Dodaj do ulubionych

2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym pogadać

11.06.07, 20:34
zrobiłam 2 testy - jeden po drugim, każdy z nich ma 2 kreseczki, czyli jestem
w ciąży. NAjpierw zrobiło mi się słabo smile a teraz mam już huśtawkę nastroju.
Chyba nie będę dobrą matką crying nie chcę karmić piersią, nie chcę siedzieć w
domu z dzieckiem aż dorośnie do przedszkola. Mąż oszaleje z radości jak wróci
z pracy a ja sama nie wiem - nie tak wyobrażałam sobie ten dzień.
Obserwuj wątek
    • artdesign27 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 20:43
      ;> Ja wszystko rozumiem.. Też jestem przekonana, że nie będę dobrą mamą ..
      Podobnie jak ty nie chcę karmić piersią.. powiem więcej, chcę się zapisać na
      cc, żeby nie męczyć się w trakcie porodu- więc jestem jeszcze gorsza niż ty...
      Nie wiem jak tam wasze życie wygląda- chodzi o warunki itp.. i czy dzidziuś był
      planowany ..Ale powiem tak.. w naszym przypadku dzidziuś w ogóle nie był
      planowany - wręcz przeciwnie - ja dopiero zaczęłam nowy kierunek studiów, więc
      jeszcze 4 lata przede mną, ślub planowaliśmy na przyszły rok, narzeczony ma
      nienajlepszą pracę.. Więc warunków 0!! A teraz ... ten mały człwowieczek,
      który jest u mnie w brzuszku jest oczkiem w głowie wszystkich ...
      Co nie zmienia mojego podejścia do cc i karmienia piersią smile
      • miilia Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 20:50
        Skoro krucho z kasa to radze sie zastanowic nad tym niekarmieniem piersia, bo
        koszt szcztucznego mleka jest naprawde duzy, ja mam 4 miesieczna coreczke i
        policzylam ze gdybym miala karmic tylko sztucznym to jedno opakowanie
        starczyloby mi na trzy dni, a koszt 1 op to okolo 10 zlotych. Oczywiscie do
        niczego nie namawiam, kazdy ma swoje zdanie.
        Pozdrawiam
      • katarzyna.krajewska Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 20:51
        po cc też będziesz cierpieć. to jest operacja. Poczytaj na forum wypowiedzi o
        cc i psn. Tylko te mądre, a nie kłótnie dziewczyn. smile
      • ala.81 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 20:54
        dzidziuś planowany i nie smile nie wiem sama. Mąż planował już od 2 lat a ja no
        cóż totolotek.
        Wogóle jestem przytłoczona o chyba dlatego schizuje.
        Warunki mamy średnie - zrezygnowałam z pracy bo w kulki szefostwo leciało, nie
        wiedziałam ze jestem w ciąży, a to w sumie tydzień dopiero minął. Teraz szukam
        nowej pracy ale w tej sytuacji raczej ciężko będzie.
        MIeszkanie mamy w rozsypce, muszę pilnować "fachowców", murarz robi mnie w
        balona, dzisiaj znowu nie przyszedł. Obrona mgr w lipcu a ja mam jeszcze 2
        rozdziały napisać. Od miesiąca nie mam okazji się wyspać.

        Boli mnie podbrzusze - tak jak przed miesiączką, zaczynam już histeryzować.
    • deela buhahahahahhaha 11.06.07, 20:44
      siedzenie z dzieckiem do przedszkola juz ci w glowie? a gdzie wymioty nudnosci
      rozpadajaca sie miednica obolaly kregoslup opuchniete kostki kaczy chod
      trudnosci we wstawaniu siadaniu i kladzeniu sie? ekwilibrystyka stosowana przy
      obcinaniu paznokci u nog? kopy w zebra? sikanie w nocy co 15 min bo mlode ci
      wsadzilo glowe w pecherz moczowy? niemoznosc spania na brzuchu ani na plecach
      pod koniec? sapki> ucisnieta przepona??????
      kobieto masa zabawy przed toba smile


      a tak w ogole to ja wylam straszni8e jak sie dowiedzialam, a matka okazalam sie
      nienajgorsza, lubie siedziec z malym i jestem gleboko nieszczesliwa ze musialam
      wrocic do pracy i oddac malego do zlobka
      za niczym mi nie teskno, niczego co robilam przed ciaza teraz mi nie brakuje,
      patrze jak mlody sie rozwija i nie zamienilabym tego na nic innego
      • bobimax Re: buhahahahahhaha 12.06.07, 09:48
        fajny tekst na dzień dobry jej puściłaś. Ale ja też nie byłam pewna czy chce
        drugie dziecko, bo pierwsze to szalałam z radości a teraz przy drugiej dużo
        czasu upłynęło zanim się oswoiłam.
        • deela niech sie czuje ostrzezona :D 12.06.07, 10:27
          ja blagalam gnojka zeby laskawie ze mnie wypelzl w nocy sam bo siedzenie we mnie
          tydzien po terminie to lekka tortura
          • bobimax Re: niech sie czuje ostrzezona :D 12.06.07, 10:37
            to faktycznie. Ja pierwszą miesiąc przed terminem, a teraz zobaczymy. Ale już
            nie daję rady i chce urodzić jak najszybciej. Tyle tylko że ta moja mała do
            gigantów nie należy i może być problem z jej waga.
    • laura_anna Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 20:59
      Nie przejmuj się ...przejdzie Tobie smile
      Jeśli jeszcze tatuś będzie szalał ze szczęścia ... tym bardziej.
      Zobaczysz jak. na pstryknięcie palcem, można przewartościować swój świat.
      I uwierz mi ... warto smile

    • katarzyna.krajewska Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 20:59
      Alu, a nie przyszło Ci do głowy, ze powinnas dać sobie czas na oswojenie się z
      nową sytuacją i czas na podejmowanie jakichkolwiek decyzji? Do macierzynstwa
      sie dojrzewa podczas ciąży i po porodzie. Pewne decyzje podejmujesz z serca, a
      nie z pobudek czysto racjonalnych. Poza tym nie ma w Polsce prawa nakazującego
      karmienie piersią i siedzenie z dzieckiem w domu do 3 roku życia. A brak
      przekonań zarówno do karmienia piersią, jak i koniecznosci wychowywania dziecka
      przez matkę do wieku przedszkolnego nie czyni Cie złą matka.
      Masz odczucia, jakie towarzyszą wielu kobietom.
    • ala.81 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 21:06
      dzięki za pocieszenie smile
      a teraz idę się wyryczeć porządnie bo nerwy już mi puszczają
      nie szczepiłam się na różyczkę, toksoplazmoze
      nie jadłam kwasu foliowego
      boli mnie teraz brzuch i lewy jajnik na którym mam torbiela
      muszę zrobić sobie mała histerię bo może wtedy zacznę normalnie rozumować
      • kasiaba1 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 21:12
        ala.81 napisała:

        > dzięki za pocieszenie smile
        > a teraz idę się wyryczeć porządnie bo nerwy już mi puszczają
        > nie szczepiłam się na różyczkę, toksoplazmoze
        > nie jadłam kwasu foliowego
        > boli mnie teraz brzuch i lewy jajnik na którym mam torbiela
        > muszę zrobić sobie mała histerię bo może wtedy zacznę normalnie rozumować


        Po pierwsze to ciąża właśnie dlatego trwa 9 miesięcy żeby się oswoić z
        sytuacją big_grin
        Na różyczkę pewnie nie zachorujesz.
        Na toksoplazmozę nie ma szczepienia tongue_out
        Kwas zacznij brać.
        Brzuch w ciąży boli często tongue_out
        A torbiele mają tendencje do znikania jakby ich nigdy nie było.

        A teraz coś ku rozweseleniu ogólnemu:
        w pierwszej ciąży CODZIENNIE płakałam że... uwaga!... nie połynę już w rejs
        dookoła świata smile
        Teraz spodziewam się trzeciego dziecka i w ten rejs pewnie bym mogła się udać,
        tylko czy mi się chce wink
      • laura_anna Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 11.06.07, 21:14
        Dziewczyno, litości smile
        Urodziłam trójkę dzieci nie szczepiąc się na różyczkę czy toksoplazmozę smile
        Nie musisz mieć tych wszystkich chorób dlatego, że jesteś w ciąży smile Bolało
        mnnie podbrzusze. jajniki, a przy 3 ciąży, w pierwszym trymestrze, przystawałam
        co jakiś czas, z bólu. Daj znać, w razie co, zadzwonisz,przyjedziesz ..
        porozmawiamy smile
      • katarzyna.krajewska A popłacz.. 11.06.07, 21:24
        sobie dziewczyno na zdrowie smile).
        Tu przypomina mi sie pewna anegdota.
        Sierpień 2004
        Moja przyjaciółka - Aneta - dzien przed porodem zrobiła u siebie w domu
        spotkanie babskie - ja (połozna w roli douli przy porodzie), Karola (w roli
        czysto rozrywkowej). W domu napieta atmosfera, mąz psiapsiólki poddenerwowany
        wizją porodu, starsze dziecko upierdliwie proszace o przeczytanie książeczki,
        Przyjaciółka w obrzękach i wadze słoniowej. Upał, brak tlenu. I tutaj Aneta
        zaczyna płakac i mówić przez łzy: "JA JUZ TEGO NIE WYTRZYMAM". Na co Karola,
        przegryzając kawałek kiełbaski rzecze:" WYTRZYMASZ, WYTRZYMASZ, ALE PŁACZ PÓKI
        MASZ CZAS NA ŁZY"

        pazdziernik 2004
        Upojny wieczór mojej przyjaciółki. Aneta nosi Wiktorkę na rękach -(waga ok 6,5
        kg), bo mała płaczliwym dzieckiem okazała się być. Kołysze, śpiewa. Powoli
        zaczyna opadac z sił fizycznych i psychicznych. Na co ja jej mówie: "NO ALE JUZ
        OBRZEKÓW NIE MASZ, MAZ SPOKOJNY, DZIECKO STARSZE OPANOWANE". A ona mruczy pod
        nosem:" I CO Z TEGO, NIE MAM CZASU NAWET POPŁAKAĆ".
        smile
        • marta_st1 To normalne 12.06.07, 08:19
          Ja często w ciąży wpadałam ze skrajności w skrajność. Najpierw beczałam, a za
          chwilę się głupio śmiałam smile I dziecko planowane i bardzo chciane, a mimo to
          miałam dołki i zastanawiałam się jak to będzie i czy sobie poradzę. Te ciążowe
          kryzysy to najnormalniejsza rzecz pod słońcem. Obstawiam, że 90% kobiet w ciąży
          to przeżywa.

          Ciekawa jestem jak zareagował mąż smile
          • ala.81 Re: To normalne 12.06.07, 09:04
            Mąż cieszy sie oczywiście, on chciał już dziecka od dłuższego czasu. JA uznałam
            ze nigdy nie będę mieć odpowiedniego czasu na dziecko, bo zawsze coś stoi na
            przeszkodzie, więc stwierdziłam ani nie będę unikać ani nie będę planować. NO i
            jakoś do tej pory było ok, póki nie zobaczyłam tych 2 kresek. Brałam oczywiście
            pod uwagę taką sytuację ale to było jakieś takie wirtualne, a teraz jak
            przybiera realnych kształtów, to ja zmieniam zdanie i nie cieszę się tak jak
            zakładałam to wcześniej.
            Mam wyrzuty sumienia, ze jednak wolałabym nie być w ciąży i dobija mnie to
            jeszcze bardziej. Nie jestem jednak na to gotowa aby być matką.
            • chmurcia4 Re: To normalne 12.06.07, 09:26
              cześć,

              właśnie natrafiłam na twój wątek i jakbym czytała swoje myśli sprzed roku...

              ja również miałam huśtawkę nastroju w momencie, gdy się dowiedziałam, że
              zostaniemy rodzicami: ślub szykowany od 3 lat, dwa kierunki dzienne przede mną
              (i 2 obrony jedna po drugiej), zmana obywatelstwa i wyjazd za granicę (a co za
              tym idzie duuuużo papierkowej roboty), a przede wzystkim myśl, że nie jestem
              gotowa, że to nie ten czas, że to nie dla mnie.

              teraz za kilka tygodni czeka mnie najważniejsza chwila w moim życiu - poród - i
              powiem Ci, że nastawienie się zmieniło, do wielu spraw mam pewien dystans, a na
              hasło "to nie teraz" mam jedną odpowiedź - jeśli nie teraz, to kiedy byłby ten
              czas, jeśli nie teraz smile)

              zobaczysz - też tak będziesz myśleć i nawet się nie obejrzysz, jak przyjdzie
              chwila, gdy będziesz mówić bedę mamą i jestem najszczęśliwszą osobą pod
              słońcemwink) ale na to trzeba trochę czasu i spokoju - pierwsza myśl (jeśli to
              ciąża nie planowana) w takich momentach - to nie może być teraz, ale powoli z
              nią się trzeba oswoić, a przyjdzie moment, kiedy już będzie się iczyć dni
              do 'spotkania" z maleństwem smile)

              pozdrawiam i życzę dużo radości big_grin
              • ala.81 Re: To normalne 12.06.07, 09:40
                z natury mam zmienne nastroje smilei boję się że to będzie się tylko pogarszało smile
                zrezygnowałam z wcześniejszej pracy, bo padałam w niej psychicznie, nie mam
                nagranej drugiej. Chciałam sobie zrobić przerwę na obronę mgr i spokojnie szukać
                następnej - brak pracy mnie dołuje jeszcze bardziej. Niby mam jakieś szanse na
                pracę w 2 miejscach ale teraz to już szczerze w to zwątpiłam.

                Jak na złość nie mogę załapać sie do gina na już. JUtro idę robić test z krwi,
                więc jeszcze trochę pomarudzę smile

                pierwszy dzien ostatniej miesiączki to 11 maja, czy ten test jest w stanie
                wykazać taką wczesną ciąże? Kiedy na usg będzie widać ze jestem w ciązy?
                • chmurcia4 Re: To normalne 12.06.07, 09:54
                  hej,

                  ja równiez bez pracy (i narazie ze wg na zmianę papierów nie mogę podjąć żadnej)
                  i za 3-4 tyg. obrona (plus cała sesja), a za 5 poród
                  mieszkanie w remoncie
                  a mąż w delegacji (więc nawet na porodówkę może okazać się, że pojadę sama)

                  ... możemy chyba więc pomarudzić razem ;P

                  do lekarza chodzę prywatnie i co 2 tygodnie "wydaję" kasę, której nie mam
                  (prywatnie, bo na NFZ już "nie mają miejsc" - ograniczanie przyjmowanych
                  ciężarnych) + wszystkie badania też płacę (mimo, że odprowadzają mi składkę
                  zdrowotną w NFZ

                  za poród zapewne też zapłacę (takie mam przeczucie i widzę co się w tej chwili
                  dzieje na porodówkach)

                  a na karku 2 kredyty

                  pozyttywne jest to, że za jakiś czas (mimo, że wszystko stanie jeszcze bardziej
                  na głowie) będzie z nami kruszynka i tego już z mężem nie możemy się
                  doczekać. smile
                  • ala.81 Re: To normalne 12.06.07, 10:01
                    powodzenia na egzaminach, ja mam jeszcze 2 do zdania

                    my tez mamy całe mieszkanie zdemolowane - remont chyba będzie trwał wiecznie.
                    Teraz pomieszkujemy u mojej mamy. Muszę sama "pilnować" facetów dosłownie i w
                    przenośni smile mąż do pracy a ja na plac budowy.

                    do gina też sie nie mogę załapać, badanie muszę robić odpłatnie. NA 25 mam
                    skierowanie do szpitala z innych względów ale pewnie i tak mnie nie przyjmą ze
                    względu na strajki - porąbana polityka
                    • k-s-k Re: To normalne 12.06.07, 10:09
                      a i jeszcze jedno mi sie przypomnialo, dostalam od szwgierki ksiazke "w
                      oczekiwaniu na dziecko" (dobra lektura smile ) i moj humor poprawial sie z kazdym
                      przeczytanym zdaniem. jak bylam zdolowana to czytalam co dzieje sie we mnie, co
                      moj maly brzdac potrafi (bodajze w 6 miesiacu potrafi sie podrapac smile) )i od
                      razu bylo lepiej. sprobuj cos poczytac, moze i Tobie pomoze.
                      • chmurcia4 "w oczekiwaniu na dziecko" 12.06.07, 16:42
                        ja równiez polecam tę książkę - dobra lektura (nie tylko dla mam) smile)

                        a dodatkowo "pierwszy rok życia" oraz "język niemowląt" - na pewno się przyda smile
                • chmurcia4 Re: To normalne 12.06.07, 09:55
                  P.S.: zapomniałam odpowiedzieć na pytanie - u mnie testy ciążowe nie
                  potwierdziły ciąży dopiero USG - ok. 3 tyg po terminie braku miesiączki -
                  wykazało wczesną ciążę
                • bobimax Re: To normalne 12.06.07, 09:56
                  To jest normalny termin na wykrycie ciąży. Testy są czułe. Do gina idz nie
                  wcześniej w 7 tyg bo wtedy już będzie dobrze widać. Nie wiem czy będziesz
                  chodziła państwowo czy prywatnie, bo jeżeli państwowo to idź jak najszybciej bo
                  na USG trezba się zapisać z tego co wiem. Teraz musisz się przyzwyczaić do tej
                  huśtawki. Dużo czasu minie zanimi się oswoisz z tą myślą. A jeżeli chodzi o
                  karmienie piersią to zrobisz jak będziesz chciała, ale tak jak dziewczyny
                  mówiły to karmienie butlą jest strasznie drogie. Zresztą do karmienia jeszcze
                  dużo czasu, więc nie myśl teraz o tym. Weź tylko kup sobie folik i przyjmuj go
                  od razu, bo to ważne. Zazdroszczę Ci terminu porodu bo ja się właśnie męczę
                  latem(rodzę w lipcu).
                  • k-s-k Re: To normalne 12.06.07, 10:16
                    a co do karmienia piersia i butelka: nie przelewa mi sie wcale, ale karmilam
                    butelka, bo nalog papierosowy nie pozwolil piersia i wcale nie odczuwam tego
                    jakos bardzo po kieszeni.
                • k-s-k Re: To normalne 12.06.07, 10:01
                  wcale nie bedziesz zla matka.. podobnie jak Ty i reszta myslalam tak samo.
                  planowalismy dziecko, bardzo tego chcialam ale jak zobaczylam te 2 kreski to nie
                  bylo mi do smiechu. maz byl wniebowziety a ja zdolowana.. praca, sytuacja
                  podobna -> dowiedzialam sie o ciazy w ostatni dzien pracy, ale szybko postaralam
                  sie o nowa, byle jaka, byle byla, potem poszlam na chorobowe, teraz dostaje
                  macierzynski, niestety wychowawczy juz mi nie przysluguje, bo umowe mialam do
                  dnia porodu. pamietaj, ze wcale nie masz obowiazku informowac nikogo o Twoim
                  stanie przy rozmowie o prace (wcale tez nie musisz wiedziec wink ) mieszkamy u
                  tesciowej, dom mamy w remoncie, mala ma 4 miesiace i mysle, ze matka jestem
                  nienajgorsza, dizecku niczego nie brakuje, ubranek ma mase (wielu nie zdazylam
                  zalozyc), glodna nie jest, kapana codziennie i wydaje sie byc szczesliwa, ja tez
                  smile teraz jestem w drugiej ciazy i pomimo wszystko tez zlapalam dola na poczatku,
                  ale jest juz ok.

                  Podsumowujac, w czasie ciazy moj tok myslenia zmienil sie nie do poznania.
                  prowadzilam zycie mocno towarzyskie i nie wyobrazalm sobie siedzenia w domu i
                  nianczenia rozkrzyczanego projektu na czlowieka i powiem szczerze, ze jeszcze po
                  porodzie brakowalo mi imprez, ludzi, wypadow, ale teraz wiem, ze nie
                  przedlozylabym niczego nad moja Julcie smile glowa do gory!! nic na sile, daj sobie
                  czas smile
                • k-s-k Re: To normalne 12.06.07, 10:04
                  ja mialam usg w 5 tygodniu lub 6 i bylo widac takie male w ksztalcie lezki, ale
                  bylo to usg dopochwowe, bo na zwyklym jeszcze nie widac, wiec jak bedziesz
                  wybierala sie do ginekologa to najpierw zorientuj sie czy ma mozliwosc zrobienia
                  takiego usg, bo byc moze widac juz wczesniej.
                • binkaa Re: To normalne 12.06.07, 10:06
                  do lekarza to najlepiej ok 6 tygodnia od ostatniej miesiaczki
                  wczesniej nie ma po co
                  • binkaa Re: To normalne 12.06.07, 10:06
                    ja w pierwszej ciazy bylam w 10 tygodniu
                • sierpniowa_mama07 Re: To normalne 12.06.07, 10:10
                  Dziecko to szczęście, już nie długo będziesz pękała z dumy. Poczatki nigdy nie
                  są łatwe. Mdłości, wymioty, senność, ogólne rozbicie kiedyś miną. Ja
                  przeleżałam miesiąc w łózku i przespałam, schudłam bo nie mogłam nic jeśc, mój
                  chłopak wyjechał akurat zagranicę, mama suszyła mi głowę (że za młoda jestem-
                  21 lat we wrześniu skończę, że studia, że to że tamto). Z początku też płakałam
                  bo dziecko nieplanowane, ale zaraz w 2. miesiącu uśmiechałam się sama do
                  siebie, rozmawiałam do maluszka. Szaleć zaczęłam gdy mi brzuch zaczął być
                  widoczny, eksponuję go ciągle, naprawdę się czuję świetnie z tym Maleństwem.
                  Dużo daje nastawienie i pomoc partnera.
                  Masz prawo płakać, złościć się itp. Rób i zachowuj się jak chcesz, oby tylko
                  pomagało. Dziecko zawsze jest zaskoczeniem. Skoro jest teraz to znaczy, że juz
                  czas.Mam przed sobą 3 lata studiów, pracę licencjacką i zapewne masę różnych
                  rzeczy, ale juz to wiem, ze moja córeczka będzie zawsze na pierwszym planie. Z
                  pomocą bliskich damy radę. Moja mama cieszy się , że będzie babcią, a jeszcze
                  kilka miesięcy temu mówiła co innego. Dzieci zmieniają nas.

                  BIERZ KWAS FOLIOWY od już!!!
                  Oglądaj strony dla kobiet w ciąży, śledź rozwój malucha.
                  jest ładna pogoda i mnóstwo dzieci na dworze idź na spacer usiądź przy
                  piaskownicy i patrz na te słodkie roześmiane buźki

                  Głowa do góry wszystko się ułoży.
                  • ala.81 Re: To normalne 12.06.07, 10:24
                    smile
                    mam 26 lat a czuje się jakbym miała 16 i dowiedziała się ze jestem w ciąży he he.
                    Czas szybko leci więc to chyba najwyższa pora na nas smile
                    • sierpniowa_mama07 Re: ala.81 12.06.07, 10:41
                      Właśnie czytałam historyjki o porodzie. Zabawne jest to, że czytam te najgorsze
                      wspomnienia, a nastawiam się, że będzie inaczej u mnie, tzn. lepiej. ja to
                      byłam zielona przed ciążą, nie wiedziałam nic a nic, może po zatym jak się
                      robi dzieci heh, no i strasznie się bałam porodu, a to tylko dlatego,że nie
                      wiedziałam jak on przebiega. Fajnie jest byc w ciąży mimo wszystko.
                      • ala.81 Re: ala.81 12.06.07, 10:55
                        ja nawet nie czytam, bo mi włosy stają dęba, nawet te na nogach smile
                        mój mąż przeżywa już katusze z powodu porodu, bo dręczę go swoimi wizjami
                        jeszcze bardziej smile
    • panixx Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 10:45
      Ja zrobilam test 5 dni temu, najpierw bylam w wielkim szoku, a teraz chyba
      dalej nie wierze - tak jak by mi sie to przysnilo. Za miesiac slub, nie mam
      czasu cieszyc sie i zajac ostatnimi przygotowaniami, bo jestem ciagle zmeczona
      i spac mi sie chce. No i mysle: jak mozna w ogole myslec np o usadzeniu gosci
      przy stole weselnym, skoro w ciazy jestem !!!
      Boje sie tez glosno cieszyc dzidziusiem, zeby czegos nie zapeszyc, tfu, tfu,
      mowia, ze 3 pierwsze miesiace to wielka niewiadoma.
      Czy Wy tez sie balyscie na poczatku ciazy?
      Hormony chyba tez juz mi skacza, bo juz kilka razy rozbeczalam sie bez powodu.
      • sierpniowa_mama07 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 10:51
        Najważniejsze, zebyś się nie przemęczała i odpoczywała jeśli poczujesz taką
        potrzebę!!! To Maleństwo jest baaardzo słabe i musisz się oszczędzac-dla jego
        dobra. i przede szystkim ciesz sie !!!!!!!!!! GRATULACJE
        Ja sie dowiedziałam jak byłam w 6. tygodniu i od razu myślenie o 360 st się
        zmieniło
      • ala.81 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 10:53
        też się boję smile
        w sobotę byliśmy na weselu i dałam trochę czadu z alkoholem, poza tym jem takie
        świństwa, że szybko muszę się przestawić na inny system żywienia.

        Jak pisałam już wcześniej mam wyrzuty sumienia ze nie skaczę z radości. KUzynka
        stara się od 3 lat o dziecko, raz już poroniła, teraz jest w ciązy 2 miesiące,
        dziecko wyczekane i upragnione przez nich, a mają powazne problemy z realizacją
        tego marzenia. Własnie dlatego podle się czuję
        • panixx Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 10:59
          Moja przyjaciolka twierdzi, ze jak dzieci bardzo sa chciane to trudno je na
          swiat sprowadzic, ale takie niespodzianki, najczesciej sie pojawiaja.
          Ja oczywiscie, chce dzidziusia, ale myslalam, ze moze tak kilka miesiecy po
          slubie jeszcze poszalejemy i potem zaczniemy starania. A tu tak nagle
          wyskoczylo! Dopiero w maju kilka razy kochalismy sie bez zabezpieczenia, tak
          dla zartu, zeby zobaczyc jak to jest, no i prosze.... che che.
          Na dodatek mam bardzo nieregularne okresy i nie wiadomo, kiedy to sie stalo. W
          przyszlym tygodniu mam isc na USG, zeby okreslic wiek plodu, to moze byc nawet
          juz 7 tydzien!
          • ala.81 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 11:04
            no ja też myślałam ze te starania to wieki będą trwały, że nie zajdę w ciąże tak
            szybko i wogóle smile przecież wiem skąd się biorą dzieci, a jednak w szoku jestem
            he he
            • sierpniowa_mama07 Re:ala.81 12.06.07, 11:12
              jedyne co mnie wkurza to ubrania ciążowe!!! Wchodzę do sklepu a tam same worki
              w rozmiarach xxxxxxl. Dobijające, ale z drugiej strony nie wydam tyle
              pieniędzy.W tym roku moda jest na tuniki więczaopatrzyłam się w takie, spodnie
              też wypatrzyłam luźne a'la dres w ładniutkim janoniebieski kolorze, rybaczki
              przerobiła mi krawcowa (za wszycie materiału na brzuch tego pasa bierze od 10
              do 20 zł a jak ktos sam umie to i za darmo może :d)teraz ciepło to spódnica i
              jakas bluzeczka. Bo w zyciu nie będę chodziła w tych workach!!!Niech się sami w
              to ubiorą heh
              Swoją drogą to te pół roku z Maleństwem sprawiły, że dojrzałam, wydoroślałam
              trochę. Czuję się odpowiedzialna za tego bobasa, chociaz jeszcze duzo pracy i
              nauki przede mną big_grin
              • panixx do sierpniowej mamy 12.06.07, 11:17
                Ja to mam szczescie, bo ciuchy ciazowe dostane (chyba i jak beda pasowaly).
                Moja kolezanka jest teraz w zaawansowanej ciazy, tez narzekala na brak ladnych
                rzeczy w sklepach i zmuszona byla kupic bardzo drogie ciuchy, zeby w pracy
                jakos przyzwoicie wygladac. Narozpowiadala wszyskim, ze jak ktoras bedzie
                potrzebowala, to pozyczy, by wydatek jakos sie zamortyzowal.
    • panixx Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 11:13
      No wlasnie - tak samo myslalam.

      A teraz musze Was na troche opuscic, bo wypadaloby troche popracowac smile
    • cora73 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 16:34
      wiem co czujesz!!! Dokladnie rok temu przezywalam to samo!Ciaza i te rozterki
      jak to bedzie?!! tez nie czulam radosci tylko strach, czy dam rade czy wogole
      pokocham to dziecko. pozniej doszly stressy przed porodem tez myslalam o
      cc.dodam ze mam 33 lata i nigdy nie pragnelam dziecka, zylam sobie bez
      zobowiazan, wyjazdy itp. Teraz mam 4miesieczna corke ktora totalnie przewrocila
      moj swiat do gory nogami i nie wyobrazam sobie juz zycia bez niej!!!!! To
      ogromne uczucie przyszlo podczas porodu (sn)!!! Nie martw sie bedzie dobrze!!!!!
    • siasiunia1 Re: 2 testy, 2 kreski, mąż w pracy -chciałabym po 12.06.07, 17:23
      Ala 81 - ja to wogóle nie byłam przygotowana na ciąże. Slub to nawet nie
      planowany, proba zmiany pracy etc. Jak sie dowiedzialam ze jestem w ciąży to
      panika ze jeszcze nie jestem gotowa, ze jak to bedzie ... a teraz mam radochę
      jak mała kopnie, chwalimy sie usg kazdemu i wogóle przez te 5 miesiecy zupelnie
      się zmieniłam podejście. Tez tak bedziesz miala jak sie przyzwyczaisz juz smile
    • ala.81 BHCG - dodatni 13.06.07, 20:30
      smile
      • k-s-k Re: BHCG - dodatni 15.06.07, 10:18
        a poczekaj tylko jak zobaczysz w koncu ten upragniony pierwszy bezzębny usmiech smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka