Dodaj do ulubionych

ciąża a studia

13.11.08, 09:39
Czesc Dziewczyny,chciałam sie przywitac bo jestem tutaj nowa, ciąża
około 7 tc. Chciałam się zapytac czy są wsród Was jakieś mamy które
studiują i są w ciąży? albo juz mają jakieś doświadczenie w tym
kierunku? Boję się trochę, bo w tym roku czeka mnie licencjat,
termin mam około lipca, i tak się zastanawiam czy łatwo mi będzie
np. w 7 czy 8 miesiący chodzić na zajęcia , czy zdąrze ze wszystkimi
egzaminami. Podzielcie się swoim doświadczeniem, może mnie to
uspokoi smilePOzdrawiam
Obserwuj wątek
    • liwilla1 Re: ja studiuje 13.11.08, 10:00
      dziennie. ostatni semstr. porod mam w okolicy 20 grudnia. w marcu bede pewnie
      bronic mgr. to moje drugie dziecko na studiach.
      z rad - zalatw sobie indywidualna organizacje studiow, bedziesz mogla w razie
      zlego samopoczucia ominac 30% zajec bez przedkladania zwolnien. poniewaz termin
      masz na listopad, powinnas zadbac, by pewne przedmioty zaliczyc juz w maju i
      tylko nieliczne zostawic sobie na czerwcowa sesje. ja mam gorzej - sesja zaczyna
      sie niespelna 4 tygodnie po porodzie, a w domu juz mam jednego dwuletniego
      berbecia.
      pozdrawiam i glowa do gory. 99% wykladowcow jest przychylnych kobietom w ciazy
      smile jesli chodzi o przyznanie wczesniejszych/pozniejszych terminow lub
      usprawiedliwianie nieobecnosci smile
      • liwilla1 Re: errata 13.11.08, 10:01
        liwilla1 napisała:

        >poniewaz termin
        > masz na listopad,

        na lipiec oczywiscie, mialam na mysli lipiec tongue_out
        • pikka6 Re: errata 14.11.08, 18:31
          Witam,ja jestem na 5 roku Uniwersytetu Medycznego...Muszę napisać prace
          mgr,chodzić na zajęcia ,zaliczyć sesje itd...smiletermin na początek
          marca....wszystko się da moja drogawink przynajmniej mam taką nadziejesmileto już 3
          dzidzia dzidzia w grupie dlatego jestem pozytywnie nastawiona...Głowa do góry
          przecież lipiec to dobry termin,zawsze możesz sobie coś zdać wcześniej
          ewntualnie we wrześniu!pozdrawiam.Monika
      • anik801 liwilla-pytanie? 15.11.08, 19:29
        Czy ciąże były planowane u Ciebie?Nie pytam z ciekawości,tylko sama
        stoję teraz przed takim dylematem.Studiuję i na uniwerek mam dość
        daleko(a będę miała jeszcze dalej,bo się przeprowadzam).Wolalabym
        zaliczyć teraz tzw."wpadkę"i stanąć przed faktem dokonanym.Strasznie
        trudno podjąć decyzję o ciąży będąc na studiach.Czy Ty świadomie się
        na to zdecydowałaś?I czy nie miałaś kłopotów z ciążą typu pobyty w
        szpitalu?Czy brałaś dziekankę?Ja najbardziej boję się,że ciąża
        będzie zagrożona(jak za pierwszym razem)i że zamiast na zajęciach i
        zaliczeniach będę leżała w szpitalu.No i pisanie pracy przy 2
        dzieci,w tym jednym małym chyba też nie jest łatwe.
        • liwilla1 Re: nie 16.11.08, 09:28
          obie ciaze byly szczesliwa wpadka. wiesz, u mnie z pierwsza byla bardziej
          skomplikowana sytuacja. w skrocie: w maju blisko 4 lata temu rzucilam studia na
          1 kierunku (praktycznie pod kobiec na 8mym semestrze, wiem, glupie) bo
          stwierdzilam, ze mnie nie interesuje zarzadzanie, w czerwcu dostalam sie na fil.
          polska, bo zawsze marzylam o nauczycielstwie. we wrzesniu zaszlam w ciaze, o
          czym dowiedzialam sie po inauguracji roku na filologii, termin mialam na
          poczatek czerwca. do marca chodzilam na zajecia, ale filologia okazala sie
          wielkim zawodem, wiec postanowilam wrocic na zarzadzanie. w czerwcu urodzilam, a
          juz od pazdziernika (maly mial 4 miesiace) wrocilam na uczelnie (szczescie, ze
          wydzial mam w moim miescie i to calkiem niedaleko), z tym problemem, ze w
          miedzyczasie zlikwidowali moja poprzednia specjalizacje i z 8 spadlam na 5
          semestr. no i od dwoch lat jestem na nowej specjalizacji, obecnie w trakcie 9
          semestru, ostatniego. ani razu nie bralam dziekanki ani nic, teraz jestem juz
          praktycznie na wylocie.
          z pracy mgr mam plan i 2 strony, a obrony zaczynaja sie w marcu. obiektywnie -
          nie mam kiedy pisac, choc juz od kilku miesiecy mam zgromadzone wszystkie
          potrzebne materialy. w ciagu dnia w 100% pochlania mnie syn i dom, w weekendy
          dodatkowo dochodzi jeszcze partner, a wieczorami (jakimi wieczorami??) padam na
          twarz o 21. no i dwa dni w tygodniu mam zblokowane zajecia, od 9-19. wtedy Tut
          jest u teszczow.
          • anik801 Re: nie 16.11.08, 17:37
            Kurczę!To ile Ty już lat studiujeszwinkNo właśnie tego się boję,że nie
            będę miała czasu na pisanie pracy.Z zajęciami to można jeszcze jakoś
            załatwić,zaliczać można w innym terminie.Tylko ta praca...Zresztą
            potem marzy mi się jeszcze podyplomówka(no,ale to można zrobić i za
            5 lat).Ja najpierw zrobiłam dyplom z pedagogiki z pracy
            socjalnej.Też niestety się zawiodłam i pracownikiem socjalnym nie
            chcę być za nic!Teraz robię wszesnoszkolną z przedszkolną i z
            terapią pedagogiczną.Praca z małymi dziećmi,to jest to co chcę robić.
            Na moim kierunku jest sporo kobitek w ciąży.Jest też taka,która ma
            1,5 roczne dziecko i w styczniu rodzi drugie-totalna optymistka w
            ogóle się nie przejmuje!Bardzo chcę mieć drugie dziecko,ale studia
            muszę skończyć,a znam dziewczyny,które po urodzeniu dziecka nie dały
            rady i zrezygnowały.Podziwiam Twój upór!Tylko rzeczywiście głupio,że
            zrezygnowałaś na 8 semestrze,bo miałabyś już studia za sobą!Życzę
            szybkiego napisania pracy i obrony!
            • liwilla1 Re: nie 17.11.08, 10:41
              nie ma tego zlego, co by na dobre...
              tak po krotce mozna opisac moja przygode z wyzsza uczelnia. matura 2000, wiec
              studiuje... 9 rok?? heh, no nienajlepiej to o mnie swiadczy. ale trzeba
              przyznac, ze i tak ulozylo sie swietnie. teraz, na nowej specjalizacji (HR)
              pierwszy raz odnalazlam sie na studiach i autentycznie nauka sprawia mi
              przyjemnosc, a gdybym wowczas skonczyla nudna ekonomike regionow... no coz,
              pewnie nie odnalazlabym mojego prawdziwego powolania. a poza tym kazda porazka
              okazala sie pozorna, bo prowadzila mnie do punktu, w ktorym sie znajduje
              obecnie: z pieknym i madrym synem, wspanialym partnerem, udanym zyciem rodzinnym
              praktycznie bez wiekszych problemow (bywa ze przejsciowych finansowych, bo w
              koncu ja nie generuje zadnych dochodow, a musimy robic remonty, inwestowac w
              mieszkanie, samochod itd.). jestem niewierzaca, ale gdybym wierzyla, bylabym
              przekonana, ze nad moim zyciem czuwa wyjatkowy aniol stroz, ktory kazda moja
              glupote przekul na moja korzysc.
      • rangeli Re: ja studiuje 20.11.08, 15:48
        ja też miałam dwie ciąże na studiach. pierwsza wyszła na 4 roku, w trakcie
        drugiej wypadł mi egzamin magisterski i sami panowie w komisji - chyba dlatego
        zdałam na 5 wink

        liwilla1 ma rację - załatw sobie indywidualny tok studiów albo przynajmniej
        pogadaj z wykładowcami o swojej sytuacji. mi się udało załatwić wcześniejsze
        (przed porodem) zaliczenie kilku egzaminów i potem już miałam łatwiej na 5 roku
        z jednym małym dzieckiem i jak się potem okazało drugim w drodze big_grin
    • grazabe Re: ciąża a studia 14.11.08, 21:57
      Jestem na V roku dziennych studiów na politechnice. Termin na początek grudnia
      2008. Wszystko da się pogodzić. Nie ma się czym przejmować niepotrzebnie za wczasusmile
    • krysiia Re: ciąża a studia 14.11.08, 22:43
      jestem na V roku, a właściwie czekam na ocenę pracy i się bronie,
      aktualnie w ciąży z drugim dzieckiem smile
      Uważam, że studia, to najlepszy moment na rodzenie, potem mżna
      spokojne realizować się w pracy smile
      pierwszą córą rodziłam 5 lipca (termin miałam na 24 czerwca),
      zaliczyłam wszystko w sesji czerwcowej z wielkim brzuchem, chociaż
      przyznam, że patrzono na mnie wtedy ulgowosmile
      wróciłam w październiku więc obeszło się bez dziekankismile
      Pamiętam tylko, że na nudnych wykładach mała strasznie się
      wierciła smile
      Pozdrawiam i trzymam kciuki, napewno dasz sobie radę smile
      • alicja.sunshine Re: ciąża a studia 15.11.08, 08:29
        to różnie- zalezy od kierunku i wykładowców.Zgłoś się do prodziekana/dziekana
        ds.studenckich i Ci powinien pomóc-wystosuje pismo, że wyraża zgodę na
        indywidualny tok nauczania w roku akademickim...na semestr... z powodu cięzkiej
        sytuacji życiowej.Pismo to nie zwalnia z uczęszczania na zajęcia obowiązkowe.
        Co w moim przypadku ma się tak że na 1/4 zajęć chodzić nie muszę wystarczy że
        będę przychodziła na kolokwia, kolejna 1/4 zajęć muszę chodzić bo nie ma
        zaliczeń jest tylko brana pod uwagę obecność...i 1/2 zajęć musze chodzić bo:"nam
        bardzo zależy aby pojechała Pani do PN na zajęcia terenowe", "a w czym to Pani
        przeszkadza-godzina zła?!", "nie widzę problemu to tylko 2 godzinki raz w
        tygodniu-teraz Pani jest to znaczy że Pani może"

        Nie wiem na czym polega indywidualny tok nauczania...aaa przypomniałam sobie pan
        prodziekan powiedział: może Pani na wykłady nie chodzić wink)) i tak są
        nieobowiązkowe. dodam że jestem na samym finiszu ciąży, i niektóre egzaminy-np.
        z praktyk mam właśnie w połowie listopada, i jeszcze jeden egzamin poprawkowy do
        zaliczenia a bobo już się szykuje coraz szybciej do wyjścia...

        Moja rada - weś sobie to pismo jak będziesz miała już duży brzuch, tzn jak
        będziesz blisko końca ciąży bo jak Ci wypisze tak jak mi na jeden semestr, to
        potem dwa razy latać.dowiaduj się czy zajęcia nie są szkodliwe,czy nie masz
        kontaktu z żadnymi mikroorganizmami ( to zalezy od rodzaju studiów-ja mam
        biologiczne.

        Powodzenia- dasz radę jak nie to zostaje dziekanka (na która coraz bardziej się
        decyduję)ale jeszcze poczekam wink
    • olgakg Re: ciąża a studia 15.11.08, 09:52
      Czesc ja jestem w 10tc i studiuje co prawda zaocznie,wiesz ze
      kobiety w ciazy maja inne prawa,mozesz sobie wziasc indywidualny tok
      nauczania i zdawania egzaminow.Co prawda pewnie to nie jest na
      kazdej uczelni ale w sumie raczej powinno tak byc.Zapytaj sie w
      dziekanacie i ci wszystko odpowiedza.Najwyzej bedziesz zdawac
      wczesniej egzaminy niz reszta.pozdrawiam
    • izka_77 Re: ciąża a studia 15.11.08, 10:55
      ja 30 czerwca broniłam się, byłam prawie w 4 miesiącu.. dodam,że studiowałam
      zaocznie 2000km od miejsca, w którym mieszkam..
      napisałam do dziekana o Indywidualny Tok Studiowania, co umożliwiło mi
      skończenie studiów w taki sposób! Leciałam 2 razy na zajęcia w ciągu 2
      semestrów, wszystkie egzaminy i zaliczenia zaliczałam sama po uprzednim
      umówieniu się z wykładowcami, nikt nie robił mi problemów, nie obowiązywały mnie
      obecności za ćwiczeniach, labolatoriach...wszystko zaliczyłam bez problemu!!
      okazało się,że Ci najgroźniejsi wykładowcy to tez ludzie i bardzo pomogli mi w
      materiałach dydaktycznych..dodam,że na roku miałam super kolegów i koleżanki,
      którzy mailami przysyłali mi notatki i wszystko co potrzebne do późniejszych
      egzaminów i zaliczeń..za co jestem im wdzięcznawink
      wystarczy dobra organizacjawink
      • anettchen2306 Re: ciąża a studia 15.11.08, 21:59
        Pierwszego syna rodzilam bedac na 4 roku studiow magisterskich
        uzupelniajacych (zaoczne). Na zajecia dojezdzalam co 2 tygodnie (na
        caly weekend). Syn przyszedl na swiat w styczniu. Opuscilam 3
        zjazdy. Rozne egzaminy zdawalam bedac w 5 mcu i w koncowce 8 mca.
        Nikt nie byl poblazliwy, uczylam sie do egzaminow normalnie jak
        wszyscy. Pisalam prace magisterska, kolejne rozdzialy trzeba bylo
        oddawac w miare planowo. Mimo pracy, dziecka i studiow wszystko
        zaliczylam w terminach. Srednia ze studiow 4,5 wiec chyba niezle. Te
        z dziewczyn, ktore dzieci i rodziny nie mialy, byly czesciej
        bardziej niezorganizowane i chaotyczne niz mezatki i matki wink Nawet
        wykladowcy to zauwazali.
        • izka_77 Re: ciąża a studia 16.11.08, 15:53
          m traktowana pobłażliwie... zdałam wszystkie egzaminy co pozostali, wykładowcy
          jedynie pomogli mi z materiałami dydaktycznymi i umawiali się na dogodne terminy
          zaliczeń i egzaminów ze względu na to,że miałam na uczelnie 2000 km wink prawda
          jest,że stwierdzali, iż byłam bardziej przygotowana niż inni czasami, ale ja tam
          leciałam zaliczyć i zdac egzamin, a nie na wycieczkę wink
    • puma-mama Re: ciąża a studia 15.11.08, 21:20
      jestes dokladnie w takije samej sytuacji w jakiej ja bylam rok temu.
      Termin mialam na 25.07 br. Jesli chodzi o uczelnie to koledzy z roku
      jak i wykladowcy podeszli bardzo wyrozumiale. W skrocie napisze tak,
      jak mi sily pozwalaly to chodzilam na zajecia, staralam sie jak
      najmniej opuszczac, do 4,5 mc-a czulam sie okropnie wiec czasem to i
      po 2 tygodnie mnie nie bylo. Musialam jednak przedkladac zwolnienia.
      W koncu moja ginekolog sie wkurzyla ze co chwile musi wypisywac i
      dala mi jedno OD... ale nie bylo juz DO. Wiec nikt sie juz nie
      czepial. W marcu zdawalam sesje zimowa, bo mi ja przelduzyli a w
      kwietniu letnia. Dalam rade. Pozdawalam wszystko, bez ppoprawek.
      Pomimo trudow z koncentracja szlo nawet lepiej niz przed ciaza. W
      kweitniu konczylismy semestr, w maju praktyki. I... praktyki ktorych
      nie zdazylam juz zrobic, bo od 30tc zaczely sie problemy. Nie
      zdazylam sie obronic bo Mati przyszedl na swiat miesiac wczesniej -
      26.06, zalatwilam wszystko z dziekanem, obrone mam w przyszlym roku.
      • syska241 Re: ciąża a studia 15.11.08, 23:19
        urodziłąm przez cc dokladnie 2 tygodnie po mojej obronie,bardzo
        chciałam wszystko załatwić w czasie(tzn skonczyc studia przed
        porodem) i udało się.Na zajęcia jezdzilam normalnie 2 godziny
        autobusem w jedna strone),studiowalam dziennie.Ciąża to nie choroba,
        o ile nie bedzie komplikacji (tego życzę) to wystarczy odrobinę
        dobrej woli, samozaparcia i będzie dobrze.Ja wiedziałam,że chcę
        wszystko zakończyć w odpowiednim czasie,obronic sie przed
        narodzinami dziecka i do tego dążyłam.
        • syska241 Re: ciąża a studia 15.11.08, 23:22
          jeszcze dodam,że wszystkie egzaminy równiez zdawałam w terminach,bez
          żadnych poprawek, nie kombinowałam z indywidualną organizacją
          studiów, ale prawda jest taka,że przez całą ciążę czułam sie bardzo
          dobrze.
          • cmikcmok Re: ciąża a studia 15.11.08, 23:27
            Dla pocieszenia:
            Termin porodu mam na poniedziałek czyli 17.11 a dzisiaj tj. 15.11
            jechałam na uczelnie 80km na zajęcia, mam nadzieję że uda mi się
            urodzic i nie opuścić zjazdu a to jest 3 sem USM, miałam
            komplikacje, w sumie w szpitalu spędziłam dobre półtora miesiąca i
            jakos wszystko dało sie pogodzić.
            Świadomie zaszłam w ciaże, chciałam urodzic maluch jeszcze będąc na
            studiach...
    • nataliam2 Re: ciąża a studia 16.11.08, 00:19
      Hej
      Nie martw się będzie dobrze. Ja uważam, że ciąża to najlepsza jest właśnie na
      studiach. Mam czas na dziecko i na naukę.
      W pierwszej ciąży byłam na 3 roku a teraz jestem w 7 miesiącu (termin mam na
      koniec stycznia początek lutego) i jestem na 5 roku. W czerwcu czeka mnie obrona
      pracy magisterskiej.
      Po studiach zamierzam trochę odchować dzieciaki i zacząć następny kierunek (i
      może znów zajdę w ciążę he he) ale chyba wybiorę opcję, że poszukam pracy,
      oczywiście nie od razu. Może tak po roku.
      No ale to są moje plany. Jak dla mnie jest super. Czasem jest ciężko, ale daję
      radę.
      Uczę się, kiedy syn śpi (ma 2 lata) a jak urodzi się córka to przecież
      noworodkowi do szczęścia wiele nie potrzeba, sucha pieluszka, mleczko i spanie.
      Potem może być gorzej, ale mam nadzieję, że do tego czasu zdążę się obronić.
      Fakt na zajęciach ciężko wysiedzieć, plecy mnie czasem bolą, ale może wykładowcy
      spojrzą na Ciebie łaskawszym okiem i nie będziesz musiała na wszystkim siedzieć.
      Ja na razie chodzę na wszystkie zajęcia, bo uważam że jak urodzę to może wtedy
      nie zawsze będę mogła przyjechać, wiec wolę na razie nie opuszczać.
      Poza tym często synka brałam ze sobą na egzaminy i z nim wchodziłam.
      Jak byś miała jakieś pytania, to pisz, chętnie odpowiem.
      • agooo Re: ciąża a studia 16.11.08, 12:09
        Hej. Ja na studiach zaszłam w ciążę, ogromna radośc. Termin miałam na czerwiec,
        ciąża przebiegała książkowo i mogłam chodzic na zajęcia, ale niestety w marcu
        musiałam isc do szpitala i urodziłam przez cc, gdy wyszłam w kwietniu, nie
        mialam co nawet marzyc aby wrocic na zajecia, bo powiedzieli ze nienadrobie
        zaleglosci i musialam wziasc dziekanke, teraz wracam w lutym. Bardzo chcialabym
        miec dzidziusia, ale niestety studia koncze za 3 lata i dopiero wtedy moge
        myslec o dzidzi, nie chce aby historia sie powtorzylasad Czasem jest tak, ze
        ciezarne studentki chodza na zajecia az do porodu a czasem i tak ze musza zrobic
        sobie przerwe i wtedy nie ma zmiluj sie sad
    • wiu Re: ciąża a studia 16.11.08, 17:44
      Trochę mnie przerażają stwierdzenia w stylu "ciąża to najlepiej na
      studiach"... ale może chodzi tu o odosobnione przypadki...

      Studia wspominam jako czas szalonej mlodości, którego nie
      pozbawilabym się na rzecz ciąży... wyszlam za mąż dopiero po
      studiach, zaczęlam się starać o dziecko dopiero po znalezieniu
      zatrudnienia i kiedy już mieszkaliśmy "na swoim". Chcialam najpierw
      zapewnić sobie/nam "zalegalizowany związek", utrzymanie i wlasny
      kąt. Moim zdaniem prowadzenie spraw po kolei oszczędza wiele stresu.
      Podejrzewam, że wypowiadające się tu dziewczyny dotknęy jakieś
      szczególne koleje losu, że zdecydowaly się na dziecko jeszcze na
      studiach, są wyjątkami od reguly albo bardzo znikomym procentem
      populacji...

      Mimo to, ciąza na studiach to nie tragedia. Będzie trudniej, ale nie
      musi być gorzej. Na pewno przyda się wsparcie życzliwych ludzi - i
      na uczelni, i w rodzinie.
      • mycha79 ja wspominam super 16.11.08, 18:17
        To było 3 lata temu. Po dwóch latach starań postanowiłam rozpocząć
        odwlekane przez plany ciążowe studia. To były studia zaoczne
        licencjackie. W połowie września miałam pierwszy zjazd a pod koniec
        września okazało się, że jestem w ciąży. Starań oczywiście nie
        przerywaliśmy, więc dzidziuś był dokładnie zaplanowany, ale mocno
        mnie zaskoczył. Zuzia była więc ze mną od samiutkiego początku
        studiów. Było czasem ciężko, ze względu na to, że były to studia
        zaoczne i musiałam siedzieć w szkole od 8.30-20.30 przez 3 dni.
        Ciąża jednak nie była taka ciężka. Sesję zaliczyłam bez problemu,
        wiele egzaminów zdałam przed terminem więc to że urodziłąm dzidzię
        25 maja nie było problemem. Ciężej było na drugim roku bo moje
        dziecko było mocno cycusiowym żarłokiem. Nie łapało butelki, więc
        mąż mi ją w środku zimy samochodem przywoził czasami 3-4 razy w
        ciągu jednego dnia. Daliśmy jednak wszyscy radę, obroniłam się w
        terminie na 5 a studia wspominam rewelacyjnie. Wszyscy wykładowcy
        byli nastawieni przychylnie, w dziekanacie zawsze mogłam liczyć na
        pomoc. Dziś Zuzia ma 2,5 roku a ja jestem w 5tym miesiącu drugiej
        ciąży. Zyczę powodzenia. Dacie radę dziewczyny!!
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: ja wspominam super 16.11.08, 19:18
          ja dowiedziałam się o ciąży zaraz na początku studiów dziennych ...
          1 semestr minął bez problemów, z drugim troszke się pokomplikowało
          choć miałam termin na 7 lipca a więc po sesji. jednak załatwiłam
          sobie wcześniejszą sesję w maju. jednak wszystkiego nie zaliczyłam
          bo wyglądowałam na 2 tyg na patologii ciąży z przedwczesnym
          porodem... więc 3 zaliczenia zostały na wrzesień ...
          od października normalnie wróciłam na studia dzienne.

          w lutym 2008 obroniłam pracę inżynierską a Kuba miał wtedy 2 lata i
          8 miesięcy. od razu od marca poszłam na studia zaoczne uzupełniające
          mgr smile tym razem zaoczne smile


          także powodzenia!
          • wiu Re: ja wspominam super 25.11.08, 10:47
            Dziewczynko bez zapałek,

            Dowiedziałaś się o ciązy...czyli to było zaskoczenie. Wiadomo, żadne
            środki antykoncepcyjne nie dają 100% pewności. Jednak
            miałaś "komplikacje" na uczelni i kłopoty w związku z zagrożeniem
            ciązy. Dobrze, że udało ci się wrócić w październiku. Na pewno ktoś
            ci pomagał w domu i finansowo, a tryb zaoczny to nei tryb dzienny...
        • wiu Re: ja wspominam super 25.11.08, 10:40
          Mycho,

          więc studia były niejako "zamiast" ciąży, żeby nie myślec o
          niepwodzeniach, i nie były ci jakoś bardzo potrzebne (bo inaczej
          zdecydowałabyś się na nie już wcześniej), a ciąża była zaskoczeniem -
          sama tak piszesz. Wiem, nie odłozyliści estarań, bo po tak długim
          okresie prób człowiek już zna wartość ciązy/dziecka i macha reką na
          wszelkie ew.niedogodności.

          Mimo, że twój tok studiowania był szczególny - zaoczny, tzn.
          nie "chodziłaś do szkoły codziennie" tylko jeździłaś raz na jakiś
          czas (co tydzień-dwa), jednak doświadczyłaś uciążliwości. Dobrze, że
          z twoją ciążą było wszystko OK. Te dojazdy, kwestia karmienia,
          uczenia sie do egzaminów itd...

          Żeby było jasne: kapelusze z głów przed dziewczynami, które ciągną
          jednocześnie ciążę i studia... ale świadomie człowiek nie dokłada
          sobie obowiązków. W twoim przypadku owe bezskuteczne starania o
          dziecko i "nie-koniecznośc" studiów (dodatkowo - zaocznych) były ww
          przeze mnie "szczególną koleją losu".

          Też życzę wszystkim ciężarnym studentkom powodzenia. Ale trzeba
          uczciwie przyznać, który wybór był naprawde ŚWIADOMY...
      • anik801 wiu! 16.11.08, 19:52
        A nie bierzesz pod uwagę,że studiować mogą kobiety dojrzałe?
        Sorry,ale ja już skończyłam 28 lat i czas szalonej młodości mam już
        za sobą!Od bardzo dawna mam zalegalizowany związek(8lat)i jestem
        osobą niezależną.Jak to piszesz robiłam wszystko po kolei.Są
        kobiety,które prawie cały czas się dokształcają-robią podyplomówki
        lub następne kierunki.Takie kobiety według tego co piszesz nie
        miałyby szansy na dzieckowinkA dziewczyny w ciąży na studiach to nie
        jest znikomy procent populaci-wierz mi!U mnie na roku i ogólnie na
        uczelni kobiet z brzuszkami jest naprawdę dużosmile
        • wiu Re: wiu! 25.11.08, 10:49
          Anik 801,

          to pewnie jeszcze jeden przejaw obecnego bumu na brzuszki...raczej
          nie świadomej decyzji...
      • liwilla1 Re: ciąża a studia 17.11.08, 10:31
        kochana Wiu, znowu generalizujesz. Twoje priorytety to nic innego jak TYLKO
        Twoje priorytety, i nietaktem jest narzucanie ich innym. mi tak w zyciu wyszlo,
        ze drugi raz jestem mama studentka, moja mama konczyla drugi kierunek ze mna w
        ciazy, znam kilka dziewczyn z ktorymi obecnie studiuje - maja po 23/24 lata - i
        tez sa w ciazy wyobraz sobie - Z WLASNEGO WYBORU.

        a tak na marginesie to zaloze sie, ze malo kobiet tutaj na forum gazetowym mialo
        tak szalone studenckie lata jak ja smile nie chwalac sie, rzecz jasna... :p
        • wiu Re: ciąża a studia 25.11.08, 10:28
          Liwillo, nie zamierzam nikomu narzucać swoich priorytetów, po prostu
          bardzo się dziwię. Starałam się sformułować swoją wypowiedź bardzo
          ostrożnie, żeby nie rozbic sobie nosa o coś, o czym mogę po prostu
          nie wiedzieć, bo taka mośliwośc też zakładam.

          Nie chodziło mi o przypadek "kobiety dojrzałej i ustatkowanej",
          która po prostu "ma warunki" do jednoczesnej ciąży - i studiów.
          Kształcenie się to coś bardzo pozytywnego przecież.

          Podobnie nie chodzi mi o przypadek "ciąży z zaskoczenia" - wiadomo -
          trzeba sobie radzić jak się da, a ciąża to nie tragedia. I trzeba by
          zbadać, ile z odnośnych przypadków to właśnie taka ciąża -
          niespodzianka, po której i tak się mówi, że to z własnego wyboru...

          Chodziło mi o przypadki świadomego planowania ciązy równolegle ze
          studiami, w "normalnym" studenckim wieku. Dla mnie to po prostu
          trochę za dużo do brania sobie na barki. Na studiach powinno sie
          zajmowac studiami, a związek dwojga ludzi powinien rozwijac się bez
          pośpiechu. No chyba, że owa jednostka i związek sa wybitne...jednak
          wówczas stanowią wyjątek od reguły.

          Świeżo upieczona mama i studentka doświadczy (zapewne) problemów z
          utrzymaniem się. Będzie chciała przecież znaleźć zatrudnienie...ale
          jak tu wystartować z takim "obciażeniem" jakim jest małe dziecko?
          Nawet jeśli pomoże rodzina, to przeciez ten pierwszy okres "mania"
          dziecka jest bardzo wyczerpujący... a gdzie zakuwanie, stres
          egzaminacyjny, częste wizyty na uczelni? Gdyby istniało coś takiego
          jak uczelniane żłobki, pracodawcy nie bali się zatrudniac młodych
          matek, a młodzi ludzie byli już "od razu" dojrzali psychicznie -
          było by łatwiej. Ale podejrzewam, że tak nie jest. Dlatego pisałam
          o "szczególnych kolejach losu". Żeby decydować sie na dziecko będąc
          na studiach (w opisywanym przeze mnie standartowym wieku), trzeba
          miec do tego warunki:

          - poza-pracowe źródła utrzymania w trakcie ciązy (wydatki!) i w
          ciągu pierwszych kilku m-cy po porodzie (ogólnei raczej się
          oczekuje, że świezo upieczony student będzie się już dalej sam
          utrzymywał, bo i tak rodzina go dotowała przez te kilka lat studiów),

          - dojrzały związek z partnerem (ile % związków w tym wieku spełnia
          to kryterium? a nie chodzi o szczęśliwy traf, tylko PEWNOŚĆ że to
          ten właściwy związek),

          - widoki na zatrudnienie mimo bycia młodą mamą bez doświadczenia
          zawodowego i z ubogim CV,

          Jestem bardzo ciekawa, jakie to "szczególne koleje losu"
          forumowiczek z tego wątku sprawiają, że zdecydowały się świadomie, z
          własnego wyboru, na dziecko na studiach. Życzę im dobrze, jednak
          dalej uważam, że są wyjątkami od reguły smile)

          • lubie_gazete Re: ciąża a studia 22.01.09, 17:28
            Wiu-100% racji.Ale na tym forum nawet 18-latki piszą,że ciąża zaplanowana i
            wcale nie żałują młodości,a zarabia na nie mąż big_grin .
      • grazabe Re: ciąża a studia 20.11.08, 15:55
        Trochę chyba przesadzasz...Dlaczego decydując się na dziecko na studiach miałyby
        mnie dotknąć szczególne koleje losu ???? Czy dziecko można mieć tylko w
        "zalegalizowanym związku" ?? Czy będąc na studiach nie można mieć własnego kąta
        i środków aby się utrzymać ?? Szczerze mówiąc nie rozumiem...
        • wiu Re: ciąża a studia 25.11.08, 10:51
          Grazabe,

          inaczej: najpierw szczególne koleje losu, a potem ciąża na studiach.
          W tej kolejności. I nie odmawiam "niezalegalizowanym" prawa do
          ciązy. Przynaj jednak, że posiadanie włąsnego kąta i środków na
          studiach to wyjątek... studenci przeważnie "wiszą na kieszeni"
          rodziny, mieszkają w akademikach albo wynajmuję gdzieś pokój/łóżko w
          mieszkaniu studenckim. Taka sytuacj anei sprzyja powiększaniu
          rodziny. DLatego pisze o szczególnych kolejach losu, bo przecież i
          wśród młodych zdarzają się i dojrzałe związki
          i ...hm...hm...sprzyjająca sytuacja finansowa.
      • gos85 wiu 20.11.08, 18:35
        ja jestem w szóstym miesiącu, mam termin na poczatek marca. powtarzam ostatni semestr moich studiów( pod koniec stycznia mam sesje) a w lipcu bede bronic prace inzynierska.

        na dodatek po wakacjach chce zaczac drugi kierunek, tym razem zaocznie ale uznalam ze studia ktore podjelam to nie moja bajka i chce pojsc na te wymarzone. I tak zrobie. Chcialabym tez za ok 3 lata postarac sie o drugie dziecko. planowane, tak jak i obecna ciąża.

        mam kolezanki ktore godzą studia(dzienne) z ciążą i dziećmi i są to ich świadome decyzje.

        więc nie sądzę żeby to były same wpadki... można studiowac i mieć dzieci. Natomiast boje sie czekać na tzw.ustatkowanie bo nie wierze w NAPRAWDE stabilną sytuacje życiową. Nigdy nie wiadomo co nam los przyniesie. Mysle że warto cieszyc sie z tego co sie ma TERAZsmile

        pozdrawiam!
        • wiu Re: wiu 25.11.08, 10:56
          Gos85,

          liczy się nastawienie. I to głównie mnie poruszyło w tutejszych
          wypowiedziach. Decydując się na dziecko, trzbea coś mu zaoferować,
          bo inaczej się je krzywdzi. A do tych "rzeczy do zaoferowania"
          należy np.: dojrzały związek, środki do utrzymania i widoki na prace
          w przyszłości...

          Nie przeczę, że może być tak, że związek jest dojrzały mimo młodego
          wieku, rodzina zasobna finansowo i wspierająca albo młody ojciec
          gotowy do utrzymywania "domowej" żony z dzieckiem (która skutkiem
          tego nie musi się martwić o pracę itd.)...ale to są WYJĄTKI.
      • nancy_m Re: ciąża a studia 20.11.08, 23:08
        A ja myślę, że ciąża na studiach to dorby pomysł. Sama wyszłam za
        mąż na 3 roku, a rok później urodził się Staś. Narodziny malucha w
        czasie studiów były zaplanowane. Spokojnie chodziłam na zajecia na
        uczelnię. Ostatni raz poszłam tydzien przed porodem, wiec
        praktycznie do konca chodziłam na uczelnię. Na studiach nie siedzi
        się dzien w dzien po 8 godzin tak jak w pracy, wiec jest troszke
        lzej. Poza tym mozna wziąć dziekankę, a doliczając do tego wakacje,
        wychodzi, że bardzo duzo czasu możesz spędzić z maluchem w domu, o
        wiele więcej niż 20 tygodni macierzyńskiego. Poza tym ja właśnie
        dzieki dziekance znalazłam pracę. Najpierw dostałam się na praktyki
        i dzięki temu po zakończeniu studiów od razu dostałam pracę na pełny
        etat, a maluch już był w takim wieku ze spokojnie moglam isc do
        pracy. Cieszę się, że synek urodził sie na studiach. Gdyby nie
        decyzja o dziecku na studiach to po ich ukończeniu byłoby trudniej
        się zdecydowac. Bo najpierw byłoby szukanie pracy, pozniej wiadomo
        nie od razu ciąża, bo co to za pracownik, który po miesiącu
        przychodzi z nowiną o ciąży. Więc może tak przynajmniej z rok
        popracować ... a czas płynie. A tak mam już prawie 3 letniego synka,
        dobrą pracę i teraz jestem w drugiej ciążysmile
        • wiu Re: ciąża a studia 25.11.08, 11:01
          Nancy-m,

          Zapewniam cię, że nie każda ciąża i nie na każdych studiach...

          W twoim przypadku ciąża na studiach przedłużyła tok studiowania.
          Brałąś dziekankę - czy ni ebyło ci potem trudno wrócić? Szacunek,
          jeśli ci się udało, ciesze się. Ale przyznaj, że jest to jakieś
          utrudnienie...tak samo fakt znalezienia pracy w tej sytuacji jest
          raczej jak FUKS a nie prawidłowość. Mam jednak pytanie, kto was
          utrzymywął w tym czasie? Jak sobie radziliście? Nie musisz
          odpowiadać..

      • agava00 dla chcacego nic trudnego-jak to sie mowi 25.11.08, 10:47
        ja zaciazylam na pierwszym roku, na drugim urodzilam, sesje zaliczalam, od 3
        roku mialam stypke naukowa, dyplom zaliczylam bez najmniejszej obsuwy,
        imprezowalam... zyc nie umierac wink

        na moim piatym roku bylo juz calkiem sporo lasek z brzuchami albo malymi dziecmi...

        z perspektywy, moge smialo stwierdzic, ze urodzenia dziecka na studiach ma wiele
        plusow... paradoksalnie, ma sie dla niego znacznie wiecej czasu niz wtedy, kiedy
        juz sie pracuje

        zaluje, ze sobie nie narobilam wiecej dzieci na studiach...

        aha, studia techniczne, z duza iloscia laborek, praca dyplomowa wykonywana w
        laboratorium - co oznacza, ze chodzic i robic trzeba bylo do samego konca
        piatego roku

        ---------
        • wiu Re: dla chcacego nic trudnego-jak to sie mowi 25.11.08, 11:04
          Agava,

          gratuluję samozaparcia i pomyślnego ukończenai studiów. Nie
          twierdziłam, że to niemożłiwe, tylko że po prostu TRUDNIEJSZE niż w
          sytuacji bez ciązy/dziecka.

          Argument finansowy i zatrudnieniowy dalej pozostaje...

    • viewiorka Re: ciąża a studia 16.11.08, 19:30
      W ciążę zaszłam na IV roku studiów. Całą ciążę codziłam (raczej dojeżdżałam) normalnie na uczelnię (studia dzienne), egzaminy pozdawałam w terminie pomimo okropnych mdłości, ospy w ciąży (w trakcie sesji na dodatek smile na szczęście nie wysypało mnie na twarzy. Ubrałam golf i nikt się nie połapał smile
      Urodziłam w sierpniu a na uczelnię wróciłam w październiku. Dałam radę napisać pracę magisterską i obronić się w pierwszym terminie mimo małego, wiszącego non stop przy piersi i prawie nie śpiącego w dzień dziecka. Córka sypiała po pół godziny dziennie i to było moje pół godziny na pisanie pracy...
      Ciężko było, ale dałam radę. Po prostu nie brałam pod uwagę takiej opcji, że dziecko przeszkodzi mi w studiach.
      Ciąża była zaplanowana smile
      Aha, nie miałam indywidualnego toku nauczania.
      Pozdrawiam
      • wiu Re: ciąża a studia 25.11.08, 11:08
        Viewiórko,

        jednak było trudno, widzisz. Tobie się udało, i innym tez tego
        życzę, ale apeluję o odrobinę realizmu. Stwierdzenia "ciąża na
        studiach to świetny pomysł" sa trochę na wyrost...

        Mdłości i choroby w ciązy, "dałąs radę napisać pracę mgr", "wiszące
        non stop i nie-śpiące dziecko", "ciężko było"....

        Ciąza była zapewne OGÓLNIE zaplanowana, ale ...czy na pewno w tym
        momencie..??
        • lubie_gazete Re: ciąża a studia 22.01.09, 17:23
          Ciąża była zaplanowana "po tym jak na teście zobaczyłam dwie mieniące się
          delikatną teczową poświatą kreseczki " tongue_out .
          Wierzysz,we wszystkie bzdury które tu piszą?
          "Brałam regularnie tabletki,ale mimo to zaszłam"
          "Zaszłam w ciążę mając 18-lat.Ciąża była zaplanowa przez nas oboje"
          "Nie żal mi imprez i studenckiego życia,wystarczy,że mi dwójka moich dzieciątek"
          itp. bzdety.
    • aguu17 Re: ciąża a studia 17.11.08, 00:28
      Widzę, jesteśmy w podobnej sytuacji (jesteśmy na 3 roku) smile Tyle, że
      ja mam mgr i 4-5 rok zapewne przeniose na zaoczne... 6tc, też termin
      na lipiec.

      Pozdrawiam! wink
      • ciezarowka79 Re: ciąża a studia 20.11.08, 10:49
        dzieki Dziewczyny za Wasze wsparcie, ja juz taka młoda nie jestem
        więc z dzieckiem nie chciałam za długo czekać, wszystko było
        zaplanowane tylko nie myślałam że starania skończa sie na 1
        miesiącu, myślałam że będziemy sie dłużej starać. A jak sobie
        pomyślałam że termin na lipiec, to trochę sie wystraszyłam że moge
        nie dać rady. Ale po tych wszystkich Waszych postach jestem pełna
        optymizmu, a jak by sie coś nie powiodło to wkońcu szkołe moge
        skończyc rok później. Nic wielkiego się nie stanie. Mam nadzieję że
        będę wstanie pogodzić pracę i naukę smile
        • gos85 Re: ciąża a studia 20.11.08, 18:40
          no właśnie...najtrudniej pogodzić SZkołe+dzieci+praca.

          ale damy rade.
          trzymajcie sie dziewczyny!
          • narvill Re: ciąża a studia 21.11.08, 11:20
            he he wcale niesmile ja mam już córkę (4 lata) , pracuję i mam zamiar przed porodem
            się obronić ( teraz jestem w 8 miesiącu ) pozdrawiam wszystkie studentki
            dzieciatesmile
        • aguu17 Re: ciąża a studia 20.11.08, 19:23
          Damy redę smile

          Pozdrawiam
        • wiu Re: ciąża a studia 25.11.08, 11:12
          Ciężarówko79,

          Nie myśl, że moim celem jest zdołowanie cię. Raczej świadomosc tego
          co cię czeka pozowli ci lepiej się przygotować. Nastaw się, że nie
          będzie łatwo, ale że nie jest to tragedia, że da się to wszystko
          poskłądać i to z bardzo pozytywnym efektem, o czym świadczą
          przykłądy niektórych wypowiadających się tutaj dziewczyn. Skoro
          jestes w ciązy i na studiach, sytuacja wymaga od ciebie większej
          mobilizacji i odpowiedzialności. Zbadaj możliwości pomocowe.
          Paradoksalnie, kiedy musismy sie mobilizowac, jestesmy zdolni zrobić
          więcej niż normalnie...pewnie o to chodzi.

          Pogodzić naukę z dzieckiem i pracą SIĘ DA, jest to trudniejsze, al
          enie niemożliwe.

          Apelowałam jedynie o uznanie tego właśnie wiekszego stopnia
          trudności.
    • klarci Re: ciąża a studia 21.11.08, 19:37
      Ja studiuję, ale zaocznie. No i jestem w 5 miesiący, ale miałam w
      grupie koleżankę, która z zaawansowaną ciążą chodziła na wszystkie
      zajęcia i zaliczyła sesję. Więc wydaje mi się, że jak nie ma
      przeciwskazań to spokojnie możesz chodzić, tylko uważaj na stres.
    • makbecik Re: ciąża a studia 24.11.08, 15:12
      Widzę, że głównie ostatnie semestry się "zaopatrują" w potomstwo. Ja mam trochę
      bardziej skomplikowany problem. Otóż jestem 2 raz na pierwszym roku studiów i
      obecnie jestem już w 7 miesiącu ciąży. Mój problem polega jednak na tym, iż w
      listopadzie skończę 26 lat i przywilej bezpłatnego studiowania przestanie mnie
      obowiązywać. Chciałabym skończyć studia jednak nie będzie mnie stać na tu by za
      nie płacić gdyż szykuje się mi i mojemu narzeczonemu budowa domu co pochłonie i
      tak sporo pieniędzy. Właściwie to nie wiem, czy uda mi się zaliczyć 2 semestr
      (termin mam na walentynki) z racji tego, iż nie wiem czy logicznym będzie
      zostawianie noworodka w domu by szaleńczo lecieć na zajęcia. Z drugiej strony
      jak nie zaliczę semestru - będzie to znaczyło koniec studiów. Tak więc może ktoś
      się orientuje czy w takim przypadku mogę wziąść urlop macierzyński (czy coś w
      tym stylu) nie tracąc przywileju studiowania bezpłatnie?

      Nie wiem czy wyjaśniłam dokładnie o co mi chodzi...
      • agooo Re: ciąża a studia 24.11.08, 15:30
        A mam pytanie, czyli po 26 roku zycia mialabys juz placic za studia? Ja mam 25
        studiuje dziennie a jestem na 4 roku, to tez mam placic od 26 roku ? Chyba nie kumam
        • makbecik Re: ciąża a studia 24.11.08, 18:58
          do 26 roku życia możesz bezplatnie rozpocząć dzienne studia. Jeśli 26 lat
          stuknie ci w trakcie studiów to do ich końca nauka jest bezpłatna. Jednak w moim
          przypadku jest to problem drugiego semetru pierwszego roku dlatego nie wiem jak
          to rozwiązać proceduralnie.
          • agava00 trzeba isc do dziekanatu 25.11.08, 10:34
            i zapytac smile

            ---------
    • iberka Re: ciąża a studia 25.11.08, 11:06
      U mnie też wyjdzie 2 dziecko w czasie studiów. Piewsze urodziłam w
      2001 roku, na studia poszłam w 2004, skończyłam licencjat i teraz
      kończę mgr. Termin mam na przełom kwietnia i maja, akurat sesja,
      niezbyt fortunnie ale mam nadzieję,że sie wszystko uda. Mam
      indywidualny tok, nie muszę być na zajęciach ale mam zaliczac razem
      z grupą kolokwia i egzaminy.
      Poradzisz sobie na pewno smile

      Pozdrawiam
      Iza
      • anna_loyse Re: ciąża a studia 22.01.09, 15:07
        Witam wszytskie mamy;D
        Ja swoje maleństwo urodzę w połowie maja i studiuję dwa kierunki
        studiów, na szczęście na uzupełniającyh, na jednym wydziale więc
        zajęć mam mało (wiele przedmiotów przepisałam ze studiów pierwszego
        stopnia, bo na moje szczęście zmienił się plan studiów). Jestem w
        trakcie sesji, zaraz lecę na kolokwium z wnioskowania
        statystycznego, ale podzielę się z wami moim skapym doświadczeniem.
        Kilka dnie temu odwiedziłam władze mojego wydziału i nagle okazało
        się że moje wszelkie obawy były bezpodstawne. Na jednym kierunku
        dziekan zaproponował mi indywidualny tok nauki a na drugim
        dziekankę , na której na moje życzenie będę mogła zdawać wszystkie
        egzaminy i zaliczać przedmioty. Nie wiem jakim cudem ale doliczyłam
        się na jednym kierunku jednych ćwiczeń i 2 wykładów a na drugim
        został mi jeden wykład do zaliczenia. To była wersja optymistyczna-
        jedyna jaką mam prawdę mówiąc;D Następna wersja optymistyczna
        dotyczy powrotu już na drugim(ostatnim) roku. Do kwietnia napiszę
        jedną magisterkę, a od września planuję rozpocząć drugą, tylko nie
        wiem jak bardzo pomogą moje pieluszkowe plany.
        Pozdrawiam
    • lubie_gazete [...] 22.01.09, 17:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ulala.v Re: ciąża a studia 24.01.09, 13:29
      MOja pierwsza ciąża przypadła na ostatni rok studiów licencjackich.
      Termin miałam na początku maja, ale uroidziłam 29 kwietnia. Przez
      cały rok jedyne zajęcia jakie opuściłam to jak rodziłam wink W dzień
      porodu jeszcze latałam po bibliotekach i w bibliotecznej toalecie
      odkryłam, że wypadł mi czop ślu8zowy i chyba pora gnać do domu tongue_out Na
      zajęcia poszłam tydzień po wyjściu ze szpitala ale wysiedziałam
      tylko na 1 ćwiczeniach bo tyłek bolał wink Sesję miała wczęsnie jak
      nigdy bo zaczęła się już w maju-wszystko pozdawałam bez żadnych
      poprawek jedynie pisanie licencjatu mi nie wyszło i obroniłam się
      rok później.
      Generalnie da się zrobić wink
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka