Dodaj do ulubionych

WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ..

    • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 07.02.06, 22:36
      A ja za Wasze zdrowie wcinam kiwi. Dwa. Ale ostatnio nawcinałam się czekolady.
      To jest mój nałóg...sad(( Juz sie z niego prawie wyleczyłam, dwa miesiące nie
      jadłam i... d....! Znowu zaczęłam. Cholercia, przecież namiotów na ślub nie
      szyją.Więc... trzeba się za siebie wziąść.O!
      • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 07.02.06, 22:39
        Nie martw się, przed slubem zgubiszsmile) polatasz, pozałatwiasz, dużo ruchu i po
        problemie!!!
        • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 07.02.06, 22:49
          Tak - ja tez jestem w szoku że tak szybciutko się udało. I w sumie jestem
          zadowolona. Tylko smutno mi bo mi szkoda... najlepsze lata spędzone z
          ticusiem smile)

          A co do histero to powiedział że wszystko jest OK. więc szuka dalej smile
          • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 07.02.06, 22:53
            Rozumiem,że Ci smutno, ja to zawsze wyję!!
            Dobrze, że histero jest ok, czyli co przed Tobą przytulanko??
            • fantaisie Dobranoc:)))) 07.02.06, 22:57
              Zmykam! Ale zanim się położę to sobie potańczęsmile) zapomniałam Wam powiedzieć, że
              wczoraj do 2 w nocy skakałam, coś mnie wzięło na twista i najpierw w ubranku a
              potem w samych majteczkach tylko znalazłam sandałki na potwornych szpilkachsmile))
              Paweł powiedział, że wymieni mnie na starszy modelbig_grinD ciekawe jak dzisiaj to
              zniesie??
              Kolorowych snów
              • lalisia78 witam 08.02.06, 08:15
                ciesze sie ze u magdusi wszystko w porzadku. Wslulczuje tylko tych kolek nas
                naszczescie przy alicji to ominelo.

                mialam wspanialy sensmile)))))))))))
                snilo mi sie ze mialam w ramoinach juz moja kochana coreczke urodzila sie
                niestety przez cc i wazyla 2800 alicja sie cieszyla ale siedziala caly czas na
                kolanach u dziadka a mnie cieci niec nie bolalo i na 2 dzien nsilam caly dzien
                alicje na rekach bo tak tesknilam za niasmile)
                • melba7 witam w srodę:) 08.02.06, 08:59
                  Lalisiu, a może to proroczy senwink???Do walentynek niedalekosmile
                  Moniko, super, ze się odzywaszsmileMadzia wazy juz przeszło 2800???kawał
                  kobitysmilemogę prosić o jakieś fotki? dzieciaczki w tym wieku zmieniają się
                  praktycznie z dnia na dzieńsmile
                  Kolki miną, zobaczysz, już niebawem pośpicie sobie w nocysmile
                  A ja zaraz lecę do ZUSu i skarbówki...do zobaczenia smile
    • bombamonika Wiadomości o Magdusi 07.02.06, 22:57
      Cześć dziewczyny
      Bardzo dawno tu nie zaglądałam ale jak sie domyslacie nie mam czasu na nic.
      Chciałam Wam tylko napisać troszkę o Magdusi.
      No więc moja dzielna córcia - żarłoczek dzisiaj skończyła 8tyg (ale ten czas
      pędzi) i waży 2845
      Od tygodnia pojawiły się kolki więc noce mam w większości nie przespane.Czasami
      pomaga termofor na brzuszku a dziś w nocy nawet to nie pomagało. Za to na
      rączkach kolka mija.Przedwczoraj na zmianę z mężem trzymalismy ją na rękach.
      Jestem wykończona i czasami mam wszystkiego dosyć. Raz nawet na nią
      nakrzyczałam a potem całowałam przepraszając. Moje życie jest takie monotonne
      tylko karmienie, zmiana pieluchy i sen. Odkąd malutka jest z nami chodzę cały
      czas w pidżamie. Dwa razy wyszłam z domu bo mięliśmy wizytę u lekarza.Jutro też
      mamy wizytę, tym razem u neurologa a w piątek u ortopedy.
      Nadal jestem na ścisłej diecie więc mogę sobie tylko pomarzyć o coli albo pizzy.
      Takie to życie karmiących mam. Czasami narzekam ale powiem Wam, że jestem
      szczęśliwa i nie wiem jak ja żyłam kiedyś bez tego słodkiego maleństwa.
      Mam nadzieję, że odkąd zniknęłam z forum grono przyszłych mam się mocno
      rozszerzyło.
      Co u Lalisi, jak skurcze?
      Co u Megi? Nadal leży?
      Słyszałam, że Zeberka będzie miała syna, gratulacje!!
      A Nitka11 się odzywa?
      Balbinko a Ty robisz IUI czy masz przerwę?

      Tęsknię za Wami.

      Ściskamy Was obydwie.
      M & M


      • fantaisie Re: Wiadomości o Magdusi 07.02.06, 23:02
        Cześć!
        My się nie znamy, więc się przedstawiam. Fantaisie-Twoja imienniczkasmile
        Bardzo się cieszę, że Twoje Maleństwo tak pięknie się rozwija, niestety kolki
        trzeba przetrzymać, a że na rączkach u mamy najlepiej, to wiadomosmile)
        Dietką się nie przejmuj, jak tylko będziesz mogła to sobie zaszalejeszbig_grin
        Pozdrawiam Cię bardzo mocno i całuskuję Magdusiębig_grin
        • bombamonika Re: Wiadomości o Magdusi 07.02.06, 23:21
          Fantaisie
          Bardzo dziękuję za pozdrowienia a Tobie życzę szybkiego zafasolkowania bo
          rozumiem, że się starasz jeżeli jesteś w tak zacnym gronie foremek.
          Pozdrawiam
          Monika
          • erga4 Re: Wiadomości o Magdusi 07.02.06, 23:29
            Monia - jak się ciesze że napisałaś!! po pierwsze ucałuj magdulkę od cioci
            Ergi smile) Wierzę że jestes zmęczona i że masz czasem dosyć - to w końcu ciężka
            praca przy takim maleństwie - fakt że przyjemna, ale ciężka.
            Dobrze że Madzia rośnie i przybiera na wadze. Tak się cieszę że najgorsze
            chwile macie juz za sobą.

            Co do przytulanka to owszem - bedzie smile a póki co duphaston na wywołanie i clo
            od 5-10 dnia. No chyba że szanowna małpiatka sama się pojawi.
            • erga4 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 09:39
              witam znad kubka z kawą.
              Oj coś dziś źle spałam - za dużo chyba wrażeń. śniło mi się że Ticuś nie
              odpalił i gość go oddał... ech za bardzo przeżywam smile)

              A najlepsze jest to że ten chłopaczek to bratanek właściciela komisu w którym
              dawali mi dwa tysiączki smile)) hihihi a ja jeszcze tysiączka wyciągnęłam heheh.
              czyli teraz jestem spokojna bo na pewno wujek mu zrobi to autko tak jak ma
              być smile
            • megi.1 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 09:46
              Moniko cieszę się bardzo, że Magdusia rośnie zdrowo i przybiera na wadzesmile
              Wierzę, że jesteś wykończona i mam nadzieję, że kolki szybko miną i noce będą
              spokojniejsze. Uściski dla Waszego Cudusmile Ja siedzę w domku i raczej
              prowadzę "osiadły" tryb zycia.

              Erga dobrze, że histeo wyszła ok. No i trzymam kciuki, żeby zaordynowane środki
              szybko zmieniły się w test z dwoma kreskami!smile

              Enterek, dobrze, że zdążyłaś na to usg, no a ładny lekarz to taki dodatkowy
              bonus w leczeniusmile Moim zdaniem bardzo pozytywnie wpływa na morale pacjentkismile

              Mikołaj jest chyba jakimś perpetum mobile. Całą noc szalał w brzuszku i już się
              zaczynałam martwić, że coś jest nie tak, ale teraz sobie chyba zasnąłsmile Jak
              jest spokojny to się martwię, jak jest za bardzo aktywny to się martwię => on
              ma matkę histeryczkęsmile
              • megi.1 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 09:50
                Taaaa zasnął, z tym że nie napewnowink
                • ant25 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 10:04
                  Megi MIkołajek musi sobie jakoś poćwiczyć mięśniorki potem szybciutko zacznie
                  brykaćsmile)

                  A wiesz co moj tez dawała czadu nocą i tak jej zostało wink) to typ sowa po
                  tatusiu a ja jestem skowronek raczej bo teraz to juz wszystko się u mnie
                  pomieszało smile))
                  • megi.1 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 10:49
                    Ant wiesz, ja tam mogę się przestawic na tryb nicny ale nie wiem czy szef
                    mojego męża pozwoli mu pracować w nocysmile

                    A jak jaguarek, ma już nowe opony?
                    • ant25 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 10:58
                      Już jestem nim dzisiaj w pracy, i wieczorkiem mam zaklepana zmianę oponek smile

                      Juz nam się kroją 3 pary znajomych które proszą nas aby ich zawieźc do ślubu
                      zamiast prezentu wink))
                      • megi.1 Ant:) 08.02.06, 11:06
                        No wcale się nie dziwię Twoim znajomym, taką "bryką" jechać do ślubusmile))
                        Możecie założyć z M. jakąś firmęsmile

                        No a w pracy to chyba wszyscy z nosamu na szybach siedzą i podziwiają to cudosmile
                        • abie76 Re: Ant:) 08.02.06, 11:21
                          Och Ant, ten Twoj Jaguar!!! Mnie az sciska, ale jest piekny! I bedzie mial nowe
                          buty. Powiedz mi tylko jeszcz ejedna rzecz: czy Wy macie garaz? Bo z tego co
                          wiem Warszawa nie jest najbardziej przyjacielskim miastem dla ladnych
                          samochodow? Zycze Wam wielu szczesliwych wspolnych kilometrow!
                          Z zalu poszlam ogladac do salonu samochod, ktory ja i Kamyczek mamy dostac na
                          moje urodziny. Nie jest tak spektakularny jak Twoj, ale najwazniejsze, ze wozek
                          wchodzi na wprost i technika kolankowo - udaowa mozn a go wkladac i wyciagac.
                          Poza tym nie wyglada jak fura rodzinna - no nie jakbaerdzo typowa - i bedzie
                          mial 6 biegow i 140PS. No ale nastenego chce nadal Jaguara ...

                          Dobrze, ze Monia sie odezwala z takimi dobrymi wiesciami. Czasem jak slucham
                          takich opowiesci mlodych mam, to ogarnia mnie totalne przerazenie. Ja ja dam
                          rade? Jestem spioch, jestem nerwus i bede sama, wiecie jak moj maz pracuje,
                          zadnej babci w promieniu 700km... No ale jakos bedzie, nie jestem pierwsza i nie
                          ostatnia na swiecie.

                          radosc z wysprzatanego pokoju minela, bo wczoraj wypelnilismy go rzeczami z
                          innego. I tak dalej...

                          teraz spadam, bo musze isc zalatwic pare rzeczy, do popoludnia i MILEGO DNIA
                          • ant25 Re: Ant:) 08.02.06, 11:37
                            No siedzą a razcej siedzieli z nosami na szybie, smile))
                            A co do firmy to faktyczni myślimy nad tym bo mamy brata który kreci filmy na
                            ślubach wiec moze się dołaczymy wink))

                            Abie Ty się nic nie przejmuj u kobiety po porodzie tak hormony szaleja ze
                            zobaczysz to co teraz jest dla Ciebie niewyobrazalne potem bedziesz mogła
                            wciągac tzw nosem
                            A co do samochodu to wiesz my juz bez wozka jeździmy wiec na razie taki moze
                            byc i było to najwieksze marzenie mojego M a marzenia trzeba miec i spełniacsmile))
                          • althea35 Re: Ant:) 08.02.06, 11:46
                            Abie, ja tez straszny spioch jestem i tez sie zastanawiam jak ja sobie
                            poradze... ale napewno jak zobaczymy malenstwo do i energia sie znajdzie.
                            A babcie moze przyjada czasami pomoc.
                            Zdradz co to za bryka??
          • ant25 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 09:49
            Monisiu, bardzo się ucieszyłam widząć informację od Ciebie od Was,

            Jeżeli może pamiętasz pisłam kiedyś ze moja Mała (teraz prawie 3 lata )tezmiała
            okropne kolki do 3 miesiąca i powiem Ci ze pomogło nam na troszkę noszenie w
            chuscie 24 g/dobe a potem esputicon po 2 kropelki przed wieczorem

            Zycze Ci dużo siły i powiem Ci ze niedługo zobaczysz malenstwo zacznie słoko
            spac i bedziesz miała coraz to wiecej czasu dla siebie,
            Całuje was mocno
            • enterek77 DZIEŃ DOBEREK!! 08.02.06, 10:04
              Witam środowo! Ależ mnie dziisaj głowa bolisad((( Myślałam już, że do pracy sie
              nie dowlokę.... Monisiu, niech malutka rośnie jak na drożdżach. I niech te kolki
              miną.
              Tyle na razie bazgrołków. Trzeba korzystać, że głowa nie boli i wziąść się do
              pracysmile))
              Erguś, fajnie, że tak wyszłaś na sprzedaży autka! No!NO! grunt to zysk.
              • ma_ruda2 Re: DZIEŃ DOBEREK!! 08.02.06, 10:11
                Moniko - usciski dla Magdusi - ale to juz duza kobieta!! dziekujemy za
                informacjie i czekamy na najnowsze zdjecia!
                Ergus- gratuluje wynikow badan i sprzedazy samochodu smile))
                a ja wlasnie sie dowiedzialam ze szanowne pZU w pn przelalo pieniazki do mojego
                banku i bank je juz ma!!!! i za dwa dni ja dostane nadwyzke smile moge sie
                rozgladac za autkiemsmile) jedno nam dzis juz ucieklo sad((((((((((((
                Enterek - mi na bol glowy pomaga tylko cefalginsad rozwala zoladek, bo potem
                mnie brzuch boli ale glowa przechodzi w ciagu kilku minut. nic innego na mnie
                nie dziala sad
                • fantaisie Re: DZIEŃ DOBEREK!! 08.02.06, 10:31
                  Cześć!
                  Marudko jak tam Twoje serducho??? A może jakiś masażyk?? Czyli rozumiem, że
                  ruszacie pełną parą w poszukiwaniu samochodziku??

                  Melbuś, to masz dzisiaj atrakcje:ZUS, urząd skarbowy, po prostu orgazm w lociesmile

                  Enterku, ja się czasami gubię, ale czy Ty nie dość często masz problem z bólem
                  głowy??

                  Erguś, nadmiar wrażeń najczęściej powoduje mało spokojny sen, ale zobaczysz
                  dzisiaj będziesz już spała jak aniołekbig_grin
                  A mi sie dzisiaj śniła Tycja!!! Byłyśmy razem w szkole takiej normalnej(nie
                  muzycznej) i gadałyśmy o dzieciach, i Tycjuś o coś się strasznie martwił, tylko
                  nie mogę sobie przypomnieć o co, i ja ją obsesyjnie klepałam po prawy kolanie,
                  że wszystko będzie dobrze! Chyba miała już od tego siniakismile
                  Buźka
                  • enterek77 Re: DZIEŃ DOBEREK!! 08.02.06, 11:13
                    Fantaisie! Nie za czesto mam te bóle głowy, ale takie jak dzisiaj i wczoraj to
                    strasznie razdko. Czasami łepetynka mnie boli, ale to tak, że da sie wytzrymać i
                    nawet tabletek nie biorę. A od wczoraj już trzy zeżarłamsad(( Teraz jest ok, ale
                    tfu!tfu! nie zapeszam...
      • althea35 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 11:43
        Monisiu, jak ja sie ciesze, ze Magdusia tak szybko rosnie! Mam nadzieje, ze te
        kolki niedlugo przejda i bedziesz mogla troche wiecej pospac zamianic pizamke
        na narmalne ciuszki.

        Ergunia, wazne ze na badaniu twoj doktorek nic nei wynalazl. Mam nadzieje, ze o
        tabletach efekt bedzie szybki! A z tym badaniem twojego M. to solidarnosc
        plemnikow jak nic.
        • balbinka74 Re: Wiadomości o Magdusi 08.02.06, 20:13
          znowu mi post wcielo...
    • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 11:15
      zeżarło mi gdzieś to, co pisałamsad((
      Fantaisie, mnie boli głowa, ale to tak, że nawet nic nie łykam. A od wczoraj tak
      napieprza, że mam dośćsad(( Może to na zmianę pogody. Póki co jestem po jakis
      tabletkach i tfu!tfu! na razie nie boli.
      • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 12:07
        Entreku, bidulko,to Cię musi męczyćsad może faktycznie na zmianę pogody, albo
        jakieś to świństwo związane z hormonkami, wtedy podobno też nieźle....wiesz cosmile
        • ma_ruda2 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:12
          Antus wlasnie do mnie dzwonila, czy nie mam ochoty dzis pojezdzic JAGUAREM a ja
          chyba dzis nie moge, buuuuuuuuuuuuuuuu sad(( umowilam sie z mama na czyszczenie
          mordki.... sad chcialaby sie rozdwoic - jedna ma_ruda niech idzie cierpiec do
          kosmetyczki a druga niech sobie jezdzi po w-wie Jaguarem i razem z Ant wyrywa
          facetow big_grinDD tylko wez sie tu czlowieku rozdwojsad( ale tym razem poznalam Anie
          przez telefonsmile tylko podobno mialam zly (??) glos big_grinDD a ja poprostu
          przezuwalam kanpake, hihi
          • althea35 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:21
            Marudko, to jednak wybralas torturki?? To runda honorowa bedzie innym razem w
            nagroge!
            Daj kawalek tej kanapki. Prosze!!! Chleb mialam ostatnio w ustach w Polsce.
            Tutejszy jest niezjadalny.
            • ant25 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:25
              Althea a moze jakoś mzna Ci ten chleb przesłać co ?
          • ant25 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:24
            No jak się Polakowi przerywa jedzenie to zły wink))

            Marudka tak blisko mieszkamy ze nie raz się trafi okazja do jezdenia ale
            dzisiaj nie ukrywam nie chce mi się samej jechac a musze oddac strój
            karnawałowy Amelki do wypżyczalni
            A moaj corenia była dzisiaj przebrana w słodziutki rozowy stroj baletnicy ze
            skrzydełkami wygladałą jak cukiereczek smile)
            • ma_ruda2 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:26
              Althea - ja jem kajzerke, chcesz... to masz smile)))) smacznego! i wspolczuje, ja
              bez bialego chlebka z maselkiem i pomidorkiem (tylko) nie wyobrazam sobie
              zycia smile
              Antus - a zdjecia rozowego cukiereczka e-ciocie dostana???
              • althea35 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:34
                Antus, to jakas impreza byla?? U twojej corci znaczy sie.
                Wyslac chleb to raczej ciezko bedzie... ale dziekuje za dobre checi.

                Marudko, dziekuje! Pyszna! Kajzerki musze sobie upiec. Chlebek tez. Zakwas sie
                wlasnie robi.
                • ma_ruda2 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:41
                  Althea, na zdrowie smile
                  podziwiam cie sama pieczesz chleb?? do tego dzierga aniolki, kroliki, kartki i
                  zaproszenia tez robisz!!!!!!!!! jestes moim GURU!!!! smile
                  • althea35 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:48
                    Zaczerwienilam sie...
                    • ma_ruda2 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 13:03
                      w to nie wątpie big_grinDDD
                • ant25 Re: Ale pech .......... :) 08.02.06, 12:47
                  No tak bardzo ważna, Bal Karnawałowy wink))
                  Zdjątka bedzą oczywiście, fotograf latał za dzieciaczkmai wiec powinny być ja
                  troszkę popodglądałam zza drzwi bo jak byłam na miejscu to mi na kolanach
                  siedziała a jak nie było mnie to się bawiła
        • gviazdka3 Południowy dzieńdoberek! 08.02.06, 12:47
          Witam z zaśnieżonej wioski mej!
          Akurat dziś napisałam SMSka do Monii, nawet usiłowałyśmy porozmawiać,
          ale niestety od pewnego czasu zasięg mi się "gubi" w domu i na
          normalną, nieprzerywaną rozmowę nie ma co liczyć, buu! A tu Monia
          niespodziankę nam zrobiła i zajrzała do nas, ale fajnie!!! :o)

          Abie, nic się nie martw, i mnie czasem nachodzą myśli, że nie będę
          dobrą mamą, bo strasznie szybko się denerwuję i nie wiem jak zareaguję
          na wielogodzinny płacz, kolki..., ale wówczas tłumaczę sobie, że natura
          wie co robi i na pewno doda mi siły i cierpliwości przy dzidziusiu!

          Megi, dziciątka w brzusiu chyba już tak mają, że są najbardziej rozbrykane
          jak mamusia odpoczywa, śpi! Mój rusza się najbardziej jak zasypiam, albo
          zwyczajnie leżę sobie i nic nie mówię, bo gdy tylko się odezwę Maluszek
          uspokaja się! Czy Twój ból z lewej strony minął? Pytałaś o to może gina?
          Chyba dopadło mnie coś podobnego, tyle, że z prawej strony, myślę, że to
          wiązadło, ale pewności nie mam!

          Lalisiu, piękny sen, kto wie czy nie jakiś przewidujący...
          I mnie się dziś śniło me Maleństwo! Otóż, przyjechał do mnie lekarz z całą
          aparaturą do USG, by przeprowadzić tzw.badanie połówkowe! Chcięliśmy
          oczywiście poznać płeć dzidziusia, więc ginek odpowiednio skierował cośtam
          i wiecie co zobaczyłam?! Wystającego siusiaka!!!

          Enterku, współczuję bólu łepetynki, ale kochanie, proszę Cię, nie bierz żadnych
          środków przeciwbólowych, które w składzie mają ibuprofen, składnik ten
          nie służy zaciążaniu i utrzymaniu ciąży! (pewnie weźmiecie mnie za niezłą
          panikarę, ale tak już mam odkąd siedzę na tym forum i sporo się naczytałam...)

          Altheo, jak tylko zrobisz królika lub anioła z flecikiem, proszę o jakąś
          fotkę!!!

          Erguś, biedaku, pewnie już tęsknisz za swoim ticusiem!!!
          Co do "nowych" staranek, wierzę w moc CLO ( mnie się udało biorąc go),więc
          mam nadzieję, że wkrótce będziesz Ergunią 2w1!!!

          Bebellku, jak się pojawia @@@ trzeba sobie życie jakoś osłodzić, więc
          jedz ile wlezie tych orzeszków Milki i czekoladek!!! ;o)

          Marudko, skoro kaska z PZU już wpłynęła, nie pozostaje nic innego jak wziąć
          się za poważne poszukiwania new wozu! Powodzenia!!!

          Antuś, ilość próśb nowożeńców wcale mnie nie dziwi, każdy chciałby takim
          Jagusiem do ślubu jechać!!!


          Tyle na razie, zajrzę po obiadku, no chyba, że zasnę, hihi!
          M.
      • melba7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 15:10
        ja mam swoja teorię- te nasze bolące głowy i kłucie w sercu to wina
        ciśnienia...chyba zdechło całkiem
    • jutka7 Dzień dobry :))) 08.02.06, 13:10
      Kochane, jak dobrze Was znowu czytać smile) Ale i tak za dużo napisałyście, zebym
      wiedziała kto, co i jak sad(
      może krótkie streszczenie? Która Kobietka już nosi skarb pod serduszkiem? Jak
      się czują te, które już niedługo zostana mamusiami?

      Muszę Was bardzo mocno przeprosić za swoją nieobecność, ale naprawdę musiałam
      sobie pewne sprawy trochę poukładać, wyjaśnić. Do żadnych poważnych zmian w
      moim życiu nie doszło jednak, zabrakło dosłownie chwilki, a los zagrał mi na
      nosie. Zupełnie nie rozumiem po co to wszystko się zdarzyło, ale wierzę, ze
      czas przyniesie mi odpowiedź. Wiem, ze piszę bardzo enigmatycznie, ale w sumie
      nie ma już o czym mówić. Wyszłam z ostatnich "przygód" bogatsza o wiedze, ze
      życie pisze takie scenariusze, o jakich się nam nie śniło (ale banał, ale jakże
      go mocno doświadczyłam na własnej skórze).

      Tak czy inaczej powoli podnosze się po tych doświadczeniach, a początkiem
      mojego nowego starego życia będzie podróż do Indii. W marcu lecę na 3 tygodnie
      do Indii i mam nadzieję Nepalu i wierzę, ze wrócę uspokojona i z nowym apetytem
      na dzidka. Po powrocie rzucam tabletki w kąt i zaczynam starania.

      Bardzo, bardzo mi ciepło na sercu, ze o mnie pamiętałyście. Mam nadzieję, ze
      wybaczycie niewdzięcznej. A z Waszych postów aż bije wzajemna przyjaźń,
      życzliwość i spotkanka jakies były, no super tu u Was, rodzinnie smile

      Czekam na krótkie streszczenie!!!
      Całuję Was bardzo gorąco!!!
      • gviazdka3 Re: Dzień dobry :))) 08.02.06, 13:20
        Ojeja, ale super niespodziankę nam sprawiłaś Jutko!!!
        Ogromnie się cieszę, że wróciłaś, zaś przede wszystkim,
        że trudny okres w Twym życiu dobiegł końca!!!
        Zaś podróży do Indii, nie będę ukrywać zazdroszczę... ;o)

        M. - 21 tc (mam już połowę ciąży za sobą, hihi!!!)
        • jutka7 Re: Dzień dobry :))) 08.02.06, 13:31
          Witaj Gviazdko!

          naprawdę to już połowa ciąży?? Boże jak ten czas leci, gratuluję smile A jak się
          czujesz? Wszystko idzie jak z płatka? Mam taka olbrzymią nadzieję!

          A jeśli chodzi o moje życie, to powiedziałabym raczej tak, ze następuje okres
          pogodzenia się z tym co mam (a mam bardzo wiele, wiem o tym, a jednak...) i
          próba docenienia tego plus próba zapomnienia o tym, co mało brakowało mogło
          być, a jednak się nie stało.

          A Indie wybrałam własnie dlatego, ze jest to jeden z niewielu krajów, do
          którego ani w ciąży ani z dzieckiem nie pojadę....

          Od długiego już czasu wszystkie moje marzenia się spełniają, oprócz tego
          jednego. Może jednak ktoś na górze wie co jest dla mnie dobre i tylko na to mi
          pozwala?

          Napisz Gvizadko co u Ciebie smile
          • erga4 Re: Dzień dobry :))) 08.02.06, 14:01
            Althea - no ja też padam przed tobą!! króliczki aniołki serwetki no i jeszcze
            chleb.. nosz szczena mi opada..

            Antuś - ciocie czekają na foty cukiereczka.

            Co do autka to cieszę sie że udało się go tak szybko sprzedać.

            Juteczko-fajnie cię znów widzieć wśród nas. Mam nadzieję ze powoli wszystko
            wróci do normy. A do Indii wybierasz się sama czy z połowicą?
    • bombamonika Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 13:59
      Cześć dziewczyny
      Dzisiaj moja córcia dała mi popalić do 3.00 rano. Byłam juz tak zmęczona i
      zdesperowana, że mi się płakac chciało.
      Teraz ją nakarmiłam i mam chwilke czasu żeby szybciutko Was poczytać i cos
      napisac.
      Megi, to będzie syn tak? gratuluje!!!
      Melbo, zdjęcia postaram sie niedługo wysłać i tak jak zawsze wyślę do tych
      dziewczyn, które mam w skrzynce a potem rozeslijcie dalej.Jestem na etapie
      zakupu nowego aparatu bo ten, który mam robi kiepskie zdjęcia więc pewnie
      dostaniecie je w przyszłym tyg.
      Ant25, no własnie ta kolka jest jakaś dziwna bo w łóżku jest a na rękach nie
      ma. Esputicon mówisz, zapytam lekarza.
      Na razie daje jej koperek i sama go pije no i jak wczoraj pisałam termofor.
      Kochane a co sie dzieje z pszczółką?
      Wszystkim starającym życzę szybkiego zafasolkowania a tym, którym się udało
      bezproblemowej ciąży.
      Moja Magdusia chyba jest pierwszą foremkową dzidzią w naszej grupie a po mnie
      będzie Lalisia więc na razie jestem sama. Czekam na Was przyszłe mamuśki. Może
      nie tylko ja bede miała czerwone oczy z niewyspania. No dobrze idę pospac bo
      malutka smacznie spi wiec mam i ja szansę na sen.
      Buziaki
      Monika

      ps. co to są pociany?
      to od bocianów?
      • lalisia78 bombamonika 08.02.06, 14:07
        moniko moze wlasnie ten koperek powoduje koli bo czasami tak jest ze na
        niektore dzici tak dziala alicja miala wsumie 2 razy kolke polozna i moj
        pediatra zamiast kopru kazali jej dawac rumianek i ja zebym tez jak najwiecej
        go pila. Ja do ciebie niebawem dolacze w tych nie przespanych nocach tylko u
        mnie moze byc tak ze jak jedna uspie to 2 sie obudzismile) juz tydzien nie biore
        feneterolu ale czuje sie dobrze wizyta po 15 mam nadzieje ze nie urodze
        wczesniejsmile) ucaluj malutka
        • hortika Re: bombamonika 08.02.06, 14:30
          cześć,
          ale miło widzieć/czytać stare znajome!!! I nowe też. Kocham to nasze forum i
          Was wszystkie!! Pszczoła się urlopuje..
          Może ja nie wiem czego sobie życzę, ale ja juz bym chciała padać z niewyspania
          z powodu płaczącego tłumoczka. Bo mnie chyba niepokój zje przez te jeszcze 6
          miesięcy.
          Do Indii też bym chciała, ale fakt, nie z dzieckiem. Z dzieckiem to najwyzej do
          Erguni na działkęsmile))
          Ja chcę zdjęcie elfa-baletnicy koniecznie!! Ant masz uczelniane zajęcia w ten
          weekend? Może na siebie wpadniemy. Zupełnie przypadkiem. Oczywiście.
          • althea35 Ale sie zdenerwowalam... 08.02.06, 14:40
            Pojechalismy do mojego ukochanego urzedu, zeby mi wreszcie wkleili do mojego
            nowego paszportu, naklejke z pozwoleniem na pobyt (czeka juz 4 miesiace), no i
            sie pani zdecia nie spodobaly, bo patrze sie na nich nie tak jak trzeba. Musze
            zrobic nowe. Noz ale mna trzepalo... zaraz soebie zrobie dobra kawke i ciacha
            zjem, moze mi przejdzie. W sumie to juz mi troche przeszlo, bo pojechalismy do
            sklepu i mnie maz strasznie rozsmieszyl.
            • ant25 Re: Ale sie zdenerwowalam... 08.02.06, 15:12
              Althea,
              No to faktycznie, nie tylko Polskie urzędy, są ciężkiesmile) lekkie pocieszenie


              Ale jak mną tąpneło dzisiaj normalnie rozniose cos albo kogos, zamowiełam opony
              a jade okazuje się ze maja inne normalnie zabiłabym hrmmmmmmmmm
              • althea35 Re: Ale sie zdenerwowalam... 08.02.06, 16:05
                Antus, no to pieknie cie zrobili z tymi oponami.
          • althea35 Re: bombamonika 08.02.06, 14:50
            Hartika, juz niedlugo, juz niedlugo...
            • melba7 Re: bombamonika 08.02.06, 15:16
              jeju, dziś znowu upojna noc przy kompie, ale nie na forum, oj nie...
              urzędy mam z głosy, jutro tez mam co robić, muszę tę ofertę złozyć!
              I była dobra nowina tez...odnośnie lokalu...podobno nikt go nie oglądał oprócz
              mniewink
              hehe.Mój ci on, i już!
      • megi.1 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 15:23
        A więc ad rem:

        Jutko dobrze, że wróciłaśsmile!!!!! Napisz coś więcej o tej wyprawie do Indii. To
        jakaś zorganizowana wycieczka? Jedziesz z mężem? Ja melduję , że pod moim
        sercem mieszka Mikołaj już 26 tygodnismile

        Moniko z całego serca chcę dołączyć do Ciebie z zaczerwienionymi oczami z
        niewyspania, choć przed nami jeszcze 10 tygodni niepokoju.

        Althea ja też chylę czoło przed Twoimi zdolnościamismile I rękodzieło i
        zaawansowana sztuka kuchennasmile

        Ant ja też chcę zdjecie baletnicysmile bardzo chcę!!!

        Gviazdko no fakt, te bóle z boku w okolichach pachwiny to chyba więzadła, bo
        mój ginekolog po badaniu stwierdził, że nie są to objawy czegoś niepokojącego.
        Poza tym taki ból pojawia się u mnie co kilka tygodni, raz z jednej raz z
        drugiej strony więc myślę, że to macica sobie rośnie.
        • jutka7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 16:46
          Megi, trzymam kciuki za Ciebie od miesięcy smile) Już niedługo Mikołajek zobaczy
          świat smile) ale super smile i imię bardzo mi się podoba
          rozumiem, ze ciągle jestes w domku, tzn. na zwolnieniu?

          Jesli chodzi o Indie to tak, jadę z mężem i kuzynką- to była pierwotna wersja,
          a teraz dołaczyły do nas jeszcze jej 3 koleżanki smile tak więc sporo nas tam
          będzie, babiniec taki
          jedziemy sami, kupiliśmy po prostu bilety, udało się całkiem tanio, wiemy co
          chcemy zobaczyć, w samych Indiach jest bardzo tanio, ale to naprawdę bardzo,
          więc najprawdopodobniej wynajmiemy samochód z kierowcą i pojedziemy gdzie
          pieprz rośnie smile
          ja nie lubię biur podróży i nigdy z nimi nie jeżdżę, koszt takiego wyjazdu
          byłby 2 razy taki jak nam wyjdzie, poza tym cenię swobodę wyborów smile
          zobaczymy jak to wszystko wyjdzie, bardzo jestem podekscytowana
          wczoraj szczepiłam się na żółtaczki, dur brzuszny itp., mam nadzieję jednak, ze
          żadne ichniejsze choróbsko nas tam nie dopadnie, bo brud tam jest potworny
          Na pewno opowiem wszystko po powrocie i fotek kilka podeslę. Musze przyznać, ze
          ta podróż to dosyc spontaniczny pomysł, tzn. już od dawna chciałam tam
          pojechać, ale nie wiedziałam, ze się uda smile)
          • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 16:55
            Wpadłam na minutkę pomiędzy lekcjami.
            Jutka, ale Ci się szałowa podróż szykuję, super!!! Koniecznie podsyłaj fotkibig_grin
            Widzę, że jesteś poszczepiona na pewno nic Ci się nie przytrafi, więc życzę
            czaderskiej zabawybig_grinDD
            Antuś jak to inne, czy tam siedziały jakieś laski blondynki(nie obrażając)????
            Marudko czyli dzisiaj mordowanko buziulki, ale na pewno jakiś masażyk będzie
            więc wartosmile
            No i zapomniałam, co ja miałam napisaćsad((
            Już wiem, Antuś ja na zdjęcia też czekam!!!
            Althea, czyli jednym słowem wszędzie urzędy mają swoje fochy, kit im w ucho!!!
            Może jednak jakoś ten chlebek Ci podeślę??
            No już mnie nie ma, do wieczorka
            pa pa
          • megi.1 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 18:38
            No to wspaniała przygoda przed Wamismile skoro zaszczepicie sie przed wyjazdem to
            będzie dobrze i nic się do was nie przypląta. Koniecznie wyślij nam zdjęcia po
            powrocie!!! Będziecie mieli o czym wnukom opowiadać na starośćsmile)
            No i po powrocie koniecznie melduj się tutaj, bo nie udzelamy Ci dłuższego
            urlopu od forum!smile

            Ja na zwolnieniu nieustającym jestem i z czystym sumieniem rujnuję zuswink
    • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 17:10
      witam popołudniowo. ale dziś śpiąca jestem...

      Melbuś - to super że uda ci się z lokalikiem.

      Jutko-ale ci zazdroszczę!! chętnie pojechałabym z tobą.

      A ja własnie wróciłam z prcy - mężus pojechał autobusem do swoich rodziców -
      czekał godzinę na dworcu!! no ale takie warunki na drodze-niestety.
      Aha i zaopatrzył mnie w woreczek lekarstw - 3 opakowania duphastonu i 2
      opakowania Clo. Oj dochtórek widzę porządnie się wziął do roboty smile
      • megi.1 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 18:34
        Erga ja tam nic nie chcę mówić ale do roboty to nie dochtórek ale wy się
        musicie wziąśćwink
        • stokrotka76 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 18:47
          Dobry wieczór Dziewczynki smile.

          Monisiu, ciesze się, że wpadłaś do nas smile. Córcia rośnie zdrowo i daje Wam
          popalić! Ale maleństwa tak mają wink.

          Jutko, życzę udanej podróży. Dobrze, że wszystko Ci się dobrze układa...

          Erguś, na clo się szykujesz? To teraz pójdzie jak z płatka, co smile? Trzymam
          kciuki! Miałaś monitoring czy bez tego clo dostałaś?

          Melba, to lokalik juz masz zaklepany, dobrze zrozumiałam?

          Buziaki i miłego wieczorku!
          • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 19:27
            jutka - super wyjazd wam sie szykuje! Bedzie z pewnoscia co wspominac.

            Mam te paskudne zdjecia, sztuk 4. Koszmarne sa po prostu, no ale niech maja co
            chca, trudno, bede miala wklejone takie paskudztwo w paszporcie.
            • anialm Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 20:32
              Czesc dziewczyny!

              Moniko - cudnie ze mała sie dobrze chowa smile Ma tutaj spore wsparcie w e-
              ciociach. My sie jeszcze nie znamy, ale z zapartych tchem sledziłam losy Wasze
              i córeczki. No mi moje serce sie raduje z takiego finału smile

              Jutka - niezła podróz się szykuje... tak bez biura podróży? odwazna jestes.

              Erga - ciesze sie ze info od doktorka dobre, a co do Panów - to solidarnosc jak
              nic...
              No i kupiec na tico sie znalazł, i jeszcze tysiaczek do przodu smile znaczy dobry
              interes ubity.

              Stokrotko - to dobrze ze twoja nowa ginka to konkrtena kobieta. Wreszcie
              ruszycie z kopyta i napewno nie długo bedziemy czytac o dobrych nowinach smile

              Enterku - to fanatstycznie ze udało ci sie tak szybko znalezc gabient gdzie juz
              sobie monitorujesz pecherzyki smile teraz tylko musi jeden skarbek urosnąć i do
              dzieła smile

              Marudko - to teraz zakupy autkowe pełną parą.

              Ant - baletnica mówisz, to mamy sezon na baletnice smile Nulka tez miała takie
              przebranie. Kupilismy jej na gwiazdkę - no i dzis odebrałm zdjęcia z
              przedszkola.
              Ach no i oczywiscie - tez sie upraszam o zdjecia małej baletnicy ze
              skrzydełkami.

              Co jeszcze chciałam... nie pamietam sad buuu.....

              Ja dzisiaj za Waszą porada zaczełam szukac sukienki, zaproszeń, restauracji...
              Jako ze moj przyszły M strasznie zapracowany, to mu tylko linki podsyłam na gg
              co by sobie spojrzał w chwili wolnego.
              Restauracje wymyslilismy grecką (na razie - chociaz włoska tez nas kusi). Jest
              w Poznaniu od kilkunastu lat, ze sprawdzonym menu (osobiscie), fatastyczna
              obsługą.
              Jako ze jestem starsznym lewusem i nerwusem do prac recznych, to zaproszenia
              zamówimy przez internet - nie potrzebujemy duzo, bo zaledwie 10-15 sztuk wiec
              nas to nie zrujnuje finansowo.
              A sukienka, hmmm... Ja wiedziałam, ze tak bedzie. Ze znajde taką co jej w moim
              miescie nie ma i nawet nie wiem ile kosztuje - czekam na odpowiedz pani ze
              sklepu. Załącze Wam link - to mi prosze doradzicie czy na slub cywilny sie
              nadaje smilesmile
              www.susanlabo.pl/img/sin/foto/3071.jpg
              no i tak sobie wymysliłam, ze nawet jak bede miała juz delikatny brzuszek to
              tez bedzie to ładnie wygladac. A sukienczyna oczywiscie w Warszawie - ale moje
              słońce powiedział, ze ze mną pojedzie po nia jak bede bardzo chciała i nic
              innego nie znajde smile a jak znam siebie i zycie to wiem, ze jak cos mi
              przypadnie i wpadnie do tej blond głowki to niczym sie tego nie da
              wykurzyć smile ... no chyba ze drastyczna cena ... to mnei moze powstrzymac -
              skutecznie smile

              Ciekawe co u Balbinki - wiem, ze necik odmawia posłuszeństwa... alem ciekawa
              jest.

              • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 20:44
                Anialm, 10-15 sztuk tylko?? Tyle to ja ci moge zrobic.
                Sukieneczka sliczna. Ale na brzuszek to chyba nie bardzo, chyba troche za nisko
                ma talie i jak cos przybedzie to nie bedzie gdzie zmiescic. Chyba lepsza by
                byla mniej dopasowana w okolicy brzucha.
                • balbinka74 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 20:59
                  Już mi brakuje cierpliwosci...dostaję szału..Jesli ten poscik mi
                  zginie..normalnie kogos ukatrupię...a dzis mam nerwy okropne...dzieciaki mialy
                  dyskotekę...a mi jeszcze dudni w głowie...., jutro spotkanie z rodzicami...i
                  wdomku bede znowu po 20 BUUUUU.
                  • balbinka74 ReBombamonika 08.02.06, 21:12
                    Monisiu, witam serdecznie! Cieszę się,ze u was wszystko sie układa...a kolki
                    mina niedługo, gdy bedziesz mogła małej dawac zupki.Jest tez spacjalny smoczek
                    antykolkowy...przypomina kobieca pierś...
                    wysypiaj sie,gdy tylko masz okazję.Myslę,ze dziadkowie chętnie cie wspomoga w
                    opiece nad kruszynką...jesli im tylko na to pozwolisz..hihihi....a ty w tym
                    czasie wypoczniesz...Jesli jestes bardzo przemeczona..to i Magdusia to odczuwa.
                    Cieszę się twoim szczęściem!
                    W sobotę miałam 5 IUI...od dziś biorę podjęzykowo luteinę....i co 8 godzin
                    świat odpoczywa od mego gadulstwa.Jeśli i teraz sie nie uda...przymusowa
                    przerwa do wakacji.Ginek stwierdził,ze to odpoczynek dla psychiki...i ma
                    rację.Po 4 IUI popłakałam mu się w gabinecie, gdy usłyszałam,że po drugiej
                    serii IUI...to tylko in vitro...poniewaz wszystkie wyniki moje i meza sa ok..i
                    wszelkie dodatkowe badania to tylko wyciaganie od nas kasy....Mój ginek
                    rozmawial o tym z jakąś uczoną głową...Trza życ dalej, bo co innego mi
                    pozostalo..no nie?
                    • althea35 Re: ReBombamonika 08.02.06, 21:19
                      Dziewczyny, nie pisalam wam jeszcze, ze wysylam mojego M na kurs Polskiego!!!!
                      Jutro zaczyna!
                      • anialm Re: ReBombamonika 08.02.06, 21:25
                        No ładnie... smile

                        powiedz Althea (bo nie wiem) jakiej narodowosci jest twój mąż?
                    • enterek77 Re: ReBombamonika 08.02.06, 22:40
                      Balbinko! trzymam kciuki! Będzie dobrze! MUSI!
                  • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:39
                    Balbinko! Ja też dzisiaj myślałam, ze wcina posty moje, ale tu jest taka
                    informacja, że moga docierać z 10-minutowym opóźnieniem. Więc może o to
                    chodzi?smile))))
              • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 20:53
                Anialm, ja tutaj kupowalam suknie. W wiekszosci sa biale albo kremowe, ale da
                sie z nimi dogadac i w innym kolorze tez ci pewnie uszyja. Ja bylam z mojej
                bardzo zadowolona.
                www.margarett.pl
                • melba7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 20:57
                  i znowu zapominam , jak się nazywam-taka jestem zapracowana.Wpadam tylko na
                  moment,zeby wam powiedzieć dobranoec...
                  a z tym lokalem, sprawa się wyjasni w piątek około południa-czy jakiś partyzant
                  się nie chowa ze swoją ofertą...winkpapasmile
                  • anialm Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:01
                    Melba - kciuki cały czas zacisniete...
                  • anialm Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:05
                    Melba - kciuki cały czas zacisniete... do piątku...
                    • anialm Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:41
                      Althea słonko - zrobiłabys zaproszenia??? kochana jestes... smilesmilesmile

                      Zmykam do łózka - B patrzy pozadliwie w kierunku komputera i mowi ze moge
                      siedziec przed komputerem tylko cztery godziny dziennie....

                      Spokojnej nocki dziewczeta - chociaz i tak wiem ze tutaj ozyje wszystko po
                      22.... smilesmilesmile
                      buzki! Ide czytac HP.
                      • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:48
                        Anialm, pewnie ze bym zrobila. Moge ci przeslac zdjecie moich. Mozesz sobie
                        sama wymyslic tekst. Wzor tez, tylko taki wykonalny dwoma rekami.
                        • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:09
                          Althea - podeslij fotę twoich zaproszeń - bardzo ciekawa jestem! Ja uwielbiam
                          tekie rękodzieła.
                • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:07
                  Althea - mężuś taka noga z polskiego? nic a nic nie umie? to jak ty się
                  dogadujesz? po szwedzku?? bo on chyba Szwed z pochodzenia, tak? że tez go tam
                  wypatrzyłaś.. a właśnie - jak to było? kto kjogo upolował?

                  Balbinko trzymam kciuki!! nic nie mówię co by nie zapeszać.

                  Anialm - sukieneczka śliczna tylko własnie nie wiem jak będzie wyglądała z
                  ewentualnym brzuszkiem.. Bo taka dość dopasowana jest.
              • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:37
                Anialm! Sukienka sliczna!smile))) Ja jestem na etapie szukania dla siebie. Miałam
                iść w sobotę poprzymierzać, ale psiapsióła chyba nie przyjedziesad(( Póki co
                ściągam na pulpit znalezione w internecie i pokazuje E, coby jego gust
                wybadaćsmile))
              • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:02
                stokrotko - nie maiałam monitoringu. Doktorek stwierdził że macica jest OK,
                wszystko drożne więc teraz kolej na indukcję owulacji. Mam przyjechać w 14 dniu
                cyklu sprawdzić czy pęcherzyk dojrzał. Nigdy nie miałam monitoringu. A jeśli
                clo nie pobudzi moich jajników to pewnie będę musiała się przygotowac na
                laparo.. Choć on stwierdził że małymi kroczkami dojdziemy do tego co jest
                przyczyną. coś mówił o Diane na 3 miesiące. Ona co prawda działa anty ale ponoć
                reguluje bardzo ładnie poziom testosteronu.,
                Obaczym.
            • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:35
              Althea! Co im się nie podobało w zdjęciach? Biurokraci!!!!
              Megi! Czy możesz mi udzielić info odnośnie l4 w ciąży? Czy pracodawca cos musi
              zrobić specjalnego, czy traktuje to jak każde normalne zwolnienie lek?
        • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:58
          hehehe megi - masz rację. Ale dochtórek też w pewnym sensie bierze w tym
          udział smile to prawie jak ojciec...chrzestny..
    • bebell Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:44
      Wpadam na moment was uściskacsmile)

      Monia- super, że wpadłaś! I że z malutką coraz lepiej! Wiem, żeś zmęczona, ale
      koniecznie wyleź z tej piżamy!!!! A na kolki tak naprawdę i na dłużej nie pomaga
      nicsad(( Ale się z tego wyrasta... na ogół po trzecim miesiącu... mam to wszystko
      na świeżo, więc jezeli mogę jakoś pomóc, cos podpowiedziec lub opowiedziec jak
      to było u nas to pisz, dzwoń... jestem do dyspozycjismile))

      Jutka- bardzo się ciesze, że zajrzałaś! I mam nadzieję, że juz będziesz wpadac
      regularnie! Indii zazdroszczęsmile))

      Anialm- sukienka mi się bardzo podoba!!! I na cywilny jak najbardziej pasuję!!!
      Jest śłiczna!

      Ant- oczywiście ja tez chcę zdjęcia Amelki! Ale o tym napewno wiesz... tak Ci
      tylko przypominamsmile))

      A Tosicy wywaliło węzły chłonnesad(( i gardło ma paskudnesad(( mamy podejrzenie
      mononukleozy... mam nadzieje, że to jednak nie jest ta straszna choroba...

      ściski

      kasia

      ps. Balbinko- buziak dla Ciebie! Taki bezpowodowysmile)
      • anialm Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:49
        Bebellku

        Nuleńka była chora na mononukleoze dwa lata temu. Tez jej wezły chłonne
        strasznie wywaliło jej na zewnątrz i wewnątrz. Tylko ze ja lekarz pediatra
        zwodził przez 1,5 tygodnia z 40 st. goraczką... przeszłam wtedypiekło w
        szpitalu - podejrzewano nawet raka...

        Ale w pore zdiagnozowana jest wzupełnosci wyleczalna. NI i całe szczescie mozna
        zachorowac tylko raz w zyciu!

        Trzymam kciuki zeby jednak to nie było to.
        W razie czego - jakbys chciała to wal jak w dym... powiem co wiem.

        Sciskam
        Maleńką tez...
      • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:50
        Kasiu, mam nadzieje ze u Tosi to nic powaznego. Buzka dla was obu!
      • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:52
        Ej Bebelku, ale dlaczego mononukleoza?? To może być zwykłe przeziębienie! Chyba
        w grudniu spora część mojej bandy miała powiększone węzły chłonne, gardło
        tragedia i gorączkę, dostały laski antybiotyki i są zdrowe! Więc spokojnie, a
        teraz jeszcze pogoda była taka sobie i coś Tosica złapała.
        Duże buźki
    • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 21:45
      Anialm, mi sukieneczka się bardzo podoba, ale to bardzo!!! A jak przyjedziesz do
      Warszawy to koniecznie daj znać, to może uda nam się spotkaćbig_grinD
      Moim zdaniem spokojnie na cywilny się nadaje! Ja mam taki sklepik gdzie kupuję
      sobie sukieneczki koncertowe, i są czasami tam fajne rzeczy, jak chcesz mogę
      rzucić tam okiem co jest. A ceny są przystępne, ja w wakacje kupiłam sobie za
      chyba 600zeta bardzo piękny kompleciksmile Co do brzuszka to się nie wypowiem,
      ponieważ niestety nie mam jeszcze w tej dziedzinie doświadczeniasad

      Balbinko, nie myśl o przerwie, ja jestem dobrej myśli, zobaczysz w wakacje to
      będziesz na etapie zmiany garderoby na zdecydowanie większą w okolicach
      brzusiasmile Mówisz dyskoteka, no cóż decybele wtedy równo dają! A zebrania z
      rodzicami to koszmar, a ja i tak mam dużo szczęścia, po pierwsze dzieci świetnie
      grają, są kochane i w ogóle, i zebrania robię max. dwa razy w rokusmile ale mam
      takie mamusie tych dzieci co przychodzą do mnie do domu, co przychodzą i gadają
      i gadają, mi czas ucieka, potem mam opóźnienia i wszystko mi się kręci... a nic
      konkretnego nie chcą!

      Baletnice u nas górą!!!!! Czekamy na zdjęcia naszych młodocianych imprezowiczek.
      Antuś Ty się ciesz, że jak byłaś obok to Mała nie chciała się bawić, nawet się
      nie obejrzysz jak będzie wyrywać się na imprezki w towarzystwie jakiegoś
      zarośniętego, długowłosego faciabig_grinDDD ale wizja, a niech to!
      • ant25 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:39
        I się witam,

        Anialm sukieneczka cudeńko, jest prześliczna ale co do jej rozszerzalności w
        okolicy brzusia to sama nie wiem Ty jesteś szczuplasia to moze i nie bedzie
        jeszcze tak widac,

        Bebelku zmroziła mnie ta wiadomosc od Ciebie musze coś o tym poczytac bo brzmi
        groźnie a moja Mała tez dzisaj z temp. wzywani byliśmy po jej wcześniejszy
        odbior z tego powodu,
        Uściskaj małą Tosiunię pewnie cierpi maleńka, musi ja bolec ta szyjka i
        gardziołko, daj znac co i jak

        Erguś szybciutko sprzedałaś tego Ticusia,

        Balbineczko a co się dzieje tak z tym Twoim necikiem nic się nie udało wyjaśnić
        dlaczego tak Ci to wcina

        No a ja dopiełam swego i autko ma swoje nowe buciki i prowadzi się superowo,

        Hortiko, już niedługo kochana niedługo bedziesz miała wrzesczacy tłumoczek a
        teraz to uzywaj i się wysypiaj na zapas smile)
        A co do zajec nie mam w ten weekend tylko w nastepny teraz mamy raz w miesiącu
        do czerwca

        Lalisiu bardzo się ucieszyłam widzac ze tak dobrze się czujesz moze mała Amelka
        poczeka do Walentynek ?

        Jutka witamy znowu na pokładzie teraz zbieraj siły na wyjazd potem bierz się za
        robotę smile)a dzidziulek szybciutko do WAs przybedzie smile))



    • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:32
      Dobry wieczór! Głowa przestała boleć.Hurrra! Ale spałam trochę, jak przyszłam z
      pracy. Teraz czas zobaczyć co u Was słychać.
      • megi.1 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:43
        Enterku w sprawie L4:

        pracodawca traktuje je jak każde inne zwolnienie o ile nie jest na nim
        zaznaczone lub sama nie dodasz, że jesteś w ciąży. Wówczas zwolnienie jest
        płatne w 100% a nie w 80% jak inne L4. Wybór czy chcesz " się przyznać" należy
        do Ciebie. Możesz zastrzec, żeby na zwolnieniu nie podawanu "kodu" choroby.

        Po 6 miesiącach zwolnienia trzeba się ubiegać w zus o przedłużenie zasiłku
        chorobowego, co ja aktualnie robię. trzeba przesłać opinię lekarza i kilka
        dodatkowych danych. Z tym też raczej nie ma problemów.

        Uściski wieczornesmile
        • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:47
          Coś dziwnego dzieje się z komp! W domu i w pracy. Dzisiaj też mysłałam, ze w
          pracy wcina mi posty, później okazało się, że dochodzą z opóźnieniem. Teraz
          wywaliło mnie i jak chciałam odposać musiałam się jeszcze raz logować. Czy Wy
          też tak macie?
          Megi! Dzięki za informacje. Dziewczyna u nas przyniosła mi l4 i ma napisane, że
          jest w ciąży. Dopiero od niedawna mam kadry, więc... to dla mnie "pierwszy
          raz". Czy po 30 dniach mam przesłać jej dokumenty do ZUs i to ona wypłaca, czy
          dopiero po pół roku? Gdzie moge to sprawdzić? Muszę dzwonić do ZUS? Jakoś mam
          wstręt do instytucjisad((
          • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:53
            Enterku, mamy ponad 500 postow, dlatego watek zaczal zwalniac... i posty
            pojawiaja sie z opoznieniem. A ze musisz sie logowac, no czasami trzeba. Ja juz
            chyba ze 100 razy sie dzisiaj logowalam i gazeta w ogole strasznie wolno
            chodzila i jeszcze jakies dziwne komunikaty na czerwono mi wywalalo, ale teraz
            jest troche lepiej. Ja mam ustawiony kolor forum na zielony... wiec jak mnie
            wywali to widac, bo kolor sie zmienia.
            • melba7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:55
              a może nowy wątek?
              np "walę tynki w Pocianowie"smile
              Oj, chyba muszę się zresetować, bo juz nie wiem, co piszę...
              • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:18
                A macie tak że po kliknięciu na posta wyskakuje komunikat że nie istnieje lub
                że został usunięty? kiedyś klikając na nasz watek tak miałam - aż mi ciśnienie
                skoczyuło. Na szczęście po kilku kliknięciach udaje się wejść na dany post smile

                Melbuś - możesz otwierac nowy wątek bo ten strasznie się ślimaczy
            • enterek77 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:55
              Dzięki za informację, bo się już pogubiłamsad
              Uciekam spać.... DOBRANOC! Niech Wam się przyśnią kolorowe aniołki!!!!
              • ant25 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:59
                Melba kocham Cie za te tekstu ha ha ha ale się uśmiałąm smile))))Ty wale tynki
                bardzo fajne big_grinDDDDDD
            • melba7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:58
              o, posta mi wcięło.No ładnie
          • erga4 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:15
            Enterku - mnie tez czasem tak wywala - albo stronka wygaśnie - wtedy wcina
            posta albo wyloguje. Coś ostatnio gazeta zwalnia - tak mi się wydaje. Pewnei
            duże obciążenie jest.
      • fantaisie Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 22:45
        Kochane, idę spać. Dobrze Enterku, że główka już nie bolismile
        Ant nie wątpię, że prowadzi się świetnie, przecież taki samochód to musi się
        dobrze prowadzićbig_grin
        Ant, Bebelku zobaczycie to tylko jakieś podłe przeziębienie!
        Chyba powinno się założyć nowy wątek, bo ten to już w ogóle nie chodzi tylko się
        czołga!!!!
        Buziaki i kolorowych snów!
    • ant25 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:22
      No się musze pochwalić ja generalnie zadna gospocha domowa dwie lewe rece ale
      dzisiaj upiekłąm sama samiusienka no przy pomocy mojej coreni bułeczki maślane
      z nadzionkem były pycha nawet moje dziecko mimo braku aptytu zjadło dwie wiec
      musiały być dobre smile)
      Ciesze się jak dziecko, jeszcze i tak do Athei mi daleko ale jutro nastawiam
      zakwas na chebek bo mam przepis smile)

      • ma_ruda2 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:41
        witam wieczorkiemsmile
        Bebelek i Antus - mam nadzieje ze wasze pannice zlapaly tylko zwykle
        przeziebienie - o co przy takiej pogodzie nie trudnosmile sciskam obie
        blondyneczki smile
        Balbinka - ja tez wiem ze bedzie dobrze i ty tez masz tak myslec!!!
        zrozumiano???
        Melbus - tytul watku jest czadowy smile) zakladaj!! a kciuki na piatek nadal
        sciskamsmile
        Anialm - boshe jaka piekna kiecke znalazlas!!! na cywilny w sam raz!!!!!! i jak
        sie bedziesz do stolicy wybierala daj znac!!!!!! my ci pomozemy sukni szukac!!
        Jutke witam i zazdroszcze podrozy w tak odlegle rejony swiata!!!
        Matalki cos nie widac??? ej Matala a my chyba nadal nie wiemy jak masz na imie??
        Hortke sciskam mocno za dzisiejszego esa - jeszcze raz powiem KOCHANA JESTES!!!
        Lalisia - walentynki to super data na urodziny!! smile
        i wiecej nie pamietam... wybaczycie???
        mamy na oku kolejny samochodzic - trzymajcie kciuki zeby nadal byl do
        sprzedania.
        dobranoc wszystkim - M mnie goni od kompa. a - e-calusami nie byl zachwycony :
        ((((((( buuuuu
      • melba7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 08.02.06, 23:51
        Ant, jesteś jeszcze?
        • melba7 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 09.02.06, 00:05
          najwyżej jutro dopytam...dobranocsmile
          • ant25 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 09.02.06, 07:07
            Melbus co Ci moge pomoc pisz moze na priva

            Marudka nowe autko trzymam kciukasy, smile))
            • hortika Ma Rudka... 09.02.06, 07:53
              Podaje Ci namiary na te tańsze badania hormonów:
              republika.pl/lecznica_dla_ciebie/lab.htm
              Ależ lodowisko dzisiaj na dworze!
              • ant25 Dzien chyba dobry... 09.02.06, 08:49
                Dziewczynki nie uwierzycie, dzisiaj rano jakaś babka wjechała mi w samochodowe
                cztery litery, na szczescie jechałam punciaczkiem i generalnie mimio wrazenia
                uderzenia nic się nie stało ani u mnie ani u niej wszystko poszło na zderzak i
                praktycznie nie ma śladu wiec nie robiłyśmy problemu i zyczyłyśmy sobie miłego
                dnia
                Ale musicie przyznac ze cos z tym moim szczesciem w tym roku to na bakier, ale
                i tak mam dzisiaj uśmiechnieta buzie mimo wszystko, dobrze ze M chciał pojechac
                krazownikiem do pracy smile
                • ma_ruda2 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:20
                  O matko, Antus!!!!!! powiem tylko - zanim doczytalam ze to punciak - dostalam
                  zawalu sad( szczescie w nieszczesciu - dobrze ze ci sie nic nie stalo i
                  samochodzikowo tez niesmile
                  Antus - a gdzie ty parkujesz to swoje cudo bo wczoraj poznym wieczorem szukalam
                  go pod twoim blokiem??
                  Hortkczko - dziekuje, dziekuje, dziekuje....
                  i witam czwartkowosmile
                • hortika Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:21
                  Jakie szczęście, że nic się nie stało!!! Taka ślizgawica, że wiele nie trzeba.
                  A jak Amelka? i Tosica Kasina?
                  • fantaisie Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:31
                    Ant, przestałam oddychać, dopiero jak doczytałam którym dzisiaj wózkeim jechałaś
                    to mi ulzyło! Ale ślisko jest, ja dzisiaj doszłam do wniosku, że potrzeebuję
                    łyżwy na samochódbig_grin
                    Jak tam nasze maluchy???? Lepiej już???
                    Marudko, w jakim stani masz buziaka?
                    Popieram założenie nowego wątku, jak wczoraj mi wyskoczyło że takiego nie ma,
                    został skasowany to adrenalinka mi podskoczyła! Ale obiektywnie to wczoraj był
                    jakiś ciężki dzionek!
                    To jak,tongue_outociany na Walentynkismile)
                    • fantaisie Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:35
                      Kochane mam dla Was prezent Walentynkowy, ale musimy mieć już nowy wąteksmile))))
                      • ma_ruda2 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:43
                        Fantaisie - twarz mam straszna!! moja rodzicielka sie wyzyla big_grinDDDDDD ale...
                        moze potem bede piekniejsza???
                        Ja tez apeluje do Melby lub Ergi o nowy watek!!!!! (chce ten prezent od
                        Fantaisiebig_grin)
                        • ant25 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:51
                          Ja tez chce prezent a moze Fataisie założy new watek?
                    • ant25 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:42
                      Moje dziecię lezy sobie w domciu z babcią ma troszkę gorączkę ale biega soobie
                      wiec nie jest źle, wczoraj słuchajcie upiekłam jej maślane bułeczki sama
                      samiusienk mimo ze ja lewus w kuchni zjadła 2 sztuki mimio braku apetytu wiec
                      musiały byc dobre ależ się cieszyłam smile))
                      Dzisiaj zamierzam nastawić zakwas na chlebek domowej roboty bo mam przepisik
                      zobaczymy co wyjdzie smile)


                      A Marudko parkowany jest w tajemnym mejscu co by cały czas ktoś miała na niego
                      oko smile)))
                      Stoi sobie koło budki strażników pod latarnią ośiwetlony strzeżony, co prawda
                      mamy dla noego garaż użyczony ale nie chc się nam biegac tak daleko po niego
                      piechotą jest jakieś 15 min,
                      A co ty sie pod moim blokiem kręcisz i nic nie zadzwonisz nawet ? Och Ty
                      niedobra smile)
                      Jak pysio?

                      • ma_ruda2 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 09:55
                        ANtus - ja wczoraj zapomniala pochwalic cie za twoje zdolnosci kulinarne -
                        babeczki - matko!!! podziwiam i na chleb jak sie upiecze sie wpraszam, jak mnie
                        nie chcesz zaporsisz to chociaz mi rzuc kromkre przez okno!!
                        Dobrze ze Amelka biega i je - szybko wyzdrowieje. A jak Tosica Bebela??
                        Jechalam wczoraj do domu od rodzicow (tatus mnie odwozil) a my zawsze jezdzimy
                        pod twoim blokiem i chcialam tacie i M pokazac ta slynna fure!!!! smile ale nie
                        wypatrzylam, teraz juz wiem gdzie szukac smile
                        • ant25 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 10:11
                          Niunia jakie okno jaka kromka, przeciez moje dzrzwi zawsze otworem stoja i
                          zawsze chetnie zapraszam to co jak wyjdzie ten chleb a moze wyjścnajwczesniej
                          jutro to się widzimy ?
                          • ma_ruda2 Re: Dzien chyba dobry... 09.02.06, 10:16
                            na chleb domowej roboty to ja zawsze smile)moze byc i jutro!
    • bebell Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 09.02.06, 10:56
      Hej!

      U Tosicy to nie jest przeziębieniesad( ma wywalone wszystkie węzły chłonne, nie
      tylo te szyjnesad(( do tego biegunka i powiększone migdały i temperartura 37-38st.C
      podobno mononukleoza teraz szalejesad(( jak te wezly bardziej wywali to lecimy na
      badanie krwi... na eazie nie wywala... Antuś- jak Amela nie ma powiększonych
      wezłów to nie ma mononukleozysmile)) pewnie się podziębiła... Acha, i jestem pod
      wrażeniem tych bułeczeksmile)

      Melba- walę tynki w Pocianowiesmile) baaardzo dobre!!! zakładaj z takim tytułeMsmile))

      Ma_rudka- a czy Ty wiesz, że ja nigdy nie byłam u kosmetyczki??!!?? Ale
      wypbrażam sobie, zes się nacierpiała...

      Kissy

      kasia
      • anialm Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 09.02.06, 11:19
        Czesc laseczki!

        Własnei zadzownił kllient i wydarł na mnie r..ja ze nie wiem gdize jest ul.
        Ogorodwa w Poznaniu... ze chronimy ale nie wiemy co.... na co ja jemu ze mamy
        ponad 6 tys klientów i trudno jest pamietac gdzie kto ma obiekt,a ni znac
        wszytski ulice w miescie... Ale sie zdenerwowałam... no i nie moge takiemu
        palantowi nic powiedziec... on moze na mnie morde drzec, bo ma zły humor!
        Ja chcem do domu....

        Ant - jestem pod wrazeniem bułeczek... a dech miz aparł dokładnie jak
        Fantaisie - do momonetu az doczytałam, ze punto jechałas... dobrze z enic
        powaznego.

        Bebell - mam nadzieje ze jednak sie okaze ze to zwykła grypa.
        • althea35 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 09.02.06, 11:33
          czesc!
          Maz zaniemogl i lezy w lozku. Ale on mi sie z tego polskiego nie wywinie!!

          Bylam juz u dentystki. Dzisiaj znecala sie nade mna tylko 40 minut. I dostalam
          10 szczoteczek do zebow.

          Musze cos w siebie wrzucis i znowu uciekam. Snieg tak sypie, ze ciezko sie
          chodzi.

          Ant, jak Amelia juz biega to taka chora nie jest. Byle do wiosny!

          Bebelku, troche sobie poczytalam o tej chorobie i przerabane. Osobne naczynia
          przez pol roku... Mam nadzieje, ze to jednak nie to.

          Fantaisie, co to za prezent???

          No i gdzie ten nowy watek???
          • ant25 Re: WALENTYNKOWE POCIANY NADLATUJĄ.. 09.02.06, 11:38
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=36490875
            A tutaj jest już nowy watek, zapraszam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka