erga4 10.06.06, 23:26 No to jest tytuł - mundialowo-koczkodanowo-pocianowy ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
feromonka Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:28 to ja wskakuje i uciekam do lozeczka, zajrze jutro, ergus kochana jestes branoc Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:32 I pociany wygraja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Malpy precz na wygnanie roczne! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:33 Też się melduję)) i niech koczkodany przegrają na całej linii)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:35 niemrawo wczołguję się na nowy watek...lepiej mi, ale strasznie słaba jestem Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:39 A ja muszę doczekać do północy bo dziś pełnię honory kierowcy I mam jechać po teściów przywieźć ich z rodzinnej imprezki. Więc popijam FRUGO i siedzę sobie z wami. A wracając do tematów bieliźnianych to ja mam fioła na punkcie majteczek i skarpetek!! Tyle że majteczki czy tez stringi tylko i wyłącznie bawełniane - to takie moje małe zboczenie. A skarpetki im bardziej kolorowe tym lepsze ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:47 A ja sie zagapiłam i poscika na starym wysłałam... Fantaise, mam nadzieje,ze jutro twoja pamięc wróci do normy i przypomnisz sobie.. Melbus...dobrze,ze jutro niedziela, polezysz sobie i odpoczniesz kochana)) Yskierko, mam nadzieję,ze nie będziesz musiała robic na nowo badanek.... I wiecie co, naprawde mnie trzęsie,ze złosci,ze trzeba na to tyle kaski wydawac, a ludzie z NFZ siedza w super wypasionych biurach i nawet papierków niektórzy nie umieja przerzucac!!!!!!!!!WRRRR a my składki jescze większe płacimy..i za co ja sie pytam???Do dentysty od 10 lat tylko prywatnie, bo na NFZ tylko rano...zgroza!! Ginekolog to samo....Kto zatem korzysta..przynajmniej w mojej miejscowości.....ci , którzy nie pracują....reszta chodzi prywatnie...albo ewentualnie bierze urlop lub jesli praca jest zmianowa..tak sobie układa, by pasowało.Ja urlopu nie dostanę, szkoła rządzi sie innymi prawami.Dlatego wszelkie wizyty odkładam na ferie lub wakacje....I to mi przypomniało,że musze się zapisac do dermatologa.... Moim zdaniem jest to bardzo niesprawiedliwe, wszyscy powinni miec równy dostęp do lekarzy....no tak, ale ci po południu nabijaja sobie kaskę prywatnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:51 Ja nic nie mówię.....ale jestem postawa pkanetki bardzo rozczarowana....ja tu szaty rozdzieram...i czekam na jakies dobre wieści....a ona tu konspirę na obcym forum uprawia((((((((((( idę sobie popłakac, łzy juz natankowane(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:52 Chyba 2 latka... Ojeja, ale byłoby cudownie, gdyby jej sie udało!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:53 oj byłoby... Nie zapeszajmy tylko cichutko poczekajmy.. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:56 Kciukasy zaciskniete)))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=43135762&a=43404554 Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:49 Rany ))) ale nius!!! )))) Ineze, Anhes, Pkaneta oj jaki wysyp fasolek!!! Ile Pkaneta sie starala? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:51 oj długo... ja tu jestem od roku i Pkanetka tez jakoś wtedy się pojawiła. Nie wiem ile dokładnie się stara. Ale z tego co pisze to nic pewnego. Więc zaciśnijmy tylko kciuki żeby cień okazał się być krechą. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:55 Zaciskam!!!!!!!! Naszej Ineze tez sie prawie po roku staran udalo - a coreczke ma z 14 cyklu staran... tak wiec i dla nas jest nadzieja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Zobaczcie!!! 11.06.06, 00:42 gwoli dokładnosci -druga ciąża Ineze to też bingo w 14 cyklu Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Witajcie kochane 11.06.06, 00:10 Właśnie zostałam opiórkowana przez Balbinkę i posłusznie wchodzę na dzisiejszy dzień (staram się wszystko doczytać i właśnie czytam 05.06 )) A więc: Dzisiaj mam 32dc i z samego rana zrobiłam test- hmmm...wydaje mi się że jest tam bardzo blada druga kreseczka- ale nie wiem czy poprostu bardzo chcę ją zobaczyć czy ona tam naprawdę jest...przy Karoli pozytywny test wyszedł dopiero w dwa tygodnie po planowanej @. No cóż...poczekam jeszcze kilka dni i test powtórzę. A z dziwnych objawów- tempka cały czas powyżej 37 stopni, bolesne sutki i olbrzymi apetyt na rybki w każdej postaci a najbardziej po grecku ))...o senności nie wspomnę...dzisiaj przespałam 3 godzinki po południu Cholercia...nie chcę się napalać...właśnie przeczytałam że Melba miała podobnie z tą drugą kreseczką. Ale co ma być to i będzie. Zastanawiam się nad betą...chyba ją zrobię w poniedziałek. A jaki jest koszt bety tak mniej więcej?? Wiecie może?? Wiem że troszkę późno ale z całego serca życzę dużo szczęścia na naszym świecie maleńkiej Elizce- jest prześliczna- dostałam fotki i bardzo dziękuję. Gviazdeczko z całego serca gratuluję Tobie i Twojemu mężusiowi...i nie bardzo pamiętam co tam jeszcze czytałam. Przez moją "drzemkę" popołudniową teraz jestem rześka i napewno jeszcze tutaj z wami jakiś czas zostanę całuję was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witajcie kochane 11.06.06, 00:12 Wysyp fasolek! Ja też zaciskam kciuki i po cichu gratuluję. Koszt bety jest różny. W Warszawie od 27 do 45 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Balbinko... 11.06.06, 00:16 Kochana zanim doczytam te pościki Wasze Wy niesamowite producentki hihihi...to daj mi jakiś znak co u Ciebie??? Doczytałam tylko że teścik nie wyszedł ale @ nie było...mam nadzieję że tak jest nadal?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Balbinko... 11.06.06, 00:24 No niestety zalewa mnie niemiłosiernie((((((((A za ciebie i twoja fasolinke trzymam kcikasy!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Balbinko... 11.06.06, 00:27 A skoro jestes dopiero przy 5....to sporo jeszcze masz do przeczytania))Życzę miłej lekturki!!! A teraz to ja juz musze lecieć do łóżeczka, poniewaz slubny nawołuje...I prosi bym cie od niego wirtualnie wysciskała...masz byc dobrej myśli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Balbinko... 11.06.06, 00:36 Potwornie ale to potwornie mi przykro (( Ściskam z całej siły... Ty też wyściskaj swojego mężulka ode mnie..na razie jestem dobrej myśli Śpijcie dobrze. na pewno odezwę się jutro. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witajcie kochane 11.06.06, 09:06 I mamy niedzielę... No popatrzcie - zguba się znalazła!! Pkanetko!!! Gdzie się podziewałaś ?? Przyznaję się że to ja cię wypatrzyłam nic nie mówię co by nie zapeszać ale kciuki zaciskam. Buźka!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 09:32 Witam w niedzielę dzis znów pobudka o 6.00. i spac mi się chce niemiłosiernie... pkanetka- kciuki zaciskam) i czekam na radosne niusy) buziak dziołchy) k. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 10:19 I ja witam w niedzielę ) Wybaczcie że tak rzadko się odzywam ale moja praca niestety nie pozwala na zbyt wiele wolnych chwil w tygodniu. W sobotę i w niedzielę staram się nadrobić zaległości całego tygodnia w życiu rodzinnym, sprzątaniu, gotowaniu i oczywiście doczytaniu co się u Was dzieje- teraz kończę czytać 05.06 ) No cóż- u mnie 33 dc- i nadal nie ma @ i tak naprawdę na razie nie czuję żeby miała się zjawić. O tym teście staram się nie myśleć żeby się nie napalać. Za kilka dni powtórzę test- no chyba żeby w między czasie @ się zjawiła. Ergo kochana ale z Ciebie detektyw hihihi Szalenie miłej niedzieli życzę Wam wszystkim. Jeszcze dzisiaj się odezwę... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 10:55 No ja mam nadzieję że się do nas odezwiesz ) A wiecie że ja nie miałam pojęcia ile kosztuje beta - i że wogóle się za nią płaci!! Nigdy nie robiłam ) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:02 Elloczuję się znacznie lepiej, ufff Balbinka mi się śniła!ale jak!sniło mi się,że była bardzo wzburzona, i opowiadała,że jej gin źle poprowadził leczenie, a wiedziała o tym stąd,że skonsultowała się z innym, i wyszła jakaś jedna drobna przeszkoda...ale nie pamiętam, co!i w ciąży była Zastanawiałam się,czy w ogóle o tym pisać, skoro sen taki niepełny, ale napisałam jednak. Oby sen okazał się proroczy-w tej drugiej częsci A może rzeczywiscie warto byłoby sie skonsultować z kimś jeszcze przed braniem tego danazolu?tym bardziej,że o ile dobrze pamiętam, jest około 20% pewnosci,że to ta endometrioza..? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:00 Witam niedzielnie Pkanetko kciuki zacisniete! Bebell, biedaku znowu podudka o 6. Co prawda o 6 to nie bylo, ale ja sobie spalam a moj M. walil mlotkiem. Megi jak ty to ladnie napisalas o Mikim! Ergusia, ja mam tak samo ze skarpetkami i majtusiami W Krakowie mialam swietne miejsce skarpetkowe Balbinko, sciski! Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:03 Kochane, a ja dopiero wstałam))) ale było fajnie!!! Pkanetko, kciuki mocno zaciśnięte i leć jutro na betę! Erguś-detektywie)))) Mleba, jak się czujesz dzisiaj? Bebelku, Twoja córa Cię wykończy tymi pobudkami Balbinko, ja nadal nie pamiętam.... Buzi i idę na śniadanko! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:11 Fanataisie- ona mnie już wykończyła) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:11 Przespałam całą noc...bez pobudek, a rano wstałam jak skowronek I jest to niewatpliwa zasługa mojego J,który przed snem wydłubał mnie z ciepłej piżamki i...;PPPPP, powiedzmy,że uleczył;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:13 Ha! Ty idziesz na śniadanko,a ja juz obiad robie) W ogóle Tośka jest potworem W wziął mnie dziś za ręke i powiada:"nasza córka jest wielkim, kosmatym pająkiem, tylko razem mamy jakieś szanse...")) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:15 Bebell, tekst W. bezbledny hahhhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:16 Bebell, a co gotujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:25 młoda kapustkę. z koperkiem. uwielbiam) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:28 Bebbll, to jaks telepatia! U mnie tez bedzie mloda kapustka z koperkiem Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:39 ola- jestesmy połączone splotem filotycznym najwyraźniej)) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:29 helol laski, witam sie niedzielnie. widze ze faktycznie fasola kielkuje Melbus - a czemu to mialas takie problemy ze snem? wszystkie caluje gorąco! Wiecie, nie wiem co robic, bo mi wciaz slabo na sama mysl wyjscia z domu jest mi jeszcze gorzej. dzis to pikus, Marcin jest ze mną, ale od jutra...cale dnie sama i do tego z pdem musze wychodzic...mam nadzieje, ze nie padne choc juz mialam momenty slabosci czyli omdlewania wczorajszy dzien byl znow do kitu, caly spedzilam najpierw w lozku, pozniej na kanapie - strasznie niskie ciesnienie, slabosci itp. fajne uroki ciazowe, nie? Marcinek wypatrzyl wczoraj lekki zarys brzucha, no w moim przypadku cos kolwiek widac, bo zawsze mailam wklesly, a teraz sie cos tam uwypukla...jak tak dalej pojdzie, to bedzie Madzia - Słonica, hihihih zycze wam udanej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:25 Melbuś, juz danazol wzięłam...A sen oby tylko w jednej części był proroczy))) I należa mi sie klapsy za nieprecyzyjne wyrażanie mysli.... Melbus w ciągu 2 lat ta zaraza mogła sie juz odnowić w 20%...jakoś 10%-12% rocznie wypada...ale to tylko statystyka...moze urosło więcej, poniewaz cykle miałam krótkie...no i było ich wiecej...ale dośc gdybania...Przez te trzy miechy postanawiam sie nie nakręcać, odpoczac i wyluzować na tyle ile to jest oczywiście możliwe....Smiejemy sie z męzem ,ze mamy drugą studniówkę)))A co trza w tym wszystkim dobrych stron poszukać...i mam nadzieję,że mój gin dobrze trafił z diagnozą...i czas nie zostanie zmarnowany,a organizm narazony na takie kwiatki...hormonalne... Melbus jak ty sie czujesz słońce ty moje??? Wypoczywaj i odprężaj sie na maxa bidulko. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:33 I doczytałam,że męzus cię Martuniu dopadł...no tak ta część ich ciała mam moc uzdrawiającą)))O jak dobrze, ze sie w doktorka pobawił...widzisz, potrzebowałas tego własnie lekarstwa!!!!!! Bebelku, W. zabił mnie swoim tekstem.W ogole przeurocze z was małżeństwo i tosiczka teksty ma i po tatusiu i po mamusi)) Chrumpsowa, Fantaise ma rację, ja tez nie traktuje tego forum, jako sposób na szybsze osiągnięcie celu. Właściwie, to ono pozwala mi przetrwac najgorsze chwile...i dzięki temu mój chlop jeszcze ze mna nie zwariował)))Podoba mi sie tu i zostaję , mimo,ze teraz cisza w staraniach)) A ili fajnych rzeczy sie tu dowiedziałam! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:39 to i ja witam Was niedzielnie! pierwsza pobudkę to ja miałam nawet przed Bebelkiem, ale w słusznej sprawie więc nie narzekam bowiem musiałam tempkę zmierzyć co prawda narazie nic mi jej poziom nie mówi ale czekam dalej... Z łóżka wyszłam niechętnie po 10, ale zmusiła mnie do tego moja niewiedza - jutro mam kolejny egzamin a w główce wiatr hula i tak zamiast po śniadanku wziąc notatki ja usiadłam przed kompem i czytam forum próbowałam znależć coś na temat testów ovu, wiecie coś o tym laski? czy komuś sie po tym udało zajść? zastanawiam sie nad ich kupnem i szukam jakichś opini... poradźcie coś Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:40 Balbinko- zaczerwieniłam się) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:40 Bebell, Twój W sparafrazował Kombi, zdaje się;PPPP tekst boski Wiecie, co?wizyta u Karwackiej, aczkolwiek była dla mnie szokiem (bo skąd u mnie choroby?i to jeszcze hormonalne, albo z autoagresji???), napewno dobrze mi zrobiła.Czas zadbać o siebie całosciowo, zbadać się, i to niekoniecznie tylko od du...przepraszam, tyłka strony. I odpuscić na 2-może 3 cykle... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:42 Feromonka, robiłam testy, a jakże, u mnie działają o tyle,że potrafię wyłapać moment owulacji, a usg to potwierdza. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:45 Melba- to z "przytul mnie" Maryli Rodowicz, ona to śpiewa z jakims facetem) ale może kombi tez?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Bebell, 11.06.06, 14:15 Kombi chyba śpiewało pierwowzór, w wersji Marylki nawet nie słyszałam Mąż mnie uzdrowił, a teraz sam kaszle, i mówi,że go gardło boli No to dzisiaj ja go uzdrowię;PPP U mnie to chyba była błyskawiczna grypa żołądkowa.Ja zawsze szybko choruję;P Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 13:50 Fantaise, a kiedy złożyłas sprawozdanko z przebiegu stażu??? Ja zeszłego roku...i nie moge sie za teke zabrac..bleeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:48 Ojej cytrusiku, bieda z tymi omdleniami(( Może Lalisia cos ci doradzi, jej sie tez często przydarzały takie sytuacje((((((Może więcej kawki pij...sa tez jakies kropelki, ale nie wiem, czy w ciązy mozna.... Mówisz,ze zarys brzuszka...który to tydzień????Chyba dalej niz 8??A przy blizniaczkach..oj będzie duzy)))))))))Na pocieszenie powiem tylko,ze tylko raz bedziesz przechodzic bóle porodowe)))Dbaj o siebie..i może faktycznie pij wiecej wody, jak twierdzi chrumpsik ,wrównuje ciśnienie)) Bebelku i altheo nigdy w zyciu nie jadłam młodej kapustki z koperkiem(((((((( Prosze o przepis... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:53 Melbuś, ja nic nie mówię, moze rób te badanka i przytulajcie sie tylko wtedy , gdy macie na to ochotę...po co tak od razu fabryke zamykać))))))))))) Powiedz męzowi,ze ten lek trza przyjmowac trzy razy dziennie)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 12:01 Feromonko, mojej kumpeli pomogły...oni zawsze pracowali nad dziecięciem o kilka dni za wczesnie...testy wyprowadziły ich z błędu...i maja swojego skarbusia)) Tylko to jest droga sprawa...w moich aptekach 5 sztuk 90zł!!! Powinnaś zorientowac sie na forum...mozna kupic znacznie tańsze u ewyanalityk ...melbunia bedzie wiedziała)) Idę pazury pomalować...obiadek juz jest zrobiony...a mąz w piżamie jeszcze po domu gania...wstyd. I zaraz na tv4 Dekoratornia!!! Lubię oglądac ten program i pomarzyc sobie,ze ktos mi mieszkanko super urzadzi...... Bebelku...i co W. dał sie przekonac na paputki z muzeum?????????? Cos mi poznanianki wywiało((((((((( Zuza juz chyba niedługo powinna testować....te trojaczki no nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 12:28 O rany kapustka z koperkiem-mniam, mniam)))))))) U Niki nic nowego, zostaje w szpitalu i wyjdzie dopiero z dziecięciem Idę robić się na bóstwo! bo dzisiaj bierzmowanie.... Ciekawe kiedy wrócę?? Balbinko, wiem! ja muszę pracę na dyplomowanego złożyć do środy, a nic nie mam(( Buziaki dla wszystkich(szczególnie cudownie ozdrowionej Melby) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 13:33 Jejciu...melbus chodziło mi oczywiście o ten lek , który ci J. wczoraj po wydłubaniuz piżamiki zaaplikował)) Ciapa ze mnie ...głowa mi nawala... Ant i marudka cosik znowu cicho siedzą(((((( Feromonko, a z czego ten egzaminek jesli mozna spytac????????Taka sliczna pogoda a ty nad ksiązkami...współczuję....Ja też powinnam, bo termin egzaminków sie zbliża...ale nie chce mi sie ...moze wieczorkiem zajrzę...mam jeszcze 3 tygonie...kupa czasu...ale zagadnienia obszerne(( Pkanetko, ja ciągle trzymam kciuki i do ojca Pio w wiadomej sprawie uderzam)) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 12:42 Hej Kobietki! Jestem na wagarach, nie polazłam do szkoły... Rano wstałam, zjadłam i spałam do 11.30 - już mi się nie chciało jechać... Pkanetko, mi słaba krecha wyszła gdzieś 13-14 dni po owu. Następnego dnia była juz trochę mocniejsza i trzeciego jeszcze bardziej. Myślę, że jutro spokojnie możesz teścior powtórzyć . Lecę szukać truskawek i szpinaku . Odezwę się jeszcze. Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:05 Cześć laski!!!!!!!!!!!!!! Wreszcie mam chwilkę, by do Was zajrzeć i coś napisać; podczytywałam już conieco w piątek (usiłowałam!), ale mając Elizkę przy sobie nie mogłam się "odezwać"! Teraz Malutka słodko śpi... Wybaczcie, ale nie dam rady nadrobić zaległych wątków... Balbinko, wciąż smutno mi na myśl, że ta ostatnia przed przerwą próba nie udała się... (( Doczytałam, że bierzesz teraz lek o nazwie danazol chyba, na co on jest dokładnie??? Czy po nim Wasze szanse wzrosną i dołączysz szybko do nauczycielek - mamuś?! Bebellku, mówisz, że córeńki takie niesforne są?! hmm... I widzę, że zarówno u Ciebie jak i u Althei koperkowo się dziś zrobiło! A ja nie znoszę koperku, choć wiem, że teraz powinnam go polubić! Melbuś, cieszę się, że mężuś tak pięknie dba o Ciebie!!! DD Pkanetko, wierzę, że masz już fasolkę pod serduszkiem, czekam tylko na potwierdzenie kolejnym testem lub betą! I nie muszę chyba pisać, że bardzo mnie ta wiadomość uradowała, w końcu "od lat" jesteśmy na forum! DD Nika pisała do mnie wieczorem, że nic się nie dzieje, ale nie wiem, może od tego czasu coś się zmieniło?! Macie jakieś wieści??? Kateb, a co u Ciebie i Patryka??? Jak się czujecie??? Aaa i dziękuję za wpis na czerwcówkach! Erguś, czy rozpoczęłaś już kąpiele w solach??? Przepraszam, ale już się pogubiłam w tych cyklach i nie wiem który to dc u Ciebie?! O laparo póki co jeszcze nie myśl zbyt intensywnie, macie jeszcze 3 miesiące, czyli sporo czasu!!! Fantaisie, kiedy masz egzamin na dyplomowanego co bym kciuki mogła trzymać??!! Kobietki 2w1, jak się czujecie??? Kto kiedy testuje??? Proszę o jakiś skrócik! Cytrusiu, jeśli omdlenia będą się powtarzać, radzę, idź do gina, a na pewno przepisze Ci coś odpowiedniego dla kobiet w ciąży! Nie możesz ryzykować np. wychodząc z Konsulem na spacer! Więcej nie pamiętam... Wiem, że się powtarzam ,ale muszę jeszcze raz to napisać: Jesteście suuperrr!!! I dziękuję każdej z Was (i każdemu) za wsparcie, życzenia, gratulacje!!!! DD Przepraszam też, że nie odpisałam na wszystkie Wasze SMSy, które dotarły do nas w szpitalu... M. c.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:16 Gviazdko, ale Ci fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:28 gwiazdeczko tak sie ciese ze wrocilas do nas juz jako mamusia caluski dla elizki a ja dzisiaj mam jakis ciezki dzien znowu siedze sama w domu dziewczyny jakies zmierzle dzisiaj alicja zakatarzona a amelke znowu obsypalo( a bylo juz prawie idealnie pomalu trace sily, mam ochote na nacos dobrego do jedzenia ja co nigdy duzo nie jadlam teraz tesknie za norumalnymjedzeniem jakas przybita dzisiaj jestem nawet na spacer mi sie nie chce wychodzic z dziecmi kazdy dzien wyglada tak samo nie ma roznicy czy jest to weekend czy tez nie. Nikt mnie nie odwiedza ja tez sie zdziecmi nie mamjakdo nikogo zabrac bo alicja daleko na nozkach nie dojdzie. Ehhh zycie Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:34 Gviazdeczko, prześliczna jest Twoja Elizka! Boska! A jakie ma słodkie łóżeczko ))! Melbuś, dobrze, że już lepiej i kuracja mężowa zadziałała Cytruś, nic dziwnego, że jesteś taka osłabiona! Normalnie przy jednym jest ciężko, ja miałam ochotę tylko leżeć przez jakiś czas. Teraz juz zaczyna przechodzić. A przy dwóch dzidziulach jeszcze większe obciążenie dla organizmu! Dbaj o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:38 Tak właśnie patrzę, że musiałabym już sobie zmienić suwaczek, bo ten się cosik nieaktualny zrobił! DD Dziewczyny!!! Pewnie nie muszę tego nawet pisać, ale co tam, napiszę: Jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!DD Do dziś nie mogę uwierzyć, że najpierw udało mi się zafasolkować, później po małych perypetiach pomyślnie donosić ciążę, by w końcu zostać mamusią małej księżniczki! Odkąd Elizka jest z nami, każdego dnia patrząc na nią tak słodko śpiącą, nie mogę powstrzymać łez, płaczę i płaczę, ze szczęścia oczywiście!!! Ryczeć mi się też chce, kiedy widzę jak wspaniałego mam męża! G. ubóstwia Elizę i doskonale się nią opiekuję, na razie nie dopuścił mnie jeszcze do wanienki - sam ją kąpie, przewija, ubiera, usypia... Mężuś zawsze chciał mieć syna, ale już widzę, że Elizka zdobyła jego serduszko i już jest jego oczkiem w głowie! Jeśli chodzi o codzienne życie świeżo upieczonych rodziców, na razie jest OK, choć nie ukrywam - nasze noce i dnie są nieco "poprzestawiane"! Karmię Małą piersią kiedy tylko wystawi języczek, czyli jakieś 10-12 razy/dobę, po niemal każdym karmieniu jest płacz spowodowany bólem brzuszka i kupka! Eliza po każdym, dłuższym jedzonku ma czkawkę i tu się zastanawiam czy powinno mnie to niepokoić czy to tylko efekt zbyt zachłannego picia i łykania powietrza?!?! Forumowe mamy, wiecie coś na ten temat?! W najbliższym czasie czeka nas wizyta u pediatry oraz badania, m.in. USG główki! Nie pamiętam czy Wam o tym pisałam, ale Eliza została uznana za wcześniaka jako, że poród nastąpił przed ukończeniem 38tc. Ponadto uzyskała bardzo mało pkt. Apgar, tzn. 4 w pierwszej minucie życia, 6 w trzeciej i 8 w dziesiątej. Od razu umieszczono ją w inkubatorze pod tlenem, później dogrzewano ją jakąś lampą. Na szczęście póki co teraz wszystko jest w porządku - Mała ślicznie je, tylko tak dalej! Jak zwykle będę Was prosić o kciukaski w dniu badań... Na razie tyle, muszę uciekać, Elizka zaczyna płakać!!! Nara Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:50 Gviazdko, normalnie oczka mi się zaszkliły ze wzruszenia! Dobrze, że Mężulo tak na medal się spisuje - wsparcie teraz jest takie ważne! Lalisiu, taka dziś piękna pogoda, może na słoneczku homorek by się poprawił? Może jakieś inne mamusie spotkasz? Dzielna z Ciebie kobietka! A zrodzinki nikt wpaść nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:56 No dobra Laski, odstrzeliłam się jak żaba na zastrzyk i jadę)) Gviazdeczko, baaardzo się cieszę, że jesteście wszyscy razem tacy szczęśliwi!!!! Kochanie, całuję Was bardzo mocno i przysyłaj zdjęcia swojej cudownie pięknej Elizki!!! Balbinko, ja właśnie muszę to cholerne sprawozdanie złożyć do środy, a jeszcze nic nie mam tylko same dokumenty... Melbuś, czyli dzisiaj na Ciebie kolej żebyć zaaplikowała mężowi lekarstwoDD Antuś, grasuje chyba na działeczce, i znając życie Marudzia też Cytruś, ktoś kiedyś powiedziała, że ciąża to jak choroba, i Ty widocznie jesteś tego klasycznym przykładem ale nie martw się trwa tylko 9 miesięcyP A z drugiej strony Ty wszystko masz podówjnie i stąd pewnie tak silne osłabienie, trzymaj się dzielnie i głowa do góry)) Uciekam, buziaki i do wieczorka papa Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:57 ja tylko rodzicow mam w tym miescie rzadnej innej rodziny tata w pracy amama w szpitalu co mnie tez dobija to to ze nawet jej nie moge odwiedzicspacerek z mezem bylby fajny ale samej to wiele sil kosztuje i jakos tak z przymusu wychodze Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 15:05 ...zapomniałam dodać że w wolnych chwilkach popijam sobie soczek marchewkowy- świeżo wyciśnięty...pychotka Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 15:46 Gviazdeczko jak sie ciesze, ze sie pojawilas na forum! Super, ze maz ci tak dzielnie pomaga w opiece nad mala. Monia, pewnie wygladasz rewelacyjnie i spiszesz sie super Moja kapustka wyszla jakas oszukana... nie wiem czy ja cos schrzanilam czy ta kapusta i koperek takie beznadziejne byly. Ja sobie dzisiaj poleniuchowalam w ogrodzie, a teraz zciagnelam zeby cos przegryzs. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 15:53 A ja właśnie najadłam się pysznym obiadkiem, chyba trochę za dużo zjadłam, hihi . A kapustki nie mogę - jakies dwa tygodnie temu ugotowałam gar i rzuciłam sie na nią, najadłam się wieczorem, potem podjadałam z garnka, następnego dnia zjadłam na obiad i jakoś tak mi było po niej dziwnie - chyba przesadziłam, ale taką miałam ochotę, że nie mogłam się powstrzymać. No i teraz nie mogę patrzeć na kapustkę z koperkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 16:59 Stokrotko..chyba mi umknęło...doszliscie do IUI, czy nie? bo wydaje mi się,że nie, a chciałabym się upewnić.Czy miałaś stymulację tylko clo, czy też gonadotropinami? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 21:00 Melba, IUI nie było! Pani doktor stwierdziła, że bez tego się nie da i sama w ciążę nie zajdę i powiedziała, że następne będą gonadotropiny. A tu samo clo zadziałało i żadne IUI nie było potrzebne! Mimo stwierdzenia, że śluz wrogi i plemniczki napewno nie dotarły do celu udało się! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 21:03 Gdybym w ciążę nie zaszła, bo byśmy sobie darowali po wyniku badania na wrogość - pewnie by mnie faszerowali mocniejszymi środkami i zrobili IUI - niepotrzebnie - bo śluz jednak wrogi nie był jak się okazało - mimo, że w badaniu wyszło 100% martwych plemniczków! Na szczęście nie znałam wyniku w dniu badania, dopiero następnego dnia po południu - więc staranek nie przerwaliśmy . Nie wiem, gdzie tkwił błąd - wygląda na to, że badanie było poprostu źle przeprowadzone! Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 21:09 Witajcie! Wpadam na chwilę, bo od wczoraj męcze koszmarnie długie i skomplikowane uzasadnienie w sprawie o nadgodziny i jestem jesczez w połowi drogi((( Nie mogłam wczraj wejść na forum, bo M siedział na kanapie i pilnował, czy ja w aktach siedzę. A mi się tak nie chcę((((. Melduję, że tez kibicowałam w piątek naszej drużyni, jak widać bezskutecznie. Chyba byłam za mało zaangazowana, bo poszliśmy do znajomych i zamiast w kran wpatrywałam się z zadrością w rysujący się brzuszek mojej kumpeli, która zaczęła się starać równo ze mną no i ona już nie musi... W sobotę z kolei ganialiśmy po sklepach w poszukiwaniu drobnych prezentów dla moich rodzicow, do których się wybieramy w weekend (zbiorcze imieniny i urodziny) no i wyszliśmy z ubraniami dla nas. Ale prezenciki zakupione. Mam dostanie broszkę a tata, który jest fanem różnych koszulek – polo. To właściwie tylko dodatek, o przeciez przywieziemy siebie))) Wieczorem byliśmy z kolei na proszonej kolacji ludzi, którym pomagamy w ich zagmatwanych problemach prawnych i wrócilismy straasznie objedzeni pysznymi rybami. A dzisiaj otarłam się chyba o rozwód. Już się do siebie odzywamy powoli, więc jest postęp, ale ta niedziela była wyjątkowo koszmarna. Jedynym plusem było to, że w końcu się zebrałam i włoski pomalowałam, bo już odrosy się pojawiły. No i ciągle jestem głodna! Byłam głodna, jak tylko zjadłam kolajację. Jeszcze kilka miechów na progesteronie i z fają figurka w wakację wkroczę Aha, Pkanetko, nie wiem, czy wolno gratulować, więc trzymam mocno kciuki> Kocurku, witaj z powrotem Gviazdeczko, maleńka Elizka jest cudowna. Jest taka śliczna i słodka...To super, że jesteście tacy szczęśliwi Swoją drogą, to Wam się wcale nie dziwię. Mieć siebie i takiego skarba w domu... Widze, Melba, że ciężko w sobotę było. Dobrze, że już dochodzisz do siebie. Mnie żołdkowa trzyma z reguły równo trzy dni. Potem tylko ledwo chodzę z osłabienia. Balbinko, te badania to chyba na Polnej, ale jeszcze się nie pytałam. Moim zdaniem to nie powinnaś się przejmować, że spotkasz swojego lekarza.Szpital jest wielki, szanse, że się na niego natkniesz są minimalne. A nawet jeśli, to co? Wiem jedno, kiedyś, dzięki takiej partyzantce, jak to nazywasz, wyleczyłam się z poważnej infekcji. Większość liceum bolały mnie stawy, właściwie wszystkie, ale nikt nie znalazł żadnej choroby. Jak byłam na studia, odwiedziłam parą razy moich studenckich lekarzy, ale też nic nie stwierdzili, zlecili standardowe badania krwi i było OK.PO pierwszym roku sama poszłam zbadać sobie krew i pielęgniarka (!) poradziła mi zbadanie ASO. No i wyszło, że siedzi sobie paciorkowiec, przy normie do 200, miałam 700 jednostek. Seria debecyliny i doszłam do siebie. A teraz ciągle jak głupia liczę dni, kiedy będę mogla się testować. A to dopiero 23 dc. .... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Zuza... 11.06.06, 21:13 I ja za Ciebie kciuki trzymam Uda nam się wreszcie, zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:56 Gviazdeczko- ta czkawka to na pewno efekt zachłannego picia mleczka- moja Karola też tak miała)Ból brzuszka też może być tym spowodowany. Niedługo jej przejdzie- na pewno )Mamy po prostu dzieci- żarłoczki A Twoja Elizka jest śliczna i przesłodka- bardzo dziękuję za fotki. I dzięki za słówka otuchy - wszystkim Wam dziękuję Boję się że to jakiś sen i że jutro obudzę się z wstrętną @ A ja dzisiaj na obiadek mam młodą kapustkę z koperkiem dołączam do fanów młodej kapustki i zrobiłam nawet ciasto z rabarbarem I dzisiaj z samego rana brat mojego J. zabrał Karolę w góry- mamy chatę wolną...i pieczemy ciasto hihihi... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 17:29 A moja kapustka wyszła suuper) i już jej prawie nie ma... a miała byc jeszcze na jutro... Pkanetko- dawaj przepis na ciasto z rabarbarem!!! plisss!! Gviazdko- suuper, ze jetses! i ciesze się, że wszytsko jest dobrze i że jesteście szczęśliwi) z facetami to tak jest: niby chca syna, a potem głowę traca na punkcie córki) i bardzo dobrze) goraco ścoskam! Althea- kurka, nie wiem co byś mogła schrzanic?? moze jakoś za mało doprawilas??? k. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 18:08 taaa, a ja jem ziemniaki gotowane z koperkiem. nic innego mi nie wchodzi, to zreztą tez ciezko kiedy to mdlosci mają sie skonczyc??? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 wejscie kocurka :) 11.06.06, 18:48 Czesc Dziewczynki Wlasnie przelecialam pobieznie watki, wiec moge nie byc swiadoma co dokladnie sie wydarzylo podczas ostatniego tygodnia. Podczas moich krotkich odwiedzin gratulowalam juz Megi i Gwiazdce ale pozwolcie, ze zrobie to raz jeszcze GRATULACJE!!! Mikus i Elizka sa po prostu slodcy!!!! Fantaisie, wypoczeta i gotowa nie wspomne juz o kolorze skory... po prostu sam sex... Jeszcze raz witam wszystkie dziewczynki z koczkodana - jezeli bedziecie chcialy jakies zdjecia to sluze i prosze o odwzajemnienie Postaram sie byc juz na biezaco z Wami Siostra z rodzinka wyjechala po ponad 3tyg. wizycie. Slub odbyl sie mimo wielu problemow papierkowych i atmosfery stwarzanej w kancelarii parafialnej... Na szczescie wszystko zakonczylo sie pieknie Przeplakalam po ich wyjezdzie caly dzien... szkoda, ze mieszka tak daleko... Teraz leniuchuje, wczoraj przebralam i poukladalam wg. rozmiarow ciuszki dla Julci, ktore dostalam od siostry w spadku po jej coreczkach Troche tego sie uzbieralo W ostatnia srode bylam u ginki, przedluzyla zwolnienie ogolnie wszystko ok Za moment odwiedzaja nas znajomi wiec muszem spadac. Przesylam duze buzki dla Was wszystkich!!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 19:20 Kocurku jak dobrze, ze juz bedziesz do nas czesciej zagladac i ze wszystko u was dobrze. Cytrusia, bardzo Cie meczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Przepis na ciasto z rabarbarem :) 11.06.06, 19:37 Moje kochane podaję przepis na ciasto z rabarbarem...albo innymi owockami- do tego ciasta pasują każde owoce ) A przepis jest prościutki i zawsze wychodzi to ciasto 3 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia 4 jajka 1 kostka margaryny torebka cukru wanilinowego 4 łyżki wody 1,5 szklanki cukru Cukier, margaryna, cukier wanilinowy, woda- roztopić i mieszając doprowadzić do wrzenia i gotować aż się cukier rozpuści. Potem odstawić aż wystygnie. Do miski wsypać mąkę, dodać jajka i proszek do pieczenia i oczywiście wystudzoną margarynę- wszystko zmieszać aż pojawią się bąbelki. Na wysmarowaną foremkę wylać połowę ciasta dodać ulubione owoce, np. rabarbar i owoce pokryć drugą częścią ciasta. Piec w nagrzanym do około 190 stopni piekarniku aż stanie się lekko brązowe. Można sprawdzić patyczkiem czy już, ostudzić lekko, posypać cukrem pudrem i zajadać jak ostygnie. Wychodzi zawsze i zawsze smakuje )) Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Przepis na ciasto z rabarbarem :) 11.06.06, 19:39 Zapomniałam napisać - SMACZNEGO !!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 19:48 Kocurku, ciesze sie ,ze u was wszystko w najlepszym porządeczku)Teraz mam wypoczywac i koniec!!! Prosimy tez oczywiście o zdjtka ze slubu siostry!!! Fajnie jest dostac od kogos ciuszki....Moja siostra długo dla mnie przechowywała....no, ale wcześniej urodziła bratowa....i teraz wszystko wydała,komuś obcemu(( Ale była awantura, bo nikogo sie nie zapytała i poszły też powłoczki, które były w rodzinie od 35lat!!!!!!!!Przepiękne, haftowane cuda do wózka...przesliczne kołderki i rożki,o koszulkach i kaftanikach nawet nie wspomnę....Myślałam,że siostra z mamą ja uduszą...A bratowa..odrzekła...po co te krzyki, przeciez wszyscy dobrze wiedza ,że Kasia nigdy nie będzie miec dzieci...to po co było to zostawiać....tylko szafki zagracone.... Wyszłam, ale przykro mi sie zrobiło((( I chyba ta czarownica ma rację(((Co jakis czas musi mi cos przywalić...dzis też...ale mama jej przytarła nosa...Dosyć biadolenia.niektórzy juz tacy są.... Fantaise...przeciez ty masz 30 dni od zakończenia stażu...a skoro nie będziesz miała egzaminku latem tylko jesienią, to....masz jeszcze kilka dni...no chyba,ze dyrekcja tak zarządziła...a złożyłas juz wniosek do komisji o egzamin??? Ja zrobie to, gdy sie uporam z tymi papierami brrr. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 19:59 Kocurku, to ty masz wypoczywać...oj te moje literówki... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 20:02 macie jakiś patent na uciekające natchnienie????plizzzzz Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Balbinko 11.06.06, 20:10 Kochana a za brak delikatności to ja tej Twojej bratowej bym lekko wygarnęła. Ufff...ja zupełnie nie rozumiem jak można być takim człowiekiem...wrrr. Ściskam Ciebie mocno i parę gromów puszczam w kierunku bratowej Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Balbinko 11.06.06, 20:13 A tak w ogóle to znowu pospałam sobie dwie godzinki. teraz lekko ciągnie mnie dół brzucha i lekko kłuje. Normalne to jest?? Cholercia- miałam już Karolkę w brzuchu i nic nie pamiętam. Niech już ta moja niepewność się skończy Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Melbus 11.06.06, 20:22 Dziękuję bardzo. Ja też cały czas za Ciebie trzymam kciuki i za inne kobitki też. -- tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10723;120/st/19990226/n/Karolka/k/dc3e/age.png img14.imageshack.us/img14/7268/karolka5ep.jpg img371.imageshack.us/img371/33/dsc063685vo.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Pkanetko...:) 11.06.06, 22:37 Jak jest cien kreski to za troche sie wzmocni ) Trzymama mocno kciuki, zeby Karolcia miala rodzenstwo ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Witajcie!!! 11.06.06, 20:24 Witajcie kochane!!! właśnie wróciłam, nic jeszcze nie czytałam, nic nie wiem - chciałam się tylko zameldować i biorę sie za nadrabianie zaległosci Było super, pogoda była cudowna, nawet nie myślałam, ze będzie tak pięknie. Nogi mnie nie bolą, ale za to brzuch od śmiechu - dawno sie tak nie uśmialam Zdjęcia będa to wyśle - obiecuję. Tak się rozochociliśmy tymi górkami, ze za tydzień też chcemy jechać - już na własną ręke. A ja zdązyłam tylko na poczcie obejrzeć piękną dziewczynkę co Elizka ma na imię Śliczności!!!! dobra - biorę sie za czytanie, nie wiem czy dam radę dzisiaj.... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Balbinko 11.06.06, 22:45 przytulam Cie cieplutko... i wierze, ze sie nam wszystkim uda juz niebawem ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 19:56 Gwiazdeczko, no popatrz rok temu wypłakiwałas nam sie w mankiet, bo nie byłas pewna czy ginek da wam zielone światełko od lipca....a tu już Elizka przy Tobie!!! Swietnie!!!I jak ten czas ucieka.... Mam nadzieję,ze malutkiej szybko przejdą te bóle brzuszka po obiadku...Myślę,ze pediatra dojdzie do tego, co jest przyczyną jej dolegliwości...Często dzieciaczkom wcześniej urodzonym robi sie refluks , piecze je w przełyku..i serek sie ciagle pojawia...i jedzenie kojarzy im sie z bólem....niestety nie pamiętam co pomaga na tę przypadłość(( Ufam,ze to łakomstwo malutkiej na to wpływa)) Pisz, jak ty sie czujesz...uważaj na siebie.... G. spisuje sie jako tatuś...toz to było od początku oczywiste!!!I już teraz pewnie dałby sie pokroić za swoją cud księżniczkę!!! Pkanetko, ty nie szalej za dużo... idę coś zjeśc juz mi sie jelita zbuntowały... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 20:08 Kochaniutkie, jestem z wami, wszystko przeczytałam , ale odpisze wam poźniej, bo własnie wpadłam na pomysł coby na pizze z męzem uderzyć, a ze jest przerwa między meczami... to go porywam. Juz mi sie kreci w głowie od widoku zielonej murawy i biegajacych facecików za piłką. Tylko to teraz jest całymi dniami w Tv Dobrze ze chociaz moj mąż postanowił pozytecznie wykorzystac ten czas i przez cały mecz prasował swoje koszule i nawet moje bluzeczki wyprasował. Gwiazdko! Całusek! super ze jest super! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 20:50 Dziewczyny!!! Padam na twarz.. Właśnie weszliśmy do domku, i nawet nie pokusiłam się, żeby Was czytać. Napisze tylko, że ogrodzenie zrobione... ale i tak do Wawy nie przyjedziemy bo do środy musimy 35tys na dach wyłożyć. Wiec konto prawie całe wyczyścimy, a kolejne pieniądze dopiero po długim weekendzie wpłyną. Szkoda, ale niestety przez tą budowę czasem bywa kiepsko z kasą. Lipiec nie będzie taki obfity w wydatki, wiec może wtedy! Buziaki i uciekam do wanny! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 niedziela i jutro do pracy :-(( 11.06.06, 22:23 ale mi tu apetytu narobilyscie, swierza kapusta, koperek, ciasto z rabarbarem przepis zapisany, chyba cos wymoce, tylko nie wiem czy tu rabarbar maja, kapusty swierzej nie ma, tu w ogole nie ma sezonowosci na warzywka, a tak bym sobie zjadla mlode ziemiaczki z koperkiem i kapustke hhhmmmmmm wrocilam wlasnie z Baby Shower, bylo chyab z 25 kobietek z tego 4 w ciazy i patrzac na te wszystie prezenty juz w ogole nie moge sie doczekac zaciazenia, wszystko takie malutke i rozowe bylo dzis mam 3 dc i zaczely sie staranka, od jutra siusiam na testy owulacyjne i zobaczymy co bedzie w tym cyklu na tym baby shower rozmawialam z babka, ktora po odstawieniu tabletek zaszla w ciaze dopiero w 12 czy 13 cyklu, straszne to jest, ze tak dlugo trzeba czekac, juz mieli isc na badania ale jednak sie udalo trzymam kciuki za wszystkie testujace w najblizszym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: niedziela i jutro do pracy :-(( 11.06.06, 22:43 Olcia tak to jest smutna przykrosc ze jutro poniedzialek ... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 wieczornie :) 11.06.06, 22:28 witaj Gviazdko i jaka to przyjemność czytać takie szczęśliwe posty ) Bebell, skoro taka boska wyszła Ci ta kapusta to ja poprosze o przepis- lubię, a nie potrafię zrobić. Ja za to dziś pichciłam canelloni ze szpinakiem, niczego sobie. Anetko, zrób jutro jeszcze jeden test i będziesz miała pewność. A ja już Ci pogratukuję, pozwolisz, prawda? ) Witaj Jaania, strasznie mi się już za górkami ckni, może za 2 tygodnie się przejedziemy? Ja dziś na rowerach jeździłam z G., las już pachnie latem, soczystość roślin się skończyła. A słoneczko dawało na maksa. I nie pamiętam co jeszcze chciałam napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 22:15 witam po weekendzie spendzonym na dzialce. ale sliczna pogoda byla i zwiazku z tym ja nam rece opalone w bluzke z krotkim rekawkiem. czemu do cholery co roku popelniam ten sam blad????????!!!! doczytalam TYLKO stary watek i tak: Balbineczko slow mi brakuje, lez juz tez ... sciskam mocno, bardzo mocno ... Melbunia ty z ta sepsa to nie strasz, mam nadzieje ze juz lepiej!!! ALthea czekamy na ciebie w czerwcu, ja tak skromnie przypomne o aniolku, jest jeszcze ten moj u ciebie??? Jutka, kiecke kupuj, skoro Monia mowi ze ten len oki to kupuj!! ja czerwonego nie lubie, bo rudym w czerwieni nie ladnie ciuchow firmowych za czesto nie kupuje bo mnie nie stac ale mam fiola na punkcie bielizny Triumpha - tylko w takiej chodze, innej nie uznaje reszta ciuchow moze byc z bazaru ... O meczu sie rozpisywac nie bede, powiem tylko ze ja 2:0 dla ewkadoru obstawialam od poczatku (ojciec mnie za to wydziedziczyl ) a Janas powinien honorowe samobojstwo popelnic, razem z cala druzyna ... ale gdzie im tam do honoru Wy takich rzeczy o Anilkach nie piszcie, ja wiem ze moj siedzi w niebie i patrzy jak matka rozpacza albo sie cieszy z glupich butow, ale czesciej cholera rozpacza ( dzis w mac donaldzie sie poryczalam patrzac na dzieciatko bo pomyslalam ze nigdy sie nie dowiem jak by moje wygladalo, kuzwa jakas placzliwa jestm ... owu ma czy co???!!! do doopy to wszystko!! spadam czytac mundialowy watek. a Bebelek buziak dla W ) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 22:19 Marudka, pewnie ze ja go mam dla ciebie!!! Tylko jakos sie nie moge zebrac coby z nimi porzadek zrobic. I slonce nie placz juz!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Witam ;))) 11.06.06, 22:23 zrelaksowana i wypoczeta po niedzieli choc wczoraj bylam w pracy ) Moj Luby po prostu sie rozplywa a ja przy nim...... Ach, toche mi ciezko - Od jutra mnie badankowy tydzien czeka .... Ciesze sie, ze wolne dni tez spedzilyscie milo i wiadomo, tatus Elizki dba o swoja ksiezniczki ) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Marudzia .... 11.06.06, 22:32 Marudko, Ty już nie płacz Kochana. Wystarczy smutku i cierpienia, teraz musisz sie pozytywnie na nowo nastawić. Bo będzie dobrze i Ty to wiesz! A za Zuze trzymam kciukasy, czas się wlecze, co? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Dobranoc ;))) 11.06.06, 22:50 Wszytkim ) i tylko prosze o zacisniete kciuki jutro kolo 8 rano w Laboratorium bede... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Marudzia .... 11.06.06, 22:51 wiem, ze nie powinnam sie smucic tylko patrzec do przodu ... ale, eh Pkanetce z calego serca zycze mocniejszej krechy i spokojnych 9 miechow!! kciuki trzymam! Co z Nika?? Olu kochanie skoro jest - przywieziesz??? Bebelek ja juz wiem po kim Tosia ma takie czadreksie teksty - po ojcu !!! I Gviazdeczka sie pokazala!! hurra!! Kciuki za badanka oczywiscie bede trzymac i po raz kolejny gratulacje dla swiezych rodzicow!! i Kocurek jest, zdjecia ze slubu siostry i ja poprosze i spadam tulic sie do M dobranoc laski... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Ech... 11.06.06, 23:05 Ściskam wszystkie zasmucone, i te wesołe też, i trzymam kciuki za jutrzejsze testy i badania... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Ech... 11.06.06, 23:40 I ja tez wszystkie do snu utulam.... A marudke troszkę mocniej...rozumiem , rozumiem...ja na reklamy nie mogłam patrzeć...ciągle wyłam... I poczytałam sobie o klinkach niepłodności w Poznaniu...i troszke mi się lżej zrobiło... Zuza chlamydie mozna na szelągowskiej zrobić....a na cennik na Polnej nie mam namiarów(( i powiedz mi jak ty doszłas do tego gdzie mój doktorek urzęduje??? Masz jakąs stronkę??? Daj na priwa chociaż......bo w nieświadomości jestem... Pa, pa, pa,, Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Ech... 12.06.06, 00:00 Marudko, przytulam mocno. Balbinko, bratowa bym sponiewierala... niektorzy to potrafia podtrzymac na duchu... Dziewczynki, jezeli chodzi o zdjecia siostry to oczywiscie wysle - tylko dajcie mi troszke czasu. Musze poprosic meza o ich przygotowanie (zmniejszenie), a niestety teraz biedak (jak zwykle) pada na twarz - bo musi nadrobic 3 tyg nieobecnosci w pracy... Apropos Balbinki, podobna historia - 'starsze' forumowiczki zapewne pamietaja jak opisywalam kolezanke, ktora co drugi dzien pytala mnie kiedy bede miala dzidziusia (dzis policzylam - trwalo to ok 7lat). Nie pomagaly tlumaczenia, ze musze sie przygotwac (studia, praca, mieszkanie). Ostatnio moja mame meczyla, bo jej maz mnie zobaczyl ale nie byl pewien. I wiecie co? Wczoraj miala okazje ze mna porozmawiac bo przechodzilam doslownie obok niej - malo tego, nawet przystanelam - a ona ani slowem sie nie odezwala... a wczesniej potrafila przez pol podworka wrzeszczec... Dla mnie ewidentnie potwierdzila sie moja teoria, ona po prostu byla pewna, ze ja dzieci miec nie moge i zeby mnie zgnebic ciagle mnie o to pytala... Nie zycze nikomu zle ale mysle, ze tego typu ludzie powinni przezyc osobista tragedie zeby zrozumiec ile krzywdy zadawali swoimi slowami... Odpowiedz Link Zgłoś
anhes Hej!!! 11.06.06, 23:52 chciaŁam zaznaczyć swoją obecność ZajrzaŁam przede wszystkim ze względu na nevsy od Melby...Melbuś myślę że jest dokŁadnie tak jak mówisz, nie mogą przeoczyć niczego co mogliby wyleczyć i na tym zarobić...no i z caŁą pewnością należy być przygotowanym na to że będą sytuację demonizować bo to dla nich kasa. Traktuj to w ten sposób ze poszaś tam by się uspokoić a nie dobić. Powiem wam wszystkim że poczęcie to jednak wielki cud... jak skrupulatnie wyznaczaŁam owulacje to nic Z tego nie wychodzio... ja w tym cyklu powiedziaam dość to cud się zdarzyŁ... zupeŁnie jakby nie mógŁ sę speŁnić w warunkach monitorowanych nie radzę nikomu by wyluzowaŁ bo wiem że to po prostu niemożliwe... ja po prostu poczuŁam się zmęczona tymi wszystkimi zabiegami. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Hej!!! 12.06.06, 00:37 Słonka, wróciłam do domu żyję i mam się świetnie! A teraz idę spać) Kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 07:52 dzisiaj sie poddalam z karmieniem na sile mojej amelki bo wkoncu ja se wpedze w chorobe nie moge zjesc nawet indyka bo zaraz jest cala wysypana. Przez to ja cierpie jak mam taka diete i potem jak mimo moich wysilkow ona tak wyglada a i ona tez pewnie sie meczy no wiec trudno pokarmu mam duzo ale jej nie sluzy troche mi smutno ale wiem ze to dlaniej robie. Wczoraj amelka zasnela o 16 juz na noc i obudzila sie dzisiaj przed 6 a teraz znowu spi Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:06 och lalisiu! amelka jest juz troche podrosnieta i na pewno wszystko bedzie dobrze! nie mozesz tak cierpiec, zwlaszcze, ze twoje poswiecenie nie przynosi takich efektow jak powinno. A Ty masz przeciez dwoje dzieci, dla ktorych musisz byc pelna energii! Bedzie dobrze, zobaczsz!!! a ja wczoraj sie okropnie czulam. Pierwszy raz w czasie calej mojej ciazy. Zaczelo sie juz w nocy. Bylo mi przez caly dzien niedobrze, bolal mnie brzuch, byl twardy, a kamyczek robil jakies nieziemskie pirlety, ktore bardzo bolaly. mam nadzieje, ze mi przeszlo, bo dzis juz lepiej. Troche was podczytywalam i ciesze sie, ze Gviazdki juz w domu, no i nius od pkanetki. Ciekawe co przyniesie dzisiejszy tescior, oby gruba kreche!!! Trzymam za nia kciuki. na razie milego dnia Lalisiu, jeszcze raz: nos w gore, postepujesz bardzo slusznie! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:37 Lalisiu, będzie dobrzei tak długo bardzo się trzymałaś A tak w ogóle to witam w poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:48 Ja też witam!!! Myślałam, że się dzisiaj wyśpię... P. pierwszy raz w życiu załapał jakąś alergię i całą noc sie dusił. Dałam mu nad ranem kolejna dawkę leków i było lepiej. Pojechał do pracy, ale jak będzie źle to wróci do domku. Ide na śniadanko, bo od wczorajszego grila nic nie zjadłam... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:56 I ja melduję się w poniedziałek. Wczoraj nie miałam czasu do was zaglądnąć. Opalałam się na działeczce ) Pkanetko-lecisz dziś na betę cvzy czekasz na kolejny teścik?? Balbinko-bratową bym ukatrupiła!! Kocurek ma rację z tymi krzywdami... ja tez nie życzę nikomu źle ale czasami aż mnie ze złości coś skręca!! na szczęście u nas nikt nie rzuca tego typu haseł. A jesli ktoś coś powie (z najbliższych oczywiście) to już postanowiłam że wtedy powiem że nie możemy mieć dzieci.. Moi rodzice wiedzą, bratowa wie że mam problemy z jajnikami co może kiedyś tam powodować problemy w zajściu w ciążę - ale nie wie że się staramy. A z męża rodziny nikt nic nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:00 Balbinko, za taki tekst to bym chyba udusiłą bratową własnoręcznie. Ludzie potrafią być nieczuli jak kamienie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:05 tylko mi tu bez kamieni, bo ja czula jestem DDD a tak naprawde, to leb bym ukrecila. Albo powiedzialabym, ze: Kasia jest niezainteresowana posiadaniem dzieci, ale do tradycji rodzinnej przywiazuje duza wage, a bratowa najwyrazniej nie zrozumiala co wazne; albo wylozylabym jej kawe na lawe jakbardzo cierpisz z powodu nieudanych prob, tak zeby sie zawstydzila i wiecej slowa nie odezwala. Wiecieco, siedze, nad tlumaczeniem i dalej mi niedobrze. Mam nadzieje, ze to tylko przez to, ze Leonard naciska na zoladek. Wstretne uczucie. A przez okno dolatuje zapach jakiegos gotowania, i cala miloscia do mojego Maksia, ale to cos smierdzi jak podgrzewany Pedigree Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:33 Wybaz Abie, to było niechcący!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:50 Witajcie w poniedziałek pkanetko trzymam kciuki żeby na kolejnym teście były dwie wyraźne kreseczki!!! Melbuś trzymam kciuki za badania a raczej za ich pozytywne wyniki!!! Gviazdko czkawkami się nie przejmuj. Miki ma ich czasami całe mnóstwo a czasami mija kilka dni bez czkawki. Pediatra stwierdzł, że to normalne No i cieszę się, że pierwsze dni w domku upływają wam radosnie))Niech Elizka zdrowo rośnie! Lalisiu nie zadręczaj się, zrobiłaś co było w Twojej mocy. Abie ma racje, obie Twoje dziewczyny potrzebują zdrowej i silnej mamy!!! Abie może Kamyczek w ten sposób wyraził dezaprobatę dla występów naszej drużyny? Kocurku, dobrze, że jesteś bo już się martwiłam Co słychać u Julci? Dziś czeka nas wyprawa do przychodni czyli Miki, ja, fotelik samochodowy, taksówka, torba z pieluchami itp. - to będzie istne szaleństwo)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:53 Nie pójdę dziś na badania, ze względu na sobotnie stany zejsciowe-mogą wyjść w badaniach niezłe kwiatkichyba w piątek zrobię, albo w czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:08 i ja witam w pieknie sloneczny poniedzialek!! dzis to chyba nie tylko ja mam japonki na naogach, co?? Balbinko ja bym bratowej wlala!! normalnie z liscia bym ja, tyle ze ja to taka bojowa jestem, albo bym jej kurna porzadnie 'ladnymi' slowami wygarnela!!! odbralam dzis wyniki histopatol. pielegniarka mowi ze nic nei wyszlo, to chyba dobrze, nie??? spadam do roboty bo przez wizyte w szpitalu spoznilam sie CALE 30 min!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:21 Witam i ja, Marudko pewnie ze dobrze, teraz poodpoczywasz na słoneczku nabierzesz sił i pomyślicie o nowych starankach, buziak Balbinko słów brak ale podpisuje się pod Marudka i bardzo mi sie podoba ten zwrot z " liscia" )))) Gwiazdeczko ciesze sie ze tak dobrze jest wam razem w domku Pkaanetko po cichutku gratuluje )))) Alez sie wybyczyłam w ten weekend, sobote po południu przespałam, niedziele tez całe 3 godz a pozostały czas opalałam sie, nie zrobiła w domku nic tylko boki zmieniałam, M gotował prał zajmował sie Małą i ...jest wykonczony))no i czuje sie lepiej tylko ten katar cały czas jeszcze siedzi Buziaki na nowy tydzien ale tylko do środy))fajnie ze taki krociutki i zapowiadaja fajowa pogode) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 SMS od Niki 12.06.06, 09:44 cześć. Dziś jednak nie będę miała kroplówki. także nadal czekamy na dzieciątko mam nadzieję że jednak już niezbyt długo. pozdrawiam Nika Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: SMS od Niki 12.06.06, 09:46 Dziecie Niki zaczyna pobijac w upartosci malego Mikiego! Mam nadzieje, ze ona sie dobrze czuje mimo tego wzmozonego oczekiwania. Usciskaj ja! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: SMS od Niki 12.06.06, 09:49 Biedna Nikusia...Tyle musi czekać na to swoje dzieciątko!!! Mam nadzieje, ze już niedługo utuli Maleństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: SMS od Niki 12.06.06, 09:48 Czekaja pewnie az sama rozpocznie sie akcja porodowa, w weekend martwiłam sie bo myslałam ze ze ja tak długo na tej kroplowce trzymaja, ale na szczescie nie. Nika nie moze sie juz doczekac i wcale jej sie nie dziwie, juz niedługo dołączy do grona szczesliwych mamuś Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Jaaniu!! 12.06.06, 09:55 Mam do Ciebie pytanie, czy Ty zapisywałaś się do dolmedu przed tymi badaniami, czy poszaś z marszu???? Ja chcę iść jutro, tylko nie wiem, czy powinnam wcześniej dzwonic??? Muszę zrobić je teraz, bo za tydzień idę do lekarza, a to będzie 12dc. Jeżeli USG wyjdzie dobrze, to bierzemy sie do roboty, i to juz jest ostatni gwizdek na te badanka. Poza toxo, cytomegalowirusem i morfologią chyba nic wiecej nie zrobie. Buziaki i wysyłaj zdjęcia z tych górek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jaaniu!! 12.06.06, 10:01 Pytałam ją czy nie planują czasem cc, skoro nie dają kroplówki Nika: "na pewno dadzą kroplówkę, tylko może nie ma miejsca na porodówce, cc raczej prędko nie zrobią, chyba żebynie daj Boże coś się z dzieckim działo, do końca tygodnia powinno się wszystko wyjaśnić." Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 10:10 Abie, jak dzis bedzie to samo to moze skonsultuj z ginkiem? A co maz o tym mysli? Megi, u Julci wszystko ok poki co Fika sobie coraz bardziej, nawet raz mialam 'przyjemnosc' poczuc kopa w zebra/przepone - myslalam, ze mnie rozerwie... Lalisiu, popieram - zrobilas wszystko co moglas. Mam nadzieje, ze Amelka nie bedzie krzywo patrzyla na butelke. Marudko, podobno bardzo rzadko znajduje sie przyczyne poronienia. Glowa do gory! Teraz bedzie tylko lepiej A juz niedlugo... z reszta sama zobaczysz Trzymam kciuki Ergus, chyba masz racje - taka riposta zastrzelisz pytajacego... nawet jezeli odpowiedz jest nieprawdziwa. Z doswiadcznia wiem, ze odpowiedzi zgodne z prawda nie satysfakcjonuja pytajacego... A na jakim etapie jest Fantaisie ze swoimi starankami? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 10:15 Rowniez trzymam kciuki za Nikusie. Mam nadzieje, ze nie bedzie musiala dlugo czekac na szczesliwe rozwiazanie Enterku, alez ten czas leci... Poki co slub to najpiekniejszy dzien i wspomnienie mojego zycia Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 10:35 Enterku, napisz toche szczegolow: gdzie slub, gdzie wesele, kiedy mamy zaciskac kciuki zebys sie nie pomylila, no i pamietaj, ze trzymamy kciuki za to zeby to dla Was najpiekniejszy dzien! A taki na pewno bedzie. Kocurku, moj maz jak zawsze w takich sytuacjach mowi, ze on jest od produktu, nie procesu produkcyjnego Ide dzis na kurs, jesli nie poczuje sie lepiej, to zapytam polozna co ona o tym sadzi. Mysle, ze to tylk ochwlowa slabosc, ale na wszelki wypadek postanwilam zrobic kamyczkowe pranie... Mysle, ze powinnam isc do jakiegos specaa od glowy; jak nie ma slonca, to wpadam w depresje iwszystko jest do d*. Wscekam sie na siebie, ze jestem lajza, ze mam dupiana dorywcza prace, z ktorej ani specjalnej satysfakcji nie ma, a o kasie, to juz raczej trzeba zapomniec, ze nie rozwijam sie zawodowo i najlepsze lata przelatuja mi przez palce. Jak jest taki dzien jak dzis, gdy budzi slonce i jest pieknie, tez wpadam w depresje, z powyzszych powodow, tylko argumentacja jest dodatkowo taka, ze taki piekny dzien, a ja na nic uzytecznego, poza sprzatanem, gotowaniem itd, nie moge wykorztac energii. Tylko prosze nie mowicie mi, ze chetnie zamienilybyscie sie ze mna. Nie lubie tych swoich mysli, oj nie lubie i nie wiem czasem jak sobie z tym radzic. DZieki, tak chcialam tylko wyrzucic troche zolci... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:15 Witam poniedzialkowo! Marudko, pewnie ze go przywioze! Mam nadzieje, ze nie zapomne jak ostatnio... Dobrze, ze w histo-pato nic nie wyszlo. Abie, jakby nie to ze w ciazy jestes to bym ci w pewna czesc ciala nakopala! Ja nie mam zadnego zajecia... ale sie ciesze ze tak beztrosko moge spedzic ciaze, ze moge sobie siedziec caly dzien na kanapie i nie musze sie nigdzie ruszac jak sie zle czuje. Moze tak o tym pomysl?! Czekam na wisci od Pkanetki! Ja znowu jej kanapki z szynka i z ogorkiem kiszonym To jest jakies szalenstwo, do tej pory kupowalam szynke raz na ruski rok glownie do pizzy. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:20 Kocurku, zobaczysz to bedzie najpiekniejsza chwila w twoim zyciu! Nie stresuj sie! tyle bab bedzie z toba myslami! Megi, powodzenia! M. umowil nas wlasnie do poloznej. Mielismy isc po drugim USG ale wyglada na to, ze nas nie ma. Podobno pierwsza wizyta to glownie pogadanka na temat maciezynstwa i takich tam i troche badan. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:28 wedlug poloznej 8t4d to 8tc. Ciekawe jak oni to licza??? Chyba od 0. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:32 licza "wiekiem dziecka", tu tez spotkalam sie z tym, ze gin mowi np. 34, a polozna, czy pediatra 33tc, bo w razie czego istotne jest to ile tygodni skonczylo dziecko, jego rozwoj itd... Dlatego tak bardzo obstaja tez w szpitalu zeby mowic dokladnie, wlacznie z dniami dupsko mozesz mi skopac ... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:41 Abie, ale wiek dziecka to -2 tyg. U mnie nawet wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 12:19 czesc wam laski, ja nie mam sily zeby cokolwiek komentowac - wybaczcie. pisze tylko, zebyscie wiedzialy, z eejszcze jestem. moze mniej aktywna, ale jestem Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Witajcie Gviazdki, 12.06.06, 10:01 witajcie dziewczyny, Nika trzymam kciuki oby to już tuż tuż. Dziś się dowiedziałam, że w szpitalu w którym chcę rodzić jest wielkie oblężenie!!! Cholerka, wszystkie się sypią tylko nie ja. I jeszcze jedno - oby mnie przyjęli jak juz się zacznie!!! Gviazdko, u mnie na razie bez zmian. Skończyłam 38 tydz, dziś zaczynam 39. Czekam jak na szpilkach, aż coś się wydarzy. Ogólnie czuję się dobrze poza tym że już jestem wielorybem i sprawy techniczne sprawiają kłopot, tzn schylanie się, wstawanie z fotela, zakładanie skarpetek, itp. Pozdrawiam Ciebie i małą Elizkę, cieszę się że przynosi Ci tyle szczęścia i radości każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witajcie Gviazdki, 12.06.06, 10:05 A ja jestem cała szczęśliwa bo siostra mojego M. zleciła mi kupowanie wyprawki dla ich dzieciątka )) Ależ się cieszę. Bo ja czesto chodzę po różnych sklepikach (uwielbiam zakupy!) i nie raz są różne okazje i ciuszki za grosze!! A i na allegro tez ) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:03 Hej!hej! Czy Ktoś mnie jeszzce pamięta? na nic nie mam czasu o poczytaniu nie ma mowy.... może jakieś streszczenie? co u was słychać? przygotowania już prawie zakończone... w sobotę wielki dzień.... już mi się śni po nocach.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:06 Enterku - now łasnie pisałam ostatnio że pewnie pochłonioęta jestes przygotowaniami ) I jak?? wszystko dopięte na ostatni guzik?? O której zaczynacie?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Napisałam do NIKI 12.06.06, 10:09 Nika odpisałazięki. od razu lepiej się robi na sercu wiedząc że tyle osób trzyma kciuki, mnam nadzieję że szybko będę mogła przesłać wiadomości o szczęśliwym rozwiązaniu. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Napisałam do NIKI 12.06.06, 10:30 Marudko co do wyników histo-pato, to u mnie też nic nie znaleźli. Tak miało być i już. Wszystkiemu winna genetyka! Balbinko, ja to bym taką bratową zbluzgała... Mocne, ale nie wytrzymałabym suchając takich rzeczy, może i faktycznie plaskacza jakiegos na twarz i na dobre by się zamknęła. Abie, mam nadzieje, że dolegliwości przejdą i Kamyczek da sobie troszke spokój z nękaniem mamuśki!!! Enterku, rozumiem, że pisanie pracy odłożyłaś na jakiś czas. Ja tez chce wskoczyć w taka piękną suknię i pobawić się na weselichu!!! Kocurku - piękne wspomnienia... Teraz to już tylko śluby naszych dzieci będzimy tak przeżywać. Melbuś masz rację, że wyniki moga być zafałszowane. Lepiej troszke odczekać. Jak się dzisiaj czujesz??? Fantaisie cos nie widać??? Jutka kupuj kieckę i się nie zastanawiaj!!! Moim zdaniem będzie ekstra. Poza tym moja sisier u mnie na poprawinach wyskoczyła w lnianej sukience (dodam, że błyo 32 stopnie i klimatyzacja na sali nie dawała rady) a ona jako jedyna nie była oblana potem, bo len ładnie powietrze przepuszcza. Ant - cieszę się, że sobie odpoczęłaś i że lepiej się czujesz. Jeszcze dwa dni i znowu sobie nasze pracusie odetchną!!!! Erga nowych zdjęć nie ma, bo wczoraj to dzieciom fotki namiętnie cykałam. Ale fajnie było jak cztery takie robaczki opanowały nasz trawnik...tylko kwiatki lekko uciekpiały po ataku piłek. Już nie pamiętam co miało być. P. pisze, że źle się czuje, ale wczesniej nie wróci, bo ma jakieś spotkanie z szefem...buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Napisałam do NIKI 12.06.06, 11:03 Witam w poniedziałek) jedziemy dzis zamknac sprawę szaf wnękowych. Anhes- fajnie napisałaś o tym cudzie poczecia) Pkanetko- czekam na jakieś wieści Kateb- mam nadzieję, ze juz niedługo małe zdecyduje się wyskoczyc) kurka, nic nie pamietam( k. Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:59 Jeszcze kilka drobiazgów zostało do zrobienia, typu np.moja bielizna Ważna chwila - 17.00 Uprasza się o trzymanie kciuków a teraz uciekam załatwić coś na uczelnię, trzymajcie kciuki odezwę się później.... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 11:09 Aha, ciesze się, ze Kocurek juz z nami Megi- rzeczywiście nielada wyzwanie) my na szczęście mamy blisko do przychodni, jakies 10 minut spacerkiem, bo bym chyba zwariowała w poczatkach mego macierzyństwa, gdybym miala jakąś mega wyprawę organizowac... dopiero po jakiś 2 miesiącach zrobiłam sie chojraczka) i jeździłam z Tosicą autobusami na drugi koniec Warszawy)) a tak BTW jak sie pisze chojraczka??? Enterku- pamiętamy o Tobie i o Twoim Dniu) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Kapustę młodą robię tak: 12.06.06, 11:20 10 dag słoniny 3 cebule (młode i spore) 1 główka kapusty (ścisła musi byc i taka większa) pęczek koperku ok.3/4 szkl. wody sól cukier sok z cutryny (ew. kwasek cytrynowy, ale to juz nie to samo ) słonine w kostkę i do garnka, stopic, nadmiar tłuszczu odlac (można zamiast słoniny zrobic na maśle albo oliwie, ale ja lubię skwareczki). cebulę w kostkę (niezbyt drobno), wrzucic na skwarki, podsmażyc, az się lekko zeszkli. kapustę pokroic w paski (jakieś 0,5-1cm szerokie), wrzucic do garnka gdy cebula zeszklona. wszystko na raz się prawdopodobnie nie zmiesci) podlac troszkę wody. mieszac. gdy kapusta zminiejszy swą objętosc wrzucic resztę, znów podlac wodą, mieszac. po jakiś 15-20min ocenic ilosc wody (powinno byc ja lekko widac, ale nie może pokrywa kapusty) i ewnetualnie dolac reszte. gdy kapusta bedzie miekka dodac pokrojony koperek, sól i cukier. Chwilę pogotowac, dodac sok z cytryny. sól, cukier i sok z cutryny oczywiście do smaku) SMACZNEGO) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Kapustę młodą robię tak: 12.06.06, 11:24 Anhes-fajnie że napisałaś. mam nadzieję że czasem do nas zaglądniesz. Wiem że najlepszym lekarstwem jest wyluzowanie... Ale u mnie nawet to nie działa ) Ale co tam - cieszę się że w rodzinie poijawią się dwa bobaski ) kocurku-i ty po długim milczeniu znów zajrzałaś.. julka szaleje-to dobrze marudko-bardzo dobrze że nic nie wyszło!!! To teraz tylko czekać na zielone światełko.. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 11:26 Megi trzymam kciuki i podziwiam ja pamietam swoja piwersza wizyte z Mała umowiałam sie na 9.00 rano i mysle tyle czasu a tu tak wstałam o 6 jedzienie Małej przewijanie płacz dalej jedzienei znowu przewijanie znowu płacz i juz była 9.00 rano a ja w proszku a do przychodni mam całe 5 min drogi spacerkeim ))Nie doceniłam swojej córki potem umawiałam sie juz na 12.00 i szykowałam od rana ))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 12:35 Melduje sie... Enterku trzymam kciuki, zeby NIC i NIKT nie zepsul Wam Waszej uroczystosci i zeby pogoda dopisala!!! Slubujesz dokladnie w ten sam dzien co moja kolezanka ))) Abie ja nie wiem czy to kwestia braku slonca. ja tu slonca mam pod dostatkiem, ale ostatnio przybita jestem na maxa. Wczoraj troche sie rozerwalismy - prawdziwa niedziela - obiadek u znajomych, mala wycieczka wsrod natury, milo spedzony dzien a i tak chodze albo jak bomba zegarowa albo jak detka... /// Nie chcialam tu smecic na forum, bo w porownaniu z niektorymi z Was to nie mam prawa narzekac... Ide do gina jeszcze w tym tyg.- jak sie mezowi uda mnie zapisac. Postatnowilam, ze zapre sie nogami i zrobie strak okupacyjny jak lekarz mnie zbedzie tak jak ten ostatni... Dobrze, ze i optymizmem wieje na forum - Pkanetko trzymam mocno kciukasy za piekna bete!!!! Pitus a gdzie Ty sie podziewasz - daj chocby znak, ze wsio ok... Ciekawe czy MoniaS3 juz urodzila - chyba miala miec cesarke, bo dzieciak sie ulozyl posladkowo... Mam nadzieje, ze maluch Niki nie bedzie ja tak dlugo trzymal w takim napieciu i szybko sie pojawi!!! Althea wiek ciazy licza albo wg usg (tzn. wielkosci zarodka), albo od daty ostatniej miesiaczki - ale to to pewnie wiesz... Potwors i gdzies Ty, zeby mnie dopingowac w nauce???? Na depreche dobry ruch wiec dzis robie generalnie sprzatanie chaty!!!! Takie z ukladaniem w szafach i w ogole... Ergus - jestes naprawde wspaniala i maszw sobie tak duzo optymizmu Mam nadzieje, ze i Ty wkrotce bedziesz kupowala wyprawke dla SWOJEGO malucha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 12:40 chrumpsowa, no wlasnie o to chodzi, ze i ja i polozna liczymy od ostatniej miesiaczki i inaczej nam wychodzi Wedlug mnie 8t4d to 9tc, a wedlug poloznej 8tc. Moze oni licza skonczone tygodnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:08 Hejka! Wróciłam z próby. Jestem ledwo ciepła poszliśmy spać o jakiejś chorej godznie, a rano pobudka! nic to, odpocznę w zoo) Przeczytałam wszystko, ale jakaś skleroza mnie dopadła i nic sobie nie mogę przypomnieć Cześć Kocurku! Fajnie, że siostra już poślubiona, i przykro że sobie pojechała. Julcia daje Ci nieźle popalićm, widzocznie potrzebuje Kochana lodów od Grycana Megi, podziwiam!!!! ślę fluidy, żebyć sobie dała ze wszystkim radę!!! i koniecznie sie do nas po-odezwij! Pkanetka się się nie odzywa, a mnie tu ciekawość zżera Abie, może masz ogólnie gorszy czas! wiesz każdą babkę coś takiego dopada. Ja Ci nie powiem, że masz świetnie bo siedzisz sobie w domu! powaga! ponieważ ja gdybym posiedziała w domku miesiąc to koniec byłby marny, trupy w domu, a ja w cięzkiej depresji. Nawet jak mam wakacje, to coś muszę robić, a jako nauczyciel przysługują mi jakby nie patrzył 2,5 miechy wolnego, i słuchaj ja już mam w kalendarzu zapisane co będę robić. Koncerty to jedno, ale zamierzam sprzątnąć całą chałupę, ale tak ze szczelinami! ciekawe czy mi się uda, już od dwóch lat to planuję ale się nie wyrabiam?! no właśnie, jakim cudem skoro mam wolne!!!! Mam trochę lekcji z nawiedzonymi dziećmi, jeden kurs. Ciekawe czy w tym roku uda mi się wyjść na chociaż jeden spacer z mężem??? więc rozumiem Cię w całej rozciągłości!!!! Buziak dla Ciebie!!!!!! ALthea, jeżeli ja czegoś nie pokręciłam, to liczy się 8tc,4dc aż do pełnego 9tc i dalej znowu z dniami. Muszą być po prostu pełne tygodnie. Wcześnie macie to spotkanie z położną, i ciekawa jestem co na nim usłyszycie! A jak z ciuszkami, mieścisz się jeszcze we wszystko? Matalko, kciuki za Ciebie mocno zaciśnięte!!!!! Antuś, bardzo dobrze, że tak sobie odpoczęłaś i też słyszałam, że ma być ładna pogoda!!! Ja w sobotę miałam zrobić nie wiem już ile, a w efekcie końcowym padłam My na sobotę i niedzielę planujemy wypad do znajmomych nad morko, a w niedzielę jak będzie ładnie to idziemy na plażę)))))))))) Marudzia, stary numer z bluzeczką ja się właśnie zastanawiam co mam założyć do tego zoo, żeby potem nie wyglądać jak bluzeczkaPP Jak się czujesz Laska? Bardzo dobrze, że wyniki histo jest ok! teraz czekaj na @, potem drugą i rozkładamy nóżki)))))))))) Enterku, no jak możesz pytać czy ktoś jeszcze Ciebie pamięta?! nie dość że pamiętamy Ciebie to jeszcze mamy zakodowane, że w tą sobotę Twój Wielki Dzień!!!! a jaką bieliznę chcesz????????? JUż się nie mogę doczekać zdjęć Tatanko, bardzo mo przykro że się nie spotkamy, ale argument jest konkretny więc rozumiem, na pewno to kiedyś nadrobimy! Jak samopoczucie? i co to za alergia????? Bebelku, mamy podobny przepis na kapustkę, tylko że ja wolę zamiast cytrynki dać ocet winny I na ciasto rabarbarowe mam chcicę)) jest już rabarbar żywy na bazarkach: jeśli tak, to kto wie może zrobię w najbliższym czasieDD Cytrusowa, Ty po prostu sobie leż i odpoczywaj!!!! Coś miałam do Ergi, ale oczywiście zapomniałam....cholera!!!!!!! Jaaniu, podeslij nam zdjęcia ze swojej wyprawy i napisz coś więcej Zuza???? co u Ciebie????????? jak się czujesz?????????? doczytałam, że masz 23dc...więc trzymam kciuki!!! Chrumpsowa, Ty nie gadaj głupot, że niektóre więcej już przeszły! Każda z nas swoje przechodzi, i nie ma co tego porównywać! mam nadzieję, że uda Wam się zapisać... Potwors, masz krechę za brak meldunków!!! ale może mąż ją dorwał i nie wypuszcza z objęć Melbuś, zrozumiałe że badanka dzisiaj odpuszczonoe a jak kuracja poskutkowała? I jak Młody? Ja wczoraj miałam milutką niedzielę, zjadłam pyszny obiadek: zupka z kurek, sola ze szparagami, w sosie szafranowym i pierożkami ze szpinakiem, a na deser roladka truskawkowa z sosem malinowym! Potem msza-2h a natępnie herbatka z ciasteczkiem już w domku u mojej uczennicy Było bardzo miło, Adzie prezent się chyba podobał! Kupiłam jej w Follie-Follie piękną zawieszkę! chyba będzie trochę zdjęć bo P. bawił się w fotografa, więc podeslę Co do naszych starań, to jeśli dobrze liczę mamy razem z Ergą 16dc. Niestety ostatnio nie wyczuwam owulacji(może jej po prostu nie mam) więc cięzko jest coś powiedzieć. Ale dzielnie się staramyDDDDDDDDDDDDDDDDD Chyba pójdę zjeść śniadanko... Jeżeli kogoś pominęłam to przepraszam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:12 ))))))))) Fatnaisie to, ze nie wyczuwasz owu nie znaczy, ze jej nie ma!!! Ja zaciskam mocno kciuki za wszystkie starajace sie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:21 Fantasiu - to my mamy 16 dc???? łomatko - ja jakoś woh\góle pogubiłam się w liczeniu ) A co do kąpieli to najwyraźniej je przegapiłam bo miały być w 12 i 13 dc... Ale i tak wiem że to nic nie da więc sobie cierpliwie czekam do września na laparoskopię. I wiecie co - chciałabym żeby już był wrzesień Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:21 Monia, jaki wypasiony obiad, az sie poslinilam A mnie sie wczoraj zachcialo nalesnikow z serem i robilam szybko ser Monia u nas w ogole chodzi sie do poloznej a nie do gina. To ze my bylismy u ginki i milam USG bylo tylko dlatego, ze dlugo sie staralismy i juz trafilismy do kliniki. Nie mieszcze sie w zadne spodnie Spadam do miasta! Do zobaczenia za pare godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:25 Ergus ja tez bym chciala zeby juz byl wrzesien, a wlasciwie 31 sierpien - jade do chorwacji na urlop ) juz sie normalnie nie moge doczekac ... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 12:46 Dzieczyny,, witam po weekendzie, który jak zwykle uplynal nam pracowicie. w sobote bylismy ogladac zdjecie czy to na pewno nasz samochod tak drastycznie przekroczyl predkosc, ale niestety na fotce samochod byl ewidentnie nasz. Strasznie mnie boli to 150 euro, przeciez nie stac nas na takie zbytki! kupilismy tez drazki, wiec wreszcie bedziemy mieli firanki (jak pan maz raczy powiesic). A w niedziele bylismy w szpitalu u dziewczyny szwagra, bo miala operacje i wycinali jej jakies torbiele z jajnikow. podobno bardzo kiepsko to wszystko w srodku jej wygladalo, i lekarz powiedzial, ze jakby chcial tak naprawde wszystko dobrze oczyscic, to powinien byl jej WSZYSTKO wyciac. No ale tego nie zrobil, wiec dziewczyna do konca zycia ma brac tabletki utrzymujace ja w menopauzie, a jezeli juz sie beda upierac przy dziecku to wylacznie in vitro. No i tesciowa sie martwi, ze wnukow nie doczeka od zadnego z synow. tak p[rzez weekend placzac sie po miastach i parkach - polowa kobiet jest w ciazy, a druga polowa z malymi dziecmi. Jakos mi tak przykro. Aha, jest pewien sukces: Maz byl u swojego lekarza rodzinnego i pokazywal mu swoje wyniki i ten facet przepisal mu cos! W zwiazku z tym bierze bez gadania l-karnityne, ktora mu w Polsce kupilam! A juz sie nastawialam na wielka afere... A dzis bylam z kolezanka na targu, w zwiazku z tym musze pilnie sie brac do pracy...(mowie to na wypadek, gdyby ktos chcial sie zmobilizowac tez do nauki Caluski dla Was wszystkich! Fajnie macie, ze krotki tydzien pracy - tu nie ma swieta, a Boze Cialo obchodzone jest w nast. niedziele! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:00 Althea pewnie rzeczywiscie licza skonczone tygodnie. No wlasnie my tez na tej wycieczce widzielismy kupe rodzin z dziecmi... No wlasnie wysmiewa sie tak to mierzenie temp. i obserwacje, a mozna poznac czy rzeczywiscie pi razy drzwi wsio jest ok - pewnie ta dziewczyna miala albo pcos albo endometrioze albo wszystko razem wziete...Ja moze i bym nie byla taka przybita gdybym nie byla za granica... Tutaj mam ograniczone mozliwosci zdobywania info... Nie wiem gdzie co i jak... Mieszkajac w Polsce bylabym spokojniejsza - mam nadzieje, ze gin, do ktorego pojdziemy, okaze sie w porzadku i nie zbedzie moich dolegliwosci... Dzis sie przekonalam, ze intuicje mam choc znow maz wymyslal mi od histeryczek co latalyby do lekarza z byle glupstm... Zrobila mi sie jakas obrzydliwa plamka co nie chciala schodzic - mam ja juz od ladnego czasu - na pocz myslalam, ze otarcie, potem, ze moze grzybica, no ale nie panikowalam. Teraz rozroslo sie cholerstwo i swedzi jak diabli i bylam na 100% pewna, ze to grzyb - oczywiscie maz mnie zwymyslal - ale co? Poszlam do lekarza i mialam racje - dostalam jakies masci i leki doustne... Intuicja mi podpowiada, ze w kwestii staran tez juz czas zaczac dzialac no i na pierwszy rzut powinnam zrobic jakas czystosc pochwy - bo wg lekarzy infekcji nie widac, ale ja mam caly czas jakies bole z lewej strony i swedzenia - chyba se tego nie wymylam sama... Potwors dobrze, ze lekarz cos dal Twojemu mezowi - a tesciowa niech nie rozpacza. Nawet jesli z plemniczkami coo nie do konca tak, to nie znaczy to, ze nie bedzie dziecka!!! Moze trzeba tylko troche dluzej poczekac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Potwors 12.06.06, 13:07 Co do nauki to dopinguj!!! A spotkalo mnie duzo komplementow, ze mowie calkiem niezle )))) Fakt, ze jeszcze nie mam jezyka we krwi i mam mnostwo!!! brakow, tlumacze jak na razie z polskiego i czesto zapominam, ze dana rzecz jest innego rodzju niz w polskim. Natomiast jak robie cwiczenia to sie pilnuje i bledow tego typu robie malo... Przykro mi z powodu mandatu // No wlasnie takie wydtaki sa najmniej kurka potrzebne mlodym malzenstwom na dorobku... Zwlaszcza w slonecznej Italii... ja tez chetnie podreperowalabym domowy budzet i poszla do pracy, ale co ja moge robic?! Ze obecna znajomoscia jezyk ew. moge pracowac w sklepie - a to nie oplaciloby nam sie, bo bysmy pewnei dokladali z mojej pesnji i bym kota dostala pracujac jako sprzedawca - nie nadaje sie... Do pracy biurowej jezyk powinnam miec doszlifowany - nie ma szans, ze dostane... Zeby pracowac fizycznie to jeszcze zdesperowana nie jestem zreszta dostalam ladna premie z mojej bylej firmy, przywiozlam swoje oszczednosci - wiec nie bylo tak, ze jestem zupelny pasozyt )))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:07 Chrumpsowa- staram się myśleć pozytywnie - choć nie zawsze mi to wychodzi. Ale postanowiłam sobie że będę się cieszyła z tego co mam i już!! wiadomo że czasem w serduszku ściska jak widzę okrąglutki brzuszek, albo cudny wózeczek z zawartością. I po cichu liczę że i ja w końcu się doczekam. Ale jesli nie... to widać TEN TAM W GÓRZE ma taki plan. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:09 Erga - na pewno doczekasz!!! I ja mowiac szczerze Cie podziwiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 14:48 wlasnie za ten optymizm, brak jadu, cynizmu i za to, ze sie nei poddajesz Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 14:58 Chrumpsowa-nie ma nic gorszego niż się poddać bez walki!!! Ja jako zodiakalny skorpion uwielbaim walkę ) A co do jadu to chyba każdy go troszkę ma i czasami troszkę upuszcza.. ja też. I ja tez nie raz płaczem i złością reaguję na ciążę koleżanki, kuzynki itp. I przyznam się że byłam pewna że jak sie dowiem że szwagierka lub bratowa zaszła w ciążę to będę sie wkurzała. Ale nie!!! Mimo że zaszły właściwie w jednym czasie!! I sama jestem zaskoczona. A jednocześnie cieszę się że potrafię się z tego cieszyć. że i rodzice M i moi rodzice doczekają wnuków!! A ja będę chrzestną D Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 15:42 Wiesz Erga bo do dzieciaczków z tak bliskiej rodziny podchodzi się po trosze jak do swoich, siostra mojej mamy czesto mowi do mnie "moja druga córeczka" ja tez pewnie na rekach bym chodziła z radości gdyby mojemu bratu sie udało i miał maluszka. A co fajniejsze jak chcesz zawsze mozesz sie takim maluszkiem poopiekowac porozpiesczac a jak czujesz sie zmeczona to siup do mamy a ty masz wolne Abie, wiem ze nie napisze Ci jak bardzo chciałabym sie z Tobą zamienic przynajmniej na pierwsze 3 lata zycia mojego dziecka.....ale napisze Ci ze przed Tobą najwspanialszy okres w życiu a bedziesz mogłą go spedzic w atmosferze spokoju, czerpiąc radość z każdej chwili Twojego stąpającego po ziemi kawałka nieba w pieluszce, a ten czas w odróznieniu od zawodowej kariery nigdy się juz nie wróci, a praca raz jest, raz jej nie ma, raz jest lepsza, a raz gorsza. Więc proszę o główkę do góry i przesyłam uściski dla Ciebie i Kamyczka A jak tam sprawy samochodziku bo nie wiem czy cos nie przegapiłam ale chyba nic nie pisałaś o nowym nabytku. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 SMS od NIKI 12.06.06, 13:09 Jednak dziś wzięli mnie na kroplówkę także trzymajcie kciuki. Mam nadziueję że zadziała i szybko to pójdzie Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:12 Super! niech wreszcie coś się zacznie dziać, bo takie czekanie może po prostu wykończyć! Rany kota, dopiero zobaczyłam ile Wam naskrobałam sorki.... Potwors, już Ci się i tak dostało!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:15 Oj mam nadzieje, ze dzieciak nie bedzie taki uparty i raczy w koncu nosa wystawic - tu tez jest ladnie - nie? ))) Fantaisie duzo nas to i posty dlugie A im dluzszy, to swiadczy o pamieci autorki )) Wychodzi na to, ze ja mam kiepska - a tak sie zawsze z malzem wyklocalam, ze pamietam WSZYSTKO )))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:17 Chrumpsowa my kobiety zawsze wszystko!!!!!!!!!!!!! pamiętamy))))))))))) A co do owulacji, to diabeł wie co tam się dzieje, normalnie wyczuwałam z zegarkiem w ręku ale po zabiegu total doooopaP w poprzednim cyklu wyczułam kompletnie w innym miejscu, bo jeżeli prawdą jest że 14dni od owu jest @, to ja sobie rewelacyjnie wyczułamDDDDDDD jakieś dwa tygodnie wcześniejDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:19 to ja tez trzymam kciuki za Nike, zeby juz sie zaczelo i szybciutko skonczylo ) Fantaisie - bije poklony za ten twoj post!! jestes wielka! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:23 Trzymam kciuki za NIke! Oby szybko poszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Hej hej 12.06.06, 22:29 Cześć dziewczynki. Właśnie zrobiłam kolejne ciasto z rabarbarem- na jutro dla mojej Karoli- ma uroczyste zakończenie przedszkola. No a teraz usiadłam i znowu widze setki pościków...nie macie litości A u mnie @ nadal brak..teścik zrobię w czwartek jak tak dalej pójdzie. Ale wczoraj zdarzyło mi sie coś co bardzo mnie zaniepokoiło: Wieczorkiem złapał mnie jakiś atak i potwornie kłuło w dole brzucha, wziełąm nospę i troszkę pomogło...ale kłucie czuję do dzisiaj. Generalnie to kłucie promieniowało od za przeproszeniem pupy strony...tak jakbym miała jakieś silne zaparcia..a nie mam. Sorki za szczegóły ale nie wiem jak Wam to opisać. Mam nadzieję że nie jest to znak zbliżającej się @ bo ja sobie nie życzę A może któraś z was miała podobnie?? Bo się troszkę martwię Pędzę teraz poczytać co tam u was i postaram się jeszcze odezwać Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:19 Nika trzymam kciuki, oby szybko poszło Monia nad morko tylko na dwa dni ? podziwiam ale u nas to jest cała wyprawa A ja własnie weszłan na stronki z przepisami kulinarnymi , obłęd, ślina mi kapie Moj M tez robi fantastyczną młodą kapustkę, on wogóle nieźle gotuje Ja sobie juz troszke lepiej podjadłam w ten weekend i nic mi nie było nic a nic wiec mysle ze jestem juz na prostej ale jutro do skosnej i tak ide Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:24 Fantaisie a czytałas o cudzie narodzin ? Mozesz liczy mierzyc a natura wie swoje Ja tez czekam na @ ale akurat w tym miesiacu przez chorobyu moze byc znacznie pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:22 Oj nalezy sie Nikunia w szpitalu... Hope szybko sie teraz uwinie... Chrumpsowa, no widzisz, ze coraz lepiej z Twoim wloskim! Oby tak dalej! A do tego lekarza to prywatnie idziecie? A ta moja przyszla szwagierka to miala owszem endometrioze. Najpierw wszyscy lekarze lekcewazyli jej koszmarne bole miesiaczkowe. Potem ktos niby wykryl endometrioze i nawet miala jakis zabieg laparoskopowo chyba rok temu czy poltora. ale najwyrazniej nie bylo ok, bo nawet mimo tabletek menopauzujacych miala krwawienia jak okres. No i wreszcie przy jakims n-tym badaniu u innego lekarza wykryto jej torbiel wielkosci pomaranczki i jakies dwie inne jeszcze no i pare miesiecy na te operacje czekala... tak to wszystko jakos sie placze... a ja chyba po wakacjach jak nic sie nie wydarzy to pojde i kaze sie przebadac. No bo skad mam wiedziec, ze u mnie wsjo ok?? a teraz pewnie jeszcze by mnie zignorowali, a we wrzesniu minie rok,wiec akurat bedzie. ja to bym juz teraz sie wybrala, ale P. mi mowi, ze za wczesnie, i jego lekarz tez tak powiedzial. No nic, staralabym sie o tym nie myslec, ale mi sie nie daje. No i jak widac jeszcze nie pracuje... to jak mamy sie wzbogacac, kiedy ja sie obijam?Trudno jest w domu pracowac, ot co! Fantaisie, nie bij!Toc juz jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:32 Już nie tłukę)) Marudzia faktycznie! wielka to ja po wczrajszym dniu jestem)) oj wielka, a dokładnie poszło mi jak zwykle w dupsko)) no może i w udziska))) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:39 Dzięki za pamięć, dziewczyny ostatnio znalazłam lody Grycana w Krakowie i zajadając czułam się troszkę, jakbym z Wami na spotkaniu była UDAŁO SIĘ! Przedłużyli mi termin złozenia pracy Po powrocie z urlopu biorę się ostro... uciekam pracować.... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:49 Jesteśmy i żyjemy!!! Miki waży 4700g, chłop jak dąb Odebrałam wyniki morfologi, hemoglobina już ok ale płytek krwi za dużo, no jak mawiała moja babcia jak nie urok to sraczka (przepraszam za dosłowny cytat ) co się robi z nadmiarem płytek krwi? chce ktos? Nika trzymam kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:00 Fantaisie owulacja nie u wszystkich jest 14 dni przed okresem - oczywiscie fajnie jak tyle jest, ale taka norma nie zawsze sie zdarza. Ja jak pracowalam mialam 10 dni przed @, teraz jak sie bycze i wypoczywam to nawet te norme 13-14 dni przed @ wyrabiam Jednak niektore dziewczyny druga faze maja i niemal 18- dniowa... To zalezy od organizmu i od warunkow . Potwors ja tam nie wiem co to za lekarz i czy sie bedzie placilo... Ma jakies konsultorium i wiem, ze chyba uczy npr - tego na pewno spolecznie... Jutro wizyta wiec wszystko Ci dokladnie opisze - wiem, ze sa tacy gini co przyjmuja za darmo - podobno... Ja powiem, ze juz rok staran - a co? W koncu 12 cykli... A jakbym miala cykle 30 czy ponad 30-dniowe to akurat jeszcze bym sie nei spieszyla, ale przy 25-26 dniowych to tak jakby juz niemal rok minal. Zreszta ma te swoje dolegliwosci i zamierzam wyjasnic co je powoduje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:31 No jasne, jak sa "dolegliwosci", to trzeba dzialac. To o ktorej jutro trzymac kciuki? Aha, jeszcze jedna fajna rzecz o jezyku polskim: LIST ma zdrobnienie LIŚCIK, a LIŚĆ - LISTEK. Fajnie? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:39 )) Polski jest po prostu the best )) Nasz swiadek pierwszy raz w Polsce byl z 10 lat temu kazdy urlop spedza w naszym piknym kraju ale i tak umie powiedziec kilka zdan lamana polszczyzna... Dodam, ze chcialby sie nauczyc jezyka, ale jest za trudny Kciuki trzymajcie o 14.30 jak sie nie pojawie wieczorkiem to bedzie znaczylo, ze rozpoczelam strajk okupacyjny )) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:46 No to trzymam, co by sie bez strajku obeszlo. Mi kolega opowiadal, jak pracowal w jakiejs miedzynarodowej grupie i koledzy chcieli tak z ciekawosci i grzecznosci nauczyc sie "Happy New Year" (bo to chyba w sylwestra bylo) po polsku: "Szczęśliwego nowego roku" nie przeszlo im przez gardla. No to moze chociaz jakies "BEST wishes" - "wszystkiego najlepszego" tez takie latwe nie bylo, a na koniec zrezygnowani powiedzieli, no dobrze, to moze chociaz "Hi"... i jak uslyszeli "cześć" to sie kompletnie zalamali ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:01 cytat: 'dzieki za szczegolowy raport buziaki dla wszystkich! jestem we Wladyslawowie i super odpoczywam, pogoda piekna, ryby pyszne, chlopy fajne, ale w obecnym czasie moge o nich tylko pomarzyc ...' Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:16 Faktycznie pogode mają super )) Ja chce nad morze ...)) A na razie lece na zebranie dla rodziców przedszkolaków))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:23 Chrumpsiku, jestem Podczytuja nawet jak zdaze, ale zazwyczaj juz nie mam czasu pisac. A takie Fantaisie maja taka pamiec i wpedzaja mnie w kompleksy, bo ja tez bym tak chciala. A tak na serio jestem urobiona na maksa, obiecalam zdjecia a tu nawet nie mam, czasu czegos wybrac, zmniejszyc. itp. W kazdym razie dziekuje za zdjecia Althei i Fantaiseie - obie byluyscie w przepieknych miejscach!!!!W srode ide do lekarza i chyba poprosze o jakies krotkie zwolnienie, bo przydaloby mi sie troche odpoczynku. Moze na zwolnieniu bede z Wami na biezaco. Dostalam maila od Ane, kazala Was wysciskac i pozdrowic!!! Wiec to czynie) Bidulka tez jest zarobiona, ale jak sie odkopie to do nas wroci. Althea, oni rzeczywiscie licza skonczone tygodnie. Chrumpsiku, trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte. Erguś, dla mnie tez jestes wcieleniem życzliwosci i optymizmu Ale zazdroszcze Hortice tego morza... Gviazdko, super ze mala przy Tobie i mam nadzieje ze zdrowiutka jak ryba i zadne USG nie sa potrzebne. Biedna Nikusia. A teraz ide sie chyba na chwilke kimnac, bo malo dzis w nocy spalam. Buziaki dla Was wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:32 Aaa, juz moze w srode bede wiedziala czy Ktoś przypadkiem nie jest Ktosią Melbuś, ja też chodze do Invimedu. Trafilłam tam przez przypadek, moja ginka dala skierowanie dla M. (nie chiala mnie badac bez wynikow nasienia)i on poszedl do lekarza na rozmowe. Okazalo sie jednak ze niepotrzebnie, bo juz bylam wtedy w ciazy. Ale ze mielismy tam kartoteke a ja wyjezdzalam z Polski na 3 tyg. w 5 tyg. to musialam szybko jakieos lekarza znalezc. I poszlam do Ciebiery. I bylam taka zadowolona ze juz tam zostalam. Fakt, pewnie zlecila Ci Karwacka duzo badan, ale w koncu to sa fachowcy od nieplodnosci i chca rozwiazywac problemy. Ja mysle ze oni sa tak do konca nastawienia na kase. My sie staralismy pol roku i ja tez zaczynalam sie denerwowac i chcialam cos dzialac. Stad M. mial isc na badania. Ale lekarz w Invimedzie mu powiedzial zebysmy dali sobie spokoj, poczekali rok, poltorej i nie mysleli o tym. Powiedzial tez ze jak sie juz raz wpadnie w ten ciag badan to juz trudno o staraniach zapomniec. Krotko mowiac, ze uzyje znienawidzonego slowa, kazal WYLUZOWAC (ale szczerze przyznal ze robi to wbrew interesom Invimedu. A ja, tak w ogole, to wbrew temu co mowi Chrumpsik zgadzam sie z Fantaisie i uwazam ze luzowanie jest wazne (sama zaszlam w wyluzowanym cyklu; wyluzowany byl z przyczyn zewnetrznych). I ze nie doceniamy sily swojej psychiki. No to tyle, mam nadzieje ze nie zanudzilam. I teraz udaje sie na drzemke Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:18 Jestem, jakos przezylam ta wyprawe... ale niewiele mi sie udalo zalatwic, jak dotarlam na uniwerek to juz bylo zamkniete. Ciuszkow tez zadnych nie kupilam. Goraco jest potwornie, lato w miescie to cos okropnego. Autobusy sa paskudne a ludzie smierdza, miasto tez smierdzi. I na dodatek znowu musze cos wymyslec na obiad... Macie jakis fajny przepis na cos z piersi z kurczaka??? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:41 Hej laski!!! Wpadam znów na chwilkę, póki Elizka śpi... (na podwórku w swoim wózeczku!) Dziś jesteśmy tylko z mamą - G. pojechał na budowę, a chrzestna - moja siostra Monika pojechała na 3-dniową wycieczkę szk.! Zdążyłam już wcześniej napisać relację z porodu na "Czerwcówkach", a teraz wracam do WAS! Cały czas myślę o Nice, chciałabym, żeby miała szybki i pomyślny poród bez żadnych komplikacji! Trzymam za nich kciuki!!!!!!! I czekam na wieści! Kateb, znając życie i Twój poród rozpocznie się w najmniej oczekiwanej chwili, ale jedno jest pewne - już niedługo weźmiesz Patryka na rączki, tylko bądź cierpliwa! Megi, ja również wybieram się do lekarza z Elizką, może nawet jutro jeśli zdołamy się zarejestrować! Strasznie się denerwuję czy wszystko z naszą córcią jest w porządku... Erguś i Fantaisie, jeśli u Was obu jest 16dc to rozumiem, że staranka w toku?! Kąpiele solne były??? Hortika wypoczywa, ale jej dobrze!!! Balbinko, jak w pracy, pewnie niezły młyn... Wiesz, ból brzuszka u Elizy jest jak najbardziej normalny, jej układ pokarmowy dopiero rozpoczął takie prawdziwe funkcjonowanie i minie trochę czasu nim wszystko w nim się wyreguluje; jednak te bóle to nie słynne kolki (na razie); Elizka jest niespokojna, ale zazwyczaj masaż i przyciągnięcie kolanek do brzusia pomagają, a płacz nie jest wrzaskiem tylko raczej niespokojnym pojękiwaniem, które mija, gdy pieluszka się zapełnia! Chciałabym napisać do Was wszystkich, ale nie dam rady, sorki!!! Ściskam Was wszystkie bardzo mocno!!! Może ktoś dobrze zorientowany przybliży mi sytuację forumową: kto się teraz stara poza Ergą i Monią, kto kiedy testuje, kto się rozdwaja po Kateb??? Plizzz M. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 17:35 Witam!!! A ja juz miałam nadzieję,ze nasza dzielna nikusia rozdwoiła się....a tu cisza!!! Trzymam kciuki, by poród był króciutki i malutka szybko znalazła sie w jej ramionach!! Yskierko, to znaczy,ze nie musisz tych badanek powtarzać!!! Tylko zastanawia mnie pewien problem..przeciez invitro prpoponuje sie kobieto, które nie mogą w ciążę zajsc naturalnie...a wy długo sie staracie???Czy to ze względu na duża ilośc tych wadliwych????????? Erguś, doczekasz się, doczekasz)))))) Chrumpsowa, idź do tego gina i bierz sprawy w swoje ręce, a gdy trzeba to zastrajkuj. Oni tak zawsze z tym czekaniem rok...no tak a kazda kobitka ineczej ma te cykle poukładane....I wiesz co, to dobrze,ze ci sie ta druga faza wydłużyła...im dłuższa tym lepiej. Elizka juz na słoneczku..no, no, no...niech łapie te witaminke D)) Gwiazdeczko,a jak sie czujesz??Cieszę się,że małej juz się w brzuszku normuje)) Hortika ma wspaniała pogodę....i tłumów brak)Należało sie dziewczynie za tę ciężka prackę)) Kocurku, rozstania sa zawsze smutne...ale juz za jakis czas będziecie mogli siostre odwiedzić....a dokąd wyjechała??? Potwors...straszny ten przypadek szwagierki..normalnie mnie maksymalnie wzięło....i oni z takim dużymi torbielami czekali....jejku...brak słów... Enterku, oj, ti, ti, jak mogłas pomysleć, że zapo,mniałyśmy o tobie??? Wstydź się!!!Przecież my tu cały czas za twoja magisterkę kciuki trzymamy...A bielizna wazna rzecz!!! Lepiej przymierz jeszcze razem z sukienką, czy dobrze lezy... I pogoda zapowiada sie świetna)) Zuza pewnie zarzucona papierami... Erguś, popieram dziewczyny!!!!!I jeździć autkiem umiesz jak rajdowiec...i kosisz takie hektary działeczki... Tatanko, tak to juz z tymi pieniązkami jest...nie chcą sie nas zarazy trzymać....Najwazniejsze,ze ida na domek)) I tym samym przybliza sie fakt przeprowadzki.Buziaki!!! Fantaise, noz ja tez nigdy nie mam w wakacje czasu...za krótkie sa ot co...hihi..Jak sprawozdanko??? cdn....... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 18:12 Jeśli chodzi o moje samopoczucie to poprawia się z dnia na dzień! Wczoraj jeszcze pisząc klęczałam przed klawiaturą, dziś już udało mi się usiąść , ale wciąż boli... Naprawdę nie wiem kiedy ten szew się wchłonie, bo ja tam nie widzę, żeby coś się zrastało! Przestał mnie za to boleć brzuch czyli obkurczająca się macica, która początkowo nieźle dawała mi się we znaki, zwłaszcza podczas karmienia! Podobnie do Megi, znów widzę swoje kostki!!! DD Opuchlizna zeszła jakieś 2-3 dni po porodzie! Wagowo, straciłam 9 kg, mam więc jeszcze 5 na plusie (ważę równe 50kg)! Brzuszek już bardzo się zmniejszył, ale wciąż mam taką oponkę dookoła pasa i małą piłeczkę z przodu (bez powietrza)! Poza tym jestem mega szczęśliwa!!!! DD Ale, pisz Balbinko, co u Ciebie!!! Przeczytam jak tylko będę mogła! Na razie Mała jeszcze śpi, ale zaraz pewnie się przebudzi, będzie kąpiel i jedzonko! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 19:28 Gwiazdeczko, bardzo sie cieszę,że juz dochodzisz do siebie...a to dopiero tydzień minął...a może juz tydzień...Widzę,ze i humorek dopisuje...superowo,kosteczki widać!!! I co ja jeszcze chciałam??????? A...bardzo dużo juz cie ubyło))) Teraz tylko spokojniutko, nie szalej zbyt duzo z szybkim zgubieniem wagi...co to jest 5 kg przy karmieniu???Migiem znowu chudzina z ciebie będzie))....a ja juz widze gwiazdkowy post...Dziewczyny zaczynamy staranka o drugiego bejbika!!!)))Tylko pamietaj (Megunia też) biuścik zasłaniac, by piersiatka nie były chore...w taki upał o to nietrudno((((((Malutka proszę utulić od e cioci)) Moja siostrzyczka tez miała te wchłaniajace się i..bardzo szybko zniknęły...nie zdążyło sie zagoić...i też kłopot był(( Lepiej niczego nie ponaglac, organizm wie co robi...a twoja mamuśka juz napewno przestrzagła cię , co i jak z tym moczeniem ciąglym pupy po porodzie)) Już niedługo zobaczymy nasze mlode mamusie w strojach kapielowych)) A moje samopoczucie takie sobie))Wszystkie nagromadzone łzy wypłakane, najgorsza jest ta bezsilnosć, niemoc...ech... Leki zaczeły działać...czuje po brzuszku, który jest niczym kamień i zaczyna wystawać...cie choroba...Czuję się jak balonik, a to dopiero drugi dzień... Etam co, ma byc, to będzie...może sie i przy okazji skłonności do torbielek pozbędę... A co do mojej bratowej...to juz przestałam sie w takich chwilach odzywać...nie ma sensu, tylko potem wszyscy sie gniewają, że awantura przez moja przeczulicę, zresztą na głupotę nie ma lekarstwa...A ona juz niestety mądrzejsza nie będzie...Życie dało jej kidys w kosc..nawet sobie nie wyobrażacie jak straszne było jej dzieciństwo... a teraz nie docenia,ze ma rodzinkę, fajne dzieciaczki...Szkoda gadać. Megi, dzielna kobieta z ciebie!!! I pisze sie na te płytki, zawsze mam za mało...Mikuś ale wielgachny ))))))))Cmok, cmok, w jego sliczna , mądrą główkę)) Lalisiu, słoneczko, przeciez zrobiłas wszystko, co mogłaś!! Odstaw małą i finito. Musisz się solidnie wzmocnić...biedulko, przeciez te twoje iskiereczki żywcem cię pochłoną))A one potrzebuja sprawnej , zdrowej i przede wszystkim pełnej sił mamusi....Buziaczki, dzielna babka z ciebie!!! Tysiu, co u ciebie??? Napisz, jak rozwiązała sie sprawa z tym natrętnym uczniem? Feromonka pewnie tez zarzucona papierami... Erguś, kiedy wprowadzka do bajkowego domku na działkę??? Marudko,podobno dobrze jest, gdy ciesza nas drobne sprawy)) Fajnie,ze wyniki były ok....to kiedy staranka??? Erguś, jak mogłas nie pamietac o solance????A ja juz sądziłam,ze te twoje przerwy na forum, to własnie z tego powodu:0000.Pytam sie po raz kolejny, kiedy badanko męża??????????????????????????????????????????????????????????????? Anhes, zagladaj, zagladaj tu do nas...Pisz jak sie czujesz, jaka była reakcja męża.... Abi, to może przez te hormony...wystawiaj buzię na słoneczko....I prosze cie , nie mysl tak o sobie!!! Jestes nam wszystkim bardzo potraebana!!! Ściski i buziaczki))Dziewczyny, powiedziały juz wszystko) Althea...wizyty u połoznej...dziwene to jakies zwyczaje...ale w tym kraju wszystko jest inne...i to usg...Dobrze,ze w wakacje odwiedzisz ojczyznę...może załapiesz sie na podgladanko w Warszawce... Bebelek pewnie w piaskownicy(ciekawe, co dzisiaj podawano na obiad)...lub na polowaniu kreacji... Kapustkę robię podobnie...tylko z octem i bez koperku...ale wasz przepis na pewno wypróbuje niedługo ..az mi slinka cieknie.... Cytrusiu, ty lez i nie miej wyrzutów sumienia))Przytulam na wzmocnienie)) Jutka, i co kiecka zakupiona??? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 19:45 Yskierko...a ilosciowo..jak to wyglada...może faktycznie tylko Iui by wystarczyła..przeciez już wtedy robia selekcję...a ty szybko zachodziłas...Zresztą, nie mozesz od razu demonizować, moze nie trzeba będzie in vitro robić... Stokrociu, jak samopoczucie??? Pitu finko, odpoczynek jak najbardziej)) Melbuś, mam nadzieję,ze twoja niesyspozycja juz dawno poszła sobie do wrogów... Popieram decyzje o badankach za kilka dni, po co masz sie niepotrzebnie stresowac)) Ojojoj...gdzie ta matalka...pazury juz zjadłam....fluidy sle non stopa od rana.... Ant,chyba tego potrzebowałas...a i mezusiowi troszke gospochowania sie przyda)) skarbie wypoczywaj ,ile się da)) Kateb, jeszcze kilka dni i swego synusia bedziesz utulac...może lepiej nich troszke jeszcze posiedzi w brzuszku...no ale nie tak jak mała Nikusi.... Czy ktos ma juz jakies wieści?????????? Oby tylko ane..o nas nie zapomniała.... Monisku dawno juz nie ma..moze rozdwojona..kto wie????????? A ja dzisiaj placuszek krówke upiekłam....i nie ma na nią amatorów....rodzinka zapomniała o naszym święcie....Męzus wręczył mi przepiękny bukiet....i chyba wiecie jakie było nasze wspólne zyczenie....Kumpela twierdzi,ze następne 7 latek będzie tłustych...zobaczymy, oby nie były chudsze niz te minione.... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Balbinko!!!! 12.06.06, 19:50 No to ladnie, a ja nie wiedzialam...., buu ;-( Ja Wam kochani tez spelnienia tego wlasnie marzenia zycze!!!!!! i paru innych jeszcze po za tym jednym tez Sciskam Cie mocno mocno!! i chetnie bym na placuszek wpadla, ale mam za daleko... ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Balbinko!!!! 12.06.06, 19:54 Potwors, przygotuj sobie talerz rzucam wirtualnie spory kawał!!!!!!!!!Hej siup!!! Olciu...to ty chcesz od 4 dc testowac owu??? Toz ty majatek stracisz!!! żacznij najwczesniej od 8 przy cyklach 28 dniowych...no nie wiem co ci doradzić...poniewaz nie znam długosci twego cyklu... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Balbinko!!!! 12.06.06, 19:56 Mniam!!!! Dzieki wielkie! jak Ci po wieczorze jeszcze zostanie to na resztki sie zapisuje, bo przepyszne!! podasz przepis kiedys w wolnej chwili? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 19:51 Balbinko! Wszystkiego najlepszego! I wierze, ze to marzenie sie spelni! A jesli chodzi o polozna! Gdy M. dzisiaj dzwonil, polozna podkreslala, ze jesli ktos jest w ciazy to jest jak najbardziej zdrowy, wiec lekarza nie potrzebuje! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 20:05 Balbinko, to z okazji rocznicy całuję ci wirtualnie! No i, oczywiście, niech się jak najszybciej spełni wasze marzenie. A wyniki mojego męża wyglądają następująco: liczba ogółem 41 mln / 1 ml ruchomych 50% o szybkim ruchu postępowym 0% o wolnym ruchu postępowym 40% o ruchu w miejscu 10% plemniki o budowie prawidłowej 24% w tym nieprawidłowości w budowie główki 51% Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 20:21 Balbinko, całuję Was oboje w dniu Waszej rocznicy i oczywiście życzę Wam tego samego co wy sobie życzyliście ))) Niech Wasz kawałek nieba w pieluszce jak najszybciej opuści swoją chmurke i wyląduje u Was w domku - gdzieś w Wielkopolsce. A ciasta bym zjadła... Yskierko, przecież wg norm WHO morfologia powinna wynosić 30% i więcej plemnikow o prawidłowej budowie, a Twój M ma ich 24%, więc nie jest wcale aż tak źle...Bardziej bym się przejmowała ruchem, ale przeciez one docierają do miejsca przeznaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 20:46 Zuza, ja się na tym absolutnie nie znam. Powtarzam tylko, co powiedziała osoba, która jednak jest w tej dziedzinie specjalistką. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 16:36 U doktor Karwackiej, oczywiście. Przejrzała nasze badania, poleciła, żeby mąż powtórzył badanie nasienia i zrobił jeszcze jakieś specjalistyczne u nich. Nie pamiętam nazwy, ale ponieważ oni ciągle jeszcze są w fazie eksperymentowania z tym badaniam, konfrontowania wyników i licho wie, co jeszcze, zrobią je bezpłatnie. Mąż zostanie królikiem doświadczalnym. Ale od wizyty nie mogę sobie znaleźć miejsca. Nie pozostawiła mi złudzeń: małe szanse na iui, raczej invitro. Bez sensu to wszystko... Wracam do pracy, bo nie mam na nic nastroju. Już nawet truskawki mnie nie cieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 16:39 Yskyerko, ale dlaczego ona tak uwaza? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 18:52 Bo wyniki męża są fatalne i prawdopodobnie stąd te poronienia. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 19:17 No tak, ale np. IUI nie byloby wystarczajace? Gviazdko, tak pieknie z Megi opisujecie Wasze pierwsze kroki na drodze macierzynstwa... myslicie, ze nam tez sie uda?? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:05 Yskerko, a moze nie bedzie tak zle???? Zrobicie badania i po badaniach moze cos jeszcze sie wyjasni... Gviazdko - jestes juz teraz szczupla mimo oponek a jak zrzucisz te 5kg to bedziesz prawdziwa chudzinka ))) Ciesze sie, ze dochodzisz do siebie. Przykro mi, ze szef boli... Hoticzka wypoczywa nad morzem Pitu a ja Ci nie raz pisalam, ze wlasnie jest duzo par ktorym udaje sie w 7-8 cyklu )))) Co do mnie to my z mezem postatnowilismy ze ani a iui ani na in vitro sie nie decydujemy. Co do luzowania to jak przyjechalam za granice nie mialam netu, nie mierzylam temp. - zeby cieszyc sie mezem i nie myslec o dniach plodnych.... Po tych 3 miechach nie zaszlam, zaczelam potem od 4 cyklu mierzyc temp., zeby sprawdzic czy wsio jest oki, potem doszedl net, ale panikowac nie chcialam i czekalam - no bo, w koncu wiekszosci par w 6-7-8 cyklu czesto sie udaje... No i wlasnie rozpoczelismy 12 cykl. Lekarz dobrze mowi - ja jestem gotowa zaczekac bez badan typu hormony, czy nasienie meza. Ja jestem zaniepokojona, bo nigdy w zyciu nie mialam cytologii bez stanu zapalnego - oczywiscie jak przychodzily wyniki lekarzk aplikowal antybiotyk i nie sprawdzal czy zadzialal i tak w kolko. Doslownie od grudnia czuje, ze cos sie dzieje - w styczniu bylam w Polsce pomoglam sobie lactovaginalem, ale w marcu jak mnie zaatakowalo - swedziwka lacznie z bolem lewego jajnika to nie czekalam i poszlam do gina. Wg usg bylo wsio oki lekarz tez stwierdzil, ze infekcji NIE WIDAC i kazal stosowac tylko plyn do hig. intymnej. Niestety to nie pomaga i swedziawki caly czas mam doszly bole jakies takie miedniczne... Ja chyba dosc dlugo bylam spokojna - teraz jestem wyraznie zaniepokojona i nie wyjde od gina bez skierowania na chlamydie i czystosc pochwy czy cos w tym stylu - to nie jest normalne, zeby przez pol roku sie meczyc! Co do badan i luzowania to moze i w ogole wyluzujemy, bo my z mezem nie chcemy ani iui ani in vitro - ew. adopcja, ale to na pewno nie teraz gdy nie mamy wlasnego mieszkania a ja pracy... Ja stawiam na jakis paskudny stan zapalny, ktory moze utrudniac, ale rownie dobrze to moga byc slabe plemniki... Tak wiec moze i wyluzujemy wkrotce odgornie... Co bedzie zobaczymy po jutrzejszej wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:08 Chrumpsik, jeśli znów trafisz na opornego lekarza, daj znać, to chociaż ten lactovaginal ci podeślę. Wprawdzie sprawy to nie załatwi, ale może chociaż do następnej wizyty w Polsce jakoś przetrzymasz, a potem zrobisz komplet badań. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:14 )) Dziekuje Yskyerko jestes kochana!!!! ))) Niestety nie wiem jak lactovaginal przetrwalby podroz - jest wskazanie, by go przetrzymywac w lodowce... Obilo mi sie o oczy gdzies na forum - chyba pisala o tym Madzia75 tez z Wloch (zaciazyla zaraz na pocz. i pewnie urodzila tak jak Tankgirl w kwietniu), ze tutaj jest odpowiednik naszego lactovaginalu. Tak wiec najwyzej nieco przeplace, ale co tam Kupilam taki plyn do hig. w aptece z kwasem mlekowym (paleczki tego kwasu sa w lactovaginalu) no i nie pomaga... A na razie nie chcialam nic stosowac coby badania wszyszly prawdziwe - jak sie podlecze moze wyjsc, ze jest ok i moze nic konkretnego w badaniach nie wyjsc. Dzieki Yskyerko ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:15 matko i corko - szef boli... no comment ))) oczywiscie o szew mi chodzilo... Ach te literowki... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Chrumpsowa 12.06.06, 20:18 Jeżeli mogę Ci coś doradzić, to mój ginekolog polecał mi zamiast płynów do higieny intymnej (które chemii w sobie mają sporo) używanie roztworu octu winnego tzn. 1 łyżka na litr wody. To pozwala odbudowac się naturalnej florze bakteryjnej i dostarcza pałeczek kwasu mlekowego, a chemii nie ma w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsowa 12.06.06, 20:19 O dzieki Megus za info!!!!!!!!Cala flacha octu winnego stoi w kuchni - kupiona do farbek do pisanek )) Przynajmniej sie nie zmarnuje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Chrumpsowa 12.06.06, 20:21 Najlepiej, żeby woda była przegotowana ale ja nie zawsze się do tego stosowałam i żyje)) Ja miałąm takie stany, że w badaniach było ok, ale ph było zaburzone i taka mieszanka mi pomagała, żeby unormować sytuację. Oczywiście można to stosować nawet nie mając problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Potwors! 12.06.06, 20:15 Potwors ja mocno wierzę i modlę się o to abyśmy wszystkie na tym forum były mamusiami i to jak najszybciej!!! Nie wolno w to wątpić!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Potwors! 12.06.06, 20:18 ))))))) Megi a ja moge poprosic o linka do stronki Mikiego??? Nie doszedl do mnie... Link of course Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 melduję się.... 12.06.06, 20:23 nic nie wiem, mam tylko esa od Niki,że nadal nic, ale doszedł rano.Piszę pracę , finiszuję...wybaczcie,że nie wiem, co się dzieje. Będę żyć, czuję się prawie zupełnie dobrze-złego diabli nie biorą Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Balbinko!!! 12.06.06, 20:24 Gratulacje wielkie!!! Życzę Wam spełnienia WSZYSTKICH marzeń. Wierzę, żę wasza nadzieja i cierpliwość już niedługo zostaną wynagrodzone cudownym Dzieciątkiem!!!! Gviazdko i Megi - proszę ucałować Robaczki od e-cioci!!! Yskierko - oby u Was tak to sie skończyo jak u Althei i zeby kolejna ciąża była dla was pięknym okresem 9 miesięcy wyczekiwania!!! aaa Balbinko - ja chcę przepis na tą krówkę, bo aż u mnie pachnie tym waszym ciastem!!! Bebelku, a czy Tosica nie ma jutro imieninek??? Nie wiem co za g... sie do nas przyczepiło, ale oboje z P. straciliśmy po południu głos. Teraz nawet telefonów nie odbieramy, bo nikt nas nie słyszy... w dodatku temperatury mamy wysokie i leżymy sobie w łóżku... tylko nikt nam nie chce truskawek kupić, a tak nam się marzą.... idę M jak Miłość oglądać, bo P. tam sam okupuje TV. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Balbinko!!! 12.06.06, 20:25 Mega usciski i buziaki rocznicowe dla Ciebie i wybranka Twego serca))) Aby każdy dzień wspólnego życia umacniał Was w wyborze jakiego dokonaliście 7 lat temu!!! No i spełnienia Tego marzenia, na które tak czekacie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Megi 12.06.06, 20:32 niby komputer taki wolny a tak szybko sie wysłało... Więc jeszcze raz: Megi, a jesli tak ładnie poproszę, to też dostę linka do zdjęć Mikiego???? Męczę znów swoje uzasadnienie i usiłuje powztrzymać się od zaglądania na forum, ale ciężko mi to idzie. Chyba muszę sobie jakoś odłączyć net o komputera, bo znowu pójdę spać nad ranem.. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Megi 12.06.06, 20:40 a ja tez chcę linka, bo ja nie mam i Mikiego nie obejrzałam... żeby nie było wstałam tylko po tabletki do ssania Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Balbinko 12.06.06, 20:43 Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!!!!! Spelnienia Waszych marzen - szczegolnie tego o dzieciatku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Balbinko 12.06.06, 20:45 Kochana Balbinko! Ty już wiesz czego ja Ci zyczę najbardziej Niech spełnią się Twoje wszystkie marzenia, i żebyś zasze była szczęśliwa i uśmiechnięta! i żebyś spotykała na swojej drodze tylko i wyłącznie dobrych i życzliwych ludzi) Buzi dla Was!!!!!!!!!!!! - Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Megi 12.06.06, 20:42 Link wysłany A my zwarci i gotowi czekamy aż Miki się obudzi, żeby go wykąpać a on śpi i śpi zaz wyczaj zasypia snem sprawiedliwego gdy czeka go kąpiel Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Megi 12.06.06, 20:54 Ja tez chce Mikiego!!! A Ane o nas Balbinko nie zapomni, glowe daje Balbinko, i ja sie dolaczam do zyczen rocznicowych. Co by Wam sie zawsze dobrze wiodlo i dzidzius zrobil hop tu do nas na ziemie. Tatanko, wirtualnie Ci troche truskaweczek przesylam bo mam sporo. Mniam Yskyerko, nie smutkuj sie ta wizyta. Moze wiadomosci niezbyt dobre, ale to przeciez jest jakis krok do przodu. Moze sprobujcie jeszcze w Invimedzie dra Niemoczynskiego, on jest tam specjalista od nieplodnosci meskiej. Faceci w Invimedzie, szczegolnie Rokicki i wlasnie N. podobno tez sa niezli, moze warto jeszcze z nimi pogadac? Tak czy siak, jest to kolejny krok na drodze do dzidziusia i moze i smutny, ale pomysl ze przybliza Cie do maluszka. Chrumpsiku, na pocieszenie Ci powiem ze ja tez nigdy nie mialam ladnej cytologi, a nadzerke mam od zawsze. Niektorzy tak chyba po prostu maja i tyle, nawet antybiotyki i leczenie nie pomaga. Teraz jakos moje swedzawki mi przeszly. Moze wyslij szybko swojego M. na badania? Przynajmniej jeden problem bedziecie juz mieli z glowy i bedziecie cos wiedziec. Zuza, wspolczuje Ci tego uzasadnienia. Ja nie prawnik, ale M. tak i wiem co to za bol. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Megi 12.06.06, 21:01 Doczytałam...Balbinko-wszystkiego naj naj naj, i wiesz już czego najbardziej Ci życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Megi 12.06.06, 21:02 Megi bardzo dzielna byłaś gratuluję!!!! A ja wróciłam z zoo, było obłędnie dzieciaki i nie tylko one napasione lodami i watą cukrową(mdli mnie) a najlepsze, że zwierzaki w jakimś okresie rui i grzmociły się na całego! słuchajcie, po prostu wszystkie!!!! nawet dwa słonieDDDD a pawian miał fiuta na pół metraDDDDDDDDDDD oj miałam, ja miałam wytłumaczyć najmłodszej)))) mordy darły na całego(zwierzaki), lemury przeszły same siebie! Dziewczyny ubłagały kolejną wycieczkę do zoo, ale juz po zakończeniu roku mam nadzieję, że towarzystwo zapłodnione będzie tylko odpoczywać))) Widzę, że trochę polatałyście po lekarzach, gdzie Pkanetka i Matala? Yskyerko, skoro jest możliwe, ze to było przyczyną Twoich poronień, to jakoś uda się z tym coś zrobić??!! ja się nie znam, ale trzymam za Ciebie Słonko kciuki! Chrumpsowa-okupujesz? a co do mycia się, mój docent wręcz mi zakazał płyny do higieny intymnej i tylko mydełko glicerynowe! a rano na śniadanie przez jakiś czas duży jogurt naturalny bez cukru! i zero słodyczy! obiektywnie, mi pomogło. I jak coś się zaczyna dziać to jogurcik i won słodkości Antuś, u nas aż taka wielka wyprawa to nie będzie daleko jest, ale to oni zawsze do nas przyjeżdżają, więc kolej na nas, nie mamy już wymówki w ogóle to fajni znajomi, bo poznaliśmy się w 98r. na Krecie i tak wyjątkowo ta znajomość przetrwała Planujemy wyrwać się od nich w niedzielę dość wcześnie i pojechać sobie na jakąś plażę i będę żreć flądrę i gofry!!!!!!!!!!!!!!!!! Althea, to chyba rozsądne podejście, skoro dobrze to tylko położna! kiedyś rozmawiałam z docentem, to też mówił, że w czasie porodu to on nie jest potrzebny, tylko położna. nie mam pomysłu na kurczaka, a sama przypomniałam sobie, że mam 3 podwójne piersi.... Bebelku jak tam szafy? Tatanko, chyba jakaś franca Was dopadła kurujcie się!!!! Gviazdeczko, z całego Twojego posta czuć wielką radość i szczęście!!! na pewno wizyta będzie ok! i fajnie, że mężuś tak pięknie małą się zajmuje! Balbinko, jak przeczytałam o tej Twojej....(nie będę pisać) to scyzoryk mi się otworzył!!! no wiesz, co za podła baba, do odstrzału!!!!!!!!!! U Kocurka zresztą tak samo, czasami się zastanawiam co te baby mają w łbach, siano??? Hortika się byczy i dobrze, należało się dziewczynie!!!! i jaka rozpustnica! ciałka ogląda A gdzie się podziewają inne koczkodanice????? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Megi 12.06.06, 21:21 Jejku fantaise...te opisy widoczków w zoo sa niesamowite!!!!!!Bierz wzór ze zwierzątek, bo widocznie dobry czas sie zbliża))) I w głowe zachodzę, jak wytłumaczyłas tej małej, dlaczego to wszystko sie dzieje...i te imponujące rozmiary..hihi Chrumpsiku, kochanie IUi to nic strasznego, naprawdę!!! Już wielokrotnie o tym pisałam...wiesz ja miałam ich 6!! I zyję!!!Nie ma co tego odrzucać...praktycznie żadna ingerencja w organizm...a lezysz sobie na ginka foteliku i masz tylko włożona cieniutka rureczkę , a do niej ginek wstrzykuje przygotowane nasionka.nic nie boli, męzus potem mnie potrzymał za łapkę...a nazajutrz naturalne poprawianko dla przyjemności))Wiem,ze to może tak obco brzmi...ale ja polecam ten sposób, jesli natura sie buntuje...Naprawde uwierz mi...Zresztą, wierzę,ze wy nie będziecie musieli podejmowac takich decyzji)) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Megi 12.06.06, 21:24 )) Balbinko licze, ze nie bedziemy musieli!!!! Na razie nie panikuje - zreszta nie wiadomo co z moja przyszloscia Jak zdam na studia albo dostane jakas prace to na zadne zabiegi na pewno sie nie zdecyduje - bede chciala z ciaza poczekac - jak samo wyjdzie ok, jak nie pomyslimy potem. Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 heloł heloł :) 12.06.06, 20:52 Cześc dziewczynki!! przebiłam się wczoraj przez kupę postów ale nie miałam już siły pisac. Duzo nie zapamietałam... Po pierwsze Balbinko - wszystkiego naj naj naj z okazji rocznicy!!!!! Spełnienia marzeń a zwłaszcza tego jednego najwazniejszego!!! I wiesz co - bardzo podoba mi się teoria Twojej koleżanki - teraz będą lata tłuste więc zobaczysz, ze to dziecię zeskoczy do was z tej chmurki A co do bratowej to brak mi słów po prostu, rozwala mnie taka...właśnie co? głupota? mało powiedziane... złośliwość? ignoranctwo?? jadowitośc? niedelikatnośc? wszystko na raz. Nie mam litości dla takich ludzi. Pytanie - czy ona sie nie zastanowiła nad tym co mówi, czy powiedziała to złosliwie aby dokuczyć? Cięzko mi to zrozumiec, naprawde.....Nie mart się, pamiętaj, ze są tez życzliwi Ci ludzie na tym świecie (a zwłaszca na forum!!!!!!!!!!) Gvizadeczko - dobrze, ze już dochodzisz do siebie Jak ja zazdroszczę Ci takiej kruszynki, ale nie tak źle - tak dobrze Ci zazdroszczę i ciesze się, ze Wam się udaje dziewczynki. wierzę, ze prędzej czy później na każdą z nas przyjdzie kolej.... Nikusia - trzymam kciuki aby malutka jak najszybciej pojawiła sie na świecie. Czy ktoś wie jak będzie miala na imie? Ja chyba nie pamiętam albo mi umknęło... Tatanko - bardzo niedobrze, ze coś Was rozkłada. a czy jeśli to jakaś infekcja to badania bedziesz robiła? Nie znam sie i nie wiem czy to moze miec jakiś wpływ. I powiem Ci jeszcze, ze dziś lodówka działała i jadłam lody z kolezanką, pyszne spaghetti z tego co wiem Jutka też dziś tam lody wcinała ale troche później niż ja Ale nie bój nie bój powtórka będzie z naszego ubiegłotygodniowego spotkania i na pewno zjemy A teraz wracaj szybciutko do zdrowia i szykuj gardelko na te lodziki Megi - ale Miki to kawał chłopa )) Jakieś nowe zdjecia? niesmiało powiem, ze ja linka nie mam.... Melba nas sepsą straszyła ale juz widze że coraz lepiej A jaką pracę piszesz kochana?? Kocurek już po ślubie siostry - odpoczywaj, teraz Ci sie należy. A Enterek szykuje sie do ślubu - nerwy pewnie coraz wieksze...juz nie mogę doczekac sie zdjęć Hortika na urlopie za chłopami się ogląda?? ) nieźle nieźle Fantaisie - Ty jak zwykle rozwalasz mnie postami,ich długością, zawartością, objętością. Ale tak rzadko ostatnio znajduję tam coś do siebie Ja juz wpadłam dziś w wir pracy po rajdzie i tygodniowym urlopie. Niestety proza zycia już od samego rana mnie zaskoczyła jak otworzyłam skrzynkę i zobaczyłam ilość maili..... W ogóle już nie pamiętam tego urlopu po dzisiejszym dniu.... A rajd był super, nie mam jeszcze zdjeć bo musze wywołac. Byliśmy w Dreźnie m.in,miasto ładne ale nie zrobiło na mnie az takiego wrazenia bo oglądając budynki cały czas miałam świadomosć, ze to nie jest stare, zabytkowe, że to wszystko zostało odbudowane. I tak jakoś nie mogłam pozbyć sie tego uczucia. Połaziliśmy też po górkach troszkę, pogoda była super. A w sobotę wielka impreza, zjeżdżają sie wtedy na rajd ludzie z calej Polski - i tak np ludzie z Suwałk o cały dzień wcześniej wyjeżdżaja niż my żeby tu dojechac. Warto naprawde bo co roku jest niezła impreza. W tym roku był już 12 rajd. Ja już byłam na 3 i oczywiscie za rok znowu jedziemy Acha - dla zainteresowanych - Jutka jeszcze nie kupiła kiecki ale ma odłożoną. Zastanawia sie bo butów do niej nie ma, jakies upatrzyła ale nad nimi też sie zastanawia. A kieckę oczywiscie tez poleciałam obejrzeć Fajna, śliczny kolor. Ale niestety fason nie dla mnie bo te cienkie ramiączka.... fatalnie wygladam w czyms takim... ufff, to tyle na razie Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:06 Wybaczcie niedopatrzenie w rozsyłaniu linka, już poszedł do Was Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:07 Ej, Laska!!! co to znaczy, że siebie nie znajdujesz??? co???? z tego co pamiętam, to właśnie prosiłam o jakieś bliższe szczegóły rajdu.... No, chyba że myslałam, a nie napisałam-bo potrafię takie rzeczy robić Ale już coś więcej wiem. Fajnie macie, rajdy z pracy! a możecie zbierać bez problemu osobę towarzyszącą?? I kodychę też macie fajną, łazić po górkach ja to cienias górzasty jestem....a P. tak lubi, tylko że zaraz dyszę, sapię, stękam( I pogubiłam się, jaki masz etap cyklu??? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:08 Zabić chłopa to mało!!!!! Właśnie sobie moje kochanie przypomniało, ze wyniosło rano z domku 2 ryzy papieru. Ja sobie smacznie spałam i nie widziałam. Teraz jak po całym dniu dopieszczania jego pracy stwierdziłam, że czas najwyższy ją wydrukować, bo jutro musi oddać oprawioną, to okazało sie, że w domku 10 kartek i koniec!!! i po cholere ja dzisiaj siedziałam na kompie??? mogłam sobie w łóżku leżeć... Aneczko badań nie będę robić, bo i tak nie wychodzę z domku. Do gina chciałabym pójść w piątek, tylko muszę zadzwonić czy będzie na oddziale. To będzie 9dc i myślę, że dobry czas na podglądanie. ostatecznie pojdę w poniedziaŁek i to będzie 12 dzień, tylko nie wiem czy jeszcze zobaczę coś, co ułatwi nam trafienie w owu... Staram się kurować naturalnymi metodami, a z leków tylko paracetamol. Jeżeli będzie gorzej, to wezmę scorbolamid i ferwex, tylko nie wiem jak one na ewentualną przyszłą ciążę wpywają. W ostateczności jakiś antybiotyk delikatny wezme... Erguś - Ty jakaś oblatana w tych lekach jestes! Może mi ktos napisać czego poza ibuprofenem brac nie powinnam???? idę dobić P., bo inaczej wyjdę z siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:21 Monia, zwracam honor, pisałas o tym rajdzie, faktycznie!!! Kajam się!!!!!!! A rajdy są fajne, naprawdę. Mozemy bez problemu zabierać rodziny a i osoby spoza rodziny da sie zabrac Po prosu wpisują sie na rajd pracownicy, którzy i tak nie pojadą a na ich miejsce jedzie ktoś inny Tacy jesteśmy oszuści Tym sposobem jeżdża z nami co roku znajomi których z bankiem łączy tylko to, ze mają tam konto hihihhi - a my w sumie nie mamy problemu bo mój P. pracuje w tej samej firmie i może sie zapisac tak samo jak ja No i nie przesadzaj z tą zadyszką - mamy do wyboru ponad 20 tras - są spacerowe, są rodzinne ( ludzie z takimi fajnymi maluszkami przyjeżdżają), są rowerowe, wspinaczkowe, konne etc. My mieliśmy nie za bardzo wyczynową trase bo są koleżanki, które nie bardzo chodza po górach- leniwce takie, ale zawsze spędzamy bardzo miło czas i co sie uśmiejemy to nasze - brzuch mnie zawsze ze smiechu boli po tych wyjazdach. No ale teraz tak sie rozochociliśmy ,ze chcemy jechac na weekend i połazić już tak na całego. Niestety ten jednak odpada bo szwagier przyjezdża ale następny jak najbardziej (Jutka, słyszysz????) Piękne te nasze gorki, nie ma co!!! Tatanko - no rzeczywiście ręce opadaja na tych facetów...z nimi tak jest, czasami P. mnie po prostu rozwala!!!!!!!! A teraz siedzi przed telewizorem ( pożyczył na czas mundialu) i teraz cos ogląda (Wlochy - Ghana bodajże). Ja obejrzałam ten piątkowy.....szkoda słów. Acha - i zapraszam na truskawki - prosto z babcinego ogrodka Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:10 Fantaisie ja sie prawie poplakalam czytajac Twoj post Co do slodyczy to juz dawno odstawilam - moze nie tak calkiem zupelnie(jogurty jem slodzone i kwe tez slodze), ale prawie... Wiem, ze cukier sprzyja rozwoju drozdzycy, ale ta jest widoczna przy badaniu i ma sie charakterystyczne serowate uplawy - no ale zobaczymy co lekarz powie... Pitu ja mialam nawet kolposkopie i wymrazanie nadzerki, bo mi krawila nawet po badaniu - nie zlikwidowala sie jednak i wiem, ze siedzi (plamila mi po pobieraniu cytologii //). Nadzerka to ja sie nie przejmuje - sama w sobie nie jest grozna, natomiast zastanawiaja mnie te bole po lewej stronie - najpierw mnie bolal jajnik - ladne pare miechow, a teraz te bole przeszly jakos tak "do tylu" i sa takie jakby to okreslic miedniczne czy jak - caly czas z tej lewej strony... No ale zobaczymy co powie gin. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Tatanko 12.06.06, 21:13 O ibupromie mozesz poczytac tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=12032890 Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Chrumpsie 12.06.06, 21:23 Z tymi bolami to roznie bywa. Moze Ty troche hipochondruk jestes:-0? Tak pytam bo ja jestem. OLd paru ladnych lat cos mniei pobolewa w okolicy jajnika. Nawet nie wiesz ilu ja juz wyimaginowanych chorob mialam, rakow ze sto rodzajow, chorobe Crohna (pewnie nawet nie wiecie co to jest). Po lekarzach chodzialm non stop, badali mnie na prawo i lewo, USG milion razy, jajnikow i wszytskiego, nawet mialam kolonoskopie, na szczescie w znieczuleniu. I nic mi nie jest. Lekarze mowia ze to moze nerwowe. I rzeczywiscie, odkad wiem ze nie jestem smiertelnie chora to boli nie rzadziej a w sumie nawet wcale Jestem jak najbardziej za dociekaniem prawdy w kwestiach zdrowotnych (bo zdarzaja sie takie przypadki jak szwagierka Potwors), ale nie martw sie Chrumpsiku na zapas bo to tylko moze potegowac Twoje dolegliwosci. A net i dostep do wielu informacji kiedys niedostepnych w pewnym sensie tylko pogarsza sprawe. Wiem z autopsji. Buziak w nos Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:28 No tak literowek sporo. Ale to dlateo ze pisze lezac na boku w lozku i co chwile mi palce wpadaja na nie te klawisze co trzeba. Mialo byc boli MNIE rzadziej. A hipochondruk moze zostac Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:32 Tylko ja czekam juz od grudnia az mi przejdzie. Poszlam w marcu - niby wsio ok a nie przeszlo. Kolposkopie mialam i nie wyszla zbyt ciekawie. Nadzerka sie nie wygoila lubi mi plamic albo po badaniu (jak ostatnio po pobieraniu cytologii) albo po bzykanku (najczesciej w 2 fazie jak jest malo sluzu). Tak wiec juz takich krwiaien poza sobie nie wymyslam. Rownie dobrze wymrozona nadzerka mogla mi sie odbudowac i moze dawac objaw tych boli. Jednakze co i jak powie lekarz - jednakze dla swietego spokju poprosze o jakies badania typu czystosc pochwy, bo tu cytlogie robia tylko pod kierunkiem kom. rakowych i nie ma dopisku typu stan zapalny jak w Poslce. Chyba kazda z nas jak nie udaje sie przez dluzszy czas zastanawia sie czy oby na pewno wsio jest ok. Ja z konkretnymi badaniami czekam i mimo 12 cyklu staran nie panikuje - wykresy ladne, sluz plodny jest, 2 faza prawidlowa - z hormonami powinno byc wsio ok. Natomiast jesli jakis dyskomfort mi dokucza (typu swedzenie) to nie ma sensu dluzej czekac. dojdzie do tego, ze publicznie bede musiala sie drapac )))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:40 Oczywiscie Pitus masz racje, ze mozna popasc w hipochondryzm Ntaomiast odczekalam sporo czasu i nie przechodzi. Jak pisalam nie sa tylko bole ale jakies okropne swedziawki - trzeba to sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:43 hehe, dziewczyny - ja swego czasu też uchodziłam w rodzinie za najgorszego hipochondryka Czy Wam otwiera się ta strona Mikiego? Mi nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:46 Mnie sie otwiera, ale jakos wolno. Wiez jezeli masz wolniejszy internet to moze Ci sie wcale nieotworzyc. Ale Mikoi cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:46 Trzeba poczekac )) Ja hipochondryk jestem, ale umiarkowany No i czesto sie zdarza, ze mam racje co do swoich dolegliwosci. A jak sie wygadam to mi lzej - zreszta jestem dosc zdyscyplinowana i jak lekarz np. mi cos zaleca to statam sie nie podwazac Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:48 Jas tez sie staram, ale roznie to bywa Trzeba wyjasnic te Twoje problemy, ale mysle ze to nic strasznego. mam nadzieje ze ten jutrzejszy lekarza bedzie jakims przyzwoitym czlowiekiem a nie bezmyslnym makaroniarzem nieczulym na kobiece problemy Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:55 He he he ja tez mam nadzieje Nie sadze, zeby to cos bylo strasznego - pewnie standardowo infekcja co przy nadzerce nie jest zadkie... Natomiast zalezaloby mi na tym badaniu, bo wtedy konkretnie by wszylo czy jest stan zapalny czy tylko jak megi mowi zaburzone ph, no a jesli stan zapalny to co go wywoluje czy bakterie, czy jakis grzybek czy inne swinstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:21 Chrumpsowa, gdybyś mnie na żywo widziała....mówię chodźmy do akwarium, nieee chcemy tu stać))) a ten małpiszon lata ze stojącym! cyrk na kółkach! A co do bólu, to może zapalenie jajnka poszło na układ moczowy i coś nereczka Cię boli Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Miki to prawdziwy królewicz!!!! 12.06.06, 21:31 Cudo najprawdziwsze. Nie wiedzialam ze takie malutkie dzieci juz tak "dorosle" wygladaja. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Miki to prawdziwy królewicz!!!! 12.06.06, 21:33 Ja też poproszę zdjęcia Mikiego i małej Gwiazdeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:35 Tatanko, jak nic cos z krtanią sie dzieje(((Już teraz bierz sobie ten ferwex, jest mocniejszy..niż apap c musujący.Natomiast ten drugi mozna nawet brac w ciązy...oczywiscie bez przesadyzmu)) Unikaj polipiryny S, pyralginy...ibuprofenu też...kurka nie wiem, co one tam maja , ale ten składnik zostaje na długo w organizmie i moze wywoływać poronienie(( Czytałam juz kika razy na ten temat w róznych źródłach... A męzul niestety bedzie musiał jutro bladym switem kombinowac papier na własna pracę...współczuję... A co do mojej bratowej, to szkoda gadać...niereformowalna((((( Placuszek zrobiłam delekty z kartonika...ciasto nosi nazwę krówka...Zazwyczaj pieke cos sama, ale tym razem mezus sie uparł, bym mu te upiekła, bo ktos w pracy opowiadał,ze smaczne. Może być))dolałam do ponczu wódy..i do kremu też i żółtko jeszcze wkręciłam, bo czegos mi brakowało....no i wybrałam opcję z galaretkami... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:38 A ja normalnie mam faze na niegotowanie )) Fajnie, ze tu zarcie robi sie szybko - ugotuje sos zamroze i mam potem na dlugo. Mialam faze na gotowanie, pieczenie itd., ale ostatnio cos mi przeszla Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:43 Chrumpsiku, a kiedy wybierasz sie do Polski? Moze warto przyjechac sie pobadac? Bedzie o tyle taniej ze Ci sie bilet zwroci. Przemysl to sobie, my Cie tu poumawiamy na wizyty. Ja kiedys bylam we Francji na stypendium i do Polsi wracalam do lekarza bo jakos nie moglam tych Francozow zniesc. Wtedy tez zaczely mi sie te fazy z brzuchem. Tylko ze wtedy moja chorobabyla nieuleczalna choroba nerek; prawie sie do przeszczepu szykowalam. Ja naparawde jestem niezla jesli chodzi o wymyslanie chorob, chyba nikt mnie nie pobije. Az sie dziwie ze poki co w ciazy udaje mi sie zachowac zdrowy rozsadek. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:43 cześc wieczorem! szafy zamówione Balbinko- wszystkiego dobrego!! sciski rocznicowe) Enterek- jak Ty piszesz, ze się zabierasz ostro to ja Ci juz nie wierzę) bedziesz bulic jak nic... Yskyerko- rozwaz dr Rokickiego!!! to lekarz moich przyjaciół, sa bardzo z niego zadowoleni. I nie patrz tak czarno!! nic nie jest nigdy przesadzone napewno w tych sprawach!!! Erga- o żesz Ty, zapomniałas o kapielach( tatanko- i owszem, Tośka jutro ma imieniny) ona jest pod skrzydlami Antoniego Padewskiego) Fantaisie- kurka, a nas taaakie widoki ominęły... no, i ten obiad!!! wow! mega wypas! Włosi prowadzą) lalala!! k. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:45 Yskyerko widzisz, jeszce ktos potwierdza ze Rokicki to fachowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:47 Chrumpsowa, racyja, racyja...publiczne drapanie mogłoby byc nie do przyjęcia.... Miałam wymrożoną te zarażnice po poronieniu...ciagle cos tam sie działo...I pierwszy raz w zyciu miałam cyt 1 grupy!!!Ginek bardzo zadowolony, mówi,ze praktycznie zero sladu...a śluzik odzyskałam po 2 miechach z antykami...Kumpela, tez miała cosik robione, a nie rodziła...i zaszła 2 miesiące po zabiegu))Nie ma zatem reguły... I to mi własnie przypomniało,ze jutro powinnam zadzwonic do ginka w sprawie mojej cytologii...i chyba go jeszcze telefonicznie pomęczę , by uzasadnił mi dlaczego mam nie robic teraz chlamydii... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: heloł heloł :) 12.06.06, 22:01 Balbinko sama w sobie nadzerka nie jest grozna -moze byc uciazliwa (nawracajace stany zapalne, plamienia po stosunku czy badaniu), ale raka powoduje gl. wirus HPV... Mi kom. patologicznych nie wykryto ale nie wiem tez jaka mam grupe i czy jakiegos stanu zapalnego nie ma... Do Polski najpewniej pojedziemy na jesieni - na razie zdam sie na tych makaroniarzy Lekarke rodzinna mamy z polecenia i jest bardzo ok!!! Tego lekarza, do ktorego jutro ide tez nam polecili wiec zobacze... Ten ostatni to byla taka wizyta z marszu - juz mnie tak bolalo (a bylo po owu), ze zaczelam obawiac sie, ze moze jakis torbiel mi sie zrobil... No i poszlismy do szpitala - tam pracuje znajomy lekarz i jak gin bedacy na dyzurze mial wolny czas to mnie przebadal... No zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Nika pisze: 12.06.06, 21:46 " Kroplówka się skończyła, ale nie przyniosła jeszcze żadnych rezultatów, więc wracam na oddział. Może coś się zacznie dziać z opóźnieniem. Pozdrawiam." Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Nika pisze: 12.06.06, 21:49 Bidulka,musi byc juz tym wymeczona. Zawsze naiwnie myslam ze oksy jest bardziej skuteczna... Ale co ja wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Nika pisze: 12.06.06, 21:57 Trzymam kciuki, zeby za to sam porod trawal krotko i byl jak najmniej bolesny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Nika pisze: 12.06.06, 21:57 Biedna Nikusia, tyle nerwów ja to kosztuje(( Dziewczynyn trza uruchomic zwiekszony naplyw modlitw... O kurczaki, moja klawiatura najadła sie krówki..... Lecę dokończyc dłubanie w papierach(( Erga nie udawaj niewidomej...pytam i pytam))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Nika pisze: 12.06.06, 22:21 Hej laski! padam...wyjechałam dziś z domku o 7 i wróciłam o 20.30, byłam w pracy i na egzaminie - mam poprostu dość w dodatku P. wyjechał dzisiaj na 3 dni więc widzialam się z nim tylko rano - staranka w najlepszym okresie zostały zawieszone na 3 dni buuu Gviazdeczko korzystając z Twojej obecności na forum dziękuję za fotki Księżniczki i ściskam Was mocno Elizka jest prześliczna, pzreslodka i przeurocza aż by sie zjeśc chciało Balbinko ten egz z historii mysli ekonomicznej był, ale mam głupie wrażenie że za mało napisałam żeby zaliczyć najwyżej przygotuję się lepiej na poprawkę.. Ah no i najważniejsze: wyczytałam że dziś mija 7 rok od tego super szczęśliwego dnia - więc z tej okazji życzę kolejnych szczęścliwych i wspólnie spedzonych chwil razem z tym waszym największym marzeniem, które mam nadzieję niebawem sie spełni pozdr M. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka tsty ovu 12.06.06, 22:23 dzięki jeszcze raz wszystkim za rady dot testów ovu, faktycznie w Ewyanalityk nie sa takie drogie, ale z ich zakupem zaczekam do końca czerwca bo przecież w tym cyklu może się jeszcze udać! tylko wczoraj troszkę sie przestraszyłam, bo od rana plamiłam, a to dopiero 13dc nie wiem co się dzieje i troszke się tym zmartwiłam, tempka dzisiaj spadła (???) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: tsty ovu 12.06.06, 22:35 Przepraszam, że tak wpadam i wypadam, ale trudno jest mi siąść na dłużej do kompa, "sprzedałam" Elizkę na chwilkę tatusiowi, by przekazać SMSka od Niki, a teraz powiedzieć Wam wszystkim dobranoc! Nie jestem super zorientowana na jakim etapie staranek jest każda z Was, ale trzymam kciuki zbiorowo za wszystkie, a dziś szczególnie za szybki i bezproblemowy poród Niki! Feromonko, czasem lekkie plamienie towarzyszy owulacji, więc może właśnie ją masz! Staraj się moja droga, staraj!!! Balbinko, chciałabym umieć czarować... Moja Mała chyba znów domaga się mleczka, więc uciekam zwolnić tatusia... Dobranoc wszystkim!!! m. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 hej :)) 12.06.06, 22:28 Balbinko, Ty wiesz czego Ci przede wszystkim życzę- Twojego własnego ukochanego kawałka nieba w pieluszce (Megi- Twoje określenie już zawsze będzie ze mną ) A poza tym miłości, radości i szczęścia każdego dnia Fantaisie, powaliłaś mnie opisami kopulacji DD Za Nikę trzymam kciuki. Tatanko, do zdrówka dochodź jak najszybciej!!! No bo co to za niespodzianki ta pogoda szykuje, z zimna od razu w taki ukrop, ja dziś miałam serdecznie dość tej temperatury. Aaa i lody jadłam wprawdzie nie 11 kulek, ale calutki deser jak się patrzy Chrumpsowa, walcz o swoje z lekarzem Anetka coś zamilkła, mam nadzieję, ze wszystko dobrze. Gviazdko, nie potrafię wyobrazić sobie Twojego szczęścia, jak zresztą wszystkich mamuś, ale wierzę, ze jest przeogromne Naczytałam się, a więcej nie pamiętam. Porażka z moją pamięcią. Usprawiedliwiam się tylko ogromnym zmęczeniem dzisiejszym dniem. I odciski mi się na stopach porobiły od łażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hej :)) 12.06.06, 22:38 A ja nie poszłam w końcu na basen chociaz tak chciałam- nie znalazłam chetnych a sama nie lubie. P. nie chciał, stwierdził, ze za bardzo jest zmęczony - a wcześniej to mnie sam wyciągał - coś mi się wydaje, że przyczyną odmowy nie było zmeczenie tylko ten mecz..... a niech ma, a co mi tam Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: hej :)) 12.06.06, 22:41 jaania- fajny mecz) nie żałuj chłopu włosi wygrywaja! lalala! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hej :)) 12.06.06, 22:45 Bebell - nie żaluje, no co Ty )))a ja po piatkowym meczu jakoś nie mam ochoty oglądac piłki nożnej..... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: hej :)) 12.06.06, 23:18 Janiu...to juz niedługo wióry polecą...oj będzie sie działo....A pomysł zcorocznymi rajdami jest wpaniały...Bardzo lubie górki, ale podobnie jak i u Fantaise, kiepsko z formą...chociaz na obcasach pomykam jak szalona... Dobrze,ze wyluzowałas się , wypoczęłas przynajmniej fizycznie)) Mamusiom czuwajacym nad maleństwami spokojnej nocki zyczę)) A ja ide do wanienki, bo jutro wtoreczek i zapowiada sie długi dzionek.... I tato właśnie do mnie zadzwonił z życzeniami..i przpraszał,ze nie przyjechał, bo zarobiony był..własnie wkroczyl do domku....no i jak ja mam sie na nich gniewać?????????Szkoda tylko,ze tyle placka bedziemy musieli sami zjeść(( a ja jutro chyba na diecie....brzuchol mam coraz większy(((normalnie w oczach rośnie(( Do juterka....Abi, kochnie przytulam jeszcze raz)))))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hej :)) 12.06.06, 22:43 dziewczynki - miłego czuwania przy pociechach kazda z nas by tak poczuwała przy swoim maluszku Monia - a u mnie 10 dc (pytałas wczesniej) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 22:31 Padam z nóg, dobranoc!!! To będzie ciężka noc bo Miki się już wyspał... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 22:36 No to sobie obie poczuwamy noca Megi! Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Witam wieczorową pora:) 12.06.06, 22:57 Dzien mija mi za dniem i pomimo tego, ze do pracy nie chodzę, to na nic nie mam praktycznie czasu. na szczescie jako tako wyrabiam z czytaniem was w miarę na bieząco. Mecze sa codziennie tym co widzę ostatnio w TV. Juz nawet wiem kiedy jest spalony Ktat- jak tam , juz nie swędzą nogi po depilacji? Ja tylko jednorazówka ostatnio zasówam- nie dałabym rady sie szarpac z maszyn.ą elektryczną. słaby zsięg mam ostatnio w schylaniu. Bebell, widzę ze jeste s naprawdę mega fanką piłki noznej- niesamowite to dla mnie Zyczę twojej malutkiej samych słokich dni w zyciu. a jak Męzuś? lepiej po kawalerskim? Jak kreacja na wesele? Balbineczko! w dniu rocznicy tak jak kazda z forumek zycze ci z całego serca tego jednego jedynego prezentu!!! Tylko uwierz w to- ja cie prosze!!!! Co do mojego ucznia, to próbował sie dzis poprawiac, ale mu nie wyszło. ma jeszcze jedna szanse w środe.Jesli nadal bedzie tak dukał jak dzis to niestety zostanie 2. a moj numer gg ma cała klasa. Dałam im kiedys w razie gdyby mieli kłopoty z praca domowa lub w czasie choroby bytali co było zadane. GG to lepiej niz nr telefonu. Chciałam dobrze... i w sumie nie narzekam. tylko on mnie molestuje na gg. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Balbinko 12.06.06, 23:02 za całego serca życzę Wam kolejnych lat w szczęściu i spełnienia wszystkich Waszych marzeń a zwłaszcza tego jednego- bo zasługujecie na ten maleńki cudzik w pieluszce bardzo ale to bardzo Kasieńko ucałuj swojego chłopa od nas I Ciebie też całujemy Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Witam wieczorową pora:) C.D. 12.06.06, 23:15 Jutka, cos pisała o blokadzie psychicznej. Ja wnia wierzę bo juz nie raz byłam świadkiem jak mozna sie zablokowac a potem pięknie odblokować. Yskierka- no i zapłaciłaś tą fakturę z tpsa? Jak plany męza, faktycznie tyle go nie bedzie? Nie martw się kochana. Moj mężus wyjechał i myslałam, ze juz wszystko w listopadzie stracone- i8 własnie wtedy okazało sie ze jestem w ciązy. moze i wam sie uada))) Lalisiu, fajnie ze masz urlop wychowawczy. Bedziesz miała dzieciatka przy sobie . one sa taaakie słodkie te twoje córy! Nika- urodz juz kochana i nie męcz sie tak!!!! niemiołosierni ci lekarze i ten twoj dzieciaczek - uparciuch! Rzczek... tak sie przyssał do brzuszka i za nic mu sie nie chce wychodzic. A przeciez taka ładna pogoda)) Cytrus - jak tam twoje ciśnienie? Ja w spzitalu miałam mierzone codziennie ciśnienie i zawsze miałam 90/50, raz nawet wyszło 70/ 40. ale to chyba mało prawdopodobne.... pocieszam sie ze przynajmniej kawę mi wolno i bede długo zyła z takim ciśnieniem Melba, nie wiem co to było co cie tak złapało i szybko puściło. Ty to masz przeboje!! Gwiazdko, opisz mi dokładnie poród jak znajdziesz chwilę czasu, dobrze????? Stokrotko, to to juz niedługo bedziemy trzymac kciukasy za pomyślny egzamin!ponad tydzień jescze- bedzie dobrze! Fantaisie ma nowa kosiarkę)))) i w zoo była i fiutki widziała )))) no i zakamarki w tym roku ma zamiar p[osprzatać. Wyrobisz się)))) Ja tez planuje zakamarki w kuchni wyprzatnąc, ale nie wiem jak sie tam dostać. A własnie bo to nie tylko Bebell idzie na weselicho, Erga ma kreację krem, i Jutkla szukała sukni i Fantaie-sie jej polecała. NO i co Kupiłaś ta lniana czerwona sex bombę? Co do tematu markowych ciuszków to ja nie patrze na marke. Kolor najwazniejszy i czy pasuje do mojego nastroju. Dlatego mam tak duzo róznych stylowo ubran. A bywa tak ze mam ochote na wiele tańszych ciuszków to przyznam wam się, ze ide do Ciucholandu i szleję na maxa. Mam wtedy niesamowita radochę, gdy uda mi sie wybrac wiele cudeniek za niewielka kwotę.I potem nie szkoda sie pozbywac starych i kupowac nowych ubran. Jaania, ale ci zazdroszcze tego rajdu, bardzo to lubie, a juz dawn=o nie byłam i długo nie pójdę. Pitu- finko, ja chyba tez jestem troche hipohondrykiem. Przynajmniej inni tak o mnie czasem mowia))) Tatanko- a masz juz leki na gardełko? Jak sie czujesz???? Całuski dla was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:05 Ja tylko na chwilke, Balbineczko moja kochana samych szczesliwości Ci zycze i najbardziej spełnienia tego jednego jedynego marzenia Wiecie co ja nie wiem co oni z tą naszą Nikusia wyprawiaja ale wcale mi sie to nie podoba, moze i sie nie znam ale jak ja rodziłam to dostawałam kroplowke jedną za drugą cały czas az nie urodziłam, nie mam pojecia dlaczego oni ja tak trzymaja i raz daja raz nie, toz ona sie psychicznie wymęczy strasznie, Masz racje Balbinko wzmozone modlitwy są tu potrzebne Fantaisie pękaliśmy z M przy czytaniu Twojego opisu wycieczki do Zoo, padam na kolana powinnas to gdzieś opublikować)))) Lece jeszcze troche do nauki i spac A i jeszcze M mi sie rozchorował, chyba jest w....ciązy DDma mdłości, podwyzszona temp, jest senny, i wszytko go boli, jak nic zaskoczył ))) I jeszcze juz mieszkam w miescie, niestety, po 2 tyg na wsi jestem w murach i zdycham jak ja nie lubie spac w miescie,brrrrr.....gorąco, sucho...... Gwiazdeczko , Megi prosze pogłaskać swoje pociechy po główce na dobranoc i zycze spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:11 Idę spać, no załóżmy że spać słonie mnie natchnęły))) Antuś, buziaki dla zaciążonegoDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:13 Oj zazdroszcze, u nas pustynia..))najpierw ja byłam chora teraz M, normalnie juz powoli zapominam co do czego)) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:29 Ant nie przejmuj się! Nie Ty jedna pościsz... Tycjo tableteczek na gardzioło to ja mam całą szafkę, bo teściowa farmaceutka, tylko nie do końca wiadomo co można a czego nie. Z ulotek wiele nie doczytasz, a zainteresowane wiedza najlepiej. Dziękuję dziewczyny za info!!! Mam nadzieje, że do weekendu ta cholera przejdzie i zaczniemy starania zaraz po wizycie u gina!!! Ide już do łóżka, bo cosik mi gowa odpada. Może jak położę na poduszce to pomoże.... Dobrej nocki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 00:05 Tycjo...co tak po nocy szalejesz???Dziecie spac nie pozwala co??? Ja tez wiem , kiedy spalony...I strasznie krzycze na tych patałachów, ze bramek nie strzelają...i męzul musi mnie uspokajać...bo najbardziej wyzywam slepych sędziów .....Tylko marny ze mnie kibic...szybko sie zniechęcam...i biegiem do kompa)) wiecie, strsznie sie o nasza Nikusie boję...bardzo mi sie to nie podoba...Ant, z opowieści moich znajomych..po kroplówach rodziły migiem...i tez miały kilka a nie tak stopniowo.....wrrrrrMam nadzieje,ze w końcu zajma sie nia jak nalezy.... Pkanetko...tak cichutko siedzisz...pewnie troszke ze strachu , co???? Leć może na tę betę...A te igiełki...sama nie wiem, co może ci dokuczać...chyba nie żylaki????? Melbus będzie wiedzieć, ona uczona pani doktor.... Fantaise , rano prosze mi tu sprawozdanko ze stazu nasmarować. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 00:14 Dopiero północ, a ja chyba zaraz skończę! jeszcze tylko koszty procesu mi zostały, literowki, zgrać na dyskietkę i można spać!!!! Balbinko, wysłałam ci na gazetowego lin do strony, z której wynika, w jakiej klinice tówj dr pracuje. Biedna NIka, moja bratowa tak chyba trzy dni się męczyła. Po którejś kroplówce odeszły wody, ale skurcze praktycznie się nie zaaczęły, więc po upływie przepisowego czasu zrobili cesarkę. Malutka urodziła się śliczna i zdrowiutka, tylko obie musiały jakiś czas antybiotyk przyjmować. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 04:55 Balbinko jestem pod wrazeniem Twojej pamieci czy to moze notatki Spelnienia tego wielkiego marzenia i tych malutkich tez. Nie chcesz nic powiedziec bratowej, ja bym tak nie wytrzymala, podziwiam. Wiem, wiem 4 dc to przegiecie, ale u mnie jest tak: po dostawieniu tabletek mialam @ co 28 dni, potem bylo 26, ostatnio 24, takze jezeli to jakas zaleznosc to nastepny @ moze byc po 22, a ze i tak mialam owulacje wczesniej niz 14 dni przed @ to chce sie zabezpieczyc na wszelki wypadek. Tutaj te testy nie sa takie droge, za 7 to okolo 15 USD, zalezy od firmy ale zazwyczaj nie wiecej niz 20 (te najdrozsze). A 2 ciazowe kosztuja tyle samo. Nikus trzymamy kciuki, moze juz cos sie wydarzylo. Dziwi mnie, ze tak dlugo ja trzymaja bez cesarki albo podania wiecej kroplowy Znajoma dosatla 4 litry oksy i dopiero sie ruszylo. Nie rozmumien jak mozna podlaczyc kroplowke i jak nei dziala to zamiast podac wiecej odlanczaja. Ja chyba cos przeoczylam ile Nika jest juz po terminie? M Gviazdko to Ty strasznie malo przytylas w ciazy, chcialbym tak. Ja na sama mysl o ciazy mam 5 w plusie. Lalisiu jak tam z mama? Nie wiem czy widzialas mojego posta parodnioweg o tabletkach,ktore wysylam z US do Polandu. Jezeli nie a jestes zainteresowana to daj znac, w tytule watku napisz, ze to do mnie. Marudko ciesz sie czym sie da i kiedy sie da. Chrumpsiu idz i nie wychodz bez skierowania. Walcz dzielnie w koncu to Twoje zdrowie na linii. Jak teraz tak sie stresujesz to i tak pewnie nic teraz z tego nie wyjdzie bo za duzo o tym myslisz. I faktycznie swedzenie i inne takie przez pol roku to nic milego. Nie widze tez problemu w podrasowaniu swojej historii, jezeli ktos nie moze sobie dac rady ze staraniem sie 9 m-cy bez skutku, to niech powie, ze to juz rok i tyle. Tylko nie polecam sposobu znajomej, mojej znajomej. Naczytala sie biedna o problemach z zachodzeniem w ciaze, bylo po 30-tce i poszla do lekarza z historia, iz juz prawie rok sie staraja i nic nie wychodzi. Tak naprawde nawet 1 cyklu sie nie starali, lekarz daj jej cos i zalapala w pierwszym miesiacu i to z trojaczkami. I ja slyszalam zle rzeczy o plynach do higieny intymnej, na mnie zawsze w druga strone dzialaja. Althea tutaj tez czesto chodzi sie do poloznej, tym bardziej w duzych praktykach gdzie przyjmuje kilku lekarzy, ktorzy pracuja w szpitalach. Zalez jaka praktyke sobie wybierzesz, jezeli duza to musisz sie z tym liczyc, sa kobietu ktore robia to z wyboru poniewaz preferuja polozna. Fanatsie fajne widoki mialas, pamietam jak wujek tlumaczyl kuzynowi co to takei wielkie zwisa z brzuch konskiego ))))) A kon to ma ogronego. Pitu-finko sroda mowisz, oj nie moge sie doczekac, ja mysle, ze bedzie dziewczynka-obstawiamy?, masz jakies preferencje? Aaaa glupoty pytam najwazniejsz zeby bylo zdrowe. Wszystkie fasolinki ktore znam beda mialy dziewczynki, poza jedna, ktora sexila sie w dniu owulacji. Trzymam kciuki za Enterke. Tatanko ja mysle, ze jak sie da to nic nie bierz. Naukowo sie nie znam ale tutaj coraz wiecej sie trabi, ze niby te wszystkie leki ktore "mozna" brac w ciazy wcale takie obojetne nie sa, zaczynaja dochodzi do tego, ze w koncu musi byc powiazanie z tyloma dziecmi autystycznym urodzonymi kazdego roku. Nie wiem czy ktoras z Was zna soposob z cebula, pomaga zawsze i na 100% jest bezpieczny, no chyba ze ktos ma jakies niebezpieczne alergie na cebule. Bierzesz duzo cebuli, ile sie da, kroisz w drobna kostke, wsypujesz do sloika, ktory mozna dobrze zakrecic i wsypujesz duzo cukr. Na przyklad na 5 cebul, 5 lyzek stolowych cukru. Zakrecasz i odstawiasz w cieple miejsce i pijesz ten sok ile sie da. Wiem, ze nie brzmi to apetycznie ale ze wzgledu na cukier nie jest takie zle, jezeli uznasz ze za malo cukru nie ma problemu zeby dosypac. Naprawde pomaga i nie muszisz sie martwic, ze cos Ci zaszkodzi, najwyzej nie pomoze. Polecam! To do juto Dziewuszki, Wy juz za pare godzinek bedziecie od nowa isac a ja ide lulu. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 08:12 dzien dobry, chyba jestem pierwsza (nie liczac Olci z innej strefy czasowej ;-D) Temperatury szaleja, dzis zapowiadaja miedzy 26 a 32 stopnie!. NAjchetniej poszlabym na jakas plaze, ale wiecie, ja to se moge w gorki na pazurki najwyzej, a nie na plaze. Fantaisie, twoj post z zoo uradowal mnie do lez!!! Musisz byc wysmienitym pedagogiem skoro dalas rade gromadzie rozchichotanych panienek i ogolnej woli rozmnazania sie w naturze ))) Balbinko, spoznione sciski rocznicowe!!! Oby marzenia sie Wam spelnily... Co do moich wczorajszych wynurzen; macie racje, ale czasem to nie tak prosto. Doceniam to, ze mam super faceta, milosc mojego zycia, ze po tych wszystkich perypetiach znow sie znalezlismy i jestesmy razem i bedziemy miec dziecki. Docenam fakt, ze mam komfort, ktorego wiele osob moze mi pozazdroscic, ze dzieki temu moge pozwolic sobie na wiele rzeczy i materialnie i w innym wymiarze. Wszystko OK, i uwierzcie i, ze wiem jakie to wazne. Tego o czym Ant napisala jeszcze nie obejmuje, ale moge sobie wyobrazic jak przezywaja dziewczyny, ktore musza malenkie dzieci zostawic w domu, wiec sadze, ze docenie to jak juz bedzie sie dzialo. Mimo to czasem ogarnia mnie wrazenie, ze cos ze mnie zakpilo. Przed wyjazdem skonczylam jedne studia, bylam w trakcie drugich, prowadzilam wlasna firme, mialam swoje mieszkanie, mnostwo rzeczy na glowie, znajomych, wyjzdy, a mimo to dawalam rade byc dobra studentka. Potem wyjechalam na stypendium, moze jakosc sie zmienila, bo i zarabialam inaczej, ale intensywnosc mojego bycia i zycia nie. A potem zanalazlam sie tutaj. I z kogos, kto nie wiediel od czego zaczac dzien, bo tyle rzeczy byl, stalam sie kims, kto nie wie od czego zaczac dzien, bo nie ma nic do zrobienia (poza sprzataniem, gotowaniem, itd...). Nie chce zabrzmiec teraz jakos strasznie patetycznie, ale ja tu nie mam nawet kolezanek. Moj maz jak wiecie pracuej w takm zawodzie, ze nie latwo jest wieczorami wypasc na piwo, a jak inni maja wolne, to on akurat nie. Przychodzi weekend i ja chce cos aktywnego robic, a patrze na moje chlopie i widze tylko przemozna chec posiedzenia na dupie i nirobienia nic. i tak w kolko. I jak napisala Ant, praca jest, pracy nie ma, a inne rzeczy zostaja, dlatego w gruncie rzeczy jestem pewna, ze dokonalam dbrego wyboru i jest OK, czasem chcialabym tylko troche kolorytu. I nie tylko od swieta. To taki wylew zebyscie zrozumialy dlaczego czasem tak marudze i smece. Mam nadzieje, ze jestescie juz popierwszej kawie i nie zasnelyscie na moimi wypocinami. milego dnia, spadam do apteki po ponczochy kompresyjne majace pomoc w opanowaniu mojego zywiolowego cisnienia 50/80 pa Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Nie lubie 13 :( 13.06.06, 08:22 Właśnie przyszła @... i to co mi się ciśnie na usta nie nadaje się na forum Mam nadzieję że dla Was to jednak będzie miły dzień Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Nie lubie 13 :( 13.06.06, 11:12 Pkanetko, naprawdę strasznie mi przykro... (((((((((((((((((((((((( Wierzyłam prawdziwie w Twoją fasolkę, smutno mi teraz jak cholera! (( Przytulam Cię i mocno trzymam kciuki za kolejny cykl, oby był już ostatnim!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 08:40 Pkanetko, sciskam cie mocno! Abie, ty wiesz, ze ja wiem o czym ty piszesz! Zycie ju chyba takie jest ze zazwyczas chce sie czegos innego niz sie ma... U nas tez upaly. Przed 8 rano bylo juz 20 stopni, wiec pewnie dzisiaj niezle przygrzeje. Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 09:23 Dziendoberek! No tak, zawsze wszystkie sie wieczorem pojwiaja, kiedy mnie nie ma... A my wczoraj u znajomych bylismy niby mecz ogladac, chociaz nas to niespecjalnie interesuje. ja z przekory kibicowalam murzynkom, ale niestety nic z tego ;-( Yskyerko, wyniki mojego meuza nie sa wcale lepsze niestety! dla Tosicy najlepsze zyczenia!pociechy z rodzicow! Fantaisie, ale atrakcje w tym zoo... czyli pewnie pora dobra na wszelkiego rodzaju dzialania...!! ) Abie, sciskam mocno! Do pewnego stopnia moje zycie zmienilo sie podobnie: przyjaciolki zostawilam w kraju, w duzym stopniu samodzielnosc tez. Mieszkalam sama i wszystkim sie sama zajmowalam, teraz nie mam "kontroli" nad wszystkim, bo niektorymi rzeczami zajmuje sie maz. No i mieszkalam w duzym miescie, a teraz w malej miescinie, gdzie nie bardzo jest gdzie pojsc. Caluski. Pkanetko - przykro mi! Aha, no i Ant bedzie bogata, bo przeciez na faceta, ktory zajdzie w ciaze i urodzi dziecko przewidziane jest milion dolarow chyba! ) milego dnia wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 09:29 Potwors oby Twoje słowa prorocze były )))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 09:46 Pkanetko - choler!!!! Ze tez!!! Przykro mi ((((((((( No ja tez niezaleznosc stracilam i to pewnie bardziej niz Potwors i Abie, bo mieszkam za granica i jak przyjechalam to doslownie kilka slow i zdan umialam w ichnim jezyku. Tez mam czasami wszystkiego dosc, no ale mam nadzieje, ze juz niedulgo to moje siedzenie w domu sie sknoczy Moj maz (przytyl wiecej ode mnie twierdzi, ze w ciazy juz jest i urodzi slonia, bo trabe juz widac )))) Usciski dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:15 Pkanetko strasznie mi przykro(( Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 megi 13.06.06, 08:22 czy ja tez moge prosic link?? gwiazdeczce zazdroszcze posciecenia meza dla elizki u nas nigdy takiego nie bylo wszystko robilam i robie sama maz nigdy nie przewinol ani jednej dziewczyny ani nie ukompal. Dzisiaj mnie tez zdenerwowal bo obudzila sie amelka wiec wyszlam z nia do 2 pokoju gdzie spi A i tam z nia bylam zeby nie obudzic alicji po jakims czasie alicja sie przebudzila i mnie wolala zeby sie przytulic wiec poszlam i zostawilam amelke jak ona za chwile zaczela plakac to mi ja przyniusl spytalam go czy nawet dzieckiem sie nie umie zajac powiedzial ze umie tylko mu sie nie chce(( a ja mam miec sile 24 godziny na dobe ani chwili odpoczynku. Wsumie sie do tego przyzwyczailam ze przy dzieciach mi nie pomoze najwyrzej posprzata mieszkanie ale troche boli to ze on nie jest tak za dzecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: megi 13.06.06, 09:21 witam wtorkowo, wczoraj mialam dzien wlny od tv i kompa wiec dzis nadrabialam, naszczescie duzo nie bylo A czesi wygrali, hura hura!! teraz kibicuje czechom, chorwacji i brazyli D Pkanetko ja tez cie sciskam bardzo mocno Tatanko jak glos, lepiej juz?? Yskyerko trzymam za was kciuki! Balbince zycze szybciutko wlasnego kawalka nieba i nie tylko 7 lat tlustych, ale 107!!! spoznione ale od serca Zyczenia imieninowe dla mojego ukochanego zelkzercy - Tosi buziak Monia nastepnym razem ja tez ide z wami do zoo!! D fajnie mialas Antus - sciski dla Antymeza mam nadzieje ze ta ciaza szybko minie i tyle zapamietalam .. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: megi 13.06.06, 09:22 Pkanetko przykro mi, wiesz ja tez nie lubie 13-tego, buziaki ogromne dla Ciebie Lalisiu, nie przejmuj sie wiesz niektorzy faceci tak maja ze dopiero odkrywaja uroki bycia z dzieckiem w pozniejszym wieku jak dziecko jest bardziej kontaktowe , a jezeli bardzo chcesz aby troszke pozajmował sie dziewczynkami zostaw go samego na 1,2 godz ale z jedną z dziewczynek być moze wtedy zobaczy jak to fajnie jest pozajmowac sie maluszkeim po prostu moze wtedy odkryje ile przyjemnosci moze dac przewijanie maluszka nagrodzone wspaniałym uśmiechem od bąbelka. Abie, buziak)) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: megi 13.06.06, 09:27 Wszystkiego naj naj dla Tosi, duży buziak ) Marudka wiesz ja tez chce isc z nimi do zoo nastepnym razem musiało byc czadowo)))DDDDDD Moj M meczył sie całą noc biedny, nie mogł spac, mysle ze to grypa zoładkowa bierze leki ma goraczke , czuje sie fatalnie a dzisiaj ma decydujaca rozmowe ze swoim szefem odnosnie pracy, kurcze ciemno to widze, według mnie powinien to przełozyc ale nie chciał, troche sie denerwuje nie dosc ze 13-ty to jeszcze chory..... I jeszcze ja mam dzisiaj skośną o ile pojde a pojde jak M da rade odebrac Mała a jak nie to innym razem Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:30 Witam dziewczynki ale nastukałyścio postów - musiałam ominąc ze dwa wątki ale jestem z wami i od czasu do czasu cały czas podczytuje Po pierwsze wszystkim chorusieńkim przesyłam fluidki zdrowia. Kurujcie się kochane - syrop z cebuli jest skuteczny - potwierdzam z autopsji. No i jeszcze niezastąpiony czosnek w różnych formach (np z mlekiem i miodem - wrrr strasznie brzmi ale działa) A na gardełko płukanki z wody z solą. Dla babek, które mają problem z nadżerką - nie wiem czy to można zastosowac w każdym przypadku ale mnie w 100% pomogła nieinwazyjna kuracja famakologizna. Specyfik nazywa się Solcogyn i jest aplikowany w gabinetach ginekologicznych (3 dawki w odstępach kilkutygodniowych). Koszt podobny jak w przypadku wymrażania a lek działa tylko na miejsca chorobowe i nie powoduje żanych zrostów i blizn. www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2801 Dziękuję za fotki malutkiej Elizki - śliczna z niej kobietka. Niech rośnie zdrowo. Ja łykam kwas foliowy i obserwuję siebie. Nie powiem odstawienie piguł troche namieszało mi w organiźmie. Chyba pierwszy raz poczułam jak moje jajo przepycha się "na zewnątrz" przez dwa dni zastanawiałm się czy to czasem nie zapalenie wyrostka ale chyba nie bo dziś już jest o.k. Poza tym czuję ogromna niechęc do pracy (a tu jak na złość terminy gonią) Myślami jestem już w mojej rodzinnej miejscowości (wyjeżdżamy jutro) gdzie czeka nas cała masa spraw urzędowo-kościelnych i innych związanych ze ślubem. To ostatnia chwila do załatwienia bo kolejny raz będziemy tam dopiero kilka dni przed tym wydarzeniem. Enterko mam nadzieję, że podzielisz się z nami opowieścią z Waszego ślubu Pozdrowienia dla wszystkich dla młodych mam, dla "spakowanych 2w1 i 3w1 mamuś" i dla wszystkich starających się o rozdwojenie. iw. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:38 iw, wyglada na to, ze bierzecie slub dokladnie tego samego dnia co my rok temu Mam nadzieje, ze pogoda wam dopisze tak samo jak nam. Powodzenia w zalatwianiu spraw slubnych. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:46 Aha, i jeszcze chcioalam powiedziec, ze zamiast Enterka mialam dzisiaj koszmary slubne! Snilo mi sie, ze bylam juz w kosciele i bylo juz kazanie, a suknia byla jeszcze w samochodzie!poslalam po nia siostre, ale sie okazalo, ze jej tam nie bylo. Ksiadz cos sie zniecierpliwil i juz chcial skonczyc kazanie, a ja sobie przypomnialam, ze przeciez z wujkiem jechalam samochodem, wiec pewnie suknia tam... matko, co za stres!!!! ja tez chcialam brac slub 15 sierpnia, ale za pozno sie za to zabralam, biorac pod uwage wszystkie polsko-wloskie formalnosci i ostatecznie mialam we wrzesniu, a i tak bylo nerwowo. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:47 Doskonaly tekst z traba!!!!! na szczescie nic akurat w buzi nie mialam, bo skonczyloby na monitorze! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Kawał piłkarski :)) 13.06.06, 09:51 "Bramkarz reprezentacji Kolumbii, Luis Enrique Martinez wchodzi do kuchni, gdzie siedzi jego żona. Żona pyta: - Cześć kochanie. Ile przegraliście z Polakami? - Wygraliśmy 2:1! - Jasne. Może jeszcze mi powiesz, że strzeliłeś bramkę...?" ja oplulam monitor ja to przeczytalm DD Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Kawał piłkarski :)) 13.06.06, 10:18 ) dobreeeee Marudko ) Anetko, strasznie mi przykro, no kurcze, wszystkie wierzyłysmy, ze Ci sie udało. Przytulam Cie mocno! Antuś, jak Ci idzie nauka? Pewnie nie musisz sie za wiele uczyć, bo jesteś orzeł. Wierze w Ciebie Kochana Abie, szkoda że nigdy nie może byc tak, ze wszystko jest idealnie, prawda? A może gdyby było to człowiek do niczego by nie dążył? Juz niedługo Kamyczek wypełni Twoje zycie i będziesz się cieszyła, ze masz czas, wierzę w to Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:54 potwors - ja miałam jeden koszmarek - że ślub za 15 min. a ja stoje w szlafroku w domu i na dodatek wszyscy gdzieś się rozleźli - haha to jeszcze 2 m-ce a co będzie później. Myślałam, ze jestem odporna na tego rodzaju stresy a tu prosze - wyłazi w nocy. My w pierwszej wersji planowaliśmy wrzesień ale zmieniliśmy na sierpień. althea35 na to wygląda Piękną datę sobie wybraliście. Wierzę, że ze wszystkim zdążymy i wierzę, ze wkrótce będziemy odliczac dni tak jak wy tzn. czekając na juniora, czego życzę wszystkim starajacym się. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 10:16 kawal pilkarski jest bomba! przebija go moze jedynie tekst o zasilku dla bezrobotnych dla bramkarza ekadoru a dzis gra Zizou, wiec sie ebde podniecac przed TV, maz na 24h w pracy, to do woli moge sie slinic bylam w aptece po te ponczochy, sama nie wiem po cholere je kupuje, bo w taka pogode w zyciuu ich nie zaloze, ale kasa oda pieniadze, wiec niech bedzie. no ale narazie i tak ich nie kupilam, bo...: pani aptekarka, skad innad bardzo mila, NIE MA ODPOWIEDNIEGO KURSU ZEBY MI OBWOD UDA ZMIERZYC!!!!!!!!!!! Czujecie?! myslalam, ze padne. Co za kraj! A i chcialam wam jeszcze w ramach anegdoty opowiedziec o woch rzeczach: w ramach hasla die welt zu gast bei frunden, sklepy otwarte sa do 21, a niektore nawet w niedziele, ale oczywiscie tylko na czas mistrzostw. Do taki skok do poziomu z reszty europy ... Rzecz nr dwa to panowie, moi ulubieni, od koszenia trawnikow. U nas duzo zieleni wokol. Panowie przychodza, slowo honoru, co drugi dzien, albo codziennie i przechodza z kosiarka po trawniku w bardzo ieokreslonym szlaczku (takim powiedzialabym sledzacym weza) i koniec. Nastepnego dnia to samo i tak w kolko. Poza tym zostawiaja kosiarki "na chodzie" i znikaja na kilkanascie minut. (o wlasnie jeden przejechal cos w rodzaju petelki i juz go nie ma) Ant, zycze powodzenia. To jest nagroda Rockefellera i to wiecej niz milion. Trzymam kciuki! Chrumpsowa nie wiem natomiast, czy za slonia tez dadza, ale do historii genetyki przejdziecie na pewno... Kupilam sobie cala torbe koszmarnie drogich owocow (ale takich zwyczajnych jak banany, truskawy, itd) i zrobie sobie zdrowa salatke owocowa, a co niech sie dziecie pasie. Acha i jeszcze przypomnialo mi sie a propos truskawek. Mam taka ksiazke pt Ciaza z wyd Muza chyba, i tam jest ürzyklad diety dla karmiacej i wyobrazcie sobie, ze w jednym z posilkow jest miseczka truskawek. A mowi sie, ze nie wolno. Co wy na to? A i Ant wczoraj pytala o moj powoz: no dostalam jak bylo obiecane, tylko moj Kochany nim jezdzi, argumentujac, ze preciez narazie jestem dwupak i fiesta mi wystarczy, a jak loenard sie urodzi, to on tego auta juz nie zobaczy, wiec musi sie moim prezentem nacieszyc .... sciski Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 10:23 Abie, plakalam na tekscie o pani z apteki Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Abie 13.06.06, 11:36 Z tego co mówiła nam położna, truskawki mogą, ale wcale nie muszą być alergenem i wytarczy sprawdzić ich działanie na dziecko karmiąc: jeśli mamy ochotę na truskaweczki, jemy kilka szt. i obserwujemy maleństwo- czy kolor kupek się nie zmienił, czy jest bardziej niespokojne, czy nie ma wysypki na skórze? Jeśli wszystko jest OK, możemy delektować się tymi owocami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:28 No ładnie napłodziłyście postów. Zaledwie od popołudnia mnie nie było a już nie mogę nadrobić.. Antuś - chyba masz rację - ja właśnie będę rozpieszczała na pewno ) Pamiętam jak kiedyś brat mi piwedział (mieliśmy po kilkanaściew lat) że on by chciał żebym była panienką i ropieszczała jego dzicie - bo ciocie "stare panny" nie mają na co kasy wydawać tylko na bratanków i siostrzeńców. On oczywiście żartował i nie miał nic złego na myśli. Ale coś w tym prawdy jest Aha i wczoraj wieczorem napisała do mnie Nika że kroplówka nie zadziałała wić znów wróciła na oddział. Pkanetko-tak mi przykro.... tulę cię mocno!! wiem co chcesz powiedzieć.. Potwors-nie może ci lekarz powiedzieć że za wcześnie!!! czasami lepiej wcześniej zrobić badania-tak na wszelki wypadek. Ja też zwlekałam z tym - a właściwie nie ja tylko moja ginka. Uważała że badania nie są potrzebne. I tak od 17-tego roku życia!!!rok temu zmieniłam gina i on pierwsze co zrobił to wypisła skierowanie na hormonki! I dopiero teraz wiem o co chodzi. Enterek-to super że ci przedłużyli termin składania pracy!!! Możesz spokojnie zająć się przygotowaniami, później nocą poślubną a dopiero później za pisanie się weźmiesz ) Megi - Miki już 4700 waży??? łomatko-ale chłop!!! Toż to już kawał nieba a nie kawałek ) I Hortika widzę udała się na odpoczynek - ale jej fajnie!! też chcę nad morze!! Pituś - no co ty !! zarumieniłam się ) I cieszę się że tak mnie odbieracie. ale to duża zasługa mojego męża - on w każdej sytuacji widzi plusy-nawet w tej że nie możemy mieć dzieciątka... Ale może znajdziesz troszkę czasu i podeślesz zdjęcia - ja to bardzo ciekawska jestem fajnie jest wiedzieć jak wygląda osoba z którą się pisze. czyli jutro może już będziesz wiedziała kogo masz pod serduszkiem?? ojeja - ale fajnie!! Co do wyluzowania to juz dawno to zrobiłam.. ale w moim przypadku to nie chodzi o psychikę tylko uparte jajniki. I Ane zarobiona... Bidulka.. Obyu jak najszybciej uporała się z pracą i do nas wróciła. Gviazdeczko-nie martw się lekarzem!! na pewno z Elizką wszystko jest w porządku!!! Daj koniecznie znać kiedy wizyta-będziemy trzymały kciuki!! To dobrze że już kosteczki widzisz!! I że waga spada.. Ostatnio widziałam znajomą która urodziła miesiąc temnu to dalej wygląda jakby była w 9 miesiącu.. Balbinko-może i się doczekam... ale... bardzo bym chciała żebyś to TY pierwsza się doczekała... I modlę się kochana o to.. A co do autka-no coż ja poradzę że uwielbiam siedzieć za kierownicą ) Ja po prostu mam dużo testosteronu więc taki troszkę chłopak jestem PP Co do badanka męża to w następnym tygodniu go wysyłam. I nie udaję niwidomej A o solance naprawdę nie pamiętałam ( bo po prostu wiem że bez laparo to i Duch Święty mi nie pomoże. Aaaa i uściski rocznicowe!!! I oby były tłuste kolejne latka!!! Kocurku-na pewno trudno się z siostrzyczką żegnać. A kiedy planujecie kolejne spotkanie?? Gdzie siostrzyczka wyjechała?? Kateb - ty chyba następna w kolejce jesteś po Nikusi - już niedługo Patryk będzie tulił się do ciebie.. Yskierko-nie smuć się - Naszż stokrotka też straszyli że naturalnie się nie uda - i co?? i udało się!! I może tobie w końcu zdarzy się cud i utrzymasz maleństwo-tego ci życzę z całego serduszka!! Tatanko-wygrzej się w łóżeczku z mężusiem oby gardełko przestało boleć i wrócił wam głos!! ja tam wogóle nie używam leków typu gripexy i inne -exy. przecież to to samo co panadol, polopiryna i witamina C. Więc zawsze łykam to + czosnek i cebula w dużych ilościach!! ooo i Zuza się poajwiła po dłuższej nieobecności - bużźka!! Jaania widzę po urlopie wpadła w wir pracy.. Kochana-ja jak po weekendzie włączę skrzynke to mam około 500 maili z czego większość to spam.. Cytruś - no no - już brzuszek się pokazuje-ale super!! w końcu ty dwa razy szybciej będziesz rosła ) I Althea nie może się już dopiąć.. Oj ale te fasolki rosną. oby tak dalej!! A co do wieku maleństwa to chyba każdy ma swoją szkołe. najważniejsze żeby się prawidłowo rozwijało!! Fantaisie-powalił mnie opowieść o półmetrowym fiutku pawiana DD W ZOO często takie atrakcje się zdarzają. Matalko-a gdzie ty??? Melbuś - a jak ty się czujesz?? lepiej?? Bebellek-oj chyba mecze cię całkiem wciągnęły. Dobrze że nie lecą non stop to miałaś czas zamówić szafy ) A co słychać w piaskownicy?? I najlepsze życzenia urodzinowe dla Tosi!! Buziaki!! Feromonko-może nic straconego ze starankami.. czasami z tym liczeniem różnie bywa i owu się przesuwa.. Gviazdeczka tez w najlepszym okresie miała choregoi mężulka a dziś tuli swoją Elizkę. Tysiu - to dobrze że jestes z nami na bieżąco A jak ty się czujesz słońce?? Podejrzewam że szalejesz po domku i przygotowujesz gniazdko dla maleństwa.. A uczeń dalej cię molestuje przez gg? Skoro nie umie to się nie daj!! Ale masz rację-lepiej podać nr gg niż telefonu. Jutka zdecydowała się na suknie?? ale czad!! Mam nadzieję że zobaczymy cię w niej.. podeślesz foteczkę? lalisu- czyli odpoczniesz sobie troszkę od pracy - a takimi księżniczkami jak twoje córcie to warto posiedzieś w domu. Ale to smutne że mężus nie chce zajmować się dziećmi.. faceci czasem mają takie odchyły.. Antuś - mężus w ciąży??? Biedaczek się umęczy.. życz mu zdrówka! I rozumiem twój ból z powodu powrotu do miasta - nie ma jak domek i ogród.. Olcia - życzę powodzenia z testami!! Oby wskazały TEN moment. Ja nigdy nie robiłam testów więc nie wiem czy 5 dc to za wcześnie. No widzę że jak my śpimy to ty nadrabiasz nasze posty i skrobiesz całkiem niezłe tasiemce!! Pisz pisz kochana! Abie - każdy ma humory - a zwłaszcza kobiety w ciąży!! jeśli masz ochotę się pożalić to proszę cię bardzo!! Marudko-ładnie to tak robić sobie dni wolne od forum?? Żeby mi to było ostatni raz D No to chyba tyle coi miałam napisać... jesli kogoś pominęłam to przepraszam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:37 Aha, dziewczyny, mam jeszcze pytanko: ja mojemu kupilam w Polsce te L-karnityne i kaze mu brac. Natomiast jego lekarz przpisal mu lek na bazie argininy. Czy ma brac jedno i drugie? czy to bylaby przesada? Doradzcie, please! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:48 Abie, no to stałaś się powodem do odbycia kursu a w zasadzie Twoje udo)) A Panowie "kosiarze" tez mnie irytuja u nas tez jak nie z przodu bloku to z boku albo z tyłu i tak w kólko szczegolnie wk..ce było jak usypiałam Mala jak była mniejsza i zwykle jak juz mi sie udało ja uśpić to Panowie robili sobie jazde , raz nawet im sie dostało... Jutka, o tak ja to sam orzeł, baaa wiecej orła cieńDDDD)))))Ale wiesz jakos na luzie do tego podchodze tłuke testy i tyle, dzieki temu troche wiecej pamietam przy tych pytanaich o głosowanie typu 3/5 ;2/3 itp. pytania których nie cierpie Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:57 Witajcie ja tylko na chwilke, bo siły nie mam... Przytulę tylko Anetkę .... ....najmocniej jak tylko potrafię i uciekam do łóżeczka, bo nie jest dobrze... Kuruję się domowymi sposobami i mam nadzieje, że pomoże. poki co przerzuca mi się na zatoki... nie lubie chorować... acha trzymam cały czas kciuki za Nikusie!!! nie wyobrażam sobie co ona musi tam przeżywać... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 11:05 Olu kuruj sie kuruj. To straszne chorować w taką pogode.... Mam nadzieję, ze będzie lepiej. A moze do jakiegoś medyka się udaj z gardziołkiem? Bo jak zatoki to moze być juz poważniej.....nie wiem czy samo przejdzie. Lepiej sie dobrze wykurowac, zeby potem Cie jakies infekcje nie brały....nie jest dobrze chorować w ciaży Anetko - tak mi przykro...... byłam przekonana ze się uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 TYCJA 13.06.06, 11:20 Witam wszystkich wtorkowo w przerwie między karmieniami i kupkami! )) Pkanetce odpisałam na poprzedniej stronie... (( Tycjo, wklejam Ci link do postu, który skleciłam na "Czerwcówkach" z opisem porodu (ale nie wiem czy powinno się czytać te wszystkie relacje będąc 2w1...) Najważniejsze jest pozytywne nastawienie i świadomość, że poród jest o wiele cięższym przeżyciem dla naszych dzidziusiów, niż dla nas samych i jedyne co możemy zrobić to pomóc maleńswu w przyjściu na świat opanowaniem, cierpliwością, wytrwałością... Będzie dobrze, zobaczysz!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34251&w=43476952&a=43478090 Cieplutkie pozdrowienia dla wszystkich!!! Za kogo dziś mam kciuki trzymać????? m. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Gwiazdko... 13.06.06, 11:35 ...popłakałam sie po przeczytaniu Twojego opisu, cud narodzin i macierzynstwo jest wspaniałe, byłas i jesteś bardzo dzielna, buziak duży dla Malutkiej i Mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 11:39 Kochana Ant! Wcale nie byłam taka super dzielna!!! G. mówi, że miałam moment załamania, twierdziłam, że już nie dam rady i chyba zaraz poproszę o jakieś znieczulenie, ale kryzys minął na myśl o córeczce... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 11:51 ja tez sie poplakalm!! ucaluj Elizke ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 12:20 Dziewczyny! Jak tak piszecie, to ja też zaczynam ryczeć... Zaraz ucałuję Elizkę od wszystkich e:cioć i zrobię to z największą przyjemnością! PS - pomału uczę się pisać jedną ręką (podczas karmienia), ale wolno mi to idzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 12:24 Gwiadeczko nie dziwie sie ze miałas moment załamania, ja tez błagałam o znieczulenie tylko ze u mnie sie nie dało bo pewnie bym sie złamała. Wiec jesteś dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 SMS od NIKI 13.06.06, 12:51 cześć melduję się nadal 2 w 1. moje uparte dziecko nie chce wyjść. teraz 2 dni przerwy a później dadzą 3 kroplówke i jeśli nie poskutkuje to zrobią cc. Nigdy nie myślałam że będzie taki poroblem z rozpoczęciem porodu i że mogę mieć cc, ale chcę już małą mieć przy sobie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: SMS od NIKI 13.06.06, 13:02 Erga ma prośbe nie mam tel do NIKI wogole nie mam przy sobie naszej listy,zapisałam na kompie w domku czy mogłąbyś mie przesłac na priv jej nr tel ? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: SMS od NIKI 13.06.06, 13:33 Jeju, córeczka Niki faktycznie "pobiła" już Mikiego swoją upartością! Nie przestaję więc kciuków trzymać!!! NIKO, jesteśmy z Tobą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 13:09 Ergusia, szacuneczek! Takiego posta nastukac... Gviazdeczko, chyba kazdy ma moment zalamania podczas porodu, wydaje mi sie ze juz wiecej nie da rady a pozniej i tak daje rade i na swiat przychodzi taki skarb. Ja dzisiaj lenie sie potwornie... rano troche posiedzialam, a pozniej znowu sie polozylam i niedawno wstalam. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Pkanetko...tulę mocno:( 13.06.06, 13:32 przepraszam,że nie piszę, ale musze całkowicie przebudować moją rozprawę doktorską!!!!!! Oczywiscie na wczoraj Bedę podczytywać, ale pisać niekoniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 13:42 A dziękuje czytałam was od 8 rano do 10.30 bo tyle miałam zaległości.. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 13:42 Hejka! Wróciłam z objazdu po us, tfu!!!! Bebelku, dla Tosicy wszystkiego naj, naj, najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pkanetko, tulę Cię bardzo mocno, Twój post załamał mnie totalnie, byłam już przekonana....podłe życie Mąż z trąbą za to mnie rozweselił i ja też mam chyba taki cud natury w domu)) Potwors ja Ci nie odpowiem to Twoje pytanie, gdyż nie mam bladego pojęcia, ja od pewnego czasu faszeruję P. folikiem i nic więcej. Abie, buziak dla Ciebie!!! a pończochy)))))))))))))))))sam szał!!!!!!!!!!!!! Antuś, trzymam kciuki za Twojego ślubnego!!!! Ja nie rozumiem, dlaczego tak męczą Nikę, nie można po prostu zrobić cc??? głupia chyba jestem Marudka, a dzisiaj są japoneczki?????????? upał okropny))) ale fajnie jest! I do zoo Was zabieram dziewczyny już wczoraj wieczorem na gg prosiły o powtórkę! Balbinko, sprwozdanie jeszcze niet, ale wczoraj cokolwiek napisałam! Jutka, co z kiecką? Tycja, czyli robimy, e-porządki)) Gviazdeczko, ślicznie opisane))))))))))))) ode mnie też wyściskaj Elizkę! Jaaniu, czyli wielkimi krokami nachodzi owu Olcia, oby się udało!!!! Antuś-pustynia wpółczuję!!! u nas tornado))))))) Tatanko, kuruj się, i niedobrze, że schodzi na zatoki, takie rzeczy potem długo się wloką a jak alergia P.? a już choroba w taką pogodę to prawdziwy koszmar(( A zapowiadają za tydzień 36 stopni, oczywiście na poniedziałek kiedy ja będę mieć kolejne egzaminy i radęPP Na szczęście to nie moje dzieci!!! Erguś, a może jeszcze się pokąp w solance? co?? A jaki fryz na weselicho???? Idę sobie pograsować na podwórku, mam dzisiaj tylko jedną lekcję, gdyż pozostałe się bierzmują, albo wycieczkują)) buzi Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Potowors 13.06.06, 13:52 Ja tylko do slowko do Potwors - jak wroce od gina postaram sie splodzic piekny post A wracajac do tematu - mysle, ze Twoj mezus moze lykac zarowno L- karnityne (wplywa na ruchliwosc plemnikow tzn. poprawia ja) l karnityna to tak chemicznie winan lkarnityny. natomiast pogrzebalam w necie znalazlam, ze arginina zwieksza objetosc spermy. Arginina to aminokwas tak wiec zwiazek inny (prostszy) niz L-karnityna. Wysnulam wiec droga dedukcji, ze te dwa preparaty moga pomoc, no bo jeden na zwiekszenie objetosci spermy, drugi na ruchliwosc chlpakow Tu cos o argininie: www.vitasklep.pl/article_info.php/articles_id/19 lece do tego nowe gina Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 13:56 Wszystkiego najlepszego od ecioci, pociechy ze starszych i góry prezentów Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:09 Fantaisie-nie mam pojęcia jeszcze co zrobię z włosami... Nie wiem ile będę miała czasu bo będę brała czynny udział w przygotowaniach. mam moje auto (mojego taty) wypucować, przystroić, odebrać bukiet panny młodej i takie tam pierdółki. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:10 Przyjaciółce 9pannie młodej) podobam się z rozpuszczonymi wyprostowanymi, a mężuś woli podkręcone.. Więc pewni podkręcę i coś z tyłu zaplotę ) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:26 Moja korespondencja z Niką: W skrocie, zapytałam dlaczego lekarze tak długo ja przetrzymuja i nie daja kroplowki do czasu az nie urodzi.. Odpisała : ...lekarz mowi ze nie mozna podawac za duzo tej kroplowki, tak max 3 razy i to z przerwa conajmniej 2 dni. Nie wiem czy byłby nawet sens dawać jej na raz wiecej bo macica prawie na nia nie reaguje i nie pojawiaja sie skurcze ktore mogłyby rozpoczac porod, a szyjka nadal jest zamknieta, na razie z dzidzia wszystko ok, a do piatku lekarz obiecał ze urodzimy, pozdrawiam. A co na naszym forum sie dzieje? Odpisałam jej w skrocie co i jak Uspokoiłam sie chociaz nie wiem juz sama co o tym myslec , ja dostawałam kroplowe za kroplowa az urodziłam Mała nawet nie jestem wstanie powiedziec ile dokładnie, ale przez 20 godz troche tego było na zmiane ze zwykła kroplowka, jak tylko na probe odłaczyli raz czy dwa to skurcze zdecydowanie słabły i dawali kolejna od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:30 Oczywiscie to na koncu to tylko moj komentarz nie pisałam jej o tym nie chce aby sie denerwowała Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:32 Antus jak bylam w szpitalu, to tez tak robili kroplowki jednej dziewczynie z mojej sali. tzn jednego dnia chyba jedna i jak nic to 2 dni przerwy, na druga juz sie nie doczekala bo zaczela sama rodzic. moze cos sie zmienilo i dlatego teraz jest inaczej ...?? nie wiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:01 Dzieńdoberek Ja dziś i jutro na zwolnionku . A piętek mamy wolny, także prawie cały tydzień . Siedziemy z M, bo on w zesżłym tygodniu dostał zwolnienie - przeziębił się, ale już prawie dobrze . Byłam dziś u nowego fryzjera faceta i zupełnie zmienił moją fryzurkę - mam teraz grzywkę i krótsze włoski . Czuję się świetnie i energii zaczęłam mieć full - aż się tym momentami niepokoję! W brzuszku małe się rozpycha. Spodnie jeszcze dopinam, ale wieczorkiem jak leżę to tak jakby brzuszek troszkę większy... Dobrze, że w osbotę idziemy na usg, to się uspokoję... Ale naklikałyście, jak to wszystko nadrobić? Ściskam mocno Pkanetkę ((. Za dziewczyny przed ślubem trzymam kciuki! Ja przechodziłam przez to niedawno - 9 lipca będzie pierwsza rocznica. Dziewczyny z forum dzielnie mnie wirtualnie wspierały, towarzyszyły w przygotowaniach i podtrzymywały na duchu. Balbinko, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Nie muszę pisać, czego najbardziej... . Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:43 ja sie tylko melduje ale nie mam sil nic pisac, wybaczcie, jak nie bedzie mnie troche na forum. co zjem, mi niedobrze, nie jem wiec prawie nic - waga mi juz spadla o pionad dwa kilo od zeszlego tyg., leb mniew boli i ogolnie do dupy. ja wiem, wiem...w imie dwoch maleństw. ale czemu az tak ja sie pytam? nie mam sily na nic, nie myje sie, lub robie to z trudem, zgieta w pol bo mi sie zoladek skorczyl, do kuchni nie wchodze, z psem tez nie. leze calymi dniami nigdzie nie wychodząc i zdycham a na dworzu okolo 33 na plusie. czy ja naprawde musze sie meczyc tak do 12 tyg lub dluzej??? toz to dopiero koncowka 7((((( Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:46 Cytrusiu, mi juz przeszło! Początek 12 tygodnia i jest super! Już zapomniałam o tej okropnej senności, zmuleniu i mdłościach! Będzie dobrze nieługo, wytrzymasz ))! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:46 Cytruś jeszcze troszke, zobaczysz niedługo bedzie lepiej, odpoczywaj, lez ile sie da, ale cos tam jedz, widze ze maluchy od samego poczatku daja Ci niezle popalic ze zdwojoną siłą Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:10 Cytrusia jest az tak zle?? Skoro tracisz ta drastycznie na wadze i nie mozesz nic kompletnie jesc zglos sie do lekarza. Dostaniesz jakies leki i miejmy nadzieje bedzie lepiej. Bierzesz jakies witaminy? Kiedy? Rano czy wieczorem?? Podobno lepiej jest brac wieczorem, z wieczornym posilkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:53 czesc! Kurcze, Nika musi byc juz nieźle zmęczona( Mała jest niezłym uparciuchem... a jeśli chodzi o oksytocyne: podobno zbyt duże dawki na raz moga spowodowac krwtok( tak się stało z moja przyjaciólką, która rodziła na poczatku kwietnia na Żelaznej, dostała kroplówe za kroplówą, a potem jak z niej krew chlustnęła! skonczyło się na transfuzji( Tosica pięknie dziękuje za życzenia imieninowe) k. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:19 A widzisz, to faktycznie niech jej nie podaja, po raz n-ty ciesze sie ze jak rodziłam to połowy rzeczy nie byłam świadoma, Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:24 Erguś, ja przepraszam za głupie pytanie, ale dlaczego Ty odbierasz bukiet a nie pan młody??? Strasznie mi szkoda Niki, ja myślę że jest jej źle od tego czekania(( a cc pewnie nie chcą robić ze względu na kasę((( podły kraj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:41 Biedna Nika. Zastanawiam się czemu jej nie zastosują tego co u mnie czyli przebicia pęcherza płodowego, u mnie to dało efekt natychmiastowy. No ale wtedy gdy nic się nie dzieje, to trzeba od razu brać się do cc. Tosiu wszystkiego nalepszego w dniu imienin!!! Miki zasnął a ja planowałam o 17.00 iść na spacer, żeby M. warcając z pracy pomógł mi znieść wózek. W tak piękny dzień to aż szkoda siedzieć w domu!!! I co ja mam z tym śpiochem zrobić? obudzić??? Cytrusiu, może rzeczywiście warto skonsultować się z lekarzem, bo rozumiem, że początki są cieżkie (u mnie też były) ale Ty możesz się odwodnić lub wpaść w jakąś anemię. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:52 Stokrotko, może podeślesz jakieś zdjęcia dokumentujące Twój nowy image? Szalejace na weselach (czyli Ergę i Jutkę) również uprasza się o przesłanie kilku fotek weselnych Wiecei, jakoś nie wiem co ja mam jeść karmiąc piersią. Dostaję tak sprzeczne informacje, że ręce opadają. Boję się zaszkodzić Mikiemu, a z drugiej strony on też potrzebuje dobrego mleka i z czegoś trzeba je wyprodukować Jak amcie jakieś złote rady to bardzo będę wdzięczna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:53 Miki się obudził, więc zmykamy na ten spacer Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 17:01 Ściskam mocno Pkanetkę, bidulka. Za Nikie trzymam kciuki, nie rozumiem tego procesu myslenia lekarzy w szpitalu. Tutaj podaja oksytocyne az do skutku chyba, ze cos z maluszkiem sie zlego dzieje to cesarke robia. Tak jak pisalam wczesniej kolezance podali 4 litry i dopiero zaskutkowalo. Co do przebijania pecherza to slyszalam, ze dopiero mozna jak juz male rozwarcie jest i sa skurcze poniewaz po odejciu wod plodowych dzidzia powinna sie urodzic w ciagu 24 godzin (tak mi lekarz powiedzial-cod o 24h). Usciski i calusy dla Tosicy. Ide czytac opis Gviazdkowego porodu, pewnie tez bede ryczec. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 17:10 Hej laski mam dzisiaj nienajlepszy humor, wróciłam od ginki. W zasadzie to bylam jej pokazac tylko moje wykresy, które są cytuję "super bez zastrzeżeń", już 6 cykli się staramy, a nie zabezpieczamy sie już 1,5 roku. Stwierdziła że w takich wypadkach robi się już badanie drożności jajowodów, ale wczesniej chce mojego P. wysłać do urologa i na badanie nasienia - i tutaj bedę miała problem, żeby go namówić, bo już znam jego zdanie i wiem że bedzie chcial jeszcze próbować bez badań Poczekam w takim razie do końca czerwca czy @ przyjdzie i jak nie to poprostu siłą zaciągne go do lekarza! bo ile mozna czekać i próbować i znów czekać? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 19:05 Feromonka, facia za fraki i dna badanko...a jak nie to ja sobie z nim porozmawiam)) To ty dzis znowu nogi rozkladałas....a on raz w kubeczek nie moze?????Szkoda waszego czasu , zrob sobie hormonki..i meza zmobilizuj...Gdyby to były 3 cykle...to nic bym nie mówiła.... Cytruś, ginek na pewno cos na to przepisze... wiesz sa takie czopki... Staraj sie jesc maleńko i bardzo czesto...niczym ptaszek, pomoze, zobaczysz...a na dodatek nie nadwyręzysz sobie żołądka kwasami ...Biedaczko, utulam. Boli mnie głowa i żołądek..kto mnie zaraził ja sie pytam????????Ide sobie zrobic miętkę. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 17:05 Bebelku - serdeczne życzenia dla małej Antoniny!!! Anetko - nie smutaj się. Ja też nie lubie 13-go z wiadomych powodów.... Dziwne, bo przez te wszystkie lata 13 była moją szczęśliwą liczbą. Prawie zawsze miałam taki numer startowy i nigdy nie przyniósł mi pecha. Teraz nie lubie go tak bardzo, że wydarłabym wszystkie kartki z kalendarza z ta datą...tylko teraz to i tak niczego nie zmieni... P. na pocieszenie kupił mi dzisaj cały koszyk truskawek. trosze po nich nastrój lepszy, ale musze chyba jeszcze zaaplikować, żeby dołki sobie poszły. Wracam do łóżeczka! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 17:12 Witam w upalny meczacy dzien Wlasnie przekroczylam prog domu soczek popijam i podaje: FSH - 3.82 przy normie 1.2-9.0 LH - 19.1 przy normie do 14.7 Estradiol - 61.1 przy normie 27 do 246 Progesteron - 7.16 przy normie 0.95-21.0 chlamydia tra. (wymaz) - wynik ujemny. Tylko ten LH za wysoki troche i nie wiem co o tym myslec Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 17:22 i jeszcze jedno badanka robione w 21 dc (na ok. 30-dniowy cykl. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 18:46 i ;? naczytalam sie o LH:FSH, ze najlepiej 1:1 a u mnie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 18:58 1;1 najlepiej ale 3 dc, a jak w 21 dc. czarna magia i zadnych konkretow ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:Wiadomość od Anialm... 13.06.06, 17:16 Dziewczyny, dopiero teraz doszłam do domku...i od razu kompa odpalam... Anailm lezy w domku, w niedziele byli na IP- lekarz obawiał się,zerozpoczęła sie akcja porodowa.Na szczęście udało sie wszystko wyciszyć, a szyjka jest wciąz szczelna.Wprowadzono jej fenoterol ....dziewczynom pomógł...mam nadzieję,że i anialm wszystko pójdzie dobrze)) Prawdę mówiąc, bnardzo sie przestraszyłam tym smsem.Dobrze,że wszystko ok., oby tylko lezała.... Anialm przesyła wam wszystkim uściski i pozdrowionka)) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re:Wiadomość od Anialm... 13.06.06, 17:28 Same ciezkie dni i oby ich jak najmniej. Dobrze, ze wszystko jest dobrze. Wczoraj pol nocy nie spalam, bo syn mojej dobrej kolezanki zatrul sie czadem w domu w lazience i malo go nie stracila... zatrul sie prawie dawka smiertelna i dobrze ze uprawia sport, bo dzieki temu zyje... Najwazniejsze ze odzyskal przytomnosc i najgorsze za nimi - serce i tomografia ok. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Balbinko!!! 13.06.06, 17:29 Chyba jako ostatnia na forum ((( ) przesyłam serdeczne życzonka z okazji rocznicy Tobie i Twojemu mężusiowi! Czegóż mogłabym Wam życzyć... To chyba jasne! Buziaczki dla Was! I dziękujemy za wiadomości od Ani! Fenoterol na pewno wyciszy skurcze i wszystko będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Megi 13.06.06, 17:26 Mam podobny problem z karmieniem, nie bardzo wiem co mogę, a czego nie powinnam jeść, choć w szpitalu powiedziano mi, bym odżywiała sie tak jak w czasie ciąży... Póki co jem wszystko z wyj. owoców cytrusowych i nie próbowałam jeszcze truskawek! Po nektarynce nic Małej nie było! Piję duuuużo wody niegaz., słabą herbatę, a soki te gęstsze rozcieńczam! Nie skusiłam się jeszcze na kawkę, choć mała od czasu do czasu na pewno nie zaszkodzi dzidzi! Podobnie do Ciebie czytając różne artykuły nt. karmienia czuję się nieco skołowana; w jednych pisze, że należy jeść wszystko z małymi wyjątkami, by dostarczyć dziecku niezbędne składniki, w innych znów sugerowana jest ścisła dieta matki karmiącej (jak dla mnie kompletna bzdura!) Popytam może lekarki w piątek... Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Megi 13.06.06, 17:29 jak ja wam zazdroszcze tego problemu tak mi zle ze nie moge karmic tzn narazie karmie jeszcze w nocy nie wiem jak sie pozbyc pokarmu strasznie mnie piersi bola Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Megi 13.06.06, 17:47 Fantaisie - a kto wymyślił że to Młody odbiera bukiet?? Ja mój sama odbierałam. A Przyjaciółce odbiorę bo i tak będę w tej kwiaciarni przystrajać autko. Oni i tak będą mieli mnóstwo rzeczy na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Megi 13.06.06, 17:49 mi bukiet kupowal maz moj brat tez zonie kupowal Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Megi 13.06.06, 18:12 A ja sama bukiet kupowalam. Ciekawe, czy Chrumpsik jeszcze lekarza okupuje... Lalisiu, prosze Cie, nie martw sie tak strasznie tym karmieniem... sciskam mocno! Wlasnie maz mial z kims stluczke. Znowu chodzi o moj samochod, bo jego w warsztacie, wlasnie po niego jechal! to chyba jakas czarna seria... Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 zwyczaje 13.06.06, 18:25 a my zaa wszystko, poza moja kiecka i m garniturem (ktore finansowali rodzice z osobna) placilismy z jednego worka. bukiet odbierala moja swiadkowa, bo my zakreceni bylismy jak ruskie termosy. i spotykalismy sie dopiero przed urzedem, gdzie przywiozl mnie oczywiscie moj tata i oddal gotawa do zamazpojscia wiecie a zizou tak pieknie wyglada, oczu nie moge oderwac! wiem, ze bebell nie lubi francozow, ale te milosc nieskonczona od 8 lat musisi mi wybaczyc ..... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: zwyczaje 13.06.06, 18:29 U mnie płacił i odbierał P. i też sporo rzeczy kupowaliśmy z wspólnej kaski. Na pewno oprócz sukienki, garnituru, obrączek... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: zwyczaje 13.06.06, 18:59 Moja sukienka ,welon, stroik,buty, dodatki, wystrój sali, kieliszki, serwetki, swiece i takie tam bajery, kosmetyczka, fryzjer....z mojej kaski...reszta zajęli się rodzice...czyli jedzonko i placuszki, wynajęcie sali.... Natomiast obrączki, fotograf, kamera,orkiestra, , alkohol i napoje...męzus ze swoimi rodzicami zrobił zrzutę) .W urzędzie i w kosciele chyba ze wspólnej kiesy...kto płacił..nie pamietam i za nic sobie nie przypomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Megi 13.06.06, 18:31 potworos powiem ci na pocieszenie, ze nas wczoraj blysneli w tzw strefie 30, jechalam chyba 45kmh. Juz raz taki mandat placilam 50€ jak nic pojdzie sie znow ... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Megi 13.06.06, 18:51 Dobrze, ze tylko 50, my w sobote 150 zabulilismy. A teraz podobno caly przod zniszczony, a tamtemu sie lekko wgniotl zderzak. cholera cholera cholera. Hope do domu sie chlopina dowlecze... U nas z wydatkami jakos tak bylo, ze jemu (czyli de facto tesciom) kazalam placic za hotel wloskich gosci i czesc przyjecia. Sama chcialam zaplacic reszte, zeby nikogo nie obciazac, ale ostatecznie i moi rodzice i tesciowie potem nam zwrocili. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Megi 13.06.06, 18:47 Widzę,że spioszek zna sie na zegarku...no widzisz, akurat zdążycie wyjść.... Pkanetko, ogromnie mi przykro,ze @@@@@@@jednak dotarła(( A już się cieszyłam,ze jednak będziecie mieli małe... Gwiazdeczko, megi...moge sie tylko podzielić spostrzeżeniami....nie nalezy raczejjeśc owoców pestkowych...jakies wzdęcia u malucha powodują...unikac jak ognia ostrych przypraw...dalej nie pamietam(( Moja siostra praktycznie wszystko wcinała... A na zwiekszenie ilości...dobra jest herbata z mlekiem)) Olciu,nie robie notatek..i dlatego czasem gafy strzelam... O, to faktycznie dobrze zrobiłas zaczynając obserwowac swój organizm tak wczesnie...a skoro u was to nie sa az tak drogie sprawy...Zapisuj sobie tylko w specjalnym notesiku...Am ajk juz sie tak za to zabierasz, to poobserwuj tempke i sluz...będziesz miała wiele punktów naraz Marudko, ty juz chodzisz do pracki?? stokrociu , wypoczywaj, wypoczywaj....a L4 masz od gina czy od lekarza rodzinnego?? Trzeba przynieśc zaświadczenie o ciązy i wtedy płaca ci 100%!!!Już niedługo zobczysz fasolinkę, ale fajnie!!! Abi, wiem, wiem...nie jest łatwo rezygnowac z samej siebie...Twoje zycie zupełnie sie odmieniło.Mam nadzieję,ze juz wkrótce będziesz mogła się realizować zawodowo)) Tatanko, biegusiem do lekarza...z zatokami nie ma żartów!!! Fantaise..pisz,pisz...bede cie poganiac))Męzulowi bardzo sie twoja relacja z zoo podobała)) enterek pewnie na bielizne poluje... Chrumpsowa, czekam na relacje z wizyty u ginka...mam nadzieję,że wkrótce sie odezwiesz...wiesz...skoro bedziesz strajować..musimy o tym wiedzieć..trza ci jakąs kolacje podrzucić...i może w tv cie pokaza)) Gwiazdeczko, alez sie namęczyłas...ale nagroda piekna fakt!!!!!!!!! Erguś, no co ty...niewazne która pierwsza, wazne , by obie!!!Cmok, cmok)) Tysiu, kiedys wierzyłam...teraz tylko troszkę...ale nadal próbuję i to chyba najwazniejszem by sie nie załamywac no nie??? Ucznia męćz ile sił, niech wie gagatek, ze toba nie ma żartów)) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Megi 13.06.06, 19:00 dzis jestem monotematyczna i szukam co znaczy podwyzszone LH i nic nie ma ciekawego ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Megi 13.06.06, 19:02 O rany doczytałam o Anialm mam nadzieję, że teraz będzie dobrze. Ant była u skośnej)) jest dobrze!!! i niech sama Wam napisze wrażeniaDDD Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Megi 13.06.06, 19:00 Robię już lekcje, a potem lecimy na big zakupy! Potwors, co za czarna seria tryzmajcie się! my też tak kiedyś mieliśmy... Matalko, jasny gwint ja się nie znan((( możę Balbinka lub Erga.... Ależ to moję dziecię chrzani gamęPP Balbinko, załatwiłam sobie, żeby oddać pracę w poniedziałek))) Buzi Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Megi 13.06.06, 19:03 Witajcie. Zabiegana dziś jestem, dopiero do domu wróciłam. Tycja, fakturę tepsie zapłaciłam. Nie chce mi się z nimi kłócić, choć mają bajzel i w dwóch pismach podają dwie różne kwoty. W liście była wyższa kwota do odliczenia, bo ktoś się pomylił. Wygląda na to, że do kwoty brutto doliczyli jeszcze raz vat. Finko, z niecierpliwością czekam do środy. A jakie imiona wybraliście? Pkanetko, strasznie mi przykro. Taką miałam nadzieję, że będziemy świętować kolejne potwierdzone dwie kreseczki. Abie, teraz, jak już będzie maleństwo, na pewno więcej się w waszym życiu zmieni i nie będziesz mogła narzekać na brak „kolorytu”. Tylko musisz od początku przyzwyczajać męża do tego, że dziecku trzeba pokazywać świat – więc spacerki, dalsze wyjazdy itp. A żonie też się należy co jakiś czas przerwa i romantyczne sam na sam. Co do tych truskawek, to słyszałam, że nie powinno się ich jeść na początku karmienia, bo rzeczywiście bardzo uczulają. Potem można powoli wprowadzać po kilka sztuk dziennie, żeby sprawdzić, czy dziecko nie dostanie alergii. Jeśli nie – można jeść normalnie. Cytrusku, a zdjęcia brzuszka robisz co jakiś czas? Będziesz mogła porównywać przyrost. Feromonko, jak nie masz testów owu, to profilaktycznie od @ co drugi dzień aż do dnia testu. Trzeba mieć trochę przyjemności z tych staranek. No a chłopa za uszy i na badania. Jak będzie się opierał, to mu powiedz, że badanie mężczyzny jest znacznie tańsze. Tatanko, kuruj się, bidulko. Zatoki to paskudna rzecz, też mam z nimi wieczne problemy. Trzymajcie się, wszystkie choruski! Biedna Niki, tyle nerwów. Mam nadzieję, że jednak wkrótce maleńka będzie już z nią. A pisałam już, że Elizka i Miki to przeurocze dzieciaki? Normalnie mnie zauroczyły. Matala, z wynikami nie pomogę, bo ja znam normy dla początku cyklu. Mam nadzieję, że lekarz wyjaśni ci jednak dokładnie, co i jak, i że nie będzie źle. Potwors, zabierz samochód ślubnemu, niech jeździ autobusem! Ech, ślub... Niby niewiele ponad rok temu, a wydaje się, że to tak strasznie dawno... Fajne przeżycie. Myśmy mieli niezłą radochę, bo staraliśmy się niczym nie przejmować, nawet tym, że część rodziny się na nas obraziła, bo nie zaprosiliśmy na obiad ich małych dzieci, w związku z czym przyjechali tylko na ślub. Przynajmniej nie musieliśmy patrzeć na ich naburmuszone twarze przy stole. A bukiet zamawiałam przez Internet i dostarczyli mi go do domu. A ja dziś mam pechową trzynastkę. Nie dość, że musiałam zerwać się bladym świtem, żeby na 8 być na pobraniu krwi, to jeszcze się okazało, że w Instytucie Hematologii umówili mnie nie do tego lekarza, co trzeba, więc teraz muszę czekać do 4 sierpnia. Za to po raz drugi w ciągu tego miesiąca miałam zrobioną morfologię. Efekt jest jednak taki, że nie będę czekała pół roku, aż trafię na właściwego lekarza i dostanę wreszcie skierowanie na badania, tylko muszę je zrobić prywatnie. Już się umówiłam nawet na poniedziałek na pobranie. Znów 600 zł pójdzie się kochać... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Badania 13.06.06, 19:08 Yskyerko, w Junonie są tanie badania, nie wiem co potrzebujesz, ale np/morfologia kosztuje 10zł Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Badania 13.06.06, 19:11 Fantaisie Yskierce chyba o inne badanka chodzi... a ja do ginki dopiero w nastepy cyklu mam isc po ocenie owu (usg) sama mi polecila od 21-23 dc zrobic hormonki i nic nie moge znalezc ;/ Feromonko to prawda badanka zolnierzykow M. duzo tajnsze niz nasze i to argument srednio 40-60 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Badania 13.06.06, 19:14 Matalko domyślam się, ale chodzi mi o porównanie kosztów, tylko nie wiem czy tam to robią... - Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Badania 13.06.06, 19:19 Trzeba dobry wywiad zrobic co gdzie robia. Ja w pn. od 8-10 na glodzie latalam mialam badania okresowe (OB, morfologia z rozmarem i ogolne moczu) i myslalam ze i hormonki z chlamydia w jednym miejscu zrobie a tu sie okazalo, ze chlamydii niet i na drugi koniec miasta musialam jechac, ale udalo sie, bo zdazylam, i co to byl za wyscig z czasem ) wiem, ze lekarz zakladowy moze na badanka podstawowe skierowac jak sie czlowiek zglosi. u mnie tak kolezanki dostaly bo im slabo bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Badania 13.06.06, 22:54 Dzięki, dziewczynki, ale chyba źle się wyraziłam. Szłam dziś do Poradni w nadziei, że od razu zrobią mi jakieś konkretne badania (zależy mi na tych w kierunku trombofilii) albo przynajmniej dostanę na nie skierowanie. Zwłaszcza, że przed wizytą musiałam się zgłosić na pobranie krwi. A tu mi kobieta mówi, że to tylko morfologia, na resztę trzeba się osobno umawiać. Zwątpiłam. Morfologię i np. tarczycę mam w abonamencie w Damianie, hormony robiłam na Marszałkowskiej. Tam za każdy hormon kobiecy płaci się 17 zł, a morfologia podstawowa - o ile dobrze pamiętam - kosztuje 8 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Badania 13.06.06, 19:23 Matalko, ja sie nie znam,ale ergus w hormonkach obstukana...a mnie sie wydaje,ze lh na ten dzień chyba dobre...no nie wiem(( Yskierko wrrrrrr...i oni jeszcze strakują...śmiechu warte,jak mozna sie tak mylic...chybabym kogos tam rozszarpała...taki szmat czasu znowu czekać!!!Babka z recepcji powinna na glowie stanac, by rzecz wyprostowac...chociaż oczekiwanie na wizyte powinni skrócic... Fantaise, to dobrze...bedziesz miała kilka dni, to sobie sprawozdanko dopieścisz))No, męza też...hihihi nie będziesz zaniedbywać chyba..co???????? Melbus, przeprowadzaj szybko niezbędne remonty w swoijej pracy i wracaj do nas szybciutko!!! Jutka, kiecka kupiona??? A ja sie zbieram w sobie , by zadzwonic do ginka i podpytac o te cytologię...i o to badanko chlamydii...i juz mi sie łapki trzęsa i serduszko w arytmie wpada...kuźwa, głupia jestem tak sie stresowac( Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Badania 13.06.06, 19:27 Balbinko pokibicuje Ci, stoje obok i podaje Ci sluchawke zbierz sie w sobie i zadzwon.... Chlamydie zrobilam i czulam, ze bedzie ujemna, a teraz mam dowod na pismie. Sprawdzic nigdy nie zaszkodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Badania 13.06.06, 19:30 Chrumpsowa, miejmy nadzieję,ze szybko paskudę unicestwisz i niedługo bedziesz zafasolkowana))Dobrze,ze ginek konkretny...szkoda,ze tyle kaski poszło, ale cóż(( Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Megi - c.d. 13.06.06, 19:10 Kilka linków odn. karmienia... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34251&w=43328093&a=43356965 Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Megi - c.d. 13.06.06, 19:14 ide na deser - truskawki ) Jem poki moge... potem bedzie ciezko - alergie ... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Po wizycie 13.06.06, 19:15 Mimo tego, ze pisze pare ladnych godz. po wizycie okupacji gina nie bylo nawet nic nie musialam wspominac SAM pobral material z pochwy no i jeszcze z szyjki - przy szyjce mam b. duza infekcje - skads w koncu te moje dolegliwosci sie braly... Jutro material mezus zawiezie do badania no i zobaczymy co za cholerstwo u mnie siedzi. Lekarz dal skierowanie na badania dla meza - takze wymaz. Byc moze to infekcja przeszkadza w zaciazeniu, ale czy tak jest okaze sie po badaniach. Lekarz super No i Potwors byla to jednak wizyta prywatna - koszt 50 Euro. Przeczytalam tylko o Anilm - mam nadzieje, ze fenetrol pomoze no i koniecznie bidula musi lezec!!! Pozdrowcie ja w smsie goraco ode mnie. No i przeczytalam tez posta Matali - rany - to straszne i szczescie w nieszczesciu... Wiecej nie czytalam wiec wybaczcie, ze post jednak jest krotki. Zobacze co naskrobalyscie Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Po wizycie 13.06.06, 19:22 dobrze ze wrog zlokalizowany i mozna z nim walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Erga poszukiwana.... 13.06.06, 19:29 prosze co sadzisz o moich wynikach ;? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Erga poszukiwana.... 13.06.06, 19:32 Matalko, znbieram sie zbieram....aty mi lepiej powiedz jak dokładnie wygladało to badanko na chlamydię...skad ten wymaz..i jak technicznie to przebiega.... Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Erga poszukiwana.... 13.06.06, 19:49 Balbinko wczesniej naczytalam sie ze chlamydie trachomatis 1. mozna badac z krwi - (tam gdzie bylam z krwi nie pobieraja, a jak juz z krwi to koniecznie musza byc oznaczone dwa parametry IgG i IgM - jedno odpowiada czy sie przechorowalo drugie czy sie obecnie choruje, ale nie wiem dokladnie ktore za co odpowiada) 2. wymaz - pobiera sie z pochwy wtedy wynik jest bardziej adekwatny niz z krwi. Pani pielegniarka w gabinecie zabiegowym byla bardzo mila i sie przejela ze roczek sie staramy. Samo pobranie (zdazylam byc o 10 rano) nie jest bolesne. Koszt 50 zl. Wynik mialam na drugi dzien po 13. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erga poszukiwana.... 13.06.06, 22:45 Matalko - to Lh mi się nie podoba. zaraz poszukam conieco na ten temat. U mnie było lh=24 a Fsh=6. I ważny był stosunek jednego do drugiego - ma być zbliżony do 1. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 19:33 Dla scislosci, bo wydaje mi sie, ze pisalam chaotycznie - infekcja i to bardzo duza jest przy szyjce... dlatego wcale nie musialam prosic o ph czy jakies inne badanie - gin sam pobral material i kazal zawiezc do analizy. Potwors czy Twoj mezus mial jakas stluczke???? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 19:38 Dodam, ze kupilam sobie klapki - takie proste, z plecionych paskow z czarnej skory przy palcach i spiete srebrna klamra - w Bacie za 19 EURO stwierdzilam, ze z innymi butami nie bede szalec, bo trzeba trzymac kase na wyniki a klapeczki skorzane i b. wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 19:41 oczywiscie kase trzeba trzymac na badania Malz powiedzial, ze dziecka jeszcze nie ma a juz kosztuje ;D Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 wyniki badań - różnych 13.06.06, 19:42 matalko - znalazłam coś takiego na temat podwyższonego LH : "hormon luteinizujący/Lutropina/LH norma - kobiety: faza folikulinowa 1-20 U/l, faza owulacyjna 26-94 U/l, faza luteinowa 1-8 U/l, po menopauzie 13-80 U/l; mężczyźni 2-9 U/l coś nie tak - podwyższenie lub obniżenie poziomu LH co to znaczy - podwyższenie występuje w gruczolakach przysadki, niewydolności jajników u kobiet, niewydolności jąder u mężczyzn, w zespole wielotorbielowatych jajników, w zespole niewrażliwości na androgeny, obniżenie poziomu obserwuje się w gruczolaku przysadki i niedoczynności przysadki, w anoreksji, podczas przyjmowania testosteronu, stosowania HTZ" a to wszystko ze strony: samozdrowie.interia.pl/kobiece/badania/news?inf=489882 może przyda się i innym kobietkom widze, ze Panie wspominacie ślub a ja już nie moge się doczekać a kwiatuszki planuję sobie zrobić sama - tzn kupic i związać. Marzy mi się bukiet z tulipanów - bez żadnych dodatków. pozdrawiam - iw Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Po wizycie 13.06.06, 19:42 Chrumpsia ciesze sie, ze juz po wizycie i ze lekarz dobry. Teraz tylko do ataku przystapicie i bedzie wszsyskto super, zaciazysz szybciej niz Ci sie wydaje, zobaczysz. A mezulkow prosze wysylac na badania jak nie chca to na sile, przeciez to nic takiego, ani inwazyjne, ani droge. Tak sobie mysle czy temp. warto mi zaczac mierzyc teras (jutro 7 dc) czy juz nie ma po co, tzn. trzeba zaczac od 1 dc? I jak to w sumei jest, skok w dol przed owulacja czy po? Pamietma tylko, ze jezeli zaciazysz to temp. sie utrzymuje a jezeli nei to spada przed @, tak?? HEELLPPP!!! Nie kumata jestem w tym temacie. W sumie to chyba jednak lepsze te testy w moim przypadku. A sluzu nie mam co obserwowac bo go niet, nawet drobinke. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Po wizycie 13.06.06, 19:45 Olcia, wg mnie mozesz zaczac mierzyc te tempke juz teraz. to masz szanse owulacje moze zobaczyc... Skok jest w gore bezposrednio po owulacji, a spada dzien przed lub w czasie @. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Po wizycie 13.06.06, 19:42 Miał Facet przed nim nagle zahamowal (bo facet przed nim gwaltownie...), a ten moj samochod zle zareagowal na hamowanie wiec, w niego stuknal. Ale podobno b. wolno jechal i nic sie nikomu nie stalo, poza biednym samochodzikiem. Jak na razie jeszcze nie wrocil, wiec zdenerwowana jestem i co jakis warkot to biegam do okna patrzec, czy on. A tu nic... Ciesze sie, ze Cie gin usatysfakcjonowal. Moze to wlasnie byla przeszkoda i teraz szybko zaskoczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 20:01 Kurcze czyli niedawno mandat a teraz stluczka? ;/ Kurka... No moj malz mial w przeciagu 1,5 roku trzy wypadki... Jezdza tu jak wariaci ja normalnie zastanawiam sie czasem przechodzac na pasach czy samochod sie zatrzyma czy nie... Dodam, ze czesto wymijaja mnie na pasach(sic!) czyli nie zatrzymuja sie a robia sobie objazd wokol przechodnia - to co dopiero jest w Neapolu jak tu na polnocy niezbyt ciekawie... Olcia mierzenie od 1 dc - co moze byc niezbyt przyjemnie, jest wazne gdy npr chce sie wykorzystywac do unikniecia poczecia. To dlatego, ze czas zaraz po okresie nazywa sie nieplodnoscia wzgledna - ale takie info to nie jest Ci potrzebne. Tak jak mowi Potwors spokojnie mozesz zaczac mierzyc teraz. Najwazniejsze info odnosnie temp. masz w linku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=32471146&a=32471146 Generalnie przed owu powinnas zauwazyc sluz podobny do bialka jaja kurzego - jesli go nie obserwujesz to moze masz choc odczucie wilgoci, naoliwienia - to sa wlasnie dni plodne i nalezy sie starac. Po skoku temp. szyjka sie zamyka, sluz zmienia sie na bardziej klaczkowaty, mlecznobialy lub zoltawy. Co do sluzu to ja tez mam dni - szczegolnie po @ gdy nie obserwuje zadnego sluzu. Sluz sprawdzasz po wizycie na siusiu w toalecie - jak bedzie juz ten plodny na pewno sie ujawni na papierze. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Po wizycie 13.06.06, 20:15 chrumpsowa, ja oczywiscie nie jestem w tej kwestii ekspertem, ale w marcu bylismy 2 tygodnie na sycylii. wypozyczylismy tam auto, bo ladowalismy w palermo, a hotel mielismy w catanii, no i poza tym duzo jezdzilismy wzdluz i w szerz wyspy. i powiem tyle: to sa wariaty! ale, jak zakapujesz ich wariacki system, to jest spoko, wydaje mi sie ze w tym szalenstwie jest logika. a moje francuziki 0:0, szkoda, ze nie wygrali Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Olcia ;)) 13.06.06, 20:03 temkpe mozesz spokojnie zaczac mierzyc tyle ze o jednej porze najlepiej rano po przebudzeniu i owu jest jak jest skok temperatury (mozna powiedziec ze gwaltowny) Najlepiej miec jakis material porownawczy (wczesniejsze wykresy), bo wtedy mozna okreslic kiedy nalezy spodziewac sie owu jak przekroczy linie umowna (u mnie bylo w ok. 36.9 stopni) np. z 36.7 st. skok w jednym dniu na w drugim 37 st. i w miare regularne cykle. Ale lepsze chyba sa testy owu i czlowiek sie mniej stresuje Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 matala6 (LH) 13.06.06, 20:06 wyżej wkleiłam Ci interpretację wyników Lh (nie wiem czy nie przeoczyłaś bo w tzw. miezyczasie wskoczyły kolejne posty) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:09 ja radzilabym sie jednak nie sugerowac czyimis wykresami... Najwazniejsze to to, ze prawidlowe wykresy sa dwufazowe - widac wyraznie roznice miedzy temp. nizszymi (1 faza przedowulacyjna), a temperaturami wyzszymi poowulacyjnymi (2 faza). O owulacji swiadczy nie tyle sam skok co skok + jego utrzymywanie sie min. 4 dni. Warto tez obserwowac sluz - ja np. mialam czesto po okresie temp. np. 36,4 no a potem niby skok do 36,6 ale nie byl to skok owulacyjny a po prostu jedna z temp. przedowulacyjnych - nie bylo wtedy jeszcze sluzu plodnego. Matala ma racje testy owu sa o wiele mniej stresujace i mysle, ze mniej wkladu umyslowego trzeba w nie wlozyc Zeby wykres byl wykonany prawidlowy to trzeba przestrzegac zasad mierzenia temp., obserwowac sluz a i tak o owu mozna powiedziec, ze byla dopiero po jej fakcie... Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:15 z wykresami to duzo zabawy - jak masz kilka swoich to dopiero mozesz cos powiedziec o cyklach no i temka moze sie zmieniac z roznych powodow. Wiec testy owu sa wygodniejsze - wskazuja tez dwie krechy ) i wtedy wiesz ) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:23 Oj az mi sie w glowie kreci Skomplikowane to mierzenie. Dzieki wielkie temu, kto wymyslij testy owulacyjne. Skladam hold. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:10 Olcia, no pewnie,ze teściki lepsze)) I własnie dowiedziałam się,ze mam cytologię I !!!! Fajnie, no nie...lekarz śmiał sie,ze moze mi pogratulowac takiego wyniku, bo to ogromna rzadkość)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:11 Dzieki diewczyny za odpowiedz, zobacze, moze zaczne sobie temp. sprawdzac, ale i tak testy to chyba lepsze rozwiazanie. Zaraz zerkne ta link od chrumpsi. Czy sa jakies wiesci od Niki?? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:15 No i zapomnialam napisac, ze jutro mam wizyte u endokrynologa zeby sprawdzic moje hormony (niedoczynnosc tarczycy, tabeltki dokonca zycia) i dostac oficjalne OK na zachodzenie. Mam taka nadzieje, ze bedzie wszystko dobrzez. Boej sie tej coazy przez ta tarczyce wlasnie, nieby powinno byc wszystko ok jak sie leczysz i jestes pod stala opieka lekarza. Zazwyczaj w pierwszym trymestrze trzeba zwiekszyc dawke leku o okolo 50%, na bynajmniej na internecie napisane jest w paru miejscach. Jest tez napsiane,z e dzieci takei maja obnizone IQ i inne moga byc inne probelmy z mozgiem, ukladem nerwowym itd. Takze stracha mam ogromnego. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:18 Wierze, ze wszystko bedzie dobrze. A ginek, ze pomoze i wesprze. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:19 Zwalniam kompa bo za mna kolejka zakrecana, bo Luby sciezke wydeptuje juz od godziny hihi Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:21 Moj M nie ma szans )))) Kompa uzywam ja a jemu czasem pozwalam na 5 min a jak juz siedzi to tak sie kolo niego krece, ze sie wkurza, ze nie ma spokoju i mi sam neta zostawia ;D Abie fakt w szalenstwie metoda jest... Ale drugim faktem jest to, ze trzeba miec refeks i oczy dookola glowy Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:18 Ja trzymam kciuki, zeby Nikusia juz niedlugo przytulila malucha... Zapomnialam - Bebelku zloz jeszcze od jednej e-cioci zyczenia dla Tosicy ))) Potwors - naprawde wspolczuje. Dobrze, ze nikomu sie nic powaznego nie stalo. A co do info to moj malz jest chyba jakis "inny", bo dla niego te badania to zupelnie normalna rzecz. Niezbyt przyjemna, bo wiadomo, ze przyjemniej chlopaki w inny sposob spozytkowac Natomiast w ogole sie nie bronil - nigdy sie nie bronil przed ew. badaniem nasienia. Ja caly czas myslalam, ze max w ciagu tych 8 cykli sie uda i dlatego nie lazilismy po lekarzach. Pewnie, ze sie zastanawialam i myslalam czy jendak wsio ok, ale do gina poszlam dopiero jak zaczelam meic te dolegliwoaci - albo tamten gin to patalach, albo infekcja byla jeszcze w powijakach... CHoc sadze, ze to niedoleczona stara jakas infekcja - zawsze mialam cytolgie ze stanem zapalnym i nikt nigdy nie sprawdzil co ten stan zapalny wywoluje... No nic zobaczymy czy infekcja to rzeczywiscie to, co przeszkadza w zaciazeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:55 Chrumpsia chyba same zostalysmy. Gdzie reszta ?? Dobrze, ze Twoj malz sie nei bronil bo nie ma przed czym, niech by moj tylko sprobowal. Jestem bardzo dobrej mysli, jezeli lekarz jest dobry to zobaczysz, rach ciach i bedziesz w ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:08 wpadam na chwilę, bo wiecie... mecz jest...)) Abie- a czy ty myślałas może o jakims wolontariacie??? jakies niemieckie centrum praw kobiet lub coś podobnego?? wiem, ze jesli chodzi o przynoszenie mamuta do chałupy (czyli o kasę) nie rozwiązuje to problemu, ale jesli chodzi o jakąs samorealizację i kontakty miedzyludzkie to się sprawdza poza tym zizou jest podejrzany o dopping! ale pewnie wycisza aferę( szprycuje się własną krwią, która nasycają tlenem w laboratorium... popatrzylam na boskiego Henry, ale cieszę się, ze nie wygrali) Potwors- kurka, przykro z tym samochodem((( ściski... lecę patrzec na brazylię) ciekawe jak Ma_rudka rozwiąże dylemat i komu będzie kibicowac?? k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:22 Nie mam weny tworczej, czytam was na bierzaco, ale jakos nic nie moge sklecic. Buziaki dla was wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:31 cholerka czytam was jednym okiem bo brazylia z chorwacja graja... narazie 0:0, ufff ... kibicuje obu druzynom, ma byc remis i juz!! Bebelek pewnie ze dobrze ze francuzi nie wygrali!! niewiele pamietam... wiem ze maz potworsowi autko rozbil, dobrze ze sie nic powaznego nie stalo! i ze chrumpsowa dobrego ginka za 50 euro dorwala i super klapeczki w bacie Matalka siw wkoncu ujawnila!! spadam bo mam juz oko zwichniete od gapienia sie w dwe strony na raz ) zajze po meczu "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..." "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć" Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:59 eee, tam remis... nie lubię remisów) i jednak jestem za CRO) brazylijczycy mnie wkurzyli... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:02 po tym jak brazylia strzelila gola to i ja juz jestem tylko za cro ) i kupie se taka koszule we wrzesniu!!! i bede w niej chodzic!!! D zaczyna sie ....lece Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:39 Tam chyba będzie na tych testach jakas instrukcja...ja juz dawno temu je robiłam...potem jeździłam na monitoring i szkoda było kaski wyrzucac... Pamietam tylko,ze 2 razy dziennie...i wtedy szaleństwa na maxa))Oczywiście po ukazaniu sie 2 kreseczek na teściku)) Do ginka mam zadzwonic jeszcze raz....i powiem wam szczerze,ze ja nienormalna jestem, znowu galareta ze mnie((((((((( Spadam obliczać frekwencje..i inne takie tam bzdurki do dyra...siedze juz nad tym troszke okropność wrrr. Matalko, ginek ci wszystko wyjasni)) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:32 Wszystko przeczytałam!!! Fajnie nie??? szkoda, że nic nie pamiętam... sorry, pamietam, że mam modlitwy za Anialm i Nikusię do góry mocne słać, a co mi tam, za wszystkie się pomodlę! Głowa mi odpada i cały czas mam temperaturę, ale uparłam się i antybiotyku nie wezmę. Uciekam do wanienki i szybko sapać. Może P. nie dorwie mnie przed snem, bo dzisiaj wyjątkowo nie mam na sexowanie ochoty! Buziaczki dla Was wszystkich i dzięki za duchowe wsparcie w walce z tym g...em. Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:33 Tatanko a probowalas z ta cebula czy nie masz ochoty na to. Ja polecam i ktoras z diewczyn tez pisala, ze zna ten sposob i jej tez pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:32 nie wiem jak wygląda kwestia badania drożności jajowodów, w każdym razie wizyta u urologa jest bezpłatna - bo robimy na NFZ, ale nie dopytałam o badania żołnierzyków bo narazie skupiłam się na badaniu urologicznym - ginka powiedziała że w tym często tkwi przyczyna niepłodności o wiązadełkach coś mówiła, ale narazie ten temat nie jest mi blizej znany pozatym gin chciała poslac mojego P. do urologa - kobiety! a wtedy on napewno nie da się namówić dlatego od razu wybilam jej ten pomysł z głowy! dzisiaj nawet przed wizyta myślałam czy nie zrobić badań na prolaktynę (u mnie koszt ok 20zł) ale bez obciążenia-a co to wogóle znaczy?: "bez obciązenia?" ale skoro dowiedziałam się że mam super wykresy owulacyjne to tzreba się zabrac za męża a nie za mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:37 Feromonko chodzi o jajowody czy nasieniowody? Bo piszesz o jajowodach a potem o mezu i nie jestem pewna czy dobrze rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:42 W pierwszej części faktyczni pisze o jajowodach - i to badanie bedzie robione dopiero po badankach męża w zależności od tego jak one wyjdą. A w drugiej piszę o badaniu urologicznym P. - czyli tych wiązadełek itp,ale narazie nie wiem wogóle na czym to polega - musze dopiero coś poczytać. pozdr Olcia a Ty wiesz coś na tn temat? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:42 Feromonko, meza przyduś...a skoro cykle superowe, to chyba faktycznie najpierw męzuś...Mojej kumpeli męzus przez długasny czas zwlekał...no i okazalo sie,ze ma zylaka powrózka nassiennego(( Decyzje o zabiegu odwlekał....potem po wielu awanturach zrobił...a ostatnio okazało się,ze w tym czasie, gdy on sie ociagał..jej wyniki strasznie sie pogorszyły....i teraz wydaja kupe kasy na jej owu..a wczesniej była jak złoto....szkoda gadać...z kumpeli zrobił sie strzępek nerwów.... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:44 O właśnie balbinko ginka mowila o zylakach powrózka - tzn mamy sprawdzić czy mój P. ich nie ma, ale to badanie chyba nie jest takie złe? to badają ręcznie czy usg robią? wiecie coś o tym laski? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:55 Nie, niestety Feromonko nie mam wiekszego pojecia o tych badaniach. Ale na pewno razem na forum cos znajdziemy. Badania meske zazwyczaj sa duzo latwiejsze i prostrze niz damskie. Moj M. mial przepukline jadrowa i mial operacje jak sie poznalismy. Jego kuzynka miala niedrozne jajowody i miala je przepychane. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 23:03 Pare linkow znalazlam, mzoe ta bedzie cos ciekawego. www.urologiapolska.pl/slowo.php?%BFylaki+powr%F3zka+nasiennego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=39542396&a=39542396 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=20948592&a=20958786 Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 23:04 Olcia poczytałam teraz trochę na ten temat i leczenietych żylaków odbywa sie tylko operacyjnie, mam nadzieję że przyczyna naszych niepowodzen lezy po innej stronie, bo po operacji napewno trzeba wstrzymać się jakiś czas ze staraniami. Wyczytałam tez że po zabiegu nastepuje poprawa w 70-80% przypadkó,a plodnośc wzrasta do nawet 55%. Zastanawiam się jeszcze czy skoro po badaniu urologicznym nie wykryja żylaków czy badanie nasienia bedzie konieczne....ale pewnie tak....eh cięzko bedzie... Ah tak na pocieszenie kupiłam "sobie" body niemowlęce 2 szt. jedne z dlugim rękawkiem i jedne z krótkim są prześliczne Jak P. wróci to posle Wam fote Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 23:27 Gdzies na forum znalazlam, ze jakis maz mial operacje i 3 tygodnie po zaczeli sie znowu starac, takze nie jest zle. W porownaniu do czasu jaki czekasz te 3 tygodnie nei brzmia az tak strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:37 Hej wieczorowo, ja to jednak jestem mega panikara, dzisiaj przez 3 godz nie mogłam dodzwonic sie do mojego M ktory powinien juz byc w tym czasie z Mała a ja utknełam w mega korku i nie mogłam sie nijak ruszyc, myslałam ze zejde postawiłam w panice i Marudke bo myslałam ze jest w domku i podskoczy do mnie zobaczy czy cos sie nie stało i ludziw pracy M w wyobrazni juz widziałam ze pewnie zle sie poczuł jak jechał z M i cos sie stało albo ze zasłabł w domku, jeszcze obok mnie jechały same karetki pogotowia ....boszz strachu miałam tyle ze hej a okazało sie ze M miał wylaczona komore i nawet o tym nie wiedział .....upłakałam sie jak głupia dopoki sie nie dowiedziała ze wszytko jest dobrze jeszce jak przyszłam do domku to ryczałam z tego napiecia jakis czas, panikara ze mnie i tyle..... Jutro M bedzie sie niezle tłumaczył w pracy bo dotarłam do wszystkich swietych i ochrony aby wiedziec czy wyszedł z pracy o której itd. No i byłam u skośnej wmurowało mnie bo ona nie zapytała o nic tylko kazała usiasc podac reke pokazac jezyk i wyrecytowała wszystkie moje dolegliwosci, i jednoznacznie stwierdziła ze potrzebne mi wyciszenie, ja tylko na koniec dopytałam o ewentualne staranka, to powiedziała ze tam wszytko jest ok ze musze tylko podreperowac swoje zdrowie i bedzie dobrze, Ona nawet wiedziała ze mam krotkie @ tzn trwajace ok 3 dni, to mnie totalnie zaskoczyło jak ona moze to wiedziec i powiedziała ze problemy z zoładkiem i sercem to tylko skutek nie przyczyna, przczyna tkwi w kregosłupie, watrobie i nerkach, ale powiedziała tez ze bedzie dobrze i podkreslała ze musze sie wyciszyc tylko jak...?zapisała ziołka i kazała przyjsc za miesiac a potem powiedziała patrzac mi w oczy ze naprawde bedzie dobrze Wiecie co ide sobie te ziołak zrobie i poloze sie bo jeszcze mna telepie tak sie zestresowałam dzisiaj, dobranoc Jak dobrze ze oni sa cali i zdrowi moze głupio to brzmi ale wystraszyłam sie strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Wieczorową porą... 13.06.06, 22:44 Ale się rozgadałyście o badankach.... Antuś, ja Ciebie ZNAKOMICIE!!!! rozumiem!!!! jestem taka sama! jak rok temu była to wściekła burza i ja miałam próbę i nie mogłam się dodzwonić do domu to wpadłam w histerię i slalomem gigantem jechałam do domu a po drodze wymyśliłam sobie najgorsze scenariusze i wyłam(( takich akcji miałam zdecydowanie więcej....a potem zawsze w domu jeszcze wyję z tego napięcia! Co do skośnej, to ze mną zrobiła dokładnie to samo, wyszłam w gigant szoku, człowiek nie wie co za bardzo mówić, myśleć, tylko jedno się w głowie telepie skąd ta zołza to wiedziała???? Ja brałam ziółka przez miesiąc i pomogły, więcej już nie musiałam, z tego co wiem moja koleżanka brała jakby dwie serie. Najlepsze, że ona ma gigant problemy z ciśnieniem i już na studiach się leczyła, a teraz ma wsio ok Meczyk z remisikiem, nie lubięPP Idę spać, wróciłam z makro i już nie żyję, a przecież muszę jeszcze męża wykorzystać Dobranoc!!!! Odpowiedz Link Zgłoś