malgosiek2 Re: Przyklejone : autor-ksaantia 27.03.08, 22:06 Kto rodzi w maju 2008??? ksaantia 26.03.08, 08:24 Odpowiedz Witam serdecznie przyszłe mamusie które mają rodzić w maju tak jak ja! Ja mam termin na 8 maja, a z usg lekarz mi powiedział raz że wypada mi termin na 10 maja, a za drugim razem na 11 maja. Jestem w 33 tygodniu ciąży i jestem przerażona porodem. Jest to moja pierwsza ciąża. Czym bliżej porodu, tym bardziej się boje!!! Napiszcie jak Wy trzymacie się przed porodem i czy też tak trzęsiecie portkami jak ja Ani się śmiać, ani płakać! Pozdrawiam. Re: Kto rodzi w maju 2008??? emilisitos 26.03.08, 08:30 Odpowiedz witaj ja rodzę w maju, gdzieś w połowie, tak około 20stego;] za każdym razem wychodzi inny termin Szczerze powiem, że porodu średnio się boję, mam rodzic sn, od zawsze miałam bardzo silne bóle miesiączkowe, więc chyba gorzej być nie może. Jestem w 32 tygodniu pozdrawiam Re: Kto rodzi w maju 2008??? emilisitos 26.03.08, 08:30 Odpowiedz zapomniałam dodać, w "oczekiwaniu" jest wątek "Majóweczki 2008" ;] Re: Kto rodzi w maju 2008??? ani_kat 26.03.08, 08:31 Odpowiedz Ja rowniez mam termin na maj, dokladnie na 1-go maja. Niestety zagraza mi porod przedwczesny, wiec do maja pewnie nie dociagne A porod? Wiadomo, latwo nie bedzie, ale nie ma sie co stresowac na zapas. Ja staram sie czytac jak najwiecej o tym jak wszystko bedzie wygladac, bo im bardziej jestes swiadoma porodu i tego co z toba bedzie sie dzialo tym lepiej. Portkami pewnie zaczne trzasc jak mi wody odejda Re: Kto rodzi w maju 2008??? ksaantia 26.03.08, 08:37 Odpowiedz A ja wam powiem że czym więcej czytam o porodach, tym bardziej się boję. Cóż, taki tchórz ze mnie. Cały czas się zastanawiam czy chce aby mąż był przy porodzie, bo jak miałam silne bóle miesiączkowe to wolałam żeby lepiej nikt sę do mnie nie odzywał. Ale wszędzie pisze że mąż bardzo się przydaje przy pierwszej fazie porodu. Re: Kto rodzi w maju 2008??? emilisitos 26.03.08, 08:44 Odpowiedz Kto by się nie bał porodu czytając wątki typu "Poród sn-nigdy więcej" Tak sobie myślę, że ja już nawet nie pamiętam bóli miesiączkowych;D Re: Kto rodzi w maju 2008??? ksaantia 26.03.08, 08:46 Odpowiedz emilisitos - mówią teraz na planete o ciąży Re: Kto rodzi w maju 2008??? ksaantia 26.03.08, 08:44 Odpowiedz Z drugiej strony mąż nie powiedział mi że nie będzie przy porodzie. A na pewno niechce go zmuszać. Re: Kto rodzi w maju 2008??? ksaantia 26.03.08, 08:49 Odpowiedz Dziewczyny, a jak z ruchami Waszych maleństw? Mój Maluszek tak się wierci i kopie że momentami niewiem czy mam siedzieć, leżeć, czy chodzić Re: Kto rodzi w maju 2008??? ani_kat 26.03.08, 09:06 Odpowiedz Maz bardzo przydaje sie w czasie porodu. Ma to juz wplyw chociazby na to jak traktuja cie na sali porodowej! Ale wiadomo, nic na sile, facet sam musi chciec. A moje dziecko ma juz chyba naprawde malutko miejsca, przeciaga sie, wypycha wszystkie mozliwe czesci swojego ciala... juz bym chciala je miec przy sobie Re: Kto rodzi w maju 2008??? ksaantia 26.03.08, 09:16 Odpowiedz Oj, ja Ci powiem że też już bym chciała mieć tego "piłkarza" przy sobie i tulić go do siebie. Nieraz się śmieje bo tak się rozciąga że pokazuje mi że ma u mnie w brzuchu piłkę tenisową Ja sama nie potrafię odróżnić co to jest. Może główka Maleństwa? Re: Kto rodzi w maju 2008??? nombrilek 26.03.08, 09:17 Odpowiedz Ja! i sie tak boje że jak tylko pomysle o porodzie to płakac mi sie chce pocieszające że nie tylko ja tak mam Re: Kto rodzi w maju 2008??? anika772 26.03.08, 09:18 Odpowiedz Ja. Boję się umiarkowanie, bo to już mój drugi, a pierwszy poszedł gladko i miło go wspominam. Więc liczę na drugi podobny. Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 do pomysłowych Majówek:-) 28.03.08, 12:31 Widząc to cudowne słoneczko za oknem,zaczęłam przeglądać szafę z ubraniami.Znalazłam spodnie(nie ciążowe),do których o dziwo mieszczę się jeszcze!!!Oczywiście chodzi mi o tyłek i nogi,gdyż resztę muszę nosić pod brzuchem,ale nie zapiętą.No i w związku z tym przy każdym kroku spadają mi z pupy A oto moje pytanie:co mogę zrobić,żeby przytrzymać je we właściwym miejscu i nacieszyć się nimi jeszcze trochę? Czy te pasy ciążowe,które sprzedają na allegro zdają egzamin? Czy może wystarczy szersza gumka zaczepiona o guzik i dziurkę? Proszę o odpowiedz!Jak to wygląda z Waszego doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine spakowałam już torbę (prawie) 29.03.08, 15:40 Właściwie wszystko kupione (oprócz staników do karmienia i spirytusu do pępka), więc wczoraj spakowałam częściowo torbę szpitalną. Pozostało mi pranie ciuszków i niestety prasowanie, którego nie cierpię no i dyrygowanie urządzaniem kącika bo sama się już do tego nie nadaję. Ciężo już okropnie (34 tydz) , plecy bolą, nogi i ręce puchną - nie noszę już obrączki, żeby nie musieli mi jej rozcinać. Spać ciężko, najlepsze jest przewracanie się z boku na bok, powoli zaczynam czuć się jak wieloryb Przytyłam już więcej niż w pierwszej ciąży prawie 13 kg. Maluch wierci się bo już ma mało miejsca, jestem ciekawa czy ułożył się głową w dół, za tydzień idę do lekarza to się dowiem. Z jednej strony już bym chaiała żeby się urodził a z drugiej jeszcze cieszę się spokojem bo z dwójką to będzie niezła jazda. Kupowałam ostatnio ciuchy na wesele brata, więc jedyne w czym wyglądałam ok to spodnie i bluzka, wszystkie sukienki odpadają. Pozdrawiam finiszujące. Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: spakowałam już torbę (prawie) 29.03.08, 21:27 No cóż ja dopiero mam zamiar się zabrać za szykowanie torby i pranie ubranek w przyszłym lub jeszcze następnym tygodniu Jeszcze muszę kilka rzeczy dokupić związanych z pobytem moim i dzidziusia w szpitalu Też mi jest coraz ciężej, nawet jak idę na spacer to czuję, że coraz wolniej chodzę, plecy strasznie bolą, często twardnieje mi brzuch, spać nie mogę, wczesnie rano się budzę, a brzdąc kopie zawzięcie pozdrawiam, Guśka (34tc). Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos twardniejący brzuszek;) 30.03.08, 10:26 ja byłam wczoraj w szpitalu w którym będę rodzić wraz z mężem;[ wrażenia super Ale co do twardnienia brzucha-najlepiej skonsultować się z lekarzem, wczoraj położna w szpitalu powiedziała mi,że jeśli twardnieje brzuch a do tego występują co jakiś czas bóle brzucha, to może trzeba by było troszkę poleżeć w szpitalu na obserwacji? czyl;i jednym słowem jakbym teraz już poszła z tym twardniejącym brzuchem -33 tydzień, to pewnie do porodu bym została a wzbraniam się przed tym rękami i nogami Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkowska Re: twardniejący brzuszek;) 30.03.08, 13:05 Co do tego twardniejacego brzucha to jak zwykle kazdy mowi inaczej.Polozna w szkole rodzenia twierdzi ze to normalne,bo macica przygotowuje sie do porodu.Nawet jezeli skurcze te sa czasem bolesne to dopoki nie sa czeste i regularne wszystko jest w normie.Podobno jest to czestsze u wielorodek co w moim przypadku sie sprawdza.Mam takie twardnienie i bole(czasem dosc mocne) od kilku tygodni i przestalam sie juz nimi przejmowac,bo na poczatku z kazdym takim skurczem wydawalo mi sie ze zaraz zaczne rodzic.Jestem w 33tyg i chcialabym wytrzymac jeszcze chociaz z miesiac!pozdowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gy-na Re: twardniejący brzuszek;) 01.04.08, 19:24 witam,ja od poczatku ciąży mam twardniejacy brzuch i jakos tam przechpdziłam do 34tc bez lezenia w szpitalu,jak ide na wizyte do mojego gina i mowie mu o tym to on twierdzi ze to normalne ,że rozwarcia brak,szyjka sie nie skraca wiec wypoczywac i tyle mi zaleca.A pozatym to ciezko mi tez strasznie mam poobijane żebra od srodka ,naprawde,nie wiem czy to mozliwe ale tak czuje jak biore oddech to boli mnie żebro od 2 dni-to chtba malenstwo mnie tak pokopało.Pozatym teraz w sobote jestem na slubie i weselu brata i kompletnie nie mam sie w co ubrać,na ciązowe ciuchy szkoda mi kasdy bo cała ciąże jakos przepekałam w normalnych ciuchach a pozatym to nic mnie mi sie nie podoba w tych ciązowkach.jednym słowem masakra..Pozatym terminy mam 2 na 18 maja i na 7 maja,a zeby było smieszniej to 4 maja komunie ma moj syn,wiec wiele wrazen mnie czeka w tych ostatnich tygodniach ciązy.Pozdrawiam majóweczki Gy-na 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 21:01 No jestem pod wrażeniem - ja mam tylko kilka rzeczy kupionych! Wciąż walczę z pokoikiem, udało mi się wymyślić/zaprojektować szafkę, która zmieści się w pokoiku, mąż wykonał (prawie, jeszcze nie skończył), dziś będziemy walczyć z karniszem i firankami. Mam już łóżeczko, wanienkę i większość ciuszków dla maluszka. I chusteczki do pupy. I tanie majtki do szpitala, bo jednorazowe są na mnie za wielkie. I to by było na tyle... oprócz... Zamówiłam wreszcie wózek!!! ))))))) Przedwczoraj. Wybrałam Peg Perego, taki składany w parasolkę i z gondolką Navetta. Na stronie internetowej, jak zresztą i w sklepie, informują, że dzidziuś może w tej gondolce spać w nocy i że to takie jego pierwsze łóżeczko, z funkcją kołyski itd. Tylko piszą/mówią, że trzeba u nich zamówić dodatkowy materacyk do wózka na noc.... I tu zaczęły się schody. Zamówiłam wózek, zapłaciłam, a z zamówieniem materacyka już tak łatwo nie było. Najpierw nie mogli znaleźć kodu, potem trzeba było zadzwonić do jakiejś centrali, a na końcu okazało się, że tego materacyka nie da się zamówić, nie istnieje nawet i że gondolka nie nadaje się do spania w nocy!!! Dziewczyny, potrzebuję opinii - czy dzidziuś taki malutki może spać w wózku? Łóżeczko nie mieści się do naszej sypialni, a nie chciałam wydawać znów kasy na kołyski/kosze i inne krótkotrwałe bajery. Piszcie nawet jeśli nie macie doświadczeń, a tylko opinię, piszcie proszę wszystko co myślicie na ten temat. dzięki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 21:21 A może chociaż na noc zmieściłoby się Wam w sypialni łóżeczko turystyczne?Na Allegro są takie.Moi znajomi zastanawiają się nad nim,gdyż mają maleńkie mieszkanko,w którym łóżeczko zajęłoby prawie całą przestrzeń!Takie łóżeczko można na dzień składać i chować np.pod łóżko,do szafy,na szafę... Mój syn,gdy wyjeżdzaliśym do mojej cioci na wieś,spał kilka nocy w gondolce.Nic mu się nie działo.Nie wiem,czy na dłuższą metę byłoby to dobre dla jego kręgosłupa,ale przez te parę nocy nie narzekał Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 23:05 Łóżeczko turystyczne raczej nie, ale taki kosz (moses basket) na pewno tak. Problem w tym, że mając łóżeczko na spanko w ciągu dnia i dla starszego dzidziusia w drugim pokoju, a na dodatek mając gondolkę, która wygląda prawie tak samo jak kosz (pewnie się nie znam, jeszcze mamą nie byłam), niekoniecznie palę się do kolejnego wydatku i produkowania kolejnego grata w niedużym mieszkanku. Martwi mnie tylko to co napisałaś - czy to dobre dla jego kręgosłupa czy nie? W sumie jakby nie było dobre, to niby po co w ogóle gondolki? wysłałam zapytanie do Peg Perego, ciekawe, czy mi coś odpowiedzą? dzięki kati792 za opinię Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 23:18 Ja z kolei nie wiem,jak wygląda ten kosz,o którym piszesz...Dlatego pisałam o łóżeczku turystycznym,że można je w ciągu dnia schować,więc nie zajmuje dużo miejsca.Gondola jest,jak dla mnie,przeznaczona na spacery,a nie do spania co noc.Poza tym,dzidziuś nie będzie w niej mógł długo spać,bo szybko zacznie się wiercić,przewracać no i rosnąć Takie jest moje zdanie,ale dobrze,że napisałaś do Peg,może napiszą coś konkretnego.Jest jeszcze fajne forum,na którym możesz zapytać eksperta. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1017 Polecam i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: spakowałam już torbę (prawie) 02.04.08, 00:19 kosz wygląda np. tak: www.mamasandpapas.co.uk/range/2676/limit-15/page-1/sort-0/ Też mały i szybko z niego maluch wyrośnie. Dzięki za linka, sprawdzę jutro, teraz już chyba czas do łóżeczka, większego trochę, dla mnie samej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: spakowałam już torbę (prawie) 02.04.08, 07:08 www.allegro.pl/item332080148_baby_design_dream_lozeczko_turystyczne_od_ss.html A mi chodziło o coś takiego,ponieważ dziecko może w tym spac nawet do 4 lat,gdyż ma wymiary,jak normalne łóżeczko. Kosz jest super,ale wydaje mi się,że niepraktyczny. To turystyczne ma dwa poziomy regulacji,jak w tradycyjnym łóżeczku. No,ale to jż Wasz decyzja Odpowiedz Link Zgłoś
stenia44 Re: Majóweczki 2008 01.04.08, 23:51 Witam wszystkie Majoweczki! Ja mam termin na 22 maja. Czuje sie roznie, mam dosc czesto twardniejacy brzuch, bole w pachwinach i w ogole chodzic moge tylko stawiajac drobniutkie kroczki - jak kaczka )) A po przebudzeniu czuje sie jakby mi ktos zebra polamal, hihihi, ale to wszystko i jeszcze wiecej moge zniesc dla ukochanej kruszynki Dominiczki, aby tylko byla zdrowiutka i posiedziala jeszcze ze 4 tygodnie )) Jestem w 33tc. Mieszkam w Kanadzie, mamy dzis jakies tornado!!!!! Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Trzymacie się jakoś? 07.04.08, 12:40 Jak się czujecie? POwiem szczerze,że ja zaczynam mieć dość. Przytyłam już ok 17 kg (34 tydzień), brzuch spory, nogi zaczynają puchnąć, dłonie też,ból w pachwinach w kręgosłupie, ręce w nocy drętwieją, chyba rozeszło mi się spojenie do tego źle sypiam już baaardzo długo-bo siku co chwila,brzuszek zaczyna pobolewać-czyżby bóle przepowiadające?! Jak nie zjem czegoś do 2 godz po śniadaniu to zaczyna mi być słabo, ręce się trzęsą, zimne poty oblewają JA chcę już rodzić(( Jak tam u Was? Mam nadzieję,że lepiej niż u mnie.. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Trzymacie się jakoś? 07.04.08, 13:00 Ja mam 13 kg na plusie, właśnie zaczęłam 36 tydz. Nogi, ręce puchną,bóle w pachwinach jak sobie pochodzę też są, skurcze przepowiadające w plecach już mam, cały czas mi gorąco, sikam bez przerwy i ciężko oddychać. Dzidziuś leży główką w dół i ma 3 kg (widziałam go w piątek), dziś robiłam krzywą cukrową bo wyszedł mi ślad cukru w moczu. Z jednej strony bym już chciała urodzić a z drugiej zaczynam się obawiać porodu. Staram się myśleć pozytywnie ale nie zawsze się udaje.Chyba nadszedł ten moment ciąży, kiedy chce się ją mieć za sobą i już jest człowiekowi wszystko jedno byleby już nie być hipopotamem. Muszę wytrzymać do soboty bo jest ślub mojego brata a potem niech się dzieje co chce. Lekarz mówi, że wcześniej nie urodzę ale pierwsze dziecko urodziłam w 37 tyg. więc różnie może być.Chciałabym odwiedzić jeszcze jeden fajny dziecięcy sklep. ciekawe czy dam radę. Pozdrawiam majówki, trzymajcie się, niedługo będziemy pisać na forum niemowle Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: Trzymacie się jakoś? 07.04.08, 13:12 Witajcie, u mnie pojawiły się już skurcze przepowiadające, w nocy spać nie mogę, ciągle biegam siusiu, też mi puchną ręce i nogi, właśnie piorę ubranka dla brzdąca, prasowanie pieluszek tetrowych mnie dziś wykończyło...a jeszcze cała sterta ubranek przede mną w tym tygodniu, w przyszłym tygodniu będę już szykować torbę do szpitala bo wolę mieć wszystko gotowe przytyłam 13 kg, czuję się okropnie z tymi kilogramami, już bym chciała urodzić mojego synka jestem w 36 tygodniu więc już niedużo czasu zostało, pozdrawiam wszystkie Majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Guska24:)pytanko 07.04.08, 15:50 czyli mniej więcej mamy podobnie.. Ja już torbę spakowałam,ubranka już po raz 2 wyprane się suszą,czeka mnie jeszcze prasowanie..Kurde Guska24 dobrze,że napisałaś o praniu pieluszek tetrowych-jeszcze tego nie zrobiłam-powiedz mi w ilu stopniach je prałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: Guska24:)pytanko 07.04.08, 15:57 Wiesz w 60 stopniach na programie bawełna, a potem przeprasowałam po obu stronach ubranka też mi się już suszą więc jutro czeka mnie kolejne prasowanie...żmudna praca ale czego się nie zrobi dla naszych szkrabów małych, prawda??? pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos :)) 07.04.08, 16:03 Dzięki wielkiewiesz,że jakoś wyleciało mi z głowy,że przecież pieluszki też trzeba wyprać. Ja nie jestem zwolenniczką pampersów,tzn to moje pierwsze dziecko,ale z tego czego się naoglądałam wnioskuję,że jednak tetry są lepsze Dziecko bynajmniej ma zdrowy odruch-jak mu mokro-to płacze żeby mu zmienić i tyle, a nie leży z zasikanym pampersem kilka godzin. Mojej mamy znajomej syn przez pampersy srał za przeproszeniem i sikał w majtki do 6 roku życia,bo tak był nauczony.Zresztą to też wina matki-co tu dużo gadać Dlatego tetry górą hehe;P Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: :)) 07.04.08, 21:05 W sprawie debaty pieluszkowej - a co myślicie o takich bardziej nowoczesnych "tetrach"? www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=8 Tu, gdzie mieszkam, wybór jest ogromny, można takie pieluszki wypożyczyć na próbę albo kupić w takich małych próbnych zestawach. No i tak się zastanawiam (a właściwie już się zdecydowałam, przynajmniej na próbę), czy nie są super alternatywą dla tetry? Droższe - to niestety fakt, ale jak się jest sprytnym i zdyscyplinowanym to i tak OGROMNA oszczędność w porównaniu z pampersami. Dziecko uczy się odruchów, a jak zależy nam na suchej pupie, to polarowa wkładka i już lepiej. Różne chłonności materiałów, no i o wiele wiele łatwiejsze (można nawet mieć wkładkę do wyrzucania kupy do kibelka zamiast się męczyć z zapieraniem). I otulacze, żeby ubranek nie moczyć, a pupa oddychała. Co myślicie? Czy któraś z Was w ogóle rozważała taką opcję? P.S. z Peg Perego odpowiedzi jak nie było, tak nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)) 08.04.08, 08:04 no pomysł całkiem niezły ja jednak zostanę przy pampersach w szpitalu, a tetrach w domku alee jestem zadowolona-dzisiaj przyjeżdża kurierem mój zamówiony wózeczek i w tym tygodniu jedziemy po łóżeczko jupi Odpowiedz Link Zgłoś
green_bebe Re: :)) 07.09.08, 18:17 Mnie się cudownie sprawdzają. Z narodzinami Jeremka narodziła się nasza Pieluszkarnia i tak od Małego pieluszek coraz głębiej wchodzimy w chowanie dzieci na zielono im więcej czytam o Mamach na swiecie tym bardziej chce nowy swiat moim dzieciom stworzyć, nie taki przerabiany, łatwiejszy, szybszy. Od pielusi zaczynając. A otulacze i formowane to naprawdę idealna sprawa, mnie se sprawdzają - zero zapaleń skórki, kremów, zero hałd śmieci, zero chemii - poliakrylanów i dioksyn, grzania "klejnotów" by zmniejszyc moje szanse na bycie szczęśliwa babunią nie mam na sumieniu tony żelowego świństwa rozkładającego się przez 500 lat. W Pieluszkarni też mamy takie spotkania, "Kawa z mlekiem" www.pieluszkarnia.pl/index.php?d=informacje&id=13 i też można sobie wszystko sprawdzić, wypróbowac, podzielić sie doświadczeniem z fajnymi eco babeczkami. Ja się sama tyle nauczyłam, wiadomo, że na gadaniu o pieluszkach sie nie może skończyć. Pozdrawiam cieplutko- ewka Odpowiedz Link Zgłoś
dosia2308 Re: :)) 08.04.08, 21:54 Kochane mamusie... Jak Was czytam to przypomina mi się ten dowcip o pierwszym, drugim i trzecim dziecku Ja z pierwszą córcią prałam i prasowałam dosłownie wszystko. Pełna sterylizacja! A teraz z trzecim przepłukałam zakupione ciuszki, przeprasowałam szybciutko, tetry oczywiście nie prałam - tylko przeprasowałam, pościel podobnie. Musicie wierzyć na słowo, że troszkę zdrowego brudu nie zaszkodzi dziecku (zdrowemu) ale wiem, że nie uwierzycie Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)) 09.04.08, 09:41 heheja wiem, że to może wyglądać jak przesadzanie,no i tak pewnie wyglądamoja teściowa powiedziała mi to samo"PO co prasujesz ciuszki?pieluchy" a potem"a prasuj, później już nie będziesz miała siły ani czasu" ja oczywiście nadąsana na taką gadkę ale ja wiem,że później czasu na to nie będzie, dlatego teraz póki mam czas i trochę siły to daję czadu z przygotowaniami Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Re: :)) 09.04.08, 20:52 A ja podziwiam was za te pieluszki tetrowe zamiast pampersow)))) Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)) 10.04.08, 06:00 nie mówię,że przez cały czas będę używać jedynie tetrowych.Pampersy też będą np na wyjazd z dzieckiem,lub spacerek itp sytuacje.Ale skoro będę w domku z dzieckiem,to wydaje mi się że tetry zdadzą swój egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkowska Re: :)) 10.04.08, 12:48 To chyba twoje pierwsze dziecko emilisitos?Pieluchy tetrowe to koszmar.Tez myslalam tak jak ty gdy bylam w pierwszej ciazy,ale wystarczylo kilka dni i tetry zaczelam uzywac do innych celow np przykrywania dziecka w cieple dni...Noworodek sika co chwile,robi kupki kilka razy na dzien.Ciuchy od razu przemakaja,mokra pupa,dziecko budzi sie z placzem.W pampersach dzidzia czuje sie o wiele lepiej,teraz robia takie przepuszczajace powietrze,nawet po zrobieniu siku pupa pozostaje sucha.Ja tam wole oszczedzic pieniadze na czyms innym,ale pieluchy tylko jednorazowe.Dodam ze to moje trzecie dziecko.Zreszta nie musisz uzywac najdrozszych pampersow,sa ich tansze odpowiedniki np.w Biedronce,tez sa dobre i troche tansze.pozdrawiam,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)) 10.04.08, 13:38 Agnieszkowska! Rzeczywiście to moje 1 dziecko Wiem na co się piszę,jestem tego świadoma i zdania nie zmienię, anie robię tego ze względu na oszczędność. Tutaj chodzi o co innego. MOja mama miała koleżankę,która urodziła syna jakoś po 40stce. Nie używała terty, wyłącznie pampersy.Dziecko mając pampersa tak jak napisałaś, nie budzi się z płaczem,że ma mokro-bo po prostu tego nie czuje. A ja chciałabym,żeby moje dziecko miało zdrowe odruchy. Gdybyś widziała to co ja-jak syn tej koleżanki mając 6 lat dalej nosił pampersy,bo po prostu bez nich srał i sikał w majtki....szkoda gadać.W przedszkolu nikt nie chciał się z nim bawić-wołali na niego "śmierdziel" bo potrafił stanąć w kącie i narobić w gacie.Na nic zdały się prośby, błagania,pilnowanie. Nasze mamy wychowywały się na tetrach,nasze babcie i tylee pokoleń do tyły;] i źle im jakoś nie było Ja wiem,że mamy 21 wiek i pampersy są wygodne i nie mówię,że nie będę z nich w ogóle korzystać ale jestem po prostu za tetrami i zdania nie zmienię pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkowska Re: :)) 10.04.08, 15:13 Haha,widac ze to twoja pierwsza dzidzia!Co to znaczy ze chcesz zeby dziecko mialo zdrowe odruchy?Chyba dla niego lepiej zeby spalo smacznie majac sucho przez kilka godzin niz zeby budzilo sie co chwile z mokrym tyleczkiem na zmiane pieluchy.Zreszta jak bedziesz padala ze zmeczenia i niewyspania to sama zobaczysz.Co do tego przypadku ktory opisalas to oczywiscie takie rzeczy sie zdarzaja,sama slyszalam o podobnych.Sa to jednak wyjatki i w duzej mierze napewno winne tu jest wychowanie.Moje dzieci jakos nie mialy problemu z szybkim oduczeniem sie od pampersow,obydwoje w wieku 2 lat.Nasze mamy i babcie owszwem wychowaly sie na tetrach i jakos to przezyly ale nie bylo im latwo.To ciagle pranie,prasowanie,przewijanie ja dziekuje.A czy zdania nie zmienisz to sie okaze Nie jedna juz tak mowila...pozdrawiam rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)) 10.04.08, 17:46 hiehie;P no właśnie wszystko się okaże jak to się pięknie mówi-wyjdzie w praniu Odpowiedz Link Zgłoś
emi.s Re: :)) 11.04.08, 23:14 Ciągle trwa dyskusja o pieluchach-tetrowe czy pampersy? Pierwsze moje dziecko wychowałam w pampersach i załatwiała swoje potrzeby na nocnik w wieku 2 lata i 2 miesiące (wcale nie 6 lat)i jak zaczęła to już poszło gładko a za dwa tygodnie już nawet nie siusiała w nocy. A nasłuchałam się na spacerach od babć , że to wszystko winne pampersy że dzieci sikają w nie tak długo.Ja uważam że to zależy od rodziców kiedy zaczną trening czystości z dzieckiem. Poza tym zmieniałam mojej córce pampersa nie raz na pół dnia tylko wtedy kiedy sprawdziłam że jest taka potrzeba, a i nocy też zmieniałam. Pamiętam jak był malutki mój dużo młodszy brat za czasów kiedy nie było pampersów, więc jak się zsikał to było mokre wszystko -pielucha, śpiochy, kaftanik i koszulka.Oszczędność przy tetrowych pozorna bo trzeba mieć o wiele więcej ubranek i jest więcej prania. Ale to tylko moje zdanie, a każda mama robi tak jak uważa że to najlepsze dla jej dziecka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: :)) 12.04.08, 12:02 Zastanawiam się, czy w ogóle powinnam się wypowiadać, skoro nie miałam jeszcze dziecka i mam zerowe doświadczenie... Niech to będzie więc bardziej pytanie niż wypowiedź, ok? Czytam te wszystkie fora, artykuły i reklamy, i daję się przekonać, że pieluszki wielorazowe, w tym zwykłe tetry, są w dzisiejszych czasach dużo wygodniejsze w użyciu niż kiedyś. Pomijając już temat wygotowywania pieluszek przy użyciu pralki zamiast kuchenki (do dziś nie mam pojęcia po jakie licho wygotowywać pieluszki??!!), mam w głowie 2 argumenty: - Są przecież takie nieprzemakalne majteczki do kupienia, do zakładania na pieluszki wielorazowe, w tym tetrowe. Z tego co piszą, to czasy ceraty i gumowanych produktów odeszły bezpowrotnie w przeszłość, a teraz takie majteczki produkowane są z oddychających membran, które w dodatku są świetnie uszyte, żeby sie dopasowywały i nigdzie nie przeciekały. W Polsce widziałam są też do kupienia takie z wełny, żeby było naturalniej itp. W ten sposób znika problem przemoczonych ubranek, mokrych materacyków itd. - Są też dostępne różne wkładki do wielorazowych pieluch. Tak więc są takie zwiększające chłonność, z różnych materiałów, w zależności od tego czy chcemy, żeby wilgoć była z dala od pupy, czy też boimy się o "odruchy" dziecka. Są też takie, które jak dzidzia zrobi kupkę, wyrzuca się z kupką wprost do kibelka - wtedy znika problem zapierania tych pieluch z kupki. A pampersy też chyba nie są takie aż złe dla dziecka, przecież są chyba też takie specjalne "treningowe" dla "starszaków" (chyba, że to nie był akurat papmers, ale tak coś mi się wydaje)? Tyle, że są drogie, szczególnie jeśli się ma więcej niż jedno dziecko, no i produkują potworną ilość nierozkładalnych odpadów! Co ma znaczenie szczególnie dla wrażliwych ekologicznie, albo tych, którzy sami muszą sobie zorganizować wywóz śmieci (ostatnio czytałam jakiś post osoby mieszkającej na wsi). Ja na razie postanowiłam używać wielorazowych, ale rezerwuję sobie prawo do zmiany zdania... znów się rozpisałam za bardzo... pozdrawiam wszystkie Majówki Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)) 12.04.08, 15:53 no i też właśnie o to chodzi ja zamierzam używać tetrowych, ale nie tylko i nie w każdej sytuacji.Wiadoma sprawa A co do odruchów-po prostu jestem zdania,że dziecko z tetrą szybciej się ich uczy- i tyle Także ja zaczynam od tetrowych, a ile wytrzymam-to się zobaczy Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 10:07 Ciuszki już wypraneZ uwagi na ból brzucha prasowanie podzieliłam na 3 etapy,wczoraj był ten pierwszy... Wózka brak,łóżeczka brakZa parę dni mam urodziny i może wtedy znajdzie się jakieś łóżeczko. Jeszcze ponad m-c,ale obawiam się,że mogę urodzić wcześniej,chyba,że po czwartkowej wizycie lekarz powie,że wszystko jest ok żle się czuję,żle sypiam,ciężko mi chodzić,oddychać...Tragedia... Na szczęście dziś jest piękna pogoda-aż chce mi się żyć)) Pozdrawiam wszystkie końcowe majowe Mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 10:13 Kati będzie dobrze, u mnie podobnie do tego doszły obrzęki i wysokie ciśnienie.. Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 11:50 A ja dotrwałam do ślubu brata (wczoraj) więc teraz już mogę rodzić Ciężko mi już i mam skurcze czasem, plecy bolą i brzuch, ale i tak czuję się dużo lepiej niż w zeszłym tygodniu kiedy stresowałam się , że do ślubu nie dotrwam i myślałam , że urodzę zaraz, więc przez dwa dni dużo lezałam. Wszystko poprasowane, mamy dziś przenosić komodę do kącika malucha, do torby brakuje mi paru drobiazgów, więc teraz mogę się odprężyć i cieszyć końcówką. Za 2 tyg. mam ślub koleżanki i cichą nadzieję, że może się uda, ale to byłby już prezent od losu. Pozdrawiam majówki. Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: czop śluzowy 13.04.08, 13:53 Witam wszystkie Majówki, mam pytanko, czy którejś z Was odszedł już może czop śluzowy? Bo mi w czwartek odszedł na 99% i ciekawa jestem czy urodzę wcześniej czy też donoszę do terminu (7maja)? Już mam wszystko kupione i przygotowane na pojawienie się naszego synka, więc czekamy na niego z otwartymi ramionami pozdrawiam i trzymam kciuki za Nas wszystkie Guśka (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 13:57 hej majoweczki))ja rodze za 4 tyg,torbe juz spakowalam.od tygodnia mam dolne bole brzucha i tylko patrze czy niema jakiegos plamienia)no i ten bol kregoslupa,ale chodzenie na basen bardzo pomaga.przyznam szczerze,ze sie troche boje porodu,gdyz to moje pierwsze dziecko.mam nadzieje,ze bedzie wszystko ok.moze mi dodacie jakies otuchy przyszle mamuski)))))pozdrawiam was goraco Odpowiedz Link Zgłoś
koliber4444 Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 14:18 hej mi zostalo 20 dni a na walizkach siedze od miesiaca bo zagrazal i przedwczesny porod.teraz sie modle zeby to bylo juz.brzuch jak sie stawial tak sie stawia i jakies skurcze dziwne w dole brzucha mam ale bylabym spokojniejsza gdyby odszedl mi ten czop bo to by znaczylo ze to juz niedlugo a tu nic!!!i ja juz nie mam sily ale pomyslcie dziewczyny- juz niedlugo bedziemy sie mogly polozyc na brzuchu czy w jakiejs innej pozycji niz lewy bok) Odpowiedz Link Zgłoś
koliber4444 czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 09:36 ciekawe czy juz sie rozpadlyscie na dwie czesci??? Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 09:56 Ja jeszcze oczekuję narodzin mojego synka, mimo, że w zeszłym tygodniu odszedł mi czop śluzowy nic się nie dzieje, a ja już się po prostu doczekać nie mogę narodzin dzidziusia naszego, wszystko już na niego czeka przygotowane termin mam jednak dopiero na 7 maja więc zobaczymy, bo może być tak, że donoszę do terminu...pozdrawiam, Guśka (37tc) Odpowiedz Link Zgłoś
koliber4444 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 10:31 a u mnie o czopie ani widu ani slychu.no moglby sie pokazac bo ja juz nie mam sily czekac.najbardziej sie martwie ze zacznie sie w centrum handlowym albo innym publicznym miejscu czujecie stoje sobie w kolejce a tu nagle hlust!!!!!!!!odchodza wody!!!!!!!!! ale kaszana co Odpowiedz Link Zgłoś
eve3 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 11:58 ja jeszcze też jakoś się trzymam. termin mam dopiero na 6 maja ale na razie poza bólami w podbrzuszu nic więcej sie nie dzieje. jutro 38 tydz sie zaczyna... Lekarz mi w czwartek na wizycie powiedział ze jak będę miała silniejsze bóle to żeby przez ten tydzień wziąć jeszcze no-spę, potem już ją odstawić, zapomnieć o windzie, ruszyć na dłuższe spacery z mężem i czekać na efekty Od paru dni popijam napar z liści malin(słyszałam trochę opinii na ten temat bezpośrednio od moich koleżanek i położnej, że podobno szyjka przy rozwieraniu jest dużo bardziej elastyczna a co za tym idzie szybciej sie rozwiera). szczerze-to już -podobnie jak Wy nie mogę się doczekać córci na po tej stronie brzucha ale z drugiej strony coraz bardziej boję się godziny "0" . poza tym dochodzi stres związany z przyjęciem do konkretnego szpitala.Pod tym względem szczerze zazdroszczę dziewczynom,które rodziły kilka lat temu i kompletnie się tym akurat nie martwiły....ech... Pozostaje mi tylko liczyć na to, że wszystko się uda- czego i Wam kochane serdecznie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 18:23 Hallo Ja mam termin na 5 maja ale wszystko wskazuje na to ze urodze wczesniej,ogólnie czuje się dobrze poza okropnymi obrzękami stóp( nie moge przez to chodzic nie mówiąc już o włożeniu jakichkolwiek butów,wszystko jest juz gotowe,torba spakowana-prawieteraz tylko czekam na 1 oznaki porodu i odejście czopa Pozdrawiam wszystkie majóweczki i trzymam za was kciuki Ps Jeżeli macie jakieś porady odnośnie obrzęków bardzo proszeę o info,byłabym bardzo wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 20:34 hmmm, nie wiem czy ci się to przyda, ale zajrzałam do mojej mądrej książki w poszukiwaniu info na temat obrzęków. oto, co pisze: zrównoważona dieta, regularne ćwiczenia, wypoczynek i picie herbatek ziołowych powinno całkowicie zapobiec powstawaniu obrzęków; picie ziół - mniszek lekarski i pokrzywa, można dodać mącznicę lekarską (poprawiają pracę nerek, zapobiegają nadmiernemu gromadzeniu się płynów); akupresura - masaż palca środkowego i serdecznego, od czubka w kierunku nasady dłoni. Nie mogę powiedzieć, czy skutkuje, bo nie mam i nie miałam obrzęków. Te porady, które stosowałam, skutkowały. Z drugiej strony, nie stosowałam wprawdzie zalecanych ćwiczeń (tak, wstyd mi), ale piłam bardzo dużo pokrzywy i ogólnie dbałam bardzo o nerki (różne moczopędne zioła i specyfiki), stosowałam zalecaną dietę (mniej więcej) i nie mam absolutnie żadnych problemów (dosłownie absolutnie żadnych dolegliwości ciążowych od samego początku, 35tc). Więc może wypróbuj pokrzywę i daj znać, czy działa? Pokrzywa jest bardzo polecana w ciąży właśnie ze względu na zapobieganie obrzękom, ale też ze względu na witaminy i minerały, szczególnie żelazo. Więc i tak Ci się przyda Pozdrawiam wszystkie majówki, szczególnie te "cierpiące". Życie bywa sprawiedliwe, więc może w nagrodę za trudną ciążę będziecie miały łatwiejszy poród? Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 15.04.08, 09:43 HALLO Herbatkę z pokrzywy pije juz od jakiegoś czasua jezeli chodzi o ćwiczenia to chodze 1 raz w tygodniu na basen,ale dziekuje za info,tak juz chyba bedzie do samego porodu wiec muszę sie uzbroić w cierpliwosc... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 15.04.08, 10:06 hejka ja tez pije duzo herbaty z pokrzywy,zazywam duzo zelaza,magnezu i inne witaminy.a na basen chodze 3 razy w tygodniu,ale nic to nie pomaga na opuchniete nogi((robie rozne oklady i nic((zostaly mi 3 tyg do porodu,ale z dnia na dzien mam silniejsze bole podbrzusza,biore nospe nawet to mi nie pomaga(dzisiaj mam wizyte u ginekologa wiec czekam co mi powie?!!pozdrawiam was majoweczki Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 15.04.08, 22:16 hej dziewczyny!!!ktora z was mi podpowie o co najlepiej sie pytac polozna w szpitalu przed porodem???????czekam na jakies podpowiedzi))pozdrawiam was majowki Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 15:12 witajcie, poloznej mozesz zapytac o wszystko co cie martwi lub masz watpliwosci co do porodu, lub przed czym masz stracha itd. to zalezy ile wiesz i jak jestes przygotowana, co do puchniecia nog to zalezy od tego ile chodzicie, tez puchnie mi prawa stopa ale tylko wtedy jak chodze jak przeleze dzien to jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
koliber4444 Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 15:49 ja zaczelam puchnac od 2 dni;/ kaszana pokazac sie nie mozna nikomu bo wygladam jakby mnie maz z bejzbola potraktowal)) nogi jak koleczki palce jak parowy)))) a do tej pory bylam taka dumna ze bede miala dziewczynke a urody nic mi nie zabrala Odpowiedz Link Zgłoś
paulina0323 Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 18:42 ooooo widzę że już Was/nas tu troszkę jest. ja mam termin na 27 maja 2008 i czekam z niecierpliwością aż w końcu powiem do partnera "zaczęło się".... Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 20:20 hejka!!ja mam termin na 16 maja ale wczoraj ginekolog mi powiedziala ze moge urodzic w kazdej chwili wiec mam byc zwarta i gotowa bo szyjka przygotowala sie juz do porodu)tez czekam az to powiem narzeczonemu eheh.majoweczki mam pytanie czy do szpitala na bielanach trzeba brac ciuszki dla niemowlaka czy dopiero jak wyjde?????prosze o szybka odpowiedz????pozdrawiam was serdecznie i 3 mam kciuki za siebie i za was Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 10:19 Hejka! Wiola o to czy trzeba brać ciuszki czy nie, możesz właśnie spytać położną dzwoniąc do szpitala w którym będziesz rodzić, spytaj co masz mieć dla dziecka a co dla siebie. Ja mam termin na 14 maja, mój gin powiedział, że wszystko gotowe do porodu, młody ułożony główkowo i poród może nastąpić w każdej chwili. A ja nawet torby nie spakowałam, w sobotę już to zrobię i cały czas chodzę do pracy. Ciążowo czuje się super, chociaż brzuszek już mam duży, ale za to choroby mnie wymęczyły, przez tydzień miałam zapalenie zatok a jak to odpuściło to razem z synkiem chorowaliśmy na grypę żołądkową - okropne wirusy! Pozdrawiam wszystkie majóweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 10:52 hejka agnesik190)ja torbe juz spakowalam wczesniej.napakowalam tego jabym na wczasy jechala hehehe w poniedzialek ide na ktg to sie zapytam czy brac ciuszki czy nie)chociaz ja spakowalam wczoraj ale chyba nie potrzebnie?dzisiaj w nocy znowu mialam straszny bol podbrzusza ale nospa pomogla))i tylko stalam w tej lazience wryta w majtki czy niemam plamien hehehehehe moze sie spotkamy na porodowce a poznamy sie po swoich haslach ehehhe.pozdrawiam cie Odpowiedz Link Zgłoś
ibiza777 Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 15:36 Witam. Do ubiegłej soboty również miałam być majóweczką, a tu nagle o 4 rano odeszły wody. Hania urodziła się w 38 tyg o godz 11.45, ważyła 2860 i 55 cm. Gorąco pozdrawiam wszystkie majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 18:21 moje gratulacje))niech sie dobrze chowa twoja coreczka i duzo zdrowka wam zycze))mam nadzieje ze ja dotrwam do maja hehehe jeszcze raz wszystkiego najlepszego))papaapap Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 20:08 Gratulacje jak bedziesz miała chwilke to napisz czy diabeł taki straszny jak go malują)))i jak wrażenia Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Ibiza777 18.04.08, 11:31 GRATULUJĘ SERDECZNIE! I dużo zdrówka dla Ciebie i dla córy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Ibiza777 18.04.08, 15:25 Wielkie gratujacje! Zaczęło się więc, teraz takich newsów będzie więcej. Ciekawe kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: Ibiza777 18.04.08, 15:33 Byłam wczoraj u lekarza.Nie ma już zagrożenia wcześniejszym porodem!!Mam normalnie funkcjonować,spacery,seks itd.Szyjka zamknięta,więc jeszcze mam czas i nie urodzę za szybko! Jagoda waży już prawie 3 kg.ale został jeszcze m-c,więc może jeszcze utyje kapkęTermin mam na 20 maja,ale może uda się szybciej...tak mi się marzy w każdym bądz razie... Pozdrawiam! PS.Widzę,że zaczynamy się powoli wysypywać! Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 13:47 Mnie opadł w ciągu tego tygodnia(który spędziłam defakto w szpitalu z gestozą;/),lżej mi się oddycha.Szyjka gotowa do porodu,śluz porodowy,dziecko napiera z całych sił na mój biedny pęcherz;P Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 14:18 Mi też się opuścił na początku zeszłego tygodnia, w zeszły czwartek odszedł mi też czop śluzowy (albo jego część, bo nie wiem jakiej wielkości powinien być), we wtorek idę na wizytę więc będę wiedziała coś więcej, bo ja już nie mogę się doczekać aż nasz synek pojawi się na świecie pozdrawiam wszystkie Majówki, Guśka Do narodzin synka tylko 18 dni Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 16:01 Mi już opadł jakiś czas temu, mam go na kolanach prawie Poza pojedynczymi skurczami niewiele się dzieje, plecy tylko bolą i puchnę jak dłużej pochodzę a jak śpię na boku to drętwieje mi biodro i udo i muszę się przetaczać na drugi bok - w końcu przytyłam już 15 kg! ale dziecko ponoć duże z pomiarów piątkowych wynika, że ma 3770 +/- 550g. Główka napiera na pęcherz, także biegam sikać jak nigdy dotąd. Trochę się nie mogę doczekać a to jeszcze 21 dni według planu. Pierwszy synek był wcześniej więc teraz będzie inaczej, mam tylko nadzieję, że nie przenoszę.Coraz częściej myślę o porodzie a torba już spakowana. Trzymajcie się majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 17:22 hejka majoweczki!!!mi opadl troszeczke,szyjka juz tez sie przygotowala do porodu.strasznie boli mnie podbrzuszeja przy wzroscie 176cm przytylam 13 kilo a brzuszek mam sredni,kazdy mi mowi ze wygladam na 6 miesiac a nie na koniec 9 miesiaca))tez chodze sikac jak glupia) pozdrawiam was goraco) do narodzin mojego bobaska zostalo 27 dni ale ginekolog powiedziala ze urodze szybciej,czas pokaze))papapapap Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 21:20 Super że u Was ok Właśnie obliczyłam że zostało mi 33 dni,a termin wypada na 22 maja w ...Boże Ciało;D Odpowiedz Link Zgłoś
ozy25 Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 13:20 termin mam na 9 maja ale brzuszek mi jeszcze nie opadl i nie moge spac w nocy mam straszna zgage i wymiotuje juz bym chciala urodzic... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eve3 Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 16:57 mnie jakieś dwa tyg temu zaczęła męczyć zgaga wieczorami i w nocy- rozgryzałam tabletkę "Rennie" i przechodziło, więc polecam- bo ssać nie mogłam- zaraz mnie mdliło. Potem opadł mi brzuszek i w sumie zgaga raczej przeszła. Od czwartku odchodzi mi czop śluzowy i kilka razy dziennie pobolewa brzuch i kręgosłup. Poza tym nic więcej nie zauważyłam Termin mam na 6 maja a wizytę u gina w najbliższy czwartek. moze coś wiecej na temat mojej szyjki się dowiem ). Ale mam te same problemy co niektóre z Was tzn jak poleżę dłużej niż 1 godzinę na boku(niewazne na którym) to zaraz zaczyna mi drętwieć pośladek i udo i chcąc nie chcąc co godzinę sie w nocy budzę żeby przewrócić sie na drugi bok. poza tym nie wiem jak u Was ale mnie cholernie swędzą brodawki i miejsce gdzie powinna mi się zrobić ta kresa-od pępka do biustu. Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 17:45 oj emilisitos, ja też na 22 maja! 32 dni... Tyle, ze oczywiście nie spodziewam się urodzić idealnie w terminie. Wydaje mi się, że będę musiała trochę dłużej poczekać. 32 dni przed terminem brzuszek mi oczywiście jeszcze nie opadł, zresztą nic kompletnie nie zapowiada zbliżającego się porodu. Ludzie robię takie ogromne oczy jak mówię, że to już za miesiąc. Zgaga w nocy - obecna, ale taka znośna. Trzymam przy łóżku szklankę z wodą i jak mnie budzi, to popijam kilka łyczków i jakoś lepiej. Bolą mnie plecy, ale ze względu na mój krzywy kręgosłup, nie jest to ani zaskoczenie, ani znowu taka nowość. A spanie na lewym boku doprowadza mnie do strasznego zniecierpliwienia już. Codziennie staram się zasypiać na lewym, a i tak śpię na wznak... Dużo wygodniej mi na prawym i dzidziuś się tak nie wierci, bo on sobie upodobał prawy bok i ciągle do niego wraca. Czy ktoś wie, dlaczego niby lewy bok jest lepszy? Dlaczego dziecko ma leżeć akurat po lewej stronie brzucha, a nie po prawej? Pozdrawiam i trzymam kciuki. Powodzenia dziewczyny, niektóre z Was już tak niedługo nas tu opuszczą! Odpowiedz Link Zgłoś
ozy25 Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 18:50 "Wygodna pozycja Jest jednym z podstawowych warunków zaśnięcia. Niestety, nie jest to teraz takie proste, zwłaszcza że wybór masz ograniczony. Odpada np. spanie na brzuchu – będzie możliwe dopiero po porodzie. Od ok. 6. miesiąca ciąży powinnaś też unikać płaskiego leżenia na plecach, bo wtedy macica uciska główne naczynia krwionośne, co powoduje gorsze krążenie krwi, a w efekcie trudności z oddychaniem, zawroty głowy czy nawet niedotlenienie dziecka. Na plecach możesz spać tylko w pozycji półsiedzącej, gdy pod ich górną część podłożysz podgłówek lub kilka poduszek (jest to też wskazane, jeśli masz zgagę). Najlepiej śpij na boku, zwłaszcza lewym, bo leżenie na prawym – podobnie jak w pozycji na plecach, choć w mniejszym stopniu – źle wpływa na krążenie." to cytat z m jak mama a mnie na zgage nic nie pomaga jakos wytrzymam do konca to juz niedlugo... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos sccotianka 21.04.08, 09:04 Super że na ten sam dzień mamy termin ja jednak w przeciwieństwie do Ciebie przeczuwam,że urodzę wcześniej.. Brzuszek opadł mi na przeciągu zeszłego tyg który spędziłam w szpitalu-czyli w sumie już niedługo Aha jeśli mogę polecić- ja piję już tydzień herbatkę z liści malin, do tego od wczoraj rozpoczęliśmy z mężem najfajniejszą część przyśpieszania-czyli sexik przez całą ciążę nam nie było wolno,więc wyobraźcie sobie co się wczoraj działo ja na lewym boku też już długo nie wytrzymuję, choć tak niby powinno się spać,więc tak też usypiam Dzisiaj prawdopodobnie przyjeżdża łóżeczko ehh doczekać się już nie mogę Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: emilisitos 21.04.08, 09:17 Witaj, mam prośbę, napisz proszę gdzie można kupić te liście malin? czy w aptece je dostanę? ja też już nie mogę się doczekać narodzin naszego malucha, chciałabym żeby na majówkę już był na świecie, termin mam na 7 maja jutro idę do gin i ciekawa jestem co mi powie pozdrawiam Was Majóweczki, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos guśka:) 21.04.08, 09:29 Ja kupiłam w sklepie z ziołami.Możesz też,aczkolwiek nie musisz,znaleźć je w sklepie ze zdrową żywnością. Jak ja Ci zazdroszczę,masz termin 2 tyg wcześniejszy,też bym chciała.Choć ordynator mnie troszkę pocieszył,że poród w każdej chwili, bo szyjka gotowa, śluz rodny do tego ten brzuszek nisko...cóż zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkowska Re: guśka:) 21.04.08, 12:00 Ja mam termin na 21 maja,ale raczej nie dotrwam.Jakies 3 dni temu opadl mi brzuch,coraz czestsze sz skurcze przepowiadajace.Mysle ze jeszcze ze 2 tyg.a moze mniej i mlody sie wysypie.hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
basik81waw streptococcus agalactiae 21.04.08, 12:57 Jestem załamana . Odebrałam wyniki posiewu i mam paciorkowca. Termin mam na 3 maja i na pewno już nie zdążę się wyleczyć przed porodem. Być może będę miała wcześniejszą cesarkę i dzidziuś się nie zarazi. Dużo się naczytałam, że ta bakteria jest bardzo groźna dla maleństwa. Dziewczyny, czy któraś z was ma lub miała podobny problem? Ja jestem przerażona. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: streptococcus agalactiae 21.04.08, 13:11 Nie miałam, ale mocno trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i oby maleństwo się nie zaraziło. Nie denerwuj się , wiem że ciężko ale myśl pozytywnie, a może powtórz jeszcze raz badanie. A co mówi lekarz? Pamiętam co przeżywałam jak mi powiedzieli, że u dzidziusia w płucach jest płyn. Ile nocy nie przespałam, ilu lekarzy odwiedziłam itd. Na ostatnim USG wyszło, że wszystko jest OK i płynu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
basik81waw Re: streptococcus agalactiae 21.04.08, 14:00 Lekarz mówi, że w czasie porodu dostanę antybiotyk i powinno być wszytko ok. Być może córeczce też podadzą antybiotyk po porodzie. Dziękuję za pocieszenie, już mi trochę lepiej, ale strach o maleństwo cały czas gdzieś pozostaje . Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: do basik81waw 21.04.08, 15:57 Przykro mi, że masz tą bakterię, ale najważniejsze, że jest zdiagnozowana i lekarze będą wiedzieli jakie leki podać Tobie i maleństwu, żeby wszystko było dobrze A proszę napisz czy tego paciorkowca to stwierdza badanie typu wymaz z pochwy czy jakies inne badanie? jutro mam wizytę u gin i będę bardzo wdzięczna za info na temat tego badania, trzymaj się ciepło i głowa do góry, napewno będzie wszystko dobrze, pozdrawiam, Guśka (38tc) Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: do basik81waw 21.04.08, 15:58 Aha a ile czekałaś na wyniki tego badania? bo u mnie termin zbliża się wielkimi krokami i czy zdążę się dowiedzieć czy mam jakieś bakterie??? Odpowiedz Link Zgłoś
basik81waw Re: do basik81waw 22.04.08, 17:12 U lekarza miałam robiony wymaz z pochwy. Próbka została oddana do laboratorium - oddana była w piątek a wyniki były w następnym tygodniu w czwartek. Dziewczyny, jeżeli któraś z was nie miała zrobionego posiewu to zróbcie koniecznie!!! Ta bakteria może być bardzo groźna dla dziecka jak się o niej nie wie! To bardzo ważne! Ja rozmawiałam z lekarzem i wszystko będzie ok bo będę miała podany antybiotyk. Całe szczęście że wiem o tym paskudztwie przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: do basik81waw 24.04.08, 15:34 Nie przejmuj się aż tak, paciorkowiec z grupy B bardzo czesto kolonizuje pochwę, rzeczywiście może powodować posocznicę u noworodków, ale głównie u tych z obniżoną odpornościa (np. wcześniaki). Najważniejsze, że wiesz o tym, antybiotyk w czasie porodu powinien rozwiązać sprawę Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Rówieśnicy 21.04.08, 13:15 Dziewczyny, chyba już czas pomyśleć o założeniu naszego wątku na rówieśnikach. Tylko trzeba jakąś fajną nazwę wynaleźć dla naszych majowych pociech. Ja mam synka z marca to na rówieśnikach działamy pod nazwą marcepany i marcepanny. Macie jakieś ciekawe pomysły??? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Rówieśnicy 21.04.08, 13:52 hehe pomysł niezły,tylko w głowie pustka;P Jak to jest z tym brzuchem? jak opadnie to po jakim czasie może się zacząć cosik dziać? termin dopiero na 22 maja,czop niby nie odszedł, brzuszek pobolewa. Może odejść lada chwila? Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: Rówieśnicy 21.04.08, 15:26 Oj emilisitos...ale Cię nosi!!!Masz termin na 2 dni po moim,a już mówisz i nie możesz się doczekać,jakby Twój termin przypadał na dzisiaj!!!!)) Ja myślę,że do porodu to mamy jeszcze daleko-właśnie ten nieszczęsny m-c...I chyba nie ma po co,ciągle o tym myśleć,nakręcać się,doszukiwać objawów,bo oszalejemy z nerwów.A dni będą wlokły się jeszcze dłużej,niż do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Rówieśnicy 21.04.08, 18:03 nosi nosi i to jak!!!!!! Ja chcę już i już !!!!!!!!!! heheh Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos o co chodzi... 22.04.08, 13:59 Od wczoraj czuję gwałtowne ruchy synka, jak się rusza to boli.. Macie tak? wcześniej się ruszał nawet częściej, ale nie bolało aż tak bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 18:14 hej emilisitos))nie jestes sama moje malenstwo tez bardzo mocno kopie ,nieraz to z bolu nie moge wytrzymac))jestem w 37 tyg ciazy)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 19:29 a już myślałam że coś nie tak... Pozdrawiam cieplutko i byle dotrzymać;P u mnie 36 tydz,więc podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 19:52 Hallo Właśnie wróciłam od gina wszystko przygotowane do wcześniejszego porodu(termin na 5 maja) dzidzia ułożona główkowo,szyjka skrócona i rozwarcie na 1 cm)) Teraz dopiero zaczynam sie denerwować.... Odpowiedz Link Zgłoś
gy-na Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 18:56 Witam ja jestem w 37tc a rozwarcie na 1 cm mam juz od 35tc,ale jak narazie nic wiecej sie nie dzieje a termin według usg mam na 7 maja a okresu na 18 maja,dziecko podobno duze wiec małe szanse na to ze doczekam 18 maja popzdrawiam GY-Na Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 19:56 Hej dziewczyny, ale miałam dziś dzień...nie dość że w nocy nie spałam bo miałam nudności, rozstrój żołądka i duszności to jak pojechałam na wizytę do gin, okazało się, że szyjka się skróciła na 1,5 cm, rozwarcie 2cm, i dostałam skierowanie na ktg! Pojechałam więc na to ktg, niby są jakieś skurcze, znowu zostałam zbadana, a tu szyjka już 1 cm, ale dostałam zastrzyk nospy i kazali jechać do domu Teraz niedawno zaczęłam plamić i pojawił się śluz z niteczkami krwi, więc zadzwoniłam do szpitala czy mam przyjechać, ale lekarz mi powiedziała, że jeśli skurcze się nie nasiliły to nie, bo to może być skutek badania ginekologicznego! Jestem w 38tc i mam przeczucie że w tym tygodniu narodzi się moje maleństwo A czy Wy macie też takie objawy? pozdrawiam wszystkie Majówki, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 20:10 hej guskau mnie nic sie jak narazie nie dzieje,tylko mam bole podbrzusza.ja sie juz denerwuje za ciebie)))jak ja zobacze u siebie takie plamienie to chyba sie posram w majty ze strachu przed porodem))))pozdrawiam was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 09:23 łooo jak ci dobrze!! u mnie prócz nieregularnych pobolewań brzuszka nic się nie dzieje, ale ja "dopiero" 36 tydz ;] trzymam kciuki,żeby ta chwila u Ciebie przypadła na ten tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 15:44 A ja się cieszę tymi ostatnimi dniami, zostało jeszcze 17 do terminu. Odpoczywam, leniuchuję, bawię sie z synkiem, korzystamy z ładnej pogody i chodzimy na spacerki niedalekie co prawda, ale zawsze. Ładuję akumulatory przed wielkimi zmianami. Wczoraj byłam z koleżanką na lodach i plotkach i wprawiło mnie to w świetny humor. Staram sie korzystać z ostatnich chwil przed nieuniknionym chaosem. Jedno dziecko to nic No i ponieważ prawdopodobnie więcej w ciąży nie będę, cieszę sie ostatnimi chwilami tego stanu - choć powiem szczerze włożyłabym już jakieś inne ciuchy A wsobotę mam ślub koleżanki więc jest duża szansa, że doczekam. Pozdrwaiam wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 18:23 hej ja dzisiaj bylam na spacerku z narzeczonym)pozniej kupilsmy sobie caly sloik nuteli i wszytsko poszlo)))ale mialam humorek bo dawno slodyczy nie jadlam hehehe.do konca porodu zostalo mi 22 dni i chce zeby to szybko przelecialo)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agar2208 A ja juz nie mogę 23.04.08, 22:50 Jestem w 36 tyg. termin mam na 23 maja, ale urodze wceśniej. Mój synus nie chce się odwrócić główka w dól i bedę miała cesarke. Szyjke mam juz gładka i w kazdej chwili moge urodzić. lekarz kazał mi mytrzymać jeszcze do 12 maja. Mam leżeć i sie oszczędzać. W dzień jest wszystko ok, czuje sie dobrze no i oczywiście staram sie jak najwiecej leżeć. Najgorzej jest wieczorem. Strasznie mnie muli, mam zgage i w nocy nie mogę spac. Istna męczarnia. Aż sie boje jak przychodzi wieczór. Nie mam pojęcia od czego te nudnosci. Staram sie jesć na wieczór lekkostrawne rzeczy, ale muli mnie nawet po wodzie. Dobrze, że to końcówka Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkowska Re: A ja juz nie mogę 24.04.08, 00:46 Hej,agar,u mnie podobnie z tymi dolegliwosciami.Tez 36 tydz.leci,jak wstaje rano to czuje sie bardzo dobrze,z uplywem dnia jest coraz gorzej a wieczorem to koszmar!Mdlosci,uczucie pelnosci w zoladku choc nie jadam duzo,zgaga.Pije mietowa herbate,a na zgage rennie albo zimne mleko,mnie pomaga.Mam juz tego wszystkiego dosyc,dobrze ze juz nie dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: A ja juz nie mogę 24.04.08, 09:20 kurde mnie też niedobrze, ale rano,zanim coś zjem....Dziecko mną rządzi,bo dopóki nie zjem jestem nie do życia.. I też już nie mogę wytrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika 18 maja 24.04.08, 09:43 hej dziewczynki, ja na 18-go maja,ale jak ktoras z przedmowczyn - z usg wyszlo ze maluch duzy, tyle ze podobno usg czesto podaje zawyzona wage... nocki trudne, najgorsze sa dusznosci, po prostu nie wyrabiam, ponadto obolale nogi i kregoslup, zgaga najmniej chyba mi dokucza z tego wszystkiego. od tych dusznosci serce mnie boli i az na reke lewa promieniuje... wciaz pracuje, chetnie juz bym sie pobyczyla ale z drugiej strony to lepiej podobno jest byc aktywna do konca. maluch sie bardzo dokuczliwie wierci, potrafi tak z 2-3 godziny na zmiane ze skurczami przepowiadajacymi, najlepiej oczywiscie jak Mama probuje zasnac czop zaden mi jeszcze nie odszedl, brzuch tez wysoko, wiec raczej bedzie zgodnie z terminem albo pozniej.. a ja juz sie nie moge doczekac instynkt gniazda tez mi sie jeszcze nie wlaczyl, torba nie spakowana, tyle ze wszystko juz kupione, wyprane i wyprasowane. za to jakies kulinarne zapedy mam coby meza rozpieszczac moj wyczyn z tego wekendu to pierogi - 3 godziny walkowania i lepienia, to chyba juz ostatnie przez najblizsze pare miesiecy ... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 7 maja 24.04.08, 12:21 No cóż, u mnie termin zbliża się wielkimi krokami, a poród może się zacząć w każdej chwili ponoć, czop już dawno odszedł, brzuch jak siedzę to leży mi na udach ja to bym chciała nawet dziś żeby coś się zaczęło dziać, ale we wtorek jak byłam na ktg to dostałam zastrzyk z nospy i na razie jakby skurcze ustąpiły trochę, nie są takie jak wcześniej i trochę rzadziej występują, jak wytrwam do wtorku to mam wizytę u gin, bo jestem ciekawa czy rozwarcie się zwiększyło??? pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos się dołączam:) 24.04.08, 12:52 Ja niby 22 maja czop nie odszedł ( a szkoda;P), brzuszek pobolewa szczególnie w nocy, ale czuję że teraz też boli, a dokładnie kłuje .. Taki kłujący ból to szyjka? gdzieś o tym czytałam, ale nie jestem pewna.. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: się dołączam:) 24.04.08, 13:23 nie wiem... a macie takie jakby zakwasy? w kroku i okolicach? mnie one zyc nie daja, a jak sie podnosze z lozka to normalnie koszmar... i jeszcze takie cos dziwne...jakby mi skora na brzuszku (w gornej czesci pod piersiami) dretwiala i tracila czucie... po majowce zaczynam pic napar z lisci malin, no i zaganiam meza do czestego bzykanka Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: się dołączam:) 24.04.08, 14:49 to mnie tak drętwieje skóra w okolicach pępka.. Odpowiedz Link Zgłoś
gy-na Re: się dołączam:) 24.04.08, 13:26 Hej u mnie dziewczyny podobnie ,czyli zgaga,nudnosci ,brzuch nisko bardzo jak siedze to na kolanach go trzymam rozwarcie na 1 cm,dzis ide na KTG i do gina na wizyte ciekawe co mi powie.A pozatym moj syn ma 4 maja Komunie Św.ciekawa jestem czy bede na komuni z brzuchem,bez brzucha czy niedaj Boze wcale,bo było by mi bardzo smutno z tego powodu.aha dodam ze to koncówka 37 tc Pozdrawiam GY_na Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: się dołączam:) 24.04.08, 16:57 czesc wam dziewczynyja na seks stracilam ochote a moj narzeczony by sie caly czas bykal.moze mysle caly czas o dziecku i dlatego nie chce mi sie bzykac())tez tak macie???zgagi nie mam,tylko rece mi dretwieja jak cos robie(konczy mi sie 37tc,moze czas najwyzszy zaczac pic napar z malin))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: się dołączam:) 25.04.08, 09:09 Liście malin ja to już piję od 35 tyga my mieliśmy zakaz sexu przez całą ciążę teraz co 2 dzień,że względu na bóle przepowiadające dajemy upust swym żądzom Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 10:58 hej!! to musialo byc goraco jak maz cie dopadl,napewno sie dzialo hehe mysmy na pocztku ciazy codziennie sie kochali ale jakos teraz nie mam ochoty,az mi go zal jak mnie prosi )))))))od dluzszego czasu w nocy spac nie moge,codziennie wstaje o 5.00 i zaczynam sprzatac jak wariatka)co sie ze mna dzieje?????????juz mam tego dosyc bo chcialabym sie wyspac porzadnie.natomiast jak chce sie zdrzemnac po obiadku to tylko pol godz i koniec drzemki(((ide po herbatke malinowa do sklepu)))))))))pozdrawiam buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 13:03 tylko kup z liści malin!! bo normalna herbatka malinowa to nie to samo No powiem Ci,że jak się dopadliśmy wzajemnie...to 4 min i po sprawie)) hehe Ale z tym wielgachnym brzuchem to jakoś nie to samo, niewygodnie mi i w ogóle;] A co do tego,że Cię wzięło na sprzątanie..hmm...to znaczy,że już niedługo;] organizm daje znaki ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 13:55 Ja też dostałam od lekarza zielone światło na seksMiało być tak pięknie,taki niby nasz pierwszy raz po tak długim okresie wstrzemiężliwości i dupa!Brzuch mi przeszkadzał,nie potrafiłam znależć sobie odpowiedniej pozycji no bo tak:na plecach odpada,bo zaraz mnie dusi,na boczku nie znoszę,na nim odpada(nie mam siły podskakiwać-nie ta waga),na pieska-brzuch mi ciąży do podłogi,więc tylko umęczyłam się jak słonica!!! Już sobie obiecaliśmy,że jakoś dotrwamy do końca,a potem sobie odbijemy! Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 14:27 tak emilisitos kupilam z lisci malin))juz wypila dwie herbatki))mam nadzieje ze szybko pojdzie))pozdrawiam cie buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: do kati792 25.04.08, 14:32 hejkami tez brzuch przeszkadzal,wiec na nim nie moglam bo tez sie meczylam tak jak ty,na plecach tez nie bo sie lozko zapadlo tylko pytanie albo ja za duzo waze albo on,ale moj przyszly mezus jest wysportowany to chyba ja za duzo heheeheheheheh wiec zostal boczek i jest ok)ale od dluzszego czasu tak jak wspomnialam wczesniej niemam ochoty na seks(((pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos ;) 25.04.08, 15:56 A co tam, jak wytrzymałyśmy już tyle, to wytrzymamy i teraz damy rade i już Niepokoją mnie te kłucia w dole brzucha, macie coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: ;) 25.04.08, 16:15 Kłuje mnie już od jakiś 3,4 tygodni.Na ostatnim badaniu wyszło,że wszystko jest ok.Jak zapytałam lekarza skąd te kłucia,powiedział,że dziecko wciska się w kanał rodny.Może i wciska,ale póki co,szyjka zamknięta,czop nie odszedl,więc poród nie nastąpi szbyt szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: do kati792 25.04.08, 16:17 W pierwszej ciąży mogłam kochać się codziennie!!A teraz...No cóż, to,że mieliśmy zabronione jakoś niespecjalnie mnie martwiło.Jakoś nie miałam ochoty,albo jak ją miałam to baaaaardzo rzadko.Mam nadzieję,że po porodzie to się szybko zmieni) Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: do kati792 25.04.08, 16:32 Ee Kati głowa do góry!! To,że nie odszedł wczoraj nie znaczy ,że nie odejdzie jutro;P Trzeba być optymistą-a co Ja się łudzę,że odejdzie..lada chwila..hihi Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim :)))) 25.04.08, 16:48 ja ciagle patrze czy mi czop nie odszedl,czekam i czekam moze to wkoncu nastapi tak jak emilisitos napisala trzeba byc optymistka))))wypilam juz 5 kubek herbaty z lisci malin))powiedzcie mi czy ja nie przesadzam troche hehe??????? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)))) 25.04.08, 17:38 nie no niby trzeba pić 3 filiżanki dziennie trochę przesadzasz;P parzyć po 2 łyżeczki na filiżankę ja piję z 6 łyżeczek raz dziennie tylko że kubek 400 ml tylko ,że ja muszę się oszczędzać z piciem, bo jestem po stwierdzeniu gestozy.. Ale 5 filiżanek..hmmm moim zdaniem urodzić możesz w każdej chwili hehe żartuję ale oczywiście tego Ci życzę Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: :)))) 25.04.08, 18:22 kurde troche sie nie pokoje bo tak mnie swedzi brzuch,ze niemoge wytrzymac ale sie nie drapie((wyskoczyly mi takie male czerwone krosty z czego to??czy ktoras z was tez takie cos ma ????((((p.s emilisitos co do herbaty to sie juz bede oszczedzala heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)))) 25.04.08, 18:29 no nie pij tyle, bo bidna w nocy z kibelka nie zejdziesz;P eee mnie też swędzi brzuszek, ale krostek nie mam. A masz już jakieś rozstępy? mnie jeszcze nie dopadły i mam nadzieję, że nie dopadną;P Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: :)))) 25.04.08, 18:39 Ja rozstępów jak na razie nie mam i mam nadzieje ze mnie juz nie dopadną.... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)))) 25.04.08, 18:47 ale powiem Wam (hmmm napiszę;P),że jak byłam teraz w szpitalu przez 6 dni z moją nieszczęsną gestozą, to naoglądałam się brzuchów ciążowych i jako jedyna nie miałam rozstępów. Położne przychodziły oglądać mój brzuch jakbym jakiegoś ufola nosiła,takie to było rzadkie zjawisko Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: :)))) 25.04.08, 19:11 na brzuszku rozstepow niemam odpukac))ale na cyckach mam(smarowalam roznymi kremami i dupa nic to nie pomagaginekolog mi powiedziala ze po porodzie samrowac mam mascia z slimaka no i po jakims czasie opalic sie hehehe a ja to uwielbiam)))p.s emilisitos juz mam sraczke heheh dupa tak mnie piecze ze hej )))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :)))) 26.04.08, 08:24 hehe no ja to się wcale nie dziwię, że masz takie sranie maliny działają również przeczyszczająco Odpowiedz Link Zgłoś
aga-006 witam ciepło 25.04.08, 22:20 czesc dziewczyny! mam termin na 26 maja, do tej pory przybyło mi... UWAGA... 25kg (przy wzroscie 1.77cm i wadze 70kg) do 100kg brakuje mi juz niewiele co ciekawe nigdzie nie widac tych kilogramów, brzuszek spory ale nie wielki i nigdzie nie mam zwałków tłuszczu. Rozstepy mnie nie ominęly, są na udach, tyłku i biuście, na brzuszku tylko ich nie ma, a wszedzie stosowałam kremy, szkoda było wydawac na nnie kase. Prócz tego od 2 m-cy bolą mnie kosci spojenia łonowego i miednicy, mam zgage i czasami puchna mi nogi. Dzieciak jest duży i coraz mniej ruchliwy. Pozdrawiam was ciepło. Kto bedzie rodzic we wrocławiu? i w jakim szpitalu? ja mysle nad kamińskiego, jedyny minus to że nie daja tam znieczulenia zewnątrzoponowego (( Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: witam ciepło 25.04.08, 22:35 czesc aga-006)ja przy wzroscie 1,76cm przytylam 13 kilo)teraz waze 79 kilo)masz racje szkoda wydawac tyle kasy na kremy przeciw rozstepomlepiej stosowac olejek z bambino lub balsam)ja rodze w warszawie oczywiscie znieczulenie bede brala zewnatrzoponowe jezeli bedzie taka potrzeba ale znam siebie i wezme bo sie boje bolu a zwlaszcza porodu(ale to mnie zaskoczylas,ze w tym szpitalu nie podawaja znieczulenia,nie znam sie na tym ale wydaje mi sie ze w kazdym szpitalu powinni miec))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: witam ciepło 26.04.08, 07:42 Witajcie, ja przy 170cm przytyłam 11kg i ważę 65 kg, rozstępów nie mam na żadnej części ciała, co mnie bardzo cieszy smaruję się cały czas kremem Fissan, ale moja mama też nie miała rozstępów, może to jest uwarunkowane genetycznie? ja zamierzam rodzić raczej ze znieczuleniem, bo mój próg odporności na ból jest znikomy a jeśli mogę sobie pomóc to czemu miałabym z tego nie skorzystać (szkoda tylko, że muszę zapłacić) pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: witam ciepło 26.04.08, 08:23 U mnie w szpitalu też nie ma znieczulenia więc będę jechać na maxa a ja przy wzroście 167 przytyłam 17,5 kg i ważę 92,5 Dużoooooo ale ja to mam taką wielgachną tendencję do tycia,że i tak wydaje mi się ,że mogło być gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: witam ciepło 26.04.08, 10:23 hehe to ja chyba najlepiej: 169 cm wzrostu i jakies 22-25 kg na plusie (ciezko okreslic, bo na poczatku samym sie nie wazylam). No ale jak sie rzucilo fajki, 15 lat nalogu 1,5 paczki dziennie.. to sie i tyje rozstepy mi sie pojawily minimalne, na samym dole brzucha. Cala ciaze smaruje brzuch i piersi zwykla, spozywcza oliwa z oliwek.pare razy zaniedbalam, i wtedy sie natychmiast te krechy obrzydliwe pojawily...smarowac trzeba za kazdym razem jak swedzi, a obowiazkowo rano i wieczorem. ale sie nimi nie przejmuje, najwazniejsze ze Mlode juz niedlugo bedzie po mojej stronie brzuszka zostalo 22 dni, skurcze jakby silniejsze i bolesniejsze, czop siedzi, brzuch wysoko, a jeszcze przeziebienie mnie dopadlo i umieram nocami - duszno mi okrutnie a nie moge teraz okna otwierac bo chora... herbatke z lisci malin zaczynam od poniedzialku a sexik to mysle ze 2 tyg przed terminem Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: tycie, przygotowania, malina i rózne takie... 26.04.08, 12:00 cześć dziewczyny! no ja niby przytyłam mniej, ale z Was wszystkich jestem chyba najmniejsza - 158cm wg mnie, ale ci co mierzą to pewnie się nie znają i nawet 153 mi chcieli kiedyś wcisnąć do dokumentów! (ale zrobiłam scenę rozpaczy, że na pewno jestem wyższa) )) Przytyłam 8 kg (prawie 1/5 mojej dotychczasowej wagi), do terminu 26 dni. Dzidziuś mi wcale nie dokucza, nadal cieszę się ruchami. I brzuszek swój lubię Wprawdzie przy moim wzroście, to już całkiem zabrał mi miejsce na żołądek i płucka, więc zgaga męczy co jakiś czas, ale doszłam do wniosku, że zgaga to nie takie znowu utrapienie Plecki bolą, ale bolały i przed ciążą, więc nie narzekam. Za to z przygotowaniami tez jestem daleko w tyle za Wami! nawet zakupy jeszcze nie skończone! Nie mogę się doczekać końca pracy, jeszcze 4 dni! Hurrraaa!!! mam dość mojego szefa, który się pyta, dlaczego nie pracuję w weekendy, bo że zostaję po godzinach, to dla niego za mało.... Kupiłam już płyn do prania dla malucha, czytam jak tu u Was już wszystko poprane i poprasowane i zastanawiam się - czy metki wewnątrz body można zostawić czy będą maleństwu przeszkadzać? czy jestem przewrażliwiona? najlepiej napiszcie, że zostawiłyście Malinę kupiłam w sklepie z ziołami, ale w ogóle nie piję, bo parzyć w pracy przecież nie będę, a jak wracam do domu wieczorem, to już tylko szklanka mleka i herbata z sokiem, o której marzę cały dzień. Więc znów, liczę na to, że jak tylko skończę pracować.... Mam nadzieję, że nie będzie jeszcze bardzo za późno. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, zwłaszcza te biedactwa, co już cierpią na dolegliwości ostatniej fazy ciąży. P.s. jakiś czas temu pisałam o materacyku do wózka peg perego - znalazłam na necie firmę, która robi materacyki właśnie do tych gondolek już zamówiony, tylko jakoś nie przychodzi... czekam Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: tycie, przygotowania, malina i rózne takie... 26.04.08, 13:48 ja metki zostawilam ale takie male,te duze obcielam))bo samej by mnie to denerwowalo)))))))))to malutko przytylasale nie bedziesz miala problemu zeby zrzucic te 8 kilogramow hehe.ten twoj szef jakis nienormalny co on by chcial zebys nawet podczas porodu pracowla)))))pozdrawiam goraco) Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: tycie, przygotowania, malina i rózne takie... 26.04.08, 14:50 szef jest nienormalny, ogólnie chyba pogardza ludźmi, którzy decydują się na dziecko. przecież to przeszkadza w karierze, hobby itp.... Cale szczęście, że to jeszcze tylko 4 dni!! hurra ))) sprawdziłam te metki - chyba jednak będę musiała pousuwać, mam nadzieję, że nie poniszczę, do szycia w ogóle nie jestem uzdolniona... No to będę miała zajęcie na urlopie Mam tylko nadzieję, że ze wszystkim zdążę przed porodem pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: się dołączam:) 02.05.08, 07:25 Witaj! Ja mam termin na 23 maja. Ja również mam kłujący ból-wcześniej był z prawej lub lewej strony a obecnie jest usytuowany w podbrzuszu. Mam takie wrażenie jak by mi się coś tam rwało-trwa to zazwyczaj kilka minut i przechodzi. Ale przez te parę minut nie mogę się ruszyć ani przekręcić na drugi bok. Byłabym wdzięczna żebyś opisała jak wygląda to u Ciebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka obwód brzucha 02.05.08, 16:32 Hej, jaki macie obwód brzucha? Powoli przestaję się martwić i zaczynam wpadać w panikę. Mam bardzo bardzo mały brzuszek. Na początku się nie martwiłam aż tak bardzo, bo miałam prawidłową wysokość dna macicy. Ale im dalej, tym niepokój wzrasta, że to może za mało wód? Aż w końcu koleżanka położna (nie pracuje w zawodzie aktualnie) zapytała jaki miałam wskaźnik AFI na USG, bo sama się martwi tym moim brzuszkiem. Ja USG miałam ostatnie w 18 tygodniu (poza tym nieudanym 3D, gdzie właśnie powiedzieli, że mam mało wód, ale nie powiedzieli, że to źle) i już więcej nie będę miała. Właśnie przeczytałam, że objawy małowodzia to: niski wskaźnik AFI, mały obwód brzucha i niski przyrost wagi ciężarnej. Wskaźnika AFI nie mam, ale obwód brzucha malutki (wciąż noszę zwykłe bluzki sprzed ciąży, ludzie szczęki z ziemi zbierają, jak im mówię, że to 9 miesiąc), a przytyłam w sumie od samego początku 8 kg (z czego przez ostanie 2 miesiące tylko 2). napiszcie, jaki macie obwód brzucha, to sobie może porównam. a może ktoś wie, ile to jest norma, a ile za mało? lekarz dopiero w przyszłą środę... Już ostatnio się martwiła trochę wysokością dna macicy, ale stwierdziła, że to dlatego, że jestem mała i nie wysłała mnie na USG. ja panikuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: obwód brzucha 02.05.08, 16:53 obwodu Ci nie podam bo nawet nie mam czym zmierzyc, ale jest olbrzymi niestety obawiam sie ze wiekszosc to moje obzarstwo a nie wody czy Mlode...juz dwa razy bylam pytana czy to blizniaki na pocieche powiem Ci ze jak bylam ostatnio na usg, to widzialam na IP dziewczyne ktora przyjechala rodzic: tyleczek chudziutki jak nastolatka, z przodu jakby mala pilka np. do siatkowki przyczepiona do szczuplutkiej sylwetki!!! bylam w szoku, panna wygladala jak w polowie ciazy... i z tego co slyszalam z jej rozmow z mezem (siedzielismy w jednej poczekalni obok siebie) to z dzieckiem i ciaza bylo wszysciutko oki, wiec spokojnie glowa do gory Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim pomocy:(((( 27.04.08, 18:01 hej!!!dziewczyny czy ktoras z was ma takie same objawy jak ja((juz wczesniej mialam bole podbrzuszaale dzisiaj to jest wyjatek dostalam bole podbrzusz ale takie jakbym miala dostac okres((i jakos sie dziwnie czuje((czyzby sie porod zblizal duzymi krokami???????do narodzin mojego malenstwa zostalo 18 dni))))))))ale oczywiscie to moze nastapic w kazdej chwili.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: pomocy:(((( 27.04.08, 20:59 Witaj, ja już od kilku dni również mam takie bóle, dziś były najmocniejsze ale ustąpiły...podobno te bóle są jednym z objawów zbliżającego się porodu, mi już też odszedł czop, każdy dzień może być tym wyjątkowym, ale czas pokaże, jeśli do wtorku nic się u mnie nie wydarzy to mam jeszcze wizytę u gin, tydzień temu miałam rozwarcie na 2 cm pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: pomocy:(((( 27.04.08, 22:20 guska mi czop jeszcze nie odszedl ale dalej czekam))juz jestem strasznie nerwowa(ja wizyte u gina mam 6 maja wiec juz sie nie moge doczekac co mi powie)))czy jakies rozwarcie juz mam czy nie,zobaczymy ))pozdrawiam was goraco Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika tez tak mam 28.04.08, 07:24 dokladnie jak przed i na poczatku miesiaczki, czasami to az sobie postekam...tak z raz na godzine. ale fajnie by bylo jak by to mialy byc oznaki ze cos sie zaczyna.. brzuszek chyba juz sie znizyl troszke, teraz czuje go na udach tylko zadnego czopa nie widzialam, mozna go przeoczyc? wlasnie szykuje sie do gina, wiec za 2-3 godziny bede wiedziala jak szyjka itp Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: tez tak mam 28.04.08, 08:45 nie będę się wychylać też tak mam.. I też mam dzisiaj wizytę u lekarza,niestety nie u swojego,tylko u ordynatora szpitala w którym leżałam tydzień temu. Mam znowu obrzęki na nogach, ale ciśnienie w porządku,bo biorę Dopegyt na zbicie,więc nie ma prawa być wysokie. Tylko,że on jak zobaczy moje nogi-golonki-to chyba mi od razu każe zostać na oddziale więc jakbym się nie wpisywała, tzn że jestem w szpitalu, a tzn ,że zostaję tam do porodu A ja tak nie chcę Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: emilisitos 28.04.08, 09:18 Emilisitos a jak wyglądają te Twoje obrzęki na nogach? czy są one spowodowane wysokim ciśnieniem? ja co prawda ciśnienie mam ok, ale mi też puchną najbardziej stopy, a wczoraj to tak mi spuchły, że jak w japonkach chodziłam po dworzu to wyglądałam, jak bym założyła nie swoje klapki dziś też mam troszkę spuchnięte ale pewnie opuchlizna dopiero przede mną, może to wpływ pogody, że tak cieplutko się zrobiło? do terminu zostało mi 9 dni ale ciągle wierzę, że mój maluszek jednak szybciej wyskoczy Pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: guska 28.04.08, 09:42 hej ja tez wczoraj wyszlam w japonkach na spacerek a ludzie patrzyli jak na wariatke hehe ale mam to w d.... )))))))))az lepiej sie poczulam jak zalozylam klapeczki)ja mam obrzeki tylko na kostkach i utrzymuja sie tak dwa dni pozniej schodzi opuchlizna i tak mi sie powtarza caly czas.ja moje stopy mocze w zimnej wodzie z dodatkiem miety i soli ale ulga jak je tam wloze)))))))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Guśka 28.04.08, 10:40 Kochana ja ponad tydzień temu wyszłam ze szpitala, do którego trafiłam właśnie z gestozą! Obrzęki plus ciśnienie 150/95.Wyszłam po 6 dniach. Obrzęki wczoraj rzeczywiście miałam większe niż zazwyczaj,dlatego,że było bardzo ciepło właśnie. Ale znajoma pielęgniarka do której chodzę mierzyć ciśnienie (mam 120/75 przy tabletkach na obniżenie) powiedziała mi,że jak naciśniesz w miejsce opuchlizny na nodze i robi się dołek tzn. że opuchlizna jest wynikiem złej pracy nerek-o to właśnie chodzi m.in w gestozie, a raczej ciśnienia indukowanego ciążą,bo tak teraz się nazywa gestoza. ja na szczęście nie miałam białkomoczu,nerki dobrze pracują. Zmierz sobie ciśnienie -najlepiej ciśnieniomierzem ,których używają lekarze u siebie- jest najbardziej wiarygodny, bo te na nadgarstek dają błędny odczyt i niepotrzebnie denerwują. Ciśnienie w ciąży nie powinno przekraczać 140/90. Jeśli jest wyższe, natychmiast trzeba udać się na IP. Zaraz jadę do lekarza-ale mam stracha-żeby tylko mi nie kazał zostać u mnie w tym szpitalu chuchają na zimne Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika no i d....zbita 28.04.08, 09:31 9 minut po rozpoczeciu rejestracji juz nie bylo miejsc na dzisiaj u gina....wrrr...a w pracy mowia ze wcale mi jeszcze bardzo nie opadl brzuch... Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: no i d....zbita 28.04.08, 10:47 do gina raczej glownie ciezarne spoko, jutro jakby tez byl problem, juz bede sie klocic wyslalam Mamie MMS brzucha, liczylam ze mi odpisze ze jest nisko i ze to juz niedlugo.. a ona mi "opadnie Ci akurat na termin".... buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: no i d....zbita 28.04.08, 10:57 uuu <przytul> będzie dobrze!! Mnie brzucho opadł jakieś 2 tyg temu, bynajmniej tak mi wszyscy mówią,ale też i lżej mi się oddycha i mam stały ucisk na pęcherz, nawet jak mi się nie chce siku Termin mam na 22 maja. wychodzę właśnie do lekarza,3majta kciuki,żeby mi nie kazał zostać(( Odpowiedz Link Zgłoś
eve3 Re:jednak...kwiecień 28.04.08, 14:35 Cześć, jeszcze parę dni temu śledziłam każdy post z uwagą jako "majóweczka". Okazało się że jestem jednak "kwietniówką". ) Równiutko tydzień temu odeszły mi wody i chcąc nie chcąc bez skurczy musiałam jechać do szpitala. bardzo się bałam że będa wywoływać poród oksytocyną. (moje starsze siostry tak rodziły swoje pierwsze dzieci i porody nie należały do najkrótszych) nastawiałąm sie na kilkugodzinne męki. A za to jak miło się rozczarowałam . poród był krótki, na dodatek czas kompletnie mi się nie dłużył. Ból momentami bardzo nieprzyjemny ale naprawdę do przeżycia, złaszcza jak sie pomyśli że każdy kolejny skurcz rozciaga szyjkę i jest bliżej do końca porodu. Najważniejsze jest oddychanie, no i nie leżenie na łóżku (bo w tedy mnie dużo bardziej bolało-zwłaszcza jak na plecach leżałam-przypięta do KTG) tylko chodzenie, bujanie biodrami i zbawienna piłka pod prysznicem i polewanie bardzo ciepłą wodą miejsc gdzie najbardziej boli w danym momencie. Jak o 19:30 weszłąm pod prysznic i rozpoczęłam "kąpiel" z 4-ro cm-ym rozwarciem, to po 40 minutach-usłyszałam że idziemy na łóżko rodzić- to był ogromny szok bo wydawało mi się że będę tam siedziała dłużej. a po kolejnych 10 minutach bóli partych urodziłam córcię. Naprawdę poród moze się okazać miłym wydarzeniem w naszym życiu. Życzę Wasm wszystkim takiego porodu!!! ja sie strasznei denerwowałam - jak sie okazało niepotrzebnie. acha- ja bardzo się bałam szycia- nasłuchałam się że to bardzo boli- mnie nie bolało ani trochę. ps. I popijajcie ten napar z liści malin- ja wierzę że to on zdziałał takie cuda podczas mojego porodu(podobno ten napar uelastycznia szyjkę, staje sie bardziej poddatna na skurcze i szybciej sie rozwiera- u mnie tak właśnie było). Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re:jednak...kwiecień 28.04.08, 16:05 czyli bardzo dobrze,że piję ten napar z liści malin ja już po wizycie wsio ok,nic tylko czekać ciśnienie w porządku, obrzęki podobno znikome ufff Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos eve3 28.04.08, 16:07 Gratulujęi szczerze zazdroszczę,że masz to już za sobą a na kiedy miałaś termin? Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: eve3 28.04.08, 17:26 moje gratulacje))szczesciara ma to juz za soba)))pozdrawiam buzka Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: eve3 28.04.08, 19:38 Gratulacje! Mi zostało jeszcze 12 dni według terminu i mam tylko nadzieję, że nie przenoszę bo już jestem zmęczona i odkąd zaczęło być ciepło to nogi puchną mi strasznie, nie mogę włożyć żadnych butów oprócz sandałów. Ciekawe która następna? Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: eve3 28.04.08, 20:37 Gratulacje! wspaniała wiadomość! Choć powiem szczerze, że po dzisiejszym czytaniu tego forum, tętno mi przyspieszyło niesamowicie - zaczynam trząść portkami! Nie mówię, że nie chciałabym urodzić wcześniej... ale nie teraz!!! ja jeszcze nie gotowa! Torba nie spakowana, zakupy nie skończone, pranie nie zrobione, po robieniu mebli u malucha w ogóle nie posprzątane, fotelik jeszcze w plastikowej folii, malinę ciągle piję bardzo okazjonalnie... Masakra! Ja wiem, że ja się ciągle wszędzie spóźniam, ale żeby tak się spóźnić na poród, to będzie porażka na całej linii! jeszcze 3 dni w pracy i wreszcie urlop i wszystko zrobię, naprawdę, maleństwo poczekaj! (choć musiałam umówić się z szefem, że napiszę wtedy zaległe raporty, zadeklarowałam się uaktualnić info dla inżynierów na necie, a jeszcze mam się umówić z księgową męża... - dużo tych planów coś...) żebym tylko zdążyła ze wszystkim PRZED porodem Czy została jeszcze jakakolwiek majówka tak nieprzygotowana jak ja??!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka zmartwienia 28.04.08, 20:51 od weekendu niespokojnie i zmartwiona chodzę. Koleżanka nie miała być majówką, termin dopiero na koniec czerwca. Czuje się fatalnie od samego początku. Teraz odeszły jej nagle wody.... Jest w szpitalu, czeka na dzidziusia, nie wiem jak długo tak może leżeć?? podobno 10 dni, ale mi się coś wierzyć nie chce. a cesarki nie chcą jej zrobić. denerwuję się... Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika scotiaanka 29.04.08, 07:39 hiehie przebilas mnie u mnie lozeczko nie ustawione na wysokosc i w srodku chwilowo przenosna podreczna szafa z naszymi ciuchami, zostalo mi zakupienie kosmetykow dla Mlodego oraz zaslon do pokoju, wyprasowanie reszty pieluch tetrowych..i porzadki w domu ogolne. psy sie lenia i wszedzie kleby kudlow, trzeba to ogarnac... mialam to robioc w ten wekend ale rozlozylo mnie przeziebienie. na szczescie majowka za pasem i bedzie mozna dokonczyc przygotowania po wczorajszych przebojach juz mam torbe spakowana, od razu sie zmobilizowalam hahaha a w nocy mialam taki skurcz juz z tymi bolami z krzyza, ostry i rozchodzacy sie.. uuu powiem ze srednia frajda... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
emger Re: eve3 03.05.08, 18:51 Witajcie majóweczki! Też miałam być majówką z terminem na 3-ego. Urodziłam 22 kwietnia. Jestem niesamowicie szczęśliwa. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę, aby szybko minął Wam czas oczekiwania na maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
eve3 Re: eve3 29.04.08, 17:11 termin miałam na 6 maja wiec malutka urodziła siedwa tygodnie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika yyy... 28.04.08, 16:15 kurna, mam te bole pseudomiesiaczkowe od paru godzin non stop,mlode sie wierci, boli calkiem solidnie i w ogole nie przechodzi, ale co do wod, czopa i wysokosci brzucha bez zmian.. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: yyy... 28.04.08, 16:33 hmmmm no to ja bym radziła może przejechać się na IP? zrobią KTG,zobaczą czy coś się nie zaczęło dziać... Będziesz spokojniejsza. i koniecznie daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: yyy... 28.04.08, 18:22 narazie wrocilam do domu, torbe spakowac bo do tej pory jakos mi sie nie chcialo, a dzisiaj poczulam ze zarty sie skonczyly czy przeziebienie moze wplynac na przyspieszenie porodu? w ogole to ze mna chyba cos nie tak.. mam L4 ze wzgledu na przeziebienie wlasnie, ale dzisaij potuptalam do roboty (w domu nuudy), banana mam na gebie bo mnie boli...ale byloby super gdyby to juz bylo to... tyle ze chyba mi przechodzi i chyba jednak to byla tylko zolta kartka za ta niespakowana torbe Odpowiedz Link Zgłoś
aga-006 znieczulenia zewnątrzoponowego we Wrocławiu NIE MA 28.04.08, 19:04 obdzwoniłam wszystkie szpitale i wszedzie to samo... ze wzgledu na brak anestezjologów nie wykonują. Słyszałam ze dziewczyny kombinuja i załatwiaja sobie skierowanie na cesarkę, bo przy cesarce znieczulenie jest. Ja mimo strachu przed bólami na cesarkę porywac sie nie będę... "niech sie dzieje wola nieba". A i jeszcze mam jednego niusa, porodówki we Wrocławiu są przepełnione i czesto odsyłają do innch szpitali... Wiec nie ma sie co nastawiac na konkretny szpital, bo od trafu wszystko zależy. Przed wyjazdem trzeba dzwonic na 999 i pytac który szpital ma miejsce.TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY, NIEZNAMY DNIA ANI GODZINY w srode ide do lekarza cos niecoś bedę wiedzieć, pierwotny termin na 26 maja, ale dzieciak jest duży i moze wyskoczyc ze 2tyg wczesniej. Jak do tej pory czopu ani widu, brzucho nie opadł, i skurczy zadnych nie odczuwam. a jak u was? Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 już nie daję rady... 28.04.08, 19:09 W nocy zle sypiam...chodzę spać dopiero o 00.30,budzę się po parę razy,wstaję na siku.Rano jestem oczywiście padnięta,więc po śniadanku znowu w kimono,tak ze 2 godzinki.Wstaję rozbita,ledwo mam siłe na ugotowanie obiadu i zrobienie pseudo porządków.Bóle a'la miesiączkowe mam od paru dni do tego nawala mi żołądek.Jakby nie liczyć pozostało mi jeszcze 22dni...Nie liczę na to,że urodzę wcześniej.O tej porze jestem już tak zmęczona i śpiąca,że zasnęłabym na stojąco,a tu trzeba jeszcze dać kolację synowi,potem kąpiel,czytanie bajeczki... Jestem wykończona i do tego bardzo nerwowa,wszystko mnie denerwuje,chociaż przez całą ciąże miałam dobry humor... Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: już nie daję rady... 28.04.08, 20:26 Hej Kati, ja też już ledwo żyję, chociaż wcześnie chodzę spać, bo ok 22 to już zasypiam, ale też w nocy często wstaję na siusiu, rano znowu ok 7 już wstaję przez to, że zrobiło się ciepło nogi mi tak puchną, ze w żadne buty oprócz japonek się nie mieszczę termin mam na 7 maja, czop już odszedł, brzuch się opuścił (ponoć nie całkiem, wg babci męża), bóle jak przed okresem się pojawiają, twardnienie brzucha często, tydzień temu na wizycie gin powiedziała, że szyjka skrócona, rozwarcie na 2cm, jutro idę znowu, ciekawa jestem co powie? ja to już bym chciała urodzić, nawet dziś ale nic tego raczej nie zapowiada trzymajcie się ciepło, już nie dużo nam zostało Majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos ojj...damy radę! 29.04.08, 10:03 Dziewczyny głowa do góry hmm... brzuchy w dół damy radę i już! Ja wczoraj byłam na wiz kontrolnej i wsio ok..Zero rozwarcia,szyjka skrócona...hmmm. Dzisiaj chyba wymyję cały dom na kolanach MOże to pomoże? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika jeszcze troche... 29.04.08, 10:37 wlasnie wrocilam od gina, szyjka sie jak to ujal "lekko przygotowala" do porodu, ale nic narazie nie wskazuje zeby cos szybciej dostalam niezly op....l za wczoraj - ze nie pojechalam na IP, tak samo powiedzial ze jak mam takie ataki dusznosci to tez do szpitala jechac. I notowac juz czas i odstepy od skurczy. no to teraz dopiero mi sie zacznie dluzyc czas Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: jeszcze troche... 29.04.08, 13:09 Hej dziewczyny, też dziś miałam wizytę u gina, szyjka skrócona i zgładzona, przepuszcza palec, czekam na poród jak na zbawienie termin na przyszłą środę ale mam nadzieję, że maluch wcześniej się pojawi (oby nie później) na świecie...skurcze mam ale wcale nie chcą się zrobić regularne, chyba zacznę wchodzić po schodach (mieszkam w wieżowcu) może coś sie ruszy pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: jeszcze troche... 30.04.08, 15:37 hej wam kobitki))u mnie pojawilo sie mocne dretwienie rak,puchna,robia sie czerwone z bialymi plamkami((ginekolog kazala mi brac cyclo3fort.te dretwienia rak to od kregoslupapojawily sie tez skurcze bolesne ale nie regularne(narazie jakos wytrzymuje ale mam juz dosyc wszystko mnie drazni i to bardzo(pozdrawiam was goraco)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewka_1707 Re: jeszcze troche... 30.04.08, 19:35 rzecywiscie słyszalam ze chodzenie po schodach pomaga, ale podczas skurczów a nie do ich wywolania. Ale w sumie wysiłek mogłby je sprowokować. U mnie cisza, termin na 28 maja, ale z usg wychodzi nawet 5 czerwca, co mnie strasznie przeraża. Nie wyobrazam sobie tego czekania. Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: jeszcze troche... 01.05.08, 20:01 cześć dziewczyny, dziś był ostatni dzień w pracy, właśnie wróciłam. Nawet milo było. A wszystko dlatego, że przedwczoraj się obudzili, że na początku ciąży mieli mi zrobić risk assessment - ocenę bezpieczeństwa mojego stanowiska pracy, czy nic nie zagraża ciąży. No i wypełniając ten formularz, zgłosiłam, że poziom stresu oceniam na bardzo wysokie ryzyko dla ciąży i że lekarz zasugerował mi zaprzestanie pracy ze względu na dziecko. Że teraz to mogą sobie wsadzić swoją pomoc, bo zgłaszałam to nie raz i wszystkie moje uwagi były ignorowane. Następnego poranka przyleciała z samego rana dyrektorka, żeby o tym ze mną porozmawiać. Podałam jej kilka drastycznych przykładów, powiedziałam, jak reagował zarząd na moje skargi, no i się porobiło... Świetnie wiedzą, że w tym kraju za takie traktowanie w pracy w ciąży, jakie mnie spotkało, pracodawca powinien skończyć w sądzie, odszkodowania dla dziewczyn są bardzo wysokie. I tak dziś miałam bardzo miły dzień. Telefon od dyrektora, jak bardzo mi dziękuje za cały ten mój trud, że przeprasza, że nie może być w biurze w mój ostatni dzień itp. Potem dyrektorka z drugim dyrektorem (tym beznadziejnym, przez którego moja praca była taka podła) przynieśli mi ogromny bukiet kwiatów, tak wielki, że przez drzwi nie mogłam go przenieść! jak to mi bardzo dziękują i czekają na mnie za rok... Wiem, że nieszczere, ale i tak było miło usłyszeć w końcu jakieś dobre słowo. No i paru kolegów było miłych szczerze, więc ogólnie dzień super wiem, ze długo i nie na temat, ale chciałam się trochę wygadać. teraz jestem już bardzo szczęśliwa, doczekawszy wreszcie urlopu ))) Od jutra zabieram się ostro za wszystkie przygotowania - pranie, sprzątanie, prasowanie, zagospodarowanie szafek u malucha, pościel do łóżeczka. W weekend spróbuję dokończyć wszystkie zakupy. Brzuch mi opadł w środę rano! trzeba było widzieć moje emocje! czytam tu o Was i Waszym oczekiwaniu, ale u mnie to dopiero pierwszy znak, że poród chyba rzeczywiście będzie! W każdym razie, mogę już pojechać kupować staniki do karmienia Ależ jestem podekscytowana! Cieszę się każdą minutą tej ciąży i teraz wreszcie będę mogła cieszyć się w pełni. Wam tego też bardzo serdecznie życzę, wiem, że niektórym z Was już bardzo ciężko czekać. a moja koleżanka wróciła do domu ze szpitala. ale dzidziuś ciągle w brzuszku. ile takie dziecko może tak trwać bez wód płodowych?! pozdrawiam Was "Majówki" Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim nareszcie:))) 02.05.08, 19:33 witam was dziewczynki))od wczoraj odchodzi mi czop)brzuszek juz mam dosyc niskonormalnie nosze go na kolanach)))skurcze jak narazie pojawiaja sie co godzinke lub dwie i trwaja godzine,malenstwo dosyc mocno kopie))dzisiaj mnie strasznie nosi mam tyle energii,ze posprzatalam caly dom no i bylam na zakupach))mam rozne humory,czasem nie mozna ze mna wytrzymac hihihi mam nadzieje,ze w przyszlym tyg urodze,chociaz termin mam dopiero na 16 maja.pozdrawiam was goraco)) Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: nareszcie:))) 02.05.08, 22:03 Witaj Wioleta, proszę napisz mi jak "wygląda" Twój czop? Bo mi zaczął odchodzić 3 tyg temu, potem w zeszły wtorek mnóstwo śluzu z niteczkami krwi, wszyscy mi mówili, że do poprzedniego weekendu nie dotrwam, a tu już następny...Od wczoraj znowu mi schodzi taki śluz zabrawiony delikatnie na różowo, dużo go jest...więc kiedy urodzę w końcu? skurcze też mam od prawie 2 tyg, termin na 7 maja mój synek chyba lubi być w brzuszku a my się już doczekać nie możemy pozdrawiam wszystkie Majówki Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim hej guska:))) 02.05.08, 23:46 ja mam wydzieline w kolorze slomkowym nie wiedzialam co to jest wiec zadzwonilam do poloznej i powiedziala mi ze to jest czop ale on wystepuje w roznych kolorach.wlasnie w tym slomkowym lub tak jak ty masz z nitkami krwi)mnie coraz to bardziej boli brzuch,ale jak narazie skurcze mam nieregularne.zapisuje je na kartce co ile wystepuja i ile trwaja))moze urodzisz w terminie))))ale jakos mojemu bobaskowi sie spieszy bo strasznie mi napiera))pozdrawiam cie serdecznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos się porobiło 03.05.08, 09:57 dziewczyny mnie też od rańca boli brzuchol z małymi przerwami, brzuch twardnieje... czop nie odszedł, ale nieźle boli za to... jak mi nie przejdzie do 12stej to jadę na ktg. A Wam życzę żeby było po Waszej myśli:0 czyli porodu w dniu dzisiejszym Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: się porobiło 03.05.08, 15:18 Oj widzę, że coś zaczyna się dziać wśród majóweczek. No tak, w końcu maj się zaczął. U mnie bez zmian, a do terminu jeszcze 11 dni. Trzymam dziewczyny kciuki za szybkie i bezbolesne porody i dawajcie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos ????????? 04.05.08, 09:42 no i jak tam dziewczyny?u mnie się wyciszyło oczywiście...buuu. Wczoraj pół dnia mnie męczyły bóle , potem przeszły i pozostało tylko twardnienie brzuszka. Mam nadzieję,że to już niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: ????????? 04.05.08, 10:23 ja mam za soba koszmarna noc, bole i to coraz silniejsze, niepokoj itp. wstalam z bardzo kiepskim nastrojem. jestem zmeczona juz tym czekaniem, do tego jestem obolala, ciezko mi wstac, przekrecic sie na drugi bok itp... wczoraj zafundowalam sobie niezly spacerek (dla tych co z wawki: od Wileniaka na Starowke w obydwie strony piechota), pewnie dlatego obudzilam sie zmeczona... ale snilo mi sie cos co sobie wytlumaczylam jako przepowiednie wczesniejszego porodu: jechalam z mezem i psem Intercity i nagle musialam wysiasc, a oni ze mna, w szczerym polu w polowie drogi. I doszlismy do... szpitala w ktorym mam rodzic. Szukalismy oddzialu polozniczego, ja weszlam do srodka a on z psem czekali. wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: ????????? 04.05.08, 11:09 Mnie też męczą bóle jakby miesiączkowe prawie codziennie.Jak chodzę,to bardzo napina mi się brzuch.Spałabym na okrągło!!!Pewnie dlatego,że chodzę spać po 24..W nocy wstaję po 2 razy na siku,no i męczą mnie skurcze łydek Poza tym cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: ????????? 04.05.08, 11:27 ja wstaje od kilku dni co godzine, i to ledwo dochodze do wc tak mnie cisnie... Odpowiedz Link Zgłoś
basik81waw Urodziłam!!! 04.05.08, 11:29 Cesarkę miałam 28 kwietnia (termin porodu miałam na 3 maja). Trafiłam do szpitala już ze skurczami więc mała by do terminu i tak nie dotrzymała. Już jesteśmy obie w domku . Dziewczyny trzymajcie się. Nagroda jest wielka za te dziewięć miesięcy oczekiwania!!! Pozdrawiam wszystkie oczekujące i życzę szczęśliwych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim czekam:((( 04.05.08, 13:48 hej kochane!ja rano jak wstalam poszlam do lazienki i cos ze mnie polecialo??cale majtki i kafelki mokre,wiec zaraz za telefon i dzwonie do poloznej co sie dzieje.kazala mi jechac do szpitala na badania,wiec pojechalam)zrobili mi badania i powiedzieli ze to falszywy alarm,wody troche odchodza,sluz ciemno brazowy tez ale niema rozwarcia wszystko zamkniete(wiec kazali mi czekac.wody moga odejsc w kazdej chwili lub dopiero za tydzien,caly czas pobolewa mnie brzuch na dole jak na okres no i oczywiscie robi sie twardy,juz nie moge wyrzymac,wczoraj bylam na dlugim spacerku na starym miescie mialam dosyc,nogi jak konewy cale napuchniete.dzisiaj bola mnie lydki i kregoslup((do narodzin mojego aniolka zostalo 12 dni termin mam na 16 maja,juz sie nie moge doczekac,myslalam ze to bedzie dzisiaj a tu falszywy alarm wiec z spowrotem do domu z tymi torbami((pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett.o-hara Re: czekam:((( 04.05.08, 18:30 Ja mam termin na 10 maja. Nic właściwie się nie dzieje. Żaden czop mi nie odchodzi, czasem troszkę poboli mnie brzuch jak w czasie miesiączki i tyle. Mam już dość tego czekania. We wtorek mam wizytę kontrolną u lekarza, ciekawe co powie... Chyba gorszym stresem jest to czekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim gratulacje basic 04.05.08, 21:59 wszytskiego dobrego kochana masz to juz za soba)))nie musisz sie juz meczyc))nich malenstwo sie dobrze chowa)))))))jeszcze raz wszystkiego naj naj)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos :( 04.05.08, 23:13 Gratuluję !! U mnie masakra dzisiaj... Poseksiliśmy się z mężem ok 19stej, a teraz mam okropne bóle. Nawet ciepła kąpiel nie złagodziła bólu. ja wstaję w nocy co pół godz siku!! a przy okazji tak mnie ciśnie główką na pęcherz że czasami mam wrażenie,jakbym miała się posikać cały dzień dzisiaj w łóżku spędziłam nogi jak balony, ręce też.. nie daję już rady.. ciężko mi się z łóżka podnieść. Wiem,że marudzę, ale kurde ja chcę już!!! Tez macie kłujące bóle w dole brzucha? oczywiście prócz "zwykłych bólów pseudo-miesiączkowych"? Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: :( 04.05.08, 23:47 Oczywiście,że mam takie kłujące bóle w dole brzucha,ale bardziej odczuwam je w środku,jakby na szyjce? Ja już przestałam myśleć o wcześniejszym porodzie.Termin mam na 20 maja i tego się trzymam.W niedzielę mam ważną uroczystość rodzinną i na tym się skupiam.Nie mam już ochoty wciąż myśleć o tym samym:żeby już,teraz,natychmiast itd.Co ma być to będzie!Nie piję żadnych herbatek,nie seksuje się zbyt często.Wszystko pozostawiam naturze. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: :( 05.05.08, 09:01 My mieliśmy z mężem całkowity zakaz podczas całej ciąży, dlatego teraz jak nam przyjdzie ochota, to korzystamy z tego,że krocze jeszcze w całości.. No właśnie to kłucie tak jakby na szyjce. Ja piję herbatkę z liści malin od 3 tyg, żeby sobie nie zarzucić później że niczego nie zrobiłam;] Terminy mam dwa na 22 i 24 maja, ale jestem dobrej myśli,że urodzę wcześniej. Wczoraj do ok 3 nad ranem nie spadałam z bólu, tylko ,że te skurcze miałam raz co 5 min, raz co 15, no i nie przybierały z każdym kolejnym na sile, tylko słabły..czyli to te przepowiadające.. ciekawa jestem ile jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
fiska1 Re: :( 05.05.08, 09:20 ja dzisiaj przez godzinę miałam bóle podbrzusza, to już 2 taki atak. ALe minęło. Termin na koniec maja. Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: gratulacje basic 05.05.08, 10:25 Gratulacje! Kolejna majóweczka ma to za sobą. U mnie bóle brzucha i pleców, skurcze co jakiś czas, więcej wydzieliny i kłucie w dole brzucha, czekanie mnie już trochę męczy ale dziś zaczynam 40 tydz! Aż mi się wierzyć nie chce, że to już tak niedługo. Mam tylko nadzieję,żze nie przenoszę. Dziś mam jechać na KTG, tak mi zalecił lekarz, ale ja tak nie cierpię szpitali,żze mąż będzie mnie musiał siłą do samochodu zaprowadzić Poza tym humor dopisuje a majówkę spędziłam bardzo intensywnie. Pozdrowienia w ten piękny majowy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos nie wiem co robić 05.05.08, 11:25 mam bóle tak jak pisałam wcześniej w nocy do 3 , wstałam, przeszłam się po mieście na zakupy.Ledwo do domu doszłam.Teraz- kręgosłup boli, brzuch co jakieś 15-20 min ogólnie ciężko mi i nie wiem czy nie jechać do szpitala? tylko ,że jak już pojadę to mnie na obserwacji zostawią.Na 100%, bo znam tamtejsze zwyczaje, czyli zostanę aż do porodu... Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: nie wiem co robić 05.05.08, 11:35 aha, brzuch się "stawia"...czyli skurcze są. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Majóweczki 2008 05.05.08, 15:58 uuuch.... wlasnie zaliczylam calkiem konkretne skurcze, w robocie juz panika bo MUSIALAM wstac i pochodzic sobie... brzucho twarde jak kamien ale wciaz nie opadniete tak calkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
gy-na Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 15:00 witam majówki,ja mam termin na 18 maja,ale raczej nie dotrwam, w ta niedziele ''zrobilismy'' synowi Komunie Św.wczoraj popakowałm reszte jedzenia która zostałą i w nocy sex z mezem i dzis rano cos sie zaczeło dziec ,pokazało mi sie troche sluzu zabarwionego krwią,mam dosc silne ale bardzo krotkie skurcze i nie wiem czy do szpitala juz? czy jeszcze dac sobie troche czasu?Z synem byłam na oddziale na 2 godz przed porodem i teraz tez bym tak chciała ,ale troche cykam ze moge nie zdązyc.dodam ze poród tez był szybki i sprawny wiec kto wie czy dzis wieczorem lub w nocy nie wyląduje na oddziale pozdrawiam GY-NA Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 15:24 no to trzymam kciuki, ja tez 18 maja ale chyba jeszcze pare dni to potrwa, brzuch dalej wysoki, czop nie odszedl... daj znac co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 16:04 no to ładnie - wykruszają się nam dziewczyny. Ja mam termin na 22 maja, do końca jeszcze nie jestem gotowa, ale też marzę o tym, żeby urodzić przed terminem. Czekanie musi być okropne. Tutaj bardzo dbają, żeby czasem nie przyjechać do szpitala za wcześnie, najlepiej dla nich przed samym porodem. Dlatego można jechać do szpitala dopiero wtedy, kiedy skurcze są regularne co 3 minuty. Jeśli są co 4, nie chcą w ogóle przyjąć na oddział. Tak więc gy-na, może tym się kieruj wybierając, kiedy dokładnie jechać do szpitala? Np. kiedy skurcze są już regularne i częściej niż co 5 minut? pozdrawiam wszystkie oczekujące mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 17:00 Hallo U mnie termin minął wczoraj i nic sie nie dzieje rozwarcie na 1 cm i nie chce iść dalej siedzę juz jak na szpilkach i zaczynam sie denerwowac a jeszcze do tego wszystkiego te wszystkie telefony i pytania,,to ty jeszcze nie urodziłaś albo kiedy urodzisz?????,, żebym to ja wiedziała przeciez nie jestem prorokiem!!!!!!,może to bedzie dzisiaj)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 20:20 Tak, te pytania potrafia być denerwujące. Tak jakbyśmy wiedziały kiedy urodzimy. Ja mam termin na niedzielę, ale dziś byłam kontrolnie na KTG - lekarz mi zlecił, no i nieźle było, zajęło nam to 3 godziny, czekania w poczekalni na KTG, czekania na badanie i opis, brr, nie cierpię szpitali, a jeszcze mi sie dostało, że tak wcześnie przyjeżdżam to znaczy przed terminem, tak jakbym sobie sama to wymyśliła, lekarz mi kazał to pojechałam, nie znam się na zwyczajach panujących w szpitalach, ale przynajmniej oswoiłam izbe przyjęć. Jak byłam wczoraj wieczorem to nie czekałam bo tego tłoku o którym wszędzie się mówi nie było. Skurcze mnie męczą, ale to jeszcze nie te właściwe i ogólnie chodzę wkurzona. Z jednej strony chciałabym żeby było już po a z drugiej coraz bardziej się boję i denerwuję. Też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
agar2208 15 maja 06.05.08, 23:12 moj termin to 23 maja, ale ze wzgledu na ułożenie posladkowe mojego synka mam mieć planowaną cesarkę. Własnie dzisiaj byłam u lekarza i 15 maja mam mieć cc. Już nie moge sie doczekać, ale z 2 strony zaczynam miec stresa Odpowiedz Link Zgłoś
emi.s Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 23:28 Witam wszystkie dobiegające do mety. Mam termin 08 maja czyli za dwa dni. Mam już dosyć i nie chodzi ty o czekanie ale o to że ciężko , nie mam siły na przygotowania i domowe czynności a mam trzyletnia córeczkę więc nie mogę sobie pewnych rzeczy odpuścić.Chęć mam wielką na sprzątanie, układanie i porządki przed przyjściem maleństwa na świat a tu nie ma siły.Chodzę po domu i co chwilę muszę przysiadać bo mam duszności.Maleńka strasznie się rozpycha w brzuchu, że aż boli. Stracha mam tylko przed tym jak zniesie moją nieobecność córa.A może to ja będę gorzej znosić tę rozłąkę.... Pozdrawiam wszystkie i życzę szczęśliwych i szybkich rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 08:26 wszędzie piszą,że w ostatnich tyg przed terminem sex wskazany, bo prostoglandyny itd. No więc co zauważyłam: Jak się kochamy z mężęm, oczywiście kończy we mnie, ja się nie ruszam przez jakieś 5 min, żeby za dużo nie wypłynęło. Po pół godz coś zaczyna się dziać..tzn lekkie bóle i stawianie brzucha, które w miarę upływu czasu przechodzą w całkiem solidne bóle i stawianie brzucha...ale po jakiś 5 godz wszystko przechodzi, więc ja nie wiem czy jest jakiś sens się męczyć? chyba ,że popełniamy bład, bo zamiast kochać się z rańca -coby bolało w dzień my przytulamy się na wieczór-więc nocka nie przespana... No i co Wy na ten temat myślicie? Jak tam u Was w tych sprawach? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 10:32 u mnie nijak bo maz jakis niechetny wrocilam wlasnie od gina, szyjka zamknieta, aczkolwiek miekka i skrocona. a mialam tak fatalna nocke, myslalam ze to JUZ sie zaczyna, nawet mezowi powiedzialam jak sie obudzil ze moze pojedziemy do szpitala.. no coz, wychodzi na to ze Mama miala racje, nic przed terminem sie nie zacznie.. jeszcze 11 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 11:28 U mnie też cisza...Nie dziwię się wcale,bo do terminu jeszcze 13 dni Syna przenosiłam o 4 dni(czyli nadal w terminie),więc teraz też nie oczekuje cudów.Na szczęście jest piękna pogoda,w weekend idziemy na potrójne urodziny,niedzielka też będzie zajęta.Czas szybciej zleci.Mam dobry humorek,mimo dolegliwości dni ostatnich Pozdrawiam wszystkie mamuśki na końcówce! Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 13:51 hejkawczoraj mialam wizyte u gina nareszcie zaczyna sie cos dziac)szyjka skrocila sie do 1cm,wody sie powoli sacza ,czop odchodzi ale jak narazie w malych ilosciach)bobasek sie buntuje)strasznie sie mecze ale wytrzymam juz)do porodu zostalo 9 dni)) pozdrawiam wszystkie majoweczki)))) Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 14:03 Mi od wczoraj odchodzi czop więc może się coś zacznie. Starszy synek uparcie twierdzi, że braciszek urodzi się w czwartek więc może przeczucie 2latka się sprawdzi? Synka urodziłąm w dwa dni po odejściu czopa, to by wskazywał na jutro No nic zobaczymy. Pozdrowienia dla wszystkich, może któraś już urodziła, ale jeszcze jest w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 14:10 Qwa a mnie nawet czop nie odchodzi((((((((( jutro na kontrolkę do ordynatora szpitala w którym będę rodzić idę...zobaczymy co mi powie... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos madziarenka82 07.05.08, 19:44 madziarenka82 napisała: > 2 dzień po terminie i nic(( Może spróbuj się poseksić z mężem..u mnie wywoływało to rewolucje, które niestety ucichły, no ale może Tobie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 21:17 Hejka! Ja mam termin na 23 maja ale chyba się wykluje wcześniej. Dzisiaj cały dzień miałam skurcze-ale nie regularne.Akurat miałam dzisiaj też wizytę u gina i mocno mnie nastraszył-szyjka skrócona i przepuszcza-małe rozwarcie,synek mocno już napiera. Jestem załamana bo w niedzielę mam komunię córki i boje się,że nie wytrzymam. Dziewczyny czy któraś też ma rozwarcie na jeden palec i tak chodzi? Skurcze mi już ustały.Boję się nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 07:07 hej ja podobno bez rozwarcia, ale szyjka skrocona i miekka wiec poniekad gotowa... i dzisiaj w nocy tez nie mialam w ogole boli ani skurczy, co najdziwniejsze... wieczorem wreszcie namowilam meza na przytulanko, wiec powinnam odczuc jakos dzialanie a tu wlasnie odwrotnie, ciiisza jak makiem zasial nastala ... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:04 Ja w ogóle nie miałam i nie mam ochoty na sex-chyba coś nie chalo ze mną! Noc miałam ciężką-bóle w krzyżu i podbrzuszu, ok. 1 w nocy miałam skurcz gigant-nie wiedziałam jak się nazywam. Zaczynam się martwić bo wczoraj mały był strasznie ruchliwy a dzisiaj nie czuję jak na razie ruchów. Zapisałam się na dzisiaj na usg.-bo ostatnie miałam w 24-tyg. Ogólnie mam bardzo mały brzuszek-przytyłam 8 kilo i nie wiem ile waży Fabianek. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:38 ja tez nie mam ochoty ale wiesz.. czego sie nie zrobi... mezowi tez mowie "zamknij oczy i mysl o Anglii" hahaha a przytylam tyle ze sie nie dziwie chlopu ze sie odwraca tylem... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:11 Los jest złośliwy Wy chcecie już a ja jeszcze nie-11 komunia córki. Mogłabym rodzić 13 maja-bo mam urodziny więc miałabym najpiękniejszy prezent. Napomknę,że córkę rodziłam też 13-ego tylko września. Dziewczyny zaczynam się bać porodu-wolałabym być nieświadoma jak to jest-a jak sobie przypomnę poród sprzed 9 lat to boje się jeszcze bardziej. Pozdrawiam Mamusie i Dzidziusie w brzuszkach! Odpowiedz Link Zgłoś
adaska75 Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:17 Oj marzenka31xxx nie jesteś w tym odczuciu osamotniona - właśnie dlatego, że wiem co mnie czeka, tak się boję. I wstyd się przyznać, ale chciałabym to mieć za soba przede wszystkim ze wzg żeby ten ból był już za mną. Niby się pocieszam, bo prawie każda dziewczyna mówi, że drugi poród jest latwiejszy - jednak"łatwiejszy" nie znaczy "bezbolesny". Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:20 Kurde... a ja chcę już i na dodatek głupia pipa ze mnie, bo się wcale nie boję;] oczywiście pierwszy poród, więc pewnie dlatego,może po prostu nie wiem czego się bać;] idę na 12.00 do gina na kontrolkę, zobaczymy co też to powie pozdrawiam te bojące się i te które chcą szybko-tak jak ja już Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:26 Dziękuję Ci za wsparcie! Ale naprawdę teraz mam takiego cykora-nie docierało to do mnie, dopiero jak mi lekarz powiedział wczoraj-że życzy mi ale w to wątpi,że doczekam do komunii! Pozdrowionka! Napiszę jak wrócę z usg. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika dziewczyny Wy tez napiszcie co o tym myslicie... 08.05.08, 10:05 mam taki problem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=79287627 same wiecie jaki to poziom komplikacji mi wprowadza teraz przed porodem a mysl ze ktos moze wchodzic do mieszkania... co byscie pomyslaly na moim miejscu o tym wszystkim?? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: dziewczyny Wy tez napiszcie co o tym myslicie 08.05.08, 13:09 kurde no nie wiem... nie wiem jakim człowiekiem jest Twój mąż, no ale myślę,że powiedziałby Ci o tym,że brał kasę. Szczególnie że te funty były jego. Myślę, że to ta laska. Głupio tak oceniać kogoś kogo się nie zna, ale tak mi na to wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos po kontroli:) 08.05.08, 13:13 No i w końcu ja mam jakieś dobre wieści Mam rozwarcie na 1 palec, szyjka mięciutka gotowa do porodu, dziecko niziutko nic tylko się cieszyć i rodzić Trochę przeraziła mnie krew na palcach doktora po badaniu, ale to nadżerka(której przed ciążą nie miałam) ,która ma tendencję do krwawienia.Dostałam skierowanie do szpitala na 15 maja czyli za tydzień- mam iść już leżeć, bo zrobią wszystkie badania. Jeśli wcześniej nie zacznę rodzić Czego sobie z CAŁEGO serca życzę hehe Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: po kontroli:) 08.05.08, 13:20 WOW fajnie Ci u mnie zamkniete a mam termin 4 dni przed Toba, ja sie tak nie bawie... a to bzykanko to przereklamowane, pisalam wyzej.. kurna przestalam miec jakiekolwiek skurcze i bole.. pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: po kontroli:) 08.05.08, 13:41 eee tam od razu przereklamowane Dajcie ostrego czadu, to dopiero poczujesz niezłego skurcza hiehieheie Ja na razie z sexem na wodzy, bo mnie zaczyna boleć i męczy po przytulanku przeokropnie a i tak nic się nie dzieje później...więc poczekam, co ma być to będzie;] Kurde ginek mi powiedział ,że na jego oko (hmm ręce) to mały waży jakieś 3600-3700, a chłop ma 2 lata do emerytury i jest ordynatorem ginekologii;] ale ja i tak mu nie wierzędowiem się ile waży jak sie urodzi, bo w usg też za bardzo nie wierzę Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: po kontroli:) 08.05.08, 13:44 czadu... tjaaa nie da rady, boli mnie jak ostrzej jedziemy, a boje sie zbyt radykalnie przyspieszyc, mamy male doswiadczenie w rodzeniu i odbieraniu porodu w warunkach domowych moje Mlode w 32 tc mialo 2550 gram, wiec moze byc przyduze tez. szczegolnie biorac pod uwage rozmiar mojego brzucha niech sobie juz bedzie jakie chce, byleby wylazlo, cierpliwosc nigdy nie byla moja mocna strona... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: po kontroli:) 08.05.08, 16:46 speedymika napisała: > > moje Mlode w 32 tc mialo 2550 gram, wiec moze byc przyduze tez. szczegolnie > biorac pod uwage rozmiar mojego brzucha WOW!! mój w 35 miał 2400-2700 to u Ciebie będzie dziecię GIGANT Mój brzuchol też do małych nie należy, więc może on po nim sądził,że taki bysior będzie się zobaczy Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika reszta dziewczyn meldowac sie ;) 08.05.08, 14:56 guska, mialas termin na dzisiaj i co? reszta tez? ktore juz po, ktore w trakcie? dawajcie cynk ile nas jeszcze zostalo Majowek czekajacych Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 08.05.08, 15:21 hejka mi zostalo do terminu 8 dni,dzisiaj bylam na ktg i mialam mocne skurcze)kazali mi przyjechac za trzy godziny znowu na ktg,wiec zobaczymy co sie dzieje))jestem ciekawa))jak wroce dam znac co i jak)papaapap 3maj cie sie majoweczki,buzki Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 08.05.08, 21:48 Ja w przeciwieństwie do was jeszcze nie chcę!!! Cały czas mam bóle-ale trudno nazwać to skurczami-bóle krzyża i napór a może bardziej grzmotnięcia z główki w macicę-bóle jak przy okresie a żadnych regularnych skurczy! Dzisiaj na usg dowiedziałam się ile moje maleństwo waży-3kg. Coś jednak myślę,że do tej komunii nie dotrwam. A wam życzę szybkiego wyklucia!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 09.05.08, 17:15 hej ja, ja jeszcze zostałam! termin dopiero 22 maja, za długie 2 tygodnie. też mam nadzieję, że urodzę wcześniej (choć może niekoniecznie dzisiaj), bo choć bardzo cieszę się ciążą, to mam gości pod koniec maja i nie chciałabym, spędzić tego czasu w szpitalu, a już na pewno nie wyjąc z bólów przy nich... no ale ponoć 80% dzieci rodzi się po terminie, a w szczególności pierwszych... pożyjemy zobaczymy. ja nie mam żadnych objawów poza tym lekko opadniętym brzuchem od tygodnia. marzenka31xxx - ja też przytyłam 8 kg i bardzo się bałam, że mam za mało wód. udało mi się zrobić USG wczoraj, po panice jaką przedstawiłam u lekarza. no i podobno jest wszystko OK , choć niestety nie dowiedziałam się, czy maluszek będzie duży czy malutki. ja mam nadzieję, że do Komunii dotrwasz. jeśli trzeba, to na pewno! trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;)do scotiaanka 09.05.08, 20:37 Dzięki za wsparcie!!!!!!!!! Ale cały czas mam bóle jak przy okresie i już psychicznie jestem tak tak zmęczona,że nie wiem co robić. Nie wiem czy nie jechać na kontrolę do szpitala ale nie wiem czy będą chcieli ze mną gadać. Bo nie mam regularnych skurczy, czop ani wody mi nie odeszły-chociaż 2 dni temu lekarz powiedział,że mogę rodzić już w każdej chwili. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: reszta dziewczyn meldowac sie ; 10.05.08, 10:27 No u mnie następny postęp-odszedł czop!!!! Mogę rodzić ale jutro po 10-ej po mszy komunijnej-bo przyjęcie i tak nie dla mnie-nie najem się, nie wypiję. A córka będzie miała towarzystwo i już będzie po stresie. Trzymajcie za mnie,żebym wytrzymała do jutra. Dla tych które mają tępe bóle w krzyżu jak przy okresie-to szyjka macicy się otwiera i może sygnalizować odejście czopa. Pozdrawiam!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: reszta dziewczyn meldowac sie ; 10.05.08, 11:10 oj, marzenka31xxx, trzymaj się! Czop przecież może odejść nawet na 2 tygodnie przed porodem. A im mniej stresu, tym lepiej Niech pierwszokomunijna dziewczynka poprosi swojego Aniołka, żeby Mama mogła być na Komunii, to myślę, że jej nie odmówi? imogaine - mi też tak dłonie strasznie puchły i drętwiały. rano, jak się budziłam, nic nie mogłam wziąć do rąk, bo bolało, zwłaszcza jak próbowałam zgiąć palce. Ale dziś - nic! zwyczajnie przeszło i to już chyba od paru dni Są lekko opuchnięte, ale bez przesady i bez bólu. Ciąża pełna niespodzianek Odpowiedz Link Zgłoś
purple_rain Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 11.05.08, 11:21 Hej! U mnie już 3 dni po terminie i nadal nic. Bóle sporadyczne ale raczej związane z naciskiem na pęcherz i cewkę (takie ostre w dole brzucha) niż ze skurczami Żadnych czopów, żadnych krwawień, wody nie odchodzą, kazali mi przyjść za tydzień na kontrolę. Jeśli nie urodzi się sama do 10 dni po terminie to będą wywoływać. Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 21:04 QRWA MYSLALAM ZE POJDE JUZ DO PORODU A TU DUPA BLADA(((((DRUGIE KTG WYKAZALO ZE JEST WSZYSTKO OK,A NA PIERWSZYM MIALAM REGULARNE SKURCZE I TO DOSYC MOCNE((MUSZE JESZCZE POCZEKAC(((ALE JUZ NIEMAM SILY!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga-006 termin na 25 maja i nadal nic sie nie dzieje... 08.05.08, 21:17 jakich kolwiek skurczy brak, czopa nadal nie widac... tylko kosci sklepienia łonowego okropnie bolą, szczególnie nocą. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: termin na 25 maja i nadal nic sie nie dzieje. 08.05.08, 22:58 U mnie tak samo,tylko że spojenie łonowe boli przez cały czas... Odpowiedz Link Zgłoś
aga-006 Re: termin na 25 maja i nadal nic sie nie dzieje. 09.05.08, 12:18 byłam u gina, zrobił usg, mała ma juz 3kg, pozycji od poczatku lutego nie zmienia... ciągle główką w dół. Gin powiedział że ciaza jest donoszona i akcja moze zaczac sie w kazdej chwili. A jezeli nie to na nastepny dzien po minionym terminie mam zgłosic sie do niego po skierowanie do szpitala. Pije napar z lisci malin, słodze go miodem i smakuje nie najgorzej. Mąż ma urlop od 26 maja wiec mała moze postanowiła poczekac do urlopu coby tatus przy niej był w chwili narodzin Odpowiedz Link Zgłoś
guska24 Re: urodziłam:-) 09.05.08, 12:21 Hej dziewczyny, w sobotę 3 maja przyszedł na świat nasz synek Kacperek Ważył 3780, 52 cm. We wtorek wróciliśmy całą rodzinką do domku. Życzę wszystkim oczekującym Majówkom szybkich i łatwych porodów pozdrawiam, Guśka Odpowiedz Link Zgłoś
agar2208 6 dni 09.05.08, 13:04 Mi jeszcze zostało 6 dni do planowanej cesarki. Z jednej strony nie moge sie juz doczekać, a z 2 troszke sie boję Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika 9... 09.05.08, 13:50 do terminu.. z kazdym dniem czas coraz wolniej plynie. a sam porod zdaje sie byc coraz bardziej nierealny, jak cos na co sie czeka i nigdy nie doczeka... Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: 9... 09.05.08, 15:05 Mi zostały dwa dni i czuję dokładnie to samo.Zaczynam podejrzewać, że synek postanowił zostać Bliźniakiem a nie Bykiem w każdym razie w niedzielę mam się zgłosić na kontrolę w szpitalu, mam tylko nadzieję, że mnie nie zostawią bo nie chcę tak szybko wywoływania, ale z drugiej strony mały ma około 4 kg więc im dłużej siedzi tym bardziej tyje a nie bardzo wyobrażam sobie rodzenie sn takiego kolosa. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: 9... 10.05.08, 08:20 ciagle sobie powtarzam ze przeciez pierwszy raz to zazwyczaj troche po terminie sie rodzi, ale mimo to jakos ciagle czekam ze moze dzisiaj, moze to te bole, te skurcze.. dzisiejsza nocka znowu ciezka, juz myslalam ze cos sie zaczyna, a nad ranem sie skonczylo i znowu d... blada... przelece sie dzisiaj zdrowo po sklepach, moze po tym rajdzie nie tylko z portfela ale i z brzucha mi ubedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: 9... 10.05.08, 10:34 Mój pierwszy synek urodził się 19 dni przed terminem i dlatego tak mnie męczy to wyczekiwanie tym razem.Wczoraj wieczorem już mnie bolało bardzo i myślałam, że się zaczyna a tu nic, termin mam jutro i chyba nic z tego nie będzie, powoli czuję jakbym już nigdy nie miała urodzić i łapię doła strasznego.A rano mam tak zzdrętwiałe dłonie, że aż mnie bolą. Ech. Dziś idziemy na pokazy motocyklowe a potem może jeszcze gdzieś. Może to coś pomoże? A jak nie to znowu będę sprzątać chociaż niewiele mi już zostało. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: GRaTuLACJe :) :) :) :) :) :) n/tx 09.05.08, 15:06 Wielkie gratulacje! Dużo zdrówka, powodzenia i do zobaczenia na forum niemowlę Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: urodziłam:-) 09.05.08, 17:21 Gratulacje guska24!!! )) życzę zdrówka i umiarkowanej ilości nieprzespanych nocy moja koleżanka, o której pisałam, że miała urodzić pod koniec czerwca, dziś w nocy została znów Mamą, urodziła córeczkę (6 tygodni wcześniej), 2300g... Córeczka nie chciała być Bliźniakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
wioleta_harazim Re: urodziłam:-) 09.05.08, 18:10 guska moje gratulacje,niech kacperek dobrze sie chowa))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adaska75 Re: urodziłam:-) - Gratulacje 09.05.08, 18:35 Tak myślałam - gratuluję! A pamietasz , że obiecałaś opisać przebieg porodu i sytuację na Starynkieiwcza? Czekam jak znajdziesz siły. Pzdr Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika wrr... 10.05.08, 17:20 4.5 h na zakupach w CH i nic! ani skurczyku, po prostu cisza w eterze... do tego przed wyjsciem wyjasnila sie - niestety - kwestia ginacej kasy... wczoraj wieczoram uzupelnilam puszeczke wyplata... a dzisiaj rano 100 brak. lokatorka jest od rana w domu, ja za to wychodzilam z psami do parku i siedzialam w wannie dosc dlugo. k... i co ja teraz mam zrobic????? wywale? i 600 zl wiecej czynszu placic, teraz jak dziecko bedzie? nie odpuszcze tej kasy, musi mi oddac, ale jak pogadam to w domu sie zrobi atmosfera kiepska. a na pewno nie sprzyjajaca pojawieniu sie dzieciaka... osiwiec idzie... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: wrr... 10.05.08, 18:20 Guśka gratulacje Tak myślałam ze urodziłaś, długo Cię nie było Speedymika! Ja bym pogadała-no sorry, ale w końcu to Twoja kaska. Ja już nie mogę, już chętnie w tej chwili bym urodziła,a tuy nawet skurczu...tylko to rozwarcie i twardnienie brzuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: wrr... 10.05.08, 18:51 tjaaa.. to znajdz mi jeszcze lokatora na jej miejsce, ktory bedzie chcial mieszkac z niemowlakiem bo jakos nie widze dalszego mieszkania po takiej rozmowie.. bedzie kwas w domu a to niezdrowe i dla nas i dla dziecka. w sumie jak policzylam to prawie tysiak w plecy jestesmy, z tym dzisiejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: wrr... 10.05.08, 19:19 speedymika, co ty mówisz! a teraz to jaką niby masz atmosferę, skoro ona Cię okrada, a Ty patrzysz jej na ręce?! no i jaka to oszczędność, jeśli jednocześnie giną Ci pieniądze i nawet nie wiesz, na czym stoisz?! wg mnie nie ma żadnego wyboru, rozmowa musi być i to jak najszybciej. albo będzie koniec znajomości, albo jakoś z tego wybrniecie. wtedy po pierwsze musisz odzyskać kasę w jakimś możliwym dla niej terminie, po drugie kasy lepiej już nie trzymaj w domu (w końcu po to wymyślono banki) i jakoś to będzie. mieliśmy taką sytuację niedawno - najpierw klienci nas przestrzegali, sugerowali montowanie kamer itp, a potem mąż przyłapał pracownika na oszukiwaniu. Nie zaufam temu facetowi już nigdy, a to bardzo utrudnia wszystko, ale dostał szansę, nadal pracuje, żadnych konsekwencji nie poniósł i jakoś jest... nie zawsze to oznacza koniec Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: wrr... 10.05.08, 19:49 kamerka i tak bedzie, skoro juz i tak zamowilismy ja w sklepie.. z tym bankiem to gorzej bo ja dostaje cash w gotowce i stac potem w kolejce to wplacac to koszmar dla mnie...a firma uparcie nie chce mi placic na konto. co do odzyskania kasy to oczywiscie nie odpuszcze. chce podczas rozmowy dac jej wybor: albo zwrot kasy albo idziemy na policje, zglaszamy kradziez, i niech sciagna odciski palcow z puszki i bedzie miala wtedy prawdziwe klopoty z prawem. no i rozmowa z rodzicami... moze za ostro chce pograc ale nie mam ochoty na pieszczoty ze zlodziejka... a w ogole to mnie nosi strasznie... jak PMS... mam ochote komus przywalic od paru dni... macie tez tak? moze to jakas oznaka zblizajacego sie porodu??? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika opadl :) 11.05.08, 08:10 wstalam rano a brzucho nisko jakos zauwazylam tez na podpasce takie farfocle czerwonawe, pewnie od czopa yupi!!!! a z lokatorka juz po rozmowie. przyznala sie dosc szybko,na poczatku jeszcze krecila ze tylko dwa razy itp, ale straszak "policja,odciski palcow z wczoraj" zadzialal i pamiec jej wrocila w pelni. postanowilismy jednak z mezem ze zachowamy sie po chrzescijansku i damy szanse, jesli nie bedzie za bardzo sie wypierac. ma nas splacac w ratach, pod rygorem rozmowy z rodzicami jesli cos zawali...w ramach wytluamczenia powiedziala ze wstydzila sie prosic o pozyczki... ufff nie cierpie takich sytuacji i rozmow niesmak okropny pozostaje ale brzuch niski, ja juz drugi dzien jak skowronek wstaje raniutko.. hmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
purple_rain Re: opadl :) 11.05.08, 11:34 Wiesz co, takie stresy tuż przed porodem.... nie zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: opadl :) 11.05.08, 12:16 No tak! Wszystkie mnie zostawcie, sama tutaj zostanę No ale tak na poważnie cieszę się,że u Ciebie już czop odszedł, czyli już niedługo;] ja jeszcze nic..zupełnie buuuu wczoraj taakie wielkie porządki robiliśmy z mężem, pokój przygotowany, dywan wyprany, kurzu ani ociupinkę nie ma, a synuś siedzi twardo w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: opadl :) 11.05.08, 12:19 coz, zycie... w kazdym razie ciesze sie ze mam to juz za soba, zobaczymy co dalej bedzie wspolczuje tego czekania na porod, mam nadzieje ze obedzie sie bez wywolywania, moze okna umyj albo podlogi wyfroteruj? u mnie jeszcze TYDZIEN pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: opadl :) 11.05.08, 18:55 To ja napiszę 1000 posta w naszym wątku Termin mam na dziś a tu nic, poranne KTG nie wykazało nawet 1 honorowego skurczu, mam się zgłosić jutro i tak pewnie będzie codziennie. W dodatku muszę załatwić sobie zwolnienie, bo mam do dziś. Skurcze przepowiadające mam wieczorem silne, ale na razie tyle. Czop zaczął odchodzić we wtorek i nic. To wyczekiwanie mnie strasznie męczy, wszyscy dzwonią czy już i mam dość. Zastosowaliśmy z mężem naturalny wspomagacz i zobaczymy co dalej, w razie czego zostaje mi jescze sprzątanie i skręcanie kołyski. Speedymika - fajnie, że rozwiązała się sprawa z pieniędzmi, takie sytuacje są na pewno bardzo nieprzyjemne. Pozdrówka dla wszystkich czekających. Odpowiedz Link Zgłoś
adaska75 Re: opadl :) 11.05.08, 22:02 Imogaine ja też mam termin na dziś i nawet na KTG nie pojechałam, bo stwierdziłam, że nie ma sensu ... Oznak porodu żadnych, a telefony mnie dobijają. Czy w związku z tym, że od jutra jesteśmy "przeterminowane" to musimy jeździć na KTG codziennie?? Ja też muszę jutro zadziałać ze zwolnieniem - ginekolog mi powiedziała, aby iść do internisty - paranoja w tym naszym kraju z tym kombinowaniem. Pzdr i oby jak najszybciej do finału Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Speedymika 12.05.08, 10:30 Ja mam dopiero termin na 22 maja z ost miesiączki wychodzi na 24 maja czyli jeszcze półtora tyg przede mną... Ale jakże bym chciała już... Odkąd zaprzestaliśmy z mężem przytulanka, skurczów brak. MOże zacznie się tak jak u mojej mamy-nagle bóle i wio do szpitala, dopiero tam wody jej odeszły i urodziła mnie w 10 min.. Wiem że do terminu jeszcze kawałeczek, ale ja bym chciała już... Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Speedymika 12.05.08, 10:51 ja mam za soba intensywny wekend - sobota prawie 5 godzin w centrum handlowym, niedziela - park rowniez pare godzin... a wieczorem przytulanko bylo i nic siedze w robocie i cisza chociaz w nocy dziwnie sie czulam cos mi nie dawalo spac i tez baaardzo, baaardzo chce JUZ 6 dni zostalo jak do soboty nic nie bedzie, froteruje podlogi na kolanach.. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Speedymika 12.05.08, 12:37 ja w sobotę tak się nasprzątałam,że głowa boli i nic... cisza.. chociaż prawdę mówiąc dziwnie mi tam na dole , taki jakiś dziwnie kłujący ból przy chodzeniu, czuję jakby mi główka napierała na kanał rodny i pewnie tak jest. No i z tym sikaniem to już przesada jest...chodzę jak popier...ona. A mały wokół własnej osi się chyba kręci, bo śmiesznie mój brzucho wygląda A jak tam z rozstępami u Was? U mnie ani jednego, gorzej z cellulitem-ale on mi znika,jak spadam z wagi, więc się nie przejmuję Ale ja to sobie przytyłam..hmmm ponad 20 kg wyglądam jak chodząca baryłka na buzi nic nie przytyłam i cera taka sama jak przed ciążą, wszyscy mówią,że chłopak na 100%, bo widać Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Speedymika 12.05.08, 13:00 mi dzisiaj w ogole dziwnie w calosci lekkie zawroty glowy itp klucie i bol pseudomiesiaczkowy plus czuje ciagle ze mam bardzo spiete miesnie brzucha, jakbym zaciskala z calej sily. samoistnie tak sie robi, co rozluznie to za chwile znowu... sikam co godzine w nocy rozstepy mi sie kurna zrobily na samej koncowce... cala ciaze nic nie mialam, smarowlam oliwa z oliwek, a ostatnio juz olalam smarowanie bo stwierdzilam ze juz mi brzucho nie rosnie.. no i sie skubane zrobily w okamgnieniu, dol brzucha caly poorany, na linii majtek i na udach mam troszke ale juz mam to gdzies.. byle urodzic a potem sie bede martwic hemoroidy tez mi sie ostatnio zrobily (tzn chyba bo nie bylam u lekarza z tym) przytylam w sumie prawie 30.. tzn pierwszy pomiar wagi mialam w 8 tygodniu, i od tamtego czasu 25. ale wczesniej tez na pewno przybralam. tyle ze przed ciaza palilam 1,5 paczki fajek dziennie.. rzucilam w dniu zrobienia testu od reki... wiec to chyba troszke sie przyczynilo do takiej masy na plusie.. i wygladam jak wieloryb, juz 3 osoby spytaly mnie czy to beda blizniaki ..... cere mam lepsza niz przed ciaza, ale ksztalt brzucha podobno na dziewuche. i w ogole wszystkie cechy mi mowia, ze na dziouche wskazuja... robilam sobie taki tescik dla jaj - ale wyszlo oczywiscie 52:48 .. i badz tu madry... www.noworodek.pl/index.php?sm=1 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gy-na Re: Speedymika 12.05.08, 21:09 Witajcie majóweczki ogłaszam wszem i wobec ,że 6 maja urodziłam przesliczną córeczke,Matylde.poszło szybko i sprawnie w godzinke juz była na swiecieskurcze przez cały dzien ale przechodzaone w domu dopiero o 20.30 do szpitala a o 21.45 po porodzie.Wszystkim życze takiego poradu.A z innej beczki to mała jest słodka tylko dużo płacze ,wygląda to tak jak by miała kolki tylko nie wiem czy to nie zawczesnie jak na 6 dniowe dziecko.Połozna była ale nic madrego nie powiedziała pozdrawiam GY_NA Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: Speedymika 12.05.08, 21:21 Gratulacje! To fajnie, że tak szybko sie uwinęłaś. Dużo zdrówka i radości Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziarenka82 Urodziłam 13.05.08, 14:19 Moje kochane majóweczki urodziłam!!!!!! Dnia 8.05.08 przyszła na świat moja kochana Gabrysia)) Było ciężko ale jak dostałam moją córeczkę zapominiałam o bólu))!!! Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika no i nastepna juz sie rozsypala :) 13.05.08, 14:24 GRATULACJE to czekamy teraz na obszerna relacje jak bylo itp, i wytypuj moze ktora teraz po tobie bedzie rodzic, co? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Gratulacje!!!!!!!! 13.05.08, 14:54 Czekamy oczywiście na relację żeby Ci się córcia grzecznie i zdrowo chowała a Ty szybciutko dochodź do siebie i do "zobaczenia" na "Niemowlaku" Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Urodziłam 13.05.08, 22:00 Gratulacje!!!!!!!! Jak znajdziesz chwilę jak niunia będzie spała to opisz nam jak to się zaczęło-bo 6-ego jeszcze nic takiego się z Tobą nie działo. Dużo zdrówka,szczęścia i miłości!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re:Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 13.05.08, 22:03 Gratulacje!!!!!!!! Jak znajdziesz chwilę jak niunia będzie spała to opisz nam jak to się zaczęło-bo 6-ego jeszcze nic takiego się z Tobą nie działo. Dużo zdrówka,szczęścia i miłości!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
imogaine Re: opadl :) 12.05.08, 21:19 Ja chodzę teraz codziennie i to jest paranoja. Dziś spędziłam w szpitalu 4 godz. głównie czekająć na korytarzu a to na ktg a to na lekarza.Oczywiście nic się specjalnego nie dzieje, skurcze mam ale to jeszcze nie te. Mam nadzieję że synek się szybko zdecyduje bo siedzenie na korytarzu to straszna strata czasu. Jutro koniecznie biorę coś do czytania. Mój lekarz zlitował sie nade mną i dał mi jeszcze 4 dni zwolnienia a potem to daje szpital, ale już macierzyński a nie zwolnienie a trochę go szkoda. A telefon to chyba wyłączę i niech sie mąż martwi Ja też pozdrawiam, ciekawe która pierwsza? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: opadl :) 13.05.08, 07:58 noo Dzisiaj standardowo zlozylam MMS-owy meldunek do Mamy o stanie opadniecia brzucha - i odpowiedz byla wreszcie taka na jaka czekam - ze to juz wlasciwy poziom teraz tylko Mlode mogloby sie juz zdecydowac... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: opadl :) 13.05.08, 08:11 coś mi się wydaje,że violeta harazin urodziła nie ma jej paru dni Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx mobilizujmy się kobietki! 13.05.08, 08:56 Przetrwałam komunię!!!!!! Byłam tak zje...na po całym dniu od 4 rano na nogach,że wczoraj potrzebowałam odpoczynku. A dzisiaj się przyłączam do was i chcę już urodzić. Windę omijam i chodzę po schodach, biorę się za sadzenie kwiatków na balkonie-trochę przysiadów się przyda. Uparłam się,że urodzę dzisiaj bo mam urodziny i byłby to najpiękniejszy prezent. Też ciekawa jestem, która będzie następna? Brzuchy w dół i sprężamy się!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 10:24 aktualnie dzisiaj sobie wkrecilam ze urodze w czwartek.. nei pytajcie dlaczego.., po prostu jakos ten dzien mi sie sam nasuwa scotiaanka tez znikla z pola widzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 10:38 jestem, jestem! i przyznam, że nic nie zapowiada mojego rychłego zniknięcia gy-na - GRATULACJE!!! wszystkiego najlepszego! no i fajnie, że marzenka31xxx przetrwała Komunię - "a nie mówiłam?" tak z ciekawości - to jaki to ma być poziom tego brzucha? ja już doszłam do wniosku (i to jakoś dawno już), że to moje opadnięcie brzucha to był wytwór mojej wyobraźni. a potwierdziła mi je tylko koleżanka... przez telefon! bez MMS-a videorozmowa to też nie była! ale i tak ja się wkręciłam, że urodzę teraz w środę albo w czwartek. mąż się upiera przy niedzieli. (termin dopiero na następny czwartek.) ale tak naprawdę, to traktuję obie daty jako żart, bo rozum ciągle odpowiada: "urodzisz jak większość kobiet po terminie. zwłaszcza, że tak świetnie się jeszcze czujesz". ale i tak lubię myśleć, że już jutro szczególnie, kiedy próbuję przekonać męża, że to JUŻ CZAS na przyniesienie w końcu do domu aparatu fotograficznego albo na wysprzątanie samochodu do fotelika pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 13:14 Marzenka wszystkiego NAJ!!!!!!! A ja mam dzisiaj trochę więcej wydzieliny, non stop mam uczucie wilgoci... pochodziłam z psiapsiółą po parku i powiem Wam,że kłucie non stop tam na dole, wczoraj się zaczęło tak ostro i dzisiaj ciąg dalszy tego kłucia..no i twardnienie brzucha co 15 min... no ciekawa jestem meldujcie chociaż raz dziennie, żeby wiadomo było,że jeszcze jesteście w zestawie "2 w 1" Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 13:25 jeszcze w zestawie do 15-stej nie moge urodzic bo czekam w pracy na kuriera Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 21:55 Wielkie dzięki! Ja też świetnie się czułam przez 3 dni. Od rana mam znowu bule jak przy okresie-bule krzyża i kłucia jak by mi macicę momentami rozrywało. Strzeliłam sobie chodzenie po schodach, 2 godzinne łażenie po sklepach i sadzenie kwiatków. No i żadnych skurczy tylko ten ciągły ból. Nie bardzo wiem co to wszystko oznacza-termin na 23 maja,w zeszłą środę lekarz stwierdził,że mam jakieś rozwarcie i szyjka przepuszcza i daje mi 2-3 dni na poród,w piątek odszedł czop i przeszły bóle,wtorek znowu bóle i żadnych skurczy. Sypmy się w końcu!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 05:41 U mnie bez zmian.. Wczoraj pół przedpołudnia i całe popołudnie spędzone na spacerku po parku i zwiedzanie Mini ZOO. I Ciszaaaaa... Może młody czeka na łóżeczko, dopiero dzisiaj mi prawdopodobnie przywiozą, z 2 tyg czekania zrobiło się 4 tyg..chyba będę negocjować rabacik za to czekanie.. No i tak każdego dnia- Może to dzisiaj..? wioleta-harazin już na bank urodziła-długo jej nie ma. Ciekawe jak jej poszło-szczęściara... życzę Wam i sobie kochane majóweczki, aby dzisiejszy dzień przyniósł super fajne skurcze porodowe Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 07:30 hihi dzieki, a co Ty dyzur nocny na forum? robie co moge, wczoraj scielam sie z moja 'ulubienica' - ksiegowa w robocie, nic to nie zadzialalo na Mlode...a swoja droga to jak mozna byc taka wredna blerwa.. bleee... i te ciuchy ze zlotymi napisami z KDT, plus sto kilo tapety....bedzie mnie tu pouczac jak mam dyscyplinowac podlegajacy mi dzial... ja twardo trzymam sie wkreta ze jutro rodze. chociaz chetnie tez dzis zaraz ide do gina, zobaczymy jak tam moja szyjka zyczcie mi zebym usyszala 'ooo Pani juz ma duze rozwarcie, jedziemy po torbe i wracamy juz na oddzial' Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 11:15 No i tego Ci życzę oczywiście ja mam na jutro skierowanie do szpitala już leżeć ale nie pójdę, póki mi się nic nie dzieję, mam to gdzieś mój mąż tak wcześnie do pracki wychodzi, więc wstaję z nim czasami,a tej nicy nie za bardzo mogłam spać..;/ już nie mogę sobie pozycji znaleźć, tak mi niewygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 11:45 no i pupa blada... powiedzial ze przenosze z tydzien ale mam L4 od dzisiaj do konca tyg, potem to nie wiem jak to zalatwic wiec jutro okna a pojutrze podlogi i liscie malin podwajam ilosc Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 11:59 a na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:00 na niedziele, 18-go... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:03 no i zapomniałam zapytać masz jakieś rozwarcie? co Ci w ogóle powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:36 nie mam rozwarcia ani milimetra a poza tym nie rozumiem bo tydzien temu powiedzial ze szyjka krotka a dzisiaj ze sie nie skrocila tylko zauwazyl ze brzuch opadl i spytal kiedy, powiedzialam ze w wekend , na to stwierdzil ze w takim razie biorac pod uwage szyjke i brzuch to z tydzien przenosze... a mam takie silne klucia i bole, wlasnie jakby sie rozwierala, wiem jak to jest bo przy martwej ciazy mialam podana oksy zebym sie rozwarla sama bez uzycia sily..., to ten bol dokladnie i mam go, wiec myslalam ze juz sie cos dzieje a on mi mowi ze nic kompletnie buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
jozefinnka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:42 Nie opieprzałam się i już urodziłam prześliczną córeczkę Olę 6 maja w szpitalu na Karowej. Co do bóli i rozwarcia to wszystko zaczęło się dosłownie 2 dni przed porodem więc dziewczyny cierpliwie czekajcie i nie denerwujcie się maleństwo na pewno się zjawi w odpowiednim dla niego czasie tak jak moje - a pózniej to juz czysta rozkosz takie małe maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 13:49 no i gratuluje jozefinnka! dużo zdrówka i radości melduję się, jak kazałyście. ale ja tu jeszcze pobędę a pobędę, termin na 22, ale nie łudzę się ani idealnym wstrzeleniem się w datę, a ni tym bardziej wcześniejszym porodem. choć nie ukrywam, że pasowałoby z kilku istotnych dla mnie powodów... ale widać malcowi też musi pasować. i w liście maliny i inne takie też nie wierzę. tzn piję herbatkę z maliny, ale z tego co wiem, to na uelastycznienie szyjki, żeby się łatwiej rozwierała W CZASIE porodu, a nie żeby go wywołała! moja gin kazała mi pić napar z liści malin od początku ciąży, więc chyba nie po to, żeby WCZEŚNIEJ urodzić, tylko co najwyżej SZYBCIEJ. przytulanko pewnie działa, ale też dopiero jak dzidziuś jest gotowy, a nie wcześniej - inaczej by nie było dozwolone w bezproblemowej ciąży w ogóle a z tymi oknami to nie wiem. wiedziałam, że nie wolno podnosić rąk do góry, bo mnie kiedyś teściowa przyłapała, jak chciałam się na drążku podciągnąć Potem słyszałam, że rozluźniają się jakieś mięśnie i dlatego można wcześniej urodzić/poronić. a teraz piszecie o łożysku... hmmm, a ktoś ma jakieś wiarygodne źródło, na które można się powołać? opadnięcie brzucha - 2 tygodnie przed porodem. 90% dzieci rodzi się właśnie do 2 tygodni/2 tygodnie po tym. Dlatego gin Ci tak "przepowiedział". choć ktoś tu już pisał, że brzuch opadł, a nadal nie rodzi... ale ja też tak pisałam, a teraz już wiem, że wszystko można sobie wmówić jak się chce cierpliwości dziewczyny. ja też się w nią uzbrajam. a tym finiszującym - powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:48 J dzisiaj poszłam do internisty-bo kolejny raz dopadło mnie przeziębienie a zamiast do internisty dotarłam do gina państwowo-fakt 3 godziny w poczekalni! Ale zrobili mi ktg. i wyszły mi jakieś skurcze-a ja ich wogóle ni czułam. Szyjka przepuszcza na 2 palce. Powiedział,że mogę rodzić za 2 godziny a może jutro czy pojutrze! Też już mnie wk.. to czekanie. Speedymika!!Ty nie szalej-pochodź po schodach,,pozrywaj jagody" na dywanie,pomyj podłogi ale nie ma mowy o myciu okien(u mnie też przydałoby się bo niedługo świata przez nie nie zobaczę) Pamiętaj nie zadzieraj rąk do góry i nie dźwigaj-bo może Ci się odkleić łożysko!!!Wszystko rób aby ręce były do dołu a nie do góry!! Ciekawa jestem która z nas się sypnie pierwsza??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:57 aaa i jeszcze gin wysmial moje liscie z malin i przytulanko, powiedzial ze jak juz cos pomoze to wlasnie okna i podlogi... Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 14:29 no właśnie ja zawsze twierdziłam,że malinka to na rozwieranie się szybsze, a nie żeby wcześniej urodzić speedymika-rzeczywiście nie szalej z tymi oknami Mężu pojechał po łóżeczko właśnie-ale się cieszę !!!!! DD może jak już stanie złożone w naszej sypialni, to mały uraczy nas przyjściem na świat Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 14:39 może masz rację? czego mi brakuje? może muszę skończyć pakować tą torbę, a nie tak jak teraz - mniej więcej, czekam na skurcze, żeby dokończyć pakowanie... może jak wszystko będzie gotowe, to i dzidziuś będzie? a słyszałyście rady w stylu: uszykuj sobie zapas jedzenia w zamrażarce, do szybkiego odmrożenia w czasie połogu? w ten sposób to ja nigdy nie byłabym gotowa, mam nadzieję, że takich przygotowań mój maluch nie bierze pod uwagę.... Odpowiedz Link Zgłoś
kozmarzena czy są Majóweczki z Wrocławia? 14.05.08, 15:48 Witajcie, Dopiero teraz trafiłam na to forum. Termin mam na 25 maja. Jestem z Wrocławia i zamierzam rodzić na Kamińskiego. Czy któraś z Was rodziła lub zamierza tam rodzić w maju? Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: czy są Majóweczki z Wrocławia? 15.05.08, 09:02 ja juz od paru lat Wawa, ale witam serdecznie krajanke - pochodze z Lubina Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx do:speedymika 15.05.08, 09:54 Gdzie rodzisz? Bo ja zamierzam w Międzylesiu. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: do:speedymika 15.05.08, 10:07 ja Brodnowski, mam blisko no i tam ponoc za bardzo nie odsylaja, poza tym teraz wszystko za darmoszke, za nic nie placisz, nawet za kosmiczne lozko, tylko musi byc akurat wolne jakby mniejednak nie przyjeli to probuje Inflancka a na koniec trasy Bielanski, a potem to juz moge i w taksowce rodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: do:speedymika 15.05.08, 22:05 Masz rację tam jest najtaniej. Moja siostra rodziła tam 3 miesiące temu-miała znajomą położną, więc miała opiekę spoko! Znieczulenie 350zł. Ale na mnie ten szpital wywarł negatywne odczucia. Sale ponadmiarowo wypełnione,już w samej szatni odczułam zapach komuny-ale opieka dobra. W Międzylesiu zajeb... drogo-znieczulenie-750zł. Tego nie rozumiem-to samo znieczulenie a taka różnica. Jak mnie odeślą z Międzylesia to jadę do Bródnowskiego. Mieszkam w Rembertowie więc do jednego i drugiego mam tą samą odległość. Ja już chcę urodzić!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: do:speedymika 16.05.08, 12:07 teraz juz sie za nic nie placi zzo, pojedyncza sala po porodzie, kosmiczne lozko - wszystko za FREE jakas akcja pt 'wojenka miedzy dyrekcja szpitala a ordynatorem' czy jakos podobnie. najpierw zostal wprowadzony zakaz indywidualnego prywatnego oplacania poloznych - teraz nie mozesz miec swojej tylko jak trafisz. w 'zemscie' zostalo postanowione ze skoro taka praworzadnosc (bo argumentem bylo ze to jest z reki do reki placone czyli nieprzepisowo) - to zgodnie ze standardami europejskimi, znosi sie wszystkie oplaty - za zzo, izolatke itp itd i ten stan wciaz trwa polozne z tego co wiem sa rewelacyjne niezaleznie na jaka sie trafi,wiec w sumie dla rodzacych ta wojna wyszla mocno in plus minus oczywiscie taki ze nie mozesz sobie zaklepac wczesniej lozka kosmicznego czy pojedynczej sali po porodzie.. jak trafisz tak bedzie. ale i tak czy mozna wczesniej dokladnie prewidziec w jaki dzien sie zacznie rodzic???? a wyglada szpital srednio, fakt, bylam z mezem ogladac. tak jak mowisz, komuna traci.. ale na porodowce czysciutko, kafle lsnily, boxy przytulne i fajne, no a sala z kosmicznym lozkiem full wypas.. sofa naroznikowa, wieza z muzyka relaksacyjna itp itd... lazienki sa mocno ponizej sredniej.. grzyb, itp.. moze to przeszkadzac, ale ja uwazam ze wazniejsza jest fachowosc personelu a na to w brodnowskim nie mozna narzekac, w koncu szpital kliniczny... ja juz odpuscilam, cisnienie na 'ja chce rodzic' juz mi zeszlo, wlaczyl mi sie stoicki spokoj na zasadzie 'bedzie jak ma byc' pozdrawiam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga-006 Re: czy są Majóweczki z Wrocławia? 15.05.08, 23:07 hej tez mam termin na 25 maja i tez planuje rodzić na kamińskiego. Dzisiaj miałam kolsultacje z ordynatorem J.Malinowskim, robi wrazenie sympatycznego człowieka, tylko te babki z izby przyjęć takie nie za bardzo i słabo zorganizowane... Mozliwe ze spotkamy sie na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
igorowamama Re: czy są Majóweczki z Wrocławia? 20.05.08, 16:08 Hej, ja mam termin na 1.06., ale odstawiłam wczoraj leki rozkurczowe i coś czuję, że szybciej się rozsypie... Niewykluczone więc, ze spotkamy się na Kamieńskiego, o ile uda nam się tam dostać Izba przyjęć w tym szppitalu słynie z niefajnej obsługi, choć ponoć zależy od zmiany, na jaką się akurat trafi. Ja tam spędziłam jeden wieczór w ubiegłym mscu i były akurat b.miłe babki. Zresztą przez Izbę Przyjęć jakoś się przebrnie, grunt, że sale porodowe robią b.przyjazne wrażenie. Jakoś damy radę. Może i do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 16:22 hmm mi zostalo poodcinac metki w ubrankach bo nie zrobilam tego od razu.. moze to jest TA RZECZ? Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:23 no i jak tam dzisiaj?> moja kumpela ma na dzisiaj termin już od 2 tyg jest w szpitalu. Dostała już 6 kroplówek oksy i nic jej nie ruszyło...;/ biedna się męczy. Ja mam na dzisiaj skierowanie do szpitala, ale nie idę,..po co? żeby się denerwować i słuchać tych wszystkich opowieści z krypty? Piszcie lepiej jak się czujecie?może którąś już zebrało w nocy? U mnie ciszaaaa... Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:35 U mnie też ciszaIdę dziś do lekarza,zobaczymy co mi powie. Emilisitos jak nie przestaniesz marudzić,to wpadnę tam do Ciebie(obojętnie gdzie mieszkasz)i przetrzepię Ci skórę!!!!!Tym swoim marudzeniem niczego nie przyspieszysz!!!!!Weż się za mycie okien,żeby się czymś zająć,bo chyba strasznie Ci się nudzi!!!! Zobaczysz-my obie to pewnie niezle przenosimy nasze dzieciaki)) Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos kati:) 15.05.08, 11:08 Zapraszam!! Może we dwie coś wymyślimy i szybciej urodzimy heheh Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka31xxx Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:45 U mnie cisza!!!!!!!!!!! Wczoraj już dosyć silne skurcze a dzisiaj cisza! Ponad tydzień temu-lekarz powiedział,że mogę rodzić w każdej chwili a tu dupa. Szyjka przepuszcza na dwa palce,czop odszedł tydzień temu a tu żadnych regularnych skurczy. Chyba muszę znaleźć sobie jakieś zajęcie i przestać o tym myśleć to mnie wkońcu dopadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:57 u mnie cisza, mimo ze zgodnie z moim ostatnim wkretem, dzisaij powinnam rodzic nocka standard, lazikowanie co godzine. ale na nogach jestem od szostej, jakos nie moge spac dluzej. uprasowalam staremu koszule o 6 rano, przynajmniej jakas korzysc z tego nie spania wczoraj zaliczylam ostatni dzien w pracy, dziwnie sie czuje, z wszystkimi sie pozegnalam, smutno mi bo teraz dopiero czuje ze to juz zaniedlugo WSZYSTKO sie zmieni, dopoki smigalam do roboty jakos mnie takie nostalgiczne nastroje nie dopadaly. straszliwie mnie wysypalo na twarzy w ostatnich dniach. do tej pory cere mialam nawet lepsza niz przed ciaza a dzisiaj naliczylam juz 5 wypryskow, o co chodzi, ktos tak jeszcze ma? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 a ja już po terminie 15.05.08, 09:34 Termin miałam na wczoraj i nic cisza i spokój. Dzisiaj byłam u gina i powiedział, że pewnie tydzień po terminie urodzę. Nic się nie dzieje, żadnego rozwarcia, wszystko trzyma, żadnych czopów, bóli. Czuje się doskonale, tak jakbym nie była w ciąży tylko brzuch mam wielki. Jak wchodzę do bloku, to wszystkie sąsiadki otwierają drzwi i pytają się kiedy w końcu. Już mam dość, chyba się zaszyję w domu i nie będę wychodziła nigdzie ). Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 komarzena 15.05.08, 09:35 Ja jestem z Wrocławia. Zamierzam rodzić w Trzebnicy lub na Kamieńskiego. Na kiedy masz termin, ja na już. Odpowiedz Link Zgłoś
kozmarzena Re: komarzena 15.05.08, 10:30 Termin mam na 25 maja i mam nadzieję, że mnie nie odeślą do innego szpitala z braku miejsc. Na Kamińskiego mam opłaconą położną. Odpowiedz Link Zgłoś
kozmarzena Re: komarzena 15.05.08, 10:34 Termin mam na 25 maja. Na Kamińskiego mam opłaconą położną. Mam nadzieję że mnie nie odeślą do innego szpitala z braku miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: komarzena 15.05.08, 10:53 Ostatnio, chyba przedwczoraj dzwoniłam wieczorem, około 22 na Kamieńskiego powiedzieli, że mają dwie rodzące, w Trzebnicy jedną. Myślę, że nie będziecie tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
kozmarzena Re: komarzena 15.05.08, 11:03 To bardzo dobra wiadomość i oby tak pozostało. Może spotkamy się na porodówce choć ja nie mam na razie żadnych oznak zbliżającego się porodu i chyba na wcześniejszy poród się nie zanosi. Dziś mam wizytę u gina więc może dowiem się czegoś konkretnego. Pozdrawiam i życzę bezbolesnego rozwiązania Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: komarzena 15.05.08, 11:17 Ja raczej nastawiam się na Trzebnicę, tam rodziłam pierwszego syna, chyba że zaczęłoby się bardzo szybko to na Kamieńskiego mam najbliżej, położne tam miłe i chodziłam do pani doktor z tego szpitala. U mnie oznak zbliżającego się porodu też brak Odpowiedz Link Zgłoś
kanaryjka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 18:44 No ja tak jak i Wy bardzo bym sobie życzyła już Niestety termin z OM to dopiero 30 maja, a z ostatniego USG 24. Ale i tak (pewnie naiwnie) liczę, że coś się wydarzy wcześniej. Czuje się jak bania, dłonie i stopy wiecznie mam spuchnięte, stawy bolą jak cholera... Jakies tam pobolewania mam, brzuch mi twardnieje, ale nie wiem czy to cokolwiek oznacza. Od różnych osób trzecich co chwile słysze sprzeczne opinie, jedne mówią, że brzuch mi sie obniżył inne, że nie. Dwa tygodnie temu na wizycie usłyszałam, ze szyjka jest już miękka i tyle, wczoraj nie zostałam zbadana, tylko w zasadzie zapłaciłam za wystawienie L4. Zastanawiam się, czy jest możliwe, żeby dobrze ułożone główką w dół dziecko nagle postanowiło się odwrócić w 2 strone? Bo coś mi się ostatnio mały dziwnie wierci w innym miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 rówieśnicy - maj 2008 15.05.08, 09:45 Założyłam wątek na rówieśnikach, więc dziewczyny które urodziły i chcą się podzielić opowieściami o swoich maluszkach zapraszam tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=79593874 Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 po wizycie u lekarza... 15.05.08, 21:21 Rozwarcie na 1 palec,ale dzidziuś mimo,że główką w dół,to jeszcze wysoko.Lekarz powiedział,że owszem może się zdarzyć,że urodzę np.jutro,ale on w to raczej nie wierzy. Czop nie odszedł,skurczy nie ma.Jak nie urodzę do 2o,to 21 mam się zgłosić na ktg.No i dobrze,że nic się nie dzieje,bo w sobotę idę na urodzinki)) Odpowiedz Link Zgłoś
emi.s urodziłam!!! 15.05.08, 22:01 Witam wszystkie czekające mamy. Urodziłam 09 maja 2008 moja kochana córeczkę Zuzannę 3860 gr. dł.56 cm. Na szczęście trwalo krócej niz za pierwszym razem.Bóle regularne pojawiły sie o 22.40 co 10 minut, zaraz potem co 5 min i co 2 nim. Po 24 pojechalismy do szpitala, na salę porodowa połozyli mnie o 1.30 , a o 04.00 moja malenka była już ze mna.Wyszłam dopiero we wtorek.Wszystko jest Ok.Mała spi dużo.życzę wszystkim powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga-006 zostało 10 dni do terminu 15.05.08, 23:32 lekarz prowadzacy wystawił mi skierowanko do szpitala na planowe ciecie cesarskie, powodem miała byc wielkosc dziecka. długie na 60 cm albo nawet powyzej i waga około 4 kg. Powiedział, ze najlepszym rozwiazaniem jest cesarka, bo ryzyko przy porodzie siłami natury jest duze. Poród moze byc długi, a dziecko niedotlenione i potem trzeba bedzie je wozic na długa rehabilitacje... Wzięłam wiec skierowanko i zgłosiłam sie do szpitala na wyznaczenie terminu cesarki. Spedziłam tam ładnych pare godzin, po czym powiedziano mi ze decyzje musi podjac ordynator, bo duze dziecko to nie jest zaden powód do cesarki, ogólnie teraz rodza sie prawie same duze dzieci... Trafiłam wiec dzisiaj do ordynatora, najpierw poinformował mnie o ryzyku i powikłaniach zwiazanych z cesarka, potem wykonał pomiar miednicy, zlecił zapis kgt, usg i zbadał mnie wewnetrznie. Na podstawie tego stwierdził, ze nie ma przeciwskazań do porodu siłami natury... wiec teraz mam czekac az mała na swiat zacznie się pchac i wtedy przyjechac do szpitala... na razie mam tylko kłócie w pochwie, skurczy jeszcze nie czuc... wiec trzeba czekac pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos :)) 16.05.08, 08:19 Emi.s. Gratulacje!!!!!!! U mnie zostało 6 dni do jednego terminu i 8 do drugiego. Ciszaaaaa jak makiem zasiał.Tylko coraz bardziej zmęczona jestem, boli mnie w krzyzu i nogi, ale to od ciągłego latania-to tu, to tam;] Mój brzuch przybrał postać i kształt piłki, taki okrąglutki Mały się rusza, ale malutko, pewnie mu ciasno. W poniedziałek idę już do szpitala- ( kazał wczoraj już przyjść )jak mus-to mus. Przynajmniej wszystkie badania i posiewy mi porobią przed porodem, będziemy spokojniejsi. Co tam u Was moje kochane? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: urodziłam!!! 16.05.08, 18:32 Gratuluję, zdrówka życzę i przespanych, spokojnych nocek. Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 08:26 cisza i spokoj.. w nocy wyjatkowo tylko 3 wycieczki do WC, az dziwnie... na dzisiaj waham sie miedzy sprzataniem w ramach akcji 'urodzic w terminie', a odpoczynkiem - cos mi sie ze stopa porobilo, spuchla i boli od paru dni, nie 'ciazowo', a 'urazowo'. NA bieganie po ortopedach nie mam sily i checi, zreszta co mi pomoga, nawet rtg nie mozna teraz.. juz powoli zaczynam sie oswajac z mysla ze nie urodze do niedzieli, i nie robi to na mnie juz takiego wrazenia. chociaz oczywiscie ciagle mam nadzieje ze to jednak bedzie JUZ ZARAZ kati - to Ty bedziesz na tych urodzinkach za glowna atrakcje robic. haslo imprezy - zacznie rodzic czy nie tak mialam ostatnio w pracy, wszyscy zaczynali dzien od procesji do mnie z pytaniem dobrze nam wszystkim znanym - 'i jak tam?', ewentualnie do znudzenia: 'wiesz juz co bedzie?', oraz na kazdy nietypowy wydany przeze mnie odglos - zryw najblizszych osob 'cos sie dzieje?' hihi nawet prezes tak przychodzil rano sie pytac, czulam sie prawie jak najwazniejsza osoba w firmie Odpowiedz Link Zgłoś
scotiaanka 6 dni do terminu 16.05.08, 11:07 hej a ja czuję się świetnie. i bezobjawowo. brzuszek mi urósł o kolejne 4 cm. czemu on ciągle rośnie? kiedy on chce się urodzić? chce być taki spóźnialski jak ja? pozdrawiam wszystkie majówki gratulacje dla nowej mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
kati792 Re: koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 12:13 Będzie tak,jak mówiszJuż jest!te ciągłe pytania...No i z tymi odgłosami,to też święta prawda.Mój mąż na każdy mój głębszy oddech,nerwowo pyta:rodzisz?jedziemy do szpitala?Na imprezie będzie tak samo,ale co zrobić?Chyba trzeba się cieszyć,że jesteśmy w centrum zainteresowania,bo potem to nami już nikt się nie zainteresuje!!!Wszyscy będą tylko wgapiać się w nasze pociechy)) Odpowiedz Link Zgłoś
speedymika Re: koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 12:31 potem beda pytania z serii 'to kiedy nastepne' Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 18:32 a ja dwa po terminie i też cisza Odpowiedz Link Zgłoś