Dodaj do ulubionych

Przyszłe mamy z Białegostku

    • julka130 Re: Powodzenia 01.05.06, 21:59
      aniu życzę szybkiego i łatwego porodu.
      Gdzie będziesz rodzić?
      Ale ja ci zazdroszczę.
      POWODZENIA POWODZENIA POWODZENIA POWODZENIA POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • anet77 Re: Powodzenia 02.05.06, 08:15
        Ja równiez życzę szybkiego i łatwego porodu. Sama tez bym juz chciała bo juz mi
        okropnie cięzko. Po oczywiście czekamy na relacje.
        • jashka80dm Re: Powodzenia 02.05.06, 12:55
          dopiero znalazlam ten post, jest strasznie dlugi... nie dam rady wszystkiego przeczytac. Przedstawie sie. Mam 26 lat i jestem w 34tc. mieszkamy na wyszynskiego. termin mam na 21 czerwca i juz nie moge sie doczekac gdy spotkam sie z moim synkiem wink pozdrawiam wszystkie Białostockie emamy smile))
          Karolina
          • bmatoszko urodziłam 02.05.06, 19:33
            21 kwietnia o 19,55 urodziłam synka, Piotrus ma 3 kg, 54 cm i 10 punktów, nie
            należę do niskich drobnych osób i spodziewałam sie "czterokilowca", a taki
            maluch był dla mnie zaskoczeniem
            zaczęłam od indukcji(godz 11,15) w 40 tyg na Warszawskiej, po 17,00 zadnego
            rozwarcia, przebijanie pęcherza płod. Po 18-tej tylko na 2 cm i główka sie nie
            wstawiała, ok 19 zrobiło mi się słabo, tetno zaczęło spadac i szybka decyzja o
            cesarce, ze szpitala wypuścili w 3 dobie nieskończonej
            UWAGA, nie dajcie sie zwariowac na połogu, pielęgniarki to wredne baby,
            walczcie o swoje bo duzo dziewczyn przez nie ryczy, pozdrawiam
            • babycool Re: urodziłam 02.05.06, 19:52
              Witaj Piotrusiu na swiecie! A Tobie bmatoszko gratulacje i niech Wam sie synek
              dobrze i zdrowo chowa. Radosci z bycia mama!
              • anet77 Re: urodziłam 02.05.06, 20:11
                No gratulacje i wszystkiego dobrego, niech maluszek zdrowo rosnie. A kto Ci
                robil cesarkę? Ja patrzę, ze większość porodów o których słysze konczy się
                cesarkami az już sama na to się nastawiam. Ale moze to i dobrze, bo ajk coś nie
                tka to lepiej, ze szybko decydują się na cesarke i nie ryzykują. Pozdrawiam.
              • ania278 Re: gratuluje, i 02.05.06, 20:14
                gratuluje bmatoszko, jednak mnie "wyprzedzilas" z terminem.
                Ja dzis ide na indukcje. Ktoras z was sie pytala gdzie rodze. Jestem teraz za
                granica i rodze w Christ Hospital ; tutaj link:
                www.advocatehealth.com/cmc/
                Troche mam stracha, i licze ze ZZO szybko zadziala, a wszystko pojdzie gladko.
                Mysle ze jutro o tej porze bede juz "po". Ale super!
                Trzymajcie kciukasy za moje patriotyczne dziecko smile
            • igua Re: urodziłam 02.05.06, 22:28
              wielkie gratulacje i zycze duzo sily i radosci z kolejnego etapu smile
            • kokardka_80 Re: urodziłam 03.05.06, 19:21
              Gratulacje! A czemu miałaś wywoływany poród w 40 tyg., bo rozumiem, ze to nie
              było jeszcze po terminie?
    • julka130 Re: gratulacje 02.05.06, 22:25
      Moje gratulacje!!!
      Jak się czujesz ty i oczywiście synek?
      Szkoda tylko że spotkałaś wstrętne baby, ale chyba dałaś sobie radę.
      Może jakieś rady?
    • julka130 Re: gratulacje 03.05.06, 09:15
      Mam jeszcze jedne pytanko. Czy prosilaś o znieczulenie i kiedy dostałaś.
      • bmatoszko odpowiadam - Warszawska 03.05.06, 12:09
        serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa, i z synkiem ślemy życzenia
        równiez dla Was,
        co do znieczulenia to przy tych 2 cm juz nie mialam siły i prosiłam o
        znieczulenie swojej lekarki, to powiedziała ze juz jedzie anastezjolog, ale go
        nie doczekałam bo tetno zaczęło słabnąć u dzidzi i dostałam znieczulenie
        ogólne, ale przed tym całym zamieszaniem jak pytałam o zzo to połozne mówiły że
        lekarz jest i moze znieczulic, po poludniu jest pod tel i dojedzie, chociaz
        sama nie wiem jak to wszystko by wyszło gdyby nie zrobiło mi sie słabo, bo
        poprzedniego dnia dziewczyny na porodówce nie miały znieczuleń bo nie było komu
        zrobić;
        ja po cesarce zadziwiajaco szybko doszłam do siebie i b. się ciesze ze ja
        miałam bo maluch nie wymęczony, jak szłam na indukcje to od razu powiedzieli
        lekarze ze jezeli sama nie urodze to będzie cięcie i dzis się wszystko wyjasni,
        ale sa tez dziewczyny które miały juz indukcje i to 2-3 i ich nie cieli, wiec
        chyba miałam troche szczescia ze szybko to załatwili, pozdrawiam serdecznie
    • anet77 strajk służby zdrowia? 04.05.06, 16:37
      Dziewczyny czy moze coś słyszałyście o strajku 8 i 10 maja? Dzisiaj byłam w
      przychodni na warszawskiej i gabinet usg jest zamknięty, jutro też, dopiero
      podobno w poniedziałek będzie otwarty. Natomiast teraz doszły mnie słuchy, ze w
      poniedziałek zapowiada się strajk i 10 również a wtedy mam umówioną wizyte u
      lekarza a termin mam na 13 maja więc już denerwuje mnie to.
      • aniutka77 Re: strajk służby zdrowia? 04.05.06, 18:11

      • malyktos1 Re: strajk służby zdrowia? 05.05.06, 07:54
        Któż mógłby przypuszczać, że nasza służba znowu spłata mi figla i kolejny
        raz "pocałuje klamkę"( 3). Wydawało mi się, że 5 dniowy weekend to i tak dużo.
        O strajku tez coś słyszałam ale mam nadzieję, że zostanę przyjęta w
        poniedziałek.
        • annanatali Re: strajk służby zdrowia? 05.05.06, 11:30
          W gazecie napisano,że strajk jest dziś od 10-13, ale w innych województwach.
          oficjalnie do strajku nie dołączyły placówki z podlaskiego. Ale może myślą że
          oni juz wszystko mogą i robią co chcą. o kloejnych strakach pisano tylko, że
          będą jeśli nie będzie w dalszym ciągu reakcji. Ale nic konkretnego.
          Podlaskie może należeć do innego zgrupowania i będą może strajkowac w innym
          terminie.

          A propos przeczytałam na forum kwietnówek, ze Ania278 urodziła Julke chyba 3
          maja po tej prowokacji oksytocyną o której wyżej pisała. Urodziła chyba
          naturalnie po zzo.

          Aniu gratuluje, jak się czujesz w nowej roli? Napisz. Powodzenia w chowaniu i
          wychowywaniu Juli.
          • ania278 Re: urodzilam :))) 06.05.06, 02:29
            smile urodzilam, urodzilam, nareszcie!!!
            jutro cos napisze bo mala zaczyna plakac...
            • anet77 Re: urodzilam :))) 06.05.06, 07:42
              No to super Aniu. Gratulujemy i czekamy na relacje. Jak było, jak maluszek itd.
              Pozdrawiam.
              • barbie4 Re: fałd karkowy 06.05.06, 10:54
                dziewczyny mam pytanie
                byłam na usg, u doktora Lesniewicza 19tydz. 3 dz.
                pomierzył mi maleństwo i powiedziala ze wsyztsko jest w porzadku
                w domu przeczytalam ze NF (fałd karkowy) ma 4,1 mm
                no i niestety zaczełam porównywac, z innymi, i tak patrze ze ten moj fałd jest
                troche duzy
                czy sa jakies normy ?
                cz jesli by było cos nie tak lekarz jes ZOBOWIAZANY do powiedzenia prawdy ?
                zwariuje chyba
                • aniutka77 Re: fałd karkowy 06.05.06, 12:53
                  W 19 tygodniu to można sobie na tę wartość gwizdac smile)) Już nic nie oznacza. Te
                  normy są ważne tylko do 14 tygdonia i to maksymalnie, poźniej normalne jest że
                  jest większy. Także nic się nie przejmuj, na pewno jest dobrze, a lekarz
                  świetny i powiedziałby gdyby coś było nie tak. Pozdrawiam.
                  • barbie4 Re: fałd karkowy 06.05.06, 18:00
                    dziękuje aniutka77
                    zanim urodze to bede siwa
                    a zanim wychowam łysa

                    myslam ze mnie te schizmy omina....
                    • ania278 krotka relacjaz porodu 06.05.06, 18:27
                      Kazdemu zycze tak bezbolesnego porodu jak moj smile
                      Nie wyobrazam sobie rodzic bez ZZO. Juz przy 3 cm przyszedl lekarz, podal mi
                      znieczulenie,po czym doslownie zasnelam.
                      Najgorsze bylo to ze lezalam pod oxy az 20h, od wtorku 7:00pm do srody po
                      poludniu. Okolo 15:00 poprosilam o anestezjologa bo zaczela mnie bolec jedna
                      strona(widocznie zle zalozyl ZZO). Przyszla dr, zbadala rozwarcie, i
                      mowi:rodzimy, jest 10cm! Ja w szoku,bo dopiero co sie wybudzilam ze snu. Nagle
                      zbiegl sie tlum ludzi,pielegniarka, pediatra,jakis rezydent,pozapalali swiatla,
                      zrobilo sie lekkie zamieszanie. "Na komende" lekarki zaczelam przec, ale za
                      bardzo nie wiedzialam jak mi to wyjdzie skoro nie mialam czucia od pasa w dol.
                      Przy 3(?)chyba parciu Julka sie urodzila! Ja w kolejnym szoku bo nic nie czulam
                      jak wychodzila! Nie bylam nacinana, jedynie sie zrobilo male pekniecie na ktore
                      zalozyli mi szew.
                      Po godzinie przewiezli mnie na druga sale, gdzie moglam spokojnie sie cieszyc
                      maluszkiem.
                      Po dobie moglam juz isc do domu.Dostalam jeszcze na droge wyprawke:torbe
                      podrozna dla malenstwa,mase probek mleka sztucznego, 80 sztuk Huggiesow
                      newborn,chusteczki do wycierania pupci,kremy dla dzidzi,plyny do kapieli,dla
                      mnie reklamowka podkladow,ogromne majtasy, oklady i taki spray na gojace sie
                      krocze.
                      Rodzilam w szpitalu w Chicago, warunki fantastyczne, sale jednoosobowe, co
                      chwile ktos do mnie przychodzil,pielegniarki, lekarz,rezydenci,pani z poradni
                      laktacyjnej. Ciezko to wszystko opisac bo jest na prawde kolosalna roznica
                      miedzy warunkami i "obsluga" w szpitalach w Polsce.
                      Do dzidzi przyszla pani fotograf, zrobila jej zdjecia i umieslila w szpitalnej
                      kronice www.
                      Wieczorem w dzien porodu dostalam "menu" i mialam sobie wybrac i zakreslic z
                      listy co chce nastepnego dnia na sniadanie,lunch i obiad!!! Wyobrazacie sobie
                      taka rozpuste? hehe
                      W sali mialam TV, radio, i wlasna lazienke z prysznicem. Z domu nie musialam
                      brac absolutnie nic oprocz szczoteczki do zebow, kapci i szlafroka.
                      Szpital zalatwil tez sprawe metryki urodzenia, nie musze sama biegac z
                      dokumentami.
                      Postaram sie niedlugo wrzucic pare fotek ze szpitala.



                    • babycool Re: fałd karkowy - do barbie4 06.05.06, 22:19
                      Hej, niczym sie nie martw! Chociaz aniutka77 troszke pokrecila: do 14 tygodnia
                      mierzy sie przeziernosc karkowa i wtedy wartosci sa inne niz przy faldzie
                      karkowy. Ale faldek Twojego Maluszka jest ok, poniewaz norma jest do 6mm. Ja
                      mialam, a raczej Maly mial w 23 tygodniu 5,03mm. I lekarz wykonujacy USG
                      polowkowe - Lemancewicz na Zamenhoffa powiedzial, ze jest ok. Ale tez sie
                      martwilam, ze to blisko 6mm. Potem moj lekarz prowadzacy - dr Lipski tez
                      potwierdzil, ze wszystko ok. Tak wiec Barbie glowka do gory smile Pozdrawiam!
            • igua Re: urodzilam :))) 06.05.06, 14:01
              no to kolejne gratulacje.
              ale wam fajnie smile
              • sara-monika Pielęgniarka środowiskowa-pediatra? 06.05.06, 15:31
                Hej dziewczyny! Mieszkam w Białym od pół roku ale nie zapisywałam sie jeszcze
                do jakiejkolwiek przychodni rodzinnej (nie miałam takiej potrzeby). Obawiam sie
                ze teraz bede musiała wybrać przychodnię w której bedzie pielęgniarka, która po
                urodzeniu sie malucha bedzie nas odwiedzać. I tu rodzi sie moje pytanie: CZY
                MOZECIE MI POLECIĆ JAKĄŚ PRZYCHODNIE I KONKRETNE NAZWISKO SPRAWDZONEJ PRZEZ
                WAS? Kiedy zapisać się? przed czy po urodzeniu dziecka? Nie orientuje sie w
                tych sprawach, na osiedlu jest jakaś przychodnia rodzinna(DZIESIĘCINY-Gajowa).
                Proszę o pomoc w wyborze smile
                • villem0 Re: Pielęgniarka środowiskowa-pediatra? 07.05.06, 07:22
                  Położna środowiskowa przyjdzie z najblizszej przychodni jaka jest przy Twoim
                  miejscu zamieszkania, więc nie musisz się martwić. Szpital sam zgłasza kierując
                  się tylko Twoim miejscem zamieszkania (nie zameldowania jeśli są to różne miejsca).
                  Skoro mieszkasz przy Gajowej (tak jak ja) to przyjdzie pani Maria. Super babka!
                  Ona ma rejon dwóch przychodni (na Berlinga i Gajowej). Przygotuj się na to, że
                  wparuje następnego dnia po powrocie ze szpitala wink Lubi wpadać rano, po 8 smile))
                  Jest bardzo sympatyczną kobietą i baaaardzo rzetelną. Będzie przychodzić do Was
                  co tydzień (6 razy). Dokładnie sprawdza malucha, rozbiera go i uwaznie ogląda.
                  Radzi, podtrzymuje na duchu. Ogląda także mamę (jeśli po cc to szwy, stan
                  piersi). Pomaga przystawiać do piersi jeśli trzeba pomóc. Jak są problemy to
                  wystarczy zadzwonić. Jak coś jest nie tak (zaniedbanie) to potrafi też ochrzanić
                  z tego co słyszałam.
                  Teraz już do nas od dawna nie przychodzi, ale jak spotykamy ją na spacerach to
                  zawsze zainteresuje się maluchem, pogada troszkę (bo ona strasznie zabiegana
                  jest) wink
                  Myślę, że powinnaś być z niej zadowolona.
                  Pozdrawiam
                  • sara-monika Re:Villem0 07.05.06, 11:50
                    Dziekuje za informacje, uff to dobrze ze sama do nas przyjdzie, bo zeby
                    przyszło mi szukać to nie wiem czy bym sobie poradziła.
                    Skoro mieszkasz na Gajowej to moze jesteś tą dziewczyną którą widziałam wiele
                    razy na spacerku z błekitnym wózkiem?
                    POZDRAWIAM
                    • villem0 Re:Villem0 07.05.06, 19:16
                      Skoro mieszkasz na Gajowej to moze jesteś tą dziewczyną którą widziałam wiele
                      > razy na spacerku z błekitnym wózkiem?

                      Niestety nie smile Chodzę z bordowym wózkiem smile A daleko mieszkasz przychodni na
                      Gajowej, bo ja tuż obok?

                      Acha, lekarz tez przyjdzie z najblizszej przychodni, chyba że wcześniej dogadasz
                      się z jakimś upatrzonym lekarzem i ten zgodzi się objąć opiekę, to wtedy
                      zgłaszasz na izbie przyjęć ten fakt.
                      Lekarka z Gajowej nie spiszyla sie z wizytą, przyszla 4 tyg. o porodzie i to
                      pytałam położną o jej wizytę, bo termin wizyty w poradni preluksacyjnej się
                      zbliżał i potrzebne było skierowanie.
                      Pozdrawiam smile
            • mama-marty1 Re: urodzilam :))) 08.05.06, 07:31
              Aniu serdeczne gratulacje!!!smile)) w końcu sie doczekałaswink duzo zdrówka Wam
              życzękiss
    • julka130 Re: villem0 07.05.06, 08:50
      Cześć. Trochę mi brakuje tu teojej osoby.
      Co słychać? Jak sobie radzisz? Może znajdziesz trochę czasu i napiszesz do
      mnie.
      • jashka80dm ktora rodzila na zamenhoffa? 07.05.06, 17:47
        i jak to jest z wyprawka dla maliuszka jaka sie tam dostaje? moja mama cos slyszala ale sama do konca nie jest pewna.
        • ewciak9 Re: ktora rodzila na zamenhoffa? 10.05.06, 16:59
          dziewczyny którego lekarza polecacie na Zamenchofa.
          • babycool Re: ktora rodzila na zamenhoffa? 10.05.06, 22:42
            Polecam goraco mojego lekarza - dr Lipskiego. Jestem nim zachwycona. Mam
            nadzieje, ze bedzie rownie wspanialy podczas porodu smile Ale na Zamenhoffa kazdy
            lekarz jest swietny. Pozdrawiam!
            • sara-monika Do: babycool 11.05.06, 19:09
              Mamy tego samego lekarza smile chciałam cie zapytać czy bedziesz rodzić sn czy
              nastawiasz sie raczej na cesarkę na Zamenhoffa? Ja za jakieś 2 tygodnie idę
              ustalić termin cięcia to bedzie w granicach 5-6 czerwca, choć Lipski namawia
              mnie zebym spróbowała urodzić. Moj strach jest wiekszy i chcem cesarkę na 100%.
              Jak jest u ciebie?
              • ania278 Re: Do: babycool 11.05.06, 20:39
                Nie bojcie sie normalnego porodu. Ja tez mialam stracha jak stad na koniec
                swiata, ale urodzilam i zyje smile.
                Porod bez znieczulenia wydaje mi sie meka panska, wiec nawet sie nie
                zastanawialam nad tym czy miec ZZO czy nie. Lekarz podlaczyl mnie do pompy z
                lekiem przeciwbolowym juz przy 3cm rozwarcia i caly prawie porod przespalam.smile))
                Pozdrawiam i powodzenia.
              • babycool Re: Do: sara-monika 11.05.06, 21:17
                I zadowolona? Bo ja bardzo! Ja chcialabym naturalnie, ale mozliwe, ze bede
                miala cesarke, poniewaz maly czesto uklada sie miednicowo, takie ma upodobania.
                Ale termin mam dopiero na koniec lipca/poczatek sierpnia. W przyszlym tygodniu
                ide na wizyte to zobaczymy co nowego u Synka smile No i oczywiscie rodzice bede
                tam! Jakos jak sie juz zdecydowalam na porod tam to jakos mniej sie boje smile
                Pozdrawiam i czekam na wiesci smile
      • villem0 Re: villem0 07.05.06, 19:25
        Gosiu, kilka razy pytałam w Pay'u o Ciebie, ale miałam pecha, bo byłaś na
        zwolnieniu. Jeśli teraz będziesz w pracy to napisz a przespaceruję się z
        Wojtkiem i poznamy się smile
        A nie chcę tutaj za dużo pisać, bo jak widziałaś zapewne czasem mnie ponosi <lol>
        wink
        U nas dość normalnie. Wojtek bardzo dużo się śmieje a już do obcych to w ogóle
        smile))) W kościele jak go trzymam na rękach to strzela uśmiechami na prawo i lewo
        i przez to smoczek mu ciągle wypada, ale na szczęście jest na łańcuszku smile
        Cieszę się, że jest taki pogodny, bo w domu dużo się do niego uśmiechamy, dużo
        łobuzujemy i jak widać to przynosi dobre efekty.
        Od tygodnia nauczył się przewracać na brzuszek i robi to już w tempie
        ekspresowym. Jak tylko go położę to myk i już lezy. A jaki z siebie jest wtedy
        zadowolony! smile
        Chodzimy na maratonowe spacerki (ostatnio dziesięciny-bazarek na jurowieckiej
        skrótami przez działki i białostoczek) i jest fajnie, bo mały jest już
        przewidywalny dla nas i "w ludziach" nie ma z nim problemu.
        Ja mam dużo czasu jak na młodą mamę, ale to pewnie kwestia organizacji smile Chodzę
        juz od bardzo dawna wyspana, bo młody chodzi spać o 20 a wstaje o 6.
        Odchudzam się, sportuję. Kilka kg zeszło, ale długa droga przede mną.
        To chyba tyle smile

        Pozdrawiam smile
    • jashka80dm Ktore rodzily na zamenhoffa? 07.05.06, 17:45
      jak to jest na zamenhoffa? ponoc si edostaje cos dla dziecka, tylko co?
      tak moja mama gdzies slyszala ale ja nie wiem jak to z tym jest.
      • usianka Re: Ktore rodzily na zamenhoffa? 16.05.06, 10:41
        Ja tam rodzilam 2,5 roku temu smile
        Nie musialam miec nic dla coreczki - nawet na wyjscie - ubrali ją kompletnie.
    • julka130 Re: villem0 07.05.06, 23:22
      Cześć. Ja już raczej d pracy nie wróce. Mam skurcze to po pierwsze.
      Jestem juz gruba jak świnia a jeszcze 3miesiące. I w pracy strasznie
      ganiają. Więc postanowiłam być juz na zwolnieniu.
      Cieszę się że tak dobrze dajesz sobię radę, i że tyle radości daje Ci Wojtuś.
      życzę ci dalszej pogody ducha. Trzymaj się i zaglądaj tu dalej.
      Sądzę że możesz dać wiele cennych rad.
      • kokardka_80 Re: villem0 08.05.06, 07:17
        O, to niezły maratonik robicie na tę Jurowiecką! Ja mieszkam na Białostoczku,
        więc jak dzidzia się pojawi (2 tygodnie ma jeszcze), to chetnie się pzrejdę
        razem z Wamismile A powiedz mi, jak sie kontaktowałaś w poradni ortopedycznej, to
        znaczy jak długie sa kolejki i czy masz może nr telefonu, bo podobno kolejki
        długie i najlepiej tuż po porodzie "zaklepać" miejsce! Fajnie, ze mały tak sie
        uśmiecha, to jest dobra rada dla nas- przyszłych rodziców, aby sie uśmiechać do
        pociech. smile))
        • villem0 Re: villem0 09.05.06, 18:41
          kokardka, to mam jeszcze czas żeby poprawić kondycję, bo na białostoczek
          spokojnie dochodze, ale już na dalszy spacer to trochę sił mi brakuje big_grin
          Ja akurat jeździłam do poradni preluksacyjnej w DSK i bardzo sobie ją chwalę, bo
          na fajnych lekarzy trafiłam. Najlepiej zapisywać się zaraz po porodzie. Lekarz
          zapyta o datę narodzin i sam dostosuję do niej termin wizyty. Właściwy numer do
          gabinetu gdzieś posiałam, ale zadzwoń na ten: 7450500, to chyba centrala i tam
          Cię połączą albo podadzą odpowiedni nr.

          Gosiu, odpoczywaj sobie smile Dużo Ci jeszcze zostało do porodu?

          Pogoda nam się coś dziś popsuła, chociaż deszcz tez potrzebny. Tylko ten wiatr
          psu na budę uncertain
    • anet77 dzisiaj byłam w przychodni na warszawskiej 08.05.06, 15:10
      dziewczyny kolejny raz próbowałam zrobić dzisiaj usg na warszawskiej, niestety
      znowu z niepomyslnym skutkiem. Juz mnie nerwica wzieła, bo od czwartku chodze
      ze moze wreszcie się uda.
      Dowiedziałam się też, ze w środę jednak jest ten strajk i lekarze w przychodni
      nie będą przyjmowali. A odebrałam tez wyniki i miałam zły wynik moczu. Tak więc
      porządnie sie wkurzyłam.
      Wróciłam jednak bardzo zadowolona do domu, bo przyjął mnie dr Boćkowski,
      przejżał wyniki, odstałam leki, zrobiłam ktg i od razu umówił się ze mną, ze w
      sobote zgłaszam się na izbe przyjęć, bo wtedy wypada mój termin a on ma dyżur.
      Mam na niego się powołać, zejdzie z oddziału, zbada mnie, zrobi ktg i zlbo
      zostanę albo jeszcze wróce do domu. Tak więc super wyszło i jestem zadowolona.
      Już nie czuję sie jakbym była zostawiona sama sobie.
      • malyktos1 Re: dzisiaj byłam w przychodni na warszawskiej 11.05.06, 16:21
        A dzis sie udało, bo sądzę, że to właśnie z toba się spotkałam w poczekalni.
        Nawet się nie przedstawiłam ale wiadomość, że to właśnie córcię będę miała
        sprawiła, że nie pamiętam dziś o niczym.Mam nadzieję, że u ciebie tez wszystko
        ok, życzę szybkiego porodu (pod każdym względem).
        Marta
        • kokardka_80 Do małyktos1 12.05.06, 08:39
          Ale numer! Ty jesteś pewnie tą dziewczyną, co dłużej z Tobą gadałam, a Aneta to
          ta, co przyszła poźniej! smile)) Świat mały, a Białystok szczególnie!
          • malyktos1 Re: Do małyktos1 12.05.06, 09:03
            To ja.Fajnie jest sie tak spotkać.Piszcie co z Waszymi "brzucholkami".Dla mnie
            nadal uśmiech z ust nie schodzi, nie mogę się nacieszyć tym, ze jednak
            córcia.Piękny prezent dostałam na urodziny.
        • anet77 Re: dzisiaj byłam w przychodni na warszawskiej 12.05.06, 08:40
          No to spotkałyśmy się. Ale fajnie. Jeszcze raz gratuluję córci. Tak, u mnie
          wszystko dobrze. Z USG wyszło, ze mała waży teraz 3 150 więc podrosła i źle nie
          jest a jeszcze pomyłke usg trzeba wziąć pod uwagę. Tylko oby ta panna
          pospieszyła sie na swiat, bo już mi cięzko. Pozdrawiam i rówież wszystkiego
          dobrego życze.
    • mama-marty1 Ania278 09.05.06, 07:26
      Witaj Aniusmile jeszcze raz serdeczne gratulacjesmile.
      I odrazu mówie,że pobytu w takim szpitalu tylko pozazdrościćwink.Chyba lepszego
      wyboru nie miałaśsmile.Poród Twój był naprawde bezbolesny,super.Cieszę się,ze juz
      jesteście z Juleczką w domku.Duzo zdrówka dla Was ślemy z Białegostokusmile
    • konwersja błękitny wózek na Gajowej :) 09.05.06, 13:14
      Hieh, ale mnie tu długo nie było... Tyle mam już urodziło od tego czasu smile
      My z Edytką już od jakiegoś czasu jeździmy błękitnym wózkiem po Gajowej...
      Może kiedyś się gdzieś zobaczymy? Często się rozglądam i szukam mamy z wózkiem,
      kiedy przejeżdżam obok przychodni i biblioteki wink
      Pozdrawiam serdecznie...
      • barbie4 Re: strajk ?? 09.05.06, 18:33
        czy moze wiecie ktore przychodne strajkuja i jak długo ??
        czy tylko jutro?
      • villem0 Re: błękitny wózek na Gajowej :) 09.05.06, 18:33
        hyhy konwersja, na dziesięcinach to ostatnio istny wysyp mam z wózkami big_grin
        Jakby co to nasz jest charakterystyczny - bordowy :] I misiek ma zazwyczaj
        zaczepionego za krawędź budki zębula smile Jak nas zobaczysz to zaczepiaj big_grin
        • monika2821 porod w PSK, porod na Zamenhoffa 11.05.06, 20:46
          Zastanawiam sie nad miejscem ,gdzie urodze swoje dziecko.Jestem zdecydowana na
          cc.
          Myslalam o Zamenhoffa,ale kolezanka odradzila,ze wzgledu na fakt ,ze jak cos z
          dzieciatkiem nie tak nie nie pomoga za szybko tylko odwioza do PSK.A to czesto
          bezcenne minuty.
          Czuje sie wspaniale,ale to dopiero 5 miesiac.Nie wiem co robic ,a musze wybrac
          lekarza, ktory mnie do porodu doprowadzi (tu czy tam -prywatnie).
          Doradzcie!
          Nie macie podobnych obaw?
          • joasia-b-stok Re: porod w PSK, porod na Zamenhoffa 19.05.06, 15:58
            miniko, mam ten sam problem...chodzę do lekarza z PSK, ale rodzić tam raczej
            nie mamch ochoty - położne, waruneczki...koszmar!Ale martwię się też i o
            dzidzię.Dla niej chce jak najlepiej...co robić?
    • julka130 Re: anet77 12.05.06, 09:23
    • julka130 Re: anet77 12.05.06, 09:30
      A ja już myślałam że urodziłaś. A ty się jeszcze męczysz.
      Ale to ostatnie chwile wolności, więc głowa do góry i odoczywaj.
      Ale ja ci zazdroszczę. A ja będę jeszcze chodzić przez 3miesiące.
      A mam tak wielki apetyt że boję się że do porodu mąż będzie mnie wiózł tirem.
      życzę powodzenia, łatwego porodu i zdrowej niuni.
      • igua do julka130 12.05.06, 11:25
        atakuje na obu forach, zeby moc cie gdzies zlapac big_grin
        jade dzis do bialego i prawdopodobnie zostane na tydzien. jesli bylabys w
        bialym, to dawaj znac, chetnie sie spotkam. wiem, ze roznie sie ostatnio czulas,
        wiec nic na sile. ale moze bedziesz jechac na jakies badania, a moze na jakies
        zakupy big_grin
      • anet77 Re: anet77 12.05.06, 11:28
        No mój termin przypada dokładnie na jutro ale narazie nic nie zapowiada, żeby
        córa wybierała się na świat, wiec tez moge jeszcze pochodzić i to mnie
        przeraża, bo już ciężko naprawdę. Dzisiaj zrobiłam w domu generalne porządki,
        zeby jakoś przyśpieszyć ale jak narazie nic się nie dzieje. Nie martw sie, bo w
        ciązy to każda jest, ze tka to określe pokaźnych rozmiarów. Ja fakt dużo w
        trakcie ciązy nie jadłam ale też nabiłam sobie nieźle licznik z kilogramami i
        już ledwie się poruszam. Życze wszystkiego dobrego i odezwę się po jutrzejszym
        badaniu w szpitalu, bo albo zostanę juz albo jeszcze wróce do domu. Dam tez
        znać jak już urodze.
        • zduno2 Re:babycool 12.05.06, 14:18
          kiedy wybierasz się na zamenhoffa bo ja będę tam we wtorek?
          • babycool Re:zduno 12.05.06, 17:33
            Ja w czwartek ide, szkoda, ze sie nie spotkamy. A na kiedy masz termin, bo
            ciagle zapomniam ? i jak toxo?
            • zduno2 Re:zduno 13.05.06, 13:09
              termin z usg na 5 września, z toxo byle jak -w poniedziałek będę powtarzała
              wyniki bo czwartkowe wyszły bardzo nieciekawe sad
    • julka130 Re: anet77 12.05.06, 14:16
      To dziś proponuje romantyczną kolację z mężem ( czerwone wino + pieszczoty)
      to też podobno przyśpiesza poród. A ile mężulek będzie miał radości.
      Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • slonce18 Re: anet77 12.05.06, 19:39
        Cześc dziewczyny! Ale zdązyłyście napisać ! z tego co się zorientowałam czytając
        ostatnie posty to większośc z was juz lada chwila rodzi. A moze są jakieś
        dziewczy z pózniejszym terminem - ja rodzę we wrzesniu.
        I moze któraś z was ma lekarza z PSK i tam chce rodzić. Chętnie też poczytam o
        klinice na Zamenhoffa. Czy ją polecacie, jeśli tak to kjakiegolekarza, jakie są
        tam ceny. Czy można sie tam przeniseśc w trakcie ciązy lub tylko umówić na
        rodzenie. p[ozdrawiam
        • kasia2316 Zamenhoffa 15.05.06, 12:11
          slonce 18 moja kolezanka tydzien temu rodziła na zamenchofa miała cc jest
          bardzo zadowolona i chwali sobie ta klinike za poród zapłaciła 1700zł ale mówi
          ze warto. Mozna umówic sie tylko na rodzenie.pozdrawiam
          • sara-monika Re: Zamenhoffa 15.05.06, 14:54
            1700? czemu tak drogo? Mi te kobietki z recepcji mówiły ze 1400 za cc i sie na
            to nastawiłam, a naturalnie to 800 zł. Skoro juz taka stawka to moze taniej na
            Parkowej.
      • bartosowa Re: anet77 12.05.06, 21:28
        Anet jest w ciązy wysokiego ryzyka - pieszczoty niewskazane, chyba...
        • villem0 Re: anet77 12.05.06, 23:25
          "Anet jest w ciązy wysokiego ryzyka - pieszczoty niewskazane, chyba..."

          Ej no, bez jaj, w terminie porodu niewskazane? wink
          Moim zdaniem najlepsze big_grin

          W ciązy wysokiego ryzyka trzeba uważać do 36-38tc a potem to już luz blues i
          szał ciał i uprzęży <rotfl>
          • malyktos1 Re: anet77 13.05.06, 09:24
            Zyczę Ci żebyś już została w szpitalu i wyszła we wtorek najpóźniej we środę i
            juz nie sama (sama i tak nie jesteś ale z córcią u męża na ręku a nie u ciebie
            w brzuszku).Trzymam kciuki.
            • aniutka77 Re: anet77 13.05.06, 09:31
              Anett , trzymaj się. Życzę szybciutkiego i milutkiego powitania maluszka.
              Wracaj do nas jak najszybciej ale chyba już z dzidzią na ręku a nie w brzuszku.
              Na dworze taki piękny maj.
    • julka130 Re: slonce18 13.05.06, 10:45
      Ja mam termin na 8sierpień to jeszcze razem tu pobędziemy.
      Miłego dnia
      • edyta253 Re i po wszystkim... :) 13.05.06, 18:54
        W nocy z 30 kwietnia na 1 maja o godz. 00:45 odeszły mi wody ale było ich tak
        malutko że myślałam że to jakieś takie bardziej wodniste opławy które miałam
        zresztą przez większość ciąży...
        Skurcze miałam mało bolesne i takie jak na okres więc nie dopuszczałam do siebie
        myślimi że to właśnie poród! Spodziewałam się zupełnie czego innego...
        Około 3:00 w nocy obudziłam teściową która miała ze mną rodzić,wzięłam prysznic
        umyłam włosy ułożyłam i pojechałyśmy na Warszawską. Tam pani powiedzieła że nie
        przyjmą mnie bo ostry jest w PSK no i że nie ma wolnych miejsc... więc
        powiedziałyśmy że dzwonimy po Dr. Kupisza bo gdyby właśnie coś takiego miało
        miejsce to mamy dzwonic no i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki miejsce
        się znalazło.
        Okazało się że mam już 4 cm.
        Trafiła mi się świetna położna no ale i ja nie sprawiałam jej wiele trudności...
        przez pierwsze 20min. leżałam pod KTG potem mogłam chodzić, położna sama
        dopytywała się czy chcę znieczulenie ale nie było mi potrzebne no i w taki
        sposób dotrwałam do 10cm. smile i parcia. No i wtedy okazało się że mój Filip źle
        leży ma zadartą główkę. Podali mi oxytocynę bo pomyśleli że ciągły skurcz obruci
        maluszka .Niestety nie poszło po ich myśli i przyszykowali vakum! I dobrze że
        była teściowa bo zrobiliby to!( nie podam nazwiska tej lekarki która tak
        postanowiła powiem tylko jedno jest to konował! Tyle osób ile badało mnie tamtej
        nocy to nie byłam jeszcze tyle razy badana w całym życiu a ona podeszła do mnie
        jak do zwierzęcia! te badanie było gorsze jak cały poród!)
        Skończyło się cesarką, nagle pojawiła się przy mnie miła pani anestezjolog i
        poinformowała mnie o cc a ja w płacz bo chciałam bardzo urodzić sn, ale nic nie
        wiedziałam o tym vakum! bo nikt nie raczył mnie nawet poinformować zamieżali
        zrobić i już! Podpisałam zgodę na cc i w mgnieniu oka znalazłam się na sali
        operacyjnej. Mój maluszek urodził się 1 maja o 9:10 dostał 10p. 3300g. 55cm.
        Następnego dnia już sama zajmowałam się Filipem bo położne na połogu to nie
        położne na porodówce... Te z połogu to wredne zołzy! Gdy poprosiłam żeby
        pomopgły mi przystawić małego do piersi to usłyszałam że on jesze za malutki!
        Więc sama to zrobiłam ale on nie chciał ssać później okazało się że bez mojej
        zgody dokarmiały małego!( przecież prościej jest podać butlę niż uczyć jak
        przystawić do piersi) Smoki mają tam taką dziórę że dziecko nie musi się wysilać
        i mój maluszek nie miał odróchu ssania.
        Ogólnie?
        Poród wspominam jako niesamowite uczucie (mówię o tym naturalnym do chwili
        parcia zanim zabrali mnie na cc)Tak mogę rodzić choćby za kolejne 9 miesięcy smile
        oczywiście sn.
        To nic strasznego to coś pięknegosmile

        Pozdrawiam
        Edyta
        • villem0 Re: Re i po wszystkim... :) 13.05.06, 21:45
          Uff, Edyta czytałam z zapartym tchem!
          Wiesz, tez chciałam urodzić sn, ale widocznie syn chciał po cesarsku smile Nie
          przejmuj się, ze było cc smile
          A z kolejna ciążą to może zaczekaj, co? big_grin Tak z rok przynajmniej, żeby Ci się
          wszystko pogoiło w środku.
          Jeśli nie chcesz pisać publicznie, to wyślij mi na maila gazetowego nazwisko tej
          lekarki od vacuuma, bom strasznie ciekawa smile

          Kurcze, jak piszecie o położnych z połogu to jakbym o innym szpitalu czytała.
          Albo do nas tak podchodziły albo w dobrym czasie leżałam.
          Ja się do dziecka dotykałam tylko jak brałam do karmienia! Nawet mi ubrac do
          wyjścia nie dały! I miłe byly, i przystawialy do piersi. A do dokarmienia bez
          pozwolenia żadna nie wzięła, gdzież! Hm, dziwne.

          Edyta, gratulacje i dochodź szybko do siebie smile
          I uśmiechnij się do Filipa od "ciotki forumowej" big_grin
        • igua Re: Re i po wszystkim... :) 17.05.06, 10:49
          strasznie sie ciesze, ze Filip juz jets z toba i ze masz ogolnie takie mile
          wspomnienia. po raz kolejny czytam, ze polozne z pologu na warszawskiej sa
          nieciekawe, wiec musze sie zorientowac, co z tym zrobic smile
          oczywiscie cieszy mnie rowniez, ze nazwisko Kupisza jeszcze tam moze cos
          zdzialac big_grin mam nadzieje, ze do sierpnia nic sie nie zmieni smile
          gdybys mogla napisac na priva, ktorej to pani doktor (tej zwierzecej) warto
          unikac, to bylabym wdzieczna.
          a jak slysze o milej anestezjolog, to od razu przypomina mi sie taka
          kobieta-aniol, ktora mnie usypiala do operacji na warszawskiej (na ginekologii)
          i byla przed operacja takim balsamem dla skolatanej duszy, ze byloby piekne,
          gdybym trafila na nia przy porodzie.
          ale coz... przyjdzie mi jeszcze poczekac.
          edyta253 - jesli tu zajrzysz w wolnej chwili wink - to napisz jeszcze, jakie
          mialas znieczulenie - zzo czy ogolne?
        • igua Re: Re i po wszystkim... :) 17.05.06, 10:51
          strasznie sie ciesze, ze Filip juz jets z toba i ze masz ogolnie takie mile
          wspomnienia. po raz kolejny czytam, ze polozne z pologu na warszawskiej sa
          nieciekawe, wiec musze sie zorientowac, co z tym zrobic smile
          oczywiscie cieszy mnie rowniez, ze nazwisko Kupisza jeszcze tam moze cos
          zdzialac big_grin mam nadzieje, ze do sierpnia nic sie nie zmieni smile
          gdybys mogla napisac na priva, ktorej to pani doktor (tej zwierzecej) warto
          unikac, to bylabym wdzieczna.
          a jak slysze o milej anestezjolog, to od razu przypomina mi sie taka
          kobieta-aniol, ktora mnie usypiala do operacji na warszawskiej (na ginekologii)
          i byla przed operacja takim balsamem dla skolatanej duszy, ze byloby piekne,
          gdybym trafila na nia przy porodzie.
          ale coz... przyjdzie mi jeszcze poczekac.
          edyta253 - jesli tu zajrzysz w wolnej chwili wink - to napisz jeszcze, jakie
          mialas znieczulenie - zzo czy ogolne?
    • julka130 Re: edyta253 13.05.06, 22:29
      Moje gratulacje!!!!!
      Ja też proszę o nazwisko tej pani.
      I znowu się zgadzam z tobą villemo. Co do cesarki i co do położnych.
      Tak to już jest, zależy na kogo się trafi. Ja sama pamiętam
      jak były takie połozne co pomagały przystawić do cycy i
      takie które tylko czekały aby dać sztuczne mleko. A jak się upierałam
      to usłyszałam " następna ze szkoły rodzenia".
      Wiecie już naprawdę nie wiem gdzie rodzić. Człowiek chce to pamiętać jak
      piękne chwile a trafi na jakiegoś babsztyla i koniec cudu. Niestety czasami jest
      tylko kolejnymi numerkami. A za kase jesteśmy już ludzmi.
      Przepraszam za marudzenie
      • babycool Re: edyta253 14.05.06, 11:08
        Edyta serdeczne gratulacje! Wracaj szybko do formy, A Filip niech rosnie Wam
        pieknie i zdrowo i daje wiele radosci!

        Przejal mnie Twoj opis porodu, dobrze, ze mialas przy sobie tesciowa.
        Pozdrawiam serdecznie!
        • kokardka_80 Re: edyta253 15.05.06, 07:20
          Ojej, to mnie nastarszyłaś, bo mam termin na 24 maja i zamierzenie na poród na
          warszawskiej. Napisz mi, jesli mozesz na meila, nazwisko tej lekarki i tak
          ogólnie jakos rady, jesli trafią mi się te niemiłe na połogu! Ale co to za
          numer, że dokarmiają bez pozwolenia! A jak sie o tym dowiedziałaś i czy da sie
          tego jakos uniknąć, no nie wiem, powiedzieć im "na wstępie", ze nie życzy sie
          sobie sztucznego dokarmiania? Dzieki z ainfo. Pozdrowienia. kokardka_80gazeta.pl
    • julka130 Re: jak sądzicie 15.05.06, 13:46
      I jak sadzicie- anet77 chyba już urodziła?
      • malyktos1 Re: jak sądzicie 15.05.06, 14:50
        Też myślałam dziś o niej. Mam nadzieję i tego jej życzę, że urodziła a
        nie "wegetuje" na patologii.
    • julka130 Re: igua 15.05.06, 13:48
      Cześć i jak jesteś już w Białym?
      W jakich dniach by ci odpowiadało spotkanie?
      • kokardka_80 info o Anett77 15.05.06, 16:47
        Anetę zostawili w sobotę na patologii. Nic się nie działo, więc tak "na zapas".
        Pewnie jeszcze nie urodziła, jak urodzi ma mi przysłac mesa, wówczas dam
        znać! smile Chyba, że wcześniej sama urodzę, ale mam jeszcze całe 9 dni! smile
    • usianka nowa ciezarowka - mam pytanie o gina 16.05.06, 10:31
      Drogie Cięzarowki smile
      Napiszcie mi prosze u kogo prowadzicie ciążę (lub Wasze znajome). Gin ktory
      prowadzil moja poprzednia ciaze niestety wyjechal i teraz sie miotam...
      Poprzedni porod odbierala dr Aleksiejczuk i bardzo ja sobie chwililam - tym
      razem rowniez mysle o niej, ale nie wiem jaka ona jest jesli chodzi o
      prowadzenie ciazy. Czy ktoras z Was ją zna? Wiem, ze nie robi usg, wiec tutaj
      musialabym miec innego lekarza.
      Bardzo prosze o rade smile
    • babycool Uczulenie i masc 16.05.06, 19:03
      Hej dziewczyny! Wyobrazcie sobie, ze od paru dni swedzialy mnie. Bylam pewna,
      ze to komary, bo laze dzien w dzien do lasu i na lake z psem. Dzisiaj po
      poludniu po drzemce jak sie obudzilam to myslalam, ze zadrapie sie na smierc!
      Obejrzalam moje lydki ... na kazdej plac i na tym takie biale wypukle jakbym
      wpadla w pokrzywy, cos w tym stylu. Wystraszylam sie i polecialam do przychodni
      na Pogodnej. Jeszcze sie nie zapisalam do tej przychodni, bo nie mialam
      potrzeby. Na szczescie (albo nieszczescie!) byl jeszcze lekarz i jak zobaczyl
      ciezarowke to sie zlitowal i obejrzal moje nogi. Powiedzial, ze to nie komary,
      ze wlazlam w jakies zielsko, albo trawa byla czyms popsiakana i to uczuelenie.
      Przepisal mi masc, ktora zaraz wykupilam. Natychmiast jak wrocilam posmarowalam
      moje nogi i ulga byla niesamowita i natychmiastowa! I wtedy ... wzielam ulotke:
      Masc nazywa sie ELOCAN i w ulotka informuje, ze nie wolno stosowac w ciazy i
      podczas karmienia. Zaczal szukac po necie i sie okazalo, ze zawiera silne
      sterydy! Trafilam tez na jedna opinie, ze lasce w 31 tygodniu lekarz zalecil,
      bo na tym etapie nie szkodzi. Pozalilam sie kolezance przed chwila i ona mi
      mowi, ze jej syn, obecnie lat 7, mial to przepisane na skaze bialkowa, ale
      miala stosowac tylko jak juz bylo bardzo zle i nic innego nie dzialalo! Ta masc
      bardzo gleboko przenika.

      I co Wy na to? i czy ktoras z Was stosowala ta masc? Pozdrawiam!
      • usianka Re: Uczulenie i masc 16.05.06, 19:24
        Wiesz, jesli to zwykle uczulenie to ja bym sobie darowala steryd. Wapno plus
        cos chlodzącego, moze wysuszajacego miejscowo (np. Tanno Hermal) i to tyle. W
        poprzedniej ciazy mialam problemy skorne i to na brzuchu - na jedna masc
        sterydowa gin mocno krecil nosem, potem dostalam druga i pozwolił stosowac
        punktowo, wiec ewentualnie..... Ja bym jednak skonsultowala sie z ginem
        prowadzacym ciaze.
        Widze taki watek na dzieckoinfo - moze to Twoj? Jesli nie, to zajrzyj smile
        www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=rozne&Number=1192787&page=0&view=collapsed&sb=5&part=2#Post1193867
        • babycool Re: Uczulenie i masc 16.05.06, 19:48
          dzieki usianka! To nie moj watek, ale sobie przeczytalam. W czwartek mam wizyte
          u swojego gina to zapytam co o tym sadzi! Na razie zostaje mi penaten i
          wapno smile
          • villem0 Re: Uczulenie i masc 17.05.06, 09:24
            Ja bym nie stosowała, bo ta maść jest dość silna uncertain
            Może spróbuj ugotowac krochmal i potem do wody i wymoczyć się w tym? Krochmal
            zazwyczaj łagodzi podrażnienia.
            Powinno niedługo minąć smile
            Pozdrawiam
      • igua Re: Uczulenie i masc 17.05.06, 10:58
        wiesz, z lekarzami nie dyskutuje, ale czasem robie inaczej niz mowia wink

        jako alergik - w tej ciazy dostalam wysypki po antybiotyku, ktory musialam
        wziac, a nigdy nie bylam na niego uczulona. zalecono mi wapno (oczywiscie) i na
        poczatek Diprobase lub inna masc dla alergikow, ktora jest bezsterydowa i
        spokojnie mozna ja stosowac.
        w naszym zakaznym powiedziano, ze jak nie bedzie dzialac, to zebym kupila sobie
        masc sterydowa, ale rodzinny odradzil.
        i dostalam pozwolenie/nakaz od rodzinnego i gina brania tabletek dla alergikow -
        w moim przypadku Flonidan, bo to wczesniej na mnie dzialalo. ale zgodnie z
        zaleceniami obu lekarzy biore 1 tabletke na tydzien (a nie po 1 codziennie), bo
        z takimi lekami tez warto ostroznie. a z drugiej strony nie moge dopuscic, zeby
        mnie te wszystki pylki wykonczyly (i skornie, i oddechowo).
        krotko mowiac - sterydy lepiej odstawic
    • gruba_dynia Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.05.06, 14:21
      Cześć smile
      A czy któraś z Was chodzi aktualnie do szkoły rodzenia przy ul.Warszawskiej? Bo
      ja tak. Może się znamy?
      • sara-monika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.05.06, 15:12
        Umówiłam sie na wizytę w poniedziałek do dr. Lipskiego w klinice na Zamenhoffa.
        Moze któraś z was też sie tam pojawi? Mam umówinoną wizyte po godz 18. Robiłam
        dzis morfologię krwi i z miesiąca na miesiąc mam gorsze wyniki. Tabletek
        zazywam tyle co nigdy dotąd. Heh całe szczescie czerwiec zbilża sie coraz
        szybciej smile a razem z nim spotaknie z córeczką smile. Moze któraś z Was wie czy w
        Klinice przy planowanym cc moze być mąż i przeciąć pempowinę?
        POZDROWIONKA
        • usianka Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.05.06, 15:20
          Witaj. 2,5 roku temu nie bylo takiej mozliwosci - maz musial stac za szklanymi
          drzwiami. Nie narzekal - byl tak zestresowany ze moze i lepiej ze go nie bylo
          na sali wink
          Prowadzisz ciaze u Lipskiego? Masz moze doswiadczenia z innymi lekarzami z
          Zamenhoffa jesli chodzi o prowadzenie ciazy? Ja jestem na poczatku i miotam sie
          z wyborem lekarza sad Chyba zdecyduje sie na Aleksiejczukową - poprzednim razem
          pociela mnie bosko smile Caly czas szukam opinii o niej bo nie ona prowadzila moja
          poprzednia ciaze.
          Zycze poprawy wynikow smile
          • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.05.06, 10:54
            Dwa dni temu byłam na usg niby wszystko ok ale lekarz powiedział ze mój synek
            ma duza główke i za dwa tygodnie powtórzymy usg ze to moze sie zmienic ale ja
            chyba nie wytrzymam tych dwóch tygodni strasznie sie denerwuje ,lekarz wsponiał
            cos ze moze to byc starsza ciaza albo duża.
        • kasia2316 do sara monika 19.05.06, 14:42
          przy cesarce tatus czeka na korytarzy ale na przeciecie pepowiny wołaja.
      • joasia-b-stok Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.05.06, 15:48
        witam.Chodzę na Warszawską i na 10.30, bo później mi się nie chcesmileNa którego
        masz termin i gdzie chcesz rodzić???
        • gruba_dynia Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.05.06, 09:53
          Ja chodzę na 16 więc się nie spotykamy, niestety. O dziś zaczynamy chodzić z
          meżem na wykłady.
          Termin porodu mam na 13 lipca i zamierzam rodzić na Parkowej. Wprawdzie jeszcze
          się nie zapisałam ale zakładam, że nie będzie problemu.
        • gruba_dynia Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.05.06, 09:56
          Ja chodze na 16, więc się nie spotykamy, niestety. Od dziś zaczynamy z mężem
          wykłady. Termin porodu mam 13 lipca. Zamierzam rodzić na Parkowej. Wprawdzie
          jeszcze się nie zapisałam, ale zakladam, że nie będzie z tym problemu.
          • gruba_dynia Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.05.06, 09:57
            ups, sorry za zdublowanie, ale wylogowało mnie w międzyczasie.
    • babycool moj 29tc 18.05.06, 20:54
      Dzisiaj bylam u dr Lipskiego na rutynowej kontroli. Z syneczkiem jest wszystko
      w porzadku, wg USG to 28w6d. Data porodu wychodzi 01.08 - 04.08. Zobaczymy jak
      to wyjdzie smile Chlopczyk wazy sobie juz prawie 1500 gram! Obwod glowki 27,9 cm -
      kurcze sprawdzilam na centymetrze to juz duzo! Ile ma obwod glowki noworodka? I
      JAK TA GLOWKA SIE PRZECISNIE??? smile Ze mna tez wszystko w porzadeczku. Co do
      moich krostek na nogach, mam nie smarowac tym ecomalem (Czy jak to sie zwie),
      tylko zwyklym kremem penaten. No i od razu dal mi zlecenie zeby cos tam zbadali
      mi we krwi - czy to uczulenie czy co innego. I tak bede kluta - morfologia i
      bilurbina. Kolejna wizyta za 3tyg. Zaczynam czuc, ze to juz niedlugo ....
      • karolina988 oddam wózek-spacerówkę składaną 18.05.06, 23:12
        jest w stanie dobrym,mam dwie a miejsca w piwnicy nie dużo więc może komuś się przyda!?Nie woziłam nim swoich dzieci,dostałam ja z Niemiec,trochę używana, ale jak się wypierze i ogarnie , będzie inaczej wyglądała. Jak dobrze pamiętam nigdzie nie jest poprzecierana.
        • karolina988 Spodnie ciążowe! 18.05.06, 23:52
          GAP spodnie oddam,na duży brzuszek,bardzo wygodne, nie uwierają.Firmy GAP,nie niszczą się w praniu,jak nowe,chociaż nakładałam kilka razy.
        • karolina988 Re: oddam spodnie ciążowe! 18.05.06, 23:54
          GAP spodnie oddam,na duży brzuszek,bardzo wygodne, nie uwierają.Firmy GAP,nie niszczą się w praniu,jak nowe,chociaż nakładałam kilka razy.
          • zduno2 Re: piątek w minerałce :-( 19.05.06, 08:35
            czy Wy też jesteś w tej wybranej grupie bez wody?
            • mama-marty1 Re: piątek w minerałce :-( 19.05.06, 09:15
              hehe no jasne Zduno u mnie też od rana wody brak.Ale słychać,że już coś się w
              rurach dziejesmile
        • joasia-b-stok Re: oddam wózek-spacerówkę składaną 19.05.06, 15:45
          hej, myśle,że mogłabym ją wziąć.Przyda się na pewno wiosną.Jeśli nie problem i
          masz jakąś fotkę, wyśli mi na meila: joko7@o2.pl
          Będę wdzięczna.Pozdrawiamsmile
      • aniutka77 Re: moj 29tc 19.05.06, 10:39
        Fajnie że wszystko z dzidzią w porządku. Głowka ma możliwości zmiany kształtu
        przy porodzie, więc nie myśl lepiej o tym smile)) Ja niestety nabawiłam się
        zakazenia drog moczowych, byłam na cito u Arciszewskiego w środę. Zalecił
        furagin i urosept. Leżę w domku, wygrzewam sie jak kot na parapecie i staram
        sie myśleć pozytywnie. Jakby troszkę lepiej ale poprzednia noc była ciężkasad(
        Jak do poniedziałku się nie wygrzebię znów napadnę na klinikę smile Jutro zaczynam
        piaty miesiąc. Pozdrawiam serdecznie.
        • babycool Re: moj 29tc aniutka77 19.05.06, 12:22
          Hej, nie martw sie. Takie infekcje sa bardzo czeste w ciazy. Mnie moczowe
          omijaja, ale zlapalam jakies bakteryjki i mam globulki. Jednak Lipski pociesza
          i uspokoja, ze to normalka, bo zmienia sie ph pochwy. Wolalabym jednak tego nie
          miec ...

          Pozdrawiam Cie serdecznie!
      • villem0 Re: moj 29tc 19.05.06, 20:44
        elocomem smile

        pewnie dostałaś badania aby wykluczyć cholestazę smile
        A o dzidziusia się nie martw, przeciśnie się spokojnie smile
        Pozdrawiam big_grin
    • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.05.06, 15:51
      Czy macie lekarza z parkowej wartego polecenia? Mam dość państwowej służby
      zdrowia.
      • joasia-b-stok Zamenhoffa B-stok 19.05.06, 16:12
        może mi ktoś polecić lekarza do cc z Zamenhoffa?chcę się umówić i nie wiem do
        kogo.Ciążę prowadzi mi lekarz z PSK i u niego chcę zostać do końca.
        Czy są tu lipcowe Mamy? smile
        • sara-monika Re: Zamenhoffa B-stok 19.05.06, 16:56
          Najcześciej polecani i wymieniani na tym forum lekarze od cc i prowadzenia
          ciązy to Lenczewski i Lipski. Wcześniej dziewczyny pisały duzo o nich, poszukaj
          kilka stronek wstecz smile. Jeśli chcesz mieć cc na Zamenchoffa to bedziesz
          musiała miesiąc przed porodem zgłosić sie do nich z ostatnimi wynikami, kartą
          ciaży itd. zeby zamówić miejsce (na dzień kobiet nie było miejsca ani na
          zamenhoffa ani na Parkowej).
          • usianka Re: Zamenhoffa B-stok 22.05.06, 10:49
            A ja z doswiadczenia do cc polecam dr Aleksiejczuk. Pani doktor ma swietną ręke
            do cięć - mistrzostwo swiata!! Sladu po cieciu praktycznie nie widac. Nie wiem
            jak to jest u niej z prowadzeniem ciąży, bo prowadzilam u kogos innego i teraz
            sama jestem w rozterce u kogo poprowadzic ciążę. Mowicie ze Lipski jest ok?
        • sara-monika Jak zwalczyć nudę 19.05.06, 17:00
          Tremin jak juz wiecie (bo pisałam kilkanaście razy)mam na początek czerwca.
          Siedząc teraz w domu starsznie sie nudzę. Zbrzydło mi juz czytanie stronek np.
          niemolę, dziecko ... itd. Wszystkie mozliwe artykuły przeczytanesad
          Straszliwie sie nudzę, co wy porabiacie? też tak macie?
          • babycool Re: Jak zwalczyć nudę 19.05.06, 19:15
            Spraw sobie psa smile Przyda Ci sie na spacery, dotlenisz sie i czas szybciej
            leci smile Ja nie pracuje (kiedy przeprowadzalismy sie tutaj z drugiego konca
            Polski bylam juz w ciazy i nie bylo sensu) i wbrew moim czarnym myslom wogole
            sie nie nudze. I wcale nie zalegam przed TV. W sumie to sama nie wiem co robie,
            ze czas mi tak mija. I co najwazniejsze ... wcale nie mam idealnego porzadku,
            bo nie bardzo mam kiedy sprzatnac smile I nie siedze ciagle na plotkach ... bo nie
            mam tu za wiele znajomych. Trzymaj sie dzielnie i korzystaj z osatatnich chwil
            swobody smile
    • mila2910 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.05.06, 17:06
      hej,jestem tu nowa.Jako Mamusia jestem juZ po trosze weteranką,mam cudowną dwuletnią Córeczkę,a teraz spodziewam się Maluszka pod koniec czerwca.Bardzo interesuje mnie wątek,gdzie rodzić.Weronikę rodziłam na Parkowej,ale teraz poród w prywatnej klinice nie wchodzi w rachubę.NO i nie wiem,Warszawska czy PSK?Mogę prosić o opinię Mam,które niedawno rodziły.
      • konwersja Re: Przyszłe mamy z Białegostku 20.05.06, 14:54
        W marcu rodziłam swoją córeczkę przez indukcję w PSK smile Ogólnie wspominam poród
        bardzo ciepło (obecność męża, wspaniały anastazjolog), choć trwało to wszystko
        14h (trafiłam na miłe, bardzo pomocne położne i mniej lotnego lekarza - mógł
        się zgodzić w końcu na cesarkę, o którą od odejścia zielonych wód płodowych
        walczył mój mąż i anastazjolog). Muszę przyznać, że dużo zależy od lekarza na
        jakiego się trafi, ponieważ dwa dni przede mną dziewczyna miała bardzo podobną
        sytuację (tydzień po terminie, zielone wody) i od razu zrobiono jej cesarkę ze
        względu na bezpieczeństwo dzieciątka. Przez zwłokę lekarza (nie zrobił ani
        cesarki, ani nie zwiększył dawki oksytocyny) moja córeczka przyszła na świat
        sina i niedotleniona ( bez względu na to oczywiście dostała 10 pktow Apgar, a
        teraz szlajamy się po neurogolach i robimy badania, bo USG przezciemiączkowe
        wyszło niezaciekawie ).
        Panie położne w szpitalu były bardzo pomocne (uczyły jak dobrze przystawić
        maleństwo do piersi, jak zawinąć w te wszystkie pieluszki, czasem dokarmiły) i
        miłe były, jednak mam pewne zastrzeżenia. Moja córeczka od dnia narodzin była
        niesamowicie niespokojna i dziko krzycząca, a mimo wszystko położne mówiły, że
        dzieci tak mają i nic się z tym nie robi ( tak więc w szpitalu całymi dniami i
        nocami nosiłam, bujałam, uspakajałam od kiedy tylko dałam radę wstać łóżka, a
        potem w domu mieliśmy z mężem kilkugodzinne koncerty z małymi przerwami a
        dzieciątko prawie nic nie spało - u pediatry byliśmy praktycznie co drugi dzień
        i też kobieta mówiła, że dzieci tak mają - a rodzina nas przeklinała że
        dzieciątko wykończymy ). Przez te 24godzinne koncerty schudłam w ciągu trzech
        tygodni 25kg i każdą wolną chwilę spędzałam spiąc. Teraz jest już lżej,
        ponieważ zmieniliśmy pediatrę i coś się ruszyło- Edytka dostaje homeopatyczne
        granulki i zaczęła żyć, spać, uśmiechać się, i nauczyła się płakać jak
        dzieciątko płacze bez dzikich wrzasków smile
        Tak więc dobrze jest znać jakiegoś lekarza czy położną ze szpitala i trafić na
        ich dyżur smile W każdym szpitalu znajdą się specjaliści i partacze... Np. ktoś
        będzie zadowolony z porodu na Parkowej, ktoś z PSK, jeszcze ktoś inny z
        Zamenhoffa albo też i z Warszawskiej (jak już wcześniej któraś z dziewcząt
        stwierdziła, można czytać o tym samym szpitalu różne wypowiedzi jakby się
        czytało opinie o zupełnie różnych miejscach i ludziach).
        Pozdrawiam
        • mila2910 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.05.06, 11:44
          hej konwersja.Co racja to racja,wszędzie są ludzie i ludzie.A jednak strach siedzi głęboko w nas zakorzeniony i jedna myśl,że jak zapłacisz to będzie o.k.Nastawiłam się raczej na PSK,bo tam chodzę do lekarza,no i mam nadzieję,że tym razem będę rodzić z mężem,bo niestety nie mógł być obecny przy pierwszym porodzie.
          Fajnie,że z Edytką jest lepiej,wszystko na pewno będzie dobrze.Wiesz co jest najgorsze,że to rodzina musi przez całe życie ponosić odpowiedzialność za błąd lekarza a taki jeden z drugim umyją rączki i do domku.
          hej dziewczyny wkrótce rodzące.Czy Wam też jest tak ciężko?Ja sapię jak lokomotywa i zamiast wygrzewać sie na słoneczku muszę siedzieć w domu,bo nie dam rady
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.05.06, 17:22
      Ale się dzis ożywiło. Co z anet77 i kokardką80 może ktoś wie.
      Ja mam termin na sierpień ale mam nadzieję że urodzę pod koniec lipca.
      Sara-monika na nude to najlepiej iść na plotki i jak najwięcej wychodzić z domu.
      Mila 2910 ja mam córeczkę 2,7. Czemu teraz odpada parkowa. Ja też mam
      problem na co się zdecydowć czy PSK - Warszawska. Pewnie bedzie tak że pojadę
      tam gdzie będzie dyżur. Ja jeszczę do listy szpitali dopisuje Sokółke.
      Pazdrawiam wszystkie mamusie
      • mila2910 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.05.06, 17:36
        Parkowa odpada ze względów ekonomicznych,poród i pobyt tam wspominam jak najlepiej,tak powinno być w każdym szpitalu,nie tylko za kasę.Gdzieś o uszy mi się obiła niezbyt pochlebna opinia o Sokółce,ale sobie nie przypomnę teraz.Nie wiem czy to prawda.
    • anet77 już jestem w domku i nie sama 20.05.06, 15:38
      16 maja o godzinie 21.10 przyszła w szpitalu na warszawskiej moja śliczna
      Weronika. było cięzko i nie obyło się bez komplikacji, dlatego dopiero dzisiaj
      wróciłyśmy do domku ale opowiem wszystko jak będe miała trochę więcej czasu.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • malyktos1 Re: już jestem w domku i nie sama 20.05.06, 17:26
        Gratuluję, tym bardziej, że ja też urodziłam się 16 maja.
        Całuski.
        • gosia673 już jestem w domku i nie sama-anet77 gratulacje! 20.05.06, 20:31
          anet77 najszczersze gratulacje.bardzo się cieszę,że w końcu masz maleństwo przy
          sobie...upragnioną córeczkę-Weronikę!życzę wam samych radosnych
          chwil,przespanych nocy,aby cycyuś nie bolał i nadążał za małą.abyś szybko
          wróciła do siebie i w pełni cieszyła się córeczką!aha no i gratulacje tatusiowi!
          o nim też pamiętajmy!pozdrawiam i całuję!
          -małgorzataka-
      • mila2910 Re: już jestem w domku i nie sama 21.05.06, 09:02
        Gratulacje,moja Córeczka nazywa się Weronika i mówię Ci,Weroniki to fajne Dzieciaczki.Jeszcze raz gratuluję Ci Waszego SZCZĘŚCIA
      • anet77 bardziej szczegółowa relacja 21.05.06, 15:18
        Dziękuje Wam wszystkim za gratulacje i życzenia. Obiecałam więcej szczegółów,
        więc to czynię. We wtorek rano zrobiono mi oc test, po którym dostałam
        skurczów. Na salę porodową trafiłam juz z 6 cm rozwarciem. Szło dobrze, bo
        zaraz 8 i 10 cm było ale parcie to już był problem. Na szczęście wszystko
        dobrze się skończyło, poradziłam sobie i urodziłam po 5 godzinach pobytu na
        sali porodowej. Jednak zaraz po porodzie dostałam silnego krwotoku, trzeb było
        robić łyżeczkowanie, straciłam dużo krwii, przez co mój pobyt w szpitalu
        przedłużył się. Ale podano mi krew, antybiotyk i jakoś doszłam do siebie,
        chociaż nadal nie jestem w świetnej formie i ciągle jestem na lekach i
        zastrzykach, bo mam po tym wszystkim anemie. A tak poza tym jest super,
        Weroniczka sliczna i bardzo grzeczna. Jestem szczęśliwa.

        Mam jeszcze informację odnośnie kokardki80. Urodziła chyba 2 dni po mnie.
        Spotkałyśmy się w szpitalu na Warszawskiej. Ma slicznego synka. Poród rozpoczął
        się naturalnie a zakończył cesarką ale nie będe wdawała się w szczegóły - niech
        sama się pochwalismile
        • babycool Re: bardziej szczegółowa relacja 21.05.06, 19:11
          Anet serdeczne gratulacje, niech Wam sie corcia zdrowo i radosnie chowa.
          Dochodz szybko do zdrowka zeby miec energie na zajmowanie sie mala smile)
          Pozdrawiam serdecznie!
          • kmalczyk Re: bardziej szczegółowa relacja 21.05.06, 19:31
            Gratujeuje serdecznie Wam dziewczyny jesttescie juz mamusiami suppprreerrr. Ja
            tez czekam na rozwiazanie juz lada dzien boje sie troche ale ide z dobrym
            nastawieniem. pozdrawiam serdecznie. odezwe sie juz po wszystkim trzymajcie
            kciuki...
        • aniutka77 Re: bardziej szczegółowa relacja 22.05.06, 21:49
          Cudownie, gratulacje, ale nie zostawiaj nas samych, zaglądaj czasem.
          Pozdrowienia dla całej rodzinki.
      • villem0 Re: już jestem w domku i nie sama 21.05.06, 21:16
        anet "matko" tego wątku big_grin ciesze się, że jesteś już matką swojego upragnionego
        dziecka smile
        Baaardzo się cieszę smile))))))))))))))))
        I gratuluję wszystkim: mamusi-dziecka, tatusiowi tez dziecka a dziecku zapewne
        cudownych rodziców smile)))))))))))))))))

        Który z lekarzy był na porodóce?? I jak, dobrze się Tobą zajmowali?
        • up61974 Re: już jestem w domku i nie sama 22.05.06, 08:12
          BARDZO SERDECZNE GRATULACJE anet77!!!!!!
          Dużo zdrówka Tobie i Maleństwu oraz wiele radości ze wspólnych chwil. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka