Dodaj do ulubionych

Ploteczki II

    • bell1977 Miłej soboty... 21.06.08, 08:56
      Udanej soboty, kobitki.
      Ja mam w planach pranie, sprzątanie, obiad i ciasteczka, które będę piekła z
      moim syneczkiem.
      Miłego dnia smile
      • adada30 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 09:33
        Bell jak fajnie, że jesteś.
        Jejku ale mam zaległości...
        Pomimo, że jestem juz na L4.

        Ale nie zapmiałam o was!!!!
        Trzymam kciuki za Ciebie.

        Ja tez nie ma jakiś super konkretnych planów na dziś. Poza rosołkiem.

        U mnie rozpoczyna się 30 tc. Tak się ciesze ale jeszcze do końca
        troszeczkę......

        Udanej sobotki dla Ciebie i wszystkich pozostałych, które będa miały
        czas aby tu zajrzeć. Pozdrawiam!!!!!!
        • bell1977 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 10:46
          Adaśka, buziaczki i ściskam mocno smile
          Popatrz jak ten czas leci... juz 30 tydzień... cieszę się, że wszystko u Ciebie
          dobrze, pojawiaj się częściej i pisz co u Ciebie.
          Kurcze, już niewiele zostało do rozwiązania i będziemy mieć pierwszego
          ploteczkowego dzidziusia smile)))))))
          • adada30 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 10:59
            Nooooo czas leci niesamowicie!!!!

            Uszki do góry!

            U Ciebie też wszystko z czasem się ułoży po twojej myśli!
            Z tymże wszystko wymaga czasu.......
            Kochana pamiętam jak wyczekiwałam dwóch kresek...
            Potem plamienie....obawy......Leki...
            Teraz zastanawiam sie kiedy urodzę przed czy po terminie. Ale
            najważniejsze aby szczęśliwie dobrnąć do końca!!!!

            Taki nasz kobiecy los - zawsze o coś się martwimy, czegos
            wyczekujemy, czegoś pragniemy!!!!!!
            • bell1977 Re: Miłej soboty... 21.06.08, 16:48
              No, ja już po obiadku, po zakupach, właśnie wyjęłam ciasteczka z piekarnika.
              Kurcze trochę się spody przypiekły za bardzo... następnym razem będę piekła z
              włączoną górną grzałką, dziś włączyłam obie i górną i dolną.
              Na obiadek miałam ogórkową i canelloni, bardzo chłopakom smakowało smile a teraz
              mały przed blokiem, mąż w garażu a ja z piwkiem przy kompie smile)) Ale już za
              chwilkę wracam do przerwanego prania i porządków.
              Miłego popołudnia i co porabiacie?
              • krispii Niedziela :) 22.06.08, 11:40
                Witajcie kochane,

                ślicznie grzeje słoneczko....szkoda tylko, że nie mogę sie poopalać sad
                temperatura niestety nie dla mnie...
                Wybieram się za to na balkonik z książeczką wink nie gotuję dzisiaj obiadku, bo
                wyręcza mnie dzisiaj mąż wink robi moja ulubiona rybkę wink już się nie mogę doczekać.
                Ja muszę dzisiaj czymś się tak zająć żeby przez chwile nie myśleć o jutrzejszej
                wizycie....której bardzo się jej boję....
                Jutro Was grzecznie poproszę o kciuki wink

                Tymczasem ślę moc buziaków i życzę Wam udanej niedzieli wink

                Gorąco pozdrawiam
                Marcelina
                • glorcia Re: Niedziela :) 22.06.08, 16:53
                  Witam! po urlopie, wlasnie wstawilam pranie i usiadlam smile mam sie
                  ok, brzuch wciaz nie daje znaku, ale jak mi lekarz powiedzial: mam
                  lozysko z przodu a to zazwyczaj opoznia czucie ruchow, wiec czekam
                  dalej. Poczytam dokladnie pozniej co i jak, narazie pozdrawiam!!! smile
                • anulka0as Re: Niedziela :) 22.06.08, 17:01
                  witajcie dziewczynki
                  bell pochwal sie co za ciasteczka zrobilassmile smaka mi narobilas moze
                  tez cos upiekebig_grin
                  Krispi tez cie rozumiem kiedys tak lubialam sie opalac i wylegiwac
                  na sloneczku a teraz 5 min i juz mnie nosi dzidzie zreszta tezsmile
                  A ja mam dylemat dziewczynki musze w tym tygodniu powiedziec w pracy
                  kiedy mam zamiar isc na macierzynski a ja nie wiemsad nie umiem
                  zdecydowac tzn tak srednio co drugi dzien jak rano wstaje to mowie
                  sobie ze juz chcialabym od jutra nie isc a jak sie tak zastanowie no
                  to narazie jest ok wytrzymuje w pracy i nie umiem okreslic dnia a
                  muszesad(
                  • bell1977 Re: Niedziela :) 22.06.08, 20:43
                    Glorciu, witaj po urlopie smile))

                    Krispinka, ze słońcem w ciąży trzeba ostrożnie, ale czytałam gdzieś, że można takim późnym popołudniem kiedy słońce już nie przypieka usiąść sobie na 5 minut z odsłoniętym brzuszkiem (oczywiście wcześniej krem z wysokim filtrem wskazany!!!)podobno uczy to maleństwo odbierać bodźce z zewnątrz i ułatwia adaptację dziecka po porodzie, bo to jasne światło jest widziane przez maluszka przez powłoki brzuszne! Ja sama w pierwszej ciąży, pod koniec lata i na początku września kiedy było bardzo ciepło, siadałam sobie przed domkiem i pokazywałam mojemu Michałkowi słoneczko smile

                    Anulka, ciasteczka najzwyklejsze, kruche, bo ja w wypiekach można powiedzieć raczkuję smile Od wielu lat nie piekłam ciast i teraz czuję sie niezbyt pewnie w tej materii smile

                    No ale jeśli chodzi o gotowanie to jest to mój konik, chętnie służę radą i przepisem jeśli ktoś ma ochotę smile)))

                    Dziecko odwiezione do dziadków, ma wakacje a my wolną chatę smile))

                    Miłego wieczoru kobitki smile))
                    • glorcia Re: Niedziela :) 22.06.08, 21:41
                      Heja!
                      przeczytalam co sie dzilao i wiedze, ze ogolnie ok smile takze smile
                      Urlop byl super, mimo upalow czulam sie swietnie smile i jedzonko
                      francuskie pycha smile z nowosci ciazowych to jak bylismy w tamtejsze
                      aptece po srodek na komary, to pani aptekarka nas uswiadomila ze nie
                      kazdy jest odpowiedni dla kobiet w ciazy, doradzila nam taki, co byl
                      ok (jest napisane z tylu, ze mozna stosowac u dzieci od 6m zycia i
                      kobiet w ciazy). przyznam, ze jakos nie pomyslalam, ze na takie
                      rzeczy trzeba uwazac. Zrobie wywiad w aptece tu u mnie na dnaich,
                      czy tu tez sie na takie rzeczy uwaza, moze ktos wie jak z tym jest w
                      Polsce?
                      Ide rozwieszac pranie... uzbieralo sie po wakacjach smile
                      Pozdrawiam wszystkich i super fasolkowe fluidki dla wszystkich
                      starajacych sie!!!
                      • krispii poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 09:16
                        Witajcie kochane,

                        mam dzisiaj wizytę dlatego też denerwuję się....jak przy każdej z resztą sad
                        Martwię się tym co lekarz powie na moje wyniki...no i czy wszystko z dzidzią w
                        porządku?
                        Jak wrócę to na pewno napisze co i jak....ale będzie to pewnie wieczorem.
                        Mam też do Was ogromna prośbę...trzymajcie za mnie i moje maleństwo kciukiwink

                        miłego dnia....będę na pewno tu jeszcze zaglądać zanim wyjdę.
                        • anecc Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 10:20
                          Krispii! Oczywiscie,ze bedziemy sciskaly mocno kciuki!Nic sie nie
                          martw,na pewno wszystko bedzie dobrze i wrocisz z usmiechem.A
                          wieczorem czekamy na relacje i wrazenia.
                          Milego poniedzialku dziewczyny!!!
                          • bell1977 Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 10:34
                            Krispinka, ściskam kciuki, wszystko będzie dobrze, jestem pewna smile Czekamy na
                            relacje z wizyty wieczorem smile
                            • glorcia Re: poniedziałek...trzymajcie kciuki ;) 23.06.08, 11:34
                              pewnie ze trzymamy! czekamy na relacje po powrocie! Ja kolejne usg
                              za 3 dni smile poraz pierwszy bez nerwow, az dziwnie smile
                              • krispii Re: poniedziałek...już po wizycie 23.06.08, 18:59
                                Dzięki dziewczyny wink

                                Dzięki dziewczynki
                                ja juz jestem po...niestety mój mąż jest nie zadowolony bo gin. nie potwierdził
                                czy to dziewczynka czy chłopczyk...
                                musze znowu powtórzyc badania sad licze na to ze tym razem beda juz lepsze...
                                No i musze mniej jeść sad a dużo przytyłam w ciągu miesiąca...az 5 kg sad
                                Ale jak tu nie jesc jak sie chce wink
                                • glorcia Re: poniedziałek...już po wizycie 23.06.08, 20:18
                                  ale dobrze, ze ogolnie ok smile 5kg w miesiac, niezle!!! smile
    • glorcia wtorek 24.06.08, 10:53
      witam, u mnie piekna pogoda, a jak tam u Was??? smile
      • 1maja1 Re: wtorek 24.06.08, 11:13
        Witam po dluzszej przerwie.
        W Oxfordzie tez przepieknie, ale ja myslami juz jestem w Polsce, bo
        to juz za dwa dni o tej porze bede ladowac! Hurrrra!! Bede sie bawic
        na dwoch wyczekiwanych weselach, jak ja uwielbiam te weselne
        atmosfery, dziewczyny piszcie jaka tam pogoda w kraju, bo ja sie
        obkupialam w letnie sukienki, a tu mi pisza, ze na poludniu grad!!!
        Mam nadzieje, ze Gorny Slask ominelo? Nie bedzie mnie do 7 lipca,
        takze wybaczcie mi nieobecnosc. Jesli bede miala chwilke to zajrze
        oczywiscie. Zamowilam wizyte u gina, tak na rutynowe badanie, bo tu
        w Anglii nie badaja dopochwowo, a ja uwazam, ze podczas ciazy
        (bezproblemowej) przynajmniej jedno takie badanie nalezy wykonac.
        Kusi mnie troche kolejne usg, ale nie bede meczyc maluszka, tym
        bardziej, ze do usg polowkowego juz tak niedaleko (4 sierpnia).
        Co porabiacie dziewczyny?
        • glorcia Re: wtorek 24.06.08, 12:26
          ja w pracy maju! Londyn zalany sloncem! Lece do polski 3-go
          wieczorem ale tylko na 4 dni, taki dluzszy weekend. Tez sie nie moge
          doczekac! smile
          • anecc Re: wtorek 24.06.08, 12:53
            Oj,dziewczyny ale Wam zazdroszcze...Ja do odlotu mam jeszcze prawie
            trzy tygodnie i tez juz tym zyje!
            Maju nie przejmuj sie ja tez przygotowalam glownie letnie ciuszki,bo
            ciagle slychac o upalach w tej naszej Polscesmile
            Lece 14-ego,bo czekam ciagle na koniec szkoly mojej corci,ale te n
            ostani okres wyjatkowo mi sie dluzy.Na dodatek tuz przed wyjazdem
            czeka mnie jeszcze przeprowadzka,ale co tam...
            Birmingham tez zalane sloncem i mimo,ze bez upalu to czuc juz
            lato.Ale sie rozmarzylam...Pozdrawiam Was cieplutko!!!
            • anecc Re: wtorek 24.06.08, 12:58
              Zapomnialam jeszcze napisc,ze w Posce tez obowiazkowo pierwsze kroki
              kieruje do mojego ginekologa.Mam nadzieje,ze moze on mnie oswieci w
              sprawie plci Maluszka.Tak bym chciala juz wiedziec...
              No i nie bedzie mnie tu az 7tygodni,wiec mam nadzieje,ze uda mi sie
              zagladac do Was mimo braku internetusmile
            • krispii Re: wtorek 24.06.08, 13:03
              Maju, na dolnym śląsku jest straszna gorączka!!! moja Jelonka tez zalana
              słońcem...aż strach wyjść z domku...dlatego chowam się w domku w cieniu, gdzie
              troszkę chłodnawo smile

              pozdrawiam
              • envy85 Re: wtorek 24.06.08, 19:47
                oj to jak się tak porozjeżdżacie to już zupełnie pusto sie tu
                zrobi... i kto nam będzie fluidki przesyłał? A ja ich właśnie
                bardzo potrzebuję, bo staranka już prawie zakończone (18dc) i
                pozostaje najgorsze oczekiwanie. Na szczęście w weekend na wyjazd
                integracyjny z pracy jadę, więc nie będzie czasu na rozmyślanie. A
                sobie zawsze obiecuję, że w tym cyklu to tak na zupełnym luzie
                będzie, tylko jak to zrobić?!
                • malyduszek Re: wtorek 24.06.08, 19:56
                  Envy nie za wcześnie na zakończenie staranek????
                  U mnie 28dc i dopiero 4 dzień wyższych temperatur więc szykuje się znów 37 dniowy cykl. Oszaleć można. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Oczekiwanie wydłuża mi się w nieskończoność.
                  Dziewczyny trzymajcie kciuki we czwartek bo mam rozmowę w sprawie pracy smile
                  • anecc Re: wtorek 24.06.08, 20:57
                    Dziewczyny!Bez wzgledu na to jak bardzo i na jak dlugo sie
                    porozjezdzamy,to kciuki beda zacisniete,a fluidki ciagle
                    wysylane,chcby telepatycznie.Jestem pewna,ze nie mowie tylko za
                    siebiesmile
                    Malyduszku!Powodzenia w czwartek!Napisz koniecznie jak poszlo.
    • glorcia sroda popoludnie... 25.06.08, 16:58
      czyli lepiej pozno niz wcale smile juz kilka razy chcialam cos dzis
      napisac, ale wciaz sie zawieszalo, wiec sad moze tym razem sie uda smile
      podpisuje sie pod slowami annec: na wakacjach, czy nie, fluidki
      bedziemy wysylac!!!
      wczoraj bylam na koncercie i bylo super, znow sie wytanczylam. Ale w
      drodze do domu czulam sie wykonczona, dzis od rana tez... kumpela w
      pracy nie w ciazy i tez sie tak czuje... chyba cos z cisnieniem,
      pogoda... siedzimy i marudzimy, bo nam jakos nie tak... i tak mi
      uplywa dzionek smile
      • anulka0as Re: sroda popoludnie... 25.06.08, 22:55
        witam dziewczynki
        annec mam pytanie to w ktorym tygodniu bedziesz jak bedziesz wracac
        do anglii, kurcze ja ciagle mysle jak to bedzie w sierpniu jak sie
        bede czuc bo tez chce do polski...sad
        Dziewczynki a jak to jest z tnczeniem i glosniejsza muzyczka w
        ciazy, mam pozegnalna imprezke kolezanki z pracy w pabie no to nie
        dyskoteka ale moze byc glosniej i nie wiem czy powinnam tu w anglii
        nie mozna palic w pomieszczeniach wiec o zatruwanie sie nie mam co
        sie martwic ale jak pojde to pewnie bede chciala sie poruszac
        troszke niewysiedze na krzesle no ale czy wolno... wiecie cos na ten
        temat?
        • anecc Re: i juz czwartek... 26.06.08, 11:03
          Anulka,czytalam przed chwilka watek pazdziernikowy i juz mialam
          napisac,ale zerknelam jeszcze tu i pomyslalam,ze skumuluje odpowiedz
          co by sie nie powtarzacsmile
          Wiesz,mi tez bylo by troszke szkoda wykorzystywac miacierzynskiego
          przed porodem,ale z drugiej strony jesli czujesz,ze pobyt w Polsce
          by Cie zregenerowal i poprawil samopoczucie,to moze warto.Tym
          bardziej,ze jak pojawi sie Maluszek,to podroze na jakis czas odejda
          na plan dalszy.
          Ja tez wkraczam powoli w ostatni trymestr i wizyty u poloznej
          zwiekszyly czestotliwosc.Postanowilam to z nia omowic,bo przeciez
          lece do Polski az na 7tygodni.Troche sie zdziwilam,kiedy
          powiedziala,ze to zaden problem i zyczyla mi ladnej pogody.
          Myslalam,ze spyta chociaz czy bede miala kontakt z lekarzem na
          przyklad,a ona nic...
          Sama o to zadbam na miejscu,ale ciagle zaskakuje mnie tutejsza
          bezproblemowosc...
          Ostatnio zdarzylo mi sie drugi raz z rzedu zapomniec przyniesc
          probki moczu i tez stwierdzila,ze nie szkodzi,nastepnym razem
          przyniose.Ciesze sie,ze juz niedlugo zobacze sie z moim polskim
          ginekologiem.
          Jedyna wizyta,ktora celowo przesunelam o tydzien wczesniej,to ta w
          klinice dotyczaca badania przeciwcial(mam Rh-).
          Z Polski wracam niecale 6tygodni przed terminem i mam nadzieje,ze
          wszystko bedzie OK.Odnosnie imprezki,to mysle,ze nic sie nie stanie
          jak troszke sie z Maluszkiem poruszasz,a muzyczka dobiega do niego
          stlumiona,wiec takie jednorazowe szalenstwo na pewno mu nie
          zaszkodzi.Baw sie dobrze,bo Twoj dobry humor ma wplyw na nastroj
          Malenstwa.
          Pozdrawiam cieplutko!
          Ps.Napisz pozniej jaka podjelas decyzje co do wyjazdu.
          • glorcia Re: i juz czwartek... 26.06.08, 14:21
            allo pozdrawiam wszystkich! wychodzi na to, ze duzo z nas juz na
            urlopach itp bo pusto tu!
            Ja wlasnie po usg, wszystko ok, malenstwo ruszalo sie i w ogole smile
            lekarz potwierdzil, ze to przez lozysko z przodu umiejscowione moge
            jeszcze nie czuc ruchow i to normalne smile takze czekam dalej smile wiem,
            ze potem to pewnie bedzie bolalo (te kopniaki) ale jestem strasznie
            ciekawa tych ruchow, wiec czekam smile i z takimi pozytywnymi wiesciami
            przesylam mnostwo fasolkowych fluidkow!!! Hej!
            • anulka0as Re: i juz czwartek... 26.06.08, 20:45
              witam dziewczynki
              dziekuje anecc za radysmile A co do dzisiejszego imprezowania to nici z
              tegosad moj kochany musial isc do pracy ehh mial miec wolne autobusy
              juz nie jezdza z mojej wioski a pozatym typowa angielska pogoda za
              oknem wlasnie leje:] ale ruch sobie zafundowalam i tak bo
              postanowilam posprzatac tu i ta wkoncu wolne i samotny wieczorek jak
              ja tego nie lubie, smutno i wtedysad ale sciagnelam sobie fajne filmy
              cos sie dzis ogladniesmile aaaa no i zamiescilam fotki na forumbig_grin
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,81398270.html
              • krispii Re: i juz czwartek... 26.06.08, 22:53
                Anulka ślicznie wyglądasz!!!!! a ten Twój brzusio superasty!!!!!!
                • anecc Re: piatek 27.06.08, 10:55
                  Anulka fajne fotki!Wygladalas naprawde slicznie!
                  • malyduszek Re: piatek 27.06.08, 15:30
                    Witam.
                    Anulka świetnie wyglądałaś. Zdjęcia na prawdę się udały. I ślicznie już Ci się
                    brzuszek zaokrąglił.
                    U mnie dalej nic a nic nie wiadomo i pewnie nic się nie zmieni przez najbliższy
                    tydzień. A nie chcę testować bo i po co. Wcześniej czy później wszystko się wyjaśni.
                    Wczoraj wróciłam z Warszawy. Strasznie nie podoba mi się to miasto. Szare,
                    brzydkie i strasznie głośne. No i łatwo się zgubić smile.
                    Zmęczona jestem niemiłosiernie.
                    Za to dzisiaj powstała pierwsza para butków na szydełku. Kolor uniwersalny
                    biały. Wiązane szydełkowym sznureczkiem smile
                    Jak tylko będę u mamy pożyczę aparat.
                    Tylko nie pamiętam, która z Was pierwsza złożyła zamówienie smile
                    A tak poważnie, to jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o kontakt na maila.
                    Chyba, że wolicie poczekać na zdjęcie.
    • bell1977 Sobota 28.06.08, 19:01
      A co tu tak puściutko???
      Gdzie są wszyscy???
      • malyduszek Re: Sobota 29.06.08, 08:17
        Na wakacjach są wszyscy smile
        Dawno tak pusto tu nie było.
        Napisałam ostatnio do hope, bo coś jej nie widać. Odpisała, że ona i maleństwo czują się dobrze. Tylko jej mama jeszcze choruje. Ale obiecała, że jak troszkę wyzdrowieje to do nas wróci.
        Hope trzymam kciuki za egzaminy smile
        Miłego dnia
        • glorcia poniedzialek 30.06.08, 10:04
          allo, wakacyjnie sie miewamy, bo pustki tu ze hej! ja tez wyjechalam
          na weekend, wiec smile choc pogoda nie sprzyjala, ale i tak bylo
          fajnie smile i sie nasmialam sama z siebie, bo poszlam na zakupy na
          godzinke (bo przeceny sie zaczely) i nie zdajac sobie sprawy,
          wrocilam z ubrankami dla malenstwa, a sobie nie kupilam nic!!! takze
          etap zakupow dla malenstwa sie rozpoczal!!! i to tak z nienacka,
          sama siebie zaskoczylam!
          Pozdrawiam i fluidki wysylam!!! Hej!
          • anulka0as Re: poniedzialek 30.06.08, 19:28
            hej dziewczynki dziekuje mi tez sie podobajasmile)) A co do wakacji
            ładna pogoda to wszyscy kozystajasmile A w anglii wcale nie takie lato
            no popoludniami cieplo ale nieodczuwam ze juz wakacje wielkimi
            krokami nadchodza z jednej strony sie ciesze bo lepiej tak w chlodku
            sie czuje jak tylko zaswieci sloneczko to mi duszno.
            A ja dzisiaj robie knedle z truskawkami na kolacje mnia mniam taka
            mam ochote wiec musze wkoncu zrobicsmile tzn tak mysle polowe z
            truskawkami polowe ze sliwkamismile W sumie to chyba jeszce nigdy
            nierobilamtongue_out ale ostatnio od dwuch tygodni mam taka ochote na
            gotowanie jak nigdy tylko moj maz sie troszke boi moich
            nowoscitongue_outpapa dziewczynki trzymajcie siekiss
            • glorcia Re: poniedzialek 30.06.08, 20:55
              ja wlasnie po jajecznicy z warzywami... tak mnie ciagnelo, ze
              musialam. milego wieczoru!
              • anecc Re: poniedzialek 30.06.08, 21:35
                Ale mi dziewczyny smaka zrobilyscie...Z tego wszystkiego sama nie
                wiem czy bardziej ciagnie mnie na slodkie knedle,czy na jajeczniczke
                z groszkiem na przykladsmile))
                Mmmmmm............................
                Tyle,ze przed chwila pochlonelam sporo ilosc lodow,wiec chyba tylko
                pomarze!
                Pozdrawiam.
                • glorcia Re: poniedzialek 30.06.08, 22:59
                  lody... hmm... juz sklep zamkniety, a w domu nie mam, inaczej bym
                  jadla!!! Ale nam sie kulinarnie dzis porobilo!!!
                  Dobranoc!!!
                  • krispii Wtorek :) 01.07.08, 06:54
                    Witajcie wink

                    właśnie się szykuję na wyjazd do Pragi. Jadę z koleżanką odwieść jej mamę na
                    lotnisko.
                    Wczoraj byłam rozmawiać z położną odn. porodu. Do dzisiaj jestem zszokowana ceną
                    za poród rodzinny...700 zł ;/
                    Jeszcze rok temu kosztował 400 zł...mam nadzieje ze to października się już nic
                    nie zmieni.
                    W następnym tygodniu idę z siostrą oglądać sale porodową i salę cięcia( siostra
                    będzie miała cesarkę), no i zapisać się na ten drogi sad poród rodzinny.
                    Umówiłam się też na USG 4D bo chcemy mieć z mężem płytkę z nagraniem dzidziusia
                    w brzuszku, uważam , że to świetna pamiątka, którą można później pokazać dziecku wink
                    Tak naprawdę to liczymy na to, że dowiemy się co w moim brzuszku rośnie córeczka
                    czy synek wink
                    Moja gin. do której chodzę co miesiąc ma już dość stare usg i uważam, że dlatego
                    też ma problem z odczytaniem płci.
                    Dobra kochane zmykam się ubierać bo zaraz wyjeżdżamy.

                    Ściskam Was mocno i życzę milusieńkiego dnia...buziaki
                    • glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 10:57
                      milego wypadu krispii!!!
                      I wiem, ze wiekszosc z was uwaza, iz brytyjska sluzba zdrowia jest
                      do d..y, ale dla mnie 700zl za porod rodzinny w Polsce to absurd...
                      tu jest za darmo! znieczulenie tez!
                      Pozdrawiam, dzis w londynie +28c i slonecznie smile
                      • malyduszek Re: Wtorek :) 01.07.08, 13:26
                        Jeśli miałąbym do wyboru zapłacić za poród rodzinny w szpitalu miejskim 700zł, gdzie po porodzie kazanoby mojemu mężowi wyjść, dzieckiem miałabym się zajmować sama, bo oczywiście nie ma rąk do pracy. Poród pewnie z przyspieszaczami. Albo alternatywny poród w prywatnej klinice, za który mam zapłacić 1000zł, mąż oczywiście może być, do dziecka jest oddzielna pielęgniarka i pomoże jak trzeba, i dziecko może być tam gdzie chcę, mogę dyskutować z lekarzem i położną i moje zdanie się liczy. To wybór jest bardzo prosty. Na szczęście niedaleko mnie są 2 takie kliniki. Gdzie nad pacjentką się nadskakuje, a poród jest dofinansowywany z nfz, a warunki nieporównywalne.
                        Moja mama miała kobiecy zabieg w jednej z nich, łazienka w pokoju, co 30 minut ktoś zagląda z pytaniem czy nie boli (bo nie ma prawa panią boleć, to szybciej pani dojdzie do siebie po operacji), czy czegoś nie trzeba, czy sięgnie pani po wodę, a może pomóc pójść do łazienki. Pościel śliczna, zmieniana jak trzeba.
                        Jak byłam ostatnio w szpitalu, na sali była pani po analogicznym zabiegu, która zwijała się z bólu, tak że zasnąć nie mogła. Pielęgniarkę widziałam rano jak mierzyła temperaturę, na obchodzie i jeszcze raz, przyszła zrobić zastrzyk. Porówniania brak, choć i tak trafiła na niezłą zmianę i panie były miłe i robiły co w ich mocy. Można było zadzwonić, przynajmniej się zainteresowały.

                        U mnie burzowo i pochmurnie, choć w prognozie oglądałam słońce smile
                        Miłego dnia
                        • glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 16:52
                          zgadzam sie, jednak uwazam, ze oplata za mozliwosc bycia z partnerem
                          w trakcie porodu jest absurdem. Powinno byc bezplatnie. Oczywiscie
                          jesli chce sie rodzic w prywatnej klinice, to trzeba placic. Ale w
                          normalnym szpitalu... zdzieranie kasy...
                          • krispii Re: Wtorek :) 01.07.08, 19:14
                            już wróciłam...było bardzo fajnie, ale jestem troche zmęczona, ale to dlatego,
                            że jest za gorąco.
                            Dziewczyny u nas za poród rodzinny płaci się tyle nie dlatego, że może tak ktoś
                            być z Tobą w czasie porodu...bo osoba tow. moze być za darmo jak chce. Poród
                            rodzinny u nas to taki, że masz opłaconą swoja położną, która jest jest dla
                            Ciebie w każdej chwili od momentu porodu, za osobna salę odpowiednio wyposażona,
                            TV, kanapa, lodówka, wanna itp..
                            najważniejsze jest to, że rodzisz sama na sali, a nie np. z 2 innymi kobietami,
                            które lubia sobie np. pokrzyczeć...

                            Zmykam troszkę odpocząc...papa
                            • glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 19:55
                              odpoczywaj Krispii, odpoczywaj smile
                              to nie znalam szczegolow. Ale w moim szpitalu sa tylko sale
                              pojedyncze. polozna masz ta sama w czasie jej zmiany, takze inna co
                              8 godzin. Ale ile ich bedzie? zobaczymy, ile porod moj potrwa smile
                              • anecc Re: Wtorek :) 01.07.08, 21:54
                                Ja tez jestem ciekawa angielsko-polskich porownan.Pierwsza corcie
                                rodzilam z mezem,ale wtedy jeszcze bez kosztowi wspominam
                                dobrze,moze dlatego,ze bylo bezproblemowo i wszystko trwalo
                                4godziny.Drugi porod byl jeszcze krotszy,ale bylam sama,bo nie
                                mielismy kogo sciagnac w nocy do starszej coreczkisad A teraz tez
                                bedzie inaczej,bo inny kraj i obyczaje inne.Jak polozna uslyszala na
                                pierwszej wizycie,ze dwa razy rodzilam bez znieczulenia,to zlapala
                                sie za glowe i powtarzala "strong woman".I nie bardzo chciala
                                wierzyc,ze w Polsce wiekszosc porodow odbywa sie bez
                                znieczulenia.Tym bardziej jestem ciekawa jak to tu wyglada.

                                Tak czy owak mysle,ze ceny w polskich szpitalach to naprawde lekka
                                przesada.
                                • glorcia Re: Wtorek :) 01.07.08, 22:56
                                  faktycznie bedzie ciekawie porownac te nasze porody smile zobaczymy smile
                                  najwazniejsze, ze mamy sie dobrze smile dzis spotkalam sie z kumpela,
                                  ktora urodzila dokladnie 2 miesiace temu. wyglada super i widac od
                                  niej bijace szczescie smile maly super smile patrzac na niego nie moglam
                                  uwierzyc, ze bede miec wlasne ,alenstwo za 4.5 miesiaca... chyba to
                                  jeszcze do mnie do konca nie dochodzi... smile
                                  • malyduszek Re: Wtorek :) 02.07.08, 07:54
                                    Z tego co wiem to w moim mieście płaci się 700zł, za salę, na której może
                                    przebywać mąż, na ogólną nie wpuszczą, bo przecież druga kobieta sobie może nie
                                    życzyć. Plus 500zł za znieczulenie.
                                    W prywatnej klinice 1000zł to cała opłata za poród. Oni nazywają to opieką
                                    ambulatoryjną. A po porodzie masz jeszcze bezpłatne wizyty dla siebie i dziecka
                                    przez 6 tygodni. Ile ich jest nie wiem, bo jeszcze nie miałam potrzeby
                                    dopytywać. Zaskoczyło mnie tylko to, że w tej prywatnej opłaca im się tak
                                    naprawdę odebrać poród dużo taniej i w większym standardzie. Minus jest jeden,
                                    maja 8 łóżek. Na cesarkę można się umówić, ale żeby urodzić naturalnie trzeba u
                                    nich prowadzić całą ciążę. A to troszkę kosztuje. Chyba, że ma się szczęście i
                                    jest wolna sala, bo pierwszeństwo mają ich pacjentki.
                                    Ale znając porody mojej siostry i szwagierki raczej nie zdecydowałabym się na
                                    poród w szpitalu miejskim. Mała siostry miała anemię i nikt się nią nie zajął.
                                    Rano przyszła położna i zapytała się czy siostra karmiła małą. Ta odparła, że
                                    nie bo przecież leży pod kolejną kroplówką (też anemia) i nie miała jak wstać, a
                                    poza tym strasznie ją boli. Dostała opieprz od położnej. A mała nie płakała, bo
                                    była strasznie słaba. No i dopiero wtedy się nią zajęli. Od tego dnia zawsze
                                    ktoś był z nią w dzień na sali, żeby obu pilnować. Dobrze, że mała przeżyła.
                                    Wypis oczywiście na 4 dobę, no bo co oni mogą zrobić.
                                    • glorcia Re: Wtorek :) 02.07.08, 11:52
                                      no to wychodzi na to, ze nie tylko co kraj, ale co szpital, to inne
                                      zasady i oplaty smile
                                      mam kumpele, co rodzila i placila i trafila na niemila polozna, z
                                      kolei inna trafila do szpitala daleko od domu (rodzila 3 tyg
                                      wczesniej) i miala super porod. Takze dziewczyny zobaczymy. Uwazam
                                      jednak, ze pojedyncza sala i mila polozna powinna byc dla kazdej
                                      kobiety rodzacej. Nie powinno to byc luksusem, za ktory trzeba
                                      placic. Tak samo jak znieczulenie - ktos nie ma kasy, to ma
                                      cierpiec??? Coz, moze kiedys swiat bedzie bogatszy i taka opieka
                                      bedzie standartem...
                                      Pozdrawiam. ja po wizycie z polozna. wszystko super, wyniki krwi i
                                      cisnienie. Sluchalam bicia serca malenstwa smile Ale milo smile
    • alicja0000 co u Grochalci? 02.07.08, 11:43
      Wiecie co z Grochalcią ? czemu się nie odzywa? Jak jej maluszek?
      • glorcia Re: co u Grochalci? 02.07.08, 11:54
        widzialam ja na innym watku niedawno, choc nie pamietam kiedy.
        miejmy nadzieje, ze brak wiadomosci to dobra wiadomosc smile
    • glorcia :) 02.07.08, 12:21
      poczulam ruchy malenstwa poraz pierwszy tak konkretnie jakies 10 min
      temu!!! (bylo jakies bulgotanie wczoraj, ale nie licze, bo normalnie
      bym tego nie zauwazyla). Fajowe uczucie smile
      Przesylam fluidki szczescia i pelne fasolek!!!
      • alicja0000 Re: do glorci 02.07.08, 16:21
        a w którym Ty jesteś tygodniu? Ja poczułam w 18 tygodniu i 2 dniu typowego
        kopniaczka, od paru dni czuje coś w rodzaju drżenia, jakby rybka pływała mi
        brzuchu i machała ogonkiem...
        • glorcia Re: do glorci 02.07.08, 16:32
          ja pozno poczulam, bo dzis 20tydz 5 dzien. Ale lekarz mi mowil, ze
          pozno poczuje, bo mam lozysko na przedniej scianie, ktore
          amortyzowal0 wczesniejsze ruchy! Teraz malenstwo jest silniejsze i
          poczulam smile Raz bylo dotkniecie, teraz to czuje ze cos mi sie
          przesuwa pod skora smile nawet ciut gilgocze smile
          • malyduszek Re: do glorci 02.07.08, 16:43
            A ja powoli przestaję wierzyć w to że kiedykolwiek się uda. Cykl znów długi jak
            nie wiem i niestety wredota dzisiaj znów przylazła. Prawdę mówiąc mam tego
            wszystkiego powoli dosyć. A jeszcze ciągły konflikt z teściową po prostu mnie
            wykańcza. sad
            • glorcia malyduszku... 02.07.08, 17:27
              sciskam... ja bylam tam gdzie Ty teraz jakis czas temu... gdy
              wszystko mnie wykanczalo, a nadzieja na 2 krechy na tescie jakos
              znikala... Wiem, ze nie latwo, ale nigdy nie wiesz co za rogiem, co
              przyniesie jutro, co nastepny cykl... Trzymaj sie smile
    • bell1977 Czwartek... 03.07.08, 17:57
      A co tu takie pustki???
      Wszyscy na urlopach są, czy co??? wink
      No a gdyby ktoś się pojawił to miłego popołudnia życzę smile
      • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 21:27
        Witajcie

        dziewczyny jak bedziecie chciały to mozecie zobaczyc swieze fotki z brzuszkiem
        sa w sygnaturce

        Małyduszku Ty nic sie nie denerwuj...na wszystko przyjdzie czas, a ja mocno
        wierze, że już niebawem i u Ciebie pojawi sie taki brzuchol jak u mnie i tego
        zyczę ci z całego serca.
        Głowa do góry zobaczysz że wszystko się ułozy.

        Pozdrawiam Was serdecznie
        • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 21:57
          cos mi nie wyszło...może teraz sie uda
          • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 22:06
            i drugie
            • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 22:40
              tylko cos sprawdzam
              • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 22:46

                • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 23:26
                  <a href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1285361.html" title="DSC03572">27 tydzień</a>

                  <a href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1285362.html" title="DSC03758">27 tydzień </a>
                  • krispii Re: Czwartek... 03.07.08, 23:28
                    zapomniałam jak się robi odnośniki...no nic idę już spać

                    przepraszam, że Wam tu tyle nawklejałam linków sad
                    • anecc Re: piatek 04.07.08, 08:31
                      Krispii!Piekny ten Twoj brzuszeksmile))
                      Mi wlasnie dzis wypada poczatek 27 tygodnia i wreszcie zaczyna byc
                      widac cos wiecej niz przejedzenie.
                      A wogole to musze zmobilizowac sily i sprobowac zamiescic jakas
                      fotke.Nigdy tego tu nie robilam i nie wiem jak sie za to zabrac,ale
                      jak nie sprobuje...
                      Dziewczyny u Was nadal lato w pelni?Powoli zaczynam sie obawiac
                      wakacji w Polsce,bede rzucala sie w oczy w opalonym tlumie...
                      Juz nie moge sie doczekac tego ciepelka,ale jak znam swoje
                      szczescie,to pewnie pogoda akurat sie zmienisad
                      Ale co tam,najwazniejsze,ze sobie poleniuchuje...
                      Pozdrawiam goraco!!!
                      • anecc Re: Malyduszku! 04.07.08, 08:44
                        Wiem jak latwo czasem stracic nadzieje...Ale sama wiesz najlepiej,ze
                        iskierka musi zostac i to doda Ci sil.
                        To normalne,ze czasami mamy dosc,tez to przerabialam.Wiekszosc
                        lekarzy nie pozostawiala mi zludzen,ze sa jakies wieksze szanse na
                        ciaze.Po komplikacjach po ostatnim porodzie byly nikle(zostawiono mi
                        resztki lozyska i dopiero po nieudanych wielomiesiecznych probach
                        hormonalnych mialam zabieg)
                        Mam za soba wzloty i upadki,ale jestem dowodem na to,ze niemozliwe
                        stalo sie mozliwe.
                        Caly czas mocno sciskam kciuki,zebys juz niedlugo mogla powiedziec
                        to samo.I ja w to wierze!
                        Przesylam moc fluidkow i sciskam Cie bardzo!
                  • grochalcia Re: Czwartek... 04.07.08, 08:52
                    Krispinka-jak zawsze cudnie wygladaszsmile
                    • krispii Re: Czwartek... 04.07.08, 13:38
                      Witam,

                      u nas pogoda deszczowa...ale jak dla mnie to dobrze...te upały nie dawały mi
                      spokoju już.
                      Zezłościłam się rano bo wczoraj kupiłam sobie buty na wesele, na które idziemy
                      26 lipca, patrze dzisiaj do pudelka i biorę je w łapki a tam na podeszwie roz.
                      jeden 39 drugi 40 sad , a ja mam 39.\
                      Idę dzisiaj wymienić o ile się da.
                      Brałam 39 ostatnie już więc mam obawy, że drugiego nie będzie już.
                      Ale gapa ze mnie, że nie zwróciłam na to uwagi przy kupnie.

                      Dziewczyny a Wy co porabiacie?

                      Adada co u Ciebie??? jak się czujesz i jak maleństwo?

                      Buziaki pozdrawiam smile
        • malyduszek Re: Czwartek... 04.07.08, 08:25
          Krispi ślicznie Ci z twoim brzusiem. Ciąża dodaje uroku smile

          Wczoraj próbowałam zrobić zdjęcia kapciuszków. Niestety aparat padł i chyba nic z nich na razie nie będzie.

          A z przeczuciami Krispi ja nie umiem walczyć. Czuję, że to nie mój czas i nie moja pora. Tylko boję się, że ona nie nadejdzie i tyle.

    • grochalcia witajcie dziewczynki:) 04.07.08, 08:49
      pojawiam sie i znikam, nie?

      prze 12 dni bylam w szpitalu...w niedziele 2 tyg temu bardzo meczyly mnie
      wymioty. i podczas jenych z nich dostalam krwotoku doslownie. myslalam, ze juz
      po ciąży. pojechalismy do szpitala, tam sie okazalo, ze Kajtek żyje, ale
      zapakowali mnie do lozka, podłaczyli pod kroplowki, pokluli dupsko zastrzykami i
      kazali leżeć. okazalo sie, ze od wysilku krwiaki moje zaczely krwawić....i
      jedynym rozwiazaniem bylo lezenie, aby sie one wchlonely..i lezalam...
      w srode zrobili mi usg i sie okazalo, ze po krwiakach nie ma ni sladu a Kajtek
      ma 4 cm i fika radoscnie w brzuszku....pobije rekord w ilosci krwi w ciąży..juz
      2 razy bylam w szpitalu a 3 razy krwawilam. matko jedyna...w niedziele
      przyjezdza do mnie na tydzien mama, zeby nam pogotowac, bo ja powinnam teraz sie
      oszczedzac..a wcale tego nie robie, tylko latam po domku. wiec dobrze, ze
      przyjedzie, bo chociaz nie bede musiala stac przy garach...musialam jej w koncu
      powiedziec o ciazy..tylko nie spodziewalam,sie, ze przyjedzie...zaskoczyla mnie...

      w przyszly czwartek mam usg genetyczne w Lodzi, to bedzie 11t3d. bede jechac
      kawal swiata, ale jest tam bardzo dobry genetyk, u ktorego bylam juz w ciazy z
      Szymkiem i teraz tez chce jechac. juz sie denerwuje jak licho....

      wiem, ze malo teraz zagladam..uwierzcie, te wszystkie moje ciazowe problemy nie
      nastrajaja mnie na razie optymistycznie i nawet mi sie nie chce plotkowac.nie
      wiem kiedy odzyskam dawn aradość zycia..chyba jak urodze dopierobig_grinDDDD

      żabciu-dostalam od Ciebie smsa, ale byly to same kopertki ze znakami
      zapytania..szyfr jakis czy co???big_grinDDD

      glorcia-fajne uczucie poczuc ruchy, prawda???? jak dla mnie nie ma nc
      piekniejszego...

      sciskam wszystkie.

      Kasia
      • anecc Re: witajcie dziewczynki:) 04.07.08, 15:26
        Grochalciu!I Ty i Twoj Malutki Kajtek jestescie bardzo dzielni!Mam
        nadzieje,ze to byly juz Wasze ostatnie w ciazy doswiadczenia
        szpitalne i teraz pojdziecie tam dopiero w terminie porodusmile
        Wiem,ze trudno nie robic nic,ale zyj sobie teraz powolutku i mysl
        tylko o fajnych rzeczach.
        Daj koniecznie znac jak tam po usg genetycznym.Wszystko na pewno
        bedzie dobrze.
        Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko!!!!
        • malyduszek Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 08:27
          No to i ja spróbuję zamieścić zdjęcia. Nie wiem z jakim efektem:

          fotoforum.gazeta.pl/u/malyduszek.html

          Przepraszam za jakość. smile
          Zamieściłam tam zdjęcia butków smile
          • grochalcia Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 09:05
            cudne te bucikismile))
            • malyduszek Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 09:10
              Dzięukję. Jakby ktoś był takimi zainteresowany to proszę o kontakt smile

              Kasiu a jak się czujesz? Mama już przyjechała?
              • krispii Re: witajcie dziewczynki:) 05.07.08, 09:59
                Witam,

                Małyduszku buciki są cudne!!! ja na pewno się piszę na te buciki, tylko mam
                pytanie czy niebieskie też byś zrobiła czy tylko białe?
                Bo ja w środę idę na usg 4D i może się dowiem co będziemy mieli, a jakby był
                chłopczyk to wolałabym niebieskie wink a jak dziewczynka to oczywiście białe lub
                różowe.
                Napisz proszę wiele takie buciki kosztują? bo zastanawiam się czy nie wziąć też
                dla siostry która bedzie miała bliźniaki.
                • glorcia pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 11:07
                  wlasnie na kilka dni u rodzicow, ogolnie pogoda ok, ale wlasnie ciut
                  pada smile aby sie rozpogodzilo, bo na popoludnie planujemy grilla!
                  napisze na spokojnie po powrocie, czyli w czwartek! Hej!
                  • grochalcia Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 11:29
                    krispinka-trzymam kciuki za usg zeby maluch pokazal sie w calej okazalosci. z
                    Szymkiem plec poznalam juz w 18tcsmile

                    glorcia-odpoczywaj ile wleziesmile ja teraz mialam jechac nad morze, ale ze
                    wzgledow zdrowotnych przelozylismy wczasy na koniec sierpniasad((szko0da, bo
                    synek tak bardzo chce nad morze...

                    malyduszku-mama przyjezdza jutro. czyli od poniedzialku w koncu beda u nas
                    normalne obiadysmile

                    a mnie sie smaki poprzestawialy i juz szynki nie lubie, za to moge kilogramami
                    jesc kaszanke i pasztetowąbig_grinDDDD
                    • hopeee Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 12:42
                      Witam smile troche mnie nie było ale mam nadzieje ze teraz juz
                      regularnie bede sie pojawiacsmile Grocholciu tak sie ciesze ze z
                      dzidzia wszystko dobrzesmile Krispi jaki ty juz masz cudny duzy
                      brzuszeksmile ja jestem teraz w 16tc a i tak widac tylko jakbym sie
                      czegos objadlasmileMałyduszku ja tez jestem bardzo ciekawe ile taki
                      cudeńka kosztuja?smile egzaminy pozdawałam niestety na ostatni nie
                      pojechałam bo mi nie dali bo niestety znowu zemdlałam tym razem w
                      domu ale tak niefortunnie ze upadłam do tyłu na drzwi szybe
                      roztrzaskałam ocknełam sie dopiero jak głowa mi sie odbiła od
                      podłogi... i niestety wszyscy bali sie czy to czasem głowa nie
                      walnełam o ta szybe i egzamin mam na wrzesiensad chociaz tyle ze
                      ustny i mam 2 terminy... ale jest to dla mnie nauczka bo tym razem
                      nie bylo mi duszno tylko za szybko wstałam i nawet nie zdazyłam
                      zareagowac... tak wiec uwazajcie kochane na siebie...smile i wstawajcie
                      powolismile Podrawiamsmile
                      • malyduszek Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 15:12
                        to ja tylko z prośba, w sprawie ciuszków dla maluszków na priva poproszę smile
                        Jakoś się dogadamy.
                        • zabcia35 Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 15:20
                          Dzień dobry smile
                          U mnie dzis ulewa za oknem jak w listopadzie a więc żeby poczuć się
                          lepiej i zeby zrobiło się cieplej zagladam na ploteczki do moich
                          mateczek smile
                          Krispii pieknieje z każdym dniem smile
                          Grochalciu jesteś dzielna! No popatrz z tym smsem widac nie powinnam
                          go pisać, nawet tak potem pomyślałam że nie powinnam, zaraz do
                          Ciebie naskrobie i wyjasnię smile
                          Buziaki dla wszystkich Kobitek z ploteczek !
                          • bell1977 Re: pozdrawiam z gdyni 05.07.08, 22:21
                            Żabciu, kochana jak miło Cię widzieć smile))
                            Co u Ciebie???
                            Jak się czujesz???
                            Ja ciągle należę do starających sie, dziś 10 dzień kolejnego - 11 już cyklu.
                            Tym razem mierze tempkę i brałam clo, ale przez kołopoty osobiste i sporo zmartwień jakie miałam w ostatnich dniach to nawet o tych staraniach zapomniałam (krótko tylko powiem, że mój mąż miał wypadek, na szczęście nic poważnego mu się nie stało, przed połamaniem sie uratowała go poduszka powietrzna, ale samochód mamy skasowany i był problem czym tu jeździć do pracy, ale też go dziś rozwiązaliśmy bo kupiliśmy drugi samochód, wiec chyba teraz będzie tych zmartwień już mniej smile A ten rozbity naprawimy z ubezpieczenia sprawcy wypadku więc przynajmniej materialnie nie będziemy stratni.
                            Poza tym wszystko się jakoś kręci... od @ do @.... jakby miało byc inaczej...
                            Spokojnej nocy kobitki smile
                            • anecc Niedziela :) 06.07.08, 13:44
                              Czesc dziewczynki!Co u Was?U mnie za oknem szarawo i deszczowo,wiec
                              postanowialam zrobic cos pozytecznego.Metoda prob i bledow udalo mi
                              sie wrzucic fotki na fotoforum.Niestety nie wiem jak umiescic tu
                              taki ulatwiajacy link,bo moja wiedza w kwestiach technicznych jest
                              skromna,ale pierwszy krok mam za sobasmile
                              Pozdrawiam cieplutko!
                              • malyduszek Re: Niedziela :) 06.07.08, 14:52
                                A u mnie świeci piękne słońce. Za to wczoraj nieźle padało, a w piątek mieliśmy gradobicie. Teraz odpoczywam sobie po obiadku. A wieczorem może jakiś spacer.

                                Właśnie zastanawiam się gdzie można by wyskoczyć na 3-4 dni na wakacje. Więcej urlopu to mój mąż raczej nie dostanie. sad
                                • krispii Re: Niedziela :) 06.07.08, 16:19
                                  Witajcie,

                                  ja siedzę w domku choć za oknem słoneczko, z nogą zawiniętą, bo ukąsiła mnie
                                  pszczoła w stopę sad teraz mam trochę spuchniętą sad
                                  idę za chwilę posiedzieć na balkonik i poczytać książeczkę...chociaż robię się
                                  senna więc nie wiem czy najpierw nie zrobię sobie drzemki smile

                                  Miłego popołudnia wink
    • bell1977 Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 08:06
      Kobitki, co z Wami ???
      Wszyscy na urlopach czy co???
      Piszcie co u Was, jak pogoda i jak się czujecie.
      Miłego dnia smile
      • malyduszek Re: Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 12:43
        pogoda do ..... A mieliśmy pojechać na wakacje sad
        spać się chce i nic więcej, zimno, mokro i paskudnie sad No kurcze pierwszy raz w
        wakacje mam wolne od 2 lat i gdzie to lato???

        No ale może się robótkami zajmę smile. Dzisiaj idę na polowanie niebieskiej nitki
        smile Miłego dnia
        • bell1977 Re: Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 13:28
          Udanych łowów Duszku smile))))
          • malyduszek Re: Wszyscy urlopują??? 08.07.08, 16:01
            kupiłam druty, z nićmi kiepsko. ludzie na urlopach a w sklepach pustki, bede musiala podjechac do hurtowni, na szczescie mam po drodze smile
            • krispii mam dzisiaj usg 09.07.08, 11:06
              Idę dzisiaj z mężem na usg 4D z jednej strony sie bardzo cieszę, ale z drugiej
              jak zawsze denerwuję się i mam stresa.
              Wizytę mam na 15:15, dam Wam znać jak wrócę.
              Acha no i dzisiaj dostałam od swojej gin. zakaz jedzenia soli! bo zbiera mi sie
              za dużo wody...przez to puchną mi bardzo stopy i drętwieją palce u rąk...
              Jak tu teraz jeść? takie nieprzyprawione wszystko to nie dobre sad

              Miłego dnia...buźka
              • 1maja1 Re: wtorek 09.07.08, 14:02
                Witajcie dziewczyny po dluzszej przerwie. W poniedzialek poznym
                wieczorem wrocilam z Polski, bylo bosko, sielsko-anielsko. Wesela
                sie udaly, nakarmilam MarJanka po wsze czasy, wszyscy nam
                dogadzalismile) Niestety trzeba bylo wrocic na obczyzne, ale
                powzielismy z mezem decyzje o powrocie do Polski, ciesze sie, ze on
                sie w koncu przekonal, bo moje serce jest w moim kraju, uwielbiam
                zapach lasow, lak, ktorego tak mi tu brakuje. No i chyba bedziemy
                kupowac dzialkesmile Troche z tym zwlekalismy, wiadomo jak to jest z
                obecnymi cenami i kursem funta, ale coz, takie jest zycie, nie
                wszystko mozna przewidziec. Brzuch mi urosl w ekspresowym tempie,
                mam nadzieje wkleic niedlugo zdjecia na fotoforum. Odliczam dni do
                usg polowkowego (4 sierpien), tak bym chciala juz wiedziec kto tam w
                srodku sobie rosnie. Krispii, a Ty sie nie stresuj, bo nie ma takiej
                potrzeby, przeciez wiesz, ze z dzieckiem wszystko ok, ja wam
                szczerze zazdroszcze tych czestych wizyt u ginekologow, bo ja sie
                musze zadowolic tymi dwiema, a pozniej pani "na oko" ocenia, czy
                dziecko sie dobrze rozwija... Acha, w Polsce mialam umowiona wizyte
                u gina, ale niesety nie doszlo do niej, bo mial jakis wazny wyjazd i
                musial odmowic wszystkim pacjentkom, a ja juz nie mialam czasu
                szukac innego przypadkowego lekarza, takze zdaje sie na los, ze ze
                mna i dzieckiem wszytko jest w porzadku.
                Pozdrawiam.
                • 1maja1 Re: sroda:))) 09.07.08, 14:03
                  Cale szczesciewink
                  • zabcia35 Re: sroda:))) 09.07.08, 15:40
                    Witajcie Kochane !
                    Krispinko przed Tobą fantastyczne przeżycia! Podziel sie koniecznie!
                    Bell, ja czekam na @. Powinna być w piatek- sobotę. To był 11 cykl
                    starań. trzymam mocno kciuki za Ciebie!!!!
                    Grochalciu pisze do Ciebie smsy ale mi wracają tzn przychodzi raport
                    że nie udało się wysłać wiadomości. już sama niewiem o co chodzi?
                    Kobitki!
                    Nie pisze o tym co u mnie by nie zadreczać Was moja schizofrenią,
                    która nadeszła wielkimi krokami i towarzyszy mi od kilku dni.
                    JESZCZE 2 dni, potem wiadro wylanych łez i wszystko wróci do normy wink
                    Odezwe sie w I fazie cyklu, kiedy jestem trochę normalniejsza.
                    • glorcia Re: sroda:))) 09.07.08, 16:21
                      czesc wszystkim!
                      zabciu - trzymam kciuki, moze akurat.
                      Krispii - czekamy na wiesci!
                      Maju - milo, ze wakacje udane!

                      Wszyscy - witam smile

                      Ja wlasnie po dlugim weekendzie w polsce, fajnie bylo smile Poza tym
                      wlasnie nadrabiam zaleglosci w pracy. Malenstwo kopie, brzuszek
                      powoli rosnie smile
                      • grochalcia Re: sroda:))) 09.07.08, 17:38
                        a ja jutro jade do Lodzi na usg genetyczne...200 km.....Boze, snilo mi sie dzis
                        w nocy, ze na usg znow byl martwy płod..to wszystko nie na moje nerwy..chodze
                        jak struta...potrzymajcie jutro kciuki

                        Monisia-mi ciagle od Ciebie przychodza kopertki zze znakami zapytania zamaist
                        tresci...nie wiem co sie dzieje...

                        Krispinka-melduj kochana

                        nie wiem czy adada sie tu chwalila, ze 2 lipca urodzila corke????

                        glorcia-zazdroszcze ruchow. jak bym je czula, bylabym spokojniejsza..

                        nie moge pisac, plakac mi sie chce z nerwow..odezwe sie jutro wieczorem...
                        • zabcia35 Re: sroda:))) 09.07.08, 17:47
                          Grochalciu! zabraniam Ci wręcz mysleć o czymkolwiek złym. To że śnią
                          nam się takie rzeczy to zupełnie normalne.To nasza psychika w snach
                          odreagowuje nasze lęki i obawy. Życzę Ci szczęsliwej podróży i
                          wspaniałych wrażeń z usg. I napisz smska jak będziesz po !
                        • glorcia Re: sroda:))) 09.07.08, 19:44
                          trzymaj sie cieplo i poreczy grochalciu! Wiem, ze nie latwo myslec
                          pozytywnie po stracie, ale coz nam zostalo, nadzieja, ze bedzie
                          dobrze smile
                          adada urodzila? to pewnie wczesniak, bo chyba miala termin na
                          sierpien?! czy tez mi sie pokrecilo?
                          Ale nie wazne, wazne jest to: Adada gratulacje!!! smile
                          • krispii Re: sroda:))) 09.07.08, 20:16
                            Jestem dziewczynki smile

                            będzie córeczka na 100%!!! mąż szczęśliwy jak nie wiem co, on bardzo chce córeczkę.
                            Ogólnie z dzidzią wszystko w porządku...wymiary są oki. Serduszko pięknie
                            bije...wszystko się zgadza, jest jak należy.
                            Nogi ma długaśne, ale chudzinka z niej straszna.

                            Adada moje GRATULACJE!!!!!
                            Glorciu masz racje Adasia musiała urodzić wczesniaka bo termin miała na pewno na
                            sierpień.
                            Mam nadzieje że u niej wszystko w porządeczku?
                            Super, że już ma córeczke!!! świetna wiadomość.

                            dziewczyny mocno trzymam kciuki za wasze staranka.

                            Małyduszku jutro napiszę Ci maila odn. bucików smile
                            na pewno bedą białe, niebieskie i te trzecie to własnie nie wiem jakie musze
                            podpytać siostrę. Chyba ze jak nie udało Ci się dokupić tej niebieskiej włóczki
                            to moze 3 pary białe wezmę i będzie po sprawia.
                          • 1maja1 Re: sroda:))) 09.07.08, 20:24
                            Krispi, odezwij sie, wszystkie tu nas pozera ciekawosc, mam
                            nadzieje, ze zamiescisz zdjecie na fotoforum?
                            Gratulacje dla Adady, rzeczywscie tez mi sie skojarzylo, ze termin
                            miala troche pozniej, na wrzesien? Najwazniejsze jednak, ze
                            dzieciatko zdrowe, Adada, pochwal sie szczesciemsmile
                            • 1maja1 Re: sroda:))) 09.07.08, 20:34
                              Krispi, no to gratuluje corki, dziewczyny, to jest jakis wysyp
                              dziewczynek, u mnie obydwie dziewczyny z pracy beda miec corki,
                              gdzie slysze, to sie rodza Julki, Zuzie, Tosie. Jeszcze jesli moj
                              MarJanek okaze sie MarJanka to juz w ogole bedzie bardzo wesolo.
                              Zabciu, Grochalciu, trzymam za was kciuki.
                              Milego wieczorusmile
                              • malyduszek Re: sroda:))) 09.07.08, 21:00
                                Adada serdecznie gratulacje. niech córcia rośnie zdrowo.

                                Krispi udało mi się kupić dzisiaj prześliczną jasno niebieska włóczkę. Która
                                nazywa się sweet baby. smile Niezła nazwa. Pani w sklepie powiedziała, że mamy
                                kupują ją często na ciuszki dla dzieci. Fajna i mięciutka. I dzisiaj powstał z
                                niej pierwszy bucik, a w międzyczasie kończę sweterek. Jak będę miała aparat to
                                pstryknę fotki.

                                Miłego dnia
                              • zabcia35 Re: sroda:))) 09.07.08, 21:08
                                Krispinko ale świetna wiadomość! Wyślij fotkę, bo to musi być
                                niesamowite zobaczyć dzidzię w formacie 4D !
                                Adada gratuluję ! Czekamy na zdjęcia smile
                                Majeczko kciuki mile widziane i niezbędne wręcz w najbliższym czasie.
                                Miłego wieczoru smile
                                • bell1977 Pierwszy ploteczkowy didzius przyszedł na świat! 10.07.08, 08:08
                                  Adaśka, serdecznie gratuluję!!!
                                  Boże to niesamowite, że byłyśmy tu razem podczas starań, całą ciążę i teraz mamy
                                  pierwszego ploteczkowego dzidziusia smile))
                                  Dziewczyny to cały ogromny rozdział smile)))
                                  Dużo zdrowia dla Ciebie i Twojej maleńkiej, napisz nam szybko, co i jak, jak
                                  przebiegł poród i koniecznie fotki malutkiej nam pokaż no i jak będzie miała na
                                  imię??? smile))
                                  Ależ jestem podekscytowana... smile)))))
                                  • zabcia35 Re: Pierwszy ploteczkowy didzius przyszedł na świ 10.07.08, 08:22
                                    Własnie...to niesamowite. Zdałam sobie sprawe jak długo juz jesteśmy
                                    tutaj razem Dziewczyny !
                                    Czekamy na fotki smile
                                    A u mnie 1 kreska i łzy, które musze stłumić bo dzis pracuje razem z
                                    szefem i musze udawać że wszystko ok .
                                    Brak mi słow by powiedzieć co czuje. Z każdym miesiącem jest gorzej.
                                    Miłego dnia dziewczyny !
                                    Boże, dlaczego znowu NIE ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • bell1977 Żabciu 10.07.08, 08:35
                                      Żabciu, kochana moja, uda nam się, zobaczysz, na pewno się uda, tylko musimy na
                                      to szczęście jeszcze trochę poczekać.
                                      Ściskam Cię mocno i nie martw się...
                                      • glorcia Re: Żabciu 10.07.08, 10:35
                                        sciskam... chyba kazda z nas wie, jakie to chwile, jak sie czeka
                                        kolejny cykl na te 2 krechy a tu nic...
                                        Wiem, ze ci ciezko zabciu i nie wiem, co powiedziec... przesylam
                                        fluidki nadziei, nigdy nie wiadomo co kolejny cykl przyniesie... smile
                                        • anecc Re: Żabciu 10.07.08, 11:05
                                          Ja tez sciskam Cie mocno i przesylam nowy zastaw optymizmu.Wiem jak
                                          o to trudno,ale warto sie znow podniesc.Ja tez dlugo walczylam i
                                          czasem tracilam checi i nadzieje,ale udalo sie i Tobie tez sie uda
                                          zobaczysz!
                        • alicja0000 Re: i jak po genetycznym??? 10.07.08, 12:12
                          Witaj Grochalciu... jak po genetycznym? z pewnością wszystko w
                          porządku...trzymam kciuki.
                          • adada30 Nie urodziłam.... 10.07.08, 12:31
                            dziewczynki kochane i urocze jesteście!!!!
                            ale ja mam 32/33 tydzien dopiero.

                            Nie wiem skąd Grochalcia wzięła informację o moim porodzie, może
                            miała na myśli kogoś innego (piszemy też na innym forumie)?????

                            U mnie ok!
                            Ma być SYN! Zobaczymy! termin przesunął się na 19.08. Dzidzia już
                            waży ponad 2 kg.

                            Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku i bez wymieniania każdej z osobna,
                            żebym nie pominęła kogoś!
                            Krispi gratulują córci!!!

                            A póki co jeszcze "łażę". Coraz ciężęj ale już z górki!!!!

                            Buziaki!!!!
                            Ale się uśmiałam, że to o mnie z tym urodzeniem 1-szego
                            ploteczkowego dzieciaczka chodziło!
                            Ha, ha, ha.....
                            • bell1977 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 12:36
                              Adaśka, ale numer smile))))))))))))))))))))))))))))))
                              No to się zdziwiłaś jak przeczytałaś smile)))))
                              Patrzysz w dół a tu brzuch jest na miejscu....
                              A my się tak rozrzewniłyśmy...
                              Pozdrawiam smile)))
                              • adada30 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:04
                                No dokładnie!!!!!!

                                Ale jakby cos się zaczęło dziać to napewno dam wam dziewczynki znać.
                                Narazie czekam i czekam - myślę, że jeszcze około 6 tygodni!!
                                Leniuchuję na L4.
                                • 1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:14
                                  Hej, no to sie nabralysmy, hehe. I jednak to bedzie chlopiec, masz
                                  juz imie wybrane? Dziewczyny, a tak na marginesie to w Polsce latwo
                                  mozna przejsc na zwolnienie lekarskie? Duzo kobiet pewnie tak robi,
                                  bo bedac teraz w kraju pare osob ogromnie sie zdziwilo, ze bede
                                  pracowac praktycznie do konca (o ile zdrowie dopisze), a chyba tak
                                  sie zapowiada, nie widze powodu, bym miala odchodzic z pracy tylko
                                  dlatego, ze jestem w ciazy.
                                  • glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:29
                                    smile adada, ale sie usmialam, a co dopiero Ty musialas sie usmiac!!! smile

                                    Maju - my na tym samym "angielskim wozku" jedziemy a'propos
                                    maciezynskiego. Ja mam jeszcze ponad tydzien urlopu na ten rok.
                                    Planuje skonczyc prace 3 tyg przed planowana data porodu (akurat mam
                                    na piatek, wiec w piatek 3 tygodnie wczesniej bylby moj ostatni
                                    dzien w pracy). Pojsc na tydzien urlopu, a potem zaczac maciezynski.
                                    Jak dlugo Ty chesz pracowac Maju? smile Placa nam tylko przez 6 tygodni
                                    te 90%, wiec jak sie dobrze czujemy, to pewnie im dluzej tym
                                    lepiej smile
                                    • 1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:53
                                      Glorciu, ja mam jeszcze do wykorzystania 15 dni urlopu, czyli 3 tyg.
                                      Planuje jeszcze lot do Polski na tydzien i moze kolejny tydzien
                                      gdzies na Chorwacji, nalezy mi sie (nam) chwila oddechu, bo
                                      wszystkie urlopy jak do tej pory odbywaly sie w Polsce. Wychodzi na
                                      to, ze ostatni tydzien urlopu wezme na miesiac przed przejsciem na
                                      macierzynski (planowanym termin porodu mam na 22 grudnia wg
                                      ostatniego usg), czyli gdzies w okolicach polowy listopada. Placone
                                      mam tak jak Ty 90% przez pierwsze 6 tyg (nie uwazasz, ze to lekka
                                      przesada? ale czy to nie zalezy od miejsca pracy?), a pozniej polowe
                                      do konca macierzynskiego. Do tej samej pracy juz nie wroce, nie wiem
                                      jeszcze co zrobie, czy bede szukac innej, czy bede wychowywac
                                      dziecko, bo przerazaja mnie ceny zlobkow, a na zadne dofinansowanie
                                      ze strony panstwa nie mam co liczyc. Jak wiesz, tu na zlobki stac
                                      albo tych najbiedniejszych albo najbogatszych.
                                      Pogoda sie sliczna zrobila, wczoraj lalo calutki dzien i noc, a
                                      dzisiaj? jakby inny krajsmile)
                                      • 1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 13:57
                                        Ach, pomylka z ta polowa, dostaje sie cos ponad £100.00 tygodniowo,
                                        no chyba ze sie ma chojnego pracodawce, ktory bedzie dokladal do
                                        tej "pensji".
                                      • glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:09
                                        dzis jest cudnie, wczoraj ten deszcz byl nie do zniesienia! smile
                                        wczytalam sie w twoj post, to rozumiem, ze chcesz pracowac do polowy
                                        grudnia gdy termin na 22?! Fajowo smile
                                        ja mam te 90% przez 6 tyg, potem (czyli od 7 tygodnia do konca 9
                                        miesiaca maciezynskiego) tzw statutory maternity pay czyli 117
                                        funtow na tydzien plus child credit czy jakos tak cos, nie pamietam
                                        nazwy. ostatnie 3 miesiace maciezynskiego tylko ten jakos child
                                        credit... porazka, bo to jakies 17-18 funtow na tydzien, ale coz
                                        zrobic. Mamy o tyle dobrze, ze meza praca daje bony na opieke nad
                                        dzieckiem, ktore nam pomoga w oplacaniu zlobka smile i pomyslec, ze
                                        gdybysmy byly samotnymi matkami wychowujacymi dziecko, to bysmy
                                        dostaly mieszkania i zasilki!!! coz - kazdy kraj jest inny smile
                                        • glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:12
                                          czyli tak jak ja ten statutory £177 na tydzien. Ale to tylko do
                                          konca 9 miesiaca ciazy (odczytalam te twoja poprawke dopiero po
                                          publikacji mojego wpisu). Ja tez raczej nie wroce do tej pracy,
                                          mysle o czyms na pol etatu, ale zobacze jak sie wszystko ulozy smile
                                        • 1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:18
                                          Oj tak Glorciu, po co mysmy za tych naszych mezczyzn wychodzily?
                                          trzeba bylo udawac samotna matke i liczyc na te zasilkiwink) a
                                          poznalam juz jedna Polke, ktora wlasnie tak to sobie zaplanowala, z
                                          zimna krwiawink Glociu, no taka super kobieta to ja nie jestem, oj
                                          niesmile) Bede pracowac do polowy listopada, mam nadzieje.
                                          • glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:29
                                            zeby bylo jasne - nie oceniam kobiet po tym jak dlugo beda pracowac
                                            przed porodem. Zle cie zrozumialam po prostu smile Az bylam zaskoczona,
                                            ze chcesz az tak dlugo pracowac! mysle, ze skonczyc prace kolo
                                            miesiaca przed to optimum smile ja zakladam, ze bede sie czuc ok az do
                                            tych 3 tyg przed planowana data (obecnie czuje sie super), ale kto
                                            wie smile Mam nadzieje sie dogadac z szefowa, w koncu chca kogos
                                            znalezc na moje miejsce od 1-wszego pazdziernika, wiec jak ktos tu
                                            juz bedzie, choc troche podszkolony, to dadza jakby co beze mnie
                                            sobie rade smile
                                            • 1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 14:55
                                              Glorcia, ja nawet bym nie pomyslala, ze mnie oceniaszsmile Ja rowniez
                                              uwazam, ze to indiwidualna sprawa kazdej kobiety, kiedy chce
                                              rozpoczac urlop macierzynski.
                                              • 1maja1 Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 15:03
                                                No musze wytknac sobie blad ort. - indYwidualnasmile)
                                                • glorcia Re: Nie urodziłam.... 10.07.08, 15:39
                                                  a ja mialam to na mysli, ze nie jestes mniej super z powodu tego, ze
                                                  chcesz skonczyc prace w polowie listopada, a nie grudnia smile
                                                  • zabcia35 Niewim co napisać 10.07.08, 17:15
                                                    Dziewczyny, ileż to razy dziekowałam Wam za dobre słowa, za
                                                    wsparcie, które od Was dostaje od roku.
                                                    Nie wypada mi zasmucać tego wesołego wątku pełnego dobrych wieści.
                                                    Historia Adady,a za moment czekaja Was wspaniałe wieści od naszej
                                                    Grochalci, więc nie będę wychodzic przed szereg i czekajcie
                                                    cierpliwie na jej opowieść smile
                                                    Jeśli wybaczycie do tego co radosne włączę dla równowagi odrobinę
                                                    mojego bólu, którego nie umiem opisać...a którego smak może kiedyś
                                                    któraś z Was poznała ?
                                                    Wiedziałam że będzie mi trudno, bo co miesiąc przezywam kryzys,
                                                    coraz większy z upływem czasu.Nie wiedziałam, ze bedzie aż tak
                                                    bolało tym razem...Nie potrafię sie pogodzić z tym, że znów się nie
                                                    udało, nie dopuszczam do siebie myśli, że nie doczekamy się
                                                    nigdy...Żal, bezradność i rozpacz, to to co dzisiaj czuję.Chwilami
                                                    ogromny gniew na to, że Pan Bóg nie chce wysłuchac mojej modlitwy.
                                                    Przezywam skrajne emocje. Myśl o czekaniu kolejny miesiąc, dwa, pół
                                                    roku, rok jest dla mnie czymś NIEWYOBRAŻALNYM... dobija mnie jak
                                                    myśl, że znów nie wyszło.
                                                    Boże, to straszne że tak czuję, że tak myślę, czasem sama boje się
                                                    własnych emocji...
                                                    Nie oczekuję odpowiedzi, ani słow pocieszenia.
                                                    Macie rację, chyba w tak kryzysowym etapie starań nie ma takich
                                                    słow, które mogły by pocieszyć, nie ma takich zajęć , które mogłyby
                                                    zrekompensować poczucie absolutnej pustki i bezsilności...
                                                    Nawet nie oczekuję, że będzie ktoś czytał.
                                                    Ja po prostu muszę o tym napisać, bo ogrom rozpaczy, która mnie
                                                    rozpiera jest tak ogromny, że musi wydostac się na zewnątrz, bo mam
                                                    wrażenie, ze mnie zabije.
                                                    Przepraszam kochane za te gorzkie słowa, ale nikt nie zrozumie mnie
                                                    lepiej.
                                                    Odebrałam wynik.Zanim to zrobiłam już go widziałam oczami wyobraźni-
                                                    nie rozczarowałam się. Był taki jak zwykle <1.
                                                    I wiecie z czego zdałam sobie sprawe? Ten widok, był dla mnie jak
                                                    nekrolog.Podarłam go na strzępy. Popadłam w paranoję- nienawidzę tej
                                                    kartki papieru, która pozbawiła mnie resztek nadziei.
                                                    Dziekuję, ze jeszcze ze mną wytrzymujecie, bo ja pomału ze sobą nie
                                                    wytrzymuję...

                                                  • grochalcia Re: Niewim co napisać 10.07.08, 17:33
                                                    Monisia..sprobuj od innej strony. slyszalas o pasku sw. Dominika??? nosze go od
                                                    poczatku tej ciazy..wiesz, ze bylo ciezko, ale dzidzius fika..dominik jest
                                                    patronem kobiet ktore chca zajsc w ciaze i brzemiennych. Jesli sie modlisz,
                                                    napisz maila do siostr, one Ci przysla pasek lub medalik i tekst modlitwy. ja w
                                                    to wierze..modle sie codziennie....pasek mam caly ubrudzony we krwi..a bylo jej
                                                    w tej ciazy wiele..uwierz...ale wierzylam....i sie udalo.
                                                    jesli chcesz podam Ci adres strony i maila. napisz do nich. w kazdy wtorek one
                                                    modla sie w untencjach, o ktore je sie prosi. napisz o wszystkim...

                                                    tp ja Dominika bede prosic za Ciebie..chyba sie z nim skumplowalam....
                                                  • glorcia Re: Niewim co napisać 10.07.08, 17:37
                                                    sciskam jeszcze raz... znam uczucie zalu i bolu, gdy jedna kreska.
                                                    Niestety znam tez bol po stracie ciazy... Znam smak depresji, gdy
                                                    chec do wstania z lozka jest ponizej zera... I ciesze sie, ze tak
                                                    duzo nas na tym watku tego nie doswiadczylo, bo zadnej z tych rzeczy
                                                    nie zycze nikomu. Napisze tylko - zabciu, u mnie tez bylo zle, brak
                                                    nadzieji, zlosc, smutek... a dzis 22 tydz i kopniaczki... sciskam...
                                                    wysylam fluidki, aby 2 krechy cie wkrotce zaskoczyly smile
                                                  • alicja0000 Re: Niewim co napisać 10.07.08, 19:10
                                                    o Matko to można aż tak przeżywać brak ciąży? Spokojnie przecież wszystko przed
                                                    Tobą, przecież wiesz że i bardziej się chce tym gorzej wychodzi. Ja miałam takie
                                                    odczucia co Ty jak straciłam ciąże. To że nie zaszłaś w tym miesiacu to nie
                                                    koniec świata, będzie następny cykl i następne nadzieje smile nie dołuj się tak.
    • grochalcia po genetycznym 10.07.08, 17:28
      no....przezyłam......

      jeszcze mi tu monitor nad glowa specjalnie powiesil i kazal sie patzc a ja oczy
      zaslonilam, bo balam sie najgorszegosmile

      Kajtek ma ponad 5 cm, z usg wychodzi 11t7d. wszystko piekne...posprawdzal
      wszystkie narzady, wszystko na swoim miejscu, wszystkie przeplywy ok. ryzyko
      downa 1:4000
      i powiedzial, ze on corke widzi...

      ja w ta corke nie wierze, lekarz powiedzial, ze na 80 procent. zrobil fotke
      narzadow kobiecych(?), wytlumaczyl, ze jakby to byl clopak to jakis gruczol
      wyginalby sie do gory a jest idealnie proste i jemu Kajtek nic tu sie nie
      widzi....zobaczymy. na polowkowe 1 wrzesnia tez ajde do niego, bo faceta
      generalnie uwielbiam, jest swietnym fachowcem, genetykiem i ultrasonografista z
      dyplomami miedzynardowymi i genialnym sprzetem a do tego przemily gośćsmile

      p[o krwiakach nie ma sladu. mam normalnie funkcjonowac. to oznacza, ze mama w
      niedziele wraca do domu i zostajemy samismile

      kamien z serca dziewczyny....

      ps. sorki za wprowadzenie w blad..adade pomylima z prune, ale ona na tym forum
      sie nie udziela...big_grinDDDDDadada chyba z corki by sie ucieszyla, ale troche na to
      za wczesnie..

      mialal takie stresy ostatnio, ze to nie jedyna pomylka jakiej dokonalam..
      wybaczcie kochane!!!!
      • glorcia Re: po genetycznym 10.07.08, 17:44
        Ciesze sie bardzo, ze wszystko ok smile pamietam jak za mnie trzymalas
        kciuki jak ja mailam moje usg w 12 tyg smile ja teraz 22 tydzien! to Ty
        musisz miec termin jakos na koniec stycznia smile Zjazd sie szykuje,
        ten co planowalas juz kiedys smile gdzies nad morzem jakos smile fajowo smile
        • grochalcia Re: po genetycznym 10.07.08, 17:47
          wg usg na 24 styczniasmile

          pamietam plany zjazdu..matko, czemu to sie wszysko musialo tak ułozyc..tak
          mysle, czemu musialam tyle przejść????
        • zabcia35 Re: po genetycznym 10.07.08, 17:50
          Oj Grochalciu, a pamiętasz jak ja pomyliłam Glorcię z Bell ? wink
          Wybaczyłasmile
          P.S. Dziekuję Dziewczyny.Bardzo.
          Kasiu przeslij mi proszę, to o czym pisałas. Jak najszybciej
          • grochalcia Re: po genetycznym 10.07.08, 17:56
            www.dominikanki.republika.pl/pasek_sw_dominika.html
            a tu mail, z ktorego dostawalam od siostr wiadomosci-
            grodek@dominikanie.pl

            ja wierzę...
            • malyduszek Re: po genetycznym 10.07.08, 18:35
              żabciu a jak mamy się na Ciebie gniewać i złościć. Kochana w końcu wszystkie kiedyś przeżywałyśmy lub przeżywamy to co i Ty. Ja przestałam marzyć o dziecku, bo wydaje mi się tak nierealnym jak nie wiadomo co. Ale widocznie tak to już ma być. Widocznie jest jakiś wyższy cel tego naszego bólu, niepewności, strachu. Najpierw dlatego że myślimy że się nie uda, a potem znów strach czy się urodzi, potem jak już się urodzi znów się boimy. Widocznie taki nasz los. Ale trzeba wierzyć, że pomimo braku nadzieji jest tam na górze ktoś kto nad nami czuwa. Że po wielu trudach może w końcu nadejdzie i nasz czas, że kiedyś utulimy nasze wyczekiwane dziecko. A jeśli tak się nie stanie to kiedyś się dowiemy dlaczego taki został nam przeznaczony los, a póki co walczmy o to żeby nasze marzenie, choć tak nierealne, stało się tym realnym.
              Czego Tobie i sobie życzę.
              Śćiskam mocno.
              • krispii Żabciu 10.07.08, 19:09
                Żabciu kochana Ty moja...przytulam Cię z całej siły.
                Rozumiem co czujesz. Ja jednak ciągle wierze, że się uda...ba ja to wiem, że się
                uda!!!!!
                Tak mocno zaciskam swoje piąstki i córcia moja w brzuszku też zaciska za Ciebie
                swoje piąstki, ze musi się udać. Inaczej być nie może!!!!
                UDA SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uwierz w to i się już nie denerwuj, proszę !
                • krispii Małyduszku 10.07.08, 19:11
                  ja poprosze jedną parę białych bucików i dwie niebieskich ale takich
                  jaśniutkich. Podaj konto to przesle pieniązki(napisz ile za wszystko). A jak
                  skonczysz to napisz, to podam Ci adres.
                • krispii Grochalciu 10.07.08, 19:13
                  strasznie się cieszę, że z Twoją dzidzia wszystko w porządku wink
      • alicja0000 Re: po genetycznym 10.07.08, 19:00
        To cudownie, że wszystko dobrze. Natomiast z tą płcią to trochę Twojego gina
        poniosło. Niemożliwością jest stwierdzić płeć tak wcześnie bo po prostu narządy
        płciowe zewnętrzne nie są jeszcze wykształcone. To co wystaje moze być zarówno
        łechtaczką jak i siusiakiem. Ale grunt to zdrowie. Cieszę się Twoim szczęściem...
        • adada30 piątkowo.... 11.07.08, 10:04
          O jak dawno nie udało mi się założyć jako pierwszej wątku porannego!
          Sukces!!!!

          Żabciu tulę Cie mooooocno! Wiem jak boli rozczarowanie.....Może to
          jeszcze nie akurat ten cykl a następny??? Uszki do góry! Pomimo, że
          wiem jak łatwo doradzać. Trudniej być w danej sytuacji.

          Wiecie co kobitki - tak rzadko ostatnio zaglądałam, ze wypadłam z
          rytmu ile z Was jest zaciążonych?
          Wiem o Glorci, Krispii, Grochalci i ????????

          Dopiszcie kto jeszcze.

          P. S. Ja nawet dziś nie gotuję, bo obiadek mam z wczoraj!!!
          Miłego dzionka!
          • krispii Re: piątkowo.... 11.07.08, 11:01
            Witam i ja,

            ja dzisiaj Adasiu też nie gotuję. Będziemy mieli dzisiaj gości i wybieramy się z
            nimi na obiad do moich rodziców.
            Cieszę się z tego bardzo bo ostatnio nie mam siły stać przy garach.
            Przedwczoraj była u mnie moja przyjaciółka i nam obiadek zrobiła na dwa
            dni...(my byliśmy na usg i chciała mnie wyręczyć).
            Więc już od 3 dni nic nie gotuje...może jutro już coś zrobię smile
            Zastanawiam się jak mam teraz gotować jak mi soli nie wolno jeść.
            A ja tak lubie jak jest wszystko dobrze przyprawione...

            Zmykam troszkę ogarnąć chałupę...

            Milego dnia smile
            • malyduszek Re: piątkowo.... 11.07.08, 16:56
              A ja dzisiaj cały dzień przy garach. Nie było mnie na działce 2-3 dni a cukinie urosły takie że z 2 kilo waży jedna. Długie i grube. I dzisiaj robiłam z nich przepyszne sałatki na zimę. Z 6 cukini wyszło 60 słoiczków różnej wielkości. A to jeszcze nie koniec. Teraz mam zamiar zrobić cukinię ala ananas. Zamiast czekolady przysmak w sam raz smile Pozdrawiam serdecznie.
              • glorcia Re: piątkowo.... 11.07.08, 21:00
                witam, ja dzis bylam na szkoleniu i milo bylo smile
                malyduszku - ale smaka narobilas, plus chec do zrobienia jakis
                zapraw na zime... zobaczymy...
                poza tym jestem w szoku a'propos ruchow malenstwa... odczulam je
                poraz pierwszy tylko 10 dni temu, a juz dzis staly sie bolesne...
                Myslalam, ze moze po miesiacu poczuje cos bolesnego, ale juz po
                10dniach?! smile
    • bell1977 Miłej soboty 12.07.08, 12:15
      Cześć wszystkim, miłej soboty życzę.
      Moja będzie pracowita, właściwie już jest, sprzątanie, pranie, gotowanie... mam
      nadzieję, że po południu znajdę trochę czasu żeby pojechać do rodziców i
      odpocząć trochę w ogrodzie...
      Pozdrowionka... smile
      • glorcia Re: Miłej soboty 12.07.08, 12:21
        dziekuje, nawzajem bell!
        ja po zakupach na rynku smile mam owoce i warzywa na kolejne dobrych
        kilka dni smile przy okazji herbatka i ciacho w kawiarence smile
        relaksik... mieszkanie sie na mnie patrzy z zapytaniem: a kiedy mnie
        posprzatasz? hmm... nie wiem, moze dzis zaczne... jutro skoncze...
        ale nie chce mi sie...
        • malyduszek Re: Miłej soboty 12.07.08, 15:38
          Ja również życzę wszystkim miłej soboty.

          Dzisiaj mąż zabrał mnie na rejs statkiem po jeziorach Augustowa. Było na prawdę
          super. Polecam. Co prawda nie przepadam za wodą, ale taka wycieczka miło mi się
          będzie kojarzyła z wodą smile Zrobiliśmy sporo zdjęć, odpoczęliśmy i z nowymi
          siłami możemy zacząć nowy tydzień.
          Może ten miesiąc będzie łaskawy w spełnianiu naszych marzeń.

          Wszystkiego dobrego
          Żabciu trzymaj się dzielnie i pisz często. A testy po prostu wyrzuć do kosza,
          szkoda pieniędzy, może w ten sposób nam się uda smile.
          • malyduszek Re: Miłej soboty 13.07.08, 07:37
            Miłej niedzieli. U mnie dzisiaj pogoda paskudna. Szaro buro za oknem. Ale mam nadzieję, że się jeszcze poprawi.
            Wszystkiego dobrego
    • grochalcia a to moj Kajtek:) 13.07.08, 11:03
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1299717,2,1.html
      • hopeee Re: a to moj Kajtek:) 13.07.08, 11:19
        Grocholciu ale ten twój kajtuś duzy juzsmilesmilesmilesmile a ja mam problem bo
        coś mi sie tam dzieje w dole brucha wieczorem i to chyba nie sa
        ruchy dzidziusia tylko tak jakby mi sie cala macica przesuwala bo
        czasami wieczorem moge dokladnie wyczuc w ktorym miejscu mam taka
        twardą bułe... powiedzcie mi jak wy odczuwałyście na poczatku ruchy ?
        • krispii znikam 13.07.08, 11:42
          Grochalciu dzidzia sliczna i duża smile niech zdrowo w brzuszku rośnie!

          Dziewczynki ja znikam na tydzień do rodziców....musze odpocząć bo nie mam już
          siły sad i fizycznie i psychicznie....
          Mąż niezadowolony, ale może choć troszkę zatęskni za mną...jak nie to mówi się
          trudno, ja przynajmniej odpocznę wink tak myślę.
          W niedziele najpóźniej (tj 20.07) musze wrócic bo 21 ma wizyte u lekarza. Mysle
          jednak ze dobry i jeden tydzień na odpoczynek, uważam, że mi się nalezy.

          Trzymajcie się ciepło...myślami będę z Wami, a i kciuki będę mocno zaciskała
          przez caly czas za Wasze starania i Wasze maleństwa w brzusiu wink
          Buziaczki
          • grochalcia Re: znikam 13.07.08, 12:13
            krispinka, odpoczywajsmile

            ode mnie wlasnie wyjechala mamasad(((( byla tydzien-gotowala, pomyla okn,a
            wypucowala mieszkanko i opiekowala sie Szymkiemsmile naprwde bardzo sie przydala.
            ale dzis tata ja zabralsad((mam do nich 500 kmsad((

            ale za jakies 2-3 tyg jade dom nich na 2 tyg, czekam az lekarz pozwolismile)))
        • alicja0000 Re: a to moj Kajtek:) 13.07.08, 11:48
          macica Ci się stawia, zgłoś to ginowi. Na to bierze się nospę. Zbyt często nie
          może to się dziać.
          • glorcia Re: a to moj Kajtek:) 13.07.08, 12:07
            grochalciu - kajtek duzy ze hej!

            Krispii - wypoczywaj! Moj maz w delegacji, wraca za 6 dni, od 4 go
            nie ma i juz sie stesknilismy.. ale tuz przed jego wyjazdem mielsimy
            ciut dosc smile coz, nam rozlaka czasem potrzebna smile

            Hopee - faktycznie to brzmi jak cos, na co trzeba nospy smile lepiej
            zglos to ginowi jak radzila alicja smile

            ja wczoraj dzien spedzony glownie w domu na lenistwie (i tak padalo,
            wiec co tam).
            Dzis planuje ciut aktywniej ale wciaz luz smile czasem trzeba sobie
            pofolgowac smile
    • glorcia zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 09:48
      witam smile
      jakos dzis nie mam super humoru, nie wiem dlaczego, ale coz. Trzymam
      sie smile
      cPozdrawiam! Piszcie co u was! U mnie np. slonecznie!
      • grochalcia Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 10:53
        a u nas nareszcie zachmurzone..w koncu jest czym oddychac, dosc juz mialam tych
        upałów w blokusad((((

        i mam na sobie juz ciuchy ciążowesmile_)))) moj brzuch na razie bardziej wykarmiony
        niz ciążowy, ale nie mieszcze sie w zadne spodnie sprzed ciąży, wiec co mialam
        zrobić????? i bioderka mi sie rozrosly i nozki i brzuszeksad((((

        jacie z Szymkiem do 6 miesiaca w normalnych spodniach smigalam i przytylam tylko
        10 kilo a teraz juz mam 5 na plusiesmile))) ale przyznaje-apetycik dopisuje. jak
        tylko chce mi sie rzygac musze cos jesc ..no i jem pol dniabig_grinDDDDDDDD

        w czwartek ide do mojego lekarza na wizytesmile

        podgladniemy dzidzie znowusmile))))
        • glorcia Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 12:53
          Jak milo czytac szczesliwe posty Grochalciu, oj, ty faktycznie swoje
          przeszlas, teraz milo, ze ze wszystko idzie dobrze smile
          Piszesz juz 5kg? ja 23tydz i jak narazie 4kg! Choc ja przed ciaza
          nigdy nie bylam szczupla, raczej taka "normalna" (BMI 24, a nie 19),
          czyli wciaz w normie, choc blizej gory niz dolu, czy srodka smile) Jem
          normalnie, glownie w brzuch mi idzie i aby tak dalej smile
          • 1maja1 Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 13:52
            Witajcie dziewczyny w kolejny poniedzialek.
            Dzisiaj mam wizyte u poloznej, nie wiem dokladnie o czym bedzie to
            spotkanie. Jesli chodzi o moja wage to przytylam 3 kg, niby malo,
            ale sylwetka coraz tezsza, hehe. Podobno przybylo mi na twarzywink
            chociaz ja tego nie zauwazylam, ale wierze co mowia ci, ktorzy nie
            widza mnie na codzien. Dziewczyny, czy tylko jedyna Krispii chwalila
            sie swoim brzuszkiem? Bedziecie umieszczac zdjecia na forum, czy
            raczej nie lubicie sie "pokazywac"?, bo ja mam ochote wam
            zaprezentowac moje cialo, ale chce czegos w zamiansmile)
            Nadal mam problemy z zakupieniem spodni do pracy, otwarty rozporek
            ukrywam pod dluzsza koszula, ale ilez mozna.
            Pogoda zapowiadala sie sliczna, ale chmury juz dawno zakryly slonce.
            Podobno w Polsce szalaly burze z piorunami!
            • malyduszek Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 13:59
              Oj szalały burze i szaleją nadal. Jest brzydko, pochmurno i zimno, przynajmniej
              u mnie.

              Krispi jak będziesz miała net to obejrzyj sobie buciki. Białe skończone, tylko
              muszę przyszyć guziczki.
              Wklejam link smile : fotoforum.gazeta.pl/5,2,malyduszek.html

              pozdrawiam

              PS, jak się ustawia link w stopce??
            • malyduszek Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 14:03
              Oj burze szaleją i szalały. Spory grad spadł, jak kurze jaja.

              Wklejam link do nowych bucików
              fotoforum.gazeta.pl/5,2,malyduszek.html
              PS Jak można wkleić taki link w stopce??
              PS2. Krispi odezwij się jak będziesz miała jak.
              • bell1977 Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 14:42
                Duszku, czy ja już mówiłam, że cudne są te Twoje "buciorki", jak będę miała dla
                kogo, to tez takie u Ciebie zamówię i kocyk smile
                Maju, a co chcesz za możliwość podziwiania Twojego zafasolkowanego brzusia??? wink))))
                • 1maja1 Re: zaczynamy nowy tydzien :) 14.07.08, 15:25
                  Bell, ja sobie tak zartuje, ale mam nadzieje, ze wszystkie sie
                  wkrotce skusicie, by pokazac swoje fotki, bo ja bardzo lubie
                  wchodzic na fotoforum, wchodzilam tam jeszcze dlugo przez zajsciem w
                  ciaze i podziwialamsmile A zdjecia forumowych kolezanek to juz bedzie
                  sama przyjemnosc, nieprawda?
            • glorcia Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace w uk 14.07.08, 15:21
              w ten weekend zaczynaja sie przeceny w next-cie.
              Szykuje sie, bo moze cos fajnego z ciuchow na ciaze znajde, nie
              mowiac o ciuchach dla malenstwa! takze smile Informuje, bo moze ktoras
              z was tez ma ochote na sobotnie zakupowe szalenstwo! Hej!
              • 1maja1 Re: Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace 14.07.08, 15:27
                Glorcia, dzieki za infosmile)
              • 1maja1 Re: Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace 14.07.08, 15:37
                I chcialam jeszcze pochwalic Malegoduszka za te milusie buciki, ach
                jakie one sa slodkie, czy w sklepach mozna takie jeszcze znalezc?
                Wiecie, odwiedzila nas nasza najstarsza siostra, przyleciala ze
                swoim synkiem (8 m-cy). Bartus jest przeslodki, madry, po prostu
                chce miec takie dziecko. Trudno bylo sie z nimi rozstac, bo rzadko
                sie widujemy (siostra mieszka w Niemczech), w nosie mam nadal zapach
                jego slicznej glowki, ech...
                • glorcia Re: Maju! I wszystkie inne dziewczyny mieszkajace 14.07.08, 22:25
                  jeszcze tylko 5 miesiecy i bedziesz miec mala, wlasna glowke do
                  wachania smile
    • glorcia cicha sroda... 15.07.08, 19:27
      jest tu kto???
      • bell1977 Re: cicha sroda... 15.07.08, 21:45
        ...matko, uciekł mi jeden dzień ??!?!??
        Dziś jest wtorek chyba....

        wink
        • glorcia ha, ha, faktycznie pospieszylam sie z ta sroda! 15.07.08, 22:48
          smile wtorek oczywiscie smile
          • malyduszek Re: ha, ha, faktycznie pospieszylam sie z ta srod 16.07.08, 10:15
            Czasami zdarza się zgubić jeden dzień. Nic strasznego. Chyba bardzo na coś lub
            kogoś czekasz??

            Ale fakt faktem ostatnimi czasy mało nas tutaj. No chyba,że sporo osób tylko
            czyta smile

            Miłego dnia z pochmurnego podlasia.
    • glorcia Sroda! 16.07.08, 10:13
      witam smile
      • glorcia wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum... 16.07.08, 10:20
        takze dziecko / fotoforum / brzuszki / brzuszki i maluszki listopad
        2008...
        Kto nastepny??!! smile
        • bell1977 Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:07
          Witam wszystkich!
          Glorcia, wklej link bo mi się nie chce szukać smile
          Z góry wielkie dzięki smile
          Pozdrawiam wszystkich... miłej środy...
          • glorcia Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:09
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77735242,82202601.html
            to my smile
        • bell1977 Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:10
          Juz znalazłam smile
          Glorciu, ślicznie wyglądasz, piękny brzusio smile
        • 1maja1 Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:10
          Hej Glorcia, ja bede nastepna, walnelam sobie fote, tzn. maz no i go
          przycisne, aby umiescil na fotoforum.
          Pogoda dzis piekna, az chce sie zycsmile)
          Milego dnia.
          • glorcia :) 16.07.08, 11:20
            ciekawe jak bede wygladac w 40 tyg... smile
            i tak super bo wciaz tylko +4kg smile czuje sie ok, choc od 2 dni
            cokolwiek zjem... zgaga... i to taka porzadna... coz, jeszcze jakies
            17tyg! Dam sobie rade smile
            • 1maja1 Re: :) 16.07.08, 11:27
              No Mamuska, wygladasz super!
            • bell1977 Re: :) 16.07.08, 11:29
              Maju czekamy na foteczki!!!!!!!!
              Glorciu, mnie tez męczyła w ciąży zgaga i miałam zawsze maalox pod ręką,
              naprawdę pomaga. Tylko może w uk będziesz miała problem żeby go dostać, na
              wszelkie inne preparaty trzeba uważać bo wiem, że niektóre są w ciąży absolutnie
              zakazane.
              • glorcia Re: :) 16.07.08, 12:49
                mam 2 butelki: jedna w domu, druga w pracy smile dostalam na recepte od
                lekarza smile ale musze go pic po kazdym posilku... sad
          • anulka0as Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 11:26
            Hej dziewczynki ja was czytam ciagle czytamtongue_out u mnie tez ładna
            pogoda ahh dobrze ze mam dzis wolnesmile juz sie umowilam z kolezanka
            na popoludnie posiedziec w jej ogrodzie na sloneczkusmile teraz chyba
            musze troszke poprasowac i ciuchy poukladac do szafek bo moj kochany
            siegal dzis po skarpetki z suszarki i sie zezloscil bo zachaczyl
            łancuszek i mu sie zerwałtongue_out ehh no mial wolne to mogl sobie wsadzic
            do szufladkismile troszke sie zezloscilbig_grin pozdrawiam wszystkich w ten
            piekny sloneczny dzien ale w anglii nic nie wiadomo jaki bedzie za
            godzinke;/
            • malyduszek Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 16.07.08, 12:48
              Glorcia wyglądasz cudnie.

              W związku z tym, że nie mam co się chwalić brzuchem - nikt tam nie mieszka i nic ciekawego w nim nie widać tongue_out, pochwalę się czymś innym.
              Dawno temu zaczełam robić sweterek ale niestety go nie skończyłam i wziełam się za niego teraz. Mam nadzieję, że z czasem będzie miał właściciela, jak nie będzie nim mój szkrab to może jakiś inny się z niego ucieszy smile Na fotce są też buciki krispi.

              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1304780,2,1.html
              • malyduszek Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 17.07.08, 13:29
                Cześć.
                Czemu tutaj tak pusto?? Oj chyba większość z nas na wakacjach.
                Już się zaczęłam zastanawiać czy nie ma nowego wątku, tylko go przegapiłam
                Miłego dnia życzę
                • grochalcia Re: wlasnie wrzucilam foto brzucha na fotoforum.. 17.07.08, 15:02
                  jestemsmile

                  wieczorem mam wizyte u lekarza i usg i juz sie denerwujesmile)) ojojoj...kiedy te
                  nerwy sie skoncza????
                • grochalcia coś na poprawe humoru-przeczytajcie babeczki:) 17.07.08, 15:02


                  Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne....

                  Należy tylko być :

                  1. przyjacielem
                  2. partnerem
                  3. kochankiem
                  4. bratem
                  5. ojcem
                  6. nauczycielem
                  7. wychowawcą
                  8. spowiednikiem
                  9. powiernikiem
                  10. kucharzem
                  11. mechanikiem
                  12. monterem
                  13. elektrykiem
                  14. szoferem
                  15. tragarzem
                  16. sprzątaczką
                  17. stewardem
                  18. hydraulikiem
                  19. stolarzem
                  20. modelem
                  21. architektem wnętrz
                  22. seksuologiem
                  23. psychologiem
                  24. psychiatrą
                  25. psychoterapeutą.

                  Ważne też są cechy osobowości. Należy być :

                  1. sympatycznym
                  2. wysportowanym ale
                  3. inteligentnym ale
                  4. silnym
                  5. kulturalnym ale
                  6. twardym ale
                  7. łagodnym
                  8. czułym ale
                  9. zdecydowanym ale
                  10. romantycznym ale
                  11. męskim
                  12. dowcipnym i
                  13. wesołym ale
                  14. poważnym i
                  15. dystyngowanym
                  16. odważnym ale
                  17. misiem ale
                  18. energicznym
                  19. zapobiegawczym
                  20. kreatywnym
                  21. pomysłowym
                  22. zdolnym ale
                  23. skromnym i
                  24. wyrozumiałym
                  25. eleganckim ale
                  26. stanowczym
                  27. ciepłym ale
                  28. zimnym ale
                  29. namiętnym
                  30. tolerancyjnym ale
                  31. zasadniczym i
                  32. honorowym i
                  33. szlachetnym ale
                  34. praktycznym i
                  35. pragmatycznym
                  36. praworządnym ale
                  37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
                  38. zdesperowanym [z miłości] ale
                  39. opanowanym
                  40. szarmanckim ale
                  41. stałym i
                  42. wiernym
                  43. uważnym ale
                  44. rozmarzonym ale
                  45. ambitnym
                  46. godnym zaufania i
                  47. szacunku
                  48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
                  49. wypłacalnym.

                  Jednocześnie musi
                  mężczyzna uważać na to, aby :

                  a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
                  b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną,
                  nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
                  c) pozostawił kobiecie swobodę,
                  ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
                  d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach
                  przez błoto po kolana
                  i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy lub
                  gonić,
                  dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę,
                  w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i
                  szminkę.

                  Bardzo ważne jest aby nie zapominać jej :

                  1. urodzin
                  2. imienin
                  3. daty ślubu
                  4. daty pierwszego pocałunku
                  5. okresu
                  6. wizyty u stomatologa
                  7. rocznic
                  8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

                  Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń
                  nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć
                  zmęczona
                  obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się
                  zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem
                  z gitarą, którego napotka.

                  A teraz druga strona medalu.

                  Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym.

                  Ponieważ :

                  Mężczyzna
                  potrzebuje :

                  1. seksu i
                  2. jedzenia

                  Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi
                  męskimi potrzebami mocno przeciążona.
                  Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

                  Wniosek:

                  Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem,
                  że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje
                  zapędy
                  i pohamować swoją roszczeniową postawę!
                  • 1maja1 Re: do Glorci 17.07.08, 18:55
                    Chcialabym sie dowiedziec, czy masz (mialas) pobierana krew przy
                    kazdej wizycie u poloznej? W poniedzialek mialam wizyte, polozna
                    zmierzyla mi cisnienie, zbadala mocz i wysluchala bicie serca
                    dziecka. Z tego co sie dowiedzialam (oczywiscie po fakcie) badanie
                    krwi nalezy wykonac na kazdej wizycie.
                    • anulka0as Re: do Glorci 17.07.08, 19:17
                      U mnie w karcie ciazy tez pisze przy terminach spotkan, badanie
                      moczu, cisnienia i krwi ale mi pobierali tylko raz:]
                      • 1maja1 Re: do Glorci 17.07.08, 19:19
                        Anulka, czy Ty mieszkasz w UK? Bo ja juz jestem skolowana tym
                        wszystkim, jednym robia, innym nie?
                        • 1maja1 Re: do Glorci 17.07.08, 19:31
                          Mialam dopisac, ze mojej kolezance z pracy polozna pobierala krew na
                          kazdej wizycie.
                    • glorcia do maji 17.07.08, 19:29
                      jak dotad mialam 2 spotkania z polozna: w 13tyg i w 20tyg. Pobierali
                      mi krew przy tym pierwszym razie (musza wiedziec czy wyniki dobre,
                      jaka grupa krwi i czy sa przeciwciala na rozne rzeczy, tak mi
                      mowili). Za 2 razem nie pobierali, ale wpisali te dane do karty
                      ciazy. Kolejne spotkanie mam w 26 tyg i na pewno beda badac, bo dali
                      mi lucozade (mam wypic jedna godzine przed - badanie glukozy).
                      Cisnienie badaja za kazdym razem, mocz raz narazie. Sluchanie serca
                      bylo za drugim razem.
                      • 1maja1 Re: do maji 17.07.08, 19:36
                        Dzieki Glorcia, widzisz, znowu jakas nowosc dla mnie, babka nic mi
                        nie dala do picia, czy ja mam sie o to ja spytac? bo jak co, to bede
                        dzownic, mam jej nr tel. W ogole wizyta byla expresowa, ok. 5 min,
                        ale moze to kazdy tak ma? Tak, krew mi badali w 12 tc, wszystko ok,
                        tylko nie rozumiem, dlaczego mojej kolezance z pracy badali krew juz
                        4 razy, przeciez to nie moze zalezec od przychodni, zasady powinny
                        byc wszedzie takie same, prawda?
                        • glorcia Re: do maji 17.07.08, 20:04
                          z tego co wiem to sa wytyczne minimum (ustawowo tylko jedno usg
                          okolo 18tyg na przyklad), a kazda placowka jest inna (oczywiscie
                          musi robic to minimum). moj szpital robi usg w 12 i 20 tyg (ja
                          mialam trzecie w 17tyg z powodu straty dziecka w zeszlym roku). To
                          badanie na glukoze to standerd, robia je miedzy 22 a 28 tyg (by
                          sprawdzic, czy nie rozwija sie u kobiety cukrzyca ciazowa). Kiedy
                          masz nastepne spotkanie z polozna? Moze to jeszcze za wczesnie na to
                          badanie? Mi dala ta lucozade na spotkaniu w tym 20tyg, gdyz na
                          nastepnym spotkaniu z nia bedzie to badanie (mozna kupic w kazdym
                          sklepie, ale daja za darmo na to badanie) i karte ile jej wypic i
                          kiedy.
                          • glorcia Re: do maji 17.07.08, 20:23
                            moj szpital ma taka siatke spotkan dla kobiet w 1-wszej ciazy:
                            polozna i 1wsze usg 11-13 tydz
                            lekarz ogolny - 16tydz
                            polozna i usg - 20tydz
                            polozna (badanie krwi)- 26tydz
                            lekarz ogolny - 30tydz
                            Polozna (badanie krwi) - 34tydz
                            Polozna (plan porodu) - 36tydz
                            polozna lub lekarz ogolny - 38tydz
                            Lekarz ogolny - 39 tydz
                            polozna - 40 tydz
                            polozna - 41 tydz
                            • 1maja1 Re: do maji 17.07.08, 21:04
                              Nastepne spotkanie z polozna mam 1 wrzesnia, bede wtedy w 24/25 tc,
                              z lekarzem ogolnym nie bylo zadnego spotkania. Wlasnie sie
                              dowiedzialam, ze ta moja koleznka rowniez nie pila zadnego specyfiku
                              na badanie glukozy. Widzisz Glorcia, jednak co placowka to inne
                              zasady nie wiedziec czemusad
                              • anulka0as Re: do maji 17.07.08, 21:35
                                ja jestem w 29tyg tnjz bede od niedzieli i w 29 mam spotkanie
                                kolejne z polozna to bedzie we wtorek nie pilam nic takiego o czym
                                mowicie dwa tyg temu mialam spotkanie ze zwyklym lekarzem aha i od
                                dwuch wizyt mierza mi dlugosc w cm od spojenia lonowego do pepka wam
                                tezbig_grin??
                                • glorcia Re: do maji 17.07.08, 22:10
                                  mi mierzyli to do pepka w 16tyg u lekarza.

                                  znalazlam o tym badaniu glukozy (cukrzycowe) na netdoctor.co.uk
                                  oto link:
                                  www.netdoctor.co.uk/diabetes/pregnancydiabetes.htm
    • grochalcia Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 07:54
      z dzidzia wsyzstko oksmilebylam wczoraj u mojego lekarza. maluszek tak fajnie
      fikałbig_grinDDD piłkarz bedzie jak nicsmile i widzielismy wszyscy siusiaka!!!!! czyli
      tydzien temu miala byc dziewczynka a wczoraj na 100 procent chlopczyk!!!!!
      mialam nosa, ze bedzie Kajteksmile bardzo sie ciesze. w koncu zalozyl mi kartę
      ciążybig_grinDDDD

      jedynym minusem jest to, ze musze nadal uwazac na siebie...lozysko mam bardzo
      blisko ujscia szyjki macicy. ma jeszcze czas, zeby sie podniesc, ale jak sie nie
      podniesie moge miec lozysko przodujace, co sie czesto zdaza po zabiegachsad(( a
      wtedy L4 do konca ciązy i chuchanie na siebiecrying(((

      nic, miejmy nadzieje, ze sie podniesie...

      kolejna wizyta za miesiąć!!!!!!! miesiac bez usg???? rany, do tej pory mialam co
      tydzienbig_grinDDDDDD
      • bell1977 Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 08:48
        Grochalciu gratulacje smile)))) Super, że jest wszystko ok, ale jeśli chodzi o L4 to lepiej dmuchać na zimne, jak powiedzą żeby iść to nie marudź tylko mykaj do domciu na zwolnienie, teraz najważniejsza jesteś Ty i Kajtuś a szkoła może poczekać smile
        Buziaczki ślę i uściski no i czekam na foto brzuszka !!!!!
        Adaśka, Hope, Anulka, Maja - mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam - czekamy na fotki brzusiów !!!!!!!!
        Jak do tej pory tylko Glorcia się pochwaliła sad
        Grochalciu a tekst super smile)))) Jeszcze kiedyś miałam taki o korzystaniu z bankomatu i braniu prysznica, zawsze poprawia mi to humor smile)))))
        • grochalcia Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 09:22
          bell, slonko-brzuszek na razie urosl sporo,ale od jedzeniacrying(( pochwale sie jak
          jakos bardziej ciążowy bedziebig_grinDDDD

          o prysznicu nie slyszalamsmile lubie smieszne teksty. potrzebuje teraz duoz sie smiacsmile
          • glorcia Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 10:14
            super grochalciu! jak milo czytac dobre wiadomosci smile
            ja na usg w 17tyg mialam lozysko na dole na przedniej scianie,
            staralam sie nie martwic i w 20tyg na usg okazalo sie, ze sie ladnie
            podnioslo smile Juz nie ma zadnego ryzyka. Takze trzymam kciuki za
            twoje podniesienie lozyska! smile
            • glorcia ale zrobilam zakupy... :) 18.07.08, 17:29
              moj lokalny sklep (ten zwanym NEXT, co kilka dni temu wspominalam)
              na przecene od dzis (bo w weekend nieczynny)... malenstwo obkupione,
              super ciuszki (maja dobrej jakosci)... nakupowalam, bede w weekend
              przebierac, pewnie czesc zwroce... choc nie wiem, takie ladne sa smile
              Takze zadowlona jestem ze hej! pozdrawiam!
              • krispii witajcie 18.07.08, 18:53
                Cześć dziewczynki....jestem już w domku.
                Miałam wracać dopiero jutro, ale niestety nie udało się, ponieważ mój teść
                dzisiaj trafił do szpitala i jeszcze dzisiaj będzie miał operacje.
                Musiałam więc przyjechać. Teść ma tylko nas, a mąż dzisiaj od 14 do 22 w pracy.
                Poza tym bardzo się stęskniłam za mężem i za domem.
                Mąż codziennie do mnie dzwonił i pytał kiedy wracam...i prosił za każdym razem,
                żebym już wróciła...jakie to było słodkie z jego strony smile
                Ogólnie czuję się już lepiej, taki odpoczynek u rodziców dużo mi dał.

                Grochalciu...cieszę się, ze u Was wszystko oki i że będzie synek smile gratuluje smile

                Małyduszku...buciki są cudowne smile wysłałam Ci też maila smile

                Cała resztę gorąco ściskam i serdecznie pozdrawiam wink
                • bell1977 Re: witajcie 18.07.08, 20:05
                  Krispinka, kochana tak Cię dawno nie było, że zapomniałam o Twoich foteczkach,
                  mam nadzieję, że mi wybaczysz gapiostwo sad
                  A i ja też jestem ostatnio trochę zakręcona....
                  Wielkie buziaczki przesyłam smile
                  • krispii Re: witajcie 18.07.08, 20:40
                    Nowe fotki...dzisiejsze smile z małą zmianą w wyglądzie...z grzywką smile
                    Będąc u rodziców poszłam do fryzjera poprawić sobie humor smile
                    • bell1977 Re: witajcie 18.07.08, 21:14
                      Krispinka, cudnie wyglądasz smile
                      Ciąża Ci służy smile))
                      Buziaczki...
      • alicja0000 Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 19:15
        To cudownie grochalciu, dlatego pisałam że tak wczesne prorokowanie w 11 tc płci
        dziecka jest bez sensu. Ty i tak przecież czułaś , ze to chłop. Ja też miałam
        takie przeczucie od początku i nie wyobrażałam sobie aby mogło byc inaczej.
        Świetnie że wszystko jest dobrze-tym razem na pewno się uda.
        • malyduszek Re: Będzie synek na 100 procent:) 18.07.08, 20:35
          Grochalciu cieszę się bardzo, że z maleństwem wszystko ok.
          Trzymaj się kochana dzielnie. I już się nie martw, bo na pewno wszystko będzie dobrze.

          Miłego dnia
    • bell1977 Udanej soboty :) 19.07.08, 12:46
      Gdzie są wszyscy?????
      Sprzątacie, gotujecie czy może na urlopiku siedzicie smile
      Tak czy siak, miłej soboty życzę wszystkim smile
      Żabciu co u Ciebie?
      Hope odezwij się do mnie...

      Buziołki przesyłam...
    • bell1977 Adaśka!!!! 19.07.08, 12:51
      Co u Ciebie?
      Dawno sie nie odzywałaś...
      Daj jakiś znak, że wszystko ok u Ciebie...
      Pozdrowionka i uściski smile
      • anulka0as hej dziewczynki 19.07.08, 16:00
        A no widze bel ze ostatnio takie pustki, wakacje to i sobie
        dziewczynki robia chyba wakacje od kompasad A ja własnie patrze na
        moj balkonik a mi sie kwiatki tak rozrosly ze szok ostatnio troche
        popadalo i poswiecilo slonko na zmiane jak to w angliii, i tyle maja
        kwiatkow ze szok, takie dosyc male sadzonki kupilam i gesto
        zasadzilam a teraz jka na nie patrze to nie wiem czy nie zagestobig_grin
        bo one tak najbardziej na dole sie rozrastaja.
        A dzis mi sie dzidzia ulozyla jakos brzuszkiem do gory bo tak nad
        pepkiem czulam z kazdej strony kopniaczki jakiessmile caly dzien sie
        rozpychala jak w pracy bylam ciagle czulam jak mi cos twardego pod
        skora sie pchasmile fajnie to wygladasmile)
        • glorcia niedziela! 20.07.08, 11:18
          aloo! maz wczoraj wrocil z delegacji, wiec nie mialam czasu na
          kompa smile
          zaczal sie u mnie "syndrom wicia gniazda", robie liste zakupow,
          serfuje po sieci a'propos maciezynskiego smile i znalazlam cos, nowe
          prawo dla kobiet rodzacych w UK po 5 pazdziernika 2008. Ogolnie
          lepiej, gdyz bedziemy zbierac dni wakacji i musza nam placic
          skladnki emerytalne (tudziez na prywatna opieke lekarska) juz nie
          tylko przez pierwsze 26 tyg, ale cale 52 smile
          oto link:
          www.mishcon.com/news/briefings/docs/briefing_245.aspx
          Milej niedzieli! smile
          • bell1977 Re: niedziela! 20.07.08, 12:34
            Miłej niedzieli dziewczynki.
            Glorciu widzę, że u Ciebie przygotowania idą pełną parą smile))
            Mam nadzieję, że i ja wkrótce będę mogła takie posty tu pisać...
            A ze mną Małyduszek, Żabcia i inne dziewczyny, które wciąż czekają i się coś
            ostatnio nie pojawiają na ploteczkach.
            Oj coś mnie przy końcu cyklu znowu łapią smuteczki. Z jednej strony nadzieja a z
            drugiej strach przed kolejnym rozczarowaniem...
            Dziewczynki czekamy na fluidki, bardzo ich potrzebujemy, tym bardziej, że
            jesteśmy już w mniejszości, mamy nadzieję wkrótce do Was dołączyć. I niech się
            ten wątek zamieni już w 100% w ciążowy... smile
            • glorcia Re: niedziela! 20.07.08, 14:41
              same fasolkowe fluidki dla wszystkich starajacych sie!
              dziewczyny... wiem, ze wam ciezko i wyczekujecie tych 2 kresek...
              mysmy tez byly tam gdzie wy... pelne nadziei, smutku przy kazdej
              @... takze rozumiem... latwo nie jest. trzymajcie sie cieplo i
              starajcie! nigdy nie wiadomo kiedy sie 2 krechy pojawia! trzymam
              kciuki by jak najpredzej!
              • 1maja1 Re: poniedzialek! 21.07.08, 09:56
                Witajcie dziewczyny w sloneczny, aczkolwiek mrozny poniedzialeksmile
                Zamiescilam zdjecie na fotoforum ciazowe brzuszki, 2 dni zdjecie
                czekalo na zatwierdzenie ze strony moderatorowwink
                Milego dnia!
                • krispii Re: poniedzialek! 21.07.08, 11:20
                  Maja, śliczny masz już brzuszek wink

                  Dzisiaj mam wizytę, więc jak wrócę dam znać.
                  Za chwilę idę lepić pierożki z jagodami a później szykuje się do lekarza...wrócę
                  pewnie dopiero wieczorem.

                  Miłego dnia smile
                  • grochalcia Re: poniedzialek! 21.07.08, 12:00
                    smile))

                    a ja planuje dzis narobic ruskichsmile))
                    • anulka0as do glorci 21.07.08, 13:30
                      i innych dziewczynek w uk, a wy macie rezydenta czy nie?
                      • glorcia Re: do glorci 21.07.08, 13:55
                        bylam przez rok zarejestrowana z work registration scheme, po roku
                        zlozylam podanie o rezydenta (taka papierowa legitymacja z napisem
                        residence permit" mi sie dostala). To masz na mysli? glowna zaleta,
                        ze przy zmianie pracy nie trzeba sie przerejstrowywac, bo to
                        zwalnia smile
                        • krispii Idę do szpitala 21.07.08, 19:44
                          kochane nie bedzie mnie jakis czas(jaki to tego jeszcze nie wiem), poniewaz
                          jutro idę do szpitala.
                          Dzidzia jest już tak niziutko ze w kazdej chwili moze być na swiecie...ide wiec
                          na podtrzymanie.
                          Wiem ze dostane zastrzyki zeby dzidzi sie szybko płucka wykształciły jak nalezy.
                          Proszę, trzymajcie za nas mocno kciuki!!!
                          • glorcia Re: Idę do szpitala 21.07.08, 19:58
                            trzymaj sie cieplo i mocno Krispii, bedzie dobrze!!! Trzymamy
                            kciuki! Najwazniejsze ze jestescie pod opieka lekarzy smile i trzymaja
                            oni reke na przyslowiowym pulsie smile
                          • bell1977 Re: Idę do szpitala 21.07.08, 20:57
                            Krispinka, trzymam mocno kciuki. Ja też byłam na podtrzymaniu od zdaje sie
                            27tyg. Również dostawałam zastrzyki na rozwój pęcherzyków płucnych u malucha i
                            wszystko dobrze się skończyło. Michał cały i zdrowy nieźle nam daje teraz popalić smile
                            Ściskam mocno, dbaj o siebie i koniecznie słuchaj dokładnie zaleceń lekarzy, oni
                            wiedzą co robią...
                            Czekamy na dobre wieści od Ciebie.
                            • anulka0as Re: Idę do szpitala 22.07.08, 13:04
                              Krispi trzymaj sie wszystko bedzie dobrze, urodzisz sliczna zdrowa
                              dzidzie nie martw sie czasem trzeba polezec, nabierzesz sil i
                              bedziesz miala mnustwo na opieke przy bobaskukiss
                              • grochalcia Re: Idę do szpitala 22.07.08, 14:06
                                trzymaj się Krispinka!!!!!!
                                • 1maja1 Re: Idę do szpitala 22.07.08, 14:22
                                  Krispii, wszystko bedzie dobrze, jestes w dobrych rekach.
                                  Trzymam mooooocno kciuki!!
                                  PS. I daj nam szybciutko znac o sobie.
                • glorcia Re: poniedzialek! 21.07.08, 13:30
                  brzucho 1-wsza klasa maju! smile
                  • zabcia35 Re: poniedzialek! 22.07.08, 19:20
                    Witajcie!
                    Krispii trzymamy kciuki za CIEBIE I dzidzię. Wszystko bedzie dobrze,
                    ale faktycznie lepiej na zimne dmuchac i troszkę poleniuchować w
                    szpitalu.
                    Belluś,zjawiam sie by podziekować za słowa wsparcia.
                    Nawet nie wiesz jak mi z Wami dobrze na watku ploteczkowym, i
                    jednocześnie jak podle czuje się piszac ciagle o moich depresyjnych
                    nastrojach.
                    No cóz obecnie zawitałam na forum NIEPŁODNOŚĆ. Nigdy nie
                    przypuszczałam że tam sie znajde.
                    Czekamy teraz na badanie nasienia rozszerzone, ale ja już straciłam
                    nadzieje.Nawet nie umiem sobie wyobrazić, że może być dobrze. Na
                    tamtym forum naczytałam się tyle o niepłodności wtórnej, o
                    nieudanych inseminacjach i in vitro, że nie umiem juz wykrzesać z
                    siebie ani skry nadziei.
                    Mocno Was wszystkie ściskam i będe do WAS zagladać jesli nie macie
                    nic przeciwko z moim ponurym nastrojem.
                    Grochalciu, nie moge zebrac sie do napisania maila.Daj mi czas
                    proszę kochana!
                    • bell1977 Re: poniedzialek! 22.07.08, 20:12
                      Żabeńka, nie dziękuj, ja doskonal wiem co czujesz, sama czuję się podobnie, jak
                      na diabelskim młynie, raz w górze raz na dole. Szczególnie teraz, pod koniec
                      cyklu dopadają mnie tak zmienne nastroje, że sama już do siebie mówię żeby ta @
                      przylazła wreszcie jak musi, bo dłużej nie wytrzymam tej niepewności, chociaż
                      przecież tak bardzo chciałabym jej nie widzieć przez najbliższych kilka miesięcy sad
                      Żabciu, wpadaj tutaj tak często jak Ci siły pozwolą, jesteś tu bardzo potrzebna,
                      razem łatwiej będzie przez to wszystko przejść.
                      Ściskam Cię mocno...
                      • malyduszek Re: poniedzialek! 23.07.08, 17:42
                        Bardzo się martwię o Krispi. Miała mi wysłać sms-a ze szpitala, ale ciągle
                        cisza. Mam nadzieję, że nie stało się nic złego, a tylko nie może mieć ze sobą
                        telefonu. Krispi modlę się za Ciebie i twojego maluszka.

                        Żabciu bardzo się cieszę, że się odezwałaś. Zaglądaj tutaj częściej. I nie martw
                        się, na pewno jeszcze doczekasz się dzieciątka. Na pewno uda Wam się znaleźć
                        sposób. Z tego co pamiętam siostra krispi też miała problemy (mogłam pomylić
                        osoby smile ) i była już umówiona na in vitro a tutaj zobacza, czeka na bliźniaki.
                        Po prostu na tym świecie wszystko jest możliwe, trzeba tylko być cierpliwym i
                        mocno wierzyć.
                        W końcu uda nam się, nie teraz to może za rok, ale na pewno się uda.

                        Miłego dnia.
                        • glorcia Re: poniedzialek! 23.07.08, 18:00
                          historia ktora opisalas, to o siostrze Krispii. Ale dobrze piszesz,
                          trzeba myslec pozytywnie. I piszmy, by Krispii miala co czytac jak
                          jej laptopa do szpitala podrzuca!
                          U mnie upaly, co u was dziewczyny?
                          • grochalcia Re: poniedzialek! 23.07.08, 18:31
                            leje deszcz od ranasad(((

                            tak starsznie chce mi się rzygać..kiedy to sie skonczy??? przeciez juz 14tc
                            leci....chodze tylko i jem, zeby zajeść mdlosci, pomaga to na chwile i znow jest
                            okropnie niedobrzesad(((

                            Monisia-fajnie, ze jestes...naprawdę..poczekam na maila..wtedy mi tak
                            entuzjastyczne smsy przyslalas, ze az mi sie gęba śmiała.....

                            robie gołąbki dziewczynysmile
    • grochalcia u Krispinki... 23.07.08, 18:56
      Napisala, ze jest w szpitalu, daja jej zastrzyki na rozwoj płucek dzidzi.czeka
      na wynik wymazu. sama czuje sie ok. Prosi bysmy trzymaly kciuki, zeby donosila
      do konca.

      kciuki i modlitwe krispi masz!!!!
      • glorcia Re: u Krispinki... 23.07.08, 19:21
        czyli dobre wiesci od krispii! i tak trzymac! smile
        • malyduszek Re: u Krispinki... 23.07.08, 19:30
          Właśnie dostałam od niej sms-a. Aż kamień spadł z serca.
          smile Oby z tygodnia na tydzień i tak, aż dziecko będzie mogło bezpiecznie przyjść
          na świat.
          • bell1977 Re: u Krispinki... 23.07.08, 19:42
            Dzięki Bogu wszystko u Krispii w porządku... Kamień z serca...
            Krispinka, cały czas trzymam kciuki i modle się żebyś ciążę donosiła dotąd, aż
            nie będzie już żadnego zagrożenia dla maleństwa, teraz każdy kolejny tydzień
            jest ważny i zbliża Cię do szczęśliwego rozwiązania smile
            Całuję mocno Ciebie i maleństwo smile
            • adada30 hej.... 24.07.08, 12:57
              Witajcie dziewuszki.
              U mnie bez zmian.
              Najgorsze to czytam, ze Krispi w szpitalu.......Jejku....Ale
              sytuacja opanowana. Który to u niej tydzień?????

              U mnie 35 się zaczął. Dziś wiyta kontrolna.
              Ciężko mi coraz ciężej.
              Oglądam soboe allegro z nudów i wyławiam rzeczy dla maleństwa....

              Bell moja droga a jak u Ciebie????
              Pozdrowionka dla reszty !!!!!!!!!!!
              Ogromniaste od ogromniastej już "niestety" adady!!
              • bell1977 Re: hej.... 24.07.08, 14:01
                Adaśka, no nareszcie się odezwałaś.
                Już 35 tydzień!!!!
                Jak to zleciało... można powiedzieć, że w każdej chwili możesz już urodzić.
                Ja Mśka urodziłam w początku 37 tygodnia.
                Krispii jest w 29 zdaje się.
                No a u mnie bez zmian kolejny cykl się kończy, dziś 29 dzień...
                Z każdym dniem coraz większa nadzieja, że się udało i coraz większy strach, że
                się rozczaruję... czyli wszystko w normie smile
                Zabcia się mało odzywa więc tak się wspieramy nawzajem z Małymduszkiem, dwie
                niedobitki...
                Jak tak patrzę na wpisy na forum z ostatnich dni to tylko my jesteśmy starające...
                Adaśka a Ty pojawiaj się częściej, bo bardzo nas zaniedbujesz sad
                Buziaczki ślę kochana smile
                • anulka0as Re: hej.... 24.07.08, 16:57
                  hej dziewczynki
                  kripsi ciesze sie ze jest dobrze, lez kochana i zbieraj silykiss
                  dziewczynki a ja sie poczulam jak na poczatku ciazy ostatniosad
                  wczoraj z rana mnie mdlilo i ogulnie caly dzien nie mialam apetytu
                  ledwo obiad wcislam bo maz zmuszal, ogulnie jadlam normalnieale
                  strasznie mnie mdlilo i dzis tak samo no i niestety nawet haft byłsad
                  i tak mi slabo bylo nie wiem czemu jem normalniesad(( tak troszke
                  pomyslalam ze to moze od tabletek dostalam jakas wzmarzona dawke
                  witamin bo mnie skorcze strasznie łapaly biore od tygodnia no moge
                  spac spokojnie ale nie wiem skad te mdlosci, doradzcie cos
                  dziewczynki kochanekiss
                  • glorcia Re: hej.... 24.07.08, 19:09
                    anulka... ciekawe te twoje mdlosci, nie wiem co radzic, mam
                    nadzieje, ze szybko przejdzie smile
                    ja ok, w niedziele do tesciow... ale mi sie nie chce... nie sa zli,
                    ale nie lapiemy wspolnych klimatow i zawsze jakos lyso...
                    • zabcia35 Re: hej.... 25.07.08, 12:31
                      anulka, a może to chwilowa niestrawność? Nawet w normalnym stanie
                      zdarzaja nam się gorsze dni, albo łapiemy jakiegoś wirusa
                      pokarmowego.A przypomnij który to juz tydzień u Ciebie?
                      Dziewczynki, ależ miałam dzis cudowny sen smile)))))))))))))) był tak
                      realistyczny, że jak się obudziłam, nie wiedziałam czy to sen czy
                      jest naprawdę...Zobaczyłam w nim 2 kreseczki, takie wyraźne,
                      ciemnoróżowe i pojawiły się odrazu w tym samym czasie...Ale bym
                      chetnie spała jeszcze żeby czuć sie tak jak we śnie...
                      No i jak sie obudziłam zdałam sobie sprawe, że znów sie oszukuję, ze
                      sobie wybiłam z głowy starania.One gdzies głeboko moim sercu i
                      mózgu tkwią i marzenie o nich jest nadal tak samo silne jak rok
                      temu, a nawet bardziej.
                      Belluś, jak tam u Ciebie kochana?
                      Grochalciu Kajtuś grzeczny? smile
                      Adaśka, Ty juz z górki mateczko, ale fajnie smile
                      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, z którymi dawno nie miałam kontaktu
                      Majeczkę,Glorcię, Krispiinkę, za która mocno trzymam kciuki i
                      kochanego dobrego Malegoduszka smileMam nadzieje, ze nikogo nie
                      przeoczyłam ?
                      • zabcia35 cudny sen miałam :) 25.07.08, 12:33
                        i oczywiście hopee pozdrawiam, choć jej tez chyba dawno nie było?
                        • adada30 piątek 25.07.08, 13:05
                          Żabciu oby twój sen się ziścił. Życzę Ci tego z całego serducha.

                          Bell oby ten cykl był szczęśliwy. Chciałabym mocno abyś też ujrzała
                          upragnione dwie kreseczki. Twoje dzieciątko rodziło się w 37
                          tygodniu. Moje w 38/39. Poczekamy - zobaczymy!!! Sama nie mogę
                          nieraz uwierzyć jak ten czas leci. Jak pisałam o 2 krechach. Potem o
                          relacjach z USG. Najbardziej chciałabym móc już pisać o zdrowym
                          dzieciątku. To moje największe marzenie. Bell główka do góry. Może
                          to słonko wakacyjne będzie Ci sprzyjało i wreszcie będą dwie krechy.
                          Kiedy robisz teściora????

                          U mnie upał. Mało powietrza do oddychania. Przynajmniej dla mnie.
                          Ale dam radę!!!!
                          • zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 13:10
                            u mnie też tropikalna pogoda UF!
                            • bell1977 Re: piątek 25.07.08, 14:19
                              Żabeńka, Adaśku... u mnie dziś 30 dc. Jak na mnie to @ powinna przyjść
                              najpóźniej dzisiaj, ale jestem po pierwszym cyklu z clostilbegytem, więc liczę
                              się z tym, że cykl może się wydłużyć. Generalnie przyjęłam i wbiłam sobie do
                              główki, że jeśli @ nie przyjdzie do wtorku to zrobię test. Mam nadzieję, że
                              jakoś to wytrzymam tym bardziej, że jutro wyjeżdżamy nad morze i po tygodniu
                              zobaczę nareszcie mojego syneczka smile
                              Trzymajcie się dziewczynki, jak będę miała na wakacjach dostęp do komputera to
                              odezwę się.
                              • bell1977 Re: piątek 25.07.08, 14:48
                                Żabciu trzymam kciuki żeby to był sen proroczy... Wiesz, mi parę dni temu śnił
                                się maleńki chłopczyk, noworodek, wyglądał tak jak Michałek kiedy był malutki
                                tyle, że Michałek w tym śnie stał obok łóżeczka smile Też liczę, że to był proroczy
                                sen...
                                Ściskam Cię mocno.
                                Musimy się trzymać - Ty, Małyduszek i ja... przecież w końcu musi się udać...
                                • zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 15:22
                                  Bell, czy to nie dziwne? Oby były to sny prorocze,Ciekawe co się
                                  sniło Malemuduszkowismile?
                                  Lili-a która teraz jest w ciązy kiedys załozyła watek o swoim śnie,
                                  własnie w tymże cyklu zaszła w ciążę. Byłam zdumiona, bo czytałam
                                  ten jej watek, a kilkanascie dni później o testowaniu i wreszcie o 2
                                  kreseczkachsmile Byłam pod wrażeniem, dlatego ten mój sen mnie
                                  natchnął, szczególnie, że Grochalcia uduchowiła mnie w sposób
                                  niewyobrażalny dajac mi kontakt do sióstr dominikanek....
                                  • bell1977 Re: piątek 25.07.08, 15:38
                                    Żabciu ja zazwyczaj nie wierzę w takie rzeczy, ale teraz naprawdę mam nadzieję,
                                    że coś w tym jest smile
                                    Nie, koniec z nakręcaniem, bo wtedy rozczarowanie boli najbardziej... Co ma być
                                    to będzie...
                                    • zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 15:57
                                      Belluś, od roku obiecuje sobie że koniec z nakrecaniem, ale jak tu
                                      się nie
                                      nakrecać?????????????????????????????????????????????????????????????
                                      ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                      ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                      ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                      ? masz rację. Nie nakrecajmy się. Mam świadomość ze w moiim
                                      przypadku raczej musze liczyć na cud sad
                                      • glorcia Re: piątek 25.07.08, 16:12
                                        a ja bede trzymac za wasze sny prorocze kciuki!!! smile
                                        • grochalcia Re: bell!!! 25.07.08, 16:25
                                          ja protestuje!!!! wyjezdzasz sobie i co??? i my bedziemy myslaly czy Ci sie
                                          udalo czy nie??? o nie!!!!! a nie mozesz tak specjalnie dla nas zrobic tego
                                          testu jeszcze dzis????? co??????

                                          żabcia-jak sie ciesze, ze znowu piszeszsmile
                                        • zabcia35 Re: piątek 25.07.08, 16:26
                                          Oj Glorciu, bardzo to jest pożądane smile
                                          A ja dziś wysłałam córcie na kolonie po raz pierwszy w życiu. Bidula
                                          jedzie od 5 rano i jeszcze godzina drogi przed nią.Ale mam nadzieje
                                          że będzie zadowolona, bo to kolonie czarodziejek smile dzieci mieszkaja
                                          w zamku, wychodza na nocne wyprawy po skarb, ucza się czarowac.
                                          podobnosmile Zobaczymy co sie okaże w praktyce. Malutka zanim ruszł
                                          pociag juz pisała smsy że okropnie teskni. A ja czuję, że jeszcze
                                          bedzie płakać że kończą sie kolonie i trzeba wracac do domuwink
                                          P.S Czasem zagladam na różne watki gdy Was nie ma na ploteczkach i
                                          wiecie co? Ręce mi opadaja jak czytam co niektóre. No ale cóż forum
                                          jest dla wszystkichwink
                                          A puenta jest taka : O dzieki Bogu, że spotkałam Was na tym forum.
                                          Własnie takie fajne, poukładane, ,,moje" kobitki, których zawsze
                                          miło posłuchać.
                                          • hopeee Re: piątek 25.07.08, 19:23
                                            Witam sie i jasmilecały czas za was zaciskam piąstki Bell, Żabciu i
                                            Małyduszku!!!!ja ciagle jakos jeszcze utożsamiam sie z wami i
                                            kibicuje w staraniach bo jeszcze wogole nie czuje sie jak
                                            ciezaroweczka brzuszka nie widac ruchow nie czuje a to juz przeciez
                                            koniec 19tc.... strasznie mocno tez trzymam kciuki za Ciebie
                                            Krispinka i Twoją córunie aby wszystko było w porządku i jak
                                            najdłużej była w Twoim brzuszku... Adda trzymaj się dzielnie nie daj
                                            sie upałom...smile gdyby nie to że nasza Krispinka tak wczesnie trafiła
                                            do szpitala to ja bym jeszcze wogole nie myslała o tym co musze
                                            pokupowac dla maluszka a tak juz powoli zaczynam myslec... mam
                                            nadzieje kochane ze wy ktore macie juz swoje pociechy bedziecie nam
                                            służyc rada...smile bardzo serdecznie Was pozdrawiamsmile
                                            • glorcia Re: piątek 25.07.08, 19:57
                                              hej hopee!
                                              ja juz tez powoli zaczelam kupowac (glownie ciuszki), wczoraj
                                              zaczelam pisac 3 listy zakupow: do szpitala, na podroz miedzy
                                              szpitalem a domem, na poczatek w domu. Glownie pochodzilam po
                                              internecie i skopiowalam kilka, po czym okroilam. Az sie boje zaczac
                                              kupowac... tyle decyzji... malych i duzych...
                                              dziewczyny starajace sie! kciuki wciaz trzymam, a moje malenstwo
                                              przesyla kopniaczki!!! smile
                                              • bell1977 Kochane kobitki :) 25.07.08, 20:34
                                                Na tym moim wyjeździe będę miała dostęp do Internetu, może nie w każdej chwili,
                                                ale postaram się do Was zaglądać chociaż raz dziennie i jak tylko coś się
                                                wyjaśni, nie ważne w którą stronę to zaraz Was o tym powiadomię smile
                                                Grochalciu testu nie zrobię, bo z premedytacją go dziś nie kupiłam... smile))
                                                postanowiłam czekać do wtorku, jak @ nie przyjdzie i nadal nie będzie się na nią
                                                zanosiło to w środę rano zrobię test.
                                                Żabciu, trzymam kciuki żeby córcia miała wspaniałe wakacje, teraz tęskni ale jak
                                                zacznie sie bawić to nie będzie chciała wracać do domu smile
                                                Hope, kochana zawsze możesz liczyć na nas, pisz o wszystkim co Cię niepokoi, kto
                                                wie, może uda nam sie pomóc.
                                                Glorciu, twoje kciuki, fluidki i kopniaczki od maleństwa na pewno nam sie
                                                przydadzą, czekamy na więcej!!!!!!!!!!!!!
                                                Dziewczynki nie wiem czy uda mi sie jeszcze coś skrobnąć, bo rano wcześnie
                                                wyjeżdżamy, jeśli nie to buziaczki Wam wysyłam, jak dorwę komputer to sie odezwę smile
                                                • anulka0as Re: Kochane kobitki :) 25.07.08, 20:59
                                                  witam was dziewczynki, moje mdlosci przeszly chyba tzn dzis sie
                                                  czulam dobrze wogule nie mdlilosmile bell udanych wakacjismile ale ci
                                                  fajnie ja tez chce a tu ciagle do pracy chodze ohhsmile chyba juz
                                                  ostatne tygodnie... No i trzymam kciuki za wspaniale wiesci z
                                                  urlopu!!smile) A ja wlasnie wrocilam z basenu jejku z pol roku niebylam
                                                  bo zaraz na poczatku ciazy jak sie zaczelam zle czuc to zaprzestalam:
                                                  ( no a dzis mnie maz wyciagnol bylo cudownie tak fanie lekko nic
                                                  niebolalo tylko obawiam sie jutrzejszych zakwasow jejku dziewczynki
                                                  trzymajcie kciuki zebym miala sile ranowstac z lozkabig_grin bo musze do
                                                  pracy...
                                                  Pozdrawiam wszystkie nasze dziewczynki to prawda na niektorych
                                                  forach to az strach czytac wypowiedzi tez sie ciesze ze tu z wami
                                                  jestemsmile
                                                • malyduszek Re: Kochane kobitki :) 25.07.08, 21:06
                                                  Witam smile
                                                  Żabciu kochana mi się ostatnio nic a nic nie śni. Co dziwne jest w sumie od tak dawna nie mieć snów. Ale lepsze to niż koszmary które mnie męczyły wcześniej. Ciążowo się nie czuję i coś mi się wydaje, że jeszcze długo poczekam. Więc się nie martw jestem z Tobą całym sercem, nawet jeśli przeczucia się nie spełnią (moje oczywiście).

                                                  Ale z doświadczenia Ci powiem, że przynajmniej moje przeczucia się często sprawdzają. Ale może to wrzucenie na luz jakoś pomoże. A wyluzowuj się myśląc pozytywnie, jak to cudownie mieć córcię już teraz przy sobie, masz się do kogo przytulić. I tego kochana się trzymaj. A może będzie choć trochę łatwiej smile.

                                                  Hope bardzo sie cieszę, że się odezwałaś. Jak ten czas szybko leci.

                                                  Wszystkie serdecznie pozdrawiam. Miłego wieczoru.

                                                  PS. Nie zapominajcie o nas.
                                                • grochalcia Re: Kochane kobitki :) 25.07.08, 22:26
                                                  bellsmile łobuzica...

                                                  odpoczywajcie ile wlezie!!!

                                                  i wracaj szybciutko
                                                  • malyduszek Re: Kochane kobitki :) 26.07.08, 08:50
                                                    Właśnie dostałam sms-a od Krispi. Leży i dostaje leki. Wczoraj miała 3 razy ktg, bo maluszek mało się rusza. Czeka na wizytę lekarza. I musi leżeć do końca 34tc, a kończy jej się dopiero 29. Prosi o wsparcie i trzymanie kciuków, żeby nic się nie działo.

                                                    A ja życzę wszystkim udanego weekendu.
                                                  • adada30 sobotnio...... 26.07.08, 09:35
                                                    Trzymam najmocniej jak potrafię kciuki za Krispi. Wytrzymaj
                                                    maleństwo jak najdłużej u mamy!!!!!

                                                    Bell miłego wypadu nad morze. Obyś wróciła z "niespodzianką".

                                                    Buziole w sobotni gorący poranek!!!

                                                    Hoppe miło cię znów widzieć.

                                                    Żabciu moja córcia nigdy nie była jeszcze na koloniach. Moze za
                                                    rok???? Ma już 9/10 lat.....
                                                  • glorcia Re: Kochane kobitki :) 26.07.08, 14:03
                                                    Trzymamy kciuki za krispii, niech jej szybko czas leci a liliana
                                                    trzyma sie w srodku!
                                                    Ja dzis prawie zemdlalam w supermarkecie... ach te upaly. Maz
                                                    powiedzial, ze nagle zrobilam sie blada jak sciana... Usiadlam,
                                                    woda, wiatrak przed twarz i przeszlo. Teraz leze i odpoczywam...
                                                    Czuje sie juz ok, mielismy jechac do znajomych w popoludnie, ale
                                                    odwolalam. Czas na relaks smile
    • grochalcia poniedzialek 28.07.08, 12:03
      stuk puk??? jest tam kto????

      matko, jaki u nas upał..oj, grochalciowy kajtek nie lubi upałów, oj nie.....

      zaraz smaże naleśniki..i chyba sama tez sie usmaze, tak goraco...kto zrobi
      obiadek za mnie???? nikt???

      Krispinka nam sie sypie w tym szpitalu. jakies smutki ja dopadaja...

      koncze dzis 14tc. w piatek ide na kontrole do lekarza....jakis ochotnik, zeby
      isc ze mna i trzymac za reke?? bo ja boje sie tak bardzo!!! i gruba jestem
      strasznie. dzis Pani w sklepie zapytala sie czy bedzie chlopczyk czy
      dziewczynka-tak wielki mam brzuch, wcale nie na 14tc!!! wiekszosc
      tłuszczu-szczerze sie przyznaję....
      • glorcia Re: poniedzialek 28.07.08, 16:41
        puk, puk, ja jestem! faktycznie cicho na forum, ze hej...
        mysle o krispii i przesylam jej pozytywne fluidki. Musi sie teraz
        trzymac, jak jej sie posypie, to nie bedzie dobrze. takze dziewczyny
        dolaczcie do mnie, masy fluidkow dla krispii potzrebne!!!
        grochalcia - juz 14tc!!! jakbyc dopiero wczoraj napisala, ze 2
        krechy wyszly! Ja 25tc i tez nie wierze, az musze patrzec w dol na
        brzuch, by sie upewnic!!! smile
        Tu upaly +30... ogolnie mam sie ok, ale jesc nie moge... co zjem mi
        niedobrze... sad
        • krispii Re: poniedzialek 28.07.08, 17:26
          Hej dziewczyny!!! wypuścili mnie dzisiaj smile co prawda mam leżeć leżeć i jeszcze
          raz leżeć ale to już w domciu, a to wiadomo zawsze inaczej niż w szpitalu.
          Szyjke mam bardzo króciutką i dlatego muszę bardzo uważać.
          Dzisiaj zaczął się dopiero 30 tydzień...modlę się aby udało się chociaż donosić
          do 34, czyli jeszcze 4 tygodnie.
          Mam spore zaległości...ale spokojnie nadrobię wink
          Dzięki wam kochane za wsparcie!!!!
          Jesteście kochane, nawet nie wiecie jak wasze smski poprawiały mi humor i
          dodawały otuchy.
          DZIĘKUJĘ!!!
          • glorcia Re: poniedzialek 28.07.08, 17:56
            super krispii, w domu zawsze fajniej! lez a my trzymamy kciuki, by
            czas szybko lecial a liliana sie trzymala!!! Hej smile
            • zabcia35 Re: poniedzialek 28.07.08, 17:59
              Krispinka ale miło, że jesteś na wolności smile
              Zobaczysz jak migiem czas zleci do terminu. Zobacz, znamy się już
              taaaaaak długo, a wydaje się że chwile temu sie poznałysmy tu na
              forum.
              Wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Miłego popołudnia Kobitki !
              • adada30 Re: poniedzialek 28.07.08, 18:16
                Krispi tak się cieszę, że jesteś w domciu.
                Wypoczywaj na maxa!!!!!!!!
                Leż koniecznie!!!!
            • malyduszek Re: poniedzialek 28.07.08, 19:21
              Krispi skoro Cię wypuścili to znaczy, że nic takiego strasznego się nie dzieje i mamy nadzieję, że się nie zadzieje smile Inaczej na pewno kazali by Ci zostać w szpitalu. Tej dobrej wieści chwyć się mocno i trzymaj, bo połowa sukcesu to nastawienie i kochana leż, leż i odpoczywaj. A my się będziemy denerwować za Ciebie. ty masz być spokojna.

              Miłego dnia życzę wszystkim smile
              • hopeee Re: poniedzialek 28.07.08, 19:42
                Krispi to cudownie że już jesteś!!!smile nic sie nie martw tylko teraz
                leż , wypoczywaj i relaksuj sie!!!smile 4 tygodnie zleca nawet sie nie
                obejrzysz kiedysmile teraz jedynie Twoj M niech cie rozpieszcza do
                granic możliwości!!!smile
                • grochalcia moj brzuszek 28.07.08, 20:14
                  spory jak na 14 tcsad((

                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1337805,2,2.html
                  krispinka-ja tu sie martwie o Ciebie a Ty w domku jestessmile)) jak sliczniesmile))))
                  • krispii Re: moj brzuszek 29.07.08, 06:29
                    Kasiu śliczny masz brzuszek smile
                    • glorcia Re: moj brzuszek 29.07.08, 11:06
                      super brzucho!
                      Jak sie wszyscy maja? bo u mnie lekkkie ochlodzenie i tak milo smile
                      • malyduszek :-) 29.07.08, 12:20
                        Witam wszystkich, u mnie gorąco i duszno.

                        Przesyłam pozdrowienia od Bell. Niestety na razie nie ma dostępu do komputera. I niestety zaczeła kolejny cykl.

                        Bell jak to przeczytasz to wiesz dobrze, czego z całego serca Ci życzymy.

                        Dziewczyny poślijcie troszkę dobrych fluidków, bo tu zostałyśmy jak takie niedobitki sad.

                        Miłego dnia życzę
                        • 1maja1 Re: :-) 29.07.08, 12:44
                          Witajcie dziewczyny.
                          U mnie tez sie ochlodzilo, w koncu, bo bylo nie do wytrzymania.
                          Najpierw narzekamy na angielska pogode, a jak juz przyjdzie upal, to
                          chcemy zimna, no i kolo sie zamykawink Krispii, super ze juz jestes
                          spowrotem w domu, zobaczysz, tygodnie zleca, nawet sie nie obejrzysz
                          i niech Ci wszyscy dogadzaja. Bell, trzymaj sie, wiemy, ze jestes
                          dzielna i w koncu sie uda, przysylam trylion
                          fluidkow~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          Ps. Dziewczyny, bedziecie puszczac losa? dzis kumulacja, a 35 mln
                          droga nie chodzismile)
                          • grochalcia Re: :-) 29.07.08, 13:59
                            bell, zebym to ja wiedziala jak Ci pomóc.....nie wiem. tak bardzo chcialabym,
                            zeby Tobie i Marcie sie udalo i zebysmy razem doczekaly szczeliwego finału....

                            robie obiad-dla nas i tesciow. tesciowa po operacji i gotuje i arek im
                            codziennie zawozi. no, chyba, ze sie zle czuje, wtedy nie gotuje. i wtedy
                            wszyscy jestesmy glodni a druga synowa, ktora ma dom obok tesciow ma to wszystko
                            gdzies..no to niech ma...jej sprawa...tylko dla nas to juz jest dosc
                            meczace..maz zawozi po lekarzach, robi zakupy, zalatwia im sprawy w banku, ja
                            gotuje...a oni, kurde. co?????

                            wrrrrrrrrrrrrrrrrrr

                            no tak, ae oni maja we wrzesniu slub corki i musimy zrozumiec, ze maja mnostwo
                            spraw do zalatwiania..i tyle nerwow..tylko jak sie gotuje dla sibie obiad, to
                            mozna ubic 2 kotlety wiecej, no nie??? co maja nerwy do kotletow?? ja tez mam
                            nerwy i szpital w dorobku i ciaze zagrozona i jakos moge ugotowac....

                            no, to sie wyżaliłam...
                            • bell1977 Re: :-) 29.07.08, 14:13
                              Dziewczynki ja tylko na chwilkę. Dzieki za ciepła słowa, jesteście
                              kochane. Ślę pozdrowienia, nad Bałtykiem słońce i błękitne niebo,
                              jutro zaczynam znowu brac clo, mam nadzieję, że tym razem zaskoczy.
                              Buziaczki dla wszystkich, nie wymieniam juz z imienia bo zaraz mnie
                              dzieciaki wygonią od komputera smile))
                              • glorcia Re: :-) 29.07.08, 15:36
                                Wszystkie starajace sie... mysle i sciskam i wysylam fluidki...
                                bardzo mocno wierze, ze juz bardzo wkrotce beda 2 krechy na waszych
                                testach smile
                                Grochalciu - faktycznie bez sensu z tymi obiadami, moglybyscie choc
                                na zmiany robic. Czasem tak jest, z rodzina to najlepiej na zdjeciu,
                                niestety sad
                                dzis tylko +23 i chmury i wszyscy sie ciesza i smieja z siebie w tym
                                samym czasie smile po +30 i sloncu wczorajszym taka chmurzasta pogoda
                                jest super smile
                                • anulka0as Re: :-) 29.07.08, 21:20
                                  hej dziewczynki nio ostatnio nam sie pogoda angielska poprawila
                                  wczoraj myslalam ze padne w pracy wszystkie okna pootwierane drzwi
                                  trzaskaly a przeciagu i tak nieczulamsmile a przed wczoraj pojechalismy
                                  nad morze tak bylo super cieplo wszyscy w wodzie no i ja tez
                                  wlazłam:] poplywalam troszke a potem wystawilam brzuszek do slonca
                                  ale posmarowalam sie duzym filtrem a pozatym to pojechalismy tam po
                                  pracy o bylismy kolo 15 na plazy czy nawet po wiec juz takie slabsze
                                  sloneczko ale bylo super wykopalam sobie dziure w piasku i polozylam
                                  sie na brzuszku jejku jak mi tego brakowalobig_grinbig_grin maz sie smialsmile
                                  grocholciu wspolczuje, moze chociaz niezapomni jaka bylas dobra jak
                                  ona byla w potrzebie( nie wiem jaka twoja tesciowa ale znam takich
                                  ludzi co to potem w piec minut zapomna a synowa dalej zla w ich
                                  oczach..)
                                  Dziewczynki a my mamy juz kolyskebig_grinbig_grin wczoraj przyszla i
                                  poskladalismy taka drewniana do bujania stoi juz w naszej sypialnismile
                                  • grochalcia Re: :-) 30.07.08, 08:23
                                    kolyska??? ale fajnie....
                                    ja juz sobie za to wozek wybrałamsmile

                                    tak, wiem, przesadzam-dopiero 15tc...

                                    u nas dzis tez upał...nie moge już...

                                    dzis udka z kurczaka i fasolka na obiadsmile
                                    • zabcia35 Re: :-) 30.07.08, 14:04
                                      Witajcie smile
                                      A do mnie przypałętał się rotawirus i od wczoraj ostro z nim
                                      walczę.Przyznaje że jestem ledwo żywa, a dziś o 15 ej mam wizyte u
                                      gin z wynikami męża. I co? Tyle czasu czekałam na tą wizyte i mam
                                      nie pójść ? Mowy nie ma! Zwlekam się z łóżka i jadę. Bo chce
                                      usłyszeć jakieś pocieszające słowa, że nie jest tak źle jak myślę.
                                      Obym miała tylko w zasiegu toaletę wink
                                      • glorcia Re: :-) 30.07.08, 14:23
                                        zabciu - trzymam kciuki! bedzie dobrze! smile
                                        • zabcia35 Po wizycie :( 30.07.08, 15:35
                                          Pani dr skierowała nas do androloga. Powiedziała, że nie są to dobre
                                          wyniki i to jak intensywnie zaczniemy działać, zależy od tego na ile
                                          czas nas nagli.A on niestety nas nagli.Pytałam o te wszystkie
                                          suplementy Androvity, Sulfaziny i inne i wiecie co? Odpowiedziała mi
                                          pytaniem : Czy zna pani jakąś koleżankę, której udało się schudnąć
                                          stosując suplementy diety?
                                          Zamknęła mi buzie tą odpowiedzią. Mówiła, że mozna pomyślec o
                                          inseminacji przy złej jakości nasienia.
                                          Boże, nie tak miało być....
                                          • grochalcia Re: Po wizycie :( 30.07.08, 17:21
                                            Monika, ale moj mąż ma bardzo podobne, naprawde!!!!moge Ci dokladnie podac
                                            wyniki jak chcesz..i nams ie udalo od razu i genetyk powiedzial, ze takie teraz
                                            wiekszosc facetow ma....

                                            u jakiej lekarki Ty bylas???przeciez sa leki na poprawe nasienia!!!!

                                            Monika-jakas dziwna lekarka jak dla mnie...
                                            • zabcia35 Re: Po wizycie :( 30.07.08, 17:29
                                              Podaj Grochalciu dokładne CHCE. A lekarke poleciła mi moja położna,
                                              uprzedziła mnie ze jest konkretna i nie owija w bawełne. I dobrze.
                                              A swoja droga czytałam wlasnie w fachowej literaturze ze nie ma
                                              leków na poprawe nasienia.
                                              Kasia u Was zdarzył sie cud, bo one sie zdarzają, ale suche fakty
                                              nie są pocieszajace
                  • alicja0000 Re: moj brzuszek 11.08.08, 19:30
                    Grochalciu dokładnie tak sobie Ciebie wyobrażałam. Brzunio śliczny. Oh ja już
                    nie pamiętam kiedy miałam taki mały...Teraz pozostało mi tylko golenie z
                    lusterkiem wink
    • glorcia czwartek! 31.07.08, 12:36
      cicho na forum... pozdrawiam z dusznego dzis Londynu!
      • anulka0as Re: czwartek! 31.07.08, 16:52
        hej dziewczynki gdzie sie wszystkie podziewaciesad a ja mam wkoncu
        wolne i co oczywiscie pada mozna sie wsciec a jak jestem w pracy to
        po 30 st i umieram tamsad na pocieszenie planuje sobie zrobic
        torcikabig_grin no wiec ide robic mezus tez sie ucieszy jak mi sie uda
        ehhsmile
        Czytalam ten artykul z dolnej czesci strony o noworodkach jejku juz
        sie niemoge doczekacsmile a to jeszce tyle czasu a moja polozna zawsze
        mi liczy tygodnie jakos o jeden mniej niz tu na necie ten kalendarz
        ehh jeszcze troszkesmile pozdrawiam wszystkie dziewczynkikiss
        • krispii Sobota 02.08.08, 08:36
          Witam!

          ja nadal przeziębiona...katar i kaszel męczą strasznie, ale mysle, że na dniach
          już mi przejdzie, bo troche to już trwa.
          Dzisiaj jade do szpitala na badanie KTG....bardzo się denerwuję, bo jak wyjdzie
          źle to bede musiała pewnie zostać w szpitalu, a ja NIE CHCĘ!!!
          Mam na 17:00 i ma nadzieję, że moje maleństwo nie będzie spało w tym czasie
          tylko będzie bardzo aktywne, żeby zapis KTG był dobry.

          Wszystkim życzę udanej soboty wink
          • malyduszek Re: Sobota 02.08.08, 12:49
            Krispi mocno trzymam kciuki żeby dziecko mocno fikało i wszystko było OK. I będzie zobaczysz. Nie bój się wizyty, ja sie boję za Ciebie a Ty bądź spokojna. smile
            Pozdrawiam i ściskam mocno kciuki.
            Ja zaczynam od nowa, tym razem ze wspomagaczem. Może w końcu zaskoczę. Tym bardziej że wybieramy się na wakacje smile Nareszcie
            • glorcia Re: Sobota 02.08.08, 13:23
              trzymam kciuki za wakacje i zaskok! wink
              krispii - mam nadzieje, ze ktg bedzie ok i napiszesz wieczorem! Nie
              wiem jak twoja liliana, ale moje malenstwo zawsze sie rusza jak cos
              zjem smile
              Pozdrawiam wszystkich!
              • bell1977 Re: Sobota 02.08.08, 15:54
                Witajcie dziewczynki smile

                Właśnie wróciłam. Nabrałam sił na tym wyjeździe i odpoczęłam, z nową nadzieję, zaczynam od nowa... tzn cykl trwa już 8 dni, ale ta wiara i nadzieja pojawiły sie dopiero dziś...

                Krispii, mam nadzieję, że u gina wszystko ok, odezwij się jak będziesz mogła...

                Żabciu, Małyduszku, opowiem Wam historię, która zdarzyła się naprawdę.
                Otóż, moi znajomi, są małżeństwem od 16 lat, ona ma 42 lata on 39. Wszyscy (z nimi samymi na czele) uważali, że są bezpłodni, no bo w końcu, 16 lat po ślubie i nic... i właśnie dwa tygodnie temu doczekali sie cudu, urodziła im sie córeczka.
                Byli kompletnie nie przygotowani na to, myśleli, że skoro nie udało się kiedy byli młodsi to teraz tym bardziej się nie uda...
                I proszę, maja mały cud..
                I dziewczynki, wierzmy w to, że nam również zdarzą się takie małe cuda...
                Ja mocno wierzę... smile
                • krispii Re: Sobota 02.08.08, 18:49
                  Jestem już po KTG, dr powiedziała, że zapis nie jest idealny, ale nie jest też
                  zły. Nastepne badanie mam w czwartek.
                  • glorcia Re: Sobota 03.08.08, 09:35
                    kripsii, fajowo, ze w domu jestes! tak trzymac liliana! smile
                    milej niedzieli zycze wszystkim!
                    • 1maja1 Re: Niedziela 03.08.08, 16:14
                      Hej dziewczyny, ja mam jutro o 9 rano usg polowkowe, tak sie ciesze,
                      ze w koncu sie doczekalam i mam wielka nadzieje, ze poznamy plec.
                      Juz mialam sen zeszlej nocy, ze to dziewczynka, bylam nawet w tym
                      snie nieco zawiedziona, bo po ciuchutku liczymy na chlopczyka, ale
                      jesli to bedzie dziewczynka mamusia i tatus tez beda bardzo
                      szczesliwismile)
                      Pozdrawiam i milej niedzieli zycze.
                      • hopeee Re: Niedziela 03.08.08, 19:20
                        Krispi oby tak jak najdalejsmile najważniejsze ze jestes jeszcze w
                        domusmile Maju jak Ci dobrze że już jutro masz usg!!!smile oby Twój
                        maluszek jutro już Ci pokazał kim jest bo mój na ostatnim usg
                        skrzyżował nóżki i nie chciał pokazac, ale ja mam juz nastepne w
                        piatek i oby teraz juz sie wyjasniłosmile Pozdrawiam wszystkie
                        serdeczniesmile
                        • 1maja1 Re: Po usg 04.08.08, 14:02
                          Jednak moje przeczucia co do MarJanka okazaly sie prawdziwe, bedzie
                          chlopczyksmile)) Jestem bardzo szczesliwa, maz jeszcze bardziej,
                          dzidzius jest sliczny, zamieszcze zdjecie na fotoforum wkrotce, no i
                          najwazniejsze wszystko jest w porzadku, rozwija sie lekko ponad
                          norme. Teraz juz mozemy myslec nad imieniem.
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • hopeee Re: Po usg 04.08.08, 15:29
                            Maju najserdeczniejsze gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!smilesmilesmileWasze
                            przeczucie i zarazem marzenie sie spełniłosmilesmilesmile ja z
                            niecierpliwościa czekam do piatkusmile
                            • adada30 Re: Po usg 04.08.08, 17:00
                              Majuu super wieści czytam !!!!
                              Gratuluję synunia!!!!
                              • anulka0as Re: Po usg 04.08.08, 18:10
                                hej dziewczynkismile
                                maju sredecznie gratulujesmile
                                A ja dzisiaj leniuchujebig_grin bo mam wolne i to trzy dni ehh do srody,
                                dzis postawilam na wylegiwanie w lozku i czytanie ksiazki, mam taka
                                o dzieciach a ciagle nie mam czasu jej przeczytacsmile i jeszcze
                                narazie nierobie obiadu, taki maly bunt bo sie obrazilam na meza,
                                moze jak go glod scisnie to zrozumie..
                                • krispii Re: Po usg 05.08.08, 08:43
                                  Maju, ja również gratuluje!!!
                                  • glorcia Re: Po usg 05.08.08, 14:42
                                    gratulacje maju!
                                    jak tam sie wszyscy maja? smile
                                    • 1maja1 Re: Po usg 05.08.08, 18:17
                                      Dzieki dziewczynysmile
                                      Hope, zycze Ci, aby Twoj maluszek sie ujawnil, daj znac. Adada, z
                                      tego co pamietam tez czekasz na chlopczyka? Glorcia a u Ciebie
                                      bedzie niespodzianka w dniu porod, prawda?
                                      Dziewczyny mam pytanie, bedac w Polsce kupilam w aptece zestaw
                                      witamin dla kobiet w ciazy i karmiacych Prenatal (chyba dobrze
                                      pamietam nazwe), siostra moja uwaza, ze nie powinnam zazywac nic bez
                                      zgody lekarza, a ja myslalam, ze na takie witaminy ogolnodostepne
                                      nie ma zadnych przeciwskazan. Co jeszcze mecza mnie skurcze lydek,
                                      nie czesto, ale jak zlapia to zwijam sie z bolu, czy to brak magnezu
                                      czy potasu? Magnez to slyszalam, ale potas? (niby mam jesc duzo
                                      bananow wg znajomej, ktora juz urodzila i konsultowala sie z polozna
                                      swoja). Jak jest u was?
                                      • malyduszek Re: Po usg 05.08.08, 19:42
                                        Mi mój ginekolog polecił feminatal 800. poprzedni prenatal. Powiedział że opróćz kwasu foliowego zawierają suplementy, których może zabraknąć w naszej diecie. I jak łyknę komplet witaminek, to w razie czego maluszek będzie miał wszystko co potrzebuje.
                                        Ale jak wiadomo co szkoła to inna metoda. Na pewno witaminy Ci nie zaszkodzą.
                                        Miłego dnia.
                                        • hopeee Re: Po usg 05.08.08, 20:59
                                          Maju mnie lekarz zalecił na poczatku ciazy feminatal i powiedział ze
                                          bede brac go juz do konca ciazy...na nic sie nie uskarzałam ale
                                          powiedział ze dzieki niemu sa lepsze wyniki w ciazy i wlasnie nie ma
                                          niektorych dolegliwoscismile
                                          • 1maja1 Re: Po usg 05.08.08, 21:17
                                            Ja jestem zdania, tak jak pare dziewczyn na forum ciaza i porod, ze
                                            jesli kobieta dobrze sie odzywia, to nie ma potrzeby faszerowania
                                            sie sztucznymi specyfikami. Oczywiscie roznie to bywa, kazda z nas
                                            ciaze przechodzi inaczej, ja mam to szczescie, ze ciaza dobrze mi
                                            sluzy, oprocz rosnacego brzusza nie mam doslownie zadnych objawow
                                            typowo ciazowych. Mam nadzieje, ze do konca bede miala tak
                                            sielankowosmile Odzywiam sie naprawde dobrze, duzo warzyw i jeszcze
                                            wiecej owocow, troche mniej miesa, czasami uda mi sie jakas rybe
                                            przekasic, a powinnam jej jesc wiecej, bo jest lepsza niz mieso
                                            zwierzece. Pewnie skoncze ten Prenatal, jak sobie lykne raz w
                                            tygodniu to chyba nic sie nie staniewink
                                            • 1maja1 Re: Po usg 05.08.08, 21:18
                                              Mialo byc 'brzucha' oczywisciewink
                                              • krispii Re: Po usg 06.08.08, 12:37
                                                Ja biorę teraz Feminatal N pomimo, chociaż lekarz mi nic nie zlecała, ale to są
                                                tylko witaminy więc nie zaszkodzi jedna tabletka dziennie.
                                                Wcześniej przed ciążą i do 3 miesiąca brałam kwas foliowy.
                                                • anulka0as Re: Po usg 06.08.08, 12:59
                                                  hej dziewczynki no wlasnie slyszalam ze kwas foliowy to mozna brac
                                                  przez cala ciaze bo to witaminy. Ja sie skarzylam na skorcze to mi
                                                  polozna powiedziala ze moge sobie kupic wlasnie te takie witaminy
                                                  ogulnodostepne z apteki dla ciezarnych i lykac, poczytaj ta ulotke
                                                  ale raczej mozesz je brac nawet jak sie zdrowo odrzywiasz jak twoj
                                                  organizm bedzie mial za duzo to wydali. Tylko niemozesz brac paru
                                                  takich ze np jak kwas foliowy to juz nic innego...
                                                  • zabcia35 Nie radze sobie 06.08.08, 14:13
                                                    Dziewczyny, ogarneła mnie zupełna beznadziejność. Jestem kilka dni
                                                    przed @ i myślałam dotąd że wolałabym wiedzieć na czym stoje, tym
                                                    razem marzę by znów tak jak co miesiąc miec jakąś nadzieje, z
                                                    bijącym sercem wpartywac sie w test. I mimo że ciągle była jedan
                                                    kreska myslałam- jeszcze nie teraz, ale miałam nadzieje. Dziś kiedy
                                                    otwierałam stronę forum poczułam tak straszny ból, żal i poczucie
                                                    bezsensu, że nie umiem Wam tego opisać.Straszne jest wiedzieć, ze
                                                    nic z tego nie bedzie.Omijam z daleka watki o testowaniu, o czekaniu
                                                    Może zdarzają się cuda,ale ja wiem, że mnie on sie nie
                                                    przytrafi.Niewiem dlaczego, ale wiem to podświadomie. Nie mam nawet
                                                    już sił psychicznych modlić się o dziecko. Sama modlitwa pogłębia
                                                    mój żal i ból.
                                                    Jak poradzić sobie z tymi uczuciami? Jestem na granicy doła,
                                                    chciałabym siegnąć po jakieś leki p/depresyjne, ale boje się ze
                                                    wyłacze się z życia jeszcze bardziej.
                                                    Chciałaby obiecać , ze wróce na forum jesli zdarzy sie cud, ale
                                                    wiem, że on sie nie zdarzy a jesli kiedyś to może już żadnej z Was
                                                    tu nie zastanę.
                                                    Mam nadzieje że Wasze adresy mailowe na gazeta.pl beda aktualne
                                                    jeszcze przez lata i nie stracimy kontaktu ze sobą.
                                                    Mocno Was ściskam i dziekuję!

                                                    P.S. Pamiętam jak maja prosiła o ciążowe fluidki i pytała jak to
                                                    zrobić by się udało gdy przytrafiła mi się ciąża biochemiczna.
                                                    Mineło niemal pół roku , a ja niewiem jak to zrobić...I chyba raczej
                                                    już nie zgłębie tej tajemnicy.
                                                    Nie jestem gotowa psychicznie na inseminację, przygnebia mnie mysl
                                                    że mnie to dotyczy, zabijają mnie posty na forum niepłodność...
                                                    Rozsypałam się całkiem dziewczyny.Kompletnie na miliony kawałków
                                                    trudnych do poskładania...
                                                  • 1maja1 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 14:33
                                                    Zabcoi kochana, tak strasznie mi przykro i przytulam Cie bardzo
                                                    mocno do mojego serca. NIe wiem jak usmierzyc Twoj bol, prosze, nie
                                                    poddawaj sie, masz przeciec tak cudowna rodzine. Ja wiem, ze chcesz
                                                    tak swojemu mezowi potomka, nie rezygnuj z inseminacji, na promyczku
                                                    Uccellino zaszla w ciaze po pierwszej inseminacji, starala sie o
                                                    swoja Mrowe przeszlo ponad rok i udalo jej sie. Ja wierze, ze Tobie
                                                    rowniez sie uda. Tez pamietam bardzo dobrze jak sie spytalam Ciebie
                                                    o tajemnice zajscia w ciaze, bo ja rowniez przezywalam strasznie
                                                    kazda porazke, a zalamanie przyszlo w marcu, maz do tej pory mi o
                                                    tym przypomina, z reszta nie musi. Wiem jak to boli.
                                                  • 1maja1 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 14:35
                                                    Przepraszam za literowki, ale jestem w pracy, szybko pisze. Mialam
                                                    napisac ...dac swojemu mezowi...
                                                  • krispii Re: Nie radze sobie 06.08.08, 15:15
                                                    Żabciu przytulam Cię mocno do swojego serduszka. Wiem, że żadne słowa nie są w
                                                    stanie Cię teraz uleczyć.
                                                    Wiem, że to Cię bardzo boli...rozumiem Cię.
                                                    Ale Kochana Ty musisz być silna! nie możesz się poddawać. Jesteś piękną i mądrą
                                                    kobietką. Walcz!!! Wstań otrzep się i idź dalej!!!!!!!
                                                    Nie możesz się poddawać.
                                                    A my tu jesteśmy po to aby Cię wspierać, a później cieszyć się Twoim szczęściem.
                                                    Pamiętaj o tym!!!
                                                    Żabciu ile razy Ty mnie podtrzymywałaś na duchu...teraz jak byłam w szpitalu też
                                                    mi pomogłaś przetrwać trudne chwile dla mnie. Pamiętaj, że te złe dni miną, a
                                                    później będzie lepiej.
                                                    Uważam, że powinnaś porozmawiać z psychologiem, tylko dlatego, żeby się wygadać
                                                    i żeby nauczyć się podchodzić do tego na luzie i nie brać starań tak bardzo do
                                                    siebie. Im człowiek bardziej wyluzowany tym lepiej...myślę, że im mniej się o
                                                    czymś myśli tym lepiej wychodzi.
                                                    Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą...buziaczkiwink
                                                    Trzymaj sie cieplutko
                                                  • zabcia35 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 15:29
                                                    Dziekuję kochane.Ja wiem, że mi dobrze życzycie, czasem tak trudno
                                                    przełamac mi opory, by Was zadręczac swoimi smutkami, ale wiem , ze
                                                    zawsze cos powiecie co pokrzepi choć trochę...
                                                    Krispi masz rację, skorzystam z pomocy psychologa, bo za daleko
                                                    zaszłam w tym wszystkim, za bardzo sie pograżam.
                                                  • zabcia35 Re: Nie radze sobie 06.08.08, 15:38
                                                    I wiecie co Wam powiem? Moim błedem( tak czuję w tym momencie, może
                                                    z perspektywy czasu to sie zmieni)było zaistnienie na forum
                                                    niepłodność.Z dwóch powodów- po pierwsze tam zrozumiałam, że nie ma
                                                    cudów, że nie działają Androvity, że nie ma leków na zła jakosc
                                                    nasienia, ze inseminacje robi sie max 4 razy a potem już nie ma
                                                    sensu.Tam też moja depresja i mój problem jest bzdetem.Tam
                                                    dziewczyny czekaja na efekty inseminacji, in vitro itp Jestem tam
                                                    jakimś UFOLUDEM który żyje w innym świecie.Tam są liczby, daty nazwy
                                                    leków itp...
                                                    Może za jakiś czas bede nadawac na tych samych falach, ale narazie
                                                    pograżyłam sie tam do końca
                                                    Wbrew pozorom świadomość, że są obok podobne lub wieksze problemy
                                                    nie dała mi poczucia że nie jestem sama, a zdołowała na maxa, że
                                                    tyle kobiet tak rozpaczliwie walczy by zostać matką i musi ucekać
                                                    sie do ostateczności.
                                                    Dla nich in vitro to szansa, a nie powód do depresji, dla mnie
                                                    kosznarna świadomość zapedzenia sie w kozi róg...
                                                  • anulka0as Re: Nie radze sobie 06.08.08, 16:53
                                                    Zabciu kochana niepoddawaj sie ja tez cie mocno przytulam, nie wiem
                                                    jak to jest sama zaszlam bardzo szybko. Ale moja kuzynka tez miala
                                                    problemy, wkoncu urodzila dziecko przez in vitro bylo ciezko ciaza
                                                    cala zagrozona coreczka urodzila sie bardzo wczesnie 3 miesiace byla
                                                    w inkubatorze, ale teraz jest silna i zdrowa ma 7 lat, a ja pamietam
                                                    jak mialam nascie lat i nie raz pytalam sie kuzynki czemu niemaja
                                                    jeszcze dzieci, pamietam jej załamany głos do dzis jak mowila ze nie
                                                    beda miec dzieci bo widocznie im niepisane, bo bozia nie chce.
                                                    Nie poddawaj sie zabciu, wiem ze czytanie o gorszych przypadkach
                                                    wcale niepociesza ale pamietaj ze nie jestes jeszcze przegrana i nie
                                                    mysl tak, poprostu nie teraz, za chwile. Nie poddawaj sie i
                                                    nieczytaj tego forum jak sie tak dolujekiss <przytul>
                                                  • glorcia Re: Nie radze sobie 07.08.08, 09:48
                                                    sciskam zabciu... mysle, ze psycholog to dobry poczatek wyjscia na
                                                    prosta... pogadasz, powie ci co i jak, i w ogole. Wiem, nielatwo
                                                    wpadac w smutki, gdy cos, czego sie tak bardzo chce, wydaje sie
                                                    oddalac, a nie przyblizac... sciskam i jestem dobrej mysli, ze
                                                    powolutku wyjdzie slonce i bedzie dobrze smile
                                                  • bell1977 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 11:28
                                                    Żabciu, nie będę dużo pisać, wiem, że żadne słowa nie przyniosą ulgi, wiem bo
                                                    sama to przeżywam, więc tylko w milczeniu łącz się z Tobą w tym wszystkim co
                                                    czujesz... ja czuje to samo... sad
                                                    Przytulam Cię mocno
                                                    PS
                                                    Ja jednak nadal po cichu liczę na cud... chociaż może głupia jestem i
                                                    niepotrzebnie sie łudzę... ale podobno nadzieje umiera ostatnia...
                                                  • hopeee Re: Nie radze sobie 07.08.08, 11:30
                                                    Żabciu kochana jestesmy tu z Tobą nie poddawaj się psycholog to
                                                    bardzo dobra myśl nie zamykaj sie na ludzi... my tu bedziemy na
                                                    Ciebie czekać a cud sie wydarzy zobaczyszsmile
                                                    Ja dzisiaj byłam na badaniach noi wypiłam glukoze nie byla taka
                                                    zlasmile po 14 wyniki a jutro do ginekologa oby było wszystko dobrze....
                                                  • adada30 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 11:48
                                                    Żabciu tak mi smutno......
                                                    Ale ja jakoś wierzę, że i Tobie się uda - podobnie jak Bell.....

                                                    Naprawdę. Tak jak pisała Bell nadzieja umiera ostatnia!!!!

                                                  • zabcia35 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 13:51
                                                    Moje kochane, ta nadzieja jeszcze się gdzies tli choć bardzo bardzo
                                                    wątła. Ona by pewnie istniała do dziś gdyby nie realistyczne
                                                    podejście mojej lekarki, to ona tak naprawde pozbawiła mnie złudzeń.
                                                    Jesteście kochane. Dzis jestem troche mniej smutna, taka utulona
                                                    przez Was czuję ciepło na sercu smileZawsze można na Was liczyć smile))))))
                                                  • bell1977 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 14:00
                                                    Zawsze, Żabciu, i nigdy o tym nie zapominaj smile
                                                  • zabcia35 Re: Nie radze sobie 07.08.08, 14:07
                                                    Belluś wiem że tak jest, bez Was chyba już ze sto razy doznałabym
                                                    obłedu.
                                                    Nawet nie masz pojęcia jak bardzo czekam na dobrą nowinę od Ciebie i
                                                    małegoduszka. czuję to przez skórę, ze niebawem tak się stanie smile
                                                  • zabcia35 taka śliczna data :) 08.08.08, 13:51
                                                    Taka śliczna data dzisiaj smile Ósemka symbol nieskończoności..piekna
                                                    data na poród lub na 2 kreseczki 08.08.08 wink
                                                    A dla mnie ta data to termin @...
                                                    Miłego dnia kochane!
                                                  • bell1977 Re: taka śliczna data :) 08.08.08, 16:16
                                                    Żabciu, ale mam nadzieję, że tylko termin @ masz dziś... mam nadzieje, że nie
                                                    przylazła i będziesz tę datę kojarzyć z czymś zupełnie innym (aż się boję wprost
                                                    napisać żeby nie zapeszyć)...
                                                  • zabcia35 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 09:56
                                                    Bell mam cykle jak w zegarku. Wczoraj o 22 przyszła @ i choć
                                                    wiedziałam że tak się stanie,choć byłam na to gotowa, płakałam pół
                                                    nocy w poduszkę...
                                                  • bell1977 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 10:03
                                                    Żabciu przytulam mocno... znam ten ból...
                                                    Głowa do góry, pamiętaj, że masz już takie chodzące słoneczka, które bardzo Cię
                                                    kochają i potrzebują, mi ta myśl pozwala jakoś przetrwać kolejne @...
                                                  • zabcia35 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 10:32
                                                    Popatrz Belluś jakie to jest dziwne.Jak mozemy być trudne do
                                                    zrozumienia dla kobiet, które staraja się o pierwsze dziecko.Myślę,
                                                    ze one moga nie rozumieć, jak mając już dzieic można popaść w taką
                                                    paranoję, schizować i łapać depresję z powodu niepowodzenia w
                                                    staraniach.
                                                    Ale powiedz czy Ty tak samo czujesz jak ja? Czy Ty tez masz tak
                                                    ogromne pragnienie dzidzi, jakbys starała sie pierwszy raz? Ja czuję
                                                    to tak samo, albo nawet mocniej, bo do tej pory nie starałam się
                                                    wcale i udawało się za pierwszym razem.
                                                    Masz rację, dzieciatka które mam trzymaja sie przy życiu, pozwalają
                                                    przetrwać każdą kolejną @.
                                                    Zabija mnie myśl o tym , że mój czas na macierzyństwo sie kurczy w
                                                    zastraszającym tempie i lęk, że sie nie uda.
                                                    Myslę poważnie o inseminacji o której mówił lekarz, ale to wiąże się
                                                    z prawdopodobieństwem ciąży mnogiej.Mam powazny, bardzo poważny
                                                    dylemat...Bell który masz dc ?
                                                  • bell1977 Re: taka śliczna data :) 09.08.08, 12:39
                                                    Wiem, Żabciu, czuję to samo,nawet niedawno rozmawiałam o tym z Małymduszkiem na
                                                    GG i powiem Ci, że poczułam sie trochę nie fair wobec Duszka, bo Ona stara sie o
                                                    pierwsze dziecko a ja przecież już jedno mam... Ale nic na to nie poradzę, że
                                                    czuję to co czuję, że pragnę dziecka tak bardzo jakbym właśnie pierwszy raz sie
                                                    starała, z resztą wiem, że Małyduszek nas doskonale rozumie.
                                                    Z Michałkiem zaszłam od razu... nie było nerwowego wyczekiwania na @, po prostu
                                                    najpierw były przytulania a później w 25 dniu cyklu test, który pokazał piękne
                                                    dwie kreseczki...
                                                    Teraz staram się 12 cykl, próbowałam wszystkiego:
                                                    wstrzemięźliwości, przytulania co drugi dzień, przytulania co dzień, leków,
                                                    wymyślnych pozycji, nie mycia sie do rana i nie wstawania z łóżka do rana jeśli
                                                    przytulania były wieczorem, szprycowania męża salfazinem (to akurat mu nie
                                                    zaszkodzi), picia siemienia lnianego na poprawę śluzu... to mój drugi cykl na
                                                    clo i coraz bardziej nabieram przekonania, że coś jest nie tak z moimi
                                                    jajowodami, lekarz powiedział, że jeśli zrobiły sie zrosty to ciąży nie będzie.
                                                    Na tym etapie nie zdecyduje się ani na HSG ani na laparoskopię, ale wszystko
                                                    możliwe, to samo mówiłam o clo, tez wolałam nie brać i co? i biorę drugi cykl...
                                                    Najgorsze jest to, że mam dziś 15 dc i bardzo skąpy śluz... owu jeszcze nie było
                                                    bo tempka niska, ale powoli zaczynam spisywać ten cykl na straty, wiadomo, że
                                                    bez dobrego śluzu nie ma ciąży... sad
    • bell1977 Ale cisza.... 11.08.08, 13:47
      halo! Jest tam kto???
      Dziewczyny gdzie jesteście???
      Gdyby ktoś sie jednak pojawił to życzę miłego popołudnia smile
      • glorcia Re: Ale cisza.... 11.08.08, 14:38
        nawzajem bell smile
        ja ok, nie bylo mnie w weekend w domu, wiec nie bylo jak pisac.
        brzucho rosnie i kopniaki coraz silniejsze... i z tymi kopniakami
        wysylam fluidki ciazowe smile niech sie 2 krechy pojawiaja smile
        • bell1977 Re: Ale cisza.... 12.08.08, 06:53
          Dzięki Glorciu, fluidków nigdy za wiele smile
          U mnie dziś drugi dzień skoku tempki, ale śluz sie ciągnie, chociaż powinien już
          być biały i właśnie czuję jak mnie pobolewa brzuch zupełnie jak na owu... Już
          całkiem zgłupiałam...
          Miłego dnia kobitki smile
          • adada30 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 08:59
            Bell i Glorciu???
            Czy chociaz Wy jesteście????

            U mnei 37 tc. Wypatruje i wyczekuję jakiś objawów przedporodowych -
            a tu niestety cisza!!!!

            Czekam......

            Miłego dnia tym dziewuszkom, które wejda na forum.....
            Większość pewnie słodko leniuchuje.
            • glorcia Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 11:52
              hej adada, 37tc??!! ale to zlecialo! smile ja 27tc i az nie wierze
              wciaz ze to sie naprawde dzieje smile
              dziwczyny pewnie wakacjuja, krispii cicho, mam nadzieje ze wszystko
              u niej ok smile I calej reszty tez smile
              mnie wzielo na dobre zakladanie gniazda... zakupy na calego smile Hej smile
              • 1maja1 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 12:27
                Witam was, rzeczywiscie ostatnio bardzo sie u nas cicho zrobilo.
                Glorcia pochwal sie zakupami, ja jak na razie nie kupilam nic,
                pewnie wezme sie za to dopiero jak skoncze prace, co ja bede robic w
                domu calymi dniami? Trzeba bedzie sobie jakos czas zorganizowac, np.
                zakupamismile Z ubranek raczej nie bede kupowac nic, bo mam 3 wielkie
                torby po siostrze i kuzynce. Siostry ubranka po chlopaku, a kuzynki
                po dziewczynce, ale nie bede sie wyglupiala przeciez jesli chodzi o
                te kolory, kto mi bedzie patrzyl, czy ubieram syna w rozowe spioszki
                czy inne kwiatuszkiwink) To i tak tylko na pierwsze m-ce zycia. A
                przede wszystkim urodze w zimie, wiec nie bede latala na dwor
                czesto. MI rowniez tyg strasznie leca, dzisiaj zaczynam 22tc, ale i
                tak nie moge sie juz doczekac, chociaz moze nie samego porodu,
                wchodze sobie czasem na youtube i torturuje sie widokami porodow,
                czasami maz krzyczy z drugiego pokoju abym wylaczyla te wrzaski, no
                ludzie, niech sie przygotowujesmile)
                • glorcia Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 13:30
                  idziemy ogladac wozki w sobote, bo mi jeden szczegolnie wpadl w oko
                  i przekonuje meza smile kupilam chuste do noszenia, kolorowy kocyk i
                  lampki - sloniki. Lozeczko wybrane, ale zakupimy za kilka tygodni,
                  bo w przyszly weekend malowanie sypialni smile wiec bez sensu teraz smile
                  poza tym mam jutro spotkanie z polozna i test na glukoze smile polowa
                  27tyg a ja mam 6.5kg do przodu... duzo czy malo?! Ja porodow nie
                  ogladam... co ma byc, to bedzie smile szkola rodzenia pod koniec
                  wrzesnia juz zarezerwowana smile
                  • bell1977 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 14:14
                    Adaśka, jak to zleciało... po prostu nie mogę uwierzyć, właściwie możesz juz w każdej chwili urodzić bez zagrożenia dla maleństwa smile
                    Pamiętaj żeby zaraz dać nam znać, to będzie pierwszy ploteczkowy dzieciaczek smile

                    Glorciu, jaki wózeczek upatrzyłaś? Przyznam się Wam, że czasami po kryjomu zaglądam na allegro na stronę z wózeczkami... ale chyba nie prędko mi sie przyda... Glorciu ja w 37 tyg. ważyłam o 8 kg więcej niż przed ciążą, kiedy pytałam lekarza, czy to nie za mało to uśmiechał się i odpowiadał pytaniem - a wolałaby pani przytyć 30? Tak więc grunt to żeby dziecko rosło prawidłowo i żeby przyszła mam dobrze się czuła smile

                    Krispii odezwij się!!! Daj znać czy wszystko u Ciebie w porządku.

                    Maju a dlaczego Ty nie będziesz często wychodziła z maluchem jak się urodzi?????
                    Michał urodził sie 23 listopada i jak miał równo 2 tygodnie zaczęliśmy spacery, najpierw pięciominutowa wizyta na balkonie, potem dziesięć minut itd... Na początku miała wątpliwości, ale robiłam dokładnie tak, jak mi kazała nasza pediatra.
                    Jak miał trzy tygodnie to chodziliśmy na prawdziwe, ponad 30-minutowe spacery, nawet jak prószył śnieg... A 23 grudnia pojechał z nami na świąteczne zakupy, które trwały ponad godzinę smile
                    To bardzo ważne dla późniejszej odporności dziecka, w żadnym razie nie rezygnuj ze spacerów!
                    Powiem Ci nawet, że dla mnie spacery były codziennym rytuałem tak jak jedzenie, drzemki czy kąpiel. Czułam się okropnie jak nie mogłam wyjść bo np bardzo lało, ale jak kropiło to zdarzało mi sie chodzić z wózeczkiem, jak wiało również, tyle, że ustawiałam wózek tak żeby nie wiało bezpośrednio do budki, lub stawałam sobie za domem i chodziłam w tę i z powrotem przez 30, 40 min. smile
                    Dzięki tej odporności Michał bardzo dobrze przeszedł astmę oskrzelową (pisze przeszedł bo już z niej wyrasta) praktycznie wcale nie chorował, nigdy też nie miał zapalenia oskrzeli czy płuc a bardzo często z infekcji wychodził bez żadnych leków. Nie raz nawet nie zdążyłam pójść z nim do pediatry, wieczorem miał temperaturę a rano obudził się całkiem zdrowy, bo organizm sam zwalczył infekcję. Owszem czasami sie nie udało i kończyło sie na antybiotyku, ale w porównaniu z innymi dziećmi z naszego otoczenia jest naprawdę zdrowy jak koń smile Jedyne na co nie miałam wpływu a co bardzo mu dokucza to alergie. Jak coś pyli to zaraz ma zatkany nos i oczywiście cały czas jest na lekach przeciwalergicznych. Nasza pediatra powiedział, że nigdy nie widziała dziecka tak bardzo obciążonego alergią, które by tak mało chorowało jak Michał. A wszystko dlatego, że ma bardzo odporny organizm.

                    Dlatego jestem gorąca zwolenniczka hartowania dzieci od samego początku, nie przegrzewania, i częstych spacerów. Mam żywy dowód w postaci mojego syna, że to później procentuje.

                    Jeśli uda mi się zajść w końcu w ciążę to mam zamiar postępować dokładnie tak samo, a jeśli miałabym urodzić latem to myślę, że nie będę czekała aż maluch skończy 2 tyg. żeby zacząć spacery smile
                    Ależ się rozpisałam, przepraszam, że was zanudzam, ale nie mogłam sie powstrzymać, tak bardzo chciałabym być już w ciąży... sad
                    • glorcia Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 14:19
                      sciskam bell, ja wierze, ze bedziesz wkrotce w ciazy i to pewnie
                      wtedy, gdy sie najmniej bedziesz tego spodziewac smile
                      ja nigdy chuda nie bylam, takze ogolnie mam nadzieje nie przytyc
                      wiecej niz 12kg, ale im mniej tym lepiej. Nie myslcie, nie odchudzam
                      sie, staram sie jednak zamiast slodyczy jest owoce itp. jeszcze 3
                      miesiace... a w sumie tylko... ach...
                      • bell1977 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 14:34
                        I tak trzymaj Glorciu, z resztą ile byś nie przytyła to przy maleństwie szybko
                        stracisz smile
                        • 1maja1 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 16:18
                          Bell masz racje z tymi spacerami i hartowaniem dziecka od samego
                          poczatku. Tu w Anglii normalny jest widok dziecka ledwo urodzonego z
                          golymi dyndajacymi nozkami w nosidelku w srodku zimy, az sie zimno
                          robi czlowiekowiwink Ciekawostka natomiast jest to, ze mama lub tata
                          sa czesto dobrze odziani, tego nie rozumiem. Pytalam sie nawet meza,
                          czy bedziemy hartowac nasze dziecko na styl angielski i
                          odpowiedzial, ze owszem, ale bez przesady, czyli zadnych golych
                          nozek przy 5 stopniach. Mi chodzilo raczej o to, ze zima w Anglii
                          jest raczej paskudna, praktycznie zero sniegu, tylko deszcz, deszcz
                          i deszcz, no i wiatr!
                          • zabcia35 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 18:05
                            Dzień dobry moje kochane kobitki smile
                            Faktycznie czas leci niemiłosiernie. Tylko czekać aż Adada urodzi smile
                            Och pamietam te długie ostatnie tygodnie, to oczekiwanie na skurcze,
                            na odpływające wodywink Ma to swój urok mimo wszystko.Pamietam, ze
                            koszmarnie dłużył mi się czas od 35 tygodnia. Już nie mogłam się
                            doczekac i robiłam wszystko by jak najszybciej urodzić,sprzatałam
                            szorowałam podłogi, spacerowałam godzinami, ale że natura jest
                            przekorna, urodziłam po terminie ( choć w ciązy miałam przedwczesna
                            czynnośc skurczową i leżałam )
                            Co do spacerków ja tez jestem zwolenniczką hartowania przy kazdej
                            pogodzie, choć moje dzieci rodziły sie latem i nie miałam tego
                            dylematu, ale myślę że warto dzidzię oswajać z każdą pogodą
                            • bell1977 Re: Ale cisza....we wtorek też??? 12.08.08, 21:07
                              no gołe nóżki przy 5 stopniach to lekka przesada... smile ja zawsze wyznawałam
                              zasadę, że ubieram malca tak jak siebie a gdy był jeszcze w wózeczku to o jedna
                              warstwę więcej. Przypominam sobie jak spacerowałam przy mrozie z wózeczkiem i
                              jedna staruszka z przerażeniem zagadnęła mnie tak:
                              Z takim maleństwem na mróz?! Chce go pani przeziębić?!

                              a ja na to (przewrotnie oczywiście)
                              Proszę pani, ależ on ma już 3 tygodnie!

                              Na co ta, tylko popatrzyła na mnie i z wyrazem szoku w oczach odeszła... smile))))
                              Mówiąc już poważnie to zawsze walczyłam ze sweterkami, pierzynkami, dodatkowymi
                              kocykami i mogę się pochwalić, że mój Michał nigdy nie miał nawet jednaj potówki
                              smile Nigdy nie rozumiałam mam, które twierdziły, że takie maleństwo to potrzebuje
                              żeby je trzymać w cieple a później sie dziwiły, że dziecko im choruje... nigdy
                              też nie widziałam racji bytu dla twierdzenia, że jak maluch będzie miał smoczek
                              w buzi na spacerze to nie zachoruje na gardło... Michał nigdy chyba nie miał
                              smoczka na spacerach i w ogóle mało korzystał ze smoczka a jak miał 8 miesięcy
                              to całkiem go wyrzucił, nawet kaszkę musiałam podawać mu z łyżeczki. Chociaż na
                              zęby mu to nie pomogło... krzywe są jak przewrócony płot smile ortodonta ma z nim
                              co robić już od ponad trzech lat smile
                              Miłego wieczoru dziewczyny smile
                              • krispii jestem i ja 13.08.08, 12:57
                                witajcie kochane smile

                                dziękuję Wam, że o mnie myśliciesmile
                                ja mam dzisiaj stresa....jak zawsze przed każdą wizytą...a szczególnie
                                dzisiejszą, bo jak byłam ostatnio to dostałam skierowanie do szpitala....martwię
                                się czy to się dzisiaj nie powtórzy, a tak bardzo nie chciałabym.
                                Jak wrócę wieczorem to na pewno napiszę co i jak.
                                Adada jestem w szoku, że u Ciebie już 37tydz. ale to zleciało...tylko patrzeć
                                jak będzie pierwszy dzidziuś ploteczkowy smile
                                U mnie to dopiero 32t2d...
    • glorcia Sroda i znow cisza... 13.08.08, 13:01
      a ja po spotkaniu z polozna, na super babke trafilam smile dotknela
      brzucha, kazala wciagnac brzuch i od razu wyczula, ze malenstwo jest
      glowa w dol, przylozyla aparat do sluchania serca i od razu bylo
      slychac, wiedziala dokladnie, gdzie jest serce w danym momencie.
      Bylam pod wrazeniem, bo ostatnio (czyli 5tyg temu) to inna babka
      byla i szukala kilka minut.
      Pozdrawiam i zycze milego dnia smile
      • malyduszek Re: Sroda i znow cisza... 13.08.08, 16:17
        Witam po dłużśzej nieobecnośći.
        We wtorek wróćiłam z wakacji. Króki pobyt u babci i nad morzem dobrze mi zrobił. Nabrałam dystansu do tego co się wokół mnie dzieje, a na co nie mam najmniejszego wpływu.

        Bell pisała o naszej rozmowie o staraniach. I chyba się trochę źłe zrozumiałyśmy. Żabciu to nie jest tak, że myślę, że mniej przeżywasz niepowodzenia bo masz już dzieci. Ja po prostu uważam, że masz lepiej bo masz dzieci, tzn. jak Ci jest źle i wpakuje Ci się na kolana córcia i powie mamo kocham Cię od razu lepiej się robi na duszy, a przynajmniej tak mi się wydaje. W tym sensie jest lepiej, że masz kogoś dla kogo warto żyć. Zdaję sobie sprawę, że każde dziecko jest ważne i każde kocha się tak samo, zarówno te które jest jak i te nienarodzone, lub nawet te o które się dopiero staramy. Jak poroniłam lekaż powiedział, żebym się nie przejmowała bo to najprawdopodobniej pusty pęcherzyk. Ale mimo wszystko i tak kochałam i kocham tego mojego aniołka, któremu nie udało się przeżyć. Bo bez względu na twierdzenia medycyny co do czasu zaistnienia życia uważam, że życie zaczyna się od poczęcia. I to życie było pod moim sercem 10 tygodni i nic tego faktu nie wymaże i nie zmieni.
        Powoli oswajam się z myślą, że może być różnie, że mogę nigdy nie doczekać się dziecka, jak również z tym że historia może się powtórzyć, ale wcale nie musi. Może kiedyś Bóg obdarzy mnie dzieckiem.

        Ostatnio byłam zła na moją przyjaciółkę, która od chwili poronienia unikała mnie jak ognia. Myślałam, że coś się stało, coś zrobiłam, coś powiedziałam,.... Albo że po prostu tylko mi się wydawało, że to przyjaźń. Wczoraj zadzwoniłam do niej po raz kolejny i w końcu dowiedziałam się co się działo. Moja przyjaciółka starała się mnie w dziwny sposób chronić przed wpadnięciem w depresję, przed smutkiem. Bo w chwili kiedy ja poroniłam ona dowiedziała się, że jest w ciąży i nie umiała mi o tym powiedzieć. Niestety teraz jest w szpitalu. Zaczął się 29tc a ona może w każdej chwili urodzić. Na szczęście leki które dostaje powstrzymują skurcze. Bardzo się o nią boję.
        Ale głęoko wierzę, że dziecko urodzi się całe i zdrowe.

        Czemu ten świat jest tak zorganizowany, że człowiek który chce mieć dzieci nie może po prostu zajść w zdrową ciążę i cieszyć się nią przez 9 miesięcy?
        • krispii po wizycie 13.08.08, 17:04
          nadal mam leżeć jak najmniej wstawać bo dziecko strasznie się pcha główką na
          świat(czyli bez zmian).
          Co tydzień mam dostawać zastrzyki Kaprogestr domięśniowo zebym nie miała
          skurczy, dzisiaj juz dostałam pierwszy dwie ampułki.
          2 września mam pojsc do szpitala na badanie KTG i USG jeżeli będzie dobrze
          towyjdę i 10 wrzesnia mam nastepną wizytę, a jeżeli bedą skurcze to zostane i
          bedę już rodziła, juz wtedy nie beda mi podtrzymywali porodu. Nie jest źle, oby
          mała jeszcze troszkę posiedziała w brzusiu smile
          • malyduszek Re: po wizycie 13.08.08, 19:03
            Krispi bardzo się cieszę, że z Wami wszystko ok. Mocno trzymam kciuki żeby mała mocno się nie śpieszyła.
            pozdrawiam
          • glorcia Re: po wizycie 14.08.08, 08:36
            tak trzymac czyli liliana - trzymaj sie w srodku jeszcze troche! smile
    • glorcia piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 10:07
      znow cisza... moze przed burza, czyli wylewem 2 kresek i wyjsciem
      jakiegos bobasa na swiatlo dzienne?! Zapewne pierwsza bedzie adada z
      tym bobasem smile a z 2 krechami... kto wie smile trzymam kciuki za
      wszystkie starajace sie smile
      dzis sloneczko u mnie smile pracowity weekend przede mna smile i jutro
      wybieramy farbe, by wymalowac sypialnie! smile
      • bell1977 Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 11:01
        Glorciu smile Kochana jesteś, zawsze podniesiesz na duchu smile
        Oby Twoje słowa były prorocze...
        U mnie tempka jak na razie pnie się w górę, dziś jest 5 dzień wyższych temperatur, tyle czasu jeszcze do 14 dnia... Ale w poniedziałek idę do pracy i nie będzie czasu na rozmyślania smile
        I chwała Bogu, bo niemyslenie o ciąży strasznie trudne jest...
        Miłego piątku.

        PS
        Jaki kolor planujesz w sypialni?
        • malyduszek Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 11:13
          No ja z 2 kreseczkami na pewno nie będę pierwsza, a już na 100% nie w tym
          miesiącu, chyba że zdarzy się cud. Wczoraj byłam na usg jajników, a one chyba
          też poszły sobie na wakacje, bo nie ma żadnego pęcherzyka. I nawet nie zanosi
          się na niego. Co jeszcze dziwniejsze, temperatura mi spadła i zaczęły boleć
          jajniki. Mam tylko nadzieję, że to przejściowe. Za miesiąc kolejne usg i się
          okaże czy ja wogóle mam jeszcze owulacje, czy mi się na dobre zatrzymały.
          Prawdę mówiąc to mam doła i nic mi się nie chce. Może po prostu dziecko nie jest
          mi pisane.
          • bell1977 Małyduszku 15.08.08, 11:31
            wiesz co mi powiedział mój gin? Że przy dzisiejszej wiedzy medycznej, wszelkie problemy hormonalne są do wyregulowania lekami, tylko musisz trafić do dobrej kliniki, gorzej jeśli są niedrożne jajowody (czego ja się boję najbardziej) bo tu już trzeba użyć metod inwazyjnych HSG i laparoskopii...
            Opowiadał mi o pacjentce, która w wieku 25 lat zaczęła przechodzić menopauzę, nie było jajeczkowania, straciła miesiączki i mój gin wysłał ją do pewnej kliniki leczenia niepłodności, i tam przeprowadzili u niej taka kurację hormonalną, że zaszła w ciążę i to bardzo szybko.
            Dlatego Duszku nie zamartwiaj sie bo po pierwsze, jeszcze wszystko jest możliwe a po drugie nawet gdyby Twoje najczarniejsze sny się sprawdziły, to istnieją kliniki, które sobie z takimi problemami radzą na co dzień.
            Głowa do góry kochana, ściskam Cię mocno bo wiem jak się czujesz, ale będzie dobrze, jeśli chcesz to ja zapytam mojego gina co to są za kliniki i w jakich miastach sie znajdują.
            • malyduszek Re: Małyduszku 15.08.08, 12:41
              Ja postanowiłam, że zamiast faszerować się lekami powtórzę badania hormonalne.
              Może prolaktyna jest za wysoka, albo nie daj boże przyplątała się toksoplazmoza.
              Przynajmniej będę wiedziała, czy podstawowe hormony są w porządku czy mam się
              martwić. Bo to łykanie hormonów bez badań lekko mnie wkurza. A jak do końca roku
              się nie uda to wtedy się do Ciebie zgłoszę. We wrześniu minie rok odkąd
              rozpoczęliśmy starania. I to co najbardziej mnie wkurza to teksty w stylu
              jeszcze jest pani młoda po co się pani spieszy. Jak będzie pani miała 30-kilka
              lat to zaczniemy się denerwować. Dlaczego Ci lekarze są tacy bezduszni.

              Moja koleżanka wylądowała na początku 7 miesiąca ze skurczami. To skurczybyk
              zamiast ją pocieszyć, żeby się uspokoiła powiedział, że jak teraz urodzi to
              dziecko nie ma szans na przeżycie. A przecież nie raz pisali że malutkie dzieci
              ratowali i że żyją i często obywa się bez większych komplikacji. Zamiast dać
              nadzieję, to wpędzają w depresję. Może jakby sami przeżyli sytuację w której
              bali by się o dziecko czy to poczęte, czy też takie z którym są trudności w
              poczęciu to może byliby lepiej nastawieni do pacjentek i z jakimś współczuciem
              czy choćby zrozumieniem do nich (nas) podchodzili.
          • glorcia Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 11:40
            Malyduszku! wiem,ze ci ciezko, wiekszosc z nas przeszla przez
            rozterki i strach... utrate nadziei... ale trzymaj sie smile wczoraj
            ogladalam fajny film, facet przygotowywal sie do przeplyniecia
            kanaly miedzy anglia a francja... w skrocie: zwatpil w polowie w to
            wszystko... gdy byl na basenie, zobaczyl grupke dzieci z porazeniem
            mozgowym (przykorcz miesni miedzy innymi): dla nich przeplyniecie
            jednej dlugosci basenu bylo jak dla niego ten kanal... i choc
            zabieralo im to strasznie dlugo i w ogole, to nigdy sie nie
            poddawaly... i to go natchnelo... i sie nie dal. Trenowal dalej i
            przeplynal smile I takiego natchnienia Ci zycze smile

            a a'propos koloru w sypialni: zielen. mam taka dosc chlodna obecnie,
            chce wciaz jasna, ale ciepla smile
            • anulka0as Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:31
              hej dziewczynki, czytam was i czytam ale jakos niepisalam, krispi
              trzymaj sie, opowiadalabys swojej dzidzi ze tu wcale nie lepiej i
              zeb jej sie tak niespieszylosmile Ja ostatnio mialam dziwne dni, w
              poniedzialek szkole rodzenia cos w tym stylu, babka gadala o
              porodach roznych znieczuleniach tak sie nasluchalam ze potem mi sie
              nsilo ze rodze i trzymalam bo nie mialam jeszcze spakowanej torby do
              szpitala! jak sie obudzilam to brzuch mnie tak bolal bo wszytskie
              miesnie mialam zacisniete a jak je lekko rozkorczylam to ledwo
              zdarzylam do ubikacji. A potem dzwonilam do mamy i ona po dłyzszym
              kreceniu wkoncu odwarzyla sie powiedziec mi ze moja kuzynka juz
              urodzila, miala termin zblizony do mojego, ale cala ciaze miala
              komplikacje;/ mial byc chłopczyk a urodzila sie dziewczynka lezy
              biedna w inkubatorze, ale ma sie dobrze, troche to przezylam bo
              uswiadomilam sobie ze ja tez moge urodzic wczesniej;/ taka zamyslona
              chodzilam ze sie wywalilamsad przed praca slisko bylo i lekko z gorki
              upadlam na kolana i dłonie, brzusio zostal wysoko ale sie
              wystraszylam, wybilam sobie chyba palca w lewej rece srodkowego bo
              strasznie bolal i spochl najgorsze ze mam na nim pierscionek ktory i
              tak niemoglam zdjac a teraz jeszcze spochł wiec troche sinie, kolana
              poobijane jak bym z 10razy upadla, ehh poczulam sie jak sierotkasad
              ostatnio czesto sie potykalam maz sie dziwil no ale brzuio juz duzy
              troszke mi ciezko.
              A i jeszcze bylam dzis u lekarza na kontroli czekalam pol godziny,
              inni tylko wchodzili i wychodzili wkuzylam sie bo ostatnio mnie
              zarejestrowali do wioski obok ale nic niepowiedzieli i tez tak sobie
              czekalam! no ale sie zis doczekalam ale dzidzia poszla spac tak sie
              skulila ze az sie pan wystraszyl i pierw przylozyl takie zwykle
              urzadzenie zeby uslyszec serduszko apotem takie na glos dla mnie, no
              ale fikala fikala ile mogla czekac akurat sie zmeczyla jak ja
              pogniutl i skonczyl badac to znow sie rizpychałasmile) Ta moja dzidzia
              kochana juz bym chciala ja przytulicsmile)
              • bell1977 Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:35
                Anulka, Ty uważaj na siebie!
                No i nie wywalaj się wink
                A właściwie to na kiedy masz termin?
                Dużo Ci jeszcze zostało?
                Buziaki ślę.

                Małyduszku, odezwij się koniecznie!!!!!!!!!! sad
                • malyduszek Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:43
                  Napisałam ciut wyżej smile Jestem u mamy a tu z netem ciężko, bo często zrywa
                  połączenie smile
                  • bell1977 Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 12:50
                    Dobrze, kochana, że masz do tego takie zdrowe podejście, ściskam mocno, a w
                    razie czego to wezmę od mojego gina adres tej kliniki, chociaż mam nadzieję, że
                    nie będzie potrzebny...
                    • malyduszek Re: piatkowe ploteczki :) 15.08.08, 17:33
                      Podejścia wcale zdrowego nie mam. Wczoraj ostro się popłakałam i prawdę mówiąc mam dość. A jak pomyślę, że może się skończyć jak pierwszym razem to wogóle ogarnia mnie niemoc i zwątpienie. Po prostu boję się, że historia się powtórzy. Boję się, że nie będę miała dziecka. A cały ten czas oczekiwania co dalej, jakie znów badania, ect. , żeby owu wróciła. Po prostu mam dość.
                      • anulka0as A dzis juz sobota:) 16.08.08, 17:01
                        hej dziewczynki
                        bell uwazam uwazam staram sie teraz chodze duzo wolniej bo sie
                        wystraszylam. termin mam na 11.10 czyli jak dla mnie wychodzi teraz
                        32 tydzien ale lekarze tu co chwile mi odejmuja tzn nic nie mowia
                        ale jak potem patrze w karte ciazy to tam zawsze tydzien przy dacie
                        wpisuja bylam wczoraj i napisal mi 30! i ze kolo 9.09 mam isc znow i
                        ze to bedzie 34. wiec ja juz nic nierozumiem jeszce troche to wedlug
                        nich urodze w listopadzie, z usg data byla taka sama jak z
                        miesiaczki raczej napisala mi babka ze na 12.10 to prawie to samo a
                        oni sobie z jakis kalendarzykow wyliczaja i ja coraz mladsza ta
                        ciaze mam skaplam sie wczoaj w domku po wizycie wiec sie niepytalam
                        nic ale na nastepnej wizycie sie zapytam!
                        Dziewczynki czy ja sie powinnam juz zaczac bac ze to tak w kazdej
                        chwili moze sie stac, juz 32 za tydzien 33 a ja jade do polski autem
                        moj maz troszke jest przerazony boi sie zebym nieurodzila w aucie
                        ale ja czuje sie dobrze i bardzo chce jechac. Wiecie tu w anglii to
                        niezagladaja nigdzie, poslucha serca dziecka i mowi ze wszytsko jest
                        ok a ja nie wiem czy mi sie szyjka skraca czy co kiedy ten porod,
                        nie mam zadych skorczy jeszcze, to chyba jeszcze nie predko???? To
                        moja pierwsza ciazabig_grin mozna sie domyslec po tym co piszesmile ale
                        dziewczynki ja sie troszke zaczynam obawiac bo nie wiem jak to
                        bedzie no i kiedy....

                        Małyduszku a jak twoj lekarz ma takie podejscie to nie wiem moze go
                        zmien;/ jak bys miala 30-pare to powie " a no trzeba bylo wczesniej
                        myslec o dziecku" teraz za wczesnie a potem za pozno...
                        Mam nadzieje ze nie wiedz ze czytam twoje wypowiedzi i zycze ci
                        jaknajlepiej, bedzie dobrze<tuli>smile
                        • malyduszek Re: A dzis juz sobota:) 17.08.08, 08:53
                          Anulka, niestety tutaj o dobrego lekarza ciężko. Wszyscy są super gdy nie ma problemów. A ten do którego chodzę ma bardzo dobre opinie jeśli chodzi o problemy z zajściem i donoszeniem. Na razie poczekam. Niestety na fundusz zdrowia nie dostanę skierowania na badania, nawet te podstawowe. Ale zrobię je sama. Zaszkodzić nie zaszkodzi jak sprawdzę poziom hormonów i zrobię ogólne badania krwi.

                          A jeśli chodzi o ten 30tc, to spotkałam się w jakiejś książce (takiej o rozwoju ciąży dla kobiet - nie w medycznej), że tygodnie ciąży były liczone tak jakby od okresu +2 tygodnie od miesiączki. Więć pewnie co lekarz to liczy inaczej smile Grunt, że termin jest ten sam smile
    • bell1977 Hej, hej 17.08.08, 21:41
      Witam sie i znikam>
      Jutro do pracy, pierwszy dzień po urlopie....
      Oj, ciężko będzie sie przystosować...
      Ale ja widzę w tym dobre strony, nie będę miała czasu na myślenie o ciąży smile
      Spokojnej nocy smile
      • zabcia35 Re: Hej, hej 17.08.08, 22:02
        Witam się i znikam smile
        Podobnie jak Bell nie mam nareszcie czasu na myslenie o ciąży smile
        ZACZĘLIŚMY REMONT smileObrzydliwy bałagan, padam z nóg i cudownie
        zapominam na pare minut o zachodzeniu w ciązę.Ba, nawet nie wskazane
        bym zaszła w tym cyklu z przyczyn remontowych.
        Spokojnej nocki smile
        • glorcia :) 18.08.08, 10:58
          hej pojawiajace sie i znikajace smile u mnie malowanie sypialni, wiec
          tez maly remoncik w sumie smile
          Pozdrawiam!
          Ja ok, deszcz pada, ale chlodno, wiec sie ciesze smile
          • krispii witam i żegnam 18.08.08, 19:21
            kochane jak wiecie grozi mi poród przedwczesny....bardzo się tym martwię...nie
            mogę się normalnie załatwić w toalecie...bo się boję...nie mogę w nocy spać bo
            ciągle mi się śnią porody, że to już itd...
            W dodatku przesiaduję non stop w internecie i czytam na temat wcześniaków....co
            mi chyba źle służy...
            Chciałabym wytrzymać jeszcze 3 tygodnie do 36 t minimum, a dzisiaj zaczął się
            dopiero 33tc.....dlatego postanowiłam, że zniknę na te 2-3 tygodnie....za bardzo
            się nakręcam i bardzo źle to znoszę.
            Muszę znaleźć sobie zupełnie inne zajęcie.
            Proszę nie gniewajcie się!
            Jakby coś się działo jestem pod telefonem...no i oczywiście dam znać w razie czego.

            Trzymajcie się ciepło kochane!
            Małyduszku, Żabciu, Bell zaciskam mocno swoje piąstki za Was!!!

            Proszę dajcie mi znać jak pojawi się dzidziuś ploteczkowy smile

            Całuje Was mocno...papa
            • bell1977 Re: witam i żegnam 18.08.08, 19:43
              Krispinka, trzymaj się, oby maleństwo jeszcze sie wstrzymało. Wiem co czujesz mój Michał też pchał sie na ten świat i to już od 6 miesiąca z trudem go powstrzymaliśmy, mój lekarz i ja, i urodził się dopiero w 37 (o ile dobrze pamiętam) tygodniu ciąży.
              Trzymam kciuki, ale zaglądaj chociaż od czasu do czasu do nas, nie zaglądaj na żadne strony o wcześniakach bo na pewno urodzisz o czasie, tylko na ploteczki!!!
              Buziaczki ślę kochana no i mam nadzieję, że zajrzysz za jakiś tydzień żeby sprawdzić jak skończył sie mój 12 cykl (oby się nie skończył przez najbliższe 9 miesięcy...)
              smile
            • grochalcia Re: witam i żegnam 18.08.08, 20:52
              no widzisz-mowilam, ze nie powinnam Cie odwiedzac. mialam nosa, ze nie mialas na
              to ochoty przez sresy.odpoczywaj i sie nie zamartwiajsmile

              trzymaj sie kochana!
              • glorcia Re: witam i żegnam 19.08.08, 10:01
                Krispii - sciskam! bedzie dobrze! wycisz sie i trzymaj 2 w 1 ile sie
                da smile Bedziemy wysylac podtrzymujace na duchu i nie tylko wibracje smile

                • adada30 Re: witam i żegnam 19.08.08, 10:41
                  Krispi zaciskam łapki za to aby twój dzieć jak najdłużej posiedział
                  w brzusiu!!!!! Uszki do góry!!!!

                  Mój (póki co) mógłby pomału wychodzić. Dziś skończyłam 38 tc.
                  Pozdrówka kochane dziewuszki1
                  • glorcia wtoreczek :) 19.08.08, 11:50
                    Pozdrawiam wszystkich na forum, cicho tu u nas ostatnio, ale nie
                    szkodzi. Raz cisza, raz burza wpisow, samo zycie. Ja siedze w pracy,
                    szefowa u dentysty i entuzjazmu do roboty brak... coz, tak bywa smile
                    Poza tym nic nowego... Hej smile
                    • malyduszek Re: wtoreczek :) 19.08.08, 19:50
                      Witam.
                      Jutro mam kolejne badania i mam nadzieję, że będą lepsze niż te ostatnie.
                      Dlatego proszę trzymajcie kciuki, za badania i za ważny dla mnie dzień(oj jutro
                      będzie napięty plan dnia - ważny dzień nie dotyczy bynajmniej badań, tylko się
                      zbiegł z nim w czasie smile ).
                      Wszystkim dziewczynom życzę miłego dnia.
                      Z niecierpliwością oczekuję na nowe wiadomości dwukreseczkowe.
                      A także na pierwsze maleństwo ploteczkowe.
                      PS. Zaglądam tutaj często, ale nie gniewajcie się jakoś ostatnio nie mam siły i
                      ochoty pisać. Może dlatego, że tak mało nas oczekujących na 2 kreseczki zostało,
                      a przyszłym mamom jakoś głupio zawracać głowę. Także jestem z Wami całym sercem,
                      ale chyba na razie rzadziej będzie mnie tutaj widać.
                      Miłego dnia
                      • efii Re: wtoreczek :) 19.08.08, 23:08
                        ja tez ciagle z Wami jestem chociaz tak rzadko pisze winkniewiem czy jeszcze mnie
                        ktos pamieta wink
                        ja nadal zaliczam sie do tych oczekujacych na 2 kreseczki smile
                        pozdrawiam Wszystkich smile
                        • glorcia witam wszystkich! 20.08.08, 10:02
                          tak wlasnie przeczytalam wpis malegoduszka i sciskam... tobie glupio
                          pisac o staraniach, mi o kopniakach z brzuszka mojego... ale mysle,
                          ze powinnismy pisac... dlatego ten nasz watek ma nazwe ploteczki...
                          bo plotki sa o wszystkim... smile
                          Pozdrawiam!
                          • adada30 Re: witam wszystkich! 20.08.08, 10:18
                            ja tez się przywitam!
                            Małyduszku życzę dwóch krech! Serio!!!!!!

                            Ja zaczęłam 39 tydzień.
                            I nic.......

                            Czekam dziewuszki i życze wszytskim udanego dzionka.
                            Zmykam na zakupy!
                            • bell1977 Re: witam wszystkich! 20.08.08, 12:20
                              Efi, zostań już z nami, raźniej będzie nam starającym, już jest nas 4 a nie 3.

                              Małyduszku, ściskam, nic nie będę pisać, rozumiemy się bez słów...

                              Adaśka, wypuść już to maleństwo!!!!! wink)))))))

                              Żabciu, odezwij się.

                              Krispi, jeśli nasz czytasz, przesyłam buziaczki, odezwij się jak będziesz miała siły.

                              Pozdrawiam wszystkich u mnie urwanie głowy, jak to w szkole przed rozpoczęciem roku smile
                              • malyduszek Re: witam wszystkich! 20.08.08, 19:27
                                Witam smile
                                Krispi przesyła pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn. Mąż ją pilnuje, na jej własną prośbę, żeby nie zaglądała na forum. W ciąży spokojna mama to spokojne dziecko.

                                Dzisiaj po usg mam mega doła. Kolejny cykl, tym razem z lekami, a u mnie zespół policystyczny na obu jajnikach. Owu nie będzie i póki co maleństwa też. Dlaczego ja kurcze muszę mieć zawsze przeczucia które się sprawdzają?? Jutro umówię się do gin i pokażę to usg. Ciekawe co powie. Pewnie że mam czas.
                                • grochalcia Re: witam wszystkich! 20.08.08, 19:55
                                  malyduszkusmile nie trać wiary!!! tak mocno wam dziewczyny kibicuje...ale to jest
                                  tak jak pisala glorcia-glupio nam opisywac jak my sie czujemy skoro Wy czekacie
                                  na II kreseczki. dlatego tak rzadko tu sie pojawiam. bo wiem, ze po poronieniach
                                  tez znikalam stad bo nie moglam znow czytac o ciąży..

                                  kibicuje wam wszystkim goraco!!!!
                                  • glorcia Re: witam wszystkich! 20.08.08, 23:02
                                    dokladnie grochalciu... dokladnie... glupio tak. ale razem razniej,
                                    wiec trzymajmy sie smile
                                    dobranoc smile aby jutro przynioslo same dobre wiesci smile
                                    • anulka0as Re: witam wszystkich! 21.08.08, 16:30
                                      hej dziewczynki a ja sie chcialam z wami na tydzien pozegnac, bo
                                      jade do polskismile)) a tam pewnie nie bede miala czasu wejsc na neta,
                                      mamy zamiar kupic tam wozek zabrac zeczy dla dzidzi od kuzynki nio i
                                      wrocicsmile trzymajcie dziewczynki kciuki zebym wytrzymala ta podroz
                                      czuje sie dobrze wiec mam nadzieje ze tak zostaniesmile
                                      Aha i po powrocie chce poczytac o nowinkach takich jak noweII
                                      kreseczkismile i pierwszym ploteczkowym bobaskusmile to sie starac
                                      proszesmile przesylam fluidki ciazowe a moja Maja kopniaki (czasem to
                                      juz bolasad )
                                      Trzymajcie sie dziewczynkismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka