bezradność

22.07.07, 12:53
i co ja teraz zrobie? Mam jedno 8 letnie, a teraz jestem w 19 tyg. z drugim,
niechcianym. Jestem sama, nigdy nie miałam męża ani nikogo na stałe. Poprostu
totalna głupota,że wpadłam z nieodpowiednim facetem który nie chce nas.
Chociaż jedna osoba się cieszy z tego dziecka, moja starsza córka. Czy są
gdzieś mamy, które pokochały swoje dziecko po narodzinach? bo ja teraz nawet
nie wiem co czuje.
    • zapomniana1978 Re: bezradność 22.07.07, 18:27
      Wiesz, źle trafiłaś z miejscem na takie skargi. Wiele z nas stara się latami o
      dziecko, wiele ma poważne problemy z zajściem w ciąże, może nigdy nam się to nie
      przytrafi.

      Więc daruj sobie takie wyznania.

      Nie napiszę nic więcej, to Twoje życie.
      • justysia027 Re: bezradność 22.07.07, 18:53
        przykro mi, że nie możesz mieć dzieci.Nie ja jedna tutaj piszę, że mam
        niechciane,więc sOBIE DARUJ
        • zapomniana1978 Re: bezradność 22.07.07, 22:01
          Nie daruję sobie, nie chciałam tego pisać, ale prawda jest taka, że jak się
          uprawia seks, to trzeba myśleć o konsekwencjach.

          Nie chodziło mi o to, że Ci zazdroszczę, że masz coś, czego ja może nigdy mieć
          nie będę, ale o to, że jesteś dorosłą osobą i nie powinnaś utyskiwać na swój los.

          Więc nie marudź, tylko weź się w garść. Pozwij drania o alimenty, ciesz się
          ciążą i bądź MAMĄ! Nie życzę szczęścia, bo Ty już jesteś wielką szczęściarą.
    • loona81 Re: bezradność 22.07.07, 19:32
      Ja sądzę że forum "W oczekiwaniu" może dotyczyć nie tylko problemu
      niepłodności, starań o dziecko, radości z ciązy...moze wyrazac nasze obawy i
      problemy. Nie zawsze dziecko jest chciane, zaplanowane i to normalne. A to ze
      ja chce i nie mam nie oznacza ze bede sie obrazac na kogos kto nie chcial i ma.
      Nie jestem doswiadczona w tym temacie, nie jestem psychologiem ale chron to co
      masz, musisz byc dobrej mysli, musisz kochac to dziecko bo ma tylko Ciebie.
      Zycze duzo sily i wsparcia wsrod najblizszych.
      • mamakrzysia4 Re: bezradność 22.07.07, 21:23
        przytulam i ufam że życie napisze dobr ciąg dalszy

        trzymam kciuki i życze wszystkiego dobrego dla Was
        • marios12 Re: bezradność 22.07.07, 21:43
          Hej,
          mam przyjaciółkę, która stanęła parę lat temu przed podobnym problemem. Była wdową z 5 letnim synkiem i wpadła z jakimś nieodpowiedzialnym gościem. Obecnie jest bardzo szczęśliwą matką dwójki dzieci, które uwielbiają się wzajemnie i świata za nimi nie widzi. Wiem, że brzmi to jak cytat z M jak Miłość, ale zawsze powtarza, że dzieci to najlepsze co jej wyszło w życiu. Głowa do góry i do przodu, Jestem przekonana, że zakochasz się w maleństwie od pierwszego wejrzenia albo i wcześniej. Tak to już szczęśliwie urządziła natura...
          pozdrawiam,
          Magda
        • breezerka Re: bezradność 22.07.07, 21:47
          Będzie dobrze teraz masz trudne chwile ale zobaczysz wszystko się
          ułoży!Najważniejsze są dzieci a jeżeli ich ojcowie nie chcą Ci pomóc w
          wychowaniu to niech SPADAJĄ!!!!To oni tracą!Gorąco pozdrawiam!Głowa do góry!!!
    • lenkabg Re: bezradność 23.07.07, 00:29
      Heh... ja urodzę moją najukochańszą córeczkę za miesiąc i nie wiem czy tatuś
      zdecyduje się z nami być teraz jest czuły i opiekuńczy ale hmm ma żonę. nie
      potępiam siebie za to,że tak wyszło wiem,że ona jest całym moim światem.
      Pewnie,że czasem mam strach w oczach czy sobie poradze ale muszę, dostałam
      zadanie od zycia na dobre 20 lat i dłużej.A tak na marginesie w tym roku
      skończyłam 35 lat więc...wiedziałam skad się biorą dzieci.
Pełna wersja