magiggii Dr. Jan Kupisz 24.02.07, 08:21 Czy któraś z Was chodziła może do tego lekarza i może mi o nim coś powiedzieć.Słyszałam że przyjeżdża on do porodu ale czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Dr. Jan Kupisz 26.02.07, 12:28 leczylam sie u niego przez kilka lat, operowal mnie prawie 2 lata temu, gdy jeszcze pracowal na warszawskiej. rok pozniej prowadzil moja ciaze. przestal pracowac na warszawskiej, a musialam miec cc, wiec chcialam, zeby kroil mnie znow on i zdecydowalam sie na porod na parkowej. i choc bylismy umowieni na srode, a mlody wypyscil wody we wtorek ok.22-23, to zadzwonilam na kom i Kupisz zorganizowal sprawdzil, czy uda sie na Parkowej i juz o 0.10 syn byl po drugiej stronie brzucha. gdyby Parkowa byla przepelniona, jestem przekonana, ze probowalby wrzucic mnie gdzie indziej - pewnie na Warszawska, bo mimo wszystko zostali tam ludzie, dla ktorych byl i szefem i nauczycielem. juz bedac w ciazy, mieszkalam w wawie i jezdzilam co miesiac do niego. rodzilam specjalnie w bialym, zeby rodzic z nim. i teraz zbieram sie na wyajzd do bialego, zeby moc pojsc na wizyte do niego. nie jest bogiem, ale ma na mnie kojacy wplyw i mimo wczesniejszych miesniakow i miesniakow w ciazy, mam super syna. i po prostu wiem, ze w ramach ludzkich mozliwosci moge liczyc na tego lekarza. a ze jest czlowiekiem, moze mnie kiedys rozczarowac - na razie nie rozczarowal. w tej chwili przyjmuje w Omedzie na fabrycznej www.omeda.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
magiggii Re: Dr. Jan Kupisz 28.02.07, 17:00 Dzieki Igua. Moja kolezanka tez do niego chodzi i mowi ze to bardzo dobry fachowiec.Slyszalam tez dobre opinie o Niklaszewskiej.W sumie to nie moge sie zdecydowac.Bo skoro Kupisz nie pracuje na Warszawskiej to czy przyjedzie do tego szpitala do porodu?Ja juz normalnie nic nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Dr. Jan Kupisz 28.02.07, 21:44 obawiam sie, ze nie przyjedzie. liczylam na to w sierpniu 2006, ale wyczulam, ze to malo mozliwe. odszedl w lutym 2006, wiec jeszcze przez czas jakis mozna sie bylo na niego powolac, ale mysle, ze teraz juz byloby kiepsko. wiesz, nie widze powodu, zeby szpital bral odpowiedzialnosc za to, co na ich terenie zrobi "obcy" lekarz. poza tym mam wrazenie, ze bardzo sie tam zmienila ekipa, skoro same nowe albo nieciekawe "nazwiska" przyjmuja. niklaszewska mi robi usg i oczywiscie w omedzie polecaja ja tym, ktorzy chca pozniej rodzic na warszawskiej (ona robi usg i przyjmuje w omedzie we srody). ale ja wiedzialam, ze to cc i musialam sie skupic na dobrym chirurgu. wiele osob jest swiadkiem, jak zagorzale negowalam prywatne kliniki i upieralam sie do warszawskiej a pozniej poszlam slepo za lekarzem i trafilam na parkowa ale nie narzekam. jestem bardzo zadowolona. a chyba najbardziej z tego, ze on byl i ze czulam sie bezpiecznie. bo grunt to miec lekarza, ktoremu sie ufa. choc licze sie z tym, ze latka mu leca i... powodzenia w poszukiwaniach jesli nie masz przymusu do cc, to skup sie na niklaszewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
igua magiggii 28.02.07, 21:48 ja dopiero teraz doczytalam, ze tobie mikolaj sie kroi, to mile o ile nie zmieni sie w dziewczynke (bo to sie zdarza nawet przy najlepszym usg). planowalam mowic do swojego szkraba Kola (taka wersja ta imienia byla na pierwszym miejscu), ale chyba wciaz jest za maly na to, bo rzadko tego uzywam. nie mowiac juz o tym, ze najczesciej bylo "synku", ale tez "żąbel-bąbel-trąbel", a teraz najczęściej "dżońcio" i tylko czasem "mikołaj/mikołajek" Odpowiedz Link Zgłoś
magiggii do Igua 01.03.07, 08:45 Przeciwwskazan do sn na razie nie ma zadnych.Co do plci to raczej na 100% Mikolaj bo stwierdzilo to 3 niezaleznych lekarzy i nawet jeden strzelil nam fotke z "oprzyzadowaniem" synka.Ja tez myslalam o Koli(tak mowili na mojego dziadka) ale na razie najczesciej zwracam sie do brzuszka synku,zabko i dzikusie)(jak tylko ktos przylozy reke do brzucha to ruch zamiera-zabierz reke-pelna aktywnosc).Tatus z kolei mowi do naszego szkrabika Miki i brykuś.A jak bedzie po porodzie?Pewnie zostana przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: do Igua 01.03.07, 09:16 u mnie imie po moim pradziadku jeszcze mialam plan miec 2 syna i nazwac go konstanty, zeby moc wolac: kola, kostek, co znow wyprawiacie )))))) ale kostka moge odpuscic a na kole pewnie przyjdzie czas, jak podrosnie i bedzie takim 3-4-letnim urwisem. co do kopniakow - dzieci czesto nie obdarzaja tym innych. mikolaj tylko tacie piatke przez brzuch przybijal i jednej kolezance sie to udalo. a teraz dusza towarzystwa, wiec z ta dzikoscia moze byc roznie Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re:bakalo 25.02.07, 21:42 ale ci fajnie. Byłam własnie na forum sierpien 2007, i trochę jest tam mamuś z Białegostoku. Zawsze to razniej i jest się z kim spotkać i porozmawiać. Może zaczniecie też pisać tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 bakalo 26.02.07, 09:30 Witamy, witamy. Nie wiem ajk to teraz jest z porodami w Białymstoku w państwowych szpitalach ale jeśli faktycznie tylko na Warszawskiej mozna rodzic to mogą byc problemy. A co do spzitala w Sokółce to juz od ajkeigoś czasu nie cieszys ie on tak dobra opinia jak kiedyś. Ja przynajmniej o 2 złych opiniach słyszałam od dziewczyn, które tam rodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: igua 26.02.07, 18:50 co ty porabiasz? bo już sierpniówki ciebie poszukują!!!!!!!!!! sory za pomyłke, myślałam że rodziłaś u Arciszewskiego. Ale to tak dawno było. Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Dr Boćkowski 27.02.07, 12:56 Cześć mamuśki! Czy słyszałyście może coś o dr Boćkowskim, który przyjmuje w przychodni na Warszawskiej. Ostatnio u niego byłam i mam mieszane uczucia. Będę wdzięczna za Wasze opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Dr Boćkowski 27.02.07, 13:04 karolka02 napisała: > Cześć mamuśki! > Czy słyszałyście może coś o dr Boćkowskim, który przyjmuje w przychodni na > Warszawskiej. Ostatnio u niego byłam i mam mieszane uczucia. Będę wdzięczna za > Wasze opinie. jesli bylas ostatnio, to niech moze to bedzie twoja ostatania wizyta znam osoby, ktore sie o nim dobrze wypowiadaja. 24 lata temu dzieki niemu urodzil sie moj brat, ale gdy szlam kiedys na operacje i on byl na izbie przyjec, odnioslam paskudne wrazenie, a pozniej to juz slyszalam tysiac historii o jego erotomanstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Re: Dr Boćkowski 27.02.07, 13:17 To mnie przeraziłaś!jest obleśny - to fakt. To trochę trudna sytuacja, ponieważ póxniej mogę na niego trafić w czasie porodu i będę w niezręcznej sytuacji To ja już zupełnie nie wiem którego z lekarzy z warszawskiej wybrać do prowadzenia ciąży Pielęgniarki poleciły mi dr Boćkowskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Dr Boćkowski 27.02.07, 13:57 nie kwestionuje jego fachowosci. wlasnie wiem, ze wiele osob go polecalo. wiesz, 24 lata temu rozcieli moja mame, bo nie bylo tetna dziecka. fakt, ze moj brat prawdopodobnie chwilowo bawil sie pepowina, ale sa przypadki, gdy nie rozcinaja i efekt jest tragiczny. ja w zeszlym roku mialam problem, bo co fajniejsi lekarze odeszli z warszawskiej. z tego co tu: www.sniadecja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=14 widze to znam tylko niklaszewska - robi usg w omedzie. i wiem, ze dziewczyny na forum rozmawialy o nowaku. poszukaj na forum czegos o nim. reszta to magia Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Re: Dr Boćkowski 27.02.07, 14:36 Dzięki za informacje. A co do Nowaka, to niestety też już nie pracuje na Warszawskiej... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: Dr Boćkowski 27.02.07, 15:01 Jak trafiłam przed porodówka na patologię na kilka godzin, to akurat On był. Co do fachowości nic powiedzieć nie mogę, ponieważ tylko mnie zbadał, ale co do "powierzchwonosci" to był niemiły. Nie wiem, moze miał zły dzień. Była też Niklaszewska, dobre wrażenie na mnie wywarła. Ja chodziłam do dr Korfel i bym postawiła taką 4 z małym plusem. A co do tego, ze raz u niego byłaś, to przecież On nie będzie potem Ciebie pamietał na porodówce. Przynajmniej tak mi się wydaje. ps. A gdzie się podział dr Nowak? Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Re: Dr Boćkowski 27.02.07, 15:15 Dr Nowak przyjmuje niestety tylko prywatnie... A ja po przeanalizowaniu budżetu domowego doszłam do wniosku, że nie mogę sobie pozwolić na prowadzenie ciąży w prywatnym gabinecie Dlatego poszukuję dobrego lekarza na Warszawskiej, ponieważ zamierzam tam rodzic i chodzić do szkoły rodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: Dr. Boćkowski 27.02.07, 19:35 Powiem tak, jeśli mój maż by go spotkał na ulicy i byłby wypity to facet dostałby po gębie. Szanowny pan doktor był przy moim pierwszym porodzie. I kazał położnej naciąć mi krocze do dołu do dupy. Jeszcze potem przychodził z kolega żeby pokazać mu moje krocze. Położna protestowała ale usłyszała tekst w stylu „kto tu jest lekarzem.”A ja zaufałam i tak naprawdę to nie wiedziałam o co chodzi. Na czwartą dobę szwy się rozleciały a zrobienie siku lub czegoś więcej było koszmarem. Niewiele brakowało żeby jeszcze dupa się rozleciał. Teraz jak chodzę do ginekologa to każdy się pyta czemu jestem tak nacięta. Więc nie polecam. Przepraszam za brzydkie i bezpośrednie wyrażenia. Ale jak sobie przypomnę to mnie nosi. Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Dr. Boćkowski 27.02.07, 21:56 to bockowski zalatwil ci takie wspomnienia z warszawskiej?! nie dziwie sie, ze tak sie balas tam rodzic. ale koles na pierwszy rzut oka odraza a na dotyk - wolalabym nigdy na niego nie trafic. o erotycznych przygodach pana doktora slyszalam z wielu zrodel. moja kolezanka miala od niego ciekawe propozycje )) opis jak opis - grunt, ze mozesz ostrzec Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Re: Dr. Boćkowski 01.03.07, 09:20 Zastanawiam się, czemu w takim razie wszystkie pielęgniarki go polecają?! Współczuję takiego pocięcia... Nie rozumiem czemu lekarz, który od około 20 lat zajmuje się przyjmowaniem porodów zrobił coś takiego ! Jak rzeźnik! Odpowiedz Link Zgłoś
magiggii A może położna??? 28.02.07, 17:04 A jak kobietki kochane jest z dobrymi położnymi w naszym miescie? Bo moze warto oplacic taka pania ktora zajela by sie tylko nami.Im wiecej czytam i im blizej do porodu to zaczyna ogarniac mnie panika.Rodzic prywatnie, a moze w szpitalu z oplacona polozna? Odpowiedz Link Zgłoś
oro28 Re: A może położna??? 01.03.07, 10:36 Nie wiem ile taka polozna moze kosztowac... Doswiadczenia znajomych, ktorzy placili za opieke w szpitalu panstwowym nie sa najlepsze, bo najpierw wydaje sie ze zaplacisz poloznej, albo lekarzowi i bedzie ok, a potem okazuje sie, ze jak chcesz zeby Cie zauwazono to musisz i temi, i temu i jeszcze tamtej. Tak wiec suma kopert powtykanych po fartuchach nie jest mala, a i tak czujesz sie ze robia Ci laske. Tez chcialam rodzic w panstwowych ale historie-horrorki mnie wystraszyly. Oczywiscie i w panstwowym udaje sie rodzic po ludzku, ale trzeba miec farta... W sumie postanowilam nie ryzykowac, ze cos sie stanie dziecku, bo ew. decyzje o cc lekarz uzalezni od koperty. Rodzilam u Arciszewskiego, zaplacilam w recepcji i nie obawialam sie ze ktos bedzie na mnie swoje humory wylewal. Chcialam rodzic naturalnie, nie udalo sie i bylam cieta, ale dziecku nic nie jest. Gdyby w szpitalu cc okazala sie konieczna, to nie wiem czy decyzja bylaby tak szybka. Porod w klinice nie jest tani, ale skalkulowalam, ze oszczednosc 2-3 stow (bo liczylam sie z koniecznoscia lapowek)nie jst warta ryzykowania zdrowia dziecka... Nie zaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: położna 01.03.07, 13:20 Jeśli masz pieniądze i chcesz płacić położnej to może lepiej prywatnie rodzić. Bo faktycznie będzie tak, że to położnej to lekarzowi itd. Poród to czasami krótka chwila, potem jest jeszcze połóg. I tam też możesz być olewana. Rodząc w prywatnej klinice masz miłą i fachową pomoc w czasie porodu i po. A te „PO” jest bardzo ważne. Ja rodziłam na Warszawskiej dwa razy. Jakoś tam było. Ale wolałabym powiedzieć że było super. Odpowiedz Link Zgłoś
bakalo Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 01.03.07, 17:05 dzięki za zainteresowanie, za super opis cc Igua! ))Zdrówko nieźle miałam jakieś niby-przeziębienie i siedzę w domu na zwolnieniu w tym tygodniu.Dolegliwości ciążowe nie dokuczają mi tak bardzo, poza mdłościami o różnych porach,no i troche strach przed porodem...Nie boję się bólu ale właśnie takich niezrozumiałych zabiegów jak nacięcie wzdłuż krocza- nie umiem sobie wyobrazić dlaczego akurat takie było cięcie. Mimo to wierzę w swoje geny- generalnie kobiety w mojej rodzinie problemów z porodami nie miały. Poza wyjątkami którymi nie zamierzam się przejmować Odpowiedz Link Zgłoś
bakalo Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 01.03.07, 17:33 Mam takie informacje ze strony www śniadecji:ordynatorem jest E.Kobylec, zastępcą Stanisław Michalak . Pracują tam jeszcze inni: Lek.med Joanna Niklaszewska Lek.med Justyna Bartłomiejczuk Lek.med Katarzyna Młodzianowska-Kosel Lek.med Artur Nowak (mówicie, że już nie?) Lek.med Cezary Wróblewski Może ktoś wie co jeszcze się zmieniło? Może jakieś informacje o powyższych lekarzach i w ogóle załodze z Warszawskiej? Pozdrawiam Was serdecznie, całusy dla maluchów Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka7 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 01.03.07, 19:38 chyba troche sie pozmienialo. mam znajoma polozna na warszawskiej. powidziala mi ze w dzien na porodowce pracuje Michalak, Bobik, Leśniewicz i Bartłomiejczuk, a na dyzurach to wszyscy ze szpitala w rotacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 01.03.07, 19:49 Więc: Dr Kobylec - jednorazowe spotkanie, gdy moja dr była na zwolnieniu. Wizyta trwała 5 minut i nie tylko moja. Nie zbadał nawet tętna dziecka. Dr Michalak- był przy porodzie chyba jako drugi lekarz, bo częściej była Bartłomiejczuk. Bardzo, bardzo fajny! Sympatyczny, uprzejmy, badał delikatnie. Same pozytywy. Dr Niklaszewka - jednorazowe spotaknie na patologii, robiła usg, w porzadku. Miła, konkretna. Dr Bartłomiejczuk - miałam robione przez nią badanie usg w przychodni. Niezbyt fajna, mało informacji udziela. Potem spotkałam się z nią na porodówce i jeszcze gorsze wrazenie. Wiecie, kiedy zmieniał Jej się wyraz twarzy na bardzije ludzki? Kiedy przychodził Dr Michalak. Badała też bardzo niedelikatnie. Nie polecam bliższych z nią spotkań. Dr Nowak- robiłam u niego Usg. Dużo informacji, konkretny, bardzo w porządku. )) reszty nie znam z powyższych. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 01.03.07, 21:30 No to masz dziwne wrażenia nt. Korfel i Bartłomiejczuk. Dr Korfel prowadzi obecnie już drugą moją ciążę i każdemu życze takiego lekarza prowadzącego, tak rzeczowego i dokładnego. Dr Bartłomiejczuk - kiedyś podtrzymywała mnie na duchu na patologii, gdy byłam po poronieniu. Ogromny plus, bo bardzo mi pomogła wcześniejszym, dokładnym usg i wytłumaczeniem co i jak. A potem schodząc rano z dyżuru przyszła specjalnie zapytać jak się czuję. Potem spotkałyśmy się 2x na porodówce. Niesamowicie miła, delikatna (wiem co piszę bo robiła koszmarnie bolesne badanie wód płodowych). W ciężkich chwilach znów podtrzymywała mnie na duchu chętnie służąc informacjami fachowymi. Przy obecnej ciąży poszłam do niej na usg (niestety już nie robi), ale to już się być może nie liczy, bo pamięta mnie i będzie że to już po znajomości była miła i dokładnie mnie badała dużo objaśniając ;] Dla jasności, nikomu w łapę nie dawałam i nie zamierzam, bo to wbrew moim zasadom. Chcę rodzić na Warszawskiej, bo poprzedni poród i pobyt wspominam rewelacyjnie. A dr Michalak to już w ogóle kultura i delikatność, a i cierpliwość anielska Na połogu cudów się nie spodziewam, więc będziemy się z mężem organizować tak by był przy mnie aby podawać dziecko do karmienia, pomagać mi przy myciu itp. Bez przesady, to tylko 2-3 doby, wiec nie mam zamiaru nikogo opłacać. Cesarkę robili mi dr Gołaszewski i dr Wróblewski. Łatwo ze mną nie mieli a wykazali się mistrzostwem świata. Szew wyszedł im tak pięknie, że o nim zapominam a Leśniewicz ostatnio robiąc usg nie zauważył go Zero wałeczków, o których się nasłuchałam wcześniej, pieczenia, ciagnięcia itp. co przy mojej oponce graniczy z cudem. Poród, czy to sn czy cc MUSI boleć, jakkolwiek. Nie bądźmy takie delikatne I tak mamy o niebo lepiej niż chociażby nasze matki. Krocze nacinają dla naszego dobra. Koleżanka nie chciała to ją porozrywało i dopiero potem miałą biedę. Poza tym nacięcie jest po to abyśmy w przyszłości nie miały problemów z np. popuszczaniem moczu. Rozumiem - rodzić po ludzku, ale może nie wymagajmy czasem nie wiadomo czego. Czasem wystarczy uśmiech i miłe słowo. To często lepsze niż łapówka. Przede mną druga cesarka i boję się jak cholera, ale wierzę, ze jakkolwiek będzie - będzie dobrze. HOWGH Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 02.03.07, 08:42 Czemu dziwne? Każdy moze mieć inne Co do usmiechu i dobrego słowa (niczego innego oprócz informacji nie wymagałam od Bartłomiejczuk) to nie uzyskałam. Nie wiem, moze akurat wówczas, kiedy mialam z nią przyjemność, miala zły dzień, nie wiem. Ale badała okropnie, chyba, ze znowu zwalę na zły dzień Aha, kroiła mnie Bartłomijeczuk, szew mam i to sporyNie da się go nie zauważyć, ale akurat o to nie mam do niej żalu. A dr Korfel dałam wszak 4 z małym plusem Miła, rzeczowa, konkretna, trochę przy końcu nawaliła, ale prowadzenie ok, tylko za dużo zwolnień bierze, no ale to może niezależne od niej Odpowiedz Link Zgłoś
bakalo Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 02.03.07, 08:35 Dzięki sedreczne za te informacje. Czuję się teraz pewniej mając taką wiedzę.Teraz "oswajam"sprawę opieki nad dzieckiem po powrocie do pracy.Nie mogę liczyc na rodzinę- są daleko (od niedawna mieszkamy w tych stronach) więc zostaje urlop wychowawczy lub opiekunka. A jak Wy macie? Odpowiedz Link Zgłoś
magiggii Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 02.03.07, 13:08 Teraz i dla mnie sytuacja troche sie rozjasnila.Chyba jednak zdecydujemy sie na Warszawska i po prostu maz bedzie ze mna przez caly czas.A co do opieki nad dzieckiem jak juz bede musiala wrocic do pracy to nie mam lepszej niani niz moja mama. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 02.03.07, 20:56 Oczom nie wierze Vilemo się odezwało. Jednak dyskusja na forum cię zmusiła albo zachęciła. Bardzo się cieszę. Ale po raz pierwszy się nie zgadzam. Fakt pobyt w szpitalu to 2 -3 dni. Ale może się przedłużyć. Przez to że komuś ciężko dupę ruszyć. Sory ale wymaganie od kobiety która dopiero co urodziła by zajmowała się sama dzieckiem to PRZESADA. Jeszcze jak kobieta ma już doświadczenie, albo jest wytrzymała na ból lub ma pomoc bliskich to sobie poradzi. Ale nie wymagajmy by młoda dziewczyna miała siłę i wiedziała jak wykąpać dziecko. Nie każda kobieta mu super męża. Podejrzewam że facet może spanikować jak mu kobita każe pępek dla dziecka umyć. Na pewno nie powinno dochodzić do sytuacji, że aby urodzić poludzku to musi płacić. Jeśli ktoś naprawdę ma pieniądze to może lepiej jest rodzić prywatnie. I takie jest moje zdanie. A tak na inny temat. Jestem oferma i nie wiedziałam że będzie blokada dróg w Wasilkowie. To sobie postałam, godzinę. Dobrze że ładna pogoda to chodziłam z Julką wokół samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 02.03.07, 21:57 Kąpiel dziecka należy do położnej i jestem zdziwiona, że położnicy kazano to samej robić. A męża trzeba zabierać do szkoły rodzenia ;] Niech się uczy W końcu w domu też ma to robić, bo kobiecie po porodzie jest cieżko. Jeśli tylko jest możliwość to trzeba od męża wymagać pewnych rzeczy Wojtek ma ponad rok a ja go kąpałam chyba ze 3 razy w wyjątkowych sytuacjach ;] Szkoła rodzenia to fajna i wartościowa rzecz i trzeba z niej korzystać I nie bać się powierzać dziecka mężowi. CIągle pamietam żartobliwą radę koleżanki "interweniuj dopiero jak dziecko zacznie sinieć" - to do kąpieli Jesteśmy takie, że same najlepiej wszystko wiemy, najlepiej zrobimy. Wtedy mąż popatrzy i pomyśli "po co mam sie wykazywać jak zawsze będzie źle cokolwiek zrobię". A niech robi po swojemu. Dziecko nie z porcelany. A my mamy możliwość odciążenia się i wypracowania pewnych zasad przy opiece. Polecam wszystkim przyszłym mamom książkę Tracy Hogg "Język niemowląt". Jak dla mnie jest rewelacyjna i bardzo nam pomogła w zrozumieniu pewnych spraw, podziale obowiązków jak również w wypracowaniu zasad postępowania z niemowlęciem, które zaowocowały rewelacyjnie, aż sami jesteśmy zdziwieni. Nasze dziecko samo zasypia w łóżeczku, nie było kołysania, noszenia na rękach, usypiania w łóżku, spania razem. Poza tym dzieci bardzo lubią taki dzienny grafik, przewidywalność. Czują się bezpieczniejsze. To dotyczy dzieci zdrowych, bo wiadomo że może być różnie. Ale poczytajcie lepiej same Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 kliniki, szpitale, szkoły rodzenia 02.03.07, 21:33 Tak dla jasności. Jeśli kogoś stać to wybierze prywatne kliniki. I bardzo dobrze Niedawno byłam na Parkowej na usg u Leśniewicza i byłam zachwycona niewymuszoną grzecznością jaka tam jest. Swoją drogą Leśniewicz to super człowiek (przynajmniej takie odniosłam wrażenie). Bardzo dokładnie robił mi to usg, dzielił się uwagami a potem jeszcze długo omawiał wyniki, radził co do porodu itp. (na Warszawskiej szczerze odradzam usg u Fedończuka, jest miły, ale wyszłam wściekła po usg połówkowym, które trwało max 3 minuty, kiedy wiem, że mam straszną tkankę i usg głowicą nabrzuszną jest masakryczne, kiepsko widać) A jeśli ktoś nie ma pieniędzy na kliniki albo po prostu nie chce ich wydawać na poród to, no cóż, musi się przygotować na różne rzeczy. Chociaż generalnie porodówkę kobiety sobie chwalą, gorzej z połogiem. Miłam szczeście, że w tym czasie, gdy rodziłam były praktykantki. Nie dotykałam się do dziecka w czasie całego pobytu a do tego miałyśmy z koleżanką luz, mogłyśmy chodzić na spacery po szpitalu, bo praktykantka pilnowała naszych dzieci. Z jednej strony nie dziwię się personelowi, wiadomo jak jest, jak zarabiają. Do tego dochodzi rutyna. Poza tym na oddziale są 4 pielęgniarki (2 od kobiet a 2 od dzieci), kobiet i dzieci ponad 20, więc nie ma się co dziwić, że nie wyrabiają. Sma położna nam mówiła, ze im ciężko, bo za mało ich jest. Oczywiście to nie usprawiedliwia ewentualnych przykrych przytyków. Jak która leżała na patologii ciąży to wie jakie tam fajne pielęgniarki pracują Wiem, że poród jest szczególnym czasem. Jesteśmy uwrażliwione na pewne rzeczy, na które normalnie nie zwracamy uwagi a gdzieś w 2-3 dobie dochodzi ten nieszczęsny baby blues. Chyba musimy się wcześniej przygotowywać psychicznie, organizować sobie opiekę najbliższych, same nastawiać się jakoś aby przetrwać ten pobyt. Traf chciał, że akurat na Warszawskiej leżałam bardzo wiele razy i z większościa lekarzy miałam przyjemność bądź nie rozmawiać. Ogólnie w przychodni teraz nie ma do kogo iść. Urban, Grycz i jeszcze jakaś kobieta - grrr. Do poradni ciąży wysokiego ryzyka ne chcą sapisywać, chyba że się kobieta dogada zlekarzem i ten ją przyjmie. Do Boćkowskiego tak pchają, bo pewnie nie ma pacjentek, tak samo do Urbana. Porodówka ma dość fajną obsadę łącznie z szefem. Położne są różne, ale zauważyłam, że te mniej miłe trzymają język za zębami i nie zdarza sie im raczej jakaś złośliwa uwaga pod adresem pacjentki. Położna oddziałowa jest super! Pracuje w dni powszednie od 7-14 (tak mniej więcej) i z tego co wiem prowadzi tez zajęcia w szkole rodzenia. Co do szkół rodzenia to obecnie na Warszawskiej są dwie, ta bliżej kościoła św. Wojciecha i przyszpitalna w budynku szpitalnym (od niedawna). Chodziłam do tej pierwszej, bo tej drugiej jeszcze wtedy nie było. Bardzo sobie chwaliłam, ale to było ponad rok temu, więc nie wiem jak jest obecnie. Do tej drugiej chodzi obecnie koleżanka i sobie chwali. DAR jest szkołą płatną. A na TBS-ach wiem że tylko jest Z własnych doświadczeń wiem, że fajnie jest zagadywać spokojnie lekarza, jak jest możliwość to pożartować. Jakoś wtedy bardziej ludzko traktują, albo przynajmniej tak mi się wydaje. Przyznam, że nawet małomówny dr Kurzątkowski się rozkręcał i można było wydusić z niego takim sposobem znacznie wiecej ;D Pomaga jakikolwiek dystans do nich, do siebie. Na porodówkę poszłam uzbrojona w ciekawą książkę i odtwarzacz. Jeśli nie ma szybkiej akcji to warto mieć przy sobie coś, co sprawia przyjemność. Nie należy się spodziewać "wiszenia" nad sobą personelu, bo jeśli nie ma akcji porodowej to właściwie pozostaje ktg i badanie szyjki raz na około 2 godziny. I właściwie nie ma się co oburzać, że nas olewają. Nie olewają Dlatego przydaje się coś miłego pod ręką żeby sie czymś zająć, bo może być najnormalniej nudno. Piszę to z perspektywy tej, która była na trzech indukcjach od 8 rano do 20 Za trzecim razem praktycznie śpiewałam półgłosem i tańczyłam ;] Pewnie jak się trafi z domu ze skurczami to wygląda to inaczej, chociaż tez zależy od fazy porodu Nie taki diabeł straszny, gorsze rzeczy się przeżywało A, zastrzyki przeciwbólowe miałyśmy na zawolanie, co ileśtam godzin. Nie było z tym problemu. Jeszcze z wypisem w ręku poszłyśmy poprosić o zastrzyk do domu i nie było problemu (dodatkowo poprosiłam o cudowne ziółka na doła ). No i nie wiem czy miałam po prostu szczęście, czy trzeba ich jakoś odpowiednio podejść. Nic to, za kilka miesięcy się dowiem, chociaż nie nastawiam sie na to, że bedzie super. Wprost przeciwnie. Dlatego juz pracuję nad swoją skorupką i opracowuję stronę logistyczną, na którą mogę mieć wpływ Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: to się rozpisałaś 02.03.07, 21:54 ale wiesz jak to się czyta to taki spokój ogarnia. Więc pisz kobieto. PISZ. A ja życzę Ci z głębi serca żebyś teraz rodziła tak jaj ja z Krzysiem. Cyli 8,20 wchodzisz na porodówkę - 3cm rozwarcia. 8,30 podłaczaj do ktg 8,45 każesz odłączyć, bo masz juz dość i chcesz pochodzić. 9,0 jesteś wściekła i zaczynasz kląć( dla rozładowania się) 9,20 tulisz synka lub córeczkę 9,30 wysyłasz mi wiadomość. A ja oddzwaniam z gratulacjami. I tak ma być, a nie cesarki wymyślasz Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 do Villem0 03.03.07, 10:29 A znacie już płeć Maluszka czy ma być niespodzianka? No i czy Wojtek spodziewa się nowego Członka Rodziny?A cesarkę masz mieć planowa czy tak myślisz, że może się skończyć? No właśnie, jak pisze Julka pisz częsciej tutajPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa261 Re: do Villem0 04.03.07, 14:02 Witajcie.od jakiegoś czasu podczytuję Was,jesteście skarbnicą wiedzy.Ja założyłam wątek o szkołach rodzenia ,ale teraz mam inny problem ,mam nadzieję że mi pomożecie.Jestem już na zw.lek.Byłam u mamy ,wróciłam wczoraj z katarem a dziś już mam załatwione też gardło,nie mam pojęcia co moge wziąć.Jestem w 27tyg.Mąż naznosił mi różnych świnstewek,ale wszędzie piszą"po konsultacji z lekarzem".Może macie jakieś wypróbowane tzw.domowe sposoby,ja raczej bardzo rzadko choruję, w ciąży pierwszy raz ,i nie wiem co mogę.poratujcie błagam, nie mam gorączki.wam życzę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
oro28 Re: do Villem0 04.03.07, 16:49 Tylko naturalne srodki: czosnek, sok z cebuli(pokroic cebule i zasypac cukrem), gorace mleko. Tak mnie powiedziano Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: do Vanessa 04.03.07, 18:47 Ja przez I trymestr miałam kłopoty z gardłem. Dziś myslę, że może faktycznie to było dziwne działanie hormonów, co też sugerowała laryngolog. "Jadłam" tabletki tantum verde, które można w ciąży stosować i które faktycznie pomagały. Pamiętam, że nawet na niby "zwykłym" tymianku i podbiale było napisane, że w ciązy stosować nie można. Domowe sposoby nie pomagały, ale możesz spróbować, zaszkodzić, nie zaszkodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 domowe sposoby na przeziębienie 04.03.07, 20:22 vanessa, na ogólne wzmocnienie organizmu (przyda się przy przedwiośniu) syrop z cebuli z sokiem z cytryny (jak dla mnie sam syrop jest nie do przełknięcia a cytryna polepsza smak i właściwości specyfiku). Tak jak wcześniej napisano: pociekać drobno cebulę (jeśli masz robota kuchennego to wrzucasz i sieka i łzy masz z głowy ), zasypać cukrem i odstawić do lodówki żeby puściła sok (proporcje na oko). Potem zlewasz trochę soku (kilka łyżek), dodajesz sok z przynajmniej pół cytryny i na zdrowie Pić kilka razy dziennie. Bardzo dobre są inhalacje z sody. Zagotować litr wody i jak tylko zestawisz z palnika to dodajesz łyżkę sody. Wdychasz głęboko parę przez kilka minut. Można nawet ze 3x dziennie robić tylko trzeba pamietać aby nie robić takiej inhalacji przed wyjściem na podwórko. Trzeba zaczekać przynajmniej godzinę, do dwóch. Mój mąż stosuje sposób mojej mamy: pół szklanki ciepłej, przegotowanej wody, do tego szczypta chili (ile wytrzymasz) i wypić na zdrowie Miodu nie można stosować, bo miód podrażnia gardło. Do tego możesz nacierać szyję jakimś olejkiem albo vapo rupem. Póki co to byłoby na tyle Zdrowia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do Villem0 04.03.07, 20:37 Nie znamy płci A Wojtek? On chyba jeszcze nie rozumie, za mały jest, w końcu to dopiero 14 m-cy. Jeśli nie urodzę do terminu porodu to pewnie w tym terminie będzie cesarka. Zobaczymy, ale wskazań jest wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa261 Re: do Villem0 05.03.07, 09:49 Dzięki za wszystkie rady,skorzystałam z paskudztwa cebulowego,mam nadzieję ze mi pomoże.Noc byla tragiczna,nie mogłam spać, gardło boli jak diabli,chyba prześpię dziś caly dzień ,jak pozwoli mi na to moje słoneczko.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do Villem0 05.03.07, 12:34 A inhalacje z sody robiłaś? Każdy czyta, kiwa głową, ale nie robi A my się nie możemy z mężem nadziwić jakie to skuteczne na katar i gardło. Nasz mały złapał katar, więc mu robimy te inhalacje. Drze się, ale to lepiej, bo przeinhaluje go przynajmniej porządnie I efekt jest praktycznie natychmiastowy. Ładnie mu schodzi z zatok to świństwo a potem już tak nie siąka nosem. Ropa ci się nie zbiera przypadkiem w tym gardle? Możesz też porobić płukanki z soli albo ziół (chyba szałwia, ale musiałabyś zapytać w aptece, bo być może się mylę). Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.03.07, 10:49 Dziewczyny a może któraś z was założyłaby prawdziwe forum Mamy z Białegostoku. Może któraś z was potrafi założyć takie forum. Wkleiłoby się ciekaw linki dotyczące ciąży i wychowywania dziecka. No i mamusia musi mieć czas. Może wtedy byłoby nas więcej w jednym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.03.07, 12:36 Tych for białostockich to na samej gazecie jest od cholery i ciut ciut i sądzę, że nie ma sensu zakładać nowego, bo będą pustki i tyle. Jak któraś chce napisać jakieś rady itp. to po prostu niech pisze w temacie odpowiednie info. Dla mnie ten wątek ma klimat i nidzie nie idę Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.03.07, 14:31 Kurcze wyjechałam na weekend, wracam a tu tyle do czytania w naszym watku Ale Was tu natchnęło na pisanie. Jak cicho to cicho a jak któras zacznie to leci nieźle. Ja nie rozumiem co tma było pisane o tych kąpielach na Warszawskeij. Lezałam 4 dni na połogu ale ani razu nie kapałam dziecka a przewijac zaczełam pod koniec pobytu, zeby wiedzieć potem w diomu jak to robić Moze u mnie na sali była inna sytuacja, bo lezałam z dizewczyna po cesarce, to wiadomo, ze ona jakiś czas nie mogła chodzić a ja po moich ciezkich doznaniach chyba tez przez 3 dni miałma zakaz wstawania z łózka. Fakt, ze pielęgniarki takie sobie, zalezy jak sie jeszcze trafiło ale jedną wiedźmę to dobrze zapamietałam ale nie było az tka źle. ja całymi dnaimi sama byłam, bo mąz przychodził do mnie dopiero po pracy ale nie bylo tka źle. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.03.07, 16:06 villem0 , mi chodzi właśnie o to żeby te wszystkie wątki Białostockie wziąć do kupy.A nie tu kilka wypowiedzi to, tu. Miałam nadzieję, że ty właśnie się tym zajmiesz. anet, nam też nikt nie kazał kąpać dzieci. Tylko na trzy dni były kapane raz, i raz miały czyszczony pępek. Też leżałam z dziewczyną po cesarce i to ja jej podawałam dziecko. A jak odłączono jej cewnik to podawałam basen i pomagałam jej podłożyć pod tyłek. Nie chce mi się dalej na ten temat mówić, ani pisać. Rodziłam tam dwa razy i wiem jak może być. A może być różnie i tylko to chciałam przekazać. Trzeba się liczyć z tym, że może będzie trzeba podnieść dupę i zająć się swoim dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.03.07, 17:54 julka, e-e nie zajmę się forum, nie mam na to ani czasu ani ochoty. Widziałam co się działo z forum białostockich mam. Praktycznie wymarło. Jak jest jeden wątek to tak tego nie widać jeśli nikt nie pisze a jak na się zagląda na takie forum to robi to smutne wrażenie. Może kto inny się zajmie. Odpowiedz Link Zgłoś
igua villem0 06.03.07, 15:56 rozumiem w pelni, ze nie masz czasu zajmowac sie administrowaniem forum. troche czuje sie winna bo ja tu rzucalam propozycje, zebys byla matka przelozona. ale nie chodzi o to, zeby kogos wskazac palcem, ale zeby znalazl sie chetny. bo naprawde w tym natloku postow czasem trudno jest cos znalezc, a i watki za jakis czas musza sie zamykac, bo za wiele gadamy nie znam forow dla matek z bialego i okolic. znam oficjalne forum bialystok, zna mforum dla kobiet podlasia, ale dla matek nic... a moze ja... tez nie mam czasu, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 05.03.07, 23:16 to była tylko propozycja. Może wtedy nowe dziewczyny odważyły by się pisać. Mam zły dzień. Mój brat jest w szpitalu i jest mi smutno. Mam ochotę kogoś pogryść lub się pokłucić. Może więc nakilka dni zamilknę bo jeszcze kogoś opierdziele. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 06.03.07, 10:11 Kurcze naprawde raz na 3 dni wykąpali Wam dziecko w spzitalu? Oj to ja chyba dobrze trafiłam, bo moje było codziennie kąpane i pępuszek po kapieli tez dopatrzony. Ale przyznaje,. ze czasami na warszawskiej to tylko an siebie mozna liczyć, bo z ta pomoca pielęgniarek to róznie bywa ale o PSK słyszałam to samo Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 06.03.07, 15:51 a ja o psk slyszalam jeszcze gorsze wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
igua forum mam bialostockich 06.03.07, 16:08 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46412 swiezo zalozone, dopiero bedzie sie klarowac... Odpowiedz Link Zgłoś
igua villem0 11.03.07, 13:25 villem0 napisała: > julka, e-e nie zajmę się forum, nie mam na to ani czasu ani ochoty. > Widziałam co się działo z forum białostockich mam. Praktycznie wymarło. > Jak jest jeden wątek to tak tego nie widać jeśli nikt nie pisze a jak na się > zagląda na takie forum to robi to smutne wrażenie. > Może kto inny się zajmie. ja w pelni rozumiem twoja niechec do zalosnie pustych stron ale zajrzyj czasem na to stworzone forum. nie chodzi mi o robienie sztucznego tlumu. tylko o to, ze wielokrotnie bylas skarbnica rad, pomyslow, przemyslen... i np. ja bym bardzo chciala, zebys tym sie dzielila z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Może ktoś mi odpowie na pytanie 18.03.07, 15:54 Cześć dziewczyny? Czy Wam w 6 m-cu ciązy twardniał brzuch? Nie wiem czy jest to narmalny objaw i trochę mnie martwi. Byłabym wdzięczna za wszelkie podpowiedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: Może ktoś mi odpowie na pytanie 19.03.07, 08:36 Ja bym poszła na Twoim m-cu do lekarza. Oczywiscie bez paniki, ale jednak lepiej zapytać. Mi twardniał nieco później, moze w 7,8 i łykałam trochę nospy, ale z zalecenie lekarza.Pójdź, zapytaj, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Może ktoś mi odpowie na pytanie 19.03.07, 08:43 karolka02 napisała: > Cześć dziewczyny? Czy Wam w 6 m-cu ciązy twardniał brzuch? Nie wiem czy jest to > > narmalny objaw i trochę mnie martwi. Byłabym wdzięczna za wszelkie podpowiedzi. zdecydowanie kierunek: lekarz. nawet, jesli on zaleci tylko nospe, to jednak spojrzy fachowym okiem. a twardnienia moga byc rozne Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Re: Może ktoś mi odpowie na pytanie 20.03.07, 14:38 Dzięki. Wybrałam sie do lekarza. Teraz mam tonę leków rozkurczowych. zastanawiam się tylko czy będę je brała aż do porodu?! Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Może ktoś mi odpowie na pytanie 20.03.07, 18:06 nospe czesto sie bierze prawie do samego konca lepiej troche pobrac czegos, co lekarz zalecil, niz sie stresowac przedwczesnym porodem Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Może ktoś mi odpowie na pytanie 20.03.07, 21:36 Nie martw sie. Tyle leków co ja w ciązy najadłam siet o chyba nikt by mnie nie przebił a urodziłam zdrowe dziecko. Tak wiec jak trzeba to trzeba a lekarz nie przepisuje Ci czegos, co zaszkodzi dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
karolka02 Re: Może ktoś mi odpowie na pytanie 22.03.07, 15:42 Dzięki za pocieszenie. jednak przy pierwszej ciąży człowiek nie wie czego oczekiwać... Każde dziwne objawy są dla mnie niepokojace. Mam nadzieje, ze leki mi pomogą i wszystko wróci do normy Odpowiedz Link Zgłoś
zduno2 Re: ciuszki dla dziewczynki 13.05.07, 14:43 Dziewczyny moze któraś z Was zainteresowana będzie ubrankami dla dziewczynki, takimi do 6 m-ca. Jeśli tak chętnie zrobię wyprzedaż. Odpowiedz Link Zgłoś