Dodaj do ulubionych

Majóweczki 2008

    • speedymika Re: Majóweczki 2008 17.05.08, 03:57
      hej laski, zbieram sie do szpitala, chyba odeszly wody, nie jestem poewna ale
      polecialo samo i raczej nie byly to siuski, wczesniej 2 godziny temu poszlo przy
      sikaniu cos wiekszego pewnie czop
      dam znac co i jak smile
      • agnesik190 Re: Majóweczki 2008 17.05.08, 07:24
        speedymika trzymaj się !
        • emilisitos Re: Majóweczki 2008 17.05.08, 08:51
          Trzymamy kciuki!!!!!!!!!!!
          Speedymika ale Ci zazdroszczę!!! smile
          ale w końcu i na nas czas przyjdzie, prawda?smile
          • marzenka31xxx Re: do:speedymika 17.05.08, 16:29
            No chyba Speedymika nam odpadła!!!!!!!!!!
            Pewnie już jest z dzidzią. Mam nadzieję,że poszło szybko i z małym bólem! Jak
            dojdziesz do siebie to opisz wrażenia. Dużo zdrówka dla Ciebie i
            maleństwa!!!!!!!!!!!
            • imogaine urodziłam i wróciłam 17.05.08, 19:19
              W środę 14.05 trzy dni po terminie urodziłam synka Tymka. 4670g, 62
              cm, 10 pkt, siłami natury ze znieczuleniem i niestety z nacięciem
              ale takie wielkie dziecko inaczej by nie wyszło. Poród to nie jest
              najmilsze przeżycie, ale najważniejsze, że dzidziuś zdrowy i dziś
              wróciliśmy do domu. Jestem padnięta po pobycie w szpitalu, bo ciężko
              się wyspać na sali z 5 dzieci, ale synek ładnie je i śpi, więc mam
              nadzieję dojść do siebie wkrótce. W poniedziałek zdejmują mi szwy
              więc to już wogóle będzie bajka.
              Pozdrowienia dla wszystkich czekających, trzymam kciuki, a tym już
              po serdecznie gratuluję. Etap "w oczekiwaniu" dla mnie już zamknięty.
              • agnesik190 imogaine 17.05.08, 20:53
                Serdecznie gratuluję! Kawał chłopaka z tego Twojego synka, ale mój ma być tez duży.
                Wypoczywajcie.
                • emilisitos Re: imogaine 18.05.08, 14:19
                  gRatulacje!!!!!
                  Jak się czujecie Majóweczki?
                  ja zauważyłam u siebie przed chwilką taki śluz, coś jak kurze białko,może
                  czop?wcześniej tego nie miałam;] więc pewnie tak. Mało tego było, no ale zawsze
                  cośsmile teraz czekam na ciąg dalszy big_grin
    • marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008-co z wami? 19.05.08, 09:27
      Widzę,że chyba sporo z nas się wykruszyło?
      Jeżeli tak to jak dojdziecie do siebie to dajcie znać co tam u Was!!
      • emilisitos Re: Majóweczki 2008-co z wami? 19.05.08, 09:59
        U mnie nic...sad zero skurczów.
        Jutro już do szpitala idę (mam skierowanie od ordynatora), więc pewnie zostanę
        do porodusad na bank podadzą mi oksytocynę, dlatego też się waham czy iść czy niesad
        • agnesik190 Re: Majóweczki 2008-co z wami? 19.05.08, 10:43
          Emilisitos, ja mam podobnie. Zauważyłam coś w rodzaju czopa, ale mało tego było.
          Zero skurczy i skierowanie do szpitala mam, ale sama nie wiem co robić. Chyba
          poczekam jeszcze do jutra.
          • ewka_1707 Re: Majóweczki 2008-co z wami? 19.05.08, 11:09
            Ja mam termin na 28 maja. jak na rzie zero jakichkolwiek objawów. No
            może dzisiaj troszke brzuch w dole pobolewa, ale to takie delikatne
            odczucie, że można zapomnieć, że boli.
        • marzenka31xxx Re: Majóweczki 2008-co z wami? 19.05.08, 11:46
          Współczuję!!! Pierwszą ciąże miałam wywoływaną. O 12-ej przebili mi pęcherz i
          podłączyli oxy..-zaczęły się skurcze/o 18-ej wzięli mnie na porodówkę i o 23.30
          urodziłam Nikolę. A u mnie jednego dnia są skurcze,potem 2 dni cisza-wk.... mnie
          to!!! Powodzenia-łatwego i szybkiego porodu!!!!!
          • aga-006 6 dni do terminu... 19.05.08, 15:30
            szybko zleciała mi ciąża, az do niedawna... te ostatnie tygodnie
            teraz jakos sie wleką... wam tez? to jak dzień swistaka, sni mi sie
            czesto ze urodziłam, a po przebudzeniu okazuje sie ze dzień jak
            codzień i moje maleństwo dalej w brzuszku. Przynajmniej sie
            ochłodziło, nogi przez te upały miałam jak balony. Jutro mężuś
            przywiezie łóżeczko, więc może wtedy cos sie zacznie dziac smile
            JESZCZE TROSZKĘ...
            • kati792 Re: 6 dni do terminu... 19.05.08, 15:48
              Ja mam termin na jutro i też cisza spokójsmile)
              Lekarz powiedział,że jak do 25 nie urodzę,to 26 mam się stawić już w
              szpitalu.Jak zapytałam,czy na wywoływanie o powiedział,że tak.Nie ze mną te
              numery!!Jak wszystko z dzidzią będzie ok.to będę czekać w domu.26 maja idę na
              pierwszy Dzień Matki do przedszkola,mój ukochany syn powie wierszyksmile)Nie mam
              zamiaru tego przegapić!!!No chyba,że wcześniej mnie weżmie-na to już nie bedę
              miała żadnego wpływu.
              21 idę na kontrolne ktg.do szpitala.
              • speedymika no i jestem Mama :) 19.05.08, 19:27
                No to jestem Mama slicznej Oleńki smile smile smile
                po kolei:
                zaczelo sie w sumie w piatek wieczorem, cos ze mnie polecialo ale niewiele i nie
                bylam pewna co to, skurczy zero wiec olalam. W nocy najpierw po 3-ciej a potem o
                4-tej juz chlupnelo konkretnie, ale tez skurczy zero.
                Faktycznie to co ze mnie wtedy polecialo to byly wody. bylo tego sporo, no i
                chlupalo jeszcze na IP, wiec nie bylo odwrotu - zaczelismy porod smile
                Niestety, nie nalezal on do najlatwiejszych, moja optymistyczna wersja sie
                niestety nie sprawdzila.
                Wszystko trwalo 10 godzin. Na poczatku poza wodami specjalnie nic sie nie
                dzialo, lekkie bole, typu 'miesiaczkowe'. Rozwarcie na jeden palec. Po 3
                godzinach te pseudoskurcze zaczely byc co 4 minuty, ale rozwarcie tylko 2 cm,
                przy wciaz odplywajacych wodach, wiec podano mi oksytocyne. No i wtedy zaczela
                sie jazda...
                Wyraznie czulam dzialanie oksy, kazdy skurcz byl coraz silniejszy. NA pocztku
                jeszcze skakanie na pilce plus krecenie na niej tylkiem mi pomagalo w 100%, ale
                przyszedl moment, gdzies w 6 godzinie porodu, ze juz nie wyrabialam. Skurcze
                byly co 1,5-2 minuty, nie mierzylam bo nie bylam w stanie patrzyc na zegarek ani
                odzywac sie do meza. Znalazlam sobie pozycje w ktorej jako tako mi bylo lzej -
                stawalam przy lozku, pochylona, z lokciami i rekami na lozku, i mietosilam
                poduszke z twarza w niej... oczywiscie wydawalam tez cala game roznych dzwiekow
                przy tym - ale ani razu nie przeklelam wink
                taka jazda trwala z 1,5 godziny, nie wiem bo stracialm poczucie czasu. gdzies
                kolo 14 (na porodowke trafilam o 5 rano) nie wytrzymalam i poprosilam o zzo,
                chociaz mialam nie brac, ale czulam ze to moze jeszcze potrwac dlugo a juz nie
                mialam sily. znieczulenie to super opcja!!! zastrzyk w kregoslup w ogole nie byl
                odczuwalny, a ulga przeogromna !! od razu zaczelam kontaktowac ze swiatem, no i
                to jakos przyspieszylo ciag dalszy - o 14-stej jak badali czy moge miec zzo,
                mialam 6 cm rozwarcie a o 15-stej urodzilam Oleńkę !!! smile
                bylo juz bez bolu, tzn czulam parte, ale jako potrzebe parcia a nie jako bol,
                przepychanie sie Mlodej tez tylko jako przepychanie czegos, bez negatywnych wrazen.
                Troszke mnie nacieli ale podobno nieduzo, szyjka tez pekla troszeczke.
                Ale to przeciez bez znaczenia zadnego, kiedy masz juz swoj skarb na brzuchu smile
                Mloda wazyla 3460 gram, 55 cm dlugosci, 10 punktow.

                aha, szycia nie czulam, lyzeczkowania tez nie (musieli mnie czyscic bo lozysko
                nie cale wyszlo), tez dzieki zzo. potem wiadomo troszke pobolewa ale to juz taki
                bol bez znaczenia.
                teraz najgorsze to karmienie, Mloda mi pogryzla prawego sutka porzadnie i az
                mnie skreca jak ja przystawiam, ale co zrobic...

                a najlepszy byl moj maz jak go obudzilam ze jedziemy do szpitala - powiedzial
                zebym se jaj nie robila i wracala do lozka i odwrocil sie na drugi bok i poszedl
                spac big_grin
                a na porodowce spal pod kaloryferem na krzeselku pierwsze 3 godziny smile
                ale potem spisal sie na medal!!!
                • kati792 Re: no i jestem Mama :) 19.05.08, 19:49
                  No to super!!!Gratuluje!!!!Fajnie Ci...masz już córeczkę ze sobąsmile)
                  Niech się zdrowo chowa!!!
                  • agnieszkowska Re: no i jestem Mama :) 19.05.08, 20:26
                    Gratuluje rowniez!Po przeczytaniu twojego postu chyba zdecyduje sie na zzo,mialo
                    byc bez ale ostatnio nasluchalam sie duzo pozytywnych opini i moze jednak sie
                    zdecyduje!Niech cora zdrowo rosnie,pozdrowionka
                • marzenka31xxx Re: no i jestem Mama :) 19.05.08, 21:54
                  Gratulacje!!!!!!!!!!!!
                  Trzymałam kciuki jak tylko przeczytałam,że się wybierasz do szpitala.
                  Myślałam,że się spotkamy-bo zdecydowałam się na Bródnowski. A u mnie nic. W
                  środę jadę tam na ktg. i zobaczymy jak są już warunki do rodzenia to mi
                  wywołają. Już prawdę mówiąc lekarz mi mówił 6 majaże w każdej chwili mogę
                  rodzić. Twój opis porodu był bardzo podobny do mojego sprzed 9 lat. Tylko ja
                  bardzo długo dochodziłam do siebie po porodzie-przez prawie 2 tygodnie nie
                  mogłam usiąść na tyłku,na nogach też długo nie postałam. Miałam nacinane
                  krocze,pękłam jeszcze w poprzeg no i hemoroidy-jedno ciągnęło drugie. Ciesze
                  się,że już jesteś po i masz swoją Oleńkę. Napisz jak znajdziesz trochę czasu
                  jeszcze o swoich wrażeniach i na którym forum Cię teraz znajdę!!!
                  Powodzenia!!!!!!!
                  • agnesik190 Re: no i jestem Mama :) 20.05.08, 03:02
                    Gratuluję serdecznie, i przespanych nocek życzę.

                    A u mnie chyba się zaczyna, na razie skurcze co 10 minut!
                    • grochalcia agnesik.. 20.05.08, 10:36
                      zaciskam piastki za Ciebie!!!!!
                • adaska75 Re: no i jestem Mama :) 20.05.08, 09:45
                  Ja też jestem mamą ślicznej Oleńki i podpisuję się nt zzo pod
                  słowami Speedymiki - też udawałam bohatera do 6 palaca rozwarcia, a
                  potem już tylko myślałam ile minut może zabrać lekarzowi , aby do
                  mnie dosc i znieczulić. Potem to już przyjemność - parte owszem, ale
                  takie przepychanie. Podczas szycia mogłam spokojnie rozmawiać z
                  lekarzem, a po urodzeniu łożyska ogladałam co i jak , wytłumaczyli
                  co było nie tak (z łożyskiem - prawdopodobnie dlatego małej tętno
                  tak skakało), bo student był więc i ja się czegos dowiedziałam.
                  Także myślę, że zzo to poród "przyjemny", dobrze się go wspomina -
                  polecam niezdecydowanym!!

                  Patrycja
                  • ewka_1707 Re: no i jestem Mama :) 20.05.08, 12:09
                    moje gratulacje!!!
                    ja mam 7 dni do terminu i juz nie wiem czym zając mysli, by szybciej
                    zlecialo.
                    Chyba tez zaczne sie nastawiac na zzo.
    • grochalcia agnesik190 jest już mamą 20.05.08, 13:03
      nie wiem czy aga nie bedzie zła, ze tak donoszęsmile

      adas urodzil sie duży, dorodny, siłami naturysmile

      reszta sama opwoie jak wroci.

      gratulujemy Agusiabig_grin
    • speedymika dzieki dziewczyny :) 20.05.08, 13:49
      trzymam kciuki za rodzace i oczekujace smile
      co do zzo to naprawde zmienilam zdanie, nie ma sensu sie meczyc, chyba ze jest
      sie szczesciara i rodzi sie w godzine, albo nie czuje sie skurczy (lezalam na
      sali z taka co 3 dzieci urodzila i dopiero teraz przy 4 dowiedziala sie co to
      znaczy skurcze). oczywiscie ja wczesniej zakladalam, ze wlasnie taka szczesciara
      jestem smile
      jak cos chcecie wiedziec to pytajcie, rzadko teraz mam czas sie dorwac do kompa,
      Mala absorbuje mnie w calosci, wiec odpisywac moge z opoznieniem, a na inne fora
      narazie sie nie przenosze z w/w powodu smile

      pozdrawiam
      • kati792 Re: dzieki dziewczyny :) 21.05.08, 16:45
        Jestem dzień po terminie,nic się nie dziejesmileByłam dziś na ktg.wszystko jest w
        porządku,skurczy nie ma z dzidzią też nic się nie dzieje złego.W sobotę mam się
        zgłosić na kolejne.No chyba,że wcześniej urodzęwink)
        Pozdrawiam!
        • marzenka31xxx Re: dzieki dziewczyny :) 21.05.08, 23:20
          Ja podobnie jak Ty!! Wróciłam ze szpitala z ktg. wszystko ok.-oprócz tego,że mój
          gin.2 tygodnie temu mówił mi,że nie dotrzymam komunii córki 11 maja. W sobotę
          jadę na następne ktg. i chyba zaczną mi wywoływać. Modlę się żebym sama zaczęła
          rodzić to tego dnia ale nic na to nie wskazuje. Powodzenia Brzuchatki!
          • kati792 Re: dzieki dziewczyny :) 21.05.08, 23:38
            A ja jak nie urodzę do niedzieli to w poniedziałek mam się zgłosić już na
            oddział i też pewnie będą mi wywoływać...Wolałabym nie,no chyba,że
            anestezjolog,który miał mnie znieczulać będzie akurat na dyżurze.
            Boję się o wiele bardziej,ponieważ to mój drugi poród.
            Pozdrawiam i ciekawa jestem,ktora z nas pierwsza urodzi??wink)u mnie się póki co
            nie zapowiadasmile
    • agar2208 Mam synka 21.05.08, 17:15
      w czwartek o 8.45 zostałam mamusia. mój Oluś (3kg., 54 dł) jst juz ze mna w
      domku. Miałam plaowaną cesarkę. Jestem szczęśliwa, że juz mam wszystko za sobą.
      W piatek jeszcze tylko czeka mnie ściagnięcie szwów.
      Synuś jest bardzo spokojny, prawie wcale nie płacze.
      Trzymam kciuki za te, które jeszcze nie urodziły
      • agnieszkowska Re: Mam synka 21.05.08, 19:50
        U mnie tez cisza,termin na dzisiaj.W pon.mialam ktg i nic sie nie dzialo,zadnych
        skurczy,wody plodowe prawidlowego koloru.Wczoraj odszedl czop wiec pewnie
        niedlugo cos sie rozkreci.Juz malo nas zostalo,niedlugo zniknie watek majoweczki
        2008,troche szkoda bo sie przyzwyczailam tu zagladac smile
        • kati792 Re: Mam synka 23.05.08, 05:21
          Chyba coś zaczyna się dziać.W nocy miałam okropne bóle kręgosłupa,teraz już od
          czwartej spać nie mogę.Bóle raz mam od kręgoslupa,raz typowe skurcze
          porodowe,ale bardzo nieregularne.Nie wiem,ile to może jeszcze potrwać,zanim
          zaczną być np.co 5 min.A może są to tylko przepowiadające...???Nie chcę jechać
          od razu do szpitala,żeby nie leżeć tam za długo.
          • aga-006 GrAtUlAcJe dla szczesliwych mam ! 24.05.08, 10:09
            zazdroszcze wam ze jestescie juz po i mozecie rozkoszowac sie
            waszymi słodkimi bobaskami smile moje maleństwo siedzi sobie jeszcze w
            brzuszku, na jutro mam termin porodu. A tu nic sie nie dzieje, no
            moze tylko muli mnie trochę jak przed miesiączką. Piszcie kto
            jeszcze został.
            pozdrawiam
          • scotiaanka Re: Mam synka 24.05.08, 10:29
            hej

            ja też mam synka! smile))))))))))))))))))
            urodziłam w poniedziałek po południu, ze szpitala wróciłam dopiero przedwczoraj
            po 22. i jak tak czytam te opisy tych, które też już mają to za sobą, to muszę
            przyznać, że miałam ciężki poród. na szczęście miałam zzo, ale zanim zaczęło
            działać, to zdążyłam stracić świadomość z bólu. była i oksytocyna, i przebijanie
            pęcherza, i straszenie cesarką, i próżnociąg i kleszcze. i monitorowanie od
            samego początku do samego końca - zero możliwości zmiany pozycji, nawet
            obrócenie się na bok było tylko na komendę. i dzidziuś źle obrócony, i moja
            rozpacz, kiedy poród przestał postępować i przewidywali cesarkę. i moje
            umieranie ze strachu, bo tętno dziecka co chwila spadało, czasem niezależnie od
            skurczów. pełna sala lekarzy, bo położna ciągle w stresie, że jednak coś się
            dzieje nie tak.
            urodził się zdrowy, piękny synek, przez poród naturalny, chociaż z pomocą
            kleszczy. teraz jestem poraniona bardziej od innych dziewczyn, mam więcej ran i
            dużo wewnątrz, podobno straszne siniaki i krwiaki, takie niebiesko-żółte
            sad((((((((( Boli sad((

            ale synek cudowny! smile)) taki kochany, że płakać ze szczęścia ciągle mi się
            chce. tylko biedactwo nie może spać. karmię praktycznie non-stop, w szpitalu tak
            mi współczuli, że już chyba wszyscy zapytali, czy jednak nie lepiej przejść na
            butelkę. a ja nie chcę sad Dalej jest głodny, choć całą noc ssał pierś, wypił
            już moje odciągnięte mleko i jeszcze trochę sztucznego.

            pozdrawiam wszystkie oczekujące. czeka was cudowna nagroda za to oczekiwanie.
            życzę dobrych porodów, zresztą mała szansa, na taki zły jak mój, wasz na pewno
            będzie spoko.

            a jak będziemy tęsknić za tym forum - ktoś miał założyć wątek rówieśników na
            niemowlakach? to byłaby taka logiczna kontynuacja, co wy na to? ktoś sprawdził,
            czy taki wątek już jest?
            • agnieszkowska Re: Mam synka 24.05.08, 12:04
              gratuluje synka,rzeczywiscie nameczylas sie.Teraz tylko odpoczywaj zeby miec
              sile zajac sie malym.Ja wiem ze tu gdzie bede rodzic tez jest obowiazkowe
              monitorowanie od poczatku do konca,tylko lezenie bez szans na zmiane pozycji.Juz
              raz tak rodzilam i dlatego sie boje bo wiem ze to koszmar.Niestety nie mam
              wyboru,tu jest tak we wszystkich szpitalach.Jedynie co moge zrobic to poprosic o
              zzo bo jest bezplatne.Jestem juz po terminie i nic sie jakos nie dzieje.Mam
              nzdzieje ze juz niedlugo bo mam dosyc czekania.
            • imogaine Re: Mam synka 24.05.08, 14:42
              A ja ciągle tu zaglądam smile
              Na rówieśnikach jest nasz wątek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=79593874
              Mnie też ciągle monitorowali, więc wzięłam znieczulenie chociaż nie
              planowałm, bo nie dałabym rady tego wytrzymać, ze dwa razy pozwolili
              wstać żeby głowka zeszła. Ale mimo znieczulenia czułam parte bardzo
              boleśnie nie mówiąc już o szyciu sad więc jak czytam o dziewczynach,
              które czuły tylko przepychanie to zazdroszczę.
              Synek śliczny, pięknie je, mało płacze i rozgląda się po okolicy. Od
              poniedziałku zostaję sama w domu z dwójką maluchów - mąż idzie do
              pracy - i już się zastanawiam jak sobie poradzę.
              Gratulacje dla świeżych mamuś i kciuki za te jeszcze oczekujące.



              • adaska75 Do Imogaine 25.05.08, 18:33
                No to jedziemy na jednym wózku - też zastanawiam się, jak sobie
                poradze, tym bardziej , że starszak to dziecko podwórkowe - cały
                czas chce na dworze, a z malutka dopiero wychodzę po pół godziny.
                Lęcę, bo maluch wzywa ...
                • agnieszkowska chyba sie zaczyna... 26.05.08, 01:33
                  Nie moge spac,dziwnie sie czuje choc nie jestem pewna czy to juz.Mysle ze tak,bo
                  bole sa od kregoslupa,to raczej nie przepowiadajace.Fajnie by bylo urodzic
                  dzis,w dzien matki big_grin
                  • agnieszkowska Re: chyba sie zaczyna... 26.05.08, 06:25
                    Mialam racje,to juz TO.Skurcze sa czestsze ale nadal krotkie i niezbyt
                    bolesne,takze pewnie troche to potrwa.Na bank dostane oksytocyne,ale mam zamiar
                    poprosic o zzo.Trzymajcie kciuki!
                    • kanaryjka Re: chyba sie zaczyna... 26.05.08, 11:01
                      Trzymamy kciukismile Super data, super prezentsmile
                • imogaine Re: do adaska75 26.05.08, 17:31
                  Je wychodzę na dłużej, nie przejmuję się zaleceniami, bo na pół
                  godziny to nie chciałoby mi się ubierać towarzystwa i staczać z
                  trzeciego piętra. Niestety starszak zaczyna być zazdrosny i chce
                  spać z mamą, zrobił sie płaczliwy i marudny, muszę poświęcać mu dużo
                  czasu tylko jak to zrobić wśród tylu obowiązków, na szczęście maluch
                  jest spokojny jak aniołek.
                  Kiedy urodziłaś?
                  • scotiaanka rowiesnicy 27.05.08, 00:50
                    hej

                    ja juz zostawilam pierwszy swoj wpis na rowiesnikach:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=79593874
                    mam nadzieje, ze wiecej majowych mamus tam dolaczy smile

                    czuje sie fatlnie i nie mam sil ani mozliwosci opiekowac sie moim malenkim
                    synkiem sad Jak tak dalej pojdzie, skonczy sie wizyta na pogotowiu. Jak wy sie
                    czujecie?

                    pozdrawiam wszystkie wciaz oczekujace. oby wam sie nie dluzylo juz tak
                    strasznie, juz niedlugo przytulicie swoje pociechy smile
            • ewka_1707 Re: Mam synka 24.05.08, 15:20
              Gratuluje, choc przebieg porodu nie do pozazdroszczenia.
              Tez bym chciała miec to za sobą. Termin mam na srode, ale nic nie
              zapowiada sie by poród był w terminie a tymbardziej przed.
              To czekanie jest takie dziwne. Z jednej strony dobrze, ze dzidzia
              zdrowa ale z drugiej juz bym chciała ją zobaczyć i przytulić.

    • emilisitos no i ja też mama:) 27.05.08, 17:38
      Urodziłam 24 maja, czyli dokładnie w dzień terminusmile poród trwał 5 godz, skurcze
      od początku co 2-3 minuty, bolały niemiłosiernie, ale daliśmy radęsmile
      Gratulacje dla wszystkich MAM!!!!!!!!!!
      • kati792 Re: no i ja też mama:) 27.05.08, 19:09
        Ja także zostałam już mamuśkąsmile.Urodziłam 24 maja,4 dni po terminie.Poród trwał
        także 5 godzin i dało się wytrzymać.Było na pewno lepiej,niż za pierwszym razem...
        Pozdrawiam.
        • kozmarzena Re: no i ja też mama:) 28.05.08, 13:10
          Serdeczne gratulacjesmile
          U mnie dziś 3 dzień po terminie i....ciszasad
          • kanaryjka czekam... 28.05.08, 14:56
            Ja mam termin na 30, dzisiaj idę do gina, zobacze co mi powie....
            osobiście nie czuje, żeby maluchowi sie śpieszyłosad Żeby go zachęcic
            opowiadam mu, co go fajnego czeka po 2 stronie brzuchasmile
            • agnieszkowska dwupak rozpakowany :-) 28.05.08, 18:05
              Hej!Urodzilam 26 maja o 23.50,ledwo zdazylismy w dniu mamy.Poganialam
              polozna,mowilam ze chce zdazyc przed polnoca no i udalo sie!Samuelek wazyl
              prawie 3800 czyli dosc duzy,porod nie byl latwy.Wzielam zzo ale znieczulilo mi
              tylko lewa polowe ciala,lekarz mowil ze czasem tak sie zdarza.W ogole dali mi
              chyba mala dawke leku bo bole parte czulam calkowicie,tak jakbym w ogole nie
              miala zzo,nawet do szycia dostalam miejscowe znieczulenie bo czulam kazde
              uklucie.Dzis wrocilismy do domku.Pozdrawiam wszystkie majoweczki i zycze latwego
              porodu tym ktore sa jeszcze w dwupaku,buziaczki Aga
              • tyna101 Re: dwupak rozpakowany :-) 29.05.08, 13:47
                Witam jestem to nowa bo za późno odnalazłam to forum i nie zdążyłam
                nic napisać bo wyładowałam na porodówce. Ja miałam termin na
                29.05.08 i też urodziłam synka w niedzielę 25-go. Ważył 3740 i 53
                cm. długi. To był mój drugi poród uważam że bardziej bolesny ale
                szybszy trwał niecałe 4 godziny. Trzymam kciuki za te co jeszcze
                czekają i gratuluje tym co już są po. Szybko zapomina się o bólu jak
                się weźmie na ręce małe szczęście. Pozdrawiam Justyna
      • hanka31_g Re: no i ja też mama:) 05.06.08, 16:51
        No a ja miałam być czerwcóweczką, a zostałam majóweczką. Moja córcia przyszła na
        świat 27.05.br o 2:15.
    • kali_am Re: Majóweczki 2008 29.05.08, 22:42
      A ja tak pragnę dzidizusia, a maj się kończy i co?
      Gratulacje
      • marzenka31xxx Re:Ja już też po!!!!!! 30.05.08, 08:53
        Witajcie dziewczyny. Urodziłam 24 maja!!!!
        Tak jak pisałam-chodziłam tyle z rozwarciem i brakiem skurczy. W sobotę
        pojechałam do szpitala-podłączyli mi ktg. tam wyszły skurcze,których prawie nie
        czułam. Lekarz chciał mnie zostawić w szpitalu lub na własną odpowiedzialność
        mogłam wyjść. Wachałam się ale jednak zostałam. Kazali mi iść do
        sali-myślałam,że na badanie do przedporodowej. Była godz.11.00 a co się okazało
        przyszła położna dosyć mocno mnie zbadała i powiedziała,że rodzimy. Podłączyli
        mi oxy. i kazali ćwiczyć na piłce-wtedy odeszły mi wody i zaczęła się jazda ze
        skurczami,potem zzo. znieczuliło mi tylko lewą stronę ale i tak super ulga.
        Przyjechał tatuś dzidzi-miało go nie być przy porodzie a tu tak szybko się
        zaczęło,że nie zdążył nawet wyjść z sali. W pewnym momencie powstało zamieszanie
        lekarze,położne,podano mi tlen-nie wiedziałam co się dzieje-co się okazało
        pępowina maluszkowi się zacisnęła na główce i się przydusił. Ale wszystko
        skończyło się ok. i o 14.45 urodził mi się Fabianek. To był mój 2 poród ale
        uwierzcie mi ta euforia jak ci kładą dzidzię na brzuszku jest nie do opisania.
        W poniedziałek byliśmy już w domku-ale tu się zaczął koszmar. Miałam tak obolałe
        krocze,że dopiero dzisiaj mogę normalnie chodzić i siadać-nie było mowy o
        kasłaniu,siusiu tylko pod prysznicem.Ale już koniec cierpień teraz tylko zostaje
        radość z posiadanego cudu.
        Powodzenia oczekującym.
        • kanaryjka Re:Ja już też po!!!!!! 30.05.08, 10:22
          Gratulacje Marzenka31smile
          Ja sie doczekałam, ale terminu i nic, cisza. Jutro mam zgłosić się
          na ktg do szpitala, na wszelki wypadek z torba...
          • kozmarzena Re:Ja już też po!!!!!! 30.05.08, 11:49
            A ja termin miałam... 5 dni temu. Jak nic nie ruszy to mam iść w niedzielę lub
            poniedziałek do szpitala i w 9-10 dobie po terminie zaczną wywoływać.
    • kanaryjka Re: Majóweczki 2008 31.05.08, 17:09
      Czy jest tu jeszcze ktoś? Dzisiaj się maj kończy, wiec wychodzi na
      to, że zostanę czerwcóweczką. Tyle tylko, że na KTG wszystko wyszło
      dzisiaj ok.
      • kozmarzena Re: Majóweczki 2008 01.06.08, 12:25
        Ja jeszcze jestem, a termin miałam na 25-go maja. W nocy już myślałam, że się
        coś w końcu zaczyna, ale jednak był to fałszywy alarmsad
        Jadę dziś do szpitala ze skierowaniem i zobaczę czy mnie przyjmą czy każą
        jeszcze czekać.Tak coś czułam od początku, że raczej będę Czerwcówką niż
        Majóweczką.Pozdrawiam pozostałe oczekujące Czerwcowe Majóweczki.
        • kanaryjka Re: Majóweczki 2008 02.06.08, 09:17
          Trzymam kciuki, za szybkie rozwiązaniesmile Daj znać.
          • kozmarzena Re: Majóweczki 2008 05.06.08, 09:40
            2.06.2008 o 10.55 urodziła się moja córeczka. 3630 g, 52 cm, poród siłami
            natury, jestem przeszczęśliwasmile
            • kanaryjka Re: Majóweczki 2008 05.06.08, 14:50
              GRATULACJE Kozmarzena!smile
              Pozdrawiam serdeczniesmile
              • ewka_1707 Re: Majóweczki 2008 05.06.08, 17:49
                Ja miałam termin na 28 maja, dziś jest 5 czerwca i nic. Wiem, że
                jeszcze 2-3 dni i zaczną wywoływac poród, ale caly czas miałam
                nadzieje, że zacznie sie naturalnie. A tu nic. jest mi tak bardzo
                przykro i smutno. Spaceruje cały czas, sexik od czasu do czasu
                również i nic to nie pomaga.
                chyba zostałam tu juz samasad
                • kanaryjka Re: Majóweczki 2008 05.06.08, 23:34
                  Ewka_1707 nie zostałaś sama, ja tez tu jeszcze jestem, tylko nie
                  wiem jak długo. Jutro mam byc rano o 7 w szpitalu i będa pewnie
                  czarować młodego, żeby wyszedł.
                  Zyczę Ci powodzeniasmile
                  • imogaine Re: Majóweczki 2008 06.06.08, 15:23
                    Gratulacje komarzena! Zapraszamy na Rówieśników.
                  • ewka_1707 Re: Majóweczki 2008 07.06.08, 18:13
                    Ja juz 10 dni po tej magicznej dacie. W poniedzialek mam sie zgłosic
                    do szpitala i wtedy moze zaczarują moja ksieżniczke do wyjścia. Ale
                    jak potwierdzila moja gin niestety porod indukowany to nie to samo
                    co natura. A mała ma glówke dośc wysoko i jeszcze może sie nawet
                    skonczyc cesarka, co w ogóle mnie przeraża - bo nie tak to sobie
                    wyobrażałam.
                    Gdybym wiedziała, ze tak może sie skonczyć, to bym wczesniej myslala
                    o cesarce.
                    Jeszcze 2 dni niepokojusad
                    • aga-006 Re: Majóweczki 2008 22.06.08, 14:53
                      urodziłam 9 dni po terminie tj. 4.06.08 o 2:05 małą sliCznotke,
                      wazyła 4.300g i 57 cm długa, ma czarne długie włoski i jest
                      niewiarygodnie grzeczna. JESTEM PRZESZCZĘŚLIWĄ SWIERZO UPIECZONĄ
                      MAMĄ, A TATA PĘKA Z DUMY smile)) POZDRAWIAMY CIEPŁO
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka