Ja dopiero dziś w nocy po ogromnej burzy odetchnęłam z ulgą świeżym
powietrzem! Przez ostatnie parę dni okropnie się męczyłam i nie mogłam spać w
nocy! Do tego te opuchnięte i obolałe nogi. Mąż nawet chciał się poświęcić i
przenieść spać na podłogę

Czekamy razem na tą wspaniałą chwilę! Nie możemy
się już doczekać naszego Dzieciątka! Wyprawka i cała reszta akcesoriów
czekają już od niedzieli w gotowości. Trochę się zaczynam bać bo to mój
pierwszy poród i nie wiem zupełnie czego się spodziewać!
Pozdrawiam!
Malina