czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 01:32 Cos ja spania dzis nie mam wiec postanowilam zajrzec i zyczyc Wam dobrej nocki i udanego weekendu) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 11:01 Witam sie sobotnio. I moja młodsza córa się rozchorowała, ale narazie mam zamiar poleczyć ją czymś domowym, bo antybityk był miesiąc temu ((( Ale za to wczoraj zdobyła 3 miejsce w polsko - niemieckim konkursie pianistycznym, grała w duecie ale jestem dumna, bo dziewczyny grają razem dopiero od października ))) Musiałam się pochwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 11:37 I ja sie witam )) Aga, pewnei, ze sie chwal bo jest czym.) Moje gratulacje, utalentowana masz corcie, zycze jej duzo zdrowka.)) Kotka, a co Ty spac nie mozesz?? My juz po zakupach, mezus w bibliotce, a ja mialam sprzatac, ale chyba sobie najpierw odpoczne, a co ?). Pozdrawiam wszystkich i milegi weekendu zycze... P/S. Biedroneczko zaczynasz mnie naprawde matrwic... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 12:26 no właśnie - co się dzieje z Biedronką????? nie ma jej na forum i od razu jakoś puściej... Aga - gratulacje dla córci i dumnej mamusi naprawde jest się czym pochwalić )) pozdrawiam sobotnio! u mnie zaczyna się już czas oczekiwania i niepewności, na szczęście chwilowo nie mam czasu o tym rozmyślac Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 13:49 *Agus! gratulacje dla corci! Chwal sie kochana, bo jest czym!! I zdrowka zycze! Moja mala po dwoch dniach brania antybiotyku zdecydowanie ozdrowiala. Wreszcie! A mi sie spac wczoraj zupelnie nie chcialo! Wszyscy juz spali a ja do 3. czytalam ksiazke hehe A dzis wstalam przed 9. i czuje sie wyspana! Az sie sama dziwie bo ja spioch z natury jestem *anamabe, pewnie ze odpoczywaj! A co?! *vivi, juz trzymam kciuki zeby oczekiwanie szybko minelo i zeby warto bylo czekac! *Biedroneczko!!! odezwij sie do nas w koncu!!! Wszystkim Wam zycze milego weekendu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 20:15 To i ja się przywitam w ten weekend Kota, czasem tak bywa, że się wszystko przestawia. Ja takie nocny tryb życia zaliczyłam przy okazji ostatniego pobytu w domu. I fajnie było, bo ja nocne markowanie lubię. A Ty? Co czytasz? Fajnie, że dziecię zdrowieje. Pewnie macie tam zgniłą pogodę, o infekcje nie trudno. Agusia, masz się czm chwalić! Grfatulacje dla zdolej córeczki ) No proszę, jaki talent rośnie. Trzeba tylko motywowować, trenować i liczyć na sukcesy. Życzę jej powodzenia i żeby nie zabrakło wytrwałości. Vivi, powodzenia w tym cyklu! Trzymam za Ciebie kciuki! Wreszcie jakiś maluszek by się na foruym przydał, bo ostatnio jakoś marnie z wyrabianiem średniej krajowej Mimika była dziś u doktorka Wszystko ok! Maluch 5,5cm Wywijał jak fryga. Odstawiła leki i po mału wraca do życia. Wciąż musi leżeć, ale na mały spacerek od czasu do czasu może się udać. Może niedługo do nas zawita. A ja, kto wie, może już w następnym cyklu spróbuję kolejnego zabiegu. Podobno nieaktywnego wirusa boreliozy się nie leczy, bo nic na niego nie działa. Antybiole wybijają tylko te krętki, które się uaktywnią, dlatego ciągle trzeba robić badania krwi i czekać kiedy choroba się obudzi - tak jest w Polsce. Nieźle, co? Życie na bombie. Może tutaj jest inna procedura. Mam wizytę we wtorek to się dowiem. Cholerka. Biedronka zupełnie już z forum nawiała, no. Mam tylko nadzieję, że wszystko u niej dobrze. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 21:37 Dziewczyny bardzo dziekuję w imieniu córci )) Ale z nią to jest tak podobno zdolna bestja ( ja się nei znam u nas nikt nigdy nie grał i ogólnie moja rodzina nie muzykalana, u Sławka trochę z tym lepiej, ale ogólnie nie mamy przeszłości muzycznej )również bardzo leniwa a jak wiadomo tutaj potzreba ogromnej pracy. Fajnie jest jak są wyjazdy konkursy, publiczność, gorzej jak trzeba ćwiczyć. Oj kosztuje nas to bardzo duzo nerwów a ją łez, w październiku był kryzys chciała zrezygnować ale pani jej nie pozwoliła, potem jakoś poszło, teraz jest fajnie bo utwory są dopracowane, koszmar się zacznie jak przyjdą nowe utwory nic to zobaczymy jak bedzie. Jesteśmy z niej bardzo dumni bo to jest tylko jej praca, My jej nie pomagamy bo się na tym nie znamy..... Zobaczymy jak to bedzie szło dalej, ale powiem Wam że czasami nerwy puszczają i nam i jej. Ale co tam teraz jestem dumna ona też ))) I zmagamy się z choróbskiem, chyba bez antybiotyku się nie obejdzie. Mam nadzieję że Biedronka mi głowy nie urwie, u niej wszystko dobrze, jest strasznie zaganiana i nie ma czasu. Wizytę ma w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 22:15 Kaczusiu trzymam kciuki za wizytę i życze samych pomyslnych wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 12.01.08, 23:30 Witam wszystkie kolezanki Aga glowy Ci nie urwe!!! Rzeczywiscie czasu mi brakuje,bo duzo ostatnio mam na glowie.Niebawem zaczyna sie u mnie druga sprawa w sadzie i znowu zalatwiam wszystkie formalnosci,dokumenty itd...Poza tym moja mama chora,latam tez na badania i do szkoly do syna itp...Czasem jestem juz tak zmeczona,ze padam i sil mi brak na cokolwiek.A do tego te mdlosci.Chociaz dzis juz lepiej.Martwie sie tez troche,bo dwa dni temu krwawilam.Bylam w szpitalu.Niby dziecko zylo i lekarz nic zlego nie stwierdzil,ale poprzednio tez tak bylo a po paru dniach serduszko przestalo bic.Wlasnie teraz jest 11 tydzien,wtedy tez byl 11 tydz.Boje sie.W poniedzialek bede wiedziec.Chcialabym,zeby juz byl poniedzialek,bo bardzo sie martwie.Pomyslcie o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 00:42 *Biedroneczko! Caly czas o Tobie mysle i kciuki zaciskam i wierze, ze wszytsko bedzie dobrze!! Rozumiem, ze sie martwisz i ze czas teraz wyjatkowo powoli mija... ale wszystko bedzie dobrze!!! Czekam na wiadomosci! *Aga, ja chodzilam do szkoly muzycznej, gralam na fortepianie i do dzis pamietam ile czasem mnie to nerwow i lez kosztowalo, ale co sie nauczylam to moje) *Kaczusiu, no to bardzo ciekawe... zobaczymy co ten lekarz Ci powie! Trzymam kciuki za pmyslna wizyte! No dobra, to zycze Wam slodkich snow i udanej niedzieli!! papa Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 00:53 Hej! Musiałam sprawdzić kto to jeszcze nie śpi? Ja też życze spokojnej nocki! Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 13:14 Biedroneczko, dobrze ze się wkońcu pojawiłąś )) trzymam mocno kciuki!!! na pewno wszystko będzie dobrze! myśl pozytywnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 18:54 Cześć kobitki Cala niedziela z Miśkiem, włąśnie wróciliśmy z Muzeum Narodowego, a tam historia Węgier w pigółce. Bardzo fajnie było. Cały dzień oglądania cudów niewidów. Misiek głodny jak wilk Czuję że jdzie małpa. Biedroneczka, będę myślałą jutro o Tobie, masę dobrych energii przeyłam i napisz jak tam po badaniu. Wszystkich całuję. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 19:34 Witam!! Biedroneczko dobrze, ze sie odezwalas. Ja tez mocno wierze, ze wszystko bedzie dobrze, zaciskam kciuki i czekam na jutrzejsza relacje z wizyty. My dzisiaj bardzo spokojnie, glownym punktem dnia byl spacer a zaraz wybieramy sie do znajomego na wieczor filmowy...Po z tym nic ciekawego. Pozdrowienia dla Wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 21:27 A ja jestem totalnie rozlozona i caly dzien spedzilam w lozku( Wszystko mnie boli, mam goraczke.... szkoda gadac( sciskam Was mocno i ide dalej spac!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 22:43 Kotka dużo zdrówka ) Kaczusia to co od następnego cyklu do boju oj dziarska kobitka jesteś, żadnej chorobie się nie dasz, a juz w następnym cyklu będziesz silna i zwarta do działania ) A moje piersi nie dają mi spokoju, jest gorzej niż źle DO środy biorę luteinę, a mój organizm już mi mói że za rogiem czai się ...@... więc powoli przygotowuję się. Chociaż jeśli nie przyjdzie do w czwartek strzelę sobie teścik a co Za dużo mam pieniędzy co) Co ma być to będzie ) Zdrówka kobitki nie podupadajcie na zdrowju, ja aż się boje jutro pierwszy dzień do pracy po prawie miesięcznym odstępie, ehh A madzia ma już ferie, takiej to dobrze. My dopiero od 11 lutego, a to jeszcze tak daleko Boziu w sobotę będę starsza o rok, aż sama sobie liczę kiedy to przeleciało Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 22:44 OOO ja tak sama o sobie, a muszę się Wam pochwalić, że mój synek w piątek skończył trzy latka, dzielnie dmuchał świeczki mój zuszek ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.01.08, 23:21 No to najserdeczniejsze życzonka i buziaczki dla Twojego synka! Widzę, że nasze dzieci to rówieśnicy, moja Natalka jest z 4 stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 08:52 Witam Poniedzialkowo! No i zaczal sie nowy tydzien...Koniecznie musze sie jakos zmowtywowac, bo poprzedni tydzien zupelnie przelecial mi przez palce, a tu jednak trzeba sie wziasc w garsc. )) Bedzie ciezko, ale nie ma wyjscia.)) Dzisiaj konczymy 10 tc, a jutro o 9tej wizyta kontrolna. Nie musze pisac, ze z niecierpliwoscia czekam na wiesci z Twojej wizyty Biedroneczko, ale jestem przekonana, ze bedzie dobrze. Kotka, kuruj sie kochana i odpoczywaj ile wlezie, z takimi chorobskami nie ma zartow, trzeba to po prostu wylezec. Oczywiscie, zyczenie wszystkiego najlepszego dla Twojego synka Ona.) Wszystkim zycze udanego tygodnia, a tym oczekujacym na wynik tylko podwojnych kreseczek. ) No ruszcie sie dziewczynki, bo ostatnio jakis zastoj mamy.)) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 09:11 również poniedziałkowo witam (-: mam dwa tygodnie siedzenia w domku, bardzo lubię (-: szkoda, że muszę spędzić ten czas na pisanie 2 rozdziału zamiast zająć się czymś przyjemniejszym. Czekam na @, właściwie już się zapowiedziała bo boli i temka spadła już całkiem, tak sobie policzyłam, że już pół roku się staramy i nic, trochę to zaczyna być przygnębiające...zastanawiam się czy nie zrobić sobie jeszcze badań na tarczycę, niby 4 lata temu było ok, ale przecież może się zmienić... Czarna widzę, że z córci przeszło na Ciebie, kuruj się kochana Biedroneczko trzymam kciuki i czekam na wieści Anamabe, jak ten czas leci (-: dopiero się chwaliłaś dwoma kreseczkami a tu już 10 tydzień, no to jeszcze 30...hehehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 09:30 Tak Madziu masz racje..tylko mi te tygodnie tak sie ciagna...) Z niecierpliowscia czekam na koniec I trymestru, choc mdlosci mi juz troche odpuscily, przynajmniej nie mecza mnie caly czas... Fajnie, ze masz ferie, ale pisania nie zazdroszcze...sama zabieram sie do pisania kolejnej publikacji, ale jak na razie kiepskomi idzie.) Mysle, ze te badania to nie glupi pomysl, w koncu zaszkodzic nie zaszkodza, a przez 4 lata rzeczywiscie moglo sie wiele zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 09:40 Cześć dziewczynki! Kolejny tydzień się zaczął, szkoda ze weekend tak szybciutko minął... U nas wczoraj byli teściowie, wizyta średnio udana, bo teściowa miała jakieś humorki. U mnie nic nowego, czekam na nowy cykl zeby zacząć staranka Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 09:48 cześć Aniagor u nas na weekend była moja mama, mąż trochę nerwowy chodził (-: ale zato mogliśmy iść do kina bo mama została z małą a ja teraz udostępniam komputer córce bo zażyczyła sobie bajki, no i tyle z pisania... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 10:24 Witam po weekendzie! Madzia,ale masz fajnie 2 tyg.wolnego super.Myślę,że faktycznie zrób sobie bad.poziomu hormonów,może to tylko kwestia podregulowania,widzisz u mnie już 8 miesiąc starań minął teraz czas oczekiwań,ale mam złe przeczucia,że znowu nic z tego. Faktycznie dziewczyny już dawno tutaj u nas nie było 2-óch kresek czyżby dobra passa się skończyła,mogło by się w końcu komuś udać. A ja się dzisiaj wyspałam na maxa spałam aż 12 godz.jak dziecko,tak mnie wykończył ten wyjazd,w góry że hej.Ale fajnie było, w sobotę pojeździliśmy na nartach,pogoda wspaniała,bo nie było mrozu,ale za niedługo śnieg się stopi,jeżeli dalej taka temp.będzie. Kota chyba Cię zaraziłam,bo ja tamten tydz.chorowałam jeszcze w sumie trochę kaszlę,życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 10:48 Tez bym sobie chętnie w górki pojechała Narazie jednak nie mamy kiedy, bo mąż musi pokończyć projekty w starej pracy, a jak zacznie nową to tym bardziej nie będzie jak Dziewczynki kurujcie się i działamy wszystkie zeby znowu był wysyp dwóch kresek! Anamabe trzymam kciuki za wizyte u gina, Biedroneczko za twoją tez i oczywiscie za udaną sprawę. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:05 Witam się poniedziałkowo. Madziu zadroszczę laby feriowej ale pisania to już nie zadroszczę. U nas do ferii jeszcze daleko. Dziewczyny mają w szkole gorący okres i musiałam młodą puścic do szkoły na szczęscie gorączka już minęła, jest jeszcze katar i kaszel, mam jednak nadzieję że ją podkuruję i jednka uda się bez antybbiotyku dałam jej Oscillococcinum i mam zamiar jeszcze trochę ją tym pofaszerować )) I okazało się że jednak moja odpornośc po zabiegu trochę spadła bo mnie też bierze jakieś choróbsko na razie walczę, zobaczymy jak się ta walka zakończy )) @ już sobie poszła czyli wszystko gra )) Biedronka trzymam kciuki za wizytę i nie zapomnij napisać jak było. Wszytskim zycze duzo zdrówak i czekam na jakieś wieści 2 kreskowe ))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:06 no i małpa przyszła )-: jedno co dobre to z regularnością szwajcarskiego zegarka, niestety chyba nie obejdzie się bez przeciwbólowych )-: no nic, zaczynamy od nowa... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:11 Witam sie poniedzialkowo Ja jeszcze bez kawki bo tak mnie gardlo boli, ze nawet na nia ochoty nie mam( Core do szkoly zawiozlam i spedze dzien z Wami i kocykiem) *Super Madziu, ze juz masz ferie! Odpoczywaj ile sie da *ona, NAJlepsze zyczenia dla synka!!! *anamabe, juz trzymam kciuki za Twoja wizyte ale wiem, ze wszystko bedzie dobrze!!! *biedroneczko, trzymam kciuki i czekam na wiadomosci!!! *Dziewczynki! starajcie sie bo faktycznie dawno dwoch kreseczek nie bylo!! Prosze szybko to zmienic) Milego dnia zycze Wam wszystkim! Zaraz wroce z kawka) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:13 Oj Madziu, no to Ci sie ferie zaczely( Ale najwazniejsze ze nie musilas czekac i sie denerwowac! Trzymam kciuki za powodzenie w nowym cyklu!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:21 Witajcie dziewczynki, trzeba by zacząć nowy tydzień, nie? Kota - Ty nie chorój tylko się szybko kuruj! Ona - najlepszego dla synka z okazji 3cich urodzinek!!! Biedroneczko - czekamy na same dobre wieści z wizyty! Madziu - przykro mi z powodu @ masz rację, może zrób sobie badania chociaż trzymam kciuki, żeby wszystko było jak nalezy! Aniagor - czym się zajmuje Twój mąż? jakie projekty robi? u mnie dzisiaj 22dc i temperatura lekko spadla (( coś mi się zdaje, że w tym cyklu tez nic z tego, a tak bardzo chciałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:54 Madziu szkoda,że nie wyszło,może następny cykl będzie lepszy,widzisz Ty już wiesz na czym stoisz,a ja czekam i jestem ciekawa ile będę czekała poprzedni cykl miała 27 dni,a jeszcze wcześniejszy 36,może przynajmniej cykl mi się wyreguluje w końcu. Vivi a może jeszcze nic straconego.Ja temp.nie mierzę,więc może to i lepiej bo się nie zastanawiam czy wyszło,czy nie,bo przy każdym spadku miałabym doła. Zapisałam się na zrobienie paznokci,stwierdziłam,że muszę zainwestować w swój wygląd i po prostu zrobić coś tylko dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 11:58 faktycznie, dawno nie było dwóch kreseczek a która teraz ma najbliżej do testowania? może jednak coś się uda? jak sobie myślę, że przede mną 36 dni czekania....brrrr chyba sobie kawke strzelę na pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 12:05 No właśnie kto jest najbliżej? U mnie dziś 18 dc,ale nie zamierzam się spieszyć z testem,bo jak już pisałam wyżej moje cykle są nieprzewidywalne,powiedziałam sobie,że jeśli @ nie przyjdzie to czekam do 40 dc.Zobaczymy czy wytrzymam hahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 12:22 *ewciu, prawodlowo takie nowe pazurki na pewno poprawia Ci samopoczucie Nie ma to jak zrobic cos dla siebie!! a ja koncze kawke ale moge wypic z Wami jeszcze jedna Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 12:34 A ja zmykam do prac domowych )) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 12:35 Aniu a Ty miałaś kiedyś tipsy,bo ja pierwszy raz będę robiła? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 12:49 *Ewciu, ja mam zelowe paznokcie od kilku lat non stop. Najwazniejsze zebys zrobila u jakiejs poleconej kosmetyczki, zeby wszystko bylo jak nalezy. Bedziesz zadowolona tylko trzeba przyzwyczaic Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 13:03 tzn.ja też mam mieć jakieś tam żelowe,ale dowiem się wszystkiego na miejscu.W każdym bądź razie chcę żeby wyglądały naturalnie.No zobaczymy czy się przyzwyczaję,czy coś w domu będę umiała zrobić. Ja już po obiadku jestem, własnej roboty,bo my bierzemy ze stołówki a teraz ferie,więc musimy sobie radzić,no ale przynajmniej nie zapomnę jak to się robi.Zaraz zmykam do pracy niestety,nie lubię poniedziałków. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 13:25 ja się przyłączam, ale z herbatką cynamonową Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 13:43 a ja mam herbatkę żurawinowo jabłkową (-: Ewciu będę robiła pazurki przed studniówką, hmmm....poopowiadasz doświadczenia ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 14:02 a ja pod dwoma kocami z gorca herbatka i nic nie pomaga trzesie mnie strasznie( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 14:23 pewnie mam, ale nie mam sily isc do kuchni po termometr( nabralam lekow i zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 13:23 Vivi, mój mąż jest informatykiem i zajmuje się systemami komputerowymi dla firm Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 15:19 Widze że paznokcie na topie, ja uwielbiam długie pazury i mam to szczęscie że moje są niezłe ale.... Kurczę czy w zycieu musi być zawsze jakieś ale))) W moim zawodzie nie mogę sobie na nie pozwolić (( Chorującym życze dużo zdrówka. A u nas wiosna za oknemm chyba coś trochę za szybko przyszła. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 15:28 *Aga, to super ze juz wiosna zaglada! oby chciala juz zostac) U nas tez dzis dosc cieplo. A mi teraz dla odmiany strasznie goraco- czyli norma przy grypie Jade po mala do szkoly.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 15:55 To i ja się dziś witam Nie było mnie w weekend bo jakoś ciężko mi było dotrzeć do komputera. A to ktoś u nas był, a to my byliśmy po za domem. Szybko minęły te dwa krótkie dni... Dziś już byłam w markecie, w sobotę kupiliśmy taki mały robot kuchenny i okazało się w domu, że coś jest nie tak. Musiałam jechać wymienić. Oj i wróciłam padnięta. Patrzyłam też na jakieś ciuszki ale nic nie znałazłam dla siebie. Teraz czekam na wizytę kominiarza I przez to nie mogę się zdrzemnąć * Madziu przykro mi z powodu Twojej @, ale sama wiesz, że zaczyna się kolejna, nowa szansa... * Kota bardzo Ci współczuje choroby, sama niedawno to przechodziłam * Aniu, Biedroneczko ja też trzymam kciuki za wizytę i czekam na wieści po powrocie. Ja w przyszły wtorek mam USG i też już zaczynam myśleć. A jutro zaczynam 12tc, więc może moje samopoczucie niedługo się poprawi * Aguś zdrówka dla córeczki Idę zrobić sobie jakąś herbatkę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 17:45 No i juz jestem w domku, najedzona i pod kocykiem, a pod reka herbatka i ksiazka ) zyc nie umierac.) Strasznie wymarzlam pod koniec pracy, jak jutro dostane zaswiadczenie musze ich poprosic zeby mnie przeniesli do biura, bo u mnie w laboratorium strasznie wieje. Namiot rozmontowalisy, bo mielismy gosci, a to jednak troche glupio wyglada, taki foliowy namiot w laboratorium.)) Nie chce mi sie tez samje biegac po stolach i sie wyciagac zeby go spowrotem zamontowac wiec postanowilam, ze jak jutro na wizycie wszystko bedzie ok, to poprosze o przeniesienie do biura. Madziu, bardzo i przykro z powodu malpy. Zrob te badania Kochana...wiem ze taki dlugi cykl nie napawa optymizmem, ale wierze ze w koncu sie uda.) Jezeli chodzi o pazurki to ja tez nigdy nie mialam sztucznych, swoje mam calkiem, calkiem, ale tak jak Ty Agadopoki czynnie pracwalam w laboratorium moglam zaomniec o dluzszych paznokciach, ltore tez bardzo lubie. Teraz mogla bym sobie odbic, ale kiepsko jest bo jak na razie nie sa w najlepszym stanie, krusza sie i rozdwajaja...Ja w ramach "zrob cos dla siebie" wybieram sie pod koniec tygodia do fryzjera...tylko jeszcze sama nie wiem co chce...)) Biedroneczko ciagle czekam...Ach, bylabym zapomniala..powodzenia na sprawie, mysle ze wszystko sie pomyslnie ulozy.)) Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 21:32 Z tymi pazurkami to cieszcie się póki czas kobitki, bo póxniej przy maleństwie zupełnie odpadają. Ja też już długi czas mam pazurki sztuczne, oczywiście wraz z moimi długimi, przerwałam oczywiście na czas ciąży bo bałam się o promienie ultrafioletowe i później opiekę nad niuniem. Super sprawa, ale rzeczywiście musi być dobra kosmetyczka, aby nie spiłowała za bardzo płytki paznokcia, czy też nie za mało bo pazurek odpadnie przy każdej lepszej okazji. Poza tym sam okres przystosowawczy też bywa różny, jedne mogą nosić bez ograniczeń, innym ciągle odpadają z różnych powodów. No i później jest się uwiązanym tak mniej więcej co 3 tygodnie do kosmetyczki na uzupełnianie, ale i tak ja jestem bardzo zadowolona. A tak nawiasem móiąc to jak narazie (: to ja chyba pierwsza testuję. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 14.01.08, 21:42 Ja przy dziewczynach zawsze miałam pazury, ale zawsze swoje. Dlatego tak mi żal jak musze swoje obcinać. Ona to trzymam kciuki ))) Biedronka gdzie jesteś ???? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.01.08, 07:53 Witam sie porannie jeszcze przed wizyta...Zajrzalam tu z nadzieja na dobre wiesci od Biedroneczki...a tu nici...no coz dam Wam znac jak wroce od gina.) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.01.08, 08:39 Aniu trzymam kciuki za wizytę i czekam na wieści Powodzenia... Biedroneczko napisz co u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.01.08, 09:57 Witam się z Wami pierwszy raz w nowym roku i wszystkim zyczę aby był szczęśliwy. no i przyszła pora żeby w styczniu pojawiły się jakies fasolki,więc dzielę się z Wami moim szczęściem, MAM 2 KRESKI. wszystkim starającym się przesyłam zarazki~~~~~~**********~~~~~~~~~ . A wszystkim oczekującym na swoje dzidzie zyczę zdrowia i ślicznych zdrowych bobasków. --- src="img174.imageshack.us/img174/7220/brzusiogx5.jpg" border="0" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/></a><br/> Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.01.08, 10:01 no to naprawdę słoneczny ten wtorek ((-: bardzo się cieszę i gratuluję ((-: i zabieram dla siebie trochę zarazków (-: Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.01.08, 10:09 Mini mini gratuluję i życzę cudownych 9 miesięcy Oby dobra passa trwała nadal! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 09:59 cześć kochane, dzisiaj już jestem pełna życia, @ nie boli, w sumie to mogłaby sobie już pójść (-: najważniejsze, że przyszła w terminie. Ona no to zaciskamy kciukasy za Twój test, rusz kochana tą maszyną bo się bardzo wypuściło. Anamabe daj szybciutko znać co u dzidziusia słychać Martwię się co u Biedronki, jak ona nie pisze to mam zawsze czarne myśli, Biedrońcia odezwij się Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 10:11 No właśnie, ja też się martwię o Biedronkę... na forum sierpniowym też jej nie było od wczoraj. Odezwij się do nas! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 10:19 Jestem )) W telegraficznym skrocie: dzidzia ma sie dobrze, ma 3,5 cm, serduszko bije, pomachala nam leciutko )). Wyliczyli mi ze jestem w 12 a nie 11 tc ), ale to na podstawie poprzednich pomiarow nie wiem jak to sie ma do dzisiejszych za dwa tygodnie koleja wizyta do tej pory mamy zdecydowac, czy robimy badania genetyczne...Potrzebuje jeszcze chwilke zeby odetchnac z ulga.) Mimi serdeczne gratulacje, super ze w koncu przelamalas zla passe, ciesz sie. Zycze Ci spokojnych 9 miesiecy ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 10:26 To super Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku z maleństwem) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 10:26 cieszę się Aniu (-: no proszę jaki kontaktowy ten Wasz dzidziuś (-: Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 10:35 Mini-mini wielkie gratulacje!!!! Mam nadzieję, ze teraz juz za toba polecimy wpadaj tutaj i zarazaj!!! Anamabe mowilam, ze dzidzius ci ladnie pomacha Ciesze sie bardzo, ze wszystko jest ok. Ja dopiero wstałam, bo wyszlismy wczoraj wieczorem ze znajomymi, tak sie opilam koktajli owocowych, ze do tej pory mi niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:00 Dziekuje dziewczynki za Wasze kciuki i dobra energie.) W koncu odetchnelam z ulga. Niesamowite wrazenie taki "robaczek" poruszajacy sie w Tobie.) Milego dnia Wszystkim zycze. Biedroneczko odezwij sie wreszcie...Uznaje, ze wszystko u Ciebie gra tylko po prostu jestes tak zabiegana i zestresowana przed sprawa, ze nie masz czasu do nas zajrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:31 Noooo, wreszczie! Mini wielkie, serdeczne gratulacje! )))) Ostatnio nawet o Tobie myślałam, dlaczego się nie odzywasz I proszę, taki kwiatuszek! Super!!! Życzę duuużo zdrowia i spokoju w trakcie ciąży, no i szczęśliwego rozwiązania. A teraz dbaj o siebie. Anamabe, cieszę się, ze maluch ładnie rośnie Oby tak dalej! Samych zdrowutkich dzidziulków życzę. Pati, trzymam kciuki. Madzia, tobie już się kończy a u mnie chyba dopiero jutro przyjdzie. Nienawidzę tego, już mnie w głowie łupie. Dowiedziałam się od mądrych ludzi na forum, że na dzień dzisiejszy nie praktykuje sie leczenia Borelki w moim wydaniu. Muszę czekać na objawy i robić testy co kilka miesięcy. I chyba tak jest, bo mój tata już był u lekarza i ten nie chciał go lezyć, kazał powtórzyć testy za jakiś czas. Czyli życie na bombie. Byle tylko odlicznie nie zaczęło się w najgorszym momencie. Jeśli mój lekarz potwierdzi taką procedurę, to od następnego cyklu wócę do starań. Pozdrawiam wszystkich gorąco i życze miłego wtorku. p.s. też się martwię o Biedroncie, choć może to nic złego, może po prostu dużo ma na głowie, stres związany ze sprawą. Ja tam wierzę, że jej maleństwo rośnie zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:31 To i ja się witam ))) Mini gratulki ale pisz coś więcej, jak się czujesz, kiedy gin i wszystko, oczywiście zaciskam kciukasy i życze spokojnych 9 m-cy. Anamabe cieszę się że z dzidzią wszystko wporządku, pisz co w pracy, przenoszą cię do tego biura ??? Mam nadzieję że teraz to już się posypią kreseczki. Madziu Ty jesteś dobra w te klockim, może jakoś nas posegregujesz kto się stara, kto czeka na dzidzię itp. A ja znowu nie wiem czego chcę.... Wiedziłam że jak będe tutaj siedzieć to będę miała mętlik w głowie, ale nie potrafię Was zostawić hihihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:44 Aguś a my nie chcemy byś nas zostawiła!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 12:04 Jestem i ja **mini-mini Wielkie Gratulacje!! Bardzo sie ciesze!!! Szczesliwych, cudownych 9ciu miesiecy i wspanialego dzidziusia!!! Zagladaj tu do nas i slij dobre fluidki i napisz cos wiecej!! **anamabe, wiedzialam ze wszystko jest dobrze! Ciesze sie razem z Toba!! **Madziunia, super ze energia i dobre samopoczucie u Ciebie! Tak trzymac! **Kaczusiu, no to trzymam kciuki zeby w najblizszym cyklu sie udalo!! **Pati, trzymam kciuki!! Idz w slady mini **Biedroneczko! Odezwij sie!!! A ja niedawno wstalam bo cala noc mnie jeszcze goraczka meczyla. Maz zawiozl mala do szkoly a ja dochodze do siebie. Milego dnia Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:49 Agusia, Ty dobrze wiesz, czego chcesz )) To tylko kwestia decyzji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:50 Taaaa, Kaczuszka ma rację ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 podsumowanie (-: 15.01.08, 11:49 Mniej więcej wygląda to tak: Mamy oczekujące: Biedronka, Iwonka, Anamabe, Holcia, Mimika, Mini- Mini, Amelyn Po starankach: Vivianna, Ona, Ewciapo, Aniagor W czasie starań: chyba Czarna-Kota (-: Czekająca na @: Kaczucha Na wahadle: Agajg ((-: Początek cyklu: Madziuchna chyba żadnej nie pominęłam, jak coś to wołać (-: Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: podsumowanie (-: 15.01.08, 11:56 Jak zwykle nieźle Ci to idzie! A jakiego przedmiotu uczysz Madziu tak z ciekawości? Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 11:50 Cześć! Przede wszystkim gratulacje dla mini wszystkiego dobrego dla Was! Anamabe,cieszę się,że u Ciebie i dzidziusia wszystko w porządku,oby tak dalej-dużo zdrówka,trzymajcie się! Kaczuszko powracaj tutaj szybciutko do grona staraczek,czekamy na Ciebie! Udanego dnia dla wszystkich,a ja dzisiaj mam w pracy bhp,ale nudy pewnie będą. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 12:09 dziękuję dziewczyny. u mnie objawów na razie brak, czuję trochę piersi ale to i tak pestka w porównaniu z tym jak mnie zawsze bolały przed @.teraz najbardziej dokucza mi labilnośc nastroju . boję się nudności , bo w poprzedniej ciaży bardzo mnie męczyły ale to było dawno więc mam nadzieję że teraz będzie inaczej. do gina wybiorę się koło 6, 7 tygodnia żeby było juz coś widać.chociaż sama nie wiem kiedy powinnam pójść. na razie jestem w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 12:32 Ja też Was nie chcę zostawiać więc jestem tutaj ))) Ja bardzo dobrze wiem że to kwestja decyzji tylko wiecie jak siedzę i myslę to wychodzi mi NIE, jak wchodzę tutaj i czytam to skłaniam się na TAK i tutaj jest ambaras ))))A jak idę do pracy to chcę zwiewac gdzie pieprz rośnie ))) Madziu wiedziałam, że na Ciebie można liczyć )))) I bardzo mi się podoba to wahadło ))) Mini a co z pracą ???? Biedronka gdzie Ty jesteś ????? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 12:38 Oj Aga rozumiem Twoje dylematy i wspolczuje tej hustawki. Ale wiem, ze bedzie dobrze cokolwiek postanowisz! *Madzinia, podsumowanie wspaniale! Jestes niezastapiona!!! *mini a kiedy sie dowiedzialas?? a przeczuwalas cos?? Ale super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 12:54 buuuu... wychodzi na to, ze będę czekac na starania do marca a już się cieszłam, ech! Klinikę zlikwidowali i przenoszą na nowe miejsce, w efekcie działalość zawieszona jest do połowy lutego.. oby tylko. Wiecie jak to jest, podobny pierdzielnik jak w Polsce. Aga, no tak, rozsądek kontra serce... niełatwy konflikt. Sama musisz wyważyć, tak, żeby później nie żałować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:01 Czarna koto dowiedziałam się dzisiaj oczywiście, przecież nie wytrzymałabym zeby nie podzielić się z wami taka nowiną. Aga, sama nie wiem co z pracą , na razie czuję się normalnie ale pierwszy trymestr najważniejszy dla dzidzi , a sama wiesz jak jest w naszej pracy.trochę mi szkoda iść na zwolnienie ale poradzę się lekarza. jeszcze w pracy nikomu nie mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:10 *minisiu, no tak wlasnie myslalam ze od razu przybieglas do nas z ta wiadomoscia) *Kaczusiu, buuuu to niedobrze( widze ze teraz z ta sluzba zdrowia to wszedzie kulawo( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota swiece... 15.01.08, 13:17 *Agus, to od Ciebie, tak?? Piekne... dziekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:18 Witam Was dziewczynki! Widzę, że fasolek przybywa! Gratulacje Mini!!!! Cieszę się Anamabe że z dzidziusiem wszystko super i nawet pomachał!!! Ja nadal miewam mdłości.Nie mogę jeść mięsa. Wchodzi mi tylko nabiał Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:16 Jestem ). Agus tak przenosze sie jeszcze dzisiaj, zaraz musze sie zabrac za pakowanie papierow tylko nie wiem jeszcze od czego zaczac ). Doskonale rozumiem, ze jest Ci ciezko, ale tez wierze, ze kazda przemyslana decyzja bedzie dobra. A z forum nie znikaj prosze, bo bardzo nam bedzoe smutno bez Ciebie.) Madziu jak zwykle 5+ dla Ciebie za podsumowanie.) Tylko Kotka chyba chciala sobie przerwe zrobic...) Kaczusiu, bardzo mi przykro, obrzydliwe to wszystko, bo chyba latwiej jest sie pogodzic z przerwa w starankach z powodu jakiegos chorobska niz z takiego jak zlikwidowanie kliniki.( Ale wiesz co, ja tam wierze w cuda i nie zdziwilabym sie gdyby udalo sie Wam bez kliniki.) A ja ciagle mysle...o tych badaniach genetycznych i tak sobie wymyslilam, ze chyba nie bedziemy ich robic, bo niebylabym wstanie podjac decyzji gdyby sie okazalo, ze jest zagrozenie. Moze to lekkomyslne, ale chce wierzyc, ze jestesmy mlodzi, zdrowi a do tego mamy jak do tej pory kupe szczescia i z dzidzia wszystko bedzie w porzadku. Podziele sie z Wami wiadomosciami jakie jeszcze dzisiaj uzyskalam. Pytalam czy moge uzywac kosmetykow bez ograniczen, czy musze na cos uwazac. Chodzilo mi glownie o zel na cellulit ktory uzywalam regularnie przed ciaza (Garnier). Lekarka powiedziala, ze nie ma zadnych przeciwskazan o ile kosmetyk nie zawiera cortizonu (Aga pomoz bo nie wiem czy tak to sie pisze). Za to odradzila farbowania wlosow, bo..."choc do tej pory niczego nie udowodnili nie mozna powiedziec ze opary chemikaliow nie wplyna na malenstwo"...I badz tu madry. Widzialam na forum pytania o farby do wlosow i dziewczyny byly wysmiewane, a tu cos takiego od lekarki?? I co ja mam zrobic z moimi odrostami?? Mysle, ez sa w sperzedazy farby ze skladnikami naturalnymi, moglabym moze cos z nimi pokombinowac, tylko oczywiscie odpada blond.) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:39 *anamabe, moim zdaniem to dobre podejscie do tych badan genetycznych, ja zrobilabym tak samo! Jestescie mlodzi, zdrowi i wszystko z dzidzia bedzie w jak najepszym porzadku!! A z tymi farbami to mnie zaskoczylas, bo juz wielu lekarzy opinie na ten temat slyszalam i wszyscy mowili, ze mozna stosowac bez zadnych obaw. hmm... no to chyba na jakis czas bedziesz musiala zmienic image) Jesli chodzi o podsumowanie to mysle ze Madzia tak z przyzwyczajenia i sympatii mnie tam wpisala dlatego nic nie mowie *Kaczusiu, ja nie chcialam nic mowic, ale tak pocichutku tez sobie mysle ze moze Ci ta klinika nie bedzie potrzebna. Ja tez wierze w cuda!! No i milego pakowania i przeprowadzania sie *Aneczko) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:43 Sama jestem zdziwiona taka opinia...ale co do zmiany imag'u...nie mam nic przeciwko ). Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 13:51 Anamabe, ja slyszalam tylko, ze farb z amoniakiem lepiej nie stosowac, takie naturalne raczej mozna. Tylko, ze w ciazy przez hormony roznie to farbowanie wychodzi A ja mam dzisiaj strasznego lenia, nic jeszcze nie zrobilam, a musze sie wziasc za jakis obiadek... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 14:15 Ja też tak slyszałam odnośnie farb, że te naturalne można. Ale jak to jest na prawdę tego nie wiadomo... Ja też juz mam odrosty, ale u mnie nie widać bo swoje mam brązowe a farbowane na ciemną czekoladę. * Madzia też uważam, że podsumowanie super Ci wyszło. * Holcia u mnie mdłośći niestety też jeszcze trwają, szczególnie po poludniu i wieczorem. Ale bądźmy myśli, że niedługą miną Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 14:20 Co do farbowania włosów, farbowałam w obydwóch ciążach i jakoś moim dziewczyną nie zaszkodziło )))moje wszytskie koleżanki farbowały i też mają zdrowe dzieciaczki. W sprawie badań już się wypowiadałam i popieram Aniu Twoją decyzję. Życze spokojnej przerowadzki. Mimi no właśnie ta nasza praca trochę taka dziwna i nocki odpadają, a czemu nie chcesz iśc na zwolnienie przecież jest 100 % płatne. Kaczusiu a może tak jak dziewczyny piszą uda się bez kliniki, trzymam kciuki))) Co do decyzji to może los sam zadecyduje w końcu teraz lecimy na metodach naturalnych hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 14:37 A ja słyszałam, że można farbować, że teraz te farby są tak delikatne dla włosów, nie to co za czasów naszych mam - wtedy to dopiero były siekiery. Także bądźcie piękne mamusie ) Ja też sobie coś machnę, a co, ale raczej szmpon, żeby ciut ożywić swój kolor. Dzięki dziewczyny, że wierzycie w cuda.Ja szansy na to naprawdę nie widzę.Jeszcze by mnie mój ślubny o zdadę zaczął podejrzewać hehe) Mam przymusowe wyluzowywanie, trudno. Może zminię sobie pracę w tym czasie. Ale Wam będę mocno kibicować! Do dzieła dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 15:38 Kaczuszko, kochanie, marzec zaraz będzie, zobacz: styczeń zaraz zleci, luty choć wyjątkowo długi w tym roku, też ani się obejrzysz i proszę mamy marzec (-: ja wierzę w Twój optymizm, a poza tym to ubzdurałam sobie, że będziemy w podobnym terminie więc wszystko się zgadza Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 15:48 Kaczusiu ale wiesz co mówią o luzie )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 16:01 Ech, ale sie dzisiaj obijam... dobrze, ze przynajmniej obiad zrobilam Chyba poczytam sobie jakas ksiazke, bo moj maz po pracy idzie na siatkowke, wiec bedzie dopiero po 19 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 16:25 Ania nie tylko Ty masz lenia. Ja własnie wstałam A obiadu wciąż nie mam, i coraz mniej czasu mi zostało do powrotu męża... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 16:39 ależ miałam co czytać z całego dnia! tak jak wcześiej jakieś zastoje tu były, tak dzisiaj ruch się zrobił! )) Mini-mini - serdecznie gratuluję! oby to było zaraźliwe Madziu - świetna lista! my na "Grudniowych staraniach" też mamy listę, codziennie wrzucamy która dziewczyna w jakim dc jest a która już zakreskowana więc wiemy na bieżąco kto na jakim etapie )) co do farb do włosów, to też się zdziwiłam, że taki nius od lekarki, bo słyszałam, że to kiedyś było bardziej niebezpieczne, a teraz już spokojnie mozna.... Aga - jak na naturalnych to może faktycznie los sam zdecyduje Kaczusiu, szkoda że przenoszą tą klinikę, a może takie wyluzowanie to Wam na dobre wyjdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 16:46 To i ja sie podpisuje pod panujacym lenistwem) Mala przywiozlam ze szkoly, teraz cos przekasimy a o obiad dzis sie maz postara Chyba zakopie sie pod kolderka z ksiazka i herbatka... Milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 17:11 W końcu się zmobilizowałam i obiad prawie już jest! Uff... nie było tak źle jak myślałam. Ja oglądam jakieś bzdury a później idę z pieskiem po męża... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 17:21 Witajcie madziuchna jeszcze ja sie przypominam i dołączam sie do Twojej listy U mnie dzisiaj 11dc i cały czas na teście owu dwie krechy tylko ta druga jasniejsza... Jutro idę do ginekologa... Niestety na same staranga złamałam jakiegoś wirusa i wszystkie kości mnie łamią i kicham i smarkam... szkoda gadać Mój synek tez chory ale kryzys u niego minął. Mini mini Gratuluję dwóch kreseczek i również podkradam kilka Twoich ciązowych zarazków... Aga spóźnione gratulacje dla Twojej córki pianistki Kaczusiu życzę Ci aby czas jak najmilej Ci upłynał do momentu staranek Pozdrawiam Was Wszystkie Dziewczyny Pozd Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 19:09 no proszę a byłam pewna że o żadnej nie zapomniałam. Wielkie sorki Kasiu, przesyłam mnóstwo buziaków i kuruj się szybciutko bo u Ciebie teraz gorący czas się zaczyna (-: Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 19:25 Aga, dopiero teraz zerknelam na maila. Rzeczywiscie piękne Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 20:03 Witam Was wszystkie No nareszcie!!!! Doczekalam sie na naszym kochanym forum Fasolki!!!! Gratuluje mini Napisz jak mezus? Jak sie czujesz? Ja nadal mam mdlosci i bole w podbrzuszu. W czwartek jade na wycieczke do Krakowa,ciesze sie,bo bedzie jakas rozrywka Wczoraj bylam u gina,ale nie robil mi usg,wiec nic nie wiem.Nastepna wizyta dopiero 8 lutego. Trzymam kciuki za starajace,czekajace i podejmujace decyzje! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 20:24 Biedroneczko kochana, jak sie ciesze, ze sie odezwalas.) Napewno wszystko jest ok, przeciez sama pisalas ze mialas niedawno usg i bylo dobrze. Ja tez mam jeszcze ciagle bole w podbrzuszu choc musze przyznac ze nudnosci mi troche odpuscily.) Zycze Ci udanej wycieczki i pozdrawiam serdecznie.)) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: słoneczny wtorek ((-: 15.01.08, 21:00 Biedronciu! w końcu się odezwalaś! ale ja nie miałam czarnych myśli i wiedzialam, że wszystko jest ok )) udanej wycieczki do Krakowa! ja byłam miesiąc temu z dwoma koleżankami i świetnie się bawiłyśmy! Kraków to fajniutkie miasto!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: słoneczny wtorek ((-: 16.01.08, 09:30 Cześć dziewczynki!! Po raz pierwszy jestem pierwsza Miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Środa też piękna (-: 16.01.08, 09:50 Witam Was, Aniagor no to dzisiaj zaczęłaś pogaduchy ((-; Ja "sprzedałam" dzisiaj małą teściom żeby coś popisać, jakoś szczerze wątpię bo duch pisania upadł i nie umiem go znaleźć. Kaczuszko popłynęłaś? Czarna jak zdrówko? Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa też piękna (-: 16.01.08, 10:08 I ja sie witam, juz z biura ). Niesamowita jest roznica temperatur po miedzy moim dawnym laboratorium,a pokojem w ktorxm teraz jestem.) Moj kolega niedoli, ktory zostal na gorze troche posmutnial, ze go pouszczam, ale dzielnie pomogl mi przeniesc wszystkie rzeczy na dol ). Madziu zycze Ci weny, choc wiem, ze o nia nie latwo.) Milego dnia Wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Środa też piękna (-: 16.01.08, 10:16 Aniu widzę, że Ty też dzielnie pracujesz (-: u Ciebie szanse na obronę w terminie są, co? Mi zbrzydł temat, a właściwie to interesuje mnie ale nie czuję się w nim luźno (chyba wiesz o co chodzi) napisanie jednego zdania to masakra. No cóż, sama chciałam... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa też piękna (-: 16.01.08, 11:07 Doskonale wiem, co masz na mysli. Moje pisanie zostalo ostatnio berdzo spowalnione przez przygotowywanie wykladow. Bo jednak nawet jezeli dostaje gotowe folie to musze samam wiedziec co na nich jest i sie przygotowac. A ze mase rzeczy po raz pierwszy mam opowiadac to zajmuje czas. No i jeszcze odechciewa mi sie jak widze idiotyczne komentarze szefa do tego co juz napisalam w stylu: "dlaczego zrobilas tak a nie inaczej?" kiedy wszystko bylo z nim wczesniej omowione. Taka pilna tez nie jestem, bo co chwile sprawdzam co tam nowego na naszym forum. Nielubie pisac, lubie robic cos w laboratorium, mierzyc, sprawdzac czy mialam racje, prezentowac, ale pisac nie lubie, a to niestety nieodlaczne...( No coz teraz mam ambitny plan wyrobic sie chociaz z pisaniem ostatnich dwoch publikacji i czesci teoretycznej pracy do konca marca, ale co z tego wyjdzie zobaczymy. Przy moim szefie poprawiajacym publikacje po 40 razy prawdopodobne jest, ze najpierw urodze a potem bede sie bronic ). Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa też piękna (-: 16.01.08, 11:10 Aga, ja tez sie wzruszylam...)) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Agajg 16.01.08, 10:10 dziękuję za świece, przepiękne, łza mi nawet popłynęła (-: Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: U mnie środa jakaś pochmurna... 16.01.08, 11:10 Jakoś szaro za oknem, ale może jeszcze słoneczko wyjdzie. Witam się i ja z Wami. Byłam wcześniej, ale tylko czytałam. Teraz już mam chwilkę... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: U mnie środa jakaś pochmurna... 16.01.08, 11:40 U nas też szaro, buro.A ja piszę do Was prawie z kuchni.Wzięłam się dzisiaj za robienie krokietów,więc mam trochę roboty.Muszę niestety lecieć do sklepu,bo oleju mi brakło,zawsze o czymś zapomnę. Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: U mnie środa sloneczna:) 16.01.08, 12:06 Witajcie, U mnie dzis wyjatkowo slonecznie za oknem, az milo! A ja jestem jeszcze do niczego, gardlo okropnie mnie boli i ogolnie jestem oklapnieta( Milego dnia Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: U mnie środa sloneczna:) 16.01.08, 13:09 A ja zaraz do pracy jadę,ale coś kiepsko się czuję brzuch mnie coś boli czuję,że @ zbliża się wielkimi krokami. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: U mnie środa sloneczna:) 16.01.08, 14:15 Witam Koto kochana, żecę szybkiego powrotu do zdrowia. Oj, biedna Ty...wypoczywaj sobie, kuruj się, śpij dużo. Przesyłam jak najlepsze fluidki Ewcia, u Ciebie też już mogłoby coś wreszcie zakiełkować! Jak Twoje hormony? Masz poprawę? Madziuniu, moja droga, jeszcze nie popłynęłam, ale już za chwilę, bo tempka mi dziś pod linię poleciała. Życzę tobie i Anamabe dużo weny i polotu, żeby jak najszybciej się z pisaniem uporać. Polecam barokową muzę cicho w tle, pobudza szare komórki, lepiej się myśli i przyjemniej Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: U mnie środa sloneczna:) 16.01.08, 14:25 uu, chyba nie mam nic barokowego w domu, ale słucham Stinga, działa na mnie uspokajająco tylko jakoś tak bardziej sennie mi niż polotowo ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: U mnie środa sloneczna:) 16.01.08, 14:36 Uwielbiam Stinga, ale on bardziej sie nadaje na jakis romantyczny wieczorek niz do pisania pracy A mi chyba hormony wariują po odstawieniu pigułek, od samego rana ryczeć mi się chce i w ogóle mam jakiegoś doła Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Z innej beczki 16.01.08, 14:20 Dziewczyny, pomóżcie. Muszę kupić żelazko. Waham się pomiędzy Philipsem a Brownem z szafirową stopą i nakładką do prasowania czarnych rzeczy. Czy macie jakieś doświadczenia? Słyszałam, że teflonowa powłoka z Philipsa często złazi i brudzi rzeczy, czy to prawda? Jakie wogóle macie żelazka i czy jesteście zadowolone? Dzięki za pomoc i sorki, że trochę nie na temat Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Z innej beczki 16.01.08, 14:27 ja mam philipsa już 4 rok i dopiero teraz na brzegach trochę teflon złązi ale ubrań nie brudzi, na braunie się przejechałam, kupiłam czajnik bezprzewodowy, wysiadł po pół roku, części nie ma, czajnik do wyrzucienia Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Z innej beczki 16.01.08, 14:45 heheh.. no tak to jest z tym sprzętem, różnie się trafia. Moja mama ma Philipsa chyba już z 6 lat i jest super, tyle że nie wiem jak to się ma do dzisiejszych modeli, może kiedyś były solidniejsze. Madzia a nie porysował Ci się strasznie ten teflon? Bo na jakimś forum marudzili, że łatwo o rysy, że teflon strasznie złazi itp... Brown kusi mnie tą nakładką do czarnych szmatek, dużo czarnych ubrań mamy. Któraś z was ma może jakiekolwiek żelazko Browna nowszej generacji? A może Tefal z ceramiczną stopą? Tyle, że podobno łatwo zbić to cudo ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z innej beczki 16.01.08, 14:29 philipsa za bardzo nie polecam, bo moja mama miała i wiem ze jakieś problemy z nim ciągle były, ale nie wiem jakie konkretnie. Ja kupiłabym browna Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z innej beczki 16.01.08, 14:37 hehe, niech sie ktos jeszcze wypowie, bo narazie ci chyba nie pomoglysmy Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Z innej beczki 16.01.08, 14:56 właściwie to jestem zadowolona, nie wiem jak to jest z tą nakładką w braunie bo mamy raczej jasne rzeczy, z resztą dla mnie prasowanie to skaranie boskie więc robię to szybko i bez jakiś tam ceregieli, a tefale podobają mi się z wyglądu ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Braun 16.01.08, 15:56 Do tego Brauna jak na razie czuję wirtualną sympatię ) Pewnie ochłonę, kiedy w sklepie spojrzę na cenę hehe ) Pozdrawiam www.braun.com/pl/products/irons/steamirons/prostyle/models.html Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Braun 16.01.08, 16:07 taa, no ładny (-: dla kobiety oprócz pożyteczności musi być jeszcze element estetyki, Ty Kaczuszko masz już 50% za sobą...hehhe.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Braun 16.01.08, 16:37 ano ) hihihi ) Mój Misiek mi mówi, że brzydki On woli te kosmiczne i odlotowe, sportowe modele Tefala )) Jakby, cholera, choć raz miał żelazko w łapce! Ech, faceci ) Madzia wysłałam ci coś na maila Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Braun 16.01.08, 16:57 no tak, przesłuchałam, zamiast pisać, zamknęłam oczy i słuchałam (-: nie wiedziałam, że to barokowe, dla mnie to bardziej sakralne ale ja się nie znam. No w każdym razie słuchać przy pisaniu tego nie mogę bo na pewno nie napiszę...hehehe... za to puściłam sobie motyw z pulp ficion Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Braun do Kaczuszki! 16.01.08, 16:44 hej Kaczusiu, ja mam brauna , to juz 2 moje zelazko tej firmy - poprzednie miałam 10 lat i dalej bym go używała gdyby nie spadło na płytki mojemu m, nic wielkiego mu się nie stało ale pojemniczek na wode przeciekał bo pękł. teraz mam model ; braun texstyle control, SI 18890 typ 4 679, moc 2400, wyrzut pary 120/ min , stopa szafirowa, duży pojemnik na wodę,nakładka do prasowania ale żadko używam, no i jest lekkie waga 1,64kg. prasuję duzo koszul i dla mnie moc była ważna , jestem bardzo zadowolona. no ale kazdy patrzy na co innego. kosztowało chyba 320 zł.pozdrawiam i zyczę trafnego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Braun do Kaczuszki! 16.01.08, 16:53 to jeszcze raz ja , sprawdziłam i jeden z tych modeli, które ty wskazałaś ma automatyczne wyłączanie ale ta przyjemność kosztuje dodatkowo 100 zł. drugi jest podobny do mojego ,troszkę słabsza moc. cena z automatycznym wyączeniem ok380 zł, a moje i to drugie wskazane 280zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Braun do Kaczuszki! 16.01.08, 16:55 Mini dzięki ) nie ma to jak info z pierwszej ręki. Jak na razie podoba mi się, ale i tak trzeba pomacać, wtedy się wszystko rozstrzyga Dla mnie ważne jest, żeby mi nie padło za rok czy nawet dwa (bo się przywiązyję Ale masz szatana - 120 wyrzut pary! uff... to chyba nic nie trzeba robić, samo prasuje I ta moc! Ekstra. A powiedz mi, ta moc to potrzebna do prasowania cienkich tkanin, a do grubych to chyba lepsze cięższe żelazko, co? Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Braun 16.01.08, 17:01 Ja mam tefala już 5 rok i lipa, tzn ładnie prasuje, ale powłoka teflonowa zeszła i rzeczywiście muszę uważać bo brudzi. A tak z innej beczki to zrobiłam dziś rano test, bo odstawiłam luteinę. Trza mi płakać chyba, jedna krecha, no cóż pewnie mogę powiedzieć że... mam doła, idę spać. Cycki mi mało stanika nie rozsadzą, chyba ze dwa numery urosły. Powodzenia dla innych dziewczynek które czekają na testowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Braun 16.01.08, 17:09 ja wybrałam dużą moc ze względu na koszule mojego m, lżejszym się łatwiej prasuje a jak stoję nie raz 3 godziny przy prasowaniu to waga jest dla mnie wazna. jak jest duża moc to do grubszych rzeczy nie potrzebne cięższe zelazko. może jeszcze zapytaj w kilku sklepach fachowców, tylko ze kazdy powie pewnie co innego. a najlepiej zdaj się na swoja kobiecą intuicję. pozdrowionka spadam do pracy niestety. u mnie jeszcze nikt nie wie o dzidzi. jutro ide do gina, bo jakieś plamionko się przyplątało wczoraj wieczorem i kazał jutro przyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Braun 16.01.08, 17:12 Pati, przykro mi ( no tak, po luteinie tak się właśnie z piersiami często robi, choć ja teraz bez luteiny i bez starań i też mi urosły i bolą jak diabli - to pewnie naturalny prog. tak robi. Ech! Jeśli rzeczywiście nic tym razem to będę trzymać kciuki za następny. Wreszcie sę uda, zobaczysz! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Braun 16.01.08, 21:09 Witajcie Dziewczyny, u mnie w domu szpital wszyscy jesteśmy chorzy Byłam dzisiaj u ginekologa i zrobił mi usg... Prosze powiedzcie mi jaki powinien być duzy pęcherzyk bo ja mam 14mm i z tego co mówił lekarz to raczej rosnie ale muszę za 2 dni znowu go obejrzeć. Endometrium mam 11mm więc to chyba dobrze? Oj cos sie obawiam,że ja nie mam owulacji Moje testy tez nic nie pokazuja tylko słaba testową Wynika z tego wszystkiego,że cykl stracony bedzie A propo żelazka ja uzywam Tefala a stopa jest ceramiczna i sprawdza sie rewelacyjnie.Używam je już 3,5 roku i nic sie nie dzieje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Braun 16.01.08, 22:16 Witam się wieczornie )) Tylko na chwilkę bo zmęczona jestem po pracy. Gambo duzo zdrówak dla Was ))) Dziewczyny pamiętajcie zawsze jest NADZIEJA. Jak ktoś chce jeszcze świeczki bo nie dostał z jakiś przyczyn to proszę o adresy ale może nie te gazetowe bo tam załączniki źle chodzą. Biedronka kciki zacisnięte )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Braun 16.01.08, 22:23 Witam Was! Ale fajnie dzisiaj tutaj. O żelazkach i nie tylko... A jeśli chodzi o świeczki, to ja poproszę. na adres md_holka@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Co tu tak cichutko? 17.01.08, 09:51 Cześć koleżanki! Jak tam humorki? Ja coś niewyspana jestem jak zwykle z resztą, mogłabym spać i spać. Kaczusiu masz rację w końcu mogłoby coś zakiełkować u mnie,ale nie tylko.Jeśli chodzi o moje hormony to w pon. idę robić badanie,jeśli nie będzie kolejki.A idę razem z mężem bo on jest umówiony na oddanie nasienia,ale jest zestresowany mówię Wam biedaczek.Na szczęście może to zrobić w domciu,ale trzeba dostarczyć w ciągu 30 min.dobrze,że blisko mieszkamy.Mam nadzieję,że wyniki będę pomyślne,trochę się boję.Oby też z moimi hormonami było jeszcze lepiej niż poprzednio. Jeśli chodzi o te żelazka to ja mam Philipsa,ale szybko padł spryskiwacz,a mam go już 4 lata,w sumie jest ok.ogólnie to ja nie mam jakoś zbyt dużych wymagań jeśli chodzi o sprzęt,za to mój mąż ma hopla na tym punkcie,to on wybierał sprzęt do naszej kuchni i w sumie dobrze mu to wyszło z wyjątkiem płyty gazowej, którą ciężko się myje, jak lustro trzeba pucować. Ale się rozpisałam,chyba przesadziłam.No cóż to miłego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 09:30 cześć Gambo endometrium piękne ale pęcherzyk jeszcze malutki, powinien mieć tak koło 20 mm, za dwa dni może się dużo zmienić. U mnie zawsze jest na odwrót, małe endu duży pęcherzyk i też nie wiem czy pęka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 09:49 To i ja się witam szybciutko Szybciutko bo jadę zaraz do rodziców, wypiję tylko herbatkę i mnie nie ma... fajnie, że już mnie tak nie mdli i moge wychodzić z domku Miłego dzionka Kochane * Kaczuszko ja od prawie trzech lat mam żelazko Brauna i jestem zadowolona, moja mama też takie ma i też bez zastrzeżeń. Tylko ja nie mam takiego wypasionego modelu Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 10:08 Witam sie z ranka i zmykam na zakupy. Pozniej umowilam sie z kolezankami, wiec bede dopiero wieczorkiem. U mnie nic ciekawego, tylko wczoraj maz stwierdzil, ze mam humory jak baba w ciazy Ech, @ sie zbliza... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 10:59 puściutko dzisiaj, to coś Wam poopowiadam czytam na różnych wątkach, że po anty nie zaleca sie od razu staranek, hmmm a powiedział lekarz dlaczego? U mnie z córką poszło barzdo szybko, we wrześniu histeroskopia i wycinanie przegrody w macicy, w paźdźierniku brałąm anty bomiałam cystę a w listopadzie już byłam w ciąży, która jak widać, zakończyła się szczęśliwie. Anty to anty i nieważne z jakiego powodu się je bierze, po co ta przerwa? Po poronieniach tak samo, spytałam lekarza ile trzeba odczekać, on powiedział to zależy od pani, no to mu mówię, że poprzedni lekarz kazał od 3 do 6 miesięcy, na to mój że ciekawe gdzie to wyczytał. I włąśnie tak sobie myślę, że są takie obiegowe opinie, które powtarzają nawet lekarze a tak naprawdę nie ma to żadnego sensownego uzasadnienia, co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 11:23 Madziu, mi lekarz po zabiegu powiedzial, ze mam czekac 3 miesiace ze starankami. Natomiast polozna radzila zeby juz po pierwszej @ i wyjasnila ze lekarze kaza czekac dluzej w zasadzie dla ich wlasnego bezpieczenstwa- jakby sie zdarzylo np. kolejne poronienie, to ktos moglby stwierdzic ze za szybko dali zielone swiatlo albo cos takiego. Mam nadzieje, ze nie zagmatwalam za bardzo Moj gin powiedzial, ze w zasadzie jak kobieta psychicznie jest gotowa, to moze od razu, ale mi kazal poczekac 2 miechy zeby hormony sie unormowaly i zanikla torbiel, ktora utrzymywala sie przez hormony ciazowe. W zasadzie co lekarz, to inna opinia. Ale najczesciej chyba kaza czekac 3 miesiace, podobno zeby tam w srodku sie wszystko odbudowalo. Cos sie nie moge zebrac do wyjscia z domu Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 11:26 A jesli chodzi o przerwe po tabletkach, to moj gin radzil 2 miesiace przerwy, ze wzgledu na wieksze prawdopodobienstwo ciazy mnogiej. Jak mu powiedzialam, ze blizniaki moglyby byc, to kazal dzialac od razu Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 11:41 a widzisz, ciąża mnoga to juz jakiś argument, mi się wydaje, że po tabletkach łatwiej zajść od razu bo to tak jakby odskocznia. Śmiałam się z koleżanką która tez tak zaszła, że chyba pójdę do lekarza po jakieś anty na dwa cykle a potem siup (-: ehhh, żeby to było takie siup Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 12:02 Witajcie Dziewczynki!! Ja dzis o wiele lepiej sie czuje! uufff Chyba juz swoje wychorowalam Dzieki za wszystki dobre slowa! Ale tu wczoraj ciekawie o zelazkach bylo Moja mama od zawsze wybiera Philipsa i jest bardzo zadowolona! A ja milam Tefala i tez bylo bardzo dobre. A teraz mam jakies takie blizej mi nieznanej ichniejszej marki ale na razie lepsze mi nie potrzebne bo ostatnio malo prasuje *Kaczusiu, pochwal sie koniecznie jak juz dokonasz wyboru i zakupu! *Madziu, wlasnie czasem lekarze wydaja opinie, ktore nie maja do konca uzasadnienia i kazdy mowi co innego.... hmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
dara26 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 13:55 ja też zaszłam zaraz po antyi tylko wtedy wiedziałam, że to są TE dni. mam zdrową córcię i wszystko jest git, a teraz już 2 mc staram się o drugie i im bardziej się w siebie wsłuchuję tym więcej nie wiem, bo wszystko się jakoś pitoli.życzę wszystkim powodzenia i mocno trzymam kciukasy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 14:27 o widzisz, czyli jednak faktycznie odskocznia od anty jest a tak poza tym to cześć (-: i owocnych staranek Odpowiedz Link Zgłoś
dara26 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 15:15 ja też zaszłam zaraz po antyi tylko wtedy wiedziałam, że to są TE dni. mam zdrową córcię i wszystko jest git, a teraz już 2 mc staram się o drugie i im bardziej się w siebie wsłuchuję tym więcej nie wiem, bo wszystko się jakoś pitoli.życzę wszystkim powodzenia i mocno trzymam kciukasy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: zaczynamy nowy dzień (-: 17.01.08, 11:57 Cześć dziewczyny. U mnie dziś @, jak w zegarku, małpiszon jeden. Jeszcze czuję się nieźle, ale pewnie wieczorem zwali z nóg. Gambo życzę zdrówka całej rodzinie. Kurujcie się. Co do wyników usg, to powiem tylko tyle, że na pewno nie będzie to stracony cykl, nie martw się zawczasu. 14mm to całkiem ładnie, zabaczysz, następnym razem powinien być większy. Ciekawe jak Ci skoczy endo. Bo endo masz nieproporcjonalnie grube do wielkości pęcherzyka - ten sam problem co umnie. Endo już gotowe, a pęcherzykowi jeszcze kilka dni brakuje. Trudno jednak wyrokowoć po 1 usg, zobaczymy co za 2 dni pokaże. Może endo ci przystopuje a pęcherzyk się rozkręci? Trzymam kciuki i czekam na dalsze wieści. Dziękuję Wam za informacje o żelazkach. Byliśmy w MM i chyba już wybrałam Ale stać nas będzie na nie dopiero w przyszłym miesiącu. Niezła maszyna, no i pierwszy zakup już na nową chatę 85.128.207.37/qoopImages/AGDBRAZEL00011.jpg Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Gambo 17.01.08, 12:16 owulka może ci się trochę przesunąć przez to przeziębienie, więc nic się nie martw. Organizm jest mądry, nie zafunduje Ci owu, kiedy jesteś tak osłabiona. Poczeka na lepszy czas Jeszcze raz pozdrawiam Fajnie że znalazłaś mnie na naszej-klasie Z początku się zastanawiałam kto to taki, przecież nie znam nikogo z tamtego rejonu Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Gambo 17.01.08, 12:28 Witajcie Kaczusiu dziekuję za info, jakt Ty cos tłumaczysz to jestem spokojniejsza A propo naszej klasy to jeszcze kilka naszych koleżanek z forum też znalazłam hi,hi Dzisiaj leci nam wszytkim ropka z nosków ale chyba jest troszke lepiej Teraz siedzę i szukam jakiegos ginekologa z usg na jutro aby mógł zrobić mi ten monitoring, bo mój lekarz jutro nie przyjmuje... Trochę sie denerwuję... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 12:02 Mini mini, jak się czujesz? Co z tymi plamieniami? Mam nadzieję, że to tylko coś się organizmowi pomyliło i nie ma już po nich śladu. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 12:33 Witajcie czwartkowo dziewczyny mnie też Gambo wyczaiła na naszej klasie - wciąż nie wiem jak ehehe i nawet jej napisałam - czy my się znamy? Madziu, najczęściej słyszy się takie opienie, że po anty należy ileś-tam odczekac (a ile to już chyba zależy od lekarza) żeby się hormony unormowały i wszystko wróciło do norny. Mój lekarz jednak nic takiego nie mówił, ale jego argumentem, tak samo jak u Aniagor było to, że od razu po anty jest większe prawdopodobieństwo ciąży mnogiej, i powiedział, że wystarczy odczekac miesiąc. Z drugiej strony często słyszy się o tym, że odrazu po anty łatwiej zajść w ciążę. Własnie dlatego, że wszystko jest jeszcze trochę rozhuśtane...sama mam koleżankę, która brała kilka lat i po odstawieniu zaszła w nieplanowaną ciążę na dzień przed planowaną @ kiedy wydawałoby się że termin bezpieczny urodziła zdrowego, słodkiego synka )) Mnie czasami nacodza tez takie myśli, mimo, że to dopiero 2dc - a moze mogliśmy nie odczekiwac tego miesiąca tylko zacząć od razu? może by juz była fasolka, a tak to się staramy 2 cykl i chyba znowu nic z tego nie będzie... temperaturka mi spada a ja zastanawiam się - moze wiecie - jak duży musi być ten spadek, żeby świadczył o nadchodzącej @ ? albo inaczej - jaki może być spadek, aby o niej nie świadczył? tzn czy jest jakaś szansa na ciążę mimo spadku temp? ostatnich nadziei sie chwytam, a tak naprawdę czuję oddech @ już na plecach.,.. pobolewa mnie brzuch, własnie tak jak na @, a oprócz tego nie mam żadnych objawów które by mogły świadczyć o ewentualnym zaciążeniu (( Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 12:44 Vivi z tym spadkiem to nic pewnego nie jest, czasem od razu spadnie pod linie podstawową, czasem nawet nie zdązy a @ przylezie a czasem spada dopiero jak @ przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 12:59 Ja dzisiaj tak szybciutko, bo jak na razie szalenstwo mam w pracy...Musialam sie po raz kolejny przeprowadzic, bo szef poczul sie urazony, ze go nie zapytalysmy o zdanie (z moja opiekunka) i wymylil jakas bajeczke, ze on poterzbuje tego miejsca. Moze i dobrze, bo bylam za blisko jego gabinetu wiec wpadal co 10 minut przyniesc mi kolejne 3 strony raportu...ktory a propos mielismy jutro wyslac, a on wlasnie zmienia cala strukture...Na razie dostalam nie wiecej niz 12 stron. a wszystkiego jest tak z 50. No coz...Takie uroki...Dowiedzialam sie tez od mojejopiekunki ze maja pieniadze, zeby mi przedluzyc umowe i tylko musze przekonac meza, ze to jest dla nas dobre wyjscie, bo on tez ma juz dosyc tego mojego miejsca pracy.) MAdziu jezeli chodzi o tabletki, to jak sama wiesz ja nie czekalam i udalo sie w drugim cyklu....Ciaza blizniacza, to raczej rzadkosc po tabletkach teraz, bo one nie sa juz tak naladowane hormonami jak kiedys. Moja lekarka byla zdania zeby nie czekac...I tak mi sie wydaje, ze to dobra decyzja byla ). Pozdrawiam wszystkich i milego dnia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 13:05 Aniu ale Ty masz tego szefa, normalnie porażka, ale w sumie im dalej od niego tym lepiej dla Ciebie mi się też wydaje że lepiej po anty nie czekać mimo, że tak jak pisałam brałam je raz w życiu przez 1 cykl.... a ja załapałam jakiegoś doła, nie wiem, tak sobie siedzę na tym necie i czytam różne dziwne rzeczy, normalnie gorzej niż na @.... poważnie myślę nad powrotem do mojego starego lekarza, tylko cholera skąd te pieniądze na wizyty wziąść?.... ))-: Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 13:28 Witam Was czwartkowo! Współczuję Ci Anamabe takie szefa. Rozumiem Ciebie. U mnie w pracy też beznadziejnie było i jest (wiem od koleżanek bo 7 tydziń na zwolneiniu jestem) właśnie z powodu "wspaniałej" kierowniczki. Jest tak okropna, że przez nią juz 3 dziewczyny specjalnie zaplanowały powiększenie rodziny żeby uwolnić się od pracy. Ech.. szkoda gadać! A Madziu! Co się dzieje z tym dołem? Co tam wyczytałaś? Twój poprzedni lekarz miał inne lepsze,podejście? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 13:54 *Aneczko wspolczuje Ci tego szefa( Oj potrafi taki zycie zepsuc... *hol-ciu to dobrze, ze Ty mozesz teraz odpoczac w zaciszu domowym i nie stresowac sie dodatkowo szefowa!! *Madziuniu, a co to sie dzieje?? myslisz, ze poprzedni byl lepszy? *Kasia, mnie tez zaskoczyla na naszej-klasie) Jak zobaczylam imie i nazwisko to pomyslalam ze ktos sie pomylil hehehe ale zaraz zobaczylam znajoma buzie) **Dziewczyny! przyznac sie, ktor jeszcze jest na naszej-klasie???? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 13:57 Holcia, przede wszystkim był konkretny, kazał zrobić to, to i to, nigdy nie wymyślał niepotrzebnych badań, właściwie doskonale można powiedzieć, że "prowadził" mnie przed ciążą i w ciąży, wszystko co robił wyszło nam tylko na dobre, i chyba do niego wrócę bo ja potzrebuję, żeby w tej materii ktoś podejmował decyzje a nie ja bo ja lekarz nie jestem, poza tym mu jako lekarzowi ufałam a to dla mnie barzdo ważne Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 13:59 dobra, nie marudzę, tak mnie jakoś wzięło Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 14:11 *Madziuniu, wcale nie marudzisz! Zrezta od tego tu jestesmy zeby wysluchac i wesprzec! Kazda z nas ma lepsze i gorsze dni! Ja sie z Toba zgadzam, tez uwazam, ze lekarz powinien byc konkretny, stanowczy i pewny tego co robi. Bo jak widac ze lekarz sam za bardzo ne wie co robic i sie gubi, albo pyta pacjentke o rade to trudno miec do niego zaufanie. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 14:05 Dziekuje Kochane za wyrazy wspolczucia ) no coz i tak sie na niego juz uodpornilam... Madziu, masz racje, zaufanie jest bardzo wazne, ja bym sie za dlugo nie zastanawiala, skoro masz dobre wspomnienia i zaufanie do poprzedniego gina...Mi pewnie przyjdzie zmienic lekarke przed samym porodem, bo jak tak dalej pojdzie to gdzies w czerwcu bedziemy sie przenosic do innego miasta i nie bede miala za bardzo wyboru. Ciekawostka: w tym budynku uniwerstetu, jak dobrze pojdzie bede pierwsza ciezarna broniaca tytulu doktora z wystajacym brzuchem )). Holciu, ciesz sie swoboda i odpoczywaj...Moja ciaza tez mi troche problemow rozwiazala, bo szef sie przynajmniej nowych eksperymentow domagac nie moze )). Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.01.08, 14:30 No to Madziu masz rację z tym lekarzem. No i ja też uważam, że zaufanie jest najważniejsze. Sama od kilku tygodni mam wątpliwości co do lekarza prowadzącego moją ciążę. A wszystko przez tp że jestem po przejściach i że miałam ogromne zaufanie do gina, który prowadził moją poprzednią ciążę. Bardzo go lubiłam i lubię. Zdecydowałam się wtedy na prowadzenie ciązy aż w Poznaniu (150 km od miejsca zamieszkania). Byłam załamana wcześniejszym poronieniem i tym, ze żaden lekarz z Zielonej Góry nie chciał a może raczej nie wiedział jak mi pomóc. Teraz mam lekarza z Zielonej (jest tutaj od niedawna) Moim zdaniem najlepszego ze wszystkich możliwych w moim mieście. Ale mam jakieś opory i już kilka razy tak miałam, że chciałam zadzwonić i umówić się na wizytę w Poznaniu. Po prostu tamtemu lekarzowi ufałam na 200% i nigdy mnie nie zawiódł, a tego jeszcze nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: no to ja też się wygadałam :) 17.01.08, 14:36 Holcia, bo to zaufanie jest bardzo ważne, ja teraz mam fajnego lekarza, i pogada i się uśmiecha, dobrze, bezboleśnie bada i same dobre rzeczy o nim słyszałam, ale jednak mam wrażenie że to nie tak powinno być. Ty masz fatalnie z tym dojazdem, tym bardziej, że jesteś leżąca, ale może warto? Ja tego mojego mam w Katowicach, sama jestem z Gliwic, więc nie jest aż tak daleko, tylko my bezautkowi jesteśmy co trochę utrudnia. Holcia ja chyba pojadę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: no to ja też się wygadałam :) 17.01.08, 14:42 *hol-ciu i dobrze, ze sie wygadalas! I masz racje NAJwazniejsze jest zaufanie do lekarza! Jak sie ufa lekarzowi to wtedy sie siedzi spokojnie z przekonaniem ze lekarz panuje nad wszystkim, niczego nie przoczy. Taki komfort psychiczny jest bardzo wazny. Ja w ciazy tez jezdzilam do lekarza 100km i nawet do niego do szpitala pojechalam rodzic bo wiedzialam, ze on na pewno zrobi wszystko co w jego mocy zeby wszystko bylo dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: no to ja też się wygadałam :) 17.01.08, 15:21 Hej Udało mi sie załatwić monitoring na jutro... NIe było łatwo bo ogrom ginekologów jutro nie przyjmują a w prywatnych przychodniach były jakieś wolne miejsca ale rano A ja rano nie mogę bo pracuje i opiekuje sie chorym synkiem, a mężulek dopiero wieczorkiem wraca... 50 zł bedzie mnie to kosztowało, ale i tak nie najgorzej bo inni podawali 75, a nawet 100 zł i to tylko za jednorazowe usg... A ja brałam 5 lat tabletki anty. i w drugim cyklu byłam w ciązy a teraz kiszka teraz już mam 7 cykl... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: no to ja też się wygadałam :) 17.01.08, 15:25 popiszcie jeszcze trochę o tych ciążach po anty a sama zacznę brać ((-; Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: no to ja też się wygadałam :) 17.01.08, 15:27 Kasiu, super, ze udało się załątwić na jutro usg, teraz barzdo ważny jest czas, żeby nie przegapić, życzę wielkiego pęcherzyka i żeby pękł i załapał przynajmniej jednego żołnierzyka (-: Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: po wizycie 17.01.08, 16:03 melduję się po wizycie u gina, który z uśmiechem na ustach oznajmił mi ze najprawdopodobniej jest to ciąża bliźniacza. są 2 pęcherzyki ładnie zagnieżdżone, zrobiłam bętę , przepisał mi duphaston i kazał się pokazać przed końcem miesiąca. jestem w szoku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Gratulacje :) 17.01.08, 16:15 Mimi bardzo, bardzo Ci gratuluję Czy to będą Twoje pierwsze dzieci? Jak długo się staraliście? Zyczę dużo zdrówka i zdrowych fasolinek... Informuj nas co i jak... I jeszcze jedno przesyłaj fluidki pozytywne... Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re:bliźniaki. 17.01.08, 16:21 dzięki dziewczyny, ale jestem zaniepokojona faktem że może się zdarzyć tak że tylko jeden pęcherzyk sie rozwinie. tego lekarz mi nie powiedział tylko kolezanka, która tak miała. no i mój m, chyba padnie. gambo to był mój 7 cykl starań a od 3 brałam bromergon, bo miałam cykle bezowulacyjne, mam juz syna 11 lat w tym roku mu stuknie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re:bliźniaki. 17.01.08, 16:33 Mini Ty się nie martw i nie słuchaj żadnych koleżanek po przejściach, zakaz, szlaban, bez dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: fluidki 17.01.08, 16:23 a oto podwójne fluidki dla starajacych się: ~~!$#$~~!~!#$#$%$%$^%^%^&^&**(*)()(_)+)+_+__)_ ~!~!##%$%^%^%%%&^&^&^&*&&(*(*(*)*)))))(*(&^^^%%%$##!~~ ~!!#$$%^%^&**(*&&^^%%$$##! src="<a href="bd.lilypie.com/yNXyp1.png"" target="_blank">bd.lilypie.com/yNXyp1.png"</a> alt="Lilypie Expecting a baby Ticker" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: fluidki 17.01.08, 17:47 Oj jak mam mało czasu ((( Mini ogromne gratulki, uwazaj na Was i nie słuchaj koleżanek różne rzeczy się zdarzają, ale gdybysmy tylko miały czarne mysli to już dawno nikogo by tutaj nie było i nikt się nie starał. Przecież wszystkie bardzo dobrze wiemy, że zawsze wszystko się może zdarzyć nie mamy żadnej gwaracnji na 100 % sukces w zyciu ( i nie mma na mysli tylko ciązy, dzieci ale tak ogólnie ) a jednak mamy dzieci, zakładamy rodziny i bądźmy szczęśliwe pomimo różnych przeciwności. A Ty teraz dbaj o Was i ciesz się, na zmartwienia zawsze jest czas )) Duzo zdrówka)))A co z pracą ???? Co do lekarzy uważam że zaufanie jest najważniejsze, mój gin uważa że po anty nie trzeba czekać, bo teraz są takei tabletki że organizm zaraz wraca do normy, jeśli zaś chodzi o poronienia to twierdzi że organizm sam wie najlepiej co jest dla niego najlepsze a te 3 miesiące to są bardzeij na odpoczynek psychiczny. Oczywiście nie mówimy tutaj o poronieniach nawykowych, zaśniadach itp. bo wtedy wiadomo że potrzebna jest diagnostyka i leczenie, ale to już całkiem inny temat. Dziewczyny zyczę Wam dużo zdrowia i dobrych wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: fluidki 17.01.08, 18:00 *mini!! no pieknie! Jestem w szoku, pozytywnym oczywiscie) Gratuluje Ci z calego serca!! I tak jak dziewczyny pisza nukogo nie sluchaj, wszystko bedzie dobrze!! Co do anty, to ja bralam tylko przez rok, pozniej niby uwazalismy przez dwa miesiacy bo tez tak powiedziano, a teraz to sibie mysle po co w ogole mi byly te anty i ta przerwa hehe skoro to wcale nie takie proste)) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: fluidki 17.01.08, 18:12 Mini - serdeczne gratulację! ależ mnie zatkało!!! koniecznie napisz jak zareaguje Twój mąż!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: gratulacje!!!!!!!!!!!!!! 17.01.08, 18:50 Podwójnie gratuluję Mini! I napisz nam co na to Mąż...? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 śluz - pytanko 17.01.08, 19:06 dziewczyny - mam pytanie, czy na krótko przed @ pojawia się jakis śluz? od jakichś 2 dni pobolewa mnie brzuch tak jak @ a dzisiaj zauważyłam taki gęściejszy biały śluz... czy to przed @ (tempka ostatnio lekko podupadła) czy moze jednak.... ? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re:Mini-mini 17.01.08, 19:21 Moje najserdeczniejsze gratulacje, podwojne oczywiscie.))) Fajnie, ze mamy blizniaki na forum. Moj maz tez chcial, ale nie wyszlo.) Jego siostra tak miala, tez jej kopara opadla jak lekarz powiedzial, ze jajeczka sa dwa...a one teraz juz biegaja i paplaja jak najete maja 3 latka.) Nie sluchaj takich historii, tak jak Aga napisala, nigdy nie ma 100 % ale trzeba wierzyc ze bedzie dobrze ). Vivi...ja tam mialam taki sluz, ale malpa nie przyszla..I wiesz, temperaurka moze leciutko spasc w omencie implantacji, u mnie tak bylo, potem jeszcze urosla. Trzymam kciuki, zeby tak wlasnie bylo i u Ciebie.) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re:blixniaki 17.01.08, 19:50 myślę ze mój ginio sie nie pomylił jest specem od usg, ja jeszcze mam mieszane uczucia, mąż dopiero sie dowie w sobotę tak postanowiłam, bedziemy mieli cały dzien dla siebie. dzisiaj wróci o 22, a ja rano wstaję o 5;20 więc poczekam do soboty. Agus ginio powiedział ze nie powinnam pracować na noce i w ogóle powinnam iść na zwolnienie w zaistniałej sytuacji, ale powiedziałam że się zastanowię. muszę iść do niego za 10 dni po recepty więc mam czas na decyzję. a teraz modlę się zeby wszystko było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Gratulacje - od ona01 17.01.08, 21:52 Dużo dużo całusków dla maluszków !!!! Dziewczynki nie dziwice się moim nikiem ale to mój bardzo stary nik i potem nie działał (tzn z braku korzystania poprostu go zablokowali) a teraz już mogę więc go będę już używała Gambo będzię dobrze, ja myślę że jeszcze nie przekreślaj tego cyklu Vivi kiedy testujesz? Kaczuś idziemy teraz łeb w łeb, u mnie dziś 2 dc. Wczoraj popłynełam. Umówiłam się do ginki na czwartek, bo to będzie 3 cykl na clo i luteinie, więc tak mi kazała przyjść na monitoring, ciekawe czy coś wypatrzy, a może nic już z tego nie będzie Ja mam złe przeczucia, wogóle to mam dziś okropny dzień, telewizor mi się popsuł dwa tygodnie czekałam na naprawę w serwisie a dziś dostała go przysłką kurierską zze stłuczonym monitorem, dobrze że się w czas zorientowałam. no klapa na całej linii... Teraz czekam na odp z serwisu, bo odesłałam im go niech się martwią. Ja tam idę spać bo zyć się nie da, w sobotkę mam urodziny, mąż chce mnie zabrać do kina i znajomoych, a mnie się nic niechce, no jakbym w ciąży była ) i to czworaczej hehehe. Dobrze przynajmniej że @ dostałam to przynajmniej to mnie trapi. Dziewczynki przepraszam że Wam truje, proszę bądźcie wyrozumiałe. Trzymam kciuki za następne staraczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Gratulacje - od ona01 17.01.08, 22:50 Pati, nie wiem czy zdążę zatestować (( coś czuję że @ mnie wyprzedzi... ale nawet gdyby, to sama nie wiem kiedy powinnam testować... dzisiaj 25 dc, ostatnie cykle miała 30 i 33 dni... skoki tempki miałam teraz w 15 i 18 dc - nie wiem który bardziej właściwy... objawów ewentualnie-ciążowych nie mam żadnych... tylko z tym śluzem nie wiem co i jak, bo zgłupłam... i od jakichś 2 dni pobolewa mnie brzuch jak na @... eeeechh... (( wiesz, jakby mi się zepsuł telewizor to już bym była zła, a jeszcze jakby wrócił do mnie w jeszcze gorszym stanie, to już w ogóle.... a co do soboty i Twoich urodzinek... wiesz, wiem z doświadczenia, że imprezki, te mniejsze i większe, na które nie mamy ochotę iść, zazwyczaj sa najbardziej udane!!! )) ja tak miałam ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Gratulacje 18.01.08, 02:44 Mini ja bym radziła zwolnienie bo znam tą pracę aż za dobrze i wiem że tutaj raczej nie można liczyć na oszczędzanie się, a i o infekcje nie trudno. Po co masz sobie potem w brodę pluć. Vivi jak proponuję czekąc spokojnie na @ jeśli cykle masz 30 - 33 to zatestuj w 33 d.c. Co do wczesnych objawów ciązy to takie same są na @ jak i na ciąże a i My jak się nakręcamy, obserwujemy to i objawy mamy. Nasza głowa potrafi czynić cuda. Trzymam kciuki )) Ona witaj pod starym - nowym nikiem ))) Pati idź na iprezkę troszkę luzu dobrze Ci zrobi, rozrywka jest potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Weekend :))) 18.01.08, 08:57 Witam sie juz prawie weekendowo ). U nas dzisiaj troszeczke sie rozpogodzilo, ale caly czas zapowiadaja deszcz. Bardzo sie ciesze, ze weekend juz za pasem i bede mogla troche odpoczac od szefa-potworka.) No i poeksperymentowac w kuchni..Odkad nie moge juz pracowac w laboratorium odbijam sobie wlasnie w kuchni, bo bardzo lubie eksperymenty. Tylko jeszcze nie mam pomyslu na ten weekend. W tamten weekend po raz pierwszy lepilam manty. To taka potrawa z dalekiego wschodu bylego Zwiazku Radzieckiego, ktorej nauczylam sie od mamy meza. Gdybym miala to w skrocie opisac, to powiedzialabym, ze sa to takie pierogi z miesem z ciasta drozdzowego gotowane na parze...pychotka.)) Witaj Pati pod "nowym" nickiem...musze przyznac, za bardziej mi sie podoba... Mini ja tam sie nie znam, ale wiem ze praca pielegniarki nalezy do bardzo wyczerpujacych i chyba posluchalabym kolezanki pofachu..) Vivi jezeli wytrzymasz poczekaj jeszcze z tym testem, to prawda nasza glowa potrafi cuda wyczyniac.) Serdecznie wszystkich pozdrawiam i zycze milego dnia.) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Weekend :))) 18.01.08, 09:28 Aniu, zazdroszczę, ze lubisz eksperymenty w kuchni, ja nie lubię w ogóle gotować i przez to mój m jest nieszczęsliwy, a co to za potrawę pichcisz? bo nazwa całkiem mi obca Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Weekend :))) 18.01.08, 09:59 aaa, doczytałam, pierogi z ciasta drożdźowego, hmmm to się naugniatasz moja droga ((-: mąż robi drożdżowe mikserem, wychodzi ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 lubię piątki 18.01.08, 08:38 nawet bardzo bo mój M kończy pracę o 15stej ((-: Patrycja, jak ja się przyzwyczaję do nowego nicku? a to Twój rocznik ten 79? to tak jak u mnie (-: Mini posłuchaj Agi i idź na to zwolnienie. Aga zna się na rzeczy i na pewno dobrze radzi, wczoraj powiedziałąm mężowi, że mamy bliźniaki na forum, aż mu się gębuchna roześmiała i masz pozdrowienia (-: a ja 5dc, do staranek mnóstwo czasu, postanowiliśmy wrócić do mojego starego lekarza Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: lubię piątki 18.01.08, 09:29 Mini, wielkie gratulacje!!!! Cieszysz sie czy jeszcze jestes w szoku? Z wielka ochota łapie blizniakowe zarazki, bo zawsze o blizniakach marzyłam Madziu, ja tez postanowiłam zmienic lekarza. Wczoraj w telewizji był program z dr Polakiem, ktory jest jednym z najlepszych specjalistow w leczeniu niepłodnosci i przyjmuje tutaj we Wrocławiu. Szkoda mi czasu na chodzenie do gina, ktory nie za bardzo zna sie na rzeczy. Ten do ktorego teraz chodze do tej pory nie zlecil mi zbadania hormonow, a to chyba podstawa. Takze zaraz po @ umawiam sie do nowego. Pozdrawiam was wszystkie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 09:57 cieszę się, że rozpoczęłam refleksje nt lekarzy, bo wasze zdanie przkonało mnie do zmiany a i widzę, że też niektóre z Was o tym myślą. mnie denerwuje mówienie, że zdrowa para ma rok na zajście, fajnie, tylko skąd wiadomo, że jest zdrowa jak się nie porobiło badań, a później okazuje się że szkoda zmarnowanego roku. może niekoniecznie w pierwszym cyklu starań, żeby zostawić matce naturze pole do popisu, ale jak tak nie udaje się 3-4 i więcej to na co czekać? generalnie jak siedzę w domu to za dużo myślę (-: Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: lubię piątki 18.01.08, 10:46 Zaglądam Tu do Was jeszcze przed wizytą u kosmetyczki. Mini,ale fajnie, że będę bliźniaki podwójne szczęście Was spotkało super.Mój mąż cieszyłby się na pewno z bliźniąt,jeszcze niedawno na ten temat rozmawialiśmy co by było gdyby.... A tak w ogóle to ja podobnie jak mini od jakiś 3 cykli biorę bromergon i mam 8c starań za sobą,więc może mi się też uda.Po takich przesłanych fluidach powinno każdej z nas się wkrótce udać. Jeśli chodzi o lekarzy to ja chodzę do dwóch,moje częste wizyty zaczęły się od zatrzymanej @.Wtedy od razu bad.hormonów.A później endokrynolog-ginekolog no i tak to już trwa od września.Osiem miesięcy i już dostaliśmy skier.na bad. nasienia męża.Myślę,że dość szybko w moim przypadku to postępuje,no i dobrze. To ja lecę,będę później,dzisiaj mam wolne.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: lubię piątki 18.01.08, 11:07 Tylko ta potrawa byla juz w tamtym tygodniu...teraz musze cos nowego wymylisc, czego jeszcze nie robilam ). Jak macie jakies fajne pomysly mozecie mi podrzucic ). Grochalcia zawsze byla dobra w te klocki...wlasnie juz dawno do nas nie zagladala.)) Co do tematu lekarzy to i ja sie wypowiem...Na razie nic nie moge zarzucic mojej lekarce, po za moze brakiem ciepla...Nie wiem nawet jak to okreslic, ale bardzo rzadko sie usmiecha, ale jak juz to robi od razu mi jakos lzej na takiej wizycie.) Tak jak pisalam pewnie i tak czeka mnie zmiana lekarza po drodze, bo bedziemy sie musieli przeprowadzic do wiekszego miasta. Przy okazji kilka refleksji na temat niemieckiej opieki. Musze przyznac, ze tak czesto jak bylam tutaj u lekarzy w Polsce nigdy mi sie nie zdarzalo, a to ze wzgledu na to ze moi rodzice maja pelno znajomych lakarzy ktorzy sie na wzajem lecza, wiec to nie byly oficjalne wizyty. Tutaj jestem szarym czlowieczkiem, ale na opieke lekarska nie mmoge narzekac. Przede wszystkim internista (lakrz domowy) jest w kontakcie z ginekologiem co uznaje za plus. Kazda wizyta u ginekologa (kontrolna w ciazy) zaczyna sie od rozmowy z polozna, ktora robi wywiad, wazy i pobiera krew. Jak do tej pory poznalam dwie polozne zwiazane z tym gabinetem do ktorego chodze, obie bardzo fachowe i bardzo sympatyczne. Nie daja gwarancji, ze beda przy porodzie tylko mowia, ze tak na 70 % ktoras z nich bedzie obecna, bo same maja dzieci...Co musze przyznac nie uznalam za minus tylko plus za szczerosc. To jest moj 3 gabinet ginekologiczny ktory zaliczylam w tym miescie z poprzednich zrezygnowalam, bo wtedy jeszcze nie mowilam po niemiecku, a lekarze nie byli zbyt wylewni po angielsku. Z reszta moja terazniejsza lekarka, tez stala sie duzo bardziej kontaktowa jak zaczelam mowic po niemiecku. Ach..i jeszcze jedno nie wiem czy to tez standard w Polsce, ale tutaj nikt sie nie krzywi, ze moj maz jest ze mna na kazdej wizycie.)Alez sie rozpisalam... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 12:15 w wymyślaniu potraw niestety nie pomogę (-: a wiesz, ten mój lekarz do którego kiedyś jeździłam uśmiechnął się pierwszy raz po dwuletniej "znajomości" ale byłam w szoku, przyzwyczaiłam się że gbur a tu taka niespoadzianka. EEe tak myślę, że może się nie uśmiechać byle by był fachowy a co do wizyt razem z mężem to u nas już chyba też zaczyna być normą Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: lubię piątki - kolejne moje pytanko:) 18.01.08, 10:58 Witam Kochane wczoraj późno wróciłam od rodziców i nie miałam siły już zajrzeć a dziś mój mężuś ma wolne i wybywamy gdzieś z domu. Będę po południu... Pamiętacie, kilka dni temu pytałam o koleżankę i hormony które ma zrobić. Zrobiła i testosteron, tsh, prolaktyna bez obciążenia w normie a po godzinnym obciążeniu wynik 33. A norma podobno do 10. Powiedzcie, czy to może mieć wpływ na zajście w ciążę? Dziś ma się zapisać do lekarza ale troszkę się niepokoi... Życzę miłego piątku * mini ja też dołączam się do gratulacji! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: lubię piątki - kolejne moje pytanko:) 18.01.08, 10:59 Witam Kochane wczoraj późno wróciłam od rodziców i nie miałam siły już zajrzeć a dziś mój mężuś ma wolne i wybywamy gdzieś z domu. Będę po południu... Pamiętacie, kilka dni temu pytałam o koleżankę i hormony które ma zrobić. Zrobiła i testosteron, tsh, prolaktyna bez obciążenia w normie a po godzinnym obciążeniu wynik 33. A norma podobno do 10. Powiedzcie, czy to może mieć wpływ na zajście w ciążę? Dziś ma się zapisać do lekarza ale troszkę się niepokoi... Życzę miłego piątku * mini ja też dołączam się do gratulacji! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: lubię piątki 18.01.08, 11:00 Przepraszam, ze dwa razy ale coś mi zwariowało (albo za bardzo się spieszę). -- Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 11:12 Iwonko, prolaktyna może mieć duży wpływ na zajście, a nawet jak się uda zajść to jest duże prawdopodobieństwo poronienia, więc lepiej ją zbić do normy Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: lubię piątki 18.01.08, 11:59 Witajcie dziewczynki u progu weekendu ja już dzisiaj po dentyscie, ale za to jeszcze przed śniadankiem przed chwilą doradzałam kumpeli, bo zamierzają kupić mieszkanie, pytała mnie też jak tam dzidzius, mowię jej że czuję oddech @ na plecach, a ona że to tak bywa, że jej kuzynka narzekała, ze zaraz dostanie okres, wszystko ja boli i w ogóle i tak czekała, czekała i się nie doczekała )) Dzięki Anamabe za pocieszenie z tym śluzem... teraz to się czuję jakby @ miała przyjść dosłownie za kilka minut... jakoś mi tak mokro...teraz to dopiero niepweność jest, najchętniej bym zatestowała, ale się boje, poza tym poranny mocz juz poszedł następny jutro, ale i tak nie mam żadnego porządnego testu. I nie wiem - kupować, nie kupować? ale to dopiero 26dc, ale tempka mi dzisiaj leciuteńko poszła do góry... AAA!!! niech się już wyjaśni! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię piątki 18.01.08, 12:21 Ło jej! Ale się naczytałam! ) Gadułki moje Po piewsze - Mni mini - po prostu aż podskoczyłam z radości! ))) Wielkie gratulacje!! ))) Też łapię trochę tych fluidków, może coś się jeszcze ostało Dbaj o siebie, kochana. Ależ nowina, rany! A są u ciebie w rodzinie już jakieś bliźniaki, czy tobie pierwszej tak obrodziło? Vivi, trzyma kciuki! Mam nadzieję, ze ten śluz i skok tempki dobrze wróżą Pati, mi też się Twój obecny nick bardzo podoba No i nie smuć się kochana, natura wie co robi, czeka na najlepszy moment dla ciebie i przyszłego Twojego maluszka Będzie dobrze. Idź, sprawdź dobrze owulkę,, tylko, błagam, nie daj się zbyć i nie gódź się na usg raz w tygodniu. Co 2, góra 3 dni ma być. Inaczej niczego się nie dowiesz. A na imprezkę idź, zobaczysz, wrócisz uśmiechnięta i spojrzysz na życie z dobrej strony. Powodzenia. Anamabe, smakowicie brzmiało to, co opowiadałaś o tym zeszłotygodniowym obiadku. Jeśli będziesz miała chwilę skrobnij mi przepis na maila, bardzo proszę Mogę się odwdzięczyć przepisami z kuchni węgierskiej, o ile już Cie nimi wcześniej nie "uszczęśliwiłam" Pozdrawim serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: lubię piątki 18.01.08, 12:24 Tez lubie piatki)) Tylko moze niekoniecznie takie jak dzis bo u nas dzis wieje i pada od rana( paskudnie... Milego, udanego dnia Wam wszystkim zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: lubię piątki 18.01.08, 12:49 Witajcie, a dal mnie jak zawsze dzień tygodnia nie ma znaczenia)) U nas też dziś szaro buro i wietrznie i deszczowo, nie cierpię takiej pogody ((( Vivi wiem że czekanie jest ciężkie ale pamiętaj kobieta zawsze na coś czeka więc ćwicz cierpliwość )) Trzymam kciuki i mam nadzieję że za kilka dni bedziemy Ci gratulowały )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: lubię piątki 18.01.08, 13:08 Kaczusiu, ja sie pisze na te wegerskie przepisy, bo jeszcze nie dostalam, a wegierska kuchnie lubie.) Jutro bede miala troszke wiecej czasu, to podesle Ci kilka wschodnich przepisow ). Vivi, bardzo mocno zaciskam kciuki, zeby to bylo to co mysle.)) Madziu, masz racje lekarz nie musi byc niewiadomo jak sympatyczny o ile jest rzeczowy i poswieca Ci nalezyta uwage. A kiedy sie wybioerasz do tego swojego nowego-starego lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 13:27 ja w sumie też mogłąbym spróbować coś upichcić więc proszę o przepisy również (-: Kaczuszko słucham właśnie, cudne (-: Anamabe, chyba pojadę z początkiem lutego, po pierwsze nowe zasilenie konta (-; a po drugie będę koło owu więc a nuż coś tam wypatrzy Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: lubię piątki 18.01.08, 13:30 Dziewczyny, ja też chcę przepisy!!! i wegierskie i wschodnie i na te pierożki drożdżowe też moze kiedyś zrobię! kolbuszka@o2.pl )) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię piątki 18.01.08, 13:41 Anamabe, Vivi, już Wam wysłałam. Aniu, tobie na pocztę gazetową, Vivi na podany adres. Madziu, Tobie już kiedyś wysyłałam, to się nie będę powtarzać A co Ci się podoba? Madrygały? ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: lubię piątki 18.01.08, 13:55 Dziewczyny!!! ja tez chce przepisy! Bardzo prosze do mnie podeslac Z gory dziekuje i juz sie ciesze! Sie malo dzis udzielam bo jakas przymulona jestem przez ta pogode *Vivi ja tez trzymam kciuki!! A z testem poczekaj bo jak zrobisz za wczesnie to i tak niczego sie nie dowiesz Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: lubię piątki 18.01.08, 14:49 Ja tez poprosze przepisy!!! Moze troche urozmaice moja kuchnie A dzisiaj typowo po staropolsku - bigosik Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 14:47 o nie, przeszukałam wszystkie maile i ani pół przepisu, więc się nie wymiguj tylko przesyłaj (-; Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 14:54 a ja dzisiaj niezdrowo - naleśniki ale za to przy fajnej muzyce (-; Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: lubię piątki 18.01.08, 15:32 Mmmmmmm uwielbiam naleśniki,chyba zrobię w przyszłym tyg.za to dzisiaj zrobiłam uszka z barszczykiem,bo obiecałam mężowi,że zrobię po świętach.Mam już zrobione te paznokcie i za bardzo nie umiem pisać,oj będzie ciężko się przyzwyczaić,a w pracy też komputer no cóż zachciało mi się. Vivi poczekaj z tym testem kciuki i tak będziemy trzymać.Jeśli chodzi o ten śluz to ja też od kilku dni obserwuję taki jakiś mleczny.Zobaczymy co z tego będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię piątki 18.01.08, 15:34 Ewciu i Vivi, trzymam mocno ale cicho żeby nie zapeszać... (-; Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: lubię piątki 18.01.08, 16:39 A u mnie dzis tradycyjnie piatkowo- rybowo) Tylko nie wiem gdzie ja to zmieszcze bo od rana jem wczorajsza pizze hihi Ciesze sie, ze mnie w koncu gardlo nie boli wiec nadrabiam zaleglosci w jedzieniu) *Ewcia *Vivi trzymam mocno za Was kciuki! Ale z tym sluzem to niestety roznie bywa, ja taki mialam w dwoch ostatnich cyklach Zycze zeby u Was to byl dobry objaw!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię piątki 18.01.08, 16:48 Ten kremowy śluz to podobno nic innego jak cecha charakterystyczna dla każdej wysokoprogesteronowej fazy lutealnej. Tyle że w ciąży ten śluz utrzymuje się jeszcze jakiś czas po terminie @. Czytałam też,że we wczesnej ciąży jest go u niektórych poprostu znacznie, znacznie wecej niż zazwyczaj, w innych cyklach. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: lubię piątki 18.01.08, 18:00 *Kaczusiu, Ty jestes Skarbnica Wiedzy! Czyli ostatnio mialam wysokoprogesteronowa faze lutealna! A czy to dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię piątki 18.01.08, 18:12 Dobrze, znaczy że progesteron ci skoczył a im większy tym lepszy Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: lubię piątki 18.01.08, 18:12 Kaczusiu dzięki za przepisy. Leczo i bogracz robić potrafię, nawet na sylwestra bogracz robilam A zupke z chęcią kiedyś upichce, bo przepis wygląda zachecajaco Patrysiu, dopiero teraz przejrzałam wszystkie twoje wiadomości. Ale sie uśmialiśmy z mężem ogladając "dlaczego kobiety są singielkami?" super Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: lubię piątki 18.01.08, 18:30 a dlaczego są? ;> ja równiez bardzo dzięuję za przepisy!!! mam nadzieję, ze się przydadzą... ale nie dziś bo dziś mężul zabiera mnie na kolację - gdzieś... on sam pewnie nie wie gdzie. Zażyczyłam sobie takiego wypadu, bo tak dawno nie jedliśmy w restauracji! nie licząc jakiegoś KFC (uwielbiamy twistery!) czy ewentualnie Sphinxa, ale to tez w centrum handlowym, więc dzis chcemy bardziej kulturalnie. To ostatni dzień (nie licząc weekendu) urlopu małża, więc nalezy nam się, a co Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: lubię piątki 18.01.08, 21:31 Witajcie dziewczyny U mnie niestety klapa Doktorek powiedział,że endometrium mam supr prawie nic nie urosło od środy czyli ok.11mm, ale niestety pęcherzyk na jego oko też miał z 14mm a jak zmierzył troche inaczej do góra 17mm. Ale też dał mi do myslenia ,że ten pęcherzyk wyglądał tak jakby już pękł czyli owulka był ok. 11 dc.i dlatego jest taki cienki itd.i że w środę też juz mógł być peknięty... Ja juz zgłupłam bo mój ginio nigdy mnie nie zawiódł.Szkoda słów, w każdym bądź razie cykl stracony A musze wam powiedzieć,że testy też owu miały dwie krechy ( ale wiecie jakie ) ale było je widać właśnie w tych dniach a teraz nic...Jest mi smutno, muszę sie z tym przespać. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: lubię piątki 18.01.08, 21:33 Dziewczynki ja trzymam kciuki za Was Vivi i ewcia, ale ja też od dwóch cykli mam bogaty mleczny śluz, może dlatego że biorę luteinę, ale oczywiście z dniem @ się kończył, ehh taki los. Może Wam się uda. Kaczuś powiedz mi czy drobny wyciek z piersi może świadczyć o dużej prolaktynie? Ja też poproszę o przepisy. Jakaś dziewczynka mnie zaprosiła do znajomych w naszej klasie, mniemam że to któraś z Was bo jest tam gambo też, ale zachodzę w głowę która? Udanej nocki, moja już dziś z clo. Oczywiście kaczuś u ginki nie odpuszczę i będę jeździć co 2-3 dni. Ona zresztą tak mnie trzy miesiące temu kontrolowała. Cóż ciekawe co mnie teraz czeka, bo napewno wiem że mój mąż nie chce iść do lekarza, no nie mam na niego argumentó, zresztą ma trochę racji, bo już raz się stresowała i z nasieniem i u androloga, a ja już w tym czasie byłam w ciąży tylko jeszcze nie wiedziłaam, a i wyniki badań były słabe, co za przekór??? Dobra już uciekam,ppaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: lubię piątki 18.01.08, 22:01 *Kaczusiu, dzieki, to znaczy ze cos mam dobrze) *gambo, nie martw sie! Moze wcale nie stracony, moze sie udalo! *Pati, o mnie mowisz moze?? Bo ja Cie zapraszalam wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: lubię wolne soboty 19.01.08, 10:13 witam, ja dzisiaj jestem zrelaksowana na maxa wczoraj powiedziałam mojemu m, dałam mu prezent: kupiłam kartkę z 2 ślicznymi dzidziami, w srodku przykleiłam 3 zdjęcia z usg, a pod spodem napisałam "podwójne szczęście", do tego książka "dziennik ciężarowca " i body z napisem new member of the family.chyba juz wiedział jak mu dałam ten prezent ,ale jak zobaczył usg to trochę zaniemówił i zapytał czy będziemy mieć dwoje dzieci? i bardzo się ucieszył, bo chciał jeszcze dwoje tylko nie myslał ze na raz.także dobrze ze powiedziałam wczoraj bo dzisiaj miałam powiedzieć na spacerze ale leje deszcz i nici z planów, idziemy do kina na motyl i skafander. pozdrawiam, a ja juz ochłonęłam i chyba jestem podwójnie szczęśliwa. teraz modlę się zeby nie było tak jak koleżanki mi nagadały. jeszcze raz przesyłam podwójne fluidki i zyczę wszystkim miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię wolne soboty 19.01.08, 10:32 Mini bardzo się cieszę i dalej przeżywam te Wasze bliźniaki (-: będzie dobrze, a myślałaś o zwolnieniu? Gambo dziwna ta Twoja sytuacja, bo jak pęcherzyk pęka to go nie ma jest tylko widoczne ciałko żółte i ewentualnie płyn za macicą. Wiesz, gambo może po prostu trafiliście i lekarz nie wie jeszcze co widzi ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re:gambo! 19.01.08, 10:56 jeśli mogę doradzić to testy owu nie zawsze się sprawdzają. ja wydałam na nie dużo pieniędzy i nawet w cyklach bezowulacyjnych wychodziły dodatnie. miałam też płaskie pęcherzyki które nie rosły i nie pękały tylko się wchłaniały i owu niet, a testy przez4 dni dodatnie. zdałam się na mierzenie temperatury i w 2 cyklu mierzenia udało się no i w moim przypadku jeszcze bromergon pewnie pomógł. jak się mierzy tempkę widać czy wykres jest dwu fazowy i można określić dni płodne. jestem zalogowana na profilu 28 dni, zapraszam. tam mozna miesiąc testować za darmo i robić wykresy, pytać o porady ekspertów. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re:Kaczuszko ! 19.01.08, 10:59 czy dla mnie przepisy też będą? jak będę siedziała w domu to chętnie pobuszuję w kuchni a lubię nowe dania przyrządzać. mój m, będzie zachwycony jak znowu zacznę gotować mu obiadki. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Przepisy :) 19.01.08, 13:52 Witam sie! W koncu skonczylam spisywanie przepisow. Jest ich tylko 3 i musze przyznac, ze kazde danie jest raczej pracochlonne, ale za to bardzo dobre. Zycze milej zabawy w kuchni. Ja dzisiaj mam lenia i orocz tego jeszcze nic nie zrobilam... Niestety w koncu trzeba sie wziac za sprzatanie. Pozdrawiam serdeczne i milego weekendu zycze. ) P/S. Kaczuszo dostalam, twoje przepisy, dziekuje slicznie i chyba tez wyprubuje zupe gulaszowa...ale najpierw mam ochote na ogorkowa z prawdziwych polskich kiszonych ogorkow. Tak sie sklada, ze mam jeszcze sloik zrobionych przez moja babcie.) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Przepisy :) 19.01.08, 14:18 Dziewczynki przepisy poszly do tych, ktore wyrazily zainteresowanie, zo mojego starego maila wiec sie nie zdziwcie.) Jezeli ktos jeszcze jest chetny, prosze dac znac.) Humusia, witaj na naszym watku. Mysle, ze dobrze trafilas.) No coz 8 miesiecy moze troche nadwyrezyc cierpliwosc... Ja tez polecam mierzenie teperatury (Kaczusia jest tu naszym ekspertem mysle, ze bedzie najlepiej jak ona Ci wyjasni wszystkie zawilosci, mozesz tez poszukac na forum naturalne planowanie rodziny) nam sie udalo zajsc w pierwszym cyklu pomiarow. Przynajmniej bedziesz wiedziala, czy masz owulke...Co do czestotliwosci staranek, to my sie staralismy prawie codziennie, ale nic na sile, bo mozna przedobrzyc.) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: lubię soboty:) 19.01.08, 11:39 Witajnie! *Mini, super to zrobilas! Ja tez jestem dalej pod wrazeniem Waszych blizniakow! Ciesze sie, ze masz dobry humor. Tak trzymac, wszystko bedzie dobrze!! Zycze Wam wszystkim udanej soboty i ide robic kawke bo jeszcze nie zdazylam! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię soboty:) 19.01.08, 11:57 ja też zalogowałąm się na 28 dni, fakt, że dopiero 6 dzień (-: ale podoba mi się (-:, może wykupię tam abonament, tylko mam mały problem jakoże cykle 36 dniowe to pół roku abonamentu conajmniej mini a jaki masz tam nick? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: lubię soboty:) 19.01.08, 12:05 witajcie juz w pełni weekendowo Mini-mini, fajny pomysł mialas fajnie że mąż się ucieszył nam wczoraj kolacyjny wieczorek sie udał. Chcieliśmy iść do karczmy młyńskiej (wrocławianki może wiedzą), ale była ezerwacja, więc tak szliśmy, szliśmy az doszliśmy do Spizu na Rynku to taka knajpka gdzie podaja m.in pszeniczne piwo które sami wytwarzają. A do piwka pyszny chlebek ze smalczykiem Po jednej strony knajpy jest pub, a po drugiej restauracja jedzonko było pyszne! a przy jednym ze stolików siedział Kevin wiecie, który.,.. ten Anglik z "Europa da się lubić" )) ale nie odwazyłam się poprosić o autograf a potem mój małż sie przyznał, że jak wychodziliśmy to zauważył, że przy innym stoliku CHYBA siedziała jego była, hehe, wcześniej siedział cicho a dzisiaj @ się już zbliża chyba wielkikmi krokami ((( tempka spadła mi o 3 kreski, do 36,4 (( już chyba nie ma szans, co? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: lubię soboty:) 19.01.08, 12:26 Witam w sobotnie poludnie Vivi, to ty jesteś z Wrocławia? Właśnie kiedyś coś mi sie tak wydawało, ale nie byłam pewna. To kiedy się spotykamy na jakiejs kawce albo herbatce? My czasem do Spiza chodziliśmy, bo mąż lubi właśnie piwko pszeniczne. Teraz częściej odwiedzamy Czeski Film, mają tam pyszne grzańce i koktajle, np. miodowo-cynamonowy. Pycha, polecam A mnie coś chyba choróbsko jakieś bierze, słaba strasznie jestem, gardełko boli No i czekam na @, ale nie mam pojęcia kiedy mnie odwiedzi, kiedyś miałam cykle 31-dniowe, dziś 30dc, zobaczymy jak to będzie po tych tabletkach. Mini, super ze mąż tez się cieszy z blizniaków, mój to by chyba oszalał ze szcześcia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: lubię soboty:) 19.01.08, 12:30 Vivi, dopóki nie ma @, to jeszcze jest szansa. Ty tez dzisiaj masz 30dc? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię soboty:) 19.01.08, 12:57 Mini-mini przepisy wysłałam na gazetowy adres. Pati, wyciek z piersi może świadczyć o wysokie prl. Koniecznie powiedz o tym lekarzowi. Coś jest nie tak. A robiłaś badania hormonów, przypomnij mi? Gambo, to dziwne, co ten doktorek opowiada. Kiedy pęcherzyk pęknie, to nie ma po nim śladu, jest tylko jajnik - widziałam to masę razy u siebie. Zanim pęknie jest wieki czarny balonik na ekranie, a po owulce nie ma nic. Więc może wcale ci nie pękł. Pójdz może jeszcze raz, żeby sprawę wyjaśniać. Kurcze, dziwne. Dobrze by było zbadać progesteron w mniej więcej 7-8 dni po domniemanej owulce. Wtedy będziesz miała prawie pewność czy jajeczkowanie było. Vivi, spadek tempki poniżej linii raczej jedno zapowiada niestety. Ale jeśli temp masz nadal ponad linią podstawową to jeszcze jakąś nadzieję można mieć. Pozdrawim Ci gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: lubię soboty:) 19.01.08, 13:00 dziewczyny, wczoraj widziałam w sklepie milkę marcepanową, a jak pamiętac uwielbiam marcepan, nie kupiłam bo w sumie nie powinnam ale natym się moje postanowienia kończą (-: normalnie nie mogę się uwolnić od myśli o tym marcepanie, normalnie porażka ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię soboty:) 19.01.08, 13:07 Madzia, co się będziesz męczyć, kobito spraw sobie marcepanową milkę i już ) A najlepiej to kawałek samego dobrego marcepanu. To podobno jedne z najzdrowszych słodkości. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: lubię soboty:) 19.01.08, 13:02 Pati, do ciebie też poszło na patunia79@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 12:59 Cześć dziewczyny, czy można się do Was dołączyć? Jestem na tym forum zalogowana od..dos dawna, troszę popisywałam, ale za bardzo mnie to nakręcało i musiłam przestać, ale już 8 miesięcy starań i nadal NIC...i bardzo mi z tym jest źle. Staram się ni myśleć, ale wiecie, ze to nie takie łatwe. Dlatego postanowiłam znowu tu zacząć "żyć aktywnie", może to mi jakoś pomoże? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:10 Humusia, witaj. Pewnie ze możesz dołączyć, zawsze mile widziane nowe twarze A powiedz, robiłaś już jakieś badania? Mierzysz temp? Wiesz coś o swojej owulce? O pierwsze dziecko sie staracie czy już macie jakiś przychówek? Życzę Ci jak najszybszego zajścia i jak najmniej nerwów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:15 cześć Humusia (-: a marcepan lubisz? ((-: poopowiadaj coś o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:23 Aż ciepło na sercu mi się zrobiło za takie przyjęcie...serio! Już nie wiem od czego zacząć...z moim M mamy już 3 letnią córcie- Julcie (straszna gaduła i dziecko wulkan), z Julka nie było problemu, decyzja i wykonanie, a za 3 tyg okazałao się że jestem w ciąży. Myśłam, że i tym razem tak będzie, ale niestety nie. Cykle mam raczej regularne co 31 dni, jajeczkowanie wyczuwam bo boli. Nigdy temp. nie mierzyłam, diś był pierwszy raz (zalogowałam się na 28dni). U lekarza byłam, powiedział że jestem zdrowa i mam się kochać z miłości a nie dla dziecka to wtedy się uda, a jak po roku nic z tego nie będzie to wtedy badania.... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:27 a poza tym jestem już zdołowana tym czekaniem,na dodatek moja kumpela zaszła w ciąże już za 2 razem - to jej 2 dziecko.... na dodatek prawie co dziennie się widujemy, rozmawiamy, piszemy.... na około widzę i słyszę o kolejnych ciążach. AŻ MNIE SKRĘCA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:32 to ja na dobry początek zachęcam do obserwowania tej temperatury, żeby zobaczyć czy do owulacji na pewno dochodzi, jak byś chciała to na 28 dni też jestem, pod tym samym nickiem, dopiero zaczęłam swoją tam bytność,będziemy mogły sobie te nasze wykresiki komentować, jak się widzi to łatwiej też mam w domu 3,5 latkę - Gosię i tak pomyśleliśmy, że rodzeństwo by się przydało, Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:26 *Humusia, witaj! Milo widziec kogos nowego Opowiadz nam cos o sobie. *Madziunia, milka marcepnowa??!! O jeju az mi slinka cieknie) a ja takiej jeszcze nie widzialam( Kup KOchana koniecznie, zjedz i opowidz mi jak bylo) a ja poszukam jak bede w sklepie! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:31 a marcepany uwielbiam pod każdą postacią....dlatego mam ich zawsze mnóstwo w domu, tą milkowa także ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:34 dobra, to ubieram się i idę po tą milkę, jak coś będzie na Was ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 13:44 tylko z tą tempką to za bardzo nie kumam, kiedy najlepiej współżyć? jak zacznie rosnąć? jak się ustabilizuje? znajomy lekarz gin (nie mój, chociaż mnie kilka razy zapraszał) powiedział, żeby 5 dni po okresie, a potem co 2 dzień. No cóż z tymi 5 dniami, to jakoś tak trudno wytrzymać )) tym bardziej, żeby NIC A NIC z mężem nie wyprawiać przez te dni, jego maleństwa mają być silne i ma ich być OGROM ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:05 humusia, kochać się najlepiej przez kilka dni przed wzrostem tempki i przez jakieś 2 dni po wzroście. U każdej z nas to wygląda inaczej. Ty masz dość długie cykle, a to wskazuje na późną owulację, ok 16- 18dc. Tak to jest u mnie, też mam ok 30dniowe cykle. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:20 z tą owulką tak przeważnie bywa ok 16dc, ale ostatnio o dziwo miałam już 11 dc, bardzo mnie to zdziwiło, a @ dostałam po 28 dniach?! Co prawda przedostatnia @ była ze 4 dniowym opóźnieniem...i już myśleliśmy że tym razem się udało Czyli ostatecznie nawet ta krótsza @ przyszła w terminie skoro tamta później to na jedno wyszło 13 dostałam @. Troszkę zagmatwałam, ale możew ktoś zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:26 hej hamusia, ja jestem zalogowana na 28 dni pod tym samym nikiem, zapraszam pod mój wykres a i ja do ciebie zaglądnę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:26 jestem (-; w sumie to lekarz dobrze radzi ale myślę, że jak z żołnierzykami jest wszystko ok to nie trzeba pościć (-: skok temperatury zazwyczaj sygnalizuje, że do owulacji juz doszło, oczywiście kochać się jak najbardziej można, bo na pierwszym miejscu miłość a potem dziecko (-: Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:28 muszę się przyznać, że my kochamy się zaraz po @ i nie starcza nam sił na owu (-; czas to zmienić..hahaha... Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:40 Moj M powiedział, ze prawie tydzień okresu, a potem jeszcze 5 dni to nie da rady, dlatego nigdy nam się nie udaje tyle wyczekać )) ale cóż takie próbowanie to sama przyjemność ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:37 Witam wszystkich w sobotę! O widzę, ze nową koleżankę mamy! To fajnie. Cześć Humusia! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:42 witam, miło tu u Was Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 14:57 Holcia co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 15:00 Wciąż leżę. Mam wielką nadzieję, że na wtorkowej wizycie dowiem się, że krwiaki się wchłonęły. Wtedy mogłabym chyba wrócić do normalnego życia. Ostatnio rzadko zaglądałam na forum, bo miałam straszne bóle głowy i nudnosci. Teraz jest lepiej. Nawet poczułam chęć na tę marcepanową milkę Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 15:12 ha, a wiesz jaka ta milka pyszna (-: na szczęście barzdo słodka więc mój misiek też się załapie bo nie dałam rady zjeść całej...hehehe... do wtorku niedaleko, życzę Ci żeby krwiaków nie było, brrr tak leżeć całą ciążę, chociaż co się nie robi dla naszych pociech (-: Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 15:25 Ale narobiłyscie mi smaka na coś słodkiego, pózniej poszukam jakiejś czekoladki... Narazie jestem obzarta zapiekanką, ktorą mój misiek dzisiaj zrobił Witaj Humusia, pamiętam cię z jakiegos wątku kilka miesięcy temu Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 15:43 też miałam zrobić zapiekankę, ale zasiedziałm się na formu i 28dni...i nic z tego Cześć Aniagor ja ciagle pamiętam ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 15:56 *anamabe, ja tez poprosze o przepisy jesli mozna anika.j2@wp.pl jakbys nie miala mojego adresu *holciu trzymam kciuki, za same dobre wiadomosci we wtorek! *Madziu, az taka slodka?? czyli bedzie cala dla mnie hehe jak ja zdobede oczywiscie *Humusia wcale nie trzeba poscic tyle! Jak jest wszystko ok to mozna smialo starac sie co drugi dzien, chlopaki zdaza dojrzec. A czesto starania codziennie przynosza efekt, takze to bardzo indywidualna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 15:59 Czarna jak nie znajdziesz u siebie to Ci przyślę, poważnie (-: Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 16:07 *Madziu, Kochana jestes!! ale przeciez to wiesz) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 16:21 Czarna, teraz to się rozczuliłam (-: Ty też ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Ja też lubię soboty:) czy można? 19.01.08, 16:32 no to sobie poslodzilysmy, ze milki marcepanowej nie trzeba)) Odpowiedz Link Zgłoś
filmonrob3 Re: mini-mini-1 20.01.08, 11:07 moje ogromnie i zarazem podwójne gratulacje fajnie ze ci się tak powiodło , życzę spokojnych i szczęśliwych najbliższych miesięcy i dużo……. wypoczywaj bo to na jakiś czas ostatnia twoja szansa ,później maluch nie za bardzo Ci pozwolą pozdrawiam z wątku "rocznik 76" Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Niedziela :) 20.01.08, 11:27 Witam ) No i zaraz bedzie po weekendzie, och jak mi sie nie chce jutro do pracy isc. Pogoda brzydka, nawet nosa nie chce sie za drzwi wystawiac.( Pozdrawiam serdecznie i milej niedzieli zycze.) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 (-: 19.01.08, 16:08 sorki ale musiałam urozmaicić drzewko ((-: a wiecie, tak sie z wama rogadałam, że znowu nic nie napisałam z tego 2 rozdziału, ehhh z Wami to mam...hehehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: (-: 19.01.08, 16:47 Anamabe, dziękuję za przepisy, na pewno wypróbuję na mężu, sama nie zjem, bo mięsa nie jadam, ale może skombinuję dla siebie jakiś wegetariański farsz. W każdym razie dzięki! Humusia, dobrze się przyjrzeć cyklowi i tmepkom, jeśli wykres potwierdzią objawy bólowe to fajnie, ale z doświadczenia wiem, że to różnie bywa. Potrafi boleć i na kilka dni przed owu a w dniu owu już nie. II faza cyklu, faza wyższych temperatur może wskazywać na wczesne poronienie jeśli jest dziwnie wydłużona, dlatego warto mierzyć. A z tym wstrzymywaniem się 5 dni po okresie jeśli owu jest ok. 16dc, to z lekka bez sensu lepiej działać co 2, 3 dni regularnie, to na pewno się coś zmajstruje ) Nowa koleżanko, może wyślesz nam swoje fotki? Fajnie by było wiedzieć, z kim się klika. My się tu wszystkie znamy jak łyse konie (sorry dziewczynki ) ) Prześlemy i Tobie nasze fotki. Co Ty na to? Kota jak u Was? Staracie się czy czekasz? Czy staracie się czekając na badanka? Madziu, aleś się rozbrykała Może ten Telemann Cię wprawił w taki dobry nastrój, co? Jeśli tak, to koniecznie ślę Ci coś jeszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: (-: 19.01.08, 16:55 No i bym zapomniaa - Anamabe dzięki za przepisy!!! może wypróbuję )) a co do pomysłu Kaczuchy z fotkami od nowej koleżanki - jestem za )))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: (-: 19.01.08, 16:57 *Kaczusiu, a co to slesz takiego "uskrzydlajacego"? do mnie tez mozesz slac roznosci! Moja skrzynka wszystko przyjmie a ja chetnie poogladam A my to jednak czekamy. I tylko dla czystej przyjemnosci nie liczac dnia ani godziny hehe Ale ostatnio to wcale bo ja dopiero zdrowieje *Humusia, Kaczusia dobrze mowi, jak masz ochote porozsylaj nam swoje fotki, my tez Ci sie pokazemy Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: (-: 19.01.08, 16:49 witajcie popoludniowo! wyszliśmy z meżulem na zakupy - zerknąć na wyprzedaże, ale ja jakoś nie umiem trafiać na fajce rzeczy po okazyjnych cenach jedynie co to sweterek sobie kupiłam w Jack&Jonesie za 50% ceny, ale nic w nim szczególnego ja sama nie wiem gdzie miałam linię podstawową... mój wykres w tym mies jest tak pokręcony, że FF najpierw mi pokazywał owu w 15dc, a linie podstawową ok 36,2, a potem znów miałam skok, i pokazał owu na 18dc a linię podstawową na niecałe 36,6... teraz pytanie która to wlasciwa? gdyby 15dc, to moze jest jakaś nadzieja... sama juz nei wiem, tracę entuzjazm Aniagor - w Czeskim Filmie jeszcze nigdy nie byłam, ale słyszalam o nim Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: (-: 19.01.08, 17:06 Witam i ja Oj ale mam zaległości w czytaniu, ale mam nadzieje je zaraz nadrobić. * Aniu, Kaczuszko ja też poproszę o przepisy. Na gazetowego. Teraz mam dużo czasu wolnego to będę testowac Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: (-: 19.01.08, 17:16 No i przeczytałam. * Humusia witaj w naszym gronie! * Madzia, chyba zaraz wyślę męża po milkę... * Holcia trzymam kciuki za wtorkową wizytę. Ja też mam we wtorek USG... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Czat 19.01.08, 17:23 Holcia, ja też trzymam kciuki!! Dziewczyny, dawno nie czatowłyśmy!!! Co Wy na to? Może pora się spotkać przy winku, piwku, naleweczce czy soczku (dla co niektórych) ) Czekam na chętne. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czat 19.01.08, 17:34 Ja niestety odpadam...trzeba troche zadbac o mezusia, bo juz dawno jakos nie mielismy takiego wieczorku.(( Iwonka, Holcia oczywiscie trzymam kciuki za wizyty i usg. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: (-: 19.01.08, 17:22 KOtka, przepisy poszly na Twoja gazetowa skrzynke, ale jak chcesz moge wyslac jeszcze raz.) Kaczusiu, nie wiedzialam, ze nie jesz mieska...Podpowiadam ze farsz miesny mozna zamienic na gotowane, posiekane jajko ze szczypiorkiem, albo takie jak w pierogach ruskich, jeszcze jedna opcja: pieczarki z cebulka, albo kapusta z grzybami. Nie wiem jakby to wypadlo w przypadku mantow, ale czeburieki na pewno beda dobre.) Jak mi przyjdzie do glowy cos fajnego bez miesa, to Ci podesle.) A mnie dzisiaj napadlo na ryz na mleku...)) Ryz na mleku i zupa ogorkowa, super polaczenie nieprawdaz?? ) Aaa, no i przerobilam sie na szatynke wczoraj.) Mialam ochote cos zmienic, mnie sie podoba, maz sie przyzwyczaja. Jak zrobie to podesle Wam jakies nowe zdjecia ). Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: (-: 19.01.08, 17:39 czacik to dobry pomysł, może uda nam się znaleźć wspólny termin? Ja się mogę dostosować Anamabe, rób zdjęcia i wysyłaj, szatynka powiadasz? a mi się śniło, że miałam oberżynowe, długie i zrobiony koński ogon... ładnie mi było (-: Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czat 19.01.08, 17:40 Ja raczej jestem za, tylko poproszę o dokładny termin i godzinę. Dziś wieczorem (jeśli wcześniej nie zasnę, bo jestem po zarwanej nocy) oczywiście mogę się stawić Jak będzie jutro, to jeszcze nie wiem... ale pewnie będę w gotowości Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Czat 19.01.08, 17:47 To może dziś o 20? A może 21? Jak wolicie? Komuś pasuje? Teraz idziemy z Miśkiem oglądać film ) Polski, ostatni obraz Jakimowskiego "Sztuczki" Podobno fajny. Poprzedni jego film - "Zmruż oczy" bardzo mi się podobał. Mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. Czekam ok. 20-21 na Was na czacie. Do miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czat 19.01.08, 18:10 Postaram sie być, tylko mam prośbę. Wyślij mi Kaczuszko link jeszcze raz, bo nie mam. Mężuś coś tu ostatnio mieszał i nie mogę nic teraz znaleźć... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Czat 19.01.08, 18:17 Podaję adres axc.lc.hu Przypominam, że wystarczy wpisać lgin orumowy, nie ma hasła To do miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czat 19.01.08, 18:36 *Kaczusiu, postaram sie wpasc dzis na czacik ale nie obiecuje. *anamabe, moze byc na gazetowy, dziekuje! zaraz tam zajrze. No i rob jak najszybciej i slij te zdjecia w nowym wcieleniu Odpowiedz Link Zgłoś
humusia udało się.... 19.01.08, 20:13 mam nadzieję, że nie zakłuciłam Waszych pogaduch....pomęczyłam się troszkę i wrzuciłam dwa zdjęcia, tylko nie wiem czy muszę teraz podać "ich adres"? Sorki, ale jestem w tym zielona. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: udało się.... 19.01.08, 20:26 Humusia, a gdzie wrzuciłaś fotki? Pewnie ze musisz podać adres Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Humusia 19.01.08, 20:26 Wejdź do nas na czat wpisz samo axc.lc.hu i swoj login zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Czat 19.01.08, 20:29 Jesteśmy na czacie Jeśli któraś z was zawita na forum, to zapraszam na czat axc.lc.hu Do miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czat 19.01.08, 22:27 To ja dziś po pracy i wczorajszej imprezce z koleżankami mam tylko siłę się zameldować )) Witam nową koleżankę ))) Ja jestem na Naszej Klasie. Pozdrawiam i miłego czatowania )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.01.08, 22:36 Rozminęłam sie z wami na czacie, nikogo juz nie było Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: I już niedziela 20.01.08, 09:28 wychodzi na to, że jestem tu pierwsza, już kawkę wypiłam i zaczynam nowy dzień, na szczęście świeci słonko! takie jedno zdjęcie src="fotoforum.gazeta.pl/photo/2/qj/id/x6ti/qvvU3aDhBaQupYHrDX .jpg" alt="Kopia2" title="Kopia2" /></a> a z wieczornym czatem, no cóż, najpier komp się zawiesił, późniem mój mąż mnie podsiadł i tyle tylko i tak pewnie bym tam nie dotarła, gdzie szukać ten czat? na prawdę jestem zielona w te klocki Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: I już niedziela 20.01.08, 10:31 Witam z rana Humusia link do czata: axc.lc.hu Twoje zdjęcie niestety nie chce sie otworzyć, jak możesz to wyślij na ania.gorczyca@gmail.com a ja wyślę ci swoje Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: I już niedziela 20.01.08, 12:32 Witam niedzielnie Dzięki za miłe gadanko wczoraj. Aniagor, szkoda, że się minęłyśmy. Ale nie matrw się, będzie następny raz Humusia, link nie działa, wyślij fotki na gazetowego maila kaczucha31@gazeta.pl Wyślę Ci swoje. Aga, to żeś zabalowała! Zaraz cię wyszukam na naszej-klasie Pozdrawiam i zyczę miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: I już niedziela 20.01.08, 12:44 nie mogę znaleźć cię Agusia, za mało danych Za to ja jestem jedyna w Budapeszcie hihi Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I już niedziela 20.01.08, 13:01 A ja dzis pospalam az glupio) Wczoraj ogladalam "Pamietanik" bo byl na TVN. Juz kiedys go widzialam i bardzo mi sie podobal i... znow sobie poplakalam *anamabe, dziekuje za przepisy! mniaaaaam na pewno kiedys zrobie! *Humusia, mi mozesz tez wyslac fotke na gazetowy to podesle Ci moja. U nas dzis cieplutko i nie pada. Przed chwila wrocilam z dluuuugiego spacerku z psami. Teraz kawusia i zmykam do kuchni. Milej niedzieli Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: I już niedziela 20.01.08, 13:30 Też chcialam oglądac pamietnik, ale po "Elizabeth" mój mąż chciał co innego. Na szczęście pamiętnik się nagral,więc nic straconego )) a dzisiaj wieczorem na sam koniec dnia wybieramy się do kina na "Elizabeth: złoty wiek", bo okazuje się, że tego na dvd jeszcze nie ma, a co więcej - kilka dni temu dopiero była premiera kinowa! to nam się trafiło! )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: I już niedziela 20.01.08, 13:29 Ja tez Agi nie znalazam( *Aga ujawnij sie) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: I już niedziela 20.01.08, 13:45 to ja też się melduję (-: jakoś tak dłużej pospaliśmy dzisiaj (-; Humusia następnym razem jak będziemy czatować to na pewno trafisz Aha i proszę mnie wcześniej poinformować o czatowaniu bo chciałabym barek zaopatrzyć ((-: a i jeszcze jedno, ponieważ zamierzam zajść w ciążę w tym cyklu to tak nie później niż na początku lutego bo potem będę w ciąży i nie będę procentowa (-: Mini, dzisiaj w kościele był chrzest bliźniaczek, takich 7 tygodniowych dziewczynek: Julka i Natalka, ale się rozczuliłam (-: a moja Gosia to chodziła od jednej do drugiej i nie mogła się nadzwić ((-: aleś Ty dziewczyno szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: I już niedziela 20.01.08, 15:00 I ja też jestem Dopiero co wróciłam z wyprawy z rodzicami do Ikea i innych sklepów. Padam... Nie sądziłam, że nam się tyle zejdzie. Ale jest szansa, że coś wybiorą w końcu Madzia to zaopatrz barek w najbliższym czasie bo nie znamy jeszcze dnia ani godziny Oj idę chyba sobie poleżeć troszkę bo okropnie zmęczona jestem... Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :((( 20.01.08, 18:12 Witam się niedzielnie)) Mówicie że nie tak łatwo mnie znaleźc na Naszej Klasie hihihi. To ja już Kaczusię znalazłam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :((( 20.01.08, 18:14 Vivi bardzo mi przykro, ale nie martw się już zaczyna się kolejny cykl, głowa do góry. Madziu widze że plany masz bardzo ambitne na ten miesiąc )) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: :((( 20.01.08, 19:11 vivi, przykro mi ( Ale uszka w górę! Uda się, a skoro tym razem nie zaskoczyło, to dobrze, że już dłużej Cię nie trzymało w niepewności. Zaczynasz nowy cykl i jest kolejna szansa Oby tylko @ poszła sobie szybko. Pozdrawiam Ano, Agusia, ustrzeliłaś mnie na n-k Już Cię mam u siebie Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: :((( 20.01.08, 20:36 Aga ja Ciebie też nie umiem znaleźć na n-k, chyba, że ten rocznik, który masz w nicku to podpucha? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: :((( 20.01.08, 20:50 Cześć dziewczyny, widzę, ze teraz wszystkie siedzą w n-k ))) nieźle wciąga Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Mini-mini 20.01.08, 19:14 Mini Mimika przesyła gratulacje) i życzy Wam zdrowia. Była wczoraj na forum, poczytała, ale wstręciucha nic nie napisała, bo jak mówi, nie wiedziała, czy ją ktoś tu jeszcze pamięta. Głuptas! Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Witam wszystkich ;) 20.01.08, 21:05 Po tak ciepłym przyjęciu Hamusi postanowiłam i ja się wreszcie przywitać. Od jakiegoś czasu Was czytam i trzymam kciuki, żeby wszystkim udało się zobaczyć upragnione II kreseczki!! A zaciążonym spokojnych 9 miesięcy! Mini gratuluję podwójnego szczęścia! Ja na razie przygotowuję się do starań. Postanowiliśmy poczekać do czerwca, ale ten czas strasznie mi się już dłuży. Mam nadzieję, że pozwolicie mi na tym forum poczekać, a potem dzielić się z Wami rozterkami i radościami związanymi z tym magicznym czasem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Re: Witam wszystkich ;) 20.01.08, 21:11 miało być Humusia przepraszam.. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Witam wszystkich ;) 20.01.08, 21:22 hi hihi...no cóż jakoś tak wyszło, ale nie mam nic za złe Witam, mam nadzieję, że dziewczyny się nie pogniewają że uczyniłam to jako pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Re: Witam wszystkich ;) 20.01.08, 21:31 bardzo się cieszę, że się nie obraziłaś... tak to jest jak się robi kilka rzeczy na raz, że się literki mieszają A mi wyszło połączenie Hanusi i Humusi... Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Re: Witam wszystkich ;) 20.01.08, 21:38 Akurat Zosię albo Stasia, ale znam jedną fajną Hanię i tak jakoś mi się Twój nick skojarzył Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Witam wszystkich ;) 20.01.08, 22:54 I ja witam nową koleżankę )) A czemu starnka odłożone na czerwiec ???? Mój rocznik w niku jest jak najbardziej aktualny ale chyba już mnie Madziu znalazłaś hihi. Miałam dzi tylko chwilke bo mnie męzuś wyganiał, ale jutro do południa jestem sama w domku to może jeszcze troche poszperam ))) Zycze spokojnej nocki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Re: Witam wszystkich ;) 20.01.08, 23:38 Starania rozpoczynamy w czerwcu głównie ze względów ekonomicznych. To będzie nasze pierwsze dziecko i długo zastanawialiśmy się kiedy będzie dobry moment na rozpoczęcie starań, bo jeszcze studia nie skończone, no i fajnie by było gdzieś wyjechać się wyszaleć.. i tak po długich dyskusjach wyszedł czerwiec Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać. mam małe techniczne pytanko... próbowałam dodać sygnaturkę, ale nie bardzo mi to wyszło. Czy powinnam wpisać jakiś konkretny ciąg znaków przed i po tym co bym chciała umieścić? Z góry dziękuję za podpowiedź w tym temacie Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 09:00 Oj za szybko wcisnęłam enter i powstał pusty post. Witam w pochmurny poniedziałek... Okropna u mnie pogoda za oknem. Mężuś poszedł już do pracy, spacer z pieskiem zaliczony to teraz mogę spokojnie wypić herbatkę... * Vivi też mi przykro, że ta wstrętna @ Cię nawiedziła. Ale rozpoczyna się nowy cykl i nowa nadzieja... * Madzia ja też uważam, że plany na ten miesiąc są całkiem, całkiem. Życzę by udało Ci się je zrealizować! * Oczywiście ja też serdecznie witam nową koleżankę * Mimika, jeśli następnym razem też nad odwiedzisz to odezwij się! Pamiętamy Cię Miłego dnia wszystkim życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 09:12 Iwonko, u mnie tez szaro- buro na dworze, ale niestety tzreba ruszyć się dzisiaj z domu, zabieram córcię do babci (-: a właściwie mojej babci a jej prababci... póki co kawka przede mną ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 09:06 cześć Boberek witaj w naszym gronie (-: doskonale rozumiem to niecierpliwe czekanie, myśmy czekali aż dostanę umowę w pracy na czas nieokreślony. Sygnaturka powinna Ci się dodać po ponownym zalogowaniu Humusia, Twoja tempka dzisiaj jeszcze nie wpisana, sprawdzałam. Będę Cię Kochana pilnować ((-: nie obraź się (-: Agajg, poszperałam wśród znajomych Kaczuszki i znalazłam, ale Ty masz super nazwisko panieńskie (-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 09:18 Witam serdecznie. ) *Vivi, bardzo mi przykro, ale tak jak dziewczyny pisza, przynajmniej dlugo Cie nie trzymalo w niepewnosci. *Boberek, witam na naszym forum...Oj ja tez wiem co znaczy takie czekanie, ja czekalam az skoncze swoja prace w laboratorium.) *Madziu, plan mi sie bardzo podoba, zycze Ci zeby wszystko poszlo zgodnie z nim.) *Mimika, oczywiscie ze Cie pamietamy, wiec prosze mi sie tu nie chowac po katach... A ja w koncu dostalam poprawiony raport spowrotem, wiec na brak roboty nie moge narzekac. Pozdrawiam serdecznie i owocnego tygodnia zycze.) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 09:52 Vivi, w tym cyklu napewno sie uda, głowa do góry! Anamabe, życze, zeby szef sie w koncu uspokoił i nie kazał poprawiać co chwilę Aguś, dobrze ze mnie znalazłas, bo ja bym w zyciu ciebie nie znalazła Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:04 Anamabe, za to ciebie udał mi sie znalezć na naszej klasie Kiedy wrzucisz zdjęcie w nowej odsłonie? Pewnie wszystkie dziewczynki są bardzo ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:42 a u mnie pupa blada, mój lekarz najwcześniej w marcu ma wolne terminy, trochę mi to popsuło humorek )-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:48 Sprobuje dzisiaj wieczorek cos pstryknac. Szefa nie ma do srody wiec mam troche spokoju.) Madziu, przykro mi, ale ja bym tam na Twoim miejscu planu nie zmieniala.) Po prostu pojdziesz do niego juz "zaciazona", co Ty na to?? Aniagor ) przjelam zaproszenie.) Wczoraj chyba udalo mi sie znalesc Vivi..ale nie bylam pewna... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:51 no ja własnie Vivi nie mogłam znalezć. Vivi, jak jestes na naszej klasie, to sie ujawnij Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:53 Dziewczyny, czy do ktorejs z was odzywała sie Biedronka? Cos znowu nie daje znaku zycia. Iwonka, a co tam u ciebie, jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:49 Madziu, to po prostu działajcie, moze akurat Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:52 no właśnie taki mam zamiar, tylko miałam nadzieję, że porobi mi wszystkie badania i będę spokojniejsza bo tak jakoś wydaje mi się, że coś u mnie szwankuje ok, to ja wam życzę miłych pogaduszek, ja "uciekam" do babci Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 10:51 witajcie poniedziałkowo... wczoraj na poprawe humoru wieczorne kino Elizabeth - złoty wiek, polecam, szczególnie jeśli ktoś widział 1szą część )) ja chyba tez sobie ambitnie zaplanuję że to bedzie TEN cykl )) A dzisiaj dzien babci.... kiedy zaczynaliśmy dopiero starania, pierwszy cykl, to zastanawiałam się czy dziś będę mogła przekazac nowine rodzicom.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:07 Vivi, wiem ze to dołujace. Ja juz ponad rok temu zaczęłam brac kwas foliowy, myslalam, ze teraz juz gdzies będę rodzić, a tu dalej nic... Ale w końcu nam się uda Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:21 Aguś u mnie jak na razie bez większych zmian, tzn mdłości wciąż są. Szczególnie wieczorami, no i kiepsko śpię ostatnio. A po za tym siedzę w domku i dobrze mi już tak... Jutro mam USG genetyczne i zaczynam się bać * Madzia ja też uważam, ze nie się przecież nie stanie jak pójdziesz do lekarza już w ciąży * no i Biedronka coś dawno się nie odzywała, zapomniała już o nas... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:26 No tak, każde badania to stres,ale napewno wszystko będzie w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:31 Oczywiście dam znać co i jak... Teraz muszę iść z psiakiem na spacer ale jakoś nie mogę się zebrać. Aniu a jak mąż w nowej pracy?? Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re:witam 21.01.08, 11:38 cześć dziewczyny, to ja od dzisiaj będę zagladała częściej. jestem na zwolnieniu, postanowiłam że bedzie lepiej gdy odpocznę, wczoraj po dyzurze byłam bardzo zmęczona i bardzo bolał mnie brzuch. dzisiaj zadzwoniłam do mojego gina i powiedział ze absolutnie mam nie iść do pracy.więc odpoczywam. pozdrawiam serdecznie iwonka czekamy na info. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:40 Iwonka, na USG na pewno wszystko będzie dobrze )) Dziewczyny, jeśli znalazłyście mnie na n-k to ślijcie zaproszenia! ja niestety nie wiem jak mam szukać nie znam Waszych nazwisk itp... dla ułatwienia - jestm już na liście Gambo i Czrnej_koty tez musze iść z piesem, ale taka pogoda jest, że wyjdę na 5 minut, a 20 minut będę go wycierać... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:42 Mąż sie przenosi dopiero 1-go lutego, ale strasznie sie cieszy Oczywiście czekamy na wieści po wizycie u lekarza. Ja nie moge sie doczekać weekendu, bo jedziemy na 3 dni do rodziców, troche sobie pobiegam z moimi ukochanymi psiakami Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 11:44 Witam się z kawką ))) Madziu ja bardzo nie lubiłam swojego nazwiska, zresztą do dzis za nim nie przepadam, wole to po mężu, choc wszyscy zawsze mi mówili że jest bardzo fajne. Mój dziadek był grekiem )) Zaraz skrobnę do Biedronki jakiegoś meila może się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 12:24 Witajcie Vivi przykro mi,że ta wstretna przylazła, ale jak to dziewczyny powiedziały nowy cykl nowa nadzieja...a plany masz już super Anabe i aniagor ja was tez nie mogę znaleźść na n-k dajcie jakieś wskazówki ( może na maila gazetowego) mimi dobrze ,że jesteś na zwolnieniu teraz twoje dzieciaczki sa najważniejsze (od Ciebie tezproszę jakieś info gdzie Cię szukać na n-k) Aga Ciebie chyba juz znalazłam Dziewczyny idę dzisiaj z moim synem do pulmonologa bo nic lepiej mu nie jest Doradzcie mi co ja powinnam zrobić ze soba aby wkońcu sie udało Postanowiłam z mężem ,że staramy sie do końca tego roku jak nasza sytuacja finansowa sie nie zmieni na gorsze...mam nadzieję,że się uda...Ten cykl ,który mam teraz to juz stracony, pęcherzyk mi nie urosnał 1 14dc i tak naprawdę to chyba nie mam owulki Szukam dobrego specjalisty i chyba zasponsoruję sobie monitoring całego cyklu ,żeby sprawdzić czy mam owulację...Od czegoś musze zacząć.. Ale Wam nasmęciłam..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 12:33 *Vivi, przykro ze @ przylazla. Ale dobrze, ze nie kazala na siebie czekac! *Aga, wlasnie Cie znalazlam! Faktycznie bardzo ladne nazwisko, egzotyczne. *mini dobrze, ze jestes na zwolnieniu, odpoczywaj! *anamabe, czekam na Twoje nowe fotki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 12:28 W koncu dotarlam do Was z kawka U mnie za oknem dzis szaro, buro i pada okropnie! *Witam i ja nowa kolezanke!! *Mimika! nie wyglupiaj sie! wszystkie Cie tu pamietamy i czekamy na Ciebie!! Zycze Wam wszystkim milego dzionka!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 12:37 Gambo, jak znalazlas Age albo Kaczuszke, to ja jestem w ich znajomych, moje nazwisko zaczyna sie tak jak mam w nicku Mini, bardzo dobrze,ze wzięłaś zwolnienie, musisz dbac teraz o trzy osóbki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 12:54 *Aga! NAJlepsze zyczenia imieninowe!!! Niech sie spelnia Twoja marzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziś ja jestem pierwsza:) 21.01.08, 13:05 Dzieki za życzenia imieninowe, a jutro mamy 14 rocznicę ślubu )) A 27.01 mój Sławek ma urodziny taki lekko uroczystu u nas ten styczeń ))) Mimi bardzo dobrze że poszłaś na zwolnienie, dbaj o Was i odpoczywaj. Jak ktoś już mnie odnalazł na n-k to proszę o zaproszenia )) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: AGA! 21.01.08, 13:17 Aguś a ja Ci zyczę spełnienia wszystkich marzeń i żebyś zawsze była taka jaka jesteś. i zyczę małego chłopca w waszej rodzince. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: AGA! 21.01.08, 13:25 agus podaj swoja miejscowość, za mało danych mam nie moge cie namierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: mini! 21.01.08, 13:35 Ja juz Age znalazlam Ale Ciebie *mini, nie( Moze Ty mnie odszukaj bo ja nie mam polskich znakow( Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor humusia 21.01.08, 13:52 Dzięki za zdjęcia, śliczna z ciebie kobietka, córcia tez super Posłałam ci swoje na gazetowego maila Odpowiedz Link Zgłoś
gambo aniagor 21.01.08, 14:05 Już Cie znalazłam i wysłałam Coi zaproszenie Ale z Ciebie kruszynka Przepraszam,że wczesniej sienie przywitałam z nowymi koleżankami Witajcie Ja równiez prosze o zdjęcia na maila gazetowego a przeslę Wam moje Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy... 21.01.08, 14:23 Oj już jestem. Miałam nieplanowaną wizytę rodziców. Ale już pojechali i znów jestem sama z psiakiem * mini zobaczysz o ile lepiej będziesz się czuła w domku! * Aguś ja też przyłączam się do życzeń imieninowych Wszystkiego najlepszego Kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy... 21.01.08, 14:31 *Iwonko, a Ty jestes na naszej-klasie, bo jeszcze Ciebie nie namierzylysmy a rozszalalysmy sie strasznie) *mini, dziekuje juz odpowiedzialam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy... 21.01.08, 14:43 Jestem, nawet wysłałam Ci juz zaproszenie Tylko ja nie mam jeszcze zdjęcia. mam problem by go załadować. Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: humusia 21.01.08, 14:24 *Humusia, dziekuje za zdjecia!! Sliczne jestescie! Ja juz Ci tez wyslalam na gazetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy... 21.01.08, 14:38 Ja jak na razie znalazłam chyba Kaczuszkę, Kotę i Anię. A z resztą też mam małe problemy... Ja dopiero jestem początkująca w tej branży Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy... 21.01.08, 15:21 Witaj Boberek! Fajnie widzieć nowe osoby. Rozumiem co to znaczy takie czekanie, właśnie jestem na przymusowej przerwie w staraniach. Ruszam dalej dopiero w marcu. Do czerwca minie wam, nie martw się. Oby tylko szybko poszło z robotą. Życzę powodzenia! A u nas dziś WIOSNA ) Słońce, lazurowe niebo, 10 na plusie i piękne kolory Ach, wreszcie chce się zyć! Właśnie wróciłam z lekcji, madziarzę coraz lepiej Pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Iwonka 21.01.08, 14:39 Super, ze sie odezwałas bo nie byłam pewna czy to ty Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Iwonka 21.01.08, 14:45 Iwonko, dzieki! Juz Ci odpisalam i wyslalam tez mala podpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor mini 21.01.08, 14:44 Ja nie mogę cie znalezć na naszej klasie, jak mozesz to sie zgłos Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Iwonka 21.01.08, 14:47 Anamabe jest u mnie na ostatniej stronie znajomych, Aga i Madziuchna na wczesniejszej Bedzie ci łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Iwonka 21.01.08, 14:50 *Iwonko i jeszcze jakies foteczki koniecznie dodaj) *Aniu, ja wlasnie tez Iwonce wyslalam wskazowi, gdzie Kto sie u mnie znajduje) Ale mamy teraz fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Dzięki 21.01.08, 14:58 Z tymi fotkami mam mały problem. Mam je na innym komputerze, a po za tym są za duże by je zamieścić. Ale spróbuje Dziękuję za wskazówki! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 15:00 Jeju, ale mi ten dzisiejszy dzien mija szybko!! Tak mi tu fajnie z Wami, ze o wszystkim zapomnialam hehe Tymczasem przestalo padac wiec ide na spacerek z psami a pozniej musze juz jechac do szkoly po mala... Pozniej zajrze! papa! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 15:39 Humusia dzięki za fotki. Piękna z ciebie kobitka Dzieciaczek też jak malowanie! Wysyłąm Ci swoje na gazetowego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 16:08 Humusia a o mnie chyba zapomniałaś. Poproszę na gazetowego Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 16:16 Iwonka, to od Ciebie to zaporszenie? na wszelki wypadek zaakceptowałam Humusia! ja też chcę fotki!!! kolbuszka@o.pl ))) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 18:41 cześć dziewuszki, ale się rozpisałyści i to tylko o N-K...fajnie Nic nie pisałam bo byłam w pracy i to na 2 zmianę, dopiero co zjedliśmy spagetti z moim M, sadełko się zawiązało to piszę. Dziękuję za pozytywną opinię co do zdjęć...aż lepiej mi się zdrobiło w ten podobno najbardziej dołujący dzień roku, zaraz biorę się za dalszą wysyłkę i odbieram pocztę *mini-mini już zapisałam tempkę, pilnuj mnie skoro jesteś na zwolnieniu, potrzebuję "bata" nad sobą...no i pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 18:56 O widzę, że już dwie nowe koleżanki mamy! Witam bardzo cieplutko i też poproszę o zdjęcia. (może być na gazetowy) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.01.08, 18:57 Kaczucha, czarna_kota, aniagor....dziękuję za zdjęcia, no nie powiem...ale z Was laseczki...fiu fiu, takie że tylko bobasków Wam potzreba....Jesteście takie wesołe, zadowolone....śliczne zdjęcia. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Nasza-klasa 21.01.08, 18:59 Teraz ja się zabieram do poszukiwań...mam nadzieję, że kogoś odnajdę Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Nasza-klasa 21.01.08, 19:12 wow! Jaka fajna zabawa na tej naszej-klasie. Ja juz znalazłam Czarną Kotkę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Nasza-klasa 21.01.08, 19:15 Znalazłam Kaczuche, a u niej...skarbnica wiedzy hi hi...i czarna- kota, aniagor, mini-mini....) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Nasza-klasa 21.01.08, 19:18 A ja chyba nie umiem szukać(. Jak Wy to robicie? Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Nasza-klasa 21.01.08, 19:17 Hej Ja juz po wizyciwe u lekarza z moim synkiem. Na szczęście nie ma zapalenie płuc , ale antybiotyk dostał bo poprawy nie ma prawdopodobnie zatoki. Humusia ja również poproszę o Twoje zdjęcia Holcia Ciebie tez nie mam ( poprosze na maila gazetowe) Co do zdjęć to nie mam jeszcze iwonki, mimiki, mimi,i drugiej nowej koleżanki ( przepraszam jeszcze nie zapamietałam) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Po weekendzie... 21.01.08, 19:30 A ja miałam pracujący weekend,więc nie miałam czasu do Was zaglądnąć,ale się rozpisałyście. Witam nowe forumowiczki! A ja dzisiaj robiłam badania hormonów i jest jeszcze większa poprawa prolaktyna spadła z 480 uIU/mL na 26,a TSH z 0,17 na 3.9.U mnie poza tym 25 dc i dalej czekamy.Mężuś też badał swoje nasionka,w środę wyniki. Vivi szkoda,że się nie udało tym razem,ale Ty dopiero początkująca jesteś,a ja to już prawie weteranka 8 cykli. Pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Po weekendzie... 21.01.08, 19:40 Holcia to juz wiem skad sie wziął twój nick Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Po weekendzie... 21.01.08, 19:48 Ten nick był od razu wolny, a próbowałam wielu. Myślę, że może być ) Ale bardzo cieszę że Was znalazłam! Jeszcze kilka koleżanek z forum mi zostało, ale poszukam już chyba jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Po weekendzie... 21.01.08, 19:55 Oj, cały dzień siedzę dzisiaj na forum albo naszej klasie... Pora zając sie trochę mężem Do jutra dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Po weekendzie... 21.01.08, 20:57 Ja ponawiam prośbe o fotki od Humusi i od innych Nowych dziewczynek tez )) a tymczasem mam pytanie "z innej beczki" do wszystkich - jakie dziewczynki oglądacie seriale??? i czy w ogóle oglądacie? Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Po weekendzie... 21.01.08, 21:36 Cześć kobitki te "stare" i te młode wiekiem na pogaduchach ) Vivi Zbieraj siły na nowy cykl i do roboty pełną parą, hmmm u mnie jeszcze dobrze @ się ni eskończyła a my już walczymy, a co ) A w naszej klasie właśnie znalazłam holcie, ale nie mogę mini (jakaś wskazówka) , aha zaprosiłam agę i madzię. A ja mam dylema W sobotę jak wróciliśmy późno od znajomych to ja z tego wszystkiego zamiast clo łyknełam luteine jedną tab 50 mg i to 4 dc, chyba spiep.... cały cykl co? Oczywiście już normalnie biorę closter, ale cóż to będzie... Kaczuś chyba muszę powtórzyć prolaktynę, a w którym dniu najlepiej? Ewcia może Ty wiesz? Idę spać bo dziś miałam radę semestralną i jestem padnięta, do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 zaproszenie na naszej kl 21.01.08, 21:46 Któr kobitka mnie zaprosiła do znajomych, przyznać się??? Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: zaproszenie na naszej kl 21.01.08, 21:58 hej dziewczyny, przy duzej pomocy czarnej odnalazłam na naszej klasie: Agusię,Kaczuszkę,Anamabe, Madzię, Pati, Vivi, a Iwonka, Hamusia i Aniagor odnalazły mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pati to ja 21.01.08, 22:00 ale juz nie wysłałam wiadomosci bo te serwery wolno chodzą i nie mam cierpliwości dzisiaj, jutro rano będzie lepiej.pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Życzenia 21.01.08, 22:06 i ja przyłączam się do życzeń imieninkowych. Aga spełnienia marzeń, tych najskrytszych! ) -- Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Życzenia 21.01.08, 23:33 Ja też przyłączam sie do życzeń dla naszej Agnieszki. Bukiet najwspanialszych życzeń: uśmiechu i szczęścia, radości każdego dnia oraz wszelkiej pomyślności dla Ciebie z okazji imienin!!! Uff... zdążyłam przed północą) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 07:34 Pati jeśli chodzi o prolaktynę to mi lekarz kazał zrobić ok.23 dc,ale chyba ktoś ostatnio pisał,że można w obojętnie którym dniu ,nie wiem czy nie Kaczusia,albo coś pomyliłam.W każdym bądź razie ja robiłam wczoraj 25 dc. Vivi pytała o seriale,więc ja oglądam M jak Miłość,Barwy szczęścia,czasami Pierwsza miłość,ale z powodu pracy na zmiany tracę co drugi tydz.ale z tymi serialami to tak,że można jakiś czas nie oglądać a i tak wiadomo o co chodzi. U mnie dziś 26dc i coś mnie brzuch pobolewa jak na @,oj niedobrze niedobrze,wiedziałam,że nic z tego. Miłego dnia buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 08:58 Hej! W koncu udalo mi sie pstryknac fotke ). Wyslalam Wam na maile...jezeli o kims zapomnialam to bardzo prosze sie upomniec. Nasze nowe kolezanki dostaly zestaw zawierajacy tez inne fotki.) Widze, ze poszalalyscie wczoraj na n-k...Niestety nie wszystki dziewcyzny bylam w stanie rozszyfrowac...przyznawac sie ktora ma na imie Kasia albo Marta i jest bardzo sympatyczna blondynka...) Ja wczoraj spedzilam 3 godziny jako zastepstwo szefa na oficjalnym zebraniu, gdzie wlascie tylko pozbieralam dla niego papiery do kupy...i bylam tak wsciekla, ze zamiast zrobic cos pozytecznego trace cazs na takie glupoty, ze para uchodzila ze mnie caly wieczor.... No coz dzisiaj jest nowy dzien, mam nadzieje, ze troche bardziej owocny.) Pozdrawiam serdecznie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 09:01 Juz wiem mini-mini ma na imie Kasia...) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 09:33 Anamabe Nie wiem jak wygląda mini mini i jak ma na imię ale dziękuję ,że przyjęłaś moje zaproszenie Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 09:48 hej anamabe, ja jestem blondynką i mam na imię marta. niezła łamigłówka z tym rozpoznawaniem się. pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 10:07 cześć to i się witam z ranka, córcia dała dzisiaj pospać do 9 tej ((-: ale Wy szalejecie z tą n-k ...hehehe.... Humusiu, nie dostałam Twojego zdjęcia, prześlę ci adres mailowy na 28 dni, ok? Agajg, toż Ty masz super korzenie, a masz rodzinę w Grecji? Mini, dobrze, że jesteś na zwolnieniu, choć dzieciaczki będą a Tobą tęsknić, tak mi się wydaje, co? tak sobie myslę, że jakieś podsumowanie trzebaby zrobić, bo ja się pomału się gubię, więc kochane przesyłać dane, poproszę dzień cyklu i tydzień ciąży, o ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 10:27 No to namieszalam...) Gambo-Kasiu zmylilo mnie Twoja szkola pielegniarska..czyli tez jestes "pigula"?? Czy znowu cos namieszalam?? Marta-mini ) w koncu chyba udalo mi sie poskladac w calosc ). Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 10:41 coś Ty, Gambo też piguła? Też nie wiedziałam ...hehehe wiecie tak sobie pomyślałam o prywatnym wątku, co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 10:47 Cześc dziewczynki! Własnie nawiedziła mnie @ i umieram z bólu... Wiec ja Madziu 1dc Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:01 Witajcie Dziewczyny ja pół roku chodziłam do medyka a potem stwierdziłam,że to nie jest moje powołanie i rzuciłam szkołę... Jestem urodzonym marketingowcem a obecnie jestenm Dyrektorem Handlowym Lubie bardzo moją pracę ponieważ lubie pracować z ludźmi Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:13 Witam ze sniadankiem i herbatka *anamabe, dziekuje za zdjecie, slicznie Ci w tym orzeszku!!! *aniagor, mocno Cie sciskam i wspolczuje @( *Madziu, faktycznie rob podsumowanie bo Ty jestes w tym najlepsza ja sie pogubilam( U mnie zimno dzis((( Pozdrawiam Was serdecznie i milego dnia zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:05 Aniagor..przykro mi ( Nastepnym razem sie uda... Vivi, dziekuje . Madziu, wedlug moich obliczen ja dzisiaj koncze 11 tc, wedlug lekarki 12...ale mysle ze moja temperaturka nie mogla sie az o tydzien przesunac.) Iwonka, trzymam kciuki za Twoja wizyte dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 10:43 *Anamabe, za to "we mnie" trafiłaś za pierwszym podejściem faktycznie to może bć niezła łamigłówka aaa, i dziekuję za fotkę ładnie Ci w tym kolorku * Humusia, własnie zauwazyłam że mam Twoje fotki na mailu gazetowym - DZIĘKI, jeszcze nie poogladałam, ale już lecę... I "Boberkowi" też dziękuje )) *Kaczusiu - u mnie 3dc, 3cs, same trójki dzisiaj.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:00 Cześć dziewczynki U mnie za oknem właśnie zaczął padać snieżek. Super! Dużo lepiej niż deszcz... * Aniu ściskam mocno, szkoda że ta wstrętna @ Cię nawiedziła, ale trzymam kciuki by ostatni raz! * Madzia ja w sumie jestem za prywatnym wątkiem, czemu nie... A i u mnie dziś zaczęty 13 tc. * Gambo ja też nie wiedziałam, że Ty zastrzyki robisz * Anamabe ja niestety nie dostałam Twoich nowych fotek, a ładnie o nie proszę * Humusia dziękuję za fotki Postaram się jak najszybciej wysłać swoje. Miłego dnia wszystkim życze Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:18 świetnie wyglądasz Anamabe! A u mnie dzisiaj 13 tygodni skończone. Po południu wizyta i usg. Już się zaczynam denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:23 *holciu, To ja juz trzymam kciuki za Twoja wizyte! Wszystko na pewno bedzie dobrze, pochwal sie jak wrocisz! *Iwonko, Ty tez dzis do learza? Za Ciebie tez zaciskam kciuki i tez wiem wszystko bedzie dobrze! Czekam na wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 11:26 Holcia ja dziś też mam USG genetyczne i też się denerwuję, ale wierzę że będzię ok. Trzymam kciuki za Twoją wizytę! Musi być dobrze Aniu a może lekarka podała Ci wiek ciąży na podstawie USG? Wtedy to się moze różnić, ja też miałam inaczej niż z terminu wynikającego z ostatniej @. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 12:06 Dziewczyny, trzymam kciuki za wizyty! Ja dzisiaj rano mialam przeboje, zemdlałam z bólu, takiej @ jeszcze nie miałam... po prostu masakra Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 12:11 Anamabe, ślicznie ci w tych włoskach Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Witam z rańca.... 22.01.08, 12:18 Oj Aneczko to wspolczuje i przytulam( Ale lepiej Ci juz?? A ja zaszalalam dzis z kawa, chcialo mi sie czegos slodkiego i zrobilam sobie kawe z meczkiem z tubki.... mniaaaam Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia220178 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 12:22 witaj,rónież spodziewam się dziecka,termin mam na maj i bardzo się cieszę bo to moje pierwsze dzieciątko,będzie malutka Julia,pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 12:31 Witaj Ewciu To Julka już duża dziewczynka ((-: Maj piękny miesiąc na urodzenia dziecka (-: pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 12:39 Dziewczyny, ja chciałabym sobie zrobić badania hormonów. Poradzcie mi jakie i kiedy, napewno prolaktyna i progesteron, czy cos jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:02 Aniagor bardzo i przykro,że do Ciebie ta wstretna też przyszła a który sie teraz cykl starań zaczął? Dobrze ,że dzisiaj już 1dc i tak dalej... Ja sie dołączam do Twojego pytania o te badania hormonów bo czuję,że mnie też to czeka Ewcia nowa koleżanko z Julią w brzuszku witamy na forum Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:06 Aniu, patrzyłam na twoje fotki w profilu n-k. Masz bardzo znajoma dla mnie twarz!!! normalnie jakbym Cię skądś znała Pochodzisz z grodkowa, chodziłas do szkoły w Nysie, a mieszkasz we Wrocłaiu hmm... w Grodkowie kiedyś byłam na wakacjach z koleżanką u jej babci teraz tylko przejeżdżam tamtędy czasem jak jade nad jeziorko Nyskie zresztą (mamy domek w Głebinowie-moze wiesz gdzie to), no a Wrocław...to wiadomo, teraz także i moje miasto Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:12 Możliwe ze sie gdzieś juz spotkałysmy, w Grodkowie raczej nie, bo stamtad pochodzi mój mąż, czasem tylko jezdzimy do teściów. Pewnie już gdzieś we Wrocku Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:09 Oj, nie przywitałam sie z nową koleżanką, witam serdecznie Gambo, my zaczęlismy sie starać w maju, od tamtego czasu poronienie,teraz leczylam torbiel i w sumie cięzko powiedziec ktory to cykl starań. Wyczytałam przed chwilą, ze progesteron badac najlepiej 7 dni po owulacji, nie wiem jak reszte Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:10 Dziekuje Wam dziewczynki, musze przyznac, ze ja tez dobrze sie czuje w tym kolorze.) Aniu, strasznie mi przykro, ze ta malpa Cie tak meczy. Koniecznie powiedz o tym swojemu lekarzowi. Ja mialam takie malpowate przygody tylko dwa razy w zyciu: siedzialam na toalecie z miska na kolanach i modlilam sie zeby nie zemdlec i nie spasc z tronu...ale nie wiem od czego to bylo. Nospa mi wtedy pomogla... Witaj Ewciu, moje gratulacje dla majowej panienki . Iwonko, dokladnie tak bylo na usg wynikalo, ze dzidzia jest tak duza jak powinna liczac od daty ostatniej miesiaczki, ale ja mierzylam temperature i wiem ze skok (czyli teoretycznie tez owulacja) byla dopiero ok 20 dc, czyli dzidzia powinna byc tydzien mlodsza. Ja tam sie spierac nie bede im szybciej bezproblemowo minie I trymestr tym lepiej.) Holcia, za Was tez trzymam kciuki, ale jestem pewna, ze i Ty i Iwonka bedziecie mialy dzisiaj dla nas dobre wiesci.) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:23 Witajcie! Witam też nową koleżankę i gratuluję majowej córeczki. Dużo zdrówka życzę Anamabe, dzięki za fotkę, śliczne włoski! Taki cieplutki kolor. Iwonka i Holcia - powodzenia na badaniach. Piszcie nam tu zaraz same dobre wieści. Na pewno będzie dobrze. Co do badań, to poleca się je robić 2x w cyklu, żeby zaobserwować jak te hormony się zmieniają. Pierwsze badanie robi się 2-4dc, drugie 20-23dc (czyli przeważnie jakiś tydzień po owu) bada się progesteron, estrogen, lh, prl(ten podobno można w każdym monecie cyklu, ale lekarze często badają właśnie w tym drugim rzucie, może ma to jakieś znaczenie), hormon tarczycy. Co jeszcze, nie wiem, bo reszty sktótów nie mogę rozszyfrować u siebie na wynikach Może poczytajcie na niepłodności. Tam było wiele razy o badaniach, jakie i kiedy robić. Dziewczyny są tam bardziej oblatane w tej kwestii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:32 I ja witam nowa kolezanke i Julcie) Ide robic zupke ogorkowa.... ale bede zagladac Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:48 o kurczę, Czarna, uwielbiam ogórkową, ale rzadko robię bo mężulek nie przepada. My się dzisiaj z Gosią wybieramy na basen, chociaż pogoda jest taka paskudna, że ja to bym się w łóżeczku z ciepłą herbatką zaszyła. Anamabe, przepisy dotarły, dziękuję, zdjęcie też dotarło. Wyglądasz...hmmmm...poważniej, no ale i poważny Twój stan i poważna praca więc wszystko pasuje, ja osobiście bardzo taki kolor włosów lubię (-: choć np Mini jest tak uroczą blondyneczką, że w ciemnych sobie Jej nie wyobrażam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 13:58 No, Mini to prawdziwe anielskie zjawisko )) Śliczna kobitka! Madziu, ja już tak tęsknię za pływaniem, że też się wybieram w tym tygodniu. Chyba machnę sobie karnet, bo normalnie mnie nosi. Uwielbiam pływać, tyle ze baseny straznie niszczą skórę i włosy Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 14:32 My dzisiaj tez mamy ogorkowa, ja tez bardzo lubie ). Dzieki Madziu, moze chociaz kolor wlosow pomoze, bo moje zdolnosci intelektualne ostatnio kuleja . Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 14:40 Anamabe ja też poprosze zdjęcie z Twoją nową fryzurąA ja własnie robię kotleciki,ze szpinaku aby mój choruszek miał trochę witamin Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 14:41 No prosze jaie zgranie kuinarne) My uwielbiamy ogorkowa, a ogoreczki mam z Polski od babci! pychaa My mamy tu bsen doslownie "pod nosem" i az wstyd jeszcze nie bylismy! Moja mala uwielbia plywac tyko jak ja pomysle o suszeniu jej wlosow po basenie to mi sie odechciewa( Poczekam do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 14:47 Kotka moja tez na "babciowych ogorkach" )) rzeczywiscie zgralysmy sie . Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 15:20 Gambo a jak robisz te kotleciki, bo wiesz u nas szpinak w domu dopiero od niedawna i zbieram wszystko to co się da z nim zrobić, mam za sobą zapiekankę i pierogi ale kotleciki też bym wypróbowała (-: Kaczuszko, pływanie to jedyny sport na który daję się namówić, a właściwie nie trzeba mnie namawiać bo uwielbiam wodę, teraz to i tak juz troche lepiej z tą jakością wody na basenie, ale kiedyś zapach chloru to kilka dni było czuć...hahaha Anamabe, Ty to mądra kobieta jesteś, takimi rzeczami się zajmujesz, że ja to wymiękam Czarna, fakt, wysuszyć Twoje i Kingi włosy to chyba z godzinę by zeszło ((-: stanowczo ekonomiczniej jak będzie ciepło na dworze (-: Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 16:11 To Madziu co z tym podsumowaniem, u mnie dziś 26dc i chyba najbliżej rozstrzygnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.01.08, 16:15 Madziu ja znam super przepis na tort nalesnikowo-szpinakowy...wlasnie moze strzele na weekend. Jak chcesz to Ci podesle wieczorkiem.) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 złe wieści :( 22.01.08, 16:21 dziewczynki złe wieści ((( wrócił mój mąż z pracy i przyniósł same niedobre nowości jeśli to wszystko okaże się prawdą, to zmienia zupełnie naszą sytuację i chyba wtedy na razie będziemy musieli zrezygnować ze staranek smutno mi, jest we mnie jeszcze malutka iskierka nadziei, że to wszystko się jakoś odkręci i będzie tak jak miało być, bo czasami mąż już miał złe wieści, a potem się jakoś układało, ale tym razem to brzmi naprawdę źle (( sama nie wiem co mam myślec... może później napiszę Wam coś więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: złe wieści :( 22.01.08, 16:37 No niestety tak to jest, ze staranka często są uzaleznione od pracy Z tego co pamiętam ty narazie szukasz czegoś? My niedawno tez sie zastanawialismy jak to bedzie, ja bez pracy, z pensji męża nic nie zostaje pod koniec miesiąca. Tylko u nas jest troszkę inaczej, bo wiemy, ze mnie czeka leczenie i dzidzius sie raczej za szybko nie pojawi, mam nadzieje ze szybko cos znajde. Zreszta zawsze mozemy sie przenieśc do moich rodziców. Vivi, a moze nie będzie tak zle, bo z tego co piszesz, to jeszcze nie jest pewne? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: złe wieści :( 22.01.08, 16:48 *Vivi, nie martw sie jeszcze! Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz, ulozy sie! A poza tym jak sama mowisz, jeszcze nie wiadomo... wiec badz dobrej mysli! A ja lubie rybe ze szpinakiem i makaron z feta i szpinakiem A skoro o jedzieniu to ja uwilbiam makarony i sery pod kazda postacia! Jabyscie wrazie znaly jakies fajne przepisy na zapiekanki makaronowe to sie ladnie usmiecham) -- *Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: złe wieści :( 22.01.08, 17:10 Vivi, nie martw się jeszcze za bardzo, może się jakoś rozejdzie po kościach. Oby. Niestety takie czasy dzisiaj, że nie znamy dnia ani godziny, kiedy trzeba będzie szukać nowej przystani. To wasza decyzja, ale ja bym ze starań nie zrezygnowała. Chyba że rzeczywiście groziłaby śmierć głodowa Ale z tego, co pisałaś masz zdolnego, zaradnego Miśka, tacy ludzie dzisiaj w cenie i na pewno sobie poradzicie. Młodzi jesteście, jakoś to będzie - pewnie lepiej niż myślisz. A z doświadczenia wiem, że o dziecko wcale nie tak łatwo, jak się zdaje Niestety. Czasem to rok, dwa starań, albo i dłużej - czego Ci absolutnie nie życzę (Trzeba jednak pamiętać, że to się zdarza) Ale na razie sza! Życzę, żeby te niebezpieczne wieści przepadły i żeby było po staremu Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: złe wieści :( 22.01.08, 17:23 cześć wszystkim...vivi nie zamartwiaj się na zapas, zawsze znajdzie się wyjście nawet z beznadziejnej sytuacji, a pamiętaj dziecko pomaga rozwiązać wielie problemów, po prostu życie trzeba dostosować do dziecka, a nie dziecko do sytuacji/życia....u mnie moja Julcia była sprawczynią wielu zmian, ale wszystko dobrze się skończyło-no może nie tak jak sobie to wymarzyliśmy, ale i tak jesteśmy szczęśliwą i kochajaca się rodzinka )) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: złe wieści :( 22.01.08, 17:25 acha, co wątku prywatengo to myślę, że to świetny pomysł..a madziuchna u mnie zapewne wiesz 10dc Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: złe wieści :( 22.01.08, 17:38 na razie spadam do mężusia oglądać film, nasza Julcia jest u babci już 2 dzień, to trzeba wykorzystać ten czas mam pytanko, co są dzicie o Costaginus? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: złe wieści :( 22.01.08, 17:54 Vivi Slonko, sluchaj dziewczyn, bo dobrze prawia, po pierwsze jeszcze nic nie jest przesadzone...po drugie, czasem takie zle wiesci przeradzaja sie w bodziec do dzialania i wszystko nie tyle co samo sie uklada, co nasza determinacja sprawia, ze jednak jest dobrze a czesto nawet lepiej. I tego Wam zycze ). Glowa do gory, bedzie dobrze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: złe wieści :( 22.01.08, 18:15 Witajcie dziewczynki Mam nadzieje,ze jeszcze mnie pamietacie? Niestety nie moge ostatnio uczestniczyc czynnie na pogaduszkach,ale zawsze o Was mysle Nie czytalam tego wszystkiego,co napisalyscie,bo za duzo a ja nie moge za dlugo siedziec przy kompie.Tylko wybiorczo przesledzilam co nieco.I tak: Witam nowe kolezanki Gratuluje Mini podwojnie!!! ) Anamabe ja tez chce fotki I nic wiecej nie wiem.Moze mi ktos uzupelni wiedze? A u mnie...Roznie.Pierwsze badania wyszly pozytywnie,ale jeszcze czeka mnie jedna seria badan i oczywiscie wciaz sie martwie.Tydzien temu dzidzia miala 5,4cm i strasznie sie wiercila.Co bedzie dalej,zobaczymy.Teraz wizyta dopiero 4 lutego.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Biedroneczko 22.01.08, 18:52 Super, ze sie odezwałas, my sie tutaj wszystkie o ciebie martwimy! Cieszę sie bardzo, ze u ciebie wszystko ok i dzidzia ladnie rosnie Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: melduję się po usg 22.01.08, 19:46 Ja też się cieszę Biedronko, że się odezwałaś, chociaż widziałam Ciebie na forum sierpniowym i byłam spokojna. Witam nowa koleżankę Jest nas coraz więcej! Vivi proszę nie martw się i posłuchaj koleżanek. Wierzę, że wszystko się ułoży. A ja jestem po wizycie i mam dobre wieści! Tzw.usg genetyczne wypadło dobrze, dzidziuś zdrowy i uróśł, ma 7 cm! Krwiaczek jest jeszcze ale malutki. Mam jeszcze do następnej wizyty poodpoczywać i łykać utrogest, a potem odstawiamy ten progesteron. Następna wizyta za 4 tygodnie. Szok do tej pory chodziłam co 2-3 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: melduję się po usg 22.01.08, 19:52 Na wizycie lekarz zapytał czy chcę znac płeć? Byłam zaskoczona, że już widać. W poprzedniej ciąży bardzo późno się dowiedzieliśmy, bo pępowina zasłaniała, albo dzidzia była jakoś obrócona. Teraz lekarz powiedział, że jest pewien na więcej niż 100%. Byłam sama na wizycie, bo mąż z córką pojechali ze mną, a potem poszli do sklepu obok, bo im się dłużyło czekanie. No i nie wytrzymałam i powiedziałam, że chcę wiedzieć. I ... i to jest chłopiecBBędę miała parkę! Jeszcze nikt o tym nie wie. Jesteście pierwsze. Sama jestem w szoku, bo myślałam, że będzie druga córeczka. Dziwnie się czuję, ale się cieszę i już wyobrażam sobie radość mojego męża. Będzie jeszcze tylko musiał zbudować nam mały domek, bo drzew w swoim życiu już zasadził sporo No i będzie mógł się pobawić nie tylko lalkami ale też samochodami. Zresztą i tak kupuje naszej córce samochody i traktory. A ona to lubi Ale się rozpisałam. Wybaczcie koleżanki) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Biedroneczko 22.01.08, 19:53 Acha, mialam nadzieje, ze moja "pulapka" sie uda. Jak wysylalam dziewczynom rano zdjecie, specjalnie nie wyslalam go do Ciebie Biedronciu, bo mialam nadzieje, ze sie upomnisz. No i sie udalo .) Bardzo sie ciesze ze Twoja dzidzia rosnie zdrowo,rozrabia sobie w brzuszku i badania wychodza dobrze. ) Jasne, ze o Tobie pamietamy i trzymamy za "Was" kciuki...a zdjecie juz poszlo na gazetowa skrzynke...) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Holcia 22.01.08, 20:00 Holciu Kochana, bardzo sie ciesze, ze wszystko tak dobrze sie uklada, dzidzia rosnie i krawiak sie zmniejszyl. Mam nadzieje, do nastepnej wizyty nie zostanie po nim sladu...No i moje gratulacje, bedziecie mieli "parke" ). Super )) maz napewno sie ucieszy, mysle, ze corcia tez z braciszka.) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Humusia 22.01.08, 20:02 Dopiero teraz znalazlam w skrzynce Twoje zdjecia...wow, ale z Ciebie laska, a wlasciwie z Was bo corcia tez sliczna.) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Humusia 22.01.08, 20:14 Ja też dziękuję za zdjęcia. Śliczne jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Anamabe 22.01.08, 20:16 Aniu, co Ty tam robisz w tym dalekim kraju? mieszkasz tam i żyjesz? Ogladam twoje zdjęcia i się nadziwić nie mogę Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Humusia 22.01.08, 20:22 przed chwilką poszło, ale tylko jedno, bo znowu bardzo długo się ładowało. Mam nadzieję że doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia HOL-CIA 22.01.08, 20:30 Doszło...ale WY śliczne...ale chyba już gdzieś Ciebie widziałam, jak tylko otworzyłam zdjęcie, to aż mnie zamurowało...i WIELKIE gratulacje z powodu "parki" dopiero się doczytałam, chłopak to wyzwanie i szok że już wiesz. A który to tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: HOL-CIA 22.01.08, 20:41 Nie wiem Humusiu, a skąd jesteś? Można Cię znależć na naszej-klasie? Dzisiaj u mnie równo 13 tygodni. Też jestem w szoku, że już było widać. Sprzęt do usg był bardzo dobry, lekarz z tego co wiem, nie mówi jak nie jest pewien, więc to chyba wszystko wskazuje na to, że to będzie chłopczyk. Lekarz pokazywał mi na ekranie ale ja niewiele widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: HOL-CIA 22.01.08, 20:50 Olsztyn to moje miasto...ale ostatnio z moim M zastanwiamy się czy nie przenieść się gdzieś dalej, może inny kraj? ale póki co nadal tu jestesmy a na n-k jestem, popatrz u dziewczyn...może rozpoznasz mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Humusia 22.01.08, 20:33 Humusia, przyjechalam jako studentka erasmusa niecierpiaca jezyka niemieckiego na 3 miesiace zrobic badania do pracy dyplomowej...a w koncu spodobalo mi sie to co studiowalam i to do tego stopnia ze zaczelam myslec o dalszych studiach no i poznalam moja druga polowke. ) Potem na chwilke wrocilam do Polski, zaliczylam krotki staz w Holandii, odebralam telefon, ze maja dal mnie miejsce na doktorat wiec niewiele sie zastanawiajac spakowalam walizke i przyjechlam prosto z Holanii tutaj. Nauczylam sie tego "okropnego" jezyka ), przemeczylismy sie we dwojke na 20 m kwadratowych, wzielismy slub i tak juz minelo 3 lata jak mieszkam w krainie piwa i golonki.) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Humusia 22.01.08, 20:52 Ale mała się wyszalała na basenie, normalnie jestem wykończona (-: Holcia super, ze synek się zapowiedział i, że krwiaczek się wchłania Vivi, może to wiele nie pomoże ale my córcię mieliśmy calkiem na wariackich papierach i jakoś się ułożyło, a przez rok byliśmy tylko na wypłacie męża ( nie za dużej)i też jakoś dawaliśmy radę, teraz z decyzją czekałam na umowę o pracę i wiesz, umowę mam a dzidzi nie )-: Anamabe jeszcze nie sprawdzałam skrzynki ale jeśli nie przesłałaś przepisu to jestem chętna (-: Humusiu, a zdjęcia mi przesłałaś? ja też chcę zobaczyć jakie jesteście z Julką piękne z podsumowaniem mam problem bo nie wszystkie dałyście mi swoje dane (-: mi się pomysł prywatnego wątku podoba i jeszcze raz ponawiam pytanie, co Wy na to? No i przede wszystkim co na to Kaczuszka? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Torcik szpinakowo-twarogowy 22.01.08, 21:08 Madziu, nie znalazlam starego przepisu wiec napisze Ci jak to sie z grubsza robi. 1. Smazysz nalesniki, 2. Szpinak podsmazasz na patelni na maselku z zabkiem czosku, przyprawiasz sola i pieprzem, 3. Twarog mieszasz z gotowanymi ziemniakami i podsmazona cebulka (jak na pierogi ruskie) 4. nalesniki przekladasz na smiane szpinakiem i masa twarogowo ziemniaczana. Na koniec posypujesz wszystko serem zoltym i wrzucasz do piekarnika zeby wszystko sie rozgrzalo i ser roztopil. Smacznego ) Mi smakuje i na zimno i na cieplo.) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Humusia 22.01.08, 21:09 Madziuchna, zdjęcia już Ci przesłałam na ten mail co mi podałaś na 28dni i czekam na Twoje. Co do priv to ja jeszcze raz mówię ZA Gdzie jest Kaczuszka? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Anamabe 22.01.08, 20:45 no cóż piwo i golna zrobiły swoje...hi hi widać nie tylko na mężczyzn działa przyciągajaco? a już piosenki "swojskie" spiewsz? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Anamabe 22.01.08, 20:52 Piwo owszem bardzo dobre, za golonka jakos nie przepadam, ale maja wiele innych dobrych rzeczy...)Piosenki niemieckie czasem podspiewuje choc kiedys wydawalo i sie, ze to nie mozliwe ). Jezeli chodzi o ludowe przyspiewki, to nie ). Za to powiem Ci, ze nasi tutejsi znajomi ktorzy byli u nas na weselu sa zachwyceni polska kuchnia, tradycjami no i...wodka..co tu duzo mowic.) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Anamabe 22.01.08, 21:06 moja bliska przyjacółka mieszka od 9 lat w niemczech, byłam u niej kilka razy, a i mojego Miśka rodzice tam mieszkają ale w okolicach Monachium...a byliśmy tam tylko raz. No cóż mam muieszane uczcia z tym krajem, nieco sentymentalen Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Anamabe 22.01.08, 21:12 mam zdjęcia, kurczę ale Wy jesteście dziewczyny laski, normalnie wszystkie...hehehe....Humuś ja coś też prześlę, ale wybijam się, jako jedyna w tym gronie jestem pulchna Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Anamabe 22.01.08, 21:20 Humusiu, zdjęcia poszły Anamabe, dzięki, ale się głodna zrobiłam, a wiesz, mam akurat farsz na pierogi bo chciałam zrobić jutro i tak się właśnie zastanawiam czy nie zmienić planów kulinarnych..... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Anamabe 22.01.08, 21:22 Hej) Vivi trzeba sobie mówić ,że jak już trzeba zmieniać to na lepsze My zawsze tak podchodzimy do tematu, a pracować zawsze trzeba... Holcia bardzo się cieszę ,że u Ciebie wszystko ok z dzidzią i gratuluję synka Madziu jeśli chodzi o kotleciki ze szpinaku to prawie je się robi jak zrazy tj. rozmrażasz na masełku na małym ogniu całą tafle szpinaku, potem wczesniej ugotowane jakjka na twardo kroisz w kosteczkę i wrzucasz do miski razem z tym rozdrobnionym szpinakiem solisz do smaku dodajesz bułke tartą dla lepszej konsystencji i robisz małe kotleciki. Potem obtaczasz w jajku i jeszcze raz w bułce i smażysz na oliwie z oliwek lub na zwykłej... Dzieciaki to uwielbiają... Anamabe znam pyszny przepis na lazanie jeżeli Cie interesuje to daj znać U mnie dzisiaj 18dc i jutro idę do mojego doktorka...Ciekawe co mi doradzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Anamabe 22.01.08, 21:34 Ja chyba tez mam smaka na ten torcik ). Gambo ja tam zawsze jestem ciekawa nowych przepisow ). Przyszly mi do glowy jeszcze ziemniaki pieczone ze szpinakiem: Spore, umyte nieobrane ze skorki ziemniaki zawijamy w plasterek boczku, zawijamy w folie i wrzucamy do piekarnika na jakies 45 min. W tym czasie posmazamy szpinak na oliwie z oliwek obowiazkowo z czosnkiem i papryczka chilli, przyprawiamy pieprzem i sola. Zimniaki wycigamy z piekarnika, przekrajamy na pol z foli robimy miseczki w ktorych ukladamy ziemniaki do srodka wkladamy szpinak i pokrojony w kostke ser feta, wrzucam do piekarnika na jakies kolejne 20 min. Czasami ziemniaki na poczatku potrzebuja dluzej...o matko zaraz zglodnieje znowu ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg :))) 22.01.08, 21:50 Widze że cisza minęła, miałam dzis duzo czytania )) Dzięki wszystkim za życzenia ))) Widzę że Biedronka dotarła, bardzo mnie to cieszy )) Holcia gratuluje i życze dużo zdrówka, ciesze się że krwiaki coraz mniejsze, trzymam kciuki żeby było coraz lepiej. Ja mam dla Was takie propozycje : Po 1 stworzenie na n-k wspólnej klasy dla nas - czekam na propozycje jak ją nazwać mi wopadło Kaczuszkowo tylko nie wiem czy to poprawne politycznie)))Bedzie nam się łatwiej znaleźc. Po 2 proponuję założenie tu na gazecie naszego Forum, bo chyba inaczej nie da się zrobić prywatnie Pogaduch ??? Co Wy na to ? Mamy takie Forum z dziewczynami z rocznika 74. Tylko ja nie mam zielonego pojęcia jak się takie forum prowadzi. To chyba na dziś tyle bo padnieta jestem po dyżurze. Ma grzane wino, mąż czeka w sypialni a dziś nasza 14 rocznica ślubu)) Pozdrawiam wszystkie laski ))) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Dobrej Nocki Wszystki 22.01.08, 21:36 Madziu a ja już myślałam, że jesteś "więcej pulchna" jesteście pieknymi kobietkami (córcia to raczej do Twojego męża nie jest podobna)...a tak w ogóle to na zdjęciach masz naleśniki, czyli połowa roboty już za Tobą...hi hi Ja już spadam, jutro znowu o 5.30 budzik mnie dobije Wszystkim życzę kolorowych snów, mnóstwo sił dla maleńkich serduszek a dla ich mam również, a dla reszty...hmm... STOSUNKOWO UDANEJ NOCY!!!! papa i jeszcze coś, to forum jest jak narkotyk...strasznie wsciąga Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Dobrej Nocki Wszystki 22.01.08, 21:37 Madziu a ja już myślałam, że jesteś "więcej pulchna" jesteście pieknymi kobietkami (córcia to raczej do Twojego męża nie jest podobna)...a tak w ogóle to na zdjęciach masz naleśniki, czyli połowa roboty już za Tobą...hi hi Ja już spadam, jutro znowu o 5.30 budzik mnie dobije Wszystkim życzę kolorowych snów, mnóstwo sił dla maleńkich serduszek a dla ich mam również, a dla reszty...hmm... STOSUNKOWO UDANEJ NOCY!!!! papa i jeszcze coś, to forum jest jak narkotyk...strasznie wciąga Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Jestem... 22.01.08, 21:51 Oj nie jest ciekawie. Tak jakt pisałam miałam dziś USG genetyczne i wyszła za duża przezierność karkowa. Dzidzia ma 61 mm i po za tym wszystko jest ok. Zrobiłam od razu dodatkowe badania z krwi i wyniki mam za tydzień. Wierzę, że bedzie dobrze... Ciężkie dni przede mną A tak po za tym to będzie najprawdopodobniej chłopiec Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Jestem... 22.01.08, 21:59 Iwonko, wierzę, ze wszystko będzie dobrze... w tak wczesnym stadium wszystko się u dzieciaczka zmienia, nie martw się, zobaczysz wszystko będzie jak być powinno. Bardzo mocno trzymam za to kciuki. Ściskam Cię i staraj się nie denerwować za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Dobrej Nocki Wszystki 22.01.08, 21:55 hehe, mamy następną uzależnioną ) Ale się smakowito zrobiło, uwielbiam wszystko szpinakowe i naleśnikowe też Może jutro machnę naleśniki ze szpinakiem, Madzia, razem zrobimy, co? Ja daję do szpinaku ser feta, albo twaróg, czosnek i duuużo pieprzu. Odlotowe jedzonko. Holcia, słoneczko, gratuluję syneczka Boże, jak to fajnie wiedzieć Napisz jak mąż zareagował na wiadomość. Biedronka, Tobie życzę duuużo spokoju, relaksu i optymistycznych myśli. Pamiętasz, co Ci kiedyś pisałam? Nie ma żadnej złej opcji. Wszystko idzie pięknie i tak będzie szło dalej. Uwierz w to wreszcie, kobito! Madzia, ja też kocham wodę, latem Misiek tylko sprawdza, czy mi płetwy nie rosną bo non stop się taplam Fajnie, że chodzisz z córeczką. Kota, a co u Ciebie? W jakiej fazie cyklu jesteś? Dzięki za wszystkie zaproszenia na naszej-klasie Fantastyczny portal, tyle starych, potraconych znajomości można odnowić. Ja jeszcze zostaję chwilę z muzyczką i życzę Wam dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Dobrej Nocki Wszystki 22.01.08, 22:32 Ja tak na krótko dziś, gratuluję synusia Holcia ) A do podsumowania u mnie diś 7dc i 7 cykl starań więc u mnie same siódemki Vivi nosek do góry, nie smuć się bo tak nie można. W każdej sytuacji jest choć gram pozytywnej strony, musi tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Dobrej Nocki Wszystkim :) 22.01.08, 22:47 anamabe Ty spryciaro ) zaraz zajrze do poczty! Holcia gratuluje synka! Zdrowego synka ) Iwonka bedzie dobrze,zobaczysz.To jaka jest ta przeziernosc u Ciebie? U mnie NT-1,3.Ale najwazniejsze jest badanie krwi.Ja tez czekam na wynik. Kaczuszko oczywiscie wszystko pamietam,ale dokad nie minie 17 tydzien i nie poczuje ruchow dziecka to bede sie martwic.Pozniej pewnie tez ha,ha...To juz pozostalosc po ostatnim razie niestety Zycze wszystkim duzo zdrowka i radosci. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sroda :) 23.01.08, 08:33 Iwonko, jestem pewna, ze wszystko bedzie dobrze. Na pewno zdazylas juz poszperac w internecie, tak mi sie wydaje ze jest gdzies cale forum na temat badan genetycznych. Ja jeszcze niedawno czytalam historie dziewczyny, ktora strasznie to wszystko przezywala, bo u jej malestwa NT-5...a dziewuszka urodzila sie zdrowiutka jak ryba.) Takze wiem, ze u Was wszystko bedzie dobrze, glowa do gory. Biedronciu, tak to juz jest juz zawsze bedziemy sie martwic o nasze malenswta )) to jest chyba wpisane w rodzicielstwo.) Pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda :) 23.01.08, 08:38 Witajcie!! *Iwonko, wszystko bedzie dobrze, nie martw sie Kochana! anamabe dobrze mowi, sluchaj kolezanki! To o niczym nie swiadczy! Urodzisz zdrowa dzidzie!! *Holciu, ciesz sie, ze u Ciebie wszystko dobrze i gratuluje synusia!! *Biedronko! no wreszcie!!! ja wiem, ze nie masz czasu ale odezwij sie czasem, choc na chwile! Wiem, ze sie martwisz ale w szystko z dzidzia jest i bedzie dobrze!!! Co do prywatnego forum to jestem za! Ale dalej nie wiemy co na to Kaczusia?? Ale tu wczoraj o pychotkach bylo dobrze, ze mnie tu nie bylo bo bym zaslinila ekran hihihi No to ide szykowac sie i budzic mala. Wroce to oczywiscie zajrze z kawka Milego dnia Wam wszystkim zycze! caluski* Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sroda :) 23.01.08, 09:05 Iwonka ze tego co wiem to norma jest 2,5 wiec u Ciebie jest jeszcze ponizej. A u tej dziewczyny o ktorej Ci pisalam NT bylo 5 (!!) i wszystko skonczylo sie dobrze.) Takze mozesz sie zupelnie uspokoic. Co do prywatnego forum, ja tez nie mam nic przeciwko, tak tu u nas milo jest...I przy okazji refleksja...czasami podczytuje sobie inne watki i widze jak tam dziewczyny skacza na siebie z pazurami z byle glupoty...I tak sobie mysle, ze same madre kobitki sie u nas zebraly ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sroda :) 23.01.08, 09:12 Anamabe nie ma czegoś takiego jak ogólna norma. To wszystko zależy od wielu czynników, od wieku, od wielkości dzidziusia i u mnie po zbadaniu tego wszystkiego wyszła maksymalna granica 1,9 a z badania 2,3 i dlatego lekarz powiedział, że ryzyko jest trochę wyższe i zaproponował te badania krwi bym nie musiała się denerwować. Z jego obliczeń prawdopodobieństwo wyszło 1:800... Dobra idę zrobić sobie herbatkę i troszkę posprzątać. Ale będę co chwilę zaglądać Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Biedroneczko... 23.01.08, 08:35 U mnie NT wyszło 2,3 więc dużo więcej niż u Ciebie. W tamtej ciąży też miałam 1,3. Od razu po USG lekarz skierował mnie na badanie krwi, które pokażą czy są wskazania do amnipounkcji. A i też zobaczył, że będzie chłopak. W sumie czułam to od początku... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 09:21 Witajcie Dziewczyny, chociaż, chłopcy już też ...hehehe Przede wszystkim Iwonko, powiem szczerze, że nie wiem co to za badanie mieliście robione i nie znam sie na wynikach ale wierzę że się denerwujesz, bo która z nas by się nie denerwowała. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze, usg, nawet najlepsze to tylko maszyna, która może się mylić, źle obliczyć itp mi super sprzęt obliczył, że urodzę córcię ponad 4 kilo a urodziła sie kruszynka 2800. Przynajmnie trochę kochana postaraj się nie martwić ((-: Humusiu, jestem pulchna, jestem, tylko takie dobre zdjęcia wybrałam ((-:, fajnie że mamy córeczki w tym samym wieku, Twoja też tak ostatnio się stawia, bo moja bardzo, podobno czterolatki lubią się buntować a nasze to już rocznikowo 4 mają Kaczuszko jak nam urosną płetwy to zamieszkamy w jakiś ciepłym morzu (-: mnie dzisiaj roche pobolewają mięśnie, bo dawno nie pływałam i cóż...zakwasiki... Dziewczyny, takie żeście wczoraj przepisy nawysyłały, że ja już zgłupiałam co mam robić bo na wszystko ochota ((-: ale szpinaczek w domu jest a to już połowa sukcesu idę zrobić sobie drugą kawkę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 09:36 Ja tez juz doczytalam Iwonko i wiem, ze nie ma ogolnej normy, ale i tak mysle, ze wszystko bedzie dobrze.) Jak zaraz znowu zaczniemy o jedzeniu to nie wiem jak dotrzymam do przerwy na lunch )...no i ja tez mam smaka na szpinak ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 09:44 Ja też bym coś zjadła, ale nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 10:15 ja nigdy nie lubilam szpinaku, bo moja mama robila tylko w postaci papki, ale jak przeczytalam te wasze przepisy, to chyba sie skusze Holcia, Iwonka gratuluje chłopakow !!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 10:52 Witam się z kawką)) Zaraz zmykam na ploteczki do koleżanki ciężarówki )) Aniu ja też nie cierpię szpinaku, mam takie same skojarzenia, a mój Sławek jak wczoraj podczytywała mi z za ramienia to też się krzywił więc u nas chyba szpinak nie przejdzie )) Co do prywatnego forum Kaczusiu co Ty na to ???? Mogę popytać koleżanek jak się to robi, a może ktoś od nas wie ??? Bo ja jestem jak najbardziej za. Iwonka trzymam kciuki i życze żeby dzidziol był zdrowy oj widze że nam się chłopcy posypią))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Iwonko 23.01.08, 10:59 Witaj Iwonko, Właśnie przeczytałam Twoje posty na temat wczorajszego badania. Bardzo mi przykro, że ta przezierność jest trochę za duża, ale też słyszałam o takich przypadkach, że dzieciaczki rodziły się zdrowe. Po tym co napisałaś zaczęłam czytać to co dostałam od mojego lekarza. No i nic z tego nie wiem, bo wszystko jest po niemiecku, a prawdopodobieństwo u mnie wyszło chyba jeszcze większe niż u Ciebie: (. I zaczęłam się martwić a lekarz mi powiedział, że wszystko w porządku. Zaczynam wątpić. Muszę znaleźć kogoś kto mi pomoże chociaż trochę przetłumaczyć te niemieckie wyniki badań bo zwariuję. Wiem tylko,że u mnie NT 1,7mm a dzidziuś 7,05 mm. Pozdrawiam cieplutko i trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Vivi 23.01.08, 11:18 Vivi sytuacja rzeczywiscie za ciekawie nie wyglada, ale po pierwsze jak piszesz jeszcze nic nie jest przesadzone, bo Twoj mezus bedzie walczyl. Po drugie skoro jest dobry (a w to nie watpie)to moze robic takie projekty nie tylko dla tej firmy w ktortej wlasnie pracuje, ale tez dla innych, byc moze zmienic prace na lepsza.) Nawet sprobowac robic cos prywatnie, skoro Ty mu mozesz w tym pomoc. Jezeli troche czasu w tym siedzial to zna sie na rzeczy i ma kontakty potrzebne do tego zeby to wszystko uruchomic. Zobowiazania...no coz sa, ale jestem pewna, ze sobie z nimi poradzicie. Co do Twojego wyksztalcenia, to wiele osob tak myslli...ja tez tak myslalam. Prawda jest taka, ze w kazdej pracy musisz sie uczyc od poczatku i tylko od Twojej checi nauki i zaangazowania zalezy jak szybko Ci to idzie. Ty jestes inteligentna kobietka wiec nie bedziesz miala problemu ze znalezieniem pracy. Co do dzidzi..to wiem ze fajnie jest miec zaplecze finansowe, ale najwazniejsze co jej mozecie dac to wasza milosc i opieka a nie rzeczy materialne. Nikt sie nie zdziwi, jezeli decyzje o dziecku bedziecie chcieli troszeczke odsunac w czasie, jezeli 82 w Twoim Nicku to Twoj rocznik...to jestes jeszcze mlodziutka wiec zegara biologicznego nie musisz sie bac... Doskonale rozumiem, ze jest Ci smutno, ale i tak wierze, ze wszystko sie Wam ulozy...i to pewnie lepiej niz Wam sie wydaje w tym momencie.)) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Hol-cia 23.01.08, 11:20 Ja nie wiem na ile moja znajomosc niemieckiego wystarczy do rozszyfrowania opisu medycznego, ale gdybys chciala sluze pomoca.) I przestan sie zamartwiac, bo lekarz Ci przeciez powiedzial, ze wszystko jest ok.) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Anamabe 23.01.08, 11:34 Dzięki kochana Anamabe!!! Bardzo chętnie skorzystam z Twojej pomocy.A mogłabym Ci przesłać po południu na skrzynkę?Poproszę męża żeby zeskanował te moje wyniki, bo za dużo przepisywania by było i błędów pewnie bym narobiła, bo nigdy nie uczyłam się niemieckiego. Wiem, że lekarz powiedział, że jest ok, ale nic nie powiedział o tym prawdopodobieństwie i o kości nosowej, a lekarz Iwonki to chyba bardziej się skupił na tym badaniu. Niby tłumaczę sobie,że przecież wszystko w porządku, ale wyobraźnia zaczęła mi pracować... jeszcze raz dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Hol-cia! 23.01.08, 11:52 Holcia NT to właśnie przezierność i u Ciebie jest niższa niż u mnie, więc na pewno jest ok. Po za tym u Ciebie chłopak jest trochę większy niż u mnie a to też ma znaczenie. W sumie jak teraz juz trochę minęło od wizyty to jestem spokojniejsza, lekarz wcale nie mówił, że jest źle ale że lekko jesy podwyższone ryzyko i dlatego proponuje badania krwi. Dla naszego spokoju... i wcale te jego słowa dziś już nie brzmią tak strasznie jak wczoraj. Jestem jakaś spokojna w środku, wiem że będzie dobrze... * Vivi ja też myślę, że dacie sobie radę. Na spokojnie da się znaleźć wyjście z każdej sytuacji * a myśląc o jedzeniu dziś wymyśliłam naleśniki z serem, bitą smietaną i owocami Ale się zaslodzę... ale co tam, humorek mi sie na pewno trochę poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 10:28 Witajcie dziewczyny... wczoraj było mi bardzo smutno ale nalezy Wam się chyba kilka słów o szczegółach, bo eniektóre źle zrozumiały... Mój mężul nie stracił pracy, przynajmniej nie dosłownie, chociaż trochę można pod to podciągnąć. Otóz jego praca polega na tym, że pracuje za marną pensyjke w państwowej firmie, a po godzinach dorabia projektami finansowanymi przez ta swoja firmę. Jest w tej firmie tylko przez możliwość tego dorobienia, bo to jest wielokrotność jego normalnych zarobków - za projekty ma średnio licząc ok 10 razy więcej rocznie niż z firmy... To była podstawowa forma naszego utrzymania, która pozwoliła poczynić nam pewne kroki wcześniej, z których niestety teraz nie możemy się wcofać, ale także która pozwoliła nam miec pewne plany na najbliższy czas, PIĘKNE plany 9nie chodzi mi o dzidziusia, nie tylko) o których na razie możemy zapomnieć. Bo stało się cos takiego, że firma nie dostała dofinansowania na te projekty które robił mężul, więc w tym roku tych projektów nie będzie... zostajemy tylko na jego malutkiej pensyjce, a wydatkwó mamy sporo. Kupiliśmy nowe mieszkanie, prawie 100m2, na kredyt. W centrum Wrocławia, więc nie muszę chyba mówić, że ten kredyt jest OGROMNY. Gdybyśmy go musieli spłacać normalnie wyszło by nas ok 4-5 tys miesięcznie. Przy czym mąż w firmie zarabia w tej chwili tylko 2,2 tys, jak dobrze pójdzie to może od marca bedzie 3. Ale i tak mało... Mamy odłożeone troche kasy, miało być na wyposażenie mieszkania + rezerwa. Na wyposażenie wiadomo - musi być kasa, bo mieszkanie dostaniemy w stanie surowym, więc pewnych rzeczy odpuścic się nie da. Wczoraj siedzieliśmy i liczyliśmy co możemy ominąć, przelożyć "na potem" - trochę te wydatki zmniejszyliśmy, ale nie za dużo. Zmniejszyliśmy też rezerwę, a to co nam zostało wliczyliśmy do zarobków z firmy, żeby nam wystarczyło jakoś na rachunki chociaż. Sprzedaliśmy obecne mieszkanie, więc kasę którą z niego dostaniemy przeznaczymy od razu na spłatę części kredyt co nam trochę zmniejszy ratę, ale wciąż będziemy musieli płacić... a mieliśmy piękne plany. Chcieliśmy kupic działkę w rodzinnym mieście, żeby w następnych latach wybudowac tam jakiś domek, pierwotnie dla rodziców, na starość dla nas - odpada, mąż chciał sobie kupić wypasiony monitor i duzy telewizor do nowego mieszkania - odpada. Myśleliśmy też o jakichś miłych wakacjach na wiosnę, gdyby można było (przy ewentualnej ciąży) - odpada....w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli ja pójde do pracy. Ostatnio nic nie szukałam, bo razem z mężem siedzieliśmy nad jednym zleceniem, okazuje się że prawie na darmo... Szczerze mówiąc to tak na dłuższa metę jeszcze nigdzie ie pracowałam, nie mam doświadczenia, a z mojego wykształcenia nei jestem zadowolona bo niewiele wiedzy wyniosłam poza tym nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, ze ktoś mnie zatrudnia a ja np po miesiącu mówię - panie szefie, jestem w ciąży...tymbardziej że nikt od razu nie zatrudnia na stałę... więc chyba staranka trzeba by przełożyć o kilka miesięcy. Aż coś znajde i się tam zahaczę....mam mętlik w głowie. Jest mi smutno. Wczoraj się nawet popłakałam mąż jeszcze ma powalczyć w pracy o te pieniądze. Ma dyrektora który jest kompletnie nie zorientowany w styuacji niestety - dupa nie dyrektor i wywalczyć nie umie. nie wiadomo na ile będzie mógł powalczyć zwykły kierownik...ale walczyć będzie...zobaczymy co z tego wyjdzie. Na dzień dzisiejszy jednak sytuacja wygląda tak jak wygląda... i wieceie -jeszcze z innej strony. Kiedy podejmowaliśmy decyzję o staraniu o dzidzię, to od samego początku z taką świadomościa, że bedzie miała wszystko czego będzie potrzebować - od pierwszych dni swojego istnienia, jeszcze w ciąży, w razie konieczności - potrzebne badania u dobrego lekarza, a po urodzeniu nie będziemy musieli się martwić czy możemy kupić taki wózek jakbysmy chcieli, czy musimy szukac innego, że nie będziemy musieli czekać na wyprzedaże, zeby kupić kurteczkę, czy coś w tym stylu. To mi dawało poczucie spokoju w tej kwestii. Wiem jak wygląda sytuacja, kiedy matka musisię 5 razy zastanawiać czy moze synkowi kupić coś, bo nie wie czy ją stać i w koncu dzwoni po poradę do męża...wiem jak to jest kiedy szuka na allegro okazji z bucikami, czy innymi rzeczami...Kuzynostwo mojego męża tak ma...to naprawde nie jest proste a ja cieszyłam się, ze nasze dziecko będzie mogło mieć to na co zasługuje... i nadal chcę by tak było. Ja naprawde nie jestem z tych co myślą - najpierw dom, najpierw kariera, potem pomyślę o dziecku. Ale podjęliśmy już pewne zobowiązania i jakos musimy je pociagnąć do przodu, włąśnie po to by dziecku niczego nie brakowało... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 11:17 Vivi pewnie, że sytuacja nie jest komfortowa, ale pamietaj w życiu nigdy nie da się wszystkiego przewidzieć. Po drugie dziecku najbardziej potrzebna jest Wasza miłość, dopiero potem jest reszta. Jak sobie policzysz to zaobaczysz że mielismy 1 córę jako gó..arze, dodam że Nika urodziła się w niedziele a mój mąż we wtorek zaczynał egzaminy maturalne, mieszkalismy u rodziców i było cięzko ale dalismy radę. A teraz obydwoje mamy pracę, dwoje zdrowych kochanych dziewczynek, dom na kredyt który wymaga jeszcze wiele pracy i nakładów finasowych ale jest. Oczywiście wszystko trzeba przemyśleć i rozumię że człowiek nie czuje się najlepiej jak mu życie daje po tyłku i wali jego plany. Ale może to znak żeby np. mąz pomyslał o zmianie pracy może otowrzą się nowe horyzonty itp. Trzymam za Was kciuki i życze powodzenia,ale pamietaj macie siebie i to jest najważniejsze. Co do staranek sama widzisz że nie idzie to tak gładko, więc może nei warto ich jakoś starsznie odkłądać. Decyzja jest Wasza. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 11:19 Agajg, mądra z Ciebie babka Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Do Vivi 23.01.08, 12:16 Rozumiem Cie calkowicie i wiem,ze kazdy czlowiek ma jakies plany, marzenia i ciezko jest pozniej z tego zrezygnowac. I na pewno nie pocieszy Cie fakt,ze sa tacy, ktorzy mieszkaja w wynajetych mieszkaniach lub z rodzicami i nie maja na zycie nie mowiac o innych rzeczach jak urzadzenie wlasnego mieszkania czy wyjazd na wczasy. Ale ja takich ludzi znam i powiem Ci,ze pomimo to naprawde sa szczesliwi! I tez maja marzenia i plany i pewnie kiedys one sie spelnia,bo ponoc jak czlowiek czegos bardzo chce i dazy do tego to wreszcie to otrzymuje. Mysle,ze u was tez wszystko sie ulozy i naprawde czasem te pieniazdze to nie wszystko choc wiadomo,ze pomagaja zyc Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 12:15 Cos nie moglam do Was wejsc, strona sie nie otwierala *Vivi, dziewczyny juz naisaly Ci wszystko i to bardzo madrze. Ja sie pod tym podpisuje. Ochloncie, przemyslcie wszystko na spokojnie, zobaczycie wiele moziwosci i wszystko sie ulozy!! *Holciu, *Iwonko wspolczuje Wam tych stresow ale wszystko bedzie dobrze! Ja niestety nie moge nic powiedziec bo sie na tym nie znam. Jak ja bylam w ciazy nic o takich badaniach nie slyszalam, a usg mialam robione raz! Sluchajcie, ide robic ruskie pierogi pierwszy raz sama hehe zawsze robila mama albo babcia. Ciekawe co mi z tego wyjdzie Trzymajcie kciuki.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 12:23 to zyczę powodzenia Kotko! Mi farsz zawsze wychodzi super, a ciasto twarde choćbym nie wiem co robiła Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 12:59 Vivi nic dodać nic ująć. Popieram dziewczyny. Życie jest przewrotne, jak to się mówi - człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje. Dlatego nie powinno się tego życia odkładać na później, bo nigdy nie wiadomo, jak będzie później. Wiadomo tylko, że jakby nie było, trzeba sobie radzić. Wy też sobie poradzicie. Jestem tego pewna. Choć tak jak już mówiłaś, jeszcze nic nie przesądzone. Może te ciemne chmury się rozwieją. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 13:07 A ja właśnie zjadłam dwa naleśniki z serem, bitą śmietaną i owocami I ledwo mogę się poruszyć. Idę teraz chyba poleżakować troszkę... * Kota trzymam kciuki za te pierożki. By wyszły mniam, mniam * Aguś a jak minęła Twoja rocznica? uroczo pewnie było Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 13:02 A co do wątku prywatnego - nie mam nic na przeciwko, jeśli macie takie życzenie. Tylko trochę mi żal, bo kiedy znikniemy stąd odetniemy się od dopływu świeżej krwi w postaci nowych, przemiłych koleżanek, jak te, które ostatnio do nas dołączyły. Nie żal Wam? ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 13:38 Dzięki dziewczyny za wszystkie ciepłe słowa. Wiem na pewno że te starania nie odsuwamy na bardzo długo, bo za bardzo się już cieszyłam z tego, żeby odkładac to na niewiaodmo ile. Tak - 82 w moim nicku to rok mojego urodzenia. Tez sobie mówię, że jest jeszcze czas, większość koleżanek z mojego rocznika jeszcze w ogóle o tym nie myśli nawet... mąż coprawda 6 lata starszy, ale... wiem tylko, że wcześniej podjęliśmy pewne decyzje, których teraz musimy ponieść konsekwencje. I damy rade. Ale musze znaleźć jakieś zajecie, bo bez tego będzie ciężko. A do starań wrócimy jak tylko się gdzies zahaczę... Ze zmiana pracy męża to nie jest takie proste. On jest wyspecjalizowany w swojej dziedzinie, a niewiele jest takich firm, które się tym zajmują, a większość firm prywatnych w tej dziedzinie i tak jest uzależniona od tej państwoej w której siedzi mój mąż. Gdyby nie był w niej,. nie miałby tej dodatkowej pracy od innych... takie kółko...zagmatwane troche. A te zlecenia w których mu pomagałam, to tylko mała część jego pracy, taka bardziej opisowa, która zresztą właśnie została wycięta z braku funduszy na to... ale staram się myślec pozytywnie. Może jeszcze wszystko się ułoży jakoś... zobaczymy co będzie mówił dzisiaj jak wróci z pracy... jednakże smutnawo mi trochę a co do prywatnego wątku, to tak jak Kaczuia napisala - odetnie to drogę wejścia większości "nowym" koleżankom... gdyby tak sie stało jakiś czas temu to pewnie i mnie by tu nie było Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 13:50 Vivi, nie dziwię się, że Ci smutno, przykro kiedy trzeba z czegoś dobrego i przyjemnego rezydnować, ale wierzę, że to nie będzie rezygnacja tylko po prostu chwilowe zawieszenie. Bardzo chwilowe Może właśnie Ty na tym najbardziej skorzystasz, może znajdziesz jakieś ciekawe zajęcie, które da Ci poczucie szczęścia pamiętam jak pisałaś kiedyś o tym, może to dla Ciebie teraz taka trochę przymusowa szansa na znalezienie pracy. Wierzę, że nic nie dzieje się przez przypadek. Życzę pomyślnego obrotu spraw i jeśli już na prawdę miałaby być rewolucja, to żeby zmieniło się tylko na lepiej! Trzymaj się i pisz, jak sprawy się mają. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 13:52 To ja zagladam w przerwie, przed lepieniem *Aniu, farsz juz mi smakuje tak, ze sam bym jadla hihi a ciasto zobaczymy za chwilke) *Vivi na pewno pradzicie sobie. Zycie jest przewrotne i czesto podejmuje za nas decyzje i w efekcie okazuje sie, ze zmiany ktorych sie balismy wyszly nam na dobre! Nam tez bylo bardzo ciezko na poczatku i mielismy wiele przeciwnosci a wiatr ciagle w oczy, ale pewnie to bylo potrzebne. Kopniak od losu w enych sytuacjach pomaga zobaczyc wszystko w innych barwach Ale co ja pisze, przeciez u Was jeszcze nic nie widomo! Trzymam kciuki, zeby bylo dobrze!! Co do prywatnego watku to zdecydujcie a ja za Wami pojde wszedzie hehe Ide do moich pierogow..... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 14:42 Ja tylko na sekundke, bo moj wyklad ciagle nie gotowy..) Iwonka slij te papiery na skrzynke, zajrze wieczorem zobacze co mi sie tam uda rozszyfrowac ). Odpowiedz Link Zgłoś
boberek27 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 15:22 Vivi zgadzam się z dziewczynami w 100%, jeszcze wszystko może się odwrócić, zobaczysz. Będę trzymać kciuki! Doskonale wiem o czym mówisz, też bym chciała móc dać dziecku wszystko, ale wiem też, że nie można czekać wiecznie. Właśnie dlatego my zdecydowaliśmy się poczekać tylko do czerwca. Narazie nie mamy swojego mieszkania, mieszkamy w mieszkaniu teściowej (na szczęście sami )studiujemy i pracujemy. Napisałam teściowej, ale tak naprawdę nawet nie mamy ślubu... jesteśmy razem 6 lat, pragniemy tego dziecka,a reszta jakoś się ułoży. Z resztą nie wiadomo jak długo będziemy się starać, nie chciałabym potem żałować, że zbyt długo zwlekałam. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 15:50 Oczywiscie Holciu Ciebie i Twoje papiery mialam na mysli ...) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Kaczuszko 23.01.08, 16:09 Wiem, ze już pisałam ale super mi się funkcjonuje przy Telemannie ((-: WIELKIE dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Kaczuszko 23.01.08, 16:30 Madziu, cieszę się ogromnie )) Podeślę w wolnej chwili coś jeszcze, dam znać, kiedy będzie gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 16:37 Ale sobie pospałam Od razu mi lepiej... -- Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 16:39 *Iwonko, to bardzo dobrze, na zdrowko I dobrze, ze nastroj lepszy! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 16:37 Jejuuu, ale sie objadlam.... ruszac sie nie moge.... Pychotka! I nawet ciasto miekkie. *aniugor, a dodajesz do ciasta oleju? bo moja babcia mowi, ze dzieki temu jest mieciutkie i elastyczne. U mnie sie sprawdzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 16:47 to prawda z tym tłuszczem w ciescie, moja babcia daje trochę masła. A ja nie daję nic. Robię po prostu baardzo cienitkie ciasto Zazdroszcze, Kota, takie pyszności. Też bym zjadła, tylko mi się lepić nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Kamień spadł z serca... 23.01.08, 18:00 gdy dzisiaj z mężem otworzyliśmy wyniki z jego bad.nasienia i okazało się,że jest zdrowy jak ryba,ale się cieszę nawet sobie nie wyobrażacie. Jeśli chodzi o pierogi,to ja też dodaję oleju i ciasto jest mięciutkie lepiej się ugniata,zanim mi mama o tym nie pow.to męczyłam się,że hej. A ja idę za niedługo na aerobik trochę poskakać. Na pierożki jedziemy w piątek do teściowej,nie mogę się doczekać mniam mniam uwielbiam pierożki. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 18:37 kotka a ja do Ciebie juz ze 4 maile wyslalam To podaj mi ten przepis jak takie dobre Ci wyszly!!!! iwonka ja tez spie po poludniu,dzis obudzilam sie o 16.50 glodna jak wilk Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 19:09 Ja też poproszę przepis. Wprawdze wykorzystam pewnie najwcześniej za miesiąc bo nadal leniuchuję, ale przyda się na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Holcia 23.01.08, 19:17 Holciu poslalm Ci juz na skrzynke tlumaczenie. Tak jak powiedzial lekarz wszystko jest w normie i nie ma najmniejszego powodu do zmartwienia. Takze mozesz spac spokojnie. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Holcia 23.01.08, 19:21 Ewcia gratuluje mezowych wynikow.) No to teraz tyko do roboty.) Vivi, widzisz samo zaczyna sie ukladac, a decyzje popieram co ma byc to bedzie.) Kaczusiu...mi tez byloby troche zal "swiezej krwi"...bo jednak fajne dziewczyny do nas dolaczyly ostatnio.) Ale jezeli reszta wyraza chec posiadania prywatnego forum nie bede protestowac.) Strasznego smaka mi narobilas Kotko tymi pierogami...z reszta chodza za mna juz od jakiegos czasu...a co tam nalepie w weekend.) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo pogaduchy u kaczusi:) 23.01.08, 21:06 Witajcie dziewczyny ale dzisiaj miałam ciężki dzień, potem wizyta u ginekolaga a potem zakupy ...trzeba było dziecko kłaść spać... A więc mój ginekolog dzisiaj wyraźnie widział ciałko żółte i powiedział,żejego zdaniem owulacja była. Powiedziałam mu co tamtenn doktorek powiedział i powiedział,że mogło tak być pęcherzyki po owulacji nie znikają od razu może to trwać stopniowo nawet kilka dni pomału... Jutro da mi namiar do swojego kolegi , który na wszelki wypadek zrobi mi w następnym cyklu diokładny monitoring...On tylko 1 raz w tygodniu przyjmuje więc nie może... A jeszcze mam pytanko czy jak nie było owulacji czy ciałko żóte powinno tez być czy go nie ma wcale? Vivi jesli chodzi o Twoją sytuacje to popieram dziewczyny a dobrze ,że zdecydowaliście sie nie zabezpieczać Co ma być to będzie a będzie dobrze Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 19:12 Ja tez jeszcze nigdy sama nie robiłam pierogów, a ruskie UWIELBIAM! choć dawno już nie jadłam takich które by spełniły wszystkie moje wymagania... Kaczusiu - a co jest Telemann? W pracy mężula troszkę lepsze wiesci, co nieco im się udało wywalczyć, ale tak naprawdę wiekszość okaze sie dopiero około czerwca, taki mają kopnięty system finansowania... no ale to już inan historia. Decyzja jest taka, że nie wracam do tabletek. A w okolicach połowy cyklu, nie będzie też wzmozonych działań. Co ma być to będzie. Jeżli Bóg będzie nam chciał dać dziecko teraz, to da, jeśli nie, to będzie później. On wie najlepiej... a póki co będę się też rozglądać za pracą... ciekawa jestem tylko jak ja "przetrwam" ta połowę cyklu.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 19:14 no i ja też chciałabym przepis na dobre ruskie )) a mam pytanko jeszcze - czy któraś z was chodziła może kiedyś na aqua aerobic? Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.01.08, 21:29 Ale robicie tu ostatnio smaka, non stop bym tylko teraz jadła.Ja miałam okazję kiedys na Słowacji być na aqua aerobiku świetna sprawa,fajne uczucie całe ciało trzęsie się jak galareta. Dobranoc dziewczyny, idę spać bo się wypompowałam po tym aerobiku! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 08:24 No to ja sie dzisiaj witam ... chyba pierwsza Już po kawce, pora zagrzebać sie w książkach. Mężuś poszedł na egzamin, trzymajcie kciuki! Vivi, widzisz, nie będzie tak źle, a może wcale nic się nie zmieni. Uważam, że dobrze robicie, że nie zawieszacie starań. Zobaczysz, wszystko będzie ok! Ach, Telemann to kompozytor, pisałyśmy z Madzią o muzyce barokowej, świetnej z resztą. Madzia, co u Ciebie? Jak idzie pisanie? Kota, żyjesz po tym obżarstwie? Iwonka, Holcia, Anamabe, Mini - jak się czujecie? A co u nowych kolezanek? Pozdrowienia ze słonecznego Budapesztu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 09:55 Witam i ja, cos nie mogłam dzisiaj wstać Kaczuszko trzymam kciuki za męża Dziewczynki, mnie nie będzie przez kilka dni, bo po południu wyjezdzamy. Męża babcia jest w szpitalu, chcemy dzisiaj do niej pojechać, pozniej do moich rodzicow, a potem do teściów. Takze weekend w objazdach. Może uda mi sie u teściów siąść na chwilę do kompa to zaglądne do was Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 09:57 Ja też się witam ale z herbatką z miodem i cytryną a właściwie z dwiema herbatkami, bo zrobiłam sobie od razu dwie . U mnie wszystko ok, czuję się dobrze, żanych mdłości i bólów głowy i mam nadzieję, że już do mnie nie wrócą. Wczoraj wieczorem uspokoiłam się jeszcze bardziej, bo Anamabe przetłumaczyła moje wyniki z usg genetycznego i są tam same dobre wiadomości. Anamabe zrobiła to dosłownie jak profesjonalny tłumacz przysięgły! Jeszcze raz bardzo dziękuję Aniu! Kaczuszko oczywiście trzymam kciuki za egzamin Męża! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:01 A ja dopiero z kawką (-: Gambo, widzisz kochana, czasem lekarze wiedzą mniej od nas i takich się wystzregać, dobrze, że poszłaś do innego. Ciałko ółte tworzy się z pękniętego pęcherzyka, czy jest możliwe inaczej, nie wiem....w każdym razie, teraz czekamy na wyniki Twoich staranek ((-: Kaczuszko pisanie idzie mi jak po gruzdzie, mam nadzieję, że dzisiaj skończę brakujący paragraf i troche zmienię temat, bo jak wiesz u mnie każdy rozdział to co innego. U mnie 11dc, temperatura spadła czyli będzie nieudana przymiarka do owulacji, zauważyłam, że tak mam w każdym cyklu, a do konkretnych staranek jeszcze tydzień. Jak ja nie lubię tych moich długich cykli...brrr Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:03 I ja sie witam . Wczoraj po calym dniu przygotowan do wykladu, okazalo sie, ze brak studentow nim zainteresowanych...byl jeden chlopak. I tak yamiast skupic sie na czyms pozytecznym n. pisaniu stracilam jeszcze jeden dzien. Clae szczescie moge ten sam material wykorzystac w przyszlym tygodniu wiec nie jest tak zle. Kaczusiu, ja sie czuje dobrze, oprocz drobnych problemow ze spaniem i bolu glowy wlasciwie juz nic mi nie dokucza. Mam ambitny plan znalesc fitness dla "ciezarowek" po mojej nastepnej wizycie (w poniedzialek)...No i pewnie powinnam tez pochodzic troche na basen.) U nas dzisiaj znowu ladna pogoda, mamy plan urwac sie wczesniej i zaliczyc jeszcze spacerek w parku. A wieczorem wychodzimy z ludzmi ode mnie z pracy swietowac mpje urodziny (dokladnie miesiac pozniej) ) Pozdrawiam serdecznie i milego dnia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:07 Holciu "straasznie" profesonalnie...najbardziej pewnie profesjonalne byly te moje komentarze i buzki ). Ciesze sie, ze moglam Ci pomoc i ze sie uspokoilas. Jakby co polecam sie na przyszlosc.) Kaczusiu ja tez oczywisice trzymam kciuki.) Aniagor, milej "objazdowki".) Madzia je tez musze sie dzisiaj zabrac za pisanie...oj bedzie ciezko. ale moze we dwojke razniej nam bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:17 a ja muszę zagonic mojego męża do pisania... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:24 Anamabe to Ty wigilijna jesteś i się nie przyznałaś? Ale i tak szczęścia Ci życzę (((-: Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:22 Witajcie Dziewczyny wczoraj pokazałam mojemu męzowi wasze zdjęcia powiedział,że niezła z nas ekipa i,że sie dobrałysmy madziu dzieki za odp. Niestety staranka były, ale jezeli ta owulka rzeczywiście była to akurat w tych dniach byliśmy rozłożeni na maxa i nic z tego nie wyjdzie Juz sie nastawiłam na nastepny cykl i monitoring od poczatku. Tak wogule to dzisiaj u mnie 20dc i juz sie pomału czuje małpowato... Nie brałam luteiny w tym cyklu więc może przyjść za pare dni.. Kaczusiu ja również trzymam kciuki za Twojego męża na egzaminach, Anabe życzę Ci aby udało sie świetowanie Twoich urodzin z koleżankami Ewcia ciesze sie ,że wyniki męża są dobre Pozdrawiam Was Wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:42 Dziewczynki mierzące temperaturę, czy mierzycie dopochwowo czy w ustach? Ja musze zaczac mierzyc a strasznie mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 10:56 Przyznalam sie chyba nawet, ale potem mnie nie bylo przez caly okres swiateczny i tak jakos wyszlo.) Cale szczescie nasza dzidzia urodzi sie w sierpniu. Zeby bylo smieszniej moj tata ma na imie Mikolaj . Aniagor ja mierzylam temperature w pochwie. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 11:48 Anamabe ja też mam synka z sierpnia Lwiatka są bardzo rozkoszne teraz przyrzadzam na obiadek wołowinke w sosie curry mniam, mniam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 12:48 Gamo, z tego, co wiem, to obecnosć ciałka żółtego świadczy o tym, że owulacja była A z tym powolnym zanikaniem pęcherzyka poowulacji to dla mnie nowość nie wiedziałam, że tak może być! Najważniejsze byś była pod opieką lekarza, który się zna na robocie. Reszta się ułoży. Miłego gotowania. Ja chyba machnę jakąś pieczeń. Może duńską? Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 13:10 Kaczusiu ja tak naprawdę wogóle nie znam sie na tych pęcherzykach itd.. ale te informacje mam od dwóch lekarzy więc może coś prawdy w tym musi być? hm.. zobaczymy co nastepny monitoring pokaże Mówisz ,że pieczeń duńską, brzmi apetycznie A tak pozatym to chbya jeszcze nie wyzdrowiałam, bo straciłam poczucie smaku Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 13:14 Jestem w koncu!! Milam rano na kawce kolezanke. U mnie dzis za oknem wszystkie pory roku, ze wskazaniem na jesien *aniagor, milej objazdowki *Biedroneczko, zaraz sprawdze poczte... U mnie 25dc. i zaczynam czuc juz cmienie w dole brzucha na @. Fajnie tak poobserwowac swoj organizm, bez mysli "moze sie udalo" i bez nakrecania! Milego dnia Wam wszystkim zycze i pozdrawiam goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 13:34 A mi sie jakos smetnie zrobilo, szef mnie jak zwykle drazni, ale nawet mi sie nie chce Wam pisac co on dzisiaj wymyslil...Juz nie moge sie doczekac kiedy w koncu maz skonczy pisanie pracy dyplomowej bo juz chcialabym miec go spowrotem. Od pol roku poswieca wiekszosc swojej energii i uwagi wlasnie tej pisaninie. Pocieszajace jest tylko to, ze juz niedlugo koniec (1 lutego musi ja zdac), no i ten dzisijeszy zaplanowany spacer i wyjscie...Moze mi przejdzie...a moze to po prostu z niewyspania... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 13:32 Aniu, ja mierze w ustach. Zajmuje mi to dosłownie pół minuty rano. nastawiam sobie budzik na 6:30, jak dzwoni to biorę do ust termometr i praktycznie na śpiąco mierzę jak się zmierzy to termometr piszczy, odkładam go, a temp sprawdzam dopiero jak już się całkiem obudze - bo zapamietuje ostatni pomiar )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 13:52 Ja chyba tez zainwestuje w elektroniczny termometr A teraz czekam na elektryka, bo cos nam sie z pradem dzieje, prawdopodobnie gdzies w scianie, więc będę miała trochę sprzątania... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 13:57 Aniu, ja mam elektroniczny microlife i mierzę w ustach, bez problemu, nawet nie zdążę się dobrze obudzić (-; Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:07 Witam i ja Czytam Was od rana ale miałam jakiś kiepski nastrój i nie miałam ochoty się odzywać. Teraz już lepiej. Zjadłam drugie śniadanko i mogę sobie poleżakować * Kaczuszko ode mnie też kciuki za egzamin męża * Kota, ale mi narobiłaś smaku tymi pierogami. Hmm... już od wczoraj o nich myślę * Anamabe widzę, że też masz huśtawki nastroju To już tak jest w tym naszym stanie. Pomyśl o czymś miłym, np. popołudniowym spacerze. * Gambo oby ten cykl był jednak udany! U mnie za oknem pada, więc nawet z psem wychodzić się nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:18 Ja bylam z psami i wrocilismy zmoczeni i zmarznieci, a teraz swieci slonce!! *Kaczusiu, ja tez trzymam kciuki za meza! *Anamabe, wspolczuje po raz kolejny tego szefa Ale juz niedlugo! A na spacer faktycznie idz, na pewno bedzie Ci lepiej. A macie jakis patent na farsz do pierogow hehe bo mi zostal a ciasta nie chce mi sie znow robic( A moze ktoras chce? Oddam z checie) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:19 Czarna, gdzieś tam niżej w postach jest przepis na ten torcik szpinakowy z farszem z pierogów, od Anamabe Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:20 a mi dla odmiany zostało ciasto ...hehehe... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:20 Witam się i ja ))) U nas wiosna )) Vivi wierzę że wszystko się ułoży, to teraz razem jedziemy na naturalnych metodach zobaczymy co nam z tego wyjdzie ))) Ale dziewczyny robicie smaka a ja taka mało kulinarna jestem((( Co do prywatnego forum, ono jest dostepne dla wszystkich więc myslę że nowe osoby też będą przybywać, a możemy tam sobie stowrzyć różne wątki, ale jak chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:22 I ja trzymam kciuki za Egzamin Kczusiowego Misia. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:33 Anamabe moim zdaniem jesteś zbyt ambitna dlatego bierzesz do siebie to co Ci Szef powie, a pozatym jesteś mądra kobitką dlatego wiem,że nie dasz sobie podskoczyć a teraz pomyśl ,że ten spacerek niedługo i wszystko sie rozjaśni Iwonka a ja jeszcze ne mam Twojego zdjęcia poproszę na maila gazetowego, albo podpowiedźgdzie Cie znaleźć na n-k. My już po obiadku. Za pół godzinki kończę prace i jade z synkiem kupić kilka prezentów: jeden mojej chrzesnicy na urodzinki, jeden koleżanec do której jutro idziemy na nowy dom i coś dla jej synka ( aha ona bedzie rodzić za jakieś 2, 3 tygodnie ) Może coś poradzicie co jej kupić fajnego nie zadroogiego do domku Z czego Wy byście sie cieszyły? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:43 Tak, dokladnie to sa wlasnie te hustawki humoru. Najpierw sie smieje, za chwile rozczulam nad jakas najmniejsza drobnostka, potem rozpiera mnie energia, a za chwile totalna niemoc...No coz, pocieszajace jest tylko to ze nie jest to nic dziwnego w tym stanie...No i moze,ze nam wolno.) Co do moich ambicji to w tym tez troche racji...choc staram sie bardzo coraz mniej przejmowac sie tym wszystkim co tutaj sie dzieje. Musze przyznac, ze i tak zrobilam postepy.) A teraz jeszcze tylko godzinka 20 min i spacerek. Udalo mi sie troche popisac mam juz 3 strony publikacji, takze nie jest tak njagorzej.) A jak tam Twoje pisanie Madziu?? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 14:54 *Madziu to moze jakos polaczymy nasze sily?? Faktycznie, jest tu przepis, zapomnialam Cos musze pokombinowac.... ale pozniej bo na dzis mam pierogi) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 15:15 a ja przez te Wasze szpinakowe przepisy kupiłam wczoraj szpinak i chciałabym jutro zrobić te kotleciki z jajkami,co któraś z Was podawala przepis. tylko jakie proporcje mniej więcej tych jajek do szpinaku? Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 17:41 Witam! Dziewczyny,ale mnie korci na to żeby zrobić test,ale nie nie mogę jeszcze,bo znowu będę żałowała.Już dzisiaj bym go prawie kupiła tym bardziej,że dostałyśmy dostawę do apteki ultra czułych testów,ale muszę wytrzymać jeszcze trochę,jest mi ciężko. Kaczuszko jak egzamin męża? Czarna to u Ciebie już 25dc nieźle to prawie tak jak ja,może tym razem tak bez zbytniego myślenia Ci się udało co nie? Ja idę budzić moją Żabcię,bo sobie drzemie, a obiecał mnie zabrać na kawkę mrożoną. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 17:37 Dzięki kochane za kciuki za mojego Miśka Pierwszą turę przeszedł!! Następna w poniedziałek. Kota, takiego smaku mi narobiłaś tymi ruskimi pierogani, że też postanowiłam zrobić, a co! Zrobiłam farsz, ale leń mnie naszedł na lepienie, bo na święta się tyle nalepiłam, że jeszcze w palcach czuję No i zamiast lepić nasmażyłam naleśników Takie ruskie naleśniki. Też pycha, choć nie to samo, co pierogi. Cóż, coś za coś ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 18:26 Ja znów po popołudniowej drzemce Oj to już prawie jak nawyk u mnie, że codziennie śpię. Oby mi to nie zostało. Ale i mi narobiłyście smaka tymi pierogami. Ale mnie też się nie chcę lepić Chyba nawet mam w zamrażarce zamrożone ruskie. To nie to samo, ale zawsze coś... Chyba jutro je wyjmę * Kaczuszko gratuluję mądrego Misiaczka W poniedziałek też sobie na pewno poradzi. * Gambo jak tylko będe mogła skorzystać z drugiego komputera to wyślę Ci moje fotki. Chyba, że któraś z dziewczyn je ma i b Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 18:33 Oj za szybko mi się enter wcisnął. Chciałam napisać, że jeśli chodzi o zdjęcia to może któraś z dziewczyn je ma i mogłaby Ci wysłać Oj wiecie miałam dziś zaplanowane prasowanie i nic z tego nie wyszło. Czekam, aż mężulek wyjdzie z pracy i będę mogła wyjść po niego. * Ewcia trzymam kciuki, by Ci się udało zobaczyć dwie grube krechy Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 szpinakowe kotleciki 24.01.08, 18:53 dziewczynki, proszę, powiedzcie mi jakie mają być proporcje szpinaku do jajek w tych kotlecikach co wczoraj któraś z was podawała... chciałabym je jutro na obiad zrobic... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: szpinakowe kotleciki 24.01.08, 19:15 To Anamabe podawała przepis. Może jeszcze nie wróciła ze spaceru Może i ja jutro zafunduje takie cudo. Tylko ciekawe czy uda mi się męża oszukać Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: szpinakowe kotleciki 24.01.08, 19:22 Vivi to podawałam ten przepis na jedna tafle mrożonego szpinaku ja zawsze gotuje 3 jajka na twardo, potem w kosteczkę i juz Smacznego Iwonko dziekuje, poczekam cierpliwie na Twoje fotki Ewcia oby tym razem wyszły dwie krechy Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: szpinakowe kotleciki 24.01.08, 19:29 To już wszystko jasne. Jutro ja też je zrobię Nawet miałam ostatnio zalecenia bym jadła szpinak, bo to żelazo i takie tam ale taki sam to ja nie bardzo lubię. Ale może kotleciki będą w sam raz Mężuś wraca w końcu do domu, oj cieszę się Biorę psiaka i idę mu naprzeciw Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 20:03 *Kaczusiu! A ja sie dzis caly dzien zastanawialam co zrobic z tym farszem, cos takiego dla leniwych i tez mi przyszlo do glowy, zeby zapakowac w nalesniki jak krokiety, ale nie wiedzialam czy to dobry pomysl. Ale skoro Ty juz to wyprobowalas to ide Twoim sladem) I gratuacje dla Twojego Miska! *ewciapo, trzymam za Ciebie kciuki! a u mnie na pewno NIE w tym miesiacu bo byly choroby i nie bylo staranek, ale przynajmniej sie nie stresuje i nie ludze i dobrze mi z tym Milego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 24.01.08, 20:29 Cześć dziewczynki, Ja dziś już pow wizycie u ginki w 8 dc w prawym jajniku dwa ładniutkie pęcherzyki, ale śluzówka bardzo cieniutka, no nic jeszcze jest trochę czasu, następny monitoring we wtorek. Chyba jak tak dalej pójdzie to czeka mnie inseminacja, coraz częściej tego słowa używa ginka, trochę się boję Kaczuś napisz mi coś na maila jak to wygląda, i jakie to są koszty, wiem że u Was są inne ale tak procentowo jak to wychodzi na miesięczną pensję, ehh nauczycielską ( W tym cyklu bolą mnie jajniki, a dwóch wcześniejszych nic a nic, no i przynajmniej mam obraz tego co i się we mnie dzieje, znów mnie nachodzi panika w związku z przypuszczalną ciążą. Vivi wszystko czytam co tam się dzieje u Was i naprawdę nie odpuszczaj staranek sama widzisz jak jest ciężko. A z pieniędzmi to rónie bywa teraz się je ma jutro już może się ich nie mieć, drugie będziesz planować bardziej rozsądnie, a pierwsze powstaej z miłości a nie bezpieczeństwa finansowego. Nasz Patryk przyszedł na świat jak ja byłam na studiach, mój mąz i jego pensja (sektor budżetowy) i utrzymanie mieszkania, nas i się udało, żyjemy, mamy co nam potrzeba no może nie z najwyższej półki a le mamy Patryka a bez niego niewyobrażam sobie mojego życia. Ewcia b. się cieszę że nasienie męża jest pełnowartościowe no i teraz życzę owocnych starań. Bo w sumie już nic nie stoi na przeszkodzie Kota ja widzę że TY szalejesz, no dalej malutka powodzenia w następnym cyklu, trzymam kciuki ) Powodzenia kobitki starankowe, a ciążowe dużo zdrówka. Ja mam chandre, kaczuś napisz do mnie bo jade z Tobą na jednym wózku Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota piatek:) 25.01.08, 08:35 To ja dzis pierwsza Witam Was juz, bo dzis ide na poranna kawke i plotki do kolezanki wiec zajrze pozniej. U nas dzis wichura straszna, normalnie glowe urywa( Milego dnia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piatek:) 25.01.08, 08:59 Ja też już jestem. Witam serdecznie U mnie też okropnie wieje, ale da się wytrzymać. Jak tam humorki w piątek? Szybko ten tydzień minął, oj szybko. Zaraz zacznie się kolejny weekend a później tydzień... * Pati ja się kompletnie na tym nie znam, ale trzmam kciuki by ta inseminacja nie była potrzebna. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: piatek:) 25.01.08, 09:24 to i ja sie witam, z kawką oczywiście stanowczo za szybko minęły te dwa tygodnie, w poniedziałek do pracy...brrr trzeba by sobie jakieś l-4 załatwić, najlepiej z powodu ciąży...hehehe Patunia, dajcie sobie jeszcze trochę czasu, inseminacja to juz prawie ostateczność a u Was jest przecież mozliwe, trzeba armię trochę podszkolić (-: Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: piatek:) 25.01.08, 09:46 To i ja się witam. U nas też pogoda się zmienia, idzie zimno po ostatnim wiosennym szaleństwie. Wczoraj cały wieczór i pół nocy głowa mało co mi nie pękła. Tak się tutaj objawiają zmiany pogodowe. Idę do książek a potem trochę roboty mam. Madzia, współczuję, najgorszye są pierwsze dni - szokowe. Wykorzystaj dobrze ten weekend Pati napisałam Ci maila. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 25.01.08, 10:22 Ciekawe co u Amelyn i Mariny Pamiacie je? Amelyn też miała fasolkę, ciekawe jak się czuje. I co u Marinki. Może już się doczekała szczęścia? Może ktoraś z Was wie co u nich, może pokazują się na innych wątkach? A Mimikę ostatnio strasznie plecy bolały, jakiś ból jej wszedł, ale tak mocny, że nie mogła wytrzymać. Poradziłam jej, niech idzie do lekarza, bo chyba żaden silny i ostry ból w ciąży to nic dobrego. Lepiej dmuchać na zimne niż sobie potem pluć w brodę, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 pytanie 25.01.08, 10:26 takie pytanie z zakresu intymnych, dziewczyny, czy po kochaniu "sprzątacie"? Bo ja bardzo nie lubię tego uczucia jak ze mnie wypływa, źle mi się potem śpi, normalnie jest nieprzyjemnie, dlatego jak emocje już sobie opadną to idę pod prysznic. I tak zastanawiam się, czy to nie ma wpływu na trafienie w jajeczko. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: pytanie 25.01.08, 11:04 Eee, moim zdaniem nie ma to znaczenia, jeśli nie lecisz pod pryzsznic minutę po Jakieś 20-30min na pewno wystarczy, żeby chłopaki poszły w tan. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: pytanie 25.01.08, 11:47 Witajcie )) Ja szybciutko, bo jakoś mam ostatnio starsznie mało czasu ((( Kaczusiu gratulki dla męża. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pytanie 25.01.08, 11:52 heh ja tez się czasem zastanawiałam nad tym i widziałam nawet kiedys taki watek o tym na forum )) kiedy nie staraliśmy się o bobaska, to po prostu "zbierałam" wszystko na chusteczkę (a potem zaczęłam zauważać u róznych znajomych opakowania chusteczek w okolicach łózka, hehe ), czasem szłam do toalety na siusiu przy starankach trochę sie sprawa skomplikowała, no bo szkoda mi było tego co ma wylecieć, więc starałam się to jakos odciagać w czasie, kilka razy nawet leżałam z nogami do góry jak to niektórzy zalecają i po takiej "kuracji" wypływało już ze mnie mniej niż zazwyczaj.... więc nie wiem jak to sie ma w rzeczywistości do efektów... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: pytanie 25.01.08, 12:24 Witajcie Dziewczyny ja tylko na chwilkę i pewnie pojawie sie dopierow jutro wieczorkiem bo mamy goscinny piątek i sobotę teraz mam duzo pracy, po 15.00 idę z synkiem do koleżanki co wam pisałam, a na nocke przyjeźdźaja nasi przyjaciele a jutro po południu nastepni goście Ja przewaznie robie jak ViVI A umnie 21 dc i znowu zaczynaja sie te plamienia a tem. narazie wysoka 37.00 @ za 2 , góra 3 dni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: pytanie 25.01.08, 13:10 Madzia ja też zazwyczaj biorę prysznic, ale nie od razu. Przeważnie leżałam (w trakcie staranek) jakieś pół godzinki. A i świecę też robiłam, ale chyba to nie ma znaczenia. A teraz już mam przygotowaną masę na kotleciki szpinakowe i muszę Wam powiedzieć, że tak jak nie przepadałam za szpinakiem teraz mi smakuje. Oj cieszę się bo muszę go często jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: pytanie 25.01.08, 13:32 no właśnie nie wiem, ma znaczenie, nie ma? w każdym razie Gosię "zmajstrowalismy" na wyjeźdźie i bez sprzątanka...hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: pytanie 25.01.08, 13:39 To może zaprzestań na troszkę tego "sprzątania" i może rzeczywiście będą efekty Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pytanie 25.01.08, 14:10 *Madziu, ja tez ide pod prysznic, ale nie tak od razu oczywiscie Czytalam kiedys, ze to nie ma znaczenia, bo te co maja "doplynac" i tak doplyna. A jakby szybkie wstanie i "sprzatanie" mialo cos uniemozliwic to byloby metoda antykoncepcyjna. Tak slyszlama, ale i tak wole chwilke doczekac *Kaczusiu, mnie tez glowa wczoraj i przedwczoraj strasznie bolala, pewnie na te wiatry A tak poza tym to u nas do wichury doszedl deszcz, jest okropnie A zeby bylo zabawniej to na spacerze pies za czyms pogonil i musialam jak kretynka przelazic przez plot i biegac za nim po pastwisku gdzie bloto po kolana!! No normalnie czad!! Dobrze, ze choc suka mi pokazaa w ktora strone uciekl... Jestem zla, przemoczona, zablocona i zmeczona!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanie 25.01.08, 15:18 Hej! W koncu mam chwilke...ale po kolei...Wczorajszy spacer byl bardzo udany, wieczorne wyjscie tez...Za to dzisiaj szef nam od rana gra na nosie. Zaraz po przyjsciu do pracy (o 8mej) na dzien dobry doweidzialam sie, ze dzisiaj sa u nas 3 profesorowie z Francji i my (doktoranci, dyplomanci, nasza pani doktor) musimy sie nim zajac. Zajac tzn. przygotowac krotka prezentacje o tym co robimy...Dowiedzialam sie o 8mej a o 10tej zaczynalismy. Dobrze, ze mialam stare prezentacje, ktore udalo mi sie do kupy poskladac...skonczylam za minute 10. Prof zmyl sie o 12.15, a o 12.45 ja mialam zaprowadzic naszych gosci do wice prezydenta uniwerku, gdzie moj prof mial juz na nas czekac....Oczywiscie, jak juz doszlismy na miejsce jego tam nie bylo. W planie byl wspolny lunch wszystkich profesorow w naszej stolowce...o 13.15...Tylko, ze moj kochany szef zapomnial, ze w piatki stolowka jest czynna tylko do 13.15. Musielismy wiec do niego zadzwonic i zapytac co dalej...na co on stwierdzil, ze mamy isc sami. I tak wice prezydent musial zaplacic za gosci mojego szefa.) Potem szef mial ich odebrac od prezydenta i mmielismy kontynuowac nasze prezentacje o 14.30...Przed chwila przyszedl nam powiedziec, ze wszystko sie przeciagnelo i w zwiazku z tym ostatnia prezentacja zostala przelozona na 15.45...( A my chcielismy sie dzisiaj wybrac na zakupy z mezem, bo ja w piatki pracuje zazwyczaj tylko do 14tej...ale ten pajac jak zwykle musial cos takiego wymyslic.( Jest po prostu nieznosny, zaprasza gosci, a potem zostawia ich nam. Cale szczescie dzisiaj juz piatek...No to sie wygadalam... Madziu, co do "sprzatania", to w trakcie staranek ja sprzatalam z lekkim opoznieniem tak ze 30 min, ale tez mi sie nie wydaje, zeby to mialo jakis znaczacy wplyw.) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanie 25.01.08, 15:20 Nawet nie zauwazylam, ze juz mnie zaczelyscie szukac )). Acha, Kaczusiu, pewnie ze pamietam Amelyn i Marine, tez sie ostatnio zastanawialm co tam u nich slychac... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 25.01.08, 16:26 A ja witam po obiadku zjadłam te kotleciki szpinakowe i brukselkę. Zielony zestaw. Ale już wiem, że męża nie uda mi się oszukać... Oj nie! * Anamabe współczuje wstrętnego szefa, ale pomyśl że jutro już weekend. Wyśpisz się, odpoczniesz, zrobisz coś fajnego Dziś moja połówka umówiła się ze znajomymi na piwko, ja nie mam ochoty, przez co czeka mnie samotny wieczór. Oby chociaż jakiś film w telewizji był... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 25.01.08, 17:08 *anamabe, szczerze wspolczuje To faktycznie wyjatkowy .... brak slow! Domyslam sie jaka bylas wsciekla! Ale juz weekend i mys o czyms przyjemnym Wlasnie Amelyn, Marina gdzie jestescie?? Pamietamy Was!! Ide dalej sprzatac.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 25.01.08, 17:30 Anamabe - to faktycznie, szlak może czowieka trafić z takim szefem.... ale dobrze że to się stało wpiatek może, bo przez weekend nie będziesz na niego patrzeć i złość Ci przejdzie, a gdyby to było np w poniedziałek, to byś miała zgryz przez cały tydzień Iwonka - zaproś sobie na pogaduchy jakąś psiapsiółę i zróbcie sobie babski wieczorek )) też może być miło ja też dzisiaj robiłam szpinakowe kotleciki - wysżły mi bardzo dobre, tylko chyba trochę więcej jajek dałam - 4 na ok połowę opakowania szpinaku mężowi smakowało i brał dokładkę )) Czarna_kota - niezłą przebieżkę miałaś dzisiaj za piesem, co? nasz nam uciekł dwa razy! raz odnaleźliśmy go dopiero w schronisku na drugi dzien, a raz uciekł nam podczas "nocnego" spaceru, poleciał gdzieś za psem i wsiąkł, rano zaczelismy go suzkac po parkach, ale nie było... do schorniska pojechaliśmy nie ma... w końcu wywiesiliśmy ogłoszenia i jakaś młodziez zadzwoniła, że go mają, spotkali go już w nocy i jeden z nich wziął go do domu a potem od rana się znim bawili - Goldi wrócił do domu wylkończony! i był na nas obrażony - tylko nie wiem o co - ze go "niby-zostawiliśmy" w nocy, czy o to ze zabraliśmy go od tych młodych ludzi, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 25.01.08, 17:51 *Vivi, tak to juz jest z tymi psami. Nasze nam nigdy nie uciekaja ale on dzis chyba wywachal jakies owce albo krowy Zreszta jak kazdy pies, czasem ma swoje sprawy Za to suka nigdy nie traci mnie z pola widzenia i na najmniejszy gest wraca i jeszcze psa pogania jak on sie ociaga. Mowie Ci komicznie to wyglada *Iwonko, proponuje filmik albo dobra ksiazke, czasem taki samotny wieczorek dobrze robi! A moze ktoras kolezanka ma ochote na czat? Ja nie obiecuje, niestety. Jakby co, dam znac! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy.... 25.01.08, 18:41 Cześć dziewczyny, mogłam tylko Was przez 2 dni poczytać i tylko tyle...teraz mój mąż oglada 3 część "Skazanego na śmierć' to mam troszkę kompa dla siebie. Porozpiywałyście się o takich pysznotkach, że aż ślinka leci...mniam, a u mnie tylko kotleciki Dziewczyny mam pytanie z tych temperaturowych...otóz kiedy najlepiej współżyć (oczywiście nie tylko) jak zaczyna rosnąć, czy jak urośnie, czy może jak leci w dół? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy.... 25.01.08, 18:49 ..to mój pierwszy cykl z mierzeniem tempki i mam mnóstwo pytań w głowie....na dodatek jajnik zaczyna boleć...termometr stłukłam i musiałam zmienić, nie wiem co będzie dalej z pomiarami...są inne...bardzo spadły, teraz jakby troszkę zaczęły iść w góre...i nie wiem co dolej? Kidy jest najodpowiedniejszy czas? Może mi ktoś pomorze? Wytłumaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Jest tu jeszcze ktoś? 25.01.08, 19:34 ????? siedze przed kompem, szukam interpretacji, wykresów....oj Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Jest tu jeszcze ktoś? 25.01.08, 19:49 Ja jestem, ale niestety nigdy nie mierzyłam temperatury i kompletnie na tym się nie znam U mnie okropnie wieje, wróciłam ze spacerku z psem i aż mi oczy łzawią. I kupiłam mu pierwsze w jego życiu świńskie ucho. Już nad nim pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Jest tu jeszcze ktoś? 25.01.08, 20:20 Ja jestem, wlasnie wrociismy z zakupow i maz robi kolacje...Kure po seczuansku z orzeszkami nerkowca...mniam, mniam...) Szefa mam rzeczywiscie niemozliwego, zawsze potrzebuja troche czasu po przyjsciu do domu zeby mi odeszlo, ale coz jeszcze tylko troche. Humusia najlepiej starac sie przed wzrostem temperatury i w trakcie, bo jak juz wzrosnie tzn, ze owulacja byla. Najlepiej obserwuj jeszcze sluz, bo to on pomaga wyznaczyc dni plodne (ciagnacy, jak kurze bialko to ten najbardzije podny), temperatura raczej pozwala stwierdzic, ze juz sa dni nieplodne (po wzroscie). Iwonka, ja niestety tez nie dotrzymam Ci towarzystwa bo mezus sie upomina o wspolny wieczorek. A moze jakas fajna ksiazka...ja lubie czasami takie wieczorki.) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Jest tu jeszcze ktoś? 25.01.08, 22:44 Humusia, faktycznie najlepiej działać, zanim temperaturka wzrośnie )) dlatego pierwszy cykl służy raczej obserwacjom i stwierdzeniu że owu była i że ewentualnie @ się zbliża albo że się nie zbliża )... ale jeśli już się dobrze zaobserwujesz to będziesz wiedziała kiedy ma wzrosnąć Anamabe - jakiego Ty masz DOBREGO męża! ja swojego doprosić się nie mogę, żeby chociaż kanapki zrobił, hehe Iwonka - jakiego masz piesa? chyba jeszcze malutki, skoro to pierwsze w życiu ucho... mojemu takie ucho zajmuje minut pięć Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: anamabe, a Ty gdzie?? 25.01.08, 14:28 Właśnie, od rana się nie odzywałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: U mnie małpowato..... 26.01.08, 11:02 niestety dziewczyny kolejny bezowocny cykl. Muszę się z Wami niestety pożegnać na jakiś czas, może przestanę o tym wszystkim non stop myśleć. Fatalnie się czuję dzisiaj,ale raczej pod względem fizycznym.Okropnie mnie boli brzuch i jeszcze do tego biegunka przeważnie tak mam przy okresie,więc dzisiaj jestem nie do życia,a na dodatek mamy dziś gości.Dobrze,że przynajmniej mam wolny weekend. No i tak nie będzie wspaniałego prezentu urodzinowego,na pewno nie w tym roku.Dziewczyny nie zapominajcie o mnie.Ja będę o Was myślała.Trzymajcie się, życzę udanych staranek,a tym którym się udało wszystkiego dobrego,niech Wasze bobaski rosną zdrowo.Do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 10:56 Witam weekendowo Co tam u Was dzisiaj slychac Jak samopoczucie? Jakies nowosc? Przydalaby sie znow fasolka Madzia, snilas mi sie dzisiaj, ze jestes w ciazy baardzo zaawansowanej. I ze rodzisz u mnie w domu, w Warszawie. Normalnie czad ) Pierwszy raz w zyciu odbieralam porod. Wszystko bylo tak realistyczne, ze szok! Takze dzialaj, mam nadzieje, ze to byl proroczy sen! ;-D Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 11:17 Witam ewciapo nie zalamuj sie,bo czasem tak w zyciu jest,ze czlowiek sobie cos wymarzy a to sie nie spelni od razu tylko w najmniej oczekiwanym momencie.I pewnie u Ciebie tak bedzie,zobaczysz! Czasem trzeba poczekac na swoje szczescie.Ale doczekasz sie na 100% ) U mnie nic ciekawego.Pomalu mdlosci mnie opuszczaja. Madzia moje imieniny minely a Ty mi cos obiecalas,pamietasz? Moze kaczusi sen byl proroczy oprocz tego domowego porodu w W-wie he,he Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 12:03 Biedroneczko, cieszę się, ze u ciebie coraz lepiej i lżej. Oby tak dalej. Życzę dużo zdrówka. A jak Twój Misiek? Cieszy się? Ewcia, masz rację, odpocznij sobie. Na dobre Ci to wyjdzie, napięcie opadnie, wszystko wróci do normy. Może właśnie to Ci pomoże. Życzę powodzenia, a kiedy Ci się uda, to wpadnij i pochwal się koniecznie! My na pewno będziemy o Tobie pamiętać. Zobaczysz uda się. Trzeba tylko swoje odstać Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 13:16 Witajcie sobotnio. Ewciu jak czujesz ppotrzebę odpoczynku to odpoczywaj )) Tylko mi się to za bardzo nei udało hihi. Trzymam za Ciebie kciuki i napewno się uda. Dziewczyny za racji tego, że ja sie nie staram ale stosujemy tylko metody naturalne to naszła mnie ostatnio taka myśl , czy można mieć sluz płody a owulki może nie być ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 13:35 Cześć Agusiu Może tak być, że śluz płodny jest a owu nie nastąpiła. Ten śluz pojawia się, kiedy organizm się do owu przygotowywuje. Ale czy pęcherzyk pęknie czy nie, to jest inna sprawa. Bywa, że czasem nie pęka albo pęka później, kiedy jest następna przymiarka do owu, poprzedzona śluzem. Różnie to bywa. Ale w przypadku normalnie jajeczkującej kobiety, kiedy nie ma podejrzenia czy diagnozy PCO, chyba dobrze przyjąć, że ta owu jednak nastąpi po szczycie śluzu. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II :( 26.01.08, 14:14 ...przez przypadek przeczytałam na forum tvnstyle że "odeszła Maja"...zainteresowało mnie to...poszukałam na innym forum...czekała na operację....serce mi pęka...płaczę...Boże jakie to okrutne....była takim ślicznym dzieciaczkiem....... chcemy mieć kolejne dziecko...ale nigdy nic nie wiadomo....koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II :( 26.01.08, 14:36 ... ech, życie bywa okrutne i nieprzewidywalne. Każdy ma jakąś porcję cierpienia do przeżycia, niestety. Humusia, lepiej losu nie kusić. Nie myśl o niczym złym. Trzeba wierzyć, że będzie szczęśliwie i dobrze. I tak na pewno w Twoim przypadku będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II :( 26.01.08, 14:42 ...wiesz, przerażające to wszystko, na dodatek to nie pierwsze maleństwo jakie ostatnio umarło...na dodatek w moim otoczeniu... nosisz pod sercem, czujesz je, kochasz, tulisz...i nie ma ( Wiem, że trzeba myśleć pozytywnie, ale chyba jeszcze ta pogoda sprzyja takiemu nastrojowi!!! No cóż, za to wczoraj miałam prześliczny sen o cudnej blond dziewuszce w wianku z różowych róż... aż się rozmażyłam i miałam mnóstwo energii na resztę dnia....przewrotny nasz los Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II :( 26.01.08, 15:13 Humusia, trzymaj się tego snu ) Piękny Jak byśmy chcieli myśleć o tych wszystkich potwornościach, które się wokół nas dzieją, to byśmy powariowali. Nie można być nieczułym, ale dystans trzeba trzymać, szczególnie do spraw, na które nie mamy żadnego, najmniejszego nawet wpływu. A Ty za to masz niemały wpływ na samopoczucie swojego maleństwa, więc się uśmiechnij i pogłaszcz po brzuszku I bądź szczęśliwa, że masz taki skarb. Pozdrawiam i lecę na zakupy, ech, nie cierpię tego. A potem do książek. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 15:25 ...w brzuszku jeszcze pusto...ale liczę na to, że w tym miesiącu w końcu się to zmieni Pozdrawiam i powodzenia przy książkach Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 15:35 A no tak, u ciebie jeszcze drugie dzieciątko nie zakiełkowało Ale to tylko kwestia niedługiego czasu )) Mam nadzieję, że nie bierzesz do siebie tych koszmarów. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 koniec tych nieszczęśliwych buziek ((-: 26.01.08, 15:30 Kaczuszko kochanie, mogę nawet u Ciebie w domu rodzić a co tam, ale byśmy miały ubaw (-: normalnie popłakałam się ze śmiechu Humusiu, skocz na forum naturalnego planowania rodziny, tam bardzo dużo można się dowiedzieć nie tylko o temperaturze ale w ogóle o cyklu, polecam... Ewciu, Ty sobie odpoczywaj, nie martw się nie zapomnimy, bedziemy tu na Ciebie czekać (-: Biedroneczko, no niestety na imieninki też nic, przy takich długich cyklach to sie okropnie ślimaczy, najwcześniej w połowie lutego Dziewczyny mam coś w barku ((-: może czacik? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: koniec tych nieszczęśliwych buziek ((-: 26.01.08, 15:38 Madziu )) Możesz sobie wyobrazić moją minę po przebudzeniu ) Muszę Ci powiedzieć, że szybko i żwawo Ci to poszło Nawet za bardzo się nie darłaś. A ja z mamą miałyśmy dylemat, czym przeciąć pępowinę hehehe ) Bo byłyśmy trochę nieprzygotowane Acha, był chłopiec!!! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: koniec tych nieszczęśliwych buziek ((-: 26.01.08, 15:50 to zawczasu przygotuj nożyczki, tylko takie mniej tępe ((-: no i proszę widziałaś mojego Piotrusia, ale Ci zazdroszczę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: koniec tych nieszczęśliwych buziek ((-: 26.01.08, 16:05 Witam sie sobotnio Ja po raz pierwszy od dluzszego czasu mam meza w sobote w domku ). Zakupy odwalilismy wcziraj wiec na dzisiaj zostalo tylko sprzatanie, mezyk mi dzielnie pomagal (kochany jest ) wiec szybciutko nam poszlo. Sernik sie piecze farsz do pierogow ruskich i z miesem juz tez gotowy.) Ten pierwszy napewno mi zostanie wiec jutro bedzie torcik szpinakowy.) Dzisiaj wieczorem mamy gosci, bo ja bardzo lubie gotowac dla znajomych, a po za tym trzeba troche dokariac biednych studentow, bo oni w stresie nie maja czasu na gotowanie.) Ewcia, zycze Ci milego odpoczynku i zlapania dystansu i zaciskam kciuki zebys szybciutko do nas wrocila. Madzia, Tobie zeby ten proroczy sen Kaczusi sie sprawdzil jak najszybciej..no moze tylko niekoniecznie ten domowy porod. Biedroneczko, fajnie ze czesciej do nas zagladasz i juz lepiej sie czujesz.) Humusia, sluchaj Kaczusi nie mozna dac sie zwariowac...) Mileg weekendu Wszystkim zycze.) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: koniec tych nieszczęśliwych buziek ((-: 26.01.08, 17:51 jak tam weekendowanie? my dzisiaj baaardzo dlugo zesmy spali. Wczoraj do pozna ogladalismy film, ja juz musialam na siedzaco zamiast na lezaco bo zasypialam, a i tak w niektorych momentach odplywalam i dzisiaj obudzilismy sie o 12:15!!! naprawde, nagroda dla naszego psa za cierpliwosc!!! potem pracowicie bylo, bo rozbieralam choinke, nie lubie tego bardzo... to sobie w nagrode wzielam cudowną kapiel z pianą zamiast szybkiego zwyklego prysznica a teraz pomalutku zaczynamy sie szykowac, bo wieczorkiem idziemy do kolezanki, a jutro wypad do rdzicow na niedzielny obiad nie ma jak to przejechac 120km w jedna strone zeby zjesc wspolny niedzielny obiad, nie?, hehe )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: koniec tych nieszczęśliwych buziek ((-: 26.01.08, 20:50 I ja jestem po ciężkiej pracy cały domek wysprzątany teraz mężuś myje podłogi a ja odpoczywam. Potem jeszcze powieszę pranie i można już myśleć o neidzieli )) Czyli w sumie bez tempki to z tym sluzem różnie bywa, jak tak będe rozmyslać to neidługo będe porad udzielać w temacie naturalna antykoncepcja hihihi. Humusia gdybym ja miała brać sobie do serca wszytskie chore dzieciaczki to nigdy nie miałabym rodziny i dzieci. A tak doceniam to co mam i cieszę się każdym dniem jaki jest mi dany z nimi przeżyć )) A dzieciakom pomagam jak potrafię, choć na niektóre tematy mam swoje bardzo radykalne zdanie, którego jednak na tym Forum nie przytoczę. Pozdrawiam gorąco)) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 mimika wita!!!!!! 28.01.08, 20:49 dziewczynki najmilsze,jestem!dziś się tylko przywitam, napiszę że od jutra będę starała się zaglądać do was regularnie, choć nie wiem o czym aktualnie piszecie, kto na jakim etapie starań i ciąży i przede wszystkim - pamietacie mimikę jeszcze? a u mnie to juz 14 tydzieć...dzidziulka zobaczę 5 lutego, brzucha jeszcze nie widać - tylko mała fałdka)oj, jak sie cieszę że bedę z wami! może będę mniej schizować bo jestem z tych ciężarnych przewrażliwionych...raz jeszcze pozdrawiam was kochane moje) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 21:37 Witajcie wieczorkiem! Ja tylko na chwilke, bo dzis caly dzien sprzatanie, gotowanie, zakupy i takie tam.... A teraz mloda poszla spac do kolezanki a my wieczorek filmowy z winkiem mamy Pozdrawiam Was bardzo goraco! Miego wieczorku i dobrej nocki) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 26.01.08, 22:20 Dziewczyny jakby któraś tu zajrzała to zapraszamy na czat Odpowiedz Link Zgłoś