Dodaj do ulubionych

czekam....

04.03.05, 18:51
Teraz juz mi sie wydaje ze zawsze bede wciazy termin minal 27 lutego i nic
nadal sie nie dzieje, za to codzienne jezdzenie na KTg i badania meczy mnie,
ale wole to niz sleczec w szpitalu. W zeszlym tygodniu juz bylam przez
tydzien w szpitalu - wypisalam sie na wlasne zadanie bo nie chcieli mnie
pusic do terminu a ciekawe jak dlugo by mnie trzymali ...i meczyliu
wywolywaniem..
Zazdorszcze mamusiom, które maja swoje pociechy ze soba wink i ucze sie
cierpliwosci...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • animek18 Re: czekam.... 07.03.05, 19:28
      cierpliwość ważna rzecz!
      ja urodziłam 11 dni po terminie,
      próbowałam wszystkiego i nic-Dawidek chciał się ze mną jeszcze trochę dłużej
      poprzytulaćsmileno i udał się chłopak-waga urodzeniowa 5100,59 cm,
      teraz ma trzy miesiące-7800 i rozwija się lepiej niż dobrze,
      pozdrawiam i życzę cierpliwości

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka