Dodaj do ulubionych

Mecz Pocianów z Koczkodanami

10.06.06, 23:26
No to jest tytuł - mundialowo-koczkodanowo-pocianowy smile)
Obserwuj wątek
    • feromonka Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:28
      to ja wskakuje i uciekam do lozeczka, zajrze jutro, ergus kochana jestes smile

      branoc
      • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:29
        Ty też smile) Dobranoc!!
    • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:32
      I pociany wygraja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Malpy precz na wygnanie roczne! wink
      • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:33
        Też się meldujęsmile)) i niech koczkodany przegrają na całej liniismile))))))))))))
        • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:35
          niemrawo wczołguję się na nowy watek...lepiej mi, ale strasznie słaba jestem
          • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:36
            Melbuś - tulę mocno!!
            • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:39
              A ja muszę doczekać do północy bo dziś pełnię honory kierowcy smile I mam jechać
              po teściów przywieźć ich z rodzinnej imprezki.
              Więc popijam FRUGO i siedzę sobie z wami.

              A wracając do tematów bieliźnianych to ja mam fioła na punkcie majteczek i
              skarpetek!! Tyle że majteczki czy tez stringi tylko i wyłącznie bawełniane - to
              takie moje małe zboczenie. A skarpetki im bardziej kolorowe tym lepsze smile)
            • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:47
              A ja sie zagapiłam i poscika na starym wysłałam...

              Fantaise, mam nadzieje,ze jutro twoja pamięc wróci do normy i przypomnisz
              sobie..

              Melbus...dobrze,ze jutro niedziela, polezysz sobie i odpoczniesz kochanasmile))

              Yskierko, mam nadzieję,ze nie będziesz musiała robic na nowo badanek....
              I wiecie co, naprawde mnie trzęsie,ze złosci,ze trzeba na to tyle kaski
              wydawac, a ludzie z NFZ siedza w super wypasionych biurach i nawet papierków
              niektórzy nie umieja przerzucac!!!!!!!!!WRRRR a my składki jescze większe
              płacimy..i za co ja sie pytam???Do dentysty od 10 lat tylko prywatnie, bo na
              NFZ tylko rano...zgroza!! Ginekolog to samo....Kto zatem korzysta..przynajmniej
              w mojej miejscowości.....ci , którzy nie pracują....reszta chodzi
              prywatnie...albo ewentualnie bierze urlop lub jesli praca jest zmianowa..tak
              sobie układa, by pasowało.Ja urlopu nie dostanę, szkoła rządzi sie innymi
              prawami.Dlatego wszelkie wizyty odkładam na ferie lub wakacje....I to mi
              przypomniało,że musze się zapisac do dermatologa....
              Moim zdaniem jest to bardzo niesprawiedliwe, wszyscy powinni miec równy dostęp
              do lekarzy....no tak, ale ci po południu nabijaja sobie kaskę prywatnie....
              • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:51
                Ja nic nie mówię.....ale jestem postawa pkanetki bardzo rozczarowana....ja tu
                szaty rozdzieram...i czekam na jakies dobre wieści....a ona tu konspirę na
                obcym forum uprawiasad(((((((((((
                idę sobie popłakac, łzy juz natankowanesad((((((((
                • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:52
                  Chyba 2 latka...
                  Ojeja, ale byłoby cudownie, gdyby jej sie udało!!!!!!!!!
                  • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:53
                    oj byłoby... Nie zapeszajmy tylko cichutko poczekajmy..
                    • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 10.06.06, 23:56
                      Kciukasy zacisknietewink))))
    • erga4 Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=43135762&a=43404554
      • chrumpsowa Re: Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:49
        Rany smile))) ale nius!!! smile)))) Ineze, Anhes, Pkaneta oj jaki wysyp fasolek!!!
        Ile Pkaneta sie starala?
        • erga4 Re: Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:51
          oj długo... ja tu jestem od roku i Pkanetka tez jakoś wtedy się pojawiła. Nie
          wiem ile dokładnie się stara. Ale z tego co pisze to nic pewnego. Więc
          zaciśnijmy tylko kciuki żeby cień okazał się być krechą.
          • chrumpsowa Re: Zobaczcie!!! 10.06.06, 23:55
            Zaciskam!!!!!!!! Naszej Ineze tez sie prawie po roku staran udalo - a coreczke
            ma z 14 cyklu staran... tak wiec i dla nas jest nadzieja!!!
            • melba7 Re: Zobaczcie!!! 11.06.06, 00:42
              gwoli dokładnosci -druga ciąża Ineze to też bingo w 14 cykluwink
    • pkaneta Witajcie kochane 11.06.06, 00:10
      Właśnie zostałam opiórkowana przez Balbinkę i posłusznie wchodzę na dzisiejszy
      dzień (staram się wszystko doczytać i właśnie czytam 05.06 smile))
      A więc:
      Dzisiaj mam 32dc i z samego rana zrobiłam test- hmmm...wydaje mi się że jest
      tam bardzo blada druga kreseczka- ale nie wiem czy poprostu bardzo chcę ją
      zobaczyć czy ona tam naprawdę jest...przy Karoli pozytywny test wyszedł dopiero
      w dwa tygodnie po planowanej @. No cóż...poczekam jeszcze kilka dni i test
      powtórzę. A z dziwnych objawów- tempka cały czas powyżej 37 stopni, bolesne
      sutki i olbrzymi apetyt na rybki w każdej postaci a najbardziej po
      grecku smile))...o senności nie wspomnę...dzisiaj przespałam 3 godzinki po
      południu smile
      Cholercia...nie chcę się napalać...właśnie przeczytałam że Melba miała podobnie
      z tą drugą kreseczką. Ale co ma być to i będzie. Zastanawiam się nad
      betą...chyba ją zrobię w poniedziałek. A jaki jest koszt bety tak mniej
      więcej?? Wiecie może??
      Wiem że troszkę późno ale z całego serca życzę dużo szczęścia na naszym świecie
      maleńkiej Elizce- jest prześliczna- dostałam fotki i bardzo dziękuję.
      Gviazdeczko z całego serca gratuluję Tobie i Twojemu mężusiowi...i nie bardzo
      pamiętam co tam jeszcze czytałam.
      Przez moją "drzemkę" popołudniową teraz jestem rześka i napewno jeszcze tutaj z
      wami jakiś czas zostanę
      całuję was wszystkie smile
      • yskyerka Re: Witajcie kochane 11.06.06, 00:12
        Wysyp fasolek! smile Ja też zaciskam kciuki i po cichu gratuluję.
        Koszt bety jest różny. W Warszawie od 27 do 45 zł.
        • pkaneta Balbinko... 11.06.06, 00:16
          Kochana zanim doczytam te pościki Wasze Wy niesamowite producentki smile
          hihihi...to daj mi jakiś znak co u Ciebie??? Doczytałam tylko że teścik nie
          wyszedł ale @ nie było...mam nadzieję że tak jest nadal??
          • balbinka74 Re: Balbinko... 11.06.06, 00:24
            No niestety zalewa mnie niemiłosierniesad((((((((A za ciebie i twoja fasolinke
            trzymam kcikasy!!!!!!!!!!
            • balbinka74 Re: Balbinko... 11.06.06, 00:27
              A skoro jestes dopiero przy 5....to sporo jeszcze masz do przeczytaniasmile))Życzę
              miłej lekturki!!! A teraz to ja juz musze lecieć do łóżeczka, poniewaz slubny
              nawołuje...I prosi bym cie od niego wirtualnie wysciskała...masz byc dobrej
              myśli!!!
              • pkaneta Re: Balbinko... 11.06.06, 00:36
                Potwornie ale to potwornie mi przykro sad(( Ściskam z całej siły...
                Ty też wyściskaj swojego mężulka ode mnie..na razie jestem dobrej myśli smile
                Śpijcie dobrze. na pewno odezwę się jutro. Buziaki
        • pkaneta Re: Witajcie kochane 11.06.06, 00:17
          dzięki Yskyerko smile)
          • erga4 Re: Witajcie kochane 11.06.06, 09:06
            I mamy niedzielę...

            No popatrzcie - zguba się znalazła!! Pkanetko!!! Gdzie się podziewałaś ??
            Przyznaję się że to ja cię wypatrzyłam tongue_out nic nie mówię co by nie zapeszać ale
            kciuki zaciskam. Buźka!!
    • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 09:32
      Witam w niedzielęsmile

      dzis znów pobudka o 6.00. i spac mi się chce niemiłosiernie...

      pkanetka- kciuki zaciskamsmile) i czekam na radosne niusysmile)

      buziak dziołchysmile)

      k.
      • pkaneta Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 10:19
        I ja witam w niedzielę smile)
        Wybaczcie że tak rzadko się odzywam ale moja praca niestety nie pozwala na zbyt
        wiele wolnych chwil w tygodniu. W sobotę i w niedzielę staram się nadrobić
        zaległości całego tygodnia w życiu rodzinnym, sprzątaniu, gotowaniu i
        oczywiście doczytaniu co się u Was dzieje- teraz kończę czytać 05.06 smile)
        No cóż- u mnie 33 dc- i nadal nie ma @ i tak naprawdę na razie nie czuję żeby
        miała się zjawić. O tym teście staram się nie myśleć żeby się nie napalać. Za
        kilka dni powtórzę test- no chyba żeby w między czasie @ się zjawiła.
        Ergo kochana ale z Ciebie detektyw hihihi
        Szalenie miłej niedzieli życzę Wam wszystkim. Jeszcze dzisiaj się odezwę...
        • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 10:55
          No ja mam nadzieję że się do nas odezwiesz smile)

          A wiecie że ja nie miałam pojęcia ile kosztuje beta - i że wogóle się za nią
          płaci!! Nigdy nie robiłam smile)
          • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:02
            Ellosmileczuję się znacznie lepiej, ufff
            Balbinka mi się śniła!ale jak!sniło mi się,że była bardzo wzburzona, i
            opowiadała,że jej gin źle poprowadził leczenie, a wiedziała o tym stąd,że
            skonsultowała się z innym, i wyszła jakaś jedna drobna przeszkoda...ale nie
            pamiętam, co!i w ciąży byłasmilesmilesmile
            Zastanawiałam się,czy w ogóle o tym pisać, skoro sen taki niepełny, ale
            napisałam jednak.
            Oby sen okazał się proroczy-w tej drugiej częscismile
            A może rzeczywiscie warto byłoby sie skonsultować z kimś jeszcze przed braniem
            tego danazolu?tym bardziej,że o ile dobrze pamiętam, jest około 20% pewnosci,że
            to ta endometrioza..?
    • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:00
      Witam niedzielniesmile

      Pkanetko kciuki zacisniete!

      Bebell, biedaku znowu podudka o 6. Co prawda o 6 to nie bylo, ale ja sobie
      spalam a moj M. walil mlotkiem.

      Megi jak ty to ladnie napisalas o Mikim!

      Ergusia, ja mam tak samo ze skarpetkami i majtusiamismile W Krakowie mialam
      swietne miejsce skarpetkowesmile

      Balbinko, sciski!

      Buzka!
      • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:03
        Kochane, a ja dopiero wstałamsmile))) ale było fajnie!!!

        Pkanetko, kciuki mocno zaciśnięte i leć jutro na betę!

        Erguś-detektywiesmile))))

        Mleba, jak się czujesz dzisiaj?

        Bebelku, Twoja córa Cię wykończy tymi pobudkamismile

        Balbinko, ja nadal nie pamiętam....
        Buzi i idę na śniadanko!
        • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:11
          Fanataisie- ona mnie już wykończyłasmile)
        • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:11
          Przespałam całą noc...bez pobudek, a rano wstałam jak skowronekwink
          I jest to niewatpliwa zasługa mojego J,który przed snem wydłubał mnie z ciepłej
          piżamki i...;PPPPP, powiedzmy,że uleczył;PPP
          • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:13
            Ha! facet ma mocsmile)
        • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:13
          Ha! Ty idziesz na śniadanko,a ja juz obiad robiesmile)

          W ogóle Tośka jest potworemsmile W wziął mnie dziś za ręke i powiada:"nasza córka
          jest wielkim, kosmatym pająkiem, tylko razem mamy jakieś szanse..."smile))
          • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:15
            Bebell, tekst W. bezblednysmile hahhhahaha
          • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:16
            Bebell, a co gotujesz??
            • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:25
              młoda kapustkę. z koperkiem. uwielbiamsmile)
              • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:28
                Bebbll, to jaks telepatia! U mnie tez bedzie mloda kapustka z koperkiemsmile
                • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:39
                  ola- jestesmy połączone splotem filotycznym najwyraźniejsmile))
            • cytrusowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:29
              helol laski,
              witam sie niedzielnie.

              widze ze faktycznie fasola kielkujewink

              Melbus - a czemu to mialas takie problemy ze snem?

              wszystkie caluje gorąco!

              Wiecie, nie wiem co robic, bo mi wciaz slabosad
              na sama mysl wyjscia z domu jest mi jeszcze gorzej.
              dzis to pikus, Marcin jest ze mną, ale od jutra...cale dnie sama i do tego z
              pdem musze wychodzic...mam nadzieje, ze nie padnesad choc juz mialam momenty
              slabosci czyli omdlewaniasad

              wczorajszy dzien byl znow do kitu, caly spedzilam najpierw w lozku, pozniej na
              kanapie - strasznie niskie ciesnienie, slabosci itp.

              fajne uroki ciazowe, nie?

              Marcinek wypatrzyl wczoraj lekki zarys brzucha, no w moim przypadku cos kolwiek
              widac, bo zawsze mailam wklesly, a teraz sie cos tam uwypukla...jak tak dalej
              pojdzie, to bedzie Madzia - Słonica, hihihih


              zycze wam udanej niedzieli!
        • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:25
          Melbuś, juz danazol wzięłam...A sen oby tylko w jednej części był proroczysmile)))

          I należa mi sie klapsy za nieprecyzyjne wyrażanie mysli....
          Melbus w ciągu 2 lat ta zaraza mogła sie juz odnowić w 20%...jakoś 10%-12%
          rocznie wypada...ale to tylko statystyka...moze urosło więcej, poniewaz cykle
          miałam krótkie...no i było ich wiecej...ale dośc gdybania...Przez te trzy
          miechy postanawiam sie nie nakręcać, odpoczac i wyluzować na tyle ile to jest
          oczywiście możliwe....Smiejemy sie z męzem ,ze mamy drugą studniówkęsmile)))A co
          trza w tym wszystkim dobrych stron poszukać...i mam nadzieję,że mój gin dobrze
          trafił z diagnozą...i czas nie zostanie zmarnowany,a organizm narazony na takie
          kwiatki...hormonalne...

          Melbus jak ty sie czujesz słońce ty moje??? Wypoczywaj i odprężaj sie na maxa
          bidulko.
          • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:33
            I doczytałam,że męzus cię Martuniu dopadł...no tak ta część ich ciała mam moc
            uzdrawiającąsmile)))O jak dobrze, ze sie w doktorka pobawił...widzisz,
            potrzebowałas tego własnie lekarstwa!!!!!!

            Bebelku, W. zabił mnie swoim tekstem.W ogole przeurocze z was małżeństwo i
            tosiczka teksty ma i po tatusiu i po mamusismile))

            Chrumpsowa, Fantaise ma rację, ja tez nie traktuje tego forum, jako sposób na
            szybsze osiągnięcie celu. Właściwie, to ono pozwala mi przetrwac najgorsze
            chwile...i dzięki temu mój chlop jeszcze ze mna nie zwariowałsmile)))Podoba mi sie
            tu i zostaję , mimo,ze teraz cisza w staraniachsmile)) A ili fajnych rzeczy sie tu
            dowiedziałam!

            • feromonka Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:39
              to i ja witam Was niedzielnie!
              pierwsza pobudkę to ja miałam nawet przed Bebelkiem, ale w słusznej sprawie
              więc nie narzekam bowiem musiałam tempkę zmierzyćsmile co prawda narazie nic mi
              jej poziom nie mówi ale czekam dalej...

              Z łóżka wyszłam niechętnie po 10, ale zmusiła mnie do tego moja niewiedza -
              jutro mam kolejny egzamin a w główce wiatr hulasmile i tak zamiast po śniadanku
              wziąc notatki ja usiadłam przed kompem i czytam forumsmile

              próbowałam znależć coś na temat testów ovu, wiecie coś o tym laski?
              czy komuś sie po tym udało zajść? zastanawiam sie nad ich kupnem i szukam
              jakichś opini...
              poradźcie cośsmile
            • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:40
              Balbinko- zaczerwieniłam sięsmile)
            • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:40
              Bebell, Twój W sparafrazował Kombi, zdaje się;PPPP
              tekst boskismile
              Wiecie, co?wizyta u Karwackiej, aczkolwiek była dla mnie szokiem (bo skąd u mnie
              choroby?i to jeszcze hormonalne, albo z autoagresji???), napewno dobrze mi
              zrobiła.Czas zadbać o siebie całosciowo, zbadać się, i to niekoniecznie tylko od
              du...przepraszam, tyłka strony.
              I odpuscić na 2-może 3 cykle...
              • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:42
                Feromonka, robiłam testy, a jakże, u mnie działają o tyle,że potrafię wyłapać
                moment owulacji, a usg to potwierdza.
              • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:45
                Melba- to z "przytul mnie" Maryli Rodowicz, ona to śpiewa z jakims facetemsmile)
                ale może kombi tez??
                • melba7 Bebell, 11.06.06, 14:15
                  Kombi chyba śpiewało pierwowzór, w wersji Marylki nawet nie słyszałamsmile
                  Mąż mnie uzdrowił, a teraz sam kaszle, i mówi,że go gardło boliwink
                  No to dzisiaj ja go uzdrowię;PPP
                  U mnie to chyba była błyskawiczna grypa żołądkowa.Ja zawsze szybko choruję;P
              • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 13:50
                Fantaise, a kiedy złożyłas sprawozdanko z przebiegu stażu??? Ja zeszłego
                roku...i nie moge sie za teke zabrac..bleeeeeeeeee
            • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:48
              Ojej cytrusiku, bieda z tymi omdleniamisad(( Może Lalisia cos ci doradzi, jej
              sie tez często przydarzały takie sytuacjesad((((((Może więcej kawki pij...sa tez
              jakies kropelki, ale nie wiem, czy w ciązy mozna....
              Mówisz,ze zarys brzuszka...który to tydzień????Chyba dalej niz 8??A przy
              blizniaczkach..oj będzie duzysmile)))))))))Na pocieszenie powiem tylko,ze tylko
              raz bedziesz przechodzic bóle porodowesmile)))Dbaj o siebie..i może faktycznie pij
              wiecej wody, jak twierdzi chrumpsik ,wrównuje ciśnieniesmile))

              Bebelku i altheo nigdy w zyciu nie jadłam młodej kapustki z koperkiemsad((((((((
              Prosze o przepis...
              • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 11:53
                Melbuś, ja nic nie mówię, moze rób te badanka i przytulajcie sie tylko wtedy ,
                gdy macie na to ochotę...po co tak od razu fabryke zamykaćsmile)))))))))))
                Powiedz męzowi,ze ten lek trza przyjmowac trzy razy dzienniesmile))))))))))
                • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 12:01
                  Feromonko, mojej kumpeli pomogły...oni zawsze pracowali nad dziecięciem o kilka
                  dni za wczesnie...testy wyprowadziły ich z błędu...i maja swojego skarbusiasmile))
                  Tylko to jest droga sprawa...w moich aptekach 5 sztuk 90zł!!! Powinnaś
                  zorientowac sie na forum...mozna kupic znacznie tańsze u
                  ewyanalityk ...melbunia bedzie wiedziałasmile))

                  Idę pazury pomalować...obiadek juz jest zrobiony...a mąz w piżamie jeszcze po
                  domu gania...wstyd.
                  I zaraz na tv4 Dekoratornia!!! Lubię oglądac ten program i pomarzyc sobie,ze
                  ktos mi mieszkanko super urzadzi......

                  Bebelku...i co W. dał sie przekonac na paputki z muzeum??????????

                  Cos mi poznanianki wywiałosad(((((((((
                  Zuza juz chyba niedługo powinna testować....te trojaczki no nie???
                  • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 12:28
                    O rany kapustka z koperkiem-mniam, mniamsmile))))))))
                    U Niki nic nowego, zostaje w szpitalu i wyjdzie dopiero z dziecięciemsmile

                    Idę robić się na bóstwo! bo dzisiaj bierzmowanie....
                    Ciekawe kiedy wrócę??

                    Balbinko, wiem! ja muszę pracę na dyplomowanego złożyć do środy, a nic nie mamsad((

                    Buziaki dla wszystkich(szczególnie cudownie ozdrowionej Melbytongue_out)
                • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 13:33
                  Jejciu...melbus chodziło mi oczywiście o ten lek , który ci J. wczoraj po
                  wydłubaniuz piżamiki zaaplikowałsmile)) Ciapa ze mnie ...głowa mi nawala...

                  Ant i marudka cosik znowu cicho siedząsad((((((

                  Feromonko, a z czego ten egzaminek jesli mozna spytac????????Taka sliczna
                  pogoda a ty nad ksiązkami...współczuję....Ja też powinnam, bo termin egzaminków
                  sie zbliża...ale nie chce mi sie ...moze wieczorkiem zajrzę...mam jeszcze 3
                  tygonie...kupa czasu...ale zagadnienia obszernesad((

                  Pkanetko, ja ciągle trzymam kciuki i do ojca Pio w wiadomej sprawie uderzamsmile))

    • stokrotka76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 12:42
      Hej Kobietki!

      Jestem na wagarach, nie polazłam do szkoły... Rano wstałam, zjadłam i spałam do
      11.30 - już mi się nie chciało jechać...

      Pkanetko, mi słaba krecha wyszła gdzieś 13-14 dni po owu. Następnego dnia była
      juz trochę mocniejsza i trzeciego jeszcze bardziej. Myślę, że jutro spokojnie
      możesz teścior powtórzyć smile.

      Lecę szukać truskawek i szpinaku smile. Odezwę się jeszcze. Buźka!
      • gviazdka3 Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:05
        Cześć laski!!!!!!!!!!!!!!
        Wreszcie mam chwilkę, by do Was zajrzeć i coś napisać; podczytywałam już
        conieco w piątek (usiłowałam!), ale mając Elizkę przy sobie nie mogłam
        się "odezwać"! wink Teraz Malutka słodko śpi...

        Wybaczcie, ale nie dam rady nadrobić zaległych wątków...

        Balbinko, wciąż smutno mi na myśl, że ta ostatnia przed przerwą próba nie
        udała się... sad(( Doczytałam, że bierzesz teraz lek o nazwie danazol chyba,
        na co on jest dokładnie??? Czy po nim Wasze szanse wzrosną i dołączysz szybko
        do nauczycielek - mamuś?!

        Bebellku, mówisz, że córeńki takie niesforne są?! hmm...
        I widzę, że zarówno u Ciebie jak i u Althei koperkowo się dziś zrobiło! big_grin
        A ja nie znoszę koperku, choć wiem, że teraz powinnam go polubić! uncertain

        Melbuś, cieszę się, że mężuś tak pięknie dba o Ciebie!!! big_grinDD

        Pkanetko, wierzę, że masz już fasolkę pod serduszkiem, czekam tylko na
        potwierdzenie kolejnym testem lub betą! I nie muszę chyba pisać, że bardzo
        mnie ta wiadomość uradowała, w końcu "od lat" jesteśmy na forum! big_grinDD

        Nika pisała do mnie wieczorem, że nic się nie dzieje, ale nie wiem, może od
        tego czasu coś się zmieniło?! Macie jakieś wieści???

        Kateb, a co u Ciebie i Patryka??? Jak się czujecie??? Aaa i dziękuję za
        wpis na czerwcówkach! big_grin

        Erguś, czy rozpoczęłaś już kąpiele w solach??? Przepraszam, ale już się
        pogubiłam w tych cyklach i nie wiem który to dc u Ciebie?! O laparo póki
        co jeszcze nie myśl zbyt intensywnie, macie jeszcze 3 miesiące, czyli sporo
        czasu!!!

        Fantaisie, kiedy masz egzamin na dyplomowanego co bym kciuki mogła trzymać??!!

        Kobietki 2w1, jak się czujecie??? Kto kiedy testuje??? Proszę o jakiś skrócik!

        Cytrusiu, jeśli omdlenia będą się powtarzać, radzę, idź do gina, a na pewno
        przepisze Ci coś odpowiedniego dla kobiet w ciąży! Nie możesz ryzykować np.
        wychodząc z Konsulem na spacer!

        Więcej nie pamiętam...
        Wiem, że się powtarzam ,ale muszę jeszcze raz to napisać: Jesteście suuperrr!!!
        I dziękuję każdej z Was (i każdemu) za wsparcie, życzenia, gratulacje!!!! big_grinDD
        Przepraszam też, że nie odpisałam na wszystkie Wasze SMSy, które dotarły do
        nas w szpitalu...
        M.

        c.d.n.

        • melba7 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:16
          Gviazdko, ale Ci fajniesmile
          • lalisia78 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:28
            gwiazdeczko tak sie ciese ze wrocilas do nas juz jako mamusiasmile caluski dla
            elizki

            a ja dzisiaj mam jakis ciezki dzien znowu siedze sama w domu dziewczyny jakies
            zmierzle dzisiaj alicja zakatarzona a amelke znowu obsypalosad( a bylo juz
            prawie idealnie pomalu trace sily, mam ochote na nacos dobrego do jedzenia ja
            co nigdy duzo nie jadlam teraz tesknie za norumalnymjedzeniemsmile jakas przybita
            dzisiaj jestem nawet na spacer mi sie nie chce wychodzic z dziecmi kazdy dzien
            wyglada tak samo nie ma roznicy czy jest to weekend czy tez nie. Nikt mnie nie
            odwiedza ja tez sie zdziecmi nie mamjakdo nikogo zabrac bo alicja daleko na
            nozkach nie dojdzie. Ehhh zycie
        • stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:34
          Gviazdeczko, prześliczna jest Twoja Elizka! Boska! A jakie ma słodkie
          łóżeczko smile))!

          Melbuś, dobrze, że już lepiej i kuracja mężowa zadziałała wink

          Cytruś, nic dziwnego, że jesteś taka osłabiona! Normalnie przy jednym jest
          ciężko, ja miałam ochotę tylko leżeć przez jakiś czas. Teraz juz zaczyna
          przechodzić. A przy dwóch dzidziulach jeszcze większe obciążenie dla organizmu!
          Dbaj o siebie!
        • gviazdka3 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:38
          Tak właśnie patrzę, że musiałabym już sobie zmienić suwaczek, bo ten się
          cosik nieaktualny zrobił! big_grinDD

          Dziewczyny!!! Pewnie nie muszę tego nawet pisać, ale co tam, napiszę:
          Jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!big_grinDD
          Do dziś nie mogę uwierzyć, że najpierw udało mi się zafasolkować, później
          po małych perypetiach pomyślnie donosić ciążę, by w końcu zostać mamusią
          małej księżniczki! Odkąd Elizka jest z nami, każdego dnia patrząc na nią
          tak słodko śpiącą, nie mogę powstrzymać łez, płaczę i płaczę, ze szczęścia
          oczywiście!!! Ryczeć mi się też chce, kiedy widzę jak wspaniałego mam męża!
          G. ubóstwia Elizę i doskonale się nią opiekuję, na razie nie dopuścił mnie
          jeszcze do wanienki - sam ją kąpie, przewija, ubiera, usypia... Mężuś zawsze
          chciał mieć syna, ale już widzę, że Elizka zdobyła jego serduszko i już jest
          jego oczkiem w głowie! big_grin

          Jeśli chodzi o codzienne życie świeżo upieczonych rodziców, na razie jest OK,
          choć nie ukrywam - nasze noce i dnie są nieco "poprzestawiane"! big_grin Karmię
          Małą piersią kiedy tylko wystawi języczek, czyli jakieś 10-12 razy/dobę,
          po niemal każdym karmieniu jest płacz spowodowany bólem brzuszka i kupka! big_grin
          Eliza po każdym, dłuższym jedzonku ma czkawkę i tu się zastanawiam czy
          powinno mnie to niepokoić czy to tylko efekt zbyt zachłannego picia i łykania
          powietrza?!?! Forumowe mamy, wiecie coś na ten temat?!

          W najbliższym czasie czeka nas wizyta u pediatry oraz badania, m.in. USG główki!
          Nie pamiętam czy Wam o tym pisałam, ale Eliza została uznana za wcześniaka jako,
          że poród nastąpił przed ukończeniem 38tc. Ponadto uzyskała bardzo mało pkt.
          Apgar, tzn. 4 w pierwszej minucie życia, 6 w trzeciej i 8 w dziesiątej. Od
          razu umieszczono ją w inkubatorze pod tlenem, później dogrzewano ją jakąś lampą.
          Na szczęście póki co teraz wszystko jest w porządku - Mała ślicznie je, tylko
          tak dalej!
          Jak zwykle będę Was prosić o kciukaski w dniu badań...
          Na razie tyle, muszę uciekać, Elizka zaczyna płakać!!!

          Nara
          • stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:50
            Gviazdko, normalnie oczka mi się zaszkliły ze wzruszenia! Dobrze, że Mężulo tak
            na medal się spisuje - wsparcie teraz jest takie ważne!

            Lalisiu, taka dziś piękna pogoda, może na słoneczku homorek by się poprawił?
            Może jakieś inne mamusie spotkasz? Dzielna z Ciebie kobietka! A zrodzinki nikt
            wpaść nie może?
            • fantaisie Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:56
              No dobra Laski, odstrzeliłam się jak żaba na zastrzyk i jadęsmile))

              Gviazdeczko, baaardzo się cieszę, że jesteście wszyscy razem tacy szczęśliwi!!!!
              Kochanie, całuję Was bardzo mocno i przysyłaj zdjęcia swojej cudownie pięknej
              Elizki!!!

              Balbinko, ja właśnie muszę to cholerne sprawozdanie złożyć do środy, a jeszcze
              nic nie mamtongue_out tylko same dokumenty...

              Melbuś, czyli dzisiaj na Ciebie kolej żebyć zaaplikowała mężowi lekarstwobig_grinDD

              Antuś, grasuje chyba na działeczce, i znając życie Marudzia teżsmile

              Cytruś, ktoś kiedyś powiedziała, że ciąża to jak choroba, i Ty widocznie jesteś
              tego klasycznym przykłademsad ale nie martw się trwa tylko 9 miesięcytongue_outP
              A z drugiej strony Ty wszystko masz podówjnie i stąd pewnie tak silne
              osłabienie, trzymaj się dzielnie i głowa do górysmile))

              Uciekam, buziaki i do wieczorka
              papa
            • lalisia78 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:57
              ja tylko rodzicow mam w tym miescie rzadnej innej rodziny tata w pracy amama w
              szpitalu co mnie tez dobija to to ze nawet jej nie moge odwiedzicsadspacerek z
              mezem bylby fajny ale samej to wiele sil kosztuje i jakos tak z przymusu
              wychodze
              • pkaneta Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 15:05
                ...zapomniałam dodać że w wolnych chwilkach popijam sobie soczek marchewkowy-
                świeżo wyciśnięty...pychotka smile
                • althea35 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 15:46
                  Gviazdeczko jak sie ciesze, ze sie pojawilas na forum! Super, ze maz ci tak
                  dzielnie pomaga w opiece nad mala.

                  Monia, pewnie wygladasz rewelacyjnie i spiszesz sie supersmile

                  Moja kapustka wyszla jakas oszukana... nie wiem czy ja cos schrzanilam czy ta
                  kapusta i koperek takie beznadziejne byly.

                  Ja sobie dzisiaj poleniuchowalam w ogrodzie, a teraz zciagnelam zeby cos
                  przegryzs.
                  • stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 15:53
                    A ja właśnie najadłam się pysznym obiadkiem, chyba trochę za dużo zjadłam,
                    hihi smile.

                    A kapustki nie mogę - jakies dwa tygodnie temu ugotowałam gar i rzuciłam sie na
                    nią, najadłam się wieczorem, potem podjadałam z garnka, następnego dnia zjadłam
                    na obiad i jakoś tak mi było po niej dziwnie - chyba przesadziłam, ale taką
                    miałam ochotę, że nie mogłam się powstrzymać. No i teraz nie mogę patrzeć na
                    kapustkę z koperkiem...
                    • melba7 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 16:59
                      Stokrotko..chyba mi umknęło...doszliscie do IUI, czy nie? bo wydaje mi się,że
                      nie, a chciałabym się upewnić.Czy miałaś stymulację tylko clo, czy też
                      gonadotropinami?
                      • stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 21:00
                        Melba, IUI nie było! Pani doktor stwierdziła, że bez tego się nie da i sama w
                        ciążę nie zajdę i powiedziała, że następne będą gonadotropiny. A tu samo clo
                        zadziałało i żadne IUI nie było potrzebne! Mimo stwierdzenia, że śluz wrogi i
                        plemniczki napewno nie dotarły do celu udało się!
                        • stokrotka76 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 21:03
                          Gdybym w ciążę nie zaszła, bo byśmy sobie darowali po wyniku badania na
                          wrogość - pewnie by mnie faszerowali mocniejszymi środkami i zrobili IUI -
                          niepotrzebnie - bo śluz jednak wrogi nie był jak się okazało - mimo, że w
                          badaniu wyszło 100% martwych plemniczków! Na szczęście nie znałam wyniku w dniu
                          badania, dopiero następnego dnia po południu - więc staranek nie
                          przerwaliśmy smile. Nie wiem, gdzie tkwił błąd - wygląda na to, że badanie było
                          poprostu źle przeprowadzone!
                          • zuza1978 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 21:09
                            Witajcie!
                            Wpadam na chwilę, bo od wczoraj męcze koszmarnie długie i skomplikowane
                            uzasadnienie w sprawie o nadgodziny i jestem jesczez w połowi drogisad(((

                            Nie mogłam wczraj wejść na forum, bo M siedział na kanapie i pilnował, czy ja w
                            aktach siedzę. A mi się tak nie chcęsad((((. Melduję, że tez kibicowałam w
                            piątek naszej drużyni, jak widać bezskutecznie. Chyba byłam za mało
                            zaangazowana, bo poszliśmy do znajomych i zamiast w kran wpatrywałam się z
                            zadrością w rysujący się brzuszek mojej kumpeli, która zaczęła się starać równo
                            ze mną no i ona już nie musi...

                            W sobotę z kolei ganialiśmy po sklepach w poszukiwaniu drobnych prezentów dla
                            moich rodzicow, do których się wybieramy w weekend (zbiorcze imieniny i
                            urodziny) no i wyszliśmy z ubraniami dla nas. Ale prezenciki zakupione. Mam
                            dostanie broszkę a tata, który jest fanem różnych koszulek – polo. To właściwie
                            tylko dodatek, o przeciez przywieziemy siebiesmile))) Wieczorem byliśmy z kolei na
                            proszonej kolacji ludzi, którym pomagamy w ich zagmatwanych problemach prawnych
                            i wrócilismy straasznie objedzeni pysznymi rybami.

                            A dzisiaj otarłam się chyba o rozwód. Już się do siebie odzywamy powoli, więc
                            jest postęp, ale ta niedziela była wyjątkowo koszmarna. Jedynym plusem było to,
                            że w końcu się zebrałam i włoski pomalowałam, bo już odrosy się pojawiły. No i
                            ciągle jestem głodna! Byłam głodna, jak tylko zjadłam kolajację. Jeszcze kilka
                            miechów na progesteronie i z fają figurka w wakację wkroczę

                            Aha, Pkanetko, nie wiem, czy wolno gratulować, więc trzymam mocno kciuki>

                            Kocurku, witaj z powrotemsmile

                            Gviazdeczko, maleńka Elizka jest cudowna. Jest taka śliczna i słodka...To
                            super, że jesteście tacy szczęśliwi Swoją drogą, to Wam się wcale nie dziwię.
                            Mieć siebie i takiego skarba w domu...

                            Widze, Melba, że ciężko w sobotę było. Dobrze, że już dochodzisz do siebie.
                            Mnie żołdkowa trzyma z reguły równo trzy dni. Potem tylko ledwo chodzę z
                            osłabienia.

                            Balbinko, te badania to chyba na Polnej, ale jeszcze się nie pytałam. Moim
                            zdaniem to nie powinnaś się przejmować, że spotkasz swojego lekarza.Szpital
                            jest wielki, szanse, że się na niego natkniesz są minimalne. A nawet jeśli, to
                            co?
                            Wiem jedno, kiedyś, dzięki takiej partyzantce, jak to nazywasz, wyleczyłam się
                            z poważnej infekcji. Większość liceum bolały mnie stawy, właściwie wszystkie,
                            ale nikt nie znalazł żadnej choroby. Jak byłam na studia, odwiedziłam parą razy
                            moich studenckich lekarzy, ale też nic nie stwierdzili, zlecili standardowe
                            badania krwi i było OK.PO pierwszym roku sama poszłam zbadać sobie krew i
                            pielęgniarka (!) poradziła mi zbadanie ASO. No i wyszło, że siedzi sobie
                            paciorkowiec, przy normie do 200, miałam 700 jednostek. Seria debecyliny i
                            doszłam do siebie.

                            A teraz ciągle jak głupia liczę dni, kiedy będę mogla się testować. A to
                            dopiero 23 dc. ....
                            • pkaneta Zuza... 11.06.06, 21:13
                              I ja za Ciebie kciuki trzymam smile Uda nam się wreszcie, zobaczysz smile
          • pkaneta Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 14:56
            Gviazdeczko- ta czkawka to na pewno efekt zachłannego picia mleczka- moja
            Karola też tak miałasmile)Ból brzuszka też może być tym spowodowany. Niedługo jej
            przejdzie- na pewno smile)Mamy po prostu dzieci- żarłoczki smile A Twoja Elizka jest
            śliczna i przesłodka- bardzo dziękuję za fotki. I dzięki za słówka otuchy
            - wszystkim Wam dziękuję smile Boję się że to jakiś sen i że jutro obudzę się z
            wstrętną @
            A ja dzisiaj na obiadek mam młodą kapustkę z koperkiem smile dołączam do fanów
            młodej kapustki smile i zrobiłam nawet ciasto z rabarbarem smile
            I dzisiaj z samego rana brat mojego J. zabrał Karolę w góry- mamy chatę
            wolną...i pieczemy ciasto hihihi...
            • bebell Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 17:29
              A moja kapustka wyszła suupersmile) i już jej prawie nie ma... a miała byc jeszcze
              na jutro...

              Pkanetko- dawaj przepis na ciasto z rabarbarem!!! plisss!!

              Gviazdko- suuper, ze jetses! i ciesze się, że wszytsko jest dobrze i że
              jesteście szczęśliwismile) z facetami to tak jest: niby chca syna, a potem głowę
              traca na punkcie córkismile) i bardzo dobrzesmile) goraco ścoskam!

              Althea- kurka, nie wiem co byś mogła schrzanic?? moze jakoś za mało doprawilas???

              k.
              • cytrusowa Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 18:08
                taaa, a ja jem ziemniaki gotowane z koperkiem.

                nic innego mi nie wchodzi, to zreztą tez ciezkosad

                kiedy to mdlosci mają sie skonczyc???
                • kocurek100 wejscie kocurka :) 11.06.06, 18:48
                  Czesc Dziewczynki smile
                  Wlasnie przelecialam pobieznie watki, wiec moge nie byc swiadoma co dokladnie
                  sie wydarzylo podczas ostatniego tygodnia.

                  Podczas moich krotkich odwiedzin gratulowalam juz Megi i Gwiazdce ale
                  pozwolcie, ze zrobie to raz jeszcze smile GRATULACJE!!! Mikus i Elizka sa po
                  prostu slodcy!!!!

                  Fantaisie, wypoczeta i gotowa smile nie wspomne juz o kolorze skory... po prostu
                  sam sex... smile

                  Jeszcze raz witam wszystkie dziewczynki z koczkodana - jezeli bedziecie chcialy
                  jakies zdjecia to sluze i prosze o odwzajemnienie smile

                  Postaram sie byc juz na biezaco z Wami smile
                  Siostra z rodzinka wyjechala po ponad 3tyg. wizycie. Slub odbyl sie mimo wielu
                  problemow papierkowych i atmosfery stwarzanej w kancelarii parafialnej... Na
                  szczescie wszystko zakonczylo sie pieknie smile Przeplakalam po ich wyjezdzie caly
                  dzien... szkoda, ze mieszka tak daleko... sad Teraz leniuchuje, wczoraj
                  przebralam i poukladalam wg. rozmiarow ciuszki dla Julci, ktore dostalam od
                  siostry w spadku po jej coreczkach smile Troche tego sie uzbieralo smile
                  W ostatnia srode bylam u ginki, przedluzyla zwolnienie smile ogolnie wszystko ok smile
                  Za moment odwiedzaja nas znajomi wiec muszem spadac.
                  Przesylam duze buzki dla Was wszystkich!!!!
                  Ania
                  • althea35 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 19:20
                    Kocurku jak dobrze, ze juz bedziesz do nas czesciej zagladac i ze wszystko u
                    was dobrze.

                    Cytrusia, bardzo Cie meczy??
                    • pkaneta Przepis na ciasto z rabarbarem :) 11.06.06, 19:37
                      Moje kochane podaję przepis na ciasto z rabarbarem...albo innymi owockami- do
                      tego ciasta pasują każde owoce smile)
                      A przepis jest prościutki i zawsze wychodzi to ciasto smile
                      3 szklanki mąki
                      2 łyżeczki proszku do pieczenia
                      4 jajka
                      1 kostka margaryny
                      torebka cukru wanilinowego
                      4 łyżki wody
                      1,5 szklanki cukru

                      Cukier, margaryna, cukier wanilinowy, woda- roztopić i mieszając doprowadzić do
                      wrzenia i gotować aż się cukier rozpuści. Potem odstawić aż wystygnie. Do miski
                      wsypać mąkę, dodać jajka i proszek do pieczenia i oczywiście wystudzoną
                      margarynę- wszystko zmieszać aż pojawią się bąbelki. Na wysmarowaną foremkę
                      wylać połowę ciasta dodać ulubione owoce, np. rabarbar i owoce pokryć drugą
                      częścią ciasta. Piec w nagrzanym do około 190 stopni piekarniku aż stanie się
                      lekko brązowe. Można sprawdzić patyczkiem czy już, ostudzić lekko, posypać
                      cukrem pudrem i zajadać jak ostygnie. Wychodzi zawsze i zawsze smakuje smile))
                      • pkaneta Re: Przepis na ciasto z rabarbarem :) 11.06.06, 19:39
                        Zapomniałam napisać - SMACZNEGO !!!! smile)))
                    • balbinka74 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 19:48
                      Kocurku, ciesze sie ,ze u was wszystko w najlepszym porządeczkusmile)Teraz mam
                      wypoczywac i koniec!!! Prosimy tez oczywiście o zdjtka ze slubu siostry!!!
                      Fajnie jest dostac od kogos ciuszki....Moja siostra długo dla mnie
                      przechowywała....no, ale wcześniej urodziła bratowa....i teraz wszystko
                      wydała,komuś obcemusad(( Ale była awantura, bo nikogo sie nie zapytała i poszły
                      też powłoczki, które były w rodzinie od 35lat!!!!!!!!Przepiękne, haftowane cuda
                      do wózka...przesliczne kołderki i rożki,o koszulkach i kaftanikach nawet nie
                      wspomnę....Myślałam,że siostra z mamą ja uduszą...A bratowa..odrzekła...po co
                      te krzyki, przeciez wszyscy dobrze wiedza ,że Kasia nigdy nie będzie miec
                      dzieci...to po co było to zostawiać....tylko szafki zagracone....
                      Wyszłam, ale przykro mi sie zrobiłosad((( I chyba ta czarownica ma racjęsad(((Co
                      jakis czas musi mi cos przywalić...dzis też...ale mama jej przytarła
                      nosa...Dosyć biadolenia.niektórzy juz tacy są....

                      Fantaise...przeciez ty masz 30 dni od zakończenia stażu...a skoro nie będziesz
                      miała egzaminku latem tylko jesienią, to....masz jeszcze kilka dni...no
                      chyba,ze dyrekcja tak zarządziła...a złożyłas juz wniosek do komisji o
                      egzamin??? Ja zrobie to, gdy sie uporam z tymi papierami brrr.
                      • balbinka74 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 19:59
                        Kocurku, to ty masz wypoczywać...oj te moje literówki...
                        • melba7 Re: wejscie kocurka :) 11.06.06, 20:02
                          macie jakiś patent na uciekające natchnienie????plizzzzzsmile
                      • pkaneta Balbinko 11.06.06, 20:10
                        Kochana a za brak delikatności to ja tej Twojej bratowej bym lekko wygarnęła.
                        Ufff...ja zupełnie nie rozumiem jak można być takim człowiekiem...wrrr. Ściskam
                        Ciebie mocno i parę gromów puszczam w kierunku bratowej
                        • pkaneta Re: Balbinko 11.06.06, 20:13
                          A tak w ogóle to znowu pospałam sobie dwie godzinki. teraz lekko ciągnie mnie
                          dół brzucha i lekko kłuje. Normalne to jest?? Cholercia- miałam już Karolkę w
                          brzuchu i nic nie pamiętam. Niech już ta moja niepewność się skończy
                          • melba7 Pkanetko...:) 11.06.06, 20:14
                            Trzymam kciukismile
                            • pkaneta Melbus 11.06.06, 20:22
                              Dziękuję bardzo. Ja też cały czas za Ciebie trzymam kciuki i za inne kobitki
                              też.smile
                              --
                              tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10723;120/st/19990226/n/Karolka/k/dc3e/age.png
                              img14.imageshack.us/img14/7268/karolka5ep.jpg
                              img371.imageshack.us/img371/33/dsc063685vo.jpg
                            • matala6 Re: Pkanetko...:) 11.06.06, 22:37
                              Jak jest cien kreski
                              to za troche sie wzmocni wink)

                              Trzymama mocno kciuki, zeby Karolcia miala rodzenstwo wink)
                          • jaania77 Witajcie!!! 11.06.06, 20:24
                            Witajcie kochane!!!

                            właśnie wróciłam, nic jeszcze nie czytałam, nic nie wiem - chciałam się tylko
                            zameldować i biorę sie za nadrabianie zaległosci smile

                            Było super, pogoda była cudowna, nawet nie myślałam, ze będzie tak pięknie.
                            Nogi mnie nie bolą, ale za to brzuch od śmiechu - dawno sie tak nie uśmialam smile
                            Zdjęcia będa to wyśle - obiecuję. Tak się rozochociliśmy tymi górkami, ze za
                            tydzień też chcemy jechać - już na własną ręke.

                            A ja zdązyłam tylko na poczcie obejrzeć piękną dziewczynkę co Elizka ma na
                            imię smile Śliczności!!!!

                            dobra - biorę sie za czytanie, nie wiem czy dam radę dzisiaj.... buziaki
                          • matala6 Re: Balbinko 11.06.06, 22:45
                            przytulam Cie cieplutko...
                            i wierze, ze sie nam wszystkim uda juz niebawem wink)
        • balbinka74 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 19:56
          Gwiazdeczko, no popatrz rok temu wypłakiwałas nam sie w mankiet, bo nie byłas
          pewna czy ginek da wam zielone światełko od lipca....a tu już Elizka przy
          Tobie!!! Swietnie!!!I jak ten czas ucieka....
          Mam nadzieję,ze malutkiej szybko przejdą te bóle brzuszka po obiadku...Myślę,ze
          pediatra dojdzie do tego, co jest przyczyną jej dolegliwości...Często
          dzieciaczkom wcześniej urodzonym robi sie refluks , piecze je w przełyku..i
          serek sie ciagle pojawia...i jedzenie kojarzy im sie z bólem....niestety nie
          pamiętam co pomaga na tę przypadłośćsad(( Ufam,ze to łakomstwo malutkiej na to
          wpływasmile))
          Pisz, jak ty sie czujesz...uważaj na siebie....
          G. spisuje sie jako tatuś...toz to było od początku oczywiste!!!I już teraz
          pewnie dałby sie pokroić za swoją cud księżniczkę!!!

          Pkanetko, ty nie szalej za dużo...

          idę coś zjeśc juz mi sie jelita zbuntowały...
          • tycja78 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 20:08
            Kochaniutkie, jestem z wami, wszystko przeczytałam , ale odpisze wam poźniej, bo własnie wpadłam na pomysł coby na pizze z męzem uderzyć, a ze jest przerwa między meczami... to go porywam. Juz mi sie kreci w głowie od widoku zielonej murawy i biegajacych facecików za piłką. Tylko to teraz jest całymi dniami w Tvsmile
            Dobrze ze chociaz moj mąż postanowił pozytecznie wykorzystac ten czas i przez cały mecz prasował swoje koszule i nawet moje bluzeczki wyprasował.

            Gwiazdko! Całusek! super ze jest super!
            • tatanka-2002 Re: Wracam na forum jako mamusia!!! :-))) 11.06.06, 20:50
              Dziewczyny!!!
              Padam na twarz..
              Właśnie weszliśmy do domku,
              i nawet nie pokusiłam się, żeby Was czytać.
              Napisze tylko, że ogrodzenie zrobione...
              ale i tak do Wawy nie przyjedziemy
              bo do środy musimy 35tys na dach wyłożyć.
              Wiec konto prawie całe wyczyścimy, a kolejne pieniądze
              dopiero po długim weekendzie wpłyną.
              Szkoda, ale niestety przez tą budowę czasem bywa kiepsko z kasą.
              Lipiec nie będzie taki obfity w wydatki, wiec może wtedy!
              Buziaki i uciekam do wanny!
              • olcialew1 niedziela i jutro do pracy :-(( 11.06.06, 22:23
                ale mi tu apetytu narobilyscie, swierza kapusta, koperek, ciasto z rabarbarem
                przepis zapisany, chyba cos wymoce, tylko nie wiem czy tu rabarbar maja,
                kapusty swierzej nie ma, tu w ogole nie ma sezonowosci na warzywka, a tak bym
                sobie zjadla mlode ziemiaczki z koperkiem i kapustke hhhmmmmmm
                wrocilam wlasnie z Baby Shower, bylo chyab z 25 kobietek z tego 4 w ciazy i
                patrzac na te wszystie prezenty juz w ogole nie moge sie doczekac zaciazenia,
                wszystko takie malutke i rozowe bylo
                dzis mam 3 dc i zaczely sie staranka, od jutra siusiam na testy owulacyjne i
                zobaczymy co bedzie w tym cyklu
                na tym baby shower rozmawialam z babka, ktora po odstawieniu tabletek zaszla w
                ciaze dopiero w 12 czy 13 cyklu, straszne to jest, ze tak dlugo trzeba czekac,
                juz mieli isc na badania ale jednak sie udalo
                trzymam kciuki za wszystkie testujace w najblizszym czasie
                • matala6 Re: niedziela i jutro do pracy :-(( 11.06.06, 22:43
                  Olcia tak to jest
                  smutna przykrosc ze jutro poniedzialek ...
              • jutka7 wieczornie :) 11.06.06, 22:28
                witaj Gviazdko i jaka to przyjemność czytać takie szczęśliwe posty smile)

                Bebell, skoro taka boska wyszła Ci ta kapusta to ja poprosze o przepis- lubię,
                a nie potrafię zrobić. Ja za to dziś pichciłam canelloni ze szpinakiem, niczego
                sobie.

                Anetko, zrób jutro jeszcze jeden test i będziesz miała pewność. A ja już Ci
                pogratukuję, pozwolisz, prawda? smile)

                Witaj Jaania, strasznie mi się już za górkami ckni, może za 2 tygodnie się
                przejedziemy?
                Ja dziś na rowerach jeździłam z G., las już pachnie latem, soczystość roślin
                się skończyła. A słoneczko dawało na maksa.

                I nie pamiętam co jeszcze chciałam napisać.
    • ma_ruda2 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 22:15
      witam po weekendzie spendzonym na dzialce. ale sliczna pogoda byla i zwiazku z
      tym ja nam rece opalone w bluzke z krotkim rekawkiem. czemu do cholery co roku
      popelniam ten sam blad????????!!!!
      doczytalam TYLKO stary watek i tak:

      Balbineczko slow mi brakuje, lez juz tez ... sciskam mocno, bardzo mocno ...

      Melbunia ty z ta sepsa to nie strasz, mam nadzieje ze juz lepiej!!!

      ALthea czekamy na ciebie w czerwcu, ja tak skromnie przypomne o aniolku, jest
      jeszcze ten moj u ciebie???

      Jutka, kiecke kupuj, skoro Monia mowi ze ten len oki to kupuj!! ja czerwonego
      nie lubie, bo rudym w czerwieni nie ladnie smile ciuchow firmowych za czesto nie
      kupuje bo mnie nie stac ale mam fiola na punkcie bielizny Triumpha - tylko w
      takiej chodze, innej nie uznaje smile reszta ciuchow moze byc z bazaru ...

      O meczu sie rozpisywac nie bede, powiem tylko ze ja 2:0 dla ewkadoru
      obstawialam od poczatku (ojciec mnie za to wydziedziczyl tongue_out) a Janas powinien
      honorowe samobojstwo popelnic, razem z cala druzyna ... ale gdzie im tam do
      honoru tongue_out

      Wy takich rzeczy o Anilkach nie piszcie, ja wiem ze moj siedzi w niebie i
      patrzy jak matka rozpacza albo sie cieszy z glupich butow, ale czesciej cholera
      rozpacza sad( dzis w mac donaldzie sie poryczalam patrzac na dzieciatko bo
      pomyslalam ze nigdy sie nie dowiem jak by moje wygladalo, kuzwa jakas placzliwa
      jestm ... owu ma czy co???!!! do doopy to wszystko!!

      spadam czytac mundialowy watek.
      a Bebelek buziak dla W smile)
      • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 11.06.06, 22:19
        Marudka, pewnie ze ja go mam dla ciebie!!! Tylko jakos sie nie moge zebrac coby
        z nimi porzadek zrobic. I slonce nie placz juz!!
      • matala6 Witam ;))) 11.06.06, 22:23
        zrelaksowana i wypoczeta po niedzieli
        choc wczoraj bylam w pracy wink)

        Moj Luby po prostu sie rozplywa
        a ja przy nim......

        Ach, toche mi ciezko -
        Od jutra mnie badankowy tydzien czeka ....

        Ciesze sie, ze wolne dni tez spedzilyscie milo
        i wiadomo, tatus Elizki dba o swoja ksiezniczki wink)
      • matala6 Marudzia .... 11.06.06, 22:26
        przytulam Cie mocno .....
        • jutka7 Re: Marudzia .... 11.06.06, 22:32
          Marudko, Ty już nie płacz Kochana. Wystarczy smutku i cierpienia, teraz musisz
          sie pozytywnie na nowo nastawić. Bo będzie dobrze i Ty to wiesz!

          A za Zuze trzymam kciukasy, czas się wlecze, co?
          • matala6 Dobranoc ;))) 11.06.06, 22:50
            Wszytkim wink)

            i tylko prosze o zacisniete kciuki jutro kolo 8 rano
            w Laboratorium bede...
          • ma_ruda2 Re: Marudzia .... 11.06.06, 22:51
            wiem, ze nie powinnam sie smucic tylko patrzec do przodu ... ale, eh

            Pkanetce z calego serca zycze mocniejszej krechy i spokojnych 9 miechow!!
            kciuki trzymam!

            Co z Nika??

            Olu kochanie skoro jest - przywieziesz???

            Bebelek ja juz wiem po kim Tosia ma takie czadreksie teksty - po ojcu !!!

            I Gviazdeczka sie pokazala!! hurra!! Kciuki za badanka oczywiscie bede trzymac
            i po raz kolejny gratulacje dla swiezych rodzicow!! smile

            i Kocurek jest, zdjecia ze slubu siostry i ja poprosze smile

            i spadam tulic sie do M smile dobranoc laski...
            • melba7 Ech... 11.06.06, 23:05
              Ściskam wszystkie zasmucone, i te wesołe też, i trzymam kciuki za jutrzejsze
              testy i badania...
              • balbinka74 Re: Ech... 11.06.06, 23:40
                I ja tez wszystkie do snu utulam....

                A marudke troszkę mocniej...rozumiem , rozumiem...ja na reklamy nie mogłam
                patrzeć...ciągle wyłam...

                I poczytałam sobie o klinkach niepłodności w Poznaniu...i troszke mi się lżej
                zrobiło...
                Zuza chlamydie mozna na szelągowskiej zrobić....a na cennik na Polnej nie mam
                namiarówsad((
                i powiedz mi jak ty doszłas do tego gdzie mój doktorek urzęduje??? Masz jakąs
                stronkę??? Daj na priwa chociaż......bo w nieświadomości jestem...


                Pa, pa, pa,,
                • kocurek100 Re: Ech... 12.06.06, 00:00
                  Marudko, przytulam mocno.

                  Balbinko, bratowa bym sponiewierala... niektorzy to potrafia podtrzymac na
                  duchu...

                  Dziewczynki, jezeli chodzi o zdjecia siostry to oczywiscie wysle - tylko dajcie
                  mi troszke czasu. Musze poprosic meza o ich przygotowanie (zmniejszenie), a
                  niestety teraz biedak (jak zwykle) pada na twarz - bo musi nadrobic 3 tyg
                  nieobecnosci w pracy...

                  Apropos Balbinki, podobna historia - 'starsze' forumowiczki zapewne pamietaja
                  jak opisywalam kolezanke, ktora co drugi dzien pytala mnie kiedy bede miala
                  dzidziusia (dzis policzylam - trwalo to ok 7lat). Nie pomagaly tlumaczenia, ze
                  musze sie przygotwac (studia, praca, mieszkanie). Ostatnio moja mame meczyla,
                  bo jej maz mnie zobaczyl ale nie byl pewien. I wiecie co? Wczoraj miala okazje
                  ze mna porozmawiac bo przechodzilam doslownie obok niej - malo tego, nawet
                  przystanelam - a ona ani slowem sie nie odezwala... a wczesniej potrafila przez
                  pol podworka wrzeszczec... Dla mnie ewidentnie potwierdzila sie moja teoria,
                  ona po prostu byla pewna, ze ja dzieci miec nie moge i zeby mnie zgnebic ciagle
                  mnie o to pytala...
                  Nie zycze nikomu zle ale mysle, ze tego typu ludzie powinni przezyc osobista
                  tragedie zeby zrozumiec ile krzywdy zadawali swoimi slowami...
    • anhes Hej!!! 11.06.06, 23:52
      chciaŁam zaznaczyć swoją obecność smile

      ZajrzaŁam przede wszystkim ze względu na nevsy od Melby...Melbuś myślę że jest
      dokŁadnie tak jak mówisz, nie mogą przeoczyć niczego co mogliby wyleczyć i na
      tym zarobić...no i z caŁą pewnością należy być przygotowanym na to że będą
      sytuację demonizować bo to dla nich kasa.

      Traktuj to w ten sposób ze poszaś tam by się uspokoić a nie dobić.

      Powiem wam wszystkim że poczęcie to jednak wielki cud...
      jak skrupulatnie wyznaczaŁam owulacje to nic Z tego nie wychodzio... ja w tym
      cyklu powiedziaam dość to cud się zdarzyŁ... zupeŁnie jakby nie mógŁ sę speŁnić
      w warunkach monitorowanych wink

      nie radzę nikomu by wyluzowaŁ bo wiem że to po prostu niemożliwe... ja po
      prostu poczuŁam się zmęczona tymi wszystkimi zabiegami.
      • fantaisie Re: Hej!!! 12.06.06, 00:37
        Słonka, wróciłam do domusmile żyję i mam się świetnie!
        A teraz idę spaćsmile)
        Kolorowych snów
    • lalisia78 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 07:52
      dzisiaj sie poddalam z karmieniem na sile mojej amelki bo wkoncu ja se
      wpedze w chorobe nie moge zjesc nawet indyka bo zaraz jest cala wysypana.
      Przez to ja cierpie jak mam taka diete i potem jak mimo moich wysilkow ona tak
      wyglada a i ona tez pewnie sie meczy no wiec trudno pokarmu mam duzo ale jej
      nie sluzy troche mi smutno ale wiem ze to dlaniej robie. Wczoraj amelka zasnela
      o 16 juz na noc i obudzila sie dzisiaj przed 6 a teraz znowu spismile
      • abie76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:06
        och lalisiu! amelka jest juz troche podrosnieta i na pewno wszystko bedzie
        dobrze! nie mozesz tak cierpiec, zwlaszcze, ze twoje poswiecenie nie przynosi
        takich efektow jak powinno. A Ty masz przeciez dwoje dzieci, dla ktorych musisz
        byc pelna energii! Bedzie dobrze, zobaczsz!!!

        a ja wczoraj sie okropnie czulam. Pierwszy raz w czasie calej mojej ciazy.
        Zaczelo sie juz w nocy. Bylo mi przez caly dzien niedobrze, bolal mnie brzuch,
        byl twardy, a kamyczek robil jakies nieziemskie pirlety, ktore bardzo bolaly.
        mam nadzieje, ze mi przeszlo, bo dzis juz lepiej.

        Troche was podczytywalam i ciesze sie, ze Gviazdki juz w domu, no i nius od
        pkanetki. Ciekawe co przyniesie dzisiejszy tescior, oby gruba kreche!!! Trzymam
        za nia kciuki.

        na razie milego dnia

        Lalisiu, jeszcze raz: nos w gore, postepujesz bardzo slusznie!
        • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:37
          Lalisiu, będzie dobrzesmilei tak długo bardzo się trzymałaśsmile
          A tak w ogóle to witam w poniedziałeksmile
          • tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:48
            Ja też witam!!!
            Myślałam, że się dzisiaj wyśpię...
            P. pierwszy raz w życiu załapał jakąś alergię i całą noc sie dusił.
            Dałam mu nad ranem kolejna dawkę leków i było lepiej.
            Pojechał do pracy, ale jak będzie źle to wróci do domku.
            Ide na śniadanko, bo od wczorajszego grila nic nie zjadłam...
            • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:56
              I ja melduję się w poniedziałek. Wczoraj nie miałam czasu do was zaglądnąć.
              Opalałam się na działeczce smile)

              Pkanetko-lecisz dziś na betę cvzy czekasz na kolejny teścik??

              Balbinko-bratową bym ukatrupiła!! Kocurek ma rację z tymi krzywdami...
              ja tez nie życzę nikomu źle ale czasami aż mnie ze złości coś skręca!!

              na szczęście u nas nikt nie rzuca tego typu haseł. A jesli ktoś coś powie (z
              najbliższych oczywiście) to już postanowiłam że wtedy powiem że nie możemy mieć
              dzieci.. Moi rodzice wiedzą, bratowa wie że mam problemy z jajnikami co może
              kiedyś tam powodować problemy w zajściu w ciążę - ale nie wie że się staramy.
              A z męża rodziny nikt nic nie wie.
              • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:00
                Balbinko, za taki tekst to bym chyba udusiłą bratową własnoręcznie. Ludzie
                potrafią być nieczuli jak kamienie!!!
                • abie76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:05
                  tylko mi tu bez kamieni, bo ja czula jestem big_grinDDD
                  a tak naprawde, to leb bym ukrecila. Albo powiedzialabym, ze: Kasia jest
                  niezainteresowana posiadaniem dzieci, ale do tradycji rodzinnej przywiazuje duza
                  wage, a bratowa najwyrazniej nie zrozumiala co wazne; albo wylozylabym jej kawe
                  na lawe jakbardzo cierpisz z powodu nieudanych prob, tak zeby sie zawstydzila i
                  wiecej slowa nie odezwala.

                  Wiecieco, siedze, nad tlumaczeniem i dalej mi niedobrze. Mam nadzieje, ze to
                  tylko przez to, ze Leonard naciska na zoladek. Wstretne uczucie. A przez okno
                  dolatuje zapach jakiegos gotowania, i cala miloscia do mojego Maksia, ale to cos
                  smierdzi jak podgrzewany Pedigree
                  • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:33
                    Wybaz Abie, to było niechcący!!!smile
          • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:50
            Witajcie w poniedziałeksmile

            pkanetko trzymam kciuki żeby na kolejnym teście były dwie wyraźne kreseczki!!!

            Melbuś trzymam kciuki za badania a raczej za ich pozytywne wyniki!!!

            Gviazdko czkawkami się nie przejmuj. Miki ma ich czasami całe mnóstwo a czasami
            mija kilka dni bez czkawki. Pediatra stwierdzł, że to normalne smile No i cieszę
            się, że pierwsze dni w domku upływają wam radosniesmile))Niech Elizka zdrowo
            rośnie!

            Lalisiu nie zadręczaj się, zrobiłaś co było w Twojej mocy. Abie ma racje, obie
            Twoje dziewczyny potrzebują zdrowej i silnej mamy!!!

            Abie może Kamyczek w ten sposób wyraził dezaprobatę dla występów naszej
            drużyny?smile

            Kocurku, dobrze, że jesteś bo już się martwiłamsmile Co słychać u Julci?smile

            Dziś czeka nas wyprawa do przychodni czyli Miki, ja, fotelik samochodowy,
            taksówka, torba z pieluchami itp. - to będzie istne szaleństwosmile))
            • melba7 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 08:53
              Nie pójdę dziś na badania, ze względu na sobotnie stany zejsciowe-mogą wyjść w
              badaniach niezłe kwiatkismilechyba w piątek zrobię, albo w czwartek.
              • ma_ruda2 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:08
                i ja witam w pieknie sloneczny poniedzialek!! dzis to chyba nie tylko ja mam
                japonki na naogach, co??

                Balbinko ja bym bratowej wlala!! normalnie z liscia bym ja, tyle ze ja to taka
                bojowa jestem, albo bym jej kurna porzadnie 'ladnymi' slowami wygarnela!!!

                odbralam dzis wyniki histopatol. pielegniarka mowi ze nic nei wyszlo, to chyba
                dobrze, nie???
                spadam do roboty bo przez wizyte w szpitalu spoznilam sie CALE 30 min!! smile
                • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 09:21
                  Witam i ja,

                  Marudko pewnie ze dobrze, teraz poodpoczywasz na słoneczku nabierzesz sił i
                  pomyślicie o nowych starankach, buziaksmile

                  Balbinko słów brak ale podpisuje się pod Marudka i bardzo mi sie podoba ten
                  zwrot z " liscia" smile))))

                  Gwiazdeczko ciesze sie ze tak dobrze jest wam razem w domkusmile

                  Pkaanetko po cichutku gratuluje smile))))

                  Alez sie wybyczyłam w ten weekend, sobote po południu przespałam, niedziele tez
                  całe 3 godz a pozostały czas opalałam sie, nie zrobiła w domku nic tylko boki
                  zmieniałam, M gotował prał zajmował sie Małą i ...jest wykonczonysmile))no i czuje
                  sie lepiej tylko ten katar cały czas jeszcze siedzi

                  Buziaki na nowy tydzien ale tylko do środysmile))fajnie ze taki krociutki i
                  zapowiadaja fajowa pogodesmile)
                  • erga4 SMS od Niki 12.06.06, 09:44
                    cześć. Dziś jednak nie będę miała kroplówki. także nadal czekamy na dzieciątko
                    mam nadzieję że jednak już niezbyt długo. pozdrawiam Nika
                    • abie76 Re: SMS od Niki 12.06.06, 09:46
                      Dziecie Niki zaczyna pobijac w upartosci malego Mikiego!

                      Mam nadzieje, ze ona sie dobrze czuje mimo tego wzmozonego oczekiwania. Usciskaj ja!
                      • tatanka-2002 Re: SMS od Niki 12.06.06, 09:49
                        Biedna Nikusia...Tyle musi czekać na to swoje dzieciątko!!!
                        Mam nadzieje, ze już niedługo utuli Maleństwo!
                    • ant25 Re: SMS od Niki 12.06.06, 09:48
                      Czekaja pewnie az sama rozpocznie sie akcja porodowa, w weekend martwiłam sie
                      bo myslałam ze ze ja tak długo na tej kroplowce trzymaja, ale na szczescie nie.
                      Nika nie moze sie juz doczekac i wcale jej sie nie dziwie, juz niedługo dołączy
                      do grona szczesliwych mamuśsmile
                      • tatanka-2002 Jaaniu!! 12.06.06, 09:55
                        Mam do Ciebie pytanie, czy Ty zapisywałaś się do dolmedu
                        przed tymi badaniami, czy poszaś z marszu????
                        Ja chcę iść jutro, tylko nie wiem, czy powinnam wcześniej dzwonic???
                        Muszę zrobić je teraz, bo za tydzień idę do lekarza, a to będzie 12dc.
                        Jeżeli USG wyjdzie dobrze, to bierzemy sie do roboty,
                        i to juz jest ostatni gwizdek na te badanka.
                        Poza toxo, cytomegalowirusem i morfologią chyba nic wiecej nie zrobie.
                        Buziaki i wysyłaj zdjęcia z tych górek!!!
                        • erga4 Re: Jaaniu!! 12.06.06, 10:01
                          Pytałam ją czy nie planują czasem cc, skoro nie dają kroplówki

                          Nika: "na pewno dadzą kroplówkę, tylko może nie ma miejsca na porodówce, cc
                          raczej prędko nie zrobią, chyba żebynie daj Boże coś się z dzieckim działo, do
                          końca tygodnia powinno się wszystko wyjaśnić."
                          • erga4 Re: Jaaniu!! 12.06.06, 10:02
                            o matko!! miało być "nie daj Boże" !!!
                        • kocurek100 witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 10:10
                          Abie, jak dzis bedzie to samo to moze skonsultuj z ginkiem? A co maz o tym
                          mysli?

                          Megi, u Julci wszystko ok poki co smile Fika sobie coraz bardziej, nawet raz
                          mialam 'przyjemnosc' poczuc kopa w zebra/przepone - myslalam, ze mnie
                          rozerwie...

                          Lalisiu, popieram - zrobilas wszystko co moglas. Mam nadzieje, ze Amelka nie
                          bedzie krzywo patrzyla na butelke.

                          Marudko, podobno bardzo rzadko znajduje sie przyczyne poronienia. Glowa do
                          gory! Teraz bedzie tylko lepiej smile A juz niedlugo... z reszta sama zobaczysz smile
                          Trzymam kciuki smile

                          Ergus, chyba masz racje - taka riposta zastrzelisz pytajacego... nawet jezeli
                          odpowiedz jest nieprawdziwa. Z doswiadcznia wiem, ze odpowiedzi zgodne z prawda
                          nie satysfakcjonuja pytajacego...

                          A na jakim etapie jest Fantaisie ze swoimi starankami?
                          • kocurek100 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 10:15
                            Rowniez trzymam kciuki za Nikusie. Mam nadzieje, ze nie bedzie musiala dlugo
                            czekac na szczesliwe rozwiazanie smile

                            Enterku, alez ten czas leci... smile
                            Poki co slub to najpiekniejszy dzien i wspomnienie mojego zycia smile
                            • abie76 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 10:35
                              Enterku, napisz toche szczegolow: gdzie slub, gdzie wesele, kiedy mamy zaciskac
                              kciuki zebys sie nie pomylila, no i pamietaj, ze trzymamy kciuki za to zeby to
                              dla Was najpiekniejszy dzien! A taki na pewno bedzie.

                              Kocurku, moj maz jak zawsze w takich sytuacjach mowi, ze on jest od produktu,
                              nie procesu produkcyjnego smile Ide dzis na kurs, jesli nie poczuje sie lepiej, to
                              zapytam polozna co ona o tym sadzi. Mysle, ze to tylk ochwlowa slabosc, ale na
                              wszelki wypadek postanwilam zrobic kamyczkowe pranie...

                              Mysle, ze powinnam isc do jakiegos specaa od glowy; jak nie ma slonca, to wpadam
                              w depresje iwszystko jest do d*. Wscekam sie na siebie, ze jestem lajza, ze mam
                              dupiana dorywcza prace, z ktorej ani specjalnej satysfakcji nie ma, a o kasie,
                              to juz raczej trzeba zapomniec, ze nie rozwijam sie zawodowo i najlepsze lata
                              przelatuja mi przez palce. Jak jest taki dzien jak dzis, gdy budzi slonce i
                              jest pieknie, tez wpadam w depresje, z powyzszych powodow, tylko argumentacja
                              jest dodatkowo taka, ze taki piekny dzien, a ja na nic uzytecznego, poza
                              sprzatanem, gotowaniem itd, nie moge wykorztac energii.
                              Tylko prosze nie mowicie mi, ze chetnie zamienilybyscie sie ze mna. Nie lubie
                              tych swoich mysli, oj nie lubie i nie wiem czasem jak sobie z tym radzic.
                              DZieki, tak chcialam tylko wyrzucic troche zolci...
                              • althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:15
                                Witam poniedzialkowo!

                                Marudko, pewnie ze go przywioze! Mam nadzieje, ze nie zapomne jak ostatnio...
                                Dobrze, ze w histo-pato nic nie wyszlo.

                                Abie, jakby nie to ze w ciazy jestes to bym ci w pewna czesc ciala nakopala!
                                Ja nie mam zadnego zajecia... ale sie ciesze ze tak beztrosko moge spedzic
                                ciaze, ze moge sobie siedziec caly dzien na kanapie i nie musze sie nigdzie
                                ruszac jak sie zle czuje. Moze tak o tym pomysl?!

                                Czekam na wisci od Pkanetki!

                                Ja znowu jej kanapki z szynka i z ogorkiem kiszonymsmile To jest jakies
                                szalenstwo, do tej pory kupowalam szynke raz na ruski rok glownie do pizzy.

                                Buziaki!
                                • althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:20
                                  Kocurku, zobaczysz to bedzie najpiekniejsza chwila w twoim zyciu! Nie stresuj
                                  sie! tyle bab bedzie z toba myslami!

                                  Megi, powodzenia!

                                  M. umowil nas wlasnie do poloznej. Mielismy isc po drugim USG ale wyglada na
                                  to, ze nas nie ma. Podobno pierwsza wizyta to glownie pogadanka na temat
                                  maciezynstwa i takich tam i troche badan.
                                  • althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:28
                                    wedlug poloznej 8t4d to 8tc. Ciekawe jak oni to licza??? Chyba od 0.
                                    • abie76 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:32
                                      licza "wiekiem dziecka", tu tez spotkalam sie z tym, ze gin mowi np. 34, a
                                      polozna, czy pediatra 33tc, bo w razie czego istotne jest to ile tygodni
                                      skonczylo dziecko, jego rozwoj itd... Dlatego tak bardzo obstaja tez w szpitalu
                                      zeby mowic dokladnie, wlacznie z dniami

                                      dupsko mozesz mi skopac ...
                                      • althea35 Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 11:41
                                        Abie, ale wiek dziecka to -2 tyg. U mnie nawet wiecej.
                                        • cytrusowa Re: witam poniedzialkowo :) 12.06.06, 12:19
                                          czesc wam laski,
                                          ja nie mam sily zeby cokolwiek komentowac - wybaczcie.
                                          pisze tylko, zebyscie wiedzialy, z eejszcze jestem.
                                          moze mniej aktywna, ale jestem
                      • kateb007 Witajcie Gviazdki, 12.06.06, 10:01
                        witajcie dziewczyny,

                        Nika trzymam kciuki oby to już tuż tuż.
                        Dziś się dowiedziałam, że w szpitalu w którym chcę rodzić jest wielkie
                        oblężenie!!! Cholerka, wszystkie się sypią tylko nie ja. I jeszcze jedno - oby
                        mnie przyjęli jak juz się zacznie!!!

                        Gviazdko, u mnie na razie bez zmian. Skończyłam 38 tydz, dziś zaczynam 39.
                        Czekam jak na szpilkach, aż coś się wydarzy. Ogólnie czuję się dobrze poza tym
                        że już jestem wielorybem i sprawy techniczne sprawiają kłopot, tzn schylanie
                        się, wstawanie z fotela, zakładanie skarpetek, itp.
                        Pozdrawiam Ciebie i małą Elizkę, cieszę się że przynosi Ci tyle szczęścia i
                        radości każdego dnia.
                        • erga4 Re: Witajcie Gviazdki, 12.06.06, 10:05
                          A ja jestem cała szczęśliwa bo siostra mojego M. zleciła mi kupowanie wyprawki
                          dla ich dzieciątka smile)) Ależ się cieszę. Bo ja czesto chodzę po różnych
                          sklepikach (uwielbiam zakupy!) i nie raz są różne okazje i ciuszki za grosze!!
                          A i na allegro tez smile)
    • enterek77 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:03
      Hej!hej! Czy Ktoś mnie jeszzce pamięta?smile
      na nic nie mam czasusad
      o poczytaniu nie ma mowy....
      może jakieś streszczenie?
      co u was słychać?
      przygotowania już prawie zakończone... w sobotę wielki dzień....
      już mi się śni po nocach....
      pozdrawiam
      • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:06
        Enterku - now łasnie pisałam ostatnio że pewnie pochłonioęta jestes
        przygotowaniami smile) I jak?? wszystko dopięte na ostatni guzik?? O której
        zaczynacie??
        • erga4 Napisałam do NIKI 12.06.06, 10:09

          Nika odpisałabig_grinzięki. od razu lepiej się robi na sercu wiedząc że tyle osób
          trzyma kciuki, mnam nadzieję że szybko będę mogła przesłać wiadomości o
          szczęśliwym rozwiązaniu. Buziaki!
          • tatanka-2002 Re: Napisałam do NIKI 12.06.06, 10:30
            Marudko co do wyników histo-pato, to u mnie też nic nie znaleźli.
            Tak miało być i już. Wszystkiemu winna genetyka!

            Balbinko, ja to bym taką bratową zbluzgała...
            Mocne, ale nie wytrzymałabym suchając takich rzeczy,
            może i faktycznie plaskacza jakiegos na twarz i na dobre by się zamknęła.

            Abie, mam nadzieje, że dolegliwości przejdą
            i Kamyczek da sobie troszke spokój z nękaniem mamuśki!!!

            Enterku, rozumiem, że pisanie pracy odłożyłaś na jakiś czas.
            Ja tez chce wskoczyć w taka piękną suknię i pobawić się na weselichu!!!
            Kocurku - piękne wspomnienia...
            Teraz to już tylko śluby naszych dzieci będzimy tak przeżywać.

            Melbuś masz rację, że wyniki moga być zafałszowane.
            Lepiej troszke odczekać. Jak się dzisiaj czujesz???

            Fantaisie cos nie widać???

            Jutka kupuj kieckę i się nie zastanawiaj!!!
            Moim zdaniem będzie ekstra.
            Poza tym moja sisier u mnie na poprawinach wyskoczyła
            w lnianej sukience (dodam, że błyo 32 stopnie
            i klimatyzacja na sali nie dawała rady) a ona jako jedyna
            nie była oblana potem, bo len ładnie powietrze przepuszcza.

            Ant - cieszę się, że sobie odpoczęłaś
            i że lepiej się czujesz. Jeszcze dwa dni
            i znowu sobie nasze pracusie odetchną!!!!

            Erga nowych zdjęć nie ma,
            bo wczoraj to dzieciom fotki namiętnie cykałam.
            Ale fajnie było jak cztery takie robaczki opanowały
            nasz trawnik...tylko kwiatki lekko uciekpiały po ataku piłek.

            Już nie pamiętam co miało być.
            P. pisze, że źle się czuje, ale wczesniej nie wróci,
            bo ma jakieś spotkanie z szefem...buuu...
            • bebell Re: Napisałam do NIKI 12.06.06, 11:03
              Witam w poniedziałeksmile)

              jedziemy dzis zamknac sprawę szaf wnękowych.

              Anhes- fajnie napisałaś o tym cudzie poczeciasmile)

              Pkanetko- czekam na jakieś wieścismile

              Kateb- mam nadzieję, ze juz niedługo małe zdecyduje się wyskoczycsmile)

              kurka, nic nie pamietamsad(

              k.
        • enterek77 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 10:59
          Jeszcze kilka drobiazgów zostało do zrobienia, typu np.moja bieliznasmile
          Ważna chwila - 17.00
          Uprasza się o trzymanie kciukówsmile
          a teraz uciekam załatwić coś na uczelnię, trzymajcie kciukismile
          odezwę się później....
    • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 11:09
      Aha, ciesze się, ze Kocurek juz z namismile

      Megi- rzeczywiście nielada wyzwaniesmile) my na szczęście mamy blisko do
      przychodni, jakies 10 minut spacerkiem, bo bym chyba zwariowała w poczatkach
      mego macierzyństwa, gdybym miala jakąś mega wyprawę organizowac... dopiero po
      jakiś 2 miesiącach zrobiłam sie chojraczkasmile) i jeździłam z Tosicą autobusami na
      drugi koniec Warszawysmile)) a tak BTW jak sie pisze chojraczka???

      Enterku- pamiętamy o Tobie i o Twoim Dniusmile)

      k.
      • bebell Kapustę młodą robię tak: 12.06.06, 11:20
        10 dag słoniny
        3 cebule (młode i spore)
        1 główka kapusty (ścisła musi byc i taka większa)
        pęczek koperku
        ok.3/4 szkl. wody
        sól
        cukier
        sok z cutryny (ew. kwasek cytrynowy, ale to juz nie to samosmile )

        słonine w kostkę i do garnka, stopic, nadmiar tłuszczu odlac (można zamiast
        słoniny zrobic na maśle albo oliwie, ale ja lubię skwareczki).
        cebulę w kostkę (niezbyt drobno), wrzucic na skwarki, podsmażyc, az się lekko
        zeszkli.
        kapustę pokroic w paski (jakieś 0,5-1cm szerokie), wrzucic do garnka gdy cebula
        zeszklona. wszystko na raz się prawdopodobnie nie zmiescismile) podlac troszkę
        wody. mieszac. gdy kapusta zminiejszy swą objętosc wrzucic resztę, znów podlac
        wodą, mieszac. po jakiś 15-20min ocenic ilosc wody (powinno byc ja lekko widac,
        ale nie może pokrywa kapusty) i ewnetualnie dolac reszte.
        gdy kapusta bedzie miekka dodac pokrojony koperek, sól i cukier. Chwilę
        pogotowac, dodac sok z cytryny.
        sól, cukier i sok z cutryny oczywiście do smakusmile)

        SMACZNEGOsmile)
        • erga4 Re: Kapustę młodą robię tak: 12.06.06, 11:24
          Anhes-fajnie że napisałaś. mam nadzieję że czasem do nas zaglądniesz. Wiem że
          najlepszym lekarstwem jest wyluzowanie... Ale u mnie nawet to nie działa smile)
          Ale co tam - cieszę się że w rodzinie poijawią się dwa bobaski smile)

          kocurku-i ty po długim milczeniu znów zajrzałaś.. julka szaleje-to dobrze wink

          marudko-bardzo dobrze że nic nie wyszło!!! To teraz tylko czekać na zielone
          światełko..
      • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 11:26
        Megi trzymam kciuki i podziwiam ja pamietam swoja piwersza wizyte z Mała
        umowiałam sie na 9.00 rano i mysle tyle czasu a tu tak wstałam o 6 jedzienie
        Małej przewijanie płacz dalej jedzienei znowu przewijanie znowu płacz i juz
        była 9.00 rano a ja w proszku a do przychodni mam całe 5 min drogi
        spacerkeim smile))Nie doceniłam swojej córki potem umawiałam sie juz na 12.00 i
        szykowałam od rana smile)))
        • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 12:35
          Melduje sie...

          Enterku trzymam kciuki, zeby NIC i NIKT nie zepsul Wam Waszej uroczystosci i
          zeby pogoda dopisala!!! Slubujesz dokladnie w ten sam dzien co moja
          kolezanka smile)))

          Abie ja nie wiem czy to kwestia braku slonca. ja tu slonca mam pod dostatkiem,
          ale ostatnio przybita jestem na maxa. Wczoraj troche sie rozerwalismy -
          prawdziwa niedziela - obiadek u znajomych, mala wycieczka wsrod natury, milo
          spedzony dzien a i tak chodze albo jak bomba zegarowa albo jak detka... uncertain///

          Nie chcialam tu smecic na forum, bo w porownaniu z niektorymi z Was to nie mam
          prawa narzekac... Ide do gina jeszcze w tym tyg.- jak sie mezowi uda mnie
          zapisac. Postatnowilam, ze zapre sie nogami i zrobie strak okupacyjny jak
          lekarz mnie zbedzie tak jak ten ostatni...

          Dobrze, ze i optymizmem wieje na forum - Pkanetko trzymam mocno kciukasy za
          piekna bete!!!!

          Pitus a gdzie Ty sie podziewasz - daj chocby znak, ze wsio ok...
          Ciekawe czy MoniaS3 juz urodzila - chyba miala miec cesarke, bo dzieciak sie
          ulozyl posladkowo... Mam nadzieje, ze maluch Niki nie bedzie ja tak dlugo
          trzymal w takim napieciu i szybko sie pojawi!!!

          Althea wiek ciazy licza albo wg usg (tzn. wielkosci zarodka), albo od daty
          ostatniej miesiaczki - ale to to pewnie wiesz...

          Potwors i gdzies Ty, zeby mnie dopingowac w nauce????

          Na depreche dobry ruch wiec dzis robie generalnie sprzatanie chaty!!!! Takie z
          ukladaniem w szafach i w ogole...

          Ergus - jestes naprawde wspaniala i maszw sobie tak duzo optymizmu smile Mam
          nadzieje, ze i Ty wkrotce bedziesz kupowala wyprawke dla SWOJEGO malucha!!!

          • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 12:40
            chrumpsowa, no wlasnie o to chodzi, ze i ja i polozna liczymy od ostatniej
            miesiaczki i inaczej nam wychodzismile Wedlug mnie 8t4d to 9tc, a wedlug poloznej
            8tc. Moze oni licza skonczone tygodnie??
            • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:08
              Hejka!
              Wróciłam z próby. Jestem ledwo ciepłatongue_out poszliśmy spać o jakiejś chorej godznie,
              a rano pobudka! nic to, odpocznę w zoosmile)

              Przeczytałam wszystko, ale jakaś skleroza mnie dopadła i nic sobie nie mogę
              przypomniećsad

              Cześć Kocurku! Fajnie, że siostra już poślubiona, i przykro że sobie pojechała.
              Julcia daje Ci nieźle popalićm, widzocznie potrzebuje Kochana lodów od Grycanasmile

              Megi, podziwiam!!!! ślę fluidy, żebyć sobie dała ze wszystkim radę!!! i
              koniecznie sie do nas po-odezwij!

              Pkanetka się się nie odzywa, a mnie tu ciekawość zżerasmile

              Abie, może masz ogólnie gorszy czas! wiesz każdą babkę coś takiego dopada. Ja Ci
              nie powiem, że masz świetnie bo siedzisz sobie w domu! powaga! ponieważ ja
              gdybym posiedziała w domku miesiąc to koniec byłby marny, trupy w domu, a ja w
              cięzkiej depresji. Nawet jak mam wakacje, to coś muszę robić, a jako nauczyciel
              przysługują mi jakby nie patrzył 2,5 miechy wolnego, i słuchaj ja już mam w
              kalendarzu zapisane co będę robić. Koncerty to jedno, ale zamierzam sprzątnąć
              całą chałupę, ale tak ze szczelinami! ciekawe czy mi się uda, już od dwóch lat
              to planuję ale się nie wyrabiam?! no właśnie, jakim cudem skoro mam wolne!!!!
              Mam trochę lekcji z nawiedzonymi dziećmi, jeden kurs. Ciekawe czy w tym roku uda
              mi się wyjść na chociaż jeden spacer z mężem??? więc rozumiem Cię w całej
              rozciągłości!!!! Buziak dla Ciebie!!!!!!

              ALthea, jeżeli ja czegoś nie pokręciłam, to liczy się 8tc,4dc aż do pełnego 9tc
              i dalej znowu z dniami. Muszą być po prostu pełne tygodnie.
              Wcześnie macie to spotkanie z położną, i ciekawa jestem co na nim usłyszycie!
              A jak z ciuszkami, mieścisz się jeszcze we wszystko?

              Matalko, kciuki za Ciebie mocno zaciśnięte!!!!!

              Antuś, bardzo dobrze, że tak sobie odpoczęłaś i też słyszałam, że ma być ładna
              pogoda!!! Ja w sobotę miałam zrobić nie wiem już ile, a w efekcie końcowym padłamsmile
              My na sobotę i niedzielę planujemy wypad do znajmomych nad morko, a w niedzielę
              jak będzie ładnie to idziemy na plażęsmile))))))))))

              Marudzia, stary numer z bluzeczkąsmile ja się właśnie zastanawiam co mam założyć do
              tego zoo, żeby potem nie wyglądać jak bluzeczkatongue_outPP
              Jak się czujesz Laska?
              Bardzo dobrze, że wyniki histo jest ok! teraz czekaj na @, potem drugą i
              rozkładamy nóżkismile))))))))))

              Enterku, no jak możesz pytać czy ktoś jeszcze Ciebie pamięta?! nie dość że
              pamiętamy Ciebie to jeszcze mamy zakodowane, że w tą sobotę Twój Wielki
              Dzień!!!! a jaką bieliznę chcesz?????????
              JUż się nie mogę doczekać zdjęćsmile

              Tatanko, bardzo mo przykro że się nie spotkamy, ale argument jest konkretny więc
              rozumiem, na pewno to kiedyś nadrobimy!
              Jak samopoczucie? i co to za alergia?????

              Bebelku, mamy podobny przepis na kapustkę, tylko że ja wolę zamiast cytrynki dać
              ocet winnysmile
              I na ciasto rabarbarowe mam chcicęsmile)) jest już rabarbar żywy na bazarkach:
              jeśli tak, to kto wie może zrobię w najbliższym czasiebig_grinDD

              Cytrusowa, Ty po prostu sobie leż i odpoczywaj!!!!

              Coś miałam do Ergi, ale oczywiście zapomniałam....cholera!!!!!!!

              Jaaniu, podeslij nam zdjęcia ze swojej wyprawysmile i napisz coś więcejsmile

              Zuza???? co u Ciebie????????? jak się czujesz?????????? doczytałam, że masz
              23dc...więc trzymam kciuki!!!

              Chrumpsowa, Ty nie gadaj głupot, że niektóre więcej już przeszły! Każda z nas
              swoje przechodzi, i nie ma co tego porównywać! mam nadzieję, że uda Wam się
              zapisać...

              Potwors, masz krechę za brak meldunków!!! ale może mąż ją dorwał i nie wypuszcza
              z objęćsmile

              Melbuś, zrozumiałe że badanka dzisiaj odpuszczonoetongue_out a jak kuracja poskutkowała?
              I jak Młody?

              Ja wczoraj miałam milutką niedzielę, zjadłam pyszny obiadek: zupka z kurek, sola
              ze szparagami, w sosie szafranowym i pierożkami ze szpinakiem, a na deser
              roladka truskawkowa z sosem malinowym!
              Potem msza-2h a natępnie herbatka z ciasteczkiem już w domku u mojej uczennicysmile
              Było bardzo miło, Adzie prezent się chyba podobał! Kupiłam jej w Follie-Follie
              piękną zawieszkę! chyba będzie trochę zdjęć bo P. bawił się w fotografa, więc
              podeslęsmile
              Co do naszych starań, to jeśli dobrze liczę mamy razem z Ergą 16dc. Niestety
              ostatnio nie wyczuwam owulacji(może jej po prostu nie mam) więc cięzko jest coś
              powiedzieć. Ale dzielnie się staramybig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDD
              Chyba pójdę zjeść śniadanko...
              Jeżeli kogoś pominęłam to przepraszamsad
              Buziaki
              • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:12
                smile))))))))) Fatnaisie to, ze nie wyczuwasz owu nie znaczy, ze jej nie ma!!! Ja
                zaciskam mocno kciuki za wszystkie starajace sie!!!!!!!!

              • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:21
                Fantasiu - to my mamy 16 dc???? łomatko - ja jakoś woh\góle pogubiłam się w
                liczeniu smile) A co do kąpieli to najwyraźniej je przegapiłam bo miały być w 12
                i 13 dc... Ale i tak wiem że to nic nie da więc sobie cierpliwie czekam do
                września na laparoskopię. I wiecie co - chciałabym żeby już był wrzesień tongue_out
              • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:21
                Monia, jaki wypasiony obiad, az sie poslinilamsmile A mnie sie wczoraj zachcialo
                nalesnikow z serem i robilam szybko sersmile Monia u nas w ogole chodzi sie do
                poloznej a nie do gina. To ze my bylismy u ginki i milam USG bylo tylko
                dlatego, ze dlugo sie staralismy i juz trafilismy do kliniki. Nie mieszcze sie
                w zadne spodniesmile

                Spadam do miasta! Do zobaczenia za pare godzin.
                • ma_ruda2 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:25
                  Ergus ja tez bym chciala zeby juz byl wrzesien, a wlasciwie 31 sierpien - jade
                  do chorwacji na urlop smile) juz sie normalnie nie moge doczekac ...
          • potwors Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 12:46
            Dzieczyny,, witam po weekendzie, który jak zwykle uplynal nam pracowicie. w
            sobote bylismy ogladac zdjecie czy to na pewno nasz samochod tak drastycznie
            przekroczyl predkosc, ale niestety na fotce samochod byl ewidentnie nasz.
            Strasznie mnie boli to 150 euro, przeciez nie stac nas na takie zbytki!
            kupilismy tez drazki, wiec wreszcie bedziemy mieli firanki (jak pan maz raczy
            powiesic). A w niedziele bylismy w szpitalu u dziewczyny szwagra, bo miala
            operacje i wycinali jej jakies torbiele z jajnikow. podobno bardzo kiepsko to
            wszystko w srodku jej wygladalo, i lekarz powiedzial, ze jakby chcial tak
            naprawde wszystko dobrze oczyscic, to powinien byl jej WSZYSTKO wyciac. No ale
            tego nie zrobil, wiec dziewczyna do konca zycia ma brac tabletki utrzymujace ja
            w menopauzie, a jezeli juz sie beda upierac przy dziecku to wylacznie in vitro.
            No i tesciowa sie martwi, ze wnukow nie doczeka od zadnego z synow.
            tak p[rzez weekend placzac sie po miastach i parkach - polowa kobiet jest w
            ciazy, a druga polowa z malymi dziecmi. Jakos mi tak przykro.
            Aha, jest pewien sukces: Maz byl u swojego lekarza rodzinnego i pokazywal mu
            swoje wyniki i ten facet przepisal mu cos! W zwiazku z tym bierze bez gadania
            l-karnityne, ktora mu w Polsce kupilam! A juz sie nastawialam na wielka afere...
            A dzis bylam z kolezanka na targu, w zwiazku z tym musze pilnie sie brac do
            pracy...(mowie to na wypadek, gdyby ktos chcial sie zmobilizowac tez do naukiwink
            Caluski dla Was wszystkich! Fajnie macie, ze krotki tydzien pracy - tu nie ma
            swieta, a Boze Cialo obchodzone jest w nast. niedziele!
            • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:00
              Althea pewnie rzeczywiscie licza skonczone tygodnie.

              No wlasnie my tez na tej wycieczce widzielismy kupe rodzin z dziecmi... No
              wlasnie wysmiewa sie tak to mierzenie temp. i obserwacje, a mozna poznac czy
              rzeczywiscie pi razy drzwi wsio jest ok - pewnie ta dziewczyna miala albo pcos
              albo endometrioze albo wszystko razem wziete...Ja moze i bym nie byla taka
              przybita gdybym nie byla za granica... Tutaj mam ograniczone mozliwosci
              zdobywania info... Nie wiem gdzie co i jak... Mieszkajac w Polsce bylabym
              spokojniejsza - mam nadzieje, ze gin, do ktorego pojdziemy, okaze sie w
              porzadku i nie zbedzie moich dolegliwosci... Dzis sie przekonalam, ze intuicje
              mam choc znow maz wymyslal mi od histeryczek co latalyby do lekarza z byle
              glupstm... Zrobila mi sie jakas obrzydliwa plamka co nie chciala schodzic - mam
              ja juz od ladnego czasu - na pocz myslalam, ze otarcie, potem, ze moze
              grzybica, no ale nie panikowalam. Teraz rozroslo sie cholerstwo i swedzi jak
              diabli i bylam na 100% pewna, ze to grzyb - oczywiscie maz mnie zwymyslal - ale
              co? Poszlam do lekarza i mialam racje - dostalam jakies masci i leki doustne...
              Intuicja mi podpowiada, ze w kwestii staran tez juz czas zaczac dzialac no i na
              pierwszy rzut powinnam zrobic jakas czystosc pochwy - bo wg lekarzy infekcji
              nie widac, ale ja mam caly czas jakies bole z lewej strony i swedzenia - chyba
              se tego nie wymylam sama...

              Potwors dobrze, ze lekarz cos dal Twojemu mezowi - a tesciowa niech nie
              rozpacza. Nawet jesli z plemniczkami coo nie do konca tak, to nie znaczy to,
              ze nie bedzie dziecka!!! Moze trzeba tylko troche dluzej poczekac!!!
              • chrumpsowa Potwors 12.06.06, 13:07
                Co do nauki to dopinguj!!! A spotkalo mnie duzo komplementow, ze mowie calkiem
                niezle smile)))) Fakt, ze jeszcze nie mam jezyka we krwi i mam mnostwo!!! brakow,
                tlumacze jak na razie z polskiego i czesto zapominam, ze dana rzecz jest innego
                rodzju niz w polskim. Natomiast jak robie cwiczenia to sie pilnuje i bledow
                tego typu robie malo...
                Przykro mi z powodu mandatu uncertain// No wlasnie takie wydtaki sa najmniej kurka
                potrzebne mlodym malzenstwom na dorobku... Zwlaszcza w slonecznej Italii... ja
                tez chetnie podreperowalabym domowy budzet i poszla do pracy, ale co ja moge
                robic?! Ze obecna znajomoscia jezyk ew. moge pracowac w sklepie - a to nie
                oplaciloby nam sie, bo bysmy pewnei dokladali z mojej pesnji i bym kota dostala
                pracujac jako sprzedawca - nie nadaje sie... Do pracy biurowej jezyk powinnam
                miec doszlifowany - nie ma szans, ze dostane... Zeby pracowac fizycznie to
                jeszcze zdesperowana nie jestem wink zreszta dostalam ladna premie z mojej bylej
                firmy, przywiozlam swoje oszczednosci - wiec nie bylo tak, ze jestem zupelny
                pasozyt wink))))
              • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:07
                Chrumpsowa- staram się myśleć pozytywnie - choć nie zawsze mi to wychodzi. Ale
                postanowiłam sobie że będę się cieszyła z tego co mam i już!! wiadomo że czasem
                w serduszku ściska jak widzę okrąglutki brzuszek, albo cudny wózeczek z
                zawartością. I po cichu liczę że i ja w końcu się doczekam. Ale jesli nie... to
                widać TEN TAM W GÓRZE ma taki plan.
                • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:09
                  Erga - na pewno doczekasz!!! I ja mowiac szczerze Cie podziwiam!!!!
                  • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 13:17
                    a to dlaczego??
                  • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 14:48
                    wlasnie za ten optymizm, brak jadu, cynizmu i za to, ze sie nei poddajesz smile smile
                    • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 14:58
                      Chrumpsowa-nie ma nic gorszego niż się poddać bez walki!!! Ja jako zodiakalny
                      skorpion uwielbaim walkę wink)
                      A co do jadu to chyba każdy go troszkę ma i czasami troszkę upuszcza.. ja też.
                      I ja tez nie raz płaczem i złością reaguję na ciążę koleżanki, kuzynki itp. I
                      przyznam się że byłam pewna że jak sie dowiem że szwagierka lub bratowa zaszła
                      w ciążę to będę sie wkurzała. Ale nie!!! Mimo że zaszły właściwie w jednym
                      czasie!! I sama jestem zaskoczona.
                      A jednocześnie cieszę się że potrafię się z tego cieszyć. że i rodzice M i moi
                      rodzice doczekają wnuków!! A ja będę chrzestną big_grinD
                      • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 15:42
                        Wiesz Erga bo do dzieciaczków z tak bliskiej rodziny podchodzi się po trosze
                        jak do swoich, siostra mojej mamy czesto mowi do mnie "moja druga córeczka" ja
                        tez pewnie na rekach bym chodziła z radości gdyby mojemu bratu sie udało i miał
                        maluszka.
                        A co fajniejsze jak chcesz zawsze mozesz sie takim maluszkiem poopiekowac
                        porozpiesczac a jak czujesz sie zmeczona to siup do mamy a ty masz wolnesmile

                        Abie, wiem ze nie napisze Ci jak bardzo chciałabym sie z Tobą zamienic
                        przynajmniej na pierwsze 3 lata zycia mojego dziecka.....ale napisze Ci ze
                        przed Tobą najwspanialszy okres w życiu a bedziesz mogłą go spedzic w
                        atmosferze spokoju, czerpiąc radość z każdej chwili Twojego stąpającego po
                        ziemi kawałka nieba w pieluszce, a ten czas w odróznieniu od zawodowej kariery
                        nigdy się juz nie wróci, a praca raz jest, raz jej nie ma, raz jest lepsza, a
                        raz gorsza. Więc proszę o główkę do góry i przesyłam uściski dla Ciebie i
                        Kamyczkasmile
                        A jak tam sprawy samochodziku bo nie wiem czy cos nie przegapiłam ale chyba nic
                        nie pisałaś o nowym nabytku.
                • erga4 SMS od NIKI 12.06.06, 13:09
                  Jednak dziś wzięli mnie na kroplówkę także trzymajcie kciuki. Mam nadziueję że
                  zadziała i szybko to pójdzie
                  • fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:12
                    Super! niech wreszcie coś się zacznie dziać, bo takie czekanie może po prostu
                    wykończyć!

                    Rany kota, dopiero zobaczyłam ile Wam naskrobałamtongue_out sorki....

                    Potwors, już Ci się i tak dostało!!!
                    • chrumpsowa Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:15
                      Oj mam nadzieje, ze dzieciak nie bedzie taki uparty i raczy w koncu nosa
                      wystawic - tu tez jest ladnie - nie? wink)))

                      Fantaisie duzo nas to i posty dlugie wink A im dluzszy, to swiadczy o pamieci
                      autorki smile)) Wychodzi na to, ze ja mam kiepska - a tak sie zawsze z malzem
                      wyklocalam, ze pamietam WSZYSTKO wink))))
                      • fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:17
                        Chrumpsowa my kobiety zawsze wszystko!!!!!!!!!!!!! pamiętamysmile)))))))))))
                        A co do owulacji, to diabeł wie co tam się dzieje, normalnie wyczuwałam z
                        zegarkiem w rękusmile ale po zabiegu total doooopatongue_outP w poprzednim cyklu wyczułam
                        kompletnie w innym miejscu, bo jeżeli prawdą jest że 14dni od owu jest @, to ja
                        sobie rewelacyjnie wyczułambig_grinDDDDDDD jakieś dwa tygodnie wcześniejbig_grinDDDDDDDDD
                        • ma_ruda2 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:19
                          to ja tez trzymam kciuki za Nike, zeby juz sie zaczelo i szybciutko
                          skonczylo smile)

                          Fantaisie - bije poklony za ten twoj post!! jestes wielka! smile
                          • althea35 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:23
                            Trzymam kciuki za NIke! Oby szybko poszlo!
                      • pkaneta Hej hej 12.06.06, 22:29
                        Cześć dziewczynki. Właśnie zrobiłam kolejne ciasto z rabarbarem- na jutro dla
                        mojej Karoli- ma uroczyste zakończenie przedszkola. No a teraz usiadłam i znowu
                        widze setki pościków...nie macie litości smile
                        A u mnie @ nadal brak..teścik zrobię w czwartek jak tak dalej pójdzie.
                        Ale wczoraj zdarzyło mi sie coś co bardzo mnie zaniepokoiło: Wieczorkiem złapał
                        mnie jakiś atak i potwornie kłuło w dole brzucha, wziełąm nospę i troszkę
                        pomogło...ale kłucie czuję do dzisiaj. Generalnie to kłucie promieniowało od za
                        przeproszeniem pupy strony...tak jakbym miała jakieś silne zaparcia..a nie mam.
                        Sorki za szczegóły ale nie wiem jak Wam to opisać. Mam nadzieję że nie jest to
                        znak zbliżającej się @ bo ja sobie nie życzę wink A może któraś z was miała
                        podobnie?? Bo się troszkę martwię
                        Pędzę teraz poczytać co tam u was i postaram się jeszcze odezwać
                    • ant25 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:19
                      Nika trzymam kciuki, oby szybko poszło

                      Monia nad morko tylko na dwa dni ? podziwiam ale u nas to jest cała wyprawa smile

                      A ja własnie weszłan na stronki z przepisami kulinarnymi , obłęd, ślina mi kapie
                      Moj M tez robi fantastyczną młodą kapustkę, on wogóle nieźle gotujesmile

                      Ja sobie juz troszke lepiej podjadłam w ten weekend i nic mi nie było nic a nic
                      wiec mysle ze jestem juz na prostej ale jutro do skosnej i tak idesmile
                      • ant25 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:24
                        Fantaisie a czytałas o cudzie narodzin ? Mozesz liczy mierzyc a natura wie
                        swojesmile
                        Ja tez czekam na @ ale akurat w tym miesiacu przez chorobyu moze byc znacznie
                        pozniej
                  • potwors Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:22
                    Oj nalezy sie Nikunia w szpitalu... Hope szybko sie teraz uwinie...
                    Chrumpsowa, no widzisz, ze coraz lepiej z Twoim wloskim! Oby tak dalej!
                    A do tego lekarza to prywatnie idziecie?
                    A ta moja przyszla szwagierka to miala owszem endometrioze. Najpierw wszyscy
                    lekarze lekcewazyli jej koszmarne bole miesiaczkowe. Potem ktos niby wykryl
                    endometrioze i nawet miala jakis zabieg laparoskopowo chyba rok temu czy
                    poltora. ale najwyrazniej nie bylo ok, bo nawet mimo tabletek menopauzujacych
                    miala krwawienia jak okres. No i wreszcie przy jakims n-tym badaniu u innego
                    lekarza wykryto jej torbiel wielkosci pomaranczki i jakies dwie inne jeszcze no
                    i pare miesiecy na te operacje czekala...
                    tak to wszystko jakos sie placze...
                    a ja chyba po wakacjach jak nic sie nie wydarzy to pojde i kaze sie przebadac.
                    No bo skad mam wiedziec, ze u mnie wsjo ok?? a teraz pewnie jeszcze by mnie
                    zignorowali, a we wrzesniu minie rok,wiec akurat bedzie. ja to bym juz teraz sie
                    wybrala, ale P. mi mowi, ze za wczesnie, i jego lekarz tez tak powiedzial. No
                    nic, staralabym sie o tym nie myslec, ale mi sie nie daje.
                    No i jak widac jeszcze nie pracuje... to jak mamy sie wzbogacac, kiedy ja sie
                    obijam?Trudno jest w domu pracowac, ot co!
                    Fantaisie, nie bij!Toc juz jestem...
                    • fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:32
                      Już nie tłukęsmile))
                      Marudzia faktycznie! wielka to ja po wczrajszym dniu jestemsmile)) oj wielka, a
                      dokładnie poszło mi jak zwykle w dupskosmile)) no może i w udziskasmile)))
                      • enterek77 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:39
                        Dzięki za pamięć, dziewczynysmile
                        ostatnio znalazłam lody Grycana w Krakowie i zajadając czułam się troszkę,
                        jakbym z Wami na spotkaniu byłasmile
                        UDAŁO SIĘ! Przedłużyli mi termin złozenia pracysmile
                        Po powrocie z urlopu biorę się ostro...
                        uciekam pracować....
                        • megi.1 Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:49
                          Jesteśmy i żyjemy!!!
                          Miki waży 4700g, chłop jak dąbsmile

                          Odebrałam wyniki morfologi, hemoglobina już ok ale płytek krwi za dużo, no jak
                          mawiała moja babcia jak nie urok to sraczka (przepraszam za dosłowny cytatwink )
                          co się robi z nadmiarem płytek krwi? chce ktos?smile

                          Nika trzymam kciuki!!!!
                          • fantaisie Re: SMS od NIKI 12.06.06, 13:53
                            Jadę smile))))) do wieczorka!!!!!!!!!
                            • chrumpsowa Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:00
                              Fantaisie owulacja nie u wszystkich jest 14 dni przed okresem - oczywiscie
                              fajnie jak tyle jest, ale taka norma nie zawsze sie zdarza. Ja jak pracowalam
                              mialam 10 dni przed @, teraz jak sie bycze i wypoczywam to nawet te norme 13-14
                              dni przed @ wyrabiam wink Jednak niektore dziewczyny druga faze maja i niemal 18-
                              dniowa... To zalezy od organizmu i od warunkow wink.

                              Potwors ja tam nie wiem co to za lekarz i czy sie bedzie placilo... Ma jakies
                              konsultorium i wiem, ze chyba uczy npr - tego na pewno spolecznie... Jutro
                              wizyta wiec wszystko Ci dokladnie opisze - wiem, ze sa tacy gini co przyjmuja
                              za darmo - podobno... Ja powiem, ze juz rok staran - a co? W koncu 12 cykli...
                              A jakbym miala cykle 30 czy ponad 30-dniowe to akurat jeszcze bym sie nei
                              spieszyla, ale przy 25-26 dniowych to tak jakby juz niemal rok minal. Zreszta
                              ma te swoje dolegliwosci i zamierzam wyjasnic co je powoduje!!!
                              • potwors Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:31
                                No jasne, jak sa "dolegliwosci", to trzeba dzialac. To o ktorej jutro trzymac
                                kciuki?
                                Aha, jeszcze jedna fajna rzecz o jezyku polskim: LIST ma zdrobnienie LIŚCIK, a
                                LIŚĆ - LISTEK. Fajnie? wink)))
                                • chrumpsowa Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:39
                                  smile)) Polski jest po prostu the best wink)) Nasz swiadek pierwszy raz w Polsce byl
                                  z 10 lat temu kazdy urlop spedza w naszym piknym kraju ale i tak umie
                                  powiedziec kilka zdan lamana polszczyzna... Dodam, ze chcialby sie nauczyc
                                  jezyka, ale jest za trudny wink

                                  Kciuki trzymajcie o 14.30 jak sie nie pojawie wieczorkiem to bedzie znaczylo,
                                  ze rozpoczelam strajk okupacyjny wink))
                                  • potwors Re: SMS od NIKI 12.06.06, 15:46
                                    No to trzymam, co by sie bez strajku obeszlo.
                                    Mi kolega opowiadal, jak pracowal w jakiejs miedzynarodowej grupie i koledzy
                                    chcieli tak z ciekawosci i grzecznosci nauczyc sie "Happy New Year" (bo to chyba
                                    w sylwestra bylo) po polsku: "Szczęśliwego nowego roku" nie przeszlo im przez
                                    gardla. No to moze chociaz jakies "BEST wishes" - "wszystkiego najlepszego" tez
                                    takie latwe nie bylo, a na koniec zrezygnowani powiedzieli, no dobrze, to moze
                                    chociaz "Hi"... i jak uslyszeli "cześć" to sie kompletnie zalamali wink)))
    • ma_ruda2 SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:01
      cytat:
      'dzieki za szczegolowy raportsmile buziaki dla wszystkich! jestem we Wladyslawowie
      i super odpoczywam, pogoda piekna, ryby pyszne, chlopy fajne, ale w obecnym
      czasie moge o nich tylko pomarzyc ...'

      big_grin
      • ant25 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:16
        Faktycznie pogode mają super smile)) Ja chce nad morze ...smile))
        A na razie lece na zebranie dla rodziców przedszkolakówsmile)))
        • pitu_finka Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:23
          Chrumpsiku, jestemsmile Podczytuja nawet jak zdaze, ale zazwyczaj juz nie mam
          czasu pisac. A takie Fantaisie maja taka pamiec i wpedzaja mnie w kompleksy, bo
          ja tez bym tak chciala.

          A tak na serio jestem urobiona na maksa, obiecalam zdjecia a tu nawet nie mam,
          czasu czegos wybrac, zmniejszyc. itp. W kazdym razie dziekuje za zdjecia Althei
          i Fantaiseie - obie byluyscie w przepieknych miejscach!!!!W srode ide do
          lekarza i chyba poprosze o jakies krotkie zwolnienie, bo przydaloby mi sie
          troche odpoczynku. Moze na zwolnieniu bede z Wami na biezaco.

          Dostalam maila od Ane, kazala Was wysciskac i pozdrowic!!! Wiec to czyniesmile)
          Bidulka tez jest zarobiona, ale jak sie odkopie to do nas wroci.

          Althea, oni rzeczywiscie licza skonczone tygodnie.

          Chrumpsiku, trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte.

          Erguś, dla mnie tez jestes wcieleniem życzliwosci i optymizmusmile

          Ale zazdroszcze Hortice tego morza...

          Gviazdko, super ze mala przy Tobie i mam nadzieje ze zdrowiutka jak ryba i
          zadne USG nie sa potrzebne.

          Biedna Nikusia.

          A teraz ide sie chyba na chwilke kimnac, bo malo dzis w nocy spalam. Buziaki
          dla Was wszystkich.
          • pitu_finka Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:32
            Aaa, juz moze w srode bede wiedziala czy Ktoś przypadkiem nie jest Ktosiąsmile

            Melbuś, ja też chodze do Invimedu. Trafilłam tam przez przypadek, moja ginka
            dala skierowanie dla M. (nie chiala mnie badac bez wynikow nasienia)i on
            poszedl do lekarza na rozmowe. Okazalo sie jednak ze niepotrzebnie, bo juz
            bylam wtedy w ciazy. Ale ze mielismy tam kartoteke a ja wyjezdzalam z Polski na
            3 tyg. w 5 tyg. to musialam szybko jakieos lekarza znalezc. I poszlam do
            Ciebiery. I bylam taka zadowolona ze juz tam zostalam. Fakt, pewnie zlecila Ci
            Karwacka duzo badan, ale w koncu to sa fachowcy od nieplodnosci i chca
            rozwiazywac problemy. Ja mysle ze oni sa tak do konca nastawienia na kase. My
            sie staralismy pol roku i ja tez zaczynalam sie denerwowac i chcialam cos
            dzialac. Stad M. mial isc na badania. Ale lekarz w Invimedzie mu powiedzial
            zebysmy dali sobie spokoj, poczekali rok, poltorej i nie mysleli o tym.
            Powiedzial tez ze jak sie juz raz wpadnie w ten ciag badan to juz trudno o
            staraniach zapomniec. Krotko mowiac, ze uzyje znienawidzonego slowa, kazal
            WYLUZOWAC (ale szczerze przyznal ze robi to wbrew interesom Invimedusmile. A ja,
            tak w ogole, to wbrew temu co mowi Chrumpsik zgadzam sie z Fantaisie i uwazam
            ze luzowanie jest wazne (sama zaszlam w wyluzowanym cyklu; wyluzowany byl z
            przyczyn zewnetrznych). I ze nie doceniamy sily swojej psychiki.

            No to tyle, mam nadzieje ze nie zanudzilam. I teraz udaje sie na drzemkesmile
      • althea35 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:18
        Jestem, jakos przezylam ta wyprawe... ale niewiele mi sie udalo zalatwic, jak
        dotarlam na uniwerek to juz bylo zamkniete. Ciuszkow tez zadnych nie kupilam.
        Goraco jest potwornie, lato w miescie to cos okropnego. Autobusy sa paskudne a
        ludzie smierdza, miasto tez smierdzi. I na dodatek znowu musze cos wymyslec na
        obiad...
        Macie jakis fajny przepis na cos z piersi z kurczaka???
        • gviazdka3 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 16:41
          Hej laski!!!

          Wpadam znów na chwilkę, póki Elizka śpi... (na podwórku w swoim wózeczku!) big_grin
          Dziś jesteśmy tylko z mamą - G. pojechał na budowę, a chrzestna - moja siostra
          Monika pojechała na 3-dniową wycieczkę szk.! Zdążyłam już wcześniej napisać
          relację z porodu na "Czerwcówkach", a teraz wracam do WAS! big_grin

          Cały czas myślę o Nice, chciałabym, żeby miała szybki i pomyślny poród bez
          żadnych komplikacji! Trzymam za nich kciuki!!!!!!! I czekam na wieści! big_grin

          Kateb, znając życie i Twój poród rozpocznie się w najmniej oczekiwanej chwili,
          ale jedno jest pewne - już niedługo weźmiesz Patryka na rączki, tylko bądź
          cierpliwa! big_grin

          Megi, ja również wybieram się do lekarza z Elizką, może nawet jutro jeśli
          zdołamy się zarejestrować! Strasznie się denerwuję czy wszystko z naszą
          córcią jest w porządku...

          Erguś i Fantaisie, jeśli u Was obu jest 16dc to rozumiem, że staranka w toku?!
          Kąpiele solne były???

          Hortika wypoczywa, ale jej dobrze!!! big_grin

          Balbinko, jak w pracy, pewnie niezły młyn...
          Wiesz, ból brzuszka u Elizy jest jak najbardziej normalny, jej układ pokarmowy
          dopiero rozpoczął takie prawdziwe funkcjonowanie i minie trochę czasu nim
          wszystko w nim się wyreguluje; jednak te bóle to nie słynne kolki (na razie);
          Elizka jest niespokojna, ale zazwyczaj masaż i przyciągnięcie kolanek do brzusia
          pomagają, a płacz nie jest wrzaskiem tylko raczej niespokojnym pojękiwaniem,
          które mija, gdy pieluszka się zapełnia! wink

          Chciałabym napisać do Was wszystkich, ale nie dam rady, sorki!!!
          Ściskam Was wszystkie bardzo mocno!!!

          Może ktoś dobrze zorientowany przybliży mi sytuację forumową: kto się teraz
          stara poza Ergą i Monią, kto kiedy testuje, kto się rozdwaja po Kateb??? Plizzz

          M.
          • balbinka74 Re: SMS od Hortiki! 12.06.06, 17:35
            Witam!!!
            A ja juz miałam nadzieję,ze nasza dzielna nikusia rozdwoiła się....a tu cisza!!!
            Trzymam kciuki, by poród był króciutki i malutka szybko znalazła sie w jej
            ramionach!!

            Yskierko, to znaczy,ze nie musisz tych badanek powtarzać!!!
            Tylko zastanawia mnie pewien problem..przeciez invitro prpoponuje sie kobieto,
            które nie mogą w ciążę zajsc naturalnie...a wy długo sie staracie???Czy to ze
            względu na duża ilośc tych wadliwych?????????

            Erguś, doczekasz się, doczekaszsmile))))))

            Chrumpsowa, idź do tego gina i bierz sprawy w swoje ręce, a gdy trzeba to
            zastrajkuj. Oni tak zawsze z tym czekaniem rok...no tak a kazda kobitka ineczej
            ma te cykle poukładane....I wiesz co, to dobrze,ze ci sie ta druga faza
            wydłużyła...im dłuższa tym lepiej.

            Elizka juz na słoneczku..no, no, no...niech łapie te witaminke Dsmile))
            Gwiazdeczko,a jak sie czujesz??Cieszę się,że małej juz się w brzuszku
            normujesmile))

            Hortika ma wspaniała pogodę....i tłumów braksmile)Należało sie dziewczynie za tę
            ciężka prackęsmile))

            Kocurku, rozstania sa zawsze smutne...ale juz za jakis czas będziecie mogli
            siostre odwiedzić....a dokąd wyjechała???

            Potwors...straszny ten przypadek szwagierki..normalnie mnie maksymalnie
            wzięło....i oni z takim dużymi torbielami czekali....jejku...brak słów...

            Enterku, oj, ti, ti, jak mogłas pomysleć, że zapo,mniałyśmy o tobie??? Wstydź
            się!!!Przecież my tu cały czas za twoja magisterkę kciuki trzymamy...A bielizna
            wazna rzecz!!! Lepiej przymierz jeszcze razem z sukienką, czy dobrze lezy...
            I pogoda zapowiada sie świetnasmile))

            Zuza pewnie zarzucona papierami...

            Erguś, popieram dziewczyny!!!!!I jeździć autkiem umiesz jak rajdowiec...i
            kosisz takie hektary działeczki...

            Tatanko, tak to juz z tymi pieniązkami jest...nie chcą sie nas zarazy
            trzymać....Najwazniejsze,ze ida na domeksmile)) I tym samym przybliza sie fakt
            przeprowadzki.Buziaki!!!

            Fantaise, noz ja tez nigdy nie mam w wakacje czasu...za krótkie sa ot
            co...hihi..Jak sprawozdanko???

            cdn.......

            • gviazdka3 Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 18:12
              Jeśli chodzi o moje samopoczucie to poprawia się z dnia na dzień!big_grin
              Wczoraj jeszcze pisząc klęczałam przed klawiaturą, dziś już udało mi
              się usiąść wink, ale wciąż boli... Naprawdę nie wiem kiedy ten szew
              się wchłonie, bo ja tam nie widzę, żeby coś się zrastało! sad
              Przestał mnie za to boleć brzuch czyli obkurczająca się macica, która
              początkowo nieźle dawała mi się we znaki, zwłaszcza podczas karmienia!
              Podobnie do Megi, znów widzę swoje kostki!!! big_grinDD Opuchlizna zeszła
              jakieś 2-3 dni po porodzie! Wagowo, straciłam 9 kg, mam więc jeszcze
              5 na plusie (ważę równe 50kg)! Brzuszek już bardzo się zmniejszył, ale
              wciąż mam taką oponkę dookoła pasa i małą piłeczkę z przodu (bez powietrza)!

              Poza tym jestem mega szczęśliwa!!!! big_grinDD

              Ale, pisz Balbinko, co u Ciebie!!! Przeczytam jak tylko będę mogła! Na razie
              Mała jeszcze śpi, ale zaraz pewnie się przebudzi, będzie kąpiel i jedzonko!
              • balbinka74 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 19:28
                Gwiazdeczko, bardzo sie cieszę,że juz dochodzisz do siebie...a to dopiero
                tydzień minął...a może juz tydzień...Widzę,ze i humorek
                dopisuje...superowo,kosteczki widać!!!
                I co ja jeszcze chciałam??????? A...bardzo dużo juz cie ubyłosmile))) Teraz tylko
                spokojniutko, nie szalej zbyt duzo z szybkim zgubieniem wagi...co to jest 5 kg
                przy karmieniu???Migiem znowu chudzina z ciebie będziesmile))....a ja juz widze
                gwiazdkowy post...Dziewczyny zaczynamy staranka o drugiego bejbika!!!smile)))Tylko
                pamietaj (Megunia też) biuścik zasłaniac, by piersiatka nie były chore...w taki
                upał o to nietrudnosad((((((Malutka proszę utulić od e ciocismile))
                Moja siostrzyczka tez miała te wchłaniajace się i..bardzo szybko zniknęły...nie
                zdążyło sie zagoić...i też kłopot byłsad(( Lepiej niczego nie ponaglac, organizm
                wie co robi...a twoja mamuśka juz napewno przestrzagła cię , co i jak z tym
                moczeniem ciąglym pupy po porodziesmile)) Już niedługo zobaczymy nasze mlode
                mamusie w strojach kapielowychsmile))

                A moje samopoczucie takie sobiesmile))Wszystkie nagromadzone łzy wypłakane,
                najgorsza jest ta bezsilnosć, niemoc...ech...
                Leki zaczeły działać...czuje po brzuszku, który jest niczym kamień i zaczyna
                wystawać...cie choroba...Czuję się jak balonik, a to dopiero drugi dzień...
                Etam co, ma byc, to będzie...może sie i przy okazji skłonności do torbielek
                pozbędę...

                A co do mojej bratowej...to juz przestałam sie w takich chwilach odzywać...nie
                ma sensu, tylko potem wszyscy sie gniewają, że awantura przez moja przeczulicę,
                zresztą na głupotę nie ma lekarstwa...A ona juz niestety mądrzejsza nie
                będzie...Życie dało jej kidys w kosc..nawet sobie nie wyobrażacie jak straszne
                było jej dzieciństwo... a teraz nie docenia,ze ma rodzinkę, fajne
                dzieciaczki...Szkoda gadać.

                Megi, dzielna kobieta z ciebie!!! I pisze sie na te płytki, zawsze mam za
                mało...Mikuś ale wielgachny smile))))))))Cmok, cmok, w jego sliczna , mądrą
                główkęsmile))

                Lalisiu, słoneczko, przeciez zrobiłas wszystko, co mogłaś!! Odstaw małą i
                finito. Musisz się solidnie wzmocnić...biedulko, przeciez te twoje iskiereczki
                żywcem cię pochłonąsmile))A one potrzebuja sprawnej , zdrowej i przede wszystkim
                pełnej sił mamusi....Buziaczki, dzielna babka z ciebie!!!

                Tysiu, co u ciebie??? Napisz, jak rozwiązała sie sprawa z tym natrętnym uczniem?

                Feromonka pewnie tez zarzucona papierami...

                Erguś, kiedy wprowadzka do bajkowego domku na działkę???

                Marudko,podobno dobrze jest, gdy ciesza nas drobne sprawysmile)) Fajnie,ze wyniki
                były ok....to kiedy staranka???

                Erguś, jak mogłas nie pamietac o solance????A ja juz sądziłam,ze te twoje
                przerwy na forum, to własnie z tego powodu:0000.Pytam sie po raz kolejny, kiedy
                badanko męża???????????????????????????????????????????????????????????????

                Anhes, zagladaj, zagladaj tu do nas...Pisz jak sie czujesz, jaka była reakcja
                męża....

                Abi, to może przez te hormony...wystawiaj buzię na słoneczko....I prosze cie ,
                nie mysl tak o sobie!!! Jestes nam wszystkim bardzo potraebana!!! Ściski i
                buziaczkismile))Dziewczyny, powiedziały juz wszystkosmile)

                Althea...wizyty u połoznej...dziwene to jakies zwyczaje...ale w tym kraju
                wszystko jest inne...i to usg...Dobrze,ze w wakacje odwiedzisz ojczyznę...może
                załapiesz sie na podgladanko w Warszawce...

                Bebelek pewnie w piaskownicy(ciekawe, co dzisiaj podawano na obiad)...lub na
                polowaniu kreacji...
                Kapustkę robię podobnie...tylko z octem i bez koperku...ale wasz przepis na
                pewno wypróbuje niedługo ..az mi slinka cieknie....

                Cytrusiu, ty lez i nie miej wyrzutów sumieniasmile))Przytulam na wzmocnieniesmile))

                Jutka, i co kiecka zakupiona???







                • balbinka74 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 19:45
                  Yskierko...a ilosciowo..jak to wyglada...może faktycznie tylko Iui by
                  wystarczyła..przeciez już wtedy robia selekcję...a ty szybko
                  zachodziłas...Zresztą, nie mozesz od razu demonizować, moze nie trzeba będzie
                  in vitro robić...

                  Stokrociu, jak samopoczucie???

                  Pitu finko, odpoczynek jak najbardziejwink))

                  Melbuś, mam nadzieję,ze twoja niesyspozycja juz dawno poszła sobie do wrogów...
                  Popieram decyzje o badankach za kilka dni, po co masz sie niepotrzebnie
                  stresowacsmile))

                  Ojojoj...gdzie ta matalka...pazury juz zjadłam....fluidy sle non stopa od
                  rana....

                  Ant,chyba tego potrzebowałas...a i mezusiowi troszke gospochowania sie
                  przydawink)) skarbie wypoczywaj ,ile się dasmile))

                  Kateb, jeszcze kilka dni i swego synusia bedziesz utulac...może lepiej nich
                  troszke jeszcze posiedzi w brzuszku...no ale nie tak jak mała Nikusi....

                  Czy ktos ma juz jakies wieści??????????

                  Oby tylko ane..o nas nie zapomniała....
                  Monisku dawno juz nie ma..moze rozdwojona..kto wie?????????

                  A ja dzisiaj placuszek krówke upiekłam....i nie ma na nią amatorów....rodzinka
                  zapomniała o naszym święcie....Męzus wręczył mi przepiękny bukiet....i chyba
                  wiecie jakie było nasze wspólne zyczenie....Kumpela twierdzi,ze następne 7
                  latek będzie tłustych...zobaczymy, oby nie były chudsze niz te minione....
                  • potwors Re: Balbinko!!!! 12.06.06, 19:50
                    No to ladnie, a ja nie wiedzialam...., buu ;-(

                    Ja Wam kochani tez spelnienia tego wlasnie marzenia zycze!!!!!!
                    i paru innych jeszcze po za tym jednym tez wink
                    Sciskam Cie mocno mocno!! i chetnie bym na placuszek wpadla, ale mam za
                    daleko... wink)
                    • balbinka74 Re: Balbinko!!!! 12.06.06, 19:54
                      Potwors, przygotuj sobie talerz rzucam wirtualnie spory kawał!!!!!!!!!Hej
                      siup!!!

                      Olciu...to ty chcesz od 4 dc testowac owu??? Toz ty majatek stracisz!!! żacznij
                      najwczesniej od 8 przy cyklach 28 dniowych...no nie wiem co ci
                      doradzić...poniewaz nie znam długosci twego cyklu...
                      • potwors Re: Balbinko!!!! 12.06.06, 19:56
                        Mniam!!!! Dzieki wielkie!
                        jak Ci po wieczorze jeszcze zostanie to na resztki sie zapisuje, bo przepyszne!!
                        podasz przepis kiedys w wolnej chwili?
                  • althea35 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 19:51
                    Balbinko! Wszystkiego najlepszego! I wierze, ze to marzenie sie spelni!
                    A jesli chodzi o polozna! Gdy M. dzisiaj dzwonil, polozna podkreslala, ze jesli
                    ktos jest w ciazy to jest jak najbardziej zdrowy, wiec lekarza nie potrzebuje!
                  • yskyerka Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 20:05
                    Balbinko, to z okazji rocznicy całuję ci wirtualnie!
                    No i, oczywiście, niech się jak najszybciej spełni wasze marzenie. smile

                    A wyniki mojego męża wyglądają następująco:

                    liczba ogółem 41 mln / 1 ml
                    ruchomych 50%
                    o szybkim ruchu postępowym 0%
                    o wolnym ruchu postępowym 40%
                    o ruchu w miejscu 10%

                    plemniki o budowie prawidłowej 24%
                    w tym nieprawidłowości w budowie główki 51%
                    • zuza1978 Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 20:21
                      Balbinko, całuję Was oboje w dniu Waszej rocznicy i oczywiście życzę Wam tego
                      samego co wy sobie życzyliście smile))) Niech Wasz kawałek nieba w pieluszce jak
                      najszybciej opuści swoją chmurke i wyląduje u Was w domku - gdzieś w
                      Wielkopolsce.

                      A ciasta bym zjadła...

                      Yskierko, przecież wg norm WHO morfologia powinna wynosić 30% i więcej
                      plemnikow o prawidłowej budowie, a Twój M ma ich 24%, więc nie jest wcale aż
                      tak źle...Bardziej bym się przejmowała ruchem, ale przeciez one docierają do
                      miejsca przeznaczenia
                      • yskyerka Re: Balbinko! (odn. mojego samopoczucia) 12.06.06, 20:46
                        Zuza, ja się na tym absolutnie nie znam. Powtarzam tylko, co powiedziała
                        osoba, która jednak jest w tej dziedzinie specjalistką. sad
    • yskyerka byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 16:36
      U doktor Karwackiej, oczywiście. Przejrzała nasze badania, poleciła, żeby mąż
      powtórzył badanie nasienia i zrobił jeszcze jakieś specjalistyczne u nich. Nie
      pamiętam nazwy, ale ponieważ oni ciągle jeszcze są w fazie eksperymentowania
      z tym badaniam, konfrontowania wyników i licho wie, co jeszcze, zrobią je
      bezpłatnie. Mąż zostanie królikiem doświadczalnym. wink

      Ale od wizyty nie mogę sobie znaleźć miejsca. Nie pozostawiła mi złudzeń: małe
      szanse na iui, raczej invitro. Bez sensu to wszystko... Wracam do pracy, bo nie
      mam na nic nastroju. Już nawet truskawki mnie nie cieszą. sad
      • potwors Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 16:39
        Yskyerko, ale dlaczego ona tak uwaza?
      • yskyerka Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 18:52
        Bo wyniki męża są fatalne i prawdopodobnie stąd te poronienia. sad
        • potwors Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 19:17
          No tak, ale np. IUI nie byloby wystarczajace?

          Gviazdko, tak pieknie z Megi opisujecie Wasze pierwsze kroki na drodze
          macierzynstwa... myslicie, ze nam tez sie uda??
          • chrumpsowa Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:05
            Yskerko, a moze nie bedzie tak zle???? Zrobicie badania i po badaniach moze cos
            jeszcze sie wyjasni...

            Gviazdko - jestes juz teraz szczupla smile mimo oponek a jak zrzucisz te 5kg to
            bedziesz prawdziwa chudzinka smile))) Ciesze sie, ze dochodzisz do siebie. Przykro
            mi, ze szef boli...

            Hoticzka wypoczywa nad morzem smile

            Pitu a ja Ci nie raz pisalam, ze wlasnie jest duzo par ktorym udaje sie w 7-8
            cyklu smile))))

            Co do mnie to my z mezem postatnowilismy ze ani a iui ani na in vitro sie nie
            decydujemy. Co do luzowania to jak przyjechalam za granice nie mialam netu, nie
            mierzylam temp. - zeby cieszyc sie mezem i nie myslec o dniach plodnych.... Po
            tych 3 miechach nie zaszlam, zaczelam potem od 4 cyklu mierzyc temp., zeby
            sprawdzic czy wsio jest oki, potem doszedl net, ale panikowac nie chcialam i
            czekalam - no bo, w koncu wiekszosci par w 6-7-8 cyklu czesto sie udaje... No i
            wlasnie rozpoczelismy 12 cykl. Lekarz dobrze mowi - ja jestem gotowa zaczekac
            bez badan typu hormony, czy nasienie meza. Ja jestem zaniepokojona, bo nigdy w
            zyciu nie mialam cytologii bez stanu zapalnego - oczywiscie jak przychodzily
            wyniki lekarzk aplikowal antybiotyk i nie sprawdzal czy zadzialal i tak w
            kolko. Doslownie od grudnia czuje, ze cos sie dzieje - w styczniu bylam w
            Polsce pomoglam sobie lactovaginalem, ale w marcu jak mnie zaatakowalo -
            swedziwka lacznie z bolem lewego jajnika to nie czekalam i poszlam do gina. Wg
            usg bylo wsio oki lekarz tez stwierdzil, ze infekcji NIE WIDAC i kazal stosowac
            tylko plyn do hig. intymnej. Niestety to nie pomaga i swedziawki caly czas mam
            doszly bole jakies takie miedniczne... Ja chyba dosc dlugo bylam spokojna -
            teraz jestem wyraznie zaniepokojona i nie wyjde od gina bez skierowania na
            chlamydie i czystosc pochwy czy cos w tym stylu - to nie jest normalne, zeby
            przez pol roku sie meczyc! Co do badan i luzowania to moze i w ogole
            wyluzujemy, bo my z mezem nie chcemy ani iui ani in vitro - ew. adopcja, ale to
            na pewno nie teraz gdy nie mamy wlasnego mieszkania a ja pracy... Ja stawiam na
            jakis paskudny stan zapalny, ktory moze utrudniac, ale rownie dobrze to moga
            byc slabe plemniki... Tak wiec moze i wyluzujemy wkrotce odgornie... Co bedzie
            zobaczymy po jutrzejszej wizycie.
            • yskyerka Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:08
              Chrumpsik, jeśli znów trafisz na opornego lekarza, daj znać, to chociaż ten
              lactovaginal ci podeślę. Wprawdzie sprawy to nie załatwi, ale może chociaż
              do następnej wizyty w Polsce jakoś przetrzymasz, a potem zrobisz komplet badań.
              • chrumpsowa Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:14
                smile)) Dziekuje Yskyerko jestes kochana!!!! smile))) Niestety nie wiem jak
                lactovaginal przetrwalby podroz - jest wskazanie, by go przetrzymywac w
                lodowce... Obilo mi sie o oczy gdzies na forum - chyba pisala o tym Madzia75
                tez z Wloch (zaciazyla zaraz na pocz. i pewnie urodzila tak jak Tankgirl w
                kwietniu), ze tutaj jest odpowiednik naszego lactovaginalu. Tak wiec najwyzej
                nieco przeplace, ale co tam wink Kupilam taki plyn do hig. w aptece z kwasem
                mlekowym (paleczki tego kwasu sa w lactovaginalu) no i nie pomaga... A na razie
                nie chcialam nic stosowac coby badania wszyszly prawdziwe - jak sie podlecze
                moze wyjsc, ze jest ok i moze nic konkretnego w badaniach nie wyjsc. Dzieki
                Yskyerko smile)))))
            • chrumpsowa Re: byłam dziś w Invimedzie 12.06.06, 20:15
              matko i corko - szef boli... no comment wink))) oczywiscie o szew mi chodzilo...
              Ach te literowki...
              • megi.1 Chrumpsowa 12.06.06, 20:18
                Jeżeli mogę Ci coś doradzić, to mój ginekolog polecał mi zamiast płynów do
                higieny intymnej (które chemii w sobie mają sporo) używanie roztworu octu
                winnego tzn. 1 łyżka na litr wody. To pozwala odbudowac się naturalnej florze
                bakteryjnej i dostarcza pałeczek kwasu mlekowego, a chemii nie ma w sobie.
                • chrumpsowa Re: Chrumpsowa 12.06.06, 20:19
                  O dzieki Megus za info!!!!!!!!Cala flacha octu winnego stoi w kuchni - kupiona
                  do farbek do pisanek wink)) Przynajmniej sie nie zmarnuje!!!!
                  • megi.1 Re: Chrumpsowa 12.06.06, 20:21
                    Najlepiej, żeby woda była przegotowana ale ja nie zawsze się do tego stosowałam
                    i żyjesmile)) Ja miałąm takie stany, że w badaniach było ok, ale ph było zaburzone
                    i taka mieszanka mi pomagała, żeby unormować sytuację. Oczywiście można to
                    stosować nawet nie mając problemów.
    • megi.1 Potwors! 12.06.06, 20:15
      Potwors ja mocno wierzę i modlę się o to abyśmy wszystkie na tym forum były
      mamusiami i to jak najszybciej!!! Nie wolno w to wątpić!!!!
      • chrumpsowa Re: Potwors! 12.06.06, 20:18
        smile))))))) Megi a ja moge poprosic o linka do stronki Mikiego??? Nie doszedl do
        mnie... Link of course wink
        • megi.1 Re: Potwors! 12.06.06, 20:19
          wysłanysmile
          • melba7 melduję się.... 12.06.06, 20:23
            nic nie wiem, mam tylko esa od Niki,że nadal nic, ale doszedł rano.Piszę pracę ,
            finiszuję...wybaczcie,że nie wiem, co się dzieje.
            Będę żyć, czuję się prawie zupełnie dobrze-złego diabli nie biorą
          • chrumpsowa Re: Potwors! 12.06.06, 20:23
            Dzieki Megi smile) Zaraz sobie poogladam smile))
      • tatanka-2002 Balbinko!!! 12.06.06, 20:24
        Gratulacje wielkie!!!
        Życzę Wam spełnienia WSZYSTKICH marzeń.
        Wierzę, żę wasza nadzieja i cierpliwość już niedługo
        zostaną wynagrodzone cudownym Dzieciątkiem!!!!

        Gviazdko i Megi - proszę ucałować Robaczki od e-cioci!!!

        Yskierko - oby u Was tak to sie skończyo jak u Althei
        i zeby kolejna ciąża była dla was
        pięknym okresem 9 miesięcy wyczekiwania!!!

        aaa Balbinko - ja chcę przepis na tą krówkę,
        bo aż u mnie pachnie tym waszym ciastem!!!

        Bebelku, a czy Tosica nie ma jutro imieninek???

        Nie wiem co za g... sie do nas przyczepiło,
        ale oboje z P. straciliśmy po południu głos.
        Teraz nawet telefonów nie odbieramy, bo nikt
        nas nie słyszy... w dodatku temperatury mamy wysokie
        i leżymy sobie w łóżku... tylko nikt nam nie chce
        truskawek kupić, a tak nam się marzą....
        idę M jak Miłość oglądać, bo P. tam sam okupuje TV.
    • megi.1 Balbinko!!! 12.06.06, 20:25
      Mega usciski i buziaki rocznicowe dla Ciebie i wybranka Twego sercasmile)))
      Aby każdy dzień wspólnego życia umacniał Was w wyborze jakiego dokonaliście 7
      lat temu!!! No i spełnienia Tego marzenia, na które tak czekacie!!!
      • zuza1978 Megi 12.06.06, 20:29
        • zuza1978 Re: Megi 12.06.06, 20:32
          niby komputer taki wolny a tak szybko sie wysłało...
          Więc jeszcze raz: Megi, a jesli tak ładnie poproszę, to też dostę linka do
          zdjęć Mikiego????
          Męczę znów swoje uzasadnienie i usiłuje powztrzymać się od zaglądania na forum,
          ale ciężko mi to idzie. Chyba muszę sobie jakoś odłączyć net o komputera, bo
          znowu pójdę spać nad ranem..
          • tatanka-2002 Re: Megi 12.06.06, 20:40
            a ja tez chcę linka, bo ja nie mam
            i Mikiego nie obejrzałam...
            żeby nie było wstałam tylko po tabletki do ssania smile
            • chrumpsowa Balbinko 12.06.06, 20:43
              Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!!!!! Spelnienia Waszych marzen -
              szczegolnie tego o dzieciatku!!!
              • fantaisie Re: Balbinko 12.06.06, 20:45
                Kochana Balbinko! Ty już wiesz czego ja Ci zyczę najbardziejsmile
                Niech spełnią się Twoje wszystkie marzenia, i żebyś zasze była szczęśliwa i
                uśmiechnięta! i żebyś spotykała na swojej drodze tylko i wyłącznie dobrych i
                życzliwych ludzismile)
                Buzi dla Was!!!!!!!!!!!!
                -
          • megi.1 Re: Megi 12.06.06, 20:42
            Link wysłanysmile

            A my zwarci i gotowi czekamy aż Miki się obudzi, żeby go wykąpaćsmile a on śpi i
            śpismile zaz wyczaj zasypia snem sprawiedliwego gdy czeka go kąpielsmile
            • chrumpsowa Re: Megi 12.06.06, 20:46
              Miki jest naprawde cudny smile)))
            • pitu_finka Re: Megi 12.06.06, 20:54
              Ja tez chce Mikiego!!! A Ane o nas Balbinko nie zapomni, glowe dajesmile

              Balbinko, i ja sie dolaczam do zyczen rocznicowych. Co by Wam sie zawsze dobrze
              wiodlo i dzidzius zrobil hop tu do nas na ziemie.

              Tatanko, wirtualnie Ci troche truskaweczek przesylam bo mam sporo. Mniamsmile

              Yskyerko, nie smutkuj sie ta wizyta. Moze wiadomosci niezbyt dobre, ale to
              przeciez jest jakis krok do przodu. Moze sprobujcie jeszcze w Invimedzie dra
              Niemoczynskiego, on jest tam specjalista od nieplodnosci meskiej. Faceci w
              Invimedzie, szczegolnie Rokicki i wlasnie N. podobno tez sa niezli, moze warto
              jeszcze z nimi pogadac? Tak czy siak, jest to kolejny krok na drodze do
              dzidziusia i moze i smutny, ale pomysl ze przybliza Cie do maluszka.

              Chrumpsiku, na pocieszenie Ci powiem ze ja tez nigdy nie mialam ladnej
              cytologi, a nadzerke mam od zawsze. Niektorzy tak chyba po prostu maja i tyle,
              nawet antybiotyki i leczenie nie pomaga. Teraz jakos moje swedzawki mi
              przeszly. Moze wyslij szybko swojego M. na badania? Przynajmniej jeden problem
              bedziecie juz mieli z glowy i bedziecie cos wiedziec.

              Zuza, wspolczuje Ci tego uzasadnienia. Ja nie prawnik, ale M. tak i wiem co to
              za bol.
              • melba7 Re: Megi 12.06.06, 21:01
                Doczytałam...Balbinko-wszystkiego naj naj naj, i wiesz już czego najbardziej Ci
                życzę...smile
            • fantaisie Re: Megi 12.06.06, 21:02
              Megi bardzo dzielna byłaśsmile gratuluję!!!!

              A ja wróciłam z zoo, było obłędniesmile dzieciaki i nie tylko one napasione lodami
              i watą cukrową(mdli mnietongue_out) a najlepsze, że zwierzaki w jakimś okresie rui i
              grzmociły się na całego! słuchajcie, po prostu wszystkie!!!! nawet dwa
              słoniebig_grinDDDD a pawian miał fiuta na pół metrabig_grinDDDDDDDDDDD oj miałam, ja
              miałamsmile wytłumaczyć najmłodszejsmile)))) mordy darły na całego(zwierzaki), lemury
              przeszły same siebie! Dziewczyny ubłagały kolejną wycieczkę do zoo, ale juz po
              zakończeniu rokusmile mam nadzieję, że towarzystwo zapłodnione będzie tylko
              odpoczywaćsmile)))

              Widzę, że trochę polatałyście po lekarzach, gdzie Pkanetka i Matala?
              Yskyerko, skoro jest możliwe, ze to było przyczyną Twoich poronień, to jakoś uda
              się z tym coś zrobić??!! ja się nie znam, ale trzymam za Ciebie Słonko kciuki!

              Chrumpsowa-okupujesz? a co do mycia się, mój docent wręcz mi zakazał płyny do
              higieny intymnejsmile i tylko mydełko glicerynowe! a rano na śniadanie przez jakiś
              czas duży jogurt naturalny bez cukru! i zero słodyczy! obiektywnie, mi pomogło.
              I jak coś się zaczyna dziać to jogurcik i won słodkościsad

              Antuś, u nas aż taka wielka wyprawa to nie będziesmile daleko jest, ale to oni
              zawsze do nas przyjeżdżają, więc kolej na nas, nie mamy już wymówkismile w ogóle to
              fajni znajomi, bo poznaliśmy się w 98r. na Krecie i tak wyjątkowo ta znajomość
              przetrwałasmile
              Planujemy wyrwać się od nich w niedzielę dość wcześnie i pojechać sobie na jakąś
              plażęsmile i będę żreć flądrę i gofry!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Althea, to chyba rozsądne podejście, skoro dobrze to tylko położna! kiedyś
              rozmawiałam z docentem, to też mówił, że w czasie porodu to on nie jest
              potrzebny, tylko położna.
              nie mam pomysłu na kurczaka, a sama przypomniałam sobie, że mam 3 podwójne
              piersi....

              Bebelku jak tam szafy?

              Tatanko, chyba jakaś franca Was dopadłasad kurujcie się!!!!

              Gviazdeczko, z całego Twojego posta czuć wielką radość i szczęście!!! na pewno
              wizyta będzie ok! i fajnie, że mężuś tak pięknie małą się zajmuje!

              Balbinko, jak przeczytałam o tej Twojej....(nie będę pisać) to scyzoryk mi się
              otworzył!!! no wiesz, co za podła baba, do odstrzału!!!!!!!!!!

              U Kocurka zresztą tak samo, czasami się zastanawiam co te baby mają w łbach,
              siano???

              Hortika się byczysmile i dobrze, należało się dziewczynie!!!! i jaka rozpustnica!
              ciałka oglądasmile

              A gdzie się podziewają inne koczkodanice?????
              • balbinka74 Re: Megi 12.06.06, 21:21
                Jejku fantaise...te opisy widoczków w zoo sa niesamowite!!!!!!Bierz wzór ze
                zwierzątek, bo widocznie dobry czas sie zbliżasmile)))
                I w głowe zachodzę, jak wytłumaczyłas tej małej, dlaczego to wszystko sie
                dzieje...i te imponujące rozmiary..hihi

                Chrumpsiku, kochanie IUi to nic strasznego, naprawdę!!! Już wielokrotnie o tym
                pisałam...wiesz ja miałam ich 6!! I zyję!!!Nie ma co tego
                odrzucać...praktycznie żadna ingerencja w organizm...a lezysz sobie na ginka
                foteliku i masz tylko włożona cieniutka rureczkę , a do niej ginek wstrzykuje
                przygotowane nasionka.nic nie boli, męzus potem mnie potrzymał za łapkę...a
                nazajutrz naturalne poprawianko dla przyjemnościwink))Wiem,ze to może tak obco
                brzmi...ale ja polecam ten sposób, jesli natura sie buntuje...Naprawde uwierz
                mi...Zresztą, wierzę,ze wy nie będziecie musieli podejmowac takich decyzjiwink))
                • chrumpsowa Re: Megi 12.06.06, 21:24
                  smile)) Balbinko licze, ze nie bedziemy musieli!!!! Na razie nie panikuje -
                  zreszta nie wiadomo co z moja przyszloscia wink Jak zdam na studia albo dostane
                  jakas prace to na zadne zabiegi na pewno sie nie zdecyduje - bede chciala z
                  ciaza poczekac - jak samo wyjdzie ok, jak nie pomyslimy potem. Zobaczymy...
          • jaania77 heloł heloł :) 12.06.06, 20:52
            Cześc dziewczynki!!
            przebiłam się wczoraj przez kupę postów ale nie miałam już siły pisac. Duzo nie
            zapamietałam...

            Po pierwsze Balbinko - wszystkiego naj naj naj z okazji rocznicy!!!!!
            Spełnienia marzeń a zwłaszcza tego jednego najwazniejszego!!! I wiesz co -
            bardzo podoba mi się teoria Twojej koleżanki - teraz będą lata tłuste więc
            zobaczysz, ze to dziecię zeskoczy do was z tej chmurki smile
            A co do bratowej to brak mi słów po prostu, rozwala mnie taka...właśnie co?
            głupota? mało powiedziane... złośliwość? ignoranctwo?? jadowitośc?
            niedelikatnośc? wszystko na raz. Nie mam litości dla takich ludzi. Pytanie -
            czy ona sie nie zastanowiła nad tym co mówi, czy powiedziała to złosliwie aby
            dokuczyć? Cięzko mi to zrozumiec, naprawde.....Nie mart się, pamiętaj, ze są
            tez życzliwi Ci ludzie na tym świecie (a zwłaszca na forum!!!!!!!!!!)

            Gvizadeczko - dobrze, ze już dochodzisz do siebie smileJak ja zazdroszczę Ci
            takiej kruszynki, ale nie tak źle - tak dobrze Ci zazdroszczę i ciesze się, ze
            Wam się udaje dziewczynki. wierzę, ze prędzej czy później na każdą z nas
            przyjdzie kolej....
            Nikusia - trzymam kciuki aby malutka jak najszybciej pojawiła sie na świecie.
            Czy ktoś wie jak będzie miala na imie? Ja chyba nie pamiętam albo mi umknęło...

            Tatanko - bardzo niedobrze, ze coś Was rozkłada. a czy jeśli to jakaś infekcja
            to badania bedziesz robiła? Nie znam sie i nie wiem czy to moze miec jakiś
            wpływ. I powiem Ci jeszcze, ze dziś lodówka działała i jadłam lody z kolezanką,
            pyszne spaghetti smile z tego co wiem Jutka też dziś tam lody wcinała ale troche
            później niż ja smileAle nie bój nie bój smile powtórka będzie z naszego
            ubiegłotygodniowego spotkania i na pewno zjemy wink A teraz wracaj szybciutko do
            zdrowia i szykuj gardelko na te lodziki smile

            Megi - ale Miki to kawał chłopa smile)) Jakieś nowe zdjecia? niesmiało powiem, ze
            ja linka nie mam....

            Melba nas sepsą straszyła ale juz widze że coraz lepiej smileA jaką pracę piszesz
            kochana??

            Kocurek już po ślubie siostry - odpoczywaj, teraz Ci sie należy.
            A Enterek szykuje sie do ślubu - nerwy pewnie coraz wieksze...juz nie mogę
            doczekac sie zdjęć

            Hortika na urlopie za chłopami się ogląda?? smile) nieźle nieźle smile

            Fantaisie - Ty jak zwykle rozwalasz mnie postami,ich długością, zawartością,
            objętością. Ale tak rzadko ostatnio znajduję tam coś do siebie sad

            Ja juz wpadłam dziś w wir pracy po rajdzie i tygodniowym urlopie. Niestety
            proza zycia już od samego rana mnie zaskoczyła jak otworzyłam skrzynkę i
            zobaczyłam ilość maili..... W ogóle już nie pamiętam tego urlopu po dzisiejszym
            dniu.... A rajd był super, nie mam jeszcze zdjeć bo musze wywołac. Byliśmy w
            Dreźnie m.in,miasto ładne ale nie zrobiło na mnie az takiego wrazenia bo
            oglądając budynki cały czas miałam świadomosć, ze to nie jest stare, zabytkowe,
            że to wszystko zostało odbudowane. I tak jakoś nie mogłam pozbyć sie tego
            uczucia. Połaziliśmy też po górkach troszkę, pogoda była super. A w sobotę
            wielka impreza, zjeżdżają sie wtedy na rajd ludzie z calej Polski - i tak np
            ludzie z Suwałk o cały dzień wcześniej wyjeżdżaja niż my żeby tu dojechac.
            Warto naprawde bo co roku jest niezła impreza. W tym roku był już 12 rajd. Ja
            już byłam na 3 i oczywiscie za rok znowu jedziemy wink

            Acha - dla zainteresowanych - Jutka jeszcze nie kupiła kiecki ale ma odłożoną.
            Zastanawia sie bo butów do niej nie ma, jakies upatrzyła ale nad nimi też sie
            zastanawia. A kieckę oczywiscie tez poleciałam obejrzeć smile Fajna, śliczny
            kolor. Ale niestety fason nie dla mnie bo te cienkie ramiączka.... fatalnie
            wygladam w czyms takim...


            ufff, to tyle na razie
            • megi.1 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:06
              Wybaczcie niedopatrzenie w rozsyłaniu linka, już poszedł do Was smile
            • fantaisie Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:07
              Ej, Laska!!! co to znaczy, że siebie nie znajdujesz??? co???? z tego co
              pamiętam, to właśnie prosiłam o jakieś bliższe szczegóły rajdu....
              No, chyba że myslałam, a nie napisałam-bo potrafię takie rzeczy robićtongue_out
              Ale już coś więcej wiem. Fajnie macie, rajdy z pracy! a możecie zbierać bez
              problemu osobę towarzyszącą??
              I kodychę też macie fajną, łazić po górkachsmile ja to cienias górzasty jestem....a
              P. tak lubi, tylko że zaraz dyszę, sapię, stękamsad(
              I pogubiłam się, jaki masz etap cyklu???
            • tatanka-2002 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:08
              Zabić chłopa to mało!!!!!
              Właśnie sobie moje kochanie przypomniało,
              ze wyniosło rano z domku 2 ryzy papieru.
              Ja sobie smacznie spałam i nie widziałam.
              Teraz jak po całym dniu dopieszczania jego pracy stwierdziłam,
              że czas najwyższy ją wydrukować, bo jutro musi oddać oprawioną,
              to okazało sie, że w domku 10 kartek i koniec!!!
              i po cholere ja dzisiaj siedziałam na kompie???
              mogłam sobie w łóżku leżeć...

              Aneczko badań nie będę robić, bo i tak nie wychodzę z domku.
              Do gina chciałabym pójść w piątek,
              tylko muszę zadzwonić czy będzie na oddziale.
              To będzie 9dc i myślę, że dobry czas na podglądanie.
              ostatecznie pojdę w poniedziaŁek i to będzie 12 dzień,
              tylko nie wiem czy jeszcze zobaczę coś,
              co ułatwi nam trafienie w owu...

              Staram się kurować naturalnymi metodami, a z leków tylko paracetamol.
              Jeżeli będzie gorzej, to wezmę scorbolamid i ferwex,
              tylko nie wiem jak one na ewentualną przyszłą ciążę wpywają.
              W ostateczności jakiś antybiotyk delikatny wezme...
              Erguś - Ty jakaś oblatana w tych lekach jestes!
              Może mi ktos napisać czego poza ibuprofenem brac nie powinnam????

              idę dobić P., bo inaczej wyjdę z siebie...
              • jaania77 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:21
                Monia, zwracam honor, pisałas o tym rajdzie, faktycznie!!! Kajam się!!!!!!! A
                rajdy są fajne, naprawdę. Mozemy bez problemu zabierać rodziny a i osoby spoza
                rodziny da sie zabrac smile Po prosu wpisują sie na rajd pracownicy, którzy i tak
                nie pojadą a na ich miejsce jedzie ktoś inny smile Tacy jesteśmy oszuści smile Tym
                sposobem jeżdża z nami co roku znajomi których z bankiem łączy tylko to, ze
                mają tam konto hihihhi - a my w sumie nie mamy problemu bo mój P. pracuje w tej
                samej firmie i może sie zapisac tak samo jak ja smile

                No i nie przesadzaj z tą zadyszką - mamy do wyboru ponad 20 tras - są
                spacerowe, są rodzinne ( ludzie z takimi fajnymi maluszkami przyjeżdżają), są
                rowerowe, wspinaczkowe, konne etc. My mieliśmy nie za bardzo wyczynową trase bo
                są koleżanki, które nie bardzo chodza po górach- leniwce takie, ale zawsze
                spędzamy bardzo miło czas i co sie uśmiejemy to nasze - brzuch mnie zawsze ze
                smiechu boli po tych wyjazdach. No ale teraz tak sie rozochociliśmy ,ze chcemy
                jechac na weekend i połazić już tak na całego. Niestety ten jednak odpada bo
                szwagier przyjezdża ale następny jak najbardziej (Jutka, słyszysz????)
                Piękne te nasze gorki, nie ma co!!!

                Tatanko - no rzeczywiście ręce opadaja na tych facetów...z nimi tak jest,
                czasami P. mnie po prostu rozwala!!!!!!!! A teraz siedzi przed telewizorem (
                pożyczył na czas mundialu) i teraz cos ogląda (Wlochy - Ghana bodajże). Ja
                obejrzałam ten piątkowy.....szkoda słów. Acha - i zapraszam na truskawki -
                prosto z babcinego ogrodka smile
            • chrumpsowa Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:10
              Fantaisie ja sie prawie poplakalam czytajac Twoj post wink
              Co do slodyczy to juz dawno odstawilam - moze nie tak calkiem zupelnie(jogurty
              jem slodzone i kwe tez slodze), ale prawie... Wiem, ze cukier sprzyja rozwoju
              drozdzycy, ale ta jest widoczna przy badaniu i ma sie charakterystyczne
              serowate uplawy - no ale zobaczymy co lekarz powie... Pitu ja mialam nawet
              kolposkopie i wymrazanie nadzerki, bo mi krawila nawet po badaniu - nie
              zlikwidowala sie jednak i wiem, ze siedzi (plamila mi po pobieraniu
              cytologii uncertain//). Nadzerka to ja sie nie przejmuje - sama w sobie nie jest
              grozna, natomiast zastanawiaja mnie te bole po lewej stronie - najpierw mnie
              bolal jajnik - ladne pare miechow, a teraz te bole przeszly jakos tak "do tylu"
              i sa takie jakby to okreslic miedniczne czy jak - caly czas z tej lewej
              strony... No ale zobaczymy co powie gin.
              • chrumpsowa Tatanko 12.06.06, 21:13
                O ibupromie mozesz poczytac tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=12032890
                • pitu_finka Chrumpsie 12.06.06, 21:23
                  Z tymi bolami to roznie bywa. Moze Ty troche hipochondruk jestes:-0? Tak pytam
                  bo ja jestem. OLd paru ladnych lat cos mniei pobolewa w okolicy jajnika. Nawet
                  nie wiesz ilu ja juz wyimaginowanych chorob mialam, rakow ze sto rodzajow,
                  chorobe Crohna (pewnie nawet nie wiecie co to jest). Po lekarzach chodzialm non
                  stop, badali mnie na prawo i lewo, USG milion razy, jajnikow i wszytskiego,
                  nawet mialam kolonoskopie, na szczescie w znieczuleniu. I nic mi nie jest.
                  Lekarze mowia ze to moze nerwowe. I rzeczywiscie, odkad wiem ze nie jestem
                  smiertelnie chora to boli nie rzadziej a w sumie nawet wcalesmile
                  Jestem jak najbardziej za dociekaniem prawdy w kwestiach zdrowotnych (bo
                  zdarzaja sie takie przypadki jak szwagierka Potwors), ale nie martw sie
                  Chrumpsiku na zapas bo to tylko moze potegowac Twoje dolegliwosci. A net i
                  dostep do wielu informacji kiedys niedostepnych w pewnym sensie tylko pogarsza
                  sprawe. Wiem z autopsji.
                  Buziak w nossmile
                  • pitu_finka Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:28
                    No tak literowek sporo. Ale to dlateo ze pisze lezac na boku w lozku i co
                    chwile mi palce wpadaja na nie te klawisze co trzeba. Mialo byc boli MNIE
                    rzadziej. A hipochondruk moze zostacsmile
                  • chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:32
                    Tylko ja czekam juz od grudnia az mi przejdzie. Poszlam w marcu - niby wsio ok
                    a nie przeszlo. Kolposkopie mialam i nie wyszla zbyt ciekawie. Nadzerka sie nie
                    wygoila lubi mi plamic albo po badaniu (jak ostatnio po pobieraniu cytologii)
                    albo po bzykanku (najczesciej w 2 fazie jak jest malo sluzu). Tak wiec juz
                    takich krwiaien poza sobie nie wymyslam. Rownie dobrze wymrozona nadzerka mogla
                    mi sie odbudowac i moze dawac objaw tych boli. Jednakze co i jak powie lekarz -
                    jednakze dla swietego spokju poprosze o jakies badania typu czystosc pochwy, bo
                    tu cytlogie robia tylko pod kierunkiem kom. rakowych i nie ma dopisku typu stan
                    zapalny jak w Poslce. Chyba kazda z nas jak nie udaje sie przez dluzszy czas
                    zastanawia sie czy oby na pewno wsio jest ok. Ja z konkretnymi badaniami czekam
                    i mimo 12 cyklu staran nie panikuje - wykresy ladne, sluz plodny jest, 2 faza
                    prawidlowa - z hormonami powinno byc wsio ok. Natomiast jesli jakis dyskomfort
                    mi dokucza (typu swedzenie) to nie ma sensu dluzej czekac. dojdzie do tego, ze
                    publicznie bede musiala sie drapac wink))))
                    • chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:40
                      Oczywiscie Pitus masz racje, ze mozna popasc w hipochondryzm wink Ntaomiast
                      odczekalam sporo czasu i nie przechodzi. Jak pisalam nie sa tylko bole ale
                      jakies okropne swedziawki - trzeba to sprawdzic.
                      • jaania77 Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:43
                        hehe, dziewczyny - ja swego czasu też uchodziłam w rodzinie za najgorszego
                        hipochondryka smile

                        Czy Wam otwiera się ta strona Mikiego? Mi nie chce...sad
                        • pitu_finka Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:46
                          Mnie sie otwiera, ale jakos wolno. Wiez jezeli masz wolniejszy internet to moze
                          Ci sie wcale nieotworzyc. Ale Mikoi cudo!
                        • chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:46
                          Trzeba poczekac smile)) Ja hipochondryk jestem, ale umiarkowany winkNo i czesto sie
                          zdarza, ze mam racje co do swoich dolegliwosci. A jak sie wygadam to mi lzej -
                          zreszta jestem dosc zdyscyplinowana i jak lekarz np. mi cos zaleca to statam
                          sie nie podwazac wink
                          • pitu_finka Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:48
                            Jas tez sie staram, ale roznie to bywasmile Trzeba wyjasnic te Twoje problemy,
                            ale mysle ze to nic strasznego. mam nadzieje ze ten jutrzejszy lekarza bedzie
                            jakims przyzwoitym czlowiekiem a nie bezmyslnym makaroniarzem nieczulym na
                            kobiece problemysmile
                            • chrumpsowa Re: Chrumpsie 12.06.06, 21:55
                              He he he ja tez mam nadzieje wink Nie sadze, zeby to cos bylo strasznego - pewnie
                              standardowo infekcja co przy nadzerce nie jest zadkie... Natomiast zalezaloby
                              mi na tym badaniu, bo wtedy konkretnie by wszylo czy jest stan zapalny czy
                              tylko jak megi mowi zaburzone ph, no a jesli stan zapalny to co go wywoluje czy
                              bakterie, czy jakis grzybek czy inne swinstwo...
              • fantaisie Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:21
                Chrumpsowa, gdybyś mnie na żywo widziała....mówię chodźmy do akwarium, nieee
                chcemy tu staćsmile))) a ten małpiszon lata ze stojącym! cyrk na kółkach!
                A co do bólu, to może zapalenie jajnka poszło na układ moczowy i coś nereczka
                Cię bolisad
                • pitu_finka Miki to prawdziwy królewicz!!!! 12.06.06, 21:31
                  Cudo najprawdziwsze. Nie wiedzialam ze takie malutkie dzieci juz tak "dorosle"
                  wygladaja.
                  • yskyerka Re: Miki to prawdziwy królewicz!!!! 12.06.06, 21:33
                    Ja też poproszę zdjęcia Mikiego i małej Gwiazdeczki. smile
              • balbinka74 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:35
                Tatanko, jak nic cos z krtanią sie dzieje(((Już teraz bierz sobie ten ferwex,
                jest mocniejszy..niż apap c musujący.Natomiast ten drugi mozna nawet brac w
                ciązy...oczywiscie bez przesadyzmusmile))
                Unikaj polipiryny S, pyralginy...ibuprofenu też...kurka nie wiem, co one tam
                maja , ale ten składnik zostaje na długo w organizmie i moze wywoływać
                poronieniesad(( Czytałam juz kika razy na ten temat w róznych źródłach...

                A męzul niestety bedzie musiał jutro bladym switem kombinowac papier na własna
                pracę...współczuję...

                A co do mojej bratowej, to szkoda gadać...niereformowalnasad(((((

                Placuszek zrobiłam delekty z kartonika...ciasto nosi nazwę krówka...Zazwyczaj
                pieke cos sama, ale tym razem mezus sie uparł, bym mu te upiekła, bo ktos w
                pracy opowiadał,ze smaczne. Może byćsmile))dolałam do ponczu wódy..i do kremu też
                i żółtko jeszcze wkręciłam, bo czegos mi brakowało....no i wybrałam opcję z
                galaretkami...
                • chrumpsowa Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:38
                  A ja normalnie mam faze na niegotowanie wink)) Fajnie, ze tu zarcie robi sie
                  szybko - ugotuje sos zamroze i mam potem na dlugo. Mialam faze na gotowanie,
                  pieczenie itd., ale ostatnio cos mi przeszla wink
                  • pitu_finka Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:43
                    Chrumpsiku, a kiedy wybierasz sie do Polski? Moze warto przyjechac sie pobadac?
                    Bedzie o tyle taniej ze Ci sie bilet zwroci. Przemysl to sobie, my Cie tu
                    poumawiamy na wizyty. Ja kiedys bylam we Francji na stypendium i do Polsi
                    wracalam do lekarza bo jakos nie moglam tych Francozow zniesc. Wtedy tez
                    zaczely mi sie te fazy z brzuchem. Tylko ze wtedy moja chorobabyla nieuleczalna
                    choroba nerek; prawie sie do przeszczepu szykowalam. Ja naparawde jestem niezla
                    jesli chodzi o wymyslanie chorob, chyba nikt mnie nie pobije. Az sie dziwie ze
                    poki co w ciazy udaje mi sie zachowac zdrowy rozsadek.
                • bebell Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:43
                  cześc wieczorem!

                  szafy zamówionesmile

                  Balbinko- wszystkiego dobrego!! sciski rocznicowesmile)

                  Enterek- jak Ty piszesz, ze się zabierasz ostro to ja Ci juz nie wierzęsmile)
                  bedziesz bulic jak nic...

                  Yskyerko- rozwaz dr Rokickiego!!! to lekarz moich przyjaciół, sa bardzo z niego
                  zadowoleni. I nie patrz tak czarno!! nic nie jest nigdy przesadzone napewno w
                  tych sprawach!!!

                  Erga- o żesz Ty, zapomniałas o kapielachsad(

                  tatanko- i owszem, Tośka jutro ma imieninysmile) ona jest pod skrzydlami Antoniego
                  Padewskiegosmile)

                  Fantaisie- kurka, a nas taaakie widoki ominęły... no, i ten obiad!!! wow! mega
                  wypas!

                  Włosi prowadząsmile) lalala!!

                  k.
                  • pitu_finka Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:45
                    Yskyerko widzisz, jeszce ktos potwierdza ze Rokicki to fachowiec.
                • balbinka74 Re: heloł heloł :) 12.06.06, 21:47
                  Chrumpsowa, racyja, racyja...publiczne drapanie mogłoby byc nie do przyjęcia....
                  Miałam wymrożoną te zarażnice po poronieniu...ciagle cos tam sie działo...I
                  pierwszy raz w zyciu miałam cyt 1 grupy!!!Ginek bardzo zadowolony, mówi,ze
                  praktycznie zero sladu...a śluzik odzyskałam po 2 miechach z
                  antykami...Kumpela, tez miała cosik robione, a nie rodziła...i zaszła 2
                  miesiące po zabiegusmile))Nie ma zatem reguły...

                  I to mi własnie przypomniało,ze jutro powinnam zadzwonic do ginka w sprawie
                  mojej cytologii...i chyba go jeszcze telefonicznie pomęczę , by uzasadnił mi
                  dlaczego mam nie robic teraz chlamydii...
                  • chrumpsowa Re: heloł heloł :) 12.06.06, 22:01
                    Balbinko sama w sobie nadzerka nie jest grozna -moze byc uciazliwa (nawracajace
                    stany zapalne, plamienia po stosunku czy badaniu), ale raka powoduje gl. wirus
                    HPV... Mi kom. patologicznych nie wykryto wink ale nie wiem tez jaka mam grupe i
                    czy jakiegos stanu zapalnego nie ma...

                    Do Polski najpewniej pojedziemy na jesieni - na razie zdam sie na tych
                    makaroniarzy uncertain Lekarke rodzinna mamy z polecenia i jest bardzo ok!!! Tego
                    lekarza, do ktorego jutro ide tez nam polecili wiec zobacze... Ten ostatni to
                    byla taka wizyta z marszu - juz mnie tak bolalo (a bylo po owu), ze zaczelam
                    obawiac sie, ze moze jakis torbiel mi sie zrobil... No i poszlismy do szpitala -
                    tam pracuje znajomy lekarz i jak gin bedacy na dyzurze mial wolny czas to mnie
                    przebadal... No zobaczymy wink
    • gviazdka3 Nika pisze: 12.06.06, 21:46
      " Kroplówka się skończyła, ale nie przyniosła jeszcze żadnych rezultatów, więc
      wracam na oddział. Może coś się zacznie dziać z opóźnieniem. Pozdrawiam."
      • pitu_finka Re: Nika pisze: 12.06.06, 21:49
        Bidulka,musi byc juz tym wymeczona. Zawsze naiwnie myslam ze oksy jest bardziej
        skuteczna... Ale co ja wiem.
        • chrumpsowa Re: Nika pisze: 12.06.06, 21:57
          Trzymam kciuki, zeby za to sam porod trawal krotko i byl jak najmniej bolesny!!!
        • balbinka74 Re: Nika pisze: 12.06.06, 21:57
          Biedna Nikusia, tyle nerwów ja to kosztujesad(( Dziewczynyn trza uruchomic
          zwiekszony naplyw modlitw...

          O kurczaki, moja klawiatura najadła sie krówki.....

          Lecę dokończyc dłubanie w papierachsad((

          Erga nie udawaj niewidomej...pytam i pytamsmile)))))))))))))))))))
          • feromonka Re: Nika pisze: 12.06.06, 22:21
            Hej laski!
            padam...wyjechałam dziś z domku o 7 i wróciłam o 20.30, byłam w pracy i na
            egzaminie - mam poprostu dość w dodatku P. wyjechał dzisiaj na 3 dni więc
            widzialam się z nim tylko ranosad - staranka w najlepszym okresie zostały
            zawieszone na 3 dni buuu

            Gviazdeczko korzystając z Twojej obecności na forum dziękuję za fotki
            Księżniczki i ściskam Was mocnosmile Elizka jest prześliczna, pzreslodka i
            przeurocza aż by sie zjeśc chciałosmile

            Balbinko ten egz z historii mysli ekonomicznej był, ale mam głupie wrażenie że
            za mało napisałam żeby zaliczyćsad najwyżej przygotuję się lepiej na poprawkę..
            Ah no i najważniejsze: wyczytałam że dziś mija 7 rok od tego super szczęśliwego
            dnia - więc z tej okazji życzę kolejnych szczęścliwych i wspólnie spedzonych
            chwil razem z tym waszym największym marzeniem, które mam nadzieję niebawem sie
            spełnismile

            pozdr
            M.
            • feromonka tsty ovu 12.06.06, 22:23
              dzięki jeszcze raz wszystkim za rady dot testów ovu, faktycznie w Ewyanalityk
              nie sa takie drogie, ale z ich zakupem zaczekam do końca czerwca bo przecież w
              tym cyklu może się jeszcze udać!smile

              tylko wczoraj troszkę sie przestraszyłam, bo od rana plamiłam, a to dopiero
              13dc nie wiem co się dzieje i troszke się tym zmartwiłam, tempka dzisiaj spadła
              (???)
              • gviazdka3 Re: tsty ovu 12.06.06, 22:35
                Przepraszam, że tak wpadam i wypadam, ale trudno jest mi siąść na dłużej
                do kompa, "sprzedałam" Elizkę na chwilkę tatusiowi, by przekazać SMSka
                od Niki, a teraz powiedzieć Wam wszystkim dobranoc! smile

                Nie jestem super zorientowana na jakim etapie staranek jest każda z Was,
                ale trzymam kciuki zbiorowo za wszystkie, a dziś szczególnie za szybki
                i bezproblemowy poród Niki!

                Feromonko, czasem lekkie plamienie towarzyszy owulacji, więc może właśnie
                ją masz! Staraj się moja droga, staraj!!! big_grin

                Balbinko, chciałabym umieć czarować...

                Moja Mała chyba znów domaga się mleczka, więc uciekam zwolnić tatusia...
                Dobranoc wszystkim!!!
                m.
          • jutka7 hej :)) 12.06.06, 22:28
            Balbinko, Ty wiesz czego Ci przede wszystkim życzę- Twojego własnego ukochanego
            kawałka nieba w pieluszce (Megi- Twoje określenie już zawsze będzie ze mną smile)
            A poza tym miłości, radości i szczęścia każdego dnia smile

            Fantaisie, powaliłaś mnie opisami kopulacji big_grinDD

            Za Nikę trzymam kciuki.

            Tatanko, do zdrówka dochodź jak najszybciej!!! No bo co to za niespodzianki ta
            pogoda szykuje, z zimna od razu w taki ukrop, ja dziś miałam serdecznie dość
            tej temperatury. Aaa i lody jadłam smile wprawdzie nie 11 kulek, ale calutki deser
            jak się patrzy smile

            Chrumpsowa, walcz o swoje z lekarzem smile
            Anetka coś zamilkła, mam nadzieję, ze wszystko dobrze.

            Gviazdko, nie potrafię wyobrazić sobie Twojego szczęścia, jak zresztą
            wszystkich mamuś, ale wierzę, ze jest przeogromne smile

            Naczytałam się, a więcej nie pamiętam. Porażka z moją pamięcią. Usprawiedliwiam
            się tylko ogromnym zmęczeniem dzisiejszym dniem. I odciski mi się na stopach
            porobiły od łażenia.
            • jaania77 Re: hej :)) 12.06.06, 22:38
              A ja nie poszłam w końcu na basen chociaz tak chciałam- nie znalazłam chetnych
              a sama nie lubie. P. nie chciał, stwierdził, ze za bardzo jest zmęczony - a
              wcześniej to mnie sam wyciągał - coś mi się wydaje, że przyczyną odmowy nie
              było zmeczenie tylko ten mecz..... smile a niech ma, a co mi tam smile
              • bebell Re: hej :)) 12.06.06, 22:41
                jaania- fajny meczsmile) nie żałuj chłopusmile

                włosi wygrywaja! lalala!
                • jaania77 Re: hej :)) 12.06.06, 22:45
                  Bebell - nie żaluje, no co Ty smile)))a ja po piatkowym meczu jakoś nie mam ochoty
                  oglądac piłki nożnej.....
                  • balbinka74 Re: hej :)) 12.06.06, 23:18
                    Janiu...to juz niedługo wióry polecą...oj będzie sie działo....A pomysł
                    zcorocznymi rajdami jest wpaniały...Bardzo lubie górki, ale podobnie jak i u
                    Fantaise, kiepsko z formą...chociaz na obcasach pomykam jak szalona...
                    Dobrze,ze wyluzowałas się , wypoczęłas przynajmniej fizyczniesmile))

                    Mamusiom czuwajacym nad maleństwami spokojnej nocki zyczęsmile))

                    A ja ide do wanienki, bo jutro wtoreczek i zapowiada sie długi dzionek....
                    I tato właśnie do mnie zadzwonił z życzeniami..i przpraszał,ze nie przyjechał,
                    bo zarobiony był..własnie wkroczyl do domku....no i jak ja mam sie na nich
                    gniewać?????????Szkoda tylko,ze tyle placka bedziemy musieli sami zjeśćsad(( a
                    ja jutro chyba na diecie....brzuchol mam coraz większysad(((normalnie w oczach
                    rośniesad((

                    Do juterka....Abi, kochnie przytulam jeszcze razsmile)))))))))0
              • jaania77 Re: hej :)) 12.06.06, 22:43
                dziewczynki - miłego czuwania przy pociechach smile kazda z nas by tak poczuwała
                przy swoim maluszku smile

                Monia - a u mnie 10 dc (pytałas wczesniej)
    • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 22:31
      Padam z nóg, dobranoc!!!
      To będzie ciężka noc bo Miki się już wyspał...
      • gviazdka3 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 22:36
        No to sobie obie poczuwamy noca Megi! big_grin
        • tycja78 Witam wieczorową pora:) 12.06.06, 22:57

          Dzien mija mi za dniem i pomimo tego, ze do pracy nie chodzę, to na nic nie mam praktycznie czasu. na szczescie jako tako wyrabiam z czytaniem was w miarę na bieząco.

          Mecze sa codziennie tym co widzę ostatnio w TV. Juz nawet wiem kiedy jest spalonysmile

          Ktat- jak tam , juz nie swędzą nogi po depilacji?
          Ja tylko jednorazówka ostatnio zasówam- nie dałabym rady sie szarpac z maszyn.ą elektryczną. słaby zsięg mam ostatnio w schylaniu.

          Bebell, widzę ze jeste s naprawdę mega fanką piłki noznej- niesamowite to dla mniesmile
          Zyczę twojej malutkiej samych słokich dni w zyciu.
          a jak Męzuś? lepiej po kawalerskim? Jak kreacja na wesele?

          Balbineczko! w dniu rocznicy tak jak kazda z forumek zycze ci z całego serca tego jednego jedynego prezentu!!! Tylko uwierz w to- ja cie prosze!!!!
          Co do mojego ucznia, to próbował sie dzis poprawiac, ale mu nie wyszło. ma jeszcze jedna szanse w środe.Jesli nadal bedzie tak dukał jak dzis to niestety zostanie 2.
          a moj numer gg ma cała klasa. Dałam im kiedys w razie gdyby mieli kłopoty z praca domowa lub w czasie choroby bytali co było zadane. GG to lepiej niz nr telefonu.
          Chciałam dobrze... i w sumie nie narzekam. tylko on mnie molestuje na gg.
          • pkaneta Balbinko 12.06.06, 23:02
            za całego serca życzę Wam kolejnych lat w szczęściu i spełnienia wszystkich
            Waszych marzeń a zwłaszcza tego jednego- bo zasługujecie na ten maleńki cudzik
            w pieluszce bardzo ale to bardzo
            Kasieńko ucałuj swojego chłopa od nas wink I Ciebie też całujemy
          • tycja78 Re: Witam wieczorową pora:) C.D. 12.06.06, 23:15
            Jutka, cos pisała o blokadzie psychicznej. Ja wnia wierzę bo juz nie raz byłam świadkiem jak mozna sie zablokowac a potem pięknie odblokować.

            Yskierka- no i zapłaciłaś tą fakturę z tpsa? Jak plany męza, faktycznie tyle go nie bedzie? Nie martw się kochana. Moj mężus wyjechał i myslałam, ze juz wszystko w listopadzie stracone- i8 własnie wtedy okazało sie ze jestem w ciązy. moze i wam sie uadasmile)))

            Lalisiu, fajnie ze masz urlop wychowawczy. Bedziesz miała dzieciatka przy sobie . one sa taaakie słodkie te twoje córy!

            Nika- urodz juz kochana i nie męcz sie tak!!!! niemiołosierni ci lekarze i ten twoj dzieciaczek - uparciuch! Rzczek... tak sie przyssał do brzuszka i za nic mu sie nie chce wychodzic. A przeciez taka ładna pogodasmile))

            Cytrus - jak tam twoje ciśnienie? Ja w spzitalu miałam mierzone codziennie ciśnienie i zawsze miałam 90/50, raz nawet wyszło 70/ 40. ale to chyba mało prawdopodobne....
            pocieszam sie ze przynajmniej kawę mi wolno i bede długo zyła z takim ciśnieniemsmile

            Melba, nie wiem co to było co cie tak złapało i szybko puściło. Ty to masz przeboje!!

            Gwiazdko, opisz mi dokładnie poród jak znajdziesz chwilę czasu, dobrze?????

            Stokrotko, to to juz niedługo bedziemy trzymac kciukasy za pomyślny egzamin!ponad tydzień jescze- bedzie dobrze!

            Fantaisie ma nowa kosiarkęsmile)))) i w zoo była i fiutki widziała smile))))
            no i zakamarki w tym roku ma zamiar p[osprzatać. Wyrobisz sięsmile))))
            Ja tez planuje zakamarki w kuchni wyprzatnąc, ale nie wiem jak sie tam dostać.

            A własnie bo to nie tylko Bebell idzie na weselicho, Erga ma kreację krem, i Jutkla szukała sukni i Fantaie-sie jej polecała. NO i co Kupiłaś ta lniana czerwona sex bombę?

            Co do tematu markowych ciuszków to ja nie patrze na marke. Kolor najwazniejszy i czy pasuje do mojego nastroju. Dlatego mam tak duzo róznych stylowo ubran. A bywa tak ze mam ochote na wiele tańszych ciuszków to przyznam wam się, ze ide do Ciucholandu i szleję na maxa. Mam wtedy niesamowita radochę, gdy uda mi sie wybrac wiele cudeniek za niewielka kwotę.I potem nie szkoda sie pozbywac starych i kupowac nowych ubran.

            Jaania, ale ci zazdroszcze tego rajdu, bardzo to lubie, a juz dawn=o nie byłam i długo nie pójdę.

            Pitu- finko, ja chyba tez jestem troche hipohondrykiem. Przynajmniej inni tak o mnie czasem mowiasmile)))

            Tatanko- a masz juz leki na gardełko? Jak sie czujesz????

            Całuski dla was!!!
        • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:05
          Ja tylko na chwilke,

          Balbineczko moja kochana samych szczesliwości Ci zycze i najbardziej spełnienia
          tego jednego jedynego marzeniasmile

          Wiecie co ja nie wiem co oni z tą naszą Nikusia wyprawiaja ale wcale mi sie to
          nie podoba, moze i sie nie znam ale jak ja rodziłam to dostawałam kroplowke
          jedną za drugą cały czas az nie urodziłam, nie mam pojecia dlaczego oni ja tak
          trzymaja i raz daja raz nie, toz ona sie psychicznie wymęczy strasznie,

          Masz racje Balbinko wzmozone modlitwy są tu potrzebne

          Fantaisie pękaliśmy z M przy czytaniu Twojego opisu wycieczki do Zoo, padam na
          kolana powinnas to gdzieś opublikowaćsmile))))

          Lece jeszcze troche do nauki i spac

          A i jeszcze M mi sie rozchorował, chyba jest w....ciązy big_grinDDma mdłości,
          podwyzszona temp, jest senny, i wszytko go boli, jak nic zaskoczył smile)))

          I jeszcze juz mieszkam w miescie, niestety, po 2 tyg na wsi jestem w murach i
          zdycham jak ja nie lubie spac w miescie,brrrrr.....gorąco, sucho......

          Gwiazdeczko , Megi prosze pogłaskać swoje pociechy po główce na dobranoc i
          zycze spokojnej nockismile
          • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:11
            Idę spać, no załóżmy że spaćsmile słonie mnie natchnęłysmile)))
            Antuś, buziaki dla zaciążonegobig_grinDDDD
            • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:13
              Oj zazdroszcze, u nas pustynia..smile))najpierw ja byłam chora teraz M, normalnie
              juz powoli zapominam co do czegosmile))
              • tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 12.06.06, 23:29
                Ant nie przejmuj się!
                Nie Ty jedna pościsz...

                Tycjo tableteczek na gardzioło to ja mam całą szafkę,
                bo teściowa farmaceutka, tylko nie do końca wiadomo co można a czego nie.
                Z ulotek wiele nie doczytasz, a zainteresowane wiedza najlepiej.
                Dziękuję dziewczyny za info!!!
                Mam nadzieje, że do weekendu ta cholera przejdzie
                i zaczniemy starania zaraz po wizycie u gina!!!

                Ide już do łóżka, bo cosik mi gowa odpada.
                Może jak położę na poduszce to pomoże....

                Dobrej nocki!!!
                • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 00:05
                  Tycjo...co tak po nocy szalejesz???Dziecie spac nie pozwala co??? Ja tez wiem ,
                  kiedy spalony...I strasznie krzycze na tych patałachów, ze bramek nie
                  strzelają...i męzul musi mnie uspokajać...bo najbardziej wyzywam slepych
                  sędziów .....Tylko marny ze mnie kibic...szybko sie zniechęcam...i biegiem do
                  kompasmile))

                  wiecie, strsznie sie o nasza Nikusie boję...bardzo mi sie to nie podoba...Ant,
                  z opowieści moich znajomych..po kroplówach rodziły migiem...i tez miały kilka a
                  nie tak stopniowo.....wrrrrrMam nadzieje,ze w końcu zajma sie nia jak nalezy....

                  Pkanetko...tak cichutko siedzisz...pewnie troszke ze strachu , co???? Leć może
                  na tę betę...A te igiełki...sama nie wiem, co może ci dokuczać...chyba nie
                  żylaki?????
                  Melbus będzie wiedzieć, ona uczona pani doktor....

                  Fantaise , rano prosze mi tu sprawozdanko ze stazu nasmarować.
                  • zuza1978 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 00:14
                    Dopiero północ, a ja chyba zaraz skończę! jeszcze tylko koszty procesu mi
                    zostały, literowki, zgrać na dyskietkę i można spać!!!!

                    Balbinko, wysłałam ci na gazetowego lin do strony, z której wynika, w jakiej
                    klinice tówj dr pracuje.

                    Biedna NIka, moja bratowa tak chyba trzy dni się męczyła. Po którejś kroplówce
                    odeszły wody, ale skurcze praktycznie się nie zaaczęły, więc po upływie
                    przepisowego czasu zrobili cesarkę. Malutka urodziła się śliczna i zdrowiutka,
                    tylko obie musiały jakiś czas antybiotyk przyjmować.
                    • olcialew1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 04:55
                      Balbinko jestem pod wrazeniem Twojej pamieci czy to moze notatki smile
                      Spelnienia tego wielkiego marzenia i tych malutkich tez.
                      Nie chcesz nic powiedziec bratowej, ja bym tak nie wytrzymala, podziwiam.
                      Wiem, wiem 4 dc to przegiecie, ale u mnie jest tak: po dostawieniu tabletek
                      mialam @ co 28 dni, potem bylo 26, ostatnio 24, takze jezeli to jakas zaleznosc
                      to nastepny @ moze byc po 22, a ze i tak mialam owulacje wczesniej niz 14 dni
                      przed @ to chce sie zabezpieczyc na wszelki wypadek. Tutaj te testy nie sa
                      takie droge, za 7 to okolo 15 USD, zalezy od firmy ale zazwyczaj nie wiecej niz
                      20 (te najdrozsze). A 2 ciazowe kosztuja tyle samo.

                      Nikus trzymamy kciuki, moze juz cos sie wydarzylo. Dziwi mnie, ze tak dlugo ja
                      trzymaja bez cesarki albo podania wiecej kroplowy Znajoma dosatla 4 litry oksy
                      i dopiero sie ruszylo. Nie rozmumien jak mozna podlaczyc kroplowke i jak nei
                      dziala to zamiast podac wiecej odlanczaja. Ja chyba cos przeoczylam ile Nika
                      jest juz po terminie? M

                      Gviazdko to Ty strasznie malo przytylas w ciazy, chcialbym tak. Ja na sama mysl
                      o ciazy mam 5 w plusie.

                      Lalisiu jak tam z mama? Nie wiem czy widzialas mojego posta parodnioweg o
                      tabletkach,ktore wysylam z US do Polandu. Jezeli nie a jestes zainteresowana to
                      daj znac, w tytule watku napisz, ze to do mnie.

                      Marudko ciesz sie czym sie da i kiedy sie da.

                      Chrumpsiu idz i nie wychodz bez skierowania. Walcz dzielnie w koncu to Twoje
                      zdrowie na linii. Jak teraz tak sie stresujesz to i tak pewnie nic teraz z tego
                      nie wyjdzie bo za duzo o tym myslisz. I faktycznie swedzenie i inne takie przez
                      pol roku to nic milego.
                      Nie widze tez problemu w podrasowaniu swojej historii, jezeli ktos nie moze
                      sobie dac rady ze staraniem sie 9 m-cy bez skutku, to niech powie, ze to juz
                      rok i tyle. Tylko nie polecam sposobu znajomej, mojej znajomej. Naczytala sie
                      biedna o problemach z zachodzeniem w ciaze, bylo po 30-tce i poszla do lekarza
                      z historia, iz juz prawie rok sie staraja i nic nie wychodzi. Tak naprawde
                      nawet 1 cyklu sie nie starali, lekarz daj jej cos i zalapala w pierwszym
                      miesiacu i to z trojaczkami.
                      I ja slyszalam zle rzeczy o plynach do higieny intymnej, na mnie zawsze w druga
                      strone dzialaja.

                      Althea tutaj tez czesto chodzi sie do poloznej, tym bardziej w duzych
                      praktykach gdzie przyjmuje kilku lekarzy, ktorzy pracuja w szpitalach. Zalez
                      jaka praktyke sobie wybierzesz, jezeli duza to musisz sie z tym liczyc, sa
                      kobietu ktore robia to z wyboru poniewaz preferuja polozna.

                      Fanatsie fajne widoki mialas, pamietam jak wujek tlumaczyl kuzynowi co to takei
                      wielkie zwisa z brzuch konskiego smile))))) A kon to ma ogronego.

                      Pitu-finko sroda mowisz, oj nie moge sie doczekac, ja mysle, ze bedzie
                      dziewczynka-obstawiamy?, masz jakies preferencje? Aaaa glupoty pytam
                      najwazniejsz zeby bylo zdrowe. Wszystkie fasolinki ktore znam beda mialy
                      dziewczynki, poza jedna, ktora sexila sie w dniu owulacji.

                      Trzymam kciuki za Enterke.

                      Tatanko ja mysle, ze jak sie da to nic nie bierz. Naukowo sie nie znam ale
                      tutaj coraz wiecej sie trabi, ze niby te wszystkie leki ktore "mozna" brac w
                      ciazy wcale takie obojetne nie sa, zaczynaja dochodzi do tego, ze w koncu musi
                      byc powiazanie z tyloma dziecmi autystycznym urodzonymi kazdego roku.
                      Nie wiem czy ktoras z Was zna soposob z cebula, pomaga zawsze i na 100% jest
                      bezpieczny, no chyba ze ktos ma jakies niebezpieczne alergie na cebule.
                      Bierzesz duzo cebuli, ile sie da, kroisz w drobna kostke, wsypujesz do sloika,
                      ktory mozna dobrze zakrecic i wsypujesz duzo cukr. Na przyklad na 5 cebul, 5
                      lyzek stolowych cukru. Zakrecasz i odstawiasz w cieple miejsce i pijesz ten sok
                      ile sie da. Wiem, ze nie brzmi to apetycznie ale ze wzgledu na cukier nie jest
                      takie zle, jezeli uznasz ze za malo cukru nie ma problemu zeby dosypac.
                      Naprawde pomaga i nie muszisz sie martwic, ze cos Ci zaszkodzi, najwyzej nie
                      pomoze. Polecam!

                      To do juto Dziewuszki, Wy juz za pare godzinek bedziecie od nowa isac a ja ide
                      lulu.



                      • abie76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 08:12
                        dzien dobry, chyba jestem pierwsza (nie liczac Olci z innej strefy czasowej ;-D)

                        Temperatury szaleja, dzis zapowiadaja miedzy 26 a 32 stopnie!. NAjchetniej
                        poszlabym na jakas plaze, ale wiecie, ja to se moge w gorki na pazurki najwyzej,
                        a nie na plaze.

                        Fantaisie, twoj post z zoo uradowal mnie do lez!!! Musisz byc wysmienitym
                        pedagogiem skoro dalas rade gromadzie rozchichotanych panienek i ogolnej woli
                        rozmnazania sie w naturze smile)))

                        Balbinko, spoznione sciski rocznicowe!!! Oby marzenia sie Wam spelnily...

                        Co do moich wczorajszych wynurzen; macie racje, ale czasem to nie tak prosto.
                        Doceniam to, ze mam super faceta, milosc mojego zycia, ze po tych wszystkich
                        perypetiach znow sie znalezlismy i jestesmy razem i bedziemy miec dziecki.
                        Docenam fakt, ze mam komfort, ktorego wiele osob moze mi pozazdroscic, ze dzieki
                        temu moge pozwolic sobie na wiele rzeczy i materialnie i w innym wymiarze.
                        Wszystko OK, i uwierzcie i, ze wiem jakie to wazne. Tego o czym Ant napisala
                        jeszcze nie obejmuje, ale moge sobie wyobrazic jak przezywaja dziewczyny, ktore
                        musza malenkie dzieci zostawic w domu, wiec sadze, ze docenie to jak juz bedzie
                        sie dzialo. Mimo to czasem ogarnia mnie wrazenie, ze cos ze mnie zakpilo. Przed
                        wyjazdem skonczylam jedne studia, bylam w trakcie drugich, prowadzilam wlasna
                        firme, mialam swoje mieszkanie, mnostwo rzeczy na glowie, znajomych, wyjzdy, a
                        mimo to dawalam rade byc dobra studentka. Potem wyjechalam na stypendium, moze
                        jakosc sie zmienila, bo i zarabialam inaczej, ale intensywnosc mojego bycia i
                        zycia nie.
                        A potem zanalazlam sie tutaj. I z kogos, kto nie wiediel od czego zaczac dzien,
                        bo tyle rzeczy byl, stalam sie kims, kto nie wie od czego zaczac dzien, bo nie
                        ma nic do zrobienia (poza sprzataniem, gotowaniem, itd...). Nie chce zabrzmiec
                        teraz jakos strasznie patetycznie, ale ja tu nie mam nawet kolezanek. Moj maz
                        jak wiecie pracuej w takm zawodzie, ze nie latwo jest wieczorami wypasc na piwo,
                        a jak inni maja wolne, to on akurat nie. Przychodzi weekend i ja chce cos
                        aktywnego robic, a patrze na moje chlopie i widze tylko przemozna chec
                        posiedzenia na dupie i nirobienia nic. i tak w kolko.
                        I jak napisala Ant, praca jest, pracy nie ma, a inne rzeczy zostaja, dlatego w
                        gruncie rzeczy jestem pewna, ze dokonalam dbrego wyboru i jest OK, czasem
                        chcialabym tylko troche kolorytu. I nie tylko od swieta. To taki wylew zebyscie
                        zrozumialy dlaczego czasem tak marudze i smece.
                        Mam nadzieje, ze jestescie juz popierwszej kawie i nie zasnelyscie na moimi
                        wypocinami.

                        milego dnia, spadam do apteki po ponczochy kompresyjne majace pomoc w opanowaniu
                        mojego zywiolowego cisnienia 50/80 smile

                        pa
                        • pkaneta Nie lubie 13 :( 13.06.06, 08:22
                          Właśnie przyszła @... i to co mi się ciśnie na usta nie nadaje się na forum sad
                          Mam nadzieję że dla Was to jednak będzie miły dzień
                          Buziaki
                          • gviazdka3 Re: Nie lubie 13 :( 13.06.06, 11:12
                            Pkanetko, naprawdę strasznie mi przykro... sad((((((((((((((((((((((((
                            Wierzyłam prawdziwie w Twoją fasolkę, smutno mi teraz jak cholera! sad((
                            Przytulam Cię i mocno trzymam kciuki za kolejny cykl, oby był już ostatnim!!!
                            M.
                        • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 08:40
                          Pkanetko, sciskam cie mocno!

                          Abie, ty wiesz, ze ja wiem o czym ty piszesz! Zycie ju chyba takie jest ze
                          zazwyczas chce sie czegos innego niz sie ma...

                          U nas tez upaly. Przed 8 rano bylo juz 20 stopni, wiec pewnie dzisiaj niezle
                          przygrzeje.

                          Buzka!
                          • potwors Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 09:23
                            Dziendoberek!
                            No tak, zawsze wszystkie sie wieczorem pojwiaja, kiedy mnie nie ma...
                            A my wczoraj u znajomych bylismy niby mecz ogladac, chociaz nas to niespecjalnie
                            interesuje. ja z przekory kibicowalam murzynkom, ale niestety nic z tego ;-(

                            Yskyerko, wyniki mojego meuza nie sa wcale lepsze niestety!

                            dla Tosicy najlepsze zyczenia!pociechy z rodzicow!

                            Fantaisie, ale atrakcje w tym zoo... czyli pewnie pora dobra na wszelkiego
                            rodzaju dzialania...!! wink)

                            Abie, sciskam mocno! Do pewnego stopnia moje zycie zmienilo sie podobnie:
                            przyjaciolki zostawilam w kraju, w duzym stopniu samodzielnosc tez. Mieszkalam
                            sama i wszystkim sie sama zajmowalam, teraz nie mam "kontroli" nad wszystkim, bo
                            niektorymi rzeczami zajmuje sie maz. No i mieszkalam w duzym miescie, a teraz w
                            malej miescinie, gdzie nie bardzo jest gdzie pojsc. Caluski.

                            Pkanetko - przykro mi!

                            Aha, no i Ant bedzie bogata, bo przeciez na faceta, ktory zajdzie w ciaze i
                            urodzi dziecko przewidziane jest milion dolarow chyba! wink)

                            milego dnia wszystkim!
                            • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 09:29
                              Potwors oby Twoje słowa prorocze były smile))))))))))))))))
                              • chrumpsowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 09:46
                                Pkanetko - choler!!!! Ze tez!!! Przykro mi sad(((((((((

                                No ja tez niezaleznosc stracilam i to pewnie bardziej niz Potwors i Abie, bo
                                mieszkam za granica i jak przyjechalam to doslownie kilka slow i zdan umialam w
                                ichnim jezyku. Tez mam czasami wszystkiego dosc, no ale mam nadzieje, ze juz
                                niedulgo to moje siedzenie w domu sie sknoczy wink

                                Moj maz (przytyl wiecej ode mnie wink twierdzi, ze w ciazy juz jest i urodzi
                                slonia, bo trabe juz widac wink))))

                                Usciski dla wszystkich
                                • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:15
                                  Pkanetko strasznie mi przykrosad((
    • lalisia78 megi 13.06.06, 08:22
      czy ja tez moge prosic link??

      gwiazdeczce zazdroszcze posciecenia meza dla elizki u nas nigdy takiego nie
      bylo wszystko robilam i robie sama maz nigdy nie przewinol ani jednej
      dziewczyny ani nie ukompal. Dzisiaj mnie tez zdenerwowal bo obudzila sie amelka
      wiec wyszlam z nia do 2 pokoju gdzie spi A i tam z nia bylam zeby nie obudzic
      alicji po jakims czasie alicja sie przebudzila i mnie wolala zeby sie przytulic
      wiec poszlam i zostawilam amelke jak ona za chwile zaczela plakac to mi ja
      przyniusl spytalam go czy nawet dzieckiem sie nie umie zajac powiedzial ze umie
      tylko mu sie nie chcesad(( a ja mam miec sile 24 godziny na dobe ani chwili
      odpoczynku. Wsumie sie do tego przyzwyczailam ze przy dzieciach mi nie pomoze
      najwyrzej posprzata mieszkanie ale troche boli to ze on nie jest tak za dzecmi.
      • ma_ruda2 Re: megi 13.06.06, 09:21
        witam wtorkowo, wczoraj mialam dzien wlny od tv i kompa wiec dzis nadrabialam,
        naszczescie duzo nie bylo smile A czesi wygrali, hura hura!! teraz kibicuje
        czechom, chorwacji i brazyli big_grinD

        Pkanetko ja tez cie sciskam bardzo mocno sad

        Tatanko jak glos, lepiej juz??

        Yskyerko trzymam za was kciuki!

        Balbince zycze szybciutko wlasnego kawalka nieba i nie tylko 7 lat tlustych,
        ale 107!!! spoznione ale od serca smile

        Zyczenia imieninowe dla mojego ukochanego zelkzercy - Tosi smile buziak kiss

        Monia nastepnym razem ja tez ide z wami do zoo!! big_grinD fajnie mialas tongue_out

        Antus - sciski dla Antymeza smile mam nadzieje ze ta ciaza szybko minie smile

        i tyle zapamietalam ..sad
      • ant25 Re: megi 13.06.06, 09:22
        Pkanetko przykro mi, wiesz ja tez nie lubie 13-tego, buziaki ogromne dla Ciebie

        Lalisiu, nie przejmuj sie wiesz niektorzy faceci tak maja ze dopiero odkrywaja
        uroki bycia z dzieckiem w pozniejszym wieku jak dziecko jest bardziej
        kontaktowe , a jezeli bardzo chcesz aby troszke pozajmował sie dziewczynkami
        zostaw go samego na 1,2 godz ale z jedną z dziewczynek być moze wtedy zobaczy
        jak to fajnie jest pozajmowac sie maluszkeim po prostu moze wtedy odkryje ile
        przyjemnosci moze dac przewijanie maluszka nagrodzone wspaniałym uśmiechem od
        bąbelka.

        Abie, buziaksmile))
        • ant25 Re: megi 13.06.06, 09:27
          Wszystkiego naj naj dla Tosi, duży buziak smile)

          Marudka wiesz ja tez chce isc z nimi do zoo nastepnym razem musiało byc
          czadowosmile)))DDDDDD

          Moj M meczył sie całą noc biedny, nie mogł spac, mysle ze to grypa zoładkowa
          bierze leki ma goraczke , czuje sie fatalnie a dzisiaj ma decydujaca rozmowe ze
          swoim szefem odnosnie pracy, kurcze ciemno to widze, według mnie powinien to
          przełozyc ale nie chciał, troche sie denerwuje nie dosc ze 13-ty to jeszcze
          chory.....
          I jeszcze ja mam dzisiaj skośną o ile pojde a pojde jak M da rade odebrac Mała
          a jak nie to innym razem
        • iw.75 pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:30
          Witam dziewczynki ale nastukałyścio postów - musiałam ominąc ze dwa wątki ale
          jestem z wami i od czasu do czasu cały czas podczytuje smile

          Po pierwsze wszystkim chorusieńkim przesyłam fluidki zdrowia. Kurujcie się
          kochane - syrop z cebuli jest skuteczny - potwierdzam z autopsji. No i jeszcze
          niezastąpiony czosnek w różnych formach (np z mlekiem i miodem - wrrr strasznie
          brzmi ale działa) A na gardełko płukanki z wody z solą.

          Dla babek, które mają problem z nadżerką - nie wiem czy to można zastosowac w
          każdym przypadku ale mnie w 100% pomogła nieinwazyjna kuracja famakologizna.
          Specyfik nazywa się Solcogyn i jest aplikowany w gabinetach ginekologicznych (3
          dawki w odstępach kilkutygodniowych). Koszt podobny jak w przypadku wymrażania a
          lek działa tylko na miejsca chorobowe i nie powoduje żanych zrostów i blizn.
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2801
          Dziękuję za fotki malutkiej Elizki - śliczna z niej kobietka. Niech rośnie zdrowo.

          Ja łykam kwas foliowy i obserwuję siebie. Nie powiem odstawienie piguł troche
          namieszało mi w organiźmie. Chyba pierwszy raz poczułam jak moje jajo przepycha
          się "na zewnątrz" przez dwa dni zastanawiałm się czy to czasem nie zapalenie
          wyrostka wink ale chyba nie bo dziś już jest o.k.

          Poza tym czuję ogromna niechęc do pracy (a tu jak na złość terminy gonią)
          Myślami jestem już w mojej rodzinnej miejscowości (wyjeżdżamy jutro) gdzie czeka
          nas cała masa spraw urzędowo-kościelnych i innych związanych ze ślubem. To
          ostatnia chwila do załatwienia bo kolejny raz będziemy tam dopiero kilka dni
          przed tym wydarzeniem.

          Enterko mam nadzieję, że podzielisz się z nami opowieścią z Waszego ślubu

          Pozdrowienia dla wszystkich dla młodych mam, dla "spakowanych 2w1 i 3w1 mamuś" i
          dla wszystkich starających się o rozdwojenie.
          iw.
          • althea35 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:38
            iw, wyglada na to, ze bierzecie slub dokladnie tego samego dnia co my rok
            temusmile Mam nadzieje, ze pogoda wam dopisze tak samo jak nam. Powodzenia w
            zalatwianiu spraw slubnych.
            • potwors Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:46
              Aha, i jeszcze chcioalam powiedziec, ze zamiast Enterka mialam dzisiaj koszmary
              slubne! Snilo mi sie, ze bylam juz w kosciele i bylo juz kazanie, a suknia byla
              jeszcze w samochodzie!poslalam po nia siostre, ale sie okazalo, ze jej tam nie
              bylo. Ksiadz cos sie zniecierpliwil i juz chcial skonczyc kazanie, a ja sobie
              przypomnialam, ze przeciez z wujkiem jechalam samochodem, wiec pewnie suknia
              tam... matko, co za stres!!!!
              ja tez chcialam brac slub 15 sierpnia, ale za pozno sie za to zabralam, biorac
              pod uwage wszystkie polsko-wloskie formalnosci i ostatecznie mialam we wrzesniu,
              a i tak bylo nerwowo.
              • potwors Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:47
                Doskonaly tekst z traba!!!!! na szczescie nic akurat w buzi nie mialam, bo
                skonczyloby na monitorze! wink)))
                • ma_ruda2 Kawał piłkarski :)) 13.06.06, 09:51
                  "Bramkarz reprezentacji Kolumbii, Luis Enrique Martinez wchodzi do kuchni,
                  gdzie siedzi jego żona. Żona pyta:
                  - Cześć kochanie. Ile przegraliście z Polakami?
                  - Wygraliśmy 2:1!
                  - Jasne. Może jeszcze mi powiesz, że strzeliłeś bramkę...?"

                  ja oplulam monitor ja to przeczytalm big_grinDD
                  • potwors Re: Kawał piłkarski :)) 13.06.06, 10:03
                    smile))))))))
                    boskie!
                  • jutka7 Re: Kawał piłkarski :)) 13.06.06, 10:18
                    smile) dobreeeee Marudko smile)

                    Anetko, strasznie mi przykro, no kurcze, wszystkie wierzyłysmy, ze Ci sie
                    udało. Przytulam Cie mocno!

                    Antuś, jak Ci idzie nauka? Pewnie nie musisz sie za wiele uczyć, bo jesteś
                    orzeł. Wierze w Ciebie Kochana smile

                    Abie, szkoda że nigdy nie może byc tak, ze wszystko jest idealnie, prawda? A
                    może gdyby było to człowiek do niczego by nie dążył? Juz niedługo Kamyczek
                    wypełni Twoje zycie i będziesz się cieszyła, ze masz czas, wierzę w to smile
              • iw.75 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 09:54
                potwors - ja miałam jeden koszmarek - że ślub za 15 min. a ja stoje w szlafroku
                w domu i na dodatek wszyscy gdzieś się rozleźli - haha to jeszcze 2 m-ce a co
                będzie później. Myślałam, ze jestem odporna na tego rodzaju stresy a tu prosze -
                wyłazi w nocy. My w pierwszej wersji planowaliśmy wrzesień ale zmieniliśmy na
                sierpień.

                althea35 na to wygląda smile Piękną datę sobie wybraliście. Wierzę, że ze
                wszystkim zdążymy i wierzę, ze wkrótce będziemy odliczac dni tak jak wy tzn.
                czekając na juniora, czego życzę wszystkim starajacym się.
                • abie76 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 10:16
                  kawal pilkarski jest bomba! przebija go moze jedynie tekst o zasilku dla
                  bezrobotnych dla bramkarza ekadoru smile
                  a dzis gra Zizou, wiec sie ebde podniecac przed TV, maz na 24h w pracy, to do
                  woli moge sie slinic wink

                  bylam w aptece po te ponczochy, sama nie wiem po cholere je kupuje, bo w taka
                  pogode w zyciuu ich nie zaloze, ale kasa oda pieniadze, wiec niech bedzie. no
                  ale narazie i tak ich nie kupilam, bo...: pani aptekarka, skad innad bardzo
                  mila, NIE MA ODPOWIEDNIEGO KURSU ZEBY MI OBWOD UDA ZMIERZYC!!!!!!!!!!!
                  Czujecie?! myslalam, ze padne. Co za kraj!
                  A i chcialam wam jeszcze w ramach anegdoty opowiedziec o woch rzeczach:
                  w ramach hasla die welt zu gast bei frunden, sklepy otwarte sa do 21, a niektore
                  nawet w niedziele, ale oczywiscie tylko na czas mistrzostw. Do taki skok do
                  poziomu z reszty europy ... Rzecz nr dwa to panowie, moi ulubieni, od koszenia
                  trawnikow. U nas duzo zieleni wokol. Panowie przychodza, slowo honoru, co drugi
                  dzien, albo codziennie i przechodza z kosiarka po trawniku w bardzo ieokreslonym
                  szlaczku (takim powiedzialabym sledzacym weza) i koniec. Nastepnego dnia to samo
                  i tak w kolko. Poza tym zostawiaja kosiarki "na chodzie" i znikaja na
                  kilkanascie minut. (o wlasnie jeden przejechal cos w rodzaju petelki i juz go
                  nie mabig_grin)

                  Ant, zycze powodzenia. To jest nagroda Rockefellera i to wiecej niz milion.
                  Trzymam kciuki!
                  Chrumpsowa nie wiem natomiast, czy za slonia tez dadza, ale do historii genetyki
                  przejdziecie na pewno...

                  Kupilam sobie cala torbe koszmarnie drogich owocow (ale takich zwyczajnych jak
                  banany, truskawy, itd) i zrobie sobie zdrowa salatke owocowa, a co niech sie
                  dziecie pasie.

                  Acha i jeszcze przypomnialo mi sie a propos truskawek. Mam taka ksiazke pt Ciaza
                  z wyd Muza chyba, i tam jest ürzyklad diety dla karmiacej i wyobrazcie sobie, ze
                  w jednym z posilkow jest miseczka truskawek. A mowi sie, ze nie wolno. Co wy na to?

                  A i Ant wczoraj pytala o moj powoz: no dostalam jak bylo obiecane, tylko moj
                  Kochany nim jezdzi, argumentujac, ze preciez narazie jestem dwupak i fiesta mi
                  wystarczy, a jak loenard sie urodzi, to on tego auta juz nie zobaczy, wiec musi
                  sie moim prezentem nacieszyc ....

                  sciski
                  • althea35 Re: pozdrowienia :-) 13.06.06, 10:23
                    Abie, plakalam na tekscie o pani z aptekismile
                  • gviazdka3 Abie 13.06.06, 11:36
                    Z tego co mówiła nam położna, truskawki mogą, ale wcale nie muszą być
                    alergenem i wytarczy sprawdzić ich działanie na dziecko karmiąc: jeśli
                    mamy ochotę na truskaweczki, jemy kilka szt. i obserwujemy maleństwo-
                    czy kolor kupek się nie zmienił, czy jest bardziej niespokojne, czy
                    nie ma wysypki na skórze? Jeśli wszystko jest OK, możemy delektować
                    się tymi owocami!!!!big_grin
    • erga4 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:28
      No ładnie napłodziłyście postów. Zaledwie od popołudnia mnie nie było a już nie
      mogę nadrobić..

      Antuś - chyba masz rację - ja właśnie będę rozpieszczała na pewno smile)
      Pamiętam jak kiedyś brat mi piwedział (mieliśmy po kilkanaściew lat) że on by
      chciał żebym była panienką i ropieszczała jego dzicie - bo ciocie "stare panny"
      nie mają na co kasy wydawać tylko na bratanków i siostrzeńców. On oczywiście
      żartował i nie miał nic złego na myśli. Ale coś w tym prawdy jest smile

      Aha i wczoraj wieczorem napisała do mnie Nika że kroplówka nie zadziałała wić
      znów wróciła na oddział.

      Pkanetko-tak mi przykro.... tulę cię mocno!! wiem co chcesz powiedzieć..

      Potwors-nie może ci lekarz powiedzieć że za wcześnie!!! czasami lepiej
      wcześniej zrobić badania-tak na wszelki wypadek. Ja też zwlekałam z tym - a
      właściwie nie ja tylko moja ginka. Uważała że badania nie są potrzebne. I tak
      od 17-tego roku życia!!!rok temu zmieniłam gina i on pierwsze co zrobił to
      wypisła skierowanie na hormonki! I dopiero teraz wiem o co chodzi.

      Enterek-to super że ci przedłużyli termin składania pracy!!! Możesz spokojnie
      zająć się przygotowaniami, później nocą poślubną a dopiero później za pisanie
      się weźmiesz smile)

      Megi - Miki już 4700 waży??? łomatko-ale chłop!!! Toż to już kawał nieba a nie
      kawałek smile)

      I Hortika widzę udała się na odpoczynek - ale jej fajnie!! też chcę nad morze!!

      Pituś - no co ty !! zarumieniłam się smile) I cieszę się że tak mnie odbieracie.
      ale to duża zasługa mojego męża - on w każdej sytuacji widzi plusy-nawet w tej
      że nie możemy mieć dzieciątka...
      Ale może znajdziesz troszkę czasu i podeślesz zdjęcia - ja to bardzo ciekawska
      jestem smile fajnie jest wiedzieć jak wygląda osoba z którą się pisze.
      czyli jutro może już będziesz wiedziała kogo masz pod serduszkiem?? ojeja - ale
      fajnie!!
      Co do wyluzowania to juz dawno to zrobiłam.. ale w moim przypadku to nie chodzi
      o psychikę tylko uparte jajniki.

      I Ane zarobiona... Bidulka.. Obyu jak najszybciej uporała się z pracą i do nas
      wróciła.

      Gviazdeczko-nie martw się lekarzem!! na pewno z Elizką wszystko jest w
      porządku!!! Daj koniecznie znać kiedy wizyta-będziemy trzymały kciuki!!
      To dobrze że już kosteczki widzisz!! I że waga spada.. Ostatnio widziałam
      znajomą która urodziła miesiąc temnu to dalej wygląda jakby była w 9 miesiącu..

      Balbinko-może i się doczekam... ale... bardzo bym chciała żebyś to TY pierwsza
      się doczekała... I modlę się kochana o to..
      A co do autka-no coż ja poradzę że uwielbiam siedzieć za kierownicą smile) Ja po
      prostu mam dużo testosteronu więc taki troszkę chłopak jestem tongue_outPP
      Co do badanka męża to w następnym tygodniu go wysyłam. I nie udaję niwidomej smile
      A o solance naprawdę nie pamiętałam sad( bo po prostu wiem że bez laparo to i
      Duch Święty mi nie pomoże.
      Aaaa i uściski rocznicowe!!! I oby były tłuste kolejne latka!!!

      Kocurku-na pewno trudno się z siostrzyczką żegnać. A kiedy planujecie kolejne
      spotkanie?? Gdzie siostrzyczka wyjechała??

      Kateb - ty chyba następna w kolejce jesteś po Nikusi - już niedługo Patryk
      będzie tulił się do ciebie..

      Yskierko-nie smuć się - Naszż stokrotka też straszyli że naturalnie się nie
      uda - i co?? i udało się!! I może tobie w końcu zdarzy się cud i utrzymasz
      maleństwo-tego ci życzę z całego serduszka!!

      Tatanko-wygrzej się w łóżeczku z mężusiem oby gardełko przestało boleć i wrócił
      wam głos!! ja tam wogóle nie używam leków typu gripexy i inne -exy. przecież to
      to samo co panadol, polopiryna i witamina C. Więc zawsze łykam to + czosnek i
      cebula w dużych ilościach!!

      ooo i Zuza się poajwiła po dłuższej nieobecności - bużźka!!

      Jaania widzę po urlopie wpadła w wir pracy.. Kochana-ja jak po weekendzie
      włączę skrzynke to mam około 500 maili z czego większość to spam..

      Cytruś - no no - już brzuszek się pokazuje-ale super!! w końcu ty dwa razy
      szybciej będziesz rosła smile)

      I Althea nie może się już dopiąć.. Oj ale te fasolki rosną. oby tak dalej!! A
      co do wieku maleństwa to chyba każdy ma swoją szkołe. najważniejsze żeby się
      prawidłowo rozwijało!!

      Fantaisie-powalił mnie opowieść o półmetrowym fiutku pawiana big_grinDD
      W ZOO często takie atrakcje się zdarzają.

      Matalko-a gdzie ty???

      Melbuś - a jak ty się czujesz?? lepiej??

      Bebellek-oj chyba mecze cię całkiem wciągnęły. Dobrze że nie lecą non stop to
      miałaś czas zamówić szafy smile) A co słychać w piaskownicy??
      I najlepsze życzenia urodzinowe dla Tosi!! Buziaki!!

      Feromonko-może nic straconego ze starankami.. czasami z tym liczeniem różnie
      bywa i owu się przesuwa.. Gviazdeczka tez w najlepszym okresie miała choregoi
      mężulka a dziś tuli swoją Elizkę.

      Tysiu - to dobrze że jestes z nami na bieżąco smile A jak ty się czujesz słońce??
      Podejrzewam że szalejesz po domku i przygotowujesz gniazdko dla maleństwa..
      A uczeń dalej cię molestuje przez gg? Skoro nie umie to się nie daj!! Ale masz
      rację-lepiej podać nr gg niż telefonu.

      Jutka zdecydowała się na suknie?? ale czad!! Mam nadzieję że zobaczymy cię w
      niej.. podeślesz foteczkę?

      lalisu- czyli odpoczniesz sobie troszkę od pracy - a takimi księżniczkami jak
      twoje córcie to warto posiedzieś w domu. Ale to smutne że mężus nie chce
      zajmować się dziećmi.. faceci czasem mają takie odchyły..

      Antuś - mężus w ciąży??? Biedaczek się umęczy.. życz mu zdrówka!
      I rozumiem twój ból z powodu powrotu do miasta - nie ma jak domek i ogród..

      Olcia - życzę powodzenia z testami!! Oby wskazały TEN moment. Ja nigdy nie
      robiłam testów więc nie wiem czy 5 dc to za wcześnie.
      No widzę że jak my śpimy to ty nadrabiasz nasze posty i skrobiesz całkiem
      niezłe tasiemce!! Pisz pisz kochana!

      Abie - każdy ma humory - a zwłaszcza kobiety w ciąży!! jeśli masz ochotę się
      pożalić to proszę cię bardzo!!

      Marudko-ładnie to tak robić sobie dni wolne od forum?? Żeby mi to było ostatni
      raz big_grinD

      No to chyba tyle coi miałam napisać...
      jesli kogoś pominęłam to przepraszam!!!
      • potwors Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:37
        Aha, dziewczyny, mam jeszcze pytanko: ja mojemu kupilam w Polsce te L-karnityne
        i kaze mu brac. Natomiast jego lekarz przpisal mu lek na bazie argininy. Czy ma
        brac jedno i drugie? czy to bylaby przesada? Doradzcie, please!
      • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:48
        Abie, no to stałaś się powodem do odbycia kursu a w zasadzie Twoje udosmile))

        A Panowie "kosiarze" tez mnie irytuja u nas tez jak nie z przodu bloku to z
        boku albo z tyłu i tak w kólko szczegolnie wk..ce było jak usypiałam Mala jak
        była mniejsza i zwykle jak juz mi sie udało ja uśpić to Panowie robili sobie
        jazde , raz nawet im sie dostało...smile

        Jutka, o tak ja to sam orzeł, baaa wiecej orła cieńbig_grinDDDD)))))Ale wiesz jakos
        na luzie do tego podchodze tłuke testy i tyle, dzieki temu troche wiecej
        pamietam przy tych pytanaich o głosowanie typu 3/5 ;2/3 itp. pytania których
        nie cierpie smile
        • tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 10:57
          Witajcie
          ja tylko na chwilke, bo siły nie mam...
          Przytulę tylko Anetkę ....
          ....najmocniej jak tylko potrafię
          i uciekam do łóżeczka, bo nie jest dobrze...
          Kuruję się domowymi sposobami i mam nadzieje, że pomoże.
          poki co przerzuca mi się na zatoki...
          nie lubie chorować...

          acha trzymam cały czas kciuki za Nikusie!!!
          nie wyobrażam sobie co ona musi tam przeżywać...
          • jaania77 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 11:05
            Olu kuruj sie kuruj. To straszne chorować w taką pogode.... Mam nadzieję, ze
            będzie lepiej. A moze do jakiegoś medyka się udaj z gardziołkiem? Bo jak zatoki
            to moze być juz poważniej.....nie wiem czy samo przejdzie. Lepiej sie dobrze
            wykurowac, zeby potem Cie jakies infekcje nie brały....nie jest dobrze chorować
            w ciaży
            Anetko - tak mi przykro...... byłam przekonana ze się uda....
    • gviazdka3 TYCJA 13.06.06, 11:20
      Witam wszystkich wtorkowo w przerwie między karmieniami i kupkami! wink))

      Pkanetce odpisałam na poprzedniej stronie... sad((

      Tycjo, wklejam Ci link do postu, który skleciłam na "Czerwcówkach" z opisem
      porodu (ale nie wiem czy powinno się czytać te wszystkie relacje będąc 2w1...)
      Najważniejsze jest pozytywne nastawienie i świadomość, że poród jest o wiele
      cięższym przeżyciem dla naszych dzidziusiów, niż dla nas samych i jedyne co
      możemy zrobić to pomóc maleńswu w przyjściu na świat opanowaniem, cierpliwością,
      wytrwałością... Będzie dobrze, zobaczysz!!! big_grin

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34251&w=43476952&a=43478090
      Cieplutkie pozdrowienia dla wszystkich!!!
      Za kogo dziś mam kciuki trzymać?????
      m.
      • ant25 Gwiazdko... 13.06.06, 11:35
        ...popłakałam sie po przeczytaniu Twojego opisu, cud narodzin i macierzynstwo
        jest wspaniałe, byłas i jesteś bardzo dzielna, buziak duży dla Malutkiej i
        Mamusi
        • gviazdka3 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 11:39
          Kochana Ant! Wcale nie byłam taka super dzielna!!! G. mówi, że miałam
          moment załamania, twierdziłam, że już nie dam rady i chyba zaraz
          poproszę o jakieś znieczulenie, ale kryzys minął na myśl o córeczce...
          • ma_ruda2 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 11:51
            ja tez sie poplakalm!! ucaluj Elizke ode mnie smile
            • gviazdka3 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 12:20
              Dziewczyny! Jak tak piszecie, to ja też zaczynam ryczeć...
              Zaraz ucałuję Elizkę od wszystkich e:cioć i zrobię to z największą
              przyjemnością! big_grin

              PS - pomału uczę się pisać jedną ręką (podczas karmienia),
              ale wolno mi to idzie!!! wink
          • ant25 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 12:24
            Gwiadeczko nie dziwie sie ze miałas moment załamania, ja tez błagałam o
            znieczulenie tylko ze u mnie sie nie dało bo pewnie bym sie złamała.
            Wiec jesteś dzielnasmile
            • erga4 SMS od NIKI 13.06.06, 12:51
              cześć melduję się nadal 2 w 1. moje uparte dziecko nie chce wyjść. teraz 2 dni
              przerwy a później dadzą 3 kroplówke i jeśli nie poskutkuje to zrobią cc. Nigdy
              nie myślałam że będzie taki poroblem z rozpoczęciem porodu i że mogę mieć cc,
              ale chcę już małą mieć przy sobie. Pozdrawiam
              • ant25 Re: SMS od NIKI 13.06.06, 13:02
                Erga ma prośbe nie mam tel do NIKI wogole nie mam przy sobie naszej
                listy,zapisałam na kompie w domku czy mogłąbyś mie przesłac na priv jej nr tel ?

                • erga4 Re: SMS od NIKI 13.06.06, 13:31
                  jasne - już wysyłam
                  • gviazdka3 Re: SMS od NIKI 13.06.06, 13:33
                    Jeju, córeczka Niki faktycznie "pobiła" już Mikiego swoją upartością! wink
                    Nie przestaję więc kciuków trzymać!!! NIKO, jesteśmy z Tobą!!! big_grin
            • althea35 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 13:09
              Ergusia, szacuneczek! Takiego posta nastukac...

              Gviazdeczko, chyba kazdy ma moment zalamania podczas porodu, wydaje mi sie ze
              juz wiecej nie da rady a pozniej i tak daje rade i na swiat przychodzi taki
              skarb.

              Ja dzisiaj lenie sie potwornie... rano troche posiedzialam, a pozniej znowu sie
              polozylam i niedawno wstalam.
              • melba7 Pkanetko...tulę mocno:( 13.06.06, 13:32
                przepraszam,że nie piszę, ale musze całkowicie przebudować moją rozprawę
                doktorskąsad!!!!!!
                Oczywiscie na wczorajsad
                Bedę podczytywać, ale pisać niekoniecznie
              • erga4 Re: Gwiazdko... 13.06.06, 13:42
                A dziękuje smile czytałam was od 8 rano do 10.30 bo tyle miałam zaległości..
              • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 13:42
                Hejka!
                Wróciłam z objazdu po us, tfu!!!!

                Bebelku, dla Tosicy wszystkiego naj, naj, najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Pkanetko, tulę Cię bardzo mocno, Twój post załamał mnie totalnie, byłam już
                przekonana....podłe życiesad

                Mąż z trąbą za to mnie rozweselił i ja też mam chyba taki cud natury w domusmile))

                Potwors ja Ci nie odpowiem to Twoje pytanie, gdyż nie mam bladego pojęcia, ja od
                pewnego czasu faszeruję P. folikiem i nic więcej.

                Abie, buziak dla Ciebie!!! a pończochysmile)))))))))))))))))sam szał!!!!!!!!!!!!!

                Antuś, trzymam kciuki za Twojego ślubnego!!!!

                Ja nie rozumiem, dlaczego tak męczą Nikę, nie można po prostu zrobić cc???
                głupia chyba jestemsad

                Marudka, a dzisiaj są japoneczki?????????? upał okropnysmile))) ale fajnie jest!
                I do zoo Was zabieramsmile dziewczyny już wczoraj wieczorem na gg prosiły o powtórkę!

                Balbinko, sprwozdanie jeszcze niet, ale wczoraj cokolwiek napisałam!

                Jutka, co z kiecką?

                Tycja, czyli robimy, e-porządkismile))

                Gviazdeczko, ślicznie opisanesmile))))))))))))) ode mnie też wyściskaj Elizkę!

                Jaaniu, czyli wielkimi krokami nachodzi owubig_grin

                Olcia, oby się udało!!!!

                Antuś-pustyniatongue_out wpółczuję!!! u nas tornadosmile)))))))

                Tatanko, kuruj się, i niedobrze, że schodzi na zatoki, takie rzeczy potem długo
                się wlokąsad a jak alergia P.? a już choroba w taką pogodę to prawdziwy koszmarsad((

                A zapowiadają za tydzień 36 stopni, oczywiście na poniedziałek kiedy ja będę
                mieć kolejne egzaminy i radętongue_outPP
                Na szczęście to nie moje dzieci!!!

                Erguś, a może jeszcze się pokąp w solance? co??
                A jaki fryz na weselicho????

                Idę sobie pograsować na podwórku, mam dzisiaj tylko jedną lekcję, gdyż pozostałe
                się bierzmują, albo wycieczkująsmile))
                buzi
    • chrumpsowa Potowors 13.06.06, 13:52
      Ja tylko do slowko do Potwors - jak wroce od gina postaram sie splodzic piekny
      post wink A wracajac do tematu - mysle, ze Twoj mezus moze lykac zarowno L-
      karnityne (wplywa na ruchliwosc plemnikow tzn. poprawia ja) l karnityna to tak
      chemicznie winan lkarnityny. natomiast pogrzebalam w necie znalazlam, ze
      arginina zwieksza objetosc spermy. Arginina to aminokwas tak wiec zwiazek inny
      (prostszy) niz L-karnityna. Wysnulam wiec droga dedukcji, ze te dwa preparaty
      moga pomoc, no bo jeden na zwiekszenie objetosci spermy, drugi na ruchliwosc
      chlpakowsmile Tu cos o argininie:
      www.vitasklep.pl/article_info.php/articles_id/19
      lece do tego nowe gina Trzymajcie kciuki
      • melba7 Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 13:56
        Wszystkiego najlepszego od ecioci, pociechy ze starszych i góry prezentówsmile
        • erga4 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:09
          Fantaisie-nie mam pojęcia jeszcze co zrobię z włosami... Nie wiem ile będę
          miała czasu bo będę brała czynny udział w przygotowaniach. mam moje auto
          (mojego taty) wypucować, przystroić, odebrać bukiet panny młodej i takie tam
          pierdółki.
          • erga4 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:10
            Przyjaciółce 9pannie młodej) podobam się z rozpuszczonymi wyprostowanymi, a
            mężuś woli podkręcone.. Więc pewni podkręcę i coś z tyłu zaplotę smile)
            • ant25 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:26
              Moja korespondencja z Niką:

              W skrocie, zapytałam dlaczego lekarze tak długo ja przetrzymuja i nie daja
              kroplowki do czasu az nie urodzi..
              Odpisała :

              ...lekarz mowi ze nie mozna podawac za duzo tej kroplowki, tak max 3 razy i to
              z przerwa conajmniej 2 dni. Nie wiem czy byłby nawet sens dawać jej na raz
              wiecej bo macica prawie na nia nie reaguje i nie pojawiaja sie skurcze ktore
              mogłyby rozpoczac porod, a szyjka nadal jest zamknieta, na razie z dzidzia
              wszystko ok, a do piatku lekarz obiecał ze urodzimy, pozdrawiam. A co na naszym
              forum sie dzieje?

              Odpisałam jej w skrocie co i jak

              Uspokoiłam sie chociaz nie wiem juz sama co o tym myslec , ja dostawałam
              kroplowe za kroplowa az urodziłam Mała nawet nie jestem wstanie powiedziec ile
              dokładnie, ale przez 20 godz troche tego było na zmiane ze zwykła kroplowka,
              jak tylko na probe odłaczyli raz czy dwa to skurcze zdecydowanie słabły i
              dawali kolejna od nowa.
              • ant25 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:30
                Oczywiscie to na koncu to tylko moj komentarz nie pisałam jej o tym nie chce
                aby sie denerwowała
                • ma_ruda2 Re: Widzę,że Tosica dziś świętuje:) 13.06.06, 14:32
                  Antus jak bylam w szpitalu, to tez tak robili kroplowki jednej dziewczynie z
                  mojej sali. tzn jednego dnia chyba jedna i jak nic to 2 dni przerwy, na druga
                  juz sie nie doczekala bo zaczela sama rodzic. moze cos sie zmienilo i dlatego
                  teraz jest inaczej ...??
                  nie wiem ...
    • stokrotka76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:01
      Dzieńdoberek smile

      Ja dziś i jutro na zwolnionku smile. A piętek mamy wolny, także prawie cały
      tydzień smile. Siedziemy z M, bo on w zesżłym tygodniu dostał zwolnienie -
      przeziębił się, ale już prawie dobrze smile.

      Byłam dziś u nowego fryzjera faceta i zupełnie zmienił moją fryzurkę - mam
      teraz grzywkę i krótsze włoski smile.

      Czuję się świetnie i energii zaczęłam mieć full - aż się tym momentami
      niepokoję! W brzuszku małe się rozpycha. Spodnie jeszcze dopinam, ale
      wieczorkiem jak leżę to tak jakby brzuszek troszkę większy... Dobrze, że w
      osbotę idziemy na usg, to się uspokoję...

      Ale naklikałyście, jak to wszystko nadrobić?

      Ściskam mocno Pkanetkę sad((.

      Za dziewczyny przed ślubem trzymam kciuki! Ja przechodziłam przez to niedawno -
      9 lipca będzie pierwsza rocznica. Dziewczyny z forum dzielnie mnie wirtualnie
      wspierały, towarzyszyły w przygotowaniach i podtrzymywały na duchu.

      Balbinko, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Nie muszę pisać, czego
      najbardziej... smile.

      Buziaczki!
      • cytrusowa Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:43
        ja sie tylko melduje
        ale nie mam sil nic pisac, wybaczcie, jak nie bedzie mnie troche na forum.

        co zjem, mi niedobrze, nie jem wiec prawie nic - waga mi juz spadla o pionad dwa
        kilo od zeszlego tyg., leb mniew boli i ogolnie do dupy.
        ja wiem, wiem...w imie dwoch maleństw.
        ale czemu az tak ja sie pytam?
        nie mam sily na nic, nie myje sie, lub robie to z trudem, zgieta w pol bo mi sie
        zoladek skorczyl, do kuchni nie wchodze, z psem tez nie.
        leze calymi dniami nigdzie nie wychodząc i zdycham
        a na dworzu okolo 33 na plusie.

        czy ja naprawde musze sie meczyc tak do 12 tyg lub dluzej???

        toz to dopiero koncowka 7sad(((((
        • stokrotka76 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:46
          Cytrusiu, mi juz przeszło! Początek 12 tygodnia i jest super! Już zapomniałam o
          tej okropnej senności, zmuleniu i mdłościach! Będzie dobrze nieługo,
          wytrzymasz smile))!
        • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:46
          Cytruś jeszcze troszke, zobaczysz niedługo bedzie lepiej, odpoczywaj, lez ile
          sie da, ale cos tam jedz, widze ze maluchy od samego poczatku daja Ci niezle
          popalic ze zdwojoną siłąsmile
        • althea35 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:10
          Cytrusia jest az tak zle?? Skoro tracisz ta drastycznie na wadze i nie mozesz
          nic kompletnie jesc zglos sie do lekarza. Dostaniesz jakies leki i miejmy
          nadzieje bedzie lepiej. Bierzesz jakies witaminy? Kiedy? Rano czy wieczorem??
          Podobno lepiej jest brac wieczorem, z wieczornym posilkiem.
      • bebell Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 15:53
        czesc!

        Kurcze, Nika musi byc juz nieźle zmęczonasad( Mała jest niezłym uparciuchem... a
        jeśli chodzi o oksytocyne: podobno zbyt duże dawki na raz moga spowodowac
        krwtoksad( tak się stało z moja przyjaciólką, która rodziła na poczatku kwietnia
        na Żelaznej, dostała kroplówe za kroplówą, a potem jak z niej krew chlustnęła!
        skonczyło się na transfuzjisad(

        Tosica pięknie dziękuje za życzenia imieninowesmile)

        k.
        • ant25 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:19
          A widzisz, to faktycznie niech jej nie podaja, po raz n-ty ciesze sie ze jak
          rodziłam to połowy rzeczy nie byłam świadoma,
          • fantaisie Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:24
            Erguś, ja przepraszam za głupie pytanie, ale dlaczego Ty odbierasz bukiet a nie
            pan młody???

            Strasznie mi szkoda Niki, ja myślę że jest jej źle od tego czekaniasad((
            a cc pewnie nie chcą robić ze względu na kasęsad((( podły kraj!!!!
            • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:41
              Biedna Nika. Zastanawiam się czemu jej nie zastosują tego co u mnie czyli
              przebicia pęcherza płodowego, u mnie to dało efekt natychmiastowy. No ale wtedy
              gdy nic się nie dzieje, to trzeba od razu brać się do cc.

              Tosiu wszystkiego nalepszego w dniu imienin!!!

              Miki zasnął a ja planowałam o 17.00 iść na spacer, żeby M. warcając z pracy
              pomógł mi znieść wózek. W tak piękny dzień to aż szkoda siedzieć w domu!!! I co
              ja mam z tym śpiochem zrobić? obudzić???

              Cytrusiu, może rzeczywiście warto skonsultować się z lekarzem, bo rozumiem, że
              początki są cieżkie (u mnie też były) ale Ty możesz się odwodnić lub wpaść w
              jakąś anemię.
              • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:52
                Stokrotko, może podeślesz jakieś zdjęcia dokumentujące Twój nowy image?smile

                Szalejace na weselach (czyli Ergę i Jutkę) również uprasza się o przesłanie
                kilku fotek weselnychsmile

                Wiecei, jakoś nie wiem co ja mam jeść karmiąc piersią. Dostaję tak sprzeczne
                informacje, że ręce opadają. Boję się zaszkodzić Mikiemu, a z drugiej strony on
                też potrzebuje dobrego mleka i z czegoś trzeba je wyprodukowaćsmile Jak amcie
                jakieś złote rady to bardzo będę wdzięczna!!!
                • megi.1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 16:53
                  Miki się obudził, więc zmykamy na ten spacersmile
                  • olcialew1 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 17:01
                    Ściskam mocno Pkanetkę, bidulka.

                    Za Nikie trzymam kciuki, nie rozumiem tego procesu myslenia lekarzy w szpitalu.
                    Tutaj podaja oksytocyne az do skutku chyba, ze cos z maluszkiem sie zlego
                    dzieje to cesarke robia. Tak jak pisalam wczesniej kolezance podali 4 litry i
                    dopiero zaskutkowalo. Co do przebijania pecherza to slyszalam, ze dopiero mozna
                    jak juz male rozwarcie jest i sa skurcze poniewaz po odejciu wod plodowych
                    dzidzia powinna sie urodzic w ciagu 24 godzin (tak mi lekarz powiedzial-cod o
                    24h).
                    Usciski i calusy dla Tosicy.

                    Ide czytac opis Gviazdkowego porodu, pewnie tez bede ryczec.
                    • feromonka Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 17:10
                      Hej laski
                      mam dzisiaj nienajlepszy humor, wróciłam od ginki. W zasadzie to bylam jej
                      pokazac tylko moje wykresy, które są cytuję "super bez zastrzeżeń", już 6 cykli
                      się staramy, a nie zabezpieczamy sie już 1,5 roku. Stwierdziła że w takich
                      wypadkach robi się już badanie drożności jajowodów, ale wczesniej chce mojego
                      P. wysłać do urologa i na badanie nasienia - i tutaj bedę miała problem, żeby
                      go namówić, bo już znam jego zdanie i wiem że bedzie chcial jeszcze próbować
                      bez badańsad
                      Poczekam w takim razie do końca czerwca czy @ przyjdzie i jak nie to poprostu
                      siłą zaciągne go do lekarza! bo ile mozna czekać i próbować i znów czekać?

                      pozdr
                      • balbinka74 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 19:05
                        Feromonka, facia za fraki i dna badanko...a jak nie to ja sobie z nim
                        porozmawiamsmile)) To ty dzis znowu nogi rozkladałas....a on raz w kubeczek nie
                        moze?????Szkoda waszego czasu , zrob sobie hormonki..i meza zmobilizuj...Gdyby
                        to były 3 cykle...to nic bym nie mówiła....

                        Cytruś, ginek na pewno cos na to przepisze... wiesz sa takie czopki...
                        Staraj sie jesc maleńko i bardzo czesto...niczym ptaszek, pomoze, zobaczysz...a
                        na dodatek nie nadwyręzysz sobie żołądka kwasami ...Biedaczko, utulam.

                        Boli mnie głowa i żołądek..kto mnie zaraził ja sie pytam????????Ide sobie
                        zrobic miętkę.
                  • tatanka-2002 Re: Mecz Pocianów z Koczkodanami 13.06.06, 17:05
                    Bebelku - serdeczne życzenia dla małej Antoniny!!!

                    Anetko - nie smutaj się.
                    Ja też nie lubie 13-go z wiadomych powodów....
                    Dziwne, bo przez te wszystkie lata 13 była moją szczęśliwą liczbą.
                    Prawie zawsze miałam taki numer startowy i nigdy nie przyniósł mi pecha.
                    Teraz nie lubie go tak bardzo, że wydarłabym wszystkie
                    kartki z kalendarza z ta datą...tylko teraz to i tak niczego nie zmieni...

                    P. na pocieszenie kupił mi dzisaj cały koszyk truskawek.
                    trosze po nich nastrój lepszy, ale musze chyba jeszcze zaaplikować,
                    żeby dołki sobie poszły. Wracam do łóżeczka!
                    • matala6 Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 17:12
                      Witam w upalny meczacy dzien
                      Wlasnie przekroczylam prog domu
                      soczek popijam
                      i podaje:

                      FSH - 3.82 przy normie 1.2-9.0

                      LH - 19.1 przy normie do 14.7

                      Estradiol - 61.1 przy normie 27 do 246

                      Progesteron - 7.16 przy normie 0.95-21.0

                      chlamydia tra. (wymaz) - wynik ujemny.

                      Tylko ten LH za wysoki troche i nie wiem co o tym myslec crying
                      • matala6 Re: Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 17:22
                        i jeszcze jedno badanka robione w 21 dc (na ok. 30-dniowy cykl.
                        • matala6 Re: Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 18:46
                          crying i ;?
                          naczytalam sie o LH:FSH, ze najlepiej 1:1
                          a u mnie inaczej crying
                          • matala6 Re: Mam swoje wyniki ... 13.06.06, 18:58
                            1;1 najlepiej ale 3 dc,
                            a jak w 21 dc.
                            czarna magia i zadnych konkretow ;/
                    • balbinka74 Re:Wiadomość od Anialm... 13.06.06, 17:16
                      Dziewczyny, dopiero teraz doszłam do domku...i od razu kompa odpalam...
                      Anailm lezy w domku, w niedziele byli na IP- lekarz obawiał się,zerozpoczęła
                      sie akcja porodowa.Na szczęście udało sie wszystko wyciszyć, a szyjka jest
                      wciąz szczelna.Wprowadzono jej fenoterol ....dziewczynom pomógł...mam
                      nadzieję,że i anialm wszystko pójdzie dobrzesmile))

                      Prawdę mówiąc, bnardzo sie przestraszyłam tym smsem.Dobrze,że wszystko ok., oby
                      tylko lezała....

                      Anialm przesyła wam wszystkim uściski i pozdrowionkasmile))
                      • matala6 Re:Wiadomość od Anialm... 13.06.06, 17:28
                        Same ciezkie dni i oby ich jak najmniej.
                        Dobrze, ze wszystko jest dobrze.

                        Wczoraj pol nocy nie spalam,
                        bo syn mojej dobrej kolezanki
                        zatrul sie czadem w domu w lazience
                        i malo go nie stracila...
                        zatrul sie prawie dawka smiertelna
                        i dobrze ze uprawia sport, bo dzieki temu zyje...
                        Najwazniejsze ze odzyskal przytomnosc
                        i najgorsze za nimi - serce i tomografia ok.
                      • gviazdka3 Balbinko!!! 13.06.06, 17:29
                        Chyba jako ostatnia na forum (sad(( ) przesyłam serdeczne życzonka
                        z okazji rocznicy Tobie i Twojemu mężusiowi! Czegóż mogłabym Wam
                        życzyć... To chyba jasne! Buziaczki dla Was!

                        I dziękujemy za wiadomości od Ani! Fenoterol na pewno wyciszy skurcze
                        i wszystko będzie dobrze!!!
                • gviazdka3 Megi 13.06.06, 17:26
                  Mam podobny problem z karmieniem, nie bardzo wiem co mogę, a czego nie
                  powinnam jeść, choć w szpitalu powiedziano mi, bym odżywiała sie tak
                  jak w czasie ciąży... Póki co jem wszystko z wyj. owoców cytrusowych
                  i nie próbowałam jeszcze truskawek! Po nektarynce nic Małej nie było!big_grin
                  Piję duuuużo wody niegaz., słabą herbatę, a soki te gęstsze rozcieńczam!
                  Nie skusiłam się jeszcze na kawkę, choć mała od czasu do czasu na pewno
                  nie zaszkodzi dzidzi!
                  Podobnie do Ciebie czytając różne artykuły nt. karmienia czuję się nieco
                  skołowana; w jednych pisze, że należy jeść wszystko z małymi wyjątkami,
                  by dostarczyć dziecku niezbędne składniki, w innych znów sugerowana jest
                  ścisła dieta matki karmiącej (jak dla mnie kompletna bzdura!)

                  Popytam może lekarki w piątek...
                  • lalisia78 Re: Megi 13.06.06, 17:29
                    jak ja wam zazdroszcze tego problemu tak mi zle ze nie moge karmic tzn narazie
                    karmie jeszcze w nocy nie wiem jak sie pozbyc pokarmu strasznie mnie piersi
                    bolasad
                    • erga4 Re: Megi 13.06.06, 17:47
                      Fantaisie - a kto wymyślił że to Młody odbiera bukiet?? Ja mój sama odbierałam.
                      A Przyjaciółce odbiorę bo i tak będę w tej kwiaciarni przystrajać autko. Oni i
                      tak będą mieli mnóstwo rzeczy na głowie.
                      • lalisia78 Re: Megi 13.06.06, 17:49
                        mi bukiet kupowal maz moj brat tez zonie kupowal
                        • potwors Re: Megi 13.06.06, 18:12
                          A ja sama bukiet kupowalam.
                          Ciekawe, czy Chrumpsik jeszcze lekarza okupuje...
                          Lalisiu, prosze Cie, nie martw sie tak strasznie tym karmieniem... sciskam mocno!
                          Wlasnie maz mial z kims stluczke. Znowu chodzi o moj samochod, bo jego w
                          warsztacie, wlasnie po niego jechal! to chyba jakas czarna seria...sad
                          • abie76 zwyczaje 13.06.06, 18:25
                            a my zaa wszystko, poza moja kiecka i m garniturem (ktore finansowali rodzice z
                            osobna) placilismy z jednego worka. bukiet odbierala moja swiadkowa, bo my
                            zakreceni bylismy jak ruskie termosy. i spotykalismy sie dopiero przed urzedem,
                            gdzie przywiozl mnie oczywiscie moj tata i oddal gotawa do zamazpojscia smile

                            wiecie a zizou tak pieknie wyglada, oczu nie moge oderwac! wiem, ze bebell nie
                            lubi francozow, ale te milosc nieskonczona od 8 lat musisi mi wybaczyc .....
                            • fantaisie Re: zwyczaje 13.06.06, 18:29
                              U mnie płacił i odbierał P. i też sporo rzeczy kupowaliśmy z wspólnej kaski. Na
                              pewno oprócz sukienki, garnituru, obrączek...
                              • balbinka74 Re: zwyczaje 13.06.06, 18:59
                                Moja sukienka ,welon, stroik,buty, dodatki, wystrój sali, kieliszki, serwetki,
                                swiece i takie tam bajery, kosmetyczka, fryzjer....z mojej kaski...reszta
                                zajęli się rodzice...czyli jedzonko i placuszki, wynajęcie sali....
                                Natomiast obrączki, fotograf, kamera,orkiestra, , alkohol i napoje...męzus ze
                                swoimi rodzicami zrobił zrzutęsmile) .W urzędzie i w kosciele chyba ze wspólnej
                                kiesy...kto płacił..nie pamietam i za nic sobie nie przypomnę...

                          • abie76 Re: Megi 13.06.06, 18:31
                            potworos powiem ci na pocieszenie, ze nas wczoraj blysneli w tzw strefie 30,
                            jechalam chyba 45kmh. Juz raz taki mandat placilam 50€ jak nic pojdzie sie znow ...
                            • potwors Re: Megi 13.06.06, 18:51
                              Dobrze, ze tylko 50, my w sobote 150 zabulilismy.
                              A teraz podobno caly przod zniszczony, a tamtemu sie lekko wgniotl zderzak.
                              cholera cholera cholera.
                              Hope do domu sie chlopina dowlecze...
                              U nas z wydatkami jakos tak bylo, ze jemu (czyli de facto tesciom) kazalam
                              placic za hotel wloskich gosci i czesc przyjecia. Sama chcialam zaplacic reszte,
                              zeby nikogo nie obciazac, ale ostatecznie i moi rodzice i tesciowie potem nam
                              zwrocili.
                    • balbinka74 Re: Megi 13.06.06, 18:47
                      Widzę,że spioszek zna sie na zegarku...no widzisz, akurat zdążycie wyjść....

                      Pkanetko, ogromnie mi przykro,ze @@@@@@@jednak dotarłasad(( A już się
                      cieszyłam,ze jednak będziecie mieli małe...

                      Gwiazdeczko, megi...moge sie tylko podzielić spostrzeżeniami....nie nalezy
                      raczejjeśc owoców pestkowych...jakies wzdęcia u malucha powodują...unikac jak
                      ognia ostrych przypraw...dalej nie pamietamsad(( Moja siostra praktycznie
                      wszystko wcinała...
                      A na zwiekszenie ilości...dobra jest herbata z mlekiemsmile))

                      Olciu,nie robie notatek..i dlatego czasem gafy strzelam...
                      O, to faktycznie dobrze zrobiłas zaczynając obserwowac swój organizm tak
                      wczesnie...a skoro u was to nie sa az tak drogie sprawy...Zapisuj sobie tylko w
                      specjalnym notesiku...Am ajk juz sie tak za to zabierasz, to poobserwuj tempke
                      i sluz...będziesz miała wiele punktów narazsmile

                      Marudko, ty juz chodzisz do pracki??

                      stokrociu , wypoczywaj, wypoczywaj....a L4 masz od gina czy od lekarza
                      rodzinnego?? Trzeba przynieśc zaświadczenie o ciązy i wtedy płaca ci 100%!!!Już
                      niedługo zobczysz fasolinkę, ale fajnie!!!

                      Abi, wiem, wiem...nie jest łatwo rezygnowac z samej siebie...Twoje zycie
                      zupełnie sie odmieniło.Mam nadzieję,ze juz wkrótce będziesz mogła się
                      realizować zawodowosmile))

                      Tatanko, biegusiem do lekarza...z zatokami nie ma żartów!!!

                      Fantaise..pisz,pisz...bede cie poganiacsmile))Męzulowi bardzo sie twoja relacja z
                      zoo podobaławink))

                      enterek pewnie na bielizne poluje...

                      Chrumpsowa, czekam na relacje z wizyty u ginka...mam nadzieję,że wkrótce sie
                      odezwiesz...wiesz...skoro bedziesz strajować..musimy o tym wiedzieć..trza ci
                      jakąs kolacje podrzucić...i może w tv cie pokazasmile))

                      Gwiazdeczko, alez sie namęczyłas...ale nagroda piekna fakt!!!!!!!!!

                      Erguś, no co ty...niewazne która pierwsza, wazne , by obie!!!Cmok, cmoksmile))

                      Tysiu, kiedys wierzyłam...teraz tylko troszkę...ale nadal próbuję i to chyba
                      najwazniejszem by sie nie załamywac no nie??? Ucznia męćz ile sił, niech wie
                      gagatek, ze toba nie ma żartówsmile))



                      • matala6 Re: Megi 13.06.06, 19:00
                        dzis jestem monotematyczna i szukam co znaczy podwyzszone LH
                        i nic nie ma ciekawego ;/
                        • fantaisie Re: Megi 13.06.06, 19:02
                          O rany doczytałam o Anialmsad mam nadzieję, że teraz będzie dobrze.

                          Ant była u skośnejsmile)) jest dobrze!!! i niech sama Wam napisze wrażeniabig_grinDDD
                      • fantaisie Re: Megi 13.06.06, 19:00
                        Robię już lekcje, a potem lecimy na big zakupy!

                        Potwors, co za czarna seriasad tryzmajcie się! my też tak kiedyś mieliśmy...

                        Matalko, jasny gwint ja się nie znansad((( możę Balbinka lub Erga....

                        Ależ to moję dziecię chrzani gamętongue_outPP

                        Balbinko, załatwiłam sobie, żeby oddać pracę w poniedziałeksmile)))

                        Buzi
                      • yskyerka Re: Megi 13.06.06, 19:03
                        Witajcie. Zabiegana dziś jestem, dopiero do domu wróciłam.

                        Tycja, fakturę tepsie zapłaciłam. Nie chce mi się z nimi kłócić, choć mają
                        bajzel i w dwóch pismach podają dwie różne kwoty. W liście była wyższa kwota do
                        odliczenia, bo ktoś się pomylił. Wygląda na to, że do kwoty brutto doliczyli
                        jeszcze raz vat.

                        Finko, z niecierpliwością czekam do środy. A jakie imiona wybraliście?

                        Pkanetko, strasznie mi przykro. Taką miałam nadzieję, że będziemy świętować
                        kolejne potwierdzone dwie kreseczki.

                        Abie, teraz, jak już będzie maleństwo, na pewno więcej się w waszym życiu
                        zmieni i nie będziesz mogła narzekać na brak „kolorytu”. Tylko musisz od
                        początku przyzwyczajać męża do tego, że dziecku trzeba pokazywać świat – więc
                        spacerki, dalsze wyjazdy itp. A żonie też się należy co jakiś czas przerwa i
                        romantyczne sam na sam.

                        Co do tych truskawek, to słyszałam, że nie powinno się ich jeść na początku
                        karmienia, bo rzeczywiście bardzo uczulają. Potem można powoli wprowadzać po
                        kilka sztuk dziennie, żeby sprawdzić, czy dziecko nie dostanie alergii. Jeśli
                        nie – można jeść normalnie.

                        Cytrusku, a zdjęcia brzuszka robisz co jakiś czas? Będziesz mogła porównywać
                        przyrost. wink

                        Feromonko, jak nie masz testów owu, to profilaktycznie od @ co drugi dzień aż
                        do dnia testu. Trzeba mieć trochę przyjemności z tych staranek. No a chłopa za
                        uszy i na badania. Jak będzie się opierał, to mu powiedz, że badanie mężczyzny
                        jest znacznie tańsze.

                        Tatanko, kuruj się, bidulko. Zatoki to paskudna rzecz, też mam z nimi wieczne
                        problemy. Trzymajcie się, wszystkie choruski!

                        Biedna Niki, tyle nerwów. sad Mam nadzieję, że jednak wkrótce maleńka będzie już
                        z nią. A pisałam już, że Elizka i Miki to przeurocze dzieciaki? Normalnie mnie
                        zauroczyły.

                        Matala, z wynikami nie pomogę, bo ja znam normy dla początku cyklu. Mam
                        nadzieję, że lekarz wyjaśni ci jednak dokładnie, co i jak, i że nie będzie źle.

                        Potwors, zabierz samochód ślubnemu, niech jeździ autobusem!

                        Ech, ślub... Niby niewiele ponad rok temu, a wydaje się, że to tak strasznie
                        dawno... Fajne przeżycie. Myśmy mieli niezłą radochę, bo staraliśmy się niczym
                        nie przejmować, nawet tym, że część rodziny się na nas obraziła, bo nie
                        zaprosiliśmy na obiad ich małych dzieci, w związku z czym przyjechali tylko na
                        ślub. Przynajmniej nie musieliśmy patrzeć na ich naburmuszone twarze przy
                        stole. A bukiet zamawiałam przez Internet i dostarczyli mi go do domu. smile

                        A ja dziś mam pechową trzynastkę. Nie dość, że musiałam zerwać się bladym
                        świtem, żeby na 8 być na pobraniu krwi, to jeszcze się okazało, że w Instytucie
                        Hematologii umówili mnie nie do tego lekarza, co trzeba, więc teraz muszę
                        czekać do 4 sierpnia. Za to po raz drugi w ciągu tego miesiąca miałam zrobioną
                        morfologię. Efekt jest jednak taki, że nie będę czekała pół roku, aż trafię na
                        właściwego lekarza i dostanę wreszcie skierowanie na badania, tylko muszę je
                        zrobić prywatnie. Już się umówiłam nawet na poniedziałek na pobranie. Znów 600
                        zł pójdzie się kochać... sad
                        • fantaisie Badania 13.06.06, 19:08
                          Yskyerko, w Junonie są tanie badania, nie wiem co potrzebujesz, ale
                          np/morfologia kosztuje 10zł
                          • matala6 Re: Badania 13.06.06, 19:11
                            Fantaisie Yskierce chyba o inne badanka chodzi...

                            a ja do ginki dopiero w nastepy cyklu mam isc po ocenie owu (usg)
                            sama mi polecila od 21-23 dc zrobic hormonki i nic nie moge znalezc ;/

                            Feromonko to prawda badanka zolnierzykow M. duzo tajnsze niz nasze i to argument
                            srednio 40-60 zl.
                            • fantaisie Re: Badania 13.06.06, 19:14
                              Matalko domyślam się, ale chodzi mi o porównanie kosztów, tylko nie wiem czy tam
                              to robią...
                              -
                              • matala6 Re: Badania 13.06.06, 19:19
                                Trzeba dobry wywiad zrobic co gdzie robia.

                                Ja w pn. od 8-10 na glodzie latalam
                                mialam badania okresowe (OB, morfologia z rozmarem i ogolne moczu)
                                i myslalam ze i hormonki z chlamydia w jednym miejscu zrobie a tu sie okazalo,
                                ze chlamydii niet
                                i na drugi koniec miasta musialam jechac,
                                ale udalo sie, bo zdazylam,
                                i co to byl za wyscig z czasem wink)

                                wiem, ze lekarz zakladowy
                                moze na badanka podstawowe skierowac jak sie czlowiek zglosi.
                                u mnie tak kolezanki dostaly bo im slabo bylo.
                                • yskyerka Re: Badania 13.06.06, 22:54
                                  Dzięki, dziewczynki, ale chyba źle się wyraziłam. Szłam dziś do Poradni
                                  w nadziei, że od razu zrobią mi jakieś konkretne badania (zależy mi na tych
                                  w kierunku trombofilii) albo przynajmniej dostanę na nie skierowanie.
                                  Zwłaszcza, że przed wizytą musiałam się zgłosić na pobranie krwi. A tu mi
                                  kobieta mówi, że to tylko morfologia, na resztę trzeba się osobno umawiać.
                                  Zwątpiłam.

                                  Morfologię i np. tarczycę mam w abonamencie w Damianie, hormony robiłam
                                  na Marszałkowskiej. Tam za każdy hormon kobiecy płaci się 17 zł, a morfologia
                                  podstawowa - o ile dobrze pamiętam - kosztuje 8 zł.
                          • balbinka74 Re: Badania 13.06.06, 19:23
                            Matalko, ja sie nie znam,ale ergus w hormonkach obstukana...a mnie sie
                            wydaje,ze lh na ten dzień chyba dobre...no nie wiemsad((

                            Yskierko wrrrrrr...i oni jeszcze strakują...śmiechu warte,jak mozna sie tak
                            mylic...chybabym kogos tam rozszarpała...taki szmat czasu znowu czekać!!!Babka
                            z recepcji powinna na glowie stanac, by rzecz wyprostowac...chociaż oczekiwanie
                            na wizyte powinni skrócic...

                            Fantaise, to dobrze...bedziesz miała kilka dni, to sobie sprawozdanko
                            dopieściszsmile))No, męza też...hihihi nie będziesz zaniedbywać chyba..co????????

                            Melbus, przeprowadzaj szybko niezbędne remonty w swoijej pracy i wracaj do nas
                            szybciutko!!!

                            Jutka, kiecka kupiona???

                            A ja sie zbieram w sobie , by zadzwonic do ginka i podpytac o te cytologię...i
                            o to badanko chlamydii...i juz mi sie łapki trzęsa i serduszko w arytmie
                            wpada...kuźwa, głupia jestem tak sie stresowacsad(

                            • matala6 Re: Badania 13.06.06, 19:27
                              Balbinko pokibicuje Ci,
                              stoje obok i podaje Ci sluchawke
                              zbierz sie w sobie i zadzwon....

                              Chlamydie zrobilam i czulam, ze bedzie ujemna,
                              a teraz mam dowod na pismie.
                              Sprawdzic nigdy nie zaszkodzi....
                            • balbinka74 Re: Badania 13.06.06, 19:30
                              Chrumpsowa, miejmy nadzieję,ze szybko paskudę unicestwisz i niedługo bedziesz
                              zafasolkowanasmile))Dobrze,ze ginek konkretny...szkoda,ze tyle kaski poszło, ale
                              cóżsad((
                  • gviazdka3 Megi - c.d. 13.06.06, 19:10
                    Kilka linków odn. karmienia...

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34251&w=43328093&a=43356965
                    • matala6 Re: Megi - c.d. 13.06.06, 19:14
                      ide na deser - truskawki wink)

                      Jem poki moge...
                      potem bedzie ciezko - alergie ...
    • chrumpsowa Po wizycie 13.06.06, 19:15
      Mimo tego, ze pisze pare ladnych godz. po wizycie okupacji gina nie bylo wink
      nawet nic nie musialam wspominac SAM pobral material z pochwy no i jeszcze z
      szyjki - przy szyjce mam b. duza infekcje - skads w koncu te moje dolegliwosci
      sie braly... Jutro material mezus zawiezie do badania no i zobaczymy co za
      cholerstwo u mnie siedzi. Lekarz dal skierowanie na badania dla meza - takze
      wymaz. Byc moze to infekcja przeszkadza w zaciazeniu, ale czy tak jest okaze
      sie po badaniach. Lekarz super smile No i Potwors byla to jednak wizyta prywatna -
      koszt 50 Euro.

      Przeczytalam tylko o Anilm - mam nadzieje, ze fenetrol pomoze no i koniecznie
      bidula musi lezec!!! Pozdrowcie ja w smsie goraco ode mnie.

      No i przeczytalam tez posta Matali - rany - to straszne i szczescie w
      nieszczesciu...

      Wiecej nie czytalam wiec wybaczcie, ze post jednak jest krotki. Zobacze co
      naskrobalyscie smile
      • matala6 Re: Po wizycie 13.06.06, 19:22
        dobrze ze wrog zlokalizowany
        i mozna z nim walczyc.
        • matala6 Erga poszukiwana.... 13.06.06, 19:29
          prosze co sadzisz o moich wynikach ;?
          • balbinka74 Re: Erga poszukiwana.... 13.06.06, 19:32
            Matalko, znbieram sie zbieram....aty mi lepiej powiedz jak dokładnie wygladało
            to badanko na chlamydię...skad ten wymaz..i jak technicznie to przebiega....
            • matala6 Re: Erga poszukiwana.... 13.06.06, 19:49
              Balbinko wczesniej naczytalam sie
              ze chlamydie trachomatis

              1. mozna badac z krwi - (tam gdzie bylam z krwi nie pobieraja, a jak juz z krwi
              to koniecznie musza byc oznaczone dwa parametry IgG i IgM - jedno odpowiada czy
              sie przechorowalo drugie czy sie obecnie choruje, ale nie wiem dokladnie ktore
              za co odpowiada)

              2. wymaz - pobiera sie z pochwy wtedy wynik jest bardziej adekwatny niz z krwi.


              Pani pielegniarka w gabinecie zabiegowym
              byla bardzo mila i sie przejela ze roczek sie staramy.
              Samo pobranie (zdazylam byc o 10 rano) nie jest bolesne.
              Koszt 50 zl.
              Wynik mialam na drugi dzien po 13.

          • erga4 Re: Erga poszukiwana.... 13.06.06, 22:45
            Matalko - to Lh mi się nie podoba. zaraz poszukam conieco na ten temat. U mnie
            było lh=24 a Fsh=6. I ważny był stosunek jednego do drugiego - ma być zbliżony
            do 1.
      • chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 19:33
        Dla scislosci, bo wydaje mi sie, ze pisalam chaotycznie - infekcja i to bardzo
        duza jest przy szyjce... dlatego wcale nie musialam prosic o ph czy jakies inne
        badanie - gin sam pobral material i kazal zawiezc do analizy.

        Potwors czy Twoj mezus mial jakas stluczke????
        • chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 19:38
          Dodam, ze kupilam sobie klapki - takie proste, z plecionych paskow z czarnej
          skory przy palcach i spiete srebrna klamra - w Bacie za 19 EURO wink
          stwierdzilam, ze z innymi butami nie bede szalec, bo trzeba trzymac kase na
          wyniki winka klapeczki skorzane i b. wygodne
          • chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 19:41
            oczywiscie kase trzeba trzymac na badania wink Malz powiedzial, ze dziecka
            jeszcze nie ma a juz kosztuje ;D
            • iw.75 wyniki badań - różnych 13.06.06, 19:42
              matalko - znalazłam coś takiego na temat podwyższonego LH :

              "hormon luteinizujący/Lutropina/LH

              norma - kobiety: faza folikulinowa 1-20 U/l, faza owulacyjna 26-94 U/l, faza
              luteinowa 1-8 U/l, po menopauzie 13-80 U/l; mężczyźni 2-9 U/l

              coś nie tak - podwyższenie lub obniżenie poziomu LH

              co to znaczy - podwyższenie występuje w gruczolakach przysadki, niewydolności
              jajników u kobiet, niewydolności jąder u mężczyzn, w zespole wielotorbielowatych
              jajników, w zespole niewrażliwości na androgeny, obniżenie poziomu obserwuje się
              w gruczolaku przysadki i niedoczynności przysadki, w anoreksji, podczas
              przyjmowania testosteronu, stosowania HTZ"
              a to wszystko ze strony:
              samozdrowie.interia.pl/kobiece/badania/news?inf=489882
              może przyda się i innym kobietkom

              widze, ze Panie wspominacie ślub a ja już nie moge się doczekać wink a kwiatuszki
              planuję sobie zrobić sama - tzn kupic i związać. Marzy mi się bukiet z tulipanów
              - bez żadnych dodatków.

              pozdrawiam - iw
        • olcialew1 Re: Po wizycie 13.06.06, 19:42
          Chrumpsia ciesze sie, ze juz po wizycie i ze lekarz dobry. Teraz tylko do ataku
          przystapicie i bedzie wszsyskto super, zaciazysz szybciej niz Ci sie wydaje,
          zobaczysz.
          A mezulkow prosze wysylac na badania jak nie chca to na sile, przeciez to nic
          takiego, ani inwazyjne, ani droge.
          Tak sobie mysle czy temp. warto mi zaczac mierzyc teras (jutro 7 dc) czy juz
          nie ma po co, tzn. trzeba zaczac od 1 dc? I jak to w sumei jest, skok w dol
          przed owulacja czy po? Pamietma tylko, ze jezeli zaciazysz to temp. sie
          utrzymuje a jezeli nei to spada przed @, tak?? HEELLPPP!!! Nie kumata jestem w
          tym temacie. W sumie to chyba jednak lepsze te testy w moim przypadku. A sluzu
          nie mam co obserwowac bo go niet, nawet drobinke.
          • potwors Re: Po wizycie 13.06.06, 19:45
            Olcia, wg mnie mozesz zaczac mierzyc te tempke juz teraz. to masz szanse
            owulacje moze zobaczyc... Skok jest w gore bezposrednio po owulacji, a spada
            dzien przed lub w czasie @.
        • potwors Re: Po wizycie 13.06.06, 19:42
          Miał sad
          Facet przed nim nagle zahamowal (bo facet przed nim gwaltownie...), a ten moj
          samochod zle zareagowal na hamowanie wiec, w niego stuknal. Ale podobno b. wolno
          jechal i nic sie nikomu nie stalo, poza biednym samochodzikiem. Jak na razie
          jeszcze nie wrocil, wiec zdenerwowana jestem i co jakis warkot to biegam do okna
          patrzec, czy on. A tu nic...
          Ciesze sie, ze Cie gin usatysfakcjonowal. Moze to wlasnie byla przeszkoda i
          teraz szybko zaskoczysz?
          • chrumpsowa Re: Po wizycie 13.06.06, 20:01
            Kurcze czyli niedawno mandat a teraz stluczka? ;/ Kurka... No moj malz mial w
            przeciagu 1,5 roku trzy wypadki... Jezdza tu jak wariaci ja normalnie
            zastanawiam sie czasem przechodzac na pasach czy samochod sie zatrzyma czy
            nie... Dodam, ze czesto wymijaja mnie na pasach(sic!) czyli nie zatrzymuja sie
            a robia sobie objazd wokol przechodnia - to co dopiero jest w Neapolu jak tu na
            polnocy niezbyt ciekawie...

            Olcia mierzenie od 1 dc - co moze byc niezbyt przyjemnie, jest wazne gdy npr
            chce sie wykorzystywac do unikniecia poczecia. To dlatego, ze czas zaraz po
            okresie nazywa sie nieplodnoscia wzgledna - ale takie info to nie jest Ci
            potrzebne. Tak jak mowi Potwors spokojnie mozesz zaczac mierzyc teraz.
            Najwazniejsze info odnosnie temp. masz w linku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=32471146&a=32471146
            Generalnie przed owu powinnas zauwazyc sluz podobny do bialka jaja kurzego -
            jesli go nie obserwujesz to moze masz choc odczucie wilgoci, naoliwienia - to
            sa wlasnie dni plodne i nalezy sie starac. Po skoku temp. szyjka sie zamyka,
            sluz zmienia sie na bardziej klaczkowaty, mlecznobialy lub zoltawy. Co do sluzu
            to ja tez mam dni - szczegolnie po @ gdy nie obserwuje zadnego sluzu. Sluz
            sprawdzasz po wizycie na siusiu w toalecie - jak bedzie juz ten plodny na pewno
            sie ujawni na papierze. Powodzenia!
            • abie76 Re: Po wizycie 13.06.06, 20:15
              chrumpsowa, ja oczywiscie nie jestem w tej kwestii ekspertem, ale w marcu
              bylismy 2 tygodnie na sycylii. wypozyczylismy tam auto, bo ladowalismy w
              palermo, a hotel mielismy w catanii, no i poza tym duzo jezdzilismy wzdluz i w
              szerz wyspy. i powiem tyle: to sa wariaty! ale, jak zakapujesz ich wariacki
              system, to jest spoko, wydaje mi sie ze w tym szalenstwie jest logika.

              a moje francuziki 0:0, szkoda, ze nie wygrali sad
          • matala6 Olcia ;)) 13.06.06, 20:03
            temkpe mozesz spokojnie zaczac mierzyc
            tyle ze o jednej porze najlepiej rano po przebudzeniu
            i owu jest jak jest skok temperatury (mozna powiedziec ze gwaltowny)

            Najlepiej miec jakis material porownawczy (wczesniejsze wykresy),
            bo wtedy mozna okreslic kiedy nalezy spodziewac sie owu jak przekroczy linie
            umowna (u mnie bylo w ok. 36.9 stopni) np. z 36.7 st. skok w jednym dniu na w
            drugim 37 st. i w miare regularne cykle.

            Ale lepsze chyba sa testy owu i czlowiek sie mniej stresuje wink

            • iw.75 matala6 (LH) 13.06.06, 20:06
              wyżej wkleiłam Ci interpretację wyników Lh (nie wiem czy nie przeoczyłaś bo w
              tzw. miezyczasie wskoczyły kolejne posty)
              • matala6 Re: matala6 (LH) 13.06.06, 20:11
                Iw dzieki wink)
            • chrumpsowa Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:09
              ja radzilabym sie jednak nie sugerowac czyimis wykresami... Najwazniejsze to
              to, ze prawidlowe wykresy sa dwufazowe - widac wyraznie roznice miedzy temp.
              nizszymi (1 faza przedowulacyjna), a temperaturami wyzszymi poowulacyjnymi (2
              faza). O owulacji swiadczy nie tyle sam skok co skok + jego utrzymywanie sie
              min. 4 dni. Warto tez obserwowac sluz - ja np. mialam czesto po okresie temp.
              np. 36,4 no a potem niby skok do 36,6 ale nie byl to skok owulacyjny a po
              prostu jedna z temp. przedowulacyjnych - nie bylo wtedy jeszcze sluzu plodnego.
              Matala ma racje testy owu sa o wiele mniej stresujace i mysle, ze mniej wkladu
              umyslowego trzeba w nie wlozyc wink Zeby wykres byl wykonany prawidlowy to trzeba
              przestrzegac zasad mierzenia temp., obserwowac sluz a i tak o owu mozna
              powiedziec, ze byla dopiero po jej fakcie...
              • matala6 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:15
                z wykresami to duzo zabawy -
                jak masz kilka swoich to dopiero mozesz cos powiedziec o cyklach
                no i temka moze sie zmieniac z roznych powodow.

                Wiec testy owu sa wygodniejsze - wskazuja tez dwie krechy wink)
                i wtedy wiesz wink)
              • olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:23
                Oj az mi sie w glowie kreci smile Skomplikowane to mierzenie. Dzieki wielkie
                temu, kto wymyslij testy owulacyjne. Skladam hold.
                • balbinka74 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:10
                  Olcia, no pewnie,ze teściki lepszesmile))

                  I własnie dowiedziałam się,ze mam cytologię I !!!! Fajnie, no nie...lekarz
                  śmiał sie,ze moze mi pogratulowac takiego wyniku, bo to ogromna rzadkośćsmile))
            • olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:11
              Dzieki diewczyny za odpowiedz, zobacze, moze zaczne sobie temp. sprawdzac, ale
              i tak testy to chyba lepsze rozwiazanie. Zaraz zerkne ta link od chrumpsi.
              Czy sa jakies wiesci od Niki??
              • olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:15
                No i zapomnialam napisac, ze jutro mam wizyte u endokrynologa zeby sprawdzic
                moje hormony (niedoczynnosc tarczycy, tabeltki dokonca zycia) i dostac
                oficjalne OK na zachodzenie. Mam taka nadzieje, ze bedzie wszystko dobrzez.
                Boej sie tej coazy przez ta tarczyce wlasnie, nieby powinno byc wszystko ok jak
                sie leczysz i jestes pod stala opieka lekarza. Zazwyczaj w pierwszym trymestrze
                trzeba zwiekszyc dawke leku o okolo 50%, na bynajmniej na internecie napisane
                jest w paru miejscach. Jest tez napsiane,z e dzieci takei maja obnizone IQ i
                inne moga byc inne probelmy z mozgiem, ukladem nerwowym itd. Takze stracha mam
                ogromnego.
                • matala6 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:18
                  Wierze, ze wszystko bedzie dobrze.
                  A ginek, ze pomoze i wesprze.
                  • matala6 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:19
                    Zwalniam kompa bo za mna kolejka zakrecana,
                    bo Luby sciezke wydeptuje juz od godziny hihi
                    • chrumpsowa Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:21
                      Moj M nie ma szans wink)))) Kompa uzywam ja a jemu czasem pozwalam na 5 min wink a
                      jak juz siedzi to tak sie kolo niego krece, ze sie wkurza, ze nie ma spokoju i
                      mi sam neta zostawia ;D

                      Abie fakt w szalenstwie metoda jest... Ale drugim faktem jest to, ze trzeba
                      miec refeks i oczy dookola glowy wink
              • chrumpsowa Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:18
                Ja trzymam kciuki, zeby Nikusia juz niedlugo przytulila malucha...

                Zapomnialam - Bebelku zloz jeszcze od jednej e-cioci zyczenia dla Tosicy smile)))

                Potwors - naprawde wspolczuje. Dobrze, ze nikomu sie nic powaznego nie stalo.

                A co do info to moj malz jest chyba jakis "inny", bo dla niego te badania to
                zupelnie normalna rzecz. Niezbyt przyjemna, bo wiadomo, ze przyjemniej chlopaki
                w inny sposob spozytkowac winkNatomiast w ogole sie nie bronil - nigdy sie nie
                bronil przed ew. badaniem nasienia. Ja caly czas myslalam, ze max w ciagu tych
                8 cykli sie uda i dlatego nie lazilismy po lekarzach. Pewnie, ze sie
                zastanawialam i myslalam czy jendak wsio ok, ale do gina poszlam dopiero jak
                zaczelam meic te dolegliwoaci - albo tamten gin to patalach, albo infekcja byla
                jeszcze w powijakach... CHoc sadze, ze to niedoleczona stara jakas infekcja -
                zawsze mialam cytolgie ze stanem zapalnym i nikt nigdy nie sprawdzil co ten
                stan zapalny wywoluje... No nic zobaczymy czy infekcja to rzeczywiscie to, co
                przeszkadza w zaciazeniu.
                • olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 20:55
                  Chrumpsia chyba same zostalysmy. Gdzie reszta ??
                  Dobrze, ze Twoj malz sie nei bronil bo nie ma przed czym, niech by moj tylko
                  sprobowal. Jestem bardzo dobrej mysli, jezeli lekarz jest dobry to zobaczysz,
                  rach ciach i bedziesz w ciazy.
                  • bebell Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:08
                    wpadam na chwilę, bo wiecie... mecz jest...smile))

                    Abie- a czy ty myślałas może o jakims wolontariacie??? jakies niemieckie centrum
                    praw kobiet lub coś podobnego?? wiem, ze jesli chodzi o przynoszenie mamuta do
                    chałupy (czyli o kasę) nie rozwiązuje to problemu, ale jesli chodzi o jakąs
                    samorealizację i kontakty miedzyludzkie to się sprawdzasmile poza tym zizou jest
                    podejrzany o dopping! ale pewnie wycisza aferęsad( szprycuje się własną krwią,
                    która nasycają tlenem w laboratorium... popatrzylam na boskiego Henry, ale
                    cieszę się, ze nie wygralismile)

                    Potwors- kurka, przykro z tym samochodemsad((( ściski...

                    lecę patrzec na brazylięsmile) ciekawe jak Ma_rudka rozwiąże dylemat i komu będzie
                    kibicowac??

                    k.
                    • althea35 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:22
                      Nie mam weny tworczej, czytam was na bierzaco, ale jakos nic nie moge sklecic.

                      Buziaki dla was wszystkich!
                      • ma_ruda2 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:31
                        cholerka czytam was jednym okiem bo brazylia z chorwacja graja... narazie 0:0,
                        ufff ... kibicuje obu druzynom, ma byc remis i juz!! Bebelek pewnie ze dobrze
                        ze francuzi nie wygrali!!
                        niewiele pamietam... wiem ze maz potworsowi autko rozbil, dobrze ze sie nic
                        powaznego nie stalo! i ze chrumpsowa dobrego ginka za 50 euro dorwala i super
                        klapeczki w bacie smile
                        Matalka siw wkoncu ujawnila!!
                        spadam bo mam juz oko zwichniete od gapienia sie w dwe strony na raz smile) zajze
                        po meczu smile

                        "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                        "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                        • bebell Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:59
                          eee, tam remis... nie lubię remisówsmile)
                          i jednak jestem za CROsmile) brazylijczycy mnie wkurzyli...
                          • ma_ruda2 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:02
                            po tym jak brazylia strzelila gola to i ja juz jestem tylko za cro smile)
                            i kupie se taka koszule we wrzesniu!!! i bede w niej chodzic!!! big_grinD
                            zaczyna sie ....lece
                      • balbinka74 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 21:39
                        Tam chyba będzie na tych testach jakas instrukcja...ja juz dawno temu je
                        robiłam...potem jeździłam na monitoring i szkoda było kaski wyrzucac...
                        Pamietam tylko,ze 2 razy dziennie...i wtedy szaleństwa na maxasmile))Oczywiście po
                        ukazaniu sie 2 kreseczek na teścikusmile))

                        Do ginka mam zadzwonic jeszcze raz....i powiem wam szczerze,ze ja nienormalna
                        jestem, znowu galareta ze mniesad(((((((((
                        Spadam obliczać frekwencje..i inne takie tam bzdurki do dyra...siedze juz nad
                        tym troszke okropność wrrr.

                        Matalko, ginek ci wszystko wyjasnismile))
                        • tatanka-2002 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:32
                          Wszystko przeczytałam!!!
                          Fajnie nie???
                          szkoda, że nic nie pamiętam...

                          sorry, pamietam, że mam modlitwy za Anialm i Nikusię
                          do góry mocne słać, a co mi tam, za wszystkie się pomodlę!

                          Głowa mi odpada i cały czas mam temperaturę,
                          ale uparłam się i antybiotyku nie wezmę.

                          Uciekam do wanienki i szybko sapać.
                          Może P. nie dorwie mnie przed snem,
                          bo dzisiaj wyjątkowo nie mam na sexowanie ochoty!

                          Buziaczki dla Was wszystkich
                          i dzięki za duchowe wsparcie w walce z tym g...em.
                          Dobranoc!!!
                          • olcialew1 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:33
                            Tatanko a probowalas z ta cebula czy nie masz ochoty na to. Ja polecam i ktoras
                            z diewczyn tez pisala, ze zna ten sposob i jej tez pomaga.
                        • feromonka o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:32
                          nie wiem jak wygląda kwestia badania drożności jajowodów, w każdym razie wizyta
                          u urologa jest bezpłatna - bo robimy na NFZ, ale nie dopytałam o badania
                          żołnierzyków bo narazie skupiłam się na badaniu urologicznym - ginka
                          powiedziała że w tym często tkwi przyczyna niepłodności o wiązadełkach coś
                          mówiła, ale narazie ten temat nie jest mi blizej znanysad

                          pozatym gin chciała poslac mojego P. do urologa - kobiety! a wtedy on napewno
                          nie da się namówić dlatego od razu wybilam jej ten pomysł z głowy!

                          dzisiaj nawet przed wizyta myślałam czy nie zrobić badań na prolaktynę (u mnie
                          koszt ok 20zł) ale bez obciążenia-a co to wogóle znaczy?: "bez obciązenia?"
                          ale skoro dowiedziałam się że mam super wykresy owulacyjne to tzreba się zabrac
                          za męża a nie za mnie.
                          • olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:37
                            Feromonko chodzi o jajowody czy nasieniowody? Bo piszesz o jajowodach a potem o
                            mezu i nie jestem pewna czy dobrze rozumiem.
                            • feromonka Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:42
                              W pierwszej części faktyczni pisze o jajowodach - i to badanie bedzie robione
                              dopiero po badankach męża w zależności od tego jak one wyjdą.

                              A w drugiej piszę o badaniu urologicznym P. - czyli tych wiązadełek itp,ale
                              narazie nie wiem wogóle na czym to polega - musze dopiero coś poczytać.

                              pozdr
                              Olcia a Ty wiesz coś na tn temat?
                          • balbinka74 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:42
                            Feromonko, meza przyduś...a skoro cykle superowe, to chyba faktycznie najpierw
                            męzuś...Mojej kumpeli męzus przez długasny czas zwlekał...no i okazalo sie,ze
                            ma zylaka powrózka nassiennegosad(( Decyzje o zabiegu odwlekał....potem po wielu
                            awanturach zrobił...a ostatnio okazało się,ze w tym czasie, gdy on sie
                            ociagał..jej wyniki strasznie sie pogorszyły....i teraz wydaja kupe kasy na jej
                            owu..a wczesniej była jak złoto....szkoda gadać...z kumpeli zrobił sie strzępek
                            nerwów....
                            • feromonka Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:44
                              O właśnie balbinko ginka mowila o zylakach powrózka - tzn mamy sprawdzić czy
                              mój P. ich nie ma, ale to badanie chyba nie jest takie złe? to badają ręcznie
                              czy usg robią? wiecie coś o tym laski?
                              • olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 22:55
                                Nie, niestety Feromonko nie mam wiekszego pojecia o tych badaniach. Ale na
                                pewno razem na forum cos znajdziemy. Badania meske zazwyczaj sa duzo latwiejsze
                                i prostrze niz damskie.
                                Moj M. mial przepukline jadrowa i mial operacje jak sie poznalismy.
                                Jego kuzynka miala niedrozne jajowody i miala je przepychane.
                                • olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 23:03
                                  Pare linkow znalazlam, mzoe ta bedzie cos ciekawego.


                                  www.urologiapolska.pl/slowo.php?%BFylaki+powr%F3zka+nasiennego
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=39542396&a=39542396
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=20948592&a=20958786
                                • feromonka Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 23:04
                                  Olcia poczytałam teraz trochę na ten temat i leczenietych żylaków odbywa sie
                                  tylko operacyjnie, mam nadzieję że przyczyna naszych niepowodzen lezy po innej
                                  stronie, bo po operacji napewno trzeba wstrzymać się jakiś czas ze staraniami.
                                  Wyczytałam tez że po zabiegu nastepuje poprawa w 70-80% przypadkó,a plodnośc
                                  wzrasta do nawet 55%.

                                  Zastanawiam się jeszcze czy skoro po badaniu urologicznym nie wykryja żylaków
                                  czy badanie nasienia bedzie konieczne....ale pewnie tak....eh cięzko bedzie...

                                  Ah tak na pocieszenie kupiłam "sobie" body niemowlęcesmile 2 szt. jedne z dlugim
                                  rękawkiem i jedne z krótkim są prześlicznesmile

                                  Jak P. wróci to posle Wam fotesmile
                                  • olcialew1 Re: o badankach raz jeszcze 13.06.06, 23:27
                                    Gdzies na forum znalazlam, ze jakis maz mial operacje i 3 tygodnie po zaczeli
                                    sie znowu starac, takze nie jest zle. W porownaniu do czasu jaki czekasz te 3
                                    tygodnie nei brzmia az tak strasznie smile
                        • ant25 Re: Olcia ;)) 13.06.06, 22:37
                          Hej wieczorowo,

                          ja to jednak jestem mega panikara, dzisiaj przez 3 godz nie mogłam dodzwonic
                          sie do mojego M ktory powinien juz byc w tym czasie z Mała a ja utknełam w mega
                          korku i nie mogłam sie nijak ruszyc, myslałam ze zejde postawiłam w panice i
                          Marudke bo myslałam ze jest w domku i podskoczy do mnie zobaczy czy cos sie nie
                          stało i ludziw pracy M w wyobrazni juz widziałam ze pewnie zle sie poczuł jak
                          jechał z M i cos sie stało albo ze zasłabł w domku, jeszcze obok mnie jechały
                          same karetki pogotowia ....boszz strachu miałam tyle ze hej a okazało sie ze M
                          miał wylaczona komore i nawet o tym nie wiedział .....upłakałam sie jak głupia
                          dopoki sie nie dowiedziała ze wszytko jest dobrze jeszce jak przyszłam do domku
                          to ryczałam z tego napiecia jakis czas, panikara ze mnie i tyle.....
                          Jutro M bedzie sie niezle tłumaczył w pracy bo dotarłam do wszystkich swietych
                          i ochrony aby wiedziec czy wyszedł z pracy o której itd.

                          No i byłam u skośnej wmurowało mnie bo ona nie zapytała o nic tylko kazała
                          usiasc podac reke pokazac jezyk i wyrecytowała wszystkie moje dolegliwosci, i
                          jednoznacznie stwierdziła ze potrzebne mi wyciszenie, ja tylko na koniec
                          dopytałam o ewentualne staranka, to powiedziała ze tam wszytko jest ok ze musze
                          tylko podreperowac swoje zdrowie i bedzie dobrze,
                          Ona nawet wiedziała ze mam krotkie @ tzn trwajace ok 3 dni, to mnie totalnie
                          zaskoczyło jak ona moze to wiedziec i powiedziała ze problemy z zoładkiem i
                          sercem to tylko skutek nie przyczyna, przczyna tkwi w kregosłupie, watrobie i
                          nerkach, ale powiedziała tez ze bedzie dobrze i podkreslała ze musze sie
                          wyciszyc tylko jak...?zapisała ziołka i kazała przyjsc za miesiac a potem
                          powiedziała patrzac mi w oczy ze naprawde bedzie dobrzesmile

                          Wiecie co ide sobie te ziołak zrobie i poloze sie bo jeszcze mna telepie tak
                          sie zestresowałam dzisiaj,

                          dobranoc

                          Jak dobrze ze oni sa cali i zdrowi moze głupio to brzmi ale wystraszyłam sie
                          strasznie
                          • fantaisie Wieczorową porą... 13.06.06, 22:44
                            Ale się rozgadałyście o badankach....

                            Antuś, ja Ciebie ZNAKOMICIE!!!! rozumiem!!!! jestem taka sama! jak rok temu była
                            to wściekła burza i ja miałam próbę i nie mogłam się dodzwonić do domu to
                            wpadłam w histerię i slalomem gigantem jechałam do domusad a po drodze wymyśliłam
                            sobie najgorsze scenariusze i wyłamsad(( takich akcji miałam zdecydowanie
                            więcej....a potem zawsze w domu jeszcze wyję z tego napięcia!
                            Co do skośnej, to ze mną zrobiła dokładnie to samo, wyszłam w gigant szoku,
                            człowiek nie wie co za bardzo mówić, myśleć, tylko jedno się w głowie telepie
                            skąd ta zołzasmile to wiedziała????
                            Ja brałam ziółka przez miesiąc i pomogły, więcej już nie musiałam, z tego co
                            wiem moja koleżanka brała jakby dwie serie. Najlepsze, że ona ma gigant problemy
                            z ciśnieniem i już na studiach się leczyła, a teraz ma wsio oksmile

                            Meczyk z remisikiem, nie lubiętongue_outPP

                            Idę spać, wróciłam z makro i już nie żyję, a przecież muszę jeszcze męża
                            wykorzystaćbig_grin
                            Dobranoc!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka