Dodaj do ulubionych

Majóweczki 2008

    • malgosiek2 Re: Przyklejone : autor-ksaantia 27.03.08, 22:06

      Kto rodzi w maju 2008???
      ksaantia 26.03.08, 08:24 Odpowiedz Witam serdecznie przyszłe
      mamusie które mają rodzić w maju tak jak
      ja! Ja mam termin na 8 maja, a z usg lekarz mi powiedział raz że
      wypada mi termin na 10 maja, a za drugim razem na 11 maja. Jestem w
      33 tygodniu ciąży i jestem przerażona porodem. Jest to moja
      pierwsza ciąża. Czym bliżej porodu, tym bardziej się boje!!!
      Napiszcie jak Wy trzymacie się przed porodem i czy też tak
      trzęsiecie portkami jak ja smile Ani się śmiać, ani płakać!
      Pozdrawiam.


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      emilisitos 26.03.08, 08:30 Odpowiedz witajsmile ja rodzę w maju,
      gdzieś w połowie, tak około 20stego;] za każdym razem
      wychodzi inny terminwink
      Szczerze powiem, że porodu średnio się boję, mam rodzic sn, od
      zawsze miałam
      bardzo silne bóle miesiączkowe, więc chyba gorzej być nie może.
      Jestem w 32 tygodniusmile
      pozdrawiam


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      emilisitos 26.03.08, 08:30 Odpowiedz zapomniałam dodać,
      w "oczekiwaniu" jest wątek "Majóweczki 2008" ;]


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ani_kat 26.03.08, 08:31 Odpowiedz Ja rowniez mam termin na maj,
      dokladnie na 1-go maja. Niestety
      zagraza mi porod przedwczesny, wiec do maja pewnie nie dociagne sad A
      porod? Wiadomo, latwo nie bedzie, ale nie ma sie co stresowac na
      zapas. Ja staram sie czytac jak najwiecej o tym jak wszystko bedzie
      wygladac, bo im bardziej jestes swiadoma porodu i tego co z toba
      bedzie sie dzialo tym lepiej. Portkami pewnie zaczne trzasc jak mi
      wody odejda smile


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ksaantia 26.03.08, 08:37 Odpowiedz A ja wam powiem że czym więcej
      czytam o porodach, tym bardziej się
      boję. Cóż, taki tchórz ze mnie. Cały czas się zastanawiam czy chce
      aby mąż był przy porodzie, bo jak miałam silne bóle miesiączkowe to
      wolałam żeby lepiej nikt sę do mnie nie odzywał. Ale wszędzie pisze
      że mąż bardzo się przydaje przy pierwszej fazie porodu.


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      emilisitos 26.03.08, 08:44 Odpowiedz Kto by się nie bał porodu
      czytając wątki typu "Poród sn-nigdy więcej" tongue_out
      Tak sobie myślę, że ja już nawet nie pamiętam bóli miesiączkowych;D


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ksaantia 26.03.08, 08:46 Odpowiedz emilisitos - mówią teraz na
      planete o ciąży smile


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ksaantia 26.03.08, 08:44 Odpowiedz Z drugiej strony mąż nie
      powiedział mi że nie będzie przy porodzie.
      A na pewno niechce go zmuszać.


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ksaantia 26.03.08, 08:49 Odpowiedz Dziewczyny, a jak z ruchami
      Waszych maleństw? Mój Maluszek tak się
      wierci i kopie że momentami niewiem czy mam siedzieć, leżeć, czy
      chodzić smile


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ani_kat 26.03.08, 09:06 Odpowiedz Maz bardzo przydaje sie w
      czasie porodu. Ma to juz wplyw chociazby
      na to jak traktuja cie na sali porodowej! Ale wiadomo, nic na sile,
      facet sam musi chciec.
      A moje dziecko ma juz chyba naprawde malutko miejsca, przeciaga sie,
      wypycha wszystkie mozliwe czesci swojego ciala... juz bym chciala je
      miec przy sobie smile


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      ksaantia 26.03.08, 09:16 Odpowiedz Oj, ja Ci powiem że też już
      bym chciała mieć tego "piłkarza" przy
      sobie i tulić go do siebie. Nieraz się śmieje bo tak się rozciąga
      że pokazuje mi że ma u mnie w brzuchu piłkę tenisową smile Ja sama
      nie potrafię odróżnić co to jest. Może główka Maleństwa?


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      nombrilek 26.03.08, 09:17 Odpowiedz Ja! i sie tak boje że jak
      tylko pomysle o porodzie to płakac mi sie chcesad
      pocieszające że nie tylko ja tak mam smile


      Re: Kto rodzi w maju 2008???
      anika772 26.03.08, 09:18 Odpowiedz Ja.
      Boję się umiarkowanie, bo to już mój drugi, a pierwszy poszedł
      gladko i miło go wspominam. Więc liczę na drugi podobny.
      • kati792 do pomysłowych Majówek:-) 28.03.08, 12:31
        Widząc to cudowne słoneczko za oknem,zaczęłam przeglądać szafę z
        ubraniami.Znalazłam spodnie(nie ciążowe),do których o dziwo mieszczę się
        jeszcze!!!Oczywiście chodzi mi o tyłek i nogi,gdyż resztę muszę nosić pod
        brzuchem,ale nie zapiętą.No i w związku z tym przy każdym kroku spadają mi z pupysmile
        A oto moje pytanie:co mogę zrobić,żeby przytrzymać je we właściwym miejscu i
        nacieszyć się nimi jeszcze trochę?
        Czy te pasy ciążowe,które sprzedają na allegro zdają egzamin?
        Czy może wystarczy szersza gumka zaczepiona o guzik i dziurkę?
        Proszę o odpowiedz!Jak to wygląda z Waszego doświadczenia?
        • imogaine spakowałam już torbę (prawie) 29.03.08, 15:40
          Właściwie wszystko kupione (oprócz staników do karmienia i spirytusu
          do pępka), więc wczoraj spakowałam częściowo torbę szpitalną.
          Pozostało mi pranie ciuszków i niestety prasowanie, którego nie
          cierpię no i dyrygowanie urządzaniem kącika bo sama się już do tego
          nie nadaję.
          Ciężo już okropnie (34 tydz) , plecy bolą, nogi i ręce puchną - nie
          noszę już obrączki, żeby nie musieli mi jej rozcinać. Spać ciężko,
          najlepsze jest przewracanie się z boku na bok, powoli zaczynam czuć
          się jak wieloryb smilePrzytyłam już więcej niż w pierwszej ciąży prawie
          13 kg. Maluch wierci się bo już ma mało miejsca, jestem ciekawa czy
          ułożył się głową w dół, za tydzień idę do lekarza to się dowiem. Z
          jednej strony już bym chaiała żeby się urodził a z drugiej jeszcze
          cieszę się spokojem bo z dwójką to będzie niezła jazda.
          Kupowałam ostatnio ciuchy na wesele brata, więc jedyne w czym
          wyglądałam ok to spodnie i bluzka, wszystkie sukienki odpadają.
          Pozdrawiam finiszujące.
          • guska24 Re: spakowałam już torbę (prawie) 29.03.08, 21:27
            No cóż ja dopiero mam zamiar się zabrać za szykowanie torby i pranie
            ubranek w przyszłym lub jeszcze następnym tygodniusmile Jeszcze muszę
            kilka rzeczy dokupić związanych z pobytem moim i dzidziusia w
            szpitalusmile Też mi jest coraz ciężej, nawet jak idę na spacer to
            czuję, że coraz wolniej chodzę, plecy strasznie bolą, często
            twardnieje mi brzuch, spać nie mogę, wczesnie rano się budzę, a
            brzdąc kopie zawzięciesmile pozdrawiam, Guśka (34tc).
            • emilisitos twardniejący brzuszek;) 30.03.08, 10:26
              ja byłam wczoraj w szpitalu w którym będę rodzić wraz z mężem;[ wrażenia supersmile
              Ale co do twardnienia brzucha-najlepiej skonsultować się z lekarzem, wczoraj
              położna w szpitalu powiedziała mi,że jeśli twardnieje brzuch a do tego występują
              co jakiś czas bóle brzucha, to może trzeba by było troszkę poleżeć w szpitalu na
              obserwacji?smile czyl;i jednym słowem jakbym teraz już poszła z tym twardniejącym
              brzuchem -33 tydzień, to pewnie do porodu bym zostałabig_grin
              a wzbraniam się przed tym rękami i nogamismile
              • agnieszkowska Re: twardniejący brzuszek;) 30.03.08, 13:05
                Co do tego twardniejacego brzucha to jak zwykle kazdy mowi
                inaczej.Polozna w szkole rodzenia twierdzi ze to normalne,bo macica
                przygotowuje sie do porodu.Nawet jezeli skurcze te sa czasem bolesne
                to dopoki nie sa czeste i regularne wszystko jest w normie.Podobno
                jest to czestsze u wielorodek co w moim przypadku sie sprawdza.Mam
                takie twardnienie i bole(czasem dosc mocne) od kilku tygodni i
                przestalam sie juz nimi przejmowac,bo na poczatku z kazdym takim
                skurczem wydawalo mi sie ze zaraz zaczne rodzic.Jestem w 33tyg i
                chcialabym wytrzymac jeszcze chociaz z miesiac!pozdowionka
                • gy-na Re: twardniejący brzuszek;) 01.04.08, 19:24
                  witam,ja od poczatku ciąży mam twardniejacy brzuch i jakos tam
                  przechpdziłam do 34tc bez lezenia w szpitalu,jak ide na wizyte do
                  mojego gina i mowie mu o tym to on twierdzi ze to normalne ,że
                  rozwarcia brak,szyjka sie nie skraca wiec wypoczywac i tyle mi
                  zaleca.A pozatym to ciezko mi tez strasznie mam poobijane żebra od
                  srodka ,naprawde,nie wiem czy to mozliwe ale tak czuje jak biore
                  oddech to boli mnie żebro od 2 dni-to chtba malenstwo mnie tak
                  pokopało.Pozatym teraz w sobote jestem na slubie i weselu brata i
                  kompletnie nie mam sie w co ubrać,na ciązowe ciuchy szkoda mi kasdy
                  bo cała ciąże jakos przepekałam w normalnych ciuchach a pozatym to
                  nic mnie mi sie nie podoba w tych ciązowkach.jednym słowem
                  masakra..Pozatym terminy mam 2 na 18 maja i na 7 maja,a zeby było
                  smieszniej to 4 maja komunie ma moj syn,wiec wiele wrazen mnie czeka
                  w tych ostatnich tygodniach ciązy.Pozdrawiam majóweczki
                  Gy-na 34tc
            • scotiaanka Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 21:01
              No jestem pod wrażeniem - ja mam tylko kilka rzeczy kupionych!

              Wciąż walczę z pokoikiem, udało mi się wymyślić/zaprojektować szafkę, która
              zmieści się w pokoiku, mąż wykonał (prawie, jeszcze nie skończył), dziś będziemy
              walczyć z karniszem i firankami.

              Mam już łóżeczko, wanienkę i większość ciuszków dla maluszka. I chusteczki do
              pupy. I tanie majtki do szpitala, bo jednorazowe są na mnie za wielkie. I to by
              było na tyle... oprócz...

              Zamówiłam wreszcie wózek!!! smile))))))) Przedwczoraj.
              Wybrałam Peg Perego, taki składany w parasolkę i z gondolką Navetta. Na stronie
              internetowej, jak zresztą i w sklepie, informują, że dzidziuś może w tej
              gondolce spać w nocy i że to takie jego pierwsze łóżeczko, z funkcją kołyski itd.
              Tylko piszą/mówią, że trzeba u nich zamówić dodatkowy materacyk do wózka na
              noc.... I tu zaczęły się schody.
              Zamówiłam wózek, zapłaciłam, a z zamówieniem materacyka już tak łatwo nie było.
              Najpierw nie mogli znaleźć kodu, potem trzeba było zadzwonić do jakiejś
              centrali, a na końcu okazało się, że tego materacyka nie da się zamówić, nie
              istnieje nawet i że gondolka nie nadaje się do spania w nocy!!!

              Dziewczyny, potrzebuję opinii - czy dzidziuś taki malutki może spać w wózku?
              Łóżeczko nie mieści się do naszej sypialni, a nie chciałam wydawać znów kasy na
              kołyski/kosze i inne krótkotrwałe bajery.
              Piszcie nawet jeśli nie macie doświadczeń, a tylko opinię, piszcie proszę
              wszystko co myślicie na ten temat.

              dzięki i pozdrawiam
              • kati792 Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 21:21
                A może chociaż na noc zmieściłoby się Wam w sypialni łóżeczko turystyczne?Na
                Allegro są takie.Moi znajomi zastanawiają się nad nim,gdyż mają maleńkie
                mieszkanko,w którym łóżeczko zajęłoby prawie całą przestrzeń!Takie łóżeczko
                można na dzień składać i chować np.pod łóżko,do szafy,na szafę...
                Mój syn,gdy wyjeżdzaliśym do mojej cioci na wieś,spał kilka nocy w gondolce.Nic
                mu się nie działo.Nie wiem,czy na dłuższą metę byłoby to dobre dla jego
                kręgosłupa,ale przez te parę nocy nie narzekałsmile
                • scotiaanka Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 23:05
                  Łóżeczko turystyczne raczej nie, ale taki kosz (moses basket) na pewno tak.
                  Problem w tym, że mając łóżeczko na spanko w ciągu dnia i dla starszego
                  dzidziusia w drugim pokoju, a na dodatek mając gondolkę, która wygląda prawie
                  tak samo jak kosz (pewnie się nie znam, jeszcze mamą nie byłam), niekoniecznie
                  palę się do kolejnego wydatku i produkowania kolejnego grata w niedużym mieszkanku.
                  Martwi mnie tylko to co napisałaś - czy to dobre dla jego kręgosłupa czy nie?
                  sad W sumie jakby nie było dobre, to niby po co w ogóle gondolki? wysłałam
                  zapytanie do Peg Perego, ciekawe, czy mi coś odpowiedzą?

                  dzięki kati792 za opinię smile
                  • kati792 Re: spakowałam już torbę (prawie) 01.04.08, 23:18
                    Ja z kolei nie wiem,jak wygląda ten kosz,o którym piszesz...Dlatego pisałam o
                    łóżeczku turystycznym,że można je w ciągu dnia schować,więc nie zajmuje dużo
                    miejsca.Gondola jest,jak dla mnie,przeznaczona na spacery,a nie do spania co
                    noc.Poza tym,dzidziuś nie będzie w niej mógł długo spać,bo szybko zacznie się
                    wiercić,przewracać no i rosnąćsmile
                    Takie jest moje zdanie,ale dobrze,że napisałaś do Peg,może napiszą coś
                    konkretnegosmile.Jest jeszcze fajne forum,na którym możesz zapytać eksperta.
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1017
                    Polecam i pozdrawiam
                    • scotiaanka Re: spakowałam już torbę (prawie) 02.04.08, 00:19
                      kosz wygląda np. tak:
                      www.mamasandpapas.co.uk/range/2676/limit-15/page-1/sort-0/
                      Też mały i szybko z niego maluch wyrośnie.

                      Dzięki za linka, sprawdzę jutro, teraz już chyba czas do łóżeczka, większego
                      trochę, dla mnie samej smile

                      pozdrawiam
                      • kati792 Re: spakowałam już torbę (prawie) 02.04.08, 07:08
                        www.allegro.pl/item332080148_baby_design_dream_lozeczko_turystyczne_od_ss.html
                        A mi chodziło o coś takiego,ponieważ dziecko może w tym spac nawet do 4 lat,gdyż
                        ma wymiary,jak normalne łóżeczko.
                        Kosz jest super,ale wydaje mi się,że niepraktyczny.
                        To turystyczne ma dwa poziomy regulacji,jak w tradycyjnym łóżeczku.
                        No,ale to jż Wasz decyzjasmile
    • stenia44 Re: Majóweczki 2008 01.04.08, 23:51
      Witam wszystkie Majoweczki! Ja mam termin na 22 maja. Czuje sie
      roznie, mam dosc czesto twardniejacy brzuch, bole w pachwinach i w
      ogole chodzic moge tylko stawiajac drobniutkie kroczki - jak
      kaczka smile)) A po przebudzeniu czuje sie jakby mi ktos zebra polamal,
      hihihi, ale to wszystko i jeszcze wiecej moge zniesc dla ukochanej
      kruszynki Dominiczki, aby tylko byla zdrowiutka i posiedziala
      jeszcze ze 4 tygodnie smile)) Jestem w 33tc. Mieszkam w Kanadzie, mamy
      dzis jakies tornado!!!!!
      Pozdrawiam Was!
      • emilisitos Trzymacie się jakoś? 07.04.08, 12:40
        Jak się czujecie?
        POwiem szczerze,że ja zaczynam mieć dość. Przytyłam już ok 17 kg (34 tydzień),
        brzuch spory, nogi zaczynają puchnąć, dłonie też,ból w pachwinach w kręgosłupie,
        ręce w nocy drętwieją, chyba rozeszło mi się spojeniesad
        do tego źle sypiam już baaardzo długo-bo siku co chwila,brzuszek zaczyna
        pobolewać-czyżby bóle przepowiadające?!
        Jak nie zjem czegoś do 2 godz po śniadaniu to zaczyna mi być słabo, ręce się
        trzęsą, zimne poty oblewająsad
        JA chcę już rodzićsad((
        Jak tam u Was? Mam nadzieję,że lepiej niż u mnie..
        pozdr
        • imogaine Re: Trzymacie się jakoś? 07.04.08, 13:00
          Ja mam 13 kg na plusie, właśnie zaczęłam 36 tydz. Nogi, ręce
          puchną,bóle w pachwinach jak sobie pochodzę też są, skurcze
          przepowiadające w plecach już mam, cały czas mi gorąco, sikam bez
          przerwy i ciężko oddychać. Dzidziuś leży główką w dół i ma 3 kg
          (widziałam go w piątek), dziś robiłam krzywą cukrową bo wyszedł mi
          ślad cukru w moczu. Z jednej strony bym już chciała urodzić a z
          drugiej zaczynam się obawiać porodu. Staram się myśleć pozytywnie
          ale nie zawsze się udaje.Chyba nadszedł ten moment ciąży, kiedy chce
          się ją mieć za sobą i już jest człowiekowi wszystko jedno byleby już
          nie być hipopotamem.
          Muszę wytrzymać do soboty bo jest ślub mojego brata a potem niech
          się dzieje co chce. Lekarz mówi, że wcześniej nie urodzę ale
          pierwsze dziecko urodziłam w 37 tyg. więc różnie może być.Chciałabym
          odwiedzić jeszcze jeden fajny dziecięcy sklep. ciekawe czy dam radę.
          Pozdrawiam majówki, trzymajcie się, niedługo będziemy pisać na forum
          niemowle smile
          • guska24 Re: Trzymacie się jakoś? 07.04.08, 13:12
            Witajcie, u mnie pojawiły się już skurcze przepowiadające, w nocy
            spać nie mogę, ciągle biegam siusiu, też mi puchną ręce i nogi,
            właśnie piorę ubranka dla brzdąca, prasowanie pieluszek tetrowych
            mnie dziś wykończyło...a jeszcze cała sterta ubranek przede mną w
            tym tygodniu, w przyszłym tygodniu będę już szykować torbę do
            szpitala bo wolę mieć wszystko gotowesmile przytyłam 13 kg, czuję się
            okropnie z tymi kilogramami, już bym chciała urodzić mojego synkasmile
            jestem w 36 tygodniu więc już niedużo czasu zostało, pozdrawiam
            wszystkie Majóweczkismile
            • emilisitos Guska24:)pytanko 07.04.08, 15:50
              czyli mniej więcej mamy podobnie..
              Ja już torbę spakowałam,ubranka już po raz 2 wyprane się suszą,czeka mnie
              jeszcze prasowanie..Kurde Guska24 dobrze,że napisałaś o praniu pieluszek
              tetrowych-jeszcze tego nie zrobiłam-powiedz mi w ilu stopniach je prałaś?
              • guska24 Re: Guska24:)pytanko 07.04.08, 15:57
                Wiesz w 60 stopniach na programie bawełna, a potem przeprasowałam po
                obu stronachsmile ubranka też mi się już suszą więc jutro czeka mnie
                kolejne prasowanie...żmudna praca ale czego się nie zrobi dla
                naszych szkrabów małych, prawda??? pozdrawiam, Guśka
                • emilisitos :)) 07.04.08, 16:03
                  Dzięki wielkiesmilewiesz,że jakoś wyleciało mi z głowy,że przecież pieluszki też
                  trzeba wyprać.
                  Ja nie jestem zwolenniczką pampersów,tzn to moje pierwsze dziecko,ale z tego
                  czego się naoglądałam wnioskuję,że jednak tetry są lepszesmile
                  Dziecko bynajmniej ma zdrowy odruch-jak mu mokro-to płacze żeby mu zmienić i
                  tyle, a nie leży z zasikanym pampersem kilka godzin.
                  Mojej mamy znajomej syn przez pampersy srał za przeproszeniem i sikał w majtki
                  do 6 roku życia,bo tak był nauczony.Zresztą to też wina matki-co tu dużo gadaćsmile
                  Dlatego tetry górąbig_grin
                  hehe;P
                  • scotiaanka Re: :)) 07.04.08, 21:05
                    W sprawie debaty pieluszkowej - a co myślicie o takich bardziej nowoczesnych
                    "tetrach"?
                    www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=8
                    Tu, gdzie mieszkam, wybór jest ogromny, można takie pieluszki wypożyczyć na
                    próbę albo kupić w takich małych próbnych zestawach. No i tak się zastanawiam (a
                    właściwie już się zdecydowałam, przynajmniej na próbę), czy nie są super
                    alternatywą dla tetry? Droższe - to niestety fakt, ale jak się jest sprytnym i
                    zdyscyplinowanym to i tak OGROMNA oszczędność w porównaniu z pampersami. Dziecko
                    uczy się odruchów, a jak zależy nam na suchej pupie, to polarowa wkładka i już
                    lepiej. Różne chłonności materiałów, no i o wiele wiele łatwiejsze (można nawet
                    mieć wkładkę do wyrzucania kupy do kibelka zamiast się męczyć z zapieraniem). I
                    otulacze, żeby ubranek nie moczyć, a pupa oddychała. Co myślicie? Czy któraś z
                    Was w ogóle rozważała taką opcję?

                    P.S. z Peg Perego odpowiedzi jak nie było, tak nie ma....
                    • emilisitos Re: :)) 08.04.08, 08:04
                      no pomysł całkiem niezłysmile
                      ja jednak zostanę przy pampersach w szpitalu, a tetrach w domkusmile
                      alee jestem zadowolona-dzisiaj przyjeżdża kurierem mój zamówiony wózeczeksmile i w
                      tym tygodniu jedziemy po łóżeczko big_grin
                      jupitongue_out
                    • green_bebe Re: :)) 07.09.08, 18:17
                      Mnie się cudownie sprawdzają. Z narodzinami Jeremka narodziła się
                      nasza Pieluszkarnia i tak od Małego pieluszek coraz głębiej
                      wchodzimy w chowanie dzieci na zielono smile im więcej czytam o Mamach
                      na swiecie tym bardziej chce nowy swiat moim dzieciom stworzyć, nie
                      taki przerabiany, łatwiejszy, szybszy. Od pielusi zaczynając. A
                      otulacze i formowane to naprawdę idealna sprawa, mnie se sprawdzają -
                      zero zapaleń skórki, kremów, zero hałd śmieci, zero chemii -
                      poliakrylanów i dioksyn, grzania "klejnotów" by zmniejszyc moje
                      szanse na bycie szczęśliwa babunią winknie mam na sumieniu tony
                      żelowego świństwa rozkładającego się przez 500 lat. W Pieluszkarni
                      też mamy takie spotkania, "Kawa z mlekiem"
                      www.pieluszkarnia.pl/index.php?d=informacje&id=13 i też można
                      sobie wszystko sprawdzić, wypróbowac, podzielić sie doświadczeniem z
                      fajnymi eco babeczkami. Ja się sama tyle nauczyłam, wiadomo, że na
                      gadaniu o pieluszkach sie nie może skończyć. Pozdrawiam cieplutko-
                      ewka
                  • dosia2308 Re: :)) 08.04.08, 21:54
                    Kochane mamusie...smile Jak Was czytam to przypomina mi się ten dowcip o pierwszym,
                    drugim i trzecim dzieckusmile Ja z pierwszą córcią prałam i prasowałam dosłownie
                    wszystko. Pełna sterylizacjasmile! A teraz z trzecim przepłukałam zakupione
                    ciuszki, przeprasowałam szybciutko, tetry oczywiście nie prałam - tylko
                    przeprasowałam, pościel podobnie. Musicie wierzyć na słowo, że troszkę zdrowego
                    brudu nie zaszkodzi dziecku (zdrowemu) ale wiem, że nie uwierzyciesmile
                    • emilisitos Re: :)) 09.04.08, 09:41
                      hehesmileja wiem, że to może wyglądać jak przesadzanie,no i tak pewnie
                      wyglądasmilemoja teściowa powiedziała mi to samosmile"PO co prasujesz
                      ciuszki?pieluchy" a potem"a prasuj, później już nie będziesz miała siły ani
                      czasu" smile ja oczywiście nadąsana na taką gadkę tongue_out
                      ale ja wiem,że później czasu na to nie będzie, dlatego teraz póki mam czas i
                      trochę siły to daję czadu z przygotowaniami tongue_out
                      • madziarenka82 Re: :)) 09.04.08, 20:52
                        A ja podziwiam was za te pieluszki tetrowe zamiast pampersowsmile))))
                        • emilisitos Re: :)) 10.04.08, 06:00
                          nie mówię,że przez cały czas będę używać jedynie tetrowych.Pampersy też będą np
                          na wyjazd z dzieckiem,lub spacerek itp sytuacje.Ale skoro będę w domku z
                          dzieckiem,to wydaje mi się że tetry zdadzą swój egzaminsmile
                          • agnieszkowska Re: :)) 10.04.08, 12:48
                            To chyba twoje pierwsze dziecko emilisitos?Pieluchy tetrowe to koszmar.Tez
                            myslalam tak jak ty gdy bylam w pierwszej ciazy,ale wystarczylo kilka dni i
                            tetry zaczelam uzywac do innych celow np przykrywania dziecka w cieple
                            dni...Noworodek sika co chwile,robi kupki kilka razy na dzien.Ciuchy od razu
                            przemakaja,mokra pupa,dziecko budzi sie z placzem.W pampersach dzidzia czuje sie
                            o wiele lepiej,teraz robia takie przepuszczajace powietrze,nawet po zrobieniu
                            siku pupa pozostaje sucha.Ja tam wole oszczedzic pieniadze na czyms innym,ale
                            pieluchy tylko jednorazowe.Dodam ze to moje trzecie dziecko.Zreszta nie musisz
                            uzywac najdrozszych pampersow,sa ich tansze odpowiedniki np.w Biedronce,tez sa
                            dobre i troche tansze.pozdrawiam,Aga
                            • emilisitos Re: :)) 10.04.08, 13:38
                              Agnieszkowska!
                              Rzeczywiście to moje 1 dzieckosmile
                              Wiem na co się piszę,jestem tego świadoma i zdania nie zmienię, anie robię tego
                              ze względu na oszczędność.
                              Tutaj chodzi o co innego.
                              MOja mama miała koleżankę,która urodziła syna jakoś po 40stce. Nie używała
                              terty, wyłącznie pampersy.Dziecko mając pampersa tak jak napisałaś, nie budzi
                              się z płaczem,że ma mokro-bo po prostu tego nie czuje.
                              A ja chciałabym,żeby moje dziecko miało zdrowe odruchy. Gdybyś widziała to co
                              ja-jak syn tej koleżanki mając 6 lat dalej nosił pampersy,bo po prostu bez nich
                              srał i sikał w majtki....szkoda gadać.W przedszkolu nikt nie chciał się z nim
                              bawić-wołali na niego "śmierdziel" bo potrafił stanąć w kącie i narobić w
                              gacie.Na nic zdały się prośby, błagania,pilnowanie.
                              Nasze mamy wychowywały się na tetrach,nasze babcie i tylee pokoleń do tyły;] i
                              źle im jakoś nie byłosmile Ja wiem,że mamy 21 wiek i pampersy są wygodnesmile i nie
                              mówię,że nie będę z nich w ogóle korzystaćsmile ale jestem po prostu za tetrami i
                              zdania nie zmienięwink
                              pozdrawiam
                              • agnieszkowska Re: :)) 10.04.08, 15:13
                                Haha,widac ze to twoja pierwsza dzidzia!Co to znaczy ze chcesz zeby dziecko
                                mialo zdrowe odruchy?Chyba dla niego lepiej zeby spalo smacznie majac sucho
                                przez kilka godzin niz zeby budzilo sie co chwile z mokrym tyleczkiem na zmiane
                                pieluchy.Zreszta jak bedziesz padala ze zmeczenia i niewyspania to sama
                                zobaczysz.Co do tego przypadku ktory opisalas to oczywiscie takie rzeczy sie
                                zdarzaja,sama slyszalam o podobnych.Sa to jednak wyjatki i w duzej mierze
                                napewno winne tu jest wychowanie.Moje dzieci jakos nie mialy problemu z szybkim
                                oduczeniem sie od pampersow,obydwoje w wieku 2 lat.Nasze mamy i babcie owszwem
                                wychowaly sie na tetrach i jakos to przezyly ale nie bylo im latwo.To ciagle
                                pranie,prasowanie,przewijanie ja dziekuje.A czy zdania nie zmienisz to sie okaze
                                smileNie jedna juz tak mowila...pozdrawiam rowniez.
                                • emilisitos Re: :)) 10.04.08, 17:46
                                  hiehie;P no właśnie wszystko się okażewink
                                  jak to się pięknie mówi-wyjdzie w praniu wink
                                  • emi.s Re: :)) 11.04.08, 23:14
                                    Ciągle trwa dyskusja o pieluchach-tetrowe czy pampersy?
                                    Pierwsze moje dziecko wychowałam w pampersach i załatwiała swoje potrzeby na
                                    nocnik w wieku 2 lata i 2 miesiące (wcale nie 6 lat)i jak zaczęła to już poszło
                                    gładko a za dwa tygodnie już nawet nie siusiała w nocy.
                                    A nasłuchałam się na spacerach od babć , że to wszystko winne pampersy że dzieci
                                    sikają w nie tak długo.Ja uważam że to zależy od rodziców kiedy zaczną trening
                                    czystości z dzieckiem.
                                    Poza tym zmieniałam mojej córce pampersa nie raz na pół dnia tylko wtedy kiedy
                                    sprawdziłam że jest taka potrzeba, a i nocy też zmieniałam.
                                    Pamiętam jak był malutki mój dużo młodszy brat za czasów kiedy nie było
                                    pampersów, więc jak się zsikał to było mokre wszystko -pielucha, śpiochy,
                                    kaftanik i koszulka.Oszczędność przy tetrowych pozorna bo trzeba mieć o wiele
                                    więcej ubranek i jest więcej prania.
                                    Ale to tylko moje zdanie, a każda mama robi tak jak uważa że to najlepsze dla
                                    jej dziecka.
                                    Pozdrawiam

                                    • scotiaanka Re: :)) 12.04.08, 12:02
                                      Zastanawiam się, czy w ogóle powinnam się wypowiadać, skoro nie miałam jeszcze
                                      dziecka i mam zerowe doświadczenie... Niech to będzie więc bardziej pytanie niż
                                      wypowiedź, ok?

                                      Czytam te wszystkie fora, artykuły i reklamy, i daję się przekonać, że pieluszki
                                      wielorazowe, w tym zwykłe tetry, są w dzisiejszych czasach dużo wygodniejsze w
                                      użyciu niż kiedyś. Pomijając już temat wygotowywania pieluszek przy użyciu
                                      pralki zamiast kuchenki (do dziś nie mam pojęcia po jakie licho wygotowywać
                                      pieluszki??!!), mam w głowie 2 argumenty:
                                      - Są przecież takie nieprzemakalne majteczki do kupienia, do zakładania na
                                      pieluszki wielorazowe, w tym tetrowe. Z tego co piszą, to czasy ceraty i
                                      gumowanych produktów odeszły bezpowrotnie w przeszłość, a teraz takie majteczki
                                      produkowane są z oddychających membran, które w dodatku są świetnie uszyte, żeby
                                      sie dopasowywały i nigdzie nie przeciekały. W Polsce widziałam są też do
                                      kupienia takie z wełny, żeby było naturalniej itp. W ten sposób znika problem
                                      przemoczonych ubranek, mokrych materacyków itd.
                                      - Są też dostępne różne wkładki do wielorazowych pieluch. Tak więc są takie
                                      zwiększające chłonność, z różnych materiałów, w zależności od tego czy chcemy,
                                      żeby wilgoć była z dala od pupy, czy też boimy się o "odruchy" dziecka. Są też
                                      takie, które jak dzidzia zrobi kupkę, wyrzuca się z kupką wprost do kibelka -
                                      wtedy znika problem zapierania tych pieluch z kupki.

                                      A pampersy też chyba nie są takie aż złe dla dziecka, przecież są chyba też
                                      takie specjalne "treningowe" dla "starszaków" (chyba, że to nie był akurat
                                      papmers, ale tak coś mi się wydaje)?
                                      Tyle, że są drogie, szczególnie jeśli się ma więcej niż jedno dziecko, no i
                                      produkują potworną ilość nierozkładalnych odpadów! Co ma znaczenie szczególnie
                                      dla wrażliwych ekologicznie, albo tych, którzy sami muszą sobie zorganizować
                                      wywóz śmieci (ostatnio czytałam jakiś post osoby mieszkającej na wsi).

                                      Ja na razie postanowiłam używać wielorazowych, ale rezerwuję sobie prawo do
                                      zmiany zdania... wink

                                      znów się rozpisałam za bardzo...
                                      pozdrawiam wszystkie Majówki big_grin
                                      • emilisitos Re: :)) 12.04.08, 15:53
                                        no i też właśnie o to chodzismile ja zamierzam używać tetrowych, ale nie tylko i
                                        nie w każdej sytuacji.Wiadoma sprawawink
                                        A co do odruchów-po prostu jestem zdania,że dziecko z tetrą szybciej się ich
                                        uczy- i tylewink
                                        Także ja zaczynam od tetrowych, a ile wytrzymam-to się zobaczy tongue_out
    • kati792 Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 10:07
      Ciuszki już wypranesmileZ uwagi na ból brzucha prasowanie podzieliłam na 3
      etapy,wczoraj był ten pierwszy...
      Wózka brak,łóżeczka braksmileZa parę dni mam urodziny i może wtedy znajdzie się
      jakieś łóżeczko.
      Jeszcze ponad m-c,ale obawiam się,że mogę urodzić wcześniej,chyba,że po
      czwartkowej wizycie lekarz powie,że wszystko jest oksmile
      żle się czuję,żle sypiam,ciężko mi chodzić,oddychać...Tragedia...
      Na szczęście dziś jest piękna pogoda-aż chce mi się żyćsmile))
      Pozdrawiam wszystkie końcowe majowe Mamy!
      • emilisitos Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 10:13
        Kati będzie dobrze, u mnie podobniesmile
        do tego doszły obrzęki i wysokie ciśnienie..
        • imogaine Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 11:50
          A ja dotrwałam do ślubu brata (wczoraj) więc teraz już mogę
          rodzić smile Ciężko mi już i mam skurcze czasem, plecy bolą i brzuch,
          ale i tak czuję się dużo lepiej niż w zeszłym tygodniu kiedy
          stresowałam się , że do ślubu nie dotrwam i myślałam , że urodzę
          zaraz, więc przez dwa dni dużo lezałam.
          Wszystko poprasowane, mamy dziś przenosić komodę do kącika malucha,
          do torby brakuje mi paru drobiazgów, więc teraz mogę się odprężyć i
          cieszyć końcówką.
          Za 2 tyg. mam ślub koleżanki i cichą nadzieję, że może się uda, ale
          to byłby już prezent od losu.
          Pozdrawiam majówki.
          • guska24 Re: czop śluzowy 13.04.08, 13:53
            Witam wszystkie Majówki, mam pytanko, czy którejś z Was odszedł już
            może czop śluzowy? Bo mi w czwartek odszedł na 99% i ciekawa jestem
            czy urodzę wcześniej czy też donoszę do terminu (7maja)? Już mam
            wszystko kupione i przygotowane na pojawienie się naszego synka,
            więc czekamy na niego z otwartymi ramionamismile pozdrawiam i trzymam
            kciuki za Nas wszystkiesmile Guśka (37tc)
          • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 13:57
            hej majoweczkismile))ja rodze za 4 tyg,torbe juz spakowalam.od tygodnia mam dolne
            bole brzucha i tylko patrze czy niema jakiegos plamieniasmile)no i ten bol
            kregoslupa,ale chodzenie na basen bardzo pomaga.przyznam szczerze,ze sie troche
            boje porodu,gdyz to moje pierwsze dziecko.mam nadzieje,ze bedzie wszystko
            ok.moze mi dodacie jakies otuchy przyszle mamuskismile)))))pozdrawiam was goracokisskiss
            • koliber4444 Re: Majóweczki 2008 13.04.08, 14:18
              hej mi zostalo 20 dni a na walizkach siedze od miesiaca bo zagrazal
              i przedwczesny porod.teraz sie modle zeby to bylo juz.brzuch jak sie
              stawial tak sie stawia i jakies skurcze dziwne w dole brzucha mam
              ale bylabym spokojniejsza gdyby odszedl mi ten czop bo to by
              znaczylo ze to juz niedlugo a tu nic!!!i ja juz nie mam sily ale
              pomyslcie dziewczyny- juz niedlugo bedziemy sie mogly polozyc na
              brzuchu czy w jakiejs innej pozycji niz lewy boksmile)
              • koliber4444 czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 09:36
                ciekawe czy juz sie rozpadlyscie na dwie czesci??? smile
                • guska24 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 09:56
                  Ja jeszcze oczekuję narodzin mojego synka, mimo, że w zeszłym
                  tygodniu odszedł mi czop śluzowy nic się nie dzieje, a ja już się po
                  prostu doczekać nie mogę narodzin dzidziusia naszego, wszystko już
                  na niego czeka przygotowanesmile termin mam jednak dopiero na 7 maja
                  więc zobaczymy, bo może być tak, że donoszę do terminu...pozdrawiam,
                  Guśka (37tc)
                  • koliber4444 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 10:31
                    a u mnie o czopie ani widu ani slychu.no moglby sie pokazac bo ja
                    juz nie mam sily czekac.najbardziej sie martwie ze zacznie sie w
                    centrum handlowym albo innym publicznym miejscuuncertain czujecie stoje
                    sobie w kolejce a tu nagle hlust!!!!!!!!odchodza wody!!!!!!!!! ale
                    kaszana cosmile
                • eve3 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 11:58
                  ja jeszcze też jakoś się trzymam. termin mam dopiero na 6 maja ale
                  na razie poza bólami w podbrzuszu nic więcej sie nie dzieje. jutro
                  38 tydz sie zaczyna... Lekarz mi w czwartek na wizycie powiedział ze
                  jak będę miała silniejsze bóle to żeby przez ten tydzień wziąć
                  jeszcze no-spę, potem już ją odstawić, zapomnieć o windziesmile, ruszyć
                  na dłuższe spacery z mężem i czekać na efekty smile
                  Od paru dni popijam napar z liści malin(słyszałam trochę opinii na
                  ten temat bezpośrednio od moich koleżanek i położnej, że podobno
                  szyjka przy rozwieraniu jest dużo bardziej elastyczna a co za tym
                  idzie szybciej sie rozwiera).
                  szczerze-to już -podobnie jak Wy nie mogę się doczekać córci na po
                  tej stronie brzucha ale z drugiej strony coraz bardziej boję się
                  godziny "0" smile. poza tym dochodzi stres związany z przyjęciem do
                  konkretnego szpitala.Pod tym względem szczerze zazdroszczę
                  dziewczynom,które rodziły kilka lat temu i kompletnie się tym akurat
                  nie martwiły....ech...
                  Pozostaje mi tylko liczyć na to, że wszystko się uda- czego i Wam
                  kochane serdecznie życzę smile
                  • madziarenka82 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 18:23
                    Hallo
                    Ja mam termin na 5 maja ale wszystko wskazuje na to ze urodze
                    wczesniejsmile,ogólnie czuje się dobrze poza okropnymi obrzękami stópsad( nie moge
                    przez to chodzic nie mówiąc już o włożeniu jakichkolwiek butów,wszystko jest juz
                    gotowe,torba spakowana-prawiesmileteraz tylko czekam na 1 oznaki porodu i odejście
                    czopasmile

                    Pozdrawiam wszystkie majóweczki i trzymam za was kciuki

                    Ps Jeżeli macie jakieś porady odnośnie obrzęków bardzo proszeę o info,byłabym
                    bardzo wdzięczna
                    • scotiaanka Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 14.04.08, 20:34
                      hmmm, nie wiem czy ci się to przyda, ale zajrzałam do mojej mądrej książki w
                      poszukiwaniu info na temat obrzęków.
                      oto, co pisze:
                      zrównoważona dieta, regularne ćwiczenia, wypoczynek i picie herbatek ziołowych
                      powinno całkowicie zapobiec powstawaniu obrzęków;
                      picie ziół - mniszek lekarski i pokrzywa, można dodać mącznicę lekarską
                      (poprawiają pracę nerek, zapobiegają nadmiernemu gromadzeniu się płynów);
                      akupresura - masaż palca środkowego i serdecznego, od czubka w kierunku nasady
                      dłoni.

                      Nie mogę powiedzieć, czy skutkuje, bo nie mam i nie miałam obrzęków. Te porady,
                      które stosowałam, skutkowały. Z drugiej strony, nie stosowałam wprawdzie
                      zalecanych ćwiczeń (tak, wstyd mi), ale piłam bardzo dużo pokrzywy i ogólnie
                      dbałam bardzo o nerki (różne moczopędne zioła i specyfiki), stosowałam zalecaną
                      dietę (mniej więcej) i nie mam absolutnie żadnych problemów (dosłownie
                      absolutnie żadnych dolegliwości ciążowych od samego początku, 35tc). Więc może
                      wypróbuj pokrzywę i daj znać, czy działa? Pokrzywa jest bardzo polecana w ciąży
                      właśnie ze względu na zapobieganie obrzękom, ale też ze względu na witaminy i
                      minerały, szczególnie żelazo. Więc i tak Ci się przyda smile

                      Pozdrawiam wszystkie majówki, szczególnie te "cierpiące". Życie bywa
                      sprawiedliwe, więc może w nagrodę za trudną ciążę będziecie miały łatwiejszy poród?
                      • madziarenka82 Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 15.04.08, 09:43
                        HALLO

                        Herbatkę z pokrzywy pije juz od jakiegoś czasusmilea jezeli chodzi o ćwiczenia to
                        chodze 1 raz w tygodniu na basensmile,ale dziekuje za info,tak juz chyba bedzie do
                        samego porodu wiec muszę sie uzbroić w cierpliwosc...

                        Pozdrawiam
                        • wioleta_harazim Re: czy zostala jeszcze jakas majoweczka??? 15.04.08, 10:06
                          hejka
                          ja tez pije duzo herbaty z pokrzywy,zazywam duzo zelaza,magnezu i inne
                          witaminy.a na basen chodze 3 razy w tygodniu,ale nic to nie pomaga na opuchniete
                          nogisad((robie rozne oklady i nicsad((zostaly mi 3 tyg do porodu,ale z dnia na
                          dzien mam silniejsze bole podbrzusza,biore nospe nawet to mi nie
                          pomagasad(dzisiaj mam wizyte u ginekologa wiec czekam co mi powie?!!pozdrawiam
                          was majoweczkikisskiss
    • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 15.04.08, 22:16
      hej dziewczyny!!!ktora z was mi podpowie o co najlepiej sie pytac polozna w
      szpitalu przed porodem???????czekam na jakies podpowiedzismile))pozdrawiam was
      majowkikisskisskiss
      • jummymami Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 15:12
        witajcie, poloznej mozesz zapytac o wszystko co cie martwi lub masz
        watpliwosci co do porodu, lub przed czym masz stracha itd. to zalezy
        ile wiesz i jak jestes przygotowana,
        co do puchniecia nog to zalezy od tego ile chodzicie, tez puchnie mi
        prawa stopa ale tylko wtedy jak chodze jak przeleze dzien to jest ok.
        • koliber4444 Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 15:49
          ja zaczelam puchnac od 2 dni;/ kaszana pokazac sie nie mozna nikomu
          bo wygladam jakby mnie maz z bejzbola potraktowalsmile)) nogi jak
          koleczki palce jak parowywink)))) a do tej pory bylam taka dumna ze
          bede miala dziewczynke a urody nic mi nie zabralasad
    • paulina0323 Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 18:42
      ooooo widzę że już Was/nas tu troszkę jest. ja mam termin na 27 maja 2008 i
      czekam z niecierpliwością aż w końcu powiem do partnera "zaczęło się"....
      • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 16.04.08, 20:20
        hejka!!ja mam termin na 16 maja ale wczoraj ginekolog mi powiedziala ze moge
        urodzic w kazdej chwili wiec mam byc zwarta i gotowa bo szyjka przygotowala sie
        juz do porodusmile)tez czekam az to powiem narzeczonemu eheh.majoweczki mam pytanie
        czy do szpitala na bielanach trzeba brac ciuszki dla niemowlaka czy dopiero jak
        wyjde?????prosze o szybka odpowiedz????pozdrawiam was serdecznie i 3 mam kciuki
        za siebie i za waskiss
        • agnesik190 Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 10:19
          Hejka!
          Wiola o to czy trzeba brać ciuszki czy nie, możesz właśnie spytać położną
          dzwoniąc do szpitala w którym będziesz rodzić, spytaj co masz mieć dla dziecka a
          co dla siebie.

          Ja mam termin na 14 maja, mój gin powiedział, że wszystko gotowe do porodu,
          młody ułożony główkowo i poród może nastąpić w każdej chwili. A ja nawet torby
          nie spakowałam, w sobotę już to zrobię i cały czas chodzę do pracy. Ciążowo
          czuje się super, chociaż brzuszek już mam duży, ale za to choroby mnie
          wymęczyły, przez tydzień miałam zapalenie zatok a jak to odpuściło to razem z
          synkiem chorowaliśmy na grypę żołądkową - okropne wirusy!

          Pozdrawiam wszystkie majóweczki!
          • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 10:52
            hejka agnesik190smile)ja torbe juz spakowalam wczesniej.napakowalam tego jabym na
            wczasy jechala hehehe w poniedzialek ide na ktg to sie zapytam czy brac ciuszki
            czy niesmile)chociaz ja spakowalam wczoraj ale chyba nie potrzebnie?winkdzisiaj w
            nocy znowu mialam straszny bol podbrzusza ale nospa pomoglasmile))i tylko stalam w
            tej lazience wryta w majtki czy niemam plamien hehehehehe moze sie spotkamy na
            porodowce a poznamy sie po swoich haslach ehehhe.pozdrawiam cie kiss
            • ibiza777 Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 15:36
              Witam. Do ubiegłej soboty również miałam być majóweczką, a tu nagle o 4 rano
              odeszły wody. Hania urodziła się w 38 tyg o godz 11.45, ważyła 2860 i 55 cm.
              Gorąco pozdrawiam wszystkie majóweczki
              • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 18:21
                moje gratulacjesmile))niech sie dobrze chowa twoja coreczka i duzo zdrowka wam
                zyczesmile))mam nadzieje ze ja dotrwam do maja hehehe jeszcze raz wszystkiego
                najlepszegosmile))papaapap
                • madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 17.04.08, 20:08
                  Gratulacje jak bedziesz miała chwilke to napisz czy diabeł taki straszny jak go
                  malująsmile)))i jak wrażenia
              • agnesik190 Ibiza777 18.04.08, 11:31
                GRATULUJĘ SERDECZNIE!

                I dużo zdrówka dla Ciebie i dla córy życzę.
                • imogaine Re: Ibiza777 18.04.08, 15:25
                  Wielkie gratujacje!
                  Zaczęło się więc, teraz takich newsów będzie więcej. Ciekawe kto
                  następny?
                  • kati792 Re: Ibiza777 18.04.08, 15:33
                    Byłam wczoraj u lekarza.Nie ma już zagrożenia wcześniejszym porodem!!Mam
                    normalnie funkcjonować,spacery,seks itdsmile.Szyjka zamknięta,więc jeszcze mam
                    czas i nie urodzę za szybko!
                    Jagoda waży już prawie 3 kg.ale został jeszcze m-c,więc może jeszcze utyje
                    kapkęsmileTermin mam na 20 maja,ale może uda się szybciej...tak mi się marzy w
                    każdym bądz razie...
                    Pozdrawiam!
                    PS.Widzę,że zaczynamy się powoli wysypywać!
                    • emilisitos Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 13:47
                      Mnie opadł w ciągu tego tygodnia(który spędziłam defakto w szpitalu z
                      gestozą;/),lżej mi się oddycha.Szyjka gotowa do porodu,śluz porodowy,dziecko
                      napiera z całych sił na mój biedny pęcherz;P
                      • guska24 Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 14:18
                        Mi też się opuścił na początku zeszłego tygodnia, w zeszły czwartek
                        odszedł mi też czop śluzowy (albo jego część, bo nie wiem jakiej
                        wielkości powinien być), we wtorek idę na wizytę więc będę wiedziała
                        coś więcej, bo ja już nie mogę się doczekać aż nasz synek pojawi się
                        na świeciesmile pozdrawiam wszystkie Majówki, Guśka
                        Do narodzin synka tylko 18 dnismile
                        • imogaine Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 16:01
                          Mi już opadł jakiś czas temu, mam go na kolanach prawie smilePoza
                          pojedynczymi skurczami niewiele się dzieje, plecy tylko bolą i
                          puchnę jak dłużej pochodzę a jak śpię na boku to drętwieje mi biodro
                          i udo i muszę się przetaczać na drugi bok - w końcu przytyłam już 15
                          kg! ale dziecko ponoć duże z pomiarów piątkowych wynika, że ma 3770
                          +/- 550g. Główka napiera na pęcherz, także biegam sikać jak nigdy
                          dotąd. Trochę się nie mogę doczekać a to jeszcze 21 dni według
                          planu. Pierwszy synek był wcześniej więc teraz będzie inaczej, mam
                          tylko nadzieję, że nie przenoszę.Coraz częściej myślę o porodzie a
                          torba już spakowana.
                          Trzymajcie się majóweczki
                          • wioleta_harazim Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 17:22
                            hejka majoweczki!!!mi opadl troszeczke,szyjka juz tez sie przygotowala do
                            porodu.strasznie boli mnie podbrzuszesadja przy wzroscie 176cm przytylam 13 kilo
                            a brzuszek mam sredni,kazdy mi mowi ze wygladam na 6 miesiac a nie na koniec 9
                            miesiacasmile))tez chodze sikac jak glupiasmile) pozdrawiam was goracosmile)
                            do narodzin mojego bobaska zostalo 27 dni
                            ale ginekolog powiedziala ze urodze szybciej,czas pokazesmile))papapapap
                            • emilisitos Re: Opadły Wam już brzuszki? 19.04.08, 21:20
                              Super że u Was oksmile
                              Właśnie obliczyłam że zostało mi 33 dni,a termin wypada na 22 maja w ...Boże Ciało;D
                              • ozy25 Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 13:20
                                termin mam na 9 maja ale brzuszek mi jeszcze nie opadl i nie moge spac w nocy mam straszna zgage i wymiotuje sad juz bym chciala urodzic... pozdrawiam
                                • eve3 Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 16:57
                                  mnie jakieś dwa tyg temu zaczęła męczyć zgaga wieczorami i w nocy-
                                  rozgryzałam tabletkę "Rennie" i przechodziło, więc polecam- bo ssać
                                  nie mogłam- zaraz mnie mdliło. Potem opadł mi brzuszek i w sumie
                                  zgaga raczej przeszła. Od czwartku odchodzi mi czop śluzowy i kilka
                                  razy dziennie pobolewa brzuch i kręgosłup. Poza tym nic więcej nie
                                  zauważyłam smile Termin mam na 6 maja a wizytę u gina w najbliższy
                                  czwartek. moze coś wiecej na temat mojej szyjki się dowiem smile).
                                  Ale mam te same problemy co niektóre z Was tzn jak poleżę dłużej niż
                                  1 godzinę na boku(niewazne na którym) to zaraz zaczyna mi drętwieć
                                  pośladek i udo i chcąc nie chcąc co godzinę sie w nocy budzę żeby
                                  przewrócić sie na drugi bok.
                                  poza tym nie wiem jak u Was ale mnie cholernie swędzą brodawki i
                                  miejsce gdzie powinna mi się zrobić ta kresa-od pępka do biustu.
                              • scotiaanka Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 17:45
                                oj emilisitos, ja też na 22 maja! 32 dni... Tyle, ze oczywiście nie spodziewam
                                się urodzić idealnie w terminie. Wydaje mi się, że będę musiała trochę dłużej
                                poczekać.

                                32 dni przed terminem brzuszek mi oczywiście jeszcze nie opadł, zresztą nic
                                kompletnie nie zapowiada zbliżającego się porodu. Ludzie robię takie ogromne
                                oczy jak mówię, że to już za miesiąc. Zgaga w nocy - obecna, ale taka znośna.
                                Trzymam przy łóżku szklankę z wodą i jak mnie budzi, to popijam kilka łyczków i
                                jakoś lepiej. Bolą mnie plecy, ale ze względu na mój krzywy kręgosłup, nie jest
                                to ani zaskoczenie, ani znowu taka nowość.

                                A spanie na lewym boku doprowadza mnie do strasznego zniecierpliwienia już.
                                Codziennie staram się zasypiać na lewym, a i tak śpię na wznak... Dużo wygodniej
                                mi na prawym i dzidziuś się tak nie wierci, bo on sobie upodobał prawy bok i
                                ciągle do niego wraca. Czy ktoś wie, dlaczego niby lewy bok jest lepszy?
                                Dlaczego dziecko ma leżeć akurat po lewej stronie brzucha, a nie po prawej?

                                Pozdrawiam i trzymam kciuki. Powodzenia dziewczyny, niektóre z Was już tak
                                niedługo nas tu opuszczą!
                                • ozy25 Re: Opadły Wam już brzuszki? 20.04.08, 18:50
                                  "Wygodna pozycja
                                  Jest jednym z podstawowych warunków zaśnięcia. Niestety, nie jest to teraz takie proste, zwłaszcza że wybór masz ograniczony. Odpada np. spanie na brzuchu – będzie możliwe dopiero po porodzie. Od ok. 6. miesiąca ciąży powinnaś też unikać płaskiego leżenia na plecach, bo wtedy macica uciska główne naczynia krwionośne, co powoduje gorsze krążenie krwi, a w efekcie trudności z oddychaniem, zawroty głowy czy nawet niedotlenienie dziecka. Na plecach możesz spać tylko w pozycji półsiedzącej, gdy pod ich górną część podłożysz podgłówek lub kilka poduszek (jest to też wskazane, jeśli masz zgagę). Najlepiej śpij na boku, zwłaszcza lewym, bo leżenie na prawym – podobnie jak w pozycji na plecach, choć w mniejszym stopniu – źle wpływa na krążenie."
                                  to cytat z m jak mama smile
                                  a mnie na zgage nic nie pomaga sad jakos wytrzymam do konca to juz niedlugo...
                                  • emilisitos sccotianka 21.04.08, 09:04
                                    Super że na ten sam dzień mamy terminsmile ja jednak w przeciwieństwie do Ciebie
                                    przeczuwam,że urodzę wcześniej..
                                    Brzuszek opadł mi na przeciągu zeszłego tyg który spędziłam w szpitalu-czyli w
                                    sumie już niedługosmile
                                    Aha jeśli mogę polecić- ja piję już tydzień herbatkę z liści malin, do tego od
                                    wczoraj rozpoczęliśmy z mężem najfajniejszą część przyśpieszania-czyli
                                    sexiksmilesmilesmile przez całą ciążę nam nie było wolno,więc wyobraźcie sobie co się
                                    wczoraj działo tongue_out
                                    ja na lewym boku też już długo nie wytrzymuję, choć tak niby powinno się
                                    spać,więc tak też usypiamwink
                                    Dzisiaj prawdopodobnie przyjeżdża łóżeczko big_grin
                                    ehh doczekać się już nie mogę big_grin
    • guska24 Re: emilisitos 21.04.08, 09:17
      Witaj, mam prośbę, napisz proszę gdzie można kupić te liście malin?
      czy w aptece je dostanę? ja też już nie mogę się doczekać narodzin
      naszego malucha, chciałabym żeby na majówkę już był na świecie,
      termin mam na 7 majasmile jutro idę do gin i ciekawa jestem co mi
      powiesmile pozdrawiam Was Majóweczki, Guśka
      • emilisitos guśka:) 21.04.08, 09:29
        Ja kupiłam w sklepie z ziołami.Możesz też,aczkolwiek nie musisz,znaleźć je w
        sklepie ze zdrową żywnością.
        Jak ja Ci zazdroszczę,masz termin 2 tyg wcześniejszy,też bym chciała.Choć
        ordynator mnie troszkę pocieszył,że poród w każdej chwili, bo szyjka gotowa,
        śluz rodny do tego ten brzuszek nisko...cóż zobaczymysmile
        • agnieszkowska Re: guśka:) 21.04.08, 12:00
          Ja mam termin na 21 maja,ale raczej nie dotrwam.Jakies 3 dni temu opadl mi
          brzuch,coraz czestsze sz skurcze przepowiadajace.Mysle ze jeszcze ze 2 tyg.a
          moze mniej i mlody sie wysypie.hehe.
    • basik81waw streptococcus agalactiae 21.04.08, 12:57
      Jestem załamana sad. Odebrałam wyniki posiewu i mam paciorkowca. Termin mam na 3
      maja i na pewno już nie zdążę się wyleczyć przed porodem. Być może będę miała
      wcześniejszą cesarkę i dzidziuś się nie zarazi. Dużo się naczytałam, że ta
      bakteria jest bardzo groźna dla maleństwa. Dziewczyny, czy któraś z was ma lub
      miała podobny problem? Ja jestem przerażona.
      • agnesik190 Re: streptococcus agalactiae 21.04.08, 13:11
        Nie miałam, ale mocno trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i oby maleństwo
        się nie zaraziło.
        Nie denerwuj się , wiem że ciężko ale myśl pozytywnie, a może powtórz jeszcze
        raz badanie.
        A co mówi lekarz?

        Pamiętam co przeżywałam jak mi powiedzieli, że u dzidziusia w płucach jest płyn.
        Ile nocy nie przespałam, ilu lekarzy odwiedziłam itd.
        Na ostatnim USG wyszło, że wszystko jest OK i płynu nie ma.
        • basik81waw Re: streptococcus agalactiae 21.04.08, 14:00
          Lekarz mówi, że w czasie porodu dostanę antybiotyk i powinno być wszytko ok. Być
          może córeczce też podadzą antybiotyk po porodzie. Dziękuję za pocieszenie, już
          mi trochę lepiej, ale strach o maleństwo cały czas gdzieś pozostaje sad.
      • guska24 Re: do basik81waw 21.04.08, 15:57
        Przykro mi, że masz tą bakterię, ale najważniejsze, że jest
        zdiagnozowana i lekarze będą wiedzieli jakie leki podać Tobie i
        maleństwu, żeby wszystko było dobrzesmile A proszę napisz czy tego
        paciorkowca to stwierdza badanie typu wymaz z pochwy czy jakies inne
        badanie? jutro mam wizytę u gin i będę bardzo wdzięczna za info na
        temat tego badania, trzymaj się ciepło i głowa do góry, napewno
        będzie wszystko dobrze, pozdrawiam, Guśka (38tc)
        • guska24 Re: do basik81waw 21.04.08, 15:58
          Aha a ile czekałaś na wyniki tego badania? bo u mnie termin zbliża
          się wielkimi krokami i czy zdążę się dowiedzieć czy mam jakieś
          bakterie???
          • basik81waw Re: do basik81waw 22.04.08, 17:12
            U lekarza miałam robiony wymaz z pochwy. Próbka została oddana do laboratorium -
            oddana była w piątek a wyniki były w następnym tygodniu w czwartek. Dziewczyny,
            jeżeli któraś z was nie miała zrobionego posiewu to zróbcie koniecznie!!! Ta
            bakteria może być bardzo groźna dla dziecka jak się o niej nie wie! To bardzo
            ważne! Ja rozmawiałam z lekarzem i wszystko będzie ok bo będę miała podany
            antybiotyk. Całe szczęście że wiem o tym paskudztwie przed porodem.
            • ledzeppelin3 Re: do basik81waw 24.04.08, 15:34
              Nie przejmuj się aż tak, paciorkowiec z grupy B bardzo czesto
              kolonizuje pochwę, rzeczywiście może powodować posocznicę u
              noworodków, ale głównie u tych z obniżoną odpornościa (np.
              wcześniaki). Najważniejsze, że wiesz o tym, antybiotyk w czasie
              porodu powinien rozwiązać sprawę
    • agnesik190 Rówieśnicy 21.04.08, 13:15
      Dziewczyny, chyba już czas pomyśleć o założeniu naszego wątku na rówieśnikach.
      Tylko trzeba jakąś fajną nazwę wynaleźć dla naszych majowych pociech.
      Ja mam synka z marca to na rówieśnikach działamy pod nazwą marcepany i marcepanny.
      Macie jakieś ciekawe pomysły???
      • emilisitos Re: Rówieśnicy 21.04.08, 13:52
        hehesmile
        pomysł niezły,tylko w głowie pustka;P

        Jak to jest z tym brzuchem? jak opadnie to po jakim czasie może się zacząć cosik
        dziać? termin dopiero na 22 maja,czop niby nie odszedł, brzuszek pobolewa. Może
        odejść lada chwila?
        • kati792 Re: Rówieśnicy 21.04.08, 15:26
          Oj emilisitos...ale Cię nosi!!!Masz termin na 2 dni po moim,a już mówisz i nie
          możesz się doczekać,jakby Twój termin przypadał na dzisiaj!!!!smile))
          Ja myślę,że do porodu to mamy jeszcze daleko-właśnie ten nieszczęsny m-c...I
          chyba nie ma po co,ciągle o tym myśleć,nakręcać się,doszukiwać objawów,bo
          oszalejemy z nerwów.A dni będą wlokły się jeszcze dłużej,niż do tej pory.
          • emilisitos Re: Rówieśnicy 21.04.08, 18:03
            nosi nosi i to jak!!!!!! big_grin
            Ja chcę już i już !!!!!!!!!!
            heheh
    • emilisitos o co chodzi... 22.04.08, 13:59
      Od wczoraj czuję gwałtowne ruchy synka, jak się rusza to boli.. Macie tak?
      wcześniej się ruszał nawet częściej, ale nie bolało aż tak bardzo...
    • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 18:14
      hej emilisitossmile))nie jestes sama moje malenstwo tez bardzo mocno kopie ,nieraz
      to z bolu nie moge wytrzymacsmile))jestem w 37 tyg ciazysmile)pozdrawiam
      • emilisitos Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 19:29
        a już myślałam że coś nie tak...
        Pozdrawiam cieplutko i byle dotrzymać;P
        u mnie 36 tydz,więc podobniewink
        • madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 19:52
          Hallo

          Właśnie wróciłam od gina wszystko przygotowane do wcześniejszego porodu(termin
          na 5 maja)
          dzidzia ułożona główkowo,szyjka skrócona i rozwarcie na 1 cmsmile))
          Teraz dopiero zaczynam sie denerwować....
          • gy-na Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 18:56
            Witam ja jestem w 37tc a rozwarcie na 1 cm mam juz od 35tc,ale jak
            narazie nic wiecej sie nie dziejesmile a termin według usg mam na 7
            maja a okresu na 18 maja,dziecko podobno duze wiec małe szanse na to
            ze doczekam 18 maja
            popzdrawiam GY-Na
    • guska24 Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 19:56
      Hej dziewczyny, ale miałam dziś dzień...nie dość że w nocy nie
      spałam bo miałam nudności, rozstrój żołądka i duszności to jak
      pojechałam na wizytę do gin, okazało się, że szyjka się skróciła na
      1,5 cm, rozwarcie 2cm, i dostałam skierowanie na ktg! Pojechałam
      więc na to ktg, niby są jakieś skurcze, znowu zostałam zbadana, a tu
      szyjka już 1 cm, ale dostałam zastrzyk nospy i kazali jechać do
      domusmile Teraz niedawno zaczęłam plamić i pojawił się śluz z
      niteczkami krwi, więc zadzwoniłam do szpitala czy mam przyjechać,
      ale lekarz mi powiedziała, że jeśli skurcze się nie nasiliły to nie,
      bo to może być skutek badania ginekologicznego! Jestem w 38tc i mam
      przeczucie że w tym tygodniu narodzi się moje maleństwosmile A czy Wy
      macie też takie objawy? pozdrawiam wszystkie Majówki, Guśka
      • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 22.04.08, 20:10
        hej guskasmileu mnie nic sie jak narazie nie dzieje,tylko mam bole podbrzusza.ja
        sie juz denerwuje za ciebiesmile)))jak ja zobacze u siebie takie plamienie to chyba
        sie posram w majty ze strachu przed porodemsmile))))pozdrawiam was dziewczyny
      • emilisitos Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 09:23
        łooo jak ci dobrze!! smile
        u mnie prócz nieregularnych pobolewań brzuszka nic się nie dzieje, ale ja
        "dopiero" 36 tydz ;]
        trzymam kciuki,żeby ta chwila u Ciebie przypadła na ten tydzieńsmile
        • imogaine Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 15:44
          A ja się cieszę tymi ostatnimi dniami, zostało jeszcze 17 do
          terminu. Odpoczywam, leniuchuję, bawię sie z synkiem, korzystamy z
          ładnej pogody i chodzimy na spacerki niedalekie co prawda, ale
          zawsze. Ładuję akumulatory przed wielkimi zmianami. Wczoraj byłam z
          koleżanką na lodach i plotkach i wprawiło mnie to w świetny humor.
          Staram sie korzystać z ostatnich chwil przed nieuniknionym chaosem.
          Jedno dziecko to nic smileNo i ponieważ prawdopodobnie więcej w ciąży
          nie będę, cieszę sie ostatnimi chwilami tego stanu - choć powiem
          szczerze włożyłabym już jakieś inne ciuchy smile A wsobotę mam ślub
          koleżanki więc jest duża szansa, że doczekam.
          Pozdrwaiam wiosennie smile
          • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 23.04.08, 18:23
            hej ja dzisiaj bylam na spacerku z narzeczonymsmile)pozniej kupilsmy sobie caly
            sloik nuteli i wszytsko poszlosmile)))ale mialam humorek bo dawno slodyczy nie
            jadlam hehehe.do konca porodu zostalo mi 22 dni i chce zeby to szybko
            przelecialosmile)pozdrawiam
            • agar2208 A ja juz nie mogę 23.04.08, 22:50
              Jestem w 36 tyg. termin mam na 23 maja, ale urodze wceśniej. Mój synus nie chce
              się odwrócić główka w dól i bedę miała cesarke. Szyjke mam juz gładka i w kazdej
              chwili moge urodzić. lekarz kazał mi mytrzymać jeszcze do 12 maja. Mam leżeć i
              sie oszczędzać.
              W dzień jest wszystko ok, czuje sie dobrze no i oczywiście staram sie jak
              najwiecej leżeć. Najgorzej jest wieczorem. Strasznie mnie muli, mam zgage i w
              nocy nie mogę spac. Istna męczarnia. Aż sie boje jak przychodzi wieczór. Nie mam
              pojęcia od czego te nudnosci. Staram sie jesć na wieczór lekkostrawne rzeczy,
              ale muli mnie nawet po wodzie.
              Dobrze, że to końcówka
              • agnieszkowska Re: A ja juz nie mogę 24.04.08, 00:46
                Hej,agar,u mnie podobnie z tymi dolegliwosciami.Tez 36 tydz.leci,jak wstaje rano
                to czuje sie bardzo dobrze,z uplywem dnia jest coraz gorzej a wieczorem to
                koszmar!Mdlosci,uczucie pelnosci w zoladku choc nie jadam duzo,zgaga.Pije
                mietowa herbate,a na zgage rennie albo zimne mleko,mnie pomaga.Mam juz tego
                wszystkiego dosyc,dobrze ze juz nie dlugo.
                • emilisitos Re: A ja juz nie mogę 24.04.08, 09:20
                  kurde mnie też niedobrze, ale rano,zanim coś zjem....Dziecko mną rządzi,bo
                  dopóki nie zjem jestem nie do życia..
                  I też już nie mogę wytrzymać...
    • speedymika 18 maja 24.04.08, 09:43
      hej dziewczynki, ja na 18-go maja,ale jak ktoras z przedmowczyn - z usg wyszlo
      ze maluch duzy, tyle ze podobno usg czesto podaje zawyzona wage...
      nocki trudne, najgorsze sa dusznosci, po prostu nie wyrabiam, ponadto obolale
      nogi i kregoslup, zgaga najmniej chyba mi dokucza z tego wszystkiego.
      od tych dusznosci serce mnie boli i az na reke lewa promieniuje...
      wciaz pracuje, chetnie juz bym sie pobyczyla ale z drugiej strony to lepiej
      podobno jest byc aktywna do konca.
      maluch sie bardzo dokuczliwie wierci, potrafi tak z 2-3 godziny na zmiane ze
      skurczami przepowiadajacymi, najlepiej oczywiscie jak Mama probuje zasnac wink
      czop zaden mi jeszcze nie odszedl, brzuch tez wysoko, wiec raczej bedzie zgodnie
      z terminem albo pozniej.. a ja juz sie nie moge doczekac smile
      instynkt gniazda tez mi sie jeszcze nie wlaczyl, torba nie spakowana, tyle ze
      wszystko juz kupione, wyprane i wyprasowane.
      za to jakies kulinarne zapedy mam coby meza rozpieszczac smile moj wyczyn z tego
      wekendu to pierogi - 3 godziny walkowania i lepienia, to chyba juz ostatnie
      przez najblizsze pare miesiecy ...

      pozdrawiam serdecznie smile
      • guska24 7 maja 24.04.08, 12:21
        No cóż, u mnie termin zbliża się wielkimi krokami, a poród może się
        zacząć w każdej chwili ponoć, czop już dawno odszedł, brzuch jak
        siedzę to leży mi na udachsmile ja to bym chciała nawet dziś żeby coś
        się zaczęło dziać, ale we wtorek jak byłam na ktg to dostałam
        zastrzyk z nospy i na razie jakby skurcze ustąpiły trochę, nie są
        takie jak wcześniej i trochę rzadziej występują, jak wytrwam do
        wtorku to mam wizytę u gin, bo jestem ciekawa czy rozwarcie się
        zwiększyło??? pozdrawiam, Guśka
        • emilisitos się dołączam:) 24.04.08, 12:52
          smile Ja niby 22 majasmile
          czop nie odszedł ( a szkoda;P), brzuszek pobolewa szczególnie w nocy, ale czuję
          że teraz też boli, a dokładnie kłuje ..
          Taki kłujący ból to szyjka? gdzieś o tym czytałam, ale nie jestem pewna..
          • speedymika Re: się dołączam:) 24.04.08, 13:23
            nie wiem...
            a macie takie jakby zakwasy? w kroku i okolicach?
            mnie one zyc nie daja, a jak sie podnosze z lozka to normalnie koszmar...
            i jeszcze takie cos dziwne...jakby mi skora na brzuszku (w gornej czesci pod
            piersiami) dretwiala i tracila czucie...
            po majowce zaczynam pic napar z lisci malin, no i zaganiam meza do czestego
            bzykanka wink
            • emilisitos Re: się dołączam:) 24.04.08, 14:49
              to mnie tak drętwieje skóra w okolicach pępka..
          • gy-na Re: się dołączam:) 24.04.08, 13:26
            Hej u mnie dziewczyny podobnie ,czyli zgaga,nudnosci ,brzuch nisko
            bardzo jak siedze to na kolanach go trzymamsmile rozwarcie na 1
            cm,dzis ide na KTG i do gina na wizyte ciekawe co mi powie.A pozatym
            moj syn ma 4 maja Komunie Św.ciekawa jestem czy bede na komuni z
            brzuchem,bez brzucha czy niedaj Boze wcale,bo było by mi bardzo
            smutno z tego powodu.aha dodam ze to koncówka 37 tc
            Pozdrawiam GY_na
            • wioleta_harazim Re: się dołączam:) 24.04.08, 16:57
              czesc wam dziewczynysmileja na seks stracilam ochote a moj narzeczony by sie caly
              czas bykal.moze mysle caly czas o dziecku i dlatego nie chce mi sie
              bzykacsad())tez tak macie???zgagi nie mam,tylko rece mi dretwieja jak cos
              robiesad(konczy mi sie 37tc,moze czas najwyzszy zaczac pic napar z
              malinsmile))pozdrawiam
              • emilisitos Re: się dołączam:) 25.04.08, 09:09
                Liście malin ja to już piję od 35 tygsmilea my mieliśmy zakaz sexu przez całą
                ciążęsmile teraz co 2 dzień,że względu na bóle przepowiadające dajemy upust swym
                żądzom tongue_out
                • wioleta_harazim Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 10:58
                  hej!! to musialo byc goraco jak maz cie dopadl,napewno sie dzialo hehe mysmy na
                  pocztku ciazy codziennie sie kochali ale jakos teraz nie mam ochoty,az mi go zal
                  jak mnie prosi smile)))))))od dluzszego czasu w nocy spac nie moge,codziennie
                  wstaje o 5.00 i zaczynam sprzatac jak wariatkasmile)co sie ze mna
                  dzieje?????????juz mam tego dosyc bo chcialabym sie wyspac porzadnie.natomiast
                  jak chce sie zdrzemnac po obiadku to tylko pol godz i koniec drzemkisad(((ide po
                  herbatke malinowa do sklepusmile)))))))))pozdrawiam buziakikisskiss
                  • emilisitos Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 13:03
                    tylko kup z liści malin!! bo normalna herbatka malinowa to nie to samosmile
                    No powiem Ci,że jak się dopadliśmy wzajemnie...to 4 min i po sprawiewink)) hehesmile
                    Ale z tym wielgachnym brzuchem to jakoś nie to samo, niewygodnie mi i w ogóle;]
                    A co do tego,że Cię wzięło na sprzątanie..hmm...to znaczy,że już niedługo;]
                    organizm daje znaki ;P
                    • kati792 Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 13:55
                      Ja też dostałam od lekarza zielone światło na sekssmileMiało być tak pięknie,taki
                      niby nasz pierwszy raz po tak długim okresie wstrzemiężliwości i dupa!Brzuch mi
                      przeszkadzał,nie potrafiłam znależć sobie odpowiedniej pozycji no bo tak:na
                      plecach odpada,bo zaraz mnie dusi,na boczku nie znoszę,na nim odpada(nie mam
                      siły podskakiwać-nie ta wagasmile),na pieska-brzuch mi ciąży do podłogi,więc tylko
                      umęczyłam się jak słonica!!!uncertain
                      Już sobie obiecaliśmy,że jakoś dotrwamy do końca,a potem sobie odbijemy!
                      • wioleta_harazim Re: do emilisitos:)) 25.04.08, 14:27
                        tak emilisitos kupilam z lisci malinsmile))juz wypila dwie herbatkismile))mam nadzieje
                        ze szybko pojdziesmile))pozdrawiam cie buziakikisskiss
                      • wioleta_harazim Re: do kati792 25.04.08, 14:32
                        hejkasmilemi tez brzuch przeszkadzal,wiec na nim nie moglam bo tez sie meczylam tak
                        jak ty,na plecach tez nie bo sie lozko zapadlo tylko pytanie albo ja za duzo
                        waze albo on,ale moj przyszly mezus jest wysportowany to chyba ja za duzo
                        heheeheheheheh wiec zostal boczek i jest oksmile)ale od dluzszego czasu tak jak
                        wspomnialam wczesniej niemam ochoty na sekssad(((pozdrawiam
                        • emilisitos ;) 25.04.08, 15:56
                          A co tam, jak wytrzymałyśmy już tyle, to wytrzymamy i terazsmile
                          damy rade i już smile
                          Niepokoją mnie te kłucia w dole brzucha, macie coś takiego?
                          • kati792 Re: ;) 25.04.08, 16:15
                            Kłuje mnie już od jakiś 3,4 tygodni.Na ostatnim badaniu wyszło,że wszystko jest
                            ok.Jak zapytałam lekarza skąd te kłucia,powiedział,że dziecko wciska się w kanał
                            rodny.Może i wciska,ale póki co,szyjka zamknięta,czop nie odszedl,więc poród nie
                            nastąpi szbyt szybko.
                        • kati792 Re: do kati792 25.04.08, 16:17
                          W pierwszej ciąży mogłam kochać się codziennie!!A teraz...No cóż, to,że mieliśmy
                          zabronione jakoś niespecjalnie mnie martwiło.Jakoś nie miałam ochoty,albo jak ją
                          miałam to baaaaardzo rzadko.Mam nadzieję,że po porodzie to się szybko zmienismile)
                          • emilisitos Re: do kati792 25.04.08, 16:32
                            Ee Kati głowa do góry!!
                            To,że nie odszedł wczoraj nie znaczy ,że nie odejdzie jutro;P
                            Trzeba być optymistą-a co tongue_out
                            Ja się łudzę,że odejdzie..lada chwila..hihi
                            • wioleta_harazim :)))) 25.04.08, 16:48
                              ja ciagle patrze czy mi czop nie odszedl,czekam i czekam moze to wkoncu nastapi
                              tak jak emilisitos napisala trzeba byc optymistkasmile))))wypilam juz 5 kubek
                              herbaty z lisci malinsmile))powiedzcie mi czy ja nie przesadzam troche hehe???????
                              • emilisitos Re: :)))) 25.04.08, 17:38
                                nie no niby trzeba pić 3 filiżanki dzienniewink trochę przesadzasz;P parzyć po 2
                                łyżeczki na filiżankęsmile
                                ja piję z 6 łyżeczek raz dziennie tylko że kubek 400 mlsmile
                                tylko ,że ja muszę się oszczędzać z piciem, bo jestem po stwierdzeniu gestozy..
                                Ale 5 filiżanek..hmmm moim zdaniem urodzić możesz w każdej chwili tongue_out
                                hehesmile żartujęsmile ale oczywiście tego Ci życzęsmile
                                • wioleta_harazim Re: :)))) 25.04.08, 18:22
                                  kurde troche sie nie pokoje bo tak mnie swedzi brzuch,ze niemoge wytrzymac ale
                                  sie nie drapiesad((wyskoczyly mi takie male czerwone krosty z czego to??czy
                                  ktoras z was tez takie cos ma ????sad((((p.s emilisitos co do herbaty to sie juz
                                  bede oszczedzala heheheh
                                  • emilisitos Re: :)))) 25.04.08, 18:29
                                    no nie pij tyle, bo bidna w nocy z kibelka nie zejdziesz;P
                                    eee mnie też swędzi brzuszek, ale krostek nie mam. A masz już jakieś rozstępy?
                                    mnie jeszcze nie dopadły i mam nadzieję, że nie dopadną;P
                                    • kobieta741 Re: :)))) 25.04.08, 18:39
                                      Ja rozstępów jak na razie nie mam i mam nadzieje ze mnie juz nie dopadną....
                                    • emilisitos Re: :)))) 25.04.08, 18:47
                                      ale powiem Wam (hmmm napiszę;P),że jak byłam teraz w szpitalu przez 6 dni z moją
                                      nieszczęsną gestozą, to naoglądałam się brzuchów ciążowych i jako jedyna nie
                                      miałam rozstępów. Położne przychodziły oglądać mój brzuch jakbym jakiegoś ufola
                                      nosiła,takie to było rzadkie zjawiskosmile
                                      • wioleta_harazim Re: :)))) 25.04.08, 19:11
                                        na brzuszku rozstepow niemam odpukacsmile))ale na cyckach mamsad(smarowalam roznymi
                                        kremami i dupa nic to nie pomagasadginekolog mi powiedziala ze po porodzie
                                        samrowac mam mascia z slimaka no i po jakims czasie opalic sie hehehe a ja to
                                        uwielbiamsmile)))p.s emilisitos juz mam sraczke heheh dupa tak mnie piecze ze hej
                                        smile))))))))))))))))))))))
                                        • emilisitos Re: :)))) 26.04.08, 08:24
                                          hehesmile
                                          no ja to się wcale nie dziwię, że masz takie sraniesmile
                                          maliny działają również przeczyszczającotongue_out
                              • aga-006 witam ciepło 25.04.08, 22:20
                                czesc dziewczyny! mam termin na 26 maja, do tej pory przybyło mi...
                                UWAGA... 25kg (przy wzroscie 1.77cm i wadze 70kg) do 100kg brakuje
                                mi juz niewiele smile co ciekawe nigdzie nie widac tych kilogramów,
                                brzuszek spory ale nie wielki i nigdzie nie mam zwałków tłuszczu.
                                Rozstepy mnie nie ominęly, są na udach, tyłku i biuście, na brzuszku
                                tylko ich nie ma, a wszedzie stosowałam kremy, szkoda było wydawac
                                na nnie kase. Prócz tego od 2 m-cy bolą mnie kosci spojenia łonowego
                                i miednicy, mam zgage i czasami puchna mi nogi. Dzieciak jest duży i
                                coraz mniej ruchliwy. Pozdrawiam was ciepło. Kto bedzie rodzic we
                                wrocławiu? i w jakim szpitalu? ja mysle nad kamińskiego, jedyny
                                minus to że nie daja tam znieczulenia zewnątrzoponowego sad((
                                • wioleta_harazim Re: witam ciepło 25.04.08, 22:35
                                  czesc aga-006smile)ja przy wzroscie 1,76cm przytylam 13 kilosmile)teraz waze 79
                                  kilosmile)masz racje szkoda wydawac tyle kasy na kremy przeciw rozstepomsadlepiej
                                  stosowac olejek z bambino lub balsamsmile)ja rodze w warszawie oczywiscie
                                  znieczulenie bede brala zewnatrzoponowe jezeli bedzie taka potrzeba ale znam
                                  siebie i wezme bo sie boje bolu a zwlaszcza porodusad(ale to mnie zaskoczylas,ze
                                  w tym szpitalu nie podawaja znieczulenia,nie znam sie na tym ale wydaje mi sie
                                  ze w kazdym szpitalu powinni miecsmile))pozdrawiam
                                  • guska24 Re: witam ciepło 26.04.08, 07:42
                                    Witajcie, ja przy 170cm przytyłam 11kg i ważę 65 kg, rozstępów nie
                                    mam na żadnej części ciała, co mnie bardzo cieszysmile smaruję się
                                    cały czas kremem Fissan, ale moja mama też nie miała rozstępów, może
                                    to jest uwarunkowane genetycznie? ja zamierzam rodzić raczej ze
                                    znieczuleniem, bo mój próg odporności na ból jest znikomy a jeśli
                                    mogę sobie pomóc to czemu miałabym z tego nie skorzystać (szkoda
                                    tylko, że muszę zapłacić)smile pozdrawiam, Guśka
                                    • emilisitos Re: witam ciepło 26.04.08, 08:23
                                      U mnie w szpitalu też nie ma znieczuleniawink więc będę jechać na maxabig_grin
                                      a ja przy wzroście 167 przytyłam 17,5 kg i ważę 92,5smile Dużoooooo tongue_out
                                      ale ja to mam taką wielgachną tendencję do tycia,że i tak wydaje mi się ,że
                                      mogło być gorzejwink
                                • speedymika Re: witam ciepło 26.04.08, 10:23
                                  hehe to ja chyba najlepiej: 169 cm wzrostu i jakies 22-25 kg na plusie (ciezko
                                  okreslic, bo na poczatku samym sie nie wazylam). No ale jak sie rzucilo fajki,
                                  15 lat nalogu 1,5 paczki dziennie.. to sie i tyje smile
                                  rozstepy mi sie pojawily minimalne, na samym dole brzucha. Cala ciaze smaruje
                                  brzuch i piersi zwykla, spozywcza oliwa z oliwek.pare razy zaniedbalam, i wtedy
                                  sie natychmiast te krechy obrzydliwe pojawily...smarowac trzeba za kazdym razem
                                  jak swedzi, a obowiazkowo rano i wieczorem.
                                  ale sie nimi nie przejmuje, najwazniejsze ze Mlode juz niedlugo bedzie po mojej
                                  stronie brzuszka smile
                                  zostalo 22 dni, skurcze jakby silniejsze i bolesniejsze, czop siedzi, brzuch
                                  wysoko, a jeszcze przeziebienie mnie dopadlo i umieram nocami - duszno mi
                                  okrutnie a nie moge teraz okna otwierac bo chora...
                                  herbatke z lisci malin zaczynam od poniedzialku a sexik to mysle ze 2 tyg przed
                                  terminem smile
                                  • scotiaanka Re: tycie, przygotowania, malina i rózne takie... 26.04.08, 12:00
                                    cześć dziewczyny!

                                    no ja niby przytyłam mniej, ale z Was wszystkich jestem chyba najmniejsza -
                                    158cm wg mnie, ale ci co mierzą to pewnie się nie znają i nawet 153 mi chcieli
                                    kiedyś wcisnąć do dokumentów! (ale zrobiłam scenę rozpaczy, że na pewno jestem
                                    wyższa) wink)) Przytyłam 8 kg (prawie 1/5 mojej dotychczasowej wagi), do terminu
                                    26 dni.

                                    Dzidziuś mi wcale nie dokucza, nadal cieszę się ruchami. I brzuszek swój lubię
                                    smile Wprawdzie przy moim wzroście, to już całkiem zabrał mi miejsce na żołądek i
                                    płucka, więc zgaga męczy co jakiś czas, ale doszłam do wniosku, że zgaga to nie
                                    takie znowu utrapienie smile
                                    Plecki bolą, ale bolały i przed ciążą, więc nie narzekam.

                                    Za to z przygotowaniami tez jestem daleko w tyle za Wami! nawet zakupy jeszcze
                                    nie skończone! Nie mogę się doczekać końca pracy, jeszcze 4 dni! Hurrraaa!!! mam
                                    dość mojego szefa, który się pyta, dlaczego nie pracuję w weekendy, bo że
                                    zostaję po godzinach, to dla niego za mało....
                                    Kupiłam już płyn do prania dla malucha, czytam jak tu u Was już wszystko poprane
                                    i poprasowane i zastanawiam się - czy metki wewnątrz body można zostawić czy
                                    będą maleństwu przeszkadzać? czy jestem przewrażliwiona? najlepiej napiszcie, że
                                    zostawiłyście smile

                                    Malinę kupiłam w sklepie z ziołami, ale w ogóle nie piję, bo parzyć w pracy
                                    przecież nie będę, a jak wracam do domu wieczorem, to już tylko szklanka mleka
                                    i herbata z sokiem, o której marzę cały dzień. Więc znów, liczę na to, że jak
                                    tylko skończę pracować.... smile Mam nadzieję, że nie będzie jeszcze bardzo za późno.

                                    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, zwłaszcza te biedactwa, co już cierpią na
                                    dolegliwości ostatniej fazy ciąży.

                                    P.s. jakiś czas temu pisałam o materacyku do wózka peg perego - znalazłam na
                                    necie firmę, która robi materacyki właśnie do tych gondolek smile już zamówiony,
                                    tylko jakoś nie przychodzi... czekam smile
                                    • wioleta_harazim Re: tycie, przygotowania, malina i rózne takie... 26.04.08, 13:48
                                      ja metki zostawilam ale takie male,te duze obcielamsmile))bo samej by mnie to
                                      denerwowalosmile)))))))))to malutko przytylassmileale nie bedziesz miala problemu zeby
                                      zrzucic te 8 kilogramow hehe.ten twoj szef jakis nienormalny co on by chcial
                                      zebys nawet podczas porodu pracowlasmile)))))pozdrawiam goracosmile)
                                      • scotiaanka Re: tycie, przygotowania, malina i rózne takie... 26.04.08, 14:50
                                        szef jest nienormalny, ogólnie chyba pogardza ludźmi, którzy decydują się na
                                        dziecko. przecież to przeszkadza w karierze, hobby itp.... Cale szczęście, że to
                                        jeszcze tylko 4 dni!! hurra smile)))

                                        sprawdziłam te metki - chyba jednak będę musiała pousuwać, mam nadzieję, że nie
                                        poniszczę, do szycia w ogóle nie jestem uzdolniona... No to będę miała zajęcie
                                        na urlopie smile
                                        Mam tylko nadzieję, że ze wszystkim zdążę przed porodem

                                        pozdrowienia smile
          • marzenka31xxx Re: się dołączam:) 02.05.08, 07:25
            Witaj! Ja mam termin na 23 maja. Ja również mam kłujący ból-wcześniej był z
            prawej lub lewej strony a obecnie jest usytuowany w podbrzuszu. Mam takie
            wrażenie jak by mi się coś tam rwało-trwa to zazwyczaj kilka minut i przechodzi.
            Ale przez te parę minut nie mogę się ruszyć ani przekręcić na drugi bok. Byłabym
            wdzięczna żebyś opisała jak wygląda to u Ciebie. Pozdrawiam.
            • scotiaanka obwód brzucha 02.05.08, 16:32
              Hej,

              jaki macie obwód brzucha?

              Powoli przestaję się martwić i zaczynam wpadać w panikę.
              Mam bardzo bardzo mały brzuszek. Na początku się nie martwiłam aż tak bardzo, bo
              miałam prawidłową wysokość dna macicy. Ale im dalej, tym niepokój wzrasta, że to
              może za mało wód? Aż w końcu koleżanka położna (nie pracuje w zawodzie
              aktualnie) zapytała jaki miałam wskaźnik AFI na USG, bo sama się martwi tym moim
              brzuszkiem. Ja USG miałam ostatnie w 18 tygodniu (poza tym nieudanym 3D, gdzie
              właśnie powiedzieli, że mam mało wód, ale nie powiedzieli, że to źle) i już
              więcej nie będę miała.

              Właśnie przeczytałam, że objawy małowodzia to: niski wskaźnik AFI, mały obwód
              brzucha i niski przyrost wagi ciężarnej. Wskaźnika AFI nie mam, ale obwód
              brzucha malutki (wciąż noszę zwykłe bluzki sprzed ciąży, ludzie szczęki z ziemi
              zbierają, jak im mówię, że to 9 miesiąc), a przytyłam w sumie od samego początku
              8 kg (z czego przez ostanie 2 miesiące tylko 2).

              napiszcie, jaki macie obwód brzucha, to sobie może porównam. a może ktoś wie,
              ile to jest norma, a ile za mało?
              lekarz dopiero w przyszłą środę... Już ostatnio się martwiła trochę wysokością
              dna macicy, ale stwierdziła, że to dlatego, że jestem mała i nie wysłała mnie na
              USG.

              ja panikuję....sad
              • speedymika Re: obwód brzucha 02.05.08, 16:53
                obwodu Ci nie podam bo nawet nie mam czym zmierzyc, ale jest olbrzymi niestety
                obawiam sie ze wiekszosc to moje obzarstwo a nie wody czy Mlode...juz dwa razy
                bylam pytana czy to blizniaki uncertain
                na pocieche powiem Ci ze jak bylam ostatnio na usg, to widzialam na IP
                dziewczyne ktora przyjechala rodzic: tyleczek chudziutki jak nastolatka, z
                przodu jakby mala pilka np. do siatkowki przyczepiona do szczuplutkiej sylwetki!!!
                bylam w szoku, panna wygladala jak w polowie ciazy...
                i z tego co slyszalam z jej rozmow z mezem (siedzielismy w jednej poczekalni
                obok siebie) to z dzieckiem i ciaza bylo wszysciutko oki, wiec spokojnie glowa
                do gory smile
    • wioleta_harazim pomocy:(((( 27.04.08, 18:01
      hej!!!dziewczyny czy ktoras z was ma takie same objawy jak jasad((juz wczesniej
      mialam bole podbrzuszasadale dzisiaj to jest wyjatek dostalam bole podbrzusz ale
      takie jakbym miala dostac okressad((i jakos sie dziwnie czujesad((czyzby sie porod
      zblizal duzymi krokami???????do narodzin mojego malenstwa zostalo 18
      dnismile))))))))ale oczywiscie to moze nastapic w kazdej chwili.pozdrawiam
      • guska24 Re: pomocy:(((( 27.04.08, 20:59
        Witaj, ja już od kilku dni również mam takie bóle, dziś były
        najmocniejsze ale ustąpiły...podobno te bóle są jednym z objawów
        zbliżającego się porodu, mi już też odszedł czop, każdy dzień może
        być tym wyjątkowym, ale czas pokaże, jeśli do wtorku nic się u mnie
        nie wydarzy to mam jeszcze wizytę u gin, tydzień temu miałam
        rozwarcie na 2 cmsmile pozdrawiam, Guśka
        • wioleta_harazim Re: pomocy:(((( 27.04.08, 22:20
          guska mi czop jeszcze nie odszedl ale dalej czekamsmile))juz jestem strasznie
          nerwowasad(ja wizyte u gina mam 6 maja wiec juz sie nie moge doczekac co mi
          powiesmile)))czy jakies rozwarcie juz mam czy nie,zobaczymy smile))pozdrawiam was goracokiss
          • speedymika tez tak mam 28.04.08, 07:24
            dokladnie jak przed i na poczatku miesiaczki, czasami to az sobie postekam...tak
            z raz na godzine.
            ale fajnie by bylo jak by to mialy byc oznaki ze cos sie zaczyna.. brzuszek
            chyba juz sie znizyl troszke, teraz czuje go na udach smile
            tylko zadnego czopa nie widzialam, mozna go przeoczyc?
            wlasnie szykuje sie do gina, wiec za 2-3 godziny bede wiedziala jak szyjka itp smile
            • emilisitos Re: tez tak mam 28.04.08, 08:45
              nie będę się wychylaćsmile też tak mam..wink
              I też mam dzisiaj wizytę u lekarza,niestety nie u swojego,tylko u ordynatora
              szpitala w którym leżałam tydzień temu. Mam znowu obrzęki na nogach, ale
              ciśnienie w porządku,bo biorę Dopegyt na zbicie,więc nie ma prawa być wysokie.
              Tylko,że on jak zobaczy moje nogi-golonki-to chyba mi od razu każe zostać na
              oddzialesad więc jakbym się nie wpisywała, tzn że jestem w szpitalu, a tzn ,że
              zostaję tam do porodusad
              A ja tak nie chcęsad
              • guska24 Re: emilisitos 28.04.08, 09:18
                Emilisitos a jak wyglądają te Twoje obrzęki na nogach? czy są one
                spowodowane wysokim ciśnieniem? ja co prawda ciśnienie mam ok, ale
                mi też puchną najbardziej stopy, a wczoraj to tak mi spuchły, że jak
                w japonkach chodziłam po dworzu to wyglądałam, jak bym założyła nie
                swoje klapkisad dziś też mam troszkę spuchnięte ale pewnie
                opuchlizna dopiero przede mną, może to wpływ pogody, że tak
                cieplutko się zrobiło? do terminu zostało mi 9 dni ale ciągle
                wierzę, że mój maluszek jednak szybciej wyskoczysmile Pozdrawiam, Guśka
                • wioleta_harazim Re: guska 28.04.08, 09:42
                  hej ja tez wczoraj wyszlam w japonkach na spacerek a ludzie patrzyli jak na
                  wariatke hehe ale mam to w d.... smile)))))))))az lepiej sie poczulam jak zalozylam
                  klapeczkismile)ja mam obrzeki tylko na kostkach i utrzymuja sie tak dwa dni pozniej
                  schodzi opuchlizna i tak mi sie powtarza caly czas.ja moje stopy mocze w zimnej
                  wodzie z dodatkiem miety i soli ale ulga jak je tam wlozesmile)))))))pozdrawiam
                • emilisitos Guśka 28.04.08, 10:40
                  Kochana ja ponad tydzień temu wyszłam ze szpitala, do którego trafiłam właśnie z
                  gestozą! Obrzęki plus ciśnienie 150/95.Wyszłam po 6 dniach. Obrzęki wczoraj
                  rzeczywiście miałam większe niż zazwyczaj,dlatego,że było bardzo ciepło właśnie.
                  Ale znajoma pielęgniarka do której chodzę mierzyć ciśnienie (mam 120/75 przy
                  tabletkach na obniżenie) powiedziała mi,że jak naciśniesz w miejsce opuchlizny
                  na nodze i robi się dołek tzn. że opuchlizna jest wynikiem złej pracy nerek-o
                  to właśnie chodzi m.in w gestozie, a raczej ciśnienia indukowanego ciążą,bo tak
                  teraz się nazywa gestoza. ja na szczęście nie miałam białkomoczu,nerki dobrze
                  pracują. Zmierz sobie ciśnienie -najlepiej ciśnieniomierzem ,których używają
                  lekarze u siebie- jest najbardziej wiarygodny, bo te na nadgarstek dają błędny
                  odczyt i niepotrzebnie denerwują. Ciśnienie w ciąży nie powinno przekraczać
                  140/90. Jeśli jest wyższe, natychmiast trzeba udać się na IP.
                  Zaraz jadę do lekarza-ale mam stracha-żeby tylko mi nie kazał zostaćsad u mnie w
                  tym szpitalu chuchają na zimnesad
            • speedymika no i d....zbita 28.04.08, 09:31
              9 minut po rozpoczeciu rejestracji juz nie bylo miejsc na dzisiaj u
              gina....wrrr...a w pracy mowia ze wcale mi jeszcze bardzo nie opadl brzuch...sad
              sad sad
              • emilisitos Re: no i d....zbita 28.04.08, 10:41
                ale nawet ciężarnej nie przyjmą?
                • speedymika Re: no i d....zbita 28.04.08, 10:47
                  do gina raczej glownie ciezarne smile
                  spoko, jutro jakby tez byl problem, juz bede sie klocic
                  wyslalam Mamie MMS brzucha, liczylam ze mi odpisze ze jest nisko i ze to juz
                  niedlugo.. a ona mi "opadnie Ci akurat na termin".... buuuu sad
                  • emilisitos Re: no i d....zbita 28.04.08, 10:57
                    uuu <przytul>
                    smilebędzie dobrze!!
                    Mnie brzucho opadł jakieś 2 tyg temu, bynajmniej tak mi wszyscy mówią,ale też i
                    lżej mi się oddycha i mam stały ucisk na pęcherz, nawet jak mi się nie chce
                    sikusad Termin mam na 22 maja.
                    wychodzę właśnie do lekarza,3majta kciuki,żeby mi nie kazał zostaćsad((
                    • eve3 Re:jednak...kwiecień 28.04.08, 14:35
                      Cześć, jeszcze parę dni temu śledziłam każdy post z uwagą
                      jako "majóweczka". Okazało się że jestem jednak "kwietniówką". smile)
                      Równiutko tydzień temu odeszły mi wody i chcąc nie chcąc bez skurczy
                      musiałam jechać do szpitala. bardzo się bałam że będa wywoływać
                      poród oksytocyną. (moje starsze siostry tak rodziły swoje pierwsze
                      dzieci i porody nie należały do najkrótszych) nastawiałąm sie na
                      kilkugodzinne męki. A za to jak miło się rozczarowałam smile. poród był
                      krótki, na dodatek czas kompletnie mi się nie dłużył. Ból momentami
                      bardzo nieprzyjemny ale naprawdę do przeżycia, złaszcza jak sie
                      pomyśli że każdy kolejny skurcz rozciaga szyjkę i jest bliżej do
                      końca porodu. Najważniejsze jest oddychanie, no i nie leżenie na
                      łóżku (bo w tedy mnie dużo bardziej bolało-zwłaszcza jak na plecach
                      leżałam-przypięta do KTG) tylko chodzenie, bujanie biodrami i
                      zbawienna piłka pod prysznicem i polewanie bardzo ciepłą wodą miejsc
                      gdzie najbardziej boli w danym momencie. Jak o 19:30 weszłąm pod
                      prysznic i rozpoczęłam "kąpiel" z 4-ro cm-ym rozwarciem, to po 40
                      minutach-usłyszałam że idziemy na łóżko rodzić- to był ogromny szok
                      bo wydawało mi się że będę tam siedziała dłużej. a po kolejnych 10
                      minutach bóli partych urodziłam córcię.
                      Naprawdę poród moze się okazać miłym wydarzeniem w naszym życiu.
                      Życzę Wasm wszystkim takiego porodu!!! ja sie strasznei
                      denerwowałam - jak sie okazało niepotrzebnie.
                      acha- ja bardzo się bałam szycia- nasłuchałam się że to bardzo boli-
                      mnie nie bolało ani trochę.
                      ps. I popijajcie ten napar z liści malin- ja wierzę że to on
                      zdziałał takie cuda podczas mojego porodu(podobno ten napar
                      uelastycznia szyjkę, staje sie bardziej poddatna na skurcze i
                      szybciej sie rozwiera- u mnie tak właśnie było).
                      • emilisitos Re:jednak...kwiecień 28.04.08, 16:05
                        czyli bardzo dobrze,że piję ten napar z liści malinsmile
                        ja już po wizyciesmile wsio ok,nic tylko czekaćsmile ciśnienie w porządku, obrzęki
                        podobno znikomesmile
                        ufffsmile
                      • emilisitos eve3 28.04.08, 16:07
                        Gratulujęsmilei szczerze zazdroszczę,że masz to już za sobąsmile
                        a na kiedy miałaś termin?
                        • wioleta_harazim Re: eve3 28.04.08, 17:26
                          moje gratulacjesmile))szczesciara ma to juz za sobasmile)))pozdrawiam buzka
                          • imogaine Re: eve3 28.04.08, 19:38
                            Gratulacje!
                            Mi zostało jeszcze 12 dni według terminu i mam tylko nadzieję, że
                            nie przenoszę bo już jestem zmęczona i odkąd zaczęło być ciepło to
                            nogi puchną mi strasznie, nie mogę włożyć żadnych butów oprócz
                            sandałów.
                            Ciekawe która następna?
                            • scotiaanka Re: eve3 28.04.08, 20:37
                              Gratulacje! wspaniała wiadomość! smile

                              Choć powiem szczerze, że po dzisiejszym czytaniu tego forum, tętno mi
                              przyspieszyło niesamowicie - zaczynam trząść portkami! Nie mówię, że nie
                              chciałabym urodzić wcześniej... ale nie teraz!!! ja jeszcze nie gotowa! Torba
                              nie spakowana, zakupy nie skończone, pranie nie zrobione, po robieniu mebli u
                              malucha w ogóle nie posprzątane, fotelik jeszcze w plastikowej folii, malinę
                              ciągle piję bardzo okazjonalnie... Masakra! Ja wiem, że ja się ciągle wszędzie
                              spóźniam, ale żeby tak się spóźnić na poród, to będzie porażka na całej linii!

                              jeszcze 3 dni w pracy i wreszcie urlop i wszystko zrobię, naprawdę, maleństwo
                              poczekaj!
                              (choć musiałam umówić się z szefem, że napiszę wtedy zaległe raporty,
                              zadeklarowałam się uaktualnić info dla inżynierów na necie, a jeszcze mam się
                              umówić z księgową męża... - dużo tych planów coś...)
                              żebym tylko zdążyła ze wszystkim PRZED porodem

                              Czy została jeszcze jakakolwiek majówka tak nieprzygotowana jak ja??!!

                              Pozdrawiam
                              • scotiaanka zmartwienia 28.04.08, 20:51
                                od weekendu niespokojnie i zmartwiona chodzę. Koleżanka nie miała być majówką,
                                termin dopiero na koniec czerwca. Czuje się fatalnie od samego początku. Teraz
                                odeszły jej nagle wody.... Jest w szpitalu, czeka na dzidziusia, nie wiem jak
                                długo tak może leżeć?? podobno 10 dni, ale mi się coś wierzyć nie chce. a
                                cesarki nie chcą jej zrobić. denerwuję się... sad
                              • speedymika scotiaanka 29.04.08, 07:39
                                hiehie przebilas mnie smile
                                u mnie lozeczko nie ustawione na wysokosc i w srodku chwilowo przenosna
                                podreczna szafa z naszymi ciuchami, zostalo mi zakupienie kosmetykow dla Mlodego
                                oraz zaslon do pokoju, wyprasowanie reszty pieluch tetrowych..i porzadki w domu
                                ogolne. psy sie lenia i wszedzie kleby kudlow, trzeba to ogarnac...
                                mialam to robioc w ten wekend ale rozlozylo mnie przeziebienie. na szczescie
                                majowka za pasem i bedzie mozna dokonczyc przygotowania
                                po wczorajszych przebojach juz mam torbe spakowana, od razu sie zmobilizowalam
                                hahaha smile smile smile
                                a w nocy mialam taki skurcz juz z tymi bolami z krzyza, ostry i rozchodzacy
                                sie.. uuu powiem ze srednia frajda...

                                pozdro smile
                              • emger Re: eve3 03.05.08, 18:51
                                Witajcie majóweczki!
                                Też miałam być majówką z terminem na 3-ego. Urodziłam 22 kwietnia.
                                Jestem niesamowicie szczęśliwa. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę,
                                aby szybko minął Wam czas oczekiwania na maleństwo.
                        • eve3 Re: eve3 29.04.08, 17:11
                          termin miałam na 6 maja wiec malutka urodziła siedwa tygodnie
                          wcześniej. smile
              • speedymika yyy... 28.04.08, 16:15
                kurna, mam te bole pseudomiesiaczkowe od paru godzin non stop,mlode sie wierci,
                boli calkiem solidnie i w ogole nie przechodzi, ale co do wod, czopa i wysokosci
                brzucha bez zmian..
                • emilisitos Re: yyy... 28.04.08, 16:33
                  hmmmm no to ja bym radziła może przejechać się na IP? zrobią KTG,zobaczą czy coś
                  się nie zaczęło dziać...
                  Będziesz spokojniejsza.
                  i koniecznie daj znać.
                  • speedymika Re: yyy... 28.04.08, 18:22
                    narazie wrocilam do domu, torbe spakowac bo do tej pory jakos mi sie nie
                    chcialo, a dzisiaj poczulam ze zarty sie skonczyly wink
                    czy przeziebienie moze wplynac na przyspieszenie porodu?
                    w ogole to ze mna chyba cos nie tak.. mam L4 ze wzgledu na przeziebienie
                    wlasnie, ale dzisaij potuptalam do roboty (w domu nuudy), banana mam na gebie bo
                    mnie boli...ale byloby super gdyby to juz bylo to... tyle ze chyba mi przechodzi
                    i chyba jednak to byla tylko zolta kartka za ta niespakowana torbe sad
                    • aga-006 znieczulenia zewnątrzoponowego we Wrocławiu NIE MA 28.04.08, 19:04
                      obdzwoniłam wszystkie szpitale i wszedzie to samo... ze wzgledu na
                      brak anestezjologów nie wykonują. Słyszałam ze dziewczyny kombinuja
                      i załatwiaja sobie skierowanie na cesarkę, bo przy cesarce
                      znieczulenie jest. Ja mimo strachu przed bólami na cesarkę porywac
                      sie nie będę... "niech sie dzieje wola nieba". A i jeszcze mam
                      jednego niusa, porodówki we Wrocławiu są przepełnione i czesto
                      odsyłają do innch szpitali... Wiec nie ma sie co nastawiac na
                      konkretny szpital, bo od trafu wszystko zależy. Przed wyjazdem
                      trzeba dzwonic na 999 i pytac który szpital ma miejsce.TRZYMAJCIE
                      SIĘ DZIEWCZYNY, NIEZNAMY DNIA ANI GODZINY smile w srode ide do lekarza
                      cos niecoś bedę wiedzieć, pierwotny termin na 26 maja, ale dzieciak
                      jest duży i moze wyskoczyc ze 2tyg wczesniej. Jak do tej pory czopu
                      ani widu, brzucho nie opadł, i skurczy zadnych nie odczuwam. a jak u
                      was?
                    • kati792 już nie daję rady... 28.04.08, 19:09
                      W nocy zle sypiam...chodzę spać dopiero o 00.30,budzę się po parę razy,wstaję na
                      siku.Rano jestem oczywiście padnięta,więc po śniadanku znowu w kimono,tak ze 2
                      godzinki.Wstaję rozbita,ledwo mam siłe na ugotowanie obiadu i zrobienie pseudo
                      porządkówuncertain.Bóle a'la miesiączkowe mam od paru dni do tego nawala mi
                      żołądek.Jakby nie liczyć pozostało mi jeszcze 22dni...Nie liczę na to,że urodzę
                      wcześniej.O tej porze jestem już tak zmęczona i śpiąca,że zasnęłabym na
                      stojąco,a tu trzeba jeszcze dać kolację synowi,potem kąpiel,czytanie bajeczki...
                      Jestem wykończona i do tego bardzo nerwowa,wszystko mnie denerwuje,chociaż przez
                      całą ciąże miałam dobry humor...
                      • guska24 Re: już nie daję rady... 28.04.08, 20:26
                        Hej Kati, ja też już ledwo żyję, chociaż wcześnie chodzę spać, bo ok
                        22 to już zasypiam, ale też w nocy często wstaję na siusiu, rano
                        znowu ok 7 już wstajęsad przez to, że zrobiło się ciepło nogi mi tak
                        puchną, ze w żadne buty oprócz japonek się nie mieszczęsmile termin
                        mam na 7 maja, czop już odszedł, brzuch się opuścił (ponoć nie
                        całkiem, wg babci męża), bóle jak przed okresem się pojawiają,
                        twardnienie brzucha często, tydzień temu na wizycie gin powiedziała,
                        że szyjka skrócona, rozwarcie na 2cm, jutro idę znowu, ciekawa
                        jestem co powie? ja to już bym chciała urodzić, nawet dziś ale nic
                        tego raczej nie zapowiadasmile trzymajcie się ciepło, już nie dużo nam
                        zostało Majóweczkismile
                        • emilisitos ojj...damy radę! 29.04.08, 10:03
                          Dziewczyny głowa do góry hmm... brzuchy w dółtongue_out
                          damy radę i już!
                          Ja wczoraj byłam na wiz kontrolnej i wsio ok..Zero rozwarcia,szyjka
                          skrócona...hmmm. Dzisiaj chyba wymyję cały dom na kolanachsmile MOże to pomoże?smile
                • speedymika jeszcze troche... 29.04.08, 10:37
                  wlasnie wrocilam od gina, szyjka sie jak to ujal "lekko przygotowala" do porodu,
                  ale nic narazie nie wskazuje zeby cos szybciej sad sad
                  dostalam niezly op....l za wczoraj - ze nie pojechalam na IP, tak samo
                  powiedzial ze jak mam takie ataki dusznosci to tez do szpitala jechac. I notowac
                  juz czas i odstepy od skurczy.
                  no to teraz dopiero mi sie zacznie dluzyc czas smile
                  • guska24 Re: jeszcze troche... 29.04.08, 13:09
                    Hej dziewczyny, też dziś miałam wizytę u gina, szyjka skrócona i
                    zgładzona, przepuszcza palec, czekam na poród jak na zbawieniesmile
                    termin na przyszłą środę ale mam nadzieję, że maluch wcześniej się
                    pojawi (oby nie później) na świecie...skurcze mam ale wcale nie chcą
                    się zrobić regularne, chyba zacznę wchodzić po schodach (mieszkam w
                    wieżowcu) może coś sie ruszysmile pozdrawiam, Guśka
                    • wioleta_harazim Re: jeszcze troche... 30.04.08, 15:37
                      hej wam kobitkismile))u mnie pojawilo sie mocne dretwienie rak,puchna,robia sie
                      czerwone z bialymi plamkamisad((ginekolog kazala mi brac cyclo3fort.te dretwienia
                      rak to od kregoslupasadpojawily sie tez skurcze bolesne ale nie
                      regularnesad(narazie jakos wytrzymuje ale mam juz dosyc wszystko mnie drazni i to
                      bardzosad(pozdrawiam was goracosmile))
                    • ewka_1707 Re: jeszcze troche... 30.04.08, 19:35
                      rzecywiscie słyszalam ze chodzenie po schodach pomaga, ale podczas
                      skurczów a nie do ich wywolania. Ale w sumie wysiłek mogłby je
                      sprowokować.
                      U mnie cisza, termin na 28 maja, ale z usg wychodzi nawet 5
                      czerwca, co mnie strasznie przeraża.
                      Nie wyobrazam sobie tego czekania.
                      • scotiaanka Re: jeszcze troche... 01.05.08, 20:01
                        cześć dziewczyny,

                        dziś był ostatni dzień w pracy, właśnie wróciłam. Nawet milo było. A wszystko
                        dlatego, że przedwczoraj się obudzili, że na początku ciąży mieli mi zrobić risk
                        assessment - ocenę bezpieczeństwa mojego stanowiska pracy, czy nic nie zagraża
                        ciąży. No i wypełniając ten formularz, zgłosiłam, że poziom stresu oceniam na
                        bardzo wysokie ryzyko dla ciąży i że lekarz zasugerował mi zaprzestanie pracy
                        ze względu na dziecko. Że teraz to mogą sobie wsadzić swoją pomoc, bo zgłaszałam
                        to nie raz i wszystkie moje uwagi były ignorowane. Następnego poranka
                        przyleciała z samego rana dyrektorka, żeby o tym ze mną porozmawiać. Podałam jej
                        kilka drastycznych przykładów, powiedziałam, jak reagował zarząd na moje skargi,
                        no i się porobiło... Świetnie wiedzą, że w tym kraju za takie traktowanie w
                        pracy w ciąży, jakie mnie spotkało, pracodawca powinien skończyć w sądzie,
                        odszkodowania dla dziewczyn są bardzo wysokie.
                        I tak dziś miałam bardzo miły dzień. Telefon od dyrektora, jak bardzo mi
                        dziękuje za cały ten mój trud, że przeprasza, że nie może być w biurze w mój
                        ostatni dzień itp. Potem dyrektorka z drugim dyrektorem (tym beznadziejnym,
                        przez którego moja praca była taka podła) przynieśli mi ogromny bukiet kwiatów,
                        tak wielki, że przez drzwi nie mogłam go przenieść! jak to mi bardzo dziękują i
                        czekają na mnie za rok...
                        Wiem, że nieszczere, ale i tak było miło usłyszeć w końcu jakieś dobre słowo. No
                        i paru kolegów było miłych szczerze, więc ogólnie dzień super smile

                        wiem, ze długo i nie na temat, ale chciałam się trochę wygadać.

                        teraz jestem już bardzo szczęśliwa, doczekawszy wreszcie urlopu smile))) Od jutra
                        zabieram się ostro za wszystkie przygotowania - pranie, sprzątanie, prasowanie,
                        zagospodarowanie szafek u malucha, pościel do łóżeczka. W weekend spróbuję
                        dokończyć wszystkie zakupy.

                        Brzuch mi opadł w środę rano! trzeba było widzieć moje emocje! czytam tu o Was i
                        Waszym oczekiwaniu, ale u mnie to dopiero pierwszy znak, że poród chyba
                        rzeczywiście będzie!
                        W każdym razie, mogę już pojechać kupować staniki do karmienia smile
                        Ależ jestem podekscytowana! smile
                        Cieszę się każdą minutą tej ciąży i teraz wreszcie będę mogła cieszyć się w
                        pełni. Wam tego też bardzo serdecznie życzę, wiem, że niektórym z Was już bardzo
                        ciężko czekać.

                        a moja koleżanka wróciła do domu ze szpitala. ale dzidziuś ciągle w brzuszku.
                        ile takie dziecko może tak trwać bez wód płodowych?!

                        pozdrawiam Was "Majówki"
    • wioleta_harazim nareszcie:))) 02.05.08, 19:33
      witam was dziewczynkismile))od wczoraj odchodzi mi czopsmile)brzuszek juz mam dosyc
      niskosmilenormalnie nosze go na kolanachsmile)))skurcze jak narazie pojawiaja sie co
      godzinke lub dwie i trwaja godzine,malenstwo dosyc mocno kopiesmile))dzisiaj mnie
      strasznie nosi mam tyle energii,ze posprzatalam caly dom no i bylam na
      zakupachsmile))mam rozne humory,czasem nie mozna ze mna wytrzymac hihihi mam
      nadzieje,ze w przyszlym tyg urodze,chociaz termin mam dopiero na 16
      maja.pozdrawiam was goracosmile))
      • guska24 Re: nareszcie:))) 02.05.08, 22:03
        Witaj Wioleta, proszę napisz mi jak "wygląda" Twój czop? Bo mi
        zaczął odchodzić 3 tyg temu, potem w zeszły wtorek mnóstwo śluzu z
        niteczkami krwi, wszyscy mi mówili, że do poprzedniego weekendu nie
        dotrwam, a tu już następny...Od wczoraj znowu mi schodzi taki śluz
        zabrawiony delikatnie na różowo, dużo go jest...więc kiedy urodzę w
        końcu? skurcze też mam od prawie 2 tyg, termin na 7 majasmile mój
        synek chyba lubi być w brzuszku a my się już doczekać nie możemysmile
        pozdrawiam wszystkie Majówkismile
        • wioleta_harazim hej guska:))) 02.05.08, 23:46
          ja mam wydzieline w kolorze slomkowym nie wiedzialam co to jest wiec zadzwonilam
          do poloznej i powiedziala mi ze to jest czop ale on wystepuje w roznych
          kolorach.wlasnie w tym slomkowym lub tak jak ty masz z nitkami krwismile)mnie coraz
          to bardziej boli brzuch,ale jak narazie skurcze mam nieregularne.zapisuje je na
          kartce co ile wystepuja i ile trwajasmile))moze urodzisz w terminiesmile))))ale jakos
          mojemu bobaskowi sie spieszy bo strasznie mi napierasmile))pozdrawiam cie
          serdeczniesmile))
          • emilisitos się porobiło 03.05.08, 09:57
            dziewczyny mnie też od rańca boli brzuchol z małymi przerwami, brzuch twardnieje...
            czop nie odszedł, ale nieźle boli za to...
            jak mi nie przejdzie do 12stej to jadę na ktg.
            A Wam życzę żeby było po Waszej myśli:0 czyli porodu w dniu dzisiejszymsmile
            • agnesik190 Re: się porobiło 03.05.08, 15:18
              Oj widzę, że coś zaczyna się dziać wśród majóweczek. No tak, w końcu maj się
              zaczął. U mnie bez zmian, a do terminu jeszcze 11 dni.
              Trzymam dziewczyny kciuki za szybkie i bezbolesne porody i dawajcie znać.
              • emilisitos ????????? 04.05.08, 09:42
                no i jak tam dziewczyny?smileu mnie się wyciszyło oczywiście...buuu. Wczoraj pół
                dnia mnie męczyły bóle , potem przeszły i pozostało tylko twardnienie brzuszka.
                Mam nadzieję,że to już niedługo.
                • speedymika Re: ????????? 04.05.08, 10:23
                  ja mam za soba koszmarna noc, bole i to coraz silniejsze, niepokoj itp. wstalam
                  z bardzo kiepskim nastrojem. jestem zmeczona juz tym czekaniem, do tego jestem
                  obolala, ciezko mi wstac, przekrecic sie na drugi bok itp...
                  wczoraj zafundowalam sobie niezly spacerek (dla tych co z wawki: od Wileniaka na
                  Starowke w obydwie strony piechota), pewnie dlatego obudzilam sie zmeczona...
                  ale snilo mi sie cos co sobie wytlumaczylam jako przepowiednie wczesniejszego
                  porodu:
                  jechalam z mezem i psem Intercity i nagle musialam wysiasc, a oni ze mna, w
                  szczerym polu w polowie drogi. I doszlismy do... szpitala w ktorym mam rodzic.
                  Szukalismy oddzialu polozniczego, ja weszlam do srodka a on z psem czekali.
                  wiec... smile smile smile
                  • kati792 Re: ????????? 04.05.08, 11:09
                    Mnie też męczą bóle jakby miesiączkowe prawie codziennie.Jak chodzę,to bardzo
                    napina mi się brzuch.Spałabym na okrągło!!!Pewnie dlatego,że chodzę spać po
                    24..W nocy wstaję po 2 razy na siku,no i męczą mnie skurcze łydekuncertain
                    Poza tym cisza...
                    • speedymika Re: ????????? 04.05.08, 11:27
                      ja wstaje od kilku dni co godzine, i to ledwo dochodze do wc tak mnie cisnie...
    • basik81waw Urodziłam!!! 04.05.08, 11:29
      Cesarkę miałam 28 kwietnia (termin porodu miałam na 3 maja). Trafiłam do
      szpitala już ze skurczami więc mała by do terminu i tak nie dotrzymała. Już
      jesteśmy obie w domku smile. Dziewczyny trzymajcie się. Nagroda jest wielka za te
      dziewięć miesięcy oczekiwania!!! Pozdrawiam wszystkie oczekujące i życzę
      szczęśliwych porodów.
      • wioleta_harazim czekam:((( 04.05.08, 13:48
        hej kochane!ja rano jak wstalam poszlam do lazienki i cos ze mnie
        polecialo??cale majtki i kafelki mokre,wiec zaraz za telefon i dzwonie do
        poloznej co sie dzieje.kazala mi jechac do szpitala na badania,wiec
        pojechalamsmile)zrobili mi badania i powiedzieli ze to falszywy alarm,wody troche
        odchodza,sluz ciemno brazowy tez ale niema rozwarcia wszystko zamknietesad(wiec
        kazali mi czekac.wody moga odejsc w kazdej chwili lub dopiero za tydzien,caly
        czas pobolewa mnie brzuch na dole jak na okres no i oczywiscie robi sie
        twardy,juz nie moge wyrzymac,wczoraj bylam na dlugim spacerku na starym miescie
        mialam dosyc,nogi jak konewy cale napuchniete.dzisiaj bola mnie lydki i
        kregoslupsad((do narodzin mojego aniolka zostalo 12 dni termin mam na 16 maja,juz
        sie nie moge doczekac,myslalam ze to bedzie dzisiaj a tu falszywy alarm wiec z
        spowrotem do domu z tymi torbamisad((pozdrawiam was
        • scarlett.o-hara Re: czekam:((( 04.05.08, 18:30
          Ja mam termin na 10 maja. Nic właściwie się nie dzieje. Żaden czop mi nie
          odchodzi, czasem troszkę poboli mnie brzuch jak w czasie miesiączki i tyle. Mam
          już dość tego czekania. We wtorek mam wizytę kontrolną u lekarza, ciekawe co
          powie... Chyba gorszym stresem jest to czekanie.
          • wioleta_harazim gratulacje basic 04.05.08, 21:59
            wszytskiego dobrego kochana masz to juz za sobasmile)))nie musisz sie juz
            meczycsmile))nich malenstwo sie dobrze chowasmile)))))))jeszcze raz wszystkiego naj
            najsmile))))))))
            • agnesik190 Re: gratulacje basic 04.05.08, 22:07
              Gratuluję i zdrówka życzę!
              • emilisitos :( 04.05.08, 23:13
                Gratuluję !!
                U mnie masakra dzisiaj...
                Poseksiliśmy się z mężem ok 19stej, a teraz mam okropne bóle. Nawet ciepła
                kąpiel nie złagodziła bólu. ja wstaję w nocy co pół godz siku!!sad
                a przy okazji tak mnie ciśnie główką na pęcherz że czasami mam wrażenie,jakbym
                miała się posikaćsad
                cały dzień dzisiaj w łóżku spędziłamsad nogi jak balony, ręce też.. nie daję już
                rady..
                ciężko mi się z łóżka podnieść.
                Wiem,że marudzę, ale kurde ja chcę już!!!
                Tez macie kłujące bóle w dole brzucha? oczywiście prócz "zwykłych bólów
                pseudo-miesiączkowych"?
                • kati792 Re: :( 04.05.08, 23:47
                  Oczywiście,że mam takie kłujące bóle w dole brzucha,ale bardziej odczuwam je w
                  środku,jakby na szyjce?
                  Ja już przestałam myśleć o wcześniejszym porodzie.Termin mam na 20 maja i tego
                  się trzymam.W niedzielę mam ważną uroczystość rodzinną i na tym się skupiam.Nie
                  mam już ochoty wciąż myśleć o tym samym:żeby już,teraz,natychmiast itd.Co ma być
                  to będzie!Nie piję żadnych herbatek,nie seksuje się zbyt często.Wszystko
                  pozostawiam naturze.
                  • emilisitos Re: :( 05.05.08, 09:01
                    My mieliśmy z mężem całkowity zakaz podczas całej ciąży, dlatego teraz jak nam
                    przyjdzie ochota, to korzystamy z tego,że krocze jeszcze w całości..
                    No właśnie to kłucie tak jakby na szyjce. Ja piję herbatkę z liści malin od 3
                    tyg, żeby sobie nie zarzucić później że niczego nie zrobiłam;]
                    Terminy mam dwa na 22 i 24 maja, ale jestem dobrej myśli,że urodzę wcześniej.
                    Wczoraj do ok 3 nad ranem nie spadałam z bólu, tylko ,że te skurcze miałam raz
                    co 5 min, raz co 15, no i nie przybierały z każdym kolejnym na sile, tylko
                    słabły..czyli to te przepowiadające..
                    ciekawa jestem ile jeszcze...
                    • fiska1 Re: :( 05.05.08, 09:20
                      ja dzisiaj przez godzinę miałam bóle podbrzusza, to już 2 taki atak. ALe minęło.
                      Termin na koniec maja.
              • imogaine Re: gratulacje basic 05.05.08, 10:25
                Gratulacje! Kolejna majóweczka ma to za sobą.
                U mnie bóle brzucha i pleców, skurcze co jakiś czas, więcej
                wydzieliny i kłucie w dole brzucha, czekanie mnie już trochę męczy
                ale dziś zaczynam 40 tydz! Aż mi się wierzyć nie chce, że to już tak
                niedługo. Mam tylko nadzieję,żze nie przenoszę. Dziś mam jechać na
                KTG, tak mi zalecił lekarz, ale ja tak nie cierpię szpitali,żze mąż
                będzie mnie musiał siłą do samochodu zaprowadzić smile Poza tym humor
                dopisuje a majówkę spędziłam bardzo intensywnie.
                Pozdrowienia w ten piękny majowy dzień smile
                • emilisitos nie wiem co robić 05.05.08, 11:25
                  mam bóle tak jak pisałam wcześniej w nocy do 3 , wstałam, przeszłam się po
                  mieście na zakupy.Ledwo do domu doszłam.Teraz- kręgosłup boli, brzuch co jakieś
                  15-20 minsad ogólnie ciężko mi i nie wiem czy nie jechać do szpitala? tylko ,że
                  jak już pojadę to mnie na obserwacji zostawią.Na 100%, bo znam tamtejsze
                  zwyczaje, czyli zostanę aż do porodu...
                  Co robić?
                  • emilisitos Re: nie wiem co robić 05.05.08, 11:35
                    aha, brzuch się "stawia"...czyli skurcze są.
    • speedymika Re: Majóweczki 2008 05.05.08, 15:58
      uuuch.... wlasnie zaliczylam calkiem konkretne skurcze, w robocie juz panika bo
      MUSIALAM wstac i pochodzic sobie... big_grin brzucho twarde jak kamien ale wciaz nie
      opadniete tak calkiem...
      • gy-na Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 15:00
        witam majówki,ja mam termin na 18 maja,ale raczej nie dotrwam, w ta
        niedziele ''zrobilismy'' synowi Komunie Św.wczoraj popakowałm reszte
        jedzenia która zostałą i w nocy sex z mezem i dzis rano cos sie
        zaczeło dziec ,pokazało mi sie troche sluzu zabarwionego krwią,mam
        dosc silne ale bardzo krotkie skurcze i nie wiem czy do szpitala
        juz? czy jeszcze dac sobie troche czasu?Z synem byłam na oddziale
        na 2 godz przed porodem i teraz tez bym tak chciała ,ale troche
        cykam ze moge nie zdązyc.dodam ze poród tez był szybki i sprawny
        wiec kto wie czy dzis wieczorem lub w nocy nie wyląduje na
        oddziale smile
        pozdrawiam GY-NA
        • speedymika Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 15:24
          no to trzymam kciuki, ja tez 18 maja ale chyba jeszcze pare dni to potrwa,
          brzuch dalej wysoki, czop nie odszedl... daj znac co i jak smile
        • scotiaanka Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 16:04
          no to ładnie - wykruszają się nam dziewczyny.
          Ja mam termin na 22 maja, do końca jeszcze nie jestem gotowa, ale też marzę o tym, żeby urodzić przed terminem. Czekanie musi być okropne.

          Tutaj bardzo dbają, żeby czasem nie przyjechać do szpitala za wcześnie, najlepiej dla nich przed samym porodem. Dlatego można jechać do szpitala dopiero wtedy, kiedy skurcze są regularne co 3 minuty. Jeśli są co 4, nie chcą w ogóle przyjąć na oddział.
          Tak więc gy-na, może tym się kieruj wybierając, kiedy dokładnie jechać do szpitala? Np. kiedy skurcze są już regularne i częściej niż co 5 minut?

          pozdrawiam wszystkie oczekujące mamusie
          • madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 17:00
            Hallo
            U mnie termin minął wczoraj i nic sie nie dziejesmile rozwarcie na 1 cm i nie chce
            iść dalej siedzę juz jak na szpilkach i zaczynam sie denerwowac a jeszcze do
            tego wszystkiego te wszystkie telefony i pytania,,to ty jeszcze nie urodziłaś
            albo kiedy urodzisz?????,,
            żebym to ja wiedziała przeciez nie jestem prorokiem!!!!!!,może to bedzie dzisiajsmile))

            Pozdrawiam
            • imogaine Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 20:20
              Tak, te pytania potrafia być denerwujące. Tak jakbyśmy wiedziały
              kiedy urodzimy.
              Ja mam termin na niedzielę, ale dziś byłam kontrolnie na KTG -
              lekarz mi zlecił, no i nieźle było, zajęło nam to 3 godziny,
              czekania w poczekalni na KTG, czekania na badanie i opis, brr, nie
              cierpię szpitali, a jeszcze mi sie dostało, że tak wcześnie
              przyjeżdżam to znaczy przed terminem, tak jakbym sobie sama to
              wymyśliła, lekarz mi kazał to pojechałam, nie znam się na zwyczajach
              panujących w szpitalach, ale przynajmniej oswoiłam izbe przyjęć.
              Jak byłam wczoraj wieczorem to nie czekałam bo tego tłoku o którym
              wszędzie się mówi nie było.
              Skurcze mnie męczą, ale to jeszcze nie te właściwe i ogólnie chodzę
              wkurzona. Z jednej strony chciałabym żeby było już po a z drugiej
              coraz bardziej się boję i denerwuję. Też tak macie?
              • agar2208 15 maja 06.05.08, 23:12
                moj termin to 23 maja, ale ze wzgledu na ułożenie posladkowe mojego synka mam
                mieć planowaną cesarkę. Własnie dzisiaj byłam u lekarza i 15 maja mam mieć cc.
                Już nie moge sie doczekać, ale z 2 strony zaczynam miec stresa smile
              • emi.s Re: Majóweczki 2008 06.05.08, 23:28
                Witam wszystkie dobiegające do mety.
                Mam termin 08 maja czyli za dwa dni. Mam już dosyć i nie chodzi ty o czekanie
                ale o to że ciężko , nie mam siły na przygotowania i domowe czynności a mam
                trzyletnia córeczkę więc nie mogę sobie pewnych rzeczy odpuścić.Chęć mam wielką
                na sprzątanie, układanie i porządki przed przyjściem maleństwa na świat a tu nie
                ma siły.Chodzę po domu i co chwilę muszę przysiadać bo mam duszności.Maleńka
                strasznie się rozpycha w brzuchu, że aż boli. Stracha mam tylko przed tym jak
                zniesie moją nieobecność córa.A może to ja będę gorzej znosić tę rozłąkę....

                Pozdrawiam wszystkie i życzę szczęśliwych i szybkich rozwiązań.
                • emilisitos Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 08:26
                  wszędzie piszą,że w ostatnich tyg przed terminem sex wskazany, bo prostoglandyny
                  itd. No więc co zauważyłam:
                  Jak się kochamy z mężęm, oczywiście kończy we mnie, ja się nie ruszam przez
                  jakieś 5 min, żeby za dużo nie wypłynęło. Po pół godz coś zaczyna się dziać..tzn
                  lekkie bóle i stawianie brzucha, które w miarę upływu czasu przechodzą w całkiem
                  solidne bóle i stawianie brzucha...ale po jakiś 5 godz wszystko przechodzi, więc
                  ja nie wiem czy jest jakiś sens się męczyć? chyba ,że popełniamy bład, bo
                  zamiast kochać się z rańca -coby bolało w dzieńwink my przytulamy się na
                  wieczór-więc nocka nie przespana...
                  No i co Wy na ten temat myślicie?
                  Jak tam u Was w tych sprawach?
                  • speedymika Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 10:32
                    u mnie nijak bo maz jakis niechetny sad sad sad
                    wrocilam wlasnie od gina, szyjka zamknieta, aczkolwiek miekka i skrocona.
                    a mialam tak fatalna nocke, myslalam ze to JUZ sie zaczyna, nawet mezowi
                    powiedzialam jak sie obudzil ze moze pojedziemy do szpitala..
                    no coz, wychodzi na to ze Mama miala racje, nic przed terminem sie nie zacznie..
                    jeszcze 11 dni...
                    • kati792 Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 11:28
                      U mnie też cisza...Nie dziwię się wcale,bo do terminu jeszcze 13 dnismile
                      Syna przenosiłam o 4 dni(czyli nadal w terminiewink),więc teraz też nie oczekuje
                      cudów.Na szczęście jest piękna pogoda,w weekend idziemy na potrójne
                      urodziny,niedzielka też będzie zajęta.Czas szybciej zleci.Mam dobry humorek,mimo
                      dolegliwości dni ostatnichsmile
                      Pozdrawiam wszystkie mamuśki na końcówce!
                      • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 13:51
                        hejkasmilewczoraj mialam wizyte u gina nareszcie zaczyna sie cos dziacsmile)szyjka
                        skrocila sie do 1cm,wody sie powoli sacza ,czop odchodzi ale jak narazie w
                        malych ilosciachsmile)bobasek sie buntujesmile)strasznie sie mecze ale wytrzymam
                        juzsmile)do porodu zostalo 9 dnismile)) pozdrawiam wszystkie majoweczkismile))))
                        • imogaine Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 14:03
                          Mi od wczoraj odchodzi czop smile więc może się coś zacznie. Starszy
                          synek uparcie twierdzi, że braciszek urodzi się w czwartek więc może
                          przeczucie 2latka się sprawdzi? Synka urodziłąm w dwa dni po
                          odejściu czopa, to by wskazywał na jutro smile
                          No nic zobaczymy.
                          Pozdrowienia dla wszystkich, może któraś już urodziła, ale jeszcze
                          jest w szpitalu?
                          • emilisitos Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 14:10
                            Qwa a mnie nawet czop nie odchodzisad(((((((((
                            jutro na kontrolkę do ordynatora szpitala w którym będę rodzić idę...zobaczymy
                            co mi powie...
                            • madziarenka82 Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 17:20
                              2 dzień po terminie i nicsad((
                              • emilisitos madziarenka82 07.05.08, 19:44
                                madziarenka82 napisała:

                                > 2 dzień po terminie i nicsad((

                                Może spróbuj się poseksić z mężem..u mnie wywoływało to rewolucje, które
                                niestety ucichły, no ale może Tobie pomożesmile
                    • marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 07.05.08, 21:17
                      Hejka!
                      Ja mam termin na 23 maja ale chyba się wykluje wcześniej.
                      Dzisiaj cały dzień miałam skurcze-ale nie regularne.Akurat miałam dzisiaj też
                      wizytę u gina i mocno mnie nastraszył-szyjka skrócona i przepuszcza-małe
                      rozwarcie,synek mocno już napiera. Jestem załamana bo w niedzielę mam komunię
                      córki i boje się,że nie wytrzymam. Dziewczyny czy któraś też ma rozwarcie na
                      jeden palec i tak chodzi? Skurcze mi już ustały.Boję się nocy.
                      • speedymika Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 07:07
                        hej
                        ja podobno bez rozwarcia, ale szyjka skrocona i miekka wiec poniekad gotowa...
                        i dzisiaj w nocy tez nie mialam w ogole boli ani skurczy,
                        co najdziwniejsze...
                        wieczorem wreszcie namowilam meza na przytulanko, wiec powinnam odczuc jakos
                        dzialanie a tu wlasnie odwrotnie, ciiisza jak makiem zasial nastala ...
                        • marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:04
                          Ja w ogóle nie miałam i nie mam ochoty na sex-chyba coś nie chalo ze mną! Noc
                          miałam ciężką-bóle w krzyżu i podbrzuszu, ok. 1 w nocy miałam skurcz gigant-nie
                          wiedziałam jak się nazywam. Zaczynam się martwić bo wczoraj mały był strasznie
                          ruchliwy a dzisiaj nie czuję jak na razie ruchów. Zapisałam się na dzisiaj na
                          usg.-bo ostatnie miałam w 24-tyg. Ogólnie mam bardzo mały brzuszek-przytyłam 8
                          kilo i nie wiem ile waży Fabianek.
                          • speedymika Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:38
                            ja tez nie mam ochoty ale wiesz.. czego sie nie zrobi...wink
                            mezowi tez mowie "zamknij oczy i mysl o Anglii" hahaha wink
                            a przytylam tyle ze sie nie dziwie chlopu ze sie odwraca tylem...
                        • marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:11
                          Los jest złośliwy Wy chcecie już a ja jeszcze nie-11 komunia córki. Mogłabym
                          rodzić 13 maja-bo mam urodziny więc miałabym najpiękniejszy prezent. Napomknę,że
                          córkę rodziłam też 13-ego tylko września. Dziewczyny zaczynam się bać
                          porodu-wolałabym być nieświadoma jak to jest-a jak sobie przypomnę poród sprzed
                          9 lat to boje się jeszcze bardziej.
                          Pozdrawiam Mamusie i Dzidziusie w brzuszkach!
                          • adaska75 Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:17
                            Oj marzenka31xxx nie jesteś w tym odczuciu osamotniona - właśnie
                            dlatego, że wiem co mnie czeka, tak się boję. I wstyd się przyznać,
                            ale chciałabym to mieć za soba przede wszystkim ze wzg żeby ten ból
                            był już za mną. Niby się pocieszam, bo prawie każda dziewczyna mówi,
                            że drugi poród jest latwiejszy - jednak"łatwiejszy" nie
                            znaczy "bezbolesny".

                            Pzdr

                            • emilisitos Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:20
                              Kurde... a ja chcę już i na dodatek głupia pipa ze mnie, bo się wcale nie boję;]
                              oczywiście pierwszy poród, więc pewnie dlatego,może po prostu nie wiem czego się
                              bać;]
                              idę na 12.00 do gina na kontrolkę, zobaczymy co też to powiewink
                              pozdrawiam te bojące się i te które chcą szybko-tak jak ja jużbig_grin
                            • marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 09:26
                              Dziękuję Ci za wsparcie! Ale naprawdę teraz mam takiego cykora-nie docierało to
                              do mnie, dopiero jak mi lekarz powiedział wczoraj-że życzy mi ale w to wątpi,że
                              doczekam do komunii! Pozdrowionka! Napiszę jak wrócę z usg.
    • speedymika dziewczyny Wy tez napiszcie co o tym myslicie... 08.05.08, 10:05
      mam taki problem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=79287627
      same wiecie jaki to poziom komplikacji mi wprowadza teraz przed porodem a mysl
      ze ktos moze wchodzic do mieszkania...
      co byscie pomyslaly na moim miejscu o tym wszystkim??
      • emilisitos Re: dziewczyny Wy tez napiszcie co o tym myslicie 08.05.08, 13:09
        kurde no nie wiem... nie wiem jakim człowiekiem jest Twój mąż, no ale myślę,że
        powiedziałby Ci o tym,że brał kasę. Szczególnie że te funty były jego. Myślę, że
        to ta laska. Głupio tak oceniać kogoś kogo się nie zna, ale tak mi na to wychodzi.
      • emilisitos po kontroli:) 08.05.08, 13:13
        No i w końcu ja mam jakieś dobre wieścismile
        Mam rozwarcie na 1 palec, szyjka mięciutka gotowa do porodu, dziecko niziutkosmile
        nic tylko się cieszyćsmile i rodzićbig_grin
        Trochę przeraziła mnie krew na palcach doktora po badaniu, ale to
        nadżerka(której przed ciążą nie miałam) ,która ma tendencję do
        krwawienia.Dostałam skierowanie do szpitala na 15 maja czyli za tydzień- mam
        iść już leżeć, bo zrobią wszystkie badania.
        Jeśli wcześniej nie zacznę rodzić tongue_out
        Czego sobie z CAŁEGO serca życzęsmile hehe
        • speedymika Re: po kontroli:) 08.05.08, 13:20
          WOW
          fajnie Ci smile
          u mnie zamkniete a mam termin 4 dni przed Toba, ja sie tak nie bawie... wink
          a to bzykanko to przereklamowane, pisalam wyzej.. kurna przestalam miec
          jakiekolwiek skurcze i bole..
          pozdrawiam i trzymam kciuki smile
          • emilisitos Re: po kontroli:) 08.05.08, 13:41
            eee tam od razu przereklamowanesmile tongue_out
            Dajcie ostrego czadu, to dopiero poczujesz niezłego skurcza hiehieheie wink
            Ja na razie z sexem na wodzy, bo mnie zaczyna boleć i męczy po przytulanku
            przeokropnie a i tak nic się nie dzieje później...więc poczekam, co ma być to
            będzie;]
            Kurde ginek mi powiedział ,że na jego oko (hmm ręcesmile) to mały waży jakieś
            3600-3700, a chłop ma 2 lata do emerytury i jest ordynatorem ginekologii;] ale
            ja i tak mu nie wierzęwinkdowiem się ile waży jak sie urodzi, bo w usg też za
            bardzo nie wierzęwink
            • speedymika Re: po kontroli:) 08.05.08, 13:44
              czadu... tjaaa nie da rady, boli mnie jak ostrzej jedziemy, a boje sie zbyt
              radykalnie przyspieszyc, mamy male doswiadczenie w rodzeniu i odbieraniu porodu
              w warunkach domowych tongue_out
              moje Mlode w 32 tc mialo 2550 gram, wiec moze byc przyduze tez. szczegolnie
              biorac pod uwage rozmiar mojego brzucha big_grin
              niech sobie juz bedzie jakie chce, byleby wylazlo, cierpliwosc nigdy nie byla
              moja mocna strona...
              • emilisitos Re: po kontroli:) 08.05.08, 16:46
                speedymika napisała:

                >
                > moje Mlode w 32 tc mialo 2550 gram, wiec moze byc przyduze tez. szczegolnie
                > biorac pod uwage rozmiar mojego brzucha big_grin


                WOW!! mój w 35 miał 2400-2700 smile to u Ciebie będzie dziecię GIGANT big_grin
                Mój brzuchol też do małych nie należy, więc może on po nim sądził,że taki bysior
                będziesmile się zobaczy
    • speedymika reszta dziewczyn meldowac sie ;) 08.05.08, 14:56
      guska, mialas termin na dzisiaj i co?
      reszta tez?
      ktore juz po, ktore w trakcie? wink
      dawajcie cynk ile nas jeszcze zostalo Majowek czekajacych smile
      • wioleta_harazim Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 08.05.08, 15:21
        hejka mi zostalo do terminu 8 dni,dzisiaj bylam na ktg i mialam mocne
        skurczesmile)kazali mi przyjechac za trzy godziny znowu na ktg,wiec zobaczymy co
        sie dziejesmile))jestem ciekawasmile))jak wroce dam znac co i jaksmile)papaapap 3maj cie
        sie majoweczki,buzki
      • marzenka31xxx Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 08.05.08, 21:48
        Ja w przeciwieństwie do was jeszcze nie chcę!!! Cały czas mam bóle-ale trudno
        nazwać to skurczami-bóle krzyża i napór a może bardziej grzmotnięcia z główki w
        macicę-bóle jak przy okresie a żadnych regularnych skurczy! Dzisiaj na usg
        dowiedziałam się ile moje maleństwo waży-3kg. Coś jednak myślę,że do tej komunii
        nie dotrwam. A wam życzę szybkiego wyklucia!!!!!!!!!!!
        • scotiaanka Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 09.05.08, 17:15
          hej

          ja, ja jeszcze zostałam! smile

          termin dopiero 22 maja, za długie 2 tygodnie. też mam nadzieję, że urodzę
          wcześniej (choć może niekoniecznie dzisiaj), bo choć bardzo cieszę się ciążą, to
          mam gości pod koniec maja i nie chciałabym, spędzić tego czasu w szpitalu, a już
          na pewno nie wyjąc z bólów przy nich... no ale ponoć 80% dzieci rodzi się po
          terminie, a w szczególności pierwszych... pożyjemy zobaczymy. ja nie mam żadnych
          objawów poza tym lekko opadniętym brzuchem od tygodnia.

          marzenka31xxx - ja też przytyłam 8 kg i bardzo się bałam, że mam za mało wód.
          udało mi się zrobić USG wczoraj, po panice jaką przedstawiłam u lekarza. no i
          podobno jest wszystko OK smile, choć niestety nie dowiedziałam się, czy maluszek
          będzie duży czy malutki.
          ja mam nadzieję, że do Komunii dotrwasz. jeśli trzeba, to na pewno! trzymam kciuki.


          • marzenka31xxx Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;)do scotiaanka 09.05.08, 20:37
            Dzięki za wsparcie!!!!!!!!!
            Ale cały czas mam bóle jak przy okresie i już psychicznie jestem tak tak
            zmęczona,że nie wiem co robić. Nie wiem czy nie jechać na kontrolę do szpitala
            ale nie wiem czy będą chcieli ze mną gadać. Bo nie mam regularnych skurczy, czop
            ani wody mi nie odeszły-chociaż 2 dni temu lekarz powiedział,że mogę rodzić już
            w każdej chwili. Pozdrawiam!
            • marzenka31xxx Re: reszta dziewczyn meldowac sie ; 10.05.08, 10:27
              No u mnie następny postęp-odszedł czop!!!!
              Mogę rodzić ale jutro po 10-ej po mszy komunijnej-bo przyjęcie i tak nie dla
              mnie-nie najem się, nie wypiję. A córka będzie miała towarzystwo i już będzie po
              stresie. Trzymajcie za mnie,żebym wytrzymała do jutra.
              Dla tych które mają tępe bóle w krzyżu jak przy okresie-to szyjka macicy się
              otwiera i może sygnalizować odejście czopa. Pozdrawiam!!!!!!!!!
              • scotiaanka Re: reszta dziewczyn meldowac sie ; 10.05.08, 11:10
                oj, marzenka31xxx, trzymaj się! Czop przecież może odejść nawet na 2 tygodnie
                przed porodem. A im mniej stresu, tym lepiej smile Niech pierwszokomunijna
                dziewczynka poprosi swojego Aniołka, żeby Mama mogła być na Komunii, to myślę,
                że jej nie odmówi? smile

                imogaine - mi też tak dłonie strasznie puchły i drętwiały. rano, jak się
                budziłam, nic nie mogłam wziąć do rąk, bo bolało, zwłaszcza jak próbowałam zgiąć
                palce. Ale dziś - nic! zwyczajnie przeszło i to już chyba od paru dni smile
                lekko opuchnięte, ale bez przesady i bez bólu. Ciąża pełna niespodzianek
      • purple_rain Re: reszta dziewczyn meldowac sie ;) 11.05.08, 11:21
        Hej!

        U mnie już 3 dni po terminie i nadal nic. Bóle sporadyczne ale raczej związane z
        naciskiem na pęcherz i cewkę (takie ostre w dole brzucha) niż ze skurczami sad
        Żadnych czopów, żadnych krwawień, wody nie odchodzą, kazali mi przyjść za
        tydzień na kontrolę. Jeśli nie urodzi się sama do 10 dni po terminie to będą
        wywoływać.
    • wioleta_harazim Re: Majóweczki 2008 08.05.08, 21:04
      QRWA MYSLALAM ZE POJDE JUZ DO PORODU A TU DUPA BLADAsad(((((DRUGIE KTG WYKAZALO
      ZE JEST WSZYSTKO OK,A NA PIERWSZYM MIALAM REGULARNE SKURCZE I TO DOSYC
      MOCNEsad((MUSZE JESZCZE POCZEKACindifferent(((ALE JUZ NIEMAM SILY!!!!!!!!!!!!!!!
      • aga-006 termin na 25 maja i nadal nic sie nie dzieje... 08.05.08, 21:17
        jakich kolwiek skurczy brak, czopa nadal nie widac... tylko kosci
        sklepienia łonowego okropnie bolą, szczególnie nocą.
        pozdrawiam
        • kati792 Re: termin na 25 maja i nadal nic sie nie dzieje. 08.05.08, 22:58
          U mnie tak samo,tylko że spojenie łonowe boli przez cały czas...
        • aga-006 Re: termin na 25 maja i nadal nic sie nie dzieje. 09.05.08, 12:18
          byłam u gina, zrobił usg, mała ma juz 3kg, pozycji od poczatku
          lutego nie zmienia... ciągle główką w dół. Gin powiedział że ciaza
          jest donoszona i akcja moze zaczac sie w kazdej chwili. A jezeli nie
          to na nastepny dzien po minionym terminie mam zgłosic sie do niego
          po skierowanie do szpitala. Pije napar z lisci malin, słodze go
          miodem i smakuje nie najgorzej. Mąż ma urlop od 26 maja wiec mała
          moze postanowiła poczekac do urlopu coby tatus przy niej był w
          chwili narodzin smile
    • guska24 Re: urodziłam:-) 09.05.08, 12:21
      Hej dziewczyny, w sobotę 3 maja przyszedł na świat nasz synek
      Kacpereksmile Ważył 3780, 52 cm. We wtorek wróciliśmy całą rodzinką do
      domku. Życzę wszystkim oczekującym Majówkom szybkich i łatwych
      porodówsmile pozdrawiam, Guśka
      • speedymika GRaTuLACJe :) :) :) :) :) :) n/tx 09.05.08, 12:50
        • agar2208 6 dni 09.05.08, 13:04
          Mi jeszcze zostało 6 dni do planowanej cesarki. Z jednej strony nie moge sie juz
          doczekać, a z 2 troszke sie boję
          • speedymika 9... 09.05.08, 13:50
            do terminu.. z kazdym dniem czas coraz wolniej plynie. a sam porod zdaje sie byc
            coraz bardziej nierealny, jak cos na co sie czeka i nigdy nie doczeka...
            • imogaine Re: 9... 09.05.08, 15:05
              Mi zostały dwa dni i czuję dokładnie to samo.Zaczynam podejrzewać,
              że synek postanowił zostać Bliźniakiem a nie Bykiem smilew każdym razie
              w niedzielę mam się zgłosić na kontrolę w szpitalu, mam tylko
              nadzieję, że mnie nie zostawią bo nie chcę tak szybko wywoływania,
              ale z drugiej strony mały ma około 4 kg więc im dłużej siedzi tym
              bardziej tyje a nie bardzo wyobrażam sobie rodzenie sn takiego
              kolosa.
              • speedymika Re: 9... 10.05.08, 08:20
                ciagle sobie powtarzam ze przeciez pierwszy raz to zazwyczaj troche po terminie
                sie rodzi, ale mimo to jakos ciagle czekam ze moze dzisiaj, moze to te bole, te
                skurcze.. dzisiejsza nocka znowu ciezka, juz myslalam ze cos sie zaczyna, a nad
                ranem sie skonczylo i znowu d... blada...
                przelece sie dzisiaj zdrowo po sklepach, moze po tym rajdzie nie tylko z
                portfela ale i z brzucha mi ubedzie... wink
                • imogaine Re: 9... 10.05.08, 10:34
                  Mój pierwszy synek urodził się 19 dni przed terminem i dlatego tak
                  mnie męczy to wyczekiwanie tym razem.Wczoraj wieczorem już mnie
                  bolało bardzo i myślałam, że się zaczyna a tu nic, termin mam jutro
                  i chyba nic z tego nie będzie, powoli czuję jakbym już nigdy nie
                  miała urodzić i łapię doła strasznego.A rano mam tak zzdrętwiałe
                  dłonie, że aż mnie bolą. Ech. Dziś idziemy na pokazy motocyklowe a
                  potem może jeszcze gdzieś. Może to coś pomoże? A jak nie to znowu
                  będę sprzątać chociaż niewiele mi już zostało.
                  Trzymajcie się.
        • imogaine Re: GRaTuLACJe :) :) :) :) :) :) n/tx 09.05.08, 15:06
          Wielkie gratulacje! Dużo zdrówka, powodzenia i do zobaczenia na
          forum niemowlę smile
      • scotiaanka Re: urodziłam:-) 09.05.08, 17:21
        Gratulacje guska24!!! smile))
        życzę zdrówka i umiarkowanej ilości nieprzespanych nocy wink

        moja koleżanka, o której pisałam, że miała urodzić pod koniec czerwca, dziś w
        nocy została znów Mamą, urodziła córeczkę (6 tygodni wcześniej), 2300g...
        Córeczka nie chciała być Bliźniakiem... smile
      • wioleta_harazim Re: urodziłam:-) 09.05.08, 18:10
        guska moje gratulacje,niech kacperek dobrze sie chowasmile))pozdrawiam
      • adaska75 Re: urodziłam:-) - Gratulacje 09.05.08, 18:35
        Tak myślałam - gratuluję!
        A pamietasz , że obiecałaś opisać przebieg porodu i sytuację na
        Starynkieiwcza?
        Czekam jak znajdziesz siły.

        Pzdr
        Patrycja
    • speedymika wrr... 10.05.08, 17:20
      4.5 h na zakupach w CH i nic! ani skurczyku, po prostu cisza w eterze...
      do tego przed wyjsciem wyjasnila sie - niestety - kwestia ginacej kasy...
      wczoraj wieczoram uzupelnilam puszeczke wyplata...
      a dzisiaj rano 100 brak.
      lokatorka jest od rana w domu, ja za to wychodzilam z psami do parku i
      siedzialam w wannie dosc dlugo.
      k...
      i co ja teraz mam zrobic?????
      wywale? i 600 zl wiecej czynszu placic, teraz jak dziecko bedzie?
      nie odpuszcze tej kasy, musi mi oddac, ale jak pogadam to w domu sie zrobi
      atmosfera kiepska. a na pewno nie sprzyjajaca pojawieniu sie dzieciaka...
      osiwiec idzie...
      • emilisitos Re: wrr... 10.05.08, 18:20
        Guśka gratulacjesmile Tak myślałam ze urodziłaś, długo Cię nie byłosmile

        Speedymika! Ja bym pogadała-no sorry, ale w końcu to Twoja kaska.
        Ja już nie mogę, już chętnie w tej chwili bym urodziła,a tuy nawet
        skurczu...tylko to rozwarcie i twardnienie brzuszka.
        • speedymika Re: wrr... 10.05.08, 18:51
          tjaaa.. to znajdz mi jeszcze lokatora na jej miejsce, ktory bedzie chcial
          mieszkac z niemowlakiem smile
          bo jakos nie widze dalszego mieszkania po takiej rozmowie.. bedzie kwas w domu a
          to niezdrowe i dla nas i dla dziecka.
          w sumie jak policzylam to prawie tysiak w plecy jestesmy, z tym dzisiejszym.
          • scotiaanka Re: wrr... 10.05.08, 19:19
            speedymika, co ty mówisz! a teraz to jaką niby masz atmosferę, skoro ona Cię
            okrada, a Ty patrzysz jej na ręce?! no i jaka to oszczędność, jeśli jednocześnie
            giną Ci pieniądze i nawet nie wiesz, na czym stoisz?!
            wg mnie nie ma żadnego wyboru, rozmowa musi być i to jak najszybciej. albo
            będzie koniec znajomości, albo jakoś z tego wybrniecie. wtedy po pierwsze musisz
            odzyskać kasę w jakimś możliwym dla niej terminie, po drugie kasy lepiej już nie
            trzymaj w domu (w końcu po to wymyślono banki) i jakoś to będzie.

            mieliśmy taką sytuację niedawno - najpierw klienci nas przestrzegali, sugerowali
            montowanie kamer itp, a potem mąż przyłapał pracownika na oszukiwaniu. Nie
            zaufam temu facetowi już nigdy, a to bardzo utrudnia wszystko, ale dostał
            szansę, nadal pracuje, żadnych konsekwencji nie poniósł i jakoś jest... nie
            zawsze to oznacza koniec
            • speedymika Re: wrr... 10.05.08, 19:49
              kamerka i tak bedzie, skoro juz i tak zamowilismy ja w sklepie.. z tym bankiem
              to gorzej bo ja dostaje cash w gotowce i stac potem w kolejce to wplacac to
              koszmar dla mnie...a firma uparcie nie chce mi placic na konto.
              co do odzyskania kasy to oczywiscie nie odpuszcze.
              chce podczas rozmowy dac jej wybor:
              albo zwrot kasy
              albo idziemy na policje, zglaszamy kradziez, i niech sciagna odciski palcow z
              puszki i bedzie miala wtedy prawdziwe klopoty z prawem.
              no i rozmowa z rodzicami...
              moze za ostro chce pograc
              ale nie mam ochoty na pieszczoty ze zlodziejka...

              a w ogole

              to mnie nosi strasznie... jak PMS... mam ochote komus przywalic od paru dni...
              macie tez tak? moze to jakas oznaka zblizajacego sie porodu???
    • speedymika opadl :) 11.05.08, 08:10
      wstalam rano a brzucho nisko jakos smile smile smile
      zauwazylam tez na podpasce takie farfocle czerwonawe, pewnie od czopa smile
      yupi!!!!

      a z lokatorka juz po rozmowie. przyznala sie dosc szybko,na poczatku jeszcze
      krecila ze tylko dwa razy itp, ale straszak "policja,odciski palcow z wczoraj"
      zadzialal i pamiec jej wrocila w pelni.
      postanowilismy jednak z mezem ze zachowamy sie po chrzescijansku i damy szanse,
      jesli nie bedzie za bardzo sie wypierac. ma nas splacac w ratach, pod rygorem
      rozmowy z rodzicami jesli cos zawali...w ramach wytluamczenia powiedziala ze
      wstydzila sie prosic o pozyczki...

      ufff
      nie cierpie takich sytuacji i rozmow
      niesmak okropny pozostaje

      ale brzuch niski, ja juz drugi dzien jak skowronek wstaje raniutko.. hmmmm... smile
      smile smile
      • purple_rain Re: opadl :) 11.05.08, 11:34
        Wiesz co, takie stresy tuż przed porodem.... nie zazdroszczę sad
        • emilisitos Re: opadl :) 11.05.08, 12:16
          No tak! Wszystkie mnie zostawcie, sama tutaj zostanęsad
          No ale tak na poważnie cieszę się,że u Ciebie już czop odszedł, czyli już niedługo;]
          ja jeszcze nic..zupełniesad
          buuuu
          wczoraj taakie wielkie porządki robiliśmy z mężem, pokój przygotowany, dywan
          wyprany, kurzu ani ociupinkę nie ma, a synuś siedzi twardo w brzuszkusad
        • speedymika Re: opadl :) 11.05.08, 12:19
          coz, zycie...
          w kazdym razie ciesze sie ze mam to juz za soba, zobaczymy co dalej bedzie

          wspolczuje tego czekania na porod, mam nadzieje ze obedzie sie bez wywolywania,
          moze okna umyj albo podlogi wyfroteruj? wink

          u mnie jeszcze TYDZIEN

          pozdrawiam
          • imogaine Re: opadl :) 11.05.08, 18:55
            To ja napiszę 1000 posta w naszym wątku smileTermin mam na dziś a tu
            nic, poranne KTG nie wykazało nawet 1 honorowego skurczu, mam się
            zgłosić jutro i tak pewnie będzie codziennie. W dodatku muszę
            załatwić sobie zwolnienie, bo mam do dziś. Skurcze przepowiadające
            mam wieczorem silne, ale na razie tyle. Czop zaczął odchodzić we
            wtorek i nic. To wyczekiwanie mnie strasznie męczy, wszyscy dzwonią
            czy już i mam dość. Zastosowaliśmy z mężem naturalny wspomagacz i
            zobaczymy co dalej, w razie czego zostaje mi jescze sprzątanie i
            skręcanie kołyski.

            Speedymika - fajnie, że rozwiązała się sprawa z pieniędzmi, takie
            sytuacje są na pewno bardzo nieprzyjemne.

            Pozdrówka dla wszystkich czekających.
            • adaska75 Re: opadl :) 11.05.08, 22:02
              Imogaine ja też mam termin na dziś i nawet na KTG nie pojechałam, bo
              stwierdziłam, że nie ma sensu ... Oznak porodu żadnych, a telefony
              mnie dobijają.
              Czy w związku z tym, że od jutra jesteśmy "przeterminowane" to
              musimy jeździć na KTG codziennie??
              Ja też muszę jutro zadziałać ze zwolnieniem - ginekolog mi
              powiedziała, aby iść do internisty - paranoja w tym naszym kraju z
              tym kombinowaniem.
              Pzdr i oby jak najszybciej do finału
              • emilisitos Speedymika 12.05.08, 10:30
                Ja mam dopiero termin na 22 majawink z ost miesiączki wychodzi na 24 majasmile czyli
                jeszcze półtora tyg przede mną...
                Ale jakże bym chciała już...
                Odkąd zaprzestaliśmy z mężem przytulanka, skurczów brak. MOże zacznie się tak
                jak u mojej mamy-nagle bóle i wio do szpitala, dopiero tam wody jej odeszły i
                urodziła mnie w 10 min..
                Wiem że do terminu jeszcze kawałeczek, ale ja bym chciała jużsad...
                • speedymika Re: Speedymika 12.05.08, 10:51
                  ja mam za soba intensywny wekend - sobota prawie 5 godzin w centrum handlowym,
                  niedziela - park rowniez pare godzin...
                  a wieczorem przytulanko bylo
                  i nic
                  siedze w robocie i cisza
                  chociaz w nocy dziwnie sie czulam cos mi nie dawalo spac
                  i tez baaardzo, baaardzo chce JUZ
                  6 dni zostalo
                  jak do soboty nic nie bedzie, froteruje podlogi na kolanach..
                  • emilisitos Re: Speedymika 12.05.08, 12:37
                    tongue_out
                    ja w sobotę tak się nasprzątałam,że głowa boliwink
                    i nic... cisza..
                    chociaż prawdę mówiąc dziwnie mi tam na dole tongue_out, taki jakiś dziwnie kłujący ból
                    przy chodzeniu, czuję jakby mi główka napierała na kanał rodny i pewnie tak
                    jest. No i z tym sikaniem to już przesada jest...chodzę jak popier...ona.
                    A mały wokół własnej osi się chyba kręci, bo śmiesznie mój brzucho wyglądabig_grin
                    A jak tam z rozstępami u Was?
                    U mnie ani jednego, gorzej z cellulitem-ale on mi znika,jak spadam z wagi, więc
                    się nie przejmujęsmile
                    Ale ja to sobie przytyłam..hmmm ponad 20 kgsmile wyglądam jak chodząca baryłka big_grin
                    na buzi nic nie przytyłam i cera taka sama jak przed ciążą, wszyscy mówią,że
                    chłopak na 100%, bo widaćwink
                    • speedymika Re: Speedymika 12.05.08, 13:00
                      mi dzisiaj w ogole dziwnie w calosci
                      lekkie zawroty glowy itp
                      klucie i bol pseudomiesiaczkowy plus czuje ciagle ze mam bardzo spiete miesnie
                      brzucha, jakbym zaciskala z calej sily. samoistnie tak sie robi, co rozluznie to
                      za chwile znowu...
                      sikam co godzine w nocy
                      rozstepy mi sie kurna zrobily na samej koncowce... cala ciaze nic nie mialam,
                      smarowlam oliwa z oliwek, a ostatnio juz olalam smarowanie bo stwierdzilam ze
                      juz mi brzucho nie rosnie.. no i sie skubane zrobily w okamgnieniu, dol brzucha
                      caly poorany, na linii majtek smile
                      i na udach mam troszke
                      ale juz mam to gdzies.. byle urodzic a potem sie bede martwic
                      hemoroidy tez mi sie ostatnio zrobily (tzn chyba bo nie bylam u lekarza z tym)
                      przytylam w sumie prawie 30.. tzn pierwszy pomiar wagi mialam w 8 tygodniu, i od
                      tamtego czasu 25. ale wczesniej tez na pewno przybralam.
                      tyle ze przed ciaza palilam 1,5 paczki fajek dziennie.. rzucilam w dniu
                      zrobienia testu od reki... wiec to chyba troszke sie przyczynilo do takiej masy
                      na plusie.. i wygladam jak wieloryb, juz 3 osoby spytaly mnie czy to beda
                      blizniaki ..... sad sad sad
                      cere mam lepsza niz przed ciaza, ale ksztalt brzucha podobno na dziewuche. i w
                      ogole wszystkie cechy mi mowia, ze na dziouche wskazuja...
                      robilam sobie taki tescik dla jaj - ale wyszlo oczywiscie 52:48 .. i badz tu
                      madry... big_grin
                      www.noworodek.pl/index.php?sm=1
                      pozdrawiam smile
                      • gy-na Re: Speedymika 12.05.08, 21:09
                        Witajcie majóweczki ogłaszam wszem i wobec ,że 6 maja urodziłam
                        przesliczną córeczke,Matylde.poszło szybko i sprawnie w godzinke juz
                        była na swiecieskurcze przez cały dzien ale przechodzaone w domu
                        dopiero o 20.30 do szpitala a o 21.45 po porodzie.Wszystkim życze
                        takiego poradu.A z innej beczki to mała jest słodka tylko dużo
                        płacze ,wygląda to tak jak by miała kolki tylko nie wiem czy to nie
                        zawczesnie jak na 6 dniowe dziecko.Połozna była ale nic madrego nie
                        powiedziała
                        pozdrawiam GY_NA
                        • imogaine Re: Speedymika 12.05.08, 21:21
                          Gratulacje! To fajnie, że tak szybko sie uwinęłaś. Dużo zdrówka i
                          radości Wam życzę.
                • madziarenka82 Urodziłam 13.05.08, 14:19
                  Moje kochane majóweczki urodziłam!!!!!!
                  Dnia 8.05.08 przyszła na świat moja kochana Gabrysiasmile))
                  Było ciężko ale jak dostałam moją córeczkę zapominiałam o bólusmile))!!!
                  • speedymika no i nastepna juz sie rozsypala :) 13.05.08, 14:24
                    GRATULACJE smile smile smile
                    to czekamy teraz na obszerna relacje jak bylo itp,

                    i wytypuj moze ktora teraz po tobie bedzie rodzic, co? wink
                  • emilisitos Gratulacje!!!!!!!! 13.05.08, 14:54
                    Czekamy oczywiście na relacjęsmile
                    żeby Ci się córcia grzecznie i zdrowo chowałasmile
                    a Ty szybciutko dochodź do siebie i do "zobaczenia" na "Niemowlaku" kiss
                  • marzenka31xxx Re: Urodziłam 13.05.08, 22:00
                    Gratulacje!!!!!!!!
                    Jak znajdziesz chwilę jak niunia będzie spała to opisz nam jak to się zaczęło-bo
                    6-ego jeszcze nic takiego się z Tobą nie działo. Dużo zdrówka,szczęścia i
                    miłości!!!!!!!!
                  • marzenka31xxx Re:Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 13.05.08, 22:03
                    Gratulacje!!!!!!!!
                    Jak znajdziesz chwilę jak niunia będzie spała to opisz nam jak to się zaczęło-bo
                    6-ego jeszcze nic takiego się z Tobą nie działo. Dużo zdrówka,szczęścia i
                    miłości!!!!!!!!
              • imogaine Re: opadl :) 12.05.08, 21:19
                Ja chodzę teraz codziennie i to jest paranoja. Dziś spędziłam w
                szpitalu 4 godz. głównie czekająć na korytarzu a to na ktg a to na
                lekarza.Oczywiście nic się specjalnego nie dzieje, skurcze mam ale
                to jeszcze nie te. Mam nadzieję że synek się szybko zdecyduje bo
                siedzenie na korytarzu to straszna strata czasu. Jutro koniecznie
                biorę coś do czytania. Mój lekarz zlitował sie nade mną i dał mi
                jeszcze 4 dni zwolnienia a potem to daje szpital, ale już
                macierzyński a nie zwolnienie a trochę go szkoda.
                A telefon to chyba wyłączę i niech sie mąż martwi smile
                Ja też pozdrawiam, ciekawe która pierwsza?
                • emilisitos Re: opadl :) 12.05.08, 21:53
                  też ciekawa jestemsmile
                  hehesmile
                  • speedymika Re: opadl :) 13.05.08, 07:58
                    noo smile
                    Dzisiaj standardowo zlozylam MMS-owy meldunek do Mamy o stanie opadniecia
                    brzucha - i odpowiedz byla wreszcie taka na jaka czekam - ze to juz wlasciwy
                    poziom smile smile smile
                    teraz tylko Mlode mogloby sie juz zdecydowac...
                    • emilisitos Re: opadl :) 13.05.08, 08:11
                      coś mi się wydaje,że violeta harazin urodziła smile nie ma jej paru dnismile
                      • marzenka31xxx mobilizujmy się kobietki! 13.05.08, 08:56
                        Przetrwałam komunię!!!!!!
                        Byłam tak zje...na po całym dniu od 4 rano na nogach,że wczoraj potrzebowałam
                        odpoczynku. A dzisiaj się przyłączam do was i chcę już urodzić. Windę omijam i
                        chodzę po schodach, biorę się za sadzenie kwiatków na balkonie-trochę przysiadów
                        się przyda. Uparłam się,że urodzę dzisiaj bo mam urodziny i byłby to
                        najpiękniejszy prezent.
                        Też ciekawa jestem, która będzie następna? Brzuchy w dół i sprężamy
                        się!!!!!!!!!!!!!!!
                        • speedymika wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 10:24
                          aktualnie dzisiaj sobie wkrecilam ze urodze w czwartek.. nei pytajcie
                          dlaczego.., po prostu jakos ten dzien mi sie sam nasuwa smile
                          scotiaanka tez znikla z pola widzenia...
                          • scotiaanka Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 10:38
                            jestem, jestem! i przyznam, że nic nie zapowiada mojego rychłego zniknięcia smile

                            gy-na - GRATULACJE!!! wszystkiego najlepszego! smile
                            no i fajnie, że marzenka31xxx przetrwała Komunię - "a nie mówiłam?" wink

                            tak z ciekawości - to jaki to ma być poziom tego brzucha? ja już doszłam do
                            wniosku (i to jakoś dawno już), że to moje opadnięcie brzucha to był wytwór
                            mojej wyobraźni. a potwierdziła mi je tylko koleżanka... przez telefon! bez
                            MMS-a smile videorozmowa to też nie była!

                            ale i tak ja się wkręciłam, że urodzę teraz w środę albo w czwartek. mąż się
                            upiera przy niedzieli. (termin dopiero na następny czwartek.) ale tak naprawdę,
                            to traktuję obie daty jako żart, bo rozum ciągle odpowiada: "urodzisz jak
                            większość kobiet po terminie. zwłaszcza, że tak świetnie się jeszcze czujesz".
                            ale i tak lubię myśleć, że już jutro smile szczególnie, kiedy próbuję przekonać
                            męża, że to JUŻ CZAS na przyniesienie w końcu do domu aparatu fotograficznego
                            albo na wysprzątanie samochodu do fotelika smile

                            pozdrawiam cieplutko
                            • emilisitos Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 13:14
                              Marzenka wszystkiego NAJ!!!!!!!
                              A ja mam dzisiaj trochę więcej wydzieliny, non stop mam uczucie wilgoci...
                              pochodziłam z psiapsiółą po parku i powiem Wam,że kłucie non stop tam na dole,
                              wczoraj się zaczęło tak ostro i dzisiaj ciąg dalszy tego kłucia..no i
                              twardnienie brzucha co 15 min...
                              no ciekawa jestemsmile
                              meldujcie chociaż raz dziennie, żeby wiadomo było,że jeszcze jesteście w
                              zestawie "2 w 1"smile
                              • speedymika Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 13:25
                                jeszcze w zestawie smile
                                do 15-stej nie moge urodzic bo czekam w pracy na kuriera big_grin
                              • marzenka31xxx Re: wszystkiego najlepsiego ;) 13.05.08, 21:55
                                Wielkie dzięki!
                                Ja też świetnie się czułam przez 3 dni. Od rana mam znowu bule jak przy
                                okresie-bule krzyża i kłucia jak by mi macicę momentami rozrywało. Strzeliłam
                                sobie chodzenie po schodach, 2 godzinne łażenie po sklepach i sadzenie kwiatków.
                                No i żadnych skurczy tylko ten ciągły ból. Nie bardzo wiem co to wszystko
                                oznacza-termin na 23 maja,w zeszłą środę lekarz stwierdził,że mam jakieś
                                rozwarcie i szyjka przepuszcza i daje mi 2-3 dni na poród,w piątek odszedł czop
                                i przeszły bóle,wtorek znowu bóle i żadnych skurczy.
                                Sypmy się w końcu!!!!!!!!!!!
                                • emilisitos Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 05:41
                                  U mnie bez zmian..
                                  Wczoraj pół przedpołudnia i całe popołudnie spędzone na spacerku po parku i
                                  zwiedzanie Mini ZOO. I Ciszaaaaa...
                                  Może młody czeka na łóżeczko, dopiero dzisiaj mi prawdopodobnie przywiozą, z 2
                                  tyg czekania zrobiło się 4 tyg..chyba będę negocjować rabacik za to czekanie..smile
                                  No i tak każdego dnia- Może to dzisiaj..?
                                  wioleta-harazin już na bank urodziła-długo jej nie ma. Ciekawe jak jej
                                  poszło-szczęściara...
                                  życzę Wam i sobie kochane majóweczki, aby dzisiejszy dzień przyniósł super fajne
                                  skurcze porodowesmile
                                  • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 07:30
                                    hihi dzieki, a co Ty dyzur nocny na forum? wink
                                    robie co moge, wczoraj scielam sie z moja 'ulubienica' - ksiegowa w robocie, nic
                                    to nie zadzialalo na Mlode...a swoja droga to jak mozna byc taka wredna blerwa..
                                    bleee... i te ciuchy ze zlotymi napisami z KDT, plus sto kilo tapety....bedzie
                                    mnie tu pouczac jak mam dyscyplinowac podlegajacy mi dzial...
                                    ja twardo trzymam sie wkreta ze jutro rodze. chociaz chetnie tez dzis big_grin
                                    zaraz ide do gina, zobaczymy jak tam moja szyjka wink
                                    zyczcie mi zebym usyszala 'ooo Pani juz ma duze rozwarcie, jedziemy po torbe i
                                    wracamy juz na oddzial' smile smile smile
                                    • emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 11:15
                                      No i tego Ci życzę oczywiściesmile
                                      ja mam na jutro skierowanie do szpitala już leżećwink ale nie pójdę, póki mi się
                                      nic nie dzieję, mam to gdzieśwink
                                      mój mąż tak wcześnie do pracki wychodzi, więc wstaję z nim czasami,a tej nicy
                                      nie za bardzo mogłam spać..;/ już nie mogę sobie pozycji znaleźć, tak mi
                                      niewygodniesad
                                      • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 11:45
                                        no i pupa blada...
                                        powiedzial ze przenosze z tydzien sad sad sad
                                        ale mam L4 od dzisiaj do konca tyg, potem to nie wiem jak to zalatwic
                                        wiec jutro okna a pojutrze podlogi
                                        i liscie malin podwajam ilosc
                                        • emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 11:59
                                          a na kiedy masz termin?
                                          • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:00
                                            na niedziele, 18-go...
                                        • emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:03
                                          no i zapomniałam zapytać masz jakieś rozwarcie? co Ci w ogóle powiedział?
                                          • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:36
                                            nie mam rozwarcia ani milimetra a poza tym nie rozumiem bo tydzien temu
                                            powiedzial ze szyjka krotka a dzisiaj ze sie nie skrocila sad
                                            tylko zauwazyl ze brzuch opadl i spytal kiedy, powiedzialam ze w wekend , na to
                                            stwierdzil ze w takim razie biorac pod uwage szyjke i brzuch to z tydzien
                                            przenosze... sad
                                            a mam takie silne klucia i bole, wlasnie jakby sie rozwierala, wiem jak to jest
                                            bo przy martwej ciazy mialam podana oksy zebym sie rozwarla sama bez uzycia
                                            sily..., to ten bol dokladnie i mam go, wiec myslalam ze juz sie cos dzieje a on
                                            mi mowi ze nic kompletnie buuuu sad sad sad
                                            • jozefinnka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:42
                                              Nie opieprzałam się i już urodziłam prześliczną córeczkę Olę 6 maja
                                              w szpitalu na Karowej. Co do bóli i rozwarcia to wszystko zaczęło
                                              się dosłownie 2 dni przed porodem więc dziewczyny cierpliwie
                                              czekajcie i nie denerwujcie się maleństwo na pewno się zjawi w
                                              odpowiednim dla niego czasie tak jak moje - a pózniej to juz czysta
                                              rozkosz takie małe maleństwo.
                                              • scotiaanka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 13:49
                                                no i gratuluje jozefinnka! smile dużo zdrówka i radości

                                                melduję się, jak kazałyście. ale ja tu jeszcze pobędę a pobędę, termin na 22,
                                                ale nie łudzę się ani idealnym wstrzeleniem się w datę, a ni tym bardziej
                                                wcześniejszym porodem. choć nie ukrywam, że pasowałoby z kilku istotnych dla
                                                mnie powodów... ale widać malcowi też musi pasować.

                                                i w liście maliny i inne takie też nie wierzę. tzn piję herbatkę z maliny, ale z
                                                tego co wiem, to na uelastycznienie szyjki, żeby się łatwiej rozwierała W CZASIE
                                                porodu, a nie żeby go wywołała! moja gin kazała mi pić napar z liści malin od
                                                początku ciąży, więc chyba nie po to, żeby WCZEŚNIEJ urodzić, tylko co najwyżej
                                                SZYBCIEJ. przytulanko pewnie działa, ale też dopiero jak dzidziuś jest gotowy, a
                                                nie wcześniej - inaczej by nie było dozwolone w bezproblemowej ciąży w ogóle smile
                                                a z tymi oknami to nie wiem. wiedziałam, że nie wolno podnosić rąk do góry, bo
                                                mnie kiedyś teściowa przyłapała, jak chciałam się na drążku podciągnąć smile Potem
                                                słyszałam, że rozluźniają się jakieś mięśnie i dlatego można wcześniej
                                                urodzić/poronić. a teraz piszecie o łożysku... hmmm, a ktoś ma jakieś wiarygodne
                                                źródło, na które można się powołać?
                                                opadnięcie brzucha - 2 tygodnie przed porodem. 90% dzieci rodzi się właśnie do 2
                                                tygodni/2 tygodnie po tym. Dlatego gin Ci tak "przepowiedział". choć ktoś tu już
                                                pisał, że brzuch opadł, a nadal nie rodzi... ale ja też tak pisałam, a teraz już
                                                wiem, że wszystko można sobie wmówić jak się chce wink

                                                cierpliwości dziewczyny. ja też się w nią uzbrajam.
                                                a tym finiszującym - powodzenia!
                                        • marzenka31xxx Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:48
                                          J dzisiaj poszłam do internisty-bo kolejny raz dopadło mnie przeziębienie a
                                          zamiast do internisty dotarłam do gina państwowo-fakt 3 godziny w poczekalni!
                                          Ale zrobili mi ktg. i wyszły mi jakieś skurcze-a ja ich wogóle ni czułam. Szyjka
                                          przepuszcza na 2 palce. Powiedział,że mogę rodzić za 2 godziny a może jutro czy
                                          pojutrze! Też już mnie wk.. to czekanie.
                                          Speedymika!!Ty nie szalej-pochodź po schodach,,pozrywaj jagody" na dywanie,pomyj
                                          podłogi ale nie ma mowy o myciu okien(u mnie też przydałoby się bo niedługo
                                          świata przez nie nie zobaczę) Pamiętaj nie zadzieraj rąk do góry i nie
                                          dźwigaj-bo może Ci się odkleić łożysko!!!Wszystko rób aby ręce były do dołu a
                                          nie do góry!!
                                          Ciekawa jestem która z nas się sypnie pierwsza???????????
                                          • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 12:57
                                            aaa i jeszcze gin wysmial moje liscie z malin i przytulanko, powiedzial ze jak
                                            juz cos pomoze to wlasnie okna i podlogi...
                                            • emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 14:29
                                              no właśnie ja zawsze twierdziłam,że malinka to na rozwieranie się szybsze, a nie
                                              żeby wcześniej urodzićwink
                                              speedymika-rzeczywiście nie szalej z tymi oknamismile
                                              Mężu pojechał po łóżeczko właśnie-ale się cieszę !!!!! big_grinDD
                                              może jak już stanie złożone w naszej sypialni, to mały uraczy nas przyjściem na
                                              świat big_grin tongue_out
                                              • scotiaanka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 14:39
                                                może masz rację? czego mi brakuje? może muszę skończyć pakować tą torbę, a nie
                                                tak jak teraz - mniej więcej, czekam na skurcze, żeby dokończyć pakowanie...
                                                może jak wszystko będzie gotowe, to i dzidziuś będzie?
                                                a słyszałyście rady w stylu: uszykuj sobie zapas jedzenia w zamrażarce, do
                                                szybkiego odmrożenia w czasie połogu? w ten sposób to ja nigdy nie byłabym
                                                gotowa, mam nadzieję, że takich przygotowań mój maluch nie bierze pod uwagę....
                                                • kozmarzena czy są Majóweczki z Wrocławia? 14.05.08, 15:48
                                                  Witajcie,
                                                  Dopiero teraz trafiłam na to forum. Termin mam na 25 maja. Jestem z Wrocławia i
                                                  zamierzam rodzić na Kamińskiego. Czy któraś z Was rodziła lub zamierza tam
                                                  rodzić w maju?
                                                  • speedymika Re: czy są Majóweczki z Wrocławia? 15.05.08, 09:02
                                                    ja juz od paru lat Wawa, ale witam serdecznie krajanke - pochodze z Lubina smile
                                                  • marzenka31xxx do:speedymika 15.05.08, 09:54
                                                    Gdzie rodzisz? Bo ja zamierzam w Międzylesiu.
                                                  • speedymika Re: do:speedymika 15.05.08, 10:07
                                                    ja Brodnowski, mam blisko no i tam ponoc za bardzo nie odsylaja, poza tym teraz
                                                    wszystko za darmoszke, za nic nie placisz, nawet za kosmiczne lozko, tylko musi
                                                    byc akurat wolne smile
                                                    jakby mniejednak nie przyjeli to probuje Inflancka a na koniec trasy Bielanski,
                                                    a potem to juz moge i w taksowce rodzic...
                                                  • marzenka31xxx Re: do:speedymika 15.05.08, 22:05
                                                    Masz rację tam jest najtaniej. Moja siostra rodziła tam 3 miesiące temu-miała
                                                    znajomą położną, więc miała opiekę spoko! Znieczulenie 350zł. Ale na mnie ten
                                                    szpital wywarł negatywne odczucia. Sale ponadmiarowo wypełnione,już w samej
                                                    szatni odczułam zapach komuny-ale opieka dobra. W Międzylesiu zajeb...
                                                    drogo-znieczulenie-750zł. Tego nie rozumiem-to samo znieczulenie a taka różnica.
                                                    Jak mnie odeślą z Międzylesia to jadę do Bródnowskiego. Mieszkam w Rembertowie
                                                    więc do jednego i drugiego mam tą samą odległość. Ja już chcę urodzić!!!!!!!!!
                                                  • speedymika Re: do:speedymika 16.05.08, 12:07
                                                    teraz juz sie za nic nie placi smile
                                                    zzo, pojedyncza sala po porodzie, kosmiczne lozko - wszystko za FREE smile
                                                    jakas akcja pt 'wojenka miedzy dyrekcja szpitala a ordynatorem' czy jakos
                                                    podobnie. najpierw zostal wprowadzony zakaz indywidualnego prywatnego oplacania
                                                    poloznych - teraz nie mozesz miec swojej tylko jak trafisz.
                                                    w 'zemscie' zostalo postanowione ze skoro taka praworzadnosc (bo argumentem bylo
                                                    ze to jest z reki do reki placone czyli nieprzepisowo) - to zgodnie ze
                                                    standardami europejskimi, znosi sie wszystkie oplaty - za zzo, izolatke itp itd
                                                    smile smile smile
                                                    i ten stan wciaz trwa
                                                    polozne z tego co wiem sa rewelacyjne niezaleznie na jaka sie trafi,wiec w sumie
                                                    dla rodzacych ta wojna wyszla mocno in plus smile
                                                    minus oczywiscie taki ze nie mozesz sobie zaklepac wczesniej lozka kosmicznego
                                                    czy pojedynczej sali po porodzie.. jak trafisz tak bedzie. ale i tak czy mozna
                                                    wczesniej dokladnie prewidziec w jaki dzien sie zacznie rodzic????
                                                    a wyglada szpital srednio, fakt, bylam z mezem ogladac. tak jak mowisz, komuna
                                                    traci.. ale na porodowce czysciutko, kafle lsnily, boxy przytulne i fajne, no a
                                                    sala z kosmicznym lozkiem full wypas.. sofa naroznikowa, wieza z muzyka
                                                    relaksacyjna itp itd...
                                                    lazienki sa mocno ponizej sredniej.. grzyb, itp.. moze to przeszkadzac, ale ja
                                                    uwazam ze wazniejsza jest fachowosc personelu a na to w brodnowskim nie mozna
                                                    narzekac, w koncu szpital kliniczny...
                                                    ja juz odpuscilam, cisnienie na 'ja chce rodzic' juz mi zeszlo, wlaczyl mi sie
                                                    stoicki spokoj na zasadzie 'bedzie jak ma byc' smile
                                                    pozdrawiam
                                                    pozdrawiam
                                                  • aga-006 Re: czy są Majóweczki z Wrocławia? 15.05.08, 23:07
                                                    hej tez mam termin na 25 maja i tez planuje rodzić na kamińskiego.
                                                    Dzisiaj miałam kolsultacje z ordynatorem J.Malinowskim, robi
                                                    wrazenie sympatycznego człowieka, tylko te babki z izby przyjęć
                                                    takie nie za bardzo i słabo zorganizowane... Mozliwe ze spotkamy sie
                                                    na porodówce smile
                                                  • igorowamama Re: czy są Majóweczki z Wrocławia? 20.05.08, 16:08
                                                    Hej,

                                                    ja mam termin na 1.06., ale odstawiłam wczoraj leki rozkurczowe i coś czuję, że
                                                    szybciej się rozsypie... Niewykluczone więc, ze spotkamy się na Kamieńskiego, o
                                                    ile uda nam się tam dostaćwink

                                                    Izba przyjęć w tym szppitalu słynie z niefajnej obsługi, choć ponoć zależy od
                                                    zmiany, na jaką się akurat trafi. Ja tam spędziłam jeden wieczór w ubiegłym mscu
                                                    i były akurat b.miłe babki. Zresztą przez Izbę Przyjęć jakoś się przebrnie,
                                                    grunt, że sale porodowe robią b.przyjazne wrażenie. Jakoś damy radę.

                                                    Może i do zobaczenia! smile

                                                • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 14.05.08, 16:22
                                                  hmm mi zostalo poodcinac metki w ubrankach bo nie zrobilam tego od razu.. moze
                                                  to jest TA RZECZ? wink
                                                  • emilisitos Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:23
                                                    no i jak tam dzisiaj?>
                                                    moja kumpela ma na dzisiaj termin już od 2 tyg jest w szpitalu. Dostała już 6
                                                    kroplówek oksy i nic jej nie ruszyło...;/ biedna się męczy. Ja mam na dzisiaj
                                                    skierowanie do szpitala, ale nie idę,..po co? żeby się denerwować i słuchać tych
                                                    wszystkich opowieści z krypty?tongue_out
                                                    Piszcie lepiej jak się czujecie?może którąś już zebrało w nocy?
                                                    U mnie ciszaaaa...
                                                  • kati792 Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:35
                                                    U mnie też ciszawinkIdę dziś do lekarza,zobaczymy co mi powie.
                                                    Emilisitos jak nie przestaniesz marudzić,to wpadnę tam do Ciebie(obojętnie gdzie
                                                    mieszkasz)i przetrzepię Ci skórę!!!!!Tym swoim marudzeniem niczego nie
                                                    przyspieszysz!!!!!Weż się za mycie okien,żeby się czymś zająć,bo chyba strasznie
                                                    Ci się nudzi!!!!
                                                    Zobaczysz-my obie to pewnie niezle przenosimy nasze dzieciakiwink))
                                                  • emilisitos kati:) 15.05.08, 11:08
                                                    Zapraszam!! Może we dwie coś wymyślimy i szybciej urodzimysmile
                                                    hehehsmile
                                                  • marzenka31xxx Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:45
                                                    U mnie cisza!!!!!!!!!!!
                                                    Wczoraj już dosyć silne skurcze a dzisiaj cisza! Ponad tydzień temu-lekarz
                                                    powiedział,że mogę rodzić w każdej chwili a tu dupa. Szyjka przepuszcza na dwa
                                                    palce,czop odszedł tydzień temu a tu żadnych regularnych skurczy. Chyba muszę
                                                    znaleźć sobie jakieś zajęcie i przestać o tym myśleć to mnie wkońcu dopadnie.
                                                  • speedymika Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 08:57
                                                    u mnie cisza, mimo ze zgodnie z moim ostatnim wkretem, dzisaij powinnam rodzic big_grin
                                                    nocka standard, lazikowanie co godzine. ale na nogach jestem od szostej, jakos
                                                    nie moge spac dluzej. uprasowalam staremu koszule o 6 rano, przynajmniej jakas
                                                    korzysc z tego nie spania smile
                                                    wczoraj zaliczylam ostatni dzien w pracy, dziwnie sie czuje, z wszystkimi sie
                                                    pozegnalam, smutno mi bo teraz dopiero czuje ze to juz zaniedlugo WSZYSTKO sie
                                                    zmieni, dopoki smigalam do roboty jakos mnie takie nostalgiczne nastroje nie
                                                    dopadaly.

                                                    straszliwie mnie wysypalo na twarzy w ostatnich dniach. do tej pory cere mialam
                                                    nawet lepsza niz przed ciaza a dzisiaj naliczylam juz 5 wypryskow, o co chodzi,
                                                    ktos tak jeszcze ma?
                                                  • agnesik190 a ja już po terminie 15.05.08, 09:34
                                                    Termin miałam na wczoraj i nic cisza i spokój.
                                                    Dzisiaj byłam u gina i powiedział, że pewnie tydzień po terminie urodzę. Nic się
                                                    nie dzieje, żadnego rozwarcia, wszystko trzyma, żadnych czopów, bóli. Czuje się
                                                    doskonale, tak jakbym nie była w ciąży tylko brzuch mam wielki.
                                                    Jak wchodzę do bloku, to wszystkie sąsiadki otwierają drzwi i pytają się kiedy w
                                                    końcu. Już mam dość, chyba się zaszyję w domu i nie będę wychodziła nigdzie smile).
                                                  • agnesik190 komarzena 15.05.08, 09:35
                                                    Ja jestem z Wrocławia.
                                                    Zamierzam rodzić w Trzebnicy lub na Kamieńskiego.
                                                    Na kiedy masz termin, ja na już.
                                                  • kozmarzena Re: komarzena 15.05.08, 10:30
                                                    Termin mam na 25 maja i mam nadzieję, że mnie nie odeślą do innego szpitala z
                                                    braku miejsc. Na Kamińskiego mam opłaconą położną.
                                                  • kozmarzena Re: komarzena 15.05.08, 10:34
                                                    Termin mam na 25 maja. Na Kamińskiego mam opłaconą położną. Mam nadzieję że
                                                    mnie nie odeślą do innego szpitala z braku miejsc.
                                                  • agnesik190 Re: komarzena 15.05.08, 10:53
                                                    Ostatnio, chyba przedwczoraj dzwoniłam wieczorem, około 22 na Kamieńskiego
                                                    powiedzieli, że mają dwie rodzące, w Trzebnicy jedną. Myślę, że nie będziecie
                                                    tak źle.
                                                  • kozmarzena Re: komarzena 15.05.08, 11:03
                                                    To bardzo dobra wiadomość i oby tak pozostało. Może spotkamy się na porodówce
                                                    choć ja nie mam na razie żadnych oznak zbliżającego się porodu i chyba na
                                                    wcześniejszy poród się nie zanosi. Dziś mam wizytę u gina więc może dowiem się
                                                    czegoś konkretnego. Pozdrawiam i życzę bezbolesnego rozwiązaniasmile
                                                  • agnesik190 Re: komarzena 15.05.08, 11:17
                                                    Ja raczej nastawiam się na Trzebnicę, tam rodziłam pierwszego syna, chyba że
                                                    zaczęłoby się bardzo szybko to na Kamieńskiego mam najbliżej, położne tam miłe i
                                                    chodziłam do pani doktor z tego szpitala.
                                                    U mnie oznak zbliżającego się porodu też brak
                                                  • kanaryjka Re: Nie opieprzać się-Rodzić:) 15.05.08, 18:44
                                                    No ja tak jak i Wy bardzo bym sobie życzyła jużsmile Niestety termin z
                                                    OM to dopiero 30 maja, a z ostatniego USG 24. Ale i tak (pewnie
                                                    naiwnie) liczę, że coś się wydarzy wcześniej. Czuje się jak bania,
                                                    dłonie i stopy wiecznie mam spuchnięte, stawy bolą jak cholera...
                                                    Jakies tam pobolewania mam, brzuch mi twardnieje, ale nie wiem czy
                                                    to cokolwiek oznacza. Od różnych osób trzecich co chwile słysze
                                                    sprzeczne opinie, jedne mówią, że brzuch mi sie obniżył inne, że
                                                    nie. Dwa tygodnie temu na wizycie usłyszałam, ze szyjka jest już
                                                    miękka i tyle, wczoraj nie zostałam zbadana, tylko w zasadzie
                                                    zapłaciłam za wystawienie L4.

                                                    Zastanawiam się, czy jest możliwe, żeby dobrze ułożone główką w dół
                                                    dziecko nagle postanowiło się odwrócić w 2 strone? Bo coś mi się
                                                    ostatnio mały dziwnie wierci w innym miejscu...
    • agnesik190 rówieśnicy - maj 2008 15.05.08, 09:45
      Założyłam wątek na rówieśnikach, więc dziewczyny które urodziły i chcą się
      podzielić opowieściami o swoich maluszkach zapraszam tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=79593874
      • kati792 po wizycie u lekarza... 15.05.08, 21:21
        Rozwarcie na 1 palec,ale dzidziuś mimo,że główką w dół,to jeszcze wysoko.Lekarz
        powiedział,że owszem może się zdarzyć,że urodzę np.jutro,ale on w to raczej nie
        wierzy.
        Czop nie odszedł,skurczy nie ma.Jak nie urodzę do 2o,to 21 mam się zgłosić na
        ktg.No i dobrze,że nic się nie dzieje,bo w sobotę idę na urodzinkiwink))
    • emi.s urodziłam!!! 15.05.08, 22:01
      Witam wszystkie czekające mamy.
      Urodziłam 09 maja 2008 moja kochana córeczkę Zuzannę 3860 gr. dł.56 cm.
      Na szczęście trwalo krócej niz za pierwszym razem.Bóle regularne pojawiły sie o
      22.40 co 10 minut, zaraz potem co 5 min i co 2 nim.
      Po 24 pojechalismy do szpitala, na salę porodowa połozyli mnie o 1.30 , a o
      04.00 moja malenka była już ze mna.Wyszłam dopiero we wtorek.Wszystko jest
      Ok.Mała spi dużo.życzę wszystkim powodzenia!!
      • aga-006 zostało 10 dni do terminu 15.05.08, 23:32
        lekarz prowadzacy wystawił mi skierowanko do szpitala na planowe
        ciecie cesarskie, powodem miała byc wielkosc dziecka. długie na 60
        cm albo nawet powyzej i waga około 4 kg. Powiedział, ze najlepszym
        rozwiazaniem jest cesarka, bo ryzyko przy porodzie siłami natury
        jest duze. Poród moze byc długi, a dziecko niedotlenione i potem
        trzeba bedzie je wozic na długa rehabilitacje... Wzięłam wiec
        skierowanko i zgłosiłam sie do szpitala na wyznaczenie terminu
        cesarki. Spedziłam tam ładnych pare godzin, po czym powiedziano mi
        ze decyzje musi podjac ordynator, bo duze dziecko to nie jest zaden
        powód do cesarki, ogólnie teraz rodza sie prawie same duze dzieci...
        Trafiłam wiec dzisiaj do ordynatora, najpierw poinformował mnie o
        ryzyku i powikłaniach zwiazanych z cesarka, potem wykonał pomiar
        miednicy, zlecił zapis kgt, usg i zbadał mnie wewnetrznie. Na
        podstawie tego stwierdził, ze nie ma przeciwskazań do porodu siłami
        natury... wiec teraz mam czekac az mała na swiat zacznie się pchac i
        wtedy przyjechac do szpitala... na razie mam tylko kłócie w pochwie,
        skurczy jeszcze nie czuc... wiec trzeba czekac
        pozdrawiam ciepło
        • emilisitos :)) 16.05.08, 08:19
          Emi.s. Gratulacje!!!!!!!
          U mnie zostało 6 dni do jednego terminu i 8 do drugiego.
          Ciszaaaaa jak makiem zasiał.Tylko coraz bardziej zmęczona jestem, boli mnie w
          krzyzu i nogi, ale to od ciągłego latania-to tu, to tam;] Mój brzuch przybrał
          postać i kształt piłki, taki okrąglutkismile Mały się rusza, ale malutko, pewnie mu
          ciasno. W poniedziałek idę już do szpitala- ( kazał wczoraj już przyjść )jak
          mus-to mus. Przynajmniej wszystkie badania i posiewy mi porobią przed porodem,
          będziemy spokojniejsi.
          Co tam u Was moje kochane?
      • agnesik190 Re: urodziłam!!! 16.05.08, 18:32
        Gratuluję, zdrówka życzę i przespanych, spokojnych nocek.
    • speedymika koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 08:26
      cisza i spokoj.. w nocy wyjatkowo tylko 3 wycieczki do WC, az dziwnie...
      na dzisiaj waham sie miedzy sprzataniem w ramach akcji 'urodzic w terminie', a
      odpoczynkiem - cos mi sie ze stopa porobilo, spuchla i boli od paru dni, nie
      'ciazowo', a 'urazowo'. NA bieganie po ortopedach nie mam sily i checi, zreszta
      co mi pomoga, nawet rtg nie mozna teraz..
      juz powoli zaczynam sie oswajac z mysla ze nie urodze do niedzieli, i nie robi
      to na mnie juz takiego wrazenia.
      chociaz oczywiscie ciagle mam nadzieje ze to jednak bedzie JUZ ZARAZ smile
      kati - to Ty bedziesz na tych urodzinkach za glowna atrakcje robic. haslo
      imprezy - zacznie rodzic czy nie smile
      tak mialam ostatnio w pracy, wszyscy zaczynali dzien od procesji do mnie z
      pytaniem dobrze nam wszystkim znanym - 'i jak tam?', ewentualnie do znudzenia:
      'wiesz juz co bedzie?', oraz na kazdy nietypowy wydany przeze mnie odglos - zryw
      najblizszych osob 'cos sie dzieje?'
      hihi nawet prezes tak przychodzil rano sie pytac, czulam sie prawie jak
      najwazniejsza osoba w firmie smile
      • scotiaanka 6 dni do terminu 16.05.08, 11:07
        hej
        a ja czuję się świetnie. i bezobjawowo. brzuszek mi urósł o kolejne 4 cm. czemu
        on ciągle rośnie? kiedy on chce się urodzić? chce być taki spóźnialski jak ja?
        pozdrawiam wszystkie majówki
        gratulacje dla nowej mamusi smile
      • kati792 Re: koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 12:13
        Będzie tak,jak mówiszsmileJuż jest!te ciągłe pytania...smileNo i z tymi odgłosami,to
        też święta prawda.Mój mąż na każdy mój głębszy oddech,nerwowo
        pyta:rodzisz?jedziemy do szpitala?Na imprezie będzie tak samo,ale co
        zrobić?Chyba trzeba się cieszyć,że jesteśmy w centrum zainteresowania,bo potem
        to nami już nikt się nie zainteresuje!!!Wszyscy będą tylko wgapiać się w nasze
        pociechywink))
        • speedymika Re: koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 12:31
          potem beda pytania z serii 'to kiedy nastepne' big_grin
          • agnesik190 Re: koncowe odliczanie - 2 dni 16.05.08, 18:32
            a ja dwa po terminie i też cisza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka