Dodaj do ulubionych

Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILAS???

13.07.05, 16:14
Jestem letko po terminie a wszyscy wydzwaniaja i pytaja "czy juz" itp. itd...
Sama chcialabym miec to juz za soba a te ciagle SMSy, dopytywania mnie
strasznie mecza i denerwuja... rodzina to prawie wpedza mnie w poczucie winy
ze jeszcze nie rodze, ze to zle wplywa na dziecko, ze beda zielone wody bo
przenoszone..... tak jakby to byla moja wina ze jeszcze nie rodze! Czy ja
jestem jakas dziwna czy wy tez tak mialyscie??? bo przy kazdym kolejnym
telefonie mam zamiar "odpysknąć" ale ludzie moga sie obrazic...
Obserwuj wątek
    • poleczka2 Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 13.07.05, 20:47
      Wyluzuj się i tyle. Zrób curry na obiad, zaciągnij męża do łóżka i może jakoś
      poród sam nastąpi.
    • aga.79 Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 13.07.05, 21:57
      Mów wszystkim, że jak urodzisz to nie zamierzasz tego ukrywać i napewno sama ich
      poinformujesz. Powinni przestać Cię nękać
      Aga 39tc
    • beti1970 Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 13.07.05, 23:45
      a mnie nie wypytują, tylko mama zadzwoniła a tak dostałam tylko dwa smsy, ale
      za to mój facet jest atakowany kilkunastoma telefonami dziennie, smsami,
      pytaniami wprost, mailami na gadugadu itp. kiedy będzie tatą, czy już jest itd.
      już ma dosyć wszystkiego. mnie to się chyba boją albo są taktowni inie
      przeszkadzaja.
      • ajkija Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 14.07.05, 08:48
        Ja to miałam w poprzedniej ciąży. Ten ostatni etap jest poprostu ciężki, a
        niestety "towarzystwo" dokłada drugie tyle. Już miałam ochotę ich wszystkich
        zebrać i wysłać w kosmos smile. Teraz wymyśliłam, że podam termin o miesiąc
        odleglejszy, żeby tego uniknąć. Rodzę w grudniu, a mówię wszystkim dookoła, że w
        styczniu smile
    • limes1 Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 14.07.05, 10:38
      Własnie dlatego nikomu nie podawałam przypuszczalnego terminu porodu. Na
      pytania o termin odpowiadałam "w tym roku". Co do reszty - pytałam, kiedy
      zdązyli skończyć akademię medyczną i specjalizować się w położnictwie. Kiedy
      obserwuję wypowiedzi niektórych dziewczyn na forum, stwierdzam, że dobrze
      zrobiłam. Moja mała urodziła się miesiac wcześniej i obyło się bez kretyńskich
      komentarzy, bo tak naprawdę nikt nie mógł nic wywnioskować, a brzuch miałam
      niewielki.
    • bemark76 to jak WYWOŁAC poród???? :-))))) 14.07.05, 10:40
      jedna z was napisala ze seks z chlopem (u mnie chyba odpada, jakos moralnie nie
      za bardzo no i jak probowaliscy jakies 3 miechy temu to mnie bolalo i wogole
      nie mialam zadnej satysfakcji...), ze mam sie najesc curry, macie jeszcze
      jakies spradzone metody????
      • nanarella1 Do Bemark76 14.07.05, 11:31
        Czesc,
        ja ten seks po liku mcach posuchy wdrozylam w zycie i nic...Bardzo mnie dziwi bo
        wczesniej byl nalozony calkowity zakaz seksu, dodatkowo leki na pojawiajace sie
        skurczyki...gdybym wiedziala ze to wszytsko to byl pic na wode to bym sie nie
        trula...
        Mysle nad tym by umyc okna...moze to poskutkuje...
        Widze, ze obie chcialybysmy miec to za soba...
        wink
        • bemark76 Do nanarella1 14.07.05, 12:02
          seks od mniej wiecej 30 tc grozil przedwczesnym porodem a teraz jak jest juz po
          terminie to chyba jest nawet wrecz wskazany smile))))
          ale u mnie to nie przejdzie wink ,musze ninna metode zastsowac, tylko nie wiem
          jaka wink
          czekam na propozycje !!!! smile
          • beti1970 sposoby i sposobiki!!! 14.07.05, 12:13
            ja słyszałam o takich:
            seks - w spermie są jakieś hormony czy coś co powoduje skurcze macicy
            kapiel w dosyć ciepłej wodzie - uwaga aby się nie ugotować smile
            mocna kawa - ze dwie trzy szklanki
            napić się oleju ryzynowego -aby wywołać biegunkę - skurcze wywołują akcję
            masaż brodawek sutkowych - godzinny - wg mnie działa !
            sprzątanie i wysiłek fizyczny
            herbata z malin

            a najlepiej to poczekac do terminu, pierwsze dzieci opornie wychodzą i często
            rodzą sie po terminie, a naukowo stwierdzono że to dziecko wywołuje poród
            wysyłając sygnały do organizmu że jest gotowe do wyjścia.
            • bemark76 Re: sposoby i sposobiki!!! 14.07.05, 12:22
              no dobra! to dzialam !!!!!!
              kapiel + masaz sutkow + liscie malin ..... obym tylko zdazyla dojechac do
              szpitala smile))))
              ale jestem zdesperowana!!!!
              wlasnie moja mama powiedziala mi ze moja corka jest uparta jak ja i robi nam na
              zlosc bo nie chce wyjsc smile))))


              • nanarella1 Re: sposoby i sposobiki!!! 14.07.05, 14:39
                Ja tez sprobuje wdrozyc te cudowne sposoby w zycie...
              • malopal Re: sposoby i sposobiki!!! 15.07.05, 13:13
                Sex jak najbardziejsmile Ale skoro odpada to polecam 2 sposób sprawdzony przez
                mnie osobiściesmile MALINY- ale w ilościach ogromnychsmile
    • mariliop Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 14.07.05, 12:41
      Ja juz rowniez zaczynam byc spozniona. Dzis mija ostatni dzien 40-tego tygonia.
      Lekarka juz od poniedzialku kazala mi lezec w szpitalu ale ja oporna
      jestem...bo co ja tam robic bede. Dzis bylam w przychodni posluchac bicia
      serduszka malego i jest ok. No nic kompletnie sie nie dzieje poza nocnymi
      bolami miesiaczkowymi co jakis czas, no i brzuszek twardnieje. Ale tak bylo juz
      wczesniej.
      Oczywiscie telefony i maile to na porzadku dziennym, nie tylko ja jestem
      atakowana ale i moj maz. To mile, mile, mile...ale przeciez wiekszosci
      obiecalam, ze DAMY ZNAC wiec czego oczekuja...ze ZAPOMNIALAM? smile
      No ale i to przetrwamy. Oby juz tylko sie zaczelo i to najlepiej rano, jak juz
      sie wyspie...hi,hi.
      A ponizej podaje stronke, ktora zdaje sie kiedys podawala Vanike na forum
      lipcowek ale chyba sie nie obrazi, ze przekazuje dalej. Ja jeszcze nie
      stosowalam, ale dzis chyba nad tym powaznie pomysle.
      Pozdrawiam serdecznie i czekam na Twoje i moje rozdwojeniesmile

      umamy.homestead.com/porod.html
      • bemark76 nie odbieram juz telefonow.... 14.07.05, 13:18
        ... i nie odpisuje na SMSy... Znajomi musza mi wybaczyc, bo inaczej oszaleje i
        na wszystkich nakrzycze, a po co tracic w oczach blikich? Po prostu czekam...
        wszyscy dostana SMSa jak sie dzidzia urodzi. Dzis mnie boli do rana w brzuchu
        jak przed miesiaczka.... moze to juz to????
        hmmmm.... zobaczymy
        jak sie jutro nie odezewe na forum tzn. ze mnie "zaatakowalo" smile
        pozdrawiam wszystkie "oczekujace" mamy!
        • ewamro Re: nie odbieram juz telefonow.... 15.07.05, 16:00
          Doskonale rozumiem co czujesz. Takie nękanie telefonami, smsami itp jest po
          prostu podłe, nie wiem, czy ludziom, zwłaszcza bliskim tak trudno zdobyć się na
          odrobinę empatii?! Takie czekanie jest bardzo trudne dla ciężarnej, rodzina zaś
          potrafi to do reszty obrzydzić. Wiem co piszę, sama rodziłam 16 dni po terminie
          i to był poród wywoływany. Byłam wpędzona w ogromne poczucie winy, rodzina
          traktowała mnie jak rozkapryszoną idiotkę, której nie chce się rodzić. Musiałam
          też słuchać złośliwych uwag o tym jak to dwa miesiące leżałam w łóżku
          bezczynnie (zalecenie lekarskie) bojąc się przedwczesnego porodu a tu proszę, 2
          tydzień i nic! Ha, ha, ha jaki mieli ubaw! Zaraz potem oczywiście poważnieli i
          tłumaczyli mi (bo ja oczywiście nie mogłam tego wiedzieć) jakie to
          niebezpieczne tak długo przetrzymywać dziecko. Teść robił mi wyrzuty, że w
          pracy go ciągle pytają czy już został dziadkiem a jemu jest WSTYD i nie wie co
          ma odpowiedzieć!
          Do reszty zaś upokorzyła mnie moja własna matka, która poleciała do mojej
          lekarki pytać dlaczego jeszcze nie rodzę. Ech, szkoda gadać... Bardzo mi
          przykro gdy to wspominam.
          Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania smile
          • bemark76 Re: nie odbieram juz telefonow.... 15.07.05, 21:39
            o rany!!!! jakbym czytala DOKLADNIE o swojej rodzinie. Teraz jest moja mama to
            ja moge jeszcze "opieprzyc" i powiedziec to co mysle o tym wszystkim ale od
            poniedzialku bedzie tesciowa.... no i tu sie moze zaczac jazda....
            nic to, moze do niedzieli urodze to sie przestana czepiac...
            z jed nej strony chce miec to za soba z drugiej sie boje i tak w kolko...
          • aga.79 Do ewamaro 15.07.05, 22:25
            No wiesz co w głowie mi się nie mieści takie zachowanie. Ludziom to chyba mózgi
            powypalało, słowo daję. No jak wogóle tak można się zachowywać i takie teksty
            rzucać. Współczuję Ci rodzinki.
            Ja mam termin na 27 lipca i mam nadzieję, że nie przenoszę, ale gdyby tak się
            stało to liczę na większy takt rodziny i znajomych.
            Pozdrawiam
            Aga 39tc
            • ewamro Re: Do agi.79 16.07.05, 10:50
              Dzięki za wsparcie. Ja po prostu nie mogłam pojąć jak oni mogą się tak
              zachowywać. Mam nadzieję, że faktycznie Twoi bliscy będą w razie czego dla
              Ciebie większą podporą. A najlepiej żebyś nie miała okazji się o tym przekonać!
              A co do teścia, który tak niecierpliwie wyczekiwał wnusia... Widział go może
              trzy razy, chociaż mieszka w bloku obok (Witek za kilka dni skończy pół
              roku) smile I ostatnio zagadnął(!) nawet do niego, nazywając go... małym
              Wiktorkiem! Myślałam że spadnę z krzesła. To się nazywa prawdziwe
              zaangażowanie wink Fantastyczna rodzinka, nie ma co smile)
              • bemark76 Re: Do agi.79 16.07.05, 11:10
                no to rzeczywiscie udany dziadek!!! ja tez mam wrazenie ze wszyscy mnie tak z
                rodziny nagabuja z tym porodem tak jakbym musiala sie "odhaczyc" - zaliczone,
                urodzone i do widzenia... jest sie czym pochwalic dalej wsrod znajomych z pracy
                i sasiadow. Jest o czym opowiedziec, wzbudzic zainteresowanie...

                eeechhhh - ta rodzina.... najlepiej podobno wychodzi na zdjeciach wink
              • aga.79 Re: Do agi.79 17.07.05, 09:39
                No widzisz z moimi teściami też jest niezły ubaw, bo tak niby chcieli bardzo
                mieć wnuka, a odkąd jestem w ciąży (zresztą i wcześniej nie było lepiej) ani
                razu nas nie odwiedzili, a mieszkamy w jednym mieście. Prawie codziennie
                przejeżdżają obok naszego domu jadąc na działkę ... i nie wygospodarują nawet 15
                min. Cóż, pewnie po urodzeniu dziecka lepiej nie będzie, ale chociaż moi rodzice
                są wniebowzięci i nas wspierają
                Pozdrawiam, Aga 39tc
    • kjagoda Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 15.07.05, 22:42
      witaj bemark! OD JAKIEGOŚ CZASU ŚLEDZĘ TO CO PISZESZ I ZASTANAWIAŁAM SIĘ
      NIEDAWNO CZY........... JUŻ URODZIŁAŚ.
      JA TEŻ MIESZKAM W pIASECZNIE, MAM 2 CHŁOPCÓW /10 i 6 LAT/, zAGLĄDAM TU CZASAMI
      BO CHYBA ZAMARZYLIŚMY O MALUTKIEJ DZIEWCZYNCE. JESZCZE TROCHĘ SIĘ ZASTANAWIAM
      ALE ZASTĘSKNIŁAM ZA BRZUSZKIEM I MALEŃSTWEM.dZIECI TAK SZYBKO ROSNĄ...
      a TY W KTÓRYM SZPITALU PLANUJESZ URODZIĆ? A CO Z TWOIM SPOJENIEM? UDA SIĘ BEZ
      CESARKI?
      P.S. moja sąsiadka urodziła kilka dni temu. mówi że tylko dlatego na Żelaznej ,
      bo ostatnie światła były zielone. Gdyby na skrzyżowaniu trafili na czerwone to
      mała Zuzia urodziłaby się w aucie...
      Pozdrawiam! kasia
      • sylwiawm Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 15.07.05, 23:33
        Miałam tak samo. Nie wiem ile ty jesteś po terminie. Ja urodziłam 2 dni po.
        Takie pytania zaczęły już mnie delikatnie denerwować miesiąc przed, a im bliżej
        porodu tym bardziej czułam nad sobą presję. Przyznam się, że zdarzyło mi się
        byc niemiłą nie raz, bo nie mogłam już wytrzymać na każdym kroku pytan typu:
        jak się czujesz? Kiedy rodzisz? itd. nie chcę pisać więcej, bo jeszce mam uraz.
        Nawet nie chciałam już wychodzić z domu, aby tego nie słuchac, ale nie dalo się
        tego uniknąć, bo są jeszcze telefony, gg, poczta itp. Musisz jakoś to przetrwać?
        Ech ciężkie jest życie, jak jest się po terminie.
        • bemark76 a moja mala ciagle w srodku.... 16.07.05, 10:54
          no wlasnie - dzis jest 16.07 a ja nic
          troche mnie cos tam pobolewa ale zaraz przestaje
          chcialabym miec to juz za soba
          o wlasnie nadchodzi jakas bolesc.... moze to juz to????
          chyba z desperacji kaze mezowi wyciagnac taczki i przewiesc sie po jakis
          wertepach .... smile
          zeby tylko zdazyc przed przyjazdem tesciow...
      • bemark76 do KJAGODA 16.07.05, 11:06
        Witaj,
        jeszcze nie urodzilam, dzis juz 8 dzien po terminie sad i stazd moj post....
        Bede rodzic na Madalinskiego, ze spojeniem sprawa niewyjasniona. Ordynator
        napisal "Do rozwazenia na poczatku akcji porodowej - w razie utrzymywania sie
        dolegliwosci bolowych spojenia rozwiazanie przez CC", czyli mam czekac na bole
        a jak spojenie bedzie bolalo to moze sie ktos ulituje i mnie potnie.
        Zalezy kto bedzie na dyzurze. A z drugiej strony to czy w tym szoku i
        bolesciach zdolam rozpoznac czy to boli mnie spojenie czy po prostu mam dynamit
        w du....ie i wszystko mnie boli?????
        Nie wiem co poczac. Jak mala bedszie juz w kanale rodnym, dojde do jakiegos
        rozwarcia, to po co sie ciac??? tak dla zasady? czyli 2 porody w jednym?
        Co innego gdybym miala zaplanowana cesarke, ale teraz z tym w szpitalach jest
        problem wiadomo FINANSOWY, i nawet dziewczyny ze wskazaniami okulistycznymi
        miewaja problemy... tak slyszalam.
        Zobaczymy.
        Bede informowac co i jak.
        Pozdr.
    • mariliop do Bemark76 19.07.05, 10:37
      No i jak tam u Ciebie? Bo ja nadal nic...sad Chyba juz mi czop odszedl ale nic
      ponad to. Czekam, do szpitala na razie nie jade. Oczywiscie telefony nie milkna
      ale to juz zaczyna byc niestety upierdli... Doceniam jedynie to, ze niektorzy
      poszli po rozum do glowy i dzwonia do mojej mamy lub meza z pytaniami a nie do
      mnie. Wiesz, najgorsze jest to, ze sama sie martwie, zastanawiam,
      denerwuje....a tu co i rusz trzeba innych uspokajac, ze to przeciez tak bywa,
      tlumaczyc po raz setny zawilosci roznych terminów spodziewanego u mnie porodu
      itp. No to pytanie: "Jak sie czujesz?" nie jest jeszcze najgorsze bo znajduja w
      tym wszystkim MNIE - zmartwiona przyszla mamusie. Najbardziej to sie jednak
      wczoraj zaczelam obawiac, ze jak juz urodze to wszyscy beda tak wyczekani i
      ciekawi WRESZCIE zobaczyc Malego, ze zwala nam sie na glowe. Ja z uwagi na
      opinie o niskiej odpornosci dzieci i checi dojscia do siebie (fizycznie,
      psychicznie) NIE CHCE widziec nikogo, ale jak to juz teraz dac im do
      zrozumienia by sie nie poobrazali...ehhh Trudne te rozmowy z rodzina. Mam
      nadziej, ze Ty juz jednak po i juz jestes szczesliwasmile
      • babea Re: do Bemark76 19.07.05, 15:40
        Pozwole sobie odpowioedziec w imieniu Bemark- urodzila!!! Niestety (albo stety?)
        przez CC- 17.07. A wiecej szczegolow- to juz od samej Szczesliwej Mlodej Mamy!

        pozdrawiam i ja- z terminem na jutro wink
        Beata
        • mariliop Re: do Bemark76 20.07.05, 13:31
          Dzieki za swieze niusy. Wspaniale, ze ma juz to za soba. Bede czekac na
          relacje. Ale ja juro juz ide czekac do szpitala...moze tez zrobia cc jak nic
          nie bedzie sie nadal dzialo.
        • ewamro gratulacje dla beamark!!! 21.07.05, 18:59
          smile
    • e_madziq Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 20.07.05, 13:54
      Ja przypadkiem znalazłam dobry sposób, by tego uniknać. W pewien czwartek
      poszłam do lekarza, który stwierdził, ze jeszcze spokojnie tydzień z brzuszkiem
      pochodzę. W weekend rozdzwoniły sie telefony , wiec zgodnie z prawdą
      powiedziałam, ze jeszcze przez tydzien mój stan sie nie zmieni. Ku mojemu
      zaskoczeniu pierwsze skurcze poczułam już w niedziele, a w pon. po 15 cała
      rodzinka dowiedziała sie, ze mam synka.
      • babea Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 20.07.05, 19:06
        No, ze mne to bylo troche na odwrot...- juz jakies 2-3 tyg temu lekarz mi
        powiedzial, ze szyjke, to wlasciwie mam juz prawie calkiem zgladzona, wiec w
        sumie, to mozna sie spodziewac w kazdej chwili. A tu co?- dzis mija termin i
        nic... Musze chyba z nim (Brzuchatym) powaznie porozmawiac- co to , kurna, ma
        byc za opoznienie?!?, prosze mi sie tu trzymac terminow! wink

        pozdrawiam i zycze szybkich i przyjemnych(?) rozwiazan!
        Beata
        • ewamro Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 21.07.05, 18:57
          Mój lekarz na początku października stwierdził bardzo poważne skrócenie szyjki
          i w związku z tym, zagrożenie ciąży. kazał leżeć 2 miesiące w łóżku. Na
          początku grudnia uznał, że porodu mogę się spodziewać w każdej chwili ale to
          już jest ok, bo dziecko dojrzałe. I co?? Termin na 2 stycznia, a urodziłam 18.
          01! I jeszcze ile oksytocyny musieli mi wlać do żył żeby to nastąpiło... Ci
          lekarze sad
          • babea Re: Wkurzaja mnie ciagle pytania CZY JUZ URODZILA 22.07.05, 11:07
            Mi tez od poczatku mowil, ze mam szyjke krotsza niz powinnam, ale lezec na
            szczescie nie kazal!
            A teraz- siedze i czekam, mimo ze bez szyjki...wink Jakos jej sie rozewrzec nie
            chce...
            A tu jutro juz lwa urodze, a wolalabym raka, wiec sie chyba musze pozadnie
            skupic! wink

            pozdrawiam serdecznie,
            Beata















Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka