Dodaj do ulubionych

Do mam ktore palily!

13.06.08, 07:01
Dziewczyny czy ja jestem przyszla wyrodna matka? Ostatnio zaczelismy sie
starac z mezem o dziecko, ja pale papierosy nie duzo ok 7 dziennie, wiem ze
jak sie dowiem, ze jestem w ciazy to zuce ale puki co to dalej pale a przeciez
zanim sie dowiem o ewentualnej ciazy to troche czasu minie! Czy wy tez
mialyscie taki problem, aby zucic zanim nie zdalyscie sobie sprawy i nie
bylyscie na 100% pewne ze to juz? Wiem powinnam zucic jakis czas przed ciaza!
Czy ktoras palila po czym sie starala a zanim sie dowiedziala ?
Obserwuj wątek
    • eli81 Re: Do mam ktore palily! 13.06.08, 08:45
      moja koleżanka rzuciła w 5tc jak się dowiedziała, że jest w ciąży. Ma teraz
      śliczne i zdrowe dziecko.
    • malammo Re: Do mam ktore palily! 13.06.08, 08:58
      Ja w pierwszej ciąży paliłam całe 9 miesięcy sad z ograniczaniem się ale jednak nie zrezygnowałam całkowicie. Córcie urodziłam bardzo malutką ale całkowicie zdrową, jednak dotarło do mnie że to przezemnie jest taka malutka i przyrzekłam sobie że rzucę palenie. Teraz jestem w 25 tyg. 2 ciąży i nie pale już 2 lata smile Życzę powodzenia i wytrwałości w nie paleniu i na pewno nie jesteś wyrodną przyszłą mamą, to jest paskudny nałóg i ja cię rozumiem.
      Pozdrawiam!!!
      [url=www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/081a9bf03f.png[/url]
      [url=www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/25f0b20b0f.png[/url]
      • oola285ija Re: Do mam ktore palily! 13.06.08, 11:42
        Ja tez palilam i to calkiem sporo ...pierwszym obiawem ciąży a
        jestem w 5tygodniu był WSTRĘT do papierosów. Myśle, że moja fasolka
        wyraźnie sobie nie życzyła żeby mama paliła big_grin to naprawde paskudny
        nałóg
        • malpka_2 Re: Do mam ktore palily! 13.06.08, 16:22
          Dieki dziewczyny, tylko ja myslalam, ze jak juz myslisz o dziecku a juz napewno
          jak jestes w ciazy to wchodzisz w zaczarowany stan w ktorym dziecko jest tak
          wazne, ze mozna zrobis dla niego wszystko(wnioski wyciagnelam z opowiesci innych
          matek) a u mnie nic z tych zeczy.
          Tez bym chciala tak jak niektore w czasie ciazy miec wstret do papierosow!!!
      • canwoman Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 11:54
        Cześć!! W związku z tym ,że paliłaś przez całą ciąże mam do Ciebie
        pytanie.Czy to prawda, że dziecko rodzi sie oblepione czarną mazią
        przez to , że matka paliła?
        • ash_3 Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 13:14
          czarno-brunatną ;o)

          jak się dowiedziałam to ograniczyłam a rzuciłam koło 7tc. i nie palę i nie będę smile
    • artdesign84 Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 14:29
      ja bym paliła dopóki bym sie nie dowiedziała o ciąży
      • mad-25 Nie rzucać z dnia na dzień! 29.06.08, 15:39
        Po pierwsze NIGDY jak sie jest w ciązy nie wolno rzucać palenia od
        razu z dnia na dzień tylko np ciagnąć rzucanie przez miesiąc - jak
        kobieta pali i nagle rzuca to organizm różnie reaguje na brak
        nikotyny. Wiekszość ginów to powie. Udowodnione. Przy pierwszej
        ciąży rzucałam z dnia na dzień coraz mniejnp dziś 10 jutro 9 itp ,
        ok 8 tygodnia ciąży to już wogóle obrzydzenie miałam do papierosów,
        syn zdrowy się urodził 4200 g 55 cm a przecież na początku paliłam.

        MÓJ HUBERCIK
        MOJE ZAŚLUBINY
        • memphis90 Re: Nie rzucać z dnia na dzień! 29.06.08, 20:20
          > Po pierwsze NIGDY jak sie jest w ciązy nie wolno rzucać palenia od
          > razu z dnia na dzień Wiekszość ginów to powie.

          Chciałabym porozmawiać choć z jednym takim... Musiałby być sporo do tyłu z nauką...
        • malgosiek2 Re: Nie rzucać z dnia na dzień! 29.06.08, 20:57
          mad-25 napisała:

          > Po pierwsze NIGDY jak sie jest w ciązy nie wolno rzucać palenia od
          > razu z dnia na dzień tylko np ciagnąć rzucanie przez miesiąc -
          jak kobieta pali i nagle rzuca to organizm różnie reaguje na brak
          > nikotyny. Wiekszość ginów to powie. Udowodnione.

          Bosz....co za kompletne bzdury!!!!
        • blueberry77 Re: Nie rzucać z dnia na dzień! 30.06.08, 09:14
          Ja rzuciłam z dnia na dzień, a dziecko urodziło się zdrowe. Niesamowita sprawa tongue_out
          • artdesign84 Re: Nie rzucać z dnia na dzień! 30.06.08, 11:51
            hehe - to papatrz tak jak moje - też zdrowe a rzuciłam z dnia na
            dzień 2 paczki smile
            • mad-25 No to super! 30.06.08, 12:05
              Może i to głupota ale ja w nią wierzyłam , dlatego jak w zeszłym
              roku poroniłam to rzuciałam od razu , a dopiero teraz staram się o
              dziecko . Może i Macie rację , powiedzcie czemu rodzą się takie
              stwierdzenia , żeby nie rzucac od razu , dwóch ginów mi to
              powiedziało!!!!!!!!!!!!
              • mad-25 Problem z głowy już rok nie palę-staranka czerwcow 30.06.08, 12:06

              • blueberry77 Re: No to super! 30.06.08, 13:20
                Nie mam pojęcia. Ja się nie pytałam lekarza, czy mam rzucić, czy nie. Jak
                zobaczyłam 2 kreski, to nie zapaliłam więcej i tyle. Wydawało mi się oczywiste,
                że tak trzeba.

                mad-25 napisała:

                > Może i to głupota ale ja w nią wierzyłam , dlatego jak w zeszłym
                > roku poroniłam to rzuciałam od razu , a dopiero teraz staram się o
                > dziecko . Może i Macie rację , powiedzcie czemu rodzą się takie
                > stwierdzenia , żeby nie rzucac od razu , dwóch ginów mi to
                > powiedziało!!!!!!!!!!!!
              • nglka Re: No to super! 30.06.08, 14:37
                mad-25 napisała:

                > Może i to głupota ale ja w nią wierzyłam , dlatego jak w zeszłym
                > roku poroniłam to rzuciałam od razu , a dopiero teraz staram się o
                > dziecko . Może i Macie rację , powiedzcie czemu rodzą się takie
                > stwierdzenia , żeby nie rzucac od razu , dwóch ginów mi to
                > powiedziało!!!!!!!!!!!!

                Myślę, że ginom chodzi o wpływ braku nikotyny nagle na NIEKTÓRE kobiety. Mój gin
                również nie polecił rzucenia nagłego, co nie było jednoznaczne z zakazem nagłego
                rzucenia. Po prostu człowiek nagle pozbawiony nałogu jest o wiele mniej spokojny
                niż ten, który stopniowo ogranicza (odzwyczaja) papierosy.
                Prawda jest taka, że każdy musi znaleźć swój własny sposób i nie jest prawdą, że
                każdy zniesie jeden sposób tak samo. Jedna przy nagłym rzuceniu będzie lekko
                poddenerwowana przez jakiś tydzień, dwa a inna po 15 latach palenia i 15
                wcześniejszych biernego palenia nagle dostanie szału, przez dwa tygodnie będzie
                objadać się czym popadnie, wkurzać byle czym, płakać i rzucać przedmiotami ze
                złości.
                I to pośrednio może mieć wpływ na rozwój ciąży. Nie ma wątpliwości, że palenie
                szkodzi, jednak nie można powiedzieć "weź się w garść" do człowieka, który wpada
                w depresję bo tak silnie organizm jest od nikotyny i innych substancji
                uzależniony - a nagle odstawia. Taki stan psychiczny również nie sprzyja
                rozwojowi dziecka. Myślę, że każdy powinien to rozpatrzyć indywidualnie, pod
                kątem własnej psychiki.
                • mad-25 nglka- super to opisałaś :D 30.06.08, 14:44
                  O to własnie mi chodziło tylko słabo się wyraziłam!
                  • absit Re: nglka- super to opisałaś :D 30.06.08, 15:35
                    mad-25 napisała:

                    > O to własnie mi chodziło tylko słabo się wyraziłam!

                    Ja też się pod tym podpisuję.
    • absit Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 15:55
      Pierwsza ciąża - wstręt do papierosów - nie paliłam chyba od drugiego czy trzeciego miesiąca - chłopak 58 cm, 3600 g; druga ciąża - brak wstrętu ale ograniczałam do kilku dziennie - chłopak 59 cm, 3950 g, moja mama będąc ze mną w ciązy też paliła kilka dziennie - moja waga urodzeniowa to zaledwie 2800g ( moze dawno temu były wstrętniejsze papierosy - na pewno bez filtra smile. Teraz jestem znów w ciązy - o niej dowiedziałam się dopiero w 13 tygodniu - paliłam jak smok - próbowałam rzucić ale się nie udało - palę 5-8 dziennie. O rzucaniu w czasie ciązy też słyszałam - to zresztą dość logiczne - dla organizmu to szok kiedy nagle przestaje dostawać porcji nikotyny do której się przyzwyczaił przez lata. Zresztą w moim przypadku... skoro przez pierwsze trzy miesiące ( najważniejsze przecież ) dzieciak był narażony na nikotynę to co to da teraz, że rzucę? Ale powoli pozbywam się nałogu - od 1 - 1,5 ( przy stresujących dniach ) paczki dziennie do 5-8 dziennie to chyba postęp?
      • pinkdot Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 16:14
        Taaa...niedługo powstanie wątek o tym, ze rzucanie palenia jest wręcz niezdrowe.
        • mad-25 Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 16:24
          Przecież piszę że należy nie rzucać , tylko rzucać powoli bo to szko
          dla organizmu i może wręcz zaszkodzić ciąży, wiem że dla niektórych
          może to absurd ale jak wiem że to prawda.
          • memphis90 Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 20:23
            Rzeczywiscie, straszliwy szok- zmniejsza się stężenie dwutlenku węgla i tlenku
            węgla we krwi, naczynia krwionośne rozkurczają się i zwiększa się przepływ
            maciczny, spada stężenie kortyzolu i adrenaliny- hormonów stresu... Jak ten
            biedny zarodek ma przeżyć taki przypływ dobroci? Wiadomo, lepiej mu będzie z
            deficytem tlenu, z krwinkami uszkodzonymi przez czad, z niskim przepływem i
            nadmiarem hormonów nadnerczowych.
        • absit Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 16:32
          pinkdot napisała:

          > Taaa...niedługo powstanie wątek o tym, ze rzucanie palenia jest wręcz niezdrowe
          > .

          popadasz w skrajność - nikt przy zdrowych zmysłach tego nie napisze - żadna z nas ( palących ) nie powie, że palenie jest ok i że to dobre dla dziecka - ale nikt też, kto nigdy nie palił nie zrozumie palących - gdyby rzucanie palenia było proste zapewniam, że przemysł tytoniowy by padł i nikt by nie palił. Spróbuj np. całkowicie z dnia na dzień pozbawić swój organizm soli... to mniej więcej podobnie by wyglądało choc i nie do końca - sól można znaleść nie tylko w solniczce - nikotyny nie.
          • memphis90 Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 20:25
            Nikt nie mówi, że rzucanie nałogu jest łatwe- w końcu to choroba, to
            uzależnienie, ale dorabianie teorii, że rzucanie palenia zaszkodzi dziecku jest
            absurdalne! Równie dobrze można mówić, żeby nie wyprowadzać się z zagrzybionej
            sutereny, bo dziecko przyzwyczaiło się do grzybów i świeże powietrze je zabije...
            • absit Re: Do mam ktore palily! 29.06.08, 20:41
              memphis90 napisała:

              ale dorabianie teorii, że rzucanie palenia zaszkodzi dziecku jest
              > absurdalne!

              a kto tak powiedział? zacytuj go/ją proszę.
              • memphis90 Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 19:33
                Mam wklejać teraz dziesiątki postów z różnych forów?
                • absit Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 21:47
                  memphis90 napisała:

                  > Mam wklejać teraz dziesiątki postów z różnych forów?

                  ależ mnie nie interesują inne fora tylko to co piszesz bezpośrednio pod moim postem sugerując właśnie mojej osobie dorabianie spornej teorii jakoby rzucanie palenia szkodziło dziecku czy ciąży!
              • memphis90 Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 19:34
                Chociaż jedno jest pod ręką, to wkleję

                "Przecież piszę że należy nie rzucać , tylko rzucać powoli bo to szko
                dla organizmu i może wręcz zaszkodzić ciąży"
                • mad-25 Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 20:44
                  Przeczytaj wyżej
      • canwoman Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 21:12
        Mam do Ciebie pytanie. Czy widziałaś swojego dzidziusia zaraz po
        urodzeniu.Czy mimo ograniczenia do kilku dziennie Twój maluszek był
        pokryty czarną od palenia mazią płodową?kiedyś oglądałam poród
        kobiet które paliły to dziecko było całe czarne w mazi
        • malammo Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 22:13
          ja paliłam cała pierwszą ciążę i moja córka nie była umazana żadną mazią i widy
          płodowe też miałam czyste...
          • pinkdot Re: Do mam ktore palily! 04.07.08, 14:55
            jest sie czym chwalic...
            • malammo Re: Do mam ktore palily! 04.07.08, 16:01
              niczym się nie chwalę!!!!!! odpowiadam na pytania że niby dzieci palaczek rodzą
              się oblepione jakąś czarna mazią!!!!!
            • canwoman Re: Do mam ktore palily! 04.07.08, 16:29
              Słuchaj dziewczynko, nie Tobie zadałam to pytanie, więc te swoje
              docinki pozostaw dla kogoś innego, może dla mężusia...jak masz zły
              dzień ,komentatora nikt tutaj nie potrzebuje!!!!!!,więc jeśli nie
              masz nic konkretnego do powiedzenia to sie nie wypowiadaj.jestem
              osobą nie palącą,ale nikogo nie krytykuje z tego powodu a staram sie
              zrozumieć.Jeśli tego nie potrafisz to lepiej te uwagi pozostaw dla
              siebie.
              • malammo Re: Do mam ktore palily! 04.07.08, 18:39
                kobieto kochana ja odpowiadałam nie na twojego posta to po co się burzysz... ehh
                hormony szaleją?? To idź za swoją radą i wyżywaj się na mężusiu...
    • habibeti Re: Do mam ktore palily! 30.06.08, 13:58
      Dziewczyny, nie placi i tyle. Im wczesniej rzucicie tym lepiej. nikotyna nie
      znika z organizmu z dnia na dzień. To jest straszne świństwo i nie ma co się
      zastanawia. Zróbcie to dla przyszłego dzidziusia ale też dla siebie. To
      wyniszcza cały wasz organizm.
      Im jesteście zdrowsze tym zdrowszy będzie dzidziuś. Durne jest mówienie, "moja
      koleżanka paliła i urodziła zdrowego dużego chłopca". Jedna miała tak inna
      będzie miała inaczej. Ten zdrowy chłopiec może mie problemy, które pokażą się w
      późniejszym wieku.
      Lepiej też, żeby nie palił przyszły tatuś. Nie dośc, że jego plemniki są słabsze
      to truje mamę i dziecko.
      Każdy nałogowiec będzie się upewniał w przekonaniu, że nie rovi nic złego, ale
      to jest coś zlego!
      Lepiej rzucic przed ciążą, żeby zacząc z dzidzisusiem nowy zdrowy rodział życia!
    • a1ngela Re: Do mam ktore palily! 01.07.08, 10:26
      Czesc
      Ja przez pierwsze cztery miesiace ograniczylam do 4-5 dziennie.
      Potem sporadycznie zapalilam...jak mi sie bardzo zachcialo albo sie
      zestresowalam. Urodzilam piekna zrowa dziewuszke, bez maziow
      rzadnych czarnych czy brunatnych(pierwsze slysze)...i od tego czasu
      nie pale wogole....dopiero wtedy mnie odrzucilo....albo poprostu nie
      mialm czasu
      Pozdrawiam
      Angelika

      PS:nie pale nie pije zdrowo sie odzywiam....a wczoraj poronilam(7tc):
      (
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka