Dodaj do ulubionych

Chce sie starac, ale... :)

01.06.08, 16:09
Boje sie kurcze. Mala ma 2 lata prawie. Chcemy aby roznica wieku nie
byla zbyt duza. Ale, ja sie boje ciazy, porodu, sytuacji w pracy
(mam tylko prawo do 4 miesiecy macierzynkiego), do tego jest kilka
rzeczy, ktore chcialabym zrobic przed narodzinami drugiego babla.
Zdaje sobie jednak sprawe, ze tego ciaglego odkladania bede mogla
pozniej zalowac a czasu cofnac sie nie da.
Czy mialyscie rowniez te dylematy??
Obserwuj wątek
    • morcheeba77 Re: Chce sie starac, ale... :) 01.06.08, 17:06
      poczytaj sobie forum niepłodność,albo generalnie pomyśl o tych dziewczynach,
      które starają się wielee lat...i nic.
      Rozumiem Twoją sytuację, plany i obawy, ale jeśli bardzo tego
      pragniesz(pragniecie) nie czekaj, nie PLANUJ.Masz wielkie szczęście,że masz już
      jednego maluszka, ale nie masz PEWNOśCI,że tym razem uda się szybko,że w ogóle
      sie uda.
      Ja czekałam do końca studiów, kiedy w końcu sie zdecydowaliśmy okazało się,że
      czekałam kolejne 6 lat.Gdybym wiedziała,że to tyle potrwa nigdy w zyciu nie
      PLANOWAłABYM POCZęCIA DZIECKA.
      Trzymam kciuki, nie bój się.
      • judytka777 Re: Chce sie starac, ale... :) 03.06.08, 19:40
        hej ja tez mam synka ktory bedzie mial za miesiac 2 latka i tez mysle o drugim
        dziecku.ja nie planuje tylko mysle co ma byc to bedzie...!!ja tez mam obawy ale
        jesli to jest ten czas kiedy myslisz o dziecku to poprostu poddaj sie temu
        .razem dzieci sie lepiej wychowuja i maja towarzystwosmileja planuje zaczac tak
        bardziej sie starac od wrzesnia ale czy tak bedzie to niewiem bo możliwe ze juz
        jest cos we mnie ale to sie okażesmile))))powodzenia i poprostu sobie żyj a co ma
        być to bedzie pozdrawiam
    • natalinek.j Re: Chce sie starac, ale... :) 03.06.08, 20:35
      Wiesz, ja planowałam różnicę koło 3-4 lat. Tak czekałam,
      czekałam..... wkońcu stwierdziliśmy z mężem że już czas..... udało
      się zajść w ciążę w pierwszym cyklu, ale niestety w 8tc poroniłam sad
      To był szok, totalny szok. Nigdy nie przypuszczałam że coś takiego
      może się przydarzyć mi.... a jednak. Teraz czekanie, badania i......
      tak sobie myślę, że tym planowaniem odpowiedniej różnicy między
      dziećmi straciłam dużo czasu crying Latka lecą... a ja nie wiem czy uda
      mi się wogóle urodzić kolejne dziecko, teraz już wiem że to nie
      takie proste..... Co druga ciąża kończy się poronieniem i co trzecia
      potwierdzona ciąża tak się kończy- także jest to juz zupełnie częste.
      Podsumowując mnóstwo kobiet ma problem z zajściem w ciążę i mnóstwo
      kobiet ma problem z utrzymaniem ciąży, dlatego nie zastanawiaj się,
      bo takie problemy się szybciutko rozwiązuje, wiem co mówię, ale
      natury nie przeskoczysz.
    • wronka30 Re: Chce sie starac, ale... :) 04.06.08, 20:57
      Dziekuje kobitki za odpowiedzi. Musze przyznac, ze macie we
      wszystkim racje. Wcale nie mam pewnosci, ze jak sie w koncu
      zdecyduje to zajde w ciaze od razu. Nie wspominajac juz mozliwosci
      poronienia, przedwczesnego porodu, innych komplikacji. I chyba tego
      sie najbardziej boje. Dla mnie 9 miesiecy ciazy byly bardzo
      stresujace wlasnie ze wzgledu na swiadomosc ile nieszczesc moze sie
      po drodze wydarzyc. Sama jestem ciocia Aniolka Natalki, coreczki
      siostry, ktora zmarla w wieku 7 lat po dlugiej chorobie sad(( Bardzo
      sie boje teraz o zdrowie i zycie moich dzieci, tego ktore juz mam i
      tego (a moze nawet tych), ktore nawet jeszcze nie istnieje.
      Ale wiem, ze warto probowac, bo nie ma w zyciu nic wazniejszego niz
      rodzina. Sama mam 4 rodzenstwa i nie wyobrazam sobie, aby moja corka
      byla jedynaczka. Wiec chyba kobitki, trzeba sie brac do dziela smile
      Zyczcie mi powodzenia wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka