Dodaj do ulubionych

gory dobre na ciaze;)) HEJ!

02.03.06, 17:57
kobitki, tak sobie dzis z kumpelami zorganizowałysmy nagły wypad autami na
chwile pod krokiew do Zakopca ,alez tam powietrze jest "Łostre" nic tylko
wciagac, brzuchatych jest nas 3 ja 28tc ,jedna kolez 30tc,druga 13tc, reszta
płaskie damysmile czasu nie było zeby gdzies wyzej wyjsc wiec zrobiłysmy sobie
uczte.Ja jako ze miesa nie jadam rzuciłam sie na grillowane oscypki z
brusznica i chlebkiem razowym a babeczki pstraga smazonego wciagały. Do tego
pyszne piffko od razu humory sie poprawiły az zal ze taki krotki wypad i
zaraz trzeba było wracac.Obcemu w brzuchu tez chyba takie gorskie klimaty
pasuja oops to juz nie obcy od dzis wiem ze to kobitkawink))
Obserwuj wątek
    • laurka112 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 02.03.06, 18:48
      oj, fajnie sobie spędziłyście dzionek, ile bym dała, żeby zobaczyć Tatry!
      Niestety z Jaworzna daleko do Zakopca, albo chociażby do Szczyrku. Niestety
      muszę kisić siebie i córeczkę na brudnym Śląsku, pozdrawiam.
      • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 02.03.06, 19:04
        a my z Krakowa tez kawałek mamy ale nie da sie w smierdzacym miescie siedziac
        cały czas i to z brzucholkiem rosnacymsmile bo kota mozna dostac... a oscypki z
        piwem no to poprostu miodekwink)
    • katrint Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 02.03.06, 19:05
      Ło jesusicku ależ ci zazdroszczę.Mój mężulek ostatnio wyskoczył z takim
      pomysłem ale od nas do Zakopca jedzie się 13 godzin i chyba tego cholera nie
      zniesę.Ale pierwsze wakacje z synkiem planujemy raczej tam a co, małego się do
      plecaka wsadzi i dalej na szlak......
      • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 02.03.06, 19:14
        No katrint my juz nawet mamy takie nosidełko gorskiewink) bo bez gor to sobie
        zycia nie wyobrazamywink).Tak sie odswiezyłam obzarłam i opiłam ze ledwo siedze
        przed kompemwink)oscypki mi w brzuchu harcuja bo nie załowałam sobie i zjadłam
        4wink) piffko jeszcze szumismile) kupiłam tez na zapaz serek owczy bundzsmile) paluchy
        lizacwink)
        • katrint Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 02.03.06, 19:19
          A nie boisz się Jasminar,że w oscypku górale jakiś np. antybiotyk upchali?smile))
          a tak poważnie to zaciekawiło mnie to nosidełko, możesz mi napisać jak ono
          wyglada i gdzie się mogę w nie zaopatrzyć?
          • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 02.03.06, 19:50
            a tam łoscypekwink) nawet gdyby był z piecioma antybiotykami nie straszny mismile a
            popity pffkiem z skiem malinowy napewno został zneutralizowanywink) nosidełko
            VAUDE wzmacniane kupilismy w sklepie HI-mountain wink
    • moreno500 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 00:00
      no mi by się jakaś górka przydała, może bym wreszcue urodziła...a tak na tym
      naszym płaskim mazowszu to tylko schody...
      • mmalicka21 chybA padnę z zazdrości 03.03.06, 00:03

        a może i ja tak na łikend ale teraz to czasu nie ma ani pieniązków za
        bardzo...ale na łikend\zik może by sie uzbierało..kurcze ale zazdroszcze
        szczególnie te oscypki z grilla.........jak ja je lubię.....i bundz taki pyszny
        • loorien Re: chybA padnę z zazdrości 03.03.06, 00:09
          a ja tez w góry się wybieram z mężulkiem do szklarskiej poręby już jutro i
          bardzo się cieszęsmile
    • blaszany_dzwoneczek Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 00:59
      Jak możesz tak lekceważyć zdrowie twojej fasolki i narażać ją na takie
      niebezpieczeństwa!!! Przecież ogólnie wiadomo, że nie wolno ciężarnym jeździć w
      góry z powodu różnicy ciśnienia i rozrzedzonego powietrza. Twoje dziecko może
      zostać przecież niedotlenione w takich warunkach! A te sery! przecież to z
      niepasteryzowanego mleka - czy chcesz zarazić się listeriozą i zaszkodzić swojej
      dzidzi?!! Ryb też się jeść nie powinno. Słyszałam, że jak się połknie ość to
      może ona się przedostać aż do pęcherza płodowego i nawet zranić dzieciąteczko
      albo uszkodzić łożysko. A ten alkohol to już bez komentarza... Jak widać są
      matki i matki... Współczuję Tobie i twoim dzieciom (obecnym i przyszłym).
      smile))))))

      P.S. Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę wypadu w góry smile
      • jasminar Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 08:31
        Dzwoneczekwinkz tego co kojarze (choc ogrodnikiem co prawda nie jestem) to fasoli
        nie sadziłam wiec spokojna głowawink)rozrzedzone powietrze wdychałam całymi
        haustami tak zeby na zapas do zasmrodzonego Kraka przywiescwinkSery mniam nie
        powiem zebym jadła tylko zazerałam sie a bundz wziełam i słony i słodki wiec
        poprostu siodme niebowinkA piffeczko z sokiem usprawniło trawienie i nastroiło
        nas bardzo optymistyczniesmile a optymizm ponad wszystkowink))
        Reasumujac polecam takie "niezdrowe" wypadywink))
        • moreno500 Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 08:40
          nie, nie, nie powinnaś tak lekceważyć uwag dzwoneczka! moim zdaniem to i z tego
          krakowa powinnaś się wynieść, bo to już całkiem wysoko. u nas na mazowszu jest
          płasko. no ale są matki i matkismile my z mazowsza swoich fasolek nie narażamysmile))
          • demarta Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 08:51
            no to teraz jasminar nie widzę innego wyjścia tylko rano wrzucaj plecak na
            grzbiet, goń piechotą na Kleparz po łoscypki i pifsko, a potem truchcikiem na
            kopiec!!! tam stawiasz namiot, rozpalasz ognicho, pieczesz łoscypki, popijasz
            pifkiem i........z powrotem piechotą do domku.......wink))))) bo wiesz, że jak
            twoja dziewucha (gratulacje!!!!!!) już raz zmiany ciśnień doznała, to musi
            teraz tak codziennie aż do końca 40 tc, coby jej organizm szoku nie doznał, a
            wiesz jakie to szkodliwe!!!!!!!!!!!!
            • jasminar Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 08:58
              No juz skoro swit sie nie zbiore bo mnie troche to piffsko rozleniwiłowink ale
              powolny kłusem zbiegne zaraz ze schodow to juz p[ierwsza zmiana cisnienwink a
              zeby jeszcze wzmoc prace serca (co by juz całkiem jak w gorach byłosmile to piesa
              pod pache i na łaki tam jakies drobne bo drobne gory doliny wystepuja wiec
              namiastke Zakopca sobie stworzewink Dziewucha smile w brzuchu chyba sobie nie
              krzywduje po tej wczorajszej wyzerce .... moja krew zna sie kobita na rzeczy
              wie ze prawdziwy polski oscypek to niebo w gebiesmile) a mozebyscie sie tak te
              wyrodne matki oczywiscie do mnie pofatygowały ,co? Co to ja sama mam fasoli
              szkodzic?wink))
              • demarta Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 10:25
                oooooooo!!!! ja wystarczająco cierpię leżąc do góry brzuchem przed TV z gazetką
                w ręku, wyżerając tzw "dania ratunkowe" (made in mąż, więc najczęściej
                słodycze) i popijając grzańcem, aż tak nie nagrzeszyłam, żebym się dała na
                kopiec czy inne łąki zaciągnąć!!!))))))))))))))))))))))))))))
                ale.............zastanawia mnie jedna rzecz któryś raz z kolei czytam w twoim
                poście słowo "krzywdować" i po raz któryś z kolei dochodzę do wniosku, że
                jesteś pierwszą osobą, od której to słowo "słyszę" (haha). no i mam problem z
                określeniem definicji tego słówka, bo to nigdy jasno nie wynika z
                kontekstu...... więc nie bądź tajemnicza i zdradź tajemnicę co oznacza
                słowo "krzywdować"? interesuje mnie też czy to ewentualny dialekt krakowski,
                czy z innego regionu?
            • blaszany_dzwoneczek Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 11:28
              demarta napisała:

              > no to teraz jasminar nie widzę innego wyjścia tylko rano wrzucaj plecak na
              > grzbiet, goń piechotą na Kleparz po łoscypki i pifsko, a potem truchcikiem na
              > kopiec!!! tam stawiasz namiot, rozpalasz ognicho, pieczesz łoscypki, popijasz
              > pifkiem i........z powrotem piechotą do domku.......wink))))) bo wiesz, że jak
              > twoja dziewucha (gratulacje!!!!!!) już raz zmiany ciśnień doznała, to musi
              > teraz tak codziennie aż do końca 40 tc, coby jej organizm szoku nie doznał, a
              > wiesz jakie to szkodliwe!!!!!!!!!!!!

              Eeee... to nic nie pomoże. Już za późno. Moze gdyby to jasminar robiła przed tym
              nieodpowiedzialnym wybrykiem to szkody byłyby mniejsze. Teraz to już tylko
              kabina dekompresyjna może pomóc.
              smile))))
      • hossa76 Re: Ale jak Ty tak możesz?!!! 03.03.06, 10:49
        boszesz cóż za lekkomyślnośćwink)) aż mnie skręca z zazdrości, buuuuu!!!!
        (zwłaszcza za tymi serkami z grilla). Niestety ja już przed porodem raczej nie
        zdążę - zostało mi ok 4 tygodni. Życzę częstszych wypadów i
        duuużo "niezdrowego" jedzonka i napitka.
        Pozdrawiam.
        p.s. hasło "są matki i matki" mnie powala!!!!!!wink))))
    • dawida25 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 09:06
      ja zrobiłam sobie z M weekend w Zakopcu. Ależ było fajnie. Mrozik śnieg pyszne
      jedzenie. Rozruszałam moje pachwiny, które po nocach spać mi nie dają. Pachwiny
      i kość łonowa dawały jednak we znakiuncertain
    • kraplakowa Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 10:29
      Fajnie. Ja też miałam ostatnio jechać w góry, ale lekarka powiedziała, że nie
      powinnam. Kobiety mieszkające na nizinach nie powinny w ciązy jeździć w góry ze
      w zględu na różncę ciśnień. Nie zaryzykowałam. Może jak ktoś często jeździ w
      góry to jest inaczej, organizm jest przyzwyczajony. Ja wolałam nie testować
      swojego, tym bardziej, że pierwszą ciążę straciłam.
      Także uważajcie dziewczyny, wyjazdy są super, poprawiają humor, ale
      skonsultujcie je najpierw ze swoim lekarzem.
      Pozdrawiam.
      • demarta no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 10:34
        no nieeeeeeeeeeeeeeeeee!!! i tutaj nas dopadły!!!!!!!!!!!!!!!!!! optymistki o
        zdrowym rozsądku idźcie sobie na inne posty kurrrrrrrka wodna, no!!! potem się
        dziwicie, że człowiek złośliwy i chamski się robi.
        • moreno500 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:04
          o, a dzwoneczek od razu ostrzegał. i Ty demarta też. no ale są matki i matki....
          • demarta Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:08
            ale to "kobieta z nizin", jak sama o sobie pisze (kraplakowa), chyba miała na
            mysli te niziny intelektualne, nie ma to jak szczera samokrytykawink))))))))
            • eva123 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:12
              niziny intelektualne to raczej Wy prezentujecie, wszechwiedzace Matki. nie
              kazdy jest taki inteligentny jak Wy i czasem potzrbuje rady a to forum jest po
              to aby sie wspierac a nie wiecznie obrazac. niewazne lepiej nie komentowac
              waszych postow bo dla was to jak woda na mlyn, tylko sie nakrecacie i agresja
              slowna rosnie...
              • hossa76 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:16
                to kochana idź do wątków pt. porady, paprykarz, farbowanie włosów itp., bo tu
                chcemy się wyluzować i porozkoszować urokami życia... bo są matki i matkiwink))
                • eva123 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:21
                  wiesz to nie o to chodzi... ja nie mam schizy ciazowej, podobnie w pierwszej
                  ciazy nie mialam ale wyluzowanie nie musi oznaczac, ze wiecznie naskakujecie na
                  te biedne dziewczyny, ktore faktycznie martwia sie na zapas, czasami jest to
                  faktycznie smieszne ale nie znaczy to, ze one sa glupie...
              • moreno500 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:22
                no ale Jasminar to tu nikogo o radę nie prosiła, o obronę zapewne też nie
                • eva123 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:26
                  oki ale mialam okazje przesledzic pare innych watkow i tak jakos utkwilo mi
                  kilka nickow w glowie... ale to byly te matki, a nie tamte matki. zycze Wam
                  zawsze tyle pogody ducha i abyscie jej nie stracily jak juz dzidzie przyjda na
                  swiat i zmienicie forum na niemowle... abyscie nie musialy pytac przerazone, co
                  zrobic bo moje dziecko ma np. 37 st, albo drugi dzien nie zrobilo kupki... wink
                  • hossa76 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:31
                    Spoko w tych sprawach też już się dokształcamywink)) a co do pytań niektórych
                    mamuś przyznaj, że to naprawdę jest żenada... Zwłaszcza że każda z nas ma
                    lekarza, którego moze o wszystkie wątpliwości spytać a nie robić cyrk na forum
                    z pytaniami a'la 10 letnia dziewczynka (te chyba jeszcze dzieci nie mają mam
                    nadzieję...)
                    Pozdrawiam
                    • eva123 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:34
                      wink
                      pozdrawiam
                      niezestresowana mama
                  • moreno500 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:34
                    stanowczo kupki i temperatura wymiękają przy paprykarzu, także obawiam się, że
                    będziemy nadal grasować tutaj - jako te doświadczone
                    • hossa76 ponoć my to już trolle - recydywistki;-))) 03.03.06, 11:36
                      • demarta Re: ponoć my to już trolle - recydywistki;-))) 03.03.06, 11:57
                        no nareszcie mnie ktoś dowartościował, po imieniu nazwał, ja tam nie czuję się
                        sobą jak dziecka w brzuchu nie pomęczę, to mu muszę komórki nerwowe pozabijać
                        grzańcem, a to mu paprykarzu nawrzucam na przemian z tuńczykiem z puszki, potem
                        pobekam żeby się trochę zapowietrzył, wtedy od razu mi jakoś tak......lepiej,
                        normalniej, kto to widział żebym dziecko do zbytniej zdrowotności
                        przyzwyczajała, kiedy ten dzisiejszy świat taki zły i nieludzki......
                        • moreno500 Re: ponoć my to już trolle - recydywistki;-))) 03.03.06, 12:43
                          paprykarz - tak, ale tylko ten z tasiemcami!
                          • moreno500 Re: ponoć my to już trolle - recydywistki;-))) 03.03.06, 12:54
                            wrócimy tu i założymy wątek "zadawajcie pytania-odpowiem"!!!!! z takim
                            doświadczeniem szkoda byśmy się marnowały na niemowlętach
            • hossa76 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! 03.03.06, 11:13
              no te nasze Himalaje to poprostu zabójcze są - zwłaszcza najwyżej zamieszkany
              przez człowieka punkt na Ziemi - Zakopane. Wiecie, że tubylcy mają "beczkowate"
              płuca, a turystom rozdają maseczki tlenowe ....
              Ale przecież są matki i matki...
            • kraplakowa Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 03.03.06, 16:25
              Demarto z WYŻYN INTELEKTUALNYCH;
              Wątek, jak wątek, każdy się może dopisać. Nie podoba się - załóż sobie
              zamknięte forum. A słowa które napisałam to był cytat, tak powiedziała moja
              pani ginekolog.
              I średnio mnie interesuje co Ty o tym sądzisz. Faktem jest, że wyjazd w góry w
              ciąży może być szkodliwy. I może jakaś przyszła mama dzięki tej informacji
              uniknie dramatu. Czego również Tobie życzę.
              Oraz tego aby Twoje dziecko jakimś cudem było mądrzejsze od Ciebie.

              • fantaisie Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 03.03.06, 16:36
                Kraplakowa, proszę nie denerwuj się, to nic nie zmieni. Pamiętaj uśmiech jest
                najważniejszy!!!!
                A na wytłumaczenie dziewczyn których kompletnie nie znam, i pierwszy raz w ogóle
                czytam ich posty, to ja myślę, że one są bardzo szcześliwe i radosne, i Twój
                post po prostu je poirytował, czy Ty jak tryskasz energią a ktoś(czasami w
                dobrej wierze) przywali Ci przy samej... to Cię szlag nie trafia??? Bo mnie nosi
                maksymalnie i też jestem złośliwa!
                A ten wątek od samego początku miał być radością i ogólnie czymś pozytywnym,
                więc uwagi że wyjazd w góry jest szkodliwy raczej będą wpieniać niż bawić.
                Twoja pani doktor tak mówi, a mój lekarz wręcz odwrotnie, poleca góry jako
                świetne miejsce na odpoczynek w czasie ciąży. A też jestem z nizinsmile)))
                Życzę zdrówka! i uśmiechu!!!!
                • kraplakowa Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Fantaisie 03.03.06, 17:42
                  Fantaisie;
                  A czy ja komuś przywaliłam? Po prostu zacytowałam mojego lekarza i tyle. Z
                  resztą jak widać nawet opinie lekarzy są różne.
                  Życze miłego wyjazdu, pozdrawiam cieplutko.
                • clara2 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 06.03.06, 14:27
                  Tak sobie czytam od paru dni ten Wasz wątek i sobie myślę, że niekoniecznie
                  tryska on radością i szczęściem tylko, od pewnego momentu, prowokacją.
                  Kraplakowa nic takiego nie powiedziała, a oberwała, bo mam wrażenie, ze chyba o
                  to chodziło, żeby ktoś się odezwał przeciw.
                  Ja swoją pierwszą ciążę poroniłam, długo nie mogłam zajść w drugą i jak zaszłam
                  to, jak oceniam teraz z perspektywy trzeciej ciąży, byłam z lekka
                  przewrażliwiona. I uważam, nie można się takim osobom dziwić i zaraz tego
                  atakować. Teraz mam już inne podejście i też sobie na pewne rzeczy pozwalam,
                  ale z pewnymi granicami. Cieszcie się dziewczyny, że zdrowo przechodzicie swoje
                  ciąże i nie macie złych doświadczeń.
                  • moreno500 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 06.03.06, 17:21
                    a jakże, cieszymy sie bardzo. i wszystkie wierzymy, że zdrowy rozsądek bardzo
                    dużo w życiu daje. i rozumiemy, że traumatyczne przeżycie jakim jest poronienie
                    może trochę zdrowego rozsądku odebrac, bo żadna nie chce przez to przechodzić
                    po raz kolejny. ale o zdrowy rozsądek będziemy walczyć, bo jego brak może wielu
                    dziewczynom czasem bardziej zaszkodzic, niż pomóc (chociażby z tego powodu,
                    że "dobre rady" życzliwych sąsiadek mogą przyprawić o zupełnie niepotrzebny
                    stres).
                    • clara2 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 06.03.06, 17:36
                      Tylko że TEGO RODZAJU walka nie przyniesie efektu. Jeśli ktoś czuje się urażony
                      to tylko polaryzuje swoje stanowisko.
                      • clara2 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 06.03.06, 18:26
                        Poza tym... Uważam, że Jasminar jednak czasem przegina. Nie mam nic przeciwko
                        górom (choć sama zapytałąbym lekarza), czasem małemu piwku, basen - super
                        sprawa, ale odmówiłabym zdrowego rozsądku kobiecie ciężarnej zjeżdżającej na
                        rurze. Ciężko bym się zdziwiła gdybym kogoś takiego zobaczyła.
                        • moreno500 Re: no nieeeeeeeeeeeeee!!!!! Demarto 06.03.06, 19:30
                          jej sprawa, jej rurasmile może to taka rurka dla niemowlakówsmile rurą można zjeżdżać
                          powoli (choć ja do tej pory wyszukiwałam raczej wszelkie możliwe sposoby na
                          przyspieszenie)
    • loorien Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 12:13
      To ja może doleję oliwy do ognia - bo ja w ogóle na biegówki jadę do tej
      Szklarskiej Porębywink Narty zjazdowe odpuściłam, ale na biegowych mam zamiar
      trochę poszusowaćwink Pozdrawiam
      • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 12:49
        halo kobitki wystarczy tylko zrobic mały wypadzik w zabojczy klimacik a juz sie
        afera robi smile)) wrociłam ze spaceru pieeeeeknie było piesu padł na podłoge ja
        na fotelsmile zrobiłam sobie cały kufel... ha ha szkodliwego jak mi ktoras
        erudytka z tego forum wink raczyła wspomniec napoju imbirowego z lodem ktorego
        notabene polecam bo "szlakowo" orzezwiajacysmile)i mam w planach nauke ktora jak
        narazie głeboko w lesie a jutro egzaminsad demarta słonce byc moze krzywduje to
        moj wymysł chociaz jak siegam pamiecia to wydaje mi sie ze moze on byc
        zasłyszany w rzeczonym Zakopenymsmile)) a w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle
        co "sama sobie krzywdy nie robiewink)) buzki
        • demarta Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 12:56
          czyli jakby tak chcieć przetłumaczyć renatę przemyk: "....nie mam żalu do
          nikogo, sama sobie krzywdę zrobię...", to by było.....yyyyyy........."nie mam
          żalu do nikogo, sama sobie pokrzywduję"........ nieeee, ".....sama się
          pokrzywduję...." ????? kurcze trudne to dla mnie, pomóż jasminar!!!!!
          • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 13:06
            a wiesz ze sie cholera sama w tym zaplatałam jak pisze tak prosto z głowy to
            nie mam z tym problemu ale jak przyjdzie do tłumaczenia to popieprzyło mi sie
            juz smile ale powiem Wam cos w sekreci chociaz zapewne bede sie za to smazyc w
            pieklewink jak ta matka z tych matek no wieciewink nie jadam miesa praktycznie
            wcale ale jak byłam rano u mamci bo ona tez posiadaczka psa jest i na brykanie
            ranne chodzi to sprobowłam carpaccio (nie wiem czy pisownia poprawna bo to
            chyba z włoska a ja z włoskim na bakiersmilemoja mama miesozerna i lubi takie
            rozne wynalazki a to sa cieniusienkie plasterki surowego miesa w tym przypadku
            to akurat była cielecina z sosem zioła oliwa i ocet balsamiczny plus troche
            soli .... czego to ludziska nie wymyslawink)
            • demarta Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 13:14
              no to ja juz wiem jak się nazywa to co gotuje mój mąż na obiad, to z pewnością
              jest carpaccio mielone!!!! z założenia, na początku pichcenia to ma być
              wymarzone, wyśnione spaghetti a la bolognese specjalnie dla mnie, ale to co on
              robi z tym mięsem na patelni i z całą resztą "odczynników" (ja wychodzę z
              kuchni bo nie mogę na to patrzeć, a nie mam sumienia powiedzieć mu, że on
              kompletnie się do gotowania nie nadaje)powoduje, że efekt końcowy, to
              rozgotowany makaron z resztkami niedosmażonego mięsa mielonego!!!! ale on to
              robi tak chętnie, tak ochoczo i tak bardzo chce mi tym zrobić przyjemność,
              że....... wiecie, że nawet zaczyna mi to smakować.....????
            • moreno500 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 15:38
              carpaccio można jeść, pod warunkiem, że się śpi na lewym boku
    • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 15:32
      widzisz demarta wszystki zalezy od tego ktos Ci przygotuje rzeczone danko
      okazuje sie ze mozna zjesc nawet surowe albo na wpoł surowe mieskowink
      A mnie cos straszne smaki naszły wczoraj na te oscypki a dzis na .... krewetki
      smaze na maselku z czosnkiem mam nadzieje ze czujecie bo pachnie nieziemskosmile
      • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 15:59
        psiakrew moreno a ja przewaznie na plecach i co teraz!!!!!smile)))
        • fantaisie Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 16:13
          Też chcę w góry i na nartkismile)))) mam plany na marzec, więc obiecuję że te
          oscypki z piwkiem tez sobie strzelęsmile)))
          A tak na marginesie, czy niektóre dziewczyny tracą poczucie humoru jak są w
          ciąży????
          Pozdrowionka
          • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 16:16
            Strzel sobie na zdrowko toz to pycha jestwink)
            Traca poczucie humoru zdrowy rozsadek i jeszcze pare innych rzeczy ale szkoda
            gadacwink
            • fantaisie Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 16:21
              Oj wiem, że pycha bo miesiąc temu jeszcze byłam w Kościelichu i się obżerałam i
              opijałambig_grinDD
              Jasne z tym traceniem, ale chyba dla ich zdrowia byłoby lepiej je odzyskaćsmile
        • moreno500 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 16:35
          siet, ja zaraz sprawdzę na wątku "zadawajcie pytania-odpowiem", no przeciez
          musi być jakaś odtrutka....
          • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 16:54
            ni i miałas racej odtrutka jak diabli kolejna wszystkowiedzaca nibyrodzacawink)
            ale nimerow totka nie chciała podac skubanawink
            • eva123 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 18:19
              tak z innej beczki... rzadko tu pisze raczej czytam ale to forum jest jakies
              dziwne.. wdalam sie w "pseudo dyskusje" z niejaka 12.12m... kolejna
              wszechwiedzaca e-mama... tragedia, spadam na nasze forum prywatne tutaj nic nie
              mozna powiedziec bo od razu sie czepiaja... pozdrawiam TE matki atamte matki
              troche mniej...wink
              • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 03.03.06, 18:29
                a widzisz evawink ja tez sie wdałam smile wogole duzo tu pseudo erudytek i takich
                ktore własnie wszystko maja w jednym palcu ale za to w głowie niewielesmile
                buziaki
                • moreno500 Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 04.03.06, 16:03
                  ja się nie wdałam, bo mnie w domu nie byłosmile ale wątek spodobał mi się od razu.
                  a ta rada, żeby zamiast do lekarza, za którego się płaci, spytać na forum, to
                  total. aha, jasminar - no co Ty z tym aquaparkiem, przecież gzybica!!! i pewnie
                  tasiemce!!!!
                  • jasminar Re: gory dobre na ciaze;)) HEJ! 04.03.06, 17:09
                    no to bede miała grzybki morenosmile) i jeszcze jednego zwierzaka w domu
                    wiecej ...mowa o tasiemcu rzecz jasnawink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka