Dodaj do ulubionych

Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :)

    • misia9944 14.02.2007 14.02.07, 10:18
      Witam.
      Paula schody pomogly, ale na taka akcje ponad 3 godz ze skurczami - potem przeszlo.
      No juz myslalam ze sie nie skonczy ale bylo inaczej, dzis rowniez zalicze schody ale dluzej sie na nich pomecze.
      Mez dzis wstal i mowi 'urodzilo sie' a ja co ??? a on ze snilo mu sie ze dzidzi sie urodzilo hehe, moze to jakis znak tongue_out
      Jeden skurcz mowie Wam taki mocny wczoraj byl ze sie zastanawiam czy dam rade urodzic sad

      Na poczte wysylam Wam fotki brzusia z WCZORAJ (40 tydz, a nie 41 jak pisalam wczesniej cos mi sie pokickalo-dopiero maz mnie olsnil smile)
      Jak by do ktorejs nie doszly to pisac...bo moglo mi sie cos ominac!

      Kochana jak cos sie zacznie dziac to bede pisac, dzis mam zamiasr chdzic po schodach, ide tez na zakupy chce bycw ruchu !!! a nie plaszczyc tylek w lozku. Jeszcze wieczorem serwuje sobie goraco kapiel.

      Udanych Walentynek i Wszystkiego Naj dla ktorejs tam MAMUSI (zapomnialam od kogo ;P)
      • ciotka.aka Re: 14.02.2007 14.02.07, 10:35
        Witam...
        Paula - fajnie, ze nie masz kłopotliwych dolegliwości smile

        Myszko napisz jak po wizycie.

        No i od Marty dobre wiadomości - super - oby tak dalej. Powiało wiosennym optymizmem

        Misiu, ale Wasza Zuzia trzyma Was w niepewności. A co do porodu to skąd taka
        myśl, kochana Ty nie dasz rady?? Nie wierze, ze taka myśl, mogła przemknąć w
        twojej głowie smile Jesteś dobrym duszkiem naszego wątku. Wszystkie myślami
        jesteśmy z Wami. Pisz do nas na bieżąco

        miłego dnia
        • misia9944 Re: 14.02.2007 14.02.07, 10:41
          Marta wspaniala wiadomosc !!!! Wszystko bedzie dobrze.

          Ciotka- ile ja bym dala zebyscie Wy Folikowki mogly mi jakos pomoc. Szkoda, ze tak sie nie da smile
        • rybka303 Re: 14.02.2007 14.02.07, 10:57
          Witajcie KOchane!
          Bardzo sie cieszę, ze nareszcie ruszyło i z całego serca gratuluję Kasi. łapie
          fluidki i z chęcią byłabym nastepna, mimo, że grudzień to lichy miesiąc na
          rodzenie wink
          Martusia, Tobie tez się uda, po takich wieściach, nic tylko działać.
          Misia! Miiiisia! Rozpakuj się wreszcie smile
          Tak z innej beczki.
          Byliśmy wczoraj w kinie na Rysiu. Wcale nie trzeba iśc na ten film, jak to
          pisza w recenzjach. Jest po prostu słaby. Wymuszony żart na poziomie "daleko od
          noszy". NIc nie zapamietałam. Zosia Merle była jedyna ozdobą tego filmu. Poza
          tym straaaaasznie długi-prawie 2 i pół godziny. W dwóch słowach:rozczarowałam
          się.
          A że "Walę tynki" dziś to pasowałoby jakis remoncik zrobić wink, ale zrobię pizzę
          mężusiowi, bo cos czuję, że ma ochotę od jakiegoś czasu.
          Dziewczynki życzę Wam i sobie korzystając z tej okazji, żeby nasze starania
          przyniosły upragniony skutek a tym a Was które są przy nadziei szczęśliwych
          przebiegów i porodów smile Sciskam mocno, (te zaciążone troszkę mniej) Madzia
          • agnieszkamonikaz Re: 14.02.2007 14.02.07, 13:02
            Witajcie!!
            Misiu-dzieki za fotki))Mysle, ze to chodzenie po schodach moze juz dzis nie
            bedzie potrzebnesmile))))Jestem z Toba.


            Myszko))))))))))))))))))))))))
            Dziekuje, dziekuje!!!Napisalam do Ciebie maila.Buziak



            Buziaki dla wszystkich.U mnie nic nowego.Dzis mnie tez czeka chyba robienie
            pizzy)Paula, zazdroszcze az takiego samopoczucia-u mnie mdlosci sa i totalne
            rozleniwienie.Po prostu nic mi sie nie chce.Nawet wstac z lozka.Czekam z
            niecierpliwoscia na poczatek II trymestru, bo podobnoto wszystko powinno minac.
            Uciekam, moze uda mi sie jakies porzadki zrobic.
            • amoniaaa Re: 14.02.2007 14.02.07, 13:16
              ale dzisiaj chyba taki do bani dzień bo mi się też nic nie chce tylko spać i
              głowa mnie boli i najchętniej poszłabym do domku i położyła się na godzinkę...
    • baka1baka Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 14.02.07, 16:47
      Zajrzałam jeszcze żeby zobaczyć czy coś nowego u Misi, ale cisza tutaj. Miłego
      popołudnia walentynkowego smile
      • paula343 Do Misi naszej największej twardzielki 14.02.07, 19:40
        Misia jak Ty nie dasz rady to nie wiem która z Nas da! Przeciez jesteś
        najwieksza twardzielką-gotowanie sprzatanie pieczenie faworków i samotne
        podróże autobusem do miasta w ostatnich dniach ciązy to jest wyczyn!!! Więc z
        porodem napewno dasz sobie rade. Pozatym pamietaj ze kazda z Nas jest myślami z
        Tobą-sama rozumiesz osobiście nie mozemy. Nawt mój mąż trzyma za Ciebie kciuki.
        Opowiedziałam mu o Twoich wyczynach i jak juz facet uważa ze kobitka to
        twardzielka to Ty jestes lepsza niz Pudzian!!!
        • monjan jestem!! 14.02.07, 20:40
          czesc dziewczyny
          nie moge sobie odmowic pryjemnosci i zerkam do Was co jakis czas!
          i co widze!!!nowe dzieci!!super!! witamy na swiecie
          no i nowe w brzuchu!gratulacje Baka!!!

          Misia!!przed Toba piekne chwile...juz niedlugo!!trzymam kciuki!!
          u nas zycie toczy sie powoli
          Stefek rosnie, ma miesia i 2 dni i wazy juz 3600g
          nareszcie jak noworodek!!aa i w koncu dzis, w Walentynki odpadl mu pępek!
          wiec pijemy-ja winkosmile
          teraz bidula ma katar, wiec nie chodzimy na spacery, ale za to mama i tata byli
          wczoraj na randce!!!w kinie-na Rysiu-faktycznie slaby...ale chodzi o wyjscie z
          domu na 3 godz bez dziecka!!wow!!
          a dzis moje kochanie kupilo mi roze i jest romantycznie
          no to ide!
          pozdrawiam Was paaa
          • mycha.76 Re: jestem!! 14.02.07, 21:09
            Hejkasmile
            Ja też dziś cały dzień myślę o naszej Misismile
            Misiu, jeśli jeszcze zaglądasz do nas - to też dołączam się do słów Pauli i innych Folikówek. Taki strach przed porodem jest normalnym uczuciem, ponoć doświadcza tego każda kobieta, to nic złego.
            Jednak ten strach mija, Tobie też przejdzie...Myśl o Zuzi, o tym, że jej też jest trudno, skup się na tym, by jej ułatwić to wyjście na świat...
            Myśl o tym, że już wkrótce weźmiesz ją w ramiona, utulisz, zobaczysz...
            Tak długo czekałaś. Zobaczysz - to jeszcze będzie najpiękniejszy dzień w Twoim życiu obok ślubu. Dużo, dużo sił - całe forum jest z Tobą, pamiętaj o tym.
            A zdjęcia śliczne - takie bardzo walentynkowewink

            Martunia, cieszę się, że mąż ma b.dobre wyniki. Super! To wspaniałe wieści.
            Agnieszkomniko, Amoniu - dziękujęsmile
            Buziaczki dla wszystkich.
            Dla mnie dzisiejszy dzień był miły. Rano - na stole - w pudełeczku po czekoladkach leżała ciążowa bluzeczka, którą kiedyś mu pokazywałam, bo mi się podobała i piękny wierszyk ułożony przez mężusia.
            Ja mu nic nie kupiłam, więc po pracy upiekłam jednak jego ciasto i wycięłam w kształcie serca, oblałam polewą, pisaczkami do tortów strzeliłam jakiś napis i było oksmile

            U pani dr na comiesięcznej wizycie też dobrze. Przez 5 tyg przytyłam ...aż 5 kg!
            Teraz ważę 55,5 kg. Dotychczas chudłam. Żelazo nadal mam ssać w podwójnej dawce i mięso jeść codziennie, ale zastrzyki na razie nie będą konieczne.
            Mam HGB 10, więc pani dr doceniła, że jest jednak wzrost (poprzednio 9,5).
            Idę do mężulka, Wy teżsmile Pa!

            Misiulka, Skarbie nasz - odwagi! Będzie dobrze! Jeszcze będziesz najszczęśliwsz na świecie - i to już wkrótcesmile Trzymamy kciuki - ja i mój mąż, który też Cię zna z opowiadańsmile
    • misia9944 15.02.2007 15.02.07, 00:23
      Paula, Monjan, Mycha WIELKIE DZIĘKI smile
      No ja sie jeszcze trzymam, skurcze sa ale dopiero co 20 min ;/
      pisalam smski z Amonia ona piecze faworki -ja te zamierzam dzis piec, jak nie wyladuje gdzies indziej hihihihi.

      Fajnie ze trzymacie kciuki !!!!
      • adrasteaa Pączkowanie 15.02.07, 08:23
        Smacznych pączkówsmilesmile

        Misiulka trzymaj się dzielnie dasz rade!!!!!!

        Cieszę się ze folikówki miło spędziły walentynki
        Myszko pewnie prześlicznie wyglądasz w nowej bluzeczcesmile

        Miłego dnia zyczę
        U mnie pada ehhhh
        • misia9944 Re: Pączkowanie 15.02.07, 09:26
          A ja poszlam spac po 1 w nocy a od 4 mialam taka ochote na SPRITE ze szok. Wstalam o 7 czekalam godz az otworza sklep po czym polecialam po 2 litry sprite -nie ma to jak zachcianka. Chlop moj mi poklupal po glowie, haha bo ja nawet gory z pizamy nie zdjelam tylko tak zalozylam kurtke i polecialam. Nic dodac nic ujac hihihihihhi.
      • alfa156 Misiunia nasza 15.02.07, 08:29
        Jesteśmy z Toba i co tu duzo mowic, zazdroszczę Ci że już tuż tuż.
        Relacjonuj na bieżąco jak postepysmile
        A właściwie jak poznać skórcze co???
        tiny.pl/wpbq
        • misia9944 Re: Misiunia nasza / do alficzki :D 15.02.07, 09:21
          Kochana wyobraz sobie ze ja nie wiedzialam (dokad nie mialam) jak sie czuj skurcze itd, nikt mi nigdy nie umial wytlumaczyc jak pytalam. Ale jak zaznalam na wlasnej skurze to uwierz mi od razu wiedzialam ze to wlasnie "skurcze" nie da sie tego nie poczuc. Jedne bola mniej inne bardziej, pewno jeszcze tych calkiem mocnych nie mialam (napewno nie mialam-bo sie nie zesralam hihih), a juz te mnie bola. To jest taki (hmm jak to wytlumaczyc)bol inny od bolu w pierwszy dzien okresu. Mnie to boli tak jak bym miala rane, a ktos mi wlewal tam wrzatek i to tak piecze-kuje pieron wie, dziwnie-ruszyc sie nie mozesz, gniecie cie- troszke gorsze uczucie od np uczucia jak zdretweje noga i tak kluje.
          Hm kiedys zobaczysz jak to jest.
          Moje dziecko np samo mi podpowiada kiedy bedzie skurcz, poprostu zacznie sie strasznie wiercic tak jakby glowa prawie juz w cip...przestanie i ja dostane skurcz, po skurczu mala jest spokojna i za chwile zas zaczyna sie rozpychac rwac itd.
          • alfa156 Re: Misiunia nasza / do alficzki :D 15.02.07, 09:25
            Ano zobaczę. Pytam bo mam juz kilka nocy zarwanych bo boli jak cholera. Potem
            przechodzi i zasypiam. Najgorzej jest w nocy. No i do tego z jedzeniem to mam
            nadal jazdy i juz nie wyrabiam. We wtorek ide na usg to zobaczymy co tam Julka
            wyrabia smile
    • amoniaaa śniły mi się faworki :////// 15.02.07, 09:29
      wczoraj po pracy poszliśmy na kolację do sphinxa mniammm uwielbiamy te
      jedzonko wink no i męzuś się postarał z wielką różą odebrał mnie z pracy wink
      a po świętowaniu małym zabrałam się za faworki i zrobiłam ich z.... 1 kg mąki
      <haha>
      Ludzie smażyłam i smażyłam i końca nie było widać, dopiero w połowie około
      godziny 23ej jak zaczęło mi się chcieć spać to rzuciłam to i dziś sobie resztę
      dokończę. Tyle tego było że dałam cioci (mieszka zaraz obok sklepu) a ona na
      wymianę dała mi pączki bo też sama piekła... mniaaaaam to nie to samo co w
      sklepiewink
      No i dałam jeszcze mężowi do pracy dla pracowników, żeby nie było że prezes ma
      wstrętną żonę hihi
      no a dzisiaj idę do mamuśki w odwiedziny wink to tyle nowości u mnie.
      pozdrawiam
      • ciotka.aka Re: śniły mi się faworki :////// 15.02.07, 09:50
        cześc kochane...

        Misiu - jak co 20 min to chyba juz "same" nie miną. Zuza szykuje się na całego -
        Jestem z Wami smile

        Pączki - mniam zaraz idę do sklepu - na pieczenie sie nie porywam bo musiałabym
        zjesc je chyba sama... Mąż mi sie ewakuował do pracy i dopiero jutro sad

        A w temacie walentynek. Jakoś mi sie udzieliło i postanowiłam zrobic kolacyjkę.
        Ale zaszalałam. Zrobiłam rybkę duszoną z porami w winie (pycha) do tego smażone
        krewetki i ryż z curry i zielonym groszkiem. Do tego białe winko (w ilości
        symbolicznej wink Na deser truskawki (nie te sztuczne - nasze plskie mrożone) z
        bitą śmietaną smile Wszystko udało się super tylko... mój ukochany musiał zostac
        dłużej w pracy i wrócił około 20 haha niby pora jak najbardziej na uroczystą
        kolacje tylko na deser nie wystarczyło nam sił bo oboje pdliśmy "jak pliszki".
        Dziś rano uśmialiśmy się z tego. I wiecie co dostałam od męża prezent - choć jak
        pisałam nigdy nie mieliśmy takiego zwyczaju - ślicznie zapakowaną wode
        perfumowaną - zapach trafiony w 100%. Byłam baaardzo zaskoczona ale chyba nie
        musze pisać, ze zrobiło mi sie miło smile

        pozdrawiam serdecznie, miłego dnia
        • adrasteaa Amonia jestes wielka 15.02.07, 10:08
          Z 1 kg maki piekłaś podziwiam to cały oddział bys nakarmiła wygłodniałych chłopó skąd wy macie tyle energii ja przyjezdzam z pracy i mam dość kompletnie nic mi sie nie chce
          Dajcie jaiś przepis na przypływ energii smilesmile
          • amoniaaa Re: Amonia jestes wielka 15.02.07, 10:24
            mam jakieś 160 cm wzrostu i takie hasła że jestem wielka są dla mnie cudowne big_grin
            Nie chciało mi się tego robić ale pierniki na Boże Narodzenie i faworki na
            tłusty czwartek to mam ochotę robić smile
            Zrobiłam więcej bo zawsze jak zrobię to każdego obdzielam i potem dla nas
            maluśko zostaje a w końcu ja to robię to też chcę się załapać wink

            Gadam z misią na gg... coś się u niej dzieje... jeszcze do końca nie wiadomo
            czy to akcja ale nie jest bezoleśnie sad Trzymamy kciuki za Angelikę i Zuzię!!!
            Razem razem razem....
          • rybka303 Tłusty czwartek 15.02.07, 10:39
            Dziewczynki, Święto za swiętem, wczoraj walentynki, dzis tłusty czwartek. Ja
            zabieram się za pieczenie oponek. Paczki raz w zyciu robiłam i stwierdziłam, ze
            za duzo roboty, a poza tym nas jest tylko dwoje, więc nie będę szalała.
            Wczorajsza pizza mi sie udała, choć tez zrobiłam za duzo. Było winko, dostałam
            od męża "Pachnidło". Wreszcie wsłuchał się w to co mówię hhihih, bo
            powiedziałam jak bylismy w kinie , że najpierw wolałabym książkę przeczytać, a
            potem zobaczyc film. czy wspominałam Wam, ze pod choinke dostałam MIKSER
            hahaha??
            Czekam z niecierpliwoscią na weiści od Misi. Z tego co pisze, to akcja juz się
            rozpoczęła.
            Pozdrawiam Was serdecznie i tłustego czwartku zyczę. Raz w roku trzeba wink
            • ciotka.aka Tłusty czwartek :-(( 15.02.07, 10:55
              Buuu... co za miasto... wszystkie pączki wokoło są lukrowane - nie lubie
              lukrowanych pączków !! Póki co zbojkotowałam Tłusty Czwartek. Może znajdę gdzieś
              takie zwykłe ascetyczne pączki z pudrem...
            • amoniaaa Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 10:56
              jeszcze nic konkretnego się nie dzieje, pisała mi że bolą ją plecy więc
              podejrzewam tylko że to jakiś początek bóli krzyżowych sad
              dam Wam znać jak będę coś wiedzieć, narazie poszła się położyć bo ją też brzuch
              boli i jej niewygodnie. Kurcze ale mamy lot z tą naszą miśką, ja o niczym innym
              ostatnio nie myslę <haha>
              • agnieszkamonikaz Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 12:26
                Misiulka-dasz rade!!!!Sama tak sie denerwuje, ze...Wszystkie jestesmy z
                Toba!!Amonia-pisz jak tylko cos bedziesz wiedziec.Chyba dzis kompa nie wyłącze))

                U mnie tłusty czwartek zaczął sie wspaniale-pączki same do domku przyszły(razem
                z moim tatą))Pycha, pieczone przez mamę.Szkoda, że ja nie mam takich talentów
                kulinarnych.


                Marta-bardzo sie ciesze, ze wyniki wyszly dobrze))

                Jutro albo w sobote moze wybiore sie na jakies zakupy-wiecie, juz bym
                najchetniej kupila cos dla Kruszynki))I moze sie skusze...W sumie wczesnie
                jeszcze, ale nie moge sie powstrzymac.

                I mam pytanko do zafasolkowanych-do kiedy mozna spac na brzuchu??Ja sie staram
                tego oduczyc, ale tak to lubie.Slyszalam, ze przy tylozgieciu macicy jest to
                zalecane(spanie na brzuchu).Slyszalyscie cos na ten temat?/

                Pozdrawiam, Aga
    • misia9944 Do folikowek :) 15.02.07, 12:59
      Ja mam komputer wlaczony non stop, a wiec jak tylko bedzie szansa (a postaram sie zeby byla) to jak by cos powaznego sie dzialo to napisze.

      Nie zostawie Was bez wiesci.
    • baka1baka Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 15.02.07, 13:21
      Ja też lubie spać na brzuchu. W pierwszej ciąży spałam tak aż nie wystąpił
      brzuszek, potem jest to po prostu niewygodne. No i dłuuugo potem sobie nie
      pośpimy na bruchu, bo po porodzie piersi są bardzo czułe i tez nie zawygodnie
      wtedy na brzuchu.
      Pozdrawiam
    • misia9944 Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 15.02.07, 21:07
      Witam pod wieczór smile

      Dzwoniłam do szpitala tam gdzie chce rodzic z zapytaniem ile dni po terminie mam sie zglosic, położna powiedziala ze jak sie nic nie bedzie to mam przyjechac w poniedzialek najlepiej rano, bo przez weekend i tak nic nie zrobia. Chyba ze bym zaczela rodzic to mam sie stawic wczesniej. Od razu lepiej jak sie wie na czym stoi. Jak cos to po 8 rano w poniedzialek jedziemy smile hehe maz cos niezadowolony ze od 19.02 juz dzidzia bedzie miala znak zodiaku Rybaka, a nie Wodnik jak on hihihih. A moja mama jest rybka i to sa bardzo fajni ludzie smile
      Mi to obojetne czy wodnik czy rybka, juz sie nie umie doczekac Dzieciaczka. Jak pomysle ze gora jeszcze 3 dni w domku, a potem juz szpital-i spotkanie z mala to od razu mi lepiej!!!
      Ciekawe co w poniedzialek powiedza, czy beda wywolywac w ten dzien czy nie.
      Jedna Wielka Niewiadoma hehe.
      Buziaczki !!!!
      • agnieszkamonikaz Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 16.02.07, 09:00
        Witam.
        Pierwsze co, to biegiem do kompa rano zobaczyc co z nasza Misia.Ale Cie Zuzia
        cwiczy w cierpliwosci))))Dobrze, ze dzwonilas do szpitala, przynajmniej wiesz na
        czym stoisz.
        Uciekam, bo wyjezdzamy i nie bedzie mnie do wieczora.Buziaki, szczegolnie dla
        Misiulki
        • martajotka 888 16.02.07, 09:05
          hej, witajcie w piątek.
          Zuzance się rzeczywiście nei spieszy na ten świat. Chyba wie co robi. Znajomu
          lekarz zawsze powtarza że porodu się nie powinno wywoływać sztucznie, bo
          dziecko wie najlepiej kiedy przyjdzie jego czas. No chyba że są wyraźne
          wskazania.
          Wczoraj wiecozrem bylismy na pączkach u znajomych. Mają taką słodką 4-
          miesięczną Tosię. Grzecznei siedzziała u ciotki( czyli mnie)na kolanach i była
          całkiemz tego zadowolona smile
          dobrego dnia
          M
          • adrasteaa Piatek 16.02.07, 09:21
            Doczekałysmy konca kolejnego tygodnia
            Amonia juz ma coraz blizej do wyjazdu
            U mnie szał w pracy wszyscy chorzy jestem prawie sama koszmar a mnie tez juz cos zaczyna drapac w gardle
            Dzis na 20 jade do ginka ciekawe co powie ( opowiem w pon)
            Misiulka trzymaj sie moja szwagierka zarowno w pierwszej jak i w drugiej ciazy urodziła 8 dni po terminie takze masz jeszcze troche czasusmilesmile To drugie dziecko jej wywolywali ale chyba nie było przyczyn medycznych no i w zwiazku z tym mala miała silna zółtaczke spowodowana krwiakiem na głowce watroba nie nadazała przerabiac tej krwi która splywała z tego krwiaka takze z tym wywoływaniem nie ma sie co spieszyc jesli nie ma ku temu przyczyn medycznych
            Trzymaj sie zdrowo
            Miłego dnia wszystkim zycze
          • rybka303 Re: 888 16.02.07, 09:23
            Witajcie, ja tez zaraz po wstaniu włączyłam koputer, żeby sprawdzic co z Misią
            i Zuzią. Kurcze nie sądziłam, ze tak będę przeżywała.
            Oponek wczoraj zrobiłam ze 100, połowę zaniosłam tacie, troszkę zostawiłam u
            naszej dentystki, i jeszce został kopiaty talerz.
            Miłego piatku Wam życzę.
            • amoniaaa a za tydzień o tej porze.... 16.02.07, 09:33
              będę już spakowana czekać w pracy na godz. 19big_grin bo mniej więcej o tej porze
              siostra zawiezie nas na lotnisko smile Kurcze dziewczyny w ogóle nie czuję tego
              wyjazdu... Jedyne co mnie niesamowicie cieszy to fakt, iż tam jest tak
              cieplutko!!!! Jak ja nienawidzę zimy uncertain czy to jest - 30st. czy 5 uncertain Kocham
              wiosnę i już nie mogę się na nią doczekać <jupi>
              Wczoraj byłam u mamuśki na ploteczkach smile Wiecie jak to mama... chciała
              szykować kolację, oczywiście jeszcze u niej pączka wepiłam (w sumie 3 przez
              cały dzień) trauma haha Kolacji nawet bym nie ruszyła bo jakaś ociężała się
              czuję. No i ten biust przy okazji przytycia mi się wink Staniki mi są za małe
              <hahaha> Aż mama zauważyła że conieco mi urosło <lol> Aż mi tak dziwnie ciąży wink

              Dzisiaj idziemy na dosco ze znajomymi a jutro mamy gości, siostra z mężem i
              dziećmi oraz znajomi z córką smile i znowu balujemy... Ale co tam, jak będzie
              dziecko to nie będzie już takich możliwości!
              Pozdrawiam i miłego dnia życzęsmile
        • misia9944 Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 16.02.07, 09:57
          Haha Agusia dzieki za buziaczki big_grin
          Rybko Ty sie nie stresuj big_grinbig_grinbig_grin
          Kurcze ale fajnie ze WAS mam (jupik)
          Amonia jeszcze poczujesz ten wyjazd hihih jak prezes dostanie nerwowki przed
          samolotem hahaha.

          No i dzis pewno dobijemy 900 postu big_grin
          • amoniaaa Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 16.02.07, 11:40
            on już panikuje haha
            powiedziałam że kupię mu jakieś ziołowe tabletki w aptece na uspokojenie wink
            przeżyje to jakoś big_grin
            • mycha.76 Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 16.02.07, 14:22
              Hej! Buźka dla Wassmile***

              Widzę, że całę forum kibicuje Misiulce i wszystkie Folikówki tkwią od rana na posterunkusmileNo i dobrzesmile Ale Zuzia się z nami wszystkimi bawi i dostracza nam emocji. Dobrze, że Misia spokojniejsza po telefonie do szpitala.
              A swoją drogą ja jestem dzieckiem urodzonym 2 tyg. po terminiesmile
              Mama się śmiała, że już aż pomarszczona jak staruszka byłam przy porodzie, ale i tak dostałam 10 pkt. i wszystko było ok.
              Cóż niekiedy tak jest. Ja pewnie też urodzę Iskrę po terminie...

              Ja coś niewyspana jestem, mąż jeszcze bardziej, bo kończy pracę inżynierską i ślęczy do 2 w nocy, potem wstaje o 5...Ale dziś już złożył ją w dziekanacie.
              Za tydzień ma mieć obronę, a potem zaraz przysiada do pisania magisterki i do urodzenia Iskry planuje byhć mgr inż. Politechniki Warszawskiejwink
              Tylko czy mu się uda? Ja już czasem mam wątpliwości, jak widzę ile to roboty.

              Położę się na moment, a potem jeszcze mam zebranie w szkole, więc weekend jeszcze nie zaczęty przeze mnie.
              Trzymajcie się cieplutko wszystkie na czele z Misiąsmile
              A Amonia kup meliskę dla "prezesa". Ja to go rozumiem, bo sama mam reisefieber przed każdą dalszą podróżą, szcze. przed lotem.
              Papatki!
              • amoniaaa właśnie mnie okradli w sklepie :((((( 16.02.07, 14:53
                wszedł jeden cygan z dwiema cygankami i małą dziewczynką, każdy poszedł do
                innego kąta i tylko polowali żeby coś ukraść sad facet zagadywał o wózek, baby
                za chwilę o coś innego... ale zerkałam za nimi i raczej nic nie ukradli. Ale
                jak już wychodzili to chcieli żebym im dała butelkę taki pajacyk polarowy i
                koszulkę taką dzoewczęcą ładną sad nie chciałam ale oni prawie sami sobie
                zabrali... wiec wolałam ustąpić niż mieli by mi laptop zabrać albo mi
                natrzaskać sad((( darmozjady jedne wytępiłabym wszystkich cyganów!!!!!!!!
                złodzieje jedne sad(((
                nie dość że nie zarobię to j eszcze przez nich jakieś 50 zł straciłam sad((((
                cała się trzęsłam sad((( teraz mamuśka ze mną siedzi w sklepie i czeka ze mną na
                męża a jutro już chyba laptopa nie biorę bo szkoda by mi było żeb y go ukradli
                jak go juz widzieli sad((( tak wiec nie wiem kiedy sie odezwe. trzymajcie sie
                kobitki. buziaki
                • misia9944 :( 16.02.07, 17:31
                  NIENAWIDZE cyganow !!!!
                  Monika dobrze ze Tobie sie nic nie stało, bo po nich sie mozna wszystkiego spodziewac.
                  Trzymaj sie, smutno bedzie jutro bez Monisi. Bede smskami z Tobą smile
    • misia9944 Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 16.02.07, 17:42
      A ja wlasnie skonczylam robic chrusty, robilam je z ponad kg maki, wyszlo bardzo duzo, moze po tym staniu przy nih ponad 3 h cos sie ruszy. Proszeeee, wymiekam, robilam tez 10 przysiadow, jak narazie tylko kregoslup rwie.

      UDANEGO WEEKENDU WAM ZYCZE -Misia
      • aagniesiaa Re: Misiu kochana 16.02.07, 19:31
        ja tu do was nie zaglądałam bo miałam kiepski tydzień i myślałam że jak przyjdę to bedzie jak zwykle za późno bo Misia już pewnie urodziła

        a tu proszę Zuzia chodź już do nas bo czekamy smile)))))))))))

        Martunia ciesze sie na wyniki twojego meża smile)))

        Adrasteo kuruj sie niech cie choróbska nie biorą

        Amonia co za bezczelność ci cyganie, daj spokój dobrze ze Tobie się nic nie stało

        a ja przeszłam kolejną @ okupuioną małym dołkiem
        a teraz sram w gacie bo w poniedziałek mam to HSG
        dziś miałam całą przeprawę z szefem który niby tak sie przejął że szpital, juz widziałam ten jego głupawy uśmieszek jak pomyślał pewnie że to ciąża - dziewczyny on się tego boi gorzej niż ognia uncertain ale ja mu jeszcze dam, mogłam w sumie urlop poprosić i wacel go nie wtajemniczać ale się bałam że mi nie da i wtedyu byłby problem

        Amonia miłego wyjazdu

        trzymajcie się

        Misiu trzymam kciuki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • rybka303 Czyżby każda czekała na 900?? ;) 17.02.07, 10:55
          Wchodzę, patrzę i jestem dziś pierwsza. Misi pewnie mąż nie wpuścił przed
          kompa, czy raczej się zaczeło po tym chruscie i przysiadach?
          ja to sobie pomyslałam, że we wtorek jest 20, moje urodziny i Zuzia byłaby
          rybką, a wszystkie rybki to fajne "chłopaki" ;?) parafrazując Rysia -Misia.
          Mąż mój poszedł do pracy, więc jestem dziś sama. Idę zaraz jeszcze dodatkowe
          zakupy zrobić, bo jutro mamy gości. Będę robiła chili.
          Amoniu, byłam w szoku jak przeczytałam jak Cię te .....wrrrrr... urzadziły.
          Jak tu nie miec uprzedzeń i nie kierowac się w zyciu stereotypami.
          Agniesiu, bardzo mocno trzymam kciuki za Twoje HSG.
          Myszko, odpoczywaj.
          Musze Wam powiedziec, że od kilku tygodni zastanawiałam się czy nie zmienic
          lekarza, ale byłaby to zmiana tylko w ramach NFZ bo w obecnej sytuacji nie stac
          nas na lekarza prywatnego. Ale zupełnie brak mi odwagi. Daję sobie czas do tych
          starań. Jak za ca 3 tygodnie test znowu będzie negatywny to wtedy zmienię. Dziś
          11 dc. czas strasznie sie dłuzy.
          Ściskam Was dziewczynki, mocno, mocno, udanego weekendu życzę i czekam z
          niecierpliwością na wieści od Misi.
          • misia9944 900 17.02.07, 12:12
            Witam, wczoraj wieczorem rozmawialam z polozna pytalam o bezpieczny sposob przyspieszenia porodu. Doradzila isc kupic olejek rycynowy do apteki i wziasc 2 lyzki. Kupilam, wzielam 1,5 (bylo wstretne) no i spedzilam ok 1,5 h na kibelku po czym dostalam skurczy, okropny bol kregoslupa. Wczesniej jeszcze poczytalam na netku czy to pomaga i 80% kobieta pomoglo. Cala akcja zakonczyla sie po 4 h, dzis ledwo wstalam z lozka-ledwo chodze krocze od srodka mnie boli. Niby po dobie od wziecia tez moze sie zaczac...no zobaczymy.
            Dakota pisala mi smska ze jej kolezanka wziela sobie olejek (bodajze 2 podejscia miala) i urodzila prawie bezbolesnie.
            Polozna powiedziala ze w zadnym wypadku mam nie chodzic po schodach, wieszac firanek i duzo jeszcze innych rzeczy odradzila.
            Olejek ten podawany jest rownie (nie zawsze) podczas porodu jezeli skurcze sie cofaja.

            17.02 -pełnia, podobno duzo dzieci sie w pelnie rodzi - CZEKAMY big_grin
          • mycha.76 Re: Czyżby każda czekała na 900?? ;) 17.02.07, 12:26
            Witam w sobotęsmile

            Misia się nie melduje - może to rzeczywiście efekt przysiadów i faworków?
            Trzymaj się Angeliczko i Zuziosmile
            Ja właśnie obejrzałam film dokumentalny "Mały człowiek" o emocjach niemowlęcia na dwójce. Niesamowita jest ta seria. Cały czas beczę oglądając małe dzieci...
            Wciąż nie mogę uwierzyć, że i mnie dane jest to szczęście noszenia w łonie maleńkiej istotki, która co chwilę przypomina mi o swym istnieniu delikatnymi ruchami.
            I WAM kochane starające będzie dane to przeżywać już wkrótce.
            To miał być piękny rok 2007 (wg Chińczyków) rok płodności - tego sobie życzyłyśmy wszystkie na początku i spełni się, zobaczycie...
            Trzeba pokonać swoją drogę, różne przeszkody, ale i tak wciąż zbliżamy się do celu.

            Agniesiu, odwagi! To zrozumiałe, że strach Cię zżera przed szpitalem i badaniem.
            Ale nie daj się mu sparaliżować. Gdybybyśmy mogły obdzielić się cząstką Twojego stresu między Folikówkami, to wierz mi - z chęcią byśmy go przejęły, by Tobie ulżyć...ALe niestety, tak się nie da...
            Zapewniam Cię jednak , że wszystkie jesteśmy teraz z Misią i Tobą, a już na pewno będziemy intensywnie o Was myśleć i modlić się w poniedziałek.
            Pisz na bieżąco jak się czujesz, co porabiasz...Jesteśmy z Tobą Agnieś <pocieszacz>

            Rybko, Ty też myśl optymistycznie - oby ten cykl zaoowocował 2 kreseczkami.
            Dziś 11 dc, potem Twoje urodzinki jeszcze w tym płodnym czasie...
            Niech to będzie najlepszy prezencik urodzinowy.
            A Rybki rzeczywiście są fajnesmile Wodniki zresztą teżsmile
            I wiecie, jak tak pomyślę to z każdego znaku znam fajne osoby, więc chyba to nie ma aż tak wielkiego znaczeniasmile

            Amoniu, bardzo współczuję....sadStrasznie przykra sytuacja.
            Mi się to w głowie nie mieści, że można wejść do sklepu i coś ukraść, wiesz...uncertain
            Dobrze, że w piątek lecicie to odetchniesz i nabierzesz dystansu do wszystkich tych przykrości i trudnych doświadczeń...
            "Człowiek człowiekowi wilkiem"...Smutne to...

            Odpoczywajcie kochane. Ja zabieram się za sprzątenie, a potem błogie lenistwo z mężem, który może dziś poświęci mi choć trochę czasu po tych ostatnich pracowitych, naukowych dniach? Lubię jak jest w domu...
            Pa!
    • misia9944 18.02.2007 18.02.07, 07:38
      Witam Drogie Folikowki, chcialam Wam tylko powiedziec ze od godz 22 do 2 meczylam sie ze skurczami i bolem kregoslupa. Ok 6:30 obudzil mnie bol z lewej strony brzusia. Nie chce ryzykowac, kapie sie i jade do szpitala. Dzis niedziela pewno nic nie zrobia ze mna ale przynajmniej zobacza co jest, a ja bede spokojniejsza.

      Bede pisac smski jak tylko bedzie mozliwosc, mam kilka tel. a wiec bedziecie sobie na wzajem przekazywac smile
      Odezwe sie jak wroce smile jak mnie wogole przyjma ....
      Ale juz tesknie.
      smile
      MISIA
      • rybka303 Re: 18.02.2007 18.02.07, 18:58
        Misiu! co to znaczy nic nie zrobią w niedzielę. jak masz rodzić, to będziesdz.
        Szpital pracuje. mam nadzieję, ze wszystko bedzie w porządku i że zobaczycie
        sie wkrótce z Zuzią. Trzymam za Was kciuki.
        • agnieszkamonikaz Re: 18.02.2007 18.02.07, 19:34
          Witam w niedzielny wieczor.
          Ciekawe jak Misia w szpitalu?Moze juz sie zaczelo??Mam nadzieje, ze juz niebawem
          beda jakies wiesci.
          Amoniaa-jestem w szoku!!Dobrze, ze Tobie nic sie nie stalo.To skandal, co sie
          dzieje na swiecie.

          Agniesia-wszystko bedzie dobrze,jestesmy z Toba myslami.

          Ja wczoraj bylam na zakupach-piewszych od 3 miesiecy(jakies 30 km od mojego
          miasta) i nie uwierzycie kogo spotkalam- swojego dyrektora!!Myslalam, ze padne,
          bo jestem na zwolnieniu.I teraz zastanawiam sie czy on moze mi jakos
          zaszkodzic?Na zwolnieniu mam zaznaczone, ze moge chodzic,tylko nie wiem czy tzn,
          ze moge robic jakies zakupy,no nie wiem sama....Ale przeciez nie jestem w
          wiezieniu.Cala ciaze mam siedziec w domu/???


          Nie kupilam jeszcze nic dla Malenstwa, bo jakos jeszcze sie boje, ale kupilam
          pierwsza ciazowa tunike.Sliczna)))Brzuszek powoli sie uwydatnia, wiec niebawem
          bedzie niezbedna.

          Poza tym dzis czuje sie kiepsko-bol glowy, mdlosci.Omal nie zemdlalam w
          kosciele.Moze jutro bedzie lepiej.

          Papatki,
          Aga
          • alfa156 Re: 18.02.2007 19.02.07, 10:48
            Jeśli na zwolnieu nie masz zazanczone leżenie, to luz. Ja też tak mam i w domu
            nie siedzę. Chodzę na zakupy, spacery, do kina. A jak się źle czuje to sobie
            leżę i śpię. Więc spokojnie wszytsko ok. smile
      • paula343 Re: 18.02.2007 18.02.07, 19:38
        Misia pamiętaj że jesteśmy z Tobą!!! Wszystko bedzie ok, a juz niedługo
        bedziesz tuliła swoją wymarzona Zuzie. Buziaki
        • mycha.76 Re: 18.02.2007 18.02.07, 20:42
          Hejka!
          Weekend zleciał szybko, mi jak zawsze - za szybkowink
          Jeszcze człowiek nie nacieszył się wolnym, mężem, a tu jutro znów do pracywink
          A Misia - co u Niej, wie któraś Dziewczynki?
          Dzielcie się wieściami...
          Oby jutro był dobry dzień dla wszystkich Folikówek a szczególnie, szczególnie i jeszcze raz szczególnie dla Misi i Agniesi. Jesteśmy z WAMIsmile

          Agnieszkomoniko, nie martw się spotkaniem z dyrektorem...Będąc na zwolnieniu nie musisz siedzieć plackiem w domu, tak mi się wydaje to zroumiałe.
          A przecież mogłaś iść na wizytę do lekarza, na usg, na badania krwi...
          Nie stresuj się tym spotkniem, nie warto...
          Omdlenia na tym etapei ciąży są ponoć normalne.
          Ja pamiętam, że dokładnie w 12 tyg zemdlałam w kościele juz po 15 min. mszy, było to moje pierwsze zemdlenie w życiu. Ale już wtedy miałam anemię, a to też sprzyja. Pamiętaj, żeby przed mszą zawsze coś zjeść i zawsze siedzieć.
          Ja już potem tak robiłam i się nie powtórzyło.
          Zobaczysz Agnieś, zaczynasz wkrótce II trymestr, a to najlepszy czas. Mdłości miną, senność też...Przybedzie Ci energii, siły, apetyt wzrośnie...
          A w tuniczce na pewno będzie Ci bardzo do twarzysmile

          Folikóweczki, trzymajcie się cieplutko w tym kolejnym tygodniu lutego...
          Ani się spodziejemy jak nasza Amonia nam odleci w ciepłe świata stronysmile
          Buźka!
          • rybka303 19.02.2007 19.02.07, 09:00
            Dziewczynki, halo czy macie jakies wieści?
            Agniesiu, trzymam mocno kciuki za badanie, nie martw się, jestesmy z Tobą.
            Angeliko, za Ciebie tez modlę się żebyś urodziła bez problemów i żeby z Zuzia
            było wszystko w porządku.

            Agnieszkomoniko
            nie martw się, Myszka ma racje. Zwolnienie masz z uwagi na to , ze nie mozesz
            przcowac 8 godzin dziennie. Przecież zakupy same do Ciebie nie przyjda wink
            Poza tym, dyrektor nie ma nic do tego. Nawet jak nasle na Ciebie ZUS to
            stwierdzą, ze zwolnienie jest ZASADNE. Nie wolno Ci sie przejmowac pracą!
            Miłego tygodnia Dziewczyny Wam życzę
            • martajotka Re: 19.02.2007 19.02.07, 11:13
              hej, ja króciutko, bo praca goni!
              Czekamy na dobre wieŚci do MIsi a także Aagniesi i Adrasei i oczywiŚcie
              trzymammy kciuki za dobre wyniki ich badanek.
              Myszko, to już krok do przodu w studiach Twojego Męża. Trzymam kciuki za
              egzamin inżynierski.
              Rybko! ja też się zastanawiam nad zmianą gina. Tak sobie myślę, że może warto
              choćby na próbę skonsultować się z jakims innym...
              Agnieskomoniko! szefem się nie przejmuj. TYlko w przypadku, gdy na zwolnieniu
              jest napisane, że trzeba leżeć można próbować wyciągnąć konsekwencje!
              pozdrawiam poniedziałkowo!
              m
              • ciotka.aka Re: 19.02.2007 19.02.07, 11:26
                czesc dziewczynki.

                Amoniu - bardzo mi przykro, ze spotkała Cię taka sytuacja sad

                Agniesiu - trzymam kciuki. Będzie dobrze. Noi czekamy na wiadomości.

                Agnieszkomoniko - myśle, ze dziewczyny maja racje - jesli nie masz przykazu
                leżenia to luzik. Nie ma co się stresować. Ja na zwolnieniu byłam przez
                kilkanascie dni 400 km od miejsca zamieszkania - u rodziców. Pytałam w ZUS-ie
                czy nie bede miec nieprzyjemnosci, stwierdzili, ze nie tylko, zebym
                poinformowała pracodawce gdzie wyjeżdżam. A wiesz, ze i ja nie kupiłam jeszcze
                ani jednej rzeczy dla naszej Bąbeliny - Ali. Haha ile razy wejde do sklepu to...
                nic nie wybiorę wink. Z zakupami dla siebie tez nie zaszalałam - tylko jeden
                golfik i spodnie (zeby po ludzku wyglądać w pracy) Poza tym chodze w bluzkach
                sprzed zaciążenia.

                Myszko a jak u ciebie z garderobą - bo my przecież prawie łeb w łeb idziemy smile

                Misiu, skoro nie piszesz to pewnie...rodzisz. Cały nasz wątek kibicuje Tobie i
                Zuzi...

                Ja dalej walcze z przeziębieniem sad to juz chyba z 10 dni i ciągle lipa.
                Kicham, kaszle a wizyte mam dopiero w środę. Do internisty poszłam ale (nie wiem
                czy wam pisaam) zwiałam sprzed gabinetu jak zobaczyłam tłum chorych zasmarkanych
                ludzi. Musiałabym czekac tam ze 3 godziny. Z tego mojego przeziębienia wczoraj
                kupiliśmy nawilżacz powietrza - troche pomaga (przynajmnej przespałam noc).
                Macie może jakieś doświadczenia z takimi urządzeniami? Nie chciałabym przesadzic
                z tym nawilżaniem a w instrukcji nie napisali na jak długo można włączyć.

                pozdrawiam wszystkie Folikówki - 3majcie sie
            • agnieszka_z-d Re: 19.02.2007 19.02.07, 13:47
              Baka... tak mi przykro... Nie wiem i pewnie nie zrozumiem co czujesz, więc
              pozostaje mi tylko mocno Cię przytulić....

              Ciotka - kupcie sobie higrometr (do pomiaru wilgoci). Prawidłowa wilgotność to
              40-60%. Będziesz wiedziała kiedy i na ile włączać nawilżacz.
              Trzymam kciuki za badania dziewczyn.
              No i czekam na rozpakowaną Misięsmile

              Pozdrawiam
        • agnieszkamonikaz Re: 18.02.2007 19.02.07, 12:26
          Mycha, Alfa, Rybka, Marta, Ciotka-dzieki serdeczne!!!Ulzylo mi, bo troche sie
          martwilam.Buziaki dla Was))**********

          Co do przeziebienia-podobno teraz jakis wirus jest w powietrzu.U mnie w szkole
          podobno wszyscy chorzy, u meza w pracy to samo.

          Misia-trzymamy kciuki!!
          • baka1baka Niestety.... 19.02.07, 12:37
            Przykro mi, ale nie udało się utrzymać ciąży. Od soboty plamienia, które sie
            przerodziły w....ehhhh. Nie tak miało być.
            • ciotka.aka Re: Niestety.... 19.02.07, 12:51
              Kasiu, kochana nawet nie wiem co ma napisać <tule> - tak mi przykro sad(

              Byłaś u lekarza - czy to już potwierdzone?
            • martajotka Re: Niestety.... 19.02.07, 13:04
              Baka! wielki przytulaniec... strasznie mi przykro!! trzymaj się!
              Marta
              • agnieszkamonikaz Re: Niestety.... 19.02.07, 13:56
                Baka, tak mi przykro((((((((((((((((((((((
                Brak slow...

                Tylko prosze, nie zalamuj sie.Wiesz na pewno, ze czasem natura sama wie co robi.
                Wszystko na pewno sie ulozy, zobaczysz.Sciskam
            • hagowiec Re: Niestety.... 19.02.07, 15:34
              baka
              tak mi przykro sad
              • rybka303 Re: Niestety.... 19.02.07, 16:05
                Kasiu, bardzo mi przykro. masz rację nie tak miało być.Ja i Adrastea rozumiemy
                Cie z pewnością najlepiej.W takiej sytuacji żadne słowa nie sa odpowiednie
                jedyne co moge Ci powiedzieć na pocieszenie to jesli nie miałaś zabiegu
                organizm szybciej dojdzie do siebie i szybciej będziesz mogła ponowic starania.
                Ściskam Cię mocno i łączę się z Tobą w bólu.
                Magda
                • alfa156 Re: Niestety.... 19.02.07, 16:30
                  Przytulam całuję ......
                  • adrasteaa Re: Niestety.... 20.02.07, 08:41
                    Brdzo mi przykro Musisz być dzielna
                • alfa156 co z tą Misą???? 19.02.07, 16:32
                  nadal nic nie wiemy? no ale skoro się nie odzywa to walczy smile
                  Ja też walczę. Krewetka ma różne pomysły więc musze ją stopować, nich sobie tam
                  posiedzi jeszcze ze dwa tygodnie. Jutro wizyta u gina. Jestem już trochę
                  zmęczona, mdłości mam nadal i to mnie wykańcza.

                  Człuję Was mocno
                  • mycha.76 Re: co z tą Misią???? 19.02.07, 18:41
                    No, nie ma dziś wiadomości ani od Misi ani od Agniesi...
                    Mam nadzieję, ze wszystko u Nich dobrze i że nie cierpią i nie stresują się za bardzo w dzisiejszym dniu. Jak któraś ma jakieś wieści od Dziewczyn, piszcie od razu, ok? Bo tu wszystkie się denerwujemy...

                    Baka, i ja ślę przytulańce...Wiem, że żadne słowa tu nie pocieszą...
                    Ból jest straszny...<łezka> Jednak jeśli już ma zdarzyć się takie nieszczęscie, tak jak pisały Dziewczyny lepiej na samym początku niż potem - jak już się ujrzy dzidzię na usg lub poczuje ruchy... B.mi smutno, Kasiu...

                    Aka, zdrowiej.W sprawie nawialżacza się nie wypowiem, bo nie mam, choć pewnie też by mi się przydało na moje ciągłe chrypki. Ja mam pojemnik z wodą zawieszony na kaloryferach lub mokre ręczniki.
                    Nie kupiłam także jeszcze ani jednego ubranka dla Iskry.
                    Co prawda dostałam 3 siatki używanych ubranek od przyjaciółek, ale - wierzcie mi na razie nawet do nich nie zerkam i nie wiem, co tam jest. Stoją nierozpakowane.
                    Pewnie dopiero jak pójdę na stałe zwolnienie, będę mieć czas by do nich zajrzeć,przeprać - na razie jakoś tak wolę nie...
                    Zaszalałm natomiast jeśli chodzi o zakup ciochów ciążowych, a wszystko dlatego, że mam blisko domu super sklep z odzieżą ciążową. Ciuchy są drogie, ale cudne firm: Babefield, Marbell, Maternity, 9fashion...
                    Mam jedną parę dzinsów ze ściągaczem i drugą parę spodni eleganckich na kant do pracy. Ponadto 2 koszule ciążowe takie z podwyższanym stanem i kokardką z przodu i 2 bluzeczki wiązane z tyłu z bawełny z lacrą.
                    Tak mi te ciuchy przypadły do gustu, że już sprzed ciąży w ogóle nie wkładamwink

                    Alfa, smile Ale niezła ta Twoja Krewetka. Współczuję Ci tylko, że jeszcze w 3 trymestrze męczą Cię mdłości...

                    Trzymajcie się ciepło - szcz. Baka,Misia i Agniesia.
                    Buziaki dla pozostałych Pań.
                    Ps. Krokodylek i Aba - co u Was?
                    • adrasteaa Wiadomość od Misi z wczoraj 20.02.07, 08:33
                      Misiulka przesłała mi smsa wczoraj jakoże nie było mnie w pracy bop sie pochorowałam to dzis wam go cytuje
                      Właśnie dostałam zastrzyk w dupe na ruszenie skurczów, była położna i powiedziała ze to do reki co dostałam 30 min temu była tylko próba ała, mogę zjesć tylko kolacje i z rana pod kroplówke"
                      Sms przyszedł wczoraj o godz 12,22
                      Ja w piatek byłam u gina pobral wymaz na chlamydie wynik bedzie w piatek, w zasadzie mozemy zacząc sie starac ale tak nie był pewien na 100% bardzo mu zalezy na wynikach z genetyki a one dopiero beda za 5 tyg to kariotyp, a drugie musze dopiero zrobic i ginek nie wiedział ile sie na nie czeka ehh Wybiore sie chyba na nie za tydzien w piatek jeśli moja niedzielna gorączka nie bedzie w tym przeszkadzac
                      • mycha.76 Re: Wiadomość od Misi -2 w nocy 20 luty 20.02.07, 09:01
                        Kochane, rano ujrzałam na telefonie wieści od Misiulki.
                        Cytuję "Cześć o godz.5 mam cewnikowanie,lewatywa, ostatni zastrzyk na pobudzenie skurczy i idę pod kroplówkę na wywyołanie. Trzymajcie kciuki, pozdrowienia.Msia"
                        Tak więc Folikóweczki - pełna mobilizacja sił i energii.
                        Myślimy o Misi i Zuzi, trzymamy kciuki, by pierwszys kontakt ze światem rzeczywistym był wspaniałym, miłym, niesamowitym przeżyciem dla Zuzi i jak najmniej bloesny, a radosny i wzruszający dla Misi.

                        POWODZENIA!

                        Ps. Adrastea zdrowiej! Jejku to straszne jak długo się czeka na te wyniki.
                        5 tygodni to bardzo długo....i jak to wytrzymać to czekanie? Oby wszystko było dobrze.
                        • ciotka.aka Re: Wiadomość od Misi -2 w nocy 20 luty 20.02.07, 09:19
                          Kciuki trzymamy już od kilku dni no ale dziś to już szczególnie smile)
                          • adrasteaa Do Mychy 20.02.07, 09:50
                            Chyba nie będę czekać na wyniki tego kariotypu procent par które maja jakies wady chromosomalne jest bardzo niski
                            bardziej obawiam sie kiedy zrobie te wyniki na mutacje czynnika V, choć pani doktor robiaca z nami wywiad na karoityp stwierdziła ze skoro przeciwciała kardiolipinowe mam ok to mutacji tez nie powinno być chyba ze mam to ukryte ehhh
                            Jak to gin powiedział ze jakby cos wyszlo nie tak to trzeba podac zastrzyki z heparyny od samego poczatku na rozrzedzenie krwi
                            Resztę wynikow mam ok wiec jedyne co moze byc przyczyna niepowodzen moze być to albo po prostu były to wady zarodka
                          • rybka303 Re: Wiadomość od Misi -2 w nocy 20 luty 20.02.07, 10:51
                            Mam nadzieję, że Misia nie będzie sie jednak długa męczyła.Oby dziś doszło do
                            rozwiązania.
                            Adrastea, napisz mi proszę, czy sama zadecydowałaś o badaniach, czy zalecił Ci
                            je lekarz. Mnie powiedział, że nie robi sie badań nawet do trzeciego poronienia
                            (sic!) bo nie ma po co, bo badania sa drogie itp, itd. To jeśli cos we mnie
                            jest nie tak musze trzykrotnie przejść przez mękę zeby mi zlecili badania?
                            • adrasteaa Do Rybka 20.02.07, 11:05
                              Ten gin do ktorego teraz chodze ( mam go po ostatnim poronieniu) Po pierwszym bylam u babki kazała mi zrobic : toksplazmoze, bolerioze, listerioze, przeciwciala kardiolipinowe, hormony progesteron i estradilo ( sadze ze chciała sprawdzic czy była owu) na to wydałam ponad 200 zł
                              Wczesniej sama zrobiłam tsh
                              ten moj nowy gin kazał dorobic ft4, APTT, PT ( te dwa sotatnie to czy krew nie ma tendencji do zakrzepywania) skierowanie na genetyke razem z mezem na kariotyp no i ta mutacja czynnika V ( to robia tylko nieliczni we wrocławiu robia to tylko dlatego ze ktos robi na ten temat prace naukowa)
                              Sam mi w szpitalu na kase chorych zrobił HSC zeby sprawdzic czy macica jest ok czy nie ma zrostów albo jakis innych przyczyn
                              Kazał przebadac meza tzn badanie nasienia czy z tej strony nie ma jakis przyczyn

                              Dobrze by było jakbys zbadała toxo, tsh i te przeciwciała to tak na sam poczatek
                              Bo to tragedia przechodzic przez to kilka razy a takto chociaz sumienie ma sie spokojniejsze moze sprobuj sie umowic na kase choryuch do endokrynologa i moze od niego dostaniesz skierowanie chociaz na tarczyce to zawsze cos
                              A na gina sprobuj ponaciskac niech da skierowanie pomarudz troche
                              • rybka303 Do Adrastei 20.02.07, 12:22
                                Aniu, Bardzo Ci dziekuję za wyczerpującą odpowiedź. Na przyszły poniedziałek
                                jestem umówiona do gina, będę go cisnęła. A jak nie da skierowania to sama
                                zrobie badania, choć 200 zł to dla mnie kosmos, bo utzymujemy sie tylko z
                                marnej pensji męża.
                                Pozdrawaim serdecznie.
                                • adrasteaa Re: Do Adrastei 20.02.07, 13:05
                                  Bolerioze mozesz sobie darowac jesli nie ugryzł cię kleszcz to badanie kosztuje 40 zł, hormonów tez nie musisz badac to tez jakies 40 zł w kieszeni. Attp + pt + ft4 to koło 40 zł mnie kosztowało tsh 18 zł, przeciwciała sa drogie bo musisz w klasie IGG i IGm zrobić
                                  • rybka303 Re: Do Adrastei 20.02.07, 20:18
                                    Jeszcze raz dziękuję.
                                    Dziewczynki, co z Wami, spicie? jak Misia w szpitalu to widzę, ze nie ma Was
                                    kto motywować do meldowania się wink
                                    macie jakies wieści??
                                    Juz dzień się kończy więc Wam powiem mam nadzieje, ze Zuzia dziś przyjdzie na
                                    świat, na zawsze będę pamiętała kiedy sie urodziła, bo ja mam dziś 31 urodziny.
                                    Poświętowaliśmy z małżem troszke i mam nadzieję że się uda. Poza tym moja
                                    przyjaciółka dzwoniła do mnie i pochwaliła się że jest przy nadziei. To
                                    powinien być dzień dobrych wiadomości.
                                    Ściskam Was mocno, dobranocka
                                    • agnieszka_z-d Re: Do Adrastei 20.02.07, 21:14
                                      To wszystkiego najlepszegosmile))

                                      A nikt nie pisze, bo... chyba wszystkie z zapartym tchem czekamy na wieści od
                                      Misi... Przynajmniej ja - chyba z dwadzieścia razy odpalałam dziś wątek i nicsad
                                      Ale ta Misia z Córą nas trzymają no...
    • zaxia Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 20.02.07, 11:41
      Witajcie dziewczyny! Sporo czasu minęło od mojego ostatniego pisania, więc tym
      bardziej mi miło, że nadal jestem na folikowej liście smile Bywałam na Waszych
      wąteczkach, poczytując sobie wpisiki przy herbatce, więc mniej więcej jestem na
      bieżąco smile I oto po ładnych paru miesiącach starań witam was ponownie
      cieplutko! Było to parę miesięcy wypełnionych morzem nadziei, jeziorem
      zwątpień, wiaderkiem łez i garścią wątpliwości... Kiedy w czerwcu 2006
      zaczynaliśmy staranka, nigdy bym nie przypuszczała, że to takie trudne zrobić
      sobie dzidziusia smile Najgorsze, ze euforia opada i te starania stają się
      takie "mechaniczne", jak w instrukcji obsługi jakiejś maszyny gdzie trzeba
      robić wszystko zgodnie z planem i na czas.... To zabija namiętność i romantyzm,
      które powinny świadkami poczęcia małej istotki... Czy aby nie jestem zbyt
      romantyczna? smile Może macie jakiś przepis na to aby te starania nie sprowdzały
      się tylko do starania?
      Na koniec gratuluję wszystkim Folikówkom, którym w międzyczasie się udało, a
      nie mialam im jeszcze okazji pogratulować, a tym, ktore nadal się starają, jak
      ja, życzę szybkiego sukcesu smile
      • adrasteaa Sroda 21.02.07, 08:04
        Witam u mnie mroźny poranek
        Wieści od Misi nie mam
        Ja wczoraj doła zaliczyłam dowiedziałam sie ze nasi znajomi spodziewaja sie drugiego dziecka oni tylko pyk i już Nie bede wam pisała co czuje bo znacie bardzo dobrze te odczucia, a wiecie co mnie najbardziej wkurzyło takie głupie gadanie, że ona wie na 100% ze to bedzie dziewczynka do jasnej cholery jak wie zastosowała jakies działanie matematyczne ze jej jajo nie wpusciło plemników z ładunkiem Y. Boże jaka dziecinada rece można załamać
        Trafia mnie po prostu
        Trzymajcie się ciepło
        Agniesie chyba dzis ze szpitala powinni wypuscic
        • alfa156 Re: Sroda 21.02.07, 08:31
          Rzeczywiście głupie gadania. Ja tez miałam przeczucie że to będzie chłopak. No
          ale jakos Julka jest julka i kropka.
          Wczoraj byłam na usg. Mała waży 2500, czyli więcej niz ja jak się urodziłam.
          Ułozyła sie juz do wylotu, dlatego te Jej nożyska tam mnie gniota pod
          żebrami smile Reszta ok, termin na 31 03. Zoabczymy. Dziś jadę do Rodziców do
          Krakowa, to ostatnia wizyta PRZED.....
          Całuje Was mocno. Myślę cieplutko o naszej Misi i do Wtorku smile Buziaki
          • ciotka.aka Re: Sroda 21.02.07, 10:54
            czesc dziewczynki. I ja się melduję.

            Dalej kicham i kaszle ale dzis mam wizyte u gina - moze coś poradzi bo juz nie
            mam siły. Wczoraj to juz chyba było apogeum... Jak na zlość szykuje mi sie
            pracowity weekend. Od wczoraj odliczamy 100 dni do spotkania z Maluchem (rany
            ale szybko ten czas leci)

            adrasteaa wyobrażam sobie jak takie sytuacje bolą. Mam nadzieje, ze wkrótce Ty i
            inne babeczki pokonacie przeciwności losu. Rany jak czytam wasze posty o tych
            badaniach to tak jakbym siedziała na lekcji chemii...nic nie rozumiem

            alfa - ja tez byłam z tych wielkich - śmieją sie do tej pory, ze ważyłam 2 i pół
            torebki cukru wink

            Rybko - spóźnione życzenia urodzinowe - wszystkiego najlepszego smile

            zaxia - nie jestes zbyt romantyczna, niestety nie znam przepisu na to aby
            starania nie były tylko staraniami - my mieliśmy dużo szczęścia, ale myśle ze
            sama świadomość tego, ze trzeba robić wszystko aby do tego nei doprowadzić jest
            bardzo ważna.

            pozdrawiam i również czekam na info od Misi
            • adrasteaa Ale cisza na morzu 21.02.07, 12:23
              Nikt nic nie pisze a pewnie czytających pełno watek nam umiera !!!!!!!
              • rybka303 Re: Ale cisza na morzu 21.02.07, 13:22
                Melduje się. Poszłam z mocnym postanowieniem do lekarza w przychodni, patrzę na
                korytarzu -nie ma nikogo-myslę: fajnie już wszystkie laski pani doktor
                obsłużyła,podchodze do drzwi i patrzę a tu "pani dr w dniu 21.02 nieobecna"
                Drugie podejście w piątek. A jak znowu się nie uda, to w poniedziałek mam
                wizyte juz umówioną.
                Dzięki za zyczenia. Ściskam mocno
      • krokodylek1313 Wiadmości od Misi ................................ 21.02.07, 13:42
        Akcja porodowa sie cofnęła wczoraj i dzis sms pd Misi: cyt: "jestem po wizycie.
        Dzis mi nic nie będą robić a jutro druga próba wywołania porodu przez
        kroplówke. Dziecko takiej pani non stop płacze, nic nie mozna odpocząc. A w
        dzień to zaś pełno ludzi odwiedzających. Buziaczki"

        Rozmawiałam tez z Misia ... macie od niej moc uścisków i przytulańców. Juz nie
        moze sie doczekac, kiedy wskoczy na Forum do NAS big_grin

        amoniaaa.... powoli szykuje sie do wyjazdu big_grin

        U mnie jakos powolutku sie toczy .... Kaśka
        • agnieszka_z-d Re: Wiadmości od Misi ........................... 21.02.07, 14:24
          Ło Matko... Ale nas trzyma w napięciu...
          Ale może to i lepiej - w końcu Dzidzia Misi miała urodzić się malutka, więc
          może dobrze, że się jeszcze troszkę "podtuczy" w brzuszku u Mamy...
        • mycha.76 Re: Środowe popołudnie 21.02.07, 14:39
          O, jak miło, że Krokodylek się odezwałsmile
          I to ze świeżymi wieściami od Misismile
          Biedna Angeliczka tyle musi się naczekać i nabyć w szpitalu.
          Ale i tak już coaraz bliżej momentu przytulenia Zuzi.
          Oby jutro już ładnie akcja porodowa ruszyła, bo jeśli nie - podejrzewam, że Amonia nie zdąży odwiedzić dziewczynek w szpitaluwink

          Amoniu, jak się czujesz przed wylotem? Zaczynacie się pakować?

          Rybko, cieszę się, że miło spędziłaś dzień urodzin. Życzę Ci tego co teraz dla Ciebie najważniejsze, byś już wkrótce, a najlepiej właśnie w tym urodzinowym cyklu, nosiła dzidziusia pod serduszkiemsmile

          Zaxia, wspaniale że się odezwałaś. Pisz jak najczęściej...
          Wiesz, my staraliśmy się o dziecko 20 cykli, więc wiem, co znaczą "mechaniczne starania", comiesięczne rozczarowania...Ładnie to wszystko opisałaś. Ja odczuwałam dokładnie to co TY. A sposobu na niezatracenie romantyzmu podczas starań niestety nie znam...Powiem Ci szczerze, że ja z każdym nieudanym cyklem traciłam ochotę na starania, a moje libido było uśpione i zestresowane, w ogóle go nie było. I nic nie pomagało: świece, kolacyjki, wino, ojeki aromatyczne...
          Był tylko ból i tęsknota...A jednak się udało w końcu...
          Nie trać wiary, I WAM się uda. Będziesz najszczęśliwsza...Wszystkie Folikóweczki to czeka...

          Agniesia, jak się czujesz? Co u Ciebie? Bardzo bolało? Nacierpiałaś się Kruszynko...uncertain

          Adrastea, cóż...samo życie, widzisz...Znamy ten ból. Wiemy, o czym piszesz.
          Tak niestety jest. Niektórzy "Pyk" i jest, a inni - wciąż pod górkę...

          Aka, kuruj się, zdrowiej.I pomyślnych pozostałych 100 dni. A ja wczoraj miałam "półrocze" od ostatniej @ - tak dziś sobie to uświadonmiłamsmile)))

          Alfa, wypocznij u rodziców. Potem już pojedziesz do nich z Julciąsmile
          A teraz Jula będzie jeszcze w brzusiu...

          Trzymajcie się Dziewczyny!
          Ja właśnie wróćiłam z mojej streso- pracy. Zabieram się za jakiś postny obiadek,
          małe sprzątanko. Potem do kościółka i jakoś dzionek zleci. Potem czwartek i piątek i znów weekendzik.
          A od przyszłego tygodnia będziemy uczęszczać z mężem na zajęcia w Szkole Rodzenia. Są za darmo u nas w przychodni, więc czemu nie skorzystać?
          Zawsze będzie to okazja do zdobycia praktycznej wiedzy.
          Pozdrawiam
          M.
          • zaxia Re: Środowe popołudnie 21.02.07, 14:53
            Dzięki serdeczne za miłe słowa otuchy, wyobrażam sobie co przeżywałas kochana
            Mycho przez 20 cykli bez sukcesu... Powoli mam nastawienie, że "i tak się nie
            uda w tym miesiącu", no ale moze jak wiosenka zawita u nas to i nastroje bedą
            lepsze i bociany wreszcie przylecą smile
            Pozdrawiam Cię cieplutko!
            Ciotko.aka, życzę zdrówka!
            A wszystkim miłego popołudnia!
            • martajotka Re: Środowe popołudnie 21.02.07, 15:19
              Hej Dziewczyny,
              melduję się na chwilkę.
              Taka dziś senna jestem... nic mi się nie chce.
              Zuzia każe nam czekać na siebie. Szkoda jednka że ten poród ma być wywołany. to
              niestety podobno najmniej przyjemne dla rodzącej. Często pojawiają się skurcze
              a nie ma odpowiedniego rozwarciua, brrr... życzę MIsi jak najlepiej!
              Zaxia! ja też tak to przeżywam. Po 12 miesiącach starań tracę zainteresowanie
              seksem. NIe potrafię się rozluźnić, cieszyć przytulankami. Zawsze w głowie jest
              kołatka odliczająca dni cyklu itp. Okropieństwo. Zastanawiam się ciągle co z
              tym począć i naprawdę serio zaczynam myśleć o spotkaniu z psychologiem. Może
              właśnie tu tkwi przyczyna naszych niepowodzeń?
              Aka! kuruj się i przynoś nam dobre wieści od gina.
              Myszko! widziesz jak zleciało? już pół roku!!! smile
              Kasiu, miło że się odezwałaś. Pamiętam co Ci obiecałam, mam nadzieję że wkróce
              się doczekasz! wink
              Rybko! spóźnione życzenia urodzinowe! wszystkiego dobrego!!!
              pozdrawiam Was
              Marta
              • aagniesiaa Re: Środowe popołudnie 21.02.07, 20:39
                hej witajcie kochane jesteście ze tak pamietałyscie i mnei wspierałyście

                to bym mój najgorszy koszmar - to było po prostu straszne, zwijałam sie z bólu a znieczulica lekarzy ahhh szkoda gadac, ryczałam potem sobie ze za co ja tak muszę cierpieć sad inne tak nie muszą, a ja taka mała delikatna i mało odporna na ból sad w pierwszy dzien cały prawie krawiłam wczoraj juz mniej, dzis plamienia i gin powiedzial ze moga sie utrzymywac uncertain

                ale nic wczoraj odebralam wynik i mnie to udobruchało troche bo okazało sie ze jest OK smile)))))))))))) tak sie ciesze smile))))))))

                dzis byłam u gina co dalej
                en lekarz o pco ani słowa, powiedział że jajowody drożne są i to jest ok

                mąż ma super wynik 90% żywych - ruchliwość A i B powyżej 60% - ogólnie powiedział że ok

                ale tak ja mam następny cykl brać znowu Clo (2x1) i w 14 dc przyjść do niego zrobi mi pct test i usg jaka reakcja na lek, mówiłam mu ze przy małej dawce miałam już dużą reakcję - ale on powiedział że tak ma być że z hormonków wynika że jajniki słabo pracują i że trzeba je pobudzić

                powiedział też że mój brak śluzu płodnego może być spowodowany tym że miałam kiedyś wypalaną nadżerkę i że to mogło w jakimś stopniu zniszczyć mi szyjkę, w jakim nie jest się w stanie tego stwierdzić, może w dużym może w małym, ale uszkodzona szyjka moze nie produkować śluzu i tyle - a tego akurat nie wiedziałam

                no i teraz tak ten cykl bedzie stymulowany on zobaczy co i jak, czy moze jednak jakiś sluz się pojawi a jeśli nie to powiedział ze skłaniałby się w kierunku już niestety mechanicznych wspomogaczach czyli iui czyli to na tyle co u mnie

                a misiulka bida sie meczy
              • aagniesiaa Re:Baka tam mi przykro 21.02.07, 20:40
                brak słów
                • rybka303 Re:Baka tam mi przykro 21.02.07, 23:18
                  Dziękuję za życzenia.
                  Wiecie, naprawdę byłam przekonana, że Misia wczoraj zobaczyła się z Zuzią.
                  Amonai nie nosi juz komputera do pracy i nie przynosiła nam wieści. Dobrze, że
                  Krokodylek nam je przyniósł.
                  Agniesiu, przykro mi że tak sie nacierpiałaś. Jednak najważniejsze, że było
                  warto. Jestes teraz pewna, że wszystko jest w porządku, wyniki Twojego męża są
                  świetne, jak Ci leki pobudzą pracę jajników to szybko sie udasmile Na pewno. MOja
                  koleżanka po jednym zastrzyku, po jednym cyklu stymulowanym 4 lutego urodziła
                  syna. Dodam, ze po 12 cyklach bezowocnych starań.Teraz Wasz czas.
                  Taka refleksja po tym co piszecie o staraniach. mam podobnie odczucia, jestem
                  znuzona, często zatracam ochotę do przytulania, "odwalam pańszcyznę" żeby nie
                  zrobić męzowi przykrości.Przydalby się troszke luzu i dystansu, ale nie umiem,
                  nie potrafię.
                  Jak Wam napisałam moja przyjaciółka jest w ciązy i wiecie co mi powiedziala? że
                  to przypadek, bo to miała byc próba przed staraniami. No ręce mi opadły.
                  Wiem, ze będzie okropnym co teraz napiszę: patrzę z nienawiścią na gó..ary
                  które szarpią, krzyczą, lub zwyczajnie olewają swoje dzieci i widac to że nie
                  było to dziecko wymarzone , wyczekane,wymodlone, wyproszone.A zwyczajnie się
                  zdarzyło, bo nie wiedziała jak sie uzywa prezerwatywy czy tabletki.A tu
                  człowiek nie może, przechodzi serie różnych badań-często bolesnych, róznorakich
                  kontroli, zabiegów. Jestem rozgoryczona.
                  Mam nadzieję, ze MIsia wreszcie sie rozpakuje biedaczka. Bardzo nam Jej tu
                  brakuje.
    • elma_x też dołączam :-) 21.02.07, 23:25
      Ja też się melduję. Oby ten rok był bardzo owocny! Dzisiaj zapisałam się do
      gina na badania "przed ciążowe".
      Pozdrawiam
      • adrasteaa Czwartek 22.02.07, 07:53
        Agniesiu dobrze ze juz po wszystkim, masz to za soba zrobiłas wszystko co trzeba teraz musi sie udać
        Wspaniale ze mąż ma takie super wynikismilesmile
        Miłego dnia dziewczynki
        U mnie pogoda dzis beznadziejna pada pochmurno, jakas taka traumatyczna jest ehhh
        • martajotka Re: Czwartek 22.02.07, 09:16
          cześć,
          cały świat w śniegu! jak ja lubię taka zimę. Oby tylko nie stopniał.
          A ja mam dziś imieniny! smile) Mąż poszedł rano po bułeczki i mnei odwiózł do
          pracy (hi hi, normalnei tramwajem jadę o połowę krócejwink)
          Wczoraj do wieczora robiłam ciasto i sałatkę, bo zapewn kilka osób
          dziś "wpadnie" na herbatkę.

          Aagniesiu! to się bidulko wycierpiałaś. Ale najważniejsze że masz to za sobą i
          wyniki sa dobre. A Twojego męża to wręcz wzorcowe. Teraz już z górki, trzymam
          kciuki!

          Elmo! witamy w naszym gronie. przedstaw się nam proszę!
          I ciągle żadnych wieści od Misi???

          pa
          Marta
          • adrasteaa Najlepsze zyczenia Marto 22.02.07, 09:32
            Wszystkiego dobrego, miłego, spełnienia choć tego jednego marzenia największegosmilesmilesmile
    • aba1122 Wszystkiego Naj naj najlepszego Marto 22.02.07, 10:05
      a przede wszystkim spełnienia Twojego największego marzenia!
      Cześc dziewczynki
      Podczytuje Was co raz, mało pisze bo tak naprawdę to nie mam o czymsmile
      7 cykl idzie ciąży ani widu ani słychu, rozgorczyczona jestem coraz bardziej
      bardzo się boję że już tego drugiego dzieciaczka mieć nie będę!
      Ech, głupia byłam że tyle zwlekałam...mam teraz żal do całego światasmile
      Byłam już u dwóch ginów w tym u endokrynologa i każą dalej się starać i o tym
      nie myśleć, tylko jak tu nie myśleć? na około same ciąże, brzuchy i narzekania
      grubasnych mamusiek że już nie mogą, chętnie bym się z nimi zamieniła!
      Generalnie u mnie co m-c gorzej , gorszy dół, nie jest tak jak pisały
      dziewczyny że co -m-c będę te porażki mniej boleć, mnie bolą bardziejsmile
      Wiem ze grzeszę bo wiele dziewczyn nie może się doczekać pierwszego dziecka ale
      ja całe życie obiecywałam sobie że będę miała dwoje dzieci, sama jestem
      jedynaczką i wiem jaki to smutny los, bardzo chciałam żeby moja córka miała
      rodzeństwo a tu co..nic, wielkie nicsmile
      Wiem że posmędziłam ale musiałam wyrzucić to z siebiesmile
      W tym m-cu robię jeszcze prolaktyne z obciązeniem bo samą mam na górnej granicy
      i ginka mówi ze może tu jest przyczyna , chociaż endokrynolog powiedziała że
      jest ok i żeby się nie czepiać , a już gadki że tsh najlepsze do zajścia to ok
      1 to bajki, o i kogo tu słuchać? dała mi skierowanie na hsg , tak od razu i
      tyle, idiotka! zrobie w tym i następnym cyklu komplet badań i idę chyba do
      tzreciego lekarza takiego już który głównie leczy bezpłodność, moze on coś
      poradzi?
      Trzymajcie się kobitki
      amonia odpoczywaj sobie i chociaż trochę nie myśl o tych starankachsmile
      Misi też szybkiego rozwiązania i jak najmniej bolesnego , chociaż te wywoływane
      porody są beznadziejne , bóle koszmarne a i tak nic nie postępuje, wiem bo sama
      to przerabiałam skończyło się vacumsmile
      Całuję was
      p.s dziewczyny biezecie może Macę? słyszałam o tym i nie wiem co mysleć?
      Aba

      • krokodylek1313 Dalsze wiadomości od Misi ........................ 22.02.07, 10:30
        I dostałam smsa od Misi... cyt: "Od 7 jestem pod kroplówką. Od około 25 min
        bolą mnie plecy, kręgosłup. Ból przerabany. Mówia, że to dobry znak."

        Amoniaa dalej sie szykuje ...

        Marta i ode mnie spełnienia najskrytszych marzen smile
        • aagniesiaa Re: Martunia 22.02.07, 10:37
          wszystkiego najjjjjjjjjjjjjjjj smile))
          spełnienia tego jednego jedynego marzenia przede wszystkim smile)))))))))))))


          Misia zaciskamy kciuki!!!!!!!!!!!!!1
          • paula343 Re: Martunia 22.02.07, 11:31
            spełnienia marzeń!!!!

            A Misi dużo siłyi tez spełnienia mzraenia-czyli Zuzi w ramionach
            Dla pozostałych miłego dnia.
            Całuski
            • lady_cafe Re: Martunia 22.02.07, 12:06
              Ja także trzymam kciuki smile.

              I pozdrawiam serdecznie wszystkie ciężarówki! smile
            • agnieszkamonikaz Re: Martunia 22.02.07, 12:09
              Witajcie.
              Marto,przyjmij i ode mnie najlepsze zyczenia))Spelnienia marzen!!

              Agniesia-straszne to badanie, ale masz je juz za soba.To najwazniejsze.

              Aba-to na pewno bardzo trudne, ale przeciez 7 miesiecy to jeszcze nie az tak
              dlugo.Nie gniewaj sie, ale moze lepiej tak do tego podejsc.Wiem, jak to wszystko
              sie dluzy-sami staralismy sie pol roku i w 7 cyklu sie udalo,pamietam jakie to
              watpliwosci, ale tak naprawde taki czas staran nie musi oznaczac, ze cos jest
              nie tak.Uwierz i nie zalamuj sie.Na pewno wkrotce sie uda, zobaczysz.

              Co do naszej Misi, to mam nadzieje, ze wreszcie dzisiaj ujrzy Malenką.


              U mnie tak srednio.Wczoraj i przedwczoraj bolal mnie brzuch.Martwi mnie to, choc
              wiem co jest tego powodem-emocje.Co najdziwniejsze nawet nie nerwy, ale radosc i
              podekscytowanie.Wczoraj ogladalam domek, ktory chcemy budowac.
              Nie wyobrazam sobie chodzenie do mojej pracy w gimnazjum skoro pozytywne
              odczucia wytracaja mnie z rownowagi.Co dopiero nerwy.

              Pozdrawiam
              Aga
      • krokodylek1313 Łącznik.... do Folikówek :PPP.....dot. Misi ...... 22.02.07, 13:38
        Wiec tak..... Do Misi juz nie moge się dodzwonić...Więc chyba się
        zaczeło !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzymajmy kciuki big_grin

        Jak tylko coś będę wiedziec, to od razu dam znać !!!!!!!!!!!!

        Aminiaaa..... przekazuje Wam serdecznie pozdrowionka i informuje, że JUTRO o
        9.15 LECI JUŻ DO EGIPTU big_grinDDDDDDDDDD

        Ale ma fajnie <buja w obłokach>

        Pa
        • rybka303 Re: Łącznik.... do Folikówek :PPP.....dot. Misi . 22.02.07, 13:57
          Razem, raaaazem, uffffuffff, oddychaj , trzymamy Cię Misulko!

          Martusiu, wszystkiego, wszystkiego naj, naj, naj a właściwie to spełnienia tego
          największego marzenia.
          Witam nowe folikówki, jak się przedstawicie, to nasza MIsia wstawi Was na listę
          jak tylko wróci na forum.
          Kurcze, ale sie ekscytuję.
          Pozdrowienia dla Amoni, udanego lotu i wspaniałych wakacji i oby zaowocowały
          fasolką.
          Miłego czwartku zyczę
        • mycha.76 Re: Łącznik.... do Folikówek :PPP.....dot. Misi . 22.02.07, 14:13
          Misiulka,jesteśmy z Tobą w tej chwili w tym ważnym czasie.
          Niech wszystko będzie dobrze i niech boli jak najmniej, a utulenie Zuzi wynagrodzi każdy ból.

          Krokodylku, dzięki za te wieści i łączność z dziewczynamismile

          Agniesiu, biedactwo, ale miałaś przejściasad Teraz możesz być tylko z siebie dumna. Jajowody drożne, wyniki męża lepiej niż wzorcowe, jajniczki zostaną pobudzoen i musi się udać. A po HSG ponoć łatwiej zajść.
          Uda się i nawet nie myśl o żadnych IUI.

          Aba, czytam z uwagą Twoje posty, doskonale rozumiem Twój ból, ale za każdym razem po przeczytaniu wieści od Ciebie, nabieram jakiegoś wewnętrznego przekonania (nie wiem skąd? tak po prostu jest), że u Ciebie wszystko jest ok, wyniki są wszak dobre, a Twoja córcia jest najlepszym przykładem, że możesz zajść w ciążę. 7 cykli to naprawdę norma podczas starań...
          Nie możesz dać się sparaliżować myśleniem, że coś jest nie tak, wiekiem itp.
          Nie zrozum mnie źle Asiu, nie bagatelizuję Twoich obaw, ale po prostu mam wewnętrzne przekonanie, że u Was nie ma fizjologicznego problemu, a jedynie ogromna chęć zajścia w ciążę i świadomość, że tyle par ma teraz problemy wpędza Cię w stres i tym samym utrudnia poczęcie. Będzie dobrze!

          Martusia, u Ciebie też! Miłych Imieninek z mężem i gośćmismile
          I niech jak najszybciej w Twoim brzuszku zamieszka mały, wymodlony, ukochany lokator. Powodzenia także z doktoratem!

          Amonia, udanego cudownego wypoczynku w Egipcie dla Ciebie i męża!
          Niech słoneczka pięknie Was ogrzeje, a prześliczne krajobrazy i ciepłe kąpiele w morzu wypędzą wszystkie smutne myśli, dodadzą otuchy i nadziei.
          Bo przecież coraz bliżej Waszego szczęścia!

          Trzymajcie się ciepło wszystkie Folikówki.
          Ja za chwilę jadę do szpitala. Moja kuzynka, która miała termin na połowę marca urodziła bobaska wczoraj, więc jadę ich odwiedzić.
          I na usg cały czas było widać dziewczynkę, kupili pełno różowych ciuszków, a wczoraj wielka niespodzianka - chłopaksmile
          Tak to bywasmile
    • martajotka Dziękuję! 22.02.07, 14:05
      Dziękuję kochane Folikóweczki za wszystkie piękne życzenia! Takie ciepłe myśli
      od Wassmile
      Normalnie bym Was zaprosiła wszystkei na ciacho i herbatęsmile
      A teraz trzymamy kciuki za Misię!!
      Dla Amoni życzenia bardzo udanych i owocnych wakacji!
      m
    • aba1122 Myszko kto jak kto ale Ty 22.02.07, 14:36
      umiesz podnieśc mnie na duchu! Nie wiem skąd w Tobie tyle pozytywnej energii?
      obojętne czy ma się jakieś smmutki, radosci zawsze można na Ciebie liczyć.
      Dziękuję Ci za to.
      • adrasteaa Nasza Myszunia jest niezastąpiona 22.02.07, 14:48
        Zawsze napiszę coś takiego że człowiekowi chce sie dalej działać smilesmile
        • mycha.76 Re: Czwartkowy wieczór... 22.02.07, 19:33
          Aba, Adrastea...nie zawstydzajcie mnie <wstydzioch>, bo już policzki mi płonąwink
          Cieszę się Asiu, że odebrałaś moje słowa jako dodające otuchy, bo właśnie o to mi chodziło. Bałam się, że może niewłaściwie się wyraziłamwink ale zrozumiałyśmy się, to najważniejszesmile

          Wiecie Dziewczyny, teraz, gdy nabarałam dystansu do naszych 20 miesięcznych starań, które jednak zakończyły się owocnie, patrzę na wszystko nieco inaczej i wiecie czasami wydaje mi się, że te 20 miesięcy porażek, czekania i łez były mi potrzebne właśnie po to, bym po pierwsze doceniła własny cud, który noszę w łonie i przez to kilkakrotnie bardziej cieszyła się tym stanem, a po drugie bym lepiej rozumiała inne osoby starające się i bym mogła je wspierać i nieść im nadzieję. Może to tak górnolotnie zabrzmiało, ale np podczas starań o dziecko nie umiałam o naszym problemie z nikim rozmawiać (poza Wami Folikówkami i przyjaciółkami). Wiedziałam, że w pracy mam koleżanki, które też się starają długo i pragną dziecka, ale nie umiałam ich zagadać, że "słuchajcie ja też, ja WAS rozumiem, mnie też bolą inne brzuszki w pracy rosnące jak grzyby po deszczu itp." A teraz gdy mi samej urósł brzuszek i widzę, że niektóre dziewczyny w moim środowisku ( a jest nas ponad 100 kobietek) patrzą na mnie trochę smutno, trochę z zazdrością, więc sama je zagaduję i opowiadam naszą historię, że to nie było takie proste, że lekarze nie dawali nam wielkich szans, że zrobiliśmy z rozpaczy IUI, która się nie udała, a potem...w końcu udało się naturalnie bez leków, bez interwencji medycyny...
          Wiecie, jak wiele małżeństw stara się długo o dzieckosad w rzeczywistym świecie, wśród naszych najbliższych? Tylko często nie mówią o tym i jest to temat tabusad
          Takie te nasze czasy...Starania trwają po prostu dłużej, niestety.
          A każdy miesiąc to nowa nadzieja i potem rozcarowanie, potem kolejna nadzieja...
          Straszne to życie podług cykli i starań, ale trzeba dużo siły i miłości na ten czas i nie wolno tracić wiary, że w końcu się uda.
          Ufff, wybaczcie...rozpędziłam się i wpadłam w kaznodziejski ton, jak ksiądz na kazaniu, ale bądźcie wyrozumiałewink

          Krokodylku, są nowe wieści od Misiulki?
          Dziel się z nami, jak coś wiesz, Kochana Kasiusmile
          Czekamy , czekamy...

          Ja dziś napatrzyłam się na noworodki na oddziale położniczym, gdy byłam u kuzynki. Ich synek cudny - też malutki 50 cm, 2400 wagi.
          Wyglądał jak laleczkasmile Oczywiście płakałam jak bóbr, ale to już były inne łzy niż wtedy , gdy nie miałam jeszcze Iskry. Wtedy łzy piekły bólem i strachem, że mi tak długo dane jest czekać, teraz w tych łzach kryło się radość, wzruszenie i zadziwienie cudem życiasmile

          Ok, znów uderzam w patos (coś mnie dziś bierze taki nastrój), więc czas kończyć tę pisaninkęsmile

          Amoniu, słodkich snów przed odlotem i spokojnej podróżysmile
          • mycha.76 Re: Jescze o Misi 22.02.07, 19:47
            Właśnie na forum "LUTY 2007" znalazłam wątek dotyczący Misi.
            Jedna z dziewczyn o 16 napisała, że ma wiadomość od Misiulki, że kroplówka zaczęła działać i lekarze prorokują, że w nocy urodzi.
            smile Trzymamy kciuki za dzielne dziewczynysmile
            • mycha.76 Re: Jescze o Misi 22.02.07, 21:40
              To znowu jasmile
              Dostałam smski od Misi. Niestety - jeszcze nic konkretnego. Misia już się denerwuje i "już ma dość tego szpitala" i tego czekania nieustannego.
              "Laski przychodzą, rodzą, wychodzą, a mi się nawet doby nie liczą.Mężuś już też smutny, że ciągle nic, pewno w domu mu smutno. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny
              smileJesteście niezawodne! Cmok".
              I to tyle co u Angeliki.
              Nadal trzymamy kciuki i czekamy na Zuzięsmile

              Dobranoc Wam wszystkim!
              Ps. Amonia, już chyba nie zdąży się zameldować przed wylotem...Szkodasad
              Też będzie nam jej brakować...ALe niech wypoczywa i delektuje się słonkiemsmile
      • krokodylek1313 Dalsze wieści od Misi ............................ 23.02.07, 08:22
        U Misi dalej nic. Pisze, że jak tylko cos sie bedzie dziać, to da znać.....

        tak więc cierpliwie już czekamy ....
        • martajotka Re: Dalsze wieści od Amoni 23.02.07, 09:08
          hej, na razie tylko melduję, że samolot Amonii przyleciał z pól godzinnym
          opóźnieniem, ale już są po wszytskicg odprawach i właśnie wchodzą na pokład!
          m
          • adrasteaa Piatek 23.02.07, 09:33
            Witam piatkowo!!!
            Nasza Amoniaaa leci na wypoczynek smileP)
            U misi nadal nic biedna misiulka tak długo musi sie męczyć
            A u nas postaremu
            Dzis bede miała wynik z chlamydii, oczywiscie dam wam znać
            U mnie od wczoraj @ i mam dylemat starac sie czy nie, niby ginek powiedział ze mozna, ale jakos tak bardzo mu zalezy na wyniku7 na mutacje czynnika V a ja umówiłam sie na to badanie na 6.03 i nie wiem ile bede czekac na wynik ehhh ale chyba zaryzykuje i nie bede czekac
          • krokodylek1313 Re: Dalsze wieści od Amoni 23.02.07, 10:53
            W dodatku mają miejsce przy oknie i przy wyjściu awaryjnym ..... wink

            Jak dolecą to sie zamelduje smile
            • baka1baka Re: Dalsze wieści od Amoni 23.02.07, 11:18
              Kurde biedna Miśka, musi sie dziewczyna nacierpieć i naczekać. Miejmy nadzieję
              że bardzo ją nie boli.
              • agnieszkamonikaz Re: Dalsze wieści od Amoni 23.02.07, 12:15
                No nie wierze!!Bylam pewna, ze juz po wszystkim)))Oj, Misia..Kiedy ten
                szczesliwy dzien?

                Amonia-udanych wakacji)

                Dziewczyny, czy w ciazy mozna jesc ser zółty wedzony??
                • agnieszka_z-d Re: Dalsze wieści od Amoni 23.02.07, 12:46
                  >
                  > Dziewczyny, czy w ciazy mozna jesc ser zółty wedzony??

                  No jasne, że taksmile
                  Tak naprawdę jeść można praktycznie wszystko, a z serów to każdy oprócz tych
                  najnajnajdroższych pleśniowych. Bo - chodzi o listerię, a ona ginie w procesie
                  pasteryzacji. Obecnie mamy takie przepisy, że wszystkie produkty mleczne
                  (mleko, jogurty, sery białe, żółte, wędzone itp.) są robione z mleka
                  pasteryzowanego. Więc szanse na listerię są raczej w przybliżeniu żadne.
                  Jedynie te najdroższe sery-śmierdziuszki są robione z niepasteryzowanego mleka
                  i nad nimi to bym się zastanawiała... Nad resztą - ani trochę. Proszę jeść na
                  zdrowie i smacznegosmile
                  Ja wprowadziłam embargo jedynie na: surowe mięso (jak tatar itp.), surowe
                  jajka, alkohol (choć czasem kilka łyczków piffka się zdażyło) i wędzone ryby
                  (ale na łososia to dopiero po tej aferze z listerią w łososiach z Korala i
                  Almaru - akurat wtedy jadłam łososia jak wybuchła ta afera i tyle, co się
                  nastresowałam, to już wolę nie ryzykować). Acha - no i na surowe ryby, czyli
                  niestety sushi odpadło (choć miałam taką ochotę sobie zrobić...). A na te
                  najdroższe sery pleśniowe żadnych ograniczeń sobie nie wprowadzałam, bo one są
                  i tak tak drogie, że ich nigdy nie kupowałam - wolę polskiego Lazura.
                  A jeśli masz wątpliwości czy możesz coś zjeść - poddaj to obróbce termicznej w
                  temp. powyżej 65 stopni C - w takiej temperaturze ginie listeria i praktycznie
                  wszystkie inne groźne bakterie. Ja np. jak mam salami za długo w lodówce i mam
                  wątpliwości (a listeria bywa nazywana bakterią lodówkową, bo właśnie w
                  lodówkowych warunkach - temp. i wilgotość - najlepiej się rozwija) - to wrzucam
                  je na pizzę lub zamiast kanapek robię sobie grzanki w piekarniku. Także luzik.
                  I uwierz mi - nie czytaj wątków o jedzeniu na CiPie, bo oCiPiejesz, a mądrego
                  zbyt dużo się stamtąd nie dowiesz - już lepiej spytaj lekarza.

                  Amoniaa już leci do cipełych krajów. Ehhh... No skłamię jak powiem, że jej nie
                  zazdroszczęwink Ale może przytarga ze sobą na powrót jakiegoś bociana, który
                  obdaruje nasz wątek Dzidzikami...

                  A Misia, no cóż... Widać Maleńka sama wie, kiedy ma wyjść i jej zdaniem to
                  jeszcze nie czas. Ale to dobrze - każdy dzień w brzuchu Mamy-Misi to kolejny
                  dzień nabierania przeciwciał, gramów, zdrowia i siły, aby radzić sobie na
                  naszym świecie. Może jednak nie urodzi się taka malutka jak straszyli lekarze
                  ostatnio...
                  • alfa156 Re: Dalsze wieści od Amoni 23.02.07, 13:11
                    Jejku ale sie porobiło. A ja myślałam, że jak uda mi się dostać do kompa, to
                    juz Zuzia będzie z nami. Cholera jasna, ale laska się ociąga smile No nic jetesmy
                    z Misią, ja i moja Julka, oby jej takie eksperymenty do głowy nie przyszły.
                    Amonia, to juz może lepeij niech wyłączy tą komórkesmile Ale Jej fajnie. W
                    Krakowie zimno i nijako. Dzis bedzie juz ze mną Toamke i Barakudka, czyli
                    rodzinka w komplecie, w poniedziałek wracamy do Warszawy, i pewnie zawityamy
                    tutaj juz z Krewetką w wózku. W najblizszych planach wyjazdowych to Mazury na
                    weekend majowy, oby tylko pogoda dopsiała. buziaki wielkie moje miłe smile
                    • adrasteaa ehhhhhhhh 23.02.07, 13:29
                      w labolatorium pomylili sie i nie zrobili mi posiewu na chlamydie tylko cos innego wyhodowali wiec teraz musze jeszcze raz do ginka jechac i znów sie wszystko w czasie przesunie niech to dundel szczeli...........
                      • mycha.76 Re: ehhhhhhhh 23.02.07, 13:52
                        Adrastea, sad ojej! A to ci dopiero pech! Nalatasz się, naczekasz podwójnie...sad
                        Bardzo Ci współczuję tych nerwów i tego biegania...Jakby człowiek i tak miał mało roboty i dużo czasu...Ech...

                        Agnieszko_zd, ale mi zaimponowałaś swoją wiedzą o żywieniu kobiety w ciąży.
                        Wszystko racja, zupełnie się z Tobą zgadzam i stosuję te same zasady co TY.
                        Tylko raz miałam ochotę na łososia wędzonego i zjadłam, no i raz mnie poczęstowano świeżym wędzonym pstrągiem i też uszczknęłam kawałeczek.

                        Alfa, udanego weekendu w Krakowie.

                        Amonia i Misia - brakuje nam bardzo WAS i WASZEGO poczucia humoru.
                        Moniko, wyłącz komórkę i na ten tydzień zapomnij o Folikówkach i całym świecie, naprawdę. Liczy się teraz tylko Wasz związek, Wasza miłość i odpoczynek od całego świata z jego licznymi problemami...

                        A jak plany weekendowe Dziewczyny?
                        Ja to nawet jeszcze nie wiem...Chyba domowe, bo mąż ma obronę pracy inżynierskiej w poniedziałek, więc pewnie będzie się uczył.
                        Ale najważniejszy jest odpoczynek od pracy i codziennych stresów, wyspanie się, poiczytanie książek.
                        Przymierzam się też do nauki szydełkowaniasmile
                        Mam wełnę, szydełko i "Szkołę szydełkowania" od podstaw.
                        Jak myślicie Dziewczyny można się tego nauczyć samemu?
                        Trzymjacie się! Miłego weekendu!
                        Misia, jesteśmy myślami z Tobą.
                        • agnieszka_z-d Re: ehhhhhhhh 23.02.07, 13:59
                          Oh jej Myszko - aż się zarumieniłamsmile
                          A ta wiedza o żywieniu to wynik pytań do mojej Ginki prowadzącej + fakt, że
                          jakiś czas pracowałam w firmie zajmującej się wyposażeniem obiektów
                          gastronomicznych, w tym stołówek szkolnych i szpitalnych, więc wiem troszkę o
                          systemie HACCP - czyli systemie higienicznej obróbki i przechowywania żywności.
                          PZDR
                          • elma_x Pozdrowienia dla wszystkich :-)) 23.02.07, 14:59
                            Ciesze sie bardzo, że tak się zżyłyście tutaj i wspieracie nawzajem.To bardzo
                            potrzebne. Zwlaszcza,ze mamy podobne problemy i dążymy do tego samego smileŚledze
                            na bieżaco Wasze watki i tak Marcie życzę wszytstkiego najlepszego, życzenia
                            spóźnione ale szczere! a Misi szczęśliwego rozwiązania bo słyszałam, że się
                            trochę męczy. Będzie dobrze, trzeba w to wierzyc. No to buziaczki. U mnie ok
                            narazie mialam male zapaplenie i lecze sie u gina a jak sie wylecze to robie
                            wszystkie badania dotyczace "zdrowego" zajscia w ciazesmile)
                            • martajotka Re: Pozdrowienia dla wszystkich :-)) 23.02.07, 15:55
                              hej, jak dobrze że zaraz weekend. Zmęczyłam się tym tygodniem w pracy.
                              A jutro jedziemy na poj. drawskie a na mnie nic tak dobrze nie działa jak las i
                              długie spacery. No może góry, ael tam mi trudno skoczyć na weekend.

                              Wczorajsze imieninowe spotkanie ze znajomymi było bardzo sympatyczne. Niektórzy
                              znajomi przyszli z dziećmi i to one były w centrum zainteresowania wink
                              Dziś idziemy do knajpy z rodzicami i teściami.
                              Elmo! dziękuję za życzenia. MAm nadzieję, że zagościsz na dłużej na naszym
                              wątku. Rzeczywiście się bardzo zżyłysmy. Wszak część z nas tu jest juz dobry
                              rok.

                              Dołączam się do zachwytów nad dobrym słowem i pocieszeniami od Mychy. Tak, tak,
                              nie pesz się Moniczko! Naprawdę jesteś dobrym duchem tego wątku!

                              Aagniesiu! mam nadzieję, że już nic nie boli! Bądź dobrej myśli. Zastanawiam
                              się na ile nadżerka mogła wpłynać na brak śluzu. Ja też kiedyś miałam ale
                              leczona farmakologicznie. Tylko śluz potem wystepował. Zdecydownie mniej go
                              miałam w cyklach bezowulacyjnych. To jets jednak niepodważalnie związane. Ale
                              bardzo pomógł mi olej z wiesiłka. Może i TY spróbuj?!

                              Amoniaa pewnie już szczęśliwie doleciała smile

                              Ciotka.Aka! jak tam zdrówko? lepiej? oby!!!

                              Alfa! pozdrów ode mnie Kraków. Ale bym sobie zjadała obwarzanka wink

                              Andrastea! NOrmalnei można by pomyśleć, że biednemu wiatr w oczy. NO ale nikt
                              nei jest nieomylny. Jeśli chodzi o to czy zacząć na nowo stranka to sądzę, że
                              lekarz zakładał, że po 3 miesiącach organizm będzie już gotowy. Ale może
                              faktycznie warto mieć komplet badań? Zdecydujcie wspólnie z Mężem. KAżda
                              decyzja będzie dobra.

                              Agnieszko z_d. Dzięki za info o żywieniu w ciąży. Ja też słyszałam, że nie
                              można jeśc serów pleśniowych oraz jeść surowego mięsa i ryb. no ale podobno
                              gorsze restrykcje są podczas karmienia. I wtedy dzieci nabierają alergii.
                              Podziwiam Cię, że przbrnęłaś przez te wszytskei normy. Jak kiedyś pomagałam
                              przy tworzeniu ISO. Koszmar!

                              Życzę Wam słonecznego, miłego weekendu!
                              Mam nadzieję, że jak się zamelduję w poniedziałek to Zusia będzie wśród nas!smile

                              pa
                              Marta
                              • aagniesiaa Re: Zuzia chodź do nas :)))))))) 23.02.07, 18:43
                                matko biedna ta Miśka tak sie wycierpi, coś ta jej zuzia chyba nie chce przyjść na ten swiat - tam jej tak cieplutko i milutko smile)))) trzymam kciuki Misiu - badź dzielna

                                amonia na wakacjach super
                                Adresteo nie zazdroszczę, głupie baby, nauczyły by się słuchać albo czytać uncertain a tak przez nie tyle zachodu jeszcze przed Tobą

                                Martunia fajnie że ze imieninki się udały
                                a ja tak ostatnio jakoś nie mam siły się cieszyc z niczego

                                właśnieśmy się poobrażali na siebie, m. chory ciągle burczy, obraził sie ze nie zawiozłam go do pracy uncertain a ja jakoś nie mam siły ani ochoty na godzenie uncertain
                                wszystko mi jedno - jakoś tak sie pozmieniało po ślubie strasznie że nie wiem uncertain kurczę muszę się wziać w garść - życie takie ciężkie - a sztuka kompromisu jeszcze cięższa uncertain

                                tak muszę jakoś podziałaś zeby ten śluz sprowadzić uncertain
                                • agnieszkamonikaz Re: Zuzia chodź do nas :)))))))) 23.02.07, 23:37
                                  Agnieszko-z_d dzieki wielkie za szczegolowe informacje))
                                  Wlasnie tak ostatnio stwierdzilam, ze niezbyt zdrowo sie odzywiam-malo mleka(od
                                  jogurtow nawet mnie odrzuca), z owocow tylko pomarancze i winogrona, z
                                  warzyw-pomidor, miesa nie moge...Jestem zla sama na siebie, bo obiecywalam
                                  sobie, ze dla Malenstwa wszystko, ale...Dzis skusilam sie na coca-cole,ostatnio
                                  barszczyk czerwony z torebki, makrela wędzona-przeciez tak dluzej byc nie moze.

                                  A tak poza tym to dzis juz chyba calkiem mi odbilo-wpadlam w niezla histrie, bo
                                  maz poprosil bym zalozyla czapke...Normalnie sie rozryczalam na maxa!!!Gdybym
                                  choc wiedziala o co mi chodzilo...

                                  Mam dosc na dzis.


                                  Myszko-mysle, ze mozna sie nauczyc z takiego poradnika, choc byloby fajnie miec
                                  jeszcze kogos do konsultacji.Moja babcia robi cudowne rzeczy na szydelku.Szkoda,
                                  ze nie mam nawet checi, by sie poduczyc.
        • krokodylek1313 Najnowsze wieści od Misi .....!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 07:52
          Kochane to sms sprzed chwilki: cyt: "Od 22-giej mam skurcze, teraz juz są co 6
          minut. Jestem po lewatywie i mówią, że dziś maluch wyjdzie smileBoli strasznie.
          Nie wiem czy dam rade."

          Odpisałam jej,że na pewno da rade.....

          Misiu.... jetseśmy z Tobą Trzymaj się dzielnie !!!!!!!!!!!!
          • rybka303 Re: Najnowsze wieści od Misi .....!!!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 10:52
            Misia trzymaj się Kochana! Bedzie dobrze, dasz radę, a wszystkie bóle
            wynagrodzi Ci Twoje Maleństwo. teraz to nawet mój mąz kibicuje.
            • agnieszkamonikaz Re: Najnowsze wieści od Misi .....!!!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 11:39
              Misia!!!!Wszystkie jestesmy z Toba!!
              • elma_x Misia dasz radę! 24.02.07, 12:13
                Choć nie miałam okazji poznać Misi to bardzo mocno jej kibicuję i trzymam
                kciuki. Napewno wszystko bedzie dobrze i zaraz będzie nowa wesoła nowina.
                Pozdrawiam smile)ps. wiosną zapachniało dziś
                • hagowiec Re: Misia dasz radę! 24.02.07, 13:06
                  ja tez trzymam kciuki
                  i nawet podejrzewam ze Zuzia jest juz na świecie smile obysmile
                  • dakota123 Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 13:38
                    Właśnie dostałam sms-a - Zuzia urodziła się o 12.40,waży 2600 g i mierzy 53 cm.
                    Kochana WIELKIE GRATULACJE!!!!!!!!!!!!
                    Dużo zdrówka dla Ciebie i maleńkiej,wracajcie do nas szybciutko!!!
                    • krokodylek1313 Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 14:29
                      I ja dostłam smsa, ale dopiero teraz mam dostep do kompa, wiec cieszę się, że
                      dakotka juz poinformowała!!!!!!!!!!!!!!

                      A jeszcze przed urodzeniem Misia pisała mi, że juz nie ma siły, żebym jej
                      pomogła tongue_outPPPP

                      Kochana Misiu cieszymy się bardzo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • mycha.76 Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 16:41
                        Kochane, ja też przed chwilą odczytałam smsa od Misi. Zadzwoniłam do niej na króciutko, powiedziała, że jest słaba i jak wstała z łóżka to zemdlała.
                        Maleńkiej jeszcze nie ma przy sobie...
                        Ale ogólnie wszystko dobrzesmile

                        Bardzo się cieszęsmile)))))
                        Wielki dzień dzisiaj naprawdę. Misiu, wracaj szybko do formy, będzie dobrze, choć na razie pewnie bardzo boli. Dużo odpoczywaj...
                        A jak już przytulisz, nakarmisz Zuzię - zapomnisz o bólu.
                        Dużo zdrówka dla WASsmile

                        I wracaj do nas szybciutko, choć zdaję sobie sprawę, że teraz będziesz mieć znacznie mniej czasu na forum.
                        Teraz najważniejsza jest WASZA TRÓJECZKAsmile
                        Buziaczki!
                        Przytulaski dla Malutkiejsmile
                        • paula343 Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 17:35
                          AAAAAAAAALLLLLLLLEEEEEEEEEE SSSSSSSSSSSUUUUUUUUUUPPPEEEERRRRRRRR!!!
                          Misia moje gratulacje. Boże jak sie cieszę!!!!!!
                          A ja nie swiadoma niczego wrocilam z pracy zjadlam obiadek i drzemeczka.
                          Dopiero teraz włączylam kompa a tu taka nowina. Jupi!!! Az wszystko inne
                          schodzi na bok jak pojawia sie taka istotka. Super. Od razu mam lepszy humorek!!

                          Bo u mnie smutno jest od czwatrku. Zostałam rozdzielona z mężusiem.
                          Zachorował na grypsko no i niestety musiał zostać przetransportowany do swoich
                          rodzicow a ja żeby nie byc sama w domku przeniosłam sie do moich. Nawet nie
                          wiecie jak mi smutno. Nie zeby źle mi było u rodzico ale nie ma(nie mamy)do
                          kogo sie przytulić wieczorkiem w łóżeczku. A w dodatku mój m. źle znosi to
                          choróbsko- wszystkie objawy + wysoka gorączka. Ale mam nadzieję ze szybko leki
                          zadziałają i niedługo poprzytulam(-y) się do tatuśka

                          Ale Misia niespodzianke zrobiła-nie moge sie opanować szaleje z radośći!!!!

                          Wszystkim życze zdrówka i udanego weekendu!!!!
                          Buziaczki
                    • agnieszka_z-d Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 18:09
                      Hurra!!! Gratulacje dla dzielnej Mamusi-Misi i jej Maleństwasmile))
                      A teraz dużo zdrówka i siły (bo szczęście już jest) i wracajcie do nas!!!
                      • demika Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 19:24
                        SUUUUPPPERsmileNareszciesmileGratulacje dla Mamy i ZuzismileŚciskam cieplutko
                        • rybka303 Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 24.02.07, 19:33
                          Gratuluję! Bardzo sie cieszę!!!!!!, Najwazniejsze, że juz po wszystkim, że z
                          Zuzią jest wszystko w porządku.
                          Misiu, teraz zaczęło się dla Was nowe życie. Ściskam, wracaj szybko do formy.
                          Ucałuj od nas Twoja Córeczkę.
                          • agnieszkamonikaz Re: Misia nareszcie z Zuzią!!!!!!!!!!!! 25.02.07, 18:31
                            Misiu-serdeczne, ogromne, wielkie gratulacje)))))))I trzymaj sie w tym
                            szpitalu.Na pewno wkrotce poczujesz sie lepiej.Zdrowka dla Ciebie i Malenkiej.
          • krokodylek1313 Misia źle się czuje !!!!!!!!!! ................... 24.02.07, 20:04
            Kochane od razu przyszłam Was powiadomic..... To ostatni sms od Misi : "Dzidzi
            zdrowa ale ze mną coś jest sad Dwa razy juz zemdlałam nawet nie wstając. Za duzo
            się wykrwawiłam. Małą dali na chwilę Januszowi, ja nie jestem w stanie. Leże
            pod kroplówką, anemia, złe cisnienie, balda.... Gorzej niż źle. Zuzia ma po
            mnie nos i usta...reszta cały Janusz. Buźka ...ide spac"

            sad ...... Miejemy nadzieje, że Misiulka szybko wróci do sił.....
            • paula343 Re: Misia źle się czuje !!!!!!!!!! .............. 24.02.07, 21:07
              Poród trochę trwał jak o 22 zaczęły sie skurcze a urodziła o 12.40 to jak nie
              liczyć to prawie 15 godzin i jak pisze troche krwi straciła. Ma prawo bidulka
              źle sie czuć ale znając Misie napewno szybko dojdzie do siebie.
              Przekaz jej Kasiu że trzymamy kciuki za jej powrót do zdrowia, musi poprostu
              teraz troszke odpocząć i wszystko będzie ok.
              p.s. Ciekawe czy Amonia juz wie??
              • rybka303 Re: Misia źle się czuje !!!!!!!!!! .............. 24.02.07, 21:45
                Misiulka! Wytrzymasz, tyle dni w szpitalu tez zrobiło swoje. dasz radę. Zuzia
                na pewno jest śliczna.
                • monjan Re: Misia źle się czuje !!!!!!!!!! .............. 25.02.07, 17:30
                  Misia zdrowka!!!trzymaj sie!!dasz rade dla Zuzi!!
                  i jeszcze raz gratulacje!!!taka malutka!!!!!!!!
                  dzieki za smsa
                  • hagowiec Re: Misia źle się czuje !!!!!!!!!! .............. 26.02.07, 07:25
                    Misia! Gratulacje !
                    Tak sie ziesze ze Zuzia juz jest
                    Trzymaj sie kochana, teraz to juz po wszystkim, wracaj do zdrowka
                    Pozdrawiam
            • krokodylek1313 Wiadomości od Misi :))))...................... 26.02.07, 08:07
              Witajcie przed chwilką dostałam smsa od Misi, wieć spiesze Wam go przedstawić big_grin

              "Cześć. Moja mała jest kochana smileCiagle by chciała cycusia i byc we mnie
              wtulona.Spada mi z wagi juz waży 2400 z gorszem. Jutro chyba wychodze do domku,
              tak na 90%. Pozdrawiamy waszyskie Folikówki. Jak znajde czas, a dla Was znajde,
              to się odezwę jutro wieczorem. Pierś mam jedną popękaną, krew mi z niej leci"

              Tak wiec czekamy z niecierpliwością aż Misia do nas zawita !!!!!!!!!!!!!
              • ciotka.aka Re: Wiadomości od Misi :))))..................... 26.02.07, 08:15
                Misiu, tak się cieszę, ze Zuzia jet już z Wami smile) Taka kruszynka - ale pewnie
                zaraz szybciutko przybierze na wadze. Wracaj do sił Kochana no i czekamy na Was.

                Z dobrych wiadomości - w sobotę w nocy na świat przyszła też malutka Oliwka -
                córeczka moich najbliższych przyjaciół.

                Co za weekend...

                pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję Misi smile)
              • adrasteaa Re: Wiadomości od Misi :))))..................... 26.02.07, 08:16
                Biedna nasza Misiulka musi sie nacierpieć

                Zyczę wszystkim miłego dnia papa trzymajcie sie ciepło
            • krokodylek1313 Dzis mam kolejną wozyte u gina ..... 26.02.07, 08:09
              Zapomniałam napisać, ze dzis mam kolejną wizyte u gina .....

              ja wiem, że w dobie Naszej Misi, to nic takiego, ale i tak Wam napisze, co
              słychać u nas po wizycie....

              Pozdraiwam WAS ...krokodylek smile))
              • ciotka.aka Re: Dzis mam kolejną wozyte u gina ..... 26.02.07, 08:25
                Kasiu napisz koniecznie smile)

                Marta - pytałaś o zdrówko - katar opanowany - jak by nie patrzec zbliża się
                tydzień infekcji... za to kaszel niestety męczy dalej - choć widac postępy
                leczenia. Mam nadzieje, ze wkrótce wypędzimy infekcję.

                pozdrawiam i również życzę milego dnia Folikówkom.
    • martajotka Folikówki w poniedziałek :) 26.02.07, 09:19
      Hurra! wielkie gratulacje dla Misi! I Zuzi jeszcze większe! Dla obu dużo
      zdrowia.
      Mam nadzieję, że Misia szybko dojdzie do siebie. To mimo wszytsko niepokojace,
      że się tak słabo czuje no i chyba niedobrze, że w takim stanie chcą ją już
      wypisać ze szpitala...
      A na takie problemy z piersiami to podobno są najlepsze "babcine" metody.
      Szkoda by było, gdyby Misia nie mogła karmić piersią...

      Krokodylku, czekamy na relacje z wizyty u gina. Brzuszek juz Ci się pewniew
      zaokrągla? może jakąś fotkę podeślesz??

      Ja wypoczęłam w weekend, choć nabawiłam się jakiegoś przeziębienia.

      Życzę Wam dobrego tygodnia!
      m
    • baka1baka Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 26.02.07, 10:12
      Ogromne gratulację dla Misiulki i duzo zdrowia dla obydwóch: mamy i corki!!!!!!

      Dziewczyny, proszęwas o opinię. Dostałam luteinę na wyregulowanie cykli. Na
      Gazecie czytałam, ze luteina zażywana przed owulację hamuje owulację, pytałam o
      to moją gin. ona mówi ze nie. Co wy wiecie na ten temat? jedno jest pewne, jest
      to hormon podtrzymujący ciążę, ale jak wpływa na owoulację? Na ulotce
      przeczytałam tez że jest zalecana w cyklach bezowulacyjnych. Hmm, ale działą
      dopiero po jej odstawieniu czy w trakcie kuracji???

      Umieszcze to pytanie też jako nowy temat w oczekiwaniu.
      Czekam za odpowiedziami.
      • adrasteaa w sprawie luteiny 26.02.07, 11:08
        ja zabardzo nie pomoge napewno jest na podtrzymanie ciazy bo ja ja miałam przepisana
        Wydaje mi sie ze jak nie wystepuje @ długo to sie ja bierze zeby wywołać ale tu pewności nie mam
        Niestety nie pomogłam ale moze inne dziewczyny maja doswiadczenie w tej materii
      • martajotka UWAGA! ważne dla starajacych się 26.02.07, 11:19
        Hej Dziewczyny, w najnowszym numerze "zwierciadła" jetys fantastyczny i bardzo
        mądry artykuł-wywiad o wpływie psychioki na nasze zaciążenie i później
        donoszenie tej ciąży. Naprawdę warto przeczytać! Podaje linka do tego artuykułu
        (choć nie wiem czy w sieci jest w całości)
        www.zwierciadlo.pl/index.php?pid=2&c=5&a=517&rok=2007&numer=3&id=1
        Baka, ja też Ci niewiele pomogę. Tyle wiem, że jets na uregulowanie ew
        wywołanie miesiączki...
        • rybka303 Właśnie wróciłam od gina 26.02.07, 14:42
          NIe zbadał mnie bo to 20 dzień cyklu.Na szczescie chociaz siostra pobrała mi
          matreiał do cytologii.
          Kiedy poprosiłam go o skierowania na badania na chlamydię, toxoplazmozę itad,
          to stwierdził najpierw, że nie potrzeba, po on nigdy nie widział toxoplazmozy,
          ze toxo we wczesnej ciąży nie jest powodem poronienia, jak chce to moge sobie
          zrobic badania na obecnośc przeciwciał różyczki. ale oczywiście na własny koszt.
          kazal mi przyjść na obserwację czy mam owulację dopiero pomiędzy 13 a 15 dniem
          cyklu. Ponieważ mam cykle nieregularne, to policzyłam na 31 dni on przyjmuje
          tylko w poniedziałki i piatki, więc wizyta mi wypadła 26 marca w piatek, w 15
          dniu cyklu, prognozowanym na 31 dni. Jesli ten cykl bedzie krótszy, to znowu mi
          przepadnie. Wrrrrr, mam nerwa. Wiecie , marzy mi się niespodzianka, zeby w tym
          cyklu się udało! Wtedy, za miesiąc pójde nie na obserwację pęcherzyka, ale na
          potwierdzenie ciązy smile
          Cieszę się, ze Misia jest taka szczęśliwa. Przykro mi tylko, że ma takie
          kłopoty z piersią.
          Pozdrówcie MIsię proszę
      • krokodylek1313 I już po wizycie u gina :)))) 27.02.07, 08:09
        Witajcie kochane smile

        Ja wczoraj zaliczyłam wizyte u gina ..... Wyniki moczu dobre... Ufffff...
        białka juz nie było. Teraz za miesiąc musze powtórzyc mocz, morfologie i wyniki
        toxo musze zrobić.

        Teraz co u dzidzi..... Ruchliwa.... i znudzona jak zwykle, tym, że jej
        przeszkadzamy. Juz USG miałam robione przez brzusio

        Maleństwo ma 89mm (bez nóżek), czyli wg USG termin porodu, to tylko 1 dzień na
        przód... lekarz się cieszy, że tak wyszło My też

        Tętno 140.... Serduszko bije, ale jeszcze go nie słyszelismy.... Może nastepnym
        razem Widzielismy też żołądek, kręgosłupik oraz pęcherz moczowy.....

        Maleństwo machało do nas i widzieliśmy, jak ziewało big_grinDD Niezpaomniany widok,
        jak otwiera pysia i zamyka go ...... big_grinDD No też nosek widzieliśmy....

        Na wadze przybrałam 0,5 kg .... Lekarz mówi, że troche mało, ale ja do
        szczupłych nie należę, wieć w to mi graj wink

        Oczywiście temat migren został ponownie poruszony.... I decyzja gina nadal
        podtrzymana... Nie męczyc siebie i dziecka... Apap w razie konieczności i sie
        nie zamartwiać....
        • paula343 Bardzo sie cieszę !!! 27.02.07, 09:18
          Bardzo sie cieszę krokodylku ze wszystko u Was dobrze, że Ty i dzidzia
          jesteście zdrowi.
          Co do migren to wiem co to znaczy bo sama miewam chodziaż w ciąży jeszcze nie
          miałam-odpukać w niemalowane- i oby tak zostalo.
          Ja wizyte mam dopiero 8 marca i juz nie moge się doczekać wtedy tez zrobią
          maleństwu przezierność karkową-bedzie to koniec 12 tygodnia wedlug ostatniego
          usg a 13 według OM.
          Pozdrawiam
          P.S. A który u Ciebie tydzień??
          • adrasteaa Wtorek 27.02.07, 09:42
            Witam
            Cięsze sie ze u Krokodylka i dzidzi wszystko ok
            Martajotka jednak chyba tylko fragmenty sa w necie tego artykułu, chyba pokusze sie i kupie gazetę
            Ja w piatek wizyta u gina jeszcze raz wymaz na chlamydie mam nadzieje ze pancie nie pomylą juz teraz i wyhoduja co trzeba
            Ciekawe czy Misiulka dzis juz wyjdzie do domku trzymam kciuki bo w szpitalu juz sie dośyc nabyła
            Buziaki dla wszystkich
            • ciotka.aka Re: Wtorek 27.02.07, 11:38
              czesc,

              Baka niestety ja też nie znam sie na tym o c pytasz...

              rybko - trzymam mocno kciuki

              Krokodylku - fajnie, ze wszystko w porządku smile Napisz nam, który u Was tydzień
              - mnie bóle głowy ustąpiły w II trymestrze a na wadze zaczęłam przybierać
              dopiero od 19 tc - i tez myśle ze dlatego, ze nie jestem chudzielcem - miałam
              zapasik (hihi choć z BMI wyłaziło, ze norma). Do tej pory przybrałam około 6-7
              kg. a i tak wydaje mi sie jakbym powoli stawała się wielorybkiem wink

              adrasteaa - przypilnuj dobrze, zeby tym razem było o.k. (ile czasu trwa hodowla
              - po jakim czasie są wyniki?)

              Misiu, czekamy na dalesze wieści od Was smile)

              pozdrawiam i wiecie co - dziś rano z kolei na świat przyszła mała Julka - córa
              mojej drugiej koleżanki smile)

              miłego dnia.
        • krokodylek1313 No to u mnie ..... dzis 14t 6d 27.02.07, 12:43
          No tak...., ale o najwaznijeszym zapomniałam uncertain

          Tak jak w temacie dzis u mnie 14t 6d.....

          Pozdrówka kiss
        • agnieszkamonikaz Re: I już po wizycie u gina :)))) 27.02.07, 13:31
          Czesc!!
          Krokodylku-bardzo sie ciesze, ze z Malenstwem wszystko oki))

          Ja tez mialam wczoraj wizyte i tez wszystko w porzadku)))))Kruszynka ma 6,5cm ,
          serduszko bije 143u/m, z przeziernoscia wzystko dobrze.Nie chciala sie za bardzo
          przesunac, wiec troszke ja wymeczylismy chyba, a i tak jedyne co zrobila, to
          zaczeła otwierac i zamykac usteczka)))Chyba charakterek bedzie po
          tatusiu-opanowanie ponad wszystko))))No chyba ze chodzi o upór-wtedy chyba po mnie))

          Pozdawiam Was serdecznie, Aga
          • agnieszka_z-d Re: I już po wizycie u gina :)))) 27.02.07, 15:06
            Hejka!!!
            Coś u nas wątku nadszedł czas "ginekologiczny", bo... też dziś byłam u Ginkiwink
            Miałam już najprawdopodobniej ostatnie USG - Malutka bardzo ok, wszystko w
            normie, ładnie rośnie, ale nie zanosi się na koloska - w tej chwili (32 tc)
            waży około 1800 gram. No i siedzi dupką do dołu... Będę ją musiała jakoś
            namówić, aby zrobiła ładnego fikołeczka i ułożyła się już główką w dół.
            Ze mną też wszystko ok - też przybieram na wadze w normiesmile Od poczatku ciąży
            przytyłam 9 kg, ciśnienie w normie, szyjka twarda i długa - po prostu super.
            Tylko dostałam skierowanie za zestawik badań - krew, mocz, WR, HBS no i posiew
            między innymi w kierunku tego straszliwego paciorkowca. Jesli coś wykryje - od
            razu zaczynamy leczyć.

            A odnośnie toxo - ja nawet będąc w ciąży za toxo Igg i Igm płaciłam, choć
            badanie zleciła mi Ginka. O ile dobrze pamiętam około 35 PLN.

            Pozdrawiam!
          • martajotka Re: I już po wizycie u gina :)))) 27.02.07, 15:06
            hej,
            bardzo się cieszę, że zarówno u Agnieszkimoniki jak i Krokodylka oraz
            oczywiście ich Maleństw wszytsko dobrze. Oby tak dalej! smile))
            No i jakie charakterki się ujawniają wink
            Ciekawe co u Misi i Zuzi?
            Ten artykuł w "zwierciadle" na stronie www rzeczywiście jest tylko we
            fragmentach. Gazeta do tanich nie należy ale zawsze można podczytać w jakimś
            punkcie sprzedaży prasy wink
            Ciotka, cieszę się, że się lepiej czujesz.
            Rybko! tak to bywa... trzeba tych lekarzy "molestować". Ale gin miał rację, że
            USG ma sens tylko w określonych dniach cyklu. Z tych wszytskich badań jeśli nie
            masz jakiś szczególnych wskazań możesz odpuścić toxo. Ta choroba jets tylko
            groźna kiedy się jej nabędzie w czasie ciąży. Przeciwciała nabyte wcześniej są
            niegroźne.

            W Poznaniu właśnie wyjrzało słońce.
            Wiele promieni w Waszą stronę smile)
            m
    • aba1122 Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 27.02.07, 15:23
      Hej dziewczynki
      Na wstępie wielgachne gratulacje dla Misi i Zuzi, Misiu wracaj do formy
      szybciutko a Zuzanka niech ładnie przybiera na wadze i zdrowo się chowa!
      Dwie agnieszki , krokodylku, marta Wy już też niedługo będziecie tulić
      maleństwa do piersi, czas tak szybko leci, super że u Was wszystko dobrze idzie
      i nie macie większych problemów ciązowychsmile
      U mnie po staremu, jakoś leci, mam trochę głowę zajętą czym innym więc nie
      skupiam się tylko na ,,zaciążeniu,,no i dobrze!
      A jeżeli już o artukułach prasowych mowa to ja polecam naprawdę przepiękny z
      ostatniego Twojego Stylu pt ,, Jesteś, choć miało Cię nie być,, aż mi łezka
      poleciała ile niektóre pary muszą przejść żeby mieć to upragnione dzieciątko!
      Przy nich nawet właśne problemy są błache, polecam Wam.
      Przytulam Was mocno.
      Aba
      • agnieszka_z-d Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 27.02.07, 15:38
        Też się poryczałam jak to czytałam... Piękne te historie... Zwłaszcza ten
        moment, kiedy para miała odebrać już swoją adoptowaną córeczkę... Jak opisywała
        ta kobieta swoje myśli wtedy. No poryczałam się jak bóbrwink
      • alfa156 a która następny??? 27.02.07, 15:50
        Nie było mnie chwilkę, ale dobre wieści już przeczytałam. Oby nam Misia do
        formy wracała szybko a Zuzka niech rośnie i da wytchnąć Mamiesmile Czy któraś wie
        kto w kolejce na porodówkę teraz??
        • martajotka Re: a która następny??? 27.02.07, 16:11
          NO ALfa TY na pewno już jestś na podium wink
          przed Tobą jest Dziubasek. I pewnei jakoś też w okolicy terminy mają Renne,
          Niuta i AN_76 ale z niemi nei ma kontaktu i nie znamy ich dat.
          Spakowana już?

          Agnieszko_z-d. Z Twojego dobrego przebiegu ciąży też się cieszę smile) Ale ten
          czas leci!

          Ten artykuł w TS też czytałam. Rzeczywiściue robi wrażenie!
          m
          • lamia1978 cześć dziewczynki 27.02.07, 20:10
            Długo nie było mnie a tu tyle fajnych informacji, cieszę się bardzo i gratuluję
            wszykim którym się udało.Za resztę nadal trzymam kciuki!!!!
            U mnie już 24tc i na 99% będzie synek.Ma się pojawić 15.06.07 a my nadal
            rozważamy jakie ma mieć imię.
            Mimo początkowych problemów teraz jest wszysko w porządeczku.Mały broi i
            wierzga się ostro, szczegolnie w nocy.
            buziaki dla wszyskich
            • adrasteaa Środa ciagle pada 28.02.07, 08:04
              U mnie leje ehhhh
              Lamia gratulacje synka, wybór imienia to zeczywiscie trudna sprawa
              Trzymajcie sie ciepło
              Misiulka jednak chyba wczoraj nie wyszła zaraz wysle do niej smsika to moze sie cos dowiemy
              • dakota123 Re: Środa ciagle pada 28.02.07, 08:18
                U nas wczoraj napadało trochę śniegu ale dziś wszystko topnieje i pada deszcz -
                jednym słowem jest wrednie!Zajrzałam żeby zobaczyć czy Misiulka już wróciła ale
                chyba jej nie wypuścili jeszcze,coś wiecie??
                Pisałyście która następna do odstrzału - dziubasek i niuta to też lutówki jak
                ja,jesteśmy na jednym forum,one już też urodziły!!Nie wiem czy Misia będzie
                dalej aktualizować listę czy przekaże obowiązki innej Folikówcesmile

                P.s. Szymcio skończył 26 miesiąc,coraz lepiej się rozumiemywink)A wygląda tak:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,58060511.html
                • adrasteaa Dakota Szymuś jest słodki 28.02.07, 08:25
                  Taka słodka z niego kluseczka a w tych czerwonych spiochach to poprostu cud miód
                  Ale ma czupryne smilesmile
            • adrasteaa Wiadomości od Misi 28.02.07, 08:22
              Misia juz jest w domu wczoraj wróciły, zuzia sie rozchorowała dostała kataru, Misiulkę bardzo ciągną szwy, sutki ma poranione do krwi, mała musi dokarmiać. Jak Zuzia za pierwszym razem została przystawiona do piersi to misia plakała bo tak ją to ciągnęło.
              Misiulka czeka na połążną może coś poradzi na katar małej bo Zuzia ledwo oddycha

              Wszystkie macie pozdrowienia od Misiulki
    • misia9944 Witajcie :):):) to ja Misia Wasza 28.02.07, 10:01
      Chcialam sie przywitac, za wiele nie napisze bo nic nie widze smile placze ze szczescia ze w koncu z Wami jestem !!!!
      A wiec kochane po 10 dniach od mojej daty terminu, pojawila sie Nasza corcia Zuzanna miala 53cm i wazyla 2600, 10 pkt Apgar.
      Porod w krotce opisze, ale to dla mnie latwe nie bedzie.
      od wczoraj jestesmy w domku i mala juzdosala katarku sad ja nie umie jej noska czyscic, dzis ma przyjsc polozna czekam na nia nieublagani, straszny zimorodek z malej w domku w czapie lezy.
      Najbardziej dolujace jest to ze ja zawsze tak pragnelam karmin dziecko DLUGO piersia a juz w 1 dobie moje piersi wysiadly, mleka jest duzo ale sutki cale w ranach pkrwawione, no i za kazdym razem jak mala przykladam-a musze bo musi mi te CYSTERNY troche oproznic placze z bolu. Ale dla niej wszystko !!!!
      Teraz o dziwo spi, w nocy pospalismy moze z 20 minut.
      Wczoraj tez jak zaczelam sie rozpakowywac-chciala zeby jakos tu wygladalo w tym pokoju zaczely mnie strasznie rwac szwy (bylam nacinana) i rwia do teraz, teraz nawet stoje bo na pupie siasc nie idzie.
      ok jak sie zbiore to opisze o porodzie choc jak narazie jest to dla mnie BARDZO WRAZLIWY TEMAT.

      ACHA DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA GRATULACJE JESTESCIE WIELKIE, ZA WSZELKIE SMSKI JESZCZE NIE CZYTALAM NIC Z FORUM ALE POWOLI NADROBIE.
      Misia.
      • misia9944 Mezus za niedlugo wklei foty malej :) 28.02.07, 10:19

      • agnieszka_z-d Re: Witajcie :):):) to ja Misia Wasza 28.02.07, 10:29
        Witam witam szczęśliwą Mamusięsmile))
        I jeszcze raz serdecznie Ci gratuluję. Zazdroszczę Ci troszkę, że masz już
        swoją Niunię przy sobie...

        A teraz kilka porad (większość ze szkoły rodzenia od położnych, część
        przeczytane na innych forach):
        na katarek Malutkiej - wpuszczaj jej po kropelce soli fizjologicznej do każdej
        dziurki w nosku i po chwili wytrzyj wacikiem - cośtam jej z noska wypłynie i
        przyniesie ulgę choć na trochę... No i podobno Frida do odciagania glutków z
        noska jest rewelacją.
        na piersi - krem Bephanten - nie trzeba go zmywać do karmienia, no i wiele
        eMamuś na innych forach go sobie bardzo chwali; a jeśli Ci bardzo krwawią
        sutki, to poślij Męża do sklepu po nakładki silikonowe do karmienia np. z
        Aventu - Mała będzie ciągnęła przez nakładkę, więc nie będzie Cię szarpała i
        jak wszystko się zagoi to może uda Ci się utrzymać karmienie piersią (czego
        serdecznie Ci życzę). Może też zamiast dokarmiać ją mlekiem modyfikowanym, to
        odciągnij swoje mleczko laktatorem i jej podaj - wiesz, że niektóre eMamy tak
        karmią nawet cały czas? Jedna jak czytałam to karmi tak już 11 miesieęcy swoje
        Dzieciątko.
        Aaaa - na krocze - poduszka z kólkiem lub zwykłe koło ratunkowe dmuchane -
        podobno rewelacjasmile)) No i oczywiście - przemywać Tantum Rosa, wietrzyć,
        dobrze też robi (mówiły położne na szkole rodzenia) strumień powietrza z
        suszarki do włosów.

        Jeszcze raz serdecznie gratuluję i delikatnie Cię i Maleńką ściskam. Buźkikiss
        • misia9944 do Agnieszki z-d 28.02.07, 11:14
          smile
          Jezeli chodzi o masc Bephanten to ja stosuje od samego poczatku- pomaga ale
          TROSZKE jak powiedziala polozna w szpitalu..."Ach pani Angeliko Bephanten to
          zwykla masc-nic specjalnego..." pewno zwykla bo kosztuje 15 zl a nie 58 !!!
          Odciagac nie moge bo moje sutki sa w krytycznym stanie-odradzil pediatra-zadam
          sobie jedynie bol.
          Nakladki w 2 dobie mi mama kupila ale one nie zdaly rezultatu. Polozna ze mna
          uczyla mala ale ona uparta, niecierpliwa i nie chce czekac az najpierw mleczko
          sie zbierze w tej nakladce a dopiero potem jej splynie.

          Buziaczki smile smile
      • zaxia Re: Witajcie :):):) to ja Misia Wasza 28.02.07, 10:35
        Witaj w domu Misia! Gratuluję serdecznie Twojego słodkiego bobaska smile To Ty
        jesteś wielka! Podziwiam i pozdrawiam cieplutko!
        zaxia
        • alfa156 Re: Witajcie :):):) to ja Misia Wasza 28.02.07, 10:58
          Witaj Kochana. Bądź dzielną Mamuską i nie wymniekaj nam tutaj. Dbaj o siebie i
          wiesz co ale przemysl karmienie. Tylko tyle wiesz o co mi chodzi, dla Małej
          wszystko ale......
          Jesteś dzielna jak cholera też bym tak chciała jak przyjdzie moja kolej.
          Wypoczywaj śpij i ucałuj Malutką od ciotek
        • dakota123 Re: Witajcie :):):) to ja Misia Wasza 28.02.07, 11:02
          Witaj Miśka!!I jeszcze raz gratulacje!!
          Co do porad to zgadzam się w 100 % z Agnieszką - na sutki maść Bepanthen
          (sprawdzone),n aporanione sutki silikonowe nakładki ale nie dłużej niż to będzie
          konieczne,dziecku gorzej sie przez nie ciągnie i co za tym idzie może jeść
          mniej.Jak masz tyle pokarmu to rzeczywiście szkoda go zmarnować - odciągaj i
          podawaj go małej zamiast mieszanki - na pewno zdrowiej. A na krocze polecam Ci
          okłady z rivanolu - kupujesz w aptece buteleczkę,moczysz nim zwykła wkładką
          higieniczną,potem wkładasz to na kilka minut do zamrażarki!i takie zmrożone
          przykładasz na ranę - na początku szok termicznysmileale dzięki temu szybciej się
          goi i mniej boli - też sprawdzone. A na katarek możesz kupić wodę morską
          Sterimar i wkraplacć małej do noska albo zwykła sól fizjologiczną.
          Jeszcze raz dużo wytrwałości i siły życzę!!Buziakismile)
    • aba1122 Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 28.02.07, 11:13
      Hej Misia
      Dobrze będzie, głowa do góry, poznacie się lepiej z Zuzanką i nauczycie
      wspólnie wszystkiegosmile
      O porodowym koszmarze zapomnisz na pewno, mi potrzeba było na to jakieś 7 lat
      ale zapomniałam może i bym nawet poszła naturalnie rodzić? póki co chcę cesarkę!
      jak kiedyś oczywiscie w tej ciąży będę?
      Wierz mi doskonale Cię rozumiem , ale czas leczy rany i niedługo pomylisz o
      drugim dzidziusiu.
      Całuję mocno pa
      aba
      • alfa156 Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 28.02.07, 11:18
        dziewczyny błagam nie straszcie......... smile
        • ciotka.aka Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 28.02.07, 11:46
          Cześć Kochane - witam zwłąszcza naszą Mamusie-Misie. Życzę szybkiego powrotu do
          formy i duuużo zdrówka dla Was.

          pozdrawiam
          • rybka303 MIsiu! 28.02.07, 12:53

    • misia9944 Mój poród 28.02.07, 17:52
      Wszystko zaczelo sie niespodziewanie w piatek (23.02) o godz 22 leze sobie a tu nagle skurcz, w ta noc siedzialam wiekszosc czasu w WC, jakos na swojej sali nie chcialam. Po godz 4 nad ranem poszlam zglosic ze mam regularne skurcze (chcialam zeby sie mna w zajeli) odpowiedzieli ze mam jeszcze sie 3 gdz sama pomeczyc z tymi skurczami.Tak tez bylo. O 6:30 zrobili mi lewatywe, o 7 byam juz na porodowce zeby wszystko przyspieszyc podano mi kroplowke, telefon mialam caly czas przy sobie w wolnych chwilach dzwonilam do meza. Kroplowka tym razem zobila bardzo duzo, bol kazdego skurczu niesamowity, jezcze zeby przyspieszyc zgodzilam sie ze Nie bede lezec pod kroplowka tylko chce tupac w miejscu, chodzic (oczywiscie tylko na mala odleglosc taka jak miala kroplowa i pasy monitorujace tetno dzidzi) w momencie kiedy mial nadejsc skurcz malej tetno skakalo wysoko wtedy wiedzialam "acha zaraz skurcz" skakalam tez na pilce, polewalam sie woda (bo mialam taka do picia) gdy skurcze byly juz bardzo mocne polozna mnie zostawila -wrocilam po godzinie, ale ja bylam dzielna wszystko rzetrwalam a niekiedy tak poprostu chcialam zeby ktos byl przy mnie. Jak wrocila ta polozna powiedzialam jej zeby juz nie odchodzila, kobieta super, wiele mi pomogla, bede jej wdzieczna do konca zycia.
      I faza porodu czyli dokad rozwarcie nie dojdzie do 10 cm i glowka nie zejdzie bardzo nisko,trwala u mnie 6,5godziny, natomiast II faza -wyjscie corci 10 min. Bylo ciazko cislam, cholernie bolalo jak w 1 fazie sie nie darlam tak w 2 wydzieralam sie, krzczalam ze nie dam rady...wtedy bylo juz przy mnie ok 5 osob. jedna taka fajna starsza pani krzyczalana mnie, i tego wlasnie w tedy trzeba mi bylo ! Krzyczala "przyj a nie rycz !!!!" "teraz mocno" polozna w czasie pchania mowila caly czas "juz widze glowke, dzidzi ma wlosy, cisnij zaraz zobaczysz swoje dzieciatko" moment wyjscia glowki (bol ktorego juz nigdy nie chce doswiadczyc) wyszlo dziecko...i nastala cisza...ja niewiedzialam co sie stalo...przylecial ordynator i inni lekarze malabyla pod stolem...nic mi nie mowili...dopiero po zszyciu uslyszalam "dziecko bylo 4 razy owiniete pepowina, nie wiedzielismy czy przezyje" mala dali mi na brzuch krzyczac "co pani chciala " a ja "core" a oni "to ma pani core !!!!!!! Lezala mi na brzuchu taka kruszyna mala a ja ryczalam (ze szczescia) potem zabrali mala i ja myslalam ze to juz najgorsze za mna...ale niestety nie zaczeli krzyczyc..."teraz rodzisz lozysko" i zas bol - lozysko to polowa dziecka. Acha nie obylo sie bez naciecia -oczywiscie odczuwalne to nacinanie ...a ktos mi mowil ze nie !!!!!!
      Nastepnie popekaly mi od wewnatrz nerwy w pochwie dosalam drgawek niesamowitych nie do opanowania, chcac mnie zszyc musieli mnie przywiazac pasami.
      Nie zgodzilam sie na 'glupiego jasia", szyli mnie nim "znieczulenie" zaczelo dzialac kazde wsadzenie igly bolll. Jak mnie zszyli to sie okazalo ze ordynator chce cos jeszcze z brzucha wyjac no i taka chochla mi zas wsadzali w ta poraniona cip...
      Dziecko mi II fazie mi wyciskali !!!! taka pani wrecz lezala mi na brzuchu, siny do teraz.
      Potem 2 h lezalam na korytarzu i wtedy wlasnie dzwonilam do meza, mamy i do kolezanek (rowniez folikowek) pisalam smsy o narodzinach.
      Tak wlasnie przyszla na swiat moja malenka. 10 pkt Apgar, 2600, 53 cm.
      Ao zemdleniach po to juz nie pisze,teraz jedynie wiem ze kazdy porod jest inny, i ze Zuzanna bedzie naszym jedynym dzieckiem.
      I co najwazniejsze "PORODU SIE NIE ZAPOMINA I BOL NIE MIJA PO TYM JAK SIE UJRZY DZIDZI, WSZYSTKO ZOSTALO MI W PAMIECI"

      Ktos pytal czy Amonia wie o narodzinach -wie zaraz po jej pisalam smska.
      Dziekuje Wzystkim ale w szczegolnosci Krokodylkowi -Kasia wiele mi pomoglas, dziekuje Adrastei, Dakotce Monjan za przekazywanie nowinek co u mnie, jak kogos pominelam to przepraszam.

      Caluje !!!!
      • ciotka.aka Re: Mój poród 28.02.07, 18:48
        Misiu - jesteś dzielna !! A Wasza Kruszyna Zuzia, tak jak napisała Agnieszka
        jest słodziutka.

        Z tym pięknym uśmiechem na twarzy nie wyglądasz, że miałyście taki ciężki poród
        - ale co się dziwić - zawsze tryskasz optymizmem - jeszcze nam go podsyłasz.
        Cieszę się, ze jesteście z nam smile
    • misia9944 Uwaga Oto Zuzanna :):):) 28.02.07, 18:18
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,45367697,58204910.html
      Zuzia: no to teraz mozecie mnie zobaczyc wink
      • agnieszka_z-d Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 28.02.07, 18:21
        Słodziszkowasmile
        • rybka303 Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 28.02.07, 19:43
          Zuzia jest boska! To prawda, Misiu nie wyglądasz jakbys była po tak cięzkim
          porodzie.
          Napisałam wcześniej posta, ale mi go wcięło. Pisałam, że jesli moge, to
          chciałabym Ci doradzić, że byc może masz bardzo ciepło w pokoju (nic dziwnego)
          i dla Zuzi jest zbut suche powietrze. Kup sobie nawilżacz powietrza i wlej do
          niego kilka kropelek olejku eterycznego. Zobaczysz, od razu bedzie lepiej. Moja
          dentystka to stosowała a ma czworo dzieci, tak więc sposób sprawdzony.
          Misiu, widzę że przeżyłaś mału horror. Ale powiedz-było przeciez warto.
          Najpiekniejsze i najbardziej wartosciowe rzeczy powstają w bólu wink
          Całuje
      • paula343 Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 28.02.07, 19:40
        Śliczna i faktycznie maleńka. Misia brawo
      • krokodylek1313 Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 28.02.07, 19:45
        Misiu !!!!!!! Narescie w domciu...... smile)))

        Ale Zuzia jest maleńka.... Takie cudne maleństwo smile))

        Ślicznie razem wyglądacie ... Teraz czekamy na zdjecie rodzinki w
        komplecie tongue_outPPP

        Trzymaj sie Misiulka i oby te wszytskie dolegliwości jak najszybciej CI
        przeszly kiss
        • agnieszkamonikaz Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 28.02.07, 23:00
          Misiulka-witaj Kochana!!!
          Przesliczna masz coreczke))))))))))))))))))

          Co do porodu-zdania nie zmienie-tylko cesarka.Po tym co dzis przeczytalam, z 80%
          zrobilo sie 180 na tak.
          • misia9944 do agnieszkamonikaz 01.03.07, 07:35
            Powiem Ci ze w szpitalu 90% kobiet ktore rodzily pierwsze dziecko NATURALNIE
            teraz na wlasna reke wybieraly cesarke smile
            Ja narazie o tym nie mysle.

            Ciesze sie ze Zuzia Wam sie podoba smile mamy tez pelno filmikow jak np polozna ja
            ubiera albo jak ma czkawke albo jak sie nerwuje i placze. Jak maz wstanie to
            spytam czy by byla mozliwosc choc jednego Wam tu wkleic smile
            Noc kolejna nieprzespana. Jednak mala nie chce sama lezec w lozeczku ona jest
            tak steskniona za mama ze juz w szpitalu jak tak zle sie czulam mi ja
            przyniesli -ja mowie ze nie mam sily a te panie odpowiedzialy ze ona nic nie
            chce "tylko czuc mame" i tez tak jest ona sie przytuli do cyca wystarczy ze on
            ja o policzek dotyka a ona juz w 7 niebie hihih. Lubi tez mi trzymac palec.
            Jest bardzo silna.
            Jutro z rana jade na zdjecie szwow ;/ sad
            ok jeszcze tu zajrze hihihihi.
          • adrasteaa Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 01.03.07, 07:38
            Zuzia jest śliczna
            Misiu jak przeczytałam rekacje z porodu to bardzo smutno mi sie zrobiło, wspołczuje ze musiałaś tyle wycierpieć, ale teraz juz będzie tylko lepiej obys szybko wróciła do formy, rany szybko się zagoiły, a czas leczy wszystko niemiłe wspomnienia się zatra i pozostaną w pamięci tylko te dobre. Zobaczysz ze po jakimś czasie zaczniesz mysleć o drugim dziecku.
            Takm sobie myślę ze perzeciez sie mówi ze jak ktos jest czynny w ciązy ma duzo ruchu itp poród powinien przejsc szybko i bezproblemowo i w miare bezboleśnie, a Ty jesteś przykladem na to ze jednak tak wcale nie musi być
            Miłego dnia życze wszystkim papa
            • misia9944 do adrastei :) 01.03.07, 07:52
              Wiesz lekarze mowili ze powinnam do godziny 19 urodzic jezeli to moje 1
              dziecko, wczesniej mowili ze sie nie da, a ja im pokazalam ze sie da, byli w
              szoku ze tak szybko mi poszlo. Ordynator powiedzial "malenka (czyli ja) jestes
              silna i nie umie uwierzyc ze rodzilas 1 dziecko" ja sie ani razu w 1 fazie nie
              wydarlam, a inne kobity darly sie nawet przy minimalnym skurczu.
              Stawiali na godzine 19 a mala urodzilam o 12:40 big_grinbig_grinbig_grin
              Wszyscy mowia ze szybko smile bo oczywiscie nie zalicza sie tych malych boli co
              byly od godz 22 tylko te silne, bo tak bym miala wpisane w ksiazeczce 15 h
              porodu. W porownaniu z moja mama co 1 dziecko rodzila 25 h to jestem GIPKA tongue_out
              (slowko zaciagniete od Amoni hahha ktora teraz dupeczke smarzy hihihih)
      • hagowiec Re: Uwaga Oto Zuzanna :):):) 01.03.07, 07:35
        hej
        Zuzia przesliczna, taka malutka
        Misia ale ty jestes dzielna, nie mow ze Zuzia to bedzie wasze jedyne dziecko,
        dzasz rade urodzic jeszcze jedno smile
        u mnie niestety od rana @
        a nadzieje mialam wielka sad
    • misia9944 No to pozwolę sobie dopisać córeczkę do listy :):) 01.03.07, 07:46
      GRATULUJE KOCHANE smile

      PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ smile

      Nasze Folikowki ktore juz doczekały sie swoich pociech smile!!!!

      mamusiamartusi – Gosia – Warszawa - córeczka Martusia 11.10.2004 i syn
      Marcinek
      12.10.2006 smile
      demika - Dominika - Warszawa - syn Igor 3.08.2004 i córeczka Ola 28.10.2006 smile
      kordula3 – Dorota - syn Kamilek 02.04.2004 i córeczka Kinga 26.10.2006 smile
      rena78 - Renata - córeczka Michalinka 26.12.2006 smile
      ememik – Magda – Warszawa - pochwal sie kiedy urodziłas smile
      monjan – Monika - Lublin - syn Stefan 12.01.2007 smile
      dakota123 - Agnieszka - Czechowice-Dziedzice - córka Julia 20.09.1998 i syn
      Szymonek 26.01.2007 smile
      dziubasek_ona - Gosia - syn Maksymilian 01.02.2007 smile
      szarlotti - Anna - syn Sebastian 08.06.2002 smile i córeczka Helena 02.02.2007 smile
      arabelka78 – Ania - Czechowice-Dziedzice - syn Tymuś 08.02.2007 smile
      misia9944 – Angelika – Siemianowice Śl. - córeczka Zuzanna 24.02.2007 smile

      Folikówki , które oczekują swoich pociech smile

      misia9944 – Angelika – Siemianowice Śl. - w ciąży smileterm.(14.02.2007)
      renne2 – Świdwin - w ciąży smile -wiemy tylko ze jest marcówka ale term ???
      niuta_s - Ania - Warszawa - w ciaży smile
      an_76 - Aneta - Szczecin - w ciąży smile term.(11.04.2007)
      eva.1981 - Ewa - w ciąży smile
      alfa156 - Karolina - Krakow/W-wa - w ciąży smile term.(04.04.2007)
      agnieszka_z-d - Agnieszka - Warszawa - w ciąży smile term.(01.05.07)
      breili - Daria - Niemcy - w ciąży smile term.(ok 07.05.2007)
      czarna.porzeczka - w ciąży smile
      mycha.76 - Monika - Warszawa - w ciąży smile term.(27.05.2007)
      lamia1978 - w ciąży smile
      ciotka.aka - Iwona - Bydgoszcz - w ciąży smile term.(30.05.07/1.06.2007)
      krokodylek1313 - Kasia - Kołobrzeg - w ciąży smile term.(22.08.2007)
      agnieszkamonikaz –Agnieszka - Olkusz – w ciąży smile term.(07.09.2007)
      paula343 - Paulina - Częstochowa - w ciąży smile term. (17.09.2007)

      Folikówki starające się o kolejnego dzidziusia smile + folikowki w ciąży które
      mają już dziecko wink

      baka1baka - Kasia - w trakcie starań - syn 20.03.2004 smile
      dorota.m1976 - Dorota - w trakcie starań - syn Jakub smile
      aba1122 - Joanna - Warszawa - w trakcie starań - córka Ola 06.01.1998 smile
      Sabina - Chorzów - w ciąży smile term. (14.05.2007) - syn Mikołaj 26.09.1996 smile

      Folikówki oczekujące na miesiąc w którym zaczną starania o dzidziusia oraz
      Folikówki starające się i oczekujące 2 kreseczek smile

      adrasteaa - Ania - ania79b@interia.pl – Legnica - w trakcie starań smile
      aagniesiaa - Agnieszka - agusiast@wp.pl - Łódź - w trakcie starań (marzec) :)
      martajotka - Marta - martajotka@gazeta.pl - Poznań - w trakcie starań :)
      amoniaaa - Monika - Siemianowice Śl.- w trakcie starań (wrzesień 2005) :)
      greta18 – Greta – Warszawa – starania trwają (styczeń) :)
      nadya22 – Aneta - Sanok – w trakcie starań (maj) :)
      kostka25 -Agnieszka - Warszawa - w trakcie starań (kwiecień) :)
      monica233 - Monika - sara2283@o2.pl - Krosno - w trakcie starań :)
      heejakawa - Kasia - Coventry - w trakcie starań :)
      zaxia - Agnieszka - Poznań - w trakcie staran (koniec czerwca) :)
      kka77 - Kasia - Warszawa - w trakcie staran (czerwiec) :)
      ewacia - Ewa - w trakcie starań (luty 2005) :)
      bosminka - starania zaczna sie w listopadzie albo w grudniu :)
      meg262 - Gosia - Zielona Góra - w trakcie starań (wrzesień) :)
      kate-kate1 - Kasia - Gdańsk - w trakcie starań (styczeń) :)
      mika817 - Renia - Kraków - w trakcie starań (listopad) :)
      marinas - Aldona - Warszawa - w trakcie starań (kwiecień) :)
      takbardzochce - Ania - Łódź - w trakcie starań (październik) :)
      rybka303 - Magda - Kraków - w trakcie starań :)
      hagowiec - Kasia - Gliwice - w trakcie starań (styczeń 2007) :)

      Dziękuje Wam za to, że Jesteście !
    • misia9944 do hagowiec i do krokodylka 01.03.07, 07:56
      Hagowiec- hm przykro mi ze ta WSTRECIUCHA Cie nawiedzila. Czekaj ino
      wyzdrowieje to ja pogonie !!!

      Krokodylku -masz ode mnie wiadomosc na emailu gazetowym.
      • adrasteaa DO MISI 01.03.07, 08:02
        Nie wykreśliłaś sie z oczekujących mam <lol>
        • misia9944 Re: DO MISI 01.03.07, 10:52
          Ok musze to poprawic hihih wyszlam z wprawy big_grin
    • martajotka :) :) 01.03.07, 09:10
      hej,
      śliczna nasza Zuzanna i jej MAma też. Faktycznie Misia, w ogóle po Tobei nei
      widać, że miałaś taki ciężki - jak opisujesz poród. A o bólu porodu sądzę, że
      się jednak zapomina. W kóncu tyle kobiet decyduje się nana drugie i kolejne
      dziecko. A poza tym przypomnij sobie, co Ci wrózka powiedziała wink
      No i zgadzam się z Rybką, że trzeba dbać o nawilżenie pokoju. Na pewno zdrowiej
      jest kiedy jest chłodniej niż za gorąco i sucho.
      Kasiu-Hagowiec! przykro mi z powodu @. Według starej niezłomnej zasady
      Folikówek: nowy cykl- nowa szansa!
      Misiu! co do aktualizacji listy! to Dakotka napisała chyba przedwczoraj, że
      niuta i Renne już też urodziły!
      Alfa, Agnieszka! a Wy się nie stresujcie. Nie czytajcie o porodach itp. Każda
      kobieta przeżywa to po swojemu; niektóre uważają że to najpiękniejszy ból ich
      życia.

      pozdrowiam
      Marta
      • dakota123 Re: :) :) 01.03.07, 09:24
        Misia-maleńka słodziaksmile)i faktycznie malutka - przypomina mi Julkę która była
        tylko 50 g cięższa!Byłaś dzielna ale nie zarzekaj się że Zuzka będzie waszym
        jeynym dzieckiem - może w przyszłości zatęsknisz za tym żeby znowu przytulić
        takie maleńkie ciałkosmile
        Trzymajcie się cieplutko,wracaj szybko do pełni sił a maleńka niech się zdrowo
        chowa!!
      • agnieszka_z-d Re: :) :) 01.03.07, 10:37
        Hehsmile Marto - domyślam się, że:
        > Alfa, Agnieszka! a Wy się nie stresujcie. Nie czytajcie o porodach itp. Każda
        > kobieta przeżywa to po swojemu; niektóre uważają że to najpiękniejszy ból ich
        > życia.
        to było także do mnie...
        Powiem szczerze - ja jestem daleka od stresowania sięsmile)) A w cesarkę nie dam
        się wrobić, chyba że naprawdę nie będzie innego wyjścia... Nawet idę teraz do
        okulisty po zaświadczenie, że mogę rodzić naturalnie. Trochę mnie martwi, że
        Mała na dupce póki co (a to wskazanie do cc), ale ma jeszcze kilka tygodni,
        żeby ustawić się jak trzeba - główką w dół. Liczę, że się przekręci, bo ja NIE
        CHCĘ cesarki!!! Bardzo nie chcę.
        Kiedyś też mi się wydawało, że to lepsze od porodu naturalnego i też mi się
        wydawało, że wolałabym cesarkę, ale... jak tak podczytywałam grudniówki,
        styczniówki... To jakoś te, które miały cc, nie były tym specjalnie zachwycone.
        I wcale nie było z nimi tak od razu po porodzie super - że nic je nie bolało,
        mogły biegać itp. Niektóre np. wciąż mają blokadę przed Mężem, bo ta blizna na
        brzuchu jest jakaś sztywna. Problemy z karmieniem. No i groźba zespołu
        popunkcyjnego... A mój kręgosłup do najprostszych nie należy... Cesarce mówię
        stanowcze NIE!!! Choć jest to metoda na urodzenie dziecka, to jest to również
        operacja - czyli zabieg chirurgiczny - NIE CHCĘ!!!
        A poza tym poród sn to poród, w którym będzie ze mną uczestniczył mój Mąż. W
        cesarce nawet jakby chciał, to by nie mógł aktywnie uczestniczyć (no chyba, że
        byłby np. lekarzem robiącym mi tą cesarkęwink ). Bardzo obojgu nam zalezy na
        tym, aby rodzić wspólnie.
        Tak więc reasumując - cesarka wcale nie jest taka super. Poród sn boli - ale
        przecież można wziąć znieczulenie zewnątrzoponowe jak ktoś boi się tego bólu i
        po sprawie.
        Mam nadzieję, że za dwa miesiące zdam Wam radosną relację ze swojego porodu
        siłami naturysmile
        Pozdrawiam!
        • ciotka.aka Re: :) :) 01.03.07, 11:16
          Agnieszko - ja mam podobnie. Wypieram z siebie wszelkie negatywne myśli związane
          z porodem i tak sobie żyję w błogiej nieświadomości - bo i skąd mi wiedzieć jak
          to boli, skoro jeszcze nie bolało. CC nie zakładam ale oczywiście wszystko
          będzie zależało od sytuacji. Poza tym mam skłonność do bliznowców i dwie
          grubaśne, chirurgiczne blizny mi wystarczą wink)(jedna na piersi - mam nadzieje,
          ze nie będzie przeszkodą do karmienia - choć tak naprawde wszystko wyjdzie "w
          praniu")
          Wiem, wiem, teraz to łatwo gadać - ciekawe co powiem po fakcie...

          miłego dnia.
      • alfa156 Re: :) :) 01.03.07, 14:13
        No to ja tak uduchowiona nie jestem smile Wiem, że zapomne jak Julka wyląduje cała
        i zdrowa na moim brzuchu, ale do tej pory to......Nie czytam, tzn inaczej
        czytam ale wiem ze urodzic musze, wiec nie ma co dramatyzowac.
        • misia9944 do alfa :) 01.03.07, 15:16
          Bardzo madre slowa, wlasnie tak musisz myslec ze "urodzic i tak musisz" smile
          Hi hi ja mowie ze jak weszlo to i wyjsc musi hihihih.
          Buzka

          Zaraz mamy kolejne odwiedzinki !smile
    • aba1122 Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 01.03.07, 10:03
      Misiu Zuzanka prześliczna, taki puszek okruszek! Słodziutka !
      Ciesz się już nią i nie myśl o porodzie, wywal to pamięci a z drugim dzieckiem
      wezmiesz sobie cc nie warto przez to rezygnować z macierzyństwa.
      Ja Cię dobrze rozumiem , wierz mi też przez to przechodziłam poród trauma
      zakończony Vacum mała 6 m-cy rechabilitowana dzięki wspaniałemu naturalnemu
      rodzeniu, tylko teraz jak wreszcie pokonałam strach, zapomniałam to widzisz...7
      m-c się staram i nic d...więc niestety strach jest złym doradcą!
      Mój gin do którego obecnie chodzę śmieje się że jeszcze takiej pacientki nie
      miał jeszcze w ciąży nie jest a już zamówiła sobie cc! Także głowa do górysmile
      Kochane zaciążone Folikóweczki tak do końca Nas nie czytajcie bo połowa kobiet
      wspomina poród super tak jak to Dakota napisała, każda ma inny próg bólu , są
      dziewczyny które rodzą 2,3 godziny a są i takie co 10,15 musicie wierzyć że Wy
      znajdziecie się w tej pierwszej grupie! Zresztą ja mam swoją teorię na to teraz
      czas tak szybko leci ze moment i już po porodzie, nim się zorientujecie.
      Pozdrawiam
      Aba

      • hagowiec Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 01.03.07, 11:04
        dzieki dziewczynki za pocieszenia
        od tego cyklu postanowilam mierzyc temp
        dzisiaj 36,7
        czy ktos ma dzisiaj 1dc?
        zjadlam juz no-spe ale bol jest mocny sad
        siedze przed komputerem i walcze
        mam prawie samych kolegow w pracy i nie moge dac poznac ze mam @
        wiec robie dobra mine do zlej gry
        pociesza mnie jedynie pogoda i to ze za kilka dni znowu starania smile
        dobrze ze przynajmniej mezus jest chetny smile i mnie wspiera
        • agnieszkamonikaz Re: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :) 01.03.07, 12:16
          Misiu-a powiedz jaka byla reakcja lekarzy na te pacjentki, ktore chcialy
          cesarke??Bo widzisz, ja cesarki sie nie boje(no moze troszke), bardziej boje sie
          reakcji mojego lekarza, ktory ma charakter...dosc specyficzny))Ostatnio
          podpytalam pielegniarke, ktora z nima pracuje czy jest sens pytac go o to-dala
          mi zielone swiatlo))

          Aba-a Twoj lekarz jak zareagowal?

          Agnieszka-z_d-oczywiscie kazda z nas ma inny poglad na sprawe porodu, ja tylko
          uwazam, ze kobieta powinna miec wybor jak chce rodzic.
          A co do okreslenia, ze maz rodzi razem z zona, to po prostu nie moge tego
          sluchac-tylko blagam, nie bierz tego do siebie!!!)))
          Maz co najwyzej moze pokibicowac, potrzymac za reke, dodac otuchy.Takie mam
          zdanie.Ale oczywiscie kazdy ma prawo miec inne.

          Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam.

          Hagowiec-w tym cyklu na pewno sie uda.
          • misia9944 do agnieszkamonikaz 01.03.07, 15:22
            One byly juz po cesarkach i teraz tez mialy mimo, ze ktoras tam chciala sprobowac naturalnie. chyba mialy ze wzgl na stan zdrowia.
      • misia9944 Ja musze powiedziec, ze... 01.03.07, 15:19
        nawet nie wiedzialam kiedy ten czas rodzenia zlecial. Poprostu myslalam o tym zeby to jednak byla ta wymarzona cora, myslalam o tym ze zaraz sie pochwale malenstwem smile
        Piekne chwile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka