daria27l
12.09.07, 19:32
Smutno mi jakoś ostatnio. Może trochę przesadzam, że jestem samotna,
męża mam, tyle że on cały czas jest czymś zajęty. Z jednej strony to
rozumiem, ale z drugiej strony czuję się strasznie. Może to te
hormony które podobno w strasznych ilościach uwalniają się w ciąży.
Potrzebuję wsparcia, zainteresowania mną i dzieckiem które noszę
(jestem w 8 miesiącu). Dwa dni temu rozmawiałam z mężusiem,
powiedział że mnie kocha i że chciałby więcej czasu spędzać ze mną.
A ja mam wrażenie że on trochę ucieka przed dzieckiem... To znaczy
przed tym wszystkim co z nim związane. Po zakupy dla maluszka jeżdżę
sama, mam nadzieję że chociaż pójdzie ze mną do szkoły rodzenia, ale
nie mam pewności. Inni mężowie i przyszli tatusiowie intersują się
ciążą swoich żon (kilka moich koleżanek jest w ciąży to widzę) a mój
jakby tego nie dostrzegał. A jak mu tak zostanie? I nie będzie
chciał się zajmować dzieckiem bo się wystraszy - w końcu tyle rzeczy
musiałby w swoim życiu zmienić. A jak do tego nie dorósł, jak schowa
głowę w piasek? Ja bym chciała tylko trochę wsparcia..........