08.08.07, 15:55
Dostałam dziś umowę na czas nieokreślony.Chyba teraz możemy
rozpocząć staraniasmiledo tej pory obawiałam się co będzie ze mną, z
moją pracą,przecież wtedy niczego nie mogłam być pewna.Od tego
momentu zaczęłam odczówać pewien spokój, ale także dociera do mnie
myśl, że już w zasadzie nic mnie nie powstrzymuje.Wiem, że dla wielu
z Was jest absurdem to co piszę, żeby takie ważne decyzje uzależniać
od pracy.Zdarzają się przypadki, że kobieta wraca do pracy a tam na
nią czeka wymówienie. Mam jednak dziwne poczucie bezpieczeństwa
dzięki temu papierkowi, nawet jesli jest tylko pozorem. Pozdrawiam
Was cieplutko.
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: teraz? 08.08.07, 16:58
      Jestem z wykształcenia i zawodu HRowcem, do tego sama w ciąży i popieram Cię w
      200%. Niestety, wiele z nas nie decyduje się na dziecko, bo nie ma bogatego męża
      czy też pomocy rodziców, a często i kredyt na mieszkanie, więc stała praca i
      stałe dochody są bardzo ważne. Sama nie odważyłabym się zaryzykować utraty pracy.
      • evcia33 Re: teraz? 08.08.07, 17:04
        Dziękuję, że mnie popierasz.Ja jednak widzę, że ta moja troska o
        zapewnienie odpowiedniego zaplecza materialnego powoduje, że
        zaczynam wszystko analizowac.Teraz im bliżej mysli o dziecku tym
        większy strach czy damy radę z mężem.Czy będziemy w stanie wszystko
        mu zapewnić?Podziwiam Cię, że sama dajesz sobie radę.Może więc moje
        wątpliwości nie są słuszne.
        • agnrek Re: teraz? 08.08.07, 17:12
          Jeśli masz 33 lata (jak wskazuje nick), to ja Ci powiem, że mam prawie 32 lata i
          chyba to taki wiek nadchodzi, że wyobraźnia bardziej działa smile Przynajmniej ja w
          młodszych latach byłam bardziej spontaniczna i mniej strachliwa. Teraz
          spodziewamy się bliźniąt, dom na ukończeniu, kredyt na 30 lat. Kiedyś co
          najwyżej mogło nam zabraknąć na wakacje, ale teraz rodzina się powiększa i
          sprawy materialne są dość ważne.
          Dzisiaj mąż jedzie w delegację samochodem, ja słucham o kolejnym wypadku
          autokaru i już wyobraźnia podsuwa czarne obrazy smile
          • evcia33 Re: teraz? 08.08.07, 17:27
            Ja mam trochę mniej wiosensmilegratuluję Ci bliżniąt!wiesz co może
            poprostu to wynika z moich doświadczeń życiowych, chociaż wydać się
            może że moje lata na to nie mogą wskazywać.Mam pełno obaw, ale wolę
            przemyśleć wszystko teraz. Pewnie nigdy nie uznam, że jest
            odpowiedni moment na dziecko.
    • aggi11 Re: teraz? 08.08.07, 20:49
      wiem co czujesz! ja mialam ten sam problem.....do dzis !!! wlasnie
      dostalam umowe na czas nie okreslony i bardzo sie ciesze ze w koncu
      rownierz bedziemy mogli zaczac sterania smile !!! Gdziekolwiek
      pracowalam zawsze dostawalm umowe na czas okreslony i wiedzialam ze
      jezeli zaczniemy starac sie o dziecko to w polowie ciazy strace
      pracesad a dzis mnie przyjeli i odrazu na czas nieokreslony!!!
      Strasznie sie ciesze! Trzymam za ciebie kciuki i pozdrawiam!! Pa
      • evcia33 Re: teraz? 08.08.07, 20:57
        Ja się tylko martwię czy jeżeli się uda odrazu to nie będzie to
        wygladało jak wrobienie pracowdawcy.Chodzi mi tu raczej o jakąś
        lojalność, z resztą nie bardzo wiem jak to nazwać.W końcu mamy
        umowy, ktoś nas docenił a my tu taką niespodziankę szykujemysmile
        • asik_24 Re: teraz? 08.08.07, 21:15
          Dziewczynki, nie martwcie się, że się uda od razu i będzie wyglądało
          źle. Myślcie o tym, że się uda. nie przeliczajcie tego wszystkiego,
          czy was stac czy nie. Ja tak liczyłam liczyłam, 8 lat nie mogłam się
          zdecydować (na 2-ie dziecko) a teraz 2 poronienia za mną. A tal\k
          pięknie sobie wszystko wyliczyłam (za każdym razem zaszłam w ciążę w
          pierwszym cyklu staranek).
          Teraz już nie chcę planować, myśleć, liczyć. Chcę po po prostu
          urodzić maleństwo, żeby mój synek w razie co miał jeszcze kogos na
          świecie.
          Trzymam kciki za Wasze decyzje
    • fruzia27 Re: teraz? 08.08.07, 23:38
      Ja też czekałam na umowę na czas nieokreślony i niestety dostałam na
      określony. Mam nadzieję, że mnie się nie pozbędą wink. W poprzedniej
      ciąży, mimo że miałam umowę na czas nieokreślony i pracowałam tam
      prawie 9 lat, po powrocie z macierzyńskiego dostałam na "dzień
      dobry" wymówienie. Więc nie dziwię się, że na to czekałaś, bo to
      normalne, ale jak pokazuje mój przykład - różnie to bywa.
      A co do odpowiedniej pory, to przeważnie nie ma odpowiedniej pory na
      dziecko. Nie wiem ile masz lat, ale jak do jakichś 27 urodzin nie
      myślałam zbytnio o dziecku. Obie ciąże niby były planowane, ale jak
      już to się stało to też miałam i mam mnóstwo wątpliwości - i to też
      jest normalne! Taka potrzeba chyba musi sama przyjść - przynajmniej
      ja tak miałam smile. Czego i Tobie życzę!
      • evcia33 Re: teraz? 09.08.07, 08:14
        Mam 24 lata, może się wydawać, że jeszcze mam sporo czasu.Pewnie
        macie racje.Jednak dostrzegam, że powoli zaczynamy myśleć poważnie o
        naszym maleństwie.Tylko cały czas męczą te mysli.Przykro mi
        Fruzia27, że tak Cię potraktowali, jest to poprostu straszne.Przez
        takie zachowania ciężko podjąć decyzję.
        • fruzia27 Re: teraz? 09.08.07, 12:19
          Wiesz Evcia, ale to nie jest reguła, choć tak naprawdę mało jest
          firm, które z radością przyjmują wiadomość o ciąży, niestety. Choć z
          drugiej strony, przy odrobinie wysiłku, wszystko można załatwić, jak
          na razie widziałam w mojej obecnej pracy.
          Jeszcze jesteś młoda i masz trochę czasu, ale jak piszą inne
          dziewczyny, po 30 może być jakiś problem i wtedy zaczyna się
          stresik wink. Bądź dobrej myśli, to pewnie samo przyjdzie. A robotą
          się nie przejmuj. Co ma być, to będzie, a i tak wszystko jakoś się
          ułoży!
    • agawa19761 Re: teraz? 09.08.07, 08:30
      Cześć, ja mam 31 lat i decyzje o zajściu w ciążę odwlekałam w
      nieskończoność, najpierw powodem była praca, potem studia, potem
      znowu sytuacja w pracy, aż w końcu sie zdecydowałam i już od 4 cykli
      się staramy bezskutecznie. sad
      • evcia33 Re: teraz? 09.08.07, 12:32
        Też myślę, że co ma byc to bedzie.Jak tak czytam wasze posty mam
        wrażenie, że może faktyvznie jestem za młodasmile
        • dora1001 Re: teraz? 10.08.07, 15:30
          Też miałam i mam takie obawy. Powrót z macierzyńskiego nie był
          przyjemny. Nie zwolniono mnie z pracy, ale usłyszałam kilka takich
          tekstów, że szkoda gadać. Teraz walczę o podwyżkę i też nie wiem co
          ze staraniami. Jeśli ją dostanę, to od stycznia. Przy odrobinie
          szczęścia w tym czasie musiałabym powiedzieć również o ciąży, a nie
          czułabym się zbyt dobrze z tym faktem. Podwyżka i od razu ciża. Sama
          nie wiem co robić. Evcia33 zaczynaj starania, nie wiesz jak długo
          one potrwają, a jeśli nie będzie łatwo, to będziesz sobie w brodę
          pluła, że nie zaczęłaś wcześniej.
          • evcia33 Re: teraz? 10.08.07, 18:37
            Dzięki dziewczynki za opinię.Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl
            po przeczytaniu jednego wątku: czy Zus nie stwierdzi, że ja
            wymusiłam świadczenia?bo dopiero umowę dostałam,a wcześniej miałam
            umowę zlecenie u tego samego pracodawcy?jak uważacie?
            • dora1001 Re: teraz? 11.08.07, 21:22
              Moim zdaniem nie masz czego się obawiać, to nie Twoja wina, że
              ustawa przewiduje taką możliwość zatrudniania (najpierw czas
              okeślony, a potem nieokreślony). Wiele kobiet jest w takiej
              sytuacji.
            • agnrek Re: teraz? 11.08.07, 21:25
              Nie sądzę, żeby się przyczepił. Jedna uwaga - na zleceniu prawdopodobnie nie
              miałaś potrącanych składek na ubezpieczenie chorobowe, co oznacza, że musisz
              przepracować co najmniej 30 dni na umowie o pracę, aby zaczęło ono "działać" - w
              tym czasie nie bierz L4, bo nie dostaniesz za te dni w ogóle wynagrodzenia
              chorobowego.
    • fruzia27 Re: teraz? 11.08.07, 21:45
      A ja myślę, że nie ma co Evci namawiać. Jest jeszcze młoda i jak
      poczeka rok czy dwa to nic się nie stanie. Nie sądzę, żeby to miało
      jakieś negatywne skutki. Jasne, jak są jakieś problemy, to sprawa
      starań się przeciąga, ale w wieku np. 26 lat (o ile Evcia nie
      wymyśli innych "ważnych" powodów do odsunięcia decyzji) jest jeszcze
      mnóstwo czasu na próby i ew. leczenie! Zresztą nie można zakładać,
      że będzie problem.
      Ja odniosłam wrażenie, że dziewczyna sama nie jest zdecydowana, a
      uważam, że do tej decyzji (jeśli już się za to bierzemy świadomie)
      powinno się dorosnąć i dojrzeć. No jasne, że nie czekać do 30, ale
      Evcia ma do 30 jeszcze długie lata. Ja wyszłam za mąż mając 25, a
      córkę urodziłam mając prawie 29 i to był nasz wybór. Jasne, trochę
      się obawiałam czy wszystko będzie w porządku, ale się udało. Z
      drugim było trudniej, bo zaistniało szereg różnych zdarzeń i trochę
      się to przeciągnęło. Ale ja nie narzekam, wszystko w swoim czasie.
      No chyba, że Evcia czekałaś z ciążą na tą umowę, a teraz
      masz "pietra", to się nie przejmuj - większość ma jak już przyjdzie
      ten czas wink. Ale nic na siłę, pamiętaj! Pozdr,
      • evcia33 Re: teraz? 13.08.07, 16:32
        Bardzo Wam dziekuję za wypowiedzi.Poczęści jest tak, że czakałm z
        utęsknieniem na umowę.Teraz kiedy ja mam nie mam już takiej
        pewności.Stwierdziłam jednak, że na wszystko jest czas i co ma byc
        to bedzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka