Dodaj do ulubionych

Komisja ZUS

21.11.03, 10:10
Czy jest ktos na forum , kto byl na komisji lekarskiej???? wlasnie niedlugo
sie tam wybieram i troszke sie boje co mi powiedzasad Napiszcie prosze jak to
bylo u was!!!
Obserwuj wątek
    • cardamomo Re: Komisja ZUS 21.11.03, 11:36
      Ja byłam na komisji jakieś 3 lata temu, bo mój pracodawca zakwestionował moje
      zwolnienie lekarskie.
      "Komisja" to zbyt górnolotnie powiedziane, bo idziesz po prostu do
      najnormalniejszego w świecie lekarza, do gabinetu, który jest w siedzibie ZUS.
      Najważniejsze jest to, by przygotować sobie wszystkie dokumenty, jakie dotyczą
      Twojej choroby (skierowania, wyniki badań, itp), ja byłam tak wystraszona, że
      zabrałam ze sobą nawet torbę leków, niewykupione jeszcze recepty i pisemne
      wskazówki lekarza, jak co brać. Kiedy lekarka to zobaczyła, stwierdziła, że
      jestem przygotowana tak, jakbym się właśnie ubiegała o rentę i wpisała opinię,
      że uważa moje zwolnienie za uzasadnione. Dobrze jest też poprosić lekarza czy
      też lekarzy, do których chodziłaś z daną dolegliwością o kserokopię Twojej
      karty. Moim zdaniem to wystarczy. Nie trzeba się bać, głowa do góry!
      • ainer1 Re: Komisja ZUS 21.11.03, 12:16
        a jak z komisja po 180 dniach na zwolnieniu w ciazy?
        czy ktos to przerabial? bo obawiam sie, ze moge do tych 180 dni dociagnac
        niestety :<
        • dollores1 Re: Komisja ZUS 21.11.03, 12:29
          Po 180 dniach zwolnienia niekoniecznie musza cię wzywać na komisję. Równie
          dobrze mogą ci przyznać prawo do następnych 3 m-cy.
          • kaaaa Re: Komisja ZUS 21.11.03, 12:39
            Dziekuje za odpowiedzi. Troszke mi lepiej. Ja mam tylko karte ciazy, nie bylo
            prowadzonej histori choroby jako dokumentacji. Czy to wystarczy Zusowi?
            • cardamomo Re: Komisja ZUS 21.11.03, 12:54
              myślę, że z ciążą to kompletnie inna sprawa... Podejrzewam, że żaden lekarz na
              komisji nie powie, że Twoje zwolnienie bylo nieuzasadnione, bo z doświadczenia
              wiem, że teraz na ciąże dmuchają i chuchają również lekarze. Moim zdaniem nie
              powinnaś się zupełnie martwić.
              • ainer1 Re: Komisja ZUS 21.11.03, 12:59
                oj, a akcja "Brzuszki" ZUSu?
    • kj74 Re: Komisja ZUS 21.11.03, 13:02
      Niedawno mijało mi 180 dni zwolnienia i dostałam z pracy druk, który miał
      wypełnić lekarz prowadzący i orzecznik zusowski. Dałam więc mojemu ginowi,
      potem musiałam zanieść to do ZUSu i czekać na wezwanie (jeśli lekarz napisze,
      że nie możesz chodzić to nikt cię nie będzie wzywał, wystawią przedłużenie
      zaocznie). Stawiłam się na umówioną godzinę, przyjął mnie pan laryngolog smile
      Pomacał brzuch, zrobił ksero karty i dał przedłużenie na następne trzy
      miesiące. Myślę, że nie masz czym się stersować.
      Powodzenia
      Kasia
    • kaaaa Re: Komisja ZUS 21.11.03, 15:40
      Dziekuje za informacjesmile dam znac jak bylo na komisji
      • kaaaa Re: Komisja ZUS 24.11.03, 19:21
        Bylam na komisji. Odeslano mnie po uzupelnienie dokumentacji. Wg zusu karta
        ciazy nie jest dokumentem leczenia. Wiec....o le!! od nowa do lekarza
        po "historie" choroby....hmmmmm. I do zusu. Pani mnie badala!!! brzunio,
        cisnionko i osluchiwala mnie. Ale byla bardzo mila. To musze przyznac.
        • malwes Re: Komisja ZUS 24.11.03, 19:40
          Witajcie,
          Ja jestem na zwolnieniu od 3go tygodnia ciąży do teraz (29ty). Pracodawca
          przekazał mi pismo - wniosek o przedłużenie okresu zasiłkowego. Taki formularz
          wypełnia lekarz prowadzący i dołącza się dokumentację. Ja załączałam kopię
          karty ciąży plus wypisy z pobytów szpitalnych, kopie wyników USG itp ale w
          sumie i tak wszystko dokładnie opisał mi lekarz. Moja dr napisała, że nie mogę
          iść na komisję bo jestem leżąca, bo tak faktycznie jest. Bałam się, że i tak
          mnie będą ciągać ale po 2 tyg przyszło zaświadczenie od orzecznika o
          przedłużeniu okresu zasiłkowego i nikt mnie na szczęście nie ciągał po
          komisjach.
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka