Dodaj do ulubionych

Pewna pani dr ze Ś.K.Ch

08.09.03, 10:13
Jestem obecnie w 14 tyg. ciąży co zostało już dwukrotnie potwierdzone na usg.
Chodzę do lekarza prywatnie, ale ponieważ mam czas poszłam dziś do innego do
przychodni państwowej.
Pani dr zapytała mnie kiedy była ostatnia miesiączka i jak się czuję. Kazała
się rozebrać i zbadała mnie ginekologicznie. Stwierdziła, że to 6-7 tydz.
ciąży. Kiedy powiedziałam jej, że to niemożliwe, bo raz, że OM była 04.06 a
dwa, że usg, to stwierdziła, że może i tak, ale to jakiś 12-13 tydz. ciąży i
9 od zapł. (ciekawe, bo cykl miałam stymulowany i prawie wiem
kiedy "zaciążyłam").
Zapytałam ją o różyczkę i toxo. Powiedziała mi, że dostaje na pacjenta 18 zł
i gdyby tak każdemu chciała dawać skierowania na wszystkie badania to
musiałaby dokładać z własnej kieszeni. Ok, jestem to w stanie zrozumieć, ale
przykład który mi podała poprostu mnie zbulwersował. Powiedziała: "Była
niedawno u mnie pacjentka, młoda 18 lat, w pierwszej ciąży i chciała skier.
na toxo, bo ma w domu kota. Jak chce to niech sama sobie płaci. A jak wyszła
to sobie złośliwie pomyślałam, że dobrze, że nie ma w domu krowy, bo
musiałabym jej dać skierowanie na BSE". Czujecie!!!!!
Poza tym nie zapytała czy jem kwas foliowy, nie dała żadnych witamin, nie
zważyła mnie i nie zmierzyła ciśnienia. O karcie ciąży już nie wspomnę.
Dostałam skierowanie tylko na mocz, morf. i cukier (grupę i WR już mam).
Chciałabym zostawić to bez komentrza, ale zastanawia mnie fakt, że tyle kasy
potrącają na ubezp. zdrow. a figę z tego mam!!!
Obserwuj wątek
    • ewetka Re: Pewna pani dr ze Ś.K.Ch 08.09.03, 21:45
      Ja jestem w 28 tygodniu ciąży. Też chodzę prywatnie do lekarza, ale
      postanowiłam chodzić też państwowo po skierowania na badania. W końcu jestem
      ubezpieczona i mam prawo do bezpłatnych badań. Od lekarza państwowego dostałam
      PIERWSZE skierowanie na badania MOCZU (tylko i wyłącznie) w 26 TYGODNIU CIĄŻY.
      Kartę ciązy dostałam ok 12 tygodnia, ważona byłam raz i dwa razy mierzono mi
      ciśnienie. A chodzę od 6 tygodnia raz w miesiącu. U lekarza do którego chodzę
      prywatnie jestem ważona, mierzy mi ciśnienie na każdej wizycie. Wyniki mam
      dobre więc badania robię co drugą wizytę (co 6 tygodni). Na każdej wizycie
      bada mnie wewnętrznie, tzn. czy szyjka nie skraca się i nie ma rozwarcia.
      Kartę ciąży prowadzi od samego początku. Ponadto ze względu na warunki pracy
      dostałam zwolnienie od początku ciąży. A na pierwszej wizycie przeprowadził
      wywiad na co choruję bądź chorowałam i dał mi skierowania na wszystkie badania
      (morfologia, mocz, cukier, toxo, WR, grupa krwi itp). Lekarz państwowy
      stwierdził, że te badania nie są na razie konieczne, nie interesowal się moim
      zdrowiem ani warunkami pracy. Ciekawa jestem po co płacimy składki na
      świadczenia zdrowotne. Ja nie choruję i sporadycznie korzystam z opieki
      zdrowotnej a płacę tak samo jak każdy. Więc się nie przejmuj nie tylko w
      twojej kasie chorych oszczędzają na ciężarnych. Ja należę do ŁKCh.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • kj74 Re: Pewna pani dr ze Ś.K.Ch 09.09.03, 08:22
        Więc nie tylko ja miałąm takie odczucie. Podziwiam Cię, że chce Ci się chodzić
        do przychodni, Ja na pewno już tam nie pójdę.
    • edi.k Re: Pewna pani dr ze Ś.K.Ch 09.09.03, 10:37
      To ja chyba nieźle trafiłam...
      Na pierwszą wizytę po zrobieniu testu poszłam do ginegologa w przychodni.
      Dostałam badania na morfologię, mocz, hiv,glukoza,igg,USg, doktor pobrała mi
      cytologię. Wszystkie te badania są w pakiecie " Zdrowie, mama i ja". Do każdej
      wizyty są przypisane badania i są całkowicie bezpłatne.
      Pani doktor oczywiście zbadała mnie ginekologicznie i przeprowadziła bardzo
      szczegółowy wywiad, po którym dostałam jeszcze skierowanie na rozmaz
      cytohormonalny. Naprawdę nie miałam się do czego przyczepić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka