Dodaj do ulubionych

MAJ 2004 !!!

    • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 27.04.04, 13:25
      No to widze ze nie tylko mnie dopadła taka depresja przedporodowa, a juz
      myslałam ze jestem jakims wyjatkiem.Humor nadal mam do bani, byle co
      doporowadza mnie do płaczu. Z chęcią skorzystałabym z rady Julii i porządnie
      sie wyspala ale to jest własnie to co mi najmniej wychodzi, gdyz nie moge
      poprostu zasnac. W kazdej pozycji mi niewygodnie, krece sie kilka dobrych
      godzin zanim zasne i to mnie chyba najbardziej doprowadza do szału.
      Poza tym tez boje sie ze nie rozpoznam ze to juz poród.Co raz czesciej czytam
      ze dziewczyny nie miały typowych skurczy tylko ciagły bol brzucha.Moja mama tez
      tak miała i gdyby nie to ze nagle odeszły jej wody to pewnie urodziłaby mnie w
      pracysmileNa dodatek ja mam bardzo bolesne miesiaczki i nie wiem czy ten bol
      porodowy powinien byc wiekszy czy niekoniecznie. Tez ciagle sprawdzam czy mi
      sie wody nie sacza. Teraz juz nie chodze do lekarza i nawet nie wiem czy mi sie
      szyjka rozwiera czy nie. A Mały baraszkuje w brzuchu i ani mysli wychodzic.
      Wszyscy sie smieja ze bedziemy miec Unijne dziecko bo sie pewnie urodzi 1 maja.

      Trzymam kciuki za Elize i pierwsza "nasza" dziewczynke.

      pozdrowienia

      Magda i Adrianek ( 39 tydzien)
      • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 27.04.04, 13:48
        sprawdzam czy juz jakies wiesci o Elizie sa chyba jeszcze zbyt wczesnie, trzymam kciuki wiec i spadam
        czytac smile
        • juliaaaaa Letycja już jest!!! 27.04.04, 15:27
          Spieszę donieść, że Eliza urodziła o 13:10 śliczną Letycję: 3300 g i 54 cm.
          Obie panie czują się świetnie: Letycja dostała 10 pkt., a Elizka została
          pochwalona za dzielność wink Mój mąż był pierwszym, który trzymał Letycję. Ale
          zaraz potem jak wścibska baba wciskałam się i oglądałam maleństwo. Jest
          śliczna. Ma piekne, duże ustka - jakby gotowe do całowania wink Aż nie chciało
          nam się wychodzić ze szpitala... Jejku, naordziny to prawdziwy cud. Dziewczyny
          trzymajcie się na końcówce i nie dajcie się złym natrojom!!!

          Julia
          • majowamamuska LISTA 27.04.04, 16:41
            Gratulacje dla "nowej" Mamusi Elizy!!!i pierwszej DAMY w majowym wątku wink

            Już urodziły:

            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
            2160g. termin na 13.05.04.

            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
            waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.

            AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
            synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.

            JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
            Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.

            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
            synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04.

            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2003 godz.13.10; córeczka
            Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13,

            Oczekujące:

            OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
            ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
            Michał,?,
            MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
            MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
            ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
            MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
            ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
            GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
            czyli bycza krew.
            PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
            DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
          • dona29 Re: Letycja już jest!!! 27.04.04, 20:00
            Brawo!Baaardzo się cieszęwink))Teraz pozostaje nam wierzyć,że niebawem wrócą do
            domq - szczęśliwe i w świetnej formie.Ucałowania dla OBU PAŃwink))))
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 27.04.04, 20:08
        Masz rację - najgorsze jest znalezienie jakiejkolwiek odpowiedniej
        pozycji.Najczęściej - doprowadzam się do takiego stanu,że wymordowana w końcu
        padam ..poobkładana naookoło poduszkami w każdym możliwym miejscu.

        Co do bólu porodowego - moim zdaniem - nie pomylisz go.Zaczyna się tylko
        podobnie do okresu..a potem - już będziesz wiedzieć,że TO TEN.Z resztą -
        promieniuje wyraźnie od krzyża...
        No i ja zdecydowanie odczuwałam skurcze - wyraźny początek i koniec.
        Inna sprawa,że sama się boję jak diabliwink)))Ale - próbowałam Ci dodać wiary w
        siebie.Przed nami kolejna noc...o Boszeszszsz...wink
        • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 27.04.04, 20:39
          Gratulacje dla Elizy i pierwszej "majowej" kobietki!!!!!!Niech sie zdrowo
          chowasmile))
          Ja tez sie boje kolejnej nocy, tego przekrecania sie z boku na bok itp.Jeszcze
          jak na złosc dzisiaj zadzwoniło do mnie chyba z 10 osób zeby zapytac czy juz
          przypadkiem nie urodziłam. Oj, ta końcówka jest rzeczywiscie
          najgorsza.Najzabawniejsze jest to ze ostatnio jak sie pojawiam w jakims miejscu
          to kazdy mysli ze jestem w 7 miesiącu bo podobno mam mały brzuszeksmile
          Dzisiaj w ogole jako dziwnie sie czuje, cały czas pobolewa mnie brzuszek jak na
          okres tyle ze ciut słabiej i co rusz mam jakis skurcz, nawet bolesny tyle ze
          nie jest to regularne.Jeśli chodzi o bóle promieniujące od krzyza to ja własnie
          takie mam przy miesiaczce i jak w styczniu miałam te problemy z szyjką to tak
          mnie własnie bolalo, stad te moje obawy. No i nie wiem jak rozpoznac czy nie
          sączą mi sie wody. Jakby mi tak chlusnęło to pewnie bym wiedziała ale wiem tez
          ze moga sie saczyc.Od rana mam co raz częsciej musze wymieniac wkładki a i tak
          mam mokra bielizne. A z drugiej strony juz kiedys myslałam ze wody mi sie sacza
          a to były jakies upławy tyle ze rzadkie. Nie chciałabym znów wyjśc na idiotke
          na izbie przyjec. Och, same niewiadome.
          A tak w ogole to musze urodzic przed 8 maja bo wtedy jest przyjecie
          chrzesniaczki mojego męża i jak nie urodze to nie bede sie miała w co ubracsmile))

          Mam nadzieje ze przezyje jakos te noc i uda mi sie ja normalnie przespacsmile)
          Tobie tez tego zyczesmile

          Magda i Adrianek ( 39 tydzien)
          • jagiellonka4 pierwsza dziewczynka 27.04.04, 22:43
            GRATULACJE!!!! pierwsza dziewczynka na naszym forum. Gratulacje również dla
            WSZYSTKICH mamuś wspaniałych mężczyzn. Jak ja kocham oglądać takie maleństwa,
            może niedługo będę też mogła pochwalić się swoją? Byłyśmy dzisiaj na (już chyba
            ostatnim) usg. Pan doktor powiedział, że już za tydzień może się urodzić
            malutka i będzie oki. Dla mnie to wsapniała nowinka! Żeby się tylko sprawdziła.

            Od wczoraj mam PRZERAŹLIWIE swędzące brzucho. Mam nadzieję, że nic mi się nie
            przyplątało pod koniec. Jutro idę na badania krwi - zobaczymy.

            Co do tych objawów przedporodowych to nie mam kompletnie pojęcia, ale wiem
            jedno Magda, że lepiej nie lekceważyć wszelakich objawów, lepiej dmuchaj na
            zimne i jak nie jesteś pewna, czy to wody czy nieto sprawdź to - na idiotkę
            napewno nie wyjdziesz! A do 8 maja jeszcze daleko, zobaczysz, że się udasmile)

            To teraz następna Małgosia, czy któraś ją wyprzedzi?

            cięgle jeszcze 2 w 1
            • kmiszka Gratulacje dla Elizy!! 28.04.04, 08:09
              Witajcie!

              Eliza - gratuluję!! Wracaj szybko do zdrowia a Letycja niech Ci osładza każdy
              dzień. I zdrowo rośnie!

              Ja zaczynam się lekko niecierpliwić - czego to ja wczoraj nie wyprawiałam żeby
              nie urodzić - główny punkt programu to 1,5 h spacer po pagórkowatym terenie,
              kąpiel, potem seks; skurcze jakieś były, no ale skoro tu siedzę to znowu
              nieefektywne.
              Zniecierpliwienie bierze się stąd że wg obowiązujących w Polsce zwyczajów ciążę
              po 41 tyg. traktuje się jako 'ciążę wysokiego ryzyka' i delikwentkę umieszcza
              na patologii. Ja nie chce znowu do szpitala! No nic, mam jeszcze 5 dni, biorę
              się za porządki w domu. Ah, wynalazłam fajny kalkulator daty porodu z
              uwzględnieniem długości cyklu www.noworodek.pl/modules.php?name=A
              Moje byłe wydłużone i nieregularne, także może dlatego Mała potrzebuje tych
              paru dni więcej.

              papa
              • zaba_i_kijanka Re: Gratulacje dla Elizy!! 28.04.04, 09:23
                Eliza gratuluje wkońcu pierwsze dziewczynka
                jak tak dalej pójdzie to na maj nas niewiele zostanie smile

                kmiszka czy ty w dniu terminu zgłaszałaś się do szpitala? bo moja lekarz
                stwierdziła że od dnia wyznaczonego porodu opieke na demną przejmuje szpital
                jak to jest?
                Wg tego kalkuratora termin wychodzi mi między 22-24 i zresztą tak na początku
                sobie liczyłam ciekawa jestem jak będzie ale już ten 18 spodobał mi się bardzo
                i nie chce dłużej - hihi jak by to można było sobie zamówić
                Kmiszka a może twoje dzieciątko czeka bo chce być pierwszym obywatelem/elką UE
                i pierwszą prawdziwie majową wink)
                A ja mam wrażenie od wczoraj że wkońcu zrobi mi się rozstęp boli mnie bardzo
                skóra nad pępkiem po prawej str. tak jakbym miała w tym miejscu pęknąc już
                wcześniej tak było ale teraz bardziej
                pozdrawiam wszystkie oczekujące i bardzo zniecierpliwione
                • kmiszka do Agnieszki 28.04.04, 15:04
                  W dniu terminu miałam wizytę kontrolną, i to też nie było obowiązkowe, tak
                  akurat wypadło że w tym dniu. Z tego co mówił mi prowadzący, i co wyczytałam w
                  necie, do 41 tyg. (koniec pierwszego tygodnia 'po terminie') opiekuje sie Tobą
                  właśnie lekarz prowadzący, potem oddział patologii ciąży (jeszcze parę lat temu
                  ciążę prowadziło się ambulatoryjnie do 42 tyg.).
                  Wygląda na to, że Twoja lekarka ma jakieś większe wymagania w tej kwestii..
                  Może to wynika z jej praktyki, może uważa że tak jest bezpieczniej. Ja w kazdym
                  razie nie byłabym zbyt skora zgłaszać się do szpitala w dniu terminu (choć wiem
                  że wiele niecierpliwych kobitek tak robi) - w pierwszym tyg. po terminie i tak
                  zaleca się ktg co 2 dni a szpital to mało korzystna sceneria do rozpoczęcia
                  akcji..

                  papa
                  • wieczna-gosia gosia wieczna sie melduje 28.04.04, 15:48
                    Ide dzisiaj do szpitala w zwiazku z nadcisnieniem ktore siedzi sobie wygodnie
                    na 160/ 110 i ani mysli spadac.
                    Moj lekarz prowadzacy raczej jest zdania ze zrobia mi KTG itp potrzymaja do
                    piatku ustawia leki i wywala.
                    Pani dr w szpitalu raczej byla zdania ze przy takim nadcisnieniu dazy sie do
                    rozwiazania ciazy szczegolnie ze to juz 36/37 tydzien, dziecku z USG wyszlo
                    2800 wagi i ogolnie jest git. Tak wiec nie wiem co sie wydarzy wink_))))
                    • juliaaaaa Od Elizy 28.04.04, 17:05
                      Eliza bardzo dziękuje za gratulacje. Byłam ją dzisiaj odwiedzić i Miłoszek znów
                      wykazywał zainteresowanie Letycją wink Kiedy w przyszłości ktoś spyta Miłoszka
                      od kiedy zna Letycje, będzie mógł powiedzieć, że od urodzenia. Położne pytały,
                      czy już spisałyśmy intercyzę w sprawie ich ślubu... A Elizka czuje się bardzo
                      dobrze smile))

                      My za to byliśmy już zarejestrować młodego obywatela w USC. Mamy już papiery i
                      możemy głosować do Parlamentu Europejskiego wink Ja za to biorę się za siebie i
                      od dzisiaj zaczynam ćwiczyć brzuszek, żeby wrócił do formy. Najfajniej ćwiczy
                      się z maluszkiem zaraz obok, który ze zdziwienim patrzy się, co tez mama
                      wyrabia...

                      Z niecierpliwością czekam na wieści o kolejnych rozdwojonych mamach. Pozdrawiam
                      Julia
              • mamakuba Re: Gratulacje dla Elizy!! 28.04.04, 21:05
                Oczywiście wielkie gratulacje dla Elizy i jej małej córeczki. Ja juz ostatniej
                nocy chciałam zasiadac do kompa i pisać wam że oto jadę! Skurcze zaczęły sie o
                24:00 i trwały godzinę co 10 min, sikałam co 5 minut i nawet zaczął mnie
                boleć brzuch jak na biegubę, z piersi zaczęło lecieć mleko a ja dostałam
                jakiś dziwnych dreszczy i co..? I nic znowu nic, bóle przeszły i kolejny
                dzień minął i nic, ja juz nie wiem co ze soba zrobić. Chociaz musze
                przyznać, że czekam jak wariatka na rozwiązanie i mimo że to będzie mój drugi
                poród to wczoraj mało nie umarłam ze starchy że to już. I wytrzymaj tu z
                baba w ciązy jak ona sama z soba nie może.
                Dona jak tam malgog? pozdrów ja ode mnie i powiedz że ja dla mojeg Kubusia tez
                mam braciszka , chociaz obie tak chciałyśmy fundnąć naszym Kubusiom
                siostrzyczki. Ja już przyzwyczaiłam się do mysli że będę jedyna kobieta w domu
                i musze przyznać że znalazłam w tym dużo zalet.
                Aniutek melduj sie co tam w moim ukochanym NYC ? Czy aby sie nie rozdwoiłaś?
                Jeśli tak to może ja tez juz wkrótce w końcu termin mam jeden dzień po tobie.
                Asia co sądzisz o Mikado Discovery czy oglądałaś stronę którą ci podałam ?
                pozdrawiam wszystkie ciężarówki i mamuśki
    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 28.04.04, 17:07
      Dzięki Ola byłam ciekawa jak ty zrobiłaś bo już przerabiam każdą ewentualność
      ale leżenie w szpitalu mi osobiście się nie uśmiecha więc będe robiła wszystko
      żeby tak się nie stało mam nadzieje że moje maleństwo będzie grzeczne i zlituje
      się na demną że nie jest uparte i zawzięcie nie będzie sobie siedzieć (bo ja
      taka byłam)
      Gosia trzymaj się mocno ciekawa jestem jak lekarze zadecydują w twoim przypadku

      Dziś czuje się strasznie senna można stwierdzić że niepotrzebnie rano wstałam z
      łóżka i się ubrałam bo it tak sobie leże i przysypiam co jakiś czas niewiem czy
      to taka pogoda czy może ja jestem jakaś niedożycia jakby mi dziś przyszło
      rodzić to chyba bym nie miała siły i usneła bym

      A wogóle co tu tak cicho chyba nie wszystkie poszły rodzić hej majówki jeszcze
      maja niema
      pozdrawiam wszystkie serdecznie
    • madziki Re: MAJ 2004 !!! 28.04.04, 17:13
      Gratuluję wszystkim nowym mamusiom! Czekam na kolejne śliczne fotki. Czyż takie
      maluchy nie są cudowne???
      Mój synek podobno urósł, jak twierdzi babcia, ale ja tego jakoś nie widzę. wink)
      Chodzę zaspana cały dzień, ale jednocześnie niesamowicie szczęśliwa.
      • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 28.04.04, 21:04
        wczorajszy dzien minal mi na bolach co 5 minut z przerwwa 3 godzinna( spacer nic nie pomogl a na
        sex juz sily ani ochoty nie bylo ) i juz myslalam, ze w nocy cos sie wyklaruje a tu nic, noc spokojna- lal
        deszcz i po raz pierwszy od tygodni spalam jak zabita....
        pojechalm wiec dzis - uzbrojaona w forumowa liste przspieszaczy- do polskiej dzielnicy odwiedzic
        sklepy zielarskie, udalo mi sie kupic kaspulki z wiesiolka i olej rycynowy, herbaty z lisci malin niestety
        niet a szkoda bo moze jakbym tak 3 srodki na raz zastosowala bylby jakis efekt.
        teraz musze sie dowiedziec ile czego heheheh
        cierpliwosc nigdy nie byla moja mocna strona smile
        pozdrawiam wszystkie Mamusie i Mamusie to be smile
      • aniutek gratulacje dla Elizy 28.04.04, 21:10
        piekny dzien, narodziny nowego czlowieka smile
        czekamy na pierwsze zdjecia dziewczynki i pelen zachwytow list jej Mamy.
        pozdrawiam,
        anka
    • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 28.04.04, 22:15
      Widze ze kilka z nas jedzie na tym samym wózku.Ja wczoraj miałam przez cały
      dzien skurcze o róznej częstotliwości i nasileniu. wieczorkiem zafundowałam
      sobie kapiel i seks z nadzieje ze moze do rana cos sie wykluje. W nocy co jakis
      czas budziły mnie skurcze a od 5 rano do 6.30 miałam bolesne skurcze co 10
      minut. Wstałam wiec zeby sie umyc i jakos przygotowac do szpitala i co???
      Skurcze ustały.W dzien zrobiłam porzadki w domu i odbyłam długi spacer z
      nadzieje ze moze to pomoze i nadal nic. Ciagle ktos dzwoni i pyta czy juz
      urodziłam. Kolejna noc przede mna i znów kłade sie z nadzieja ze moze tej
      nocy....

      dobranoc wszystkim

      Magda i Adrianek ( 39 tydzien)
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 29.04.04, 01:45
        Tata Miłoszka składa w imieniu całej rodzinki podziękowania za przemiłe wpisy
        uczynione pod zdjęciami naszego synka.Trzymajcie się dziewczyny! Mamamona mówi,
        że drugi poród a raczej te parę dni po porodzie są znośniejsze od pierwszego.
        Niestety ona sama musi jeszcze poleżeć w szpitalu do piątku ale jak wyjdzie,
        jak puknie w klawiaturę to jej paluszki spuchną, tyle ma wam do powiedzenia. O
        ile będzie tu jeszcze jakaś żywa dusza? Powodzenia.

        Tata Miłoszka i Polci
        • kmiszka link dla wszystkich niecierpliwych 29.04.04, 06:40
          Cześć cześć!!!

          Ja też przetrzymałam kolejna noc! sad((( Może rzeczywiście małe chce byc majowe?
          Herbatę z liści malin piję od poniedziałku, schody i spacer mam na co dzień, z
          seksem gorzej bo boli mnie kość ogonowa i inne okolice.. Rycynkę też kupiłam,
          ale zostawiam sobie na weekend.. mniam mniam! (chociaż z tym sokiem
          pomarańczowym nie brzmi najgorzej)
          umamy.homestead.com/porod.html
          To cóż - czytajcie, stosujcie i trzymajcie się, czy też raczej rozsypujcie.

          papa
          Ola
        • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 29.04.04, 09:00
          Witajciewink
          Dzis trzymajmy kciuki za Małgosię - o 13.00 ma ccwink))Jest spokojna i mam
          nadzieję,że wszystko będzie dobrze.jak tylko dostane jakies wiadomości -
          oczywiście dam znać - mamakuba - o braciszku chyba już nie zdazę Jej
          powiedziec,bo od 8.00 wysiaduje grzędę na Żelaznejwink))
          Widze kobietki,że u Was bardzo konkretnie "się dzieje".Co prawda -przechodzi i
          nic z tego nie wynika -ale to już chyba lepiej,niż by się nie działo nicwink
          Ja jutro jadę na badanie - zobaczymy,co tam na pokładzie...
          Monice i Elizce życze szybkiego powrotu do domu i do jak najszybszego
          poczytaniawink))Żywa dusza będzie...przynajmniej mam taki zamiar..wink)pa,pa,pa
          • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 29.04.04, 09:13
            Kmiszka co ty ronisz w necie o 6:40?
            Ja co prawda nieśpie w nocy rewelacyjnie ale przy kompie niechce mi się
            siedzieć chociaż dziś zamiast przekręcać się bezmyślnie obejżałma sobie pana
            Kuronia który gotował między innymi bigos i co ja która nie przepadam za
            bigosami nabrałam na niego ogromnej ochoty i potem nie mogłam usnąć chyba
            właśnie przez moją ochote a teraz wstałam i nadal myśle kto by mi mógł chociaż
            podobny zrobić
            miewam bóle brzucha ale nie tak zawansowane jak wy no ciekawa jestem jak się to
            wszystko potoczy
            trzymam kciuki

          • majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 29.04.04, 09:19
            czesc i czolem!
            Jak patrze na fotki maluszkow na "zobaczcie" to mam ochote zastosowac wszystkie
            naturalne przyspieszacze porodu jednoczesnie wink))) Ale Kubus, mimo duzej
            aktywnosci, wcale nie ma zamiaru jescze wychodzic!Bylismy u lekarza i na usg,
            wszystko gra, wazy ok 2800 (czy to w normie jak na koniec 37 tyg?) i lekarz
            mowi ze moge juz rodzic wink
            Aniu, dzieki za link do wozeczka, obejrzalam Mikado Discovery, spodobal mi sie,
            kontaktowalam sie z firma i pytalam o wage - ok 17 kg sad niestety w zwiazku z
            tym odpadł, poniewaz ja bede dzwigala pojazd na IIp...
            Aga, po informacjach od Ciebie pojechalismy obejrzec dokladnie fokusa,
            wlasciwie ja bylam zdecydowana na szybki jego zakup wink, ale mezowi sie nie
            spodobal.... no i nadal jestesmy bez wozka... juz nie mam sily ani checi
            szukac, wydaje mi sie, ze juz obejrzalam wszystkie modele i to po kilka razy!
            Naprawde - chyba samochod szybciej bym kupila wink
            Siedze w domu i sie ucze, dzisiaj kolejne zaliczenie ale jak zwykle nie moge
            skupic sie na nauce... taka piekna pogoda za oknem...
            Trzymamy kciuki za Malgosie i za wszsytkie Mamuski wink
            pozdrawiam
            Asio i Kubus (38 tydz)
            • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 29.04.04, 10:18
              Widzę, że wszystkie już wypatrują objawów porodu. I nie dziwię się Wam - nie ma
              nic cudowniejszego niż dziecko po publicznej stronie brzucha. Czekam z
              niecierpliwością na koljne dzieciaczki. Trzymam kciuki za Małgosię - tym,
              bardzie, że pisała mi o bardzo trudnej końcówce ciąży. sad Ale już dziś
              popołudniu będzie mamą. I dołączy do grona cesarzowych...

              Trzymajcie się cieplutko, pędzimy na spacerek

              Julia
            • juliaaaaa Eliza 29.04.04, 10:19
              Eliza wychodzi jutro ze szpitala, więc pewnie stuknie coś w klawiaturę. Na
              razie miewa się dobrze. Chodzi i czeka na nawał pokarmu...
              • dona29 Re: Eliza 29.04.04, 18:49
                to cudniewink))czekamy na Elizkęwinkcos faktycznie mamy majowe ucichływinkjak tak
                dalej pójdzie to wsłuchane we własne ciała pozapominamy o Bożym świeciewinkide
                polezakować w ciszywink
                • aniutek z NYC 29.04.04, 19:25
                  wczoraj wyladowalam w szpitalu.
                  mialam ostre bole co 3 minuty, zadzownilam do lekarza, kazal przyjechac. na miejscu podlaczono mnie
                  pod KTG i cos co rejestruje skurcze, dzieciak krecil sie bardzo ciagle uciekal KTG, w koncu znikl
                  zupelnie co wywolalo alarm, po badaniu okazalo sie ,ze wszystko jest zamkniete, szyja dluga, a
                  skurcze... no slurcze sa ale to jeszcze nie to. Trzymali mnie 3 godziny obserwujac, kolejne badanie
                  wykazlo 1cm rozwarcia, dziecina OK, skurcze nadal bolesne ale nie regularne. Zapowiedzieli,ze w ciagu
                  2 dni powinno nastapic rozwiazanie, mam wracac jak tylko cos mnie zaniepokoi.
                  Jestem powaznie zawiedziona.... mam watpliwosci czy rozpoznam ( wczoraj bylam pewna).

                  Jedyne mile dosawiadczenie wczorajszego wieczora- widzialam malutenkie dopiero chwile temu
                  urodzone dziecko.... bylo takie piekne.
    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 29.04.04, 20:17
      Ciekawa jestem co u Gosi słychać bo dziś się nie zjawiła więc może została w
      szpitalu

      Aniutek już byłam pewna że przy takich objawach się rodzi a tu odesłanie do
      domu wcale Ci się nie dziwie że już sama niewiesz kiedy się zacznie

      Dziś z mężem siedzimy i zastanawiamy się wkońcu nad imieniem dla naszego
      maleństwa już lista dość dużo zmalał ale ostatecznego rezultatu nie ma jak tak
      dalej pójdzie będzie bez imienne ja ciągle mam nadzieje że jak zobacze pierwszy
      raz maleństwo odrazu będe wiedziała, naprawde podziwiam wszystkie zdecydowane
      osoby

      Asia jestem ciekawa wkońcu jaki wózek wybieżecie czy macie zamiar kupić jeszcze
      przed majem? bo bardzo niewiele czsu zostało

      pozdrawiam
      • dona29 Małgosia urodziła Maciusia;-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 21:14
        jest mi niezwykle miło zawiadomić wszystkich,że dziś o 11.20 w szpitalu na
        Żelaznej urodził sie Maciuś!Waży 3270,mierzy 53 cmwinkMałgosia w skowronkachwink)
        Gratuluję z caaaaaaałego sercawink)))))))))))
        • aniutek Re: Małgosia urodziła Maciusia;-)!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.04, 21:23
          :smile))
          Gratulacje, piekne imie pieknych mezczyzn :smile)
          • kmiszka Rodzę!!!!! 30.04.04, 04:55
            Witajcie!
            Właśnie wybieramy się do szpitala.
            Małżonka pouczyłam, jak juz będzie po to zda raport.
            Wszystkie przestraszone, że TO przeoczą pocieszę: tego nie da się przeoczyć.
            Póki co da się wytrzymać, jak sie nie da poproszę o zzo.
            Pozdrawiam i trzymajcie się
            Ola+Gabrysia
            • aniutek Re: Rodzę!!!!! 30.04.04, 05:10
              trzymam kciuki smile
              • majowamamuska ;))))) 30.04.04, 08:21
                GRATULACJE DLA MALGOSI I MACIUSIA!

                OLA - TRZYMAMY MOCNO KCIUKI!!!
                • dona29 trzymanie kciuków+LISTA 30.04.04, 08:52


                  Powodzenia - napewno wszystko będzie dobrzewinkco raz mniej nas tu pozostaje na
                  placu boju.W takim razie wezme się za liste,żeby sobie osłodzić czas
                  oczekiwaniawinkTrzymam kciuki za kmiszkę,czekam na Monę i Elizę.
                • zaba_i_kijanka Re: ;))))) 30.04.04, 10:06
                  Małgosiu gratuluje

                  Kmiszka siedzisz po nocy i wysiedziałaś trzymam kciuki

                  Jestem ciekawa jak potoczą sie nadchodzące dni znikam z domku więc nie będe
                  śledzić poczynań

                  pozdrawiam
            • mamakuba Re: Rodzę!!!!! 30.04.04, 09:40
              Kmiszka , ty ranny ptaszku trzymam za ciebie kciuki.
              pozdrawiam
              Ania
        • mamakuba Re: Małgosia urodziła Maciusia;-)!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.04, 09:36
          gratulacje dla Małgosi, łezka w oku mi się zakreciła.

          A teraz gratulacje od mojego synka Kubusia: JxhiuksoqalL,
          CAŁUSKI DLA OBOJGA
          • jagiellonka4 Re: Małgosia urodziła Maciusia;-)!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.04, 10:34
            łoł gratulacje dla kolejnych szczęśliwych mamuśsmile czekamy teraz z
            niecierpliwością na zdjęcia.

            Dona Małgosia rodziła w końcu na Żelaznej? Miała rodzićna Inflanckiej - nie
            wiesz co się stało?

            Olu trzymaj się dzielnie czy w końcu zdecydowałaś się na tą rycynęsmile A już
            myślałam, że obsadzisz pierwsze miejsce unijnego bobaska, a tu proszę Twoja
            Gabrysia zdecydowała się ostatnim rzutem na taśmę wskoczyć jako polskie nie
            unijne dziecko.

            Mona i Elza dzisiaj pewnie się odezwą więc czekam z niecierpliwością na
            szczegóły.

            U mnie bez zmian, Julcia skacze sobie po brzuchu wypychając co i raz swoje
            kończynki. Jak by bawiła się ze mną w zgaduj zgadula co teraz pokazałamsmile
            Tylko ta potworna wysypka i swędzący brzusio nie dają mi spokoju. I niczym nie
            można go posmarować, bo to przez skórę przenika - koszmar. Dzisiaj idę do
            swojego lekarza - zobaczymy co powie. Badania wątrobowe mam oki pozostałe tyż.

            Mam nadzieję, że jak zaglądnę tu wieczorkiem, to kolejne dzidzie będą po tej
            stronie brzusiasmile

            pozdrawiamy bardzo wiosennie
            Kasia+Julcia
            • juliaaaaa Re: Małgosia urodziła Maciusia;-)!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.04, 10:58
              Serdeczne gratulacje dla Malgog!!!! Pisała mi, że na Inflanckiej nie chcieli
              Jej zrobić cc, tylko kazali rodzić naturalnie sad(( (chamy). Więc pojechała na
              Żelazną, gdzie zrobili jej cesarkę.

              Olu, trzymam kciuki za Ciebie i Twoją Gabrysię!!! Czakamy na relację. Aniutek,
              czyżbyś była następna w kolejce? A co z Marianną? Tak dawno się nie meldowała
              na forum. Może też jest już mamusią?

              Eliza jest właśnie wypisywana do domu, więc pewnie wieczorkiem sie odezwie.

              Julia
              • cardamomo Najpiękniejszy dzień mojego życia:-) 30.04.04, 15:19
                Cześć Dzoewczynki,
                na początek - wielkie podziękowania za trzymanie kciuków i wszystkie gratulacje.
                Na drugi początek - gratulacje dla wszystkich nowych Mamsmile))))

                Postaram się napisać krótko (pewnie, jak zwykle mi się to nie udawink i zwięźle,
                bo chciałabym trochę poleżeć.

                Przede wszystkim jestem najszczęśliwszą osobą na Ziemi. Wczoraj wieczorem
                miałam chyba baby blues, bo leżąc na szpitalnym łóżku patrzyłam na Letycję i z
                myślą: "Boże, jak ja ją strasznie kocham" zalewałam się łzami. Kompletnie bez
                sensu i nie do opanowania.
                Po drugie, muszę przyznać, że Mąż Julii po raz wtóry okazał się naprawdę
                najcudowniejszym i najwspanialszym lekarzem w tym Wszechświecie. I jak bym
                mogła, napisałabym najpiękniejsze peany na Jego cześć i chwałę, bo takiej
                uwagi, opieki przed, w trakcie i po nigdy bym się nie spodziewała. Wszystko
                przebiegło bardzo sprawnie i chociaż bałam się tuż przed, zupełnie nie było
                powodu. Mam elegancki, równiusieński szew, który już zarasta, prawie nie boli
                (zginam się, kucam, skaczę, chodzę, kąpię itd itp) i jest bardzo nisko, więc
                sądzę, że nie będę jakoś wyraźnie oszpeconawink

                Cała akcja zaczęła się dwie godz. wcześniej, kiedy przemiła położna (Wiola
                Wichman - następna Osoba Cudowna, do kolekcji wszystkich, które pójdą na pewno
                żywcem do nieba, jeśli takie istnieje, z powodu Swojej Dobroci i Powołania,
                które wypełnia wprost fantastycznie) podłączyła mnie do kroplówki i ktg.
                Później znieczulanie (w miłej, przyjaznej atmosferze, profesjonalnie i
                bezboleśnie. Momentami było nawet wesoło (sic!) i nim się zorientowałam, do
                akcji wkroczył przecudowny dr Południewski i drugi doktor, który przez cały
                poród... śpiewałsmile Śmiałam się i bałam i już sama nie wiedziałam, co o tym
                wszystkim myśleć. Poczułam lekkie szarpnięcie i usłyszałam krzyk Letycji. Jej
                tata pobiegł za córeczką, a ja zostałam zszyta.

                Później przez dwa dni nie mogłam uwierzyć w to, że dziecko, które leży obok
                mnie jest naprawdę MOJE, a kiedy już uwierzyłam, przyszedł wieczorny baby
                blues, a dzisiaj, kiedy już WIEM NA PEWNO, że jest MOJE, jesteśmy w domu.

                Jest bardzo grzeczna, właściwie ciągle śpi. Pewnie się to zmieni, więc staram
                się nacieszyć tym stanem.
                Najbardziej martwi mnie brak pokarmu. Wszyscy pocieszają, że nawał przychodzi w
                3-4 dobie, ale to jest mój problem nr 1 w tej chwili i martwię się ciągle.
                Daję jej cyca, a potem dokarmiamy ją butlą i czekam cierpliwie (tak poradziła
                położna). Zobaczymy, czy laktator się przyda...

                Dziś lub jutro wrzucę jej zdjęcia, bo płyta już w drodze.
                Jest podobna do swojego Tatusia, który oszalał na jej punkcie i najchętniej
                wydałby wszystkie pieniądze na gadżety dla niejwink

                Włączyło mi się "superdopalanie miłości" zarówno do Ukochanego, jak i dziecka.
                Myślę, że to, co czuję i przeżywam w tej chwili to absolutne apogeum miłości,
                jakiego jest w stanie doświadczyć istota ludzka. Do tej pory nie wiedziałam, że
                można tak bardzo kochać.

                Będę pisać.

                Ściskam Was wszystkie mocno i trzymam kciuki za Dzieciątka w drodze, Was i
                Waszych Mężczyzn,

                Eliza i Letycja
                • madziki Gratulacje :))) 30.04.04, 16:20
                  Gratulacje Elizo pierwszej dziewczynki w naszym gronie!
                  Taka mała istotka, a ile szczęścia i miłości wnosi do życia. Ja też miałam
                  jeden dzień, kiedy bez powodu leciały mi łzy patrząc na synka.
                  A o pokarm się nie martw, tylko dostawiaj częściej malutką do piersi. U mnie na
                  poczętku też nie było zbyt wiele pokarmu i bardzo się martwiłam. Kazano mi
                  często dostawiać synka do piersi i w końcu zaczęło się pojawiać coraz więcej
                  mleczka jak tak ssał. Będzie dobrze, trzymam kciuki!
    • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 30.04.04, 19:51
      Gratulacje dla kolejnych kwietniowo- majowych Mamuś. Dzis juz ostatni dzień
      kwietnia. Od jutra zaczynamy rodzic majowe dzidziusiesmile)))) Mój mąż od kilku
      dni planuje sobie ze urodzę pierwszego unijnego dzidziusia i od rana pyta czy
      przypadkiem nie rodzesmile))Ale chyba jakos sie nie zanosi.Wprawdzie byłam dzis na
      KTG i znajoma położna przy okazji mnie "obmacała". Szyjka juz całkiem zgładzona
      i mięciutka, rozwarcie wewnętrzne, głowka bardzo nisko - czuła ja palcem.
      Jednym słowem wszystko gotowe do porodu. Powiedziała ze moge rodzić lada
      chwila. I jak tylko pojawia sie bolesne i regularne skurcze mam natychmiast
      jechac do szpitala bo jak pusci szyjka z zewnętrznej strony to moment i bede
      miec dzidziusia wiec zebym przypadkiem nie urodziła w samochodzie. Mąz się
      cieszy i co chwile pyta czy nie mam skurczy. Juz od kilku dni mam dosc bolesne
      skurcze przepowiadajace wiec wszystko na najlepszej drodze. Ale ja jakos nie
      bardzo wierze w to ze urodze juz lada dzien. Lekarze przeciez tyle razy juz mi
      przepowiadali poród ze co najmniej kilka razy powinnam juz urodzic.
      Idę teraz z mężem na lody a potem za rada położnej seksiksmile)))

      pozdrowienia

      Magda i Adrianek( 39 tydzien)

      PS Jak byłam w szpitalu to odwiedziłam szwagierkę ktora pracuje na odziale
      noworodków. Widziałam kilka kruszynek i az mi sie łezka w oku zakreciła. Nie
      moge uwierzyc że juz nie długo sama będę trzymac taka kruszynke w ramionachsmile))
      • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 30.04.04, 20:33
        Witam Miłe Panie i Zacnych Panów,

        Jestem mężem kmiszki i zostałem zobligowany to napisania paru zdań o Wydarzeniu.
        Urodziło nam się dziecko typu córka. Czas: 1330, tak zwanymi drogami tak zwanej
        natury (choc po nacięciu dla dobra dziecka). Poród właściwy (parcie)składał się
        z 2 skurczy (słownie dwóch), dziewczynka waży 3140 g, mierzy 55 cm. W skali
        na "a" - 10 pkt.
        No i nie posiadam sie z radości!!
        To by było na tyle w prostych żołnierskich słowach. Ola wróci ze szpitala to
        wszystko opowie ze szczegółami.

        Pozdrowienia
        • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 30.04.04, 22:04
          Barwooooooo !!! tempo godne pozazdroszczenia
          Gratulacje :smile))))
          dzieki za takie piekne wiadomosci Tato malutkiej Gabrysi
        • mamakuba Re: MAJ 2004 !!! 01.05.04, 15:13
          Gratulacje Olu, tatusiu Gabrysi . Życze całej waszej trójce wszystkiego co
          najlepsze. !!!
          Ania
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 30.04.04, 23:16
      hejo wink))
      i ns w końcu wypuścili. tak to już u nas jest, że porody szybkie i bezpbolesne,
      a potem z dziećmi kibluję w szpitalu sad((
      wszystkim Mamom Gratuluję! Niesamowicie się ten Majowy wątek rozsypał wink)) aż
      się śmiałyśmy z Wieczną Gosią (kurcze ale mam paluchy zdrętwiałe, po tygodniu
      niepisania). w szpitalu poznałam Wieczną Gosię, która przyszła się przywitać (a
      rozpoznała mnie po wspólnej - w szpitalu poznanej przeze mnie, a znanej Gosi
      koleżance Paulinie wink)). Gosię zatrzymali, i kiblują do czwartku, bo czekają na
      skończenie 38 tygodnia, a w czwartek wywołują. Gosia jest nieszczęśliwa, ale
      czeka cierpliwie. złożyłam jej na wyjściu życzenia szybkiego porodu. super z
      niej babka, świetny człowiek, mądra mama.

      ale ja nie o tym
      dziś wróciłam do domu, do mojej córeczki, za którą tęskniłam jak diabli.
      Polcia rzuciła mi się na szyję, przedstawiłam jej brata w foteliku, a brat dał
      jej piłkę z Kubusiem. Polcia jest w ciężkim szoku, wciąż lalę (tak nazywa
      Miłka) głaszcze po głowie, całuje i daje jej czecze (cześć). szok! normalnie na
      razie lala jest superatrakcją, nieustającą nawet z powodu tego że mama karmi
      lalę mniam mniamkiem (cyckiem).

      a Miłek - poezja! moja Polcia była w szpitalu nazywana jędzą, bo płakała z
      głodu, a nie chciała i nie umiała ssać, a i ja nie popisałam się.
      teraz jestem mądrą mamą (udzielałam rad i odpowiedzi pierwszym mamom wink)),
      synek jest superssakiem, mleczko w drugiej dobie, w trzeciej wzrost masy, w
      dniu wypisu (szósta doba) waga wróciła do porodowej!
      jest słodki, tylko je i śpi. jestem wyspana, spokojna, spełniona i szczęśliwa.
      Miłek zachowuje sie jak Polcia w wieku koło miesiąca. zjada obie piersi (i tak
      jest od trzeciej jego doby!), odbija mu się, zaczyna ziewać, przytula do cycka,
      i spi 3-4 godziny.
      robi już piekne, złote i pachnące kupy (jak mówią poradniki dla młodych
      mamwink))))

      mam dwoje najwspanialszych dzieci. szok! jakie to piękne i niewiarygodne.
      szpital na solcu polecam. trzecie dziecko (jak się zdecydujemy, bo na razie nie
      planuję, w odróżnieniu od Miłka planowanego jeszcze w szpitalu
      Polciowym wink)))))) też tam urodzę.

      mocno Was ściskam, gratuluję Poli, Elizie, Małgosi, Oli i tatom ich dzieci. i
      wszystkim Mamom też

      Mona
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 30.04.04, 23:19
        jeszcze zapomniałam dodać, a to ważne: jak weszłam do domu, a Polcia rzuciła
        się do mnie z okrzykiem: mama! to się popłakałam ze szczęścia.
        synek synkiem ale malutka dziewczynka to poezja miłości macierzyńskiej smile))
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 30.04.04, 23:55
        jeszcze ja
        wrzuciłam nowe zdjęcia Miłka. jestem na nich dzisiejsza, niezaładna,
        poszpitalna. i proszę mnie nie pocieszać, bo na jutro zaplanowałam wielką akcję
        strzyżenia, golenia, ścinania, manikirów i pedikirów wink))
        ale widać moją dumę z cudownych dzieci.
        M
        • mamakuba Re: MAJ 2004 !!! 01.05.04, 15:21
          Monika,
          Gratulacje z okazji narodzin cudownego syneczka, życzę ci żeby sie chował co
          najmniej tak jak mój Kubus , który tez był dzieckiem spokojnym i nie wadzącym
          nikomu (hi, hi) a do jego głównych zajęć należało jedzenie, spanie i dawanie
          miłości swoim rodzicom.
          Ja i Pawełek wciąż 2w1 i starciłam nadzieję że urodzę pewnie juz tak zaostanę z
          tym brzuchem.
          Pozrawiam słonecznie z Opola i czekam aż moderator Zobaczcie wróci z długiego
          weekendu żeby można było pooglądać najnowsze zdjęcia Twoich dzieciaczków.
          • dona29 gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!+LISTA 01.05.04, 18:43
            serdeczne dla Oli i Gabrysi - zaraz wciągnę je na listę.Mona i Elizka -
            zazdoszczę z całego serca - życze WAM wszystkiego najlepszegowink)))Trzymam
            kciuki za Gosięwink
            Ja w składzie wiadomym,napompowana do granic możliwości (nogi,ręce itd),ze
            strzykającymi kolanami pod cięzarem najnowszych 20 kg - mam na dziś dość
            grillowania i piknikowaniawinkCałuskuję wszystkie mamy z pocieszkami -po tej i
            tamtej stronie brzuszkawink


            Już urodziły:

            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
            2160g. termin na 13.05.04.

            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
            waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.

            AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
            synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.

            JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
            Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.

            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
            synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04.

            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka
            Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13,

            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek
            Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004

            OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia,
            waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004


            Oczekujące:

            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
            ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
            Michał,?,
            MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
            MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
            ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
            MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
            ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
            GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
            czyli bycza krew.
            PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
            DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
            • mamakuba Długi weekend 02.05.04, 22:16
              Ale tu weekendowo, nic nie piszecie, czy może jakis nasz mały forumowiczlub
              forumowiczka przyszedł na świat w dniu wejścia Polski do Unii?
              U mnie spokój, zrobiłam sobie dziś gorącą kapiel i dalej czekam.Wczoraj
              szalałam na balkonie: kwiatki doniczki i takie tam i byłam już pewna że TO
              wreszcie nastapi, ale jak juz wcześniej pisałam NIC. Jestem już u kresu
              wytrzymałości
              • aniutek Re: Długi weekend 02.05.04, 22:36
                i ja juz nie wyrabiam...
                wczorajszy dzien spedzilam z nosem na kwinte, teskniac za Polska nawet zadzwonic do nikogo nie
                moglam co by mi sie lepiej zrobilo bo wszyscy wyjechani na dzialki, Mazury i zasiegu brak. wozilam sie
                wiec z kanapy na fotel.... ech kolejny przeczekany dzien, w dodatku moj M pracuje bardzo dlugo w
                weekendy wiec siedzimy sami z synem, ja juz nie za bardzo chce lazic po miescie, ciezko mi, ciagle cos
                mnie ciagnie i kluje wiec siedzimy w domu, nuuuda straszna i nerwy mi juz puszczaja.
                lekarka nie pocieszyla mnie wcale, 12 lat przerwy miedzy dziecmi to tak jaby pierwsza ciaza- nic
                szybciej n ie bedzie, rownie dobrze moze byc jutro jak i za 2 tygodnie.... dobila mnie mowiac, ze jak do
                20 MAJA nic sie nie wydarzy wtedy beda wywolywac.... luuuudzie do 20 to ja sie chyba wsciekne.

                no nic, przepraszam za wywalanie tej frustracji. biore sie za porzadki w szafie syna, bedzie wojna
                hehehhe- wszystko co ja uwazam za fajne i ladne jego zdaniem jest - za male i brzydkie. taaaaa
                ubrania maja byc 5 rozmiarow za duze, T shirts siegac pol ud a najlepiej kolan, spodnie spadac z
                tylka.... i naewt jak jest upal szorty sa nie do zaakceptowania, lepiej sie kisisc w czarnych jeansach.
                czy my tez tacy bylismy jako nastolatkowie??? hehehehheh

                pozdrawiam Wszystkie majowki :smile) i strasznie zazdroszcze tym juz rozsypanym wink)
    • katrinko Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 02:38
      Nie ?miejcie się tylko ze mnie dziewczyny... Do terminu zostało mi kilka dni,
      czułam się do tej pory ?wietnie, ale dzisiaj zdałam sobie sprawę że to może się
      zaczšć lada chwila... i po prostu pochorowalam się smile Ze strachu, z paniki,
      dotarła do mnie wreszcie powaga sytuacjismile No i siedzę o 2.30 w nocy przed
      komputerem, zamiast spać...
      Pozdrawiam

      Marta i Mikołaj
      • kmiszka jestem mamą!!! 03.05.04, 03:33
        Witajcie!
        Dziękuję Wam bardzo za trzymanie kciuków i gratulacje. Przyjemnie wiedzieć, że
        koleżanki pamiętały...

        Rycynki w końcu nie piłam – jedynie co zrobiłam dzień wcześniej to sporo się
        powyginałam przy sprzątaniu. I jest oto ze mną dziewczynka słodka jak malinka...

        Datę wybrała sobie niezłą – nie musi jeszcze spełniać norm unijnych, w
        polskiej, wolnej ziemi urodzona..

        Poród miałam dosyć męczący i trudny ale wspaniały. Niesamowita lekcja pokory,
        poświęcenia, miłości, fizjologii, różnych innych pięknych rzeczy, eh, do tej
        pory jeszcze zasnąć spokojnie nie mogę.

        Miałam szczęście rodzić ze wspaniałą, mądrą położną, w przyjaznym otoczeniu.
        Gdyby ktoś pytał, to polecam szpital w Policach.

        W porodzie najbardziej zaskoczyło mnie to, że trwa to tak długo (he he ja durna
        myślałam że 2 godzinki się pomęczę i będzie koniec), że rozwieranie tak boli
        (myślałam, że dam radę bez zzo, w sumie dałam, ale gdyby to miało trwać dłużej
        to pewnie bym poprosiła o anestezjologa, bo traciłam już kontakt z
        rzeczywistością, gdy padło ‘8 cm, jeszcze chwila i rodzimy’wink, i że II faza jest
        taka dynamiczna i aktywna, aż mam niedosyt, bo musiała zostać maksymalnie
        skrócona ze względu na słabnące tętno dzieciny. Trochę strachu się najadłam,
        dostałam rurkę z tlenem, i najbardziej bałam się że padnie decyzja o cięciu,
        mimo że w czasie skurczy rozwierających marzyłam o tym... Potem byłoby mi
        szkoda – dojść w wielkich bólach do pełnego rozwarcia i trafić na stół. Ale
        wszystko dobrze się skończyło, mała przyszła na świat w zadziwiająco dobrej
        kondycji, jedyne co ucierpiało to moje marzenia o nienaruszonym kroczu... I
        nawet położna przyznała, że warunki mam świetne, żeby rodzić bez ciachania, no
        cóż, może następnym razem się uda.. (Powtórka za rok?!)

        A w ogóle to proszę się nie dziwić, koleżanki niewyspane, że ja o tak
        nietypowej porze, jestem właśnie w trakcie nocnego karmienia.

        Jestem przyjemnie zaskoczona, że mam pokarm. I że jakoś nam idzie z tym
        karmieniem, choć czasem strasznie trudno jest mi panienkę przystawić. I karmię
        przez kapturki ochronne aventu, bo brodawki u mnie małe, i zostały już dość
        mocno zmasakrowane.

        Teraz wielka niepewność co przyniesie dzień, bo wypisali nas w drugiej dobie z
        lekką żółtaczką, z wagą 3000g. Miałam możliwość zostać, ale pediatra
        powiedziała, że nie jest to konieczne, we wtorek muszę tylko iść z małą na
        kontrolę. Także staram się karmić jak najczęściej, żeby bilirubinka się ładnie
        wypłukiwała.

        No i uczymy się z mężem bycia rodzinką – póki co najtrudniejsza jest kąpiel.
        Zresztą, jaka tam ‘kąpiel’, na razie obmywamy groszka gąbką, bo panicznie boję
        się zamoczenia tej pępowinki. Eh, niechby już odpadła.

        Ania – uśmiałam się czytając o guście ubraniowym Twojego syna.. Ja też tak
        miałam – do 21 roku życia nosiłam czarne albo granatowe dżinsy, nawet latem
        (żeby zatuszować gruby tyłek), i za wielkie T-shirty, sięgające do połowy uda,
        zaszerokie w ramionach, pożyczane od taty (to z kolei dla ukrycia wielkiego
        biustu i brzucha, jak mi się niegdyś wydawało). Efekt był raczej odwrotny do
        zamierzonego, na szczęście mi przeszło.

        Pozdrawiam Was bardzo mocno, trzymajcie się i rozsypujcie dzielnie. Do
        wszystkich przestraszonych – nie jest to takie straszne, fakt że boli, ale w
        końcu i tak przyznacie, że to wspaniałe przeżycie. (Ja czekając na rozwarcie 6
        cm, zwijając się w wannie z bólu, przyrzekałam sobie, że nigdy więcej dzieci, a
        jak już, to zafunduję sobie cesarkę na życzenie, tego samego dnia wieczorem
        stwierdziłam, że może za roczek urodzę jakiegoś braciszka dla Bryśki...)

        Papa
        Dobrej nocki
        Ola i śpiąca obok Gabcia, i mocno skonfundowany nową sytuacją kot Suzi
        • mamamona Re: jestem mamą!!! 03.05.04, 11:04
          Olu, jeszcze raz wielkie gratulacje. wzruszająco opisałaś poród. i ja
          przyznaję, że mimo cierpienia, oba porody były dla mnie najpiękniejszym
          doznaniem (szczególnie oczywiście wielki finał z ekstazą poporodową wink), i jako
          architekt autorytarnie stwierdzam: to cudownie skończony projekt!

          a teraz pochwała macierzyństwa podwójnego (lub wielokrotnego w ogóle):
          -sutki nie krwawią, piersi nie kamienie, Miłek je i śpi
          -ubieram go nawet w koszulki wkładane przez głowę (a przy Polci pierwszą
          odważyłam się jak miała koło 3 miesięcy)
          -przewijam z zamkniętymi oczami. miało być łatwiej, ale moim zdaniem kulki
          zdecydowanie przeszkadzają wink) i ciągle coś pod nie wpadniewink))
          -jestem wyluzwana na maksa. w szpitalu nie słyszłam, że to mój woła mamę wink))
          przy Polci przy byle westchnięciu budziłam się, czujna, zwarta i gotowa. teraz
          dopiero jak się rozkrzyczy wink) mówią mamy wielokrotne, że z każdym kolejnym
          dzieckiem sytuacja taka się jeszcze pogłębia wink))
          -dziecko też wyluzowane (bo mama luźna), je i śpi. wczoraj pierwszy raz były
          jakieś dwie godziny czuwania, rozglądania się. do tej pory góra 10 minut przy
          karmieniu
          -no jest bosko: wszystko takie znane i łatwe. dziecko spokojne. Polcia
          zafascynowana lalą, na razie nie cierpi, bo lala przez swój luźny stosunek do
          świata pozwala skupić całą uwagę na starszej córce. po malutku się z lalą
          oswaja.
          -no i daje spać. je i kima 3 godziny. zawsze swoje zje, potem dopiero zaśnie. z
          Polcią nigdy nie wiedziałam, czy już zjadła, bo jak wspominałam marnie było u
          niej z odruchem ssania, i jak w końcu poleciało mleczko, to Polcia po trzech
          łyczkach odpadała upojona smakiem, a po 5 minutach znów ryła. w efekcie nie
          byłam w ogóle wyspana i nie miałam na nic czasu.

          wracam po mału do pracy, aż ciężko uwierzyć, ale dziś pierwszy poporodowy
          projekt, hehe. całe szcżęście, że wspólniczka spotkania odbębnia, bo to na
          razie niemożliwe.
          energii mam za wszystkich. sprzątam, biegam, piorę (w końcu mój dom na tydzień
          sam został), teściowa gotuje. zaraz jadę do auchana wykorzystując pustki na
          drodze.w końcu odbieramy kangoo i już mnie kręci, żeby gdzieś pojechać.
          niestety, sama chcę z miesiąc poczekać z Miłkiem, niech się chłopak obudzi z
          noworodkowego półsnu.
          jestem porażona własną sprawnością - mogę obciąć paznokcie u stóp! i mieszczę
          się w swoje majty!!!! rozmiar co prawda 46., ale czuję się jak supermodelka. a
          żagle ulegną spaleniu!!!!

          czyli: Olu, inne Mamy! przy kolejnych dzieciach jest superłatwo z obsługą!

          mocno Was ściskam. oczekujące wspieram - i na Was przyjdzie Kryska!!!
          Mona Mama podwójna

          ps.zdjęcia jednak po weekendzie będą na zobaczcie. zapomniałam o tym, że
          normalni ludzie teraz odpoczywają poza matriksemwink))
          • juliaaaaa MAJ 2004!!! 03.05.04, 11:16
            Zaglądam do Was, żebyście nie czuły się opuszczone, a tu cicho. Udzielają
            sięsame mamy już rozdwojone wink A gdzie reszta? Marianna, daj znać, czy już
            urodziłaś? Aniutek, jak Twoje skurcze? Która następna w kolejce?

            My mieliśmy teściów na weekend, którzy rozpłynęli się nad wnukiem. Zasypali
            komplementami i prezentami i wyjechali w euforii. Dziadek zapisał Mu wszystkie
            ordery wojnenne wink a babcia chciała zmieniać testament, żeby "wszystko dla
            wnusia". Hi, hi, jak dobrze być dumną mamą takiego synka. smile))) A Miłek ciągle
            robi nam niespodzianki. Dzisiaj przespał w nocy 8 godzin!!! A więc jest
            nadzieja na wyspanie.

            Ponieważ od kilku dni nie moge poradzić sobie z zamieszczeniem zdjęć na
            Zobaczcie, kto chce, niech poda mi adres mailowy, a prześle mu kilka fotek.

            Pozdrawiam rozdwojone i sypiące się
            Julia
        • mamakuba Re: jestem mamą!!! 03.05.04, 11:29
          Olu jeszcze raz gratulacje! Ja wciąż Pawełkiem w brzuchu nasłuchuję sygnałów.
          Wczoraj zotsawiliśmy Kubusia u moich rodziców z mysla o ostatnim wspólnym
          wieczorze z mężem sam na sam bo nastepny nie wiadomo kiedy.Po cichu miałam
          nadzieje że dzieciaczek w mym łonie poczuje się gotowy do wyjścia i wtedy tez
          nie będzie zamieszania z załatwianiem opieki do Kubusia itd. jednak choc juz
          prawie południe nic z tego i zaraz po Kubusia jedziemy.
          Pozdrawiam serdecznie
          • dona29 Re: jestem mamą!!! 03.05.04, 13:42
            witajciewink
            ja od piątku mam w odstawce wszelakie leki rozlurczające itd. - wola
            lekarska,żeby już pozostawic sprawę własnemu biegowi.

            W związku z tym -cierpię okropnie - boli mnie co chwila a to podbrzusze a to
            krzyż..a to jedno i drugie,promieniując gdzie się da.
            Noce - bezsennne,dnie-monotonne,bo i energii brak i zaczynam zbyt mocno
            wsłuchiwać się w siebie.
            Skurcze wszelkiego rodzaju - ale nieregularne i ..nijakie.Nawet oczyszczenia
            organizmu mam za soba...po czym wszystko się normuje.

            Moje Jasiątko te 12 lat temu - o tej porze brzucha było już ze mną.Z jakiegoś
            powodu sądziłam,że i teraz będzie podobnie.Chyba musze się uzbroić w
            cierpliwośćwink))
            Moja przerwa w macierzyństwie jest tak ogromna,że czuję się zdecydowanie jak
            pierworódka(fu,jakie słowo!)-nie pójdzie mi chyba tak łatwo,jak Monie.
            Małgosia od wczoraj w domu - ale więcej szczegółów nie znam.
            Piszcei cokolwiek,bo skończy się na tym,że sama sobie będe odpisywać...
            Nieźle zaszłam...w tę ciążęwink)))pa,pa
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 13:36
      Witam wszystkie mamuśki.
      My ciągle 2w1. Długo się nie odzywałam bo nie było nas w domciu. Od środy do
      piątku byłam w szpitalu. Myślałam, że to już. Ale to był niestety fałszywy
      alarm. Zrobili mi badania i wypuścili do domciu(minęły skurcze, 0 rozwarcia,
      szyjka 1 cm). Termin mam na 7-9 maja, więc tak czy tak mam zgłosić się do
      szpitala 10 jeśli nic wcześniej się nie wydarzy.
      Zrobili USG mojemu synusiowi. Przewidywana waga mojego dzidziusia to 3700g i
      ponoć niezły z niego gigant. Właśnie zastanawiam się jak ja sobie z nim poradzę
      przy porodzie.
      Tak marzyłam o grillu i o piwku, że udało nam się jeszcze w ten weekend
      zrealizować moje plany. Pojedliśmy z synciem troszke specjałów z grilka i
      pozwoliliśmy sobie na małe szleństwo - całe piweczko. Było super. No teraz to
      już jestem gotowa na 100% żeby iść urodzić. Tylko czy ten mój leniuszek w końcu
      zapragnie wyjść z ceplutkiego brzuszka mamuni? Mam nadzieję, że niebawem.

      Pozdrawiam Was serdecznie. Troszkę zazdroszczę rozdwojonym mamusiom. Ale
      niebawem na wszystkie z nas przyjdzie pora.
      Przesyłam buziaczki dla wszystkich dzieciaczków.
      Marta i Filip
    • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 15:08
      czesc dziewczyny,

      bedzie jedna reka i bez polskich znaków, bo babe musze trzymac na drugiej.
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20573&q=Letycja&k=2
      to sa zdjecia Letycji, jeszcze ze szpitala, kolejne wkleje, jak uda mi sie cos
      zeskanowac.

      powoli pojawia sie mleko, wiec mala nie chce opuscic mnie na chwile i nie daje
      sie odlozyc do lozeczka, tylko na rekach ufffffff
      i wydluza sie czas czuwania - tak nagle.

      Gratuluje Oli i trzymam za Was wszystkie kciuki. Czasem tu zagladam, ale nie
      mam czasu pisac, bo szukam ratunku na watkach pt. karmienie piersia wink moje
      cyce nie pogryzione, mimo ze przystawiam malenstwo b. czesto.
      i chudne w oczach hurrrrra!! i cera wreszcie zaczyna byc moja, a nie
      nastolatkowa.

      musze ogarnac dom, bo mam sodome i gomore...

      sciskam cieplo i mysle o Was,
      Eliz
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 19:23
        Julio, zdjęcia na zobaczcie pojawią się pewnie po długim weekendzie - moderator
        pojechał papa wink)) jak zresztą większość "normalnych" ludzi wink)))

        Elizo, Letycja piękna! nie ma jak malutkie dziewczynki.

        i ostatnie, dziewczyny, rozdwojone i nie, piszcie o kłopotach, życiu
        codziennym. zarżniemy wątek bez tego. ja zastanawiam się jak przenieść nas na
        jakiś prywatny serwer i założyć prywatny wątek. na rówieśnikach Polci pojawił
        się taki pomysł, już zrealizowany, i jest świetnie - wszystkie się tam
        znamy smile))
        jakby któraś z Was miała pomysł na miejsce na serwerze - dajcie znak!

        pzdr
        M
        • aniutek miejsce na serwerze 03.05.04, 19:29
          dobry pomysl Mona smile
          a moze po prostu otworzymy forum prywatne?
          co myslicie?
          ja sie na tym nie znam ( a powinnam.....)
          • jagiellonka4 Re: miejsce na serwerze 03.05.04, 23:28
            Mona masz mozliwosc to zapytaj jak to zrobiliscie na rowniesnikach, moze
            wspolnymi silami sie uda?? Pomysl godny uwagismile

      • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 19:27
        sliczna jest Letycja smile ale jestes szczesciara Eliza smile

        u mnie b/z skurcze pojawiaja sie i znikaja, ja sie turlam, mam juz naprawde dosc a na pytania
        znajomych/nieznajomych odwarkuje, humor generalnie pod psem.
        szwedam sie po domu, przekladam, ukladam, spacer z psem nie moze trwac dluzej niz 20 min bo
        musze do kibla spadac ech.

        wklejajcie dziewczyny zdjecia Waszych dzieci, sa takie piekne, uwielbiam patrzec sie na te male buzki,
        palce.... chyba nie ma nic piekniejszego od takiego malenstwa.

        w NYC szaro buro i pada deszcz sad
        • madziki Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 21:13
          Powklejałam nowe fotki na Zobaczcie, ale pewnie pojawią się dopiero jutro.
          Ostatnio siedzę przed komputerem tylko jak karmię synka, bądź jak zasypia po
          jedzeniu. Każdą wolną chwilę (czyt. synek śpi) wykorzystuję na porządki domowe,
          pranko itp. A wieczorami padam szybko nieprzytomna - noc na czuwaniu. Ciekawe,
          kiedy Lesio zacznie więcej nocy przesypiać.
          • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 21:36
            O Boże,Boze,Boże - kiedy ja będe mogła się znad tym zastanawiać???Już się nosem
            podpieram - a jestem pewna,że przede mną kolejna noc markowania pomiędzy 1 a 5;-
            (((
            Jak zwykle na noc - dopadły mnie bóle wszelkiego rodzaju.Mam wrażenie,że
            niedługo dokona się jakas eksplozja w moim brzuchu,po czym wszystko wraca do
            normy.Sama nie wiem,czy tak do końca jestem psychicznie przygotowana na poród.
            Teoretycznie przede mną trzy tygodnie - ale jakoś nie umiem sobie
            wyobrazić,żebym to pociągnęła tak długo.
            Czy ktos może mi wytłumaczyć pojęcie "stawianie się brzucha" ??Głupieje na sam
            koniec...
        • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 21:45
          Ola gratuluje córeczki

          Ja dalej się turlam w mojej wiosce są dni miasta właśnie trwa koncert ale moje
          nogi odmówiły posłuszeństwa więc wróciłam do domu a mężulek i reszta znajomych
          bawią się

          Powiem wam że cudownie jest wyjechać sobie za miasto i już planuje pojechać tam
          z maleństwem tylko niewiem kiedy ile odczekać i pobyć w domu?

          pozdrawiam te rozdwojone oraz te 2w1
          a ja lece odpoczywać
          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 21:58
            stawianie to te skurcze właśnie - obrazowo tak się je określa dla
            niedoświadczonych mam wink))
            pzdr
            M
            • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 22:03
              Achawinkczyli do mnie obrazowe przemawianie nie przemawiawinkDziękuje Ci Monawink
              Idę dalej słuchac własnego ciała...może mnie to znudzi i..zasnę.Do jutra,pa,pa
              • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 23:24
                Olu gratuluje!!!

                Elizo Letycja jest urocza. Mialam jeszcze w kompie Jej zdjecia z usg 3d
                niesamowite, jak sa podobne. Od razu wyobrazilismy sobie nasza malutkasmile

                U mnie ostatni tydzien to jakis koszmar. Mam jakas paskudna wysypke, badania
                krwi idealne wiec cale szczescie to nie cholestaza, ale to swinstwo tak swedzi,
                ze ciezko wysiedziec. Moj gin zaprasza mnie na obserwacje na oddzial, ale ja
                sie wzbraniam jak moge. Bylam u dermatologa i dostalam jakas masc,
                prawdopodobnie moze to byc po basenie, na ktory skusilam sie tydzien temu.
                Tfuuu na psa urok mam nadzieje, ze to nie jakis swiad. Juz chyba gorsz ymoze
                byc tylko porod, no bo mdlosci przechodzilam na poczatku, pozniej zgagi teraz
                to okropne swedzenie.... echhhh.

                We wtorek bylam na usg i dowiedzialam sie ze dzidzia moze juz "wyskoczyc" w
                kazdej chwili, nie powiem ucieszylam sie, a tu kilka dni pozniej moj lekarz
                powiedzial, ze jeszcze mam troche czasusad W koncu termin mam na 30. maja

                I mialam juz - tak mi sie wydawalo - jakies skurcze to chyba przepowiadajace,
                ale minely i teraz nic.
                A przez to uczulenie nawet ie bardzo moglam gdzies dalej sie wybrac, bo
                najlepiej to mi sie chodzi w samej bieliznie.

                A jutro do pracy, buuu i w co ja sie ubiore?

                pozdrawiam,
                • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 23:29
                  póki nie musisz,nie dawaj się Kasiu zamknąć.
                  moje dzieci oboje kiblowały po 5 dni po porodzie, nie ma nic gorszego niż
                  siedzenie w szpitalu, choćby najbardziej luksusowym (a nasz taki nie był wink)),
                  nuda, nuda, nuda....
                  a dzieci mają różne żółtaczki, więc dbaj o siebie. trzymam kciuki smile))
                  Mona
                  • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 23:31
                    i jeszcze: na rówiesnikach Polci jest dziewczyna żona informatyka.co tu dużo
                    mówić - dał miejsce na pracowniczym serwerze i opracował wizualnie forum.
                    aż tyle nie potrafię wink) a i miejsca na serwerze nie mam, ale to jest
                    stosunkowo najłatwiejsze.
                    pzdr
                    M
                  • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 03.05.04, 23:42
                    dzieki staram sie, meza wykorzysuje do chlodzenia i zarzekam sie, ze "zywcem
                    mnie nie wezma"

                    Jak male dziecko ma wysypke, to zalecana jest kapiel w krochmalu? dobrze
                    pamietam ze szkoly rodzdenia? Moze tez sobie zafunduje? Ale czy po takiej
                    kapieli wystarczy sie tylko wytrzec do sucha, czy to sie splukuje woda? Moze
                    ktoras z Was wie??

                    Kasia
                    • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 01:39
                      Kasia - niestey nie mam pojecia jak to jest z krochmalem, nigdy nie kapalam mlodego w tym sad

                      miejsce na serwerze hmmmm ja mam troche na @mac.com musze sie dowiedziec jak to dziala, moze
                      dzisiejszej -domyslam sie - bezsennej nocy zrobie jakis research co i jak, wiem ,ze z pewnoscia mozna
                      zamieszczac zdejcia, robic albumy etc, ja w sumie malo z tego korzystam a miejsce jest wiec czemu
                      nie, nie wiem tylko jak sie robi "forum" no ale moze jakos sie dowiem smile
                      trzyamjcie sie cieplo, pora aby ktoras z nas sie posypala heheheheh
                      anka
                      • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 05:44
                        niestety na .mac.com nie mozemy zalozyc tzw grupy dyskusyjnej - musza byc aprobowane i zwiazane z
                        mac computers- odpada. mozemy natomiast umieszczac zdjecia, albumy etc bo jest na to miejsce na
                        serwerze, musze tylko je Wam udostepnic : login i password. Dajcie znac czy to pasi. Moze lepiej
                        byloby cos na gazecie? prywatne forum? a zdejcia na macu? co myslicie?
                        ja jakos nie mam weny....
                        spadam spac
                        pa
                        anka
                        • cardamomo Krochmal i ughhhhhhhhh 04.05.04, 09:25
                          Krochmal robimy tak: do zimnej wody wsypujemy trochę mąki ziemniaczanej,
                          dokładnie mieszamy, a potem to wszystko wlewamy do wanny z ciepłą wodą. Przy
                          kąpieli w krochmalu nie używamy żadnych detergentów, mydeł, etc, a po kąpieli
                          wyłazimy z wody i wycieramy się do sucha (nie spłukujemy tego z ciała). Wiem
                          coś o tym, bo zdarzyło mi się kiedyś być w tym kąpanym...

                          Dziewczyny, pomysł z prywatnym wątkiem jest super. Myślę, że my tu w takie
                          prywatne tony uderzamy, że fajnie by było przenieść się w jakieś bardziej
                          intymne miejscewink
                          pewnie trzeba zapytać kogoś mądrego, jak to zrobić... Ja z informatyki jestem
                          noga kompletna.

                          PADAM NA TWARZ. dzisiejszej nocy uległam i wzięłam Letycję do łóżka. Dzięki
                          temu przespała 5 godzin, ale ja byłam na siebie wściekła. Czy są jakieś metody
                          na "przetrzymanie" dziecka w łóżeczku??? Co ją odłożyłam, podnosiła wielkie
                          larum i musiałam ją wyjmować. Najchętniej leżałaby na mnie...

                          Muszę lecieć, bo syrena wyje, paaaaa

                          e
                          • dona29 dzień dobry bardzo;-)))) 04.05.04, 09:43
                            witajciewink
                            a ja dzis przespałam całą noc!!!nie posiadam się z radości,wreszcie wstałam jak
                            normalny człowiek,uśmiechnięta,wyspana i bez bólu głowy.
                            Co do serwera -wybaczcie-kompletnie się na tym nie znam,więc pozostaje mi tylko
                            czekać aż same coś uradzicie.
                            Dobrze Kasiu,że Cie cholestaza ominęła - bo to jednak nie jest sympatyczne(mnie
                            niestety -nie).

                            Mona,czy Ty masz dziś imieniny????????
                            Jeśli tak,to wiesz czego Ci życzę -samej radości,szczescia i miłości - a jeśli
                            nie- to i tak napewno takie życzenia Ci się przydadzą,prawda???całuski
                            • dona29 ale jestem wścipska;-))))) 04.05.04, 10:06
                              przed chwila wyczytałam na innym forum,że meg241 urodziła dzidziusiawinkJeśli
                              tak,to juz mamy nowego bobaska,tak przez nas wyczekiwanego i
                              chyba...pierwszego,w pełni majowegowinkWziawszy pod uwagę,że nie widziałam meg
                              od 30.04 - wszystko możliwewink
                              • mamamona Re: ale jestem wścipska;-))))) 04.05.04, 10:34
                                Dona, dzięki Wielkie, mam rzeczywiście. dobrych fluidów na te imieniny mam aż
                                nadto wink))

                                Meg241 gratulacje, czekam na detale.
                                I Małgog, szto s Wami?? już w domku, a jak się macie. detale pliiizzz

                                Elizo, nie ma rady. noworodki właściwie chcą tylko jeść i byc z mamą. trudno
                                się dziwić, dziecko nie wie że jest oddzielną istotą wink)

                                u nas luz, tylko projektowanie jak krew z nosa mi idzie sad( dzis jadę do
                                szpitala, zajrzę co u Wiecznej Gosi?? może już urodzila???

                                mocne słoneczne uściski
                                Mona
                                • jagiellonka4 Re: ale jestem wścipska;-))))) 04.05.04, 13:53
                                  i ja dołączam się do życzonek imieninowych, co by projektowanie lepiej szło, a
                                  z dziećmi było tak jak jest lub lepiej, żadnych problemików same radości no i
                                  żebyś w końcu miała swój wyczekany chyba samochodziksmile

                                  Pozdrów gorąco Gosię jak jeszcze dasz radę.

                                  blee kąpię się w tych krochmalowych glutkach, dziwne odczuciasmile
                                  pogadam ze swoim Pawlem na temat serwera, w koncu moze przyda sie do czegos
                                  jego wiedza??

                                  A co do Małgosi to jakieś szczegóły - dlaczego nie chcieli Cię ciąć na
                                  Inflanckiej?? Straszne łobuzy, przecież masz tam lekarz i to też nie pomogło?!
                                  A reklamują się, że nie robią większych problemów z cesarką. To masz teraz
                                  porównanie ciekawa jestem jak ogólne wrażenia na temat tych szpitali.

                                  pozrdawiam
                                  Kasia
                                  • dona29 Re: ale jestem wścipska;-))))) 04.05.04, 15:13
                                    podejżewam,ze Małgosia tak szybko nie odpowie na pytania - bo nie ma w domu
                                    internetu.

                                    Jestem z Nią w kontakcie telefonicznym - póki co,niech się spokojnie organizuje
                                    w domu z Maciusiem,potem może jakoś się spikniemy - to Wam wszystko opowie.Mogę
                                    jedynie powiedziec,że nieźle ją potraktowano na Inflanckiej...szkoda słów;-(
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 10:50
      Mona - wszystkiego najlepszego z okazji imienin. Szczęścia, miłości, spełnienia
      marzeń i pocechy z dzieciaczków.

      My z synciem ciągle 2w1. Nie chce dziabąg opuścić cieplutkiego mamusinego
      brzunia. Jak nic się nie wydarzy do poniedziałku, to chyba mój lekarz bedzie
      musiał Go wygonić (wszystkie skurcze ustały). A ja powoli tracę cierpliwość i
      chęć TAK DŁUGIEGO czekania na Niego. Ja już chcę mieć Go po tej stronie
      brzuszka. Już od małego taki nieusłuchany (he, he).
      Meg gratuluję dzidziunia. Napisz coś więcej jak będziesz mogła.

      Dziewczyny pozdrawiam Was i przesyłam buziaczki.
      Idę coś przegryźć - jestem potwornie głodna.
      Marta i Fifi
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 11:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12334739
      synek Julii, podobny do taty

      nasze nowe zdjęcia też są, zapraszamy smile)
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 11:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12169296
      zobaczcie Lesia z kiciusiem. zdjęcie na okładkę smile)))))
      M
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 12:01
        Witajcie,
        my dzisiaj świętujemy 2 tygodnie od narodzin. Niby krótki okres, a już tyle się
        wydarzyło: zdjęć mnóstwo, pamiętnik pęka w szwach od opisów. Jeju, już niedługo
        Miły nie będzie noworodkiem. A ja chcę, żeby zawsze był taki malutki i
        słodziutki smile)) Zaintersowanych odsyłam na "Zobaczcie", gdzie nareszcie udało
        nam się zamieścić kilka fotek.

        Pomysł z prywatnym forum jest genialny. Zwłaszcza, że teraz będzie coraz
        intymniej. A ja się do Was tak przezwyczaiłam, że bez matrixa ani rusz wink Nowo
        wyklute mamusie zapraszam na "z życia rówieśników" - już tam buszujemy...

        Mona, całuski i ciepłe myśli od całej naszej trójki

        Julia, Grześ i Miłek
    • madziki Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 16:23
      Mona najlepsze życzenia imieninowe, samych radości i uśmiechu każego dnia,
      niech dzieciaczki zdrowo się chowają. smile)

      Forum na prywatnym serwerze - jestem jak najbardziej za, tylko jak to zrobić?
      Nie bardzo wiem ile miejsca potrzeba na coś takiego? No i pytanie jak zrobić
      takie forum? Nie bawiłam się nigdy w tworzenie czegoś takiego niestety. sad

      Mój synek chyba rośnie - ja tego nie widzę, ale babcia zauważa. W końcu za 2
      dni będzie miał 3 tygodnie. Jak może widziałyście na zdjęciach, już się dogadał
      z jedną malutką kicią. smile) Nie wiem jak to przeżyję, jak będziemy ją oddawać...
      Każde z małych kociaków jest jedyne w swoim rodzaju, już rysują się ich
      charakterki.

      Pozdrawiam słonecznie mamusie rozdowojone i te jeszcze oczekujące na cud
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 17:56
        dzięki Dziewczyny za życzenia smile))

        Gosię mocno od Was pozdrowiłam, czeka na "akcję", a ta zaczyna się w czwartek.
        lekarz co prawda ją ostrzega, że ocenia ją na conajmniej trzykrotne podłączenie
        do oksytocyny, ale trzymam kciuki żeby Egri (Przemek) za pierwszym razem
        wyskoczył. czuje się świetnie, ciśnienie w normie, objawy gestozy pod wpływem
        strachu przed szpitalnym kitlem ustały wink))
        śmiejemy się, że drRak ma świetny pomysł. jak zobaczył,że leżę w jednej sali z
        Pauliną, moderatorem z maluchów (a wie że ja też matriksuję, i wiele jego
        pacjentek z matriksa jest), więc jak nas obie zobaczył, to mówi: już się
        dogadałyście? może wam wstawię laptopa do sali?? czemu nie?? Gosia tez bym
        chciała, bo za tą rzeczywistością tęskniwink) na dodatek pewno ją potrzymają z
        synkiem jakieś 5 dni, bo mają sprawdzać miedniczki nerkowe dzidziusia.

        mocno ściskam, dzięki raz jeszcze
        Mona
        • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 19:37
          Witajcie!
          he he ja też tak miałam z moim cisnieniem i podejrzeniem EPH czy jak tam zwą te
          zatrucie ciążowe. Ciśnienie mi skakało dopóki ni stwierdziłam, że no dobra,
          trzeba się dać zapuszkować. Od razu przestałam się bać, że trafię do szpitala i
          ciśnionko spadło. Aż na mnie patrzyli z niedowierzaniem, że oszust jakiś ze
          mnie, bo za nic nie mogli złapać powyżej 130/100.

          Najlepszego dla Moniki!!! Cukierków, wafelków, skaczących ratlerków, zdrowych
          dzieci, kochającego męża, i w ogóle - żeby było dobrze.

          Ja odkrywam zalety karmienia piersia. Czuję się jak prawdziwa matka. Wszystko
          jest takie pierwotne, proste, instynktowne. Eh, piękna sprawa to macierzyństwo.
          Bałam sie tylko na początku bolesnych doznań po pierwszych próbach karmienia
          (od razu nasuwają mi sie skojarzenia z rakiem piersi, jakoś tak boję się żeby
          coś mnie w piersiach bolało), teraz mała sie troche wprawiła, zresztą ciągnie
          przez kapturki, to pogryźć ze bardzo nie ma jak. Drugą dobę walczę z nawałem
          pokarmu - siedzę w mokrej do pasa koszuli, cieknie tak że wszystkie wkładki
          odpadają, kupiłam dzisiaj nawet wielorazowe, ale suszą się. No i wszystkie
          staniki zrobiły sie za małe, zamówię zaraz z
          www.biust.pl/pasaz/e_naturana.php?opcja=n04
          może kurier jutro dotrze.

          W kwestii serwera może będę mogła coś poradzić, dowiem się.

          Jutro jak będzie słoneczko to chyba nie strzymam i wyciągnę wózek. Dzisiaj mała
          miała rajd po mieście - została zarejstrowana w USC i zbadana u pediatry. Jest
          dobrze, a autkim wprost uwielbia jeździć - słodko sobie śpi, albo sie rozgląda
          i nasłuchuje warkotu silnika..

          Niebawem planuję umieścić Gabcię na zobaczcie, niestety póki co nie jestem w
          stanie zmniejszyć tych zdjęć do wymaganego 64000 bajtów, może wieczorem wespół
          z małżonkiem coś wymyślimy.

          Pozdrawiam mocno, trzymam kciuki za wszystkie oczekujące, zwłaszcza za Gosię
          Wieczną (ja też stawiam że jedna dawka oksy jej wystarczy... mi wystarczyła, to
          takiemu zawodowcowi miałoby być mało??)
          papa
          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 04.05.04, 22:15
            Kmiszko!
            siup na spacer. jest ciepło, nie ma problemu. i tak pewnie u Was w domu
            pootwierane okna, jakby Gaba spała na dworze, że nie wspomnę o dzisiejszym
            Waszym wyjściu
            no a Ty musisz teraz uczestniczych w dwóch wątkach - na rówieśnikach jest już
            maj 2004 smile)))
            jeszcze raz Wielkie Gratulacje, mocno ściskam
            Mona
            • jagiellonka4 problemy ze spaniem w łóżeczku 04.05.04, 22:57
              Elizo, może masz w łóżeczku materacyk gryczano-kokosowy? Znajoma mi ostatnio
              powiedziała, że niektóre dzieci nie akceptują takich materacyków - tak
              przeczytała gdzieś w necie. Swoją drogą jeśli to prawda, to aż dziw, że takie
              małe a już potrafi terroryzować smile Powodzenia w przekonywaniu Letycji do
              łóżeczkasmile

              Kasia
              • mamamona Re: problemy ze spaniem w łóżeczku 04.05.04, 23:52
                eeeee tam
                nie wierzę w to.
                tu chodzi tylko o to, że noworodek ma prawo i chce być cały czas z mamą.
                tylko o to wink)))
                • kmiszka Re: problemy ze spaniem w łóżeczku 05.05.04, 00:58
                  ja się podpiszę pod Moną. Moja Bryśka ileś tam czasu jest w stanie spać sama,
                  ale jest taki zapas, który albo prześpi w towarzystwie (mogą to być np.
                  rozgadane i pachnące piwem dziadki, ważne żeby był ktoś w pobliżu i tulił),
                  albo przekrzyczy w łóżeczku.
                  Przetestowałam dzisiaj chustę kangurkę - fajna rzecz, też z tych
                  zaspokajających potrzebe bycia z mamą. Ja krzatałam się po domu, a Gabcia
                  obserwowała zmieniający się sufit.
                  Jak byście chciały coś takiego kupić to mogę polecić dziewczynę z forum, która
                  mi to załatwiła - jej koleżanka szyje te chusty za 50 zł+ 9zł za wysyłkę.

                  wkrótce odmelduję się na rówieśnikach
                  dobrejnocki
                  • mamamona Re: problemy ze spaniem w łóżeczku 05.05.04, 01:32
                    Olu,
                    z podziwem czytam Twoje posty. Twój spokój i siła mi imponują. sama pamiętam
                    jaka byłam dzika przy Polci,a tu objawia się naturalny talent bycia matką wink)))
                    zupełnie serio jednak powyższe piszę.
                    zazdroszczę, gdybym i ja posiadła takiż, moja Pola pewnie byłaby łatwiejsza w
                    obsłudze w tym pierwszym trudnym momencie.
                    z Miłoszem to zupełnie inna bajka, bo po prostu mam doświadczenie. a synek
                    Anioł!
                    Dziewczyny podwójne! na Solcu najlepsze dzieci rozdają !!!

                    pzdr
                    Mona
                    • jagiellonka4 Re: problemy ze spaniem w łóżeczku i inne 05.05.04, 09:47
                      no dobra, nie mam jeszcze swojego po tej stronie i tak plote co uslysze. jestem
                      pewna, ze podstawa to chec bycia w towarzystwiesmile

                      Olu te chusty wysylkowe to tania sprawa - w fundacji rodzic po ludzku sprzedaja
                      je po 70 czy 80 PLN!

                      a teraz z innej bajki cosik o prywatnym forum:
                      nie jest to moze identyczne jak to gazetowe, bo jest to bardziej grupa
                      dyskusyjna, ale warto sie zastanowic. na stronie hydepark.pl mozna bezplatnie
                      zalozyc sobie prywatna grupe mailwa - roznica, ze odczytujemy wiadomosci w
                      skrzynce pocztowej a nie na stronie (nie pamietam czy na stronie tyz mozna).
                      jakis czas temu mielismy cosik takiego ze znajomymi i sprawdzalo sie to w 100%.
                      moze warto pomyslec?

                      to tyle wracam do pracy.

                      Kasia + Julka
    • majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 05.05.04, 10:19
      Witajcie!
      Ja nadal z moim lokatorkiem w brzuchu.
      Juz naprawde nie moge sie doczekac...
      ogladam czesto fotki Waszych slodkich pociech, no i rozklejam sie i jescze
      bardziej marze o Synku po drugiej stronie brzucha!!!!Wiem, ze to juz niedlugo,
      ale ta koncowka strasznie sie dluuuuzyyy!!!
      Przedwczoraj juz wlasciwie wybieralismy sie do szpitala - super regularne
      skurcze - i Maly sie rozmyslil.... hmmm mam nadzieje ze nastepnym razem juz
      bedzie konkretnie wink
      Tymczasem wracam do nauki i do wsluchiwania sie w organizm
      pozdrawiamy slonecznie
      Asio i Kubus (39 tydz.)
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 05.05.04, 10:26
        ooo..to ciekawie mnie co raz bardziej - to znaczy - pojechałaś do szpitala z
        regularnymi skurczami,które się rozlazły i nic z tego nie wyszło??
        A ja często je miałaś?
        Przyznam,że w sprawie skurczy,jestem totalna noga - ja najpierw miałam odejście
        wód a potem dopiero skurcze - nawet nie musiałam się nad nimi zastanawiać- bo
        wiadomo było,że już nie ma odwrotuwink
        Ja się tak nie bawię!Chcę normalnie - jak już,to już - a jak nie - to nie!
        ...idę robić spaghetti Synakowi-Jedynakowi(póki co)
        • majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 05.05.04, 10:48
          w rezultacie nie pojechalismy do szpitala bo wszsytko przeszlo
          od poludnia cos sie dzialo, jakies takie nieregularne skurcze, nawet nie
          zrobily na mnie wrazenia, bo brzuch przeciez mi twardnial od jakiegos czasu,
          ale potem sie zaczelo co 15 minut, potem jakos 12, potem 10 minut, potem 8 no i
          myslelismy ze akcja sie rozwija i chcielismy sie zbierac do szpitala i... koniec
          bardzo dziwne
          wczoraj bylam u lekarza na kontroli, mowil ze tak sie zdarza, takie falszywe
          alarmy ale nastepna taka akcja moze juz sie zakonczyc porodem wink
          ale tak naprawde wolalabym zeby najpierw odeszly wody - przynajmniej sytuacja
          jasna i wiadomo ze juz sie zaczyna a nie takie skurcze-falszywki wink
          pozdrawiam
          Asio i Kubus (39 tydz)
          • cardamomo łóżeczko i inne dylematy 05.05.04, 11:20
            Kurcze, dziewczyny, Wy nagle się zrobiłyście takie płodne, a ja nie mam czasu
            czytaćsad((
            Z tym łóżeczkiem Letycjowym - ma materacyk kokosowo-piankowy i chyba nie ma nic
            przeciw niem. W dzień w łóżeczku chętnie śpi, w nocy też ją pewnie namówię,
            ale... włączyły się we mnie dylematy i to chyba zajawka na baby blues, bo:
            chętnie ją odkladam do łóżeczka i wózka, ale jak płacze niemiłosiernie, robi mi
            się smutno i zastanawiam się, czy to właśnie TEN CZAS, żeby wziąć ją do łóżka i
            utulić. Przeczytałam w mądrej książce, że noworodek do 6 tyg życia lubi być z
            mamą non stop i nie robi mu różnicy spanie w łóżku i że jeśli nie przekroczy
            się tej granicy z trzymaniem dziecka w rodzicielskim łoźu, to można później
            odzywyczaić i śpi chętnie w swoim (najdłuższe zdanie światawink
            Zauważyłam, że chodzi jej przede wszystkim o to, żeby ktoś obok leżał,
            wystarczy, że ona mruknie, ja pogłaszczę ją po buzi i już zasypia. A jak
            zasypia śpi po 4-5 godzin i wydaje się spać głęboko i zdrowo. W łózeczku mi się
            przebudza, popłakuje, za każdym razem muszę zmienić pieluchę.
            I nie wiem, co mam robić, bo:
            Wiem na pewno, że nie chcę spać z dzieckiem nawet kilka miesięcy, które tak
            łatwo przeradzają się w lata.
            I wiem też, że ona potrzebuje dużo czułości i miłości, więc może polegiwać z
            nią w dzień a w nocy odkładać??? Proszę, poradźcie mi.

            Muszę uciekać,
            E
            • mamamona Re: łóżeczko i inne dylematy 05.05.04, 12:45
              Elizo,
              kup sobie na allegro książkę: uśnij wreszcie. tam jest szczegółowy instruktaż
              jak nauczyć lub przyzwyczaić dziecko spać samo. z doświadczenia wiem, że nie
              jest to łatwe. Polcia kochała spać z mamą, a teraz śpi z nami. synek daje się
              odkładać i śpi spokojnie sam, każde dziecko inne.
              z tym odkładaniem to jest tak (tyle, że później), że dziecko jak zasypia przy
              mamie, a potem otworzy oko w swoim łóżeczku, to generalnie jest wystraszone:
              jak to się stało?? byłam z mamą, teraz jestem sama !!!! łaaaaaa!!!!

              ja tu rady nie mam. musisz się wsłuchać w siebie i swoją malutką. teoretycznie
              jak ją w dzień będziesz tulić, to i nocą będzie chciała. niemowlaki, tak jak
              kazdy rozumny człowiek przyzwyczajają się do dobrego bardzo szybko wink))

              no a takie malutkie musi spać z Tobą, bo brakuje jej poczucia bezpieczeństwa.
              mama to znajomy zapach, głos, bicie serca. łożeczko śmierdzi (jakimiś
              praniami), i nie jest takie ciepłe i mięciutkie jak Ty .

              sama musisz wypracować swoją metodę. książkę polecam, chociaż ja uznałam ją za
              zbyt drastyczną do wprowadzenia. upewniłam się jednak, że synka chcę od
              początku nauczyć spać samego,a z czasem dokoptować mu siostrę. kochamy oboje
              spać z Polcią, ale śpi między nami i na jakieś maluteńskie nawet bzykanka,
              musimy się z nią kiełbasić wink)))

              ściskam, jak tam mleczko??
              M
              • cardamomo Re: łóżeczko i inne dylematy 05.05.04, 18:54
                Mona, Ty to jesteś praktyczna Mamasmile Chyba weźmiesz mnie na dywanik i mi
                wyłożysz wszystko... Czuję się mocno zagubiona. Masz rację - ja też bym wolała
                spać z miękką mamą niż w łóżku prosto ze sklepu śmierdzącym lakierem. Słyszałam
                o tej książce. Mam inną: "Każde dziecko może nauczyć się spać". I tam właśnie
                piszą o tych 6-ciu pierwszych tygodniach. No nic, muszę jakoś nad tym wszystkim
                popracować.

                Dziś mam mamę do pomocy. Nosi ją i przewija co chwilę. Utula i kąpie. Zostanie
                na noc, bo niemąż w delegacji służbowej.

                A co do cycków - zaczęły działać, na szczęściesmile Przystawiałam regularnie co 2
                godz, budziłam Małą, a ona chętnie ssała i załapało. Teraz najchętniej ssałaby
                co chwilę, ale trzymam się "czasu regulaminowego", bo nie chcę przesadzać z
                dzieckiem uwieszonym przy cycku non stop.

                Kot powoli przyzwyczaja się do nowego Lokatora...

                Aha i jeszcze jedno - Mona, chyba miałaś rację nie wierząc mi z pieluchami
                tetrowymi... Ja też już sobie nie wierzę;-0

                Pozdrawiam Was cieplutko. Posta pisałam chyba ze 3 godz...

                E+L
    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 05.05.04, 13:06
      oglądam zdjęcia majowych dzieciaczków i dostaje fioła-kręcioła takie
      słodziudkie maleństwa a moje niedobrzątko wcale niespieszy się na ten świat tak
      dobrze ma w brzuszku

      chętnie czytam o waszych doświadczeniach i pierwszych chwilach z maleństwami
      tak bardzo już bym chciała tego doswiadczać

      może się oriętujecie czy brak pokarmu i skłonność do przeterminowań ciąży jest
      dziedziczne??

      pozdrawiam serdecznie
      może coś u kogoś dziś się wydaży bo jakiś długi odstęp nam się robi
      • madziki Re: MAJ 2004 !!! 05.05.04, 15:17
        Już niedługo wszystkie będziecie miały dzieciaczki po drugiej stronie brzuszka.

        Co do dziedzicznych skłonności pokarmowo-urodzeniowych to może coś w tym jest.
        Moja mama jak i siostra nie miały problemu nigdy z pokarmem i jak się okazało,
        ja też nie mam z tym problemu. Jeśli zaś chodzi o terminowość porodu, to
        zarówno ja jak i mój mąż urodziliśmy się przed terminem - ja 2 tygodnie przed
        czasem, mąż 5 tygodni przed. A nasz synek coby nie być gorszym urodził się 4
        tygodnie przed terminem. Czyli coś w tym może być albo to zwykły zbieg
        okoliczności. smile)
        • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 05.05.04, 18:24
          cześć
          hyhy mona pisze że ja niby przejawiam naturalny talent macierzyński. No nie tak
          do końca. Dwie noce temu - początek nawału pokarmu, nie chciał lecieć, mała
          głodna i sfrustrowana ryczy, ja wycieńczona z braku snu podetknełam jej
          wpółprzytomna palec do possania żeby sie przymkneła. Skuteczna ale na góra 5
          min. Wyrodna matka.
          Za to dzisiaj - hormonki buzują. Byliśmy całą rodzinką na trzygodzinnym fajskim
          spacerze (tylko pocę sie jakbym miała menopauzę, zreszta gorąco było), i w
          sklepie zinicjowałam scenę p.t. kłócimy sie a potem przepraszamy. Mocno było bo
          i łzy popłyneły, i wylewne przytulanie sie w geście pojednania było, eh.
          Postronni mieli na co popatrezć. Ale jakoś dziwni mam to w nosie - jak ich to
          kręci niech sie gapią.
          I nasyczałam na panią na poczcie. Ale należało jej się. W ogóle powinni pocztę
          zlikwidować, sprywatyzować, rozpirzyć na cztery wiatry. Mówię do niej, że chcę
          papeterię i 10 znaczków, czekam minutę, dwie, szwy mnie ciągną, pocę sie jak
          cholera, czuję że zaraz zacznie przesiąkać pokarm, a ta z przejęciem koleżance
          z boksu obok opowiada co Heniek powiedział Zdziśkowi i co z tego dla Zdziśka
          wynika. No paranoja. Już raczej we wszystkich sklepach wiedzą, że przy kliencie
          sie nie je i nie gada o duperelach. Ale co tam, poczta konkurencji za bardzo
          nie ma, bo kurierzy ciągle drodzy, to sie strać nie muszą.

          W kwestii chusty - rzeczywiście te 60 zł to niedrogo, a naprawdę porządnie
          uszyta. Zrobię sobie zdjęcie z nią, i wrzucę na zobaczcie. Póki co zapraszam do
          oglądania zdjęć szpitalnych forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=621&w=12405596

          Nic, lecę ogarnąć nieco panujący w domu chaos, bo zaraz mamy odwiedziny. Swoją
          drogą, bardzo przyjemnie przyjmuje mi się gości podziwiających naszą małą.
          Fajna tradycja. tylko trzeba być asertywnym i jak się jest niedospanym to walić
          śmiało, że dzisiaj to nie. Taki urok życia towarzyskiego z brzdącem u boku.
          papa
          • majowamamuska gdzie aniutek? 05.05.04, 18:38
          • majowamamuska gdzie aniutek? 05.05.04, 18:40
            cos mi sie za szybko wyslalo...
            tak sie zastanawiam, regularnie piszaca e-mama i cisza od wczoraj...
            czyzby to juz??? wink))
            • mamakuba Re: gdzie aniutek? 05.05.04, 19:30
              No właśnie , gdzie aniutek? termin miała na dzisiaj więc może ją wreszcie
              wzięło, co mnie by bardzo ucieszyło bo ja mam dzień po niej czyli jutro.
              Obsadziłam juz balkon kwiatkami, namyłam się podłóg , najeździłam samochodem z
              brzuchem pod szyją i nic , bóle mam co jakis czas ale juz nawet nie zwracam
              na nie uwagi, pewnie jeszcze połażę z dwa tygodnie a moje marzenie o
              niewywoływanym porodzie pęknie jak mydlana bańka. Co prawda z Kubusiem nie
              wywoływali mi porodu tylko samo sie zaczęło z nerwów po tym jak mnie zamknęli w
              szpitalu po terminie, ale to nie to samo co siedzieć w domu i powiedziec
              mężowi " kochanie to już". Jutro idę do mojego lekarza co by mnie pooglądał i
              KTG wykonał, może po jego badanku moja szyjka się obudzi i na weekend
              Pawełek będzie juz z nami.
              Elizo co do spania razem to myślę że dopóki ty się denerwujesz spaniem
              razem-czy-osobno Twoja Letycja tez jest zdezorientowana. Nie kładź jej na
              siłędo łóżeczka, ale też nie pozwól żeby Twoje łóżko stało sie jej łózkiem na
              cały czas. Nasz Kubus miał różne fazy raz spał z nami raz sam , kiedys nawet
              sam zasypiał a teraz każe się usypiać. Potrzeby takiego małego człowieka szybko
              sie zmieniają i póki co tul córeczke jesli tego potrzebuje, z czasem sama
              zatęsknisz za przytulankiem do niej, a wtedy ona bedzie chciała spać sama. Moim
              zdaniem takie malutkie dzieciaczki jeszcze sie nie przyzwyczajają więc można
              im troche pofolgować, ale to juz Twoja decyzja.
              pozdrawiam wszystkie mamy
              • aniutek Re: gdzie aniutek? 05.05.04, 20:00
                kochane jestescie smile
                dzieki za pamiec.... ja sie wlasnie przeterminowuje heheh
                nic, no nic sie nie dzieje. jedyne co zmienna jakas wprowadzilo w moje zycie sa.... sny erotyczne,
                heheheh chyba moj organizm juz sie powoli przestawia na zycie bez brzucha, powrot do normy. sex
                przestal dla mnie istniec przez ostatnie 2 miesiace, zero zainteresowania, checi no i teraz takie cos!!!
                tak sobie mysle, ze m oze oznaczac tylko jedno: zblizajacy sie porod smile
                telefonow w domu nie odbieram - wszyscy dzwonia z tym samym pytaniem a ja robie sie niegrzeczna...

                wczoraj i przed wczoraj szorowalam ( heheheh szczotka do rak heheh) listwy przypodlogowe w calym
                domu, mylam sciany, polki w kuchni... ot tak mnie napadlo ale efekt jest: pani sprztajaca ze wstydem
                siegnela dzis po szczote i mamy najczysciejsza podloge kuchenna w calym budynku :smile))

                moze macie jakis pomysl jak przekonac lekarza, ze ja juz naprawde dluzej nie wytrzymam???
                na moje slowa : juz nie moge ona mowi- swietnie wygladasz, jeszcze najdalej dwa tygodnie i bedzie po
                wszystkim...... no rece i nogi opadaja, dwa tygodnie!!!!!! oszaleje chyba.

                sciskam dziewczyny i ide ogladac zdjecia malutkow smile
                • zaba_i_kijanka Re: gdzie aniutek? 05.05.04, 20:18
                  aniutek doskonale rozumiem co masz na myśli że już dwóch tyg. nie wytrzymasz ja
                  mam tyle do terminu i traktuje to jak dużą kare a jak pomyśle że może to
                  przedłużyć się do czterech tyg. to krew poprostu mnie zalewa

                  pakóje dziś torbe usiąde na nią i będe czekać w drzwiach może małe zrozumie i
                  zlituje się na demną
                  • dona29 Re: gdzie aniutek? 05.05.04, 22:02
                    ja też rozumiemwinkuśmiałam sie z tego pomysłu z torbąwinkNapisz,czy skutecznywink
                    Mona - masz jakies wiadomości o Gosi?O mag tez nic nie słychać - już mi się
                    chce jakies nowe dzieciątko powitać wśród nas.

                    Myślałam,ze Ania sprawia właśnie jakąś niespodziankęwinkA my tu na tym samym
                    wózku jedziemywink
                    Ja powoli odpuszczam i przestaję wypatrywać oznak porodu. Oswajam się ze
                    skurczami,które są i nic z tego nie wynika.
                    Traktuję je już całkowicie na luziku.
                    Próbuje się dopatrzeć,czy ten brzuch mi się opuścił...ale..moim zdaniem - nic z
                    tego.Pochodze tak jeszcze z rok albo dwa...w głowie mi się zaczyna nie
                    mieścic,że kiedyś urodzę...
                    • mamamona Re: gdzie aniutek? 05.05.04, 23:14
                      nic nowego od wczoraj o Gosi nie wiem, a wczorajsza relacja - wyżej.
                      Aniutek, no rodź już, bo akcji nie ma wink))

                      coś długa przerwa nastała.
                      ja już się zamartwiam, bo Miłosz wyrósł w międzyczasie z pierwszych pajacyków :
                      ((( dopiero co sobie dzidziusia nowego sprawiłam, a już się w starego konia
                      zamienia wink)))

                      trzymam za Was kciuki, bo Dziewczyny: akcja!!!!!
                      Mona
                      • madziki Re: gdzie aniutek? 06.05.04, 07:55
                        Tak przeczytałam Mona, że Twój synek już wyrasta z pierwszych pajacyków, po
                        czym spojrzałam na mojego Lesia... a on kruszynka dopiero dorasta do pierwszych
                        rozmiarów (ma nawet jeden pajacyk rozmiar 52 - nadal za duży!!!). Próbowałam go
                        ostatnio zważyć na wadze kuchennej i chyba nawet coś przytył do 2,5 kg. smile)
                        Przynajmniej się nie przedźwigam. W szpitalu obok mnie leżała dziewczyna z
                        synem, który ważył przy urodzeniu 4850g!!!! No ponad dwa razy tyle co mój
                        przecineczek... Najlepsze było to, że ona miała cesarkę, a po niej zalecają nie
                        dźwigać więcej niż 5 kg... hihihihi....

                        Dziewczyny majówki, maj w pełni a tu taka cisza??? Czekamy na kolejne
                        maleństwa. smile)
                        • majowamamuska Re: gdzie aniutek? 06.05.04, 08:27
                          hmm, a juz myslalam ze aniutek przerwie ta cisze w wysypie dzieciatek wink
                          ale przeciez jeszcze nic nie wiadomo wink wszystko mozliwe!!! no i jescze dzisiaj
                          termin Ani - mamakuby!!!
                          Ja juz bym chetnie bezczelnie wepchnela sie bez kolejki, ale sie nie zanosi...
                          Aga ma dobry pomysl z czekaniem na torbie hehe, chyba tez tak zrobiewink)))
                          Trzymajcie sie dziewczyny cieplutko, a dodatkowo dla rozdwojonych - calusy dla
                          Waszych pociech!!!!!
                          Asio i Kubus (39 tydz) ja chce roodziiiiiiccc!!!
                          • dona29 dzień doberek;-) 06.05.04, 12:08
                            Jak widzę - wszystko po staremuwinkCzekamy sobie pomalutku albo w większym
                            napięciu - pewnie zależy od dnia.
                            Ja dziś w nocy - znów z małymi problemami -markowanie mam mniej więcej co drugi
                            dzień.Dziś jednak obudziły mnie skurcze.Ja naprawdę je już traktuję z
                            przymrużeniem okawink
                            Ale się pewnego,pięknego poranka bądź nocy -zdziwięwink
                            Stwierdziłam dziś,że mam jednak niżej ten brzuch - jakoś to inaczej wygląda z
                            mojego,odgórnego punktu oglądactwawink
                            Piękna pogoda dziś - mamy z dzidziami pewnie grasują po parkachwinkAle wam
                            dobrzewinkPiszcie coś!pa,pa
                          • mamakuba Re: gdzie aniutek? 06.05.04, 18:24
                            He he zaraz jade do szpitala.
                            Byłam dzisiaj u mojego ginia który ma cudowne palce i chyba jego badanie(tak
                            jak w przypadku Kuby) pobudziło akcję skurczową . Juz po południu chciał żebym
                            została w szpitalu bo mam rozwarcie na 4 palce ale ja pojechałam jeszcze na
                            wieś do mamy 15km. za miasto , ale szybko sie stamtąd ewakułowałam i ze
                            skurczami dojechałam do domu. Zabrałam chłopa z pracy i pojechaliśmy do
                            szpitala ale rozwarcie takie jak było więc wróciłam do domu. Koło 19 jedziemy
                            znowu i jak sie nic nie będzie rozwierało to sie dam podłączyc do kroplówy.
                            Wygląda na to że dzis urodzę ale i tak to do mnie nie dociera. Teaz mam skurcze
                            niezbyt bolesne ale co 5 minut. Trzymajcie kciuki.
                            pa pa
                            • dona29 Trzymam;-) 06.05.04, 18:31
                              mooocno trzymam i napewno będzie dobrze i szybkowinkŻyczę Ci tegowinkŁadny dzień
                              na narodzinywinkcałuski
                              • majowamamuska Re: Trzymam;-) 06.05.04, 18:45
                                Trzymamy, trzymamy!
                                Szybkiego i lekkiego porodu zycze!!!
                                jak fajnie wink)), kolejny dzieciaczek bedzie na swiecie wink))
                                • zaba_i_kijanka Re: Trzymam;-) 06.05.04, 19:24
                                  trzymaj się mocno i szybkiego porodu
    • meg241 Mam SYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.05.04, 21:43
      Witajcie!!!!!!!!
      Wpadłam na chwilke żeby sie pochwalić: 3 maja o godzinie 15.15 urodziłam synka -
      Adrianka!!! ważył 2860g i mierzył 53 cm
      Od wczoraj jestesmy już w domku i jest nam bardzo dobrze.

      Opisze wszystko szerzej jak tylko bede mogła siedziec, bo na nacięciu krocza
      które niestety w moim przypadku było konieczne, zrobił mi sie okropny krwiak
      który uniemożliwia siedzenie i w ogole wykonywanie jakichkolwiek ruchów.

      Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam

      Magda i Adrianek
      • dona29 Re: Mam SYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.05.04, 22:17
        Ale fajniewink)))zniosłam tu już tę niepotwierdzoną wiadomość - wybaczwink))
        wielkie gratulacje!!!!czekamy na zdjęcia i relację!!!!!BRAWO!
        • dona29 jeszcze raz gratulacje i LISTA 06.05.04, 22:22

          Już urodziły:

          MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
          2160g. termin na 13.05.04.

          POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
          waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.

          AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
          synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.

          JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
          Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.

          MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
          synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04.

          ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka
          Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13,

          MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek
          Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004

          OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia,
          waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004

          MAGDA (meg241) - (25 l.)Toruń,03.05.2004 godz. 15.15;synek Adrianek,
          waga 2860,wzrost 53 cm t.11.05.2004


          Oczekujące:

          MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
          RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
          ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
          ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
          ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
          Michał,?,
          MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
          MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
          MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
          BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
          ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
          MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
          MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
          AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
          ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
          GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
          czyli bycza krew.
          PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
          KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
          DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA




          Dona
          • mamamona Re: jeszcze raz gratulacje i LISTA 07.05.04, 03:49
            Meg 241 - gratulacje! życzę Wszystkiego Najlepszego, dla małego zdrowia i siły,
            dla Ciebie poprawy sytuacji na froncie kroczowym smile)))

            Mamokuby! Trzymam kciuki! wracaj szybko do nas z nowością! wink))

            a my w końcu dziś odebraliśmy auto, i mimo pierwszych obaw, że trochę będę
            musiała się nowym rozjeździć, okazało się, że kangurek ma tak pozytywne
            proporcje, że od razu bziut! pojechaliśmy tu i tam. jeździ się świetnie,
            kangurek śmierdzi nowością, jest gitowo i lajtowo! cały czas kombinuję: gdzie
            by tu pojechać. Miłek spał całą drogę tam i z powrotem (byliśmy z nim u
            ortopedy, bo na usg stawów biodrowych w szpitalu okazało się, że ma je marne :
            ((, inaczej niż w drodze powrotnej ze szpitala, kiedy nie mógł wytrzymać bez
            cycka, więc całą drogę trzymałam mu mały palec w buzi wink))

            czyli jest oczekiwana akcja na oczekiwaniu wink)) Magda, koniecznie na stojąco
            jak musisz napisz nam co u Was. jak działa Twoje macierzyństwo???

            no i Mamakuby! trzymam kciuki

            pozdrawiam mocno
            mona
            • zaba_i_kijanka Re: jeszcze raz gratulacje 07.05.04, 07:41
              Magdo gratuluje Ci majowego synka

              Ja mam się dobrze od dwóch nocy wysypiam się świetnie pewne miejsce odwiedzam
              tylko raz jedyny i to zaczyna mnie zastanawiać czy to normalne? Taksamo niewiem
              wczoraj jak kładłam się spać moje maleństwo przypomniało sobie że ma nadrobić
              kopanie z całego dnia a przecież miało być tam za ciasno na warjactwa.

              Mona my też mamy od dwóch dni samochodzik coprawda nie prosto z salonu ale
              odkupiony od teścia 1.5 roczku i b.zadbany więc jak nowy super mi się nim
              jeździ i nawet kierownica mi nie przeszkadza
              Pozdrowionka
              • majowamamuska Re: jeszcze raz gratulacje 07.05.04, 08:57
                Gratulacje Magda!!!
                Czekamy na szersza relacje z tak waznego wydarzenia no i na fotki !!!wink
                pozdrawiamy
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 10:02
      Magdo gratuluję synusia. Niech rośnie zdrowo. Tobie życzę szybkiego powrotu do
      formy.
      Kochane. Opuszczam Was na troszkę. Jedziemy do szpitala. Mój Filip chyba
      zdecydował się przyjść na świat. Trzęsę porteczkami. Trzymajcie za nas kciuki.
      Pozdrawiam Was gorąco.
      Marta
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 10:26
        Marto - trzymam kciuki za Was(tym razem od nogi już muszę,bo mi nie starcza) -
        nic się nie martw i nie bój-będzie dobrzewinkJak tak dalej pójdzie,to zostanie
        nas tu "w oczekiwaniu" pięć na krzyż - albo i to niewinkchyba pójdę zrobić jakąś
        akcję promocyjną tego wątku,co bym tu sama nie została (coś tak czuję,że się
        tak skończy)-w każdym razie - życze szybkiego porodu i zdrowego dzieciątkawink
        • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 11:04
          Magda, jeszcze raz szczere gratulacje. Aniu, Marto, myślę o Was ciepło i
          trzymam kciuki za szybkie i łatwe porody oraz piękne dzidziusie. Mamy jeszcze
          nierozdwojone, dodaję Wam otuchy i cierpliwości. Jak mawia mój mąż: każda ciąża
          się kiedyś kończy wink))) Dona, chyba rzeczywiście lada dzień niewiele Was tu
          zostanie. Która pierwsza? Ty? majowa mamusia? jagiellonka? a co z aniutkiem?
          skoro się nie odzywa, to może jest już mamą?

          Julia
        • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 11:10
          Marta trzymam kciuki

          dona29 nie zostaniesz sama moje małe niespieszy się wcale więc powoli zaczynam
          sobie powtarzać że pewnie urodze po terminien chociaż rzeczywiście niewiele nas
          tu zostaje
          jade dziś na działeczke a tu tyle zaczeło się dziać
          do usłyszenia i prosze informujcie
          • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 11:47
            No to dobrze,że chciaż Ty się nie śpieszysz (oczywiście z mojego,egoistycznego
            punktu widzenia) - jade się teraz uchetać na zakupach,jak wrócę to coś
            wyszoruję,wyczyszczę - może sobie potem urodzę???pa,pa...
        • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 11:12
          Meg - gratulejszyn!!!!

          dziewczynki kochane, widzę, że nie możemy wyjść z tego wątku, który rozrasta
          nam sie niemiłosiernie (może pobijemy jakiś rekord?)
          My dzisiaj byliśmy na wizycie kontrolnej. Mała przybrała na wadze tylko 50 g i
          ja się oczywiście zaczęłam martwić, pediatra mnie pocieszała, że nie ma czym,
          że wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Ale Miłoszek Julii po tygodniu
          przybrał 300 g, więc mam kompleksysad( A jak jest u Was z wagą bobasów?

          Letis zachowuje się wzorowo. Trochę przeszła mi schiza: spać z nią w łóżku czy
          nie, bo rzeczywiście najczęściej mi usypia w łóżeczku. Dziś wzięłam ją na
          karmienie dopiero o 5 i już ze mną została. Macie wszystkie rację - wzięcie
          kilka razy do łóżka nie spowoduje, że potem jej nie będę mogła odzwyczaić. Póki
          co - uczymy się siebie. Urodziłąm sobie przyjaciela i muszę o niego dbać. jeny,
          jak ja ją strasznie kocham, kruszynę słodką...

          Moje cycki zaczęły pracować jak należy, tylko niestety nie umiem obsługiwać
          laktatora... czy gdzieś znajdę jakieś wskazówki dla nowicjuszy?

          Dziewczyny, spadam stąd. U mnie w domu również Sodoma i Gomora.
          Aha, czy znacie jakieś skuteczne metody na odmawianie potencjalnym gościom
          wizyt u dzidziusia? Niestety mam kilka wyjątkowo upierdliwych koleżanek, którym
          pięciokrotne "nie", nie wystarcza. jedna z nich dzwoni domofonem, na wszystkie
          możliwe telefony + puka do drzwi + dzwoni do drzwi + zagląda w okno brrrr. Ja
          wiem, że jestem teraz super nietowarzyska, ale chyba mam do tego prawo...

          Usciski ciepłe,
          E+L
      • madziki Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 11:28
        Trzymam kciuki dziewczyny! Niebolesnych i szybkich porodów życzę. smile)

        Elizo, gościom nieproszonym wprost mów, że to za wcześnie na wizyty i nie
        chcesz narażać dziecka. U mnie wszyscy to rozumieją, nawet nie muszę się
        tłumaczyć.
        Mnie z kolei drażni co innego. Zdarza mi się ostatnio krążyć z synkiem po
        mieście załatwiając różne sprawy i kiedy niosę go w foteliku co kawałek
        słyszę: "zobacz jakie malutkie", "ojej, jaki maleńki" itp... Na początku
        traktowałam to z przymrużeniem oka, ale teraz powoli zaczyna mnie to denerwować.
        • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 12:21
          Elizo, na szybko wpadam dziś wink)) nie waż Letycji, nie będziesz miała
          stresu wink) jak dziecko je, spi, trawi jest szzczęśliwe i zdrowe (akurat to
          widać wink))), to jej nie waż. od razu obie lepiej się poczujecie, i mala
          przytyje wink))

          pzdr
          Mona
          • mygda Re: MAJ 2004 !!! Gosia ma synka!!!!!!!! 07.05.04, 13:21
            nie wiem czy wy wiecie, ale wieczna Gosia urodzila dzis w nocy synka smile smile smile

            dziewczyny pisza o tym na forum na maluchach smile
            • aniutek Re: MAJ 2004 !!! Gosia ma synka!!!!!!!! 07.05.04, 13:30
              :smile))))
              Gratulacje dla Gosi i Taty, swietna nowina , niech rosnie zdrowy, siostry pewnie pekaja z dumy :smile)))
              no juz mi sie humor poprawil :smile))
              czekamy na fotki!!!
          • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 07.05.04, 13:26
            kolejne dzieci w drodze widze :smile)
            trzymam kciuki smile
            u nas nic, telefony dzwonia ja nie odbieram- dosyc juz mam odpowiadania ciagle na to same
            pytanie..... Elizo, te kolezanke pod oknami moze polej woda z konewki, mnie tacy ludzie do szlau
            doprowadzaja.
            Brzuch mam wielgachny boje sie, ze dziecku nie starcza miejsca i stanie mu sie krzywda, koszmary
            mnie mecza w nocy, ze sie zaplatala, udusila.... strach mnie ogarnia, chce ja miec na zewnatrz wydaje
            mi sie, ze bedzie bezpieczniejsza.
            czytalam Wasz watek na rowiesnikach w ramach szkoleniowych smile)) cyckowy problem wyglada jak moj z
            Lukaszem, spodziewam sie powtorki.
            spadam, smutno mi jakos
            pozdrowki'anka
            • mamamona Brawo Wieczna!!!! 07.05.04, 14:50
              Gosiu! widzisz, jak wszystkie trzymałyśmy za Ciebie kciuki i udało się! za
              pierwszym razem mały Przemcio już po tej stronie! wracaj do nas szybko! trzymam
              teraz kciuki za miedniczki nerkowe malca! Gratulacje!!!

              Mona
              • mamamona Re: Brawo Wieczna!!!! 07.05.04, 14:56
                czytam właśnie na maluchach, że synek waży 3600,56cm, przeszedł na świat 1.30 w
                nocy, bo Gosia tak się bała wywoływania porodu, że sama zaczęła rodzić, i
                wystarczyła butelka oksytocyny i po 5 minutach synek był na świecie
                • aniutek Re: Brawo Wieczna!!!! 08.05.04, 17:18
                  wynalazlam nasz watek gdzies na samym dole, nocna przerwa konserwacyjna tak nas zepchnela w dol-
                  nie dajmy sie smile
                  moja noc minela na bolach i glupich snach, moze dzis.... oj mam nadzieje.
                  odzywajcie sie kobitki, co tam u Was slychowac ???
                  w NYC piekny sloneczny dzien, idealny na spacer z maluchem
                  pozdr
                  anka
                  • cardamomo Re: Brawo Wieczna!!!! 08.05.04, 18:41
                    Brawo dla Gosismile))))

                    Aniu, a czemu Ci tak smutno? nie martw się, Małej nic się nie stanie. Ja też
                    miałam fobie, że ma za ciasno, że jak się schylam to coś jej uszkodzę... ech...
                    A z cycami to pewnie nie będziesz mić problemu - przecież wszyscy mówią, że
                    przy drugim dziecku nie ma się tych problemów, co przy pierwszym.
                    Zresztą - ja nie mam sutków pooranych, a jestem nowicjuszemwink Tyle tylko, że
                    cyce mi nabrzmiały dzisiaj, więc moze się powinnam cieszyć?

                    w kazdym razie - trzymam za Ciebie kciuki (tak ogólnie). będzie git, zobaczysz!!
                    e
                    • zaba_i_kijanka Re: Brawo Wieczna!!!! 09.05.04, 19:08
                      Gosia gratulacje
                      A dziewczyny pewnie już tulą swoje maleństwa ciekawa jestem co u was słychać
                      a może po trzech dniach zostałam tu sama jako oczekująca?
                      pozdrawiam
                      • aniutek Re: Brawo Wieczna!!!! 09.05.04, 19:31
                        u nas bez zmian
                        ale zaczynam powaznie czuc to przetrminowanie, ciezko oj ciezko mi, kreci sie w glowie, skora na
                        brzuchu napieta naa maxa- blyszczy sie.... poruszam sie jak kaczka, jakbym miala cos miedzy nogami,
                        krotko mowiac - niewyrobka.
                        jutro wizyta u lekarza....
                        a mialam wielka nadzieje, ze nie doczekam do niej
                        ciekawe co powie
                        pozdrawiam i na wiesci czekam
                        anka
    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 10.05.04, 10:01
      Co tu tak cicho czyżby wszystkie poszły rodzić???

      Ja spędziłam czas na działce była fajna impreza to już ostatnia przed
      pojawieniem się maleństwa teraz już nie ruszamy się poza miasto tylko czekamy
      czekamy czekamy niewiadomo ile jeszcze
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 10.05.04, 10:51
        Nie poszłam rodzić ale za to mam mega-dół sad(((((dzięki Bogu,że dzieciątko się
        nie decyduje na przyjście na świat - bo chyba nie miałabym siły Mu (Jej) w tym
        pomóc.
        Dziś próbuję się wylizać - mam nadzieję,że mi się to uda.
        • cardamomo 2000-czny wpis... 10.05.04, 12:32
          ...nie mogłam się powstrzymać, żeby go nie dokonać...
          Ja powoli przyzwyczajam się do roli mamy. Zaczynam sobie całkiem nieźle radzić
          (puk, puk - odpukać!). Nawet obiady dwudaniowe znowu gotuję. Trzymam kciuki za
          moją Kruszynę, żeby zawsze była grzeczna i pozwalała mi żyć NORMALNIE.
          a wczoraj była u Miłosza P i razem wylegiwali się w Jego łóżeczku, a my z
          Julią - teściowe, przyglądałyśmy się temu z wyrozumiałością. Ach ta dzisiejsza
          młodzież!wink
          Trzymajcie się ciepło,
          Eliza
          • juliaaaaa MAJ 2004!!! 10.05.04, 13:28
            Dziewczyny,
            piszę, żeby dodać Wam otuchy w koncówce. Bo przecież już prawie wszystkie
            stoicie w blokach startowych, prawda? Dona, aniutek, nie poddawajcie się. Slę
            Wam ciepłe myśli o zapachu bzu, który tak pięknie zakwitł. Jak człowiek tyle
            biega z wózkiem, to nagle spostrzega różne piękne rzeczy w praku. A mnie się
            marzy jazda na rowerze... Albo przynajmniej na rolkach... No coż, na razie musi
            mi starczyć wózek.

            Całuję Was mocno i meldujcie się na równieśnikach

            Julia
            • cardamomo Do Dony 10.05.04, 13:38
              Dona,
              pomyślałam, że zapytam Ciebie, bo nikt mądry, nawet pani w urzędzie gminy nie
              potrafiła mi powiedzieć.
              Może Ty wiesz...
              dziś się przemeldowałam, za miesiąc dostanę nowy dowód i moje pytanie jest
              takie: ile mam czasu na wymianę prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego i czy w
              ogóle musze to robić? No bo niby jak daję policjantowi prawo jazdy i dowód rej,
              to nie daję dowodu os, ale z drugiej strony, pewnie są na to wszystko jakieś
              terminy? I jeszcze muszę się gdzieś zgłosić np. do urzędu skarbowego? A jak
              tak, to do którego, do nowego czy starego?
              Zgłupiałam całkiem. Wolałabym nie zmieniac teraz dowodu rejestracyjnego, bo mam
              zamiar pozbyć się samochodu, zamiast płacić kasę za nowe tablice na miesiac czy
              dwa. Proszę, poradź!!!
              Grazie millesmile))
              • dona29 Re: Do Dony 10.05.04, 17:28
                Elizo,
                teoretycznie - masz 30 dni na wymianę tych dokumentów.Jesli chodzi o dowód
                rejestracyjny - to jeśli masz zamiar sprzedawać samochód - radzę Ci-odpuść
                sobie.

                Prawo jazdy wymień spokojnie teraz,zamiast czekać na np. koniec roku -gdzie
                dziki tłum rzuci sie z pewnościa do atakuwinkNo chyba - że zdecydowanie nie
                chcesz tego robic w ogole -faktycznie policja nie będzie sprawdzała tego z
                dowodem osobistym. Ale obowiązek oczywiście istnieje.

                Jesli chodzi o US - to musisz złożyć formularz NIT-3(zielony)w urzedzie,który
                jest właściwy dla teraźniejszego Twojego miejsca zamieszkania(możesz wysłać
                pocztą)..mam nadzieję - że Ci to cokolwiek dało - pozdrawiam serdecznie -i przy
                okazji - dziękuję Ci julio za słowa otuchywink))już mi lepiejwink))pa,pa
                • dona29 Re: Do Dony 10.05.04, 17:31
                  NIP oczywiście to się nazywa...i bardzo... prego bella ragazzawink))))
                • cardamomo Re: Do Dony 10.05.04, 19:28
                  Grazie millesmile))

                  No, to się nazywa konkretna odpowiedź!
                  W takim razie biorę się za sprzedawanie mojej bryki, a potem dowód. Mam
                  nadzieję, że mnie nie zamkną w więzieniu jak przekroczę te 30 dniwink
                  dziękuję, Dona, bardzo.
                  trzymaj się i nie poddawaj złym nastrojom!
                  Eliza
            • mamakuba Pawełek już jest ! 10.05.04, 22:44
              Ja tylko na chwilkę wpadłam żeby sie pochwalić, szczegóły w wolnej chwili
              (jesli takowa mi się jeszcze trafi).
              Pawełek przyszedł na swiat 06.05.04 piękny i zdrowy 3410 gram 55 cm i 10 punktów
              pozdrawiam
              Ania
              • mamamona Re: Pawełek już jest ! 10.05.04, 22:59
                No! Gratulacje! to się nazywa tempo! Aniu! Ściskam na nowej, przetartej już dla
                Was drodze życia. życzę zdrowia dla Was wszystkich, a maluszek niech rośnie i
                się chowa jak złoto! koniecznie dodaj opis jak Kuba powitał rywala wink)))

                Dona! weź się w garść kobieto, jesteś już pewnie jedną nogą na porodówce, stąd
                te huśtawki nastrojów wink))) fakt, że pogoda trochę męcząca ostatnio, ale pomyśl
                jak niewiele Ci zostało.

                Twoja wiedza fachowa mną wstrząsnęła, najgorsze, że o tych sprawach przeciętny
                kowalski powinien sam wiedzieć, a jak nie, to w dziub! ja mam paszport do
                wymiany jeszcze poślubnej, na razie nie wyjeżdżaliśmy za granicę, więc leży
                sobie z Moniką Jaroszewską w środku. czy tu też jakieś przepisy obowiązują ???

                Kasia Jagiellonka zamilkła. obstawiam,że rodzi wink))))

                mocno ściskam
                Mona
              • madziki Re: Pawełek już jest ! 11.05.04, 08:34
                No gratulacje ogromne! Niech rośnie zdrowo i przynosi uśmiech. smile)
                Czekamy na foteczki oczywiście. smile
                • zaba_i_kijanka Re: Pawełek już jest ! 11.05.04, 09:11
                  Ania gratuluje

                  Mona ja się Donie niedziwie sama już wariuje wam jest łatwiej już tulicie swoje
                  maluchy a przed nami wielka niewiadoma wielkie czekanie - wyczekiwanie i
                  ogromna chęc zobaczenia już dzieciątka
                  Dona jestem z tobą jakoś dotrwamy do końca który będzie cudownym początkiem
                  pozdrawiam
                  • dona29 Re: Pawełek już jest ! 11.05.04, 09:34
                    Dziewczątka - faktycznie - moje huśtanie się nastrojów,doprowadza mnie już do
                    szaleństwa.
                    Jeśli jedną noga jestem na porodówce,to z chęcią dostawię drugą i ..niech
                    wreszcie to się zakończy.
                    Jak widzicie - nie czekam już na tulenie dziecka w ramionach a poprostu jestem
                    tym brzuszyskiem wykończona.W dodatku - kompletnie niepotrzebnie nastawiłam
                    się,że napewno wcześniej urodzę (te moje cholestazy itd).
                    Żaba - założę się,że pójdziesz sobie niedługo - a ja zostanę tu sama jak
                    palec...bbbuuuuuuu;-((((((

                    Mona - jeśli chodzi o paszport -nie sądzę,żeby tu obowiązywały az takie
                    terminy -ale jak wiesz,najgorszy moment na wyrabianie tego dokumentu -to
                    wakacje i tuż przed nimi.Ale ja na paszportach się nie wyznaję za bardzo.
                    Elizka - kary żadnej nikt Ci nie nałoży -oprócz US - oni faktycznie strasza i
                    egzekwują-więc tego NIP-a im daj -niech mająwink
                    Buzialki na dobry początek dnia dla wszystkichwink)))Szczególne gratulacje dla
                    nowych mam i ich babywink))pa,parapa
                    • zaba_i_kijanka Re: Pawełek już jest ! 11.05.04, 09:58
                      Dona rozumiem Cie ja też już jestem zmęczona i nastawiłam się na wcześniejszy
                      poród a tu nic z tego ale jak przytule szkraba wszystko mi przejdzie i będe
                      szczęśliwa (dodam że jak przeterminowanie ciąż jest dziedziczne to moja mama
                      mnie przeterminowała 12dni a brata 11 więc mam niezłą perspektywe i tak szybko
                      nieznikne pewnikiem) trzymaj się dziewczyno
                      znajomi smieją się że bym była cierpliwa bo jeszcze będe marzyć by małe czasem
                      schowało się do brzucha i spokojnie pokopało tylko
                      znów dziś idę do lekarza - już mi się niechce tam chodzić bo i poco nic nowego
                      mi niepowie nie przewidzi kiedy urodze Więc poco?
                      pozdrawiam
                  • majowamamuska Re: Pawełek już jest ! 11.05.04, 10:05
                    Aniu - wielkie GRATULACJE!!!
                    czekamy na wiecej szczegolow no i na zdjecia oczywiscie!!!

                    Dziewczyny, ja tez jestem jednym wielkim oczekiwaniem!!!
                    Do terminu 7 dni, ale mysle ze pochodze dluzej, bo nic sie nie zanosi...
                    chociaz z tym to nigdy nie wiadomo...
                    Dona, ja wcale nie dziwie sie Twoim nastrojom, wczoraj przechlipalam pol
                    wieczoru - bez powodu, a dzisiaj od rana jestem zadowolona i wesola - zobaczymy
                    co bedzie dalej.
                    Najgorzej jest jak nadchodzi noc i pora spania - wtedy mecze sie najbardziej,
                    przewracam sie, biegam do ubikacji, nie moge spac - po prostu koszmar!!!
                    Ja wiem, ze jak bedzie maluszek, to tez sobie nie pospie, ale przynajmniej bede
                    wstawala w pozytecznym celu a nie dlatego ze mi niewygodnie i sie mecze...
                    Dobra, koniec narzekania,
                    przeciez juz tak niewiele zostalo!!!
                    Rozdwojone mamusie - trzymajcie kciuki za nas 2w1, mamy nadzieje niedlugo
                    dolaczymy do Was na rowiesnikach !!
                    pozdrawiam
                    Asio i Kubus (ostatni dzien 39 tyg)
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 10.05.04, 23:31
      wkleiłam nowe Miłoszkowe zdjęcia. zapraszamy na zobaczcie Miłosza wink)
      • wieczna-gosia halo halo tu wietrzna ;))))))) 11.05.04, 11:01
        juz jestem w domku wink))
        Przemek urodzil sie 7.05 o 1.35
        Tej oksytocyny to nawet jednej butelki nie bylo wink))
        Informuje tez ze zgodnie z moim najwiekszym zyczeniem NIE JESTEM NACIETA wink))
        ANI PEKNIETAwink)) ANI OBTARTA wink))) slowem moge karmic w szpagacie wink)

        Z medniczkami Przemka jest OK mial troche zoltaczki wiec nas naswietlili i
        wywalili wink)

        Porod mialam swietny mimo oksytocyny poniewaz dziecko nie chcialo sie wstawic
        do kanalu doktor przebil pecherz mowiac ze za pol godzinki- godzinke urodzimy a
        tymczasem po 10 minutach przemek byl na swiecie lacznie z lozyskiem wink))))

        Trzymam kciuki za te co jeszcze przed i dalaczam oficjalnie do tych co juz
        po wink)
        • majowamamuska Re: halo halo tu wietrzna ;))))))) 12.05.04, 08:09
          Gratulacje Gosiu! Usciski dla Przemusia!!
          Takiego porodu to chyba mozna pozazdroscicwink)) Szybko i bez zbednych "atrakcji
          nacieciowo-peknieciowych" !!!wink
          Super!! Czekamy na zdjecia!
          Ja tez juz chce do Was -rozdwojonych dolaczyc!!!
          pozdrawiam
          Asia i Kubus (40 tydz)
    • thaures Re: MAJ 2004 !!! 11.05.04, 11:01
      Jestem mamą dwóch chłopców- przeterminowanych o parę dni-pierwszy dwa ,drugi 5
      i tez podobnie jak Wy nie mogłam się doczekać,kiedy wreszcie zniknie mi
      brzuch.Gdy to nastąpiło wielokrotnie marzyłam, by się wróciło-np w nocy, czy
      gdy próbowałam wejść do łazienki,ale płaczący maluch skutecznie mi to
      utrudniał.Ciąża kiedyś się skończy i chociaż teraz wydaje się Wam wielkim
      obciążeniem, bedziecie myślały nieraz o niej z tęksnotą.Uszy do góry!!
      Powodzenia!!!
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! +LISTA 11.05.04, 11:38
        pewnie-dużo w tym racji - ale...wink))))Gosia - gratulacje!!!acha - jesli kasia
        jagiellonka rodzi - to ja się tak nie bawię -buuuu...miała termin na 30.05!!!!
        ale - oczywiście -żartuję - niech Jej się dobrze i szybko rodzi i niech wraca
        cała w skowronkach.Robię szybko listę,bo obawiam się,że się zaraz w tym
        pogubimywink



        Już urodziły:

        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
        2160g. termin na 13.05.04.

        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
        waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.

        AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
        synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.

        JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
        Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.

        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
        synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04.

        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka
        Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13,

        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek
        Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004

        OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia,
        waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004

        MAGDA (meg241) - (25 l.)Toruń,03.05.2004 godz. 15.15;synek Adrianek,
        waga 2860,wzrost 53 cm t.11.05.2004


        ANIA (mamakuba) - (26 l.)Opole,06.05.2004 godz.?;synek Pawełek,
        waga 3410,wzrost 55 cm t. 06.05.2004r.


        GOSIA (wieczna-gosia) - (28 l.)Warszawa,07.05.2004 godz. 1.35,synek Przemek,
        waga? wzrost? t. 20.05.2004 r.


        Oczekujące:

        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
        ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
        Michał,?,
        MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
        MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
        BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
        ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
        MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
        ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
        PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
        KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
        DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
        • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! +LISTA 11.05.04, 14:40
          przede wszystkim najserdeczniejsze gratulacje wszystkim nowo rozdwojonym, alez
          macie super! niech wam sie pociechy spokojnie chowaja beda cichutkie i niech
          was zbytnio nie pogryzasmile

          Szczesciara z Ciebie Gocha, bez naciecia - kazda o tym marzy, moze przy
          kolejnym jest juz wieksze prawdopodobienstwo, ze nie nacinaja?

          buuuu, ja jeszcze dwa w jednym, JESZCZE NIE RODZEsad(( chociaz ostatnio mam
          jakies dziwne przeczucia. niestety nie mam wczesniejszych doswiadczen czy to
          juz czy jeszcze nie. poradzcie, czy zwiekszony nacisk na dole i mocniejsze
          wierzgania pod brzuchem moga byc jakims zwiastunem??

          Nie odzywalam sie poniewaz ostatnimi czasy mialam spotkanie za spotkaniem i
          przekazywanie obowiazkiow w pracy - troche roboty.

          Eliza jesli chodzi o zmiane prawka i dowodu rejestracyjnego to teoretycznie
          jest na to jakis czas, po ktorym przysluguje kara. Tak, tak taki mandacik moze
          wlepic kazdy policjant - tak mnie ostatnio postraszyli podczas rutynowej
          kontroli. A wyszlo to bardzo prosto: jak przedostatni raz wjechali mi w tylek i
          wezwalam policajow, to poprosili o prawko, dowodzik osobisty i rejestracyjny.
          No i wyszlo szydlo z worka. Zmiana nazwiska przeszlo cztery lata temu a prawko
          ciagle jeszcze na panienskim - na szczescie bylam w ciazy i skonczylo sie na
          upomnieniusmile Jeszcze oczywiscie nie zmienilam prawka, ale zamierzam to zrobic
          w tym miesiacu, co do dow.rej. to nie wiem czy chcac sprzedac auto nie powinnam
          tez wczesniej zmienic dow. bo przeciez adres bedzie inny w dowodzie osobowym i
          autowym?

          no i znowu sie rozpisalambig_grin

          wracam do pracy i przekonywania uparciucha, ze juz smialo moze wychodzic,
          przeciez ciuszki beda za male jak tak bedzie siedziecbig_grin

          pzdr.
          • majowamamuska takie tam zale przedporodowe z poczatku 40 tyg. 12.05.04, 08:27
            Witam o poranku, po kolejnej nocy wypelnionej wedrowkami do toalety, lekkim
            drzemaniem, kulaniem sie po lozku z prawa na lewo i odwrotnie (kulaniu
            towarzyszylo stekanie jak u 90 letniej schylajacej sie babci)
            Ja juz nie moge!!! Naprawde! Dzisiaj pierwszy dzien 40 tygodnia, to naprawde
            dobry dzien na rozdwojenie, prawda? Chyba zaczyna mnie lapac depresja
            przedporodowa!!! Moze tez troche dlatego ze w polowie kwietnia lekarze mowili,
            ze gora dwa tygodnie i urodze a tu co??? Wszystko wskazuje na to ze przenosze.
            Zero objawow. Jutro maz wyjezdza na caly dzien w Polske, wiec jescze poczekam,
            ale juz od piatku rana zamierzam zaczac korzystac z wszyskich znanych mi
            przyspieszaczy porodu (oczywiscie w granicach rozsadku).
            Nie mam juz sily na odbieranie telefonow z pytaniem czy to juz? Wszystkim
            obiecalismy, ze jak sie zacznie to damy znac, ale i tak dzwonia, mejluja, ehh,
            ja wiem ze sie ciesza i czekaja, ale przeciez mogliby po terminie zaczac
            dopytywac, a oni juz tak od ponad dwoch tygodni .........
            Ale smuce, prawda? Ide zrobic sobie kawke i obejrze po raz kolejny fotki
            majowych dzieciaczkow - to napewno poprawi mi nastroj.

            Aniutek sie nie odzywa, teraz to juz na 100% obstawiam, ze tuli swoje
            malenstwo!!
            Malo nas tu zostalo, ale piszcie dziewczyny!!!
            Asio i Kubus (lokator, ktory nie zdaje sobie sprawy ze 18 maja konczy mu sie
            umowa i ani mysli sie pakowac!)
            • dona29 Re: takie tam zale przedporodowe z poczatku 40 ty 12.05.04, 10:17
              I ja witam..i dołączam do stękających.
              Dzis ledwo wstałam z łóżka!No już naprawdę trudno zliczyć,co mi dolega - na
              zmianę -poprostu -wszystko.
              U mnie co prawda 39 tydzien - ale to absolutnie nie zmienia faktu mojego
              samopoczucia- zarówno psychicznego,jak i fizycznego.
              W piątek -wizyta u lekarza - i mam nadzieję na jakies konkretne wiadomości.
              Nie moge powiedzieć,że u mnie zero objawów - ale co z tego...;-(
              Życzyłabym sobie takiego porodu,jak Gosia....wink))oj tak...
              Ciekawe,kiedy przybędzie nam kolejny dzidziuś - topnieją nam "oczekujące" -
              aktywnie piszących,pozostało już naprawdę malusieńko;-((( ide cos
              zjeść...chociaż robię to wyłącznie z rozsądku....
              • zaba_i_kijanka Re: takie tam zale przedporodowe z poczatku 40 ty 12.05.04, 10:45
                Tak tak zostały same stękające niedobitki ja też się zgłaszam dziś już miałam
                nadzieje bolał mnie brzuch plecy i ogolnie wszystko ale nie ma tak dobrze nad
                ranem usnełam i wszystko przeszło jakby się niezdażyło sad
                zato wczorajsza wizyta u gin. na tyle pomogła że odszedł mi czop tylko co to
                oznacza że już będe zaraz rodzić? może ktoś z doświadczonych mi napisze czy
                moge mieć nadzieje?
                lekarz powiedziała że raczej w przeciągu tyg. nie urodze ale czasem zdarzaja
                się wyjątki
                jak ja bym chciała być tym wyjątkiem idę sobie na spacer może to pomoże
                jestem jeszcze ciekawa co u pati może już urodziła i niema czasu wpaść do
                cafejki inter. by się nam pochwalić
                cierpliwości życze sobie i oczywiscie wam wszystkim oczekującym pomarudzimy
                sobie jeszcze
                • kmiszka czop 12.05.04, 13:18
                  Witam!
                  Gratulacje dla Meg, Ani i Wiecznej Gosi!!! Niech Wam dzieciaczki zdrowe rosną!

                  W kwestii czopa - niestety, musze Cię rozczarować Agnieszko. Mi odchodził po
                  kawałku przez 2 tygodnie, a resztki wypłynęły razem z wodami płodowymi (w
                  każdym razie tak to wyglądało)... ale może u Ciebie bedzie inaczej.
                  Trzymajcie się dzielnie i nie marudzić!!!!
                  Jak Wam niemowlak da popalić to dopiero będzie uzasadnione narzekanie.

                  pozdrawiam mocno
                  Ola
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.05.04, 18:17
      Dziewczyny, spójrzcie w kalendarz - jak niewiele majowych dni zostało. nie
      dalej niż za jakieś 2 tygodnie bedziecie miały brzuchy z głowy wink))
      a tak serio serio - wysiłek fizyczny i dobre bzykanko pomaga. do dzieła
      więc wink))
      ściskam słonecznie mocno, wyśpijcie się teraz, bo jak już ta upragniona istotka
      tu się zjawi, to czasu będzie dużo mniej wink))

      Mona
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 12.05.04, 21:16
        Mona - rozśmieszyłaś mniewink)))i to jedyny mój wysiłek fizyczny na dziś;-((((-
        poważnie,jestem tak wyczerpana,że nie mam pojęcia skąd u mnie takie
        samopoczucie,mdli mnie,głowa boli,nie chce mi się jesć i..jeszcze to okropne
        uczucie majtania między nogami;-(((( = dobra,dobra- miłam nie marudzić.

        Wiem doskonale,że opieka nad noworodkiem,to trudne wyzwanie i zdaję sobie
        sprawę z tych wszystkich uciążliwości...ale ..ja mam takie maleńkie
        oczekiwania...chciałabym wreszcie zobaczyć swoje kostku u nóg,zrobić sobie
        pedicure samodzielnie i..wreszcie obejżec własną broszkę i zrobić bikini bez
        pomocy całej rodziny!!wink))a tu....póki co- nie mam mowy.

        Uffff....jest,jak jest - ale będzie...już niedługo inaczej...prawda???;-
        )))))))))Mój syn sie codziennie dziwi - mamo, ile można w tej ciąży chodzić???;-
        ))))...sama nie wiem...nasze dzieci zawsze zadają "trudne" pytaniawink))miłego
        wieczorkuwink
    • mstopka jest filipek 12.05.04, 22:00
      W sobote o 2.25 zostalismy rodzicami. Filipek urodził się zdrowy, ważył 3,500,a
      wzrostu ma 56 cm. Martusia była bardzo dzielna choć strasznie cierpiała, poród
      oczywiście był naturalny. Niestety Filipek musi się jeszcze troszkę poopalać w
      inkubatorku (ma żółtaczke) no i Martusia musiała zostać z nim w szpitalu. Ja
      czyli szczęśliwy ojciec byłem przy porodzie cały czas, przeżycie jest
      niesamowite i każdy przyszły tatuś powinien być tam razem z Wami przyszłe
      Mamuśki. Pozdrawiam tata Marcin i mama Martusia z synkiem Filipkem.
    • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 12.05.04, 22:22
      Witajcie!!!!!

      W końcu mogę usiąść wiec spiesze zeby opowiedziec o moim porodzie.
      Ale najpierw gratulecje dla kolejnych mama!!!!!!

      30 kwietnia byłam w szpitalu na KTG i położna mnie przy okazji zbadała i
      powiedziała ze lada moment bede rodzic bo szyjka juz jest zgładzona i jest
      rozwarcie wewnetrzne. Powiedziała tez ze w razie skurczy mam jak najszybciej
      jechac do szpitala bo bede szybko rodzic i moge nie zdarzyc do szpitala.
      Skurczy dostałam nastepnego dnia wieczorem.Bylismy akurat z mężem na działce.
      Ja sobie na krzesełku siedziałam i ksiązke czytałam. Pojechałalismy więc do
      szpitala. Rozwarcie było na 1,5 cm i skurcze co 10 minut. O 2 nad ranem sie
      nasiliły i trwały tak do 8 rano. Wtedy rozwarcie miałam na 4 cm. O 10 rano
      skurcze ustały. Lekarze nie chcieli podac mi oksytocyny i kazali czekac az
      skurcze same powrócą.Powiedzieli ze u pierworódek tak sie zdarza i poki
      maleństwu nic nie zagraża moge sobie czekac na te skurcze. Chodziłam tak do
      nastepnego dnia do rana i nic. Mieli mnie przeniesc na patologie i dalej
      czekac. Na szczęście pojawił sie lekarz który sie mna zajmował w pierwsza noc i
      jak mnie zobaczył dalej na przedporodowej to sie zdziwił i podjal decyzje o
      podłaczeniu oksytocyny. Tak wiec o 10 połozono mnie na porodówke, o 11
      podłaczono oksytocyne, przyszły skurcze, potem lekarz przebił pecherz,
      rozwarcie postepowało, potem parcie i o 15.15 Adrianek był juz na świecie.
      Wazył 2860 gr i mierzył 53 cm. Dostał 10 punktów. Muszę przyznać ze trafiłam na
      super lekarza i położne. Wszyscy byli bardzo mili i rodziłam wręcz w
      humorystycznej atmosferze. Pod koniec porodu lekarz kiedy czekał juz z
      przyrzadem do odsysania sluzu czy czyms takim, umieścił to między moimi nogami
      i mówi: no rybcia ( dodam że nazywam się Rybacka) wychodź, wujek juz z wędką
      czeka.Bardzo duzym wsparciem był też dla mnie mąż który podczas skurczy masował
      mi krzyż dzięki czemu były one dla mnie duzo łatwiejsze do zniesienia. Niestety
      musiałam miec naciete krocze choc położne naprawde robiły co mogły zeby mi je
      oszczedzic. No i jak juz wiecie unieruchomiło mnie to na ponad tydzien - zrobił
      mi sie krwiak.
      Adrianek już na sali poporodowej został przystawiony do piersi i od razu
      załapał o co chodzi. Porobiono mu duzo badan ze wzgledu na to ze miałam
      załozony szew i dostawałam antybiotyki ale okazało sie ze wszystko jest w
      porzadku i po 2 dniach wypisano nas ze szpitala.
      Adrianek jest kochanym dzieckiem, prawie wcale nie płacze. Duzo je i śpi albo
      lezy sobie i sie rozgląda.W nocy budzi się ok. pólnocy, o 4 i potem o 8. Dzis
      byliśmy na pierwszym spacerku i zasnął ledwo wyszłam z domu. Z karmieniem tez
      nie mam problemów. przez kilka dni bolały mnie wprawdzie brodawki ale teraz
      wszystko sie unormowało. Tylko pokarmu mam duzo i mnie zalewa, szczególnie w
      nocy. Musze spac w staniku i wkładkach laktcyjnych a i tak wszystko mam mokre.
      Ja też miałam problem czy spac z Małym w łózku czy odkładać go do łóżeczka.
      Kilka pierwszych nocy spaliśmy wszyscy razem. Teraz biorę go na czas karmienia
      do łózka a jak sie naje i zaśnie to odkładam do łózeczka.Tylko po ostatnim
      karmieniu o 8 zostaje juz ze mna i spimy sobie jeszcze z godzinke albo dwie, po
      czym ja wstaje a on jeszcze troche spi.
      Dziś byliśmy na pierwszym spacerku - bardzo fajne uczuciesmile))))))

      wszystkie mamusie 2w1 - trzymajcie sie, to juz nie długo.

      serdeczne pozdrowienia dla wszystkich


      Magda i Adrianek
      • mamamona witamy Filipka :)))) 12.05.04, 23:33
        no nareszcie coś się dzieje! Tato Filipka i nieobecna jeszcze najważniejsza
        oczywiscie Mamo - Gratulacje! Tata ma racje, że jak rodzić to razem. na pewno
        raźniej wink)))))

        Magdo, Rybciu! całe szczęście, że znalazł się lekarz, który nie pozwolił Ci na
        patologii leżeć, bo to niezbyt miłe doznanie. ja tam polecam spanie z
        dzieckiem, chociaż z nowym egzemplarzem niestety tego nie praktykuję, bo stare
        się rozwala w naszym łóżku smile))) w każdym razie, wygodnie się karmić przez sen,
        no i możecie się oboje wyspać. przećwiczyłam z Polą wink))

        Dona, fakt, ze dzieci jak o coś zapytają, to człowiek zawsze na idiotę
        wyjdzie wink)) Pola jest malutka, ma 1,7 i jest na etapie pytania: co to?? (i
        oczywiście wkroczyła już w bunt dwulatka sad((. pyta mnie o wiele rzeczy: to
        to?? dziś zapytała o dziurki, które mam na wykończeniu bluzki pod szyją, takie
        dziurkowane napy (nie wiem jak to nazwać, własnie o to chodzi: wygląda jak
        dziurki do sznurowadel w łyżwach wink)). pyta mnie: to to?? a ja zdurniałam: nie
        wiem, mowię. rany, jak nie wiem to to? to jak mnie zapyta o coś naprawdę
        mądrego, to zwariuję. zamierzam wziąć drugi fakultet z wiedzy ogólnej, bo na
        durnia wyjdę wink))

        powiem Wam, że największym rozczarowaniem mojego dzieciństwa było, jak moja
        mama, zapytana przeze mnie w 4 klasie o jakieś ułamki czy coś, powiedziała: nie
        wiem, zapytaj tatę. normalnie ziemia mi się spod stóp usunęła, że moja mama
        jest głupia (!!!!!!!)

        tak, dzieci nie są złośliwe, są złe, jak mawiał Freud wink)))

        uciekam do projekciku, zdrowia życzę wszystkim Nowym Rodkom i ich Mamom (i
        Tatom, a niech tam wink)))))))

        Mona
      • aniutek zglaszam sie ::))) 12.05.04, 23:47
        Kochane Majowki smile
        10 maja, Poniedzialek o 3 :59 AM urodzila sie moja corka Zuza, Pola, wazyla 3255g, jest chuda i dluga
        nie wiem ile cm .... nie zmierzyli - nie ma takiej potrzeby powiedzieli smile
        wszystko poszlo blyskawicznie, w szpitalu pojawilismy sie o 3:05 AM o 3:59 AM uslyszlam wrzask. nie
        bylo czasu na nic, doktor z epiduralem pojawil sie i zniknal bo juz parlam. ja darlam sie o drugs a
        polozna ze smiechem na ustach : powrot do natory Ana, miliony ludzi sie urodzily bez znieczulenia,
        przyj.... nie chcialam jej wierzyc ,ze to juz i zanim sie spostrzeglam bylo po wszytskim. wlasciwie to
        jedno slowo najlepiej okresla to co przezylam: CUD. Dziewczyny jestem taaaaaaka szczesliwa, cos
        niesamowitego przydarzylo mi sie w zyciu smile
        trzymam kciuki za reszte majowek, wroce jak tylko troche zejde na ziemie.
        aaaaa corka moja zostala nazwana przez pielegniarki Spiewaczka- drze sie niesamowicie i bardzo
        glosno.
        pozdrawiam i sciskam z domu pelnego roz..... sa wszedzie
        anka
        • juliaaaaa Gratulacje 13.05.04, 01:22
        • juliaaaaa Gratulacje 13.05.04, 01:24
          Ania, Marta, gratulacje!!!! Nareszcie coś ruszyło na naszym wątku!!! Niech Wam
          dzieci zdrowe i grzeczne rosną!!! Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy jeszcze
          2 w 1!!! I na Was przyjedzie też pora wink))))

          Julia
          • majowamamuska Re: Gratulacje 13.05.04, 07:52
            No to cuuuudownieeeee!!! wink
            Gratulacje dla Marty i Ani!! Brawo! Usciski dla Was, Tatuskow i oczywiscie
            Maleństw!!!

            Ja nadal czekam, wiem, wiem, zapewne sie doczekam !!!wink

            Z porannym zaziewanym pozdrowieniem
            Asio i Kubus (40 tydz.)
            • zaba_i_kijanka Re: Gratulacje 13.05.04, 09:12
              Mstopce i Aniutkowi gratuluje już jesteście szczęsliwimy mamusiami smile ale
              zaglądajcie tu do nas i wspierajcie niedobitki w oczekiwaniu

              u mnie noc znów przekręcona a jedyne skurcze które miałam to przykurcz łydek
              dwóch jednocześnie niewiedziałam którą szczypać a jak zaczełam się drzeć mój
              mąż myślał że rodze haha to było niezłe
              dziś nadal bede spacerować chociaż mam wrażenie że to nic niedaje ale coś
              trzeba robić
              pozdrowionka
              • mamamona Re: Gratulacje 13.05.04, 09:56
                Aniutek! Gratulacje! własciwie można powiedzieć, że się między jednym postem a
                drugim uwinęłaś wink)))) niech się dziecię zdrowo chowa, i może niech na razie na
                śpiewczkę jednak nie szykuje, dla zdrowia psychicznego Rodziców wink)))

                jeszcze raz gratuluję.
                uciekam na poranek
                Mona
        • madziki Re: zglaszam sie ::))) 13.05.04, 08:31
          Gratulacje aniutek!!! Szybciutko się uwinęłaś. smile) Niech się córcia zdrowo
          chowa!
          • dona29 LISTA z gratulacjami;-) 13.05.04, 11:17
            gratulacje dla Ani i Martywink)))


            Już urodziły:

            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
            2160g. termin na 13.05.04.

            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
            waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.

            AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
            synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.

            JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
            Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.

            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
            synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04.

            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka
            Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13,

            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek
            Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004

            OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia,
            waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004

            MAGDA (meg241) - (25 l.)Toruń,03.05.2004 godz. 15.15;synek Adrianek,
            waga 2860,wzrost 53 cm t.11.05.2004


            ANIA (mamakuba) - (26 l.)Opole,06.05.2004 godz.?;synek Pawełek,
            waga 3410,wzrost 55 cm t. 06.05.2004r.


            GOSIA (wieczna-gosia) - (28 l.)Warszawa,07.05.2004 godz. 1.35,synek Przemek,
            waga? wzrost? t. 20.05.2004 r.

            MARTA (mstopka) - (27 l.)Łódź,08.05.2004 r. godz. 02.25,synek Filip,
            waga 3500,wzrost 56 cm t.7-9.05.2004 r.

            ANKA (aniutek) - (35 l.)NYC i Warszawa,10.05.2004 r. godz. 03.59;córeczka Zuza
            Pola,waga 3255 t.05.05.2004 r.


            Oczekujące:

            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
            Michał,?,
            MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
            MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
            ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
            PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
            DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
            • majowamamuska Re: LISTA z gratulacjami;-) 13.05.04, 11:40
              Jakby nie patrzec to z aktywnych forumowo brzuchatek zostaly Aga (zaba), dona,
              jagiellonka (ktora cos cicho!!!) i ja...
              strasznie malo
              gdzie reszta z tej magicznej majowej listy??? hallo, ujawnijcie sie wink))
              Rozdwojone - nie zostawiajcie nas, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!! wink

              Asio i Kubus (40 tydz)
              • dona29 Re: LISTA z gratulacjami;-) 13.05.04, 12:20
                właśnie to samo powiedziałam przed chwilą Małgosi (malgog) która jak umiem mnie
                pociesza i dodaje otuchy - faktycznie - jest nas aktywistek trzy i ide w
                zakład,że zostanę na szarym końcu - Asia(majowa) i Agnieszka (zaba) są"starsze"
                o tydzień a Kasia niby po mnie..ale wiadomo - różnie to jestwink

                No właśnie - gdzie są uczestniczki tej majowej listy,co to ją kopiuję i
                poprawiam nieustannie???

                A'propos Małgosi - jest zadowoloną matka dwójki dzieci,dziś Maciuś kończy dwa
                tygodnie - nie narzeka na większe kłopoty - ma jakies wątpliwości kupialskie u
                małego - ale na moje oko-kupa jest ok>Same powiedzcie karmicielki,że kupa o
                konsystencj serka wiejskiego,nie powinna budzić zastrzeżeń - ja taką pamiętam
                te...ho,ho lat temuwink
                Jutro ide do lekarza...ciekawostka..co tam usłyszłę????Póki co..z niepokojem
                zaglądam w majty...coś mi się tam nie podoba;-((((ide na dalszą analizęwink))
                Dona
                • kmiszka w kwestii kupy 13.05.04, 13:09
                  Tak, tak, kupa jak serek wiejski jest oznaką zdrowia i dobrobytu. Zastanawiają
                  mnie jedynie zielone strzępy w tych pomarańczowych kupach, bo moja takie
                  właśnie produkuje. ale lekarz powiedział, że to nic, parę strzępów może być.

                  to zmykam - mała usnęła więc ogarnę nieco mieszkanie...
                  trzymajcie się mocno
                  Ola
            • jagiellonka4 Re: LISTA z gratulacjami;-) 15.05.04, 22:35
              gratuluję Marcie i Ani niech wam Maleństwa nie dają się za bardzo w kość no i
              oczywiście czekamy na wspaniałe zdjęcia Waszych pociech.

              Dona czy nie zauważyłaś, że lista jest źle zapisana?smile Jesteś na końcu a
              powinnaś być przecież przede mnąsmile Kochana jak Twoja Polcia to widzi to nic
              dziwnego, że się nie spieszy. Dobrze, dobrze jeszcze będziemy miały czas
              nacieszyć sie naszymi pociechami a teraz naprawadę delektujmy się jeszcze
              ostatnimi chwilami 2 in 1.

              K+J
              • dona29 Re: LISTA z gratulacjami;-) 16.05.04, 11:04
                Wiesz co Kasiu?Juz tego nie zmieniam - niech Polka decyduje samawinkTyle
                tylko,że ja się nie umiem już "delektować" - bo mi strasznie wszystko
                doskwiera - a to kręgosłup,a to żoładek a to..coś tam jeszcze...leżeć -
                źle,siedzieć -niewygodnie...ot...końcówka ciązy jest chyba po to,żeby strach
                przytłumić chęcią czucia się przynajmniej - Jako-tako
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 13.05.04, 21:46
      w kwestii kupy zgadzam się z przedmówcą wink))
      rzeczywiscie z aktywnych zostały trzy, z czego widzę, że Kasia Jagiellonka
      rodzi wink))
      bałagan Pola mi tu robi.
      to ja lecę
      papa

      k
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 14.05.04, 09:11
        No i witam w kolejny dzień,jak codzień (póki co).
        Dziękuję Wam za odzew w sprawie kupy.

        Małgosia jest nad wyraz spokojna i dochodze do wniosku,że drugie dziecko ma to
        do siebie,że mamy sa dużo swobodniejsze (w dobrym tego słowa znaczeniu) -co od
        razu odbija się na dzieciątku.Tak sobie wnioskuję (czytając mamy podwójne) a
        najbardziej wyraziście opowiada o tym Monawink

        Strasznie mi się podobają zdrobnienia,jakie dziewczyny stosują w stosunku do
        swoich dzieci - Lalka,Miłek - cudniewink))

        Apeluję do pozostałych mam(o ile Kasia rodzi -to daję Jej spokój) o
        dotrzymywanie mi tu towarzystwa!!!!!!
        • majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 14.05.04, 09:36
          No hejka!
          Melduje sie na posterunku, czujna, zwarta (niestety, hehe) i gotowa!!!
          Nic sie od wczoraj nie zmienilo, ostatnie wskazowki Mony dot. przyspieszaczy
          porodu nie poskutkowaly....
          Pozbawilam meza samochodu - za to zawiozlam Go do pracki (hehe, jescze sie
          mieszcze za kierownica) i pedze do kosmetyczki i fryzjera , a co tam, przywitam
          synka z nowa fryzurka i gladsza, promienniejsza buźką wink Potem odwiedze
          rodzinke, przyjaciolke, zrobie zakupy, obiad ... hmmmm chyba ze mnie porod po
          drodze zaskoczy !!! wink
          Dona, nie martw sie, juz niedlugo bedziemy wszystkie udzielac sie na
          rowiesnikach!!!
          Trzymajcie sie!!
          Asio i Kubus (40 tydz)
          • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 14.05.04, 11:25
            dziewczyny, choc rozdwojona, melduje sie z wami na posterunku. wprawdzie tylko
            jedna reka (na drugiej spi mily) ale myslami jestem z wami. I jestem pewna, ze
            juz niedlugo dolaczycie do nas na rowiesnikach. trzymajcie sie dzielnie, ale i
            rozpadajcie sie szybko smile))) piekna pogoda na rodzenie smile)))

            julia
            • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 14.05.04, 12:19
              No - grzeczne dziewczynkiwink)))skąd Ty masz powera na tą bieganinę, Asiu???wink)
              _zazdroszę jak nie wiem co!mi się nie chce chciećwinkPróbowałam z rana
              posprzątać kuchenne tornado...no to niestety -telefony mnie wybijają z wartkiej
              pracki - i już mam gotowe usprawiedliwienie na "nicnierobienie".
              Taka leniwa jak teraz - w życiu nie byłam.Walcze teraz z tym,żeby te najnowszą
              cechę charakteru zaakceptować.
              Cóż Julio - pogoda na rodzenie faktycznie piękna - obawiam się,że moje dziecko
              ma to w nosie - od kilku dni - nie mam nawet malusieńkiego skorczuwink))Ide dziś
              do mojego doktorka - oby się tylko znów nie skończyło na bezsprzecznym i
              natychmiastowym wyjeżdzie do szpitala.
              Pa,pa,pa - całusy sto dwawink
              • kmiszka zagadka zielonej kupy rowiązana! 14.05.04, 12:56
                Witajcie!
                Niby nie czas i nie miejsce na takie dylematy, ale już niebawem będzie to i Was
                dotyczyć, więc piszę.
                Zdrowa, pomarańczowa kupa sie utlenia i po paru godzinach nabiera barwy
                zielonej. Także nie ma się co przejmować, tylko co najwyżej częściej pieluchy
                sprawdzać (to do mnie).
                Łot ło, jak to dziadek mówił.
                pa
              • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 14.05.04, 12:59
                Ja też zwarta nadal - niestety wink
                chętana jestem do biegania po sklepach ale dla dzieciątka wszystko mam a dla
                siebie ubrń nie kupie z wiadomego powodu hihi
                rano poszłam do kosmetyczki bo to jedne z niewielu przyjemności które pozostały
                wybrałam sie bez telefonu który został na ładowarce w domu wyłaczony i CO??
                moja mama ruszyła niebo i ziemie bo nie odbieram tel w domu i kom. a wdodatku
                mój małzonek też więc jedyny wniosek jaki potrafiła wykrzesać to to że jesteśmy
                w szpitalu obdzwoniła teściów i szwagra bo może oni coś wiedzą ludzie to już
                czyste wariactwo A JA W TYM CZASIE SPOKOJNIE SIĘ RELAKSOWAŁAM I ODPOCZYWAŁAM
                OD CIĄGŁYCH TELEFONÓW HIHIHIHI
                wdodatku wracając kupiłam sobie w-z zrobiłam kawke i upojny relaksik trwa nadal
                żyć nie umierać jak moja piłeczka tak bardzo mnie polubiła to stwierdziłam że
                nie moge się tak złościć i nasiłe się pozbyć więc spokojnie spędzamy ostatnie
                swe wspólne chwile w błogim stanie zadowolenia mam nadzieje że ten stan spokoju
                będzie przymnie aż do rozwiązania
                a dona powim ci jedno że na sprzątanie też nie mam ochoty ale pobiegać po
                sklepach i owszem smile)
                pozdrawiam słonecznie i serdecznie agnieszka i uparta kijaneczka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka