yskyerka zmieniłam sobie ustawienia forum 09.12.05, 22:02 I teraz mam zielony, optymistyczne tło. Wasze nicki też mam zielone, bo dodałam was do "listy przyjaciół". A wszystko zaczęło się od jednej upierdliwej panienki, której postów nie mam ochoty w ogóle widzieć, i chciałam sprawdzić, jak to flagowanie działa na forum Gazety. Działa super! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: zmieniłam sobie ustawienia forum 09.12.05, 22:45 hmm,chyba nie jestemw temacie-co oznacza flagowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: zmieniłam sobie ustawienia forum 09.12.05, 22:53 Oznaczanie wątków albo postów. Na niektórych forach przy postach przyjaciół pojawia się jakiś znaczek, czasem dosłownie jest to flaga, a na forum Gazety jest to po prostu inny kolor nicka. Ale też jest fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka sobota 10.12.05, 12:52 Niniejszym spieszę donieść, że właśnie zaczęłam nowy cykl. Tym razem musi się udać! Miłego weekendu, dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sobota 10.12.05, 13:19 no to pięknie Yskiereczko, niech tam jajko dojrzewa, pewnie na przełomie starego i nowego roku coś nam obwieścisz)))))))) A ja niniejszym donoszę, że kończe spódnicę, która zaczęlam parę dni temu, haftuję na niej tera sparego kwiata i jeszcze tylko podszewke doszyć , ale ładna wychodzi....szkoda że cyfrówki nie mam, to byście obejrzały. A pozatym to byłam dziś na sekundę w pracy siostry i strasznie jestem zła ,ze pracuje w takim miejsu, gdzie szef ma ludzi za murzynów. Zasugerował ze dwa miechy temu pracownikom że powinni dobrowolnie zgodzić się na nadgodziny (darmowe!!!) i na pracę dodatkowo w soboty (tez z friko) bo firma ma słabe wyniki. No i tych co się "mogali" osobiście wzywał i pytał "dlaczego" itp no wiec wszyscy ze strachu [rzed utratą roboty się zgodzili. W efekcie moja siostra wygląda już jak widmo, zeschła się i jest w okropnym stanie. W domu jeszcze małe dziecko, szczęscie że babcia pomaga ale jak wam wczesniej pisałam tez jest chora. Strasznie mi jej szkoda, ale jak ja jej mogę pomóc. tylko donoszac jej ciepłe żarcie do pracy, tak jak dziś(((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: sobota 10.12.05, 13:50 Monia, ja pewnie dopiero na przełomie starego i nowego roku będę miała owu, bo ostatnio przychodziła 22 dc. A wynik starań poznam na urlopie. A co do tych murzynów w firmach, to niestety coraz częstsze zjawisko. Mój brat też za takiego robi. Fakt, że od dyrektora działu wymagają od niego więcej, ale jak ostatnio powiedział, co mu jeszcze dowalili, to mnie przerażenie ogarnęło. Mógłby jeszcze ze dwóm osobom dać zejęcie na pełnym etacie. Teraz jest chory, ale i tak telefony się urywają, bo co i raz komuś się zachciewa jakiegoś raportu, zestawienia, informacji itp. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sobota 10.12.05, 14:10 ja sobie nie wyobrażam gdyby siora się rozchorowała, nie ma mowy o pójściu n a L4 i zdrowieniu w normalnych warunkach. Rozszarpaliby ją. a on ajeszcze z gatunku przejmujacych się i rzetelnych. Kurde, j abym pewnie na złośc zachorowła...a jakby się czepiali to bym im kichałal w nos żeby się pozarażali. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: sobota 10.12.05, 14:13 Niestety, nie każdy tak może. Ja pewnie kazałabym im się bujać, ale na razie mogę sobie na to pozwolić. A brat ma małe dziecko, o drugie chcą się już starać, żeby różnica wieku między dziećmi nie była za duża, a poza tym mają jeszcze na głowie budowę domu. Sama radość. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: sobota 10.12.05, 14:30 Witajcie. Ja czekam na @,spóźnia sie dzień przez zioła bo w ciąży nie jestem napewno. Siedzę z córeczką w domu bo troche przeziębiona-postawiłam bańki i włąciwie nic ciekawego.I czytam co piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sobota 10.12.05, 14:33 wiem , wie, tak przez złość mówię... sama się boję powrotu po zwolnieniu , czy prtetensji nie bedzie dyrka miała. Wprost mi nie powie al eda to odczuć na pewno. A nawet mi się sniła niedawno -no więć n aprawdę się przejęlam. zastanawiałam sie ostatnio nawet czy "dla świętaego spokoju" nie wrócić do pracy jak będzie wszystko z ciążą ok -tak na trochę...trudna decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: sobota 10.12.05, 15:15 A skąd wiesz, że to przez ziółka? Może wcale nie przez nie. Monia, wrócić możesz, bo przynajmniej coś się będzie działo i wyjdziesz do ludzi. Jak uznasz, że nie dajesz rady (fizycznie albo psychicznie), to pójdziesz do lekarza po zwolnienie. No i obyś nie miała zbyt wielu kaszlących i kichających osób wokół siebie, bo lepiej, żebyś nic nie złapała. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: sobota 10.12.05, 15:45 Nawet bym chciała,żeby to nie przez ziółka bo to wtedy byłoby wbrew "niestaraniom" w tym miesiacu-możliwosć tylko w 8dc,18dc-taka "odgórna" decyzja. Ale samopoczucie przedokresowe wybitnie.Dla mnie te ziółka to zbawienie wrecz bo pierwszy miesiąc od dłuzszego czasu nie bolały mnie jajniki prawie cały miesiąc!!! Dla mnie cudowny wynalazek! A co do chorób to ważny czynnik przy podejmowaniu decyzji o powrocie.Nie wiem gdzie pracujesz ale np. w szkołach teraz jest zaraza wręcz. Ja zrezygnowałam z pójścia do lekarza z córką po informacji w rejestracji o 15-tej(do 18-tej czynne) że jest 40 dzieci.Istna wylęgarnia.Myślałąm o wizycie domowej ale katar, kaszel po bańkach lepiej. W każdym razie bardzo "chorowity" czas. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sobota 10.12.05, 19:10 i tymi kaszlącymi własnie się martwię bo zazwyczaj rodzcie przyprowadzają na badania zaziębione i zagrypione dzieci - bo im terminu szkoda...ostatnio miałam nawet taki przypadek że matka przywiozła chłopca z niemal 40 st. gorączką, słaniajacego się na nogach "bo na dziś maiała termin". Ochrzaniłam, nakładłam do głowy że badanie i tak bedzie w tych warunkach niewairygodne, wygnałam i dałam drogi termin...no ale n aszczęsci esię nie zaraziłam. bo niestety zawsze ale to zawsze coś z pracy prznoszę, a już na wiosnę to zawsze z tego powodu odżywiam się antybiotykami. Ech... gdyby nie to , łatwo by było wrócić , choć na trochę do pracy, a tak to mam stracha(( Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: sobota 10.12.05, 19:43 o matko, jak mi sie dziś nic nie chce!!! ) strajk, lenimy sie - kto sie przyłącza? lubie byc kurą domową, ale bez przesady Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sobota 10.12.05, 19:58 no Misiu ,ja ide sobie coś zrobić papu i przed TV, wieć się polenię klasycznie A Lista Wszechczasów w Trójce to był dzisiaj dla mnie wielki rarytas... papatki) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: sobota 10.12.05, 20:22 a jakie papu sobie robisz? bo ja powróciłam dziś do zapomnianej klasyki - zupa pomidorowa to jest to!!! miłego leniuchowania Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: sobota 10.12.05, 22:44 Cześć Dziewczynki! Wy tutaj o leniuchowaniu, pomidorowej...a ja padam na nos. Wymyłam dziś wszystkie okna, a jest ich 8 w tym 3 olbrzymie. Ale dałam radę. I jeszcze małemu zrobiłam porządki w pokoju, ciekawe na jak długo. A co do pomidorowej, to u mnie dziś i jutro barszcz ukraiński. Strasznie dobry wyszedł. Moniasiu, a czy mogę prosić o przepis na te żeberka z kolendrą? Aleście mi smaku narobiły! A moze znacie jakiś sposób na nóżki z kurczaka, bo właśnie zakupiłam na drugie danie na jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: sobota 10.12.05, 23:09 Ech, znów się przejedliśmy. Byliśmy u znajomych, a tam barszczyk czerwony z pasztecikami, kotleciki, ziemniaczki pieczone w ziołach i marchewka gotowana, a na deser tort biszkoptowo-makowo-serowy z czekoladą. Mój M właśnie otworzył wódkę ziołową, bo powiedział, że nawet jego żołądek nie jest w stanie strawić tyle jedzenia naraz. Ja udka kurczaka robię dosyć zwyczajnie: Najpierw nacieram oliwą z cytryną i jakimiś ziołami (co mi się pod rękę nawinie: zioła prowansalskie, majeranek, czosnek, papryka itp.) i zostawiam, żeby trochę przeszedł tym wszystkim. Potem wrzucam na patelnię teflonową, więc już bez tłuszczu, obsmażam z obu stron, żeby się mocno przyrumienił, dolewam wodę, dosypuję vegety albo wrzucam kostkę warzywną i duszę, aż będzie miękki. Pod koniec dorzucam pokrojone pieczarki i odparowuję wodę, żeby sos zgęstniał. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: sobota 10.12.05, 23:40 Dzięki za przepis na kurczaka. Wypróbuję. Genaralnie temet jedzenia o tej porze jest w moim przypadku niebezpieczny. Yskierko, Ty tu o takich pychotach piszesz - kotleciki, paszteciki, torcik...mniam. Aż się głodna zrobiłam, chociaż wchłonęłam kolację. Chyba czmyhnę do wyrka, bo jak, nie daj Boże, dojdę do lodówki... Jeśli starciłabym kontrolę nad ilością jedzenia, które dostaje się do mojego żołądka, to musiałabym wkrótce podpisywaś się FOKA. Mam koleżankę, która nieustannie coś przeżuwa, a chuda jak kij od szczotki. Takiej to dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: sobota 10.12.05, 23:54 Ja mam ten sam problem. Zwykle najbardziej chce mi się jeść koło północy. Dobrze, jeśli mogę położyć się spać i nie myśleć o jedzeniu. Ale jak jeszcze zostało mi coś do zrobienia, to zaczyna się tragedia... Lepiej uciekaj już spać. Kolorowych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 no już niedziela!!!!!!!!!!!!!!!!! pobudka 11.12.05, 12:03 hej dziewczyny, wspólczuje przejedzenia, ale też bym sie objadła na maxa takimi specjałami. jedziemy dziś do moich rodzicow, to coż, chyba też sie najem a jeśli chodzi o mycie okien, to sie nie wypowiem - moze męza naucze myć hehe, zobaczy sie miłego dnia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: no już niedziela!!!!!!!!!!!!!!!!! pobudka 11.12.05, 12:52 ja tak krotko - 1 dc, brzuch napie.. (najgorsze juz chyba za mną) i jednak musze isc do lekarza, bo cos jest nie tak nie mam sil nadrobic czytelniczych zaleglosci, ale pozniej mam nadzieje, ze bede w lepszej formie. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no już niedziela!!!!!!!!!!!!!!!!! pobudka 11.12.05, 13:03 Cytrusku, współczuję. Ja wczoraj łykałam tabletki na wyścigi, bo myślałam, że się skręcę. Pogoda paskudna, najpierw wiało i sypało, a teraz pada deszcz. Popijam drugą kawę i próbję zmotywować się do jakiegoś działania. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: no już niedziela!!!!!!!!!!!!!!!!! pobudka 11.12.05, 15:14 W Szczecinie też paskudnie - wieje jak diabli i kropi. Paskuda. Ja dziś leżę do góry kołami, nie mam siły nic robić. Pouczę się angielskiego, wypiję kawę. Cholera ciągle myślę - udało się czy nie. A tu jeszcze tyle czekania. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sobota 11.12.05, 15:35 Zyrafko- całkiem niedawno o tym pisałam, spróbój moze wrzucić w wyszukiwarkę "żebarka" albo podobnie, jełsi bedziesz maiła problem z odnalezieniem to słuzę i na pewno jeszcze raz napisze ten przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: niedzielne popołudnie 11.12.05, 15:42 co robicie kochane?? ja się wybieram w gości ale czuje się srednio wieć będe tam bekać i smarkać co mi się średnio usmiecha, no ale nie chcę mojemu M< robić przykrości, najwyżej wczesniej wyjdziemy. Jak czytam o Waszych wczorajszych frykasach to...mniammm, ech Yskierko - spróbuję zrobić udka według twoej receptury bo mimo ze nieskomplikowane to brzmi apetyczne jak cholera. Zreszta ja nie lubię zbyt skomplikowanego żarcia, narobić się trzeba a zje człowiek w minutkę. Co innego jakby ktoś mi pod nosek podał)) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Wieczór niedzielny 11.12.05, 21:48 moje biedactwa z bolącymi brzuchami ** ściskam wirtualnie ja tam właśnie jestem po 2 talerzach pomidorowej... jem też w nocy tak jak Monias.. jutro ważenie, wyglądam już jak wieloryb , jak bym była w 6 m-cu, ciekawe co bedzie po świętach Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa poniedzialek 12.12.05, 10:33 dzien dobry poniedzialkowo, dzis juz lepiej, mniej boli choc boli nadal coz, taki nasz, moj urok Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedzialek 12.12.05, 13:30 mni eCytrusku tez zawsze napierdzielałao pierwszego dnia...dopiero po zaciązeniu w zeszłym roku jak ręka odjeło.Odtąd okresy maiałąm bezbolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita poniedziałek 12.12.05, 10:35 znów poniedziałek.... Dziś rano poszłam pobrać krew by zbadać progesteron. Mam wrażenie że się podniósł, ale chciałam to zobaczyć na papierze. Poza tym niemiłosiernie bolą mnie piersi, tak jakby mi ktoś je przytarł papierem ściernym. I nie mogę spać, bo przy zmianie boku się budzę z bolu. Koszmar. Poza tym w sobotę obudziłam się o 4:30 i spać nie mogłam. Ciągle jestem głodna. Brzuch mnie boli, kłuje i skręca, tak jak przy owulacji ale w innym miejscu. No i najchętniej to bym do domu wróciła, pod kołdrę wskoczyła tak by mnie nikt nie ruszał, bo przy poruszaniu wszystko mi do góry idzie... taki niepokój w środku czuję... Temperatura 7dni po owulacji dziś skoczyła do 37,4 i czuję się jakby mnie tramwaj przejechał.... Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: poniedziałek 12.12.05, 10:59 Witam poniedziałkowo! Giovanitko, może to dobre znaki chociaż bolesne i dokuczliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita zyrafko 12.12.05, 11:11 chciałabym mieć nadzieję, ale zbyt mocno się boję rozczarowania. Wiem, że objawy ciążowe daje wysoki progesteron w II fazie cyklu. I tego się trzymam, tego, że progesteron nareszcie mam na dobrym poziomie. Boję się łudzić )))) A jak Ty się masz? Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: zyrafko 12.12.05, 12:00 Trzymam kciuki, strasznie mocno trzymam! U mnie w porządku. Wczoraj trochę odpoczywałam po sobotnim sprzataniu. Ze mną nic się nie dzieje, ale to chyba jeszcze odrobinkę za wcześnie by oczekiwać jakiś symtomów ewentualnego zagnieżdżania. Podbrzusze ciągnęło w poniedziałek (5.12), a wg www.fertilityfriend.com owulacja była 7.12. Staram się zajmować głowę różnymi sprawami, żeby nie myśleć zbyt wiele, czy się udało. Jednak nie jest to łatwe zadanie, nawet szorowanie okien niewiele pomogło. Wciąż przeżywam huśtawkę: a może jednak "zaskoczyłam", a za chwilę - na pewno się nie udało...i tak wciąż. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: zyrafko 12.12.05, 12:05 No to w sumie mam tak samo... myślę i myśli odganiam wmawiając sobie na siłę, że na pewno się nie udało... a ptoem myśl, a może jednak... i od nowa w kółko Macieju.... ech, co za los... Wczoraj widziałam się z bratem i jego żoną. Było miło i ani przez moment nie miałam beznadziejnej mysli zazdrości. Naprawdę cieszyłam się, że będę ciocią. I mam nadzieje, że będzie to dziewczynka )))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: zyrafko 12.12.05, 12:12 Zazdrość chyba nie jest aż tak strasznym grzechem. Gorsza byłaby zawiść. A fujjj, nie gadajmy nawet o takich paskudach. A dlaczego chciałabyś, żeby bratu urodziła sie dziewczynka? U mnie jest tak, że zawsze marzyło mi się, żeby miec samych synów - najlepiej trzech. Dlaczego? Nie wiem. W dzieciństwie byłam typową chłopczurą, długo wołali na mnie "ej, mały..,". Teraz wolę pracować z facetami, miż z kobietami. Może dlatego? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: zyrafko 12.12.05, 12:34 Dziewczynka? Bo łątwiej jej kupować prezenty ))))) Z chłopcami miałam zawsze ten sam problem - co kupić na urodziny, co kupić na gwiazdkę... z dziewczynkami jest łatwiej... można kupić to oczym samej się marzyło jak się było taką dziewczynką )))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: zyrafko 12.12.05, 13:23 Co prawda, to prawda Zmykam już. Może sie zdarzyć, że zamilknę, mały jakiś posmarkany i chyba trzeba będzie posiedzieć z nim w domu, a domowego laptopa nie będzie. Pozdrawiam serdecznie żyrafka Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 13:33 no mi się też to od razu nasunęło ...mozę to coś się tam zadziało?? Oby))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: poniedziałek 12.12.05, 13:57 monias, dobrze by bylo, by u mnie tez tak bylo, jednak doswiadcenie rodzinne pokazuje, ze nie u nas te numery a bol brzucha to byl zawsze, nawet jak bralam pigulki - ale wtedy byl znosny, mzona bylo w miere normalnie funkcjonowac...gorzej teraz, ale i tak sobie poki co radze. martwi mnie tylko ten inny bol, takie rozpychanie od srodka... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 13:32 no to giovanitko po powroci ejakaś ciepła kąpiel z mnóstwem piany i chumor wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wieczór niedzielny 12.12.05, 13:29 Misiu, w gościach całkeim miło i przyzwoicie, obżarłam sie mandarynkami, zresztą jadłam tak łapczywie żę potem to mi głupio było jak popatrzyłam na swój talerzyk z górą mandarynkowych obierek. Ale co tam. Odbijało mi się za to pieknie ale po cichutku. MIsiu, który to u ciebie tydzień, żę tak narzekasz na obżarstwo?? I czy dppiero tera zaczęlaś się objadać? Bo ja niemal od samego poczatku i dlatego grubnę o grubnę... a mozna wiedzieć ile Ci ciałka przybyło?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka poniedziałek 12.12.05, 14:30 Giovanitko, trzymam kciuki! Dziewczynki, dziś nie będę zbytnio rozmowna, bo mam bardzo zły dzień, nie wyspałam się i w ogóle wszystko idzie pod górkę. A jeszcze telefony się urywają i ciągle ktoś czegoś ode mnie chce. Zaraz go chyba wyłączę. Mam nadzieję, że wam poniedziałek mija w lepszych nastrojach. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:07 hmmm....nastrój to mam sredni, źle spałam, ale widzę ze nie tylko ja, mozę to sprawy pogodowe i większości się udziela? No i fakt że to poniedziałek- większośc z Was zacęła nowy tydzień pracy, to mzoę stąd te nastroje...no i pochmurno jakoś a tego nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:08 Yskyerko, jutro już bedzie wtorek i mam nadzieje, że i nastrój bedziesz miała o wiele lepszy Giovanitka, Zyrafka - ja za was też trzymam kciuki mocno, nie poddawajcie sie pesymistycznym nastrojom! MOnias, u mnie już 22 tydzień czyli kończymy piąty miesiąc, jak na razie około 6 kg na plusie, ale mocno to po mnie widać, tym bardziej, że teraz zaczęłam tyć niemalze w oczach, ale co tam a jak u Ciebie kilogramy i brzuszek? widac już? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:43 Misiu, kurcze to się "załamałam" bo u mnie poczatek 4 mca a na plusie już 2 tyg temu było 6 kg. Jak nic będę słoniem No i siłą rzeczy brzuszek zaczyna wystawać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:51 Monias ja pamiętam jaki ty chudzieleć byłaś (mam doewód - zdjęcie). Przecież dzidzia się musia zdrowa i duża urodzić a nie jakaś mróweczka. Nie ma co sobie liczyć ty przytyłaś tyle aj ty tyle, bo każda z was miała inną wagę wyjściową. Założe się monias że ty miłaś sporą niedowagę. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 17:42 ane, wiem ze masz rację, osoby chudziutkie mogą przytyć więcej w ciązy i nawet to wskazane ale ja poprostu nie chciałabym przegiąć w drugą strone, ogolenie to teraz owszem wygladam ładniej i zdroweij ....tylko troche się obawiam że przy tym tempie to się to szybko skończy i będe rozlaną "kupką smalcu".No i nadwaga tez jest niezdrowa. A niedowage maiłam owszem ale tylko malutką. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:51 Nic sie nie załamuj, bo ja mam oprócz tego zapasy sprzed ciazy jakieś 2-3 kg nadwagi, bo nie zdażyłam zrzucić przed ciażą, te 6 kg to tylko ciażowe... zobazcymy co bedzie jak sie objemy w święta, aż strach sie bać, ale damy radę ;> Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:59 na razie sie z wami pozegnam , bo wysiadają mi plecy od siedzenia przed komputerem... miłego popołudnia dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:58 A w ogóle to witam wszystkie - byłam odcięta od świata przez weekend awaria kablówki, zero netu i tv. Giovanitko a możesz mi podać jakie miałaś wcześniej wyniki progesteronu. Bo ja się zastanawiam nad tym czy wysoki progesteron wyklucza problemy z prolaktyną. Bo właśnie badnia prolaktyny nie robiłam, miałam możliwość tylko bez obiążenia, a to podobno bez sensu. Ale progesteronik wyszedł piękny i ??? co mam jeszcze robić prolaktynę?? czy olać sprawę i wyganiać mężulka na nasionka?? Ojojoj ) Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: poniedziałek 12.12.05, 16:01 ja słyszałam, że jeżeli progesteron jest w porządku, to nawet jeżeli prolaktyna jest podwyższona to nie przeszkadza, bo nie blokuje owulacji Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: poniedziałek 12.12.05, 15:59 Giovanita i Zyrafka ja też trzymam za was kciuki, ja niestety jutro ujrzę niechcianą @, dziś tempka spadła, nastrój do bani, ten cykl był wyjątkowo krótki 24 dni, chyba po castagnusie; pozdrawiam naszych brzuchaczy, cieszcie się dziewczyny tymi kilogramami, bo w końcu kiedy jak nie w ciąży można jeść i tyć bez wyrzutów sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: poniedziałek 12.12.05, 16:02 Niezapominajko ściskam Cię mocno.. oby to był już ostatni koczkodan Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: poniedziałek 12.12.05, 16:08 dzięki niezapominajko, ach ten koczkodan wstrętny, jeśli przyjdzie (bo może nie) to chyba trzeba będzie odtańczyć nad nimi jakiś rytualny taniec i przepędzić go gdzie pieprz rośnie)) Pomożemy Ci w tym tańcu )) Ja muszę już uciekać bo leće na miasto a potem idziemy na proszoną kolację. trzymajcie się kobitki, pa Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 17:46 niezapominajko, ja też mam nadzieję ze to ostatni koczkodan , a moze jeszcze w ogóle nie nadejdzie? Spory ten spadek tempki? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: poniedziałek 12.12.05, 18:07 Widzę, że nie tylko ja dziś w złym humorze-właściwie okropnym. Tydzień zaczyna sie fatalnie.Niestety 1dc.Samopoczucie fatalne,zła jak wiedźma,ledwo z dzieckiem wytrzymuje. Musze wstać przed piątą i jeszcze ksiądź jutro z kolędą już co za zwyczaje dziwne-a ja dopiero po 21 wrócę. A kilkogramy zrzucicie po porodzie-tego pewna jestem.I komuś się napewno w tym miesiącu uda. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: poniedziałek 12.12.05, 18:18 termometr niestety niezawodnie wskazał dziś nieodwołalne nadejście koczkodana tzn. jak zawsze po 13 dniach podwyższonych temperatur spadek do 35,5, dlatego też termometr nieodwołalnie wyląduje na dnie szafki, jakaś kara musi być Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: poniedziałek 12.12.05, 19:02 no z tym spadkiem to przedobrzyłam oczywiście 36,5 Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: poniedziałek 12.12.05, 18:13 ane świetny pomysł z tym tańcem, już najwyższy czas sposobem przechytrzyć koczkodana Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: poniedziałek 12.12.05, 18:21 jeśli tak to zaczniemy w tym samym czasie-prawie jakoś raźniej będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: poniedziałek 12.12.05, 18:33 ostatnio zauważyłam , nie wiem czy wy też- że jakoś wiele dziewczyn z naszego koczkodana w jednym czasie ma okres albo w jednym czasie owulację. To by potwierdzało pewną teorie o której gdzieś kiedyś czytałam zę w grupie kobietom "wyrównuja się cykle" do podobnego etapu i ponoc jakoś tłumaczono to wzgledami ewolucyjnymi (przepraszma za porównanie: w stadzie łań większość jest gotowa na odbycie "aktu" w zblizonym czasie, ale dlaczego??) . Np. zauwazono też że dziewczyny mieszkajace w jednym pokoju czy w akademikach czy na stancji po pewnym czasie w zblizonym okresie dostają @. Nie pamietam niestety gdzie o tym czytałam. Ciekawe, nie? Chyba wirtuulanie tez ta teoria się sprawdza, jak widać) Mam nadzieję że nie zgorszyam nikogo,mnie zwszt takie ewolucyjne tematy pasjonowały. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: poniedziałek 12.12.05, 18:45 Monia, coś w tym jest. Też o tym czytałam, a potem z koleżankami czyniłyśmy stosowne obserwacje, jak wyjeżdżałyśmy gdzieś razem na dłużej albo się często spotykałyśmy. Hm, to może w tym cyklu tak zespołowo zajdziemy? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Wtorek 13.12.05, 09:32 Odebrałam dziś wyniki progesteronu. Po trzech miesiącach brania bromocornu prolaktynka ładnie spadła i pozwoliła rosnąć progesteronowi. Wczoraj w 7dpo był na poziomie 13,91 ng/ml a jeszcze parę miesięcy temu 5 ng/ml. Yskyerko, cudownie, prawda? Ane, tak to jest że jeśli progesteron masz na dobrym poziomie to prolaktynę masz niską. Nie musisz jej badać, nie musisz się nią przejmować. No to aby do poniedziałku.... A no i po progesteronie niestety nie mogę wywnioskować czy się udało czy nie udało zajść w ciążę. Bo na normach które dostałam było napisane że powyżej 16 ng/ml to pierwszy tydzień ciąży. No to w związku z tym cieszę się z wyniku i czekam na termin @ w poniedziałek. )))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Wtorek 13.12.05, 10:19 Witam we wtorek! Jestem, na szczęście okazało się, że moje dziecię nie jest zasmarkane i pomaszerowało dziś do szkoły. Giovanitko, bardzo sie cieszę, że progesteron na właściwym poziomie. No to razem czekamy do poniedziałku Moje 75B zrobiło się jakby trochę drażliwe i mam jakieś takie bardzo jasnobrązowe upławy. Temperatura wciąż ok 36.95C. Poza tym cisza. Czytałam o czym wczoraj pisałyście. Z tymi stadnymi małpami coś jest. Kiedy mieszkałam w akademiku, zawsze jednoczesnie przychodziła do mnie i do koleżanki. Kiedy byłam dłużej w domu - to grasowało stadko trzech małp (mama, siostra i ja). Ojciec był biedny. Trzy baby z PMS a potem z małpą. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 10:30 juuuuppiiiiiiiii!!!! Giovanitko, no to superowo, teraz już się nie bedziesz tym draństwem martwiła tylko wesoło do dzialań)) Ale najpierw jeszcze oczekiwanie n aefekty terźniejszych staranek ...a nuż...? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 13.12.05, 10:42 jeszcze chciałam powiedzieć, że dziś mnie jajnik (ten z którego była owulacja w tym miesiącu) kłóje tak jakby mi ktoś gwóźdź wbijał. Aż mnie zatyka... tak falami, od czasu do czasu... od rana... nigdy czegoś takiego nie miałam... mam nadzieję, ze teraz z tym nie będę miała problemu..... o i znowu atak.... zamykam oczy i czekam,... trwa to kilka sekund... miałyście tak? moniasku, czekam do poniedziałku i nawet przestałam się już nakręcać czy się udało czy nie... czas pokaże... jeśli plemniory przetrwały te 72 godziny do owu to kto wie, kto wie ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 10:50 owszem maiłam tak, i to w niemal każdym cyklu w II fazie. naprawdę nieraz nieźle napierdzielało ale mniemam ze to efekt działania jajnika, a dokładniej jego ciałka żóltego , które bardzo intensywnie pracuje, co by nastarczyć z tym progesteronem. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 13.12.05, 10:57 niech to drzwi... pierwszy raz tak mam, więc może moje ciałko żółte w poprzednich miesiącach wogóle nie pracowało ... W każdym razie jak ma mnie tak kłóć diabelsko przez najbliższy tydzień to ja dziekuję... jakbym miała jakiegoś aliena, osę która mi żądło wbija ... ech... kobieta to ma życie, jak jej piersi nie bolą to jajniki kłóją, jak nie jajniki to głowa, jak nie głowa to brzuch... mój mąż ostatnio stwierdził że nie moze się doczekać kiedy będzie mnie mógł dotykać a mnie nic nie bedzie bolało... a ja nie wiem kiedy to nastąpi, bo czas kiedy mnie nic nie boli to jakiś tydzień przed owulacją, a więc 1 tydzień w miesiacu ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 11:19 no i u mnie jest podobnie niestety, zwykle było tak ja u Ciebie plus jeszcze ból głowy ale taki suuuuperowy migrenowy - tez zawsze w II poł cyklu. Ide kończyc sałatke i lecę w odwiedziny do mamy. narazie! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wtorek 13.12.05, 12:00 Hej dziewczyny!! Ja mam smutną wiadomość, dziś chcialam się udać do dentysty, a że dawno nie byłam, to niem wiem co mnie czeka i... zrobiłam test rano- negatyw niestety. @ ma przyjść w piątek czyli powinno juz coś wyjść, przynajmniej jakiś cień, a tu nic nawet cienia wątpliwości. A jeszcze wam powiem, że taką sobie nadzieję zrobiłam bo progesteron wyszedł mi w 7dpo 27,87 ng/d (norma w fazie lutealnej do 27). Chociaż doskonale wiedziałam że "nie ma takiej wartości progesteronu, która by potwierdzała ciąże przed terminem" @ cytat z opracowań Ewy, to jednak gdzieś tam nadzieja sie tliła. Nawet nie jestem załamana, ani zdołowana, trochę mi smutno, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 13.12.05, 12:22 Giovanitko, progesteron masz śliczny, ale z tą @ jeszcze nie wszystko przesądzone. Progesteron jest wytwarzany przez ciałko żółte, więc może ono się dopiero rozkręca do większej produkcji? W niektórych książkach pokazują wykresy tempki z podwójnym skokiem: po owulacji i po zagnieżdżeniu, czyli wychodziłoby na to, że produkcja progesteronu wzrasta po implantacji. A więc jeszcze nic nie jest przesądzone. Żyrafko, wreszcie i u ciebie zaczynają się ładne objawy. Czyżby potwierdzenie teorii stadnej? W takim razie trzymam za was obie kciuki i już się ustawiam w kolejkę, żeby ta teoria sprawdziła się i na mnie. Ale by było fajnie! Hm, ja zwykle jajniki czułam tylko w okolicach owulacji. A właściwie jeden jajnik, bo zawsze lewy. W ciąży bolały mnie obydwa. Za to jak zaczęłam pić ziółka w poprzednim cyklu, to właściwie przez cały cykl bolały oba. Potem przez pierwszy dzień @ zwijałam się z bólu jak rzadko. No a teraz praktycznie jajników nie czuję, choć ziółka piję nadal. No i gdzie tu sens? Ane, dopóki nie ma @, zawsze jest nadzieja. Mnie tam testy nigdy nie wychodziły. Nawet w 6. tygodniu była cieniutka kreseczka, widoczna tylko przy dobrym świetle. Czekaj spokojnie do piątku, a my będziemy trzymały za ciebie kciuki. Czekam jeszcze na mojego M, a potem idziemy kupować prezenty świąteczne. Może wreszcie uda nam się znaleźć coś ciekawego. Miłego dnia, dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: Wtorek 13.12.05, 12:33 Witam wszystkie kobitki!! Czytam to forum juz od jakiegos czasu, a staram sie z moim mezczyzna o dzidziusia dopiero 2 cykl. Mam bardzo nieregularny cykl, po odstawieniu antykoncepcji dopiero po okolo roku dostalam naturalnie @. Powiedzmy ze jest regularna, powiedzmy..., ale ciesze sie ze wogole sie pojawila bardzo bardzo chcielibysmy malego dzidziusia, i mam wielka nadzieje ze teraz nam sie uda. Pozdrawiam was wszystkie i zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Kasiu 13.12.05, 12:39 witaj wśród Nas. W grupie raźniej. Już nawet @ dostajemy w tym samym czasie... jak łanie ))))) Stado się z nas niezłe utworzyło. Rozgość się i opowiedz nam o sobie. Ja mam już dawno skończone lat 30 i nadal brak dwóch kresek na teście. A staramy się już 12 cykl. I zero dzieci na koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 13.12.05, 12:44 Witaj, Kasiu. W dobrym czasie do nas dołączyłaś. Już stadnie dostajemy @, a teraz planujemy stadnie zajść w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 14:41 stadne zachodzenie w ciążę - suuuuper! czemu nie? Byle nie z jednym reniferem, che, che, che)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Wtorek 13.12.05, 13:33 I ja Cię przywitam Kasiu! Niedawno przyłączyłam się do tego stadka i powiem Ci, że bardzo mi tu dobrze. Jak pisały dziewczyny, małpy tu przychodza nieproszone w jednakowym czasie. Mamy już dość tego zwierzyńca! Teraz powinien nastąpić czas fasolek - a fasolki też (jak wiadomo) rosną w strąkach, a nie samotnie Czekam na owoce drugiego cyklu starań. Mam 32 lata i 9-letniego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 14:39 ane, Yskierka dobrze prawi i prosze mi tu za wczesnie nie wyrokować))) własnie wróciłam od mamy, gdzie naleciąło mnie na wędzony boczek z sosem chrznowym więc się zażerałam jak dziecko Oswięcimia. No i oczywiści e pobawiałam się trochę z chrzesniakiem- Benedyktem, ależ to mesersmit!! Trudno za nim nadązyć, mam nadzieję zę moje będzie spokojneijsze) no a terz pichcę męzulowi obiad. U was tez dziś świeciło słonko?? BOze jak przyjemnie mi się szło, promyki wpadały prosto pod czapkę i w oczy, jak na wiosne prawie. I kto by powiedział żę za 2 tyg święta. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 I ja witam Kasię - Skorpionka 13.12.05, 14:43 mam nadzieję zę Ci tu dobrze z takimi koczkodanami bedzie))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 13.12.05, 12:47 Wczoraj byłam taka wściekła, że nawet wam się nie pochwaliłam, że byłam u swojego gina. Pan doktor obejrzał wyniki, powiedział, że właściwie kiepska jest tylko ta prolaktyna, ale ponieważ wszystko wskazuje na to, że mam normalną owulację, to nie będzie mi dawał bromergonu, a jedynie progesteron na drugą fazę. Dostaliśmy jego błogosławieństwo i mam się zgłosić, kiedy już będę w ciąży, to wejdziemy z clexanem. No i teraz cała nadzieja w teorii stadnego zachodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 13.12.05, 12:51 Super wiadomość yskyerko!!!!! Zaciskam mocno kciuki !!!! No to do dzieła dziewczyny. Ja jeszcze czekam tydzień na @. A potem od nowa będziemy się starali. No chyba że mnie zaskoczy i nie przyjdzie @, ale im dłużej się staramy tym mniej wierzę ze mogło się udać... i po woli zaczynam mieć to wszystko w głębokim poważaniu )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: Wtorek 13.12.05, 13:17 Oj jak mi milo Dziekuje za cieple przyjecie. A wiec ja jestem ze Zgierza, mam 24 latka, i bardzo bardzo chce miec malego dzidziusia. Pierwsza naturalna @ dostalam 1 listopada i cykl trwal 33 dni. nastepno @ dostalam 7 grudnia, wiec cykl trwal 36 dni. Dosc wczesnie zaczelam dojrzewac bo pierwsza @ dostalam majac 10 lat, i odkad pamietam mialam nieregularne cykle. Robilam badania i wszystko jest ok. Troszke sie boje poniewaz moja mama rowniez miala zawsze nieregularne cykle i 14 lat czekala az ja sie pojawilam ale pociesza mnie fakt ze sie pojawilam wiec mam nadzieje ze ja nie bede miala takich problemow. Pozdrawiam was bardzo cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 13.12.05, 13:26 Kasiu, będzie dobrze, zobaczycz. Dziś to też są inne czasy niż kiedyś, inna medycyna. Nie ma się czym przejmować na zapas. )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 13.12.05, 13:37 Kasiu, Giovanitka ma rację. Teraz robi się badania hormonalne, monitoringi itp., więc wszystko idzie znacznie szybciej. Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 14:48 dziewczyny ujęły to idealnie, przeciez nasze mamy nie miały nawet dostępu do USG, nie te czasy! A po drugie 2 cykle to jeszcze bardzo króciutko. Mierzysz skorpionku tempkę? Bo w ten sposób łatwiej uchwycić kiedy jest owu. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Wtorek 13.12.05, 13:58 Giovanitko, powiem Ci tylko, że obie przeżywamy taką huśtawkę nastrojów. Yskierko, dziękuję za trzymanie kciuków i ciepłe myśli. Właśnie wróciłam z toalety. W wyniku napinania brzucha w wiadomym celu, na papierze toaletowym i wkładce pojawiły się jasnoczerwone plamy (co wskazuje jednoznacznie na świeżą krew). Trochę jakby za wcześnie na zwiastun małpy, o zagnieżdżaniu nie śmiem marzyć, a może się coś dzieje ze mną złego? Wystraszyłam sie trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Wtorek 13.12.05, 15:06 Dziś 19 dzień cyklu. Małpa zaczęła sie 25.11, chociaż plamienia były już od 23.11. 5.12 był ból owulacyjny, a wg www.fertilityfriend.com owulacja była 7.12 (13dc), kiedy temperatura zdecydowanie poszybowała w górę (z 36.60 na 36,80). Brzuch zaczął mnie delikatnie pobolewać małpowo. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Wtorek 13.12.05, 15:40 Jeszcze bardziej plamię (( Chyba sobie pobeczę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 15:47 troche rzeczywiście nietypowo, ale tak to bywa czasem, jakieś małe zawirowania, ja bym się za bardzo nie przejmowała, tylko spokojnie poczekała na rozwój sytuacji. No i na wszelki wypadek nie łykaj żadnych leków, nigdy nie wiadomo, mzoę to rzeczywiscie jakieś implantacyjne zawirowania? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 13.12.05, 15:49 albo też nie byłow tym cyklu po prostu owu i @ przylazła wczesniej. Tak tez bywa. Tak czy siak nie zamartwiaj się, jełsi nawet to @ to znaczy zę własnie zczyn adojrzewać nowe jajko, a to oznacza kolejną szansę Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 13.12.05, 19:40 Monia, był ładny skok, a więc raczej i owulacja. Hm... Mam nadzieję, że to raczej zawirowania implantacyjne. Żyrafko, trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Yskiereczko -no to bierz swoejgo reniferka za rogi 13.12.05, 14:45 i niech się dzieje wola nieba)) trzyymam kciuki!!!!!!!!!!!!! wszak błogosławieństwo samego gina to pół sukcesu Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: Yskiereczko -no to bierz swoejgo reniferka za 13.12.05, 15:51 Jak pisalam wczesniej jestem "początkująca" i dopiero od wczoraj zaczelam mierzyc sobie temperaturke. Mam nadzieje ze szybko sie w tym polapie hehehe. Na razie mam koncówke @ a temperaturka 36,4. Pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Yskiereczko -no to bierz swoejgo reniferka za 13.12.05, 16:37 skorpoinico,ja bedziesz maiała jakieś pytania w związku z mierzeniem to chętnie podpowiemy - w koncu my tu stare wyjadaczki jesteśmy) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskiereczko -no to bierz swoejgo reniferka za 13.12.05, 19:28 Monias, reniferek od jutra bierze się do roboty. Chyba po tych ziółkach mi się @ skróci, bo zwykle miałam 4 dni krwawień i 2 plamień, a dziś 4. dzień i już ledwo coś kapie. Żyrafko, spokojnie, może to nic groźnego. Na razie i tak nikt ci nie powie, co się dzieje. Możesz jedynie czekać. Trzymam kciuki, żeby to jednak było to! Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Yskiereczko -no to bierz swoejgo reniferka za 13.12.05, 19:45 Dotarłam do domu. Strasznie się denerwuję. Nigdy nie mialam czegoś takiego. Trzy razy w zyciu zachodziłam w ciażę, ale nie pamiętam takich historii. Wskoczę pod prysznic, bo trochę przemarzłam. Dziękuję, że jesteście tu ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Wtorkowy wieczor 13.12.05, 21:05 Hej kobiety, co porabiacie w ten wtorkowy smutny wieczor? ja jeste jakas przygnebiona, glowa mnie boli przeokropnie, gardlo, mam katar i w ogole jestem rozbita. Ane, nie martw sie, moze jeszcze nie wszytsko stracone. Dzis przecoiez dopiero wtore wiec jeszcze masz czas do owu, a testy czest w tym okresie nie pokazuja jeszcze ciazy. Yskyerka moze wyjatkowo dlugo nie miala kreseczki, ale wydaje mi sie ze brak kreski przed terminem @ nie jest niczym nadzwyczajnym. Takze glowa do gory i nie mysl o tym za duzo. Ja sie jakos nie klopocze tym tematem w tym miesiacu. pewnie bedzie mi smutno jak dostane @, ale dzielnie to zniose I rowniez witam nową Koczkodanice Zyrafko, nie martw sie, taki jednorazowy wybryk to pewnie nic strasznego. Yskyerko, no to do dzieła. Ty masz taka skutecznosc, ze na pewno szybko nam oznajmisz radosna nowine Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorkowy wieczor 13.12.05, 21:09 Fajnie by było. Ostatnio tak rozmawialiśmy z moim M, że musi się udać teraz albo w styczniu, bo inaczej będę czekała do kwietnia albo nawet do maja. Tak ma ułożone wyjazdy, że będzie się mocno rozmijał z moją owu. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Wtorkowy wieczor 13.12.05, 22:30 Yskierko, w tym cyklu musi sie udać tak czuję, a z heparyną będziesz spokojniejsza, musi być dobrze! Giovanitko, widzisz, jest już lepiej i tak trzymać Zyrafko, nie martw się kochana, czasem tak wariuje cykl, ale mam nadzieję, ze dobrze sie skończy. Jeszcze moja Pitu Finka - duży buziak dla Ciebie na poprawę nastroju ** Monias, słońce dzis faktycznie było, szkoda że na tak krótko, ale od razu troche przyjemniejsza aura. Witam tez nową foremkę skorpionka, ja też polecam zacząć od tempek, będziesz wiedziala na czym stoisz. Ja mam jutro USG połówkowe, może się wreszcie dowiem kto mnie tak kopie dobrej nocy dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Środa 14.12.05, 09:00 Witajcie w Środę dziewczyny. Ale ten czas leci. Ja w piątek mam wolne, więc jeszcze tylko jeden dzień w pracy. Finko, fajnie że do nas zaglądasz choć zarządziłaś odwyk i wyluzowanie. ))) Trzymam kciuki za efekty )) A ja... oby do poniedziałku, choć oczywiście mam nastawienie, że się nie udało bo dlaczego miałoby się udać. Chyba tak mi jest łatwiej. W każdym razie znów dzień pod hasłem "na pewno się nie udało". Ciekawe czy jutro też będę miała takie nastawienie )))))))))) Ach te wahania nastrojów. )))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Środa 14.12.05, 09:19 Witam i ja. Pogoda paskudna, nic mi się nie chce, ale to przecież nic nowego. Giovanitko, ty sobie mów, co chcesz, a ja i tak trzymam za ciebie kciuki. Żyrafko, plamienia przeszły? Miłego dnia wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Środa 14.12.05, 09:44 i ja witam pochmurnie łeb mnie niestety boli od rana i tak się ostatnio coś za czesto dzieje Misiu, a masz tzw "przeczucia" co do tożsamożsci tego boksera/bokserki ?? Yskierko, nie martw się żę na wiosnę będziecie się z owu rozmijać, czasem owu potrafi spacjalnie zaczekać na ten moment, albo się przyspieszyć...potega podświadomości jest wielka. No ale piszę to tak tylko n awszelki wypadek bo prwaie jestem pewna żę z twoim zachodzeniem praktycznie "na zawołanie" nie trzeba bedzie czekać do marca. Żyrafko, no i jak dzisiaj? Giovanitko- czy zrobiłas sobie już jakiś stroik zgodny z terndami , których uczą w szkole "bukietowej"? Pituś- buziak dla pochmurnej dziewczyny) I uściski dla całej reszty koczkodanic))) alez paskudna ta środa, błłłłłeeee Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Środa 14.12.05, 10:03 Hej kobietki Troche odkrywam jak jest Moniaskowi i Misi na zwolnieniu bo sama jestem na zwolnieniu do konca tygodnia Fajnie ze na zwolnieniu, ale szkoda zd=e chora. jestm mocno przeziebiona, wiec sobie poleguje i w sumie dobrze mi z tym Tempke mam taka ze hej Dobrze ze nie mierzylam w tym cyklu, bo taki psikus na koniec niezle by mnie wkurzyl. A poza tym to nic ciekawego, na @ czekam w niedziele (jak stadnie to stadnie). Zobaczymy. Pozdrawiam wszystkie srodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Środa 14.12.05, 10:03 moniasku, stroiki świąteczne porobione, porozdawane po rodzinie... na szczęście nie ograbili ))) nas ze wszystkiego i nasze mieszkanko też dostało trochę odświętności. Na drzwiach wisi wianek z jodły, na stole stoi stroik ze świecami, na komodzie choinka z cyprysu a na półce nad kaloryferem znalzała miejsce choinka zrobiona z szyszki pinii (taka spora szyszka udekorowania koralikami). Powiesiłam też kilka bąbek. Jest pięknie. A w sobotę ostatnie zajęcia przed świętami w szkole. Zobaczymy nad czym tym razem się umęczę. Ostatnio robiłyśmy wianki adwentowe (trochę spóźnione ale zawsze). Mój okazał się faworytem przez swoją unikatowość (wszystkie dziewczyny wybrały tonację bordowo-złotą, a mój był cały srebrno-perłowy na zielonym korpusie z jodły). Było mi strasznie dobrze ze świadomością że udało mi sie zrobić coś wyjątkowego co podobało się naszej mistrzyni ))))) A i pomarańcze ponakłówałam goździkami... w domu pachnie pomarańczem i goździkiem ... jest już świąteczny nastrój. A jak u Was z nastrojem świątecznym? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Środa 14.12.05, 10:06 Giovanitko, niby zarzadzilam odwyk, ale sama wiesz jak to jest nie bede juz wiecej komentowala. Co do nastroju swiatecznego to u mnie marnie. Teraz chetnie bym cos swiatecznie pourzadzala, ale niestety nie moge wyjsc do sklepu. patent z gozdziakami i pomarancza znam i jest fantastyczny. Jedna taka pomarancza wystarczy i od razu wiadomo ze swita ida. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Środa 14.12.05, 10:14 Finko, no to rzeczywiście stadne odczarowywanie @. Ja marzę o tym by wreszcie nie przylazła, ale tak marzę co miesiąc i nic z tego nie wychodzi... Staram się jednak jakoś trzymać, bo boję się że jak się za bardzo nakręcę to potem będę miała całe święta spaprane... taki humor, że nikt ze mną przy stole wigilijnym nie będzie chciał siedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Środa 14.12.05, 10:18 No wlasnie ja sie z tego powodu nie chce nakrecac, zeby potem sie nie dolowac za bardzo. I tak bede sie dolowac ale moze mniej Dlatego scenariusz wyjsciowy jest taki, ze sie nie udalo. Pierwszy raz w II pol cyklu nie mysle a moze jestem w ciazy? A to juz jest sukces Jakby co, to bede miala niespodzianke. A poki co staram sie myslec o przyjemniejszych rzeczach Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Środa 14.12.05, 10:32 Pituś - zdrowiej szybko coby resztę zwolnienia przyjemniej spedzić) Giovanko- u mnie świeta daleko, już bym chciała ubrać choinke al ejak to zrobię to obleci z igieł za szybko. Ale te pomarańczę to sobie naszprycuję goździkami)) Mam pełny zlew garów, rany jak ja tego nie cierpię...ale niestety muszę iść je pozmywać(((( Ps. Moje zamówienia wysyłkaowe już nadzeszły: na urodziny bedzie ta Moskwa - Pietuszki a na gwiazdkę płyta Radio Head- M bardzo lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Środa 14.12.05, 10:20 Cześć Dziewczyny! U mnie jakby troszkę lepiej: wkładka czysta, w nocy też nic się nie działo. Temperatura mierzona jak zwykle o 7.00 rano wynosiła 37.0. Wczoraj było 36.95 (ale o 6.00) a w poniedziałek 36.90 (o 7.00). Piersi ani brzuch nie bolą. Wczoraj wieczorem piersi były nabrzmiałe i drażliwe i brzuch delikatnie pobolewał małpowo. Dziś piersi mniej nabrzmiałe i brzuch nie boli. Staram się zachować spokój. Co ma być i tak bedzie. Myślę, że to nie były objawy zagnieżdżania. Jak pisałam wczoraj, trzy razy już zagnieżdzało mi się jajeczko, ale nigdy tak krwawo. Coś się pewnie pochrzaniło z moimi hormonami. Kiedy przyjdzie małpa, to pewnie będę beczeć. Ale nie ja jedna. Bardzo Wam dziękuję, że interesujecie się moim losem. Ściskam Was bardzo serdecznie i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 11:59 A co tu tak cicho? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:20 ja jestem z doskoku bo obiad pichcę, ale nie wysilę się bo czuje się łokropnie, znowu mnie mdli, i jak tu nad garnkiem stać? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:25 oh, Radiohead.... to jest cos ich nowego? musze se sciagnac .... a ja w koncu chyba zabiore sie do roboty czyli pisania pracy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:29 Ciągle pada... Postanowiłam, że dzisiaj nigdzie nie wychodzę. M zaraz pojedzie po coś na obiad, a ja postukam. Jutro pewnie wyskoczymy na świąteczne zakupy, a może przy okazji kupię sobie spodnie, bo ostatnio chodzę po sklepach i nic mi się tam nie podoba. Albo to ja się starzeję, albo teraz głównie jakieś badziewia sprzedają. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:29 Postukam w klawiaturkę, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:32 Glownie badziewia, niestety Ja tam zanjduje rzeczy ktore mi sie podobaja, ale niestety mam te wade ze rzeczy ktore mi sie podobaja sa zwykle bardzo drogie. Mo coz. Tak siedzie sama w domu i chyba zaczynam sie nakrecac. Chcialabym zeby sie udalo, ale czuje ze to znowu nici jakos nie mam nadziei. Bolaly mnie troche cycki ale teraz juz nic. Mnie zreszt awszystkie takie pobolewania jajnikow w cyklu i inne cuda sa zupelnie obce Zycie, a tak chcialabym juz miec z glowy prezent dla swojego M. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:55 raczej to drugi eYskierko - badziewia sprzedaja na prawdę trudno znaleźć cos ładnego i w przyzwoitej cenie. A nawet w nieprzyzwoitej... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:53 Cytrusku - na razie nic nowego nie wydali od 2003r, ja zamóiłam The Bend z 1995 r bo uważam ze jest niezła. Ale podobno szykuja na poczatku przyszłego roku nową płytkę. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:57 aha, no to warto poczekac. a poki co sciagne se w koncu depeszow - czy znacie tytul ostatniej plyty i tych fajnych piosenek co puszczają? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:00 Cytrusku - Depesze to jedna z moich ulubinych kapeli!!!!!!!!!!!Słucham od ogólniaka i jeszcze wczesniej. Pamiętasz starego "Violatora"?? Ach jak się cieszę że i ty lubisz. Ale nie zakupiłam ostatniej płytki jeszcze. Moze niedługo to uczynię. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:03 Monias - Enjoy the silent! ja to robie codiznennie, jak mojego M. nie ma w domu, hihihiih ja to w podstawowce stara depeszowa bylam.... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:07 ja się zaraziłam tez w podstawówc eod siostry (ósma klasa) i do tej pory zaraza trzyma. Uwielbiam jeździź po lesie na rowerze a w słuchawkach....ech....chyba se zapodam zaraz. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:09 hihih ja juz odpalilam Kaaze i szukam.... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:13 ja jestem staroswiecka i zapodaję metodą "klasyczną-archaiczną". a teraz muszę się wybrać na miasto po sprawunki i biorę discmana a w nim... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:31 Jak ja bym chciała żeby mnie mdliło )))))))))) Żebym rzygała na 10 drzewo )))))))))) A tak wogóle to mnie piersi nadal tak strasznie mocno bolą... ale się nie podniecam, bo mogą lada chwila przestać i co wtedy? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita yskyerko 14.12.05, 12:33 to nie Ty się starzeje, to badziewie w sklepach wisi. Bo nie przypuszczam byśmy się obie starzały ))))))))))))) I nie dość że badziewie to jeszcze drogie i pogniecione a na wieszakach... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita finko 14.12.05, 12:38 ja też mam fazy... z jednej strony myślę sobie - przecież się nie udało, a za chwilię myśl - a może jednak... i tak w kółko....Jednak dobrze że jestem w robocie, to choć nie mam czasu na myślenie... tylko jak idę do łazienki to sobie cycki macam )))))))))) A i zawsze w II fazie często siku latałam, w tym miesiącu nie... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 12:57 oj jeszcze będziesz rzygała Giova, zobaczysz, zobaczysz..., lepiej nie gadaj))) ja Ci tam życzę ciązy bez tych cudów natury. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:09 Dziewczynki, jeszcze tylko kilka dni i wszystko się wyjaśni. Badziewie czy nie, przecież nie mogę całą zimę przechodzić w jednych spodniach. Dżinsach w dodatku. No i jakaś ciepła kurtka z kapturem by się przydała... Skończę tę wyliczankę, bo zaraz znów mi się coś przypomni. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:27 Givanito, ty latasz do toalety i macasz sobie cyce, a ja latam i zaglądam, czy coś ze mnie kapie. Nie kapie. Yskierko, u mnie też wszystko się definitywnie rozstrzygnie na poczatku przyszłego tygodnia. Może bedziesz się śmiała ze mnie, ale w kościach czuję, że ty zafasolkowałaś. Ach, poleciałabym sobie na zakupki i kupiła coś fajowskiego... Tyle, że mi również podoba się raczej to, co droższe, a tu szafę trzeba do domu kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:33 Żyrafko, coś cię te kości okłamują. U mnie się dopiero kończy @, do owu jeszcze ze dwa tygodnie, ale miło, że we mnie wierzysz. Może jednak twoje słowa okażą się prorocze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:34 Mówiłam, że za kilka dni wszystko się wyjaśni... ale to chodziło o ciebie i Giovanitę. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:39 Przepraszam Yskierko, myślałam o Giovanitce. Bardzo czesto mi się jeszcze mylicie. Ja nawet zrobiłam sobie ściągę, która z was jest która, na jakim etapie starań... ale ściąga została w domu. Ależ ze mnie ciamajda. Tak czy inaczej, mam nadzieję, że i Tobie się uda w tym cyklu i wyjdzie na to, że Ci wykrarałam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 14.12.05, 13:46 Żyrafko, ze mną jest o tyle łatwiej, że mam ściągę w stopce. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Monias 14.12.05, 13:32 Na chwilę wpadam do Was i mam prośbę do Ciebie. Proszę podaj mi namiary na tę książkę-jaką,gdzie zamówiłaś, ile czekałaś. Miałabym prezent dla M. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: Monias 14.12.05, 13:57 Witam w brzydki środowy dzień. Jeżeli chodzi o świeta to ja w tym roku jeszcze z rodzicami bede spedzac, ale z moim narzeczonym juz czekamy na nasze mieszkanko. Ja mam nadzieje ze odbior bedzie juz niedlugo, bo wszystko juz podciagniete i tylko sciany trzeba pomalowac. Ale w spóldzielni mieszkaniowej powiedzieli ze maja umowe podpisana z firma budowlana do konca lutego wiec mam nadzieje ze juz niedlugo. Mowie wam czekamy na mieszkanko juz poltora roku, a im blizej tym dalej Juz sie nie moge doczekac jak zamieszkamy razem. Na razie mieszkam z rodzicami i siostra w 39 m2- masakra. Mam juz dosc!!! Pozdrawiam was bardzo serdecznie. Dzis mam 8 dzien czyklu o temepraturke 36,3. A co do weekendu to u mnie nieciekawie sie zapowiada bo na uczlenie jade Ale w sobote zaraz po zajeciach ide z moim Misiaczkiem do teatru na Made in China. Pozdrawiam i przesylam pozytywne wibracje Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Zyrafko 14.12.05, 14:04 liczę na Twe kości i na ich mądrość. Przekaż im to proszę )) Trzymam za Nas wszystkie kciuki.... oby się wreszcie udało... ) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka własne mieszkanko 14.12.05, 14:09 Kasiu, zawsze tak jest. Najpierw jeździsz na budowę i patrzysz, jak rośnie. Wtedy jest fajnie, bo szybko widać efekty. Kiedy prowadzą prace wykończeniowe w środku, jest gorzej, bo trudno dostrzec postępy. Ale prawdziwe schody zaczynają się, jak już to mieszkanie odbierasz - setki usterek i walka z budowlańcami, żeby raczyli poprawić to, co skopali. U mnie były wklęsłe ściany, kąty proste, które okazały się bardzo rozwartymi i dziwne wybrzuszenia na ścianach, ale przecież "tego nie będzie widać". Odbiór techniczny wspominam jako jeden wielki koszmar. Potem było użeranie się z parkieciarzami i innymi, więc też nie było za wesoło... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: własne mieszkanko 14.12.05, 14:19 Ano wlasnie... Oficjalny komunikat z TBS-u jest jeszcze bardziej przygnebiajacy bo... sierpien 2006 Ale ja mam nadzieje ze tylko tak gadaja i ze najpozniej w lutym bede mogla mieszkac juz na swoim i w koncu zaczac prawdziwe dorosle zycie hehe. Zreszta wszystko sie okaze. Najbardziej wnerwia mnie to ze jak ide do spoldzzielni i pytam sie kiedy odbior, to tylko sie do mnie dziwnie usmiechaja i mowia ze nie wiedza... A mysle ze doskaonale przewiduja kiedy bedzie to zakonczone Masz racje - wczesniej to bylo fajne kiedy powstawal blok i z duma na niego patrzylam, a teraz... ciagle to samo. Zreszta w piatek zamierzam sie przejsc i zobaczyc co tam slychac na budowie hehe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: własne mieszkanko 14.12.05, 14:23 Giovanitko, ja tez mam przeczucie ze tym razem sie doczekasz A co do uzerania sie z budowlancami to nawet mi nie mowcie. Jeden wielki koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: własne mieszkanko 14.12.05, 14:23 Właśnie, właśnie... potem jest użeranie się z podwykonawcami różnymi... My kupowaliśmy mieszkanie w stanie surowym ale takie co już stało, więc nie bło nerwówki z ustarkami powykonawczymi. Ale same prace wykończeniowe gołych murów tak by można było w nich zamieszkać (bez mebli) trwało 4,5 miesiąca. Mieliśmy ekipę górali, która stawiała nam ścianki działowe z kartongipsu, montowała sufity podwieszane itp. A oni raz przyjechali z tych gór do pracy po weekendzie raz nie przyjechali... a potem jak mierzyliśmy poziomicą krzywizny to lepiej nie mówić... a potem ten co kładł kafelki w łazience miał obsówy w czasie więc ten od parkietu nie mógł zacząć na czas,... a jak położyli parkieto i go wycyklinowali to musieli poprawiać, bo założyli na cykliniarkę krzywo to co ściera i porobili nam śliczne koła na podłodze... No ale odkiedy się wprowadziliśmy do własnego M, nie ma to jak u siebie ))))))))))) Gratuluję mieszkanka i życzę stalowych nerwów przy wykańczaniu )))) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Finko... 14.12.05, 14:29 ściskam Cie mocno, i obyście dziewczyny miały rację ))))) Ja jednak racjonalnie podejdę do sprawy - zacznę mysleć o tym jak się okaże że się udało. Jak to Finko powiedziałaś, wolę by to była miła niespodzianka niż przeżywać kolejne rozczarowanie Ale jesteście kochane dziewczyny ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: własne mieszkanko 14.12.05, 14:30 Fakt, nie ma to jak własne mieszkanko. Od rodziny, nawet najwspanialszej, w pewnym momencie po prostu trzeba się wyprowadzić, bo obu stronom wyjdzie to na zdrowie. Nie zapomnę, jak babcia i różne ciotki dziwiły się i mówiły mojej mamie, że chyba mnie nie kocha, bo pozwala mi się wyprowadzić. Fakt, nie wychodziłam za mąż ani nie wynosiłam się do faceta, ale miałam już wtedy 25 lat, więc czas najwyższy na trochę samodzielności. A mama wtedy zawsze odpowiadała: bardzo ją kocham i dlatego powinna się wyprowadzić na swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: własne mieszkanko 14.12.05, 14:51 to i ja coś dorzuce my robilismy remont generalny ale wiem co to użerka i pilnowanie kolejnych brygad, co by nię spie....i patrzenie cięgłe na ręce. Gdybym w porę nie nadeszła pewnego dnia to bym miała wszystkie kafelki w łazience do góry nogami. szczęscie że jeszcze nie przyschły na amem. I wiel e wiele temu podobnych historii. A już doprosić się o punktualność i terminowość to cud. Ci nasi fachowcy to łażą jak świete krowy, kiedy chcą i jak chcą, jak mają ochotę to przyjada a jak im coś "wypadnie" to kukaj człowieku. jakoś dziwny mają zwyczaj nieszanowania czasu drugiego człowieka. I ogólnie nigdzie im się nie spieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: własne mieszkanko 14.12.05, 22:51 Ja z tym mam dobrze ze mieszkania sa oddane "pod klucz" czyli jak juz sie wprowadze to nie musze sie martwic o remont ( no chyba ze pomalowanie pokoju na jakis mily kolorek). Ale mowiewam kobitki jak meczy mnie juz mieszkanie z rodzicami. I bardzo chcialabym mieszkac juz z moim mezczyzna. Ehhh.... cierpliwosc chyba nie nalezy domoich mocnych stron Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monias 14.12.05, 14:09 juz piszę gdzie zamawiałam: a wiec ta książka jest we wielu wysyłkowych sklepach ale poszukałam gdzie najtańsza i wyszło ze w WYSYŁKOWA.PL kosz ksiązki 38,30 + koszt wysyłki 9 pln= 47, 30. Z tym ze książka zawiera oprócz "Moskwa-pietuszki" sporo innych dzieł tego autora, co też widać po samym tytule: "DZieła prawie wszystkie- Jerofiejew Wieniedikt". Zamawiałam w środę wieczorem, wysłali do mnie w piatek a doszło wczoraj rano. Ale o ile pamiętam to można tam jakiś ekspres chyb azmaówić za ekstra opłatą - dokładnie ni epamietam , wejdź na wysyłkowa .pl i sprawdź.. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Monias 14.12.05, 14:18 Wielkie dzięki Monias. U mnie ogólnie "do kitu"-głównie nastrój i nic mi się nie chce ale podczytuję i niecierpliwie czekam na fajne nowiny Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 16:03 Mój M się wykazał: wysłałam go po drobiazgi i po "coś na obiad". No i kupił karpia. Za chwilę u nas będzie już "przedświątecznie". Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 16:24 Cześć dziewczynki! Giovanitko, serio coś mi mówi, że ty w tym cyklu bedziesz tą szczęściarą. Niestety ta sama intuicja skrzeczy do ucha, że mnie w tym cyklu komputer nie wylosował. Znów pojawiły sie plamy - mniej ich niż wczoraj, ale są i nie da się ich nie zauważyć. Staram się być dzielna. Do doopy. A co do wykończeniówki mieszkania, to jestem świeżo po. Ekipa byla całkiem dobra, ale i tak było kilka poprawek a kilka kwiatków zostanie, bo zmienić się już nie da. Wprowadzili się na roboty 1 grudnia ubiegłego roku, a skończyli w połowie lutego. Śmialiśmy się, że zamiast w chłodzie i śniegu stawiać nowe domy (pracowali na sąsiedniej budowie) woleli przezimować u nas. Wcześniej były też prace z instalacją co i kanalizą. I kiedy słyszę, że ktoś ze znajomych chce się budować, to mu szczerze współczuję. To dopiero jest stres i użeranie się z majstami. A przecież życie jest by pożyć... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 18:01 Witam. U mnie coś się pochrzaniło z cyklem, owulacja powinna być około 7 grudnia, ale na pewno jej wtedy nie było,sluz płodny był do soboty(wtedy też były ostatnie staranka)a dziś tempka skoczyła z 36,4 do 37,0.Sama nie wiem już co o tym myslec,jedno wiem-nie ja bedę szczęsciarą w tym cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 19:30 hej dziewczyny no więc Moniasku, oczywiście, ze przeczucia były i sie dziś potwierdziły Pitu-finko, a Ty masz gorączkę jescze biedactwo? obyś sie do świąt wykurowała! Giovanitka takie robi piękne ozdoby, az mi sie świąt zachciało tu i teraz, tyle, ze nie ma jeszcze prezentów niestety, a to już ostatni dzwonek... Yskierko, jesli można wiedzieć, to jak przyrządziłaś tego karpia? ja sie przyznam szczerze, że nigdy nie robiłam tej ryby! i jemy tylko raz w roku u mamy, w galarecie czyli standard Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 19:39 Misiu, wersja najprostsza: kupujemy płaty karpia, w domu je myjemy, kroimy na pół, żeby się mieściły na patelnię, lekko solimy, odkładamy na pół godzinki, żeby przeszły, a potem kładziemy na gorący tłuszcz i smażymy na małym ogniu. Wersja trochę mniej prosta: kupujemy tuszkę karpia, myjemy, kroimy w dzwonka, solimy, odczekujemy chwilę, obtaczamy w mące i smażymy na małym ogniu. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 20:12 Misiu nie badz taka tajemnicza!!! I kto to tak kopie???? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wprawiamy się w świąteczny nastrój 14.12.05, 20:55 Misiu, a jakie miałaś przeczucia? Bo albo się nie chwaliłaś, albo ja już mam sklerozę. To kto będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Różyczka??? 14.12.05, 20:26 Zdenerwowałam sie. Dobrze że to 3dc.Wg lekarza moje dziecko może mieć różyczkę mimo szczepienia na różyczkę!!! A ja mogłam nie chorować-nigdy nie sprawdzałam i teraz mam.Może zrobić?Tylko że około 9 wykluwania więc jak mam być chora to juz będę.Qurcze -moze przerwa konieczna. Ale to możliwe, żeby dziecko zachorowało mimo szczepienia?? Jak myślicie?To znaczy, że dorosli też mogą po szczepionce czy tylko dzieci? A może ta moja doktor złą diagnozę postawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Różyczka??? 14.12.05, 20:45 Ineze chyba cię zmartwię ale to jest mozliwe, niestety. Ale ja nie mówię że tak jest, tylko że jest możliwe - pamiętam jak byłam mała jak pani doktor zdiagnozowała u mnie świnkę, a ja po prostu zasnęłam na twardym oparciu i odngniotłam ucho, a może jeszcze go gdzieś przewiałam, bolało mie tylko ucho... może powinnaś jeszcze sparwdzić diagnozę u innego lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Różyczka??? 14.12.05, 20:54 Ineze, spokojnie. Jeżeli dziecko było szczepione jakiś czas temu, to ma już przeciwciała i to raczej lekarz się pomylił. A ty dla świętego spokoju zrób sobie to badanie, po co znów masz się kiedyś denerwować? Ja się nie szczepiłam, byłam pewna, że nie chorowałam, a przeciwciała mam. Dopiero lekarz mi powiedział, że w dzieciństwie tę chorobę można przebyć bezobjawowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Różyczka??? 14.12.05, 21:10 Dziękuję. Faktycznie jeśli jutro zdążę to zrobię-jedyny dzień kiedy mogę bo M. będzie-ja teraz uziemiona. A ta jej choroba to bardzo podejrzana różyczka- zresztą ta doktor wmawia juz drugi raz różyczkę-raz przed szczepieniem i teraz Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Różyczka??? 14.12.05, 21:12 A nie możesz wybrać się jeszcze do jakiegoś innego lekarza? A jak mała dojdzie do siebie, może warto jej też zrobić badanie na poziom przeciwciał? Przynajmniej następnym razem nie będą wam mogli wmówić, że to różyczka po raz trzeci. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Różyczka??? 14.12.05, 21:58 Wiesz , że nawet dzwoniłam do lekarza, którego czasami prywatnie wzywamy-wg niego różyczka bardzo mało prawdopodobna. A do lekarza poszłam głównie żeby ją osłuchać-czy cos tam w płucach i oskrzelach bo nie widać choroby a lekka gorączka no i ta malutka wysypka. A co do pobierania krwi u małego dziecka- przeżyłam już ten horror i tylko w sytuacji konieczności kolejne badania. Yskierko szczepienie miała 4 III tego roku-potrójna odra, świnka, różyczka- od tego czasu to juz napewno ma przeciwciała? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Różyczka??? 14.12.05, 22:18 Po pół roku to tych przeciwciał powinna mieć tyle, że pół wojska by obdzieliła. Hm, a może to jakieś uczulenie? Tak sobie gdybam, bo nie mam pojęcia, od czego może być ta wysypka. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 dopiero środa wieczór 14.12.05, 21:18 Przed chwilą napisałam posta na pół strony A4 i go serwer zszamał - chyba się załamię, do DUPY mają ten serwer. Postaram suię jeszcz eraz skrótowo: 1. prze cholerne katowickie korki (roboty dorogowe na każdej drodze, że nie da się ich ominąć) zdążyłam jedynie zpisać się na następną wizytę u dentysty. 2. mam straszny zajob w pracy przed świętami, a jeszcze tyle osób chorych i pełno zastępstw, a ja bym już chiała stroiki robić i piec pierniki ( 3. podobno druga faza cyklu jest stała, czyli jak owu miałam trochę wcześniej, to @ też przyjdzie wcześniej, już plamię. Nie pamiętam żebym wcześniej miała problem z plamieniami a odkąd zaczęlam się starać zdarza mi się to po raz drugi. Hmmm..... 4. Kasiol z tą tempką różnie bywa nie martw się na zapas 5. Misiu ja też bym chciała wiedzieć co tam tak kopie?? 6. Monias nie pamiętasz jak ty chciałaś rzygać?? a teraz cię mdli, my też chcemy , żeby potem na to psioczyć )) 7. Giovanitko i Pituś wy macie razem ogłosić nam dobrą nowinę 8. coś jeszcze miałam do żyrafki i skorpionka ale zapomniałam Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 22:25 Ineze ja tam myślę że pani doktor troszkę na wyrost postawiła diagnozę. Jeśli się miały przecziwciała wytworzyć to się już wytworzyły. Domyślam się, że wszelkie szczepienia i pobieranie krwi u dziecka to wielkie wyzwanie zarowno dla dziecka jak i dla otoczenia ) Ale siebie możesz przebadać jak radzi Yskierka i nawet to powinno dać ci jakieś rozeznanie w sytuacji. Idę jeszcze do książek niesstety dziś nie beletrystyka, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 22:32 Hej Ane, milo ze sie odezwalas, bylam ciekawa co u Ciebie Tez chcialabym oglosic dobra nowine, ale to niesttey nie zalezy ode mnie Juz mi nakrecenia przeszlo. W domu fajnie, czytam Musierowicz, ale chyba tego potrzebuje Czyli dziecinnieje))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 22:37 Finko, do takich książek zawsze warto wracać. Ja ostatnio stwierdziłam, że czas wrócić do Niziurskiego, kiedy nie mogłam sobie przypomnieć, jak nazywał się wspólnik Wieńczysława Nieszczególnego. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 22:41 No wlasnie, ja mam takie fazy czasami A Musierowicz zawsze lubilam i kupuje jej nowe ksiazki. A w zwiazku z tym ze wyszla ostatnio nowa, wrocilam tez do starych bo mam komplet. dziaj przeczytalm poltora ksiazki Leze w lozku caly dzien a nie chce mi sie myslec wiec ne moge czytac nic madrego Czasmi jeszcze czytuje Tajemniczy Ogrod i pare innych ksiazek. Kiedys pasjami czytywalam Anie z zielonego Wzgorza ale chyba mi sie troche znudzila i juz pare lat do tego nie wracalam. A wracajac do Musierowicz to odkrylam ze na forum gazety jest forum "fani Malgorzty Musierowicz" i bynajmniej nie dzieci tam pisuja Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 23:13 Mam pytanko dziewczyny? Pewnie bardzo glupie,ale ja niestety poczatkujaca wiec chce sie upewnic. Dni plodne sa wtedy gdy podskoczy tempka i utrzyma sie kilka dni??? Z góry dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam i sorrki za takie glupie pytania Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 23:30 Nie, to już koniec dni płodnych. Lepiej obserwuj śluz - jak będzie ciągnący, taki przypominający białko kurze, to właśnie dni płodne. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dopiero środa wieczór 14.12.05, 23:31 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906 Tu masz linki do różnych stron z opisem metod NPR. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita czwartek 15.12.05, 09:07 no to zleciało... ja dziś ostatni dzień w pracy przed weekendem i ostatni dzień przed testowaniem na forum... Jeszcze nie wiem, czy w poniedziałek zatestuję, nie wiem czy starczy mi odwagi... a może inaczej, chyba wolę się nie rozczarowywać, dobrze mi z myślą że może się udało... a widok jednej kreski tylko wyprowadzi mnie z równowagi. Na szczęście cały weekend razem z piątkiem czeka mnie bardzo pracowity i męczący więc nie będę miała czasu myśleć. Cycki nadal bolą, ale tak się już do tego bólu przyzwyczaiłam że zastanawiam się ciągle czy bolą mniej... Ale bolą nawet w nocy, bo rano budzę się obolała, a w nocy przewracam się z boku na bok i się przebudzam bo ciągle się urażam, takie są wrażliwe. Temperatura z dzisiejszego pomiaru 37,3. Było tak że 7dpo wzrosła do 37,4. 8dpo była 37,2, 9dpo 37,3 i dziś 10 dpo znów 37,3. Pierwszy miesiąc kiedy zamiast równych schodów mam tatry na wykresie ))))) Ciekawe co przyniesie jutrzejszy dzień. A jutro mierzę 30 minut wcześniej bo wcześniej musimy wstać. Czeka nas piątkowy wyjazd do notariusza oddalonego o 200 km. ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: czwartek 15.12.05, 09:49 hej hej!! znów mnie łeb napierdziela - to tak na poczatek, i nie wiem od czego, zaraz chyba zmierze ciśnienie Ane- masz kobieto świętą rację, teraz jak mi napisałaś to już pamiętam jak chciałam rzygać na kilometr tylko...to sie szybko zapomina ale mimo wszystko zyczę zebyś Ty przechodziła bez tych rewelacji) Skorpionku - płodne dni są własnie tuż przed tym skokiem tempki, po wzrości e temp można wnioskować że już po owu niestety. lepiej , tak jaj mówi Yskierka zacząć obserwować sluz. A tempkę oczywisci eteż żeby wiedziec kiedy u Ciebie z reguły wypada owu, jak długa masz II fazę i kiesdy możes zsię spodziewć @. Giova- poczekamy cierpliwie razem z Tobą. zatestujesz kiedy bedziesz gotowa. Misia - draniu!!!!!!!! Powiedziała ze wie a nie zdradziła co wie!!! Płeć prosimy!!!!!!!!!!! Ineze - ja bym nie była taka pewna że to rózyczka, idź do drugiego lekarza. W końcu córka ma świerzutkie przeciwciała. Fineczko - Zdróweczka)) jak się dziś czujesz? Żyrafko- mozę jak teraz nawet cię ten komputer nie wylosował (czego jeszcze nie wiadomo)to nieługo to zrobi. Trzymam kciuki))) Pozdrowienai dla wszystkich ide meirzyc cisnienie Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: czwartek 15.12.05, 10:11 Cześć Koczkodanice! Czy u Was za oknem też tak strasznie. Nad Szczecinem przeszła ulewa z gradem. Teraz po niebie pędzą szare chmury, ale gdzieniegdzie wyłania sie kawałeczek błękitnego nieba. Jak ma być taka pogoda w święta, to nie będzie zbyt przyjemnie. Pamietam z dzieciństwa, jak w nocy z mamą maszerowałam po skrzypiącym śniegu na pasterkę. Fajnie było. Giovanitko, cały czas trzymam kciuki. Testowanie jest stresujące, mnie zawsze tak serce przy tym wali, że mało nie wyskoczy z piersi. Sama nie wiem, czy odważę sie testować, czy zwyczajnie poczekam na małpę podtrzymując do końca iskierkę nadziei. Wczoraj byłam w bardzo podłym nastroju, dziś trochę lepiej. Co sie stało, czy co się nie stało, to się już w tym cyklu nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: czwartek 15.12.05, 10:29 czesc dziewcyznki! pitufinka, noz trza bylo wczesniej sie ujawnic z Borejkomanią, to bym ci napisala o tym forum - ja juz chyba pol roku temu odkrylam i po cichu podczytuje! tam dowiedzialam sie o Żabie. news Świąt - badnaia genetyczne w porządku, mozemy mieć zdrowe dzieci!!! hurrra. nieważne, ze tylko z probowki, ale zawsze nasze wlasnie z krwi i kosci!!!!! Boze, jak ja sie ciesze, a tak sie balam.... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: czwartek 15.12.05, 10:37 no to suuuuupppppeeeeeeeerrr!!!!!!!! Cytrusku, ciesze się razem z tobą)) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita cytrusku 15.12.05, 10:50 to super wieści!!!!!!!! Humor od razu lepszy na święta! )))) Strasznie się cieszę. Kiedy więc zaczynacie całą procedurę ? )) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: cytrusku 15.12.05, 11:03 dobra wiadomość! W Gdańsku niewiele z pogodą lepiej niż w Szczecinie.Ta pogoda fatalnie wpływa.Aż nie chce mi sie wychodzić na te badania przeciwciał różyczki. A z tą różyczką to chyba "guzik prawda" nie ma dzis wysypki i córeczka wygląda na zdrową, Musierowicz też podczytuję po kilka razy.I jeszcze Chmielewska humor mi poprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: cytrusku 15.12.05, 11:56 Cytrusku, bardzo sie ciesze ze wszystko ok. Dziwne, ale wczoraj przed zasnieciem myslalam ze trzeba Cie zapytac czy sa juz jakies newsy Ineze, ciesze sie ze mala zdrowa. Ja juz sie lepiej czuje, ale nic mi sie nie chce, w domu balagan a ja chodze w jakims ponaciaganym dresie. Ale chyba zaraz wstane i zrobie schab Ze sliwkami. W domu siedze to moglabym przynajmniej cos ugotowac Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka @@@@ 15.12.05, 12:16 No to chyba koniec zludzen. Dosyc wczesniej, ale moze to i lepiej bo tak to bym sie nakreciala do niedzieli do granic wytrzymalosci. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: @@@@ 15.12.05, 12:52 finko.... przytulam Cie mocno, wirtualnie ...... A ja sobie myślę, że fajnie że przyszła wcześniej (jeśli miała przyjść), no bo wcześniej będziecie mogli znów zacząć się starać.... Jak ja nienawidzę tych koczkodanów..... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: @@@@ 15.12.05, 12:56 chciałam jeszcze dodać że może jeszcze przed Sylwestrem będziecie mogli podziałać )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: @@@@ 15.12.05, 13:10 Watpie Giovanitko, bo nie bedziemy sie widziec w "kluczowym" momencie. W lutym i w marcu wypadaja mi dlugie wyjazdy sluzbowe wiec znowu nici z tego i tak pewnie bede czekac do wiosny albo i dluzej. Do bani z tym wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: @@@@ 15.12.05, 13:18 nie ma pewności bo nigdy nie wiadomo czy owu się nie opóźni lub "owcześni", a przerwy między wyjazdami przecież będą, nie? ja tam wierzę że co ma być to bedzie i jak ma się udać to się uda Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: @@@@ 15.12.05, 13:33 właśnie, właśnie - moniasek ma rację. Jak macie zostać rodzicami to zostaniecie. Nie ma co się martwić na zapas. Będzie dobrze. A tym czasem jeśli nie bierzesz antybiotyków i możesz raczyć się alkoholem, zalej robala dobrym, czerwonym winem... Przytulam mocno... ja pewnie swoją zobaczę w poniedziałek... bo wcześniej się nie da, dziś mimo że 26dc to dopiero 10dpo. Ściskam i przytulam rozumiejąc aż za bardzo co czujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: @@@@ 15.12.05, 14:16 Giovannitko, a u mnie 8 dpo. Jdziemy niemal łab w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: @@@@ 15.12.05, 14:22 właśnie żyrafko, łeb w łeb... )))) A u mnie było małe przesunięcie owu. TAk jak w poprzednim miesiącu. Nie wiem co się stało ale z moich ślicznych 28 dniowych cykli najpierw zrobiły się 29 dniowe a teraz mam 30 dniowe. I wcale mi się to nie podoba... ale przyjmuję wyroki mego organizmu z godnością i czekam na @ albo na jej brak )))) I cały czas zaciskam za Ciebie kciuki, żyrafko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: @@@@ 15.12.05, 13:30 Pitusiu, bardzo mi przykro. Wstretny koczkodan. Martwisz się, że w najblizszych cyklach możesz rozminąć się z M. Ale historia mojej koleżanki pokazała, że dziecię poczęło się właśnie między jednym wyjazdem a drugim. Wpadła do domu praktycznie tylko przepakować walizkę, a na codzień jej M. pracował w odległym mieście. Starali się jakiś czas wczesniej i nic z tego nie wychodziło. A kiedy spisała kolejny cykl na straty z racji wyjazdów słuzbowych - udało się. Czego i Tobie bardzo życzę. Cytrusku, ja również ciesze się, że twoje badania dały dobry wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: @@@@ 15.12.05, 13:42 No wlasnie, mam to w nosie. Jestem wyjatkowo pozbierana, co oznacza ze chyba nie bylam tak nakrecona Poki co jestem umowiona do gin na 3 stycznia, do tego czasu mam to w nosie. Giovanitko, dobry pomysl z tym zalewaniem robala)) Zyrafko, ta Twoja koleznaka wpadla do domu chyba nie tylko walizke przepakowac No nic, wracam do garow. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: @@@@ 15.12.05, 14:27 Cytrusku, super wieści! Teraz już możecie zaczynać przygotowania, a niedługo i ty obwieścisz nam radosną nowinę! Finko, trzymaj się. Szkoda, że @ przyszła, ale skoro już jest, to teraz pewnie większości z nas owu wypadnie w podobnym terminie. Mam nadzieję, że jak przypuścimy zmasowany atak na jajeczka, to wszystkie szybciutko zajdziemy i razem pojawimy się na wrześniówkach. Tymi wyjazdami się nie przejmuj. Mój M jeździ często i na długo, bo taki ma zawód, a mimo wszystko już dwa razy udało nam się trafić. Nic nie jest przesądzone. Giovanitko i Żyrafko, czekam na dobre wieści, bo przed starankami muszę trochę świeżych fluidków nałapać. U nas też pada od rana, jeszcze się wiatr zerwał, więc jest paskudnie. Rano zrobiliśmy zakupy, ale gdyby nie to, że obiecałam mamie kupić mięso na pasztet, to żadna siła nie wygoniłaby mnie z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: @@@@ 15.12.05, 15:17 Finko trzymaj się, a może się nie rozwinie w prawdziwego koczkodana. Cytrusku bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość, no to już możesz sę przygotowywać Ale się uśmiałam jak wyjechałyście z tymi ksiązkami, niedawno właśnie szukałam na pólce jakiejś książki Musierwowicz albo Niziurskiego )) Niestety nic nie znalazłam wszystko zostawilam u rodziców, bo u nas mało miejsca, a nie miałam kiedy wyskoczyć do księgarni, żeby kupić coś nowego. Zadowoliłam się Chmielewską i Harrym Potterem. Czyli dziewczyny nie tylko jak łanie mamy ruję w tym samym czasie, ale też podobne nastroje Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: @@@@ 15.12.05, 15:20 A u mnie 14dpo i bardzo lekkie plamienie, cholera niech już się ten koczkodan rozwinie albo idzie precz, bo durna @ nadzieję mi robi... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Zmieniam przygnebiajacy tytul 15.12.05, 15:37 Ane, Harry Potter tez moze byc Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Zmieniam przygnebiajacy tytul 15.12.05, 15:44 oj.... Dobra to ja też już zmieniam tytuł... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Zmieniam przygnebiajacy tytul 15.12.05, 15:46 A ja miałam fazę niedawno na "dzieci z Bulerbyn" ))))) A jak się zaczęłam rozglądać za Musierowicz w Empiku to mój mąż patrzył się na mnie dziwinie i mruczał "moja zona dziecinnieje ".... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Zmieniam przygnebiajacy tytul 15.12.05, 15:48 A mój sobie zażyczył na gwiazdkę "Nowe przygody Mikołajka". Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: @@@@ 15.12.05, 15:43 Monia a ta głowa to może skutek hormonków, dużo kobiet skarży się na częste bóle głowy w ciąży. I jeszcze przypomniało mi się co chciałam żyrafce wczoraj powiedzieć: moim zdaniem każda kolejną ciąże możemy zupełnie inaczej przechodzić i to że w dwóch poprzednich nie miałaś plamień nie świadczy o tym że teraz nie możesz mieć. Przecież w każdej książce medycznej jest napisane, że w okresie implnatacji, która najczęściej zachodzi 6-7 dpo, może wystąpić chwilowe plamienie. Nie chcę cię nakręcać, ale ja trzymam kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Zmieniam przygnebiajacy tytul 15.12.05, 15:53 no to mie yskierko rozbawiłaś, czyżby się twojemu lubemu też nasz nastrój udzielił?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: Zmieniam przygnebiajacy tytul 15.12.05, 15:59 rzeczywiscie dziewczyny dzis jest dzien nieszczegolny. czasami sie zastanawiam czy za oknem to jesien jest czy zima. no w sumie kalendarzowa jeszcze jesien wiec moze wszystko ok hehe. ja dzis prawie w pracy zasnelam, musialam sobie koniecznie kawke strzelic ( a ja za kawunia nie przepadam). nie pisalam wczesniej ze pracuje jako nauczyciel w szkole, w klasie integracyjnej. dzieciaczki sa swietne ale czasami mnie wykanczaje hehehe. pracuje dopiero 1,5 roku, ale nie zamienilabym tej pracy na zadna inna. dzieciaki sa najwspanialsze i taka praca bardzo mnie satysfakcjonuje. pozdrawiam was wszytskie bardzo serdecznie i dziekuje za wszystkie przydatne linki. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 16:32 bo pogaoda całkiem zwariowała, zaczęło padać własnie i wiać niemiłosiernie...coż a ja własnie wybierałam się do kościaoła na relolekcje bo się zaczęły własnie, może bedzie coć mądrego i nastarjającego refleksyjnie przed świetami? Ale jak tu bedzie wyjść z chałupy? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 18:05 Witam. Pitu-strasznie mi przykro pogoda rzeczywiście paskudna , (pewnie taka sama jak w Szczecinie bo mieszkam pod Szczecinem),na szczescie prawie cały dzien z małą przespałysmy. Yskerko-ja właśnie czytam "nowe przygody mikołajka" i nawet mi sie podoba U mnie kolejna szansa na bobasa powinna byc około 1 stycznia więc liczę że z nowym rokiem bedą nowe cuda Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 19:39 fajny tytuł mi wyszedł , chyba będę się specjalizować w słowotwórstwie) Nie poszłam- oprócz pogody zniechęciły mnie żołądkowe problemy. Co słychać kochane koczko?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 19:52 Ja napawam się weekendem Nawet zrobiłam liste jutrzejszych zakupów(świątecznych) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 20:34 a j aszukam wózka, rozgladam sie na rzie po necie i ...dostałam metliku totalnego No a poza tym to muli mnie i najeść się niczym nie mogę. Jutro przychodzi do mnei siora z dzieciakiem , na ploty. Zobaczymy czy mały da nam chociaż trochę poplotkować. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 20:42 Ja w ciązy nie jestem,ale już wiem jaki wózek napewno będę chciała Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Niech tytuł bedzie weosły 15.12.05, 21:09 Kasiol a jaki???? Bo ja tez juz mam swoje typy Coc sie nie moge zdecydowac)))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 15.12.05, 21:16 bo umieram z ciekawości Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 15.12.05, 21:21 Mnie sie od wiekow Mutsy podoba Ale jak przyjdzie co do czego to nie wiem czy taki kupie. Ta slabosc mi zostala z czasow jak sie z bratowa za wozkiem rozgladalam Tez jej sie podobal, a potem kupila sobie Haucka na allegro nowiego za 300 pln i jest bardzo zadowolona. Wierze Monias ze kupno wozka to ciezki wybor. A chcesz nowy? Moze poszukaj na Allegro. Moja koleznaka lupila ostatno bebecara w swietnym stanie, gondola i spacerowka za 1000 pln. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 15.12.05, 21:29 Mi się nie za barzdo te trzykołowce podobają, ajkos wolę na czterech I no własnie, też chyb akupię gondole i spacerówke w jednym, albo...sama nie wiem. I pewnie raczej nowy, bo na uzywany to się chyba M nie zgodzi - ma jakieś głupie uprzedzenia...że nie wiadomo ile razy był obsikany itp...no wiecie ,takie głupie gadanie... kurcze , skąd mam wiedziec jaki wózek skoro nie mam doświadczenia?? Podpowiedzcie co praktyczniejsze. Moze oddzielna gondola a za to lekka a potem lekkak spacerowka jak dziecko bedzie wieksze?? Bo te 2w1 strasznie dużo ważą a ja to będę musiała na piętro wytachać. Jak widzicie nie wiem NIC((( i jestem w polu buraków(( Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 15.12.05, 22:46 Ja prawie napewno zdecyduję się na Implast Driver 4xL,jako wózek w wersji głębokiej,na spacerówke to juz coś innego,chociaż ostatnio spotkałam kolezanke ma wózek Polaka Oriona i byłam zachwycona-prowadzil się jak bajka i cena niska, www.polak.com.pl/index_pol.htm Zdecydowanie nie polecam wózka Baby Confort ze stelażem Trophy.Obecnie taki wózek ma dzidzia która sie zajmuję i makabra,gondola jeszcze jako tako ale wersja spacerowa do chrzanu-mała ma 8 miesiecy i już w zimowych wdziankach sie nie mieści w niej - za nim ją zapakuję jestem cała spocona i ona pewnie też. Dla mnie waga wózka nie gra roli-mam windę Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 15.12.05, 23:02 to i ja dorzucę swoje trzy grosze na temat wózków, ja odradzam skrętne koła, sprawdzają się jedynie na równych chodnikach, najgorzej w zimie, kółka grzęzną w śniegu, całkiem do kitu, ja mam spacerówkę chicco niecałe dwa lata, używana niezbyt często bo nasza córeczka uwielbia piesze wycieczki i odkiedy skończyła 1,5 roku przemierza takie odcinki, że aż popadam w zachwyt, no a kółka tylne i zawieszenie już do wymiany - koszt 85 zł, to moim zdaniem sporo Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 15.12.05, 23:05 No właśnie skrętne koła są do bani,nadają się tylko do lawirowania w sklepie,pierwsza dzidzia której pilnowałam miała chicco 4 tech duo i koła były skrętne i tragedia,na dodatek był cholernie toporny. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: gadajcie zaraz jakie to wózki !!! 16.12.05, 08:57 to i ja cos dodam.Zalezy też chyba jak sie będzie używać.Nie zwracałam uwagi na firmę-ale na cenę (nie chciałam przesadzic) i kwestie praktyczne np. duże koła, gumowe a nie plastikowe,okrycie na cały wózek przed deszczem, ciężar-nie był cieższy od wózków znacznie droższych-jeździłyśmy po strasznych wertepach i w różnych warunkach i sprawdził się, teraz jest w domu i słuzy do drzemki-więc przestronny dosć.A spacerówkę kupiłam dobrze sie składającą do samochodu-częste podróże i z pełnym okryciem na zimę-bo zaczęłyśmy uzywać na wyjazdy zanim córa rok skończyła właśnie zeby mieć troche więcej miejsca w samochodzie. A wogóle to witam w piatek! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka piątek 16.12.05, 08:48 Jest ponuro, ale przestało padać. Kawusia stoi już na stole i zaczynam pracę. Miłego dnia, dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: piątek 16.12.05, 09:17 Cześć Kobitki! Za oknem sypie piekny śnieg, więc i humor od razu lepszy. Mogłoby tak zostać na święta.Po pracy planuję wyruszyc w miasto po prezenty. Zaraz zaparzę sobie kawę, bo szczęka wypadnie mi z zawiasów od ziewania. Ane, bardzo chciałabym, żeby Twoje słowa okazały się prorocze. Od wczoraj już nie plamię. Małpa miałaby być 21-22 grudnia, trzeba czekać. Kasiolko, ja równiez mieszkam pod Szczecinem, a w mieście pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: piątek 16.12.05, 09:27 witajcie... znów mnie boli głowa do tego nieco się z mężęm podarłam..."-nieco", che che Żyrafko - to wszystko brzmi obiecujaco) Pozdrawiam wszystkich i dzieki za rady z wózkami Ps. a wiecie zę wczoraj dzwoniła do mnie imć dyrekcja i zapraszała mnie do pracy na Wigilię uroczystą...chmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: piątek 16.12.05, 10:09 czesc dziewcyznki, monias, to mzoe jakas uspokajająca herbatka z melisy pomoze...bo zakladam, ze nic na glowe nie mozesz/nie chcesz brac.... kawa, kawa...ja juz po kaiwe! pogoda jest co najmniej syfiasta!!!! wiatr wieje jak cholera i jednak juz po 28 latach znam swoj organizm - wczorja pobolewala mnie glowa, wieczorem nie moglam zasnąc i bylam taka pobudzona,,,az se musiaalm kropeli uspok. zapodac. i to potwierdza regule, ze ci wrazliwsi tak reagują na zmiane pogody. nie wiem czy wam pisalam,ale wczoraj bylam u ginekologa Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 16.12.05, 10:30 Cytrusku, pisałaś tylko, że badania genetyczne macie w porządku. A co ci powiedział ginekolog? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: piątek 16.12.05, 10:42 U mnie pogoda dość dziwna-wstałam około 7 i lało niesamowicie,odprawiałam J do pracy poszłam wstać, właśnie wstałam i co widzę-bielusieńko jest Zyrafko-więc na @ czekamy razem u mnie powinna byc około 21 grudnia,ale coś czuję że właśnie Tobie się udało.Trzymam kciuki i po cichutku zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: piątek 16.12.05, 11:22 a ginekolog powiedzial, ze zaczynamy! najpierw czekamy na pismo z kasy chorych czys ie zgodzą na refundajce, ale od nastepnego okresu bede brala przez 3 tyg. piguly natykoncepcyjne. potme po tygoniu od rozpoczecia brania mam do niej isc i pewnie dowiem sie szczegolow. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: piątek 16.12.05, 12:01 Kasiolko, jak niedawno pisałysmy jest nas trzy do niemal jednoczesnego testowania: Ty, Giovanitka i ja. Marzę tak sobie po cichutku, że może się udało...ale sama boje sie tak marzyć. Chyba lepiej być przekonanym, że nic z tego nie bedzie i dać się miło zaskoczyć. Tyle, że ja nie potrafię zresetowć marzeń. Ale pięknie u nas sypie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: piątek 16.12.05, 12:28 Kasiulko, Giovanko i Iskierko zycze wam z calego mojego wielkiego serducha by wam sie udalo. Ja dzis juz po pracy ale musze jechac na uczelnie na seminarium i wyklad a nie chce mi sie nosa wystawiac za drzwi i do tego siedze na uczelni dzis do 20-tej A przede mna jeszcze szalony weekend uczelniany buuu. Dobrze ze jutro po zajeciach z moim Misiaczkiem idziemy do teatru na spektakl Made in China. No i w niedziele tylko do 13:30 ( z powodu zbilizajacych sie swiat- bo tak normalnie to do 19-tej bym siedziala) Nic juz nie rozumiem z tych temepraturek. Dzis 10 dzien cyklu a temperatura podskoczyla do 36,6, a wczoraj mialam 36,1. Co to moze oznaczac Kochaniutkie? Pozdrawiam was mocno i goraco w ta brzydka pogode. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 16.12.05, 14:27 Skorpionku, a jak długie masz normalnie cykle? Może to już owulacja była? Cytrusku, no to teraz już bliżej niż dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: piątek 16.12.05, 14:55 Tam mi sie iskierko wydaje ze nie mogla tobyc owulacja poniewaz to dopiero 10 dzien cyklu. @ skonczyla mi sie przedwczoraj. No nic, zobaczymy jaka temke bede miala jutro. Jak pisalam wczesniej to byla dopiero 2 naturalna @. cykle 33-36 dniowe. POzdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 16.12.05, 15:09 No to faktycznie, jeśli cykl miałby być 30-dniowy, to na owu za wcześnie. A mierzyłaś o tej samej porze, co zwykle? Nie piłaś wieczorem winka albo innego alkoholu? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: piątek 16.12.05, 15:20 Mierzylam o tej samej porze co zwykle pod jezykiem tym samym termometrem. alkoholu nie pilam, przeziebiona tez raczej nie jestem. no nic, zobaczymy jutro jaka temperaturke bede miala. wczoraj wieczorem prawie skrecilam noge wracajac do domku i troszke mnie to zestresowalo. moze to przez to tempka podskoczyla? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 16.12.05, 15:30 No to nie wiem, co to mogło być. U mnie tempka skacze po większej ilości alkoholu albo kiedy jestem mocno przeziębiona. Górki i dolinki na wykresie wskazują też na kłopoty z prolaktyną, ale wtedy jest ich więcej. Może to faktycznie ta skręcona noga? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: piątek 16.12.05, 16:05 Na zajęciach z ginekologii uczyli nas że wzrost temperatury nie jest zależny od stresu,bo to nie jest temperatura ciała tylko temperatura hormonalna. A w praktyce sama nie wiem jak to jest,ja mam ostatnio troche stresów i jakoś u mnie to nie wpływa. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: piątek 16.12.05, 16:25 Poobserwuje temepraturke do konca cyklu, zobaczymy czy w tym cyklu dostane okres i jak regularnie Jak bede miala te gory i doliny (bo na razie mam) to powtorze badania. I wtedy zobaczymy. Musze wogole w koncu do jakiegos ginka sie wybrac, bo ostatnio trafialam na dziwnych. No zobaczymy. Pozdrawiam was serdecznie i dziekuje za informacje. Zmykam na uczelnie Do uslyszenia wieczorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: piątek 16.12.05, 12:31 Zyrfko z tym ze u mnie nic nie bedzie,jak pisalam wczesniej owulacje powinnam miec 7 grudnia i tak do okolo 11 był płodny śluz,natomiast tempka skoczyła dopiero w srode do 37, a teraz jest 36,8,poza tym brzuch mnie pobolewa już jak na @ i moze przyjdzie wczesniej.A marzen faktycznie zresetowac nie mozna, jak czytam posty ze innym sie udało to płacze. Faktycznie sypie pięknie,z tym że chodniki i ulice sa w opłakanym stanie-bajoro,jak zwykle slużby miejskie zostały zaskoczone No ale widok białych drzew i dachów jest boski,już pstryknełam kilka zdjec Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: piątek 16.12.05, 18:05 Elou!! Coś pituś się nie odzywa, ciekawe jak się czuję czy już wydobrzała? Kasiol a co ty robisz, albo gdzie się uczysz, że miałaś ginekologię? A w ogóle to możemy sobie Kasiol rękę podać - chyba przytrafiło mi się to co tobie w poprzednim cyklu. Trzy dni plamień to dla mnie była nowość, kiedyś mi się zdarzył jeden. A poza tym na zewnątrz nic nie było widać, wkładka czysta tylko w środku brązowe strzępki. No i zrobiłam rano test, bo dziś termin a rano (jak zwykle) nie przyszła. Wyszła blada kreska, bladziutka, ale nawet M widział mi że on sceptycznie do tego wszystkiego podchodzi. No i @ przyszła po południu (( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Ane 16.12.05, 19:10 Dzieki za zainteresowanie, juz mi lepiej. Nie oszywam sie bo jakos mi sie nie chce nawet myslec na te okolostaraniowe tematy. Jakos nie mam dobrego humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka FInko 16.12.05, 19:21 Odpędź czarne myśli. Jest piątek, włącz sobie jakiś fajny film albo jakąś miłą muzyczkę, wyjmij winko, przytul się do swojego M i zapomnij o całym świecie. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Ane 16.12.05, 19:44 Ane-jestem pielęgniarką,nie pracuję w zawodzie bo mi się nie opłaca(przynajmniej na razie) dopóki się uczę mam rentę,poza tym praca opiekunki do dziecka jest o wiele bardziej przyjemniejsza no i lepiej płatna Ja właśnie po to by uniknąć sprawy z zeszłego miesiąca(choć watpie by ciąża chemiczna zdarzyła się 2 razy z rzędu)w tym miesiącu czekam do samego konca(tylko na co?) i nie robie żadnych testów,bo rozczarowanie było o wiele bardziej bolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 16.12.05, 19:56 Wiesz ja sama nie wiem jak do tego podejść, mój M mówi że powinnam się cieszyć bo to dobry znak, znak że może dojść do zapłodnienia (ha on pewnie się cieszy że nie będę go już chciała wysłać na badanka). Ale z drugiej strony to smutne że taka mała kochana blastocysta nie chciała u mnie zamieszkać. No i te myśli, bo dalej nie wiemy o so chosi? dlaszego? Ja nie robiłam testów właśnie dlatego że bałam się że ujrzę dwie krechy a potem rozczarowanie, ale jakoś to przeszłam bez większej załamki. Nic to trzeba znowu brac się do roboty )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ane 16.12.05, 20:12 No właśnie, Ane, najrozsądniej byłoby poczekać i zrobić test tydzień po terminie @, ale kto miałby cierpliwość tyle czekać? Trzymaj się. W końcu musi się nam udać. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Znow ja + lista 16.12.05, 19:37 Hej to ja Z powodu obrzydliwego wirusa zostalam odlaczona na m-c od kompa. Poprzedni cykl nie byl owocny wiec przylaczam sie do koczkodana bozonarodzeniowego. Jesli kogos przeoczylam w liscie prosze zmieniac i sie dopisywac Pozdrawiam Was wszystkie Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 5.Feema-to-ja jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam np. termin porodu Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 26 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) 2. Ane576, 29, 5 cykl starań 3. Kasiol81, 1 cykl starań 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 5. Pitu_finka, 4 cykl, 26 lat 6.Cytrusowa, 28 lat, Kolonia/Niemcy, czekamy na cud, jeśli nie - in vitro 7. Zyrafka 1973 Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Znow ja + lista 16.12.05, 19:49 Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 5.Feema-to-ja jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam np. termin porodu no i ostatnia nasza zaciążona: 6. Kotkamru Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 26 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) 2. Ane576, 29 lat, już 6 cykl starań 3. Kasiol81, 2 cykl starań 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 5. Pitu_finka, 4 cykl, 26 lat 6.Cytrusowa, 28 lat, Kolonia/Niemcy, czekamy na cud, jeśli nie - in vitro 7. Zyrafka 1973 Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka bojkotuję wszelkie listy 16.12.05, 20:14 Wybacz, Marudko, nie dopiszę się do twojej listy, bo irytują mnie takie zestawienia. Nie chcę się stresować spisami, ilu się udało, a ilu nie i dlaczego ja jestem w tej drugiej grupie. Lepiej powiedz, co ciekawego wydarzyło się u ciebie przez ten ostatni miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: bojkotuję wszelkie listy 16.12.05, 20:22 U mnie ok Zaczelam 5 cykl. Nudze sie smiertelnie jako kura domowa Mam mega lenia )))) Wszystko po staremu-nowemu natomiast co do listy to jest to dla mnie po prostu cenna informacja - od wrzesnia do listopada nie mialam netu, a te wszystkie koczkodany trudno przeczytac... Watki sie tak rozrastaja wiec lista pomaga mi sie zorientowac mniej wiecej co sie dzieje u Was Absolutnie nie traktuje jej jako jakiegos "sprawdzania"... I nie czuje sie wcale gorsza ze mi sie "znow nie udalo" wrecz przeciwnie ciesze sie szczesciem innych gdy okazuje sie ze mamy nowa ciezarowke ale jesli nie chcecie to byla to ostatnia lista na koczkodanie Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: bojkotuję wszelkie listy 16.12.05, 20:41 nie nadążam z czytaniem koczkodana bożonarodzeniowego !!!! ale sie postaram zaraz Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Ane 16.12.05, 21:07 przykro mi z powodu tego koczkodana obrzydliwego... i rozumiem, że wolałabyś piec pierniki zamiast sie użerać w robocie ;-( ściskam mocno i mam nadzieję, ze jutro bedziesz miala troche lepszy humor * Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 u mnie 16.12.05, 21:12 nie pisałam wczoraj, bo mam grypę zołądkowa, byłam dziś u lekarza, mój M. tez zalapał i jesteśmy "uziemieni". Mam sie odżywiać kleikiem ryżowym... poza tym oglądam teraz jednym okiem jakiś film o krokodylach, nie mam ochoty na nic ambitnego Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 a propos wózków 16.12.05, 21:09 co sądzicie o wózkach Deltim? ja jeszcze sie nie wziełam na powaznie za chodzenie za wyprawką, ale gdzieś czytałam, ze ten wózek Fokus Deltim jest całkiem niezły... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: bojkotuję wszelkie listy 16.12.05, 20:43 I tu się właśnie różnimy, bo ja po przerwie wolę zapytać, co się zmieniło, a na pewno dziewczyny się pochwalą. Nie bierz tego do siebie, po prostu mnie takie listy dołują, a właśnie zaczynam starania po 3-miesięcznej przerwie, więc staram się nie stresować i nie nakręcać. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Yskyerko, jak przyrzadze karpia to będzie to moj 16.12.05, 20:50 .. pierwszy raz z karpiem, w ogóle przerąbane mają te zwierzeta na święta - taka chwila refleksji... ale wegetarianką nie jestem, a tym bardziej mój mąz mięsozerny Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: bojkotuję wszelkie listy 16.12.05, 20:47 Witajcie.Marudko nie gniewaj się, ja też omijam listy jakoś nie lubię ale to nie znaczy, że masz jej nie robić. Ane- smutno trochę ale jest jak jest, ponoć 50 % ciąż sie tak kończy niestety. A wogóle będzie lepiej -jestem tego dowodem- miałam straszna chandre w tym tygodniu, co dzień było gorzej-a wieczorem niespodzianka -wiadomośc, że wydrukowali mi artykuł w dobrym czasopiśmie- strasznie sie cieszę że będę miała co napisać za ten rok.Jutro mam "wychodne" tata z córą. No nic narazie. Trzymajcie sie-kazdej cos dobrego sie zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 BYłam na USG 16.12.05, 21:16 i bedziemy mieli synka!!! rozwija się prawidłowo i waży już prawie pół kilo. Nie mowiliśmy jeszcze nikomu, rodzicom powiemy na święta o pierwszym wnuku, więc wiecie jako pierwsze o naszej tajemnicy Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: BYłam na USG 16.12.05, 21:53 Misiu to cudownie, tak czekaliśmy na tą wiadomość, myślę, że wszystkie czujemy się zaszczycone wyróżnieniem. Yskierko Ineze i wszystkie które lista uraziła - sorki. Ja podchodzę do tego tak jak Marudka, jest to dla mnie tylko informacja kto na jakim jest etapie. Taka ściąga. Tutaj wszystkie was znam i pamiętam ale jak wchodzę na staranka to ciężko mi się połapać, a im też kibicuje. Tam lubię zajrzeć do listy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Watpliwosci 16.12.05, 22:33 co do listy... Mam nadzieje ze Zyrafa nie poczuje sie urazona, ze ja dopisalam Sprawa listy pozostaje otwarta. W sumie na koczkodanie nie musimy jej miec. Jak to ujela Ane dla mnie to taka "sciaga" trudo mi przesledzic wszystkie watki - np. z trudem po powrocie do netu doczytalam sie ze MoniaS zaciazyla I to chyba takim osobom jak ja, ktore maja problemy z dostepem do netu lista sie przydaje... Reszta dziewczyn jest na biezaco A swoja lista nie chcialam nikogo stresowac. Wszak nie bierzemy udzialu w wyscigu "ktora pierwsza zajdzie w ciaze" tylko wspieramy sie w staraniach ))) Doskonale rozumiem te z Was, ktore list nie lubia i je bojkotuja. Przeciez to normalne ze jesli sa niepowodzenia (czyt. brak II kreseczek) dolujemy sie "ze wszystkie zachodza, a my to chyba nigdy nie zajdziemy..." Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka sobota 17.12.05, 10:13 Witajcie w sobotę. Zaraz jemy śniadanko i wybieramy się po choinkę. Wprawdzie mój M nosem kręcił, że to za wcześnie, ale tata go przekonał, że za kilka dni świeższe to one nie będą. A my z tatą mamy taką tradycję, że zawsze razem chodziliśmy po choinki. Rok temu dopuściliśmy mojego M do spółki. Głównie po to, żeby miał mi ją kto przynieść do domu. Misiu, gratuluję chłopaka! Super wiadomość dla dziadków. Marudko, ja na prawdę nie czuję się urażona, ale po prostu takich list nie lubię. Jak chcesz zobaczyć, na jakim jestem etapie starań, kliknij w stopkę. Po to właśnie ona jest. Miłej soboty, dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: sobota 17.12.05, 10:53 Witam wszystkie w sobote. A jak sie Yskerko trzyma taka choinka? W domu zawsze mielismy sztuczna. Ja na razie zwlekam z zakupem. Wiadomo w domu jest cieplo i boje sie zeby mi do Swiat nie opadla z igiel A w tym roku bedziemy miec choinke i szopke - wloskim zwyczajem Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 hej, hej !!! 17.12.05, 12:54 cześć kochane, ale plucha -zawierucha na dworze, nie? Chociaż śnieg pada to u mnie wszystko się topi niestety. Ja po chionkę ide dopiero w poniedziałek ale już dziś bym ubierała... Misia- woelkie gratulacje, cenię sobie że wiem jako jedna z pierwszych. a imie wybraliście? O wózkach to sobie bym z Toba pagadała chetnie. Ane- dzielna z ciebie dziewczyna, ściskam. I rzeczywiscie bardzo ważne że wiesz żę moze dojść do zapłodnienia - to połowa sukcesu i ta połowa wielu parom spędza sen z powiek. Następnym razem mała balstulka na pweno się utrzyma)) Witaj Marudko)))))))) Mi lista wcale ni eprzeszakadz, mzoe być a moze jej i nie być. jedno wiem , ze też tsraktowłam to jako ściągawkę, mnie akurat sama lista nie nakręcała, choć wiem ze mzoę na niektórych to tak działać. Ale nic przeciwko nie mam, myśle że wielu się on aprzyda a kto nie chce po prostu nie będzie do niej zagladał i bedzie ok)) A kto robi u Ciebie tę szopkę?? Czy mzoe jest kupiona? Ciekawe co u Giovy? I jak tam zdrowie naszej Finki. Bo chumor jakos ostatnio nie był najlepszy ... I pozdrowienai dla ceąłej reszty) Idę pichcić barszcz burakowy:_) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hej, hej !!! 17.12.05, 16:10 Yskyerko, ja też chcę już choinkę i popieram kupowanie drzewka zawczasu, bo one i tak sa już ścinane od 4 grudnia. Marudko, powiedz co to za szopka jest? sami robicie? Monias, u nas dziś było na słońcu 15 stopni!!! na plusie oczywiście. A teraz minus 3, amplitudy jak na Saharze barszczu też bym sobie zjadła, ale cierpimy teraz z M. na jakąś paskudną grype żołądkową, więc na obiad zrobiłam ryż i gotowaną marchewkę... ściskam wszystkie dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: hej, hej !!! 17.12.05, 16:53 Choinka stoi na balkonie, więc warunki ma takie same jak u sprzedawców, a nawet lepsze, bo jest sama, a nie ściśnięta z setką innych. Ubierać pewnie ją będę w poniedziałek, bo zamierzam sobie wtedy zrobić dzień na zakupy, załatwianie spraw na mieście itp. A my po zakupach choinkowych byliśmy jeszcze u rodziców i załapaliśmy się na żurek z białą kiełbasą domowej roboty. Pyszności! Oczywiście, śmialiśmy się, że skoro jest żurek, to na deser powinny być mazurki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 szopka 17.12.05, 19:09 Szopka wloska to taka szopka jak u nas w Polsce sa w Boze Narodzenie w Kosciolach. Mozna cala kupic - my mamy taka mala gotowa, kupiona. Ale wiele rodzin wloskich robi szopki na wlasna reke: kupuja figurki Sw. Jozefa, Maryi, Dzieciatka Jezus, pastuszkow itd i robia sami - lacznie z oswietleniem. Czesto taka szopka - duuuuza stoi w garazu bo jest zbyt wielka do domu Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Niedziela. 18.12.05, 10:19 Witam Zimowo U mnie śnieg sypie jak zwariowany A brzuch boli jak oszalały Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Niedziela. 18.12.05, 11:30 Cześć! U mnie też zaczął sypać. Kasiolko, na brzuch dobrze Ci zrobi herbata z rumianku - 2 torebki zaparzone w 0.5 szklanki wrzątku. Działa jak no-spa. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela. 18.12.05, 16:51 Witam wszystkie!!! A dla mnie nie leniwy dzien tylko baaaardzo pracowity dlatego nie ma mnie online Dzis upieklam smaczne pierniczki no i zrobilam wielki niedzielny obiad ))))) A reszta sie leni? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela. 18.12.05, 17:33 Witam niedzielnie, Monias dzięki za słowa otuchy, bardzo jestem wam wszystkim wdzięczna, samej byłoby mi o wiele ciężej. Pituś święta idą, to taki piękny czas - nie łam się. Twój luby ma rację że to prxzecież nie wyścigi - ciesz się jeszcze wolnością, bo na pewno nie zostało ci jej za wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Niedziela. 18.12.05, 17:58 Ja też się nie lenię, tylko dzielnie pracuję, ale idzie mi to bardzo opornie. Pociesza mnie tylko fakt, że jeśli dzisiaj się wyrobię ze wszystkim, co sobie zaplanowałam, to jutro będę miała dzień bez komputera. Ganianie po mieście, polowanie na ostatnie prezenty, potem pieczenie pierniczków, szykowanie mięsa do pieczenia i ubieranie choinki. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela. 18.12.05, 18:06 A jak spędzacie święta?? Wyjeżdżacie gdzieś?? Czy same robicie przyjęcie wigiljne?? Ja jak co roku na wigilię jadę do rodziców, to jakieś pół godzinki samochodem, tam też przyjdzie moja teściowa. A w pierwszy dzień świąt, po obiedzie jedziemy w okolice Oświęcimia do rodzinki mojego M. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Niedziela. 18.12.05, 18:10 My w sobotę rano będziemy u babci (jak co roku), a potem rodzice i mój brat z rodziną przyjadą do nas. Więc czeka nas trochę przygotowań kulinarnych. W pierwszy dzień świąt jedziemy do Gdańska i drugi dzień świąt spędzamy z rodziną mojego M. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Niedziela. 18.12.05, 18:14 no przepraszam ja się nie leniłam bigos ugotowałam i dopiero później leżałam do góry brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Niedziela. 18.12.05, 18:37 A swoją drogą... jeszcze nigdy nie robiłam bigosu. Pewnie nie jest to zbytnio skomplikowane, ale jakoś nigdy się nie składało. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Bigos 18.12.05, 18:58 )) Jak widze nie tylko ja mam pracowita niedziele )) Yskerko bigos jest b prosty. Niedawno robilam po raz pierwszy (byli u nas rodzice meza i przywiezli mi kapuste kiszona no i najwazniejsze polska kielbase) wiec wyszedl prawdziwy bigos. Czeka sobie zamrozony w lodowce na swieta Na forum kuchnia widzialam sporo nt bigosu. Natomiast jesli Yskerko chcesz moge podac Ci ten przepis, z ktorego ja robilam. Niestety jeszcze do tej pory nie przeczytalam wszystkich zaleglych postow. Czuje sie nieco do tylu. Ane nie wiem dokladnie co sie stalo dla Ciebie mooocny uscisk! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa elo cz.I 18.12.05, 19:30 jestem w niedzielny wieczor. po kolei: bigos to najbardziej pożądane danie dla mieskającycxh na obczyznie, hihih. mialam zapasy kapusty kiszonej przywiezionej jeszcze z Polski, do tego 1/3 slodkiej kapusty. namoczone grzybki, rozne mieso, skwarki, kielbasa podwedzana. najpierw dusisz poszatkowaną, slodką kapuste - tak malą godzinke - odsączasz. dodajesz koszoną, odsączoną - jesli ktos nie lubi z aduzo kwasnego, mzoe odsączyc i przeplukac kiszoną, ale raczej nie. do tego odsączone namoczone wczensiej brzyby, listek lautory, moze byc ziele angielksie i mieszamy. podlewamy co jakis czas wodą, gotujemy na malym gazie. i są dwie szkoly - albo pogotujesz pare godzin i gotowe, albo, co u nas w rodzinie jest traducja, gotujesz co najmniej ze dwa dni. bigos musi dojsc do siebie, przegryzc sie, codziennie po pare godizn. na koncu mozna przyprawci, ale nie ma raczej potrzeby gdy jest dosc kwasny. SMACZNEGO Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa elo cz.II 18.12.05, 19:34 Święta... u nas na pewno będą dymy mąż przylatuje w sobote do Gdańska, ja bede od środy. moja mama jedzie do siory, wiec na święta będzie tata i nasz vhory Batonik. Robie wiec Wigilie tacie u ans w rodzinnym domu. tesciowa do nas nie przyjdzie, bo ma wymowke w postaci swojego ojca 0 wiec my mamy do niej przyjsc na Wigilie. potem wrocimy do mnie i do taty i we trojke bedziemy wiligiowac. I kolejne dni będą dniami sporu 0 ja nie zamierzma do tesciwoej chodzic dcodziennie,w koncu przyjechalam do siebie do domu a nie do tesciowej, mam tate i to z tatą i meżem chce spedzac świeta. bedzie rodzinne spotkanie - znaczy ze strony meza - albo w 1 albo w 2 dzien swiat. i wtedy zamierzam isc. i wiecej juz nie. zobacyzymy co moj mmaz na to, znając zycie sie poklocimy, bo on chce codzinnei do ammy i mamą Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: elo cz.II 18.12.05, 19:38 Yskerko-niestety nie przejadłam się,tylko spróbowałam bo brzuch mnie boli, bigosik czeka na mnie zamrożony w lodówie Ja zawsze robię bigos ze słodkiej kapusty,bo z kiszonej nie bardzo lubimy.I wychodzi naprawde pyszny- mój J mówi że lepszy niż mamy, a to nawiększy komplement-zrobić coś lepiej niż teściowa Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: elo cz.II 18.12.05, 19:39 Jak dobrze, że u nas nie ma takiego problemu! Na szczęście obie rodziny są od siebie oddalone, więc część świąt siedzimy w Warszawie, a część w Gdańsku, bo to już cała wyprawa. Ale u ciebie, Cytrusku, dochodzi jeszcze ten problem, że mieszkacie za granicą, więc nic dziwnego, że oboje tęsknicie za swoimi rodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Bigos 18.12.05, 19:35 Marudko, to podaj przepis. Teraz pewnie i tak nie będę robić bigosu, ale może po Nowym Roku... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka piekłyście kiedyś chleb? 18.12.05, 20:27 Bo ja właśnie znalazłam taki całkiem fajny przepis i zastanawiam się, czy go nie wypróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Przepis na bigos 19.12.05, 00:30 hej zanim podam przepis na bigos kilka info www.polonia.org/bigos.htm Ja robilam bigos z kapusty kiszonej. Dodalam na koniec sporo czerwonego wina. Szczerze mowiac juz myslalam, ze go zepsulam, ale gdy wszystko sie przegryzlo wyszledl bigos, ze palce lizac (choc przyznam, ze i bez wina byl rewelacyjny). Bigos Po 1/2 kg kapusty kiszonej i slodkie, 4 suszone grzyby, 30 dag wieprzowiny bez kosci, 20 dag cieleciny bez kosci, sol, 2 lyzki oleju, 15 dag wedzonego boczku, 1 cebula, 1 lyzka maki, 25 dag kielbasy, pieprz, cukier (niekoniecznie), 1 puszka koncentratu pomidorowego, 1 szkl wytrawnego czerwonego wina. Kapuste kwaszona pokroic, zalac mala iloscia wrzacej wody i gotowac w odkrytym naczyniu. Kapuste biala oplukac, poszatkowac zalac mala iloscia wrzacej wody ì, gotowac razem z rozdrobnionymi suszonymi grzybami 30-40 min. Mieso oplukac, osuszyc, posolic, zrumienic na rozgrzanym oleju, wlozyc do kapusty kwaszonej i dusic do miekkosci. Gdy mieso jest miekkie wyjac z kapusty pokroic w kostke, boczek pokroic w kostke wytopic skwarki nie rumieniac, dodac do kapusty. Na pozostalym po wytopieniu skwarek tluszczu podsmazyc obrana, pokrojona w plastry cebule, wsypac make i przyzadzic zasmazke. Obie kapusty polaczyc razem dodac mieso (takze pokrojona w plastry lub kostke kielbase) i zasmazke, wymieszac. Doprawic sola pieprzem i jesli trzeba cukerem (ja dodalam przywieziona przez rodzine przyprawe do bigosu). Dodac koncentrat pomidorowy. Potrzymac na malym ogniu az nadmiar wywyaru wyparuje. Przed podaniem wlac szklanke czerwonego wina, dobrze wymieszac, przykryc i chwile poczekac az bigos przejdzie smakiem i zapachem wina. UWAGA bigos mozna przyzadzic z samej kapusty kiszonej i bez zasmazki. Do bigosu mozna dodac resztki pieczeni wolowej lub cieleciej, szynki, ugotowanego pokrojonego w paski kurczaka etc. Smak podnosi rowniez garsc suszonych sliwek lub 1 lyzka powidel sliwkowych, dodanych do kapusty podczas duszenia. Bigos odgrzewany jest smaczniejszy. Powyzszy przepis pochodzi z ksiazki Kuchnia Polska - takie z lyzka na okladce ubranej w stroj lowicki Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: piekłyście kiedyś chleb? 19.12.05, 00:33 Chleba nie pieklam, za to kajzerki tak a przepis wzielam stad: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=27195659 Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Swieta 19.12.05, 00:46 ))) cos mi sie wydaje, ze wiele z Was narzeka na rodzinne swieta. ja mam raj. Bedziemy tylko we dwojke z mezem. Wigilije bedziemy miec polsko-wloska, bo robimy razem ze znajomym wloskim malzenstwem - z podobnym stazem malzenskim jak my. No i zaprosilismy jednego samotnego znajomego - tez Wlocha. Choc tak naprawde nie przepadam za wigilinym zarciem to jednak w tej chwili sprawa zycia i smierci bo nie wyobrazam sobie Wigilii bez kapusty wigilinej, bez pierogow z kapusta i grzybami czy barszczu. Trudno najwyzej wszystkie polskie dania zje maz )))) Choc musze przyznac, ze Ci Wlosi, ktorych zdazylam poznac nie boja sie nowosci zywieniowych Wiec moze i barszcz i posmakuje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka i znów poniedziałek 19.12.05, 08:41 Witam was, dziewczynki, z samego rańca i zaraz ruszam w objazd po mieście. Marudko, dzięki za oba przepisy. Będę je testować po Świętach. Ja tam na Święta nie narzekam, już rok temu ustaliliśmy z moim M, co i jak robimy, żeby wszyscy byli zadowoleni i teraz powielamy ten sam schemat. Najgorsze, że znów się przejemy... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: i znów poniedziałek 19.12.05, 09:34 Święta rodzinne i spory rodzinne )) My już trzeci raz spędzamy je w ten sam sposób i chyba każdy zadowolony. Moi rodzice jako jedyni mają trzy pokoje i dlatego wigilię i wielkanoc robimy u nich, oczywiście ja przyjeżdżam dzień wcześniej i pomagam w pichceniu wszystkich dobroci i dopiero wtedy ubieram z tatą choinkę, chociaż akurat choinki to nielubię ubierać. A w pierwszy dzień świąt po obiedzie jedziemy do rodzinki M. Oni tam zawsze spędzali całe święta, a ja całe święta byłam u rodziców, a teraz obydwoje poszliśmy na kompromis. Ciekawe co giovanitki i żyrafki?? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: i znów poniedziałek 19.12.05, 09:37 A macie jakieś wypróbowane sałatki śledziowe, albo sposób na śledzie. Bo karpia jemy smażonego, a nic w galarecie nie lubimy. Chętnie skorzystam z przepisów na wigilijne dania z ryb na zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Marudko 19.12.05, 10:08 Marudko właściwie to nie stało się nic wielkiego, mnie i Kasiolkowi nie zagnieździło się zapłodnione jajeczko. Teoretycznie to mogło się zdarzyć każdej z nas już wcześniej, tylko my z Kosiolkiem o tym wiemy, bo zrobiłyśmy test - wyszła słaba kreseczka, a potem dostałyśmy @. Ale nie jestem tym bardzo zdołowana bo natura wie co robi i widocznie coś było nie tak jak powinno. zarodek mógł mieć jakieś wady genetyczne, albo za późno było zapłodnienie, albo za długo wędrowało do macicy.....itp. Ale ja cieszę się że w ogóle jesteście, że mam z kim pogadać o tym co mnie trapi, że ma mnie kto pocieszyć. Oprócz M i was nie mam nikogo komu mogłabym się zwierzyć w tych sprawach. Mamy nie chcę martwić, a nie mam takiej psiapsiuły od serca. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 11:14 Przybywam do Was z marnym nastrojem. I mnie w tym miesiącu komputer nie wylosował ... temperatura wczoraj spadła o 3 kreski, dziś o koejną. @ zbliża się wielkimi krokami choć nie mam żadnych jej objawów. Ale tak też potrafi przyjść. Wiedziałam że nic z tego już koło czwartku kiedy to powoli przestawały mnie boleć piersi. Dziś już wróciły do stanu przed owu. Nic to, nie tracę rezonu, choć troszkę zaczyna mi już brakować sił i optymizmu. Na pewno będziemy się z mężem kochali, na pewno bedę wiedziała kiedy są dni płodne, ale mam dość starań. Póki mąż nie zrobi badań (a narazie tylko gada że zrobi a nic w tym kierunku nie robi) ja nic nie będę robiła. Dziś moje hormony są super. Ale nie będę żadnych HSG czy laparo robiła. Na razie nie... na razie cieszę się tym co mam i muszę to zaakceptować. Może nowy rok coś nam przyniesie... życie pokaże... Żyrafko a co u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 11:33 Giovanitko - złoty medal za optymizm, dzielna jesteś dziewuszka. Przytulam mocno, Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 11:47 Strasznie mi przykro Giovanitko! Bardzo mocno wydawało mi się, że udało się w tym cyklu. Mój wielki szacunek budzi Twoja postawa. Ja czekam, na razie nie robie testu, chyba po to by nie zabijać nadziei, że jestem w ciąży. Podtrzymuje tę swoją iskierkę - może to 2-dniowe plamienie było rzeczywiście oznaką zagnieżdżania? No tak, ale nigdy czegoś takiego nie obserwowałam... Temperatura trzyma się wysoko: w sobotę i niedzielę 37,0 a dziś 37,1. Piersi z kolei znacznie mniej dokuczają niż przed ostatnią miesiączką, teraz są bardziej nabrzmiałe i drażliwe wieczorami. Sama nie wiem. Czekam. Na dwoje babka wróżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Witam Was wszystkie 19.12.05, 13:04 Ane, Kasiol, no i Giovanita - mysle, ze madrze podchodzicie do sprawy. Nie tracic optymizmu. Wczoraj wieczorem poczytalam sobie pare watkow i wiecie, ze statystycznie czas oczekiwania na poczecie to ok. roku? Widocznie musimy byc cierplwe. Witam nowa uczestniczke Koczkodana A w ogole do zycze Wam dobrego popoludnia Dzis wyruszam na poszukiwanie gwiazdkowego prezentu dla mojego meza! Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 12:33 To i ja sie dołaczam. W zasadzie mielismy w planach zaczac starania od stycznia no ale wyszło inaczej. Termin spodziewanej miesiaczki to 25 grudnia i mam nadzieje ze jej nie bedzie. Byłby to miły prezent gwiazdkowy. pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita meg241 19.12.05, 13:03 witaj wśród Nas. ) Miejmy nadzieję, że nie będziesz musiała zbyt długo tu być ))) Nie trafiłas dziś w mój dobry humor, optymizmem nie tryskam po tym co zobaczyłam dziś rano na termometrze. Ech, co za życie... Opowiedz nam coś o sobie- ile masz lat, czy masz dzieci, skąd jesteś... Ja mam lat 30 i nadal żadnego dziecka na stanie, choć za nami już 12 cykli starań. W przyszłym roku zostanę ciocią i jak wiadomo już, także matką chrzestną mojej bratanicy (lub bratanka). Pozdrawiam i miłego koczkodanowania. )) Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: meg241 19.12.05, 13:11 Dzieki za miłe powitanie. A teraz troche o sobie.Mam 26 lat, mieszkam w Toruniu. W tym roku skonczyłam studia, teraz robie podyplomowe oraz pracuje. Mam juz jednego synka, ktory ma 19 miesiecy i chcemy mu zafundowac rodzenstwo. W poprzednia ciaze udało mi sie zajsc za pierwszym razem, ale niestety nie nalezała ona do łatwych, połowe ciazy przelezałam w strachu ze nie donosze. Na szczescie wszystko skonczyło sie dobrze. Teraz juz nie mysle o tym czy uda sie szybko ale czy sie nie powtorzy sytuacja z poprzedniej ciazy. Wierze jednak ze bedzie ok. Trzymam za Was wszystkie kciuki, na pewno sie Wam uda. Mam kilka kolezanek ktore tez musiały czekac dosc długo na swoje malenstwa i sie doczekału. Wy tez sie doczekacie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita marudko 19.12.05, 13:13 udanych łowów prezentowych ))) A do Polski na Święta przyjeżdżacie? Przepraszam, jeśli o tym pisałaś ale przyznaję bez bicia że albo nie pamiętam albo niedoczytałam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: meg241 19.12.05, 13:28 I ja witam nowa koczkodanicę. Fajnie jest tu u nas Ja ma 32 lata, 9-letniego syna, jestem z okolic Szczecina. Czekam na efekty starań drugiego cyklu. Nadzieja miesza się ze zwątpieniem, ale to tu normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 giovanita 19.12.05, 13:39 Nie. Na Swita zostajemy we Wloszech. Mielismy przedswiateczna wizyte (rodzice mojego meza, jego brat z dziewcznya) dostarczyli mi niezbednych produktow spozywczych do sporzadzenia polskiej Wigilii. Do Polski lece w styczniu - sama. A potem wybieramy sie moze w maju - to juz razem Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 A co tu tak cicho??? 19.12.05, 19:50 Wlasnie wrocilam z rajdu po sklepach. Nareszcie moglam sobie spokojnie wszystko poogladac nie to co zakupy z moim mezem w tempie ekspresowym ))))) Prezent (a nawet dwa) dla mojego M zakupilam. Jestem bardzo, bardzo zadowolona. A zaraz zabieram sie do robienia hitu w srod naszych wloskich przyjaciol czyli szarlotki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Mam 2 kreski i .... 19.12.05, 20:00 i się nie cieszę i nie wierzę Dziś miałam dosć zadręczania się czy będzie coś czy nie,czy była owulacja czy nie, od 4 dni paliłam paczkę dziennie więc za namową koleżanki zrobiłam test-by naocznie przekonać się i wbić sobie do głowy że nic nie ma. Pokazały się dwie krechy i nie wiem co o tym myśleć,nie cieszę się ani trochę a wręcz przeciwnie czuję się bardziej niepwenie niż przed zrobieniem testu. Najgorsze jest to że gdzieś w środku czuje że przyjdzie okres czasami (zwłaszcza za nim zaczęłam przyjmować pigułki) miałam tak ze na kilka dni przed okresem bolały mnie kolana, i teraz właśnie jest tak samo Co prawda tempka utrzymuje się w granicach 36,8-37,0 ale jakoś nie czuje się by się udało. Żyrafko,trzymam kciuki co raz mocniej bo jestem pewna że Ty jesteś szczęsciarą Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Mam 2 kreski i .... 19.12.05, 20:14 Kasiol GRATULACJE!!!!!!!! oj chyba na koczkodanie przywyklysmy do marudzenia ; ))) Bedzie dobrze I na pewno JESTES W CIAZY Bardzo sie ciesze A ty fajki wyrzuc za okno i lykaj folik a za jakies 2,3 tyg - jesli nei bedzie zandych "sensacji" do lekarza Sciskam mocno i przesylaj fluidki ciazowe raz dwa! Acha i nie zapomnij, ze to Ty bedziesz musiala zalozyc styczniowego Koczkodana Trzymaj sie nie dawaj zlemu nastrojowi ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Mam 2 kreski i .... 19.12.05, 20:47 Kasiol, ciesze sie razem z Toba)) Ale Cie nie rozumiem zupelnie. Kazda z nas chcialaby moc z radoscia oznajmic taka nowine po tak krotkim czasie, a Ty narzekasz. Skoro boisz sie ze powtorzy sie sytuacja z zeszlego miesiaca to po co robilas test? Usmiechnij sie i ciesz, to wspaniala nowina!!! A fajki wyrzuc za okno bo to troche nieodpowiedzialne w okresie staran A jak bedziesz sie zamartwiac to to nie pomoze ani Tobie, ani temu "czemus" co probuje znalezc sobie u Ciebie domek. Nie chce zebys sie poczula urazona, ale naprawde kompletnie Cie nie rozumiem i uwazam ze taki sposob ogloszenia nowiny jest tez troche nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Mam 2 kreski i .... 19.12.05, 20:52 Pitu-to chodzi o to ze boję się cieszyć,test zrobiłam po to by przestać się zadręczać i jakoś nie moge w to uwierzyć że jednak owulacja była. Przez pierwsze 2 godziny ciągle wpatrywałam się w test a teraz co jakiś czas sprawdzam czy krecha nie zniknęła. Może jak szok minie to zaczne się cieszyć,albo przynajmniej jaśniej myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Mam 2 kreski i .... 19.12.05, 21:00 Kasiol, ja rozumiem Twoj strach. Ale z gory bylo wiadomo ze nie przestaniesz sie zadreczas. Brak kreski: zal i strach ze owu nie bylo; kreska: starch ze ciaza sie nie utrzyma. Tutaj naprawde trzeba cierpliwosci. Musisz sie troche uspokoic bo zwariujesz. Ty naprawde niedawno sie zaczelas starac, jeste mloda, nie mozesz dopuscic do tego zeby stalo sie to twoja obsesja. Przeciez 50% ciaz ulega poronieniu i lepiej byloby nie wiedziec jak sie to znowu powtorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 21:03 A poza tym jakby byla jedna kreska to bys kombinowala ze moze test sie mylil bo tak sie czesto zdarza (Stad watki "kto byl w ciazy a test pokazywal jedna kreske") przed terminem @ i to bylby kolejny powod do udreczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 21:08 Kasiol niestety Finka ma racje tylko spokoj i cierpliwosc Ci teraz zostala, a nerwy na pewno nie sa w tej chwili na miejscu. Trzymam kciuki, zeby tym razem wszystko bylo ok. na pewno bedzie. Wiec glowa do gory i usmiech na twarz ))) Pitu_finko a co u Ciebie? Naprawde jestem stanowczo do tylu jesli chodzi o koczkodana... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 19.12.05, 21:11 A u mnie nic nowego Dalej jestem w Twoim wieku i tez na poczatku 5 dc. I coraz bardziej sie dystansuje z czego bardzo sie ciesze)) Uwazam to za moj maly sukces Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Pitu_Finko 19.12.05, 21:40 To bardzo dobrze, ze sie dystansujesz. Ja szczerze powiem podchodze na luzie do staran. Zawiesilam badanie tempki (termometr sie zbil a podobno elektroniczne nie sa wiarygodne). Nie przejmuje sie - co ma byc to bedzie, ale nie znaczy to ze nie mam nadziei, ze to moze wlasnie ten cykl. Bardzo pragne dziecka. Szczerze mowiac to przed moim wyjazdem do Wloch rozwazalismy z mezem ze nie bedziemy starac sie o diecko przez rok, a tu prosze.... nie odmawiamy sobie niczego i jak na razie nie musze sie martwic np. tym, ze nie mowie po wlosku i ze np. musialabym sama pojsc do lekarza. Z drugiej str mysle, ze nawet jak zaszlabym w ciaze na samym pocz mojego pobytu tutaj to i tak bym sobie poradzila. No i moje argumeny na poczatku na nie dla dziecka byly nastepujace: - nie znam jezyka jak sobie poradze gdybym zostala sama a byloby cos nei tak, czy bym sama musiala pojsc do lekarza - jesli zaszlabym w ciaze we wrzsniu lub pozniej (do lutego) to porod czy koncowka ciazy przypadalyby na najgoretsze tu we Wloszech miesiace a wiadomo upaly to nic fajnego jak sie ma duzy brzuch - poza tym chcialam zaczac studia tak wiec na razie jest ok. Powazniejsze starania zaczniemy okolo lutego. Nie znaczy to jednak ze nie chce dziecka raczej mam nadzieje, ze moze jednak... I chyba to pragnienie jest silniejsze, bo co m-c witam koczkodana... Ale sie rozpisalam )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu_Finko 19.12.05, 21:52 Ja tez przestalam mierzyc tempke. Nie chce mi sie, a poza tym wiem kiedy teoretycznie mam owulacje i jestem wtedy hakas bardzo spieta. Potem sie stresowalam jak widzialam ze mi temp spada i wszystko mnie jakos dolowalo. W zeszlym miesiacu wszystko odstawilam, nie udalo sie, ale jakos lepiej to znioslam. Staram sie owsze, ale co to w ogole sa intensywne starania? Po prostu, trzeba sie kochac i dziecko bedzie. Moja gin mi powiedziala na poczatku jak jej powiedzialam ze planuje dziecko ze dzieci biora sie z milosci a nie z kombinowania i chyba ja o tym przez pierwsze 3 cykle zapomnialam. A teraz sobie powoli przypominam i wierze ze bedzie dobrze wtedy kiedy ma byc)))A poza tym ja mam przeczucie ze zaciazymu razem w trojka (z Ane) bo w koncu razemna forum zaczynalysmy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Pitu_Finko 19.12.05, 22:02 No i wlasnie podobne podejscie mamy z mezem. Nawet jesli wiem, ze moze to ten dzien a nie mam ochoty lub maz nie ma ochoty to nie robimy nic na sile Np. w zeszlym cyklu dzialalismy glownie po owulacji hi hi hi. I masz racje. Dzieci biora sie z milosci ))) wiec mam nadzieje, ze z ta 3 czy 4 sie wyrobie hi hi hi. A superowsko byloby gdybysmy zaciazyly razem wszystkie trzy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Kasiolku, gratulacje! 19.12.05, 21:51 Wchodzę na chwilę do Internetu, żeby sprawdzić pocztę i zobaczyć, co u was, a tu takie rewelacje! Super! Ściskam cię mocno! A teraz wyrzuć papierochy, spójrz optymistyczniej w przyszłość, bo tym razem musi być dobrze. Mam nadzieję, że zła passa koczkodana wreszcie się przełamie i teraz już takie radosne posty będą płynąć lawinowo. To która nstępna testuje? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Kasiolku, gratulacje! 19.12.05, 22:26 Ja też sie dołączam do gratulacji dla Kasiola naszego, co marudzi !! wywal papierosy jak najdalej i dbaj o siebie i o małą fasolkę, wszystko bedzie OK!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Ane 19.12.05, 22:30 w mojej rodzinie to ja jestem oddelegowana do śledzi i robie przewaznie na 2 sposoby : rolmopsy i śledzia w śmietanie ( śledź marynowany w gestej słodkiej śmietanie, z dodatkiem jabłka , papryki i korniszonów, sól , pieprz, zjada sie to razem z sosem, a właściwie to ma konsystencję kremu hehe deser śledziowy) buziaczki na dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Kasiol 19.12.05, 23:41 to wspaniała wiadomość, cudowny prezent na gwiazdkę, zobaczysz wszytko będzie dobrze, więc głowa go góry, uwierz w swoje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Kasiol 20.12.05, 07:35 Ja tu sobie z rańca wchodzę myśląc że wczoraj zapracowane koleżanki nic nie napisały, a tu co??!! Gratulacje Kasiol wielkie całusy i przytulanka. Nic się nie martw będzie co będzie. Ale musisz mieć nadzieję, że będzie dobrze. Wywal faje, wiesz niektóre kobiety palą całą ciąże i nic, ale czasmi źle to się kończy, po co kusić los. Niestety ja też czasami jeszcze zapale, bo wszyscy znają mnie jako osobę palącą i jakoś nie mogą zrozumieć że chce to świństwo rzucić definitywnie, a ja nie mam tyle silnej woli żeby odmówić po raz setny. Ale ty masz teraz ważny powód, najważniejszy na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Pituś, Marudko 20.12.05, 07:39 Jejku jakby było fajnie jakbyśmy tak razem....hmmm fajnie tak pomarzyć. A Monisku udało się chyba za drugim, czy za trzecim razem, szczęściara... Ciekawe co u niej? Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Kasiol 20.12.05, 08:53 Kasiol, podzielam w całej rozciągłości wszystko to, co napisały wczoraj doświadczone i mądre koczkodanice. Równiez jestem zdania, że zamartwianie się na zapas nie ma najmniejszego sensu i jest tylko niepotrzebną stratą energii. Jesteś w ciąży, nic złego się nie dzieje, to trzeba zachować spokój i cieszyć się każdym dniem, pomaleńku. No i musowo papierosy musza wylądować w koszu na śmieci! Ja sobie dalej czekam. Temperatura stoim na 37,1, co nie ukrywam, pozwala mi na ostrożny optymizm. Miłego dzionka wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kasiol 20.12.05, 09:35 Gratuluję !!!! Ciesz się a nie narzekaj. Ja bym wiele oddała by zobaczyć te cholerne dwie kreski........... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Finko 20.12.05, 09:39 Ja zastanawiałam się nad ostawienie termometru, ale lubie patrzeć na zmieniający się wykres. Mam nadzieję, że 13 miesiac starań-niesterań będzie szczęśliwy. Postanowiłam przestać się starać. Po prostu zamierzam zacząć żyć. I począć dziecko w miłości a nie w kalkulacjach))) No a poza tym to miesiac intensywny pod względem obowiązków zawodowych, więc nie będzie pewnie czasu ani siły na porządne wyliczenia, zastanawianie się a i pewnie na samo kochanie się też zabraknie energii )))))))) Zobaczymy. Tymczasem dziś 2dc. No i mimo, że w koczkodanie siedzę dłużej od was, mam nadzieję że i ja dołączę do Waszej szczęliwej Trójcy, tak przez przypadek )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Giovanitko 20.12.05, 09:48 Wyjaśniam ta nasza trójca wzięła się stąd, że w wakacje poznałyśmy się na innym forum. Wtedy dopiero były przygotowania do starań, może miałaśmy nadzieję, że coś wyjdzie mimo braku starań (tzn. mierzenia tempki, wyznaczania owu itp). @ przyjęłyśmy obojętnie bo jeszcze były wyjazdy wakacyjne, nurkowania, dalekie podróże. No a potem rozjechałyśmy się na wakacje, a Marudka wyjechała do Włoch i spotkałyśmy się ponownie - tym razem na koczkodanie. Była z nami jeszcze jedna dziewczyna, ale jej się szybciutko udało, jak my byłyśmy na wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Ane 20.12.05, 09:54 dobrze, dobrze... ja bym chciała tylko dołączyć do Waszej Trójcy ))))))) A marudkę pamiętam sprzed wyjazdu do Włoch... pamiętam, chyba z koczkodana wrześniowego, tego sprzed samego wyjazdu ) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 20.12.05, 10:03 no właśnie, ja tu odszukałam Marudkę jak wróciłam z wakacji, a potem znalazła nas tutaj Finka. Ale teraz wszystkie jesteśmy koczkodanice, a właściwie antykoczkodanice. I mam nadzieję, że wszystkie już niedługo będziemy brzuchacze, a potem mamusice.. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Ane 20.12.05, 10:13 Czego Wam i Sobie życzę ))))))))))))) Tych mamusic )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Żyrafko, 20.12.05, 09:40 zaciskam kciuki by temperatura nie spadła. Ile jeszcze do zakończenia cyklu? ))) Zacikam i myślę ciepło ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Żyrafko, 20.12.05, 09:53 Cześć dzielna Giovanitko! U mnie 26 dc i 13 dpo. Ostatni cykl zaczął się 21.10, ale bardzo skąpym plamieniem. Na dobre małpa rozgosciła się 23.10. Ból owulacyjny był 7.11 a plamić zaczęłam 2 tygodnie później czyli 23.11. Właściwe krwawienie rozpoczęło się 25.11. Poczekam, nie chcę się jeszcze testować. Dziękuję Ci bardzo za ciepłe myśli i zaciśnięte kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa hej 20.12.05, 09:59 witma wszystkie po dluzsej niebytonsci na forum. graulacje do kasiola - ty sie nie stresuj niepotrzebnie, tak? ciesz sie swoim stanem a ja jutro lece do Gdanska, ale sie cieszeeeeee i tak bede w maire mozliwosci z Wami pisac Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita marudka 20.12.05, 09:41 to szarlotka jest taką rewelacją wśród Włochów jak jeszcze nie dawno w Polsce rewelacją było ichnie Tiramisu. )))) Fajnie, że udało Ci się kupić prezenty dla mężusia. A zdradzisz nam co kupiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: marudka 20.12.05, 11:16 he he szarlotka to hit natomiast tiramisu w odstawke (ptasia grypa . A do tiramisu wszakze dodaje sie surowe jajka... Media tutaj tak rozdmuchaly ten problem, ze ludzie przestali kupowac drob. Cale zwaly miecha z kurczakow lezaly se w supermarketach. Nawet minister zdrowia publicznie - na oczach telewidzow wcianal kurczaki, cala akcja promocyjna drobiu w TV byla... No ale szczerze mowiac powodzenie szarlotki to chyba kwestia tego, ze primo to nowe ciasto dla moich znajomch, secundo smaczne ciasto, terzo tutaj bardzo duzo kupuje sie gotowych deserow wiec jak ktos robi ciasto sam to dopiero jest rarytas. Co do meza to kupilam mu piekny skorzany pasek do spodni i kapcie hi hi. Bo jego stare papucie - jeszcze kawalerskie chce wyrzucic juz ktorys m-c z kolei ale maz protestuje )))))))) No, ale jak dostatnie takie nowe, piekne to juz nie bedzie zadnego ale )) No a na koniec pozdrawiam Was wszystkie i zycze dobrego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 hej, hej !! 20.12.05, 15:04 witam wszystkie !!! a n apoczatek wielkie gratulacje dla wielkiej szczęsciary co to w sczczęście swe uwierzyć nie moze- kasiolku - strasznie się cieszę))) I uwierz wreszcie bo pomyśle zę nie cieszysz się bo się dosyć krótko starałaś, hi, hi))) To wspaniale że udało Ci się szybko i gładko, oby wiećej Koczkodanic miało takie szczęscie) jeszcze raz gratuluję! I pety za okno, tak jak Ci baby każą) Ja ostatnio nie zaglądam za wiele bo się fatalnie czuję. Pmietaci ejak Wam ostatnio trułam ze mnie ciągle głowa boli? No wieć to się ciągnie już ze 2 tyg. Łeb mi peka po zmierzchu i przestaje dopiero koło południa. Czy ktoś wie dlaczego? Czy mzoę mieć na to wpływ fakt żę spie w pokoju z olbrzymim fikusem benaimina - dużo w nocy zabiera tlenu na swoje liściaste potrzeby. Bo zuwazyłam ża jak się robi widno i rośliny zaczynają w procesie fotosyntezy produkowac tlen to po godzince mi przechodzi. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: hej, hej !! 20.12.05, 15:48 Najlepiej fikusa wyeksmitowac w inne miejsce i zobaczyc efekt )) Pozdrawiam Cie Moniu i zycze zeby te bole glowy wreszcie przeszly. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: hej, hej !! 20.12.05, 16:42 I ja przylaczam sie do gratulacji dla Kasiola. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: hej, hej !! 20.12.05, 18:16 Moaniasku, nie mam wielkiego doświadczenia jeśli chodzi o ciąże, ale mnie wydaje się że to przez te hormonki głowa boli, dużo kobiet skarży się na ból głowy w pierwszym trymestrze. Słyszałam że babki radzą nacieranie skroni amolem. Jeśli chodzi o benjaminka to wątpię, że to ma jakiś wpływ, ale może... Właściwie to gdybyś na 10 min otworzyła okno i przewietrzyła pokój to by wystarczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 ane 20.12.05, 18:18 a co u Ciebie? ja dzis nudze sie jak mops Co prawda powinnam sie poczyc wloskiego ale jakos nie mam ochoty za grosz Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: ane 20.12.05, 18:31 a na podbudowanie cytuje fragment artykulu z www.noworodek.pl zacuje się , że w pełni zdrowa kobieta ma zaledwie 20 - 30 % prawdopodobieństwo na zajście w ciążę w pojedynczym cyklu. Tak wiec dziewczynki kiedys zajdziemy I nie ma sie co stresowac ze nie zaciazylysmy od razu Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wtorkowy wieczór 20.12.05, 19:22 Witam was dziewczynki, gorąco. Mam nadzieję, że miałyście dziś lepszy dzień ode mnie. Najpierw wyprawa na drugą stronę Wisły na zakupy - godzina drogi, bo zima znów zaskoczyła drogowców i na ulicach śliska breja. Koszmar! A jak wróciliśmy do domu, to mi się komputer zbiesił do końca, tzn. prawdopodobnie padła mu płyta główna i muszę czekać do jutra na magika od komputerów. A praca leży odłogiem... Dlatego zapowiedziałam swojemu M, że dziś to ja za długo siedziała nie będę, bo i tak niewiele zdziałam, więc pozostaje nam robienie dzieci. Miłego wieczoru! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorkowy wieczór 20.12.05, 19:55 Ach koszmarne korki w Wawie... Jak ja tesknie za Wawa... Kurcze teraz to tylko siedzenie w domu na tylku i pichcenie... // Jestem dzis w sporym dolku a tu nie ma kto mnie pocieszac Wszystkie Was wywialo ((( No ale dobrze dobrze - pewnie wszystkie zajmujecie sie produkcja potomkow )))) Dzis jestem prawdziwa maruda Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: wtorkowy wieczór 20.12.05, 20:11 Cześć Marudko! Cześć Yskierko! Cześć Koczkodanice! Nie smutkujcie się kobitki. Bardzo proszę. Zrobiłabym jakąś śmieszną minę, ale nie ma jak jej pokazać Ubraliśmy naszą choinkę. Pieknie wyglada, a jak pachnie... Ja zaraz zasuwam do kuchni. Dziś w planie robienie świątecznego makaronu, placków do późniejszego przełożenia masą. Do tego jeszcze muszę młodemu wyczarować królewską koronę na jutrzejsze jasełka. Jutro wybieram sie z koleżanką po karpie. Jest ichtiologiem i do sprawy podejdziemy fachowo-najpierw wybór odpowiednich osobników (ogladanie skrzeli i wybarwienia) później fachowe uśmiercanie tak, żeby ryby nie cierpiały. Jutro wam opowiem jak nam poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorkowy wieczór 20.12.05, 20:19 Hej Zyrafko Ja niestety nie znosze ryb (z malymi wyjatkami, ktore potwieredzaja regule), a karpie nie sa tu popularne, wiec u nas na Wigilii ryby niet... Szkoda, ze nie moge zobaczyc Twojej miny. Ja ma dola na punkcie nauki jezyka za cholere mi sie nie chce i mam przez to wyrzuty sumienia. Coz... Sama wiem, ze sposobem jest wziecie sie w garsc (a raczej ksiazki w garsc ale naprawde jakos okkrrropnie mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 20:31 No przeciez musze wprawic ))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 20:38 Oczywiscie musze sie wprawiac w robieniu sygnaturki jak zaciaze bedzie jak znalazl A teraz zabieram sie do robienia sosu na jutro Mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 20:43 Witam. Dziś mi już lepiej i stwierdziłam że będzie co ma być. Jakoś nie mogę w to uwierzyć,może gdyby były jakieś objawy ciąży to bym się jakoś upewniła,a tu nic,no moze częste siusianie można podciągnąć pod ciążę. Humor poprawia mi fakt że jeszcze tylko jutro do pracki,choć przyznam szczerze ze w tej mojej"pracy" ciągle spię i dziś nawet pomyślałam że gdyby moje dziecko tyle spało co mała to by nie było tak źle Nasz karp mrozi się już od soboty,kupiliśmy już wypatroszonego żeby nie było nam żal go zabijać,a i tak było mi go szkoda gdy J odcinał mu głowe.No ale najważniejsze że nie pływał w wannie,będzie mniejszy żal go zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 20:49 I tak trzymac Kasiol Dbaj o siebie i pamietaj o kwasie foliowym. Pozdrawiam. I spadam do kuchni - ale bede zagladala czy cos skrobiecie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 20:52 O kwasie foliowym pamiętamłykam od 4 miesięcy Martwi mnie tylko jedno-@ się czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 21:05 Kasiol przeczytaj watki z ciazy i porodu mnostwo dziewczyn czuje sie okresowo. A nawet gdybys plamila - przejrzyj watki koczkodanowe z sierpnia i przypadek Tankgirl (cos zapomniala o nas ostatnio), a wiec Tankgirl miala plamienie "przedokresowe" ale dla przekory zrobila test i co?? Mimo plamienia wskazujacego na okres byly 2 kreski. Lekarz dal jej zwolnienie, leki, nakazal lezec a teraz Tankgirl jest w polowie ciazy - a moze i dalej niz polowie tak wiec ciesz sie, dbaj i nie stosuj "myslenia magicznego"- jak sie nie bede cieszyla to ew. sie nie rozczaruje gdyby sytuacja sprzed m-ca sie powtorzyla. Nie wierze, ze cierpialabys mniej pomimo wczesniejszego braku entuzjazmu. tak wiec glowa do gory postaraj sie myslec pozytywnie Wszak Twoj nastroj jest b. wazny dla malenstwa ktoremu sie w tej chwili wszystkie organy wyksztalcaja Dbaj o siebie i nie zamartwiaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 bredze ;) 20.12.05, 21:08 Na dowod fragment mojej wczesniejszej wypowiedzi: "Wszak Twoj nastroj jest b. wazny dla malenstwa ktoremu sie w tej chwili wszystkie organy wyksztalcaja" Wierze Kasiol, ze zauwazylas, iz chce Cie podniesc na duchu a ta chaotyczna wypowiedz jest wynikiem rozdarcia miedzy kuchnia a netem )))) Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: na pocieszenie zrobilam se sygnaturke 20.12.05, 22:03 Kasiu - GRATULACJE!!!ciesz sie dziewczyno i nie zamartwiaj. A co do objawowo ciazowych to czeste sikanie to jeden z pierwszych obajawow - przynajmniej u mnie tak było. teraz tez latam czesto siku ale nie chce sie nakrecac i cierpliwie czekam na dzien spodziewanej miesiaczki. co do Świąt to my tradycyjnie idziemy na dwie wigilie wiec przygotowan nie mam za duzo. Robie piernik i dwie sałatki. Choinki jeszcze nie kupilismy (. W tym roku chyba bedzie mała bo mamy dwa male koty no i ciekawskiego Adrianka co bywa w 10 miejscach na raz wiec duza, zywa choinka odpada. U nas rybami zajmuje sie moja babcia wiec w tej kwestii jestem laikiem. a karpia nie moglabym zabic, zreszta tez nie jadam, wole inne ryby. W kwestii prezentow to nadal nie mam nic dla meza - najgorsze ze nawet pomyslu nie mam. Dobra, spadam prasowac koszule - jak ja tegi niecierpie!!!!! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Środa przedświąteczna 21.12.05, 07:44 Żyrafko bardzo mnie zaciekawiłaś tymi karpaiami zdradź mi sekret wybierania karpi, na co zwracać uwagę i dlaczego... wiesz ja jestem biologiem, ale na rybach specjalnie się nie znam, szczególnie na tych polskich rybach, więcej wiem o tych żyjących w Morzu Czerwonym. Marudko nie dołuj się, nauka języka sama przyjdzie, nie masz wyjścia przecież musisz rozmawiać z sąsiadami. Wczoraj niestety nie zajmowaliśmy się robieniem dzieci, a szkoda... Musimy teraz trochę na zapas bo na święta wyjeżdżamy do rodziców, a tam nie będzie nastroju ))) Misiu zapomniałam Ci podziękować za przepis. Dziewczyny a powiedzcie mi jakie macie zimne dania na stole wigilijnym, bo ja mam ochote poeksperymentować. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 09:11 witajcie wyeksmitowalismy tego tlenojada fikusa z pokoju i...ból głowy jak narazi esię nie pojawił. Mam nadzieje ze to było to. Marudko - mam nadzieję ze chumorek prędko Ci wróci, a włoski to możesz nawet przy garkach poćwiczyć- mów sobie na głos co robisz -oczywiście wjęzyku ichniejszym, może przynajmniej wyrzuty sumienia znikną)) Ane- ja w tym roku jak zresztą od kilku lat nie pichcę na wigilię bo jestem pasozytem i jem u rodzoców,a pozatym u nas zawsze potrway od wieków tradycyjnie te same toteż za dużo w kwestii nowośći raczej pewnie Ci nie podpowiem. Ja robię tylko rybe po grecku , sernik i sałatke jakąś. A choinke ubrałam w poniedziałek, ależ pachnie przepieknie! Musze jeszcze tylko coś skołować dla chrzesnaiaka na gwaizdkę, ale co? Mozę podpowiecie? dzieciak ma 1 rok i 9 mcy. Licze na pomoc bo już wymiękam. Ciekawe czy tylko terz tak pieknie prószy snieg a w śięta będzie topniejąca breja? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 09:46 Znowu dziś nie mogę wystartować, tzn. zabrać się do sprzatania... siedzę i czytam różne głupoty. Najbardziej nie rozumiem bab, które zawsze i wszędzie muszą znaleźć jakąś zaczepkę i się awanturaować. No nie mogę... robią się kilometrowe wątki o niczym, polegające tylko na dogadywaniu i dogryzaniu sobie. Monias dobrze że głowa przestala boleć, a jaką tą sałatkę robisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 11:47 Ja An epodobnie dzis jak Ty , nic mi się nie chce... no jeśli chodzo o słałtkę to jeszcze bladego pojęcie nie mam co ja zrobię dziś odebrałam wyniki- powoli zaczyna mi się anemia tak przypuszczałam bo ostatnio strasznie się szybko męczę , sapię jak lolomotywa po wejściu na pierwsze piętro albo po pozamiataniu. no niech to czort. Na to konto zezarłam własnie smażona watróbkę. Co jeszcze ma sporo żelaza, wie ktoś? a dl achrzesnaiak kupiłam fajna bluzę i 2 książeczki Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 12:33 Cześć Dziewczyny! Sprawa karpia załatwiona. Przy zakupie trzeba patrzeć, żeby grzbiet był dobrze wybarwiony - niebiesko-szary, a brzuch ma być żółty. Ja kupiłam takie kilogramowe, bo nie lubię tłustej ryby. Zabiłyśmy je uderzeniem tłuczkiem w podstawę głowy, a później przy ogonie nacięłyśmy kręgosłup. Przy wytrzewianiu nacięcie rozpoczyna sie od odbytu w stronę głowy, żeby krew poszła w narządy a nie w mięso. Mam nadzieję, że was nieobrzydziłam tym opisem. A ja sobie dalej czekam. Dziś 14 dpo, temperatura 37,2. Huśtawka nastrojów wielka, od pełnego entuzjazmu po skrajmy pesymizm i czarnowidztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 12:34 O rety, ale napisałam! Oczywiście ma być "nie obrzydziłam" Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 mam pytanko:) 21.12.05, 12:45 Witam was wszystkie w środe przedswiateczna. Jeszcze tylko jutro do pracy na wigilie szkolna i wolne do 2 stycznia Mam do was jedno pytanko. Tak jak pisalam wczesniej od niedawna mierze sobie temperaturke. Oprocz tego ze 8 dnia cyklu mialam skok temepratury z 36,1 do 36,6, tempreraturke mam w granicach 36,4- 36,3. Iskierka pisala ze jak ma sie "gory i doliny" to moga byc problemy z prolaktyna. I w zwiazku z tym moje pytanko. Kiedy mozna powiedziec o "gorach i dolinach"? kiedy temperaturka podskoczy o 1 kreske czy o wiecej. Sorrki ale zupelnie nie wiem, hehe. na razie mam 15 dzien cyklu i temeraturka waha sie miedzy 36,4-36,3. Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: mam pytanko:) 21.12.05, 12:55 Kasia, mnie się wydaje że najpierw powinnaś dokończyć pierwszy miesiąc pomiarów. A potem ten wykres przeanalizować. Już nie mówię o tym, że jeden miesiąc do analiz jest mało miarodajny, ale coś tam jednak pokazauje. Co do gór i dolin to wahania 36,3 a 36,4 to moim zdaniem jeszcze nie góry i doliny. No i co do prolaktyny, ja miałam ją podwyższoną a nigdy nie miałam gór i dolin.... )))) Chyba niewiele Ci pomogłam )))) reasumując )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: mam pytanko:) 21.12.05, 13:01 Dziekuje Ci Giovanko za odpowiedz. Zgadzam sie z Toba ze na razie nic nie moge powiedziec skoro to moj pierwszy miesiac pomiarow. Po prostu nie wiedzialam kiedy mozna mowic o skokach temperatur. Dziekuje Ci jeszcze raz bardzo za odpowiedz. I pozdrawiam was wszystkie bardzo bardzo serdecznie i zycze z calego serducha by sie udalo Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: mam pytanko:) 21.12.05, 13:13 Kasia wysylam Ci linka do wykresow www.mamo-tato.pl/article_sect.php?s_id=5&ss_id=8 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_skorpion81 Re: mam pytanko:) 21.12.05, 18:36 Dzieki wielkie Marudko POzdrawiam was serdecznie i dzieki za pomoc. Mysle ze duzo mi to wyjasni. Milego i owocnego wieczoru zycze Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita żyrafko 21.12.05, 12:50 ja tak zaciskam kciuki by Ci temperatura nie spadła że aż mi kłykcie pobielały )))) Kiedy w razie czego robisz test? Co do karpia....... ja po tym opisie chyba nie zjem karpia na wigilii..... zrobiło mi się go żal..... i wiem, że to ryba i karp i wigilia ale chyba za mocno sobie wyobrazilłam jak wyglądał jak mu młotkiem w kark waliłaś )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 12:52 Hej wszystkim!! u mnie sroda przedświateczna zaczęla sie nie najlepiej. musiałam zmienic plan pracy na dzisiaj, bo maz rano wyjechal do Warszawy a ja zostałam sama z Maluchem. Mielismy zawiezc kal na badania ( adrian ma krew w kale i szukamy przyczyny). Zapomniałam skierownia i pani nie chciała mi przyjac no ale w koncu sie zgodziła na dowiezienie za chwile. Wiec w te pedy do domu po skierownie, potem malego do babci no i w koncu do pracy. Teraz wpadlam na chwilke do domu cos przekasic i spadam dalej do pracy. No i jeszcze musze kupic preznt dla meza i przyprawe do piernika. Potem odebrac malego od babci szybciej bo idzie do fryzjera - babcia nie mały ) Tak sobie pomyslalam ze gdybym zaciazyla to byłby to fajny prezent dla meza pod choinke ale nawet gdybym była w ciazy to test raczej jeszcze tego nie pokaze. a badanie z krwii?? Wiecie cos o tym?? Na razie lece do pracye ale jeszcze tu zajrze. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita meg 21.12.05, 13:17 test z krwi beta HCG najwcześniej robi się 10-12dpo. Trzymam kciuki za udany prezent gwiazdkowy dla meża )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 13:05 hej dziewczyny ))))))))))))) Dzieki za wsparcie. Piszecie o sniegu u mnie slonce, ale.. wczoraj bylo az -1 Ane co do ptraw zajrzyj na forum Kuchnia lub do Galerii Potraw. Ja z zimnych przystawek podaje tylko sledzia (przywiezionego z Polski). Maz nie znosi salatek na zimno U mnie bedzie kapusta wigilijna, sos grzybowy z kasza, barszcz z uszkami i pierogi z kapusta i grzybami - no i beda jakies wloskie dania zrobione przez znajomych. Poza tym pieke szarlotke, sernik, piernik i strucle makowa ))) Monia - dobrze, ze bol glowy Ci przeszedl. Zyrafko chyba jestesmy na podobnym poziomie cyklowym kiedy spodziewasz sie okresu Pozdrawiam Was wszystkie - jak widac lenistwo nie tylko mnie dopadlo Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 13:54 Marudko to za ciebie też trzymam kciuki. Wiem na necie przepisów duuużo ale ja bym chciała coś wypróbowanego, co by smakowało i innym a nie tylko autorowi przepisu. jak nic nie wymyślę to zrobię te sałatki co zwykle. Teściowa uwielbia i mój M taką warstwową z tuńczykiem, tylko ja za nią nie przepadam, no ale cóż... trza się poświęcić. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 13:59 Kasiu może nie powiinam się wypowiadać na temat mierzenia tempki, bo nigdy nie skończyłam nawet jednego cyklu, ale wiem że niewielki skok może być spowodowany, późniejszą godziną mierzenia, albo nawet niewielką ilością alkoholu wypitą poprzedniego dnia. Teraz się tym nie przejmuj, tak jak radzi giovanitka, później będziesz analizować całość. A poza tym nawet wykresy z górkami i dolinkami mogą zakończyć się ciążą ) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 14:39 No jestem jeszcze chwilkę. Giovanitko, nawet nie wiesz jak bardzo potrzebuję Twojego trzymania kciuków. Denerwuję się, mimo wysiłków, żeby zachować spokój. Co chwila ganiam do toalety, żeby sprawdzić, czy wszystko w porzadku. Kochama jesteś za to wsparcie. Giovanitko, coś trzeba było z tą rybą zrobić, nie chciałam, żeby męczyła się w reklamówce. Jedno sprawne uderzenie i już była martwa. Przykro mi, że zepsułam Ci apetyt na karpia. Mogę mieć tylko nadzieję, że ta niechęć do soboty Ci minie. Marudko, nie wiem czy odważę się testować. Wg fertility friend powinnam testować się 26.12, a miesiączkę powinnam dostać jutro. Czekam na to co będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 15:28 Monias, jak eksmisja rośliny nie pomoże - może to wina wysokiego progesteronu te bóle? Ane, na zimno oprócz ryby bedzie jeszcze kutia i kompot z suszonych owoców żyrafko, trzymam kciuki!! dziewczyny, czy wy też macie takie przedświąteczne urwanie głowy? bo ja sie z niczym nie moge wyrobić, mój M. kładzie na dodatek podłoge w przedpokoju w tym momencie, wiec bałagan mam okropny, a Wigilia za 3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 15:55 Monias ja myślę, że to wynik wzrostu progesteronu, ale może... to wina fikusa, w każdym bądź razie najważniejsze że ból głowy przeszedł. Żyrafko i Marudko trzymam kciukasy. Ja co trochę robię sobie przerw w sprzątaniu i tu zaglądam, i więcej mam chyba tych przerw niż czasu pracy, teraz zjadłam obiad i spać mi się zachciało, a nie wiem czy dziś jeszcze nie wyskoczymy do sklepu. Bleeee nie cierpię marketów przed świętami. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 16:54 No jestem z powrotem. kupiłam prezent dla meza i przyprawe do piernika) Byłam tez w jednym laboratorium i pytałam o te badania ale pani powiedzila ze dopiero 7 dni po spodziewanej miesiaczce. do tego czasu to juz mi test pokaze. No i sama nie wiem co robic: zrobic to badanie np. w piatek to by było jakies 2 -3 dni przed spodziewana @, czy zrobic test normalny w Wigilie.Doradzcie cos bo sie miotam. Co do mierzenia tem. to jeszcze tego nie robilam. Jesli teraz nie bede w ciazy to mam zamiar zaczac to robic, zreszta gin mi to zalecał. Zyrafko, widze ze jestesmy mniej wiecej w tym samym czasie cyklu. Fajnie by było jakby sie nam razem udało zaciazyc. Jest tu jeszcze ktos to spodziewa sie, a raczej nie spodziewa sie @ w okresie światecznym?? Ane, podziel sie przepisem na sałatke z tunczykiem. Ja wprawdzie robie jedna z tynczykiem ale nie warstwowawiec z checia skorzystam. Oprocz tego robie jeszcze zwykła sałatke jarzynowa no i piernik. Reszta potraw bedzie u jednej rodziny a potem u drugiej. Znowu sie objem jak mops. Dobrze ze zaraz potem jedziemy na narty to bede miała co spalac. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Środa przedświąteczna 21.12.05, 17:07 Meg ja się już wypowiedziałam w sprawie twojego testowanie w temacie "badanie hcg". Ale zrobisz jak będziesz chciała, ja w każdym bądź raznie już nigdy nie zrobię testu przed ani nawet w dniu spodziewanej @. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 21.12.05, 17:37 Skład sałatki: 2 puszki tuńczyka w sosie własnym marchewka gotowana pokrojona w kostkę (nie pamiętam ile, tak aby pokryło wastwę tuńczyka; ja najczęściej używam marchewki konserwowej ze słoika i też jest niezła) cebulka 5 jajek ugotowanych na twardo majonez Układamy najpierw warstwę z tuńczyka potem marchewkę, potem warstwe majonezu (niezbyt dużo bo sałatka będzie za mdła), potem pokrojoną w kosteczkę cebulkę (też w takiej ilości żeby utworzyła cienka warstewka), potem starte żółtka jaj, znowu warstewkę majonezu, teraz warstwa startych białek i posypujemy zieloną pietruszką. W przepisie nic nie było na temat doprawiania, chyba wszystko zależy od majonezu. Dlatego bardzo często doprawiam majonez solą, pieprzem i musztardą. Koleżanka używa majonezu kieleckiego i już go nie doprawia, ale też troszkę soli warstwę cebuli. Aaa i bez pietruszki też może byćjak ktoś nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 21.12.05, 20:15 witam. Ja zakupy przedświąteczne właśnie dziś zakończyłam,co prawda chyba 3 rzeczy zapomniałam ale to już pestka.Jutro postanowiłam spać do opru, a za robote wezmę się w piątek. Co chwile biegam do toalety żeby sprawdzić czy @ nie przyszła.Mam schize jakąś.i mam pytanie -czy normalne jest to że mam mnóstwo takiego bardzo białego sluzu??Jest bardzo gęsty. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Koczkodan Bożonarodzenoiwy:)))))) 21.12.05, 20:33 Witam wszystkie. Padam znog po calodzinnych zakupach i zalatwianiu spraw. Trzymajcie kciuki, ale do terminu koczkodana u mnie to jeszcze troche(dzis 17dc). Jak nie przyjdzie po Nowym Roku to zobaczymy ale cos mi sie wydaje, ze dziecko poczeka, zeby se mama mogla spokojnie odwiedzic Wawke zima ))) Kasiol - nie wiem co z tym sluzem, bo nie bylam w ciazy. Moze zaciazone Ci pomoga (Misia, Monia). Milych i spokojnych przygotowan do Swiat Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka czwartek 22.12.05, 00:34 Cześć, dziewczynki. Ja drugi dzień bez komputera, bo magik się nie pojawił. Mam nadzieję, że jutro będzie mógł przyjechać, bo jeśli nie, to czekają mnie upojne święta... spędzone przed kompem. Ale za to własnie wróciliśmy ze spotkania wigilijnego. Fajnie było, bo mało osób i większość znaliśmy. Tylko w restauracji w sali obok puszczali strasznie głośno muzykę, a jak poprosiliśmy kelnera, żeby trochę przyciszyli, to usłyszeliśmy, że "tamci państwo zapłacili". Czy to znaczyło, że teraz my powinniśmy im zapłacić, żeby wyłączyli tę dyskotekę? Kretynizm jakiś. A jak już tamci sobie poszli, to obsługa podkręciła jeszcze głośniej magnetofon, żeby i nas się pozbyć. Ponieważ nie mogę pracować, to udzielam się w domu: poprałam firanki, upiekłam pierniczki, ubrałam choinkę i okna, przygotowałam sałatkę jarzynową, więc od jutra już ją będziemy wcinać, a mój M oczyścił karpie (bardzo niefachowo, jak się okazało, bo najpierw odcinał głowy, a potem nacinał od głowy do ogona). Żyrafko i Meg, trzymam kciuki! Cały czas mam nadzieję, że teraz pójdzie już lawinowo, no i że ja się w najbliższej lawinie też załapię. Meg, wiesz, kiedy miałaś owulację? Jak dziewczyny mówiły, 10-12 dpo test beta z krwi już wychodzi. Sikańca przed terminem @ nie opłaca się robić, bo często jeszcze nie wychodzi i szkoda na nie pieniędzy. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: czwartek, hej kochane!!! i witam Meg 22.12.05, 09:47 na poczatek musze nadrobic zaległosci wczorajsze, bo widac byłam tak skoncentrowana na własnych dolegliwościach że ni eprzywitałam nowej forumki, a więc witaj meg))) mam nadzieję że dobrze ci tu z nami bedzie i jescze w tym roku zostaniesz mamusią, a nawet jak nie to w najblizszym zcasie. Co do testowania za wczesnie - osobiście odradzam, nic to nie zmienia jak i tak byś była w ciązy a gdyby jej nie było to całe święta byłabyś rozczarowanna i niepewna czy aby kreski nie było dlatego ze test za wczesnie zrobiony. Ostatecznie ja się mogę juz mądrzyć (jestem starą koczkodanica i udało mi się po roku starań -7 cykli 'celowanych" i wiem ze mnóstwa testów które robiłam robic nie powinnam) ale taka "mądrosć to zawsze się po fakcie rodzi wiec moze Ty skorzystj lepiej z naszych błędów i testu za wczesnie nie rób. Zobaczysz że i tak wszystko bedzie dobrze)) Trzymam kciuki No a u mnie bóle głowy jakby mniejsze i to znacznie , lekko mnie pobolewa i moze macie racje że to nie tylko fikus ale i progesteron. Jak slyszę co wy przygotowujecie na świeta to dostaję kompleksów, ja jako darmozjad żywiący się u rodziców zrobię niewiele. Pozatym źle się czuję i wielkie pichcenie to dla anemika za duzy wysiłek. No kochane, a teraz ide n atarg kupić susz na kompot wigilijny. Mój M dziś ma urodziny, jak wróci pracy to dam mu prezencik))już się nie mogę doczekac jego miny))Uwielbiam robić prezenty, z których ktoś się cieszy, tylko zobaczymy czy tym razem trafiłam. Padło pytanie o mleczny śluz w obfitej ilości- ja moge powiedziec tylko posobie - u mnie to był jak się potem okzałao pierwszy objaw ciązy)) pozdrawiam wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re: czwartek, hej kochane!!! i witam Meg 22.12.05, 11:06 Cześć Dziewczyny! Witaj Meg, nowa koczkodanico. Cieszę się, że do nas dołączyłaś. Meg, moim zdaniem za wczesne testowanie nie jest dobre. Może przysporzyć więcej stresów niż to warte. Nigdy nie badałam swojej bety, więc nie wiem od kiedy jej wynik jest już wiarygodny. Sikańca, jak to dowcipnie nazwała Yskierka, lepiej robić po terminie spodziewanej małpy. Ja wciąż wstrzymuję się z testowaniem. Dziś dzień, kiedy powinnam dostać @. Temperatura taka jak wczoraj 37,2. Piersi pogolewaja tylko przy mocniejszym miętoszeniu no i po kilku suchych dniach pojawiło się trochę białawych upławów. Staram zająć sie robotą, żeby się nie nakręcać. Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: czwartek, hej kochane!!! i witam Meg 22.12.05, 15:54 Wlasnie wrocilam od lekarza. Mam zapalenie gardla. Wszystko mnie boli i jeszcze mam temp. Czuje sie jakby mnie walec przejechal. No i zamiast brac sie za porzadki zaleglam w lozku(( Co do testu to pewnie macie racje. Zreszta teraz i tak nie zrobie z krwi bo jestem chora i nie wychodze z domu. Obawiam sie jednak ze jesli chodzi o zwyklego sikanca (fajne okreslenie) to i tak nie wytrzymam za dlugo. Rozumiem Wasze obawy bo juz sie kiedys rozczarowalyscie ale ja poki co jestem optymistka. W poprzednia ciaze zaszlam w pierwszym cyklu i test wykazal ja w dniu spodziewanej miesiaczki. I potem wszystko bylo ok az do 24 tyg. Ale to juz inna historia. tak wiec na razie chce wierzyc ze bedzie ok. A poza tym widze ze teraz jestem bardziej wyluzowana niz wtedy gdy czekalam na miesiaczke. Mysle wiec ze w razie czego nie bedzie mi bardzo mocno przykro tym bardziej ze tak naprawde planowalismy rozpoczac starania od stycznia a do tego podeszlismy tak na probe.Na dodatek jestem chora i biore leki wiec chyba lepiej zebym jednak nie byla w ciazy. Zyrafko trzymam kciuki zeby @ nie przyszła. Dodam tylko ze tez mam bialy gesty sluz tylko niestety nie pamietam czy tak bylo w pierwszej ciazy. ide teraz spac, moze lepiej sie poczuje. Zazdroszcze Wam tych przygotowan. Magda ps. dziekuje wszystkim za mile powitanie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka ja chcę już Świąt!!! 22.12.05, 11:48 Mam dość, wszystko się wali, każdy czegoś chce, telefony się urywają. Jeszcze mi się lampka na stole przepaliła. Buu... Niech ten tydzień się jak najszybciej skończy! W Wigilię wyłączę telefony, komputer i oddam się słodkiemu lenistwu. Ech... Wybaczcie, ale musiałam sobie ulżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: ja chcę już Świąt!!! 22.12.05, 12:31 Yskerka - trzymaj sie ))) Pozdrawiam wszystkie koczkodanice. Ja dzis jestem w proszku no ale do konca dnia daleko )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: ja chcę już Świąt!!! 22.12.05, 15:25 Cześć Dzis dopadły mnie obrzydliwe nudności i wymiotyMiałam wielkie plany i nic z tego nie wyszło ,cały dzień przeleżałam.Może wieczorem będzie lepiej i w końcu za coś się wezmę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: ja chcę już Świąt!!! 22.12.05, 15:41 No Kasiol a jak nastroj? Wreszcie poczulas sie w ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ja chcę już Świąt!!! 22.12.05, 15:45 no to kasiol zaczęlo się )) już chyba nie masz watpliwości że to ciąża?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ja chcę już Świąt!!! 22.12.05, 15:48 a tak poza tematem, trzeba miec niezłego pecha zęby pierwszy raz w całym życiu złapać gumę własnie w swoje urodziny - to własnie mój ukochany dziś zaliczył, jak jechał do pracy, musiał biedaczek przejść szybką inicjację w temacie zmainy koła i to w środku lasu. Prze co oczywiscie spóźnił sie na sprawę. Jak się ma pecha to na całego, nie?? ale dobrze zę wszystko skończyło się tylko na kapciu. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita kasiol 22.12.05, 15:44 i tu masz to czego ja się nie mogę doczekać wprost, o czymi pisałam zemdlonemu moniaskowi, chciałabym rzygać, chciałabym mieć mdłości. Ech.... na razie mąż mnie zmusza do mierzenia temperatury a mnie się nie chce... ale to narazie 4dc, a więc mogę poleniuchować... A poza tym MACĘ mój mąż łyka i jest coraz bardziej "napalonym" męzem. Mam nadzieję, że nie tylko libido mu się poprawiło )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 giovanita 22.12.05, 15:51 Giovanita to tak ja ja ))) Nie wyobrazam sobie siebie w ciazy bez mdlosci a to z tej przyczyny, ze tu we Wloszech przytylam az 6 kg. Wina po czesci moja niestety, ale tez nie do konca... Mniej sie ruszam, siedze w domu, no i kolacje u znajomych meza ktorzy chcieli mnie poznac - kolacje takie jak obiad pod wzgl ilosci dan ale o godz. 22.00!!! Co prawda wchodze jeszcze w moje ciuchy - rozm. 36, ale sa dosc opiete, o zalozeniu tych w rozm. 34 nie mam co marzyc Wiec ja osobiscie chce ciaze z mdlosciami albo wtedy jak juz bede szczuplejsza o te pare kilo... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: kasiol 22.12.05, 15:52 naięle Giova, zazdroszczę tej macy...ja i tak muszę uważać na rzie żeby za bardzo mojego M nie "prowokować" bo mamy zakaz. A zreszta nie wiem czy nawet jakby nie było zakazu to bysmy się nie bali...ech...ale powspominać miło, oj miło... widziałam wczoraj w TVN Style super babke -florystkę , która pokazywała przepiękne świateczne dekoracje, no bomba! Moze to ta co Ciebie uczy, kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Monias3 22.12.05, 15:55 No moj mezulek mial wiesze "szczescie" w swoje 30 urodziny mial wypadek samochodowy... Samochod niezle pokiereszowany - dobrze ze jemu nic sie nie stalo... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Miśku 22.12.05, 16:24 a to i mój w 30 -te , no widzisz? czyżby wejście w magiczne czwarte dziesięciolecie życiacpowodowąło takie przypadki, wpadki i zawirowania?? Może się tym tak zestresowali, hi, hi? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita moniasku 22.12.05, 15:56 No nie widziałam... może powtórzą ten program, będę teraz kiblowała przed TV i czatowała na florystkę )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re:florystka 22.12.05, 16:21 wygladała tak n aoko koło 40 lat, miły głos, sdzybkie tempo pracy, ciemne włosy i co? Moze to ona? Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: kasiol 22.12.05, 16:01 A ja tam sie modle zebym czasem nie rzygala w kolejnej ciazy - toz to koszmar. organizm nawet wody nie tolerowal. Na szcescie trwalo to tylko przez weekend ale za to okropne mdlosci i potworne zawroty glowy trwaly kilka miesiecy. Kasi, szczerze Ci wspolczuje tego rzygania. Pociesz sie ze to jeszcze tylko kilka tygodni i bedzie ok . Trzymaj sie.przynajmniej masz namacalny dowod ze to ciaza tylko szkoda ze taki malo przyjemny. wiem ze sa takie czopki Torecan na te wymioty. Lekrza mi je wtedy zapisal ale nie zdarzylam zazyc bo przeszlo samo ale moze podpytaj gina. Tylko nie wiem czy sa skuteczne. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: kasiol 22.12.05, 16:44 ojojoj to ja w ciąży jestem już od miesiąca, mdli mnie a w przerwach między mdłościami jestem głodna...;-DDDDDD Nie myślcie sobie że się tak nakręciłam i teraz mam objawy. To chyba po prostu obżarstwo DD Bo to noramalne że jak człowiek przesadzi z jedzeniem, to potem mu niedobrze. Ale też uważam że w ciążu trzeba sobie porzygać, co to za ciąża bez rzygania. W końcu może być to jedyna ciąża w naszym życiu, trzeba ją poczuć. Czego wam i sobie życzę jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re:co tu tak pusto? 22.12.05, 18:31 czyzby wszystkie pichciły frykasy świateczne? vel moelstowały chłopów swych we wiadomym celu? melduje przy okazji że upiekłam własnie sernik wiedeński, wyszedł pyszny ale maiłam po drodze przeboje z piekarnikeim i juz myślałam ze całe ucieranie i krecenie na nic się zda. Ale wyszło a co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re:co tu tak pusto? 22.12.05, 19:33 Ja sie meluduje. Biegalam ze znajoma po sklepach Wrocilam koncze robic kapuste wigilina i chyba wezme sie za robienie bulek, bo tego wloskiego chleba to moj mezus niezbyt chce jesc... Woli moje buleczki )))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka1973 Re:co tu tak pusto? 22.12.05, 19:40 No cześć! Oderwałam się na chwile od garów. W piekarniku pieką sie już zrazy zawijane, a następne w kolejności będą gołąbki (już gotowe, poukładane w garnku). Przede mną jeszcze kopytka (zamrożę sobie a potem tylko ugotuję w odowiednim momencie) i pokrojenie marchewki, którą w I dzień świąt zrobię na gęsto z groszkiem. Jednocześnie pranie i zmiana pościeli. Jutro od rana sernik i rogaliki z makiem, później barszcz i rybna, a potem jeszcze nie wiem...aaa karp. A poza tym u mnie, DZIĘKI BOGU, bez zmian. Hej, popierdzielam do kuchni, ale jeszcze dziś tu wdepnę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: kasiol 22.12.05, 19:43 No teraz już uwierzyłam Na szczęście już jest lepiej. No i po cichutku zaczynam co raz bardziej się cieszyć Co do Torecanu to mam, i nawet dzis zaaplikowałam sobie bo ciężko było. Tylko chciałabym by jutro było lepiej bo mam kupe roboty,poza tym dziś na własnej skórze przekonałam się że poranne nudności mogą trwać cały dzień Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 do kasiol i zyrafki 22.12.05, 19:47 Kasiol - trzymaj sie i ciesz stare ciotki koczkodanice juz Ci od kilku dni tak mowia Zyrafko - mozesz podac przepis na te zrazy? Brzmia smakowicie )) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 A propos mdlosci 22.12.05, 20:03 Cierpie na chorobe lokomocyjna brrr wiec wiem co to mdlosci bleeee. Niestety zwazywszy na to, ze juz przytylam 6 kg nie wyobrazam sobie przytyc dodatkowo 10 czy 13 kg! Juz wole rzygac niz potem jezdzic na wozku w ciazy, bo jeszcze wiekszej wagi to moj kregoslup raczej by nie zniosl ale... Co ma byc to bedzie. Ani se nie wybiore kiedy zaciaze ani tez samopoczucia Wiec tak gadac to sobie moge tylko teoretycznie. Zyrafko - kiedy ew. testujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Piątek. 23.12.05, 08:33 Witam Piątkowo. Pogoda jak zwykle paskudna,robić mi się nie chce,nawet nie wiem od czego zacząć Odpowiedz Link Zgłoś