Witajcie

Sprawa wygląda następująco - kochaliśmy sie z mężem w 20 dniu mojego cyklu,
miesiączki zawsze mialam regularnie, co 28-29 dni. Miesiączkę dostałam 1
stycznia i trwała ona jak zawsze 3 dni , a po jednym dniu przerwy wystąpiło
coś w rodzaju nawrotu, dość mocne krwawienie, występujące przez 3 kolejne
dni, ale tylko rano. Jak już wspominałam wcześniej, do zbliżenia doszło 20
dnia tego miesiąca, tak więc @ powinnam dostac ok 29 stycznia, a nie ma jej
do tej pory. Wydaje mi się, ze mam bardziej nabrzmiałe piersi (jednak raczej
nie bolą), bólu w dole brzucha raczej nie odczuwam, dodatkowo zauważam spore
ilości śluzu. Temperatura wynosi niecałe 36,8 C. Jak myślicie, czy może
oznaczac to , że jestem w ciąży? Pragnę dodać, ze jesteśmy obecnie w dość
trudnej sytuacji materialnej i boję się po prostu, że nie będę w stanie dać
mojemu dzidziusiowi wszystkiego czego zapragnie! I myślę, że chwila obecna
nie będzie najlepszym czasem na powiększenie rodziny... Co sądzicie o mojej
sytuacji?
Pozdrawiam serdecznie wszystkie forumowiczki ;*