zaba_i_kijanka pytanko o paznokcie 14.05.04, 13:17 szybkie pytanko jeszcze czy można miec pomalowane paznokcie u nóg w szpitalu bo u rąk podobno? napewno? NIE Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: pytanko o paznokcie 14.05.04, 19:54 Ha! ciekawe pytanie. Ja natrafiłam w paru miejscach na uwagę żeby zgłaszając sie na planowe cc mieć niepomalowane pazury. U rąk zwłaszcza. Czemu nie wiem i bardzo mnie to interesuje. Podejrzewam że to jakiś wymóg 'anestezjologiczny'.Może Julia spytałaby Małżonka????? No i każdy poród naturalny może sie skończyć cc, więc skoro są jakieś wskazania przy cesarce do zmycia lakieru, to może lepiej prewencyjnie do naturalnego też mieć 'czyste'? (nie twierdzę tutaj że pomalowane paznokcie sa brudne..) Ja w kazdym razie zmyłam lakier bo nie chciałam być 'kontrowersyjna' )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: pytanko o paznokcie 14.05.04, 21:11 ha - z tego co ja pamiętam z porodu, to kwestia sinienia (bądź nie) paznokci.Wydawałoby się,że te u rąk całkowicie wystarczą...ale ..kto wie)) Ja po wizycie lekarskiej - gdzie ani widu ani słychu,wszystko zwarte,niemal dziewicze...ratunku!!!!!!!! naprawdę mnie to lekko podłamało - najpierw dzieciątko się spieszyło,teraz - nie mam mowy o wyjściu-ja już mam dość. Wyglądam jak beczka na ogóry małosolne,czuję się identycznie - patrzeć już na siebie nie mogę - zadyszki,sapanki,spuchnięcia itd - to nie dla mnie!!!!! Eeeee....ja chyba się zostanę w tej ciaży..do czerwca... Z drugiej strony...czerwiec tyż pikny miesiącek -) Tylko...czy ktos będzie jeszcze o mnie pamiętał???? Dona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: pytanko o paznokcie 14.05.04, 23:08 tak, mi powiedziano to samo, jak lezałam na zapalenie trzustki i miałam laparoskopię. że patrzą po zabiegu, czy paznokcie nie sinieją (jak jesteś pod znieczuleniem). najciekawsze, że teraz jak rodziłam Miłosza, to wypełnialiśmy z Pawłem jakąś idiotyczną (dla mnie) ankietę, czy z poprzedzającym poród roku miałam jakieś zabiegi, operacje, choroby, pedikir (!?!?!?!). dziś poszłam na pedikir, po całym okresie ciąży, i czuję się jak w niebie ))) dorzuciłam do tego seksi klapeczki nowe, więc gdyby nie nadwaga było by super! ale co ja tu narzekam, sory dziewczyny. wyobrażam sobie jak Wam ciężko w tych ostatnich dniach. całe szczęście, że upały Was oszczędzają. pozdrowienia mocne wieczorne Mona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: pytanko o paznokcie 14.05.04, 23:17 melduje sie na posterunku, sorki ale mowilam ze mam urwanie glowy w pracy. tak, tak ja ciagle jeszcze chodze do pracki i dzisiaj kolezanka sie smiala, ze kolega nie moze isc teraz na urlop, bo kto mnie do szpitala podwiezie? Pawel moze nie zdazyc dojechac do mnie i wtedy to cala nadzieja w koledze. ale sie biedulek przestraszyl osobiscie przestalam od dwoch dni wyczekiwac na jakiekolwiek oznaki poczatku, tym bardziej, ze nie wiem nawet co to ma byc. a jeszcze dzisiaj przyszla do mnie do biura jakas pani z pzu z oferta na grupowe ubezpieczanie i powiedziala, ze ewentualnie jak sie zdecydujemy a ja poczekam do czerwca to jeszcze kaske jakas za porod dostane. wiec co tam moge byc ostatnia z listy, a niech tam i ten czerwiec bedzie oby tylko nie pierwszy, bo niektorzy moga chciec wykorzystywac i jeden prezent zamiast dwoch mojej kruszynce wreczac. a jesli chodzi o paznokcie to nie powinno sie miec pomalowanych kryjacym lakierem, bo lekarz podobno musi widziec czy nie sinieja. z tego co wiem, to mozna sobie jakis frencz strzelic. trzymajcie sie podwojne i nie myslcie tak o porodzie, czas wtedy szybciej mija, serio Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: pytanko o paznokcie 15.05.04, 06:08 to ja krotko w sprawie paznokci. Podczas cc miala zrobiont manikiur i pedikiur (lacznie z malowaniem) i nie bylo problemu. A panie anestezjolog nic nie miala przeciwko i nie kazala mi wczesniej przyjsc bez lakieru. Mysle, ze teraz sa inne, pewniejsze sposoby sprawdzenia, czy wszystko jest w porzadku, niz sine paznokcie Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: pytanko o paznokcie 15.05.04, 08:23 ręce oszczędziłam i nie będzie lakieru ale u nóg dziewczyna niechciała mi też pomalować, poczym stwierdziłam że wybiore jakiś jasny naturalny kolor ......... skończyło się na bordowym to chyba bardzo naturalny ) Asia a ty po wczorajszych szaleństwach się nie odzywasz może skończyłaś zakupy na porodówce???? Przypominam Ci że mamy rodzić jednego dnia więc niewyprzedzaj pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: pytanko o paznokcie 15.05.04, 11:33 Obecna!!! Plan wczorajszy wypelnilam!Az nadto! Poprawilam sobie stan urody, pogorszylam stan portfela hehe. A ze jeszcze mi bylo malo poszlismy wieczorem do kina, po filmie niedaleko kina bawili sie studenci na koncercie Hey - ale juz nie mialam sily dolaczyc... Po calym dniu mialam tak opuchniete nogi, ze butow zdjac nie moglam!!! Nozki sloniatka przy moich to szczyt zgrabnosci. Ale za to dzisiaj sie wyspalam (przed chwila wstalam, hihi) opuchlizna zeszla i moge szalec od poczatku. Oznak porodowych zadnych nie ma, wiec dzisiaj wybieramy sie do kolezanki na impreze A jak jutro nadal oznak nie bedzie, to jedziemy na dzialke za miasto... No Aga, oczywiscie ze bedziemy rodzic jednego dnia! Tak jak kalendarz przykazal hehe (zobaczymy co z tego wyjdzie) Ide robic sniadanko, pozdrawiamy serdecznie Asio i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: pytanko o paznokcie 15.05.04, 22:37 gratuluję Marcie i Ani niech wam Maleństwa nie dają się za bardzo w kość no i oczywiście czekamy na wspaniałe zdjęcia Waszych pociech. Dona czy nie zauważyłaś, że lista jest źle zapisana? Jesteś na końcu a powinnaś być przecież przede mną Kochana jak Twoja Polcia to widzi to nic dziwnego, że się nie spieszy. Dobrze, dobrze jeszcze będziemy miały czas nacieszyć sie naszymi pociechami a teraz naprawadę delektujmy się jeszcze ostatnimi chwilami 2 in 1. K+J Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: pytanko o paznokcie 15.05.04, 22:41 o widzę, że cosik pochrzaniłam, dwa razy to samo to przez eurowizję, którą jedym okiem oglądam pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: pytanko o paznokcie 16.05.04, 11:06 ..a ja się tam dopisałam)) jak dziś samopoczucie w oczekiwaniu????mówcie do mnie,bo zwariuję)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: pytanko o paznokcie 16.05.04, 13:38 jestem ciagle jeszcze jestem właśnie zabieram się za szycie zasłonek do pokoiku maluszka. wczoraj byliśmy na zakupach i coś nas podkusiło no i mam zajęcie na dzisiejszy dzionek. co prawda moja mama mawia, że ona w niedzielę nie szyje, bo zawsze coś zepsuje, a ja spróbuje, co tam. Moje samopoczucie jest w normie, tylko jakoś ostanie kilka dni mam ciągłe drętwienie palców u rąk, macie coś takiego? chyba cosik mi na nerwa uciska, albo mój krwioobieg nie nadąża z donoszeniem krwi jak mawia Pawcio. Gdyby nie to to mogłabym rzec, że końcówka wcale nie jest taka straszna. No i ciągle jeszcze się nie spakowałam, to pewnie dlatego Julka się nie spieszy Po południu wybieram się na obiadek do rodziców - znowu dodatkowe kilogramy - a podobno pod koniec się chudnie, jeśli tak to ja jeszcze troszkę pewnie potrwam w tym stanie, no i dobrze, bo w pracy nie wszystko jeszcze przekazane Głowy do góry już kolejny dzionek mija i koniec maja tuż tuż a w końcu kiedyś nastąpi TEN dzień))) optymistyczna Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 takie tam... 16.05.04, 16:11 właśnie wysłałam rodzinę na spacer z elementami gry w nogę...ufff...zrobiwszy pierwsze danie - dalej dezerteruję Snuję się z kąta w kąt i odbieram sms-y o powiększających się rodzinach moich koleżanek!Wniosek jest następujący - nieprawdopodobna przewaga facetów się rodzi!Gdzie się nie obejżysz - chłopaczek - zaczynam wątpić w płeć Polki i na gwałt poszukiwać imienia dla syna.I tu...dziura..!Kompletnie nic mi się nie podoba!Moja mama twierdzi,że najchętniej znów nazwałabym dziecko Jasio..i chyba ma rację))) Ja Kasiu nie narzekam na drętwienie czegokolwiek - na szczęście.Ale mam kłopoty ze spuchniętymi nogami i ocięzałością w ogóle.Poza tym - zaczynam nie mieć w ogóle apetytu.Podziwiam Cię za tę pracę!Naprawdę - nikt by mnie do niej nie zagonił. I tak..mija kolejny dzień...juz nie wpatruje się w swoje ciało,jak sroka w gnat. Raczej - dopuszczam możliwość przenoszenia ciąży.A co będzie???Zobaczymy - na całe szczęście - mam jeden pewnik - za miesiąc będę napewno już po.... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: takie tam... 16.05.04, 17:21 nabiegaliśmy się po sklepach nie to że za czymś konkretnie byle by dużo się zmnęczyć - nogi jak banie chyba zaraz mi pękną a maleństwo nic ani drgnie brzuch nadal wyskoko chyba wcale nie opadnie za to zaczełam mieć wizje upiększenia i udziecinnienia pokoju kijankowego Kasiu mi też nic nie drętwieje jeżeli już to nogi mrowieją przy staniu chyle czoło dla twojego zapału do pracy w pracy kiedy masz zamiar zakończyć działalność? Od dziś już oboje chcemy żeby małe pokazało wkońcu twarz tłumaczymy że tak piękne słońce wyszło itd. nadal brak reakcji i wzruszenia Asia odezwij się bo zaczynam podejrzewać że może dzionek spędzasz już w szpitalu pozdrawiam leniwie agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: takie tam... 16.05.04, 18:21 Jestem jestem, nie urodzilam, chociaz dzisiaj piekna pogoda na takowe sprawy Dzisiaj dzien spedzalismy rekreacyjnie -plaze Sopotu i Gdyni,wszedzie pelno ludzi, mnostwo rodzinek z malenstwami w wozeczkach, a moj uczepiony nadal wewnetrznej strony brzucha. Oczywiscie po tych wycieczkach nogi znowu jak u slonika - siedze teraz przed kompem i mocze konczyny w piance, watpie ze pomoze, ale przynajmniej w zwiazku z ta dolegliwoscia nie robie obiadu, tylo maz hihi. Na pocieszenie, ze nie urodzilam - kupilam 1,5 litra lodów tiramisu, ktore wchloniemy z mezem na deser!!! Dziewczyny, nie dajmy sie, przeciez juz niedlugo koniec!!! TO znaczy poczatek, ale juz z potomkiem w ramionach a nie z brzuchem na kolanach Pozdrawiam niedzielnie Asio i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: takie tam... 16.05.04, 18:44 witajcie kobitki za kazdym razem kiedy siadam aby cos naisac moja mala Susie zaczyna kwekac i laduje przy cycku, teraz tez wiec pisze jednym palcem, ale czytam caly czas i jestem na bierzaco tylko trudno mi zabrac glos. wczoraj mega spacer super wozkiem emmaljunga corka patrzyla na korony drzew, wozek lulal ja, piekna pogoda i pierwsza wizyta w restauracji. zycie jest piekne, waga leci w dol jak wariatka,corka sliczna i spokojna ech straasznie szczesliwa jestem ot co :))))) trzymam kciuki dziewczyny, to juz tuz tuz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: takie tam... 16.05.04, 20:31 no witam Mamy ) jak tam łykendzik? czytam, że się staracie, biegacie, puchniecie drętwiejecie i nic!!!!! no to ja juz nie wiem jak te dzieci wyprosić z Was na Ten Lepszy Świat ))) pogoda się wyprostowała, w końcu można pochodzić na spacerki, bo sobota w plecy była )) no i wciąż trzymam kciuki, bo mi bez Was niepełno na rowiesnikach. szybko, Dziewczyny, uzupełniajcie się )))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: takie tam... 16.05.04, 21:20 aleście mi frajdę sprawiły na wieczór))dodatkowo -poczytałam sobie wątek rówieśniczy - a tam - olaboga - wrze i pełną parą do przodu)) Zamiast wsłuchiwać się w odgłosy -zaczynam rozmarzać się na tematy wakacyjne.No właśnie - czy planujecie jakies eskapady??? Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: takie tam... 16.05.04, 23:05 dobry wieczor i tak oto minal kolejny likendzik, szybciutko i pogodnie. wszystko jest w jak najlepszym porzadku, tylko moje paluchy sa cale zmrowiale, ale za to kostki nozne mam bez zmian. Jutro powrot do rzeczywistosci, praca - zamierzam pracowac do konca, strasznie nie lubie siedzenia bez powodu w domu wiec dopoki moge bede chodzic do pracy. znajomi sie smieja, ze prosto z pracy ktos powiezie mnie na porodowke no coz zobaczymy. Ja rowniez ostatnimi czasy weszlam sobie na majowych rowiesnikow - istna skarbnica wiedzy na najblisze dni Jesli chodzi o wakacje to co roku spedzalismy tydzien na lodkach ze znajomymi - w tym roku musielismy zmienic plan lodkowy, ale nad morze i w gory to chyba pojedziemy. wszystko pewnie zalezy od tego jaka nasza niunia bedzie i czy damy sobie rade niech najpierw pokaze swoj charakterek, my sie dostosujemy. moze nie bedzie wiekszych problemow z rezerwacjami? czas pookaze milej i spokojnej (a moze wlasnie nie?) nocki K+J Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: takie tam... 16.05.04, 23:09 myślałam o polskim morzu ale potem stwierdziliśmy że mamy działke pod Warszawą las woda wieś poprostu a takiemu małemu dziecku tam będzie wystarczająco dobrze i pewnie spędzimy tam urlop a ja pewnie troche więcej ale co bedzie czas pokaże musimy pierw siebie zobaczyć i sprawdzić w roli rodziców tu na miejscu ja oczywiście myślałam o górach ale podobno z takimi kruszynkami nie bardzo bleee bleee wiec znów kończe na tym że pożyjemy zobaczymy ale ty napisz o czy ty myślisz?? dobrej nocki życze Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: takie tam... 16.05.04, 23:10 a wczoraj postanowilam skorzystac z przyslugujacych mi przywilejow kolejkowoych i w auchan wepchalam sie bez kolejki, a co lepiej pozno niz wcale i nawet nikt sie nie burzyl. tak wiec podwojne poki mozemy korystajmy jeszcze z naszych praw. w tygodniu zamierzam tez pozalatwiac wszelkie sprawy w urzedach, tam tez moemy podchodzic bez kolejki wiec sa i dobre strony tego bycia ciagle jeszcze 2 in 1 pamietajmy i o tym! dobrej nocki K+J Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: takie tam... 16.05.04, 23:20 Kasia to ty trafiasz naprawde na dobrych ludzi w kolejkach ja w tygodniu stałam na poczcie a dziś w kolejce do kassy w Ikei ludzie tyko patrzą a własciwie spogladają i szyblo odwracają głowy zresztą u siebie w osiedlowym spożywszaku i mięsnym stoje notorycznie nikt nie zwraca uwagi na to nawet sprzedawczynio- kasjerki niewiem jak to się ma że niektóre brzuszki są przepuszczane )?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: takie tam... 16.05.04, 23:27 Aga ja zwyczajnie podeszlam i zapytalam pania kasjerke czy moge podejsc, a poniewaz byla to kasa dla ciezarnych, pani powiedziala, ze ocywiscie. ktos tam byl zdziwiony dlaczego tak - ja odpowiedzialam, ze to jest wlasnie kasa dla ciezarnych! kurcze przeciez to sa nasze przywileje a niech by kto sprobowal marudzic! oj bojowa sie zrobilam polecam siec sklepow auchan i pozdrawiam wszystkie Panie pracujace na kasach - raz zdazylo mi sie, ze sama Pani poprosila abym podeszla na poczatek jak mnie zobaczyla. Nie daj sie gdzie mozesz to sie wpychaj!!! bojowa 2 in 1 Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: takie tam... 16.05.04, 23:31 Dona, że u naszych rówieśników tak wrze??? tam się nic bez Was nie dzieje, Dziewczyny, ja widzę, że to Wy nadajecie tempo )) pisałam tam, że Miłek nasz w dodatku tymłykendowym się ukazał Witajcie na świecie. kto ma, proszę podziwiać, w szpitalu Środmiejskim Soleckim się chłopak urodził, na drugie ma Edward )) ja w Auchanie to się zawsze, ale to zawsze spotykałam z życzliwymi ludźmi jak stałam do tej uprzywilejowanej kasy "do 10 artykułów" i mniejszymi literkami: "i kobiet w ciąży też" - wszyscy, jak tam staliśmy, życzliwie zwracali nam uwagę: ale to kasa do 10 artykułów, aż się nauczyłam warczeć: i kobiet w ciąży też. całą ciążę to samo doświadczenie miałam ))))) my jedziemy w sierpniu na tydzień nad morze!!! i to dzięki Miłkowi pierwszy raz w życiu zarezerwowałam wcześniej! w naszym zawodzie (oboje architekty), zawsze jedziemy, jak nam klienci też wyjadom )) więc niezaplanowanie. a z górami to nie przesadzałabym ) wiadomo, że w pierwszym miesiącu życia dziecka na pewno się w jakieś ekstremalne rejony raczej niewskazane wyjeżdżać, ale dwu- i trzymiesięczniak to już jest człowiek! )) mocno ściskam, no może ta nocka Wasza??? Mona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: takie tam... 17.05.04, 00:10 no nocka to nasza ale czy naszych maluchow tyz?? Niech sie dzieje wola nieba z nia sie zawsze zgadzac trzeba wlasnie o tych gorach tez slyszalam, ze z maluszkiem to moze nie koniecznie bo to calkiem inny klimat, ale z drugiej strony to przeciez nad morzem tez inaczej niz u nas w warszawce. My jak juz mowilam jak wszystko bedzie oki planujemy wyjazd nad morze w sierpniu do Krynicy razem z moimi rodzicami, a co niech sie dziadkowie spisza a my sobie troszke odpoczniemy. mam taka nadzieje Mona niestety nie widzialam Milka w gazecie i dlatego mam pytanko: zdjatka w gazecie sa w miare real? Moich znajomych synka to nie bardzo poznalam na takowym, kompletnie do bani wyszlo wiec sie zastanawialam czy jest sens decydowac sie na taka pokazowke? Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Witajcie o poranku 17.05.04, 08:31 Ja odsypiam a Wy, widze ostro forum okupujecie tak trzymac!!! Obudzilam sie wlasnie, niestety opuchlizna nie ustapila, od kostek w dol mam poduchy smiesznie to wyglada, ale nic poza tym. Ide dzisiaj do swojego doktorka, niech mi da jakas nadzieje porodowa hehe (jak ja sie tam dostane, nawet klapki nie chca sie nadziac na stopy!) NIe jestem wszak zapisana na wizyte, bo stwierdzil ze nie dotrwam 2w1, ale postaram sie wmieszac w tlum ciezarowek jako ta zaawansowana stazem ciazowym )) Jesli chodzi o wakacje, to my bysmy bardzo chcieli pojechac w gory!! Morze mamy doslownie po nosem, wiec wolalabym zmienic klimat. Ale tez slyszalam o tym ze z takimi maluszkami, to lepiej nie szalec. No zobaczymy, moze w sierpniu juz bedzie mozna, obadamy jaki bedzie nasz maluch i co powie na takowe plany lekarz. My tak jak Aga, mamy mozliwosc wyjechania do domku za miastem (na Kaszubach) - pola, laki, las, jezioro - ehhh, zyc nie umierac, wiec jesli gory (lub Mazury) nie wypala, to pojedziemy wlasnie tam. Jak nie na dluzej, to i tak kazdy weekend bedziemy tam spedzac. Zobaczymy! Kasia, podziwiam zapal do pracy !! Trzymajcie sie!!! Piszcie duuuuzo! Asio i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Witajcie o poranku 17.05.04, 09:30 no moje Panie - jestem z was dumna-aż mi kostki popuchły z tej okazji,nad wyraz))no i okazuje się,że macie całkiem fajniutkie plany wakacyjne! Szczerze mówiąc,nie słyszałam o tych górach(ze nie)-a moi teściowie właśnie w górach mieszkają..ciekawe,kiedy tam dojedziemyPoza tym - też nie do końca wiem,jak to w praniu wyjdzie i gdzie się ruszymy.Zależałoby mi jednak na tym,żeby straszyznę wywieść -Synaka Jedynaka -chociaż na trochę.jak Mu zafunduję wakacje w domu z dzidziorem w tle - to chyba nie do końca będzie szczęsliwy. Oczywiście - pierwszy zakup z okazji wakacji już jest - samochód większy od autobusu(hi,hi)-ale faktycznie dla nas konieczny,bo nas sporawo się zrobi(mam jeszcze córkę M. na stanie...ha,ha!) Jeśli chodzi o kolejki - to do tej pory udało mi się dwa razy skorzystać z przywileju.Raz - pani sprzedawczyni sama mnie wyhaczyła z kolejki - a raz tak,jak Mona wykłocałam się o te 10 artykułów itd.Musze przyznać,że mnie to krępuje - i w zalezności od dnia -albo jestem wojowniczo nastawiona -albo nieomal doprowadzają mnie do łez. Miłka w gazecie - niestety-nie widziałam;-(Chyba,że dziś M. przyniesie jakieś gazety z redakcji - to wtedy pobuszuję i poszukam). Właśnie się dowiedziałam,że mój szpital ( MSWiA) - przezywa prawdziwe oblężenie! Podobno- nie przyjmują pacjentek "z ulicy".Zdaje się,że wakacyjne dzieci się rodzą...)))no i trwa tam - prawdziwy młyn.A marzył mi się spokojny poród... Mam nadzieję,że jak już tam będe miała powód jechać -będzie ciut lepsza sytuacja.Póki co - jadę za parę dni na ktg - naocznie sprawdzę stan oddziału (hi,hi) Pozdrawiam Was cieplutko i do..popisania) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Torba już spakowana? 17.05.04, 10:27 witojcie, ja wciaz na posterunku. opuchlizny brak, mrowienie ze zdwojona sila, juz teraz to wlasciwie cale paluchy mi zaatakowalo, wiec smiesznie sie pisze na kompie weszlam dzisiaj na wage i ... zdebialam cholercia ja znowu przytylam! do tego porodu to u mnie chyba zdecydowanie daleko, przeciez przed traci sie kilogramy a u mnie odwrotnie, i jeszcze problemy z zalatwianiem sie. echhh co tam troszke to upierdliwe sie robi, ale te dodatkowe kilogramy to juz przesada tak wlasciwie to mam pytanko w kwestii torby do szpitala. wiem kiedys juz byl poruszany ten temat, ale plissss jeszcze raz krotko zwiezle i na temat co bierzecie dla siebie, lub co bralyscie do szpitala. zamierzam sie spakowac dzisiaj no i troszke zglupialam poza tymi typowymi (recznik, koszulax2, kapciochy, majty, pieluchy, mydlo, szampon, suszarka, deo) byla mowa kiedys o jakichs dodatkach. 1. czy kolko sie sprawdza i macie juz takowe 2. Gosia wspominala kiedys cos o jakims plynie do przemywania szytego krocza ?? 3. jakies medykamenty dla siebie czy maluszka? Oliwka sudokrem czy cos jeszcze czy tego wogole do szpitala nielzja pomozcie, czekam na odzew. moze moja mala tez czeka az mama w koncu powaznie podejdzie do porodu, bo poki co to jak ma sie na ta strone wybierac, jak nie jestesmy do konca przygotowane?? milego dnia wracam do pracy Kasia i zniecierpliwiona Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Torba już spakowana? 17.05.04, 12:57 Kasiu, przyda Ci się szlafrok na pewno. ręczniki oczywista. dla małej: 3 x body, 3 x pajacyk, czapeczka, rękawiczki (mogą być skarpetki, wtedy na rączki je zakładają, Julii Miłek ma je na swoich zdjęciach szpitalnych )), skarpetki w ogóle dla małej. z kosmetyków przyda się oliwka (bo może nie być na oddziale), sudokrem powinnaś dostać w zestawie powitaniowym dla mamy, a poza tym są i alantany, i spirytusy na oddziale. husteczki do pupy nawilżające też. książkę polecam dla Ciebie, i wody z 2 butelki conajmniej )))) kółko na pewno się przyda. wystarczy dmuchane, w rozmiarze dla dzieci. za pierwszym raziem nie miałam, żałuję. teraz nie było potrzeby. człowiek się przyzwyczaja, czy co???? do przemywania krocza to Gosia mówiła chyba o coś tam rosa. ja uważam, że jak będziesz się po prostu myła po każdej wizycie w wc (nawet płynnej )),to generalnie o to chodzi - żeby było czyściutko i suchutko. zdjęcia z Wyborczej robią w szpitalu (oczywiście fotograf pyta czy chcesz )). moja Pola wyszła podobna jak do nikogo, Miłek bardziej. generalnie w takim zoomie i z takiej perspektywy, w w takim wieku, nie ma szans żeby dziecko było do siebie podobne. uważam to jednak za jedną z wielu pamiątek powitaniowych (jak wypadnięta suszona śliwka z pępka )))) mocno ściskam, trzymam kciuki ))))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Torba już spakowana? 17.05.04, 13:01 tzn. chusteczki do pupy u nas były, ale ich brakło, więc lepiej mieć i swoje. Dona, powiedz, pochwal się: jakie auto kupiliście dla kompletu Rodzinki ????? M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Torba już spakowana? 17.05.04, 14:25 dzieki Mona!!!!!! na Ciebie to ZAWSZE mozna liczyc)) dzisiaj sie pakuje i zobaczymy co dalej, we srode ide do Pana doktora. Ostatnio zapraszal mnie wlasnie na srode jak wczesniej sie na oddziale nie spotkamy, no to sie wybieram do Niego we srode. Tak masz racje mila pamiatka do albumiku takie zdjecie z gazety. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Torba już spakowana? 17.05.04, 14:48 ten proszek do sporządzenia płynu do podmywania to tantum rosa ja wziełam oliwke i mydełko dla dziecka niewiem czy mają więc na wrazie czego i rożek bo ta pogoda zmienną jest to te zdjęcia do gazety nie są robione standardowo niewiedziałam czy za to się płaci? może trzeba wcześniej napiszcie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Torba już spakowana? 17.05.04, 17:19 nie płaci się i nie są robione standardowo )) po prostu przychodzi do szpitala fotograf, kilka razy w tygodniu, zalezy jak się ze szpitalem umówił czy co?? jak byłam z Polcią, byli 2 razy w tygodniu, a teraz kiblowałam z Miłkiem 6 dni, i była pani fotograf tylko raz. M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Torba już spakowana? 17.05.04, 19:08 zaraz mnie w kompleksy wpędziciemoja torba do połowy spakowana..leży sobie i czeka na skórczedoszłam do wniosku,że dopnę wszystko,jak już będzie pewne,ze suszarki nie będę wyjmować co drugi dzień i co chwile czegoś stamtąd potrzebować.Jedyne,co zapięte na tip top- to dzidziowa torba - jestem pewna,że niczego tam nie brakuje - w razie co - jest aż nad to. O tym preparacie do podmywania - przyznam - pierwsze słyszę.Napiszcie coś więcej. Mona - ja bardzo chętnie się pochwalę - auto to chrysler voyager - więc sama przyznasz,że można wycieczkę obwozić A teraz - czas na relaksidę poczytać... Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 acha... 17.05.04, 19:18 ..jeszcze jedno...powiedzcie - może któraś z Was się orientuje,co się dzieje,jeśli ciąża zaczyna być przeterminowana?Mam na myśli,kiedy nalezy się położyć do szpitala,jak długo wywołują poród (no nie wiem - kilka,kilkanaście prób?)i od czego to tak naprawdę to zależy.. ..no już teraz chyba wszystko...pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: acha... 17.05.04, 21:56 Dona ja z Asią mamy jeszcze dzisiejszą noc i jutro dzionek a potem będziemy przeterminowane więc napewno będziemy wiedziały więcej ja wiem tylko tyle żze jak nic się nie wykluje to jutro lub pojutrze mam się zgłosić do szpitala w którym chce rodzić na KTG a tam podobno już odpowiednio pokierują i nie mam zamiaru odrazu ladować na patologii to wiem napewno a co będzie zobacze 19.05 tylko niewiem co powinnam zrobić z pracą bo zwolnienie mam do jutra i co w środe do pracy maszeruje? czy w szpitalu wydadzą mi papierek że rozpoczełam macierzyński niebrałlam opcij "przeterminowanie" pod uwage i teraz kompletnie niewiem a może po ten papier powinnam się zgłosić do lekarz prowadzącej? może ktoś ma pojęcie wieksze może ty Asiu dowiedziałaś się dziś u lekarza napisz zastanawiam się czy karte ciąży zabierają w szpitalu i nawrazie czego zrobiłam sobie kopie tak jako jedną z pamiątek dodam że zdjęcie z gazety to też fajna pamiątka mimo że może nie są piękne no ale... zrobiłam powitalną szarlotke dla dziecka ale ono nie wykazuje żadnej wdzięczności buuuu ja chcę dziś w nocy pozdrawiam zmarkotniała kompletnie pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka urlop macierzyński 17.05.04, 22:13 Aby dostać macierzyński musisz wystąpić z podaniem o udzielenie go przed porodem. I do podania należy załączyć potwierdzenie przewidywanego terminu porodu- dostaniesz od prowadzącego, i równie dobrze w szpitalu. Mi kartę ciąży oddali przy wypisie - bardzo przyjemnie sie zdziwiłam, bo mojej mamie dwadzieścia pare lat temu zabrali, więc sobie zawczasu poskanowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka przeterminowanie 17.05.04, 22:05 o ja! chrystler voyager!!! toż to piękne autko, jak dla mnie to wymarzone!!! a ile pali?? (nie chcę Cię denerwować, jak wolisz to poczekaj z odpowiedzia aż ceny paliwa trochę się unormują) W kwestii przeterminowania - zaczyna się ono od 41 tyg. (a liczą się tygodnie skończone) czyli tydzień po terminie. Wg stosowanych w Polsce procedur należy wtedy zgłosić się do szpitala (parę lat temu było tak dopiero od 42 tyg.), a czy będą obserwować czy na chama wywoływać to zależy m.in. od szpitala. Generalnie ponoć bez potrzeby nie wywołują, zatem należy się liczyć z kilkudniowym 'kwitnieniem' na obserwacji i codziennymi usg, ktg, liczeniem ruchów płodu, i co tam jeszcze. był niedawno o tym wątek na 'ciąża i poród', i niektóre dziewczny pisały, że rodziły np. 18 dni po terminie, z czego 10 ostatnich dni ciąży były spędzone w szpitalu. Wydaje mi się, że jeśli nie będziesz chciała mieć porodu indukowanego, i nie będzie ku temu wskazań, to uszanują Twoja wolę i pozwolą czekać. Amen. To na razie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 08:36 Witajcie! Dzisiaj mam wyznaczony termin porodu! Zaba tez powinna dzisiaj ujrzec swoja kijaneczke ))))))))) Zastanawiam sie jak dlugo sie "przekulam". Noc meczaca, ale bez jakichkolwiek oznak. Troche mnie brzuch pobolewa, ale nic poza tym, wczoraj kilka skurczy-falszywek i tyle! Najgorsze jeste to, ze od jutra bede na macierzynskim, ale co to za macierzynski bez Kubusia ((( A jescze mi sie nad ranem przypomnialo, jak kiedys wg usg wskazywali mi termin ok 28-30 maja, to szlag mnie trafia (nie, dlatego ze tak koniecznie bedzie i ze sie nie doczekam, bo dam rade i doczekam, ale dlatego, ze zmarnuje taki kawal wlasnie macirzeynskiego !!!, koszmar). Lekarz mowi, ze jak nie urodze do niedzieli, to w pon. do szpitala. A ja sie zastanawiam czy z Malym ok, czy isc jescze na usg (na usg chodze do innego lekarza) czy lozysko ok, czy ilosc wod ok - tym sie stresuje.. Nogi opuchniete jak balony, ja juz sama nie wiem co robic.... Moze maly zrozumie obawy mamusi i wyjdzie dzisiaj Ma jeszcze kilkanascie godzin ! Nasmucilam Wam z rana!, ale to juz taki urok na koncowce, ze ciagle inny nastroj !!! Dobrze ze pogoda dopisuje! Trzymajcie sie dziewczyny pozytywnie!! Dona! Gratulacje z okazji zmiany samochodziku! Wg mnie to suuuuper autko!!! Aha, ten plyn o ktorym wspominala swego czasu Gosia to Tantum Rosa - kupuje sie w saszetkach , rozpuszcza w wodzie (ponoc bardzo polecany w okresie pologu!) No teraz juz spadam, moze na kawke i dobre sniadanko! Piszcie duzo! pozdrawiam Asio i Kubus (wyłaz juz Maluszku!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 10:00 Witajcie!!!no właśnie - dziś dziewczyny macie swój termin. Widzę,że jeśli chodzi o to "przeterminownie" -to kwestia lekarza i szpitala...no i jak rozumiem - stanu i matki i dziecka. Jeśli chodzi o macieżyński - to ja kompletnie nie wiem,jak to wszystko działa. Z Jasiem nie pracowałam -nie mam doświadczenia.W tej chwili mam zwolnienie do 23 maja - a co potem?Nie mam pojęcia. Dziś w nocy miałam jakies skorcze i bóle,wstałam rano połamana i opuchnięta.Moje nogi odmawiają noszenia dodatkowych 30 kg!!!Swoją droga -niexle przytyłam - aż mi trudno uwierzyć,patrząc na wage. Co do autka - ciesze się,że i Wam się podoba.My od razu przerobiliśmy go na gaz - więc problem paliwa nie jest taki bolesny.Chociaz ostatnio i gaz poszedł w górę. A kartę ciązy to chyba zawsze oddają - ja mam Jasiową(taką nędzną,szarą - zupełnie inną,niż teraźniejsza)do dziś.Dzięki temu wiem,że poprzedno przytyłam tylko 9 kg.Wyobrażacie sobie??? - niezła różnica! Chyba z powodu tej mojej słoniowatości - nie chce mi się nawet spotykać z przyjaciółkami-jedynie mamę toleruję w swoim towarzystwie. Niestety - cały czas "wyczekuję".Wolałabym żeby życie toczyło się swoim torem - ja gdzieś,któregoś dnia szczęśliwie rodzę i ...żyli długo i szczęsliwie. A tak...schemat codzienny już mi obrzydł.Chciałabym poczuć lekkość,radość i duuuuużo energii!!!!! Jadę chyba dziś się pomęczyć w jakiś marketach - o ile nogi nie odmówią posłuszeństwa-bo jak się tak zasiedzę,to w życiu nie urodzę. Acha - czy poród indukowany polega na podawaniu oksytocyny???Coś tak pamiętam,ale nie wiem czy czegoś nie poplątałam.I co wtedy???Łażę z tą kroplówką czy lezę...czy jak??? A kiedy robią cc?jak nic z tego wywoływania nie wyjdzie???Przerasta mnie to wszystko...czekam na wasze posty)))całuję Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 12:36 Cześć Tak tak - poród indukowany = kroplówa z oksy. Jak do iluś tam godzin nie będzie postępu w rozwarciu, a ktg wypadnie nieciekawie to robią cc. ale może sie też zdarzyc że po iluś tam godzinach pod kroplówą każą iść spać, bo pani dzisiaj i tak nie urodzi. to się nazywa indukcja nieudana, ileś tam kobiet na 100 nie reaguje na sztuczna oksytocynę. Ach , i raczej każą chodzić z ta oksytocyną, bo to też przyspiesza rozwieranie. Chyba że skurcze zrobią się na tyle mocne, że nie uciagniesz tego wózka z pompą... Ja tak miałam , i wolałam leżeć i stękać, mimo że napalałam się na super aktywne przeżycie porodu. C'est la vie.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 13:58 no dziewczyny w takim razie podwojnie trzymam dzisiaj kciuki i takl cichutko podpowiadam, ze ten olej rycynowy skuteczny jest i zmieszany z sokiem pomaranczowym wchodzi bezbolesnie dla niecierpliwych jak w sam raz. tutaj zagladam, kibicuje ale na rowiesnikow jeszcze nie mialam czasu... jakos tak sie stalo,ze nagle czasu mam bardzo malo. wiekszosc dnia spedzam na karmieniu/ przebieraniu/ spacerowaniu z Susie wczoraj bylysmy u lekarza pierwsza jej wizyta wiec rejestracja i tysiace pytan, badanie bardzo szczegolowe trawlo to i trwalo.... + 3 karmienia w miedzyczasie heheheh ale orka mi rosnie na mamowym mleku wczoraj skonczyla tydzien i na + 255g a mnie sie wydawalo,ze cycki malo mleczne wrzucilam zdjecia na zobaczcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12726567&v=2&s=0 mam ich juz pare setek hehehhehe no sypcie sie kolezanki, sypcie, niech te sliczne dzieciaczki pokazuja swoje buzki pozdrawiam i czekam z Wami anka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 15:34 no ja tradycyjnie wpadam sekundować )) Dziewczyny, trzymam kciuki jak oszalała, i bierzcie się do roboty, bo czas już kolejne spotkanie organizować )) a wakacje się zbliżają. Aniutku, Twoja Susie piękna. i mądre ma spojrzenie, pewnie po Mamie )) ściskam Was w pasie mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 16:17 Gratulacje dla Marty i Ani)) I trzymam mocno kciuki za kolejne bobasy i ich Mamy Kurczę, teraz to piszecie jak oszalałe. Właśnie wtedy, kiedy ja nie mam czasu czytać i pisać buuuu. Nie mogę się doczekać aż wszystkie przeniesiecie się na wątek na rówieśnikach i będziemy mogły ciągnąć naszą historię, a raczej dziesiątki nowych historii. Pozdrawiam cieplutko, Eliza P.S. wczoraj po raz pierwszy obejrzałam film z porodu. Dżizus, co oni robią z moją małą!! Te rurki w nosie i pupie... Jak fajnie, że nie musiałam na to patrzeć, bo chyba bym się popłakała. Moja mała Kruszynka. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 podwieczorne gadu gadu.... 18.05.04, 18:57 Takie koleżanki - sekundantki mieć - to nie lada szczęście))Słuchajcie - ja jak ognia boję się tych przyspieszaczy porodu!!!Ale się łamię i powiedzcie mi - gdzie ja ten olej mogę kupić??i ile tego mam się napić? Dziś się umordowałam do bólu - najpierw sklepy,sklepiki,butiki i galerie...potem odpoczynek -i sprzątanie domu. Ledwo żyję a moja Polka(?) w brzuchu fika nieziemsko!No nie wiem - lekarz twierdzi,że ruchy mają się powoli wyciszać -a ja nic takiego nie obserwuję. Zaraz mi eksploduje pępkiem..! Co do tego wywoływania - to oczywiście przerobiłam to z Jasiem(bo mi wody odeszły a skórcze nie przyszły).Wtedy kazali leżeć.A pamiętam ,że marzyłam o tym,żeby móc chodzić.Ta ciąża jest tak kompletnie odmienna - że na wszystko musze być przygotowana. Teraz ide poleżakować -ale wrócę tu!!!!Czekam na wiadomości od współtowarzyszek doli i niedoli)))pa,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: podwieczorne gadu gadu.... 18.05.04, 19:49 eee tam, z tymi uciszającymi się ruchami to bzdura jakaś... Pamiętam, że wyczytałam gdzieś, że po 33 tc mają się uciszać, a moja mała właśnie wtedy dawała mi najbardziej czadu. Dona, pewnie Twoja Poleczka na świat się spieszy i nie może się doczekać, a tu nic. Wyśpij się, Dziewczyno za wszystkie czasy (i za mnie też!!) Zresztą, co Ci będę mówić, Ty przecież doświadczona jesteś... Jeny, jak mi smutno dzisiaj(( Chyba zjem 10 michałków i kawą popiję. I lepiej, żebym z nikim nie gadała, bo smęcić tylko potrafię... Trzymajcie się ciepło E Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: podwieczorne gadu gadu.... 18.05.04, 19:59 Heja a miało być tak pięknie sobie spiewam jutro macierzyński rozpoczynam solo sama w czterech ścianach z pustym pokoikiem dziecięcym buuu nawet niesądziłam że bedzie mi tak smutno Dona olejek rycynowy kupisz w aptece są najćzęściej opakowania 30g lub 100g ale niewiem ile trzeba wypić by ruszyło się do przodu jakoś boje się tych metod niewiem czy wcześniej któraś z dziewczyn przypadkiem nie podawała strony gdzie jest to opisane może coś w okolicy początków maja ale głowy niedam sobie uciąc zwłasza że to niekoniecznie mogło być na naszym watku Jutro ide sobie do szpitala zobaczyć co w brzuchu słychać ale jeżeli ilośc ruchów przed porodem miała by się zmiejszać to u mnie jest na odwrot od trzech dni małe wierci się jak czort wyciąganie przeciągani a ja tłumacze że jak nie ma tam miejsca to ja tu czekam ale widocznie drzwi nie widzi zastanawiam się ile może trwać take KTG i inne przyjemności które mnie tam czekają i ile można czekać na izbie przyjęć i o której godzinie tam jechać?może któraś z was się orjętuje? może wybiore się jeszcze diś na spacer?? tylko czy mi się che tak łazić?? nogi znów będą odpadać ratunku potrzebuje jakiegoś kopa żeby się pozbierać do równowagi jakiejś dojść piszcie moje współtowarzyszki podobnie jak Dona będe tu jeszcze dziś narazie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: podwieczorne gadu gadu.... 18.05.04, 21:42 Zabo, w szpitalach państwowych zanim Cię przyjmą, podłączą, odłączą i zinterpretują wynik, to Cię zdąży trafić szlag ) rodziłam na Solcu, gdzie oddział jest mały, a i tak zawsze mnie to wkurzało. mi ani ruchy się nie zmniejszyły, ani brzuch nie obniżył ani wody płodowe nie odeszły - tak samo w obu ciążach )) Elizo, weź te michałki i niemężowi oddaj - bo Ci zostanie jak mi ))) wrzuciłam na zobaczcie kompilację porównawczą moich dzieci. jak się już ukaże - zapraszam na Miłosza! ))) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: podwieczorne gadu gadu.... 18.05.04, 22:23 Mona dzięki ale to szlag to po jakim czasie CIe trafia bo bym chciała potem gdzieś zdązyc więc może lepiej w ciągu dnia jechać? to ja chyba będe takim przypadniem z wodami wysokim brzuchem z kręcącym się dzieckiem w środku i wdodatku za 1h 40min spóżnionym a michałki są pycha ja uwielbiam te z hanki mniam mniam słodkiej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka olej rycynowy 18.05.04, 22:23 to ja przypomnę ten link umamy.homestead.com/porod.htmlpowodzenia!!! i dobrej nocki - mała marudziła pół dnia, mam nadzieję, że teraz da mi pospać Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka olej rycynowy - link 18.05.04, 22:30 hehe link niedziałający mi wyszedł jeszcze raz zatem: umamy.homestead.com/porod.htmlpowodzenia na razie Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: olej rycynowy - link 18.05.04, 22:33 ten link to chyba: umamy.homestead.com/porod.html powodzenia kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka olej rycynowy - link 18.05.04, 22:34 no nie! złośliwość rzeczy martwych czy co. Eneter ostatnim razem był na pewno! jeszcze raz: umamy.homestead.com/porod.html Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: podwieczorne gadu gadu.... 18.05.04, 22:30 heloł melduję się na posterunku na szczęście jeszcze 2 w 1. Chyba jestem tu jedyna, która ma nadzieję nie rozdwoić się przed piątkiem. myślę, że do piątku spokojnie przekażę wszysko w pracy i spokojnie pomyślę o porodówce. z drugiej jednak strony to przecież mój termin jeszcze nie nadszedł a jest on DOKŁADNIE wyliczony tylko przy tak intensywnym trybie jaki ostatnio prowadzę, może może kto wie. oby nie dzisiaj i jutro. gdyby nie to mrowienie w palcach to nie było by źle. Bardzo mnie pocieszyłaś Mona, bo mój brzusio ani drgnął w dół a w gazetach piszą, że jakoś dwa do czterech tygodni może minąć od opuszczenia i już zaczęłam się martwić, że pewnie przenoszę a tak jest szansa. Moja Julka też szaleje od kilku dni ale tak inaczej zwyczajnie się rozpycha, czuję głowę i rączki na dole brzuszka a na górze nóżki, tak jakby chciała się odepchnąć i wyskoczyć Dzisiaj kupiliśmy filterek z odwróconą osmozą, całe popołudnie i wieczór instalacja, ale się udało. Paweł stanął na wysokości zadania a z tym owysypianiem to jakaś lipa, od kilku dni cierpię na kompletną bezsenność, a w dzień jestem nieprzytomna, organizm powoli się aklimatyzuje do nowej sytuacji - tak przypuszczam. pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: 18.05.2004 - to dzis powinien byc ten dzien! 18.05.04, 22:43 Aniu przepiękna malutka - gratuluję nie tracisz czasu kilkaset zdjec no, no ladnie a myslalam, ze mojego meza nikt nie bedzie w stanie przebic, a tu prosze niezle wyzwanie uzywasz jakiegos specjalnego programu do przechowywania zdjec, czy po porstu na dysku w katalogach? pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 10:07 ..melduję się dziś w stanie gotowości Obczytałam o tym oleju.Jak nabiorę odwagi albo odpowiedniej ilości determinacji - cóż,trzeba będzie zaczać działać. Pocieszyłyście mnie tymi ruchami i nawet tym brzuchem,co się opuścić nie chce - bo mnie jednego dnia się wydaje,że i owszem - jakoś niżej - a drugiego dochodze do wniosku,ze to raczej moja wyobraźnia. Przeczytałam ost Ostatnio gdzieś na forum,sformułowanie które strasznie mi się spodobało "..ciaża twa 8 miesięcy..i dwa lata..." -w moim przypadku - celnie utrafione!!!! Dziś wstałam i spojżawszy w lustro dosżłam do wniosku,że wyglądam jak stara pomarszczona bułka!Jakies wory pod okiem,cała twarz jakaś "nie moja".Inna sprawa,że fatalnie śpię.Budze się kilkanaście razy w nocy - zawsze z powodu jakiejś dolegliwości.Jeśli faktycznie nasze organizmy się dostrają do innego trybu życia - w porządku -ale obawiam się,że wyśpię się tak naprawdę gdzies za rok! Kasię podziwiam jeszcze bardziej - im więcej,tym bardziej siebie pogrążam ;-(Całe moje życie biegnie tylko do porodu ...a potem nawet nie planuję niczego.. Mamy zaproszenie na jutro na "Troję" i zamiast się ucieszyć i zadowoloną miną pójść- stękam i jęczę i nie wiadomo co jeszcze wymyślę. Dla mnie ten cały poród, zaczyna być tak abstrakcyjny i nierealny,jak to,ze za chwilę miałabym odtańczyć Jezioro Łabędzie Podobno jestem zbyt wielką sceptyczką... Elizka - co jest z humorkiem???Mam nadzieję,że dziś już lepiej!!!!! Idę spróbować opanować tornado,jakie mi rodzina po sobie pozostawiła.. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 11:12 Dona, mój humor do bani i wszystko mnie denerwuje i dołuje, łącznie z kotem, który jest tak niedopieszczony, że postanowił dać mi w kość i demoluje mi balkon i moje ukochane roślinki. Za karę siedzi teraz w łazience (ale w wiklinowym koszyku i przy zapalonym świetle Doskonale rozumiem "nie Twoją twarz". He, he - ja miałam to samo. A wczoraj, jak obejrzałam film z porodu i zaraz po, na którym wyglądam jak spuchnięty wieloryb z cerą dwunastolatka (bardzo zaniedbanego), to aż mam ochotę wykrzyknąć: Ufff!!! jak fajnie, że jestem już sobą. Tak więc - kwestia czasu. Jeszcze trochę i wszystkie będziecie znowu śliczne i sexy)) My wyjeżdżamy na tydzień i ciągle się zastanawiam, czy to mądry pomysł i czy sie nie umęczę? Hmn, aby pogoda dopisała, a jakoś to będzie. I odejdzie mi dół pt nieposprzątane mieszkanie i kubki z herbatą we wszystkich kątach. Dziewczynki! Trzymajcie się ciepło. Śpijcie dużo i dobrze. Dona, idź koniecznie na Troję i zdaj relację (głównie interesuje mnie Brad Pitt i jego bicepsy, bo maaarzę o tym, żeby to zobaczyć i nawet zastanawiałam się, czy nie poprosić kogoś, żeby mi na stadionie film kupił... he, he... Maruda Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 11:53 Jedź,jedź Elizka! co Ci szkodzi spróbować w ten sposób zwalczyć depresyjkę??Swoją drogą - strasznie Ci współczuję takiego stanu - czytywałam tylko o tym-ominęło mnie na szczęście po Jasiu.Chyba nie ma na to cudownej recepty ale napewno musisz próbować coś z tym zrobić. Na TROJĘ raczej dotrę - reloację masz jak w banku)) Idę teraz malować "nie swoją " twarz,bo czas ruszyć do Jasiowej szkoły Kobietki - piszcie-jak wóce chciałabym poczytać,co u Was!!!!!!)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 12:17 czesc i czolem! u mnie bez zmian! raniutko przyplyw sil witalnych, teraz straaaaaszliwy leń! caly czas rozwazam sprawe olejku rycynowego hehe, troche sie boje, ale juz naprawde chcialabym sie rozdwoic! herbata malinowa nie dziala! Aniutek - jak to z tym olejkiem u Ciebie bylo? podzialalo??? czy porod zaczal sie sam z siebie -duzo pozniej niz po kuracji olejkowej? Mnie martwia non stop od kilku dni opuchniete stopy! Baloniki!!! Kostek rowniez brak !!!Lekarz mowi, ze wszsytko ok, ze na koncowce tak po prostu bywa... a badania ostatnie mialam robione ok.miesiac temu....nie wiem juz nic.. Dona, koniecznie korzystaj i idz do kina!!!Pozniej troche czasu minie, zanim bedzie takowa okazja Spania na zapas sie nie da wykonac, a szkoda Trzymajmy sie pozytywnie! Niedlugo dolaczymy do rowiesników (wiem, ciagle to powtarzam, z nadzieja ze zdopinguje to mojego lokatora do wyjscia, hehe) pozdrawiam Asio i Kubus (41 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 12:45 Wiecie co?? dziś jak gruchałam do mojego prawie już czterotygodniowego synka: Miłoszku mój ty syneczku kochany, ten zmarszczył najpierw brwi, przyglądając mi się uważnie, po czym obdarzył mnie najpiękniejszym, bo jeszcze niespodziewanym, szerokim uśmiechem ))) normalnie serce mi zmiękło, nogi ugięły i co tam jeszcze - wszystko na chwilę stanęło !!!! no! do roboty! Mamy! poza tym: wieje tak,ze suszarkę z ubrankami mi wywala )) Polcia pojechała z Pawłem autobusem do Warszawy (ale atrakcja ), a ja ni to krzątam się, ni to matriksuję. z jednym dzieckiem to normalnie NIC nie ma do roboty )))))) M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 17:36 to jeszcze dodam, bo nie pamiętam, czy pisałam: Dona, to jest wóz! chyba siedmioosobowy, więc coś Was trochę mało )))) Dona, Ty się bierz Dziewczyno do roboty! Auto świetne. widzisz, piszę,cobyś miała o czym czytać ))) M Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 20:09 Witam nadal nic ale nerwy w szpitalu mi puściły a wdodatku jak bym miała rodzić w ciągu najbliższych 24h to na kasprzaka nie przyjmą bo mjejsc nie ma więc teraz co mam może wstrzymać więc napewno olejek narazie zawieszam Mona może ty mi udzielisz info na temat solca to napisze do ciebie na adres gazetkowy bo musze szukać jakiś innych szpitali nawrazie czego a ten brałam jako drugi pozdrawiam padając na nos Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 20:12 Zabo, wszystko co wiem - powiem. myślę, że będziesz bardzo zadowolona jesli się zdecydujesz tam rodzić. polecam serdecznie pisz, a spróbuję odpowiedzieć co tam wiem M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 20:24 ojej...no właśnie..podobno wszędzie robi się ciasnawo...Żaba -a Twój lekarz prowadzący gdzie pracuje???Nie łatwiej Ci będzie w ten sposób??Powiedzcie mi jeszcze - jak na Kasprzaka nie mam miejsca,to taki szpital nie ma obowiązku znaleźć czegoś w zamian????Ja dziekuje bardzo za atrakcję jeżdżenia i szukania wolnego miejsca..ze skórczami w tle.... Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: dzień dobry bardzo;-) 20.05.04, 08:03 witam kochane mamuski, melduje sie co byscie nie pomyslaly, zesmy sie juz rozdzielily. wpadne pozniej na dluzej, wczorajszy dzionek mialam okropnie napiety, i jak wrocilismy okolo 23 to padlam a teraz postanowilam zajrzec na chwilke, bo zazwyczaj tak bywalo, ze jak mnie nie bylo jeden dzien to byla jakas jedna rozdwojona, tymczasem patrze ze nic sie nie wyklulo wczoraj Dona samochodzik jest suprasny, susze teraz glowe Pawlowi, ze wszystkie po kolei zmieniaja autka no i ze moze i my bysmy tez zmienili, jakk na razie bez rezultatow uciekam na ten czas, odezwe sie z pracy))) pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: dzień dobry bardzo;-) 20.05.04, 08:33 heja wczoraj padłam jak długa .... i szeroka już nawet myślałam że ze zmęczenia zaczne rodzić ale jak widać nic się nie dzieje dziewczyny wy myślicie o byczkach ja też tak myślałam a w tej chwili zaczynam marzyć żeby chociaż było majowe na kasprzaka wywołują po 14 dnich coś strasznego moja prowadząca pracuje na solcu właśnie i dlatego o tym szpitalu też myśle napisze do Mony dziś bo wczoraj już nie byłam w stanie Dona jeżeli odsyłają do innego szpitala to pytają ciebie do jakiego ew. chcesz i tam dzwonią i rezerwują miejscówke jednak jak takowej nie ma dzwonią już chyba gdziekolwiek właśnie wczoraj obserwowałam taką sytuacje i jestem przerażona dziewczyna siedziała jak ja przyszłam 1.5 h a niewiem ile była przedemną i po takim czasie wysłali ją na inflancką niemogłam na to patrzeć biedulka zwijała się z bólu a oni bez jakiego kolwiek pośpiechu Zresztą widziałam jak inną dziwczyne przywiozło pogotowie i stojąc musiała czekać aż ją przyjmą (jeden gość stał z nią a drugi zanósł papierki na izbe p.) poprostu szok szok i jeszcze raz szok Zresztą mnie pani doktor nie badała bo stwierdziła że po co jak to dopiero 1 dzień po terminie i zaprosiła ponownie w piątek Uważam że w szpitalach się nic nie zmieni jak niezmieni się podejście ludzi tam pracujących Mona zazdroszcze Ci że możesz już cieszyć się uśmiechem swojego synka to musi być piękne my jak narazie marzymy o tym by zobaczyć nasze małe istotki ja tak jak Asia podczytuje sobie rówieśników i próbuje dużo się uczyć jednak sądze że jako niedoświadczona mama i tak będe miała wiele pytań do was wszystkich oj jak się rozpisałam ale i tak zjawie się tu jeszcze bo to jeszcze cały dzionek nadzieij przedemną pozdrawiam pełna zapału do porodu ) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: dzień dobry bardzo;-) 19.05.04, 20:20 Jezdemw całości i nic nie wskazuje inaczej) Asiu - ja też się boję tego oleju,jak nie wiem co...pomyślałam że raczej szczypanko zastosuję prędzej))te maliny,to zdaje się długodystansowa sprawa...a swoją droga ciekawe - aniutek -powiedz,jak to było z Tobą??? Wyliczyłam,że mi najbardziej "pasuje" rodzenie od jutra...hi,hi - Jasiek jedzie na wycieczkę.No i słuchajcie - ja to mam problem...mnie się marzyło byczątko - a zdaje się,że do końca byka tylko dwa dni!Nie wiem dlaczego ale bliźniaki wzbudzają we mnie nie do końca pozytywne odczucia.Oczywiście - przyjmuje wszystko - a to -to takie tam sobie gadanie)))Będzie,co ma być Mona - masz rację - auto pomieści jeszcze dodatkowych pasażerków-ale chyba nie moja miednica))wybacz - ale póki co -mam dości z sugestii -nici!!)) No ale za to - powiem Ci,że zazdroszczę Miłego Uśmiechu jak nie wiem co))to jest coś,czego się nie zapomina,co wynagradza wszelkie trudy i znoje macierzyńskie,prawda????Wiem,wiem))Patrzę na swojego "dorosłego" syna -i az mi żal..że to już nie tak..nie to... Skoro tak mówicie - to do kina jutro dotrę - na czworakach,w razie cobędę pilnie śledzić bary B.P)))))to z dedykacją dla Elizy,która mam nadzieje,że już lepiej się czuje. Mona - na Ciebie to chyba zawsze i wszędzie można liczyć???Podziwam Cię za to - to było na poważnie!ciao,ciao Dona Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska wieczorne....... 19.05.04, 22:03 kolejny dzien minal - ja nadal 2w1 ... Dona, ja tez chcialam urodzic dzidzie w znaku byczka!!! A wszystko wskazuje na to ze blizniak bedzie! Chyba ze nocka przyniesie to na co czekam Jeszcze troche czasu Ide spac, zmeczylam sie dzisiaj.... niczym ! To okropne, nie poznaje sie! Mona, cudownie czytac o usmiechu Miloszka Tez bym juz tak chciala!!!! Jestem - jak narazie bierna - uczestniczka watku "majowi rowniesnicy", dlatego dziewczyny piszcie duzo o potomkach - toc to kopalnia wiedzy dla takich debiutantek jak ja No i zamieszczajcie duzo zdjec swoich pociech!!!! Uwielbiam je ogladac!!! Milej nocki zycze Asia i Kubus - leniuch! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: wieczorne....... 19.05.04, 23:54 no, fakt, że każdy okres w życiu dziecka ma swoje uroki, ta wczesna samodzielność mojej córeczki mnie rozbraja (a jej poczucie humoru zadziwia )))) ale taki mały,pachnący mleczkiem dzidziuś, te pierwsze uśmiechy - to tak strasznie uzależnia, że zaczynam rozumieć Wieczną Gosię )) na razie oczywiście nie planujemy takiego składu rodziny, ale naprawdę nie wiem: czy trójka to najlepsza liczba???? ))))))))) Dona, dzięki za komplementy. ależ my tu się dowartościowujemy. no i mówicie tak sobie,że chcecie Byczki, to Wam wyskoczą. mój Paweł tak ma: chciał wrześniową córeczkę - 30 Polcia wyskoczyła. chciał lepszą datę niż 23 kwietnia (pierwsze skurcze), ma: 24.04. czarujcie, czarujcie )))) lecę na spanie. dzieci śpią ))) M Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska to znowu ja... 20.05.04, 08:35 Dzien dobry! Wpadlam pomarudzic.... NIgdzie nie moge sie umowic na usg dopplerowskie... wszedzie odlegle terminy (3x zdaze urodzic, zanim doczekam wizyty) zatrzesienie ciezarowek, argument,ze chwile po terminie - nie pomaga... Malinowa herbata, sexik, mycie podlog, schody - nie pomagaja. Buuuuuuuuu Ja wiem, ze co ma byc to bedzie, dopiero 2 dzien po terminie, ale.... buuuu ja wiem ze mnie rozumiecie... Kasia, jestes taka energiczna i zapracowana, ze az mi wstyd, dlatego ruszam zaraz i zrobie cos pozytecznego - prasowanie wielkiej gory prania!!! (nie cierpie!) odezwe sie pozniej, jak mi sie humor przedporodowy poprawi, chociaz po prasowaniu moze mi sie pogorszyc Asio 2w1 Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: to znowu ja... 20.05.04, 09:05 No ziewczyny co z wami )) Rozdwajac sie ) Mona trojka to swietna liczba )))) Zobacz i Trojca Swieta i trzej krolowie i trzech muszkieterow..... Solec jest fajny mozna tam rodzic )) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: to znowu ja... 20.05.04, 10:16 tralala'-)właśnie wróciłam z badań - i tam oczywiście Wielkie Oczy zza okienka - to pani jeszcze nie urodziła???? ...no pani nie urodziła...jak widać - telefony z takim samym pytaniem już mnie dobijają;-(zaczynam się czuc jak jakaś ułomna baba,co to urodzić nie umie,jak trzeba. Oj dziewczyny...wczoraj wieczorem co chwilę miałam uczucie..no - chyba już..coś się rusza..brzuch jak kamień co paręnaście minut,tu ból,tam bólik,tu ukłucie,tam obrzmienie... ..i nic... Dzisiaj dawałam zdjęcia dziecku do szkoły na dzień Matki - wiecie co???ja nie wiedziałam,ze taka laska byłam - aż mi się przykro zrobiło;-(((szok poprostu...wpatrywałam się w nie..z niedowierzaniem...i jeszcze bardziej zachciało mi się już zakończyć ten rozdział -powitać Maleńką Istotę i zacząć wreszcie normalnie funkcjonować... Chyba nikt nie wierzy,że zbiję te 30 kg - oprócz mnie Tak sobie myśle,że może na poprawę nastroju,przynajmniej do fryzjera dziś skoczę. Trójka - świetna liczba faktycznie - jak zwykle Gosia wprawiła mnie w lepszy humor))..jeszcze świnki trzy..) Żaba - dziś ta moja paniusia od badań opowiadała o Kasprzaku - jej córka tam rodziła w niedzielę - jakimi sposobami to załatwiała - nie będe tu publicznie opowiadać..ale ..świat zwariował!Jeśli to oczywiście prawda. No i nic się nie zapowiada na poprawę sytuacji-wakacyjne dzieci walą na świat,drzwiami i oknami.No cóż...życze Ci,żebyś nie miała takich kłopotów Kasia - faktycznie,jakiś trend na forum na zmianę auta..może jednak coś wskórasz???U mnie akurat było na odwrót - to ja musiałam dac się przekonać,ze to dobry pomysł - bo jak dla mnie -to spełnianie chłopięcych marzeń mojego Leszka. Mona - gdzie Ty???Oglądałam Twoje dzieci,na tych porównawczych zdjęciach - Miłosz to kawał chłopa -a zdjęcia super!Według mnie - są do siebie baaaardzo podobne Idę sobie na śniadanie.Do zobaczenia))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: to znowu ja... 20.05.04, 10:48 hahaha, świnki trzy, pięknie,to się usmiałam )) Solec jest świetny w sensie obsługi lekarskiej położnic i neonatologicznej.same będziecie dopieszczone, a dzieci bez wątpliowości zdrowotnych weźmiecie do domu, z dokładną instrukcją obsługi co z nimi robić na początku )) (karmić na żądanie, dziecko lubi być z matką, kontaktu tego nie ograniczać ))) wady: beznadziejne jedzenie, jeszcze gorsze łazienki. jak zaczęłam do mojego lekarza prowadzącego chodzić to wspominał, że ma być remont łazienek. ja niestety zastałam je dokładnie w takim samym stanie co widziałam z Polcią. ale i wtedy i teraz rodziłam w tym samym miejscu, ludzie mi się spodobali, hehe )) Dona, ale co z tymi zdjęciami?? przecież ja na nich też jestem, to ten wieloryb koło Pawła )))))))))) a dzieci naprawdę nie są do siebie w tym wieku podobne, zresztą, co ja się tu zarzekam, fakt, że w tym wieku synek - muminek bardziej tegoż przypomina. a Polcia to już w ogóle jak do nikogo była podobna. ściskam M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: to znowu ja... 20.05.04, 11:11 Najadłam się jak bąk i..i doturlałam się znowu..)) Mona - ja wiem,że Ty to Ty - ale żadnego wieloryba nie widziałam!I dzieci podobne i kropka))))))))))) A tak poważniej - to naprawdę uważam,ze sa bardzo podobne z tym,ze po Miłym widać,ze chłop na schwał a Polcia laleczka- panieneczka.Wybacz mój infantylizm - tak mi się porobiło pod koniec ciąży - zalewam się łzami,jak oglądam małego Janka - a'propos -zaraz idę sobie zrobić projekcję filmową z paromiesiecznym Jasuleńkiem w roli głównej)) A co do Solca,to przeczytałam na jakimś forum przed chwilą,ze wczoraj porodówka pustkami swieciła - więc chociaż jedna pocieszająca wiadomość w kwestii szpitalnej. papapaa -i tak.. przyjdę tu niedługo - ha! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 10:53 wiecie co? już mi żal, że się lada chwila rozdwoicie,i nie będzie czasu na forum )))) po tutejszym barokowym rozpasaniu ilościowym postów (cóż za składnia!)), tam się po prostu nic nie dzieje!! a tu jakie tematy! tam tylko jemy, śpimy i karmimy - wszystko w kontekscie dzieci ))) M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 11:21 a ..nie...jeszcze tu wcisnę swoje parę groszy))) Mona - powiedz mi,jak ty to robisz,że znjdujesz czas i na oczekiwanie i na rówieśników?????Masz rację - spicie,karmicie -ale i spotykacie się niebawem,jak widziałam - a my ...bidulki się pewnie na to nie załapiemy)) Poza tym - macie pod każdym względem lepiej - uwierz mi)))))) ide się wzruszać-pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 11:59 pewnie tak ))) wiem, że mamy lepiej. czasu mam, bo Paweł pracuje w domu - ot cała tajemnica, w razie co, i on mi pomaga. ja też zresztą w domu. Zabo - wszystko co wiedziałam o Solcu napisałam w odpowiedzi. co tam jeszcze??? do szpitalnej listy koniecznie weźcie papier toaletowy - nie ma go w szpitalu, niestety, bidetów tyż nie (((((( pzdr M Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 12:00 aaa, jeszcze, ja jestem uzależniona od matriksa. zasuwam jeszcze na rówieśnikach Polci i trochę na maluchach (ale duuuuużo mniej), hehe Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 13:34 To i ja się tu uaktywnię, bo na rówieśnikach tylko śpimy i karmimy (i prawie w ogóle nie piszemy...) A tu Dona aktywna jak nigdy w życiu!!! Dona, nie poznaję Cię)) Mona, jak się udała wycieczka autobusowa? I jak książki - czytasz trochę, czy książki w kącie, a Ty w matriksie? Dziewczynki, nie martwcie się stanem 2 w 1 - wszystko się kiedyś kończy. pomyślcie, że za miesiąc NA PEWNO będziecie już rozdwojone (niezłe pocieszenie, co?) A ja dziś wyjątkowo wyspana jestem. Skorzystałam z rad (z Twojej, Mona m.in), że dziecko myśli, że jest częścią mnie i nie mam oporów przed braniem do łoża, bo ciągle wierzę, że się nie uzależni. I mam anioła) (ODPUKAAAĆĆĆĆ!) Karmię o 24.00, budzi się o 5.30, po cycu śpi do 7.30. Potem trochę zabawy i znowu spanie. fajnie, oby tak dalej. Kot mi niestety ześwirował, namol jeden. Już nawet zapuściłam posta z prośbą o rady, bo niedługo bedę musiała go przez okno wyrzucić ugrr. A na tarasie mam lubczyk metrowej już chyba wielkości. Chyba zupę z niego ugotuję afrodyzjakową i o seksie pomyślę, bom wyposzczona jak mnich.,.. uciekam na naleśnika. Ściskam Was mocno!!! Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 14:01 carda, ciesze sie ze zdrowym rozsadkiem sie kierujesz- bedziecie wyspani i szczesliwi a jak sie uzalezni to bedziemy kombinowac ) Zreszta powiedzcie mi szczerze- nie chcialybyscie sie same uzaleznioc od dostatku czulosci, ciepla, bliskosci, cyca pelnego zarcia itp? Bo ja bym chciala )) Jak ja rodzilam na solcu to tez byly pustki zalapalam sie na indywidualna opieke poloznej (bo byly dwie rodzace i dwie polozne) oraz lekarza (a nawet dwoch bo sie chlopaki nudzili) za to nie bylo mnie gdzie plozyc z dzieckiem bo sale poporodowe byly w 100% oblozone a nastepnego dnia bylo tyle porodow ze w kazdym mozliwym kacie korytarza, w sali przedporodowej, w lazience itp ktos rodzil, jeczal, plakal albo sie polewal a faceci po lazience latali. Mona jak ja rodzilam w IMiDz to zarcie bylo identyczne- to chyba standard szpitalny ) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 14:16 Gosia to możesz mi porównać oba szpitale który wybrać czy sasprzaka czy solec a wdodatku mam teraz problem bo spodobało mi się co Mona napisała o solcu (dzięki wielkie że odpisałaś) jestem jutro zapisana na kasprzaka do polikiniki na kolejne ktg a może jak bym zdecydowała się na solec to powinnam iść już na to ktg na solec właśnie czy zadzwonić tam i się zapytać poradzcie mi bo ja już sama niewiem co mam robić i jak (na kasprzaka wczoraj nie przyjmowali bo nie mieli miejsć na do rodzenia tylko na po porodowych) oświecie mnie prosze jak to wszystko załatwić bo ciemna jestem po wczorajszej wizycie i zobaczeniu tych kilku scenek naprawde zgłupiałam i jestem przerażona a jedzenie na jakim kolwiek oddziale w szpitalach to ochyda miałm niedawno dwóch dziadków w różnych szpitalach i wiem co tam serwują o tym papieże to ciekawe musze się dopakować wtakim razie ciekawa jestem po jakim czasie na solcu wywołują poród bo nie chce czekać14 dni Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 19:25 witam serdecznie i kolejny dzionek minal. ale ten czas szybko leci i do terminu juz 10 dni. cieszyc sie czy plakac? w kazdym razie wczoraj jak bylam w szpitalu na ktg to mialam troszke adrenalinki. polozna poprosila o konsultacje doktora, bo cos dostrzegla (skorcze). jejuska ale sie przestraszylam, ze to juz, ja bez torby bez rzadnego przygotowania, wlasciwie tylko na zajecia przyjechalam. no i wtedy wlasnie zastanowilam sie czy ja to juz chce urodzic czy nie bo tak nagle stracic ten cudownie falujacy brzusio? no nie wiem glupia jakas jestem a dzisiaj rano jak sie obudzilam to szybko sprawdzilam czy mam jeszcze brzusio, bo tak sobie pomyslalam, ze najlepiej to by bylo obudzic sie rano i znalezc kolo siebie malutka kruszynke, tak bez nalotu bez klopotu. ale to chyba malo realne to tymczasem, a moze tym czasem? papa Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 19:30 a to jeszcze ja w kwestii szpitali - no nie wiem ja tam narzekac nie moge. jak lezalam na patologii to jedzonko bylo calkiem smaczne, polozne i pielegniarki sympatyczne. mam nadzieje, ze teraz tez sie nie zawiode. a wczoraj na inflanckiej tez byl ruch an porodowce. nie bylo wczoraj pelni??? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 19:44 no to sobie troszke popisze, moze ktos dolaczy? Eliza moze kot czuje sie mocna zagrozony i dlatego tak rozrabia. nie wiem do konca jak moja sie bedzie zachowywac, ale slyszalam, ze nie nalezy w takich sytuacjach mocno karcic kota. sproboj go poglaskac, dac mu jego przysmak no i nie krzycz bardzo. z takim zwierzakiem to jak z malym, zazdrosnym dzieciakiem. tak czy siak POWODZENIA!!! i napisz jak sie uporalas z tym problemem, albo co inni proponuja. ogladalam kiedys program o psycholgii dla zwierzat, w usa ofkors. wtedy wydawalo mi sie to smieszne, jak ludziska do zwierzakow psychologa wzywali, teraz juz mnie to tak nie smieszy. poszperam moze tez cos znajde... Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 20:26 hej brzuszki co wy rodzicie?! gdzie jestescie, jak was tu nie ma?! snilo mi sie ostatnio, ze zostalam sama jak palec na oczekiwaniu, ale mnie sie nie spelnialy do tej pory sny, hmm czyzby czyzyk? no odezwijcie sie, pliiiissss Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 20:39 nie zostałaś sama jestem tu jutro z rana jade na ktg stwierdziłam że pojade na kasprzaka a do porodu przecież i tak na solcu jak będą miejsca to mnie przyjmą dowiedziałam się że zookosztuje 600 Kasia a jaki szpital wybrałaś? Dona niewiem czy ty z Warszawy czy może z okolic a może z innego zakątka tego kraju napisz też jaki szpital wybrałaś. kazali mi mierzyś ruchy w przeciągu godz. trzy razy na dzień moje dziecie ruszało się za każdym razem więcej niż 10 razy więc nudziło mnie liczenie a podobno nipokojące są 4 razy w sprawie kotka nie pomoge bo się nie znam prędzej już o świnkach morskich mogła bym podpowiedzieć nie naukowo oczywiście tylko z własnych doświadczeń prawie 14 letnich nadchodzi kolejna noc nadzeij już napewno byczka nie będzie buuu ale zawsze na majowe jest troche szansy pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 20.05.04, 22:38 ja wybralam inflancka, zoo 500 rodzinny 500 atmosfera w szpitalu sympatyczna, jestem jednak zdania, ze najlepiej chyba rodzic w szpitalu, w ktorym pracuje ginio do ktorego chodzilas cala ciaze. zawsze to nie jestes anonimkiem, chociaz po doswiadczeniach malgoga (chyba nie byly najlepsze) juz sama nie wiem. jej chyba odmowili cesarki chociaz miala na nia skierownie czy zalecenie a w innym szpitalu bez problemu jej zrobili. mysle, ze najlepiej nie nastawiac sie na jakis wersal, a bedzie dobrze. jesli chodzi o done to z tego co pamietam wybrala chyba szpital na woloskiej. ja slyszalam o nim dobre opinie. jesli chodzi o wywolywanie porodu, to z tego co pamietam jak lezalam na inflanckiej to juz po 10 dniach zaczynali wywolywac, ale nie od razu okytocyna. wiekszosci kobiet pomagalo badanie ginekologiczne ale byla jedna taka pani, ktora odporna byla na wszystko, nawet oksytocyna nie od razu jej pomogla (a pomaga podobno w chyba97%) duze znaczenie ma termin porodu z pierwszego usg, podobno nalezy je miec przy sobie, bo jest ono najbardziej miarodajne. zycze wszystkim nam brzuszkowym BURZLIWEJ i NIESPOKOJNEJ nocki Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 21.05.04, 00:27 ale mi dzisiaj zupka szczawiowa wyszła palce lizac ) a jak cięłam ziemniaczka - pół palca sobie obcięłam. ciężko teraz stukanie idzie. powiem Wam, że moje mopsiki to przeżyły taumę także, jak sie Polcia urodziła (teraz już są wyluzowane), tyle, że rasa ta, mimo, że niezwykłe z moich suczek indywidualistki, mają jedną podstawową cechę - kochają ludzi ponad wszystko, i po prostu przyjęły ze smutkiem zmiany, ale szybko się do nich dostosowały. z kotkiem to wyobrażam sobie tak łatwo nie pójdzie )) mocno ściskam, M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 21.05.04, 00:58 no pieknie, alez mi smaku narobilas ta szczawiowka! i moze byc nawet z wkladka palcowa musze sobie jutro u mojej mamy zamowic jesli chodzi o koty, to nie ma reguly, chyba. to tez okropne indywidu i kazdy na swoj sposob inaczej przezywa noowego domownika. zobaczymy jak nasza sie zachowa. pawel powiedzial, ze nie bedzie chyba az tak wyrozumialy, jak Eliza, cokolwiek by to mialo znaczyc - juz sie boje. eee ale chyba krzywdy nie zrobi swojemu pupilkowi, hmmm zobaczymy co to bedzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 21.05.04, 08:54 Czesc, melduje sie ponownie! W stanie niestety niezmienionym! W poniedzialek do szpitala - nie wiem czy beda obserwowac, czy od razu wywolywac - obadamy, moze do tego czasu wszystko rozwiaze sie samo Ale do tego czasu to ja chyba osiwieje, bo nie wiem jak sie ma Maluch. Wierzga sobie po swojemu, ale to tyle co wiem.... Wczoraj spacerek, zakupy, obiad, kino, przypadkowe spotkanie z wujkiem ("oooo!!, Ty jeszcze chodzisz!!!!!!!" hehe) Dona, jak Troja? Kasia, nie rodz jescze!! Ja wiem, ze kolejka i tak nie zostala zachowana, ale chociaz na koncowce niech bedzie porzadek hihihi (oczywiscie zartuje i jakby co, trzymam kciuki!!!!) Zaba daj znac co na ktg, jesli bylas! pozdrawiam, piszcie dziewczyny! Asio i Kubus (juz niedlugo!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 21.05.04, 08:41 ależ mam pietra!!! dzisiaj od jakiejś 5:30 nie śpię z powodu bóli takich jak przy okresie - teraz troszkę przeszło więc może to przepowiadające? pewnie tak, ale i tak mam pietra. a jeszcze włączyłam tv i pokazywali poród! to jakieś fatum, jejuśka JA SIĘ BOJĘĘĘĘ, uaaaa a jeszcze Paweł wyjechał do Łodzi na cały dzień. wiem, wiem to nie jest daleko, ale..... jak się zacznie coś? to jestem sama!!!! e-tam idę do pracy - bo w domu to chyba zwariuję. a jak to tylko skurcze przepowiadające to kurde jeszcze wszystko przede mną a ja już bym wolała być w tej drugiej fazie, zwyczajnie mam cholernego pietra. a tu jeszcze TAKA OKROPNA CISZA, dziewczyny u Was już po WSZYSTKIM?? no odzywajcie się plisssssss Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 21.05.04, 09:19 jestem i jauchetałam (jak to się pisze??) się wczoraj nieziemsko!!! na wszelkiego rodzaju niewygody byłam przygotowana ale nie na to,ze kolana mnie będa tak bolec,że o mało nie zeszłam!Dwie i pół godziny siedzenia,to jak dla mnie za dużo - kryzys przyszedł na pół godziny przed końcem - więc wysiedziałam. Cóż,film -traktuję tak półserio - ładna opowieść potraktowna z przymróżeniem oka - B.P - faktycznie - niesamowity - wyćwiczył się chłopak chyba z pół roku,bo ma się czym chwalić,oj ma)) Ogólnie - dzieciątko mi podskakiwało czas cały,skórcze przybyły i myślałam,ze sobie od razu zafundujemy jazdę na Wołoską(tak,tak - ja na Wołoskiej )a tymczasem wylądowałam koło 1 w nocy we własnym łózku Za to powiem wam tak - jestem juz tak pokręcona - że oglądając film,gapiłam sie kobitom na brzuchy(!) a na każdego faceta,jak na "czyjegoś syna" -jeśli wiecie,co mam na myśli....-niezłe,co?????)))))Trochę utrudnia normalne funkcjonowanie Poza tym - widze uciekająca szanse na BYCZKA - trudno.Ja w niedzielę na ktg -i tam odpytam na okoliczność przeterminowania,sprawdzę stan liczbowy oddziału..no i zobaczymy.Odebrałam wyniki - nie są najgorsze (mam na myśli swoją cholestazę) - ale i chyba nie tak dobre,jak poprzednio.Nie wiem,czy z tego powodu nie zechca mi powywoływać porodu. Ja też już sama nie wqiem - jednego dni chce już rodzić,następnego - kiedy sobie uświadamiam,że to może być już - boję się jak diabli... Ale i tak - wiem,ze bliżej niż dalej i..w dodatku - nie mam wyjścia -samo się nie urodzi i nikt za mnie tego też nie zrobi)) Ściskam was teraz - ale -rzecz jasna-niedługo TU wrócę))))))))))))))))) P.S. Piszcie,piszcie - miałam frajdę dziś czytając tyle postów)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 21.05.04, 10:21 uuu, Kasiu )) ja nie miałam w obu ciążach przepowiadających. tzn. jak już je poczułam - to rodziłam )))) trzymam kciuki, może to już??? dziś dorzucam do zupki leniwe. marnie mi wychodzą, ale lubimy oboje )) marnie tzn.zawsze ciężko mi trafić w odpowiednią konsystencję. uciekam na śniadanie M Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska ??? 21.05.04, 11:30 czy po terminie koniecznie robi sie ktg lub usg? ile dni po terminie? dzwonilam do mojego szpitala - polozna powiedziala ze nie robia, chyba ze cos sie dzieje to klada na patologie i wtedy zrobia... I tak ide w poniedzialek, weekend jescze wolalabym byc poza szpitalem. Czy dzidzia jest bezpieczna? kurcze nie wiem co robic, ruchy ok. czekac do pon, czy klasc sie dzisiaj? ale sobie wkrecam ... chyba zmieniam sie w panikare... Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: ??? 21.05.04, 12:11 No szczerze mówiąc - nie wiem,czy zawsze robi się to ktg - ja chodze mniej więcej co półtora tygodnia a do terminu zostało mi 6 dni.Co dalej ?nie wiem - zapytam. Moim zdaniem,jeśli nic się nie dzieje - nie powinnaś się martwić. Tym bardziej,że się konsultowałaś w tej sprawie. Spokojniei...bez paniki)) Weekend w szpitalu...to chyba nie najlepszy pomysł,jeśli nie ma ku temu powodów -więc złap parę głębokich oddechów...i czekajale to tylko moja sugestia. Mona - jak mi jeszcze raz coś napiszesz o jedzeniu,to ..zjem własną rękę - znów mnie napadają chętki...a na myśl o tych leniwych dostałam ślinotoku!!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: ??? 21.05.04, 13:32 jeszcze nie urodzilam, ale znowu mnie dopada srednio miły ból podbrzusza krzyża i dorzucam do tego nudności brak apetytu i wzmożone łaknienie - kto da wiecej?? - a niech sie dzieje wola boska. No Mona jesli to faktycznie jakies poczatki to moze pojade wieczorem do szpitala tak kontrolnie, hmm zobaczymy. narazie bóle są jeszcze do przełknięcia i co jakiś czas ustępują. Postanowiłam dzisiaj zjeść na obiadek pysznego łososia w Ikea. Próbowałyście?? niebo w dziobie, a do tego dietetyczny, bo na przarze gotowany. Nie jadłam nigdzie lepszego. Tak więc mam nadzieję jeszce skoczyć dzisiaj do Janek na obiadek a na jutro już zamówiłam sobie szczawiową u mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: ??? 21.05.04, 16:13 etam, jak się czujesz oki to sama nie pchaj się do szpitala a już napewno nie na weekendzik. na ktg zawsze możesz podjechać jak powiesz, że jesteś po terminie i że słabo czujesz ruchy, albo że za mocno to bez mrugnięcia okiem powinni zrobić zapis. wtady będziesz spokojniejsza, ze wsio ok. jeśli nie chcesz to poczekaj do poniedziałku, ale ja to bym pojechała a co tam moj lekarz zalecil mi kontrolnie usg w przyszlym tyg, co by sprawdzic stan lozyska i wod no i na ktg tez jestem juz zapisana na poniedzialek, chociaz to jeszcze przed moim terminem. pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: ??? 21.05.04, 16:20 Kasiu, czas na zakłady. nie ma innej szansy - według mnie Ty rodzisz ))))))) powodzenia, mam nadzieję, że dasz znak z linii frontu M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: ??? 21.05.04, 16:40 oczywiście, że dam znać ale póki co to nic się nie rozwija, niech sie moze wstrzyma do poniedziałku? no już sama nie wiem. a co tam jak na mnie stawiasz to może się postaram pomyślę o jakimś dopalaczu na dzisiejszy wieczorek oki spadam na łososia do Ikea - ostatni posiłek? papa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: ??? 21.05.04, 16:56 a..a swoją drogą...to czy takie powolne rozwieranie może trwać kilka dni??bo ja tak od wczoraj od tego kina...i dziś..do tego dorzucam...nazwijmy to "częste wizyty w WC" ale nie z powodów moczopędnych...hmmm.... Dona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: ??? 21.05.04, 19:15 oby Dziewczyny, oby! trzymam za Was kciuki!!! M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: ??? 21.05.04, 19:47 ..a ja - jak zwykle sceptycznie,ostrożnie,pomalutku....póki co - czuję się zupełnie oka gdzie reszta kobietek????Piszcie cos,bo pomyśle,zescie poszły rodzić z tego wszystkiego))) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: ??? 21.05.04, 20:25 Ja sie melduje... dzisiejszy dzien pod znakiem porzadków i wypadu na obiad - moze to ostatnie podrygi hehe, teraz bede caly wieczor leniuchowac )) nie sadze abym dzisiaj miala sie rozdwoic ale Zaba mysle ze juz to czyni, tak wiec trzymam mocno kciuki milego wieczorku, trzymajcie sie cieplo pozdrawiam Asio Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: ??? 21.05.04, 20:38 no faktycznie...chyba tak...)))Trzymam kciiuki.. kto się ze mną założy,że będe ostatnia????no kto,kto,kto???))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: ????????????????????? 21.05.04, 20:46 no dobra - bez żartów - a gdzie Kasia??naprawdę posżła rodzić???? Asia...ostałyśmy się tu same;-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((9 Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka ich troje 21.05.04, 21:42 oświadzam że 21 maja 2004 o godz. 9:20 czasu środkowo europejskiego kijanka przetworzyła się w dorodnego samca o wadze 3060kg i o nie bagatelnym wzroście 55cm. Taki manewr udał się za pomocą cesarskiego cięcia. Maluch czuje się dobrze mimo początkowych komplikacji na koniec dostał notę 9. Żaba też powoli dochodzi do siebie i już czuje się lepiej. Pozdrwaiam wszystkie jak i przyszłe mamy oraz pociechy wasz korespondent z lini ognia Piter Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: ich troje 21.05.04, 21:57 Ślicznie))))Gratulacje)))i zaraz dostanę wysypki z zazdrości)))no to - czas na listę...tylko nie wiem,co z imieniem... acha...wykasowuję resztę osób,które się tu w ogóle nie pokazują - reklamacje będa uwzględniane-tak dla jasności obrazu Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004. MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04. ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13, MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004 OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia, waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004 MAGDA (meg241) - (25 l.)Toruń,03.05.2004 godz. 15.15;synek Adrianek, waga 2860,wzrost 53 cm t.11.05.2004 ANIA (mamakuba) - (26 l.)Opole,06.05.2004 godz.?;synek Pawełek, waga 3410,wzrost 55 cm t. 06.05.2004r. GOSIA (wieczna-gosia) - (28 l.)Warszawa,07.05.2004 godz. 1.35,synek Przemek, waga? wzrost? t. 20.05.2004 r. MARTA (mstopka) - (27 l.)Łódź,08.05.2004 r. godz. 02.25,synek Filip, waga 3500,wzrost 56 cm t.7-9.05.2004 r. ANKA (aniutek) - (35 l.)NYC i Warszawa,10.05.2004 r. godz. 03.59;córeczka Zuza Pola,waga 3255 t.05.05.2004 r. AGNIESZKA (Żaba i kijanka) - (27 l) Warszawa,21.05.2004 r. godz. 9.20;synek waga 3060 kg,wzrost 55 cm. t. 18.05.2004r. Oczekujące: ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA p.s Patrycję zostawiłam..bo pamiętam,że miala jakieś kłopoty techniczne... Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: ich troje 21.05.04, 22:06 GRATULACJE DLA RODZICOW I SYNKA!!! Ja tez chce!!!!! )))) przeterminowana Asio Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 LISTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 21.05.04, 22:21 musze powtórzyć post,bo nie dałam tytułu i potem jej nie znajdę tak łatwo... Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004. MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04. ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13, MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004 OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia, waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004 MAGDA (meg241) - (25 l.)Toruń,03.05.2004 godz. 15.15;synek Adrianek, waga 2860,wzrost 53 cm t.11.05.2004 ANIA (mamakuba) - (26 l.)Opole,06.05.2004 godz.?;synek Pawełek, waga 3410,wzrost 55 cm t. 06.05.2004r. GOSIA (wieczna-gosia) - (28 l.)Warszawa,07.05.2004 godz. 1.35,synek Przemek, waga? wzrost? t. 20.05.2004 r. MARTA (mstopka) - (27 l.)Łódź,08.05.2004 r. godz. 02.25,synek Filip, waga 3500,wzrost 56 cm t.7-9.05.2004 r. ANKA (aniutek) - (35 l.)NYC i Warszawa,10.05.2004 r. godz. 03.59;córeczka Zuza Pola,waga 3255 t.05.05.2004 r. AGNIESZKA (Żaba i kijanka) - (27 l) Warszawa,21.05.2004 r. godz. 9.20;synek waga 3060 kg,wzrost 55 cm. t. 18.05.2004r. Oczekujące: ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA p.s Patrycję zostawiłam..bo pamiętam,że miala jakieś kłopoty techniczne... Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska pytanie za 100pkt 22.05.04, 09:33 Kolejny meldunek 2w1 Witajcie, nic sie nie zmienilo i powoli przyzwyczajam sie do mysli o wywolywaniu porodu... Fakt, ze do poniedzialku moze duzo sie zdarzyc.. ale juz sama nie wiem co myslec... Mam pytanie za 100 pkt. Czy to mozliwe ze brzuch mi sie zmniejszyl? Takie mam wrazenie jakby sie odrobine skurczyl.. Czy to normalne? zameldujcie sie oczekujace pozdrawiam Asio przeterminowana Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: pytanie za 100pkt 22.05.04, 11:09 GRATULACJE DLA ZABCI I KIJANKI tak, tak to ja, ciagle jeszce nie jestem rozdwojona(te bole sa naprawde upierdliwe, ale moga trwac dlugo przed porodem - tak wyczytalam w jakiejs "madrej" ksiazce. czekam wiec cierpliwie, ale nie biernie staram sie pomoc maluchowi zdecydowac sie na wyjscie, ona jednak chyba czyta liste i widzi, ze przed nami jeszcze Asia cierpliwie wiec czeka po wczorajszym dniu kompletnego braku apetytu dzisiaj konia z kopytami bym zjadla co do brzuszka to moze wody wolniutko CI "uciekaja" ? nie znam sie na tym ale moze lepiej podjedz do szpitala jesli jestes pewna ze sie zmniejszyl? obolala Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Gratulacje dla Zaby!!! 22.05.04, 11:46 No, Agnieszko, załapałaś się jednak na Byczka! Wielkie Gratulacje! niech się synek chowa zdrowo, a i męża masz widzę zdolnego! Dzięki Piter za relację z frontu!!! z tego co jednak pamiętam, to nam tu Żaba pisała,że jak zerknęła na kartkę to tam było: córka??? czy mnie się już miesza???? Asiu, mógł Ci brzuch opaść, i wtedy chyba robi wrażenie mniejszego. Kasiu, ja myślę,ze możesz zadzwonić do swojego lekarza prowadzącego. lepiej skonsultować się i mieć spokój. może zaleci Ci kontrolę ktg?? pzdr M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Gratulacje dla Zaby!!! 22.05.04, 12:05 witajcie a ja wiem,że zmniejszenie obwodu brzucha ma miejsce na krótko przed rozwiązaniem i to jest najzupełniej normalne(nie ma nic wspólnego z wodami) - więc bym się tylko cieszyła a nie martwiła.Znaczy,że tuż,tuż ..a ja dzis zrezygnowana...ide od Was,żeby nie przynudzać;-(pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004!!! 22.05.04, 19:04 Dona, pomyslalam, ze sie odezwe, zebys nie myslala, ze jestes tu sama. S ledze i dopinguje. Choc z przerwami na karmienie dawaj znac co u Ciebie. W walczysz teraz o trzecie miejsce od konca J Odpowiedz Link Zgłoś
martakis Re: MAJ 2004!!! 22.05.04, 19:36 hej dziewczyny, Nie odzywałam się na tym superowym majowym wątku, ale często tu zaglądałam i śledziłam co się dzieje. A teraz piszę żeby uaktualnić listę. Mój synek urodził się 17.05 o godz 22.55. Waży 3820 i mierzy 59 cm więc całkiem spory. Poród był naturalny ale ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Polecam tym oczekującym, naprawdę rewelacja i naprawdę nie ma się czego bać, to wkucie w kręgosłup nie jest straszne i momentalnie znika ból, a dalej to już sama rozkosz. Pozdrawiam wszystkie mamy i te mamy jeszcze nie rozdwojone - mój Marcin urodził się 4 dni po terminie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 najświeższa LISTA 22.05.04, 19:56 O..dzięki Julio - już Ci powiem,że nie walczę - poddałam się pokornie losowi..a dziś czuję się tak beznadziejnie,że nawet nie piszę ..;-((((( dopisuję Martę..pa,pa Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004. MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04. ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, 27.04.2004 godz.13.10; córeczka Letycja, waga 3300 g, wzrost 54 cm. t. 27.04.04, godz. 13, MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)- (37 l.),Warszawa,29.04.2004 godz. 11.20;synek Maciuś,waga 3270 g, wzrost 53 cm t. 7-8.05.2004 OLA (kmiszka) - (23 l.)Szczecin,30.04.2004 godz. 13.30;córeczka Gabrysia, waga 3140 g,wzrost 55 cm t. 26.04.2004 MAGDA (meg241) - (25 l.)Toruń,03.05.2004 godz. 15.15;synek Adrianek, waga 2860,wzrost 53 cm t.11.05.2004 ANIA (mamakuba) - (26 l.)Opole,06.05.2004 godz.?;synek Pawełek, waga 3410,wzrost 55 cm t. 06.05.2004r. GOSIA (wieczna-gosia) - (28 l.)Warszawa,07.05.2004 godz. 1.35,synek Przemek, waga? wzrost? t. 20.05.2004 r. MARTA (mstopka) - (27 l.)Łódź,08.05.2004 r. godz. 02.25,synek Filip, waga 3500,wzrost 56 cm t.7-9.05.2004 r. ANKA (aniutek) - (35 l.)NYC i Warszawa,10.05.2004 r. godz. 03.59;córeczka Zuza Pola,waga 3255 t.05.05.2004 r. AGNIESZKA (Żaba i kijanka) - (27 l) Warszawa,21.05.2004 r. godz. 9.20;synek waga 3060 kg,wzrost 55 cm. t. 18.05.2004r. Marta (martakis) - 17.05.2004 r. godz. 22.55;synek -Marcin,waga 3820 kg,wzrost 59 cm t. 13.05.2004 r. Oczekujące: ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 no i ostałam się sama jak paluszek;-(((((((((((((( 22.05.04, 23:23 ..idę się załamać... dobranocka Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: no i ostałam się sama jak paluszek;-((((((((( 23.05.04, 10:40 NIe zalamuj sie Dona, ja nadal tu kwitne, tylko sie wczoraj nie udzielalam, bo nie nadawalam sie do jakichkolwiek kontaktow towarzyskich... dzisiaj niby lepiej, ale mam stresa, bo jutro do szpitala.... i nie mam konceptu jak spedzic "ostatni dzien" w domu... najchetniej bym go przespala, ale jescze sie odrobinke ludze, ze to dzisiaj zacznie sie samo i nie beda mi wywolywac porodu...dlatego chce isc na dlugi spacer teraz ide na sniadanko, postaram sie odezwac, musze jeszcze raz przejrzec torbe szpitalna i zostawic wytyczne dla meza pozdrawiam trzymajmy sie babeczki! Asio z wyczerpana cierpliwoscia ((((( Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: no i ostałam się sama jak paluszek;-((((((((( 23.05.04, 12:00 Witam ja juz jestem podłamana - idziesz sobie jutro,to już w ogóle nie chce mi się gadać;-((((((((( Jadę zaraz do szpitala - zobaczymy,co tam słychać w moim brzuchu - i jednak wolałabym,żeby mnie tam nikt nie zostawiał. Leżenie w szpitalu i czekanie na "akcję" - średnio mi odpowiada. Dziecko mam jednak jakby mniej aktywne-mam nadzieję,że to nic złego. A dziś znów jestem wymęczona,bo sobie sąsiedztwo balangę zrobiło do 5 nad ranem.... Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: no i ostałam się sama jak paluszek;-((((((((( 23.05.04, 12:19 Dona, koniecznie jak wrocisz daj znac co slychac w brzuchu... Ja tez bym wolala jutro juz rodzic, (he, nawet dzisiaj) a nie czekac w szpitalu - to raczej watpliwa przyjemnosc, ale nie sadze zeby mnie wypuscili, nawet jesli nie beda wywolywac ( ehh, a tyle razy mowili ze nie dotrwam do terminu ... a ja sie teraz mecze i denerwuje!!! wszystko na odwrot! od rana znowu telefony, smsy - ja juz nie mam sily!!! pozdrawiam coraz bardziej zdolowana i zestresowana Asio Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: no i ostałanę się sama jak paluszek;-((((((((( 23.05.04, 17:56 ...wróciłam w brzuchu - wszystko oktętno prawidłowe,parę skórczy z których pan doktor się raczej obśmiał niż je docenił;-( - ...a na dolnach- cisza,spokój,wszystko pozamykane,zwarte ale..ponoć ...gotowe... No i ...faktycznie mam się nastawić na dziecko podobnej wagi,jak Janek (czyli ok. 4 kg) Wyniki badan - też w porządku - cholestaza w hibernacji nadal Za to...w piątek mój szpital pobił rekord porodów!!!!Nie wiem,gdzie te kobity rodziły...pokątnie chyba... Jestes Asiu..ale już się licze z twoją nieobecnościa...cóż...życzę Ci wszystkiego najlepszego,trzymaj się mocno i daj z siebie wszystko)) całuski))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 23.05.04, 13:18 Dziewczxyny, nie jesteście same, to przecież weekend. ten tak wyjątkowo beznadziejny, że rzeczywiście nic się nie dzieje. nawet wyjść się nie chce ((( Polcia się nudzi, wstyd powiedzieć przed telewizorem. Na Pawła wrzeszczę że nie chce z nią do kangurka pojechać (centrum zabaw). sama ledwo żyję. Miłek śpi. marazm i degrengolada na maksa. trzymam kciuki za Was i za pogodę, niech się w końcu zrobi majowo, fak! M Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 23.05.04, 16:14 Dona, nie załamuj się!!! Ja też tu jestem. Co prawda dzisia dzień leniwca - wszyscy leżymy na wielkim łóżku, jakie nam wczoraj przywieźli i byczymy się - ale w matriksie nadal jestem aktywna. Więc nie poddawajcie się - tzrymam za Was kciuki!!! J Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 23.05.04, 18:02 Oj dziewczynki)))jesteście wspaniałe)))) Ja już się pogodziłam ze swoją ostatnią pozycją...ostatni będą pierwszymi (hi,hi) - tak sobie powtarzam Wiem,że weekend totalnie leniwy.Moze to lepiej,że ja jeszcze nie gotowa - wyjątkowo mi się dziś w szpitalu nie podobało. W ogóle ..im bliżej terminu...tym mniej mi się podobają okolice Wołoskiej))) Julio - zazdroszczę WAM tej leniwej,dłuuuugiej sjesty) Mona - mam nadzieję,że pogoda niedługo się zmieni a wraz z nią..moje podejście do wszystkiego)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 23.05.04, 18:44 Dona, jak dobrze, ze jestes Dobrze, ze wyniki masz ok! Reszta moglaby juz byc nastawiona porodowo, prawda? Jeszcze chwile! Wiesz, to ze ja ide jutro do szpitala, to nie znaczy wcale, ze bedziesz ostatnia na liscie!!! Jeszcze mozesz mnie przegonic, bo ja kompletnie nie wiem jaki jutro bedzie plan dzialania!! I strasznie sie tym denerwuje. Byc moze bede czekala w tych malo sprzyjajacych murach na samoistna akcje porodowa ... Naprawde nie wiem. I dzisiaj caly dzien mija mi na rozmyslaniu i koszmarnych nerwach... No i jeszcze musze tam byc o swicie - nie dlatego, ze kazali tylko dlatego, ze maz musi mnie tam zawiezc przed praca, potem nie bedzie mial kto....a jak zaczna wywolywac porod, to nie wiem czy maz zdazy dojechac .... widzisz -takimi detalami tez sie denerwuje!!! Z drugiej strony to cieszy mnie, ze bede pod okiem ktg, usg, lekarzy - bo nie wiem co tak naprawde dzieje sie w brzuchu, co z Malym - to jedyny plus tego wszsytkiego, bo dzisiaj 5 dzien po terminie. Moja mama mnie pociesza i mowi ze mnie 5 dni po terminie urodzila i ze ja moze tez sie dzisiaj rozsypie...NIestety, nic na to nie wskazuje... Kasia sie nie odzywa - albo spedza ostatnie dni na szalenstwach, albo miala porodowy weekend! Fajnie, ze zagladacie do nas rozdwojone Mamusie! Doping zawsze sie przyda, tym bardziej ze koncowka jest okrrrrrropna!!!! pozdrawiam Asio Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 23.05.04, 21:14 moje drogie caly czas jestem 2 w 1 i nie to jest njgorsze. z przyjemnoscia delektuje sie ostatnimi chwilami spokoju. u mnnie problemik zupelnie inny - zdretwiale paluchy - no kompletna kaleka ze mnie. gdyby nie to to ja jeszcze moge tak chodzic dlatego sorki, ze pisze bez polskich znakow i wsio malymi, ale jednym paluchem to nielada klopot. czytam was na biezaco, jutro ja jade do szpitala i mam nadzieje ze jak u ciebie dona tak i u mnie bedzie oki, z ta roznica, ze np. szyjka juz bedzie jakas taka splaszczona, zgladzona czy jak jej tam na moje malenstwo nie pomadaja zadne przyspieszacze, te naturalne rzecz jasna. piatkowe bole dawno uciekly a i u mnie dzidzia jest mniej ruchliwa. napewno posluszna to jest. prosilismy co by w weekendzik nie wychodzila, to prosze poczekala to teraz ma cale 5 dni do ewakuacji. dziewczynki drogie!!! robimy sobie prezencik na dzien matki wszystkie razem zamykamy to oczekujace forum, co wy na to?? koncze tymczasem, bo juz nawet tego jednego palucha nie czuje, TRAGEDIA , oby do porodu pzdr zdretwiala Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 23.05.04, 21:47 No Kasiu,myślałam już,że jesteś "po drugiej stronie lustra" - co ma oznaczać,ze tulisz dzieciątko i jesteś haapy mum Baaardzo mi się podoba ten pomysł z zamknięciem forum w Dzień Matki i to za jednym zamachem. Swoją drogą ciekawe,czy Asia z tego stresu szpitalnego -urodzi rach ciach..w każdym razie - nie martw się - po początkowym szoku,w szpitalu zadomowisz się (na tyle na ile jest to możliwe) i będzie Ci łatwiej poddać się Naturze - ja tak rodziłam Jasia i koniec końców - bardzo sobie chwaliłam...(chociaz pierwszą noc na patologii przeryczałam). Kasia - ja nie mam pojęcia co Ty masz z tymi palcami;-(Pytałaś lekarza o to??Ja narzekam na potworne obrzęki nóg..i dziś mi lekarz powiedział,żebym nie liczyła,że od razu po porodzie mi zejdą...nie! - one sobie i dwa tygodnie mogą pobyć razem ze mną!W związku z tym - nie mam sumienia Cię molestować o pisanie))ale ciekawa jestem- zdecydowałaś co z tym szpitalem? Ja nie mam odwagi na poganianie porodu...tchórz jestem niewąski...a w czwartek mam iść na kolejne ktg..ciekawe,czy pójdę..czy już od dawna będę na miejscu...;- ) Tak sobie ostatnio pomyślałam,ze skoro urodziłam Jasia owe 12 lat temu w takich nieporównywalnych warunkach (leżenie od początku skórczów do końca,porodówka na tysiąc łóżek,brak kogokolwiek bliskiego,dziecko oddzielnie niż mama,położne święte krowy w 99% i absolutny brak odwiedzin u dziecka taty....itd)-to teraz będzie betka)fajnie sobie wykombinowałam na dodanie odwagi,co????I tejże odwagi Wam życzę))))) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 00:07 No to sie pomylilam, Kasia jeszcze czuwa Jestem za hurtowym opuszczeniem przez nas tego watku i przenosinach na rowiesnikow Czyli umawiamy sie na srode tak Dobra, jestem za! Ja przez ten szpital zasnac nie moge, mam jakies skurcze, ale oczywiscie nie przynoszace efektow... chyba ze noc przyniesie jakies sensacje fajnie by bylo... Trzymam za Was kciuki dziewczyny, mimo, ze nie bedzie mnie na forum, to bede myslami z Wami!!! (chyba ze mnie odesla do domu hihi) Jestesmy umowione wirtualnie na srode!!! Ja dotrzymam umowy - nie wiem jak moj synek hehe pozdrawiam serdecznie Asio Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 10:20 No i Asia poszła..i wróci,jak urodzi Kasiu - jesteśmy we dwie -jak Ci tylko palce pozwolą - wal w klawiaturę,co Ci tylko przyjdzie do głowy! Dzieci czerwcowe się rodzą a to moje ani mru..mru... Smutno tu,spokojnie,wręcz - cisza przed burzą.....jakoś nie mam weny - jak to mówi Mona - fak! Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 11:11 Dona, Asia, Kasia - wchodzę tu i cóż widzę??? Lenicie się moje Panie Do pracy się brać i rodzić te piękne dzieciaczki, a potem męczyć się, jak ja, hi,hi. To oczywiście żart. Myślę o Was cieplutko i dopinguję Was na końcówcę. A pomysł z jednoczesnym rozdwajaniem się uważam za genialny. A potem szybko siup na rówieśników i zamykamy ten wątek J Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 13:11 Dziewczyny, rozumiem, że najpóźniej do środy znów wszystkie będziemy razem??? jakoś ta pogoda z lekka poprawiła się. siadamy do śniadania, wiec lecę. na usprawiedliwienie dodam,że byliśmy na bilansie miesięczniaka, i mam synka muminka kingkonga - waży już 5300! (3980 w dniu urodzin, na razie największy, ale liczę na Donę )))chociaż Dona - Ty czekasz na Polę, a dziewczynki są drobniejsze podobno od chłopców (a może to znów jakiś ludyzm ))) pzdr mocne M Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 13:30 Wiesz Mona, czytajac Twoj post przypomnialo mi sie cos apropos duzych dzieci.Moja szwagierka jest pilegniarka na odziale noworodkowym w Toruniu i opowiadała ze kilka miesiecy temu urodzila sie DZIEWCZYNKA ktora wazyla......6700g. Tak, tak, to nie zadna pomyłka. Wiec nie wiem jak to jest ze stwierdzeniem ze dziewczynki sa drobniejsze. pozdrawiam Magda i Adrianek ktory własnie spi przy cycusiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 13:29 Czesc Dona, W dalszym ciagu rodzic w MSWiA? Moje plany sie nie zmienily i w dalszym ciagu nie urodzilam. Dobrze wiedziec, ze moje dziecko nie jest jedyne, ktore nie spieszy sie na ten swiat. Wszystkie moje znajome juz urodzily a ja w dalszym ciagu czekam. Wczoraj przez caly dzien mialam skurcze, myslalam ze to juz, wiec o pierwszej w nocy pojechalam do szpitala i okazalo sie ze skurcze sa jeszcze za slabe. Dzis rano skurcze zatrzymaly sie i zniknela z nimi moja nadzieja ze urodze dzis. Lekarz kazal mi przyjechac 27.05 na zapis KTG (kto wie moze sie spotkamy?). Czy ja musze sie zapisac na ten zapis czy wystarczy ze przyjade i powiem ze minel mi termin? Czasami mi sie wydaje ze ja nigdy nie urodze, zaczynam powoli watpic ze moze mnie czekac takie wydarzenie. Cos czuje ze urodze w czerwcu (( Pozdrawiam i zycze wszystkim szybkiego rozwiazania (nie ma nic gorszego niz zyc w zawieszeniu). Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 14:50 to ja po powrocie ze szpitala. alez jestem wsciekla!!! moze adrenalina cos pomoze?? eee pewne nie. normalnie plakac mi sie chce, wszystko jest w jak najlepszym porzadku. znaczy, dobrze ze nic sie nie dziejezlego, ale dobrego tez nie. a Eliza wyjechala na tydzien - pamietam, ze mowila cos o jakims masazeze kiedys czy cos. moze on by mi pomogl na te moje rece? poszukam we wczesniejszych postach. ja zwyczajnie zwarjuje, psychika mi siada z tej bezradnosci. no ja to taka uparta nie bylam, urodzilam sie przed terminem - a ta moja panna?? juz ja sobie z nia porozmawiam... w zwiazku z powyzszym trace resztki optymizmu, ze wykluje sie przed terminem, aaaa jeszcze polozna robiac mi ktg powiedziala: 'pierwsza ciaza i pani chce przed terminem?! no co pani malo realne' cholercia taka to potrafi pocieszyc! sorki, ale takiego dola to ja dawno nie mialam, biedny Pawel, na nim to wszystko sie skupia. moze jakies zakupki? ale co tu kurcze kupowac? ciuchy ciazowe juz nie a normalne? tez bez sensu. wszystko jest do bani. i nawet nie moge powiedziec, ze ide sie upic o wiem pojade kupic kwiatki na balkon! moze to cos pomoze! to tymczasem kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 15:03 no juz sie zapisalam na masaz, tylko dopiero na jutro na 15;00 moze dotrwam. odliczam czas jeszcze 23godziny 57 minut Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 16:22 aaa, coś tym po terminie przy pierwszej ciąży jest. podobno częściej się zdarza. ja Polę 5 dni po urodziłam trzymam kciuki M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 16:31 to sie nazwa DODANIE OTUCHY pieknie, pieknie Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 17:08 hej dziewczynki!!! nie bywam w ogole bo nie mam czasu, tak sie jakos zlozylo ze zaczelam juz troszke pracowac sobie z domu i polaczywszy to z opieka nad malenkim i naszymi postatnimi tygodniowymi wakacjami nie mam na nic czasu-ale jakiez to niesamowicie przyjemne po tych miesiacach bezczynnosci spedzonych w lozku!!! Wzielismy malego do zakopanego na tydzien, zabralismy go kolejka na gubałówke, na nastepny dzien wjechal z nami w swej gondoli dorozka na morskie oko, ma zdjecia z bernardynami, koniami, goralami, owieczka i kierowca autobusu. Bawilismy sie przednie a dziecko ukolysane do snu ciaglym wozeniem w wozku na spacery i gorskim powietrzem zachowywalo sie wspaniale. Pojutrze bierzemy go do Krakowa na 3 dni))) sledze wasze poczynania od czasu do czasu, gratulacje dla wszystkich ktore JUZ Tym ktore jeszcze mowie zeby sie wyspaly bo pierwsze pare nocy to niezly szok dla organizmu, koniec lenistwa Pierwsze dwa tygodnie to BUGGER, pozniej juz sie czlowiek przyzwyczaja...taki los Caluje was mocno i goraco pozdrawiam ze slonecznej wietrznej czestochowy. pola Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 19:15 Jestem...w reszcie się dokolebałam Witam Cie Magdo - być może się spotkamy,bo i ja będę się ktg-ować(czy jak to tam ująć)w czwartek Ja się umawiam ze swoim lekarzem -przyjezdżam i jestem...ale wydaje mi sie,że Ty możesz spokojnie zjawić się i powiedziec,że miałaś się wstawić i tyle)) Doskonale rozumiem Twoje zwątpienie - z resztą - gwarantuję Ci że i Kasia zna ten problemGłowa do góry! A propos - ja nie słyszałam co prawda,że pierwszą ciażę się często "przeterminowuje: bo i moje doświadczenie mówi inaczej.Ale się tak Kasia nie stresuj...mój Boże - co my na to wszystko możemy poradzić????? Ja (jak zwykle koło wieczorku) zaczynam serię skórczy - nic nie wnoszących do sprawy.Kurcze!Skórcze!mogłabym się pospieszyć ...dziecko mam wyjechane ..szlakiem Piastowskim przemierza świat)))zanim by wrócił,to bym sobie tak urodziła... Mona - wiesz co?Ja zaczynam wątpić w płeć własnego dziecka (nikt mi nie gwarantował na 100%) - właśnie z powodu rzekomej wagi...a jak to będzie Poldek a nie Pola???Ha!Dobrze,że kiecek nie kupowałam))))))) Pola - zazdroszczę wyjazdu!Tak bym chciaqła już "normalnie" planować,kombinować a nie liczyć czas na erę do i od porodu... Ech.....dziewczątka = piszcie ,piszcieStrasznie się martwię,że mnie zostawicie;-(((((całuski i dwie rybie łuski..... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 19:25 Witam wszystkich, Fajnie przeczytac, ze inne emamy sa tak samo sfrustrowane jak ja opozniajacym sie porodem. Skurcze juz mnie trzymaja druga dobe i nic z tego. Powoli zaczynam wierzyc w to, ze bede rodzic tydzien. Najbardziej dobijajace sa teksty znajomych, ktorzy pytaja kiedy wreszcie urodze. Gdybym ja wiedziala?! Na porod czekam juz od dwoch tygodni i obawiam sie ze jeszcze troche poczekam. Pozdrawiam wszystkich i zycze mocnych owocnych skurczow Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 24.05.04, 23:24 w ramach poprawy humorku zrobilam sobie wieczor winny, a co tam strzaelilam sobie czerwonego winka i pysznego serka plesniowego no moze troszke humerek sie poprawil. skurcze moze i jakies na ktg byly, ale nie takie co by powod do pozostania w szpitalu. na usg info, ze ciaza donoszona - to to wiedzialam juz i bez tego dzidzia jest w kanale ale to brzmi, ale szyjka jeszcze nie calkiem zgladzona. jednym slowem - prosze czekac, powiedzial lekarz. no to czekam. Asia sie nie odzywa, pewnie sobie prezencik imieninowy strzelila. gratulacje jesli tak a poza tym wszystkiego najlepszego, bo dzisiaj chyba imieninki i tak konczy sie kolejny dzionek oczekiwan, ze cos sie zmieni, kolejna niespokojna noc przed nami oby ostatnia w takim stanie nie zostawiajcie mnie tylko samej nie zostawiajcie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 10:05 Kasiu, normalnie marazm tu i tam. moim zdaniem to kwestia jednak pogody. pada. od piątku ma być ciepło, i weekend podobno słoneczny. oby! lala na bujaczku bujana przez siostrę. ja przed kompem, można umrzeć. ale co by tu optymistycznego napisać?? oby do piątku ))) M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 11:51 Pojawiam się - lepiej późno niż wcale...a może nie???))) Właśnie się pokłóciłam solidnie i teraz mam zamiar się nad soba poużalać;-(((( Zdaje się,ze moja psychika już siada. Zaczynam podobnie jak Magda,nie wierzyć że kiedykolwiek przyjdzie ten dzień. Takie życie od światu do nocy - nie bardzo mi odpowiada. Brzuch mam tak nisko zawieszony,że prawie szoruję nim po podłodze,nogi jak obandażowane - ledwo "działają"...jest poprostu..niefajnie;-(((( Pogoda też robi swoje...już sama nie wiem,czy te dziecięce fatałaszki nie powinnam powymieniać na coś cieplejszego. A tak mi się chciało..podwójnego DNIA MATKI.... Zrobię sobie chyba dopiero podwójny Dzień Dziecka - i to -daj Boże Idę. Nic tu Wam nie powiem optymistycznego. Liczę na WAS...piszcie coś,bo zaraz zwariuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 bo zacznę wyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;-((((((((((( 25.05.04, 16:06 tak nisko,to ten wątek chyba nigdy nie upadł...)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: bo zacznę wyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;-((((((( 25.05.04, 17:53 Dona juz jestem nie wyj prosze, popatrz sloneczko na ursynowie tak ladnie swieci. bylam na masazu nic nie pomogl mowi sie trudno. jak masz tak mocno opuszczony brzusio to juz tuz tuz moze jednak jeszcze dzien matki dla nas bedzie no glowa do gory. ja po wczorajszym dole wlasnie wychodze z niego i odliczam jeszcze.... max 20 dni. co tam czerwcowe dzieciaczki tez sa potrzebne. Mona uszy do gory jeszcze dwa dni, no trzy i piateczek, mialyscie do kina isc i co? szybciutko sie organizowac i relacje zdac czy warto w koncu mam rzut beretem i chetnie jak juz bede rozdwojona skorzystam do dretwicy paluchowej chyba juz sie przyzwyczajam, co tam cale zycie przed nami zeby cieszyc sie maluchem, a jeszcze bedziemy marzyly o takich spokojnych dniach. cos mnie okropnie zaczelo walic w dole brzucha, normalnie smiesznie i dziwnie sie czuje. Pawel sie smieje, ze mala rozpedza sie i z glowki uderza pewnie sie ustawia w kanaliku a niech sie ustawia. tyle na ten czas ide na herbatke Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 19:29 Dziewczyny, ale co Wy tu taką maskakrę uprawiacie i martylorogię??? dalej mi na rówieśników się przepisać, zamykac ten wątek, bo oba są niepełne, i bezsensownie obskakiwane w celu pocieszenia niepocieszonych. od jutra coraz cieplej. brać mi się w garść i przede wszystkim przechodzić na rówieśników. w końcu już dziś o 0a.m.zaczyna się Dzień Matki. czekamy na Was Mona Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 21:21 ...ok ok ok - nie będe uprawiała masakry - wręcz przeciwnie -będę w stoickim spokoju oczekiwała na cud)))he,he...sama w to nie wierzę... Mona - powiedz jak - a ja szybko i chętnie do rówieśników myknę Kasiu - wybacz kochana - ale ja się chyba z naszej umowy nie wywiążę;-( - sama mówisz,że czerwcowe dzieci też są potrzebne A mnie dziś mały szlag trafił,bo zostałam poinformowana o konieczności wzięcia urlopu macierzyńskiego od...ha - 22 maja! Nic nie rozumiem,nie wiem dlaczego tak...trudno;-( eeeee.....coś dzisiaj nie jestem w najleszej z form...idę sobie cos przekąsić trzymajmy się - nie dajmy się ...- złym nastrojompa! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 21:56 Na zakonczeniu watku uzalania sie nad soba, powiem wam ze jestem zrozpaczona. Od trzech dni mam srednio mocne skurcze co 8 min i co z tego?? Nic. I to wlasnie potwierdza moja teorie ze bede do konca zycia w ciaze ihi ihi ihi. Dobra strona tej sytuacji ze moj strach przed porodem rozwiaj sie. Jestem gotowa na porod chocby za chwile poniewaz ja MAM DOSC. Moze i dobrze byloby urodzic 1.06 (bedziemy mogly kupowac jeden prezent na dwie okazje ) Biedne dziecko pewnie bedzie mialo nam za zle ze akurat urodzilismy go akurat w ten dzien (tak jakbysmy nie chcialy wczesniej )). Ide spac, kto wie moze jutro dostane jakis prezent od swojej nienarodzonej corki. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 22:22 hej hej hej ja sie nie uzalam, a przynajmniej nie mialo tak brzmiec! moj nastroj jest wporzo bardzo chetnie przeniose sie na rowiesnikow, Pawel to nawet powiedzial, ze mi do szpitala kompa wezmie co bym na bierzaco mogla cosik naskrobac i slowo wam daje tylko cos sie zacznie pierwsze sie dowiecie. obecnie moze i nie czuje sie najlepiej, chociaz skurczow nie odczuwam. przytrulam sie jakims jedzonkiem i jest mi koszmarnie mdlaco, nie nie podejrzewam, zeby to byl jakis poczatek czegos. a jak mala nie chce to nie jak wyjdzie w dniu dziecka to moze miec pretensje TYLKO do siebie ot co. tymczasem wnikliwie studiuje tez i watek rowiesnikow, zeby byc na biezaco i nie powielac pytan. Dona jesli dobrze pamietam to kiedys byla poruszana sprawa urlopu i nikt nie moze cie zmusic do wczesniejszego przejscia jesli lekarz tylko daje ci zwolnienie to masz do tego prawo, ale jeszcze poszperam tu i tam. a poki co NIC NIE PODPISUJ. ODEZWE SIE JESZCZE Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 25.05.04, 22:38 o juz znalazlam kiedys o to pytalam na forum: madziki 23.03.2004 07:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując Kasiu jeśli chodzi o zwolnienie lekarskie, to powinni je wypisywać do samego porodu. Macierzyński masz prawo zacząć już 2 tygodnie przed terminem, ale tylko jak chcesz - nikt nie może tego Tobie nakazać. Obowiązkiem lekarza jest wystawić zwolnienie jeśli jest taka potrzeba. Tak wygląda strona prawna - przeszkolono nas w szkole rodzenia. Niektóre wykłady były logiczne. powodzednia w walce o swoje prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 26.05.04, 09:10 Kasiu - ja wiem ale sprawa jest o tyle inna,ze ja przekroczyłam 180 dni zwolnienia,za które płacą - potem podobno(podkreślam podobno)należy iść na rentę a w przypadku ciąży - na urlop macierzyński ..jeszcze nic z tym fantem nie zrobiłam...ale..w końcu muszę - z drugiej strony,nie sądze żeby kadrowa w mojej pracy chciała mi kuku zrobić - bo nikt nie ma w tym interesu-firma jak najbardziej państwowa(urząd)...więc nie wiem...;-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
utka Do Mamymony 26.05.04, 08:51 Witaj, zagladam tu do Was czasami, choc moj ci jest watek wrzesniowy. Ale mam pytanko do Ciebie i sorry, ze tu zawracam Ci glowe a nie prywatnie. ale moze i inne mamy z Warszawy beda mialy cos do dodania. Otoz Mona, tak miedzy wierszami wyczytalam, ze duzo maluszkowych zakupow robilas z H&M - prosze wiec napisz mi czy oni tam maja duzy wybor ubranek dla noworodkow, czy takie rzeczy, jak posciel do lozeczka, rozek itp itd tez tam dostaniesz, no i jesli pamietasz, jakie sa ceny tych rzeczy? Czy spiochy, body i pajacyki pakowane sa pojedynczo czy po trzy i ile to kosztuje ? Czy w lipcu sa przeceny i kiedy najlepiej wybrac sie na zakupy ? Jestem z Krakowa i tu schodzilam sobie nogi zeby cos fajnego znalezc, ale poza cholernie drogim benettonem i paroma innymi sklepikami nic nie ma. Zastanawiam sie wiec czy sie w lipcu nie wybrac do Warszawki na jakies wieksze zakupki, jesli ceny beda znosne. aha, no i gdzie jest ten sklep w Warszawie ???????? plissssssssssssss serdecznie pozdrawiam wszyskie mamuski i juz za chwile mamuski goska Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do Mamymony 26.05.04, 09:17 Gosiu - nie jestem Moną ale sobie pogadam do Ciebie))wszystkie chwyty dozwolone,co?towarzyskie, oczywiście Ja w sprawie H&M -niewiele powiem - z tego co wiem,pościeli nie ma,rozków też nie. Ciuszki i owszem -fajne,z tego co pamiętam to pakowane pojedyńczo.Ja Ci doradzam w takiej sytuacji szperanie na ALLEgro-jeślio oczywiście taka forma zakupów Ci odpowiada.Własnie tam kupiłam super pościel,pieluchy,osłonki do łóżeczka...masę,masę fajnych rzeczy! W W-wie jest kilka sklepów - ja odwiedzam H&M w WOLA PARK,przy Górczewskiej. Ale Mona napewno powie Ci dużo ciekawsze rzeczypa,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004 !!! 26.05.04, 09:33 Dona, jak samopoczucie? a inne Panie? Przeciez dzisiaj Dzień Matki - czas stać się mamą!!!!! Trzymam kciuki za lekkie rozdwajanie i dajcie znać, jak się czujecie. Myslę o Was cieplutko w ten mroźny dzień na wschodzie. Całusy Julia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 26.05.04, 10:02 Oj Juliojak widzisz,próbuję się zająć wszystkim oprócz stękania. Dziś Dzień Matki...pozwólcie moje drogie mamy,że Wam złożę życzenia - niektóre przyjmują je pierwszy raz...pamiętam,że to było dla mnie dużo przeżycie))))) Ale chyba nici z podwójnego Święta...w każdym razie - moc ciepłych uśmiechów..od matki dla wszystkich MAMUŚ))))) Nie będę Wam opowiadała o skurczach,które nic nie wnoszą...albo o subtelnie spuchniętych stópkach..udaję,że jest ok - wmawiam sobie różne miłe rzeczy. Powinnam dziś zaspokoić potrzeby dzieci i zrobic za przykładem Mony zakupy dzieckowe na ich Święto. Jeszcze się okaże,że mnie tu nie będzie...a jak to tak..bez prezentów)Kłopot mam z Jasiem niemały - bo to ten wiek,kiedy na zabawki już za późno,na ksiązki i inne intelektualne rzeczy - ciutkę wcześnie...przynajmniej ten mój Ananasek nie wykazuje większego zaintereowania niczym..oprócz piłki nożnej i komputera I pewnie będe musiała pokrażyć wokół tych właśnie zainteresowań Dziewczyny - pobudka!Kasia - bo Ci zrobię nalot na tym Ursynowie!!!,Magda - do pisania mi tu!!!!pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: MAJ 2004 !!! 26.05.04, 10:42 Cześć Wam, Od jakiegoś czasu śledzę Wasze niecierpliwe oczekiwania, co może nie jest zbyt grzeczne z mojej strony. Ale ja uzależniona jestem od gadania, od pisania częściowo również. Bałam się, że będę z Wami zbyt dużo gadać. Bo marudzić to mi się nie chciało aż do dzisiaj, kiedy to przypada mi termin porodu. Nastawiłam się na tego 26go tak, że nie było innej opcji (26 chodzi za mną i mężem, to NASZA liczba). No i dzisiaj rano, gdy się obudziłam i NIC, i stwierdziłam, że nawet, gdy się dzisiaj po południu zacznie, to i tak nie zdążę DZIS, to niestety złapałam dobrze WAM znanego doła. No i jeszcze jest sprawa rozstępów na piersiach, które, pomimo pielęgnacji, wylazły mi wczoraj po obudzeniu. Matko droga! Życie jest niesprawiedliwe i już. Staram się jednak pocieszać, że mieszkanie jeszcze nie gotowe (pomimo porządków robionych już drugi tydzień ciągle jeszcze jest tyle do zrobienia...), więc może, zanim skończę, już urodzę... U mnie to rodzinne, że się z niczym nie wyrabiamy. Spóźnienia kobiety też mają we krwi - choć u nas płeć NN, ale ze wskazaniami na dziewczynkę... W każdym razie na nadmiar wolego czasu nie narzekam, więc to może i lepiej... Dziś mój niedoszły pierwszy dzień matki, ale też nie mogę zapomnieć o mojej rodzonej, więc nie mogę jej dołować moimi smutkami. W sumie za rok też jest 26... Dziewczyny, trzymajmy się, w końcu to kwestia tylko kilku dni! Zaczęłam przeglądać lekturę "Pierwszy rok życia dziecka" i nie ukrywam, że trochę spanikowałam. Może to i dobrze, że jeszcze mam kilka dni na zebranie sił, wyspanie się i przygotowanie do nowego etapu w życiu? Pozdrawiam, joanka Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 26.05.04, 11:37 OOOjak miło - ktoś dał się jednak zwerbować jeszcze na sam koniec)) Joanko - ja wiem,że my tu głównie jęczymy i to wcale wciagające nie jest ale sama zobacz - zostały nas tu dwie weteranki a reszta na rówieśnikach szaleje) Dodatkowo - ja sobie ubzdurałam,że urodze równie wcześnie...tak,jak Jasia - więc rozumiesz moje zdziwienie i niecierpliwośc. A poza tym - wcale nieprawda,że jak dziś się cos zacznie,to i tak z Dnia Matki nici!Ja tam jak zaczęłam "akcyjkę' to za 5 godzin było po zawodachWszystko możliwePozdrawiam cieplutko)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Do Mamymony 26.05.04, 10:24 Utko, mają duży wybór ubranek dla noworodków, fajne, modne kolory i kroje. przysłowiowa ich cena to 24,99 PLN za ciuszek. spodenki koło 40zł, czasem 30. czapeczki za 15. bluzeczki za ok 15-20zł. śpioszki właśnie za 24,99, raczej pakują pojedynczo. są podwójnie pakowane jakieś bieliźniane elementy (koszulki etc), ale te kupuję raczej w Sofija (polska firma) lub mothercare. przeceny to nie wiem jaki jest harmonogram, ja tam nie pracuję )) może na stronie firmy coś znajdziesz. a jak będę wiedziała, dam Ci znak na wrześniowym oczekiwaniu. rożka nie widziałam, ale są śpiworki do spania, jakiś kocyk czy coś w ten deseń też zauważyłam. najbliżej centrum jest duży sklep H&M niewiarygodnie oblegany na tzw. ścianie wschodniej, przy rotundzie (w tzw. domach towarowych centrum )))), w piwnicy dział dla dzieci, niewiarygodnie oblegany ))) uważam, że cenowo są warci uwagi. ostatnio boleśnie się sparzyłam na polskich ubrankach w tzw. małych osiedlowych sklepach. nie dość że estetyka polska (niby ładne, ale tak inaczej ))), to ceny powalają: za dresik zapłaciłam 80zł!!!!! całe szczęśćie, że to był prezent, ale rzecz się działa w Lublinie, więć już zupełnie mnie powaliło. nie wiem czy specjalnie przyjeżdżaj do H&M bo potem będzie na mnie,ze nie warto. ale uważam, że powinnaś sprawdzić przy okazji )) pozdrawiam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
utka Re: Do Mamymony i Dony 26.05.04, 10:50 Dziewczyny ogromne dzieki za informacje. Mona nic nie bedzie na Ciebie, bo ja H&M dobrze znam, tyle, ze z Londynu, a tam niestety w tej chwili na zakupy juz raczej nie pojade. O przecenach myslalam, ze sa standardowo, jak w innych sklepach w styczniu i lipcu. Prosze Cie napisz mi tez, gdzie oprocz centrum jest jeszcze H&M w Warszawie i Mothercare - ten tez znam z Londynu. A jakie maja ceny w Warszawie ??? Sorki, ze tak Cie tu wypytuje o takie tam glupawe rzeczy. Wiem, ze masz kupe obowiazkow - pracujesz i masz dwojke dzieciaczkow - UROCZYCH !!!!!!!!!! - widzialam na zobaczcie. Niestety Krakow, jesli chodzi o ubranka dla maluchow jest strasznie ubogi - wczoraj obiegalam sie jak glupia, zeby kupic dzieciaczkowi jakies przyzwoite malenkie body - tyle niestety znalazlam. Tak sie zmachalam, ze juz nawet nie mialam sily jej odwiedzic. Jeszcze raz dzieki ogromne. pzfek moc z Krakowa goska Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Do Mamymony 26.05.04, 10:59 to ja tez cosik dodam Mona nie jestem, ale co tam. Ja kupowalam duzo zeczy w h&m ceny sa przyjazne - napewno duuuzo nizsze niz w benettonie. duzy wybor jest w WOLA PARKU na Polczynskiej, w Jankach w centrum handlowym geant, w Domach Towarowych Centrum na Marszalkowkiej. Jesli chodzi o przeceny to nie powiem Ci kiedy takowe sie zaczynaja, nie mam pojecia. W h&m kupisz glownie ubranka, moze jakis spiworek czy kocyk, ale napewno nie kupisz poscieli. Dona ma racje duzy wybor jest na allegroa i ceny sa atrakcyjne. pozdrawiam cieplo Kasia - CIAGLE 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do Mamymony 26.05.04, 11:42 to ona Połczyńska się nazywa???w życiu się nie naucze tego Bemowa i Woli)) Moje ukochane rejony -to Żoliborz i kropka.Tam to mnie nikt nie zagnie)) Acha - przeceny są faktycznie w lipcu...chyba jakoś po 15 czy nawet później... i napewno dotyczą też i H&MTeraz były w styczniu..bodaj... Kasia się przebudziła ..i poszła...w letarga ja tu szaleję dziś od samego ranka-)Idę,bo wam się znudzę))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Do Mamymony 26.05.04, 11:59 oczywiscie, ze Wola Park to Gorczewska - to ja jestem sirota i na topografii sie nie znam. zwale to na roztargnienie ciazowe Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Do Dony 26.05.04, 17:34 no kolezanko, cosik cicho siedzisz, ja wlasnie wrocilam z pracy i za chwilke wychodze do.... szpitala. spokojnie nie na porodowke, mamy ostatnie zajecia z rehabilitantem, ale ja tu jeszcze wroce dzisiaj i moze ktos sie odezwie?! bo cisza taka, ze az w uszach szumi. a jak tam pozostale aktywne ciezarowki? zyjecie jeszcze jako przyszle czy juz obecne mamusie? pozdrawiam was wszystkie cieplutko kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Do Dony 26.05.04, 20:52 Siedziałam cicho,bo co ja tu moge nowego wnieść w obecnej sytuacji??)) Niestety -nic. W dodatku - komputer mi się dziś zbuntował. Gdzies za 3 godzinki,wybija moja godzina ZERO. Ide więc jutro na ktg,mam nadzieję,że wróce z dobrymi wiadmościami. Jeszcze troche a polecę po tą rycynę;-((((a wracając nie skorzystam z usług windy(Xp.)!!!! Nie mam weny,nastroju,pogody ducha..i skurczy))) Ale - niech moc będzie z NAMI)))) i niech ktoś coś napiszeoptymistycznego))) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 uparciuchy 26.05.04, 15:05 tak sobie dzisiaj pomyslalam, ze jak te nasze maluchy tak chca siedziec w brzuchach, to niech siedza a niech wyjda na 1.06 i cale zycie beda dostawac JEDEN prezent urodzinowo-dniu dzieckowy a jak beda mialy zale to TYLKO do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: uparciuchy 26.05.04, 20:54 ..i to jakie)) ale - z drugiej strony..kto nam zagwarantuje,że to będzie 1 czerwca????? Dzisiejszy Dzień Matki -przeżyłam z godnością ale czy Dzień Dziecka bez Maleństwa mnie nie zdołuje????Nie gwarantuję. Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: uparciuchy 26.05.04, 22:39 Hej, wiecie co, macie rację! Niech sobie dzieci same wybierają datę - żal mogą mieć tylko do siebie, jeśli sobie wybiorą dzień dziecka, to ich strata! Dla mojego koziołka godzina zero zakończy się za 1,5 godziny. Pomimo próśb i gróźb nie udało mi się zmusić go do wyjścia (mąż mi nawet seks zaproponował ). Coś czuję, że to będzie dziewczynka, spóźnialska, jak wszystkie kobiety w rodzinie... Trudno. Cóż, zdążę jeszcze trochę poprasować! Jedyna optymistyczna nuta w tym wszystkim, bo ja przecież idę do pracy już w październiku (taki niestety mam układ), więc każdy dzień się dla mnie liczy. Ale widać, koziołek zlewa to, woli babcię... Wyrodne dziecię . Dziewczyny trzymajcie się, do 1 czerwca kupa czasu, zdążymy się rozdwoić! Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: uparciuchy 26.05.04, 23:15 Hejo Joanka )) ja już rozdwojona, ale wciąż uparcie dziewczyny poruszam sprawę zamknięcia wątku. chyba źle Was zrozumiałam, bo pojęłam,że coby nie zostawiać najostatniejszej ostatniej samej tu (i tak głusza, nawoływania ), to zamknijcie ten i wskakujcie jeszcze 2 w 1 na rówieśników, żeby rozbujać tamtejszą ospałą atmosferę ))) a swoją drogą, to zapowiada się zabawnie rozciągnięty ten rówiesniczy wątek MAJ 2004, bo dotyczy już dzieci kwietniowych i majowych, a kroją się i czerwcowe. na rowieśnikach Polci są dzieci wrześniowo-październikowe, i ta nazwa konkretnie rozrzut określa. Majowamamuska siedzi cicho, obstawiam, że rodzi/już zaraz urodzi )) przemyślcie sprawę przejścia. na pewno Wam tu dobrze, ale pomyślcie: w końcu któraś zostanie sama, i co wtedy?? M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: uparciuchy 27.05.04, 00:03 uszy do gory! wszystko idzie ku lepszemu, pogoda sie poprawia, dni szybko mijajajutro masz wizyte w szpitalu wiec kolejny dzien zleci momentalnie, a moze to wlasnie bedzie TEN dzien? tylko kto mi dotrzyma tu towarzystwa? hmm, przeniesiemy sie juza wtedy wszystkie na rowiesnikow i moze wtedy nasze pociechy sie namysla. swoja droga zagladam tam ostatnio regularnie co by nie byc zbytnio do tylu. Ide chyba napuszcze wody i wezme sobie relaksujaca kapiel. skurczliwej nocki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: uparciuchy 27.05.04, 08:01 POBUDKA!! co to sama jestem?! meldowac sie na posterunku. sloneczko tak ladnie swieci, optymizmem napawa kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 09:45 Kasiu, no rany, dopiero wstaliśmy ))) Miłek oporządzony, Polcia ubrana, Paweł się ubiera, ja na golasa matriksuję. ale przyznam szczerze, że przy pierwszym dziecku nie miałabym tyle czasu. dopiero teraz odczuwam spokój i spełnienie w macierzyństwie, a Miłosz mi to ułatwia. przy Polci nie miałam czasu na nic. byłam wciąż zestresowana, że coś jej jest, że głodna, dlaczego płacze etc.etc. a edziecko odkryłam jak miała jakieś 3 miesiące. ściskam lecę na śniadanie. u nas zawsze robi Paweł )))))) MOna Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 10:06 jestem dopiero się zwlekłam z łożaObudziło mnie słońce..ładnie,co raz ładniej się robi Mona - faktycznie się nie zrozumiałyśmy,bo ja cały czas właśnie o to wyję,że zostanę sama i finito.A z drugiej strony...to chciałabym móc zamknąć ten wątek,tak jak należy.No trudna decyzja i nie wiem,czy tam u Was to nie popadnę w jeszcze większe depresje;-( A w końcu termin mam dopiero na dziś! Kasiu - a Ty co o tym myślisz?????? Mona - piszesz tak ładnie o swoim macierzyństwie,ze aż pozazdrościćWidzę właśnie,że jesteś niesamowicie dobrze zorganizowana..a przy tym - zadowolona i szczęsliwa)))Gratulacje!Liczę na to,że i ja tak właśnie sprawę poukładam Acha - byłyście w tym kinie???Jak było???? Teraz jadę do mamy,potem do szpitala - wrócę popołudniutrzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 12:35 lol mam nadzieje, ze tez bede mogla pospac hehe, zartuje pewnie przy pierwszym dziecku to malo realne, no coz, obaczymy. jesli chodzi o sniadanka to chyba taka rola Pawlow u nas tez nalezy to nie do mnie. a ja jeszcze do tego wybrzydzac mu potrafie, okropna jestem. mysle jednak, ze dzieki waszym radom i opisom bedzie mi latwiej, no chociaz ciupenke wlasnie wrocilam do domu, bo w pracy powiedzieli, ze chca zobaczyc jak dadza sobie rade beze mnie, to wyszlam na zakupy, ale troszke slabiej sie poczulam wiec wstapilam do domu na sjeste i matrixa wracajac kupilam sobie mcdonaldowe jedzonko, a wiadomo jak to pozniej bedzie? wlasnie nalezy sie wystrzegac takich zapychaczy? jak to jest Mona? a wiecie co jeszcze widzialam pod domem?! TRUSKAWY, PRAWDZIWE TRUSKAWY. takie w lubiankach wiec to chyba juz nasze polskie. kupie sobie na obiadek ze smietanka mmmmm pychotka. kolezanka mnie przestraszyla, ze przy karmieniu to raczej nie je sie takich luksosow. wydajew mi saie ze pisalyscie cosik innego? bede moga czy nie delektowac sie smakiem swierzych truskawek? jak nie to niech ta mala jeszcze nie wychodzi, mama zdazy sie nawpychac. no dobra to tyle smucenia kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 15:22 ooooo, Kasiu, gdzie Ty mieszkasz, to ja po te Twoje prawdziwe TRUSKAWKI natychmiast pojadę )))) kocham truskawki! powiem Wam, że truskawki są silnym alergenem, mnie uczulają (tak dużo ich jem, aż w końcu dostaję wysypki), ale nie zamierzam w tym roku rezygnować. może sie jednak troszkę ograniczę. z jedzeniem to jest tak, że wszystko z umiarem. wystrzegac się ciężkostrawnych (kapusta, strączkowe, cebule i czosnki) i silnie uczulających. najważniejsza zasada - jak zawsze - wszystko w granicach rozsądku. ja znów nawet na szklaneczkę koli sobie pozwalam, a jak i zwietrzała, to i więcej )) Dona, ja w ogóle nie jestem zorganizowana ))) cały czas powtarzam, że gdyby nie obecność Pawła, to byłoby pewnie trudniej. ale z całą pewnością przyznaję, że do macierzyństwa dopiero teraz dojrzałam, i się nim delektuję (co nie oznacza, że się nie wściekam, jak mały w nocy jednak nie chce spać )))))), delektuję karmieniem, przewijaniem, maniem małego dziecka )))))))) z Polcią miałam ciągły stres. wciąż się o coś zamartwiałam i sama nie lubiłam z nią wychodzić. Kino - ok. z małymi dzidziusiami polecam, bo Paweł który biegał za Polcią niewiele zobaczył. film spoko, takie romansidło dla kobiet w świetnym stylu. mocno ściskam M Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 18:00 Mona mieszkam na Kabatach, truskawy mmmm mniam mniam, palce lizać 15 pln za kg. troszke jeszcze duzo, ale ja juz nie moglam wytrzymac. tak naprawde to ja kupilam pod hala banacha za 14pln ale superanckie, takie prawdziwe z pola a nie kartoflane z zachodu GORACO POLECAM. ja juz jestem po obiadku. to jak Tobie nic nie zaszkodzi, wlasciwie Miloszkowi to ja tez bede sobie pozwalac pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 14:50 Hej matki na dniach! Cieszę się, ze optymizm wraca, hurra, że sa truskawki! Ja też od kilku dni poprawiam sobie nimi nastrój, tym bardziej, że są już taaaaaaaaaaaaakie słodziutkie! Mój dół z Dnia Matki, czyli terminu porodu dzięki nim mija (nie wiadomo, czy będę mogła po urodzeniu się uraczyć pysznymi, świeżutkimi, czerwonymi, soczystymi i słodkimi truskaweczkami), do tego dochodzi coraz ładniejsza pogoda (chociaż właśnie przed chwilą przeczytałam na Onecie, że to lato ma być najchłodniejsze od 10 lat) oraz fakt, że dzisiaj idziemy ze znajomymi na "Koty" - które wypadły nam nagle, z czego się bardzo cieszę. Tym bardziej zaciskam więc nogi, może nawet i dotrwam do niedzieli, kiedy to moja siostrzenica ma I komunię... Właściwie to spałam dzisiaj do 11 z minutami i stwierdziłam, że mi się aż tak nie śpieszy, bo nie ma to jak spanie do bólu! A właśnie, czy wy zawsze tak wcześnie wstajecie? (Godziny waszej aktywności internetowej przyprawiają mnie o zawrót głowy!) Pozdrawiam, lecę po truskaweczki, które mam centralnie pod blokiem! Trzymajcie się, lub wręcz rozpadajcie (jak wolicie) Miłego, truskawkowego, Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 21:36 Dopisuję parę zdań, żeby podciągnąć wątek, który już niedługo się kończy, ale jednak pare osób jeszcze tu jest... Nie pisałam nigdy wcześniej, ale znam troszkę Was z czytania i z rozmów z Doną... I coraz bardziej mi się podoba... Ale zupełnie nie podoba mi się to, że do 27 maja miałam urodzić małą Polę, a tu dzień dobiega końca a jej nie widać... Czekam i czekam, ale jakoś nic nowego nie widać. Zero skurczy, zero odchodzenia wód, zero wszystkiego!!! Ale 3 czerwca idę do mego gina do szpitala i jeśli się da (jak ma się nie dać?!!) to będziemy wywoływać... termin mam albo na 27 (nie mogę w to uwierzyć, byłam pewna, ze urodzę przed!!) albo na 31 maja... No nic, czekam, czytam nadal wszystko co się da, czytam też wątek dziewczyn majowych, które już szczęśliwie tulą maluchy swoje... Pozdrawiam wszystkie mamusie i te zewnętrzne i wewnętrzne... Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 21:49 OOOO moja Małgosiajak fajnie)))cieszę się,że Cię tu widzę))))naprawdę;- ))) Widocznie Pole to do siebie mają,że terminy są im na gwizdek))Moje dziecko fika na ktg,tak że aż uszy puchną i najwyraźniej nie ma ochoty opuszczać łona Co ciekawe - fika tak w intensywnie właśnie w szpitalu - w domu,zdecydowanie łagodnieje. Ja byłam dziś u fryzjera,czym wywołałam niemały popłoch - kobiety nie mogły się nadziwić,że ja w dniu terminu sadowię się na fotelu....tyle że fryzjerskim)) Mnie to bardzo poprawiło nastrójNie na długo...ale zawsze. Widzisz Mona - jak ja moge opuścić majówki,jak tu zawsze ktoś litościwy się znajdzie)))???? A propos -dziś odzywała się malgog - oboje z Maciusiem są zakatarzeni.Poza tym chyba raczej wszystko ok. Małgosia -walker,przyznaj się,ześ mnie już dziś o porodówkę posądziła)))a tu wielkie....nic No to...w takim razie...udanej,owocnej nocki...ściskam wszystkie mamusie)) Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: MAJ 2004 !!! 27.05.04, 23:52 Tak..posądziłam, przyznaję... A ja cały czas czekam z nadzieją na ten termin... jeszcze pare minut jest 27 maja, a te nasze Pole faktycznie jakieś zaparte... Nic nie pomaga, żadne perswazje, namowy, postukiwania, łaskotanie... Umie ta moja Polka postawić na swoim... Ja się najadłam truskawek i idę jednak spać, co robić... Odpowiedz Link Zgłoś
budeczka Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 07:41 Chcę pozdrowić wszystkie zniecierpliwione mamusie i powiedzieć, że trzymam za Was mocno kciuki i będę kibicować do ostatniej chwili. Pozdrawiam też te, które już w pełni cieszą się maluchami! Ten wątek miał być także moim. Niestety szybko okazało się, że moja ciąża się nie rozwija i musiałam się pożegnać z nadziejami na majowe dzieciątko Ale podglądałam pilnie Wasze dzieje i aż trochę mi szkoda, że kończycie ten wątek (oczywiście żartuję), bo jakoś tak zaocznie związałam się z Wami Mój termin porodu miał być w połowie maja i właśnie w połowie maja okazało się, że jestem znowu w ciąży))) Proszę, potrzymajcie chociaż przez chwilę kciuki, żeby tym razem był inny scenariusz i żebym mogła zostać prawowitą członkinią wątku styczniowego (albo lutowego?) Kurczę, chyba zacznę Was podglądać na rówieśnikach)))) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 08:58 Kasiu - pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia - napewno wszystko ułoży się ,tak jak byś chciała))Życzę Ci dużo wiary i spełnienia witajcie zatanawiam się,gdzie jagiellonka??? Kasia,jesteś? Czy już Cię na liste wpisywać??Zachciało mi się truskawek z tego Waszego opowiadaniaTyle że u mnie - posucha-trzeba by było jechać pod Halę Marymoncka,coś czuję. Poza tym - mam postanowienie,ze nie będę stękać.Taka piękna pogoda (wreszcie),słoneczko grzeje mi w okienka-może to spowoduje większą chcęć obejżenia tego świata przez nasze dzieci??? Mamusie dzieciate - na spacerki dziś wymarzona pogoda) Teraz to tyle-wpadnę jeszcze niebawempa,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 09:52 dona i inne jeszcze nierozdowojone, naal jestem z Wami myslami i czekam z niecierpliwością na rozwój akcji. Tak rozdmuchałyście ten watek, ze mi toneru w drukarce nie starczy na drukowanie )))) Bo ja straszny chomik jestem i wszystko zbieram )))) Obrączkę Miłka ze szpitala, test ciążowy, nici z szycia szwu itd. Codziennie skrobię pamiętnik Miłka, a wczesniej mój-ciążowy. No i drukuje nasz watek. Więc rozmnażac się szybko!!!! Kasiu, trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje maleństwo. Luty to też dobry termin do rodzenia. Na wiosnę będziesz już zgrabna laska biegająca ze swoim maleństwem na spacery. Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 10:40 jestem jestem, przeciez was nie zostawie dzisiejsza pogoda nastraja baaardzo optymistycznie. przede mna pracowity dzionek. zaraz wychodze do domku, bo mi szafe dla Julki przywoza!! pokoik juz w pelni umeblowany bedzie. truskawy pewnie pod hala marymoncka dostaniesz bez trudu, albo na wolumenie, humorek poprawiaja i to calkiem niezle Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 10:45 Kasia powodzenia! styczniowo- lutowe ludki to wspaniali ludzie, sama jestem z 31 stycznia trzymam kciuki, uda sie napewno kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 11:19 czesć Dziewczyny Kasiu Budeczko, i ja potwierdzam - wodniki są wspaniałymi ludźmi! sama jestem z 21 stycznia )))))) i trzymam kciuki za Was! a jak tam Panie Majowe 2004?? i truskawki nie pomagają?? ja wczoraj w Konstancinie w warzywniaku dostałam troszku, i zmłóciliśmy wszyscy. Polcia też truskawki kocha. dziś wyjeżdżamy na weekend do Lublina, pewnie się nie odezwiemy przez chwilę. mocno ściskam M Odpowiedz Link Zgłoś
budeczka Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 12:14 A co tam, nie będę przesądna i podziękuję serdecznie za ciepłe słowa!!! A wodniki są rzeczywiście super, znam parę) Trzymajcie się i bądźcie szczęśliwe!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 14:55 Oj, się zagapiłam i napisałam za wysoko. Przekleiłam się, żeby nie było bałaganu... Hej matki na dniach! Cieszę się, ze optymizm wraca, hurra, że sa truskawki! Ja też od kilku dni poprawiam sobie nimi nastrój, tym bardziej, że są już taaaaaaaaaaaaakie słodziutkie! Mój dół z Dnia Matki, czyli terminu porodu dzięki nim mija (nie wiadomo, czy będę mogła po urodzeniu się uraczyć pysznymi, świeżutkimi, czerwonymi, soczystymi i słodkimi truskaweczkami), do tego dochodzi coraz ładniejsza pogoda (chociaż właśnie przed chwilą przeczytałam na Onecie, że to lato ma być najchłodniejsze od 10 lat) oraz fakt, że dzisiaj idziemy ze znajomymi na "Koty" - które wypadły nam nagle, z czego się bardzo cieszę. Tym bardziej zaciskam więc nogi, może nawet i dotrwam do niedzieli, kiedy to moja siostrzenica ma I komunię... Właściwie to spałam dzisiaj do 11 z minutami i stwierdziłam, że mi się aż tak nie śpieszy, bo nie ma to jak spanie do bólu! A właśnie, czy wy zawsze tak wcześnie wstajecie? (Godziny waszej aktywności internetowej przyprawiają mnie o zawrót głowy!) Pozdrawiam, lecę po truskaweczki, które mam centralnie pod blokiem! Trzymajcie się, lub wręcz rozpadajcie (jak wolicie) Miłego, truskawkowego, Joanka Ps. Kasiu, trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 28.05.04, 22:06 hej Joanka, moja aktywnosc wynika z faktu, ze ja ciagle jeszcze do pracy sobie uczeszczam wlasnie wrocilam z plot i palaszuje kolejna porcje truskaweczek i tak sobie rozmyslam, czy ta nasza DONA to nas w koncu NIE OPUSCILA? miala sie jeszcze dzisiaj odezwac i co??? jestes tam? jesli chodzi o to spieszenie to ja rowniez mam czas, jutro tez sie wyspie, a co moze to juz ostatni weekendzik taki spokojniutki? patrze sobie na ten przymilny pokoik, juz kompletnie umeblowany i wierzyc si enie chce, ze niedlugo bedzie juz mial lokatora. tak swoja droga, to znowu maluch zaczyna "dobijac" sie w dole. tez tak macie/mialyscie? mam wrazenie id kilku dni jakby mala probowala "staranowac" wyjscie. malo przyjemne uczucie. milej nocki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 29.05.04, 14:36 jestem,jestem moja mniejsza aktywnośc wynika z tego,że zamiast marudzić,stękac,jęczeć - wzięłam się ostro za obowiazki- zasuwam jak motorek Kasiu-dokładnie wiem o czym mówisz- wczoraj mnie to dotknęło dośc mocno i nawet musiałam na chwilę przystopować.Na wieczór się tu zwlekę))))pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 29.05.04, 19:28 cos mie mam dzisiaj szczescia, zeby dostac sie na forum w koncu udalo sie. dzisiejszy dzionek minal szybciutko. co prawda pobudke mialam juz przed 7.00! chyba jakies przepowiadajace, standardowo rozeszly sie po kosciach. chcac troszke zmeczyc malucha postanowilam polazic i ku uciesze mojego meza wyciagnelam go na gielde komputerowa. wszystkie bole i skorcze przeszly i ja znowu czuje sie swietnie, moze jutro pojedziemy sobie do zoo? ostatnia nasza wyprawa nie nalezala do udanych. zaczelo padac i musielismy wracac do domu. teraz wyskocze jeszcze do jakiegos marketu moze kupie truskawy, bo zapominalam dzisiaj o nich i wroce do Was wieczorkiem. piszcie jak minal Wam jeden ostatnich podwojnych dni pzdr. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 29.05.04, 20:55 witam was oczekujące wróciłam do domku z malutkim i wracam by oczekiwać waszych maleństw narobiłyście mi apetytu na te truskaweczki narazie nie wychodziłam nigdzie więc o istnienu tego wspaniałego owocu zapomniałam a wy niestery rozbudziłyście moje kubki smakowe mniam mniam wczoraj wyszłam coprawda na 10 min ale nie przechodziłam obok straganu więc mogłam sobie tak żyć w błogiej nieświadomości ach...; ale odkryłam żze niejestem sama w stanie łazić na moje długie upragnione spacery opadam z sił postaram się być z wami do końca waszego 2w1 i kibicować z człych sił sciskam mocno was i leniwe brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 29.05.04, 20:57 a Kasia dodam że mi pomogło Tesco o godzinie 17 i potem skurcze zaczeły się pojawiać intensywniej Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 29.05.04, 22:10 jestem ...doszłam do wniosku,ze potrzebny mi odpoczynek psychiczny od tego wszystkiego - nie mam tak naprawdę powodów do histerii i poganiania - w końcu termin był w czwartek a dziś jest sobota.Wiec - głowa do góry - widocznie u mnie w brzuchu jest bardzo fajnie i dlaczego mam Polkę z niego wyganiać na siłę?? I tym optymistycznym akcentem.....całuje i do następnego razu)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: przepraszam, że się wtrącam:) 30.05.04, 08:30 Hej dziewczyny, przepraszam, ze się wtrącam ( i czasami was podczytuję), ale traktuję Was jak starsze siostry, bo ja jestem z "czerwcóweczek". Chociaż termin mam na 10=tego to już zaczynam się martwić o "przeterminowanie" i mam do Was pytanie o zwolnienia. Mam je do 10-tego; a potem co - musi już być macierzyński? Jak to jest u Was? Sorry jeszcze raz za to, że się tu "wplątałam" i b. trzymam za Was kciuki (też się cieszę z wszystkich waszych już zakończonych historii Matizka Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: przepraszam, że się wtrącam:) 30.05.04, 11:28 Hej!!!Urodziłam 5 dni po terminie-macierzyński miałam od wyznaczonego terminu,wieć 5 dni wcześniej.Do końca też chciałam chodzić do pracy, bo lekarz powiedział ,ze zwolnienie na dwa tygodnie przed terminem to też już macierzynski. "Na szczęście " starsze dziecko rozchorowało się na anginę i zwolnienie wzięłam na niego. Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: przepraszam, że się wtrącam:) 30.05.04, 13:40 alez wcale sie nie wtracasz, jesli chodzi o zwolnienienie to nikt nie ma prawa nakazac Ci przejscie na macierzynski przed porodem, chyba ze zwolnienie masz ponad 180 dni a termin juz minal. jakos tak to wyglada, ale Dona chyba jest bardziej zorientowana? tak to jest? ja wlasnie wybieram sie na jakis spacer i dobry obiadek gdzies do restauracyjki, chociaz nie wiem na co mam tak naprawde ochote. milego leniuchowania kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mmroowa Re: przepraszam, że się wtrącam:) 30.05.04, 14:41 Witam! Ja miałam zwolnienie ponad 180 dni, nawet ZUS mnie wzywał na komisję, ale właściwie pro forma, bo od razu powiedzieli, że ciężarówkom przedłużają bez problemów. A jeśli chodzi o zwolnienie i macierzyński, to lekarz najpierw dał mi do terminu porodu (7.05), a później jeszcze przedłużył o tydzień na wyraźną moją prośbę - pierwsze dziecko urodziłam 2 tygodnie po terminie i teraz obawiałam się o "powtórkę z rozrywki", a żal mi było i tak krótkiego macierzyńskiego. Powiedział przy tym, że najlepiej gdybym wzięła to zwolnienie od zaprzyjaźnionego internisty, bo jego ZUS się może czepiać i żebym później sprawdziła od kiedy dokładnie ZUS zacznie mi liczyć macierzyński -jeśli od terminu a nie właściwej daty, to mam oprotestować, a oni zwykle poprawiają. Pozdr. Beata mama Jasia (20.03.1999) i Kasi (14.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Urodzilam!! 30.05.04, 12:11 Czesc wszystkim, Wreszcie urodzilam i to 26.05. Byl to najwiekszy prezent na dzien matki. Maja wazyla 3300 i mierzyla 52 cm. Rodzilam w MSWiA. Bylam wczesniej umowiona z Pania Magda Piotrowska, bez niej nie poradzilabym sobie. To byla najmadrzejsza decyzja w moim zyciu. Na razie jestem w dalszym ciagu oslabiona, ide odpoczywac. Zycze wszystkim szybkiego rozwiazania. Dono, jak sie czujesz? co u Ciebie slychac? Gdybys chciala o czyms spytac to wyslij mi smsa, moj numer to 606 49 44 51. Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Urodzilam!! 30.05.04, 13:42 lol GRATULUJE!!! powodzennia w nowej roli i szybkiego dochodzenia do formy kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Urodzilam!! 30.05.04, 22:19 Magdo gratuluję raz jeszcze i... - jeśli chcesz żebym cię dopisała na listę - to podaj mi szczegóły,te które wpisuję zawsze tutaj,ok?Póki co wpiszę Asię - bo i tak jest przed Tobącałuski)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: JUZ JESTEM! 30.05.04, 18:40 Asia gratuluje dużego chłopaka To teraz czekamy na Kasie i Done dziś jest piękny dzień pewnie pospacerowałyście dużo więc dzisiejsza noc może być wasza czego wam życze z całego serca Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 MAJ 2004 30.05.04, 22:15 ...no padnę zaraz....z wrażenia rzecz jasna - dwie,super wiadomości i to teraz,jak sobie zarządziłam kurację odwykową od komputera!!!!!!)))))) Gratuluję dziewczynki)))no taki prezent na Dzień Matki,to ja rozumiem Myszo - chętnie z Tobą pogadam ale sms-ami to nie za bardzo nam wyjdzie - może na maila albo gg????Byłabym bardzo zobowiązana)))))))))))))))))))) Asia - też cudnie -gratuluję z całego serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 My z Kasią jesteśmy słoniczkami ...tylko zapomniałyyśmy Was o tym uprzedzić;- )))) A tak poważniej to...właśnie się męczę z jakimiś bólami dość mocnymi - ale to raczej skutek wymęczenia pogrillowego i upału,niż cokoliwiek konstruktywnego) Co do zwolnień - to chyba sobie poradziłyście beze mnie))Ja w każdym razie codziennie tracę jeden dzień macierzyńskiego!Mam nadzieję,że dwa tygodnie po terminie nie będę rodzić,bo już mam powyżej kokardki i wyrobię najwyżej do czwartku - potem robię jakąś mała aferkę))))..jeszcze nie wiem komu))) Żaba - mówiłaś coś o Tesco....musze Ci powiedziec,że u mnie nie zadziałało...chyba,że - złe Tesco wybrałam))) Kasia - daj znać,że u Ciebie ok -Ty chyba na dziś miałaś termin???czy coś pokręciłam??? A teraz...całuskuję WAS mocno i Dziecięcia Wasze również - te po tej i po tamtej stronie brzucha. POZDRAWIAM wszystkie czerwcówki - chyba będę jedną z WAS))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: MAJ 2004 30.05.04, 22:43 Wiecej optymizmu, jutro jeszcze jest maj! Dziewczyny, do dzieła! Mój mąż złożył zamówienie na dzień dziecka (dla kogo to ma być prezent? dla niego? toż to on troszkę za stary na prezenty pierwszoczerwcowe...), a mnie już wszystko jedno... Dona, nie rozumiem, jak dałaś się wrobić w macierzyński? Nie dało rady tego inaczej zorganizować? Próbowałaś z internistą? Ja miałam farta, bo rzeczywiście odezwało mi się lekkie przeziębienie + zatoki, wiec był pretekst, by iść do internisty. Ale trafiłam na babeczkę, która - tak mi się wydaje - i tak bezproblemowo wypisałaby mi zwolnionko. I tak dostałam na 10 dni, z czego zostało mi już tylko do końca przyszłego tygodnia - wypadałoby się zmieścić w tym czasie, bo nie chce mi się telepać do centrum tylko po ten druczek... A może uda ci się jeszcze odkręcić ten macierzyński, bo to kurcze szkoda każdego dnia! Oj, to był chyba ostatni weekend, coś tak czuję. Ładne zakończenie, co? Pogoda jak drut, spuchłam po raz pierwszy jak bania - tym bardziej chyba czas na wielki finał!? Ja to i tak super ciążę znoszę, ale przelewać się w upały nie znoszę! Wprawdzie pogoda się zaraz kończy, truskaweczki rozpędzają, ale i tak trzeba poważnie wziąć się do rodzenia. Tylko jak tu rodzić, jak objaw brak? Jutro idę na moje pierwsze KTG (lekarz mnie pożegnał na dwa tygodnie przed porodem, w szpitalu pierwsza wizyta wskazana na 5 dni po terminie), zobaczymy, co powiedzą, ale coś czuję, że odeślą do domu... Na wszelki torbę własną wezmę, rzeczy dla koziołka zostawiam. Ale i tak pewno spotkam się z Wami jutro w jednym kawałku... Mój mąż mnie straszy, że jusz tak zostanę. Hmm, byłyby niezłe jaja! W sumie fajnie, tylko szkoda, że ludzie tacy absolutnie niewrażliwi - czy wam też tylko w 30% przypadków ustępują miejsce w środkach lokomocji, a w kolejkach do kibelka karzą stać ze wszystkimi równo (tupecik to ja mam, jeśli chodzi o innych, ale sama się nie wychylę w swojej sprawie w walce o prawa kobiet w ciąży...)? No i to wiązanie butów, zakładanie majtek i skarpetek? Brrr! Daję sobie max do piątku - potem siłą mnie będą wynosić ze szpitala (idę do Zofii, tam podobno odwlekają na maksa przyjęcia)! Bo jakby co, to czerwiec też nie jest zły, jeśli chodzi o urodziny! Tak, ja sobie daję czas do 5go... Potem okupacja szpitala. Hawk! Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 30.05.04, 23:03 hejka tak wlasnie ostatnio sobie pomyslalam, ze moze moja uparciucha to sobie chce ladna date wybrac? 04.06.04 lub 05.06.04 tez ladnie. szkoda tylko, ze mnie o zdanie nie pyta tak, zdecydowanie te upaly i mnie nie sluza. pzdr kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 31.05.04, 00:12 Ale jaja! wszystkie rodzą, a Wy Dwie Dona i Kasia zostajecie na straży wątku ) zaczynam mysleć,że to się nie skończy, hehe) wpadłam tylko Was zdopingować, wróciliśmy własnie z Lublina. Miłek ma gębę zakroszczoną bo obżeram się truskawkami. trudno trzymam kciuki, jutro wpadnę na dłużej jak sie uda. M Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 31.05.04, 11:10 No i jestem...a szczerze mówiąc myslałam,ze już nie bedę tak szybko. Pół nocy wycierpiałam z powodu bólu na kształt miesiączki(spotęgowanego razy dwa) i skurczy cholernie nieregularnych...w zasadzie ...nie mija do tej pory..i zastanawiam się,co to jest???Skurcze napewno nie..więc co do diabła tak boli i w jakim celu?????? Nie wiem;-((((((((((( Leżeć mi źle,chodzic -nie bardzo...siedzieć też do kitu...już nie wiem,co mam zrobić.... Joanko - jeśli chodzi o mój macierzyński - to może i by się dało - ale przekroczyłam te 180 dni a na droczenie się z kadrami czy zusami - poprostu nie mam siły.Ja chcę iść na wychowawczy - więc w świetle tych kilku lat - moje nawet 3 tygodnie w plecy - odpuściłam. Kasiu - chętnie bym kupiła truskawek (i najadła się zawczasu,co by tak jak Mona Miłkowi niespodzianki nie sprawiać))ale musiałby mnie ktoś zanieść na bazar! Moje nogi to już nie banie...tu już brakuje określenia - nie mam nawet ani jednaej pary butów do założenia - nawet klapki odpadają...w domu zasuwam na bosaka. Wybaczcie - ale ja naprawdę ledwo przędę...kiepściutka sprawa...całuję...;-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 31.05.04, 21:02 no nie zajrzałam na chwilkę do rówieśników a tam:... mnoży się dzieci jak grzybów po deszczu, no i dopadło mnie buuuu deprecha? nie wiem ale przykro mi się zrobiło, że ja już do majówek się nie zaliczę. nie zaglądam tam dopóki nie urodzę, a jak urodzę w czerwcu?? ha napewno urodzę w czerwcu ciągle oczekująca Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: MAJ 2004 31.05.04, 13:26 Witajcie dziewczyny! Może Dona dopisze mnie także do listy. Mój termin 28.05.04. To teraz jest nas 4. U mnie już 3 dni po terminie. Martwię sie dziś naszą Kruszynką, bo zrobiła się cichutka i mało się porusza, mimo moich namów. Co się z nią dzieje. Zawsze taka aktywna. Mam nadzieję, że wszystko z nią w porządku. Może ma już bardzo ciasno i dlatego jest mniej aktywna. Poczekam do wieczora i dam znać co się dzieje. Od kilku dni zauważam na mojej bieliźnie śluzowatą wydzielinę białą, podobną do kurzego jajka. Jest rozciągliwa. Czyżby to czop śluzowy? Kilka razy w nocy chodzę też do toalety i wiecie co? Ostatnio trochę mi sie przysnęło na sedesiku. Śmialiśmy sie z tego z Mężem. W nocy chodzę półsenna do toalety. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy we trójkę. U mnie na działeczce jeszcze nie ma truskawek buuuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: MAJ 2004 31.05.04, 13:59 To co ja mam powiedzieć? Termin miałam na Dzień Matki (czyli 5 dni opóźnienia), dziś byłam na ktg i dowiedziałam się, że mojemu śpiochowi się nie śpieszy (macica ma 2 cm jeszcze) - następna wizyta w środę. Może w końcu wezmę się za tę stertę prasowania, która czeka już chyba drugi tydzień... Lecę do rodziców na obiadek. Trzymajcie się, wpadnę tu później, Pa. Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 31.05.04, 20:43 dopiero dostałam się do internetu w pracy mieli niezły ubaw a mnie to zaczyna wkurzać - te pytania i zdziwienie: pani kasiu pani jeszce nie w szpitalu?! grr wcale mnie to nie dopinguje. Mona niezłe zdziwko, że jeszcze aktywny wątek no cóż my się nie dajemy. siłą nas będą wykopywać, hihi moje samopoczucie jest wporzo. miałam dzisiaj jakieś skurczyki na ktg, a właściwie przepraaszam: skurczunieńki no cóż nawet badanie nie pomogło. drzwi ciągle zamknięte i to szczelnie. następna wizyta na środę, nie podejrzewam by wniosła coś nowego. Dona jeśli wytrzymasz do środy możemy się umówić i podrzucę ci z kilogramek tych piękniutkich czerwoniutkich słodziutkich... truskaweczek. Ja dzisiaj już dzIenną porcyjkę zaliczyłam trzymcie się ciepło i polujcie na skurcze, jak jakieś upolujecie to prześlijcie mi kilka kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 31.05.04, 21:03 Witam jutro jest 1 czerwca może wasze dzieciątka sprawią sobie ogromny prezent pojawiająć się właśnie tego dnia? korzystajcie z truskawek ja dziś tylko obejrzałam je w koszyczku jakoś mam stracha zwłaszcza po tym co Mona napisała brrr dziś dzionek minoł spokojnie znów mam aniołka w domu ale już go niebęde wychwalać bo to się źle kończy Kasia to chyba właśnie od tych skurczunieńków się zaczyna a potem wszystko przyspiesza przyspiesza i już witasz maleństwo - niewspomne że u mnie aż nad to przyspieszyło ale wam życze spokojnych i bezbolesnych wspomnień pozrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 31.05.04, 21:47 eeetam już nie wierzę że cosik się wykluje ja chyba po prostu przytyłam takie bóle to ja już przerabiałam ponad tydzień temu i co?? samo przyszlo i samo poszło właśnie nic nie napisałaś dlaczego miałaś cc. coś było nie tak? napisz cosik więcej. Kijanek Bartuś to chyba wykapana mamusia, gratuluję jeszcze raz!!! kasia i uparciuch Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 31.05.04, 21:53 a nie myślę, że moja mała (ostatnio kilka osób mnie zapytało czy tro może nie chłopiec będzie?Q!) sama dobrowolnie zdecyduje się na 1 czerwca - jeden prezent na dwie okazje?? nieee ona jest za cwana poczeka pewnie ze dwa dni - co tam niech sobie czeka jak tak chce Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 31.05.04, 22:55 NO I CO?! ZOSTAŁAM SAMA NA POSTERUNKU??!! ciężkie to moje życie Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: MAJ 2004 31.05.04, 23:17 Nie jesteś sama! Po prostu chyba nikomu się już nie chce pisać... Ja w każdym razie nie rodzę i coś czuję, że będę ostatnia, chociaż, tak jak patrzę po liście Dony, jestem najbardziej zacofana (26 maja był 5 dni temu!). Chociaż już sobie kombinuję, że zamiast 26go może będzie 02.06 (to prawie jak 26 )... Idę spać, bo nic sensownego nie mam do roboty (rodzenie np.... Pozdrawiam Was wszystkie, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: LISTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.04, 22:56 Asia - GRATULUJE, tak myslalam, ze pewnie zostalas w szpitalu. no pieknie hihihi pieknie. nie wiem czy smiac sie czy plakac teraz to juz zaczynam sie denerwowac, w pracy wszyscy sie zdziwia jak mnie jeszcze 2 w 1 zobacza. Aga u mnie tesco tez nie pomaga, jestem tam codziennie dzisiaj bylismy w bluecity zwiedzilam CALE!!! Pawel wymiekal, a my (ja i moj brzuch) twardo sie trzymamy. no coz teraz podobnie jak Ty Dona mam bole, klocia itp., ale to bardziej ze zmeczenia. jutro mam wizyte na ktg i kontrolnie u swojego gin. chyba sie zdziwi jak mnie ponownie zobaczy. i pewnie znowu powie, ze coz musimy poczekac. grrr jak ja nie lubie takiej odpowiedzi. najbardziej to szkoda mi mojej mamy, ktora denerwuje sie okropnie. jak dzwoni do nas to Pawel zawsze jej mowi, ze ja wlasnie urodzilam a dzisiaj to nawet moj brat zrobil jej dowcip i zadzwonil, ze je juz na poordowce jestem. bidulka a tu nic sie nie kroi. Coz Dona jutro na truskawy! chociaz to nam pozostaje. jutro tez zapytam kiedy mam szanse na jakies wywolywanie/przyspieszenie, od kiedy moge sie upominac. to tyle, moze jeszcze zagladne tu dzisiaj kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 czerwiec:-) 01.06.04, 08:15 no cóż wątek majowy, ale my twardo siedzimy, witam wszystkie mamusie ciepło i słonecznie czas wstawać. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: czerwiec:-) 01.06.04, 08:23 no i witajcie ..przespałam prawie całą noc - bo w porównaniu do tego,co się działo poprzedniej nocy - to był też bólik a nie ból i dało się pospać trochę. I Bogu dzięki - bo najgorsze jest zmęczenie. Wczoraj już w zasadzie byłam przekonana,że pojadę na Wołoską.Tymczasem koło 13- 14 - zaczęłam czuć się lepiej i ..do teraz tak jest. Jadę popołudniu na ktg.A tam prawdopodobnie nie dopadnie mnie taka "akcja" - więc nawet się nie dowiem,o co to chodzi. Moja niedawno rodząca przyjaciółka twierdzi.że tak własnie zaczęla rodzic...a ja...wygląda na to,że nie bardzo. Jedno wiem -tak mnie to wymęczyło psychicznie głównie,bo w porównaniu ze skurczami to betka - że miałam serdecznie dosć! W zasadzie nic nie jem ...reaguję na żarcie agresywnie. Acha -dorabiam listę,póki jestem...kto wie...co to się wydarzy - już naprawdę nic nie jestem w stanie przewidzieć. Kasia - mogłabym się umawiac na kiedy sobie chcesz- ale sama widzisz-mam na to mały wpływpa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: czerwiec:-) 01.06.04, 09:33 Dzięki Dona, że mnie wpisałaś. Kompletuję dane. Będziemy mieli dziewczynkę - Magdusię. Mam 27 lat. No i mamy czerwiec, Nasze Kruszynki nie śpieszą się na ten świat. Nie mamy innego wyjścia jak tylko czekać. Może w tym tygodniu wszystkie zaczną rodzić? Trzymam za nas kciuki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: czerwiec:-) 01.06.04, 09:54 Witajcie dziewczyny! Jestem z Wami, trzymam kciuki, mysle ze Kasia ma racje, ze dzieciaki sa cwane i nie beda sie rodzic w Dzien Dziecka - bo potem co? jeden prezent?? za zadne skarby!!!Ale od połnocy juz moga wyskakiwac Mysle ze juz naprawde bliziuuuutenko do zamkniecia watku majowo-czerwcowego!!! Przesylam Wam wibracje porodowe, 3majcie sie!!! i korzystajcie jeszcze z truskawek, o ktorych ja moge tylko pomarzyc... Pozdrawiam Asia i Kubus, ktory wlasnie smacznie spi Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: czerwiec:-) 01.06.04, 12:11 Nie masz pojęcia Asiu,jakie to miłe, kiedy któraś z Was nadchodzi z dobrym słowem i otuchą Faktycznie -watek zrobił się kwietniowo-majowo-czerwcowy i z pewnościa bliżej mu do końca,niż kiedykolwiek. Masz rację - nalezy zawsze znaleźć sobie pozytywne strony zaistniałej sytuacji...a poza tym...rzeczy niemożliwe-załatwiam od ręki..na cud ..trzeba troche poczekac - więc pokornie czekam Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: czerwiec:-) 01.06.04, 12:31 Matki, ale wy wcześnie wstajecie!!!! Przecież o 8 godzinie to się śpi! Też myślę, że nasze uparciuchy dziś się nie urodzą, bo (przynajmniej ja) za bardzo im tym jednym prezentem groziłyśmy. Stawiam, że rodzenie rozpoczniemy od jutra. Ja zaczynam być powoli zdesperowana uciekającym czasem i jutro chyba poproszę o wywołanie (jak się dadzą namówić a ja nie spękam...). Idę jutro na ktg i usg. Ale Wam powiem, że dopiero wczoraj miałam pierwszą wizytę w przychodni przyszpitalnej. No i jak sobie pomyślałam o porodzie, to o mało co nie zeszłam... Bo generalnie staram się nie myśleć o tym, jak to będzie, ale wczorajsze otoczenie podziałało na moją wyobraźnię. Może to ja podświadomie odsuwam termin porodu? A tak a propos terminu porodu: dzięki za wciągnięcie na listę. U mnie jeszcze 29, płeć, hmmm 70% Ania, 30% Tomek. Jak tak przejrzałam listę, to zdecydowana przewaga chłopców... Zobaczymy, choć mąż składał zamówienie na dziewczynkę... No ale nic to. Fakt faktem, że mamy już czerwiec. I dzień dziecka! Moi rodzice zapraszają nas dzisiaj na lody!!!!! Pychotka! Pewnie ten spryciulek chce się jeszcze załapać... Korzystajmy z ostatnich chwil, bo później nie wiadomo, na co będziemy mogły sobie pozwolić . Lecę po truskaweczki! Acha, Dona, chyba zaczynam rozumieć Twój opuchnięty stan, bo i mnie to powoli dopada - nigdy nie miewałam spuchniętych stóp i palców u dłoni (chyba, że były mega upały, których u mnie w domu jeszcze nie ma). Masakra! Chyba jednak czas rodzić... pozdrawiam Was wszystkie, Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: czerwiec:-) 01.06.04, 14:00 Ja wszym pociechom składam moc życzeń z okazij ich święta moimo że w brzuszkach ściskam mocno poklepcie swoje piłeczki ) Joanka 8 rano to czasem w odmiennym stanie dla mnie osobiście był już prawie środkiem dnia, smieje się że teraz lepiej sypiam a napewno jak narazie lepiej się wysypiam niz wtedy Dona mam proźbe bo ty jesteś specjalistką od uzupełniania listy mój synek nazywa się Bartosz Dominik z góry dziękuje za wpis Nasz wątek Majowy rozpoczoł się w kwietniu a zakończy w czerwcu ciekawe jestem z wami dziewczyny gorąco o was myśle, wiem co oznaczają takie wyczekiwania wcześniej niecerpiwiłam się tak jak wy ale teraz każda godzina może przynieść jakąś niespodzianke czego wam życze Jagielonka cc miałam z powodu wachającego i cześtych spadków tętna maluszka coprawda pierw próbowali przyspieszyć poród ale szybko zdecydowali sie na operacjie bo z małym było gorzej dodam że rodziłam na solcu ale zanim tam dotarliśmy byliśmy na kasprzaka i tam niby było wszystko ok i zostałam odesłana do innego szpitala. wam żeycze spokojnego dotarcia do szpitali i miłych wspomnień pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: czerwiec:-) 01.06.04, 17:16 Zabo, więc jednak na Solcu rodziłaś?? i jak Ci się podobało?? dlaczego Matki nie jecie truskawek??? spróbujcie, mojemu Miłkowi schodzi z buźki uczulenie, więc to jednak nie truskawki, bo wciąz jem przynajmniej miseczkę dziennie)) najgorsze, że ten mój mały ma dysplazję obu stawów biodrowych, bidulek. dobrze, że szybko zdiagnozowane, polecam usg jeszcze w szpitalu, bo wg wszystkich mądrych ortopedów, diagnozowanie od 1 tygodnia, a leczenie od drugiego najlepiej zacząć (najszybsze efekty). co tam jeszcze>> kroi się małe spotkanko w czwartek o 13 na Polach Mokotowskich. może nierozdwojone jeszcze się dołączą??? mocno ściskam za Was kciuki Mona ps. przestaję nadążać za Waszą niesamowitą ilością postów. zdecydowanie tam Was brakuje, bo posucha ) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: czerwiec:-) 01.06.04, 18:13 ojoj biedulinek, to musi z jakimis szynami sie meczyc mam namiar na wspanialego fizjoterapeute z centrum zdrowia dziecka jak chcesz daj znac. jestem wlasnie u rodzicow na dniu dziecka. wczesniej zrobilam sobie sama i wyskoczylam na zakupki. No Mona przekonalas mnie jesli mozna jesc miseczke truskawek i nic sie nie dzieje (hmmm miseczka to bedzie ten moj kilo zartuje) to ja sie rozdwajam jutro jade do szpitala na kolejne ktg i biore na swiadkow wszystkich, ze jak beda nas tak traktowac jak ostatnio, to... nie recze za siebie. ha a moze to ich sposob na wywolanie porodu? takie denerwowanie ciezarnych. A Joanka jesli chodzi o to wstawanie to ja przeciez ciagle jeszcze chodze sobie do pracy wiec godzina 8.00 to pora kiedy wlasie koncze sniadanko brzmi interesujaco to spotkanie na polach, hmm jak jeszcze sie nie rozsypie, to pewnie podjade i popatrze sobie na wasze maluszki. to do wieczora wracam do stolu z pysznymi napoleonkami truskawkami i lodami kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 hmm..... 01.06.04, 19:25 Dziewczątka, wróciłam z ktg i...jade na nie ponownie o 21.00 Kazano mi zabrać ze soba rzeczy,bo jeśli zapis będzie podobny(cytuję - rozkojarzona czynnośc skurczowa) -mam zostać. Sama nie wiem,co otym myśleć. Skurcze, rzecz jasna czuję...ale za to nie ma absolutnie żadnego rozwarcia....hmmm...no nie wiem... Dlatego - na wszelki wypadek sie żegnam....trzymajcie kciuki...i wybaczcie,ze teraz nie zajmę się listą -Kasiu,może przejmiesz schedę po mnie????? całuję Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: hmm..... 01.06.04, 19:47 Dono - powodzenie. U mnie zaczelo sie podobnie, pojechalam do szpital ze skurczami regularnymi co 5 minut. W szpitalu jednak stwierdzili ze rozwarcia nie ma a szyjka macicy jest dluga i twarda. Kazali zostac na obserwacje. Przez cala noc (od 1 w nocy do 8 rano ) mialam silne skurcze co piec minut. O 8 po badaniu okazalo sie ze juz jest prawie 2,5 cm ale szyjka w dalszym ciagu jest twarda i nie gladka. Pozniej akcja potoczyla sie szybko i o 15:15 urodzilam. Wiec trzymaj sie i byc moze jutro bedziesz tulic swoje malenstwo. Powodzenie, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: hmm..... 01.06.04, 20:26 no to trzymam kciuki Dona, chociaż nie wiem co to ta skurczowo rozkurczająca, kurka )))) M Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: hmm..... 01.06.04, 21:05 Dona, bardzo mocno trzymam kciuki!!!! Powodzenia! I nie wracaj tu bez uparciucha twego ślicznego! Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Re: czerwiec:-) 01.06.04, 21:13 No to już mnie dziś wieczór dół dopadł. I dzień dziecka nie pomaga... Jutro minie mi 7 dni, idę na ktg, usg, ale mam przeczucie, że mnie znowu wyślą do domu. Jakie są procedury w waszych szpitalach (ja rodzę na Żelaznej)? Czy by wywoływali, zatrzymali, czy czekali? Wkurza mnie dzisiaj wyjątkowo mocno, że to koziołek stawia warunki! Cholercia, może on czeka aż doprasuję tą stertę, a tu jeszcze dużo zostało! Kasiu, zazdroszczę, że Ci się CHCE chodzić do pracy (tzn. musi dawać satysfakcję!). Ja sobie odpuściłam od 1go maja, bo chcieliśmy pojechać na obchody wejścia do UE do teściów (mieszkają na granicy) - więc zrobiliśmy sobie mały urlopik... Mimo, że roboty zostawiłam full i musiałam jeszcze po powrocie wpadać, to końmi by mnie teraz nie zaciągnęli... Dobra, kończę, bo mąż ciągnie na spacerek... Buziaki, Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: czerwiec:-) 01.06.04, 21:51 Dona trzymam kciuki Solec naprawde polecam jeżeli chodzi o lekarzy i pielęgniarki niesamowity personel (nawet studętki okazały się bardzo pomocne a tak bardzo nie chciałam ich obecności) dzięki za polecenie; pojechałam tam mimo że na kasprzaka powiedzieli mi że nie ma tam miejsc byłam tak zdesperowana że chce tam rodzić i się udało - przyjeli mogli by poprawić warunki w łazience i toalecie Polecam też zrobienie usg bioderek jak tylko zobaczyłam że jest możliwość odrazu wysłałam małego (zwłaszcza że sama jako dzieciak byłam trzymana w jakimś tam urządzeniu) już zapisaliśmy się na wizyte do ortopedy ciekawa jestem co powie pozdrawiam i mobilizuje reszte oczeujących Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: czerwiec:-) 01.06.04, 22:06 no ładnie kolejna poszła na porodówkę, GRATULUJĘ! i bez Poli nam tu nie wracaj, daj przykład pozostałym uparciuchom POWODZENIA!!! właśnie oglądam sobie program "mamy cię" i świetnie się czuję. ŻADNYCH, ŻADNYCH cholercia objawów nie odnotowuję. o przpraszam jedyne co się zmieniło to te telefony, grrr jeszcze nie urodziłaś? no powiedz coś temu uparciuchowi. Co ja mam powiedzieć jak taka uparta! W moim szpitalu (Inflancka) chyba po 10 dniach zatrzymują. Tak mi się wydaje, bo jak leżałam na patologii to właśnie takie przeterminowane przybywały. A ja wtedy w najgorszych koszmarach sennych nie myślałam, że moje dziecko też tak się zaweźmie. Jedyna rzecz jaka mnie przeraża to wymiary takich przenoszonych. a ja taka malutka jestem Ech dość żalenia już może niedługo. Jutro kolejne ktg i zobaczymy co będzie, pewnie następna wizyta na piątek. W końcu miałam zamknąć ten wątek, to pewnie i tak się stanie. DO JUTRA! KASIA Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: czerwiec:-) 01.06.04, 22:55 Powodzenia Dona. Wsztstki trzymamy za ciebie kciuki. Mamy nadzieję, że już jutro będziesz trzymała swoją Polcię w ramionach. No to zostałyśmy już tylko trzy: Patrycja Kasia i ja. Może jutro zacznie sie coś dziać? A może w ten weekend? Zobaczymy. Nasza Madzia strasznie sie wierci, naciska mi na pęcherz, co nie jest zbyt przyjemne, tak jakby już chciała przejść przez kanał rodny. Może już przygotowuje się do porodu? Telefony codziennie i wciąż to samo pytanie? Nasze Mamy prześcigają sie w dzwonieniu. To jest miłe. Ale gdy sklepowa pyta: Pani jeszcze nie urodziła? Ze spokojem odpowiadam, że tak naprawdę nie ma terminu porodu, to dziecko decyduje, kiedy chce przyjść na świat. Może Pani je zachęci, skoro nie może się doczekać? I wiecie co? Już więcej nie pyta. Nie lubpię takich natrętów. Do jutra dziewczyny. Może nasze wspólne namowy zmobilizują nasze Maleństwa do wyjścia z brzuszka. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: czerwiec:-) 01.06.04, 23:25 upss zapomniałaś: jeszcze Joanka chronologicznie wygląda to tak: JOANKA(j2_pawlowska) - t. 26.05.2004 IWONA (iwonia) - (27 l.) Warszawa? t. 28.05.2004 dziewczynka - Magdusia PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta co do Patrycji, to ciekawe czy już jest po, bo nie odzywa się już od dawna moja mała też mocno mi pęcherz uciska i wiercić się zawsze zaczyna wieczorem i na noc - a co sobie mamusie spać będzie łobuziak jeden miłej nocki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 no i wszystkich rozczarowałam;-((((( 02.06.04, 08:27 ...jestem z powrotem... przyjechaliśmy na tę nieszczęsna 21.00 i podłaczyli ktg - zapis był tak jednostajny tym razem,że pan doktor się obśmiał. Z resztą - jadąc tam - już się tego spodziewałam.Szczerze mówiąc byłam szczęśliwa,że mnie tam nie zostawili - szpital o tej porze jest jeszcze bardziej nieprzyjazny dla mnie. No i wróciliśmy koło 23 do domu.Znów nieciekawa noc i znów czyszczenie i niedobrze - i tak w kółko!Trochę długo to trwa!Przy okazji dowiedziałam się,że przyjmują na 10 dobę po terminie(co u mnie wypada w niedzielę)ale doktor stwierdził,że bankowo urodze wcześniej(ciekawe..co to za bank))i nie bedzie potrzeby wywoływania... Kolejny lekarz stwierdził..że spore to dziecko...aż sie boję - bo do tej pory nie za bardzo brałam sobie do serca tę uwagę. Tak więc - jestem tu jeszcze...chociaż mam wrażenie,że siedzenie na walizce,nie jest moją mocną stroną - jestem ...jakaś ..nijaka;-( Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: no i wszystkich rozczarowałam;-((((( 02.06.04, 09:41 Witajcie oczekujące Mamusie! Wczoraj ok 23.00 zaczął pobolewac mnie brzuszek. Bolał dość znośnie, ale kiedy poczułam mocniejsze kłucia w dole brzucha, pomyślałam,że może to już. Po jakimś czasie wszystko było OK, aż do chwili kiedy poczułam potworne kłucie z lewej strony brzucha, aż krzyknęłam z bólu i od razu zaczęłam płakać. Mąż się wystraszył, przytulił mnie. W jego ramionach się uspokoiłam. Potem czułam już delikatny ból brzucha. Co to mogło być? Madzia ciągle się wierciła i uciskała dól brzucha. Zawsze jest najbardziej aktywna wieczorem. Dzisiaj nadal delikatnie boli mnie brzuszek, da się wytrzymać. Rano pojechaliśmy zarejestrować się na wizytę do gin. Jutro kolejne ktg i badanie, w piątek idę do szpitala, jeśli nic się nie zacznie. Najgorsze jest to, że tak naprawdę nie wiem jak powinny wyglądać te skurcze. Każdy jest inny i inaczej odczuwa skurcze. Mam nadzieję, że gdy na dobre się zacznie będę wiedziała, że trzeba jechać do szpitala. Ach Dona jestem z Wrocławia. Mieliśmy nadzieję,że może już dzisiaj urodzisz. Ale miło, że nadal jesteś z nami i możemy razem sie wspierać. POZDRAWIAM IWONA I MADZIA 41 TYDZIEŃ Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 czyzby wszystkie poszły rodzic???? 02.06.04, 18:44 witajcie!!!!!!!! Nie udzielam sie juz na tym watku bo brak mi czasu na oba ale czytam regularnie Wasze posty i cóz dzisiaj widze: od rana nikt sie nie odzywa. Czyzbyscie wszystkie posżły rodzic?? Moze rzeczywiscie Wasze dzieci nie chciały przychowdzic na swiat 1 czerwca)) Trzymam za Was kciuki.Dołączajcie do nas szybciutko. pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: no i wszystkich rozczarowałam;-((((( 02.06.04, 20:01 ha no to sie wymienilysmy. ja wlasnie jestem w szpitalu mam tylko nadzieje, ze juz w takiej postaci mnie nie wypuszcza. wszssystko zaczelo sie bardzo niewinnie, podejrzewalam, ze sacza mi sie wody, a ze mialam jakis tam plyn do sprawdzenia to sprawdzilam. test wyszedl pozytywnie, wiec na dzisiejszym ktg powiedzialam o tym lekarzowi i MNIE ZAMKNELI. nie mamm zadniuskich skurczykow, czuje sie w miare (bo jak czuc sie dobrze w szpitalu na patologii?!) i czekam. moze jutro jakas kroploweczka? zobaczymy. nie bede teraz tak regularnie zagladac same rozumiecie ale wieczorkiem Pawel przywozi kompa, wiec piszcie co u was a ja bede zdawac relacje jak tam u mnie jedyna rozrywka jaka mi pozostala trzymcie sie skurczowo kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: no i wszystkich rozczarowałam;-((((( 02.06.04, 21:44 no proszę jestem zaskoczona tym testem - w życiu o tym nie słyszałam - gdybyś mogła powiedzieć coś więcej,to byłabym wdzięczna. W szoku jestem,że w ogóle z tego szpitala piszesz - cud techniczne sa dla mnie cały czas niezrozumiałe. Ja jutro do szpitala - ale jeśli nic się nie będzie działo - nie planuję zostać. Trzymam kciuki za Ciebie Dziewczyny - obiecuję się zająć listą -ale jutro - nie czułam się dziś najlepiej - wybaczcie)))) U mnie znów seria skurczy nocnych....jesli znow pół nocy mnie wymęczą i nic z tego nie wyniknie...chyba zwątpię w siebie do końca;-((((( całuski Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: no i wszystkich rozczarowałam;-((((( 02.06.04, 22:02 Kasiu trzymaj sie ciepło! Ja jutro idę so mojego gin, na badanie KTG i omówienie spraw związanych z porodem. A w piątek, jeśli nadal lekarz będzie chciał idę na wywołanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Maj 2004 03.06.04, 10:36 ale czad Kasiu, pewie urodzisz, szust! laptopa na brzuch! i piszesz do nas )) Dona, mnie tam nie rozczarowałaś, nic a nic. trzymam kciuki coby Ci się czas skurczył, bo widzę że co dzień huśtawka nastrojów. wszystkie oczekujące mocno wspieram. lecę bo mały kwęka. M Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Maj 2004 03.06.04, 13:48 Dzięki Dona za pamięć Moze tym razem wyprawa do szpitala będzie owocna i zakończy się rozdwojeniem, a ty Jagielonka jesteś niesamowita z kompem chyba jestem zacofany człowiek jak to możliwe? Mimo że żadziej zaglądam myślami jestem z wami i kiedy tylko moge wpadam by sprawdzić obecność pozdrawiam cieplutko Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: Maj 2004 03.06.04, 18:26 Dziewczyny, melduję, że jako druga po Kasi stawiam się jutro w szpitalu. Byłam dzisiaj na wizycie u mojego gin. Stwierdził, że szyjka macicy sie skraca, jest miękka, no i często stawia mi sie brzuszek. Nawet teraz kiedy piszę jest bardzo twardy. Od 16.00 tak mam. Dzidziuś sie wierci, wypycha swoje nóżki i pupę. Czuję jak schodzi już na sam dół i z całej siły naciska. Wiem, że to skurcze przepowiadające, bo boli mnie tylko delikatnie dół brzucha, a Madzia wierci sie bez opamiętania. Po wizycie czuje się wspaniale. Lekarz jutro na mnie będzie czekał w szpitalu. Ustaliliśmy, że poczekamy trochę z wywoływaniem porodu, poczekamy, aż akcja się sama zacznie. A jak mówił gin, może to nastąpić już dzisiaj. Czuje w sobie tyle energii. Cały dom lśni czystością, nawet kwiatki poprzesadzałam, co odwlekałam z dnia na dzień. Posprzątałam balkon, wszystko już gotowe. Lekarz mówił, że nie chcą w szpitalu bez powodu wywoływać porodu, bo kroplówka też kosztuje i bez potrzeby jej nie używają. A jeśli chodzi o ból po kroplówce, owszem jest silniejszy, ale akcja porodowa przebiega szybciej. Jeśli kobieta zbyt długo czeka na 10 cm rozwarcie to i tak podają kroplówkę, aby przyśpieszyć żeby sie tak nie męczyła. Trochę mnie uspokoił. Może nie taki diabeł straszny. Nadal dzwonią nasze Mamy. Moja już będzie u nas w poniedziałek. Wszyscy wierzymy, że Magdulka przyjdzie na świat w ten weekend. Już od 3 dni wieczorami dziwnie się czuję, boli mnie brzuszek. Zresztą to już 6 dni po terminie. Nasza Kruszynka nie może siedzieć w brzuszku tak długo. Przed nami ostatnia noc we dwoje. Dzisiaj jeszcze raz ponaglimy nasza córcię, na ten świat. Zapowiada się szczęśliwy , cudowny wieczór . Kończę i trzymam za Was kciuki. Czuję sie cudownie, jestem szczęśliwa. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Maj 2004 03.06.04, 21:16 Jak to miło,czytac takie optymistyczne wieści - Twój ton,podniósł mnie nieco na duchu Życze Ci dużo szczęścia,szybkiego spotkania z Magdusią i cuuudownego wieczoru Ja równiez jadę na wywoływanie - ale to dopiero w niedzielę o 11.00. Boję się tego troszeczkę ale...i zwlekac nie ma co. Dzis widziałam moją Niespodziankę na usg,wysłuchałam tętna i wszystko wygląda prawidłowo. Niestety - pomimo moich skurczy - prawdziwa akcja sama rozpocząc się nie chce. A pomyślec,ze drżałam o donoszenie do 38 tygodnia Cóż... Agnieszko - miło cię tu widzieć - zachęcam wszystkim,żeby mi potowarzyszyli do sobotyCiekawe,co z Joanką...zdaje się,że zgodnie z przewidywaniami - zostaje powolutku sama Całuski dla Was wszystkich,dzięki którym dzielnie znoszę tę dłuuuuuuugą końcówkę))))) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Maj 2004 04.06.04, 09:04 Hmmm, ale cisza... czyzbyscie poszly sie kobitki rozdwajac? Jesli tak - to mocno trzymam kciuki!!! Jesli nie - to i tak trzymam, za szybie i bezbolesne porody i zdrowe dzieciaczki !!! pozdrawiam serdecznie i czekam na wiesci... ))))))) Aska Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Maj 2004 04.06.04, 09:14 heloł to ja rodząca jestem właśnie na sali do porodów rodzinnych i czekam na skórcze, które cholercia jakoś właśnie zanikać mi zaczęły. Dona wczoraj miałam kroplówkę OTC chyba tak to się nazywa. jest to test oksytocynowy, który ma sprawdzić czynności skórczowe macicy i zachowanie się przy tym dzidziusia- chyba nie pochrzaniłam u mnie zsadziałało i rozpoczęła się w nocy akcja. mam nadziueję dzisiaj urodzić. prdz kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Maj 2004 04.06.04, 09:20 Kochana-aleś mnie pocieszyła..ja jadę na ten test w niedzielę))) Daj Boże,żeby i umnie tak się zaczęło!!!!!!Cały czas o Tobie myśle i strasznie się cieszę,że możesz takie lifowe relacje zdawać)))))) Ja już się zastanawiam nad olejem - masaże i i nne wygibasowe metody - u mnie mało skuteczne;-(((((((ale jednocześnie zostawiam go sobie na sobotę. kasiu - trzymam kciuki za WAS)))i czekam na wieści))) Wszystkiego,najlepszego))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Maj 2004 04.06.04, 13:56 ..popiszę sobie sama do siebie...))) bo jak nie popiszę,to wbiję zęby w ścianę... coś niebywałego...serdecznie sobie współczuję... a żal mi siebie....okropnie.. idę wrócę będę Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Maj 2004 04.06.04, 14:12 Dona!!Nie martw się,piszę z pozycji podwójnej mamy, w obu przypadkach przechodzonej.Pierwszy porod byl wywolywany,samo wywolywanie wspominam nieciekawie.Drugi syn tez nie chcial sie urodzic-co 2 dni ktg,usg,ale lekarz wiedzial co robi-ten "normalny porod" byl super.Poza tym mam tą świadomość,że ja urodziłam,a nie pomogła mi w tym chemia.Więc czekaj spokojnie,w końcu ten dzień przyjdzie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Maj 2004 04.06.04, 14:31 widzisz - cały problem w tym,że za chwilę czeka mnie wywoływanie...już samo OCT napawa mnie lękiem.Ja bardzo nie chce tej ingerencji a jednak-zanosi się na to,że mnie to nie ominie. Poza tym - myśle,ze już nie mam sił.. psychicznie wysiadłam...a to jednak w szpitalu potrzebne - bądź co bądź jestem już dużą dziewczynką. Dziękuję ci za miłe słowa pocieszenia)))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Do bidulki Dony;-))) 04.06.04, 17:15 Dona kochana, nie pisz sama do siebie, wskakuj do nas, na rówieśników - tam już antykoncepcję planujemy!!! Tak patrzę na datę założenia wątku przez Julię i zaraz rok będzie... Tak jakby te ciąże trwały i trwały. Nie martw się, na pewno Twoje Maleństwo będzie duże i wyskoczy od razu w piękną pogodę (na razie ma padać...) I ciesz się, że możesz pospać sobie spokojnie. Gosia wrzuciła na rówieśnikach przepis na rogaliki drożdżowe - może się skusisz? Cholera, strasznie chciałabym Cię rozweselić, a nie zdenerwować (mnie pod koniec już wszystko wkurzało, ale gotowałam na maxa). Pozdrawiam Cię cieplutko. Jestem z Tobą i trzymam kciuki! Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 buuuuuuuuuuuuu;-(((((((((((((((((((((((((((((((((( 04.06.04, 19:19 masz rację - to jest nawet żałosne,że gadam sama ze sobą..ale i mój stan najnormalniejszy nie jest;-((( nie mogę na rówieśników,bo mam ..no..nazwijmy to takie wewnętrzne przekonanie..ale wiedz,że i tamten wątek śledzę pilnie. Mam nadzieję,ze Kasia szczęśliwa i tuli bobasa w ramionach.To samo pewnie się tyczy Iwony i Joasi.No i dobrze.Jakoś wytrzymam jeszcze jutro w samotni. Masz rację Elizo - wszystko mnie denerwuje -ale napewno nie dobre słowo,na które zawsze mogłam tu liczyć. Chcę jutro honorowo zamknąć wątek.Nawet kosztem słania sobie samej odpowiedzi;- )))Całuski dla Ciebie i Letis)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: buuuuuuuuuuuuu;-((((((((((((((((((((((((((((( 05.06.04, 04:02 Dona :) mam nadzieje, ze kiedy pisze te slowa Ty juz masz bole i jestes w drodze do szpitala. wiem, ze trudno dzisiaj Tobie w to uwierzyc ale naprawde juz juz moment doslownie i bedzie po wszystkim. ja w ostatnich dniach myslalam ,ze postaradam zmysly a telefony odbieralam warczac- doslownie, mawet moj 12 letni syn mnie pocieszal hehehe teraz mnie pociesza, ze jeszcze troche i Susie urosnie i przestanie ryczec pol dnia Trzymam kciuki, jutro tutaj wpadne dotzrymac Ci towarzystwa- jesli jeszcze bedziesz ( jak na zlosc wczoraj i dzis ten watek nie chcial sie otworzyc dopiero teraz po restarcie) Czekamy na Ciebie na rowiesnikach )))) nie boj ryby, ryba w wodzie nie ubodzie jak mawial moj serdeczny przyjaciel Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: buuuuuuuuuuuuu;-((((((((((((((((((((((((((((( 05.06.04, 09:57 Oj Aniutek...nic mnie nie skurcza,nic mnie nie boli;-(((())) Masz rację - warczę okropnie i jestem niezbyt sympatyczna.I faktycznie -wydaje mi się,że nigdy w życiu nie urodze a jeśli już - to po dobowych męczarniach w szpitalu,gdzie mnie prędzej wykończa niż sprowokują narodziny. Mój syn(też 12 letni) też mnie zaczął pocieszać -ale ogólnie- każdy z nas ma już dość. Całuję Ciebie i Susie,dziękuję za słowa otuchynawet nie wiesz,jakie to ważne Wpadnę jeszcze dziś zamknąc ten rozdział naszego życia))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Dona ? jestes ? 05.06.04, 22:06 jak tam nastroje? mam nadzieje, ze bojowe 6 czerwca - piekna data historyczna- 1944 desant na Normandie www.eyewitnesstohistory.com/dday.htm serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2113637.html zbieraj sie :) trzymam kciuki anka Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Dona ? jestes ? 05.06.04, 22:37 Gratulacje Kasia zdrowia dla was obu kobitki Dona pewnie już w szpitalu i jutro będzie witać swoje maleństwo czego z całego serca życze oczywiście wszystkim oczekującym pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Maj 2004 05.06.04, 15:28 Julka urodziła się w sobote 5 czerwca o 1:17. Ważyła 3650 i mierzyła 50 cm. Jest śliczna. Poród (pierwsza i druga faza trwały ponad 12 godzin). Ja Tata Paweł jestem dumny z kilku swoich osiagnięć w zyciu, ale to co pokazała Kasia przerasta je wszystkie razem wzięte. O samym przebiegu Kasia opiszę coś więcej, jek tylko wyjdzie z sali pooperacyjnej, bo tam nie mogę zanieść jej komputera. Kończę i jade do dziewczynek. TaTaPaweł, Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!! 05.06.04, 16:08 Serdeczne gratulacje dla rodziców!!!!!!!!!! Niech Julka chowa sie zdrowo i radosnie. Czekamy na Kasie.Niech szybko dochodzi do siebie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Gratulacje!! 05.06.04, 17:25 Serdeczne gratulacje. Zycze szybkiego powortu do zdrowia i mnostwo zdrowia i usmiechu dla Julki i Kasi. Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Gratulacje!! 05.06.04, 20:33 GORĄCE GRATULACJE DLA RODZICOW I USCISKI DLA CORECZKI !!!! POZDRAWIAMY Asia i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Gratulacje!! 05.06.04, 21:56 Gratulacje dla nowej kobitki i jej rodzicow aniutek Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Maj 2004 05.06.04, 22:45 Gratuluję z całego serca,całusy dla Obu Pań)) Szybkiego powrotu do domku i zdóweczka Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 uroczyste zamknięcie wątku MAJ 2004!!!!!!!!!!!!!!! 05.06.04, 22:52 mam przyjemność zakończyć piękną,majową historię rozpoczętą przez Julię)) Dziękuję wszystkim mamom,które pozwoliły mi dotrwać do dziś,które pocieszyły,rozśmieszyły,ukoiły - jednym słowem - były tu ze mną)))) Serdecznie dziękuję za serce i wyrozumiałość Trzymajcie kciuki!!..i bądźcie nadal takimi ludźmi..a wasze dzieci napewno kiedys będa z Was bardzo dumne...całusy Dona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: uroczyste zamknięcie wątku MAJ 2004!!!!!!!!!! 06.06.04, 08:41 Dona, wszystkie z tego wątku jesteśmy z Tobą myślami. Jako ostatnia powinnaś być jakoś wyróżniona ))) Pomyślimy o tym później. Trzymam kciuki za szybki i łatwy poród. Czekamy na Ciebie na rówieśnikach, bo z tym wątkiem już się żegnamy. Ech, a pamiętam, jak go zakładałam tyle miesięcy temu... Julia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: uroczyste zamknięcie wątku MAJ 2004!!!!!!!!!! 06.06.04, 12:17 Przepraszam że się wtrace bo wam Julia i Dona przysługuje zamykanie, ale uważam że zamknięcie najpiękiejsze będzie gdy na koniec ukarze się pełna lista narodzonych dzieciaczków więc troszeczke na oficjealny koniec poczekamy pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje że zgodzicie się ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
j2_pawlowska Jeszcze My! 08.06.04, 16:40 Jeszcze ja chcialam sie pochwalic moja cudna Ania, ktora zaszczycila nas swoja obecnoscia 02.06.2004 o godzinie 15.50, o wadze 3650 g i 57 centymetrami pieknego cialka! Dziewczyny, wszystkim Wam gratuluje i do zobaczeniu na innych watkach! Pozdrawiam, Joanka Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: LISTA!!!! 11.06.04, 11:20 no nie moge sobie odmówić wejścia na ten watek i spojżenia okiem wspomnienia;- ))) życie jest piękne!!!!!! czy to już wszyskie narodziny,jakich oczekiwałyślmy???idę Was zapytać TAM,gdzie myślałam,że nigdy nie dojdę))))czyli..na RÓWIEŚNIKÓW jestem najszczęśliwsza na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: LISTA!!!! 11.06.04, 12:01 Dona!!!! Gratulacje!!! Jak dobrze znowu Cie... czytac!!! Pedze rowniez na rowiesnikow - tam pewnie naskrobiesz wiecej szczegolow!!! pozdrawiam i przesylam moc usciskow Asia i Kubus (25.05.04) Odpowiedz Link Zgłoś
ivvonia Re: LISTA!!!! 15.06.04, 17:44 Witajcie! Dzisiaj właśnie wróciłam ze szpitala! Urodziłam 4.06.2004 r piękną dorodną córeczkę. Waga 4050 g, długość 57 cm. Mała dostała 10 punktów. Jest śliczna i cudownie sie uśmiecha. Czujemy sie już dobrze. Magdalenka miała żółtaczkę, konflikt krwi dlatego tak długo byłyśmy w szpitalu. Pozdrawiam szczęśliwe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: LISTA!!!! 16.06.04, 11:39 Gratulacje-zapraszamy na rówieśników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: LISTA!!!! 16.07.04, 22:21 ..wybaczcie...robię to z czystego sentymentu...tak mnie dziś wzięlo na wspominki...)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Po roku... 30.07.04, 09:07 Nie byłabym sobą, gdybym tutaj nie zajrzała. Właśnie mija roczek od "zmajstrowania" Miłosza, który leży koło mnie i guga do zabawek. To piękne zakończenie tej historii )))))) Odpowiedz Link Zgłoś