Dodaj do ulubionych

Malowanie w okresie zapłodnienia.

14.04.09, 13:54
Maż najpierw pokrył plamybiałym,śmierdzącym podkładem a potem
pomalował je farbą dulux czy to może mieć zły wpływ na dziecko. czy
któraś z Was uczetniczyła w remoncie w tym okresie a może wiecie w
jakiej ilości chemilkalia szkodzą na komóreki rozrodcze. Pozdrawiam
Ola.
Obserwuj wątek
    • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:10
      Proszę napisz, że ten post to żart. Jeśli nie to odsyłam do wątku: czy
      farbowanie włosów ma wpływ na plemniki. To ten sam poziom.
      • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:12
        Nati, zauwaz, ze czesto i intensywny kontakt z chemikalaim (np. praca w
        laboratoriach) nie jest korzystny dla cezarnej. Tak samo odradza sie farbowania
        wlosow, jesli nie trzeba (nawet gwiazdy filmowe czasem z tego rezygnuja). Chodzi
        o opary.
        • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:18
          Dziewczyna pisze o okresie zapłodnienia, a nie przebywania w remontowanych
          pomieszczeniach w czasie ciąży. A to jest różnica. Zresztą nie zamyka się chyba
          w czterech ścianach i nie wdycha tej farby na siłę? Zapytaj lekarza o farbę do
          włosów, to ci powie, jeśli mądry, że nie ma przeciwskazań.
          • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:20
            Po co mam pytac? Wystarczy mi, jak sobie przypomne jaki to smrod, ble, nawet bez
            ciazy tego unikam. Tez mam nadzieje, ze nie wdychala tej farby regularnie 2
            tygodnie, tylko najwyzej pare godzin troche smierdzialo...
            • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:39
              Wiesz... Farbuję włosy od X lat i jeszcze mi do głowy nie przyszło, że to smród.
              Dziwne, co? A poza tym odbiegasz od tematu. Chodzi tu o smród czy
              bezpieczeństwo? Toalety też nie myjesz domestosem, bo śmierdzi?
              • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 15:29
                Myje, ale szybko uciekam big_grin. Ok, gdybym musiala farbowac glowe, to pewnie bym
                inyczej do tego podchodzila. A tak uznalam to za opary zbedne do zycia tongue_out.
                • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 13:07
                  Spróbuj farbować włosy w małej łazience i przebywać tam przez cały czas
                  farbowania - ja nie mam alergii, a oczy potwornie mnie szczypią, do tego mocno
                  drapie mnie w gardle i zaczynam kichać. A nie mam małej łązienki. Zanim ktoś tam
                  wejdzie po mnie muszę mocno wywietrzyć. Owszem, nie każda farba tak śmierdzi,
                  ale jakieś 90%.
        • eanna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:23
          Owszem, ale chodzi o INTENSYWNY kontakt i o CIĘŻARNĄ, a nie moment zapłodnienia.
          Trzeba zachować odrobinę zdrowego rozsądku.
    • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:10
      A w miare szybko ten smrod wywietrzal?
    • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:13
      bossssheuncertain
      ja uczestniczylam w remoncie i do glowy mi nie przyszlo zadawac tak glupie pytaniauncertain
      kolejna histeryczka
      • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:14
        Czasem niewiedza chroni przed stresem...
        • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:20
          kobieto ona pisze o komorkach rozrodczych, nawet nie o zarodku, ktory przez
          pierwsze doby nawet nie jest zagniezdzony, by moc jakiekolwiek chemikalia
          otrzymac.Duzo bardziej zaszkodziloby gdyby jej maz palil, bo to ma wplyw na
          plemniki, ale malowanie scian raz na tysiac lat gdy nawet dziecka jeszcze dobrze
          nie poczeli to bzdura totalna.
          • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:21
            Ja sie odnioslam do Twojej wypowiedzi o remoncie w trakcie Twojej ciazy. Nie
            byla to sytuacja zbyt rozsadna, ale na szczescie (chyba) nie miala wplywu na
            Twojego synka.
          • easyblue Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:25
            Zgadza się, ale dla -jak mniemam - młodej dziewczyny taki problem urasta to
            poważnej rangi. No i nie każdy lekarz potrafi odpowiedzieć na wszystkie pytania
            pacjentki, nie mówiąc już o tym, że zwyczajnie dziewczyna może zapomnieć zapytać.
            Już wolę takie obawy, niż picie przez pół ciąży a potem zdziwienie, że alkohol
            może powodować uzależnienie dziecka.
            • pelagia_pela Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 15:55
              jak mniemam - młodej dziewczyny taki problem urasta to
              > poważnej rangi. No i nie każdy lekarz potrafi odpowiedzieć na
              wszystkie pytania
              > pacjentki, nie mówiąc już o tym, że zwyczajnie dziewczyna może
              zapomnieć zapyta
              > ć.

              Rozczaruje cie - nie dla kazdej. Nie wierze, ze mozna wymyslec
              pytanie jak to, a co dopiero przypisywac ten poziom kazdej kobiecie -
              nie obrazaj kobiet...
              • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 16:53
                Raz - nie napisałam "każdej", dwa - możesz nie wierzyć.
                I nie wiem, po co szukasz zaczepki pisząc o moim rzekomym obrażaniu
                kobiet - to nawet nie daleko idące wnioski, to marne naciąganie -
                nie wiem po co, by znaleźć powód do kolejnej pyskówki na poziomie
                budki z piwem?


                • pelagia_pela Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 09:40
                  I nie wiem, po co szukasz zaczepki pisząc o moim rzekomym obrażaniu
                  > kobiet -

                  Obrazasz ich inteligencje twierdzac, ze to normalne zadawac glupie
                  pytania.
                  • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:50
                    Kochanie, nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
                    • pelagia_pela Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:56
                      green_land napisała:

                      > Kochanie, nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

                      Tak sobie tlumacz smile.
          • lemurka3 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 15:29
            Droga Maroco chemikalia mogą uszkadzac komórki rozrodcze, pracuję w
            laboratorium jako inżynier i trochę wiem na ten temat, a autorka
            wcale nie sieje paniki, jej obawy sa uzasadnione, ale na pocieszenie
            na moje oko nic złego komórkom i ewentualnemu zarodkowi nie
            grozi smile.
            • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 03:37
              lemurka3 napisała:

              > Droga Maroco chemikalia mogą uszkadzac komórki rozrodcze,

              gdyby jedno malowanie sciany wplywalo, by na komorki to wybacz,ale dawno bysmy
              wygineli jak dinozaury.autorka nie pisze o ciaglym kontakcie z chemikaliami
              tylko o malym remonciku
              • lemurka3 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 08:30
                no przecież napisałam ze w tym przypadku na 99% jest ok
    • mw144 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:18
      Mogłoby to być szkodliwe, pod warunkiem, że to Ty wypiłabyś ten
      śmierdzący podkład i popiła duluxem i to pod warunkiem, że
      zrobilabyś to conajmniej dwa tygodnie po domniemanym momencie
      zapłodnienia, bo wcześniej zarodek nie ma zbytniego kontaktu z
      ciałem matki. Samo malowanie ściany raczej nie zaszkodzi, no chyba
      że na ścianie były jakieś żywe plemniki, to mogło im to zaszkodzićwink
      • kaamilka Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 15:16
        > ciałem matki. Samo malowanie ściany raczej nie zaszkodzi, no chyba
        > że na ścianie były jakieś żywe plemniki, to mogło im to
        zaszkodzićwink

        Tak, tak... A potem te plemniki "przypadkiem" były by wcierane w
        pochwę! big_grin big_grin big_grin

        Do autorki: Nie chciałabym mieć matki z takimi brakami w elemtarnej
        wiedzy. Przykro mi.
        • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 19:30
          Ciekawe czy twoja matka nie ma żadnych braków. Żałosne.
          • kaamilka Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 13:02
            żałosna to jest autorka wątku i chyba to nie ulega wątpliwości
            • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 13:05
              Nie, Kamilko, zalosne sa niektore komentarze kipiace nienawiscia do innych. Skad
              tyle agresji i podlosci w przyszlych mamach?!
    • easyblue Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:22
      Nie, nie szkodzą. Musiałabyś się zatruć, np. po malowaniu pić alkohol albo zbyt
      długo przebywać w takim pomieszczeniu. Ale wtedy wystąpiłyby objawy zatrucia.
      Starajcie sie dalej i nie przejmuj się wszystkimi możliwymi szkodliwymi
      wpływami, naprawdę nie ma to sensu, a jedynie utrudnia zajście w ciążę.
      I nie przejmuj się głupkowatymi komentarzami - nie ma głupich pytań, są tylko
      głupie odpowiedzi.
      • mama_inka Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 14:44
        Ja farbowałam włosy w ciąży i osobiscie malowałam pokoik córki i nic
        mi nie była a córa ma już 4,5 roku.
        Dziewczyny nie przesadzajmy.
      • gootica Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 19:16
        Hahahahah to chyba prowokacja, ale sie usmiałam. Humor az mi sie poprawił.
        Kamilka szacun dla Ciebie Kochana smile
        • kaamilka Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 13:06
          ja proszę Boga, żeby takie durne posty były prowokacjami, bo
          inaczej - boję się o kondycję naszego społeczeństwa
          • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 13:08
            Ja tez sie boje, czytajac niektore komentarze. Skad tyle zlosci w Was,
            dziewczyny? Frustracja w domu, pracy czy hormony szaleja?!
            • mw144 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 13:27
              Zdrowy rozsądek.
              • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 09:30
                Ani zdrowy, ani rozsądek.
            • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 13:58
              A mnie zastanawia skąd tyle głupoty i niewiedzy wśród przyszłych mam. Jak widać
              podstawowe sprawy nie docierają do móżdżków.
              • annajustyna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 14:03
                Nie kazda jest po naukach przyrodniczych badz wybitnie oczytana. Do tego
                dochodza emocje. Jakas taka generalnie wyrozumiala jestem smile. W koncu kazdy ma
                prawo pytac, nawet jesli jego pytania beda naiwne az do bolu.
                • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 15:47
                  Oczywiście, że każdy jest inny, ale jeśli kobieta decyduje się na dziecko, to
                  oznacza to dla mnie, że jest na tyle rozgarnięta i odpowiedzialna, aby to
                  dziecko urodzić, wychować itd. Niektóre pytania na forum wykluczają najmniejszy
                  potencjał intelektualny.
                  • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 19:48
                    Nie rób z igły widły, z pewnością można i urodzić i wychować i być
                    dobrą matką nie znając odpowiedzi na pytanie czy farba szkodzi
                    zarodkom/komórkom.
                    • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 21:36
                      Dla ciebie to robienie z igły widły, dla mnie pytanie poniżej poziomu chodnika.
                      • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 22:25
                        A do jakiego poziomu ty aspirujesz? Bo z tego co piszesz wynika że
                        wiesz jaki wpływ ma farba, ale za to napisałaś aż pięć postów o tym,
                        jak durne są osoby które tego nie wiedzą. Słabo to wygląda.
                        • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 10:32
                          Średnio inteligentna osoba takową wiedzę posiada, bez konieczności pytania.
                          Przykro mi, że nie kwalifikujesz się do tej grupy.
                          • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 11:07
                            A więc pogratuluj sobie, że załapałaś się do średnio inteligentnych,
                            do bardziej inteligentnych zakwalifikujesz się jak udowodnisz, że
                            znasz odpowiedź na trudniejsze pytania.
                            • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:52
                              ale komu mam udowadniać? tobie? przecież nie kwalifikujesz się nawet do tych
                              średnich, więc jak tu dyskutować?
                              • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 13:01
                                Przede wszystkim sobie.
                                • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 13:04
                                  Nie muszę
                        • alice.munro Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 11:50
                          ochra napisała:

                          >to napisałaś aż pięć postów o tym,
                          > jak durne są osoby które tego nie wiedza


                          Bo to jest jedyne co ona robi na forach ciazowych - wyzywa
                          wszystkich od glupkow i nieukow. Ot, intelektualna rozrywka kobiety
                          inteligentnej. A raczej "srednio inteligentnej".


                          • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:35
                            Bo to jest jedyne co ona robi na forach ciazowych - wyzywa
                            wszystkich od glupkow i nieukow. Ot, intelektualna rozrywka kobiety
                            inteligentnej. A raczej "srednio inteligentnej".

                            jakby tak sie uparl to wszystkie tutaj sie wyzywaja itd.
                            • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:59
                              maroco właśnie przeczytałam, że chcą cię zablokować, czekam aż dołączę do tego
                              znienawidzonego kręgu, przecież jak można próbować ciężarnym wbijać coś do "główek"?
                          • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:51
                            No to mają dziewczynki o czym pogadać. Takie miłe i kulturalne, a tylko patrzą,
                            jak tu tyłek komuś objechać, jak jest okazja. Proszę, co za obłudawink))
                            • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 14:09
                              juz dolaczylas z tego co widze do grona, ktore maja byc zablokowanebig_grin ta co
                              apeluje nie odroznia, ze plemnik nie jest zarodkiembig_grin i jest rasistkabig_grin
                              • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 14:11
                                Może się boi nowej wiedzy. Albo w ogóle wiedzy.
              • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 09:37
                Dziecko, pisząc o móżdżku, chyba masz na myśli własny.

                Proponuję dorosnąć i zmądrzeć, choć z rzeczonym móżdżkiem chyba będzie trudno.
                • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 10:34
                  Jak dorosnę, to będę tak "mądra" jak ty i będę tolerowała forumową płytką
                  niewiedzę oraz głupotę.
                  • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:53
                    Dziecko, to się nazywa dojrzałość - bo jak liznęłaś ciutkę wiedzy i masz się za
                    opokę wiedzy, to widać daleko Ci jeszcze do dorosłości. Niestety, to przychodzi
                    z wiekiem.
                    • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 12:54
                      Rzeczywiście daleko mi do takiej wiedzy, jak twoja. Na szczęście.
                      • green_land Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 13:12
                        Podobnie jak lipcowa próbujesz kpiną, niemądrymi odzywkami udowodnić czyjąś
                        głupotę. Nie odnosisz się do pytania, ale obrażasz. I tym wystawiasz sobie
                        świadectwo.
                        • nati.82 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 13:18
                          A ty się boisz, jak ktoś pisze prawdę, a nie głaska po główce, że zgłaszasz nas
                          moderatorom? jak chcesz sobie poplotkować z przyjaciółeczkami w przemiłej
                          atmosferze głupoty i naiwności, to sobie stwórz zamknięte forum dla takich jak ty.
    • lemurka3 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 14.04.09, 15:20
      Poniewaz pracuję w laboratorium badawczym moja ginekolog na czas
      zachodzenia w ciążę zaleca mi urlop. Niestety chemikalia bardzo źle
      dzialają na zarodek we wczesnym okresie - wiadomo, ze zależy jakie.
      Z racji pracy badam różne substancje (właśnie materiały budowlane) i
      nie mogę sobie pozwolic na pracę w laboratorium w tym czasie - za
      duze ryzyko, bo czasem nie wiem jaki sklad ma dany produkt. Na
      szczęście moge tak zaplanowac pracę, aby w tym czasie robić prace
      tzw biurowe. W czasie ciąży nie zamierzam wogóle wchodzić do
      laboratorium. Farby moga wydzielac formaldehydy, aczkolwiek wątpię
      aby dulux wydzielał go. Co do tego gruntu/podkładu to równiez
      wątpię, gdyz materiały budowlane stosowane do wnętrz muszą być
      przebadane pod katem wydzielania szkodliwych substancji i te
      wydzialające nie byłyby dopuszczone do obrotu. Nie stresuj się! smile
      • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 03:42
        Niestety chemikalia bardzo źle
        dzialają na zarodek we wczesnym okresie

        lemurka od kiedy komorki rozrodcze, ktorymi sa plemnik i komorka jajwa nazywamy
        zarodkiem?zarodkiem jest polaczenie tychze komorek to raz, a po drugie poki nie
        jest on zagniezdzony nie ma na niego wplywu malowanie scian to dwa
        • lemurka3 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 08:34
          uwierz mi, że chemikalia oddziaływują źle i na komórki i później na zarodek.
          Tylko pytanie brzmi jakie chemikalia.
      • b.bujak Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 20:04
        lemurka3 - chyba przyznasz, że większość stosowanych obecnie farb, jak również
        środków gruntujących to wodne emulsje polimerowe - ewentualne
        stabilizatory czy inne dodatki są dodawane w niewielkich ilościach i raczej nie
        są to substancje szkodliwe - który składnik miałby więc zaszkodzić ?

        ps. początek ciąży spędziłam w oparach chloroformu...
    • deela Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 14:54
      mam nadzieje ze jestes ladniejsza niz twoj poziom IQ
      • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 19:55
        Ach, jakie wy jesteście biedne, ciągle zawracają wam głowę głupimi
        pytaniami, a wy ciągle musicie na nie odpowiadać!
        • igwiazda Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 15.04.09, 20:29
          Wiecie co kobietki, cisnienie się podnosi czytając te zgryżliwe odpowiedzi. Rozumiem, że kazda z Was ma przynajmniej IQ godne Einstaina i ze proste pytania ranią Wasze poczucie kobiecości i przyszły instynkt matczyny. Chciałabym tylko zobaczyc Wasze inteligentne wyrazy twarzy jezeli kiedys usłyszycie diagnozę (czego wcale Wam nie życze)na temat waszego dziecka np: tetralogia Fallota, zaspół Ebsteina, zespól WPW, PDA, ASD lub kupe innych pojęć na które ktoś zna odpowiedz a Wy jesteście zielone jak szczypiorek !!!
          • aga.zetka Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 10:49
            Pytanie niektóre z was uważają za głupie...
            Powiem tylko tyle. Gdy poczęliśmy z mężem naszego Aniołka byliśmy w
            trakcie wykańczania mieszkania a ja dodatkowo spędziłam 2 dni po 8
            godzin w lakierni fabryki drzwi, gdzie tłumaczyłam przy próbach
            lakierów. Aniołek najprawdopodobniej w 10tc przestał rozwijać się i
            w 12tc miałam zabieg. Co było przyczyną niewiadomo. Ale pewne
            wątpliwości są...
          • robin2510 igwiazda 16.04.09, 10:52
            akurat ASD ma albo miała (będziemy niedługo definitywnie potwierdzać u
            kardiologa) moja 3,5 letnia córka. Co do tetralogii Fallota i zespołu WPW- to
            też choroby związane z sercem. Akurat te skróty znam bo z dzieckiem bo
            kardiologach trochę polatałam, natomiast reszty nie, i chyba taka zielona jak
            szczypiorek do końca to nie jestem...

            Co do autorki wątku to zwykły troll, nikt przy zdrowych zmysłach nie pyta o
            takie bzdury!!!!!
            • igwiazda Re: igwiazda 16.04.09, 11:17
              Jak dla mnie Twoje określenie "ze choroby związane z sercem" jest bardzo oględne
              i mało konkretne, i nie wystarczy być dzieckiem kardiologów gdy się rozmawia z
              kardiologiem. Ale nie mam ochoty nikogo atakować tą odpowiedzią, chciałam tylko
              powiedzieć, że ludzie mają wiadomości dotyczące różnych dziedzin i to co dla nas
              jest totalnie naiwnym i głupim pytaniem , dla innych może być abstrakcją. Nie
              każdy także ma wykształcenie równe wszystkim "mądrym" paniom na portalu , ale to
              nie powód aby obrażać. Takie odpowiedzi świadczą tylko o poziomie osoby, który
              jak widać niewiele ma wspólnego z inteligencją i wykształceniem.
              • robin2510 Re: igwiazda 16.04.09, 11:27
                a ty jesteś taka mądra że rzucasz nazwami chorób i znasz cały podręcznik każdej
                dziedziny medycyny???? no sorryyyy!!!!!!!!!!
                • igwiazda Re:robin2510 16.04.09, 11:45
                  Nie, nie znam i głupotą byłoby twierdzić, ze wiem wszystko. Nawet w swojej dziedzinie nie wiem wszystkiego, ale nie zamierzam obrażać nikogo dlatego, ze wie ode mnie mniej z kardiologii. Jestem przekonana, ze sa dziedziny w których Ty orientujesz sie lepiej niż ja, tak samo jak są dziedziny w których to Dziewcze, które zadało to nieszczesne pytanie jest lepsze od nas wszystkich. A moze piecze zajebi... sernik, jaki nam nigdy się nie uda? Czy to, ze zadaje naiwne dla Was pytanie, jest wystarczającym powodem aby Ją dyskryminować, obrażać i poniżać mało wyszukanymi słowami? Skąd w Was tyle zawiści? Czy to wina moze gry hormonalnej ze wyrzucacie z siebie tysiące zjadliwych słów z dziką satysfakcją, ze komuś sprawia ból? Zycze powodzenia w macierzyństwie i mam nadzieję, ze mimo wszystko nie nauczycie swioch dzieci postepować w taki sposób.
                  Pozdrawiam.
              • green_land Re: igwiazda 16.04.09, 12:59
                > to co dla nas
                > jest totalnie naiwnym i głupim pytaniem , dla innych może być
                > abstrakcją.
                Ale tak trudno to zrozumieć...
    • maroco1977 Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 14:11
      > to co dla nas
      > jest totalnie naiwnym i głupim pytaniem , dla innych może być
      > abstrakcją.
      Ale tak trudno to zrozumieć...

      zrozumiec latwo, ale jedno, ze takie osoby powinny miec zakaz rozmnazania.
      • ochra Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 16.04.09, 14:57
        Przewietrz trochę swoje zanikające komórki mózgowe, ile razy można
        czytać o zakazie rozmnażania ???
    • w_miare_normalna Re: Malowanie w okresie zapłodnienia. 06.05.09, 16:23
      ja w tym pytanie nie widze niczego złego.sama byłam w 30 tygodniu
      ciąży gdy mój K. remontował mieszkanie i od farby olejnej,którą
      malował drzwi się zatrułam do takiego stopnia,że byłam w
      szpitalu.także wszystko w głową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka