Dodaj do ulubionych

Majówki 2010

    • zilaneczka-net Re: Majówki 2010 22.12.09, 18:45
      Hej dziewczęta! Byłam dziś na USG i widziałam tego mojego szkraba jest zdrowy i ruchliwy smile, ma 300g. i odpowiada 20t6d a termin się zrobił z 13 maja na 5 maj. Niestety nie wiemy co to będzie bo nie chciało "pozować"wink ale ważne że wszystko jest ok.

      https://www.suwaczki.com/tickers/p19uqqmzw3q0mtit.png
    • chipie25 Re: Majówki 2010 22.12.09, 22:43
      Witam wszystkichsmile
      pierwszy raz odwiedzilam dzisiej to forum i mysle ze bede je
      odwiedzac smile
      witajcie w klubie ja mam termin na poczatek maja
      w dniu dzisiejszym mialam usg polowkowe jestem w 20stym tyg
      bedzie chlopak smile a o tym dowiedzielismy sie jakis tydzien temu na
      wizycie u lekarza.
      jest wszystko okismile
      tylko mam problem bo mam bole brzucha w dolnej czesci bol jest dosc
      silny lekarz kazal brac mi nospe i magnez ale dzisiej to nawet nie
      pomaga!! troche mnie to niepokoi zeby tylko bylo wszystko oki bo sie
      boje.... a z tego co widze to raczej nikt nie ma takich objawow...
      • maja_musia Re: Majówki 2010 23.12.09, 08:37
        Hej Chipie25, nie martw się za bardzo. ja też mam od zeszłego
        tygodnia takie bóle, jakbym skurcze miała. Nieprzyjemne to to jest.
        Moja gin też mi zaleciła nospę 3xdz. Powiedziała, że póki szyjka
        zwarta nie ma powodu do obaw.
        • chipie25 Re: Majówki 2010 23.12.09, 09:26
          heja maja_musia smile
          dzieki za pocieszenie bo troche mnie to martwi , wlasnie moj lekarz
          tez kazal mi brac 3 razy dziennie nospe i magnez no i robil mi usg
          szyjki i jest wszystko oki,ale ten bol jest baaardzo nieprzyjemny
          taki tepy jakby ucisk skurcz nie wiem nawet jak to nawet opisac, tez
          wydaje mi sie ze pojawia sie raczej jak za dlugo chodze ale nie
          jestem pewna...
          miejmy nadzieje ze szybko przejdzie...wink
          • gryzelda.a Re: Majówki 2010 23.12.09, 11:12
            Mam podobne bóle od początku ciąży - takie rozpierające jak na początku
            miesiączki, poza tym - różne inne kłucia, bóle boków itd... w ub. tyg. miałam
            też plamienie. Kosztuje mnie to mnóstwo stresu, ale wg lekarzy (ostatnio bywam
            prawie codziennie) wszystko jest OK. Aha, ja zauważyłam wyraźny związek między
            zmęczeniem i stresem a nasileniem bólów - kiedy jestem w domu po paru dniach
            ustępują wszelkie dolegliwości, spróbuj poodpoczywać solidnie w święta... Co do
            no-spy - zazdroszczę, że Ci pomaga, ja mogłabym rownie dobrze jeść cukierki z
            tym samym skutkiem... Od tygodnia biorę luteinę i spasmolinę - choć nie znoszą
            bólu całkowicie, jest wyraźnie lepiej niż przy no-spie.
            Trzymaj się i jeśli ból stanie się silniejszy lub zmieni charakter, biegnij do
            lekarza, lepiej to sprawdzić.
            • chipie25 Re: Majówki 2010 23.12.09, 20:57
              dziekuje gryzeld.a za odpowiedz ja juz sie ostro niepokoje bo czasem
              mam tak ze nawet chodzic nie moge tak duzo tez nie robie oszczedzam
              sie raczej bo siedze na zwolnieniu
              nospa tez mi wogole nie pomaga
              a ta luteina i spasmolina jest na recepte??
              bardzo sie stresuje bo dodatkowo mamy wyjechac po swietach w gory
              juz wszystko oplacone wiadomo ze bede tam odpoczywac ale bede daleko
              od domu i lekarza`on wlasnie mowi ze nie widzi przyczyn tego bolu bo
              wszystko jest oki...
              • gryzelda.a Re: Majówki 2010 23.12.09, 21:34
                Chipie, tak sobie myślę, że to w sumie dobrze, że nie widać przyczyn naszych
                dolegliwości i wszystko jest OK wg lekarzy - to najlepsza wiadomość, jaką możemy
                w ciąży usłyszeć.
                Ja po ostatnim plamieniu mam zalecony oszczędzający tryb życia, dostałam trochę
                zwolnienia, ale nie muszę leżeć non stop, mogę spacerować (ale na razie nie
                korzystam, bo bóle nie ustępują) i zakaz seksu.
                Luteina i spasmolina są na receptę.
                Z rozkurczowych leków brałam wcześniej vegantalgin (w czopkach paskudztwo),
                podobno silniejszy od no-spy, ale na mnie też nie działał.
                O wyjazd najlepiej zapytaj lekarza, jeśli pozwoli Ci jechać, to w sumie możesz
                próbować. Najlepiej byłoby, gdyby zostawił Ci nr komórki, na który mogłabyś
                zadzwonić, gdyby cokolwiek się (tfu, tfu) działo. Ja - ze strachu, ale też braku
                chęci - nie ruszam się z Wwy od początku ciąży.
                W górach będziesz musiała uważać, żeby się nadmiernie nie przemęczyć
                sparcerowaniem (zależy od Twojego samopoczucia - mnie ostatnio męczy
                parominutowy spacer na przystanek), na miejscu na pewno są lekarze, zapisz tylko
                przed wyjazdem na wszelki wypadek kontakt do nich.
            • chipie25 Re: Majówki 2010 23.12.09, 22:48
              Gryzeld.a dziekuje za odpowiedz smile
              naprawde dodalas mi otuchysmile bo siedze w domu i schizy łapie...
              co do wyjadu to lekarz powiedzial ze spokojnie mozemy jechac, ale
              masz racje zapisze sobie jakis szpital najblizszy na wszelki
              wypadek!!! oby sie nie przydalo!!! wyjezdzamy w poniedzialek moze mi
              przejdzie tak sie łudze..
              apropo Wawy to w jakim szpitalu zamierzasz rodzic?? smile
              ja wybralam sobie Solec...
              • gryzelda.a Re: Majówki 2010 27.12.09, 14:58
                Chipie25, życzę Ci udanego odpoczynku! I nie stresuj się nadmiernie, to też
                szkodzi (ostatnio przeczytałam, że stres wpływa na zwiększenie skurczy - czyli
                denerwujesz się, bo masz skurcze i tym samym te skurcze stają się jeszcze
                silniejsze, więc się bardziej denerwujesz itd itp, paranoiczne błędne koło...
                Co do szpitala, nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji - ostatnio skłaniam się
                do Madalińskiego (kilka koleżanek rodziło w ostatnim roku i mają w sumie
                nienajgorsze opinie), poza tym myślę jeszcze właśnie o Solcu (mój wcześniejszy
                "nr 1") i Starynkiewicza. Muszę wybrać się i pooglądać te szpitale w realu - i
                potem podejmę decyzję.
                Jeszcze raz udanej wyprawy i odpoczynkusmile
    • marta715 Re: Majówki 2010 23.12.09, 07:56
      WItam przedświatecznie i życze Majówkom wszystkiego dobrego, spokoju
      ducha (i ciała), radości i miłości w Nowym Roku.
      Do Joanna - daj znać jak wyniki amnio (pewno dobre) i czy jest XX
      czy XY smile. Ja byłam u gina w poniedziałek - jest OK, maluch wierzgał
      że hej, jaka płeć to chyba dopiero na połówkowym - 14 stycznia.
      Pozdrawiam Marta
      • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 23.12.09, 11:08
        Witajcie świątecznie.Dzis 19t3d i od zeszlego czwartku 17grudnia(18t4d)zaczełam
        czuc takie delikatne pukanie na srodku brzucha pod pępkiem.Wtedy nie
        zorientowalam sie,ze to moga to byc w koncu upragnione ruchy maluszka,ale po
        dwóch dniach w sobote znowu bylo to pukanie tymrazem dwukrotne,potem w poniedz
        to samo i wczoraj tez.Wiec raczej nie mam juz watpliwosci,ze to jest własnie
        TOsmileCzuje je tylko przewaznie wieczorem jak leze wieczorem juz w łóżku na
        plechach.Sa to tylko takie pojedyńcze baaardzo delikatne pukniecia,a raczej
        muśniecia nie do pomylenia z niczym innymsmileZycze wszystkim majóweczkom i nie
        tylko zdrowych,wesołych i spokojnych Swiąt Bożego Narodzenia oraz szczęscia i
        miłości w Nowym Rokusmile
        • gryzelda.a Re: Majówki 2010 23.12.09, 11:16
          Moja Dzidzia też się rusza, po raz 1. poczułam to w 19 tc, teraz (końcówka 20
          tc) czuję ruchy już nie tylko leżąc, wieczorem, ale też w ciągu dnia, b. często
          i coraz silniej. A dziś nad ranem obudziły mnie dziarskie kopniakismile cała seria,
          co najmniej 10smile
          Te ruchy Dzidzi to najpiękniejsza rzecz w ciążysmile teraz naprawdę czuję, że jest
          ktoś jeszcze, zupełnie odrębnie istotka ze swoim charakterkiem.
          Wesołych Świąt!
          • mug75 Re: Majówki 2010 23.12.09, 16:07
            i ja Wam wszystkim życzę zdrowych i spokojnych Świąt, żebyście wypoczęły i czuły się podwójnie szczęśliwe, bo to takie cudowne uczucie być w ciąży i to w Święta, długo na to czekałam...Ja mam termin na 30 maja, a ostatnio lekarz robiąc w sobotę usg stwierdził, że raczej 31 maja, więc równie dobrze może być i w czerwcu.W każdym razie wygląda na to, że będziemy mieć synkabig_grin Nie czuję jeszcze ruchów niestety, ale to mój 18ty tydzień. Przyjaciółka mnie pociesza, że od 20-go czuła wyraźnie.Na usg maluszek był bardzo spokojny,leżał sobie, nie fikał, lekarz mówi, że wszystko ok, choć połówkowe będzie dopiero w stycziu. Mam nadzieję, że choć nie fikał koziołków,to wszystko z nim będzie dobrze.Trochę się nakręciłam czytając inne posty, no ale postaram się być dobrej myśli.Czego i Wam życzę!
            • izabelag1983 Re: Majówki 2010 23.12.09, 18:54
              Ja tez Wam zycze Wesolych Swiat!! Moj termin wyznaczony jest na 25 maja i juz
              sie doczekac nie mogesmile)) Dzisiaj bylam u lekarza, myslalam ze dostane prezent
              na swieta i dowiem sie czy synus czy corcia, ale nic musze jeszcze poczekac ze 2
              tygsmile) Jeszcze raz wszustkiego nalepszego
              • joanna273 Do Marta 23.12.09, 23:33
                No niestety jeszcze nie ma wyników amnio a tak liczyłam że przed świętami wszystko się wyjaśni.Dzwoniłam tam w poniedziałek i nic,spróbowałam jeszcze raz dzisiaj i tez jeszcze nic.Mam zadzwonic po świętach...no cóż nic na to nie poradzę i sama za siebie trzymam kciuki.Ale ogólnie czuję sie dobrze,maluszek sie wierci najczęściej wieczorem i jak jadę samochodem...nie wiem dlaczego.
                A dla wszystkich majóweczek i ich dzidziolków zyczymy Zdrowych,Wesołych i Radosnych Swiat.
                ----
                https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                • mamakacpra10 Re: Do Marta 26.12.09, 11:54
                  Witam!!
                  Aja mam chyba problem. 21 grudnia byłam u mojego lekarza i okazało sie że nie jest zbyt dobrze. Mam pękniętą szyjkę macicy ponoć po pierwszym porodzie mi zostało i od ostatniej wizyty 18 listopada schudłam 1 kg. a w sumie w ciązy przytyłam 2 kg. A uwierzcie mi nie jestem szczupła ani nigdy nie byłam. Lekarz zastanawia się czy nie mam robaków. Po nowym roku mam się zgłosić do szpitala ponieważ nie chciał mnie na święta kłaść. Do tego mam straszny bół kręgosłupa taki że nie mogę sie odwrócić z boku na bok a juz o chodzeniu z wyprostowanymi plecami nie ma mowy. Muszę Wam powiedzieć że w poprzedniej ciąży nie miałam tyle dolegliwości ale jak to mowią każda ciąża jest inna tak jak i dziecko kazdo jest inne. Trzymajcie sie cieplutko i trzymajcie kciuki jak wyjde ze szpitala to sie odezwę. Pozdrawiam!
              • anulka-84 Re: Majówki 2010 28.12.09, 21:28
                Witam wszystkie przyszłe mamusie, mam termin na10 maja i bardzo chętnie siędo Was przyłączę. Mam od tygodnia ból w lewym boku, tak się przestraszyłam że dziś poszłam do lekarza, boli mnie przy zmianie pozycji, przy chodzeniu , wstawaniu, siadaniu, na szczęście to są normalne bóle rozciągającej się macicy, mam nadzieje żewkrótce przejdą. Cieszę się ze jest to forum i nasz temacik, fajnie poczytać że macie podobne objawy, zaraz człowiekowi lepiej że nie jest sam ze swoimi objawami i obawami i że ktoś ma podobnie, chociaż wiadomo wtedy ze to normalne, zycze duzo zdrowka, pozdrawiam
                aha juzwiem ze bede miala coruniesmile
                • mamaolkaifranka Re: Majówki 2010 29.12.09, 08:50
                  Witam WSZYSTKIE szczęśliwe Mamusiesmile)) Ja mam termin na 10 maja, bardzo chętnie
                  przyłączę się do forumsmile
                  Już wiem, że będzie to chłopczyk (wiem już od 14 tygodnia) - jednego już mam w
                  domku, więc będzie dwóch "Budrysków" smile))
                  Przyznam, że zupełnie inaczej czuję sie w tej drugiej ciąży, myślałam nawet, że
                  będzie to Córcia - a tu taka niespodzianka wink))
                  Pozdrawiam wszystkich i życzę Szczęśliwego Nowego ROku 2010!!!!!
                  • blaszka0662 Re: Majówki 2010 - na 90% córcia 29.12.09, 12:59
                    W wigilię byłam u mojego lekarza. Na 90 % będę miała córcię. I całe
                    szczęście bo syn nie chce słyszeć o braciszku a nawet obrażał się
                    jak mu mówiliśmy że może mieć brata.
                    Między moimi bączkami jak wszystko dobrze pójdzie będzie 3lata i 3
                    mies. różnicy.
                    Lekarz powiedział że ciąża jest prawidłowa, dziecko dobrze się
                    rozwija i waży 330g (20 tc).
                    W niedziele byłam na jeszcze jednym usg u koleżanki gin. , która też
                    potwierdziła ze wszystko ok ale wg niej mała waży 300g (21 tc) i
                    termin porodu wg jej usg przesunął się z 17 na 25 maj.
                    Pozdrawiam wszystkie majóweczki.
                    • jombusiowa Re: Majówki 2010 30.12.09, 09:24
                      Wczoraj byłam u lekarza, no i tak: pierwszy raz nie zrobił mi usg-co
                      mnie nieco zdziwiło, tylko standartowe badanie na fotelu. Podłączył
                      też detektor tętna czy jak się tam to nazywa i sobie posłuchałam-
                      głównie szumów i trzasków, bo mały ruchliwy a wtedy ciężko złapać
                      połączeniesmileSkierował też na połówkowe, bo jak stwierdził, inni mają
                      lepszy sprzęt no i chce się upewnić u innego-ale na plus dla niego
                      fakt, że jednej placówki czy lekarza mi nie polecił (czyli nie
                      typowe koleżeństwo). No ale.. po wczorajszej wizycie boli mnie
                      brzuchuncertain Nie jakoś mocno czy stale, ale go czuję-a wczośniej zero
                      takich objawów, więc panikuję. No i zaczał mnie zastanawiać wiek
                      ciąży, bo lekarz twierdził, że to 19,5 tygodnia a na tych wszytskich
                      kalendarzach wychodzi,że w trakcie 20 jestem...dziwne...muszę się go
                      spytac next time, bo ja tam wiem, kiedy owu była a to blizsze dane
                      niż miesiączkawink
                      pozdrawiam
    • syropinka26 Re: Majówki 2010 30.12.09, 10:50
      witam dziewczyny!!ciesze sie ze u waszych maluszkow wpozadku. sama niemoge sie
      doczekac poniedzialkowej wizyty.pisze jednak zeby zapytac czy jesli rozgladacie
      sie za wyprawka na allegro a glownie chodzi mi o ciuszki,kocyki itp dobrej
      jakosci to czy macie jakies wybrane lub polecone przez kogos sklepy w ktorych
      warto tam kupowac. jeszcze nie mam nic kupionego ale powoli otym mysle i
      ostatnio liste sobie nawet zrobilamsmile
      pozdrawiam i udanej imprezy sylwestrowej jesli ktoras z Was sie wybiera!!!
      • gryzelda.a Re: Majówki 2010 30.12.09, 16:13
        Za wózkiem i łóżeczkiem rozglądamy się z mężem już dobre parę miesięcy - nie
        kupiliśmy jeszcze, ale mamy już swoje typy. Ubranka oglądałam parę razy w
        większych sklepach: jest tego mnóstwo i dużo ślicznych, będzie łatwo coś wybrać.
        Aha, niespecjalnie mogę Ci doradzić firmy, bo wszystko oglądałam w realu, tak
        też chyba będę kupować (może z wyjątkiem łóżeczka, które i tak trzeba zamówić, a
        nie można wcześniej obejrzeć w sklepie, zupełnie tego nie rozumiem - zamówić z
        katalogu mogę przecież bez pośrednictwa sklepu)...
        Pochwalę się natomiast, że dziś byłam na usg połówkowym: maluszek zdrowy,
        wszystko działa jak należy i jest ogromny: 470g (o tydzień większy niż wynika z
        wieku ciąży, ale to u niego normasmile). Tym razem udało się też podejrzeć płeć:
        chłopaksmile Właściwie było nam obojgu wszystko jedno, fajnie jest jednak wiedzieć,
        jakie wzorki mają mieć pierwsze ubrankasmile
        Sylwestra spędzamy w domu, w moim wypadku impreza wykluczona - mam się
        oszczędzać, polegiwać itd.
        Udanej zabawy wszystkim tym, które gdzieś się wybierają i dużo szczęścia w Nowym
        Roku dla wszystkich!
        • agi_chd Re: Majówki 2010 30.12.09, 23:15
          My z mężem wybraliśmy już łóżeczko i wózek, ale ustaliliśmy że
          zakupu dokonamy w marcu. Jeśli chodzi o ubranka i inne akcesoria, to
          już powoli zaczynam kompletować wyprawkę. Sporo super ciuszków można
          znaleźć na allegro. Pozatym koleżanki mi doradziły że bodziaki dobre
          gatunkowo są w tesco, jeśli chodzi o rozmiar i niezłe wykonanie to
          H&M polecają, zresztą w h&m-ie już byłam i muszę przyznać że niezłe
          ciuszki tam mają. Mi kupowanie, ogladanie, wybieranie sprawia
          ogromną frajdę.
          Pozatym to mój kochany brzdąc, bryka sobie już na całego.
          Najbardziej uaktywnia się jak wsiadam do samochodu, śmiejemy się z
          mężem że tak jak my, mały już w brzuchu stał się fanem motoryzcji.
          Pozdrawiam was wszystkie majóweczki i życzę Szczęsliwego Nowego
          Roku. Który dla nas wszystkich będzie rokiem niezwykłym.
    • jombusiowa Re: Majówki 2010 31.12.09, 08:48
      Ja jakoś w ogóle mało co myslę o wyprawce-mąż zdecydował,że najpierw
      samochód-a z kolei ja, że on najpierw musi zrobić prawko-czyli tak
      styczeń/luty, bo ja jedynym kierowcą nie będę (no a on taki prawie
      trzydziestak bez ambicji kierowcysmile). Część rzeczy będę mieć na
      pewno od znajomych-to dobrze, ale np. trzeba będzie kupić nowy
      materac do łóżeczka, bo w tym od szwagierki to nie wiem jakie
      bakterie się czająwink
      • elielka Re: Majówki 2010 31.12.09, 09:34
        Hej Dziewczyny! Ja już po połówkowym. Maluch zdrowiuteńki i jak na
        moje oko wielgaśny 528g, ale gin mówi, że w normie i że termin dalej
        pozostaje na 6 maja. Cudnie było pooglądać jego harce. Straszny z
        niego wiercipiętasmile Już nie mogę się doczekać by go uściskać, a tu
        jeszcze pełne 4 miesiące czekania...
        Co do wyprawki to od znajomych i przyjaciół dostałam kocyki i tyle
        ubranek, że nie mam gdzie ich składać. Sama juz oddaję te cieplejsze
        znajomym babkom, które teraz mają rodzić i im się bardziej przydadzą
        niż mi w maju. No chyba, że lato byłoby wyjątkowo zimne, ale nie
        sądzęsmile
        • magdalena.wywial Re: Majówki 2010 31.12.09, 11:35
          Witam wszystkie przyszłoroczne majowe mamy! późno, ale chciałabym dołączyć do Waszego grona wink
          Nasz Bąbel rozwija się prawidłowo, choć początki ciąży były ciężkie- musiałam trzy tygodnie leżeć.
          Teraz wszystko jest dobrze, choć nie znamy jeszcze płci naszego Malucha- na ostatnim usg pokazał mi jedynie pupę wink
          https://www.suwaczki.com/tickers/3jgxdqk3qn88j4ew.png
          • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 31.12.09, 12:35
            Ja na usg połówkowe ide dopiero 11stycznia(jak ja tyle wytrzymam).My lozeczko
            juz mamy,kupilismy niedawno od mojej kolezanki,wózka jeszcze nie mam
            upatrzonego,a ciuszkow juz tez troche mam,glownie od znajomych.Maluszek tez
            bryka sobie w brzuszku,szczegolnie czuje go najwiecej wieczorem jak juz leze.A
            2dni temu zauwazylam,ze na brzuchu pojawila mi sie pionowa linia od spojenia
            łonowego az do mostku.Nie jest specjalnie ciemna,ale widac ja golym okiem.Dzis
            20t4d.Pozdrawiamsmile
            • anulka-84 Re: Majówki 2010 31.12.09, 15:53
              Witam, dziewczyny powiedzcie mi, czy odczuwacie jakiesdolegliwosci bolowe w ciazy, mnie troche martwia lekkie pobolewania w bokach i czasem lekkie klucie w pochwie. Przy okazji zycze szczesliwego nowego roku, i latwych i szczesliwych rozwiazan w majusmile
              • jombusiowa Re: Majówki 2010 31.12.09, 16:09
                Mnie też kłuje-pytałam się lekarza, to normalne, rozciąganie boków
                też-środek pracuje, przecież się powiększasmile
                Ostatnio bolało mnie podbrzusze-tak dziwnie, ale po telefonie z
                paniką lekarz polecił wziąć dodatkową dawkę magnezu i nospę-i
                przeszło. Tak więc chyba nospa dołacza do zestawu obowiązkowego w
                razie czego.
                • nu-ni Re: Majówki 2010 02.01.10, 10:22
                  Witajcie Majóweczki w nowym roku.
                  Najlepsze życzenia dla Was, Waszych maluszków i partnerów.
                  I mnie ostatnio kłuje w bokach ale działa na to magnez i nospa smile. Pozatym od 2-3 dni mam lekkie skurcze...chyba. Takie dziwne uczucie chwilowego napięcia brzucha jak na okres i jednoczesna ochota na załatwienie sprawy nr 2 w toalecie.... wiecie co to może być??? na szczęście we wtorek idę na usg więc wszystko sprawdzi i może poznam w koncu płeć maleństwa. Pozatym od dziś mogę dołączyc do grona "mlecznych krówek" z czego mój mąż już sie tak nie cieszy.
                  • sism Re: Majówki 2010 04.01.10, 11:58
                    CZesc Majóweczki!
                    Zycze Wszystkiego DObrego w jakze magicznym dla nas roku 2010smile.

                    Dziewczyny jestem w 22 tygodniu...od kilku dni odczuwam strasznie
                    dziwnie kłucia,szczypanie..sciaganie w bokach.W Sylwka tak mnie
                    złapało,że nawet nie mogłam ruszyc sie.tylko lezalam na lewym boku
                    bite 3 godziny zanim popuściło.Czy macie cos podobnego?.a usg
                    połówkowe dopiero 14.01!...
                    • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 04.01.10, 12:42
                      Mnie tylko wczoraj zlapal jakis dziwny ból-to były takie kłucia na wysokosci
                      pepka i ciut wyzej po dwoch stronach pępka i w dalszym ciagu kłucia w
                      pachwinach...,mam nadzieje,ze to nic groznego i wynikia to z rozciagajacej sie
                      macicy.Wizyta u gina juz pojutrze 6stycznia,a usg połówkowe dopiero
                      11stycznia.Także jestem dobrej mysli.Pozdrawiam.Dzis 21t1d
                    • chipie25 Re: Majówki 2010 04.01.10, 22:32
                      sism
                      ja tez mialam bóle wlasnie tak pod pepkiem po bokach na szczescie od
                      2 dni mnie nie boli i mam nadzieje ze juz nie bedzie...
                      bo ból dalo sie zniesc ale najgorszy byl ten niepokoj,przewertowalam
                      pare ksiazek w poszukiwaniu tych objawow za wiele na ten temat nie ma
                      jak bylam lekarza zrobil mi usg szyjki wszystko oki zbadal tez czy
                      szyjka jest dobrze domknieta wszystko bylo oki kazal brac nospe 3
                      razy dziennie i magnez, nospa nie pomagala wogole. samo jakos
                      przeszlosmile moze tak musi byc trzeba sie jak najwiecej oszczedzac ja
                      poprostu duzo lezalamsmile
    • syropinka26 Majówki 2010 05.01.10, 09:45
      witam Was majowki!
      pisze do Was jako kolejna ktora byla na polowkowym badaniu. co do boli o ktorych
      piszecie to ja mialam takie ciagniecia w pachwinach ale to juz minelo jakis
      miesiac temu. co do badania to dzidzius nasz wazy pol kilo ulozony byl tak ze
      plec niebardzo dalo sie podejzec ale pierwsze obstawiania lekarza padaja na
      dziewczynke czyli prawdopodobnie bedzie jednak Dagmarka w rodziniesmile dziecko
      jest zdrowe mialo zbadane serduszko i wszystkie nazady. nie dostalam zadnych
      lekow jedynie gin kazala mi kupic sobie magnez i wit b6 jesli dretwialy by mi
      nogi czy cos. na nastepny raz bede badac znowu krew,mocz i takie tam podstawowe
      badania no i pierwszy raz zrobimy badanie na przeciwciala jako ze moj M ma a+ a
      ja ab-. lekarka rozwiala wszystkie moje watpliwosci bo np wystraszylam sie ze
      przebialcze dziecko jedzac 3 razy dziennie bialy ser a jadlam tak prze
      miesiac(tak wyczytalam w necie)okazalo sie to bzdura i takie tam ale to juz
      niebede pisac zeby niepotrzebnie Was niepokoic i zebyscie nie myslaly tak jak ja
      generalnie im mniej czytania netu tym lepiejsmile z moich dolegliwosci to hmm
      naleze nadal do szczesciar bo wsumie nic mi nie dolega.nadal uwazam troche na to
      co jem ale to nie taka tragedia pozatym to nie mam zgagi czy dretwienia nog
      itd.dzidzius zaczyna troche wypychac brzuch i czasem jest naprawde bardzo
      aktywny.w niedziele to prawie caly dzien lezalam i obserwowalam jak busio sie
      rusza choc narazie jest to malo widoczne. a i przytylam dwa kilo czyli wsumie 4
      i nie mam jak narazie wzmozonego apetytu ani ciagot do slodkiego czy kwasnego.
      pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i ich brzusiesmile
      • sism Re: Majówki 2010 05.01.10, 09:59
        CZeść Dziewczyny!

        Dziekuje za odpowiedzi zwiazane z kłuciami w bokuwink.Nie brałam
        nospy,gdyz wyczytalam w ulotce,,ze ktorys składnik przenika do
        łożyska..ale o tą kwestie jeszcze dopytam gin-wizyta w pon.Mały jest
        aktywny,pisze Mały,poniewaz w 13 tyg. lekarz stwierdzil.ze na 95% to
        bedzie synussmile.no ale teza byc moze sie potwierdzi albo i nie 14.01.
        A propos tych kłuć..to poza tym nic mi nie dolega..Pozdrawiamsmile
        • joanna273 Re: Majówki 2010 05.01.10, 19:20
          Zadzwonialam dzisiaj po raz kolejny do poradni gdzie mialam robiona amniopunkcje i wreszcie mam wyniki.Prawidlowy kariotyp ZENSKI.
          Ale jestem szczesliwa.Maz zartowal ze nie chce kolejnej "baby" ale najwazniejsze ze zdrowe.W piatek mam polowkowe to jeszcze sie dowiem więcej szczegolow.
          sory za brak polskich znakow klawiatura mi zwariowala.
          ----
          https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
          Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
          • blaszka0662 Re: Majówki 2010 05.01.10, 22:57
            Super!!
            • hanka19841 Re: Majówki 2010 05.01.10, 23:54
              Witajcie.Jutra mam wizyte u gina i mam nadzieje, ze jeszcze w tym
              tygodniu uda mi sie zapisać na usg.To mój 23tydz i mam nadzieje, że
              Maleństwo ułoży sie tak, ze poznamy już jego płećsmileTak czytając Was
              chciałabym wiedzieć, jak mówić do mego brzusiasmile

              Pozdrawiam
              • jombusiowa Re: Majówki 2010 06.01.10, 06:57
                Zawsze możesz bezosobowowink
                Cieszę się,że u Was wszystko okej, szczególnie u Joanny273.
                Ja usg mam w czwartek-zobaczymy jak będzie-mam nadzieję,że chociaż
                badania będzie chciał sobie zrobić a nie odwróci się tyłem czy coś
                takiego.
                • mamaolkaifranka Re: Majówki 2010 06.01.10, 07:56
                  Ja znałam już płeć w 14 tygodniu - strasznie długo każe Ci lekarz czekać.
                  Dzisiaj na pewno się pokażesmile)))
                  Powodzonkasmile))
          • marta715 Re: Majówki 2010 06.01.10, 07:53
            Joanna, super - gratulacje - bardzo sie ciesze, że wszystko ok. Ja
            ide na połówkowe za tydzień, juz jestem ciekawa co będzie (ale
            obstawiam dziewczynke).
            • magdalena.wywial Re: Majówki 2010 06.01.10, 10:43
              Witam wszystkie Majówki w Nowym Roku i życzę duuużo szczęścia, spokoju, spełnienia marzeń i oczywiście, szczęśliwych i bezbolesnych (hehe) rozwiązań w maju!
              Mój Bąbel rozrabia, kopie coraz częściej i mocniej wink
              czekam na wizytę u gina- mam dopiero w Dzień Babci, więc przemawiam już teraz do brzuchola, żeby zechciał nareszcie ukazać swoją płeć wink Też będę musiała zrobić badania na przeciwciała Rh (czy jak się to fachowo nazywa), bo mąż ma A Rh+ a ja A Rh -.
              Z ciążowych dolegliwości- boli mnie kręgosłup, a konkretnie odcinek krzyżowy, czasem aż ciężko się podnieść wink cóż, przeżyjemy i to.
              pozdrawiam!!
              https://www.suwaczki.com/tickers/3jgxdqk3qn88j4ew.png
              • olczymag Re: Majówki 2010 06.01.10, 12:33
                Hej Mamuśki,

                U mnie też wszystko w porządku. Wczoraj byłam na USG połówkowym i wszystkie
                pomiary są OK. Lekarz powiedział, że piękna dziunia, bo to na 90% dziewczynka smile
                Bardzo się cieszę...
                Z dolegliwości ciążowych... no cóż. Głównie plecy mnie bolą. Ale od kiedy śpię z
                poduszką podpierająca brzuszek (w kształcie banana) jest lepiej.
                Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i już 19 maja zostanę szczęśliwą
                mamuśką.

                Pozdrawiam was serdecznie i życzę dużo odpoczynku i radości w Nowym Roku smile
                • joanna273 Re: Majówki 2010 06.01.10, 17:17
                  U nas z tą płcią to było tak,że jakoś tak dziwnie wszyscy obstawiali chłopaka i nawet miałam już imię-Filip no a teraz się śmiejemy że będzie Filipinka.Co do ruchów to jestem w szoku.Starsza córa to tak się intensywnie i wyraźnie ruszała dopiero ok. 30 tyg. a "filipinka" to niekiedy daje czadu od samego rana do późnych godzin wieczornych.Ale ciesze się z tego,chociaż wiem że wszystko u niej w porządku.
                  -----
                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                  Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                  • mala_lady_m Re: Majówki 2010 06.01.10, 22:41
                    A ja juz po polowkowym. I bedzie syneksmile) Hehe kolejny chlopak w rodzinie bo siostra 2 tygodnie temu urodzila chlopcawink Do tej pory w naszej rodzinie byly same dziewuszki. Ja mam 2 siostry i obie moje babcie maja po 2 siostry hehewink A tu taka niespodzianka...
                    • nu-ni Re: Majówki 2010 07.01.10, 08:27
                      hej dziewczynki,
                      ja też już po połówkowym. będzie chłopak - widziałam jajka i to całkiem dokładnie bo lekarz przełączył na chwilę na 3d i pokazał też buzię i stópki smile Mąż w szoku - chciał dziewczynkę - po powrocie do domu tekst do brzucha: "Napewno nie jesteś dziewczynką? zastanów się jeszcze". kompletnie mnie to rozbroiło. Ale najważniejsze, że mały zdrowy i wszystko jest tam u niego ok.
                      • nati101987 Re: Majówki 2010 07.01.10, 14:54
                        Witajcie.Ja także jestem już dziś po usg połówkowym,wszystko rozwija
                        się prawidłowo i będziemy mieli dziewczynkę (drugą).Na dzień
                        dzisiejszy mała jest już obrócona główkowo i ma 440 g.smile)
                      • ewak1983 Re: Majówki 2010 07.01.10, 17:32
                        Hej,jestem w 22+4 tc moja druga córeczka ma 565gram,pozdrawiam.
                        https://www.suwaczek.pl/cache/ec5e044578.png
    • ewak1983 Re: Majówki 2010 07.01.10, 17:40
      [urlsadurl=https://www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/ec5e044578.png[/url]]Tekst linka[/url]
      • jombusiowa Re: Majówki 2010 07.01.10, 20:47
        Ja już po połówkowym, wychodzi chłopak, mąż skacze z radościwinkTak to
        jest okej, serce i co tam się dało zobaczyć-wszystkiego
        niekoniecznie chyba, bo mały nakryty rękami i nogami i ani myślał
        się przesunąć. Wymiary prawidłowe.
        Jedynie zmartwiło mnie nieco, że wyszła powiększona jedna komora
        mózgu-9,6 mm, lekarz (nie jest moim prowadzącym) mówił żeby przyjść
        za 2 tygodnie sprawdzić to jeszcze, bo niby kiedyś norma była do 9mm
        ale teraz jest do 11... no i zgłupiałam jużuncertain Napisałam na forum
        ciąża bez lęku, moze tam coś poradza.A jak u Was to powychodziło?
        • mysia76_1 Re: Majówki 2010 08.01.10, 11:51
          U mnie też mąż skacze z radosci z powodu synka, ktorego
          podgladalismy wczoraj na USG połowkowym, zwlaszcza, że w domu mamy
          już coreczkę i wstępnie w 12 tygodniu lekarz mówil że moze być
          dziewczynka " bo jeszcze nic nie urosło" Teraz juz uroslo i na 100 %
          ma być chlopczyk bo faktycznie wszystko bylo widać.Dzidzia zdrowa, w
          pierwzym dniu 22 tygodnia ma 25 cm i 470 gram. Zmartwła mnie tylko
          szyjka, ktora znacznie sie skróciła i czeka mnie zabieg zalożenia
          pesera sad no ale trudno czego się nie robi dla dzidzi, teraz muszę
          leżeć nie ma wyjścia ....Pozmienialo to troche moje plany ale
          trudno.
          • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 08.01.10, 12:00
            Ja bylam w srode u ginekologa(nie mój lekarz prowadzacy),mialam usg połówkowe i
            lekarz stwierdzil,ze wszystko jest wporzadeczku,maluszek cały i zdrowy.Gin
            mierzyl jakies parametry,ale nie byl zbyt rozmowny,takze za wiele
            niewiem.Maleństwo nie chcialo nam pokazac co ma miedzy nózkami,bo lezalo
            bokiem.W poniedziałek 11stycznia ide do swojego ginokologa,to napewno dowiem sie
            wiecej.Ale ogólnie jestem szczęśliwasmile
            • ewak1983 Re: Majówki 2010 08.01.10, 13:28
              Dziewczyny czy macie zawroty głowy?ja mam nawet silne i trochę się martwię
              • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 08.01.10, 13:54
                Ja mam zawroty głowy,ale juz nie tak silne jak na poczatku II trymestru.Zdarzaja
                mi sie przewaznie przy zmianie pozycji ciala np.z lezącej na stojącą.A bardziej
                dokuczaja mi od kilku dni dretwiejace dłonie,raz lewa dłon,raz prawa,codziennie
                po pare razy.Gin powiedzial,ze to normalne w ciazy i kazal łykac magnez,wiec
                stosuje sie do jego zalecen(narazie bez poprawy).
                • joanna273 Re: Majówki 2010 08.01.10, 17:05
                  My już też po połówkowym.Ogólnie wszystko jest w porządku.Ze względu na to że we wcześniejszych badaniach wychodziło ze wysokie tętno płodu miałam również robione dzisiaj echo serduszka.
                  Śmiechu było co nie miara bo aż trzy razy podchodziłam do badania.Najpierw "filipinka" obróciła się tyłem,potem zasłoniła klatkę piersiową nóżkami i kicha.Dopiero za trzecim razem coś tam dało się zbadać.Ogólnie wszystko gra,przy okazji jeszcze wyszło że obraz mózgu prawidłowy a to dla Nas szczególnie ważne ponieważ pierwsza córeczka ma niestety wadę ośrodkowego układu nerwowego.
                  Teraz nie pozostaje mi nic innego jak cieszyć się rosnącym brzuszkiem i oby czas do maja jak najszybciej zleciał.
                  Pozdrowienia dla wszystkich majóweczek i brzuszków.
                  ----
                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                  Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                  • hanka19841 Re: Majówki 2010 08.01.10, 17:25
                    Witajciesmile
                    I my też po połówkowymsmile
                    Ale na początek...W święta siostra mojego partnera pytała o płeć i o
                    imie, my uważamy, że aby było zdrowe, ale imie miałam tylko dla
                    chłopca, chciałam, zeby był to Staś....I dzisiaj na połówkowym ukazał
                    nam sie męski narząd rozrodczysmile

                    Poza tym zdrowy chłopak, tak więc nic tylko do maja.Pozdrawiam i duzo
                    zdrówka
                    • aneciag Re: Majówki 2010 08.01.10, 18:00
                      Witam Was Majóweczki! Dawno nas nie było na forum i nadrabiając zaległości chciałabym złożyć Wam życzonka szczęśliwego 2010 roku! My też jesteśmy po badaniu połówkowym, brzdąc rozwija się prawidłowo. Płeć potwierdziła sie z badania usg w 13 tyg. Będziemy mięli chłopca-imię już też mamy Antoś.ogólnie czuję sie dobrze, tylko przeziębiona jestem i dostałam antybiotyki...miałam opory żeby je wziąć, ale lekarze w końcu wiedza co robią. Leżąc w łóżeczku mogę się cieszyć coraz mocniejszymi kopniaczkami małego. Buziaki i jeszcze raz wszystkiego dobrego!
                      • gryzelda.a Re: Majówki 2010 09.01.10, 16:45
                        Ruchy dzidziusia czuję już od prawie miesiąca, są coraz silniejsze. I kilka razy
                        udało mi się już bawić z maleństwem, "pukając" w 1 miejsce brzuszka, a potem w
                        inne - a maleństwo kopało w ten właśnie punktsmile Super!
                        Dzisiaj odnotowałam kolejny "kamień milowy": pierwszy raz zobaczyłam, że przy
                        ruchach dziecka rusza się mój brzuch! Oczywiście b. delikatnie, ale naprawdę
                        sam, bez mojego udziału się ruszał! Czy też macie tacie aktywne dzieciaki?
                        Równocześnie - i to już nie jest takie fajne - walczę z kolejną infekcją dróg
                        moczowych (poprzednia była raptem miesiąc temu).
                        • joanna273 Re: Majówki 2010 09.01.10, 20:13
                          Jeśli chodzi o ruszający się brzuszek w czasie ruchów maluszka to ja też tak mam.Fajnie to wygląda i w sumie trochę jestem w szoku że już to widać bo w pierwszej ciąży to było to na pewno dużo później.Ale mówię Wam super sprawa.
                          ----

                          https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                          Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                          • nu-ni Re: Majówki 2010 09.01.10, 23:24
                            u mnie też rusza się już brzuszek - śmiesznie to wygląda, jak jakiś obcy. no i czuję bardzo silne kopniki, ostatnio tak mi dowalił, że się obudziłam z bólem. nie wiem co będzie później jak już teraz potrafi tak mocno przyłozyć.
                            • zilaneczka-net Re: Majówki 2010 10.01.10, 10:01
                              Witam. U mnie również brzuszek podskakuje razem z dzidziusiemsmile super uczucie , a dzisiaj w nocy dziecko kopało niemal ze bez przerwysmile Pozdrawiam.

                              https://www.suwaczki.com/tickers/p19uqqmzw3q0mtit.png
                              • agi_chd Re: Majówki 2010 10.01.10, 16:31
                                Witam wszystkie majóweczki.
                                Dawno nas tu nie było. Mój kochany brzdąc także daje mi popalić.
                                Super uczucie jak mały kopie, ja też widzę jak mi brzuch podskakuje.
                                Od miesiąca czuję ruchy, które są coraz mocniejsze, a czasami nawet
                                bolesne.
                                Pozdrawiam.
                      • aneciag Re: Majówki 2010 28.05.10, 11:55

                        Cześć majóweczki!
                        W czasie ciąży regularnie czytałam forum, a teraz chciałabym się podzielić moim szczęściem. Antoś przyszedł na świat 20.05, 13 dni po terminie przez nieplanowane cc. Ma już 8 dni i uwielbia się przytulać.
                        Życzę wszystkim rozpakowanym mamom zdrowych maluszków i spokojnych nocy.



                        https://www.suwaczki.com/tickers/17u9upjy6byac1ex.png
          • chipie25 Re: Majówki 2010 11.01.10, 12:12
            mysia76_1 ja jestem w 23 tyg w zeszlym tyg bylam u mojego lekarza i
            tez mi sie szyjka skrocila od ostatniej wizyty 11mm czyli z 45mm na
            34mm wiec jeszcze lekarz kazal zaczekac z tym pessarem i duzo lezec.
            na drugi dzien po wizycie trafilam do szpitala bo strasznie brzuch
            mnie bolal i mialam takie skorcze (brzuch bolal mnie wczesnie ale
            nie tak) ze szpitala wypuscili mnie po 2 dniach lekarza nie
            wiedzieli dlaczego te bole, szyjka byli zaniepokojeni. musze brac
            nospe 3 razy dziennie po 2 tabletki. siedze w domu staram sie jak
            najwiecej lezec, boje sie podnosic z lozka zeby dalej mi sie nie
            skrocila a na wizyte u mojego lekarza czekam jak na zbawienie.
    • marta715 Re: Majówki 2010 11.01.10, 16:16
      witam
      ja ide na USG połówkowe w czwartek i właśnie dostałam SMS, że
      centrum z Katowic na Opolskiej przeniesiono na Ligote na ul.
      Piotrowicką, więc muszę się tam jakoś dokulać. A jak u was majówki
      wagowo? Ja konczę 22 tc i mam już + 6 kg.
      • jombusiowa Re: Majówki 2010 11.01.10, 16:38
        U mnie połowa 22 tyg (lub 21 i 3 dzień jak to określa gin)+3 kg.
        Ostatnio ciut mniej się ruszam niestety, bo przez katar odpuściłam
        sobie basen no i czasem nie zawsze chce mi się wracać z pracy na
        piechotę-bo do pracy nadal dzielnie śmigamwink
        Wagą sie nie przejmuję, ze ktoś mniej, ktoś więcej, bo każda pewnie
        inaczej.
        • anulka-84 Re: Majówki 2010 11.01.10, 17:09
          WItam dziewczynki, fajnie ze u Was wszystko dobrze, oj brzusio tez podskakuje przy ruchach, mieszka w nim silna dziewczynka, jutro zaczynamy 24 tydz, ale niepojoja mnie pewne rzeczy, moze tez tak macie, jakidziecie na spacer, boli Was podbrzusze? nie zawsze to odczuwam ale dzisbylam z mezem na zakupach, i w drodze powronej juz myslalam ze nie dojde, polezalam i przeszlo, no i od ostatniej wizyty zaczely bolec mnie boki prawy i lewy ale to lekarz stwierdzil ze macica sie rozciaga i tym staram sie nie martwic, prosze Was opowiedzcie o swoich dolegliwosciach, pozdrawiam mamusie i maluszki w brzusiach, buzka
          • mysia76_1 Re: Majówki 2010 11.01.10, 17:56
            do chipie25 - dzięki za podzielenie sie swoimi doświadczeniami, bo
            ja też bardzo niepokoję się swoją skracajacą sie szyjką na USG
            wyszlo 3 cm, rozne sa opinię ale moja gin powiedziala że raczej
            wieksze jest prawdopodobieństwo że dalej się będzie skracała niz
            wydłużała no a mamy dopiero 23 tydzien - stąd ten pessar. Jednak
            myślę że musimy się trochę uspokoić, gdyż może nie jest dobrze ale
            chyba nie jest też tragicznie, moja koleżanka w tym terminie miala
            23 mm i rowieranie sie szyjki od środka, a urodziła w wyznaczonym
            terminie. Wiele dziewczyn na forach pisalo też, że miały 15 mm i
            nawet bez pessaru urodzily " donoszone" dzieciątka. Nasze nerwy mogą
            tylko zwiększyc skurcze, a nic nie pomogą. Ja tez leżę najwięcej jak
            sie da (chociaż nie jest to łatwe bo mam w domu 4-latkę ) tez biorę
            leki rozkurczowe - Myślę chipie25 że może zdenerwowałas sie diagnozą
            i stąd te bóle po wizycie, u mnie bylo tak samo tez jakoś bóle
            podbrzusza po diagnozie byly większe. Teraz ja sie chyba troche
            uspokoiłam i moj brzuszek chyba też - czego rownież Ci życzę.
            ponadto podobno minimum szyjki to 25 mm to jeszcze troche nam
            brakuje. Chociaż musimy być bardzo wyczulone na wszelkie bóle
            podbrzusza, ja mam dziwne bole w pachwinach ale mam nadzieje, że to
            to wiązadła. Podobno niebezpieczne są tylko te bole podobne do @.
            pozdrawiam serdecznie i dawaj znac co u Ciebie mysia76
            • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 11.01.10, 18:26
              Witajcie majóweczki.Dzis bylam na usg połówkowym u mojego lekarza prowadzacego i
              wszystko jest w jak najlepszym porzadeczku.Lekarz sprawdzal i mierzyl obwód
              brzuszka,główy,kosci udowej,sprawdzal jakies przepływy,łozysko(na tylnej
              scianie),pepowina ok,mózgowie,mózdzek tez(wykluczył wodogłowie).Sprawdzał
              zołądek,pecherz moczowy,tetno i wszystko jest super-gin nie mial zadnych
              zastrzezen.A w brzuszku siedzi u mnie mała córeczka,lezała główką do dołu i wazy
              imponujace 446gsmileDostalam skierowanie na kolejne badania-morfologia,glukoza po
              obciążeniu,ft4 i badanie moczu.A mała rusza sie coraz częsciej i mocniej.Pozdrawiam
            • joanna273 Re: Majówki 2010 11.01.10, 20:22
              Dzisiaj stwierdziłam że Nasza "filipinka" chyba uwielbia komputer-tak jak mamusia.Jak tylko siadam do komputera to od razu zaczyna takie harce że nie moge usiedzieć.
              ----
              https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
              Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
              • sism Re: Majówki 2010 12.01.10, 08:12
                Dziewczyny świenie,ze połówkowe za Wami!Chciałam Was dzisiaj zapytac
                o sprawe wyników WBC-Białe krwinki czy inaczej Leukocyty.U mnie od
                poczatku ciąży jest tendencja wzrostowa,wczoraj odebrałam wynik i
                mam 15 tys,,,a norma dla "zdrowego"czlowieka jest 4-10...w przypadku
                ciężarnych podobno górna granica to własnie 15!Martwi mnie moj
                wynik,poniewaz obawiam sie dalszego wzrostu. W necie pisze.ze
                powyzej normy wynik oznacza infekcje,m.in. wewnatrzmaciczne!sad
                itp.Napiszcie prosze jak u Was z tym wynikiem WBC!i czy gin.jakos
                reagowały na podwyzszony wynik.bo moja wczoraj nic nie powiedziała
                na ten temat.Dzieki serdecznie i Pozdrawiam
                • joanna273 Re: Majówki 2010 12.01.10, 12:36
                  Ja wczoraj akurat robiłam badania krwi a jutro idę na wizytę do mojego gina także jak się coś dowiem to napiszę.
                  ----
                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                  Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                  • sism Re: Majówki 2010 12.01.10, 13:50
                    Super,,dziekuje bardzo!Bede czekała na wieści!
                    • nati101987 Re: Majówki 2010 12.01.10, 17:47
                      Majóweczki mam do Was pytanie czy zdażało się u Was że lekarz nie
                      mógł usłyszec tętna płodu i tłumaczył to że dziecko było odwrócone
                      plecami i dlatego nie słyszało się serduszka?Proszę o
                      odpowiedz.Pozdrawiam
                      • anulka-84 Re: Majówki 2010 12.01.10, 21:56
                        nati101987, mi sie osobiscie nie zdazylo, ale nie martw sie pewnie czujesz ruchy maluszka i wiesz ze wszystko ok. pozdrawiam
                        • blaszka0662 [...] 12.01.10, 23:07
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • blaszka0662 Dlaczego moja wypowiedz została usunięta? 17.01.10, 21:50

    • syropinka26 Re: Majówki 2010 12.01.10, 22:01
      my raz tez musieliszmy podwoic probe co do slyszalnosci serduszka.lekarka
      zazartowala ze czasem dzidzius jest leniwy i niezawsze wtedy slychac juz nie
      pamietam co dokladniej potem otym mowila ale cos o wieku ciazy. po chwili jednak
      slyszelismy serduszko to bylo hmm ze dwa czy trzy miesiace temu we wczesnej
      ciazy dzidzius byl wtedy maly. teraz niewiem czy mozna to tez tak samo poblazyc
      moze warto sprawdzic to u innego lekarza(?).
      • joanna273 Re: Majówki 2010 12.01.10, 22:14
        Mnie tak tyle tylko,że to było w tych wczesniejszych tygodniach tak gdzies ok.11-12 tyg. i chodziło o tętno badane przez położną detektorem płodu(chyba dobrze napisałam)a to tylko dlatego że dzidzia wtedy malutka i nie zawsze słychac jest.
        ----
        https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
        Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
        • nati101987 Re: Majówki 2010 12.01.10, 22:46
          No właśnie nie wiem co o tym sądzic bo w pierwszej ciąży mi się to
          nie zdarzyło.A jestem teraz w 22 tyg. wiec nie jest to wczesna
          ciąza.I właśnie lekarz sprawdzał to tętno tym detektorem płodu i nic
          nie słyszał oprócz ruchów dziecka i ja też je słyszałam.Dodam że
          pare dni wcześniej byłam na usg i było wszystko w porządku i ruchy
          maleństwa też czuje cały czas.Lekarz coś wspomniał że to może od
          tego ze mam troche nadmiar tłuszczyku na brzuchu i może dlatego
          trudno to serduszko usłyszec.
          • jombusiowa Re: Majówki 2010 13.01.10, 06:57
            Na jakimś forum czytałam,że ktoś chciał sobie kupić taki detektor
            tetna-wtedy odezwał sie jakiś lekarz i mówił,ze to nie jest dobry
            pomysł,bo czasem nie słychać tego (bo np dziecko się obróci) no i
            panika.... więc myśle,że właśnie tak mogło byc. Nie martw się!
            • sism Re: Majówki 2010 13.01.10, 08:43
              Dziewczyny ponawiam pytanie w sprawie wyników WBC....bardzo prosze
              napiszcie jak to u Was jest ...
              • ewak1983 Re: Majówki 2010 13.01.10, 11:55
                Hej!u mnie Wbc wynosi 5 więc nie pomoge
                • daffar Re: Majówki 2010 13.01.10, 13:07
                  Cześć dziewczyny,
                  ja dziś z innej beczki... o tym, co mnie irytuje; ciekawe czy macie podobne
                  odczucia.

                  Znam kilka młodych mam, i wszystkie (albo nawet takie, które mamami tylko bardzo
                  chciałyby zostać) mają całe mnóstwo dobrych rad, którymi oczywiście bardzo
                  chętnie się dzielą. Nawet jeśli się ich o zdanie nie pyta.

                  Bywa to męczące. Tym bardziej, że ja osobiście nie jestem tak bardzo
                  "zafiksowana" na punkcie swojej ciąży, nie chodzę i się wszystkim nie chwalę,
                  nie każę nikomu głaskać mojego brzucha i nie opowiadam o każdym kopnięciu itd.

                  Takie doradzanie i "pomaganie" mi na siłę po prostu mnie drażni.
                  Poza tym często sprowadza się ono do snucia opowieści o własnej ciązy, o własnym
                  porodzie, o własnym dziecku itd.

                  Nuuuudaaaa

                  (poza kilkoma prawdziwie cennymi radami, np. gdzie są teraz wyprzedaże wink )
                  • syropinka26 Re: Majówki 2010 13.01.10, 14:08
                    daffar mnie tez to irytuje ale w zaleznosci od sytuacji mysle ze pozostaje tylko
                    przemilczec i robic po swojemu.a co dopiero sytuacja jaka mam ja ktora ma
                    siostre majaca dwojke dzieci(7 i 5 lat) siostre ktora krotko mowiac lubi nazucac
                    swoja wole juz tylko czekam kiedy dzieciatko sie urodzi i dobre rady beda sie
                    sypaly z rekawa. plusem jest to ze czasem pewnie bedzie naprawde mogla doradzic
                    tylko jest roznica w tym czego potrzebujemy a w tym co zostaje nam nazucane.
                    naszczescie mieszka calkiem daleko od nas.
                    jednym slowem wytrwalosci zycze chyba ze juz niebedzie wyjscia to trzeba bedzie
                    powiedziec kilka slow od siebie smilepozdrawiam wszystkie przyszle mamuski!!
                    mnie za to irytuje rodzina mojego M ktora najpierw sobie ubzdurala ze bedziemy
                    miec chlopca -slowa "tescia"-czuje ze to bedzie chlopiec. a jak obca osoba
                    mieszkajaca daleko moze miec jakiekolwiek przeczuciawinkteraz kiedy jest
                    podejzenie dziewczynki to uparli sie ze to na sto procent dziewczynka kiedy ja
                    wciaz mowie poprostu DZIDZIUS!!
                    ale bez rodzinki byloby poprostu nudno nie uwazaciewink
                    • jombusiowa do sism 13.01.10, 16:09
                      w sprawie WBC-teraz dopiero mogłam sprawdzić, to u mnie tak:
                      pierwsze badanie6,8 potem spadek 4,6 potem 7,7 a z końca grudnia
                      7,0.
                      Nie wiem jakie są prawidłowe... ale lekarz chyba patrzy na badania.
                      Mi za to żelazo spada, ech..
                      • joanna273 Re: do sism 13.01.10, 20:08
                        Ja też a propo wyników WBC.Miałam tak 5-5,2 a dzisiaj było 6,8.Za bardzo nie moge pomóc ale mysle że jeśli byłoby coś nie tak to lekarz by zareagował.Szkoda że nie sprawdziłam norm na wyniku bo tam zawsze są a wyniki podaję już z karty ciąży a tam niestety norm nie ma.
                        ----
                        https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                        Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                        • sism Re: do sism 14.01.10, 07:50
                          Dizewczyny dziekuje za odp.smile. Dzisiaj mam w końcu!połówkowe to
                          dopytam o wspomnianą sprawe.
                        • sism Re: do daffar 14.01.10, 07:58
                          Bdb,ze poruszyłaś ten wątek.Miałam taki moment w którym zaczęłam
                          zastanawiac sie -czy ze mna wszystko ok-patrząc na moje ciężarne
                          kolezanki,ktore zaczely nadawac imiona swoim brzusiom.klepac na lewo
                          na prawo o kazdym ruchu dziecka itp.itd..To wierz mi zastanowilo
                          mnie to samą przed sobą.Jednak nie mam zamiaru poddac sie
                          atmosferce..bo doskonale znam wartość swojego uczucia do mojego
                          Maleństwa i tez mam w sobie pewien stopien szaleństwa jak kazda
                          przyszła mamusia...no alee bez przesady!!A co do uwag,a raczej w ich
                          mniemaniu "rad" to jest to irytujące i nie pozostaje nic innego jak
                          mówić dyplomatyczniewink,ale stanowczo -stop to my baby-a jak bede
                          chciała to sama poprosze o rade.Zdaje sobie sprawe,ze
                          niejednokrotnie jest to trudna sprawa..ale czy mamy inne wyjscie?
                          Pozdrawiamsmile
                          • daffar Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 10:16
                            Staram się to jakoś przetrwać; trudno koleżance z pracy powiedzieć wprost, żeby
                            się na chwilę przymknęła, bo nie samą ciążą i jej dzieckiem człowiek żyje wink

                            Owszem, kilka razy sama radziłam się doświadczonych matek, bo np. nie miałam
                            pojęcia jak ubiera się niemowlaka, co najpierw - body czy kaftanik itd big_grin nigdy
                            nie miałam do czynienia z tak małymi dziećmi.

                            No ale akurat ta jedna koleżanka z pracy naprawdę daje mi się we znaki big_grin po
                            prostu unikam jej i tyle big_grin

                            Mam tylko nadzieję, że ja po urodzeniu córki nie będę taka zafiskowana na jednym
                            temacie i nie będę tak nachalna w stosunku do innych kobiet (a podobno niestety
                            z większością młodych matek tak właśnie się dzieje tongue_out ).
                            • jombusiowa Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 11:23
                              Pomoc młodych mam nieoceniona myślę-właśnie np przy ubieraniu. Ale
                              to oczywiście kiedy samej ma się inicjatywę.Ja mam taką koleżankę,
                              no i jak coś mi dolega to np dzwonię do niej, ale na szczęście nie
                              mam żadnych nadgorliwych w swoim otoczeniuwink
                              Co do zafiksowania, to myślę,że jak się jest "normalnym" w ciąży, to
                              i potem jest dobrzewink Widzę, ze część kobiet w ciąży skupia się
                              maksymalnie na swoim stanie, na brzuchu itd. Wkleja na n-k na
                              przykład zdjęcia usg...ja tak nie mam-obiektywnie twierdzę,że młody
                              wygląda jak alien-no bo taka prawda, choć zaczął upodabniać się do
                              człowiekawinkNo i zdaję sobie sprawę,że jak się dziecko rodzi, to
                              cudownie piękne nie jest-jest pomarszczone, czerwone itd- poglądy
                              takie wywołują okropne oburzenie np. mojej mamywinkCo nie znaczy,że
                              nie będę go kochać/czy już nie kocham przecież...
                              • daffar Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 12:00
                                Hehe,
                                no dokładnie; oprócz tego, że jestem w ciąży, to jestem też normalną kobietą,
                                która pracuje, chodzi do kina, czyta gazety. Naprawdę jest mnóstwo tematów, o
                                których można rozmawiać z innymi, a nie tylko "czy ćwiczę już wiadome mięśnie"
                                albo "czy będę dziecku zakładać jeansy czy śpiochy" ...

                                A co do nazewnictwa, to my na naszą córę też mówmy Alienna, ale tylko dlatego,
                                że jak nie znaliśmy płci, to był Alien big_grin oczywiście nie przyznajemy się do tego
                                przed znajomymi czy rodziną, bo chyba by się oburzyli na takie "niełaskawe"
                                traktowanie bobasa.

                                Z drugiej strony u nas takie zachowanie wynika też z tego, że przez długi czas
                                staraliśmy się nie przyzwyczajać do tego, że będziemy mieli dziecko, ani
                                specjalnie z tego faktu nie chcieliśmy się przedwcześnie cieszyć; ale tak to już
                                chyba jest u przyszłych mam "po przejściach".
                                • joanna273 Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 22:52
                                  Z drugiej strony u nas takie zachowanie wynika też z tego, że przez długi czas staraliśmy się nie przyzwyczajać do tego, że będziemy mieli dziecko, ani specjalnie z tego faktu nie chcieliśmy się przedwcześnie cieszyć; ale tak to już chyba jest u przyszłych mam "po przejściach".

                                  To tak samo jak U nas.Nic dodać nic ując.Pozdrawiam.
                                  ----
                                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                  Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
    • marta715 Re: Majówki 2010 15.01.10, 09:30
      Ja tez już po USG połówkowym. Wszystkie badania wyszły bardzo
      dobrze, dziecko podobno spore (556g). No i poznaliśmy płeć - w
      wynikach badan mam wpisane "prawidłowe genitalia męskie". Kurcze,
      byłam pewna, że będzie druga dziewczynka, muszę sie przestawić. Nie
      mam żadnego imienia dla chłopca
      • sism Re: Majówki 2010 15.01.10, 11:18
        Wczoraj miałam połówkowe, wszystko OKsmile,a waga dzidziusa 511g.Będę
        miała synusiaasmile.
    • syropinka26 Re: Majówki 2010 17.01.10, 10:28
      witam majowki!
      jak sie czujecie??
      mam do Was pytanie drogie kolezanki.czy ktoras z Was miala niewielkie bole
      podbrzusza jak na okres np po wysilku fizycznym (umnie sprzatanie intensywne
      przez godzine=zmeczenie jak po charowce calodniowej)lub po wspozyciu.nam niebylo
      wolno wczesniej wspolzyc i po czwartkowej probie w nocy obudzil mnie bol jak na
      okres.zadzwonilam do lekarki ona powiedziala ze po stosunku tak moze byc i zebym
      sie nie martwila dodam ze rozmowa nie zakonczyla sie wpelni bo moja lekarka nie
      mogla dluzej rozmawiac to naprawde bardzo dobra ale bardzo zajeta kobieta. ten
      bol minal ale drugiej nocy znowu mnie obudzil i wczorajszej nocy znowu mnie
      troche bolalo ale trwal juz nieco dluzej nie tylko chwile. tak sobie mysle czy
      nie poodpoczywac dzis i zobaczyc co bedzie wieczorem jak bol powroci to mysle
      zeby pojechac na pogotowie tak wrazie W. w necie wyczytalam ze bole jak na okres
      sie zdazaja i czasem tak poprostu jest jesli nie ma innych objawow a nie mam nie
      pojawily sie zadne uplawy ani nic dzidzius normalnie sie rusza kopie itpsmiledziwi
      mnie tylko ten bol ktory powraca wieczorem.
      prosze o Wasze opinie-dziekujesmile
      • syropinka26 Re: Majówki 2010 17.01.10, 10:39
        dodam jeszcze ze pomysl z tym sprzataniem stad ze ostatnio codziennie po trochu
        sprzatam tzn szoruje kuchnie-przeprowadzilismy sie.
        • hanka19841 Re: Majówki 2010 17.01.10, 19:30
          Witajcie, widze, że w maju2010 urodzi sie kilku przystojnych
          facetówsmile
          Fajniesmilesmilesmile
          Co do bóli to też ostatnio zauważyłam jakieś dziwne pobolewania, a
          któregoś dnia nawet spanikowałam, bo mój nader aktywny syn, w
          piątkowy wieczór postanowił poodpoczywać i się wystraszyłam, że coś
          nie tak.Ale po konsultacji lekarskiej jestem spokojniejsza.

          Widocznie tak musi czasem byc, że bolismile

          Dużo zdrówka życze
          • blaszka0662 Re: Majówki 2010 17.01.10, 22:31
            Mnie od dwóch lub trzech dni kłuje raz po lewej raz po prawej
            stronie. Wróciły też bóle w pochwie. Martwię się tym trochę. Czy te
            wasze bóle też są klujące?
            Do lekarza idę pod koniec tygodnia. Martwię się.
            Czy wasze dzieciaczki czasami ruszają się tak jakby drżały? Moja
            panna tak ma czasami, ale trwa to sekundę lub dwie.
            • maja_musia Re: Majówki 2010 18.01.10, 01:10
              u mnie synek potwierdzony, na USG połówkowym została mu nawet zmierzona długość
              siusiaka, całe 1,5mm smile
              bardzo ruchliwy maluch, kopie mamę całą dobę. ale uwielbia wprost mi przyłożyć
              porządnie ok. 3 w nocy, aż się budzę.
              nie mogę jakoś przyswoić informacji, że będę miała synka. imię wciąż nie
              wybrane. w rodzinie mojej i męża same kobiety i jakoś dziwnie, chociaż mąż
              wniebowzięty. a ja taka nieobeznana w ciuszkach i zabawkach dla chłopców.
              liczyłam też, że po córci ciuszki się przydadzą. i w wyobraźni widziałam do tej
              pory, jak moje dwie córeczki, pieką ze mną ciasteczka. no cóż...będzie jedna
              córeczka do ciasteczek, a synuś pomoże tatusiowi w ogrodzie...
              w każdym razie mały zdrowy i na 3d widać było, że podobny do córci,
              uff....dobrze, że nie do męża wink
              pozdrawiam
              • zilaneczka-net Re: Majówki 2010 18.01.10, 07:30
                Witam! Ja z takim pytaniem czy wasze bobasy w brzuszku miały już czkawkę czy jeszcze za wcześnie żeby to wyczuć? Pamiętam z pierwszej ciąży że mały miał czkawkę i to dość często, a teraz jeszcze nic.

                https://www.suwaczki.com/tickers/p19uqqmzw3q0mtit.png
                • sism Re: czkawka 18.01.10, 08:23
                  hey! Majóweczki a jak można poznać ,ze to właśnie czkawka?smile.Mój
                  Maluch dużo sie rusza..kopie,,ale czy miewa już czkawke to ciężko
                  stwierdzić..dodam,ze to moja 1-sza ciąża,
                  • zilaneczka-net Re: czkawka 18.01.10, 09:00
                    Są to takie miarowe pyknięcia odczuwalne w jednym miejscu przez jakiś czas.
                    Przynajmniej ja tak miałam na pewno je rozpoznasz.

                    https://www.suwaczki.com/tickers/p19uqqmzw3q0mtit.png
                    • jombusiowa Re: czkawka 18.01.10, 09:53
                      Ja to sobie myślę tak: że jak kopie to tak raz na jakiś czas i to
                      czuję wyraźniej. A jak czkawka, to częściej i raczej nie czuję tak
                      wyraźnie. Ale nie wiem,czy to okej-przynajmniej chciałabym żeby tak
                      było, bo czkawka być musismile
                      W tym tygodniu mam kolejne usg,żeby sprawdzić znowu co z tymi
                      komorami w mózgu-no i znowu będę się denerwować...
                • syropinka26 Re: Majówki 2010 18.01.10, 09:54
                  witam majowki!

                  co do czkawki dzidziusia to niewiem czy moj dzidzius tak ma a co do boli to moga
                  byc nawet takie podobne do tego na okres juz w naszych tygodniach ciazy.
                  pojechalam wczoraj na pogotowie.mialam zrobione ktg,usg i badanie i lekarka
                  niczego nie stwierdzila choc powiedzialam jej ze bol potrafil mnie nawet w nocy
                  obudzic. powiedziala ze wszystko sie coraz bardziej rozciaga i tak moze byc.
                  potwierdzilo by sie to ze jak nie ma innych dodatkowych objawow to sam bol
                  podbrzusza nie musi oznaczac niczego zlego. chyba dobre czasy kiedy nic mi nie
                  bylo zaczynaja mijac bo podbrzusze boli mnie juz co noc. no i mam sie oszczedzac
                  tylko niewiem kto mi w domu po remoncie posprzata;]
                  no i chyba bede nieliczna tu ktora bedzie miala dziewczynke. dziecko nasze
                  przybiera srednio teraz 100g na tydzien wazy 700g. trzymajcie sie cieplosmile
                  • daffar Re: Majówki 2010 18.01.10, 12:31
                    heh, muszę się Wam dziś pożalić;

                    lekarz dał mi skierowanie na badania, krew, mocz, krzywa cukrowa. Wiem, że z tą
                    krzywą, to nie tak od ręki, że trzeba się umowić itd. Próbowałam telefonicznie,
                    ale się nie da ("bo pielęgniarki na dole nie mają telefonu"), ale "przyjdzie
                    pani na krew i mocz, umówi się na krzywą cukrową i wtedy jeszcze raz przyjdzie".

                    No i dziś rano zerwałam się bladym świtem, bez śniadania, do łazienki siusiu,
                    biegiem do kolejki do przychodni (10 km muszę dojechać); 30 min w kolejce
                    kaszlących i prychających ludzi.

                    A pielęgniarki powiedziały, że nie zrobią mi dziś żadnego badania "bo recepta
                    jest jedna i przecież nie mogą mi rozbić badań na 2 dni". Pojemiczek pozwoliły
                    łaskawie wyrzucić do kosza. I kazały przyjechać w piątek.


                    Rany, ludzie, trzeba szanować swój czas. Dla mnie każde badanie to problem, bo
                    nie dość, że daleko, to na dodatek kiepsko znoszę brak śniadania i generalnie
                    słaniam się na nogach na tych badaniach. Poza tym wciąż pracuję, więc takie
                    zwalnianie się rano co kilka dni jest trochę niewygodne. Nie mówiąc już o tym,
                    że kiepsko sypiam i jak mam o 6 rano wstać, to naprawdę nie jest mi do śmiechu.

                    Dlaczego nie możemy sobie jakoś pójść na rękę? sad
                    Poryczałam się jak dzieciak i cały dzień mam do kitu (zła, głodna i niewyspana...).
                    • jombusiowa Re: Majówki 2010 18.01.10, 13:32
                      Ech... taka Polska własnie-plus chyba dobra wola
                      ludzi.Najgorzej,że ja nigdy tak na szybko nie umiem wymyślić niczego
                      mądrego żeby powiedzieć takim osobom i grzecznie się słucham.
                      Ja na badania nie narzekam, bo przychodnię mam piętro niżej-więc w
                      trakcie pracy wychodzę na chwilkę, na szczęście nawet jak się
                      prywatnie ma prowadzącego, to badania na NFZ mogę zrobić.
                • giaurka Re: Majówki 2010 13.05.10, 13:40
                  witajcie!

                  chciałabym się do was dopisać smile mam nadzieję, że jestem w ciąży,
                  choć na razie testy wychodzą negatywne sad.

                  19 kwietnia miałam 1dc, w 18dc miałam owulację czyli 6 maja smile

                  cykl więc teoretycznie powinien trwać 32 dni, więc dopiero w
                  czwartek 20 maja powinnam zrobić test. mam nadzieję, że wszystko
                  będzie ok i wreszcie nam się uda smile tak bardzo na to liczę...

                  pozdrawiam Was babeczki i zabieram się do czytania, bo wątek
                  dłuuugi smile
    • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 18.01.10, 16:34
      Witajcie majóweczki.Dzis 23t1d,wczoraj wieczorem jak lezałam juz w łózku po raz
      pierwszy widzielismy z mężem jak mój brzuch zaczął
      delikatnie falowac i sie unosic...piękny widok,jak nasza malutka córeczka
      rozpycha sie w brzuszkusmileWczoraj zreszta kopala juz od rana i była bardzo
      aktywna.Ja czuje się dobrze,tez mam czasami bole brzucha,a raczej kłucia w
      okolicy pępka i dretwieja mi tylko ręce(biore magnez),a tak to wszystko
      oki.Wizyta u gina dopiero 5.02.pozdrawiamsmile
      • joanna273 Re: Majówki 2010 19.01.10, 00:20
        syropinka26 napisała
        >no i chyba bede nieliczna tu ktora bedzie miala dziewczynke
        Juz to gdzies pisałam ale My tez będziemy miec dziewczynkę smilesmile

        Dziewczyny kochane 2 lutego lecę do Anglii do siostry w odwiedziny.Lekarz pozwolił,nie widzi przeciwskazań,jak narazie wszystko w porządku ale i tak mam lekkiego cykora.
        ----
        https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
        Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
        • sism Re: Majówki 2010-WBC 19.01.10, 08:51
          Mój brzuszek juz też zaczął deliaktnie "falować"smile,,świetny
          widoczek.Synuś codziennie jest aktywny i to cieszy bardzo.
          A co do dalszych podóży samolotem,to jesli tylko lekarz wyraża zgode
          to nie ma sie czym martwic. MOja kolezanka leciała w 6 miesiącu
          ciąży na 2 tyg. do Tunezji i wszystko było OK,oczywiscie po
          wczesniejszej konsultacji z gin.Dziewczyny napiszcie prosze jeszcze
          jak u Was wychodzą wyniki WBC(Leukocyty - Białe krwinki)smile.Dzieki!
          • agi_chd Re: Majówki 2010-WBC 19.01.10, 10:56
            Witam wszystkie majóweczkismile)))
            Ja też ostatnio obserwowałam jak mi brzuch podskakuje, mój kochany
            urwis jest bardzo aktywny i daje mi popalić, szczególnie w nocy. Ale
            to wszystko potęguje tylko moją radość, że on jest...
            Jeśli chodzi o bóle , to niestety dziewczyny, ale jesteśmy już po
            połowie ciąży i teraz już nie będzie tak kolorowo. To moja pierwsza
            ciąża, ale starałam sie dowiedzieć jak najwięcej, między innymi
            dlatego że nie należę do najmłodszych, a pozatym to jest długo
            wyczekany brzdąc. Więc jeśli to tylko bóle to nic strasznego, mnie
            boli co wieczór, zwłaszcza że się nie oszczędzam. Mimo że jestem na
            zwolnieniu, to nie leniuchuję. Oczywiście bez przesady, ale wychodzę
            z założenia że ciąża to nie choroba.
            sism - ja na badania wybieram się dopiero w czwartek, więc w piątek
            mogę Ci cokolwiek napisać.
            Pozdrawiam goraco***
            • sism Re: Majówki 2010-WBC 19.01.10, 11:13
              Majóweczki męcze Was tymi WBCwink.wiemsad.ale zaniepokoił mnie wynik
              15....a norma jest do 10!! dzieki,że odpisujecie.
    • zilaneczka-net Re: Majówki 2010 19.01.10, 10:51
      witam! Ja na pierwszym badaniu miałam 2-4, na drugim mam tylko wpisane poj. upr. (nie miem co to znaczy) a na trzecim mam 2-5 i powiem szczerze ze tez się martwiłam tymi wynikami ale lekarz uspokajał. Niestety nie mam pojęcia jak to jest jak są te leukocyty tak bardzo podwyższonesad

      https://www.suwaczki.com/tickers/p19uqqmzw3q0mtit.png
    • megasia Re: Majówki 2010 20.01.10, 02:30
      Melduję termin 18.05, nasze pierwsze i to jest dziewuszka - Hania wink
      Pozdrawiam Majówki!!
      • nu-ni Re: Majówki 2010 20.01.10, 12:34
        Co do WBC to nie przekroczył mi 8 więc nie za wiele mogę powiedzieć na ten temat - początkowo ciągle rosło ale na ostatnich wynikach spadła do 7,2. jeżeli lekarz stwierdził, ze wszystko jest ok a dalej się niepokoisz to zadaj pytanie na forum ginekologicznym lub jeżeli w twojej przychodni jest to możliwe zadzwoń i poproś o konsultację telefoniczną z jakimś innym lekarzem.

        Ja już po krzywej cukrowej. miałam to szczęście, że u mnie w przychodni nie trzeba się wcześniej umawiać na to badanie. Wyniki wyszły mi rewelacyjne (tak stwierdził lekarz) ale w trakcie badania czułam się okropnie. Jeżeli to badanie jest jeszcze przed Wami to wypiciu tej mieszanki radzę siedzieć a nie chodzić. mi robiło się słabo i zbierało na wymioty. a w między czasie nie można nic jeść i pić no ewentualnie trochę wody.
        nasz synuś czkawkę ma bardzo często, ostatnio było to w trakcie usg - śmiesznie to wyglądało. w ciągu 2 tygodni utył 200 g no i teraz pokazał siusiaka,a wcześniej tylko jajka więc nie było 100% pewnośc, ze to nie dziewczynka.
        jako że to I dziecko to zapisałam się do szkoły rodzenia i już zaczęłam zajęcia. jak narazie jest ciekawie i podają dużo przydatnych informacji. oprócz zajęć z położną mamy mieć spotkanie z dietetykiem, psychologiem, porady prawne i zajęcia z jogi. dodatkowo wycieczkę na oddział położniczy do szpitala, żeby zobaczyć jak to wygląda w praniu.
        • maja_musia Re: Majówki 2010 20.01.10, 15:10
          sisi, ja w końcu sprawdziłam te leukocyty i mam na ostatnich badaniach 12,49.
          poprzednio było ponad 13. nie wiem czy to źle, bo lekarz nic nie mówił. ale
          zobacz co znalazłam w opisie badania: "Krwinki białe (WBC) - wzrost ich liczby
          nazywamy leukocytozą, a spadek leukopenią. Podwyższenie może być spowodowane
          przyczynami fizjologicznymi (wysoka temperatura otoczenia, opalanie się na
          słońcu, ciąża, wysiłek fizyczny, stres) lub patologicznymi (stany zapalne
          narządów, uszkodzenia tkanek, zakażenia, zatrucia, nowotwory)." Tak więc skoro
          jesteśmy w ciąży, to stąd ten podwyższony poziom ?
          • sism Re: Majówki 2010-maja_musia 21.01.10, 10:39
            Dziekuje! rownież zasięgnęłam opinii i faktycznie nasz"stan"
            sprawia,ze wypadamy poza normy wink.
        • daffar Re: Majówki 2010 21.01.10, 08:59
          Cześć dziewczyny;
          ja też powoli zaczynam myśleć o szkole rodzenia. Chciałam chodzić do takiej przy
          szpitalu, w którym prawdopodobnie będę rodziła. Więc musiałam podjąć męską
          decyzję i chyba zdecyduje się na Siemianowice Śląskie.
          Podobno zajęcia w tamtejszej szkole to 6 spotkań, 100 zł. Ale planujemy zacząć
          chodzić tak dopiero za miesiąc, jak mąż będzie miał mniej pracy i będzie mi mógł
          w tych zajęciach towarzyszyć.

          A krzywa cukrowa czeka mnie jutro rano. Trochę mnie mdli na samą myśl.
          Generalnie nie lubię słodkich rzeczy i dla mnie zwykły batonik na pusty żołądek
          wywołuje odruchy wymiotne. I jak ja mam wypić całe to paskudztwo? wink będzie
          niezła jazda.... (jak mawiają młodzibig_grin)
          • jombusiowa Re: Majówki 2010 21.01.10, 10:30
            No ja się wciąż zastanawiam nad tą szkołą-na pewno będe miała swoją
            położną i spotkam się z nią przed porodem, więc może poproszę ją o
            jakieś kolejne spotkanie dodatkowe?
            Bo szkoła rodzenia-tak jak się pytałam koleżanki, to w sumie jak się
            człowiek oczyta co i jak to tam w sumie nic super-sprawy prawne z
            racji zawodu nic nowego, ćwiczenia- filmiki z netu, przebieg porodu
            też... chyba to taka bardziej atrakcja dla facetów. I tylko pod tym
            kątem się zastanawiam-bo jak mu ktoś obcy powie co i jak, to
            bardziej dociera niż jak mu żona ględziwink
            Musze z nim pogadać.
            Ale tak poza tym to w ogóle żyję sobie jakby z dala od tej ciąży-
            absolutnie nie myślę o takich rzeczach jak jakas wyprawka-to odległa
            galaktykawink
            Krzywa cukrowa pewnie następnym razem...a dziś-kolejne badanie usg-
            niestety strasznie wieczorem-a już się nieco denerwujęuncertain
            • joanna273 Re: Majówki 2010 21.01.10, 10:41
              A mnie czeka to badanie w poniedziałek 1 lutego.Przy pierwszej ciązy na tym badaniu nic mi sie nie działo takze mysle że teraz też zniose to badanie dobrze.
              Mam takie pytanko czy tam gdzie robicie badanie jest cos takiego że kobiety z widoczna ciążą i pacjenci do testu obciążenia glukozą wchodzą bez kolejki(+ kobiety z małymi dziećmi) bo u mnie tak jest i ja się smiałam ostatnio że mam podwójne prawo wejść pierwsza smilesmilesmile
              ----
              https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
              Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
          • sism Re: Majówki 2010 21.01.10, 10:45
            Dziewczyny krzywa cukrowa już za mną i powiem Wam,ze nie jest to
            wcale takie straszne jak mówią..Poważnie, spokojnie do wypiciasmile
            także zdrówko Maluszkawink
            • agi_chd Re: Majówki 2010 21.01.10, 17:10
              Cześć dziewczyny !!!
              Ja dzisiaj miałam test obciążenia glukzą i muszę przyznać że to nic
              strasznego. Może dlatego że jestm strasznym łasuchem, a raczej
              byłam ,ponieważ odkąd jestem w ciąży to nie mam ochoty na słodkie
              wręcz przeciwnie. Jedyny dyskomfort tego badania to czekanie na
              pobranie krwi, aż 2 godziny, więc zabierzcie jakąś książkę lub
              gazetki. Ja miałam to szczęście że mężuś ze mną był to mi się
              chociaż nie nudziło.
              A co do szkoły rodzenia to po niedzieli wybieram się zapisać. Też
              bardziej ze względu na męża, znajomi polecali, zwłaszcza kumpel,
              ktory był zachwycony.
              • jombusiowa Re: Majówki 2010 22.01.10, 09:14
                Ja po drugim usg-wyszło wszystko okej w tej główce. Lek. mówił,że
                moze to był błąd pomiarów jakiś a może przez to,że mały dużo urósł
                przez te 2 tygodnie i się wyrównało. Tak że myślę sobie,że czasem
                może źle coś wyjść przez to, że wszytsko rośnie i się rozwja a
                dzieci-rosną skokowo i może w pewnym momencie wychodzą dziwne
                wielkości a za chwilę się to wyrównuje.
                • daffar Re: Majówki 2010 22.01.10, 10:04
                  A ja właśnie jestem po teście obciążenia glukozą. Ale na drugie badanie czekałam
                  tylko godzinę (a nie 2, jak jedna z Was pisała). Dziwne wink

                  I faktycznie, nie słodycz była najgorsza, tylko jakiś chemiczny smak tego płynu
                  (u nas przyrządzają go w takim kubeczku plastikowo-styropianowym). Grrr, do tej
                  pory czuję ten plastikowy posmak w ustach.

                  A co do pierwszeństwa w kolejach przy pobieraniu krwi i innych badaniach. W
                  jednej przychodni, do której chodziłam, było tak, że były dwie kolejki. Jedna
                  normalna, druga "uprzywilejowana"; i w tej uprzywilejowanej stawały kobiety w
                  ciąży, diabetycy, weterani i inni wyjątkowi. I faktycznie były dwa punkty
                  pobrań, więc szło w miarę ok.

                  Do tej, co chodzę teraz (lekarz podał mi dwie, gdzie mnie przyjmą z jego
                  receptami - choć w sumie jak się ma receptę to chyba wszędzie powinni przyjąć
                  "na nfz"?), kolejka jest jedna, nie ma rejestracji ani nic, więc wchodzi się "po
                  kolei". Nikogo nie obchodzi, że ktoś jest w ciąży (przecież nikt zdrowy nie
                  chodzi na badania! wszystkim nam jest ciężko! wink)
                  • jombusiowa Re: Majówki 2010 22.01.10, 10:46
                    Jesli to prywatna placówka, to żeby Cię przyjęli na NFZ muszą mieć
                    umowę. A jeśli masz skierowanie od prywatnego (ja tak mam) to same
                    badania na NFZ Ci się należąwink
                    U mnie to wygląda tak,że ja idę do gina-prywatnie, potem do lekarki
                    ogólnej z NFZ-u i ona mi jeszcze raz na swoim druczku pisze
                    skierowanie na badanie-ale u mnie nie ma w ogóle kolejek, więc
                    spoks. Jakoś tak ta "procedura" wyszła od początku,moze przez to,że
                    ja mam taką specjalną przychodnię-branżową czy jakoś tak i lekarka
                    wkłada do karty te skierowania od mojego,żeby się jej nie czepialismile
                    Ale myślę,że z samym skierowaniem od pryw tez powinni przyjąć-no bo
                    się należą badania i łaski nie robią.o!
                    kurczę, chyba jestem nieco zapóźniona w tym teście obciążenia
                    glukozą...winkAle Wy macie chyba wczesniejsze terminy-choć mi też wcz
                    po usg przyspieszyło, choć ten lek. mówił,że na tym etapie, to
                    jeszcze zostanie mój stary termin. No własnie nie wiem jak to jest-
                    zmieniają się terminy czy jak wychodzi na początku to jest ciągle
                    ten sam do końca-jesli nie ma powikłań? Ale do lekarza idę we wtorek-
                    wtedy będę już w 24 tc-to pewnie zleci.
                    • daffar Re: Majówki 2010 22.01.10, 12:32
                      Jombusiowa, ja chodzę do lekarza publicznego; bo akurat do niego nie mam
                      absolutnie żadnych zastrzeżeń. Wizyty mam regularnie, zleca mi wszystkie
                      badania, usg ma na miejscu (i chętnie z niego korzysta), umawiam się na
                      konkretną godzinę... Generalnie nie ma się do czego przyczepić. Ba, był nawet
                      taki moment, że na prywatnego lekarza liczyć nie mogłam, a ten sam się mną
                      zaopiekował, poświęcając swój własny czas i spokój.

                      Ale przychodnia, do której chodzę, też jest jakby "branżowa", mają podpisaną
                      umowę z nfz itd. I lekarz powiedział, żebym do nich na badania jeździła,
                      ewentualnie do tej "drugiej zrzeszonej", którą mam bliżej domu.
                      No ale skoro receptę mam od nfz-owskiego lekarza, to powinni mnie na badania za
                      darmo wszędzie praktycznie przyjąć.
                      Może po prostu chodzi, żeby pieniądze z NFZ trafiały do nich, a nie do jakiejś
                      innej przychodni...

                      A co do kolejek, to już zauważam pewną tendencję, najwięcej ludzi jest
                      poniedziałek-wtorek; najmniej - piątek wink
                      • blaszka0662 Re: Majówki 2010 24.01.10, 00:22
                        Wczoraj byłam na wizycie. Moja córeczka waży 520g, więc do wielkich
                        nie należy ale nadal jest w normie, tzn. termin porodu przesunął mi
                        się z 17 na 25 maj.
                        --
                        url=https://www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/609d0dd600.png[/url]
                        • jombusiowa blaszka0662 25.01.10, 08:30
                          A ktoś Ci powiedział,że ten termin to na stałe już się przesunął? Bo
                          mi się przesunął z 21 chyba na 11 (czy 13 dokładnie nie pamiętamwink)
                          i tak się zastanawiam, czy te terminy to będą "latać" w zależności
                          od wagi dziecka-a potem pewnie szyjki...
                          wiem,że w sumie 2 tygodnie w tą czy w drugą to norma, ale człowiek w
                          sumie chciałby wiedzieć kiedy ma już mieć wszytsko za sobąwink
                          • sism Re: termin 25.01.10, 12:13
                            U mnie równiez termin sie przesunął,ale podobno to całkiem
                            normalne,ze termin sie zmienia.Lekarz powiedział.ze najbardziej
                            trafny jest termin pierwszy wyznaczony.
                            • blaszka0662 Re: termin 02.02.10, 23:03
                              Ja się tym przesunięciem nie przejmuje na razie, bo najważniejsze,
                              że dziecko rośnie. W sobotę miałam kolejne usg i córa urosła kolejne
                              100g, co i tak dało 1 tydz do przodu w stosunku do terminu
                              wyliczonego z miesiączki. Ja teraz będę robiła usg bardzo często
                              ponieważ w poprzedniej ciąży miałam gestozę, która zatrzymała rozwój
                              dziecka i musiałąm mieć cc w 33 tc. Synek urodził się wtedy 0,5 kg
                              mniejszy miż powinien na ten tc.
              • daffar jak sobie radzicie z mrozami? 25.01.10, 13:48
                Cześć Dziewczyny;

                jak się trzymacie w te mrozy? bo ja - ledwo mieszcząc się w swój normalny,
                zimowy płaszcz, zakładając pod niego dwa swetry, dwa szaliki, czapkę, kaptur,
                rajstopy, spodnie, rękawice itd. W rezultacie wyglądam niczym eskimos lub - jak
                kto woli - maskotka Michelin (ten ludzik z opon) big_grin

                A i tak czuję, że dziś rano mnie przemroziło i już planuję, że jak wrócę z
                pracy, to duuużo gorącej herbaty z cytryną i zupa czosnkowa. Inaczej jak nic
                będzie tydzień leżenia w łóżku...

                • jombusiowa Re: jak sobie radzicie z mrozami? 25.01.10, 13:55
                  Ja jakoś spokssmile Ubieram się też na cebulkę, z tym że czasem
                  wystarczy mi 1 sweter, byleby był ze 100% wełny-wtedy nawet jak jest
                  cieńki to jest mi cieplej niż w milionie grubych z bawełny.
                  Mam nadzieje,że zima się skończy wcześniej, tak żebym nowych kurtek
                  nie potrzebowała-bo brzuch mały,ale jak nagle urośnie?
                  • paule-tka82 kolejna majówka 25.01.10, 18:00
                    Cześć majóweczki, czytam was od dawna ale jakoś się nigdy nie mogę zebrać zeby
                    też coś napisać. Mój synek ma się urodzić 15 maja, a ja już się doczekać nie
                    mogę, czemu ta ciąża taka długa co?smile To mój pierwszy dzidziuś więc tak jak wy
                    wszytskie jestem pełna obaw i niepokoju. No ale naszczęście brzuszek rośnie,
                    maleństwo rozwija się prawidłowo, morfologia w mormie, nic tylko ciepło się
                    ubierać i czekać dalej na maj smile Pozdrawiam
                    • hanka19841 Re: kolejna majówka 25.01.10, 20:15
                      och i ja w weekend zaopatrzyłam sie w wełniane wdzianko, które
                      wkładam pod kurtkę i wtedy, jest git i nie musze ubierać sie w 3
                      swetry...Ach te nasze brzuszki, rosną i rosną.....Mam nadzieje, ze te
                      -20 to już ostatnie takie mroźne dnismile

                      A powiem Wam, ze zauważyłam iż mój brzuszek zmalałsadAle mam nadzieje,
                      ze synusiowi, jest tam wygodnie...
                    • nu-ni Re: jak sobie radzicie z mrozami 25.01.10, 20:17
                      Witajcie dziewczynki.
                      Ja właśnie wróciłam od lekarza. Mam tylko katar i zatkany nos ale dostałam dosyć silny lek, który mam brać tylko na noc po to żebym mogła jakoś oddychać. W prawdzie na ulotce informacja dot. stosowania u kobiet w ciąży jest bardzo zniechęcająca ale gin stwierdził, że w takiej dawce oraz działaniu do miejscowym jest bezpieczniejszy niż możliwość niedotlenienia dzidziusia. A w ciągu dnia mam stosowac tylko sól fizjologiczną na oczyszczenie zatok no i herbaę z miodkiem i z cytryną. Co do tej herbaty nie wiem czy wiecie ale cytrynę i miodek należy dodawać dopiero jak jej temp spadnie poniżej jakiś 60 stopni bo jak dodamy do cieplejszej to oba dodatki tracą swoje właściwości.
                      Nie dajcie się majóweczki już niedługo może skończy się zima i większe kurtki nie będą potrzebne smile
                • blaszka0662 Re: jak sobie radzicie z mrozami? 03.02.10, 10:52
                  Nie radzę sobie wcale tej zimy. Ciągle coś łapę. Już kilka razy
                  byłam przeziębiona i raz musiałam brać antybiotyk. Tak samo mój
                  synek. Czujemy się jakbyśmy mieli zerowa odporność w tym roku. Teraz
                  też siedzimy zasmarkani i z bolącymi gardłami w domu sad
                  A na dwór wychodzimy rzadko i na krótko, nie łazimy po marketach.
                  Niech już będzie wiosna...
    • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 25.01.10, 21:24
      Ja dzis poszlam na wcześniejsza o 2tyg wizyte gdyz moja mała córcia od wczoraj
      cos malo sie ruszala,dzis rano tez az do południa tylko sporadyczne ruchy,biorąc
      po uwage,ze dzien wczesniej byla bardzo aktywna.U gina okazalo sie,ze wszystko
      wporzadku,szyjka wydolna,z tym,ze okazalo sie,ze macica twarda i
      napieta,dostalam no-spe 2x1 narazie przez 3dni,a potem tylko doraznie.Słyszałam
      tez jak bije serduszko...uff,od razu poczułam ulge.Wróciłam do domku polezałam
      troszke i mała od razu zaczela sie ruszac.Ja juz raz straciłam ciaze to teraz
      wole dmuchac na zimne i wyjsc na histeryczke niz potem zalowac,ze czegos nie
      zrobiłam.Aha....dzis 24t1d i niestety juz 6,5kg na +,ale co tam...aby dzidzius
      byl caly i zdrowy.Pozdrawiamsmile
      • joanna273 Re: Majówki 2010 26.01.10, 11:03
        Witam szanowne majóweczki.My to mamy aż dwa powody,żeby była wiosna i z tego się cieszę najbardziej.Mnie też wczoraj katar dopadł,zaraziłam się od córeczki,w sumie to nic nie biorę,wzięłam tylko apap bo mnie strasznie głowa bolała od tego kataru.
        Byle do wiosny.
        ----
        https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
        Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
        • jombusiowa Re: Majówki 2010 27.01.10, 07:03
          Dziś mam doła...trwajacego od wczorajszej wizyty. Ja mam normalnie
          jakiegoś pecha w życiu! Jak już sobie pomyślę,ze wreszcie się
          zaczyna układać, to bum...no i jestem na ziemi z powrotem. Wyszło mi
          wczoraj,że mam niedoczynność tarczycysad Lekarz przepisał mi hormony,
          no ale:naczytałam się wczoraj,że najważniejsze to pierwsze 12
          tygodni ciąży-wtedy maluch nie produkuje swoich hormonów no a ja
          przecież jestem w 24tc...najgorzej,że część wad spowodowanych tą
          niedoczynnością ujawnia się już w trakcie rozwoju dziecka.
          Miałyście robione tsh i kiedy to było? Bo skoro to takie ważne, to
          dlaczego lekarz tak późno mi dał skierowanie (fakt, nie miałam
          żadnych objawów). I jeszcze pluję sobie w brodę, dlaczego sama nie
          wpadłam zbadać tego przed ciążą, skoro robiłam masę innych badań a
          na to jakoś nie wpadłam...
          dobrze,ze mogę chodzić do pracy-liczę nawet,ze dziś sajgon będę
          miała-żeby tylko nie myśleć.
          • nu-ni Re: do Jombusiowa 27.01.10, 10:30
            ja miałam robione tsh w 5 tc ale tylko i wyłącznie dlatego, że dostałam plamienia, które konsultowałam z ginekologiem b ędącym na zastępstwie za mojego. okazało się, że jest to także endokrynolog i zapytał czy w rodzinie miał ktoś kłopoty z hormonami. W związku, że mojej babci wycinali tarczyce zalecił to badanie. Więc tak na prawdę gdyby nie krwawienie to nikt by tego nie zbadał. No ale u mnie nic nie wyszło.
            Dzidziuś przez całą ciążę "wyciąga" z Ciebie hormony przez krew i łożysko więc jeżeli dowiedziałaś się, że masz niedoczynność i dostałaś leki to od razu powinnaś zacząć je brać, żeby obniżyć ryzyko powikłań. Przykro mi, że znów masz pod górkę ale postaraj się nie zamartwiać bo to tylko może pogorszyć Wasze zdrowie. Z tego co wiem to jeżeli teraz dziecko jest rozwinięte prawidłowo jak na swój wiek to nie powinnaś martwić się na zapas. Leki, które dostałaś napewno będą pozytywnie wpływać na dzidzię więc zakładam, że wszystko się dobrze zakończy tak jak poprzednio. Pozatym po porodzie po to się bada maleństwo, żeby określić pozion hormonów i gdy jest to konieczne rozpocząć leczenie.
            Trzymaj się cieplutko i postaraj nie zamartwiać.
          • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 27.01.10, 10:42
            U mnie lekarz rowniez wykryl niedoczynnosc tarczycy,a bylo to dokladnie
            18sierpnia 2009r,dostalam lek eltroxin 50mg,a 2tyg pozniej na tescie ukazaly sie
            II kreseczkismileTez mialam takie obawy jak ty,ale lekarz mnie upewnil,ze skoro
            zaczelam leczenie to nic dzidziusiowi nie bedzie,bo w pore zaczełam przyjmowac
            odpowiedni lek.Jak narazie wszystkie badania moje i usg mojej córci
            wporzdaku.Eltroxin mam brac do konca ciazy,a pewnie i dluzej.Mi tez sie
            wydaje,ze przez pierwsze 12tyg dzidzius podbiera Twoje hormony tarczycy,a potem
            juz nie.Pozdrawiam
            • nu-ni Re: Majówki 2010 27.01.10, 12:20
              Nie jestem specjalistką więc oczywiście mogę się mylić.
              Poniżej podaję adres do artykułu dot. hormonów tarczycy w ciąży ale nie wiem na ile jest on aktualny i poprawny. Wynika z niego, że po 12 tyg dziecko jednocześnie pobiera hormony od matki i samo je wytwarza

              www.kolmed.com/a1227108294pol-Hormony-tarczycy-w-ciazy.html
            • jombusiowa Re: Majówki 2010 27.01.10, 12:23
              No tak pobiera moje-ale skoro ja ze swoimi mogę mieć problem to
              własnie nie wiem czy on miał co pobierać. I właśnie dlatego powinno
              przyjmować się leki na początku.
              Teraz już nic nie zrobię, nie cofnę czasu, zacznę przyjmować hormony
              i będe liczyć na to,że coś tam jednak pobrałsmile
              • daffar Re: Majówki 2010 27.01.10, 12:46
                Cześć dziewczyny;

                z dziwnych wyników badań, podzielę się z Wami moim poziomem glukozy...
                Normalnie na czczo miałam około 90; ostatnio robiłam badania i wyszło mi raptem
                67; a po godzinie - 69; tak czy siak, dość grubo poniżej normy. Tak więc
                cukrzyca ciążowa raczej mi nie grozi, ale za to - podobno - taki niski poziom
                glukozy występuje przy diecie niskowęglowodanowej. Ja na diecie co prawda nie
                jestem, ale może stosuję ją nieświadomie wink
                Jutro idę do lekarza, więc może mi powie o co chodzi.
                • agi_chd Re: Majówki 2010 27.01.10, 19:35
                  Witam wszystkie majóweczkismile
                  Byłam wczoraj na wizycie u mojego doktorka, wyniki mam super,
                  posłuchałam sobie mojego brzdąca na KTG, rewelacja. Usg mam mieć
                  dopiero za 3 tygodnie. Ale mój gin kazał mi trochę zwolnić tempo
                  życia, będzie to dla mnie trudne. bo nie należę do ludzi leniwych.
                  Ale dla mojego kochanego kruszynka zrobię wszystko.
                  $https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk31ikik4sa.png
                  • jombusiowa cud jakiś? 27.01.10, 20:01
                    Tknięta przeczuciem, a raczej namową męża, zrobiłam sobie dziś
                    jeszcze raz TSH a dodatkowo te Ft3iFt4 no i wszytskie wyniki w
                    normie.. więc już nie wiem-pomylili się poprzednio czy ki diabeł?
                    Odstępy między badaniami wynoszą w sumie 1 dzień..
                    Mała otucha we mnie wstąpiła, jutro jeszcze się wstrzymam z
                    hormonami, zadzwonię do gina i chyba pójdę się skonsultować z
                    ogólnym (nota bene jestem w przychodni tak często ostatnio-że już
                    zapamiętali nazwisko-choć przychodnia maławink)
                    • andziabuzka1 Re: cud jakiś? 28.01.10, 13:16
                      To super,ze jednak Twoje wyniki sa w normie,a poprzednio moze byl jakis bład w
                      laboratorium dlatego tak ci wyszlo.Wazne,ze wszystko sie wyjasniło.Ja w koncu po
                      glukozie,dzis bylam na badaniach,myslałam,ze nie dam rady wypicia całego kubka
                      tej glukozy...bleee,ale udalo sie.Tez dostalam skierowanie na ft4,wizyta u gina
                      za za tydzien.
                      • jombusiowa Re: cud jakiś? 28.01.10, 13:54
                        No-ale to świadczy o tym,ze jednak trzeba powtarzać badania.
                        Dzwoniłam do gina w/s tych 2 różnych wyników-mam się wstrzymać z
                        hormonami. Zresztą jak powiedział to teraz branie takiej małej dawki
                        i tak by już nic nie zmieniło.Ale za to przespałam spokojnie całą
                        noc.
                        Test glukozy jakoś w najbliższych 3 tygodniach-niecierpię słodkiego-
                        ale-zatkam nos (nie czuję smaku wtedy) i może przełknę to.
                        Poza tym coraz bardziej czuję brzuch przy schylaniu się-taka zaporasmile
                        śmieszne wrażenie,że człowiek sie w połowie brzucha schylić nie
                        może, choć brzuchol mały.
                        Nie wiem czy też tak macie,że teraz wszytskie skaleczenia, siniaki
                        gorzej się leczą? Ja zawsze miałam nadmierną skłonność do
                        siniaków,ale teraz to nie dość że są (bo jakoś zawsze w meble
                        trafiam)to jeszcze znikać nie chcą-nogi wyglądają okropnie.
          • blaszka0662 Re: Majówki 2010 03.02.10, 11:01
            Ja też choruję na niedoczynność typu Hashimoto.
            U mnie najprawdopodobniej wyszła, a przynajmniej została
            zdiagnozowana po pierwszej ciąży. Nie martw się na zapas, tylko jak
            najszybciej zacznij przyjmować leki i pamiętaj by robić badania tsh,
            ft3 i ft4 co miesiąc, bo w ciąży trzeba stale podnosić dawkę. Dobrze
            byłoby gdybyś zrobiła też przeciwciała tarczycowe i usg tarczycy, to
            pozwoli dokładnie stwierdzić na jakiego rodzaju niedoczynność
            chorujesz.
            No i najważniejsze, głowa do góry! Zazwyczaj jeśli tarczyca
            przestaje ci działać na początku ciąży to niestety tracisz ją. Ty
            nadal masz dzidzie w swoim brzuszku i zapaewne jesteś wykonywałaś
            usg ok 11 tc i połówkowe. Jeśli one nie wykazały żadnych
            nieprawidłowości to będzie ok.
    • zilaneczka-net :-) 29.01.10, 09:33
      to tylko test
      • maja_musia nogi mi spuchły :( 31.01.10, 00:06
        dwa dni temu, zauważyłam że nie mogę kozaków dopiąć do końca, ale jakoś nad tym
        nie rozmyślałam, a dzisiaj biorąc prysznic zobaczyłam, że kostki mi się
        zmniejszyły. znaczy nie są już takie wystające. myślałam, że zimą mnie to
        ominie, bo przy pierwszej ciąży - poród w sierpniu - w ogóle nie miałam kostek,
        nogi jak słupy miałam. ale to też dopiero w 8 miesiącu chyba. byłam pewna że z
        upałów. a teraz to od czego niby ? i co mam nowe buty kupować zimowe ? teraz to
        już cała jestem chodzącą "gracją" sad
        • hanka19841 Re: nogi mi spuchły :( 31.01.10, 09:35
          niestety tak to juz z nami jest.Jak zauważyłam,ze przestałam sie
          mieścic w ubrania, to w akcie rozpaczy popakowałam je w kartony(co by
          sie w oczy nie rzucały)Potem była załamka z kurtkami, mam 3zimowe i w
          żadnej sie nie dopinałam, na szczęście ciocia uraczyła mnie wczoraj
          niby kożuszkiem.Czyli rozumiem, ze jeszcze smutek butkowy mnie
          czekasad((


          Ale póki co skupiłam sie na aktywnym życiu mojego Stasia, który
          wczoraj zasuną kuksańca tak, ze aż mój P, czuł na plecach
          kopniakasmile)))

          To nasz 26tydzieńsmile)
          • jombusiowa Re: nogi mi spuchły :( 31.01.10, 10:21
            Co do kozaków, to rano się dopinam, ale po całym dniu w pracy mam
            problemy z dopięciem.Ale kostek tez nie widuję-szczególnie tych od
            środka nogisad Nie solę-tzn nigdy nie soliłam,ale sól jest wszędzie-
            czy to przez to, czy taki urok?
            Aktualnie mam obsesję n/t żylaków-żeby nie wyszły-moja mama po ciąży
            ma straszne, no i panikuję. No i zaczynam oglądac brzuch czy
            rozstępów nie ma-aczkolwiek teraz są fajne kostiumy jednoczęściowewink
            Kurtki na szczęście bez zmian-brzuch mam jakiś mały chyba-tzn każdy
            się dziwi,że tak prawie nic mi nie widać, choć jestem szczupła i
            powinno iść do przodu.
            • andziabuzka1 Re: nogi mi spuchły :( 31.01.10, 22:20
              U mnie równiez podobnie..wprawdzie nie zauwazylam,zeby puchły mi nogi,ale rano
              bez problem naciagam kozaki do połowy łydki i zapinam je,a wieczorami jest juz
              maly problem z tym.W kurtke zimowa tez jeszcze sie mieszcze i zapinam,ale
              mysle,ze to kwestia góra miesiaca i przstane sie w nia dopinac.Wyniczki wyszly
              super,glukoza tez,na czczo 72,a po 50mg glukozy po 1godz wynosila 86,le w
              morfologii mam podwyzszony poziom WBC 13,3(norma 4,0-10,0),wizyta w ten piatek
              wiec wszystkiego sie dowiem.Jutro zaczynam 26tc,mam juz 6,5kg na plusie i duuzy
              apetytsmilePozdrawiam Was i Wasze maluszki w brzuszku.smile
              • maja_musia Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 14:01
                no to pocieszyłyście dziewczynki. myślałam, ze ja tylko mam takie kwiatki. w
                kurtce to się nie dopinam od dawna. w płaszczu wyglądam jak namiot cyrkowy, więc
                noszę kurtkę rozpiętą, ciepły sweter pod spód i szal gruby. jakoś mi starcza.
                teraz przynajmniej mrozów nie ma to daję radę, ale te buty mnie podłamały.
                ogólnie to przytyłam 12 kg już i brzuch mam duży, ale idę równo tak jak w
                pierwszej ciąży, więc ja po prostu tak już mam. dzieci też mam duże, bo sama mam
                180 cm czyli nie mało. wyobrażacie sobie 180 i ponad 80 kg ? masakra. a to
                jeszcze 3 mies.
                synuś bardzo boleśnie kopie. pierwsze dziecko nie sprawiało bólu, więc może
                rośnie mały rozrabiaka wink
                a imienia wciąż nie ma.....
                • zilaneczka-net Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 15:39
                  Hej! Mnie na razie nic nie puchnie poza brzuchem wink. W kurtce mam dwa zamki także zapinam się już tylko na ten pierwszy na drugi nie mogę już jakieś dwa tygodniesmile. maja-musia a wyobrażasz sobie 154cm wzrostu i 69kg. wagismile?? Mam 13+ i też się boję co będzie na końcówce.
                  Dziś mnie zdenerwowała jedna laska (mieszka obok) "Iza gdzieś Ty tak urosła? Czy to będą czworaczki hahaha??" No po prostu kur... idzie dostaćsmile Pozdrawiam wszystkie napuchnięte mamusiesmile
                  • mamaolkaifranka Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 15:49
                    hahahahahasmile Dziewczynki - czym się martwicie...? Przecież po porodzie wszystko
                    się zguuubismile Teraz najważniejsze jest zdrowie "tego tam Ktosia" pod serduchem!
                    Cierpliwości i wytrwałości Majówkiwink
                    • jombusiowa Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 16:43
                      No na takie chamskie odzywki to bym nie wiem co zrobiła! Mi jak
                      szwagierka coś tam mówi, to jej odpowiadam (ostatnio nawet mąż),
                      żeby na siebie spojrzała...
                      Ja mam 4 na plusie, ale heheh ostatnio u lekarza staję na wagę,
                      wyszło o 2 więcej niż ostatnio i się go pytam,czy ta waga jest
                      dobra, bo u mnie w domu inaczej mi wychodzi (zapomniałam jednak,że w
                      domu generalnie na wagę nie staję i dawno nie stawałam)smileTak jakoś
                      mnie zdziwiło,że tak 2 kg poszłosmileZwłaszcza,że ja jakoś nigdy nie
                      przybierałam na wadze i takie nagłe zmiany to niesamowita nowość dla
                      mniewinkI myślę,ze teraz będzie iść razem z wielkością brzucha-a niech
                      rośnie.
                      • daffar Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 19:12
                        ja mam na razie jakieś 6,5 kg na plusie; brzuszek mi urósł trochę, ale bez przesady.

                        tymczasem to brzuszek własnie jest obiektem zainteresowania mojej psiapsiółki - która ostatnio doprowadza mnie do pasji. Mamy kontakt tylko przez gadu-gadu i codziennie pojawia się pytanie, jak się czuję (od wczoraj niewiele się zmieniło) i czy bardzo mi już brzuch urósł (od wczoraj nie bardzo...). I snuje ta moja psiapsióła przypuszczenia, czy brzuch będzie duży czy mały, bo jej jedna koleżanka to miała taki, a druga to inny, i czy dużo mi już ten brzuch urósł....
                        Masakra tongue_out Chyba jej powiem, że "wczoraj wieczorem pękł i w ogóle go nie widać teraz" big_grin jak balonik.
                        • agi_chd Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 22:23
                          Witam wszystkie majóweczkismile
                          Ja narazie widuję swoje kostki, ale za to przybyło mi już 7 kg.
                          Brzuszek mam już spory. Jeśli chodzi o płaszczyk, to poprostu
                          przeszyłam guziki, mam też kurtkę w którą sie jeszcze mieszczę i
                          dopinam. Jeśli chodzi o puchniecie w ciąży to musicie pamietać że
                          każdą z nas to czeka. Jedne później, inne wcześniej i nie jest to do
                          uniknięcia. To naturalne przygotowanie się organizmu do porodu.
                          Oczywiście aby zmniejszyć obrzęki w okolicach kostek powinno się
                          spacerować jak najwięcej.
                          A co do komentarzy na temat wielkosci brzucha to też to przeszłam i
                          to od koleżanki która nie należy (tak jak ja)do szczupłych. Ja
                          odpowiedziałam jej krótko: że ja urodzę i schudnę, a ona nadal
                          będzie grubawink Także głowy do góry i cieszmy się naszymi brzuszkami,
                          od tego jest ciążasmile))
                          • zilaneczka-net Re: nogi mi spuchły :( 02.02.10, 08:35
                            > odpowiedziałam jej krótko: że ja urodzę i schudnę, a ona nadal
                            > będzie grubawink Także głowy do góry i cieszmy się naszymi brzuszkami,
                            > od tego jest ciążasmile))

                            Hehe dobrze jej nosa utarłaśsmile Pozdrawiam.
                            • nu-ni Re: nogi mi spuchły :( 02.02.10, 10:08
                              Hej dziwczynki.
                              Ja cały czas widzę swoje kostki i sa w dobrym stanie - nie puchną pomimo, że ostatnio miałam często ochotę na bardzo słone jedzonko. No a brzuszek to też juz spory choć przytyłam tylko 4 kg. Poza tym moje psiapiuły ciągle tylko wychwalają, że ładnie rośnie i żeby był większy jako że ładniejszy. Mówią żebym odkrywała pępek bo mały ma się do tego jak wyglądają ciocie smile W sumie chyba to lepsze niż jakby mówiły, że puchnę jak po ukąszeniu pszczoły.
                              Ja na szczęście mieszczę się jeszcze we wszystkie kurtki i większość bluzek. No ale wszystko przede mną i czuję że już nie długo. Mi za to zaczyna dokuczać ból pachwin i spojenia łonowego ale głównie jak leżąc się przekręcam. Dobrze że plecy jeszcze nie bolą bo wtedy będzie znacznie gorzej.
                              Pozdrowionka
                              • blaszka0662 Re: nogi mi spuchły :( 03.02.10, 14:09
                                Ja mam na plusie 6-7 kg w zależności od wagi na której staje ;-P
                                Z tym że ja marzę by przytyć i żeby mi po ciąży choć z 3 kg zostało,
                                bo przed zaciążeniem ważyłam tylko 47 kg przy wzroście 160cm sad i
                                ni pierona nie mogłam przytyć. Teraz jem na masę a waga i tak idzie
                                ślamazarnie do góry. Ogólnie to mam brzuszek a nogi nadal patyki ;-(
                                Nie puchnę. A co do puchnięcia to jeśli pouchlizna schodzi wam po
                                nocy to nie macie się czym martwić. To standard niestety w ciąży.
                                Niestety jak już się wcześniej żaliłam, w ciąży bardzo posypała mi
                                się odporność. W poprzedniej ciąży nawet kataru nie miałam a teraz
                                już kilka przeziębień za mną i jedno w trakcie.
    • sism Re: wada wzroku,a poród 02.02.10, 13:51
      Dziewczyny czy któraś z Was ma wade wzroku?...jesli tak,to czy
      zastanawiałyście się czy rodzic sn/ cc ? Pytam.bo zaczynam miec
      dylemat..mam wade wzroku - 5 astygmatyzm.Oczywiscie kosultowałam sie
      z okulistka,ale odniosłam wrażenie,ze nie zbadała mnie dokładnie.a
      wiem jak istotna jest kondycja siatkówki oka.Jedyne co usłyszałam,ze
      bez problemu mozna rodzic sn,,jednak mam watpliwosci i to
      spore.Pozdrawiam wszystkie opuchnięte łydeczkiwink
      • jombusiowa Re: wada wzroku,a poród 02.02.10, 14:36
        Ja mam -3 i -2, dodatkowo jestem pod opieką kliniki jaskry.
        Oczywiście pytałam się co i jak, moja lek. , której ufam
        powiedziałą,ze u mnie nie ma przeciwskazań-ani jaskra, ani wada
        wzroku. Musiałam odstawić krople ze wzgl na ciążę,ale o dziwo to
        wyniki są nadal dobrewink
        Choć oczywiście powiedziała,że jak chcę, to ona mi wystawi
        zaświadczenie-ale jakoś nie chciałam i nadal nie chcę.
        Jeśli nie ufasz swojemu okuliście, idź do jakiegoś innego, bo akurat
        to chyba tylko okulista jest w stanie zbadać oczy.
        No i oczywiście mam nadzieję,żeby pamiętać,żeby zamykać oczy podczas
        skurczów partych-zeby oszczędzić siatkówkę.
        • misiokroolik Jakie ubranka bierzecie do szpitala 02.02.10, 14:53
          Witam,
          Mimo, że to moja druga ciąża znowu mam problem, jakiego typu ubranka
          wziąc do szpitala dla malucha... Banalne?
        • gryzelda.a Re: wada wzroku,a poród 02.02.10, 18:22
          Moja wada to -5.00, -5.25. Miałam robione b. dokładne badania (dna oka, obwodu
          dna oka, ciśnienia itd.) i siatkówka jest w świetnym stanie. Zdaniem okulisty (a
          nawet 2- bo tylu konsultowałam) nie ma żadnych przeciwwskazań do porodu sn.
          Jeśli masz wątpliwości, idź do innego okulisty na kontrolę i poproś o dokładne
          badania. Ale tak czy owak, sama wada nie jest wskazaniem do cesarki, jak bywało
          jeszcze niedawno.
          • daffar czas na wyprawkę? 02.02.10, 20:53
            Cześć Dziewczyny smile

            ten temat wraca jak bumerang... kupujecie już rzeczy dla maluszka?
            Ja mam termin na początek maja; dla naszej córci kupiliśmy już kilka ubranek -
            ale przezornie wybierałam rozmiar 62 (choć tak jak w przypadku ubrań dla
            dorosłych są 62 większe i mniejsze wink ).
            Z 56 raczej szybko taki szkrab wyrośnie... ale i tak chyba trzeba kupić kilka
            ubranek w takim rozmiarze, prawda?

            Jedna z Was pytała, co zabrać ze sobą do szpitala dla maluszka. W marcu idę do
            szkoły rodzenia przy szpitalu, w którym chcę urodzić. Na stronie oddziału
            położniczego napisali, że dla maluszka wystarczą pampersy i chusteczki. Aż mnie
            to zdziwiło, bo we wszystkich innych spzitalach potrzebna jest cała wyprawka,
            nawet spirytus do pępuszka (to już lekka przesada...). A w tym szpitalu chyba
            tylko na wyjście trzeba mieć własne ciuszki. Upewnię się na szkole rodzenia...

            Dobranoc dziewczyny!
            • jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 06:58
              Gdzieś czytałam,ze w niektórych szpitalach dają swoje ubranka więc
              moze i w Twoim tak jest.
              Ja powoooli myślę o tych rzeczach, koleżanka mi ostatnio napisała no
              i aż takich strasznych ilości nie trzeba (dobre dla mnie, bo
              nienawidzę zakupów). Myślę,że będę kupować parę rzeczy na 56 na
              pewno, parę-które można np podwinąć rękawki-jakiś kaftanik czy jak
              tam to zwał, to pewnie większe. No i kochane-pewnie coś będziemy
              dostawać od gości (choć jestem za tym, by kupowali dzielnej mamie
              raczejsmile).
              Przeraża mnie waga wózków-patrzę na necie z tych co znajomi mówią-i
              jak ktoś opisuje,że lekki (a ma 15 kg) to nie mogę się nadziwić. Mąż
              to w ogóle uważą,że żartujęsmile Wiem,ze ma być stabilny-ale żeby to
              ustrojstwo tyle ważyło? Tym większe mam argumenty za chustą-ale nie
              wiem jak mój kręgosłup no i muszę myśleć o babci na przykładwink
              No i poza tym zaczynam myśleć o rzeczach dla mnie-przynajmniej do
              szpitala-ze 2 koszule, majtki jednorazowe, wkładki higien (takie coś
              ma być większe niż typowe i chyba grubsze), jakieś klapki-też pewnie
              tylko do szpitala, bo potem wywalę po tych zarazkach, no i kosmetyki
              (oprócz typowych)-tatntuum rosa, i coś do piersi.
              • zilaneczka-net Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 09:51
                Hej! O ubranka dla dzidziusia nie muszę się raczej martwić bo moja mama jest tak
                podekscytowana że już robi zakupysmile ale dla siebie w sumie to też nic jeszcze
                nie mam a przydałoby się już o tym pomyśleć tylko jakoś brak mi weny wink Pozdrawiam
                • daffar Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 11:30
                  My zaczęliśmy od ubranek, bo najprościej (wyprzedaże w SMYKu -
                  naprawdę dobre ceny; sklepy internetowe z możliwością odbioru
                  własnego; czasem coś ładnego w Realu). Wybieraliśmy tylko to, co
                  było ładne i w dobrej cenie.
                  Goście i rodzice na pewno nam tą wyprawkę wzbogacą, ale jakąś bazę
                  trzeba mieć.
                  Co do rzeczy dla siebie, na razie szukałam piżam do karmienia - w
                  internecie. Poza tymi super drogimi, to ładnych rzeczy nie jest zbyt
                  wiele (a ja chciałabym nie straszyć męża w łóżku). Kilka
                  nienajgorszych modeli widziałam na bazarze - wyjątkowo wzory były
                  jak dla dziewczyn 20+ a nie 50+ wink i nawet ceny ok, bo ok. 30 zł.
                  Więc pewenie tam wrócę, ale z mężem.

                  Co do innych rzeczy dla mnie i dla bobasa - mam juz listę z
                  rzeczami, markami, cenami i sklepami - nieźle się zorganizowałam (aż
                  sama sobie się dziwię). Teraz pozostaje powoli kupować o
                  odfajkowywać.
                  • ewak1983 Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 12:58
                    Dziewczyny czy któraś z Was choruje może na wypadanie płatka zastawki dwudzielnej lub trójdzielnej?nie wiem czy nie przeszkadza to rodzić normalnie?pozdrawiam
                    • agi_chd Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 13:32
                      Cześć dziewczyny!!!
                      Najpierw odpowiem na pytanie sism odnośnie - wada wzroku a poród. Ja
                      jeszcze 5 lat temu miałam -14 i -12, oraz astygmatyzm. Przeszłam
                      laserową korektę wady wzroku, i praktycznie w lewym oku zeszli mi do
                      0, a w prawym zostało mi 0,5. Ja juz wiem że czeka mnie cesarka,
                      gdyż mimo zabiegu mam bardzo słabą siatkówkę, miałam wrodzoną wadę
                      wzroku, a moja okulistka, do ktorej chodzę od nastu lat uważa że
                      naturalny poród niesie zbyt duże ryzyko.
                      Ale przy Twojej wadzie raczej nie powinno być przeciwskazań. Chyba
                      że sama masz nadal obawy to polecam zmienić okulistę lub poszukać
                      okulisty ze specjalnością siatkówki, bo największe ryzyko podczas
                      porodu to słaba siatkówka i możliwość odklejenia się jej podczas
                      bóli partych.
                      A co do wyprawki to ja już mam całą półkę. Wiekszość ubranek
                      kupujemy na 62 ale mam i kilka na 56.
                      Ze sklepów polecam H&M mają super rozmiarówkę i duży wybór super
                      ciuszków. Pozatym całkiem niezłe mają w tesco, chodzi głównie o
                      bodziaki. 5 10 15 ma też spory wybór, no i Cocodrillo, część rzeczy
                      zamawiam z allegro, można tam kupić sporo rzeczy angielskich marek.
                      aha też mam listę rzeczy do kupienia, łącznie z wózkiem i
                      łózeczkiem, ktore juz wybrałam. Mi kupowanie tych małych ciuszków
                      sprawia niesamowitą frajdę, mimo że nie przepadam za zakupami. Poza
                      tym moja mama i teściowa też trochę świrują i kupują mi masę
                      ubranek, ale tego podobno przy małym dziecku nigdy za dużo.
                      • blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 14:22
                        Jeśli chodzi o 5 101 15 to nie polecam zwłaszcza bawełnianych
                        rzeczy, typu body, śpiszki, koszulki. Przeważnie po 1 praniu
                        wyglądają jak szmaty kilkuletnie. Ogólnie ich jakość wszystkiego
                        jest kiepska. Rewelacyjne jakościowo body można natomiast kupić w
                        Tesco. Inne ciuszki stamtąd też polecam. Praktycznie wszystkie
                        rzeczy z Tesco po moim synku będzie nosiła moja córa (oczywiście
                        takie które nie są typowo dziewczęce). Z 5 10 15 to tylko do
                        karmienia będę zakładała, jak już będzie wcinać zupki bo na ulicę
                        się nie nadają a do brudzenia marchewką nie szkoda. A później do
                        kosza.
                        • daffar Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 09:17
                          Ja o 5 10 15 też czytałam, że z jakość nie najlepsza. A co gorsza, że czasem
                          odpadają napki, które przecież taki maluch może sobie do buzi włożyć itd...

                          Ja mam za to kolejnego stresa - rodzinka zaczęła się użalać nad imieniem dla
                          córy, które z mężem wybraliśmy. My chcemy Alicję, a rodzice i dziadkowie mówią,
                          że nieładnie, żebysmy się zastanowili, bo IM się źle kojarzy... I marudzą z tym
                          strasznie.
                          Tylko nie wiem dlaczego to MY mamy zmienić wybrane imię, a nie ONI swoje
                          nastawienie. Wczoraj mnie okropnie zdenerwowali.
                          Racjonalnych powodów odrzucenia imienia - brak. Po prostu "źle się im kojarzy" -
                          bez wyraźnego wskazania, dlaczego. Paranoja...

                          Też macie takie przeboje z resztą rodziny?
                          • agi_chd Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 11:18
                            U mnie nie było problemu z imieniem. Z racji tego że bedzie to facet
                            damy mu na imię Kacper. Poza tym imiona dla dzieci mamy wybrane od
                            lat. A jeśli chodzi o rodziców to u mnie nie było z tym problemu
                            ponieważ i jedni i drudzy znają mój i męża stosunek do wtrącania się
                            w nasze życie, a ściślej ja bym odpowiedziała krótko, zwięźle i na
                            temat: To moje dziecko i to ja decyduję jak dam mu na imię i jak go
                            wychowam. A oni albo się do tego zastosują albo bedą widywali wnuka
                            od święta. Nie daj się. Rodzice zazwyczaj tak mają ze lubią się
                            wtrącać. Pamiętaj że to twój bobas i to Ty będziesz go wychowywać.
                            Więc się nie przejmuj i rób swoje.
                            aha i się nie denerwuj bo w ciąży to nie wskazane, zwłaszcza z tak
                            błachego powodu.
                          • blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 11:26
                            Ja też chciałam Alicję, ale mężowi się nie podoba i większość
                            rodziny też kręciła nosem. Dlatego wróciliśmy do imienia o którym
                            myśleliśmy w pierwszej ciąży nie znając jeszcze płci dziecka -
                            Natalka. Ale wtedy urodził się Karolwink
                            • andziabuzka1 Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 11:47
                              U nas tez od poczatku mial byc Alicja..po zmarłej mamie mojego męża,ale moj mąz
                              sie rozmyslił.My wahamy sie miedzy Amelką,Mają,Natalią i Julią,a na drugie
                              bedzie Alicja.Rodzina niech sobie gada co chce,ja i tak sie nie ugne.To nasze
                              dziecko,i to my bedziemy decydowac o imieniu.Ja po raz kolejny zmagam sie z
                              aftami,ju raz na poczatku grudniu ta"przyjemnosc"mnie dopadla, i teraz
                              znowu,ale zopatrzylam sie juz w Lacalut na krwawiace dziasla i jakas masc do
                              smarowania dziaseł.Czy wy tez macie takie problemy z dziasłami,mojesa bardzo
                              wrazliwe i czesto krwawia,oraz baaardzo dretwieja mi dlonie,a magnez nie
                              pomaga.Pozdrawiam.
                              • jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 12:15
                                W ogóle nie rozumiem,czemu nie dawać imienia dziecku, bo się coś tam
                                źle kojarzy...brrr!U nas to tak: dla dziewczynki mieliśmy Hanna lub
                                Maria-ale chyba będzie facet (ciągle się łudzę,że nie hehehe)więc
                                toczymy boje, bo mieliśmy swoje typy,ale rodzina męża zaczęła
                                marudzić (on nie chce się przyznać, dlaczego nagła zmiana-ale umiem
                                kojarzyć fakty)no i zamiast Stasia (bo się źle kojarzy..), Antosia i
                                Franka (które przed wizytą u teściów były dla męża początkowo okej)
                                na razie mąż optuje przy Kubie, ja stawiam na Franka i mam mocny
                                argument-będę rodzić, więc za ten wysiłek coś mi się należysmile
                                • jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 12:20
                                  a i jeszcze zapomniałam w/s wyprawki-wróciłam z wyprawy ze Smyka-ja
                                  się nie nadaję do zakupów!Kupiłam 3 body na 62 cm-bo i tak będzie
                                  lato, więc jak będą większe to nic, 1 na 56 i jednego pajacyka na
                                  56. Starałam się przy tym kupować coś w takich nie bardzo typowych
                                  chłopięcych kolorach (typu ciemna zieleń itd).I już mam dosyć.Jak
                                  pomyślę,ze przecież jakieś bluzeczki z długim trzeba, inne ubranka
                                  jeszcze to naprawdę pasujęsad Myślałam,ze moze w kwestii zakupów to
                                  tak mam tylko co do mojej osoby-że niecierpię kupować (choć miło
                                  mieć duzo), a tu też dla dziecka się okazuje...
                                  • gryzelda.a Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 20:08
                                    Co do wyprawki, odkładaliśmy zakupy ciuszków dla malucha b. długo, koncetrując
                                    się na poszukiwaniach wózeczka i mebelków (już wybrane, choć niezamówione). Na
                                    zakupy wybraliśmy się jakieś 2 tygodnie temu i kupiliśmy wszystko z listy
                                    podczas 1 weekendu. Polecam b. mocno Smyka - śliczne ubranka, Dziecko (? - też
                                    chyba sieciówka, jest w centrach handlowych) i w mniejszym stopniu Mothercare
                                    (dobra jakość, ale wzornictwo/uroda pozostawiają trochę do życzenia, można
                                    kupować podstawowe rzeczy - body, śpiochy, o przeznaczeniu codziennym lub
                                    "piżamowym"). Zostały nam akcesoria typu wanna, przewijak, kosmetyki i sprzęt
                                    elektroniczny (nianie, laktatory, sterylizatory itd.).
                                    Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się po sobie tak hurtowych zakupów, sobie
                                    nigdy równocześnie nie kupiłam tylu rzeczy...
                                    Aha, kupiliśmy dwa pełne zestawy ubrań (+ rożki, kocyki, ręczniki) - na 62 i 68
                                    cm. Teraz chyba chwilę odsapniemy przed dalszymi zakupami, chociaż to świetna
                                    zabawa, a ciuszki takie słodkiesmile
                                    • daffar Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 10:30
                                      heh, a ze mnie wychodzi trochę moje sknerstwo (lub rozsądek - jak kto woli); i
                                      staram się na chłodno rozeznać potrzeby faktyczne i potrzeby wykreowane przez
                                      marketing firm big_grin

                                      zrezygnuję chyba z kupna "okryć kąpielowych", bo w szafach moich i mamy aż roi
                                      się od ręczników, nowiutkich, które - jeśli nie zaczniemy ich zużywać - przeleżą
                                      w szafie kolejnych 15 lat.

                                      Z mebelków kupimy tylko małą komodę/szafkę i to nie z jakiegoś specjalnego
                                      zestawu dziecięcego. Oprócz tego łóżeczko (turystyczne, bo i tak nam się przyda)
                                      i materac porządny. I na tym koniec. Maluch i tak będzie z nami w sypialni, więc
                                      więcej mebelków na razie mu nie trzeba.

                                      Z niani elektronicznej chyba też zrezygnuję - skoro będzie spała z nami, to nie
                                      ma potrzeby; a w ciągu dnia w mieszkaniu też raczej usłyszę, gdy będzie wołać wink

                                      Kocyk polarowy - owszem, te dla dzieci są śliczne, ale takie same - tylko
                                      normalnych "dorosłych" rozmiarach, można kupić 30% taniej.
                                      A z niego można zrobić dwa mniejsze. Tym bardziej, że polar się nie strzępi -
                                      wystarczy go obciąć i ewentualnie obrobić kolorową nitką.

                                      Ubranka - tak jak wspominałam - kompletujemy powoli i wybieramy te w rozsądnych
                                      cenach (promocje, wyprzedaże).

                                      I nie o to chodzi, że chcę "na dziecku" zaoszczędzić. Zawsze byłam raczej
                                      gospodarna i na siebie też nie nawykłam wydawać fortuny. A każdy zaoszczędzony
                                      grosz można odłożyć albo na wspólne wakacje, albo na "fundusz edukacyjny" dla
                                      maluszka big_grin

                                      • jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 10:51
                                        Popieramsmile
                                        Widziałam ceny tych kocyków-i naprawde nadziwić się nie mogę,że tyle
                                        sobie życzą, za coś tak małego! Tak samo jak ubranka-ciuchy tak
                                        malutkie a koszt niektórych-w cenie dla dorosłych.
                                        I tak sobie myślę,że ubranka takie czadowe to jak już maluch zacznie
                                        chodzićsmile
                                      • mamaolkaifranka Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 11:07
                                        Hej Majówkismile))))

                                        Jeśli chodzi o imię, tutaj od samego początku ciąży, odkąd tylko dowiedzieliśmy
                                        się, że będziemy mieli drugie dziecko nazywaliśmy "Fasolkę" FRANIO - tak
                                        zostało, tak się utarło i powiem Wam szczerze , że nie wyobrażam sobie innego
                                        imieniasmile))

                                        Jeśli chodzi o wyprawkę - kompletuję ją już od miesiąca sukcesywnie wypatrując
                                        same WYPRZEDAŻE, Udało mi się powiem Wam szczerze kupić mnóstwo fajnych ciuszków
                                        za 50, czasami 40% ceny! Polecam wyprzedaże w MOTHERCARE. Tam kupiłam 7-pack
                                        bodziaków na 62 za 35 zł - wg mnie tanio, kocyk - przepięęęęęęękny leciutki z
                                        jednej strony polarek, z drugiej świetna bawełna za 25 zł. Kupiłam dwie sztukismile))
                                        Poza tym śpioszki - też w promocji, skarpetki, lekką kurteczkę - też w Mothercare.
                                        Udało mi się jeszcze co nieco kupić w CUBUS-ie, H&M i Cocodrillo.
                                        Mebelki zamówiłam z MUZPONY - może któraś z Was cokolwiek wie na temat tych
                                        mebelków? Miałam problem, bo mam pusty zupełnie pokój i zakupiłam tam szafę i
                                        komodę, łóżeczko mam po starszym synkusmile))
                                        Aaaa no i zakupiłam jeszcze przewijak - wg mnie śliczny COSATTO. Wkleję linka,
                                        może same oceniciesmile))
                                        www.allegro.pl/item908117548_komoda_kapielowa_easi_peasi_firmy_cosatto.html
                                        Więcej "grzechów" nie pamiętam smilesmilesmilesmile
                                        • agi_chd Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 14:50
                                          Super ten przewijak. Ja mam już wybrane łózeczko i wózek. ale
                                          ustaliłam z mężem że poczekamy z wiekszymi zakupami do marca.
                                          Pozatym ostatnio dostałam całą stertę ciuszków od bratowej.
                                          Wiekszość to prawie nowe ubranka, zwłaszcza że to ciuszki w
                                          większości z Hiszpanii i Anglii więc ich jakość jest o niebo lepsza
                                          od naszych rodzimych. Poza tym byłam ostatnio w Cocodrillo kupiliśmy
                                          z męzem syper dresiki, 2 pary śpioszków i bodziaki. Jest tam teraz
                                          wypżedarz. Ja tam już kupuję czaderskie ciuszki, sprawia mi to
                                          nieziemską frajdę.
                                          Co do niani elektronicznej to muszę ją kupić z racji tego że mam
                                          dość duże dwu poziomowe mieszkanie, inaczej się nie da. wybrałam
                                          raczej podstawowy model Philips-a.
                                          Ja nrazie kupuję masę ubranek, reszta zakupów
                                          w marcu.
                                          • mamaolkaifranka Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 15:50
                                            Niania elektroniczna to SUPER sprawa!!!
                                            Ja nie kupuję, bo mam po starszym Synusiu, ale nie wyobrażam sobie życia bez
                                            niej smile)))
                                            Ubranek tez mnóstwo nie kupuję, bo mam po starszym, ale wierzę (sama jestem tego
                                            przykładem), że cięęężko się oprzećsmile)))
                                            Wielka buźkasmile))
                                            • blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 21:25
                                              Ja jak urodził się mój pierworodny wink to kupiłam pakę ciuszków
                                              używanych na Allegro. Była to paka ok 40 szt. bardzo ładnych ubranek
                                              od 0 do 6 miesięcy, z częgo przynajmniej połowa była nowa z metkami
                                              i to porządnych firm. Wydałam wtedy nie więcej niż 200 zł.
                                              • hanka19841 Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 06:46
                                                Witajciesmile

                                                I mnie dopadło wczoraj szaleństwo zakupowe(tym bardziej, że byłam w
                                                Złotych z moją mamą, a ta to już mam bzikasmile)I znalazłam w next,
                                                niezłe wyprzedaże, cudowne bodziaki, jeden z napisem I love mumy i do
                                                kompletu I love dadysmile
                                                I już dalej rozglądam sie za następnymi malutkimi ubraneczkamismile

                                                A co do imienia, to ja od początku czułam, ze jak bedzie chłopiec to
                                                będzie Staś(po zmarłym Tacie mojego P), a problem byłby, gdyby miała
                                                byc to dziewczynka, bo w tej kwestii nie potrafiłam sie zdecydowac.

                                                Okazało sie, że będzie syn i wszyscy są szczęśliwismile
                                                Zastanawiam sie tylko czy dawac małemu 2 i 3 imię, czy darować mu te
                                                przyjemności????Co o tym myślicie?
                                                • ivkaa2 Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 08:11
                                                  Hejsmile
                                                  Od lat nie byłam w ZŁOYCH, powiedz, drogo zapłaciłaś za bodziaka?
                                                  Chyba się wybiorę - pojęcia nie miałam, że tam jest NEXT smile))))))
                                                  Jeśli chodzi o drugie imię dla dziecka, to u mnie będzie tak, jak przy pierwszym
                                                  Synusiu, więc darujemy sobie drugie imię i będzie po prostu Franek smile))
                                                  Oj dziewczyny, czy Wy też już się AŻ TAK nie możecie doczekać narodzin Dzidków...?
                                                  Buziaki i miłego weekendusmile))
                                                  • jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 09:01
                                                    No ja się nie mogę doczekać-ale to raczej z tego powodu, że
                                                    wolałabym mieć już przy sobie zmaterializowany owoc miłoścismileA tak
                                                    to jakos tak dziwnie,że jest a jakby go nie było. No i jak gadam do
                                                    niego to też tak dziwnie-że do brzuchawink
                                                    Mały coraz bardziej dokazuje, wczoraj wieczorem usilnie chciał sie
                                                    przebić przez mój bok-bolało i łaskotało jednocześnie-aż nie mogłam
                                                    wytrzymać.
                                                    Drugie imię u mnie będzie, nie wiemy jakie jeszcze.
                                                    Co do pakietów ciuszkowych, to miałam okazję nabyć fajowskie,ale dla
                                                    dziewczyny-typowe takie, więc niestety okazja przepadła.A tak-to
                                                    sobie myślę,że akurat w tych pierwszych miesiącach nie będę
                                                    przepłacać. Nie oszczędzam na zdrowiu, swoich ciuchach, ale na czymś
                                                    co ma być tak na miesiąc to mi szkoda tyle kasy wydawać.
                                                  • blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 19:01
                                                    Ponieważ synek dostał drugie imie po tacie to córeczka dostanie po
                                                    mnie ;-P
                                                    Ja odliczam ze strachem każdy tc i mam nadzieję, że tym razem
                                                    dotrwam dłużej niż 33 tydzień.
                                                  • hanka19841 Re: czas na wyprawkę? 07.02.10, 20:43
                                                    te z napiskami bodziaki są z długim rękawem i długimi nogawkami to
                                                    były chyba po 30zł i taki 3pak krótkich bodziaków kupiłam to 40zł.Ale
                                                    wydaje mi sie, że jak na nexta to niezła cena.I już dzisiaj znowu
                                                    miałam chęć kupić takie boskie bodasy w KappAhl w Galerii Mokotów,
                                                    ale mój P, mnie odciągnął, twierdząc, że do maja jeszcze tyyyyyleeeee
                                                    czasu...Po czym sam zaczął oglądać kurtki(jakby były potrzebne od
                                                    razusmile)))Ech Ci mężczyźni....

                                                    Pozdrawiam i już nie moge sie doczekać maja.........
                                                  • hanka19841 A szpital wybrany.... 07.02.10, 20:47
                                                    Tak mi sie jakoś zebrało, nie wiem, czy to już nie za późno, ale
                                                    pojechałam na madalińskiego i się zapisałam do przychodni
                                                    przyszpitalnej na wizytę.Może mnie potem nie odeślą z kwitkiem...

                                                    Ogólnie to chyba zaczynam sie bać szpitala i rodzenia...brrr
                                                  • agi_chd Re: A szpital wybrany.... 08.02.10, 08:29
                                                    Ja też ostatnio powiedziałm dla męża że zaczynam odczuwać lekki
                                                    stresik jak pomyślę że czeka mnie kilka dni w szpitalu. Zwłaszcza że
                                                    nigdy nie leżałam w szpitalu.,a już wiem że mój lekarz w ostatnim
                                                    trymestrze profilaktycznie kładzie każdą swją pacjentkę na pare dni
                                                    do szpitala, brr... dam radę ale na samą myśl, tak mi sie dziwnie
                                                    robi.
                                                  • jombusiowa Re: A szpital wybrany.... 08.02.10, 08:42
                                                    Ja kiedyś leżałam w szpitalu, ale to było jakieś 15 lat
                                                    temu...wiadomo-nic przyjemnego.
                                                    Na razie nie mam strasznych lęków, staram sobie tłumaczyć, że to
                                                    naturalne wszytsko i dam radę. Ostatnio mama mnie pocieszyła, że wg
                                                    niej gorsze od porodu są skurcze nóg (obie cierpimy na okropne,takie
                                                    co to rozmasować się nawet nie da, skurcz łydki dla mnie to luziksmile
                                                    więc tak sobie myślę,że skoro te cholerne skurcze tak bolą i daję
                                                    radę no może nieco zagryzam pościel i łezkę uronię, to jestem
                                                    odporna na ból i dam radęwink
                                                  • mamaolkaifranka Re: A szpital wybrany.... 09.02.10, 08:42
                                                    Dziewczyny, jak to jest z tym szpitalem.....
                                                    Trzeba zapisywać się do przychodni przyszpitalnej, żeby dostać się do
                                                    szpitala???????
                                                    To moja druga ciąża, pierwszego Syna rodziłam na Żelaznej i powiem Wam szczerze,
                                                    że nie zapisywałam się do ŻADNEJ poradni przyszpitalnej...
                                                    Sama już nie wiem.
                                                  • daffar Re: A szpital wybrany.... 08.02.10, 09:03
                                                    Hm,
                                                    ja szpital też już wstępnie wybrałam i zapisałam się do tamtejszej szkoły
                                                    rodzenia (choć "zapisałam się" to tak na wyrost, bo wystarczy przyjść
                                                    określonego dnia na zajęcia - nie trzeba się "zapisywać").
                                                    Ale nie wiedziałam, że potem trzeba się do przychodni przyszpitalnej zapisać
                                                    jeszcze... ale pewnie wszystkiego dowiem się w swoim czasie wink
                                                  • hanka19841 Jak tam jest głośno.... 11.02.10, 19:22
                                                    w tych naszych brzuniach, oczywiściesmileDzisiaj miałam okazje przez
                                                    dosyć długą chwile podsłuchać, co to się tam dzieje, bo mój Syn
                                                    postanowił pobrykac na badaniu i nie dało rady usłyszeć serduszka,
                                                    tylko wszystko co działo się na około...

                                                    Aż mi łezki popłynęły, jak w końcu usłyszałam to szybkie bicie....
                                                  • jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 07:38
                                                    U mnie od jakiegoś tygodnia zmieniły się godziny brykania. Czy Was
                                                    boli jak kopie? Bo mój jakiś delikatny-no a tak słyszę, że boli...
                                                    Poza tym jakoś nam zlatuje-za szybko- ten czas. Brzuch dość mały,
                                                    boję się,że jak nagle będzie chciał się rozrastać, to wyrządzi masę
                                                    szkód dla skóry-bo jak tak powoli to skóra chyba się lepiej
                                                    rozciąga. Wczoraj dopytywałam się o jakieś zabiegi kosmetyczne w
                                                    ciąży na ciało-szczerze powiedzieli, że nie opłaca się, bo będą to
                                                    tak delikatne rzeczy, że nic nie da. Za to już po warto się zabrać i
                                                    wtedy coś mocniejszego się sprawdzi-żeby było widaćsmile
                                                  • zilaneczka-net Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:05
                                                    U mojego bobasa też zmienił się czas wiercenia i zauważyłam że najbardziej
                                                    podoba mu się w nocy, w dzień jest o wiele spokojniejszy. Mnie też nie bolą
                                                    kopniaki, czasami się zdarzy ale to bardzo sporadycznie.

                                                    Jeśli mogę wiedzieć ile macie dziewczyny w pacie mnie skoczyło już do 104cm.smile
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • zilaneczka-net Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:06
                                                    w pasie mało byćsmile
                                                  • jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 10:35
                                                    W pasie-pasie mam ok. 75, ale wcześniej byłam dość szczupła, no i
                                                    poza tym brzuchol mały-bardziej tak usytuowany na dole.
                                                    Generalnie nadal dobrze się czuję, tylko czasem rano-jak np nie idę
                                                    do pracy, jestem straszliwie pozbawiona sił (może też z racji małego
                                                    poziomu żelaza). Potem się rozkręcam. Boli mnie też pachwina-co jest
                                                    o tyle uciążliwe,że ja dość dużo chodzę-a niby powinnam odpoczywać
                                                    przy tej pachwinie, tyle,że jak odpoczywam, to mi też źle-bo wysiłek
                                                    fizyczny (słowa te o całkiem innym znaczeniu w ciąży-hehehe)
                                                    świetnie mi robi-i psychicznie i fizycznie.
                                                    Wczoraj słyszałam wypowiedź K. Cichopek-że przytyła w ciąży tylko 10
                                                    kg i że trochę spuchła-jakoś nie chciao mi się wierzyć-aż tak się
                                                    puchnie?Bo wydawało mi się,że przytyła więcej...
                                                  • daffar Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:15
                                                    Ja teraz faktycznie ruchy dziecka czuję zupełnie inaczej niż wcześniej.

                                                    Dawniej miałam jakby "chomika", który sobie brykał i czułam na pewno tylko
                                                    niektóre z tych ruchów (bo miał dużo miejsca do brykania).

                                                    Teraz ruchy są może mniej gwałtowne, ale takie...rozległe smile czuję je w niemal w
                                                    całym brzuchu jednocześnie, coś jakby duży kot schowany pod swetrem big_grin

                                                    choć faktycznie, jak czasem wepchnie pięty pod moje żebra, to zaboli...
                                                  • nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:36
                                                    Hej dziwczynki.
                                                    Mój "duży kot" smile też zmienił godziny snu i na szczęście nie budzi mnie w nocy tylko bryka w dzień. Mam nadzieję, że już mu tak zostanie...
                                                    No ale te jego kopniaczki to coraz częściej są mocne i potrafią zwalić z nóg jak się stoi i to dosłownie.
                                                    No i faktycznie teraz to już czuję prawie cały czas że tam sobie jest a nie tak jak wtedy gdy był jeszcze "chomikiem" smile

                                                    Bardzo trafne te zwierzęce określenia.

                                                    Co do kotów to mam w domu dwa i teraz się już przyzwyczaiły, że coś dzieje się z moim brzuchem ale na początku jak dzidzia zaczęła się ruszać i inni mogli już to odczuwać to nieraz było tak, że śpiący przy moim brzuchu kot nagle odskakiwał bo dostał kopniaka i zaczynał obwąchiwać i zaglądać pod bluzkę co go obudziło.
                                                  • gryzelda.a Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 11:29
                                                    Moje maleństwo też zmieniło porę aktywności - od kilku dni budzi mnie w nocy o
                                                    różnych porach. Ruchy są takie właśnie w całym brzuchu - świetne określenie z
                                                    tym dużym kotemsmile. Ale z 1 wyjątkiem, ruchy nie są bolesne - raz, niedługo po
                                                    tym, jak zaczęłam coś czuć, kopnął mnie jakoś b. boleśnie - może trafił w jakiś
                                                    nerw?
                                                    Tak sobie już myślę, że po porodzie będzie mi brakowało ruchów małego lokatorasmile
                                                    Co do obwodu: w miejscu, gdzie kiedyś podobno miałam talię, dziś mam 104 cm...
                                                    I niestety wyraźnie puchnę: widać to po nogach, na których już w ogóle nie widać
                                                    śladów kostek, puchną mi też stopy i dłonie (ale ta opuchlizna znika po nocnym
                                                    odpoczynku)... Lekarka kazała mi mierzyć regularnie ciśnienie (obrzęki to objaw
                                                    gestozy), ale całe szczęście jest OK.
                                                    A poza tym walczę z kolejną infekcją dróg moczowych - pojawiają się jedna po
                                                    drugiej od grudnia... Mam nadzieję, że nie będą mi towarzyszyć do końca ciąży,
                                                    chociaż już sama nie wiem, co robić: po leczeniu znika jedna bakteria, pojawia
                                                    się następna...
                                                  • blaszka0662 Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 11:59
                                                    Ja dziś jestem po kolejnym usg. Waga 960g co znów daje tydzień do
                                                    tyłu, ale wszystkie narządy są zdrowe i przyrost dziecka jest
                                                    prawidłowy, nie ma też na razie żadnych oznak gestozy (odpukać).
                                                    Dziś już nawet ja widziałam że to córasmile Malutka ssała sobie kciuk
                                                    i bawiła się pempowiną. Córeczka jest raczej delikatna w kopniakach
                                                    albo ja jestem taka gruboskórna, że nie czuję jej w nocy ani w dzień
                                                    jeśli chodzę. Dopiero jak usiądę na dłużej to zaczyna brykać.
                                                    Ja mam zamiar rodzić w tym samym szpitalu co poprzednio. Bardzo
                                                    dobrze wspominam opiekę a byłam w nim miesiąc. Jeśli ktoś z Kielc
                                                    podczytuje, to piszę o szpitalu na Kościuszki.
                                                    W pasie mam 95cm, ale ja miałam ok 60cm przed ciążą. Brzuszek jest
                                                    moim zdaniem ładniutki, chociaż niektórzy mówią, że mały. Ja już mam
                                                    dość mocno napiętą, swędzącą skórą. Jak na razie oliwka mi
                                                    wystarcza. Mam nadzieję, że uda mi się, tak jak w poprzedniej ciąży,
                                                    uniknąć rozstępów.
                                                    Dziś czuję się bardzo szczęśliwasmile
                                                  • daffar Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 12:10
                                                    Ja na kolejne usg wybieram się 1 marca (chyba, że wcześniej zrobi mi je mój
                                                    lekarz prowadzący - wizyta w poniedziałek).

                                                    Na razie trudno mi sobie wyobrazić, w jakiej akurat pozycji jest mój maluch -
                                                    czy leży sobie bokiem, czy do góry nóżkami... ale faktem jest, że najczęściej
                                                    boksuje/kopie mnie w prawy bok, tak po skosie w górę. Czy to może na coś wskazywać?

                                                    Co do szerokości w pasie - nie mierzę się big_grin ale waga jeszcze ciut poniżej 60 kg
                                                    (przed ciążą ważyłam jakieś 51,5).
                                                  • jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:06
                                                    A propos wagi- stanęłam i.. kurka-waga nawet niższa niż 2 tygodnie
                                                    temu... wiem,że to kwestia ilości wypitych płynów i jedzenia,ale
                                                    chyba powinna iść nieco w górę?
                                                    Staram się jeść normalnie-choć nie bardzo mam apetyt, ale porządne
                                                    śniadanie to podstawa, potem coś na drugie śniadanie i późniejszy
                                                    obiad.Kolacji nie daję rady jeść, ale między tymi posiłkami sporo
                                                    owoców, jogurty..
                                                    A propos pozycji małego, to w zeszłym tygodniu wwiercał się w lewy
                                                    bok i częściej tam go czuję.Na szczęście już nie czuję go tak nisko-
                                                    bo było i nieprzyjemnie i chyba tak nisko to źle. Wizyta dopiero w
                                                    czwartek.Generalnie najbardziej stresuję się poziomem żelaza-nie
                                                    chcę kroplówek, a lekarz zapowiedział,że jak mi się nie polepszy, to
                                                    niestety...
                                                    Blaszka-ja ciągle się waham czy rodzić w Kielcach (choć akurat w
                                                    wojewódzkim) ,czy w Lublinie(gdzie aktualnie mieszkam, mam gina),
                                                    ale w Kielcach rodzice no i chyba pewnosć lepszej opieki szpitalnej..
                                                  • nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:22
                                                    jombusiowa - przyjmujesz teraz żelazo w tabletkach? jak się po nim czujesz? ja po każdej tabletce czuję w ustach smak taki jak po wypiciu glukozy i ostatnio jest mi nie dobrze i słabo. nawet raz zwymiotowałam po niej (wczoraj). masz takie objawy? na razie ją odstawiłam - w poniedziałek zgłoszę to u gina. poza tym wtedy też odbieram wyniki badań więc może już nie będzie mi potrzebne
                                                  • daffar Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:45
                                                    Ja też biorę żelazo, w tabletkach (Tardyferon, raz dziennie tabletka). Ale jakoś
                                                    nie odczuwam nic dziwnego po nich. Na początku bałam się negatywnych skutków
                                                    trawiennych, ale podjadając owoce/warzywa/jogurty nie jest najgorzej.

                                                    Trochę się zmartwiłam, że musiałam zacząć brać; hemoglobina mi spadła do 11,7
                                                    (badania w 25 tc) i nie było wyboru. A pomyśleć, że kiedyś byłam krwiodawcą i
                                                    hemoglobina zawsze była "wyborna" (co przy mojej małej masie ciała i niewielkim
                                                    wzroście wprawiało w zadumę panie pielęgniarki...) sad
                                                  • jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:54
                                                    Tabletki-Sorbifer, choć podobno te się mało wchłaniają. Zażywam
                                                    przed obiadem, nie zauważyłam żadnych objawów (osłabienie mam rano).
                                                    Mi na przełomie 23/24 tc żelazo wyszło 10,7 więc słabiutko..(a
                                                    zawsze wyniki miałam świetne). Dodatkowo jem wątróbkę (ale
                                                    przerabiam ją w dania nie bardzo typowo wątróbkowe-takie miksy
                                                    warzywne z ryżem), orzechy, natkę, szpinak...mam nadzieję,że
                                                    wreszcie coś pójdzie w górę.
                                                    Ja w ogóle uwielbiam ruch i źle się czuję, jak przez tą pachwinę
                                                    moje marsze nie są już takie fajne.
                                                  • nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 14:34
                                                    Ja też biorę Tardyferon. Hemoglobina w 19tc 11,7 a w 24tc 11,4 - tendencja spadkowa pomimo żelaza od 19tc. poproszę gina o szczegółowe badania w kierunku żelaza itp. może brakuje mi czegoś innego dlatego hemoglobina spada. wapno na 100% będzie ok bo jem dużo nabiału a magnez biorę 3 x dziennie.
                                                    Wątróbkę również jem dość nietypowo bo gotuję ją w niewielkiej ilości rosołku razem ze startą włoszczyzną i drobno kroję - podaje do ziemniaków/kaszy/ryżu i sałatki jako dodatek mięsny. natka do wszystkich potraw, kanapek i jako przekąska, a orzechy na deser.
                                                  • blaszka0662 Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 21:56
                                                    Ja już od dawna jestem na żelazie. Najpierw brałam Sorbifer (całe
                                                    opakowanie), ale mi nie pomógł i hemoglobina spadła do 11,7, więc
                                                    lekarz zmienił mi na Tardyferon z kwasem foliowym (właśnie jestem w
                                                    prakcie drugiego opakowania). Ja się po obu czułam dobrze. Nie
                                                    miałam żadnych zaparć. Morfologię robię w przyszłym tygodniu to dam
                                                    wam znać, czy lepiej wchłaniam Tardyferon czy też lipa.
                                                  • blaszka0662 Re: jombusiowa 12.02.10, 21:48
                                                    No tą decyzję musisz podjąć sama, chociaż nie sądzę żebyś
                                                    zdecydowała się na podróż w bólachwink O wojewódzkim (Czarnów) nie
                                                    słyszałam najlepszych opinii... Jeśli nie jesteś "niczyją kielecką
                                                    pacjentką" to nie radzę ci rodzić na Prostej, bo tam jak nie trafisz
                                                    na swojego lekarza, to mają cię serdecznie w dupie.
                                                  • nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:14
                                                    Szerokość w pasie u mnie to 85 ale nie wiem ile było wcześniej bo normalnie się nie mierzę. Ogólnie byłam raczej szczupła a dodatkowo tak jak jombusiowa brzuszek mam raczej na dole. Podobno z tyłu w ogóle nie widać u mnie ciąży ale ja niestety nie mogę tego zweryfikować.

                                                    Na bolące pachwiny w moim przypadku pomaga aktywność fizyczna więc zapisałam się na zajęcia dla kobiet w ciąży. Na szczęście pomimo zwolnienia lekarz powiedział, że nie ma przeciwwskazań co do tych zajęć przynajmniej dopóki wszystko jest z nami ok. Tylko nic na siłę - wiadomo.

                                                    Moje kolejne usg zapewne ok 8 marca ale najpierw wizyta u doktorka w poniedziałek
                                                  • daffar komórki macierzyste... 12.02.10, 14:24
                                                    Dziewczyny, rozważałyście temat banku komórek macierzystych? jakie macie zdanie
                                                    na ten temat?

                                                    Bo z jednej strony nikt na dziecku oszczędzać nie chce, ale z drugiej - podobno
                                                    - od pobrania komórek macierzystych do ich wykorzystania droga jest jeszcze
                                                    daleka i nasi lekarze nie bardzo potrafią wykorzystać te zasoby...
                                                  • jombusiowa Re: komórki macierzyste... 12.02.10, 14:49
                                                    Aaa temat aktualny u mnie. Kiedyś myślałam o tym, w ciąży
                                                    zapomniałamsmilei akurat wczoraj mąż się mnie zapytał-co, nie powiem,
                                                    ogromnie i bardzo pozytywnie mnie zdziwiło. Jakoś jednak o tym nie
                                                    porozmawialiśmy-może dzisiaj.Faktem jest, że technika, medycyna
                                                    idzie bardzo do przodu (choć moze u nas tego jeszcze tak nie
                                                    odczuwamy)no i za te x lat nie wiadomo jak to będzie. Ślepo nie
                                                    wierzę w to co piszą na stronach banków-wiadomo musi być napisane
                                                    marketingowo. Ale bardziej skłaniam się na tak, choć też zastanawiam
                                                    się czy to nie będą pieniądze wrzucone w błoto.
                                                    Za to coraz częściej myślę o szczepionkach-temat: szczepić czy
                                                    nie..skłaniam się powoli ku opcji że szczepić,ale później-a nie w 1
                                                    czy 2 dobie życia-szczególnie niektórymi szczepionkami. Zmienił sie
                                                    kalendarz szczepień od czasu moich narodzin i nie wiem czy to tak
                                                    bardzo jest na plus.
                                                    Tak czy siak, tematy niewątpliwie do dyskusji.
                                                  • nu-ni Re: komórki macierzyste... 12.02.10, 15:08
                                                    Zastanawiałam się nad takim bankiem ale nie dyskutowałam jeszcze na ten temat z mężem. Tak naprawdę ciężko określić czy za te x lat medycyna u nas jakoś się rozwinie w praktyce a nie tylko w teorii. Dużo argumentów jest na tak ale faktem jest, że to temat do dużo dłuższej dyskusji.
                                                    Co do szczepień to przede wszystkim mam zamiar dowiedzieć się jaka szczepionka i kiedy jest podawana tam gdzie chcę rodzić. Jezeli nie będzie mi to odpowiadało to kupię własną szczepionkę i poproszę o podanie w wyznaczonym przeze mnie terminie. Chce być zabezpieczonna na wypadek gdyby sytuacja wymagała zaszczepienia dziecka bardzo szybko po porodzie
                                                  • jombusiowa takie tam.. 15.02.10, 12:29
                                                    Jutro test obciążenia glukozą-lekarka ogólna powiedziała,ze mimo,że
                                                    lekarz przepisał badanie po godzinie, ona mi zrobi po godzinie i po
                                                    dwóch.Zastanawiam się jak tu wypić ten syfsmile
                                                    Nadal boli mnie pachwina, ostatnio doszedł też ból kości ogonowej-
                                                    wizyta w czwartek, dopytam się czy mogę coś stosować na
                                                    to.Zastanawiam się też, czy nie zaczyna mi się coś dziać z żyłamisad
                                                    A dodatkowo jak zwykle humorki doskwierają-to takie moje narzekania.
                                                  • andziabuzka1 Re: takie tam.. 15.02.10, 13:30
                                                    Witaj.Ja to badanie mialam 2tyg temu,i ta glukoza nie jest taka zła,wprawdzie
                                                    baaardzo słodka,ale da sie ją wypic.Ja mialm badanie tylko po 1godz,wyniki
                                                    wyszly dobrze.Mnie od kilku dni boli krocze(jakbym mial tam siniaki) i krzyż w
                                                    dole koło kosci ogonowej,do tego od kilku tyg dretwieja mi rece i niestety
                                                    magnez nie pomaga.Widocznie takie sa uroki ciązy,ale jeszcze tylko 3m-ce i
                                                    bedziemy tulic nasze malenstwasmilePozdrawiam
                                                  • jombusiowa Re: takie tam.. 15.02.10, 15:34
                                                    andziabuzka1- mnie ta pachwina też boli w okolicy krocza-ale tylko z
                                                    1 strony (świetne na takie coś są podobno czopki p/zapalne-tylko,
                                                    hehehe my w ciąży jesteśmy). Najgorzej,że przez to łażę jak kaczka-a
                                                    zawsze mnie dziwiło dlaczego te kobitki w ciąży tak dziwnie chodzą-
                                                    teraz wiem-bo im chyba nie tyle brzuch ciąży, co boli wszytsko!
                                                    Najlepiej,że jak podnosze się z fotela w pracy-na szczęście mega
                                                    wygodny, to robię takie miny cierpiętnicy, że się współpracownik
                                                    dziwnie patrzywink
                                                  • joanna273 Re: takie tam.. 15.02.10, 17:32
                                                    Czesc dziewczyny.Dawno nie pisaam ale regularnie podczytuje.
                                                    Ja tez mam od niedawna jakies dziwne bole w okolicy krocza i niekiedy jest mi ciezko chodzic a na dodatek te nieustajace parcie na pecherz.Juz sie z tym pogodzilam ale wkurza mnie to niemilosiernie.Max moge wytrzymac 2 h bo potem az ciezko mi sie chodzi i wogole funkcjonuje.
                                                    Ogolnie czuje sie dobrze,dzidzia szaleje,niekiedy az za bardzo a najbardziej rozrabia jak sie zbliza godz 23. ale to dobrze w sumie ze daje o sobie znac.
                                                    Niby jeszcze 3 miesiace juz z gorki ale niestety te ostatnie m-ce ciagna sie bardziej niz te poczatkowe ale damy rade co nie.
                                                    Pozdrawiam i caluski dla brzuszkow.
                                                    ----
                                                    www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                  • mamaolkaifranka Re: takie tam.. 15.02.10, 18:07
                                                    No właśnie, jak to jest z Waszymi Maluszkami? Bardzo "SZALEJĄ" w brzuszku...?
                                                    Powiem Wam, że to jest moja druga ciąża i jakby mniej Mały bryka niż pierwsze
                                                    dziecko, sama nie wiem dlaczego...? Oczywiście czuję ruchy, ale nie są tak mocne
                                                    kopniaki, jak za pierwszym razem.
                                                    Jak to jest u Was?
                                                  • andziabuzka1 Re: takie tam.. 15.02.10, 19:52
                                                    Co do ruchow,to ja czuje moja córcię jak tylko cos zjem,i usiade lub sie poloze
                                                    to od razu bryka,najczesciej jak cicho leze.Jak chodze lub cos robie to rzadko
                                                    ją czuje.Zdarzaja sie dni kiedy malutko bardzo mało i słabo sie rusza,i wtedy
                                                    naprawde schizuje,ale na drugi dzien wszystko wraca do normy.Ostatnio czuje
                                                    ruchy malutkiej bardzo nisko w dole brzucha...i moze stad ten ból kroczasad
                                                  • mamaolkaifranka Re: takie tam.. 15.02.10, 20:13
                                                    Hejkasmile)) Uspokoiłaś mnie, ja mam tak samo! jak chodzę, jestem zajęta
                                                    codziennymi sprawami, - dom, dziecko, praca etc. to zupełnie nie czuję
                                                    aktywności Malucha.
                                                    Natomiast po posiłku, jak się położę, oglądam film - to tak. Ale to tez nie jest
                                                    tak, jak niektóre dziewczyny mówią, że "kopie mnie w żebro tak, że momentami
                                                    boli.." - ja tak nie mam.
                                                    Co do ruchów w dole brzucha - równiez od jakiegoś czasu czujęsmile))
                                                    Fajnie, że odpisałaś - nie będziemy "schizować" razem, bo ja już czasami
                                                    specjalnie kładłam się na wznak i czekałam na oznaki kopniakismile))))0
                                                    Wielka buziasmile
                                                  • blaszka0662 Re: takie tam.. 15.02.10, 20:57
                                                    Moja córa też nie jest "nadaktywna". Ja też nie czuję jej nawet po
                                                    kilka godzin jak chodzę, bawię się z synkiem, czyli ogólnie jestem
                                                    zajęta. Za to wieczorami jak już sobie usiądę to potrafi mi całym
                                                    brzuchem ruszać, ale na pewno nie jest to bolesne. W nocy jej ruchy
                                                    też mnie nie budzą.
                                                  • nu-ni Re: takie tam.. 15.02.10, 21:18
                                                    Mój maluch jest nadaktywny i czuję go niemalze cały czas i kopie mnie dość silnie. Mam nadzieję, że nie jest jakimś gigantem tylko to temperament (widocznie wdał się w tatusia). Jak jednego dnia był bardzo spokojny to strasznie się martwiłam i też schizowałam więc co jakis czas go budziłam.
                                                    Poza tym właśnie wróciłam od lekarza i wszystko jest ok. W prawdzie ciągle spada mi hemoglobina i czerwone krwinki ale teraz dostałam inny preparat z żelazem (hemofer) bo poprzedni nie dawał rezultatu i źle go tolerowałam. Mam nadzieję, że to pomoże.
                                                  • mamaolkaifranka Re: takie tam.. 15.02.10, 21:22
                                                    Czyli co Maluszek, to charakter i chęć "łobuzerki" inna big_grinbig_grin
                                                    Ja idę jutro do lekarza, ciekawe ile już waży, a Wasze Szkrabki, ile?
                                                  • jombusiowa Re: takie tam.. 16.02.10, 08:24
                                                    Mój jest bardzo delikatny, w nocy nie budzi, generalnie spokojny-oby
                                                    tak dalejwinkAczkolwiek też nie wiem o której porze mu liczyć ruchy-
                                                    chyba od przyszłego tyg powinnam zacząć-najbardziej aktywny tak 13-
                                                    14-ale wtedy jestem w pracy..
                                                    Jestem po glukozie, samo połykanie tego-koszmar!Ten płyn to bym
                                                    jeszcze wypiła,ale nie do końca się wszytsko rozpuściło i przez te
                                                    grudki myślałam że zwymiotuję a potem tak się zakrztusiłam,że nie
                                                    mogłam oddychaćcryingBle...
                                                  • sism Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 09:09
                                                    Cześć Dziewczyny!
                                                    Maluszek kopie, kopie,,ale poki co nie odczułam nic w stylu kopniaka
                                                    w żebrowink.Waga idzie nieźle w górę i mysli coraz częściej krążą przy
                                                    porodzie.Dzieki chodzeniu do pracy ten czas w miare sprawnie
                                                    płynie.Pijecie w ciąży kawe?mam na mysli słabą,parzoną...Pozdrawiam
                                                    serdecznie
                                                  • jombusiowa Re: kawa czy herbata?/ 16.02.10, 10:05
                                                    Oj, ja uwielbiam kawęwinkLekarz mi mówił, ze do 2 dziennie mogę, potem
                                                    jeszcze czytałam w jakimś poradniku że 2 też można. Dodatkowo ja mam
                                                    tak niskie ciśnienie, ze żadne rewelacje mi nie grożą.Tylko co ja
                                                    biedna pocznę po porodzie? No oczywiście wtedy się poświęcę-ten, jak
                                                    się uda, rok w czasie karmienia dam radę.
                                                    Ale jeśli chodzi o zdrowotność kawy, to najzdrowsza jest z ekspresu
                                                    ciśninienowego i to świeżo mielona.
                                                  • gryzelda.a Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 10:06
                                                    Jestem zapalonym kawoszem - ale od początku ciąży prawie z kawy zrezygnowałam:
                                                    piję 1 bardzo bardzo słabą (1/3 normalnej mocy) z ekspresu, w połowie jeszcze
                                                    rozcieńczoną mlekiem. Tak naprawdę to poza zapachem kawy ten napój nie
                                                    przypominasmile Na początku było ciężko, ale już się przyzwyczaiłam, że musi mi to
                                                    wystarczyć, tym bardziej, że mimo "normalnie" b. niskiego ciśnienia w ciąży mam
                                                    dość wysokie.
                                                  • sism Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 10:41
                                                    W szkole rodzenia pytałam o picie kawy w trakcie karmienia i
                                                    położna absolutnie nie zabroniła picia tego wspaniałego
                                                    napojusmile.Jest to bdb położna z wieloletnim doświadczeniem,wiec chyba
                                                    wie co mowi .hm..A obecnie też pije kawke..słabiutką 1x dziennie
                                                    parzona z dużĄ ilościa mleka,a czasami zdarzy sie druga i jest to
                                                    nesca...
                                                  • mamaolkaifranka Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 11:09
                                                    Ja od początku ciąży piję codziennie rano kawę - nie mogłam sobie tego odmówić.
                                                    Fakt - słabsza dużo, ale zawsze kawa, dzięki niej funkcjonuję jakośwink)))))))
                                                  • zilaneczka-net Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 11:19
                                                    Ja piję 2 razy dziennie rozpuszczalną nescafe bo na parzoną od początku ciąży
                                                    mnie odrzuca. Piłam bezkofeinową ale słyszałam że to gorsze świństwo od
                                                    normalnej więc przestałam ją pić.
                                                  • blaszka0662 [...] 16.02.10, 15:10
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • blaszka0662 Re: takie tam.. 16.02.10, 15:08
                                                    Moja niunia w zeszłym tyg. ważyła 960g. Lekarka powiedziała, że ta
                                                    waga jest o 1 tydz. do tyłu. Ale ogólnie wszystko jest w normie i
                                                    ciąża rozwija się prawidłowo.
                                                  • hanka19841 zapisałam sie... 16.02.10, 16:53
                                                    do szkoły rodzeniasmileCiekawa jestem ile nas tutaj Majóweczek uczęszcza
                                                    na tego typu szkolenia???
                                                    Co do kawki, to obowiązkowa jest na śniadanie i popołudniowa "caffe
                                                    latte"jak sie śmieje moja koleżanka z pracy,którą ją parzy i sypie mi
                                                    dosłownie 0,5łyżeczki kawy(żeby nie zapach to nie wiedziałabym co
                                                    pijamsmile)

                                                    A poza tym wypijam codziennie kakao, na zapach którego mnie mdliło,
                                                    przed ciążą,a teraz jest pyszne i zjadam niezliczone ilości
                                                    kotletówsmileTo chyba Staś jest taki mięsożerny, bo ja to nie bardzo.

                                                    I nam też się przeniosła aktywność z późnych godzin wieczornych na
                                                    godziny południowe, a nawet ranne,podobno to lepiejsmile
                                                    A co do wagi, to Stas na usg w 22tyg ważył 465gram i tak zastanawiam
                                                    sie, że to chyba malutki chłopczyk będzie???smile
                                                  • andziabuzka1 Re: zapisałam sie... 16.02.10, 18:00
                                                    Ja pije kawke zbozowa Anatola z mlekiem,ale czasami zdarzy mi sie wypic zwykla
                                                    parzona,albo rozpuszczalna.Do szkoly rodzenia zapisalam sie wlasnie dzis,pierwse
                                                    zajecia w ten czwarteksmile
                                                  • agi_chd Re: zapisałam sie... 17.02.10, 10:29
                                                    Witam wszystkie majóweczkismile
                                                    Wczoraj miałam wizytę u mojego doktorka, no i muszę się wam przyznać
                                                    że jestem trochę zaskoczona. Zrobił mi usg i okazało sie że mój
                                                    syneczek urodzi się o miesiąc wcześniej. Jak miałam robione
                                                    wcześniej usg to data porodu mi się przesówała, najpierw miał być
                                                    13.05, następnie był 08.05, póżniej był 04.05, a wczoraj wyszło
                                                    14.04.
                                                    Mam zrobić znowu test obciążenia glukozą, bo podobno duże dzieci
                                                    rodzą kobiety z cukrzycą ciążowa. Ale ja wiem już że to nie to.
                                                    Rozmawiałam wczoraj długo z mężem i doszliśmy do wniosku że na 99%
                                                    zmajstrowaliśmy nasze szczęście w lipcu, a nie w sierpniu jak
                                                    myśleliśmy wcześniej. No ale wszystko się wyjaśni za trzy tygodnie,
                                                    jak wykluczymy cukrzycę ciążową.
                                                    Jeśli chodzi o picie kawy to nie zrezygnowałam z porannej kawki z
                                                    ekspresu, chociaż ja zawsze piję kawę z mlekiem, a w ciągu dnia piję
                                                    też Anatola waniliowego, jest pyszny z mlekiem i odrobiną cukru.
                                                    A mój maluszek bryka w brzuchu, mam bardzo aktywne dziecko,
                                                    szczególnie wieczorem jak odpoczywam na kanapie to daje mi nieźle
                                                    popalić. Cały brzuch mi podskakuje, a jego kopniaki są często
                                                    bolesne. Ale to nic najważniejsze że on jest, długo na niego
                                                    czekaliśmy i zniose wszystko wink)))
                                                  • blaszka0662 [...] 17.02.10, 20:03
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • mag2591 Re: zapisałam sie... 17.02.10, 22:09
                                                    Ja czkawki też na jeszcze nie potrafię wyczuc.do szkoły rodzenia tez sie
                                                    wybieramy.położna,która ją prowadzi kazała mi się zgłosić pod koniec
                                                    marca.zastanawiam się czy to nie bedzie za późno skoro zajęcia trawja
                                                    ok.m-ca.jak myslicie?termin mam na połowę maja.
                                                  • jombusiowa Re: zapisałam sie... 18.02.10, 07:35
                                                    Ja mam dziś wizytę, ciekawe co lek. powie n/t mojej krzywej (kolejna
                                                    ciekawa historia z laborat. na forum ciąża i poród). Poza tym żelazo
                                                    wzrosło mi tylko o 0,2 sad mam nadzieję, że gin pójdzie na to, żeby
                                                    mi zmienić tabletki z tego sorbifer-u na jakieś inne zanim mnie
                                                    wyśle na dożylne.
                                                    Do szkoły rodzenia zapiszę się chyba jutro, ale raczej na zajęcia
                                                    indywidualne-będzie łatwiej to połączyć z pracą męża zwłaszcza,że
                                                    wciąż jeszcze nie jesteśmy mobilni (jak zwykle wszytsko na ostatnią
                                                    chwilę).
                                                    Czasem wydaje mi się,że czuję czkawkę, ale żebym tak była pewna to
                                                    nie.
                                                  • sism Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 09:41
                                                    Termin mam na połowe maja i zaczęłam odczuwać czkawkesmile.Nie zdarza
                                                    sie to często,ale ciekawe uczuciesmile.A szkołe rodzenia juz mam za
                                                    sobą.CHodziłam z mężem cały miesiąc i bardzo sobie chwalimy tą cenną
                                                    edukacjesmile.Waga juz 10 kg do przodu ...
                                                  • agi_chd Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 10:04
                                                    Ja czkawkę małego czułam już kilka razy, bardzo wyraźnie. Ale nie
                                                    zdarza się to często. A do szkoły rodzenia idziemy we wtorek na
                                                    pierwsze zajęcia. Znajomi byli już dwa razy i sobie chwalą.
                                                  • gryzelda.a Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 11:47
                                                    Czkawki chyba dotąd nie czułam (albo nie wiedziałam, że to onasmile). Za to od paru
                                                    dni czuję silne rozpychanie się mojego maleństwasmile I mój brzuch - wcześniej
                                                    okrągły - nagle zyskał b. zmienną geometrię, nic tylko siedzieć i obserwować, z
                                                    której strony za chwilę coś się wybrzuszysmile Na razie nie ma oczywiście mowy,
                                                    żeby odgadnąć, co wystaje (rączka, nóżka, główka?), widać tylko mniejsze lub
                                                    większe wzniesieniasmile
                                                    Szkołę rodzenia zaczynamy w 1. weekend marca - mam nadzieję, że zdążymy.
                                                  • andziabuzka1 Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 11:57
                                                    U mnie połozna radziła aby zapisac sie do szkoly rodzenia od 28tc(dzis pierwsze
                                                    zajecia 27t4d),jest 10zajec ,raz w tyg w czwartki 17-19,wiec jak zajecia sie
                                                    skoncza bede prawie w 38tc,wiec w sam raz.Natomiast w drugiej szkole rodzenia w
                                                    szpitalu kazali mi dopiero zaczac na poczatku kwietnia(a bylabym wtedy ok 34tc)
                                                    i wtedy 7 spotkan to do 40-41tc(jak dla mnie troche pozno,biorac pod uwage,ze
                                                    moge urodzic i w 38tc)A teraz póki brzuszek nie jest az taki duzy,jestem jeszcze
                                                    w miare sprawna.Co do czkawki maluszka to tez na 99% wydaje mi sie,ze juz ja
                                                    czułam.Pozdrawiam Was i Wasze brzuszkismile
                                                  • mamaolkaifranka Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 16:29
                                                    A ja niestety będę miała 100% cesarkę, więc nici ze szkoły rodzenia.
                                                    Całuski w brzuszki wink)))))
                                                  • blaszka0662 [...] 18.02.10, 22:34
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • jombusiowa Re: czkawka i szkoła rodzenia 19.02.10, 07:31
                                                    blaszka0662- waga się nie przejmuj, bo dziecko rośnie skokowo
                                                    trochę. Poza tym, to nawet najlepsze usg nie zważy dziecka super
                                                    dokładnie-stąd potem nagle się okazuje, że maluszek ma ponad 4 kilo
                                                    a miało być np. kilogram mniejsmileMoja koleżanka do końca się
                                                    martwiła, że mała jakaś za mała własnie i za lekka-a po porodzie
                                                    okazało się, że jest dobrze.
                                                    Ja byłam wczoraj u lekarza, akcja żelazo idzie może nie super, ale
                                                    nie najgorzej-jeśli nie spadło a przybyło 0,2 to nie jest źlewink
                                                    Poza tym nic mi nie pomógł na boląca pachwinę no i w kwestii
                                                    ewentualnych żylaków (moja mama po ciążach ma okropne) i moich
                                                    brzydkich żył stwierdził, że póki co żylaków nie mam, leczenie
                                                    zapobiegawcze jest bardzo drogie (no i to leki jednak)a i tak mogę
                                                    dostać. Zostaje mi ćwiczenie i optymizm.
                                                  • sism Re: brzuszek ... 20.02.10, 15:34
                                                    Majóweczki od jakiegoę czasu niesamowicie odczuwam świąd skóry na
                                                    brzuchu.Wcześniej tego nie miałam..pewnie to skutek rozciągania
                                                    skóry...Czy Wasze brzuszki również Was swędzą?smile)))
                                                  • jombusiowa Re: brzuszek ... 20.02.10, 17:02
                                                    ja mam mały jeszcze i skóra raczej nie swdzi.Wolałabym jednak, gdyby
                                                    rósł stopniowo a nie tak na raz..
                                                  • blaszka0662 Re: brzuszek ... 20.02.10, 22:52
                                                    Mnie pomaga oliwka, ale swędzenie nie jest jakieś mega upierdliwe.
                                                  • daffar więcej odpoczynku... 22.02.10, 09:05
                                                    Cześć dziewczyny;

                                                    chwilę mnie nie było; na kontrolnej wizycie mój lekarz skierował mnie do
                                                    szpitala, bo się wystraszył, że mu za szybko urodzę. Szyjka zaczęła mi się
                                                    rozwierać uncertain

                                                    Na szczęście skończyło się na 5 dniach hospitalizacji; założyli mi do środka
                                                    jakiś krążek i kazali trochę więcej odpoczywać.

                                                    Strasznie się wystraszyłam tego szpitala, ale nie ma tego złego... w
                                                    międzyczasie trochę poznałam szpital, personel, poszłam sobie na porodówkę
                                                    zobaczyć co i jak. I już wiem, że ten szpital to całkiem dobra miejscówka na mój
                                                    poród - budynek może i stary, luksusów tam nie ma, ale za to personel bez
                                                    zarzutu. Tak miłych pielęgniarek to ja jeszcze w życiu nie spotkałam...

                                                    O powrocie do pracy raczej nie ma mowy, na razie mam 2 tygodnie zwolnienia, a
                                                    potem - zobaczymy.
                                                  • jombusiowa Re: 24.02.10, 09:29
                                                    Byłam wczoraj na takim spotkaniu organizacyjnym w szkole rodzenia,
                                                    zajęcia zaczynam w dzień kobiet-chodzimy indywidualnie, stąd mogę
                                                    zacząć nieco później, bo i zajęć ciut mniej. Wrażenia bardzo
                                                    pozytywnewink
                                                    A tak to czas za szybko mi leci-położna pytała się czy już mam
                                                    jakieś rzeczy dla siebie-a ja na to,że nie...wiem że trzeba się za
                                                    to zabrać,ale jakoś jeszcze się nie zabrałam. Np. zastanawiam się
                                                    jak to z biustonoszem do karmienia-czy biust ma mi jeszcze urosnać
                                                    czy jak już urósł, to czy mogę już kupić w takim rozmiarze jak teraz
                                                    mam?Jak myślicie?
                                                    Poza tym maluch wczoraj urządził mi taki bal po pęcherzu-że szłam
                                                    krok za krokiem, zgięta w pół-bo usiąść nie miałam gdzie.Baaardzo
                                                    głupie uczucie. Jakoś czasem strasznie nisko schodzi zamiast piąć
                                                    się w górę.
                                                  • blaszka0662 [...] 24.02.10, 23:01
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • roxana8881 Re: Majówki 2010 24.02.10, 11:12
      mam termin na 14 maja wink nie moge sie odczekac, ale tez sie obawiam bolutongue_out nigdy nie rodzilam smile
      • sism Re: Majówki 2010 24.02.10, 12:23
        Mamy identyczne daty porodusmile i doświadczenia porodowe również
        hehee...Pozdrawiam Pierwiastke na 14.05smile
        • maja_musia Re: Majówki 2010 24.02.10, 15:36
          A ja byłam wczoraj na wizycie kontrolnej i jak poprzednio lekarz zobaczył moje
          wyniki krwi to powiedział, że mnie do szpitala położy, tak już wczoraj był
          zadowolony (fakt, łykam garść tabletek). Powiedział też, że wyglądam jak bym już
          miała rodzić i musimy zobaczyć na usg jak duży jest synuś (na poprzednim usg był
          gabarytowo o tydzień do przodu). Córcia miała prawie 4 kg, ja sama mam 180 cm,
          więc nie spodziewam się kruszynki smile
          Kopie boleśnie, naprawdę, już czasem mówię do niego żeby dał odpocząć smile ale nie
          słucha mamy.
          Trochę mnie przybija fakt, że przygotowań nie zaczęłam. Nie mam jeszcze
          pokupowane nic do szpitala i brak mi wielu rzeczy dla dziecka, ale na razie
          skupiamy się z mężem na adaptowaniu pokoju, co idzie dość wolno sad
          Podczas pierwszej ciąży wszystko było gotowe już ze 3 miesiące przed porodem.
          Mam nadzieję, że nie urodzę przed czasem (termin mam na 2 maja) i zdążę ze
          wszystkim.
          • zilaneczka-net Re: Majówki 2010 25.02.10, 08:15
            Hej dziewczyny. Ja mam dzisiaj wizytę i USG mam nadzieję że wszystko jest w
            porządku no i mam nadzieję że w końcu poznam płećsmile (ostatnio dzidzia była
            bokiem odwrócona ). Co do brzucha to też wyglądam jak kobieta do porodu gotowa i
            trochę mnie to przytłacza bo jak już wspominałam mam 154cm i w pasie 109cm. (
            przy pierwszym porodzie miałam 110cm w dniu porodu)no i źle się już czuję
            chodząc, leżąc, siedząc...smile, a jak tam Wasze nastroje majóweczki??
            • jombusiowa Re: Majówki 2010 25.02.10, 12:30
              Ja zaś podobno w ogóle nie wyglądam na mój wiek ciążowy, tzn
              brzuchol mały (taka doklejona piłka z przodu)-aczkolwiek nieco mi
              przeszkadza jak się schylam do wiązania butówwink
              Byłam dziś patrzeć koszule do szpitala-to chyba nie był dobry
              pomysł, bo absolutnie nic mi się nie podobałosad Nawet te rzekomo-nie
              babcine-wg mnie były babcine.. dlaczego nie można wkładać piżam?smile
              o wiele, wiele razy ładniejsze.
              • zilaneczka-net Re: Majówki 2010 25.02.10, 14:46
                hej dziewczyny! Ja już po wizycie.smile Z dzieciątkiem wszystko w porządku ma już
                1650g a termin zmienił się z 12-tego, 13-tego, 5-tego na 4 maj smile no i
                dowiedziałam się że nasz syn będzie miał braciszkasmile Jestem szczęśliwa!!
                • jombusiowa Re: Majówki 2010 25.02.10, 15:40
                  No to fajowo,że wszytsko okejsmile
                  Termin terminem-a zycie życiemwink Tak chyba trzeba liczyć 2 tygodnie
                  w tą i wewtąsmile
                  • hanka19841 no i ja... 25.02.10, 21:10
                    po wizycie dzisiaj...pierwsza wizyta w szpitalu i tak mi sie wydaje, że
                    dobrze wybrałam miejsce narodzin mego synkasmile
                    Tylko podejrzenie infekcji pochwy, a z Synusiem na szczęście wszystko w
                    porządku i to najważniejszesmile
                    • maja_musia Re: no i ja... 26.02.10, 10:53
                      oj jombusiowa, zgadzam się z Tobą co do tych koszul. w pierwszej ciąży, 5 lat
                      temu miałam problem żeby wybrać coś gustownego i w końcu kupiłam co mieli. no
                      ale 5 lat minęło i myślałam, że w tej kwesti coś się poprawiło....niestety
                      kolejne rozczarowania. ale grzebałam w internecie do skutku aż znalazłam taką oto
                      alles.pl/sklep//produkty/mamabyalles/koszulkasweetcotton02ii_179.php
                      uważam że ładna i praktyczna na ciąże i potem do karmienia. kupiłam na allegro i
                      do tego dali jeszcze rękawiczki dla maleństwa. bardzo jestem zadowolona a i
                      mężowi się spodobała. po praniu się nie zdeformowała. polecam jeśli Ci się
                      spodoba. jest jeszcze wersja na ramiączka.
                      a co do sznurowania butów....już dawno nie sięgam, więc wiąże w ręku i wkładam
                      przy pomocy długiej łyżki wink
                      • jombusiowa Re: no i ja... 26.02.10, 12:01
                        No ja się koszulowo zmobilizowałam wczoraj i wybrałam jakieś 2 na
                        allegro-ta Twoja bardzo ładna, widziałam wersję na ramiączkach - też
                        fajna, taka bardziej sexi,w sklepie-chyba kupię na "po porodzie"-bo
                        jednak w szpitalu paradować w takich nie będęsmile No i biustonosze z
                        tej firmy też są niezłe.Muszę chyba dokupić jeszcze jakiś cieńki
                        szlafrok-nie wiem czy to konieczność, mąż mi mówi,że powinnam
                        mieć.Ale z tego co wiem, w szpitalach jest gorąco zwłaszcza,że tam
                        każdy się boi okna otworzyć, a dodatkowo po porodzie podobno
                        człowiek się straszliwie poci...
                        a poza tym to zrobiłam listę rzeczy kosmetycznych-zamówię w aptece
                        internetowej i z głowysmile
                  • mamma-aga Re: Majówki 2010 26.02.10, 10:32
                    Witam, ja mam termin na 12 maja. Mam bardzo mały brzuszek (w kurtce w ogóle go
                    nie widać), ale to chyba zasługa przymusowej diety cukrzycowej. Może to wyjdzie
                    mi na korzyść po porodzie, ale teraz trochę zazdroszczę kobietkom z takimi
                    ładnymi brzuszkami. W sumie to jeszcze 2,5 mies. będzie rósł...
                    • joanna273 Re: Majówki 2010 26.02.10, 18:35
                      Hej dziewczyny.Ja w sumie jeszcze nie myslę o wyprawce dla mnie,mam jakies dziwne odczucie że jeszcze za wczesnie no ale jak czytam wasze posty to chyba zaczne pomału cos gromadzić.Ale za to dla "filipinki" ma juz tyle ubranek ze mogłabym miec przynajmniej bliźniaki.Jak byłam u siostry w Anglii to przywiozłam sobie parę fajnych ciuszków(nowych) a wczoraj bratowa obdarowała mnie całą dużą torbą ubarneK po swojej rocznej córeczce także mam spokój przynajmniej na jakieś 3-4 m-ce.Pozostaje tylko później zakupic kosmetyki ale to później.
                      Ogólnie to czuje sie ok.Niekiedy tylko zgaga piecze ale z pierwszą córeczka też tak miałam.W środę idę na wizytę po trochę dłuższej przerwie ze względu na mój wyjazd do Anglii.M
                      ma nadzieje ze ze strony gina bedzie też wszystko oki bo zaraz w czwartek wyjeżdżam z córczka na turnus rehabilitacyjny.Ale jak juz wrócę to koniec wojaży i tylko pozostanie mi spokojnie czekać na pojawienie się "filipinki".
                      ----
                      https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                      Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                      • jombusiowa Re: Majówki 2010 26.02.10, 19:56
                        jak dawno Cię nie było!Super,że wszytsko okej.
                        Mnie okropna zgaga ostatnio dopadła po pizzie-niestety uległam
                        namowom męża i zrobiłam i to chyba nie był najlepszy pomysł. Pomogły
                        migdały i jakieś specyfiki na zgagę.
                        Ja to w ogóle mam odczucie,że na wszytsko mam masę czasu-ale potem
                        włącza się myślenie, że generalnie chyba powinnam założyć, że maluch
                        może zechcieć zobaczyć świat już ok 38 tc a nawet i wczesniej
                        (odpukać!)a czas straszliwie mi szybko biegnie-w ciąży ewidentnie
                        przyspieszył.
                        • elielka Re: Majówki 2010 28.02.10, 17:07
                          Hej Majóweczki! Czytam ten wątek regularnie choć piszę tylko od
                          czasu do czasu. Chodzę do szkoły rodzenia i faktycznie uważam, że to
                          super sprawa, zwłaszcza dla mojego męża smile
                          Czy Wy też już marzycie o wygodnym wyspaniu się na brzuszku lub
                          normalnym schyleniu by coś podnieść z podłogi lub zawiązać buty? A
                          tu jeszcze 2 miesiące trzeba czekać. Termin mam na 6 maja. Brzuszek
                          mam spory, bo 110 na wysokości pępka i przytylam już 12 kg. Zaczęli
                          mnie wkurzać ludzie co się dziwią jakby babki w ciąży nie widzieli i
                          takim szokującym zjawiskiem byłby duży brzuch. No chyba że mój to
                          anomalia. Ale lekarz nic nie mówiłwink
                          Mały kopie i poza szybkim męczeniem się czuję się dobrze. No i
                          czekam, czekam, czekam... smile
                          • hanka19841 a ja od dzisiaj... 28.02.10, 20:10
                            postanowiłam być bezczelna dla chamskich, starych, wrednych bab,
                            które wykłucają sie o miejsce w kolejce(kiedy staliśmy tam
                            pierwsi)Ale stwierdziłam, że ją przepuszcze, co nawet Pana w kasie
                            ostro zdzowiło, a mój P dostał piany na ustach, ale wytrzymał.Po czym
                            Pani z kolejki, spojrzała na brzuch i do P,:Ciąża to nie choroba,
                            skoro żona da rade chodzić po sklepach to i w kolejce postoi"


                            Mo wiecie co, ja tam dam rade chodzic póki co i już wiele razy
                            przepuszczana w kolejce byłam przez starsze osoby i o dziwo przez
                            nastolatki(jest jeszcze wychowana młodzież i kulturalna), a tutaj nie
                            dość, że babe przepuściłam do jeszcze mi naubliżała......


                            Musiałam sie wyżalić.....bleee wredna baba...
                            • zilaneczka-net Re: a ja od dzisiaj... 01.03.10, 08:07
                              hanka19841 napisała:

                              > postanowiłam być bezczelna dla chamskich, starych, wrednych bab,
                              > które wykłucają sie o miejsce w kolejce(kiedy staliśmy tam
                              > pierwsi)Ale stwierdziłam, że ją przepuszcze, co nawet Pana w kasie
                              > ostro zdzowiło, a mój P dostał piany na ustach, ale wytrzymał.Po czym
                              > Pani z kolejki, spojrzała na brzuch i do P,:Ciąża to nie choroba,
                              > skoro żona da rade chodzić po sklepach to i w kolejce postoi"
                              >
                              >
                              > Mo wiecie co, ja tam dam rade chodzic póki co i już wiele razy
                              > przepuszczana w kolejce byłam przez starsze osoby i o dziwo przez
                              > nastolatki(jest jeszcze wychowana młodzież i kulturalna), a tutaj nie
                              > dość, że babe przepuściłam do jeszcze mi naubliżała......
                              >
                              >
                              > Musiałam sie wyżalić.....bleee wredna baba...
                              >

                              Oj, też by mnie szlak trafiłwink te starsze kobiety mają czasem więcej werwy niż
                              my. Wiem co mówię bo pracuję w handlu i się już sporo naoglądałam także wydaję
                              mi się że jak postoją w kolejce 5 minut to im się nic nie stanie, sama również
                              nie oczekuję że mnie ktoś przepuścismile Pozdrawiam.
    • aguha28 Re: Majówki 2010 28.02.10, 20:11
      Też mam termin na maja.. Choć nie wiadomo co to będzie,no cóż,staram się być
      dobrej myśli.Pozdrawiam wszystkie mamy mające termin na 25 maj smile
      • 8kucharek Re: Majówki 2010 28.02.10, 20:54
        Hej Majóweczki!!
        Normalnie wieki mnie tu nie było, ale powracam. U mnie wszystko dobrze, u
        dzieciątka nie wiem (usg w 12tyg nie zrobione-mój gin na urlopie, USG połówkowe
        nie zrobione-gin na wczasach). Miałam mieć w zeszłym tyg USG dokładne, ale że
        nie było mojego gina (znowu), lekarz w zastępstwie że tak powiem tylko zajrzał
        czy serduszko puka. No i dowiedziałam się, że na 98% będziemy mieli drugą
        córcie( a mieliśmy nadzieje na synka, ale jak sie liczyć nie potrafi to potem
        wychodzą córki tongue_out )
        • joanna273 Re: Majówki 2010 01.03.10, 09:32
          Dziewczyny zmiana tematu.Co myślicie o kupnie wózka spacerowego tzw. laski tylko że tak powiem bardziej zabudowanej dla dziecka.Dzidzia urodzi się w maju i pierwsze 4 m-ce będzie powiedzmy fajna pogoda(mrozów latem chyba nie będzie smile) a co za tym idzie nie będzie konieczności zakrywania jakoś przesadnie dzidziolka.
          Czy nie wystarczyło by tylko rozłożyć wózek na całkiem leżąco,położyć jakiś mięciutki kocyk i tyle.Wiadomo w razie jakiegoś chłodniejszego dnia można również przykryć dzidzię kocykiem ew. do każdej takiej spacerówki są pokrowce na nóżki w razie W.
          Ja wiem że są wózki wielofunkcyjne i za te 4-5 m-cy można przerobić głęboki w spacerówkę ale ja w sumie pytam bardziej z mojego praktycznego punktu widzenia ponieważ jak już co niektóre z Was się zorientowały mam starszą córkę niepełnosprawną i niestety dwa duże wózki nawet do combi mogą się nie zmieścić (+ bagaże)a my często wyjeżdżamy.
          Co wy na to???
          ----
          https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
          Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
          • jombusiowa Re: Majówki 2010 01.03.10, 09:44
            Wózkowo to ja jestem inna galaktyka jeszczesmileAle tak sobie myślę,
            ze: maluszek na samym poczatku jest chyba bardzo mało ruchliwy co?-
            chodzi mi o to,żeby nie wypadł z tegosmileMoze są wersje takie średnio
            zabudowane. No i chyba ważne też, zeby było równo, twardo w tym
            wózku-dla kręgosłupa, który jeszcze nie jest taki sztywny.
            • monique3399 Re: Majówki 2010 01.03.10, 10:27
              Witam Wszystkie Majowe Mamy! Dopiero natknęłam się na to forum i z
              ciekawością przeczytałam wczesniejsze posty. Ja mam termin na 22
              maja, włąśnie rozpoczęłąm 28 tydzień. Po ostatnim USG dowiedzialam
              się, że moja córeczka waży już ok 1050 kg. Rozwija się w porządku i
              ostatnio jest bardzo aktywna smile) Niestety ja od czwartku złapałam
              jakieś przeziębienie, najpierw ból gardła, potem katar,teraz kaszel.
              Nie mam gorączki, biorę tylko rutinoscorbin i czosnek, herbatki z
              miodem i cytryną itp. Dziś idę do lekarza, ale może znacie coś
              godnego polecenia na przeziebienie i bezpiecznego na tym etapie
              ciąży? Będę wdzieczna za radę. Pozdrawiam!
              • andziabuzka1 Re: wózek 01.03.10, 11:26
                Witam.Mi rowniez polecono zamiast typowego głębokiego wózka,wózek spacerowy z
                mozliwoscia rozłożenia go na płasko i taki tez zakupiłam.Jest to graco tour
                deluxe,do tego dokupiłam tylko nosidełko usztywniane ktore wklada sie do
                wózka.Prze te pierwsze ciepłe m-ce maluszek bedzie lezal wlasnie w tym
                nosideku,a zanim zacznie sie zima na calego to podejrzewam,ze maluszek bedzie
                chcial ogladac juz swiat z pozycji siedzacej.Ja jestem zadowolona z tego wozka.U
                mnie 29t1d,malutka rozpycha sie coraz bardziej,wizyta u gina w ten piatek
                5marca(ostatnia byla m-c temu),a usg dopiero w 32tc.Buziaczki dla Waszych
                maluszkówsmile
                • joanna273 Re: wózek 01.03.10, 15:00
                  Byłam dzisiaj w mieście i weszłam do jednego sklepu z wózkami i natknęłam się na taką fajną spacerówkę z której to maluszek na pewno by nie wypadł a i miał by tam bardzo wygodnie.Nie była to jednak tzw. laska ale fajny był.Cena to 550 zł. także spoko a fotelika do samochodu nie potrzebuje nowego bo mam po starszej córce.
                  Tak z ciekawostek.Natknęłam się w tymże sklepie na parę która przybyła w celu zakupu wózka.Pani w sklepie spyta kiedy maluszek się urodzi a para na to że termin na 13 maja.Byłam troszku w szoku bo mi się wydaje że na takie sprawy jak wózek czy łóżeczko to jeszcze czas no ale z drugiej strony to każdego indywidualna sprawa......no i napewno była ich to pierwsza dzidzia...tak podejrzewam bo z takim przejęciem wybierali ten wózek.
                  andziabuzka1 poszukam tego wózka na allegro o ile jest to sobie pooglądam.
                  Pozdrówka dla brzuszków.
                  ----
                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                  Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                  • jombusiowa Re: wózek 01.03.10, 16:58
                    Ja wózek odkładam do nieodgadnionej przyszłości... wcześniej będę
                    mieć chustę, więc nie będzie dramatu. A nosidełko zawsze można
                    pożyczyćwinkale tak czasem coś oglądam-mam polecony wielofunkcyjny
                    firmy Roan chyba, na nasze polskie wertepki podobno najlepsze na
                    pompowanych kółkach.
                    Osobiście najbardziej podobają mi się te super klasyczne głębokie-te
                    od 3 tysięcy wzwyż-hehehehe (ostatnio widziaąłm taki za 6 tysięcy)wink
                    Marzenia ściętej głowy a raczej wieeelki głos rozsądku-już nie
                    mówiąc o tym, ile takie wózki ważą..
                    • jombusiowa pytanie wyprawkowe 02.03.10, 14:21
                      Dziewczyny bo nie wiem-jak chodzi o kaftaniki dla chłopaka-to są
                      zazwyczaj bez kołnierzyków? Bo dostałam trochę ubranek dla
                      dziewczyny-i robię ich przebieranie wybierając unisex i nabrałam
                      wątpliwości co do okrągłych kołnierzyków... bo jak kupowałam sama,
                      to takie bez kołnierzyków właśnie.
                      A nie chcę żeby chodził w dziewczęcychwink
                      • maja_musia Re: pytanie wyprawkowe 02.03.10, 19:07
                        A nie chcę żeby chodził w dziewczęcych

                        chyba leżał wink

                        ja to samo, mam pudło po córci i siostrzenicy i wybieram nieróżowe i
                        niekwieciste, chociaż w sumie to na początku będzie mu rybcia w co go ubieram.
                        na wyjście jednak będę musiała coś męskiego mieć, chociaż jak ostatnio oglądałam
                        w sklepie, to mnie poraziło. cena takiego pajacyka-śpioszków prawie 60 pln,
                        szok. a dziecko z takiego w miesiąc wyrośnie, albo szybciej. powariowali.
                        • jombusiowa Re: pytanie wyprawkowe 02.03.10, 19:21
                          no jemu ryba w czym będzie, ale jak już musi być chłopak, to niech
                          bedzie po męskuwinkAczkolwiek staram się,żeby kolory były takie jasne-
                          bo mój mąż, jak na faceta przystało, chciał wybierać jakieś ciemne -
                          jak nie dla takiego maluszka.
                          Ceny strojów wyjściowych to już dawno mnie poraziły-te co kupowałam-
                          z wyprzedaży-a i tak wydawało mi się, że jak na takie ilości
                          materiału, to ceny kosmos.
                          • blaszka0662 Re: pytanie wyprawkowe 02.03.10, 22:03
                            Ja mam dużo ciuszków po synku i mam zamiar część z nich zakładać
                            córeczke, ale po domu. Na wyjścia kupię trochę różu i falbanek. Poza
                            tym pewnie dużo dostaniemy w prezencie więc na razie wcale nie
                            szaleję na zakupach.
                            • gryzelda.a Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 12:09
                              Wracając do sprawy wózka - moim zdaniem wcale nie jest za wcześnie na zakupy. My
                              wózeczek dla naszego maleństwa wybraliśmy jeszcze jesienią i już wtedy
                              powiedziano nam, że termin realizacji zamówienia to 6 tygodni. Dlatego też parę
                              dni temu złożyliśmy zamówienie i wózek będzie do odbioru w połowie kwietnia -
                              mamy termin na 13 maja, ale przecież trzeba brać pod uwagę, że maluszek może
                              chcieć wyjść na świat równie dobrze w 38tc - to też prawidłowy termin...
                              W ogóle przeraża mnie, ilu rzeczy jeszcze nie mam. Niby jest (prawie) wszystko
                              dla maluszka (zostały tylko kosmetyki, ale na nie chyba jeszcze za wcześnie),
                              ale kompletnie nie mam pojęcia, co powinnam kupić dla siebie do szpitala i potem
                              - macie jakieś doświadczenia? Mi przychodzą do głowy tylko oczywistości: koszule
                              nocne, wkładki laktacyjne, specjalne majtki, podkłady, podpaski, laktator... Co
                              jeszcze powinnam mieć?
                              • jombusiowa Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 12:50
                                Ja co prawda doświadczenia nie mam, ale korzystając z rad
                                koleżanekbig_grino szpitala dla siebie: woda mineralna, batonik (to na
                                czas porodu jak się opadnie z sił i pozwolą jeść), klapki (takie pod
                                prysznic i do chodzenia), skarpetki, czasem bierze się książkę do
                                czytania, jakiś odtwarzacz muzyki-w sytuacjach stresu mi np. muzyka
                                czasem pomaga się odizolować, tantuum rosa do mycia.
                                A poza tym to dowiedz się w szpitalu, czy potrzebujesz wlasnych
                                sztućców i kubka-w niektórych chcą.
                                • zilaneczka-net Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 13:01
                                  No właśnie , a czy kupujecie wcześniej laktator? Bardzo chcę karmić piersią i
                                  boję się że kupując teraz laktator może mi być w końcu nie potrzebny i tylko
                                  wydam kasę nie potrzebnie. Co o tym myślicie? Pozdrawiam.
                                  • jombusiowa Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 13:57
                                    No ja też bardzo chcę karmić piersią-ale laktator to pożyteczne
                                    ustrojstwo-np kiedy chce się tatusia bardziej zaangażowaćwink I z tego
                                    co czytałam, czasem już w szpitalu ma się nawał pokarmu-zanim się
                                    ustabilizuje i wtedy warto mieć już w gotowości-niekoniecznie w
                                    torbie, ale w domu zeby ktoś mógł donieść.
                                    • maja_musia Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 15:05
                                      laktator przyda się zawsze, mimo karmienia piersią. mogą być nawały pokarmu (ja
                                      miałam często) i wtedy laktator przynosi ulgę niesamowitą (chyba że Tatuś
                                      reflektuje pomóc wink ). a poza tym dziecko nie będzie w pełni zależne od cyca,
                                      jak będziesz musiała wyjść z domu. porobisz zapasy i do lodówki. jak mi się
                                      jeden zepsuł, to natychmiast zakupiłam drugi i nie wyobrażam sobie bez
                                      • agi_chd Re: pytanie wyprawkowe 04.03.10, 19:06
                                        Witam wszystkie majóweczki smile
                                        Dawno się nie odzywałam , ale często tu zaglądam poczytać. My już
                                        kupiliśmy wózek, taki 8 w 1 i łóżeczko, mam już też większość
                                        potrzebnych rzeczy. Ubranek nakupiłam tyle, że mąż się śmieje, że
                                        jak dla trojaczków. Ale tego nigdy za wiele. Ja narazie nie kupuję
                                        laktatora, mimo że bardzo chcę karmić. Jak bedzie potrzebny to mam
                                        blisko aptekę.
                                        Poza tym mój synuś się bardzo rozpycha, kopniaki są dość bolesne.
                                        Ale cieszy mnie to że mimo już sporego brzucha mam mnustwo energii.
                                        Chodzę nadal na spacerki z psem, mimo że już nie takie długie jak
                                        dawniej. No i nie mogę się tak jak wy doczekać narodzin mojego
                                        szczęścia.
                                        a to już coraz bliżej smile
                                        • paule-tka82 Re: pytanie wyprawkowe 04.03.10, 19:56
                                          Ja też zaczęłam już zakupy, nie zostawiam wszystkiego na ostatnią chwilę,
                                          zresztą wydatki się rozkładają wtedy. Jest już wózek, wanienka, kilka
                                          kosmetyków, 2 szuflady ubranek ale głównie od znajomych i rodziny. Aha, i
                                          butelki oraz laktator na wszelki wypadek, ale nie wiem czy z tym się nie
                                          pospieszyłam przypadkiem ...
                                          Powodzenia w zakupach, to naprawdę przyjemne, póki jeszcze brzuch nie ciąży aż
                                          tak bardzo.
                                          A dzidzia szaleje, kopie, kręci się, podskakuje, szalony jest, szczegółnie
                                          wieczorami, a to już 30 tydzień smile
                                          • krewetka Re: pytanie wyprawkowe 05.03.10, 18:18
                                            ja już wszystko mam, została tylko pościel do łóżeczka smile
              • ewik74 Re: Majówki 2010 02.03.10, 16:33
                Mnie na kaszel pomógł paskudny syrop z cebuli (jak dla mnie nie do
                przełkniecia). Po około 3 dniach z suchego zrobił sie taki wilgotniejszy
                i już nie taki męczący. Na katar to mi kazał lekarz robić inhalacje, ale
                ponieważ katar mam chroniczny od sierpnia!! więc już sie do tego
                przyzwyczaiłam (alergia. Rutinoskorbin 3x1 brałam jeszcze. Oprócz tego
                piłam mleko z czosnkiem na noc,w cioągu dnia herbaty z sokiem malinowym
                produkcji babciowej albo z cytrynką wygrzewałam się w lóziu i pomogło.
                Mój 6latek ponieważ chodzi do przedszkola co chwilę coś łapie i często
                go też tak właśnie naturalnie leczę, zamiast od razu zasuwać do
                pediatry.
                • blue_indygo2 Re: Majówki 2010 waga dziecka w 31 tyg. 05.03.10, 17:41
                  Witajcie!!

                  Masz racje najlepiej leczyc sie naturalnymi sposobami ,zawsze a
                  szczegolnie w ciazy.
                  Moze tak z innej beczki.Ciekawa jestem ile wazy wasza dzidzia w tym
                  tyg ciazy?Moja Martyna ma juz ok 2 kg.
                  POozdrowionka Majóweczki!
                  • syropinka26 Re: Majówki 2010 waga dziecka w 31 tyg. 05.03.10, 18:04
                    NASZA DZIDZIA WAZY 1800G.smile
    • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 06.03.10, 13:02
      Ja niestety niewiem ile wazy moja niunia,gdyz usg mam dopiero 29marca,to wtedy
      sie dowiem.W piatek 5marca mialam wizyte u mojego ginka i wszystko jest
      wporzadku.Szyjka zamknieta i wydolna,dostalam tylko Asmag 3x1 w zwiazku z
      dretwieniem rak gdyz bardzo dokucza mi ono w wykonywaniu zwyklych
      czynnosci,magnez niestety nie pomógł.W ciagu ostatnich 2tyg zdarzaja mi sie rano
      mdłosci i wymioty przed sniadaniem,lekarz mowi,ze to rosnaca macica uciska
      zołądek i stad te wymioty.Na koncu posłuchalismy serduszka mojej
      córci...moglabym sluchac tego dżwieku na okragło jakbym miala taka
      okazje.Kolejna wizyta 26marca.Aha....i 9,5kg na plusie w 30tc,az sie boje
      pomyslec co bedzie dalej, a jeszcze 10tyg przede mna.Pozdrawiamsmile
      • blaszka0662 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 10:56
        Wczoraj byłam na kolejnym usg. Moja córa waży 1300g i ma zadarty
        nosek, zresztą tak jak synek i tatuśsmile Koleżanka ginekolog
        strzeliła nam wczoraj zdjęcie małej pipuni wink
        Ja mam na plusie 10 kg. Czuję się dobrze, poza upierdliwymi zgagami,
        które przeważnie dopadają mnie wieczorem. Czasami w nocy przy
        zmianie pozycji czuję jakby miał mnie złapać kurcz, ale przy
        rozprostowaniu nogi od razu to lekkie sztywnienie puszcza.
        • blaszka0662 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 12:34
          Dziś pierwszy raz poczułam jak moja księżniczka podskakuje od
          czkawki smile
        • maja_musia Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 12:45
          Dziewczynki, co to jest 10 kg na plusie, ja przybrałam już 16 sad
          Doła miałam, bo sobie myślałam, że może za dużo jem, chociaż staram się nie
          przesadzać, ale pocieszyłam się na piątkowym USG, że to nie do końca moja wina
          wink. Po pierwsze mam wielowodzie czyli za dużo wód płodowych (tak jak w pierwszej
          ciąży zresztą) a po drugie i tu cytat z mojego lekarza: "dziecko idzie w 5 kilo"
          hehe... Niecały 32 tydzień, a on już ok. 2500 waży surprised.
          Klocuś rośnie. Ale wiecie co, przez całe badanie co chwila się uśmiechał. No i
          największy z jego uśmiechów mam na zdjęciu smile Patrzę codziennie, po kilka razy
          na to zdjęcie.
          Cudo po prostu. Będę miała wesolutkiego i pogodnego synka. Podobno nie zdarza
          się to często, więc jak wyszłam po badaniu z gabinetu, to już w recepcji
          widzieli to zdjęcie (pielęgniarki pokazały).
          Mówią, że podobny do Taty - trudno wink
          No i zdrowiutki. Tylko na imię wciąż się nie możemy zdecydować sad
          Mąż wymyślił Erwina - poważnie... chyba się rozwiodę wink
          A jakie jest zdrobnienie od Joachima ?
          • jombusiowa Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 17:34
            Waga nigdy nie była nawet moją znajomą-ot tak ważyłam się raz na
            rok może a teraz musi być chyba. Ja na razie mam plus 7, ale to
            pikuś-gorzej,że stuknęło magiczne 60..jak to zobaczyłam,to aż mi się
            coś zrobiło-dziwnie tak czuję się z tym,że ważę 60 kilo...hmmm..
            Jutro pierwsze zajęcia w szkole rodzenia-choć program trochę
            nudnawy, jako ze ja się już obczytałamwinkAle zajęcia traktuję jako
            coś bardziej dla męża-dla niego oczywistości są nieoczywiste
            niestety..myślałam,że jest bardziej oblatany w temacie-ale jak mi
            zaczął o fazach porodu mówić,albo o połogu (wg to faza porodu
            heehhehe) to myślałam że zejdę ze śmiechu, lub zacznę płakac z
            rozpaczy-szkoda,że tego nie nagrałamsmile Ćwiczenia zmodyfikuję-skoro i
            tak ćwiczę kegla-to akurat mogę coś innego poćwiczyć.
            Zakupowo stoję trochę w miejscu-choć mam koszule i herbatkę z
            liści malin i wiesiołek i olej migdałowy-dziś zamówię kosmetyki z
            apteki netowej-a resztę pewnie z rossmana.
            • zilaneczka-net Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 08:23
              Jombusiowa nic się nie martw wagąsmile, mnie wskoczyło już na 70kg.sad w sumie mam
              już 17 na +. Co do zakupów to jadę w tym tygodniu zrobić zakupy do szpitala no i
              zostaną mi jeszcze kosmetyki dla dzidzi, ubranek nie kupuję bo moja mama robi to
              na bieżąco i mam ich już dość trochę no i zostało mi jeszcze po starszym synku.
              Oglądałam komplety do łóżeczka, są prześliczne, a koszt to ok. 120zł.
              • sism Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 09:30
                Dziewczyny waga na plusie 12 kg ......a mój synuś waży
                1558g.smile.Pozdrówka!
            • blue_indygo2 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 16:16
              Ach ..chciałabym miec taka wage 60 kg....Ale to niemozliwe bo przed
              zajsciem w ciaze wazyąłm 70.Mam na plusie juz 14 kg.Ale co sie
              martwic wazne ze dzidzia zdrowa ,a waga bedziemy sie przejmowac po
              porodzie i dazyc do tej sprzed ciazy.
              Mam pytanie :Gdzie kupiłas herbatkę z liści malin?
            • blue_indygo2 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 16:18
              jombusiowa napisała:

              > Waga nigdy nie była nawet moją znajomą-ot tak ważyłam się raz na
              > rok może a teraz musi być chyba. Ja na razie mam plus 7, ale to
              > pikuś-gorzej,że stuknęło magiczne 60..jak to zobaczyłam,to aż mi
              się
              > coś zrobiło-dziwnie tak czuję się z tym,że ważę 60 kilo...hmmm..
              > Jutro pierwsze zajęcia w szkole rodzenia-choć program trochę
              > nudnawy, jako ze ja się już obczytałamwinkAle zajęcia traktuję jako
              > coś bardziej dla męża-dla niego oczywistości są nieoczywiste
              > niestety..myślałam,że jest bardziej oblatany w temacie-ale jak mi
              > zaczął o fazach porodu mówić,albo o połogu (wg to faza porodu
              > heehhehe) to myślałam że zejdę ze śmiechu, lub zacznę płakac z
              > rozpaczy-szkoda,że tego nie nagrałamsmile Ćwiczenia zmodyfikuję-skoro
              i
              > tak ćwiczę kegla-to akurat mogę coś innego poćwiczyć.
              > Zakupowo stoję trochę w miejscu-choć mam koszule i herbatkę z
              > liści malin i wiesiołek i olej migdałowy-dziś zamówię kosmetyki z
              > apteki netowej-a resztę pewnie z rossmana.


              Mam pytanie :Gdzie kupilas herbatke z lisci malin?
              A waga 60 kg to swietna waga , a w ciazy to juz wogole.tylko
              pomarzyc...ach
              • jombusiowa Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 18:01
                herbatkę kupiłam w zielarskim-mieszkam w Lublinie, więc jak komuś
                się przyda info-sklep w bramie na Placu Wolności(pierwszy w jakim
                pytałam i byławink)
                Waga może i dobra-zresztą tą się nie bardzo przejmuję-tylko ta cyfra
                jakoś tak na mnie dziwnie podziałaławink
                • blue_indygo2 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 14.03.10, 12:51
                  Dzieki ,bede musila tez poszukac tej herbatki ,ale zamierzam pic tak od
                  36 tyg.
              • ka_zmi ... 08.03.10, 18:10
                Witajcie... chociaż towarzyszę Wam od bardzo dawna dziś postanowiłam napisać.
                Proszę, napiszcie, czy któraś z Was odczuwa bóle w górnej/środkowej części
                brzucha? Powiedzmy 5 cm nad pępkiem, ale bardziej po prawej stronie. Ja odczuwam
                ten ból siadając i chodząc, czasami jest bardzo silny. Czuję, jakby mi się
                warstwy skóry rozdzierałysad napiszcie proszę, jeśli wiecie coś na ten temat... z
                góry dziękuję.
                Ps. Termin porodu mam na 24 maja.
                • angela10086 Re: ... 09.03.10, 09:57
                  ja miewalam w 1 ciazy
                • ewak1983 Re: ... 09.03.10, 12:22
                  Hej,ja też odczuwam taki ból w okolicy pępka,czasem przeszkadza mi nawet w chodzeniu ,zawsze przechodzi kiedy się położę,idę do lekarza w piątek więc zapytam co to może być,pozdrawiam
                  • kamire12 nowa:) 09.03.10, 14:46
                    witam. ja tez naleze do majowych. mam termin na 23 maja. teraz wiec
                    30 tydzien a od nocy boli podbrzusze i tyl ledzwiowy. teraz juz
                    bardziej prawa strona. mam nadzieje, ze to nic.... bo skurcze bola
                    chyba bardziej na dole. przeraza mnie to, bo jeszcze nie jestem
                    przygotowana. nie mam spakowanych rzeczy, ani kupionych!
                    polecicie moze jakies staniki ciazowe? duzesmile
                    czytalam kilka ostatnich wypowiedzi i ciekawa jestem jakie wozki Wam
                    sie podobaja?
                    • hanka19841 Re: nowa:) 09.03.10, 16:28
                      kurcze okazało sie, że mam jedną koszule, jeden stanik(kupiony w
                      triumphie)brak kapci i szlafrokasadTo chyba wygląda na to, że jestem
                      nie przygotowana na wszelką ewentualność....Dla Maleństwa mam już
                      pare ciuszków, przed kupnem których nie mogłyśmy sie z moją mamą
                      opanowacsmile

                      A co do wózka....uuuu tu to jest gehenna, wszędzie pełno 3kołowców,
                      znajoma koniecznie chce mi sprzedać quinny buzz3"za bezcen"a mi sie
                      one nie podobają, szukam ciemnego wózka na 4porządnych kołach....I
                      wczoraj zupełnie przypadkiem w Auchan trafiłam na wózek Chicco i sie
                      zastanawiam, bo opinie są rózne, ale wyglądał mi on dosyć stabilnie i
                      co najważniejsze nie dużo kosztował.Tylko nie miał takiej
                      standardowej twardej gondoli, troche mnie to zraziło.

                      A może jakas mamusia miała doczynienia z wózkiem bez twardej gondoli,
                      jakie macie opinie?????
                      • kreciola_mis Re: nowa:) 16.03.10, 14:25
                        witaj

                        ja przy pierwszym dziecku nie miałam gondoli i zdecydowanie nie polecam tej opcji

                        wózek składał sie na płasko, do srodka materac, kocyk i wydawało sie, ze bedzie super

                        na poczatku mozec byc ok, ale pozniej nie zostawisz dziecka nawet na 5 minut bo bedziesz sie martwiła czy nie spadnie z tego wózka

                        obiecałam sobie ze przy drugim gondola bedzie i tak zrobiłam

                        pozdarwiam i mam nadzieje ze choc troche ci pomogłam

                        p.s. poza tym gondola jest na bardzo krótki czas, moze warto od kogos pozyczyc??
                        • kamire12 czy tez tak macie? 16.03.10, 21:58
                          do porodu jeszcze 2 miesiace... a ja juz nie moge. czuje jak kosci w
                          miednicy mi sie rozciagaja... spie w dzien, bo padam. wstaje
                          zmeczona. brzuch prawie peka, taki napiety i ciezki. ciezki jest
                          niezle. ledwo sie oddycha, ciezko chodzi...
                          pierwsze dziecko 6 lat temu urodzilam 3 tyg. przed terminem, tez z
                          tego co pamietam bylo ciezko, ale teraz nie wiem czy sie bac, ze
                          bedzie wczesniej. jeszcze spakowana nie jestemsad ale ciezko jak
                          cholera jestsad i tylko mysle, czy uda sie z remontem, zakupami itp.
                          choc jak zaczelo bolec, czuc i ciezko jak nie wiem, to zaczynam
                          tylko myslec, zeby juz wyszlo, sie skonczylo i bylo po. choc stracha
                          mam niezlegosmile
                  • ka_zmi Re: ... 09.03.10, 18:23
                    Właśnie dzisiaj byłam u lekarza w związku z tymi bólami i według niego te bóle
                    są normalne, ponieważ mięśnie i ścięgna się rozciągają. Szkoda tylko, że tak
                    boli i nie ma na to rady...sad
                    • elielka Re: ... 09.03.10, 18:58
                      Ja też mam takie bóle. Jest mi niewygodnie w każdej pozycji
                      zwłaszcza leżacej. Noce są okropne, bo niby śpię ale tak naprawdę
                      budzę się na każdy swój ruch i przez to jestem bardzo zmęczona. Jak
                      myślicie czy ten ból przejdzie czy będzie tak do końca?
                    • agi_chd [...] 09.03.10, 19:25
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • jombusiowa Re: ... 09.03.10, 19:32
                        A bo teraz taki najgorszy okres chorobowy. Poza tym złe jest to,że
                        jak ktoś jest chory, to zamiast się położyć, to się nałyka różności-
                        czuje sie w miare okej i tak łazi i zaraża wszytskich wokół.
                        Ja mam na tym punkcie fioła-jak tylko ktos kichnie to mi się zaraz
                        wydaje,że się zarażę, nawet jakies objawy mam... koszmaruncertain
                        Bóle, odpukać mnie nie męczą, ale za to w nocy i wieczorami mam
                        zgagę-choć tak od 17 juz nic nie jem i choć zgaga teoretycznie
                        najgorsza jest w dzień...
                        do lekarza ide dopiero w przyszłym tygodniu-liczę na usg, dość dawno
                        nie miałam, ciekawe jak tam maluch rośnie. Jest jednak delikatny i
                        nie kopie mocnosmile
                        • katmiller Cukrzyca... 09.03.10, 23:52
                          Jeśli masz cukrzycę to sobie odpuść miód i sok malinowy- ja mam cukrzycę ciążową i surowo zakazane.
                          Ale nie przejmuj się, to się da kontrolować- dieta plus insulina, trochę samozaparcia i dasz radę.
                          Ja panikowałam strasznie, teraz jestem w 32 tygodniu a od 28 jestem na diecie i insulinie, po trzech tygodniach wszystko się unormowało, dzieć rośnie przepisowo a ja jem więcej niż przed dietą a w ciągu trzech tygodni schudłam 1,5kg. Kalorii spożywam ilość wystarczającą, a spadek wagi wynika z tego, ze jem co 3 godziny i organizm wie, ze nie musi magazynować. Do tego dwa spacery dziennie po ok 40-60 minut smile
                          • ewik74 Re: Cukrzyca... 10.03.10, 11:34
                            Oj też mam cukrzyce, ale taką bym powiedziała lajtową w sensie bez
                            insuliny.......na razie (dziś odbieram kolejne wyniki obciążenia
                            gluzkozą uncertain)Sama dieta narazie wystarcza. Soczki i miody faktycznie
                            odpadają ale juz cytryna do herbaty na okrągło jest wciskana smile
                            Oczywiście herbata bez cukru.
                            • agi_chd [...] 10.03.10, 14:02
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • ka_zmi Re: ... 10.03.10, 22:52
                          Witajcie Majówki, ja znowu z żalami... straszne mnie dopadło przeziębienie,
                          żadne z domowych sposobów nie pomaga. Byłam dziś u lekarza, ale niestety
                          usłyszałam, że "pacjentów jest już komplet", a pani doktor nie będzie wychodziła
                          z pracy o 21!! Pomijam fakt, że byłam aktualnie tylko ja a godzina była raptem
                          13! W każdym razie jutro muszę pojechać ponowniesadogólnie nie jest dobrze z tą
                          moją odpornością, choruję już od 4 tygodni, z tym że teraz chyba moja choroba
                          przeżywa swój bujny rozkwit... tak naprawdę to nie mam już siły... załamuję ręce
                          i płaczęsad bo co mi zostało?
          • gryzelda.a Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 10.03.10, 13:05
            To mamy podobnej wielkości dziecismile Byłam wczoraj na USG (31 tc) i ku mojemu
            zdumieniu okazało się, że synek może ważyć jakieś 2400!!! Mi nic lekarz nie
            wspominał o wielowodziu, na opisie jest info, że płyn owodniowy w normie. Nic,
            tylko duży dzieć będziesmile Aha, mnie jeszcze lekarz ostrzegał, że z taką wagą to
            termin porodu na pewno będzie wcześniejszy od kalendarzowego, mam się na to
            nastawiać (to zresztą potwierdzają wszystkie wcześniejsze usg).
            • gryzelda.a Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 10.03.10, 13:06
              Przepraszam, zapomniałam napisać w tytule poprzedniego posta, że jest skierowany
              do maja_musia.
              • zilaneczka-net Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 07:51
                Ka-zmi muszę Cię pocieszyć że mnie też coś zbiera, co prawda nie czuję się
                jeszcze najgorzej ale czuję że od dwóch dni we mnie coś siedzi i nie chce
                "wybuchnąć"winkpoza tym wczoraj byłam na zakupach, dużo chodziłam i potem cały
                dzień przeleżałam bo czułam się fatalnie. Co do lekarza to wydaje mi się że
                powinni Cię przyjąć miałam podobną sytuację na początku ciąży ale gdy
                wspomniałam że jestem w ciąży bez gadania mnie zarejestrowała. Pozdrawiam i
                życzę szybkiego powrotu do zdrowiasmile
                • krewetka Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 08:42
                  itam, moja malutka w 31tc wazyla 1478, termin mam na 3 maja smile
                  • krewetka Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 08:51
                    jak wstawic suwaczek?
                    • zilaneczka-net Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 12:27
                      krewetka napisała:

                      > jak wstawic suwaczek?

                      Musisz się zalogować ( z prawej strony)i tam wejść na ustawienia i na dole
                      musisz wstawić link ze sygnaturki swojej.smile Pozdrawiam.
                      • 8kucharek Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 20:12
                        A ja jestem w 29tc i moja mała waży 1346g- w porównaniu do pierwszej-maleństwo.
                        • ewak1983 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 13.03.10, 16:48
                          Hej!ja jestem w 32 tc i moja córeczka waży 1800 g
                • ka_zmi ... 11.03.10, 12:36
                  Dziękuję Ci zilaneczka-net za wsparcie. Właśnie wróciłam od lekarza i na
                  szczęście nie mam żadnego zapalenia oskrzeli itd, ale prawdopodobnie na coś się
                  uczuliłamsad dostałam skierowanie na jakieś badaniasad znowu! najbardziej się
                  boję, że jak ja tak ciągle jestem chora to dzidziuś na tym ucierpi... dobija
                  mnie ta bezradnośćsad
                  • jombusiowa dolegliwości wszelakie... 11.03.10, 13:26
                    W ramach swoistej terapii psychicznej muszę się wyżalić n/t
                    dolegliwości:
                    1. huśtawka hormonalna wpływająca na poczucie własnej wartości a
                    raczej jego brak (choć zawsze było spore)
                    2.ni z tego ni z owego-szczególnie jak leżę, prawie wymioty..tym
                    dziwniejsze,że nie przejadam się i raczej jest to w czasie, gdy
                    wszytsko powinno być strawione...-co na to pomaga?
                    3.no i najgorsze-stan żył na nogach..zawsze miałam skłonności do
                    pajączków (laser odkładałam na stan po ciąży) ale teraz to już
                    dramat-takie okropne, grudkowate żyły (jak żylaki, tylko czasem się
                    jeszcze chowają) na obu nogach. Jeszcze, na szczęście nie bolą.
                    Strasznie mi te żyły negatywnie na psychikę działają,do tego
                    stopnia, że normalnie płaczę-to tez mnie dobija,bo wiem,że zdrowie
                    malucha najważniejsze, że nie powinnam się takim czymś przejmować-
                    ale jak to sobie wytłumaczyć? nogi zawsze traktowałam jako dość
                    mocną stronę wyglądu a teraz..termin na maj czyli już prawie lato a
                    nie sądzę, żebym miała potem głowę i czas do wyszukiwania lekarzy i
                    zabiegów na to..
                    • andziabuzka1 Re: dolegliwości wszelakie... 13.03.10, 19:48
                      U mnie z dolegliwosci to dretwienie rąk od ok 20tc,mdłosci i wymioty z rana od
                      ok 3tyg(szczególnie przed i po sniadaniu jak w I trymestrze),ból krocza,krzyza w
                      okolicy lędzwiowej,zgaga,zaparcia i czeste bieganie do toalety i chyba to
                      wszystko.J dwiem sie ile wazy moje malenstwo dopiero 29marca,bo wtedy mam
                      usg.Pozdrawiam wszystkie majóweczkismile
                      • maja_musia Re: dolegliwości wszelakie... 14.03.10, 12:40
                        ech.....ja też dołączam sad
                        mam zgagę okropną, na którą piję mleko i łykam Rennie, bóle krocza, zaparcia
                        (jem tony otrąb), i pajączki na nogach również mam i tak jak Ty jombusiowa
                        planuję sobie laserem po ciąży zamknąć, ale pewnie na jesień dopiero, bo na
                        słońce nie można wystawiać
                        a dziś w nocy okropny ból w lewym boku mnie obudził, aż pomyślałam że rodzę ale
                        się przewaliłam na drugi bok i ok.
                        w pierwszej ciąży miałam kolkę w 8 miesiącu - to dopiero była masakra
                        a poza tym moje poczucie wartości i atrakcyjności pełza po podłodze. a mąż mi
                        wcale nie pomaga go podnieść sad
                        buziaki - już niedługo znowu będziemy laski
                        • blue_indygo2 Re: dolegliwości wszelakie... 14.03.10, 12:49
                          hej!
                          hmmm ,no jesli chodzi o dolegliwosci to :zgaga jak holera, puchnace
                          kostki, mialam wysypke na skorze ale juz mi znika(na szcescie wyniki
                          badan krwi dobre),nocne bole w pachwinach ,czsami po bokach(pewnie
                          mala sie rozpycha no i ciezar powoli zaczyna juz ciazyc ...a i 16 kg
                          na plusie.Wszystkie te dolegliwosci ponoc sa w normie wiec byle do
                          przodu.Juz niedlugo do porodu.Byc moze urodze w kwietniu...27
                          kwietnia.
                          • 8kucharek Re: dolegliwości wszelakie... 14.03.10, 14:51
                            Mnie zgaga jeszcze nie dopadła. Ale przez to, że mam leżeć cholernie bolą mnie
                            pachwiny i cała obręcz miednicy. Na plusie 14kg, też daje o sobie znać.
                            • paule-tka82 Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 17:24
                              Zgaga, ból w pachwinach, zły humor, nieprzespane noce, to chyba zaczyna się już
                              ten najmniej fajny okres ciąży, byle do końca ... brzucho rośnie jak szalone! smile
                              https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
                    • ewik74 Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 18:44
                      Ja nie wiem ile waży moje dzieciątko. Ostatnie USG miałam zaraz po Nowym
                      Roku i bylo to jakieś 300-400g, więc napewno nieaktualne. Jutro mam
                      wizytę u lekarza i pewnie mi zleci USG a jak nie to sama sobie pójdę
                      (zeby mi rozwiał stracha, który się we mnie czai).
                      Jeśli chodzi o samopoczucie to rewelacja jak na 8 miesiąc: brzuszek
                      niewielki, dość zgrabny więc nie ciąży zbytnio, bez żadnych zgag, zaparć
                      (wręcz przeciwnie) czy bóli rozmaitych części ciała. Jakbym sie miała
                      już do czegokolwiek przyczepić to może to że siusiu jest często (ale tak
                      mam od samego początku ciąży) i problemy ze snem. No i jestem
                      straaaasznie nerwowa, ale to też przez całą ciąże - tak zauważyłam.
                      • ka_zmi Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 22:24
                        Hej Majóweczkismiletak Was słucham (czytam) i zastanawiam się czy ze mną wszystko
                        aby jest w porządku...? Termin porodu mam na 25 maja i... nie puchną mi kostki,
                        nie mam zgagi, nie boli mnie krocze ani pachwiny... hmm... to chyba dobrzesmile
                        jedyne co mi doskwiera od czasu do czasu to ból po prawej stronie pępka, o
                        którym pisałam wcześniej. Jednak, co do swojej atrakcyjności i tym podobnych nie
                        jestem przekonanasad aaa i do tej pory przytyłam 9 kg, ale ma się rozumieć, że
                        wszystko przede mnąsmilesmile
                        • ka_zmi Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 22:26
                          AAAAAaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!

                          Zapomniałam o tych pięknych wrzosowych rozstępach na piersiachsmilesmile nie łudzę
                          się, że znikną, ale mam ooooogggrooomną nadzieję, że chociaż zbielejąsmilesmilesmile
                          • jombusiowa Re: dolegliwości wszelakie... 16.03.10, 06:55
                            No to jak zapomniałaś napisać, to chyba nie takie ważnewink))
                            Oczywiście-jak nic nie czujesz-z dolegliwości, to tym lepiejsmile Mi
                            nogi nie puchną, ale ostatnio wyczytałam,że to pewnie przede mną-
                            taka obrona organizmu przed utratą krwi (co ma jedno do drugiego nie
                            wiem). Podobno powinnam popijać sok z pietruszki-tylko jeszcze nie
                            wiem jak go uzyskam-sokowirówki brak.
                            • zilaneczka-net Re: dolegliwości wszelakie... 16.03.10, 09:18
                              Hej dziewczyny! U mnie też nie za bajkowo tzn. zgaga, nie przespane noce, ból w
                              pachwinach, tak jak u koleżanki zły humor i aż mi szkoda mojego synka bo to on
                              musi z mamusią spędzać najwięcej czasu a tu cierpliwości brak.sad ach mogłoby
                              się już to skończyć...
            • maja_musia Re: waga dziecka w 30tc - do gryzelda.a 14.03.10, 12:30
              no tak, mi się termin przesunął z 2 maja na 17 kwietnia przez tego klocka wink a
              ja się obecnie zastanawiam jak ja go wypchnę jeśli utrzyma tempo wzrostu :0
              lekarz powiedział, że 6 kwietnia ostatnia wizyta a potem spotykamy się już w
              szpitalu. nie powiem, trochę mnie to przeraziło, bo miałam zamiar jeszcze sobie
              kwiecień zostawić na ostatnie porządki, a tu coraz mniej czasu na przygotowania.
              w każdym razie zaczęłam już kompletować wyprawkę do szpitala, piorę
              ciuszki.....lekka panika
              • mamakacpra10 [...] 16.03.10, 09:53
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • mamakacpra10 [...] 16.03.10, 09:55
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • agi_chd [...] 16.03.10, 10:39
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • jombusiowa .... 16.03.10, 11:00
                      Czy macie tak, że szkoła rodzenia powoduje panikę? Ja byłam do
                      pewnego czasu bardzo spokojna, czytałam sobie o porodzie z książek,
                      z internetu-ale jak zaczęłam chodzić do szkoły, to zaczynam
                      panikować i się bać straszliwie-że nie będę wiedziała czy to poród,
                      czy powinnam pędem do szpitala czy nie, no i czy spamiętam te
                      ćwiczenia, ruchy itd...
                      co dziwniejsze-na zajeciach kobita absolutnie nie straszy, jesteśmy
                      na nich sami, więc nie słucham opowieści innych.
                      No a im bardziej zajęcia się mężowi podobają, to mi mniej-mam
                      koszmary w nocy i w ogóle nastrój obniżony.
                      • elulla Re: .... 16.03.10, 13:04
                        Oj daaawno mnie tu nie było.
                        Termin mam na 3 maja, mały tydzień temu ważył 1900g i myślałam, że jest duży,
                        ale przy Waszych 2400, to już mi przeszło, haha! big_grin

                        Dociera do mnie, że to już za chwileczkę, już za momencik i wpadam w lekką
                        panikę. Także Jombusiowa, wiem, co czujesz smile Ja skończyłam już zajęcia w
                        szkole rodzenia i dalej mam wrażenie, że sobie nie poradzę - masakra sad
                        Brakuje mi wciąż kosmetyków dla synka i dla siebie wyprawki do szpitala.
                        Z dolegliwości, to odczuwam tylko ból (jakby zakwasy) w pachwinach i zadyszkę.
                        Poza tym (odpukać) nic a nic.
                        Martwi mnie natomiast kwestia moich piersi - nic mi nie urosły. Wciąż uparcie B,
                        a tak się cieszyłam, że choć raz w życiu będę miała czym oddychać wink

                        Trzymajcie się Mamuśki!
                        • katmiller Dolegliwosci 17.03.10, 11:06
                          Słuchajcie, czujecie może takie jakby szarpnięcia w kroczu?
                          I to bolesne? Zastanawiam się czy się martwić, chociaż nie jest to nic
                          regularnego, np wczoraj tak mnie kilka razy zabolało a dziś jeszcze nie. Z tego
                          co pamiętam to już coś takiego miałam dwa tygodnie temu, ginka zbadała mi szyjkę
                          i powiedziała, ze wszystko jest w porządku, nic się nie otwierało i nie skracało...
                          • 8kucharek Re: Dolegliwosci 17.03.10, 12:40
                            Żadnych szarpnięć nie czuję, za to mam bardzo często twardy brzuch, co prawda
                            nic się nie rozwiera ale za to się skraca uncertain
                            • elielka Re: Dolegliwosci 17.03.10, 19:42
                              Hej Dziewczynki! Wczoraj przeżyłam szok. Po trzech tygodniach
                              choroby, antybiotyków itd. postanowiłam iśc na prywatne USG, żeby
                              zobaczyc czy z Małym wszystko w porządku. Pan doktor wszystko
                              posprawdzał, pokazał i powiedział, że dziecko jest w świetnej
                              formie. Uff.Waga ok 2100g też ok. Lekarz mówi że do porodu dobije
                              gdzieś do 3500g choć to różnie bywa. ALE JEGO ZDANIEM NA 99% TO
                              DZIEWCZYNKA!!!! uncertain
                              Szok!!! Od 12 tc jestem przekonana, że to chłopak. Potwierdziło to
                              USG połówkowe. Wszystko co mam kupione jest na chłopca, imię dla
                              chłopca, a tu taka rewolucja. Za 2 tygodzie mam USG u mojego gina i
                              zobaczę co mi powie. Nie mogę zaakceptować myśli o dziewczynce. Nie
                              żebym miała coś przeciwko. Po prostu 8 miesięcy myślałam o synku i
                              trudno się prestawić. Czy któraś z Was nie zna jeszcze płci swojego
                              dzieciąka?
                              • hanka19841 alle numer... 17.03.10, 20:28
                                chociaż ja tez sie zastanawiam, czy mój lekarz sie nie pomylił, i idę
                                na usg w piatek do szpitala...po tym co napisałaś, trzymam kciuki,
                                zeby był to synuś,a i Tobie życzę, żeby sie ten lekarz myliłuncertain

                                Czytałam o pomyłkach, ale że lekarze mówili, że będzie dziewczynka, a
                                okazywało sie, że rodził sie chłopiec...
                              • ewik74 Re: Dolegliwosci 17.03.10, 20:59
                                Ale numer z tą dziewczynką smile
                                Pytałas o to kto nie zna płci - ja nie znam. Nie chciałam znać, bo chcę
                                niespodziankę, bo nie chciałam sie nastawiac, bo nie chciałam
                                przeżyć "szoku" na porodówce.....ale teraz sie waham. Wszyscy na około
                                znają płeć swoich dzieci(mówię o kolezankach), wszyscy sie dziwia że ja
                                nie znam, wszyscy namawiają żeby chciec poznać a ja nie, nie i
                                nie ...........ale powiem Wam że sie łamię powoli. Mam nadzieję że nie
                                wymieknę do najbliższego USG uncertain
                                • jombusiowa Re: Dolegliwosci 18.03.10, 09:32
                                  Nie łam się!!smileBedziesz miała niespodziankęsmile
                                  U mnie niby wyszedł chłopak-ale tylko po połówkowym-i tak
                                  słyszałam,że jak wyjdzie chłopak to już tak zostaje-z dziewczynką
                                  mogą być niespodzianki. Może dziś mi zrobi usg, to się dopytamsmile
                                  Ja osobiście jestem przygotowana na zmianę.
                                  • andziabuzka1 Re: Dolegliwosci 18.03.10, 10:02
                                    Ale jaja!Zaczęłam sie zastanawiac czy i u mnie nie bedzie zadnych
                                    niespodzianek.Na połówkowym w 22tc lekarz stwierdzil,ze nie widzi siusiaka,i,ze
                                    raczej dziewczynka,ale zeby wstrzymac sie jeszcze z kupowaniem wyprawki.W 27tc
                                    bylam u innego gina na usg i tez niby stwierdził dziewczynke(a nic mu nie
                                    mowilam o płci co mowił poprezdni lekarz).Wiec raczej nastawiam sie na
                                    dziewczynke(w 27tc chyba dobrze byloby widac juz męskie genitalia).29marca mam
                                    kolejne usg wiec wszysto sie potwierdzi,albo i nie.
                                  • elielka Re: Dolegliwosci 18.03.10, 10:08
                                    Ja na początku jak się dowiedziałam że jestem w ciąży też nie
                                    chciałam znać płci. Potem pękłam i mi powiedzieli. A teraz jestem w
                                    punkcie wyjścia wink I dopiero jak się urodzi będzie pewne, bo jak się
                                    okazuje z USG na dwoje babka wróżyła. Mam tylko nadzieję, że na
                                    kolejnym USG nie powiedzą mi, że to bliźniaki he he big_grin Aż strach tam
                                    iść wink
                                    • joanna273 [...] 18.03.10, 10:34
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • jombusiowa Re: Dolegliwosci 18.03.10, 10:57
                                        A mi się wcale a wcale nie dłuży! Raczej na odwrót-pewnie jest to
                                        spowodowane tym,że ja prawie nic nie mam załatwione i najgorsze,że
                                        idzie jak po grudzie. Fakt-ciężko mi zmobilizować męża-taki typsmile a
                                        samej też ciężko. W dodatku liczyłam, że będzie łatwiej jak kupimy
                                        samochód-a to akurat w ogóle nie idzie-bo nie nowix, ale ma być
                                        prawie nowy-a takie cuda występują w okolicy rzadko-tu akurat sama
                                        sobie jestem chyba winna,bo w ramach mobilizacji męża czekałam aż on
                                        zrobi prawko, żebym nie była jedynym kierowcą.
                                        • jombusiowa waga dziecka..cd.. 18.03.10, 18:31
                                          No ja po wizycie-100% potwierdzony chłopak-no chyba,że chemia w
                                          żywności powoduje,że dziewczynki mają mosznę-hehehehewinkMąż
                                          zaniepokojony o siusiaka-że nie widać-ja mu mówię,że nawet po
                                          urodzeniu to maleństwo, to jak ma być widać?smileMusze być jednak dla
                                          niego miła, bo dziś usg nie oglądał-przeze mnie trochę, bo jakoś tak
                                          z fotela myknęłam na leżankę i już go nie zawołałam.
                                          Stresa miałam, bo mały dziś prawie się nie ruszał i lekarz trochę
                                          się namordował,żeby tętno chwycić w ogóle-co u mnie normalnie
                                          zatrzymanie krążenia prawie spowodowało.
                                          A co do wagi-herosem to on nie jest... 1250 g-ale podobno dość
                                          proporcjonalny i lekarz kazał się nie martwić. Zresztą-usg to
                                          wiadomo plus minus...
                                          • joanna273 [...] 18.03.10, 19:15
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • jombusiowa Joanna 273 18.03.10, 19:36
                                              oooo to mój maluch jak Twoja córciasmileNie jestem sama z tą wagą-choć-
                                              niech główka będzie mała-żeby łatwiej poszło-hehehhewink
                                              • blaszka0662 [...] 19.03.10, 11:50
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • mamaolkaifranka Re: chyba bedzie drugi wczesniak, cholera jasna:- 19.03.10, 17:02
                                                  Dziewczyny "blaszki0662" przecież TWARDE jesteście, tak??? Wszystko będzie
                                                  dobrze, zobaczysz - oszczędzaj się, poleguj - nie denerwuj! WYTRWACIE!!!!!
                                                  smile)))
                                                  Wielki caus!
                                                  • ewak1983 [...] 19.03.10, 18:10
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • ewak1983 Re: chyba bedzie drugi wczesniak, cholera jasna:- 19.03.10, 18:12
                                                    Przepraszam próbuje wstawić suwaczek i znowu klapa
                                                  • malgosiek2 Ewak,ale tutaj NIE!! testujemy suwaczków.Testujemy 19.03.10, 18:44
                                                    je tutaj czyli na forum "TESTOWYM"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,1,Testowe.html
                                                  • hanka19841 Potwierdziło sie... 19.03.10, 20:13
                                                    Będzie StanisławsmileZdrowy facet, tylko kurcze już prawie 2kg waży.A miał
                                                    być taki malutki jeszcze 7tyg, ale mam nadzieje, że 3kg nie przekroczy.
                                                  • joanna273 [...] 21.03.10, 00:35
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • joanna273 [...] 21.03.10, 00:36
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • zilaneczka-net Re: Dolegliwości 21.03.10, 07:41
                                                    Ja tak mam z tym napinaniem i do tego dochodzi ból na dole brzucha tak chodź by
                                                    mi ktoś za "przewody" z całej siły ciągnąłsmile no i brzuch przybiera różne
                                                    kształty, ciekawy widoksmile
                                                  • agi_chd [...] 21.03.10, 11:11
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • paule-tka82 Re: Dolegliwości 22.03.10, 12:29
                                                    To widocznie normalne, ból przy rozpychaniu się dzidziusia, napinanie skóry na
                                                    brzuchu, ból w kroku jak się człowiek bardziej sforsuje... co druga z nas to ma
                                                    więc głowa do góry, damy rade smile
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
                                                  • joanna273 Re: Dolegliwości 22.03.10, 13:52
                                                    DLACZEGO MOJA WIADOMOŚĆ DOTYCZĄCA RUCHÓW DZIECKA ZOSTAŁA USUNIĘTA.
                                                    ----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                    Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                                                  • kasiak37 odsylam do watkow na szpilce n/t 22.03.10, 13:55

                                                  • joanna273 Re: odsylam do watkow na szpilce n/t 22.03.10, 13:58
                                                    A mogłabys mi konkretniej wytłumaczyc o co chodzi z tym wątkiem na szpilce bo nie rozumiem.
                                                    ----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                    Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.)
                                                  • kasiak37 joanna273 22.03.10, 14:29
                                                    watki na szpilce to watki nt.sygnaturki,w Twoim przypadku za duzej
                                                    sygnaturki,ktora nie powinna byc wieksza niz 4 linijki tekstu a Twoja jest sporo
                                                    wieksza.Dlatego odsylam do stosownych watkow celem dopasowania sygnaturki do
                                                    przepisowych rozmiarow.
                                                  • joanna273 Re: joanna273 22.03.10, 14:37
                                                    Ale pierwsze słysze żeby wiadomości były usuwane z powodu za dużej sygnaturki,trzeba było po prostu napisac wiadomosc o zmniejszenie sygnaturki.
                                                    ----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                  • kasiak37 Re: joanna273 22.03.10, 14:44
                                                    mail w tej sprawie wyslalam Ci 1 marca.Odsylam do regulaminu i netykiety.Dziekujesmile
                                                  • joanna273 Re: joanna273 22.03.10, 16:59
                                                    Ok tylko zastanawiam sie czemu przez prawie 4 miesiące było dobrze no ale oczywiście się dostosuje.
                                                    ----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                  • blaszka0662 Re: Dolegliwości 24.03.10, 21:18
                                                    Ja wlasnie przez to napinanie i pobolewanie brzucha na dole jestem
                                                    od wczoraj w szpitalu. Dostaje magnez, scopolan, luteine i sterydy
                                                    na rozwoj pluc. Jesli nie napina ci sie czesciej niz 10 razy na dobe
                                                    to jest ok. U mnie bylo wiecej pomimo lezenia i przyjmowania
                                                    scopolanu dlatego moj gin polozyl mnie w szpitalu.
                                                    Po lekach jest lepiej. Dzis brzuszek napiol sie tylko 2 razy.
                                                  • monique3399 Re: Potwierdziło sie... 25.03.10, 16:45
                                                    U mnie obecnie 31 tydzień, Zosia waży już 1,7 kg smile)
            • mamaolkaifranka Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 07:27
              Oto Nasz:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,109070413.html
              Pochwalicie się swoimi?
              • kamire12 Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 08:54
                no sliczny, napisalam moja opinie przy zdjeciach.
                ja niestety mam tak, ze dziecko na razie musi byc w sypialni i
                jeszcze remont przede mna....
                swoja droga zrobilybyscie go przed urodzenie, kiedy teraz brzuch
                wielki i sil troche brak, czy jednak po, tak ok. sierpnia?
                • joanna273 Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 11:35
                  Witam w klubie remontowiczek.Zaczynamy zaraz po świętach.No ja się za bardzo do remontu nadawać nie będę ale chce mieć pokój zrobiony przed urodzeniem.Będę siedzieć i dyrygować hi,hi.
                  My przy okazji to robimy ogólnie pokój dzieciecy poniewaz starsza córka dotychczas przebywała z nami a jeden pokój stał pusty także czas najwyższy.
                  Co do pokoiku koleżanki to bardzo fajny tylko jak dla mnie mało kolorowy.
                  ----
                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                • blue_indygo2 Majowka Bydgoszcz? 23.03.10, 13:49
                  Hej Majóweczki!

                  Czy są na tym forum majowki z Bydgoszczy?
                  Jesli tak odezwijcie sie i napiszcie w jakim szpitalu rodzicie.
                  Ja w Bizielu.Mialam miec swoja polozna ,ale okazało sie ze od 4 marca
                  wszedl zakaz i polozne nie moga dojezdzac do porodow jesli akurat nie
                  ma ich na zmianie.Jak jest w innych miastach?
              • blue_indygo2 Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 13:55
                Jak dla mnie bardzo ładny, stonowany ,estetyczny pokoik.
                Niestety narazie nie bede sie chwalic swoim pokoikiem dla Malutkiej,
                poniewaz jakis niecaly rok temu urzadzalismy pokoj tzw biurowo
                ,relaksacyjno komputerowy i wszystko w nim jest nowe wiec narazie
                wystawiamy tylko komputer i robimy taki kacik dla malenstwa.Mysle ze
                po swietach ,jak bedzie gotowy to wkleje zdjecie.Natomiast na noc
                Martysia bedzie z nami w sypialni ,w specjalnym koszu wiklinowym.


                https://www.suwaczek.pl/cache/2d719e
227b.png
                • agi_chd Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 21:29
                  Mi się podoba, super, duży spokuj emanuje. My narazie wstrzymaliśmy
                  się z urządzaniem pokoiku dla Kacpra, ponieważ jakoś nie do końca
                  mam wizję. Ale z racji tego że nasza sypialnia ma 28 m. to urządzamy
                  mu kącik u nas w sypialni. Ze względów praktycznych, chcę go mieć
                  przy sobie.
                  • daffar Re: Pokoiki Maluszków:))))) 24.03.10, 08:20
                    my też na razie nie urządzamy pokoju dziecinnego - łóżeczko i komodę
                    wstawimy do naszej sypialni, bo tak będzie poręczniej.
                    W "dziecinnym" zostanie tylko komoda kąpielowa (którą i tak będziemy
                    wozić do łazienki). Dodatkowo zostaną tam dotychczasowe sprzęty,
                    czyli suszarka do prania i deska do prasowania. Skoro Mała nie
                    będzie tam póki co spać itd, to chyba jej nie będzie przeszkadzało wink

                    Pokoik typowo dziecięcy urządzimy, jak będziemy chcieli
                    Małą "wyprowadzić" z naszej sypialni. Wcześniej - przynajmniej dla
                    nas - nie ma to większego sensu.
                    • jombusiowa takie tam 25.03.10, 07:18
                      Przedwczoraj byłam zwiedzać trakt porodowy. Powiem Wam, że to nie
                      był dobry pomysł, bo jak do tej pory byłam "optymistką" no i tak ze
                      spokojem podchodziłam do porodu, to teraz: w nocy koszmary, w dzień
                      uczucie niepokoju itd. Nie jest to dobre...
                      generalnie nie wiem co takiego tak źle na mnie wpłynęło-moze trochę
                      boksy porodowe-po co tam są kotary z 1 strony? Ja bym zrobiła drzwi
                      rozsuwane i jużwinkA no i chyba najgorsze to łóżko. Nawet mój maż się
                      przejął, jak ja biedulka tak rozszerzę nogi i będę siedzieć w takim
                      przykurczu? Na szczeście można przeć na boku lub na klęczkach-wiec
                      jest jakaś opcja, no i łóżko to juz ostatnia faza-a tak to piłka,
                      materac, stołeczek, basen i prysznic.Warunki dosć dobre, oddział w
                      miarę wyremontowany (jak na szpitalne warunki).
                      Tak czy siak teraz pracuję nad sobą, by wrócić do poprzedniej
                      równowagi psychicznej i optymistycznego spokoju.
                      • daffar Re: takie tam 25.03.10, 07:50
                        Jombusiowa, głowa do góry, musi być dobrze.

                        Przy okazji pocieszam samą siebie - w ramach szkoły rodzenia też
                        miałyśmy wycieczkę na porodówkę, ale na mnie to tak traumatycznego
                        wpływu nie miało. Cieszę się, że zobaczyłam co i jak, przynajmniej
                        nie będę tak bardzo zaskoczona.
                        W szpitalu, który wybrałam (Siemianowice Śląskie) są dwie zupełnie
                        osobne porodówki, więc żadne kurtynki/boksy się nie pojawiają.
                        Oddział jest też ładnie przygotowany (pokoje 3-4 osobowe z węzłem
                        sanitarnym i przedpokojem do przyjmowania gości). Tłumaczę sobie, że
                        to tylko kilka godzin bólu i stresu.

                        Pamiętacie maturę? albo sesję egzaminacyjną na studiach? Stres i ból
                        brzucha trwał przez tydzień albo dłużej. Skoro przeżyłyśmy tamto, to
                        i z porodem jakoś damy radę. Nagroda czeka! smile (i to jaka!!!)
                        • jombusiowa Re: takie tam 25.03.10, 09:05
                          No sam oddział jest fajny, te "boksy" też są jakby w takiej większej
                          sali-gdzie jest też pokoik dla noworodka itd, no i podobno później
                          to już wisi czy słychać kogoś obok czy nie.
                          Ja zawsze się pocieszam, że jak przeszłam ustny sędziowki- 6 godzin
                          odpowiadania bez przerwy, które minęły jak 5 minut, to każdy stresik
                          to pikuś.Ale czasem o tym zapominam.
                          • kamire12 posciel i siostrzyczka 26.03.10, 12:24
                            a ja szukam poscieli...
                            znalazlam na allegro cos takiego:
                            allegro.pl/item959113960_my_sweet_baby_posciel_3cz_do_lozeczka_140x70_serca.html
                            czy
                            allegro.pl/item975457857_my_sweet_baby_posciel_hafty_aplikacje_3cz_135x100.html
                            tylko nie wiem jak z jakoscia. cenowo wychodzi fajnie. a Wy jakich
                            firm macie posciele i rozki?

                            no i czesto mysle o mojej corusi. ciagle pyta kiedy dzidzius
                            bedzie... i martwi sie, ze zostanie bez mamusi w domu. mnie smutno,
                            ze w ogole musze isc do szpitala...szkoda, ze nie da sie urodzisz
                            szybko w domu i nie isc do szpitalasmile
                            • jombusiowa Re: posciel i siostrzyczka 26.03.10, 12:51
                              Ja pościeli nie kupuję na razie.Mam jeszcze trochę na głowie i chyba
                              później najwyżej coś dokupię. Starczy meterac,prześcieradło i rożek.
                              Poduszki nie mam zamiaru kupować, bo to chyba nie za zdrowo tak na
                              początek-będzie leżeć na płaskosmile
                              Rożki podobają mi sie -albo takie jednolite, albo zeby były w jakieś
                              paseczki czy kratkę-a nie takie jakby wycięte z materiału. Ale na
                              razie też nie patrzyłam za bardzo.
                              Ja w ogóle to jestem jakaś lewa jeśli chodzi o zakupy.Z jednej
                              strony chciałabym już wszytsko mieć (a jeszcze trochę brakuje) a z
                              drugiej, to wczoraj poszłam do smyka i kupiłam-2 flanelki-bo na
                              ciuchy nie starczyło mi ochoty-co mnie już dobiło kompletnie.
                              Najlepiej wychodzą mi zakupy z mężem-a myślałam, że on będzie
                              nieprzydatny.
                              • agi_chd Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 10:00
                                A ja kupiłam też na allegro 2 komplety pościeli Disneya, jeden z
                                wypełnieniem a drugi na zmianę.
                                www.allegro.pl/item964677185_kubus_puchatek_posciel_5_el_disney_od_ss.html
                                Rożek też już mam. Należę do zapobiegliwych, lubię mieć wszystko
                                zaplanowane i poukładane na czas, albo wcześniej. Wiekszość rzeczy z
                                zaplanowanej wyprawki już mam, zostało mi tylko pare drobiazgów,
                                między innymi kosmetyki, jakieś gaziki, termometr. Jeśli chodzi o
                                ubranka, to w garderobie musiałam zwolnić 2 półki, bo tyle
                                nakupiłam. Teraz jestem na etapie zabawek dla niemowląt.
                                • agi_chd Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 10:02
                                  kamire12 ta posciel też jest super. muszę stwierdzić że dla
                                  dziewczynek wszystkiego jest więcej i łatwiej mozna coś znaleźć.
                                  • jombusiowa Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 10:24
                                    O słuszna uwaga! Tez odnoszę wrażenie, że dla dziewczynek jest
                                    więcej i są fajniejsze rzeczy. Można je ubierać na kolorowo i na
                                    niebiesko i na rózowo itd... natomiast same ubranka dla chłopców-
                                    szary,zielony, niebieski... poza tym mam wrażenie, że niemowlakowi-
                                    dziewczynce-jednak wygodnie w jakiejś sukieneczce-a ubierać małego w
                                    mini jeansy sobie nie wyobrażam-toż to mu niewygodnie będzie.
                                    Ale cóż-"góra" zdecydowała, że chłopak ma być, to trzeba kombinowaćwink
                                    • kamire12 Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 19:52
                                      u mnie tym razem chlopczyk. mam juz dziewczynke, wiec teraz mam
                                      troche problemsmile bo podoba mi sie wszytko co rozowe, tak zreszta jak
                                      i mojej corusismile
                                      ja bym bardzo chciala meic juz wszytko, ale niestety jeszcze nie mam:
                                      (
                                • joanna273 Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 21:34
                                  Pościel Disneya super.Ja właśnie lubię takie fajne żywe kolory.Teraz to mam problem bo co chwile ktoś pokazuje tutaj nowe wzory i jak będę chciała zamówić to juz sama nie wiem co -wszystko śliczne.Mam tylko pytanko odnośnie tej pościeli disneya to ta osłonka to tylko na jedną stronę łóżeczka czy po prostu tylko tak pokazali??
                                  ----
                                  https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                  • lamia78 Re: posciel i siostrzyczka 28.03.10, 10:46
                                    a ja kupuje z drewex-u smile
                                    • lamia78 Re: posciel i siostrzyczka 28.03.10, 10:47
                                      myslicie ze na koncowke maja rozek sie przyda?nie bedzie maluszkowi
                                      za cieplo?a moze kocyk?
                                  • agi_chd Re: posciel i siostrzyczka 28.03.10, 18:53
                                    Tylko tak pokazali, ochraniacz jest na obie strony łózeczka, pościel
                                    jest rewelacyjna, bardzo dobra gatunkowo bawełna. Jak już wcześniej
                                    wspomniałam zamówiłam dwa komplety, bardzo mi się podobają. Ja też
                                    miałam problem z pościelą, dlatego że ma być chłopak, nie chciałam
                                    zadnego baldachimu czy falbanek, za to chciałam żeby miał fajną
                                    pościel, wolałam z autami ale taka jest na większe łóżeczko.
    • lamia78 Re: Majówki 2010 28.03.10, 10:54
      dziewczyny jestem w 30tc i od kilku dni czuje jakby ucisk -czasem
      dosc mocny, w podbrzuszu. szczegolnie kiedy wstaje lub
      jestem "nierozchodzona" czy to normalne?wczoraj dodatkowo kilka razy
      stwardnial mi brzuch na kilkadziesiat sekund.
      czy to normalne?
      • jombusiowa Re: Majówki 2010 28.03.10, 15:58
        Twardnienie brzucha- normalka-ja chyba tez mialam to coś-100% nie
        mam,ale odczuwałam to tak, jakby mi się skóra napięła i tak trochę
        mięśnie.
        A ucisk na dole to nie wiem-może tak odczywasz skurcze B-H?
        • agi_chd Re: Majówki 2010 28.03.10, 18:57
          Ja tez miałam podobnie, powiedziałam o tym mojemu ginowi, okazało
          się że są to przedwczesne skurcze. Biorę teraz 3 razy dziennie nospę
          i 2 razy magnez z wit b6. Pozatym mam jak najwiecej leżeć, co z moim
          temperamentem jest jak za karę, pocieszam sie ze został już mieciąc
          więc dam rade.
          • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 28.03.10, 19:07
            Witajcie.Moja piatkowa wizyta u gina wypadla pomyslnie,szyjka zamknieta i
            wydolna,tylko macica lekko napieta.Posluchalismy serduszka mojej córci,tetno
            prawidłowe,jutro(poniedziałek 29.03)mam usg,to moze dowiem sie ile wazy moja
            córcia.Równiez odczuwam co pare dni skurcze Braxtona-Hicksa.Ostatnio moim
            problemem sa wymioty,trwaja od ok 4-5tyg.Na poczatku zdarzaly sie raz na jakis
            czas,teraz od 3dni wymiotuje codziennie po kilka razy,a zwłaszcza po kazdym
            posiłku.Lekarz mówi mi,ze to macica naciska na żoładek i,ze pokarm jest wolniej
            trawiony i stad te wymioty.Do tego wciaz okropne dretwienia obu rak i paskudna
            zgaga wieczorami.Pozdrawiamsmile
            • joanna273 Re: Majówki 2010 28.03.10, 19:54
              A propo rożka to ja tym razem nie kupuje bo w sumie na lato to myślę że sie nie przyda.Przy pierwszej córce rożek kupiłam bo to był wrzesień ale w sumie i tak mało z niego korzystałam może jakies 2 tygodnie potem służył jako kocyk.Kupiłam za to taki fajny nie za gruby milusi kocyk no i jeszcze mam dwa kocyki grubsze po starszej córeczce na zimniejsze dni.To tak a propo kocyków i rożków.
              ----
              https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png

              • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 29.03.10, 21:00
                Jestem juz po usg.Płec potwierdzona bez niespodzianek,na 100% dziewczynka tak
                jak bylo w 22tc na usg połówkowym.Dzis 33t1d,moja córcia wazy 2007g i lezy
                główka do dołu.Łożysko na tylnej scianie,wchodzi w II stopien dojrzałosci.Lekarz
                mierzyl obwód brzuszka,głowy i kosci udowej,wszystko wporządku,sluchalismy
                serduszka,tetno 130,termin porodu-20maj.Malutka kopie coraz mocniej,bolesnie
                odczuwam gdy sie przeciaga wypinajac mi skore na brzuchu w ozne strony,ale i
                tak to jest słodkie i rozczulajace uczuciesmile
                • jombusiowa Re: Majówki 2010 29.03.10, 21:50
                  Joanna273-a kocyk zawijasz jak rożek?Czy jak-tez się zastanawiałam
                  nad kocykiem,ale moze w rożku będzie mu wygodniej?Tzn. będzie czuło
                  że coś ma obok siebie? Kocyk mam taki raczej cieńki-polarowy.
                  Ja dziś miałam atak panikowo/wyżaleniowy = spazmy i płacz. Dla
                  małego za dobre to nie było, bo w zasadzie prawie nie mogłam
                  oddychać, ale jakoś mi się polepszyło, choć nadal mam obawy, żale
                  itd.
                  Kostki nadal puchną-ale dotychczas chyba robiłam zły sok z pietruchy-
                  jutro spróbuję taki inny-może pomozewink
                • kamire12 Re: Majówki 2010 29.03.10, 21:56
                  ja dzis tez po usg. 33-34 tydzien. i jakos martwie sie... lekarz
                  mowi, ze raczej do 40 tyg. nie dotrwam. ze jeszcze pewnie z 3-4
                  tygodnie. bo dziecko z wymiarow raczej 35-36 tydzien. sama nie wiem
                  co myslec. pierwsze urodzilam w 37 tygodniu. czy to tez tak bedzie?
                  jestem w proszku z remontem i az bezsens sie brac za to.... szukam
                  stanikow, bo porazka calkowita. koszule do szpitala tez ciasne jak
                  nei wiem. lekka panikasmile dla dziecka rozka brak. ten co mi sie
                  podoba moze z allegro przyjsc za 2-3 tygodnie. nie wiem czy kupowac
                  czy nie. zaczynam sie bac. poprzedni porod pamietam koszmarniesad
                  teraz tez naturalny. podobno nie da sie zalatwic nawet znieszulenia
                  w kregoslup bo nie ma anestezjologow....ale nawet chyba sie boje...
                  achhhh.....
                  • paule-tka82 Re: Majówki 2010 29.03.10, 22:16
                    I ja dziś miałam USG, 34 tydzień, mały waży już 2340g - ponoć sporo? Poza tym na
                    szczęście wszystko ok, serducho bije 140, główka do dołu smile
                    https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
                    • joanna273 Re: Majówki 2010 30.03.10, 09:19
                      Jombusiowa co do rożka to starszą córke zawijałam ale króciótko może tydzień-dwa a potem służył jako kocyk i teraz stwierdziłam że nie kupuję,kupiłam tylko tak jak pisałam wczesniej taki milusi kocyk po prostu żeby nakryć jak będą chłodniejsze dni.
                      ----
                      https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                      • maja_musia Re: Majówki 2010 31.03.10, 11:56
                        hej Dziewczynki,
                        przeszłam wczoraj małą traumę, bo odwożąc córcię do przedszkola, miałam wypadek
                        samochodowy. Strzeliłam w dziewczynę, która zajechała mi drogę, skosiłam znak
                        drogowy i wylądowałam w rowie sad
                        Nic się nie stało na szczęście ani mnie ani córci, bo jechałam dość wolno.
                        Skończyło się na nerwach. Oczywiście samochód do remontu. Akurat teraz... Ale
                        synuś w brzuchu tak poczuł adrenalinę, że cały dzień się wiercił. Aż miałam
                        wyrzuty, że pospać nie może, ale cóż mogłam poradzić, nie mogłam się uspokoić
                        tak od razu. Taki kurcze pech tuż przed. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona
                        postawą służb wszelakich. Panowie policjanci przemili, panowie z karetki i
                        strażacy, wypytywali się po 50 razy czy ok, jak się czuję itp.... Tylko
                        dziewczyna która mnie stuknęła w szoku, bo jak wysiadłam z samochodu i zobaczyła
                        że ja z brzuchem, a z tyłu dziecko, to mało tam nie zeszła. No cóż za tydzień
                        mam USG, ale nic złego nie odczuwam więc się nie martwię na zapas. Poza tym to
                        kolka mnie ostatnio dopada regularnie, a to jest nie do wytrzymania sad Muszę
                        wtedy leżeć, czego nie znoszę. Właśnie zasiadłam żeby trochę pokupować na
                        allegro, a reszta zakupów w piątek z mężem. Lista dłuuuga niestety sad
                        Buziaki
                        • paule-tka82 Re: Majówki 2010 31.03.10, 13:27
                          No to szczęście w nieszczęściu, najważniejsze że wszyscy jesteście cali.
                          Pozdrawiam, no i owocnych zakupów życzę! smile
                          https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
                          • joanna273 Re: Majówki 2010 31.03.10, 19:10
                            Całe szczęście że jesteście cali i zdrowi.Mogę sie tylko domyslać jaka musiałaś być zdenerwowana.
                            Trzymajcie się dzielnie i proszę więcej takich wypadków nie zaliczaćsmilesmile
                            ----
                            https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                            • ewak1983 Re: Majówki 2010 01.04.10, 09:22
                              Miałam wczoraj usg,jestem w 34 +4 tc i maleńka waży 2385g.
                              • elielka Re: Majówki 2010 03.04.10, 10:10
                                A mnie moje dziecię wycięło numer w Prima Aprylis. Młody tego dnia
                                ruszał się bardzo słabiutko (zwykle to daje czadu), a koło południa
                                pojawiły się jakieś plamienia. Wieczorem zadzwoniłam do swojego gina
                                zapytać skąd i czy wogóle mogą być takie plamienia. Kazał mi
                                przyjechać do szpitala (akurat miał dyżur) żeby to sprawdzić. Zrobił
                                mi USG. Wszystko dokładnie posprawdzał. Serducho bije, łożysko ok,
                                ruchy oddechowe też wporządku, pomierzył, poważył ale przez całe
                                niemal półgodzine badanie żadnego ruchu. No i kazał mi zostać
                                szpitalu. Ryczeć mi się chciało jak nie wiem. Mąż pojechał po rzeczy
                                dla mnie, a mnie przyjęli do szpitala, położyli na porodówce. Doktor
                                mnie zbadał wewnętrznie i podłączyli na godzinę do KTG. I co? Młody
                                nagle jak gdyby nigdy nic zaczął tak szaleć, że nie można było
                                usłyszeć tętna tylko same trzaskiod ruchów. Aż położne się śmiały,
                                że mnie wkręcił. Wypisali mnie na drugi dzień, po kolejnym KTG i
                                innych badaniach.
                                A to mi się dziecko z poczuciem humoru trafiłosmile
      • blue_indygo2 Re: Majówki 2010 07.04.10, 07:45
        Hej!
        To zupełnie normalne, takie kłucie albo uscisk ,szczegolnie w nocy ,ktory zazwyczaj po chwili przechodzi np. po zmianie pozycji.
        Jesli chodzi o twardnienie brzucha na kilkadziesiat sekund ,to tez norma , to sa skorcze macicy , tzw cwiczenia przed porodem ,skorcze Braxtona Kicksa czy jakos tak.Rozpoczynaja sie one ok.20 tyg cia9zy i potem moga wystepowac troche czesciej ,(im blizej porodu).
        Dziewczyny , a co ostatnio na forum taka cisza.żadna nic nie pisze...
        Jak u Was z puchnieciem stop?U mnie sie niestety zaczelo..w 2 polowie 8 mies.No a teraz juz 9, .Juz mi ciazy ten brzuszek ,i nie moge sie doczekac rozwiazania ,chociaz z drugiej strony obawiam sie porodu.
        Pozdrawiam wszystkie majoweczki!!!...A moze i kwietnioweczki!smile
        • blue_indygo2 Re: Majówki 2010 07.04.10, 07:54
          odwoluje to cisze na forum to ja razcej nie pisałam,,ale ze mnie gapa
          (zla strone otwierałam)

          -
          https://www.suwaczek.pl/cache/2d719e22
7b.png
          • maja_musia Re: Majówki 2010 07.04.10, 11:13
            tak blue_indygo2 może i kwietnióweczki. wszystko wskazuje na to, że do maja nie
            donoszę. byłam wczoraj na ostatnim usg i się okazało, że ten mój synuś to
            najprawdziwszy kloc. jest o kilogram większy niż dzieci w jego wieku płodowym
            powinny być. prawie 4 kilo !!! ja nie wiem skąd te gabaryty, bo Tatuś jest
            średni. może za dobrze się odżywiałam wink
            do tego dochodzi wielowodzie, więc brzuch mam tak ogromny, jakby miał za chwilę
            pęknąć. jest mi tak strasznie ciężko, że czekam na dzień porodu bardzo. irytuje
            mnie natomiast moja niemoc. nie mam siły nawet wejść po schodach, a co dopiero
            zająć się sprzątaniem, a chciałam przed porodem - no wiecie - żeby wszystko było
            na błysk. ale jak się za coś zabieram, to opadam z sił natychmiast. z kolei jak
            siedzę i nie robię nic w domu, to mam poczucie winy, że syf wszędzie, a ja
            nieprzydatna sad ech....
            torbę lepiej już też zacznę pakować, to i stres będzie mniejszy. zakupiłam
            ostatnio parę rzeczy, ale jeszcze mam braki.
            poprzednio rodziłam w koszuli i wcale jej nie musiałam wyrzucać, tylko uprałam.
            tylko majty jednorazowe wg. mnie konieczne, więc zabieram.
            • kamire12 Re: Majówki 2010 07.04.10, 14:56
              ja tez porazka. od poniedzialku calkowita niemoc. zero energii.
              checi sa, a sil brak. do tego dzis strasznie bola mnie ramiona, nie
              wiem czy miesnie czy co. i nie mam pojecia co to. nie daje chodzic.
              a jeszcze w niedziele tyle energii mialam. totalna porazka.
              torbe wstepnie spakowalam. szok ale tego wyszlo. az sie zamknac nie
              chce..... bardzo bym chciala wytrwac do konca kwietnia ze wzgledu na
              malego, termin na 23 maja, wiec dobrze by bylo. ale ciezko bedziesad
              no i strach przed porodem! po pierwszym mam zle wspomnieniasad
              pozdrwiam
    • krewetka Wesołych Świąt! 03.04.10, 10:33
      Wszystkim mamom majowym zycze Wesołych Świąt!
      • agi_chd Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 16:11
        Wszystkim kochanym majóweczkom zyczę:
        Wielkanocnych pisanek, uśmiechu cały ranek, jajek na twardo, królika
        z kokardą, mokrego Dyngusa, fajnego psikusa, rzeżuchy po pachy i
        smacznej kiełbachy wink
        • jombusiowa Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 16:54
          A ja życzę wszytskim spokoju i radości i braku takich "atrakcji"
          przedświątecznych, jakie miały ostatnio niektóre z naswink
          • andziabuzka1 Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 17:00
            Ja równiez dołaczam sie do zyczen...Wesołych Swiat majóweczkismilesmilesmile
            • mamaolkaifranka Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 19:42
              Zdrowych, wesołych dla wszystkich BRZUSZKÓW i MAMUŚ!!!! smile))
              • blaszka0662 Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 22:17
                Zdrowych, spokojnych, radosnych Świąt, lekkich i szybkich porodów w
                maju.
                • sism Re: Wesołych Świąt! 04.04.10, 14:15
                  Majóweczki WesołyCh Świąt i do konća naszej ciąży wiosennego
                  nastroju!!!
    • katmiller Torba do szpitala 06.04.10, 11:11
      Macie już spakowane torby do szpitala? Ja mam termin na 4 maja i właśnie
      zamierzam iść się spakować na wszelki wypadek big_grin

      Czy za wcześnie?
      • paule-tka82 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 12:11
        Ja mam na 15 maja i dopiero zaczynam myśleć o zakupach dla siebie, koszula i
        wszystkie inne niezbędne do szpitala rzeczy. Ale też się stresuje że się
        wszystko zacznie szybciej i będe nie gotowa, chociaż większość jednak po
        terminie rodzi się dzidziuśków smile
        https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
        • 8kucharek Re: Torba do szpitala 06.04.10, 12:43
          Ja mam termin porodu na 31 maja i od jakiegoś czasu zbieram w jedno miejsce
          rzeczy, które będą mi potrzebne do szpitala. Potem wystarczy to wszystko wrzucić
          do torby big_grin
          • jombusiowa Re: Torba do szpitala 06.04.10, 13:09
            Ja też zbieram w 1 miejscesmileTermin na 21/22 ale wolę mieć wszystko
            wcześniej. Dziś kupiłam jakiś stanik do karmienia-taki trochę na
            odwal się, ale jakiś mieć muszę. No i muszę zabrać się za pranie
            rzeczy dla małego-trochę pewnie się z tym zejdzie.
            • zilaneczka-net Re: Torba do szpitala 06.04.10, 13:14
              Ja mam torbę prawie całą spakowaną, termin mam na 12 maj. Czuję się ostatnio
              bardzo ciężko i wszytko mnie boli ale chyba nie tylko mniewink Pozdrawiam.
          • andziabuzka1 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 13:12
            Moj termin to 20maj,wiec jeszcze sporo czasu,rowniez kompletuje juz powoli rezcy
            dla siebie do szpitala,ale mam kilka pytan do Was.W czym zamierzacie
            rodzic,bierzecie normalna koszule nocna,czy dluższy duzy T-Shirt(bo ja
            zastanawiam sie nad T-Shirtem,ktory poprostu potem wyrzuce),jakie majtki
            bierzecie,zwykle czy raczej te jednorazowe,czy w szpitalu beda mi potrzebne
            wkladki laktacyjne albo laktator?Rozumiem,ze ze 2-3koszule do
            karmienia,biustonosz,bierzecie podklady poporodowe czy duze podpaski.Co jeszcze
            moze sie przydac?
            • joanna273 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 17:32
              Ja tez na 20 choć mam pesar i jak już w 37tyg. zostanie wyjety to moge w każdej chwili urodzić.Torby co prawda spakowanej jeszcze nie mam ale brakuje mi tez pare rzeczy.Na drugi tydzień ostatnie zakupy dla mnie i dzidzi i w sumie moge sie spakować niech torba stoi,będę spokojniejsza.
              Jeśli chodzi o koszule to mam taką jedną gorszą w razie czego wyrzucę,przy pierwszym dziecku tak własnie zrobiłam,majtki jednorazowe,wkładki również zabieram,biustonosz do karmienia(czekam na przesyłkę zamówiony na allegro).Jeśli chodzi o podkłady i duże podpaski to będzie ci potrzebne i to i to.
              Jak sobie jeszcze coś przypomne to napiszę.
              ----
              https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
              • hanka19841 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 18:58
                Mi się zaczęły codzienne sny o porodzie i postanowiłam wczoraj spakować
                torbe.Byłam pewna, że mam wszystko już dla małego przygotowane, a tu
                jeszcze dzisiaj wydane zostało "dużo drobniakówsmile".Nie mówiąc już o
                braku kapci dla mnie....A termin mam na 15maja i czuje, ze to już
                niedługo, bo brzuch już osiadł niżej...
            • 8kucharek Re: Torba do szpitala 06.04.10, 20:12
              Żadnej koszuliny do porodu nie biorę bo u nas dają tzw "firmówki", więc sobie
              torby zapychać nie będę. Na po porodzie majtki jednorazowe i podkłady
              poporodowe. Biorę stanik do karmienia i wkładki laktacyjne. Laktator może się
              przydać jeśli zostaniesz w szpitalu dłużej i dopadnie Cię tam nawał pokarmu- mi
              w razie co dowiezie mąż. A z rzeczy przydatnych: tantum rosa, podkłady do
              przewijania takie na ceracie(u nas dobrze mieć swoje, żeby sobie łóżka nie
              uświnić po porodzie, a szpital chętny nie jest do dawania), mała woda
              niegazowana z dzióbkiem i na razie więcej nie pamiętam.
              • andziabuzka1 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 21:13
                Dziekuje Wam dziewczynki za podpowiedzi.Narazie zakupilam tylko majtki takie
                jednorazowe i zapytam przy nastepnej wizycie u gina(16.04)czy do porodu mozna
                skorzystac z ich "firmowej koszuli"(o ile takie maja),.bo szkoda brac mi nowej.
              • jombusiowa Re: Torba do szpitala 06.04.10, 21:16
                Na poród planuję wziąć taką koszulę "byle jaką" nieco-albo z tych co
                mam, albo kupię jeszcze jakąś. Klapek - takich do chodzenia też nie
                mam-nie mogę znaleźć takich, żeby nie były bardzo ciepłe i jakieś
                normalne. Biorę podkłady na początek (muszę kupić) podpaski długie
                mam, ale chyba nie bardzo sa dobre na 1 dobę po, biustonosz, 2
                koszule,majtki jednorazowe, wkładki laktacyjne (laktator z
                wymiennymi wkładami)jest na oddziale, podkład do przewijania pewnie
                z jeden-potem mąż doniesie, wodę i kosmetyki. No i ubranka dla
                małego, bo też nie dająuncertain
                Szlafroka chyba nie będę brała, bo upały na oddziale są dla mnie
                okropne.
                Generalnie postaram się ograniczyć rzeczy do minimum (kosmetyki mam
                nawet takie podróżne małe) bo nie ma gdzie trzymać torby, a i tak
                pewnie wyjdzie masa rzeczy.
                A propos tantuum rosa-to bierzecie z irygatorem czy jak? Bo się
                zastanawiam jak to rozpuszczać (w domu to irygator albo jakiś kubek
                zazwyczaj).
                • agi_chd Re: Torba do szpitala 07.04.10, 11:11
                  Ja też już zaczęłam się powoli pakować. Wczoraj miałam wizytę u
                  gina, z racji tego że mam mieć cesarkę umówiliśmy sie wstępnie na
                  pierwszy tydzień maja, ale wszystko może się zdarzyć.
                  Jesli chodzi o torbę do szpitala, też wziełam majtki jednorazowe, 3
                  koszule, 2 staniki do karmienia, podkłady poporodowe oraz duże
                  podpaski, wkładki laktacyjne, laktatora nie biorę jak coś to mąż
                  dowiezie, oczywiście klapki pod prysznic, kapcie, szlafrok,
                  kosmetyki dla mnie, podklady do przewijania dla małego, ubranka,
                  pampersy i chusteczki nawilżane, oczywiście pare pieluch tetrowych,
                  kocyk, rożek, rękawiczki nidrapki, z jedną czapeczkę (cienką). Dla
                  dzidziunia nie muszę brać kosmetyków, bo szpital zabezpiecza. aha i
                  jeszcze butelka wody i paczka biszkoptów (koleżanka mi doradziła,
                  podobno sie przydają jako przegryzka), dobrze też wziąźć gumy do
                  żucia i jak ktoś nie ma cukrzycy to jakieś cukierki. I nie
                  zapomnijcie o aparacie fotograficznym. I najważniejsze ostatnie
                  wyniki badań i wszystkich usg oraz zaświadczenia z poradni (np.
                  okulistycznej, diabetologicznej itp.).
                  • joanna273 Re: Torba do szpitala 07.04.10, 15:15
                    Właśnie wróciłam od lekarza.Wszystko jest w jak najlepszym porzadku.Pesar siedzi i dobrze wszystko trzyma.Kolejną wizytę lekarz wyznaczył na 5 maja i wtedy tez będzie wyjmowany pesar a będzie to juz prawie 38 tydzien także smiało moge już wtedy rodzić.
                    To tyle,czas najwyższy porządnie zabrać się za wyprawkę dla siebie i dzidzi.
                    ----
                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                    • gryzelda.a Re: Torba do szpitala 07.04.10, 20:46
                      Ja zaczęłam pakować torbę przed świętami - zostało mi już tylko pranie i
                      prasowanie ciuszków Maluszka, dopchnięcie walizki kolanem i próba zapięciasmile
                      Wzięłam tylko to, co niezbędne - zakładam, że mąż będzie regularnie dowoził
                      czyste ubrania, laktator, zapasy podkładów i pieluch - a i tak wyszło tego
                      mnóstwo. Wiem już na pewno, że nie zmieszczą mi się pieluchy, będę musiała
                      zabrać osobną reklamówkę...
                      Ale tak naprawdę to strasznie obawiam się gestozy: mam już od 3 miesięcy
                      gigaobrzęki, które się powiększają i nie znikają już w nocy. Do tego doszło
                      nadciśnienie... Boję się, że jeśli nie pomogą leki trzeba będzie wcześniej
                      wywoływać poród - a termin mam dopiero na połowę maja, więc lepiej, żeby
                      Maluszek jeszcze trochę pobył w brzuszku...
                      Za tydzień mam usg, zobaczymy, jak rośnie.
                      • blaszka0662 Re: gryzelda.a 08.04.10, 08:24
                        Ja w 1 ciąży miałam gestozę. Dużo odpoczywaj na leżąco z nogami do
                        góry, stosuj dietę bezsolną i sprawdzaj nawet co tydzień mocz czy
                        nie ma białka. Nawet jeśli miałabyś urodzić wcześniej to jest już
                        wysoka ciąża, co oznacza, ze ryzyko powikłań dla dziecka jest małe.
                        Ja urodziłam w 33 tc i synek pomimo, że był maleńki poradził sobie
                        świetnie, tzn podjął wszystkie funkcje życiowe samodzielnie.
                        A czy twój lekarz podał ci sterydy na rozwój płuc? To ważne.
                        • daffar Re: Torba do szpitala 08.04.10, 08:45
                          Ja już też prawie spakowana jestem. Wystarczy dorzucić szczoteczkę do zębów i
                          pieluchy; ładowarkę do komórki...
                          Ale coś mi się zdaje, że będę miała na to trochę czasu - termin mam na 8 maja,
                          ale ponieważ na razie mam pesar - to chyba wcześniej nie urodzę. Za to prawie na
                          pewno będę mieć cesarkę (póki co ułożenie miednicowe + wąska moja miednica, co
                          daje w sumie wszelkie wskazania do cesarki przy I ciąży...). A skoro zabieg
                          będzie umawiany, to raczej nie będę musiała się w pośpiechu dopakowywać...

                          Powoli zaczyna do mnie docierać, że gdzieś za 2-3 tygodnie przywitamy się z
                          naszą Małą. Jakby nie patrzeć mam 35 tyg + 5 dni, czyli za dwa tygodnie jak
                          najbardziej możemy rodzić.

                          Z trudności jakimi się borykam są dwie: przeziębienie (idzie ku lepszemu) i
                          straszne, ale to naprawdę straszne bóle kości/wiązadeł/chrząstek miednicy. Bóle
                          są na granicy mojej wytrzymałości - a naprawdę nie należę do tych co marudzą z
                          byle powodu. Ale naprawdę - ani się przewrócić z boku na bok, ani wstać z łóżka,
                          nic, kompletnie. Gdyby nie mąż to bym nie raz leżała na łóżku i płakała, bo bez
                          czyjejś pomocy to czasem nie jestem w stanie wstać. Okropność.
                          No ale wytrzymamy... prawda? wink
                          • hanka19841 Re: Torba do szpitala 08.04.10, 15:23
                            to i ja dołączam do grona spakowanych, prawie...Musze jutro podjechać
                            po jakąś bielizne poporodową i wkłady, maluszek ma juz wszystko, a
                            nawet jutro jadę odebrać wózek, czego sie kompletnie nie
                            spodziewałam, że uda mi się go nabyć przed porodem.
                            Na powrót do domu pozostaje tylko kwestia łóżeczka, ale to zdaje się
                            też będzie szybki zakup, bo mój partner upatrzył białe łóżeczko, a
                            takie to najpewniej w IKEA dostanę.

                            Już się nie mogę doczekać, kiedy do maleństwo się pojawi...
                            • jombusiowa takie tam 09.04.10, 07:39
                              U mnie teoretycznie okej-bo tylko po normalnym badaniu, usg za 3
                              tygodnie. Jakoś mnie zdziwiło, że nie mam częstszych wizyt-ale może
                              to norma. No i pewnie wtedy się okaże czy mały zechciał nieco
                              urosnąć no i jak leży-bo na razie to chyba nadal fika (czuję go
                              czasem w poprzek, na skos i pionowo).
                              Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do myśli, że poród się zbliża
                              wielkimi krokami-nawet lekarz już coś tam mówił, ze choć szyjka
                              długa i zamknięta, to jednak już powinnam czuwać, bo od 37 tc to już
                              ciąża donoszona (a to jeszcze tylko 3 tygodnie!).
                              No i brzuch mnie bolał dziś w nocy-na całej powierzchni-wzięłam no-
                              spę i jakoś przeszło-ale nie lubię jak mnie tak z niczego coś boli..
                              • zilaneczka-net Re: takie tam 09.04.10, 09:20
                                Witam. Ja też po wizycie, też wszystko ok poza wynikami z moczu jakieś bakterie
                                się przypałętały ale lekarz powiedział że do porodu wyleczymy. Następną wizytę
                                mam na 4 maja i będę miała wtedy robione USG, mam nadzieję że wytrwam bo to
                                będzie 39tc. a moją pierwszą pociechę urodziłam w 38tc. i trochę się martwię bo
                                jak mnie wcześniej weźmie to w sumie nie wiem jak mały jest ułożony, ile waży
                                itp.Tak sobie myślę czy nie iść gdzieś prywatnie na USG... co o tym myślicie?
                                • jombusiowa Re: takie tam 09.04.10, 09:29
                                  No ja na Twoim miejscu bym poszła tak w 37 tc zobaczyć właśnie te
                                  wielkości, ułożenie itd zwłaszcza, że pierwszy poród miałaś w 38tc
                                  więc jest prawdopodobieństwo, że i tym razem urodzisz wcześniej.
                                  Ja swoje usg mam mieć w 37 tc własnie a i tak chyba wolałabym miec
                                  wizytę jednak już co 2 a nie co 3 tygodnie (no ale skoro lekarz mi
                                  tak wyznacza, to ja nie będę nadgorliwa).
                                  Bo jak miałabym mieć cc-np. z powodu złego ułożenia czy wielkości
                                  główki (mam wąskie biodra) to wolałabym wiedzieć to wcześniej.
                                  • zilaneczka-net Re: takie tam 09.04.10, 10:44
                                    Dokładnie. Właśnie chodzi mi o to żeby wiedzieć czy wszystko jest dobrze żeby
                                    rodzić naturalnie no i chyba się jednak wybiorę prywatnie. Dzięki za odpowiedź.
                                    • hanka19841 Ale terminy... 13.04.10, 06:57
                                      Witajciesmile
                                      Wczoraj miałam wizyte u mojego gina, ale zanim weszłam do gabinetu,
                                      poszłam zapisać sie na następną wizyte i okazało sie, że terminy są
                                      na 6maja(czyli okolice terminu mojego porodu, bo mam 10maj wgOM).
                                      Uśmiałam się, bo aż takich terminów to w mojej przychodni jeszcze nie
                                      było, ale będę wydzwaniała codziennie, chyba, że przestaną odbierac
                                      ode mnie telefony i próbowała coś wyprosić....

                                      A jak tam dziewczyny Wasze maluszki???Bo mój synuś jest nader
                                      aktywny,jak zacznie wywijać to po godzinie zwijam sie z bólu.
                                      • jombusiowa Re: Ale terminy... 13.04.10, 07:37
                                        No mój jest grzeczny-nie kopie prawie w ogóle (jakoś sobie nie
                                        przypominam żeby mnie tak kopał w ciągu ciąży), raczej się rozpycha
                                        i przeciąga-dba o mamęsmile. Aktywny tak jak zwykle.
                                        Ciekawa jestem,czy coś urósł, bo ostatnio był malutki-ale usg
                                        dopiero 29 kwietnia, choć jakby tak patrzeć po brzuchu, to
                                        kruszynka. Wczoraj niektórzy znajomi dopiero dowiedzieli się że
                                        jestem w ciąży-i to trzeba było im powiedzieć, bo nic nie widzieli-
                                        fakt, byłam w kurtce,ale takiej dopasowanej...
                                        • zilaneczka-net Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:02
                                          No ja też będę dzisiaj wydzwaniać do przychodni i zmieniać termin bo tak samo,
                                          jak już pisałam wcześniej, mam na 4 maj a chcę mieć wcześniej zrobione USG bo
                                          może być za późno. Co do kopniaków to też się zwijam z bólu, a największą
                                          masakrę przeszłam w sobotę gdy po całym dniu zakupów mały się uaktywnił
                                          wieczorem i strasznie bolało mnie podbrzusze że nawet spać nie mogłam na
                                          szczęście w niedzielę się uspokoiło ale nie mogę się za dużo ruszać bo zaraz mam
                                          to samo, aż czuję jak od środka robią mi się siniakiwink Pozdrawiam.
                                          • agi_chd Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:22
                                            Mój maluszek teraz to też się bardziej rozpycha, przeciąga, często
                                            to boli w okolicach pachwin, ale to dlatego ze jest duzy i ma coraz
                                            mniej miejsca. Ostatnio miałam usg moj mały waży juz 3600, ale to
                                            najprawdopodobniej dlatego że mam cukrzycę ciążową, a nie należę do
                                            najniższych. Fakt że mój lekarz stwierdził że zawsze urzadzenie może
                                            się trochę pomylić. Wczoraj skolei była u mnie położna, udało mi się
                                            bo mam akurat koleżankę, i okazało się że od 3 dni mam tzw. bóle
                                            przepowiadające. Domyślałam się że to to, ponieważ naczytałam się na
                                            ten temat. Dziwne uczucie, dało mi to do myślenia, że teraz w każdej
                                            chwili mogę już urodzić. Fakt że z racji tego, że mam mieć cesarke,
                                            wstepnie umówiłam sie na pierwszy tydzień maja, ale mam przeczucie
                                            że to będzie wcześniej.
                                          • hanka19841 Re: Ale terminy... 13.04.10, 17:20
                                            jakbym czytała o swoich przejściach sobotnich...również w ciągu dnia
                                            zakupy, a wieczorem śmiał sie mój P,że takiej zmęczonej to mnie jeszcze
                                            nie widział, aż podobno zsiniałam z bólu.Ale dzisiaj w nocy było to
                                            samo, niemalże Krakowiak w pełnym wydaniusmilesmilesmile
                                      • daffar Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:25
                                        Na szczęście w mojej przychodni problemów z terminami nie ma. Tzn jak kobieta
                                        jest w ciąży i lekarz mówi, że ma się pokazać za tydzień, to siostra wpisuje
                                        taką pacjentkę dokładnie za 7 dni - niezależnie od wszystkiego. Choćby to miało
                                        być "między innymi paniami".

                                        A co do ruchów dziecka... to moja Mała nieźle mi daje popalić. Wierci się
                                        przeokropnie praktycznie przez cały dzień, choć szczególnie wtedy, gdy akurat
                                        zechcę się położyć z książką czy gazetą. Czasami mam wrażenie, że mi skóra na
                                        brzuchu pęknie, bo tak się pcha tą głową... (a że ułożenie jest pośladkowe, to
                                        głowa wypada tak nad pępkiem gdzieś). Czasami jestem tym trochę zmęczona. Ale
                                        przecież nie będziemy się skarżyć wink
                                        • paule-tka82 Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:52
                                          Mój szalony też się rozpycha, skóra ledwo nadąża, boli i szczypie najbardziej po
                                          lewej stronie tuż pod biustem... dziwne rzeczy no ale co tam, przeżyjemy i to,
                                          byle do maja! smile
                                          • joanna273 Re: Ale terminy... 13.04.10, 18:43
                                            No to mamy bardzo aktywne dzieciaczki.Moja też wiecznie sie kręci i rozpycha aż niekiedy boli ale co tam przecież o to chodzi.
                                            Jak tam laseczki przygotowania że tak się wyraże ogólne.Ja wczoraj zakupiłam proszek i piorę ciuszki,jak wyschną poprasuje i pochowam.Zakupiłam też jedna paczke pampersów,zostało mi jeszcze do dokupienia podpaski dla mnie i podkłady reszte juz mam.No i zaczynamy remoncik,mały bo mały ale mam nadzieje skończyc do końca kwietnia.
                                            Pozdrowionka i byle do maja.
                                            ----
                                            https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png


                                            • zilaneczka-net Re: Ale terminy... 13.04.10, 19:24
                                              Ja już mam poprane i wyprasowane, wszystko już mam oprócz podpasek dla mnie ale
                                              w każdej chwili idzie zakupić. Także pozostaje mi tylko czekać na rozwiązaniesmile
                                              • jombusiowa Re: Ale terminy... 13.04.10, 20:14
                                                Proszek mam, tylko jakoś zabrać się do prania nie mogę, bo co mam
                                                prać, to nie mogę patrzeć na rzeczy nasze-no i piorę te zamiast
                                                małego. Nie mam podkładów dla mnie, laktatora, ciapków do szpitala
                                                no i materacyka, wanienki...
                                                przestałam się łudzić, że kupię samochód (nic nie ma a jednak szkoda
                                                tak wyrzucać pieniądze niemałe na nie wiadomo co)-ciekawe czy
                                                znajdzie się odważny taksówkarzwink
                                                Zastanawiam się ciągle, czy będę wiedziała,że to już poród-ale
                                                pomocne jest to,że położna ze szkoły rodzenia mieszka niedaleko i
                                                powiedziała że jak coś wpadnie zobaczyćsmileNo a pojutrze mam spotkanie
                                                z poleconą położną-ciekawe czy zapamięta moje oczekiwania..
                                                • 8kucharek Re: Ale terminy... 13.04.10, 20:35
                                                  Moja mała rozpycha się niemiłosiernie. I to zazwyczaj wtedy kiedy ja chcę
                                                  odpocząć. Co do przygotowań to mam już wszystko poprane, poprasowane,
                                                  poukładane. Kącik dla malucha naszykowany, tylko pozostaje łóżeczko pościelić.
                                                  Do szpitala prawie wszystko już naszykowane(czekam, aż sąsiadka odda mi torbę to
                                                  się spakuje tongue_out ), dzieć już spakowany. I pozostaje czekać.
                                                  A jeśli chodzi o wizyty kontrolne to u nas jest tak, że co gin powie to jest
                                                  święte. Może nie być miejsca już na wizytę danego dnia a mimo to piguła musi
                                                  zapisać ciężarną na wizytę.
                                                  • jombusiowa Re: Ale terminy... 14.04.10, 15:41
                                                    Ale mam inteligentne dziecko! Czytałam o Waszych aktywnych
                                                    maluchach i sobie myślałam-ale mam spokojne i delikatne...hehhehe no
                                                    i chyba mały stwierdził,że nie bedzie gorszy, bo dziś od rana daje
                                                    takiego czadu, że jestem wręcz obolała..
                                                  • maja_musia Re: Ale terminy... 15.04.10, 10:12
                                                    rany 8kucharek, jak ja Ci zazdroszczę, że już masz przygotowane wszystko. mi się
                                                    jakoś nie chciało do tej pory wziąć za pakowanie. poprałam co prawda większość
                                                    ciuszków, ale jak się biorę za prasowanie, to mi nogi drętwieją, więc idzie to
                                                    jak krew z nosa (na siedząco nie umiem). w każdym razie w pokoju małego sajgon,
                                                    jeszcze domalowuję coś tam na ścianach, więc sobie wyobraźcie co się dzieje.
                                                    ale....wczoraj miałam fałszywy alarm. byłam w kinie i młody tak się rzucał, że
                                                    jak wróciłam do domu to co chwila miałam skurcze i to całkiem mocne, wręcz
                                                    bolesne. pomyślałam w panice, że to już ale na wszelki wypadek mężusia nie
                                                    budziłam i dobrze, bo posiedziałam w spokoju i przeszło. w każdym razie dziś się
                                                    pakuję i kropka. nie mogę mieć stresa, że waliza nie gotowa. a co do ruchów, to
                                                    tak mi go żal, bo na pewno ma ciasno (wiecie, chłopak waży 4 kilo) i tak się
                                                    wierci i przepycha - nie powiem boleśnie. Córa się tak nie rzucała. Mam
                                                    nadzieję, że nie wróży to na przyszłość, że będzie nadpobudliwy wink
                                                  • jombusiowa Re: Ale terminy... 15.04.10, 11:47
                                                    Na półkę z ważnymi rzeczami do szpitala wsadziłam właśnie ręczniki
                                                    (żeby ich nie zapomnieć) i wodę mineralną. I kupiłam dziś jakąś
                                                    koszulinę na poród (z przeznaczeniem na zmarnowanie) i ciapki-też na
                                                    zmarnowanie. Że pięknej urody nie są to z ulga i tak je wywalę.
                                                    I zaczęłam pranie różności dla małego-czy ręczniki też się prasuje??
                                                    Ale jeszcze tak z parę rzeczy na głowie mam.
                                                  • kamire12 Re: Ale terminy... 15.04.10, 16:52
                                                    ja juz spakowalam chyba wszystko. a jaka koszule macie do porodu?
                                                    wiem, ze ma sie zmarnowac, ale no jakos chyba wygladac wypada... smile
                                                    dziecku recznik prasowalam, zeby nie prac jeszcze raz, bo nowy. jest
                                                    wtedy bardziej miekki. nie mam jeszcze lozeczka, poscieli, materaca
                                                    i wozka. i sama nie wiem co wybracsad ciekawe jak to bedzie tym
                                                    razem. czasem boje sie ..........
                                                    kupilam torbe sportowa70cm chyba dluga i co? nie miesci sie wszystko:
                                                    (
                                                    3 koszlu, szlafrok, reczniki, chapcie, kosmetyki, rzeczy dziecka,
                                                    pampersy, podpsaki i podklady i rozek juz nie wszedlsad
                                                    ach.... trzeba bylo wizac walizkesmile
                                                  • sism rożek do szpitala 15.04.10, 18:09
                                                    Dziewczyny czy bierzecie do szpitala rożek?Po wyjściu Maluch wraca w
                                                    nosidełku samochodowym ...to przecież uniemożliwia podróż.
                                                  • hanka19841 Re: rożek do szpitala 15.04.10, 18:32
                                                    Ja byłam troche przeciwna kupowania rożka, ale mój P(zaskoczył mnie
                                                    niemiłosiernie)stwierdził, że taki sztywniejszy rożek, to dla
                                                    kręgosłupka lepiejsmilesmilesmilesmileNo i jak powiedziałam, TAK dla rożka, to
                                                    babcia kupiła, faktycznie może sie przydać, np,do karmienia.
                                                    Dla mnie staje sie to coraz bardziej nie do uwierzenia, że
                                                    prawdopodobnie za miesiąc będę Mamą.....
                                                  • 8kucharek Re: rożek do szpitala 15.04.10, 19:17
                                                    Biorę rożek bo w rożku łatwiej ciąga się dziecko po łóżku, a do fotelika
                                                    samochodowego to i tak będzie kocyk.
                                                  • paule-tka82 Re: rożek do szpitala 15.04.10, 19:41
                                                    I w rożku dzidzius w szpitalu będzie sobie leżał, to chyba milej mu będzie,
                                                    szczególnie że przyzwyczajony że jest otulony cały i mu ciasno i cieplutko.
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
                                                  • dariamama Re: rożek do szpitala 16.04.10, 08:42
                                                    a ja już spakowana, poprane ( 3 dni pralka dawała z całej mocy...ducha niedługo
                                                    wyzionie...i mąż kupi nowiuśką....smile )poprasowane, wczoraj wózek
                                                    kupiony...tylko łóżeczko trza skręcić...nie biorę rożka, miałam przy synku 5 lat
                                                    temu, a teraz wybrałam śpiworek do szpitala....jakoś mi tak chyba bardziej
                                                    pasuje, ale nie narzekam na rożek!!!...ale najlepszy MEKSYK czeka nas
                                                    dopiero...czekam na meble nowe do mieszkania...za 2 tygodnie mają przywieść, a
                                                    poród planowo tez za jakieś 4-5 tygodni...heheheheh ........ciekawe czy
                                                    zdążymy....tylko ten maluch w środku jakiś leniwy i nie zbyt często się
                                                    rusza...JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ....
                                                  • jombusiowa Re: rożek do szpitala 16.04.10, 11:08
                                                    U mnie trzeba mieć rożek, tylko nie od samego początku-nie będę więc
                                                    zapychać sobie torby i mąż doniesie. Na dzisiaj w planach mam
                                                    prasowanie i może wieczorem pranie rzeczy kolorowych-bo mój
                                                    mąż "genialnie" wybrał kilka kolorów-no ale że pozwoliłam mu kupić
                                                    coś od siebie no to teraz mam prania kolorowe i białe.
                                                    Byłam na spotkaniu z położną-powiedziałam jej co chcę a raczej czego
                                                    nie chcęsmilei..generalnie jestem pozytywnie nastawiona, z tym,że np
                                                    jak chodzi o oksy to mnie troche zbiło z tropu jej mówienie,że
                                                    czasem np trzeba w II fazie no i czasem jak się trafi na jakiś
                                                    zespół lekarski któremu się spieszy (a który jakimś cudem się nagle
                                                    zainteresuje)to też mogą chcieć przyspieszać. No i zaczełam się
                                                    przejmować tym,że mogą gadać że to dla dobra dziecka itd-a skąd ja
                                                    mogę wiedzieć czy to nie dla ich wygody?
                                                    Pozytywnie natomiast odebrałam fakt, ze powiedziałam że ja siebie na
                                                    tym łóżku na plecach nie widzę i spokojnie powiedziała że w innej
                                                    pozycji też mogę a jak się uda, jak będzie wszytsko ładnie szło to
                                                    moze nawet w wodzie mi przyjmie-co mnie naprawdę zdziwiło, bo
                                                    myślałam ze pierwiastki do wody nie rodzą.
                                                  • dariamama Re: rożek do szpitala 16.04.10, 12:25
                                                    ja tam mam zamiar jakoś się odstresować teraz......wiem, że nie wypada ( żałoba
                                                    narodowa), ale jadę na grillowanie......kobiety w ciąży muszą pozytywnie być
                                                    nastawione w ostatnich dniach porodu......tyle energii dostałam w ciągu kilku
                                                    dni......a najlepsze, że lekarz powiedział, że nie zdążę dojechać na porodówkę
                                                    jak się zacznie, podobno urodzę na izbie przyjęć...albo w taxi (darmowe kursy,
                                                    hehehehe)smile.....pierwszy poród trwał 3 godzinki bez bólu, jeden skurcz i po
                                                    robocie...dosłownie...to co to teraz będzie?.....na samą myśl o porodzie mnie
                                                    czekającym skręcam się ze śmiechu......ale lepiej się śmiać niż płakać, nawet
                                                    jak ma być ciężko.....czyż nie mam racji....Aha!polecam idealną książkę na
                                                    odstresowanie, "DZIECKO DLA ODWAŻNYCH" aut. LESZEK TALKO - rewelka smile
                                                  • kamire12 ubranie 17.04.10, 13:55
                                                    czy ktoras z Was widziala moze taka bluzke na zywo:
                                                    happymum.pl/sklep3/?kod_pr=b635b&grupa_pom=koszule
                                                    mieszkam w miescie gdzie nie ma sklepu tej firmy, a nie wiem czy ta
                                                    koszula wyglada tak elegancko jak na zdjeciu?
                                                    mam komunie zaraz po porodzie i w co tu sie ubrac, to nie mam
                                                    pojeciasad
                        • gryzelda.a Re: blaszka0662 23.04.10, 21:35
                          Dzięki za radysmile
                          Nie dostałam sterydów, u mnie to już 38 tc, więc dziecko jest już donoszone -
                          tym bardziej, że raczej z tych dużychsmile Biorę leki na nadciśnienie - teraz w
                          zwiększonej dawce i powoli widzę, że zaczynają działać. Od 2-3 dni mam też
                          minimalnie mniejsze obrzęki - i od razu 1,5 kg mniej na wadze (wcześniej
                          zdarzało mi się z dnia na dzień "przybrać" 2-3 kgsad, koszmar). Mam nadzieję, że
                          wszystko się dobrze skończy, przede wszystkim bez powikłań dla Maluszka. Na
                          pewno jednak nie doczekamy do terminu...
                          • blaszka0662 Re: blaszka0662 25.04.10, 20:54
                            Bardzo się cieszę, że udało ci mimo gestozy donosić ciążę. życzę
                            szczęśliwego porodu.
    • marbar2010 Re: Majówki 2010 18.04.10, 12:36
      hejka dołaczam się do majóweczeksmile
      • hanka19841 Re: Majówki 2010 18.04.10, 17:24
        Hej, hej....
        Nareszcie udało mi sie wczoraj uprzątnąć pokoik dla Małego,im bliżej
        porodu, tym więcej we mnie skrajnych emocji, to coś czego nie
        odczuwałam całą ciąże.Dzisiaj naoglądałam sie jakiś programów o
        chorobach i podczas drzemki przyśniło mi sie, że mój syn urodził sie
        niekompletny, brakowało mu kawałek ręki i nogisad

        Oj chyba potrzebuje odpoczynku...Jak tam nastroje Mamuśki u Was?
        • joanna273 Re: Majówki 2010 18.04.10, 19:56
          Hej kochane majóweczki.My od poniedziałku remontujemy i mam już wszystkiego powyżej uszu.Niby tylko pomalować ale bałagan w całym domu.Sypialnia już odmalowana,od jutra pokój dzieci,potem kuchnia.
          Ciuszki poprane,wysuszone ale narazie leżą schowane w naszej szafie coby sie juz nie zabrudziły,czekaja na prasowanko bo meble dziecięce w rozsypce.
          Ogólnie czuję się dobrze i coraz bardziej nie moge sie doczekac dzidziolka.
          Aha moja starsza córka ma ospę od dzisiaj.
          ----
          https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
          • krewetka Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 14:35
            10.04.2010 na swiat przyszla Lilianka waga 2480, 52cm, troszke sie pospieszyła smile
            • zilaneczka-net Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 14:42
              Gratuluję serdecznie. smile
            • kamire12 Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 14:49
              tez gratuluje. napisz jak porod i ile wczesniej sie urodzila?
              • jombusiowa Urodzinkowo;) 19.04.10, 15:48
                Wow! Gratulacjesmile
                Chyba niedługo będziemy czytać coraz więcej takich newsów
                urodzinkowych-jakoś nie mogę się przyzwyczaić do tej myśli-dla mnie
                poród (termin na 21.05) to jak odległa galaktyka. W dodatku w pracy
                mam teraz taki sajgon, że jak planowałam iść na zwolnienie tak od 1
                maja, to teraz wychodzi na to, że jak od 17 pójdę będzie dobrze
                (pracę bardzo lubię, tylko jakoś tak głupio, jakby poród miał się w
                niej zacząć...)
                • andziabuzka1 Re:Majówki 2010 19.04.10, 16:04
                  Krewetko...bardzo serdecznie Ci gratuluje córcismilenapisz w wolnej chwili jak sie
                  czujecie z malutka i jak poród.U mnie od dzis jeszcze cale 4tyg-28dni
                  dokładnie,i jakos tak nie mysle,ze mogłoby sie zaczac wczesniej.Pozdrawiam Wassmile
                  • zilaneczka-net Re:Majówki 2010 19.04.10, 16:27
                    A ja się właśnie napawam nadzieją że może w każdej chwili zacząć się coś dziać,
                    oj a bardzo bym już chciała tym bardziej że w środę zaczynam 38tc i chodzę już
                    cała obolała. Jutro mam USG i dowiem się jaki maluch duży i jak jest ułożony.
                    Pozdrawiam cieplutkosmile
                • hanka19841 Re: Urodzinkowo;) 19.04.10, 22:01
                  Zupełnie jak u mnie, planowałam być już od tygodnia na zwolnieniu, ale
                  zmiany zmiany, sajgon i wogóle i stwierdziłam, że jak nie będzie
                  przeciwwskazań, to jeszcze popracuje troszkę
                  • daffar Re: Urodzinkowo;) 20.04.10, 08:44
                    Ja już jestem w 38 tygodniu, więc ciąża teoretycznie donoszona. Jutro idę do
                    lekarza i pewnie się wyjaśni, kiedy cc (na razie ułożenie pośladkowe + wąska
                    miednica). I jakoś tak nie mogę przejść do porządku dziennego nad myślą, że tak
                    za tydzień, to już może nas być w domu (w szpitalu) troje wink
                    Mała wierci się we mnie okrutnie, budzi mnie w nocy, ale chyba powinnam się
                    przyzwyczajać smile
            • agi_chd Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 18:51
              Gratuluję krewetka. I oczywiście zazdroszczę. Mój synuś się
              strasznie rozpycha, ma za mało miejsca więc mój brzuch jest ciągle
              obolały. Jutro mam wizytę u gina, więc mam nadzieję że dowiem sie
              już o termin cięcia, zapewne się już umówimy, ostatnio mi wspomniał
              że będzie to pierwszy tydzień maja. A więc zostały 2 tygodnie.
              • sism Re: do agi_chd 20.04.10, 10:50
                Kiedy masz planowy termin porodu?mnie również czeka cesarka pierwszy
                tydzień maja..a planowany termin (gdyby SN) 16.05.
            • 8kucharek Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 20:11
              Krewetka GRATULUJĘ!!!To Ci się Lilka pospieszyła, ale Ci dobrze.
            • blaszka0662 Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 21:27
              Gratuluję. Niech malutka zdrowo rośnie i cieszy was każdego dnia.
              Ja byłam w czwartek u mojego gin. U mnie na razie ok i raczej nie
              grozi mi wcześniejszy poród, którego bardzo się bałam. Lekarz chce
              mnie zobaczyć za 3 tyg. a cc planujemy na 14.05. Malutka ważyła w
              czwartek ok 2600 -2700g.
            • sism Re: Lilianka 10.04.2010 20.04.10, 10:47
              Gratulacjesmile)))
              • krewetka Re: Lilianka 10.04.2010 20.04.10, 12:42
                mała urodziła sie 24 dni przed terminem ( skonczony 36tc), ale wszystko ok,
                zdrowa, silna baba, pozdrawiam wszystkie majóweczki!
                • zilaneczka-net Re: Lilianka 10.04.2010 20.04.10, 15:02
                  Hej dziewczyny. Ja już po wizycie USG. Mały ma już 3400g. czyli olbrzymsmile jest
                  już ułożony główką do dołu, a wg. USG termin wypada na za tydzień czyli
                  dziewczyny na dniach mogę już zobaczyć swojego synkasmile. Łożysko ma już 3
                  stopień dojrzałości ale na tym etapie ciąży to chyba norma już. Pozdrawiam Was
                  ciepło.
                  • joanna273 Re: Lilianka 10.04.2010 21.04.10, 00:12
                    Gratulacje.No to się zaczęło,może troche jeszcze nie majowo ale co tam najważniejsze że z malutką wszystko w porządku.
                    Juz niedługo będzie nas coraz więcej.
                    Pozdrowienia.
                    ----
                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                    • maja_musia Re: Lilianka 10.04.2010 21.04.10, 15:38
                      gratuluję krewetko....zaczął się wysyp smile
                      dziewczynki kochane, mój pan doktor wyleciał na sympozjum do stanów i nie
                      powrócił....pył wulkaniczny go zatrzymał. poszłam wczoraj na umówioną wizytę, w
                      celu ustalenia cc i zbadania szyjki, a tam zamknięte na 4 spusty. mam nadzieję,
                      że Młody nie pospieszy się, bo w związku z tym, że już miałam obgadane wszystko
                      z doktorem, nie byłam nawet w szpitalu i byłoby mi dziwnie jechać w ciemno. w
                      każdym razie na wszelki wypadek odganiam męża, co by mi porodu nie przyspieszył
                      hehe... dopóki doktor nie powróci. mam dzwonić w poniedziałek. tak, natura
                      krzyżuje moje plany ech... a póki co zmuszam się do prasowania, ale idzie
                      kiepsko, bo mi nogi okrutnie drętwieją. poprane już mam wszystko i w jednym
                      miejscu zebrane rzeczy do szpitala, ale tyle tego że nie wiem jak się pomieszczę sad
                      ciekawe która z nas, druga utuli swoje maleństwo
                      • agi_chd Re: Lilianka 10.04.2010 21.04.10, 17:28
                        Byłam wczoraj na wizycie, mój doktorek ze stoickim spokojem
                        stwierdził że teraz mogę w każdej chwili urodzić. Obnizył mi się
                        brzuch ale to, to sama zauważyłam. Oprócz tego to na badaniu wyszło
                        że już zaczęła mi się powoli skracać szyjka. A jeśli chodzi o cc to
                        wstepnie ustaliliśmy między 4, a 7 maja, za tydzień mam wizytę i
                        wówczas ustalimy dokładnie. Z racji tego że mam już spakowaną torbę
                        dla małego i siebie to jakoś zachowuję spokój. Ale mimo wszystko
                        czas biegnie nieubłaganie...
                        • daffar bliżej i bliżej... 22.04.10, 20:13
                          zgodnie z zaleceniem mojego lekarza, dziś zglosilam się do szpitala ze
                          skierowaniem w celu ustalenia terminu cc. Lekarz w szpitalu uznał, że wystarczy
                          jak przyjdę w przyszłą środę, w czwartek będą ciąć... Czyli został nam tylko
                          tydzień.

                          Mały szkopuł - mój gin wystawił mi L4 tylko do poniedziałku, a L4 szpitalne będę
                          miała pewnie od środy. Wtorku nikt nie uwzględnił. I teraz nie wiem, czy raz
                          jeszcze jechać do mojego gin specjalnie po L4 na ten jeden dzień, czy mi w
                          szpitalu wystawią na jeden dzień wstecz, czy jak to załatwić (żeby się nie
                          denerwować). Może macie doświadczenie/wiedzę w tym zakresie?
                          • kamire12 Re: bliżej i bliżej... 22.04.10, 21:50
                            zwolnienie na 100% moze tez wydac lekarz pierwszego kontaktu. nie
                            liczylabym, ze w szpitalu wydadza od dnia poprzedniego....
                            • daffar Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 09:33
                              a może zamiast tego L4 to po prostu wziąć urlop macierzyński (dzień wcześniej
                              niż poród)? chyba byłoby z tym mniej zamieszania...

                              bo już czuję, że ostatniego dnia przed szpitalem to akurat łażenie po lekarzach
                              (a właściwie jeżdżenie), będzie ostatnią rzeczą na którą będę miała czas, ochotę
                              i siły...
                              • kamire12 Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 11:37
                                mozesz, ale zawsze jestes jeden dzien do tylu. masz o 1 dzien mniej
                                macierzynskiego...... cos za cos.
                                • kamilaoz Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 19:31
                                  Witam cieplutko wszystkie majóweczki!Co prawda pózno zapisałam się
                                  na forum ale bardzo mi miło być w waszym gronie!Jestem w 37 tygodniu
                                  a termin mam na 11 maja.Już nie mogę się doczekać. To będzie moja
                                  druga córeczka, pierwsza ma 8 lat.Obecnie mam leżeć , mam
                                  nadciśnienie i duże obrzęki wizyty co tydzień by w razie czego nie
                                  przegapić białka w moczu.W pierwszej ciąży miałam zatrucie tzw.
                                  gestozę, ale jestem dobrej myśli bo teraz mam świetnego lekarza(o
                                  dziwo na kasę chorych a dba o mnie jak najlepszy prywatny)Pozdrawiam
                                  Was kochane i oby zdrowo do przodu!!!
                                  • gryzelda.a Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 21:30
                                    Mam podobne problemy jak Ty - straszne obrzęki i nadciśnienie = zagrożenie
                                    gestozą. A najzabawniejsze, że zawsze miałam niskie ciśnienie... Czytałam, że
                                    gestoza zdarza się najczęściej w 1. ciąży (dla mnie to właśnie pierwsza), ale
                                    Twój przypadek pokazuje, że niekoniecznie. Ja też mam regularne, cotygodniowe
                                    ktg, dietę niskosolną, leki na nadciśnienie - ale nie mam nakazu leżenia,
                                    przeciwnie, lekarz kazał mi się trochę ruszać (spacery), żeby nie doszło do
                                    zakrzepicy. Jestem teraz w 38 tc - maluch jest duży, więc jeśli trzeba będzie
                                    przyspieszać poród, to powinien już to spokojnie znieść. Zresztą pocieszam się,
                                    że po skończonym 37 tc dziecko jest już całkiem donoszone.
                                    Trzymam kciuki, żeby wszystko było OK u Ciebie i innych forumeksmile
                                    • kamilaoz Re: bliżej i bliżej... 24.04.10, 23:50
                                      kochana Gryzeldo, cieszę się że mi odpisałaś. Mamy ten sam problem
                                      więc podwójnie mi miło że się tu spotkałyśmy bo razem rażniej. Na
                                      kiedy masz termin?Pozdrawiam cię serdecznie i trzymajmy się pa.
                                      • gryzelda.a Re: bliżej i bliżej... 25.04.10, 18:09
                                        Termin z tego, co widzę też mamy podobny: ja mam 13 maja, ale lekarze mówią, że
                                        na pewno urodzi się wcześniej.
                                        Pozdrawiamsmile
      • iod100 chcę już urodzić 23.04.10, 12:11
        witam mam termin na 03.05 mam już serdecznie dosyć. nie mogę spać.
        boli mnie wszystko co mogę zrobić żeby już urodzić jestem już w 39
        tygodniu i chyba mogłabym już. byłam ostatnio na kontroli i dr
        powiedziała mi że tam się nic nie dzieje. liczyłam szczerze na to
        (ponieważ jest to druga ciąża) że wszystko szybciej się będzie
        działo a tu nic.....
        jeszcze jedno pytanko czy w przypadku drugiego porodu (pierwszy
        poród to cc) szybciej się rodzi??
        • kamire12 Re: chcę już urodzić 23.04.10, 12:25
          sex przyspiesza porodsmile
          • blue_indygo2 Re: chcę już urodzić 23.04.10, 15:43
            Też chcialabym juz urodzic!!!Bylam na ostatnim usg przed porodem mala
            wazy ok.3400.Lekarz mowi ze jest juz bardzo nisko glowka do
            dolu.Natomiast ja mam calkowicie skrocona szyjke i 2 cm
            rozwarcia...Mój gin mowi ze urodze do srody, ale ja mu nie
            wierze...podobno z takim rozwarciem (szczegolnie w 1 ciazy) mozna
            chodzic nawet 2 tyg.Może ktoras z Was miala lub ma podobnie?Jak to
            jest z tym rozwarciem?
            • jombusiowa Re: chcę już urodzić 23.04.10, 16:03
              A ja niesmile
              Czuję się świetnie, no może ciut czasem przeszkadza zgaga, pachwina
              i ciut spuchnięte stopy, ale brzuch mam mały bardzo i wcale nie
              czuję się ociężała. Wizytę mam miec w czwartek, to zobaczymy co z
              maluchem i innymi sprawami.
              Generalnie to się przejmuję, że nie poznam że to poród, że nie
              jestem gotowa i że nawet nie będę się budzić w nocy na karmienie lub
              że nie poznam głosu małego-ot takie schizysmile
              • andziabuzka1 Re: chcę już urodzić 24.04.10, 12:41
                U mnie,jesli chodzi o zdrówko to wszystko wporządku,zadnych obrzekow,ani
                nadcisnienia,gorzej z samopoczuciem,jest mi juz ciezko,baaardzo boli mnie krocze
                i kregoslup mimo,ze brzuszek nie jest strasznie duzy,a przewracanie z plecow na
                boki graniczy z cudem(zawsze przytrzymuje sie meza przy wstawaniu z
                łózka).Wizyte mialam tydzien temu w piatek(16.04),wszystko ok,szyjka
                zamknieta,nic sie nie skraca i nie rozwiera,wg lekarza z tydzien przenosze
                ciaze,a termin z Om mam na 17maja,a z usg na 20maja.Na plusie mam 12,5kg,a moja
                malutka 29marca(33t1d)wazyla 2007g.Jutro koncze 37tc.Pozdrawiamsmile
                • 8kucharek Re: chcę już urodzić 24.04.10, 19:20
                  Jak to miło poczytać, że nie tylko ja cierpię katusze. W ciągu dnia póki się
                  ruszam jest w miarę spokojnie ale wieczorem jak tępo życia trochę zwalnia
                  zaczyna się tragedia. Bolące krocze daje znać o sobie w takich momentach, do
                  tego co jakiś czas dobijają mnie hemoroidy i czasem odezwie sie blizna po
                  nacięciu sprzed dwóch lat. A nocne wstawanie do łazienki to jeden wielki ból i
                  jęk.Do porodu jeszcze cały miesiąc, więc jeszcze trochę się pomęczę. Jedyne
                  pocieszenie- nadal mogę spać na brzuchu big_grin
                  • agi_chd Re: chcę już urodzić 25.04.10, 10:42
                    Dołączam do zbolałych. fakt że jak na końcówkę, ciąży to jeszcze nie
                    jest tak strasznie. Oprucz bolącego krocza (nie bezprzerwy), no i
                    ogólnego uczucia ciężkości, to nie jest tak źle. Nie mam problemów
                    ze wstawaniem z łóżka, ani przekręcaniem na bok, a mam spory
                    brzuszek, jest to już 39 tydzień. We wtorek mam wizytę u gina, więc
                    napewno się już dowiem o termin cc. Według usg termin mamy na 8
                    maja, wiec to juz za 2 tygodnie, ale napewno będzie to wcześniej.
                    Mam dość twardy brzuch, główka jest juz nisko, no i szyjka mi sie
                    zaczęła skracać. Nie mogę się już doczekać. Chcę mieć małego już na
                    świecie. smile
                    • hanka19841 O tak... 25.04.10, 17:11
                      i ja sie dołączam do grona chętnych mieć poród już za sobą, zobaczyć
                      to malenstwo co sie tam ostro gramoli...
                      Boję sie tylko, ze nie będę wiedziała, czy to już, a od wczoraj mam
                      dużo silniejsze skurcze, ale tylko wieczorem, 2lub3 zmienie ułożenie
                      i wszystko wraca do normy.

                      W czwartek czeka mnie wizyta, mam nadzieje, ze małemu sie pośpieszy
                      troche i nie będę musiała czekać do 15majasmile

                      POZdrawiam i dużo cierpliwości i siły życzę
                      • blaszka0662 Re: O tak... 25.04.10, 22:29
                        Ja też trochę obolała. Najbardziej dokucza mi ból brzucha taki jak
                        przy okresie i bardzo bolesne kłucie w pochwie. Piecze mnie też
                        brzuch pod prawą piersią. Ogólnie skopany mam też tylko prawy bok.
                        Spanie w nocy mam przerywane przez drętwienie ciała, co chwilę muszę
                        zmieniać bok. 3 letni synek też do nas systematycznie przychodzi w
                        nocy.
                        Ja już się wstępnie umówiłam na cc na 14.05. a termin mam na 17.05.
                        Ale przez te dolegliwości czuję, że nie dociągnę. We wtorek mam usg
                        w szpitalu. Zobaczymy co nowego słychać u mojej córeczki. Jaka jest
                        duża. 2 tyg. temu ważyła 2600-2700g. Chciałabym dotrzymać do terminu
                        cc, bo 10.05. mam komunię chrześniaka.
                        Pozdrawiam was ciepło.
                        • zilaneczka-net Re: O tak... 26.04.10, 08:48
                          Witam. Mnie do dolegliwości ciążowych doszło jakieś choróbsko, w nocy miałam
                          ogromne dreszcze i bóle brzucha jak na biegunkę myślałam że umrę, do tego co
                          jakiś czas strasznie pulsuje mi ból w krzyżu. teraz się czuję troszkę lepiej ale
                          tak jak poprzedniczka pisała też mi strasznie dokuczają te kłucia i ból
                          podbrzusza. Niech już maluch wychodzi bo 12 maja to chyba umrę z tych
                          dolegliwościwink Pozdrawiam wszystkie cierpiącesmile
                          • zilaneczka-net Re: O tak... 26.04.10, 08:49
                            ...bo do 12 maja , miało byćsmile nawet już pisać składnie nie potrafięsmile
                            • jombusiowa ostatnia? 26.04.10, 09:27
                              Dziewczyny-widzę, że ja to jedna z ostatnich będę-termin na 21 maja,
                              biorąc pod uwagę statystyki to jeszcze przenoszęwinkZaczęłam pić
                              herbatkę z liści malin a po wizycie u gina (w czwartek) pewnie
                              zacznę łykać wiesiołek i zobaczymy jak będziewink
                              • mamaolkaifranka Re: ostatnia? 26.04.10, 09:42
                                A ja Dziewczynki Kochane, 4 maja idę już do szpitala a 5.05.2010 juz będę miała Synusia przy sobiesmile)))


                                https://www.suwaczki.com/tickers/ckaidqk3mtetd32e.png
                              • 8kucharek Re: ostatnia? 26.04.10, 10:27
                                Jombusiowa nic z tego stawkę zamykam ja. Termin mam na 31 maja, a jeśli powtórzy
                                się historia to urodzę w połowie czerwca tongue_out
                                • kamire12 a ja 23 maja i chora:( 26.04.10, 14:02
                                  a ja mam na 23 maja. do tego zapalenie oskrzeli, duomox nie pomaga i
                                  po 6 dniach mam nowy antybiotyk Zamur (z rodziny jak ZInnat). az sie
                                  boje.... bo lekrz taki nieprzekonany, ze w ciazy jest okcrying
                              • monique3399 Re: ostatnia? 28.04.10, 15:57
                                Ja mam termin na 22 maja, i jak narazie żadnych synałów, żeby było
                                wcześniej... A też już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam smile)
    • andziabuzka1 Re: Majówki 2010 26.04.10, 10:22
      Ja chyba tak jak jombusiowa mam termin dosc odlegly,bo 17maja z OM,a z usg na
      20maja.Lekarz na ostatniej wizycie powiedzial,ze pewnie z tydzien przenosze bo
      szyjka ciagle zamknieta,nic sie nie skraca i nie rozwiera.A mam nadzieje,ze
      jednak rozpakuje sie szybciejsmile
      • agi_chd Re: Majówki 2010 26.04.10, 18:01
        Jutro mam wizytę u doktorka więc już na 100% sie wyjaśni kiedy
        zobaczę mojego maluszka. Ale zaczynam mieć już wszystkie możliwe
        objawy przedporodowe. Brzuch mam cały czas twardy, kilka razy
        dziennie łapie mnie skurcz, opadł mi brzuszek, do tego dochodzi ból
        kości tam na dole, czasami mam wrazenie ze zaraz mi tam coś popęka,
        więc myślę że już niebawem się doczekam rozwiazania.
        • joanna273 Re: Majówki 2010 27.04.10, 00:18
          To ja tez dołączę do tych "późnych" termin na 21 maja choć nie ukrywam że wcale bym się nie obraziła jakby mała chciała powitać świat wczesniej.
          Już to pisałam ale wizytę mam na 5 maja i będę miała wyciagnięty pessar a wtedy to juz niech sie dzieje co chce.
          Najgorsze jest że ja teraz sie boje bardziej niz za pierwszym razem bo wiem co mnie czeka choc mój pierwszy poród był że tak powiem fajny i szybki.
          Byłam dzisiaj w mieście chciałam sobie kupic podpaski,majtki i podkłady oblazłam 4 apteki i NIE MA.Czyżby tyle porodów u Nas czy co???
          Jutro wejde jeszcze do takiej blisko mnie a jak nie bedzie to każę sobie sprowadzić z hurtowni to będę miała pewność.
          ----
          https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
          • daffar Re: Majówki 2010 27.04.10, 09:06
            A ja się powoli pakuję już na dobre. Jutro mam się zgłosić do szpitala, w
            czwartek będą mi robić cc. Mała się nie obróciła główką na dół, miednica
            zwężona, uznali że nie ma szans na poród naturalny.
            Wygląda na to, że nasza Mała urodzi się jeszcze w kwietniu (38/39 t.c.) smile

            Oczywiście cieszę się, że już wkrótce naprawdę ją zobaczymy, ale z drugiej
            strony jestem przerażona - szpitalem, operacją, tym, jak zmieni się nasze życie
            itd. Wcześniej jakoś łatwiej przychodziło mi wyobrażenie sobie tego wszystkiego.
            Teraz zaczynam panikować.

            Trzymajcie kciuki!
            • mamaolkaifranka Re: Majówki 2010 27.04.10, 09:34
              daffar Kochana Ty moja - to NORMALNEsmile))
              Ja za tydzień idę do szpitala i już panikuję, nocami rozmyślam , jak to będzie,
              jak się zmieni Nasze życie etc etc, mimo, iż to mój drugi poród (drugi synek) -
              więc to naturalna panikasmile)))
              Ja MOCNO trzymam kciuki za Ciebie i pomyśl sobie.... TY za tydzień będziesz już
              w domku, a ja dopiero będę szła na świadomą operacjęsmile)) Jest to plus? JESTsmile)))
              Kciuki trzymamsmile)))
              • maja_musia Re: Majówki 2010 27.04.10, 11:02
                a ja moje kochane mam jutro wizytę u mojego gina i pewnie w piątek mnie pokroi.
                z jednej strony cieszę się, bo mi już strasznie źle z tym gigantycznym brzuchem,
                ale z drugiej strony nie umiem się cieszyć na nieprzespane noce itp... wiem na
                szczęście, że jak zobaczę synka to wszystkie obawy miną. ostatnio się wciąż
                wzruszam, jak mi piętkę (a może kolanko) wypnie i ryczę sad
                okropne nastroje mam.
                wczoraj tak strasznie źle się czułam (mnóstwo skurczy, bóle brzucha), że
                myślałam że w nocy będę rodzić, ale może to dlatego że się przemęczyłam. jak
                odpoczęłam i się wyspałam to dziś już jest ok.
                mnie też przygnębia myśl o pobycie w szpitalu, bo już raz to przeszłam, ale dam
                radę i po majówce już będziemy w domku, a i mąż weźmie urlop....będzie dobrze
                • agi_chd Re: Majówki 2010 27.04.10, 11:31
                  drogie majóweczki. To normalne ze wszystkie mamy obawy. Ja sie
                  obawiam pobytu w szpitalu, zwłaszcza że nigdy nie leżałam w
                  szpitalu. Nie mogę się doczekać dzisiejszej wizyty, zobaczymy co nam
                  powie nasz doktorek. ale muszę się przyznać ze jestem bardzo
                  spokojna. Nie moge sie doczekać kiedy przytulę mojego kruszynka. Mąż
                  też już chodzi jak na szpilkach, pomaga mi we wszystkim i nie
                  pozwala mi nic robić, co doprowadza mnie czasami do szału. Także juz
                  niedługo na tym forum zaroi sie od mamusiek. Trzymam kciuki za was
                  wszystkie smile
                  • kamire12 czy wszystkie bedziecie rodzic przez cc? 27.04.10, 19:58
                    bo kazda z Was pisze, ze jest umowiona na cesarke? to moda, czy tak
                    chcecie, wolicie, czy jak?
                    ja bym sie bala. i tak sie bojesad az strach.... ale czekam jak
                    natura zdecyduje. panicznie sie boje.....a to takie nieuniknione
                    juz......achhh
                    • kamire12 jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:21
                      bo ja sie jeszcze nie zdecydowalamsmile az szok! i sama nie wiem
                      jakie....
                      • jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:35
                        Jestem zdecydowana rodzić sn i karmićsmile Pewnie będę w duszy czasem
                        psioczyć, ale co tam-dzielna babka jestemsmile
                        Co do imienia, to mąż ma inne, ja inne i.. PAS. On Jakub, ja Antoni.
                        A trzeciego nie umiemy wymyślić i żadne z nas nie chce, by jego
                        wybór był tym drugim imieniem.
                        • mamaolkaifranka Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:47
                          JA decydować sama nie mogę - lekarz decyduje o cesarskim cięciu. Mam wskazania i
                          niebezpieczne byłoby (dl amnie oczywiście i dziecka) rodzić naturalnie,
                          chociaż... pierwsze dziecko próbowałam, bardzo bardzo chciałam...
                          No ale cóż - wybiera się dobro dziecka przede wszystkim.
                          Buźka, nie ma co się baćwink
                        • mamaolkaifranka Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:47
                          PS. FRANSUA - Franiowink
                          • agi_chd Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 21:02
                            No i klamka zapadła, 5 maja do szpitala, a 6 cc. Ja też mam
                            wskazania do cc, a decyduje oczywiście lekarz.
                            Nasz smyk będzie miał na imię Kacper. Tak zdecydowaliśmy oboje zanim
                            jeszcze zaszłam w ciążę.
                            Trzymajcie się dzielnie wszystkie mamuśki.
                            • joanna273 Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 21:28
                              Rzeczywiście dużo tu Was do cc a kto będzie rodzić sn bo ja tak.
                              A jakie macie imię dla dziewczynki bo my jesteśy w kropce.Ja chciałam Hania albo Marysia mąż twierdzi że wieśniackie hi hi ale ostatnio chodzi nam po głowie Agatka co wy na to???
                              ----
                              https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                              • jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 21:36
                                Bardzo ładne imiona! Nasze typy jeśli chodzi o dziewczynkę (i tu
                                pełna zgoda dla Hanny i Marii)-ale że chłopak to cóż ...
                                Agata jakoś tak "surowo" dla mnie brzmi.
                                Wizytę mam w czwartek, mam nadzieję, że lekarz potwierdzi poród
                                naturalny-tzn. że te wymiary główki będą okej no i położenie...Bo
                                tym położeniem nieco się martwię-większość czasu mam wrażenie, że
                                leży jakoś pionowo-ale czy górą czy dołem to nie umiem wyczuć:/Ale
                                czasem... czasem mam wrażenie, ze albo na ukos, albo jakoś w
                                poprzek, bo czuję go wyraźnie z boku..chyba w 37 tc już nie powinien
                                tak zmieniać położenia, co?
                                • 8kucharek Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 22:50
                                  Ja jak na razie jestem nastawiona tylko i wyłącznie na poród sn, choć wiadomo,
                                  że nigdy nic nie wiadomo smile Mała leży lekko po skosie główką w dół ale mam
                                  nadzieję, że pierwsze skurcze nakierują ją odpowiednio. A co do imienia to dla
                                  chłopca mieliśmy wybrane Kryspin ale, że zapomnieliśmy jąderek dorobić big_grin to
                                  musieliśmy kombinować nad imieniem dla dziewczynki i wahamy sie między Ksenią, a
                                  Kasandrą.
                                  Agata brzmi strasznie poważnie.
                                  • maja_musia Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 10:40
                                    Ja mam również wskazania do cc. Córcię próbowałam rodzić sama, a też w końcu
                                    skończyło się cc. ech... strasznie mi źle potem z tym było. No ale dobro dziecka
                                    na I miejscu.
                                    A co do imienia - no właśnie - brak przekonania. Nie możemy się z mężem dogadać,
                                    rodzina wybrzydza (co mnie wkurza, bo to przecież nasze dziecko a nie rodzinne).
                                    Wstępnie Piotr będzie, bo pięknie do nazwiska pasuje i nie udziwnione, ale nie
                                    jest to imię wymarzone. Myślimy też o Mikołaju. Okaże się jak spojrzymy na synka.
                                    A mi się Agatka baaardzo podoba i córci (gdyby nie była synkiem) też pewnie bym
                                    tak dała.
                                    • andziabuzka1 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 12:59
                                      Ja równiez zamierzam rodzic sn(nie ukrywam,ze bardzo sie boje) i karmic
                                      piersia..nie ma zadnych przeciwskazan do cc.Na ostatnim usg w
                                      33tc(29marca)malutka lezala juz główka do dołu,i watpie zeby zmienila juz
                                      pozycje do porodu,ale kto wie...U nas dla dziewczynki wybór był miedzy
                                      Maja,Alicja,Zuzią,a w koncu zostala Amelka AlicjasmileWizyta w ten piątek.Pozdrawiam
                                      • andziabuzka1 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 12:59
                                        przepraszam,pomyliłam sie..u mnie zadnych wskazan do ccsmile
                                    • sism Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 13:03
                                      hey dziewczyny!
                                      również mam wskazania do cc,z początu panikowałam,ale teraz nawet
                                      ciesze się...niech naturac decyduje ...
                                      A co do imienia to Paweł albo Adam,stwierdziłam z mężem,że
                                      ostatecznie zdecydujemy gdy zobaczymy buzinke Maluszkasmile.trzymam
                                      mocno za Was wszystkie!!!
                                      • mamakacpra10 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 14:55
                                        Witam!!
                                        Także chciałabym dołączyć do tych mamusiek którym dokuczają bole.
                                        Dla mnie szczególnie uciążliwy jest ból krocza i to że w nocy
                                        ogromnym wyczynem jest przwrócic się z boku na bok. Do tego dochodzi
                                        drętwienie ciała w nocy. itp. I musze powiedzieć że mimo że to moja
                                        druga ciąża to prawie wszystko jest dla mnie takie nowe. Przy
                                        pierwszej nie miałam takich dolegliwości hm ale cóż każda ciąża jest
                                        inna. Mam nadzieje że urodze sn tak jak pierwszym razem ale
                                        zobaczymy, ponieważ mały niestety do niedawna był ułożony pośladkowo
                                        ale cóż jak bedzie tak bedzie byle tylko był zdrowy. Termin mam na
                                        17 maja a wdług usg na 22 maja. Ale tak jak Wy mam nadzieje że mój
                                        synuś wcześniej u nas zagości. Pozdrawiam i dużo cierpliwości tak
                                        Wam jak i sobie życzę.
                                        • mamakacpra10 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 14:57
                                          Aha a co do imienia to do niedawna miał być Dawid, ale teraz
                                          zastanawiamy sie nad Damianem. Hmm ale to decyzja naszego starszego
                                          synka zobaczymy na co sie zdecyduje wink
                                          • joanna273 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 20:37
                                            Wiecie co,dzisiaj sobie uświadomiłam że mimo iż to moje drugie dziecko to jestem bardziej przerażona faktem pojawienia się maluszka w domu niż przy pierwszym.Jakoś tak dziwnie będzie mieć znowu małe dziecko w domu,co chwilę trzeba przebierać,karmić i takie tam.Po prostu dziwnie ale doczekać się już nie mogę hi,hi.
                                            Dziewczyny dzisiaj zaliczyłam szóstą apteke i nie ma nigdzie tych dużych podpasek nawet w hurtowni,normalnie w szoku jestem.Teściowa gdzieś tam dzisiaj upolowała jedna paczkę...normalnie SZOK.
                                            ----
                                            https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                            • paule-tka82 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 21:24
                                              Joanna, na allegro jest tego za trzęsienie, akurat u mnie w każdej aptece są.
                                              Wszystkie chyba przebieramy już nogami, ta końcówka jest najgorsza widzę, oby w
                                              majówkę nie rodzić bo personel w szpitalu pewnie się wykruszy.
                                              https://www.suwaczki.com/tickers/rg50dqk3e1jhstcm.png
                                              • joanna273 Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 14:58
                                                No już miałam zamawiać ale teściowa gdzies dorwała 2 paczki mam nadzieję że starczy.
                                                ----
                                                https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                • jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 15:22
                                                  No ja dziś mam zamiar dorwaćwink Tez myślałam o 2 paczkach na
                                                  najgorsze dni (pewnie 2 bo z tego co słyszałam to paczka dziennie)a
                                                  potem mam nadzieję,że starczą zwykłe podpaski i to w dodatku te
                                                  cieńkie bo tych grubych nie znoszę.
                                                  A tak na marginesie-fajnie nie mieć okresu...smileZaraz idę do gina,
                                                  teoretycznie ostatnia wizyta. Zobaczymy co słychac u małegosmile
                                                  • jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 20:26
                                                    Podkłady kupiłam w trzeciej aptece (z Belli)-ale wielkie....
                                                    Poza tym wszystko pozamykane na trzy spusty u mnie-szyjka długa i
                                                    zamknięta i łożysko bez oznak starzenia się-ale jak mnie pocieszył-
                                                    to się może w ciągu tygodnia diametralnie zmienić i on nigdy nie
                                                    jest w stanie zgadnąć że to za 3 dni czy tam za ile.
                                                    Mały jest mały-waga ok 2400, leży średnio grzecznie główką w dół (bo
                                                    tak machał rączkami że twarzy nie pokazał)a główka podobno w normie-
                                                    mogę rodzić sn-o ile też wejdzie w kanał, bo tego też przed porodem
                                                    stwierdzić się nie da.
                                                  • kamire12 Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 21:32
                                                    moj ma 3220g i wyglada na 39 tydzien. a jestem prawie w 37. tez nic
                                                    nie wskazuje na porod. szkoda, ze jestem chora, bo mam dosc. ale
                                                    dopoki nie wyzdrowieje nie chcialabym rodzic. koszmarnie jest
                                                    chorowac pod koniec, kaszel chce mnie wykonczyc. bede rodzic sn,
                                                    nawet nie wyobrazam sobie inaczej, choc boje sie jak nie wiem.
                                                    imie nadal nie ustalonesad a mam jeszcze jedno do Was pytanko: jaki
                                                    wozek chcecie kupic lub kupilyscie, bo to jest ta jeszcze jedna
                                                    rzecz, na ktora kompletnie nie moge sie zdecydowac.
                                                    kupilabym x-landera xa, ale martwi mnie, ze spacerowki nie da sie
                                                    tylem do kierunku jazdy. nasze dzieci chyba raczej calej zimy nie
                                                    przjezdza w gondoli..... a szkoda. wiec dobra spacerowka by sie
                                                    przydala.
                                                  • paule-tka82 Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 22:02
                                                    Ja kupiłam właśnie takiego X-landera, wszyscy wkoło chwalą, jeździ ich mnóstwo u
                                                    nas na osiedlu, więc nie sądze żeby były kiepskie. A kierunek jazdy to chyba
                                                    rzeczywiscie jedyny minus, ale może to i dobrze, niech dzieciak na świat patrzy
                                                    a nie na matke w domu, na spacerze, wszędzie smile
                                                  • jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 07:04
                                                    Moja kol. ma x-landera jest w sumie zadowolona, ale wolałaby
                                                    normalna spacerówkę (tzn taką mniejszą). Na zimę jednak chyba musi
                                                    być większa.
                                                    My myślimy o jedo Bartatina, aczkolwiek jako o głębokim tylko.
                                                  • sism Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 09:05
                                                    My kupiliśmy Tako Jumper X.Sporo ich u nas jeździ,a do tego ma bdb
                                                    opinie i cena bardzo ok za nowy wózeczek.Zastawialismy sie nad JEdo
                                                    Bartatina alu plus na pasach,ale z tego co zauważyłam na spacerach
                                                    czy w markecie to właśnie prawie nikt nie używa tego typu wózka.Może
                                                    ze względu an gabaryty i brak przednich skrętnych kół.
                                                  • 8kucharek Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 12:30
                                                    My mamy Tako Natalie- duże pompowane koła, przekładana rączka, pojemny kosz pod
                                                    spodem, wiele schowków i kieszonek, gondola i spacerówka w jednym. Dla nas na
                                                    wieś jak znalazł. Minus jeden: jest dość ciężki waży 18kg.
                                                  • andziabuzka1 Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 12:53
                                                    Witam.Jestem wlasnie po wizycie,i u mnie tez nic sie nie dzieje.szyjka dluga i
                                                    zamknieta(chociaz lekarz cos tam bąknał,ze szyjka jest przepuszczalna na pół
                                                    palca(cos takiego,niewiem co to znaczy,moze chodzi o rozwarcie na pół cm),tetno
                                                    malutkiej ok.Nastepna wizyta za 2tyg-14maja.Pytałam o współzycie,lekarz
                                                    powiedzial,ze jak najbarzdiej teraz wskazane w celu przyspieszenia porodusmileW
                                                    niedziele koncze 38tc.Pozdrawiamsmile
                                                  • jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 13:14
                                                    Ja z takimi naturalnymi przyspieszaczami mam poczekać jeszcze z
                                                    tydzień-tak myślę, bo choć się nie pytałam bezpośrednio, to lekarz
                                                    zasugerował,żeby maluch posiedział jeszcze te 7-10 dni.
                                                    Dla mnie wózek ma mieć pompowane koła i być stabilny-a te z tymi
                                                    mniejszymi z przodu jakoś mi się tak chwieją. Pewnie i tak kupię w
                                                    ostatniej chwiliwink
                                                  • mage2 wózek 30.04.10, 15:03
                                                    Witajcie,
                                                    Ja wybralam X-landera XA tą nowa wersję z 2009r. Polowalam naniego od
                                                    miesciecy bo bardzo trudno go dostac w sklepach. Jest najlepszy z tych
                                                    wszystkich ktore ogladalam i w przystepnej cenie. Mam nadzieje ze w
                                                    praktyce tez sie sprawdzi.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • agi_chd Re: wózek 30.04.10, 21:58
                                                    My kupiliśmy Vulcano polskiej firmy Bebetto, Długo szukaliśmy wózka,
                                                    też zastanawialiśmy się nad xlanderem, ale przeważyła niemożliwość
                                                    przekładania spacerówki. Ale ten co wybralismy jest super, ma duże
                                                    pompowane koła, poza tym kupiliśmy zastaw 8 w 1. ogólnie zadowoleni
                                                    jesteśmy.
                                                  • joanna273 Re: wózek 30.04.10, 23:14
                                                    Ja już tam kiedyś wspominałam,że nie chcę wózka z gondolą,mam upatrzoną fajną(jak dla mnie) spacerówkę,bo tak jak któras wspomniała na zimę to już gondoli nie będzie trzeba a latem nie trzeba tak dziecka opatulac i zakrywać-to takie moje zdanie.
                                                    Agi_chd a coż to za wózek 8 w 1 pierwsze słyszę.
                                                    Jak mi sie uda to wkleje link do mojego,mam go zamiar zamówić po długim weekendzie.
                                                    www.allegro.pl/item967400827_wozek_baby_star_neo_obrotowe_pomp_kola_gratis.html----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                  • jombusiowa A chusta? 01.05.10, 09:35
                                                    Kupujecie chustę? My myślimy nad kółkową- też jako dobry gadżet do
                                                    karmienia gdzieś w terenie, bo nic nie widaćsmile
                                                  • agi_chd Re: wózek 01.05.10, 10:24
                                                    joanna273 ten wózek ma sporo dodatków, tak go przedstawia producent.
                                                    oprócz gondoli, spacerówki i fotelika, torby i innych gadżetów, ma
                                                    różne funkcje, np. siedzisko spacerówki moze służyć jako bujaczek.
                                                    Ogólnie jestesmy zadowoleni zwłaszcza że cena była korzystna. a same
                                                    wiecie ile trzeba wydać na e nasze pociechy, ja napewno przesadziłam
                                                    z ilościa ubranek smile
                                                  • joanna273 Re: wózek 01.05.10, 11:31
                                                    Coś mi ten link sie źle wkleił.Wózek nazywa się BABY STAR NEO z obrotowymi kołami.
                                                    ----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                  • blue_indygo2 Re: wózek 01.05.10, 11:51
                                                    No jak nie chcesz gondolki to rzeczywiscie fajny dosyc ten wozeczek
                                                    baby star neo ,no i tani.Tu znalazlam linka na allegro:

                                                    www.allegro.pl/item1021826836_wozek_baby_star_neo_obrotowe_pomp_kola_gratis.html
                                                  • blue_indygo2 Re: wózek 01.05.10, 11:34
                                                    Hej!!
                                                    Wózek już mamy taki:klasyczny bartatina alu classic:
                                                    www.familyshop.com.pl/towar.php?id_tow=703&id_kol=69
                                                    Jeśli chodzi o chuste to rowniez chce kupic kółkowa.Chyba jest
                                                    najbardziej odpowiednia dla niemowlat.
                                                  • blaszka0662 Re: wózek 01.05.10, 20:53
                                                    Ja wybrałam Chicco Enjoy 3 w 1.
                                                  • andziabuzka1 Re: wózek 01.05.10, 22:33
                                                    Mam do Was pytanko...czy leci Wam juz siara?Bo ja zauwazylam 2-3dni temu jakies
                                                    male zaschniete plamy na pizamie w okolicy brodawek,a dzis przy siusianu
                                                    zauwazyłam na bieliznie jakies brązowy budyniowaty(przepraszam za opis)śluz,albo
                                                    cos takiego-i zastanawiam sie,czy to nie nie zaczyna mi odchodzic ten czop
                                                    sluzowy(chociaz nie mam pojecia jak on wyglada).Jak to jest u was?Pozdrawiamsmile
                                                  • blue_indygo2 Re: wózek 01.05.10, 23:03
                                                    u mnie za dwa dni termin porodu.I nic z tych rzeczy ani siary nie
                                                    zaobserwowałam, ani zadnego zmienionego sluzu.Ale kazdy przypadek
                                                    jest indywidualny ,od 1,5 tyg mam juz skrocona calkowicie szyjke i
                                                    rozwarcie na 1,5 cm... i cisza narazie .Mała nie chce jeszcze
                                                    widocznie wychodzic.
                                                    Pozdro!!!
                                                  • sism Re: siara&czop 02.05.10, 11:28
                                                    U mnie jedynie oznaki siary w postaci zaschnietych plamek na koszuli
                                                    nocnej,a wcześniej na piersaich były widoczne takie śmieszne
                                                    bąbelki haha.CO do czopu to zero oznak.
                                                  • jombusiowa Re: siara&czop 02.05.10, 12:49
                                                    Siary brak-ale podobno nawet bez niej można karmić, bo i tak się
                                                    pojawi. Śluz mi się nieco zmienił, ale podobno jest okej wg gina.
                                                    Chciałabym mieć jednak chyba jakieś symptomy przedporodowe a nie tak
                                                    hop siup. Choć najbardziej nie chcę mieć wywoływanego.
                                                    Ponieważ szyjkę mam długą i zamkniętą od piątku zaczęłam łykać
                                                    wiesiołek-zobaczymy czy pomożesmile
                                                  • dariamama Re: siara&czop 02.05.10, 18:03
                                                    kurde....Ja mam termin na 17 maja, ale różnie to bywa z tymi terminami.....już
                                                    mam powoli dość, ciężko, grubo i nogi mi dziś odmawiają posłuszeństwa. W środę
                                                    mam wizytę u lekarza i zdziwi się jak mnie ujrzy, bo twierdził ostatnio, że nie
                                                    dotrwam do wizyty i się rozłożę, ale ja wiem swoje i czuje że ta wizyta się
                                                    odbędzie...... W 30 tygodniu ciąży miałam zagrożenie przedwczesnym porodzie i
                                                    postawiam na głowie całą rodzinkę i lekarz bardzo się wystraszył, a teraz co?!
                                                    jutro zaczynam 39 tydzień i nic się nie zapowiada....żadnych objawów, zero widu
                                                    ani słychu CZOPA, zero jakiejś biegunki ( bo to tez oznaka). Mój mąż kombinuje
                                                    na wszystkie sposoby by mnie wysłać na porodówkę, ale nie daję się, w domu jest
                                                    jeszcze jeden szkrab 5 letni i nie śpieszy mi się nigdzie....Aczkolwiek nie
                                                    chciałabym rodzić po terminie. Jedyne co mnie przeraża to zalanie wodami w
                                                    najmniej odpowiednim momencie......ale cóż....trzeba nam czekać, nic innego nam
                                                    nie pozostało, prawda?.......
                                                    pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę szybkiego i "bezbolesnego" porodu....
                                                  • joanna273 Re: siara&czop 02.05.10, 19:16
                                                    U mnie siara wypływa już od jakiś 3 miesięcy a jeśli chodzi o czop to narazie zero objawów.
                                                    Ja wogóle czekam na wizyte do środy ale mam jakieś dziwne przeczucie że tym razem tak szybko nie pójdzie ale obym sie myliła smilesmile
                                                    Mam plan żeby od środy zacząć stosowac jakieś środki wspomagające szybszy poród typu herbatka z liści malin,ananas czy co tam jeszcze jest w zanadrzu może pomoże hi hi smilesmile
                                                    ----
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png
                                                  • 8kucharek Re: siara&czop 02.05.10, 19:17
                                                    U mnie jedyną oznaką zbliżającego sie porodu jest obniżony brzuch. A tak żadnej
                                                    siary, żadnego czopu nic. Teraz dla odmiany chciałbym urodzić wcześniej.
                                                  • agi_chd Re: siara&czop 02.05.10, 19:36
                                                    Mi siara leci od jakiś 2-3 miesięcy, ale jak tutaj już zauważyłyście
                                                    to nie jest oznaka ani zbliżajacego się porodu, ani karmienia, ale
                                                    jesli chodzi o śluz to zmiana zabarwienia i konsystencji to sygnał
                                                    do konsultacji z lekarzem, przynajmniej ja bym tak zrobiła.
                                                    U mnie już połowa 39 tygodnia i narazie nic, ale dla mnie do super.
                                                    w środę mam się zgłosić do szpitala. chciała bym dotrwać do tego
                                                    momentu bez niespodzianek. Czuję się całkiem nieźle. Żadnej
                                                    opuchlizny, bolą mnie tylko plecy ale to z racji mojego dużego
                                                    brzucha, mój synus ma sie urodzić duży. Ale to się okaże pod koniec
                                                    tygodnia.
                                                    Trzymajcie się dzielnie kochane majóweczki , mamy 2 maja i za chwilę
                                                    będziemy klikać jako szczęśliwe mamuśki smile
                                                  • hanka19841 Re: siara&czop 02.05.10, 19:56
                                                    och muszę popędzić we wtorek po te listki malinsmileDzisiaj skręciliśmy
                                                    łózeczko, tak ze Młody mógłby się pośpieszyćsmile
                                                    Ale na czwartkowej wizycie pani doktor stwierdziła, ze jeszcze 13moge
                                                    wpaść na wizyte(termin z usg-15maj, a z OM-10maj).
                                                  • jombusiowa No to się powoli zaczyna.. 04.05.10, 11:38
                                                    ..wysyp malutkich Majóweczek i Majówkówsmile
                                                    Bo chyba jutro termin ma mamaolkaifranka a potem kolejne dziewczyny-
                                                    trzymam kciuki!
                                                    U mnie nic-brzuch czasem sztywnieje, nie ma jak opaść bo całą ciążę
                                                    na dole, mały daje czadu-rozruszał się pod koniec-hehehe-ale ja mam
                                                    zawsze na odwrót. Tylko nerwy coraz większe na czym cierpi mąż-
                                                    zamiast spokojnych ostatnich tygodni jest koszmarnie nerwowo, ech..
                                                  • agi_chd Re: No to się powoli zaczyna.. 04.05.10, 12:47
                                                    Ja jutro już ide do szpitala a w czwartek cc. Wiec odezwe się jak
                                                    wyjdę ze szpitala, myślę że to bedzie w poniedziałek. Czuję się
                                                    nieźle, ale mój spokój i opanowanie zaczyna zamieniać się w
                                                    niepokój. Mały jak zwykle ruchliwy i daje mi czadu, ale jest mi
                                                    coraz ciężej. No i nie mogę się doczekać, na samą myśl że pojutrze
                                                    przytulę mojego syneczka, rozczulam się smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka