Wiecie co - do czasu lubiłam swoją teściową - teraz strasznie zaczyna działać
mi na nerwy - przychodzi do mnie, pyta jak się czuje - ok, to zniosę, ale
kiedy jej powiem, że mnie mdli albo że coś mnie pobolewa - ona odpowiada -
ale przesadzasz, przestań udawać ! Normalnie mam jej dość. W niedziele
wyjeżdzamy do rodziny na święta - znajoma spytała o któraj , ja
odpowiedziałam, że o 13 a teśiowa na to: NIE NIE ONI POJADĄ O 15. Ona chyba
czuje się jakby była jakimś moim góru ... na całe szczęście nie mieszkam z
nią ... hmmm ale jak urodzi się dziecko to jak się przed nią uchronić -
wytłumione drzwi i zamki antywłamaniowe ??? Pozdrawiam !!