bell1977 Miłej soboty... 21.06.08, 08:56 Udanej soboty, kobitki. Ja mam w planach pranie, sprzątanie, obiad i ciasteczka, które będę piekła z moim syneczkiem. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 09:33 Bell jak fajnie, że jesteś. Jejku ale mam zaległości... Pomimo, że jestem juz na L4. Ale nie zapmiałam o was!!!! Trzymam kciuki za Ciebie. Ja tez nie ma jakiś super konkretnych planów na dziś. Poza rosołkiem. U mnie rozpoczyna się 30 tc. Tak się ciesze ale jeszcze do końca troszeczkę...... Udanej sobotki dla Ciebie i wszystkich pozostałych, które będa miały czas aby tu zajrzeć. Pozdrawiam!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 10:46 Adaśka, buziaczki i ściskam mocno Popatrz jak ten czas leci... juz 30 tydzień... cieszę się, że wszystko u Ciebie dobrze, pojawiaj się częściej i pisz co u Ciebie. Kurcze, już niewiele zostało do rozwiązania i będziemy mieć pierwszego ploteczkowego dzidziusia ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 10:59 Nooooo czas leci niesamowicie!!!! Uszki do góry! U Ciebie też wszystko z czasem się ułoży po twojej myśli! Z tymże wszystko wymaga czasu....... Kochana pamiętam jak wyczekiwałam dwóch kresek... Potem plamienie....obawy......Leki... Teraz zastanawiam sie kiedy urodzę przed czy po terminie. Ale najważniejsze aby szczęśliwie dobrnąć do końca!!!! Taki nasz kobiecy los - zawsze o coś się martwimy, czegos wyczekujemy, czegoś pragniemy!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 16:48 No, ja już po obiadku, po zakupach, właśnie wyjęłam ciasteczka z piekarnika. Kurcze trochę się spody przypiekły za bardzo... następnym razem będę piekła z włączoną górną grzałką, dziś włączyłam obie i górną i dolną. Na obiadek miałam ogórkową i canelloni, bardzo chłopakom smakowało a teraz mały przed blokiem, mąż w garażu a ja z piwkiem przy kompie )) Ale już za chwilkę wracam do przerwanego prania i porządków. Miłego popołudnia i co porabiacie? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Niedziela :) 22.06.08, 11:40 Witajcie kochane, ślicznie grzeje słoneczko....szkoda tylko, że nie mogę sie poopalać temperatura niestety nie dla mnie... Wybieram się za to na balkonik z książeczką nie gotuję dzisiaj obiadku, bo wyręcza mnie dzisiaj mąż robi moja ulubiona rybkę już się nie mogę doczekać. Ja muszę dzisiaj czymś się tak zająć żeby przez chwile nie myśleć o jutrzejszej wizycie....której bardzo się jej boję.... Jutro Was grzecznie poproszę o kciuki Tymczasem ślę moc buziaków i życzę Wam udanej niedzieli Gorąco pozdrawiam Marcelina Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Niedziela :) 22.06.08, 16:53 Witam! po urlopie, wlasnie wstawilam pranie i usiadlam mam sie ok, brzuch wciaz nie daje znaku, ale jak mi lekarz powiedzial: mam lozysko z przodu a to zazwyczaj opoznia czucie ruchow, wiec czekam dalej. Poczytam dokladnie pozniej co i jak, narazie pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Niedziela :) 22.06.08, 17:01 witajcie dziewczynki bell pochwal sie co za ciasteczka zrobilas smaka mi narobilas moze tez cos upieke Krispi tez cie rozumiem kiedys tak lubialam sie opalac i wylegiwac na sloneczku a teraz 5 min i juz mnie nosi dzidzie zreszta tez A ja mam dylemat dziewczynki musze w tym tygodniu powiedziec w pracy kiedy mam zamiar isc na macierzynski a ja nie wiem nie umiem zdecydowac tzn tak srednio co drugi dzien jak rano wstaje to mowie sobie ze juz chcialabym od jutra nie isc a jak sie tak zastanowie no to narazie jest ok wytrzymuje w pracy i nie umiem okreslic dnia a musze( Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Niedziela :) 22.06.08, 20:43 Glorciu, witaj po urlopie )) Krispinka, ze słońcem w ciąży trzeba ostrożnie, ale czytałam gdzieś, że można takim późnym popołudniem kiedy słońce już nie przypieka usiąść sobie na 5 minut z odsłoniętym brzuszkiem (oczywiście wcześniej krem z wysokim filtrem wskazany!!!)podobno uczy to maleństwo odbierać bodźce z zewnątrz i ułatwia adaptację dziecka po porodzie, bo to jasne światło jest widziane przez maluszka przez powłoki brzuszne! Ja sama w pierwszej ciąży, pod koniec lata i na początku września kiedy było bardzo ciepło, siadałam sobie przed domkiem i pokazywałam mojemu Michałkowi słoneczko Anulka, ciasteczka najzwyklejsze, kruche, bo ja w wypiekach można powiedzieć raczkuję Od wielu lat nie piekłam ciast i teraz czuję sie niezbyt pewnie w tej materii No ale jeśli chodzi o gotowanie to jest to mój konik, chętnie służę radą i przepisem jeśli ktoś ma ochotę ))) Dziecko odwiezione do dziadków, ma wakacje a my wolną chatę )) Miłego wieczoru kobitki )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Niedziela :) 22.06.08, 21:41 Heja! przeczytalam co sie dzilao i wiedze, ze ogolnie ok takze Urlop byl super, mimo upalow czulam sie swietnie i jedzonko francuskie pycha z nowosci ciazowych to jak bylismy w tamtejsze aptece po srodek na komary, to pani aptekarka nas uswiadomila ze nie kazdy jest odpowiedni dla kobiet w ciazy, doradzila nam taki, co byl ok (jest napisane z tylu, ze mozna stosowac u dzieci od 6m zycia i kobiet w ciazy). przyznam, ze jakos nie pomyslalam, ze na takie rzeczy trzeba uwazac. Zrobie wywiad w aptece tu u mnie na dnaich, czy tu tez sie na takie rzeczy uwaza, moze ktos wie jak z tym jest w Polsce? Ide rozwieszac pranie... uzbieralo sie po wakacjach Pozdrawiam wszystkich i super fasolkowe fluidki dla wszystkich starajacych sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 09:16 Witajcie kochane, mam dzisiaj wizytę dlatego też denerwuję się....jak przy każdej z resztą Martwię się tym co lekarz powie na moje wyniki...no i czy wszystko z dzidzią w porządku? Jak wrócę to na pewno napisze co i jak....ale będzie to pewnie wieczorem. Mam też do Was ogromna prośbę...trzymajcie za mnie i moje maleństwo kciuki miłego dnia....będę na pewno tu jeszcze zaglądać zanim wyjdę. Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 10:20 Krispii! Oczywiscie,ze bedziemy sciskaly mocno kciuki!Nic sie nie martw,na pewno wszystko bedzie dobrze i wrocisz z usmiechem.A wieczorem czekamy na relacje i wrazenia. Milego poniedzialku dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 10:34 Krispinka, ściskam kciuki, wszystko będzie dobrze, jestem pewna Czekamy na relacje z wizyty wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 11:34 pewnie ze trzymamy! czekamy na relacje po powrocie! Ja kolejne usg za 3 dni poraz pierwszy bez nerwow, az dziwnie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: poniedziałek...już po wizycie 23.06.08, 18:59 Dzięki dziewczyny Dzięki dziewczynki ja juz jestem po...niestety mój mąż jest nie zadowolony bo gin. nie potwierdził czy to dziewczynka czy chłopczyk... musze znowu powtórzyc badania licze na to ze tym razem beda juz lepsze... No i musze mniej jeść a dużo przytyłam w ciągu miesiąca...az 5 kg Ale jak tu nie jesc jak sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedziałek...już po wizycie 23.06.08, 20:18 ale dobrze, ze ogolnie ok 5kg w miesiac, niezle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: wtorek 24.06.08, 11:13 Witam po dluzszej przerwie. W Oxfordzie tez przepieknie, ale ja myslami juz jestem w Polsce, bo to juz za dwa dni o tej porze bede ladowac! Hurrrra!! Bede sie bawic na dwoch wyczekiwanych weselach, jak ja uwielbiam te weselne atmosfery, dziewczyny piszcie jaka tam pogoda w kraju, bo ja sie obkupialam w letnie sukienki, a tu mi pisza, ze na poludniu grad!!! Mam nadzieje, ze Gorny Slask ominelo? Nie bedzie mnie do 7 lipca, takze wybaczcie mi nieobecnosc. Jesli bede miala chwilke to zajrze oczywiscie. Zamowilam wizyte u gina, tak na rutynowe badanie, bo tu w Anglii nie badaja dopochwowo, a ja uwazam, ze podczas ciazy (bezproblemowej) przynajmniej jedno takie badanie nalezy wykonac. Kusi mnie troche kolejne usg, ale nie bede meczyc maluszka, tym bardziej, ze do usg polowkowego juz tak niedaleko (4 sierpnia). Co porabiacie dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: wtorek 24.06.08, 12:26 ja w pracy maju! Londyn zalany sloncem! Lece do polski 3-go wieczorem ale tylko na 4 dni, taki dluzszy weekend. Tez sie nie moge doczekac! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: wtorek 24.06.08, 12:53 Oj,dziewczyny ale Wam zazdroszcze...Ja do odlotu mam jeszcze prawie trzy tygodnie i tez juz tym zyje! Maju nie przejmuj sie ja tez przygotowalam glownie letnie ciuszki,bo ciagle slychac o upalach w tej naszej Polsce Lece 14-ego,bo czekam ciagle na koniec szkoly mojej corci,ale te n ostani okres wyjatkowo mi sie dluzy.Na dodatek tuz przed wyjazdem czeka mnie jeszcze przeprowadzka,ale co tam... Birmingham tez zalane sloncem i mimo,ze bez upalu to czuc juz lato.Ale sie rozmarzylam...Pozdrawiam Was cieplutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: wtorek 24.06.08, 12:58 Zapomnialam jeszcze napisc,ze w Posce tez obowiazkowo pierwsze kroki kieruje do mojego ginekologa.Mam nadzieje,ze moze on mnie oswieci w sprawie plci Maluszka.Tak bym chciala juz wiedziec... No i nie bedzie mnie tu az 7tygodni,wiec mam nadzieje,ze uda mi sie zagladac do Was mimo braku internetu Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: wtorek 24.06.08, 13:03 Maju, na dolnym śląsku jest straszna gorączka!!! moja Jelonka tez zalana słońcem...aż strach wyjść z domku...dlatego chowam się w domku w cieniu, gdzie troszkę chłodnawo pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
envy85 Re: wtorek 24.06.08, 19:47 oj to jak się tak porozjeżdżacie to już zupełnie pusto sie tu zrobi... i kto nam będzie fluidki przesyłał? A ja ich właśnie bardzo potrzebuję, bo staranka już prawie zakończone (18dc) i pozostaje najgorsze oczekiwanie. Na szczęście w weekend na wyjazd integracyjny z pracy jadę, więc nie będzie czasu na rozmyślanie. A sobie zawsze obiecuję, że w tym cyklu to tak na zupełnym luzie będzie, tylko jak to zrobić?! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: wtorek 24.06.08, 19:56 Envy nie za wcześnie na zakończenie staranek???? U mnie 28dc i dopiero 4 dzień wyższych temperatur więc szykuje się znów 37 dniowy cykl. Oszaleć można. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Oczekiwanie wydłuża mi się w nieskończoność. Dziewczyny trzymajcie kciuki we czwartek bo mam rozmowę w sprawie pracy Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: wtorek 24.06.08, 20:57 Dziewczyny!Bez wzgledu na to jak bardzo i na jak dlugo sie porozjezdzamy,to kciuki beda zacisniete,a fluidki ciagle wysylane,chcby telepatycznie.Jestem pewna,ze nie mowie tylko za siebie Malyduszku!Powodzenia w czwartek!Napisz koniecznie jak poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia sroda popoludnie... 25.06.08, 16:58 czyli lepiej pozno niz wcale juz kilka razy chcialam cos dzis napisac, ale wciaz sie zawieszalo, wiec moze tym razem sie uda podpisuje sie pod slowami annec: na wakacjach, czy nie, fluidki bedziemy wysylac!!! wczoraj bylam na koncercie i bylo super, znow sie wytanczylam. Ale w drodze do domu czulam sie wykonczona, dzis od rana tez... kumpela w pracy nie w ciazy i tez sie tak czuje... chyba cos z cisnieniem, pogoda... siedzimy i marudzimy, bo nam jakos nie tak... i tak mi uplywa dzionek Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: sroda popoludnie... 25.06.08, 22:55 witam dziewczynki annec mam pytanie to w ktorym tygodniu bedziesz jak bedziesz wracac do anglii, kurcze ja ciagle mysle jak to bedzie w sierpniu jak sie bede czuc bo tez chce do polski... Dziewczynki a jak to jest z tnczeniem i glosniejsza muzyczka w ciazy, mam pozegnalna imprezke kolezanki z pracy w pabie no to nie dyskoteka ale moze byc glosniej i nie wiem czy powinnam tu w anglii nie mozna palic w pomieszczeniach wiec o zatruwanie sie nie mam co sie martwic ale jak pojde to pewnie bede chciala sie poruszac troszke niewysiedze na krzesle no ale czy wolno... wiecie cos na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: i juz czwartek... 26.06.08, 11:03 Anulka,czytalam przed chwilka watek pazdziernikowy i juz mialam napisac,ale zerknelam jeszcze tu i pomyslalam,ze skumuluje odpowiedz co by sie nie powtarzac Wiesz,mi tez bylo by troszke szkoda wykorzystywac miacierzynskiego przed porodem,ale z drugiej strony jesli czujesz,ze pobyt w Polsce by Cie zregenerowal i poprawil samopoczucie,to moze warto.Tym bardziej,ze jak pojawi sie Maluszek,to podroze na jakis czas odejda na plan dalszy. Ja tez wkraczam powoli w ostatni trymestr i wizyty u poloznej zwiekszyly czestotliwosc.Postanowilam to z nia omowic,bo przeciez lece do Polski az na 7tygodni.Troche sie zdziwilam,kiedy powiedziala,ze to zaden problem i zyczyla mi ladnej pogody. Myslalam,ze spyta chociaz czy bede miala kontakt z lekarzem na przyklad,a ona nic... Sama o to zadbam na miejscu,ale ciagle zaskakuje mnie tutejsza bezproblemowosc... Ostatnio zdarzylo mi sie drugi raz z rzedu zapomniec przyniesc probki moczu i tez stwierdzila,ze nie szkodzi,nastepnym razem przyniose.Ciesze sie,ze juz niedlugo zobacze sie z moim polskim ginekologiem. Jedyna wizyta,ktora celowo przesunelam o tydzien wczesniej,to ta w klinice dotyczaca badania przeciwcial(mam Rh-). Z Polski wracam niecale 6tygodni przed terminem i mam nadzieje,ze wszystko bedzie OK.Odnosnie imprezki,to mysle,ze nic sie nie stanie jak troszke sie z Maluszkiem poruszasz,a muzyczka dobiega do niego stlumiona,wiec takie jednorazowe szalenstwo na pewno mu nie zaszkodzi.Baw sie dobrze,bo Twoj dobry humor ma wplyw na nastroj Malenstwa. Pozdrawiam cieplutko! Ps.Napisz pozniej jaka podjelas decyzje co do wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: i juz czwartek... 26.06.08, 14:21 allo pozdrawiam wszystkich! wychodzi na to, ze duzo z nas juz na urlopach itp bo pusto tu! Ja wlasnie po usg, wszystko ok, malenstwo ruszalo sie i w ogole lekarz potwierdzil, ze to przez lozysko z przodu umiejscowione moge jeszcze nie czuc ruchow i to normalne takze czekam dalej wiem, ze potem to pewnie bedzie bolalo (te kopniaki) ale jestem strasznie ciekawa tych ruchow, wiec czekam i z takimi pozytywnymi wiesciami przesylam mnostwo fasolkowych fluidkow!!! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: i juz czwartek... 26.06.08, 20:45 witam dziewczynki dziekuje anecc za rady A co do dzisiejszego imprezowania to nici z tego moj kochany musial isc do pracy ehh mial miec wolne autobusy juz nie jezdza z mojej wioski a pozatym typowa angielska pogoda za oknem wlasnie leje:] ale ruch sobie zafundowalam i tak bo postanowilam posprzatac tu i ta wkoncu wolne i samotny wieczorek jak ja tego nie lubie, smutno i wtedy ale sciagnelam sobie fajne filmy cos sie dzis ogladnie aaaa no i zamiescilam fotki na forum fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,81398270.html Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: i juz czwartek... 26.06.08, 22:53 Anulka ślicznie wyglądasz!!!!! a ten Twój brzusio superasty!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: piatek 27.06.08, 10:55 Anulka fajne fotki!Wygladalas naprawde slicznie! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: piatek 27.06.08, 15:30 Witam. Anulka świetnie wyglądałaś. Zdjęcia na prawdę się udały. I ślicznie już Ci się brzuszek zaokrąglił. U mnie dalej nic a nic nie wiadomo i pewnie nic się nie zmieni przez najbliższy tydzień. A nie chcę testować bo i po co. Wcześniej czy później wszystko się wyjaśni. Wczoraj wróciłam z Warszawy. Strasznie nie podoba mi się to miasto. Szare, brzydkie i strasznie głośne. No i łatwo się zgubić . Zmęczona jestem niemiłosiernie. Za to dzisiaj powstała pierwsza para butków na szydełku. Kolor uniwersalny biały. Wiązane szydełkowym sznureczkiem Jak tylko będę u mamy pożyczę aparat. Tylko nie pamiętam, która z Was pierwsza złożyła zamówienie A tak poważnie, to jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o kontakt na maila. Chyba, że wolicie poczekać na zdjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Sobota 29.06.08, 08:17 Na wakacjach są wszyscy Dawno tak pusto tu nie było. Napisałam ostatnio do hope, bo coś jej nie widać. Odpisała, że ona i maleństwo czują się dobrze. Tylko jej mama jeszcze choruje. Ale obiecała, że jak troszkę wyzdrowieje to do nas wróci. Hope trzymam kciuki za egzaminy Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia poniedzialek 30.06.08, 10:04 allo, wakacyjnie sie miewamy, bo pustki tu ze hej! ja tez wyjechalam na weekend, wiec choc pogoda nie sprzyjala, ale i tak bylo fajnie i sie nasmialam sama z siebie, bo poszlam na zakupy na godzinke (bo przeceny sie zaczely) i nie zdajac sobie sprawy, wrocilam z ubrankami dla malenstwa, a sobie nie kupilam nic!!! takze etap zakupow dla malenstwa sie rozpoczal!!! i to tak z nienacka, sama siebie zaskoczylam! Pozdrawiam i fluidki wysylam!!! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: poniedzialek 30.06.08, 19:28 hej dziewczynki dziekuje mi tez sie podobaja)) A co do wakacji ładna pogoda to wszyscy kozystaja A w anglii wcale nie takie lato no popoludniami cieplo ale nieodczuwam ze juz wakacje wielkimi krokami nadchodza z jednej strony sie ciesze bo lepiej tak w chlodku sie czuje jak tylko zaswieci sloneczko to mi duszno. A ja dzisiaj robie knedle z truskawkami na kolacje mnia mniam taka mam ochote wiec musze wkoncu zrobic tzn tak mysle polowe z truskawkami polowe ze sliwkami W sumie to chyba jeszce nigdy nierobilam ale ostatnio od dwuch tygodni mam taka ochote na gotowanie jak nigdy tylko moj maz sie troszke boi moich nowoscipapa dziewczynki trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedzialek 30.06.08, 20:55 ja wlasnie po jajecznicy z warzywami... tak mnie ciagnelo, ze musialam. milego wieczoru! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: poniedzialek 30.06.08, 21:35 Ale mi dziewczyny smaka zrobilyscie...Z tego wszystkiego sama nie wiem czy bardziej ciagnie mnie na slodkie knedle,czy na jajeczniczke z groszkiem na przyklad)) Mmmmmm............................ Tyle,ze przed chwila pochlonelam sporo ilosc lodow,wiec chyba tylko pomarze! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedzialek 30.06.08, 22:59 lody... hmm... juz sklep zamkniety, a w domu nie mam, inaczej bym jadla!!! Ale nam sie kulinarnie dzis porobilo!!! Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Wtorek :) 01.07.08, 06:54 Witajcie właśnie się szykuję na wyjazd do Pragi. Jadę z koleżanką odwieść jej mamę na lotnisko. Wczoraj byłam rozmawiać z położną odn. porodu. Do dzisiaj jestem zszokowana ceną za poród rodzinny...700 zł ;/ Jeszcze rok temu kosztował 400 zł...mam nadzieje ze to października się już nic nie zmieni. W następnym tygodniu idę z siostrą oglądać sale porodową i salę cięcia( siostra będzie miała cesarkę), no i zapisać się na ten drogi poród rodzinny. Umówiłam się też na USG 4D bo chcemy mieć z mężem płytkę z nagraniem dzidziusia w brzuszku, uważam , że to świetna pamiątka, którą można później pokazać dziecku Tak naprawdę to liczymy na to, że dowiemy się co w moim brzuszku rośnie córeczka czy synek Moja gin. do której chodzę co miesiąc ma już dość stare usg i uważam, że dlatego też ma problem z odczytaniem płci. Dobra kochane zmykam się ubierać bo zaraz wyjeżdżamy. Ściskam Was mocno i życzę milusieńkiego dnia...buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 10:57 milego wypadu krispii!!! I wiem, ze wiekszosc z was uwaza, iz brytyjska sluzba zdrowia jest do d..y, ale dla mnie 700zl za porod rodzinny w Polsce to absurd... tu jest za darmo! znieczulenie tez! Pozdrawiam, dzis w londynie +28c i slonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Wtorek :) 01.07.08, 13:26 Jeśli miałąbym do wyboru zapłacić za poród rodzinny w szpitalu miejskim 700zł, gdzie po porodzie kazanoby mojemu mężowi wyjść, dzieckiem miałabym się zajmować sama, bo oczywiście nie ma rąk do pracy. Poród pewnie z przyspieszaczami. Albo alternatywny poród w prywatnej klinice, za który mam zapłacić 1000zł, mąż oczywiście może być, do dziecka jest oddzielna pielęgniarka i pomoże jak trzeba, i dziecko może być tam gdzie chcę, mogę dyskutować z lekarzem i położną i moje zdanie się liczy. To wybór jest bardzo prosty. Na szczęście niedaleko mnie są 2 takie kliniki. Gdzie nad pacjentką się nadskakuje, a poród jest dofinansowywany z nfz, a warunki nieporównywalne. Moja mama miała kobiecy zabieg w jednej z nich, łazienka w pokoju, co 30 minut ktoś zagląda z pytaniem czy nie boli (bo nie ma prawa panią boleć, to szybciej pani dojdzie do siebie po operacji), czy czegoś nie trzeba, czy sięgnie pani po wodę, a może pomóc pójść do łazienki. Pościel śliczna, zmieniana jak trzeba. Jak byłam ostatnio w szpitalu, na sali była pani po analogicznym zabiegu, która zwijała się z bólu, tak że zasnąć nie mogła. Pielęgniarkę widziałam rano jak mierzyła temperaturę, na obchodzie i jeszcze raz, przyszła zrobić zastrzyk. Porówniania brak, choć i tak trafiła na niezłą zmianę i panie były miłe i robiły co w ich mocy. Można było zadzwonić, przynajmniej się zainteresowały. U mnie burzowo i pochmurnie, choć w prognozie oglądałam słońce Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 16:52 zgadzam sie, jednak uwazam, ze oplata za mozliwosc bycia z partnerem w trakcie porodu jest absurdem. Powinno byc bezplatnie. Oczywiscie jesli chce sie rodzic w prywatnej klinice, to trzeba placic. Ale w normalnym szpitalu... zdzieranie kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Wtorek :) 01.07.08, 19:14 już wróciłam...było bardzo fajnie, ale jestem troche zmęczona, ale to dlatego, że jest za gorąco. Dziewczyny u nas za poród rodzinny płaci się tyle nie dlatego, że może tak ktoś być z Tobą w czasie porodu...bo osoba tow. moze być za darmo jak chce. Poród rodzinny u nas to taki, że masz opłaconą swoja położną, która jest jest dla Ciebie w każdej chwili od momentu porodu, za osobna salę odpowiednio wyposażona, TV, kanapa, lodówka, wanna itp.. najważniejsze jest to, że rodzisz sama na sali, a nie np. z 2 innymi kobietami, które lubia sobie np. pokrzyczeć... Zmykam troszkę odpocząc...papa Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 19:55 odpoczywaj Krispii, odpoczywaj to nie znalam szczegolow. Ale w moim szpitalu sa tylko sale pojedyncze. polozna masz ta sama w czasie jej zmiany, takze inna co 8 godzin. Ale ile ich bedzie? zobaczymy, ile porod moj potrwa Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Wtorek :) 01.07.08, 21:54 Ja tez jestem ciekawa angielsko-polskich porownan.Pierwsza corcie rodzilam z mezem,ale wtedy jeszcze bez kosztowi wspominam dobrze,moze dlatego,ze bylo bezproblemowo i wszystko trwalo 4godziny.Drugi porod byl jeszcze krotszy,ale bylam sama,bo nie mielismy kogo sciagnac w nocy do starszej coreczki A teraz tez bedzie inaczej,bo inny kraj i obyczaje inne.Jak polozna uslyszala na pierwszej wizycie,ze dwa razy rodzilam bez znieczulenia,to zlapala sie za glowe i powtarzala "strong woman".I nie bardzo chciala wierzyc,ze w Polsce wiekszosc porodow odbywa sie bez znieczulenia.Tym bardziej jestem ciekawa jak to tu wyglada. Tak czy owak mysle,ze ceny w polskich szpitalach to naprawde lekka przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 22:56 faktycznie bedzie ciekawie porownac te nasze porody zobaczymy najwazniejsze, ze mamy sie dobrze dzis spotkalam sie z kumpela, ktora urodzila dokladnie 2 miesiace temu. wyglada super i widac od niej bijace szczescie maly super patrzac na niego nie moglam uwierzyc, ze bede miec wlasne ,alenstwo za 4.5 miesiaca... chyba to jeszcze do mnie do konca nie dochodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Wtorek :) 02.07.08, 07:54 Z tego co wiem to w moim mieście płaci się 700zł, za salę, na której może przebywać mąż, na ogólną nie wpuszczą, bo przecież druga kobieta sobie może nie życzyć. Plus 500zł za znieczulenie. W prywatnej klinice 1000zł to cała opłata za poród. Oni nazywają to opieką ambulatoryjną. A po porodzie masz jeszcze bezpłatne wizyty dla siebie i dziecka przez 6 tygodni. Ile ich jest nie wiem, bo jeszcze nie miałam potrzeby dopytywać. Zaskoczyło mnie tylko to, że w tej prywatnej opłaca im się tak naprawdę odebrać poród dużo taniej i w większym standardzie. Minus jest jeden, maja 8 łóżek. Na cesarkę można się umówić, ale żeby urodzić naturalnie trzeba u nich prowadzić całą ciążę. A to troszkę kosztuje. Chyba, że ma się szczęście i jest wolna sala, bo pierwszeństwo mają ich pacjentki. Ale znając porody mojej siostry i szwagierki raczej nie zdecydowałabym się na poród w szpitalu miejskim. Mała siostry miała anemię i nikt się nią nie zajął. Rano przyszła położna i zapytała się czy siostra karmiła małą. Ta odparła, że nie bo przecież leży pod kolejną kroplówką (też anemia) i nie miała jak wstać, a poza tym strasznie ją boli. Dostała opieprz od położnej. A mała nie płakała, bo była strasznie słaba. No i dopiero wtedy się nią zajęli. Od tego dnia zawsze ktoś był z nią w dzień na sali, żeby obu pilnować. Dobrze, że mała przeżyła. Wypis oczywiście na 4 dobę, no bo co oni mogą zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Wtorek :) 02.07.08, 11:52 no to wychodzi na to, ze nie tylko co kraj, ale co szpital, to inne zasady i oplaty mam kumpele, co rodzila i placila i trafila na niemila polozna, z kolei inna trafila do szpitala daleko od domu (rodzila 3 tyg wczesniej) i miala super porod. Takze dziewczyny zobaczymy. Uwazam jednak, ze pojedyncza sala i mila polozna powinna byc dla kazdej kobiety rodzacej. Nie powinno to byc luksusem, za ktory trzeba placic. Tak samo jak znieczulenie - ktos nie ma kasy, to ma cierpiec??? Coz, moze kiedys swiat bedzie bogatszy i taka opieka bedzie standartem... Pozdrawiam. ja po wizycie z polozna. wszystko super, wyniki krwi i cisnienie. Sluchalam bicia serca malenstwa Ale milo Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 co u Grochalci? 02.07.08, 11:43 Wiecie co z Grochalcią ? czemu się nie odzywa? Jak jej maluszek? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: co u Grochalci? 02.07.08, 11:54 widzialam ja na innym watku niedawno, choc nie pamietam kiedy. miejmy nadzieje, ze brak wiadomosci to dobra wiadomosc Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia :) 02.07.08, 12:21 poczulam ruchy malenstwa poraz pierwszy tak konkretnie jakies 10 min temu!!! (bylo jakies bulgotanie wczoraj, ale nie licze, bo normalnie bym tego nie zauwazyla). Fajowe uczucie Przesylam fluidki szczescia i pelne fasolek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: do glorci 02.07.08, 16:21 a w którym Ty jesteś tygodniu? Ja poczułam w 18 tygodniu i 2 dniu typowego kopniaczka, od paru dni czuje coś w rodzaju drżenia, jakby rybka pływała mi brzuchu i machała ogonkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: do glorci 02.07.08, 16:32 ja pozno poczulam, bo dzis 20tydz 5 dzien. Ale lekarz mi mowil, ze pozno poczuje, bo mam lozysko na przedniej scianie, ktore amortyzowal0 wczesniejsze ruchy! Teraz malenstwo jest silniejsze i poczulam Raz bylo dotkniecie, teraz to czuje ze cos mi sie przesuwa pod skora nawet ciut gilgocze Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: do glorci 02.07.08, 16:43 A ja powoli przestaję wierzyć w to że kiedykolwiek się uda. Cykl znów długi jak nie wiem i niestety wredota dzisiaj znów przylazła. Prawdę mówiąc mam tego wszystkiego powoli dosyć. A jeszcze ciągły konflikt z teściową po prostu mnie wykańcza. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia malyduszku... 02.07.08, 17:27 sciskam... ja bylam tam gdzie Ty teraz jakis czas temu... gdy wszystko mnie wykanczalo, a nadzieja na 2 krechy na tescie jakos znikala... Wiem, ze nie latwo, ale nigdy nie wiesz co za rogiem, co przyniesie jutro, co nastepny cykl... Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Czwartek... 03.07.08, 17:57 A co tu takie pustki??? Wszyscy na urlopach są, czy co??? No a gdyby ktoś się pojawił to miłego popołudnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 21:27 Witajcie dziewczyny jak bedziecie chciały to mozecie zobaczyc swieze fotki z brzuszkiem sa w sygnaturce Małyduszku Ty nic sie nie denerwuj...na wszystko przyjdzie czas, a ja mocno wierze, że już niebawem i u Ciebie pojawi sie taki brzuchol jak u mnie i tego zyczę ci z całego serca. Głowa do góry zobaczysz że wszystko się ułozy. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 23:26 <a href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1285361.html" title="DSC03572">27 tydzień</a> <a href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1285362.html" title="DSC03758">27 tydzień </a> Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 23:28 zapomniałam jak się robi odnośniki...no nic idę już spać przepraszam, że Wam tu tyle nawklejałam linków Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: piatek 04.07.08, 08:31 Krispii!Piekny ten Twoj brzuszek)) Mi wlasnie dzis wypada poczatek 27 tygodnia i wreszcie zaczyna byc widac cos wiecej niz przejedzenie. A wogole to musze zmobilizowac sily i sprobowac zamiescic jakas fotke.Nigdy tego tu nie robilam i nie wiem jak sie za to zabrac,ale jak nie sprobuje... Dziewczyny u Was nadal lato w pelni?Powoli zaczynam sie obawiac wakacji w Polsce,bede rzucala sie w oczy w opalonym tlumie... Juz nie moge sie doczekac tego ciepelka,ale jak znam swoje szczescie,to pewnie pogoda akurat sie zmieni Ale co tam,najwazniejsze,ze sobie poleniuchuje... Pozdrawiam goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Malyduszku! 04.07.08, 08:44 Wiem jak latwo czasem stracic nadzieje...Ale sama wiesz najlepiej,ze iskierka musi zostac i to doda Ci sil. To normalne,ze czasami mamy dosc,tez to przerabialam.Wiekszosc lekarzy nie pozostawiala mi zludzen,ze sa jakies wieksze szanse na ciaze.Po komplikacjach po ostatnim porodzie byly nikle(zostawiono mi resztki lozyska i dopiero po nieudanych wielomiesiecznych probach hormonalnych mialam zabieg) Mam za soba wzloty i upadki,ale jestem dowodem na to,ze niemozliwe stalo sie mozliwe. Caly czas mocno sciskam kciuki,zebys juz niedlugo mogla powiedziec to samo.I ja w to wierze! Przesylam moc fluidkow i sciskam Cie bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Czwartek... 04.07.08, 08:52 Krispinka-jak zawsze cudnie wygladasz Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Czwartek... 04.07.08, 13:38 Witam, u nas pogoda deszczowa...ale jak dla mnie to dobrze...te upały nie dawały mi spokoju już. Zezłościłam się rano bo wczoraj kupiłam sobie buty na wesele, na które idziemy 26 lipca, patrze dzisiaj do pudelka i biorę je w łapki a tam na podeszwie roz. jeden 39 drugi 40 , a ja mam 39.\ Idę dzisiaj wymienić o ile się da. Brałam 39 ostatnie już więc mam obawy, że drugiego nie będzie już. Ale gapa ze mnie, że nie zwróciłam na to uwagi przy kupnie. Dziewczyny a Wy co porabiacie? Adada co u Ciebie??? jak się czujesz i jak maleństwo? Buziaki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Czwartek... 04.07.08, 08:25 Krispi ślicznie Ci z twoim brzusiem. Ciąża dodaje uroku Wczoraj próbowałam zrobić zdjęcia kapciuszków. Niestety aparat padł i chyba nic z nich na razie nie będzie. A z przeczuciami Krispi ja nie umiem walczyć. Czuję, że to nie mój czas i nie moja pora. Tylko boję się, że ona nie nadejdzie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia witajcie dziewczynki:) 04.07.08, 08:49 pojawiam sie i znikam, nie? prze 12 dni bylam w szpitalu...w niedziele 2 tyg temu bardzo meczyly mnie wymioty. i podczas jenych z nich dostalam krwotoku doslownie. myslalam, ze juz po ciąży. pojechalismy do szpitala, tam sie okazalo, ze Kajtek żyje, ale zapakowali mnie do lozka, podłaczyli pod kroplowki, pokluli dupsko zastrzykami i kazali leżeć. okazalo sie, ze od wysilku krwiaki moje zaczely krwawić....i jedynym rozwiazaniem bylo lezenie, aby sie one wchlonely..i lezalam... w srode zrobili mi usg i sie okazalo, ze po krwiakach nie ma ni sladu a Kajtek ma 4 cm i fika radoscnie w brzuszku....pobije rekord w ilosci krwi w ciąży..juz 2 razy bylam w szpitalu a 3 razy krwawilam. matko jedyna...w niedziele przyjezdza do mnie na tydzien mama, zeby nam pogotowac, bo ja powinnam teraz sie oszczedzac..a wcale tego nie robie, tylko latam po domku. wiec dobrze, ze przyjedzie, bo chociaz nie bede musiala stac przy garach...musialam jej w koncu powiedziec o ciazy..tylko nie spodziewalam,sie, ze przyjedzie...zaskoczyla mnie... w przyszly czwartek mam usg genetyczne w Lodzi, to bedzie 11t3d. bede jechac kawal swiata, ale jest tam bardzo dobry genetyk, u ktorego bylam juz w ciazy z Szymkiem i teraz tez chce jechac. juz sie denerwuje jak licho.... wiem, ze malo teraz zagladam..uwierzcie, te wszystkie moje ciazowe problemy nie nastrajaja mnie na razie optymistycznie i nawet mi sie nie chce plotkowac.nie wiem kiedy odzyskam dawn aradość zycia..chyba jak urodze dopieroDDDD żabciu-dostalam od Ciebie smsa, ale byly to same kopertki ze znakami zapytania..szyfr jakis czy co???DDD glorcia-fajne uczucie poczuc ruchy, prawda???? jak dla mnie nie ma nc piekniejszego... sciskam wszystkie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: witajcie dziewczynki:) 04.07.08, 15:26 Grochalciu!I Ty i Twoj Malutki Kajtek jestescie bardzo dzielni!Mam nadzieje,ze to byly juz Wasze ostatnie w ciazy doswiadczenia szpitalne i teraz pojdziecie tam dopiero w terminie porodu Wiem,ze trudno nie robic nic,ale zyj sobie teraz powolutku i mysl tylko o fajnych rzeczach. Daj koniecznie znac jak tam po usg genetycznym.Wszystko na pewno bedzie dobrze. Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 08:27 No to i ja spróbuję zamieścić zdjęcia. Nie wiem z jakim efektem: fotoforum.gazeta.pl/u/malyduszek.html Przepraszam za jakość. Zamieściłam tam zdjęcia butków Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 09:10 Dzięukję. Jakby ktoś był takimi zainteresowany to proszę o kontakt Kasiu a jak się czujesz? Mama już przyjechała? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 09:59 Witam, Małyduszku buciki są cudne!!! ja na pewno się piszę na te buciki, tylko mam pytanie czy niebieskie też byś zrobiła czy tylko białe? Bo ja w środę idę na usg 4D i może się dowiem co będziemy mieli, a jakby był chłopczyk to wolałabym niebieskie a jak dziewczynka to oczywiście białe lub różowe. Napisz proszę wiele takie buciki kosztują? bo zastanawiam się czy nie wziąć też dla siostry która bedzie miała bliźniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 11:07 wlasnie na kilka dni u rodzicow, ogolnie pogoda ok, ale wlasnie ciut pada aby sie rozpogodzilo, bo na popoludnie planujemy grilla! napisze na spokojnie po powrocie, czyli w czwartek! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 11:29 krispinka-trzymam kciuki za usg zeby maluch pokazal sie w calej okazalosci. z Szymkiem plec poznalam juz w 18tc glorcia-odpoczywaj ile wlezie ja teraz mialam jechac nad morze, ale ze wzgledow zdrowotnych przelozylismy wczasy na koniec sierpnia((szko0da, bo synek tak bardzo chce nad morze... malyduszku-mama przyjezdza jutro. czyli od poniedzialku w koncu beda u nas normalne obiady a mnie sie smaki poprzestawialy i juz szynki nie lubie, za to moge kilogramami jesc kaszanke i pasztetowąDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 12:42 Witam troche mnie nie było ale mam nadzieje ze teraz juz regularnie bede sie pojawiac Grocholciu tak sie ciesze ze z dzidzia wszystko dobrze Krispi jaki ty juz masz cudny duzy brzuszek ja jestem teraz w 16tc a i tak widac tylko jakbym sie czegos objadlaMałyduszku ja tez jestem bardzo ciekawe ile taki cudeńka kosztuja? egzaminy pozdawałam niestety na ostatni nie pojechałam bo mi nie dali bo niestety znowu zemdlałam tym razem w domu ale tak niefortunnie ze upadłam do tyłu na drzwi szybe roztrzaskałam ocknełam sie dopiero jak głowa mi sie odbiła od podłogi... i niestety wszyscy bali sie czy to czasem głowa nie walnełam o ta szybe i egzamin mam na wrzesien chociaz tyle ze ustny i mam 2 terminy... ale jest to dla mnie nauczka bo tym razem nie bylo mi duszno tylko za szybko wstałam i nawet nie zdazyłam zareagowac... tak wiec uwazajcie kochane na siebie... i wstawajcie powoli Podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 15:12 to ja tylko z prośba, w sprawie ciuszków dla maluszków na priva poproszę Jakoś się dogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 15:20 Dzień dobry U mnie dzis ulewa za oknem jak w listopadzie a więc żeby poczuć się lepiej i zeby zrobiło się cieplej zagladam na ploteczki do moich mateczek Krispii pieknieje z każdym dniem Grochalciu jesteś dzielna! No popatrz z tym smsem widac nie powinnam go pisać, nawet tak potem pomyślałam że nie powinnam, zaraz do Ciebie naskrobie i wyjasnię Buziaki dla wszystkich Kobitek z ploteczek ! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 22:21 Żabciu, kochana jak miło Cię widzieć )) Co u Ciebie??? Jak się czujesz??? Ja ciągle należę do starających sie, dziś 10 dzień kolejnego - 11 już cyklu. Tym razem mierze tempkę i brałam clo, ale przez kołopoty osobiste i sporo zmartwień jakie miałam w ostatnich dniach to nawet o tych staraniach zapomniałam (krótko tylko powiem, że mój mąż miał wypadek, na szczęście nic poważnego mu się nie stało, przed połamaniem sie uratowała go poduszka powietrzna, ale samochód mamy skasowany i był problem czym tu jeździć do pracy, ale też go dziś rozwiązaliśmy bo kupiliśmy drugi samochód, wiec chyba teraz będzie tych zmartwień już mniej A ten rozbity naprawimy z ubezpieczenia sprawcy wypadku więc przynajmniej materialnie nie będziemy stratni. Poza tym wszystko się jakoś kręci... od @ do @.... jakby miało byc inaczej... Spokojnej nocy kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Niedziela :) 06.07.08, 13:44 Czesc dziewczynki!Co u Was?U mnie za oknem szarawo i deszczowo,wiec postanowialam zrobic cos pozytecznego.Metoda prob i bledow udalo mi sie wrzucic fotki na fotoforum.Niestety nie wiem jak umiescic tu taki ulatwiajacy link,bo moja wiedza w kwestiach technicznych jest skromna,ale pierwszy krok mam za soba Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Niedziela :) 06.07.08, 14:52 A u mnie świeci piękne słońce. Za to wczoraj nieźle padało, a w piątek mieliśmy gradobicie. Teraz odpoczywam sobie po obiadku. A wieczorem może jakiś spacer. Właśnie zastanawiam się gdzie można by wyskoczyć na 3-4 dni na wakacje. Więcej urlopu to mój mąż raczej nie dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Niedziela :) 06.07.08, 16:19 Witajcie, ja siedzę w domku choć za oknem słoneczko, z nogą zawiniętą, bo ukąsiła mnie pszczoła w stopę teraz mam trochę spuchniętą idę za chwilę posiedzieć na balkonik i poczytać książeczkę...chociaż robię się senna więc nie wiem czy najpierw nie zrobię sobie drzemki Miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 08:06 Kobitki, co z Wami ??? Wszyscy na urlopach czy co??? Piszcie co u Was, jak pogoda i jak się czujecie. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 12:43 pogoda do ..... A mieliśmy pojechać na wakacje spać się chce i nic więcej, zimno, mokro i paskudnie No kurcze pierwszy raz w wakacje mam wolne od 2 lat i gdzie to lato??? No ale może się robótkami zajmę . Dzisiaj idę na polowanie niebieskiej nitki Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 16:01 kupiłam druty, z nićmi kiepsko. ludzie na urlopach a w sklepach pustki, bede musiala podjechac do hurtowni, na szczescie mam po drodze Odpowiedz Link Zgłoś
krispii mam dzisiaj usg 09.07.08, 11:06 Idę dzisiaj z mężem na usg 4D z jednej strony sie bardzo cieszę, ale z drugiej jak zawsze denerwuję się i mam stresa. Wizytę mam na 15:15, dam Wam znać jak wrócę. Acha no i dzisiaj dostałam od swojej gin. zakaz jedzenia soli! bo zbiera mi sie za dużo wody...przez to puchną mi bardzo stopy i drętwieją palce u rąk... Jak tu teraz jeść? takie nieprzyprawione wszystko to nie dobre Miłego dnia...buźka Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: wtorek 09.07.08, 14:02 Witajcie dziewczyny po dluzszej przerwie. W poniedzialek poznym wieczorem wrocilam z Polski, bylo bosko, sielsko-anielsko. Wesela sie udaly, nakarmilam MarJanka po wsze czasy, wszyscy nam dogadzali) Niestety trzeba bylo wrocic na obczyzne, ale powzielismy z mezem decyzje o powrocie do Polski, ciesze sie, ze on sie w koncu przekonal, bo moje serce jest w moim kraju, uwielbiam zapach lasow, lak, ktorego tak mi tu brakuje. No i chyba bedziemy kupowac dzialke Troche z tym zwlekalismy, wiadomo jak to jest z obecnymi cenami i kursem funta, ale coz, takie jest zycie, nie wszystko mozna przewidziec. Brzuch mi urosl w ekspresowym tempie, mam nadzieje wkleic niedlugo zdjecia na fotoforum. Odliczam dni do usg polowkowego (4 sierpien), tak bym chciala juz wiedziec kto tam w srodku sobie rosnie. Krispii, a Ty sie nie stresuj, bo nie ma takiej potrzeby, przeciez wiesz, ze z dzieckiem wszystko ok, ja wam szczerze zazdroszcze tych czestych wizyt u ginekologow, bo ja sie musze zadowolic tymi dwiema, a pozniej pani "na oko" ocenia, czy dziecko sie dobrze rozwija... Acha, w Polsce mialam umowiona wizyte u gina, ale niesety nie doszlo do niej, bo mial jakis wazny wyjazd i musial odmowic wszystkim pacjentkom, a ja juz nie mialam czasu szukac innego przypadkowego lekarza, takze zdaje sie na los, ze ze mna i dzieckiem wszytko jest w porzadku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: sroda:))) 09.07.08, 15:40 Witajcie Kochane ! Krispinko przed Tobą fantastyczne przeżycia! Podziel sie koniecznie! Bell, ja czekam na @. Powinna być w piatek- sobotę. To był 11 cykl starań. trzymam mocno kciuki za Ciebie!!!! Grochalciu pisze do Ciebie smsy ale mi wracają tzn przychodzi raport że nie udało się wysłać wiadomości. już sama niewiem o co chodzi? Kobitki! Nie pisze o tym co u mnie by nie zadreczać Was moja schizofrenią, która nadeszła wielkimi krokami i towarzyszy mi od kilku dni. JESZCZE 2 dni, potem wiadro wylanych łez i wszystko wróci do normy Odezwe sie w I fazie cyklu, kiedy jestem trochę normalniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: sroda:))) 09.07.08, 16:21 czesc wszystkim! zabciu - trzymam kciuki, moze akurat. Krispii - czekamy na wiesci! Maju - milo, ze wakacje udane! Wszyscy - witam Ja wlasnie po dlugim weekendzie w polsce, fajnie bylo Poza tym wlasnie nadrabiam zaleglosci w pracy. Malenstwo kopie, brzuszek powoli rosnie Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: sroda:))) 09.07.08, 17:38 a ja jutro jade do Lodzi na usg genetyczne...200 km.....Boze, snilo mi sie dzis w nocy, ze na usg znow byl martwy płod..to wszystko nie na moje nerwy..chodze jak struta...potrzymajcie jutro kciuki Monisia-mi ciagle od Ciebie przychodza kopertki zze znakami zapytania zamaist tresci...nie wiem co sie dzieje... Krispinka-melduj kochana nie wiem czy adada sie tu chwalila, ze 2 lipca urodzila corke???? glorcia-zazdroszcze ruchow. jak bym je czula, bylabym spokojniejsza.. nie moge pisac, plakac mi sie chce z nerwow..odezwe sie jutro wieczorem... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: sroda:))) 09.07.08, 17:47 Grochalciu! zabraniam Ci wręcz mysleć o czymkolwiek złym. To że śnią nam się takie rzeczy to zupełnie normalne.To nasza psychika w snach odreagowuje nasze lęki i obawy. Życzę Ci szczęsliwej podróży i wspaniałych wrażeń z usg. I napisz smska jak będziesz po ! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: sroda:))) 09.07.08, 19:44 trzymaj sie cieplo i poreczy grochalciu! Wiem, ze nie latwo myslec pozytywnie po stracie, ale coz nam zostalo, nadzieja, ze bedzie dobrze adada urodzila? to pewnie wczesniak, bo chyba miala termin na sierpien?! czy tez mi sie pokrecilo? Ale nie wazne, wazne jest to: Adada gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: sroda:))) 09.07.08, 20:16 Jestem dziewczynki będzie córeczka na 100%!!! mąż szczęśliwy jak nie wiem co, on bardzo chce córeczkę. Ogólnie z dzidzią wszystko w porządku...wymiary są oki. Serduszko pięknie bije...wszystko się zgadza, jest jak należy. Nogi ma długaśne, ale chudzinka z niej straszna. Adada moje GRATULACJE!!!!! Glorciu masz racje Adasia musiała urodzić wczesniaka bo termin miała na pewno na sierpień. Mam nadzieje że u niej wszystko w porządeczku? Super, że już ma córeczke!!! świetna wiadomość. dziewczyny mocno trzymam kciuki za wasze staranka. Małyduszku jutro napiszę Ci maila odn. bucików na pewno bedą białe, niebieskie i te trzecie to własnie nie wiem jakie musze podpytać siostrę. Chyba ze jak nie udało Ci się dokupić tej niebieskiej włóczki to moze 3 pary białe wezmę i będzie po sprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: sroda:))) 09.07.08, 20:24 Krispi, odezwij sie, wszystkie tu nas pozera ciekawosc, mam nadzieje, ze zamiescisz zdjecie na fotoforum? Gratulacje dla Adady, rzeczywscie tez mi sie skojarzylo, ze termin miala troche pozniej, na wrzesien? Najwazniejsze jednak, ze dzieciatko zdrowe, Adada, pochwal sie szczesciem Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: sroda:))) 09.07.08, 20:34 Krispi, no to gratuluje corki, dziewczyny, to jest jakis wysyp dziewczynek, u mnie obydwie dziewczyny z pracy beda miec corki, gdzie slysze, to sie rodza Julki, Zuzie, Tosie. Jeszcze jesli moj MarJanek okaze sie MarJanka to juz w ogole bedzie bardzo wesolo. Zabciu, Grochalciu, trzymam za was kciuki. Milego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: sroda:))) 09.07.08, 21:00 Adada serdecznie gratulacje. niech córcia rośnie zdrowo. Krispi udało mi się kupić dzisiaj prześliczną jasno niebieska włóczkę. Która nazywa się sweet baby. Niezła nazwa. Pani w sklepie powiedziała, że mamy kupują ją często na ciuszki dla dzieci. Fajna i mięciutka. I dzisiaj powstał z niej pierwszy bucik, a w międzyczasie kończę sweterek. Jak będę miała aparat to pstryknę fotki. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: sroda:))) 09.07.08, 21:08 Krispinko ale świetna wiadomość! Wyślij fotkę, bo to musi być niesamowite zobaczyć dzidzię w formacie 4D ! Adada gratuluję ! Czekamy na zdjęcia Majeczko kciuki mile widziane i niezbędne wręcz w najbliższym czasie. Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Pierwszy ploteczkowy didzius przyszedł na świat! 10.07.08, 08:08 Adaśka, serdecznie gratuluję!!! Boże to niesamowite, że byłyśmy tu razem podczas starań, całą ciążę i teraz mamy pierwszego ploteczkowego dzidziusia )) Dziewczyny to cały ogromny rozdział ))) Dużo zdrowia dla Ciebie i Twojej maleńkiej, napisz nam szybko, co i jak, jak przebiegł poród i koniecznie fotki malutkiej nam pokaż no i jak będzie miała na imię??? )) Ależ jestem podekscytowana... ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Pierwszy ploteczkowy didzius przyszedł na świ 10.07.08, 08:22 Własnie...to niesamowite. Zdałam sobie sprawe jak długo juz jesteśmy tutaj razem Dziewczyny ! Czekamy na fotki A u mnie 1 kreska i łzy, które musze stłumić bo dzis pracuje razem z szefem i musze udawać że wszystko ok . Brak mi słow by powiedzieć co czuje. Z każdym miesiącem jest gorzej. Miłego dnia dziewczyny ! Boże, dlaczego znowu NIE ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Żabciu 10.07.08, 08:35 Żabciu, kochana moja, uda nam się, zobaczysz, na pewno się uda, tylko musimy na to szczęście jeszcze trochę poczekać. Ściskam Cię mocno i nie martw się... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Żabciu 10.07.08, 10:35 sciskam... chyba kazda z nas wie, jakie to chwile, jak sie czeka kolejny cykl na te 2 krechy a tu nic... Wiem, ze ci ciezko zabciu i nie wiem, co powiedziec... przesylam fluidki nadziei, nigdy nie wiadomo co kolejny cykl przyniesie... Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Żabciu 10.07.08, 11:05 Ja tez sciskam Cie mocno i przesylam nowy zastaw optymizmu.Wiem jak o to trudno,ale warto sie znow podniesc.Ja tez dlugo walczylam i czasem tracilam checi i nadzieje,ale udalo sie i Tobie tez sie uda zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: i jak po genetycznym??? 10.07.08, 12:12 Witaj Grochalciu... jak po genetycznym? z pewnością wszystko w porządku...trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Nie urodziłam.... 10.07.08, 12:31 dziewczynki kochane i urocze jesteście!!!! ale ja mam 32/33 tydzien dopiero. Nie wiem skąd Grochalcia wzięła informację o moim porodzie, może miała na myśli kogoś innego (piszemy też na innym forumie)????? U mnie ok! Ma być SYN! Zobaczymy! termin przesunął się na 19.08. Dzidzia już waży ponad 2 kg. Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku i bez wymieniania każdej z osobna, żebym nie pominęła kogoś! Krispi gratulują córci!!! A póki co jeszcze "łażę". Coraz ciężęj ale już z górki!!!! Buziaki!!!! Ale się uśmiałam, że to o mnie z tym urodzeniem 1-szego ploteczkowego dzieciaczka chodziło! Ha, ha, ha..... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 12:36 Adaśka, ale numer )))))))))))))))))))))))))))))) No to się zdziwiłaś jak przeczytałaś ))))) Patrzysz w dół a tu brzuch jest na miejscu.... A my się tak rozrzewniłyśmy... Pozdrawiam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:04 No dokładnie!!!!!! Ale jakby cos się zaczęło dziać to napewno dam wam dziewczynki znać. Narazie czekam i czekam - myślę, że jeszcze około 6 tygodni!! Leniuchuję na L4. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:14 Hej, no to sie nabralysmy, hehe. I jednak to bedzie chlopiec, masz juz imie wybrane? Dziewczyny, a tak na marginesie to w Polsce latwo mozna przejsc na zwolnienie lekarskie? Duzo kobiet pewnie tak robi, bo bedac teraz w kraju pare osob ogromnie sie zdziwilo, ze bede pracowac praktycznie do konca (o ile zdrowie dopisze), a chyba tak sie zapowiada, nie widze powodu, bym miala odchodzic z pracy tylko dlatego, ze jestem w ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:29 adada, ale sie usmialam, a co dopiero Ty musialas sie usmiac!!! Maju - my na tym samym "angielskim wozku" jedziemy a'propos maciezynskiego. Ja mam jeszcze ponad tydzien urlopu na ten rok. Planuje skonczyc prace 3 tyg przed planowana data porodu (akurat mam na piatek, wiec w piatek 3 tygodnie wczesniej bylby moj ostatni dzien w pracy). Pojsc na tydzien urlopu, a potem zaczac maciezynski. Jak dlugo Ty chesz pracowac Maju? Placa nam tylko przez 6 tygodni te 90%, wiec jak sie dobrze czujemy, to pewnie im dluzej tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:53 Glorciu, ja mam jeszcze do wykorzystania 15 dni urlopu, czyli 3 tyg. Planuje jeszcze lot do Polski na tydzien i moze kolejny tydzien gdzies na Chorwacji, nalezy mi sie (nam) chwila oddechu, bo wszystkie urlopy jak do tej pory odbywaly sie w Polsce. Wychodzi na to, ze ostatni tydzien urlopu wezme na miesiac przed przejsciem na macierzynski (planowanym termin porodu mam na 22 grudnia wg ostatniego usg), czyli gdzies w okolicach polowy listopada. Placone mam tak jak Ty 90% przez pierwsze 6 tyg (nie uwazasz, ze to lekka przesada? ale czy to nie zalezy od miejsca pracy?), a pozniej polowe do konca macierzynskiego. Do tej samej pracy juz nie wroce, nie wiem jeszcze co zrobie, czy bede szukac innej, czy bede wychowywac dziecko, bo przerazaja mnie ceny zlobkow, a na zadne dofinansowanie ze strony panstwa nie mam co liczyc. Jak wiesz, tu na zlobki stac albo tych najbiedniejszych albo najbogatszych. Pogoda sie sliczna zrobila, wczoraj lalo calutki dzien i noc, a dzisiaj? jakby inny kraj) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:57 Ach, pomylka z ta polowa, dostaje sie cos ponad £100.00 tygodniowo, no chyba ze sie ma chojnego pracodawce, ktory bedzie dokladal do tej "pensji". Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:09 dzis jest cudnie, wczoraj ten deszcz byl nie do zniesienia! wczytalam sie w twoj post, to rozumiem, ze chcesz pracowac do polowy grudnia gdy termin na 22?! Fajowo ja mam te 90% przez 6 tyg, potem (czyli od 7 tygodnia do konca 9 miesiaca maciezynskiego) tzw statutory maternity pay czyli 117 funtow na tydzien plus child credit czy jakos tak cos, nie pamietam nazwy. ostatnie 3 miesiace maciezynskiego tylko ten jakos child credit... porazka, bo to jakies 17-18 funtow na tydzien, ale coz zrobic. Mamy o tyle dobrze, ze meza praca daje bony na opieke nad dzieckiem, ktore nam pomoga w oplacaniu zlobka i pomyslec, ze gdybysmy byly samotnymi matkami wychowujacymi dziecko, to bysmy dostaly mieszkania i zasilki!!! coz - kazdy kraj jest inny Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:12 czyli tak jak ja ten statutory £177 na tydzien. Ale to tylko do konca 9 miesiaca ciazy (odczytalam te twoja poprawke dopiero po publikacji mojego wpisu). Ja tez raczej nie wroce do tej pracy, mysle o czyms na pol etatu, ale zobacze jak sie wszystko ulozy Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:18 Oj tak Glorciu, po co mysmy za tych naszych mezczyzn wychodzily? trzeba bylo udawac samotna matke i liczyc na te zasilki) a poznalam juz jedna Polke, ktora wlasnie tak to sobie zaplanowala, z zimna krwia Glociu, no taka super kobieta to ja nie jestem, oj nie) Bede pracowac do polowy listopada, mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:29 zeby bylo jasne - nie oceniam kobiet po tym jak dlugo beda pracowac przed porodem. Zle cie zrozumialam po prostu Az bylam zaskoczona, ze chcesz az tak dlugo pracowac! mysle, ze skonczyc prace kolo miesiaca przed to optimum ja zakladam, ze bede sie czuc ok az do tych 3 tyg przed planowana data (obecnie czuje sie super), ale kto wie Mam nadzieje sie dogadac z szefowa, w koncu chca kogos znalezc na moje miejsce od 1-wszego pazdziernika, wiec jak ktos tu juz bedzie, choc troche podszkolony, to dadza jakby co beze mnie sobie rade Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:55 Glorcia, ja nawet bym nie pomyslala, ze mnie oceniasz Ja rowniez uwazam, ze to indiwidualna sprawa kazdej kobiety, kiedy chce rozpoczac urlop macierzynski. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 15:03 No musze wytknac sobie blad ort. - indYwidualna) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 15:39 a ja mialam to na mysli, ze nie jestes mniej super z powodu tego, ze chcesz skonczyc prace w polowie listopada, a nie grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Niewim co napisać 10.07.08, 17:15 Dziewczyny, ileż to razy dziekowałam Wam za dobre słowa, za wsparcie, które od Was dostaje od roku. Nie wypada mi zasmucać tego wesołego wątku pełnego dobrych wieści. Historia Adady,a za moment czekaja Was wspaniałe wieści od naszej Grochalci, więc nie będę wychodzic przed szereg i czekajcie cierpliwie na jej opowieść Jeśli wybaczycie do tego co radosne włączę dla równowagi odrobinę mojego bólu, którego nie umiem opisać...a którego smak może kiedyś któraś z Was poznała ? Wiedziałam że będzie mi trudno, bo co miesiąc przezywam kryzys, coraz większy z upływem czasu.Nie wiedziałam, ze bedzie aż tak bolało tym razem...Nie potrafię sie pogodzić z tym, że znów się nie udało, nie dopuszczam do siebie myśli, że nie doczekamy się nigdy...Żal, bezradność i rozpacz, to to co dzisiaj czuję.Chwilami ogromny gniew na to, że Pan Bóg nie chce wysłuchac mojej modlitwy. Przezywam skrajne emocje. Myśl o czekaniu kolejny miesiąc, dwa, pół roku, rok jest dla mnie czymś NIEWYOBRAŻALNYM... dobija mnie jak myśl, że znów nie wyszło. Boże, to straszne że tak czuję, że tak myślę, czasem sama boje się własnych emocji... Nie oczekuję odpowiedzi, ani słow pocieszenia. Macie rację, chyba w tak kryzysowym etapie starań nie ma takich słow, które mogły by pocieszyć, nie ma takich zajęć , które mogłyby zrekompensować poczucie absolutnej pustki i bezsilności... Nawet nie oczekuję, że będzie ktoś czytał. Ja po prostu muszę o tym napisać, bo ogrom rozpaczy, która mnie rozpiera jest tak ogromny, że musi wydostac się na zewnątrz, bo mam wrażenie, ze mnie zabije. Przepraszam kochane za te gorzkie słowa, ale nikt nie zrozumie mnie lepiej. Odebrałam wynik.Zanim to zrobiłam już go widziałam oczami wyobraźni- nie rozczarowałam się. Był taki jak zwykle <1. I wiecie z czego zdałam sobie sprawe? Ten widok, był dla mnie jak nekrolog.Podarłam go na strzępy. Popadłam w paranoję- nienawidzę tej kartki papieru, która pozbawiła mnie resztek nadziei. Dziekuję, ze jeszcze ze mną wytrzymujecie, bo ja pomału ze sobą nie wytrzymuję... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Niewim co napisać 10.07.08, 17:33 Monisia..sprobuj od innej strony. slyszalas o pasku sw. Dominika??? nosze go od poczatku tej ciazy..wiesz, ze bylo ciezko, ale dzidzius fika..dominik jest patronem kobiet ktore chca zajsc w ciaze i brzemiennych. Jesli sie modlisz, napisz maila do siostr, one Ci przysla pasek lub medalik i tekst modlitwy. ja w to wierze..modle sie codziennie....pasek mam caly ubrudzony we krwi..a bylo jej w tej ciazy wiele..uwierz...ale wierzylam....i sie udalo. jesli chcesz podam Ci adres strony i maila. napisz do nich. w kazdy wtorek one modla sie w untencjach, o ktore je sie prosi. napisz o wszystkim... tp ja Dominika bede prosic za Ciebie..chyba sie z nim skumplowalam.... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Niewim co napisać 10.07.08, 17:37 sciskam jeszcze raz... znam uczucie zalu i bolu, gdy jedna kreska. Niestety znam tez bol po stracie ciazy... Znam smak depresji, gdy chec do wstania z lozka jest ponizej zera... I ciesze sie, ze tak duzo nas na tym watku tego nie doswiadczylo, bo zadnej z tych rzeczy nie zycze nikomu. Napisze tylko - zabciu, u mnie tez bylo zle, brak nadzieji, zlosc, smutek... a dzis 22 tydz i kopniaczki... sciskam... wysylam fluidki, aby 2 krechy cie wkrotce zaskoczyly Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: Niewim co napisać 10.07.08, 19:10 o Matko to można aż tak przeżywać brak ciąży? Spokojnie przecież wszystko przed Tobą, przecież wiesz że i bardziej się chce tym gorzej wychodzi. Ja miałam takie odczucia co Ty jak straciłam ciąże. To że nie zaszłaś w tym miesiacu to nie koniec świata, będzie następny cykl i następne nadzieje nie dołuj się tak. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia po genetycznym 10.07.08, 17:28 no....przezyłam...... jeszcze mi tu monitor nad glowa specjalnie powiesil i kazal sie patzc a ja oczy zaslonilam, bo balam sie najgorszego Kajtek ma ponad 5 cm, z usg wychodzi 11t7d. wszystko piekne...posprawdzal wszystkie narzady, wszystko na swoim miejscu, wszystkie przeplywy ok. ryzyko downa 1:4000 i powiedzial, ze on corke widzi... ja w ta corke nie wierze, lekarz powiedzial, ze na 80 procent. zrobil fotke narzadow kobiecych(?), wytlumaczyl, ze jakby to byl clopak to jakis gruczol wyginalby sie do gory a jest idealnie proste i jemu Kajtek nic tu sie nie widzi....zobaczymy. na polowkowe 1 wrzesnia tez ajde do niego, bo faceta generalnie uwielbiam, jest swietnym fachowcem, genetykiem i ultrasonografista z dyplomami miedzynardowymi i genialnym sprzetem a do tego przemily gość p[o krwiakach nie ma sladu. mam normalnie funkcjonowac. to oznacza, ze mama w niedziele wraca do domu i zostajemy sami kamien z serca dziewczyny.... ps. sorki za wprowadzenie w blad..adade pomylima z prune, ale ona na tym forum sie nie udziela...DDDDDadada chyba z corki by sie ucieszyla, ale troche na to za wczesnie.. mialal takie stresy ostatnio, ze to nie jedyna pomylka jakiej dokonalam.. wybaczcie kochane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: po genetycznym 10.07.08, 17:44 Ciesze sie bardzo, ze wszystko ok pamietam jak za mnie trzymalas kciuki jak ja mailam moje usg w 12 tyg ja teraz 22 tydzien! to Ty musisz miec termin jakos na koniec stycznia Zjazd sie szykuje, ten co planowalas juz kiedys gdzies nad morzem jakos fajowo Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po genetycznym 10.07.08, 17:47 wg usg na 24 stycznia pamietam plany zjazdu..matko, czemu to sie wszysko musialo tak ułozyc..tak mysle, czemu musialam tyle przejść???? Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: po genetycznym 10.07.08, 17:50 Oj Grochalciu, a pamiętasz jak ja pomyliłam Glorcię z Bell ? Wybaczyła P.S. Dziekuję Dziewczyny.Bardzo. Kasiu przeslij mi proszę, to o czym pisałas. Jak najszybciej Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: po genetycznym 10.07.08, 17:56 www.dominikanki.republika.pl/pasek_sw_dominika.html a tu mail, z ktorego dostawalam od siostr wiadomosci- grodek@dominikanie.pl ja wierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: po genetycznym 10.07.08, 18:35 żabciu a jak mamy się na Ciebie gniewać i złościć. Kochana w końcu wszystkie kiedyś przeżywałyśmy lub przeżywamy to co i Ty. Ja przestałam marzyć o dziecku, bo wydaje mi się tak nierealnym jak nie wiadomo co. Ale widocznie tak to już ma być. Widocznie jest jakiś wyższy cel tego naszego bólu, niepewności, strachu. Najpierw dlatego że myślimy że się nie uda, a potem znów strach czy się urodzi, potem jak już się urodzi znów się boimy. Widocznie taki nasz los. Ale trzeba wierzyć, że pomimo braku nadzieji jest tam na górze ktoś kto nad nami czuwa. Że po wielu trudach może w końcu nadejdzie i nasz czas, że kiedyś utulimy nasze wyczekiwane dziecko. A jeśli tak się nie stanie to kiedyś się dowiemy dlaczego taki został nam przeznaczony los, a póki co walczmy o to żeby nasze marzenie, choć tak nierealne, stało się tym realnym. Czego Tobie i sobie życzę. Śćiskam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Żabciu 10.07.08, 19:09 Żabciu kochana Ty moja...przytulam Cię z całej siły. Rozumiem co czujesz. Ja jednak ciągle wierze, że się uda...ba ja to wiem, że się uda!!!!! Tak mocno zaciskam swoje piąstki i córcia moja w brzuszku też zaciska za Ciebie swoje piąstki, ze musi się udać. Inaczej być nie może!!!! UDA SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uwierz w to i się już nie denerwuj, proszę ! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Małyduszku 10.07.08, 19:11 ja poprosze jedną parę białych bucików i dwie niebieskich ale takich jaśniutkich. Podaj konto to przesle pieniązki(napisz ile za wszystko). A jak skonczysz to napisz, to podam Ci adres. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Grochalciu 10.07.08, 19:13 strasznie się cieszę, że z Twoją dzidzia wszystko w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: po genetycznym 10.07.08, 19:00 To cudownie, że wszystko dobrze. Natomiast z tą płcią to trochę Twojego gina poniosło. Niemożliwością jest stwierdzić płeć tak wcześnie bo po prostu narządy płciowe zewnętrzne nie są jeszcze wykształcone. To co wystaje moze być zarówno łechtaczką jak i siusiakiem. Ale grunt to zdrowie. Cieszę się Twoim szczęściem... Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 piątkowo.... 11.07.08, 10:04 O jak dawno nie udało mi się założyć jako pierwszej wątku porannego! Sukces!!!! Żabciu tulę Cie mooooocno! Wiem jak boli rozczarowanie.....Może to jeszcze nie akurat ten cykl a następny??? Uszki do góry! Pomimo, że wiem jak łatwo doradzać. Trudniej być w danej sytuacji. Wiecie co kobitki - tak rzadko ostatnio zaglądałam, ze wypadłam z rytmu ile z Was jest zaciążonych? Wiem o Glorci, Krispii, Grochalci i ???????? Dopiszcie kto jeszcze. P. S. Ja nawet dziś nie gotuję, bo obiadek mam z wczoraj!!! Miłego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: piątkowo.... 11.07.08, 11:01 Witam i ja, ja dzisiaj Adasiu też nie gotuję. Będziemy mieli dzisiaj gości i wybieramy się z nimi na obiad do moich rodziców. Cieszę się z tego bardzo bo ostatnio nie mam siły stać przy garach. Przedwczoraj była u mnie moja przyjaciółka i nam obiadek zrobiła na dwa dni...(my byliśmy na usg i chciała mnie wyręczyć). Więc już od 3 dni nic nie gotuje...może jutro już coś zrobię Zastanawiam się jak mam teraz gotować jak mi soli nie wolno jeść. A ja tak lubie jak jest wszystko dobrze przyprawione... Zmykam troszkę ogarnąć chałupę... Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: piątkowo.... 11.07.08, 16:56 A ja dzisiaj cały dzień przy garach. Nie było mnie na działce 2-3 dni a cukinie urosły takie że z 2 kilo waży jedna. Długie i grube. I dzisiaj robiłam z nich przepyszne sałatki na zimę. Z 6 cukini wyszło 60 słoiczków różnej wielkości. A to jeszcze nie koniec. Teraz mam zamiar zrobić cukinię ala ananas. Zamiast czekolady przysmak w sam raz Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: piątkowo.... 11.07.08, 21:00 witam, ja dzis bylam na szkoleniu i milo bylo malyduszku - ale smaka narobilas, plus chec do zrobienia jakis zapraw na zime... zobaczymy... poza tym jestem w szoku a'propos ruchow malenstwa... odczulam je poraz pierwszy tylko 10 dni temu, a juz dzis staly sie bolesne... Myslalam, ze moze po miesiacu poczuje cos bolesnego, ale juz po 10dniach?! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Miłej soboty 12.07.08, 12:15 Cześć wszystkim, miłej soboty życzę. Moja będzie pracowita, właściwie już jest, sprzątanie, pranie, gotowanie... mam nadzieję, że po południu znajdę trochę czasu żeby pojechać do rodziców i odpocząć trochę w ogrodzie... Pozdrowionka... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Miłej soboty 12.07.08, 12:21 dziekuje, nawzajem bell! ja po zakupach na rynku mam owoce i warzywa na kolejne dobrych kilka dni przy okazji herbatka i ciacho w kawiarence relaksik... mieszkanie sie na mnie patrzy z zapytaniem: a kiedy mnie posprzatasz? hmm... nie wiem, moze dzis zaczne... jutro skoncze... ale nie chce mi sie... Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Miłej soboty 12.07.08, 15:38 Ja również życzę wszystkim miłej soboty. Dzisiaj mąż zabrał mnie na rejs statkiem po jeziorach Augustowa. Było na prawdę super. Polecam. Co prawda nie przepadam za wodą, ale taka wycieczka miło mi się będzie kojarzyła z wodą Zrobiliśmy sporo zdjęć, odpoczęliśmy i z nowymi siłami możemy zacząć nowy tydzień. Może ten miesiąc będzie łaskawy w spełnianiu naszych marzeń. Wszystkiego dobrego Żabciu trzymaj się dzielnie i pisz często. A testy po prostu wyrzuć do kosza, szkoda pieniędzy, może w ten sposób nam się uda . Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Miłej soboty 13.07.08, 07:37 Miłej niedzieli. U mnie dzisiaj pogoda paskudna. Szaro buro za oknem. Ale mam nadzieję, że się jeszcze poprawi. Wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia a to moj Kajtek:) 13.07.08, 11:03 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1299717,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: a to moj Kajtek:) 13.07.08, 11:19 Grocholciu ale ten twój kajtuś duzy juz a ja mam problem bo coś mi sie tam dzieje w dole brucha wieczorem i to chyba nie sa ruchy dzidziusia tylko tak jakby mi sie cala macica przesuwala bo czasami wieczorem moge dokladnie wyczuc w ktorym miejscu mam taka twardą bułe... powiedzcie mi jak wy odczuwałyście na poczatku ruchy ? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii znikam 13.07.08, 11:42 Grochalciu dzidzia sliczna i duża niech zdrowo w brzuszku rośnie! Dziewczynki ja znikam na tydzień do rodziców....musze odpocząć bo nie mam już siły i fizycznie i psychicznie.... Mąż niezadowolony, ale może choć troszkę zatęskni za mną...jak nie to mówi się trudno, ja przynajmniej odpocznę tak myślę. W niedziele najpóźniej (tj 20.07) musze wrócic bo 21 ma wizyte u lekarza. Mysle jednak ze dobry i jeden tydzień na odpoczynek, uważam, że mi się nalezy. Trzymajcie się ciepło...myślami będę z Wami, a i kciuki będę mocno zaciskała przez caly czas za Wasze starania i Wasze maleństwa w brzusiu Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: znikam 13.07.08, 12:13 krispinka, odpoczywaj ode mnie wlasnie wyjechala mama(((( byla tydzien-gotowala, pomyla okn,a wypucowala mieszkanko i opiekowala sie Szymkiem naprwde bardzo sie przydala. ale dzis tata ja zabral((mam do nich 500 km(( ale za jakies 2-3 tyg jade dom nich na 2 tyg, czekam az lekarz pozwoli))) Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: a to moj Kajtek:) 13.07.08, 11:48 macica Ci się stawia, zgłoś to ginowi. Na to bierze się nospę. Zbyt często nie może to się dziać. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: a to moj Kajtek:) 13.07.08, 12:07 grochalciu - kajtek duzy ze hej! Krispii - wypoczywaj! Moj maz w delegacji, wraca za 6 dni, od 4 go nie ma i juz sie stesknilismy.. ale tuz przed jego wyjazdem mielsimy ciut dosc coz, nam rozlaka czasem potrzebna Hopee - faktycznie to brzmi jak cos, na co trzeba nospy lepiej zglos to ginowi jak radzila alicja ja wczoraj dzien spedzony glownie w domu na lenistwie (i tak padalo, wiec co tam). Dzis planuje ciut aktywniej ale wciaz luz czasem trzeba sobie pofolgowac Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 09:48 witam jakos dzis nie mam super humoru, nie wiem dlaczego, ale coz. Trzymam sie cPozdrawiam! Piszcie co u was! U mnie np. slonecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 10:53 a u nas nareszcie zachmurzone..w koncu jest czym oddychac, dosc juz mialam tych upałów w bloku(((( i mam na sobie juz ciuchy ciążowe_)))) moj brzuch na razie bardziej wykarmiony niz ciążowy, ale nie mieszcze sie w zadne spodnie sprzed ciąży, wiec co mialam zrobić????? i bioderka mi sie rozrosly i nozki i brzuszek(((( jacie z Szymkiem do 6 miesiaca w normalnych spodniach smigalam i przytylam tylko 10 kilo a teraz juz mam 5 na plusie))) ale przyznaje-apetycik dopisuje. jak tylko chce mi sie rzygac musze cos jesc ..no i jem pol dniaDDDDDDDD w czwartek ide do mojego lekarza na wizyte podgladniemy dzidzie znowu)))) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 12:53 Jak milo czytac szczesliwe posty Grochalciu, oj, ty faktycznie swoje przeszlas, teraz milo, ze ze wszystko idzie dobrze Piszesz juz 5kg? ja 23tydz i jak narazie 4kg! Choc ja przed ciaza nigdy nie bylam szczupla, raczej taka "normalna" (BMI 24, a nie 19), czyli wciaz w normie, choc blizej gory niz dolu, czy srodka ) Jem normalnie, glownie w brzuch mi idzie i aby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 13:52 Witajcie dziewczyny w kolejny poniedzialek. Dzisiaj mam wizyte u poloznej, nie wiem dokladnie o czym bedzie to spotkanie. Jesli chodzi o moja wage to przytylam 3 kg, niby malo, ale sylwetka coraz tezsza, hehe. Podobno przybylo mi na twarzy chociaz ja tego nie zauwazylam, ale wierze co mowia ci, ktorzy nie widza mnie na codzien. Dziewczyny, czy tylko jedyna Krispii chwalila sie swoim brzuszkiem? Bedziecie umieszczac zdjecia na forum, czy raczej nie lubicie sie "pokazywac"?, bo ja mam ochote wam zaprezentowac moje cialo, ale chce czegos w zamian) Nadal mam problemy z zakupieniem spodni do pracy, otwarty rozporek ukrywam pod dluzsza koszula, ale ilez mozna. Pogoda zapowiadala sie sliczna, ale chmury juz dawno zakryly slonce. Podobno w Polsce szalaly burze z piorunami! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 13:59 Oj szalały burze i szaleją nadal. Jest brzydko, pochmurno i zimno, przynajmniej u mnie. Krispi jak będziesz miała net to obejrzyj sobie buciki. Białe skończone, tylko muszę przyszyć guziczki. Wklejam link : fotoforum.gazeta.pl/5,2,malyduszek.html pozdrawiam PS, jak się ustawia link w stopce?? Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 14:03 Oj burze szaleją i szalały. Spory grad spadł, jak kurze jaja. Wklejam link do nowych bucików fotoforum.gazeta.pl/5,2,malyduszek.html PS Jak można wkleić taki link w stopce?? PS2. Krispi odezwij się jak będziesz miała jak. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 14:42 Duszku, czy ja już mówiłam, że cudne są te Twoje "buciorki", jak będę miała dla kogo, to tez takie u Ciebie zamówię i kocyk Maju, a co chcesz za możliwość podziwiania Twojego zafasolkowanego brzusia??? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 15:25 Bell, ja sobie tak zartuje, ale mam nadzieje, ze wszystkie sie wkrotce skusicie, by pokazac swoje fotki, bo ja bardzo lubie wchodzic na fotoforum, wchodzilam tam jeszcze dlugo przez zajsciem w ciaze i podziwialam A zdjecia forumowych kolezanek to juz bedzie sama przyjemnosc, nieprawda? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace w uk 14.07.08, 15:21 w ten weekend zaczynaja sie przeceny w next-cie. Szykuje sie, bo moze cos fajnego z ciuchow na ciaze znajde, nie mowiac o ciuchach dla malenstwa! takze Informuje, bo moze ktoras z was tez ma ochote na sobotnie zakupowe szalenstwo! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace 14.07.08, 15:27 Glorcia, dzieki za info) Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace 14.07.08, 15:37 I chcialam jeszcze pochwalic Malegoduszka za te milusie buciki, ach jakie one sa slodkie, czy w sklepach mozna takie jeszcze znalezc? Wiecie, odwiedzila nas nasza najstarsza siostra, przyleciala ze swoim synkiem (8 m-cy). Bartus jest przeslodki, madry, po prostu chce miec takie dziecko. Trudno bylo sie z nimi rozstac, bo rzadko sie widujemy (siostra mieszka w Niemczech), w nosie mam nadal zapach jego slicznej glowki, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace 14.07.08, 22:25 jeszcze tylko 5 miesiecy i bedziesz miec mala, wlasna glowke do wachania Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: cicha sroda... 15.07.08, 21:45 ...matko, uciekł mi jeden dzień ??!?!?? Dziś jest wtorek chyba.... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia ha, ha, faktycznie pospieszylam sie z ta sroda! 15.07.08, 22:48 wtorek oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: ha, ha, faktycznie pospieszylam sie z ta srod 16.07.08, 10:15 Czasami zdarza się zgubić jeden dzień. Nic strasznego. Chyba bardzo na coś lub kogoś czekasz?? Ale fakt faktem ostatnimi czasy mało nas tutaj. No chyba,że sporo osób tylko czyta Miłego dnia z pochmurnego podlasia. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum... 16.07.08, 10:20 takze dziecko / fotoforum / brzuszki / brzuszki i maluszki listopad 2008... Kto nastepny??!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:07 Witam wszystkich! Glorcia, wklej link bo mi się nie chce szukać Z góry wielkie dzięki Pozdrawiam wszystkich... miłej środy... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:09 fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77735242,82202601.html to my Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:10 Juz znalazłam Glorciu, ślicznie wyglądasz, piękny brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:10 Hej Glorcia, ja bede nastepna, walnelam sobie fote, tzn. maz no i go przycisne, aby umiescil na fotoforum. Pogoda dzis piekna, az chce sie zyc) Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia :) 16.07.08, 11:20 ciekawe jak bede wygladac w 40 tyg... i tak super bo wciaz tylko +4kg czuje sie ok, choc od 2 dni cokolwiek zjem... zgaga... i to taka porzadna... coz, jeszcze jakies 17tyg! Dam sobie rade Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: :) 16.07.08, 11:29 Maju czekamy na foteczki!!!!!!!! Glorciu, mnie tez męczyła w ciąży zgaga i miałam zawsze maalox pod ręką, naprawdę pomaga. Tylko może w uk będziesz miała problem żeby go dostać, na wszelkie inne preparaty trzeba uważać bo wiem, że niektóre są w ciąży absolutnie zakazane. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: :) 16.07.08, 12:49 mam 2 butelki: jedna w domu, druga w pracy dostalam na recepte od lekarza ale musze go pic po kazdym posilku... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:26 Hej dziewczynki ja was czytam ciagle czytam u mnie tez ładna pogoda ahh dobrze ze mam dzis wolne juz sie umowilam z kolezanka na popoludnie posiedziec w jej ogrodzie na sloneczku teraz chyba musze troszke poprasowac i ciuchy poukladac do szafek bo moj kochany siegal dzis po skarpetki z suszarki i sie zezloscil bo zachaczyl łancuszek i mu sie zerwał ehh no mial wolne to mogl sobie wsadzic do szufladki troszke sie zezloscil pozdrawiam wszystkich w ten piekny sloneczny dzien ale w anglii nic nie wiadomo jaki bedzie za godzinke;/ Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 12:48 Glorcia wyglądasz cudnie. W związku z tym, że nie mam co się chwalić brzuchem - nikt tam nie mieszka i nic ciekawego w nim nie widać , pochwalę się czymś innym. Dawno temu zaczełam robić sweterek ale niestety go nie skończyłam i wziełam się za niego teraz. Mam nadzieję, że z czasem będzie miał właściciela, jak nie będzie nim mój szkrab to może jakiś inny się z niego ucieszy Na fotce są też buciki krispi. fotoforum.gazeta.pl/3,0,1304780,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 17.07.08, 13:29 Cześć. Czemu tutaj tak pusto?? Oj chyba większość z nas na wakacjach. Już się zaczęłam zastanawiać czy nie ma nowego wątku, tylko go przegapiłam Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 17.07.08, 15:02 jestem wieczorem mam wizyte u lekarza i usg i juz sie denerwuje)) ojojoj...kiedy te nerwy sie skoncza???? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia coś na poprawe humoru-przeczytajcie babeczki:) 17.07.08, 15:02 Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne.... Należy tylko być : 1. przyjacielem 2. partnerem 3. kochankiem 4. bratem 5. ojcem 6. nauczycielem 7. wychowawcą 8. spowiednikiem 9. powiernikiem 10. kucharzem 11. mechanikiem 12. monterem 13. elektrykiem 14. szoferem 15. tragarzem 16. sprzątaczką 17. stewardem 18. hydraulikiem 19. stolarzem 20. modelem 21. architektem wnętrz 22. seksuologiem 23. psychologiem 24. psychiatrą 25. psychoterapeutą. Ważne też są cechy osobowości. Należy być : 1. sympatycznym 2. wysportowanym ale 3. inteligentnym ale 4. silnym 5. kulturalnym ale 6. twardym ale 7. łagodnym 8. czułym ale 9. zdecydowanym ale 10. romantycznym ale 11. męskim 12. dowcipnym i 13. wesołym ale 14. poważnym i 15. dystyngowanym 16. odważnym ale 17. misiem ale 18. energicznym 19. zapobiegawczym 20. kreatywnym 21. pomysłowym 22. zdolnym ale 23. skromnym i 24. wyrozumiałym 25. eleganckim ale 26. stanowczym 27. ciepłym ale 28. zimnym ale 29. namiętnym 30. tolerancyjnym ale 31. zasadniczym i 32. honorowym i 33. szlachetnym ale 34. praktycznym i 35. pragmatycznym 36. praworządnym ale 37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli 38. zdesperowanym [z miłości] ale 39. opanowanym 40. szarmanckim ale 41. stałym i 42. wiernym 43. uważnym ale 44. rozmarzonym ale 45. ambitnym 46. godnym zaufania i 47. szacunku 48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim, 49. wypłacalnym. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby : a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę. Bardzo ważne jest aby nie zapominać jej : 1. urodzin 2. imienin 3. daty ślubu 4. daty pierwszego pocałunku 5. okresu 6. wizyty u stomatologa 7. rocznic 8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci. Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka. A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym. Ponieważ : Mężczyzna potrzebuje : 1. seksu i 2. jedzenia Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań. Wniosek: Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: do Glorci 17.07.08, 18:55 Chcialabym sie dowiedziec, czy masz (mialas) pobierana krew przy kazdej wizycie u poloznej? W poniedzialek mialam wizyte, polozna zmierzyla mi cisnienie, zbadala mocz i wysluchala bicie serca dziecka. Z tego co sie dowiedzialam (oczywiscie po fakcie) badanie krwi nalezy wykonac na kazdej wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: do Glorci 17.07.08, 19:17 U mnie w karcie ciazy tez pisze przy terminach spotkan, badanie moczu, cisnienia i krwi ale mi pobierali tylko raz:] Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: do Glorci 17.07.08, 19:19 Anulka, czy Ty mieszkasz w UK? Bo ja juz jestem skolowana tym wszystkim, jednym robia, innym nie? Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: do Glorci 17.07.08, 19:31 Mialam dopisac, ze mojej kolezance z pracy polozna pobierala krew na kazdej wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia do maji 17.07.08, 19:29 jak dotad mialam 2 spotkania z polozna: w 13tyg i w 20tyg. Pobierali mi krew przy tym pierwszym razie (musza wiedziec czy wyniki dobre, jaka grupa krwi i czy sa przeciwciala na rozne rzeczy, tak mi mowili). Za 2 razem nie pobierali, ale wpisali te dane do karty ciazy. Kolejne spotkanie mam w 26 tyg i na pewno beda badac, bo dali mi lucozade (mam wypic jedna godzine przed - badanie glukozy). Cisnienie badaja za kazdym razem, mocz raz narazie. Sluchanie serca bylo za drugim razem. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: do maji 17.07.08, 19:36 Dzieki Glorcia, widzisz, znowu jakas nowosc dla mnie, babka nic mi nie dala do picia, czy ja mam sie o to ja spytac? bo jak co, to bede dzownic, mam jej nr tel. W ogole wizyta byla expresowa, ok. 5 min, ale moze to kazdy tak ma? Tak, krew mi badali w 12 tc, wszystko ok, tylko nie rozumiem, dlaczego mojej kolezance z pracy badali krew juz 4 razy, przeciez to nie moze zalezec od przychodni, zasady powinny byc wszedzie takie same, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: do maji 17.07.08, 20:04 z tego co wiem to sa wytyczne minimum (ustawowo tylko jedno usg okolo 18tyg na przyklad), a kazda placowka jest inna (oczywiscie musi robic to minimum). moj szpital robi usg w 12 i 20 tyg (ja mialam trzecie w 17tyg z powodu straty dziecka w zeszlym roku). To badanie na glukoze to standerd, robia je miedzy 22 a 28 tyg (by sprawdzic, czy nie rozwija sie u kobiety cukrzyca ciazowa). Kiedy masz nastepne spotkanie z polozna? Moze to jeszcze za wczesnie na to badanie? Mi dala ta lucozade na spotkaniu w tym 20tyg, gdyz na nastepnym spotkaniu z nia bedzie to badanie (mozna kupic w kazdym sklepie, ale daja za darmo na to badanie) i karte ile jej wypic i kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: do maji 17.07.08, 20:23 moj szpital ma taka siatke spotkan dla kobiet w 1-wszej ciazy: polozna i 1wsze usg 11-13 tydz lekarz ogolny - 16tydz polozna i usg - 20tydz polozna (badanie krwi)- 26tydz lekarz ogolny - 30tydz Polozna (badanie krwi) - 34tydz Polozna (plan porodu) - 36tydz polozna lub lekarz ogolny - 38tydz Lekarz ogolny - 39 tydz polozna - 40 tydz polozna - 41 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: do maji 17.07.08, 21:04 Nastepne spotkanie z polozna mam 1 wrzesnia, bede wtedy w 24/25 tc, z lekarzem ogolnym nie bylo zadnego spotkania. Wlasnie sie dowiedzialam, ze ta moja koleznka rowniez nie pila zadnego specyfiku na badanie glukozy. Widzisz Glorcia, jednak co placowka to inne zasady nie wiedziec czemu Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: do maji 17.07.08, 21:35 ja jestem w 29tyg tnjz bede od niedzieli i w 29 mam spotkanie kolejne z polozna to bedzie we wtorek nie pilam nic takiego o czym mowicie dwa tyg temu mialam spotkanie ze zwyklym lekarzem aha i od dwuch wizyt mierza mi dlugosc w cm od spojenia lonowego do pepka wam tez?? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: do maji 17.07.08, 22:10 mi mierzyli to do pepka w 16tyg u lekarza. znalazlam o tym badaniu glukozy (cukrzycowe) na netdoctor.co.uk oto link: www.netdoctor.co.uk/diabetes/pregnancydiabetes.htm Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 07:54 z dzidzia wsyzstko okbylam wczoraj u mojego lekarza. maluszek tak fajnie fikałDDD piłkarz bedzie jak nic i widzielismy wszyscy siusiaka!!!!! czyli tydzien temu miala byc dziewczynka a wczoraj na 100 procent chlopczyk!!!!! mialam nosa, ze bedzie Kajtek bardzo sie ciesze. w koncu zalozyl mi kartę ciążyDDDD jedynym minusem jest to, ze musze nadal uwazac na siebie...lozysko mam bardzo blisko ujscia szyjki macicy. ma jeszcze czas, zeby sie podniesc, ale jak sie nie podniesie moge miec lozysko przodujace, co sie czesto zdaza po zabiegach(( a wtedy L4 do konca ciązy i chuchanie na siebie((( nic, miejmy nadzieje, ze sie podniesie... kolejna wizyta za miesiąć!!!!!!! miesiac bez usg???? rany, do tej pory mialam co tydzienDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 08:48 Grochalciu gratulacje )))) Super, że jest wszystko ok, ale jeśli chodzi o L4 to lepiej dmuchać na zimne, jak powiedzą żeby iść to nie marudź tylko mykaj do domciu na zwolnienie, teraz najważniejsza jesteś Ty i Kajtuś a szkoła może poczekać Buziaczki ślę i uściski no i czekam na foto brzuszka !!!!! Adaśka, Hope, Anulka, Maja - mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam - czekamy na fotki brzusiów !!!!!!!! Jak do tej pory tylko Glorcia się pochwaliła Grochalciu a tekst super )))) Jeszcze kiedyś miałam taki o korzystaniu z bankomatu i braniu prysznica, zawsze poprawia mi to humor ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 09:22 bell, slonko-brzuszek na razie urosl sporo,ale od jedzenia(( pochwale sie jak jakos bardziej ciążowy bedzieDDDD o prysznicu nie slyszalam lubie smieszne teksty. potrzebuje teraz duoz sie smiac Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 10:14 super grochalciu! jak milo czytac dobre wiadomosci ja na usg w 17tyg mialam lozysko na dole na przedniej scianie, staralam sie nie martwic i w 20tyg na usg okazalo sie, ze sie ladnie podnioslo Juz nie ma zadnego ryzyka. Takze trzymam kciuki za twoje podniesienie lozyska! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia ale zrobilam zakupy... :) 18.07.08, 17:29 moj lokalny sklep (ten zwanym NEXT, co kilka dni temu wspominalam) na przecene od dzis (bo w weekend nieczynny)... malenstwo obkupione, super ciuszki (maja dobrej jakosci)... nakupowalam, bede w weekend przebierac, pewnie czesc zwroce... choc nie wiem, takie ladne sa Takze zadowlona jestem ze hej! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii witajcie 18.07.08, 18:53 Cześć dziewczynki....jestem już w domku. Miałam wracać dopiero jutro, ale niestety nie udało się, ponieważ mój teść dzisiaj trafił do szpitala i jeszcze dzisiaj będzie miał operacje. Musiałam więc przyjechać. Teść ma tylko nas, a mąż dzisiaj od 14 do 22 w pracy. Poza tym bardzo się stęskniłam za mężem i za domem. Mąż codziennie do mnie dzwonił i pytał kiedy wracam...i prosił za każdym razem, żebym już wróciła...jakie to było słodkie z jego strony Ogólnie czuję się już lepiej, taki odpoczynek u rodziców dużo mi dał. Grochalciu...cieszę się, ze u Was wszystko oki i że będzie synek gratuluje Małyduszku...buciki są cudowne wysłałam Ci też maila Cała resztę gorąco ściskam i serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: witajcie 18.07.08, 20:05 Krispinka, kochana tak Cię dawno nie było, że zapomniałam o Twoich foteczkach, mam nadzieję, że mi wybaczysz gapiostwo A i ja też jestem ostatnio trochę zakręcona.... Wielkie buziaczki przesyłam Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: witajcie 18.07.08, 20:40 Nowe fotki...dzisiejsze z małą zmianą w wyglądzie...z grzywką Będąc u rodziców poszłam do fryzjera poprawić sobie humor Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: witajcie 18.07.08, 21:14 Krispinka, cudnie wyglądasz Ciąża Ci służy )) Buziaczki... Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 19:15 To cudownie grochalciu, dlatego pisałam że tak wczesne prorokowanie w 11 tc płci dziecka jest bez sensu. Ty i tak przecież czułaś , ze to chłop. Ja też miałam takie przeczucie od początku i nie wyobrażałam sobie aby mogło byc inaczej. Świetnie że wszystko jest dobrze-tym razem na pewno się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 20:35 Grochalciu cieszę się bardzo, że z maleństwem wszystko ok. Trzymaj się kochana dzielnie. I już się nie martw, bo na pewno wszystko będzie dobrze. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Udanej soboty :) 19.07.08, 12:46 Gdzie są wszyscy????? Sprzątacie, gotujecie czy może na urlopiku siedzicie Tak czy siak, miłej soboty życzę wszystkim Żabciu co u Ciebie? Hope odezwij się do mnie... Buziołki przesyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Adaśka!!!! 19.07.08, 12:51 Co u Ciebie? Dawno sie nie odzywałaś... Daj jakiś znak, że wszystko ok u Ciebie... Pozdrowionka i uściski Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as hej dziewczynki 19.07.08, 16:00 A no widze bel ze ostatnio takie pustki, wakacje to i sobie dziewczynki robia chyba wakacje od kompa A ja własnie patrze na moj balkonik a mi sie kwiatki tak rozrosly ze szok ostatnio troche popadalo i poswiecilo slonko na zmiane jak to w angliii, i tyle maja kwiatkow ze szok, takie dosyc male sadzonki kupilam i gesto zasadzilam a teraz jka na nie patrze to nie wiem czy nie zagesto bo one tak najbardziej na dole sie rozrastaja. A dzis mi sie dzidzia ulozyla jakos brzuszkiem do gory bo tak nad pepkiem czulam z kazdej strony kopniaczki jakies caly dzien sie rozpychala jak w pracy bylam ciagle czulam jak mi cos twardego pod skora sie pcha fajnie to wyglada) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia niedziela! 20.07.08, 11:18 aloo! maz wczoraj wrocil z delegacji, wiec nie mialam czasu na kompa zaczal sie u mnie "syndrom wicia gniazda", robie liste zakupow, serfuje po sieci a'propos maciezynskiego i znalazlam cos, nowe prawo dla kobiet rodzacych w UK po 5 pazdziernika 2008. Ogolnie lepiej, gdyz bedziemy zbierac dni wakacji i musza nam placic skladnki emerytalne (tudziez na prywatna opieke lekarska) juz nie tylko przez pierwsze 26 tyg, ale cale 52 oto link: www.mishcon.com/news/briefings/docs/briefing_245.aspx Milej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: niedziela! 20.07.08, 12:34 Miłej niedzieli dziewczynki. Glorciu widzę, że u Ciebie przygotowania idą pełną parą )) Mam nadzieję, że i ja wkrótce będę mogła takie posty tu pisać... A ze mną Małyduszek, Żabcia i inne dziewczyny, które wciąż czekają i się coś ostatnio nie pojawiają na ploteczkach. Oj coś mnie przy końcu cyklu znowu łapią smuteczki. Z jednej strony nadzieja a z drugiej strach przed kolejnym rozczarowaniem... Dziewczynki czekamy na fluidki, bardzo ich potrzebujemy, tym bardziej, że jesteśmy już w mniejszości, mamy nadzieję wkrótce do Was dołączyć. I niech się ten wątek zamieni już w 100% w ciążowy... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: niedziela! 20.07.08, 14:41 same fasolkowe fluidki dla wszystkich starajacych sie! dziewczyny... wiem, ze wam ciezko i wyczekujecie tych 2 kresek... mysmy tez byly tam gdzie wy... pelne nadziei, smutku przy kazdej @... takze rozumiem... latwo nie jest. trzymajcie sie cieplo i starajcie! nigdy nie wiadomo kiedy sie 2 krechy pojawia! trzymam kciuki by jak najpredzej! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: poniedzialek! 21.07.08, 09:56 Witajcie dziewczyny w sloneczny, aczkolwiek mrozny poniedzialek Zamiescilam zdjecie na fotoforum ciazowe brzuszki, 2 dni zdjecie czekalo na zatwierdzenie ze strony moderatorow Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: poniedzialek! 21.07.08, 11:20 Maja, śliczny masz już brzuszek Dzisiaj mam wizytę, więc jak wrócę dam znać. Za chwilę idę lepić pierożki z jagodami a później szykuje się do lekarza...wrócę pewnie dopiero wieczorem. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: poniedzialek! 21.07.08, 12:00 )) a ja planuje dzis narobic ruskich)) Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as do glorci 21.07.08, 13:30 i innych dziewczynek w uk, a wy macie rezydenta czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: do glorci 21.07.08, 13:55 bylam przez rok zarejestrowana z work registration scheme, po roku zlozylam podanie o rezydenta (taka papierowa legitymacja z napisem residence permit" mi sie dostala). To masz na mysli? glowna zaleta, ze przy zmianie pracy nie trzeba sie przerejstrowywac, bo to zwalnia Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Idę do szpitala 21.07.08, 19:44 kochane nie bedzie mnie jakis czas(jaki to tego jeszcze nie wiem), poniewaz jutro idę do szpitala. Dzidzia jest już tak niziutko ze w kazdej chwili moze być na swiecie...ide wiec na podtrzymanie. Wiem ze dostane zastrzyki zeby dzidzi sie szybko płucka wykształciły jak nalezy. Proszę, trzymajcie za nas mocno kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Idę do szpitala 21.07.08, 19:58 trzymaj sie cieplo i mocno Krispii, bedzie dobrze!!! Trzymamy kciuki! Najwazniejsze ze jestescie pod opieka lekarzy i trzymaja oni reke na przyslowiowym pulsie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Idę do szpitala 21.07.08, 20:57 Krispinka, trzymam mocno kciuki. Ja też byłam na podtrzymaniu od zdaje sie 27tyg. Również dostawałam zastrzyki na rozwój pęcherzyków płucnych u malucha i wszystko dobrze się skończyło. Michał cały i zdrowy nieźle nam daje teraz popalić Ściskam mocno, dbaj o siebie i koniecznie słuchaj dokładnie zaleceń lekarzy, oni wiedzą co robią... Czekamy na dobre wieści od Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Idę do szpitala 22.07.08, 13:04 Krispi trzymaj sie wszystko bedzie dobrze, urodzisz sliczna zdrowa dzidzie nie martw sie czasem trzeba polezec, nabierzesz sil i bedziesz miala mnustwo na opieke przy bobasku Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Idę do szpitala 22.07.08, 14:22 Krispii, wszystko bedzie dobrze, jestes w dobrych rekach. Trzymam mooooocno kciuki!! PS. I daj nam szybciutko znac o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: poniedzialek! 22.07.08, 19:20 Witajcie! Krispii trzymamy kciuki za CIEBIE I dzidzię. Wszystko bedzie dobrze, ale faktycznie lepiej na zimne dmuchac i troszkę poleniuchować w szpitalu. Belluś,zjawiam sie by podziekować za słowa wsparcia. Nawet nie wiesz jak mi z Wami dobrze na watku ploteczkowym, i jednocześnie jak podle czuje się piszac ciagle o moich depresyjnych nastrojach. No cóz obecnie zawitałam na forum NIEPŁODNOŚĆ. Nigdy nie przypuszczałam że tam sie znajde. Czekamy teraz na badanie nasienia rozszerzone, ale ja już straciłam nadzieje.Nawet nie umiem sobie wyobrazić, że może być dobrze. Na tamtym forum naczytałam się tyle o niepłodności wtórnej, o nieudanych inseminacjach i in vitro, że nie umiem juz wykrzesać z siebie ani skry nadziei. Mocno Was wszystkie ściskam i będe do WAS zagladać jesli nie macie nic przeciwko z moim ponurym nastrojem. Grochalciu, nie moge zebrac sie do napisania maila.Daj mi czas proszę kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: poniedzialek! 22.07.08, 20:12 Żabeńka, nie dziękuj, ja doskonal wiem co czujesz, sama czuję się podobnie, jak na diabelskim młynie, raz w górze raz na dole. Szczególnie teraz, pod koniec cyklu dopadają mnie tak zmienne nastroje, że sama już do siebie mówię żeby ta @ przylazła wreszcie jak musi, bo dłużej nie wytrzymam tej niepewności, chociaż przecież tak bardzo chciałabym jej nie widzieć przez najbliższych kilka miesięcy Żabciu, wpadaj tutaj tak często jak Ci siły pozwolą, jesteś tu bardzo potrzebna, razem łatwiej będzie przez to wszystko przejść. Ściskam Cię mocno... Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: poniedzialek! 23.07.08, 17:42 Bardzo się martwię o Krispi. Miała mi wysłać sms-a ze szpitala, ale ciągle cisza. Mam nadzieję, że nie stało się nic złego, a tylko nie może mieć ze sobą telefonu. Krispi modlę się za Ciebie i twojego maluszka. Żabciu bardzo się cieszę, że się odezwałaś. Zaglądaj tutaj częściej. I nie martw się, na pewno jeszcze doczekasz się dzieciątka. Na pewno uda Wam się znaleźć sposób. Z tego co pamiętam siostra krispi też miała problemy (mogłam pomylić osoby ) i była już umówiona na in vitro a tutaj zobacza, czeka na bliźniaki. Po prostu na tym świecie wszystko jest możliwe, trzeba tylko być cierpliwym i mocno wierzyć. W końcu uda nam się, nie teraz to może za rok, ale na pewno się uda. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedzialek! 23.07.08, 18:00 historia ktora opisalas, to o siostrze Krispii. Ale dobrze piszesz, trzeba myslec pozytywnie. I piszmy, by Krispii miala co czytac jak jej laptopa do szpitala podrzuca! U mnie upaly, co u was dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: poniedzialek! 23.07.08, 18:31 leje deszcz od rana((( tak starsznie chce mi się rzygać..kiedy to sie skonczy??? przeciez juz 14tc leci....chodze tylko i jem, zeby zajeść mdlosci, pomaga to na chwile i znow jest okropnie niedobrze((( Monisia-fajnie, ze jestes...naprawdę..poczekam na maila..wtedy mi tak entuzjastyczne smsy przyslalas, ze az mi sie gęba śmiała..... robie gołąbki dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia u Krispinki... 23.07.08, 18:56 Napisala, ze jest w szpitalu, daja jej zastrzyki na rozwoj płucek dzidzi.czeka na wynik wymazu. sama czuje sie ok. Prosi bysmy trzymaly kciuki, zeby donosila do konca. kciuki i modlitwe krispi masz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: u Krispinki... 23.07.08, 19:21 czyli dobre wiesci od krispii! i tak trzymac! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: u Krispinki... 23.07.08, 19:30 Właśnie dostałam od niej sms-a. Aż kamień spadł z serca. Oby z tygodnia na tydzień i tak, aż dziecko będzie mogło bezpiecznie przyjść na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: u Krispinki... 23.07.08, 19:42 Dzięki Bogu wszystko u Krispii w porządku... Kamień z serca... Krispinka, cały czas trzymam kciuki i modle się żebyś ciążę donosiła dotąd, aż nie będzie już żadnego zagrożenia dla maleństwa, teraz każdy kolejny tydzień jest ważny i zbliża Cię do szczęśliwego rozwiązania Całuję mocno Ciebie i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 hej.... 24.07.08, 12:57 Witajcie dziewuszki. U mnie bez zmian. Najgorsze to czytam, ze Krispi w szpitalu.......Jejku....Ale sytuacja opanowana. Który to u niej tydzień????? U mnie 35 się zaczął. Dziś wiyta kontrolna. Ciężko mi coraz ciężej. Oglądam soboe allegro z nudów i wyławiam rzeczy dla maleństwa.... Bell moja droga a jak u Ciebie???? Pozdrowionka dla reszty !!!!!!!!!!! Ogromniaste od ogromniastej już "niestety" adady!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: hej.... 24.07.08, 14:01 Adaśka, no nareszcie się odezwałaś. Już 35 tydzień!!!! Jak to zleciało... można powiedzieć, że w każdej chwili możesz już urodzić. Ja Mśka urodziłam w początku 37 tygodnia. Krispii jest w 29 zdaje się. No a u mnie bez zmian kolejny cykl się kończy, dziś 29 dzień... Z każdym dniem coraz większa nadzieja, że się udało i coraz większy strach, że się rozczaruję... czyli wszystko w normie Zabcia się mało odzywa więc tak się wspieramy nawzajem z Małymduszkiem, dwie niedobitki... Jak tak patrzę na wpisy na forum z ostatnich dni to tylko my jesteśmy starające... Adaśka a Ty pojawiaj się częściej, bo bardzo nas zaniedbujesz Buziaczki ślę kochana Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: hej.... 24.07.08, 16:57 hej dziewczynki kripsi ciesze sie ze jest dobrze, lez kochana i zbieraj sily dziewczynki a ja sie poczulam jak na poczatku ciazy ostatnio wczoraj z rana mnie mdlilo i ogulnie caly dzien nie mialam apetytu ledwo obiad wcislam bo maz zmuszal, ogulnie jadlam normalnieale strasznie mnie mdlilo i dzis tak samo no i niestety nawet haft był i tak mi slabo bylo nie wiem czemu jem normalnie(( tak troszke pomyslalam ze to moze od tabletek dostalam jakas wzmarzona dawke witamin bo mnie skorcze strasznie łapaly biore od tygodnia no moge spac spokojnie ale nie wiem skad te mdlosci, doradzcie cos dziewczynki kochane Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: hej.... 24.07.08, 19:09 anulka... ciekawe te twoje mdlosci, nie wiem co radzic, mam nadzieje, ze szybko przejdzie ja ok, w niedziele do tesciow... ale mi sie nie chce... nie sa zli, ale nie lapiemy wspolnych klimatow i zawsze jakos lyso... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: hej.... 25.07.08, 12:31 anulka, a może to chwilowa niestrawność? Nawet w normalnym stanie zdarzaja nam się gorsze dni, albo łapiemy jakiegoś wirusa pokarmowego.A przypomnij który to juz tydzień u Ciebie? Dziewczynki, ależ miałam dzis cudowny sen )))))))))))))) był tak realistyczny, że jak się obudziłam, nie wiedziałam czy to sen czy jest naprawdę...Zobaczyłam w nim 2 kreseczki, takie wyraźne, ciemnoróżowe i pojawiły się odrazu w tym samym czasie...Ale bym chetnie spała jeszcze żeby czuć sie tak jak we śnie... No i jak sie obudziłam zdałam sobie sprawe, że znów sie oszukuję, ze sobie wybiłam z głowy starania.One gdzies głeboko moim sercu i mózgu tkwią i marzenie o nich jest nadal tak samo silne jak rok temu, a nawet bardziej. Belluś, jak tam u Ciebie kochana? Grochalciu Kajtuś grzeczny? Adaśka, Ty juz z górki mateczko, ale fajnie Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, z którymi dawno nie miałam kontaktu Majeczkę,Glorcię, Krispiinkę, za która mocno trzymam kciuki i kochanego dobrego Malegoduszka Mam nadzieje, ze nikogo nie przeoczyłam ? Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 cudny sen miałam :) 25.07.08, 12:33 i oczywiście hopee pozdrawiam, choć jej tez chyba dawno nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 piątek 25.07.08, 13:05 Żabciu oby twój sen się ziścił. Życzę Ci tego z całego serducha. Bell oby ten cykl był szczęśliwy. Chciałabym mocno abyś też ujrzała upragnione dwie kreseczki. Twoje dzieciątko rodziło się w 37 tygodniu. Moje w 38/39. Poczekamy - zobaczymy!!! Sama nie mogę nieraz uwierzyć jak ten czas leci. Jak pisałam o 2 krechach. Potem o relacjach z USG. Najbardziej chciałabym móc już pisać o zdrowym dzieciątku. To moje największe marzenie. Bell główka do góry. Może to słonko wakacyjne będzie Ci sprzyjało i wreszcie będą dwie krechy. Kiedy robisz teściora???? U mnie upał. Mało powietrza do oddychania. Przynajmniej dla mnie. Ale dam radę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: piątek 25.07.08, 14:19 Żabeńka, Adaśku... u mnie dziś 30 dc. Jak na mnie to @ powinna przyjść najpóźniej dzisiaj, ale jestem po pierwszym cyklu z clostilbegytem, więc liczę się z tym, że cykl może się wydłużyć. Generalnie przyjęłam i wbiłam sobie do główki, że jeśli @ nie przyjdzie do wtorku to zrobię test. Mam nadzieję, że jakoś to wytrzymam tym bardziej, że jutro wyjeżdżamy nad morze i po tygodniu zobaczę nareszcie mojego syneczka Trzymajcie się dziewczynki, jak będę miała na wakacjach dostęp do komputera to odezwę się. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: piątek 25.07.08, 14:48 Żabciu trzymam kciuki żeby to był sen proroczy... Wiesz, mi parę dni temu śnił się maleńki chłopczyk, noworodek, wyglądał tak jak Michałek kiedy był malutki tyle, że Michałek w tym śnie stał obok łóżeczka Też liczę, że to był proroczy sen... Ściskam Cię mocno. Musimy się trzymać - Ty, Małyduszek i ja... przecież w końcu musi się udać... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 15:22 Bell, czy to nie dziwne? Oby były to sny prorocze,Ciekawe co się sniło Malemuduszkowi? Lili-a która teraz jest w ciązy kiedys załozyła watek o swoim śnie, własnie w tymże cyklu zaszła w ciążę. Byłam zdumiona, bo czytałam ten jej watek, a kilkanascie dni później o testowaniu i wreszcie o 2 kreseczkach Byłam pod wrażeniem, dlatego ten mój sen mnie natchnął, szczególnie, że Grochalcia uduchowiła mnie w sposób niewyobrażalny dajac mi kontakt do sióstr dominikanek.... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: piątek 25.07.08, 15:38 Żabciu ja zazwyczaj nie wierzę w takie rzeczy, ale teraz naprawdę mam nadzieję, że coś w tym jest Nie, koniec z nakręcaniem, bo wtedy rozczarowanie boli najbardziej... Co ma być to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 15:57 Belluś, od roku obiecuje sobie że koniec z nakrecaniem, ale jak tu się nie nakrecać????????????????????????????????????????????????????????????? ????????????????????????????????????????????????????????????????????? ????????????????????????????????????????????????????????????????????? ????????????????????????????????????????????????????????????????????? ? masz rację. Nie nakrecajmy się. Mam świadomość ze w moiim przypadku raczej musze liczyć na cud Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: piątek 25.07.08, 16:12 a ja bede trzymac za wasze sny prorocze kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: bell!!! 25.07.08, 16:25 ja protestuje!!!! wyjezdzasz sobie i co??? i my bedziemy myslaly czy Ci sie udalo czy nie??? o nie!!!!! a nie mozesz tak specjalnie dla nas zrobic tego testu jeszcze dzis????? co?????? żabcia-jak sie ciesze, ze znowu piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 16:26 Oj Glorciu, bardzo to jest pożądane A ja dziś wysłałam córcie na kolonie po raz pierwszy w życiu. Bidula jedzie od 5 rano i jeszcze godzina drogi przed nią.Ale mam nadzieje że będzie zadowolona, bo to kolonie czarodziejek dzieci mieszkaja w zamku, wychodza na nocne wyprawy po skarb, ucza się czarowac. podobno Zobaczymy co sie okaże w praktyce. Malutka zanim ruszł pociag juz pisała smsy że okropnie teskni. A ja czuję, że jeszcze bedzie płakać że kończą sie kolonie i trzeba wracac do domu P.S Czasem zagladam na różne watki gdy Was nie ma na ploteczkach i wiecie co? Ręce mi opadaja jak czytam co niektóre. No ale cóż forum jest dla wszystkich A puenta jest taka : O dzieki Bogu, że spotkałam Was na tym forum. Własnie takie fajne, poukładane, ,,moje" kobitki, których zawsze miło posłuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: piątek 25.07.08, 19:23 Witam sie i jacały czas za was zaciskam piąstki Bell, Żabciu i Małyduszku!!!!ja ciagle jakos jeszcze utożsamiam sie z wami i kibicuje w staraniach bo jeszcze wogole nie czuje sie jak ciezaroweczka brzuszka nie widac ruchow nie czuje a to juz przeciez koniec 19tc.... strasznie mocno tez trzymam kciuki za Ciebie Krispinka i Twoją córunie aby wszystko było w porządku i jak najdłużej była w Twoim brzuszku... Adda trzymaj się dzielnie nie daj sie upałom... gdyby nie to że nasza Krispinka tak wczesnie trafiła do szpitala to ja bym jeszcze wogole nie myslała o tym co musze pokupowac dla maluszka a tak juz powoli zaczynam myslec... mam nadzieje kochane ze wy ktore macie juz swoje pociechy bedziecie nam służyc rada... bardzo serdecznie Was pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: piątek 25.07.08, 19:57 hej hopee! ja juz tez powoli zaczelam kupowac (glownie ciuszki), wczoraj zaczelam pisac 3 listy zakupow: do szpitala, na podroz miedzy szpitalem a domem, na poczatek w domu. Glownie pochodzilam po internecie i skopiowalam kilka, po czym okroilam. Az sie boje zaczac kupowac... tyle decyzji... malych i duzych... dziewczyny starajace sie! kciuki wciaz trzymam, a moje malenstwo przesyla kopniaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Kochane kobitki :) 25.07.08, 20:34 Na tym moim wyjeździe będę miała dostęp do Internetu, może nie w każdej chwili, ale postaram się do Was zaglądać chociaż raz dziennie i jak tylko coś się wyjaśni, nie ważne w którą stronę to zaraz Was o tym powiadomię Grochalciu testu nie zrobię, bo z premedytacją go dziś nie kupiłam... )) postanowiłam czekać do wtorku, jak @ nie przyjdzie i nadal nie będzie się na nią zanosiło to w środę rano zrobię test. Żabciu, trzymam kciuki żeby córcia miała wspaniałe wakacje, teraz tęskni ale jak zacznie sie bawić to nie będzie chciała wracać do domu Hope, kochana zawsze możesz liczyć na nas, pisz o wszystkim co Cię niepokoi, kto wie, może uda nam sie pomóc. Glorciu, twoje kciuki, fluidki i kopniaczki od maleństwa na pewno nam sie przydadzą, czekamy na więcej!!!!!!!!!!!!! Dziewczynki nie wiem czy uda mi sie jeszcze coś skrobnąć, bo rano wcześnie wyjeżdżamy, jeśli nie to buziaczki Wam wysyłam, jak dorwę komputer to sie odezwę Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Kochane kobitki :) 25.07.08, 20:59 witam was dziewczynki, moje mdlosci przeszly chyba tzn dzis sie czulam dobrze wogule nie mdlilo bell udanych wakacji ale ci fajnie ja tez chce a tu ciagle do pracy chodze ohh chyba juz ostatne tygodnie... No i trzymam kciuki za wspaniale wiesci z urlopu!!) A ja wlasnie wrocilam z basenu jejku z pol roku niebylam bo zaraz na poczatku ciazy jak sie zaczelam zle czuc to zaprzestalam: ( no a dzis mnie maz wyciagnol bylo cudownie tak fanie lekko nic niebolalo tylko obawiam sie jutrzejszych zakwasow jejku dziewczynki trzymajcie kciuki zebym miala sile ranowstac z lozka bo musze do pracy... Pozdrawiam wszystkie nasze dziewczynki to prawda na niektorych forach to az strach czytac wypowiedzi tez sie ciesze ze tu z wami jestem Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Kochane kobitki :) 25.07.08, 21:06 Witam Żabciu kochana mi się ostatnio nic a nic nie śni. Co dziwne jest w sumie od tak dawna nie mieć snów. Ale lepsze to niż koszmary które mnie męczyły wcześniej. Ciążowo się nie czuję i coś mi się wydaje, że jeszcze długo poczekam. Więc się nie martw jestem z Tobą całym sercem, nawet jeśli przeczucia się nie spełnią (moje oczywiście). Ale z doświadczenia Ci powiem, że przynajmniej moje przeczucia się często sprawdzają. Ale może to wrzucenie na luz jakoś pomoże. A wyluzowuj się myśląc pozytywnie, jak to cudownie mieć córcię już teraz przy sobie, masz się do kogo przytulić. I tego kochana się trzymaj. A może będzie choć trochę łatwiej . Hope bardzo sie cieszę, że się odezwałaś. Jak ten czas szybko leci. Wszystkie serdecznie pozdrawiam. Miłego wieczoru. PS. Nie zapominajcie o nas. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kochane kobitki :) 25.07.08, 22:26 bell łobuzica... odpoczywajcie ile wlezie!!! i wracaj szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Kochane kobitki :) 26.07.08, 08:50 Właśnie dostałam sms-a od Krispi. Leży i dostaje leki. Wczoraj miała 3 razy ktg, bo maluszek mało się rusza. Czeka na wizytę lekarza. I musi leżeć do końca 34tc, a kończy jej się dopiero 29. Prosi o wsparcie i trzymanie kciuków, żeby nic się nie działo. A ja życzę wszystkim udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 sobotnio...... 26.07.08, 09:35 Trzymam najmocniej jak potrafię kciuki za Krispi. Wytrzymaj maleństwo jak najdłużej u mamy!!!!! Bell miłego wypadu nad morze. Obyś wróciła z "niespodzianką". Buziole w sobotni gorący poranek!!! Hoppe miło cię znów widzieć. Żabciu moja córcia nigdy nie była jeszcze na koloniach. Moze za rok???? Ma już 9/10 lat..... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Kochane kobitki :) 26.07.08, 14:03 Trzymamy kciuki za krispii, niech jej szybko czas leci a liliana trzyma sie w srodku! Ja dzis prawie zemdlalam w supermarkecie... ach te upaly. Maz powiedzial, ze nagle zrobilam sie blada jak sciana... Usiadlam, woda, wiatrak przed twarz i przeszlo. Teraz leze i odpoczywam... Czuje sie juz ok, mielismy jechac do znajomych w popoludnie, ale odwolalam. Czas na relaks Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia poniedzialek 28.07.08, 12:03 stuk puk??? jest tam kto???? matko, jaki u nas upał..oj, grochalciowy kajtek nie lubi upałów, oj nie..... zaraz smaże naleśniki..i chyba sama tez sie usmaze, tak goraco...kto zrobi obiadek za mnie???? nikt??? Krispinka nam sie sypie w tym szpitalu. jakies smutki ja dopadaja... koncze dzis 14tc. w piatek ide na kontrole do lekarza....jakis ochotnik, zeby isc ze mna i trzymac za reke?? bo ja boje sie tak bardzo!!! i gruba jestem strasznie. dzis Pani w sklepie zapytala sie czy bedzie chlopczyk czy dziewczynka-tak wielki mam brzuch, wcale nie na 14tc!!! wiekszosc tłuszczu-szczerze sie przyznaję.... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedzialek 28.07.08, 16:41 puk, puk, ja jestem! faktycznie cicho na forum, ze hej... mysle o krispii i przesylam jej pozytywne fluidki. Musi sie teraz trzymac, jak jej sie posypie, to nie bedzie dobrze. takze dziewczyny dolaczcie do mnie, masy fluidkow dla krispii potzrebne!!! grochalcia - juz 14tc!!! jakbyc dopiero wczoraj napisala, ze 2 krechy wyszly! Ja 25tc i tez nie wierze, az musze patrzec w dol na brzuch, by sie upewnic!!! Tu upaly +30... ogolnie mam sie ok, ale jesc nie moge... co zjem mi niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: poniedzialek 28.07.08, 17:26 Hej dziewczyny!!! wypuścili mnie dzisiaj co prawda mam leżeć leżeć i jeszcze raz leżeć ale to już w domciu, a to wiadomo zawsze inaczej niż w szpitalu. Szyjke mam bardzo króciutką i dlatego muszę bardzo uważać. Dzisiaj zaczął się dopiero 30 tydzień...modlę się aby udało się chociaż donosić do 34, czyli jeszcze 4 tygodnie. Mam spore zaległości...ale spokojnie nadrobię Dzięki wam kochane za wsparcie!!!! Jesteście kochane, nawet nie wiecie jak wasze smski poprawiały mi humor i dodawały otuchy. DZIĘKUJĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: poniedzialek 28.07.08, 17:56 super krispii, w domu zawsze fajniej! lez a my trzymamy kciuki, by czas szybko lecial a liliana sie trzymala!!! Hej Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: poniedzialek 28.07.08, 17:59 Krispinka ale miło, że jesteś na wolności Zobaczysz jak migiem czas zleci do terminu. Zobacz, znamy się już taaaaaak długo, a wydaje się że chwile temu sie poznałysmy tu na forum. Wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Miłego popołudnia Kobitki ! Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: poniedzialek 28.07.08, 18:16 Krispi tak się cieszę, że jesteś w domciu. Wypoczywaj na maxa!!!!!!!! Leż koniecznie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: poniedzialek 28.07.08, 19:21 Krispi skoro Cię wypuścili to znaczy, że nic takiego strasznego się nie dzieje i mamy nadzieję, że się nie zadzieje Inaczej na pewno kazali by Ci zostać w szpitalu. Tej dobrej wieści chwyć się mocno i trzymaj, bo połowa sukcesu to nastawienie i kochana leż, leż i odpoczywaj. A my się będziemy denerwować za Ciebie. ty masz być spokojna. Miłego dnia życzę wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: poniedzialek 28.07.08, 19:42 Krispi to cudownie że już jesteś!!! nic sie nie martw tylko teraz leż , wypoczywaj i relaksuj sie!!! 4 tygodnie zleca nawet sie nie obejrzysz kiedy teraz jedynie Twoj M niech cie rozpieszcza do granic możliwości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia moj brzuszek 28.07.08, 20:14 spory jak na 14 tc(( fotoforum.gazeta.pl/3,0,1337805,2,2.html krispinka-ja tu sie martwie o Ciebie a Ty w domku jestes)) jak slicznie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: moj brzuszek 29.07.08, 11:06 super brzucho! Jak sie wszyscy maja? bo u mnie lekkkie ochlodzenie i tak milo Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek :-) 29.07.08, 12:20 Witam wszystkich, u mnie gorąco i duszno. Przesyłam pozdrowienia od Bell. Niestety na razie nie ma dostępu do komputera. I niestety zaczeła kolejny cykl. Bell jak to przeczytasz to wiesz dobrze, czego z całego serca Ci życzymy. Dziewczyny poślijcie troszkę dobrych fluidków, bo tu zostałyśmy jak takie niedobitki . Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: :-) 29.07.08, 12:44 Witajcie dziewczyny. U mnie tez sie ochlodzilo, w koncu, bo bylo nie do wytrzymania. Najpierw narzekamy na angielska pogode, a jak juz przyjdzie upal, to chcemy zimna, no i kolo sie zamyka Krispii, super ze juz jestes spowrotem w domu, zobaczysz, tygodnie zleca, nawet sie nie obejrzysz i niech Ci wszyscy dogadzaja. Bell, trzymaj sie, wiemy, ze jestes dzielna i w koncu sie uda, przysylam trylion fluidkow~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Ps. Dziewczyny, bedziecie puszczac losa? dzis kumulacja, a 35 mln droga nie chodzi) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: :-) 29.07.08, 13:59 bell, zebym to ja wiedziala jak Ci pomóc.....nie wiem. tak bardzo chcialabym, zeby Tobie i Marcie sie udalo i zebysmy razem doczekaly szczeliwego finału.... robie obiad-dla nas i tesciow. tesciowa po operacji i gotuje i arek im codziennie zawozi. no, chyba, ze sie zle czuje, wtedy nie gotuje. i wtedy wszyscy jestesmy glodni a druga synowa, ktora ma dom obok tesciow ma to wszystko gdzies..no to niech ma...jej sprawa...tylko dla nas to juz jest dosc meczace..maz zawozi po lekarzach, robi zakupy, zalatwia im sprawy w banku, ja gotuje...a oni, kurde. co????? wrrrrrrrrrrrrrrrrrr no tak, ae oni maja we wrzesniu slub corki i musimy zrozumiec, ze maja mnostwo spraw do zalatwiania..i tyle nerwow..tylko jak sie gotuje dla sibie obiad, to mozna ubic 2 kotlety wiecej, no nie??? co maja nerwy do kotletow?? ja tez mam nerwy i szpital w dorobku i ciaze zagrozona i jakos moge ugotowac.... no, to sie wyżaliłam... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: :-) 29.07.08, 14:13 Dziewczynki ja tylko na chwilkę. Dzieki za ciepła słowa, jesteście kochane. Ślę pozdrowienia, nad Bałtykiem słońce i błękitne niebo, jutro zaczynam znowu brac clo, mam nadzieję, że tym razem zaskoczy. Buziaczki dla wszystkich, nie wymieniam juz z imienia bo zaraz mnie dzieciaki wygonią od komputera )) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: :-) 29.07.08, 15:36 Wszystkie starajace sie... mysle i sciskam i wysylam fluidki... bardzo mocno wierze, ze juz bardzo wkrotce beda 2 krechy na waszych testach Grochalciu - faktycznie bez sensu z tymi obiadami, moglybyscie choc na zmiany robic. Czasem tak jest, z rodzina to najlepiej na zdjeciu, niestety dzis tylko +23 i chmury i wszyscy sie ciesza i smieja z siebie w tym samym czasie po +30 i sloncu wczorajszym taka chmurzasta pogoda jest super Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: :-) 29.07.08, 21:20 hej dziewczynki nio ostatnio nam sie pogoda angielska poprawila wczoraj myslalam ze padne w pracy wszystkie okna pootwierane drzwi trzaskaly a przeciagu i tak nieczulam a przed wczoraj pojechalismy nad morze tak bylo super cieplo wszyscy w wodzie no i ja tez wlazłam:] poplywalam troszke a potem wystawilam brzuszek do slonca ale posmarowalam sie duzym filtrem a pozatym to pojechalismy tam po pracy o bylismy kolo 15 na plazy czy nawet po wiec juz takie slabsze sloneczko ale bylo super wykopalam sobie dziure w piasku i polozylam sie na brzuszku jejku jak mi tego brakowalo maz sie smial grocholciu wspolczuje, moze chociaz niezapomni jaka bylas dobra jak ona byla w potrzebie( nie wiem jaka twoja tesciowa ale znam takich ludzi co to potem w piec minut zapomna a synowa dalej zla w ich oczach..) Dziewczynki a my mamy juz kolyske wczoraj przyszla i poskladalismy taka drewniana do bujania stoi juz w naszej sypialni Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: :-) 30.07.08, 08:23 kolyska??? ale fajnie.... ja juz sobie za to wozek wybrałam tak, wiem, przesadzam-dopiero 15tc... u nas dzis tez upał...nie moge już... dzis udka z kurczaka i fasolka na obiad Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: :-) 30.07.08, 14:04 Witajcie A do mnie przypałętał się rotawirus i od wczoraj ostro z nim walczę.Przyznaje że jestem ledwo żywa, a dziś o 15 ej mam wizyte u gin z wynikami męża. I co? Tyle czasu czekałam na tą wizyte i mam nie pójść ? Mowy nie ma! Zwlekam się z łóżka i jadę. Bo chce usłyszeć jakieś pocieszające słowa, że nie jest tak źle jak myślę. Obym miała tylko w zasiegu toaletę Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Po wizycie :( 30.07.08, 15:35 Pani dr skierowała nas do androloga. Powiedziała, że nie są to dobre wyniki i to jak intensywnie zaczniemy działać, zależy od tego na ile czas nas nagli.A on niestety nas nagli.Pytałam o te wszystkie suplementy Androvity, Sulfaziny i inne i wiecie co? Odpowiedziała mi pytaniem : Czy zna pani jakąś koleżankę, której udało się schudnąć stosując suplementy diety? Zamknęła mi buzie tą odpowiedzią. Mówiła, że mozna pomyślec o inseminacji przy złej jakości nasienia. Boże, nie tak miało być.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Po wizycie :( 30.07.08, 17:21 Monika, ale moj mąż ma bardzo podobne, naprawde!!!!moge Ci dokladnie podac wyniki jak chcesz..i nams ie udalo od razu i genetyk powiedzial, ze takie teraz wiekszosc facetow ma.... u jakiej lekarki Ty bylas???przeciez sa leki na poprawe nasienia!!!! Monika-jakas dziwna lekarka jak dla mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Po wizycie :( 30.07.08, 17:29 Podaj Grochalciu dokładne CHCE. A lekarke poleciła mi moja położna, uprzedziła mnie ze jest konkretna i nie owija w bawełne. I dobrze. A swoja droga czytałam wlasnie w fachowej literaturze ze nie ma leków na poprawe nasienia. Kasia u Was zdarzył sie cud, bo one sie zdarzają, ale suche fakty nie są pocieszajace Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: moj brzuszek 11.08.08, 19:30 Grochalciu dokładnie tak sobie Ciebie wyobrażałam. Brzunio śliczny. Oh ja już nie pamiętam kiedy miałam taki mały...Teraz pozostało mi tylko golenie z lusterkiem Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia czwartek! 31.07.08, 12:36 cicho na forum... pozdrawiam z dusznego dzis Londynu! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: czwartek! 31.07.08, 16:52 hej dziewczynki gdzie sie wszystkie podziewacie a ja mam wkoncu wolne i co oczywiscie pada mozna sie wsciec a jak jestem w pracy to po 30 st i umieram tam na pocieszenie planuje sobie zrobic torcika no wiec ide robic mezus tez sie ucieszy jak mi sie uda ehh Czytalam ten artykul z dolnej czesci strony o noworodkach jejku juz sie niemoge doczekac a to jeszce tyle czasu a moja polozna zawsze mi liczy tygodnie jakos o jeden mniej niz tu na necie ten kalendarz ehh jeszcze troszke pozdrawiam wszystkie dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Sobota 02.08.08, 08:36 Witam! ja nadal przeziębiona...katar i kaszel męczą strasznie, ale mysle, że na dniach już mi przejdzie, bo troche to już trwa. Dzisiaj jade do szpitala na badanie KTG....bardzo się denerwuję, bo jak wyjdzie źle to bede musiała pewnie zostać w szpitalu, a ja NIE CHCĘ!!! Mam na 17:00 i ma nadzieję, że moje maleństwo nie będzie spało w tym czasie tylko będzie bardzo aktywne, żeby zapis KTG był dobry. Wszystkim życzę udanej soboty Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Sobota 02.08.08, 12:49 Krispi mocno trzymam kciuki żeby dziecko mocno fikało i wszystko było OK. I będzie zobaczysz. Nie bój się wizyty, ja sie boję za Ciebie a Ty bądź spokojna. Pozdrawiam i ściskam mocno kciuki. Ja zaczynam od nowa, tym razem ze wspomagaczem. Może w końcu zaskoczę. Tym bardziej że wybieramy się na wakacje Nareszcie Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Sobota 02.08.08, 13:23 trzymam kciuki za wakacje i zaskok! krispii - mam nadzieje, ze ktg bedzie ok i napiszesz wieczorem! Nie wiem jak twoja liliana, ale moje malenstwo zawsze sie rusza jak cos zjem Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Sobota 02.08.08, 15:54 Witajcie dziewczynki Właśnie wróciłam. Nabrałam sił na tym wyjeździe i odpoczęłam, z nową nadzieję, zaczynam od nowa... tzn cykl trwa już 8 dni, ale ta wiara i nadzieja pojawiły sie dopiero dziś... Krispii, mam nadzieję, że u gina wszystko ok, odezwij się jak będziesz mogła... Żabciu, Małyduszku, opowiem Wam historię, która zdarzyła się naprawdę. Otóż, moi znajomi, są małżeństwem od 16 lat, ona ma 42 lata on 39. Wszyscy (z nimi samymi na czele) uważali, że są bezpłodni, no bo w końcu, 16 lat po ślubie i nic... i właśnie dwa tygodnie temu doczekali sie cudu, urodziła im sie córeczka. Byli kompletnie nie przygotowani na to, myśleli, że skoro nie udało się kiedy byli młodsi to teraz tym bardziej się nie uda... I proszę, maja mały cud.. I dziewczynki, wierzmy w to, że nam również zdarzą się takie małe cuda... Ja mocno wierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Sobota 02.08.08, 18:49 Jestem już po KTG, dr powiedziała, że zapis nie jest idealny, ale nie jest też zły. Nastepne badanie mam w czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Sobota 03.08.08, 09:35 kripsii, fajowo, ze w domu jestes! tak trzymac liliana! milej niedzieli zycze wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Niedziela 03.08.08, 16:14 Hej dziewczyny, ja mam jutro o 9 rano usg polowkowe, tak sie ciesze, ze w koncu sie doczekalam i mam wielka nadzieje, ze poznamy plec. Juz mialam sen zeszlej nocy, ze to dziewczynka, bylam nawet w tym snie nieco zawiedziona, bo po ciuchutku liczymy na chlopczyka, ale jesli to bedzie dziewczynka mamusia i tatus tez beda bardzo szczesliwi) Pozdrawiam i milej niedzieli zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Niedziela 03.08.08, 19:20 Krispi oby tak jak najdalej najważniejsze ze jestes jeszcze w domu Maju jak Ci dobrze że już jutro masz usg!!! oby Twój maluszek jutro już Ci pokazał kim jest bo mój na ostatnim usg skrzyżował nóżki i nie chciał pokazac, ale ja mam juz nastepne w piatek i oby teraz juz sie wyjasniło Pozdrawiam wszystkie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Po usg 04.08.08, 14:02 Jednak moje przeczucia co do MarJanka okazaly sie prawdziwe, bedzie chlopczyk)) Jestem bardzo szczesliwa, maz jeszcze bardziej, dzidzius jest sliczny, zamieszcze zdjecie na fotoforum wkrotce, no i najwazniejsze wszystko jest w porzadku, rozwija sie lekko ponad norme. Teraz juz mozemy myslec nad imieniem. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Po usg 04.08.08, 15:29 Maju najserdeczniejsze gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!Wasze przeczucie i zarazem marzenie sie spełniło ja z niecierpliwościa czekam do piatku Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Po usg 04.08.08, 17:00 Majuu super wieści czytam !!!! Gratuluję synunia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po usg 04.08.08, 18:10 hej dziewczynki maju sredecznie gratuluje A ja dzisiaj leniuchuje bo mam wolne i to trzy dni ehh do srody, dzis postawilam na wylegiwanie w lozku i czytanie ksiazki, mam taka o dzieciach a ciagle nie mam czasu jej przeczytac i jeszcze narazie nierobie obiadu, taki maly bunt bo sie obrazilam na meza, moze jak go glod scisnie to zrozumie.. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Po usg 05.08.08, 18:17 Dzieki dziewczyny Hope, zycze Ci, aby Twoj maluszek sie ujawnil, daj znac. Adada, z tego co pamietam tez czekasz na chlopczyka? Glorcia a u Ciebie bedzie niespodzianka w dniu porod, prawda? Dziewczyny mam pytanie, bedac w Polsce kupilam w aptece zestaw witamin dla kobiet w ciazy i karmiacych Prenatal (chyba dobrze pamietam nazwe), siostra moja uwaza, ze nie powinnam zazywac nic bez zgody lekarza, a ja myslalam, ze na takie witaminy ogolnodostepne nie ma zadnych przeciwskazan. Co jeszcze mecza mnie skurcze lydek, nie czesto, ale jak zlapia to zwijam sie z bolu, czy to brak magnezu czy potasu? Magnez to slyszalam, ale potas? (niby mam jesc duzo bananow wg znajomej, ktora juz urodzila i konsultowala sie z polozna swoja). Jak jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Po usg 05.08.08, 19:42 Mi mój ginekolog polecił feminatal 800. poprzedni prenatal. Powiedział że opróćz kwasu foliowego zawierają suplementy, których może zabraknąć w naszej diecie. I jak łyknę komplet witaminek, to w razie czego maluszek będzie miał wszystko co potrzebuje. Ale jak wiadomo co szkoła to inna metoda. Na pewno witaminy Ci nie zaszkodzą. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Po usg 05.08.08, 20:59 Maju mnie lekarz zalecił na poczatku ciazy feminatal i powiedział ze bede brac go juz do konca ciazy...na nic sie nie uskarzałam ale powiedział ze dzieki niemu sa lepsze wyniki w ciazy i wlasnie nie ma niektorych dolegliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Po usg 05.08.08, 21:17 Ja jestem zdania, tak jak pare dziewczyn na forum ciaza i porod, ze jesli kobieta dobrze sie odzywia, to nie ma potrzeby faszerowania sie sztucznymi specyfikami. Oczywiscie roznie to bywa, kazda z nas ciaze przechodzi inaczej, ja mam to szczescie, ze ciaza dobrze mi sluzy, oprocz rosnacego brzusza nie mam doslownie zadnych objawow typowo ciazowych. Mam nadzieje, ze do konca bede miala tak sielankowo Odzywiam sie naprawde dobrze, duzo warzyw i jeszcze wiecej owocow, troche mniej miesa, czasami uda mi sie jakas rybe przekasic, a powinnam jej jesc wiecej, bo jest lepsza niz mieso zwierzece. Pewnie skoncze ten Prenatal, jak sobie lykne raz w tygodniu to chyba nic sie nie stanie Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Po usg 06.08.08, 12:37 Ja biorę teraz Feminatal N pomimo, chociaż lekarz mi nic nie zlecała, ale to są tylko witaminy więc nie zaszkodzi jedna tabletka dziennie. Wcześniej przed ciążą i do 3 miesiąca brałam kwas foliowy. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po usg 06.08.08, 12:59 hej dziewczynki no wlasnie slyszalam ze kwas foliowy to mozna brac przez cala ciaze bo to witaminy. Ja sie skarzylam na skorcze to mi polozna powiedziala ze moge sobie kupic wlasnie te takie witaminy ogulnodostepne z apteki dla ciezarnych i lykac, poczytaj ta ulotke ale raczej mozesz je brac nawet jak sie zdrowo odrzywiasz jak twoj organizm bedzie mial za duzo to wydali. Tylko niemozesz brac paru takich ze np jak kwas foliowy to juz nic innego... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Nie radze sobie 06.08.08, 14:13 Dziewczyny, ogarneła mnie zupełna beznadziejność. Jestem kilka dni przed @ i myślałam dotąd że wolałabym wiedzieć na czym stoje, tym razem marzę by znów tak jak co miesiąc miec jakąś nadzieje, z bijącym sercem wpartywac sie w test. I mimo że ciągle była jedan kreska myslałam- jeszcze nie teraz, ale miałam nadzieje. Dziś kiedy otwierałam stronę forum poczułam tak straszny ból, żal i poczucie bezsensu, że nie umiem Wam tego opisać.Straszne jest wiedzieć, ze nic z tego nie bedzie.Omijam z daleka watki o testowaniu, o czekaniu Może zdarzają się cuda,ale ja wiem, że mnie on sie nie przytrafi.Niewiem dlaczego, ale wiem to podświadomie. Nie mam nawet już sił psychicznych modlić się o dziecko. Sama modlitwa pogłębia mój żal i ból. Jak poradzić sobie z tymi uczuciami? Jestem na granicy doła, chciałabym siegnąć po jakieś leki p/depresyjne, ale boje się ze wyłacze się z życia jeszcze bardziej. Chciałaby obiecać , ze wróce na forum jesli zdarzy sie cud, ale wiem, że on sie nie zdarzy a jesli kiedyś to może już żadnej z Was tu nie zastanę. Mam nadzieje że Wasze adresy mailowe na gazeta.pl beda aktualne jeszcze przez lata i nie stracimy kontaktu ze sobą. Mocno Was ściskam i dziekuję! P.S. Pamiętam jak maja prosiła o ciążowe fluidki i pytała jak to zrobić by się udało gdy przytrafiła mi się ciąża biochemiczna. Mineło niemal pół roku , a ja niewiem jak to zrobić...I chyba raczej już nie zgłębie tej tajemnicy. Nie jestem gotowa psychicznie na inseminację, przygnebia mnie mysl że mnie to dotyczy, zabijają mnie posty na forum niepłodność... Rozsypałam się całkiem dziewczyny.Kompletnie na miliony kawałków trudnych do poskładania... Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 14:33 Zabcoi kochana, tak strasznie mi przykro i przytulam Cie bardzo mocno do mojego serca. NIe wiem jak usmierzyc Twoj bol, prosze, nie poddawaj sie, masz przeciec tak cudowna rodzine. Ja wiem, ze chcesz tak swojemu mezowi potomka, nie rezygnuj z inseminacji, na promyczku Uccellino zaszla w ciaze po pierwszej inseminacji, starala sie o swoja Mrowe przeszlo ponad rok i udalo jej sie. Ja wierze, ze Tobie rowniez sie uda. Tez pamietam bardzo dobrze jak sie spytalam Ciebie o tajemnice zajscia w ciaze, bo ja rowniez przezywalam strasznie kazda porazke, a zalamanie przyszlo w marcu, maz do tej pory mi o tym przypomina, z reszta nie musi. Wiem jak to boli. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 14:35 Przepraszam za literowki, ale jestem w pracy, szybko pisze. Mialam napisac ...dac swojemu mezowi... Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Nie radze sobie 06.08.08, 15:15 Żabciu przytulam Cię mocno do swojego serduszka. Wiem, że żadne słowa nie są w stanie Cię teraz uleczyć. Wiem, że to Cię bardzo boli...rozumiem Cię. Ale Kochana Ty musisz być silna! nie możesz się poddawać. Jesteś piękną i mądrą kobietką. Walcz!!! Wstań otrzep się i idź dalej!!!!!!! Nie możesz się poddawać. A my tu jesteśmy po to aby Cię wspierać, a później cieszyć się Twoim szczęściem. Pamiętaj o tym!!! Żabciu ile razy Ty mnie podtrzymywałaś na duchu...teraz jak byłam w szpitalu też mi pomogłaś przetrwać trudne chwile dla mnie. Pamiętaj, że te złe dni miną, a później będzie lepiej. Uważam, że powinnaś porozmawiać z psychologiem, tylko dlatego, żeby się wygadać i żeby nauczyć się podchodzić do tego na luzie i nie brać starań tak bardzo do siebie. Im człowiek bardziej wyluzowany tym lepiej...myślę, że im mniej się o czymś myśli tym lepiej wychodzi. Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą...buziaczki Trzymaj sie cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 15:29 Dziekuję kochane.Ja wiem, że mi dobrze życzycie, czasem tak trudno przełamac mi opory, by Was zadręczac swoimi smutkami, ale wiem , ze zawsze cos powiecie co pokrzepi choć trochę... Krispi masz rację, skorzystam z pomocy psychologa, bo za daleko zaszłam w tym wszystkim, za bardzo sie pograżam. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 15:38 I wiecie co Wam powiem? Moim błedem( tak czuję w tym momencie, może z perspektywy czasu to sie zmieni)było zaistnienie na forum niepłodność.Z dwóch powodów- po pierwsze tam zrozumiałam, że nie ma cudów, że nie działają Androvity, że nie ma leków na zła jakosc nasienia, ze inseminacje robi sie max 4 razy a potem już nie ma sensu.Tam też moja depresja i mój problem jest bzdetem.Tam dziewczyny czekaja na efekty inseminacji, in vitro itp Jestem tam jakimś UFOLUDEM który żyje w innym świecie.Tam są liczby, daty nazwy leków itp... Może za jakiś czas bede nadawac na tych samych falach, ale narazie pograżyłam sie tam do końca Wbrew pozorom świadomość, że są obok podobne lub wieksze problemy nie dała mi poczucia że nie jestem sama, a zdołowała na maxa, że tyle kobiet tak rozpaczliwie walczy by zostać matką i musi ucekać sie do ostateczności. Dla nich in vitro to szansa, a nie powód do depresji, dla mnie kosznarna świadomość zapedzenia sie w kozi róg... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Nie radze sobie 06.08.08, 16:53 Zabciu kochana niepoddawaj sie ja tez cie mocno przytulam, nie wiem jak to jest sama zaszlam bardzo szybko. Ale moja kuzynka tez miala problemy, wkoncu urodzila dziecko przez in vitro bylo ciezko ciaza cala zagrozona coreczka urodzila sie bardzo wczesnie 3 miesiace byla w inkubatorze, ale teraz jest silna i zdrowa ma 7 lat, a ja pamietam jak mialam nascie lat i nie raz pytalam sie kuzynki czemu niemaja jeszcze dzieci, pamietam jej załamany głos do dzis jak mowila ze nie beda miec dzieci bo widocznie im niepisane, bo bozia nie chce. Nie poddawaj sie zabciu, wiem ze czytanie o gorszych przypadkach wcale niepociesza ale pamietaj ze nie jestes jeszcze przegrana i nie mysl tak, poprostu nie teraz, za chwile. Nie poddawaj sie i nieczytaj tego forum jak sie tak doluje <przytul> Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Nie radze sobie 07.08.08, 09:48 sciskam zabciu... mysle, ze psycholog to dobry poczatek wyjscia na prosta... pogadasz, powie ci co i jak, i w ogole. Wiem, nielatwo wpadac w smutki, gdy cos, czego sie tak bardzo chce, wydaje sie oddalac, a nie przyblizac... sciskam i jestem dobrej mysli, ze powolutku wyjdzie slonce i bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 11:28 Żabciu, nie będę dużo pisać, wiem, że żadne słowa nie przyniosą ulgi, wiem bo sama to przeżywam, więc tylko w milczeniu łącz się z Tobą w tym wszystkim co czujesz... ja czuje to samo... Przytulam Cię mocno PS Ja jednak nadal po cichu liczę na cud... chociaż może głupia jestem i niepotrzebnie sie łudzę... ale podobno nadzieje umiera ostatnia... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeee Re: Nie radze sobie 07.08.08, 11:30 Żabciu kochana jestesmy tu z Tobą nie poddawaj się psycholog to bardzo dobra myśl nie zamykaj sie na ludzi... my tu bedziemy na Ciebie czekać a cud sie wydarzy zobaczysz Ja dzisiaj byłam na badaniach noi wypiłam glukoze nie byla taka zla po 14 wyniki a jutro do ginekologa oby było wszystko dobrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 11:48 Żabciu tak mi smutno...... Ale ja jakoś wierzę, że i Tobie się uda - podobnie jak Bell..... Naprawdę. Tak jak pisała Bell nadzieja umiera ostatnia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 13:51 Moje kochane, ta nadzieja jeszcze się gdzies tli choć bardzo bardzo wątła. Ona by pewnie istniała do dziś gdyby nie realistyczne podejście mojej lekarki, to ona tak naprawde pozbawiła mnie złudzeń. Jesteście kochane. Dzis jestem troche mniej smutna, taka utulona przez Was czuję ciepło na sercu Zawsze można na Was liczyć )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 14:00 Zawsze, Żabciu, i nigdy o tym nie zapominaj Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 14:07 Belluś wiem że tak jest, bez Was chyba już ze sto razy doznałabym obłedu. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo czekam na dobrą nowinę od Ciebie i małegoduszka. czuję to przez skórę, ze niebawem tak się stanie Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 taka śliczna data :) 08.08.08, 13:51 Taka śliczna data dzisiaj Ósemka symbol nieskończoności..piekna data na poród lub na 2 kreseczki 08.08.08 A dla mnie ta data to termin @... Miłego dnia kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: taka śliczna data :) 08.08.08, 16:16 Żabciu, ale mam nadzieję, że tylko termin @ masz dziś... mam nadzieje, że nie przylazła i będziesz tę datę kojarzyć z czymś zupełnie innym (aż się boję wprost napisać żeby nie zapeszyć)... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 09:56 Bell mam cykle jak w zegarku. Wczoraj o 22 przyszła @ i choć wiedziałam że tak się stanie,choć byłam na to gotowa, płakałam pół nocy w poduszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 10:03 Żabciu przytulam mocno... znam ten ból... Głowa do góry, pamiętaj, że masz już takie chodzące słoneczka, które bardzo Cię kochają i potrzebują, mi ta myśl pozwala jakoś przetrwać kolejne @... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 10:32 Popatrz Belluś jakie to jest dziwne.Jak mozemy być trudne do zrozumienia dla kobiet, które staraja się o pierwsze dziecko.Myślę, ze one moga nie rozumieć, jak mając już dzieic można popaść w taką paranoję, schizować i łapać depresję z powodu niepowodzenia w staraniach. Ale powiedz czy Ty tak samo czujesz jak ja? Czy Ty tez masz tak ogromne pragnienie dzidzi, jakbys starała sie pierwszy raz? Ja czuję to tak samo, albo nawet mocniej, bo do tej pory nie starałam się wcale i udawało się za pierwszym razem. Masz rację, dzieciatka które mam trzymaja sie przy życiu, pozwalają przetrwać każdą kolejną @. Zabija mnie myśl o tym , że mój czas na macierzyństwo sie kurczy w zastraszającym tempie i lęk, że sie nie uda. Myslę poważnie o inseminacji o której mówił lekarz, ale to wiąże się z prawdopodobieństwem ciąży mnogiej.Mam powazny, bardzo poważny dylemat...Bell który masz dc ? Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 12:39 Wiem, Żabciu, czuję to samo,nawet niedawno rozmawiałam o tym z Małymduszkiem na GG i powiem Ci, że poczułam sie trochę nie fair wobec Duszka, bo Ona stara sie o pierwsze dziecko a ja przecież już jedno mam... Ale nic na to nie poradzę, że czuję to co czuję, że pragnę dziecka tak bardzo jakbym właśnie pierwszy raz sie starała, z resztą wiem, że Małyduszek nas doskonale rozumie. Z Michałkiem zaszłam od razu... nie było nerwowego wyczekiwania na @, po prostu najpierw były przytulania a później w 25 dniu cyklu test, który pokazał piękne dwie kreseczki... Teraz staram się 12 cykl, próbowałam wszystkiego: wstrzemięźliwości, przytulania co drugi dzień, przytulania co dzień, leków, wymyślnych pozycji, nie mycia sie do rana i nie wstawania z łóżka do rana jeśli przytulania były wieczorem, szprycowania męża salfazinem (to akurat mu nie zaszkodzi), picia siemienia lnianego na poprawę śluzu... to mój drugi cykl na clo i coraz bardziej nabieram przekonania, że coś jest nie tak z moimi jajowodami, lekarz powiedział, że jeśli zrobiły sie zrosty to ciąży nie będzie. Na tym etapie nie zdecyduje się ani na HSG ani na laparoskopię, ale wszystko możliwe, to samo mówiłam o clo, tez wolałam nie brać i co? i biorę drugi cykl... Najgorsze jest to, że mam dziś 15 dc i bardzo skąpy śluz... owu jeszcze nie było bo tempka niska, ale powoli zaczynam spisywać ten cykl na straty, wiadomo, że bez dobrego śluzu nie ma ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Ale cisza.... 11.08.08, 13:47 halo! Jest tam kto??? Dziewczyny gdzie jesteście??? Gdyby ktoś sie jednak pojawił to życzę miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ale cisza.... 11.08.08, 14:38 nawzajem bell ja ok, nie bylo mnie w weekend w domu, wiec nie bylo jak pisac. brzucho rosnie i kopniaki coraz silniejsze... i z tymi kopniakami wysylam fluidki ciazowe niech sie 2 krechy pojawiaja Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale cisza.... 12.08.08, 06:53 Dzięki Glorciu, fluidków nigdy za wiele U mnie dziś drugi dzień skoku tempki, ale śluz sie ciągnie, chociaż powinien już być biały i właśnie czuję jak mnie pobolewa brzuch zupełnie jak na owu... Już całkiem zgłupiałam... Miłego dnia kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 08:59 Bell i Glorciu??? Czy chociaz Wy jesteście???? U mnei 37 tc. Wypatruje i wyczekuję jakiś objawów przedporodowych - a tu niestety cisza!!!! Czekam...... Miłego dnia tym dziewuszkom, które wejda na forum..... Większość pewnie słodko leniuchuje. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 11:52 hej adada, 37tc??!! ale to zlecialo! ja 27tc i az nie wierze wciaz ze to sie naprawde dzieje dziwczyny pewnie wakacjuja, krispii cicho, mam nadzieje ze wszystko u niej ok I calej reszty tez mnie wzielo na dobre zakladanie gniazda... zakupy na calego Hej Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 12:27 Witam was, rzeczywiscie ostatnio bardzo sie u nas cicho zrobilo. Glorcia pochwal sie zakupami, ja jak na razie nie kupilam nic, pewnie wezme sie za to dopiero jak skoncze prace, co ja bede robic w domu calymi dniami? Trzeba bedzie sobie jakos czas zorganizowac, np. zakupami Z ubranek raczej nie bede kupowac nic, bo mam 3 wielkie torby po siostrze i kuzynce. Siostry ubranka po chlopaku, a kuzynki po dziewczynce, ale nie bede sie wyglupiala przeciez jesli chodzi o te kolory, kto mi bedzie patrzyl, czy ubieram syna w rozowe spioszki czy inne kwiatuszki) To i tak tylko na pierwsze m-ce zycia. A przede wszystkim urodze w zimie, wiec nie bede latala na dwor czesto. MI rowniez tyg strasznie leca, dzisiaj zaczynam 22tc, ale i tak nie moge sie juz doczekac, chociaz moze nie samego porodu, wchodze sobie czasem na youtube i torturuje sie widokami porodow, czasami maz krzyczy z drugiego pokoju abym wylaczyla te wrzaski, no ludzie, niech sie przygotowuje) Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 13:30 idziemy ogladac wozki w sobote, bo mi jeden szczegolnie wpadl w oko i przekonuje meza kupilam chuste do noszenia, kolorowy kocyk i lampki - sloniki. Lozeczko wybrane, ale zakupimy za kilka tygodni, bo w przyszly weekend malowanie sypialni wiec bez sensu teraz poza tym mam jutro spotkanie z polozna i test na glukoze polowa 27tyg a ja mam 6.5kg do przodu... duzo czy malo?! Ja porodow nie ogladam... co ma byc, to bedzie szkola rodzenia pod koniec wrzesnia juz zarezerwowana Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 14:14 Adaśka, jak to zleciało... po prostu nie mogę uwierzyć, właściwie możesz juz w każdej chwili urodzić bez zagrożenia dla maleństwa Pamiętaj żeby zaraz dać nam znać, to będzie pierwszy ploteczkowy dzieciaczek Glorciu, jaki wózeczek upatrzyłaś? Przyznam się Wam, że czasami po kryjomu zaglądam na allegro na stronę z wózeczkami... ale chyba nie prędko mi sie przyda... Glorciu ja w 37 tyg. ważyłam o 8 kg więcej niż przed ciążą, kiedy pytałam lekarza, czy to nie za mało to uśmiechał się i odpowiadał pytaniem - a wolałaby pani przytyć 30? Tak więc grunt to żeby dziecko rosło prawidłowo i żeby przyszła mam dobrze się czuła Krispii odezwij się!!! Daj znać czy wszystko u Ciebie w porządku. Maju a dlaczego Ty nie będziesz często wychodziła z maluchem jak się urodzi????? Michał urodził sie 23 listopada i jak miał równo 2 tygodnie zaczęliśmy spacery, najpierw pięciominutowa wizyta na balkonie, potem dziesięć minut itd... Na początku miała wątpliwości, ale robiłam dokładnie tak, jak mi kazała nasza pediatra. Jak miał trzy tygodnie to chodziliśmy na prawdziwe, ponad 30-minutowe spacery, nawet jak prószył śnieg... A 23 grudnia pojechał z nami na świąteczne zakupy, które trwały ponad godzinę To bardzo ważne dla późniejszej odporności dziecka, w żadnym razie nie rezygnuj ze spacerów! Powiem Ci nawet, że dla mnie spacery były codziennym rytuałem tak jak jedzenie, drzemki czy kąpiel. Czułam się okropnie jak nie mogłam wyjść bo np bardzo lało, ale jak kropiło to zdarzało mi sie chodzić z wózeczkiem, jak wiało również, tyle, że ustawiałam wózek tak żeby nie wiało bezpośrednio do budki, lub stawałam sobie za domem i chodziłam w tę i z powrotem przez 30, 40 min. Dzięki tej odporności Michał bardzo dobrze przeszedł astmę oskrzelową (pisze przeszedł bo już z niej wyrasta) praktycznie wcale nie chorował, nigdy też nie miał zapalenia oskrzeli czy płuc a bardzo często z infekcji wychodził bez żadnych leków. Nie raz nawet nie zdążyłam pójść z nim do pediatry, wieczorem miał temperaturę a rano obudził się całkiem zdrowy, bo organizm sam zwalczył infekcję. Owszem czasami sie nie udało i kończyło sie na antybiotyku, ale w porównaniu z innymi dziećmi z naszego otoczenia jest naprawdę zdrowy jak koń Jedyne na co nie miałam wpływu a co bardzo mu dokucza to alergie. Jak coś pyli to zaraz ma zatkany nos i oczywiście cały czas jest na lekach przeciwalergicznych. Nasza pediatra powiedział, że nigdy nie widziała dziecka tak bardzo obciążonego alergią, które by tak mało chorowało jak Michał. A wszystko dlatego, że ma bardzo odporny organizm. Dlatego jestem gorąca zwolenniczka hartowania dzieci od samego początku, nie przegrzewania, i częstych spacerów. Mam żywy dowód w postaci mojego syna, że to później procentuje. Jeśli uda mi się zajść w końcu w ciążę to mam zamiar postępować dokładnie tak samo, a jeśli miałabym urodzić latem to myślę, że nie będę czekała aż maluch skończy 2 tyg. żeby zacząć spacery Ależ się rozpisałam, przepraszam, że was zanudzam, ale nie mogłam sie powstrzymać, tak bardzo chciałabym być już w ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 14:19 sciskam bell, ja wierze, ze bedziesz wkrotce w ciazy i to pewnie wtedy, gdy sie najmniej bedziesz tego spodziewac ja nigdy chuda nie bylam, takze ogolnie mam nadzieje nie przytyc wiecej niz 12kg, ale im mniej tym lepiej. Nie myslcie, nie odchudzam sie, staram sie jednak zamiast slodyczy jest owoce itp. jeszcze 3 miesiace... a w sumie tylko... ach... Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 14:34 I tak trzymaj Glorciu, z resztą ile byś nie przytyła to przy maleństwie szybko stracisz Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 16:18 Bell masz racje z tymi spacerami i hartowaniem dziecka od samego poczatku. Tu w Anglii normalny jest widok dziecka ledwo urodzonego z golymi dyndajacymi nozkami w nosidelku w srodku zimy, az sie zimno robi czlowiekowi Ciekawostka natomiast jest to, ze mama lub tata sa czesto dobrze odziani, tego nie rozumiem. Pytalam sie nawet meza, czy bedziemy hartowac nasze dziecko na styl angielski i odpowiedzial, ze owszem, ale bez przesady, czyli zadnych golych nozek przy 5 stopniach. Mi chodzilo raczej o to, ze zima w Anglii jest raczej paskudna, praktycznie zero sniegu, tylko deszcz, deszcz i deszcz, no i wiatr! Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 18:05 Dzień dobry moje kochane kobitki Faktycznie czas leci niemiłosiernie. Tylko czekać aż Adada urodzi Och pamietam te długie ostatnie tygodnie, to oczekiwanie na skurcze, na odpływające wody Ma to swój urok mimo wszystko.Pamietam, ze koszmarnie dłużył mi się czas od 35 tygodnia. Już nie mogłam się doczekac i robiłam wszystko by jak najszybciej urodzić,sprzatałam szorowałam podłogi, spacerowałam godzinami, ale że natura jest przekorna, urodziłam po terminie ( choć w ciązy miałam przedwczesna czynnośc skurczową i leżałam ) Co do spacerków ja tez jestem zwolenniczką hartowania przy kazdej pogodzie, choć moje dzieci rodziły sie latem i nie miałam tego dylematu, ale myślę że warto dzidzię oswajać z każdą pogodą Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 21:07 no gołe nóżki przy 5 stopniach to lekka przesada... ja zawsze wyznawałam zasadę, że ubieram malca tak jak siebie a gdy był jeszcze w wózeczku to o jedna warstwę więcej. Przypominam sobie jak spacerowałam przy mrozie z wózeczkiem i jedna staruszka z przerażeniem zagadnęła mnie tak: Z takim maleństwem na mróz?! Chce go pani przeziębić?! a ja na to (przewrotnie oczywiście) Proszę pani, ależ on ma już 3 tygodnie! Na co ta, tylko popatrzyła na mnie i z wyrazem szoku w oczach odeszła... )))) Mówiąc już poważnie to zawsze walczyłam ze sweterkami, pierzynkami, dodatkowymi kocykami i mogę się pochwalić, że mój Michał nigdy nie miał nawet jednaj potówki Nigdy nie rozumiałam mam, które twierdziły, że takie maleństwo to potrzebuje żeby je trzymać w cieple a później sie dziwiły, że dziecko im choruje... nigdy też nie widziałam racji bytu dla twierdzenia, że jak maluch będzie miał smoczek w buzi na spacerze to nie zachoruje na gardło... Michał nigdy chyba nie miał smoczka na spacerach i w ogóle mało korzystał ze smoczka a jak miał 8 miesięcy to całkiem go wyrzucił, nawet kaszkę musiałam podawać mu z łyżeczki. Chociaż na zęby mu to nie pomogło... krzywe są jak przewrócony płot ortodonta ma z nim co robić już od ponad trzech lat Miłego wieczoru dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
krispii jestem i ja 13.08.08, 12:57 witajcie kochane dziękuję Wam, że o mnie myślicie ja mam dzisiaj stresa....jak zawsze przed każdą wizytą...a szczególnie dzisiejszą, bo jak byłam ostatnio to dostałam skierowanie do szpitala....martwię się czy to się dzisiaj nie powtórzy, a tak bardzo nie chciałabym. Jak wrócę wieczorem to na pewno napiszę co i jak. Adada jestem w szoku, że u Ciebie już 37tydz. ale to zleciało...tylko patrzeć jak będzie pierwszy dzidziuś ploteczkowy U mnie to dopiero 32t2d... Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Sroda i znow cisza... 13.08.08, 13:01 a ja po spotkaniu z polozna, na super babke trafilam dotknela brzucha, kazala wciagnac brzuch i od razu wyczula, ze malenstwo jest glowa w dol, przylozyla aparat do sluchania serca i od razu bylo slychac, wiedziala dokladnie, gdzie jest serce w danym momencie. Bylam pod wrazeniem, bo ostatnio (czyli 5tyg temu) to inna babka byla i szukala kilka minut. Pozdrawiam i zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Sroda i znow cisza... 13.08.08, 16:17 Witam po dłużśzej nieobecnośći. We wtorek wróćiłam z wakacji. Króki pobyt u babci i nad morzem dobrze mi zrobił. Nabrałam dystansu do tego co się wokół mnie dzieje, a na co nie mam najmniejszego wpływu. Bell pisała o naszej rozmowie o staraniach. I chyba się trochę źłe zrozumiałyśmy. Żabciu to nie jest tak, że myślę, że mniej przeżywasz niepowodzenia bo masz już dzieci. Ja po prostu uważam, że masz lepiej bo masz dzieci, tzn. jak Ci jest źle i wpakuje Ci się na kolana córcia i powie mamo kocham Cię od razu lepiej się robi na duszy, a przynajmniej tak mi się wydaje. W tym sensie jest lepiej, że masz kogoś dla kogo warto żyć. Zdaję sobie sprawę, że każde dziecko jest ważne i każde kocha się tak samo, zarówno te które jest jak i te nienarodzone, lub nawet te o które się dopiero staramy. Jak poroniłam lekaż powiedział, żebym się nie przejmowała bo to najprawdopodobniej pusty pęcherzyk. Ale mimo wszystko i tak kochałam i kocham tego mojego aniołka, któremu nie udało się przeżyć. Bo bez względu na twierdzenia medycyny co do czasu zaistnienia życia uważam, że życie zaczyna się od poczęcia. I to życie było pod moim sercem 10 tygodni i nic tego faktu nie wymaże i nie zmieni. Powoli oswajam się z myślą, że może być różnie, że mogę nigdy nie doczekać się dziecka, jak również z tym że historia może się powtórzyć, ale wcale nie musi. Może kiedyś Bóg obdarzy mnie dzieckiem. Ostatnio byłam zła na moją przyjaciółkę, która od chwili poronienia unikała mnie jak ognia. Myślałam, że coś się stało, coś zrobiłam, coś powiedziałam,.... Albo że po prostu tylko mi się wydawało, że to przyjaźń. Wczoraj zadzwoniłam do niej po raz kolejny i w końcu dowiedziałam się co się działo. Moja przyjaciółka starała się mnie w dziwny sposób chronić przed wpadnięciem w depresję, przed smutkiem. Bo w chwili kiedy ja poroniłam ona dowiedziała się, że jest w ciąży i nie umiała mi o tym powiedzieć. Niestety teraz jest w szpitalu. Zaczął się 29tc a ona może w każdej chwili urodzić. Na szczęście leki które dostaje powstrzymują skurcze. Bardzo się o nią boję. Ale głęoko wierzę, że dziecko urodzi się całe i zdrowe. Czemu ten świat jest tak zorganizowany, że człowiek który chce mieć dzieci nie może po prostu zajść w zdrową ciążę i cieszyć się nią przez 9 miesięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii po wizycie 13.08.08, 17:04 nadal mam leżeć jak najmniej wstawać bo dziecko strasznie się pcha główką na świat(czyli bez zmian). Co tydzień mam dostawać zastrzyki Kaprogestr domięśniowo zebym nie miała skurczy, dzisiaj juz dostałam pierwszy dwie ampułki. 2 września mam pojsc do szpitala na badanie KTG i USG jeżeli będzie dobrze towyjdę i 10 wrzesnia mam nastepną wizytę, a jeżeli bedą skurcze to zostane i bedę już rodziła, juz wtedy nie beda mi podtrzymywali porodu. Nie jest źle, oby mała jeszcze troszkę posiedziała w brzusiu Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: po wizycie 13.08.08, 19:03 Krispi bardzo się cieszę, że z Wami wszystko ok. Mocno trzymam kciuki żeby mała mocno się nie śpieszyła. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: po wizycie 14.08.08, 08:36 tak trzymac czyli liliana - trzymaj sie w srodku jeszcze troche! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 10:07 znow cisza... moze przed burza, czyli wylewem 2 kresek i wyjsciem jakiegos bobasa na swiatlo dzienne?! Zapewne pierwsza bedzie adada z tym bobasem a z 2 krechami... kto wie trzymam kciuki za wszystkie starajace sie dzis sloneczko u mnie pracowity weekend przede mna i jutro wybieramy farbe, by wymalowac sypialnie! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 11:01 Glorciu Kochana jesteś, zawsze podniesiesz na duchu Oby Twoje słowa były prorocze... U mnie tempka jak na razie pnie się w górę, dziś jest 5 dzień wyższych temperatur, tyle czasu jeszcze do 14 dnia... Ale w poniedziałek idę do pracy i nie będzie czasu na rozmyślania I chwała Bogu, bo niemyslenie o ciąży strasznie trudne jest... Miłego piątku. PS Jaki kolor planujesz w sypialni? Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 11:13 No ja z 2 kreseczkami na pewno nie będę pierwsza, a już na 100% nie w tym miesiącu, chyba że zdarzy się cud. Wczoraj byłam na usg jajników, a one chyba też poszły sobie na wakacje, bo nie ma żadnego pęcherzyka. I nawet nie zanosi się na niego. Co jeszcze dziwniejsze, temperatura mi spadła i zaczęły boleć jajniki. Mam tylko nadzieję, że to przejściowe. Za miesiąc kolejne usg i się okaże czy ja wogóle mam jeszcze owulacje, czy mi się na dobre zatrzymały. Prawdę mówiąc to mam doła i nic mi się nie chce. Może po prostu dziecko nie jest mi pisane. Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Małyduszku 15.08.08, 11:31 wiesz co mi powiedział mój gin? Że przy dzisiejszej wiedzy medycznej, wszelkie problemy hormonalne są do wyregulowania lekami, tylko musisz trafić do dobrej kliniki, gorzej jeśli są niedrożne jajowody (czego ja się boję najbardziej) bo tu już trzeba użyć metod inwazyjnych HSG i laparoskopii... Opowiadał mi o pacjentce, która w wieku 25 lat zaczęła przechodzić menopauzę, nie było jajeczkowania, straciła miesiączki i mój gin wysłał ją do pewnej kliniki leczenia niepłodności, i tam przeprowadzili u niej taka kurację hormonalną, że zaszła w ciążę i to bardzo szybko. Dlatego Duszku nie zamartwiaj sie bo po pierwsze, jeszcze wszystko jest możliwe a po drugie nawet gdyby Twoje najczarniejsze sny się sprawdziły, to istnieją kliniki, które sobie z takimi problemami radzą na co dzień. Głowa do góry kochana, ściskam Cię mocno bo wiem jak się czujesz, ale będzie dobrze, jeśli chcesz to ja zapytam mojego gina co to są za kliniki i w jakich miastach sie znajdują. Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: Małyduszku 15.08.08, 12:41 Ja postanowiłam, że zamiast faszerować się lekami powtórzę badania hormonalne. Może prolaktyna jest za wysoka, albo nie daj boże przyplątała się toksoplazmoza. Przynajmniej będę wiedziała, czy podstawowe hormony są w porządku czy mam się martwić. Bo to łykanie hormonów bez badań lekko mnie wkurza. A jak do końca roku się nie uda to wtedy się do Ciebie zgłoszę. We wrześniu minie rok odkąd rozpoczęliśmy starania. I to co najbardziej mnie wkurza to teksty w stylu jeszcze jest pani młoda po co się pani spieszy. Jak będzie pani miała 30-kilka lat to zaczniemy się denerwować. Dlaczego Ci lekarze są tacy bezduszni. Moja koleżanka wylądowała na początku 7 miesiąca ze skurczami. To skurczybyk zamiast ją pocieszyć, żeby się uspokoiła powiedział, że jak teraz urodzi to dziecko nie ma szans na przeżycie. A przecież nie raz pisali że malutkie dzieci ratowali i że żyją i często obywa się bez większych komplikacji. Zamiast dać nadzieję, to wpędzają w depresję. Może jakby sami przeżyli sytuację w której bali by się o dziecko czy to poczęte, czy też takie z którym są trudności w poczęciu to może byliby lepiej nastawieni do pacjentek i z jakimś współczuciem czy choćby zrozumieniem do nich (nas) podchodzili. Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 11:40 Malyduszku! wiem,ze ci ciezko, wiekszosc z nas przeszla przez rozterki i strach... utrate nadziei... ale trzymaj sie wczoraj ogladalam fajny film, facet przygotowywal sie do przeplyniecia kanaly miedzy anglia a francja... w skrocie: zwatpil w polowie w to wszystko... gdy byl na basenie, zobaczyl grupke dzieci z porazeniem mozgowym (przykorcz miesni miedzy innymi): dla nich przeplyniecie jednej dlugosci basenu bylo jak dla niego ten kanal... i choc zabieralo im to strasznie dlugo i w ogole, to nigdy sie nie poddawaly... i to go natchnelo... i sie nie dal. Trenowal dalej i przeplynal I takiego natchnienia Ci zycze a a'propos koloru w sypialni: zielen. mam taka dosc chlodna obecnie, chce wciaz jasna, ale ciepla Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:31 hej dziewczynki, czytam was i czytam ale jakos niepisalam, krispi trzymaj sie, opowiadalabys swojej dzidzi ze tu wcale nie lepiej i zeb jej sie tak niespieszylo Ja ostatnio mialam dziwne dni, w poniedzialek szkole rodzenia cos w tym stylu, babka gadala o porodach roznych znieczuleniach tak sie nasluchalam ze potem mi sie nsilo ze rodze i trzymalam bo nie mialam jeszcze spakowanej torby do szpitala! jak sie obudzilam to brzuch mnie tak bolal bo wszytskie miesnie mialam zacisniete a jak je lekko rozkorczylam to ledwo zdarzylam do ubikacji. A potem dzwonilam do mamy i ona po dłyzszym kreceniu wkoncu odwarzyla sie powiedziec mi ze moja kuzynka juz urodzila, miala termin zblizony do mojego, ale cala ciaze miala komplikacje;/ mial byc chłopczyk a urodzila sie dziewczynka lezy biedna w inkubatorze, ale ma sie dobrze, troche to przezylam bo uswiadomilam sobie ze ja tez moge urodzic wczesniej;/ taka zamyslona chodzilam ze sie wywalilam przed praca slisko bylo i lekko z gorki upadlam na kolana i dłonie, brzusio zostal wysoko ale sie wystraszylam, wybilam sobie chyba palca w lewej rece srodkowego bo strasznie bolal i spochl najgorsze ze mam na nim pierscionek ktory i tak niemoglam zdjac a teraz jeszcze spochł wiec troche sinie, kolana poobijane jak bym z 10razy upadla, ehh poczulam sie jak sierotka ostatnio czesto sie potykalam maz sie dziwil no ale brzuio juz duzy troszke mi ciezko. A i jeszcze bylam dzis u lekarza na kontroli czekalam pol godziny, inni tylko wchodzili i wychodzili wkuzylam sie bo ostatnio mnie zarejestrowali do wioski obok ale nic niepowiedzieli i tez tak sobie czekalam! no ale sie zis doczekalam ale dzidzia poszla spac tak sie skulila ze az sie pan wystraszyl i pierw przylozyl takie zwykle urzadzenie zeby uslyszec serduszko apotem takie na glos dla mnie, no ale fikala fikala ile mogla czekac akurat sie zmeczyla jak ja pogniutl i skonczyl badac to znow sie rizpychała) Ta moja dzidzia kochana juz bym chciala ja przytulic) Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:35 Anulka, Ty uważaj na siebie! No i nie wywalaj się A właściwie to na kiedy masz termin? Dużo Ci jeszcze zostało? Buziaki ślę. Małyduszku, odezwij się koniecznie!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:43 Napisałam ciut wyżej Jestem u mamy a tu z netem ciężko, bo często zrywa połączenie Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:50 Dobrze, kochana, że masz do tego takie zdrowe podejście, ściskam mocno, a w razie czego to wezmę od mojego gina adres tej kliniki, chociaż mam nadzieję, że nie będzie potrzebny... Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 17:33 Podejścia wcale zdrowego nie mam. Wczoraj ostro się popłakałam i prawdę mówiąc mam dość. A jak pomyślę, że może się skończyć jak pierwszym razem to wogóle ogarnia mnie niemoc i zwątpienie. Po prostu boję się, że historia się powtórzy. Boję się, że nie będę miała dziecka. A cały ten czas oczekiwania co dalej, jakie znów badania, ect. , żeby owu wróciła. Po prostu mam dość. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as A dzis juz sobota:) 16.08.08, 17:01 hej dziewczynki bell uwazam uwazam staram sie teraz chodze duzo wolniej bo sie wystraszylam. termin mam na 11.10 czyli jak dla mnie wychodzi teraz 32 tydzien ale lekarze tu co chwile mi odejmuja tzn nic nie mowia ale jak potem patrze w karte ciazy to tam zawsze tydzien przy dacie wpisuja bylam wczoraj i napisal mi 30! i ze kolo 9.09 mam isc znow i ze to bedzie 34. wiec ja juz nic nierozumiem jeszce troche to wedlug nich urodze w listopadzie, z usg data byla taka sama jak z miesiaczki raczej napisala mi babka ze na 12.10 to prawie to samo a oni sobie z jakis kalendarzykow wyliczaja i ja coraz mladsza ta ciaze mam skaplam sie wczoaj w domku po wizycie wiec sie niepytalam nic ale na nastepnej wizycie sie zapytam! Dziewczynki czy ja sie powinnam juz zaczac bac ze to tak w kazdej chwili moze sie stac, juz 32 za tydzien 33 a ja jade do polski autem moj maz troszke jest przerazony boi sie zebym nieurodzila w aucie ale ja czuje sie dobrze i bardzo chce jechac. Wiecie tu w anglii to niezagladaja nigdzie, poslucha serca dziecka i mowi ze wszytsko jest ok a ja nie wiem czy mi sie szyjka skraca czy co kiedy ten porod, nie mam zadych skorczy jeszcze, to chyba jeszcze nie predko???? To moja pierwsza ciaza mozna sie domyslec po tym co pisze ale dziewczynki ja sie troszke zaczynam obawiac bo nie wiem jak to bedzie no i kiedy.... Małyduszku a jak twoj lekarz ma takie podejscie to nie wiem moze go zmien;/ jak bys miala 30-pare to powie " a no trzeba bylo wczesniej myslec o dziecku" teraz za wczesnie a potem za pozno... Mam nadzieje ze nie wiedz ze czytam twoje wypowiedzi i zycze ci jaknajlepiej, bedzie dobrze<tuli> Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: A dzis juz sobota:) 17.08.08, 08:53 Anulka, niestety tutaj o dobrego lekarza ciężko. Wszyscy są super gdy nie ma problemów. A ten do którego chodzę ma bardzo dobre opinie jeśli chodzi o problemy z zajściem i donoszeniem. Na razie poczekam. Niestety na fundusz zdrowia nie dostanę skierowania na badania, nawet te podstawowe. Ale zrobię je sama. Zaszkodzić nie zaszkodzi jak sprawdzę poziom hormonów i zrobię ogólne badania krwi. A jeśli chodzi o ten 30tc, to spotkałam się w jakiejś książce (takiej o rozwoju ciąży dla kobiet - nie w medycznej), że tygodnie ciąży były liczone tak jakby od okresu +2 tygodnie od miesiączki. Więć pewnie co lekarz to liczy inaczej Grunt, że termin jest ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Hej, hej 17.08.08, 21:41 Witam sie i znikam> Jutro do pracy, pierwszy dzień po urlopie.... Oj, ciężko będzie sie przystosować... Ale ja widzę w tym dobre strony, nie będę miała czasu na myślenie o ciąży Spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Hej, hej 17.08.08, 22:02 Witam się i znikam Podobnie jak Bell nie mam nareszcie czasu na myslenie o ciąży ZACZĘLIŚMY REMONT Obrzydliwy bałagan, padam z nóg i cudownie zapominam na pare minut o zachodzeniu w ciązę.Ba, nawet nie wskazane bym zaszła w tym cyklu z przyczyn remontowych. Spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia :) 18.08.08, 10:58 hej pojawiajace sie i znikajace u mnie malowanie sypialni, wiec tez maly remoncik w sumie Pozdrawiam! Ja ok, deszcz pada, ale chlodno, wiec sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
krispii witam i żegnam 18.08.08, 19:21 kochane jak wiecie grozi mi poród przedwczesny....bardzo się tym martwię...nie mogę się normalnie załatwić w toalecie...bo się boję...nie mogę w nocy spać bo ciągle mi się śnią porody, że to już itd... W dodatku przesiaduję non stop w internecie i czytam na temat wcześniaków....co mi chyba źle służy... Chciałabym wytrzymać jeszcze 3 tygodnie do 36 t minimum, a dzisiaj zaczął się dopiero 33tc.....dlatego postanowiłam, że zniknę na te 2-3 tygodnie....za bardzo się nakręcam i bardzo źle to znoszę. Muszę znaleźć sobie zupełnie inne zajęcie. Proszę nie gniewajcie się! Jakby coś się działo jestem pod telefonem...no i oczywiście dam znać w razie czego. Trzymajcie się ciepło kochane! Małyduszku, Żabciu, Bell zaciskam mocno swoje piąstki za Was!!! Proszę dajcie mi znać jak pojawi się dzidziuś ploteczkowy Całuje Was mocno...papa Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: witam i żegnam 18.08.08, 19:43 Krispinka, trzymaj się, oby maleństwo jeszcze sie wstrzymało. Wiem co czujesz mój Michał też pchał sie na ten świat i to już od 6 miesiąca z trudem go powstrzymaliśmy, mój lekarz i ja, i urodził się dopiero w 37 (o ile dobrze pamiętam) tygodniu ciąży. Trzymam kciuki, ale zaglądaj chociaż od czasu do czasu do nas, nie zaglądaj na żadne strony o wcześniakach bo na pewno urodzisz o czasie, tylko na ploteczki!!! Buziaczki ślę kochana no i mam nadzieję, że zajrzysz za jakiś tydzień żeby sprawdzić jak skończył sie mój 12 cykl (oby się nie skończył przez najbliższe 9 miesięcy...) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witam i żegnam 18.08.08, 20:52 no widzisz-mowilam, ze nie powinnam Cie odwiedzac. mialam nosa, ze nie mialas na to ochoty przez sresy.odpoczywaj i sie nie zamartwiaj trzymaj sie kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: witam i żegnam 19.08.08, 10:01 Krispii - sciskam! bedzie dobrze! wycisz sie i trzymaj 2 w 1 ile sie da Bedziemy wysylac podtrzymujace na duchu i nie tylko wibracje Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: witam i żegnam 19.08.08, 10:41 Krispi zaciskam łapki za to aby twój dzieć jak najdłużej posiedział w brzusiu!!!!! Uszki do góry!!!! Mój (póki co) mógłby pomału wychodzić. Dziś skończyłam 38 tc. Pozdrówka kochane dziewuszki1 Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia wtoreczek :) 19.08.08, 11:50 Pozdrawiam wszystkich na forum, cicho tu u nas ostatnio, ale nie szkodzi. Raz cisza, raz burza wpisow, samo zycie. Ja siedze w pracy, szefowa u dentysty i entuzjazmu do roboty brak... coz, tak bywa Poza tym nic nowego... Hej Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: wtoreczek :) 19.08.08, 19:50 Witam. Jutro mam kolejne badania i mam nadzieję, że będą lepsze niż te ostatnie. Dlatego proszę trzymajcie kciuki, za badania i za ważny dla mnie dzień(oj jutro będzie napięty plan dnia - ważny dzień nie dotyczy bynajmniej badań, tylko się zbiegł z nim w czasie ). Wszystkim dziewczynom życzę miłego dnia. Z niecierpliwością oczekuję na nowe wiadomości dwukreseczkowe. A także na pierwsze maleństwo ploteczkowe. PS. Zaglądam tutaj często, ale nie gniewajcie się jakoś ostatnio nie mam siły i ochoty pisać. Może dlatego, że tak mało nas oczekujących na 2 kreseczki zostało, a przyszłym mamom jakoś głupio zawracać głowę. Także jestem z Wami całym sercem, ale chyba na razie rzadziej będzie mnie tutaj widać. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
efii Re: wtoreczek :) 19.08.08, 23:08 ja tez ciagle z Wami jestem chociaz tak rzadko pisze niewiem czy jeszcze mnie ktos pamieta ja nadal zaliczam sie do tych oczekujacych na 2 kreseczki pozdrawiam Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia witam wszystkich! 20.08.08, 10:02 tak wlasnie przeczytalam wpis malegoduszka i sciskam... tobie glupio pisac o staraniach, mi o kopniakach z brzuszka mojego... ale mysle, ze powinnismy pisac... dlatego ten nasz watek ma nazwe ploteczki... bo plotki sa o wszystkim... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
adada30 Re: witam wszystkich! 20.08.08, 10:18 ja tez się przywitam! Małyduszku życzę dwóch krech! Serio!!!!!! Ja zaczęłam 39 tydzień. I nic....... Czekam dziewuszki i życze wszytskim udanego dzionka. Zmykam na zakupy! Odpowiedz Link Zgłoś
bell1977 Re: witam wszystkich! 20.08.08, 12:20 Efi, zostań już z nami, raźniej będzie nam starającym, już jest nas 4 a nie 3. Małyduszku, ściskam, nic nie będę pisać, rozumiemy się bez słów... Adaśka, wypuść już to maleństwo!!!!! ))))))) Żabciu, odezwij się. Krispi, jeśli nasz czytasz, przesyłam buziaczki, odezwij się jak będziesz miała siły. Pozdrawiam wszystkich u mnie urwanie głowy, jak to w szkole przed rozpoczęciem roku Odpowiedz Link Zgłoś
malyduszek Re: witam wszystkich! 20.08.08, 19:27 Witam Krispi przesyła pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn. Mąż ją pilnuje, na jej własną prośbę, żeby nie zaglądała na forum. W ciąży spokojna mama to spokojne dziecko. Dzisiaj po usg mam mega doła. Kolejny cykl, tym razem z lekami, a u mnie zespół policystyczny na obu jajnikach. Owu nie będzie i póki co maleństwa też. Dlaczego ja kurcze muszę mieć zawsze przeczucia które się sprawdzają?? Jutro umówię się do gin i pokażę to usg. Ciekawe co powie. Pewnie że mam czas. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: witam wszystkich! 20.08.08, 19:55 malyduszku nie trać wiary!!! tak mocno wam dziewczyny kibicuje...ale to jest tak jak pisala glorcia-glupio nam opisywac jak my sie czujemy skoro Wy czekacie na II kreseczki. dlatego tak rzadko tu sie pojawiam. bo wiem, ze po poronieniach tez znikalam stad bo nie moglam znow czytac o ciąży.. kibicuje wam wszystkim goraco!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glorcia Re: witam wszystkich! 20.08.08, 23:02 dokladnie grochalciu... dokladnie... glupio tak. ale razem razniej, wiec trzymajmy sie dobranoc aby jutro przynioslo same dobre wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: witam wszystkich! 21.08.08, 16:30 hej dziewczynki a ja sie chcialam z wami na tydzien pozegnac, bo jade do polski)) a tam pewnie nie bede miala czasu wejsc na neta, mamy zamiar kupic tam wozek zabrac zeczy dla dzidzi od kuzynki nio i wrocic trzymajcie dziewczynki kciuki zebym wytrzymala ta podroz czuje sie dobrze wiec mam nadzieje ze tak zostanie Aha i po powrocie chce poczytac o nowinkach takich jak noweII kreseczki i pierwszym ploteczkowym bobasku to sie starac prosze przesylam fluidki ciazowe a moja Maja kopniaki (czasem to juz bola ) Trzymajcie sie dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś