Najgorsze z tego wszystkiego jest czekanie na okres

Człowiek ma nadzieję,
że nie przyjdzie, zaczyna się nakręcać, planować a tu .... Ja oczywiście (tak
jak w poprzednim miesiącu) czuję, że to już na pewno teraz na 100% jestem w
ciąży. Najgorsze jest to rozczarowanie kiedy rano wstajesz i okazuje się, że
jednak nie...U mnie będzie wiadomo co i jak dopiero ok 20 sierpnia...
Wcześniej boję się robić test, bo podobno ok 50% ciąż ulega samoistnemu
poronieniu właśnie w tych pierwszych tygodniach

To dopiero byłoby straszne
wiedzieć, że było się w ciąży a jednak straciło się dzidziusia...Więc
pozostaje nam tylko czekać....