Dodaj do ulubionych

POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III

15.11.05, 10:30
Ponieważ nasza druga część zaczęła zwalniać zakładam kolejną część naszych
starań. ZAPRASZAM!
Obserwuj wątek
    • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 10:36
      A co do ozdóbek to zrobiłam chyba 5 dzwonków przez długi weekend i 2 bałwanki
      Bardzo mi się spodobało to dzierganie wink)
    • anialm Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 10:41
      Tak w zasadzie to pisze nieregularnie na forum, ale codziennie wchodze i czytam.
      Dzisiejszy ranek powitałam z @ i tym samym zaczął sie 5 miesiąc staranek o
      dzidzie.
      Bardzo bym chciała przyłączyć sie do jakieś "grupy wsparcia" smile bo zaczyna mnie
      to troszke dołować.

      Pozdrawiam
      Ania z Poznania
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 10:54
        Cześć Aniu - wiadomo razem raźniej! Witam cię w naszym gronie - pewnie za
        chwilę dołączy reszta dziewczyn do nowej częśći naszego wątku. Jak to większość
        lekarzy mówi: "pierwsze pół roku to rozgrzewka"
        Nie masz się jeszcze czym martwić. Ale życzę cipowodzenia - oby ten cykl był
        dla ciebie szczęśliwy!
      • balbinka74 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 17:33
        Lecę sprawdać teściki....wróce po 22 i ma mi tu byc o ponad 100 poscików
        wiecej...bo nie bedzie winkowej i piwkowej imprezy......hihihi
    • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:05
      Witam na nowej czesci, witam nowa foremke i czekam na "stare".
      Druga noc nardzo zle spalam. Pozni sie polozylam, pozniej czytalam ksiazke do
      polnocy, a pozniej nie moglam za nic w swiece usnac... a za oknem wialo
      strasznie na dodatek. wiec rano nie moglam sie zwlec.
      Wlasnie jem sniadanie: twarozek dostany od tescia, chleb razowy we wlasnym
      wykonaniu i kakao.
      Mam dzisiaj sporo do zrobienia ale z domu wychodzic nie musze cale szczescie!
      Pada snieg przechodzacy w snieg z deszczem! Okropienstwo!

      Buziaki dla wszystkich forumek!
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:33
        Althea śnieg?? kurcze - u nas ładne słonko świeci ale mroźne powietrze. Wiatr
        tez jest dość mocny. Ja mężula odwiozłam raniutko na autobus i już biedak jest
        w pracy. Ale to już ostatni tydzień.. Kończy się kontrakt i już. Będzie chwile
        ze mną i jedzie do belgii i wiecie - wróci po świętach.. ech wigilia bez
        niego.. już mi smutno. Pewnie narobię dzwonków nie tylko na swoją ale i
        sąsiadów choinki..
        • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:39
          Sniego to za duzo powiedziane, taka klasyczna ciapa! Troche sniegu troche
          deszczu. Na ziemi nie ma sladu sniegu, ale temperatura spadla sporo. Wieczorem
          bylo 11 stopni, a teraz juz tylko 3.
          O rany, po swietach? Oj to przykro. Ale nic sie nie przejmuj!
          A ozdoby rob! Bedzie dzwonek dla kazdej forumoweiczki!
    • kinia.gda Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:37
      Witam wszystkie panie!Te które znam i te które dopiero poznamsmile
      Napisałam to już na innym wątku ale rzecz jest tak niezwykła,że musze napisać i
      tu. Wczoraj w aptece zobaczyłam reklamę sprzętu. podczas rozmowy o urzadzeniu
      *Bioself do okreslania dni płodnych i niepłodnych pani mgr powiedziała mi,że
      sama go kupiła i doskonale się Jej sprawdził.Cicho było i pusto więc
      powiedziałam Jej o moim problemie i wtedy Ona rzekła tak - pozyczę pani to i
      kiedys mi je pani zwróci! No w szoku byłam, bo Bioself kosztuje ponad 300 zł. A
      Ona mi to pozyczyła, obcej kobiecie!!! Tak że od 1-go dnia @ zaczynam działać z
      Bioselfem i zrelacjonuje Wam wszystko!!!smile
      Balbinka.....serce mi się kraję....ale wierzę że Ci się uda
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:39
        Kinia - ależ ciekawa jestem jak to działa! sprawozdanie obowiązkowo!!
      • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:41
        No to niezla jazda z tym urzadzeniem... ale jak sprzedaja pozniej takie
        urzywane to juz mnie mi sie ten pomysl podoba.
        A jak to dziala?
        • ant25 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 11:48
          Witam i ja, Erga przykro z tymi swiętami ale faktycznie mozesz narobić tych
          cudeniek
          W co jest z tą Pszczołą i Atką coś długo ich nie widać, dziewczynki odezwać mi
          się proszę
          Abie M ma urrlopik przez całe 2 tyg to się pewnie gdzieś zaszyli w pieknym
          miejscu i gruchają słodziutko a niech gruchają to potem będziemy wyniki za 9 m
          ogladacsmile))
          • anialm Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 12:08
            Hmmm... naprawde myslicie ze takie urzadzonko moze sie sprawdzic?
            Gdyby to było takie proste to byłoby bosko smile
            Ja nie korzystałam z "wspomagaczy" to tej pory (mam na mysli testy owu). Ale
            gdyby to cudo tak zachwalane przez panią z apteki by sie sprawdziło....
            Tez czekam na efekty.

            A świeta bez męża ciężko, ale za to przyszłe byc moze w powiększonym gornie
            (mam tylko nadzieje ze palnęłam zadnej gafy - jakby co to obiecuje ze bede sie
            sumiennie "wdrażać")
            • tycja78 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 12:37
              No , wreszcie Was znalazłam! I jestem, bo jak nie!?
              Dzis 31 dc i nic!!!!!!!! Ale cały czas sobie powtarzam: " Tyśka, nie rób sobie nadziei, może ci sie po prostu spóźnia po zmianie klimatu w górach"... ale jak za 3-4 dni nie bedzie to nie wytrzymam i pobiegnę do apteki! Trzymajcie kciuki, plissss!
              • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 12:48
                tyska, ja te kciukasy trzymam caly czas! No ja cie prosze nie trzymaj nas w tej
                niepewnosci!
              • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 12:51
                witajcie
                ja jestem zalamana swoja praca codziennie do 20 podobno najwazniejsze to robic
                to co sie lubi a ja nienawidze swojej pracy az mi sie plakac chce juz
                przechodzilam to w styczniu az plakalam jak wracalam teraz widze po sobie ze po
                powrocie na stare miejsce zaczyna sie ze mna dziac to samo
                jeszcze spiecia z koordynatorem bo wyzej sra niz dupe ma a ja soba nie dam
                pomiatac
                tampke mierze wykresy przytulanka codziennie i mam ogromna nadzieje na ten
                miesiac taki maly prezent imieninowy lub swiateczny

                trzymam kciuki za cala reszte

                buziam
                • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 13:24
                  Tyśka - kciuki zaciśnięte!!! To może już rób ten teścior..

                  Ktata-tak mi przykro że tak praca cię dołuje.. współczuję ci. I przytulam cię
                  mocno - oby pewna krecha zmieniła twoje samopoczucie w tym miesiącu..

                  anialm-nie palnęłaś - marzę o tym żeby kolejne swięta były w większym gronie -
                  już rok temu się łudziłam że w tym roku tak będzie.. no nic - widać tak musi
                  być.
                  • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 13:31
                    erga kochana jestes
                    nigdy tak nie mialam praca no zawsze byla jako taka ale tej to poprostu
                    nienawidze ale skoro mam umowe to postanowilismy miec maluszka praca budowa itd
                    i tez sie ludzilam w lutym ze w te boze narodzenie bedziemy we troje a tu
                    jednak nici marzylam tez o swietach z wielkim brzuchem a tu chyba nawet groszka
                    nie bedzie
                    zminilabym ja ale tak bardzo chce maluszka i boje sie takiej zmiany ale wiem ze
                    moze bym sie cieszyla zyciem itd i wtedy by sie udalo
                    a jest jeszcze opcja decyzji w banku czekam na opinie i odpowiedz z millenium
                    na temat kredytu i jesli go nam dadza to normalnie sie przeprowadzimy na wiosne
                    hurrrraaa ale z drugiej strony nachodza mnie czarne mysli po co nam taki wielki
                    dom na dwoje
                    moj dol sie pognebia z dnia na dzien strasznie bolec zaczely mnie piersi a to
                    17dc w piatek wreszcie badania
                    u nas dzis sloneczko i nawet cieplo ale jak wczoraj wyszlam z pracy o 20 to uff
                    zima zawialo

                    • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 13:39
                      no to jestem na nowym wątkusmile
                    • anialm Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 13:43
                      Och... ktat bede mocno trzymala kciuki za to zeby pojawiły sie na tescie dwie
                      kreseczki i mam nadzieje ze jednak te swieta spedzicie we troje z maleńką
                      kochana fasolką.
                      • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:04
                        pozxeram sernik kolezanka upiekla mniam

                        i jeszcze tylko 6 godzin hahahaha i do domu

                        no ja mam nadzieje ze kazda z nas bedzie miala w koncu tego groszka
                        ja mysle ze kazdy kolejny cykl to juz blizej maluszka


                        staram sie zalozyc sobie taka elektroniczna karte obserwacji ale jakos mozolnie
                        • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:11
                          Oby -Ktat - oby!!
                          przeprowadzka - tez super! tylko żeby udało sie z tym kredytem!

                          A tak przy okazji - odnośnie histero i HSG - czy staranka są od razu po tych
                          zabiegach czy trzeba coś odczekać??

                          Kurcze bo nie wiem kiedy robić skoro mężula nie będzie przez prawie cały
                          grudzień...
                          • erga4 KINIA 15.11.05, 14:15
                            Właśnie czytam o tym urządzeniu BIOSELF - niestety to nie dla mnie bo u mnie
                            cykle sa dużo dłuższe... no nic - pozostaje mi wiara w Opatrznośc - myślę że
                            czuwa nade mną smile
                            • hortika Erga 15.11.05, 14:21
                              właśnie, ja też zapomniałam dopytać mojego lekarza czy w tym cyklu co hsg
                              (rentgen) można się starać. Na forum informacje rozbieżne na powyższy temat. A
                              robisz wcześniej te wszystkie posiewy i wymazy??? I na który termin się
                              ostatecznie zapisałaś?
                              • erga4 Re: Erga 15.11.05, 14:46
                                w sumie to już nie wiem czy mam coś robić czy nie - szczepie się tylko p/
                                żółtaczce. Ale on planuje u mnie narazie tylko histeroskopie a jak trzeba
                                będzie to przy okazji HSG - tak powiedział - zrobimy wszystko co trzeba będzie..
                                • balbinka74 Re: Erga 15.11.05, 16:25
                                  Po histero chyba trzeba będzie zaczekać przynajmniej cykl...po hsg różnie
                                  lekarze zalecają...kazdy przypadek jest inny...Ściskam mocno z powodu
                                  mężula....a może wpadniesz do niego chociaż na dwa dni???I leć na zabieg jak
                                  najszybciej, szkoda czasu....Stokrocia cosik moze wiecej na ten temat
                                  wiedzieć....

                                  Tycja, ty lepiej kup ten test i nas tu nie mecz, bo widzisz jakie ja mam
                                  nerwy...

                                  Ktat, współczuje tej pracki....nie ma nic gorszego...jak robić coś ,czego się
                                  nienawidzi...Życzę ci, by w koncu marzenia o samodzielnym mieszkaniu urealniły
                                  się z racji przyznania kredyciku....A jak daleko macie zaawansowane prace???
                                  Jaki duzy domek wam się buduje???

                                  Althea


                                  • althea35 Balbinko?? 15.11.05, 16:28
                                    Od kiedy ty sie Althea podpisujesz?? Hhahahhaha
                                    • cytrusowa heloł laski! 15.11.05, 16:44

                                      • balbinka74 Re: heloł laski! 15.11.05, 17:20
                                        ja nie wytrzymam...pszczoła i cytrus...baby okropne...nic nie mówia...ach te
                                        nadmorskie dziewuchy....nieznośne.....a atka nawet się nie
                                        zameldowała.....czyżby strajk jakiś????????????
                                  • balbinka74 Re: babeczki 15.11.05, 16:57
                                    Pszczola, gdzie ty latasz???Gdzie Atka???????????

                                    Witam abi, królewnę dyniowej zupki...mniam.....

                                    Bebell, niestety, jam marcowasad(((((((((

                                    Witam nowiutkie,koleżanki!!!!Z cała pewnoscią razem raźniej!!!Piszcie,
                                    piszcie....

                                    niko, jescze tydzień wolnosci??????

                                    Agmani znowu uciekła....

                                    Na obiadek zamówiliśmy pizzę....sad((((((( ble.....ale nie miałam sił
                                    gotować....na jutro kombinuję zupkę jarzynową i naleśniki z jabłkami...

                                    A na kolację zrobię sałatkę śledziową...

                                    Althea...ja i tak mam mnóstwo spraw na głowie...i nic nie chce zadusić we mnie
                                    potrzeby stałego myslenia o dzidziulu...nawet trzecie studia....stosy kartkówek
                                    i sprawdzianów...książki, filmy.....sprzatanie prasowanie....wszystko
                                    przetestowałam....

                                    Zdaję sobie sprawę, że są pary , które mają gorszą sytuację, bo przecież
                                    hormonki mam ok, endometriozy niet, jajowody drożne, jajniki ok, mężula
                                    nasionka ok...niestety świadomość, ze wyniki mamy dobre, a 3 IUI
                                    nieudane....nie pomaga...trudno zyć ze świadomoscią...bezdzietności....
                                    Troszke mi sie humorek poprawił, ale tylko troszkę...



                                    • althea35 Re: babeczki 15.11.05, 17:06
                                      balbinko wiem jak to jest. U mnie tez leci miesiac za miesiacem i nic... w
                                      dodatku my nie wiemy dlaczego. A zamin sie dowiemy jeszcze pare miesiecy minie,
                                      po jak roznawialismy z pania ginekolog przed starankami powiedziala nam, zeby
                                      zglosic sie do nich do szpitala po proku staran bez rezultatu.
                                      Wiem ze mysli same przychodza. Ze raz czlowiek myli zr to juz, a za chwile
                                      wydaje mu sie, ze znowu sie nie udalo.... ale to w niczym nie pomaga.
                                      A moze ty masz za duzo zajec i za duzo stresu? I to jest to?
                                      Buziaki! Trzymaj sie! Jestem z toba! Trzymam kciuki!
                                      • balbinka74 Re: babeczki 15.11.05, 17:18
                                        Althea....sorki,sorki,sorki.....znowu gdzieś mi pół postu wcięłoooooooooo
                                        • althea35 Re: babeczki 15.11.05, 17:19
                                          Balbinko, nic sie nie stalo. Tylko sie zdziwilam. I w sumie to mnie to
                                          rozbawilo.
                                          • balbinka74 Re: babeczki 15.11.05, 17:23
                                            Althea rób te butki.....na piatek beda jak znalazł.....a męzulo kiedy wraca???
                                            Pisałaś, ze masz towatzrystwo teścia...a co sie stało z teściową????????????
                                            wywialo???
                                            • althea35 Re: babeczki 15.11.05, 17:33
                                              Oj jak ja bym chciala, zeby z tych butkow byl uzytek w piatek... no ale
                                              zabralam sie za aniola, o butkach pomysle jutro.
                                              Mezlulo wraca w piatek po poludniu.
                                              Tesciowa tez wywialo, pojechala do wnusia, ktory urodzil sie 1 listopada. To
                                              ich pierwsze wnucze.
                                              W sumie to stwierdzilismy ze jak nam sie cos urodzi to zadnego zdziwnienia dla
                                              nikodo. Moja mama juz ma wnuczka, tesciowie tez. No jednynie cora nas nieco
                                              ratuje... bo jak narazie sa tylko chlopaczki.
                                              • daaisy1 Re: babeczki 15.11.05, 17:49
                                                co Ty kochana opowiadasz..każde pojawienie się nowego człowieczka na naszej
                                                planecie to cud...i nie ma znaczenia czy rodzice mają już wnuka..czy teściowie
                                                również..dziecko to skarb..największy przede wszystkim dla Was...smile
                                                mój skarb właśnie karze mi układać pociąg z klocków..smile i ciągnie mnie za
                                                rękę..smile
                                                pozdrawiam
                                                E.
                                                • althea35 Re: babeczki 15.11.05, 17:52
                                                  niezaleznie od tego co innei beda myslec, dla nas to bedzie najwieksze
                                                  szczescie!
                                                  • daaisy1 Re: babeczki 15.11.05, 17:54
                                                    dokładnie taksmile i życzę aby to szczęście pojawiło się jak najszybciejsmile
                          • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:18
                            ja sie pogubilam w wykresach hihihi

                            erga ja nie mam pojecia


                            no czekamy na opinie rzeczoznawcy i zobaczymy
                            ale to jedno z najwiekszych marzen wyprowadzic sie od tesciow
                            • bebell ktat...I 15.11.05, 14:33
                              Też właśnie jesteśmy w trakcie brania kredytu (mieszkaniowy). W. ma dreszcze i
                              ciagle sprawdza kurs frankasmile))
                              no, i nam Millenium odmówiło- nie spodobały im się papiery dostraczone przez
                              developera. Koniec końców bierzemy w Fortisie...
                              I tez juz mam dośc tych wszystkich formalności, ale jak już się przeprowadzimy,
                              w końcu do siebie to się normalnie tak upiję!!! że łojezu!!!

                              k.
    • bebell Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:28
      Melduję się i jasmile))

      Witam nowa foremkę. Pisz do nas duzo i czestosmile) No, i zeby Malenstwo szybko się
      u Was pojawiło.

      Erga- Świeta bez Męża?!? Przytulam już terazsmile) A i później możesz liczyc na
      moje 75bsmile)) Co do konieczności odczekania po zabiegu nic nie wiem, ale wydaje
      mi się, że pewnie jakiś czas czekac trzeba będzie... Ale nie odkładaj go raczej,
      chyba lepiej jak najszybciej miec to za soba...

      Althea- a jak teściowi smakowały żeberka?

      U nas miał byc dzisiaj krupnik, ale jest pomidorowa (znowu!!!), bo zapomniałam
      kupic kaszę na bazarzesad(( Jeszcze chyba nigdy nie udało mi sie kupic
      wszystkiego, co jest potrzebne za jednym razem. zawsze czegoś zapomne. I te moje
      długie chwile głębokiej zadumy w sklepie, czy to aby juz napewno wszystko...
      Robienie listy zakupów nie pomaga bo: albo zapomnę zabrac kartki z listą z domu,
      albo zgubie ja po drodze, albo- jak juz wezmę i nie zgubię- zapomnę, że mam ja w
      kieszeni... cała jasmile))

      roztargniona kasia
      • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:35
        Bebell ja ma identycznie z listami zakupow! Ja juz przy pisaniu o polowie
        zapominam...hahhaha A u mnie nir tak latwo wyskoczyc do sklepu... do
        najblizszego ponad kilometr.

        Żeberka smakowaly i tosciowi i mnie. Powiedzial, ze chyba z pol wieku nie jadl
        żeberek. A ja jeszcze na dzisiaj bede miala. Zaraz sie mam zamiar na nie rzucic.
        Zeberka to jedno z tych dan na ktore nawet nie moge popatrzec w sklepie, bo moj
        maz od razu krzyczy, ze on tego nie lubi.
        A pomidorowa jest dobra w przeciwnienstwie do krupniku!
        U mnie bedzie kapusniak.
        • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:41
          Bebell, z tym kursem franka bardzo dobrze was rozumiem...zapewne Twojemu w.
          sprawdzanie kursu wejdzie w krew, do momentu całkowitego spłacenia kredytuwinkmoj
          ma tak samowink
          • bebell Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:46
            łomatko!!!
            będzie tak sprawdzał przez 30 lat???
            to chore jest!
            myślałam, że jak już wszystko podpiszemy i klamka zapadnie to mu przejdzie...
            i on tak mi mendzi... że skoczył, że niestabilnie, że kupic, że sprzedac, że
            libor, że spread...Ble!!!
            wariactwo!
        • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:44
          A tak w ogóle dziwnie jakoś się czuję...mam 25 dc, owu była chyba około 7-8 dc,
          w kazdym razie 2 tygodnie temu było już po ptokach.Małpy niet.temperatura
          podwyższona, ale kicham i smarkam trochę, więc to chyba mało miarodajne.Nawet
          nowy watek załozyłam,ale nikt uczony w pismie nie skomentowałsad a buuu
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:39
        bebell - ja nie chcę odkładac - chce mieć to jak najszybciej i właśnie myślę o
        tym okresie kiedy mój M. będzie za granicą.. Tylko jeżeli by tak było że trzeba
        od razu próbować no to wtedy grudzień odpada.

        Hortika a co do badań to nic mi nie kazał robić.. też się zdziwiłam ale nic -
        mam się zgłosić na czczo o 8 rano kiedy mi pasuje.. (po okresie) a skoro okres
        mam teraz to nie wiem - może na początku grudnia to zrobię..
        • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:44
          babell czyzbysmy mialy w nastepny piatek imieninki ??
          no my bierzymy na dokonczenie budowy wszystkie dokumenty sa ok rzeczoznawca byl
          nacykal fotek i czekamy na ich decyzje modle sie o pozytywna poniewaz mamy
          umowy na czas okreslony i milenium to jedyny bank ktory takie akceptuje
          i zobaczymy czekamy i sie modlimy
          o dzidziulka kredyt zdrowko

          u nas to sie bedzie dzialo uuuu wreszcie bez tesciow za sciana
          • bebell Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 15:13
            mamy imieniniki mamysmile)) w piąteczeksmile))
            ciekawe czu balbinka tez listopadowa kasiulka jest???
            k.
        • anialm Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:49
          My w styczniu zaczniemy sie rozgladac za mieszkaniem. I troche mnie przeraza
          wizja bicia sie z bankami o kredyt, ale w zyciu chyba wszystko przejsc. Takze
          od stycznia ruszamy "w miasto" szukac miłego i uczciwego developera smile narazie
          mam szlaban odzwywania sie na ten temat - bo ze mnie to juz taki stór ze
          strasznie sie wszystkim nakręcam i chciałabym juz i od razu.

          Wczoraj jak mi minął 33 d.c. to poszłam zrobic sobie bete, ale ze ranek powitał
          mnie @ to mnie nadzieja opusciła. Ale jak ostatni głupeczek przed 14.00
          nakręciłam sie ze moze jednak... wyobrazacie sobie?
          Ale mój kochany mnie zaskoczył powiedział, ze pojdzie zbadac nasionka -
          normalnie jestem w szoku. Umówił sie i idzie jutro.
          • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:55
            anialm, jak dobrze Cię rozumiemwinkmy kupiliśmy drugie (!)obejrzane
            mieszkanie,kredyt załatwilismy w miesiac (a był to okres swiateczno
            -noworoczny), a od decyzji,że trzeba kupić mieszkanie, a przeprowadzką - 2
            miesiące.Na co tu czekaćwink???
            witam nowe forumkismile
            • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 14:56
              dziewczyny, a moze byscie się jakoś hmmm ustosunkowały do zawiłosci mojego
              cyklu???bo ja sama juz nie wiem, co jest grane
    • daaisy1 Nowa 15.11.05, 14:49
      Witajcie dziewczyny,
      dziś mam 5 dzień @, a tym samym piąty dzień cyklu...który mam nadzieję..że
      będzie dla mnie szczęśliwy.
      NIe wiem jak to się dzieje, w poprzednią ciążę zaszłam za pierwszym razem, a
      teraz pracuję już od września i nic..sad
      Czy mogę się do Was przyłączyć?
      MOże z Wami mi się udawink
      Pozdrawiam gorąco i życzę sukcesówsmile
      Edyta
      • anialm Re: Nowa 15.11.05, 14:52
        to sa nas dwie smile ja tez sie dzisiaj podłaczyłam smile
        pozdrwiam ania
        • daaisy1 Re: Nowa 15.11.05, 14:55
          no to może razem nam się udasmile
          pozdrawiam CIę Aniusmile

          ps czy będzie to Twoja pierwsza czy kolejna ciąża?
          E.
          • anialm Re: Nowa 15.11.05, 15:02
            to bedzie moja druga ciąża. ale historie zycia mam tak zawiłą, ze hoho... smile
            Mam córunie pięcioletnia i mała domaga sie rodzeństwa. Mam ja z pierwszego
            małżeństwa - moj eksio niestety nie wytrzymał presji bycia ojcem i mężem i sie
            rozeszliśmy. TEraz jestem z najwspanialszym mężczyzna na swiecie - i on kocha
            mnie i kocha małą jak swoja córeczke... I dlatego nie wiemy dlaczego nam sie
            nie udaje.
            Ale nie wolno sie poddawac i probowac caly czas smile
            Pozdrawiam
            • melba7 Re: Nowa 15.11.05, 15:07
              anialm, po raz kolejny mozemy podać sobie ręce...mój Kuba ma 9 lat,też jest z
              pierwszego małżeństwawinkreszta analogiczniewink
              • anialm Re: Nowa 15.11.05, 15:10
                smile i zobacz zycie jednak jest zyciem i lubi sie powtarzac.
                Ja teraz jestem szczesliwsza, czesciej sie usmiecham itp. Rodzice mowia ze
                odzyłam.... wiec chyba nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Poza tym mam
                Nulke mojego skarba smile
              • daaisy1 Re: Nowa 15.11.05, 15:11
                dziewczyny takich sytuacji jest coraz więcej...
                uważam, że najważniejsze to zaleźć w końcu kogoś..na całe życie..
                a potem to będzie już lepiejwink
                pozdrawiam
                E.
        • ktat Re: Nowa 15.11.05, 15:01
          witamy w klubie starajacych i wspierajacych

          no ja tez jestem w goracej wodzie kapana i jak sobie cos wymysle to odrazu
          ale domek zaczlismy budowac w styczniu a planowana przeprowadzka na maj to i
          tak mi sie wydaje cudem w wieku 24 lat miec swoje 190 metro i 130000 na 15 lat
          hiihihi
          ale juz mam wsio umeblowane w myslach hmmm
          teraz wszystko zalezy od analityka i tego przystojengo rzeczoznawcy ktorego
          osobiscie oprowadzilam hihihi

          a babel wam tez mowili ze wam dadza a pozniej odmowili bo nam powiedzial koles
          po kontakcie z analitykiem ze bez problemu...
          toz mnie dziolszynka wytsraszyla

          i cos mialam jeszcze napisac i zapomnialam hihihi

          a dzidziulka moj glupi mozg sobie wymarzyl i tez planowal na juz a tu ooo
          niespodzianka
          • daaisy1 Re: Nowa 15.11.05, 15:04
            no właśnie tak to już jest...jak sobie coś zaplanujemy to ma być i jużsmile
            przez to, że jestem jaka jestem już nie raz wpakowałabym się w niezłe
            tarapaty..a to samochód w super okazji...a to znowu coś innego..dobrze, że mój
            mąż..mnie trochę stopuje..dzięki niemu nieźle jestsmile
            a tak bardzo chciałąbym być racjonalna...ale to nie z moim temperamentemsmile
            ps. a spod jakiego znaku zodiaku jesteście..?
            ja - baransmile i chyba coś w tym jestwink
          • daaisy1 do ktat:) 15.11.05, 15:05
            jak Ci się udało wybudować taki domek za 130000?smile
          • bebell Re: Nowa 15.11.05, 15:14
            Niestety tak. Bo naszą zdolnosc kredytowa ocenili dobrze, tylko potem nie
            dogadali sie z developerem i w końcu nie dalisad((
            ale nie ma tego złego... fortis daje nam lepsze warunki...
      • althea35 Re: Nowa 15.11.05, 14:58
        Witaj Daaisy w naszym gronie! Zycze szybkiego zafasolkowania!
        • daaisy1 Re: Nowa 15.11.05, 15:00
          ja również życzę Ci tego samegosmile
          dziękuję za miłę przywitanie
          Edyta
      • bebell Witaj:))) 15.11.05, 15:18
        I owocnych starań życzesmile))

        k.
        • ktat Re: Witaj:))) 15.11.05, 15:29
          pewnie nie wazne jaki bank wazne ze macie swoje mieszkanko
          no to u nas ta kwestia sie nie liczy bo mamy swoje i sami budujemy
          a na domek juz wydalismy 160000 ale sprzedala tesciowa dzialke , pozniej
          wzielismy kredyt 20000 (teraz chcemy splacic go) a i jeszcze polowa z wesela

          a ja jestem panna a maz byk i on jest ta strona oszczedna i trzymajaca mnie na
          wodzy hihih
          Szef duzego przedsiebiorstwa probuje zlapac swojego pracownika w
          > zwiazku z pilnym problemem. Poniewaz pracownika ciagle nie ma w
          > pracy, wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera dziecko i
          > szeptem mowi:
          > - Slucham?
          > - Czy tata jest w domu? - zapytal szef
          > - Tak - wyszeptalo dziecko
          > - Moge z nim porozmawiac?
          > - Nie - ze zdziwieniem szef uslyszal wyszeptana odpowiedz
          > - A mama jest w domu?
          > - Tak - znow wyszeptalo dziecko
          > - Moge z nia porozmawiac?
          > - Nie - w odpowiedzi uslyszal szept
          > - A moze jest jeszcze ktos dorosly w domu?
          > - Tak, policjant - znowu szeptem
          > - No to czy moge porozmawiac z policjantem?
          > - Nie, jest zajety - dalej szept
          > - Czym zajety?!
          > - Rozmawia z mama i tata i strazakiem - szept Szef zaczal sie
          > powoli niepokoic, a w tle coraz glosniej narastal szum.
          > - Co to za halas?
          > - Helikopter - ciagle szept
          > A co on tam robi? !!! - coraz bardziej zaniepokojony szef
          > - Grupa poszukiwawcza wlasnie wyladowala - dalej szept
          > - A czego oni beda szukac? ! - juz powaznie zaniepokojony, zeby
          > nie powiedzie przerazony szef w sluchawce, dzieciecy glosik
          > szeptem mowi tylko jedno slowko:
          > - Mnie

    • daaisy1 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 15:51
      u mnie to czas na obiad..życzę wszystkim smacznego i do miłego "zobaczenia"
      E.
      • anialm Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 15:53
        DO ZOBACZENIA
        • abie76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 16:18
          dzien dobry

          wrocilam

          bylo czaderski, jak zwykle

          melduje sie na IIIcz. - ile mozna gadac?

          No i grzecznie pytam, kto troche stresci
          • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 16:21
            Pod koniec II czesci jest swietne streszczenie Tycji!
    • pszczolaasia to już jest część III?????????? 15.11.05, 15:51

      • althea35 Pszczola! 15.11.05, 16:02
        No wreszcie sie poijawilas!
        A co ty taka milczaca sie zrobila???
      • ant25 Re: to już jest część III?????????? 15.11.05, 16:12
        Pszczoła ty to możee nie bądz taka oszczedna w słowach co ?smile)
        Ściskam i całusy ślę
        • ktat Re: to już jest część III?????????? 15.11.05, 16:45
          kochaniutkie jestescie wszytskie i z wami jest latwiej znosic znoje zycia

          domek bedzie mial 190 metrow uzytkowych
          no i zostala wykonczeniowka
          podlaczyc gaz , szambo kupic piec i grzejniki dokonczyc tynki polozyc podlogi
          ogrodzic umeblowac i juz
          ale juz sie nie moge doczekac wiecie jak bede molestwoac meza hmm wreszcie sie
          nie bedzie obawial swojej zazdrosnej mamuski

          ojejku wstyd sie przyznac ja nawet nie wiem co tzn IUI HSGto chyba droznosc
          jejku ale sie boje tych moich badanek
          ale wolalabym zebym to ja byla winna niz maz bo on jakos nie przyklada do
          badan, chyba sie strasznie boi i zwleka ze najpierw ja ze panikuje itd a moim
          zdaniem panicznie sie boi i wstydzi taki maly kapusciany glabek z niego
          no ale w tym cyklu odkad spadla mi tempka i sie dowiedzial to sie stara
          wykrzesac cos z siebie codziennie i ostatnio jak mu powiedzialam ze @ przyszla
          powiedzial tylko o masz..........
          • hortika Re: to już jest część III?????????? 15.11.05, 17:14
            Ktat-co Ty piszesz kochana -jaka winna?? Mój M. też badań się boi jak ognia
            piekielnego.. nawet mój gin wymyślił karkołomny moim zdaniem sposób na obejście
            jego bezpośredniego uczestnictwa w badaniach..
            Przyłączam sie do powitań nowych dziewczyn.
            Widzę, że kilkoro z Was jest w trakcie zakupu mieszkania, gdyby ktoś kupował u
            dewelopera i potrzebował porady to walcie śmiało, bo kilka lat już w tej branży
            siedzę i moze coś pomogę.. chociaz oczywiście nie gwarantuję
            Spadam do domu odebrać kolejny etap prac remontowych mojego mieszkanka uffff.
            Erga fajnie, ze nie musisz się umawiać wcześniej- ja badanka zrobię i w
            kolejnym cyklu idę na to hsg, będzie co ma być.
            Papa, do jutra
            • althea35 Erga!!! ratunku!! 15.11.05, 17:18
              O co chodzi w tych dzwonkach?? Oni maja jakies dziewne nazwy oczek. W pierwszym
              rzedzie tam cos pisza o oczkach scislych, ale mnie sie wydaje, ze tam chodzi o
              polslupki. O co tam chodzi??
              Babek tez nie moge zorgryzc. Ja jakas tepa jestem!
              Biore sie za nastepnego aniola!
              A moze zrobie malutkie buciki??
              • erga4 Re: Erga!!! ratunku!! 15.11.05, 19:05
                Althea - ja też robiłam chyba 2 podejścia do dzwonków i nie mogłam rozszyfrować
                o co chodzi - ale za trzecim razem się udało:
                1 i 2 rząd to jest uszko (popatrz na moje zdjęcia)

                img309.imageshack.us/img309/6412/obraz0437cg.jpg
                img47.imageshack.us/img47/3735/img08475xq.jpg
                najpierw łancuszek a na nim oczka ścisłe - i jest kółeczko do zawieszania.
                Później masz zwykle 4 słupki podwójne oddzielone po 1 oczku łańcuszka - z nich
                ma powstać tak jakby ostrosłup na którego szczycie będzie to uszko. A później
                to w większości w miarę jasno piszą - choć przyznam że miejscami improwizowałam

                Witam nowe foremki -edytę i anie - anię już powitałam rano ale ściskam was
                obie i powodzenia życzę!

                Hmm - Balbinka podpisuje sie ajko altehea - DOBRE!!! spodobało mi sie to!

                I już nie wiem co miałam napisać...
                • althea35 Aniol Stróż!! 15.11.05, 20:51
                  Dziekuje Ergus za wyjasnienia! Zrobie do nich jeszcze jedno podejscie... ale te
                  opisy do mnie nadal nie przemawiaja.
                  A to moj Aniol Stroz:
                  www.kaiem.xip.pl/forum/viewtopic.php?p=12856#12856
                  • ata76 Re: Aniol Stróż!! 15.11.05, 21:30
                    Althea, ja chyba coś widząca inaczej jestem, ale nie widze zdjęcia Anioła na
                    tej stronce ....wyświetla mi sięe ":" i pusto po nim sad(

                    a swoją drogą to podoba mi się "szata", czy jak to się tam fachowo nazywa
                    tamtego foruma
                    • althea35 Re: Aniol Stróż!! 15.11.05, 21:39
                      Mnie sie wyswietla zdjecie, ale dosyc wolno sie laduje. Mussz mu dac szanse,
                      poczekaj chwilke.
                      • erga4 Re: Aniol Stróż!! 15.11.05, 22:36
                        Nie widzę żadnego zdjęcia sad(((( nic się nie wyświetla sad((
    • stokrotka76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 19:00
      Dzieńdoberek! I ja się melduję w nowym wątku smile. Już po pracy, zasłużyłam na
      odpoczynek!

      Balbinko, musi być dobrze. Nie smuć się! Sama piszesz, że wyniki macie dobre
      oboje, to w końcu musi sie udać!

      Erguś, mi powiedzieli w szpitalu po zabiegu, że 2-3 mce trzeba poczekać. Tylko
      ja miałam histero + wyłyżeczkowanie. Zabieg miałam 4 października, od tego
      czasu była jedna @, dziś 24 dc. W sobotę na usg lekarz powiedział, że już nie
      trzeba czekać i jak teraz zajdę w ciążę, to nikt mi nie powie, że źle zrobiłam,
      że wszystko już się zagoiło i jest idealnie. To zależy, co Ci będą robili. Ale
      moim zdaniem też nie ma co czekać, lepiej mieć to z głowy... Ja odrazu
      poleciałam - tylko ja wiedziałam, że idę na usunięcie polipa...

      Oczywiście witam nowe foremeczki i życzę powodzonka oraz dwóch kreseczek jak
      najszybciej smile!

      Dziś ginka stwierdziła, żeby może jeszcze następny cykl ostrożnie, żeby
      wszystko się złuszczyło. Ale ja juz nie będę w nastepnym cyklu czekać - nawet
      nie wiem, czy w owu będę w domku... Jeszcze raz sprawdziła moje badanka,
      hormonki - powiedziała, że wszystko jest ok. Także teraz nie powinno być
      przeszkód. Jak za 3 m-ce nie zaciążę mam do niej przyjść - skieruje na usg,
      żeby podejżeć jajeczko, zrobi ewentualnie hormony i odeśle do kliniki leczenia
      niepłodności - bo oni w Medicover nie leczą niepłodności. I tak to wygląda. Mam
      nadzieję, że ta wersja po 3 miesiącach nie będzie konieczna...

      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 19:08
        Stokrotko - mi ginek powiedział że zrobimy histero i zobaczymy co tam w środku
        słychać - zapytałam go o laparo i HSG - to on powiedział że najpierw sobie
        zaglądną a jak trzeba będzie to dopiero będą inne rzeczy przy okazji robić -
        nie ma z tym problemu bo wszystko na oddziale jest pod ręką i nie trzeba
        czekać. Tak więc na dobrą sprawę nawet nie wiem co mi bedzie robił..
        • stokrotka76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 19:15
          Ja bym poszła odrazu - masz świetną sytuację, że możesz przyjść kiedy Ci
          pasuje smile. To nic strasznego - zasnęłam po zastrzyku, obudziłam się i troszkę
          brzuch bolał jak przy @. Potem parę dni lekko krwawiłam i troszkę brzuszek
          czułam. Chwilkę leżałam na pooperacyjnym oddziale - parę godzin, potem mnie
          przenieśli do normalnej sali i odrazu wstałam pod prysznic smile. Chyba nie ma co
          odkładać sprawy - lepiej szybko załatwić co trzeba...
        • ata76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 19:30
          witam się w części III smile))

          Abie, witaj ...wtaj ....witaj...oj kochana brakowało nam tu
          Ciebie....streszczenia się nie podejmę, bo niestety talentu u mnie brak sad(

          Balbinko, kochana trzymam za Ciebie kciuki..i wierzę, że tym razem będzie
          inaczej...nie smutkuj się i nie płacz....w końcu wiesz przecież że z każdym IUI
          wzrasta szansa i dlatego nawet tylko statystycznie rzecz ujmująć szanse
          rosną...więc główka do góry...a kciuki tak na wszelkuy wypadek są już
          zaciśnięte, na pewno ie tylko u mnie, ale i u wszystkich naszych laseczek!!!
          Ant, spóźnione, ale za to najszczersze życzenia wszystkiego naj naj
          naj.....spełnienia marzeń, zwłaszcza tego jednego !!!!

          Stokrotko, w takim układzie trzymam kciuki żebyś w ciągu tych 3 miesięcy
          pojawiła się u ginki, ale z powodu fasolinki....żadne inne opcjie niech nie
          wchodzą w gre!!! A za foty dziękuję....super...hiper fajoskie!!

          Tycja, trzymam kciuki....żeby @ się nie pojawiła!!!Do zrobienia testu nie
          namawiam, bo generalnie uważam, że im później tym lepiej...więc nie naciskam,
          ale kciuki już są zaciśnięte!!! A wypadu w górach zazdroszcze....31 osób
          zrobiło na mnie wrażenie...jakieś fotki będą????

          Ma_rudka, kurde no chyba zostaniesz dla mnie niedościgłym wzorem do
          naśladownia...paintball....teraz jazda konna...szacuneczek normalnie....jak sie
          zdecydujesz na lekcje, to proszę o raporcik ja było....jak „idzie” Ci nauka...
          i wszystkie inne szczegóły...dodam, że mój M ciągle mnie namawia na konie, ale
          mi się wydaje, że wyjątkowo ciężko jest opanować poprawną technikę jazdy...poza
          tym w tych kwestaiach jestem wyjątkowo opornym uczniem, jesli wiecie co mam na
          myśli wink)) powodzonka w Holandii!!!

          Erguś, już przytulam tak na zapas...ale zobaczysz grudzień szybko minie i ani
          się nie obejrzysz a będziesz mieć męża w domu...jeśli chodzi o hsg, to przed
          tym badaniem powinno się zrobić badanie na czystość pochwy (tak to się chyba
          nazywa), co do histero to nie mam pojęcia jak to wygląda!!!!aaaaaaa codo
          rękodzieł, to dzwonki to mistrzostwo świata....piękne!!!!!!!!!!

          Bebell, i jak Tosica dalej Was męczy zabawą w JEMY???? To musi fajnie
          wyglądać....prawie to sobie wyobrażam wink)))) a co do kart tel. to swego czasu
          byłam w posiadaniu libańskich, ale nie wiem, czy M ich się już niee
          pozbył...jak wróci po służbie to spytam i wrazie co...to wiesz smile))

          Nika, 43 mm...łojejza....ależ rośnie to maleństwo...z niecierpliwośćią czekam
          na zdjęcia smile))

          Melbuś, kurczę a ja nigdzie nie znalazłam Twego posta z wykresem....chyba
          jestem ślepa....z drugiej strony to pwenie i tak nic mąrego bym nie
          powiedziała, bo się zwyczajnie na tym nie znam sad((

          Matalka, czekam...czekam ...czekam i nigdzie nie widziałam recenzji z filmu
          Transporter 2????? No chyba że gdzieś napisałaś,a Tylko ja nie
          doczytałam....jesli tak....to proszę Ciebie o powtórkę !!!

          witam też dwie nowe foremki....na pewno będziecie się dobrze tutaj czuły!!!! No
          i oczywiście jak najszybszego zafasolkowania życzę!!!
          -
          W poszukiwaniu rozwiązania problemu, najbardziej pomocna jest znajomość
          odpowiedzi!!!!
          • ata76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 15.11.05, 19:39
            aaaaaaa i jeszcze jedno ....Balbinko....ja i strajk??????Tosz to nie
            wyobrażalne po prostu wink))) nie mogłabym.....siła wyższa sprawiła, że nie
            miałam dostępu do netu....ale teraz już jestem....mam nadzieję, że na bieżąco,
            bo nadrabiane zaległości jest ......no same wiecie jakie wink)))

            a w kwestii ginka i badanek, to byłam wczoraj, bo @ zawitała do mnie w
            sobotę...odebrałam wyniki i mam prolaktynę powyżej normy (799 jednostek przy
            normie 530) i w związku z tym przypisał mi "dostinex",w poniedziałek kolejna
            wizyta celem oglądania pęcherzyków....docelowo w tym cyklu chce zrobić (ginek,
            nie ja oczywiście wink)) badanie na wrogość śluzu ....taki jest plan ....nie
            wiem, czy jestem zadowolona, czy nie.....kuwa wiecie co...niektórym (czyt.
            mnie) to chyba nikt nie dogodzi wink))
          • matala6 Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 19:45
            Wlasnie wracam z imprezy
            (grubo po pracy)
            i pozdrawiam Wszyskie bardzo serdecznie.

            Stresow juz brak i kompletny luz
            i przytulny los obok mnie.

            I chyba z nadmiaru wrazen nic juz nie przeczytam
            i streszczenia nie napisze smile)))))

            Zycze milego wieczorku i rownie udanej nocki!!!

            Atus -Transoprter 2 super i szykuje sie III czesc!!!
            (Gdzies tam wczesniej pisalam).
            Ja jestem zagorzala fanka Transportera wink))))
            Ogladalam z 5 razy I czesc.
            • matala6 Atus ;))) 15.11.05, 19:52
              Glowa do gory!
              Trzymam kciuki za poniedzialek!!!
              ,,Wrogi sluz,, tez mi chodzi po glowie
              i mojemu Lubemu.

              Musi sie udac zafasolkowanie
              moja Ty niesmiala Atusiu.

              Oj troche kreci mi sie w glowisi wink)
              W sumie 3 piffka byly!!!
              • ata76 Re: Atus ;))) 15.11.05, 20:06
                Matalka, ja ostatnio po 3 pifkach to przepraszałam się z kibelkiem, więc i tak
                jeski Ci się tylko kręci, to jesteś jak dla mnie....kwarda zawodniczka big_grinDD

                a jesli chodzi o ta wrogość śluzu, to sama ne wiem....niektórzy twierdzą, że to
                badanie to nie ma zbyt dużego uzasadnienia ...w sensie takim, że tego i tak się
                nie leczy.....jak zawsze opinie są podzielone sad(( ja już nie wiem, co mysleć

                W poszukiwaniu rozwiązania problemu, najbardziej pomocna jest znajomość
                odpowiedzi!!!!
              • abie76 Re: Atus ;))) 15.11.05, 20:12
                Atusiu, dzieki za slowa ponownego powitania.
                Co do badan, to przeciez po to sie je robi zeby cos poprawic, wiec nos go gory,
                nie mysl za duzo po co, naco tylko rob co gin mowi. W koncu po to studiowal zeby
                Ci teraz powiedziec co robic i zinterpretowac co wyjdzie. Bedzie dobrze. Zobaczysz.

                Wlasniepoklocilam sie z Kochanym ... o sos do spaghetti. Bo mu nie smakowalo co
                zrobilam. Wiec odstawilam garnek na bok, powiedzialam, ze to sie zamrozi i ja
                zjem kiedys tam na raty, a on ma wolna kuchnie. I wyszlam. Zobaczymy co bedziemy
                dzis jesc. Ale mnie wku... Niestety to chyba PMS. Znow, a tak probowalam sie od
                mojej przyjaciolki ciaza "zarazic".

                Poza tym co slychac u Was dziewczynki? Co jest z Bebell i zabawa W JEMY? Co z
                Pszczola, Co z Melbunia, stracony byl to cykl, czy nie? No i co, co, co ?
                Ciekawska jestem i juz.
                • melba7 Abie, witamy z powrotem na pokładzie:) 15.11.05, 20:35
                  Pszczoła, gdzie Ty się podziewasz????Smutno bez Ciebie
                • melba7 co do mojego cyklu... 15.11.05, 20:39
                  kto to wie...owu była chyba 16 albo i 17 dni temu, tydzień przed czasem...temp
                  wciąż wysoka...Zobaczymy.Mam dziś 25 dc...ostatnio był cykl 28 dniowy
                  • ata76 Re: co do mojego cyklu... 15.11.05, 21:28
                    no to już kciuki i dla Ciebie zarezerwowane Melbuś.....i tempke zaklinamy żeby
                    nie spadała smile))
                • ata76 Re: Atus ;))) 15.11.05, 21:48
                  Abie, w kwestii PMS, to nigdy nic nie wiadomo....wiesz o co moi chodzi...a na
                  kochanego się nie denerwuj....szkoda czasu, nerw i urody big_grin

                  a co do sosów...potraw i takie tam....to przypomniało mi się jak kiedyś, za
                  czasów wczesno-małrzeńskich, że się tak wyrażę....przygotowałam M. obiad....sos
                  grzybowy....oczywiście robiłam go bez próbowania, bo przecież nie jeden raz ten
                  sos przygotowywałam....wszystko było git, dopóki nie przyszło do konsumpcji
                  owego rarytasu...mój M zrobił się czerwony na twarzy....teatralnym gestem
                  rzucił widelec i głosem przepełnionym różnymi emocjami wykrzyczał mi, że więcej
                  już tego jeść nie będzie..."ten sos jest za słony" grzmiał... "przeszłam samą
                  siebie, bo poprzednie były słone, ale mimo wszystko zjadliwe, a ten to było
                  mistrzostwo".....pełna skruchy posmakowałam i faktycznie okazało się, że nie
                  przesadzał....na koniec zdrawdzę Wam, w czym twkił mó sekret....po prostu
                  każdorazowo przesadzałam z dodawaniem sosu sojowego, a że grzyby były suszone,
                  to wyjątkowo mocno "chłonęły" wszelkie smaki i zapachy....po tamtym pamiętnym
                  razie zaswsze sprawdzam to co przygotowuję wink))

                  w każdym razie.....mój M. wybaczył mi to potknięcie, a ja Jemu wybaczyłam, że
                  ośmielił się mnie skytykować....i nie wiem co komu przyszło z większym trudem,
                  ale do dziś hasło, "...bo zupa była za słona..." wzbudza w nas wiele
                  wspomień....i dodam, ze teraz to raczej się z tego śmiejemy wink)))))
              • tycja78 witam wieczorowo! 15.11.05, 20:52
                hejka nowe forumki !!!!! Witajcie na pokładzie przyszłych mam!!!!
                U mnie bez zmian, tj, nie ma @,
                a testu jeszcze nie robię.
                Przyznam wam sie że chyba się boję.
                Boję sie tego kolejnego rozczarowania...
                Ale mnie jakoś dziwnie rwie TAM na dole...
                Czy to symptomy @@@??? Jutro sie dowiecie,
                a jak nie przyjdzie... to za dwa dni może sie odważę.
                A teraz lecę sprawdzać klasówki
                ( więc Balbinko, mamy taki sam wieczór- Czego Ty uczysz?
                Coś bardzo duuużo masz tych testów zawsze do sprawdzania. Ale gnębisz te dzieciaki! smile smile smile )
                • melba7 Re: witam wieczorowo! 15.11.05, 20:54
                  Tycja...hmmmhmmmm...brzmi ciekawie, odezwij sie rano.
                • ata76 Re: witam wieczorowo! 15.11.05, 22:00
                  a czego Ty uczysz, Tycja???? Coś mi się wydaje, że kiedyś się już pytałam,
                  ale.....jakoś nie mogę przypomnieć sobie odpowiedzi
            • ata76 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 20:07
              a kiedy wraca luby??????????
              • ant25 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 21:47
                No witam Atusię i Abie po powrocie zregenerowane prosze mi teraz napełniać
                statystyki forumowesmile)
                Abie mowisz PMS ja chyba tez jutro 28 dc i znowu czekamy na efekty, ostatnio
                były cykle 28 dniowe właśnie....
                Z objawow w sumie to nie ma objawow zadnych, cisza, no moze jakies tam dzisiaj
                lekkie pobolewania w tzw dole ale moze mi się tylko wydawało...
                Mam troszke jeszcze pracy na dzisaj wiec spadywuje ale pojawie się pewnie
                jeszcze
                • ata76 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 21:50
                  łojejza...to w tym tygodniu liczymy na wysyp dobrych wiadomości smile)))) starać
                  się dziewczyny!!!
                  • ant25 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 21:54
                    Atko trzym kciuka bo normalnie nie wiem teraz to się mnie już pokłady
                    cierpliwości powoli zakonczywują jak nie wyjdzie to bedzie klops no jakoś to
                    tak widzę na dzien dzisiejszy
                    A ja bym miała gorącą prosiebkę do Cie powiedz Pszczole że my tu za nia
                    strasznie tesknimy jeżeli nie chce teraz tu zaglądać to poczekamy cierpliwie
                    tyle ile bedzie trzeba ale co TESKNIMY TO SWOJA DROGA
                    • ata76 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 21:58
                      Ant przekaże....przekaże!!! A kciuki to wiesz....już zaciśnięte....ledwo
                      pisze!!!
                    • matala6 A jednak ;)) 15.11.05, 22:26
                      Mimo ze zakrecona troche jestem to ...
                      dla kazdego cos milego w III czesci

                      Ergus – szkoda, ze M. w Belgii bedzie.
                      I teskno bedzie.
                      Trzeba sie ratowac
                      i dzwonki budowac!
                      Relaks, odprezenie, wyciszenie.

                      Alhtea - nocka ciezka, ale z losica.
                      Wiem jak to jest.
                      Bedzie lepiej wkrotce!!
                      No to jak z nieba nie wiadomo co,
                      to mojemu Lubemu zle za morzem crying
                      U mnie od czerwca wszystko ok i raz lepiej raz gorzej,
                      bo sie mysli i w ogole chcialoby sie miec Swojego Wlasnego Ludka,
                      a tu nie ukalda sie jak by sie chcialo...
                      i dziewczynka bylaby boska wink)
                      chlopiec –dziewczynka toz szczescie nasze!!

                      Anialm - nie doluj sie, dolacz sie, u nas razniej Ci bedzie wink)
                      Wiem jak Ci jest, ale kolejny cykl kolejna nadzieja
                      i podziwaim mezula, ze tak odwazny na badanie.
                      I milosc jest najwazniejsza na swiecie.

                      Balbinka – choc jestem zakrecona, pisze, zeby ranking poscikow wzrosl wink)
                      To za co dzis puchary wznosimy???
                      Ja dolacze sie soczkiem (3 piffka dzis zaliczone i mam dosc).
                      I sciskam Cie serecznie nasz Duszku dobry.
                      I humorek ma byc dobry.
                      I na obiadku Twoim bym sie odnalazla – pokusa nalesniki z jablkami,. Pyszotka.


                      Ant – cos przegapilam, lecz tez zycze Ci samych wesolych dni
                      i sama wiesz czego jeszcze wink))
                      Moje cykle tez jak w modrke byly 28 dniowe,
                      a ostatnio 31 dni i sie pokielbasilo, temka 36,6
                      i owu jeszcze nie bylo wiec mam jeszcze szanse ...

                      Abie z M. relaksuje sie wink)
                      Ach jak czadersko, tylko pomarzyc moge wink
                      I sosik do spagetti z konfliktem,
                      buuuuu. M. nie docenil- wredny crying

                      Tycja- spoznia sie – to dobry znak,
                      a widze, ze twardo stoisz na ziemi,
                      jak i ja – moze to zmiana klimatu ;?
                      A noz nie i gon po test wink)
                      A nie nas tu w niepewnosci trzymasz,
                      Jak po terminie to test wskazany.

                      Ktat – Skarbie, pomysl, ze Ty jestes najwazniejsza,
                      a nie praca, wyluzuj,
                      Twoje szczescie i zdrowie psychiczne jest teraz najwazniejsze
                      a reszte chrzanic.
                      Za piatek trzymam kcuikasy!
                      Duzy dom to super dom- maluszki beda mialy gdzie biegac.
                      A z kredytem – my z Millenium zrezygnowalismy
                      i mamy w koncu BPH.
                      Wezcie pod uwage wszystkie plusy i minusy.
                      Zycie bez tesciow – cudowne zycie.

                      Bebell – Fortisa nie znamy.
                      Milego upijania na swiom wink)
                      A pomidorowa to moja ulubiona, jadalabym ja i jadla.

                      Kania – jeszcze sa na swiecie dobre ludziska jak ta pani z apteki wink)
                      i na sprawozdanko z Bioself rowniez czekam wink

                      Ergus i Hortika –jestem pelna podziwu. Tak trzymac.
                      Szczepienia wzw typu B sa b.wazne- 3 dawki, a potem spokoj na 5 lat.

                      Balbinka - A nadmorskie laski sa czujne i wszystko rejestruja i po czasie sie
                      ujawniaja wink


                      Daasiy – ales mnie za serce ujela tymi cudami i iukladaniem pociagow z
                      klockow wink)
                      Polaczaj sie znami lzej i lepiej.
                      A barany i byki to temeramencik to maja!
                      Ja ten drugi znak.

                      Melbus – mi sie tez rowno pokielbasilo
                      i moze to i dobrze, czas pokaze na czym stoje.
                      U Ciebie wysoka tempka dobrze wrozy wink).

                      Bebell, Ktat i Balbinka – to imprezka bedzie w piatek.

                      Pszczolko – to nie zmylka trzecia czesc wink))

                      Hortiko – bedzie co ma byc – podoba mi sie.
                      Szkoda, ze wczesniej nie mielismy internetu,
                      jak mieszkanko kupowalismy,
                      ale jest oki.
                      Kredyt spoko.

                      Stokrociu –powodzenia zycze i uwaga ponizej.

                      Atus – uszy do gory, zycie jest za piekne.
                      I ,,bo zupa byla za slona” hihihi
                      A Luby w piatek przylatuje
                      i chyba na basen z tej radosci nie pojde
                      i okazuje sie ze to dobry moment na fasolinki-
                      najlepiej dwie naraz wink)

                      A co z Pszczolka???
                      brakuje mi je bzykania crying

                      A co z Jucia??
                      Pewnie w kodeksach zakopana??

                      No tak Marudzia w Holandii,
                      wiec usparawiedliwiona.

                      A Lalisia, Finka, Megi, Gviazdka???
                      Moze szukaja nas, bo III czesc piorunem sie pojawila wink)

                      Tych co nie wymienilam
                      serdecznie pozdrawiam
                      i o poscik prosze.


                      Dla kazdej z nas
                      Bog obmyslil czas.
                      • althea35 Re: A jednak ;)) 15.11.05, 22:29
                        Matala, ty niemozliwa jestes!!
                        • melba7 Re: A jednak ;)) 15.11.05, 22:34
                          dobranoc, dziewczyny...jutro mam teoretycznie luźniejszy dzieńwink wyjdzie w
                          praktyce, jak będziesmile
                          Ja tez trzymam kciuki...smile
                        • balbinka74 Re: A jednak ;)) 15.11.05, 23:22
                          Humorek troche sie poprawilsmile)))))))))))))Matalko, jak zwykle jestes obłedna z
                          tymji poscikami!!!

                          Abi mój małzon na szczęscie nigdy nie powiedział mi, ze cos niedobrego
                          ugotowałam...to raczej ja marudzę, ze cosik mi się nie udało a on
                          protestuje ....tylko kaszki i ryzu na mleku nie lubi!!!a i też twierdi, ze
                          lepiej gotuje od jego mamusi.....a juz nalesniczki to podobno nr 1 na swiecie
                          robię..tak twierdzi....W mojej rodzinie wszystkie panie wspaniale gotują i
                          pieką ciasta....tak już pewnie w genach mamy.....Ja do dziś pamiętam wspaniały
                          smak pieczonego królika na obiadku u mojej ś.p babci...była mistrzynia!

                          A ten aniołek pewnie nie jest widoczny, ponieważ pilnuje naszej szydełkowej
                          pani...

                          tycjo...próbuję im wbić do głowy miłość do ojczystej mowy......

                          Atko, widzę, ze wiele sie u ciebie wydarzylo.....Sądzę, ze ginek ostro sie za
                          ciebie wziął...pewnie dostaniesz bromek na zbicie prolaktyny...,lepszy jest
                          parlodel, ponieważ nie powoduje tylu dolegliwosci( a ja i tak przez kilka dni
                          byłam nie do życia)...Widze, ze ostro sie za ciebie wzial...i dobrze, szkoda
                          czasu! Uszy do góry!!!!Serce, przytulam moooooocno!
                  • bebell Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:08
                    Nosz, wreszcie!! Wreszciesmile)) Atkę widzę, i Abie, i Pszczoła znak życia dała, I
                    Cytrusia "Heloł" zakrzyknęłasmile)) No, to mnie się podoba!
                    Ale tak w 100% to usatysfakcjonowana nie jestem- bo chciałabym jeszcze czegoś od
                    Gviazdki i od Kateb się dowiedziecsad( Megi i Moni na razie daruję... A Jutkę to
                    ciągle tym egzaminem tłumaczę, ale tęskni mi sie i tak...

                    Melba- ja tam Ci nic mądrego w sprawach cyklo-temperaturowych nie powiem, bo
                    zielona jestem w tym temacie. Ale kciuki ściskam! zreszta przeciez wieszsmile))

                    Althea- ja toże żadnego Anioła nie widzesad(( nawet podjęłam desperacką próbe
                    zarejestrowania się na tym forum licząc, że może on tylko wtajemniczonym się
                    ukazujesad( Nici! Ni widu, ni słychusad(( A tych krzyków męża, że czegoś nie lubi
                    to za barzdo nie słuchajsmile) Mój tez tak krzyczał przy wielu potrawach, dopóki
                    ich nie zrobiłam i nie spróbował! Jak spróbował to polubiłsmile)) I z takich
                    krzyków to mu sie tylko wątróbka została. I satysfakcja moja wielka: lepiej
                    gotuję od teściowej!

                    W temacie zaś "jemy, jemy"- bez zmiansad(( dziś tez jadłyśmy. całe popołudnie.
                    brr!!
                    • ata76 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:16
                      Bebell, kamień z serca, bo ja co 3 minuty odswieżam stronkę, a Anioła ani
                      widu....ani ni ...xxxx (tu cenzyra zadziałała)....w każdym razie myślałam, że
                      to tylko ja jakoś nie potrafię poskromić zdjęcia....jutro wpracy (lepsza
                      przepustowość jeszcze raz sprawdzę,bom w końcu uparta po tacie wink))

                      i cieszę się, że w jakimś stopniu przyczyniłam się do zwiększena stopnia
                      satysfakcji u Ciebie big_grinDDDDDDDDDD

                      A Tosica,to może z lalkami pobróbuje "jeść"????
                    • abie76 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:17
                      no tak, ale ja ten sos sprobowalam i nie byl taki zly. A w zasadzie to on lubi
                      moje jedzenie. Koniec koncow doprawil na nowo moj sos i zjedlismy. juz jest OK.

                      Bebell a ja mam do Ciebie prywatne pytanie: czy Twoj maz ma mozliwie cos
                      wspolnego ze piwem stella Artois?
                      • ata76 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 23:08
                        Abie, teraz mnie zdenerwowałaś...nooooo....przecież nie pisałam, że Twój sos
                        był za słony....tylko mój...to miało być na poprawę humorku, bo gorzej
                        gotującej ode mnie na tym forum nie ma.....i to miejsce jest dla mnie
                        zarezerwowane big_grinDDDDDDDDDDDDD
                        ale najważniejsze, że wszystko zakończyło się happy endem smile)))
                    • althea35 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:18
                      O kurcze, moze ten aniol sie tylko zarejestrowanym ukazuje... oj chyba tak to
                      jest. To niestety bedziecie musialy poczekac az moj maz wroci i wrzyci zdjecia
                      na serwer. Alebo wrzuce na ozdobkowo na gazete...

                      Bebell... no to corcia dba zebyscie dobrze odzywieni byli! Dobre dziecko!
                      • althea35 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:24
                        To ja sobie jeszce troszke poszydelkuje, bo ksiazka mi sie skonczyla. A ta,
                        ktora mialam wypozyczyc ktos mi sprzatnal sprzed nosa z biblioteki. Bede
                        musiala cos innego znalezc. Jak narazie mam Muminki, w wersji oryginalnej.
                        • matala6 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:37
                          Faktycznie ten Aniol Stroz sie nie odpala na tej stronce
                          i wymaga specjalnego zarejestrowania,
                          wiec Althea poczekam na powrot Twojego M. i fotke wink)
                          • matala6 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:39
                            I juz sobie dzis nie poszydelkuje,
                            bo troche karuzele mam
                            i wole przytulnego losia- superktosia
                            poglaskac wink)
                          • bebell Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:40
                            Atka- z lalkami to Tośka jadła ze trzy mieiące temu. teraz się dziecina
                            rozwinęła i z żywymi do stołu zasiada...

                            matalka- Balbinka imprezke imienionowa to w marcu urzadza. W piatek, ale ten za
                            tydzieńsmile)) to ja i ktatsmile))

                            k.
                            • erga4 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:42
                              Althea - ja tez czekam na powrót twojego mężula bo strasznie ciekawa jestem
                              anioła.
                              A póki co idę się pomoczyć w wanience.
                              • althea35 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:46
                                Aniol poszedl na maila!
                            • matala6 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:46
                              Bebell i Ktat
                              O rety ;o)
                              Tak to jest
                              po 3 piffkach to sie roznie jarzy,
                              wiec za tydzien imprezka ...
                              • matala6 Re: Melduje sie w III czesci ;))) 15.11.05, 22:50
                                Althea -
                                Aniol Stroz po prostu swietlisty!!!

                                i za pomyslem Ergusi tez do wanny zmykam wink)

                                Kolorowych snow i do jutra!!



                                Dla kazdej z nas
                                Bog obmyslil czas.
                                • bebell Abie... 15.11.05, 22:51
                                  wysłałam mejlasmile))

                                  k.
    • bebell Althea... 15.11.05, 22:54
      cudny Ci on! I odziany fachowo: ma pelerynkę!!!
      • erga4 Re: Althea... 15.11.05, 23:02
        Jaki śliczny Anioł! Althea jesteś naj... nosz przy tobie to ja jestem taaaaaaka
        malutka smile
        A jak duży on jest? bo nie ma skali porównawczej..
        • ata76 Re: Althea... 15.11.05, 23:05
          ojejku...ja też ja też..ja też chce zobaczyć!!!
          • althea35 Re: Althea... 15.11.05, 23:09
            A nie dostalas ata??
            • ata76 Re: Althea... 15.11.05, 23:11
              jejku jaki piękny smile))))))))))) dostałam.....podziwiam!!!!!!!
              • althea35 Re: Althea... 15.11.05, 23:13
                Ciesze sie, ze wam sie podoba!
                Ja tez uciekam do lozia z moja losica. Chociaz spac mi sie w ogole nie chce i
                pewnie bede sie tak krecila z boku na bok... ale jutro musze wstac rano...
                szkolka. Bede opowiadala Legende o smoku wawelskim.
        • althea35 Re: Althea... 15.11.05, 23:08
          Jest taki duzy jak dlugopis. 13 cm wzrostu
    • erga4 Melba 15.11.05, 23:05
      A co do twojego cyklu... no nie mam pojęcia - albo coś się rozregulowało u
      ciebie albo... jakiś złoty strzał!.. OBY! Cuda się zdarzają - no chyba nie
      powiesz .że zaraz po okresie nic nie było...oj ja pewno jakieś małe conieco wink
      trzymam kciuki!!
      • erga4 Re: Melba 15.11.05, 23:06
        Ja zmykam spać - DOBRANOC kochane!
        • ata76 Re: ja też się na dziś żegnam 15.11.05, 23:10
          kolorowych snów!!!!!
      • abie76 Re: Melba 15.11.05, 23:12
        No wlaasnie tez tak jakos pomyslalam, bo Melba ze mna leb w leb w zeszlym
        miesiacu, a potem ta akcja z zbyt wczesna owu. Wiec jesli owu byla wczesniej, to
        tez @ powinna byc wczesniej (Erga kiedys piasala, ze miedzy 12 -14 dni po owu).
        No a tu jeszcze nic. Oby sie nie rozlegulowalo i mialo pozytywny efekt smile
        Trzymam kciuki.

        Bebell: odpisalam smile

        Spadam spac, bo jutro w koncu musze isc do szkoly sad No stata doopa jestem, ale
        jek dziecko sie jezem do szkoly nastawiam. A tak naprawde to dlatego, ze nie
        przeczytalam lektury do konca. Wstyd, ale nadrobie.

        nocne usciski, do jutra popoludniu.

        P.S. Atka, usciskaj ode mnie Pszolke jak ja jutro zobaczysz :o)
        • abie76 Re: Melba 15.11.05, 23:15
          Ata, czekaj. No w sensie, ze on jest kurna wybrzydzacz cholerny. Normalnie nigdy
          nie patrzy mi na rece i wszystko jest pycha, a dzis stal mi nad glowa w kuchni i
          krytykowal. I tym mnie najbardziej rozsierdzil. No a w kwestii slonosci, to po
          prostu jestes zakochana...
          papapa
          • balbinka74 Re: Melba 15.11.05, 23:28
            Przyznaj się kochana ,może cos,ik jednak po okresiku ćwiczyliście?????Trzymam
            kciuki!!!!!!!Plemniczki podobno mogą przezyc nawet do pięciu dni!!!!!!!!!
    • daaisy1 dzień dobry 16 listopada 2005 16.11.05, 07:53
      ooo wszystkie jeszcze śpicie...hiih pewnie wykorzystywałyście moc listopadowej
      nocy..smile ja jeszcze nie..moja owu za jakieś 10 dnismile
      pozdrawiam i życzę miłego dniasmile
      Edyta
      • ata76 Re: dzień dobry 16 listopada 2005 16.11.05, 08:47
        witam wszytskie dziewczynki i miłego dnia zyczę !!!!
      • lalisia78 Re: dzień dobry 16 listopada 2005 16.11.05, 08:52
        Cześć wszystkimsmile)
        Ale sie rozpisałyście ze ja znowu tego nie nadrobię, ale musicie mi wybaczyć
        przy tak żywym dziecku. Wczoraj to przechodziła sama siebie jak tylko ja
        spuściłam z oczu juz było cos zbrojone. Jak sie takie 2 urodzi to będzie
        ciężkosmile) wczoraj sie właśnie dowiedziałam się ze koleżanka, która ma rodzic 5
        dni wcześniej i ma córeczkę w wieku Alicji dostała takich skurczy ze wylądowała
        na izbie przyjęć dostała leki na podtrzymanie zakaz noszenia dziecka i ma leżeć
        chyba tez musze na siebie zacząć bardziej uważać, bo ja mój mały 13 kg klocek
        cały czas nosze a nawet czasami tańczę z nią na rekach.
        • althea35 buuuuu buuuuu 16.11.05, 09:14
          sad
          Nie bedzie w paitek testowania. Jest. W dodatku o 2 dni za wczesnie wedlug
          moich wyliczen.
          • ata76 Re: buuuuu buuuuu 16.11.05, 09:18
            ściskam Althea!!!!!!! Tak na pocieszenie to powiem Ci, że do mnie teżzawitała o
            2 dni prędzej i doszłam do wniosku, że przynajmniej nie robiła mi nadziei
            • anialm Re: buuuuu buuuuu 16.11.05, 09:25
              Althea, jest całym sercem z Tobą... No głupia @!!
        • anialm Re: dzień dobry 16 listopada 2005 16.11.05, 09:18
          Czesc dziewczynki!
          A ja nie mam neta w domku... sad i jestem do tyłu smile ale moj M obiecał mi ze juz
          nie długo - ale on tez jest zainteresowany, bo bedzie sobie dubał robotke w
          domku. I wtedy bede na biezaco.

          Dzisiaj moj kochany ma badanie nasionek i rano wypalił ni z tego ni z
          owego "kotek a jak jestem bezpłodny?", az mnie zamurowało... No to Ja mu na to
          ze nei ma takiej opcji, i ze wiem bo kobiety maja przeczucie i intuicje itp. i
          ze po prostu WIEM.
          Ale zeby było raźniej to Ja tez smigam do ginekologa w następną sobote - nie
          byłam od początku naszych starań - wiem nie poważne sad ale jak mi on tak
          powiedział, to mnie rozne dziwne mysli zaczeły nachodzić, ze to jednak moja
          wina. Bo maiłąm cesarksie ciecie z Nulą (i przez to jest cos nie tak), no i
          naczytałam sie róznych dziwnych pisemek: od niepłodności wtórnej do wytwarzania
          przeciwciał na plemniczki...
          Och chyba załapałam dołeczka... to wszystko przez tą @...
          • ata76 Re: dzień dobry 16 listopada 2005 16.11.05, 09:33
            Anialm, proszę się tu negatywnie nie nastawiać , a już wogóle nie rozpatrywać,
            czyja wina i takie tam klimaty!!!!
            bardzo dobrze, że mąż poszedł przebadać swoje chłopaki....tak naprawdę to
            powinien być zawsze pierwszy krok przy próbie ustalenia co i jak, bo po
            pierwsze wiadomo na czym się stoi, że się tak wyraże, a po drugie to badanie
            jest w pewnym sensie najprostrze....najmniej inwazyjne...no i najtańsze!!!Także
            brawa dla mężą smile))))
            • anialm Re: dzień dobry 16 listopada 2005 16.11.05, 09:45
              Mój M to nie mąż smilesmile Pisze M - majac na mysli mężczyzna smile ale moze kiedys
              bedzie mąż, kto tam wie...
              • melba7 witam w środę 16.11.05, 10:24
                no pewnie,że COŚ byłowink..najpierw @,pózniej 'coś' a nastepnie 5 dni 'bez'.Oj,
                nie podpuszczajcie mnie, bo zatestujęwink
                • cytrusowa Re: witam w środę 16.11.05, 10:45
                  ja tez witam w srode.

                  Matalka - zapomnialas o mnie w swoim p[ieknym wierszyku, buuuuu.
                  ale ci wybaczam wspanialomyslniewink

                  kinia - slyszlaam, ze w gdansku pada snieg z deszczem, prawda to?
                  zalamka jak dla mnie.
                  ale i tak nie moge sie doczekac, kiedy polece do Gdanska - dziewcyzny, to juz za
                  miesiac!!!

                  a u mnie dzis 7dc, maz zdecydowal sie na badnaia genetyczne, jako ostanie prze
                  ropzoczeciem procedury invitro, zrobil nam termin (bo ja tez) i przyslali
                  wczoraj dokladne info co, i jak.
                  Jestem przerazona - musimy dryndnąc i dowiedziec sie, an ile te badania sa
                  potrzebne, lub co z tych informacji, ktore genetycy chcą od nas, są niezbędne.
                  Otóz, sprowadza sie do tego, ze musimy podac historie chorob najblizszej
                  rodziny, do dziadkow wlacznie; przyczyny śmierci, o datach urodzin nie wspomne.
                  do tego wszystkie poronienia w rodizne!!!
                  I wiadomo, ze wiaze sie to z zapytaniem rodziny o choroby itp. Bo nie wszystko
                  wiem, lub dokladnie pamietam.
                  Najbardziej mnie przerazilo,z e musze zapytac mame o poronieniasad
                  Wiem, ze pare razy poronila, moja babcia zresztą tez. a siostre bede sie pytac,
                  dlaczego nie moze zajsc w ciaze i co jej jest...
                  ale to dla mojej mamy temat nadal baaardoz bolesny i jak sie spytam, to
                  niepotrzebnie rusze lawinei rozdrapywanie ransad
                  Poza tym te badnaia są jednoznaczne z tym, ze wszyscy w rodzinei sie dowiedzą.
                  A my tego nie chcielismy, nawet nasze mamy nie wiedzą.
                  No i mamy zagwozdkesad
                  • melba7 Re: witam w środę 16.11.05, 11:04
                    Cytruś, to rzeczywiscie trudna sytuacja...Może wytypuj z rodziny jedną osobę,
                    której ufasz, i ją wypytaj o wszystko-może mama?Siostra?
                    trudno cokolwiek doradzaćsad
                    • melba7 dzięki za cudnego anioła, który zamieszkał ... 16.11.05, 11:06
                      ...w mojej skrzynce pocztowejsmile
    • kinia.gda Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 10:16
      Witam! Co za pogoda w gdańsku! Raz ciemno i mroczno, raz słonecznie! Szlag mnie
      trafi bo nie wiem jak się ehm..ehm..ustosunkować smile Huśtawka w pogodzie i
      hustawka we mnie. Niby to się nie spodziewam szczęśliwego finału starań, a
      jednak....smile Wiecie co...żeby tak pzrespać ten czas na czekanie- przyjdzie@ czy
      nie!
      p.s Bioself- to urządzenie nie jest niczym specjalnym. Po prostu zapisuje cykl
      na podstawie tempki*nie mierzy się dowcipnie i po zebraniu danych, czyli po 1
      cyklu kolorem święcącej diody wskazuje czas płodny i niepłody. Mnie ucieszył
      fakt, że ktoś obcy dla mnie dał mi cos tak bezinteresownie, tak po prostu. Tak
      samo bym się cieszyła dostając jakis drobiazg, ale w ten sposób ofiarowany!
      • hortika Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 10:53
        Lalisia-dzięki za zdjęcia. Twoja Mała jest kochana!!
    • daaisy1 a ja nie na temat 16.11.05, 11:19
      ale zaraz mnie coś trafi...mój synek, 2 lata i ponad 3 miesiące ma dziś
      koszmarny dzień, i nie mogę się z nim dogadać..wrzeszczy tylko i już. Wrzeszczy
      i patrzy jak ja zareaguję...a ja wyniosłam go do sypialni, wsadziłam do
      łóżeczka i kazałam mu tak siedzieć..teraz to nie płacze tylko krzyczy i to na
      wysokich obrotach - chyba wszyscy sąsiedzi go słyszą...mam taką ochotę
      przyłożyć pu klapsa, że ech..ale walczę ze sobą..nie zwracam na niego uwagi.
      Najgorsze jest to, że nawet nie chce się położyć spać..choć zwykle o tej porze
      ma popołudniową drzemkę. Naprawdę..zgroza..
      Nie znoszę takich dni..
      teraz chwilka była ciszy...i znowu krzyczy..już nie wiem jak dzis do niego
      podejść..zwykle nie mam z nim problemów..a dziś taka "niespodzianka"
      przepraszam..że tak nie na temat ,..ale...
      • ant25 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:31
        No cóż kazdy ma prawo mieć gorszy dzień...
        I jak wszystko inne przejdzie idź i przytul Go lub zainteresuj czymś innym to
        dwu latek cwiczy swój charakterek a Twoją cierpliwość.smile)))
        Pozdrawiam
        • melba7 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:33
          dokładnie, mały pewnie sprawdza zasięg granic, jakie mu wyznaczyłaś.Taki wiekwink,
          później będzie lepiejwink
          • daaisy1 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:35
            wiecie...czasem jest tak fajnie..i wtedy mam nadizeję, że juz tak zostanie,
            przecież on ma już ponad dwa lata, więc można się z nim dogadać, ale jak
            przychodzą takie dni jak dziś..ręce mi opadają..i ciągle się zastanawiam..czy
            nie popełniłam gdzieś po drodze jakiegoś błędu..a potem dochodzę do wniosku, że
            on ma dopiero dwa lata...

            i tak w kółko..
        • daaisy1 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:33
          już lepiej..ale w nagrodę nasikał do łóżeczka...hahah
          ale przyszedł przytulił się do mnie i powiedział:
          "paszam mama, kocham cie mamo dito"smile
          myślę, że jest to zrozumiałewink
          mam nadzieję..że to koniec humorów na dziś tym bardziej, że zaraz będzie miał
          towarzystwo, przychodzi do mnie koleżanka z miesiąc starszym synkiem od mojego
          łobuzawink

          pozdrawiam
          E.
      • anialm Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:38
        Świetnie cie rozumiem. Ja 6 na 10 takich przypadków wymiękkałam... A potem
        żałowałam. Niektórzy mówią ze trzeba przeczekać, ale czasem.... coh mozna
        roznieść cały dom smile
        Moja mała sie wycwaniła i osiągnęła poziom prefekcji w płaczu. W ciągu zaledwie
        5 sekund tryska jej fontanna z oczu, minka w stylu podkówki i wielkie szklane
        wierne oczka w stylu "co złego to nie Ja". I doskonale wie ze na mamusie takie
        rzeczy te działaja smile na mojego kochanego nie, wiec wobec niego nie cwiczy
        takich rzeczy.

        Zycze cierpliwości i wytrwałosci.
        • daaisy1 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:41
          tylko zrobić..aby przekonał się, że na mnie te krzyki nie działają....
          • daaisy1 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 11:59
            może przedszkole by mu dobrze zrobiłowink
            na razie nie mogę - bo jestem na wychowawczym..ale jak tylko uda mi się zajść w
            ciążę - to o tym pomyślęwink

            i kończę ten temat nie na temat

            pozdrawiam
            • lalisia78 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 12:18
              swietnie ie rozumiem moja ma doopiero 18 m i tez czasami tak robi. az sie boje
              jak w marcu przyjdzie 2 dzidziussmilepozdrawiam i zycze nam cierpliwosci
            • erga4 Re: a ja nie na temat 16.11.05, 12:20
              Witam was kochane dziewczynki!
              Ja dopiero teraz mam czas do was napisać - duż o pracy dziś mam. A jeszcze co
              chwilę dzwonią do mnie z zakładu - niekoniecznie w sprawach służbowych - no ale
              to chyba normalne skoro jestem jedną z 7 kobiet w 200-osobej firmie wink) no
              więc słodzą mi jak mogą - hehe - to nawet miłe jest smile

              Melbuś - ja tak po cichu trzymam kciuki - kurcze w końcu jest możliwe żeby
              armia wytrwała 5 dni - wszystko się może zdarzyć!

              Althea - tak mi przykro z powodu małpy.. Ściskam cię mocno!
            • tycja78 Dzień doberek!!!! 16.11.05, 12:30
              Cześć i czołem!!!!!
              Jak zwykle dzień zaczęłam o porannej "prasówki" i juz wiem co u każdej się mniej więcej dzieje.

              Ant,Melba i co????????
              Robicie teścik jutro?
              Ja się poważnie zastanawiam, bo nadal nie mam @@@...

              Abie- no to fajnie ze juz jest ok po wojnie sosowej.
              Czasami tak bywa. A potem godzenie sie jest taakie przyjemnesmile

              Ata, ja kiedyś przesoliłam ziemniaki.
              Tego sie naprawde nie dało zjęść.
              A moj T. kiedys zbyt mocno potrząsnął solniczka i cała mu wpadła do zupy. Nadawała sie tylko do wyrzucenia.
              Przypomina mi sie tez posolona kawa prze pomyłkę.
              Oj było trochę takich wpadek.

              Matala, to ty BYczek jesteś!?! Jak mój T. smile))))
              znowu wierszyki ci sie pikne udały!
              Momo że bez losia tym razem...
              i pod wpływemsmile

              Balbinka- dzieki za odpowiedz!
              Mąz musi być dumny z takiej dobrej kuchareczki!!!!!
              Oni lubią dobrze zjeśc. Ja teżsmile

              Bebell- mąż nie lubi wątróbki? ja tez jej nie znosze.
              Mozemy załozyc zwiazek " nielubców watróbkowych" hihihihi!
              I jak? nadal " jemy jemy?"

              Althea- jeźźźźźiiiu! Coż za anioł!
              Naprawde podziwiam was obie z Ergą.

              Daaisy- czyli za 10 dni walczysz?
              Oby wyszła z tego grzeczna , lubiąca spać
              i mało krzykajaca dziewczynka za 9 miesięcy!!!!

              Anialm- eee, będzie dobrze kochana! Nie dołuj mi się!!!
              Na pewno wyniki twojego mężczyzny beda dobre!
              A on od razu takie czarne myśli.NU! NU!

              Cytrusowa- jedna z kolezanek radziła ci sie spytać jednej zaufanej cioci w rodzinie o resztę i to moze faktycznie dobry pomysł. Ale sądze ze i tak najbardziej poinformowana powinna być Twoja mama. Ja zdaję sobie sprawę z tego ze bedzie to trudna rozmowa, ale na pewno ona najbardziej na świecie chciałaby Ci pomóc w problemie i doczekać sie jak najszybciej wnuka.Nie wiem, tak czuję.

              Kinia- Daj znać jak ten bioself sie sprawdza. Fajnie ze jeszcze sa ludzie którzy tak potrafia zaufać drugiemu człowiekowi. A chociaz zna cie z widzenia?
              A kiedy powinnaś dostać @?

              Pszczoła!!!!!! Wszyscy sie tu o Ciebie wypytują bo im tęskno za tobą, a ty sobie latasz nie wiadomo gdzie! Co sie dzieje? Jakieś doły ostatnio były???? Napisz chociaz czy u ciebie ok.??

              I Gviazdki dawno nie czytałam. Jak brzuszek?

              Całuje resztę mooooooocno bardzo!












              • cytrusowa Re: Dzień doberek!!!! 16.11.05, 13:18
                dzieki za rady dziewczyny.
                ale problem jest wlasnie taki, ze nasi rodzice nic nie wiedzą o naszym problemie
                i nie mielismy zamiaru ich w to wtajemniczacsad

                w momencie gdy zapytam mame, wszystko drginie i wszyscy bedą wiedziec, a
                przynajmniej tesciowa tez, bo maz bedzie sie jej pytal.

                moaj mama ma za duzo trosk teraz, lacznie z ciezką chorobą siostry.
                ale wpadlam na pomysl, z ejesli te badnaia są musowe, to poczekam troche az
                siostra dojdzie do siebie i z nią pogadam. moze troche wiecej wie ode mnie
              • ant25 Re: Dzień doberek!!!! 16.11.05, 13:56
                Hej
                TYcja kiedy ten test robisz ? u Ciebie to naprawdę nieżle wygląda
                A Melba jak tam na kiedy termin @
                Ja zaczynam się denerwować już zaczynają mi latac motylki w żołądku @ nie ma 28
                dc ale jeszcze czekam ale chyba dalej niż do jutra nie wytrzymam.
              • daaisy1 tycja:) 16.11.05, 15:32
                dokładnie..za 1o dni...szczytsmile ale mój M powiedział..że jak tylko @
                odejdzie..czyli już od dziś..zaczynamy pracowaćwink hiih on najchętniej nie dałby
                mi dnia spokoju...no ale cóż..jak praca to pracawink
                miłego popołudnia
                E.
    • kinia.gda Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 14:03
      Tycja!Oczywista,że dam znac jak toto się sprawdza.
      Ewentualna, obrzydliwa i znienawidzona @ ma przyjść za 3-4 dni. W związku z
      faktem, że jestem chora nie moge sie posiłkować badaniem objawówsmilesmilesmile
      Mam gorczączke, słaba jestem itp.
      Trzymam za wszystkie dziewczyny które niebawem testują
      p.s Cytusowa..śnieg w Gdańsku?! ALeż pani kochana w tej telewizorni kłamiąsmile
    • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 14:06
      usiłuje w przerwach was poczytać,a le nie da się!!!!!!! ale probuje....sciski i
      kissykiss****
      • cytrusowa Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 14:08
        ah to nie w tv, to pewna laska ma opis na gg - i juz myslalam, ze to prawdasmile
        • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 14:42
          Co za dzien... mroz, boli no i humor tez nie najlepszy z wiadomego powodu...
          meza nie ma... tylko wy i anioly mnie ratuja!
          • anialm Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 15:04
            Dzien wstrętny szar-bury i ponury... Zimno ciemno a do domku daleko.
            Mały zarcik co by chociaz troszke sie pośmiać...smile


            WYPŁATA PIENIĘDZY BANKOMATU:

            On:
            1. Podjechać
            2. Włożyć kartę
            3. Wprowadzić PIN
            4. Wziąć pieniądze, kartę i witek
            5. Odjechać
            5a. Kupić kwiaty kochance
            5b. Kupić kwiaty żonie


            Ona:
            1. Podjechać
            1a. Puścić sprzęgło
            1b. Zakląć na szarpnięcie
            1c. Wrzucić luz
            1d. Ustawić lusterko wsteczne na swoja twarzyczkę
            1e. Skrzywić się do lusterka
            2. Poprawić makijaż
            2a. Uśmiechnąć się do lusterka
            3. Wysiąść otworem drzwiowym
            4. Włożyć kluczyki do torebki
            4a. Wyjąc kluczyki z torebki i zamknąć drzwi
            4b. Dogonić samochód i zaciągnąć ręczny
            5. Przejść dwie przecznice, bo koło bankomatu było miejsce tylko na dwie
            długości samochodu
            6. Znaleźć kartę w torebce
            7. Włożyć kartę do bankomatu
            7a. Wyjąc z bankomatu kartę telefoniczną i włożyć właściwą
            8. Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PINem
            9. Wprowadzić PIN
            10. Postudiować instrukcję
            11. Wcisnąć Cancel
            12. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo
            12a. Wcisnąć Cancel
            12b. Znaleźć w torebce kartkę z PIN'em do używanej właśnie karty
            12c. Wprowadzić sumę do wypłacenia
            12d. Zmniejszyć sumę do maksymalnego pułapu
            12e. Zmniejszyć sumę do możliwości własnego konta
            13. Wziąć pieniądze
            14. Wrócić do samochodu
            15. Znaleźć kluczyki
            16. Poszarpać się z drzwiami
            16a. Znaleźć kluczyki do samochodu
            16b. Poprawić makijaż
            17. Uruchomić silnik
            18. Ruszyć
            18a. Przeprosić w myślach właściciela pojazdu stojącego z tyłu za porysowany
            zderzak
            18b. Przestawić wsteczne lusterko tak aby widać było samochód z tyłu
            18c. Wrzucić bieg i puścić sprzęgło
            18d. Uruchomić silnik i zmienić bieg z 3 na 1
            18e. Ruszyć
            19. Zatrzymać się
            20. Cofnąć
            21. Wyjść z samochodu
            22. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem
            23. Wsiąść z powrotem do samochodu
            24. Włożyć kartę do portfela
            25. Włożyć kwitek do torebki
            26. Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało
            27. Zwolnić trochę miejsca w torebce aby włożyć portfel do torebki
            28. Poprawić makijaż
            29. Wrzucić wsteczny bieg
            30. Wrzucić jedynkę
            31. Ruszyć
            32. Przejechać 3km
            33. Zwolnić ręczny
            34. Domknąć drzwi
            35. Podjechać pod perfumerie
            36. Wydać wszystko
            • ant25 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 15:08
              DOBRE I JAKIE PRAWDZIWEsmile))))))
              • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 15:34
                witajcie
                u mnie taki zapierdziel ze az sie wyc chce

                dziekuje wszystkim za slowa wsparcia
                normalnie tak bardzo chce malucha ta praca wszystko mnie przygnebia
                i zaczelam sie zastanawiac nad zmiana pracki a co za tym idzie czasowym
                wstrzymaniem staranek na okresie probnym
                wiem co powiecie .... ale ja nie daje rady

                u mnie tempka znow spadla na 36,3 z wczorajszego 36,4
                sluzik dalej plodny jajnki strasznie bolaly w nocy az sie budzilam i bralam 4
                nospy
                maz sie smieje ze jest robotem do robienia dzieci i az wczoraj mu odmowilam
                malego przytulanka tak dla przekory ale jak to byl ten dzien noz cholercia


                babel i inne kolezanki co czekaly na decyzje w banku ile to sie czeka niby 7
                dni ale pytanie czy od momemtu opini rzeczoznawcy czy jak ??

                nam w bph nie dzadza bo mamy umowy na czas okreslony

                aj i jeszcze 4,30 i wolne ojejku za jakie grzechy
                • melba7 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 16:03
                  Pszczoła, ty nas tu nie sciskaj,nie kissaj tylko pissajwinkzaniedbuje nas
                  kolezanka ostatniosmile
                  Ktat, podobno dzieci robi się raczej przed owusmilemoże juz zrobionewink
                  • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 16:19
                    moze zrobione a moze do zrobienia hihihii

                    ja nie wiem czy to owu czy nie jestem ciemna jak smoła hihihi
                    gubie sie w tempkach bo 3 dni spadku i w tym czasie bol jajnikow sluz itd i nie
                    wiem czy to ok przed czy po

                    dlaczego to tak jest ze raz chcemy mocniej a nastepny cykl nawet nie myslimy
                    hmmm
                • cytrusowa Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 16:22
                  a ja sie wlasdnie dowiedzialam, ze moj Dziadek kochany odszedł.
                  na stole operacyjnym, krwotok wewnetrzny.
                  zmowcie prosze rozaniec lub koronkę
                  • ant25 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 16:24
                    Cytrusiu bardzo mi przykro, pomodle się dzisiaj i przytulam mocno
                  • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 16:26
                    Cytrusiu bardzo mi przykro. Przytulam cie mocno!
                    • melba7 Cytrus ............................(*)(* )(*) 16.11.05, 16:30
                      Bardzo mi przykro
                  • ktat Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 16:32
                    witaj kochaniutka
                    ja do modlitw raczej nie stworzona ale wiem co czujesz w kwietniu zmarla moja
                    babcia po miesiacu pobytu w szpitalu w meczarniach
                    i widok jej spokojnej twarzy mnie uspokoil
                    ale jestesmy z toba badz dzielna

                    • cytrusowa Dziękuję wam dziewczyny kochane! 16.11.05, 16:39

                      • matala6 Po nagodzinach i .... 16.11.05, 18:39
                        nie do zycia.

                        W ramach relaksu
                        biore szydelko,
                        zeby sie odprezyc
                        i wyciszyc.

                        Zycze milego wieczorku
                        i za dziadzia sie Cytrus pomodle,
                        tylko tyle zdazylam przeczytac,
                        tzn. ostatni poscik.
                        • matala6 Po nadgodzinach mialo byc ;)) 16.11.05, 18:40
                          i przytulny Losiek jest ze mna wink)
                      • abie76 (*) 16.11.05, 18:52
                        przykro mi, Cytrusiu, bardzo. Trzymajcie sie cieplo, Ty i cala Twoja rodzina.
                        • bebell Re: (*) 16.11.05, 18:57
                          Cytruś....
                          przykro mi...

                          k.

                          (*)(*)(*)
                  • balbinka74 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 19:11
                    Cytrusiu kochany....ściskam bardzo mocno!!!!!!!!!!!!Modlitwa juz zmówiona.....

                    Trzymaj się !!!!!!!!!!!

                    Wiem , że nie chcesz martwić teraz rodzinki swymi problemami, ale może
                    porozmawiaj z mamą na temat tych poronień...ciocia może o wielu rzeczach nie
                    wiedzieć...
                    Mama pewnie i tak czuje, że coś jest nie tak.....one mają szósty zmysł.Moze
                    teraz , gdy pewnie pojedziesz na pogrzeb....znajdzie dla ciebie chwilkę...

                    A może to głupi pomysł...ale tylko to przychodzi mi teraz do
                    glowy......potrzebujecie danych do polisy ubezpieczeniowej.....
                    Prawdę mówiąc moja rodzinka nie wie nawet o IUI, bo mamuska tak by sie
                    denerwowała, że w ramach swojej gadatliwej terapii porozmawiałaby ze swoimi 3
                    siostrami...i cała rodzinka juz wiedziałaby o co chodzi.....a tak tylko
                    wiedzą , że staramy się i jeździmy do lekarzy....


                    • cytrusowa Dziekuje! Kocham was!!! 16.11.05, 19:41

                      • melba7 Trzymaj się Cytruś 16.11.05, 19:51

                        • melba7 a u mnie chyba zaraz @ będzie 16.11.05, 19:52
                          mam plamienie...kurczę...a już się zaczynałam cieszyć, że może tym razem
                          • althea35 Re: a u mnie chyba zaraz @ będzie 16.11.05, 19:59
                            melba to ja cie juz przytulam mocno i zycze zeby jednak te plamienia okazaly
                            sie zwiastunem zupelnie czego innego!
                            Buzka!
                            • melba7 Re: a u mnie chyba zaraz @ będzie 16.11.05, 20:01
                              althea, ale raczej bez szans na coś innego...sad a buuuu, niech mnie ktoś
                              przytuli...chłopy zaraz będą mecz oglądać i nie przytulanie im w głowie
                              • erga4 Re: a u mnie chyba zaraz @ będzie 16.11.05, 20:07
                                Nawet nie miałam czasu do was zaglądać i pisać dzisiaj. Ale jestem - właśnie
                                wróciłam z rzeszowa - mój tatuś świruje z nowym autkiem i jeździ co chwilę do
                                salonu. No ale tacy są chłopcy - im starszy tym bardziej szaleje za takimi
                                zabawkami.

                                Melbuś - oby to nie była małpa!! A KYSZ!!!

                                Cytruś - pomodlę się dziś. Anielski orszak niech jego duszę przyjmie, uniesie z
                                ziemi ku wyżynom nieba...
                                (*)(*)(*)

                                Pszczoła - proszę bywaj częściej bo smutno bez ciebie.

                                Tycja - trzymam kciuki!!
                    • marika40 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 20:11
                      Witam! Jestem nowa i mam kilka pytań. Proszę o odpowiedzi.
                      Od trzech lat staramy się z mężem i nic z tego nie wychodzi.
                      Zdecydowałam się na badania. Jak na razie miałam robone USG TV i nie wyszło za dobrze. Za tydzień powtórka. Chodzę do gina, który
                      nie zajmuje się niepłodnościami i nie wiem, czy zmienić już lekarza czy nie?
                      A najważniejsze pytanie to : Co z wynikami męża? Jutro idzie na badanie nasienia do szpitalnego labolatorium (w moim małym mieście nie ma żadnych klinik). I co dalej po odebraniu takich wyników? Czy musi udać się do specjalnego lekarza, czy też wyniki odczyta ginekolog?
                      P.S.
                      Czy oprócz badania nasienia musi zrobić jakieś jeszcze?
                      • erga4 Marika 16.11.05, 21:53
                        Witam nową koleżankę-Marikę
                        USG to nie wszystko-musisz zrobić badanie krwi - poziom hormonów itp. Najlepiej
                        zwrócić się do gina któryu typowo zajmuje się przypadkami bezpłodności - oni
                        znają przeróżne przypadki i dużo szybciej określą przyczynę niepowodzenia. Ja
                        też zmieniłam niedawno gina i widzę zupełnie inne podejście niż miał mój
                        dotychczasowy. Samo USG nie wystarczy bo właściwie nic nie mówi.
                        Dziewczyny pewnie więcej ci napiszą na te tematy - ja mojego męża zamierzam
                        wysłać na badanka w najbliższym czasie - a wyniki przeanalizuje mój gin.
    • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 20:17
      soochajcie starm sie przeczytać wszystko,a le kurcze...juz wiem, że pdochodze
      do tego po raz 4 , z przerwani niestety na pracę... ale parę rzeczy pamiętam...
      Ania Ant- kochanie przyjmij moje spóźnionej, jednakże szczere życzenia
      urodzinowe.... powiem za przyjaciółką- życzę Tobie, tego czego życzę sobie, a
      jak wiadomo sobie nie zycze źlesmile)))) Ania kurcze, zeby się spełniło wsyztsko
      o czym tylko marzysz, zeby slońce swieciło dla was zawsze, dla ciebie, Amelki,
      i R. żebyś była zawsze taka szczęsliwa i usmiechnięta jak wtedy kiedy Cię
      zobaczyłam po raz pierwszy i zebyś płakała, jak wtedy, ale tylko ze szczęscia i
      radościkiss*********************************************************************
      to są życzenia ode mnie i MIcha mojegosmile))))) parę całusów mozesz Amelce
      sprzedaćsmile)))
      Tycja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie
      pisnę ani slowa......ale ty wiesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      jessssuuuu...
      Cytruś...jeszcze raz powtarzam ściskam bardzo, bardzo mi przykro....
      Balbinko kochana ściskam, bez powodu bo tak...i już to samo dotyczy Abie (jak
      urlop????) Ergi, Matli, Melby, Althei, Mamy_Tosicy, Ktat, Marudki mojej
      kcohanej, Stokrotki Boshe ile nas tu...kiss***** i dla wszytskich których nie
      wymieniłamsmile))))
      teraz wiecie...taaaakkk... no musialam odpocząć...a wy jesteście za szybkiebig_grinD
      moje doiły są ostatnio jakieś popieprzonebig_grinD ale minał i obiecuję więcej się
      nad sobą nie użalać!!!!!!!!!!!!
      witam nowe foremeczkismile))) powodzonkawink)))))
      trochę ejstem zdenerwowana wiecie, bo nasza e-przyjaciółka ma właśnie cesarkę z
      pwodou zatrucia ciążowego i normalnie kciuki amm zaciśnięte na maksa.... lece
      czytać w spokoju teraz a nie an wariata...kiss*****
      • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 21:05
        Althea przykro mi...przytulamkiss**
        dziewczyny dziekuej za cipele slowa i pozdrowionkasmile))
        Atka mi szytko przekazała..smile))
        • althea35 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 22:02
          Pszczola przyfrunelas w koncu! Super!
          I tak jak Erga prosze cie zebys cos napisala!!!

          Ale sie dzisiaj zle czuje... glowa mi peka, brzuch mnie caly czas boli. A jak
          ogladam wiadomosci to sie jeszcze gorzej czuje... co chwile jakies pobite
          malenstwo, LPR o ivitro takie glupoty gada, ze noz sie w kieszeni otwiera... i
          jak tu sie dobrze czuc.
          Ide zaraz spac.
          • cytrusowa Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 22:45
            ach dziewcyzny...

            w poniedzialek lece do Gdanska;
            dyskusja o invitro mnie rozbija tym bardziej, ze ten problem nas sie tyczy.
            na szczescie zabieg bedzie robiony w kraju, w ktorym są inne ustawy i zapisy...
            ale bez wizyty u ksiedza sie nie obejdzesad
    • daaisy1 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 16.11.05, 21:11
      Cytrusko..właśnie przeczytałam..
      tak bardzo mi przykro..że Twój dziadek odszedł..
      trzymaj sie kochana...
      • erga4 PSZCZOŁA SIĘ ZNALAZŁA!!!! 16.11.05, 21:55
        Hurra - pszczółko kochana - tak tu smutno było bez ciebie. Pisz pisz co tam i
        jak tam. Zaglądałaś tylko na sekundkę i własciwie nic nie pisałaś - proszę się
        poprawić!!
        • tycja78 PSZCZOŁA SIĘ ZNALAZŁA!!!! i ja się cieszę! 16.11.05, 23:36
          Ale smutno mi z powodu Cytrusowej,
          miała jechać do Gdańska dopiero za miesiąc,
          a tu tak niespodziewanie musi zmienić plany...
          Wiem jak to boli... strata dziadka, który był bliski i wiele znaczył... przezyłam to jakiś czas temu i do dzis mam uraz.
          Pisałam wam juz kiedys o mojej fobii.
          Tkwiło to we mnie chyba od zawsze, ale po śmierci dziadka zupełnie sobie nie mogłam poradzić z faktem umierania.... [*]

          Melbuś , i co? Jak sie czujesz?

          Dziś same smutne wiadomości....

          No to na koniec moze miła informacja:
          właśnie wróciłam z meczu : Polska- Norwegia ( zmarzłam, ale warto było) Wygraliśmy 3:1 Melba,To ten mecz oglądali chłopcy w Tv???
          • tycja78 A! i jeszcze... 16.11.05, 23:47
            Ant... no chodzi mi po głowie , żeby jutro zrobic ten test,
            ale dziś nie znalazłam w drodze z meczu otwartej apteki...
            moze to znak????
            Juz nie wiem!
            Co miesiac coraz mniej wierze... bo jak w tamtym miesiacu "byłam pewna" i miałam objawy to sie okazały urojonymi.
            Będe was informować.
            A jaki test wychodzi najlepiej po południu?


            • althea35 Re: A! i jeszcze... 17.11.05, 07:35
              Tyska u Ceibie juz pare dni po terminie @ to juz kazdy powienien wyjsc... no
              chyba ze pijesz litrami.
              • tycja78 Re: A! i jeszcze... 17.11.05, 08:48
                Althea, no nie wiem... Dzis 33 dc.
                w styczniu było 28 dni
                w lutym 29
                w maju 34!!!!!!!
                w czerwcu 25
                w lipcu 32
                w sierpniu 23
                we wrześniu 25
                a w pażdzierniku 29
                Takie te moje cykle...
                czyli najdłuższy trwał 34 dni! To wypada jutro zrobic ten teścior.
                Juz kupiłam( pre- test) i walczę ze sobą... zrobic? nie zrobić??!!??
                • lalisia78 Re: A! i jeszcze... 17.11.05, 08:50
                  mi pre-test nie wyszedl dopiero po 3 dniach powturzylam innym plytkowym nie
                  pamietam nazwy no i sama wieszsmile)
                • ktat Re: A! i jeszcze... 17.11.05, 12:51
                  witajcie
                  trzymam kciukaski za was.... i za II krechy
                  u mnie 19dc jutro badania z jednej strony sie ciesze bo bede wiedziala na czym
                  stoje a z drugiej strony paranoja
                  wczoraj jeczalam mezowi ze nie daj boze cos nie tak bedzie to bedziemy
                  sprzedawac samochod i sie leczyc ale mnie ochrzanił
                  a przytulanka mamy co drugi dzien hihihi i jakos dziwnie sie ludze ze sie
                  uda... naiwniaczka ...raz euforia raz czarne mysli i czasem juz chyba sobie
                  wmowilam ze jestem chora i nie bedzie maluszka i jestem pogodzona - kretynka
                  mam czarne mysli dotyczace kredytu i chyba bardziej pesymistycznej i nie
                  zdecydowanej osoby niz ja nie znam

                  a przez prace zwariuje chyba wiecie co jestem godzine a odebralam juz z 50
                  telefonow
                  • melba7 z wrażenia spaliłam smalec...;)lecę ratować:) 17.11.05, 12:52
                    Tycjo, jeszcze raz sciskam i gratulujęsmile
            • althea35 Witam o wiele za wczesnie... 17.11.05, 07:38
              ale zaraz lece na zajecia.
              Zimno, ciemno... jak mi sie nie chce nigdzie isc.
              Jak to dobrze, ze piatek juz jutro! Bardzo tesknie za mim mezulkiem.

              Zycze mielgo dnia dziewczynki!
              Bede po poludniu.
              • balbinka74 Re: Witam o wiele za poźno... 17.11.05, 21:54
                Cześć dziewczynki!!!!!!Wróciłam przed niecałą godzinką z pracy...i padam...na
                twarz...a jutro i w sobotę jadę na zajęcia z podyplomówki....

                Nastepny tydzień też nie zapowiada się różowo....bo i andrzejkowa dyskoteka..i
                konkursy popołudniowe...nawet niedziela zarezerwowana na finał
                konkursu.....Kurde jak mi jeszcze ktoś powie,że nauczyciele to maja cud
                miód...to rozszarpię...życie domowe praktycznie zerowe....a tylko dziś
                siedziałam 12 godzin....poniewaz miałam dodatkowe(darmowe oczywizda) zajecia z
                dziećmi majacymi kłopoty w nauce( raczej z nadmiernym lenistwem...), a potem
                zebranko z rodzicami i konsultacje.... Pije herbatke i poczytam troszke, co tam
                nastukałyscie....bo nie mam teraz ni krztyny sił..na kontrolę teścików.....buuuu
                • althea35 Re: Witam o wiele za poźno... 17.11.05, 21:59
                  Witaj Balbonko, biedaczku zmeczony! To poczytaj troszke i uciekaj do lozia.
                  A propos herbatki... kupilam dzisiaj bardzo dobra. Poszlam do sklepu z herbata
                  i powiedzialam, ze chce jakas herbate owocowa, czysto owocowa bez dodatku
                  czarnej. I dostalam truskawkowo-pomaranczowa i trawa cytrynowa - PYSZNA!!!
          • althea35 Re: PSZCZOŁA SIĘ ZNALAZŁA!!!! i ja się cieszę! 17.11.05, 07:33
            Tycja, a nio nie z Estonia przypadkiem grali??
          • bebell Tycja:))) 17.11.05, 08:06
            mecz wygraliśmy i owszem 3:1, ale gralismy Estoniąsmile)))
            z Norwegią nie było by tak łatwosmile))
            a swoja drogą to byłam pewna, że na ten mecz pójdziesz! nawet powiedziałam o tym
            W., ale on tylko się uśmiechnął i nie skomentowałsmile))

            k.
            • tycja78 Re: Tycja:))) 17.11.05, 08:51
              KUrde! Racja ze z Estonią!!! A ja napisałam, ze z Norwegią??????? Kurde!!! To chyba przez to ze byłam taka zmęczona i zaaferowana tą moja niepewnością.
              A czemu sie tylko uśmiechnął????? Moj mężuś jest mega maniakiem piłki, i chodzę z nim czasami na mecze. HIhihi! można sobie pospiewać i porobić fale i...
    • bebell Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 17.11.05, 08:07
      Witam się Wami serdeczniesmile)
      wstałam o 6.00- łomatko jak ciemno było...

      k.
      • daaisy1 dzień dobry 17.11.05, 08:14
        ja też się witam..
        i życzę udanego dniasmile

        to kto dziś robi test????
        zauwazyłam tylko jedną ochotniczę..smile mam nadzieję, że wszystko się udasmile

        miłego dnia dziewczynkiwink
        Edyta
        • hortika Re: dzień dobry 17.11.05, 08:47
          cześć,
          Cytrusiu ściskam mocno...biedactwo.
          Tycja, dlaczego Ty nas wszystkich tak trzymasz w niepewnosci??? Dawno nie
          miałyśmy dobrych informacji na naszym forum i fluidków mało coś ostatnio. To
          jak nam ma się udać, co?
          Co do in vitro-szkoda gadać, wkurza mnie jak słyszę pięknego Romana
          wypowiadającego się na jakikolwiek temat. W jakim kraju my żyjemy, szok.
          Byłam wczoraj na filmie o safari w Imaxie, okropnie mi niedobrze po tych
          filmach, ale z drugiej strony wrazenia takie, ze lubie chodzić i później
          cierpię.
          Idę jutro na badania przed hsg buuuuuuuuuuuuuu.
          Ale sennie dzisiaj, co?
          • hortika Mariko 17.11.05, 08:55
            dołączam się do powitań na forumsmilei podobnie jak dziewczyny polecam wizytę u
            lekarza, który zajmuje się niepłodnością, nie musi to być specjalna klinika.
            Szkoda tracić czas. Mi lekarz kazał na początek mierzyć temperaturę, zrobić
            badania kilku hormonów w określonych dniach cyklu no i usg prze owulacją
            +badania kandydata na tatusia oczywiście.
            • ata76 Re: Mariko 17.11.05, 11:13
              witam nową foremkę i podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny, najlepiej
              udać się do ginekolga, który zajmuje się niepłodnością, bo niekażdy lekarz zna
              się na tym zna.
          • anialm Re: dzień dobry 17.11.05, 08:59
            Dzień dobry wszystkim!

            Cytrusiu tak mi przykro... dopiero teraz przeczytałam.

            Tycja, przyłączam sie do postulatu zebys nas nie trzymała w niepewności. I bede
            trzymac kciuki za dwie kreski.

            A pogoda dzisiaj wstretna, jestem nie do zycia... ani z łózka wstać, na dworze
            ciemno , zimno... cholerka... byle do wiosny.

            Miłego dzionka!
            • tycja78 O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:07
              Wyszły dwie kreski!!!! Czy testy moga sie mylić ??????? Nie moge w to uwieżyć!
              Dziewczyny, ale mi sie ręce trzęsą!
              • bebell TYCJA!!!! 17.11.05, 09:28
                GRATULACJE!!! ściskam i przytulam!!
                Bardzo się cieszę!! I ślij nam Kobieto fluidysmile)) ślij!
                Acha, i niech Ci nie przyjdzie do głowy opuszczac to forum! No! Masz pisac
                koniecznie, tu takie Panie 2w1 są barzdo mile widziane.
                Poza tym tęsknic będziemy. ja to wrecz przeokropniesmile))
                Buziak ogromny!
                I brzuszek prosze ode mnie głaskac regularnie...


                kasia

                p.s. no, i się poryczałam z radoscismile)
                • ant25 Re: TYCJA!!!! 17.11.05, 09:32
                  Tycja GRATULACJE tak się cieszę, buziaki i ściskam
              • lalisia78 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:29
                Tycja GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!
                ciesze sie razem z toba moze przelamalas zla passe
                jeszze raz GRATULUJE i zycze duzo zdrowia tobie i malenstwu spokojnych 9 M
                • anialm Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:34
                  GRATULACJE!!!! Ale sie ciesze!!!!! Słonko trzymaj sie ciepło Ty i maleństwo!!!!
                  Och... CUdownie poprostu CUDOWNIE!!!!
                  BUZIACZKI DLA MAMUSI!!!!
                • tycja78 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:38
                  Dziewczyny, ale ja wcale nie jestem pewna ze to na pewno!
                  Musze isc do ginekologa i sie zbadac...
                  Nie moge w to uwierzyc bo tym razem nie miałam żadnych objawów... zadnych urojeń... wydawało mi sie ze to dlatego, że sobie dokładnie wytłumaczyłam, ze to moje wymysły i w tym miesiacu nie czułam "większych" piersi, ani zadnych bólów.I pamiętacie??? moj T. wyjechał na jakiś czas. Myślałam , że cykl zaprzepaszczony...
                  O Boze! Jeszcze nigdy nie byłam w ciązy!
                  To cos nowego dla mnie!
                  Jestem przerażona!!!!
                  Co jak mam teraz robić?????

                  PS. Ani mi się śni was opuszczać!!!!!!
                  I liczę na towarzystwo w tym mieiącu
                  Ant??? I co z tobą?????
                  • lalisia78 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:43
                    nic nie rob poprostu ciesz sie o sie i dbaj o siebiesmile
                    a co do objwow to ja pamietam ze tez zadnych nie mialam
              • ant25 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:37
                Tycja wiem że to tak na gorąco ale jak ty się czułąś w ostatnich dniach jakies
                objawiki czy co bo wiesz ja nadal czekam 29 dc i na razie nic ale brucho boli
                czasami a tak to normalnie nic i się denerwuję
                • tycja78 Ant 17.11.05, 09:43
                  Z moich objawów:
                  -nie bolały mnie piersi ( zwykle bolały na 1,5 tyg przed okresem)
                  -a od 3 dni coś mnie rwało ( ciągło) tam na dole
                  ( jak w pierwszym dniu @ a ona nie przychodziła)
                  - a dziś... poczułam jakby ktos mi robił przemeblowanie w brzuchu, ale bardzo delikatnie.
                  i tyle.
                  nie jest mi niedobrze
                  nie chodze częsciej do wc ( choc dzis obudziłam sie w nocy na siusiu... ???)
                  Całuski dla was.
                  Fluidkow jeszcze nie wysyłam,
                  dopiero po powrocie od gina jak juz bede pewna, ze test mnie nie oszukał.
                  • ant25 Re: Ant 17.11.05, 09:48
                    Ja miałam dzisiaj zrobić test ale nie wytrzymałam i się przesraszyłam normalnie
                    jak dziecko jurto zrobię jak dzisiaj @ nie przyjdzie bo jutro bedzie 30 dc, a u
                    Ciebie który to jest Tycjo
                  • bebell Re: Ant 17.11.05, 09:53
                    Tycja- brak objawów tez jest normalnysmile) ja z Tosią nie czułam nic do trzeciego
                    miesiaca kiedy to nawiedziły mnie mdłoścismile) na szczeście na dwa tygodnie tylko.
                    a lekarz nic Ci jeszcze nie powie. nie stwierdzi ciązy na 100% bo jest na to
                    jeszcze za wcześnie. najlepiej wybierz się do niego za jakieś 2-3 tygodniesmile))
                    wiem, że trudno Ci będzie wytrzymacsmile)
                    dla pewności zrób sobie betę z krwi, wtedy sie upewnisz.
                    no, i możesz sobie powtórzyc testsmile))

                    jeszcze raz ściskam

                    kasia
                • anialm Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 09:49
                  Wiesz Tycja brak objawow to najlepszy objaw smile
                  Ja jak byłam z Nulka w ciąży to nic nie podejrzewałam, zero objawów -
                  piersiątka małe, brzucio nie bolał - nic. I taka niespodzianka.

                  Kciuki trzymam za Ant25 - aby zobaczyła tez dwie kreseczki.

                  • hortika Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 10:03
                    Dzięki Bogu!!!!! ale super wiadomość!!!! tak się cieszę i ściskam!!! Teraz
                    niech się jeszcze Ant uda i innym-ale pięknie!
                • balbinka74 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 21:58
                  Ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!Tycjo, nareszcie jakies dobre
                  wiadomosci!!!!!!!!!!!!Chwytam fluidki!!!!!!!!!Spokojnej ciazy życze!Jak mężuś
                  zareagował???????????Całuję i ściskam!!!!!!!!!
              • pszczolaasia czymcie mnie bo nie wyczymam!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.11.05, 10:03
                TYCJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                DIABLE JEDEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JAK CIE
                KOCHAM!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • ma_ruda2 Re: JESTEM!!!!!!!! 17.11.05, 10:16
                  Witam...
                  zmeczona (samolot mial 2 godziny opoznienia bylam w domu o 24.30) ale
                  szczesliwa. bylo fajnie, kupilam 3(!!!) magnesy big_grin
                  lece czytac, nosz ale sie rozkrecilyscie. odezwe sie jak doczytam sad
              • ma_ruda2 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 10:19
                TYCIA - zabaczylam twoj post. KOCHANA GRATULUJE!!!!!!!!!! tez mi sie rece
                trzesa!!!!!!!!!!!!! sciskam bardzo mocno!!!!!!!1 jejku ....
                • ata76 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 11:10
                  TYCja gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!No to mamy w końcu kolejną
                  mamusię smile)))))))))))))))))))))))) Dbaj o siebie i fasolkę!!!
                  • esselte5 Re: O BOŻEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!! DWIE!!!!!!!! 17.11.05, 11:31
                    Tycja - wielkie gratulacje!!! Dawno nie było dobrych wiadomości, a każda taka
                    daje nadzieję i wielką radość, że jednak się udaje. Naprawdę bardzo się cieszę
                    z Tobą.
                    • esselte5 A tak w ogóle to cześć Dziewczyny! 17.11.05, 11:46
                      Bo nie przywitałam się z Wami z wrażenia. Ja tak tu wpadam i wypadam, ale
                      staram się być na bieżąco.
                      Cytruś - wyrazy współczucia. To bardzo smutne żegnać najbliższych, zawsze się
                      tego boję, że powoli wszyscy będą odchodzić. Mój dziadek umarł już dwa lata
                      temu, a do tej pory jak tam jestem, wydaje mi się że może zaraz wejdzie,
                      poopowiada coś... Trzymaj się dzielnie.
                      Poza tym zauważyłam w przelocie, że nie tylko ja układałam sobie życie drugi
                      raz: Melba, Anialm - widać tak to już czasem bywa, że niektórzy nie od razu
                      trafiają na tą wymarzoną osobę. Tyle że ja nie mam dzieciątka z tamtego
                      związku, bo najpierw studia, potem praca, a później... to już chyba czuliśmy,
                      że to nie to. Teraz mam najukochańszego mężczyznę i pierwszy raz poczułam jakąś
                      taką wewnętrzną pewność, że to właśnie ten ma być ojcem moich dzieci. Nie
                      miałam nigdy wcześniej takiej pewności i spokoju. Tylko okazuje się , że nie
                      jest to takie łatwe, jak nam się wydawało. Ale pracujemy nad tym smile Może będzie
                      prezent pod choinkę, czego i Wam wszystkim życzę smile
                      I trzymam kciuki za wszystkie, które być może już za kilka dni taki prezent
                      otrzymają. Jak Tycja. Jeszcze raz GRATULACJE!!!!!!!!!!
              • althea35 TYSKA!! 17.11.05, 14:49
                GRATULACJE!!!
                • althea35 Re: TYSKA!! 17.11.05, 15:17
                  Jeszcze ci napisze, ze bedziesz miala pewnie malego lewka, na moje urodziny!
    • kinia.gda Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 17.11.05, 11:23
      TYCJA!!! Aż mi oczy zwilgotniały na TĄ wieść ze szczęścia!!! Gratulacje z
      całego serca i zdrowia, zdrowia, zdrowia!!! Brawo dziewczyno!!!
      Taaa...a teraz kochana Tycjo..DO ROBOTY!!!
      FLUIDY ŚLIJ!!! INO ROZ!!!smile
      • erga4 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 17.11.05, 11:56
        TYŚKA!!!!! SUUUUUPPPPPEEEERRRR!!! Gratulacje!! wiedziałam -0 nosz nie wiem
        tylko czemu tak długo czekałaś z robieniem testu smile
        Kochana dwie krechy to dwie krechy!! Ciesz się maleńka!! I ani się waż nas
        opuszczać!
        • ma_ruda2 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 17.11.05, 12:04
          Doczytalam. kosztem pracy bo troche tego bylo.
          Cytrus - sciskam kochana, wiem co czujesz 29.12.04 zmarla moja babcia, do tej
          pory potrafie plakac sad [']
          witam nowe foremkismile
          do tyci juz nic nie pisze bo slow mi brak!!!!!!! zarazaj kochana zarazaj nas
          jak najszybciej smile
          antus - skoro kolezanka z twojego miasta ma II krechy to i ty teraz
          zobaczysz!!!! smile)
          spadam troszke popracowac i zjesc drugie sniadankosmile
    • gviazdka3 Coś czułam, że dziś muszę tu zajrzeć!!! ;o))) 17.11.05, 12:11
      I wcale się nie myliłam, hihi! Ależ się cieszę!!! Tycjo - ogromny buziak
      dla przyszłej, chyba lipcowej?! mamusi!!! GRATULUJĘ KOCHANA!!!!!!!!!!!!!

      A tak w ogóle to dzień dobry wszystkim! :o)
      Czy mogę spodziewać się kolejnych takich newsów w najbliższych dniach???
      Kilka dni Was nie czytałam i troszkę się pogubiłam kto kiedy testuje?!
      No i co z Balbinką, zdecydowała się na kolejne IUI?!
      A Nika, mocno już zestresowana przed ślubem, jeszcze tylko jakieś 10 dni
      jako panienka będzie z nami! Potem to już żona i matka, hihi!!!

      Dziewczynki, cieszę się, że wątek wciąż kwitnie, chyba na żadnym innym forum nie ma takiej zgranej paczki starająco się - ciężarówkowej i tak trzymajcie!
      Ja zaś cały czas trzymam kciuki za Wasze przytulanka, oby poza niewątpliwą
      przyjemnością przyniosły jeszcze jakiś mały skarb! Oby wakacyjnych dzieci było
      jak najwięcej w naszym gronie!!! Pozdrawiam Was wszystkie bardzo, bardzo gorąco!
      M.
      • ant25 Re: Coś czułam, że dziś muszę tu zajrzeć!!! ;o))) 17.11.05, 12:44
        Witam Gwiazdeczko miło Cie znowu widziec w naszym gronie kochana , a ja się
        czuje przyszła mamusia?
        W szkole wszystko już OK jak tam Panie praktykantki?
        Ja się naprawde mocno zaczełam denerwować...
        Nie mam tak jak czasami to pisały dziewczyny bolących piersi tylko takie tam
        lekko wieksze nie mam śluzu nie wiadomo jakiej ilości raczej norma ale
        zdecydowanie jestem drażliwa jak osa dzisiaj w pracy lepiej żeby nikt do mnie
        nie podchodził bo pogryzę , boli mnie brzucho i to coraz bardziej nie wiem czy
        to jednak nie boleści @ i co wiecej dostaję istnego świra przepraszam was ale
        nie jestem wstanie o niczym wiecej myśleć dzisiaj.
        • pszczolaasia Re: Coś czułam, że dziś muszę tu zajrzeć!!! ;o))) 17.11.05, 13:41
          Anuś ciebie tyż ściskam...
      • melba7 WOW!!!TYCJA!!!SUUUPER!!!! 17.11.05, 12:48
        gratuacje od cioci Melbysmilesmilesmile Jesssu, jak się cieszęsmilesmilesmile
        Lepiej szybko uwierz , i zacznij sie oswajać z myslą,że jesteś dwa w jednymsmilesmilesmile
        • ktat Re: WOW!!!TYCJA!!!SUUUPER!!!! 17.11.05, 12:54
          Tycja !!!!!!!!!!!!
          gratulacje dopiero odczytałam jejus ale sie ciesze !!!!!!!!!!

          sciskam delikatniusko
          dbajcie o siebie
          • abie76 Tycja bedzie mama, Tycja bedzie mama!!!!!!! 17.11.05, 13:31
            Tycjo Kochana! Taaaaaaaaaaaaaaak sie ciesze i taaaaaaaaaaaaaaaak bardzo
            gratuluje. Az mi sie lza zakrecila. Boshe pieknie, pieknie, pieknie!!! Teraz
            tylko dbaj o siebie i niech sie wszystko w spokoju na przod toczy!!!

            I zarazaj nas po koleji skutecznie.
            • melba7 Re: Tycja bedzie mama, Tycja bedzie mama!!!!!!! 17.11.05, 13:36
              ...a ja tak po cichutku powiem,że zaczynam szósty cykl.
              • pszczolaasia Re: Tycja bedzie mama, Tycja bedzie mama!!!!!!! 17.11.05, 13:40
                ojej...ściskam..kiss*
              • anialm Re: Tycja bedzie mama, Tycja bedzie mama!!!!!!! 17.11.05, 13:42
                ja zaczynam piąty cykl smile
                wczoraj mój kochany zbadał swoje nasionka i doszedł do wniosku, ze teraz ON
                bieze sprawy w swoje rece. To jest moj 3 d.c. takze jak tylko @ sobie pojdzie
                to zaczynamy działać.
                A co do badanka to okazało sie ze "armie" ma sporą smile tylko cos nie tak z
                upłynnianiem, ale lekarz mówi ze mamy próbować, bo moga one miec tylko problem
                z przedostaniem sie przez sluz...

                Ale do dziełasmile moze beda prezenty gwiazdkowe smilesmilesmile
                • ata76 Re: Tycja bedzie mama, Tycja bedzie mama!!!!!!! 17.11.05, 14:00
                  Skoro doktorek tak mówi, to trza działać smile)))
              • bebell Melbuś... 17.11.05, 13:43
                Tulę do mojego 75bsmile))
                Może M. ma rację z wrześniowym dzieciątkiem??

                k.
                • melba7 Re: Melbuś... 17.11.05, 13:52
                  Pewnie tak...U niego w rodzinie prawie same wrzesniowe panienki, on też jest z
                  wrzesnia.
                  • ata76 Re: Melbuś... 17.11.05, 13:59
                    Melbuś, ściskam!!!!
                    • ma_ruda2 Re: Melbuś... 17.11.05, 14:06
                      ja tez kochana i skoro wszystkie sie 'chwala'do czego sciskaja to ja cie
                      przytulam do mojego 75 B smile
                    • ant25 Re: Melbuś... 17.11.05, 14:17
                      Melba widocznie tak ma być ten wrzesień i jużsmile)
                      • cytrusowa Re: dziewcyznki 17.11.05, 14:29
                        Tycja-gratulacje!
                        po prostu jestem przeszczesliwa, ze ujrzlaas dwie kreski.
                        jak to dobrze, ze po zlych wiesciach przychodzą dobre - tak powinno byc.

                        pozostale dziewcynki - jeszcze raz dziekuje wam za to, ze jestescie!
                  • melba7 koniec mojego smęcenia:) 17.11.05, 14:00
                    Tycjo, słonko, otrzasnęłaś się już z pierwszego szoku?smile
                    Czy 'sprawca' juz wie?big_grinDDDDDDDDDDD
                    • finka11 Re:SUPER WIADOMOŚCI- TYCJA GRATULUJĘ!!! 17.11.05, 14:24
                      Kochana Tycja z całego serducha gratuluję, od wczoraj czekałam na Twój pościk i
                      jak tylko wróciłam z pracy sprawdziłam. Cudna wiadomość. Wreszcie, jak to mówi
                      mój tato "worek się rozwiązał" i teraz to sie posypią ciężarówki. Bo ja
                      zauważyłam, że ten wątek zachodzi falami, długo nic, a potem przynajmniej dwie
                      na raz.

                      Dziewczyny kochane ja nadal Was podczytuję bo nie mogę sie z Wami tak na całego
                      rozstać. I oczywiście cały czas trzymam kciuki.

                      Gviazdko jak sie czujesz, przedłużyli Ci zwolnienie? Ja na razie cały czas
                      chodzę do pracy i jak wszystko będzie ok, to mam zamiar do lutego włącznie. U
                      mnie to 14tc6d. Brzuchol już powoli wystaje, nawet kupiłam 2 pary spodni
                      ciążowych na allegro, ale w pracy chyba jeszcze niekt nie zauważył.

                      Anialm mój małżon też miał problemy z upłynnianiem się nasionek , bo trwało to
                      zbyt długo (ponad 45 min, a powinno do 30 min), ale mimo to udało się.

                      Melba ściskam, bo wiem co czujesz, miałam to samo co miesiąc przez ponad rok.
                      Ściskam w pasie.

                      Wszystkie nowe i "stare" formki gorąco pozdrawiam.

                      Ps. Mam do oddania 3 testy owulacyjne (czyli w sam raz na 1 cykl), kupione u Ewy
                      analityk, jak ktoś chętny to niech da znać wyślę mu pocztą.

                      Buziaki
              • althea35 Re: Tycja bedzie mama, Tycja bedzie mama!!!!!!! 17.11.05, 14:58
                melbus, sciaskam mocno! Zycze owocnego cyklu!
    • daaisy1 gratulacje Tycja:) 17.11.05, 14:48
      moje gorące gratulacjesmile ciesze się razem z Tobą..smile
      trzymaj się dzielniesmile
      i wszystkiego dobregosmile
      Edyta

      ps. ja też ja tez chcęwink
      • ktat pada snieg pada sniegd zwonia dzwonki san 17.11.05, 15:06
        kurcze gruby i puszysty jak ja uwielbiam pierwszy snieg
        narty swieta hmmm

        a wiecie co az mi sie lepiej zrobilo szkoda ze zanim wyjde z pracki o 20 to
        bedzie bloto ale co tam...
        widzialam ostatnio piekna bielizne czerwona z bialym miskiem i czapka sw.
        mikolja i niezaleznie czy sie uda czy nie to sobie kupie taki komplecik stringi
        biustonosz i czapke i uwiode meza w wigile
        • althea35 Re: pada snieg pada sniegd zwonia dzwonki san 17.11.05, 15:18
          Serio u was pada? I nawet cos lezy??
          O rany to u was gorzej niz na mojej zimnej polnocy!
          U mnie 0 stopni. A sniegu nic a nic!
          • ktat eee juz nie ma 17.11.05, 15:25
            ale padac popaduje i to narazie bez deszczu
            ale ja to lubie tylko za dlugo zima trwa chwila moment zeby sie wyszalec na
            kuligach w lesie na nartach i juz


            ale mnie jajniki bola ale sluzu juz nie ma czy moge miec nadzieje ze skoro juz
            go nie ma to znaczy ze owu albo po niej
            temppka tez mi dzis wzrosla z 36,3 na 36,6
        • abie76 Re: pada snieg pada sniegd zwonia dzwonki san 17.11.05, 15:26
          No ktat, to malzon bedzie zachwycony, hohoho :o)

          Cytrusiu, jesli jestes to do Ciebie:
          rozmawialam z mezem o tych testach genetycznych. Powiedzial, zebyskoniecznie
          dowiedziala sie co one maja pokazac, czy wynik ma wplynac w jakikolwiek sposob
          na diagnoze (ale ta juz dawno zapadla, tak), bo jesli to tylko infromacyjnie i
          IV i tak sie odbedzie zgodnie z wczesniejszym planem, to wg niego, jesli sytacja
          prywatna taka a nie inna, robic nie musicie. Powiedzial, ze oczywiscie jeszcze
          nikomu takie testy nie zaszkodzily, ale czasem sa zbyteczne.
          I powiedz jeszcze jedno, jesli masz ochote cos popisac: dlaczego nie obedzie sie
          bez wizyty u ksiedza? Czy wynika to z Waszych pogladow, czy to jakis obowiazek
          z gory zeby sie owszystkim dowiedziec "przed"?

          Altheo, a swoja droga masz jakies nowe wiadomosci o tym co mowi moj
          najulubienszy z ulubionych politykow o in vitro? Nie wolno, tak? jessssu drogi,
          noz sie w kieszeni otwiera...nie chce wpuscic sie w wywod polityczno -
          swiatopogladowy, ale czasem mnie po prostu szlag chce trafis jak tego slucham?
          • althea35 Re: pada snieg pada sniegd zwonia dzwonki san 17.11.05, 15:31
            Abie, genaralnie pan G. nie mowi nic nowego... stare bzdury caly czas.
            A ostatnio pan G. Senior jakas wystawe zrobil w Europarlamencie w obronie zycia
            poczetego... no i mu zamkneli ta wystawe.
            • abie76 Re: pada snieg pada sniegd zwonia dzwonki san 17.11.05, 15:35
              no i dobrze, bo czas zeby zalapali, ze edukacje seksualna prowadzi sie w wieku
              szkolnym, czemu oni sie sprzeciwiaja, a nie po sarmacku z szabelka uczyc braci
              europejczykow o tym jak moralnym byc sie powinno
          • bebell In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 15:42
            Kobiety bez panikismile) nie jest tak źle i niech sie Wam nóż nie otwierasmile))
            śledzę dyskurs, jak to sie mówi fachowo, i jest duzo szumu, ale pełnomocnikiem
            ds. rodziny w randze podsekretarz stanu (czyli nie ma osobnego urzędu a to moim
            zdaniem dobrze, bo osobny urząd to od razu 50 nowych urzedniczych etatów dla
            kolegów) zostaje kobitka, która in vitro bardzo popiera i otwarcie o tym mówi.
            LPR się nie zgadza i gardłują, ale marcinkiewicz mówi, że decyzja podjeta i nie
            zamierza jej zmieniac.
            Czekam na rozwój tej sytuacji, ale jak na razie tragicznie to w/g mnie nie wyglada.

            k.

            p.s. a tak swoją droga to nie rozumiem zupełnie jak PiS te wybory wygrał... no,
            i niby socjologiem polityki jestem... marnym widocznie... no, ale rzad jaki jest
            każdy widzi, ale ja ze swej strony daję mu szansęsmile)) ciekawe kiedy mnie
            wkurzą na maksa. W. obstawia, że już nie długosmile))

            • anialm Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 15:49
              A ja natomiast słyszałam wypowiedz Pana Marcinkiewicza, że on nie poprze
              takiego projektu bo to jest nie zgodne z jego poglądami i sumieniem, a poza tym
              uważa to za aborację...

              Ale trzeba miec nadzieje, ze tylko krowa nie zmienia poglądów.
              • esselte5 Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 15:56
                Nie znoszę, jak ktoś próbuje narzucić swoje poglądy i nie dać innym mieć swoich
                własnych, a tak to wygląda. Boją się dać nam wybór. Jak tak można? Z jakiej
                racji pan X ma decydować za innych, czy wolno skorzystać z takich możliwości
                jakie są, czy nie? Rany jak mnie to wkurza!
              • ktat Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 15:56
                i ja nie rozumiem tylko tego czemu takimi sprawami żądzi radio maryja bo ja
                odnosze takie wrazenie....
                i tez nie wiem kto na nich głosował
                i skad sie biora tacy zacofancy
                przeciez nie kazdy musi byc katolikiem i to strasznie wierzacym ...
                • esselte5 Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 16:02
                  a i katolik powinien mieć po prostu wolny wybór, a nie z góry narzucony zakaz,
                  tylko boją się, że nasz katolicki kraj opowiedziłby się za tym, co im nie
                  pasuje smile
                • abie76 Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 16:02
                  zaraz, moment. oswiecie mnie, bo cos przeoczylam, powaznie mowie teraz: czy
                  dobrze zrozumialam, ze nowy prepiem powiedzial, ze in vitro uwaza za zabieg
                  podoby do aborcji? Bo jak tak to niech mi ktos wytlumaczy dlaczego mozna tak
                  sadzic. Nie ma w moim zdaniu ani cienia ironi, powaznie nie rozumiem dlaczego.
                  • anialm Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 16:07
                    Dokładnie tak powiedział. Nie wiem i tez nie rozumiem dlaczego tak powiedział.
                    Ale stwierdził, ze zapłodnienie in vitro to dla niego jest czesciowa aborcja.
                    • althea35 Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 16:52
                      Im chodzi i niszczenie niewykorzystanych zarodkow. Jesli dobrze to zorumiem to
                      odbywa sie to tak, ze jest pobierane kilka komorek jajowych, wyszystkie sa
                      zapladniane, czesc wszczepia sie kobiecie a reszte zamaraza i ponownie uzywa w
                      razie niepowodzenia przy pierwszej probie. A jesli sie uda i staja sie
                      niepotrzebne, to sie je po jakims czasie niszczy. I w tym niszczeniu cala rzecz.
                      • althea35 Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 17:03
                        No to juz wszystko wiemy:
                        In vitro nie bedzie refundowane. Powiedzial Religa.
                        • bebell Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 18:41
                          z powodów ekonomicznych...
                          nie światopogladowych...
                          zawsze cośsad((

                          k.
                          • ata76 Re: In Vitro i Marcinkiewicz... 17.11.05, 20:39
                            wiecie, tak po prawdzie tą decyzję jestem wstanie zrozumieć,w końcu nie
                            jesteśmy bogatym krajem... ale zastanawianie się czy powinno płacić się za
                            pierwsze 12 godzin za osoby którym ratuje się życie, to dla mnie jest szczyt
                            szczytów....wiem, że z tego NZF się wycofał, ale mnie sam fakt myślenia o
                            czymś takim przeraża
                            • althea35 wrrrrr... 17.11.05, 20:44
                              O rany co za biurokracja!!!! Wiecie, ze wniosku o dowod nie moze zlozyc ktos
                              inny niz ja. A zeby zlozyc wniosek o paszport potrzebny jest stary paszport. A
                              zeby odebrac paszport potrzebny jest dowod... no i mozna sie zalamac...
                              Wiec szykuja mi sie dwa wyjazdy po Polski.

                              Internet mi zdechl... ale go uratowalam!
                              • cytrusowa Althea 17.11.05, 20:52
                                juz ci mowie, jak ja rozwiazalam ten prblem.
                                bo mialam podobnie, do tego doszla jeszcze zmiana meldunku.
                                gdy zameldowalam sie, wzielam papierek o zmianie meldunku.
                                zlozylam wniosek o dowod. i teraz z papierkiem o zlozenie wniosku o dowod
                                poszlam do paszportow.
                                i na tej podstawie zlozylam wniosek.
                                troche to skomplikowane, ale sie udalo
                                • althea35 Re: Althea 17.11.05, 20:58
                                  Ja tak samo mam zamiar zrobic. Ja chyba tez sie wymelduje. Bo moja mama
                                  przezywa ze jestem zamaldowana a nie mieszkam pod tym adresem. Wiec jak i tak
                                  juz tam bede to sie moge najpierw wymeldowac a potem zlozyc wniosek o dowod,
                                  ktory mi jest tak naprawde potrzebny tylko zeby odebrac paszport.
                                  Wkurza mie ta biurokracja!
              • cytrusowa Abie 17.11.05, 16:01
                kochana jestessmile
                szczerze pwoiedziawszy z tymi badnaiami wyglada tak, ze decyzja o invitro juz
                podjeta przez lekarza, wymogiem byla wizyta Meza u urologa i wykluczenie
                wszystkich mzoliwych męskich schorzen.
                usg dobre, hormony tez.
                ja na wizycie u gina zrozumialam, ze te genetyczne jesli chcemy, bo moj M.
                wspomnial, ze jesgo brat nie moze miec dzieci i nie jest to zdiagnozowane.
                postanowilismy zoribc tak, ze M. zadzwoni raz jeszcze do gina i sie spyta, czy
                te badnaia to musowo. jeśli nie - nie robimy.
                a powiem ci, ze ja podczas wizyty zorumialam, ze te bedania to jesli chcemy.
                znaczy sie jesli maz chce, bo mnie to rybka.

                co do ksiedza...mojego meza nie bede ciagac, nie do konca rozumeim jego
                podejscie do invitro.
                ja nie bylam u ksiedza, bo nie bylo kiedy, ale teraz - przy okazji pogrzebu
                Dziadka okazja jest i z niej skorzystam.
                nie wiem jakie sa tutaj procedury z tymi zarodkami, ktore po niewykorzystaniu
                zostaly zamrozone.
                bo to w tym lezy problem.
                takze ja do ksiedza bede szla.
                nie wiem w jaki sposob Meza przekonac czy wzbudzic w nim taką potrzebę
                • abie76 Re: Abie 17.11.05, 16:07
                  juz rozumiem, tym sposobem odpowiedzialas tez na moje pytanie dlaczego in vitro
                  moze byc rozumiane jako aborcja.

                  Jesli taka rozmowa pomoze Ci w swiadomej decyzji, to koniecznie idz, tak zebys
                  nigdy nie zarzucila sobie, ze moglas cos jeszcze lepiej zrobic.

                  trzymaj sie cieplo i mysl pozytywnie, choc pewnie teraz to nie calkiem latwe ***
                  • hortika Re: Abie 17.11.05, 16:35
                    swoją drogą to ciekawe co Cytrusi ksiądz odpowie, sama miałabym ochotę o in
                    vitro z mądrym księdzem porozmawiać. Wczoraj słyszałam, ze są trzy kraje w
                    Europie -ale oczywiscie nie pamiętam które, gdzie stosuje się in vitro bez
                    niszczenia dodatkowych zarodków i może wprowadzenie tej "techniki" rozwiązałoby
                    problem..
                    • ktat a ja czytam i czytam 17.11.05, 17:50
                      i popadam w depresje
                      czemu nie ja ??
                      zalamac sie mozna ilu dziewczynom sie udalo
                      i zalamac sie tez mozna nad wlasna glupota ze wierzylam w rychly koniec
                      staranek a teraz 9 cykl
                      • cytrusowa Re: a ja czytam i czytam 17.11.05, 18:15
                        wcale bym sie nie zdzwilila, gdyby jednym z tych krajow byly Niemcy.
                        o tyle mialabym latwiejsmile

                        co do rozmowy z ksiedzem...jakos sie nieboje tej rozmwoy, bo o. Jezuici u mnie w
                        dawnej parafii są naprawdew w porządku. poza tym siora mnie wysyla do swojego
                        kolegi, ktory jest ojcem u nas w parafiismile - ze niby bedzie mi latwiej z mlodym
                        rozmawiac...
                        • ata76 Re: a ja czytam i czytam 17.11.05, 20:26
                          teraz też w końcu rozumiem o co chodzi z in vitro...w sensie o co chodzi
                          przeciwnikom...wiecie nigdy w tych kategoriach o tym nie myślałam.....tak to
                          pewnie już jest, że człowiek zaczyna się zastanawiać dopiero, gdy problem go
                          bezpośrednio dotyczy lub kogoś bliskiego...w każdym razie ja mam swoje zdanie
                          na ten temat i go nie zmienię
                          Cytrusia, wiesz....nawet nie domyślałam się, co przeżywasz!!!
                    • bebell Hortika... 17.11.05, 18:48
                      a co robia z niewykorzystanymi???
                      trzymaja zamrożone w nieskończonośc???
                      moi przyjaciele maja synka z in vitro (ma juz 16 miesięcy) oraz jeszcze trzy
                      zamrożone zarodki. postanowili wszczepic je wszytskiesmile)) czyli gdyby się
                      wszystko udało mieli miec czworo dzieci, ale po drodze zaszli w ciążę zupełnie
                      naturalnie (mają termin na maj)smile))
                      no, więc bedzie pięciorosmile))

                      kasia
                      • melba7 Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 20:03
                        nie będę komentować i już, bo mi się nóż w kieszeni otwiera
                        • pszczolaasia Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 20:36
                          wkurzają to malo powiedziane... z jednej strony rozumiem, ze ważniejsze jest
                          ratowanie życia, a potem dopiero leczenie ewentualnie neipłodnosci, bądź in-
                          vitro, ale z drugiej strony, to jest coraz bartdziej powszechny problem
                          (niepłodnośćą i jak tak dalej pójdzie to za dwa pokolenia nei bedzie kogo
                          ratowac... przesadzam pewno..ale irytuje mnie delikatnie mówiąc ostatnie
                          informacje z tefałpe...
                          • melba7 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 20:37
                            Pszczoła...ubrałaś w słowa własnie to, o czym nie chciałam się wypowiadaćwink
                          • ata76 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 20:51
                            pozwolę się nie zgodzić...uważam, że najpierw powinno ratować się życie już
                            istniejące i to powinno być priorytetem...pewnie że niepłodność to problem
                            który dotyka coraz większą liczbę osób i coś w tym kierunku powinno się robić,
                            ale mimo wszystko jestem wstanie zrozumiec, że na chwilę obecną nie stać Nas
                            (jako Panstwa) na finansowanie ...aczkolwiek porównywanie in vitro do zabiegów
                            upiekszających jest absurdalne
                            • pszczolaasia Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 21:03
                              Atuś ofcors, ze są priorytety... to jest jasne jak slońce!!! ale nagminne
                              neizauważanie problemu mnie mocno wk..wia!!! a oni właśnie to robią. zamykają
                              oczy na problem w nadziei, zę sam sie rozwiąze, jakei to kuwa wygodne...
                              gadałyśmy o tym już w parcy...to becikowe- pod publiczkę robione...ja mam w
                              dupie te 1000 zlotych..pewno, ze kurcze za to można wózek kupić, albo pampersy
                              czy inne rzeczy nei wiem...ale jak nie będzie w Polsce polityki p[rorodzinnej
                              to nie polepszy się sytuacja z rozrostem naturalnym i tyle. invitro jest tylko
                              tak naprawdę przykrywka do tego problemu, ze oni chcą,żeby kobity zaprzęgły się
                              do roboty, bo dostana 1000 zlotych... a te co chcą mieć dzieci, a nie mogą są
                              pozostawione same sobie. chwalić pana na wysokosciach, jesli je na to stać.
                              jeśli nei trudno... zresztą takie których nie stać romnażają sie właśnie jak
                              pieprzone króliki... ale to nie na temat.
                              • ata76 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 21:40
                                wiem , o co Ci chodzi...masz rację, ale i tak dalej bardziej przeraża mnie
                                fakt, że "nasi" politycy moga myśleć o nie płaceniu za ratowanie 12 godzin
                                życia...wiesz o co mi chodzi...ja wiem, że się przyczepiłam do jednej
                                propozycji która upadła, ale mną ona wstrząsnęła....no i dodam, że osobiście
                                jestem jak najbardziej zainteresowana zajęciem się problematyką niepłodności
                                • pszczolaasia Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 21:50
                                  to NFZ o tym myśli. tam pracują idioci. teroretycznie to jest apolityczna
                                  instytucja. mysli też nasz kochany NFZ o tym, ze po pewnym wieku nie trzeba
                                  leczyć tych starych ludzi pewnymi lekami... można mnożyć takie przykłady w
                                  nieskończoność. eee taaammmm...
                              • abie76 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 22:07
                                dziewczynki, malo sie odzywam, bo mnie cholernie polamalo i zadna pozycja nie
                                nadaje sie do klikania sad

                                wiecie, co do Waszych rozwazan. podpisuje sie pod tym co napisala Pszczola,
                                panie slumpy, co sie lajdacza i co sie spija to w ciaze zachodza, dostana po
                                1000PLN zamiast darmowych kondomow, coby biedne dzieci uchronic od socjalnego
                                losu, a kobiety, ktory chca dzieci byc moze beda musialy z tego zrezygnowac, bo
                                na prywatne leczenie nie bedzie je stac.
                                Nie wiem czy moje rozwazania sa logiczne, ale patrzac calkiem racjonalnie, a
                                taka jestem, nie moge zgodzic sie z porownywaniem aborcji do IVF. nie bede sie
                                rozwodzic dlaczego. Szanuje tez kazda inna opinie i rozumiem, tych, ktorzy z
                                powodow etycznych nie decyduja sie na taka droge, ale wlasnie o to chodzi:
                                decyzje powinni podejmowac zainteresowani, a nie politycy.
                                A to co panstwo politycy nazywaja polityka proprodzinna to jest wielkie g...o,
                                moze to polityka proprokreacyjna, ale na pewno nie prorodzinna

                                Poza tym jak sie macie? Tycjo, kiedy idziesz do gina? Jeszcze raz gratuluje Ci z
                                calego serca, pgratuluj tez mezowi za to, ze sie tak dzielnie spisal!

                                Pszczola, a co u Ciebie, tak poza politycznymi rozwazaniami?

                                U mnie koncowka cyklu, ale tym razem mam jakac taka zupelna pewnosc, ze @
                                przyjdzie, wiec sie nie nastawiam zupelnie na nic. przywiozlam od mojej
                                przyjaciolki drugi test, ktory zostal jej ze szczesliwego testowania i ma mi tez
                                przyniesc szczescie, ale czy w tym miesiacu, to raczej watpie.

                                no nic. to tyle wywodu
                                • althea35 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 22:12
                                  Abie a co cie tak polamalo??
                                  • abie76 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 22:17
                                    a szyja i plecy.
                                    Ledwie sie ruszam. M. kupil mi jakies likarstwo, co ma mnie na nogi postawic,
                                    narazie mnie oslabilo kompletnie. Ma dzialac rozpezajaco, wiec pewnie zaraz
                                    zasne snem sprawiedliwego, bo juz dwie noce przez te cholerne plecy i szyje spac
                                    nie moglam.
                                    • althea35 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 22:20
                                      Mam nadzieje, ze szybko cie mezowskie lekarstwo postawi na nogi!
                                      Trzym sie!
                                      • ata76 Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 22:27
                                        Abie, to szybkiego powrotu do zdrówka, formy!!!! Moze oprócz specyfików jeszcze
                                        masazyk przez M wykonany???? Oczywiście pod warunkiem, że to nie korzonki, bo
                                        tego nie można rozmasowywać!!!

                                        A w kwestii in vitro, też zgadzam się z tym, że powinna decydować o tym
                                        kobieta, a nie politycy!!!
                                • pszczolaasia Re: Wkurzają mnie te ich rozmowy 17.11.05, 22:14
                                  Pani @ powinna się skonczyć, ale ja jeszcze plamie. czekam na koniec @smile
                                  ściski Abiewink
                                • pszczolaasia w kwestii połamania... 17.11.05, 22:16
                                  korzonki tak? uuuuu wspólczuje.... są dwie drogi leczenia tego gówna...:
                                  - leki przeciwbolowe
                                  - wodzia. cza się nawalić. przechodzi. tylko, z etrzeba pamietać o jednym nie
                                  wolno trzeźwieć do czasu, aż ból przejdzie...bo jak nie daj Bóg zrobisz to
                                  wcześniej, to dramat...przecietnie tydzień trwa taki ból, wiec wiesz...tydzień
                                  chlaniabig_grinD
                                  • abie76 Re: w kwestii połamania... 17.11.05, 22:19
                                    nowlasnie przed likarstwem waalnelam piweczko, wiec pewnie dlatego taka
                                    odprezona jestem, bo na opakowaniu stoi : nie pic przy zarzywaniu smile
                                    a kij, raz sie zyje.
                                    • balbinka74 Re: w kwestii połamania... 17.11.05, 22:32
                                      nasmaruj się maścia rozgrzewającą....i obudzisz sie cud malinka....

                                      A co do śniegu.....to toleruje go tylko wtedy, gdy nie musze nigdzie
                                      jeździć!!!!!!!!!!!Mam straszną fobie samochodową...po trzech wypadkach w taką
                                      pogodę....Zatem śnieżkowi mówię nie do samych świąt!!!!!!!!Pkanetka może
                                      potwierdzić jaka ze mnie panikara......

                                      niestety nie bedzie moich fotek...tak bylismy rozgadani i zaaferowani małą u
                                      znajomych, że zapomnieliśmy ich zrobić....

                                      Przytulam wszystkie babeczki!!!

                                      cytrusiku, mnie także bardzo interesuje, co ci ten ksiądz powie...wiesz
                                      dlaczego.....ale w zwiazku z brakiem kasy mnie ten problem będzie nurtował za
                                      jakieś 5 lat...i juz teraz musiałabym odkładać....tylko z czego..jak ciągle
                                      deficyty finansowe...i tyle w domku do wykonczenia....



                                      • balbinka74 Re: Gwiazdeczko! 17.11.05, 22:41
                                        Nareszcie się pokazałaś! Mam nadzieję,że bedziesz tu do nas częściej zaglądała!!
                                        Jak samopoczucie? Nadal cię tak popołudniami męczą te mdłości? kiedy następna
                                        wizyta u ginka?

                                        U mnie już ok...momenty załamania mam ju za sobą...do następnej małpy... W
                                        poniedziałek miałam 4 IUI....to przedostatnia szansa...potem jeszcze jedno
                                        podanie i jeśli znowu nic nie wyjdzie to kilka miesięcy odpoczynku..i na
                                        nowo...potem już tylko IUI...ale to chyba bardzo odległa decyzja....

                                        Trzymajcie sie mocno Ty i maluszek!!!!!!
                                        • balbinka74 Re: Finko 17.11.05, 22:52
                                          Świetnie, że o nas nie zapominasz i zagladasz!!!!!!!!U was też taki pęd w
                                          pracy???Jak sobie radzisz z tym wszystkim???Jeszcze troche i będziesz mogła
                                          szczycic sie brzuszkiem!!!!!!!!

                                      • abie76 Re: w kwestii połamania... 17.11.05, 22:42
                                        masz racje z ta mascia, tylko zapomnialam zeby kupic. Kochany wymasowal mnie
                                        wczoraj za pomoca woltarenu, ktory kiedys uzywalam do zapalenia torebki
                                        stawowej. Szczerze mowiac na pare minut pomoglo.
                                        Chyba pifko z likarstwem dziala, bo oczy mi sie zamykaja. tak wiec kolorowych
                                        snow i do jutra.
                                        • balbinka74 Re:zmykam. 17.11.05, 22:55
                                          Do wanny...a potem jeszcze muszę troszkę popracować..brrrrr a tak mi się nie
                                          chce...... no to do juterka i czekam na pozytywne wieści od ant.....trzymam
                                          kciukasy!!!!!!!!!
                                          • lalisia78 ANT 18.11.05, 07:59
                                            moze jeszcze nic straconego skoro @ nadal nie ma moze test zrobiony w nocy nie
                                            wyszedl dobrze dalej trzymam kciuki
                                            • althea35 witam sie i znikam... 18.11.05, 08:17
                                              jem posilki przed komputerem... to chyba juz ostatni stopien uzaleznienia.
                                              Mezus dzisiaj wraca!!!!
                                              Buziaki!
                        • tycja78 Hellou Wieczorem! 17.11.05, 20:40
                          Emocje nieco opadłysmile
                          A mężowi miałam na samym początku nie mówić
                          (Dwa miesiace temu obmyśliłam plan,
                          że po zrobieniu testu poprosze go o cos, żeby zrobił
                          (takiego co najprawdopodobniej odmówi) i wtedy mu rzeknę:
                          "Wiesz.... mój drogi chcesz ,żeby Cie myszy zjadły? Kobietom ciężarnym sie nie odmawia"...
                          I dupa blada... Nie wytrzymałam tej radości
                          juz z łazienki zaczęłam sie wydzierać.
                          A on przybiegł mysląć , że coś mi sie dzieje.
                          A potem mówł , że pierwsze co pomyślał, to że @ przyszła...
                          A potem mnie mocno przytulił i zaczęliśmy sobie rozmawiać.
                          I do tej pory nie możemy w to uwierzyć.

                          Dziewczynki, wy sie nic nie martwcie! ja juz wiem, ze to JEST realne i nam się uda wszystkim BEZ WYJĄTKU!
                          • ata76 Re: Hellou Wieczorem! 17.11.05, 20:53
                            Tycja, jeszcze raz gratulacje...i cieszcie się Waszym szczęściem!!!!
                            • pszczolaasia podpisuje się jeszcze raz;-)))))))) gratulacje 17.11.05, 21:04
                              smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                              • cytrusowa a propos biurokracji 17.11.05, 21:26
                                a jak sie wymeldujesz, to nie bedzies znigdzie w Polsce zameldowana???
                                • althea35 Re: a propos biurokracji 17.11.05, 21:30
                                  Jak sie wymelduje to nie bede nigdzie zameldowana. Narazie jestem zameldowana
                                  caly czas u mamy. Dowod mozna zrobic, wpisuje sie wtedy zamast adresu kraj
                                  zamieszkania. Ale nie wiem jak to wyglada z paszportem. Pewnie znowu cos
                                  glupiego wymysla.
                                  A ty cytrusiu jestes zameldowana?
                                  Cytrusiu dziekuje za rady!
    • stokrotka76 Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 17.11.05, 20:38
      Melduję się czwartkowo-wieczorowo. Jestem padnięta!

      Tysiu, kochana, gratulacje gorące!!! Ale czad! Dbaj o siebie i dziecinkę smile)).

      Cytruś, ściskam mocno! Bardzo mi przykro sad.

      Całuję Was wszystkie. Myślę o Was, choć nie zawsze mam czas zajrzeć niestety :
      (. Buziaczki!
    • pszczolaasia Re: POCZUJMY MOC LISTOPADOWEJ NOCY:))) cz III 17.11.05, 21:47
      Wypadek samochodowy.
      Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a
      policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
      - No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana kobita nie
      zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach...
      • pszczolaasia branoc dziewczyny:** spadam:-)) 17.11.05, 22:25

        • erga4 Re: branoc dziewczyny:** spadam:-)) 17.11.05, 23:03
          Witam wieczornie - Tyle sie tu działo a ja nie miałam czasu z wami
          podyskutować. Rano tylko zdążyłam pogratulować Tyśce i tyle. A po południu jak
          wybrałam się do fryzjera to wróciłam wieczorem - ale za to mam nową fryzurkę -
          włoski pocieniowane i kolorek..

          Na temat in vitro lepiej żeby te gadające głowy się nie wypowiadały - bo ich to
          nie dotyczy i nie wiedzą jak to jest. Mają rację z tymi zarodkami ale z drugiej
          strony... Ech ja jeśli to będzie jedyna szansa na posiadanie własnego dziecka
          to zdecyduję się nawet jeżeli musiałabym za to ponieść prawne konsekwencje. Ani
          przez chwilę bym się nie zastanawiała czy dobrze robię - co do tego to juz z
          mężem rozmawialiśmy - adopcja nie wchodzi w grę (nie przekonam męża)

          Balbinko - ja wciąż trzymam kciuki za to żebyś już nie miała kolejnych IUI.

          Zmykam spać - dobranoc!
          • ant25 Re: branoc dziewczyny:** spadam:-)) 18.11.05, 00:51
            Pozytywnych wieści nie będzie, nie wytrzymałam i zrobiłam test w srodku nocy i
            co........ i nic jedna krecha, mam dość czekam kiedy przyjdzie @.
            Jest mi źle, i już.sad((
            • melba7 Ant, ale chyba nie wszystko stracone? 18.11.05, 07:58
              Póki @ nie ma, jest nadzieja.
              • ant25 Re: Ant, ale chyba nie wszystko stracone? 18.11.05, 08:52
                Tak nadzieja jest bo @ nie ma, ale nie chce juz się łudzić, z taka nadzieją
                robiłam ten test a tu co wielkie nic....
                Jak by miał wyjśc to juz by wyszedł dizisaj 30 dc wiec pewnie sie spóżni ale
                bedzie.
                • pszczolaasia Re: Ant, ale chyba nie wszystko stracone? 18.11.05, 08:53
                  a ilu dmniowe masz cykle?
                  • ant25 Re: Ant, ale chyba nie wszystko stracone? 18.11.05, 08:59
                    cykle są 28 29 dniowe czasami się zdażyło po jakiś wielkich przejciach mież 30
                    dniowe ale sporadycznie a test robiła pre-testem, wiec powinno wyśc jak by co.:
                    ((
                    • pszczolaasia Re: Ant, ale chyba nie wszystko stracone? 18.11.05, 09:01
                      ej tam..niekoniecznie...pre-test jest bardzo dziwnysmile)) choć ja zawsze nim
                      roibłam..Ania...ja nic nei mowię, ale ty wieszkiss*****

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka