owieczka_0 29.10.08, 17:51 Dziewczyny co mogą oznaczać brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży??Jutro wybieram się do lekarza ale strasznie się niepokoje bo pół roku temu straciłam fasolkę w 9tyg z powodu bakterii.Może wiecie co oznaczają takie upławy?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anick5791 Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 29.10.08, 18:26 Nie rozumiem. Jak to w drugim? W drugim/trzecim jest dopiero owulacja... Masz może na myśli drugi od owulacji, czyli czwarty ciąży? Tak, czy inaczej uważam, że tylko lekarz może sprawdzić, jaka jest przyczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 29.10.08, 22:32 w drugim tygodniu ciąży ma się dopiero owulację i zazwyczaj jeszcze w ciąży się nie jest. A brązowe upławy mogą być powodem złuszczającego się krwiaka w macicy albo wczesnego poronienia albo nie wiadomo czego tak czy siak nie są normalnym objawem. Odpowiedz Link Zgłoś
patysia00 Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 29.10.08, 22:56 skąd wiesz, że jesteś w drugim tygodniu ciąży?? Odpowiedz Link Zgłoś
owieczka_0 Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 30.10.08, 07:31 To że jestem w drugim tygodniu ciąży dowiedziałam się z bety HCG Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 29.10.08, 23:28 Ja też miałam plamienie od2 tyg.ciąży-dla mnie jest to faktyczny wiek ciąży ,bo wiem kiedy doszło do poczęcia.Rozbieżność wynika z tego ,że moje przedmówczynie liczą od 1 dnia ostatniej miesiączki(tak jak oznacz się termin porodu),w tym przypadku faktycznie w 2 tyg. może występować owulacja.Autorce wątku życzę ,żeby wszystko było dobrze i urodziła zdrowego dzidziusia tak jak ja.Wcześniej też mi się nie udało...(13 tyg.)rozumiem Twój niepokój. Odpowiedz Link Zgłoś
owieczka_0 Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 30.10.08, 07:34 Dziękuje za słowa otuchy, ale czy orientujesz się co oznaczają takie upławy?? Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 30.10.08, 11:24 U mnie był krwiak-zanosiło się na poronienie,ale w porę zostałam nafaszerowana Duphastonem i Luteiną.Brunatne plamienia -powiedziała mi gin.-będą długo,ponieważ część tego krwiaka się wchłonie a część musi być wydalona na zewnątrz.I tak było do 16 tyg. Zaleciła mi "wrzucić na luz"(dobre nie?),dożo leżeć i nie biegać z każdą brunatną plamką do szpitala,chyba ,że krwawienie zmieni kolor na żywo-czerwony,to świadczyłoby o świeżym krwawieniu a nie z tego wytworzonego krwiaka.N a marginesie-mam roczną ,zdrową dzidzię i jeżeli chodzi o rozwój to starsza w jej wieku była daleko w tyle-opowiadam to wszystkim mamom w podobnej sytuacji.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 01:40 Z plamieniami bywa różnie. Ja miałam też z krwiaka, a miałam ze świerzej krwi. I czasami to przeradzało się w krwawnienia. Pomógł Duphaston i No-spa. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 01:38 Ciążę liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiązki, ponieważ NIGDY nie wiadomo kiedy doszło do zapłodnienia (no oprócz in vitro). Zarówno jajeczko, jak i plemniki mogą na siebie czekać. Dlatego przyjęto taką formę, dla zaprowadzenia porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 17:31 > Ciążę liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiązki, ponieważ > NIGDY nie wiadomo kiedy doszło do zapłodnienia (no oprócz in vitro). Wiem,kiedy nastąpiła owulacja(świadczy o tym chociażby skok temp. o 0,5 st. i inne),Współżyję tylko w tym jednym dniu podczas całego cyklu ,za 2 tyg.robię test-jest pozytywny.Komórka jajowa w tym dniu (owulacja)jest najbardziej podatna na zapłodnienie,potem przez 2 kolejne dni coraz mniej. Musiałam więc zajść w ciążę w 1lub 2,bądź ew.w 3dniu.Innej możliwości nie ma.Owszem umownie ciążę liczy się od 1 dnia ostatniej miesiączki ale można czasem bliżej (co do 3 dni ) określić datę poczęcia (nie tylko in vitro) Odpowiedz Link Zgłoś
fabiankaa Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 18:19 mmda4o napisała: > > > Ciążę liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiązki, ponieważ > > NIGDY nie wiadomo kiedy doszło do zapłodnienia (no oprócz in vitro). > > Wiem,kiedy nastąpiła owulacja(świadczy o tym chociażby skok temp. o 0,5 st. i i > nne),Współżyję tylko w tym jednym dniu podczas całego cyklu ,za 2 tyg.robię tes > t-jest pozytywny.Komórka jajowa w tym dniu (owulacja)jest najbardziej podatna n > a zapłodnienie,potem przez 2 kolejne dni coraz mniej. Musiałam więc zajść w cią > żę w 1lub 2,bądź ew.w 3dniu.Innej możliwości nie ma.Owszem umownie ciążę liczy > się od 1 dnia ostatniej miesiączki ale można czasem bliżej (co do 3 dni ) okreś > lić datę poczęcia (nie tylko in vitro) Ale PO CO, skoro dla lekarza liczy sie tylko data ostatniej miesiaczki??? Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 19:41 fabiankaa napisała: > > > Ale PO CO, skoro dla lekarza liczy sie tylko data ostatniej > miesiaczki??? Bynajmniej nie dla tego żeby mieć jakąś satysfakcję,że znam dokładną datę ....ale po poronieniu tak miałam spróbować,ponieważ gin.mówi,że dziecko poczęte w dniu owulacji jest mocniejsze,może to w moim przypadku nie tylko sprawa niedoboru progesteronu .A w ogóle to chyba nie doczytałaś -ja nie zgadzałam się z moją poprzedniczką,że NIGDY nie można być pewnym kiedy się zaszło w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 03.11.08, 01:48 A, i jeszcze jedno. Mi po martwej ciązy lekarz kazał dawać mężowi Folik. Ale nie krócej niż 4 miesiące przed poczęciem, żeby nasienie się w całości zdąrzyło wymienić. Podobno to je wzmacnia. Słyszałam to od kilku lekarzy, chociaż to jeszcze nie jest u nas popularne. Nie znam wyników badań na ten temat, ale jak na razie (odpukać) druga ciąża się utrzymała, więc mogło to mieć wpływ. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 03.11.08, 09:16 A właśnie -kobitki łykają Folik a może by tak wzmacniać też komórkę męską.Nie słyszałam o tym ale wydaje się bardzo sensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 03.11.08, 11:38 Oczywiście. Nie masz nic do stracenia i koszta też są ninimalne. Tylko nie wiem czy masz czas 4 miesięcy Jeżeli dobrze zrozumiałam, że się starasz, to życzę powodzenia P.S. Na to są podobno konkretne badania. Ja niestety nie wiem gdzie można poczytać o wynikach. Zanjąc Polską biedną naukę, to pewnie są nawet nie przetłumaczone na język polski. Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo czasami TRZEBA to wiedziec!!! 03.11.08, 10:11 > Ale PO CO, skoro dla lekarza liczy sie tylko data ostatniej > miesiaczki??? Nie wszystkie kobiety maja cykle 28-30-dniowe!!! U mnie zdarzala sie owulacja nawet i w 50 dniu cyklu! Gdybym wowczas zaszla w ciaze (a nie ma powodu, bym nie mogla zajsc, bo tylko faza folikularna byla wydluzona), to na USG lekarz by stwierdzil, ze ciaza sie nie rozwija o wylyzeczkowalby macice ze zdrowym, zywym plodem! Tymczasem tak naprawde plod bylby o 5 tygodni mlodszy niz wskazywaloby na to i USG, i HCG. Odpowiedz Link Zgłoś
fabiankaa Re: czasami TRZEBA to wiedziec!!! 03.11.08, 12:55 izazdo napisała: > > > Ale PO CO, skoro dla lekarza liczy sie tylko data ostatniej > > miesiaczki??? > > > Nie wszystkie kobiety maja cykle 28-30-dniowe!!! U mnie zdarzala sie > owulacja nawet i w 50 dniu cyklu! Gdybym wowczas zaszla w ciaze (a > nie ma powodu, bym nie mogla zajsc, bo tylko faza folikularna byla > wydluzona), to na USG lekarz by stwierdzil, ze ciaza sie nie rozwija > o wylyzeczkowalby macice ze zdrowym, zywym plodem! Tymczasem tak > naprawde plod bylby o 5 tygodni mlodszy niz wskazywaloby na to i > USG, i HCG. bOczywiscie! Ale nie trzeba znac daty poczecia czy owulacji - bo to nie tak latwo ustalic, tylko wystarczy znac date ostatniej miesiaczki i dlugosc cyklu!! Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo nie masz racji, fabianko 03.11.08, 14:22 nie wszystkie kobiety miesiaczkuja regularnie!!! Sa takie, u ktorych KAZDY cykl ma inna dlugosc, i raz owulacja wypada w 12 dniu, w nastepnym cyklu w 30, a w jescze kolejnym w 50! I w takich przypadkach NIE MOZNA liczyc wieku ciazy od ostatniej miesiaczki, bo płód może być 5 tygodni młodszy niż wynikałoby to z OM. Kobiety z takimi problemami powinny prowadzić obserwację cyklu, która umożliwia wyznaczenie przedziału prawdopodobnej owulacji do +- 3 dni w kazda strone od dnia szczytu śluzu lub skoku PTC. Wiek ciazy liczy sie TYLKO dlatego od OM, ze wiekszosc kobiet nie prowadzi obserwacji cyklu i nie umie powiedziec, kiedy byl szczyt objawu sluzu i skok temperatury, ale jesli kobieta ma takie dane, to są one wazniejsze od OM, o ile lekarz nie jest ostatnim kretynem (a tacy - dajacy duphaston od 16 dnia cyklu u kobiety z cyklami 40- dniowymi - jeszcze sie niestety zdarzaja [idealny sposob na niedopuszczenie do zaplodnienia zamiast podtrzymania nieistniejącej jeszcze ciazy]). Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 19:26 Po pierwsze nie jest to dokładne, bo jak sama określiłaś zakłada błąd do 3 dni, nie mówiąc o tym, że testu też nie robisz dwa razy dziennie Po drugie zgadzam się z Fabianką - po co te kombinacje, skoro wszędzie się używa według OM. Po trzecie bardzo mało jest takich osób, które wpółżyją tylko ten jeden raz w miesiącu (bo nawet zabezpieczanie się w innych dniach jak wiesz nie daje 100% gwarancji) Biorąc pod uwagę punkt pierwszy, nie zgadzam się więc z Tobą, bo tak na prawdę zgadujesz, że to był jeden z trzech dni. Choć daje to duże prawdopodobieństwo, nie jest tak jednoznaczne jak OM. Tak jak wspomniałam wcześniej, z jakiegoś powodu, przyjęło się tak a nie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 19:56 klarci napisała: > Po pierwsze nie jest to dokładne, bo jak sama określiłaś zakłada > błąd do 3 dni, nie mówiąc o tym, że testu też nie robisz dwa razy > dziennie A więc widzisz -mogę się mylić 3 dni a nie 2 tyg! > Po drugie zgadzam się z Fabianką - po co te kombinacje, skoro > wszędzie się używa według OM. po poronieniu tak mi zaleciła gin. > Po trzecie bardzo mało jest takich osób, które wpółżyją tylko ten > jeden raz w miesiącu (bo nawet zabezpieczanie się w innych dniach > jak wiesz nie daje 100% gwarancji Jak się chce w końcu donosić ciążę to próbuje się różnych "rzeczy".Nie pisałam o zabezpieczeniach,bo stosując je faktycznie nie byłoby pewności.Po prostu starając się wtedy o dzidzię współżyje się jeden raz w cyklu i na tym koniec.Za 2 tyg. test i ew ponawiamy próbę.Wstrzemięźliwość w tak ważnym celu nie jest czymś nie do przejścia. > Biorąc pod uwagę punkt pierwszy, nie zgadzam się więc z Tobą, bo tak > na prawdę zgadujesz, że to był jeden z trzech dni. Choć daje to duże > prawdopodobieństwo, nie jest tak jednoznaczne jak OM. Tak jak > wspomniałam wcześniej, z jakiegoś powodu, przyjęło się tak a nie > inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 20:53 Ale Ty piszesz o swoim przypadku. Takich jest bardzo mało. A nam chodziło, o to, że ogólnie przyjmuje się OM, żeby ułatwić sprawę. Jeżeli o to Ci chodzi - niech Ci będzie, że jesteś w stanie mniej więcej określić czas zapłodnienia. Nie wiem tylko jaki jest sens. Przecież itak dzieci się prawie nigdy nie rodzą o terminie (tylko mi nie pisz, ze to dlatego, bo to nie prawda). Skoro Tobie i Twojej gince jest to do czegoś potrzebne, to ok. Nikt nie mówi, że nie możesz sobie tego wyliczać. Chodzi o to, że dla 99% jest to metoda nieskuteczna i do niczego nie potrzebna. A dla ciekawostki opiszę Ci coś. Wiem kiedy najpóźniej mógł stać się cud mojej drugiej ciąży. W pewnym momencie wylądaowałam w szpitalu. I usłyszałam, że pęcherzyk jest za mały na swój wiek o pięć dni. Żebym wtedy myślała o dacie zapłodnienia, to bym się zapłakała. Bo musiałabym tą ciążę uznać za straconą. Ale nie bez powodu jest próg błędu, przy określaniu wieku za pomocą USG. Mnie podtrzymywało na duchu to, że lekarz powiedział, iż czasami jajeczko dużo dłużej wędruje przez jajowód. I to było jedyne wytłumaczenie. I na szczęście dla mnie musiało być trafne. Więc Twoje wyliczanie na podstawie owulacji też nie jest takie pewne, jak widzisz. A historii podobnych do mojej się trochę naczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mmda4o Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 22:10 > Ale Ty piszesz o swoim przypadku. Takich jest bardzo mało. A nam > chodziło, o to, że ogólnie przyjmuje się OM, żeby ułatwić sprawę. I ja tego nigdzie nie neguję,w żadnym moim wpisie.Ja tylko wspomniałam,że jest się w stanie określić dzień poczęcia z mniejszym poślizgiem niż 2 tyg.To nie prawda,że tylko w przypadku in vitro-i tu podałam swój przykład(nie piszę na forum historii zasłyszanych).Nigdzie też nie napisałam,że samo określenie czasu poczęcia jest ważne i sensowne. > A dla ciekawostki opiszę Ci coś. > Wiem kiedy najpóźniej mógł stać się cud mojej drugiej ciąży. W > pewnym momencie wylądaowałam w szpitalu. I usłyszałam, że pęcherzyk > jest za mały na swój wiek o pięć dni. Żebym wtedy myślała o dacie > zapłodnienia, to bym się zapłakała. Bo musiałabym tą ciążę uznać za > straconą. Ale nie bez powodu jest próg błędu, przy określaniu wieku > za pomocą USG. Tak więc mamy to wyjaśnione:1 dzień ostatniej miesiączki,USG,wysokość dna macicy,ruchy płodu-na tej podstawie ustala się termin porodu i jest to umowne. Klarci-ja się odnosiłam do pierwszych dwóch wpisów. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 03.11.08, 01:38 Tak, tak. Zrozumiałam Twoje intencje. Jeżeli zabrzmiało to inaczej, to wielkie sorki. A tak się rozpisywałam, bo wiele dziewczyn po prostu myli wiek ciąży z OM, z tym według owulacji. Między innymi autorka. Ty jesteś tym rzadszym przypadkiem, no i liczysz inaczej w konkretnym celu. A tak apropo, to czekam ciągle na tą ostatnią wspazówkę - ruchy. Zaczynam się trochę obawiać, chociaż lekarz dał mi jeszcze dwa tygodnie. Najlepsze jest to, że pępek teraz tak nadgonił, że na USG wychodzi kilka dni starszy od OM. Więc tym bardziej się dziwię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
karrafka Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 30.10.08, 15:06 Droga owieczko_o! Ja tez mialam brazowe, skape uplawy w 6-7 tygodniu ciazy (liczac od pierwszego dnia ostatniej miesiaczki) i powrocily w 9-10 tygodniu. Byklam u lakrza i na USG i wszystko bylo w porzadku. Malenstwo roslo, serduszko bilo Lekarz powiedzial, ze to sie czesto zdarza gdy kobiety mialy niedomoge luteinowa, gdy jest to czas wystepowania miesiaczki lub po prostu sie zdarza. Jestem teraz w 11tc i plamienia minely. Dopoki nie jest to swieza krew, to nie powinnas sie za bardzo przejmowac. Idz do lekarza, ale nie martw sie bo to gorzej wplywa na twoje malenstwo niz cokolwiek innego. Trzymam kciuki! Badz dobrej mysli. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 02.11.08, 07:25 a jak wyglada hcg? Wzrasta i jest w normie, to nie ma powodu do zmartwien Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Brązowe upławy w 2 tygodniu ciąży 03.11.08, 01:43 Coś w tym stylu. Jest tabela wartości dla poszczególnych tygodni ciąży. Ale itak należy zawsze skonsultować wynik z lekrzem. Samemu lepiej nie interpretować. A no i trzeba zawsze pilnować zalecanych odstępów między badaniami. Na początku ciąży wartości zazwyczaj się podwajają za każdym razem. Ale u mnie tak nie było, a ciąża się utrzymała. Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 do klarci 03.11.08, 11:25 Klarci napisz jak było z Twoim hcg, bardzo bardzo prosze!..... Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: do klarci 03.11.08, 21:07 Przepraszam, że tak późno, ale wcześniej jak pisałam to net mi padł, a teraz nie mogłam znależć, który to wątek. Teraz w drugiej ciąży HCG miałam robione, jak byłam w 6tc w szpitalu. Miałam planienia, a na USG pęcherzyk był ledwo widoczny i za mały jak na wiek z OM. Pierwsza beta wyszła mi bardzo wysoka. Nie pamiętam wartośći, ale jak się nie mylę ponad 30 tysięcy. Pamiętam, że lakarka bardzo się zdziwiła. Drugą betę miałam po 3 dniach (prawidłowo robi się chyba po 2 i powinna się podwoić). Wzrosła tylko o kilka tysięcy. Opinie były różne. Jedni lekarze mówili, że to źle, inni, że w dolnej granicy, ale mieści się w normie. Mój lekarz był w tej drugiej grupie. Stracha miałam strasznego, bo pierwsza ciążs obumarła (wtedy nie robiłam HCG, bo jeszcze o nim nie wiedziałam, poza tym tamta ciąża była zupełnie inna). Po kilku dniach na USG pokazał się zarodek i jak wydawało się lekarzowi (jakiś młody robił), bo pewien nie był, udało mu się zobaczyś serducho. Wtedy też wypuścili mnie do domu. Myślę, że oni sami nie dowierzali, że dobrze się skończy. Dlatego nie wierzę w tabele. Nie można samemu interpretować wyników, bo można tylko cykora sobie napędzić. A to nie pomoże ciąży. Zawsze lepiej skonsultować wyniki z dobrym lekarzem. A co do mnie, to jutro idę na USG i bardzo się boję. Obecnie jestem w 19 tygodniu i jak na razie oprócz tych wszystkich perypetii, nie miałam poważniejszych problemów. I mam nadzieję, że tak zostanie. Domyślam się, że masz z tym jakiś problem. Nie gryź się i nie zamartwiaj, tylko leć do lekarza. Jak nie masz żadnego sprawdzonego to posukaj na "białej liście ginekologów" forum.gazeta.pl lub na www.znznylekarz.pl . Wiem, że można mnie posądzić o kryptoreklamę, ale ja te strony polecam, bo sama tam znalazłam swojego lekarza. Pozdrawiam Cię i jak coś to pisz Odpowiedz Link Zgłoś