Dodaj do ulubionych

Ciąża i Red Bull

05.02.07, 18:23
Ja, ciężarna mama (6-ty miesiąc) wczoraj napiłam się 2 (DWA) łyki Burna
(produkt Coca Coli a' la Red Bull) i po ok 4 godzinach Benek chciał wyjść ze
mnie przez pępek! Był naćpany przez ok. 8 godzin, małżonek trzymał mi brzuch,
bo Ogonek chyba pogował, głowa co chwila wystawała mu w innym miejscu, nic na
niego nie działało uspokajająco. Brzuch rzucał mną po kanapie! Usnęliśmy
dopiero po 2-giej w nocy. Za to dzisiaj poruszam się zgięta w pół, bo tak mnie
synek poobijał od środka! Ból jaki czuję, jest porównywalny z dyskomfortem po
robieniu brzuszków. Jaki z tego wniosek - pragniesz urodzić - wypij Burna!
Pani Wąż
Obserwuj wątek
    • eyes69 Troll n/t 05.02.07, 18:30

    • bramasole2 Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 22:11
      Aż dziw bierze że tak głupie kobiety zostają matkami.
    • masumi2006 Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 22:14
      Kretynizm wtórny
      • bramasole2 Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 22:15
        kretynizm mamuski ktora wypila Red Bulla czy moj ze mam takie a nie inne zdanie
        o takie mamie?
        • masumi2006 Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 22:23
          a jak myślisz?
          Gdyby to była prawda z tym red-bullem,kobieta nie miałaby w brzuchu
          dziecka,tylko jakiegoś cyborga o mega mocy,hehe
          • doral2 Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 22:31
            idiotyzm do kwadratu...ciekawe, która się na to złapie...???
    • big__mama Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 22:44
      A jak bedziesz pić burna przez całą ciążę to urodzisz Bruce'a Lee albo innego
      Jackiego Chana
      Pozdrawiam
      bm
      • doral2 Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 23:07
        prędzej Czaka Norisa smile
    • an_ni Re: Ciąża i Red Bull 05.02.07, 23:20
      a dziecko dostanie skrzyyydel!
      • ad57 haha dobre :)))) n/t 06.02.07, 13:52

        • magducha78 Re: haha dobre :)))) n/t 06.02.07, 14:19
          ha ha dobre, dobrze ze ci dziury w brzuchu nie zrobil, bo w mozgu juz masz, ze
          takie rzeczy wypisujesz...
    • kinga_dobrowolska Re: Ciąża i Red Bull 06.02.07, 14:36
      Kurcze, najpierw przeczytałam i się uśmiałam z cudzej głupoty. Teraz jednak
      stwierdzam, że chyba jesteście strasznie surowe.
      Też uważam, że to pełny brak świadomości, troszkę głupoty i bezmyślności no ale
      nie dobijajmy leżącego.
      Ja lubię RedBulla i mimo tego, że od tygodni stoi w lodówce za żadne skarby bym
      go nie tknęła bo trucizna dla dorosłej osoby a co dopiero dla ciężarnej i jej
      maleństwa. Na przyszłość - kobiety ciężarne i karmiące nigdy takich napojów!
      • paniwaz Kto jest bez winy - niech pierwszy rzuci kamień! 06.02.07, 15:16
        Drogie mamy!Dzisiaj sama potępiam swój występek, ale na miano kretyna to nie
        zasłużyłabym nawet wtedy, kiedy z pełną świadomością sięgnęłabym po puszkę! Mam
        świadomość, że anonimowość forum daje wszystkim autorom moc bezgranicznej
        krytyki, tylko niestety, jak mniemam, nie jedna wypowiadająca się tu mama z
        premedytacją pija w ciąży kawę, colę itp, nie wspomnę o paleniu czy piciu nawet
        najmniejszych ilości alkoholu. Zamiast stawiać mnie brutalnie pod pręgierzem,
        proszę wyciągnąć wnioski z niebagatelnego wpływu spożywanych przez nas produktów
        na nasze dzieci - taka też była idea mojego postu, ale obawiam się, że minęła
        się ze zrozumieniem. A szkoda!
        Skonsultowałam swój występek z lekarzem, który wyjaśnił mi, że Benek zareagował
        tak impulsywnie, gdyż w życiu nie wypiłam ani jednej filiżanki kawy (po prostu
        jej nie lubię), colę pijam okazjonalnie a te 2 łyki Burna były pierwszym
        napojem energetycznym, jaki miałam w ustach. Nie wywarło to żadnego wpływu na
        dziecko, poza pobudzeniem, dla mnie natomiast stało się życiową lekcją. Proszę,
        nie traktujcie tego, jako moje usprawiedliwienie, bo faktycznie, nie
        przemyślałam konsekwencji swojej głupoty, ale z całą pewnością nie miałam złych
        intencji względem swojego synka - wręcz przeciwnie - świadomie zrezygnowałam ze
        pełnej puszki! Zatem niech mój brak wyobraźni stanie się lekcja dla innych mam,
        bo w obliczu mojej pełnej świadomości tego, co się stało ( i na szczęście nie
        stało), Wasze potępienie jest mi zbędne. Po prostu zadbajcie o siebie i Wasze
        dzieci! Pozdrawiam. Pani Wąż
        • olivka_83 Re: Kto jest bez winy - niech pierwszy rzuci kami 06.02.07, 18:25
          idz na solarium zobaczysz jak wtedy twoje dziecko bedzie szalec!!
          dla mnie i tak jestes glupia i wspolczuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka