Dodaj do ulubionych

Czy są już mamy październikowe?

    • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 04.03.02, 17:01
      Cześć Zosiu! Ja też jestem w 10 tygodniu ciąży chociaż termin mam na 10 października (nie wiem jak ci lekarze to liczą w końcu). Ja u lekarza byłam pierwszy raz w piątym tygodniu ciąży (trzeci od zapłodnienia) i do tej pory miałam już dwa badania ( w tym tygodniu trzecie), wizyty co dwa tygodnie, USG w ósmym tygodniu ( i tak późno) a przede wszystkim badanie cytologiczne, chyba podstawowe. Poza tym żadnych innych badań jak na razie. Jednak cytologia wykazała, że muszę brać luteinę (hormon, który jest bardzo pomocny w utrzymaniu ciąży). To było podczas pierwszego badania. Teraz biorę już luteinę ponad miesiąc. Może niewiele wiem na ten temat, bo to również moja pierwsza ciąża, ale wydaje mi się, że 12 tydzień to trochę późno na zaczynanie podstawowych badań. To prawie koniec pierwszego trymestru. Może koloryzuję i za nic w świecie nie chciałabym Cię przestraszyć. Może jaką inna mama z większym doświadczeniem wypowie się na ten temat. Trzymam kciuki i powodzenia. Monika.
      • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 04.03.02, 21:28
        Cześć Moniko,dziękuję, że odpowiedziałaś na mój post. Chyba ostatnio niezbyt dokładnie wszystko opisałam. Miałam już pierwsze badania na początku ciąży (w 4 tyg.) Była to morfologia, mocz,glukoza, żelazo, wymaz, przeciwciała HBsAG,CMV, p/różyczce i toksoplazmozie. Po miesiącu miałam 2 wizytę i nie dostałam skierowania na ponowne badania. Z lekarzem spotkam się dopiero po 12 tygodniu i nareszcie będę miała USG :bounce:Szczerze mówiąc zrobiłam sobie dzisiaj na własną rękę 2 raz morfologię i glukozę, tak dla wewnętrznego spokoju.To tyle jeśli chodzi o moje dotychczasowe badania.Sama nie wiem czy mam się czym niepokoić.Ciekawe, jak to jest z tymi terminami? Jak narazie sama sobie obliczyłam datę. Mam nadzieję, że przy okazji USG lekarz określi termin.Teraz powoli zaczynam rozglądać się za szkołą rodzenia. Czy już myślisz o tym? Wiem to trochę wcześnie, ale w W-wie trzeba zapisać się z wyprzedzeniem. Serdecznie Cię pozdrawiam i wszystkie mamuśki październikowe, i oczywiście Wasze brzusie.
      • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 04.03.02, 21:40
        To teraz ja zaczynam się trochę niepokoić, ponieważ do tej pory miałam robioną tylko cytologię. Jutro idę jednak na wizytę więc popytam co z tymi badaniami. Biorę tylko witaminę E, kwas foliowy i progesteron (luteinę). Przez ten ostatni mam od tygodnia odruchy wymiotne, ponieważ do lepszego wchłonięcia musi się rozpuszczać pod językiem. Z niecierpliwością czekam na koniec pierwszego trymestru a z niepokojem spoglądam w lustro, ponieważ przybyło mi tu i ówdzie a to dopiero początek. Pozdrawiam. Monika.
        • Gość: Maszczuha Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 06.03.02, 10:27
          Cześc Dziewczyny :-))Co prawda nie jestem mamą z Października, ale może pozwolicie mi się wtrącić ;-)).Pierwsze badania miałam robione w 12 tygodniu (przed ciążą tylko cytologię) i mój lekarz stwierdził, że nie ma sensu robić badań częściej niż raz na trymestr jeżeli się nic nie dzieje. I powiedział tak nie dlatego, że ma limit badan na pacjętkę, bo chodze prywatnie i to go nie dotyczy ;-). Tak więc nie martwcie się, na pewno wszystko będzie dobrze, tylko rozmawiajcie ze swoimi lekarzami o wszystkich niepokojących objawach a oni już dobrze będą wiedzieli co z tym zrobić... Przede wszystkim zaufanie, bo inaczej można się zamarwić..PozdrowieniaIwona i 32 tygodniowy :bounce:
          • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 06.03.02, 10:36
            Ja właśnie dostałam "zlecenie" na zrobienie wszystkich badań. Też się martwiłam, że może cytologia to za mało. Chodzę jednak prywatnie do lekarza i mam do niego zaufanie. Jestem w 10 tygodniu. Martwi mnie coś innego. Wczoraj byłam u dentysty i muszę usunąć ósemkę ( po wcześniejszej zgodzie od mojej pani ginekolog). Ponieważ zgodę mam nadzieję dostać dopiero jutro może napiszecie czy istnieje jakieś niebezpieczeństwo, ponieważ dentystka bardzo mnie nastraszyła.
    • Gość: Zuzka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 06.03.02, 20:47
      Witajcie dziewczyny,mam pechowy termin na 13 października (przy pierwszej córce miałam na 11 października, więc przeżywam deja vu). Dopisuję się do listy i pozdrawiam wszystkie październikowe mamy.
    • Gość: Reszka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 06.03.02, 22:12
      Oj, dużo nas będzie, październikowych mam. Październiki takie piękne ostatnimi laty...Dołączam do klubu. Znowu będę się pięknie zaokrąglać, urosną mi piękne, gęste włosy (a po porodzie wypadną), będę wstawać o pierwszej w nocy do jedzenia (dziecina, dobra i posłuszna jak starszy brat zechciała mi oszczędzić porannych niedogodności), będę toczyć się dostojnie po ulicach prastarego Krakowa, w biurku w pracy wytnę dziurę na brzuch, będę bez litości w tramwaju egzekwować prawo ciężarnej do siedzenia, studiować książki medyczne i płakać po nocach że COŚ jest nie tak (mówię wam, nie ma nic gorszego niż być związaną z medycyną podczas ciąży), a potem...Dziewczyny, nie martwcie się o badania. Zapytać lekarza nie zaszkodzi, ale przesadzać w drugą stronę też nie trzeba. Zwłaszcza z usg.
      • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 07.03.02, 10:53
        Cześć dziewczyny,ho..ho..ho..nie było mnie tu kilka a dni, a tu proszę jak nas dużo. Bardzo się cieszę i wszystkie serdecznie pozdrawiam. Ja też doszłam do wniosku, że lepiej zaufać lekarzowi, mniej się martwić i zacząć naprawdę cieszyć się dzidzią. A może to zwiastun II trymestru, ktory podobno jest najpiękniejszym okresem ciąży. Myślę, że we mnie hormony zaczęły tańcować, bo szybko się denerwuję, a przede wszystkim wzruszam. Ostatnio byłam z moją połówką w kinie "na Chopinie" i tak się spłakałam, jak nastolatka. Potem obudziłam się w nocy o 4 i nie mogłam spać. Mało mi teraz trzeba. Wystarczy, że przeczytam etatusiów, którzy piszą o porodach rodzinnych, a już łzy ciekną mi po policzkach. Płaczę i śmieję się z siebie. Marto, to fajnie, że już wiesz, gdzie będziesz rodzić. Myślę, że to daje dużo spokoju i bezpieczeństwa. Ja jeszcze się zastanawiam, rozważam szpital na Kasprzaka lub Inflancką, a mieszkam na Żoliborzu.Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzusie ;)
        • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 07.03.02, 13:05
          Może nie przebiję, ale równie dobry zestaw to kapusta kiszona, zaraz potem lody z bitą śmietaną i ananasem a do tego boczek. Pyszne!!! Pozdrawiam
    • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 07.03.02, 12:57
      Witam wszystkie mamuski,Jak tam wasze brzusie? Moj sie juz pokazal. Przybiera rozne formy o roznych porach i czasem sobie twardnieje. A jak mdlosci? Moje zdaja sie troche zmniejszac, ale jeszcze troszke mnie drecza o poranku (czyli 9-10 rano) :)Za to zaczely mi mega szybko rosnac pazurki co mnie bardzo cieszy. No i mam ZACHCIANKI. Dotad moje dzieciatko nie szalalo z dziwnymi potrawami- mialo ochote na marchewke, sok pomidorowy no raz na pizze, ale wczoraj przeszlo same siebie. Wrazliwe kobietki prosze o dalsze nie czytanie. Otoz wczoraj skonsumowalam 8 parowek (ktorych normalnie nie jadam) a zagryzlam je czy zapilam slodkim skondensowanym mlekiem + jogurt mietowy z czekolada fuuuuuuuuuuuuuj. I co jest najdziwniejsze nie widzialam w tym nic specyficznego w momencie konsumpcji.Czy ktos mnie przebije?????PozdrMarta i 11-tygodniowy Brzunio
      • Gość: Zuzka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 07.03.02, 13:36
        Polecam śledzie z pomarańczami i mlekiem: rewelacja (aczkolwiek rodzina patrzy na mnie dziwnie). Co do brzuszka, to ja wcale nie jestem zachwycona, że ze spodni już muszę zrezygnować (9 tydzień!), podobnie ze spódnic na dopasowanym pasku. W poprzedniej ciąży udało mi się w pracy utrzymać całkowitą tajemnicę do 5 miesiąca, zastanawiam się, czy teraz będzie to możliwe... A chciałabym ogłosić nowinę jak najpóźniej - nie cierpię, kiedy traktują mnie jak sprawną inaczej, kiedy moje zdanie w ważnych sprawach przestaje się liczyć, a sprawy służbowe zaczynają być układane tak, jakbym miała odejść na zawsze. Nie ogłaszanie wieści ma też oczywiście swoje ciemne strony - brak jakiejkolwiek taryfy ulgowej. Póki co w przyszłym tygodniu lecę służbowo na 3 dni do Londynu: strasznie boję się zmęczenia (noszenie torby, tłok na lotnisku, stres, spotkania do późna...). Dajcie znać dziewczyny, jak Wy radzicie sobie z pracą w "naszym" stanie.
    • Gość: 06061975 Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 07.03.02, 21:49
      Ja też się dołączam, mój termin to 18 października. Kacper (dwulatek) bardzo cieszy się, że będzie starszym bratem, a kiedy go pytamy co się urodzi mówi: "-Cinki, dła", co w wolnym tłumaczeniu znaczy, że spodziewa się dziewczynek i to dwóch :lol: No cóż, zobaczymy. Pozdrawiam Was serdecznie
      • Gość: AnkaZ Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 08.03.02, 09:47
        Cześć Asiu! Ja jak już wcześniej pisałam termin mam na 2 października, jednak podobieństwem jest to że też mam dwuletniego synka - Kubusia. Ja mu jeszcze nie powiedziałam, że będzie miał rodzeństwo bo boję się że to dla niego za długi czas oczekiwania. Napisz jak to przyjął twój Kacperek i czy w tej chwili nie ma pytań lub wątpliwości i w ogóle jak sobie wyobrażasz taką różnicę wieku bo mnie wydawała się najlepsza ale... Zobaczymy w "praniu".Pozdrawiam :jap:Anka
        • Gość: 06061975 Re: Czy są już mamy październikowe?-do Ani Z. IP: *.* 11.03.02, 00:28
          Cześć Aniu! Kacper przyjął tę wiadomość dość spokojnie, ale powiem Ci szczerze, że nie sądzę, że do końca wie, co ona oznacza. Owszem pokazuje na mój brzuch i mówi, że tam jest "dzidzi". Ostatnio chciał się z dzidzią dzielić lizakiem i swoimi (ukochanymi) autkami ale to wszystko jest dla niego jeszcze chyba dość abstrakcyjne. Może kiedy brzuszek będzie trochę większy i będzie się poruszał, Kacprowi będzie trochę łatwiej zrozumieć o co tu chodzi. Chociaż z drugiej strony, kiedy patrzę na swoje dziecko, to czasami myślę, że może taki dwulatek rozumie więcej niż nam się zdaje. Co do Twoich obaw odnośnie długiego czekania na dzidzię, to chyba trzeba od początku mówić, że to jeszcze potrwa, a poza tym przygotowywać dziecko, że nawet gdy rodzeństwo przyjdzie już na świat, nie będzie od razu gotowe do zabawy. Myślę, że trzeba zapobiec rozczarowaniu, chociaż-prawdę mówiąc-boję się jak ja zniosę ten początkowy okres, nie mówiąc już o moim (wtedy już) prawie trzylatku. Co do różnicy wieku, to myślę, że jest O.K. Naczytałam się trochę książek psychologicznych i wiem, że najczęściej zalecana różnica to 2,5-3,5 roku, więc obie się mieścimy. Myślę, że w wieku, w którym są nasi chłopcy, można już dziecku pewne rzeczy wytłumaczyć, a jednocześnie nie jest to przepaść, która uniemożliwiałaby dzieciom kontakt w przyszłości. Choć oczywiście jest to też sprawa indywidualna. Powiem Ci jeszcze, że między mną a moją siostrą są trzy lata różnicy i mamy do tej pory bardzo dobry kontakt, chociaż obie mamy już własne rodziny (i dzieci). Jestem ciekawa jak znosisz ciążę i czy bardzo różni się ona od poprzedniej? Pozdrowienia dla Ciebie i Kubusia(starszego brata)
    • Gość: YennaM Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 08.03.02, 12:27
      dopisuje sie szybciutko.Wiecej napisze potem, bo Michal tez chce popisacYennaM, mama Michala (14 miesiecy) i ? (9-10 tygodni z terminem na 2 pazdziernika)
    • Gość: Agnesta Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 08.03.02, 12:36
      Witam serdecznie!!!Na razie nie mam żadnych zachcianek, tylko całodniowe mdłości ( kończą się około 18 - istny koszmar). Brzuszek troszeczkę widać, ale jeszcze sie we wszystko bez problemu mieszczę.Tez miałam takie watpliwości jak Zuzka czy mówić w pracy czy nie, ale po kilkudniowej delegacji byłam tak umordowana, że zdecydowałam się powiedzieć.Pozdrawiam gorąco.
      • Gość: Zuzka Mówić czy nie mówić - oto jest pytanie IP: *.* 11.03.02, 12:15
        I jak tam reakcje w pracy, Agnesta? (Ja na razie ani mru mru, staram się nie dawać nawet nic nikomu do zrozumienia). Chociaż uważnego obserwatora zdziwiłoby zapewne moje nagłe zamiłowanie do luźnych ubrań (wszystko, co na obcisłym pasku, wylądowało już na dnie szafy... :( ). Tym łatwiej mi się kryć, że moje poranne nudności mają zwykle miejsce póżnym popołudniem i wieczorem. Zresztą już przechodzą (10 tydzień), podobnie jak chorobliwa ospałość :).Dzieciom na razie też nic nie powiedziałam, chociaż Kajce niedługo powiem, Zosi (2,5 roczku) - dopiero za jakiś czas spróbuję wytłumaczyć, co nas czeka.Aha, chyba niewiele z nas ma taki problem, ale moja niechęć do chwalenia się nowym dzidziusiem wynika też chyba odrobinę z tego, że mam 2 córki, i teraz możecie wyobrazić sobie, jak wszyscy będą mówić: "no, to teraz syn!" - a ja naprawdę nie mam na to wpływu. Nawet sprawdzałam metodą dr. Jonasa (badanie gwiezdnego cyklu owulacyjnego, o płci dziecka decyduje, w jakim znaku był wówczas Księżyc), co będzie - wyszło mi, że chłopczyk lub dziewczynka - Księżyc właśnie przechodził ze znaku do znaku!!!Pozdrawiam wszystkie mamy in spe :hello:
    • Gość: kayak Klucie w podbrzuszu IP: *.* 12.03.02, 11:58
      Hej dziewczyny,Jak tam samopoczucie? Ja padam spac o 22 i meczy mnie wiele dziwnych rzeczy np. czytanie. Ale najgorsze sa klujace bole w dole brzucha promieniujace do tylu ten bol nie jest bardzo ostry, ale mulaco-irytujacy. Czy poza no-spa macie jakies pomysly na jego zwalczanie i czy wy tez tak macie i czy mam sie martwic???PozdrMarta
    • Gość: Reszka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 13.03.02, 22:30
      No jak tam co taka cisza? Siedzę sobie na zwolnieniu i czytam czytam, a tu nic? Może byście cos napisały jak się czujecie?
      • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 14.03.02, 14:23
        No to pisze. Mdlosci powoli przechodza, dwa dni mialam zgage ale przeszlo. Nowe doswiadczenie niezbyt ciekawe. Brzuchol rosnie, macica sie rozpycha. Apetyt zlapalam potworny i terroryzuje meza. O hitach kulinarnych juz pisalam. Nadal wielbie parowki, ktorych normalnie nie cierpie. No i malosolne mmmm. Nie nie moge pisac o jedzeniu. pytanko jaka moze byc wartosc odzywcza parowek ??W srode ide na druga wizyte u lekarza, wyniki na razie sa ok. Wczoraj zaszalalam i z okazji wejscia w 12 tydzien zakupilam pare rzeczy w Smyku, gdzie szalalysmy z mama lipcowa Kolka.Pozdr wszystkie brzusie i ich mamusieMarta
    • Gość: Agnesta Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 15.03.02, 08:40
      Witam serdecznie wszystkie mamusie!Mdłości mijają (na szczęście) i pojawiają się pierwsze zachcianki (same normalne rzeczy żadnych szokujących połączeń).:)Powoli tyję, na razie przybrałam 2 kg. Natomiast ogromną róznicę widać po ubraniach. W te bardziej dopasowane ledwo sie mieszczę. I wreszcie, ku ogromnej radości mojego męża, przestaję być śpiącym misiem.Pozdrawiam Was gorąco :bic:
      • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 15.03.02, 10:21
        A mnie znowu zaczął boleć brzuch na dole i po bokach. Mam nadzieję, że związany jest z rozciąganiem, bo na wizytę mogę pójść dopiero w poniedziałek. Po tygodniowej przerwie znowu zaczęło mnie mdlić. Chyba w końcu minie bo to już koniec 11 tygodnia. Robiłam sobie też badania i wszystko jak wywnioskowałam z wyników mieści się w normie. Brzuszek trochę sobie podrósł, waga drgnęła i muszę się wybrać po nowe spodnie i oczywiste nowe biustonosze, bo z dotychczasowych tylko jeden jest jeszcze dobry. Może któras z was rodziła w Krakowie, bo zastanawiam się już poważnie nad szpitalem i szkołą rodzenia. Jakieś wrażenia po klinice Spes? Pozdrawiam mamy i ich brzuszki. Monika.
        • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 15.03.02, 10:45
          Cześć dziewczyny,wróciłam do pracy po 10 dniowej przerwie, więc nie miałam n czasu Was odwiedzić. Czuję się świetnie, nudności dawno minęły, a apetyt dopisuje. Od dziś postanowiłam ograniczyć pieczywo (w granicach rozsądku)zobaczymy...Dziś rozpoczynam 13 tydzień, tak się cieszę. Zastanawiam się, jak wygląda maleństwo. Liczę już dni do USG - jeszcze 13! Już naprawdę nie mogę się doczekać. Byłam w sklepie z ubraniami ciążowymi na Grochowskiej w W-wie, fajne ciuszki, ale jeszcze dla mnie za wcześnie. Jak dotąd kupiłam sobie jedynie luźniejszą bluzkę i poczekam kiedy brzusio będzie większy. To dziwne, ale cieszę się na tę myśl. Po mojej chorobie, w pracy wszyscy dowiedzieli się o ciąży i muszę powiedzieć, że przyjęto mnie super. Miałam to trochę inaczej powiedzieć, ale życie samo pisze scenariusze. Dziś mam wolny dzień wię c chyba pójdę na wycieczkę do sklepu z akcesoriami dziecięcymi. Całuję mocno.
    • Gość: Zuzka Amniopunkcja IP: *.* 15.03.02, 10:55
      Hej, dziewczyny,w najbliższy weekend muszę podjąć decyzję o robieniu (lub nie) amniopunkcji (to będzie mój trzeci dzidziuś, dwa są absolutnie zdrowe, ale w międzyczasie ja przekroczyłam 30kę...). Obecnie wykonuje się to badanie pomiędzy 11 a 14 tygodniem ciąży, wynik to diagnoza zdrowia dzidzi + określenie płci.Ryzyka uszkodzenia dzidzi właściwie nie ma, ryzyko poronienia (skurcze lub przebicie jakiegoś dużego naczynia krwionośnego) < 1%. Lekarka namawia mnie na to, mówi, że nie warto bawić się w testy genetyczne z krwi, bo i tak pewności czy wszystko jest OK mieć po nich nie będę.Kusi mnie to, bo liczę na dobry wynik i spokój do końca ciąży, ryzyko z kolei mnie przeraża. Czy któraś z Was też rozważa takie badanie? Może macie je za sobą - proszę o wszelkie informacje :what: .
      • Gość: sawlb Re: Amniopunkcja IP: *.* 15.03.02, 12:05
        Zuzko,to moja piata ciaza i polozna rozwazala potrzebe zrobienia amnio-mam 32 lata. To byl wlasciwie jedyny powod bo czworeczka naszych dzieci urodzila sie calkiem zdrowa. Jednak dostalam najpierw skierowanie na szczegolowe usg z dokladnym badaniem serduszka ,pomiarem faldu karkowego u dzidziusia itd. Wynik byl bardzo dobry wiec konsultant i lekarka prowadzaca odradzili mi amnio jako zupelnie zbedne zwlaszcza,ze ryzyko z nim zwiazane jest jednak dosc duze. Usg szczegolowe nie daje 100% pewnosci oczywiscie ale prawdopodobienstwo,ze wynik jest nieakuratny jest naprawde minimalne-w granicach 1:4000. Oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie i zrob tak by Ci bylo z nia dobrze. Zamartwianie sie przez cala ciaze tez nie jest dobre dla Dzieciatka.Pozrowienia.:)B
        • Gość: Muchgrab Re: Amniopunkcja IP: *.* 15.03.02, 12:18
          Bogusiu, a w którym tygodniu miałaś to szczegółowe usg z badaniem serduszka dziecka ? Mnie lekarz zapewnia, że na każdym usg robi pomiar fałdu karkowego, który jest w porządku, więc dlatego nie proponował mi badań prenatalnych.Goska (po 30-tce)
          • Gość: sawlb Re: Amniopunkcja IP: *.* 15.03.02, 13:01
            Gosiu, u nas to robia ok 20go tygodnia. Wczesniej jest usg w 14tym tyg ale na szczegolowe trzeba czekac do 20go.Wtedy wlasnie badane sa dokladnie wszystkie narzady,serduszko m in pod katem wad zw z zespolem Downa ,kregoslup,ten fald karkowy. Badanie przeprowadza niee lekarz poloznik ale specjalnie przeszkolona osoba a konsultant i pare innych osob sa przy tym obecni. Z tego co pamietam, wazne jest by to bylo w okolicach tego 20go tyg wlasnie a nie wczesniej. Anmio wykonuje sie bardzo wczesnie(to wtedy najczesciej gdy w rodzinie sa przypadki chorob genetycznych lub na rzadanie)lub w okolicy 22-24go tyg(gdy usg szczegolowe cos wykaze i chce sie to potwierdzic).To wczesne amnio niesie ze soba wieksze ryzyko wiec wykonuja je naprawde tylko w wyjatkowych sytuacjach i wychodza z zalozenia,ze w przypadku problemow, natura wezmie sprawy w swoje rece.:(Tak to wyglada ale moze w Polsce jest inna procedura.Wszystkiego najlepszego.:love:B
      • Gość: Urszula Re: Amniopunkcja IP: *.* 15.03.02, 17:42
        Ja urodziłam pół roku temu mając 34 lata i dwójke dzieci. Uważam, że musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy Ty tego chcesz!!! Co wynik zmieni w twoim podejściu do dzidziusia? Przestaniesz go kochać czy mniej na niego czekać? Jeżeli nie jesteś obciążona wadami genetycznymi to czy warto ponosić nawet minimalne ryzyko. Wiek wcale nie musi być wskazaniem. Dobry ginekolog umie do potrzebnej diagnostyki wykorzystać USG. Życzę dobrej decyzji i pozdrawiam Ula mama Agusi, Julii i Franciszka
      • Gość: Zuzka Re: Amniopunkcja IP: *.* 18.03.02, 16:19
        Dzięki, dziewczyny. W tym tygodniu idę do lekarza - postanowiłam pójść na tę wizytę z mężem, aby asertywnie zakomunikować naszą decyzję. Mój mąż nie jest zwolennikiem amniopunkcji, a sam pomysł wbijania igły w brzuch go przeraża :ouch: . Najważniejsze jednak, że oboje nie chcemy straszyć Dzidziusia - taka igła na horyzoncie to musi być szok. Pani doktor mówi, że Dzidziuś "odpływa" od igły: wyobrażam sobie, jak się boi! Tak więc spróbuję poprzestać na testach przesiewowych i USG.
    • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 20.03.02, 13:03
      Drogie mamy pazdziernikowe co sie dzieje????Zadna sie nie odzywa, czyzbyscie wyfrunely na dwor w poszukiwaniu wiosny?Dzisiaj ide do lekarza. Mam nadzieje na same dobre wiadomosci. Cos ostatnio glupie mysli mi lazily po glowie.Dzis ksiazkowo zaczynam 13 tydzien czyli 4 miesiac i oby juz bylo tylko lepiej.Ile juz przytylyscie? Ja niecale pol kilo wiec chyba dobrze. O dziwo brzuszek juz calkiem spory i biust tez urosl o 2 rozmiary wiec chyba stracilam w innych czesciach ciala.PozdrMarta i 13-tygodniowy Brzuszek :)
      • Gość: AnkaZ Re: Czy są już mamy październikowe? - 13 tydzień IP: *.* 20.03.02, 14:27
        No witam! Ja też zaczynam 13-ty tydzień i dziś idę na USG jestem bardzo ciekawa czy wszystko w porządku. Głównie chodzi mi o parametry fałdu karkowego no, kręgosłup itp.W zeszłym tygodniu byłam u mojej pani ginekolog i wysłuchała serduszko tak, że z tym jest OK. Jeśli chodzi o figurę, to niestety brzuszek już widać :sweat: i mam kłopoty z wybraniem czegokolwiek do ubrania z dotychczasowej garderoby, chyba czas się wybrać na zakupy.:bounce:Na razie nie powiedziałam jeszcze w pracy toteż wolała bym jeszcze jakiś czas zostać "niezauważona". Pozdrawiam Ciebie i Twój Brzuszek :hello:Anka z 2-letnim Kubusiem i malutkim Brzusiem
        • Gość: Zuzka Re: Czy są już mamy październikowe? - 13 tydzień IP: *.* 25.03.02, 11:08
          Oj, dziewczyny, a więc nie tylko ja mam problemy z tym, jak się kryć... Jestem w 12 tygodniu, a brzuszek już mi wyszedł, a co gorsza, przytyłam ponad 2 kg (:(). Póki co, nadużywam do pracy 3 "przedciążowych" rozciągliwych spódnic i przedwcześnie noszę wiosenne spodnie na gumce (choć zimno...). W pracy chcę ogłosić sprawę możliwie późno (jeśli sprawy będą tak się dalej toczyć, to pewnie nastąpi to najpóźniej w przyszłym tygodniu...). Zdecydowanie potrzebuję ciuchów "kryjąco-maskujących" - coś już próbowałam wybrać w sklepach, ale jakoś w niczym nie wyglądam szczupło ;)...Wygląda na to, że trzeba się znowu będzie w pracy pogodzić z pozycją "sprawnej inaczej"... Za to mdłosci powoli przechodzą i jestem już w stanie pójść spać po 23.00!
      • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 20.03.02, 18:13
        Cześć dziewczyny,nie pisałam bo czekam na wizytę u lekarza. Jeszcze 7 dni :craz: Jestem w 13 tygodniu i bardzo chciałabym już zobaczyć maleństwo (pierwszy raz). Tym bardziej, że nie potrzebnie poczytałam na forum różne straszne rzeczy i teraz się przejmuję. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Widzę jednak, że nie tylko mnie chodzą po głowie głupie myśli. Napiszcie jak u Was wypadły spotkania. Gdy przeczytałam, że niektóre już słuchałyście bicia serduszka od razu wstąpił we mnie optymizm. W poniedziałek idziemy z mężem na spotkanie informacyjne do szkoły rodzenia na Kasprzaka. Ciekawa jestem jak tam będzie. Ogólnie czuję się dobrze, apetyt mam aż za dobry. Przytyłam ok. O,5 kilo, ale proporcje się zmieniły. Troszkę boli mnie prawe biodro, może dzidzia jest bardziej po prawej stronie? Nie wiem. A może to wynik tyłozgięcia. W każdym razie tym się nie martwię.Pozdrawiam Was wszystkie i czekam na dalsze wiadomości ;)
        • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 20.03.02, 19:18
          Juz po wizycie. Dzidzia rosnie, macica sie powieksza, generalnie jest ok.Mialam ostre schizy po przeczytaniu jednego postu na forum i ciesze sie ze wszystko ok. Mam tylko troche za wysoki cukier i bede miec wczesniej test obciazenia glukoza.Czy macie jakies problemy ze skora? Ja najbardziej na piersiach i w pachwinach. Swedzi mnie niemilosiernie.Na 2 kwietnia mam kolejne usg i juz sie ciesze, bo to ponoc najlepszy termin jezeli chodzi o obserwoanie jak dzidzius plywa. I tak mnie to ostatnie uspokoilo. Zosiu bedzie super! To bicie serduszka jest niesamowite, ale w tych pierwszych tygodniach dzidzius sie nie rusza, a ponoc od okolo 12 tyg super widac te akrobacje. Powodzenia.Marta
          • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 21.03.02, 06:53
            Witam z samego rana,Właśnie szykuję się do pracy, ale muszę napisać choć kilka słów. Wczoraj przeczytałam Twój post Marto i spałam spokojna , jak dziecko przez całą noc. Bardzo się cieszę, gratuluję i dziękuję. Wszystkie serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia :hello:
        • Gość: Reszka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 20.03.02, 21:30
          Ooo, Marta, jaką masz „zaawansowaną” ciążę! Zazdroszczę. Ja „dopiero” 9 tydzień. Właśnie odebrałam wyniki toxo, na szczęście te są OK., bo miałam na sumieniu wizyty w piaskownicy, i dopiero potem się zorientowałam, że w tej piaskownicy to więcej kocich g....n niż piasku. Siedzę sobie na zwolnieniu, bo poplamiłam dwa tygodnie temu, więc łykam Turinal z Duphastonem, wyleguję się do południa a potem zwykła orka z młodym, który nie zważa na stan odmienny mamuni, tylko żąda rozrywek normalnie, czyli do upadłego. Jako że historia lubi się powtarzać to znowu robię za samotną ciężarną, bo mąż na kursie na drugim końcu Polski. Dobrze chociaż że na końcówkę będzie z nami, bo tym razem znowu musiałam mu odpuścić przysłowiowe latanie po ogórki w środku nocy (nie żeby mi się chciało, ale niech wie, że baba w ciąży w domu), ale tym razem to wyczekiwania pod drzwiami porodówki i dzikich wrzasków mu nie oszczędzę, ha ha!
          • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 22.03.02, 10:32
            A ja mnie ciąglę męczą nieustające mdłości. Już nawet nie wiem kiedy to się zaczęło. I nie żeby tylko rano - cały dzień. Poza tym wczoraj całodzienny ból głowy, który musiałam po prostu cierpliwie znosić. Mam nadzieję, że wkrótce się to skończy - to już koniec 12 tygodnia. Jedyną rzeczą o której myślę przez cały dzień, to żeby w końcu położyć się i zasnąć. Pozdrawiam. Monika.
            • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 24.03.02, 15:31
              Cześć Moniko, jak czytałam Twój post, to jakbym słyszala siebie, kilka tygodni temu. A zaczęło się tak. Ledwo zdążylam pochwalić się mężowi, że ja to mam szczęście, bo nie dopadły mnie typowe dolegliwości ciążówek, nie minęło dwa dni i zaczęło się. Całe dnie bez przerwy miałam nudności, nasiłały się zwłaszcza po południu, nawet w nocy budziłam się o godz. 3 i mialam już naprawdę wszystkiego dość :p: Wszystko mi pachnialo za mocno, jedzenie albo nie mialo smaku, albo śmierdziało tak intensywnie, że jadłam tylko ze względu na dziecko, odchodząc kilka razy od stołu, by poleżeć:ouch: Pomagała mi trochę woda, czasem ogórki kiszone. I pewnego dnia obudziłam się rano i stwierdziłam,że świetnie się czuję i nic mi nie dolega. Teraz jem aż za dużo i nadrabiam straty. Wszystko jest pycha :love: Moniko trzymaj się, mam nadzieję, że u Ciebie będzie podobnie. Całuski.
              • Gość: Reszka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 24.03.02, 22:05
                Mam problem, w swoje ubrania przedciążowe już się nie mieszczę, ciążowe gacie jeszcze za duże. Chyba to dobry pretekst żeby "się przejść "po sklepach...
                • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 25.03.02, 07:07
                  Witam z samego rana, ze mną jest podobnie, też już nie mieszcze się w spodnie i większość spódnic. To ciekawe, na wadze wskazówka jeszcze stoi, a brzucho całkiem, całkiem. Zostały mi jedynie dwie spódnice, jedna bo może się rozciągać w nieskończoność, a druga, bo kupiłam kiedyś za dużą. Ja zamierzam pójść na zakupy już po świętach. Ciekawa jestem, jak tam Wasze brzuszki i pomysły na garderobę.Miłego dnia.
    • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 25.03.02, 07:43
      Aż się boję jeszcze cieszyć, ale od jakichś trzech dni mdłości prawie ustąpiły. Radość jest tym większa, że właśnie nieśmiało wkraczam w 13 tydzień. Ciągle jeszcze czytając różne posty na forum innych stron włos jeży mi się na głowie jak myślę, jakie niebezpieczeństwa na mnie mogą czyhać. Mam jednak nadzieję, że wszystko już będzie dobrze. W tym tygodniu ( może nawet dzisiaj) idę na kolejną wizytę (poprzednia trzy tygodnie temu). Najchętniej chciałabym zobaczyć dzidziusia na USG, bo w 8 tygodniu to tak jeszcze malutko było widać. Co do ubrań to spódnice ze "stałych" materiałów już dawno poszły w zapomnienie chociaż(?!) przytyłam jakieś 2-3 kilogramy/. Doskonale jednak zdają zadanie spodnie z rozciągliwych materiałów. Czy kupiłyście już coś dla maleństwa. Ja po prostu dostaję małego świra, bo już chciałabym kupować, ale jeszcze się powstrzymuje. Piszcie, piszcie, bo wstąpiła we mnie dzisiaj energia i chciałbym ją wykorzystać na rozmowę. Pozdrawiam. Monika.
      • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 25.03.02, 22:26
        Dzisiaj same dobre wiadomości, cieszę się,że już czujesz się Moniko lepiej. Dziewczyny jeszcze tylko dwa dni do mojego pierwszego USG :crazy: Tak się cieszę. W sobotę śniło mi się, że jestem z mężem na USG, czułam dzidzię, jak mnie kopie. Moja doktor zastanawiala się czemu dzidzia tak mnie kopie i doszła do wniosku, że to wpływ marchewki, którą jadłam wchodząc do gabinetu (żeby jeszcze ogórek kiszony, to rozumiem). A potem powiedziała, że to dziewczynka, jednak szybko zaprzeczyła i stwierdziła, że to chlopczyk ,na 100%. Tej samej nocy śniło się mojej połówce, że urodziłam dzidziusia i była to dziewczynka o długich, jasnych włosach. Podobnie było u nas na kilka dni przed poczęciem. Jemu śniła się dziewczynka, a mnie chłopczyk. Może to będą bliźniaki???ha,ha,ha. Całuję mocno.
        • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 26.03.02, 12:52
          A więc wczoraj byłam na wizycie. Niby wszystko w porządku, wyniki dobre, badanie ginekologiczne też wszystko dobrze. Ogólnie ok. Zastanawia mnie tylko tajemnicze mówienie pani doktor "bo wie pani ta ciąża pani to taka, w końcu się pani doczekała i takie tam". Jakie doczekała? Udało się za pierwszym razem. Na pierwszą wizytę poszłam prawie od razu więc jeszcze nic nie można było stwierdzić. Potem wszystko się potwierdziło. Po badaniu cytologicznym okazało się, ze to ciąża z estrogenizacją i muszę brać luteinę, którą już zresztą pani doktor kazała mi odstawić. Samopoczucie jak u każdej ciężarnej w tych tygodniach, więc czegoś tu nie rozumiem. Mąż mnie co prawda ochrzanił, że od razu nie zapytałam o co jej chodzi (ale prostu się bałam zapytać). Poza tym jak na początku to żadnej ciąży nie można być do końca pewnym, że wszystko będzie w porządku. Teraz w razie pojawienia się bólu w dole brzucha mam znowu brać luteinę i przyjść od razu na wizytę. Miałam tylko raz USG, więc gdyby coś było nie tak kazała by mi zrobić następne a tak sama musiałam się upomnieć. Z własnej ciekawości chcę wiedzieć jak wygląda moja dzidzia. To tyle narzekania. Następna wizyta za trzy tygodnie. Pozdrawiam wszystkie mammy ich brzuszki. Monika.
    • Gość: mala wrocilam!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 25.03.02, 11:40
      witam wszystkie mamusie i fasolki dzis wrocilam e szpitala po 5 tyg tak bardzo sie ciesze ze juz jestem w domku bardzo tesknilam przytylam 2 kg dzidzia i brzusio rosnie wkroczylam w 2 trymestr a co najsmieszniejsze termin z usg wychodzi na 30.09.2002 mam nadzieje ze u was wszystko ok i wasze maluszki slicznie rosna caluski mala i 13 tyg brzusio cmok
      • Gość: fasolka Re: wrocilam!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 25.03.02, 11:45
        Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku. Kiedyś dopytywałam co się z Tobą dzieje i gdyby nie to, że znalazłam o Tobie informacje na innym forum pomyślałabym, że coś się stało. Teraz może być tylko lepiej. Pozdrawiam. Monika
      • Gość: kayak Re: wrocilam!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 25.03.02, 13:21
        Hurrra!!!!!!!!!!!!!!!!Ale sie ciesze, ze wszystko z Toba i dzidzia ok. Az sie poryczalam, bo mialam czarne wizje po tym jak nagle zniknelas.SuperBuziaki w brzunioMarta
        • Gość: bobas Re: wrocilam!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 25.03.02, 22:12
          Ojejciu :bounce: :bounce: :hot:TAK SIĘ CIESZĘ, ŚCISKAM CIĘ MOCNO I CAŁUJĘ TWÓJ BRZUNIO.naprawdę się martwiłam, szukałam na forum czy gdzieś piszesz ale nic nie mogłam znaleźć. Pozdrawiam i życzę Ci dzisiaj kolorowych snów :bic:
          • Gość: mala Re: wrocilam!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 26.03.02, 17:14
            to wspaniale byc w domku dzis bylam zalozyc w koncu karte ciazy jutro ide zrobic wszystkie badania mam nadzieje ze teraz juz bedzie wszystko ok na ostatnim usg malenstwo mialo 6 cm i super fikalo lekarz nie mogl go zmierzyc hihi udalo mu sie w miare dokladnie za trzecim razem teraz nastepne usg mam miec w 15 tyg i juz nie moge sie doczekac a najbardziej czekam na te pierwsze ruchy mam nadzieje ze to juz niedlugo caluje was mocno
      • Gość: Ania1 Re: wrocilam!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 28.03.02, 16:45
        Serdeczne pozdrowienia od mamy kwietniowej , sciskającej za Ciebie kciuki już od dawna ... (także z bajbusa). Ania
    • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 20:57
      Witam serdecznie,dziś byłam na USG i widziałam maluszka. Jest już całkiem duży i bardzo ruchliwy. Leży główką do dołu. Widziałam nawet paluszki w rączce. Ma prawie 9 cm (z nóżkami). Jestem w 14 tygodniu i termin mam ok. 26.IX. Niestety nie słyszałam bicia serduszka, bo w tej klinice nie mają takiego nowoczesnego aparatu i z tego powodu jest mi smutno.Lekarz nie zrobił mi też badania ginekologicznego, bo stwierdził, że poprzednie było dobre (w 1 m.c.). Być może nie trzeba tak często go robić, nie wiem. Wogóle często czuję się taka niedoświadczona. Jak wybierałam mojego lekarza w Centrum Medycznym (usługi opłaca firma męża) nie zastanawiałam się wiele. Poprostu chciałam wiedzieć, czy dzidziuś jest, czy nie. Dziś dowiedzialam się, że mój lekarz nie pracuje w szpitalu, kiedyś pracował na Inflanckiej. Martwię się tym. Tym bardziej, że o badania sama się dopomniałam (ostatnie skierowanie w 1 m.c.), co prawda otrzymalam je bez problemu. Wiele z Was ma lekarza przy szpitalu, w którym chce rodzić, ja wciąż jeszcze się zastanawiam. Dowiedziałam się, że ta klinika ma podpisaną umowę z Inflancką i Karową. Jak to jest z przyjęciem do porodu, czy trzeba mieć, jakieś skierowanie lub kwalifikacje?p.s. Przepraszam, że tak długo i smętnie. Serdecznie całuję.
      • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 21:11
        Hej to super. Maluch juz taki duzy!!! Wlasnie sie zastanawialam ile moj bedzie miec cm?? Ja ide we wtorek, a dzis zaczelam 14 tydz- hmm ciekawe czy te wymiary sa typowe dla tego tygodnia.Co do badania wewnetrznego to moj lekarz robi mi je co wizyta i dzieki temu wykryl mi nadzerke i ocenia "miekkosc"macicy - ja osobiscie uwazam, ze tak jest lepiej. Cenie mojego lekarza za to,ze dmucha na zimne i wole to od pewnej niefrasobliwosci. Ale prawda jest tez taka, ze chodze do niego prywatnie i za wszystkie badania i wizyty place z wlasnej kieszeni, wiec moze stad ta wieksza ilosc badan, bo nie sa refundowane hmmmm nie wiem.Moj lekarz co prawda pracuje na Zelaznej, ale nie wiem czy bedzie przy moim porodzie, a wydatek rzedu 1000 czy wiecej zl wydaje mi sie przesadzony. Nie musisz miec swojego lekarza w szpitalu w ktorym chcesz rodzic- ja po prostu czulam sie pewniej. Z tego co pamietam powinni nas przyjac bez skierowania, ale czesc dziewczyn pisala, ze mialy skierowanie- ale moze ktoras sie wypowie?Najwazniejsze jest abys z lekarzem czula sie pewnie i mu ufala- ja po wizytach przez pare tygodni nie mam schiz i wychodze od niego usmiechnieta wiedzac, ze ktos sie mna dobrze opiekuje i zawsze rozwiewa moje obawy. Tak powinno byc w kazdym przypadku!!!!!Zycze powodzenia z calego serca i buziaki w BrzunioMarta z 14 tyg Brzusiaczkiem :)
        • Gość: Reszka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 21:29
          Oj, nie martw się tak bardzo o to bicie serduszka. Niedawno wpadł mi w ręce artykuł w poważnym piśmie medycznym gdzie autorzy podejrzewają związek pomiędzy badaniem usg z dopplerem (czyli chodzi właśnie o podsłuchiwanie serduszka płodu) wykonywanym w pierwszej połowie ciąży a występowaniem autyzmu u dzieci. Więc jeśli trzeba, jest taka konieczność to się to robi, a tylko i wyłącznie dla swojej własnej ciekawości nie ryzykowałabym. Licho nie śpi... Zresztą normalne usg z kolei było/jest podejrzewane o związek z dysleksją, więc ja nie jestem zachwycona trzema badaniami które już miałam, choć były konieczne ze względu na przebieg ciąży.
    • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 21:25
      Dziękuję za tak szybką odpowiedź. U mnie to już koniec 14 tygodnia, dokładnie maleństwo ma 75 mm od głowy do pupki, 12 mm kość udowa (co daje 87 mm) resztę doliczyłam sobie na łydeczki. :lol: ale jestem dokładna. Wiesz coraz bardziej czuję się z nim związana i kocham je.Co do lekarza rozważam zmianę, ale nie chcę niczego robić pochopnie :hello:
      • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 21:37
        Oj jak ja dobrze rozumiem te twoja dokladnosc, hihi. Mam taka nadziej, ze po tym usg jakos przyblizy mi sie ta moja dzidzia jako maly czlowieczek, bo na razie jest dosc abstrakcyjny. Marzy mi sie, aby znac plec- moze moze cos tam wypatrza na tym usg, ponoc mozna przy dobrych wiatrach mozna cos stwierdzic.Co do postu Reszki. Ja pytalam mojego lekarza i o dysleksje i o autyzm, ale twierdzi on,ze gdyby takie badania byly wiarygodne to nie wykonywano by usg tak czesto. Nie raz czytam w gazetach co nas truje i zzera nasz organizm i uffffffff nie chce skonczyc jak Michael Jackson ;) A z natury raczej sie przejmuje, ale nie az tak zeby dostawac na glowe, bo wg niektorych ksiazek wszystko w ciazy jest szkodliwe- moj maz wyczytal w jednej ze taki jest np. pudding. Why oh why?Pozdr serdecznieMarta
    • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 21:52
      Dziewczyny, nie wiem, jak Wy to robicie, ale zawsze uspokajam się, jak tu jestem.Reszko, czy Twój lekarz pracuje w szpitalu, w którym zamierzasz rodzić?
      • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 27.03.02, 22:01
        U mnie tak samo z ta porawa humoru. Ale forum nauczylo mnie setek innych rzeczy, szczegolnie tych praktycznych.Jak zaczelam chodzic po sklepach z rzeczami dla maluchow dopiero wtedy zobaczylam ile niepotrzebnych rzeczy probuja nam wcisnac. Moj maz sie smieje ze jak czytamy forum to niemal tak jakbysmy po kolei wirtualnie probowaly miec dziecko- cos w tym jest- moja wiedza zdecydowanie sie poszerzyla, juz zaczelam poczytywac forum niemowle......... ile tam jest wiedzy!!PozdrMarta
        • Gość: mala Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 28.03.02, 07:27
          wiecie co moja mama wczoraj zrobila przyszla do mnie z reklamowka ciuszkow kupila wyprawke dla malenstwa ubranka sa przecudowne ale ja tak strasznie sie boje ze sie pospieszyla z drugiej strony denerwuja mnie te zabobony tylko stresuja a przeciez co ma byc to bedzie prawda?? przeciez zadne ciuszki nie wplyna na to jak wszystko sie potoczy tlumacze sobie ze przeciez one niczego nie zmienia i bedzie tak jak ma byc ale bole sie je przytulic choc dziewczyny mowia zebym polozyla sobie na brzusio i pokazala malenstwu co babcia kupila i jak bedzie pieknie wygladal jak sie urodzi i ze dlatego musi byc wszystko ok o rany ale sie rozpisalam ale ten strach ze cos moze byc nie tak nie opusci mnie a do konca a gdy przytule malenstwo zacznie sie inny hihi och my to sie mamy caluje was mocno mala i 13 tyg brzusio
          • Gość: Reszka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 28.03.02, 10:37
            No ale chyba lepiej jest na zimne dmuchać, w razie czego jakby co. Niech sobie na innych dzieciach dowodzą szkodliwości lub nie, ale skoro takie podejrzenie ktoś wysnuł to miał jakieś powody i odrobina zdrowego rozsądku nie zaszkodzi, zwłaszcza dziecku. Thalidomid też miał być zupełnie nieszkodliwy, wręcz lek stworzony dla kobiet w ciąży.... :sarcastic:Co do szkodliwości w ciąży to rzeczywiście trudno znaleźć coś co do czego nie byłoby żadnych wątpliwości. Ale ten pudding mnie zabił.... :crazy: Czy do kategorii pudding należy też budyń, bo zażeram się, a może szkodliwe :crazy: Rany boskie, chyba lepiej zapaść w sen zimowy na te 9 miesięcy lub ogłuchnąć, oślepnąć i zgłupieć, tak żeby nic nie docierało :crazy: Co do mojego lekarza, owszem, pracuje w szpitalu gdzie zamierzam rodzić. Raczej trudno by mi było, a może jestem za leniwa szukać pod koniec ciąży kontaktu z kimś kto pracuje w namierzonym miejscu. Tym bardziej że tak zrobiłam w poprzedniej ciąży, a właściwie miałam zamiar zrobić i nie zdążyłam bo mały się urodził 3 tygodnie przed terminem. No i liczę na polecenie mi jakieś fajnej położnej bo ona jednak jest z rodzącą cały czas, a lekarz głównie jak coś się dzieje. Idę na izytę w przyszłym tygodniu.
    • Gość: mala Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 30.03.02, 09:14
      hejka jak widze przygotowania swiateczne w toku wszystkie gdzies zniknelyscie napiszcie prosze co tam u was jak sie czujecie jak duze macie juz brzuszki ja wczoraj znow zaplamilam a myslalam ze ten koszmar juz sie skonczyl dzis niby ok ale tak sie boje o malenstwo mam nadzieje ze z nim wszystko ok tak sie zastanawiam to sa dni w ktorych powinnam miec okres moze dlatego jejku takie sytuacje mnie dobijaja caluski mala i 13 tyg brzusio
      • Gość: AnkaZ Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 02.04.02, 13:56
        Cześć Mala! Piszę, żeby Cię pocieszyć. Mam koleżankę, która będąc w ciąży (do 4-go miesiąca) miała co miesiąc krwawienia, i nie wiedziała że jest w ciąży. W tej chwili jej Mikołaj ma ponad dwa latka i jest zupełnie zdrowy, tak że uszy do góry. Sama jestem na przełomie 14/15 tygodnia, mniej więcej czuję się dobrze, ale cieszę się bo mój maluszek już się rusza. Ale to moje drugie dziecko i moze dlatego tak wcześnie.Pozdrawiam i życzę optymizmuAnka
        • Gość: mala Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 02.04.02, 16:45
          hejka jestem juz po usg wszystko jest ok malenstwo machalo raczkami i nozkami i ssalo paluszka mam to na zdjeciu cudowny widok nie wiem jakie jest duze bo bylo to usg awaryjne i dopiero za tydz bede miala bardzo dokladne wtedy wszystko sie dowiem na zdjeciu jest sama glowka i raczka hihi wiecej juz sie nie miesci jej juz sie nie moge doczekac kiedy poczuje pierwsze ruchy caluski mala i 14 tyg malenstwo
    • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 30.03.02, 17:44
      Moje drogie od trzech dni bolą mnie jajniki. Zadzwoniłam nawet do mojej pani doktor, która zaleciła mi znowu branie luteiny twierdząc, że po jej odstawieniu jajniki po prostu zaczęły pracować na zdwojonych obrotach żeby utrzymać ciążę. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Poza tym chyba czytam za dużo postów na różnych forum, bo zaczynam powoli schizować i najchętniej dałabym sobie na stałe podłączyć USG żeby móc ciągle kontrolować czy z moją dzidzią wszystko w porządku. Jak czytam, że u niektórych z nas na kolejnym usg stwierdzono obumarcie płodu, chociaż wcześniej wszystko było w porządku to włos jeży mi się na głowie. W związku z tym zaraz po świętach idę zrobić sobie drugie badanie. Mam nadzieję, że to moja "ciężarna" wyobraźnia podpowiada mi czarne scenariusze. Szkoda, że tak rzadko tu zaglądacie. Pozdrawiam Monika.
    • Gość: mala Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 02.04.02, 06:22
      jak wam wczesniej pisalam plamilam teraz jest juz ok ale pobolewa mnie brzuch i martwie sie czy wszystko jest ok niedlugo zadzwonie do swojej lekarki i umowie sie z nia na wizyte dzis zrobi mi usg mam nadzieje ze wszystko jest ok jak wroce dam wam znac co i jak bardzo sie boje trzymajcie za nas kciuki mala i 14 tyg brzusio
    • Gość: Agnesta Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 02.04.02, 07:34
      Witam mamusie i ich brzusie !!!Mam nadzieję, że po Świętach jesteście w dobrej formie.W piątek bylismy na USG i widzielismy nasze 11 tygodniowe maleństwo. Od zeszłego "widzenia" bardzo urosło i mocno się zmieniło. Dzidzia była bardzo ruchliwa i niesamowicie fikała nóżkami. Ma teraz 4,3 mm (od głowy do pupy). Lakarka powiedziała, że wszystko jest w bardzo dobrze. Ulżyło mi niesamowicie. Jak sie naczytam różnych rzeczy o chorobach itp. to się straszliwie denerwuję czy z maleństwem wszystko w porządku.Pozdrawiam Was goraco
    • Gość: fasolka Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 02.04.02, 16:56
      A ja dzisiaj pierwszy raz usłyszałam tętno mojego maluszka przez taki zwyczajny mały aparacik. Poryczałam się jak bóbr. Jak byłam tydzień temu to pani doktor nie udało się jeszcze nic usłyszeć i strasznie zaczęłam się denerwować. Przestaję czytać wszystko co mi wpadnie w ręce na temat ciąży i wszystkich niebezpieczeństw jakie czyhają na nasze maleństwa i zaczynam myśleć tylko pozytywnie. Żeby było śmiesznie to dzisiaj kiedy zaczęłam 14 tydzień mój żołądek zwróci to co zawierał czyli prawie nic bo byłam przed śniadaniem. To chyba trochę za późno jak na typowe objawy I trymestru. Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę dużo optymizmu. Monika.
      • Gość: kayak Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 02.04.02, 17:57
        Witam,Wlasnie wrocilam z usg. Wow ale ten dzidzius urosl!!!!Ma okolo 9cm, wymiary typowe dla swego wieku. Oczywiscie spalo sobie nasze malenstwo podczas usg, alez to bylo slodkie. I te raczki, nozki kolanka........slicznosci. Mi cos sie ostatnio porabalo i napisalam, ze zaczynam 14 tydzien a zaczynam go jutro, cos mi sie zle w kalendarz spojrzalo. Sorry.Wymiary dzidzi to: BPD-20 mm, FL-8mm, FHR-140/minSuper sie czuje po tym USG- wszystkie niepewnosci i schizki czmychaja.PozdrMarta
        • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 03.04.02, 16:26
          Witam po świętach,Baaaardzo cieszę się z Waszych spotkań z maleństwami. Przesyłam ciepłe głaski dla każdego brzuszka.Marto nasze dzidziusie są prawie równej wielkości. Ciekawa jestem czym można usłyszeć serduszko, czy chodzi tu o zwykły stetoskop? Moniko napisz proszę. W każdym razie dziś z mężem będziemy robić eksperyment. Pożyczyliśmy aparat do mierzenia ciśnienia i spróbujemy wysłuchać szkraba.Jak Wam minęły święta? Mnie troszkę pracowicie, co boleśnie odczułam w kręgosłupie. To dziwne, ale jak się przepracuję nie mogę chodzić i kuleję. No, ale jak sobie poleżę to wszystko mija.Wciąż zastanawiam się nad szpitalem. Chcę chodzić do szkoly rodzenia tam gdzie będę rodzić. A jak jest u Was, będziecie chodzić do szkoly?Oj, kończę bo strasznie się rozpisałam. Tak to jest, jak długo się tu nie zagląda :bounce:
    • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 04.04.02, 19:52
      Hejka,Jak się miewacie? Napiszcie choć kilka słów bo smutno bez Was. Pozdrawiam :bounce:
      • Gość: bobas Re: Czy są już mamy październikowe? IP: *.* 09.04.02, 21:10
        Hej dziewczyny, wiele z Was przestało pisać. Pojawił się nowy wątek pt. Czy są mamy październikowe. Odezwijcie się. Pozdrawiam Was i Wasze brzusie :hello:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka