Dodaj do ulubionych

BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II :D

30.06.06, 12:06
Jako że naklepałyśmy tyle postów, że nie można wiecej w tamtym wątku to
zakładam drugi smile

Czujcie się jak u siebie big_grin

To ktoś się namyślił na środę do Czarnej? smile
Buziaki
Obserwuj wątek
    • anet77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 30.06.06, 12:18
      Hej. A to jednak już więcej nie można napisac w tamtym wątku a ja zastanawiałam
      się dlaczego nikt nic nie piszesmile Co do środy to niestety ja nie będe migła.
      Wogle jakoś ostatnio mamy urwanie głowy i na nic nie ma czasu - mąż to pierwszy
      zauważyłsmile A w tą niedzielę chrzciny jeszcze. Fakt, ze robimy w lokalu więc nie
      ma większych przygotowań ale i tak jest co robić.
      • monika2821 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 30.06.06, 13:14
        Podziel sie z nami jak zabralas sie za wyprawienie chrzcin.To przede mna a
        jestem zielona.Tez musze zrobic w restauracji.Na ile czasu to sie wynajmuje?
        Podaje sie tylko obiad czy cos jeszcze?
        • anet77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 30.06.06, 14:48
          My robimy w Kręgu ale dzwoniliśmy i byliśmy w kilku lokalach. W Kręgu
          wynajmujemy mała sale. Będą 2 dania gorace poza tym zakąski, sałatki, owoce,
          ciasta, lody, napoje. My tylko alkohol mamy dostarczyć jeśli chceny.
          Najważniejsze najpierw znaleźć lokal i zarezerwować go, bo w kościele termin to
          sie potem raczej dopasuje.
    • julka130 Re: anet77 01.07.06, 10:18
      anet77 taka imprezka w lokalu to chyba niezły wydatek?
      mam nadzieje że do sierody zmienisz zdanie i jednak przyjedziesz z villem0.
      Taki wypadzik dobrze ci zrobi. zrelaksujesz się. porozmawiasz.
      byłaś juz w poradni laktacyjnej. Ja zrezygnowałam z równego karmienie dwiema
      cycami. jedną karmiłam więcej druga mniej.
      • anet77 Re: anet77 01.07.06, 11:04
        W Kregu płacimy 50 zł od osoby i tylko alkohol musimy swój dostarczyc więc
        chyba nie jest tak drogo.
        Niestety w środe nie bedę mogła.
        Co do poradni laktacyjniej to nie byłam bo jak juz się zdecyduję to mała
        wykręca mi numer i zaczyna jeśćsmile Jkaby wiedziała co się święci. Jka narazie
        tyo od wczoraj je z obu piersi ale podobnie jak Ty z jednej częściej karmię, z
        tej ulubionej piersi Weroniki. Za to z tej drugiej ściągam dodoatkowo pokarm do
        tego Nutritonu.
    • anet77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 03.07.06, 10:59
      Hej dziewczyny a co Wy nic nie piszecie? Odzywajcie sie co u Was.
      My juz po chrzcinach i jestem zadowolona że już po. A chrzciny w Kręgu tez
      sobie chwalę. Jedzonko bylo dobre, nie musiałam nic szykować i pote,m sprzatać.
      Super sprawa tak isc na gotowesmile A Weronika i w kościele i potem na sali była
      bardzo grzeczna. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamuśki i odzywajcie
      się.
      • gruba_dynia Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 04.07.06, 07:55
        Mam na czwartek zaplanowne cc na parkowej. Wcześniej mam jeszcze zadzwonić i
        ustalić godzinę. Czy słyszałyście o przypadkach na parkowej, żeby przekładali
        wcześniej ustalony termin? Trochę się boję, że pan doktor powie mi "wie pani,
        moze przełóżmy to na sobotę" :o Cholernie się denerwuję tym wszystkim i nie
        wiem co zrobię, jak mi wywinie taki numer.
    • julka130 Re: gruba dynia 04.07.06, 08:53
      Cześć. głowa do góry. jesteś chyba na forum lipcoweczki ja na sierpniówkach.
      ja się nie orjętuje co do parkowej ale komu będzie się chciało w sobotę pracować.
      napewno zrobią w czwartek. uśmiechni się już tak mało ci zostało
    • julka130 Re: cisza na forum 04.07.06, 09:05
      cisza na forum
      - pierwsza możliwośc są wakacje i wszyscy odpoczywają
      - druga to taka że mało jest dziewczyn z Białego które maja ochotę pogadać
      i forum umiera
      Co do imprezki w Kręgu to pewnie że fajnie jest pojechać na gotowe.
      Ja mam bardzo dużą rodzinę i sporo by mnie kosztowała taka impreza.
      Więc zostaje mi się męczyć samej. Ale mam już wprawę szykowałam komunie i
      chszciny w rodzinie. Jedynie to bardzo nie lubię potm sprzątać i zmywać jak
      gotuje. I wiem że teraz juz nie będę przesadzać z ilością jedzenia bo potem
      mój mężulek musi jeść prze tydzień. I wiecie co zauważyłam że ludzie wracają
      do prostych potraw.
      • villem0 Re: cisza na forum 04.07.06, 22:28
        julka, jest jeszcze trzecia możliwość
        - zapierniczanie w ogródku big_grin
        To w moim przypadku big_grin

        Ale jutro Cię wyciągniemy z wyrka smile)))))))))
    • julka130 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 04.07.06, 09:47
      Byłam wczoraj u ginekologa jak dziewczyny nazwały partacza.
      Znowu nie dał mi skierowania na badania (mimo że sie upominałam) powiedzaił
      że nie ma takiej potrzeby. wymusiłam żeby zbadał czy szyjka ok.
      było trochę zabawnie. zaczą mnie badać i mówi o główka. dzidzia szykuje się
      do wyjścia.
      • zazuzina Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 04.07.06, 10:30
        witam
        jestem tu nowa chociaż chętnie podczytywałam stary wątek
        staramy się o dzidzię i mam pytanie czy mogłybyście polecić jkaiegoś lekarza z
        warszawskiej, który poprowadziłby ciążę, wiem że wątek już był nieraz więc jak
        nie chce wam się pisać to dajcie namiar gdzie mogę taką informację znaleźć
      • villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 04.07.06, 22:30
        To Ty mi daj rano znać, czy mam jechać do Czarnej czy w odwiedziny z kwiatami do
        szpitala smile)))))))))
      • aniutka77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.07.06, 14:07
        USG prenatalne jest fajną rzeczą. Byłam dziś w klinice i choć lekarz ok
        (Święc), sprzęt ok, to zawiodło moje małe kochane. Tak się schować to trzeba
        umieć. To już 23 tydzień a ja nie widziałam buzi. Choć praktycznie co miesiąc
        do maluszka zaglądamy. smile Ponaddto jakieś pokręcenie nastąpiło czasowe i
        maluszek jest troszkę młodszy albo też tylko udaje. W każdym razie polecam
        takie badanko, pod warunkiem że się ma mniej nieśmiałe dziecko. Dla mnie jednak
        najważniejsze były te wszystkie magiczne liczby i parametry które wskazują na
        prawidłowy rozwój. No i dzidziusiowe jest bardzo ładną i niewątpliwie
        dziewczynką, bo pupcię w przeciwieństwie do buźki pokazało bez większych
        oporów. Wspaniale.
        Drugą, pocieszającą rzeczą jest fakt, że udało mi się zapanować troszkę nad
        przyrostem wagi smile Bo z powątpiewaniem ostatnio patrzyłam na moje spodenki
        ciążowe, w pasie i brzuszku to ja w nie włażę, ale gdzieś trzbea jeszcze
        zmieścić pupę. Pozdrawiam
      • armagedon6661 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 30.10.06, 20:49
        W jakmi szpitalu pracuje ten partacz ginekolog (wojewódzki czy mswia)?
    • igua no to pieknie 05.07.06, 18:45
      nie myslalyscie, zeby zalozyc oddzielne forum? ja tu sobie z zakladek wchodze na
      poprzedni watek i zastanawiam sie, skad taka kilkudniowa cisza. az postanowilam
      napisac post i wtedy mnie poinformowalo smile
      chyba lepiej oddzielne forum, bo szkoda tych roznych dyskusji - ja posty o
      karmieniu zostawilam sobie na sierpien big_grin
    • igua julka130 05.07.06, 18:47
      nie wiem, czy zajrzysz, wiec spiesze doniesc:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38267&w=44735706
      co prawda wiesz, ze jestem oredowniczka "warszawskiej", ale chyba sama nie
      bede tam rodzic. a wiem, ze zalezalo ci na bezplatnym i bezproblemowym zzo.
      jesli jest tak optymistycznie w psk, to chyba warto, co?
    • gruba_dynia Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.07.06, 21:15
      U mnie jutro wybija godzina zero big_grin O 9:00 mam cc i w końcu staniemy z córeczką
      oko w oko big_grin Trzymajcie kciuki! Zabieg mam na parkowej a nożycorękim będzie dr
      Sobolewski.
      • igua trzymaj sie 06.07.06, 07:59
        trzymaj sie lozka - pewnie odbierzesz ten post grubo po porodzie.
        ale nozycoreki z wyzszej polki, godzina ustalona, wiec nic nie zostalo, tylko
        wykonac wspolnie zadanie smile
        czekamy wiec na wiesci o wadze, dlugosci... i przezyciach smile
        powodzenia!!!
    • oro28 Nowa - po wsparcie i rady 06.07.06, 15:35
      Jestem 11 tc smile wiec jeszcze sporo niewiadomego przede mna. Bylam ostatnio na
      usg na Bialowny (nFZ) i jestem bardzo zawiedziona, bo lekarz nic mi nie
      powiedzial o dziecku, a pytania skwitowal czyms w sensie, ze dowiem sie po
      porodzie. Tak mnie zdenerwowal, ze omal sie nie poryczalam... Czy juz naprawde
      nie sposob liczyc na ludzkie podejscie, jezeli sie nie zaplaci???? Az sie boje
      co bedzie dalej... Do strachu przed porodem dochodzi jeszcze strach przed
      konowalami dla ktorych jestes kolejnym przypadkiem. Dla mnie to pierwsza ciaza
      i niewiele wiem, wiedze czerpie z roznych zrodel, ale lekarz powinien byc
      jakims autorytetem... Co tu duzo gadac! Wszystkie mamy podobne oczekiwania a
      doswiadczenia rozne... wiec bede was podpytywala o rozne rzeczy, bo mysle ze
      potraficie bardziej sie wczuc bardziej niz ten "pan" od USG.
      • anet77 Re: Nowa - po wsparcie i rady 06.07.06, 16:04
        Hej. To jest jeszcze dośc wczesna ciąza i jeśli lekarz nie spełnia Twoich
        oczekiwań to go zmień. I to nie prawda, ze tylko za pieniądze dobrze Cię
        potraktują. Ja chodziłam tez prywatnie i zrezygnowałam. Z lepszym podejściem i
        opieką spotkałma się w przychodni na warszawskiej niż w prywatnym gabinecie
        jednej pani doktor. To wszystko zalezy od człowieka i jego podejścia a także
        wiedzy. I nie zawsze sympatyczny lekarz jest dobrym lekarzem. najlepiej to żeby
        to było i sympatyczny człowiek i dobry lekarz. jesli masz jakieś wątpliwosci to
        zmieniaj lekarza, masz jeszcze czas. A tak w ogóle to gratuluję, co powinnam
        zrobić od razu na poczatkusmile
        • oro28 Re: Nowa - po wsparcie i rady 07.07.06, 09:53
          Dziekuje bardzosmile
          Moja ciaze prowadzi pani doktor z przychodni na swobodnej i jestem z jej opieki
          zadowolona. Nie rozplywa sie nade mna, ale zawsze odpowiada na moje pytania,
          nie ma w niej zniecierpliwienia, ze kazdy powinien to wiedziec, kieruje na
          rozne badania. I wlasnie z takiego skierowania poszlam na bialowny. To jest
          siec gabinetow gin-med i widocznie tam robia usg. Na Bialowny wiecej nie pojde,
          czy mam inna mozlowosc porozmawiam z lekarka... Bedzie dobrze, ale to takie
          dolujace, jak zachodzisz do lekarza, a on ma cie gleboko... Wrrrrrr...
          • anet77 Re: Nowa - po wsparcie i rady 07.07.06, 12:13
            O to jak na swobodna chodzisz to chyba gdzies blisko mnie mieszkaszsmile
            • babycool Wreszcie znalazłam! 07.07.06, 15:11
              Kurcze co ja sie naglowilam czemu nikt nie pisze i dzisiaj chcialam sie wpisac
              i sie dowiedzialam tongue_out
              Wczoraj mialam wizyte u Lipskiego. To juz 36tydzien sie zaczyna smile Syneczek
              wazy juz 3kg i jest spory. Glowka ma juz 32cm - ILE MIALY WASZE POCIECHY PRZY
              URODZENIU? Duzo mi sie wydaje. Doktor mowi, ze na dobra sprawe moge rodzic za
              tydzien bo maly jest dobrze rozwiniety i nic mu juz nie bedzie grozilo. Jeden
              kamyczek spada juz z serca.Zostaly inne: zeby urodzil sie zdrowy,zeby porod
              przebiegal prawidlowo itd. Chyba wszystkie to mialyscie,albo bedziecie mialy.
              Moja waga zatrzymala sie na 70kg, a wiec 12 na plusie. Pojawilo sie bialko w
              moczu - 30mg/dl. Ale cisnienie mam sliczne 106/75, obrzekow nie mam - troszke
              prawa stopa. Troszke mnie sparalizowala mysle, ze moze juz za tydzien Maly
              bedzie z nami ...
              W weekend mam zamiar zajac sie ubrankami dla synka smile No i wybralismy imie smile))

              Jak sobie radzicie z brzuszkiem i upalem? Ja mam dosc, czuje sie jakbym pod
              bluzka miala poduche z pierza!


              • villem0 babycool 07.07.06, 22:04
                Not o już ku końcowi ciąży smile
                Biedne jesteście w te upały uncertain Nic, tylko zaciągnąć rolety albo zasłony,
                postawić michę z chłodną wodą i siedzieć w fotelu z książką.

                babycool mogę Ci psa wyprowadzać na spacer, przynajmniej będę swobodnie po
                puszczy jeździłą <lol>
                Jak myślisz, wytrzyma 50-60 km?? smile)))))))))))))))))))
                Wczoraj zrobiłam 60 w 3,5 godziny i czuję się suuuper big_grin
                Trzymajcie się babolce smile
                • babycool Re: babycool 08.07.06, 10:24
                  Ano ku koncowi smile Micha jest, fotel jest, tylko jakos nie mam nic do czytania.
                  Wszystko przerobione, wole nie czytac niz jechac do miasta po ksiazke w ten
                  upal smile Villem moj pies lezy zdechniety okropnie, spacer do sklepu i jest jak
                  sztuczny. 20km zrobi z pewnoscia, ale nie w ta pogode, chyba,ze o 24 smile Staram
                  sie chlodzic tego futrzaka - kark i lapki, ale jakos nie lubi tego. GLUPOL! W
                  nocy mialam ochote wyniesc sie do niego na balkon spac, ale nie bardzo mialam
                  pomysl na czym na tym balkonie sie polozyc ... Szczerze to ja Cie Villem
                  podziwiam. 60km?! O ktorej godzinie jezdzisz?
                  • villem0 Re: babycool 08.07.06, 14:05
                    męża poproś albo kogoś bliskiego o lekturę smile wprawdzie mówią "czytaj teraz, bo
                    potem nie będziesz miała kiedy", ale ja nie narzekam na brak czasu na czytanie
                    big_grin nadal udaje mi się te 8 książek miesięcznie przeczytać + kilka gazet.

                    biedny piesek, współczuję mu.

                    a ja jeżdżę po 17 a że zazwyczaj w lesie to nie odczuwam upału smile
                    • babycool Re: babycool 08.07.06, 14:40
                      Taaaaa pojedzie i kupi mi Woloszanskiego smile) A Ty co lubisz czytac? Ja przede
                      wszystkim Chmielewska, ale cos sie baba rozleniwila i mam wsio do przodu smile))

                      U mnie w lesie tez jest ekstra tylko trzeba isc do niego 10 minut caly czas
                      sloncem - a to juz kiszka sad( Ale WP podaje, ze jutro ma padac, a w srode ma
                      byc 25 stopni. Byloby cudownie.

                      Usciski smile
                      • villem0 Re: babycool 08.07.06, 23:38
                        Wołoszańskiego tez przeczytam big_grin
                        Oj, lubię wielu autorów a najbardziej tych nieznanych co to są jak smaczne
                        orzeszki w zwykłym cieście. Czytam i spotyka mnie duża przyjemność smile
                        Chmielewską też czytałam, ale ta nowa jest taka sobie.
                        Musierowicz, Sowa, różni sensacyjni itp., i całą masę z wypożyczalni dla
                        młodzieży smile))))))))))) Ostatnio odkryłam tam perełkę - Manulę Kalicką smile

                        Buziaki smile
            • babycool Glupie pytanie o maliny 08.07.06, 12:53
              Dziewczyny moze to glupie, ale wole zapytac. Slyszalam, ze malinki (ale chyba
              suszone) maja cos takiego, ze latwiej sie rodzi, rozciaga sie pochwa czy
              ogolnie przyspieszaja porod. Wobec tego czy w ciazy mozna sobie jesc malinki?
              Czy nie przyspiesza akcji? Dajcie szybko znac, bo cale pudeleczko stoi w
              lodowce i kusi .......
              • villem0 Re: Glupie pytanie o maliny 08.07.06, 14:06
                To tylko wywar z liści malin może spowodować skurcze smile maliny jedz do woli smile
                nic Ci po nich nie będzie big_grin
                • babycool Re: Glupie pytanie o maliny 08.07.06, 14:37
                  dzieki wielkie!!!! IDE JESC smile)
            • oro28 Re: Nowa - po wsparcie i rady 11.07.06, 14:24
              Mieszkam niedaleko Stokrotkismile
      • usianka Re: Nowa - po wsparcie i rady 07.07.06, 18:11
        Zapytaj lekarke czy nie moze Cie kierowac do kogo innego na usg. No a poza tym -
        zawsze mozna zlozyc skarge w NFZ jesli zachowanie lekarza bylo Twoim zdanie
        niewlasciwe. Ja bym tak zrobila - nerwy nie są Ci teraz potrzebne.
        • oro28 Re: Nowa - po wsparcie i rady 11.07.06, 14:23
          Jak wybiore sie w poniedzialek to porozmawiam o usg. A skladanie skarg w NFZ...
          nie wiem czy cos by to dalo. Denerwowalabym sie dodatkowo, a sprawa nikogo by
          nie obeszla. smile
    • usianka do Anet77 07.07.06, 18:10
      Anet, mam prośbę. Czy mogłabyś mi napisac do kogo chodzisz na Warszawską?
      Jestes zadowolona z lekarza? Czy tam sie idzie i po prostu czeka na wizyte w
      tym dniu w ktorym sie pojdzie, czy moze trzeba sie jakos wczesniej
      zarejestrowac?
      Dziekię z góry za odpowiedz.
      • anet77 Re: do Anet77 08.07.06, 09:49
        Oj, musisz wcześniej umówić się na wizytę. Ja w ciąży chodziłam do dr Korfel a
        teraz po porodzie nie byłam tam na kontroli, bo zadzwoniłam i dowiedziałam się,
        ze większość lekarzy jest na urlopie. Mogli mnie umówic dopiero na 10 lipca, co
        dla mnie troche za późno i do dr Grycz, do której ja nie chciałam. Najgorsze
        jest to, ze teraz lato, sezon urlopowy i jest mniej lekarzy przez to.
        • annanatali Re: do Anet77 08.07.06, 10:31
          Do dr. Korfel to trudno sie dostać, mi sie nie udało, bo jest tylko od ciąż
          wysokiego ryzyka i Pani w rejestracji nie dała mi żadnych szans. A Grycz
          szczerze odradzam. Ja spróbowałam zrobić to państwowo i zrezygnowałam. może nie
          było tak źle, ale 5 godzin przesiedzieć przed gabinateami to dla mnie za długo.
          Kobieta z warszawskiej która robiła mi usg była sympatyczna i podobno dobra i
          gdybym jeszcze raz próbowała państwowo to bym sie do niej wybrała, ale nie wiem
          czy przyjmuje w przychodni pacjentki czy tylko robi usg.
          Teraz poszłam do polecanego tu Lipskiego (Klinika Arciszewskiego) i jestem
          zadowolona. Życze powodzenia pańtwowo. Moze sie udać

          co do głowki dzieci. Obwód głowki u dziecka uznaje sie za prawidłowy w
          granicach 33-35 cm. u mojej było 31 czyli poniżej, ale taka jej uroda, mam
          nadzieje, że teraz aktualne maleństwo też mnie nie zawiedzie i będzie miało
          drobną główkę, łatwiej rodzić.

          Będę miała drugą dziewuchę i na poczatku byłam zawiedziona, ale teraz juz sie
          ciesze i widze w tym same pozytywy. U mnie na prenatalnym niestety też
          zasłoniła sie rączkami, wiec nic z tego, ze to było 3 D czy 4D. widziałm lekko
          ptrofil i chyba jest podobny do starszej córci hehe. Nie mogę sobie wyobrazić
          jak moze wyglądac druga moja córka, zawsze wyobrazam sobie taką mała Lidunie.
          • babycool Re: do annanatali 08.07.06, 12:34
            Hej, Dzieki za ta glowke. Wlasnie sie boje jak urodze taka duza .... Wiem,
            wiem, urodze jakos smile

            Ciesze sie, ze dr Lipski Ci odpowiada. Jest to wydatek, ale w naszym stanie
            nerwy i czekanie nie sa wskazane. Przykro tylko, ze za nasze skladki nie
            dostajemy prawie nic w zamian sad

            Pozdrawiam!!!
          • usianka Re: do Anet77 09.07.06, 19:10
            Widzisz, ja zawsze chodze do ginow prywatnie, ale teraz sprobuje szczescia
            panstwowo, bo musze zrobic kilka badan - mam nadzieję, że dostane skierowanie,
            bo jestem po szpitalu. Jak sie nie uda to pojde i zaplace. Ale sprobowac nie
            zawadzi.
            Z Lipskiego niby bylam zadowolona, ale krotko. Temu panu juz dziekuje....
            • ania278 Re:annanatali! 09.07.06, 20:24
              Wreszcie odnalazlam nowy watek bialostocki, a myslalam ze dziewczyny przestaly
              po prostu pisac.smile
              Aniu, gratuluje drugiej dziewczynki!!!smile)))SUPER! Ja bym chciala miec dwie
              dziewuchy.
              Jak sie czujesz? Widac juz brzuszek?
              My sie mamy ok. Mala rosnie jak szalona,smieje sie non stop,buzia jej sie nie
              zamyka-guga caly czas-pewnie wyrosnie gadula,oczka ma bardzo bystre, i wiesz
              co?-zaczynaja jej sie krecic wloski, szczegolnie jak sa namoczone,wtedy bardzo
              widac.
              Pozdrawiamy
              Myslalas juz nad imieniem dla malenkiej?
            • agpil Re: do Anet77 09.07.06, 21:48
              to pierwsza malo pozytywna opinia o dr Lipskim, mogłabys doprecyzować dlaczego
              Mu juz dziękujesz, dotychczas zbierał same pozytywy
              • ewa.40 kupię kojec 10.07.06, 09:06
                Witam wszystkie mamy, przyszłe i obecne. Potrzebuje kojca dla swojej 6 -
                miesięcznej panny. Może któraś z Was ma niepotrzebny i chce odsprzedać.A na
                upał najlepsza woda z cytrynką smile
                pozdrawiam, igua jak się czujesz?
        • usianka Re: do Anet77 09.07.06, 19:08
          Mnie się aż tak nie spieszy... Jutro sie wybiore i może mnie zarejestrują na
          jakiś ludzki termin.
          A co jest nie tak z ta dr Grycz? I kto jeszcze tam pracuje poza tymi dwiema
          lekarkami?
          • anet77 Re: do Anet77 09.07.06, 23:40
            Dr Grycz jakoś wszyscy mi odradzają, chyba nie cieszy sie zbyt dobra opinią.
            Przychodnia na warszawskiej jest dośc spora i pracuje tkm kilku lekarzy ale aj
            znam głównie lekarzy od ciązy wysokiego ryzyka i tych, którzy pracują na
            patologii bo leżałam tam kilka razy. Nie za bardzo jestem zorientowana w
            lekarzach tak normalnie przyjmujacych. Zorientuj się kto tam jeszcze jest, moze
            jest w czym wybrac.
            A co do dr Lipskiego to tez jestem zdziwiona, ze ktos mu wystawia negatywną
            opinię. Ja sporo już jego znam i dla mnie to świetny lekarz. O co chodzi? co
            jest nie tak z nim?
            • usianka ok, skoro chcecie 10.07.06, 09:37
              W sumie to nie do konca jest tak ze mu wystawiam negatywną opinie - jak
              napisalam bylam zadowolona (chociaz po 2 wizytach to trudno tak precyzyjnie
              oceniac). Ale skoro chcecie to moge napisac dlaczego do niego nie pojde.... Nie
              jest to dla mnie proste sad
              Moze ktoras z Was zauwazyla u mnie zmiane podpisu. Bylam w ciąży, raz bylam u
              Nowaka (super gosc!!), 2 razy u Lipskiego. Obaj wiedzieli, że cykl byl dziwny,
              ze moze byc nie tak jak nalezy, od poczatku byli niezbyt zachwyceni. Bylam 3
              razy na usg - trzecie wypadlo w dniu, gdy cc miala sara-monika. Lipski byl
              zmeczony, bo spoznil sie godzine z racji porodu jakies kobietki. Ok, nie ma
              problemu. Zrobil mi usg, powiedzial ze wszystko w najlepszym porzadku. Mowilam
              mu, ze mimo uplywu 2 tygodni wiek maluszka sie nie zmienia (przesunal sie za to
              termin porodu dokladnie o te 2 tygodnie). Nie bylo tez jeszcze widac serca
              malucha, mimo ze byl to poczatek 8 tygodnia. No ale bywaja rozbieznosci - ok.
              Ale on uparcie twierdzil ze jest ok, zalozyl karte ciąży. No dobra, nie bede
              sie spierac z lekarzem - w koncu on sie tu zna na ciąży nie ja, a poza tym
              przeciez chcialam zeby bylo ok (mimo ze przeczucia mowily od poczatku cos
              innego). Mialam przyjsc dopiero za 4 tygodnie - mimo niewidocznego serca. Nie
              dotarlam na tą wizyte - dzien przed nią zaczelam krwawic. W PSK zrobiono mi
              usg - nie bylo juz nic widać. Bez pytania o nazwisko lekarza powiedziano, ze
              zaniedbano zrobienie wczesniejszego usg na ktorym powinno sie zobaczyc serce
              (powinnam zostac zaproszona na usg za tydzien, by sprawdzic serce, a nie za 4
              tygodnie gdy wiadomo, ze serca nie widac, a byc juz powinno). Prawdopodobnie
              nosilam przez 5 tygodni martwego maluszka, a moze wogole go tam nie bylo, a dr
              na super sprzecie "zlapal" i obmierzyl jakis strzepek endometrium (przypominam,
              ze cykl byl dziwny, dlugi, wczesniej dr wyraznie mi mowil, ze endometrium jest
              nietypowe i trzeba bedzie to monitorowoac!!). Reasumujac - dr popelnil błąd w
              prowadzeniu mojej "ciąży".
              Gdy jeszcze myslałam, ze wszystko jest ok zasiegnelam jezyka u osoby ktora z
              nim pracowala na Warszawskiej znim odszedl (lekarz nie-ginekolog). Wiem, ze
              miedzy lekarzami bywaja antypatie, ale po prostu licze sie w tym temacie z
              opinia tej osoby i wiem ze zle by mi nie doradzila - do tej pory rady tej osoby
              zawsze byly ok. Osoba ta zasugerowala innego lekarza. Na kolejną wizyte mialam
              juz isc wlasnie do tej osoby poleconej....
              Nie przecze, dr L. jest uprzejmy, ma nawet pamiec do pacjentek, ale mialam tak
              ciezkie przezycia ze po prostu wiecej nie chce juz do niego isc sad Nie obwiniam
              go o to co sie stalo, bo zapewne bylo nieuniknione, ale uwazam ze nie
              poprowadzil tego jak nalezy. Gdyby wszystko szlo dobrze na pewno bylabym z
              niego zadowolona, bo naprawde wydaje sie byc ok. Ale sytuacja nie byla taka
              typowa i najwyrazniej w takiej sytuacji dr sobie nie poradzil. Jak pisalam -
              byc moze to wina zmęczenia, ma do tego prawo. Ale ja juz do niego nie pojde....
              Nie wiem czy powinnam to pisac, ale tknelo mnie tez cos w opisie porodu ktory
              przyslala mi sara-monika. Nie wiem czy kazda z Was to czytala. Przeraszam za
              nieautoryzowane wyciągnięcie sprawy.... Sara-monika lezala kilka dni po cc u
              Arciszewskiego, a Lipski zjawil sie u niej dopiero ostatniego popoludnia, mimo
              ze prowadzila u niego ciaze, ze ją ciął i ze jest tam codziennie. Co szkodzilo
              wejsc na chwile na pietro do swojej pacjentki? Lekarze innych pacjentek
              pojawiali sie codziennie.
              • villem0 Re: ok, skoro chcecie 10.07.06, 11:01
                Heh, podejrzewam że Lipski jest przepracowany i już leci po łebkach sad
                Szkoda uncertain Widocznie przeszedł z jakości w ilość a to baardzo niedobrze.

                usianka, przykro mi z powodu tego co się stało. Mnie to niestety tez nie
                ominęło, ale 3 m-ce później zaszłam w ciążę i już było wszystko ok.
                Tak patrzę, że puste jajo lub umumarła ciąża na samym początku to dość częste
                zjawisko niestety sad
                • babycool Re: ok, skoro chcecie 10.07.06, 12:11
                  Usianka, bardzo mi przykro. Zgadzam sie: przepracowanie, albo blad w sztuce.
                  Nastepnym razem wszystko pojdzie jak dobrze, czego z calego serca Ci zycze!
                  Pozdrawiam!
                  • usianka Babycool 10.07.06, 20:04
                    dziekuje...

                    ja go nie winie - absolutnie - to sie zdarza, często... tyle ze powinien
                    szybciej mnie ściągnąc na usg (niektorzy pewnie by go podejrzewali o nabijanie
                    sobie portfela w takiej sytuacji tongue_out), a nie czekac 4 tygodnie, gdy nie widziala
                    jeszcze serca...
                    Dziekuje za cieple słowa.
                • babycool Pytanie o pranie :) 10.07.06, 12:14
                  Dziewczyny, ktore juz to przerabialy mam pytanie. Biore sie wlasnie za pranie
                  ubranek dla dzidzi. Odpowiedni proszek juz zakupilam... Mam tylko watpliwosci:
                  wszedzie radza zeby prac w 90stopniach. Ok pieluszki, recznicznki,
                  przescieradelka. Biala bawelna tez pol biedy. Ale kolorowe ubranka? Nie
                  popuszczaja itd? No, a poza tym kocyki z polarku - tez tak pralyscie? Chodzi mi
                  o nowe kocyki, grrrr oswieccie mnie, bo nie chce spieprzyc rzeczy smile

                  Pochwalcie sie jak Wy to robilyscie!!
                  • villem0 Re: Pytanie o pranie :) 10.07.06, 18:21
                    Ja prałam max w 60 st. wink
                    a polary to max 40!!

                    Powiem, że chyba jeszcze nie prałam nic dla W. w 90 st. big_grin
                    • usianka Re: Pytanie o pranie :) 10.07.06, 20:06
                      ja tak samo
                      Pamietam ze na poczatku skrupulatnie sprawdzalam czy aby na pewno ubranko jest
                      w 100% z bawelny i mozna wyprac w 60 stopniach tongue_out z czasem mi przeszlo tongue_out
                      • babycool Re: Pytanie o pranie :) 10.07.06, 22:47
                        Dzieki dziewczyny, to nic tylko zabrac sie do roboty. Chyba najwyzsza pora.
                        Zaczynam miec obawy i coraz czesciej mysle, czy wszystko dobrze zrobilam, czy
                        jestem dobrze przygotowana, czy wszystko mam itd. Chyba temperatura topi moj
                        rozsadek i zdrowe myslenie smile
                • usianka villem0 10.07.06, 20:02
                  trafnie to ujęłaś....

                  podobno w tej chwili ilosc poronien osiąga 40% wszytstkich ciąż surprised surprised surprised
            • villem0 Re: do Anet77 10.07.06, 10:53
              W gabinetach gin zwykłych pracuje normalnie tylko Grycz i Bibik.
              Jak dla mnie jedna gorsza od drugiej sad
              Grycz nie szanuje niczyjego czasu, przychodzi kiedy jej się podoba. Nic nie
              tłumaczy, jest niedelikatna i najczęściej nieprzyjemna.
              Chodziłam do niej przed ciążą i byłam na wizycie kontrolnej po porodzie. Ale
              chyba rozejrzę się za lekarzem na miejscu.
              Chciałabym aby wywalili z przychodni jedną z tych pań i dali kogoś porządnego i
              ludzkiego.

              Acha, jak zapytałam o metody antykoncepcji dla mnie to usłyszałam o wkładce i
              automatycznie dostałam wizytówkę prywatnego gabinetu pani dr. Od razu zrobiła
              się milsza.
              Grrrrrrycz sad


              Może któraś chodziła na Berlinga, tam gdzie jest przychodnia rodzinna?
              Chętnie usłyszę opinię o pani dr tam pracującej smile
              • malyktos1 Sn u Arciszewskiego 10.07.06, 12:36
                Przeglądałam ostatnie posty i jesli juz cos piszecie to o cc. A jak wygląda
                poród sn w klinice?
                • babycool Re: Sn u Arciszewskiego 10.07.06, 12:56
                  Mnie czeka wkrotce, kilkanscie dni smile Takze z pewnoscia opowiem. Z tego co wiem
                  na ten moment: Jest przy Tobie lekarz prowadzacy, dostajesz znieczulenie jesli
                  sobie zyczysz, sala porodowa jest bardzo ladna, obok zaraz sala do cesarki i
                  prysznic. Jest z Toba polozna - dawaly mi zastrzyki z zelaza, i sa bardzo
                  delikatne i mile. Wiecej nic nie powiem. Tyle z teorii, z praktyki pozniej smile
                  Pozdrawiam!
                  • malyktos1 Re: Sn u Arciszewskiego 10.07.06, 14:09
                    Dzięki i czekam na relację. Jeszcze mam troche czasu ale w koncu trzeba podjąc
                    decyzję.
                    • aniutka77 Re: Sn u Arciszewskiego 13.07.06, 09:55
                      Ja tez jestem kamikadze i zamierzam rodzic naturalnie własnie w tej klinice. Idę
                      pogadac wstępnie o porodzie za miesiąc. Babycool, a chodziłaś do szkoły
                      rodzenia? Mi Arciszewski na wieśc że zamierzam próbowac urodzic sama,
                      powiedział, że warto na kilka lekcji pójśc. Może tak tylko powiedział, żeby mnie
                      zniechęcic? hihi
                      Trzymam za Ciebie kciuki, i za Twoje maleństwo, wracajacie szybko i bezpiecznie
                      do domku, bo nawet najpiękniejsza klinika jest kliniką...... i domek wydaje się
                      najlepszy. Buźki.
                      • babycool Re: Sn u Arciszewskiego 13.07.06, 11:29
                        Aniutka77 nie chodzilam do szkoly rodzenia. Mialam zamiar, ale nie mam tu
                        meldunku wiec nie moglam chodzic na Warszawska. W DARZE szkola kosztuje 330zl,
                        a musialabym chodzic sama, bo mezusia wiecznie nie ma i jakos mi to nie
                        pasowalo. Poza tym stwierdzilam, ze skoro u Arciszewskich i tak jest przy Tobie
                        caly czas polozna to przeciez nie bede zdana na siebie i mi powie co i jak. A i
                        tak z wrazenia bym wszystko zapomniala. No i szkoda mi bylo kaski smile Tak wiec
                        kamikadze babycool skacze na gleboka wode bez kola ratunkowego ...
                        A przy okazji: jakos nie wierze w to, ze za kilkanscie dni bede miala malego
                        czlowieczka juz poza brzuszkiem! Jakies to nagle nierealne dla mnie smile
                        Pozdrawionka!
                        • aniutka77 Re: Sn u Arciszewskiego 13.07.06, 15:24
                          Kurka wodna....
                          mam identyczną sytuację, też nie mam w Białym meldunku, od kilku dni dzwonię do
                          tej szkoły rodzenia, ale tam nikt nie odbiera! Chyba tak intensywnie cwiczą.
                          Osobiście tam się pytałaś o ten meldunek?
                          Troszkę mi to knoci plany, chciałam zaciągnąc męza, bo zamierzam go także
                          zaciągnąc do porodu. Jak już mam by kamikadze to przynajmniej muszę miec
                          świadków. smile
                          Od szkoły rodzenia to ja najbardziej chcę tej nauki oddychania. Myślę że z
                          opieką nad maluszkiem dam sobie radę, mając do pomocy mamę, siostrę, Was smile
                          Też mi troszkę szkoda pieniążków na Dar, moze i tam fajnie jest ale ja jestem za
                          mało zdysycyplinowana by by na każdym spotkaniu, już dziś ciężko mi codziennie
                          wykaraskac się z domku. Będziesz moim oficjalnym króliczkiem doświadczalnym.
                          pozdrawiam serdecznie. I trzymaj się.
                          • malyktos1 Re: Sn u Arciszewskiego 13.07.06, 18:53
                            nie przesadzajcie z tym kamikadze, ja mam juz dwa naturalne porody za sobą
                            tyle, że na W-wskiej bo Arciszewski nie zdążył z klinikąsmile, i teraz wierzę, że
                            tez mi się uda sn bez szkoły rodzenia( nigdy tam nie byłam)miałam dobre położne
                            w czasie porodu. Za drugim razem był ze mna mąż, szczerrze to mięczak z niego
                            jesli chodzi o szpitale, a wytrzymał i stwierdził, że to wcale nie jest takie
                            straszne jak mówią co niektórzy, nawet pępowinkę przecią i teraz też będzie ze
                            mną. Razem raźniej.Dla mnie zawsze Arciszewski doradzał cc, niewielka jestem-
                            byłam a dzieciaki duże ale udało się. Stąd moje pytanie jak to wygląda u niego
                            bo wiem, że jest raczej zwolennikiem cc.
                          • babycool Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 10:34
                            Aniutka77 ja to bym wolala byc krolikiem Playboya a nie doswiadczalnym tongue_out Tak
                            pytalam osobiscie. Wiesz co do oddychania to mysle, ze zapomnisz jak cos, u
                            Arciszewskich masz polozna non stop to nam pokaze co i jak, przeciez to ma byc
                            proste smile

                            Malyktos - Wiesz nie wiem jak Arciszewski, ale Lipski jest zwolennikiem
                            naturalnego, nie lubi cesarek na zyczenie.

                            A przy okazji - wczoraj byli znajomi i oczywiscie temat zszedl na moj porod ...
                            Okazalo sie, ze moje szczescie myslalo, ze ma stac miedz moimi nogami i chyba
                            jeszcze sobie wyobrazal, ze bedzie za glowke ciagnal!!! Dlatego byl
                            przerazony ... bo przy glowie (mojej!) to on moze stac .... HELP........ tongue_out

                            Pozdrawiam Was mocno!
                            • malyktos1 Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 11:25
                              Tak to jest, że problem facetów( akurat tu )polega na ich niewiedzy. Mój tez
                              tak myślał.
                            • aniutka77 Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 16:23
                              Biedaczek...dobrze że się troszkę wyjaśniło smileFajnie, że bierzesz go ze sobą.
                              Jeden z kolegów mojego męża, opowiadał, że przesiedział cały poród na kanapie za
                              żoną i wypił kilka kaw.....potem spać dwa dni nie mógł!
                              A co do szkoły rodzenia to:
                              Z każdym dniem jest mi trudniej. Oprócz nawracajacych zapaleń pęcherza
                              moczowego, dołączyły się jeszcze uporczywe krwotoki z nosa. Straciłam nawet apetyt.
                              Nie wiem, jak to dalej będzie, ale odechciewa mi się tej szkoły rodzenia. Muszę
                              się poważnie zastanowić. Ale decyzja będzie łatwiejsza, z uwagi na ten brak
                              meldunku....
                              Z jednej strony strach podpowiada mi dziką chęć cesarki i już, ale z drugiej
                              strony mam takie odczucie że dam radę urodzić sn. Najważniejsze by mała była
                              zdrowa, bo dziś znów uwzięla się mnie denerwować i mało się tam kopusia w
                              brzuszku sad
                              Powiem Ci szczerze, że ta szkoła rodzenia to bardziej dla mojego męża miała być.
                              Hihi
                              A króliczkiem, to proszę bardzo, jakby mi tak doczepić uszy to w sam raz, bo
                              ubieram się na różowo a brzuszek mam pękaty że ho ho.
                              Buźki, trzymam kciuki.
                              • babycool Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 16:50
                                Aniutka na kiedy masz termin, bo jakos mi ulecialo. Co do meza-biedaczka to
                                biore go jesli tylko bedzie na miejscu. Jesli nie to jedzie ze mna kolezanka -
                                zapowiada sie niezly cyrk smile Ja apetyt mam - glownie czeresnie i morele. O i
                                arbuz. Jem poki moge smile A co do dolegliwosci to puchnace stopy. Najwazniejsze,
                                ze juz leci 37 tydzien wiec moge rodzic na Zamenhoffa. W czwartek 20tego mam
                                wizyte u Lipskiego i zobaczymy co dalej. Najwczesniejszy termin mam z USG na 23
                                lipca. Wg OM to jest 4 sierpnia. Ale sloneczko moje ma taka a nie inna prace i
                                czesto go nie ma, nie ma mozliwosci wziecia urlopu, wiec nie wiem czy z Lipskim
                                nie umowie sie na wywolanie na ktorys dzien pomiedzy terminami. Tylko jakos sie
                                boje tej kroplowki, podobno skurcze sa wtedy bardzo bolesne ... grrr No, ale i
                                tak mam wziasc zzo. Co ma byc to bedzie! Najwazniejsze, zeby Syneczek urodzil
                                sie zdrowy i szczesliwie!!!

                                Cudowny jest ten deszcz prawda? Mozna zyc!!
                                • aniutka77 Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 17:08
                                  Ja nawet wylazłam z domku i zmokłam! I tak mi cudownie teraz, normalnie co
                                  chwilę wyglądam za okno, żeby na ten deszczyk popatrzeć!
                                  No własnie popsuł mi się suwaczek, jestem w trakcie naprawiania. No...ja jeszcze
                                  mam troszkę czasu, bo dopiero docieram do 25 tygodnia, z terminem krecą ile
                                  mogą, początek listopada w każdym razie.
                                  Faktycznie, nieciekawie z tym terminem, ale myślę, że jakoś będzie. Czasem tak
                                  dziwnie w życiu bywa. Do tego najwcześniejszego terminu jeszcze 9 dni. Mój mąż
                                  jedzie po moją mamę, bo przeraża go wizja że dzidzię zagłodzę. Do tego stopnia
                                  musze się zmuszać do jedzenia. Bardziej takie podjadanie, ale już zapomniałam
                                  nawet co to zachciewajka ciążowa. Wczoraj mąż przywiózł mi ulubioną pizzę, to
                                  tylko raz ugryzłam. Może dziś będzie lepiej bo w końcu jest chłodniej. Do całej
                                  kolekcji ciążowej, dziś pierwszy raz spuchły mi nogi, pierwszy raz wogóle, nie
                                  tylko w ciąży. Ale się naganiałam w pracy. Teraz szwendam się po domku, w
                                  przerwach wykładając się na kanapie.
                                • 35rambo Re: Sn u Arciszewskiego 05.12.06, 15:06
                                  Polećcie mi lekarzy i szpitale, mało wiem, za miesiąc rodzę
                            • usianka Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 21:56
                              Babycool, kazdy poloznik ma wrecz obowiazek zachecac do psn wink Co poniektorzy
                              sie potem (a czasami przed) przyznają, ze sa zwolennikami cc.

                              Malyktos, jesli nikt Ci nie napisze jak teraz wyglada cc u Arciszewskiego, to
                              moge Ci ktoregos dnia napisac jak bylo gdy rodzila sie Emilka. Niewiele sie od
                              tamtej pory zmienilo - jedynie moje wspomnienia moga nie byc juz takie klarowne.
                        • ona2006 Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 17:36
                          Dziś w "Porannym" był artykuł o szkolach rodzenia z informacją, jakie działaja w
                          Białymstoku i tam taka wiadomość o 3 szkole:
                          "Szkoła rodzenia pod patronatem prof. Mariana Bieleckiego, ul. NMP Królowej
                          rodzin 21, tel. (085) 66 44 333
                          l Zajęcia odbywają się w poniedziałki od godz. 17, czwartki od godz. 17 i w
                          sobotę w godz. 10-13
                          l Szkołę finansuje NFZ, mogą do niej uczęszczać za darmo wszystkie kobiety w ciąży
                          l Można się tu zapisać już od dziesiątego tygodnia ciąży
                          l Tu nie na oddzielnych wykładów, teorię pacjentki poznają w czasie ćwiczeń
                          l Liczba zajęć, na które można uczęszczać, jest nieograniczona"
                          Więc może dziwczyny zobaczcie tam. Jak tam jest faktycznie - nie wiem. Ja nie
                          korzystałam z ich usług.
                          • aniutka77 Re: Sn u Arciszewskiego 14.07.06, 17:41
                            No proszę jaka skarbnica wiedzy! Siadam na telefonie w poniedziałek. Jeszcze ten
                            jeden raz spróbuję, a jak nie to kamikadze!
                            smile))
              • anet77 Re: do vilem0 10.07.06, 13:58
                vilem0 ja w koncu poszłam do ginekologa na królowej rodzin. Trafiło mi sie do
                profesora Bieleckiego, dośc fajny facet. A jeśli na warszawskiej do wyboru sa
                Bibik tylko i Grycz to chyba nie warto już tam chodzic. Podobno Bibik jest
                trochę lepsza ale tez nic specjalnego. Zobaczymy jak to dalej będzie ale jeśli
                zdecyduję się to będzie to raczej Bibik a nie Grycz.
                Mam do Ciebie vilem0 jeszcze jedno pytanie: kiedy zaczęłas urozmaicac sobie
                dietę? Kiedy wprowadzałas nowości? I co pierwsze zaryzykowałas spróbować? Bo ja
                tak zastanawiam sie czy jak Weronika skończy 2 miesiace to moge coś zaryzykować
                i co najlepiej. Mam ochote spróbiować serek homogenizowany przykładowo. Co
                rodzisz?
                • villem0 Re: do vilem0 10.07.06, 18:25
                  Hm, do diety wprowadzaj np. po jednym produkcie i obserwuj Weronikę przez 2-3
                  dni. Jeśli nic się nie dzieje to wprowadź kolejną rzecz itd. smile
                  Acha, i pamiętaj, że stresowanie się wpływa gorzej niż jedzenie. Np. jeśli jesz
                  coś nowego i stresujesz się to ten stres się może odbić na dziecku a nie dany
                  produkt, więc jak już coś to luz blues smile
              • usianka Re: do Anet77 10.07.06, 20:07
                no i zapisalam sie do Grycz tongue_out na 28 lipca
                moze w miedzyczasie uda mi sie gdzie indziej to nie zaszczyce pani dr swą
                osobą wink
    • villem0 upały 11.07.06, 10:38
      Uff, współczuję wszystkim kobietom w ciąży. Upały dają nieźle w kość. Mimo, że
      nie jestem w ciąży to puchną mi nogi uncertain Nawet nie chce się wychodzić na rower.

      julka, pokazałabyś się smile

      My nawet nie wychodzimy na spacery. Wyjeżdżamy na wieś, bo jeszcze mam trochę
      warzywa do pielenia a wtedy Wojtek spędza sobie czas z babcią smile
      Pomoczyłabym się w wodzie, chyba poszukam otwartego basenu wink
      Trzymajcie się dzielnie smile
      • babycool Re: upały 11.07.06, 23:40
        Villem, ja mam dosc tego upalu. Ukochany mmusial wyjechac wiec dzisiaj caly
        dzien bylam pod opieka znajomych naszych ... maja klime w salonie smile Jakze
        cudownie bylo smile Moje stopy wygladaja okropnie - dwa baniaczki, nie mam kostek
        wcale. Jutro tez spedzam dzien u znajomych. Oczywiscie psina tez smile A co do
        pomoczenia sie ... posiadam otwarta miske z zimna woda smile Basenu niet smile
    • julka130 Re:villemo 11.07.06, 11:53
      jeszcze jestem w całości.
      wczoraj byłam nad zalewem i pływałam. a potem padał deszcz i było super.
      ale dziśaj znowu jest gorąco. mam sterte naczyń do zmywania i tak siedze i patrze
      moze same się umyją. a na obiad chce mi się placków ziemniaczanych, tylko jak
      je usmażyc w taki upał.
      • aniutka77 ufff 11.07.06, 20:10
        gorąco, królestwo za kawałek lodowca. Puchnę, niedobrze mi non top, mdli mnie,
        jeśc nie mogę... Trzymajcie się kochane brzuchatki.
        • monika2821 czy ktoras z Was szykuje sie do porodu na Parkowej 11.07.06, 21:06
          Bo ja tak i chcialabym z kims o tym pogadac wink
          • igua na parkowej - ja! 12.07.06, 14:17
            nastapila zmiana planow - bede rodzic na parkowej, o ile upaly nie zmienia
            tego. wlasciwie powinnam powiedziec, ze bede ceita. nie wiem kiedy. na razie
            wszystko waha sie miedzy 1 a 9 sierpnia. 24 lipca mam usg i wtedy sie wszystko
            okaze.
            nizcego nie zalatwiam - wszystko bierze na siebie moj lekarz (chodzi mi o
            terminy itd.). z wypowiedzi forumowiwczek wiem, ze nzicego tam nie tzreba dla
            dziecka, swoje rzeczy warto miec.
            jak bede wiedziec cos wiecej, dam znac. a pewnie najwiecej bede mogla
            powiedziec, jak wszystko juz nastapi i wroce do rzeczywistosci.
            • elcia731 Re: na parkowej - ja! 14.07.06, 08:16
              ja też mam termin na ok 04.08. i równiez chciałabym rodzic na Parkowej.Nie
              wiesz może ile to kosztuje?
              • virago6 Re: na parkowej - ja! 16.07.06, 17:15
                Rodziłam na parkowej we wrześniu 2005. Naturalnie oczywiście. 800zł.W cenie
                wyprawka maluszkowi.Same pozytywy. Tylko jedno ale: PIELĘGNIARKI ZAJMUJĄCE SIĘ
                MALUSZKIEM DOKARMIAJĄ NA SIŁĘ Z BUTELKI. Jak poprosiłam żeby nie dokarmiała, że
                wolę tylko piersią,a mleko miałam drugiego dnia po porodzie,ofuknęła mnie że
                tak trzeba. A przesąd, że maluszek jak poczuje butelkę to może pierś odrzucić
                rozpowszechniają głupie położne ze szkoły rodzenia.
                No i Wiktoria nie chciała po powrocie do domu piersi....
                Walczyłam przez miesiąc i nie udało mi się przekonać małej.Z butli łatwiej!
      • babycool Re:julka130 11.07.06, 23:43
        mniam placki ...... ja jestem sama wiec mam nie pozmywane od 2 dni .... tak
        tylko patrze jak na brzegach miseczki zaschnely resztki galaretki .... A ja w
        ten upal staram sie poprac i poprasowac ubranka dla synka.
        Wydaje mi sie niemozliwe, ze On wkrotce sie urodzi i bedzie z nami!!!
    • pharaonka Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 12.07.06, 09:43
      Proszę o pomoc - gdzie w Białymstoku mozna kupić dobrej jakości ubrania ciążowe?
      Pozdrawiam białostockie Mamy
      Kaja
      • oro28 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 12.07.06, 10:13
        W central parkjest sklepik z ubraniami ciazowymi, na zamenhofa jes Happy Mum.
        Tez bede musiala zrobic sobie spacer po sklepach bo juz w niewiele rzeczy sie
        mieszcze, ale czekam na koniec upalow....
        • babycool Ubranka ciazowe 12.07.06, 10:31
          Nie wiele mi zostalo do konca wiec chetnie bym sie pozbyla ubran ciazowych.
          Jesli ktos jest chetny to odsprzedam za nie wielkie pieniadze: dzinsy ciazowe,
          krotkie spodenki ciazowe, tunike lniana, ogrodniczke sztruksowa i jeszcze
          jakies bluzeczki. Ubrania sa w rozmiarze S/M, w naprawde dobrym stanie i nie
          chce za nie wielkich pieniedzy. Jesli ktos zainteresowany to prosze o info.
          Moze byc GG: 5198443.
          • monika2821 parkowa 12.07.06, 20:06
            Ja jeszcze nie wiem co trzeba brac na Parkowa.Termin mam po wakacjach.Tez bede
            miec cc.
      • asia2512 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 08.09.06, 10:17
        ja mam do sprzedania spodnie na kant czarne kupione w sklepie i kilka razy
        mialam w pracy-4-5razy i dzinsy nowki tez ze sklepu wiecej razy noszone moze
        z10razy.Potem jak bylam na zwolnieniu to ciagle w dresach.Podam Ci swoje gg to
        napisz bedziesz mogla zobaczyc-sporo za nie dalam ale taniej sprzedam. 2829765
    • kasia2316 Re: urodziłam 13.07.06, 12:08
      WITAM WAS DZIEWCZYNA JA JUZ JESTEM SZCZESLIWA MAMUSIA SYNECZKA. URODZIŁAM PO
      PRZEZ CC POMIMO ZE BARDZO CHCIAŁAM URODZIC SAMA ALE POD KONIEC CIAZY WYSTAPIŁY
      PROBLEMY Z CISNIENIEM. RODZIŁAM U ARCISZEWKICH JESTEM BARDZO ZADOWOLONA I
      GDYBYM MIAŁA RODZIC JESZCZE RAZ TO TYLKO TAM.SYNECZEK URODZIŁ SIE 3350 57CM DŁ
      I 10\10 POWODZENIA TYM KTÓRE JESZCZE MAJA TO PRZED SOBA PA
      • anet77 Re: urodziłam 13.07.06, 13:53
        Gratulujemy Kasiu i zyczymy wszystkiego dobrzego. Niech sie pociecha dobrze
        chowa a Ty szybko wracaj do formy. Fajnie, ze masz miłe wspomnienia z porodu,
        bo mało kto może tym się pochwalić. Ja tam też dobrze nie wspominam. Trzymaj
        sie i czasami dawaj znac co u Ciebie.
      • konwersja Re: urodziłam 13.07.06, 21:31
        No i świetnie smile Gratuluję... Najważniejsze, że zdrowe dzieciątko i mamusia
        dobrze się czuje. Niech się synek zdrowo i spokojnie rozwija, a Tobie dużo
        pozytywnej energii i jak najmniej trosk smile
    • konwersja basen :) 13.07.06, 22:05
      Mam potężną ochotę zapisać swoją Ziabulkę na basen smile Już ładnie trzyma główkę,
      polubiła kąpiele w dużej wannie i jest zdrowa jak ryba, więc myślę iż nie ma
      żadnych przeciwwskazań ku temu. Może orientujecie się czy jest w Białymstoku
      jakiś basen dla niemowląt?
      Aha, no i się muszę pochwalić, taka dumna jestem smile Mamy pierwszego ząbka i
      Edytka bardzo dobrze to znosi.
      • anet77 Re: basen :) 13.07.06, 22:49
        Gratuluję pierwszego zabka i mam od razu pytanie: czy wcześniej Edytka śliniła
        się i ile przed tym jak jej ząbek wyszedł? Bo moja Weronika slini się ostatnio
        bardzo, ma dopiero 2 miesiace ale u mnie to rodzinne, ze zęby szybko idą. Ja
        pierwszego ząbka miałam już pod koniec drugiego miesiąca a moja siostrzenica w
        3 miesiącu miała już ząbki.
        • villem0 Re: basen :) 14.07.06, 08:14
          anet, ślini się i chce wszystko gryźć smile

          W. to już robi od 3 m-cy z zębów ani widu ani słychu :]

          konwersja, w mleczaku są specjalne zajęcia dla maluszków, ale trzeba wcześniej
          się zapisać, bo tam kolejki podobno długie uncertain
          • usianka Re: basen :) 14.07.06, 22:01
            Straszyli zakonczeniem tych zajec na mleczaku indifferent moze jednak zmienili
            zdanie.....

            moja cora slinila sie jak kazde dziecko od okolo 2-3 miesiaca zycia (to wynika
            z tego, ze dziecko zaczyna wtedy wytwarzac sline i nie radzi sobie jeszcze z
            jej polykaniem), a pierwszy ząb wylazł dokladnie w dniu gdy skonczyla 7
            miesiecy. Tutaj reguly raczej nie ma....
          • konwersja Re: basen :) 15.07.06, 11:17
            To ja się spróbuję czegoś dowiedzieć o tym basenie smile Może ktoś miałby ochotę
            tak z nami na basen? smile Tak mi się chce na basen, a bez swojej młodej ani rusz,
            więc niech ona sobie na tym skorzysta. Może dobroczynny wpływ wody zniweluje
            skutki ciągłego noszenia w pionie i pomoże jej się nieco uspokoić wink

            Dziękuję Villem0 za gryzaczka, Edytce się spodobał smile Już nie gryzie mamusinych
            rączek tylko pochłania motylka... Nawet sama stara się go trzymać i całkiem
            dobrze jej to wychodzi... Dorzuciłam do tego jeszcze Viburcol, żeby trochę
            piski ucichły.

            Jak dobrze, że upaly zelżały. Wyjeżdżamy na wieś poodpoczywać na łonie natury smile

            Pozdrawiamy i życzymy miłego weekendu.
            • villem0 Re: basen :) 15.07.06, 22:41
              Cieszę się, że gryzak się przydał big_grin
              A na basen to my chętnie pójdziemy jak coś smile
              Daj znać, jak już się czegoś dowiesz smile
              Miłego wypoczynku

              U nas od poniedziałku demolka - remont łazienki z wywalaniem i murowaniem ścian,
              przekładaniem rur i instalacji elektrycznej. Uch, aż się boję smile
        • konwersja Re: basen :) 15.07.06, 11:10
          Zaczęła się ślinić i wszystko (czyli nasze i swoje ręce, bo jeszcze nie brała
          nic do łapek) gryźć kiedy miała 2,5 miesiąca. Teraz ma 3,5 i wychodzi jej dolna
          lewa jedynka. Tak więc możliwe, że Weronika będzie wkrótce miała ząbki smile
        • virago6 ząbeczki 16.07.06, 17:07
          Z tym ślinieniem się to chyba nic nie wiadomo. Wiktoria ślini się jak dzika od
          3 msc życia. Nie starcza mi śliniaczków na zmianę, a pierwsze 5 ząbków wyrasta
          właśnie razem w 10 miesiącu.
          Zwariować można.
      • virago6 Re: basen :) 16.07.06, 17:02
        Najświeższe info o basenie na mleczaku: ZAJĘCIA DLA MALUSZKÓW OD 1 MSCA ŻYCIA
        OWSZEM BYLY. NA WAKACJACH NIC NIE DZIAŁA. NATOMIAST OD WRZEŚNIA NIE SĄ PEWNI
        CZY TA OFERTA JESZCZE BĘDZIE! DLACZEGO? DLATEGO, ŻE ZA DUŻE KOSZTA!Nie opłaca
        im się ponoć...ozonowanie wody, instruktor, małe grupy pływaków....bla bla
        bla.Tak poinformowali na ostatnich zajęciach przed wakacjami.
        Pozdrawiam
        virago
    • czajkax2 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 14.07.06, 18:10
      Witam. Czasami was podczytuje i teraz mam kilka pytan. Byłabym wdzięczna za
      odpowiedzi.
      czy któras z was zna dr szamatowicza(syna)?? Co moze o nicm napisac? Pracuyje
      w PSK.

      I mam pytanie odnosnie cc na Parkowej i Arciszewskich: u kogo najlepiej i ile
      kosztuje?
      Pozdrawiam
      • usianka Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 14.07.06, 22:03
        gorąco polecam pania dr Aleksiejczuk (u Arciszewskich)!!! Po prostu mistrzostwo
        swiata.
        Ceny sa podane na stronie kliniki www.arciszewski.pl
        • ew80 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 21.07.06, 11:57
          witam wszystkie mamusie z Białegostoku. Ja dopiero będę mamą na przełomie
          października/listopada. Wczoraj wybraliśmy się z mężem do Fartlandii pooglądać
          rzeczy dla bobaska i zamiast wrócić zadowolona że wszystko można kupić w jednym
          sklepie to wróciłam kompletnie zdołowana. Wszystko było nie tak: jak zobaczyłam
          ceny (śpiochy, pajacyki, kaftaniki -przerażanie mnie ogarnęło), łóżeczka z
          szufladą były tylko dwa, pytając o wózek - pan zaprponował za 1800zł+fotelik
          samoch ok 1000zł - resztę wózków zakwalifikował jako gorsze jakościowo.
          Zastanawiam się czy aby dobry sklep wybraliśmy?
          Tylko gdzie można pójść aby się nie rozczarować bądź tandetą bądź cenami -
          doradźcie proszę??
      • elcia731 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 15.07.06, 09:06
        znam go bardzo dobrze.Prowadzi moja ciąże.Jestem bardzo zadowlona z niego.jest
        kompetentym lekarzem z poczuciem humoru.A do tego swietny fachowiec.jesli Cie
        cos szczegolnego interesuje to pytaj...odpowiem na kazde pytanie.
        • ew80 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 20.07.06, 19:38
          witam wszystkie mamusie z Białegostoku. Ja dopiero będę mamą na przełomie
          października/listopada. Wczoraj wybraliśmy się z mężem do Fartlandii pooglądać
          rzeczy dla bobaska i zamiast wrócić zadowolona że wszystko można kupić w jednym
          sklepie to wróciłam kompletnie zdołowana. Wszystko było nie tak: jak zobaczyłam
          ceny (śpiochy, pajacyki, kaftaniki -przerażanie mnie ogarnęło), łóżeczka z
          szufladą były tylko dwa, pytając o wózek - pan zaprponował za 1800zł+fotelik
          samoch ok 1000zł - resztę wózków zakwalifikował jako gorsze jakościowo.
          Zastanawiam się czy aby dobry sklep wybraliśmy?
          Tylko gdzie można pójść aby się nie rozczarować bądź tandetą bądź cenami -
          doradźcie proszę??
    • gruba_dynia CC na parkowej dla zainteresowanych 16.07.06, 12:27
      CC miałam zgodnie z umową 6 lipca. Jestem bardzo zadowolona z całej oferty
      kliniki i z zespołu lekarzy który uczestniczył w operacji.
      No więc, po kolei, jak to u nich wygląda?
      Miałam pojawić się w klinice ok.8:30. Najpierw w gabinecie zabrała się za mnie
      pani położna, to znaczy miała mnie ogolić (nie robiła tego bo sie wydepilowałam
      w domu sama), założyła mi cewnik (zupełnie nie boli, czuje się tylko lekki
      dyskomfort i to jedynie na początku) i ubrała w jednorazową koszulę z fizeliny,
      w której byłam podczas operacji. Potem zakwaterowano mnie w pokoju (miałam
      jednoosobowy). Tam leżałam do ok. 10:45 pod kroplówką. Mąż mógł być cały czas
      ze mną. W tym czasie przychodzili do mnie kolejno dr Sobolewski, który mnie
      operował, anestezjolog (przesympatyczny i wesoły doktor Bauer) oraz pediatra
      doktor Sołtysiuk. Każdy z nich przedstawił się i opowiedział jaką będzie pełnił
      rolę w zabiegu. Anestezjolog pozwolił mi zostać w soczewkach kontaktowych przez
      cały czas. Oprócz tego była przy mnie prawie cały czas bardzo miła pani położna
      (nazwiska nie pamiętam sad ale wszystkie położne na parkowej były miłe i bardzo
      pomocne).O 10:45 zaprowadzono mnie na salę operacyjną i położyłam się na stole.
      Widok sali lekko przerażający ze względu na ilość urządzeń i aparatury. Tam już
      mąż nie mógł wejść. Po tym jak położyłam się na stole, położna podpięła mnie do
      aparatu ekg, przypięła do palców u rąk jakieś plastikowe zaciski, jedną rękę
      trzymałam wyciągniętą na specjalnej podporze i tę tękę miałam przpiętą lekko
      paskiem, żebym w razie czego nie wyrwała kroplówki (pod kroplówką byłam cały
      czas. Nie wiem co mi w niej podawali, ale na pewno między innymi oksytocynę.)
      Na początku operacji dostałam znieczulenie podpajęczynówkowe. Leżałam na boku.
      Po znieczuleniu miejsowym dostałam zastrzyk w kręgosłup. Nie bolało smile Pan
      anestezjolog cały czas mówił co bedzie robił, np."teraz poczujesz lekkie
      ukłucie bo będę dawał zastrzyk znieczulający", więc wiedziałam co się dzieje.
      Znieczulenie zadziałało momentalnie, tak, że z tej pozycji bocznej nie dałam
      rady już samodzielnie odwrócić się na plecy. Wtedy wszystko potoczyło się
      błyskawicznie. Postawiono mi ściankę przed twarzą. Dr Sobolewski z jakimś
      lekarzem asystujących zabrali się do dzieła. Też cały czas mnie informowano co
      się dzieje czyli "rozcinam skórę... rozcinam macicę..." Nie czułam zupełnie
      nic. Nie czulam bólu, ani nic innego. No i tu zaczęło się najgorsze. Okazało
      się że mam bardzo wrażliwy organizm i zareagowałam na znieczulenie
      wymiotami.Mniej więcej do momentu wyjęcia dziecka było mi słabo, ciemno przed
      oczami, szum w uszach i co tu owijać w bawełne - rzygałam na boki wink Przed
      wyjęciem dziecka dr poinformował mnie że teraz poczuję ucisk. Widziałam z jaką
      siłą zaatakowali mój brzuch ale przyznaję, że nie odczułam tego ucisku zbyt
      mocno. Po chwili wyjęto moją córeczkę smile. Była 11:05. Pokazano mi ją tylko z
      daleka i zabrał ją do innej sali pediatra. Tam czekał już na nią moj mąż. Mnie
      w tym czasie zaszywano informując po kolei, podobnie jak poprzednio, jaki to
      etap. Ok.11:30 było już po wszystkim i przewieziono mnie do mojego pokoju,
      poprzez salę, w której była moja córka i tam mogłam ja zobaczyć i dotknąć.
      Leżała ok. godziny w tamtej sali w inkubatorze i ją dogrzewano. Potem mała była
      w pokoju razem ze mną.
      Znieczulenie odchodziło długo. Kilka godzin. Dopiero wieczorem tego dnia mogłam
      poruszać nogami. Było mi chłodno, choć był to bardzo upalny dzień. W nocy
      dostałam środki przeciwbólowe, bo jak tylko znieczulenie przestało działać, to
      zaczęło mnie wszystko boleć. Prawie nie spałam. Mimo że miałam już władze w
      nogach, miałam tak obolały brzuch że nie mogłam się ruszyć. Następnego dnia
      rano pani położna jakby nigdy nic przyszła i postawiła mnie na równe nogi i
      zaprowadziła pod prysznic. Powstanie z łóżka, wyprostowanie się było ciężkie,
      ale dałam rade wysuszyć włosy stojąc przed lustem smile Nieco później odpięto mi
      cewnik. Cały czas miałam dopinaną kroplówkę. Nie mogłam pić ani jeść. Trzeciego
      dnia dostałam juz śniadanie i herbatę. A czwartego dnia wyszłam do domu smile)
      Nie trzeba do tej kliniki zabierać nic dla dziecka (panie połozne kąpią,
      ubierają i dokarmiają jeśli trzeba oraz ubierają dziecko w dniu wypisu). Nie
      trzeba brać ze sobą, żadnych podkładów ginekologicznych, podpasek itp. Jedynie
      potrzebne są koszule nocne na okres tych trzech dni pobytu tam, ręcznik, klapki
      i rzeczy typu szczotka do zębów. Na miejscu jest mydło, papier toaletowy,
      ręczniki papierowe, woda do picia. Przyda się własny krem na bolące brodawki
      (potrzebowałam - nie mieli)
      Codziennie z rana był obchód lekarski. Kilka razy w ciągu dnia przychodził
      pediatra zobaczyć dziecko. Mała dostała dwa obowiązkowe szczepienia i pobrano
      jej krew na badanie fenyloketoniurii. Miała badanie słuchu. Bilirubinę badaną z
      krwi - tylko zaraz po urodzeniu. Po jakichś dwóch dniach pobytu w domu
      odwiedził nas pediatra z kliniki.
      Aha. Jedynie zaraz po operacji mocno krwawiłam. Podczas następnych dni -
      śladowe ilości. Zatem oczyścili mnie dobrze. Proponuję dla kobiet czekających
      na cesarkę nie kupować na czas połogu tych wiekich podpasek big_grin Nie przdadzą
      się. Do domu dostałam recepte na leki przeciwbólowe ale nie wzięłam żadnej
      tabletki. Nie boli mnie ani obkurczająca się macica ani rana. Fizycznie czuję
      się bardzo dobrze.
      No i to chyba tyle. Jeśli macie pytania to służę smile
      • usianka Re: CC na parkowej dla zainteresowanych 16.07.06, 18:25
        Chyba jeszcze nie gratulowałam Ci osobiscie narodzin córeczki (tylko Twojemu
        męzowi na innym forum wink pewnie nie przekazał tongue_out )
        Mnie rowniez znieczulał Bauer, tyle ze na Zamenhoffa - facet jest naprawde
        rewelacyjny i przemiły. U mnie cc przebiegało podobnie, z tym ze nie mialam
        tych atrakcji z zyganiem i znieczulenie znioslam super. Poza tym jakos nie
        przypominam sobie zebym nie jadla 2 dni - moze wlasnie ze wzgledu na to, ze nie
        mialam atrakcji po znieczuleniu. Poza tym gdy mnie odwiezli na sale córka juz
        tam byla - nie kladli jej do inkubnatora, a od razu ją dostalismy, a przez
        pierwsze 2 doby byla przykryta podgrzewanym kocykiem albo ogrzewala sie ode
        mnie wink
        Pod cała resztą podpisuję się i tym sposobem juz nie musze smarowac
        dluuuuugiego posta.
      • czajkax2 Re: CC na parkowej dla zainteresowanych 18.07.06, 18:26
        Dziękuje za odpowiedzi. gruba_dynia bardzo wyczerpująco to opisalas-super.
        Gratuluje córci i pozdarwiam.
    • up61974 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 17.07.06, 21:11
      HEJ, witam Nowe mamuśki i te już znane smile
      A się tak zastanawiałam gdzie sie podział tamten wątek, a potem nie miałam jak
      zagladać do kompa a dziś... niespodzianka! Fajnie villem0 że założyłaś
      nowy "stary" wątek wink
      U nas w porządku. Maluch coraz większy, samodzielniejszy i ciekawszy. Upały
      znieśliśmy dzielnie, ale podobno znowu ocieplenie nadciąga... uffff
      Pozdrawiam up
      • aniutka77 halo babycool!!! 18.07.06, 17:34
        A Ciebie gdzie wcięło? Pierwszy termin o ile pamiętam miałaś na 23 lipca,
        czyżby maluch się pospieszył?

        Dobrze ze upały minęły, ale to i tak nie zmienia faktu że brak mi sił, ufff. Z
        coraz większą chęcia patrzę na rowery, chyba sobie po ciąży taki kupię i będę
        śmigać, bo pomimo że uchodziłam za szczupłą to kondycji niet!
        • babycool Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 18.07.06, 19:42
          Haha, kolejna dowcipna smile Maluszek siedzi w brzuszku i na razie nie czuje
          zadnych oznak zblizajacego sie porodu. No oprocz tego klucia w podburzuszu i
          pochwie. Ale to juz od dawna. Zamilklam, bo zrobilo sie chlodniej i odpalilam
          swoj motorek. Wlasnie wrocilismy z lasku po 1,5 godzinnym spacerku. W sobote
          kupilismy wozek. Wszystko juz mam gotowe, jutro kupie kosmetyki dla Malego.
          Chociaz jeszcze nie wiem co i jak ... kazdy inaczej radzi. Chyba kupie na
          poczatek Sudocrem, do kapieli OILATAUM, i nie wiem czy kremik jakis tez juz czy
          oliwke?! No i oczywiscie cos na sloneczko z filtrem! Doradzcie dziewczyny co ja
          mam kupic z kosmetykow? Dzisiaj sie wkurzylam, bo moja mama obiecala uszyc
          przescieradelka do wozeczka z cienkiej frotki. No i dzisiaj dostalam
          paczke .... Mimo, ze miala wymiary to za wielkie zrobila, jak to wszystko
          upchne pod materacyk to on az mi sterczy i nie jest tak stabilny i prosty ... A
          wiec nie moge ich dzisiaj wyprac i jutro lece do krawcowej ... Poza tym w
          ostatnich dniach jestem rozdrazniona i z euforii popadam w stany depresyjne.
          Cala ciaze mnie omijalo, a teraz zlapalo. To chyba oznacza, ze wkrotce
          urodze tongue_out Jutro ide na krewke i siusiu, a w czwartek wizyta u Lipskiego,
          chyba, ze Synek zrobi psikusa. A niech robi smile
          Ja tez nie moge sie doczekac jak wskocze na rowerek po urodzeniu smile

          Pozdrawiam serdecznie i obiecuje codziennie sie meldowac zebyscie nie musialy
          sie domyslac smile))
          • virago6 Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 18.07.06, 20:48
            W kwestii kosmetyków jest pewna sztuczka, która pozwala uniknąc bankructwa na
            OILATUM (250 ml ok 35zł). Kup w aptece po prostu ciekłą parafinę,kosztuje ok 3
            zł za 150 ml. Oilatum to właśnie ciekła parafina+dodatki myjące i zapachowe-
            tylko że brytyjska a nie polskawink.Psikasz kilka kropli do wanienki ...i już.
            Porada uzyskana od pediatry.
            Sprawdziła się na moim maleństwie doskonale.
            Do zdrowej pupy najlepszy sudocrem. Nie kupuj największego opakowania bo się
            prawdopodobnie zmarnuje. Jest bardzo wydajny.
            A jakby się pupka odparzyła i to tylko mąka ziemniaczana.
            Na słonko fajna jest emulsja ZIAJKA, faktor 30, od pierwszego dnia życia,koszt
            ok 16 zł.
            pozdrawiam
            • villem0 Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 18.07.06, 21:52
              virago, chociaż jedna co używa sprytnie parafinki big_grin Myślałam, że osamotniona
              jestem, bo tu piszę i piszę a one nadal OILATUM big_grin Niby co kto lubi, ale butla
              parafinki wystarcza na baaardzo długo, no nie? smile
              a z sudokremem to uważajcie, bo wysusza. Polecam używać tylko w potrzebie. U
              mnie jeszcze ta próbka ze szpitala stoi, bo nie był potrzebny big_grin
              Myjemy tylko mydłem bambino, parafinkujemy i tyle smile Żadnych oliwek, kremów,
              zasypek smile
              Z pudrem czy mąką teraz ostrożnie, bo jest ciepło. Położna mi poradziła kiedyś
              by sypnąć trochę na płatek kosmetyczny i nim cieniuśko rozprowadzać.

              Kupiłam dziś kojec dla Wojtka, bo zaczął się przemieszczać smile

              pozdrawiam smile
              • usianka Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 19.07.06, 08:51
                Nasza Emilka tez sie wychowala na parafince i zyje wink
                Sudokrem tylko awaryjnie - w ostatecznosci (i zdecydowanie najmniejsze
                opakowanie). Przed sudocremem najpierw smarowalam bepanthenem (tym co sobie
                piersi) albo alantanem w kremie, dopiero w starszym wieku zaczelam uzywac
                sudokremu.
                pudru ani zasypki nigdy nie mialam - ale podobno u chlopcow sie sprawdza.

                Gratulujemy przemieszczania sie!!
                • babycool Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 19.07.06, 10:14
                  Dzieki dziewczyny na Was zawsze mozna liczyc! Czyli parafinka/oilatum do
                  kapieli i sudocremik na dupcie. Parafinke znam dobrze ... na noc smaruje
                  brzuszek przeciw rozstepom, podobno to najlepsze smile Tylko powiedzcie mi jeszcze
                  czy u takiego noworodka potrzebny jest jakis kremik do buzki??? Jesli tak to
                  jaki? Bo cialka po kapieli z parafinka pewnie nie trzeba juz natluszczac.
                  • villem0 Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 19.07.06, 10:25
                    Hm, co do kremu do buzi to nic nie używamy i w sumie nie wiem czy trzeba. Jako,
                    że W. jest zimowym dzieckiem to smarowałam mu buzię przed spacerami kremem nivea
                    na każdą pogodę (nie zawiera wody przez co skóra nie pierzchnie od zimna).
                    Wydaje mi się, że dziecku nie trzeba smarować buźki, chyba że się wychodzi
                    gdzieś na podwórko to wtedy przyda się coś z dużym filtrem (najlepszy
                    chemiczno-mineralny).
                    Po parafince nie trzeba natłuszczać smile
                    • babycool Re: halo babycool!!! Co z kosmetykow?! 19.07.06, 11:37
                      Tak tez myslalam smile) Moze jednak nie jestem taka glupia? Chociaz dzisiaj
                      wykazalam sie szczytem glupoty ... zgubilam sweterek wracajac z pobrania
                      krwi .... Gratulacji nie przyjmuje tongue_out
                      Postanowilam dzisiaj zaszalec i po raz ostatni wypic sobie troszek COCA
                      COLI ... zla matka ze mnie, ale mialam taka ochote!!!
                      Nasz synek chyba chce juz wyjsc ... ale przez skore na brzuchu tongue_out

                      Julka130 - KIEDY MY URODZIMY? smile)
    • julka130 Re: upały - precz 17.07.06, 23:00
      bo chyba oszaleje
      • monika2821 kto przychodzi do domu po porodzie-pediatra...? 18.07.06, 09:38
        Czy nalezy to zglosic w swojej przychodni, czy tez wczesniej zdeklarowac wybor
        pediatry, poloznej, pielegniarki?
        Gdzie sie skierowac,aby tych formalnosci dokonac?
        Bo chyba lekarz pierwszego kontaktu nie ma tu nic do rzeczy?
        • anet77 Re: kto przychodzi do domu po porodzie-pediatra.. 18.07.06, 12:27
          W szpitalu podajesz do której przychodni nelezysz i szpital powiadami
          przychodnię, ze urodziłaś. Po Twoim powrocie do domu przyjdzie połozna i
          pediatra.
    • monika2821 cc na parkowej dla zainteresowanych 18.07.06, 09:42
      Witaj!
      Gratuluje Ci z calego serca!
      Mam prosbe:rodze tam we wrzesniu przez cc.Napisz dokladnie co bralas do
      szpitala.Ile koszul, laktator?, jaka bielizne i wszystko co Ci przyjdzie do
      glowy.
      Dziekuje!
      • gruba_dynia Re: cc na parkowej dla zainteresowanych 18.07.06, 13:26
        Wzięłam ze sobą:
        - 3 koszule nocne (jedną specjalną do karmienia z takimi rozcięciami -
        niepraktyczna - piersi wypadają big_grin)
        - biustonosz do karmienia + wkładki laktacyjne (mimo, że po cc miałam na
        początku mało pokarmu i nie używałam tego, to przydało się na wyjście do domu.
        Ostatniej nocy w klinice obudziłam się zalana mlekiem wink)
        - wzięłam fizelinowe majtki jednorazowe - kompletna porażka. Być moze dlatego,
        że trafiłam na upały a owe majtasy okazały się zupełnie nieprzewiewne.
        Najlepiej jest chodzić bez majtek smile Śmieszne ale sprawdzone. Dają tem takie
        wielkie podpaski, a one trzymają się bardzo dobrze i bez majtek wink Wychodząc do
        domu już nie potrzebowałam aż takiego zabezpieczenia. Po cesarce, połóg nie
        jest ciężki i krwawy wink
        - laktatora nie brałam, w razie czego mąż by przyniósł - nie potrzebowałam,
        nawał mleczny zupełnie mnie ominął.
        - ręczniki, pasta do zębów + szczotka, szampon, żel do hig.intymnej, żel pod
        prysznic, suszarka (była też na miejscu więc nie ma potrzeby brać), klapki pod
        prysznic, kapcie... i takie tam drobiazgi typu krem na zmarszczki ;D
        - nie miałam szlafroka(upały) ale Tobie we wrześniu moze się przydać, choć nie
        wiem... nie ruszasz się nigdzie poza pokój.
        - jak już pisałam, nie mieli kremu na pękają
        ce brodawki, a był mi potrzebny - mąż biegał do apteki.
      • ewciak9 Re: cc na parkowej dla zainteresowanych 19.07.06, 12:23
        dziewczyny czy któraś z was miała albo będzie miała cesarkę u dr Mrugacza na
        parkowej. Proszę o opinię.
        • monika2821 Re: cc na parkowej dla zainteresowanych 19.07.06, 19:07
          Ja bede miala smile
    • virago6 Wiktoria zaczęła chodzić !!!! 18.07.06, 20:52
      Pragnę się wam pochwalić:
      Moja córcia zaczęła chodzić mając 10 miesięcy!
      Chodzi po całym domu jak pingwinek, szeroko rozstawiając nóżki.Włazi na sofy,
      tapczany i fotele, otwiera wszystkie schowki....
      A dzisiaj nawet biegła za mną!
      Spryciula nie?
      • usianka Re: Wiktoria zaczęła chodzić !!!! 19.07.06, 08:52
        oj spryciula!!!!
        gratulacje, duma musi Was rozpierac smile
      • babycool Re: Wiktoria zaczęła chodzić !!!! 19.07.06, 10:16
        Bravo Bravo smile Teraz da Ci w kosc smile)) zacznij trenowac zeby nadazyc smile
        • villem0 Re: Wiktoria zaczęła chodzić !!!! 19.07.06, 10:27
          Brawo dla Wiktorii! smile

          hihi, my kupiliśmy drewniany kojec z 8 elementów, który można rozstawić w
          dowolnym ksztalcie w pokoju. Dzięki niemu mniej się boję raczkowania i chodzenia
          smile)))))))
    • julka130 Re: chodzenie 19.07.06, 11:03
      brawo dla Wiktori.

      vilem0 uważaj z tym kojcem. jeszcze na początek to ok. ale jak będziesz chciała
      dłużej to będzie skutek taki że albo dziecko będzie wrzeszczeć albo skapituluje
      i zgodzi sie siedzieć, tylko że straci ciekawość świata. moja szwagierka
      małego wkładała ciągle do łużeczka i wózka żeby się nie męczyć pilnując go. mały
      zaczą chodzić w 15miesięcy. zato potrafił sam bawić sie w wózku przez 2godzin.

      kiedy ja urodze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • villem0 Re: chodzenie 20.07.06, 08:26
        julka, myślisz że ponad 4m2 kojca będzie hamowało rozwój? Bo ja wątpię :]
        to nie jest kojec 100x70 tylko 8 elementów (barierek) o długości 90 cm które
        ustawia się w dowolny kształt smile
        coś takiego
        www.allegro.pl/item114302167_ogromny_kojec_najtaniej_8_elem_extra_gratis_odss.html
        tylko udało mi się kupić taniej na allegro od kobiety z Białegostoku smile
    • babycool Melduje sie :) 19.07.06, 17:34
      Nie urodzilam, ale dzien sie jeszcze nie skonczyl smile
      Odebralam swoje wyniki: minimalnie podskoczyla mi hemoglobina. WOW smile Nie mam
      tez bialka w moczu. Ale co znaczy TRACE? Za to podskoczyly leukocyty i ph moczu
      7,0. Dobrze, ze to juz koncowka, bo jeszcze ze dwie morfologie i poczulabym sie
      bardzo chora ....
      Chodze i robie duzo rzeczy, a Synus dalej w brzuszku. No nic za godzinke ide do
      lasu polazic smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka