gackowo
07.03.06, 11:00
Mam pytanie, na które nawet lekarz nie potrafi odpowiedzieć. Czy którejś z
Was przytrafiało się na początku ciąży coś takiego: jest wszystko OK, płód w
porządku, nie ma śladów odklejenia kosmówki, a już 3 raz w ciągu 10 tc
zdarzyło się, że mam skurcz i poleci mi brązowawy śluz. Potem znowu nic.
Leżę, staram się nie przeciążać, chociaż to nie jest łatwe bo mam 3 letnią
córeczkę. Co o tym myślicie??