abie76 Dzien dobry po Swietach 29.12.05, 12:57 Wrocilam Wczoraj doprowadzalismy nasz dom do stanu uzytkowego, rozpakowywalismy walizki i zapasy ... Troche poczytalam co slychac u Was. Mam nadzieje, ze pomimo kilku nienajlepszych wiadomosci, cala reszta OK i humory juz Sylwestrowe. Na pewno Bebell juz Wam opowiadala o naszym niecodziennym spotkaniu w Warszawie. Ja do tej pory mysle sobie, ze to jakos takie niesamowite. Po pierwsze wcale tego dnia nie wybieralam sie do Wawy(boo bylismy juz dwa dni wczesniej), ale moi rodzice musieli stawic sie w Romie z jakims rachunkiem, wiec zabralismy sie na tzw krzywy pysk na wyieczke, po drugie zupelnie przypadkiem znalezlismy sie akurat w tej kawiarni, bo zaparkowalismy w okolicy, po trzecie Warszawa jest ponad mln miastem. Kiedy Kasia weszla przeszlo mi przez mysl, ze to znajoma twarz, ale pomyslalam sobie, ze wymyslam. Jednak jakos tak mnie korcilo zeby sie jej jeszcze przygladnac. Mowie do mojego meza, ze chyba znam te dziewczyne, ale przeciez to chyba nie mozliwe. No i ona wtedy tez sie akurat mi przygladala. Usmiechnelysmy sie do siebie, i w koncu nabralam prawie pewnosci, ze to Ona. I zapytalam czy sie znamy? No to powiedziala mi, ze nawet bardzo dobrze I usciskalysmy sie. To bylo takie mile uczucie, jak zobaczyc starego przyjaciela po latach, zupelnie nie jak poznac kogos nowego. Marko byl w szoku, a moi rodzice nie mogli chwile zakapowac co to za kolezanka i skad i dlaczego ja ja tak dobrze znam a oni nie wiedzielli, ze ja mam taka kolezanke w Warszawie. W kazdym razie to spotkanie zrobilo na mnie wielkie wrazenie i jakos wprowadzilo w doskonaly nastroj. Jak u Was po Swietach? Moja rodzina jest rodzina gotujacych smakoszy, wiec bylo duuuuuzo jedzenia. Czuje sie przejedzona i niemarawa. Mam nadzieje, ze pan doktor zniesie przy nastepnej wizycie zakaz sportu i bede mogla w koncu isc na basen. Co do Sylwestra: chyba pojdziemy do znajomych na kolacje, a potem na impreze do siostry tego znajomego. Mowia, ze bedzie fajnie. Chwilowo nie jestem w nastroju imprezowym, ale moze to dobry znak, ze okaze sie fajnie. Mam nadzieje, ze u Was wszystko w porzadku, ze minione smutki przeszly i Nowy Rok bedzie lepszy. Teraz spadam do dalszych porzadkow. Sciskam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Czesc babeczki! 29.12.05, 12:59 Nie moglam was znalezc! Przeczytalam caly stray watek, a tu jeszcze nie zaczelam... Jestesmy juz w domu. Jestem troche przeziebiona, ale gardlo mnie juz mniej dzisiaj boli, mam jakies dziwne tabletki ze srodkiem znieczulajacaym i czuje sie po nich jakbym wyszla od dentysty - jezyk zdretwialy. Swieta super, szkoda, ze juz sie skonczyly. Moja brat zrobil nam niespodzianke i w wigilje przyjechal z rodzinka do mamy. Wiec mielismy swieta z 2 latkiem - oj trzeba miec do niego zdrowie, ale przeslodki jest. Czeka mnie pracowity tydzien. Praca do napisania. Buziaki! ps. Prosze pieknie o zdjecia W, Z, ze spotkania warszawianek i malej Madzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 13:13 Witam serdecznie Abi, Althea i Aniaml. No to dlugie mialyscie swieta!!! ) Althea zdjecia ze spotkania juz do ciebie leca - az dziwne bo wydaje mi sie ze juz raz ci poslalam Melduje ze sylwestra spedzam w gronie dzialkowych znajomych gdzies na pradze - jeszcze nie znam adresu. Strasznie nie chce mi sie tam iscD ale moze bedzie fajnie ?? chociaz watpie. w tym roku znowu nie mam nastroju na sylewstrowa zabawe, kurna stara sie robie czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 zdjecia 29.12.05, 13:15 tez ladnie prosze, bo nie mam. Ze spotkania, poprosze i malej Magduni Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: zdjecia 29.12.05, 13:19 sorry, ze spotkania mam, tylko sie ukryly.... ale Magdunie poprosze. Na zdjeciach rozpoznaje marudke i bebell, a pozostalych dwoch nie zle ze mna? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: zdjecia 29.12.05, 13:23 stawiam jeszcze na Ant, ale to po analizie zdjec na naszej stronie ))) I blagam o wybaczenie, ale wiecej nie rozpoznam... bijcie, ale nie za mocno... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zdjecia 29.12.05, 13:58 Abie, popatrz na nazwy zdjec, mozna po nich dojsc kto jest kto. Na zdjeciu gdzie jest caly komplet: w kolejnosci od lewej, Ant, Babell, Hortika, Marudka. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 13:53 Super spotkanko! Napoje tez wygladaja smakowicie i jakies sliczne pierniczki wypatrzylam. Nosz, szkoda, ze mnie nie bylo... Mialas racje Marudko, juz raz dostalam zdjecia, ale jakos sie zawieruszyly wsrod innych listow. Dziekuje za przeslanie. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 14:26 Cytrusia - [przepraszam że cię nie wymieniłam ) no ale ty się odzywasz z naszej ojczyzny a Abie i Althea milczą... Wiesz - ja też powoli oswajam się z sytuacją - tak chyba najlepiej dla wszystkich. widzę że mamy podobnych małżonków Ja wybrałam się dziś na zakupy bo śnieg się do niczego nie nadaję - taki zmrożony że aż strach jeździć. No i mężula naciągnęłam na dżinsy ))) - to cud że dał się wyciągnąć do sklepu. Oczywiście nie chodził ze mną po sklepach tylko jak już wymierzyłam i byłam pewna że to są te które chcę to zadzwoniłam po niego by podjechał pod sklep ) a że to miał być prezent gwiazdkowy więc za bardzo nie marudził. Melba - suczkę powiadasz... no to ładnie sobie właściciele czas a słyszałaś o takim przypadku: suczka po przymusowej sterylizacji (stan zapalny macicy i okolic) kolejny raz ma cieczkę.. urojoną. Ale odziwo psy też się kręcą i mają na nią ochotę- mimo wieku (ma już 16 lat ) hehehe. bo mój weterynarz nie może w to uwierzyć. a moja druga suczka - labradorka - miała drugą ciążę - też urojoną hehe - ale się im zachciewa - może tak pragną dziciątka jak ja hihihi Abie - no spotkanie na pewno było niesamowite. pewnie rodzicom musiałaś tłuymaczyć skąd i dlaczego. hehe. Fajnie że już jesteś. Althea... hmmm a nic nie piszesz o małpie... czyżby jednak nie przyszła?? czy chcesz nam coś powiedzieć??? I witam anialm - zmęczona po świętach?? no ja nadal odpoczywam i aż mi się nie chce myśleć o pracy a zmęczona jestem z przejedzenia/ Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 14:28 Czytam swój post i się śmieję - jeszcze chyba mam kaca po imprezce urodzinowej kolegi. Oczywiście Melba miało być: no to ładny sobie właściciele czas wybrali Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 14:32 prosze, prosze nasze emigrantki wrocily i od razu ruch sie zrobil. Super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 14:34 Ma_ruda - ale masz fajną fotę w swojej wizytówce gazetowej DD Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 14:40 Erga, może pozostał maleńki kawałek jajnika, aktywny hormonalnie.Nie powinno tak być. Ale zdarzają się tez (niezmiernie rzadko)przypadki,ze suka zachowuje się inaczej, cieczkowo, w terminach cieczek, pomimo sterylizacji.Ale to tylko u suk, sterylizoeanych w dojrzałym wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 14:50 przystojny co????? zakochalam sie w nim na mistrzostwach europy DDD Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 15:00 Witam kobeitki wędrowniczki! Siedzące w ojczyźnie ściskam.... Byłam u lekarza i wyobraźcie sobie, jak mile mnie zaskoczono...dostałam skirowanko na posiew i morfologię(nie mogłam się od roku doprosić)Zatem wampiry miaćy co robić...krew znowu nie chciała mi lecieć i trzeba było zmieniać igiełki...brr,ale co to dla mnie...norma to przynajmniej 3 podejścia..hihi Erga, ty się nie śmiej, ty uważaj....dziwisz się ,że małżon nie chce chodzic....?????????? Megi, tylko spokojnie teraz nie mysl o tym co było...Wiem,ze trudno , ale pomyśl, ze masz juz połówkę za sobą, szewek zacisnięty...i teraz tylko same przyjemności sobie wymyślaj...a bakteria, pewnie cie polubiła....moze po ciazy da sie ja jakims nowym antybiotykiem zwalczyć.Grunt,ze nie zagraza dzidziulkowi! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 15:12 hehe Balbinko - czy myślisz że wykończyłam męzula?? hihihi no co ty. przed chwilą znów sie dobierał do mnie... ale ja byłam zmęczona po zakupach hehehe Marudko - no niezły!!! Melba - być może. Ja się tam nie znam. moja kundelka ma 16 lat i od dwóch lat nie ma macicy - podobno w ostatniej chcwili ją otworzył bo powiedział że najwyżej jeszcze tydziń by macica wytrzymała i by pękła.. taka była biedniutka - a jeszcze dzień przed operacją zafundowałam jej całodzinny wypad nad wodę - pływała i spacerowała po lesie. Ale wieczorem chyba to odczuła i pędem do weta jechałam. dostała jakiś zastrzyk i na drugi dzień był zabieg. I wiesz - regularnie dwa razy w roku ma niby-cieczkę. Plami i wabi psy.. a miałam nadzieję że przynajmniej z tym będzie spokój Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 15:15 Balbinko gratuluje wygranej w walce ze sluzba zdrowia. Mam nadzieje ze twoja bakteria malo odporna na antybiotyki bedzie i szybko sie jej pozbedziesz. ide cos ugotowac. papa Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 15:58 Ale dzisiaj szalejecie dziewczyny, wczoraj taki spokój, a dzisiaj czytałam, sobie i czytałam)) Obawiam się, że nie pamiętam jeszcze wszystkich panienek i mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone. Witam wszystkie dla mnie nowe foremki, z którymi nie miałam jeszcze żadnego kontaktu, ale pewnie to szybko nadrobię! Cieszę się Balbinko, że udało się wywalczyć badanka, i trzymam kciuki za pozytywne wyniki, a w najgorszym układzie spokojną bakteryjkę, łatwą do wyleczenia. Właśnie też załapałam, czy zajmuje się Melba) może kiedys się spotkamy, bo ja mam trochę zwierzaczków! A czy jeżeli kiedyś powtórzycie spotkanko, to ja też będę się mogła przyłączyć?? Ja dzisiaj grasowałam po sklepach i jak totalna wariatka uległam pokusie i weszłam do sklepu z artykułami dla dzieci i cos mnie trafiło( A nie wiem jak nasze styczniowe staranka, bo najpierw muszę wyleczyć to coś... Ale może mi się uda zdążyć przed owulacją. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 16:28 Fantaisie, jesli robilas badanka od razu po braniu furaginum, to wyniki byly złe...P. dr tak mnie poinformowała...Lecz sie dziewczyno, lecz... Melba...szkoda ,ze suczka nie dostała tej hormonalnej szczepionki(( althea...noz szoda,ze jednak cie zamałpilo... Dziś mi się śniła bebell i pszczoła...a ja byłam w Gdyni.....pojechałam pociągiem i nie mogłam wrócić do domu....Tylko , co bebell robila w tym mieście, nie mam pojęcia.Pszczoła leżała na ławce i z dzikim usmiechem pytala się czy ją poznaję....kurczę, ależ realistyczny był ten sen..... Erga, ja nic nie mówie, ale kiedyś mój luby..ledwo doszedł do swego akademika....zachciało mu się tyle razy szaleć, rekordy bić...to potem dwa dni na ból jąder marudził...hihihi a ja raczej do spokooooooooooojnych bestyjek należę....a co by by bylo jakby takie diablę jak ty na swojej drodze napotkał.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 15:22 Erga u mnie niedlugo staranka. malpiszon rozszalal sie w dniu wyjazdu, ale o dziwo nie bolalo. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 16:59 Balbinka - no prosze jednak udalo ci sie dostac skierowanie na posiew. NARESZCIE!!! teraz juz bedzie wiadomo co i jak leczyc. co do pobierania krwi - to powiem wam ze ja jestem nienormalna - UWIELBIAM oddawac krew - strsznie lubie patrzyc jak naplywa do strzykawki. moge za was wszystkie oddac ... a sen Balbinko naprawde mialas dziwny. chcociaz w to ze Pscola lezala na lawce i wyla ze smiechu to wierze bez zastrzerzenD tak mi to do naszego owadzika pasuje D Fantaisie - kochana ty jesze zobaczysz jaki tu jest dzienny przerob postow - wtedy bedziesz miala co czytac Ergus - tos ty na ty dzwonkach niezla kase zrobila, no no... no i wiecej tradycyjnie nie pamietam. bylo cos o Megi - ktora delikatnie sciskam - masz myslec pozytywnie, tak?? i o operacji ktora przeprowadzila Melba na suczce. Melbus ciebie i sunie sciskam rowniez. powoli spadam na msze ze babcie. do wieczorka trzymajcie sie cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Czesc babeczki! 29.12.05, 17:08 Balbinko, a dlaczego Twoim zdaniem szkoda,ze suczka nie dostała hormonów? Wiesz,że jednorazowa dawka srodka hormonalnego, podawanego suczkom równa jest dawce mniej więcej z 10 000 ludzkich tabletek antykoncepcyjnych? Wiesz,ze jezeli suczka ma być w przyszłosci przeznaczona do rozrodu,żaden lekarz nie poda jej tejże szczepionki, bo grozi to-przerostem endometrium, powstaniem cyst na jajnikach, ropomaciczem?Że o nowotworach nie wspomnę. Ja o tym wiem,i zawsze uprzedzam, zanim podam antykoncepcję hormonalną zwierzakowi.Nie kazdy lekarz weterynarii o tym mowi...Mniej więcej w 8 przypadkach na 10 stosowanie hormonów u zwierzaków i tak kończy się zabiegiem sterylizacji, tyle ze wykoywanym na szybko, bo pojawiło się ropomacicze czy inne paskudztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Skonczylam czytac!! 29.12.05, 17:13 No i caly dzien mi zlecial... a moj maz myslal, ze ja tak zawziecie zajmuje sie moja praca, ktora musze napisac. A tak w ogole to kiepsko sie czuje i leze w lozku. Maz mi obiecal goraca herbatke i kanapke z czosnkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Skonczylam czytac!! 29.12.05, 18:03 Fantaisie - no wiesz co?? panienek?? toż tu same mężatki hehehe. Za jakiś czas połapiesz się - powiem ci że najlepiej jest z fotkami-wtedy łatwiej zapamiętać kto jest kto. a właśnie!! czy już przesłałaś swoje fotki?? ja zaraz wyślę ci conieco na skrzynkę Balbinko - osz ty diable rogaty!! rekordy z mężulem?? ból jąder??? wow - super!! choć mój ostatnio też coś narzekał na ból hihihi - niech cierpi biedaczek - w końcu pościł 3 tygodnie D Althea - ojejku tak mi przykro - powiem ci że caly czas liczyłam na to że wrócisz z radosną nowinką.. no nic - ale perspektywa staranek też cieszy, no nie?? Melbuś ale ty rzeczy tu wypisujesz.. moja suczka nigdy nie brała hormonków, ba nawet miała 3 razy szczenięta. Nie było problemów z jej upilnowaniem. no a macica pełna ropy była.. ale to chyba ze starości - wcześniej miała 3 zabiegi usuwania guzków przy sutkach, ale to chyba nie miało wpływu na macicę. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Fantaisie 29.12.05, 18:27 O rany!!! Dostałam zdjęcie od Ergi, ale się cieszę!!!!!!!!!!!!! Poszukam czegoś widocznego i wysyłam. Buźki Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Nie musimy czekac do wiosny:))) 29.12.05, 18:09 Byłam dziś u pana doktora i pozwolił na podjęcie akcji) pod koniec stycznia!!! Bardzo się cieszę)) wy też, no nie??!!?? mam się zgłosic po @ i zostanę gruntownie przebadana, a później do dzieła) i wiecie, to pierwszy lekarz, któremu bylo autentycznie przykro, że ta ciąża byla pozamaciczna... naprawdę był zmartwiony... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Nie musimy czekac do wiosny:))) 29.12.05, 18:12 To suuuuper!!! to może uda wam się prezent na dzień babci i dziadka DD Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Nie musimy czekac do wiosny:))) 29.12.05, 18:28 Bebell, super wiadomosci! Pewnie wszytko sie pieknie zagoilo wiec niedlugo d dziela! Trzymam kciuki, zeby udalo sie za pierwszym razem! I zeby dzidzia dotarla do przeznaczonego dla niej, na 9 miesiecy, miejsca postoju. I pozostala w nim w spokoju przez te 9 miesiecy! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Nie musimy czekac do wiosny:))) 29.12.05, 19:13 Bebell, świetnie! I ja też sie bardzo cieszę . Miesiąc zleci błyskawicznie, to prawie nic )) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 18:18 Hejka! Abie, Althea- witajcie)) fajnie, że już wróciłyście)) Balbinko- dobrze, że robisz te badania! może uda się namierzyc wroga)) i śniłam Ci się powiadasz??!!))) to dziwne, ale ja się jakos wielu osobom śnię: Tobie, Melbie sewgo czasu i Ant kiedyś... hmmm... medium jestem))) albo nie wiem kto??)) fantaise- ja też chcę Twoje zdjęcia!!! zrewanżuję się oczywiście)) Pszczoła, Atka- a co Wy takie milczące??? kisssyyy kasia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 18:30 No dziewczynki - do dzieła!!! becikowe czeka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 19:50 To będzie becikowe? A ja dziś byłam wcześniej w domku i wyobraźcie sobie, że poprostu poszłam spać . M nie ma, robi nasz samochodzik w pracy, więc siedzę sama z kotem i królikiem . Jutro mam wolny dzionek, hiphiphura! Dziś 13dc, więc powoli czas staranka rozpoczynać )). W poniedziałek 17dc wyjeżdżam, 18, 19dc mnie nie będzie, wracam 20dc - mam nadzieję, że akurat wtedy nie będzie owu. Ale już obmyśliłam plan - pukanko w dzień wyjazdu rano i w dzień powrotu - może wystarczy, hihi . Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:31 Tak Stokrotko - będzie becikowe dla każdej matki - niezależnie od dochodów. A dla najuboższych ( czyli dochód mniejszy niż 504 zł )może być nawet do 2 tysięcy złotych Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:33 Erguś, no właśnie zadzwoniła moja mama z informacją o becikowym i, że w naszej rodzinie druga połowa stycznia to płodny okres, hihi . Także w styczniu mamy większą szansę . Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:35 No to stokroteczko - do dzieła!!! wiesz ja też cały czas liczę na kolejnego skorpionka więc przelom stycznia i lutego będzie nasz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:34 Erga, no ale pisałaś ,że miewa coś w rodzaju cieczki i psy się interesują...czy coś mylę?więc pewnie kawałek jajnika został...i działa też na gruczoł mlekowy... A czy dostanę fotki???? Ja wyślę jutro, bo piszę teraz z kompa, w którym nie mam prawie nic... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:39 tak - ma tak jakby cieczkę - co prawda mniejsze krwawienie ale poza tym wszystko jak przy zwykłej cieczce. i przyznam że przy pierwszej cieczce po zabiegu jakiś piesek ją dorwał.. bo nie pilnowaliśmy jej gdyż byliśmy pewni że to tylko plamienie, jakie zdarzało sie jej przed zbiegiem. no i chyba troszkę ją poranił piesek bo dostała jakiś krwotok i znów była otwierana. weterynarz wszystko jeszcze raz oglądnął i mówił że jest OK. dostała troszkę zastrzyków i przestała plamić.. aż do kolejnej cieczki. widać jej potrzeby są silniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 19:10 Kochane, właśnie wysłałam do Ergi i Bebell swoje zdjęcia, oby tylko doszły... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 19:14 Fantaisie ja też poproszę o Twoje zdjątka! Odwzajemnię się oczywiście . Czy pisałaś nam skąd jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 19:27 Mam!!! dzięki fantaisie za fotki - no i witam kolejną blondyneczkę w naszym gronie A tak przy okazji - nie wiem czy juz pisałaś skąd jesteś? ale podejrzewam że ze stolicy bo cos pisalaś o spotkaniu.. a może coś pomyliłam.. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 19:58 Już wysłałam Jestem z Warszawy, mam 29 lat-niestety już tylko przez 6 miesięcy a od trzech lat szczęśliwą mężatką))))) Buźki Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:00 Fantaisie, ja tez jestem z Warszawy, a 29 lat mam od października . Mężatką jestem od lipca tego roku. O dzidzię staramy się od maja . Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:11 Szczęściara od października ja od czerwca... To Ty taka młodziutka mężatka, a długo znaliście się przed? Bo my poznaliśmy się po moim pierwszym roku studiów czyli 1996r. a ślub mieliśmy w 2002. Jeżeli zaś chodzi o szkrabika, to pierwszą próbę mieliśmy w listopadzie,teraz musieliśmy przeczekać i mam cichą nadzieję, że w styczniu ok.15-tego startujemy)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:17 Bebell, suuuper wiadomosci Zaraz idę na pocztę...ciekawe, czy cos dostałam... wracając do tematu hormonów-nie napisałam,że na ropomacicze chorują wyłącznie suczki po antykoncepcji hormonalnej...a jesli chodzi o guzy gruczołu mlekowego-w 90% są hormonozalezne, przy każdym cyklu dostają kolejny bodziec do wzrostu, więc przy ich usuwaniu zaleca się od razu sterylizację.Po sterylizacji zazwyczaj nie odrastają... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:29 Fantaisie, w październiku minęło 6 lat jak jesteśmy razem, a od roku mieszkamy razem . Dzięki za zdjątka, bardzo sympatycznie wyglądasz i niezła z Ciebie laseczka Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:46 ja też jestem z czerwca ('78r), Bliźniaczek znaczy się)) A Ty też Bliżniaczek czy Raczek??? k. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:06 Bebell bardzo się cieszę, że już za miesiąc czekają Cię takie przyjemności)) Super! A w połowie lutego będziemy świętować!!! Trzymaj się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:21 Melbuś to dziwne - bo wiesz moja suczka miała usuniętą macicę 2 lata temu a kolejne guzki się jej pojawiają - już ma chyba 5 (2 lata temu ich nie było!!) ale doszliśmy do wniosku że nie ma sensu jej męczyć bo to w końcu starowinka jest i mogłaby źle znieść narkozę. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell fantaisie... 29.12.05, 20:42 za foty dziękuję) moje już też do Ciebie poleciały) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:45 a wiec tak: po pierwsze primo - Bebell gratuluje!! oby to stycznia - ty silna dziewczyna jestes skoro tak od razu mozecie startowac... D strasznie sie ciesze!!! DD po drugie primo - stokrocia twoj plan z pukankiem mnie zabil D po trzecie primo - fantaisie (mam nadzieje ze nie pomylilamnicka??) - ja tez chce zdjecia!!!!!!prosze!! jutro z roboty wysle swoje. a na marginesie od niedawna mam 29 lat, mezatka od 04.09.05, znamy sieo 1998 i tyle... wow i jeszcze wam powiem ze strasznie zmarzlami dopiero wrocilam do domu i brzuch @ mnie boli ... ide sprawdzic czy @ przyszla Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:50 Już wysyłam do Ciebie Marudko, zdjęcia małej Tosicy i Mamusi są przesłodkie)) Twoje Stokrotko również, a jeszcze otoczenie mnie rozbroiło-chcę do ciepełka!!!! Widzę, że rocznik 1976 jest na topie Co do radosnej @ ja kończę już drugi dzień i cieszę się z tego bardzo bo przynajmniej na Sylwestra sobie poszaleję!!! A u mnie pierwszy dzionek to tragedioso... Stokrotka ja laska, czy Ty oglądałaś moje zdjęcia??? I chyba się zmobilizuję i poszukam swoich ślubnych i Wam prześlę, a teraz idę gotowac bigosik, papatki Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:54 A ja dziś pół gara bigosu zamroziłam. Zrobiłam na Święta, ale nie dalismy mu rady)) Nic to, zeżremy później))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:58 he, he ja tez mrozilam w pn bigos - tyle ze moja mamuska go robila. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:46 moje dwie suczki przesyłam wam fotkę moich dwóch pociech tzn labradorka jest właściwie mojego brata ale od kiedy wyjechał do stolicy to sunia jest u nas Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:47 ale obie uwielbiają moje łóżko DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:49 Stokrotko a twój pomysł z pukankiem.... no no no - kombinujesz prawie tak jak ja ;-DDD hihih jak mąż jeździł do pracy to też taki przeliczałam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:51 ergus - sunie sliczne!! kurna jak jabym chciala miec dom - kupila bym sobie boksera - rudego. Jednego juz mielismy jak mieszkalam z rodzicami - byl boski Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:56 O rany, padłam!!!!!!!!!!!!!! Ja mam dwie psice-kundelka z ulicy i owczarka belgijskiego całego czarnego! Oprócz tego kota-maine coona, total szał ciał i uprzęży oraz żółwia Standardowo w nocy śpimy z Mężusiem w towarzystwie kota i jednej sunieczki i jest boskoooo! Zresztą ja kocham te moje zwierzaki i mogą robić ze mną co chcą) Bebell ja już jestem raczek Sam początek, a moja połówka również raczek tylko finiszujący Oczywiście bez skojarzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 21:09 Fantaise, ale ci zazdroszcze! Tyle zwierzakow! Moj maz nie chce sie na nic zgodzic... za czesto wyjezdzamy. On nigdy nie mial zwierzaka, a ja cale zycie... no i teraz tez mi brakuje. Kot odpada - uczulenie. Ale psaka bym chciala i to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 21:46 Sprawdzilam Na całe szczęście mój mężulo jest okropnym psiarzem, a od roku kociarzem)) Co do uczulenia mamy maine coona bo on nie uczula, ma inne futerko, może kiedyś się spotkamy na gruncie prywatnym to zobaczysz czy masz uczulonko. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 22:18 Koniecznie musimy obczaic z tym kotem czy go toleruje... a moze jednak moge miec kota?! Ale to chyba i tak nie przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 22:54 Althea, koty rządzą Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 20:49 Łomatko!!! Psy w pościeli)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Stokrotko... 29.12.05, 20:54 hehehe - bebell twoja reakcja mnie rozwaliła )) ta mała od dziecka ze mną śpi. tej dużej raczej nie pozwalam na pościel a to była wyjątkowa sytuacja i zaraz po fotach została oddelegowana na podłogę Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Stokrotko... 29.12.05, 20:55 Fantaise foty ślubne bardzo mile widziane!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Stokrotko... 29.12.05, 21:00 Mój pies też spał ze mną) I wszystkie koty, które miałam też spały) Ze świnką morska nie spałam, bo się bałam- nie wiem czego) ale się bałam. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Stokrotko... 29.12.05, 21:06 anialm, fantaise - sprawdzcie pocztę. Aha anialm - może znajdziesz jakąs fotkęi podeślesz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Stokrotko... 29.12.05, 21:08 mój mężulo na początku denerwował sie na psa w łóżku, ale zawsze mu tłumaczyłam że ona była tu pierwsza ))) poza tym ta mała tak broni mojego łóżka jak własnego legowiska. a jaka jest zazdrosna o tą labradorkę!! to cud że udalo mi się zrobić taką fotę - chyba tylko dlatego że ta mała jest już troszkę głucha i nie słyszała jak labradorka się wyskradała na łóżko Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Stokrotko... 29.12.05, 21:48 A co do nerwów, że zwierz w łóżku, to u nas jest tylko jeden, jak jest seksik to psica jest zazdrosna, a kocur robi nagłe skoki na osobą, która w danej chwili jest na górze))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Stokrotko... 29.12.05, 22:08 Fajne macie dodatkowe atrkacje)) Ja by się jednak chyba na nie nie zdecydowała)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Stokrotko... 29.12.05, 22:56 hehehe no to nie chciałabym być tą na górze )) to zwierzaki wtedy chyba zamykacie w innym pokoju - moja psinka dawniej też była zazdrosna i zaczynała jęczeć i wpychać się między nas dlatego też była wypraszana z pokoju. Ale teraz już im jest starsza tym bardziej tolerancyjna Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Stokrotko... 29.12.05, 23:04 Niestety musimy ich delikatnie wyprosić aczkolwiek sunia tylko sobie gada pod nosem, gorzej z kotkiem-zazdrośnikiem! Ale dajemy sobie radę Gratuluję dwóch kreseczek-Gosiashek!!!! Podobno taki seksik bez psychicznego nastawienia jest najbardziej owocny, co najlepiej widać na Twoim przykładzie Dbaj o siebie i Maleństwo! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Stokrotko... 29.12.05, 21:21 A my mamy kota i królika . Kot oczywiście śpi z nami - ostatnio w nogach koło kaloryfera . Tym razem jadę tylko do Mikołajek Odpowiedz Link Zgłoś
gosiashek czesc dziewczyny...oto moja historia 29.12.05, 22:57 czesc, moze ktoras z was mnie pamieta-zdjecia Kai-coreczki...otoz czytam was od marca, pisuje od sierpnia, kiedy to zaczelam staranka...i zabrnelam, uzaleznilam sie....jednak po kilku misiacach zaczely mnie przygnebiac te nieudane razy moje i wasze...minal 4 misiac prob, pisalam o tym, i postanowilam zrobic przerwe...a nawet pomyslalm, ze jak nie wychodzi to trudno, bedzie 1 dzidzia-dzieki Bogu, ze ona jast!!!! wiec tak se poszlismy na imprezke, juz zaprzestalam myslec o tym i sie zabawilismy i tance i piwko bylo i jak sie zegnalam ze znajomymi powiedzialam: a teraz czas na dobry seks... a dzis zrobilam test i SĄ 2 KRECHY!!!!!-dacie wiare? 1 raz w miesiacu sex i udalao sie! czego i wam z calego serca zycze na ten Nowy Rok! (a sex byl fajny bez myslenia o dzidzi, ze, czy to teraz?) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: czesc dziewczyny...oto moja historia 29.12.05, 23:03 Gosiashek - pewnie że pamiętam!! super!!! ale szczęściara z ciebie. Gratulacje!!! wpadaj do nas częściej! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 22:58 A ja zaraz uciekam spać... no wiecie - mąż wzywa ) Ja to typowa psiara jestem. jakoś do kotów nie mam przekonania - choć u znajomych uwielbiam zabawy z kociczką Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 29.12.05, 23:08 Erga ja też tak kiedyś mówiłam, ale rok temu zakochałam się w kotce mojej uczennicy i postanowiłam przekonać rodzinkę. Szło mi bardzo ciężko, ale używałam argumentu, że kot mnie odstresuje, więc siedziałam w internecie czytając opisy wszystkich ras, i doszłam do wniosku że main coony, są najlepsze, po pierwsze łatwo się zaznajamiają z innymi zwierzakami, po drugie kochają dzieci a po trzecie nie uczulają, i tak rok temu w styczniu pojawiło się nasze kocię!!! Jest cudny pod każdym względem, i faktycznie jest kontaktowy, za dziećmi przepada, a z domownikami uczestniczy we wszystkim i są czasami niezłe jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 08:21 Witam porannie! Znowu się nie wyspałam) To przez Was)) Tu sie za dużo dzieje po 22.00! ściski! kasia ps. fantaisie- a czego uczysz??? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 08:41 ja tez witam rano z nad cherbatki i ciasteczek maslanych - ale sobie dogadzam w starym roku D na usprawiedliwienie ciastek mam to ze nie jadalm dzis sniadania i ide na basen, chyba ze wrednota sie pojawi, bo jak narazie jej nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 09:11 Czesc kochane moje ! Po pierwsze Bebell - to wspaniała wiadomość, do dzieła no lekarz- człowiek.... miłe i całkiemnie spotykane!! Ja nie mam zwierzątek bo moja Nulka jest alergikiem... ale marzy jej sie psinka. W przedszkolu na rysunką pod choinką była lalka (obowiązkowo) no i niby- o-kot niby-to-pies (miao uszy i ogon). No ale niestety, moze kiedyś sie doczeka moja mała zwierzka Ergus - no i dziękuje za pocztę - pewnie ze cos odesle Buźki Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: 6 piątkowo :))) 30.12.05, 09:33 Gosia, gratulacje...super wiadomość i wpadaj do nas częściej!!!!! Bebell, super, że macie od stycznia zielone światło )))) no i cieszę się, że trafiłaś na takiego lekarza z ludzkimi odruchami....to naprwadę dobrze o nim świadczy....no kochana mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie Toie tylko i wyłącznie radosne wydarzenia!!! Abie, Althea.... miło Was widzieć znów na forum )))) Balbinko, jestem pod wrażeniem, że udało Ci się wyrwać skierowania na badania....teraz oby wszystko się wyjaśniło i żeby szybko udało Ci się wygrać z bakteryjkami!!! Erga, widać, że mąż wrócił, bo radością i optymizmem aż "bucha" z Twoim postów ) a psiaki śluczniutkie...obydwa )) Fantaise (mam nadzieję, że dobrze pamiętam nick), zdaję się, że jesteśmy w tym samym wieku ))) miło mi "widzieć" kolejną rówiesniczkę...dodam, ze fotki też chętnie bym zobaczyła ) coś jeszcze chciałam napisać, ale....taaaa...z pamięcią już nieteges....pozdrawiam piątkowo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: 6 piątkowo :))) 30.12.05, 10:14 Atko - no nie przesadzaj że śliczniutkie - ten mały kundel to zwykły śmietnikowiec ) ale dla mnie najcudniejszy i najwspanialszy psiak! poza tym ma tak krzywe zęby że każdy się jej boi bo myśli że ona warczy na niego ))) No co ty - po moich postach widać powrót męża?? hmm może cos w tym jest Fantaisie - czyli kolejna belferka jest z nami, tak? dobrze to zrozumiałam? a jaka specjalność? Ma_rudko - ja właśnie też piję kawkę i przegryzam ciacho. A zaraz później jadę na narty. I zaznaczam że śniadanka jeszcvze nie było Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 09:41 No ładnie!!! Co jedna to piękniejsza kobietka No Bebell - ten twój mąż... hmm... juz ktos wczesniej (nie pamiętam kto), ale wspominał ze kogos przypomina... No mi tez... Ty sie lepiej przyznaj za jaką sławe tu sie wydałas? Kapituluje - Ja sie przy was kompleksów nawabię a juz troche ich mam Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 10:17 Anialm ty tak nie zachwalaj tylko przesyłaj swoje bo my też ciekawskie jesteśmy ) no i oczywista że ślubne są najfajniejsze! Dlatego czekam na takowe od fataisie. A tak na marginesie jakby któraś nie wiedziała to podałam naszym nowym koleżankom nasz adresik.. Żeby mogły nas lepiej poznać. Ale o tym cicho sza! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 10:24 Witam jeszcze w starym roku. Musialam na chwilke przyjechac do pracy, więc mialam okazje do Was zajrzeć. Swieta minęly calkiem spokojnie, a Sylwestra spędzamy w tym roku w domu, przyjadą do nas znajomi. Pisałyście o swoich zwierzakach, my mamy 3 psy dwa male kundelki i moją ukochaną 2 letnia rudą bokserkę. Jest przezabawna i najbardziej marzy mi sie miec drugiego boksera. Tez spi z nami w sypialni, na poczatku spala w lozku, ale maz sie zbuntowal i teraz spi w swoim kojcu w nocy, a w dzien oczywiscie na lózku. Chcialam Wam jeszcze życzyć wszystkiego najlepszego na Nowy Rok i spełnienia marzeń ))) Pozdrawiam i ściskam Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 10:27 Poszperam w moich marnych zapas zdjęć i zaraz cos podrzuce Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 10:27 Nikus - ja mam fiola na punkcie bokserow - jak pisalam mialam jednego. Przyslij mi jakas jej fotke, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
anialm zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 11:01 Wysłaąłm wam pare naszych fotek Kto nie ma niech krzyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 11:20 a ja nic nie mam w skrzynce...a buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 11:24 Ciała dałam ... buuuu Nie chce mi wysyłac do wiecej niz do dwóch miejsc. Ślę Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Anialm - dzieki za foty! 30.12.05, 11:27 Ale z was fajna rodzinka! ALE JA I TAK KRZYCZE!! BEBELL - W i Z poprosze! MONICZKA - poprosze mala Magdzie! Leze u lozki, nos mi zaraz odleci... ale goraczki nie mam cale szczescie. Ale chyba i tak ominie mnie impreza u sasiadow dzisiaj wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Anialm - dzieki za foty! 30.12.05, 11:34 Dzięki Althea Uff.. przynajmniej wiem ze gdzies doleciały, a juz myslałam ze ze mnie taka d... do komputera Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 11:45 Althea, wysłałam Ci Madzię Anialm, ale laska z Ciebiea córa jaka śliczna Masz adres strony z naszymi fotami?bo ja nie mam nic w kompie, z którego piszę, wieczorkiem ewentualnie doslę coś od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 11:50 Widziałam widziałm niezłe kobietki Stokrotka juz wysyłam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 12:03 Anialm - juz dostalam - super zdjecia - ale masz boska core - no ale coz sie dziwic tacy rodzice DD mi tez sie cieplo zrobilo szczegolnie ze za oknem sypie drobny sniezek Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 12:27 Dzień Doberek! Już jestem, miałam trochę od samego rana roboty... Ja też krzyczę-NIE MAM ZDJĘĆ!!! A bardzo o nie proszę)) Snieżek nabiera tempa, znowu po Warszawie będzie się jeździło w tempie żółwia, wrr... Zaraz swoje wysyłam, niestety nie mogę wysłać swoich ślubnych, ale obiecuję że się poprawię! Fakt jestem belferką, a dokładnie to ja jestem muzykiem, skończyłam Akademię Muzyczną w Warszawie na kierunku flet poprzeczny, więc uczę gry na fleciku i fortpianie, mam dzieciątka w różnym wieku, najmłodsza ma 6,5 a najstarsza 16lat. Są to wspaniałe i ukochane dzieci, a ja jestem kompletną wariatką, ale o tym później)) Wczoraj w nocy spokojnie sobie wszystko obejrzałam, i zdjęcia są śliczne!!! Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 12:32 Fantaisie - zdjecia podesłane Licze na rewanż Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 12:26 Dzikuje Melba za Madzie. Na zdjeciach i tak pewnie nie widac jaka jest malenka, widac tylko ze jest chudziutka. Najwazniejsze zeby juz wszystko bylo dobrze. Moniczko, sliczna masz coreczke! Mam nadzieje, ze szybko przybierze na wagdze i bedziecie mogli ja zabrac do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 12:31 Atuś już wysłałam do Ciebie swoje fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: zdjęcia poleciały :) 30.12.05, 12:36 Dzięki! Już rewanżyk nastąpił Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 13:12 Anialm- nosz laska z Ciebie nieziemska)) A Nula- cudo!!! Dzięki za foty! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 13:21 Przestancie z tą laską - bo mi głupio i siedze w pracy czerwona jak burak... No to jak Bebell - jak to jest z tym twoim małzonkiem??? czy tylko złudzenie zreszta juz zbiorowe teraz Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 15:02 Kurcze chyba mi sie cykl zmarnuje przez to przeziebienie... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 16:58 Znowu mnie trochę nie było a Wy nastukałyście pełną czapkę hihihi! Witam PO świętach te laseczki co dpiero niedawno sie pojawiły na forum po przerwie A i nowe forumki też! Anialm i Fantasie- dajcie mi wasze fotki! A i ja tez pięknie proszę o zdjęzie W i Z cokolwiek by to nie oznaczało Sylwester miał w tym roku byc mega spokojny, ale chyba aż tak grzeczny nie będzie bo przychodzi do nas parę osób W sumie będzie nas 11 Mamy w planach różne gry i zabawy Chłopcy będą sie alkoholizować Nie wiem jak inne kobiety, 3 z uczestniczek są brzuchate, wiec moj M się śmieje ze o 22 pościeli nam łóżka, hihihi! Moze tak fatalnie nie będzie i wytrwamy choc do 24. A reszta? Jakie macie plany na sylwka? Czekam na opisy , a potem na wspomnienia! Czy u was tez co chwila słychac huki? Mam wrażenie , że sylwester trwa już od wigilii Cały czas sztuczne ognie za oknem. Całusy dla was! Tyśka. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 A co tu tak cicho? 30.12.05, 19:04 Siedzie sama w domu i cos ym poczytala, a wy nic nie piszecie... Grochole czytam i czekam na cos do jedzenia... maz na obiedzie u sasiadow (zaprosili nas), ale nie chce ich pozarazac, wiec nie poszlam i leze tu sobie sama... ale mial mi podrzucic jedzonko... a tu ciagle nic. U mnie 15dc, wiec trzeba by sie brac do dziela, ale jak tu sie brac za takie powazne rzeczy z takim katarem. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: A co tu tak cicho? 30.12.05, 19:43 Anialm - jakie cudne zdjęcia! Twoja córcia to mała dama!! jak pozuje do zdjęć! a i mężuś niczego sobie ) no i kolejna blondyneczka wśród nas. No i dzieczyny nie przesadzają z tą laskowatością! taka jest prawda więc nie masz się co czerwienić A ta druga starsza dziewczynka to kto? A co z Monią?? nic się nie odzywa.. ani gwiazdeczka.. Fantaisie - wow - flecistka pośród nas! super! powiem ci że ja chciałam się uczyć gry na flecie ale miałam mało chęci do ćwiczenia. My z mężulem sylwka spędzimy pewnie w domku. w sumie tak się stęskniliśmy że mamy ochotę posiedzieć sobie tak we dwoje. ale znając życie pewnie w ostatniej chcwili skrzykniemy się ze znajomymi na domową imprezkę. A ja dziś p[oszalałam na nartach. oczywiście foty będą!! małż się ze mnie śmieje że wszedzie noszę aparacik. i że mi się na stoku chce to wszystko wyciuągać i pstrykać. A pewnie że mi się chce!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: A co tu tak cicho? 30.12.05, 19:46 nie chcę Was stresowac...własnie dowiedziłam się ,ze moja współpracowniczka chce mnie zrobić w kolosalne bambuko...sygnały były wcześniej.Jedyny ratunek-zakończyć współpracę z dniem 1 stycznia...ale lokal jest jej, więc ja muszę się wynieśc donikąd.Boże...fajnie się Nowy Rok zacznie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: A co tu tak cicho? 30.12.05, 20:05 Melba, wspolczuje. Zobaczysz, wszystko sie szybko pouklada i bedzie duzo lepiej niz jest! Trzymam za ciebie kciuki. Erga, ale ci fajnie z nartami. Jakby nie to, ze leze w lozku, to bym na biegowki poleciala. No ale sniegu tyle napadalo, ze pewnie szybko nei stopnieje i jeszcze zdaze. Maz jedzonko dostarczyl, bylo pyszne. Leze dajel... ale czuje sie juz lepiej, a jutro sylwester i beda prezenty pod choinka. Nie bylo nas w swieta wiec robimy powtorke z wigilii z tesciami. Jeszcze wam napisze jaki numer wczoraj wytrzasnelam... zapomnialam zabrac czegos z mieszkania i przypomnialam sobie na lotnisku. Odprawolismy sie. Moj maz wsiadl w taksowke i pojechal spowrotem. Za jakies pol godzinki byl spowrotem i ja czekalam z kamieniem z zoladku. Ale jeszcze nie zdazyli nas z nazwiska wyczytac. I nawet na szybkie zapupy jeszcze sie znalazl czas. I dolecielismy 20 minut przed czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 20:16 Cholercia Melba, rzeczywiście paskudnie(( trzymam kciuki, żeby to był krótkotrwały problem i zeby szybko znalazło się jakieś dobre rozwiązanie... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 20:40 ech....sączę czerwone wino...i kombinuję... chyba przestałam pasować do profilu forum Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:11 Melba jakie przestalam pasowac... do jakiego profilu?!?! Oj widze, ze wplyw winka... Melbus, pisz kochana jak najwiecej i pamietaj, ze nam sie mozesz wygadac i wyzalic i pomarudzic. I ani mysl o odchodzeniu od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:13 Melba- ja sobie wypraszam takie teksty!!! "przestałam pasowac do profilu forum..." tez coś??!! Nosz, pogięło Cię???- jak mawia mój młodszy brat)) ściskam Cię mooocno! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:15 Powiem Wam jedno-dziękuję... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:20 Melbuś, co Ty wypisujesz??? Zobaczysz poukłada się, może teraz faktycznie wygląda to tak sobie, ale za jakiś czas wszystko będzie dobrze. I pamiętaj masz myśleć pozytywnie, to przyciąga dobre rzeczy)) Super mocne dla Ciebie buziaki Erguś może na ten flecik jeszcze nie jest za późno)) Miałam kiedys uczennicę w wieku ok.50lat Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:28 Melba,no cholera jasna co ty tam wyzej wypisujesz??? co??? powtorze za bratem Bebell - pogielo cie???? trzymam kciuki zeby wszystko ze wspolniczka skoczylo sie jak najlepiej dla ciebie i jak najszybciej. zobaczysz bedzie dobrze... a swoja droga czerwone winko dobrze robi -my tez wlasnie obalilismy butelke, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:34 aaa Melba- jak chcesz to ja się mogę z Tobą na wódkę umówic! czasem to dobrze tak się spic maksymalnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:38 no nie wodka beze mnie??wezcie mnie ze soba,plizzzzzzzzz...powod do picia zaraz znajde... dajcie pomyslec... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:45 Marudka- niezłego masz Baroszszsza))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:51 wiem............ dzieki zastanawialam sie nad bechamem (chyba tak sie pize?) ale on taki lalusiowaty ... a Baros co innego,wrrrrr D Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 30.12.05, 21:59 No nie dziewczyny, umawiacie się na wódkę, a mi nic nie mówicie, nie bawię się... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Balbinko... 30.12.05, 23:53 Melba bo jak zaraz trzasnę cie w tylek!! co to za hasła z niepasowaniem do profilu, co????? będzie dobrze i już! popatrz na ktat - też najpierw się jej posypało troszkę smutków a później... jaki finał!!! bądź dobrej myśli! Althea - życzę powrotu do zdrowia bo pogoda sprzyja sportom zimowym! a u nas sypie cały czas i jutro znów na nartki ok zmykam do łożeczka bo małżona wzywa. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Balbinko... 31.12.05, 06:33 Stres to moje drugie imię wypiłam z mężem butlę czerwonego wytrawnego, obudziłam się o 3.15 i nie mogę spać. Zastanawiam się nad odstawieniem warsztatu na stryszek na czas jakiś...do czasu unormowania sytuacji zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Balbinko... 31.12.05, 08:30 Nie wiem, czy to dobry pomysł...? moim zdaniem szkoda czasu. Tośka pojawiła sie u nas w maksymalnie niestabilnej sytuacji zawodowo-mieszkanioweo-finansowej)) Było naprawdę ciężko momentami) ale jak się urodziła to nagle wszytsko zaczęło się prostowac)) No, a teraz:kwitniemy!!!DDD niczym ten szczypiorekDD Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Melba 31.12.05, 08:30 przestan, tak? Spokojnie i po koleji. Po pierwsze, co tak zwana wspolniczka moze Ci zlego zrobic? Chyba nie moze wywalic Cie n abruk, skoro jestescie wspolniczkami. Po drugie: co z lokalem z przetargu (przyznaje, ze nie doczytalam wszystkiego z Swiat, wiec moze cos nie wiem), po trzecie: dlaczego mialabyc odstawiac warsztat? Zobaczysz, jak jedno sie zacznie ukladac, to i nastepne przyjdzie. Szczescie tez chodzi parami, nie tylko nieszczescie. Melba, ja mam powodu do radosci, ale nawet nie wiesz ile bym oddala zeby miec troche zycia, takiego tylko dla siebie, tylko na siebie, a nie zawsze przy mezu. WIem tez na pewno, ze gdybym miala tylko to drugie, tez chcialabym miec inne powody, ktore mam teraz. Moze zaplatalam, ale prosze Cie nie rezygnuj z nichego jesli koniecznie nie musisz. Prosze Cie. Jak widac nastroj Sylwestrowy we mnie tryska. Moze sie cos zmieni do wieczora, ale tak mi sie qwa nie chce nigdzie isc, ze az mnie cos bierze. Impreza u mlodych dzielnych pieknych z fura kasy i karierami (powiedzialam jednym tchem), a ja co mam tam do szukania?! Maz poszedl na krotki dyzur, a ja zrobie przekaski na impreze, bo to skladkowy. Potem, jak Kochany wroci, bedzie czas na odpoczynek. On sie cieszy na te impreze, wiec musze nastroj dostosowac...bosheee co za dzien. milego dnia, jeszcze sie odezwe. I Melba, prosze Cie, nie rezygnuj z NICZEGO!!! Nie oplaca sie, mowie Ci. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 08:33 Dzieńdobry Kobiety! Tośka dostała jakiejsś schizy w nocy. Krzyczała przez sen:"nie kcem, nie kcem!!" Płacząc straszliwie. Łomatko... nie spałam za dobrze. i dziś chrzanię! Ide spac o 21.00))) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 08:52 u mnie zaczelo cos cisnienie szwankowac jak zawsze mam 100/60 najwyzsze u mnie to 110/70 tak wczoraj caly dzien mialam 130/80( dzisiaj jeszcze nie mierzylam do tego maz mnie denerwowal wczorajstrasznie wkoncu zesmy sie poklucili i wychlam w taka snierzyce na miasto chodzilam godzine bez celu troszke zmarzlam iwrucilam do domu zamknelam sie z alicja w jednym pokoju i sie do siebie nie odzywamy nawet dzisiaj wiec sylwester nie bedzie za fajny chyba pujde spac razem z alicja. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 09:42 czesc dziewczynki, na wstępie udanej zabawy Sylwestrowej i szampańskigo powitania Nowego Roku - oby był lepszy od poprzendiego. u nas bilans sie okreslil teraz - jestesmy po poważnym kryzysie, ale naprawde - uslyszalma od meza, ze mam wybierac miedzy nim, a moją mamą. nie chce mi sie o tym pisac, bo to chyba pislalabym bez konca, poza tym nie bede wam zawracac glowy tak osobistymi sprawami. ogolnie rzecz biorąc nie znalam mojego meza. zasmucil mnie barzo. i na tym etapie ja nie chce miec z nim dzieci - chwala Bogu, ze w naszym przypadku nie jest to takie proste. i tyle. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 10:39 Witam porannie. Cytruś - nie musisz nic pisać. Wiem że nie jest ci lekko - ja też nie raz pokłócę się z mężem i wydaje mi się że go nie znam.. i też tak w duchu sobie myślę że dobrze że się nie udaje.. echh chyba każdy ma takie wzloty i upadki. samo życie Melbuś - może po prostu nie myśl o starankach. Niech się dzieje co chce. Ani nie przestawaj ani nie staraj się za wszelką cenę. Tak jak Gosiashek. I może ty też tego potrzebujesz - wyluzowania. Choć wiem że w twojej sytuacji bedzie ci ciężko. No ale w końcu twoja wspólniczka nie może chyba cię tak wyrzucić. Abie - no fakt - troszkę pokręciłaś ale mniej więcej wiem o co chodzi ja też nie raz tęsknię do czasów panieńskich ale wtedy znów marzyłam o mężu. tak po prostu jest. Jesteśmy jak dzieci: zawsze wyciągamy rączkę po to czego nie możemy sięgnąć... Koniec tego filozofowania - jadę po buty narciarskie dla mężula i jedziemy na stok! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 11:22 Cześć Wam Laseczki!!! Przeczytałam sobie i się zasmuciłam Melba z wspólniczkami to różnie bywa, ale zobaczysz poukłada się, ja nie bardzo wiem czym się zajmujesz, więc może moja propozycja jest beznadziejna, ale czy nie możesz sama tego robić??? Nie odkładaj staranek, po prostu co ma być to będzie, ja wiem że brzmi to banalnie, ale jak jest nam bardzo źle to wszystko widzimy w czarnych kolorach, a mówię tak bo mój kochany został zwoniony z pracy na początku grudnia i jest nam naprawdę bardzo ciężko, a został ogólnie wrobiony, najpierw go firma podkupiła, a potem chcieli info o konkurencji, jak nic nie mówił to mu podziękowali, eh szkoda gadać( Ale staramy się myśleć pozytywnie, więc trzymam za Ciebie kciuki! Cytruś to co piszesz, to jest niestety dość częstym przypadkiem, ja na całe szczęście nie mam takiego problemu, ale widzę jak sie miota moja przyjaciółka, więc uszy do góry, ale jak to napisała ega-samo życie Lalisia bierz persenik forte to się uspokoisz i ciśnienie spadnie, może czymś się zdenerwowałaś albo pogoda i ciśnienie do góry, a jak jest wysokie to się nakręcamy i robi się błędne koło...ale może się wyciszysz i będzie oki. Abi, wiesz jak to jest, najpierw w ogóle się nie chce iść, a potem zabawa jest zajefajna(jak mówią moje dziewczyny) i tego Ci życzę!!! Ja też mam składkowego sylwka, więc ugotowałam już bigosik i mam zrobić śledzika pod pierzynką oraz trochę ciast-niech tyłeczek rośnie, a co raz się żyje Mam nadzieję, że zabawa będzie odjazdowa do białego rana... A tak w ogóle dziewczyny, dzisiaj ostatni dzień w roku i nie można się smucić, uśmiech od ucha do ucha i tylko pozytywne myśli, zawsze coś musi się przytrafić ale my idziemy do przodu i cieszymy się każdą chwilą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 12:11 Witajcie, Wpadlam na chwilke zyczyc Wam udanego i szalonego sylwestra no i wspaniałego 2006 roku!!! Mnie moj lekarz znowu "uziemil" w lozku" bo pojawily sie bole takie "okresowe" wiec podwojna dawka nospy i do lozka. W dodatku dzis w nocy obudzil mnie skurcz wiec moja psychika ma sie nie najlepiej. Tak wiec nasz dzisiejszy sylwester to tv i tapczan Erga wyszalej sie troszke na tych nartach za mnie tesknie za jakimkolwiek ruchem Lalisiu mam nadzieje, ze do 24.00 pogodzicie sie z mężem i radośnie przywitacie Nowy Rok. Cytrusiu Tobie też życzę przezwyciężenia kłopotów małżeńskich!!! Melba noay rok nowe możliwości, a wspólniczka niech się buja!!! Im szybciej się od niej uniezależnisz tym lepiej skoro to taka małpa Fantaisie Ty gejzerze dobrego nastroju, życzę Ci aby Twój optymizm się jeszcze podwoił w nowym roku zmykam do łóżka papapap Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 13:08 Oj... sporo smutnych wiadomosci przy koncu roku. U mnie wiadomosci w sumie dobre, jestem dzisiaj na chodzie. No i staranka tez sie odbyly... megi - nic sie nie martw tylko lez grzecznie i wszystko bedzie dobrze. A ktory to u ciebie tydzien? lalisiu - mam nadzieje, ze to cisnienie skoczylo ci tylko przez nerwy i nie jest to nadcisnienie ciazowe. Odpoczywaj duzo i postaraj sie rozluznic. Przemow mezowi do rozumu. Mam nadzieje, ze zaraz wam obojgu przejdzie i Nowy Rok bedziecie swietaowali juz w zgodzie. Cytrusiu - mam nadzieje, ze wraz z Nowym Rokiem nastroje sie poprawia i mina wszelkie problemy malzenskie. Melba - wspolniczka gra niuczciwie, ale mysle, ze i tak ty lepiej na tym wyjdziesz. Erga - szalej na nartach, za mnie tez, bo ja jesli sie wybiore to dopiero w kwietniu, moze wielkanoc bedzie w gorach. Fantaise - dobrze, ze chociaz ty w dobrym nastroju i tak trzymaj! Bebell - moze ty sie przespij w ciagu dnia razem z Tosia, i wstan na toast o polnocy. Abie - nie ma co nart zalowac, skoro duzo wieksze szczescie cie spotkalo. Ja tez mam czasami takie poczucie kompletnej porazki zyciowej... bo siedze w domu i nie robie nic konstruktywnego... ale tylko czasami. W koncu takie zycie tez ma swoje plusy. Zycze wam, zeby Nowy Rok byl lepszy od tego mijajacego! Samych sukcesow, kochajacych mezow, spokojnych dzieci, dobrych wspolnikow, spokojnych ciaz i bezbolesnych rozwazan! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 12:16 Cytruniu, nie mart sie. Przeciez kochasz swojego meza i na pewno znajdziecie sposob na problemy. Czasem mowi sie rzeczy, ktorych sie tak powaznie nie mysli. W kazdym razie zycze Ci szybkiego pogodzenia i obyscie Nowy Rok zaczeli w zgodzie. Erga, Ty Diablico! Jak ja Ci tych nart zazdroszcze!!!!!!!! Moje gorki tuz za rogiem, pogoda piekna, a ja w tym roku pauzuje. No ale w imie czego Z tym wyciaganiem lapek po cos czego nam nie wolno, to prawda. Chcialam przez to powiedziec tylko tyle, ze wg mnie nie wolno z niczego rezygnowac, ze trzeba brac cala garscia. Potrafie docenic to co mam, ale wiem, ze gdzies po drodze zrezygnowalam troche z siebie i nie wiem kiedy to nadrobie. A czas leci. Poza tym jestem podla i niegrzeczna, ale dalej nie przywitalam sie z Fantaisie, co niniejszym czynie Przepraszam Cie najmocniej. I poprosze tez o zdjecia. Nie wiem czy dziewczyny mowily Ci juz, ze mamy nasza bardzo prywatna strone, na ktorej mamy nasze zdjecia, wiec jesli chcesz dolaczyc, wyslij mi swoje i tez je na tej stronie umieszcze. Linka do strony podajemy sobie tylko w mailach, nie na forum, bo chcemy zeby bylo bardzo prywatnie. Warzywka do samos uduszone, ide nadziewac. I do piekarnika. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 12:31 Dokładnie Abie - trzeba się cieszyć z tego co jest. Carpe diem jak to pisywała Matalka - a tak wogóle to gdzie ona się podziewa??? coś zamilkła ostatnio. A pszczoła i jej chrześniak Bartuś?? pisz kochana co u was. ok zmykam bo zaraz znajomi przychodzą i jedziemy poszusować. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 12:35 Kochane jesteście, tyle Wam powiem. Gwoli wyjasnienia mojej sytuacji-moja tzw wspólniczka nie jest wspólniczką, kazda z nas ma oddzielną firmę, oddzielne zyski itd.I tu ją boli, bo do mnie walą tłumy, a do niej nie. Mam sporo pacjentów z polecenia innych, doszło do tego,ze zaczęła się podawać za mnie, i dosłownie ciągnąc moich pacjentów za łokieć do swojego gabinetu. Zrobiła tez stronę internetową, gdzie reklamuje moje usługi...tyle ze swoim nazwiskiem.Dowiedziałam się wczoraj. Współpraca z nią po prostu nie ma sensu, i tyle... Abie, tego lokalu nie chcieli mi dać przed przetargiem, muszę poczekać-ogłoszą przetarg zaraz na początku stycznia.Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 31.12.05, 12:37 A głownym najemcą lokalu jest ona, ja podnajmuję, więc ja się muszę wynieść... Odpowiedz Link Zgłoś
anialm ja tylko na minutke :) 31.12.05, 13:05 Pisze z domku - to nowość ale tylko chwilka bo połączyłam sie modemem i pisze na laptopie kochanego - a nie mam wprawy Ergus - ta druga dziewczynka to bratanica mojego Pana. Bardzo sie kochaja z Nulka.... i dobrze - mala mowi ze to sa (bo ma jeszcze starsza siostre) jej kuzynki Abie - Ja tez bym chciala na te prywatna stronke wskoczyc da rade? Melbus - nie smuc sie z nowym roczkiem bedzie lepiej. Wspolniczka sie nie przejmuj, wiem ze łatwo sie mowi ale szkoda nerwow. I tak rozgladałas sie za swoim wlasnym lokalem (z tego co pamietam). Acha! No i bez takich numerów ze nie pasuje do forum.... och.... tylko lać Cytruś - ściskam Cie skarbie i trzymam kciuki za pokonanie kryzysu.... No i zycze Wam kobietki szczesliwego Nowego Roku! DUUUUZO optymizmu, sily i tego czego najbardziej pragniecie.... wiecie czego, prawda Buzki!!!! p.s. Tycja wysylałam zdjecia - ale sprobuje jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: ja tylko na minutke :) 31.12.05, 14:31 Co to za grobowe nastroje tak na Nowy Rok? Przeciez zaczyna sie coś nowego i z całą pewnością lepszego! Trzeba wierzyć mocno ze ten 2006 rok bedzie lepszy od poprzednich Każda z nas ma szanse! I wąłsnie takiego podejścia na Nowy Rok Wam życzę i Pomimo dość smutnych nastrojów... Zyczę świetnego niesamowitego i brzemiennego sylwestra Niech wam sie zmieni smutny los na RADOŚĆ!!!! GŁOWY DO GÓRY! Odpowiedz Link Zgłoś
ktat wszystkiego najlepszego w 2006 31.12.05, 14:34 witajcie ja n chwilke mam zepsutego laptopa i 0 kontaktow ze swiatem u mnie 9tc nie plamie ale boli brzuch doszly mdlosci i bezsennosc widzialam serduszko a co u was Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wszystkiego najlepszego w 2006 31.12.05, 14:46 Abie i Megi wysłałam do Was moje zdjęcia. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wszystkiego najlepszego w 2006 31.12.05, 14:49 Cześć Ktat! Ja jestem nowa, ale witam Cię bardzo gorąco!!!! Obawiam się, że mdłości to pomęczą Cię jeszcze trochę, najważniejsze że nie plamisz, i tak sobie myślę, że jak zobaczyłaś serduszko to było to najwspanialsze uczucie z możliwych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 15:53 serdeczne życzenia zdrowia, szczęscia i pomyślności w Nowym Roku...oby ten 2006 był lepszy niz poprzedni!!!!! forever jors Pszczoła))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Życzenia 31.12.05, 16:40 Oby nadchodzacy rok był lepszy od poprzedniego,oby spełniły się nam wszystkie marzenia,no i zeby było satysfakcjonująco pod kazdym względem Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Życzenia 31.12.05, 16:49 to ja tu zagladam zeby sobie podladowac akumulatory bo strasznie nie chce mi sie isc na impreze a tu tyle smutkow ( Melbus - ale ci sie malpa trafila, z tym podszywaniem to przeszla sama siebie. Boshe to tacy ludzie naprawde istnieja?? trzymam kciuki za ten przetarg i zeby wszystko bylo w nowym roku dla ciebie szczesliwe i praca i staranka i wogole zycie. Cytrus - ktoras juz pisala ze czasem ludzie najpierw powiedza a potem pomysla, moze twoj M tez zrozumie co ci powiedzial, przemysli i troche przystopuje?? Zycze ci jak najszybszego rozwiazania tego kryzysu. Pozostalym laseczka: mojek kochanej Ant, Pscole, Atce, Abie, Ktak, Althei, Ergusi, Anilm, Lalisi (ty sie tak na meza nie denerwuj bo ci nie wolno!! ), Matalce, Balbince, Bebell, Hortice, Fantaisie i innym ktorych nie wymienila, ale tylko dlatego ze z glowa nie najlepeij w moim wieku zycze szamanskiego sylwestra i jak najpiekniejszego nadchodzacego nowego roku. Zyby nam sie nasze szystkie marzenia spelnily, zebysmy kohchaly i byly kochane i ... tyle ) sciskam ******* Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Życzenia 31.12.05, 17:06 Dziewczyny, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, samych radości, morza miłości i spełnienia wszystkich marzeń!!!! a dziś szampańskiej zabawy do białego rana dla tych co balują, a dla tych spędzających tę noc w zasiszu domowych, samych przyjemnych chwil!!!!!! bawcie się dobrze ))) ps. zaległosci w czytaniu nadrobiać będę już w Nowym Roku , póki co serdecznie dziękuje za zdjęcia od Ani i Fantaisie, super z Was laseczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Życzenia 31.12.05, 17:09 Kochane!!! Życzę Wam wszystkim dużo miłości, szczęścia, wytrwałości, niech rok 2006 będzie wspaniały i niech każdy dzień przynosi Wam cudowną niespodziankę, niech magia przyjaźni nie opuszcza Was ani na chwilkę i daje siłę do pozytywnego myślenia, niech opuszczą Was troski i smutki, a nadejdą same radości, niech spełnią się wszystkie marzenia, te małe i te trochę większe a za rok o tej porze składajmy sobie żczenia w podwojonej liczbie przez nas wszystkie!!! Szczęśliwego Nowego Roku!!!! Bawcie się dzisiaj szampańsko!!!!! Całuskuję bardzo ale to bardzo gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 17:20 Babeczki, znowu moj poscik wczorajszy lata po interii...(( mam nadzieje,ze w Nowym Roku będzie lepiej!!! Widze ,ze doskonale sobie radzicie...chociaz cos dzis cichutko...nie wszystkie babki sie zameldowały((Pewnie szykuja sie na szalone imprezki.... Lalisiu, noz klaps znowu, juz zapomniałaś, że masz dużo leżeć???Pamietaj o sobie i dzidzi! Mąż pewnie przechodzi jakis kryzys...mam nadzieje,ze szybciutko sie pogodzicie....A cisnienie jeszcze w normie, powiedziałabym, ze idealne...tylko obserwuj, czy dalej nie rośnie... Cytrusiu...nie wiem co powiedzieć, moze powinniście porozmawiac o tym, co tak bardzo drażni twego męza w twojej mamie ...cos w tym pewnie jest....a on ślepy i gluchy na wszystko...przeciez ty za nim pojechałas....A swoja droga to cos ostatnio te kryzysiki prawie każda z nas dotykają...Ja ostatnio tez mojemu wygarnełam,ze dobrze,ze nie mamy dzieci, bo nikt nire bedzie cierpiał, gdy sie rozstaniemy....gały wybałuszyl na mnie...bo wcześniej chodzilo o jakis drobiazg jego zdaniem....No tak, ale naszeżycie składa sie z drobiazgów, a ile mozna znosic ignorancje i olewanie ....Mam nadzieję,ze szybko dojdziecie do ładu.... Sądzę też, że to brak potomka tak na nas wpływa, czekamy i czekamy....i nic. Abi, to bedzie wspaniała impra...ja przynajmniej tak mam.... Fantaise, witam w gronie belferek... Melbuniu, na co czekasz, musisz sie usamodzielnic! Tak ma byc!!!I proszę mi tu nie wyjeżdżać z takimi tekstami,ze profil nie pasuje.....w pierwszej chwili nie załapałam o co ci chodzi...myslałam,ze masz jakies mordercze instynkty wobec wspólniczki))))))))))a my przeciez łagodne jak baranki jestesmy hihi))) To co ja mam powiedzieć????????...Ja stara d... jestem za 9 dni 32 mi stuknie!!! A potomka od 5 lat ani widu ani słychu...nie chce do takich pokręconych rodziców przyjść i kropka...Melba, uszy do góry!!! L Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 17:54 Gdzies mi się to L na końcu zaplątało....L jak Lubow hihi Althea...super,ze masz tak intensywnego SYLWESTRA! Czekamy na owoce!!! Bebell, pewnie coś się wydarzyło w ciągu dnia lub jakas bajkę przeżywała......A ja będę cię męczyć..o info na temat twojego przystojniaka...noż ciekawa jestem skąd mi jego twarz jest znana!!!!!Mam nadzieję,że wytrzymasz do 24 i wspólnie przywitacie NOWY ROK ! Gosia! Ogromne gratulacje!!!! Meguniu,leż ,leż kochana, może troszkę stres się do tego przyczynił..doswiadczenie życiowe...ech te nasze traumy...sio, sio... Ściskam delikatnie...i cmokam (zwyczajem pszczoły, która teraz gdzieś się szwęda) w stroskana główkę!!! Stokrotko, fajny plan!!! Erga, to było juz daaaaaaaaawno temu ...minęło juz 10 lat...od czasów rekordów...hihi..ale powiem,ze były to fajowe czasy..pod kazdym wzgledem..a ja czulam sie tak kochana jak nigdy wcześniej...I teraz mi bardzo brakuje tego glodu męzula, zabiegania o mnie, starań, niesamowitych pomysłów na to jak spędzimy czas...Starzejemy się... Gdzie reszta babek???Pewnie śnieg je przysypał... Moje wyniki będą za tydzień, jesli cos mi wyhoduja..poczekam przez jeszcze następny((( Dzisiejszy wieczór spedzimy w domku...mąż ma anginę. Mam nadzieję(kurczę nadużywam tego słowa),że w 2006...już żadną z nas @@@@ nie nawiedzi...a ciężarówki spokojnie doczekają rozwiązania...Oby wszystko, co złe, już nas się nie chwytało... Życzę Wam dziewczyny dużo, dużo spokoju jeszcze więcej miłości,pieniędzy góry i nowej fury( kabrio hihi)...Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 18:12 Miśki kochane, życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej i oczywiście szczęśliwego roku 2006!!! Niech spełnią się wszystkie małe i duże marzenia ! Dużo miłości, zdrowia, samych radosnych chwil . Wpadłam na moment, bo jeszcze muszę się wyszykowaź i zrobić sałatkę . Idziemy do znajomych na kameralną imprezkę na 21.00. Anialm, jeszcze nie dziękowałąm za zdjęcia - kolejna lasencja na forum . A córunia przecudny aniołeczek! Ściskam mocno Dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 20:14 Dziewczynki i ja do Was wpadłam, teskno mi za Wami, bardzo Chciałam Wam życzyć wszystkiego naj naj naj, 2006 rok musi być lepszy dla wszystkich) Balbinko my też zostajemyw domciu od urodzenia Ameli już tak jest nie chce spedzać sylwestra bez mojej małej królewny i już, Melba najprostsze rozwiązania zwykle są najlepsze, szukaj swojego lokum i bedzie dobrze Lalisiu odpoczywaj z mezem się nie sprzeczaj i w żadym wypadku nie zamykaj się z Alicją w jednym pokoju bez M Abie impreza pewnie bedzie super Bebell dotrwamy razem do 24.00 A z cyklu świat jest mały to dzisiaj właśnie się dowiedziałam że moj brat i bratowa spedzają sylwestra i tu proszę zgadywać.....u TYCJI!!!) Ona jeszcze o tym nic nie wie, ale numer co? U mnie względnie trochę lepiej, na razie jeszcze widać że wymaga to wszystko czasu oby nam tego w 2006 nie zabrakło Erga my też całymi dniami na nartach jesteśmy mała robi szalone postępy jest świetna i robi prawdziwa furore na stoku Jeszce raz wszystkiego naj naj naj) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 21:24 Sylwestrowe ściski Laseczki) Oby nam się)) Wypiłam kawę i czekam na tę 24.00DDDD Alkohol przygotowany! całusy! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 21:37 zatem, kto zostaje w domu?bebell?i ja?i lalisia chyba... szampan się chłodzi...wypijemy po kieliszku i palulu...a na naszym osiedlu strzelają od rana...coraz częsciej. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 21:42 No bebell tylko z umiarem Ja bede swietowac herbatka z cytrynka o ile dotrwam do 24 milego swietowania niewiasty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 22:14 Dziewczyny! Ale suuper! Siedzimy sobie juz na sylwestra, jemy pijemy...( no ja soczek) Imprezka sie rozkreca. Dzwoni telefon do jednego z naszych kumpli... A po chwili on podaje mi słuchawkę z tekstem,że ktoś chce ze mną rozmawiać. Osoba przedstawia sie jako Ania, Ja nadal nie wiem o kogo chodzi, A ta osóbka mi mówi że Ant z forum!!!! Po prostu zbaraniałam. Ale sie ucieszyłam, pogadałyśmy chwilkę, złożytłyśmy sobie życzenia. Okazało sie , że to rodzona siostra naszego kolegi!!!! I to na jego paralotni upadłam kiedyś prosto na głowę, hihihi! Ten świat jest naprawdę malutki!!!! Ale bomba! Zyczę wam takich spotkań, bo nap[rawde są świetne! Ale mnie Antuś zaskoczyłaś! Dzięki za ten telefon!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 22:50 Hej Laski! U nas juz prezenty rozpakowane, co chwile slychac wybuchy... no i czekam na ta 24:00 ale najchetniej to bym sie juz polozyla. Tak tylko na chwilke wpadlam, bo moj maz sie wybral na spacer, a ja korzystajac z okazji wyrwalam sie od tesciow i prosto do komputerka pobieglam. Bebell - czym ty sie tam alkoholizujesz? Tycja i Ant - no naprawde ten swiat maly... a juz szczegolnie ta mala miescina na O. Bawcie sie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: dziewczynki witam:-))) chciałam wam zlozyć 31.12.05, 23:06 Swiat rzeczywiscie jest mały do zobaczenia za rok Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Witam w Nowym Roku 01.01.06, 00:45 i ide spac. Niezle fajerwerki byly u nas. To byl moj pierwszy Sylwester na obczyznie. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 01:04 W stolicy tez niezle strzelali Szczesliwego Nowego Roku)) i dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 04:52 Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!!!!!!! Ja właśnie zakończyłam prawdziwie szampańską zabawę, nóżki mnie bolą)) Idę spać... a może zaszalejemy sobie z Mężusiem Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 08:58 Wytrzymałam do 01.10))!!! Althea- Alkoholizowałam sie winem w duzych ilościach. Tośka noc przespała calutką, żadne petrady jej nie obudziły. Ona ma kamienny sen! O 7.00 wstała rześka i wypoczęta... a ja mam reakcje spowolnione... łoj... Noworoczne kissy!!! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 09:48 Witam w Nowym Roku! już się wyspałam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 10:57 ja tez was witam w Nowym Roku bylismy na chwile u tesciowej -wymysl meza, pozniej ze znajomymi powitalismy u nich Nowy rok. a po 1 grzecznie do domu i do lozka - padlam na twarz. dziekuje wam za dobre slowa... powiem wam tak - rozmowa na temat co go drazni i co mu przeszkadza byla. to co powiedzial na początku tez nie bylo na zasadzie najpierw palnie, potme pomysli - jesli maz kazalby wam wyiberac miedzy nim a wlasną matką, rządac ograniczenia kontaktow do minimum - wzielybyscie to za chwilowe i nieprzemyslanie? otoz nie - okazalo sie, ze to go meczylo od dawna wiec po prostu sobie pwoiedzial. i powiem wam, ze mam meza egoiste - ta sytuacja mi na to otworzyla oczy. a ja jak ta glupia grzecnzie z nim jade do tesciowej wczoraj i dizsiaj na pare godzin - mam czasem wrazenie, od czasu rozmwy, ktora toczyla sie ponad dwa dni, ze on mnie szantazuje z lekka i wykorzystuje dla swoich spraw, kontaktow z mamą. i to od niego dowiedzialam sie, ze przeciez tak jest, ze tesciowychs ie niekocha, tesciowe sie toleruje!!! nie wiem co za idiota mu to powiedzial, skoro ja potrafie zachowac sie normalnie w stosunku do jego ammy - ale naprawde uwierzcie mi, mam ochote to wszystko urwac. skoro nie moge powiedziec tesciowej jak jej syn sie zachowal i co za okrutne rzeczy mi powiedzial, to nie mam ochoty miec z nią nic wspolnego. i z jego rodizną. tak jak do tej pory on nie mial ochoty z moimi i nie ma nadal - nie wiedziec czemu, bo mam naprawde w porzadku ordzine. sam powoduje, ze bedziemy kontaktowac sie po cichu ze swoimi i interesowac sie we welasnym zakresie co i jak. bez zainteresowania drugą rodizną - a to dla mnie nienormalne!!!!! kochane, powiem wam ze ja naprawde nie wiem co robic. jest to dla mnie sytuacja patowa i bez wyjscia no, choc jefno wyjscie jest, ale tego chcialabym uniknąc mimo wszystko Wam życzę o wiele lepszego Nowego Roku, niz nas czeka! wszystkiego dobrego!!! ant, tycja - ale spotkanie, nie ma co - ciekawe ktora bezie następna do takich niesamowitych przygod - spotkan... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 11:19 Hej! No to przy nowym roku mi jajniki przypomnialy, ze sa w bardzo bolesny sposob. Co prawda chwile to trwalo... Czy was tez tak okropnie boli brzuch przy owu? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 11:47 Cytruś, nic na szybko... Sytuacja rzeczywiscie wyglada krzywo, ale powstrzymaj się z radykalnymi rozwiązaniami. Może do niego dotrze... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 12:22 Cytrus zgadzam sie z melba, pospiech to kiepski doradca w takich momentach. Mam nadzieje, ze uda Wam sier odnalezc w sobie te uczucia i mysli ktore sprawily ze jestescie razem i ze te problemy w koncowym efekcie Was umocnia. Sciskam Cie mocno. Trzymaj sie dzielnie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 14:36 Witam noworocznie . Imprezka wczoraj była udana, było bardzo sympatycznie! Nie siedzielismy długo, w domku bylismy około 2.00. Było miłe towarzystwo, winko i dobre jedzonko . A dziś już ugotowałam zupkę i robię pranko - muszę się szykować na wyjazd jutrzejszy zamiast wypoczywać. Zaraz niestety muszę się zabrać do prezentacji na szkolenie, buuu. Ale odwalę szybko i będzie z głowy. Przynajmniej był pretekst to przeproszenia M sprzed kompa - dorwał się do gry od św. Mikołaja... Cytrusiu, mam nadzieję, że wszystko się ułoży i jeszcze będziecie szczęśliwi... Ant i Tycja, świat jest naprawdę mały! Śmiesznie Noworoczne całuski! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 14:57 I ja witam w Nowym Roku! wczorajszy wieczór spędziliśmy ze znajoymi a przed północą poszliśmy na rynek. Oczywiście fajerwerki były!! super zabawa - a ja jak zwykle z aparatem i foty strzelałam i kręciłam filmy Nie wiedzieć czemu każdy życzył mi tego samego... hmmm przecież nikt nie wie o naszych próbach.. Tycja - no to Ania cię zaskoczyła! czyżby już wcześniej wiedziała?? świat jest mały.. Cytruś to faktycznie sytuacja nie jest ciekawa. Ja jestem nrwus więc lepiej żebym nie mpisała co bym zrobiła.. ale podejrzewam że też chciałabym go troszkę postraszyć i poszantażować. nie spiesz się z pochopnymi decyzjami - może samo się jakoś rozwiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 17:13 No! do czasu zdobycia własnego lokalu będę przyjmować w lecznicy mojego eksa,czyli nie zostaję bez pracy.Jutro robię rundkę po urzędach... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 17:45 Widze, ze zabralas sie porzadnie do szukania rozwiazania problemow i ze efekty sa swietne! Nie ma to jak zyc w zgodzie z bylymi... moj maz tego nie rozumie, ale to inna bajka. Powodzenia w walcve z biurokracja! A ja siedze i czytam i czytam o elektrowniach atomowych... i napisalam dwa zdania, a do piatku ma byc tego conajmniej 8 stron. Juz nawet wiem co chce napisac, ale cos mi nie idzie to pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 17:46 I ja tez melduję się w nowum, młodziutkim roczku 2006! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 19:55 Melba, jak nam kotek albo królik zachoruje, to zgłosimy się do Ciebie, ok? Jak do tej pory, to na szczepienia tylko jeździmy, bo zdrowi są . Trzymam kciuki za załatwianie formalności, żebyś jak najszybciej miała to za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 18:01 Już wczesniej pisałam..i powiem,ze jestem załamana, bo znowu mi poscik zniknął...chyba to ma być jakiś znak dla mnie czy co? moze juz czas nabrać wody w usta i nie straszyć starajacych sie o dzidziula....no nie wiem... Cytruś, tak jak mówią dziewczyny, nie podejmuj pochopnie decyzji...Oj miałabym ochotę przytrzeć mu tego języczka....Coś mi tutaj nie gra...wydaje mi się,że to temat zastępczy ...A problem tkwi zupełnie w innej kwestii.Marny ze mnie psycholog, ale mniemam,ze chyba chodzi o to,że nie możecie mieć w sposób naturalny bejbika...Ty nie chcesz się zgodzić na in vitro....a nie daj boze gdyby sie twoja rodzina dowiedziała...dlaczego nie macie potomka.....Facet, to facet...a punkt honoru wiadomo gdzie..Przecież tak niedawno mieliście na ten temat poważne rozmowy...Teściowa to tylko pretekst...A może on podświadomie boi się,że zostanie odrzucony...no nie wiem....ale absolutnie go nie tłumaczę..Nie powinien kazać ci wybierać, skoro powodów generalnie nie ma...a tak w ogóle to juz wcześniej zastanawiałam się dlaczego na kolację wigilijną zostałaś zaproszona do jego rodzinki tylko z tatą...chyba, że coś pokręciłam.... Madziu, trzymaj sie mocno.Ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 18:16 Oj, jak sie rozleniwilam przez ten tydzień....a do wakacji zimowych szmat czasu.....nasz region dopiero w polowie lutego odpoczywa...buuuu Melbuniu...super wiadomosci!!!To eks w porządeczku facio..mimo wszystko....Zresztą co ja mowię, przecież ty magnesem dla jego gabinetu będziesz, a po tak hucznym Nowym Roku sporo pewnie biedniutkich zwierzaczków będziecie leczyli....Wszystko będzie dobrze))))))))) Megi, mam nadzieje,ze dolegliwości juz minęły.... A ja nie mam najlepszych wiadomosci....mąż chce zrezygnowac z IUI...ze wzgledu na niepewna pogodę...Jutro powinnam dzwonić do gina....myślę,że pogoda to tylko 50% obaw..chodzi o to,że to nasza ostatnia IUI... Czułam,ze tak będzie...najpierw te moje problemy z pęcherzem, potem jego angina...Czekam na wyniki posiewu do czwartku...No nie wiem , co mam o tym wszystkim mysleć...moze faktycznie dac sobie luz w tym cyklu, zaczekac na wyniki...I w lutym dopiero IUI??????? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 18:28 Balbinko, skoro obydwoje byliscie ostatnio chorzy to moze nawet lepiej bedzie darowac sobie ten cykl. Przez miesiac nabierzecie sil, bedziesz juz wyluzowana przed feriami. a skoro pogoda niepewna, to po co sie dodatkowo stresowac, ze moze nie dojedziecie. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 19:52 Balbinko, jakie straszenie?! Nawet tak nie myśl! Forum bez Ciebie sobie nie wyobrażam, nasza dobra duszyczko )). Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:13 Witajcie w Nowym Roczku! Balbinko, czasami lepiej poczekać, żeby potem wszystko się dobrze ułożyło, a jeżeli na posiewie wyjdzie jakaś bakteryjka i będzie potrzebny antybiotyk?! Ja też się burzyłam jak w październiku dowiedziałam się, że muszę poczekać, a teraz jak myślę ile nałykałam się antybiotyków, to się cieszę że nie próbowaliśmy. Cytruś- dziewczyny dobrze Ci radzą, lepiej nic w nerwach nie robić, czasami czas dobrze robi...) Melba jak się cieszę, że coś się ruszyło w dobrym kierunku, czasami nasi eks są naprawdę ok Tycja i Ant- świat jest mniejszy niż nam się wydaje, i wszystkim nam życzę więcej takich spotkań Ja dochodzę do siebie po całonocnym szaleństwie, a jutro pełna mobilizacja bo już do szkółki, pewnie wszystkie moje dzieciaki już się nie mogą doczekać lekcji Ale na całe szczęście tylko dwa tygodnie bo potem ferie!!! A z samego rana lecę na USG, więc trzymajcie za mnie kciuki, żeby wreszcie wyszło co mnie boli i dali mi jakieś paskudztwo co pomoże i będziemy mogli ruszyć z naszymi starankami. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:20 pewnie...zapraszam ze zwierzakami, ale wtedy, kiedy będę już u siebie...mam nadzieję,że niebawem. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:47 Super . Jak będziesz u siebie to przyjedziemy . Buuu, jadę jutro na konferencję, a wcale mi się nie chce. Jako organizator, no i będę się szkolić przez dwa dni, wracam w czwartek. Najbardziej mnie martwi, że może być owu jak mnie nie będzie - dziś 16dc. Ale może faktycznie, jak jutro rano będzie przytulanko, to chłopaki jakby co przetrwają )). Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:54 Balbinko - wiec na te wigilie poszlam tylko z tatą, bo mamy nie ma - jest u siostry za granicą. gdyby mama byla na miejscu, na pewno tata nie poszedlby do tesciowej - poszedl ze zgledu na mnie. Erga i reszta dziewcyznek - dziekuje wam za rady, musialam wam sie wygadac tym bardziej, ze wiem iz sytuacja ciagnie sie juz dlugo, dlugo, tylko moj maz sam od siebie nie powie, trzeba go sprowokowac. wiecie, mam wrażenie, ze on wykorzystuje moje slabosci w podejmowaniu decyzji, to on mnie z lekka szantazuje. Erga - wiem dobrze, ze w takim przypadku najlepsza jest terapia szokowa - tylko ja nie wiem, nie mam absolutnie pomyslu na to, co zrobic. jedyne co mi przychodzi do glowy, to nie wracac do Niemiec. ale to bedze zle rozwiazanie, bo musialabym zostac u Rodzicow. a ich w to nie bede mieszac. i nie byloby to zdrowe. poki co moj maz ma powiedziane, ze skoro jemu nie zalezy, nie wysila sie, ja robie dokladnie to samo. tez sama sobie nic nie przyniose z kuchni tesciowej, nie odniose - tak jak u mnie w domu maz nic sam nie robil tylko czekal, az ja zrobie. mowie wam, mam ochote tak go walnąc z liścia, potrząsnąc nim i wykrzyczec "zastanow sie co robisz!" na pewno nie bede ulegala jego anmowom by nie dzielic sie problemami z rodizną - pierwsze co zrobie po powrocie do Kolonii, zadzonie do siosry i porycze sobie w sluchawke , powiem jej wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:58 a tak poza tymi smutnymi sprawami to wlasnie siedze juz w domku, sama z tatą, bo Marcin dolatuje pewnie do Dortmundu. straszne co wam napisze, ale po czesci ciesze sie, ze go nie ma. ostatnie dni mocno mną wstrząsnely i chocby ze wzgledu na zdrowie i samopoczucie potrzebuje odpoczynku. czy wiecie jak czlowiek moze reagowac na stres? ano w taki sposob, ze z czestotliwoscią mniej wiecej co godizne silne krwawienia z nosa, naprzemienne dziurki. bol glowy i krwawienia. super. nawet dzis rano mi jeszcze lecialo. ale jutro bede zdrowa jutro ide do dentysty i ortodonty - szykuje sie na druty Czy wy tez macie wrazenie, ze Nowy Rok jest zawsze takim rozlazlym dniem? takim po czesci zmarnowanym. i wcale nie trzeba byc na kacu by miec takie doczucia... jeszcze raz najlepszego w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 21:07 Cyrtusiu, mysle ze obydwojgu dobrze wam zrobi pare dni rozlaki. Bedziecie mieli czas zeby sobie wszystko spokojnie przemyslec. Mam nadziej, ze pozniej sobie wszystko wyjasnicie i bedzie juz dobrze. A Nowy Zrok jest strasznie rozlazly... kaca nie ma... a siedze przez dym kompem i nic nie moge napisac... no i jeszcze ten brzuch i nery... wszystko mnie dzisiaj boli. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:59 Dziewczyny, tak to juz u mnie jest ...serce swoje, rozum podpowiada cos innego...Raczej pewnie rozum zwycięży i odpuścimy sobie ten podglądany cykl i no i 5 IUI znowu bedzie przesunięta...Mężul przed chwilą stwierdził,że jeszcze nie czuje sie na siłach by kilka razy jeździć taki kawał drogi.... Kurczę, mnie dopada kryzys 32 lat....i dlatego chce mi się wyć....Na dodatek leci nam juz 6 roczek staranek...i chyba mam juz dość tych niepowodzeń....Zaczynam coraz bardziej wierzyć w to,że raczej mamą nie zostanę...i okropnie mnie to boli...Niestety fakty mówia same za siebie...zostały mi 3 lata....Adopcja i in vitro nie wchodza w grę. Koszmarnie się czuję i nawet święta tego nie zatarły....bezsens, bezsens..i to wszystko ,co dzis widzę w swojej sprawie...Łzy maja jednak to do siebie,ze nie plyna w nieskonczonosc...Pozostaje jednak poczucie niespełnienia i jakas pustka ,ktorej nic nie moze zapełnić, ani praca, ani studia( drugie zresztą) podyplomowe, ani tv czy ksiazki...no i jeszcze to pogłebiajace sie odczucie o swej ułomności, braku wartosci.... Cieszę sie jednak ogromnie,ze was poznalam i jesli tylko serwer nie bedzie mnie wyrzucał,posiedze tu jeszcze jakis czas...no chyba,ze wszystkie znajdziecie sie na innych forach... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa balbinka 01.01.06, 21:12 powiem tak - jestesmy jako tako w podobnej sytuacji, ale mimo to Twoja jst wyjątowa. przytulam Cie mocno i wierze, ze przyjdą lepsze dni. i co moge Ci napisac - odpocznijcie ood staran i inseminacji. ja w tym roku skoncze 29 lat, wiec mldosza od Ciebie jestem.a le pragnelam urodzinc dziecko do trzydziestki. dzis wiem, ze tak nie bedzie - oswajanie sie z myslą braku potomstwa lub poznego macierzynstwa jest trudne...sama zresztą czytasz co dzieje sie u mnie w małżeństwie - teoretycznie nie jest to zwiazane z dziecmi. ale mimow szystko zgrzyty są. ale jest mi lepiej od chwili, gdy sobie samej, przy okazji spowiedzi w kosciele powiedzialam, ze tak Bog mi napisal scenariusz życia, mam sie cieszyc kazdą chwilą życia, jaką mi dal i nie zadreczac sie mysalmi o potomstwie. Jak dziecko ma byc, to bezie. tak bedzie i u was, i ty dobrze o tym wiesz. tylko mas zmomenty zwątpienia jakze charakterystyczne dla nas, slabych ludzikow. Zycze Ci kochana sily i spojrzenia w gląb siebie - porozmawiaj ze sobą, pomoze ci to na pewno. naprawde!!! sciskam cie, przytualm, lacze sie w bolu. i prosze cie - bez wgzedlu na wszystko, w tym i na wiek, zafundujcie sobie odpoczynek od inseminacji. na jakis czas. poczujesz sie silniejsza, maz tez, zaczniecie znowu! caluje Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 21:12 Cytrusiku,przytulam bardzo, bardzo mocno!!!!!!!! Myślę,ze dobrze byłoby faktycznie z kimś zaufanym porozmawiać...z kimś, kto zna wasze relacje i moze obiektywnie ocenić to wszystko, co się w waszej rodzince działo....Sadzę też, że nie powinnaś się zupełnie odgradzać od teściów, skoro są w porządku. Kiedy masz obronę? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 21:27 Magduśka - cytrusie, dzięki!!! Próbowałam sobie to wielokrotnie naladowac do mej pustej glowy, ale ciągle mi to wyparowuje....a bol pozostaje...zresztą sama wiesz o co mi chodzi...Dziś jest gorszy dzień, jutro będzie lepszy...przynajmniej taką mam nadzieję))Na dodatek stres z jutrzejszym dniem i pójściem do pracy dołozył pesymizmu.Trza przetrawic, otrzec łzy i życ dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 21:31 obrona - hehe. jak napisze prace! no nie moge sie do tego zabrac cholerka jasna. no ale na pewno zaczne w styczniu pisac i moze w lutym skoncze??? w kazdym razie do konca stycznie MUSZE napisac 1 rodzial i wyslac moejmu promotorowi. a potem bede pisac dalej. Ja cie tez przytulam - i wiesz, moze to jest pomysl - rozmowa. czy ty masz z kim porozmawiac poza mezem??? no ja pogadam z siostrą mimo teog, ze moj maz uwaza, ze powinnam ograniczyc kontakty rodzinne do minimum. on jest chory jelsi mysli, ze to zrobie! tesciow nie mam, mam tylko tesciową ktora w syniusia jest wpatrzona. i zeby bylo smieszniej to wie w czym problem, bo ten dupek sie jej zalil i radzil. a mi wciskal, ze on tylko informuje o decyzjach, i ze to niby ja potam o rady itp. brak slow. wiesz, swiadomosc ze tesciowa wie o co M. chodzi, i to, ze jak jest z moja mama to niby sie dogadują, a wychodzi ze za jej plecami obgaduje ja z wlasnym synem. no mam naprawde wielki niesmak, ale nie moge sie przyczepic do tesciowej, bo nie daje mi odczuc w sumie. ale za to mam ochote ja jej powieziec, ze jej zyn kazla mi wybierac!!! cikawe, co ona by powiedziala...zna sprawe tylko z jednej strony, fakt - zawsze bedzie trzymac jego strone. Boze, jak ja teraz nienawidze jego rodizny, wrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 22:20 dokładnie-kilka dni rozłaki może pomóc...przynajmniej spojrzysz na to wszystko z boku...Nie wiem, co więcej powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 22:23 Dziewczynki, tak mi przykro jak czytam o Waszych problemach, ale ślę do Was pozytywne fluidy żeby wszystko było dobrze, i żebyście nie miały żadnych trosk! Widzę,że ja ze swoją pierwszą próbą jestem całkowicie świeżutka, Wy już swoje przeszłyście Napiszę coś , co może Was wkurzy albo zabrzmi jak banał, ale jak tak sobie tłumaczę. Myślę, że nasze dzieci siedzą sobie na chmurce i czekają na ten dobry moment, żeby do nas przyjść i to one zadecydują kiedy to będzie, nie my, więc nie pozostaje nam nic innego jak w miarę swoich możliwości po prostu cierpliwie czekać. Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie smutkom! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 22:31 no i znowu mnie wyrzucilo.... Cytrus, mam z kim porozmawiać....a rachunki telefoniczne są potem ogromne...Praktycznie, to od 12lat kazdy wiekszy problem obgaduję z psiapsiólka i mamy do siebie bezgraniczne zaufanie....( tylko mezowie nas pilnuja byśmy nie gadały zbyt dlugo) Mama + siostra sa częsciowo zaangazowane...z tym,ze jesli chodzi o temat nszej niepolodnosci..to raczej głebiej go nie drązymy...nikt w rodzinie nie wie o IUI, wiedza o badaniach, staraniach, monitoringach...i o tyle...chyba boja sie rozmawiac na ten temat, w koncu ich to nie dotyczylo...mialy same wpadki.... Co do magisterki...rzecz do napisania...tylko najwazniejsze zacząć... A swoja droga, to moze teraz sie za to zabierzesz...a do innych problemów w tym czasie nabierzesz dystansu. Oj, ci synkowie mamusi...mój taki sam...kiedys się wydało przypadkiem....a ja juz zastanawiałam sie skad tesciówka wie ,ze ja na jej biedaczka krzyczę...zastanawiałam sie czy podłaczyla nam jakis podsłuch czy co.... Myslę,ze rozmowa z tesciowa i tak cie nie minie.... A ja mojej nie trawię i już....zawsze będzie mi miała za złe ,ze każe mu cokolwiek w domku zrobić...bo on taki po pracy zmeczony( a ja to kuźwa nie...) tymczasem tesc sprząta, prasuje, robi zakupy, gotuje ...załatwia wszystko, na działke pędzi...a ona z fajeczka w buzi non stopa, przed tv lub z krzyżówka... a zła żona jestem, bo mężusiowi każe zmywac naczynia.... Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Witam w Nowym Roku 02.01.06, 08:14 Dzien dobry! Po pierwsze wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! Cytrusia, przekro mi sluchac o Twoich problemach. Twoj maz wydaje sie byc skoncentrowany nieco bardziej na sobie, niz na innych. Nie wiem jakie mialas do tej pory stosunki ze swoja tesciowa, bo z tego co piszesz, to ona nie odgrywa wielkiej roli w tym calym zamieszaniu, to raczej niechec Marcina do Twojej Mamy i jego mamisynkowatosc sa problemem. Myslalas o tym zeby moze jednak porozmawiac z tesciowa. Masz ku temu teraz niesamowita okazje. Jestes sama w Polsce, nie musisz informowac swojego meza o kazdym kroku, ktory robisz. Nie zeby ukrywac ten fakt przed nim, bo przeciez zrobisz to ewentualniepo to zeby go do pionu istawic, ale moze taka rozmowa pomoze. Nie wiem, nie chce Cie zle radzic, ale moze gra warta swieczki. Melba, ogromnie sie cieszze, ze sprawy przybieraja pozytywnego obrotu!!! Czasem esiowie przydaja sie na cos )) A wspolniczka niech Cie w ... pocaluje. Dopilnuj tylko zeby zmienila franca zakres swoich uslug skoro Ciebie juz tam nie bedzie. Naiwna jestem, bo myslalam sobie, ze ludzie, co kochaja zwierzeta musza byc dobrymi ludzmi, a tu taki egzemplarz. Daj nam namiar na wspolniczke, to narobimy jej zlej reklamy - alez ze mnie podelec, a tez kocham zwierzyne... Zartuje, ale za to jak juz bedziesz na swoim, to narobimy Ci dobrej reklamy. Moj maz znow w pracy i znow na 24h. Jutro wolne i w srode znow 24h. A ja mam ferie i siedze jak kolek sama. Czasem chce mi sie na to wszystko, iwecie co mi sie chce... Jutro idziemy do pana doktora zobaczyc co u Kamyczka slychac. Na tej imprezie w Sylwestra byla dziewczyna, ktora znam z wszytskich imprez u tych znajomych. Jest tez w 11 tygodniu jak ja i wyglada jak zombi. Ja narzeekam, ze utylam, ale to bedactwo schudlo, choc zawsze byla raczej juz bardzo szczupla, wymiotuje wyszystkim co w siebie wrzuci, bez wzgledu na ilosci i jakosc, ma czarne obrecze wokol oczu i powiedziala, ze jest tak slaba, ze ledwie sie trzyma. Biedna dziewczyna, naprawde. Chyba wole juz moj tluszcz. No to jeszcze raz zycze Wam milego startu w, nie tylko nowy tydzien, ale i Nowy Rok! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym Roku 02.01.06, 08:38 a co do mojej drogiej eks współpracowniczki...miałam wczoraj bardzo pracowity dzień.Rozesłałam wici emailami,że zmieniam miejsce pracy, pacjenci zaczęli się odzywać, no i dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy...oszczędzę szczegółów.Zastanawiam się nad skargą do naszej komisji etyki, ale raczej odpuszczę.Życie zweryfikuje ją najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
dziorkamadziorka jak Wy macie? 01.01.06, 21:02 Witam dziewczyny prosze o wypowiedź jak to jest u Was. Tempetarure miałam: 29.12 - 36,7 30.12 - 36,3 31.12 - 36,4 01.01 - 36,4 Zmierzyłam dzisiaj wieczorem (czym wiem nie powinnam się sugerować) i wynosiła 36,9 stopni. Jajnik bolał mnie 2 dni i wtedy też zaobserwowałam ciągnący śluz, dzisiaj już jajnik tylko troszkę pobolewa, a czasem przestaje wogóle. Myślicie, że owulacja już była, czy dopiero mogę się jej spodziewać? Jak to jest u Was jajniki bolą po owulacji czy przed? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 08:02 Dzieńdoberek! I znowu ponioedziałek . Wpadłam się pożegnać, będę w czwartek. Napewno będzie juz nowy wątek . Oj, jak mi się nie chce nigdzie jechać - zimno, śnieg, brrr - a w domku tak milutko... Ale taka praca . Część mojego planu przytulankowego zrealizowana, hihi . Cd po powrocie. Trzymajcie się Dziewczynki. Cytrusiu, Balbinko i wierzę, że wszystko będzie dobrze i poukłada się . Buziaczki! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 08:11 stokrotko, trzymanie się plamu to podstawa)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 09:32 doczytalam, noworoczne posty Cystus i Balbinka - sciskam was bardzo, baredzo mocno, i nic madrego nie napisze do was, bo madra nie jestem Melbus - gratulacje!! ciesze sie ze z nowym rokiem masz juz nowe lokum!! super Ant i Tycja - slow mi brakuje!!! D reszte laseczek sciskam serdecznie w nowym roku ) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 09:36 Witam poniedzialkowo. Moj plan na dzisiaj - pisac, pisac, pisac. Bede przed kompyterem caly dzien wiec co jakis czas bede tu zagladala. Ale zwalnia nam ten watek, oj zwalnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 10:05 Hej! Balbinko- przytulam! mocno! i nie wim jak Cie pocieszyc poza tym(( Cytruś- ściski. Powiem tak: do tego, żeby było dobrze potrzeba zawsze wysiłku obu stron. W pojedynkę nie przezwycięży sie kryzysu(( musicie rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac... wiem, że nie jest łatwo, ale może się uda... Trzymam kciuki! Spadam na spacer z Tosicą)) Pewnie jak wrócimy będzie juz nowy wątek) kto zakłada??? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 10:31 czesc dziewczyny rzyucze wam wszystkiego dobrego w nowym roku!!!!!!!!! z mazem sie pogodzilam i sylwek byl ok alicje nawwet nie obudzily fajerwerki)) od wczoraj nie biore juz tego leku na skurcze jak narazie wszystko jest ok bylam rano na badaniach moczu tez sa dobre teraz byle do marca) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 11:30 Czesc kochane w tym Nowym Roczku!! Wszystkie zasmucone mocno scikam... i jestem przekonana ze nie ma takich problemów które mozna rozwiązać, albo do których roziazanie przychodzi z czasem. Melbus - no patrz, ten twoj eks to jakich elemement nadzwyczajny.. ale to bardzo dobrze! Byle do przodu... a tak na marginesie to ta twoja była wspólniczka to niezłe ziółko.... My sylwetra spedzilismy w domku, Nulka chciała by ja obudzic na fajerwerki, ale nie dała sie ruszyć. Budziłam, głaskałam, brałam nawet na rece... nic, zero reakcji. Spała tak mocno, ze nic jej nie ruszyło... Jeszcze raz wielkie buzki na ten NOWY ROCZEK!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 11:36 dziekuje dziewcyznki ze jestescie ze mną!!! co do rozmowy z tesciową...są dwie opcje - porozmawiac,a le liczyc sie z tym, ze ZAWSZE to ja bede gorsza, a synus niewinny, albo nie mowic i juz przestac udawac mile kontakty. tyle noc miaalm okrutną, nie spalam, bol, pieczenie - wrocilam od lekarza i okazalos ie, ze zapalenie drog moczowych. to chyba tkana zakonczenie tego zlego, co mnie dotknęlo w ostatnich dniach. antybiotyk wziety, mam nadizeje ze pomoze szybko Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 11:47 Balbinko... Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała mieć dar Spełniłabym Twoje marzenie. Cytrusiu i twoje bym spełniła... A narazie pomodle się o was. Bóg wie co robi. On czeka na odpowiedni momen dla was. Moi teściowie mają znajomą która została mama po 16 latach starania. Wiem ze to strasznie długo, ale moze wy nie będziecie musiały tyle czekać. Nie wiem jak was pocieszyc... Jedynie wspierać moge i wierzyc , ze wszystko sie ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:03 Ach no dopiero teraz pocztę odebrałam Tycja, Stokrotka - dzieki za fotki. Tycja ty to masz zdrowie -śnieg, krótkie spodenki... Stokrotko - a na widok plazy, słońca itp. tak mi sie teskno zrobiło do lata. JA CHCE CIEPŁO I DUUUUZO SŁOŃCA!!! Tak słońca - koniecznie ja chce Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:04 Dziewczynki wszuystkiego naj naj na Nowy Roczek, Myślałam że bez forum bedzie mi lepiej że jak się odgrodzę od tematu to przy tych trudnościach jakoś to popchnę naprzod, ale gucio... Jest mi źle, potrzebuje kogoś przy sobie, wszystko jednak nie jest takie łatwe a dobre checi nie wystarczą, boję sie jakie bedzie zakończenie.... Jeżeli pozwolicie zostane tu, potrzebuje z kims o tym pogadać, nie bede pewnie miała wesołego natsroju... legł w gruzach.... Nie mogę się porozumieć z włsnym M on zaczyna mowić o rozstaniu, a ja wbrew wszystkiemu o drugim dziecku to jakies chore jest chyba.... Nie umiem sobie tego poukładać w głowie... Potrzebuje pobyć przy Was.... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:10 Ant od tego jesteśmy Nigdzie sie stad nie ruszaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:11 Ant - nie wiem co napisac, zatkało mnie.... Ściskam i tulę... Takie tematy zawsze sa trudne - wiem, bo sie rozwodziłam, nie wiem jakie sa powody ze twoj M. mowi o rozstaniu moze rozmowa z osoba trzecia pomoze.... ktos postronny. Moi rodzice po 25 latach małżeństwa przechodzili wielki kryzys - pomogli im przyjaciele i sa teraz bardzo szczesliwi.... Sama nie wiem co napisac. Ale wiem tez ze jesli sie czegos bardzo pragnie to mozna wszystko, tylko trzeba na to czasu... duzo czasu.... i rozmów. Caluje Cię słonko!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:14 Dokładnie Antus - od tego tu jestesmy! zostan z nami. i ponownie przypominam ci ze gdybys chciala pogadac czy poprostu sobie pomilczec w towarzystwie to ja zawsze mam dla ciebie czas!!!! dzwon, pisz, przychodz czy cos..... trzymaj sie i badz dzielna. wszystko wkoncu sie ulozy, zobaczysz. sciskam bardzo, bardzo mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:23 Dziewczyny właśnie poprawiłam makijaż po się popłakałam po przeczytaniu waszych postów Dziękuję.... Powód mojego M to jest między innymi drugie dziecko (albo taka wymówka), on myśli że tylko do tego jestem mu potrzebna, on włąściwie to nadal nie chce tylko ze pod wpływem mojej namowy tak się trochę zgadzał, on chce "pożyć" a nie wiecznie ładowac kase w dzieci, nie chce miec wiecej obowiązków, wydatków obciażen w razie rozstania... JAk ja mam to rozumieć, nie rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:36 nie rozumiem ani trochę, to takie konsumpcyjne, egoistyczne, dzieci to nie drugi samochód Sama nie chce w obecnej sytuacji miec piątki ale na dwójkę nas stać Ale rozmowa jest taka ja chce dziecko, rodzenstwo dla Ameli on ... nowy super samochód... Na razie mamy dwa pokoje, ale w planach bez kredytów domek, możliwy za 5, 6 lat oszczedzania Nie jestem bujajaca w obłokach małolatą, wiem co to praca, wiem że kasa jest potyrzebna ale nie jestem wstanie myślec w ten sposób, Czasy sa lepsze i gorsze, dom, samochód można miec i nie mieć w jednej chwili a rodzina powinna być ponad tym... To tyle rozczulania się, ale mniej wiecej znacie już sytuację Widze że problemy nie tylko mnie nie omijają, Cytruś nie wiem co Ci powiedzieć, nie jestem raczej dobra osoba do pocieszania bo mam teraz złość na cały meski rod.. Balbinko a czy nie myśleliście jednak o adopcji przy nie zawieszaniu starań? Może czegoś nie doczytałam, jeżeli tak to przepraszam Melba ja nie wiem ale ten twoj eks to jakies chodzące złoto, nie wiem co powiedzieć, ale zaskoczyłaś mnie nie wiedziałam że można mieć tak super kontakty z eks Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:45 i tu kurna wlasnie widac roznice miedzy facetami a kobietami. oni naprawde musza byc z marsa!!! nie ma innego tlumaczenia. slow mi brakuje, rozumiem ze ci teraz ciezko, ale rozmawiajcie, duzo, dlugo, bez nerwow - powinno sie ulozyc, kurna co ja pisze: musi sie ulozyc! Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:46 Cięzka sprawa.... Nie znam twojego M., ale trzeba szukac plusów w całej tej sytuacji. Dobre jest to ze Ci powiedział czego oczekuje od zycia, albo raczej czego nie chce. Moze to chwila słabości, cos go trafiło - wieczny brak czasu, mniej wyjsc ze znajomymi do znajomych... i perspektywa drugiego dziecka jeszcze bardziej go przytłoczyła. A to o rozstaniu powiedział tylko po to zeby podkreslic sowje zdanie i racje. I zebys sie zgodziła.... Nie mysl sobie ze go bronie nic z tych rzeczy... ale przekonałam sie ze Panów wiele zyciowych rzeczy bardzo przeraza i przygniata... Moj eks nic nie mowił tylko imprezował i miał wszystko i wszystkich (włocznie z mała) w głebokim powazaniu a na koncu udawał zdziwonego.... Takze mysle sobie ze Dobrze ze Ci to wszystko powiedział, nawet jeli teraz to nie ma dla ciebie za kszty sensu w sobie... Och i nie płacz skarbie! Wierze głęboko ze jednak wszystko sie ułozy.... Musice tylko wypośrodkowac sowje oczewikwania tak aby sie pokrywały.... Jak za duzo sie wymądrzam i peplam... to powiedz ze mam sie zamknąc - tak bez skrupułow - nie obraże sie Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 13:09 Anialm tylko ze my tzn moj M wcale nie imprezuje i nie ma na to nawet ochoty, generalnie jest odpowiedzialnym facetem tylko że z egoistycznym a bardziej nastawiony na braniem podejściem do życia, a może poprostu nie dorosł do rodzinnego życia albo ja za duzo oczekuje od niego Ale jak by na to nie patrzeć to zawsze rozmwiaoliśmy o dwójce dzieci wiec teraz poprostu czuje się oszukana przeciez to bardzo wazna sfera życia dla nie naprawdę bardzo ważna... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 13:12 Anialm a jak Ty sobi z tym wszystkim poradziłas jak przezyąłś rozstanie z małym dzieckiem jak to sobie wszystko przetłumaczyłas, wiem że może za daleko wybiegam do przodu ale jestes już po takich przeprawach i powiedz mi że w razie czego to nie jest takie straszne jak mi sie na razie wydaje, Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 13:21 Ant, o czym ty piszesz!!! Nie wolno ci tak myslec! Moze twoj M potrzebuje troche czasu, moze on nie jest na dziecku przygotowany juz teraz. Nic na sile. A przede wszystkim mysl pozytywnie! Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 13:55 Ant - no to tez wybiegłas za bardzo do przodu! Nie mysl o rozstaniu, to na pewno nie pomoga... A juz z pewnoscia nie scali waszego zwiazku jesli zaczniesz tak myslec. Wszystko jest kochanie do przezycia! Moze M. musi wszystko przemyslec, wiem ze mozesz czuc sie oszukana - bo marzyliscie o dwójce dzieci... ale nic straconego, skoro kiedys miał takie marzenia to za jakis czas moze do tego powrócić. Dajcie sobie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:05 o matko Boska, Ant, co się dzieje? muszę na spokojnie doczytać,ale zakręcona jestem totalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:10 Melba mam doła i skłonnosc do przesadzania na ten moment, ale jak by nie było ciekawie nie jest, musze chyba zresetowac jednak coś co się znajduje w głowie i zebrać się w garść i zacząć myśleć.... A tak w skrócie nie mogę dogadac się z M, wcale Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:18 Antus, dziewczyny ci dobrze radza, nic pochopnie, nic za szybko, bez rozmow! prosze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:21 doczytałam. Ant, nie chcę oceniać, zgadywać, ale powiem Ci za to, co działo sie w moim zwiazku swego czasu.Rok,dwa lata temu na serio mielismy się rozwodzić, nie były to decyzje podejmowane na spokojne, tylko pod wpływem chwilowych awantur.Powód?hmmm, bylismy zestresowani, mieszkalismy jeszcze wtedy z moją mamą, która dawała czadu nieźle,a mój mąz raczej woli spokojną atmosferę.Skończyły się rozwody, gdy zamieszkalismy oddzielnie. Kwestia wspólnego dziecka-na samym poczatku znajomości mój szanowny małzon cieszył się jak dziecko, gdy przez kilka dni obawiałam się (tak!wtedy się obawiałam!),ze jestem w ciąży.Nie byłam. Po przeprowadzce zaczął się wahać..ze moze nie teraz, niekoniecznie, albo wcale...ale nie mówił dlaczego. Cóż, pograłam ostro, ale przypomniałam mu,że przed slubem rozmawialismy o wspólnych dzieciach, i wtedy był zdecydowanie za. A skoro teraz jest przeciw, to znaczy że źle wybrałam partnera, bo nadal zalezy mi na dziecku,ale z kimś, komu zależy też, w takim samym stopniu.A skoro jemu nie zależy, to droga wolna... Powiedział,że BOI SIĘ dziecka.A dlaczego się bał? -bo ty pewnie przestaniesz pracować na 15 lat jak moja mamusia, a ja sam nie utrzymam rodziny...-tak mi odpowiedział. Ręce mi opadły.Uswiadomiłam mu,ze nie jestem jego mamusią, i rola zony przy mężu absolutnie mi nie odpowiada. No i chce dziecka.Nawet mnie wczoraj pytał, czy już jestem w ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:25 A wracając do mojego eksa...nie taki on złoty, jak na to wygląda.Przed świętami prosił mnie o zgodę na czasowe obniżenie alimentów, bo lecznica nie zarabia.No to zaproponowałam mu rozwiązanie-obniżę, ale będę u niego przyjmować.Chyba biedak nie miał wyjscia. Pogadałam sobie dzisiaj z jego żoną, nawet przeszłysmy na 'ty'. Oni tez mieli prowadzić interesy z tą moją współpracowniczką,ale wycofali się w porę... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:38 Fajnie że umiecie ze sobą rozmawiać, ale pomysł miałaś bądz co badz dobry) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:53 Och dziewczynki, czasem wszystko wyglada szaro i byle jak. Mnie sie nawet nie chche gadac na temat tego jak sie aktualnie czuje. Nie wiem, czy to hormony, czy moja proznosc, czy powolne docieranie faktu, ze wszystko sie zmienia, a ja ktos, kto zawsze chchial cos zrobic, tkwie od ponad 2 lat w jednym miejscu: w domu przy mezu. Nie ma lekko, nie bedzie lzej. Probuje dojsc z soba do porozumienia. Ant, nie moge udzielac Ci rad, bo nie mam do tego prawa ani kwalifikacji. Moge powiedziec Ci tylko co mysle. Teraz w swiecie jest taki trend - glupi trend - dziecko to zbyteczny artykul luksusowy. Lepiej miec nowy samochod, nowe gadzety i WOLNOSC!!! Czasem mam wrazenie, ze ludzie sa bardzo krotkowzroczni, nie chcac zauwazyc co w zyciu jest wazne, ze dzieci sa najwazniejszym co zostawimy, a nie wygodne domy i auta. Sama niestety nie mam rodzenstwa (tak sie ulozylo w zyciu mojej mamy, ze nie bylo momentu na kolejne dzieci) i wiem, ze zal jej tego. A mnie jeszcze bardziej. Wracajac do Twojego M. Moze on uleg takiej "modzie", moze wydaje mu sie, ze cos straci jesli poswieci sie dzieciom. Moze jego otoczenie jest takie jak moje tutaj, moja ciaza w wieku 30 lat wywoluje zdziwienie, ze tak mlodo decydujemy sie na rodzine i czasem moze wlasnie zaczyna sie watpic w sens tego co sie robi, pomimo, ze tak naprawde wiesz co jest wazne. Na pewno rozmawiasz z nim i wiesz najlepiej co powiedziec. Nie rozumieme tylko jednej rzeczy: dlaczego on mowi o konsekwencjach ewentualnego rozstania? Czy padlo takie zdanie, czy mowiliscie o tym, bo jesli nie to nie rozumiem. Probuj i przekonaj go o tym, ze sobie poradzicie, bo moze on sie boi. Po prostu. Trzymam za Was kciuki i pamietaj, ze po to sie spotykamy tutaj zeby sobie ulzyc i wypluc co nas trawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:03 Abie ja nie wytrzymałam i powiedziała że nie wyobraząm sobie takiego życia, to on na to ze jeżeli jest mi tylko do tego potrzebny to on woli się rozstać jak mam mu wytłumaczyć że mnie tylko do tego, mówiłam że powinien to traktować jako wyraz najwiekszej miłościale na nic,a dla mnie własnie to jest bardzo ważne i za bardzo wazne abym sobie mogła czekac w nieskończoność ten temat jest już na tapecie od dwóch lat czekałam prosiłam próbowałm wrobić ale nie chce tak dziecka musimu chceć oboje, co tu dużo mowic pewnie jeszcze poczekam ale długo nie bede nie chce potem obejzeć się za siebie i powiedzieć a mogło być inaczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:05 zrobił mi wode z mozgu tymi kilkoma miesiącami, szkoda ze się nie udało teraz mnie odtraca a ja nie bede się zabezpieczac było by to wbrew temu w co wierze...i chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:13 Ant, przekro mi to slyszec. Nie wiem co jest dobrym rozwiazaniem, chcialabym powiedziec Ci cos madrego, co mogloby ulzyc, ale po prostu nie wiem. Trzymaj sie i badz dobrej mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:16 U mnie co prawda pada snieg i jest szaro buro, ale ide na spacer, moze troche swiezego powietrza poprawi mi nastroj. Usmiechnijcie sie troche - wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:07 a wracając do tematu mojej eks współpracowniczki:biere dzide i ide. Porozmawiać dziś wieczorem.Na temat etyki zawodowej, przejmowania pacjentów,podawania się za kogoś innego.Oj, będzie się działo;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:20 Melba - trzymam kciuki. Pokaz babie gdzie raki zimują! A co!!!! Abie - co s w tym jest co piszesz. Wszyscy nasi znajomi nie maja dzieci. Nikt. Mojego kochanego grupa przyjaciół ze studiów - żadnych rodzin. Dopiero w na wiosnę jeden chlopak sie ożenił, a tak to hulaj dusza piekła nie ma Nie zazdroszcze im, nic tych rzeczy nie zamieniłabym swojego zycia na zadne inne... tylko ze oni nie rozumiją co tzn. miec rodzine, dziecko... oni kupuja mieszkania, bawia sie,wyjeżdzają.... To nie jest czas na zakładanie rodzin. Maja po 29 lat i ostania rzecz o jakiej mysla to stabilizacja poprzez małżeństwo i rodzine. Teraz jest sie młodym bardzo długo... Kiedys 30-letnia panna - była stara panna, ateraz jest modnym singlem.... Wiec moze to rzeczywiście jakas moda, której wielu uległo... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 15:38 Melba - wygarnij jej wszystko!!!!!! powodzenia. a co do tego co pisala Abie i Anialm to wierzcie albo nie, ale w moim otoczeniu jest odwrotnie. wszyscy biora slub albo juz wzieli, planuja, staraja sie albo juz maja dzidziusia - psiapsiula ze studiow jak sie okazalo juz jest w ciazy z 3 dzieckiem!! w sumie nei wiem po co wam to pisze - troszki odbiega od tematu (moze chcialam sie pochwalic D). Ale wiem napewno ze sa jeszcze na swiecie ludzie dla ktorych wieksza wartosc ma nocnik dziecka niz najnowszy model komorki i naprawde jestem dumna ze mam takich znajomych i e-kolezanki. sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 14:36 No tak ale Melba ja wiem że on się boi konekwencji finansowych ale udowodniłam mu już że nie nie zostawiłam go z utrzymywaniem domu samego w sytuacji gdy on sie denerwował w pracy, mała miała rok, z finansami byśmy sobei pewnie poradzili ja poszłam do pracy aby właśnie dać mu oparcie że nie musi nas sam utrzymywać a miałam jeszce studia na głowie i nie było łatwo, Teraz prace mam pod tym względem idealną, nawet ostatnio z szefem gadałam na ten temat i on mowi że mam się nawet nie zastanaiwać potem mogę jezeli chce wrócic na 1/2 etatu przynajmniej na jakiś czas, powiem tyle sytuacja jest prawie idealna tu nie chodzi o obawy on chyba po prostu nie chce on jest jedynakiem i uwaza ze tak jest najlepiej a przy okazji nie chce sobie dorabiac wysiłku on już taki jest poprzeczki nigdy sobie wysoko nie stawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:29 Nie chce sie tu wymadrzac, bo co ja moge wiedziec po 4 miesiacach malzenstwa... ale tak sobie mysle, ze ta wielka milosc, ktora jest na poczatku kiedys sie konczy i wdedy przychodzi twarda codziennosc. I jesli ludzie wtedy potrafia sie porozumiec, potrafia ze soba rozmawiac to wszystko bedzie dobrze. Tak jak napisala bebell - trzeba rozmawiac, rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac. Najgorsze sa niedomowienia, bo z nich najczesciej robi sie burza. Ludzie wcale nie musza byc tacy sami, zeby moc sie dogadac. Ja i moj maz jestesmy bardzo rozni, ale jak narazie nasze roznice sie uzupelniaja a nie dziela nas. Zycze wszystkim smutnym duszyczkom przezywajacym chwilowo problemy, zeby sie te szybko rozwiazaly i zebyscie byly radosne w tym nowym roku jak nigdy dotad. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 02.01.06, 12:46 Balbinko ten moj post po przeczytabniu trochę głupio zabrzmiał nie miałam tego na celu, jeżeli to Cie mogło urazić to przeprazsam, wiem ze mowienie co by się zrobiło to banał bo tak naprawde nie wiadomo dopoki się w takiej sytuacji nie znajdziemy, ja sama nie wiem co zrobić, ale czasami wiem że takie spojrzenie na inne rozwiązania nie jest takie straszne, Ściskam Cię kochana bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 15:34 .....spelnienia marzen i tego najwazniejszego marzenia ) i duzo szczescia )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Mam pietra ;( 02.01.06, 15:37 bo w zeszlym tygodniu mnie naszlo (z tego smutku) i zarejestrowalam sie na dzis na 17.30 do gina na powazna rozmowe i mnie chyba zaraz nerwy zezra ( Szybko jem zupke i mam stracha. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 15:39 witamy, witamy - a gdzies tyle czasu byla, co??????? ) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 15:43 wczoraj o 20 dopiero wrocilam, Swieta u rodzicow, a wolne dni Sylwek w gorach ) Ale juz jestem i koniec urlopow (jak na razie ) Wieczorkiem jakies Sylwkowe fotki przesle ) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 15:52 no, w takim razie usprawiedliwiona czekam na fotki. a co to za nerwy przed wizyta, co? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 16:02 Zawsze tak sie denerwuje. Nie wiem co mi powie co mnie czeka i czy bedzie ludzki ;? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 16:08 ostatnio w czerwcu bylo wszystko ok, a teraz - chce wiedziec na czym stoje i kiedy wreszcie sie uda i bedzie Iskierka ;? Juz sie musze zbierac Papatki Do wieczorka Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 16:19 Powodzenia!!! i czekamy na relacje!!!!! musi byc dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 17:35 Balbinko-jakie straszyć?? cóż ty wypisujesz? nigdzie sie nie wybieraj!! bo ja też zacznę straszyć muisisz myśleć pozytywnie - mnie też nie raz dopadają takie myśli, ale wierzę że tam w górze jest jakiś plan którego my nie znamy. I nie mamy wielkiego wpływu na niego.. Cytruś - ściskam cię i wierzę że jakoś się ułoży. Często małżenstwa przeżywają kryzysy ale to mija. Może dobrze wam zrobi ta rozłąka. A co do drucików to czyżbyś aparat zakładała - czy może już masz i teraz tylko wymiana drucika? A co do spowiedzi to ja też bardzo przeżyłam tą ostatnią - świąteczną. Miałam wrażenie że ksiądz dokładnie wie o czym myślę.. I ja tez dołączam się do was Cytruś i Balbinko - też podobnie się czuję i też wykluczam invitro i adopcję.. trzeba wierzć że będzie dobrze! Fantaisie - trzymam kciuki - i wierzę że to nic poważnego. Melbuś - ja też nie bardzo wyobrażam sobie dobre stosunki z eksem ale to ze względu na mój charakterek mam jednak nadzieję że szysko znajdzisz dla siebie jakiś lokal bo takie stosunki na pewno tez nie będą rewelacyjne. A co twoja wspólniczka?? czyżby jakieś świństwa za plecami?? kurcze - współczuję ale chyba nie można tego tak zostawić.. choć jak to się czasem mówi lepiej gó.. ominąć niż je rozdeptać.. Dziorkamadziorka - wydaje mi się że jeszcze nie bylo owu bo tempka coś za niska.. ale mogę się mylić. Stokrotko-jetses niesamowita z tym planem ;-0 trzymam kciuki! Antuś- mąż mówi o rozstaniu??? no co ty?? może powinnaś wyluzować teraz z dzidziusiem-samo przyjdzie.. Wierzę że jakoś się wam ułoży i Amelka będzie miała rodzeństwo. I nie uciekaj od nas!! wiesz - mój mąż ma podobne podejście i mnie też to dobija. On w dzieciach widzi problem - i wiesz że on nawet się cieszy że nie mogę zajść!! bo dzici to duży kłopot. echh ci faceci.. Anialm i ciebie ściskam - musiałaś bardzo to przeżywać.. ale w żadnym wypadku masz się nie zamykać bo wcale się nie wymądrzasz! Matalko-powodzenia u ginka! będzie dobrze! Ufff wreszcie dobrnęłam do końca postó - komp w pracy się zbuntował i dziś cały dzień z nim walczyłam ale przegrałam. Ktoś siedział na nim i tyle wirusów i dialerów ściągnął że nie dało się nic zrobić. trzeba formatować i na nowo stawiać system.. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 18:34 Antus, Dużo juz zostało powiedziane. Posłuchaj cennych rad dziewczyn, Jutro bedzie lepiej, mąż przemysli swoje słowa może inaczej będzie gadał. A narazie mocno tulę. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 18:39 Melba... najważniejsze , ze sobie jakoś radzisz! Tak trzymać! Widzę, że dzielna z ciebie kobitka Matala, i co ci powiedział pan doktor? Był ludzki? Erga, a prowadziłas poważne z męzem rozmowy na temat jego podejścia do tematu? Przestaje pomału rozumień płeć odmienna WYGODNIACY cholera!!!!!!! Gdzie oni się chowali???? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 18:52 Tycja - tak rozmawiałam. To nie jest to że on nie chce. Może to jest jego sposób pocieszania mnie. Wtedy mówi że przecież dzieci to duży kłopot. Że nie wiadomo co z niego wyrośnie i czy będzie zdrowe i takie tam banały!! wiem też że cieszyłby się z dzidziusia więc myślę że tak mówi po to żebym się n ie załamywała. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 19:00 Teraz rozumiem więc sie nie przejmuj, moj T tez tak mówił jak nam nie wychodziło. Specjalnie, zeby mi nie pokazać ze tez sie przejmuje. A teraz bardzo dba i sie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Po wizycie ;) 02.01.06, 19:17 Jest dobrze!! Ginek byl ludzki - nic mi nie trul Sam konkret - nie ma stanu zapalnego, na usg wyszlo, ze jest ladny pecherzyk chyba ma 22 mm - i tej nocy moze peknac Za 3-4 dni mam przyjsc na sprawdzenie czy sobie peknal, tj. w sobote rano, bo moj ginek wtedy przyjmuje. No i mam zrobic badanka na TSH i PRL, a Luby zbadac nasionka. Zadnych faramzonow mi nie wciskal. I z powodu tego pecherzka - same wiecie ide dzialac i modle sie, ze moze tym razem sie uda ) A fotosiki w terminie pozniejszym ) Jak na dzis mam dosc wrazen i musze sie zrelaksowac )) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Po wizycie ;) 02.01.06, 19:19 Nie pamietam czy z ta wielkoscia pecherzyka sie nie przejezyczylam Ale bylam pod wrazeniem no i stresem. ) Milego wieczorka i nocki!!! Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Po wizycie ;) 02.01.06, 19:22 Matalka - no widzisz jaki ci sie ludzki ginek trafil, super!!! lec, lec .... na zdjecia poczekamy DD Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 19:30 Dzeń Doberek! Dopiero co dotarłam ze szkółki i zaczynam czytać, i zamarłam. Dziewczyny co się dzieje, strasznie dużo smutków. Nie będę się wymądrzać, ale trzymam za wszystkie kciuki i życzę jak najszybszego rozwiązania tych problemów. Antuś proszę nie myśl o takim radykalnym postępowaniu, przecież się kochacie, musi się dobrze skończyć, ja sobie obiecałam ze swoim Mężulkiem, że jak będzie nam źle to sobie przypomnimy najszczęśliwszy dzień w naszym życiu-ślub i dopiero potem zaczniemy rozmawiać. Anialm dzielna z Ciebie kobietka, ja nie wiem czy bym sobie tak dobrze poradziła, duże brawa!!! Stokrotko, realizacja planu jest najważniejsza i oby z pozytywnym skutkiem. Matalko mam nadzieję, że trafiłaś na dobry humorek doktorka i wszystko poszło jak z płatka. Erguś, może Twoja połówka się wystraszyła czegoś i teraz takie głupoty gada? Co do mnie, to usg było wybitnie dokładne, brakowało tylko usg paznokcia ale oczywiście wykazało, że jestem zdrowa jak "byczek", więc pytam się co mnie do jasnej cholery boli???? Gdzie ja mam teraz iść, chyba powinnam sobie strzelić w mój pozbawiony mózgu łeb Czy ja też mogę liczyć na zdjęcia z sylwestra? Ja swoich raczej nie prześlę, ponieważ sekundę temu wstrętny Mąż pokazał mi jedno i powiedział, ze jest najlepsze, a ja mam na nim całe cycki na wierzchu i podobno to jest najdelikatniejsze.... Boże ratuj, i ja tak sobie paradowałam rozkosznie przed innymi! Buziaki, idę jeść kolację Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 19:52 ja tez kcem fotki!!! my nie mamy zadnych fot, bo i sylwester nijaki Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:20 NO.Wygarnęłam , co trzeba i komu trzeba. Trzeba dbać o swoje dobre imię. Odpowiedz Link Zgłoś
ktat Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:27 witajcie kochaniutkie maz padl i spi po pracy a ja postanowilam zajrzec do was u mnie 9tc dopiero plamien brak tylko tamte w 6 i 7 tc ale klucie w podbrzuszu i sie obawiam tego mam nadzieje ze tez dotrwam mam coraz wiecej obaw czy damy rade z maluszkiem... kluje naogol w nocy i wieczorem dalej na zwolnieniu my dalej czekamy na ksiege wieczysta i ten cholerny kredyt bo jeszcze nam nie dali decyzja pozytywna ale musimy miec wypis... biore sie za nadrabianie Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:33 ktat witaj w Nowym Rokuwszystkiego najlepszego dla Ciebie i maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
ktat Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:48 dzieki... nadrabiam i nadrabiam i same smutki kryzysy z tesciami mezami ze to sie tak musi ukladac mlode malzenstwo i para zamiast sie cieszyc soa uzera sie z takimi klopotami wiem cos o tym bo sama przerabialam narazie jest ok ale uda sie wyjsc z dolka najwaznjiesza jest wasza milosc i nie tesciow i rodzicow i opinia swiata moji rodzice jak sie dowiedzieli o wnuku to sie poplakali a tescie coz tesciowa jak zwykle bez emocji a tesc pomimo 60 na karku gadalam cala wigilie ze jest za mlody na dziadka i go wrobilismy bylo mi strasznie przykro ale coz... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:58 hehe...wyparła się jak żaba błota; no ale mam w garsci imienne skierowania na diagnostykę do mnie i wyniki badań z jej podpisem i pieczatką; a także kilka namiarow na osoby, które przyszły do mnie, powołując się na moje nazwisko, i zostały obsłużone przez nią...nawet recepty stemplowała, ughhh! Powiedziałam, że jeszcze nie wiem , co z tym zrobię. Prawdopodobnie nie zrobię nic, ale ona nie musi o tym wiedzieć.Niech się zastanowi nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:40 Melba a może by tak troszkę wiecej szczególików ? Co ona na to jak się broniła? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:42 Ktat się nie denerwuj na KW zwykle się triochę czeka a z tego co wiem Wołomin ma jeszcze prowadzona recznie wiec nawet spokojnie miesiac Wawa w czesci ma w komputerku wiec jest szybciej, a co doktorek na te bole? Odpowiedz Link Zgłoś
ktat Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:52 KW zakladaja nam od 14.01.2005 i kazali czekac do 14.01.2006 ale ta bedzie elektroniczna juz wiec wypis od reki no i maz zlozyl podanie o przyspieszenie i dzwoini codziennie ach ta biurokracja.... a lekarz kazal brac leki nie wysilac sie i ze to normalne przy zagrozonej ale w sumie te klucia zaczely sie w zeszla srode czy czwartek a lekarza mialam 22 a teraz 12 mam nadzieje ze bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 20:56 No wlasnie Melbuniu, moze daj troche szczegolow! Bardzo mnie ciekawi co powiedziala wstretna ex wspolniczka! Ant, a Ty to jestes chodzaca encyklopedia pranicza!!! Co za leb i taki ladny do tego. Chcialam Cie zapytac o tlumaczenia, tak na marginesie i na wszelki wypadek. No wiec moze sie zdarzyc, ze dostane do tlumaczenie tekst, ktorego boje sie tlumaczyc, bo nie jestem prawnikiem (przed swietami mialam tylko frgm do wstepnego porozumienia i kosztowalo mnie to sporo nerwow. W zasadzie to moj ojciec, ktory jest prawnikiem tlumaczyl mi co znacza poszczegolne rzeczy a ja przekladalam na ang.)No w kazdym razie nie chche sie podjac tego, ale nie chce tez stracic zaufania. I pytanie moje w zwiazku z tym, czy ewentualnie zrobilabys taka fuche? Zaznaczam, ze nie wiem kiedy to bedzie dokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 21:10 Ba Pytanie...PAbie jasne,jezeli tylko bede mogla w jakikolwiek sposob pomoc wal jak w tzw.dym, Masz tate prawnika? Moje marzenie w koncu miałabymz kim porozmawiac o zawiłosciach naszego prawa przy niedzieli.... żartowałam Na smutki najlepsza praca, wzorem tego dzisiaj poprałam, poukładałm w szafie i umyłam podłogi ufff, troche pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 21:26 no to fajnie, dzieki. Jak bede wiedziec cos wiecej, dam Ci znac. Zrobilam ciasto, bo mi sie chcialo, a teraz juz mi sie nie chce go jesc. Moze lepiej ... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 21:54 Poprosze o nowy watek Ten juz tak wolno chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 22:08 Melba, ale Ty masz koleżankę-wspólniczkę, tylko do odstrzału!!! powinnaś jej jakoś ostro dowalić, należy jej się, z te wszystkie podłości. Ktat, sorki że pytam ale skąd jesteś? Ant pisze o Wołominie, czy jesteś gdzieś z okolic? Buźki Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 22:12 Fantaisie dziekuje za zdjęcia, ładna z ciebie kobietka My godzinkę temu wróciliśmy z usg Wszystko jest ok, szyjka sie trzyma a pod moim sercem mieszka Mikołaj)) No i przybiegłam podzielić się jeszcze tą wiadomościa i zmykam spać Uściski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Witam w Nowym 2006 Roku ;))) 02.01.06, 22:17 Megi, masz małego facecika?suuupermali chłopcy są bardzo fajni, tak mniej więcej do 5 roku życia.Przez kolejnych 15 lat są nie do życia, ale potem znowu są fajni)) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 MIKOLAJ 02.01.06, 22:18 Megi!!! Dobre wiadomosci i do tego juz wiesz kto to jest!!! Chyba sie wzruchliwa zrobilam, bo az sie lzy zakrecily nie wiedomo czemu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arunowska Re: KTO WIE, CZY ZA ROGIEM....:) 03.01.06, 12:54 To moja ukochana kolęda - nie kolęda Cuda się zdarzają - a jednym jest to cos zaczelo sie dziac w moim brzuszku :- )))) Odpowiedz Link Zgłoś