Dodaj do ulubionych

Czerwcowe starania

    • bombamonika Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 09:56
      Witam kochane
      Zacznę od tego, że bardzo dziękuję ciuforkowi,guni, Balbince, Gviazdce i innym
      za wiarę w powodzenie mojej ostatniej IUI
      Dzięki Wam ja też troszkę w to wierzę.
      Opowiem Wam co niezwykłego mi się przytrafiło.
      Wczoraj jak zwykle oglądałam film o papieżu (kupiłam ten film ze złotej
      kolekcji, który reklamują w telewizji, gorąco polecam)do poźna w nocy.
      Jak zwykle płakałam bo film jest wzruszający.
      Pod koniec filmu jest "Barka" i wtedy poprosiłam Boga żeby dał mi jakiś znak
      czy jestem w ciąży czy nie i wiecie co?
      Miałam piękny sen.Śniło mi się, że dzisiaj rano zrobiłam test ciążowy i
      zobaczyłam II kreski.
      Nie mogłam w to uwierzyć, serce zaczęło mi szybciej bić.Postanowiłam, że zrobię
      jeszcze raz i znowu II kreski i jeszcze raz i jeszcze raz.
      Cztery razy robiłam test i 4 razy pozytywny.
      I moja pierwsza myśl, muszę wysłać smsa do Gwiazdki.
      Potem pomyślałam o Was i nie mogłam się doczekać żeby przyjśc do pracy i wysłać
      Wam wiadomość.
      Tem sen był tak realny, że jak się obudziłam to nadal byłam uśmiechnięta bo
      myślałam, że to się wydażyło.
      Czy to proroczy sen?
      Czy tak bardzo chcę zobaczyć te II kreseczki, że nawet we śnie o tym myślę?
      Na razie nadal nie mam żadnych objawów a za 9dni test.
      Monika
      • a_ququ Re: Smutno mi ... 01.06.05, 10:53
        No cóż, ja się tez idealnie wpasowuję w Wasz nastrój - na 11 czerwca miałam
        termin porodu, byc może własnie dzisiaj rodziłabym moje dziecko, które odeszło
        w 12 tygodniu sad((
        Bardzo Was Wszystkie tulę i pozdrawiam. Fajnie, że jesteście i że jest takie
        miejsce, w którym czuję się rozumiana i rozumiem też przyzycia innych.
        Aneta
        • bombamonika Do a qu_qu 01.06.05, 11:19
          Masz rację tutaj możesz się wypłakać, wykrzyczeć i zawsze będziesz zrozumiana.
          Połączyła nas tragedia.
          Ale pomagajmy sobie radzić z tym bólem.
          Już niedługo będziemy wszystkie w ciąży i będziemy miały inne problemy typu
          spuchnięte nogi, zgaga, nudności, wilczy apetyt na ciastka itd.
          To się dopiero będzie działo.
          Monika
      • megi.1 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 11:19
        Cóż mogę powiedzieć
        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Tak bardzo chciałabym, żeby Twoj sen był proroczysmile!!!
        Będę się o to modlić
        m.
        • aga-75 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 11:50
          Witam Was wszystkie Dziewczyny!! Monia, ja też jestem pewna, że tym razem Ci
          się udało!!! Trzymam kciuki za Twoje testowanie w niedzielę!! Wiesz ja też
          miałam sen przed zrobieniem tego szczęśliwego testu, ale nie było to pierwszy
          sen o dwóch kreskach, chociaż był zupełnie inny - tzn. wiadomo, że w snach sa
          takie różne rzeczy które nie wiadomo skąd się biorą - mi się śniło, że byłam w
          pracy i kolega, który kilka dni wcześniej powiedział mi, że jego żona jest w
          ciązy z drugim dzieckiem (to było naprawdę) we śnie przyniósł mi w pracy test
          zrobiony z II i powiedział, że to chyba mój bo go znalazł, ja na to oczywiście
          co to jest i skąd ma i w ogóle, a on na to że mówię ci to twój przyniosłem go
          żeby nikt nie zabrał... Ale głupoty to się nam śnią co zwłaszcza mi, ale
          rzeczywiscie kilka dni później zobaczyłam II.
          Dlatego Monia jestem pewna że i Ty zobaczysz je za kilka dni!! daj oczywiscie
          od razu znać.
          Lolinko, wiem, że Ci smutno wiele z nas to przechodziło, powiem Ci jednak
          zgadzam się z Moniką, nie bój się badań i ewentulanego leczenia, nie czytaj za
          duzo madrych książek, często wystarczy tylko lekka stymulacja owulacji naprawdę
          nieszkodliwymi lekami i jest zdrowa ciąża, bez konieczności leżenia itd. Nie
          trac nadziei zobaczy będzie dobrze!!! Ja radziłabym ci monitoring cyklu, sama
          tak jak Ty miałam wątpliwości czy mam owulację i dzięki monitoringowi 3 cylki
          widziałam, że tylko w jednym nie było owulacji. Więc głowa do góry!!
          Gwiazdko, Monia i inne dziewczyny, które dzisiaj mają smutek w oczach -
          dziewczyny same wszystko wiecie, nie będę Wam nic pisać na pocieszenie bo juz
          wszystko zostało powiedziane. Chce tylko powiedzieć że jestem z Wami, myślę o
          Was i cały czas trzymam kciuki, żeby jak najszybciej się udało!!
          Dziewczyny zobaczycie za rok o tej porze będziemy wszystkie tulić w ramionach
          swoje dzieciaczki i pisac na forum o kolkach, nocym wstawaniu itp.!!! Będzie
          dobrze, musi być!!! papa Aga.
          • bombamonika Do Agi 01.06.05, 12:24
            Agusiu
            Nawet nie wiesz jak ucieszyło mnie to co napisałaś.
            Czyżby mi się udało?
            Boże tak bym chciała.
            Boję się nakręcać bo jeżeli się nie udało to będę bardzo cierpieć.
            Od samego początku starałam się nie myśleć o ciąży, zachowywałam się normalnie
            tzn. piłam piwko i popalałam, chodziłam na imprezy, żyłam pełnią życia.
            Teraz zaczęłam sie traktować jak kobieta w ciąży.
            Nie dobrze.
            Tak było po pierwszej IUI. Od samego początku mąż i ja wierzyliśmy, że się
            udało i byłam traktowana jak kobieta w ciąży.Jakże straszne było rozczarowanie.
            Zresztą pewnie pamiętasz jaki miałam straszny dół przez kilka dni.
            Po drugim IUI zachowywałam się jakby nic się nie wydarzyło i dzielnie zniosłam
            widok jednej kreski.
            Teraz też starałam się żyć normalnie ale wlałyście mi tyle nadziei, że zaczęłam
            uważać na siebie.
            Oby Wasze przeczucia się sprawdziły.
            Nadal nie mam żadnych objawów.Dlaczego piersi nie bolą?
            Przecież to zwariować można.

            Monika
            • aga-75 Re: Monia 01.06.05, 13:06
              Ciesze sie bardzo Moniu, że się troszke uśmiechnęłaś. Naprawdę wierzę że Ci sie
              udało!! Ale jednak sama wiesz, że nakręcanie sie nie jest dobre, co do
              traktowania się jak w ciązy, uważanie na wszystko to moim skromnym zdaniem
              powinnaś robic odwrotnie, oczywiście bez szaleństw, ale imprezki, picie, kawka
              i wszelkie inne przyjemności jakby nigdy nic!! Pamietasz, pisałam Wam jakiś
              czas temu, że ja całe 10 m-cy prawie tak uważałam, nie ćwiczyłam, nie jeździłam
              na rowerze, nie chodziłam na solarium, w drugich połowach cyklu starałam sie
              nie pić itd. i co nic z tego nie było. W tym cylku pisałam Wam, że mam to
              gdzieś zaczęłam jeździć na rowerze, solarium (tylko 2 razy :o), imprezki itp.
              Wiesz jak robiłam ten test to czekałam na wynik w pokoju (test był w łazience),
              patrzyłam na zegarek i powtarzałam sobie głośno: będzie jedna kreska, nie
              płakać, nie płakać!!! W końcu minęło 5 minut poszłam zobaczyć i... oczywiście
              płakałam ale z radości. Dlatego Moniu trzymaj się Kochana!!! zobaczysz będzie
              dobrze, ale teraz najlepiej postaraj się myślec o czymś innym, idź z mężem na
              piwko, do kina, umów się na jakąś imprezke w weekend itd. wiem że to tak łatwo
              się mówi, ale mi takie rzeczy pomagały, odciągały moją uwagę.
              Wiesz wtedy tak się zapędziłam w zachowywaniu jakby nigdy nic, że umówiliśmy
              się ze znajomymi na wyjazd do Holandii i do Niemiec na tydzień. To już by miało
              byc za tydzień, a ja teraz nie wiem jak im powiedzieć że nie jedziemy... :o).
              Postanowiłam jednak że nie będe ryzykowac w tek wczesnej ciązy, zwłaszcza że u
              mnie jeszcze nic nie jest 100% pewne. więc czeka mnie odkręcania planów... papa
              Aga.
              • megi.1 Re: Monia 01.06.05, 14:05
                Ech dziewczyny ale się pozytywnie "nakręcam" tymi Waszymi oczekiwaniamismile Mam
                nadzieję, że lada dzień zobaczycie 2 kreski na testach i radści nie będzie
                końca smile. Trzymajcie się dzielniesmile!!!
    • bombamonika Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 11:43
      Zapomniałam Wam powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z wczorajszej wizyty u
      fryzjera.
      Zmieniłam długość włosów i kolor i jestem bardzo zadowolona z efektu.
      W związku z tym humor mi dzisiaj dopisuje.
      Aha i przepraszam za błąd w pierwszym poście.
      Powinno być wydarzenia a nie wydażenia.
      Monika
      • gunia.a Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 13:07
        Monisu nowa fryzura oznacza zmiane w zyciu - oby ta o ktorej marzysz. Oby ten
        sen byl proroctwem!
        Aga lubie Twoje posty - duzo w nich ciepla i tresci tresci. trymam kciuki za
        Ciuforka i pozdrawiam pozostale kobitki

        a ja chyba oszaleje - to czekanie jest straszne. wyliczylam wlasnie, ze jakby @
        sie wczoraj pojawila to byloby w normie, ale jak sie w sobote pojawi to tez
        jeszcze sie w mojej rozchwianej normie zmiesci.
        piersi bola, brzuch tez - tak jednak jest co miesiac. humor nie najlepszy (mimo
        pieknego sloneczka na zewnatrz). musze sie chyba wybrac na spacer, zeby nabrac
        optymizmu i pogogy ducha. pa, kochane
        • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 14:57
          Kochane dziewczyny!Widzę, że dziś nie próżnowałyście!

          Monisiu, Guniu musicie być cierpliwe,pomozemy wam jakoś "zabić ten czas".

          Ciuforku, a może weź nospę, z tego co wiem nie powinna zaszkodzić.

          Uciekam, bo mam gosci.Kasia
    • lalisia78 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 12:40
      przed chwila była mnie moja mama i ni stad ni zowąd zapytała mnie o to czy
      wracam do pracy czy chce mięć 2 dzieckosmile obawiałam się trochę jej reakcji bo
      kiedyś mówiła ze za wcześnie 2 dziecka żebyśmy nie planowali a tu zupełnie inna
      reakcja powiedziała ze jak tylko będzie w stanie to nam pomoże spłacać kredyt
      bo niestety mamy jeszcze do spłacania 14 latsad obawiałam się trochę czy sobie
      poradzimy z tym wszystkim ale jak wiem ze mogę liczyć na rodziców to już się
      nie boje choć mam nadzieje ze ich pomoc nie będzie mi potrzebna.
      • pszczolaasia a więc przeczytalam wszystko 01.06.05, 13:38
        i na wstępie przepraszam, ze mnie wczoraj nie bylo... wiecie, stres i potem
        kino....film średni raczej....ale co kto lubi...
        Monia oczywiście, że ci się IUI uda i sen będzie proroczysmile))) wierzę w to...
        Moja kochana Gwiazdeczko, mam nadzieję, ze dzisiaj już lepiej z
        nastrojem...myslę, że prawdą jest to co napisala Balbinka, nasze dzieci
        pozostaną w nas na zawsze... na wieki wieków... cokolwiek by się później nie
        stało...
        Ciuforek idź zrobić tą betę, ja cie proszę... bólem brzucha się nie martw, to
        normalne podobno, ale jak tak mocno aż boli to lec może do gina co?
        Aga- jak pisała Monia spytaj się gina, pewno wie co robi, ze ci tyle tego dał
        do łykania, a jak ma ci pomóc, to ja mogę wpaść do Ciebie i sama będę Ci to
        aplikowaćsmile))))))))))))))))))
        • bombamonika Re: a więc przeczytalam wszystko 01.06.05, 13:55
          Asiu
          Jak zwykle można liczyć na wesoły post.
          Jesteś niesamowita.
          Próbowałam poszukać w internecie tej nazwy okołojajnikowe coś tam ale
          ni cholery nie mogę nic znaleźć.
          Może gin zinterpretuje te wyniki.
          Monika
          • aga-75 Re: a więc przeczytalam wszystko 01.06.05, 14:21
            hihihi Pszczólko jesteś super!! oj żebym Cię nie trzymała za słowo... :o) hihi,
            ciekawie jakby to wyglądało... chciałabym zobaczyć twoją minkę wtedy...:o)
            Biore oczywiście te końskie dawki cały czas, jeszcze tydzień i zobaczymy co
            ginka powie dalej, co mam zrobić biorę... papa
          • pszczolaasia Re: a więc przeczytałam wszystko 01.06.05, 14:21
            ojej to ci napisze wszystko: "macica o wymairach 39 x 47 , endo 3,8, prawa
            strona w porzo, po stronie lewej jajnik o wymiarach 16x31- powięszyl się,
            ostanio był 15 x 25 mm- okołojajnikowa struktura hypoerechogenna o wymiarach 20
            x 15 mm. płynu w zatoce douglasa nie stwierdza się" czylki rośnie, ale beta
            spada... bo spadła przez te 1,5 tygodnia o 403 jednostki jakieś tam.
            • pszczolaasia Aga, jesli to pomorze tobie i 01.06.05, 14:23
              twojej Kruszynie....to jestem gotowa na wiele, może nie na wszystko, ale na
              wielesmile)))))))))) ściskam w pasiesmile)))
              • aga-75 Re: Aga, jesli to pomorze tobie i 01.06.05, 14:36
                Dziekuję Kochana!! Mam nadzieję że nie bedzie potrzebne az takie
                poswiecenie :o) hihi, a Tobie Kochana za twoje dobre serduszko Bóg w dzieciach
                wynagrodzi zobaczysz!! papa Aga.
                • pszczolaasia Re: Aga, jesli to pomorze tobie i 01.06.05, 14:45
                  nie wiem co powiedzieć...purpura na twarzy.... ściskam w pasiesmile)))
            • bombamonika Re: a więc przeczytałam wszystko 01.06.05, 14:47
              Asiu
              Wysłałam Twój opis do Pana doktora z kliniki niepłodności w Białymstoku, który
              jak pamiętasz wielokrotnie odpowiadał na moje pytania
              Może on coś mądrego napisze.
              Monika
              • pszczolaasia Re: a więc przeczytałam wszystko 01.06.05, 14:53
                oooo dzieki, ja spadam do domu, jak wrócę to zajrzęsmile))
      • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 22:42
        Lalisio78,cieszę się, że twoje wątpliwości zostały rozwiane! Mniemam, że bardo
        liczysz się ze zdaniem mamy( u mnie jest podobnie). Oj, nasze mamuśki jednak
        mają ten szósty zmysł.Dobrze, że zawsze będziesz mogła liczyć na rodziców, to
        daje dodatkowe poczucie bezpieczeństwa.A jak uczciłaś dzisiejszy dzień ?
    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 17:28
      Kurka, znowu wszystkie dziewczyny sprzed kompa wystraszyłam.
      • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 17:34
        ło dzizaski a czym? ja tu jestem, tyko na chwilę co prawda, ale jestemsmile)) zara
        idę do ammusi podziękowac za zyczonkasmile)
        • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 18:07
          Pszczołko, bo ja taką sztywniarą, marudą i pesymistką jestem,a do tego skażona
          zawodowo. Na dodatek mam przedziwną zdolność popełniania gaf, szczególnie w
          obecności dyrekcji.
          • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 18:15
            nie wierzęsmile)))) na pewno nie jest tak jak to przedstawiaszsmile))) niemozliwesmile))
            • ciuforek Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 19:46
              laski.postanowiłam- nie bede kupowac testu- jutro jade do wrocka to zrbie bete-
              jak fahowo naztwa sie to badanie??. a nie bedzie mnie do wtorku- wiec wtedy
              podziele sie z wami moja nowina- trzymajcie prosze kciuki i pomodlcie sie za
              mnie kasia
              • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 20:06
                dziżes!!!!!!!!!1 do wtorku????????????? to się nazywa Beta-hcg. do wtorku!!! ło
                matko... no nic tyle czymałam to i poczymam jeszcze trochęwink))))
              • bombamonika Do ciuforka 01.06.05, 21:06
                Kochana Ty naprawdę chcesz wytrzymać do wtorku ze sprawdzeniem czy jesteś w
                ciązy czy nie.
                Ja bym nigdy w życiu tyle nie wytrzymała.Ale masz nerwy ujarzmione.
                No cóż zyczę Ci aby Twoja cierpliwość zaowocowała dobrą wiadomoscią.
                Monika
            • bombamonika Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 21:25
              Gdzie Wy jesteście?
              Myslałam, że jak pojawie sie wieczorem to będę miała okazję porozmawiać.
              Wracam do koncertu mojej ukachanej Patrycji Kaas.
              Gviazdeczko Tobie by się spodobała bo spiewa po francusku.
              Monika
              • balbinka74 Re: Czerwcowe starania - Ciuforku 01.06.05, 22:28
                Ciuforku chyba muszę się od ciebie nauczyć pokory i cierpliwości! Boże jak ty
                to wytrzymujesz!Ja to jestem (oprócz wcześniej wymienionych wad hihi) straszną
                choleryczką i pieklę się w domu o byle co, chociaż właściwie z testów
                psychologicznych wyszło mi, że należę do grupy perfekcyjnych melancholików.Pod
                tym względem różnimy się z moim mężusiem ogromnie, a od niego strasznie czasem
                flegmatykiem trąci, no i wyprowadzić go z równowagi nie jest łatwo, czym
                zresztą skutecznie gra mi na nerwach.No i własnie nie wiem jak ja do wtorku
                wytrzymam bez informacji od ciebie! Kobieto, skąd ty tyle sił czerpiesz???
                Podziwiam cię ogromnie! A i sprawdzianików nie mogę sprawdać, bo kciuki
                zaciskam !
    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 17:56
      Monisiu, mam nadzieję, że ten cudowny sen ziści się już za kilka dni i na
      teście zobaczysz dwie tłuste krechy!! Zresztą życzę tego wszystkim oczekującym
      na testowanko! Dziś już czerwiec, zatem rozpoczynamy starania! U mnie dziś 11
      dc, przy 28,29 dniowych, owu tuż tuż. Jutro idę do gina, by podejrzał, co z
      pęcherzykiem. Szkoda, że znowu nie mogę pojechać do mojego doktorka i wszystko
      stoi w martwym punkcie.

      Pszczołasiu, na twoim miejscu chyba pojechałabym do innego szpitala, skoro w
      twoim nie wiedzą co z tobą począć. Moni ma zupełną rację, mamy XXI wiek, a oni
      nie potrafią cię zdiagnozować , przecież takie czekanie może zupełnie człowieka
      wykończyć! Szukaj lepiej innej kliniki, i to szybko.
      • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 17:59
        eeeeee nie chce mi się...tam uslyszałam 10 teorii, z czego 2 osoby powiedziały
        mi podobną, to jest mój gin a druga to ordynator oddziału...zrobiłam rozeznanie
        w Gdyni, podobno to dobry fachowiec, cieszy się dobrą opinią... i wogle... mam
        dość ginów...ciąża pozamaciczna jest niebezpieczna dla zycia w momencie kiedy
        osiągnie wielkość 3,5 mm. mi jeszcze daleko do tego... ściskam w pasie
        Balbinkosmile)
        • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 01.06.05, 18:10
          Nie dziwię ci się, że jesteś zniechęcona.
      • amilos Fotki 01.06.05, 18:24
        Na poczatku dziękuję dziewczyny za zdjęcia - doszły do mnie fotki od Gwiazdki i
        Lalisi78. Ale jestescie fajne laski.

        Balbinko, my jestesmy prawie równo z cyklem, ja mam dziś 12 dc, u mnie owu może
        byc w niedziele. Nie miałam, jak Ty, monitoringu, opieram się na npr, śluz i
        skok tempki. Powoli zaczynamy sie juz starać.
        Trzymam za nas wszystkie kciuki.

      • aga5556 Nieśmiało 01.06.05, 20:55
        Witajcie.Czytam Wasz wątek od jakiegoś czasu i często jestem poruszona Waszymi
        historiami.W koncu sie skusiłam żeby napisać.Staram się o drugie
        dziecko.Pierwsze urodziłam ponad rok temu po roku i kilku miesiącach
        regularnych starań.Już namawiałam wtedy męża na badania.Mam 34 lata,mój mąż o 5
        więcej więc nie mamy na co czekać. Teraz też nastawiam sie na długie starania,
        choć akurat jestem po staraniach i kto wie.Pierwsza ciąża objawiła sie
        podwyższona temp. i jakby objawiami przeziębienia teraz też tak jest.Chociaz z
        drugiej strony moja córeczka-żłobkowe dziecko coś złapała-ma temp. właśnie,
        może od niej.Może chaotycznie piszę ale troche sie martwię.Pozdrawiam
        • bombamonika Re: Nieśmiało 01.06.05, 21:11
          Zawsze zazdrościłam dziewczynom, które mają malutkie dziecko i zaczynają starać
          się o kolejne.Ja też planuję jedno po drugim.
          Kochana wiek nie skazuje Ciebie na długie staranie.
          Myślę, że to psychika skazuje nas na długie miesiace starań.
          Twoja jest niczym nie skarzona więc zajdziesz bardzo szybko.
          Monika
          • pszczolaasia Re: Nieśmiało 01.06.05, 21:11
            witamy, witamy w naszym klubiesmile)))))
            • ata76 Re: Czerwcowe starania!!!! 01.06.05, 22:12
              Witam!!!!

              dawno tutaj nie zaglądałam, ale dziś Pszczołaasia w rozmowie przypomniała mi o
              tym forum i postanowiłam do Was zajrzeć, a po przeczytaniu iść za ciosem i
              dopisać się do "czerwcowych starań", jeśli oczywiście jeszcze można!

              Pewnie nie bardzo mnie pamiętacie, więc się przedstawie: Beata z Gdyni, 4 lata
              po ślubie, staramy się od sierpnia, właśnie rozpoczęłam 4 cykl wspomagany
              duphastonem póki co bez żadnych efektów. Po tym cyklu, jeśli się nie uda, znów
              mam się pojawić u ginka. Dziś u mnie 2 dc, ale jakoś brak mi wiary, że się uda,
              ale nigdy nic niewiadomo, więc może jednak.....

              Wszystkim czekającym na wynik testowania życzę dwóch kreseczek, a tym, u
              których starania są właśnie w toku owocnego przytulanka!!!!

              • balbinka74 Re: Czerwcowe starania!!!! 01.06.05, 22:34
                Witam serdecznie nowe foremki! Dziewczyny, no pewnie, wpisujcie się na listę.
                I piszcie, piszcie o wszystkim! Trochę świeżej krwi nam się tu przyda!
          • aga5556 Re: Nieśmiało 01.06.05, 22:44
            Pisząc o wieku raczej miałam na myśli że nie ma sensu odwlekać w naszej
            sytuacji decyzji. Do tego dochodzi sytuacja zawodowa.Co do szybkich wyników mam
            obawy ze względu na dłuższe starania za pierwszym razem.Mam bolesne cykle przez
            cały miesiąc-w zaleznosci od lekarza rozne przyczyny. A dezyzja przyszła nagle
            jeszcze na początku tego roku wogóle nie brałam tego pod uwagę.Zobaczymy.Teraz
            już "jawnie" będę do Was zaglądać.
            • balbinka74 Re: Nieśmiało 01.06.05, 22:57
              Agusiu , nie można od razu zakładać czarego scenariusza. Tym razem może wam się
              uda w pierwszym cyklu, ale jesli nie , to może faktycznie trzeba będzie te
              badania zrobić, tak dla własnego spokoju. Jeśli zagladałaś juz tu do nas
              wcześniej i na majowe także, to wiesz, że większośc z nas czeka już bardzo
              długo na dar macierzyństwa, a jakoś się trzymamy .A wiek???????? Podobno życie
              zaczyna się po trzydziestce!!!!!!!!
              • pszczolaasia Re: Nieśmiało 01.06.05, 23:06
                no jak to podobno!!!!!!!! przeciez zycie rozpoczyna się po
                trzydziestce!!!!!!!!!! ja innej opcji nie wiedzesmile))))) dobranocsmile))))))
              • aga5556 Re: Nieśmiało 01.06.05, 23:15
                Podziwiam Wasz optymizm i przyznaję, ze się świetnie trzymacie.Życzę z całego
                serca szybkiego pozytywnego zakończenia starań. Co co wieku to pewnie, że masz
                rację.Poprostu obawiam się, ze jeśli odwlekę starania na później to nie zechce
                nam się już później, a chciałabym mieć dwoje dzieci.A tak odnośnie wieku. Wbrew
                powszechnym opiniom także we wszelkich mediach z mojego doświadczenia wynika,
                ze jednak decyzje o macierzyństwie wcale nie są takie późne. Jestem najstarszą
                chyba mamą w żłobku!!!!Przynajmniej z obserwacji.A przecież to żaden poważny
                wiek. W szpitalu w pierwszej ciaży też było podobnie, były starsze odemnie
                kobiety ale w drugiej ciąży.A zwykle po dwadzieścia pare do 30-tu lat.Moja
                przyjaciółka starsza ode mnie o 4 lata jest w podobnej sytuacji. Z tym wiekiem
                to nie jest obsesja tylko tak mi przyszło do głowy.
                • lalisia78 Re: Nieśmiało 02.06.05, 08:23
                  Cześć w sobotę powinna się pojawić @ mam nadzieje ze nie będzie żadnego
                  opuznienia, bo jestem teraz w trakcie sesji plus, jeśli się wyrobie to końcem
                  czerwca powinnam mięć obronę pracy. Mam nadzieje ze ten stres nie pomiesza
                  moich planów. Dzisiaj w nocy zdecydowałam odstawić Alicje od piersi żeby
                  puzniej nie było problemu, ale prezent dla niej na dzień dziecka mama jej
                  zafundowałasmile, ale nie było tak źle do 7 rano wytrzymałasmile pozdrawiam i miłego
                  dnia
    • gviazdka3 Wreszcie jestem, ale tylko na chwilkę... 01.06.05, 23:10
      Cześć Dziewczynki!!! smile
      Dzięki jeszcze raz za wszystkie słowa wsparcia, wczoraj miałam na serio jakiegoś "doła", ale dziś na szczęście jest już lepiejsmile Tylko padam z nóg!
      Dosłownie nieco ponad godzinę temu wróciłam z pracy, spędziłam w niej dziś ponad pół doby...

      Widzę, że nowe osóbki pojawiają się na forum, bardzo się cieszę i zachęcam
      do częstszych odwiedzinek niż moje!

      Ciuforku, jestem pełna podziwu i tak jak Monia życzę Ci, aby Twoja cierpliowość została wynagrodzona pięknymi grubymi krechami lub wzrastającą betą!!smile

      Moniu, dobrze, że znów zaczęłaś myśleć bardziej pozytywnie... Nie możesz tracić
      wiary i nadziei, bez nich nici z dzidziusia... I nie mam na myśli jakiegoś nakręcania się na maksa, bo nie o to tu chodzi! Wierzę w Ciebie i Twoją fasoleczkę, musi się udać, już tyle czekasz...

      Kobietki, trzymam cały czas kciukaski za Wasze starania, no i oczywiście za cudną ciążę tych zafasolkowanych!!! A jutro życzę miłej pracy!

      Dobranoc...

      M.
      • pszczolaasia witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humorki??? 02.06.05, 08:48
        bo ja chyba dobry mam... ściskam i buziaki na nowy dzieńsmile))))))
        • ata76 Re: lista!!!! 02.06.05, 08:56
          zgodnie z tradycją dopisuję się do listy:



          1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
          2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
          3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
          4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl starań,
          5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
          mężatka, 1 cykl starań,
          6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
          córeczkę ,
          7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
          8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
          9.zebra51,
          10.finka11,
          11.rapid11,
          12.a ququ,
          13.........
          14laurels,
          15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia


          Na rezultaty majowych starań oczekują:
          1. bombamonika,
          2.ciuforek,
          3.gunia,
          4.diament79,
          5.katikat,
          6.kruszynka21
          7.pimpuś79
          8.marooda,
          9. vase,

          Tylko odwiedzinki:
          1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
          pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
          2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
          3.Gwiazdka3,

          Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
          1. miłoszkowa,
          2.aga75.
          3. ?
          • ciuforek Re: lista!!!! 02.06.05, 09:10
            > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
            > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
            > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
            > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl starań,
            > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
            > mężatka, 1 cykl starań,
            > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
            > córeczkę ,
            > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
            > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
            > 9.zebra51,
            > 10.finka11,
            > 11.rapid11,
            > 12.a ququ,
            > 13.........
            > 14laurels,
            > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
            >
            >
            > Na rezultaty majowych starań oczekują:
            > 1. bombamonika,
            > 2.ciuforek,kasia- 23 lata- 2 letni synek - Gabryś, Iskierka - 11 tydzień-
            teraz 50 dc- i czekam- czekam na wyniki!!!!!!
            > 3.gunia,
            > 4.diament79,
            > 5.katikat,
            > 6.kruszynka21
            > 7.pimpuś79
            > 8.marooda,
            > 9. vase,
            >
            > Tylko odwiedzinki:
            > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
            > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
            > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
            > 3.Gwiazdka3,
            >
            > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
            > 1. miłoszkowa,
            > 2.aga75.
            > 3. ?
            >
            >
            • bombamonika Re: lista!!!! 03.06.05, 13:56


              > > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
              > > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
              > > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
              > > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl stara
              > ń,
              > > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
              >
              > > mężatka, 1 cykl starań,
              > > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl stara
              > ń o
              > > córeczkę ,
              > > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
              > > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat stara
              > ń,
              > > 9.zebra51,
              > > 10.finka11,
              > > 11.rapid11,
              > > 12.a ququ,
              > > 13.........
              > > 14laurels,
              > > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
              16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
              > >
              > >
              > > Na rezultaty majowych starań oczekują:
              > > 1. bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
              > > 2.ciuforek,kasia- 23 lata- 2 letni synek - Gabryś, Iskierka - 11 tydzień-
              > teraz 50 dc- i czekam- czekam na wyniki!!!!!!
              > > 3.gunia,
              > > 4.diament79,
              > > 5.katikat,
              > > 6.kruszynka21
              > > 7.pimpuś79
              > > 8.marooda,
              > > 9. vase,
              > >
              > > Tylko odwiedzinki:
              > > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
              > > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
              > > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
              > > 3.Gwiazdka3,
              > >
              > > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
              > > 1. miłoszkowa,
              > > 2.aga75.
              > > 3. ?
              > >
              > >
              • bombamonika Re: lista!!!! 03.06.05, 14:01

                1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań
                2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
                3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
                4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl starań,
                5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
                mężatka, 1 cykl starań,
                6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
                córeczkę ,
                7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
                8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
                9.zebra51,
                10.finka11,
                11.rapid11,
                12.a ququ,
                13.........
                14.laurels,
                15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
                16. hortika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna

                Na rezultaty majowych starań oczekują:
                1. bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
                2.ciuforek,kasia- 23 lata- 2 letni synek - Gabryś, Iskierka - 11 tydzień-teraz
                50 dc- i czekam- czekam na wyniki!!!!!!
                3.gunia,
                4.diament79,
                5.katikat,
                6.kruszynka21
                7.pimpuś79
                8.marooda,
                9. vase,

                Tylko odwiedzinki:
                1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
                pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
                2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
                3.Gwiazdka3,

                Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
                1. miłoszkowa,
                2.aga75.
                3. ?
                • ciuforek Fluidki dla ant25 05.06.05, 23:40
                  ********************************************************************************
                  ********************************************************************************
                  ********************************************************************************
                  na zapas- kiedyś sie przydadząsmile
              • ciuforek Fluidki dla lalisia78 05.06.05, 23:22
                ********************************************************************************
                ********************************************************************************
                ********************************************************************************
        • ciuforek Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 09:01
          jeszcze dzisiaj do was zagadam- bo juz około 12 jadę soboie. kochaniutki ja nie
          wytrzymam do wtorku - bete lub test zrobie jutro- ale dopiero we wtorej bede
          miała mozliwośc dojscia do kompa - no chyba ze po drodze wpadnie mi pod nogi
          jakas kafejkasmile. kochaniutkie dzis jest 50 dc- jak myslicie czy jak zrobie
          dzisiaj test po połódniu to powinien wyjsc- czy czekac na jutrzejszy ranek.
          wiecie bete zrobie jutro- labolatorium do 10 czynne - ale wynik po połódniu a
          ja bym chciała wiedziec juz teraz. pozdrawaim was serdecznie kasia
          • ciuforek Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 09:04
            a i jeszcze jedno trzymajcie te kciukasy mocno!!!!!. a i auaktualnijcie nasza
            liste- bo przecież mamy nowe koleżanki- i trzeba je wpisać- jak same nie
            chcasmile. a tak wogóle to witam was serdecznie. piszcie bo tak łatwiej smile.
            jeszcze raz całuski kasia
            • ciuforek Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 09:08
              oj ja tu pomyślałam o liscie- pisze a ona miedzy czasem juz sie robi- to sie
              nazywaja czarysmile
          • ata76 Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 09:07
            ja się za bardzo nie znam, ale moim zdaniem możesz śmiało robić test po
            południu!!!!

            życzę Ci abyś ujrzała dwie grube krechy!!!!
            • pszczolaasia Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 09:26
              znasz sie Ata, znasz, Ciuforek możesz robić po południu, ale jak będziesz
              kupowac w aptece, to powiedz, że chcesz robic po południu i wtedy Ci dadzą
              taki, bo niektore się do tego nie nadają, tak mi w kazdym razie Pani aptekarka
              mówiła.... jak kupowalam dla siebie.
              Ciuforek poszukaj tej kafejki co? bardzo Cie proszę....
              • bombamonika Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 10:23
                Asiu
                Twój przypadek naprawdę jest trudny.Oto co napisał Pan doktor

                Niestety nie mogę tego zinterpretować szczegółowo bez badania
                natomiast przy spadającym HCG jeśli wystąpiło krwawienie należy uznać że
                dokonało się obumarcie jaja płodowego.
                Nic więcej nie mogę powiedzieć
                Pozdrawiam
                WK

                No i co Ty na to?
                Monika
                • pszczolaasia Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 10:49
                  no to ja wiem chyba.... obumarło, beta spada, ale to jajo, albo jego
                  pozostałość rośnie ciągle i to mnie marwti, mojego gina trochę też, ale on ma
                  nadzieję, że to się zatrzyma...bo to nie jest agresywny wzrost, a beta ciągle
                  spada, w kazdym razie mamy taką nadzieję...przekonam się w poniedziałek...i
                  potem znowu w piątek na kolejnym usg... Monia ja jestem zmęczona..po prostu
                  zmęczona tym wszystkim, ja bym chciala juz miec to z głowy...sama nie wiem, czy
                  chcę miec teraz dzieci, wiesz? chodzi o to, że się boję, rozpaczliwie się
                  boje... co etraz będzie, nie wiem... zdaje sobie sparwę, że remdium na moje
                  lęki byłaby zdrowa ciąża, ale kto mi to zagwarantuje? ja? mąż? lekarz? izba
                  lekarska? kto? a nie wiem, czy, choć zabrzmi to meladramtycznie, przeżyje
                  następną utratę, lub inny niezwykły wypadek przy produkcji...rozumiesz mnie
                  Monia?
                  • aga-75 Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 11:24
                    Cześć Dziewczyny, Pszczólko myslę że i Monia i my wszyskie chyba Cię rozumiemy.
                    ja mimo, że oczywiście nie czuję tego co Ty myslę, że doskonale rozumiem że na
                    pewno masz tego wszystkiego dosyć, ja bym też miała na pewno. Trzymaj się
                    Kochana idzie już na pewno ku lepszemu i może być już tylko lepiej.

                    Dziewczyny, ja dzisiaj od rana nie mam humoru, bo moja przyjaciółka, która jest
                    w ciąży 31 tydz. trafiła właśnie do szpitala, będzie musiała leżeć już tam cały
                    czas ale nie wiadomo ile czasu jeszcze sie da podtrzymać. Tak sie tym
                    zdenerwowałam, że szok... :o( Dziewczynki Kochane, jak myślicie jakie w tym
                    okresie ciązy jest niebezpieczeństwo gdzyby jednak nie wytrzymała już zbyt
                    długo, czy przed 35 tyg. jeżeli jest poród jest duże zagrożenie dla dziecka??
                    Jak myślicie??? Będę Wam bardzo wdzięczna za jakieś informacje bo naprawdę się
                    denerwuję a jej nie chcę męczyć rozmową bo słyszałam przez tel. że jest
                    naprawdę zdenerwowana itp.
                    • gunia.a Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 11:44
                      czesc Dziewczyny
                      Pszczola podziwiam Cie za hart ducha - sila charakteru tez dziala cuda. zycze,
                      zebys sie w koncu dowiedziala co i jak

                      Aga - jesli ona jest w szpitalu to chyba lekarze moga utrzymac te ciaze? moja
                      znajoma tak miala - ciaze przelezala w szpitali i urodzila w normalnym terminie.

                      u nnie bez zmian. pa
                    • bombamonika Do Agi 02.06.05, 11:56
                      Agusiu
                      Na własne oczy widziałam dużo mniejsze dzieci, które udało się uratować.
                      Mój Adaś gdyby nie dostał posocznicy pewnie też by przeżył a urodził się w
                      25tyg.
                      Lekarz powiedział, że 1tydz. w brzuchu mamy to jak rok życia człowieka.
                      Dlatego im dłużej uda sie podtrzymać ciążę tym lepiej,
                      Możesz być spokojna w tym tyg. wszystkie organy są już dobrze rozwinięte i
                      maluch teraz przybiera na wadze.Gdyby urodziła teraz po prostu maluszek by
                      mniej ważył.
                      Jeżeli jest w szpitalu to na pewno zrobią wszystko żeby nie urodziła.
                      Są leki na wstrzymanie akcji porodowej.Ja jak trafiłam do szpitala miałam
                      rozwarcie na 2mm a mimo to dzięki kroplówce urodziłam dzień poźniej.
                      Nie martw się będzie dobrze.
                      Monika
                    • megi.1 Re: witam dziś!!!! czekamy na raporcik- jak humor 02.06.05, 12:26
                      31 tydzien to juz jest całkiem dobrze wierz mi. Gdy leżałam w szpitalu
                      koleżanka z pokoju miała cesarkę w 28 tygodniu i mały Jakub był okazem zdrowia
                      i cały szpital go podziwiał. Ja się troszkę naczytałam o tym wszytskim gdy
                      walczylismy o Alicję (niestety 22 tygodnie to było zbyt mało...). Zapewne
                      koleżance podaja środek powodujący szybsze dojrzewanie płuc u maleństwa i będą
                      czekać. Ale z tego co wiem maleństwo ma naprawdę duże szanse ze bedzie całkiem
                      zdrowe nawet jeżeli postanowi juz pojawić sie na świecie. Wierzę, że będzie
                      dobrze!!!
                    • aga5556 Do Agi 02.06.05, 13:42
                      Moja koleżanka 2 lata temu urodziła w 31 tygodniu ciąży-jej problemy zaczęły
                      się w 25 tyg. Tuż przed lekarz ja pocieszał, że to juz duże dziecko.Jej
                      córeczka ważyła 2170, ale sama oddychała, 3 tygodnie profilaktycznie była
                      jeszcze w szpitalu. ALe nie było żadnych problemów później.I do tej pory jest
                      ok.Więc myślę, ze jeśli nawet urodziłaby teraz dobrze by sie to skończyło choć
                      w szpitalu napewno będzie później. Pozdrawiam
                  • bombamonika Do pszczólki 02.06.05, 12:05
                    Asiu
                    Doskonale Cię rozumiem.
                    Nie dosyć, że straciłaś dzidzię to jeszcze te nie wyjaśnione sprawy z Twoim
                    zdrowiem.Możesz mieć wszystkiego dość.
                    Sam widok lekarza pewnie przyprawia Cię o mdłości.
                    Mam nadzieję, że to się wreszcie skończy i wyjedziesz gdzieś sobie na długie
                    wakacje.
                    A jeżeli chodzi o dzidzię to myślę, że za kilka tygodni wróci Ci chęć koleknych
                    starań.
                    Asiu trzeba próbować!!!!
                    Ja też się bardzo boję.Wiem, że będę drżała do ostatniego tygodnia ale próbuję.
                    Moja fryzjerka pierwsze dziecko urodziła też w 25tyg i też synek jej zmarł
                    potem 6 razy poroniła i wiesz co?
                    ma dwóch wspaniałych synów
                    7 lat trwała jej tragedia.
                    Doszło do tego, że bała się sikać żeby nie poronić więc ją zabrali do szpitala
                    i wsadzili cewnik.
                    Ale po długiej walce udało się.
                    I Tobie też się uda zobaczysz.
                    Monika
                    • aga-75 Re: Do Moni 02.06.05, 12:11
                      Dziękuję Wam Moniu i Guniu, za Wasze pocieszające słowa dot. mojej
                      przyjaciólki. Monia, naprawdę uspokoiło mnie to co napisałaś, dziękuję Ci
                      serdecznie. Mam nadzieję że one jednak jak jest w szpitału to jeszcze trochę
                      wytrzyma i wszystko będzie dobrze. W przyszłym tygodniu ją odwiedzę bo teraz to
                      jeszcze za wcześnie.
                      Jeszcze raz wielkie dzięki, na Was zawsze można liczyć!! Papa Aga.
    • stokrotka76 Re: Czerwcowe starania 02.06.05, 13:06
      Dopiero dziś zajrzałam do skrzynki gazetowej, bardzo dziękuję za zdjątka
      Kobitki smile!
    • aga-75 Dziekuję Wam Dziewczyny 02.06.05, 14:30
      Jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję Dziewczynki za rady i informacje dot.
      przypadku mojej przyjaciółki. Naprawdę są to dobra informacje i się uspokoiłam.
      Jutro do niej zadzwonię i jej wszystko opowiem, bo już dzisiaj nie będę jej
      głowy zawracać, mam nadzieję, że też ją to uspokoi. Wiecie nimi lekarze też tak
      jej mówią, że wszystko będzie o.k. ale nie ma to jak konkretne przypadki
      kobiet, które też były w takiej sytuacji i im się udało. Dlatego jeszcze raz
      Wam bardzo dziękuję, kochane jesteście!!!
      • ata76 Re: Dziekuję Wam Dziewczyny 02.06.05, 18:00
        to dobrze Aga, że się uspokoiłas, bo przyjaciółka na pewno będzie też
        spokojniejsza jak będzie wiedziała właśnie od Ciebie, że nie ma powodow do
        zmartwień!!!!
      • balbinka74 Re: do agi75 02.06.05, 21:45
        Agusiu ,nie denerwuj się, maluch ma bardzo duże szanse, a skoro koleżanka jest
        w szpitalu, to na pewno podają jej odpowiednie leki na podtrzymanie ciąży.
        Kochana, ja jestem własnie z podtrzymywanej ciązy i zobacz, jaka ze mnie zuch
        dziewczyna. Moja mamuska leżała ze mną bite 6 miesięcy, bo miała straszny
        krwotok, sadziła nawet, że poroniła, a wtedy nie było usg.Urodziłam się prawie
        4 tyg. wczesniej , a przy wypisie miałam 2 kg.Wiem, że 36 tc, to lepiej niż 31,
        ale zobacz jak długo wytrzymała.Koleżankę natomiast tak nafaszerowano lekami,
        że bidula rodziła długo po terminie. Myślę także, że jeśli jest to twoja
        naprawdę bliska przyjaciółka, to odwiedziny są jak najbardziej wskazane.
        Leżałam trochę i wiem jak tam się niemiłosiernie czas dłuży, a wizyty
        znajomych , rodzinki, pozwalały mi choć na chwilę nie myśleć o swoim stanie i
        gdybać.Bądź dobrej myśli!!!!!!!!Buziaczki!!!!!!!!!!!!!!!
      • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 02.06.05, 21:53
        Wpadam dziś tylko na chwilunię, bo przytargałam do domu mnóstwo robotki,
        wiadomo, koniec roku. Jak ja tego nie trawię!!!!!!! Uwielbiam uczyć, ale
        nienawidzę tej całej biurokracji oraz wystawiania ocen.

        Ale ten ciuforek ma nerwy. Kurczę,dziewczyny nie macie jej namiarów?
        • gviazdka3 Cześć Balbinko!!! 02.06.05, 23:04
          Też podziwiam ciuforka za tą ogromną ciepliwość, ale niestety nie mam żadnych namiarów do niej!
          Chyba spędzimy ten późny wieczór podobnie smile, też przytachałam mnóstwo zeszytów ćwiczeń i sprawdzianów... Chcę to poprawić przed weekendem, w który odprawiamy z mężusiem nasze urodzinki (dwa bliźniaki jesteśmy smile) Tak więc dziś poprawiam, a jutro będę piec ciastasmile)

          Miłej (mimo wszystko) pracy Balbinko!
          No i dobranoc smile
          M.
          -
          Gviazdka
          mama Aniołka
          www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec174.htm
          • pszczolaasia a cóż tu taaka cisza?????? 03.06.05, 09:28
            chciałam podziękować Wam za dobre słowa dziewczynysmile)) znajomość z Wami i Wasze
            wsparcie duzo mi daje naprawdęsmile)) chciałam tylko rzec, że macie moje wsparcie,
            zawsze i wszędziesmile)) u mnie nastrój dzisiaj dobry, zresztą jak prawie
            zawszesmile)) może dlatego, że dzisiaj piątek, a może dlatego, że nie mam w
            naturze za duzo się martwić, a może dlatego, że nie lubię sama siebiej
            zmartwionej, bo jestem wtedy, co tu dużo mówić nudnasmile)))))))
            • bombamonika Re: a cóż tu taaka cisza?????? 03.06.05, 09:34
              Cześć Asiu
              Zauważyłam, że ostatnio jakoś przycichło nasze forum.
              Pamiętasz te gorące rozmowy w majowych?
              A gdzie zebra?
              Założyła wątek i zniknęła.
              Monika
            • ata76 Re: a cóż tu taaka cisza?????? 03.06.05, 09:34
              ja również chciałam się przywitać!1! U mnie nastrój też nienajgorszy, bo w
              końcu (mam nadzieję) przestał boleć mnie brzuch.....teraz będzie już lepiej! No
              i jest piąteczek!!!!
              • pszczolaasia Monia no coś ty ścichło 03.06.05, 09:46
                zobacz ile jest wpisów a dopiero początek miesiącasmile))) dajmy dziewczynom
                szansę niech się obudząsmile)))))))))))))))))))))))))))))))
                • zebra51 Re: Jestem! Nie wykreslajcie mnie z listy :) 03.06.05, 10:23
                  Dziewczyny kochane, błagam o litość smile Kolejny dzień urlopu trwa, a dziś
                  pierwszy dzień jestem w domu. I to tylko na chwilke! Po południu jadę dalej smile
                  Ale po drodze do mieszkania skręciałam do laboratorium na pobranie krwi.
                  Zrobiłam sobie toxo morfologie i rózyczkę.
                  Mężulo się dopytuje kiedy zaczynamy starania, bo snił mu się dzisiaj synek,
                  więc musiałam sie jeszcze przebadać smile
                  Dziękuję Wam za zdjęcia, wrócę w poniedziałek z urlopu i się Wam zrewanżuję!
                  Pozdrawiam i lecę złapać jeszcze troszkę opalenizny!
                  Pa, pa1
                  • bombamonika Re: Jestem! Nie wykreslajcie mnie z listy :) 03.06.05, 10:41
                    No to jesteś w pełni usprawiedliwiona.
                    Życzę miłego wypoczynku.
                    Monika
                    • pkaneta Re: Jestem! Nie wykreslajcie mnie z listy :) 03.06.05, 11:54
                      Witajcie kochane. Uff..nareszcie udało mi się przeczytać wszystko!! Oj było
                      tego- i bardzo dobrze.Piszcie kochane, piszcie.
                      A ja mam ostatnio tyle pracy, że siedzę tutaj- w pracy od 8 do 19 - a i tak
                      wszystkiego nie kończę.
                      Ale szef się przynajmniej cieszy - ruch jest
                      Co nowego u mnie??
                      Właśnie dzisiaj zrobiłam wreszcie badania - chlamydia, prolaktyna i bakterie w
                      pochwie - wyniki we wtorek. Już nie mogę się doczekać. I nie mogę się doczekać
                      końca tego cyklu - od następnego mam cykl wspomagany, monitoring cyklu i
                      jeszcze na samym początku drożność jajowodów. Może następny cykl będzie należał
                      do mnie?? Mam taką nadzieję
                      Moniu - jak Twoje przeczucia?? Moje względem Ciebie są rewelacyjne - uda się. I
                      jeszcze te Twoje sny...Brzmi to bardzo optymistycznie
                      Pszczółko - trzymam za Ciebie kciuki żeby wszystko się w końcu wyjaśniło
                      Balbinko- dzięki za troskę - jest mi naprawdę lżej gdy wiem że mam się komu
                      wygadać i że ktoś o mnie myśli i zastanawia co u mnie
                      Balbinko i Gwiazdeczko - już niedługo wakacje. Napewno już się nie możecie
                      doczekać?? Ale Wam fajosko - ja też bym chciała
                      Diamenciku- teraz to Ty się odezwij. Jestem codziennie na gadu między 9 a 17 -
                      przypominam mój numer 3182154. Martwię się co u Ciebie. Miałaś się odezwać.
                      czekam

                      Gorąco Was wszystkie pozdrawiam
                      Życzę miłego dnia
                      Aneta
    • bombamonika Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 11:46
      Cześć kochane
      A oto efekt przedwczorajszej wizyty u fryzjera
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19346882&wv.x=2&a=24716455Monika
      • pszczolaasia Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 11:53
        no Monia cóż mozna powiedzieć.... mogę sie tylko powtórzyć...jesteś niezwykle
        piekną kobietąsmile)))) masz taką klasyczną ponadczasową urodęsmile)) ja jestem tylko
        oryginalna.. znaczy moja uroda jest delikatnie
        mówiąc....eeeee....oryginalnasmile)))
        • bombamonika Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 11:58
          Pszczółko
          Nie zawsze tak wyglądam.
          Szkoda, że mnie nie widziałaś rano po imprezce.
          Wierz mi można się przestraszyć hihihi
          Monika
          • pszczolaasia Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 13:18
            po imprze, to ja mam zasadę, żadnych fotek....aparat mógłby tego nie znieść...
            • ata76 Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 13:32
              obejrzałam sobie fotkę Monika i zgadzam się w całej rozciągłości z Pszczołą, że
              masz bardzo klasyczną urodę!!!!

              a tak na marginesie, to inaczej sobie Ciebie wyobrażałam Moniko .......... hm
              jak to nie mozna ufać własnym wyobrażeniom!!!!
              • bombamonika Do Aty 03.06.05, 13:52
                A jak sobie mnie wyobrazałaś?
                Długonoga blondynka?
                Czy pulchniutki rudzielec?
                Monika
                • gviazdka3 Re: Do Aty 03.06.05, 14:01
                  Cześć Moniu!!!
                  Widzę, że humorek dopisuje! smile (pulchniutki rudzielec, hihihi)
                  Ja nawet nie wiem jak i czy w ogóle sobie Ciebie wyobrażałam
                  zanim dostałam Twoje zdjęcia!
                  U mnie jak widać (rzadko piszę) sporo pracy, jak to zwykle na koniec
                  roku szk., ale odbiję sobie te nieprzespane nocki w lipcu! W końcu,
                  aby rozpocząć staranka trzeba być w pełnej formie wink
                  I obowiązkowo muszę popracować nad swoim wyglądem, brak snu mam wypisany
                  na twarzy, a włoski też przydałoby się zmienić. Chcę być ładniutką,
                  promienną mamusią!
                  A co u Ciebie?! Jakieś silniejsze przeczucia? Bo widzę, że śliczną i zadbaną
                  przyszłą mamusią to już jesteś, wyglądasz cudnie!!!

                  Ściskam Cię mocno, Moniczko!
                  M.
                  • ata76 Re: Do Aty 03.06.05, 14:13
                    ja niestety zawsze wyobrażam sobie kogoś z kim rozmawiam.......tak już mam i
                    nic nie jest wstanie tego zmienić, może to dziwne.....ale nie panuję nad tym

                    a jeśli chodzi o Monikę, to myślałam, że jest blondynką......... bez żadnych
                    ukrytych podtekstów!!!!!
                  • bombamonika Do Gviazdki 03.06.05, 14:36
                    Kochana
                    Bardzo dziekuję za komplement.
                    Muszę Ci się przyznać, że mój mąż nigdy mi nie powiedział tyle komplementów co
                    dziewczyny na forum.
                    Jeżeli chodzi o przeczucia to nie mam żadnych.
                    Niestety objawów też nie mam.
                    Troszkę zaczął mnie pobolewać dół brzucha ale zawsze tydziń przed @ tak miałam
                    więc wszystko jak zwykle.
                    Oj chyba znowu się nie udało.

                    Monika
                    • gviazdka3 Re: Do Gviazdki 03.06.05, 14:40
                      Nic jeszcze nie jest przesądzone, brzusio może boleć i przy wczesniej ciąży,
                      przecież dobrze wiesz smile Ja nie tracę nadziei i wiary w Twoje powodzenie,
                      przynajmniej dopóki nie dostaniesz @@@...Oby się nie pojawiła!!!!!!!

                      Pozdrawiam gorąco! Całuski smile
                      M.
                      • pszczolaasia Re: Do Gviazdki 03.06.05, 14:49
                        ja się obiedwyma ręcami i nogami podpisuję pod tym co gwiazdeczka napisałasmile))
                        mozna dodać tylko Amensmile Monia uszy do górysmile))
                        • ata76 Re: Do Gviazdki 03.06.05, 17:08
                          nie będę oryginalna i powiem, że zgadzam się z przedmówczyniami!!!!!

                          Moniko, póki @ niet póty jest nadzieja, więc nie należy jej tracić!!!!!
                          • ata76 Re: Do Gviazdki 03.06.05, 17:31
                            bardzo serdecznie dziękuję za zdjęcia Gviazdeczko!!!!!

                            muszę przyznać, że Monika bardzo dobrze Ciebie opisała........drobna, śliczna
                            blondynka!!!!!!
                            • gviazdka3 Re: Do Gviazdki 03.06.05, 17:46
                              Dzięki Ato!
                              Zaraz się zaczerwienię..., bo wiesz wcale nie jestem taka drobniutka,
                              gdzieniegdzie mam parę cm za dużo, o czym z resztą być może sama się
                              przekonasz, jeśli nasz "zlot" dojdzie kiedyś do skutku! smile

                              Pozdrawiam gorąco!
                              M.

                              PS - czekam na fotki wszystkich foremek, pliz!
                              • ata76 Re: Do Gviazdki 03.06.05, 17:50
                                ja też czekam na fotki!!!!!

                                a swoje za chwilę wyślę!
                                • gviazdka3 Atko! 03.06.05, 19:44
                                  Dostałam Twoje fotki!!! smile
                                  Jeju, jaka Ty szczuplutka jesteś, tylko pozazdrościć takiej figurki!
                                  No i śliczna z Ciebie kobieta, piszę poważnie!

                                  Dzięki!
                                  M.
                                  • balbinka74 Re: jestem 03.06.05, 20:34
                                    Melduję się posłusznie na stanowisku "podciągaczki wątku". Ja też chcę
                                    zdjęcia!!!!!!!!! Za wszystkie wcześniej przysłane serdecznie dziekuję!Tylko
                                    gwiazka coś mi się ciągle zamykała, ale przy odrobinie czasu zasiądę do nich
                                    znowu.Gwiazdeczko,ja nie zauważyłam zbędnych cm! Moni, świetnie wygladasz w
                                    nowej fryzurce i zgadzam sie z dziewczynami - pełna rasowa klasyka! Wzbudzasz
                                    respekt nie ma co. Ja też miałam inną wizję twojej fizjonomii, a to dlatego, że
                                    wczesniej coś wspominałaś o pulchnej sylwetce, a może cos źle
                                    przeczytałam...Ciapek ostatnio zupełny ze mnie, a do tego szara mysz jesli
                                    chodzi o ścisłość. Zupełny przeciętniak ze mnie, nad czym ubolewam od
                                    dzieciństwa. Strasznie nie lubię być fotografowana, ponieważ wychodzę na
                                    zdjęciach fatalnie, szkoda kliszy.
                                    • bombamonika jestem 06.06.05, 10:24
                                      Przede wszystkim gratulacje dla Ciuforka.Cieszę się, że Ci się wreszcie udało.

                                      Ja robiłam test w sobotę rano i jedna kreska.
                                      Wiecie co mam już tego serdecznie dosyć.
                                      Chyba się wycofam z forum.
                                      Jestem zmęczona tymi badaniami, lekami, zastrzykami i IUI.
                                      Na razie nie wiem czy nie odpuszczę sobie starań.
                                      Namawiam męża na adopcję ale on nie chce.
                                      Jeszcze troche poczekam ale jeżeli w końcu się nie zgodzi to się z nim rozwiodę.
                                      Dziecko jest dla mnie ważniejsze niż on.
                                      Mam dzisiaj fatalny nastrój.
                                      Monika
                                      • bombamonika Re: jestem 06.06.05, 10:26
                                        Pan Bóg o mnie zapomniał.
                                        I nawet Watykan nie pomógł.
                                        Powiem Wam, że dzisiaj chcę umrzeć.
                                        Monika
                                        • zebra51 Re: jestem 06.06.05, 11:24
                                          Moni, błagam, nie myśl tak...
                                          • lalisia78 Re: jestem 06.06.05, 11:48
                                            monia nie zalamuj sie !! wierze ci ze masz juz wszystkiego dosc. Ale moze
                                            poszekaj jeszcze troche adopcja to juz ostatecznosc ja mam meza adoptowanego o
                                            czym on nie wie puzniej jego rodzice mieli swoje dzieci i maz nie mial sie za
                                            dobrze a dlatego ze ja znam ich tajemnice to tesciowa sie domnie nie odzywa.
                                            Trzymaj sie
                                            • bombamonika Do lalisi 06.06.05, 12:09
                                              No widzisz właśnie o to chodzi.
                                              Jak adoptuję, uspokoje się trochę i pewnie za chwilę zajdę.
                                              Nie widzę innej możliwości.
                                              Jestem coraz bardziej zestresowana a stres nie pomaga zajść i koło się zamyka.
                                              Jestem zmęczona walką o dziecko.
                                              Jeżeli trzy razy się nie udało to dlaczego do cholery ma się udać za czwartym
                                              razem?
                                              Monika
                                        • balbinka74 Re: Jestem z tobą Monisiu 06.06.05, 17:38
                                          Moniko, nie waż się w ogóle tak myśleć!!!!!!!!!!!!!!Boże, dziewczyno !
                                          Test z negatywnym wynikiem i to na grubo przed datą przewidywanego okresu jest
                                          bez sensu i dobrze o tym wiesz!Nasz kochany ciuforek długo czekał i zobacz jaką
                                          ma niespodziankę. Nie możesz przecież się załamywać,jeszcze przecież pozostało
                                          kilka dni.A nawet jeśli ta znienawidzona małpa się pojawi, to przed tobą
                                          jeszcze inne sposoby, przypomnij sobie odpowiedź lekarza na twój list.
                                          Deprecha, to nie sposób na szczęście, leki wyeliminują cię ze starań być może
                                          nawet na wiele miesięcy. Sądzę także, że odgrodzenie się od nas tez chyba nie
                                          pomoże. Na pewno nie możesz myśleć, że życie kończy się na dziecku. Masz
                                          wspaniałego męża, kochasz go. Pomyśl dobrze,zanim będziesz na niego naciskać w
                                          sprawie adopcji i postawisz ultimatum.Czy będziesz szczęśliwa????A może ty
                                          jesteś dla niego najważniejsza???Kierują tobą zrozumiałe przez nas wszystkie
                                          emocje.Pamiętaj, dzieci sa bardzo ważne, ale kiedyś zaczną żyć na swój
                                          rachunek,a ty wtedy zostaniesz sama...Jeśli chcesz porozmawiać daj znać, tylko
                                          Monisiu nie załamuj się. Bóg wie, co robi. Musisz w to wierzyć i zaufać,chociaż
                                          sama wiem jak jest ciężko. Czekam na dziecko znacznie dłuzej niż ty i wiele mi
                                          po głowie w takich chwilach zwątpienia chodziło. Ale jestem i jakoś żyję, choć
                                          serce krwawi i boli.
                                          • ata76 Re: Jestem z tobą Monisiu 06.06.05, 17:50
                                            Moniko podpisuję się pod tym co powiedzieła Balbinka!!!!!!!!!!!!

                                            trzymaj się i mimo wszystko nie trać jednak nadziei!!!!
                                        • pszczolaasia MONIA DO DIABŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 20:57
                                          NIE WOLNO CI TAK MÓWIĆ, NIE WOLNO CI TAK MYŚLEĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie
                                          wierzę, że to zobaczyłam i przeczytałam.... Monia nie wolno, nie wolno i już...
                                          jak Cię kocham wogle nie mów tak nigdy więcej!!!! nie rozwiedzesz się ze swoim
                                          mężem!!!!! kiedy masz dostać @? jeszcze nic straconego do diabła..jest tyle
                                          sposobów, metod...Monia a moze odpocznij sobie, daj sobie na luz...kochaj się
                                          ze swoim mężęm dla przyjemności, dla samej przyjemności kochania go bo go
                                          przecież kochasz!!!!!!!!! no przecież kochasz go do diabła!!!!!!!!!!! rybuś
                                          moja droga ja wiem, że chcesz mieć dziecko, każda z nas chce (ja chwilowo nie,
                                          ja robię to co piszę do ciebie, kocham męża dla samej przyjemności kochania),
                                          ale na Boga wszechmocnego, to przesloniło ci wszystko...Monia nie znam recepty
                                          na twój ból, ale nie poddawaj się w ten sposób... uspokój zbolałe serducho i
                                          nie poddawaj się złym myślom!!!!! nigdy... jak masz ochotę napisz do mnie na
                                          priva... nigdy więcej tak nie mów!!!!!!!!!!!!!
                                      • gviazdka3 Kochana Moniu! 06.06.05, 22:11
                                        Monia, co Ty za głupstwa wypisujesz?!?!?! Nałykałaś się czegoś czy co??????
                                        Przepraszam, że tak późno piszę, ale dopiero teraz weszłam na komp. i nie
                                        miałam pojęcia, że dziś jest Ci tak źle...
                                        A teraz dostaniesz słowne lanie! Możesz mieć gorszy dzień, owszem, ale
                                        przenigdy nie pisz, że się z mężem rozwiedziesz, proszę! Poznałam Was
                                        i nie wierzę, że moglibyście się rozstać, Nigdy!!! Boże, przecież Wy się tak
                                        bardzo kochacie! Jak przeczytałam kilka minut temu Twój post, to nie wiedziałam już sama czy się wściec czy płakać czy co...
                                        Ale teraz to sobie myślę, że tak naprawdę wcale tak nie uważasz, nie pisałaś
                                        tego zupełnie świadomie, tylko było Ci strasznie źle i chciałaś się trochę
                                        wykrzyczeć! Obym miała rację...

                                        Moniu, chyba z 1000 razy mnie pocieszałaś, mówiłaś, że jesteś w stanie
                                        wszystko znieść, że z każdym kolejnym IUI zwiększasz szansę na dzidzię,
                                        a teraz?
                                        Chwilowe załamanie to normalka, tylko pliz Moniu, podnieść się
                                        szybciutko i nie trać nadziei...
                                        Ja ciągle ogromnie wierzę...
                                        I jestem z Tobą...
                                        M.

                                  • ata76 Re: Atko! 03.06.05, 23:55
                                    ojejku dziękuję za miłe slowa, ale to długo wyszukiwane i specjalnie
                                    wyselekcjonowane zdjęcia!

            • ata76 Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 13:34
              pszczolaasia napisała:

              > po imprze, to ja mam zasadę, żadnych fotek....aparat mógłby tego nie znieść...


              a ja nie lubię fotek przed imprezą...w trakcie i po!!!!!! Gdybym mogła
              wydałabym zakaz fotografowania mojej osoby i nakazala zniszczenie wszystkim
              zdjęc na których jestem......niestety nie mam takiej władzy wink
      • pkaneta Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 11:56
        Moniu wyglądasz bardzo ładnie - bardzo mi się Twoja fryzurka podoba. Coś Cię
        nie widać ostatnio na gadu...Buziaczki
        Aneta
        • hortika Re: Moje najnowsze zdjęcie 03.06.05, 13:51
          cześć,
          przyłączę się znów jeżeli pozwolicie (tak się przyłączam co kilka miesięcy, a
          potem zwątpienie mnie ogarnia w sens moich starań. Ale u was często jest wesoło-
          więc mi lepiej). Moje starania trwają już ponad rok (ilości cyklów już nie
          wspomnę). po drodze przeskoczyłam jedną pozamaciczną brr.. Pochodzę z Bytomia,
          mam 30 lat.
          • bombamonika Do hortiki 03.06.05, 13:54
            Witam Cię serdecznie
            Rok czasu to tyle ile prawie każda z nas.Witaj w klubie.
            Powiedz coś więcej o swoich staraniach tzn czy sprawdzasz temp., robisz testy
            owu a moze monitoring?
            Monika
            • gviazdka3 Re: Do hortiki 03.06.05, 14:03
              Ja również dołączam do "powitalnego orszaku"! smile
              Super, że się dołączyłaś!
              Pozdrawiam i życzę owocnych staranek!!!

              M.
              • balbinka74 Re: Do hortiki 03.06.05, 21:45
                Serdecznie witam! Dobrze, że już to co najgorsze masz poza sobą.A teraz do
                dzieła!
            • pszczolaasia Hortika:)) 03.06.05, 14:35
              witaj w naszej gormadziesmile))
              a tak przy okazji, wyczytalam, że przeszłas pozamaciczną czy moglabym
              ewentualnie coś więcej się dowiedziec na ten temat, bo ja właśnie jestem w
              trakcie i interesuje mnie wszelkie info na ten temat, o ile temat nie będzie
              dla ciebie zbyt bolesny...
              • gunia.a powiem krotko 03.06.05, 14:57
                przyszla @. mam dola - giganta. wpadne jak sie otrzasne. Wam zycze wiecej
                szczescia
                gunia
                • bombamonika Re: powiem krotko 03.06.05, 16:34
                  Guniu
                  Tak mi przykro.
                  Nic więcej nie napiszę bo to będą słowa, które pewnie słyszysz za każdym razem.
                  Życzę Ci aby to był ostatni nieudany cykl.
                  Monika
                  • ata76 Re: powiem krotko 03.06.05, 17:05
                    powiem za Moniką, że życzę aby to był ostatni nieudany cykl!!!!!
                    • pszczolaasia Re: powiem krotko 04.06.05, 10:39
                      Guniu po prostu mi przykro...
                • balbinka74 Re: powiem krotko 03.06.05, 20:57
                  Guniu kochana , strasznie mi przykro, że ta wredota znowu się pojawiła
              • hortika Re: Hortika:)) 03.06.05, 15:04
                dzięki za miłe przywitankosmile
                najpierw do pszczolaasi- temat nie jest szczególnie bolesny, było-minęło. u
                mnie było tak: ok 20-24dc. miałam krwawienie (jak początek @), rozbolał mnie
                brzuch, początkowo mnie to nie zaniepokoiło,no, ale ból nie dał mi zasnąć przez
                całą nockę i rano trafiłam do szpitala z podejrzeniem ślepej kiszki.. tam już
                zostałam, brzucho bolał jeszcze do wieczora i koniec! zrobili mi test ciażowy-
                wynik niepewny, potem hcg -prywatnie, bo w szpitalu(dodam -ginekologicznym) nie
                robią - i szok: beta pozytywna, na usg nie widać pęcherzyka -zaczęła się
                kołomyja podobna do tej przez którą Ty przechodziłaś/przechodzisz... -nikt nic
                nie wiedział -szok -XXI wiek. Też mnie nazwali dziwnym przypadkiem. Po tygodniu
                leniuchowania w szpitalu (beta spada, plamienia)-któryś z lekarzy dojrzał
                zgrubienie (czy innego czorta) w prawym jajowodzie i decyzja o laparo w
                następnym dniu. Nic mnie nie bolało (oprócz pierwszego dnia) -więc nie
                wierzyłam im do końca w tą pozamaciczną. Nawet, przyznam się po cichu (ale nie
                krzyczcie) czasami mi sie wydaje, że tam nic nie było..
                do moni- w tej chwili odpuściłam sobie, starałam się wyluzować.. Ale robiłam
                badania hormonków-wyniki raczej ok, dostałam luteinę -bo mam plamienia przed @-
                ale jej nie biorę . Monitoring cyklu-ok. Muszę zrobić drożność jajowodów, ale
                na razie do tego dojrzewam, boję sie, że wiecej szkody niz pożytku-zacofana
                baba ze mnie. zauwaŻYŁam w aptece Castagnus-macie jakieś doświadczenia z tym?
                • bombamonika Re: Hortika:)) 03.06.05, 16:40
                  No to dziewczyno Ty też sie trochę wycierpiałaś.
                  Jak niestety większość z nas.
                  Właśnie po to jest to forum.
                  Aby sie wspierać w trudnych sytuacjach.
                  Dlaczego nie chcesz brać luteiny?
                  Ja biorę bo jest na podtrzymanie ewentualnej ciąży.Od dzisiaj biorę 4x1/2tab
                  ostatnia wypada o 2 w nocy.Ale wstaję bez marudzenia bo to dla dobra mojej
                  dzidzi (jeżeli jest)
                  A drożność powinnaś zrobić jajnika, w którym prawdopodobnie zagnieździło się
                  jajeczko.
                  Monika
                  • hortika Re: Hortika:)) 03.06.05, 17:00
                    Monia,
                    luteiny nie wziełam-bo po pierwsze byłam akurat przed wypłatą, a sporo
                    kosztowałasmile, a po drugie -boję się trochę hormonów (prawie 9 lat brałam
                    tabletki anty i teraz chyba sie za to obwiniam, nie wiem zresztą..). Badania
                    poziomów hormonów wyszły prawie idealnie-wiec po co? z drugiej strony często
                    mam te upiorne plamienia - i nie znam przyczyny.. Postanowiłam dać sobie kilka
                    miesięcy luzu (powiedzmyy do września) i jak oczekiwanego efektu nie będzie
                    to posłusznie oddam sie w ręce gin., zrobię też tą cholerną (sorry) drożność.
                    Ale najpierw wakacje...
                    Uciema od netu na weekend-do zobaczenia w poniedziałek! Cudowneeego weekendu
                    dla wsZystkich.
                    • lalisia78 Re: Czerwcowe starania!!!! 03.06.05, 17:09
                      Cześć stres nie rozregulował moich cykli i przyszła dzisiaj @. Jutro egz. wiec
                      trzymajcie za mnie kciuki. Tak bardzo bym chciała żeby ten czerwiec był
                      szczęśliwy skończyć studia i zajść w ciążesmile
                      • ata76 Re: Czerwcowe starania!!!! 03.06.05, 17:29
                        Lalisia zdanych egzaminów i jak najszybszego zaciązenia!!!!
                      • balbinka74 Re: Czerwcowe starania!!!! 03.06.05, 21:43
                        Lalisiu, cieszę się, ze wszystko układa się po twojej myśli.Trzymaj się na
                        jutrzejszym egzaminie> Powodzenia!Kasia.
                        • balbinka74 Re: Czerwcowe starania!!!! 03.06.05, 21:51
                          Lolinko, ale z ciebie kruszynka, pchełka.Teraz dopiero doczytałam.
                          • balbinka74 Re: a tu znowu cisza 03.06.05, 21:54
                          • balbinka74 Re: a tu znowu cisza!!!!!!!!!! 03.06.05, 22:27
                            Monisiu i pszczołasiu, macie chyba monopol na dobry nastrój! Oby tak dalej!

                            Pkanetko, badanka zrobione, czy przeoczyłam coś?

                            Gwiazdko, ja raczej na pewno pojawię się z tobą na lipcowych staraniach. Dziś
                            mam 13 dzień i wydaje mi się, ze owu była wczoraj. A my przez dwa dni nic....
                            przez tą moją prackę po nocach, nawet do gina na monitoring nie dotarłam,bo nie
                            było kiedy, wstyd się przyznać.Dziś może trochę podziałamy,tak na wszelki
                            wypadek. Możecie na mnie pokrzyczeć. Głupia jestem i tyle.


                            Kurka wodna, miałam jutro sobie pospać.......a tu właśnie zadzwoniła mamuśka z
                            prośbą o pomoc w polu i mamy z meżusiem wstawić się na 8 rano, buuuuuuuuu. Nie
                            widzę tego różowo, najpierw pole, potem wieczorem sprzątanko, a w nocy i w
                            niedzielę poprawianie prac...żadnej litości.Wiem, najprościej byłoby odmówić,
                            ale rodzice sami nie dadzą rady, a zielsko rośnie jak szalone.Denerwuje mnie
                            tylko zachowanie mojego rodzeństwa, które ma tyle innych spraw, a ja dzieci nie
                            mam, na zmiany nie chodzę, to pewnie się nudzę w soboty,szkoda gadać.Mam już
                            dość.Wszystko się wali, a doba ma tylko 24 godz.Może później na chwilke się
                            pojawię pa.

                            • lalisia78 Re: a tu znowu cisza!!!!!!!!!! 03.06.05, 22:43
                              siedze czytam te notatki i jakos czarno widze jutrzejszy dzien. CHyba nie uda
                              mi sie tego zaliczyc i pewnie obrona przesunie sie wtedy na wrzesien.
                              • ata76 Re: lalisia!!!!! 03.06.05, 23:35
                                przed egzaminami zawsze tak jest, że człowiek czuję pustkę w głowie i wydaje mu
                                się, że nic nie wie!!!!Wiem to z włanego doświadczenia wink
                                Na pewno będzie dobrze !!!!!!!!
                            • ata76 Re: Balbinko!!! 03.06.05, 23:52
                              wcale się nie dziwię, że jesteś zniechęcona....a nie możesz jakoś subtelnie dać
                              rodzeństwu do zrozumienia, że teraz masz ciężki okres w pracy i trudno Ci
                              pogodzić wszystkie obowiązki????

                              a tak poza tym, to życzę owocnego przytulanka!!!!!!!!!!!! Skoro owu była
                              wczoraj, to może akurat uda się!!!!!!!!!
                        • balbinka74 Re: Do Agi75 03.06.05, 21:53
                          Agusiu, co z twoja koleżanką? A jak twoje zdrówko? Pojawiły sie jakies objawy
                          ciążowe?
    • gviazdka3 Czy ktoś tu zagląda przez weekend??? 03.06.05, 17:58
      Bo ja tak! Zerkam od czasu do czasu czy coś nowego się pojawiłosmile
      Wiem, że pewnie większość z Was porzuci komputerek do poniedziałku,
      ale jeśli przypadkiem znajdziecie chwilkę, napiszcie!
      Nie pozwólmy by nasz wątek "opadł na dno"!wink

      A może macie jakieś superowe plany weekendowe?! Chwalcie się, a co!
      U mnie jutro imprezka urodzinowa (moja i mojego mężusia), tak więc
      dziś pieczenie i gotowanie na całego! Serniczek już jest w piecu, a
      ciasto na szarlotkę właśnie się chłodzi smile (wyrwałam się więc na
      chwilkę z kuchni)

      A jeśli chodzi o staranka, to pewnie większość z Was wie,że na razie
      nie mam co o nich myśleć, bo od razu robi mi sie smutno, muszę wytrwale
      czekać min. do końca lipca... Miejmy nadzieję, że później wszystko będzie
      ok...

      To tyle!
      Pozdrowionka dla WAS wszystkich!!! smile))))
      M.

      PS - Czekam na Wasze fotki kobietki...
      • ata76 Re: Czy ktoś tu zagląda przez weekend??? 03.06.05, 18:50
        przede wszytkim wszystkiego naj naj naj naj ..... dla Ciebie i mężusia z okazji
        urodzin!!!!!!! Spełnienia marzeń!!!!!!

        a jeśli chodzi o plany weekendowe, to u mnie jakoś ich brak...jak się zmieni
        pogoda na Pomorzu to pewnie jakiś spacerek z mężem i odwiedziny u rodziny!!!
        Na forum nie omieszkam zajrzeć!!!
        • gviazdka3 Re: Czy ktoś tu zagląda przez weekend??? 03.06.05, 18:58
          Właściwie urodzinki miałam w niedzielę - 29 maja, ale odprawiamy razem
          z mężem, który urodził się równy tydzień po mnie smile
          Serdeczne dzięki za życzenia Ato!!!

          Znów wracam do moich ciast...
          Na razie!
          M.
      • stokrotka76 Re: Czy ktoś tu zagląda przez weekend??? 03.06.05, 19:17

        Czytam Was codziennie wieczorkiem, a najwięcej właśnie w weekendy smile. W pracy
        brak czasu i warunków (biuro tzw open space). Jestem już od jakiegoś czasu, ale
        do listy dopisuję się dopiero teraz smile. Miłego weekendu dla wszystkich! W ten
        weekendzik robię pierwszy test owu, ciekawam bardzo jak to będzie...

        1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
        2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
        3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
        4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl stara
        ń,
        5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
        mężatka, 1 cykl starań,
        6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
        córeczkę ,
        7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
        8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
        9.zebra51,
        10.finka11,
        11.rapid11,
        12.a ququ,
        13.........
        14laurels,
        15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
        16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
        17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzieci nie
        mamy, w lipcu się pobieramy smile


        Na rezultaty majowych starań oczekują:
        1. bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
        2.ciuforek,kasia- 23 lata- 2 letni synek - Gabryś, Iskierka - 11 tydzień-
        teraz 50 dc- i czekam- czekam na wyniki!!!!!!
        3.gunia,
        4.diament79,
        5.katikat,
        6.kruszynka21
        7.pimpuś79
        8.marooda,
        9. vase,

        Tylko odwiedzinki:
        1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
        pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
        2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
        3.Gwiazdka3,

        Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
        1. miłoszkowa,
        2.aga75.
        3. ?

        Czy lista nadal aktualna?
        • ata76 Re: Stokrotko!!! 03.06.05, 23:58
          to jutro proszę o raparcik w kwestii testu owu, bo też się zastanawiam nad ich
          wypróbowaniem!!!

          I również miłego weekendu dla Ciebie i wszystkich pozostałych dziewczyn !!!
          • stokrotka76 Re: Stokrotko!!! 04.06.05, 09:07
            Wypróbować napewno warto. Ja mam nieregularne cykle, więc mam nadzieję, że
            pomogą... Już wczoraj jeden na wszelki wypadek zrobiłam i narazie nic, więc
            następny w niedzielę smile
        • ciuforek fluidki dla mam 3 05.06.05, 23:20
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        • ciuforek Fluidki dla asiulki 1976 05.06.05, 23:21
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla pkanetanetki :) 05.06.05, 23:23
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla .megi1 05.06.05, 23:24
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          • megi.1 Re: Fluidki dla .megi1 06.06.05, 11:19
            Wszystkie dokladnie pozbieralam bo lada dzien powinna sie pojawic @ a pozniej
            juz tylko czyste szalenstwo staransmile Dziekuje bardzo ciuforku no i zycze WAM
            duuuzo zdrowia i radoścismile
        • ciuforek Fluidki dla dador1 05.06.05, 23:25
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla amilos 05.06.05, 23:26
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla balbinka74 05.06.05, 23:26
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla zebra51 05.06.05, 23:27
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla finka 11 05.06.05, 23:28
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla rapid 11 05.06.05, 23:29
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fliudki dla a ququ 05.06.05, 23:30
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek fluidki dla laures 05.06.05, 23:30
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla ata 76 05.06.05, 23:31
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla hirtika 05.06.05, 23:32
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla stokrotka 76 05.06.05, 23:32
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla bombamonika 05.06.05, 23:33
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla gunia 05.06.05, 23:34
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla diament 79 05.06.05, 23:34
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla kitikat 05.06.05, 23:35
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla kruszynka 21 05.06.05, 23:36
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla pimpuś 79 05.06.05, 23:36
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Fluidki dla marooda 05.06.05, 23:37
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
        • ciuforek Re: Czy ktoś tu zagląda przez weekend??? 05.06.05, 23:38
          Fluidki dla vase
          • ciuforek fluidki dla vase 05.06.05, 23:39
            ********************************************************************************
            ********************************************************************************
            ********************************************************************************
            --
            zaszybko klikłamsmile

            Moj Gabryś
        • ciuforek Fluidki dla Pszczolaasia 05.06.05, 23:40
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          na zapas- kiedyś sie przydadząsmile
          • pszczolaasia Re: Fluidki dla Pszczolaasia 06.06.05, 09:25
            no i proszę mamy swoją osobistą wariatkę!!!! zwariowała ze szczęściasmile)))) i
            dobrze!!!!!!!!! dziewczyno POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! GRATULACJĘ I
            POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i dzięki za fluidki smile
            może się kiedyś przydadzą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • ciuforek Fluidki dla Gwiazdka3 05.06.05, 23:41
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          ********************************************************************************
          na zapas- kiedyś sie przydadząsmile
        • ciuforek Lista 05.06.05, 23:43
          A teraz sobie auaktulanię listesmile
          > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
          > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
          > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
          > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl stara
          > ń,
          > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
          > mężatka, 1 cykl starań,
          > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
          > córeczkę ,
          > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
          > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
          > 9.zebra51,
          > 10.finka11,
          > 11.rapid11,
          > 12.a ququ,
          > 13.........
          > 14laurels,
          > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
          > 16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
          > 17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzieci
          nie
          >
          > mamy, w lipcu się pobieramy smile
          >
          >
          > Na rezultaty majowych starań oczekują:
          > 1. bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
          > 2.gunia,
          > 3.diament79,
          > 4.katikat,
          > 5.kruszynka21
          > 6.pimpuś79
          > 7.marooda,
          > 8. vase,
          >
          > Tylko odwiedzinki:
          > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
          > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
          > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
          > 3.Gwiazdka3,
          >
          > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
          > 1. miłoszkowa,
          > 2.aga75.
          > 3.ciuforek,
          4. ??



          Teraz kochaniutkie czekam na 4 z nassmilewkońcu musimy załóżyć wątek zafasolkowane
          z majowo- czerwcowo- lipcowych starańsmile
          • ciuforek jeszcze was pomęcze! 05.06.05, 23:44

          • ciuforek znów ten enter 05.06.05, 23:48
            kocchane chciałm wam powiedziedzieć abyscie nie traciły nadziei- wy tez
            zobaczycie upragnione II krechy- ja na te szczescie czekałam 8 miesiecy- wiem
            ze niektore z was dł€żej- ale zobaczycie zostaniecie za te czekanie surowicie
            nagrodzone- najpiekniejszym szczesciem jakim jest dzidzius!!!!!!!!!!!. wierze w
            to ze wam sie uda- bede zawsze z wami - w modlitwie- i w postachsmile- bo to ze
            zaciazyłam to wcale nie oznacza , ze mnie sie tak łatwo pozbedzieciesmile - oj nie
            nie..!!!!!!!!!!!!!1a wiem ze duzo wysłałam wam fliidków- ale co mam to sie nimi
            dziele- jak o kims zapomniałam to sie upominac. tylko wiecie co- to nie mam
            pojecia ile tygodni moze miec moja dzidzia- skoro test w 45 dc- nic nie wykazał-
            ale zobaczymy co mi powie lekarz- sciskam was kochaniutkie mocno- wasza kasia
          • lolinka2 A ja??? 06.06.05, 10:23
            Dopisywałam się już do listy w poście pt najnowsza lista czy jakoś tak...
            Też czekamy na efekty starań, okaze się w połowie miesiąca smile)
          • pkaneta Re: Lista 16.06.05, 09:55
            Zdaje się że tego szukasz?? wink) - po drodze żadnej innej listy nie znalazłam
            Buziaczki
            Aneta
            > > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
            > > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
            > > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
            > > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl stara
            > > ń,
            > > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
            >
            > > mężatka, 1 cykl starań,
            > > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl stara
            > ń o
            > > córeczkę ,
            > > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
            > > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat stara
            > ń,
            > > 9.zebra51,
            > > 10.finka11,
            > > 11.rapid11,
            > > 12.a ququ,
            > > 13.........
            > > 14laurels,
            > > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
            > > 16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
            > > 17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzie
            > ci
            > nie
            > >
            > > mamy, w lipcu się pobieramy smile
            > >
            > >
            > > Na rezultaty majowych starań oczekują:
            > > 1. bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
            > > 2.gunia,
            > > 3.diament79,
            > > 4.katikat,
            > > 5.kruszynka21
            > > 6.pimpuś79
            > > 7.marooda,
            > > 8. vase,
            > >
            > > Tylko odwiedzinki:
            > > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
            > > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
            > > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
            > > 3.Gwiazdka3,
            > >
            > > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
            > > 1. miłoszkowa,
            > > 2.aga75.
            > > 3.ciuforek,
            > 4. ??
            >
            >
            >
            > Teraz kochaniutkie czekam na 4 z nassmilewkońcu musimy załóżyć wątek
            zafasolkowane
            >
            > z majowo- czerwcowo- lipcowych starańsmile
            • bombamonika Re: Lista - nowe dziewczyny dopiszcie się 16.06.05, 10:22
              1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
              2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
              3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
              4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl starań,
              5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
              mężatka, 1 cykl starań,
              6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
              córeczkę ,
              7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
              8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
              9.zebra51,
              10.finka11,
              11.rapid11,
              12.a ququ,
              13.........
              14laurels,
              15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
              16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
              17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzieci nie
              mamy, w lipcu się pobieramy smile


              Na rezultaty majowych starań oczekują:
              2.gunia,
              3.diament79,
              4.katikat,
              5.kruszynka21
              6.pimpuś79
              7.marooda,
              8. vase,

              Tylko odwiedzinki:
              1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
              pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
              2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
              3.Gwiazdka3,

              Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
              1. miłoszkowa,
              2.aga75.
              3.ciuforek,
              4.bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań


              • agajak2003 Re: Lista - nowe dziewczyny dopiszcie się 16.06.05, 12:26
                Dopisuję się:
                agajak2003,30 lat,synek 22.09.2003 r.,Katowice, 1 cykl starań
              • pkaneta Re: Lista - nowe dziewczyny dopiszcie się 16.06.05, 12:40
                bombamonika napisała:

                > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
                > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
                > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
                > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl starań,
                > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
                > mężatka, 1 cykl starań,
                > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
                > córeczkę ,
                > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
                > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
                > 9.zebra51,
                > 10.finka11,
                > 11.rapid11,
                > 12.a ququ,
                > 13.........
                > 14laurels,
                > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
                > 16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
                > 17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzieci
                nie
                > 18 agajak2003,30 lat,synek 22.09.2003 r.,Katowice, 1 cykl starań
                > mamy, w lipcu się pobieramy smile
                >
                >
                > Na rezultaty majowych starań oczekują:
                > 2.gunia,
                > 3.diament79,
                > 4.katikat,
                > 5.kruszynka21
                > 6.pimpuś79
                > 7.marooda,
                > 8. vase,
                >
                > Tylko odwiedzinki:
                > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
                > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
                > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
                > 3.Gwiazdka3,
                >
                > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
                > 1. miłoszkowa,
                > 2.aga75.
                > 3.ciuforek,
                > 4.bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
                >
                >
                • pkaneta Re: Lista - nowe dziewczyny dopiszcie się 16.06.05, 13:14
                  pkaneta napisała:

                  >Bardzo proszę Cytrusiku smile))
                  >
                  > > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
                  > > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
                  > > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
                  > > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl stara
                  > ń,
                  > > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
                  > > mężatka, 1 cykl starań,
                  > > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl stara
                  > ń o
                  > > córeczkę ,
                  > > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
                  > > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat stara
                  > ń,
                  > > 9.zebra51,
                  > > 10.finka11,
                  > > 11.rapid11,
                  > > 12.a ququ,
                  > > 13.........
                  > > 14laurels,
                  > > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
                  > > 16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
                  > > 17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzie
                  > ci nie mamy, w lipcu się pobieramy smile
                  > > 18 agajak2003,30 lat,synek 22.09.2003 r.,Katowice, 1 cykl starań
                  > > 19 cytrusowa, 28 lat, Gdańsk - Kolonia/Niemcy, starania sponataniczne, hihih

                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Na rezultaty majowych starań oczekują:
                  > > 2.gunia,
                  > > 3.diament79,
                  > > 4.katikat,
                  > > 5.kruszynka21
                  > > 6.pimpuś79
                  > > 7.marooda,
                  > > 8. vase,
                  > >
                  > > Tylko odwiedzinki:
                  > > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
                  > > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
                  > > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
                  > > 3.Gwiazdka3,
                  > >
                  > > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
                  > > 1. miłoszkowa,
                  > > 2.aga75.
                  > > 3.ciuforek,
                  > > 4.bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
                  > >
                  > >
                  >
                  >
                  • bombamonika Do pkanetki 16.06.05, 13:16
                    Ależ Ty dzisiaj ostro działasz.
                    Własnie chciałam wpicać cytruska a tu juz zrobione przez Ciebie.
                    Monika
                    • pkaneta Re: Do pkanetki 16.06.05, 13:19
                      To z nudów (o matko jakby mój szef to przeczytał hihihi). Ale w tym oddziale
                      poprostu jest cisza i spokój - nie to co u mnie. Jestem kobitką czynu i mam
                      nadzieję zaraz wrócić na swoje śmieci
      • balbinka74 Re: Czy ktoś tu zagląda przez weekend??? 03.06.05, 20:54
        Oczywiscie gąska balbika będzie na straży. Jejku, ależ się cieszę, że dziś
        piątek. W końcu się wyśpię. Wczoraj siedziałam nad zeszytami do 2 w nocy, ale
        jeszcze tydzień ostrej męki i potem trochę wytchnienia. Wakacje... wielu ich
        nam zazdrości, ale bez nich nie bylibysmy w stanie dalej uczyć dzieci. I wcale
        nie trwają dwa miesiące, bo tylko do 15 sierpnia możemy szaleć. Potem poprawki,
        posiedzenia, pisanie wynikowych planów pracy itd. Ja jestem zawsze tak
        skrajnie wyczerpana, że przez pierwszy tydzień nie mam sił się nawet cieszyć.
        Naprawdę, nie przesadzam, zwłoki.

        Gwiazdeczko, serdeczne życzenia urodzinowe! Niech wam się spełnią wszystkie
        marzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!Widzę, ze nieźle sobie radzisz w kuchni. Zapowiada się
        pyszna imprezka!

        • pszczolaasia sto lat!!!! sto lat!!!! niech zyje nam:))))) 04.06.05, 10:44
          Gwiazdeczko, wszystkiego naj, naj, naj, spełnienia mrzeń w tym tego
          najważniejszego jak najszybciejsmile)))))
          • amilos Re: sto lat!!!! sto lat!!!! niech zyje nam:))))) 04.06.05, 15:19
            Ja tez dołączam się do życzeń. Gwiazdko, Balbinko - widzę, że czekacie na
            wakacje, pracujecie w szkole, to ja do Was sie dopisuję. Też jestem
            nauczycielką, czekam na koniec czerwca. Staranka w toku, a potem czekamy na efekty.
            • ata76 Re: sto lat!!!! sto lat!!!! niech zyje nam:))))) 04.06.05, 16:15
              jeszcze raz dołączam się do życzeń!!!!


              i faktycznie trochę tu dziś pusto????
              • lalisia78 Re: sto lat!!!! sto lat!!!! niech zyje nam:))))) 04.06.05, 16:23
                ja tez zycze wszystkiego najlepszego.
                Udało się egzamin zaliczyłam zeby wszystko się tak udało
                • ata76 Re: sto lat!!!! sto lat!!!! niech zyje nam:))))) 04.06.05, 16:36
                  to gratuluję Lalisio zdanych egzaminów!!!!!Oby to był dobry początek smile)))
                  • gviazdka3 Lalisiu! 05.06.05, 15:44
                    Ja również gratuluję zdanego egzaminu!!!
                    A teraz, do dzieła!!!
                    Tak, żebym wkrótce mogła Ci pogratulować czegoś jeszcze...

                    Pozdrawiam!
                    M.
    • pszczolaasia skopiuję Wam odpowiedź dochtorka którą dziś 04.06.05, 20:16
      dostałam, a propo mojej sytuacji... wygląda na to, że moj dochtorek może i ma
      rację...poszperałam w necie i znalazłam też info na ten temat...trochę dużo i
      przyjęcie takiej postawy oczekującej jest mozliwe, ja spełniam 2 warunki,
      więc... może i mają rację...tylko ja się męczę, ale ...



      "mam pytanie, krótkie, co mi jest... będzie trochę długie
      przepraszam za to. 17.03 miałam ostatnią miesiączkę, test ciążowy
      zrobiłam 18.04 przy cyklach 30dniowych. zrobiłam też na własną
      rękę test hcg całkowite wyszedł mi absurdalny wynik 42411,10 który
      wogle nie współgrał z rzeczywistością, lekarz zalecił mi beta hcg
      i wyszło 113- to było 20.04. ze względu na moje wcześniejsze
      poronienie (2 m-ce wcześniej- poronienie samoistne na przełomie
      5/6 tc, niedoszło do zagnieżdżenia) dostałam duphaston 3x1
      dziennie i zwolnienie lekarskie celem relaksu całkowitego.
      relaksowałam się. 29.04 dostalam takich leciutkich plamień
      zadzoniłam do swojego gina, przyjął mnie, zrobił usg i stwierdził,
      że nic nie widać, a powinno być (ok. 6tc)zlecił betę-
      zrobiłam 30.04- wyszło 846. kazał powtórzyć 2.05, zrobiłam wyszło
      1380, więc kazał przylecieć do ośrodka bo teraz powinno być widać.
      oczywiście nie było nic widać, ani w macicy (o wymiarach
      44x48x46mm, endometrium ok. 12mm) przydatki bez widocznych
      echostruktur patologicznych, płynu w zatoce duglasa
      nie stwierdza się. do szpitala w celu wyeliminowania ciąży
      pozamacicznej. w szpitalku kazali odstawić duphaston. w nocy z 5/6
      maja dostałam w/g moich odczuć normalną miesiączkę, bolesną ,
      skrzepowatą miesiączkę. w wypisie ze szpitala pisze tak observatio
      guoad gravigitas ectopica- negativa badania z 06.05- hb-13.5, ht-
      37,8, rbc-4,13, wbc-7,75, plt-245, crp0,8 bhcg- 02.05-1380; 03.05-
      1240; 05.05-1288; 07.05-795, i hit sezonu- 10.05-1307
      usg- trzon macicy przodozgięty o wymiarach 50x42x35 o prawidłowej
      echostrukturze, endo- 4mm, przydatki bez zmian , jajniki 25 mm bez
      zmian płynu w zatoce nie ma.
      13.05 na zlecenie lekarza zrobiłam betę-1452, poszlam na usg- opis
      trzon o wymiarach 34x46x55 o zwykłej echostrokturze. endometrium
      jak po zwykłej miesiączce o regularnym zarysie. jajnik prawy i
      przydatki w porządku. jajnik lewy zwykłej wielkości o prawidłowej
      echostrukturze.w jego sąsiedztwie echostruktura centralnie
      hyperechogenna o średnicyok. 13mm mogaca odpowiadać poszerzonemu
      na tym odcinku jajowodowi lewemu. zatoka douglasa wolna. poszłam
      do szpitala, jeszcze raz usg, no coś tam jest..przez sobotę i
      niedzielę nic nie robili, tylko po kolei przekonywali mnie, ze mam
      szykowac się na zabieg. w poniedziałek się zaczęło kongo...w
      zasadzie dlaczego przyszłam, choćby dlatego, ze od 2 tygpdni
      krawię i boli mnie lewa strona tak jakby kłuł mnie ktoś szpilką,
      tak im odpowiadałam. we tworek znowu konsylium, zrobili mi jakiś
      przepływ czegoś tam tym aparatem od usg, coś tam było, jakieś
      echo, a czegoś nie było dokładnie nie wiem, bo nikt nie uznał za
      stosowne mi wyjasnić, w każdym razie ordynator wezwał mnie na
      rozmowę i powiedział, że prawdopodobnie to może być pozostałość po
      poronionej ciąży, może to być krwiak, albo coś innego.. wypis
      wygląda tak- observatio quoad graviditias ectopica lat.sin. beta
      1452-1422. trzon o prawidłowych wymiarach i echostrukturze, endo-
      3mm, przydatki prawe- bez zmian. w rzucie przydatków lewych obszar
      hyperechogenny o śr. ok. 15mm mogący odpowiadać pogrubiałemu
      jajowodowi (organizująca się ciąża pozamaciczna) jajnik lewy -
      średnica ok. 25 mm.
      20.05 poszlam do mojego gina- mialam usg robione- opis trzon
      macicy o wymiarach 34x40x36 o jednorodnej echostrukturze.endo-
      3mm. przydatki prawe bez zmian. po lewej około jajnikowo struktura
      hyperechogenna o wymiarach 18x16 mogaca odpowiadać ognisku ciąży
      ektopowej.płynu w zatoce oczywiście nie ma. beta robiona 27.05-
      wynik 1019 czli od 13.05. spadła o 400 jednostek...
      po telefonie z moim ginem poszlam do niego 31.05. na usg i po
      skierowanie znowu na betę- opis usg- trzon jak w badaniu
      poprzednim.przydatki prawe bez zmian. jajnik lewy- o wymiarach
      16x31, i ta struktura ma wymiary 20x15 czyli powiększa się...
      zapomnialam napisać, ze od dnia05.05 krwawiłam, a 31.05 wreszcie
      przestałam krwawić., ale brudzę tak na brązowo...nie wiem jak to
      lepiej określić...
      mój gin mówi, że dobrze, że beta spada, ale dlaczego to się
      powiększa, czy to prawda, ze to coś może się wchłonąć? czy
      zostanie mi do końca życia? z tego może coś się w przyszłości
      zrobić, w sensie, jakiegoś raka czy coś? moj gin coś
      mówił, że to może się zwapnić,ale to nie zniknie, czy zniknie?
      czy jest szansa na to, ze te jajowód będzie jeszcze zdolny do
      czegoś? czy mogę zafundowac sobie tylko kolejną ciąże pozamaciczną?
      przepraszam , że to takie długie, ale chciałam nakreslić całą
      sytuację...dziękuje za odpowiedź...jakakolwiek by nie była.


      Sprawa rzeczywiście skomplikowana...
      Zawsze mnie uczono, że u kobiety zgłaszającej się do szpitala należy
      wykluczyć dwie rzeczy: chorobę nowotworową i ciążę.
      W pierwszej chwili pomyślałem o ciążowej chorobie trofoblastycznej
      (po przebytym poronieniu), jednak dalszy opis raczej to wyklucza,
      choć nie dokońca (przydatna byłaby biopsja endometrium).
      Skoro wysokie hCG, to ciąża - tylko czy wewnątrzmaciczna, czy
      pozamaciczna?
      W USG w jamie macicy nic nie widać, endometrium 12 mm, macica nie
      powiększa się - a zatem ciąża pozamaciczna, czy stan po poronieniu?
      W lewym jajowodzie coś widać - nie rośnie (różnica 2 mm jest
      nieistotna, w granicach błędu pomiaru), hCG zachowuje się "dziwnie".
      Zakończenie ciąży ektopowej może przebiegać różnie - od groźnego
      pęknięcia jajowodu i krwotoku, po często bezobjawowe poronienie
      trąbkowe, czyli wydalenie niedoszłego zarodka przez ujście brzuszne
      jajowodu do jamy brzusznej. Najczęściej nie pozostawia to żadnych
      konsekwencji zdrowotnych. Tak właśnie mogło być w Twoim przypadku.
      To, co widać w lewym jajowodzie, może być pozostałością trofoblastu,
      czyli tkanki, z której powstaje łożysko. To też się zwykle wchłania
      bez śladu, aczkolwiek może w tym miejscu dojść do wytworzenia się
      czegoś w rodzaju blizny, co może zaburzać funkcję jajowodu. Ryzyko
      kolejnej ciąży pozamacicznej jest jednak niewielkie.
      W takich niejasnych przypadkach często pomocna jest laparoskopia
      diagnostyczna - wyjaśnia sprawę ostatecznie. Ciążę ektopową można
      też leczyć farmakologicznie Metotrexatem - w wybranych przypadkach
      (m.in. takich jak Twój), jednak nie wszystkie szpitale się tego
      podejmują.
      Mam nadzieję, że jasno Ci to wytłumaczyłem. Zaznaczam jednak, że
      mogę się mylić - rady mailowe, bez zbadania, kompleksowej oceny
      (mimo bardzo dokładnego Twojego opisu) mogą być nietrafione. Ale mój
      tok rozumowania jest bardzo prawdopodobny, z takimi sytuacjami
      spotykamy się i zawsze jest problem, co zrobić; najczęściej robimy
      jednak laparoskopię.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia jeśli chodzi o ciążę.


      jak to odczytujecie dziewczyny? tak jak ja? to znaczy mój dochtorek może mieć
      rację?
    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 05.06.05, 00:06
      Hej, jakoś przeżyłam ten dzień. Pomagalismy rodzicom ze wszystkich sił. Trochę
      padało i mam nadzieję, że nie odchoruję tego spotkania z burakami cukrowymi. A
      rodzeństwo? Każdy zajęty swoimi sprawami, zakupy, sprzątanko, praca,dzieci...
      Atko, od jakiegoś czasu tak to już z nimi jest ,a wszelkie rozmowy na nic,
      tylko szkoda moich nerwów.Oj, będziemy za trzy tygodnie balować przy necie,
      jeśli oczywizda przeżyję do rozdania świadectw.

      Pszczoło,myślę z już dawno powinni ci zrobić to laparo.Właśnie o tym myślałam,
      pisząc byś pojechała na konsultaję do innej kliniki.

      A jak poszły egzaminy?????

      abki, znikam, bo już nie widzę dobrze klawiaturki.
      • pszczolaasia no ale zobacz Balbino.... 05.06.05, 09:18
        "Zakończenie ciąży ektopowej może przebiegać różnie - od groźnego
        pęknięcia jajowodu i krwotoku, po często bezobjawowe poronienie
        trąbkowe, czyli wydalenie niedoszłego zarodka przez ujście brzuszne
        jajowodu do jamy brzusznej. Najczęściej nie pozostawia to żadnych
        konsekwencji zdrowotnych. Tak właśnie mogło być w Twoim przypadku.
        To, co widać w lewym jajowodzie, może być pozostałością trofoblastu,
        czyli tkanki, z której powstaje łożysko. To też się zwykle wchłania
        bez śladu, aczkolwiek może w tym miejscu dojść do wytworzenia się
        czegoś w rodzaju blizny, co może zaburzać funkcję jajowodu. Ryzyko
        kolejnej ciąży pozamacicznej jest jednak niewielkie"

        według moich obserwacji i tego w necie wyczytałam (przepraszam Monia, wiem, że
        obiecałam, kidyś, że nie będę w necie szukać, ale po prostu musiałam sprawdzić,
        czy mam wierzyć mojemu ginowi) to u mnie przebioega poronienie trąbkowate, wieć
        może ma rację...a może ja się czepiam tylko tego co chcę widzieć? a może to
        wszystko jest generalnie do dupy? eeeeee.... w piąteku niego będe to sobie
        inaczej porozmawiamy...
        a wogle to witam w niedzielęsmile na Pomorzu brzydko!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • pszczolaasia Re: no ale zobacz Balbino.... 05.06.05, 09:19
          no i tak tez twierdzi ordynator oddziału, ze to coś to jest pozostałość po
          ciąży.. zresztą nieważne dziewczynysmile miłego łikendu!!!!!!
    • gviazdka3 Witam w niedzielne popołudnie! :))) 05.06.05, 15:41
      Ojej, kobietki, dopiero dziś spokojnie weszłam sobie na komp, a tu
      tyle życzeń dla mnie... Bardzo, bardzo Wam dziękuję za wszystkie ciepłe
      słowa, jesteście kochane!!!
      Jak wiecie wczoraj mięliśmy w domku podwójną imprezkę ur.! Trochę się
      napracowałam w kuchni, ale warto było, wszystkim smakowało jedzonko smile
      (choć urodzoną kucharką to ja nie jestem wink)

      Pszczółko, bardzo bym chciała, żeby ten etap Twojego życia dobiegł
      końca, żebyś wreszcie mogła spokojnie i pewnie myśleć o powiększeniu
      rodzinki, żeby następne staranka były szczęśliwe i w ogóle...

      Balbinko, mam nadzieję, że nie przewidziałaś na dzisiaj kolejnego
      sprawdzania zeszytów itp. i przeznaczysz ten ostatni weekendowy dzionek
      na relaks!

      Guniu, nie muszę chyba nawet pisać, że niezmiernie mi przykro...

      Moniu, może kiedyś wpadniesz w czasie weekendu na nasze forum, bo
      coś ciężko ostatnio mi się z Tobą zgadać? Ale wiem, że niedziela
      na pięknej działce Twoich teściów w baseniku to nie to samo co
      ślęczenie przed komputerem! Liczę więc, że dziś również wypoczywasz
      na maksa!

      Pozdrawiam Was wszystkie gorąco w to słoneczne popołudnie
      (przynajmniej na Śląsku...)!!!

      M.
      • ata76 Re: Witam w niedzielne popołudnie! :))) 05.06.05, 15:51
        Gviazdeczko to super, że impezka się udała!!!!I że jeteście zadowoleni Wy i
        goście!!!!

        Balbinko, na szczęście koniec roku szkolengo tuż tuż, więc na pewno dotrwasz i
        w końcu sobie trochę odpoczniesz!!!

        Pszczoła, skoro kolejny lekarz potwierdza teorię pana D., to chyba dobrze!!!!!W
        końcu wszyscy nie mogą się mylić!!!!


        a na Pomorzu jest nadal brzydko sad(((
        ale w końcu przestała boleć mnie głowa i brzuch!
        • pszczolaasia nikogo nie ma:( 05.06.05, 21:23
          tu też wszystkie powymiatało...więc sobie sama ze sobą poględze.... a co mi
          tam...
          Atka- może i dobrze, może i nie, tu nie chodzi o potwierdzanie teorii chyba,
          tylko wogle ja bym bardzo chciała już koniec, żeby był...
          chciałabym żeby było wszystko dobrze, chciałabym żeby było już ciepło..
          naprawiliśmy sobie rowery byśmy sobie pojechali gdzieś na wycieczkę... wiecie
          nie ma to jak na rowerze sobie pojeździć nad morze...do lasu..nie myśleć o
          niczy...
          wogle dochodzę do wniosku, że bezmyślność jest stanem pięknym i porządnaym
          przeze mnie..chciałabym być bezmyslna, wyłączyć mózg na 10 minut chociaż
          dziennie..nawet we śnie człowiek nie ma spokoju od snów..koszamry, sny miłe
          wszystkie obracają się wokół jednego tematu.
          wiecie nei mogę patrzec na moją siostrę..ciekawe kiedy to minie...dla
          zainteresowanych...zaszłam w ciąże razem z Gwiazdeczką...robiłyśmy test tego
          samego dnia 04.02, mialam od początku problemy- ból brzucha, plamienia,
          leżenie, nie udało się..poszło jak to lekarze mówią..trudno..ledwo się
          pozbierałam..dwa tygodnie później moja siostra mi oznajmiła, ze jest w
          ciąży...ciężko to przeżyłam..ale przeżyłam mój wrodzony optymizm chyba
          przezwyciężźyć to wszystko, wsparcie Tomka..przyjaciółki..praca..wszystko.
          wróciłam do normy..lekarz kazał; robić badania i jeden cykl odpocząć, zrobiłam
          badanka..jestem okazem zdrowia...dostaliśmy zielone światło...i udało się od
          razu...och jak się cieszyłam... dostałam wolne z pracy, duphaston i mialam się
          nie stresować...nie stresowałam się...czułam się boskoooooooo.... jedna Pani
          powiedziała mi, ze trzeba swoje dziecko widzieć...wyobrażać sobie... chcieć je
          z całego serca...myślicie, że chcialam za mało??? nie musicie
          odpowiadać...trochę dzisiaj plotę trzy po trzy para piętnaście...a moja siostra
          już ma prawie 5 m-c... dobranoc....
          • ata76 Re: nikogo nie ma:( 05.06.05, 22:36
            Pszczółko, wiem, że nie chodzi o potwierdzenie teorii, ale o to, żeby się
            wszystko wyjaśniło i w końcu zakończyło.... miałam na myśli tylko to, że
            dobrze, że teoria gina się potwierdza, a nie że jest odosobniony w swej wizji
            leczenia!!!!

            a jeśli chodzi o Twoje pytanie, to nie jest tak, że ktoś chce za mało...i nie
            należy rozpatrywać tego w tych kategoriach, bo nietędy droga!!!!!!!!!!Tak na
            prawdę to pewnie nikt nie zna odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje...i nie mam
            tu na myśli jakiś medecznych wyjaśnień, bo takie pewnie są ........zresztą nie
            wiem Pszczólko....nie wiem co powiedzieć...za głupia jestem na to by
            odpowiadać!!!!
    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 05.06.05, 22:38
      Cześć dziewczyny! Coś malo tych pościków ..., Moni w ogóle nie było.... mam
      nadzieję, ze dobrze wypoczęła.

      Pszczółko, mam nadzieję, ze wszystko się wchłonie, tak jak mówią lekarze i
      wkrótce będziesz mogła spokojnie pomyśleć o powiększeniu rodzinki.Plusem jest
      to, że nie masz problemów z zajściem.

      Gwiazdko, sprawdziłam ponad 120 prac. A na biurku jeszcze coś
      leży....brrr.Trochę mnie w kościach łamie po tym wczorajszym maratonie na polu
      i coś mi dzis pracka nie idzie.

    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 05.06.05, 22:41
      Lalisiu, fajnie, że egzamin do przodu! Gratuluję! Kasia
    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 05.06.05, 22:51
      Amilosku, jest jeszcze finka11, ale coś ostatnio pozostaje w ukryciu. Już
      ciągnę resztkami sił, a jeszcze muszę przygotować pożegnanie klas trzecich oraz
      scenki na festyn.
      • ciuforek Re: Czerwcowe starania 05.06.05, 23:19
        Witam- jestem z powrotem z wami- wróciłam wcześniej -bo obrona mi sie
        przyspieszyła i musze sie uczyc. to jest jeden powód a drugi..... to ,że
        robiłam teścik - popołódniu- nie wytrzymalam- i ujrzałam dwie piękne
        krechysmile.musze jutro isc do lekarza- juz sie zapisałam- bo inaczej zwariuję.
        kochaniutkie wysyałm wam moc fluidków- a co mi takm wysle je dla kżdej z wassmile
        • zebra51 Re: Kasiu! 06.06.05, 08:32
          Cudownie!!! smile)))
          super wiadomość na początek dnia! Naprawdę, bardzo się cieszę!
          Jeszcze raz gratuluję i myslę, że teraz to posypią się po Twoich fluidkach
          ciąże jak z rękawa!
          • ata76 Re: Kasiu! 06.06.05, 09:01
            ja również jeszcze raz z przyjemnością złożę gratulacje!!!!!!

            dbaj o siebie i fasolkę!!!!!
            • pszczolaasia Ciuforek a robiłas betę? 06.06.05, 09:28

              • hortika poniedziałkowy come back... 06.06.05, 13:46
                cześć po łikendziku,
                ależ dużo postów nowych (z walnym udziałem Ciuforka-bardzo gratuluję i wielkie
                dzieki za fluidy -czuję, że zadziałają!!!!). Ależ Ci zazdroszczę..
                Pszczolaasia -mi też lekarze o tym czymś trąbkowym mówili.. po co więc ten
                zabieg był-pytam? wrrrr.
                bardzo współczuję Moni, ja już w sumie sie przyzwyczaiłam do niepowodzeń a i
                tak mnie szlag trafia za każdym małpowym razem. Mi pomaga myśl, że musze
                zacisnąć sie w sobie i przeczekać kilka dni.. i potem jest lepiej-tylko co z
                tego, że lepiej na krótko? sama mam od tygodnia te cholerne plamienia, ktore
                nie wiadomo skąd są, ale nigdy nie wróżą nic dobrego.
                Nic to-cZas na wakacje chyba..
          • balbinka74 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 17:10
            Ogromne gratulacje!!!!Czułam, że tak będzie! Nie mogłam się już doczekać, gdy
            dorwiesz sie do kompa i oznajmisz nam wspaniałe wiadomosci!Dziękuję za fluidki,
            na pewno się przydadzą.Dbaj teraz o siebie i broń Boże nie stresuj się tym
            egzaminem, bo to tylko przyspieszy twoja wolność.Na kiedy masz wyznaczony
            termin obrony?
            • ata76 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 17:51
              ojejku dopiero teraz zobaczyłam te piękne fluidki, dziękuję bardzo bardzo
              serdecznie i jeszcze raz gratuluję!!!!!!
              • stokrotka76 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 20:05
                Super hiper czad na maksa!!!! Moje gratulacje, naprawdę radosna wiadomość! A
                fluidki wyłapałam wszystkie, napewno pomogą smile))). U mnie 14 dc, czekam na
                owu smile
                • stokrotka76 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 20:11
                  Właśnie mój M zapytał, czy tez ma łapać te fluidki - odpowiedziałam, żeby
                  lapał, napewno nie zaszkodzi wink))
                  • lalisia78 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 20:46
                    dzięki za fluidki na pewno się przydadzą. Alicja jak się jej zapytam czy chce
                    braciszka mówi eee co oznacza nie ale na większość rzeczy tak mówi wiec się tym
                    nie przejmujesmile
                    • pszczolaasia Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 21:02
                      ja dziękuje za fluidki również, ale na razie schowałam je na później do
                      kieszenismile))
                      • gviazdka3 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 21:57
                        Jak zwykle spóźnialskie, ale naprawdę bardzo, bardzo szczere gratulacje!!!!!!
                        Ogromnie się cieszę i dziękuję za te słodkie fluidki, schowam je sobie, bo tak jak Pszczółce na pewno się jeszcze przydadzą, tylko muszę troszkę poczekać!smile
                        Dbaj o siebie Ciuforku!
                        Całuję i gorąco pozdrawiam!
                        M.
            • ant25 Re: Ciuforku!!!!!!!!!! 06.06.05, 23:56
              Niunia tak sie cieszę, suuuuuuuuuuuper, teraz dbaj o siebie i maleństwo
              • ciuforek Monisiu 07.06.05, 07:49
                Kochana= wiesz, ze my wszytskie jestesmy całym sercem z toba- modlimy sie
                wspieramy. nie mow tak
                • ciuforek Do innych kobitek 07.06.05, 07:51
                  Laski ale sie wczoraj zdenerwowałam delikatnie mowiąc- poszłam do mojego gin -
                  i nie chciała mnie przyjac- bo ma jakies głupie normy- a doskonale kobieta wie
                  ze z poprzednia ciaza miałam straszne kłopoty i ze z wielkim trudem ja
                  donosiłam do koncva- ale cóz odmowiła przyjecia. wiec zapisałam sie do
                  wrocławia prywatnie-podobno lekarz ten ma dobre opinie- sprawdze wiec to
                  osobiscie.
                  a obrone mam 14 czerwca- i wtedy tez ide do tego lekarza- wiec zdam wam
                  kochaniutkie napewno relacje. pozdrawiam kasia
                  • zebra51 Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 11:23
                    Tak cisza?
                    Kasiu, do którego gina wybierasz sie we wrocławiu? Co to za sława??
                    • pszczolaasia Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 11:38
                      ja pracuje...i czekam....czekam...czekam...na wyniki bety....
                      • hortika Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 11:48
                        a ja pracuję.. pracuję.. i czekam na:
                        -to czy mi podpiszą wniosek urlopowy (na co się nie zanosi)
                        oraz na
                        -to kiedy plamienia rozwiną sie w regularną @ -co pewnie dziś nastąpi.
                        Moze coś skończy się pozytywnie..
                        • pszczolaasia Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 11:49
                          życzę powodzonka w obydwu punktachsmile)))
                          • hortika Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 11:53
                            dzięki, a ja zeby cholerna beta była łaskawa się nie ujawniać.. pamiętam jak
                            mnie wkurzała wtedy w szpitalu. A z drugiej strony trochę sie do niej
                            przywiązałam -typowa ze mnie baba.
                            • pszczolaasia Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 12:23
                              smile))))) tenks bejbsmile))))
                              • pszczolaasia SPADŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.06.05, 12:39
                                Z 1019 NA 518!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!CZY JESTEM TU JEDYNA KTORA SIĘ Z
                                TEGO CIESZY????????????????????? CHYBA TAKsmile)))))))))))))))))))))))))))
                            • megi.1 Re: co jest dziewczyny?? 07.06.05, 12:23
                              Ja robie stronkę internetową, która ani trochę nie przypomina tego co chce
                              uzyskać. Poza tym czekm na @ i odstresowuję się kubkiem gorącej kawysmile
                              Pozdrawiam
                              m.
                              • czarownica75 Czy mogę się przyłączyć? 07.06.05, 13:47
                                Wątek już baaardzo rozbudowany (przeczytalam wszystkie postysmileale mam nadzieję,
                                że przyjmiecie jeszcze jedną "usilnie starającą się" smile) Właśnie jestem w
                                trakcie starań, tym razem z testami od Ewy i mam nadzieję, że tym razem się
                                uda. To byłby mój pierwszy bobasek.Staramy się juz od 7 m-cy. Mam 30 lat i
                                jestem z Warszawy.Pozdrowionka dla wszystkich Forumowiczek!!
                                • cytrusowa Re: Czy mogę się przyłączyć? 07.06.05, 14:05
                                  no ja tez chce sie wlaczyc, bo dzis 1 dc. wiec staranie ruszą pelną parą za
                                  jakies 20 dnismile
                                  • czarownica75 Re: Czy mogę się przyłączyć? 07.06.05, 14:21
                                    A ja jestem własnie w trakcie tych starań, a wg testów to wczoraj byl ten
                                    najbardziej odpowiedni dzień więc działo sie, oj działo... smile Mężuś wymęczony
                                    na maxa ale dziś tez mu nie odpuszczę smile)
                                  • pszczolaasia Re: Czy mogę się przyłączyć? 07.06.05, 14:22
                                    Cytruś śledzisz mnie???????????? ty szatanico!!!!!!!! witam, witamsmile)))))
                                    witamy Czarownicesmile))))))
                                    • finka11 Ciuforek spóźnione ale gorące gratulacje 07.06.05, 14:46
                                      Ciuforku kochana pierwszy raz dostałam tak osobiście fluidki, czyli z osobnego
                                      posta, aż sie wzruszyłam. Normalnie super, super, że bedziesz mamusią.
                                      Kochane kobitki, strasznie długo się nie odzywałam, ale czytałam prawie
                                      codziennie, sama nie wiem czemu, ale nie potrafiłam nic sensownego napisać.
                                      Dobija mnie też brak czasu, zresztą pozostałe belfrzyce na tym wątku wiedzą o
                                      czym mówię, koniec roku to koszmar, ale już niedługo.
                                      Ja też serdeczne witam nowe forumowiczki, mam nadzieję, że będą sie więcej
                                      odzywały ode mnie.
                                      Czarownico mam nadzieję, że nas zaczarujesz, mnie możesz nawet zmienić w
                                      ropuchę, nikt nie zauważy.
                                      Pszczoła, powiem krótko, niech Ci spada, co ma spadać, a u męża niech rośnie...
                                      ego oczywiście.
                                      Monika ściskam Cię mocno i cały czas trzymam kciuki, nie trac nadziei, wszystko
                                      się jeszcze może zdażyć.
                                      Pozdrawiam Wszystkie foremki.
                                      • pszczolaasia Finka.... 07.06.05, 14:49
                                        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                        • czarownica75 czaruję, czaruję.... 07.06.05, 14:59
                                          Oj, gdyby tak było jedno cudowne zaklęcie na cudownego bobaska to miałabyn już
                                          pewnie trójke ślicznych maluszków... Podobno "wizualizacja" pomaga, więc
                                          dziewczynki, od dziś co wieczór przed snem wyobrażamy sobie siebie najpierw z
                                          dzidzią w brzuszku, a potem w wózeczku smile)
                                          • cytrusowa Re: czaruję, czaruję.... 07.06.05, 15:10
                                            przeciez mowilam Pszczola, ze cie wszedzie wysledzewink)))))))

                                            a poza tym tu są fajne dziewuszki , takie milutkie
                                            • zebra51 Re: czaruję, czaruję.... 07.06.05, 15:12
                                              Czaruj, czaruj smile
                                              Cześć Cytrusie smile Miło Cię tu widzieć!
                                              • cytrusowa Re: czaruję, czaruję.... 07.06.05, 15:14
                                                dzienki za przyjecie, mnie tez milo
                                                • pszczolaasia Re: czaruję, czaruję.... 07.06.05, 15:16
                                                  fajne są nie? ja jakos je lubiesmile))))))))))))))))))))))))))))))))
                                            • ciuforek Witam 07.06.05, 15:18
                                              Witam, witam was nowe dziewczeta- czarujcie- by było tych zafasolkowanych coraz
                                              wiecej- bo na razei jestem sama - i czekam na wassmile. mówie wam moje kochane
                                              foremki juz mam dosyc tego zakuwania do tej obrany- cały czas jakies nerwy
                                              słuchwe czy cholercia wie co jeszczesmile. a i mały mi tego wcale nie ułatwia-
                                              ciagle mama ba sie i bawsmile a ja jestem ciagle spiaca i to bym najchetniej cały
                                              czas robiła. pozdrawaim was kochaniutkie, sciskam mocno kasia.
                                              • ciuforek lista 07.06.05, 15:20
                                                Uaktualniam listę. dziewczeta nowe sa proszone o uzupełnienie informacji o
                                                sobiesmile

                                                > 1.mam3, 29 lat, córcia 3 latka, Poznań, 3 cykl starań,
                                                > 2.asiulka1976, 28 lat, aniołek, Gdańsk, 13 cykl starań,
                                                > 3.lalisia78, 27 lat, córka Alicja 01.05.2004,Tychy, 1 cykl starań,
                                                > 4.pkaneta, 31 lat, córcia 6 lat, Dolny Sląsk - Jelenia Góra, 7 cykl stara
                                                > ń,
                                                > 5.megi1, 26 lat, aniołek 2005 - Alunia 22 tc.,Warszawa,od roku szczęśliwa
                                                > mężatka, 1 cykl starań,
                                                > 6.dador1, 28 lat, synek 2,5 roku, Warszawa, 7 lat po ślubie, 1 cykl starań o
                                                > córeczkę ,
                                                > 7.amilos, 26 lat,woj.śląskie,2 cykl starań o pierwsze dziecko,
                                                > 8. balbinka74, 31 lat, koziorożec, aniołek 2000, Wielkopolska,5 lat starań,
                                                > 9.zebra51,
                                                > 10.finka11,
                                                > 11.rapid11,
                                                > 12.a ququ,
                                                > 13.........
                                                > 14laurels,
                                                > 15. ata76, lat 28 (już niedługo); Gdynia; staramy się od sierpnia
                                                > 16. hirtika, lat 30, Bytom, 12msc starań, jedna pozamaciczna
                                                > 17. stokrotka76, 28 lat (jeszcze nadal), Warszawa, staranka od maja, dzieci
                                                nie mamy, w lipcu się pobieramy smile
                                                18. cytrusowa,
                                                19. czarownica75

                                                > Na rezultaty majowych starań oczekują:
                                                > 1. bombamonika,32lata Warszawa, dwie nieudane ciąże, 9msc starań
                                                > 2.gunia,
                                                > 3.diament79,
                                                > 4.katikat,
                                                > 5.kruszynka21
                                                > 6.pimpuś79
                                                > 7.marooda,
                                                > 8. vase,
                                                >
                                                > Tylko odwiedzinki:
                                                > 1.Pszczolaasia, 31 lat, baran, aniołek luty 2005, teraz w trakcie
                                                > pozamacicznej, Gdynia, 3 lata starań, ostatni rok na maxa,
                                                > 2.ant25, 26 lat, córcia 2 latka, oczekiwania na starania
                                                > 3.Gwiazdka3,
                                                >
                                                > Szczęśliwe zafasolkowane z majowego wątku:
                                                > 1. miłoszkowa,
                                                > 2.aga75.
                                                > 3.ciuforek,
                                                4. ??
                                              • czarownica75 Re: Witam 07.06.05, 15:24
                                                A my trzymamy kciuki za Ciebie i maleństwo. A, i koniecznie zrób sobie przerwę
                                                na zabawę!! Kiedy obrona? (żebyśmy mogły trzymać kciuki rowniez za obronęsmile)
                                                • cytrusowa lista 07.06.05, 15:48
                                                  a wiec zdradzam sie:
                                                  cytrusowa 28 latek, obecnie na obczyznie niestety,
                                                  staramy sie wlasciwie od niedawna ale czas juz ku temu odpowiedni - we wrzesniu
                                                  uplynie rok od slubu
                                                  • lalisia78 do ciuforek 07.06.05, 16:04
                                                    Cześć moje gratulacje przede wszystkim. Świetnie cię rozumiem ze masz już dość
                                                    tej nauki, bo ja jestem w takiej samej sytuacji czeka mnie jeszcze 1 egzamin i
                                                    obrona a mała tylko mama i mama. Trzymam za ciebie kciuki
                                                  • hortika upiorna beta 07.06.05, 16:11
                                                    Pszczolaasia -superarsko, że paskudztwo spada tfu!
                                                    Witam nowe dziewczyny.
                                                    Melduję, że urlop dostałam! Hurra!
                                                  • cytrusowa hortika 07.06.05, 16:27
                                                    to korzystaj z urlpou kobitko, korzystaj - i wymęcz męza
                                                  • hortika Re: hortika 07.06.05, 17:08
                                                    dzięki..., pokorzystam sobie niewątpliwie... Ale urlop bez męża, bo w pracy
                                                    będzie bidulek siedział..
                                                  • cytrusowa Re: hortika 07.06.05, 17:18
                                                    buuu, no ale po powrocie z pracy moznasmile
                                                  • balbinka74 Re:Cześć babeczki 07.06.05, 17:58
                                                    Jeszcze trzy dni męki!!!!Chyba skonam,chce mi się spać, spać, spać i jestem
                                                    okropnie wkurzona postawami pewnych kolegów w pracy, jęczącymi dziećmi,
                                                    dzwoniącymi rodzicami, a przede wszystkim nawałem roboty, danej mi ponad
                                                    program przez szefa ( a inni mają luzik i jeszcze się nabijają).Mam dość i chce
                                                    mi się wyć.
                                                    Ale dość marudzenia.

                                                    Witam serdecznie nowe koleżanki : czarownicę i cytrusową. Mam nadzieje, że nie
                                                    ograniczycie się tylko do odwiedzinek, ale będziecie tutaj codziennie czatowały.

                                                    Ciuforku, nie przesadzaj z nauką, trochę snu i zabawa z synkiem dobrze ci
                                                    zrobi.A co do lekarza to istny skandal. no tak limity, by potem kaskę robić na
                                                    prywatnych wizytach...ech....
                                                  • balbinka74 Re: upiorna beta 07.06.05, 18:00
                                                    Pszczólko, bardzo sie cieszę,że ta wredna beta zaczęła spadać. Może wkrótce do
                                                    nas dołączysz.Jak w pracy weszłaś już w rytm?
                                                  • pszczolaasia Balbinko:))))) 07.06.05, 18:45
                                                    Balbinko nie mów upiorna beta...bo się na Ciebie obrazismile))))))) i na mnie
                                                    też..... teraz jest kochana beta!!!!!!!!!!!!! w pracy ekstra!!!! właśnie
                                                    wróciłam.... ekstra!!!!!!!!!
                                                  • balbinka74 Re:Moniczko!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.06.05, 18:02
                                                    Mam nadzieję, że te okropne mysli juz cię nie nękają. Trzymaj się!!!!!! Odezwij
                                                    się!!!!!!!!!!!!!!Tęsknimy za tobą.
                                  • stokrotka76 Re: Czy mogę się przyłączyć? 07.06.05, 20:29
                                    Ja również witam czarownicę i cytrusową smile))). U mnie dziś 15 dc i owu ciągle
                                    niet... Mogę jeszcze z tydzień poczekać...
                  • balbinka74 Re: Do innych kobitek 07.06.05, 18:09
                    Co z nasza Monisią??? Gwiazdko , proszę cię, sprawdź, co u niej słychać!!!
                    Jesli faktycznie potrzebuje od nas wytchnienia, to nie będziemy jej męczyć i
                    uszanujemy decyzję. Będzie mi bardzo smutno...

                    Finko, dobrze, że sie odezwałaś,bo już myślałam, że sie na wiórek opaliłaś i
                    do bladych twarzy nie piszesz.Wakacje będą nasze!!!!!!!!!!!!!!
                    • ata76 Re: Do innych kobitek 07.06.05, 20:06
                      melduję się wtorkowo!!!

                      Ciuforku trzymam kciuki za obronę, na pewno będzie dobrze!!!!!!Mam to już za
                      sobą i z doświadczenia mówię, że obrona to takie postawienie kropki nad "i",
                      aczkolwiek dużo nerw kosztuje....ale Ty się nie denerwuj, bo nie warto!!!!!

                      Hortiko...urlopik...oj ja w przyszłymtygodniu będę też odpoczywać, co prawda
                      czeka mnie daleka podróż na Śląsk do teściów, ale najważniejsze, że nie będę w
                      pracy !!!

                      Witam "nowe" koleżanki, co prawda sama jestem tu niedługo, ale przyłączam się
                      do powitań!!!!!

                      Pszczoła, Tobie nie będę pisać, bo już mówiłam, że cieszę się razem z Toba, a
                      jeśli tego nie mówiłam wprost, to mysle, że i tak wiesz, że tak jest!!!!

                      Koleżankom "nauczycielkom" tak ogólnie życzę, aby te ostatnie dni w pracy nie
                      były zbyt cięzkie, a potem dłłłłłłłłłłłłłłłłługiego, miłego i przede wszystkim
                      zasłużonego urlopu!!!!!!!

                      Witam, też Zebre, dawno Ciebie już nie "widziałam"!!!!!Ukłony
                      dla "niespełnionego Gustlika "???????

                      a jeśli chodzi o mnie, to dziś miałam wyjątkowo kiepski dzień z róznych
                      względów, o których nie warto nawet wspominać!!!!

                      jeszcze raz pozdrawiam!!!!
                      • czarownica75 Co za okropna pogoda... 08.06.05, 08:55
                        Za oknem pada, w dodatku idąc do pracy zapomniałam zabrać parasol, więc teraz
                        wyglądam jak zmokła kura... Niektóre koleżanki juz to zauważyły smile) A poza tym
                        to strasznie jestem "niedospana", bo wczoraj był jeden z tych "właściwych" dni
                        no i same wiecie. Buziaczki
                        • hortika Re: Co za okropna pogoda... 08.06.05, 09:19
                          u nas też okropna i jeszcze od rana mnie brzucho tak boli (@ więc 1dc, a śniły
                          mi sie II na teście dzisiaj). a zaraz idę na rozmowę kwalifikacyjną-trzymajcie
                          kciukasy.
                          Jak tak bedzie dale j lać i zimno to nie bedzie mi się chciało wcale na ten
                          urlop wyjeżdżać..
                          • ata76 Re: Co za okropna pogoda... 08.06.05, 09:26
                            Hello

                            na Pomorzu jest zimno, ale o dziwo nie pada!!!!

                            Hortika, trzymam kciuki!!!

                            Czarownica...zmokłe kury...ale się uśmiałam, bo też tak mówię czasami, co
                            wzbudza u mojego męża nieokiełzaną radość!!!!!
                            • pszczolaasia Re: Co za okropna pogoda... 08.06.05, 09:30
                              sześćsmile))))) może i zimno, ale w sercu słonkosmile)))) i o to chodzismile)) Hortinko
                              uszy do górysmile)))) za parę dni przystąpisz do nowych intensywnych starańsmile)))
                              czarownico na pewno nie tak jest źlesmile)))
                              • cytrusowa Re: Co za okropna pogoda... 08.06.05, 09:44
                                tutaj tez zimno ale sloneczko jestsmile

                                u mnie 2 dc, brzuch pobolewa jak zwykle ale znowu ta @ jest taka, ajkby jej nie
                                bylo. nie podoba mi sie to, no ale coz...
                                • cytrusowa zapomnialam sie z wami przywitac 08.06.05, 09:44
                                  dzien dobry kocahne laseczki
                                  • zebra51 Re: We Wrocławiu znowu pada... 08.06.05, 09:52
                                    mi to wcale nie przeszkadza, to zaleta a nie wada smile
                                    Atka, Cytrusku, to miłe, że tutaj tez zaglądacie smile O Pszczole nawet nie
                                    wspominam, bo tej szatanicy to pełno wszędzie!
                                    • pszczolaasia Re: We Wrocławiu znowu pada... 08.06.05, 11:09
                                      dostałam foto Zebrosmile)))) fajowesmile))))) a to piwo co się skryło za obiektywem
                                      tak sprytnie, to jakie?
                                      • zebra51 Re: We Wrocławiu znowu pada... 08.06.05, 11:21
                                        Oranżadę z alkoholem, czyli freeq. Szczerze mówiąc wolę "prawdziwe" piwa, ale
                                        dziewczyny mnie namówiły na takie wynalazki smile
                                        W sam raz piwo na plażę.
                                        • pszczolaasia Re: We Wrocławiu znowu pada... 08.06.05, 11:22
                                          freeq... ja tam wolę prawdziwe pifkosmile)) ale czasem, nie zawszesmile) ale na
                                          plażę, cza będzie próbować w tym rokusmile ściskam w pasiesmile))
                          • czarownica75 Hortika, powodzenia!! 08.06.05, 09:51
                            Na pewno dostaniesz tę pracę, trzymam za Ciebie kciuki. Daj znać jak poszło. A
                            ten sen to może był proroczy?? Więc niech @ szybko sie skończy i do roboty!! A
                            dokoąd wybierasz się na urlop? Rany, ja nie mam czasu pomyśleć o wakacjach...
                            Buziaczki, Czarownica
                            • hortika Re: Hortika, powodzenia!! 08.06.05, 16:09
                              Dzięki, rozmowę jakoś przeżyłam. Dotarłam cała ochlapana -brr, mam nadzieję że
                              nikt na to nie zwrócił uwagi. Za kilka dni będę znać efekty. Wkurza mnie tylko,
                              ze mój "mówiony" angielski jest wciąż do d... Myślę nawet o kursie wakacyjnym,
                              tylko nie wiem czy mi się będzie chciało bo strasznie intensywne są..
                              Co do snu-to był miły, szkoda, ze obudziłam się z @. Ale trzymajmy się wersji,
                              ze dotyczył już nowego cyklu,co? smile Co do urlopiku -to jadę nad polskie morze-
                              dawno nie byłam, a dla mnie to taki powrót do dzieciństwa. Tylko ta pogoda. Ale
                              idę w zaparte i planuję kupić dzisiaj nowy kostium kąpielowy!
                              • czarownica75 Re: Hortika, powodzenia!! 08.06.05, 16:28
                                Oj, z moim angielskim też ostatnio nie jest najlepiej. W mojej firmie nie muszę
                                go uzywać, więc nie używam w ogóle i zapominam, zapominam... Czasem mam tylko
                                zryw po jakiejś "kontrolnej" rozmowie kwalifikacyjnej, a potem mi przechodzi.
                                Grunt to systematyczność smile)) Jak ja bym juz chciała zrobić teścik ciążowy ale
                                musze jeszcze poczekać jakieś 10 dni... Chyba zwariuję. Buziaczki
    • lalisia78 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 14:23
      u mnie 6 dc wiec starania coraz bliżej dzień owu powinien być dzień lub 2 przed
      ostatnim egzaminem w sesji wiec będę się odstresowywałasmile
      • czarownica75 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 14:44
        Oj, widze, że wszystkie dziewczynki mocno zapracowane... A mnie od kilku dni
        zupełnie nie chce się pracować. Aż się boję pomyśleć co będzie w przyszłym tyg.
        (bo w tym juz nie zamierzam zabrać się do roboty smile)
        Hortika! Co z tą rozmowa w sprawie pracy, bo mi kciuki odpadną ??smile)
        • cytrusowa Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 15:27
          czrownica, ja tam niestety nie pracuje, kibluje w domu znaczy sie i usiluje sie
          przyzwyczaic do szwabskiego krajusmile

          tak to juz jest, ze jak wam sie chce odpocząc od pracy, ja bym se popracowala w
          koncu...

          ah, rozmarzylam siesmile
          • czarownica75 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 15:47
            No to w tym szwabskim kraju uczysz się pewnie niemieckiego? A co Cie w ogóle
            wygnało na obczyznę? Chociaz jak tak sobie czytam o tym co się dzieje w Polsce
            to sama bym chetnie gdzieś wyjechała...
        • hortika Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 16:50
          dzięki, dzięki za wsparcie i kciuki!!! rozmowa poszła chyba w porządku,
          zobaczymy zresztą za kilka dni.
          • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 17:35
            angielski taaaaakkkk... może pomówimy o czym innym? Hrotika nad morze? a gdzie
            bym bardzo kciała wiedzieć? ja tam mieszkam nad polskim morzem... w Gdyni, ale
            uwielbiam Dębki...normalnie kochamsmile)))
            • finka11 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 20:49
              Pszczoła ja między innymi w Dębkach byłam na swojej "podróży przedślubnej", jak
              miałam z mężem rajd po wybrzeżu. Jest tam strasznie szeroka plaża. Ale
              zakochałam sie w Gdańsku, cudne miasto, zwiedziłam też Westerplatte, między
              innymi z obywatelskiego obowiązku bo dorastałam na ulicy Boh. Westerplatte.
              Podróży poślubnej nie było, była za to przeprowadzka.
              Co do angielskiego to właśnie go męczę, przygotowuję się do CAE, ale mam już go
              dość.
              Pozdrawiam kobitkismile
              • lalisia78 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 21:03
                My tez w podróży poślubnej byliśmy nad morzem w Kołobrzegu. Co roku jeździmy
                nad morze odkąd jesteśmy razem tylko w tamtym roku nie byliśmy, bo z Alicja
                jeszcze nie chcieliśmy. Mi najbardziej z tych miast, co byłam nad morzem podoba
                się Gdyniasmile w tym roku jedziemy do Chałup.
                • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 21:51
                  no!!!!!!!!!!!! Gdynia forever!!!!!!!!! nie żebym, tu sąsiadki jakieś z Gdańska
                  chciała obrazić (Cytuś tofam Cię nad życiesmile)))))))))))) ) ale Gdynia, tak....
                  ale wiecie ja bardzo lubie Sopot, ma swoj naprawde niepowtarzalny klimat...malo
                  jest takiuch miast jak Sopot i nawet ciężko okreslić na czym to coś polega...no
                  i Kraków... ło matko jaby go przeniesli nad morze, to bym była 1 mieszkańcem
                  chybasmile)))
                  jesli chodzi o Dębki, to ja zaręczyłam się w Dębkach i podróż poślubna
                  oczywiście teżsmile)))
                  • cytrusowa Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:09
                    taaak, ja cie Pszczola tez kofam nad zycie i nie, zebym tu sie podlizywala czy
                    co...ale kocham Trójmiasto, a poza tym kocham moją dizelnicę Dolny Wrz\eszcze!
                    O!

                    a co do urlopow nad morzem, to my z Pszczolą zapraszamy serdeczniesmile, ja nawet
                    specjalnie zjeżdzam ze Szwabkow do ukochanego Gdanska poleniuchowac nad morzem,
                    i popiwkowac z kumpelkjami z forumsmile
                    • ant25 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 23:24
                      no no Dębki górą ja tez tam się zaręczyłam i tam poznałam swojego mężusia i
                      tam jezdzimy co roku nawet na chwilkę choćby na wekendzik albo co weekendzik
                      już się nie mogę doczkć w tym roku musimy się jakoś poumawiać dziewczyny na
                      piwko i spacerek po plaży, a najlepsza ryba jest "pod korzeniem" tam tez możemy
                      pojsc smile)
                      nie mam za bardzo czasu i tak zadko zaglądam ale od lipca pewnie bedzie lepiej
                      teraz koniec studiow nowa praca zakup domku wszystko na raz ale obiecuje ze
                      niedlugo nadrobie zaleglości
                      Monia a gdzie Ty kochana moja tzn NASZA prosze prosze odezwij sie smile
                      Ja moze nie pisze ale czytam was prawie wszystkie posty pszczola ciesze się z
                      tej bety tzn tak trochę to głupio brzmi ale ciesze się i mam nadzieje ze z tobą
                      lepiej tak po całości
                      Ciuforku co to za baba ze nie chce Cię przyjąc nierozumiem jestes w ciązy w
                      początkowym momencie i co ona ma procedury ona ma przede wszystkim wysłuchac
                      przebadac poradzic jezeli trzeba uspokoic no tego to nie rozumiem. Ale dobrze
                      ze Ty jestes spokojna ja bym nie była
                      Laisia codna ta Twoja córenia cokiereczek,
                      no dobra troche pozno pa pa zmykam do łóżeczka
                • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:11
                  Hej dziewczyny!Witam w kolejny upiorny dla mnie wieczór,ktory pewnie
                  przeciągnie się znowu do 2 lub 3 w nocy brrrr.Zrobiłam sobie chwilę przerwy. I
                  co widzę??? Plany wakacyjne! Kochne, ja także lubię nasze polskie morze ! My
                  również spędziliśmy miodowy tydzień( nieco opóźniony,bo czekaliśmy z mężusiem
                  na wakacje)na plaży, ale w Mielnie. Było super,pogoda trochę kaprysiła, ale nam
                  to w ogóle nie przeszkadzało...z wiadomych powodów. W tym roku wybieramy się do
                  Łaz, ponieważ tam jest spokojniej. A Gdańsk i Gdynia są wspaniałe, byłam tam
                  juz wiele razy. Stare , zabytkowe kamienice,bursztyny, jarmarczne budy,
                  parady,zapach smazonych ryb, waty cukrowej,orzeszków, tworzą niepowtarzalny
                  klimat...ale się rozmarzyłam.
                  • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:20
                    Ale macie dobrze, spotkanko na pewno się uda, ale pewnikiem nie dotrę.Mam do
                    was ponad 300 km. Zreszta słaby kompan ze mnie, bo piwko dla mnie moze nie
                    istnieć. Nienawidzę jego zapachu, a smak.....fuj.Lubię natomiast czerwone winko
                    ( dobre na przyrost krwi i tak dla nas ważnego endometrium)a od wielkiego
                    dzwonu drinusia.
                    • cytrusowa Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:22
                      ah, no ja chyba tez sie juz odzwyczailam od piolskiego piwka z sokiem - pije tu
                      takie siki a nie piwo, ale plus jest taki, ze nie ma po nim kaca. a po polskim
                      to zawsze glowa boli niestetysad

                      my nie mielismy podrozy poslubnej - pozostawiam to bez komentarza
                    • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:25
                      No i znowu wszystkie wystraszyłam. Wracam do pracy.Trzymajci kciuki, bym nie
                      zasnęła nad tymi zaszytami i nie uszkodziła sobie twarzyczki. Już kiedys mi się
                      to przytrafiło hi hi.Obudziłam się o 4 rano z głową na biurku, no a mój mąz tak
                      chrapał, ze nie zauważył, że mnie jeszcze w małżenskim łożu nie ma.Pa!
                      • ata76 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:47
                        oooo ile pozytywnych opinii na temat Trójmiasta!!!! To naprawdę miłe poczytać
                        tyle pozytywów, bo też jestem z Trójmiasta....mój lokalny patriotyzm nie
                        pozwala mi pozostawić tego bez komentarza...a więc dziewczyny przyjeżdzajcie
                        nad polskie morze!!!!

                        a jeśli chodzi o miesiąc miodowy, to też niestety nigdzie nie byliśmy, ale z
                        przyczyn od nas niezależnych!!!!

                        Hortiko trzymam kciuki, oby rozmowa okazała się brzemienna w skutkach!!!

                        Balbinko nie zazdroszczę tej wieczornej pracy, ale już niedługo wakacje, więc
                        trzymam kciuki, żeby ten czas do ich rozpoczęcia jak najszybciej minął i żeby
                        te ostatnie dni nie były już aż tak pracowite (to ostatnie życznie to nie wiem
                        czy nie podpada pod kategorię "niemozliwych" do spełnienia, ale mimo wszystko
                        tego właśnie życzę")

                        a wszystkim innym dziewczynom miłego wieczoru!!!!!
                        • cytrusowa atka 08.06.05, 22:50
                          Tobie tez udanego wieczorku

                          cos sie nie udzielalas dzisiaj wiesz gdziesmile, ale ja zresztą też...

                          ide zraz spac, bo znow będę nieprzytomna jutro...

                          jakos tak, od wczoraj gdy dostalam okres, siadlo mi libido - nie wiem czmeu
                          zupelnie, smutek siedzi we mnie i znow m\m to glupie poczucie bezsensu i
                          niechęc do wychodzenia...nie wspominam mile tego okresu z takowym wlasnie
                          samopoczuciem...

                          tlumacze sobie, ze to moze przez @ - taka dziwna jest to i samopoczucie
                          dziwne...
                          • ata76 Re: atka 08.06.05, 22:56
                            Cytruś, mam nadzieję, że wszystko szybko wróci u Ciebie do normy, zarówno
                            nastrój jak i cała reszta!!!!

                            a jeśli chodzi o udzielanie się, to jakoś tak wyszło...wiesz jak nie mam
                            nastroju, to nie chcę "przysmucać" i psuć innym humoru......a poza tym po pracy
                            byłam z mężem na zakupach i nie dawno dopiero wróciłam!

                            Całuski i spokojnej nocy!!!!!
                      • ata76 Re: Czerwcowe starania 08.06.05, 22:52
                        jejku coś dziwnego się dzieje i nie wiem, czy w końcu moja wypowiedź się dodała
                        czy nie sad

                        wklejam jeszcze raz, ale nic nie rozumiem z tego sad

                        oooo ile pozytywnych opinii na temat Trójmiasta!!!! To naprawdę miłe poczytać
                        tyle pozytywów, bo też jestem z Trójmiasta....mój lokalny patriotyzm nie
                        pozwala mi pozostawić tego bez komentarza...a więc dziewczyny przyjeżdzajcie
                        nad polskie morze!!!!

                        a jeśli chodzi o miesiąc miodowy, to też niestety nigdzie nie byliśmy, ale z
                        przyczyn od nas niezależnych!!!!

                        Hortino trzymam kciuki, oby rozmowa okazała się brzemienna w skutkach!!!

                        Balbinko nie zazdroszczę tych wieczornych prac, ale już niedługo wakacje, więc
                        trzymam kciuki, żeby ten czas do ich rozpoczęcia jak najszybciej minął i żeby
                        te ostatnie dni nie były już aż tak pracowite (to ostatnie życznie to nie wiem
                        czy nie podpada pod kategorię "niemożliwych" do pełnienia, ale mimo wszystko
                        tego właśnie życzę")

                        a wszystkim innym dziewczynom miłego wieczoru!!!!!
                        • cytrusowa doszlo. 08.06.05, 22:55

                        • cytrusowa dodala sie twoja wypowiedz, dodala:-) 08.06.05, 22:55

                          • ata76 Re: dodala sie twoja wypowiedz, dodala:-) 08.06.05, 23:00
                            właśnie zauważyłam, ale swoją drogą przez chwilę nie widziałam Twoich, mimo, że
                            widać było, że jest większa ilość postów, a jak wchodziłam na stronę, to ich
                            nie było sad(((

                            dziwne!!!!!
                            • cytrusowa atka 08.06.05, 23:06
                              wiesz, aj tez z tego powodu milczalam - nie chce smucic a poza tym mam momenty,
                              ze mnie pewne hasla rzucane na forum meczą.

                              po tym jak probowalam z testami i wydawalo mi sie, ze wcelowalismy, a jednak
                              dostalam @, jakos chyba musze poluzowac. ale nie za bardzo wiem w jaki sposob...
                              to znaczy na pewno pozostanę dla wątku towarzyskiego, no bo i musimy na piwko
                              sie zgadac jak przyjade, no ale jakos nie chce sie skupiac na objawach, sluzach
                              i temperaturach - to blędne kolo niestety i teraz rozumiem niektore
                              dziewczyny...

                              pozdrawiam Ciebie serdecznie i inne dziewczynki i mam nadzieje, ze wam za
                              bardzo nie nasmucilam - po prsotu jestme na etapie, ze nie wiemc zego chce...
                              a wlasciwie chyba wiem: chce do mamusi i tatusia, do Gdanska...i chce
                              dzidziusia moze...

                              ehh....

                              chce do pracy, do ludzi...
                              • ata76 Re: atka 08.06.05, 23:21
                                rozumiem Ciebie doskonale, aczkolwiek z testami jeszcze nie próbowalam, ale
                                wiem co chcesz powiedzieć!!!! Nie wiem natomiast co poradzić, bo tak po
                                prawdzie też jeszcze nie odnalazlam tej właściwej drogi.......nie wiem.....mam
                                nadzieję, że ją w końcu odnajdziemy!!!!!

                                i nie martw się Magda, niedługo będziesz w Gdańsku z rodzicami!!!!!...my
                                również się spotkamy...ufam, albo inaczej mam nadzieję, że pobyt tutaj doda Ci
                                trochę otuchy i siły!!!!!

                                i nie smucisz!!!!Każdy ma swoje gorsze i lepsze dni, najważniejsze by przetrwać
                                jakoś te złe chwile, a potem jest zawsze lżej!!!!

                                • aga-75 Wreszcie jestem!! 09.06.05, 09:18
                                  Witam wszystkie dziewczyny!! Trochę mnie nie było, byłam kilka dni na szkoleniu
                                  z firmy, sorki nie zdążyłam Wam o tym wczesniej napisać. Ale mam zaległości w
                                  czytaniu!!!! Szczerze mówiąc jeszcze dużo do czytania mi zostało, ale co nieco
                                  już wiem!!
                                  Ciuforku, ogromne gratulacje, wiedziałam, że Ci sie udało!!! Strasznie sie
                                  ciesze, że do mnie dołączyłaś!!! Jeżeli możesz to napisz mi na jakim jestes
                                  etapie - tzn. czy byłaś juz u lekarza, czy miałaś usg, czy określił Ci który to
                                  tydzień, na kiedy miałabyś termin porodu itd. w ogóle jak się czujesz czy masz
                                  jakies objawy itd.!!

                                  Monia kochana, ja Cie proszę nie poddawaj się!!! wiem że napewno juz wszystkie
                                  dziewczyny Ci pisały to samo przede mną, ale Ty byłaś i jesteś dla nas
                                  wszystkich najwiekszą podporą, kto jak nie Ty zawsze mówił, że jest kolejna
                                  nadzieja, ze jest tyle różnych sposobów, możliwości, że nie można sie
                                  poddawać!!! Moni kochana mam nadzieję, że Ci juz humorek się poprawił, nie
                                  czytałam jeszcze wszystkich postów, myślę o Tobie!!!

                                  Dziewczyny co do mnie, to w międzyczasie moja koleżanka, o której Wam wczesniej
                                  pisałam urodziła córeczkę, miala cesarkę bo lekarze nie chcieli dłużej
                                  ryzykowac podtrzymywania, było jakieś ryzyko. Wczoraj po południu byłam u niej
                                  w szpitalu - maleństwo jest tak malutkie, że nigdy chyba nie widziałam tak
                                  maleńkiego dziecka, leży oczywiście w inkubatorze, ale oddycha sama, lekarze
                                  mówią, że powinno być dobrze.
                                  Ja tez wczoraj byłam u mojej ginki, bo wreszcie minęły 2 tyg. które kazała mi
                                  odczekać. Dziewczyny wczoraj był chyba jeden z najszczęśliwczych momentów w
                                  moim dotychczasowy życiu - widziałam moją maleńką fasolkę na usg!!! Jest już
                                  serduszko!!! Dzidzia ma 1,28 cm, z usg wyszedł teraz 7 tydzień i termin na
                                  29.01.2006!!! Boże jak się cieszę dziewczynki, wreszcie powiedziałam
                                  koleżankom, tylko w pracy jeszcze nic nie mówię. Mam jednak jeszcze brać
                                  duphaston i luteinę 2x po jednej tego i tego.
                                  Znowu się rozpisałam, kończę na razie. Aga.
                                  • pszczolaasia Re: Wreszcie jestem!! 09.06.05, 09:26
                                    Agasmile))))))))))))) super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! oby tak dalej, oby tak
                                    dalej!!!!!!!!!!!!!!!!! gratulacje dla koleżankismile)))))))))))
                                    • ata76 Re: Wreszcie jestem!! 09.06.05, 09:28
                                      Aga gratulacje dla Ciebie i również koleżanki!!!!!!
                                  • ciuforek do agi 75 09.06.05, 15:08
                                    Kochana- niemama pojecia który to tydzień, jak zapewne wiesz testy mi nie
                                    wychodziły i dopiero w 50 dc. wiec lekarz bedzie chyba liczył na podstawie usg.
                                    a do lekarza wbieram sie we wtorek. tak nawiasem mówiąc w dzień mojej obrony.
                                    czóje sie dobrze- jedyny objaw to bolace sutki i ciagła chec spania- po za tym
                                    ok. pozdrawaim cie serdecznie. kasia
                                • pszczolaasia Cytruś i Atko:) 09.06.05, 09:25
                                  Cytruś i Atko wiecie, nie wiem co jest przyczyną "siadania" naszego wątku... ja
                                  chciałabym żeby było jak dawniej, ale nie zamierzam na siłę znowu się dać
                                  wkręcić, w niekończące się kółko śluzu objawów itd...
                                  aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, ze pewno przekręcam się w druga
                                  stronę...wiecie o co chodzi.... sama nie wiem...zastanawiam się czasem czy
                                  wogle nie zluzowac z tym...forum..ale kurde...lubie Was wszystkie i wiecie...
                                  się zastanawiam... czy to przez moje gadki to nie niknie...musze to
                                  rozważyć..mam wrażenie, że moje gadki męczą niektóre osoby.... nie pisze to w
                                  celu, żeby mnie pocieszać. nazywanie po imieniu pewnych rzeczy powoduje
                                  stanięcie twarzą w twarz z problemem co nie?
                                  • ata76 Re: Cytruś i Atko:) 09.06.05, 09:31
                                    przestań ......... Pszczoła, tyle Ci powiem!!!!!!
                                    • pszczolaasia Re: Cytruś i Atko:) 09.06.05, 09:33
                                      nie nie przestanę!!!! i tyle...wiesz ja jestem prostolinijna (dobre
                                      okreslenie?) co mam w głowie to na języku , w tym wypadku na klawiaturce, czyli
                                      na ekraniku...wiesz dobrze, że niejednokrotnie mój niewyparzony jęzor
                                      doprowadził do problemów, i tak sobie myślę, nie wolno mi?
                                      • zebra51 Re: między wódkę a zakąskę... 09.06.05, 09:57
                                        Wiem, że wtrącam się do Waszej rozmowy.
                                        Czasem uciekam z forum dlatego, że czasem wydaje mi się to "kiszeniem we
                                        własnym sosie". Śluzy, temperatury, skoki, kłócia....
                                        Przykro mi czytać posty dziewczyn, które całe swoje istnienie podporządkowują
                                        prokreacji. Pragnę urodzić zdrowe dziecko, ale boję się, że wpadnę w błędne
                                        koło testów, śluzów, skoków, kłóć.
                                        Ciężko mi się dziwić partnerom, którzy po paromiesięcznej walce o dziecko mają
                                        dość. My mamy hormony, które (nie ma co się czarować) rządzą nami. A oni, muszą
                                        nam dotrzymywać kroku. Wiem, że jeśli było by coś w życiu mojego męża, co
                                        pragnął by TAK BARDZO, chciałabym, żeby to miał. Ale po paru miesiącach też
                                        byłabym zmęczona tą walką. Bo gdyby mówił mi, że chce się właśnie kochac jutro,
                                        a nie dziś, kiedy ja mam ochotę, to parę razy bym to zniosła, ale nie ciąle.
                                        Nie pod dyktando śluzu, skoku, testów, kłóć.
                                        Jeśli mam mieć dziecko, to będę je miała.
                                        Jeśli nie, cóż...
                                        Nie dziwię się Moni, że znikła z forum. Musi odpocząć. Też tak miałam.
                                        • ata76 Re: Zebra 09.06.05, 10:05
                                          zgadzam się w całej rozciągłości z Tobą, ba nawet mogłabym powiedzieć, że
                                          powiedziałaś to co też myślę!!!!!
                                          • pszczolaasia Re: Zebra 09.06.05, 10:07
                                            się wtrącajsmile))) Zebro jak masz tak mondrze gadać, to się wtrącajsmile)))
                                            • zebra51 Re: ufff... 09.06.05, 10:10
                                              Dziękuję dziewczyny smile
                                              Myślałam,że posypią się gromy smile
                                              • ata76 Re: ufff... 09.06.05, 12:01
                                                no co Ty Zebra, jak ktoś dobrze "prawi" to warto posłuchać smile))
                                        • czarownica75 Re: między wódkę a zakąskę... 09.06.05, 10:11
                                          Jestem z Wami dość krótko ale już zdążyłam Was straszliwie polubić. Może
                                          dlatego, że jestem tu stosunkowo niedługo to nie przeszkadzają mi te wszystkie
                                          temperatury, śluzy itp. A tak w ogóle to zbliżają się wakacje i warto byłoby
                                          pomysleć o urlopie... Ja bardzo chciałabym pojechać nad jakies ciepłe morze.
                                          Bardzo mi się podoba nasz bałtyka ale jakoś tak się składa, że za każdym razem
                                          kiedy jestem na Wybrzeżu to pada i jest sztorm... Tak czy siak w tym roku też
                                          na pewno pojedziemy nad polskie morze chociaż na kilka dni smile Pozdrowienia dla
                                          wszystkich!
                                          • bombamonika Ode mnie 09.06.05, 10:38
                                            Cześć dziewczyny
                                            Wpadłam tu na chwilę nie czytając wcześniejszych postów.
                                            Chciałam tylko powiedzieć, że czekam na @ i nastrój nadal straszny.
                                            Wczoraj powiedziałam mężowi straszne rzeczy.
                                            Zapytałam go czy mogę go zdradzić bo to jest chyba jedyne wyjście żeby zajść.
                                            I że chyba nie jest nam pisane być ze sobą bo Pan Bóg zabrał nam dwójkę dzieci
                                            i nie pozwala mieć następnych.
                                            Jestem w rozsypce, nie mogę się pozbierać może dlatego że tyle z Was mówiło, że
                                            tym razem się uda, że do trzech razy sztuka itd. no i uwierzyłam w to.
                                            Teraz juz nie wierzę, że kiedykolwiek to się uda bo jeżeli 3razy się nie udało
                                            to dlaczego miałoby się udać za czwartym?
                                            Jestem rozczarowana życiem i wpadłam w dół z którego nie mogę wyjść.
                                            Jest mi przykro, że tak potraktowałam swojego męża.Wpadłam w jakiś obłęd.
                                            Na szczęście mój kochany mąż nie wziął sobie tego do serca.
                                            Wie, że jestem rozgoryczona i zdesperowana i dlatego mówię takie rzeczy.


                                            Dzisiaj postanowiliśmy z mężem że odpuszczamy kolejną IUI
                                            Wrócimy do tematu pod koniec sierpnia bo na początku sierpnia jedziemy na 2
                                            tyg. do Chorwacji z przyjaciółmi.
                                            Teraz zajęłam głowę szukaniem ofert, zakupem nowego kostiumu kąpielowego,
                                            klapeczków, sukienek itd
                                            Muszę odpocząć bo zwarjuję.
                                            Postaram się też tutaj nie zaglądać.
                                            Bardzo wszystkie Was kocham, zżyłam się z Wami ale zrozumcie mnie, ja już nie
                                            mam siły.
                                            Życzę Wam wszystkim upragnionego dzidziusia.
                                            Wrócę tu pod koniec sierpania i mam nadzieję, że żadnej tu nie znajdę.
                                            Trzymajcie się
                                            Było mi bardzo miło Was poznać
                                            Monika
                                            • pszczolaasia Monia i to jest dobry ruch!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.05, 10:41
                                              jedź na wakcje i wypocznij i zobaczysz spojrzysz na wszystko z nowej
                                              perspektywy, czego Ci z całego serducha zyczęsmile do zobaczenia we wrześniu!!!!
                                              nie zaglądaj tu, tylko odpoczywaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            • aga-75 Do Moni!! 09.06.05, 11:02
                                              Monisiu kochana, nic nie powiem, sama wszystko wiesz... zgadzam się z
                                              Pszczółką, bardzo dobry ruch z wakacjami, sama z resztą wiesz, najlepiej się
                                              wyluzować zwłaszcza ze znajomymi, zająć przygotowaniami itd.
                                              Dlatego będę oczywiście czekać na Ciebie z niecierpliwością i cały czas trzymać
                                              za Ciebie kciuki!!! prosze tylko Monisiu jak będziesz już chciała daj znać na
                                              forum nowym wątkiem że juz jestes!!
                                              Monisiu, proszę Cię tylko o jedno możesz nie robic IUI, wyluzowac się, nie
                                              patrzec na dni itd. ale nie trac kochana nadziei!!! Pisałaś, że 3 razy się nie
                                              udało, no to co, sama wiesz że lekarz Ci mówił że nie ma reguły ile razy. A z
                                              drugiej strony - dwa razy byłaś w ciąży przecież!! Przeciez już 2 razy się
                                              udało!! dlaczego nie miałoby się udac znowu, zobaczysz uda się na pewno!!!
                                              Życze Ci kochana super wakacji, a zanim pojedziesz odpoczynku, spokoju i
                                              fajnych przygotowań (p.s. mi tam zakupy zawsze pomagają na humorek :o).
                                              Będę o Tobie myśleć i trzymać kciuki. Trzymaj sie Kochana!!! papa Aga.
                                              • ata76 Re: Do Moni!! 09.06.05, 11:56
                                                Aga Pszczólka, pięknie powiedziane...nic dodać, nic ująć, podpisuję się pod
                                                tym co powiedziałyście!!!!!!!!Lepiej sama bym tego nie wyraziła
                                          • ata76 Re: między wódkę a zakąskę... 09.06.05, 12:02
                                            ja na wakacje raczej w druga stronę, znaczy się myślę o górach smile))))

                                            rozmarzyłam się, a tu trza pracować...ehhhhh
                                      • ata76 Re: Cytruś i Atko:) 09.06.05, 10:02
                                        wolno...wolno...generalnie uważam, że lepiej jest mówić od razu niż tłumić w
                                        sobie, bo potem jak dochodzi do "wybuchu", to nikt najczęściej nie wie, o co
                                        chodzi, ale myslę, że czasami warto dać sobie na wstrzymanie lub też
                                        ochłonięcie, bo będąc w takich emocjach można powiedzieć coś, czego później
                                        będzie się żałowało!!!!
                                        • hortika .... 09.06.05, 12:07
                                          kurczę,
                                          ja też takie doły przeżywałam jak Monia, na szczęście teraz już przyjmuję
                                          kolejne @ z wiekszym spokojem (bo co mi zostało...)co ma być to będzie.
                                          Tylko ten czas tak zasuwa, że strach.
                                          Dopisuje się do klubu fanów Trójmiasta! Jeżdżę tam od lat. A jutro jadę do
                                          Władysławowa, ale na pewno w Gdańsku i Gdyni wyląduję-100%, zwłaszcza, ze
                                          pogoda raczej nieplażowa jest.
                                          • ciuforek Do Zebry 09.06.05, 15:11
                                            Ty koleżanko z Jaworka- obiecałaś mi swoją fotke i co - ja tu czytam ze inne
                                            dostały a ja niesad. oj nie ładniesmile. a tak poważnie mowiac to czekam z
                                            niecierpliwoscia na nie. z tym co napisałas w sprawie nakrecania sie- miasz
                                            100% racje- trzba wyluzowac- mnie sie udało po tym jak wyjechałam na 3 tygodnie
                                            do grecji i zapomniałam o całym Bozym swiecie. same przecież wiecie, jak
                                            biadoliłam, ze mi sie nie udało i jakiego miałam doła- a teraz jestem
                                            najszczesliwsza kobitka pod śłoncem.
                                            • zebra51 Re: Do Zebry 09.06.05, 15:18
                                              Jeny, Kasia! Wybacz, byłam pewna, że wysyłałam.
                                              Wstyd mi!
                                              Już się poprawiam smile
                                            • zebra51 Re: Do Zebry 09.06.05, 15:22
                                              Już wysłałam smile
                                              • ciuforek Re: Do Zebry 09.06.05, 15:38
                                                Oleńko- zeberko- oglądałam- dziękuje- fajna z ciebie l;aska!!- myślałam, ze cie
                                                skojarze- wkońcu jawor to małe miasto ale jednak niesad. wiec musimy nadrobic
                                                zalegliwosci i wyskoczyc na jakies pifko- naja teraz na soczek. pozdrawiam
                                                kasia.
                                          • ciuforek Do Moni 09.06.05, 15:14
                                            Kochana - jeśli jeszcze przypadkiem wejdziesz na forum i przyczytasz to - to
                                            wiedz, że my zawsze bedziemy z toba- kto jak kto ale ty zxasługujesz na
                                            maluszka. z mezusia nie ryzygnuj- on cie bardzo kocha- skoro usłyszał to co
                                            usłyszał i nadla jest z toba. uda sie napewno. modle sie za ciebie codziennie-
                                            jak juz odpoczniessz od cąłego tego zamieszania to zajrzyj do nas - bedziemy z
                                            niecierpliwoscia czekac na jakies wiesci od ciebie. pozdrawaim cie serdecznie i
                                            mocno sciskam- kasia
                                            • ciuforek Do innych kobitek 09.06.05, 15:18
                                              Drogie e- przyjaciólki- widze ze planujecie wakacje- ja juz niestety na jednych
                                              byłam- ale planujemy jeszcze gdzies na 1 tydzien wyskoczyc z małym na jakas
                                              agroturystyje w weilkopolsce. a i nad morzem bede na około tydzien tez z małym-
                                              gdzies ale dopiero we wrezsniu- konkretnie w gdańsku bo tam mam kuzynke ktora
                                              mnie gnebi o przyjazd a w sierpniu moja siostrzyczka wychodzi za maz- wiec mamy
                                              teraz duzo szykowania, przygotowywania sie i wogole. piszcie kochane cos bo nam
                                              watek spada. balbinko zawsze byłas ta ktora podnosiła watek z samego dna- a
                                              teraz cos sie opuszczasz??smile pozdfrawaim kasia
                                              • czarownica75 Re: Do innych kobitek 09.06.05, 15:54
                                                Ciuforku, kochana, ale Ci super, że już byłas na wakacjach. Napisz nam
                                                gdzie...Mnie się marzy cieplutkie morze ale w pracy żyje od terminu do terminu
                                                więc wstrzelić się z urlopem jest strasznie trudno. W dodatku stukam do
                                                egzaminów, które mam we wrześniu, więc czas mam wypełniony na maxa.
                                                Dziewczynki, piszcie gdzie planujecie wakacje. To strasznie przyjeny temat.
                                                całuski
                                              • czarownica75 Re: Do innych kobitek 09.06.05, 15:58
                                                Upss, ominęłam Ciuforku twój post o Grecji, więc cofam pytanie smile)
                                                • pszczolaasia Re: Do innych kobitek 09.06.05, 17:00
                                                  czy będę nielogiczna jesli powiem, ze nad morzem? w Dębkach? z kasą krucho, bo
                                                  się zachciało panience dziecko mieć, to kasy nie ma więc.... nad morze...nie
                                                  żebym płakała, uwielbiam Dębki, więcsmile))))))))))))
                                                • balbinka74 Re: : Monisiu 09.06.05, 17:13
                                                  Kochana, podjęłaś na pewno słuszną decyzję, bo to jest twoja decyzja.Myślę, że
                                                  wakacje dobrze ci zrobią , a udane zakupy poprawią nastrój.Odpoczywaj, ile
                                                  dusza zapragnie. Sądzę, że tragiczne doświadczenia dopiero teraz dają o sobie
                                                  znać.Masz strzaskaną psychike, a to co miało ją wzmocnić nie przychodzi.Trzymaj
                                                  się i dbaj o waszą miłość, ona pomoże przetrwać wam najgorsze chwile.Pa
                                                  • czarownica75 Re: : Monisiu 09.06.05, 17:30
                                                    Qrcze, strasznie dużo dobrego piszecie o Dębkach (ą) a ja nigdy tam nie byłam
                                                    więc chyba następny wyjazd nad polskie morze będzie właśnie tam. Moniczko, daj
                                                    sobie na luz, odpoczywaj, relaksuj się, myśl tylko o przyjemnościach. Miłego
                                                    popołudnia i do "pogadania" jutro!
                                                  • ata76 Re: : Monisiu 09.06.05, 23:24
                                                    oj jak się tu wakacyjnie zrobiło, aż miło poczytać!!!!!
    • pszczolaasia i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 08:36
      u mnie spokosmile pogodna piękna za łoknem, rower naprawiony w niedzielę jedziemy
      na jazdę próbnąsmile)) juz się doczekac nie mogęsmile))) uwielbiam jeździć na
      rowerkusmile)))
      • ata76 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 09:31
        witam!!!!

        u mnie też jest "spoko", bo jest piątek i przede wszystkim od poniedziałku
        urlop....co prawda tylko tygodniuowy, ale jednak!!!!!!
      • a_ququ Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 09:36
        Witajcie,
        normalnie nie wyrabiam z czytaniem żeby być na bieżąco !!!!! CIUFORKU - jestem
        zszokowana wieściami od Ciebie - wielkie olbrzymie kciuki trzymam i cieszę się
        razem z TObą, i dziekuję strasznie za fluidki smile))
        MONICZKO - KOchana, wiem co czujesz i doskonale Cię rozumiem. Musisz powolutku
        jakoś sobie wszystko poukładać i nie działać pochopnie. Myslę, że nic na siłę,
        jeżeli nie masz ochoty na forum - masz pełne do tego prawo. Wypoczywaj dużo i
        zrób sobie luzackie wakacje, odłóż problemy na bok - one nie uciekną, niestety,
        ale może z perspektywy czasowej nieco zmienią swój wygląd....
        DZIEWCZYNY WSZYSTKIE - jestem z wami, trzymam kciuki. U mnie cóż.... Niestety
        leczenie i perpektywa zabiegu usunięcia mięśniaka, co starania oddala w bliżej
        nieokreśloną przyszłość... Ale jestem, czytam i czasami w wolnej chwili cos tu
        napiszę. A co do zdjęć.... Czy można Was sobie gdzieś pooglądać i dorzucić
        swoje, czy wymieniacie się swoimi podobiznami pocztą???
        U mnie leje (południe Polski) i to solidnie...
        Całuski
        Aneta
        • czarownica75 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 09:55
          Witam wszystkie dziewczynki. U mnie pogodowo poranek nie wyglądał najlepiej,
          wiec ubrałam się jak na Syberię czym w tramwaju wzbudziłam niezłą sensację smile
          Super, że weekend się zaczyna, dziś pracuję tylko do 13.30 i zaraz potem zakupy
          na poprawę humoru smile)
          • pszczolaasia Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 10:12
            13,30????????????????????????? kurde........jak ja bym tak chciala....ja mam
            taką pracę, że w piątek, to wiecie...jak sie może coś sp...lić to zrobi się to
            własnie w piątek niestety...no ale cóż, jest praca to nie narzekamsmile)
            13,30... ludzie...smile)))))))))))))))
            • czarownica75 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 10:35
              Niestety są dni kiedy siedzę długo po godzinach i nikt mi za to nie płaci...
              Raz się nawet zdarzyło, że cały dział wyszedł z pracy następnego dnia rano sad(
              Ale cóż, jak słusznie pszczółko zauważyłaś, w dzisiejszych czasach trzeba się
              cieszyć, że ma się pracę w ogóle smile))
              • megi.1 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:01
                No a ja szaleję z pędzlami i wałkami czyli maluję przedpokoj. Poranny "dołek"
                załatwiony piosenkami "Kultu" i świat przezd weekendem wydaje sie coraz
                bardziej różowy. A @ jak nie przychodzi tak nie przychodzi. No i jak tu z taką
                niesubordynacją @ zaczynać starania?smile Mam nadziję, że nie usuniecie mnie z
                wątku jak starania wypadną dopiero w lipcuwink.
                Trzymajcie się ciepło
                m. aktualnie różnokolorowa z przewagą bieli z sufitusmile
                • pszczolaasia Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:20
                  mnie też nie wywalają a nie staram się na razie, czemu by Cię mieli wywalić? a
                  może u Ciebie się spóźnia bo wiesz????? ale wtedy ty mieszkania nie możesz
                  malować na Boga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • megi.1 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:29
                    No miejmy nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy robić tu czysteksmile. W
                    ubiegłym cyklu stralismy się jeszcze "nie zjaść" według wskazówek lekarza wiec
                    raczej to tylko wariacje mojej @, ech a za miesiąć będę czekała, żeby tylko nie
                    przyszła @ smile. Podziwiam mężczyzn, że jakoś z nami wytrzymująsmile
                    • balbinka74 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 23:46
                      Megi, a może udało sie bez starań?Ile dni już czekasz na małpisko?Moja
                      koleżanka przez półtora roku starała się o dzidzię. Wreszcie im się udało.
                      Odchowali trochę potomka i postanowili,że od sierpnia zaczną starania o
                      drugiego bejbusia, bo miała mieć wczesniej kilka waznych egzaminów. W ciążę
                      zaszła w... maju i nie mogła uwierzyć, że przytrafiła im się totalna
                      wpadka.Może z wami jest podobnie ?
                    • balbinka74 Re: Pa 10.06.05, 23:54
                      Chyba zwariowałam, ponieważ sama do siebie piszę. Ale to nic. Moja mamuśka
                      chciała się kiedyś do mnie dodzwonić, ale ciągle było
                      zajęte.Przeklinała ,podobno niczym szewc, moją skromną osóbkę, że ciągle gadam
                      i gadam przez ten telefon itd.Dopiero po kilku próbach zdała sobie sprawę, że
                      wybiera swój numer .....Pewnie takie rzeczy są dziedziczne...Pa dziewczyny,
                      idę do łóżeczka.
                  • hortika Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:37
                    cześć dziewczynki,
                    jeszcze kilka godzin w pracy i śmigam na Wybrzeże-ależ się cieszę, bez względu
                    na pogodę! wczoraj poszalałam po sklepach, spakowałam się i już mogę urlopować
                    hip hip hurra!!! a jak wrócę to biore się za starania z całych sił-może tym
                    razem?
                    w książece, którą dzis rano czytałam znalazłam fragment opisujący starania o
                    dziecko przez rasową Niemkę w czasie II wojny- z zastosowaniem ściśle naukowego
                    podejścia (odpowiedni wyliczony dzień, zero spontanu -wszystko ku chwale Narodu
                    itp.)brrrrrrrrr -odświeżyło mi to wszystkiemoje stare dylematy na temat takiego
                    podejścia do "poczęcia" -że sztuczne, na siłę i jak to musi wyglądać w oczach
                    faceta-męża/chłopaka/kochanka (reproduktora???-sorry za słowo). Mam nadzieję,
                    że nikogo nie dotknęłam, ale dla mnie to kiedyś był duży kłopot i już dawno
                    chciałam zapytać na forum czy Wy też o tym myślicie?
                    • megi.1 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:44
                      Ja przyznam się, że jeszcze nie jesteśmy na tym "etapie". Tzn. Alicje
                      poczęliśmy bez wyliczania dnia owulacji itp. i teraz też zastosujemy taką
                      taktykę na początek. Myślę jednak że jeżeli oboje chcemy starć się o maleństwo
                      to naturalnym jest, że jeżeli trzeba się starć bardziej "systematycznie" to
                      oboje do tego podchodzimy ze zrozumieniem. Zatem moja odpowiedz brzmi: zalezy
                      to od mężczyzny jak do tego podchodzi.

                      Zwracam uwagę, że ja dziś mogę pisać trochę "bez ładu i składu" bo mam dość
                      dobry humor co obrazuje zestaw muzyki której aktualnie słucham: po "kulcie"
                      Edyta Geperdsmile

                      Hortika miłego wypoczynku bo przyda się przed staraniamiwink
                      • czarownica75 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:49
                        rany, jakby cudownie było nie starać się specjalnie i zaciążyć... W naszym
                        przypadku bylo tak, że jak sie nie staraliśmy to rezultatów smile nie było. Cały
                        problem polega na tym, że teraz się staramy "troche bardziej" i tez nic z tego.
                        Eh, życie, życie...
                        Oj, jak ja lubię piatki smile)))
                      • lalisia78 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:51
                        A ja chciałam sie na razie z wami, porzegnać bo stwierdziłam ze nie mam czasu
                        nawet na chwile do was zaglądać dziecko nauka dom pochłaniają mnie całkowiciesmile
                        jeśli starania się powiodą dam znać. Trzymam za was wszystkie kciuki
                    • zebra51 Re: i co u Was w piąteczek słychać? 10.06.05, 12:53
                      Zgadzam się z Tobą Hortiko.
                      To wazne, żeby widzieć w swoim mężczyźnie przyjaciela, kochanka, opokę. A nie
                      tylko zbiornik z nasieniem uncertain
                      • pszczolaasia najpierw kult a poetm edyta gepert???????????????? 10.06.05, 13:34
                        nooooooooo widzę, że mam bratnią duszę- znaczy śmietnik muzyczny jak i
                        jasmile))))) w kwestii starań z "ołówkiem" w ręku, jestem przeciwnikiem, ale jak
                        widac, mi łatwo przychodzi "zaciążenie" tylko z utrzymaniem jest gorzej.. ale
                        to nie ta historiasmile Hortinko- udanego urlopu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • hortika Re: najpierw kult a poetm edyta gepert??????????? 10.06.05, 13:45
                          dzięki za życzenia.
                          właśnie o to chodzi, ze te "naukowe" starania wcale, wcale nie przybliżają do
                          celu-kurczę-dlaczego??? nawet wręcz przeciwnie-przykładem większość z nas
                          niestety. Czasem jak pojawia siektoś nowy na forum to mam mu ochotę
                          powiedzieć,ostrzec, żeby szybko stąd uciekał dopóki czas bo to nie ta droga.
                          Ale forum uwielbiam...
                        • finka11 Cześć 10.06.05, 13:55
                          Witam dziewuszki, jak zawsze aktywne. Ja tez już po pracysmile i czekam na koleżankę.
                          Ata i Hortika - życzę udanego urlopu, poszalejcie trochę, mi to zawsze dobrze
                          robi. Hortika też sie z Tobą zgadzam, że facet jest do kochania a nie do
                          rozmnażania. Ja nie liczę dni, nie mierzę tempki, ale i tak mniej więcej wiem
                          kiedy owu i zwykle wtedy nie ma jak się poprzytulać.
                          Czarownico pewnie już szalejsz na zakupach, ja byłam wczoraj sama, bo mój piękny
                          na delegacji, ale ja wolę sama łazić po sklepach. Mam chyba lewy gust bo to co
                          mi sie podoba nie podoba się ani mężulkowi, ani znajomym, więc chodzę sama, żeby
                          mi nie truli.
                          A_ququ mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia i do staranek, a co zdjęć to
                          ja swoje wysyłałam dziewczynom na pocztę, jak chcesz to Tobie też wyślę.
                          Megi.1 ja malowanie przechodziłam pół roku temu, wszystko byłoby ok, ale dobiło
                          mnie malowanie drzwi i okien, normalnie myślałam, że nigdy nie skończę.
                          Pszczoła jak ja Ci zazdroszczę tego morza... ech z morzem wiążą się moje
                          najlepsze wspomnienia, szczególnie z Mielnem, gdzie szalałam z laskami z
                          ogólniaka. Młodość, to były czasysmile
                          No dobra nie truję już, pozdrawiam i ściskam.
                          • balbinka74 Re: Cześć 10.06.05, 16:49
                            Na szczęście dzisiaj piątek!!!!!!!!!! Cieszę się ,że zastałam was w tak dobrych
                            nastrojach. U mnie kiepsko z humorkiem. Po prostu nerwy mi nawalają przez
                            końcówkę roku szkolnego. Wpadłam tylko na minutkę, by się zameldować i zaraz
                            idę się położyć.Znowu spałam tylko trzy godziny. W pracy młyn, w domu tony do
                            sprawdzania.Nie miałam nawet sił i czasu szykować obiadków,tylko jedliśmy
                            zupki z paczki.Obiecuję,ze od jutra sie poprawię i będę tu częściej zaglądać.Pa
                            • megi.1 melduje ze skonczyłam malowanie 10.06.05, 17:31
                              Myślę, że minęłam się z powołaniem, bo powinnam zostać malarzem pokojowymwink
                              Przedpokój wygląda całkiem całkiem za to ja jak 10 nieszcześćsmile Białe pasemka
                              na włosach i reszta mnie w ciapkismile Ide się umyć i zaczynam świętowanie
                              weekendusmile
                              Życzę Wam słonecznego i ciepłego weekendusmile
                              m.
                              • cytrusowa Re: melduje ze skonczyłam malowanie 10.06.05, 18:01
                                megi - brawo, brawo - moze faktycznie czas zmienic profesje???hihihi

                                witam was wszystkie, najmilsze dziewczęta.
                                i zycze udanego weekendu
                                • ata76 Re: melduje ze skonczyłam malowanie 10.06.05, 18:15
                                  Megi, gratulacje .......mąż musi być dumny, że ma tak zdolną żonkę w domu wink

                                  Balbinko mam nadzieję, że chociaż w weekend będziesz miała trochę
                                  wytchnienia!!!!

                                  Finka, dzięki za życzenia dotyczące urlopu, mam nadzieję, że się
                                  sprawdzą ...ehhh, co ja mówię, sprawdzą się na pewno smile))

                                  Hortika, tobie również życzę udanego urlopu!!!!!

                                  Cześć Cytruś!!!!Jak tam Twoje leczenie???

                                  Aneta, ja się piszę na Twoje zdjęcia, chętnie zobaczę... innych dziewczyn
                                  zresztą też!!!

                                  a jeśli chodzi o temat „starań” to u mnie jest podobnie jak u Czarownicy, to
                                  znaczy jak staraliśmy się mniej systematycznie efektów nie było, teraz też nie
                                  ma, ale z drugiej strony nie mogę powiedzieć, żebym w swej systematyczności
                                  zaszła jakoś daleko, bo tempki nie mierzę, testów nie stosuję, tylko
                                  ewentualnie „liczę dni” i biorę duphaston!!!Czas pokaże czy ta metoda
                                  poskutkuje!!! Męża w każdym razie póki co nie traktuję jako reproduktora!!!!
                                  • stokrotka76 Cześć dziewczynki w piątkowy miły wieczór! 10.06.05, 18:57
                                    Jak to miło być w domku w piątkowy wieczorek! A ja zaczęłam właściwie odrazu
                                    mierzyć tempkę i parę dni temu ruszyłam z testami owu. Dziś znów słaba
                                    kreseczka, już 3 dzień z kolei, choć dziś jakby trochę ciemniejsza... No, no -
                                    może w weekendzik będzie ten dzień? Było by super, bo akurat więcej czasu i
                                    ochoty na przytulanka! Bylam dziś u ginki przebadać się, czy wszystko ok.
                                    Zrobiła wymaz,zbadała piersi i skierowała na badanie na toksoplazmozę i
                                    rozpoznanie grupy krwi (wiem tylko ze mam B). Kazała brać kwas foliowy,
                                    prowadzić higieniczny tryb życia i wrócić po zatrzymaniu miesiączki i
                                    pozytywnym teście ciążowym. Dziewczyny, szczepiłyście się na żółtaczkę?
                                    Polecała, ale to by o 3 miesiące staranka przesunęło, czego bardzo nie chcę...
                                    Co Wy na to?
                                    • pszczolaasia Re: Cześć dziewczynki w piątkowy miły wieczór! 10.06.05, 20:19
                                      byłam szczepiona z zakładu pracy w zeszłym roku, jak jeszcze się nie starałam,
                                      więc mam ten problem z głowy. nie wiem czy ci polecić, czy nie...tyle się o tym
                                      teraz mówi...nie wiem.
                                      miłego łikendfu laseczki moje tofanesmile))))
                                      • balbinka74 Re: Cześć dziewczynki w piątkowy miły wieczór! 10.06.05, 23:31
                                        Kochane ,wróciłam do życia po 2godzinach snu.Nie muszę sie już obawiać ,że
                                        padnę twarzą w klawiaturkę.Nastrój nadal fatalny, bo w poniedziałek pewnie
                                        będzie rozmowa z rodzicami , dyrekcją. Trochę tych jedyneczek musiałam
                                        postawić.Ech... i to ja bardziej się tym wszystkim przejmuję niż
                                        dzieciaki.Miałam mieć spokojny weekend, wyluzować się,uczcić rocznicę ślubu i
                                        co? No nic nie bedę smęcic, bo robię się nudna.

                                        Dziewczynom wybierajacym sie na urlopik ,życzę superodpoczynku oraz oczywiscie
                                        owocnych starań.

                                        Tak sobie myślę, że na naszym wątku nie przesadzamy chyba z tym szaleństwem
                                        mierzenia, śluzowymi obserwacjami...itd. tylko coś nam sie ostatnio smutniutko
                                        zrobiło...

                                        Ciuforku, nie podciągałam wątku, bo po prostu byłam zawalona pracą,zatem
                                        przyjmij moje usprawiedliwienie.A jak twoja nauka? Obrona tuż tuż. Będzie
                                        dobrze, zobaczysz.A potem to my obie nie odejdziemy od kompa.



                                      • balbinka74 Re:A co z wynikami majowych starań? 10.06.05, 23:33
                                        Babki kochane, dzis 10 dzien czerwca, zatem jakies wiadomości powinny już tutaj
                                        sie pojawić!!!!!!!!!!!Kiedy spodziewane testowanka?
                                      • balbinka74 Re do a ququ 10.06.05, 23:34
                                      • balbinka74 Re: Cześć dziewczynki w piątkowy miły wieczór! 10.06.05, 23:38
                                        reo mi,że musisz zawiesic starania. Prawde mówiąc jestem trochę zdziwiona, że
                                        tak ci polecono. Wielu moim znajomym kazano wręcz natychmiast zachodzic w
                                        ciążę, by tego okropnego mięśniaka zlikwidować. Może powinnaś to skonsultować z
                                        innym lekarzem.A jaki typ leczenia ci polecono farmakologia czy zabieg?
                                      • megi.1 weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 09:44
                                        Wczoraj w końcu przyszla @ wiec mi do testowania brakuje jeszcze okolo 30 dnismile
                                        Jak widać malowanie jest dobrym sposobem na wywołanie @smile
                                        Teraz pozostaje tylko się starać, żeby kolejna @ nie przyszła, czego nam
                                        wszystkim życzęsmile
                                        • pszczolaasia Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 10:35
                                          wybywam dzisiaj na cały dzieńsmile idziemy na mecz pilki nożne, to jest feta w
                                          gdyni, bo Arka weszła do I ligi. ja tam kibolem jakiś szczególnym nie jestem,
                                          mój mąż to nie powiem..ale idę się wywrzeszczećsmile)) jak wrócę ma być 685
                                          pościków do przeczytaniasmile))))
                                          Megi, podoba mi się twój optymistyczny stosunek do zycia, oby takj dalej tofana
                                          moja, oby tak dalejsmile))
                                          Balbinko już niedlugo, zara będą wakacje i będziesz "cała nasza"smile)))
                                          to co pisałam z Atką o mierzeniu tempki i obesrwowaniu śluzu, szyjki, nie
                                          dotyczylo w zsadzie naszego wątku...i tyle...nic więcej na tenb temat nie
                                          napisze... cieszę się tylko, że pozwalacie mi do sibei zaglądać czasemsmile))
                                          miłego łikendu dziewczyny!!!!!! pozdrawiamsmile)))))))))
                                          • ata76 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 11:57
                                            witam się weekendowo, póki jeszcze w domu jestem, to znaczy jedziemy z mężem
                                            dopiero jutro! Wybieramy się w odwiedziny do jego rodziców na Śląsk!!!

                                            Sama podróż nie nastraja mnie optymistycznie, bo jazda pociągiem tak długo jest
                                            wyjątkowo "dokuczliwa", ale co tam, jakoś dam radę i będzie dobrze!!!!

                                            a na Pomorzu póki co pogoda kiepska!!! Jestem ciekawa jak jest teraz na
                                            Śląsku....hmmm...chyba sprawdzę w tv prognozy!

                                            Pa dziewuszki!!
                                            • stokrotka76 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 13:52
                                              Przyłączam się do pozdrowień sobotnich. U mnie wre sprzątanie mieszkanka, bo
                                              dziś narada przedślubna z rodzicami i teściami smile. Jak to stwierdził mój tata -
                                              mama przychodzi z wizytą a teściowa z wizytacją, hihi, także kurze trza
                                              pościerać i chałupę ogarnąć.. A w Warszawie pogoda jakaś nijaka... Niebo
                                              zachmurzone, czasem pokropi, wyjść się nie chce za bardzo na dwór...
                                              • finka11 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 16:25
                                                Stokrotka zgadzam sie z Tobą w całej rozciągłosci - teściowa przychodzi z
                                                wizytacją. Ja do tej pory pamiętam jak moja zaraz po wejściu zajżała mi do szafy
                                                (nowa była), a teściu zdjął nam ze ściany herb Żywca, który mój małżonek zdobył
                                                w pijackim amoku jeszcze na studiach i powiesił obraz Matki Boskiej. I niestey
                                                nasze stosunki nie są najlepsze. Ogólnie to bradzo dobrzy ludzie i wiem, że chcą
                                                dla nas dobrze, ale ich "dobrze" nie pokrywa się z moim "dobrze". Ale co ja Wam
                                                tu truję.
                                                Megi dobre podejście, do tematu, trzymam kciuki za ten cykl.
                                                Pszczoła tylko mi tam głosu nie strać na tym meczu, bo jak będziesz na męża
                                                krzyczećsmile
                                                Ata ja bardzo lubię Śląsk, mam tam dobrą koleżankę, tylko rzewiście podróż Wam
                                                sie długa szykuje, ale jazda pociągami zawsze mnie na swój sposób pociągała.
                                                Może dlatego że na wakacje zawsze jeździło sie pociągiem i trzeba było być super
                                                sprytnym, żeby zająć miejsce. Do dziś pamiętam jak tato wsiadał w biegu do
                                                pociągu, żeby zająć nam miejsce jak jechaliśmy z mamą na wczasy, był wtedy moim
                                                bohateremsmile
                                                Ja też wsiadam w pociąg i jedę do rodzinnego miasta, muszę odreagować bo miałam
                                                dzisiaj pierwszą część egzaminu na CAE i źle mi poszło, ale co tam.
                                                No nic, ściaskam Was wirtualnie i do napisania po weekendzie.
                                                Pa, pa
                                                • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 18:15
                                                  finko, nie martw się tym egzaminem. Było minęło. Szkoda,że tak rzadko się
                                                  odzywasz,podoba mi się twoje poczucie humoru.Muszę cię pocieszyć, że twoi
                                                  teściowie to złoto przy moich.Wyobraź sobie, że gdy ja byłam w szpitalu, moja
                                                  teściowa przestawiła u nas prawie wszystkie meble, uprała wszystkie ciuchy
                                                  synusia i wyprasowała, a do mnie nawet prez 4 tygodnie nie zajrzała( wcale się
                                                  tym nie martwiłam).Śmiała nawet twierdzić, że pozbyłam się ciąży! Do dzisiaj
                                                  jej nie trawię właśnie za to ostatnie zdanie.A poza tym zawsze będę złą synową,
                                                  bo wykorzystuję jej synka do zmywania naczyń, krzyczę na niego , no i przede
                                                  wszystkim nie włażę jej w tyłek,i mam swoje zdanie.Zresztą mogłabym książkę na
                                                  ich temat napisać.Najgorsze jest to,że mój mąż nigdy się im nie przeciwstawia,
                                                  a mnie krew zalewa.Twierdzi, że to i tak niczego nie zmieni.Na szczęście
                                                  mieszkamy od siebie ponad 300 km.Każdą wizytę teściów odchorowuję( z tego
                                                  stresu nawet kiedyś dostałam @ o tydzień wcześniej), ponieważ ta wizytacja
                                                  przybiera postać ostrej kontroli izby skarbowej.Nie muszę mówić, że zawsze
                                                  dostaję ocenę niezadowalającą, chociaż mieszkanie lśni , obiady dwudaniowe, 2
                                                  lub trzy gatunki ciasta, rarytaski na kolację w kilku wydaniach...ulubiona
                                                  kawa, herbata, mleczko.
                                              • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 17:48
                                                Stokrotko, życzę owocnych ustaleń przedślubnych, bo łatwo na pewno nie będzie ,
                                                wiem to z doświadczenia. A kiedy ten wielki dzień?

                                                U mnie też pochmurno i pranko nie chce schnąć.
                                                • stokrotka76 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 20:16
                                                  Wielki dzień 9 lipca smile. A spotkanie przebiegło w pokoju i całkiem miłej
                                                  atmosferze, hihi, nawet nie było źle! Nawet wszyscy byli zgodni! A o naszych
                                                  starankach rodzina narazie nie wie, dowiedzą się jak już się uda. Jeszcze jak
                                                  przyszli czekałam na wynik testu owu, hihi. Nadal nic, słaba kreseczka...
                                                  • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 12.06.05, 14:08
                                                    stokrotko, cieszę się,że wszystko przebiegło bez zgrzytów. Został ci
                                                    miesiąc..by wszystko przygotować, a bez nerwów na pewno i tak się nie
                                                    obejdzie,bo zawsze cos tam nie wypali i trzeba się z tym pogodzić. My
                                                    obchodzimy dziś szóstą rocznicę ślubu i właśnie wspominaliśmy wszystkie
                                                    wpadki, jakie nam sie przytrafiły podczas przygotowań, począwszy od tego, że
                                                    ksiądz zapomniał nas nanieść na grafik( zamawialiśmy mszę ślubną pół roku
                                                    wcześniej)i zabrano nam naszą godz.Coś mnie tknęło i zadzwoniłam, bo chciałam
                                                    już wypisywać zaproszenia , a tego dnia w mojej parafii miały być jakieś ważne
                                                    uroczystości. Wyobrażacie sobie co by było, gdybym nie zadzwoniła?W każdym
                                                    razie nie mogę powiedzieć, że to był najszczęśliwszy dzień w moim życiu, bo
                                                    miałam wrażenie, że wszystko dzieje sie obok mnie i mnie nie dotyczy.
                                                    Oczywiście rodzinka miała pretensje, że panna młoda ma grobową minę, ale jaką
                                                    miałam mieć, skoro spałam tylko 4 godziny, w domu przez wcześniejszy przyjazd
                                                    teściów panowała napięta atmosfera, bo w ogóle nie liczyli sie z tym, ze inni
                                                    też chcą skorzystać z łazienki( ok . 20 osób), jesli ubierałam sie w wielkim
                                                    pośpiechu, gdy już goście dzwonili do drzwi, kosmetyczka zrobiła mi zbyt mocny
                                                    makijaż, a nie miałam juz czasu na wieksze poprawki, zresztą moje wszystkie
                                                    kosmetyki mama schowała w pewne miejsce , i znalazła tydzień po. Wiadomo, że
                                                    kazda panna młoda chce wyglądać przepięknie tego dnia, a ja sie niestety tak
                                                    nie czułam.A na dodatek miałam okres i to tak silny, że co chwilę biegałam do
                                                    toalety. Gdy juz wsiedliśmy do samochodu , byliśmy szczęśliwi, że zdążymy na
                                                    czas. Zero nerwów, i tu znowu czekała nas niespodzianka, bo podczas przysięgi
                                                    ksiądz pomylił imię męża, ale opanowałam sytuację.Dopiero po powrocie od
                                                    fotografa, humor mi wrócił i mogłam szaleć do woli i coś przełknąć.To tylko
                                                    kilka przykładów , ale dziś przynajmniej mamy co wspominac i śmiejemy się ze
                                                    swoich reakcji, na kolejną przeszkodę. Mam nadzieję, że tobie wszystko się uda
                                                    bez większych problemów.Kasia.
                                                  • stokrotka76 Re: weekendowe pozdrowienia 12.06.05, 17:45
                                                    Dzięki, dzięki! Napewno się uda smile. Narazie się cieszę i nie stresuję. Moim
                                                    marzeniem jest oznajmienie na ślubie, że niedługo będziemy w trójkę (narazie
                                                    jesteśmy w trójkę, ale zamiast dzidzi jest roczny kot - na dzień dziecka mój M
                                                    składał mu życzenia i przyniósł prezenty, hihi!)..
                                                  • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 12.06.05, 14:10
                                                    Kurczę, babki, jeszcze śpicie??? Idę sprawdzić ostatnie w tym roku szkolnym
                                                    klasówki. A wam życzę miłej niedzieli. Pa!
                                                  • ata76 Re: Stokrotko!!! 12.06.05, 18:34
                                                    teraz dopiero doczytałam, bo ja trochę jednak nie kumata jestem, że Ty się do
                                                    ślubu przygotowujesz!!! A kiedy ten dzień ma nastapić, jeśli mozna się
                                                    spytać??? Pewnie już o tym dziewczynom mówiłaś, ale jestem tu dość krótko, więc
                                                    nie za bardzo się orientuję sad
                                                    w każdym razie póki co powodzenia w przygotowaniach!!!!!!
                                                  • ata76 Re: weekendowe pozdrowienia 12.06.05, 18:37
                                                    balbinka74 napisała:

                                                    > Kurczę, babki, jeszcze śpicie??? Idę sprawdzić ostatnie w tym roku szkolnym
                                                    > klasówki.



                                                    to świetnie Balbinko, znak, że rok szkolny się powoli kończy i już nie długo
                                                    będą wakacje....znów będą wakacje ....teraz będzie mi po głowie ciąglę ta
                                                    piosenka chodzić smile
                                                  • pkaneta Balbinko i inne dziewczynki 12.06.05, 21:43
                                                    Witam Cię Balbinko i inne dziewczynki oczywiście także.
                                                    Oj długo się nie odzywałam ale jakoś nie było ani czasu ani możliwości. W
                                                    tamtym tygodniu szkoliłam się we Wrocławiu, złapałam przeziębienie i w końcu
                                                    odebrałam wyniki badań
                                                    A więc:
                                                    Prolaktyna 16,4 ng/ml - przy normie 3,9-29,5 - a więc ok
                                                    Chlamydii nie ma, za to jest jakaś drożdżyca - pani poinformowała mnie że to
                                                    mogło się stać po badaniu lekarskim - mam uczulenie na gumę rękawiczek,
                                                    prezerwatywy hihihi i tym podobnie albo po zmianie proszku do prania-
                                                    wystarczy podobno nystatyna.
                                                    Teraz tylko pozostało mi czekać na @@...hmmm...no właśnie - czekać - jak
                                                    narazie doczekać się nie mogę. Moje ostatnie cykle miały 27-28 dni a teraz
                                                    jest już 30 i nadal nic nie zapowiada się na @@. Pan doktor po badaniu
                                                    stwierdził, że owu w tym cyklu nie będzie to nie liczyłam , nie mierzyłam -
                                                    wyluzowałam się. Efekt - z piersi tylko sutki są bardzo drażliwe - a zawsze
                                                    już na 10 dni przed @@ bolały niemiłosiernie, mam zaparcia i jakieś
                                                    niestrawności - czuję się jakbym cały czas była mocno najedzona, do ubikacji
                                                    latam co godzinkę jak w zegarku - nawet w nocy. No nic- nie nastawiam się na
                                                    zbyt wiele - bo mój organizm potrafił mi już podobne numery robić. Co ma być
                                                    to będzie. Choć przyznam że jestem teraz strasznie podminowana - zdążyłam
                                                    dzisiaj już chyba o wszystko się przyczepić do mojego M.- chodzi wokół mnie na
                                                    palcach i to też mi przeszkadza smile)).
                                                    Jaką macie receptę na syndrom napięcia przedmiesiączkowego??Albo na nerwowe
                                                    oczekiwanie na nie dostanie @@?? Podpowiedzcie mi proszę bo dostanę nakaz
                                                    eksmisji w trybie natychmiastowym smile))
                                                    Gorąco Was pozdrawiam
                                                    Odezwij się Balbinko
                                                    Buziaczki
                                                    Aneta
                                                  • pszczolaasia Re: Balbinko i inne dziewczynki 12.06.05, 21:54
                                                    witam w niedziele wieczorek..nie mam dzisiaj sił wam opowiadac co robiłam przez
                                                    łikend..jutro macie relacje jak w banku, ale dziś musicie mi wybaczycwink))))
                                                    Anetko- seks lub walnąć sobie stekęsmile twoje objawiki bardzo mi się podobywują
                                                    wiesz? baaaardzo...no nic poczekam..kiedy robisz test?
                                                    Stokrotka, ja tez nie doczytałam, ze się za mąż wybierasz!!!!!!! jesteś pewna?
                                                    się zastanów, cza siaty będzie nosić z zakupami, Pana do snu układać jak
                                                    dziecko, kurować go jak chory będzie, a zapewniam cię, że żadna twoja choroba
                                                    nie będzie się równac z jego grypką, lub przeziębieniem. on będzie umierać przy
                                                    stanie podgorączkowym natomiast ty mogłabyś w koncu symulować!!!!!!! oczywiście
                                                    nabijam się bezwzględnie, bo mam dobry nastrój dziśsmile))))))) ścviskam w pasie
                                                    dziewczyny do jutrasmile))))))))))))))))
                                                  • pkaneta Pszczółko 12.06.05, 21:58
                                                    Z tym testem to ja jeszcze poczekam - jak już pisałam mój organizm potrafi mi
                                                    takie numery wywijać. O tym że moja Karola zamieszkała w brzuszku dowiedziałam
                                                    się robiąc test z dniu kiedy odwiedziła nas teściowa wink))...w sobotę
                                                    przyjeżdża smile)))Pozdrawiam
                                                  • stokrotka76 Re: Balbinko i inne dziewczynki 12.06.05, 22:09
                                                    A wybieram się! Może to troszkę nie po kolei najpierw staranka a potem ślub,
                                                    ale jakoś tak wyszło. A Pan już sprawdzony i znamy się jak łyse konie,
                                                    mieszkamy razem. Więc niespodzianek być nie powinno smile)). Chyba, że po ślubie
                                                    dopiero jakieś licho wylezie, hihi, w sumie to nigdy nie wiadomo...
                                                  • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 12.06.05, 23:12
                                                    No jestem pkanetko, jestem. Dopiero, co mi sie udało do kompa dorwać, bo mój
                                                    ślubny okupację zarzadził. Musiałam też troche robotki odwalić, bo by mnie
                                                    jutro dzieciaki zlinczowały.Ale już piszę na temat. Ja jestem okropną jędzą
                                                    przed okresem(bez kija nie podchodź),na przemian płaczę, krzyczę, robię o byle
                                                    co awantury itd. Pomaga mi ciepła kąpiel w piance, trochę winka,mocno
                                                    wciągająca lektura, a przede wszystkim długa rozmowa z moją najlepszą
                                                    przyjaciółką, co zawsze kończy się wysokim rachunkiem za telefon, no i
                                                    ględzeniem mężusia.Mówisz,że czeka cię eksmisja? Mój mąż kiedyś podczas mojego
                                                    wywnętrzania się na jego temat, podszedł do drzwi i zaczął je otwierać, mówiąc
                                                    jednoczesnie : " No dalej , wyjdź na klatkę, bo wszyscy sasiedzi jeszcze cię
                                                    nie słyszeli" Musisz wiedzieć jakie było moje zdumienie jego zachowaniem, bo
                                                    natychmiast zamilkłam.A byłam tylko w bieliźnie.Nadmienię, ze mieszkalismy na
                                                    parterze, zatem co rusz ktoś się koło drzwi kręcił.A już myślałam, że mój
                                                    małżonek niczym mnie nie zadziwi.Pewnie kiedys mnie i tak z chałupy wyrzuci, za
                                                    to utyskiwanie.

                                                    A tak w ogóle, to myślę, że powinnaś zrobić ten test i już ,po co się
                                                    niepotrzebnie stresowac.
                                                  • pkaneta Hejka w poniedziałeczek 13.06.05, 09:25
                                                    ...no i zaczynamy nowy tydzień - dla mnie to dłuższy tydzień - pracuję też w
                                                    sobotę. Niedługo przyjeżdżają też do mnie moi teście - czytając Wasze
                                                    wszcześniejsze posty doszłam do wniosku że ja mam złotych teściów - wtrącają
                                                    się tylko wtedy jak sytuacja tego wymaga, pomagają ze wszystkich sił i wogóle
                                                    są bardzo kochani. A teściowa przynosi mi szczęście - właśnie przy niej wyszedł
                                                    mi pozytywny test ciązowy - i jest Karola smile).
                                                    A ja nadal nie mam @ - dzisiaj jest 31dc. a ostatnio miewałam 27-28 dniowe
                                                    cykle. Pierwszy miesiąc kiedy z M. się wyluzowaliśmy i może przez zupełny
                                                    przypadek się udało. No ale nie nastawiam się - mój gin mi mówił że na owu w
                                                    tym cyklu mam się nie nastawiać - ale czytałam też że sporo jest ciąż z tych
                                                    tak zwanych cykli bezowulacyjnych - zobaczymy - już Wam nie truję

                                                    Mam do Was pytanie - może któraś się orientuje jak jest z jazdą na rowerze w
                                                    pierwszych miesiącach ciąży?? Można jeździć czy nie
                                                    Pozdrawiam

                                                    Aneta
                                            • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 17:36
                                              atko76 życzę ci dobrego wypoczynku u teściów( ja moich nie trawię)a przede
                                              wszystkim miłej podrózy i powrotu w trójkę.Kasia
                                        • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 17:42
                                          Megi ,malarko, cieszę się ,że wszystko idzie po twojej myśli.Mam nadzieję,że
                                          więcej @@ w tym roku nie zobaczysz!
                                        • balbinka74 Re: weekendowe pozdrowienia 11.06.05, 17:45
                                          Pszczoło ty nasza kochana, nie waż mi się z tego wątku uciekać!!!!!!!!!!
                                          Słyszysz????Jesteś tutaj zawsze mile widziana i na pewno nikt cie przeganiał
                                          nie będzie! A kiedy robisz następną betę?
      • megi.1 a w Warszawie słońce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.06.05, 19:44
        Pszczolaasia zazyczyla sobie 685 postów,a my w polu!!!!!!!! Dziewczyny do
        klawiatur!!! Nie możemy jej zawieśćsmile!!!!
        U mnie pojawiła się lekka migrenka ale wykorzystuję to jako powód przytulania
        się do męża więc nie wiem czy mogę na nią narzekaćsmile))
        Co do Śląska to megi jako rodowita Ślązaczka Cieszyńska złego słowa w tym wątku
        nie pozwoli powiedzieć na Śląsk bo ma głęboko zakorzeniony patriotyzm
        lokalnysmile))!!!! Męża mam "nadmorskiego" więc też czuję sentyment do Żuław a i
        Warszawę biorę w obronę bo się tu już zadomowiłam. Czyli praktycznie całej
        Polski będę bronić ile siłsmile!
        Chyba się uzależniłam od tego forumwink
        Pozdrowienia
        m.
        • czarownica75 Re: a w Warszawie słońce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 09:21
          No właśnie, świeci piękne słoneczkoi od razu chce się żyć smile) Niestety nie mam
          netu w domu więc dopiero dziś przeczytałam wszystkie weekendowe posty. Rany, ja
          myślałam, że tylko moja teściowa jest taka jędza... Pozdrowionka.
    • pszczolaasia helloł:)))) 13.06.05, 09:10
      przeczytałam Balbinko co napisalaś o tym jak mężulo kciał cię na klatkę wywalić
      w bieliźnie za pyskowanie..to mi przypomniało, jak mój kiedys w nerwach, bo coś
      mu pyskowałam (rozumiecie zly dzień. PMS itd. ), nie wyczymał (a to
      niespotykanie spokojny człowiek) i normalnie wyobraźcie sobie, chwycił mnie,
      przełożył przez kolano i wtrzepał 3 szybkie klapsy!!!!!!!!!! wyobrazacie
      sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja normalnie z zaskoczenia zamilkłam na amen!!!!!!!!
      się mistrz zląkł, jak nagle zamilkłam... to był 2 raz w zyciu kiedy mi głosu
      zabrakło w gębie!!!!!!! ale własnie dlatego kocham tego czuba mojego męża i ty
      pewno Balbinko też za to go kochasz, że potrafią nas te wariaty zaskoczyć czymś
      takim, że słów w gębie zbrakniesmile)))))))
      • zebra51 Re: boję się :( 13.06.05, 09:59
        Dziś 16 dc a od 5 dni boli mnie jajnik sad Boje się sad A może to ciąża
        ektopowa?? Jeju, co robić? Kłóje, ciągnie, boli...
        • pkaneta Re: boję się :( 13.06.05, 10:04
          Zeberko kochana - to wcale nie musi być ciąża ektopowa. Mnie w każdym cyklu tak
          kłuje jajnik - zawsze kończy się nospą - mój gin mi powiedział że tak się
          objawia owulacja - bo poleciałam z tym do niego. Może i u Ciebie jest to samo??
          Nie denerwuj się i idź do lekarza - napewno nie zaszkodzi a napewno się
          uspokoisz. Trzymaj się cieplutko. Gorąco pozdrawiam. Aneta
          • zebra51 Re: boję się :( 13.06.05, 10:06
            Boże, jaka ja jestem głupia!
            Dlaczego jestem taka głupia?!
            Tylko czy w 16 dc lekarz coś zobaczy??
            • pkaneta Re: boję się :( 13.06.05, 10:09
              To sam środeczek cyklu - mówię Ci że poprostu Twoja owu daje o sobie znać. Ale
              na wszelki wypadek- dla świętego spokoju przebadaj się. I nie denerwuj
              się...choć ja wiem - łatwo powiedzieć...
              • a_ququ Re: boję się :( 13.06.05, 10:28
                Zeberko - cierpliwości. Ja teZ tak mam w środku cyklu. Czasami nawet nie bardzo
                mogę chodzić. Oczywiście jeżeli Cię to uspokoi to idź się przebadać, ale chyba
                lekarz też każe Ci czekać i obserwować. Na ciążę chyba troszkę za wcześnie.....
                Powodzenia smile
                • pszczolaasia Re: boję się :( 13.06.05, 11:56
                  Zebro, nic się nie bój, ja jestem w ciąży ektopowej i zaczęło mnie boleć w
                  kurde,kiedy to było, jakby w 8tc...czyli nie wychodzi to nijak5 dcsmile usmiechnij
                  się, uszy do góry i nie myśl Aniele moj zloty o ciąży ektopowej!!!! mialaś
                  normalną @ tak? to nie możesz być w ciąży ektopowej, zapewne jest to owulacyjny
                  ból, albo jakieś przeziębionko, do lekarza możesz pofrunąć, ale nie myśl o
                  pozamacicznej, jak cię kocham nie myśl!!!!!!!!!!!!!!
                  • modrooczka pozdrowienia dla Pszczolki! 13.06.05, 22:42
                    Ja wiem ze juz tu nie powinnam zagladac, ale chcialam zobaczec, jak sie
                    czujesz, i pozdrowic, bo cieszylam sie ze Cie spotkalam na innym forum, a nie
                    wiem jakie jeszcze watki czytasz. Reszte dziewczyn tez pozdrawiam, oby Was na
                    tych staraniach bylo coraz mniej i mniej.
                    Hanka
                    • pszczolaasia Re: pozdrowienia dla Pszczolki! 14.06.05, 09:35
                      Modrooczko, ja jestem wszędziesmile))))))) dzieki za pozdrowieniasmile))))))) jak się
                      czujesz?
                      • bombamonika Od Moniki 14.06.05, 10:02
                        Kochane dziewczyny
                        Dziękuję za życzenia.
                        Pszczółko oczywiście mężowi należą się przeprosiny ale myślę, że nagroda jest
                        tak duża, że niczego więcej nie muszę robić.
                        Chciałam Wam powiedzieć, że wszystkie po kolei będziecie zachodzić bo przecież
                        o to się modliłam w Watykanie.
                        Zobaczcie Aga, Ciuforek, ja a teraz czekam na resztę.
                        Dzisiaj rano zrobiłam kolejny test i nie ma wątpliwości, że jestem w ciąży.
                        Teraz tylko boję się o pierwszy trymestr bo jest najtrudniejszy.
                        Od poniedziałku idę na zwolnienie.Chcę odpocząć, poleżeć, poczytać, posłuchać
                        relaksującej muzyki.Należy mi się to po roku walki o dzidziusia.
                        Od dzisiaj biorę Turinal - lek na podtrzymanie ciąży.
                        Czuję się strasznie. Piersi mnie bolą, dół brzucha i jest mi niedobrze a przed
                        chwilą omało nie zemdlałam.Boję się o maluszka.
                        Dlaczego ten brzuch tak boli?
                        A może tam się rozpychają dwa maluchy.Przecież miałam dwa pęknięte pęcherzyki.
                        No i sprawdziło się przysłowie do trzech razy sztuka.
                        I zaplanowane wakacje przepadły.A ja już zakupiłam nowy kostium, ciuszki itd.
                        Huuurrraaa nie jadę na wakacje!!!!
                        Niedawno się z Wami pożegnałam i szybciutko się witam.
                        Teraz będę tu zaglądać codziennie.
                        Ściskam mocno i chyba mogę już przesłać fluidki
                        ********************************************************************************
                        ********************************************************************************
                        ********************************************************************************
                        Monika i kropeczka
                        • zebra51 Re: Od Moniki 14.06.05, 10:06
                          Oj Moni, gdyby nie ciąża, to chętnie teraz (po ochłonięciu już) przełozyłabym
                          Cię przez kolano i sprała po tyłku smile))
                          Ty to potrafisz zrobić thriller!
                          wink
                          • bombamonika Re: Od Moniki 14.06.05, 10:40
                            Zeberko
                            Przyznam, że ostatnio rzeczywiście miałam melodramatyczne nastroje ale musisz
                            mi wybaczyć bo kobiety w ciąży miewają zmienne nastroje.
                            Obiecuje poprawę.
                            Monika
                            • pszczolaasia Re: Od Moniki 14.06.05, 12:26
                              dlatego ja nie kcialam nic mówić głośno, ale nie jest tajemnicą, że pisuje do
                              upadłego z dziełchami na forum "dla starających się" i ostatnio prowadze
                              badanmia, im większy dół przed terminem @ tym piekniejsze II krechy!!! mówię
                              Wam coś w tym jest...na razie testuje tylko na moich koleżankach, ale mowię
                              wam coś w tym jest..i chodzi tu o poważne doły, takie z płakaniem i rzucaniem
                              wszystko w cholerę, i ja nigdy...i wogle...i wiecie...smile))))))))) oj Monia, jak
                              cie kocham...masz szczęście, ześ w ciąży, bo jak zeberka pisze manto takie, ze
                              szoksmile)) ale zaglądaj do nas co?
                              • pkaneta Testowanko 14.06.05, 12:42
                                A ja dzisiaj zrobiłam test - normalnie nie wytrzymałam i zrobiłam - a co se
                                będę żałować - niestety tak jak przypuszczałam jedna samotna kreska - ale
                                włosów z głowy nie rwę. Generalnie na to się nastawiałam w tym cyklu. Mój gin
                                mówił że na owu w tym cyklu nie mam co czekać to i nie czekałam - i wychodzi na
                                to że miał rację. Za to kochaniutkie - w następnym cyklu zapisuję się już w
                                kolejkę do fasolinek - będę miała podwójne wspomaganie. Od 5 dnia następnego
                                cyklu wspomagam produkcję jajeczek Clo i jeszcze na dodatek będę miała cykl
                                monitorowany. Oprócz tego mój gin między 8 a 10 dc ma mi zrobić badanie na
                                drożność jajowodów - tak że jak już i tą pewność uzyskam będę miała najbardziej
                                zielone z zielonych światło - a może nawet sobie urlop wezmę na "TEN" czas??-
                                trza się wyluzować.
                                I jeszcze do Moni - ja przez cały ten cykl w Twoją fasolkę wierzyłam - nawet
                                jak Twoja wiara się na chwileczkę zachwiała - ech, te hormonki i humorki
                                kobitek w ciąży. I bardzo ale to bardzo się cieszę Kochaniutka
                                Uwaga zafasolkowane - za miesiąc do Was dołączę - hihihi taką mam nadzieję
                                Gorąco was wszystkie pozdrawiam
                                Aneta
                                • bombamonika Re: Testowanko 14.06.05, 13:05
                                  Anetko
                                  Jeszcze Twoja szansa w tym miesiącu nie jest przekreślona.
                                  Mnie się pokazały dwie kreski po 5 dniach od terminu @.
                                  To prawda, od samego początku wierzyłaś w powodzenie trzeciej IUI
                                  Miałaś więcej wiary niż ja.
                                  A jeżeli chodzi o nastroje to rzeczywiście zachowywałam się jak
                                  rozchisteryzowana wariatka.
                                  Jeżeli będziesz brała clo to poproś od razu o pregnyl.
                                  Będzie pewność, że pęcherzyk lub -ki pękły.
                                  A może już nie będzie takiej potrzeby.
                                  Trzymam kciuki
                                  Monika
                                  Monika
                              • bombamonika Do pszczółki 14.06.05, 13:00
                                Asiu
                                Nie opuszczę tego forum!
                                Teraz będę miała więcej czasu bo od poniedziałku idę sobie na zwolnienie,
                                a co wolno mi i będę cały czas tu zaglądała i uczestniczyła w Waszych
                                staraniach.
                                Jestem taka szczęśliwa, że mam wrażenie jakbym unosiła się nad ziemią.
                                Tyle we mnie optymizmu, że postaram się wszystkie zarazić.
                                A jeszcze nie dawno nie chciało mi się żyć.
                                Monika
                                • pszczolaasia Re: Do pszczółki 14.06.05, 13:34
                                  liczę na Ciebie Monia smile
                                  a z info ode mnei, to moja beta spadła do 257, czyli trochę mało..trochę taka
                                  wiecie rozczarowana jestem... na razicho.
            • dominika811 Re: boję się :( 13.06.05, 18:33
              czesc nie martw się ja mam takie owu że czasem chodzic nie moge to norma
              pozdrawiam
    • a_ququ Re do a ququ 13.06.05, 10:01
      Balbinko Droga - nic nie doszło, napisz jeszcze raz sad
      Ja rozpoczęłam tydzień wściekła na cały świat - w sumie bez powodu. Może
      dlatego,że muszę podjąć decyzję - poddać się operacji usunięcia mięśniaka czy
      próbować jeszcze raz zajść "naturalnie". Niestety - co lekarz to inna opinia...
      Pozdrawiam Was Wszystkie Kochane - miłego tygodnia życzę i może własnie w tych
      dniach pokażą sie komuś 2kreski ??? smile))))
      Całuski
      Aneta
      • a_ququ Re: Re do a ququ 13.06.05, 10:36
        Teraz doczytałam dopiero - Balbinko, jestem po 1 poronieniu w XI ub.r. BYc może
        z powodu mięśniaka właśnie. Lekarze nie wypowiadają się jednoznacznie. Jedni
        każą zachodzić jeszcze raz i liczyć na łut szczęścia że nie będzie "powtórki z
        rozrywki" uncertain inni każą zlikwidować mięśniaka operacyjnie i wtedy próbować. A ja
        wpadam w dołek coraz większy bo nie wiem jak postąpić. Najlepiej
        byłoby "wpaść", ale mam tak regularne cykle, że raczej nie ma co na to liczyć.
        Może znacie kogoś kto mając mięśniaka (albo kilka) zaciążył i donosił ?
        Pa Aneta
    • pkaneta Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 12:49
      Ale zamilkłyścia nagle - coś ja mam takie szczęście - co ja się pojawię to Wy
      milkniecie. Ponawiam pytanko o jazdę na rowerze w czasie ciąży.
      • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 16:16
        Wróciłam do was, a o coś mało pościków...
        Humorek mi się nieco poprawił,bo nie wezwano mnie na dywanik, ale" Co się
        odwlecze, to nie uciecze.", pewnie jutro będę cieniuko piszczeć.

        Paszczółko, mój mężuś też jest bardzo spokojny i wyprowadzic go z równowagi
        jest bardzo trudno.Natomiast, ja należę do gatunku upiornych gadulców i nie
        kłapię szczeną tylko, gdy śpię.Z twojego m. też niezły numerek, ale się
        uśmiałam.No i jak beta?

        Pkanetko, masz ogromne szczęście,że trafili ci się fajni teściowie, dbaj o nich.
        A masz może jakieś inne objawy?Coś mi sie zdaje, że będą te dwie kreseczki.

        Czarowniczko, moi sa staszni, ale słyszałam o gorszych...

        A ququ, nie wiem, co ci doradzić,może idź jeszcze raz na dobre usg i do innego
        gina. Każda operacja jest ryzykowna.Ja chyba próbowałabym zaciążyc, mimo
        wszystko, bo przecież nie powiedziano ci jasno, że przez ten mięśniak
        poroniłaś.Poszukaj jeszcze na ten temat informacji,zanim cos postanowisz, a
        także dowiedz się jak długo nie powinnaś po tym zabiegu zachodzić w ciążę.

        • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 16:19
          Zeberko, dziewczyny mają rację, może to być owulacja.Jeśli jednak masz
          możkliwość pójścia do gina, który ma usg, to pędź,wyjasni ci wszystko, a jeśli
          zaczęłaby się robic torbiel, przepisze ci coś na nią.
          • pszczolaasia Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 18:08
            Balbinko, to my jakoś podobne, bo ja też nie gadam tylko wtedy kiedy spię...
            ale według mojego Pana i Władcy nawet jak śpię to gadam...na pewno przesadza,
            jak każdy mężczyznasmile))))
            Anetko- na rowerku to cza uważać w ciązy, więc...
            nie wiem nic na temat mięśniaków niestety....
            • stokrotka76 Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 18:59
              Bardzo żałuję, że dopiero po pracy mogę Was czytać i ewentualnie coś napisać...
              Ciągle nie mam owu, powinna być najpóźniej w tym tygodniu. Dziś 21 dc i nadal
              słaba kreska na teście owu... Mam nadzieję, że wogóle będzie, wcześniej tego
              nigdy nie sprawdzałam...
              • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 19:21
                Stokrotko, nie martw sie na zapas, jesli twierdzisz, ze masz długie cykle, to
                moze jeszcze będzie. Spójrz na naszego ciuforka, jak pięknie się załapał na
                dzidzię.

                No właśnie, coś jej tutaj nie widać ostatnio, pewnie uczy się na
                obronę.Gwiazdki, też cos nie ma .... a o reszcie dziewczyn nawet nie
                wspomnę....pouciekały pewnie na inne fora.I nadal nie jesteśmy na bieżąco, z
                wynikami majowych staranek.

                Ale numer dzisiaj zrobiłam! Wstyd!Przez dwa lata mężulo nie dał mi kierownicy
                do rączek,a dzisiaj odbieraliśmy nasz odratowany samochodzik z warsztatu.Miałam
                wracać autkiem rodziców, ale na środku trasy , po zmaganiach ze skrzynią
                biegów, zrobiłam (jak to mówi mąż) teatr, i koniec końców nie pojechałam
                dalej.Powiedziałam mu ,ze nigdy już nie wsiądę za kierownicę nie naszego
                samochodu i basta.Oczywizda darłam się wniebogłosy.Jeszcze do teraz drapie mnie
                w gardle.
              • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 13.06.05, 19:28
                Oj, za wcześnie mi sie wysłało.Chciałam napisać, ze ja jestem z tych, co wolą
                śmigać piechotą, niż pół godziny szukać miejsca do parkowania.Zresztą wszyscy
                się śmieją, że bardzo szybko chodzę i trudno mnie dogonić, gdy pędzę( latka
                wprawy w doganianiu autobusów).
                • balbinka74 Re: Czerwcowe starania 14.06.05, 21:47
                  Megi, szkoda, że małpisko jednak przylazło.Prawdę mówiąc, te moje nastroje
                  występują już teraz dwa razy w miesiącu, w okresie okołoowulacyjnym i przed
                  okresem . Ma ten mój mężuś ze mną, oj, ma.
                  • cytrusowa balbinka 14.06.05, 22:00
                    nod zieki ci bardzo - wlasnie o taki zarys mi chodzilo.
                    a co ty o nowszym modelu tam se gadasz, co?
                    no!
                    nie ma wymieniania - towar macany nalezy do macanta!

                    zaczelma mierzyc w ustach, elektornicznymsmile
                  • pkaneta Re: Czerwcowe starania- Balbinko 14.06.05, 22:11
                    Oj Balbinko kochana widzę że jakiś delikatny pesymiźmik się do Ciebie zakradł.
                    Twój M. napewno kocha Ciebie najmocniej na świecie - dla niego jesteś
                    najpiękniejsza, najukochańsza, jedyna i niezastąpiona.
                    Ale ja rozumiem Twoje nastroje jak nikt - moje nerwy są tak napięte że
                    wystarczy mnie trącić - mam wrażenie że mogłabym teraz krzywdę zrobić. Test
                    wyszedł negatywny ale @@ w dalszym ciągu nie ma - tempka stale sporo powyżej
                    37, jakaś kula w żołądku, zero plamień i ogólny pesymizm wieczorny. Dzisiaj 32
                    dc. - niby jeszcze norma - jakoś tak wewnętrznie czuję że wkrótce przyfrunie
                    ta jędza @@ - więc jak ma przyjść niech już przyjdzie i zacznę nowy szczęśliwy
                    mam nadzieję cykl.
                    Sorki za ten chaos mojej wypowiedzi ale jakoś narazie nie potrafię zebrać
                    swoich myśli w jedną logiczną całość
                    Chyba się położę - jutro znowu kolejny ciężki dzień
                    Aneta
                    P.S. Mój M. mnie nie rozumie chlip, chlip
                    • bombamonika Do pkanetki 15.06.05, 10:37
                      Anetko
                      Trzymam kciuki za kolejne testowanie.
                      Nadal masz szansę.
                      Monika
                      • pkaneta Re: Do pkanetki 15.06.05, 12:25
                        Moniu kochana - dzięki za Twoją wiarę - ja narazie jestem mocno skołowana. Z
                        jednej strony tak bardzo bym chciała zobaczyć dwie kreseczki a z drugiej jakiś
                        chochlik we mnie krzyczy że to niemożliwe żebym w tym cyklu stworzyła jakiś
                        mały cudek. Do tego chyba bym potrzebowała ollllbbbrrzymiego cudu - chociaż
                        modliłaś się za nas więc szanse jakieś są. To oczekiwanie mnie zabija!! Jak
                        chyba nas wszystkie.
                        A tak zmieniając odrobinkę temat - nadal nie jesteś na zwolnieniu ?? A może już
                        sie relaksujesz w domeczku?? Odpoczywaj Kochana i dbaj o Was
                        Gorąco całuję i pozdrawiam
                        Aneta
                        • bombamonika Re: Do pkanetki 15.06.05, 12:28
                          Jeszcze jestem w pracy ale od poniedziałku czeka mnie błogie lenistwo.
                          Już się nie mogę doczekać.
                          Właśnie się dowiedziałam że moja przyjaciółka zaszła trzy dni przede mną.
                          Bała mi się powiedzieć żeby mnie nie zranić i czekała aż ja zajdę z tą
                          wiadomością.
                          A Ty masz wierzyć w dwie kreski za chwilę
                          Buziaki
                          Monika
                          • pkaneta Re: Do pkanetki 15.06.05, 12:59
                            Pogratuluj mocno koleżance i od nas - niech podeśle troszkę fluidków.
                            Ale w tym miesiącu się te boćki rozlatały - może niech się i jakiś nademną
                            przeleci??
                            Miłego dzionka
                            Aneta
    • bombamonika Mam II kreski 13.06.05, 20:07
      Dziewczyny!
      Ja nie mogę w to uwierzyć.Zrobiłam dzisiaj czwarty test ciążowy bo @ opóźnia mi
      się o 5 dni i dzisiaj wyszedł pozytywny.
      Byłam pewna, że nie jestem bo jeszcze dwa dni temu test był negatywny.
      Martwię się bo jeździłam na rowerze i w sobotę ciężko pracowałam w ogródku.
      W piatek mam wizytę i gina.
      Pozdrawiam i jeszcze boję się przesyłać fluidki.
      Prześlę jak lekarz potwierdzi ciążę dobrze?

      Monika
      • stokrotka76 Re: Mam II kreski 13.06.05, 20:12
        Super wiadomość, gratulacje! Na fluidki poczekamy z niecierpliwością smile!
      • stokrotka76 Re: Mam II kreski 13.06.05, 20:15
        Super wiadomość, gratulacje! A na fluidki czekamy z niecierpliwością smile
        • lalisia78 Re: Mam II kreski 13.06.05, 20:31
          supre !! skusilam sie zeby na moment tu zagladnac i tu taka wiadomosc. Gratuluje
          • balbinka74 Re: Lalisiu 13.06.05, 21:22
            Cos nas zaniedbujesz, o nieładnie tak zostawiać nas same.A co u ciebie?
        • pszczolaasia MONIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.06.05, 09:34
          JAK JA CI TYŁEK PORZETRZEPIE KIEDYŚ............ ona mnie jak bonie dydy kce
          wykończyć........... laski czymajcie mnie bo si wzniose i do niej polece i jak
          ją wyściskam i wycaluje...to normalnie umrzemy ze śmiechu........ Monia ja
          poczekam na baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzoooooooooo dobreeeeeeeeee informacje od
          doktora, ale już normalnie................. kurde........ słów mi
          brak.............. kiss kiss kiss tera na kolana i męża blagaj o
          przebaczeniesmile)))))))))))))))))
      • balbinka74 Re:Moniczko!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 21:15
        Wiedziałam, wiedzialam!!!!!!!!!! Nie chciałam nic mówic, ale te twoje nastroje
        trochę mi tu podpowiadały. W głębi duszy wiedziałam, że coś się święci.Nie
        chciałam cię niepotrzebnie nakręcać!Cudowna wiadomość!Po prostu
        cudowna!!!!!!!!!!!Mam nadzieję, ze nie zapomnisz o nas i będziesz się bardzo
        często odzywać!Jak widzisz, podczas twojej nieobecności liczba postów zmalała.
        robię, co mogę, ale pewnie zanudzam je historyjkami mojego życia.Lapię
        oczywiście fluidki.Trzeba wierzyć, mówiłam.Kasia
      • balbinka74 Re:Ale ze mnie gapa 13.06.05, 21:20
        Tak się ucieszyłam, że nie doczytałam do końca. Nie przejmuj się,
        odpoczywaj,teraz już nie będziesz sie forsować.Mam nadzieję, że wszystko będzie
        dobrze, co ja mówię, musi byc dobrze, a może nawet lepiej, bo bliźniaczo!!!
        A o fluidki upomnę się w następnym cyklu, nie odpuszczę!Trzymaj się kochana
        Monisiu!Kasia.
      • megi.1 Re: Mam II kreski 13.06.05, 21:24
        Moniko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Ale chciałabym Cię uściskaćsmile
        Nie trać czasu an martwienie się i ciesz się tymi dwoma kreseczkamismile
        Tak bardzo się cieszę, że Twoje marzenia zaczynają się w końcu spełniaćsmile
        No to teraz dziewczyny nie pozostaje nam nic innego jak iść za przykładem
        Monikismile))))))
        • lalisia78 Re: Mam II kreski 13.06.05, 21:38
          No fakt troszkę zaniedbałam was, ale ostatnio mam mało czasu jak dziecko śpi to
          ja się musze uczyć a jak nie śpi to do kompa nie da mi usiąść, bo od razu wola
          mama mama. Dzisiaj jest 11 dc wiec zaczynamy starania mam nadzieje ze będzie to
          bardzo szczęśliwy czas dla mnie ze się obronie początkiem lipca i wtedy tez
          zobaczę 2 krechysmile
          • asiulka1976 :O) 13.06.05, 22:12
            Tylko nie krzyczec na mnie! jestem troszku zalatana w nast weekend obraniam
            sie ! ledwo starcza czasu na forum eehhhh
            No ja juz po owu czekam na rezultaty dziwi mnie jedno ze jajniki bola tak jak
            podczas owu hhhmmm no nic korci mnie testowanie jutro, wiem , wiem za wczsnie
            ale jestem zabezpieczona 5 testow czeka na zrobienie surprised)))
            • balbinka74 Re: :O)do asiulki76 13.06.05, 23:08
              Asiulko, trzymam kciuki! Ja powinnam testować 18 lub19, ale pewnie i tak testu
              nie zdążę kupić, bo małpisko chyba wczesniej się przywlecze przez te stresy w
              pracy.Mój organizm zupełnie oszalał.
            • stokrotka76 Re: :O) 14.06.05, 07:27
              Trzymam kciuki za jedno i za drugie wink! Ja testuję dopiero koniec
              czerwca/początek maja.
              • czarownica75 Piekna pogoda za oknem... 14.06.05, 08:59
                Aż się pracowac nie chce smile
                Moniczko, to cudna wiadomość. Uważaj na siebie i maleństwo i wysyłaj fluidki smile)
                Ja próbowałam póki co zapomnieć o testowaniu i skutecznie mi to wychodziło.
                Zaplanowałam pierwszy test na 16.06 w moje imieniny ale to pewnie będzie za
                wcześnie. Wg jakichś tam kalkulatorów testowac powinnam koło 23.06. jak w
                czwartek nic nie wyjdzie to czekam na @.
                • dominika811 DO CZAROWNICY 14.06.05, 18:45
                  czesc a juz myślałam że będę testować sama Ja też jeśli jutro @ nie będzie to w
                  czwartek teścik Mam nadzieje że 16stka będzie dla nas szczęśliwa pozdrawiam i
                  trzymam kciuki
                  • cytrusowa witam ponownie 14.06.05, 21:05
                    dziewczynki mile.
                    jazor?
                    kto mi pomoze w "bawieniu się" z temperaturą?

                    wczoraj wreszcie kupilam termometr i zaczelm mierzyc.
                    ale! ale z rana mam 36.3 najwyzej, a wieczorem tak se sprawdzilam i mam 36.7 -
                    to normalne?

                    aha, no i jak to jest ogolnie z tą temperaturą - kiedy spada, jak ma sie do
                    tego owu czu ciaza...
                    • balbinka74 Re: witam ponownie 14.06.05, 21:36
                      cytrusku kochany, widzę, że coś cichutko na naszym forum , a ja nie jestem
                      specjalistką od tempki. Kiedyś chodząc na kurs przedmałżeński musiałam się
                      uczyć, jak to się robi, ale to było tak dawno...Będziesz musiała zatem
                      zadowolić się moją marną wiedzą.Temperaturkę powinno mierzyć sie każdego dnia
                      rano, przed wstaniem z łóżeczka i o tej samej porze( podobno najlepiej w
                      pochwie i ja tak robiłam) zawsze tym samym termometrem.Nastawiałam sobie budzik
                      wcześniej i jeszcze trochę sobie podsypiałam, a tempka się mierzyła.Podobno
                      temperatura ciała od momentu obudzenia się rośnie, zatem trzeba natychmiast po
                      przebudzeniu dię mierzyć.Gdy temperatura nieco opadnie może to oznaczać, że
                      uwalnia się komórka jajowa, potem następuje nagły skok temperatury i oznacza on
                      końcówkę okresu płodnego.Należy wszystko skrupulatnie notować, bo zdobyte
                      informacje przydają się dopiero w następnym cyklu. Nie muszę wspominać, że
                      wszelkie infekcje, stresy, imprezki z alkoholem, a także późniejsze położenie
                      się do łóżeczka może zmienić wyniki. Warto połączyć obserwację tempki z
                      obserwacją śluzu.
                      • balbinka74 Re: witam ponownie 14.06.05, 21:43
                        Powiem jeszcze, że wtedy miałam wręcz książkowe wyniki, śluzik także ksiązkowo.
                        Niestety, mój organizm robi mnie w konia. Od kilku lat mam stale 37 i tylko
                        czasami uda mi sie mieć mniejszą tem. Śluzik niby płodny występuje sobie na
                        przykład 2 razy w miesiącu. Przestałam już się tym wszystkim sugerować, bo
                        chyba oszalałabym. Jestem już wybrakowana. Pewnie męzuś w końcu wymieni mnie
                        na lepszy model.Pa
                  • czarownica75 Re: DO CZAROWNICY 15.06.05, 09:15
                    Qrcze, ja tak naprawdę to powinnam testować dopiero w niedzielę ale chyba nie
                    wytrzymam smile) Cos tak czuję, że 16 będzie dla nas szczęśliwa. U mnie póki co
                    żadnych objawów @, a zwykle pojawiały się przynajmniej tydzień przed. Z drugiej
                    strony żadnych oznak fasolki tez nie ma, wręcz przeciwnie, zamiast chodzić
                    senna, jak to opisują dziewczyny, ja dostałam takiego spida, że wstaję o 7, a
                    kiedyś o 8 było mi się ciężko zwlec z łóżka.
                    Ale co tam, nadzieje trzeba mieć zawsze. A jak u Ciebie z objawami?
                    Pozdrowionka.
                    • dominika811 Re: DO CZAROWNICY 15.06.05, 17:18
                      Cześć ja jak na razie to też nie dostałam a z objawami jest róznie po
                      przeczytaniu na forum objawów innych dziewczyn to miałam wszystkie od razu a
                      teraz jest spox troche mi niedobrze jak cos zjem, nie mdli mnie tylko po lodach
                      i od ponad tygodnia brzuch mnie boli jak na @, senna jestem strasznie i mam
                      taką ciemniejszą obwódke na piersiach Dziś 28 dc zwykle mam 27 dni TRZYMAM
                      KCIUKI ZA 16STKE
                  • bombamonika Do dominiki 15.06.05, 10:31
                    Dominiko
                    Napisz nam coś o sobie.
                    Jak długo się starasz, ile masz lat, czy masz już dzieci, zjakiego jesteś
                    miasta itd
                    Życzę dwóch kreseczek
                    Monika
                    • dominika811 Re: Do dominiki 15.06.05, 17:28
                      Cześć Moniczko ja jestem z Sanoka to od stycznia pierwszy cykl staran W
                      styczniu biochemiczna, wcześniej torbiel i biochemiczna Jeśli tym razem się uda
                      to w lutym będę 24-letnia mamusia mojego pierwszega dzidziusia. pozdrawiam
                      • czarownica75 Re: Do dominiki 16.06.05, 14:38
                        A ja zawsze przejeżdżam przez Sanok jak jadę do teściów...Bardzo ładne
                        miasteczko, zwłaszcza okolice nad Sanem i to wzgórze...
      • zebra51 Re: Mam II kreski 14.06.05, 08:59
        Moniko, kochana smile
        Trzymałam kciuki za Ciebie, wierz mi pisze i oczy mam pełne łez smileTo takie
        dziwne, nie znając kogoś możemy cieszyć się i smucic z tą osobą.
        Potwierdz ciążę i przeslij nam troche optymizmu!
        Pozdrawiam.
    • bombamonika Do zebry 14.06.05, 11:21
      Zeberko
      Właśnie zajrzałam do poczty.
      Dziękuję za zdjęcie.
      Ten przystojniaczek obok Ciebie to Twój mąż?
      No, no niezły jest.
      Nie mówiąc już o Tobie.
      Gdzie wyście się spotkali? Na wybiegu modelek i modeli?
      Monika
      • zebra51 Re: :)) 14.06.05, 11:30
        No dziekuje za komplementy, zaczerwieniłam się. Mąż, tak jak wcześniej
        wspominałam, przystojniacha wink
    • gunia.a MONISIU gratuluje!!!! 14.06.05, 13:38
      tak sie ciesze, ze Ci sie udalo!!! Postanowilam troche odpoczac od forum ale
      dzis zajrzalam i taka niespodzianka. Zdrowka i Tobie i fasolce zycze!!!
      Pozdrawiam
      • bombamonika Re: MONISIU gratuluje!!!! 14.06.05, 14:17
        No widzisz Guniu
        Kilka dni temu ja też postanowiłam odpocząć od forum ale teraz nie ma takiej
        potrzeby.
        Ty też wracaj szybko już z fasolką.
        Monika
        • finka11 Re: Ja też z całego serca gratuluję 14.06.05, 14:32
          Kochana Moniko, ściskam całą WASZĄ TRÓJKĘ, strasznie się cieszę. Mam nadzieję,
          że nadal pozostaniesz z nami i będziesz opowiadać o ciążowych zachciankach. A
          jak przyjął tą nowinę mąż? Strasznie jestem ciekawa, szczególnie po tej ostrej
          wymianie zdań. Pewnie jest najszczęśliwszym facetem pod słońcem. Jemu też od nas
          pogratuluj. Pa
          • bombamonika Re: Ja też z całego serca gratuluję 14.06.05, 15:13
            Finko
            Mój mąż jest jak zaczarowany. Usmiecha się do siebie i chodzi zamyślony.
            O wymianie zdań już dawno zapomniał.
            Powiedział, że musi się oswoić z tą myślą.
            Myślę, że się uspokoi po wizycie u gina bo widzę że teraz troszkę się martwi.
            Powiedziałam mu, że tym razem wszystko będzie dobrze.
            A forum nie opuszczę co to to nie.
            A jeżeli chodzi o objawy to rano miałam nudności i omało nie zemdlałam.
            Teraz czuję się lepiej ale brzuch dalej pobolewa no i te sutki tak bolą, że
            chętnie bym ściągnęła bluzkę i stanik (ale by się koledzy ucieszyli)
            Cycki urosły mi o numer.
            Poza tym rano miałam ochotę na śledzie ale mi przeszło i kupiłam sobie lody.
            I na razie to wszystko
            Monika
            • finka11 Re: Ja też z całego serca gratuluję 14.06.05, 16:00
              Monia ale się uśmiałam jak czytałam o tym zdejmowaniu bluzki w pracy, na pewno
              zrobiłabyś furorę wsród męskiej części. Widzę, że od samego początku Twoja
              kruszynka daje znać, że nadchodzi, pewnie łatwiej Ci przez to uwierzyć, że ten
              cud nastąpił. Bo jak sie tak nad tym zastanawiam to fakt, że w ciele jednej
              osoby rozwija sie nowa istotka jest dla mnie ciężki do ogarnięcia.
              No i nie dziwota że mąż rozmarzony, na prawdę super, ściaskamsmile
              • cytrusowa Po prostu SUPER!!!! 14.06.05, 16:20
                Monisia, lepszej niespodzianki nie moglas sprawic!
                ciesze sie przeogromnie, jak reszta dziwczyn zresztasmile
                jako, ze teraz masz czas, to nic innego jak bedziesz pisac, i pisac i pisac...a
                my bedziemy sie dopisywac, dopisywac, dopisywac...
                Sciskam Cie!!!

                reszta dziewczyn tez - my tez zobacyzny dwie kreski!!!
                • bombamonika Re: Po prostu SUPER!!!! 14.06.05, 16:25
                  Cześć kochana
                  Nadal nie mogę w to uwierzyć. W piątek mam nadzieję gin potwierdzi moją ciążę.
                  Zresztą nie mam wątpliwości.
                  Obym tylko dotrwała do końca.
                  Wiesz, to moja trzecia ciąża i pozostałe źle się skończyły.
                  No nic teraz będzie dobrze.
                  Kruszynka jest silna i da sobie radę.
                  Mam nadzieję, że wszystkie szybko do mnie dołączycie.
                  Monika
                  • cytrusowa Re: Po prostu SUPER!!!! 14.06.05, 16:27
                    kochana, nie pwoiem, ze do trzech razy sztuka, bo tego nie moza pwoeidziec w
                    stosunku do ciązy.
                    ale...
                    kruszynka ma bardzo duzo wirtualnych cioc, ktore juz od poczatku roztaczają nad
                    nią opiekę, wiec spoko - nie masz sie co tak bardoz martwic, bo to zresztą
                    nienajlepsze!
                    Ty sie tylko relaksuj, zdasz nam relacje z wizytysmile

                    i uwierz!!! będziesz MAMĄ!!!!!!!!!!!!!!
                    hurraaaaaa
                    • balbinka74 Re: Po prostu SUPER!!!! 14.06.05, 17:31
                      Świetnie, że Moni już do nas wróciła i to jeszcze w jakim nastroju. Objawy
                      ciąży książkowe, no i widać, ze dzidzie się rozwijają( ja cały czas mam jakieś
                      przeczucie, że będą bliźniaki).

                      Pkanetko,jeszcze nic nie zostało przesądzone, skoro @ nie ma.

                      Ciekawe jak poszło ciuforkowi!
                      Oj, babki ale emocji nas czeka... testowanka, obrony, ślub.

                      A mnie humor nawala, chyba już wypalona jestem pod każdym względem, no i
                      dopadły mnie przedokresowe nastroje, nikt mnie nie kocha, nie lubi..., męzowi
                      już obrzydłam itd., mogłabym ryczec na zawołanie nic nowego.Pa dziewczęta.
                      Znikam, bo mężuś mnie przegania.
                      • megi.1 do balbinki 14.06.05, 18:43
                        Balbinko rozumiem Cię doskonale. Ja jestem w trakcie okresu i też nikt mnie nie
                        kochawink. Poza tym w pracy urwanie głowy a tu trzeba regenerować siły przed
                        czerwcowymi staraniamismile))
                        Amplitudę uczuć mam dużą. Czekam z niecierpliwością i jednocześnie boję się, że
                        nie zobaczę w kolejnym miesiącu dwóch kresek. No ale nie będziemy tu marudzić!!!
                        Ja idę zrobić jakieś porządki bo mieszkanie już się tego domagasmile
                        Miłego wieczorkusmile
                      • monika3010 Re:DZIEWCZYNY JESTEŚNIE NIEZWYKŁE!!! 15.06.05, 08:43
                        Czytam Was od początku, bo do niedawna sama byłam oczekującą (w zeszłym roku
                        poroniłam w 7 tc). mam 5 letnią córeczkę i jestem w 21 tygodniu ciąży.
                        Muszę Wam powiedzieć, że jesteście niesamowite, i czytając Was zastanawiam się
                        skąd kobiety biorę tyle siły, wiary, nadziei, Pan Bog wiedział co robi
                        obdarzając kobietę urodzeniem dziecka.
                        Moniczko choć Cię nie znam bardzo się cieszę,że masz w sobie swoje upragnione
                        MALEŃSTWO.Z całego serca chciałam żeby Ci się udało i takich osób jak ja było
                        więcej i jak się tak wszystkie zebrałyśmy myślami to musiało być dobrze. życzę
                        Ci żebyś za 9 miesięcy żyła pełnią szczęścia ze swoim MALEŃSTWEM.
                        Pozdrawiam WAS wszystkie.
                        MONIKA
                        • bombamonika Do moniki3010 15.06.05, 10:18
                          Droga imienniczko
                          Przyznam Ci się, że się wzruszyłam i czytając to miałam łzy w oczach.
                          Widzę, że znasz moją smutną historię.
                          Ale to już przeszłość. Teraz wszystko będzie dobrze, musi być dobrze.
                          Oczywiście boję się, że poronię i będę niespokojna do 12tyg a potem strach
                          przed krwiakiem i niepokój do 25tyg ale byłam na to gotowa od dawna.
                          Postaram się zminimalizować mój strach bo to może zaszkodzić dzidzi.
                          A Tobie życzę za kilka tygodni bezbolesnego porodu.
                          Buziaki dla córci i maleństwa
                          Monika
                      • bombamonika Do balbinki 15.06.05, 10:30
                        Kochana
                        Powiem Ci w tajemnicy, że zawsze marzyłam o bliźniakach.
                        Ale aż tyle szczęścia się nie spodziewam.
                        Będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi jak uda mi się urodzić zdrowego
                        dzidzisia w terminie.
                        A jeżeli chodzi o Ciebie to nie będę się wymądrzać bo niedawno sama plotłam
                        takie bzdury jak Ty.
                        Powiem tylko, że jesteś bardzo zmęczona pracą i do tego przed @ stąd ten podły
                        nastrój.
                        Ale rok szkolny zaraz się kończy a @ może nie przyjdzie.
                        Widzisz jak w moim życiu szybko się wszystko zmieniło?
                        U Ciebie też tak może być.
                        Tak bardzo bym chciała.
                        Monika
                    • bombamonika Do cytrusowej 15.06.05, 10:09
                      Kochana bardzo Ci dziękuję
                      Czuję Wasze wsparcie i to mi pomaga myśleć pozytywnie.
                      Już się nie mogę doczekać wizyty u lekarza.
                      Obawiam się tylko, że jeszcze nie zobaczę dzidzi bo jest za malutka
                      Sciskam
                      Monika
    • pszczolaasia no to dziewczyny- wczorajszy dzien mamy z 15.06.05, 08:34
      głowywink)))))
      czytam i widzę, że nie tylko ja mialam doła.mam nadzieję, ze Wam już
      przeszłysmile) Balbina to w skórę powinna dostać jak nic, klapsa na goły tyłek , a
      co mi tam, dwa nawet klapsysmile))) nikt jej nie kocha, przmarudza i takei tam
      bzdety...czymajcie mnie bo nie wyczymam i jej wtrzaskam jak nic!!!!!!!!!!!!
      jesli chodzi o mnie, to humor jest jak i zawsze był, bo ja nie mam w naturze
      humoru tracićsmile) gorzej z dołe, ale sama musze go sobie ze łba wygonić, nikt
      ani nic mi w tym nei pomoże niestety... fajnie byłoby mieć jakieś lekarstwo na
      doła, taki pstryczek elektryczek nie? pstryk i go nie ma.... no ale jest lek na
      wszelkie doły..spójrzmy na nasz promyk słońca- Monia - jeszcze pare dni temu,
      jakies herezyjki, a tera... prosz, prosz smile))
      Anetko uszy do gory- póki @ niet jest nadziejasmile)) czymcie sięsmile))
      • megi.1 Re: no to dziewczyny- wczorajszy dzien mamy z 15.06.05, 09:21
        Tak sobie szłam dziś do pracy i myślałam i w końcu doszłam do wniosku: " no
        niby dlaczego ja mam nie zajść w tą ciążę?? a właśnie, że zajdę i wszytko
        będzie w porządku"smile i to jest moja dzisiejsza myśl przewodnia którą chętnie
        się z Wami podzielęsmile.
      • bombamonika Do Pszczołyasi 15.06.05, 10:42
        Kochana
        Ciebie nikt nie jest w stanie przebić w humorze.
        Jesteś niesamowita!!!!!!!!!!
        Ja jestem wesoła bo jestem wreszcie w ciąży a Ty masz nadal problemy i jest w
        Tobie tyle radości.
        To Ty jesteś naszym promykiem słońca.
        Monika
      • bombamonika A teraz troszkę o mnie 15.06.05, 10:50
        Dziewczyny
        Nie uwirzycie ale zaczynam mieć problem z ciuszkami. Robią się za ciasne.
        Wiedziałam, że przy drugim dziecku brzuszek rośnie wcześniej ale aż tak szybko.
        Wyglądam jakbym była w 3msc ciąży.
        A może tam się dwójka rozpycha?
        Nadal mam nudności ale na szczęście brzuch przestał boleć.
        Piersi jakby też troszkę mniej bolą.
        Tylko siusianie jest męczące bo biegam często.
        Ale cieszę się każdym objawem.
        To znak, że maluch naprawdę jest w moim brzuchu.
        Boże, żebyście i Wy zaraz wszystkie zaszły.
        Znalazłam ciuforka-zdrajczynię, otworzyła swój post na forum prywatnym
        "luty 2006"
        Dlaczego nasza zaciążona Aga75 się nie pokazuje?
        Oj nie ładnie dziewczyny nie ładnie
        Monika
        • megi.1 Re: A teraz troszkę o mnie 15.06.05, 11:06
          Ciesze się że wszystkoe objawy zwaliły Ci się na głowę bo w takim momencie z
          każdego z nich człowiek się cieszy smile A my Cieszymy się razem z Tobąsmile no i
          czekamy an nudnościwink
          Rośnijcie zdrowosmile
        • monika3010 Re: Do Moni 15.06.05, 11:47
          Dokładnie takich samych słów użyłam, mówiąc mężowi o ciąży "będzie dobrze" i z
          takim nastawieniem budzę się każdego dnia, chociaż są obawy i z każdym bólem
          brzucha lecę do lekarza to wiem,że będzie dobrze.
          Ciąża to najpiękniejszy okres w życiu kobiety, życzę Wam wszystkim przeżycia
          tych chwil.
          MONIKA
          • lalisia78 fatalny nastrój 15.06.05, 12:04
            Ja mam dzisiaj dzień do niczego wczoraj pokuciłam się z mężem i sie nie odzywam
            do niego a akurat mam właśnie tydzień, kiedy możemy sie staraćsadpowiedział mi
            kilka przykrych slow np ze jestem złą matka, bo dziecka nie uspałam tylko
            płakało a ona taka po szczepionce była taka zmierzła a jak zasypiała to 2 razy
            obudzili ja teście tel. do tego wszystkiego. Skoro on twierdzi ze jestem złą
            matka to chyba nie bede sie starała o 2 choć to on bardziej niż ja tego chciał.
            • bombamonika Do lalisi 15.06.05, 12:08
              Nie przejmuj się. Wiesz jak fajnie będziecie sie godzić.
              Oby w tym tygodniu.
              Może miał zły dzień a jak piszesz to mała dała wam w kość.
              Zobaczysz dzisiaj wieczorem bardzo ładnie Cię przeprosi.
              A za dwa tygodnie jak zobaczysz dwie kreski podziękujesz mu za tą kłótnie bo
              dzięki temu będzie maluszek.
              Monika
              • aga-75 Do Moni!!!!!!! 15.06.05, 12:57
                Boże Monisiu Kochana jak strasznie się cieszę!!!!! Oczywiście znowu trochę mam
                zaległości na forum, więc jeszcze nie przeczytałam wszystkich zaległych postów -
                od kilku dni, ale ten twój najwazniejszy jak zobaczyłam!!!!! to SUPER, SUPER,
                MEGA SUPER!!! Boże naprawdę tak się ciesze że Ci się udało że szok!!!!
                GRATULACJE KOCHANA OGROMNE!!!!!
                Nie chce mówić, ale poweiem hihihi - a widzisz!!!!! Juz zwątpiłam wczesniej w
                moje przeczucia, że tym razem Ci się udało, ale jednak widzisz!!!! Boże
                normalnie nie moge, jak się cieszę że szok!!!!!
                Ale super że jesteś ze mną i z Ciuforkiem!!! Nie przeczytałam jeszcze
                wszystkich postów więc nie wiem, czy byłaś już u lekarza, czy masz już termin -
                ciekawe jaki, chyba tez styczeń co??? ja wstepnie po usg mam termin na
                29.01.2006., kiedy planujesz iść na usg itd., zaraz poczytam i nadrobię
                zaległości.
                Ale się cieszę, jeszcze raz Ci Kochana gratuluję!!!! i trzymam kciuki żeby
                wszystko było o.k. i żebyśmy obie w styczniu urodziły zdrowe, sliczne dzidzie!!!
                No to teraz Kochana musisz mi wszystko mówić, jak się czujesz, ktory to tydzień
                co jeść i pić a co nie, na co uważać itd... bo ja to oczywiscie zielona jestem,
                a teraz jesteśmy na podobnym etapie ciąży, więc... mam kogo pytać...hihi.
                Papa trzymaj się i ciesz na całego. Aga.
                • bombamonika Do Agi 15.06.05, 13:35
                  Kochana
                  No nareszcie się odezwałaś!
                  Do lekarza idę w piątek i pewnie poznam termin porodu.
                  Według mnie to będzie połowa lutego.
                  A jeżeli chodzi o ciążę to wielkich doświadczeń nie mam bo dotrwałam do 25tyg
                  ale coś tam chyba pamiętam.
                  Masz już jakieś zachcianki?
                  Monika
                  • aga-75 Re: Do Agi 15.06.05, 16:14
                    Zachcianki... no własciwie to nie mam, chociaż czasami mam po prostu na coś do
                    jedzenia ochotę a na coś nie, np. nie mam ochoty na słodycze takie bardzo
                    słodkie jak np. czekoladki z bombonierki, czekolada, cukierki, batoniki itp.
                    raczej tylko np. ciasto, ciasteczka niezbyt słodkie. A tak poza tym to ciągle
                    jem kanpki z ketchupem i w ogóle raczej ostre rzeczy niż słodkie, ale ogórki za
                    mną nie chodzą hihi... A Ty jak tam sie czujesz??? doczytałam że masz troszkę
                    mdłości co?? ja jakoś nie bardzo, czasami tylko po jeździe samochodem, ale
                    naprawdę delikatnie.
                    Ograniczyłam kawę, chociaż wiem, ze sa różne opinie na ten temat, jak myślisz
                    Monia można pić czy nie kawę?? Ostatni zajadam truskawki, ale nie jestem pewna
                    czy można, są rózne opinie, co myślisz??

                    No Monia jak bedziesz miała połowę lutego to może utrafisz na takiego wodniczka
                    jak ja - ja jestem z 13 lutego hihi...
                    Ale się cieszę że Ci się udało, normalnie szok!!! jednak mam coś tam z tych
                    przeczuć hihi...
                    Lecę już do domku papa Aga.
                    • cytrusowa Re: Do Agi 15.06.05, 16:27
                      no nie - Wodniczki???

                      no jakze fajniesmile

                      a ja 10 luty i marzeniem moim jest miec dzieciątko Wodniczka.
                      Tesciowa pewnie s epomysli, ze to dla niej prrezent bylby i takie tam, ale ja
                      wiem swoje - na 10 lutego i juz.
                      ewentualnie, ale to ewentualnie na urodziny mamusi mojej czyli na 11 kwiecien.

                      ale najpierw trzeba dzidziusia zrobic, a to juz mąż sie musi postarac, hihihi

                      pozdrawiam was i ceisze sie, ze niektorym humory ise poprawiają i smoci mnie,
                      ze inne sie dołują - życie jest pięknie, szkoda je marnować na zle humory

                      sciskam was
                      • aga-75 Re: Do Wodniczek 15.06.05, 16:34
                        No widzę że nas wiecej wodniczek hihi... Teraz mój mąż to sie śmieje, że ja tak
                        pewnie specjalnie celowałam, tyle miesiecy się straliśmy i nic, płakałam,
                        kazałam mu robić badania itd. a ja po prostu wycelowałam sobie w wodniczka tak
                        jak ja, chciałam mieć bratnią duszę w domu...hihi... no mogę sie tej wersji
                        trzymać dla znajomych bo wiadomo... planowałam calkiem inaczej - dużo
                        wczesniej :o).
                        Mój mąż twierdzi, że wodniki są paskudne bo chodzą swoimi drogami i tak zawsze
                        zrobią co chcą itd. :o) ja tam oczywiście myślę że są najlepsze!!!
            • pkaneta Re: fatalny nastrój 15.06.05, 12:32
              Lalisiu kochana Twój przypadek tylko potwierdza regułę - każdy facet to maruda -
              a my musimy poprostu to cierpliwie znosić. Wiesz ile razy ja słyszałam jaką
              kiepską jestem żoną, matką, gospodynią?? A ile razy słyszałam że mam sobie z
              głowy wybić drugie dziecko bo o jedno nie potrafię zadbać?? Wiesz jaką mam
              teraz metodę?? Jednym uchem wpuszczę drugim wypuszczę - ewentualnie trochę
              powarczę i udaję obrażoną świętość - to on za jakiś czas przychodzi i
              przeprasza. Przeważnie mówi że wcale tego nie myśli - i ja mu wierzę bo sama w
              nerwach potrafię wiele wykrzyczeć. Zobaczysz że za chwilkę mąż sam do Ciebie
              przyjdzie i znowu będzie ok.A temat bobaska napewno wróci i to bardzo
              szybciutko. I tego Ci życzę
              Gorąco pozdrawiam
              Aneta
              • lalisia78 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 12:45
                dzięki za pocieszenie ja jeszcze nie potrafię tego nie brać do siebie. Czuje ze
                to wszystko co powiedział to przez ten tel od teściowej ona mnie nienawidzi i
                zawsze po jej telefonie jest kłótnia. Juz 2 razy mąż dzwonił z pracy i
                przepraszał ze ta wcale nie myśli i ze musimy w domu porozmawiać a w dowód tego
                ze jestem dobra matka chce dać mi rodzeństwo dla Alicji. teściowie mieszkają
                300 km od nas ale zawsze umieją nieźle namieszać
            • aga5556 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 12:37
              Swietnie rozumiem taki nastrój-w ostatnimmiesiącu tuż przed najważniejszym
              tygodniem strasznie się pokłóciłam i byłam rozżalona okropnie bo oczywiscie mąż
              wyładował na mnie swoje nerwy.Zarzekałam sie że nie chce 2-go dziecko ale po
              kilku dniach przeszło zupełnie i było jak pisała Bambamonika-wprawdzie bez
              skutku.
              • lalisia78 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 12:47
                tylko jak narazie ja tego nie chce bynajmniej nie dzisiaj ale zobaczymy po tej
                jego rozmowie jak sie wytłumaczy
                • czarownica75 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 13:27
                  Lalisiu kochana, jakbyśmy się przejmowały wszystkim, co mówią nam nasi mężowie,
                  to chybab byśmy zwariowały... Mój np. przed chwilą napisał mi na gg, że w
                  kanapkach, kt. mu zrobiłam jest za dużo masła smile))))) Więc mu powiedziałam, że
                  od jutra robi sobie kanapki sam... Nie możemy rozpamiętywac wszystkiego co
                  mówią faceci, bo oni po chwili o tym zapominają a my się denerwujemy. U mnie
                  jest tak, że jednego wieczoru się kłócimy, rano idziemy do pracy, a po południu
                  sie przepraszamy. Jakież to cudowne uczucie to przepraszanie...
                  • pszczolaasia Re: fatalny nastrój 15.06.05, 15:02
                    o!!! przepraszanie się jest cudownesmile masz rację Czarownicosmile ja tam ze swoim
                    się kłóce, albo i się wydaję, że się z nim kłócę... czasem mam wrażenie, ze jak
                    ja mam nerwa, rozumiecie, wrzeszczę, ryczę, pioruny czaskają a mój mąż oaza
                    spokoju paczy się na mnie z politowaniem i mysli- niech się maleńka (tak mnie
                    nazywa, wyobrażacie sobie!!! też mi.. kawał baby ze mnie, a łon mnie tak
                    nazywasmile )wywrzeszczy... chociaż raz czy dwa wyszedł z siebie... lo matko, ale
                    kestra byłosmile))))))
                    • balbinka74 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 16:34
                      Dzięki dziewczyny za pocieszenie, ale moje nastroje mają
                      uzasadnienie.Dowiedziałam się od mojego męża, że nigdy nie przedstawi mnie
                      swoim kolegom z pracy, bo nie chce się narażać na szyderstwa z ich
                      strony.Stwierdził, ze zbyt bardzo odstaję od ich ideału kobiety
                      atrakcyjnej.Jestem mała, mam za dużo tłuszczu na udach i biodra, mały biust,no
                      i te ciuchy za mało luzackie.Kurde mówię wam ,po prostu mnie ścięło to jego
                      okrucieństwo.Nawet teraz ryczę, gdy sobie o tym przypomnę.Nie kupuję zbyt duzo
                      ciuchów to fakt, bo po prostu stale wydaję na ginów, dentystę, no i pakujemy
                      wszystkie pieniądze w mieszkanie, ale dbam o siebie i staram się jak
                      mogę.Powiedziałam mu, że widziały gały , co brały, że przytylam , bo lekarze
                      kazali, a potem te leki.Skoro mu to przeszkadzalo, to mógł się ze mną nie żenić
                      ot co. Kobiety, ja swobodnie wchodzę w 38, zatem nie jest chyba aż tak
                      tragicznie.Jest mi strasznie przykro i nie mogę sobie z tym poradzić. Później
                      m. próbował łagodzić, ale to i tak niczego nie zmieni, serce nadal boli, coś we
                      mnie pękło.Nigdy nie należałam do osób pewnych siebie i zawsze mnie wkurzało,
                      że m. zawiesza wzrok na innych laseczkach, ale teraz moim zdaniem przegiął.To
                      co to będzie ,gdy w końcu zajdę i przytyję ok 20 kg?Nic mi się nie chce.Nie
                      wiem co to będzie.
                      • cytrusowa balbina 15.06.05, 16:43
                        nie żartuj - tak ci mąż powiedział??? i to nie żartem???
                        no zesz w morde jeża, ale by dostal po pysku ode mnie!
                        co za tupet.
                        a czy on jest idealem? pewnie sie za takiego uwaza...
                        hmm, ty sie kobietko nie stresuj bzdurnymi tekstami, facetom czasem pada na
                        mozg...
                        ale nie powiem, jestem pod zlym wrazeniem, ze ci mąż, wlasny mąż powiedzial cos
                        takiego....
                        no, no...

                        ale nie mnie tu pouczac, hihih

                        a tak serio to kup sobie jakis ciuszek, kosztem jakeiegos badakna, bo mowie ci -
                        czasem lepiej zrezygnowac z jakiegos badanka, ktore pewnie i tak co jakis czas
                        powtrzasz i kupic cos dla siebie.
                        od rauz sie wyluzujesz, moze i wtedy wieksza szansa będzie na poiczęcie
                        dziecka???
                        po rpostu na luzie...

                        sciskam cie i nie daj sobie takich tekstow wciskac, ja cie prosze!
                        • balbinka74 Re: balbina 15.06.05, 16:56
                          Dzięki cytruś, naprawdę mi tak powiedział i nie w żartach, o nie.Kochana,ja już
                          mu powiedziałam,co na ten temat myślę .Zapowiedzialam, że będę sobie stale coś
                          nowego kupować i się zdziwi, gdy na raty zabraknie i na jedzenie, bo my teraz
                          ledwo od 1 do 1 ciągniemy, a od września będzie jeszcze gorzej.Nigdy się po nim
                          nie spodziewałam, ze mi coś takiego powie.
                          • cytrusowa Re: balbina 15.06.05, 17:00
                            wiesz co se pomyslalam?
                            zebys mu raz odpalila, ze on nie ejst idealem faceta z tym bruchem,
                            rociągniętym podkoszulkiem itp.
                            mozesz tez zaryzykowac i poiwedziec, ze z koleżankami zrobilyscie sobie ranking
                            atrakcyjnych mężów i on jest na szarym końcuwink

                            zobaczymy, jak zareaguje!

                            a ty sie nie przejmuj, jak juz wczensiej pisalam tylko dbaj o siebie nie
                            oglądając sie na niego i na to, co będzie gadal o kasie.
                            Ty masz wlasny rozum i wiesz, co mozesz kupic a czego nie, prawda?

                            Jesteś mądrą kobietą i mającą wlasne zdanie!!!

                            Sciskam cie!
                            • pszczolaasia Re: balbina 15.06.05, 17:08
                              wiesz co jak to przeczytałam to mi kopara opadła...weź ty go czasnij zwinięto
                              gazetą Balbinko!!!! nie wiem co ci powiedzieć, ale nigdy, przenigdy nie daj
                              sobie wmówić, ze nie jesteś wartościowym czlowiekiem, bo jesteś i tyle!!!!!!!
                              my ci to mówimy!!!!!!!!!! nie wiem co się stało twojemu mężowi, ze tak
                              powiedział, to trochę podłe...ale dla nas jesteś najwartościowsza, jedyna w
                              swoim rodzaju cudowna, ciepła Balbina i nigdy przenigdy nie zapominaj o
                              tym!!!!!! całus w czółko!!!!! duzy i głośny!!!
                      • stokrotka76 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 19:37
                        Balbinko, aż trudno uwierzyć! Naprawdę musi Ci być ogromnie przykro, od
                        najbliższej osoby coś takiego... Jak ja bym chciała wchodzić w rozmiar 38,
                        nawet nie wiesz - to idealny rozmiarek - nie za chuda, taka akurat! A tu 44
                        ostatnio! Może był zły i chciał podkopać Twoją pewność siebie, wyżyć się na
                        Tobie? Ale aż tak? To naprawdę okrutne... Nie daj się dziewczyno! Jesteś ciepłą
                        i inteligentną kobietą i napewno nie zasługujesz na takie słowa smile))
                      • pkaneta Re: fatalny nastrój 15.06.05, 21:15
                        Mój Boże Balbinko strasznie mi przykro. Nie wiem co powiedzieć - chyba tylko
                        że bardzo dobrze Cię rozumiem - sama mam tak czasami a i ja nie należę do osób
                        zbyt pewnych siebie. Właśnie to był jeden z powodów mojego rozwodu -
                        psychiczne wykończenie - ale teraz żyjemy na tzw. kocią łapę i jakoś to leci,
                        choć czasami łzy same płyną. No ale dosyć tego zasmucania się na wzajem.
                        Balbinka - jakie jesteśmy?? Silne jesteśmy!!!! I niech nam chłopy
                        skoczą...wink)) Sorki za określenie. I pamiętaj - nigdy nie jest za dużo
                        ukochanego ciałka, a M. kocha Cię, prawda?? Cholercia ja mam rozmiar 42 a jak
                        się wcisnę w 40 to chodzę dumna jak paw. I wiesz co?? Z doświadczenia wiem że
                        ideał kobiety dla facetów jest zupełnie inny niż taki o jakim opowiadają.
                        Przecież nie powiedzą kolesiom że uwielbiają kawałek cycusia i krągłą pupeczkę
                        do poklepania, prawda? Normalny obciach wink))
                        Głowa do góry!! I absolutnie żadnych łez!!
                        Mocno Cię ściskam
                        Aneta
                        • balbinka74 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 21:38
                          Dzięki dziewczyny za bardo ciepłe słowa.M.przeprosił mnie, powiedział, ze
                          kocha, ale mnie nadal boli, bo wiem, że on tak myśli.Trudno. Muszę się jeszcze
                          bardziej starać.Też tak sobie myślę, że chciał sobie nastrój poprawić.Nie mam
                          już dziś sił, by nadal o tym gdybać.Przestaję już wam smęcić, bo nowe foremki
                          nam uciekną.Jutro wpadnę tu znowym zapasem sił. Pa
                          • stokrotka76 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 21:42
                            Nie uciekną, nie uciekną smile
                • lalisia78 Re: fatalny nastrój 15.06.05, 16:20
                  maz przyszedł z kwiatami z pracysmile przeprosil wiec chumor mam lepszy. Jade
                  teraz po dziecko do mamy bo zabiera mi alicje a ja mam czas na nauke
        • ant25 Re: A teraz troszkę o mnie 15.06.05, 15:02
          Monia bardzo się cieszę i gratuluję bardzo mocno ściskam WAS ale super nie
          wiem co powiedzieć strasznie się cieszę kochana tak bardzo się ciesze z Tobą
          Twoim szczęściem ze brak mi słów.
          Uściski i GRATULACJE.
          • bombamonika Do ant25 15.06.05, 15:34
            Dziękujemy bardzo
            W piątek wieczorkiem po wizycie u gina powiem dokładnie co i jak.
            Oby wszystko było dobrze.
            Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka