Jak glupia idiotka poczytalam sobie o "forumowych aniolkach". naryczalam sie.
teraz boje sie, ze i z moim dzieciatkiem cos zlego sie stanie. wszystko jest
ok, rozwija sie zdrowo i prawidlowo. boje sie, wlasciwie cala ciaze sie boje,
ze cos sie stanie zlego. rzadko, a prawie tego glosno nie mowie i raczej
obcym, ale mam juz dosc tego leku!!! sama sie wpedzam w pulapke! napiszcie mi,
ze zwariowalam, trzasnijcie mnie w glowe, nie wiem... a moze wszystkie
przezywamy takie stany

?
pozdrawiam Was goraco.