Dodaj do ulubionych

Ale mam doline:((((((

03.01.06, 18:46
Jak glupia idiotka poczytalam sobie o "forumowych aniolkach". naryczalam sie.
teraz boje sie, ze i z moim dzieciatkiem cos zlego sie stanie. wszystko jest
ok, rozwija sie zdrowo i prawidlowo. boje sie, wlasciwie cala ciaze sie boje,
ze cos sie stanie zlego. rzadko, a prawie tego glosno nie mowie i raczej
obcym, ale mam juz dosc tego leku!!! sama sie wpedzam w pulapke! napiszcie mi,
ze zwariowalam, trzasnijcie mnie w glowe, nie wiem... a moze wszystkie
przezywamy takie stanysad?

pozdrawiam Was goraco.
Obserwuj wątek
    • kasiadove Re: Ale mam doline:(((((( 03.01.06, 18:54
      Też tam zajrzałam jak byłam w ciąży, też się poryczałam, też się strasznie
      bałam, ale jest dobrze. U Ciebie też będzie. Pozdrawiam!!!
    • sutra Re: Ale mam doline:(((((( 03.01.06, 19:15
      Ja już nie zaglądam w takie miejsca, nawet jak mnie bardzo kusi. Za każdym
      razem po zajrzeniu przeżywałam trzytygodniową panikę, że moje dziecko na pewno
      ma nowotwór i zaraz umrze. Poza tym czytając czuje się jak niedyskretna
      podglądaczka i sensatka, jak jeden z gapi co stoi i patrzy na wypadek. I nie
      jest mi z tym dobrze.

      A mozecie mi wytłumaczyć, dlaczego niektóre ciężarne mamy piszą o swoim dziecku
      per "aniołek"? Zawsze dostaję dreszczy, jak to widzę.
    • jeasie Re: Ale mam doline:(((((( 03.01.06, 19:17
      Nic sie nie martw! wszystko na pewno jest OK i tak bedzie! Rozmawialam wczoraj
      z kolezanka, ktora byla u wrozki. Kobieta jest starsza i wie o co w zyciu
      chodzi i mowila, ze to bardzo wazne mowic dziecku w brzuszku same dobre rzeczy,
      bo wtedy przyciaga sie ta dobra energie. Nie mozna sie bac i myslec nic zlego,
      bo wtedy przyciaga sie zło. Nie wiem na ile mi uwierzysz, ale ja uwierzylam i
      od rtego czasu mowie mojej corci same dobre rzeczy!wink 3maj sie!
    • marcysia801 Re: Ale mam doline:(((((( 03.01.06, 19:28
      Głowa do góry,też jestem taka "głupia",że czasem czytam o różnych strasznych
      przypadkach,a potem się martwię.Dlatego postanowiłam sobie nie wchodzić na takie
      strony.Ja w ogóle mam trochę pesymistyczną naturę i często schizuję z byle
      powodu.To męczące i dla mnie i dla otoczenia(najbardziej właśnie boję się
      wszelkich chorób).Ale staram się myśleć pozytywnie,i jak nachodzą mnie czarne
      myśli,to z całych sił je odganiam.Pozytywne myślenie to droga do sukcesu i
      szczęścia w życiu.BĘDZIE DOBRZE!!!
      • llilly Re: Ale mam doline:(((((( 03.01.06, 19:41
        Cześć!Ja też z klubu "schizujących" smile)) chyba wszystkie mamy doły i martwimy
        się o zdrowie dziecka.Trzeba próbować odganiać schizy choc czasami ciężko sad
        pozdrawiam gorąco.
    • leni_wa Dziewczyny dzieki! 04.01.06, 10:13
      Dzisiaj juz troche lepiejsmile. "Klub schizujacych", no ja powinnam miec darmowe i
      dozywotnie czlonkowstwo!

      pozdrawiam Was goraco!
    • agab26 Re: Ale mam doline:(((((( 04.01.06, 10:39
      Też tak kiedys zrobiłam i miałam doła cały dzień. Dopadły mnie czarne myśli i
      pesymistyczne wizje. Mąż zagroził, że mi odłaczy internet. więcej nie czytam
      takich rzeczy, bo za bardzo się przejmuję. I tobie radzę też tego nie robić.
      poczytaj coś wesołego. Popatrz ile dzieci rodzi sie na swiecie zdrowych. Lepij
      nie sciągac na siebie czarnych mysli, bo to szkodzi dziecku i tobie. Ja jestem w
      37 tg i sama myśl o porodzie mnie przeraza, więc wole się jeszcze bardziej nie
      dobijac, bo już i tak jestem płaczliwa (irracjonalnie). pozdrawiam i życzę
      wszystkiego dobrego. Napewno wszytko bedzie ok.
      • ledzeppelin3 Re: Ale mam doline:(((((( 04.01.06, 10:43
        W ciąży doły i obawa o dziecko są normalne, zdarzają się. Najlepiej nie czytać
        takich historii, nawet jak ma się pokusę. Pamiętaj, że zdecydowana większosć
        dzieci rodzi się zdrowych, więc choćby ze statystycznego punkyu widzenia możesz
        być optymistkąsmile
        Będzie dobrzesmile
        • katrem Re: Ale mam doline:(((((( 04.01.06, 12:35
          Tak, przygnębiające.
          Dlatego od jakiegoś czasu nie wchodzę ani na takie strony, ani nie oglądam
          programów o chorych dzieciach itd.
          • guderianka Re: Ale mam doline:(((((( 04.01.06, 13:47
            jestes więc taką samą idiotką jak jawink ja też zajrzałam, też sie poryczałam,
            mąż mnie opieprzył i to zdrowo a mi i tak się wydawało jeszcze przez 2 dni że
            mi ruchy dziecka ustałysmile Nie czytaj i nie myśl -wszystko będzie dobrzesmile
            • edytais Re: Ale mam doline:(((((( 20.01.06, 21:51
              Ja tak sie poryczalam jak w telewizji naogladalam sie programow o chorobach
              dzieci, znieksztalceniach i operacjach. Wtedy mialam pierwsze dziecko z kolka,
              ktore ciagle plakalo. Nieraz sama plakalam ze zlosci na corcie, ze tak mi daje
              wkosc. Jak sobie tak poogladalam o tych nieszczesnych maluszkach to potem
              cieszylam sie, ze mam zdrowe acz krzykliwe dziecko. Pamietam jak raz po tym jak
              plakala 2 godziny, w koncu zasnela mi na rekach, i za nic nie chciala spac w
              lozeczku. Ja nic innego nie moglam zrobic, ze spiaca na rekach ogladalam TV, i
              po takim strasznym programie, glaskalam ja po glowce mowiac "placz sobie do
              woli, placz, ciesze sie, ze jestes sliczna i zdrowa". Troche mniej mi po tym
              dokuczaly jej kolkowe placze, mimo, ze serce sie i tak wtedy kraja, ze dziecko
              cos boli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka