Dodaj do ulubionych

Straszny dół- drugi chłopak

10.04.08, 09:41
Dziewczyny nie wiedziałam, że tak to przyjmę. Na usg lekarz powiedział mi że
chłopak jak tak lala. Cała energia ze mnie opadła, wcale nie cieszę się
dzieckiem, jestem zrezygnowana i rozczarowana. Na ulicy nie mogę patrzeć nawet
na małe dziewczynki bo zaraz płaczę, horror horror
Obserwuj wątek
    • emilisitos Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 09:47
      Kochana! My z mężem chcieliśmy dziewczynkę, tylko żeńskie imiona wymyślaliśmy...
      a tu okazało się, że będzie chłopczyk.Faktem jest ,że to 1 dziecko,ale uwierz mi
      pokochasz je tak samo jak kochałabyś dziewczynkę! Tego Ci życzęsmile
      Ja na początku też byłam rozczarowana,mąż pewnie też, ale nie dawał poznać po
      sobie. To przejdzie.
      Teraz cieszymy się,że to już niedługo,że zdrowy,że prawidłowo się rozwija w
      brzuszkusmile
      POzdrawiam cieplutko,będzie dobrze
      Emilia ,34 tydz ciąży
      • mamik3 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 10:05
        Dziękuję ci za słowa otuchy. Najgorsze jest to że mnie to w ogóle załamało. Do
        takiego stopnia że wręcz nie chcę tego dziecka. oglądałam różne kołyski teraz
        stwierdziłam że nic mu nie będę kupować, przywiozę ewentualnie stare rzeczy po
        Patryku dopada mnie jakiś obłęd
        • ola2811 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 10:23
          Przejdzie Ci, zobaczysz, ja teżchciałam dziewczynkę, mam chlopca,
          teraz staramy się o maleńką ole ale jak wyjdzie jędrek też bedzie
          ok smile mam takiego fajnego synka, że moze być drugi smile pozdrawiam
          • mamik3 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 10:35
            Jak staraliśmy się o dzidziusia nie nastawiałam się na płeć, było mi wszystko
            jedno. Tak mi się hormony poustawiały że jak tylko wyobraziłam sobie małą
            dziewczynkę to chciało mi się nawet skakać z radości. Teraz o zgrozo uważam że
            poród to stanowczo już za duże poświęcenie a dziecko zaczęłam traktować jak
            pasożyta. Nie wyobrażam sobie że będę musiała poświęcić siebie swój czas. Boże
            ja chyba zwariowałam cały czas płaczę i boli mnie głowa
            • aleksa51 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 10:46
              Może postarasz się znaleźć w tym wszystkim jakieś plusy?
              Ja bardzo chciałam dać mężowi syna, bo on bardzo tego pragnie. Tym
              czasem będzie dróga córka. Myślałam, że mi samej nie zależy, ale
              czuję się jakoś tak trochę rozczarowana, chyba też chciałabym syna.
              Z pewnością się przyzwyczaję do stanu rzeczy, bo na razie to świeży
              nius (wczorajszy). Nie będę robić sobie wyrzutów, że czuję zawód, w
              końcu staraliśmy się, aby płodzić maluszka jak najbliżej owulacji,
              żeby zwiększyć szansę na chłopca. Mniej będą mnie kosztowały
              ubranka, bo pełno dziewczęcych mam. Poza tym jestem mega szczęśliwa,
              że dzieciątko jest zdrowe (jedną ciąże straciliśmy). Niestety raczej
              syna już mieć nie będę, bo mój mąż nie planuje więcej dzieci.
              Ale kiedy wczoraj patrzyłam na monitor i podziwiałam maleńkie
              rączki, stópki, widziałam jak mała ziewa i ci chwilę otwiera buźkę,
              a potem na 4d zobaczyłam, że do tatusia podobna, to nic innego na
              świecie nie było ważne.
              Mam nadzieję, że szybko ci to minie, ale sama też musisz się o to
              starać.
              Życzę dużo radości!!
              • 74agajg Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 10:59
                Znam to uczucie ale nei martw się przejdzie Ci.
                Zawsze chciałam mieć syna, jak zaszłam w 1 ciąże mój mąz nawet nie
                dopuszczała mysli że bedzie chłopiec robił to tak sugestywnie że i
                ja uwierzyłam i miał rację. Za drugim razem wparłam sobie do łba że
                teraz to już napewno będzie chłopiec, młoda była bardzo uparta i nie
                chciała się na Usg ujawnić, ale z racji tego że w domu już była
                strasza córa, które też bardzo chciała braciszka.... To kobieca
                intuicja podpowiedziała że trzeba dziecku tłumaczyc że nie zawsze
                jesttak jak się chce, że nie mamy na to wpływu , że najważnjiesze
                żeby było zdrowe. Tłumaczyłam że co jak bedzie dziewczynak to ją
                zostawimy - i moja wtedy prawie 5 córka mówiła no nie mamusi bo
                przecież to nasz dzidziuś, nawet jak bedzie dziewczynką to i tak
                jest nasz ..... I nie wiem czy jej to bardziej tłumaczyła, czy sobie
                najważniejsze że tłumaczyłam bo jak widać w mojej sygnaturce
                urodziłam drugą córę smile)))
                Byłam troszkę zawiedziona, ale kocham te moje dziewczyny nad
                zycie smile)))
                Wszystko się ułoży zobaczysz życze Wam dużo spokoju i zdrówka. Bo
                najważniejsze żeby dzidziol był zdrowy.
              • mamik3 Re: wspólnie z aleksą 10.04.08, 11:00
                Mój nius też jest wczorajszy witaj w klubie. 1,5 roku analizowałam cykle żeby
                mieć dziewczynkę. Udało nam się 11 dnia cyklu ale podobnie jak ty straciłam
                dziecko w 12 tygodniu podejrzewam że była to moja królewna. Próbowaliśmy dalej i
                tego małego zrobiliśmy w 12 dzień najwidoczniej zły dzień wygrał chłopak. Siedzę
                na zwolnieniu a teraz z chęcią wróciłam do pracy. Nie chcę nawet o tym myśleć
                że jestem w ciąży
                • ola2811 Re: wspólnie z aleksą 10.04.08, 11:06
                  mamik3 opamiętaj się , ( bez urazy), może pogadaj z kimś, dlugo,
                  nie wiem czy jesteś wierząca, ale to tez pomaga ( modlitwa), no i
                  glowa do gory, i nie pisz, że nie chcesz ( samospelniajaca sie
                  przepowiednia_, nie kuś losu
            • j04nn4 mamik3 nie grzesz dziewczyno bo cię bóg ukara 11.04.08, 13:35
              i zabierze Ci to dziecko. Rozumiem, że można być rozczarowanym. Ale
              nie tak strasznie negatywnie nastawionym. Przecież to Twoje dziecko,
              chciane, z miłości, ono Cie już kocha. Nie odtrącaj go tylko
              dlatego, że będzie chłopaczkiem a nie dziewczynką. Pozdrawiam i
              życze abyś pozytywnie nastawiła się do tej sytuacji, ważne by
              maleństwo było zdrowe.
        • milena176 do mamik3 10.04.08, 13:51
          po prostu odjęło mi mowę jak przeczytałam co piszesz!!! ZGROZA
          wejdź sobie może na forum o poronieniu i poczytaj sobie o
          prawdziwych problemach!!!! tobie się w głowie poprzewracało!!!!
          Ludzie starają się o dzieci, nie mogą ich mieć albo je tracą...
          poczytaj sobie!!! a ty z takim problemem, że będziesz mieć drugiego
          synka.... SZOK!!!! normalnie co z ciebie za kobieta... brak mi
          słów...
          • fantastic-milka Re: do mamik3 19.04.08, 19:20
            kobieto jesteś walnięta i to tak pożądnie - tacy ludzie nie powinni
            mieć wogóle dzieci!!
          • kzj31 Re: do mamik3 20.04.08, 23:01
            Hej...
            Czytam wasze posty o tym jak bardzo chcialybyscie synka lub
            dziewczynke i jakie to straszne bo urodzi sie wam synek kiedy akurat
            planowalyscie coreczke... Tez jeszcze pol roku temu tak planowalam
            az do momentu gdy gin na usg powiedziala mi ze moje dziecko nie
            zyje. Nie wiedzialam wtedy czy to byl chlopiec czy dziewczynka, i
            nie mialo to dla mnie zadnego znaczenia - bol po stracie bylby taki
            sam bez wzgledu na plec. Teraz zagladam tu do Was czasem, juz coraz
            czesciej bo znowu zaraz zaczniemy sie z mezem starac. Teraz juz
            niczego nie planujemy, ani plci, ani znaku Zodiaku, ani tego jakie
            bedzie nasze dziecko - jedyne czego chcemy to zeby sie urodzilo i
            bylo zdrowe. Zycze Wam zebyscie mialy zdrowe dzieci i popatrzyly na
            swoje problemy z troszke innej strony wink
        • ewuncia.a Re: Straszny dół- drugi chłopak 12.04.08, 16:32
          Mamik3, Ty chyba oszalałaś - co Ty wypisujesz.
    • mamik3 to co piszecie podnosi na duchu 10.04.08, 11:11
      To co piszecie podnosi na duchu. Odczuwam że nie jestem sama z podobnymi
      myślami. Najgorzej boję sie że ja go nie pokocham zamiast radości będę zajmować
      się nim z obowiązku i narzekać że zamiast rozwijać się w pracy muszę siedzieć i
      myć kolejne jajka
    • czekoladkamilka1 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 11:19
      po co wogóle decydowałaś się na ciążę??? Zawsze jest 50 na 50.
      Trzeba było sobie zadoptować. Ja też niedługo urodzę 2 syna i jakoś
      nie robię z tego problemu. Dla mnie Twoje zachowanie jest bez sensu.
      Zastanów się.
      • ola2811 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 11:31
        Podpisuje się milka pod tym , chyba bk trzeba zostawić ( bez
        komentarza)
      • mamik3 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 11:31
        Mąż widząc jak leżę cały dzień w łóżku z torbą chusteczek nic nie jedząc też
        każe mi się nie przejmować bo chłopaki córki przyprowadzą. Pytam się go więc
        jakie????? Mój 6 letni syn stwierdził że to jest nasz dzidziuś i będzie kochał
        wszystko co się urodzi. A ja wyrodna matka najchętniej wyskoczyłabym przez
        okno. Masz już depresję po porodową przed porodem??/ To nie wyobrażam sobie
        siebie po porodzie. Przeniesienie na oddział psychiatryczny
        • ola2811 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 11:33
          6 latek ma rację , skup się na tym żeby zdrowe dziecko bylo smile no i
          nie rycz bo nie ma o co, naprawdę.
          • mamik3 Re: Dzięki Ola 10.04.08, 11:41
            Macie rację. Muszę znaleźć sobie jakiś punkt zaczepny bo inaczej biada mi. Taka
            desperacja doprowadzi całą moją rodzinę do ruiny. Tylko jak zejść z tej
            parszywej ścieżki rozpaczy. zawsze chcieliśmy trójkę dzieci ,mój mąż stara się
            mnie pocieszyć że mamy jeszcze jedną szansę. Ale ja już nie chcę bo jak byłby
            trzeci chłopak kula w łeb. czy można w ogóle zaplanować sobie dziewczynkę???????????
            • spaska czy płeć jest tak istotna? 10.04.08, 11:50
              Ja mam córkę, teraz jestem w drugiej ciąży i podobno ma być
              chłopczyk. Tak wyszło, nie planowaliśmy płci, nie liczyłam dni
              cyklu, po prostu kochaliśmy się żeby spłodzić DZIECKO.Przy pierwszej
              ciązy mąż liczył po cichu na synka, jest córka poza którą świata nie
              widzi, zakochał się do szaleństwa i wcale nie kochalibysmy jej mniej
              czy bardziej gdyby miała siusiaczka. Teraz płeć też nie miała
              żadnego znaczenia, byłaby druga córa -też fajnie. Rodzenie dzieci to
              nie zakupy w sklepie.Nie da się wybrać tego co byśmy chciały, z
              resztą to bez sensu i jakieś takie niedojrzałe...
              • mamik3 Re: czy płeć jest tak istotna? 10.04.08, 12:01
                Pomimo wszystkiego tak ci spaska zazdroszczę że masz dziewczynkę, że same łzy mi
                napływają do oczu. Gdzie nie zobaczę dziewczynkę w wózku to od razu płaczę.
                Martwi mnie moje myślenie, bo tak naprawdę to masz rację. Moje nastawienie
                zburzyło całą moją radość z życia i dotyka istotę która się oto nie prosiła
              • malgosiek2 Re: czy płeć jest tak istotna? 10.04.08, 12:57
                No ja też do końca tego nie rozumiem tego zjawiska.
                Czy naprawdę tak bardzo istotna jest dla Was płeć?
                Mam dwóch synów i naprawdę wierz mi,ze dla mnie nie istotna była płeć.
                Ważne,ze całe i zdrowe.
                Czy inaczej bedziecie kochać drugą córkę czy syna?
                Oj przesadzacie trochę jednaksmile
                Świat sie nie zawali i chyba rozpacz z tego powodu nie ma sensu.
                Cieszę się,ze mam dwóch synów i już,bo nie mam wyjściasmile)))
                Nie wszystko w życiu jest tak jak chcemy,bo by dopiero było.
                Pzdr.Gośka
                • mamik3 Re: czy płeć jest tak istotna? 10.04.08, 13:13
                  Z losem tak naprawdę jest się bardzo ciężko godzić. Marzyły mi się lalki i
                  kucyki, a nie wycieraki i sztruksy, półki z samochodami i dinozaurami. Mam tego
                  dosyć już przez 6 lat nic innego nie słyszę tylko smoki rycerze, nic innego nie
                  kupuję tylko spodnie i bluzy. Tak bardzo tęsknię za królewną, że chyba
                  specjalnie nie mogę jej mieć. Zapewne mój chłopczyk zszedłby na drugi plan.
                  • malgosiek2 Re: czy płeć jest tak istotna? 10.04.08, 13:36
                    No mówi sie trudno,że masz dość i zyje dalej.
                    Olaf ma teraz 10 lat jest maniakiem samochodowym.
                    W domu mam cały przekrój aut,od modeli już retro do formuły 1.
                    Ogląda wyścigi,rajdy,gry na kompie,hot whellsy,gazetki etc.
                    I co z tegosmile)
                    Każdy ma jakiegoś bzika.
                    A jak byś miała dziewczynkę to miała byś dość różu,lalek
                    barbie,wózków,kosmetyków dla dziewczynek i innych akcesoriów.
                    No to bardzo dobrze z tego wynika,ze będziesz miała drugiego syna,bo byłby
                    biedny uczuciowo i odtrącony,a dziecko wyczuje kiedy rodzice go traktują inaczej.
                    Nie gadaj pierdół więc,bo zaczynasz bredzić.
                    Weź sie w garść.
                    Pzdr.gośka
                  • memphis90 Re: czy płeć jest tak istotna? 12.04.08, 13:22
                    Moja siostra bawiła się samochodami, najbardziej lubiła wielką śmieciarkę, nie
                    nosiła sukieneczek, a na widok szczotki do włosów uciekała z krzykiem.
                    Posiadanie jajników nie oznacza, ze dziecko nie będzie lubiło dinozaurów,
                    szczególnie- jeśli wychowuje się ze starszakiem uwielbiającym jaszczurywink Wydaje
                    mi się, że za dużo oczekujesz, masz już w umyśle jakiś urojony obraz idealnej
                    córeczki z kucykami i lalką- a co, jeśli wcale nie będzie taka, jak ją sobie
                    teraz wyobrazasz? Dziecko to nie lalka, którą wybiera się w sklepie w
                    określonymi akcesoriami i ubrankami.
                  • vanillafields Re: czy płeć jest tak istotna? 13.04.08, 01:00
                    Nigdzie nie jest napisane ze jak dzieczynka to od razu sukienusie, warkoczyki i
                    lalki Barbie... Sa male dziewczynki-chlopaczary ktore dra portki nie gorzej od
                    chlopakow haha.
              • mart.a.m Re: czy płeć jest tak istotna? 19.04.08, 23:08
                to jakaś patologia to planowanie płci! Dziewczyny bierzmy to, co
                daje nam los. Żyjąc w czasach gdzie tyle widzi się kalectwa, chorób
                dzieci ktoś ma odwagę narzekać,że urodzi syna a nie córkę??? To
                gorszy gatunek człowieka? Ludzie to są żywe dzieci, nie zabawki
                które można wyrzucić w kąt.Od początku musisz dać mu miłość, nie
                nadrobisz jej braku później. Sama jestem matką dwóch synów i przez
                myśl mi nie przeszło że to klęska. Włos dęba staje, jak mogą
                inteligentne kobiety wierzyć w te "pseudo" 100%metody. Usg nie
                zawsze daje wiarygodny wynik. Nie ma 100% metody antykoncepcyjnej.
                Ale to, co zrzuciło mnie z krzesła to stwierdzenie ze w CV lepiej
                wyglądaja dane ;dwójka dzieci chłopiec i dziewczynka.No to moje Cv
                jest spaprane po prostu. Paranoja...Odbierzcie to jak chcecie ale
                mamy być Matkami dla swoich dzieci a nie tylko kobietami rodzącymi
                je. podr
            • 74agajg Re: Dzięki Ola 10.04.08, 12:01
              Mamik już pisałam zawsze chciałam synka, drugą córe też robilismy
              niby na synka i co i nic kocham diablicę smile))
              W tatmym roku w końcu udało namówić mi się męza na 3 dziecię ja
              zawsze chiałam on mniej ale w końcu mi się udało, po 1 nie poszło
              tak gładko jak przy dziewczynach czyli chcem ciązy i mam jak już się
              udało to ciagle czułam niepokój i skończyło się zabiegiem w grudniu.
              Teraz też jakoś nie mogę zajść i już mi wszytsko jedno czy bedzie
              córa czy syn chcem być w ciązy i urodzić zdrowego dzidziusia, może
              być i 3 córa smile)))
              Głowa do góry masz czas żeby się oswoić tylko musisz znaleźć plusy
              tej sytuacji np. że chłopcy będą się dogadywać.
              A tak jak dziewczyny pisały płeć to loteria i tutaj nie da sie
              niczego zaplanować w 100 %.
              Pozdrawiam i trzymaj siesmile)) Jak znam życie i różne opowieści nawet
              o ciążach mało chcianych to ten synuś bedzie kiedyś Twoim oczkiem w
              głowie i tego Wam życzę smile)))
              • mamik3 Re: Dzięki Agajg 10.04.08, 12:17
                Masz rację. Czas pokaże i uleczy rany. Mam nadzieję że to będzie moje oczko bo
                po moim poronieniu strasznie fiksowałam żeby w końcu mieć małą pocieszkę. Nie
                chciałabym poświęcać szczęścia dla jakiś mrzonek. Może masz rację że to świeże
                rozczarowanie po USG tak na mnie wpływa. Bardzo cię rozumiem jak może ci się
                chcieć kolejnego dziecka bo przechodziłam okropności, żeby w końcu rósł
                brzuszek.Rozmowa z wami jest lepsza jak seans u psychologa. życzę ci powodzenia
                mam nadzieję że urodzę oczko w głowie i pokocham a nie odrzucę
            • memphis90 Re: Dzięki Ola 12.04.08, 13:18
              le ja już nie chcę bo jak byłby
              > trzeci chłopak kula w łeb. czy można w ogóle zaplanować sobie dziewczynkę??????
              > ?????

              A chcesz mieć dziecko czy chcesz mieć- przepraszam za wyrazenie- cip.kę? Bo jak
              chodzi tylko o to, żeby nie miało jajek między nogami, to lepiej odpuśćcie.
              Każde dziecko ma prawo być oczekiwane z radością z powodu swojego istnienia, a
              nie jakichś tam konkretnych cech jak kolor oczu. Jesli nie chcesz dziecka, tylko
              dziewczynkę, to lepiej adoptujcie lub zrezygnujcie. Płci dziecka nie można
              zaplanować, pomijając techniki inżynierii genetycznej- ale czy to jest moralne?
              Czy chciałabyś być "kochana" tylko dlatego, że spełniasz jakies tam urojone
              życzenia rodziców, czy dlatego, ze jesteś- po prostu- iCH DZIECKIEM?
    • gibea Re: Do mamik3 10.04.08, 12:18
      Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazic co czujesz, bo męzem
      dopiero starmy się o małego aniołka, ale coś nam od 8 miesięcy nie
      wychodzisad Może faktycznie postaraj się spojrzec na to z innej
      strony, ciesz się tym, że w ogóle zaszłaś w ciąże. Zobacz ile jest
      na tym forum kobiet, które dałyby wszystko aby mieć dzieciątko.
      Głowa do góry twój nastrój pewnie jest wynikiem hormonów.
      • mamik3 Re: Dzięki Gibea 10.04.08, 12:39
        Może faktycznie to te hormony mnie opętały, przecież kobiety po porodzie też
        mają bardzo silne depresje. Dla ciebie to tym bardziej nie zrozumiałe. Mam
        nadzieję że już nie długo będziemy rozważać czy twój aniołek ma ptaszulka czy
        nie? życzę ci powodzenia oczywiście jak najbardziej owocnego. moja ciocia nie
        mogła zajść w ciążę aż prze 4 lata. Urodziła 3 dzieci i wujek zastrzegł że jak
        jeszcze raz to on się z domu wyprowadza bo mu dzieci na głowę wsiądą. Miejmy
        nadzieję, że u ciebie nastąpi to lada dzień i zaczną się problemy typu: mały
        zrobił kupę kto przebiera? Więc do dzieła, lampka wina na wyluzowanie bo im
        bardziej się myśli że to już tym większa blokada plemników. Powodzenia
        • kitkat77 Re: Dzięki Gibea 10.04.08, 13:08
          Mam taka sytuacje jak ty mamik3.Od trzech miesiecy wiem ze bedzie drugi chlopak
          i tez nie jest mi wesolo.Bardzo chcialam corke,w ciaze zaszlam 5 dni przed
          owulacja wiec bylam pewna ze musi byc dziewuszka,a tu takie zaskoczenie.Przez
          pierwsze dni tez tylko lezalam i plakalam,nic nie jadlam,czulam dokladnie to co
          ty.Nie moglam nawet brzucha dotknac wiedzac ze siedzi w nim syn a nie wymarzona
          corcia...Teraz jest juz lepiej,pomalu kupuje chlopiece ciuszki chociaz nadal
          jest mi zal gdy widze w sklepach tyle rozowych slodkosci dla dziwczynek.Staram
          sie myslec pozytywnie ze dla mojego 3-letniego synka to lepiej ze braciszek
          bedzie,2 chlopcow zawsze lepiej sie dogada,no i cichy pasuja.Ale tak naprawde to
          oszukuje sama siebie bo tak bardzo chcialabym dziewczynke.Wiem ze to dziecko
          bede mocno kochac,juz go kocham i czekam az sie urodzi,z toba napewno tez tak
          bedzie,musi minac troche czasu.Ja raczej tez nie bede sie starac o trzecie bo
          nie chcialabym 3 syna,a jak widac plci za bardzo nie da sie wybrac,przynahmniej
          w moim przypadku.Pozdrawiam cie serdecznie i zycze zebys poczula sie lepiej.
          • mamik3 Dzięki dziewczynki 10.04.08, 13:33
            Los jest okrutny. Cieszę się że dzielicie się ze mną swoimi przeżyciami. Pomimo
            tego że czuję się jakby ktoś wylał mi na głowę kubeł wody, to staram się walczyć
            z dręczącymi myślami. Na dzień dzisiejszy odechciało mi się jakichkolwiek
            zakupów. W nosie mam przechodzić przez to co jest zrozumiałe dla chłopstwa
            (walki smoków wyścigi samochodów czy traktory z całą przyczepą zwierząt)Marzyłam
            i marzę o tym co tak naprawdę dotyczy mnie, chociaż tak naprawdę to córka jest
            dla ojca bo to ideał kobiety który on kreuje. Ale to ja zajmuję sie tym 24 h na
            dobę to ja interesuję się organizacją życia tego małego człowieczka, mąż tylko
            pomaga i w tym uczestniczy. I tak naprawdę dwa kucyki to szczyt marzeń, który
            się zburzył
        • lola19844 Re: mamik3 10.04.08, 13:10
          Ja miałam podobnie, zawsze marzyłam o synku, a tu na USG doktor
          powiedział córeczka. No i tak było praktycznie do końca ciąży, nie
          mogłam patrzeć na małych chłopczyków, bo chciało mi się wyć. Ale jak
          urodziłam to okazało się że urodziłam chłopaka, Mały był tak owinity
          pępowiną że na USG nie było widac, i doktor z całą pewnością
          stwierdził dziewczynkę, bo jak nie było widać "konewki" to jest
          córa. Wiesz jakie było moje zdziwienie, jak mi powiedzieli że
          chłopczyk, nie wiedziałam czy się cieszyć czy płakać, a i tak
          pokochałam go od pierwszego wejrzenia. I już było mi jedno. A ty
          popatrz na to z tej strony, dwóch chłopaków, napewno lepiej się
          dogada ze sobą niż chłopczyk i dziewczynka, nie masz problemów z
          ubrankami, mój synek do trzeciego m-ca miał wszystko praktycznie
          różowe smile, starszy brat zawsze będzie bronił młodszego, i zawsze
          będa trzymali sztamę, wiem cos o tym, bo sama mam dwóch starszych
          braci. Jest więcej plusów, niż minusów. A zawsze można postarać się
          o trzecie smile Życzę ci z całego serca, żebyś zaakceptowała tego
          małego bąbelka pod swoim serduszkiem, i nie miała do niego żalu że
          jest Nim a nie Nią. Pozdarwiam serdecznie.
          • lena100 Re: mamik3 10.04.08, 13:23
            podciagam ten watek bo tez chce znac odpowiedz na pytanie JAK ZROBIC
            DZIEWCZYNKE??
            Mamik rozumiem cie w zupelnisci
            Ja mialam identyczne stany oczekujac pierwszego dziecka 3 lata
            temu sad
            Teraz planujemy drugie - tak jak ty obserwuje cykle, mam Babycomp
            (drogi jak diabli sad() itd itd
            I caly czasjestem w leku ze bedzie 2gi chlopak...
            Postanowilismy ze bede zachodzic dopiero wtedy jak sie bede mogla
            cieszyc na mysl o 2gim chlopcu...
            Bardzo prosze o wskazowki jak zrobic dziewczynke
            Mamik sciskam cie i pozdrawiam - bedziesz miala super dzidzie -
            zobaczysz
            • mamik3 Re: recepta 10.04.08, 13:42
              Tak naprawdę metod jest dużo najważniejsze to wyczuć swój cykl. My próbowaliśmy
              w ten sposób: okres mam regul 28 dni trzeba począć jak najdalej od owulacji więc
              co 2 cykle zwiększaliśmy o dzień np do 7 dnia bez zabezpieczenia później do 8
              itd Udało nam sie 10/11 dnia dziewczynka? tylko że ja to dziecko poroniłam.
              Chciałam mieć po tej stracie tak bardzo dzidziusia i przedobrzyliśmy chyba
              trochę sprawę bo tak naprawdę zrobiło mi się już wszystko jedno no i jak sama
              widzisz jest chłopak. świadomie nie chciałam się nastawiać aż tak bardzo na płeć
              ale jak widzisz organizm się nastawił więc zobacz, że rozczarować jest się
              bardzo ciężko.
              • kitkat77 Re: recepta 10.04.08, 14:46
                No wlasnie,na dziewczynke nalezy wspolzyc jak najdalej od owulacji,bo plemniki
                zenskie zyja dluzej i sa bardziej wytrzymale.Dlatego nie moge pojac jakim cudem
                bede miec chlopca jezeli kochalismy sie tylko raz,5-6 dni przed owu.Jak to
                mozliwe zeby tyle dni wytrzymal plemnik meski,a nie zenski?Jakos nie moge sobie
                tego wytlumaczyc i ludze sie ze moze lekarz sie pomylil,ze bedzie
                dziewczynka.Zeby tego bylo malo to w 19 tygna usg.powiedziano mi ze
                dziewczynka,cieszylam sie strasznie.Moja radosc trwala 2 tyg.bo na nastepnym
                badaniu u innego gina(ma lepszy sprzet)okazalo sie ze chlopak.Bylam w
                szoku,glownie dlatego ze wydaje mi sie niemozliwe zeby poczac chlopca tyle dni
                przed owu.Teraz wiem ze to kwestia szczescia i szanse sa 50/50.
        • gibea Re: Do mamik3 10.04.08, 13:57
          Dziekuje za słowa otuchy, staram się nie wariować, jak ma byc ten
          nasz aniołek to będzie , a kiedy to juz życie pokaże...
          Większą niecierpliwość sprawia raczej presja otoczenia, dookoła
          wszystk ie znajome zachodza w ciąze, a my czekamy...
          życzę tobie poprawy nastroju w końcu to tez wpływa na twojego
          dzidziusia w brzusiu...
    • anianj Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 13:14
      a ja mam tak:
      pierwsza ciąża: synek i czułam to od pierwszych chwil gdy dowiedziałam się, ze
      jestem w ciąży, teraz staramy się o drugie dziecko i to już 19 cs sad i nic nie
      wychodzi a ja marzę o drugim synku właśnie...
      za to jak w końcu się uda to mogę się założyć, że będzie mi wszystko jedno czy
      będzie to chłopiec czy dziewczynka smile
      • lena100 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 13:41
        Witaj Aniu, mamy synkow w tym samym wieku - Jasiu urodzil sie
        16.06.2004!
        Napisz mi koniecznie dlaczego chcesz drugiego synka, ja strasznie
        boje sie zachodzic bo chcemy dziewczynke...
        W pierwszej ciazy strasznie poplakiwalam - jak Mamik
        • anianj Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 13:57
          Witaj Lena smile
          To może już kiedyś byłyśmy razem na jakimś forum smile
          Szczerze mówiąc to do końca sama nie wiem o co chodzi mi z tym pragnieniem synka
          smile po prostu chcę chłopaka i już, przy pierwszej ciąży tez chciałam chłopaka i
          mimo, że czułam, że tak właśnie będzie to bałam się, że usłyszę coś innego na
          usg, no ale potwierdziło się tylko moje przeczucie. Zupełnie odwrotnie niż
          autorka wątku ja jakoś nie wyobrażam sobie tych wszystkich sukieneczek,
          spineczek i całego tego różowego szaleństwa, chociaż lubię różowy kolor smile tak
          samo te lalki, wózki itp to chyba nie dla mnie...
          Na drugim planie dopiero jest to, że miałabym łatwiej z ubrankami i zabawkami,
          które przeszłyby na młodszego synka.
          • 74agajg Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 14:55
            Widze że już nastrój lepszy smile))
            Co do poronienia to wiesz na pewno że to była dziewczynka ???
            Co do 3 dziecka powiem tak: jestem prawie jedynaczką ( mam siostry
            bliźniaczki młodsze o 19 lat i tylko 11 m-cy starsze od mojej
            pierworodnej ).
            Zawsze chciałm miec troje dzieci smile)) Jak urodziłam drugą córą to
            zaraz po porodzie powiedziałam że koniec bo jakoś w syna trafic nie
            można jeszcze poród był dośc cięzki i takie tam.
            Ale po latach cos mi odwaliło i postanowiłam zaryzykować i postarać
            się o 3 dzidzię wyczytałam w necie wszystko o planowaniu płci, w
            końcu zaszłam i straciłam. Teraz chcę już tylko jednego urodzić
            zdrowe dziecko smile)))) Może to było mi potrzebne żebym doceniła sam
            sens posuadania dzieci nie wiem. Wiem jedno chcę tulic
            maleństwo smile)))
            Zresztą moja druga córa jestpoczeta w owulacjęsmile))))
            • mamik3 Re: Do agajg 10.04.08, 15:15
              Powiem ci Agnieszko, że człowiek jest pazerny. Dostałam jedno walczę o drugie.Ja
              tak jak ty walczyłam żeby mieć dziecko. Na początku wymyślałam: ma być
              dziewczynka długo nam nie wychodziło aż w końcu się udało i za tym poszła
              ogromna strata. marzyłam o tym żeby mieć dziecko w ogóle bo po tym wydarzeniu
              nie zanosiło się na posiadanie dzieci. Rozszalały się hormony stwierdziłam że to
              nie ma znaczenia o której kiedy chcę mieć. Poroniłam w październiku a w grudniu
              świadomie staraliśmy się o kolejne. W sumie w ciąży z tą przerwą jestem od 21
              lipca do dnia dzisiejszego. Po poronieniu konsultacje z psychiatrą z jednej
              strony bałam się że nie będę mogła już mieć a z drugiej płakałam że nic nie
              zastąpi mi tego co umarło. Totalny obłęd. Czułam się bardzo dobrze, bardzo
              spokojna i radosna do dnia wczorajszego kiedy ginekolog wydrukował mi zdjęcie
              siusiaka. Ja się tak zachowuję irracjonalnie jak by mnie Pan Bóg opuścił. Ja od
              czasu poronienia toczę dialog z okrutnym losem. Na słowa męża że tak musi być,
              denerwuję się że na górze cały czas ktoś pociąga za sznureczki- to możesz mieć a
              tego nie. Trudno więc mi się z tym pogodzić że mam się cieszyć tym co dla mnie
              zaplanowane chociaż cały czas rozważam że może tamte dziecko miało być chore, a
              może ten chłopiec którego mam mieć uratuje komuś życie. Takie tam filozofie.
              Jednak we mnie cały czas tkwi egoista dałeś palec daj rękę, dlaczego innym dajesz???
              • 74agajg Re: Do agajg 10.04.08, 17:34
                Tak jak pisłam jestem prawie jedynaczką rozpieszczoną, która zawsze
                miała to co chciała i tu nagle życie mnie zaskoczyło. Pogodziłam się
                z tym bo co innego mam zrobić. Szukam plusów w tym co mam i próbuje
                się nie przejmować rzeczami na które nie mma wpływu smile))
                Znam bardzo dobrze uczucie rozczarowania jak nie mogę dostać tego
                czego chcę ale z wiekiem staję się coraz mniej rozkapryszoną
                jedynaczką choć cały czas musze nad tym pracować i czasami się
                zapominam twedy ma doły ale staram się z nich wychodzić poprostu
                szukam dobrych rzeczy w tym co mam i cieszę z nich smile)))
                Bo inaczej można zwiariowaćsmile))
                Życzę Ci duzo optymizmu i spokoju i kochaj tego synka bo
                zawszemogłas mieć diwe córki hihihi. Jak widac równośc w przyrodzie
                musi być smile)))
                Ściskam mocniutko i dbaj o Was smile)))
                • mamik3 Re: Do agajg 10.04.08, 17:51
                  Dzięki za pozycje pionową. człowiek sam sobie zaciska pętlę na szyi. Wiesz teraz
                  to jest presja społeczna. ładnie wygląda w CV dwoje dzieci syn ..,
                  córka...Spontaniczność jest zastąpiona pewnymi ramami. Myśli się schematycznie
                  jak dzieci to tylko dwoje jak jakość to tylko syn i córka.życzę i sobie i tobie
                  żebyśmy z uśmiechem na ustach mogły łamać te ramy. Powodzenia i radości w
                  noszeniu w brzuszku trzeciej fasolki niech w końcu zakiełkuje.

                  Ps: Jak będziesz miała chwilkę napisz czy dziewczynki są takie same czy
                  urodziłaś dwie całkowicie różne osoby chociaż płeć ta sama
                  • memphis90 Re: Do agajg 12.04.08, 18:57
                    Hmm, dziwne, ja zupełnie nie znam takich "schematów" i nie znam nikogo, kto by
                    takie powielał. Kto powiedział, że
                    > jak dzieci to tylko dwoje jak jakość to tylko syn i córka,
                    to jakaś piramidalna bzdura. Ja chciałabym mieć nawet 4 dzieci, a na pewno 3 i
                    płec nie ma dla mnie znaczenia. Może dlatego, że ja miałam być na 100% chłopcem,
                    a po porodzie okazałam się dziewczynką, z czym moja mama nie mogła sobie
                    poradzić. I wierz mi, to boli przez całe życie, zawsze gdzieś tli się poczucie,
                    że muszę starać się bardziej niż moje siostry, bo muszę coś wynagrodzić, muszę
                    zasłużyć na miłość. Nie rób swojemu dziecku czegoś takiego, to okrutne.
    • koza_w_rajtuzach Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 17:48
      Głowa do góry. Chłopiec z chłopcem lepiej się dogada, będą mieli wspólne tematy
      do rozmów i podobne zainteresowania.
      Na patologii ciąży leżałam z dziewczyną, która bardzo chciała mieć dziewczynkę,
      ale miał jej się urodzić czwarty chłopiec.
      Urodziła dzień po mnie. Chłopca. Był śliczny i wyglądał jak dziewczynka smile).
      • aleksa51 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 17:54
        Kiedyś w poczekalni u ginekologa mama oczekująca drógiego dziecka
        opowiadała jak lekarz powiedział jej podczas Usg, że to chłopiec.
        Miała już jednego syna i na głos skomentowała "znowu"?! A lekarz na
        to "A co? Piąty?"
        • mamik3 Re:Aleksa nie trzymam moczu 10.04.08, 18:01
          ta sytuacja stworzyła z zatrwożonej dziewczyny niezły kawał. Moja reakcja była
          taka " Już pan doktor mi nic nie mówi", po czym wydrukował zdjęcie małego
          ptaszka w celu pokazania w domu. Pytam sie go "po co pan doktor mi to daje żebym
          miała dowód w sądzie dlaczego okaleczyłam męża?
      • mamik3 Re: koza ale mnie rozbawiłaś 10.04.08, 17:55
        Tak się roześmiałam że aż oplułam klawiaturę. Ja już przy takiej liczbie
        chłopaków zaczęłabym zaplatać mu warkocze i zakładać spódniczki. Tak a propos
        tej dziewczyny nie dostała depresji po porodzie, czy już wcześniej oswoiła się z
        tą myślą
        • malgosiek2 Re: koza ale mnie rozbawiłaś 10.04.08, 18:03
          a propo śmiesznych sytuacji.
          Jak pracowałam na połogu to raz miałam taką scenkę.
          Siedzi pacjentka na skraju łóżka i macha nogami,widać,że zmartwiona.
          Trzymała się za głowe i kiwała.
          Podeszłam i się pytam co się stało.
          A ona na to "Co i jak ja powiem mężowi,że ma....6 córkę"smile
          No ona to miała problem,a nie Ty.
          Pzdr.Gośka
        • aleksa51 Re: koza ale mnie rozbawiłaś 10.04.08, 18:05
          Nie znam tej dziewczyny, ale z rozmowy wynikało, że jest oswojona z
          sytuacją.
          Ale jak jeszcze byłam nastolatką to leżałam kilka dni na oddziale
          ginekologicznym i leżała w jednej sali ze mną mama dwóch chłopców.
          Powiedziała kiedyś dosłownie, że jak po porodzie zobaczyła "tego
          fiuta" to miała takie nerwy, że kazała zabrać dziecko. I co ty na
          to? Chyba nie jest z tobą aż tak źle?
          • mamik3 Re: dziewczyny ja już z wami nie mogę 10.04.08, 18:09
            Przed chwilą byłam siku i znowu musiałam biec. Z mojej tragedii robi się komedia
            Pozdrawiam Was serdecznie. Ależ to mnie rozbawiło oprócz moczu pociekły mi łzy,
          • mamik3 Re: mój humor wraca 10.04.08, 18:16
            Z tego fiuta śmieję się do tej pory. A tak swoją drogą to macierzyństwo nie jest
            takie poukładane jak by się chciało
        • koza_w_rajtuzach Re: koza ale mnie rozbawiłaś 10.04.08, 23:26
          > Tak się roześmiałam że aż oplułam klawiaturę. Ja już przy takiej liczbie
          > chłopaków zaczęłabym zaplatać mu warkocze i zakładać spódniczki. Tak a propos
          > tej dziewczyny nie dostała depresji po porodzie, czy już wcześniej oswoiła się
          > z
          > tą myślą

          Oswoiła się z tą myślą wcześniej. Jak synek jej się urodził to była zakochana w
          nim po uszy smile.
    • osa551 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 18:12
      Czytam ten watek i włosy mi się na głowie jeżą. Dzieci nie wybiera się w
      sklepie, tak samo jak rodziców. Nawet nie myślałam o płci zachodząc w ciążę. Tak
      się stało, że mam córkę a będę miała syna. Najważniejsze, żeby dzieci były
      zdrowe. Moja córka ma jedną lalkę, chodzi w spodniach i nie znosi barbie. A co
      by było, gdyby Tobie wyszła taka "księżniczka"? Uszczęśliwiałabyś ją na siłę, bo
      sobie wyobraziłaś małą księżniczkę? Jak można być rozczarowanym własnym
      dzieckiem. Weź się w garść dziewczyno.
      • aleksa51 Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 18:19
        osa ciąża to stan odmienny, to hormony i nieoczekiwane reakcje,
        snucie marzeń o tym jakie jest nasze dziecko, jakie będzie. Myślę,
        że autorka wątku nie chce tak czuć jak czuje. Ja też zdziwiłam się
        swoim rozczarowaniem, ale przecież się za to nie potnę!
      • mamik3 Re: Osa zazdroszczę 10.04.08, 18:25
        Osa zazdroszczę ci sytuacji. Może mój drugi chłopiec też będzie chciał się bawić
        lalkami i przesiadywać ze mną w kuchni popijając kawę i plotkując co ugotować na
        święta, wtedy może nie będzie przeszkadzał mi fakt że to chłopiec.
        Raduję się z tobą z twojego szczęścia, że twoje macierzyństwo będzie w 100%
        spełnione
        • aleksa51 Re: Osa zazdroszczę 10.04.08, 18:35
          mamik nie wszystkie mamy są od razu zakochane w swoich dzieciach,
          niektóre potrzebują czasu. A te które nie mają z tym problemu
          zapewne cię nie zrozumieją. Dobrze, że uświadamiasz sobie problem i
          o nim rozmawiasz. Będzie lepiej!
        • osa551 Re: Osa zazdroszczę 10.04.08, 18:38
          Mamik, problem polega na tym, że nie masz mi czego zazdrościć - mnie naprawdę
          było wszystko jedno. Nie mam zielonego pojęcia w którym dniu cyklu robi się
          chłopca a w którym dziewczynkę smile, mało tego wcale nie jestem pewna w którym
          dniu cyklu zaszłam w ciążę - bo mnie to wogóle nie interesowało. Ubranka mam w
          80% kupione od nowa. Na szczęście zabawki będą po córce bo ona ma głównie
          koparki, samochody i scooby doo.
          Jak się w pierwszej ciąży dowiedziałam, że będę miała córkę, to sobie
          wyobrażałam, że będzie po mężu wysoką blondynką. Jakoś tak to sobie wbiłam do
          głowy, że jak mi ją pokazali to nie mogłam uwierzyć - ciemna karnacja i czarne
          włosy. Dodatkowo z latami - kropka w kropkę uroda teściowej. Teraz już się na
          nic nie nastawiam - ważne żeby był zdrowy, ma koleżankę, która ma śmiertelnie
          chore dziecko z wadą genetyczną - to przestawiło mój światopogląd.
    • miriana Re: Straszny dół- drugi chłopak 10.04.08, 18:41
      Kochana, ciesz się że z dzieckiem wszystko dobrze. Mi wszystko jedno, czy to
      będzie chłopiec, czy dziewczynka, byle było zdrowe. Kochaj swojego synka, a on
      odwdzięczy się tym samym... I będziesz szczęśliwą matką...
    • ze_nitka Re: Straszny dół- drugi chłopak 11.04.08, 01:12
      Mamik, potrzebna Ci terapia, bo zniszczysz chłopakowi życie! Masz dosyć
      dinozaurów, samochodów? Postaw się w jego sytuacji... I zastanów jak byś czuła
      się gdyby Twoi rodzice mieli dosyć kupowania sukienek i lalek, byli zawiedzeni
      ze jesteś dziewczyną...
      Chcesz wychować chłopaka zakompleksionego na punkcie swojej męskości,
      nienawidzącego jej bo miał być dziewczynką i nie sprostał oczekiwaniom matki?
      Cieszę się że moi rodzice nie postawili sobie za cel spłodzić syna, bo pewnie
      teraz nienawidziłabym swoich cycków i nigdy nie założyła sukienki.
    • mariliop Re: Straszny dół- drugi chłopak 11.04.08, 04:48
      Urodzić zdrowe dziecko - to priorytet!
      Oczywiście, żadna z nas tego nie kwestionuje, ale Mamik3 - rozumiem co czujesz
      doskonale. Moja sytuacja jest taka, ze mam prawie 3-letniego synka. Byłam tak
      bardzo przekonana, ze to dziewczynka, ze jak usłyszałam od Pani ginekolog, ze
      facet to w ogóle to do mnie przez kilka godzin nie docierało. Notabene ginekolog
      była matką chłopców bliźniaków i słodko się o nich wypowiadała. Po kilku
      godzinach doszła do mnie jednak fala goryczy. Wszystko przestało mieć smak, ta
      ciąża, te przygotowania, te marzenia...ehhhh Ale nie trwało to długo - jak piszą
      dziewczyny potrzeba czasu...zwłaszcza jak synek się urodził. Kochany,
      najukochańszy na świecie. Faktem jest jednak, że jakieś niespełnienie mi
      pozostało bo wolałam czytać blogi gdzie rodzice opisywali chłopców i rozmawiać z
      mamami chłopców /może potrzeba wspólnych doświadczeń.../ Faktem jest też, że w
      moim otoczeniu czułam presję koleżanek-przyszłych matek na dziewczynki,
      dziewczynki...jednym wychodziło innym nie.
      Teraz jestem w ciąży i jak szłam na usg to całą noc nie spałam. Znowu zaczęłam
      myśleć o dziewczynce, a ponieważ nie planujemy trzeciego dziecka pomyślałam: "to
      był ostatni strzał - teraz okaże się jaki będzie kształt mojej rodziny - to
      ostateczne". Lekarz twierdzi, ze dziewczynka - zobaczymy jak się urodzi.
      Oczywiście to nie jest 100% pewne, wolę więc pozostawić sobie jakąś rezerwę na
      chłopca.
      Wiesz...-ja nie marzę o różowych ubrankach, konikach pony czy lalkach. Ja raczej
      myślałam zawsze o tym by mieć córkę z którą będę mieć "tajemnice", która
      zaopiekuje się mną na starość itp....
      Ale teraz myślę, że to niekoniecznie musi być córka. Rozejrzyj się - wielu
      facetów jest porządniejszych niż te niektóre dziwaczne i rozbrykane nastolatki,
      nie ma reguły które pójdzie na mecz piłki nożnej, które zapali trawkę itp.....
      Ja sama mam męża, który lepiej prowadzi dom ode mnie, który miał wspaniały
      kontakt, ze swoją mamą i tak jak sobie marzysz siadywał z nią w kuchni i
      rozmawiał o przepisach kucharskich. Mam cudownego wujka który wspaniale opiekuje
      się swoją matką przy okazji dając jej poczucie stabilności i bezpieczeństwa jako
      silny mężczyzna. Jestem pewna, że mój synek będzie takim facetem bo już teraz
      widzę, że po mężu jest b.wrażliwy, a córka....hmmm cieszę się oczywiście ale już
      sama nie wiem czy to jest gwarancja większej bliskości z matką. Jak na razie to
      nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest zatracić się w miłości do drugiego
      dziecka bo to pierwsze tak mocno kocham. Przekonam się o tym niedługo ale nie
      wiem czemu czuję, ze tak jak mojego pierworodnego innego już nigdy kochać nie
      będę...
      Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że powoli dojdziesz do siebie,
      znajdziesz drogę na wypracowanie swoich odczuć i myśli. Podejrzewam też, że jak
      zobaczysz swoich synków przytulających się na dobranoc to serce Twoje popłacze
      sobie z radości.
      Mariliop
      • aleksa51 Re: Straszny dół- drugi chłopak 11.04.08, 07:18
        Mój mąż jako niemowle był ubierany na różowo, bo teściowa wymyśliła,
        że skoro ma już synka, to urodzi jej się córka. Jakby miała tę córkę
        to dziewczyna miałaby przechlapane, bo byłaby od pomocy w domu, przy
        garach i jako opiekunka w przeróżnych sytuacjach. Teściowa chce
        rządzić swoimi dziećmi i do tej pory pokornie słucha swojej matki.
        Los wiedział co robi.
        • 74agajg Re: Straszny dół- drugi chłopak 11.04.08, 14:30
          Między moimi dziewczynami jest5 lat róznicy i tydzień czyli ten sa
          zodiak, jak młoda się urodziła to kropla w kroplę podobna do
          straszej do dziś dziewczyny musza się zastanawiac która jest na
          zdjęciu jak były maleńkie smile))) Za to charakterki mają tak różne jak
          niebo i ziemia. Za to bardzo się kochają i rozumieją. Co do fasolki
          nie dziekuję ale teraz to porostu chcę mieć zdrowego dzidziola i
          tylesmile))
          Co do opiekuńczości i ploteczek to uważam że to synusie są
          mamusiowi, córeczki raczej tatusiowe i u mnie to się sprawdza smile)))
          Pomimo że moja starsza córa ma już prawie 14 lat to nadal córusia
          tatusia smile)))
          Pozdrawiam i życzę duzo spokojusmile))
          • summer4 Re: Straszny dół- drugi chłopak 11.04.08, 18:05
            WITAM,Wiem co czujesz,bo sama przechodziłam podobna sytuację.Pierwszy syn,drugi
            syn,przy trzecim dziecku byłam pewna,że bedzie dziewczynka.Usg wykazało na 80%
            dziewczynkę.I co mam trzeciego chłopca,który 26 lutego skończył sześć
            lat.Pamiętam pobyt w szpitalu,kiedy dziewczyny z sali cieszyły się swoimi
            córkami.Ja był.am bardzo szczęśliwa,że mały zdrowy i wszystko ok,ale gdzieś w
            głębi duszy był żal,że to nie córka.Kocham moich chłopaków całym sercem,są
            super,średni ma wielki talent do tworzenia nowych potraw a mały to nasza
            maskotka.Najstarszy,już samodzielny,po studiach z dobrą pracą.Jesteśmy z niego
            bardzo dumni.Chłopcy są super i często dla matki lepsi niż dziewczynki.Przyznam
            się jednak,że moje marzenie o córce tkwi w moim serce cały czas i gdyby nie
            wiek/44/to może bym się skusiła.Pozdrawiam i życzę szczęścia.Ania
            • tarja30 Re: Straszny dół- drugi chłopak 11.04.08, 22:21
              a ja sie wczoraj dowiedzialam,ze bede miec trzeciego synka i jestem
              przeszczesliwasmile))
              • mamik3 Re:Kochane do was 12.04.08, 08:01
                To co mi piszecie daje mi wiele do myślenia. Bardzo się cieszę że tak wiele osób
                podzieliło się ze mną swoimi odczuciami. Pomimo tego że w głębi duszy i tak
                przeżywam rozczarowanie i czuję się sprowadzona na ziemię to przestałam problem
                traktować w randze życiowej tragedii.
                Wiem że jest nas bardzo dużo, które przeżywają bądź przeżywały to co ja chociaż
                i są takie dla których akurat ten problem nie jest problemem. Myślę że 100 %
                macierzyństwo to szczęście dla kobiet, które mogą tego doświadczyć. Dziecko
                jednak jest jest dzieckiem i jako bezbronna istota pewnie zawsze w jakiś sposób
                będzie nas cieszyć. To jednak można ocenić z perspektywy przeżytych już lat.
                Teraz możemy rozważać za i przeciw pod wielką płachtą pocieszających nas słów:
                będzie zdrowe, będzie nasze, mamo przyjmij mnie z wielką radością, pukam do
                twojego serca w sztruksach, adidasach z krótką grzywką z samochodzikiem w ręku,
                tylko mnie mocno kochaj. Poczuję to i powiem kocham cię najmocniej na świecie.
                Tylko nigdy z mojego serca nie znikną lalki i dwa kucyki pośród dwóch moich
                chłopców.

                Pozdrawiam was wszystkie
                • slon-ko82 Re:Kochane do was 12.04.08, 23:05
                  mamik3 napisała:

                  > przeżywam rozczarowanie i czuję się sprowadzona na ziemię to
                  przestałam proble
                  > m
                  > traktować w randze życiowej tragedi
                  ZYCIOWĄ TRAGEDIĄ JESTES TY... MASAKRA...BRAK SŁÓW...
                • anita.anita80 do mamik3 14.04.08, 08:10
                  witaj!
                  zawsze chciałam miec synka mam dwie kochane córeczki kocham je najbardziej na
                  świecie i ciesze się ,że są zdrowe bo to jest najwazniejsze , ale doskonale cię
                  rozumie bo cały czas marze o synku i brakuje mi jeszcze go ,kto wie może kiedys
                  się zdecyduje na trzecie i może to będzie chłopczyk ,ale jak będzie trzecia
                  córeczka to też ją pokocham i wtedy już będe wiedziała ,że jestem stworzona
                  tylko do bycia matką córek
                  nie wszystko zależy od nas trzeba się cieszyć z tego co się ma
                  a ty moze jeszcze będziesz miała jedno dziecko i własnie będzie to córeczka (
                  wiem że trudno zdecydowac się na trzecią ciąże )
                  pozdrawiam
                  życze wszystkiego najjjjjjjj
                  Anita
    • memphis90 Re: Straszny dół- drugi chłopak 12.04.08, 13:13
      Mamik, a zastanawiałaś się nad tym, żeby pogadać o tym wszystkim ze specjalistą?
      Psychologiem, terapeutą? Mam nadzieję, że te złe myśli to wynik szoku ( w końcu
      "odebrano" Ci coś, na co się silnie nastawiłaś), ale gdyby nie mijały, gdybyś
      kolejne dni miała spędzać na kanapie z chusteczkami- może lepiej byłoby zwrócić
      się po profesjonalną pomoc? Czasem choruje ciało, na co nie mamy wpływu, a
      czasem znienacka zachowuje dusza- co też nie zależy od nas. Daj szansę sobie,
      swojemu dziecku, Waszej rodzinie...
    • ewuncia.a Re: Straszny dół- drugi chłopak 12.04.08, 16:30
      Co Ty wypisujesz za bzdury? Ciesz się, że będziesz mieć 2 dziecko, a nie
      rozpaczaj, że będzie to chłopak. Jeśli bardzo chcesz mieć córeczkę, to nikt
      przecież nie zabrania Ci zajść w kolejną ciążę za jakiś czas - może wtedy się
      uda. A teraz przestań dramatyzować, bo nie masz ku temu powodu. Ja bym się w
      ogóle bała nie tylko tak mówić, czy pisać, ale w ogóle pomyśleć.
    • brydzia100 Re: Straszny dół- drugi chłopak 13.04.08, 10:21
      wiesz, mi też przykro się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta. Ale
      przykro nei dlatego, że będzie to synek, ale dlatego, że Ty tak
      zareagowałaś. Tylu ludzi nie może mieć dzieci, lub mają jedno a o
      drugie starają się latami i jest im na prawdę obojętne czy będzie to
      chłopiec czy dziewczynka. Dziecko powinno być kochane za to że jest,
      a nie za to jakie jest.
      Niemniej jednak życzę Ci powodzenia i aby chłopiec, którego nosisz
      pod sercem czuł się bardzo chciany i kochany. Ja mam w domu synka, a
      w brzuszku rośnie córeczka - kupiłam pełno różówych sukieneczke, ale
      jeśli urodzi się drugi chłopak, nie będę rozpaczać, bo ten dzidziuś
      był, jest i będzie bardzo kochany, już od samego początku jego
      istnienia w moim łonie.
      • 74agajg Re: Straszny dół- drugi chłopak 15.04.08, 11:57
        Dziewczyny ale autroka wątku napisałą że sama po sobie nie
        spodziewała się takiej reakcji, poprostu nasza głowa czasami nas
        zaskakuje i to jest silniejsze od nas. Ja już tu trochę o ssobie i
        swoich odczuciach napisałam. Do dziś coś drzemie we mnie chęc
        posiadania syna i to wcale nei znaczy że nie kocham moich dziewczyn
        lub że chciałabym je np wymienić na chłopców.Kocham je nad życie, są
        wspaniałe i jestem z nich dumna jak paw. Ale mam w głowie taką chęc
        i nic na to nie poradzę, zawsze odkąd pamiętam chciałam mieć
        syna smile)))
        Teraz staramy sie o 3 dzidzię i naprawdę chcę mieć poprostu
        dzidziusia tym bardziej że w grudniu poroniłam.Więc jest mi wszytsko
        jedno byle donościc i urodzidz zdrowego bobasa, ale nic nie poradzę
        że np. w sklepie bardziej przykuwają moją uwagę męskie ubranka smile)))
        Ja wiem że autroka będzie kochała tego synka nad zycie, ale musi
        mieć czas na oswojenie się z sytuacją.
        Ja wiem że dziecko nie towar itp. ale czy nie wkurzamy się np
        zamaiwając coś w internecie że nie - jest takie jak wyglądało na
        zdjęci - wkurzamy się, jestesmy rozczarowne itp. a też można
        powiedzieć że to nie koniec świata bo goresze rzeczy się wzyciu
        zdarzają smile)))
        Pozdrawiam gorąco.
    • michalinka75 U mnie czwarty!!!! 15.04.08, 20:07
      Witajcie dziewczyny. Znalazłam ten temat przypadkiem, wpisując w
      google słowa na temat rozczarowania płcią dziecka itd..

      Mamik3 , oj jak ja Cię rozumiem...! U mnie jest dokładnie taka sama
      sytuacja. Od usg połówkowego nie moge do końca się pozbierać, płaczę
      jak widzę dziewczynki. Na pierwszym usg, w 13 tc lekarz dał mi 90% ż
      eto dziewczynka, wyłam z radosci...Córeczka to było moje marzenie od
      kilku lat. Planowałam tą ciażę z ołowkiem i termometrem w reku,
      czytałam ksiazki na temat planowania płci. Wiem, ze bedę kochac
      mojego synka, bo bardzo kocham trzech starszych. Kiedy spodziewałam
      się pierwszego marzyłam o chłopcu, potem w drugiej ciązy tez
      nastawiałam się na chłopca, ale jak juz sie urodził, to poczułam
      leciusienki zal, że to nie dziewczynka. Trzecie było tez planowane
      na dziewczynke i po usg ryczałam przez kilka dni, no a teraz to juz
      mi bardzo ciezko. W sumie chciałabym juz urodzic i przytulić tego
      malucha, moze wtedy przejdzie mi ten zal...niestety wiem, że nadal
      będę marzyć o córce, a z powodów zdrowotnych i finansowych na piąte
      juz się raczej nie zdecyduję...

      Pozdrawiam serdecznie, trzymaj sie!!!
    • emi28 Re: Straszny dół- drugi chłopak 16.04.08, 16:26
      mam siedmioletniego syna, w październiku urodzi sie nam drugie
      dziecko. także bardzo bym chciała dziewczynę, ale mam silne
      przeczucie, że będzie kolejny cudowny chłopczykwink. Mamik, rozumiem
      Twoje rozczarowanie. I wierzę, że to chwilowe. Musisz dac sobie czas
      na pogodzenie się z tą, swego rodzaju, stratą. I choc tęsknota za
      byciem mamą dziewczynki pewnie będzie w Tobie tkwiła to wierze, że
      pokochasz synka całym sercem. A o to, co czujesz, nie miej do siebie
      pretensji. uczucia rzecz ludzka, masz prawo być rozczarowana.
      Wiadomo, najwazniejsze żeby było zdrowe, żeby wogóle było itd., ale
      dla niektórych wazna jest także płeć. Dodam jeszcze, że znam
      rodzinę, w której jest dziewięciu chłopców. dziewięciu. Żadnej
      córywink, i już chyba nie będziesmile.
      • mamik3 super że nadal piszecie 16.04.08, 16:47
        cieszę się, że nadal piszecie o tym co jest mi bliskie. Wasze posty pomogły mi
        wiele zrozumieć i tak naprawdę to czuję się jakbym miała taką wielką rodzinę.
        Dziękuję wam za wiele opinii i wszystkim oczekującym mamusiom życzę zdrowiutkich
        pociech z wymarzonym siusiakiem bądź wymarzonymi kucykami. Pozdrawiam was wszystkie
        • 74agajg Re: super że nadal piszecie 16.04.08, 21:09
          widzę Mamik że samopoczucie lepsze smile)))
        • skowronek-76 Re: super że nadal piszecie 18.04.08, 13:38
          Hej smile, ja też mam jednego synka ma 8 lat, teraz jestem w ciąży-
          termin na wrzesień i również bardzo bardzo chciałabym mieć córeczkę,
          mam imię dla dziewczynki itd., nawet wmówiłam sobie, że czuję, że to
          będzie dziewuszka i co ... przy ostatnim badaniu lekarka
          stwierdziła, że prawdopodobnie syn - rozczarowanie?, tak naprawdę to
          cieszę się, że ciąża przebiega prawidłowo i póki co jest wszytsko ok
          ale... za tydzień jadę na badanie USG 3D 4D żeby zobaczyć stan
          dziecka no i oczywiście podejrzeć płeć - może moja lekarka się
          pomyliła hmm badanie bylo w 18 tygodniu ciąży - zobaczymy.
          pozdrawiam smile
    • jola7117 Re: Straszny dół- drugi chłopak 18.04.08, 19:06
      Droga mamik3. Pociesz się tym, że masz już świetne, wyuczone "podejście" do chłopców.Umiesz zająć synowi czas, a jak będzie młodszy starszy , to na pewno ze starszym bratem dogadają się. Nie będą mieli przed sobą większych tajemnic. A jako dorośli najpewniej będą przyjaciółmi.
      Mam dwóch synów w wieku 10 i 9 lat. Mój mąż(kochający) tak często mnie nie przytula i nie słyszę od niego tak często jak bardzo mnie kocha, jak to mówią mi chłopcy.
      Starszy parę dni temu stwierdził: mamo, jesteśmy rodziną i się kochamy, i nikt nie może tego zmienić, prawda?
      Kiedyś nie było USG- były emocje i niespodzianki. Teraz można się z taką informacją oswoić, przygotować odpowiedni zestaw "kolorków".
      Jestem pewna, mamik3, że oswoisz się i pokochasz tego małego bąbelka, którego nosisz pod sercem. Obecnie sama jestem w nieplanowanej trzeciej ciąży, z której cieszę się jak ostatnia wariatka, a płeć znam bo tak wygodniej( ciuszki). Będzie córcia. A ja modlę się, żebym umiała się z nią porozumieć tak dobrze jak z chłopcami. Może skończą się wycieczki do szkoły- bo syn nawywijał to, a drugi tamto.... Nasze dzieci kochają nas ogromną miłością. Nie obawiaj się, że synka nie pokochasz. Jak go zobaczysz, te duże piękne, wpatrzone w Ciebie jak w obrazek oczęta, to wątpliwości i lęk odejdą bezpowrotnie. Zaufaj swojej matczynej naturze i trochę instynktowi. Będzie dobrze. Jola
      • mamik3 popłynęły mi łzy 18.04.08, 19:14
        Jola jak przeczytałam twój post to aż się popłakałam. Wyobraziłam sobie te
        wielkie oczy małego jak się urodzi ( dosłownie jak kota w shreku)jego grube
        łapki i nóżki. To co napisałaś jest fantastyczne. Mój mały Patryk też jest
        radosny lubi się przytulać i ciągle mi powtarza, że się ze mną ożeni. Mam
        nadzieję, że będzie tak jak u ciebie dwóch kumpli, życzę ci dużo radości.
        • jola7117 Re: popłynęły mi łzy 18.04.08, 19:46
          Spokojnie, wszystko się ułoży. A z tego co się orientuję, chłopcy wolą braci, niż siostrzyczki. Przynajmniej póki co, nikt Ci nie będzie podbierał kosmetyków i ciuchów. A jeszcze: wszystkie dzieci rodzą się fantastycznie zakochane w swoich mamach miłością zupełnie bezinteresowną. Pewnie drugi też się z tobą będzie chciał żenić.
          Fajnie masz. Moi mi się jeszcze nie oświadczyli.
    • anyat82 Re: Straszny dół- drugi chłopak 19.04.08, 09:26
      A ja Cie bardzo dobrze rozumiem, bo przeżywam dokładnie to samo co
      Ty, tyle ze w drugą stronę. Zawsze marzyłam o synku a za kilka
      tygodni urodze dziewczynke. Ciesze sie oczywiście ze dziecko jest
      zdrowe i ze czujemy sie dobrze, ale to prawda co napisałas... cała
      energia i radośc z ciąży ze mnie spłyneły jak usłyszałam: "jest to
      córka". I mimo ze niektórzy cieszą sie bez wzgledu na płec, to ja
      tak naprawde gdzieś głęboko w sercu czuje jakby troche
      rozczarowanie, ból, żal... Teraz np. żałuje ze w ogóle dowiedziałam
      sie o płci przed porodem bo nie wiedząc cieszyłabym sie do końca tą
      ciążą, a lekkie zaskoczenie i rozczarowanie przy porodzie szybko
      przemieniłoby sie pewnie w miłosc i radosc do tego dziecka, a tak to
      połowe ciązy niepotrzebnie przeryczałam i zamiast sie cieszyc to
      jestem zdołowana, że to nie chłopaczek którego tak pragnęłam, tak
      bardzo... I mimo ze wszyscy mi mówią ze może nastepne bedzie
      chłopcem, dla mnie to juz nie będzie to samo. Co kolejne usg łudze
      sie że lekarz powie mi że to jednak chłopak...Ale z drugiej strony
      przecież dziecko niewinne temu ze ma albo nie ma siusiaka...
      widocznie tak miało byc...
      Mam nadzieje ze jak dzidzie sie urodzą to obydwie bedziemy mimo
      wszytsko szczęśliwe...
      Zycze Ci wszystkiego dobrego i samych słonecznych dni w końcu
    • phkh Re: Straszny dół- drugi chłopak 19.04.08, 10:03
      sorki ale jak tak do tego podchodzisz to trzeba bylo isc i adoptowac bys miala
      dziewczynke na 100%. ciaza to nie koncert zyczen! albo chce sie miec dziecko
      albo nie. dziekuj bogu ze malenstwo cale i zdrowe.

      • robin2510 Re: Do mamik3 19.04.08, 11:18
        Witaj

        U mnie od 2 pokoleń rodzą sie same dziewczynki. Moja kuzynka 4 m-ące temu
        urodziła kolejną dziewczynkę a miał być 100% chłopak . Sama jestem mama 2.7
        letniej dziewczynki i w sumie wiem co czujesz. Nie będę ci pisała że masz sie
        cieszyć z tego że w ogóle jesteś w ciąży bo inni mają problemy w ogóle z
        zajściem w ciążę bo ty takiego problemu nie masz i nie jest to tematem tego wątku.
        Gdy zaszłam w ciążę moja babcia - która nigdy nie pomyliła sie co do płci
        dziecka- powiedziała mi wprost szykuj imię dla córki. Wkurzyłam sie na maxa bo
        to było 12 tydz i w głębi ducha liczyłam na chłopaka. Tydzień później byłam u
        najlepszego gin. w moim mieście który ma super sprzęt i w ciągu 25 lat praktyki
        co do płci pomylił się 5 razy. Lekarz powiedział że na 80% dziewczynka ale nie
        na 100% więc jakaś nadzieją była. W 26 tyg potwierdził 10000% dziewczynka.
        Powiem szczerze że takiego zawodu jeszcze nie przeżyłam, czułam żal
        rozczarowanie kilka dni zajęło mi oswojenie się z myślą że będzie jednak
        dziewczynka. Jakoś nie czułam sie na mamę dziewczynki, zawsze myślałam, ze nie
        będę umiała jakoś tak spontanicznie dziecka wyściskać, poprzytulać a wiadomo
        dziewczynki do małe przylepy. Z natury jestem raczej oschła w uczuciach. I
        powiem Ci że moja córka to bardzo zmieniła. Dzięki niej nauczyłam sie okazywać
        swoje uczucia nie tylko do niej ale też do najbliższych. No i oczywiście nie
        zamieniłabym jej na 100 chłopaków.

        A teraz trochę o planowaniu płci: mój bardzo dobry kolega widząc mnie w trakcie
        "tych dni po potwierdzeniu płci", zamówił mi książkę Wójcika o planowaniu płci.
        I po przeczytaniu jej wiedziałam ze nieświadomie "robiliśmy" to na dziewczynkę.
        Czyli częste stosunki przed owulacją, mój mąż bardzo lubi gorące kąpiele a te
        osłabiają plemniki Y, i jeszcze kilka innych punktów które zaowocowały
        dziewczynką. Oczywiście nie ma 100% metody na zaplanowanie płci tylko jakieś
        zwiększenie szans na poczęcie dziewczynki czy chłopca ale wszystko w rękach
        matki natury, jednak na moim przykładzie informacje zawarte w tej książce
        okazały sie być trafione.
        ps. moja koleżanka ma synka 2 latka i tak jak ty marzyła o dziewczynce była u
        tego samego lekarza co ja który potwierdził synka. Koleżanka była bardzo
        załamana.O tym że będzie chłopak dowiedziała sie przy końcówce ciąży nie zdążyła
        się oswoić z tą myślą i w jakiś sposób małego odrzuciła . Kocha go bo to jej
        dziecko ale daję sie odczuć między nimi dystans, Małym zajmował sie ojciec, to
        on wstawał w nocy dać mu jeść bo koleżanka odmówiła karmienia piersią. Za każdym
        razem jak przyjeżdżali do nas to bawiła sie tylko z moją córka , nosiła ją na
        rękach itp.
        Teraz obie w wakacje planujemy 2 dziecko ona bardzo by chciała dziewczynkę a ja
        chłopca chyba zamienimy sie mężami he he he . Ale seryjnie co będzie to będzie.
        Jeszcze kilka dni i sie oswoisz z myślą o 2 synu, uszy do góry.A może lekarz
        sie pomylił????
        Sorki za długi watek.
        Pozdrawiam
        • kitkat77 Re: Do mamik3 19.04.08, 16:01
          Sluchajcie,jak to jest mozliwe?wlasnie mojej znajomej tez mowiono przez cala
          ciaze na kazdym usg ze chlopak,a urodzila corke.Dziwczyna myslala ze jej dziecko
          zamienili!W druga strone to rozumiem,siusiak moze sie gdzies schowac i lekarz
          mysli ze dziewczyna,ale odwrotnie?Wydaje mi sie ze jak gin mowi ze chlopak tzn
          ze cos tam zauwazyl,w dodatku na kazdym usg.Wie ktos moze jak to jest?
          • efii Re: Do mamik3 21.04.08, 07:22
            z tego co wiem droga kitkat to u dziewczynek za falszywego siusiaka czesto robi
            pepowina-ktora sie tak uklada,ze wyglada na siusiaka wlasnnie smile
            mamik3 glowa do gory-napewno sie ulozy smilei te oczeta... smile
    • liwilla1 Re: a ja mam chlopczyka :) 21.04.08, 12:07
      i chce drugiego. zawsze lepiej dogadywalam sie z chlopakami, a ponad zabawy
      lalkami przedkladalam wspinaczki po drzewach w pobliskim lesie smile poza tym mam
      takie sliczne ciuszki dla drugiego malego broja smile
      • irbise Re: a ja mam chlopczyka :) 04.09.08, 13:19
        cześć dziewczynysmile

        Ja też prawdopodobnie będę miała 2 chłopczyka i też się popłakałam... Oczywiscie, ze sie cieszę, ale miałam taki maleńki żal, ze nie zobaczę jak mogłaby wygladać i jaka być moja córeczka...
        Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi... to są bardzo skomplikowane uczucia, bardzo trudno je nawet wyrazić słowami... Wiem, ze najważnijesze jest to, żeby maleństwo było zdrowe i tego sie trzymamsmile Kocham je bardzo i cieszę sie, ze w lutym bedzie z nami, ale to nie oznacza, ze w tej chwili nie mogę czuć takiego maleńkiego smutku. Tak zwyczajnie po kobiecemusmile
        • irbise Re: a ja mam chlopczyka :) 04.09.08, 13:47
          myślę, że to zdjęcie moze Wam pomóc pogodzić sie z drugim chłopcem albo z dziewczynkąsmile

          wpierwszejosobie.blog.onet.pl/2,ID105668015,index.html
          BIERZ CO ZESŁAŁ CI LOSsmile
          • irbise Re: a ja mam chlopczyka :) 04.09.08, 13:49
            link do samego zdjecia

            republika.pl/blog_wx_845645/2045542/tr/1880_1_.jpg
        • jawn7 Re: trzecia dziewczynka:) 04.09.08, 13:56
          Doskonale Was rozumiem.Mam 5-letnie bliżniaczki i za 1,5 m-ca urodzę
          trzecią córeczkę.Celowane było na chłopaka i choć wiedziałam,że to
          loteria to gdy na USG wyszło,że dziewczynka coś we mnie pękło.Przez
          następny cały dzień wszędzie widziałam samych maleńkich
          chłopczyków,czułam żal,że nie dam męzowi następcy a do tego dołowała
          mnie trochę rodzina i znajomi,którzy współczuli nam,że z tyloma
          dziewczynkami to będzie ciężko.Pozbierałam się szybko bo po ok 3
          dniach i bardzo pomógł mi mój mąż.Najważniejsze aby było
          zdrowe,zaoszczędzę na ubrankach bo zostało ich mnóstwo po
          siostrach.Mój mąż wybrał nawet imię dla córeczki.A poza tym jak
          powiedział mi mój ginekolog-on nigdy nie daje 100%pewności,bo
          zdarzają się pomyłki.Ale ja już o tym nie myślę,kocham to maleństwo
          bez względu na płeć i tego wszystkim mamom życzę.
          Pozdrawiam.
          • absit Re: trzecia dziewczynka:) 04.09.08, 14:24
            a ja mam już dwóch synów i będę troszkę ( tylko troszkę ) rozczarowana jeśli okaże się, że teraz noszę w sobie dziewczynkęsmile
    • veevaa Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 13:55
      a gdybys wcale nie mogla zajsc, to bys chciala cokolwiek
      ciezko dogodzic samemu sobie

      to nie twoja wina, ze jest chlopak
      tylko twojego mezabig_grin
      • uccellino Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 14:52


        > a gdybys wcale nie mogla zajsc, to bys chciala cokolwiek
        • uccellino Sorry, samo się wzięło i klikło ;-))) 04.09.08, 14:55
          > a gdybys wcale nie mogla zajsc, to bys chciala cokolwiek

          Chyba KOGOkolwiek?

          I to wcale nie takie proste.
          Chorowałam na niepłodność i cały czas chciałam dziewczyny, a nie
          kogokolwiek. Jestem w ciąży i chcę dziewczyny, nie kogokolwiek. Nie
          będę sprawdzać płci przed porodem z kilku powodów - ale między
          innymi dlatego, że dziecko w ramionach prawdopodobnie znieczuli
          rozczarowanie, jeśli to chłopak. Po USG mogłabym złapać doła.
    • lilith76 Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 14:36
      Ja od kilkunastu lat jestem silnie zafiksowana na córce i ze względów rodzinnych mogę mieć tylko jedno dziecko, ale kiedy starałam się o ciążę, to nie robiłam nic w kierunku żadnej płci, bo chciałam mieć niespodziankę, dar losu, przypadek, zwycięski plemnik. Bo dziecko to Dar, a nie stawiasz Darowującemu warunków wink
      Jak na ironię od początku ciąży miałam bardzo silne przeczucie, że to chłopiec. Śmiałam się, że psychika przygotowuje mnie na taką ewentualność, żebym właśnie nie ryczała po usg. Bo może by i mogło tak by być smile
      Tamtą ciążę straciłam. Nigdy nie dowiem się czy to był chłopiec.
      Teraz znowu myślę o ciąży, znowu nic nie robię by mieć określoną płeć. Będzie co będzie.
    • simonkapl Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 15:13
      A co, syna nie bedziesz kochac?Nie rozumiem twojego wielkiego
      rozczarowania, wybacz.
      Sama mam 2 synkow i jestem z tego powodu szczesliwa.
      • 1maja1 Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 15:35
        Zgadzam sie z Simonkalp, nie rozumiem waszych rozczarowan co do
        plci, jak mozna byc rozczarowanym kiedy sie po raz pierwszy zobaczy
        wlasne dziecko na usg??
        • uccellino Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 15:44
          Już była kiedyś taka dyskusja i wywnioskowłam z niej, że istnieją
          dwa typy rodziców: tacy, dla których naprawdę nie ma znaczenia, kto
          się urodzi (nie umiem nawet sobie wyobrazić takiego podejścia,
          kiedyś myślałam, że ludzie, którzy tak mówią, ściemniają - teraz
          wierzę, ze tak myślą) i tacy, dla których to kluczowa sprawa. Jeśli
          należy się do tej drugiej grupy, to można być rozczarowanym.
          • 1maja1 Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 15:49
            Mi sie zawsze wydawalo, ze sciemniaja ludzie, ktorzy sa rozczarowani
            plcia wlasnego dziecka, to dla mnie dopiero podejscie nie do
            zrozumienia, ale wiadomo, kazdy jest inny.
            • uccellino Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 15:55
              > ale wiadomo, kazdy jest inny.

              No właśnie do tego wniosku wtedy doszłam - że pięknie się różnimy :-
              ))) To było dla mnie duże odkrycie - że na serio można mysleć tak,
              jak Ty i inni z tej grupy. Myślałam, ze to taka political
              correctness i pokazówa: "byle było zdrowe". Teraz już wierzę, że tak
              też może być - i to dzięki forum.
              Oczywiście, że chłopaka też będę kochać jak swoje wink)) ale mam
              jakąś wizję rodziny i w tej wizji pierwsza jest dziewczyna. Oraz
              trzecia i czwarta smile))
        • kasia9727 Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 16:33
          Nie mam prawa wątpić w czyjeś uczucia, być może dla kogoś jest to bardzo ważna
          sprawa jakiej płci ma dzieci.
          Niestety ciężko mi to zrozumieć. Czekałam na każdą ciąże, cieszyłam się z II
          kresek, i czułam że kocham moje dzieci za nim je zobaczyłam bez względu na to
          jakie są i jakiej są płci.
          Mam dwóch synów. Przy drugiej ciąży, miałam nadzieję że to dziewczynka, bo w
          domu był już chłopiec. Potrzebowałam 15 minut, aby przestawić myślenie -
          przecież kocham to dziecko, dlaczego ma być gorzej traktowane, czy niechciane,
          czy to jego wina że jest chłopcem. Potrzebuje fundamentalnej miłości jak każde
          dziecko.
          Spróbuj pomyśleć o korzyściach posiadania dzieci jednej płci. Ubranka po
          starszym bracie, więcej wspólnych zabawek. Często łatwiej dzieciom jednej płci
          jest odnaleźć wspólny język, będą mieć pewnie podobne typowe męskie
          zainteresowania więc łatwiej będzie im się bawić i spędzać wspólnie czas.
          Wierzę, że kiedy przytulisz swoje maleństwo do piersi, znikną wszystkie Twoje
          wątpliwości. A za jakiś czas kiedy Twoje dzieci będę się pięknie razem bawić,
          Twoje serce będzie pękać z dumy, że masz tak wspaniałych synów.

          Głowa do góry!!! Napewno będziesz wspaniałą mamą dla nich obojga.
          • patysia00 Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 16:57
            Dla mnie to jest nie do pojęcia, jak można być złym, że dziecko nie
            jest takiej płci jakiej mama by sobie życzyła. Czego to dziecko
            winne? Jak już chcesz się na kogoś złościć złość się na tego, który
            zrobił Ci to dziecko, w końcu to chromosomy faceta odpowiadają za
            płeć!
            • ochra Re: Straszny dół- drugi chłopak 04.09.08, 17:23
              Dokładnie, ja jestem zdołowana tym tematem, nie mieści mi się w
              głowie jak można takie bzury wypisywać, współczuję niewinnemu
              maluchowi takiej mamusi. Ciekawe co by czuł gdyby się kiedyś
              dowiedział że mamusia wolałaby żeby go nie było.
              • mama_inka Re: Straszny dół- drugi chłopak 05.09.08, 12:57
                Przeczytałąm cały ten watek i powiem Wam że jednego nie
                rozumiem.Czemu jest tak ze kobiety najczęsciej płacza jak będzie
                drugi chłopak.Jakos mniej jest płaczu jak bedzie druga córka.
                Mam koleżanke która ma pierwszego syna ,juz w tamtej ciaży miała
                depresje bo chciała córkę.Teraz jest w drugiej ciąży i az się boje
                jak urodzi się chłopak bo ona dostaje gorączki na samą myśl ze moze
                urodzić się syn.
                Czemu kobiety nie chcą miec synów.
                Ja ma córke ale nie jest to dla mnie ważne jakiej płci mam dzieci.
                Teraz chce miec drugie i jest mi to totalnie obojetnie czy będzie
                chłopiec czy dziewczynka wazne żeby było to dziecko zdrowe.
                • staszkamama Re: Straszny dół- drugi chłopak 05.09.08, 15:54
                  Straszny dół - faktycznie, najlepiej iść i się od razu powiesić...

                  A tak zupełnie na poważnie: nigdy, ale to nigdy, nie była dla mnie ważna płeć
                  dziecka! Ważne było to żeby A. w ogóle było, B. było zdrowe, a najlepiej na
                  dodatek jeszcze mądre i kochane smile))

                  Pierwszego urodziłam akurat synka - jest wspaniały, każdego dnia dziękuję Bogu
                  że jest zdrowy, śliczny i mądry i przede wszystkim, że go MAM.
                  Teraz czekamy na dziewczynkę smile Nie planowałam, nie celowałam, nie rozpaczałam,
                  ani nie cieszyłam się jak głupia gdy dowiedziałam się, że to panienka smile
                  Wiadomo, fajnie, będzie parka big_grin
                  Nie jest to jednak dla mnie sprawa życia i śmierci. Drugiego synka przyjęłabym z
                  otwartymi ramionami i kochałabym go tak samo jak małą Zojkę, która jeszcze
                  siedzi w brzuchu. Najważniejsze żeby mała była zdrowa i szczęśliwie przyszła na
                  świat.

                  Twój drugi synek to ŻYWA ISTOTKA, myśląca, czująca i potrzebująca mamy oraz
                  ogromnych ilości witaminy M. Dziecko to nie towar do zamówienia czy kupienia w
                  sklepie... Widocznie za mało w życiu przeszłaś, żeby umieć docenić to co masz!
                  Do przemyślenia...

                  mama Staszka (2002) i Zosi 39 tc

      • ilkaana Re: Straszny dół- drugi chłopak 01.10.08, 20:03
        kolejny post, który musi być trollem. Nie wierzę po prostu..!
    • anulajc Re: Straszny dół- drugi chłopak 05.09.08, 13:39
      Ty przynajmniej masz czas żeby się przygotować bo ja do samego końca
      myślałam że bedzie dziewczynka. Poród zakończył sie cesarką i nagle
      słyszę: mam pani pięknego chłopca. Myślałam, że się rozpłacze ale
      chwilkę później już było najwazniejsze, że jest zdrowy. A teraz nie
      zamieniłabym go na tysiąc dziewczynek.
    • koma77 Re: Straszny dół- drugi chłopak 05.09.08, 14:15
      Moja matka była dla mnie wspaniałą, ciepłą osobą. Pod tym względem bardzo miło wspominam swoje dzieciństwo. Ale pewnego razu gdy już byłam dużą dziewczynką (15 lat) opowiedziała mi jak to było na porodówce. A mianowicie że wolała chłopaka a tu... eee, córkauncertain
      No nie powiem, zamurowało mnie. I choć matka nigdy nie dała mi tego odczuć wcześniej, to proszę tylko o to, aby nie mówić takich głupot swoim dzieciom. Jest to gorzka pigułka którą trzeba jakoś przełknąć.

      A najlepiej w ogóle tak nie myśleć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka