Dodaj do ulubionych

dzieciatko.....

03.09.08, 11:53
Ja chce miec drugiego dzidziusia!!!
Jak mam przekonac męzasad
Obserwuj wątek
    • krzywaa Re: dzieciatko..... 03.09.08, 11:58
      Hejwink Ja mam ten sam problemsmile Basia teraz skończy dwa latka i według mnie to
      najlepszy moment na drugie dziecko. No ale niestety według mojego meża Nie teraz
      albo NIGDYsad....aa ja czuje że to włąsnie powinno być teraz gdyż Basia strasznie
      gna do dzieci. A pozatym nie wyobrażam sobie tylko anszej trójki chcialabym żeby
      było nas czworowink
      • agnieszkamamaizy Re: dzieciatko..... 03.09.08, 12:06
        To samo u nas maż mowi ze nieteraz a jak mowi ze nieteraz to znaczy wogole, moja Misia tez ma niespelna 2 latka i tak samo ja baardzo ciagnie do dzieci. Niewiem jakich mam juz uzyc argumentow by przekonac meza.
        • krzywaa Re: dzieciatko..... 03.09.08, 13:08
          A twój mąz jest jedynakiem?? Bo mój takuncertain i twierdzi ze Basia też by mogła nią byćuncertain
    • kola2005 Re: dzieciatko..... 03.09.08, 13:14
      a może potrzebuje czasu
      mój M był na nie a teraz mały kończy 4 latka i nie może się doczekać, kiedy
      pojawią się 2 kreski
      też myślałam, że nigdy nie będzie chciał a widoczniej musiał dojrzeć
      • makoc Re: dzieciatko..... 03.09.08, 14:57
        ja pracowałam nad męzem prawie rok. a nasza córka ma już prawie 4
        lata. powolutku, od czasu do czasu zagadywalam i delkiatnie, niby
        mimochodem przedstawialam swoje argumenty. Miękł coraz bardziej. na
        poczatku w ogóle nie chciał. potem mówił, że może dobrze, żeby
        córcia miała rodzenstwo, że moze za 3 lata, potem, że za dwa, może
        rok. aż w końcu okazało się, że kilku jego kolegów oczekuje dzieci i
        podjął decyzję, że może być już wink
        Powodzenia! smile
    • alicja0000 Re: dzieciatko..... 03.09.08, 15:37
      jak najszybciej...
    • lilith76 Re: dzieciatko..... 03.09.08, 16:07
      > Ja chce miec drugiego dzidziusia!!!
      > Jak mam przekonac męzasad

      Zaraz, natychmiast, bo ja bardzo, bardzo i chce i pęknę jak nie dostanę, to mają noworodki i niemowlęta. Potem uczymy się, że czasem trzeba poczekać i wypracować kompromis. A tu kwilisz jak dziewczynka za Barbie.
      Daj mu czas i co jakiś czas rozmawiaj.
      Jak rozumiem, przed ślubem oboje zdecydowaliście, że będziecie mieli więcej niż jedno dziecko i teraz on się wykręca?
      Jak brakuje ci kogoś do tulenia to kup psa albo kota.
      • agnieszkamamaizy Re: dzieciatko..... 03.09.08, 20:37
        lilith76 napisała:

        > > Ja chce miec drugiego dzidziusia!!!
        > > Jak mam przekonac męzasad
        >
        > Zaraz, natychmiast, bo ja bardzo, bardzo i chce i pęknę jak nie dostanę, to maj
        > ą noworodki i niemowlęta. Potem uczymy się, że czasem trzeba poczekać i wypraco
        > wać kompromis. A tu kwilisz jak dziewczynka za Barbie.
        > Daj mu czas i co jakiś czas rozmawiaj.
        > Jak rozumiem, przed ślubem oboje zdecydowaliście, że będziecie mieli więcej niż
        > jedno dziecko i teraz on się wykręca?
        > Jak brakuje ci kogoś do tulenia to kup psa albo kota.
        >

        Niema watku na ktory bys nieodpisala!
        Kobieto tobie sie chyba wydaje ze jestes madrzejsza od wszystkich!
        • kaamilka Re: dzieciatko..... 03.09.08, 20:51
          Nie złość się, bo ja odniosłam takie samo wrażenie jak przeczytałam
          Twój post. Jak byś się czuła, gdyby to mąż na Ciebie naciskał?
          Czlowieka dojrzałałego i dorosłego cechuje również cierpliwość i
          sztuka kompromisu.
          • agnieszkamamaizy Re: dzieciatko..... 03.09.08, 21:03
            Ale ja nienaciskam i nieweszam sie na nim, bo ja juz chce miec drugie dzieciatko, moj maz jest duzo starszy odemnie i czas leci i wiem ze to dobry jest moment na kolejne malenstwo.
            • krzywaa AGa mozę priv?? 04.09.08, 09:49
              1866812
          • absit Re: dzieciatko..... 04.09.08, 06:32
            kaamilka napisała:

            > Nie złość się, bo ja odniosłam takie samo wrażenie jak przeczytałam Twój post. Jak byś się czuła, gdyby to mąż na Ciebie naciskał? Czlowieka dojrzałałego i dorosłego cechuje również cierpliwość i sztuka kompromisu.

            Miałam takie samo wrażeniesmile

            P.S.kaamilka - cieszę się, że spodobała Ci się moja sygnaturka wink Wypowiadamy wojnę ludzkiej bezmyślności!!!smile
            • kaamilka Absit, priv :) 04.09.08, 15:08
              Absit, miałam nawet do Ciebie pisać w tej sprawie wink Wybacz, ale
              musiałam Ci ją podkraść smile Poczytaj listy na ślub i wesele smile Tam to
              sygnaturka dopiero nabiera nowej wartości! smile
              • absit Re: Absit, priv :) 04.09.08, 21:04
                kaamilka napisała:

                > Absit, miałam nawet do Ciebie pisać w tej sprawie wink Wybacz, ale
                > musiałam Ci ją podkraść smile Poczytaj listy na ślub i wesele smile Tam to sygnaturka dopiero nabiera nowej wartości! smile

                Nie mam nic przeciwko temu - byłabym zadowolona gdyby więcej kobiet ją miało i stosowało - nic tak nie boli czlowieka jak głupota i bezmyslność innych i świadomość, że niestety ale nalezysz do tego samego gatunkuuncertain Więc uzywaj na zdrowie z moim błogosławieństwemsmile
          • uccellino Re: dzieciatko..... 04.09.08, 14:25
            > sztuka kompromisu.

            Kompromis?
            W takiej sprawie?
            No jakoś sobie nie wyobrażam.
            1,5 dziecka, czy jak?
            Trzeba szukać porozumienia, przekonywać się wzajemnie, a nie iść na
            kompromis. Tu obie strony muszą mieć full satysfakcję.

            Aga, powiedz mu, że dziecko potrzebuje rodzeństwa - i to nie jak ma
            3 lata, tylko jak ma 60 lat. Wtedy to dopiero jest ważne. Nie
            miałabym sumienia zostawić dziecka samego na świecie. Rodzeństwo to
            polisa na życie.
            • kaamilka Re: dzieciatko..... 04.09.08, 15:11
              Uccellino, masz rację - kompromis to faktycznie złe słowo. Ale czy
              tak czy siak trzeba rozmawiać i siebie rozumieć. Aż dojdzie się, i
              tu masz całkowitą rację, to pełnego porozumienia i stysfakcji.
            • agnieszkamamaizy Re: dzieciatko..... 05.09.08, 11:16
              uccellino napisała:

              > > sztuka kompromisu.
              >
              > Kompromis?
              > W takiej sprawie?
              > No jakoś sobie nie wyobrażam.
              > 1,5 dziecka, czy jak?
              > Trzeba szukać porozumienia, przekonywać się wzajemnie, a nie iść na
              > kompromis. Tu obie strony muszą mieć full satysfakcję.
              >
              > Aga, powiedz mu, że dziecko potrzebuje rodzeństwa - i to nie jak ma
              > 3 lata, tylko jak ma 60 lat. Wtedy to dopiero jest ważne. Nie
              > miałabym sumienia zostawić dziecka samego na świecie. Rodzeństwo to
              > polisa na życie.
              >
              Kochana mowilam nasza córica baardzo ciagnie do dzieci i moj maz to wie, niewiem moze sie czegos obawia ze nie bedzie mogl podolac z obowazkami juz teraz praktycznie sie niewidujemy w tyg. bo moaz duzo pracuje a co bedzie przy dwojce, moze oto mu chodzi. przykro mi ale co sila nic niezrobie.
              • gabcio_1 Re: dzieciatko..... 05.09.08, 15:04
                agnieszko, ja z moim M miałam podobny problem. Mamy już 5 letnią
                córkę i zapragnęłam jeszcze jednego dziecka. Na początku był
                niechętny, miał sporo obaw. Na poczatku nawet trochę kłócilismy się,
                ale po jakimś czasie zaczęliśmy rozmawiać. Starałam się podchodzić
                do sprawy na chłodno, bo im bardziej ja naciskałam tym bardziej on
                się zamykał w sobie. Rozważaliśmy wszystkie za i przeciw. Wiem, że
                to czego mój M sie najbardziej obawiał to, że nie podoła, że te
                pierwsze miesiące będą ciężkie (nieprzesapne noce)i martwił się o
                nasz związek, że bedziemy mieć mniej czasu dla siebie. Rozumiem jego
                obawy i cieszę, że takie ma bo to znaczy że nie jest mu obojetne co
                będzie między nami. Ale powiedziałam mu, że to jest też ważne dla
                mnie jako kobiety. Mam to szczęście, że mój M rozumie co znaczy
                spełnienie.
                Może spróbuj bardziej na chłodno do tego podejść i po porostu
                rozmawiać z nim w taki miękki (kobiecy) sposób smile
                U nas też jest spora różnica wieku (17 lat).
    • niunia8982.2 Re: dzieciatko..... 04.09.08, 12:53
      Hej,myślę,że jesli twój mąż nie chce mieć już dzieci to żadnymi argumenatmi go
      nie namówisz uncertain. Bo wiesz...faceci tak już mają... ale namawiaj go,może się uda
      smile Życzę owocnych skutków namowy smile pozdrawiam

      --
      27tc smile będzie synuś smile
    • absit Re: dzieciatko..... 04.09.08, 14:09
      To ja tak a'propos ale z innej beczki... jeśli zajdziesz w ciążę bez zgody męża to każe usunąć, zażąda rozwodu?
      • agnieszkamamaizy absit 05.09.08, 11:14
        absit napisała:

        > To ja tak a'propos ale z innej beczki... jeśli zajdziesz w ciążę bez zgody męża
        > to każe usunąć, zażąda rozwodu?
        Napewno nie!
      • agnieszkamamaizy absit. 05.09.08, 11:20
        Bez jego wiedzy ??? no to napewno niewyjdzie, chociasz sie niezabezpieczami to moj maz tak uwarza ze niema takiej mozliwosci.
        • kaamilka Re: absit. 05.09.08, 12:05
          Masakra, ale smutny musi być Wasz seks... Czy w ogóle jest Ci dobrze
          myśląc "chcę mieć dziecko"? I za chwilę Twój mąż znowu "uważa"... sad
          Nie chciałabym się tak kochać...
          • embeel agnieszkamamaizy 05.09.08, 12:20
            a ja czegos nie rozumiem. Bo skoro sie nie zabezpieczacie, to chyba
            Twoj maz swiadomie liczy sie z tym, ze moze byc drugi potomek. Nawet
            jesli 'uwaza', choc nie wiem, co to znaczy, bo u mnie jest jasno i
            tresciwie, albo sie zabezpieczamy, albo nie, wtedy radosc z seksu
            jest pelna i nikt sie nie kontroluje.

            Moja droga rodzicielka, 30 lat temu, stosowala metode kalendarzyka.
            teraz juz wie, ze w kalendarzu sprawdza sie imieninysmile
          • agnieszkamamaizy Re: absit. 05.09.08, 12:36
            A ty myslisz ze jak kocham sie z mezem to mysle tylko o tym zeby zajsc w ciaze?????????????????????????????????????????????
            I za chwile twoj mąż znowu uważa..
            buhahahaahah.........
        • lilith76 Re: absit. 05.09.08, 12:48
          > moj maz tak uwarza ze niema takiej mozliwosci.

          Mam nadzieję, że prezerwatywa nie stosunek przerywany?
          smile
          • agnieszkamamaizy Re: absit. 05.09.08, 13:02
            hehehe
        • absit Re: absit. 05.09.08, 14:26
          agnieszkamamaizy napisała:

          > Bez jego wiedzy ??? no to napewno niewyjdzie, chociasz sie niezabezpieczami to moj maz tak uwarza ze niema takiej mozliwosci.

          smile szczerze powiem, że jak ja bym była na Twoim miejscu to znalazłabym sposób na to, żeby mieć dzieckosmileO małym "oszustwie" nikt się dowiedzieć nie musi...ale...Wasza sprawasmile
          • agnieszkamamaizy Re: absit. 05.09.08, 15:19
            hmm chyba juz mam nawet pomysł.
            • absit Re: absit. 05.09.08, 22:32
              agnieszkamamaizy napisała:

              > hmm chyba juz mam nawet pomysł.

              Życzę powodzenia i trzymam kciuki za pomyślność akcji wink
              • agnieszkamamaizy Re: absit. 06.09.08, 07:56
                oj dziekuje dziekuje chociasz mam pewne obawy ale sproboje , napisze wam jak bedzie posmile heheh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka