moniqep
23.02.07, 10:20
Dziewczyny prosze nie krzyczcie na mnie. Nie wyzywajcie mnie od idiotek bo i
tak czuje sie fatalnie. Zachowalam sie jak ostatnia kretynka
,niodpowiedzialnie a teraz odchodze od zmyslow. Placze i cala sie trzese. Mam
infekcje wirusowa. Tepm 38 - 39 st C. Oczywiscie gin powiedzial,ze mozna brac
apap. Tu na forum tez czytalam,ze lepiej wziasc niz pozwolic na tak wysoka
goraczke. Ze taka garoczka moze byc bardziej niebezpieczna niz paracetamol.
Internista u ktorego bylam wczoraj sam nie byl prewny czy moge prac apap. Ale
skoro inne ciezarne biora i gin pozwolil to on tez pozwala. Chyba rozum mi
odjelo bo nie spytalam sie ile dziennie moge wziasc tabletek. Tak bylam
przejeta,ta goraczka,ze uwazalam,ze trzeba tylke brac proszkow aby wreszcie ta
goraczke zbic. Dopiero teraz (musztarda po obiedzie) wpadlam na genialny
pomysl aby zadzwonic do gin ktory prowadzil moja pierwsza ciaze. On uswiadomil
mnie ze appap mozna ale 2 gora 3 x dzienie.Najwiecej do 4 ale to juz duzo. Nie
jestem pewna dokladnie ile ja wzielam od wczoraj w nocy ale wydaje mi sie ,ze
wiecej. Wszyscy (mama ,maz) na mnie krzycza,ze jestem glupia i
niodpowiedzialne. Zgadzam sie z nimi ale co moge teraz zrobic. Tylko miec
nadzieje,ze malenstwu nie zaszkodzi. Ze tez musiala mnie dopasc taka infekcja.
Chyba zaraz oszaleje. Oczywiscie bardzo bym chciala ,aby jakas mila kolezanka
mnie pocieszyla. Ze tez brala paracetamol (w wiekszej ilosci )a dzidzius
urodzil sie zdrowy.
Nie mam pojecia,dlaczego wczesniej czytalam duzo watkow o tym ,ze wys tepm
jest najgorsza a dopiero dzis natrafilam na watki ,ze 2 apapy na dobe to max.