We wtorek do ZUS ...

18.12.03, 16:18
We wtorek przed swietami mam sie stawic do ZUS-u przed lekarza orzecznika w
sprawie przedluzenia wyplaty zasilku chorobowego.
Bardzo sie boje. Macie jakies doswiadczenia w tym wzgledzie? Co zabrac?
Jakie mam szanse na przedluzenie zasilku?
    • kj74 Re: We wtorek do ZUS ... 18.12.03, 22:45
      Gosiu ja już mam to za sobą. Weź kartę ciąży, wyniki badań i ewentualny wypis
      ze szpitala. Nic się nie bój! smile Ja też poszłam wystraszona a okazało się, że
      bez problemu pan laryngolog smile przedłużył mi prawo do zasiłku.
      Buźka
      Kasia (swoją drogą mogli wezwać Cię już po świętach)
      • gochagocha Re: We wtorek do ZUS ... 19.12.03, 08:26
        Kasiu, dziekuje Ci za slowa pociechy.
        A - jesli oczywiscie mozesz napisac - z jakiego powodu bylas na zwolnieniu?
        Opowiadalas caly przebieg ciazy czy tylko byla rozmowa o ostatnim schorzeniu?
        U mnie to byly najpierw plamienia (szpital), potem nisko usadowione lozysko,
        teraz niewydolna szyjka.
        A rzeczywiscie - dzien przed Wigilia ... niezle to sobie wykombinowali.
        • malwes Re: We wtorek do ZUS ... 19.12.03, 11:50
          Gosiu,
          Ja również miałam przedłużany okres zasiłkowy ale u mnie obyło się bez
          jeżdżenia na komisję.
          Na zwolnieniu byłam od pierwszego dnia w którym dowiedziałam się o ciąży a było
          to w 3 tygodniu - bolał mnie mocno brzuch. Za kilka dni zaczęłam plamić i
          wylądowałam w szpitalu a potem kolejno: poronienie zagrażające (i krwiaczek),
          krwawienie z tyt przodowania kosmówki (a potem łożyska), kilkumiesięczny pobyt
          w szpitalu, potem zagrożenie przedwczesnym porodem, znów szpital, itp....
          Ale tak naprawdę to mi się wydaje, że grunt to dobry opis zrobiony przez
          lekarza prowadzącego (na tym standardowym druku do ZUS, który daje pracodawca),
          oprócz tego dolaczałam:
          kopię karty ciąży
          kopię wszystkich badań morfol
          kopię wypisów z izby przyjęć oraz wypisy szpitalne
          kopię wyników badań usg (te z opisem krwiaczka i łożyska są najważniejsze) -
          moja pani gon mówiła mężowi, że przy tych problemach, a ty masz takie same, nie
          zdarzyło jej się, żeby kogokolwiek wolali na komisję, nie mówiąc już o nie
          przedłużeniu okresu zasiłkowego)
          skierowanie do szpitala (jeśli np. masz takowe teraz)
          Moja pani gin to mi nawet napisała przy tym opisie, że ja się nie mogę stawić
          na komisji, bo to za duzy wysiłek. Szkoda, że twój lekarz tego nie napisał
          (choć ja jestem zameldowana w innym mieście niż mieszkam i pracuję, więc nie
          pojechałabym nawet gdyby mnie ciągali siłą).


          Po 1,5 tyg od wysłania dokumentów miałam już info z ZUS o przedłużeniu zasiłku.

          Na pewno ci przedłużą i słyszałam z opowieści koleżanek, że zwykle jest bardzo
          miło na wizytach.

          Pozdrawiam,
          Gosia

        • kj74 Re: We wtorek do ZUS ... 19.12.03, 14:55
          moja ciąża nie była zagrożona. Jestem na zwolnieniu, bo w moim banku mam
          stojącą pracę, bezpośredni kontakt z klientami i generalnie dużo nerwów. Poza
          tym Nie mamy okien, wszędzie klima. Jeśli Ty miałaś takie poważne problemy to
          niczym się nie martw. Dostaniesz przedłużenie bez żadnego piśnięcia.
    • kobitka29 Re: We wtorek do ZUS ... 22.12.03, 15:48
      Mialam komisje 2 tygodnie temu. Wizyta przebiegala spokojnie, pani mnie
      obejrzala, zmierzyla cisnienie krwi, pomacala brzuszek. Ale co wazne! Potrzeban
      jest historia choroby!!!! wiec jesli jej nie masz to pewnie Cie odesla po nia
      do lekarza prowadzacego. Mnie odeslali, wiec procedura tego sie przedluzyla,
      ale wszystko wyszlo oki. No i koniecznie kserokopie karty ciazy, wszystkich
      badan i wypisu ze szpitala.
      Nie boj sie smile)) tez sie balam...a nie am czego. Taka jest procedura zusu.
      Nawet byly kobitki na komisji ktorym zus mial zaplacic za 4 dni po tych 180
      dniach!!! wiec panie na ostanich nogach byly, i kazda wracala po historie
      choroby.
      Kazdy zus ma inne wymogi, moze nie beda chcieli histori.
    • kobitka29 Re: We wtorek do ZUS ... 25.12.03, 12:17
      Jak po komisji?smile)) poszlo gladko?
      • kasik8 Re: We wtorek do ZUS ... 27.12.03, 21:06
        gocha gocha
        DOstalam to samo..z zakladu pracy. To znaczy wniosek o przedluzenie zasilku
        chorobowego. Mam z tym isc do lekarza i wyslac to do komisji. Najlepsze jest
        to ze swiadczenia dostaje z pracy..(powyzej 20 pracownikow - wtedy nie zus
        placi chorobowy a praca - jakies ich uklady)...Wiec zadzwonilma do mnie pani z
        pracy informujac mnie ze wysyla mi takie pismo do wypelnienia u lekarza i
        prosi bym odeslala je na komisje po wypelnieniu tego. Telefon byl 22 grudnia.
        Pani tez poinformowala mnie ze do tego czasu nie dostane wyplaty! nawet tej za
        grudzien...dopoki oni nie odesla im wynikow komisji. Pani wogle ponaglala mnie
        zebym zrobila to jeszcze szybko przed switami..ciekawe jak? skoro lekarz
        poszedl na urlop swiateczny. Pismo dotarlo zreszta do mnie dopiero 24
        grudnia!...okazalo sie ze zaklad pracy mial na wyslaniemi tego pisma 60 dni! i
        zalatwienie tej sprawy tak by zachowac ciaglosc wyplat. Teraz ja zostalam bez
        kasy...bez perspektywy kasy przez sama nie wiem ile..(co z tego, ze mi to
        oddadza juz po porodzie, kiedy to potrzebuje za cos zyc!). Co ja mam teraz
        zrobic? gdzie udac sie z takim naciagnieciem mojego zakladu pracy. Dodoam ze
        daty na pismie przyslali mi wsteczne! niby przestrzegajace tych 60
        dni!..jedyne potwierdzenie tego naduzycia to stempel na kopercie z data
        grudniowa. Co na to taka komisja, ktora przeciez oczekuje takiego pisma tez
        przed uplywem tych 60 dni (ktore przeciez juz minely)..czy moga odmowic
        przedluzenia wypaty? czyje sie dziwnie w tym chorym kraju i prawie w nim. Boje
        sie ze zawsze prawo obraca sie nie przeciw zawinionemu ale przeciw
        poszkodowanemu. Moze wiecie cos na ten temat? Co mam robic?
        Kasik
        • malwes Re: We wtorek do ZUS ... 27.12.03, 22:40
          Kasia,
          Zawsze pismo przychodzi z zakładu pracy (o ile nie zatrudniasz się sama), bo ty
          jesteś "podatnikiem" ZUS ale płatnikiem ("odprowadzaczem pieniędzy w twoim
          imieniu") jest zakład pracy.
          Najprościej to zadzwonić do twojego ZUS i poinformować o całej sytuacji a
          następnie telefonicznie i na piśmie poinformować twoje kadry, że nie dasz się
          wrobić w nadużycie, że wysłali oszukane daty i masz potwierdzenie w stemplu
          pocztowym kiedy pismo dostarczyli. I że teraz to jest ich problem, żeby ci tem
          ZUS wypłacić z własnych środków jeśli się "zapomnieli". I powiedz im, że mają
          dzień na wysłanie do ciebie i ZUS sprostowania sytuacji bo inaczej to przyślesz
          do nich Inspekcję Pracy. I zrób to jak nie posłuchają ale założę się, że nie
          będzie to konieczne. A do ZUS (właściwego dla ciebie) zadzwoń w pon i wszystko
          opowiedz. Niech ci poradzą jaka jest formalna droga postępowania. Nie daj się
          Kasiu!!!! Inspekcja pracy po nich "pojedzie" jak trzeba, ale przypuszczam, że
          nie będzie to konieczne. A w razie czego, ZUS można chyba, włącznie z
          komisją, "odbębnić" w jeden dzień. Niech cię w twojej sytuacji umówią między
          świętami na spotkanie i już.
          Napisz jak poszło!!! Mam nadzieję, że ci się uda to załatwić w miarę
          bezproblemowo.
          • kobitka29 Re: We wtorek do ZUS ... 28.12.03, 14:10
            dobrze mowi moja poprzedniczka! tez bym tak zrobila. Od zlozenia wniosku w ZUS
            czekalam na komisje 3 dni! i od razu wystawili mi wniosek o przedluzeniu
            zasilku chorobowego i odwiozlam do zakladu pracy. Musza Ci to zaplalc!
            • kasik8 Re: We wtorek do ZUS ... 28.12.03, 14:21
              Dzieki bardzo za rady...musze tak zrobic...nie moge nawet wypelnic tego
              wniosku od lekarza bo lekarza nie ma do 5 stycznia..wiec stoje w martwym
              punkcie. Kasik
              • gochagocha Re: We wtorek do ZUS ... 28.12.03, 21:46
                Oj Kasik !!! Wiem, ze to Cie nie pocieszy ale gdybym ja czekala az moj zaklad
                pracy da mi stosowny wniosek to czekalabym do dzisiaj.
                Na dwa miesiace przed uplywem 180 dni, czyli gdzies pod koniec listopada sama
                wzielam sprawy w swoje rece i poszlam zapytac w kadrach mojego szacownego
                zakladu pracy kiedy dostane wniosek w sprawie przedluzenia wyplaty zasilku
                (zaklad zatrudnia okolo 500 osob, wiec spodziewalam sie, ze bez problemu
                wniosek taki otrzymam). Nic bardziej mylnego - panie rozdziawily buzie i
                powiedzialy, ze sama mam pojsc do ZUS i pobrac wniosek a jak juz wszystko
                zalatwie to przyniesc im decyzje ZUS.
                I tak tez zrobilam - sama pobralam wniosek z ZUS, zanioslam do kadr aby
                wypelnily swoja rubryke, potem do lekarza prowadzacego a pozniej sama zlozylam
                go w ZUS-ie. Niedlugo potem przyszlo wezwanie do lekarza orzecznika - stad moj
                post.
                Dziewczyny dobrze Ci radza, bo kadry jako platnik zasilku winny Ci dostarczyc
                wniosek na 60 dni przed koncem okresu zasilkowego. Pisze tak na wniosku jak
                byk.

                Co do mnie to faktycznie stres byl niepotrzebny. Lekarz orzecznik okazal sie
                mila, starsza pania doktor. Pani doktor najpierw wydala orzeczenie o
                przedluzeniu wyplaty zasilku a nastepnie zaczela zadawac pytania. Potrzebna
                byla tylko karta ciazy i dowod osobisty.
                Pokazalam jej nadprogramowo wypis ze szpitala i kartoteke zabrana od lekarza,
                ale obeszloby sie i bez tego.
                Mialyscie racje, dziekuje Wam wszystkim za dodanie otuchy.
                • ikpk Re: We wtorek do ZUS ... 29.12.03, 17:40
                  Witam. Mnie tez to bedzie czekalo. U mnie problemem byl krwiak i powracajace
                  krwawienia w ciazy. Zastanawiam sie tylko jak mialabym stawic sie na komisje do
                  wlasciwego oddzialu ZUS, ktory w moim przypadku z powodu stalego zameldowania
                  jest 300 km od miejsca gdzie mieszkam. Dodam, ze teraz najmniejszy ruch np.
                  wstanie z krzesla, wyjscie z wanny itp. powoduje u mnie niesamowite zmeczenie,
                  zadyszke, kolatanie serca itp., a po przejsciu 500 metrow to juz kregoslup nie
                  wytrzymuje obciazenia i boli okropnie. Nie nadaje sie na taka podroz, z tego
                  powodu tez nie odwiedzalam rodziny na swieta - nie jestem w stanie...
                  Co w takim wypadku zrobic?
                  Pozdrawiam,
                  Iwka ( 32 tydz.)
                  • malwes Re: We wtorek do ZUS ... 29.12.03, 18:28
                    Iwka,
                    ja miałam to samo, krwiak we wczesnej ciąży a potem jeszcze kilka innych
                    przypadłości. Też nie mieszkam w mieście zameldowania. Ja, jak pisałam wyżej,
                    nie miałam problemów z zakladem pracy. Na wniosku (wysyłasz zawsze do ZUS
                    właściwego ze wględu na miejsce zameldowania) lekarz pisze co ci dolega i pisze
                    również w odpowiedniej rubryce, że ze względu na zagrożenia ciąży nie będziesz
                    w stanie stawić się na komisję. Mnie tak lekarka napisała i problemu nie było.
                    Ale mówiła również, że w wypadku krwiaczków nigdy jej się nie zdarzyło, żeby
                    ZUS wołał na komisję. Wystarczy dołączyć kopię opisu z USG na którym
                    zdiagnozowano krwiaka czy też "odklejanie trofoblastu" jak to się fachowo
                    nazywa. Mnie ZUS pozytywnie zaskoczył, bo za radą pracodawcy wysłałam dokumenty
                    do ZUS płątnika, czyli zakładu pracy a ZUS mi ładnie odpisał, że nie do nich,
                    potwierdził, że sam i do kogo przesłał moje dokumenty i w niecałe dwa tygodnie
                    odesłali zaświadczenie o przedłużeniu.
                    Poproś lekarza o dokładne wypisanie strony z opisem twoich problemów, zalącz
                    dokumentację z aobaczysz, nikt cię nie będzie nigdzie wzywał.
                    Powodzenia.

                    Do Kasik8: Nie martw się Kasiu, że sama o to nie zadbałaś. Miałaś prawo tego
                    nie wiedzieć. Jakby mi zakład pracy nie przysłał zaświadczenia, to w życiu bym
                    nie wpadła, że trzeba wnioskować o jakiekolwiek przedłużenia. To jest ich
                    obowiązek, bo nie ty jesteś płatnikiem i w związk z tym nie musisz znać
                    przepisów. Pogoń zakład pracy, tak jak pisałam i wszystko będzie dobrze.
                    Pozdrawiam Wszystkie "chorowitki".
                    Gosia (34 tydz)
                    • pyzapyza Re: We wtorek do ZUS ... 29.12.03, 20:09
                      Mnie przysłał pismo ZUS - zakład pracy zatrudnia poniżej 20 ozób, pismo
                      dostałam 1 grudnia, że bodaj 5 lutego mija termin 180 dni, także lekarz i ja
                      mamy czas na wypełnienie tego kwitka i odesłanie do ZUSu.
                      • kasik8 Re: We wtorek do ZUS ... 30.12.03, 23:10
                        Dzieki dziewczyny za rady.
                        Bylam wypelnilam (jesli mnie wezwa na jakas komisje to tylko dlatego, ze
                        lakarz pisze pismem nieznanym zadnej istocie ludzkiej nawet date potrafi
                        namalowac jak picasso..i przypuszczam ze nawet wspord lekarzy jest w czoloce
                        pismiennictwa, wiec pewnie go nie rozczytaja i zarzadaja grubszych
                        danych)..pismo zawiozlam..a raczej tatke wyslalam by sie tam osobiscie nie
                        pokazywac..dostalam pokwitowanie dostarczenia i czekam. Mam nadzieje ze szybko
                        pojdzie bo pensja wisi w powietrzu..za to juz sie zapobieglam i zabralam
                        wszystkie wnioseczki na urlop macierzynski... i od razu zloze jak sie juz ze
                        mnie wykluje pisklak...wtedy pojde posciagam z nich wszystkich moje "dziegi"
                        hihi...no i z PZU dostane bo se skladeczki placilam. Tak wiec narazie
                        gloduje..dla dzidzi nic nie kupuje..mysle jak typowa ciezarna czyli o
                        niebieskich migdalach...a potem sobie odbije..albo zostawie to na karku
                        meza..hehe niech sie wykarzesmile...ja w koncu ide rodzic.
                        Kasik
                    • ikpk Re: We wtorek do ZUS ... 31.12.03, 17:39
                      Dzieki Malwes za wszystkie informacje. Bede teraz czekala na pismo z ZUS,
                      abysmy (ja i lekarz) mogli ten druk wypelnic.
                      Pozdr.
                      Iwka smile
                      • malwes Re: We wtorek do ZUS ... 31.12.03, 17:49
                        Ja również dziękuję. Ciesze się, że mogłam się przydać a dzięki wam, wiem, że
                        muszę się przyjrzeć dokładnie tematowi "urlop macierzyński".
                        Pozdrawiam gorąco.
                        Gosia
Pełna wersja