zilaneczka-net Re: Majówki 2010 22.12.09, 18:45 Hej dziewczęta! Byłam dziś na USG i widziałam tego mojego szkraba jest zdrowy i ruchliwy , ma 300g. i odpowiada 20t6d a termin się zrobił z 13 maja na 5 maj. Niestety nie wiemy co to będzie bo nie chciało "pozować" ale ważne że wszystko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
chipie25 Re: Majówki 2010 22.12.09, 22:43 Witam wszystkich pierwszy raz odwiedzilam dzisiej to forum i mysle ze bede je odwiedzac witajcie w klubie ja mam termin na poczatek maja w dniu dzisiejszym mialam usg polowkowe jestem w 20stym tyg bedzie chlopak a o tym dowiedzielismy sie jakis tydzien temu na wizycie u lekarza. jest wszystko oki tylko mam problem bo mam bole brzucha w dolnej czesci bol jest dosc silny lekarz kazal brac mi nospe i magnez ale dzisiej to nawet nie pomaga!! troche mnie to niepokoi zeby tylko bylo wszystko oki bo sie boje.... a z tego co widze to raczej nikt nie ma takich objawow... Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 23.12.09, 08:37 Hej Chipie25, nie martw się za bardzo. ja też mam od zeszłego tygodnia takie bóle, jakbym skurcze miała. Nieprzyjemne to to jest. Moja gin też mi zaleciła nospę 3xdz. Powiedziała, że póki szyjka zwarta nie ma powodu do obaw. Odpowiedz Link Zgłoś
chipie25 Re: Majówki 2010 23.12.09, 09:26 heja maja_musia dzieki za pocieszenie bo troche mnie to martwi , wlasnie moj lekarz tez kazal mi brac 3 razy dziennie nospe i magnez no i robil mi usg szyjki i jest wszystko oki,ale ten bol jest baaardzo nieprzyjemny taki tepy jakby ucisk skurcz nie wiem nawet jak to nawet opisac, tez wydaje mi sie ze pojawia sie raczej jak za dlugo chodze ale nie jestem pewna... miejmy nadzieje ze szybko przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Majówki 2010 23.12.09, 11:12 Mam podobne bóle od początku ciąży - takie rozpierające jak na początku miesiączki, poza tym - różne inne kłucia, bóle boków itd... w ub. tyg. miałam też plamienie. Kosztuje mnie to mnóstwo stresu, ale wg lekarzy (ostatnio bywam prawie codziennie) wszystko jest OK. Aha, ja zauważyłam wyraźny związek między zmęczeniem i stresem a nasileniem bólów - kiedy jestem w domu po paru dniach ustępują wszelkie dolegliwości, spróbuj poodpoczywać solidnie w święta... Co do no-spy - zazdroszczę, że Ci pomaga, ja mogłabym rownie dobrze jeść cukierki z tym samym skutkiem... Od tygodnia biorę luteinę i spasmolinę - choć nie znoszą bólu całkowicie, jest wyraźnie lepiej niż przy no-spie. Trzymaj się i jeśli ból stanie się silniejszy lub zmieni charakter, biegnij do lekarza, lepiej to sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
chipie25 Re: Majówki 2010 23.12.09, 20:57 dziekuje gryzeld.a za odpowiedz ja juz sie ostro niepokoje bo czasem mam tak ze nawet chodzic nie moge tak duzo tez nie robie oszczedzam sie raczej bo siedze na zwolnieniu nospa tez mi wogole nie pomaga a ta luteina i spasmolina jest na recepte?? bardzo sie stresuje bo dodatkowo mamy wyjechac po swietach w gory juz wszystko oplacone wiadomo ze bede tam odpoczywac ale bede daleko od domu i lekarza`on wlasnie mowi ze nie widzi przyczyn tego bolu bo wszystko jest oki... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Majówki 2010 23.12.09, 21:34 Chipie, tak sobie myślę, że to w sumie dobrze, że nie widać przyczyn naszych dolegliwości i wszystko jest OK wg lekarzy - to najlepsza wiadomość, jaką możemy w ciąży usłyszeć. Ja po ostatnim plamieniu mam zalecony oszczędzający tryb życia, dostałam trochę zwolnienia, ale nie muszę leżeć non stop, mogę spacerować (ale na razie nie korzystam, bo bóle nie ustępują) i zakaz seksu. Luteina i spasmolina są na receptę. Z rozkurczowych leków brałam wcześniej vegantalgin (w czopkach paskudztwo), podobno silniejszy od no-spy, ale na mnie też nie działał. O wyjazd najlepiej zapytaj lekarza, jeśli pozwoli Ci jechać, to w sumie możesz próbować. Najlepiej byłoby, gdyby zostawił Ci nr komórki, na który mogłabyś zadzwonić, gdyby cokolwiek się (tfu, tfu) działo. Ja - ze strachu, ale też braku chęci - nie ruszam się z Wwy od początku ciąży. W górach będziesz musiała uważać, żeby się nadmiernie nie przemęczyć sparcerowaniem (zależy od Twojego samopoczucia - mnie ostatnio męczy parominutowy spacer na przystanek), na miejscu na pewno są lekarze, zapisz tylko przed wyjazdem na wszelki wypadek kontakt do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
chipie25 Re: Majówki 2010 23.12.09, 22:48 Gryzeld.a dziekuje za odpowiedz naprawde dodalas mi otuchy bo siedze w domu i schizy łapie... co do wyjadu to lekarz powiedzial ze spokojnie mozemy jechac, ale masz racje zapisze sobie jakis szpital najblizszy na wszelki wypadek!!! oby sie nie przydalo!!! wyjezdzamy w poniedzialek moze mi przejdzie tak sie łudze.. apropo Wawy to w jakim szpitalu zamierzasz rodzic?? ja wybralam sobie Solec... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Majówki 2010 27.12.09, 14:58 Chipie25, życzę Ci udanego odpoczynku! I nie stresuj się nadmiernie, to też szkodzi (ostatnio przeczytałam, że stres wpływa na zwiększenie skurczy - czyli denerwujesz się, bo masz skurcze i tym samym te skurcze stają się jeszcze silniejsze, więc się bardziej denerwujesz itd itp, paranoiczne błędne koło... Co do szpitala, nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji - ostatnio skłaniam się do Madalińskiego (kilka koleżanek rodziło w ostatnim roku i mają w sumie nienajgorsze opinie), poza tym myślę jeszcze właśnie o Solcu (mój wcześniejszy "nr 1") i Starynkiewicza. Muszę wybrać się i pooglądać te szpitale w realu - i potem podejmę decyzję. Jeszcze raz udanej wyprawy i odpoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
marta715 Re: Majówki 2010 23.12.09, 07:56 WItam przedświatecznie i życze Majówkom wszystkiego dobrego, spokoju ducha (i ciała), radości i miłości w Nowym Roku. Do Joanna - daj znać jak wyniki amnio (pewno dobre) i czy jest XX czy XY . Ja byłam u gina w poniedziałek - jest OK, maluch wierzgał że hej, jaka płeć to chyba dopiero na połówkowym - 14 stycznia. Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 23.12.09, 11:08 Witajcie świątecznie.Dzis 19t3d i od zeszlego czwartku 17grudnia(18t4d)zaczełam czuc takie delikatne pukanie na srodku brzucha pod pępkiem.Wtedy nie zorientowalam sie,ze to moga to byc w koncu upragnione ruchy maluszka,ale po dwóch dniach w sobote znowu bylo to pukanie tymrazem dwukrotne,potem w poniedz to samo i wczoraj tez.Wiec raczej nie mam juz watpliwosci,ze to jest własnie TOCzuje je tylko przewaznie wieczorem jak leze wieczorem juz w łóżku na plechach.Sa to tylko takie pojedyńcze baaardzo delikatne pukniecia,a raczej muśniecia nie do pomylenia z niczym innymZycze wszystkim majóweczkom i nie tylko zdrowych,wesołych i spokojnych Swiąt Bożego Narodzenia oraz szczęscia i miłości w Nowym Roku Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Majówki 2010 23.12.09, 11:16 Moja Dzidzia też się rusza, po raz 1. poczułam to w 19 tc, teraz (końcówka 20 tc) czuję ruchy już nie tylko leżąc, wieczorem, ale też w ciągu dnia, b. często i coraz silniej. A dziś nad ranem obudziły mnie dziarskie kopniaki cała seria, co najmniej 10 Te ruchy Dzidzi to najpiękniejsza rzecz w ciąży teraz naprawdę czuję, że jest ktoś jeszcze, zupełnie odrębnie istotka ze swoim charakterkiem. Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
mug75 Re: Majówki 2010 23.12.09, 16:07 i ja Wam wszystkim życzę zdrowych i spokojnych Świąt, żebyście wypoczęły i czuły się podwójnie szczęśliwe, bo to takie cudowne uczucie być w ciąży i to w Święta, długo na to czekałam...Ja mam termin na 30 maja, a ostatnio lekarz robiąc w sobotę usg stwierdził, że raczej 31 maja, więc równie dobrze może być i w czerwcu.W każdym razie wygląda na to, że będziemy mieć synka Nie czuję jeszcze ruchów niestety, ale to mój 18ty tydzień. Przyjaciółka mnie pociesza, że od 20-go czuła wyraźnie.Na usg maluszek był bardzo spokojny,leżał sobie, nie fikał, lekarz mówi, że wszystko ok, choć połówkowe będzie dopiero w stycziu. Mam nadzieję, że choć nie fikał koziołków,to wszystko z nim będzie dobrze.Trochę się nakręciłam czytając inne posty, no ale postaram się być dobrej myśli.Czego i Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
izabelag1983 Re: Majówki 2010 23.12.09, 18:54 Ja tez Wam zycze Wesolych Swiat!! Moj termin wyznaczony jest na 25 maja i juz sie doczekac nie moge)) Dzisiaj bylam u lekarza, myslalam ze dostane prezent na swieta i dowiem sie czy synus czy corcia, ale nic musze jeszcze poczekac ze 2 tyg) Jeszcze raz wszustkiego nalepszego Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Do Marta 23.12.09, 23:33 No niestety jeszcze nie ma wyników amnio a tak liczyłam że przed świętami wszystko się wyjaśni.Dzwoniłam tam w poniedziałek i nic,spróbowałam jeszcze raz dzisiaj i tez jeszcze nic.Mam zadzwonic po świętach...no cóż nic na to nie poradzę i sama za siebie trzymam kciuki.Ale ogólnie czuję sie dobrze,maluszek sie wierci najczęściej wieczorem i jak jadę samochodem...nie wiem dlaczego. A dla wszystkich majóweczek i ich dzidziolków zyczymy Zdrowych,Wesołych i Radosnych Swiat. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 Re: Do Marta 26.12.09, 11:54 Witam!! Aja mam chyba problem. 21 grudnia byłam u mojego lekarza i okazało sie że nie jest zbyt dobrze. Mam pękniętą szyjkę macicy ponoć po pierwszym porodzie mi zostało i od ostatniej wizyty 18 listopada schudłam 1 kg. a w sumie w ciązy przytyłam 2 kg. A uwierzcie mi nie jestem szczupła ani nigdy nie byłam. Lekarz zastanawia się czy nie mam robaków. Po nowym roku mam się zgłosić do szpitala ponieważ nie chciał mnie na święta kłaść. Do tego mam straszny bół kręgosłupa taki że nie mogę sie odwrócić z boku na bok a juz o chodzeniu z wyprostowanymi plecami nie ma mowy. Muszę Wam powiedzieć że w poprzedniej ciąży nie miałam tyle dolegliwości ale jak to mowią każda ciąża jest inna tak jak i dziecko kazdo jest inne. Trzymajcie sie cieplutko i trzymajcie kciuki jak wyjde ze szpitala to sie odezwę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka-84 Re: Majówki 2010 28.12.09, 21:28 Witam wszystkie przyszłe mamusie, mam termin na10 maja i bardzo chętnie siędo Was przyłączę. Mam od tygodnia ból w lewym boku, tak się przestraszyłam że dziś poszłam do lekarza, boli mnie przy zmianie pozycji, przy chodzeniu , wstawaniu, siadaniu, na szczęście to są normalne bóle rozciągającej się macicy, mam nadzieje żewkrótce przejdą. Cieszę się ze jest to forum i nasz temacik, fajnie poczytać że macie podobne objawy, zaraz człowiekowi lepiej że nie jest sam ze swoimi objawami i obawami i że ktoś ma podobnie, chociaż wiadomo wtedy ze to normalne, zycze duzo zdrowka, pozdrawiam aha juzwiem ze bede miala corunie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: Majówki 2010 29.12.09, 08:50 Witam WSZYSTKIE szczęśliwe Mamusie)) Ja mam termin na 10 maja, bardzo chętnie przyłączę się do forum Już wiem, że będzie to chłopczyk (wiem już od 14 tygodnia) - jednego już mam w domku, więc będzie dwóch "Budrysków" )) Przyznam, że zupełnie inaczej czuję sie w tej drugiej ciąży, myślałam nawet, że będzie to Córcia - a tu taka niespodzianka )) Pozdrawiam wszystkich i życzę Szczęśliwego Nowego ROku 2010!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Majówki 2010 - na 90% córcia 29.12.09, 12:59 W wigilię byłam u mojego lekarza. Na 90 % będę miała córcię. I całe szczęście bo syn nie chce słyszeć o braciszku a nawet obrażał się jak mu mówiliśmy że może mieć brata. Między moimi bączkami jak wszystko dobrze pójdzie będzie 3lata i 3 mies. różnicy. Lekarz powiedział że ciąża jest prawidłowa, dziecko dobrze się rozwija i waży 330g (20 tc). W niedziele byłam na jeszcze jednym usg u koleżanki gin. , która też potwierdziła ze wszystko ok ale wg niej mała waży 300g (21 tc) i termin porodu wg jej usg przesunął się z 17 na 25 maj. Pozdrawiam wszystkie majóweczki. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 30.12.09, 09:24 Wczoraj byłam u lekarza, no i tak: pierwszy raz nie zrobił mi usg-co mnie nieco zdziwiło, tylko standartowe badanie na fotelu. Podłączył też detektor tętna czy jak się tam to nazywa i sobie posłuchałam- głównie szumów i trzasków, bo mały ruchliwy a wtedy ciężko złapać połączenieSkierował też na połówkowe, bo jak stwierdził, inni mają lepszy sprzęt no i chce się upewnić u innego-ale na plus dla niego fakt, że jednej placówki czy lekarza mi nie polecił (czyli nie typowe koleżeństwo). No ale.. po wczorajszej wizycie boli mnie brzuch Nie jakoś mocno czy stale, ale go czuję-a wczośniej zero takich objawów, więc panikuję. No i zaczał mnie zastanawiać wiek ciąży, bo lekarz twierdził, że to 19,5 tygodnia a na tych wszytskich kalendarzach wychodzi,że w trakcie 20 jestem...dziwne...muszę się go spytac next time, bo ja tam wiem, kiedy owu była a to blizsze dane niż miesiączka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 30.12.09, 10:50 witam dziewczyny!!ciesze sie ze u waszych maluszkow wpozadku. sama niemoge sie doczekac poniedzialkowej wizyty.pisze jednak zeby zapytac czy jesli rozgladacie sie za wyprawka na allegro a glownie chodzi mi o ciuszki,kocyki itp dobrej jakosci to czy macie jakies wybrane lub polecone przez kogos sklepy w ktorych warto tam kupowac. jeszcze nie mam nic kupionego ale powoli otym mysle i ostatnio liste sobie nawet zrobilam pozdrawiam i udanej imprezy sylwestrowej jesli ktoras z Was sie wybiera!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Majówki 2010 30.12.09, 16:13 Za wózkiem i łóżeczkiem rozglądamy się z mężem już dobre parę miesięcy - nie kupiliśmy jeszcze, ale mamy już swoje typy. Ubranka oglądałam parę razy w większych sklepach: jest tego mnóstwo i dużo ślicznych, będzie łatwo coś wybrać. Aha, niespecjalnie mogę Ci doradzić firmy, bo wszystko oglądałam w realu, tak też chyba będę kupować (może z wyjątkiem łóżeczka, które i tak trzeba zamówić, a nie można wcześniej obejrzeć w sklepie, zupełnie tego nie rozumiem - zamówić z katalogu mogę przecież bez pośrednictwa sklepu)... Pochwalę się natomiast, że dziś byłam na usg połówkowym: maluszek zdrowy, wszystko działa jak należy i jest ogromny: 470g (o tydzień większy niż wynika z wieku ciąży, ale to u niego norma). Tym razem udało się też podejrzeć płeć: chłopak Właściwie było nam obojgu wszystko jedno, fajnie jest jednak wiedzieć, jakie wzorki mają mieć pierwsze ubranka Sylwestra spędzamy w domu, w moim wypadku impreza wykluczona - mam się oszczędzać, polegiwać itd. Udanej zabawy wszystkim tym, które gdzieś się wybierają i dużo szczęścia w Nowym Roku dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 30.12.09, 23:15 My z mężem wybraliśmy już łóżeczko i wózek, ale ustaliliśmy że zakupu dokonamy w marcu. Jeśli chodzi o ubranka i inne akcesoria, to już powoli zaczynam kompletować wyprawkę. Sporo super ciuszków można znaleźć na allegro. Pozatym koleżanki mi doradziły że bodziaki dobre gatunkowo są w tesco, jeśli chodzi o rozmiar i niezłe wykonanie to H&M polecają, zresztą w h&m-ie już byłam i muszę przyznać że niezłe ciuszki tam mają. Mi kupowanie, ogladanie, wybieranie sprawia ogromną frajdę. Pozatym to mój kochany brzdąc, bryka sobie już na całego. Najbardziej uaktywnia się jak wsiadam do samochodu, śmiejemy się z mężem że tak jak my, mały już w brzuchu stał się fanem motoryzcji. Pozdrawiam was wszystkie majóweczki i życzę Szczęsliwego Nowego Roku. Który dla nas wszystkich będzie rokiem niezwykłym. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 31.12.09, 08:48 Ja jakoś w ogóle mało co myslę o wyprawce-mąż zdecydował,że najpierw samochód-a z kolei ja, że on najpierw musi zrobić prawko-czyli tak styczeń/luty, bo ja jedynym kierowcą nie będę (no a on taki prawie trzydziestak bez ambicji kierowcy). Część rzeczy będę mieć na pewno od znajomych-to dobrze, ale np. trzeba będzie kupić nowy materac do łóżeczka, bo w tym od szwagierki to nie wiem jakie bakterie się czają Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: Majówki 2010 31.12.09, 09:34 Hej Dziewczyny! Ja już po połówkowym. Maluch zdrowiuteńki i jak na moje oko wielgaśny 528g, ale gin mówi, że w normie i że termin dalej pozostaje na 6 maja. Cudnie było pooglądać jego harce. Straszny z niego wiercipięta Już nie mogę się doczekać by go uściskać, a tu jeszcze pełne 4 miesiące czekania... Co do wyprawki to od znajomych i przyjaciół dostałam kocyki i tyle ubranek, że nie mam gdzie ich składać. Sama juz oddaję te cieplejsze znajomym babkom, które teraz mają rodzić i im się bardziej przydadzą niż mi w maju. No chyba, że lato byłoby wyjątkowo zimne, ale nie sądzę Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena.wywial Re: Majówki 2010 31.12.09, 11:35 Witam wszystkie przyszłoroczne majowe mamy! późno, ale chciałabym dołączyć do Waszego grona Nasz Bąbel rozwija się prawidłowo, choć początki ciąży były ciężkie- musiałam trzy tygodnie leżeć. Teraz wszystko jest dobrze, choć nie znamy jeszcze płci naszego Malucha- na ostatnim usg pokazał mi jedynie pupę Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 31.12.09, 12:35 Ja na usg połówkowe ide dopiero 11stycznia(jak ja tyle wytrzymam).My lozeczko juz mamy,kupilismy niedawno od mojej kolezanki,wózka jeszcze nie mam upatrzonego,a ciuszkow juz tez troche mam,glownie od znajomych.Maluszek tez bryka sobie w brzuszku,szczegolnie czuje go najwiecej wieczorem jak juz leze.A 2dni temu zauwazylam,ze na brzuchu pojawila mi sie pionowa linia od spojenia łonowego az do mostku.Nie jest specjalnie ciemna,ale widac ja golym okiem.Dzis 20t4d.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulka-84 Re: Majówki 2010 31.12.09, 15:53 Witam, dziewczyny powiedzcie mi, czy odczuwacie jakiesdolegliwosci bolowe w ciazy, mnie troche martwia lekkie pobolewania w bokach i czasem lekkie klucie w pochwie. Przy okazji zycze szczesliwego nowego roku, i latwych i szczesliwych rozwiazan w maju Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 31.12.09, 16:09 Mnie też kłuje-pytałam się lekarza, to normalne, rozciąganie boków też-środek pracuje, przecież się powiększa Ostatnio bolało mnie podbrzusze-tak dziwnie, ale po telefonie z paniką lekarz polecił wziąć dodatkową dawkę magnezu i nospę-i przeszło. Tak więc chyba nospa dołacza do zestawu obowiązkowego w razie czego. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 02.01.10, 10:22 Witajcie Majóweczki w nowym roku. Najlepsze życzenia dla Was, Waszych maluszków i partnerów. I mnie ostatnio kłuje w bokach ale działa na to magnez i nospa . Pozatym od 2-3 dni mam lekkie skurcze...chyba. Takie dziwne uczucie chwilowego napięcia brzucha jak na okres i jednoczesna ochota na załatwienie sprawy nr 2 w toalecie.... wiecie co to może być??? na szczęście we wtorek idę na usg więc wszystko sprawdzi i może poznam w koncu płeć maleństwa. Pozatym od dziś mogę dołączyc do grona "mlecznych krówek" z czego mój mąż już sie tak nie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 04.01.10, 11:58 CZesc Majóweczki! Zycze Wszystkiego DObrego w jakze magicznym dla nas roku 2010. Dziewczyny jestem w 22 tygodniu...od kilku dni odczuwam strasznie dziwnie kłucia,szczypanie..sciaganie w bokach.W Sylwka tak mnie złapało,że nawet nie mogłam ruszyc sie.tylko lezalam na lewym boku bite 3 godziny zanim popuściło.Czy macie cos podobnego?.a usg połówkowe dopiero 14.01!... Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 04.01.10, 12:42 Mnie tylko wczoraj zlapal jakis dziwny ból-to były takie kłucia na wysokosci pepka i ciut wyzej po dwoch stronach pępka i w dalszym ciagu kłucia w pachwinach...,mam nadzieje,ze to nic groznego i wynikia to z rozciagajacej sie macicy.Wizyta u gina juz pojutrze 6stycznia,a usg połówkowe dopiero 11stycznia.Także jestem dobrej mysli.Pozdrawiam.Dzis 21t1d Odpowiedz Link Zgłoś
chipie25 Re: Majówki 2010 04.01.10, 22:32 sism ja tez mialam bóle wlasnie tak pod pepkiem po bokach na szczescie od 2 dni mnie nie boli i mam nadzieje ze juz nie bedzie... bo ból dalo sie zniesc ale najgorszy byl ten niepokoj,przewertowalam pare ksiazek w poszukiwaniu tych objawow za wiele na ten temat nie ma jak bylam lekarza zrobil mi usg szyjki wszystko oki zbadal tez czy szyjka jest dobrze domknieta wszystko bylo oki kazal brac nospe 3 razy dziennie i magnez, nospa nie pomagala wogole. samo jakos przeszlo moze tak musi byc trzeba sie jak najwiecej oszczedzac ja poprostu duzo lezalam Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Majówki 2010 05.01.10, 09:45 witam Was majowki! pisze do Was jako kolejna ktora byla na polowkowym badaniu. co do boli o ktorych piszecie to ja mialam takie ciagniecia w pachwinach ale to juz minelo jakis miesiac temu. co do badania to dzidzius nasz wazy pol kilo ulozony byl tak ze plec niebardzo dalo sie podejzec ale pierwsze obstawiania lekarza padaja na dziewczynke czyli prawdopodobnie bedzie jednak Dagmarka w rodzinie dziecko jest zdrowe mialo zbadane serduszko i wszystkie nazady. nie dostalam zadnych lekow jedynie gin kazala mi kupic sobie magnez i wit b6 jesli dretwialy by mi nogi czy cos. na nastepny raz bede badac znowu krew,mocz i takie tam podstawowe badania no i pierwszy raz zrobimy badanie na przeciwciala jako ze moj M ma a+ a ja ab-. lekarka rozwiala wszystkie moje watpliwosci bo np wystraszylam sie ze przebialcze dziecko jedzac 3 razy dziennie bialy ser a jadlam tak prze miesiac(tak wyczytalam w necie)okazalo sie to bzdura i takie tam ale to juz niebede pisac zeby niepotrzebnie Was niepokoic i zebyscie nie myslaly tak jak ja generalnie im mniej czytania netu tym lepiej z moich dolegliwosci to hmm naleze nadal do szczesciar bo wsumie nic mi nie dolega.nadal uwazam troche na to co jem ale to nie taka tragedia pozatym to nie mam zgagi czy dretwienia nog itd.dzidzius zaczyna troche wypychac brzuch i czasem jest naprawde bardzo aktywny.w niedziele to prawie caly dzien lezalam i obserwowalam jak busio sie rusza choc narazie jest to malo widoczne. a i przytylam dwa kilo czyli wsumie 4 i nie mam jak narazie wzmozonego apetytu ani ciagot do slodkiego czy kwasnego. pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i ich brzusie Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 05.01.10, 09:59 CZeść Dziewczyny! Dziekuje za odpowiedzi zwiazane z kłuciami w boku.Nie brałam nospy,gdyz wyczytalam w ulotce,,ze ktorys składnik przenika do łożyska..ale o tą kwestie jeszcze dopytam gin-wizyta w pon.Mały jest aktywny,pisze Mały,poniewaz w 13 tyg. lekarz stwierdzil.ze na 95% to bedzie synus.no ale teza byc moze sie potwierdzi albo i nie 14.01. A propos tych kłuć..to poza tym nic mi nie dolega..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 05.01.10, 19:20 Zadzwonialam dzisiaj po raz kolejny do poradni gdzie mialam robiona amniopunkcje i wreszcie mam wyniki.Prawidlowy kariotyp ZENSKI. Ale jestem szczesliwa.Maz zartowal ze nie chce kolejnej "baby" ale najwazniejsze ze zdrowe.W piatek mam polowkowe to jeszcze sie dowiem więcej szczegolow. sory za brak polskich znakow klawiatura mi zwariowala. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Majówki 2010 05.01.10, 23:54 Witajcie.Jutra mam wizyte u gina i mam nadzieje, ze jeszcze w tym tygodniu uda mi sie zapisać na usg.To mój 23tydz i mam nadzieje, że Maleństwo ułoży sie tak, ze poznamy już jego płećTak czytając Was chciałabym wiedzieć, jak mówić do mego brzusia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 06.01.10, 06:57 Zawsze możesz bezosobowo Cieszę się,że u Was wszystko okej, szczególnie u Joanny273. Ja usg mam w czwartek-zobaczymy jak będzie-mam nadzieję,że chociaż badania będzie chciał sobie zrobić a nie odwróci się tyłem czy coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: Majówki 2010 06.01.10, 07:56 Ja znałam już płeć w 14 tygodniu - strasznie długo każe Ci lekarz czekać. Dzisiaj na pewno się pokaże))) Powodzonka)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta715 Re: Majówki 2010 06.01.10, 07:53 Joanna, super - gratulacje - bardzo sie ciesze, że wszystko ok. Ja ide na połówkowe za tydzień, juz jestem ciekawa co będzie (ale obstawiam dziewczynke). Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena.wywial Re: Majówki 2010 06.01.10, 10:43 Witam wszystkie Majówki w Nowym Roku i życzę duuużo szczęścia, spokoju, spełnienia marzeń i oczywiście, szczęśliwych i bezbolesnych (hehe) rozwiązań w maju! Mój Bąbel rozrabia, kopie coraz częściej i mocniej czekam na wizytę u gina- mam dopiero w Dzień Babci, więc przemawiam już teraz do brzuchola, żeby zechciał nareszcie ukazać swoją płeć Też będę musiała zrobić badania na przeciwciała Rh (czy jak się to fachowo nazywa), bo mąż ma A Rh+ a ja A Rh -. Z ciążowych dolegliwości- boli mnie kręgosłup, a konkretnie odcinek krzyżowy, czasem aż ciężko się podnieść cóż, przeżyjemy i to. pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
olczymag Re: Majówki 2010 06.01.10, 12:33 Hej Mamuśki, U mnie też wszystko w porządku. Wczoraj byłam na USG połówkowym i wszystkie pomiary są OK. Lekarz powiedział, że piękna dziunia, bo to na 90% dziewczynka Bardzo się cieszę... Z dolegliwości ciążowych... no cóż. Głównie plecy mnie bolą. Ale od kiedy śpię z poduszką podpierająca brzuszek (w kształcie banana) jest lepiej. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i już 19 maja zostanę szczęśliwą mamuśką. Pozdrawiam was serdecznie i życzę dużo odpoczynku i radości w Nowym Roku Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 06.01.10, 17:17 U nas z tą płcią to było tak,że jakoś tak dziwnie wszyscy obstawiali chłopaka i nawet miałam już imię-Filip no a teraz się śmiejemy że będzie Filipinka.Co do ruchów to jestem w szoku.Starsza córa to tak się intensywnie i wyraźnie ruszała dopiero ok. 30 tyg. a "filipinka" to niekiedy daje czadu od samego rana do późnych godzin wieczornych.Ale ciesze się z tego,chociaż wiem że wszystko u niej w porządku. ----- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_lady_m Re: Majówki 2010 06.01.10, 22:41 A ja juz po polowkowym. I bedzie synek) Hehe kolejny chlopak w rodzinie bo siostra 2 tygodnie temu urodzila chlopca Do tej pory w naszej rodzinie byly same dziewuszki. Ja mam 2 siostry i obie moje babcie maja po 2 siostry hehe A tu taka niespodzianka... Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 07.01.10, 08:27 hej dziewczynki, ja też już po połówkowym. będzie chłopak - widziałam jajka i to całkiem dokładnie bo lekarz przełączył na chwilę na 3d i pokazał też buzię i stópki Mąż w szoku - chciał dziewczynkę - po powrocie do domu tekst do brzucha: "Napewno nie jesteś dziewczynką? zastanów się jeszcze". kompletnie mnie to rozbroiło. Ale najważniejsze, że mały zdrowy i wszystko jest tam u niego ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nati101987 Re: Majówki 2010 07.01.10, 14:54 Witajcie.Ja także jestem już dziś po usg połówkowym,wszystko rozwija się prawidłowo i będziemy mieli dziewczynkę (drugą).Na dzień dzisiejszy mała jest już obrócona główkowo i ma 440 g.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: Majówki 2010 07.01.10, 17:32 Hej,jestem w 22+4 tc moja druga córeczka ma 565gram,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: Majówki 2010 07.01.10, 17:40 [urlurl=https://www.suwaczek.pl/][/url]]Tekst linka[/url] Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 07.01.10, 20:47 Ja już po połówkowym, wychodzi chłopak, mąż skacze z radościTak to jest okej, serce i co tam się dało zobaczyć-wszystkiego niekoniecznie chyba, bo mały nakryty rękami i nogami i ani myślał się przesunąć. Wymiary prawidłowe. Jedynie zmartwiło mnie nieco, że wyszła powiększona jedna komora mózgu-9,6 mm, lekarz (nie jest moim prowadzącym) mówił żeby przyjść za 2 tygodnie sprawdzić to jeszcze, bo niby kiedyś norma była do 9mm ale teraz jest do 11... no i zgłupiałam już Napisałam na forum ciąża bez lęku, moze tam coś poradza.A jak u Was to powychodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
mysia76_1 Re: Majówki 2010 08.01.10, 11:51 U mnie też mąż skacze z radosci z powodu synka, ktorego podgladalismy wczoraj na USG połowkowym, zwlaszcza, że w domu mamy już coreczkę i wstępnie w 12 tygodniu lekarz mówil że moze być dziewczynka " bo jeszcze nic nie urosło" Teraz juz uroslo i na 100 % ma być chlopczyk bo faktycznie wszystko bylo widać.Dzidzia zdrowa, w pierwzym dniu 22 tygodnia ma 25 cm i 470 gram. Zmartwła mnie tylko szyjka, ktora znacznie sie skróciła i czeka mnie zabieg zalożenia pesera no ale trudno czego się nie robi dla dzidzi, teraz muszę leżeć nie ma wyjścia ....Pozmienialo to troche moje plany ale trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 08.01.10, 12:00 Ja bylam w srode u ginekologa(nie mój lekarz prowadzacy),mialam usg połówkowe i lekarz stwierdzil,ze wszystko jest wporzadeczku,maluszek cały i zdrowy.Gin mierzyl jakies parametry,ale nie byl zbyt rozmowny,takze za wiele niewiem.Maleństwo nie chcialo nam pokazac co ma miedzy nózkami,bo lezalo bokiem.W poniedziałek 11stycznia ide do swojego ginokologa,to napewno dowiem sie wiecej.Ale ogólnie jestem szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: Majówki 2010 08.01.10, 13:28 Dziewczyny czy macie zawroty głowy?ja mam nawet silne i trochę się martwię Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 08.01.10, 13:54 Ja mam zawroty głowy,ale juz nie tak silne jak na poczatku II trymestru.Zdarzaja mi sie przewaznie przy zmianie pozycji ciala np.z lezącej na stojącą.A bardziej dokuczaja mi od kilku dni dretwiejace dłonie,raz lewa dłon,raz prawa,codziennie po pare razy.Gin powiedzial,ze to normalne w ciazy i kazal łykac magnez,wiec stosuje sie do jego zalecen(narazie bez poprawy). Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 08.01.10, 17:05 My już też po połówkowym.Ogólnie wszystko jest w porządku.Ze względu na to że we wcześniejszych badaniach wychodziło ze wysokie tętno płodu miałam również robione dzisiaj echo serduszka. Śmiechu było co nie miara bo aż trzy razy podchodziłam do badania.Najpierw "filipinka" obróciła się tyłem,potem zasłoniła klatkę piersiową nóżkami i kicha.Dopiero za trzecim razem coś tam dało się zbadać.Ogólnie wszystko gra,przy okazji jeszcze wyszło że obraz mózgu prawidłowy a to dla Nas szczególnie ważne ponieważ pierwsza córeczka ma niestety wadę ośrodkowego układu nerwowego. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak cieszyć się rosnącym brzuszkiem i oby czas do maja jak najszybciej zleciał. Pozdrowienia dla wszystkich majóweczek i brzuszków. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Majówki 2010 08.01.10, 17:25 Witajcie I my też po połówkowym Ale na początek...W święta siostra mojego partnera pytała o płeć i o imie, my uważamy, że aby było zdrowe, ale imie miałam tylko dla chłopca, chciałam, zeby był to Staś....I dzisiaj na połówkowym ukazał nam sie męski narząd rozrodczy Poza tym zdrowy chłopak, tak więc nic tylko do maja.Pozdrawiam i duzo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
aneciag Re: Majówki 2010 08.01.10, 18:00 Witam Was Majóweczki! Dawno nas nie było na forum i nadrabiając zaległości chciałabym złożyć Wam życzonka szczęśliwego 2010 roku! My też jesteśmy po badaniu połówkowym, brzdąc rozwija się prawidłowo. Płeć potwierdziła sie z badania usg w 13 tyg. Będziemy mięli chłopca-imię już też mamy Antoś.ogólnie czuję sie dobrze, tylko przeziębiona jestem i dostałam antybiotyki...miałam opory żeby je wziąć, ale lekarze w końcu wiedza co robią. Leżąc w łóżeczku mogę się cieszyć coraz mocniejszymi kopniaczkami małego. Buziaki i jeszcze raz wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Majówki 2010 09.01.10, 16:45 Ruchy dzidziusia czuję już od prawie miesiąca, są coraz silniejsze. I kilka razy udało mi się już bawić z maleństwem, "pukając" w 1 miejsce brzuszka, a potem w inne - a maleństwo kopało w ten właśnie punkt Super! Dzisiaj odnotowałam kolejny "kamień milowy": pierwszy raz zobaczyłam, że przy ruchach dziecka rusza się mój brzuch! Oczywiście b. delikatnie, ale naprawdę sam, bez mojego udziału się ruszał! Czy też macie tacie aktywne dzieciaki? Równocześnie - i to już nie jest takie fajne - walczę z kolejną infekcją dróg moczowych (poprzednia była raptem miesiąc temu). Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 09.01.10, 20:13 Jeśli chodzi o ruszający się brzuszek w czasie ruchów maluszka to ja też tak mam.Fajnie to wygląda i w sumie trochę jestem w szoku że już to widać bo w pierwszej ciąży to było to na pewno dużo później.Ale mówię Wam super sprawa. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 09.01.10, 23:24 u mnie też rusza się już brzuszek - śmiesznie to wygląda, jak jakiś obcy. no i czuję bardzo silne kopniki, ostatnio tak mi dowalił, że się obudziłam z bólem. nie wiem co będzie później jak już teraz potrafi tak mocno przyłozyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 10.01.10, 10:01 Witam. U mnie również brzuszek podskakuje razem z dzidziusiem super uczucie , a dzisiaj w nocy dziecko kopało niemal ze bez przerwy Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 10.01.10, 16:31 Witam wszystkie majóweczki. Dawno nas tu nie było. Mój kochany brzdąc także daje mi popalić. Super uczucie jak mały kopie, ja też widzę jak mi brzuch podskakuje. Od miesiąca czuję ruchy, które są coraz mocniejsze, a czasami nawet bolesne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aneciag Re: Majówki 2010 28.05.10, 11:55 Cześć majóweczki! W czasie ciąży regularnie czytałam forum, a teraz chciałabym się podzielić moim szczęściem. Antoś przyszedł na świat 20.05, 13 dni po terminie przez nieplanowane cc. Ma już 8 dni i uwielbia się przytulać. Życzę wszystkim rozpakowanym mamom zdrowych maluszków i spokojnych nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
chipie25 Re: Majówki 2010 11.01.10, 12:12 mysia76_1 ja jestem w 23 tyg w zeszlym tyg bylam u mojego lekarza i tez mi sie szyjka skrocila od ostatniej wizyty 11mm czyli z 45mm na 34mm wiec jeszcze lekarz kazal zaczekac z tym pessarem i duzo lezec. na drugi dzien po wizycie trafilam do szpitala bo strasznie brzuch mnie bolal i mialam takie skorcze (brzuch bolal mnie wczesnie ale nie tak) ze szpitala wypuscili mnie po 2 dniach lekarza nie wiedzieli dlaczego te bole, szyjka byli zaniepokojeni. musze brac nospe 3 razy dziennie po 2 tabletki. siedze w domu staram sie jak najwiecej lezec, boje sie podnosic z lozka zeby dalej mi sie nie skrocila a na wizyte u mojego lekarza czekam jak na zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta715 Re: Majówki 2010 11.01.10, 16:16 witam ja ide na USG połówkowe w czwartek i właśnie dostałam SMS, że centrum z Katowic na Opolskiej przeniesiono na Ligote na ul. Piotrowicką, więc muszę się tam jakoś dokulać. A jak u was majówki wagowo? Ja konczę 22 tc i mam już + 6 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 11.01.10, 16:38 U mnie połowa 22 tyg (lub 21 i 3 dzień jak to określa gin)+3 kg. Ostatnio ciut mniej się ruszam niestety, bo przez katar odpuściłam sobie basen no i czasem nie zawsze chce mi się wracać z pracy na piechotę-bo do pracy nadal dzielnie śmigam Wagą sie nie przejmuję, ze ktoś mniej, ktoś więcej, bo każda pewnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka-84 Re: Majówki 2010 11.01.10, 17:09 WItam dziewczynki, fajnie ze u Was wszystko dobrze, oj brzusio tez podskakuje przy ruchach, mieszka w nim silna dziewczynka, jutro zaczynamy 24 tydz, ale niepojoja mnie pewne rzeczy, moze tez tak macie, jakidziecie na spacer, boli Was podbrzusze? nie zawsze to odczuwam ale dzisbylam z mezem na zakupach, i w drodze powronej juz myslalam ze nie dojde, polezalam i przeszlo, no i od ostatniej wizyty zaczely bolec mnie boki prawy i lewy ale to lekarz stwierdzil ze macica sie rozciaga i tym staram sie nie martwic, prosze Was opowiedzcie o swoich dolegliwosciach, pozdrawiam mamusie i maluszki w brzusiach, buzka Odpowiedz Link Zgłoś
mysia76_1 Re: Majówki 2010 11.01.10, 17:56 do chipie25 - dzięki za podzielenie sie swoimi doświadczeniami, bo ja też bardzo niepokoję się swoją skracajacą sie szyjką na USG wyszlo 3 cm, rozne sa opinię ale moja gin powiedziala że raczej wieksze jest prawdopodobieństwo że dalej się będzie skracała niz wydłużała no a mamy dopiero 23 tydzien - stąd ten pessar. Jednak myślę że musimy się trochę uspokoić, gdyż może nie jest dobrze ale chyba nie jest też tragicznie, moja koleżanka w tym terminie miala 23 mm i rowieranie sie szyjki od środka, a urodziła w wyznaczonym terminie. Wiele dziewczyn na forach pisalo też, że miały 15 mm i nawet bez pessaru urodzily " donoszone" dzieciątka. Nasze nerwy mogą tylko zwiększyc skurcze, a nic nie pomogą. Ja tez leżę najwięcej jak sie da (chociaż nie jest to łatwe bo mam w domu 4-latkę ) tez biorę leki rozkurczowe - Myślę chipie25 że może zdenerwowałas sie diagnozą i stąd te bóle po wizycie, u mnie bylo tak samo tez jakoś bóle podbrzusza po diagnozie byly większe. Teraz ja sie chyba troche uspokoiłam i moj brzuszek chyba też - czego rownież Ci życzę. ponadto podobno minimum szyjki to 25 mm to jeszcze troche nam brakuje. Chociaż musimy być bardzo wyczulone na wszelkie bóle podbrzusza, ja mam dziwne bole w pachwinach ale mam nadzieje, że to to wiązadła. Podobno niebezpieczne są tylko te bole podobne do @. pozdrawiam serdecznie i dawaj znac co u Ciebie mysia76 Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 11.01.10, 18:26 Witajcie majóweczki.Dzis bylam na usg połówkowym u mojego lekarza prowadzacego i wszystko jest w jak najlepszym porzadeczku.Lekarz sprawdzal i mierzyl obwód brzuszka,główy,kosci udowej,sprawdzal jakies przepływy,łozysko(na tylnej scianie),pepowina ok,mózgowie,mózdzek tez(wykluczył wodogłowie).Sprawdzał zołądek,pecherz moczowy,tetno i wszystko jest super-gin nie mial zadnych zastrzezen.A w brzuszku siedzi u mnie mała córeczka,lezała główką do dołu i wazy imponujace 446gDostalam skierowanie na kolejne badania-morfologia,glukoza po obciążeniu,ft4 i badanie moczu.A mała rusza sie coraz częsciej i mocniej.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 11.01.10, 20:22 Dzisiaj stwierdziłam że Nasza "filipinka" chyba uwielbia komputer-tak jak mamusia.Jak tylko siadam do komputera to od razu zaczyna takie harce że nie moge usiedzieć. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 12.01.10, 08:12 Dziewczyny świenie,ze połówkowe za Wami!Chciałam Was dzisiaj zapytac o sprawe wyników WBC-Białe krwinki czy inaczej Leukocyty.U mnie od poczatku ciąży jest tendencja wzrostowa,wczoraj odebrałam wynik i mam 15 tys,,,a norma dla "zdrowego"czlowieka jest 4-10...w przypadku ciężarnych podobno górna granica to własnie 15!Martwi mnie moj wynik,poniewaz obawiam sie dalszego wzrostu. W necie pisze.ze powyzej normy wynik oznacza infekcje,m.in. wewnatrzmaciczne! itp.Napiszcie prosze jak u Was z tym wynikiem WBC!i czy gin.jakos reagowały na podwyzszony wynik.bo moja wczoraj nic nie powiedziała na ten temat.Dzieki serdecznie i Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 12.01.10, 12:36 Ja wczoraj akurat robiłam badania krwi a jutro idę na wizytę do mojego gina także jak się coś dowiem to napiszę. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 12.01.10, 13:50 Super,,dziekuje bardzo!Bede czekała na wieści! Odpowiedz Link Zgłoś
nati101987 Re: Majówki 2010 12.01.10, 17:47 Majóweczki mam do Was pytanie czy zdażało się u Was że lekarz nie mógł usłyszec tętna płodu i tłumaczył to że dziecko było odwrócone plecami i dlatego nie słyszało się serduszka?Proszę o odpowiedz.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulka-84 Re: Majówki 2010 12.01.10, 21:56 nati101987, mi sie osobiscie nie zdazylo, ale nie martw sie pewnie czujesz ruchy maluszka i wiesz ze wszystko ok. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 [...] 12.01.10, 23:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 12.01.10, 22:01 my raz tez musieliszmy podwoic probe co do slyszalnosci serduszka.lekarka zazartowala ze czasem dzidzius jest leniwy i niezawsze wtedy slychac juz nie pamietam co dokladniej potem otym mowila ale cos o wieku ciazy. po chwili jednak slyszelismy serduszko to bylo hmm ze dwa czy trzy miesiace temu we wczesnej ciazy dzidzius byl wtedy maly. teraz niewiem czy mozna to tez tak samo poblazyc moze warto sprawdzic to u innego lekarza(?). Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 12.01.10, 22:14 Mnie tak tyle tylko,że to było w tych wczesniejszych tygodniach tak gdzies ok.11-12 tyg. i chodziło o tętno badane przez położną detektorem płodu(chyba dobrze napisałam)a to tylko dlatego że dzidzia wtedy malutka i nie zawsze słychac jest. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
nati101987 Re: Majówki 2010 12.01.10, 22:46 No właśnie nie wiem co o tym sądzic bo w pierwszej ciąży mi się to nie zdarzyło.A jestem teraz w 22 tyg. wiec nie jest to wczesna ciąza.I właśnie lekarz sprawdzał to tętno tym detektorem płodu i nic nie słyszał oprócz ruchów dziecka i ja też je słyszałam.Dodam że pare dni wcześniej byłam na usg i było wszystko w porządku i ruchy maleństwa też czuje cały czas.Lekarz coś wspomniał że to może od tego ze mam troche nadmiar tłuszczyku na brzuchu i może dlatego trudno to serduszko usłyszec. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 13.01.10, 06:57 Na jakimś forum czytałam,że ktoś chciał sobie kupić taki detektor tetna-wtedy odezwał sie jakiś lekarz i mówił,ze to nie jest dobry pomysł,bo czasem nie słychać tego (bo np dziecko się obróci) no i panika.... więc myśle,że właśnie tak mogło byc. Nie martw się! Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 13.01.10, 08:43 Dziewczyny ponawiam pytanie w sprawie wyników WBC....bardzo prosze napiszcie jak to u Was jest ... Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: Majówki 2010 13.01.10, 11:55 Hej!u mnie Wbc wynosi 5 więc nie pomoge Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 13.01.10, 13:07 Cześć dziewczyny, ja dziś z innej beczki... o tym, co mnie irytuje; ciekawe czy macie podobne odczucia. Znam kilka młodych mam, i wszystkie (albo nawet takie, które mamami tylko bardzo chciałyby zostać) mają całe mnóstwo dobrych rad, którymi oczywiście bardzo chętnie się dzielą. Nawet jeśli się ich o zdanie nie pyta. Bywa to męczące. Tym bardziej, że ja osobiście nie jestem tak bardzo "zafiksowana" na punkcie swojej ciąży, nie chodzę i się wszystkim nie chwalę, nie każę nikomu głaskać mojego brzucha i nie opowiadam o każdym kopnięciu itd. Takie doradzanie i "pomaganie" mi na siłę po prostu mnie drażni. Poza tym często sprowadza się ono do snucia opowieści o własnej ciązy, o własnym porodzie, o własnym dziecku itd. Nuuuudaaaa (poza kilkoma prawdziwie cennymi radami, np. gdzie są teraz wyprzedaże ) Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 13.01.10, 14:08 daffar mnie tez to irytuje ale w zaleznosci od sytuacji mysle ze pozostaje tylko przemilczec i robic po swojemu.a co dopiero sytuacja jaka mam ja ktora ma siostre majaca dwojke dzieci(7 i 5 lat) siostre ktora krotko mowiac lubi nazucac swoja wole juz tylko czekam kiedy dzieciatko sie urodzi i dobre rady beda sie sypaly z rekawa. plusem jest to ze czasem pewnie bedzie naprawde mogla doradzic tylko jest roznica w tym czego potrzebujemy a w tym co zostaje nam nazucane. naszczescie mieszka calkiem daleko od nas. jednym slowem wytrwalosci zycze chyba ze juz niebedzie wyjscia to trzeba bedzie powiedziec kilka slow od siebie pozdrawiam wszystkie przyszle mamuski!! mnie za to irytuje rodzina mojego M ktora najpierw sobie ubzdurala ze bedziemy miec chlopca -slowa "tescia"-czuje ze to bedzie chlopiec. a jak obca osoba mieszkajaca daleko moze miec jakiekolwiek przeczuciateraz kiedy jest podejzenie dziewczynki to uparli sie ze to na sto procent dziewczynka kiedy ja wciaz mowie poprostu DZIDZIUS!! ale bez rodzinki byloby poprostu nudno nie uwazacie Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa do sism 13.01.10, 16:09 w sprawie WBC-teraz dopiero mogłam sprawdzić, to u mnie tak: pierwsze badanie6,8 potem spadek 4,6 potem 7,7 a z końca grudnia 7,0. Nie wiem jakie są prawidłowe... ale lekarz chyba patrzy na badania. Mi za to żelazo spada, ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: do sism 13.01.10, 20:08 Ja też a propo wyników WBC.Miałam tak 5-5,2 a dzisiaj było 6,8.Za bardzo nie moge pomóc ale mysle że jeśli byłoby coś nie tak to lekarz by zareagował.Szkoda że nie sprawdziłam norm na wyniku bo tam zawsze są a wyniki podaję już z karty ciąży a tam niestety norm nie ma. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: do sism 14.01.10, 07:50 Dizewczyny dziekuje za odp.. Dzisiaj mam w końcu!połówkowe to dopytam o wspomnianą sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: do daffar 14.01.10, 07:58 Bdb,ze poruszyłaś ten wątek.Miałam taki moment w którym zaczęłam zastanawiac sie -czy ze mna wszystko ok-patrząc na moje ciężarne kolezanki,ktore zaczely nadawac imiona swoim brzusiom.klepac na lewo na prawo o kazdym ruchu dziecka itp.itd..To wierz mi zastanowilo mnie to samą przed sobą.Jednak nie mam zamiaru poddac sie atmosferce..bo doskonale znam wartość swojego uczucia do mojego Maleństwa i tez mam w sobie pewien stopien szaleństwa jak kazda przyszła mamusia...no alee bez przesady!!A co do uwag,a raczej w ich mniemaniu "rad" to jest to irytujące i nie pozostaje nic innego jak mówić dyplomatycznie,ale stanowczo -stop to my baby-a jak bede chciała to sama poprosze o rade.Zdaje sobie sprawe,ze niejednokrotnie jest to trudna sprawa..ale czy mamy inne wyjscie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 10:16 Staram się to jakoś przetrwać; trudno koleżance z pracy powiedzieć wprost, żeby się na chwilę przymknęła, bo nie samą ciążą i jej dzieckiem człowiek żyje Owszem, kilka razy sama radziłam się doświadczonych matek, bo np. nie miałam pojęcia jak ubiera się niemowlaka, co najpierw - body czy kaftanik itd nigdy nie miałam do czynienia z tak małymi dziećmi. No ale akurat ta jedna koleżanka z pracy naprawdę daje mi się we znaki po prostu unikam jej i tyle Mam tylko nadzieję, że ja po urodzeniu córki nie będę taka zafiskowana na jednym temacie i nie będę tak nachalna w stosunku do innych kobiet (a podobno niestety z większością młodych matek tak właśnie się dzieje ). Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 11:23 Pomoc młodych mam nieoceniona myślę-właśnie np przy ubieraniu. Ale to oczywiście kiedy samej ma się inicjatywę.Ja mam taką koleżankę, no i jak coś mi dolega to np dzwonię do niej, ale na szczęście nie mam żadnych nadgorliwych w swoim otoczeniu Co do zafiksowania, to myślę,że jak się jest "normalnym" w ciąży, to i potem jest dobrze Widzę, ze część kobiet w ciąży skupia się maksymalnie na swoim stanie, na brzuchu itd. Wkleja na n-k na przykład zdjęcia usg...ja tak nie mam-obiektywnie twierdzę,że młody wygląda jak alien-no bo taka prawda, choć zaczął upodabniać się do człowiekaNo i zdaję sobie sprawę,że jak się dziecko rodzi, to cudownie piękne nie jest-jest pomarszczone, czerwone itd- poglądy takie wywołują okropne oburzenie np. mojej mamyCo nie znaczy,że nie będę go kochać/czy już nie kocham przecież... Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 12:00 Hehe, no dokładnie; oprócz tego, że jestem w ciąży, to jestem też normalną kobietą, która pracuje, chodzi do kina, czyta gazety. Naprawdę jest mnóstwo tematów, o których można rozmawiać z innymi, a nie tylko "czy ćwiczę już wiadome mięśnie" albo "czy będę dziecku zakładać jeansy czy śpiochy" ... A co do nazewnictwa, to my na naszą córę też mówmy Alienna, ale tylko dlatego, że jak nie znaliśmy płci, to był Alien oczywiście nie przyznajemy się do tego przed znajomymi czy rodziną, bo chyba by się oburzyli na takie "niełaskawe" traktowanie bobasa. Z drugiej strony u nas takie zachowanie wynika też z tego, że przez długi czas staraliśmy się nie przyzwyczajać do tego, że będziemy mieli dziecko, ani specjalnie z tego faktu nie chcieliśmy się przedwcześnie cieszyć; ale tak to już chyba jest u przyszłych mam "po przejściach". Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: dobre rady ;-) 14.01.10, 22:52 Z drugiej strony u nas takie zachowanie wynika też z tego, że przez długi czas staraliśmy się nie przyzwyczajać do tego, że będziemy mieli dziecko, ani specjalnie z tego faktu nie chcieliśmy się przedwcześnie cieszyć; ale tak to już chyba jest u przyszłych mam "po przejściach". To tak samo jak U nas.Nic dodać nic ując.Pozdrawiam. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
marta715 Re: Majówki 2010 15.01.10, 09:30 Ja tez już po USG połówkowym. Wszystkie badania wyszły bardzo dobrze, dziecko podobno spore (556g). No i poznaliśmy płeć - w wynikach badan mam wpisane "prawidłowe genitalia męskie". Kurcze, byłam pewna, że będzie druga dziewczynka, muszę sie przestawić. Nie mam żadnego imienia dla chłopca Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 15.01.10, 11:18 Wczoraj miałam połówkowe, wszystko OK,a waga dzidziusa 511g.Będę miała synusiaa. Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 17.01.10, 10:28 witam majowki! jak sie czujecie?? mam do Was pytanie drogie kolezanki.czy ktoras z Was miala niewielkie bole podbrzusza jak na okres np po wysilku fizycznym (umnie sprzatanie intensywne przez godzine=zmeczenie jak po charowce calodniowej)lub po wspozyciu.nam niebylo wolno wczesniej wspolzyc i po czwartkowej probie w nocy obudzil mnie bol jak na okres.zadzwonilam do lekarki ona powiedziala ze po stosunku tak moze byc i zebym sie nie martwila dodam ze rozmowa nie zakonczyla sie wpelni bo moja lekarka nie mogla dluzej rozmawiac to naprawde bardzo dobra ale bardzo zajeta kobieta. ten bol minal ale drugiej nocy znowu mnie obudzil i wczorajszej nocy znowu mnie troche bolalo ale trwal juz nieco dluzej nie tylko chwile. tak sobie mysle czy nie poodpoczywac dzis i zobaczyc co bedzie wieczorem jak bol powroci to mysle zeby pojechac na pogotowie tak wrazie W. w necie wyczytalam ze bole jak na okres sie zdazaja i czasem tak poprostu jest jesli nie ma innych objawow a nie mam nie pojawily sie zadne uplawy ani nic dzidzius normalnie sie rusza kopie itpdziwi mnie tylko ten bol ktory powraca wieczorem. prosze o Wasze opinie-dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 17.01.10, 10:39 dodam jeszcze ze pomysl z tym sprzataniem stad ze ostatnio codziennie po trochu sprzatam tzn szoruje kuchnie-przeprowadzilismy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Majówki 2010 17.01.10, 19:30 Witajcie, widze, że w maju2010 urodzi sie kilku przystojnych facetów Fajnie Co do bóli to też ostatnio zauważyłam jakieś dziwne pobolewania, a któregoś dnia nawet spanikowałam, bo mój nader aktywny syn, w piątkowy wieczór postanowił poodpoczywać i się wystraszyłam, że coś nie tak.Ale po konsultacji lekarskiej jestem spokojniejsza. Widocznie tak musi czasem byc, że boli Dużo zdrówka życze Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Majówki 2010 17.01.10, 22:31 Mnie od dwóch lub trzech dni kłuje raz po lewej raz po prawej stronie. Wróciły też bóle w pochwie. Martwię się tym trochę. Czy te wasze bóle też są klujące? Do lekarza idę pod koniec tygodnia. Martwię się. Czy wasze dzieciaczki czasami ruszają się tak jakby drżały? Moja panna tak ma czasami, ale trwa to sekundę lub dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 18.01.10, 01:10 u mnie synek potwierdzony, na USG połówkowym została mu nawet zmierzona długość siusiaka, całe 1,5mm bardzo ruchliwy maluch, kopie mamę całą dobę. ale uwielbia wprost mi przyłożyć porządnie ok. 3 w nocy, aż się budzę. nie mogę jakoś przyswoić informacji, że będę miała synka. imię wciąż nie wybrane. w rodzinie mojej i męża same kobiety i jakoś dziwnie, chociaż mąż wniebowzięty. a ja taka nieobeznana w ciuszkach i zabawkach dla chłopców. liczyłam też, że po córci ciuszki się przydadzą. i w wyobraźni widziałam do tej pory, jak moje dwie córeczki, pieką ze mną ciasteczka. no cóż...będzie jedna córeczka do ciasteczek, a synuś pomoże tatusiowi w ogrodzie... w każdym razie mały zdrowy i na 3d widać było, że podobny do córci, uff....dobrze, że nie do męża pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 18.01.10, 07:30 Witam! Ja z takim pytaniem czy wasze bobasy w brzuszku miały już czkawkę czy jeszcze za wcześnie żeby to wyczuć? Pamiętam z pierwszej ciąży że mały miał czkawkę i to dość często, a teraz jeszcze nic. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: czkawka 18.01.10, 08:23 hey! Majóweczki a jak można poznać ,ze to właśnie czkawka?.Mój Maluch dużo sie rusza..kopie,,ale czy miewa już czkawke to ciężko stwierdzić..dodam,ze to moja 1-sza ciąża, Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: czkawka 18.01.10, 09:00 Są to takie miarowe pyknięcia odczuwalne w jednym miejscu przez jakiś czas. Przynajmniej ja tak miałam na pewno je rozpoznasz. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czkawka 18.01.10, 09:53 Ja to sobie myślę tak: że jak kopie to tak raz na jakiś czas i to czuję wyraźniej. A jak czkawka, to częściej i raczej nie czuję tak wyraźnie. Ale nie wiem,czy to okej-przynajmniej chciałabym żeby tak było, bo czkawka być musi W tym tygodniu mam kolejne usg,żeby sprawdzić znowu co z tymi komorami w mózgu-no i znowu będę się denerwować... Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 18.01.10, 09:54 witam majowki! co do czkawki dzidziusia to niewiem czy moj dzidzius tak ma a co do boli to moga byc nawet takie podobne do tego na okres juz w naszych tygodniach ciazy. pojechalam wczoraj na pogotowie.mialam zrobione ktg,usg i badanie i lekarka niczego nie stwierdzila choc powiedzialam jej ze bol potrafil mnie nawet w nocy obudzic. powiedziala ze wszystko sie coraz bardziej rozciaga i tak moze byc. potwierdzilo by sie to ze jak nie ma innych dodatkowych objawow to sam bol podbrzusza nie musi oznaczac niczego zlego. chyba dobre czasy kiedy nic mi nie bylo zaczynaja mijac bo podbrzusze boli mnie juz co noc. no i mam sie oszczedzac tylko niewiem kto mi w domu po remoncie posprzata;] no i chyba bede nieliczna tu ktora bedzie miala dziewczynke. dziecko nasze przybiera srednio teraz 100g na tydzien wazy 700g. trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 18.01.10, 12:31 heh, muszę się Wam dziś pożalić; lekarz dał mi skierowanie na badania, krew, mocz, krzywa cukrowa. Wiem, że z tą krzywą, to nie tak od ręki, że trzeba się umowić itd. Próbowałam telefonicznie, ale się nie da ("bo pielęgniarki na dole nie mają telefonu"), ale "przyjdzie pani na krew i mocz, umówi się na krzywą cukrową i wtedy jeszcze raz przyjdzie". No i dziś rano zerwałam się bladym świtem, bez śniadania, do łazienki siusiu, biegiem do kolejki do przychodni (10 km muszę dojechać); 30 min w kolejce kaszlących i prychających ludzi. A pielęgniarki powiedziały, że nie zrobią mi dziś żadnego badania "bo recepta jest jedna i przecież nie mogą mi rozbić badań na 2 dni". Pojemiczek pozwoliły łaskawie wyrzucić do kosza. I kazały przyjechać w piątek. Rany, ludzie, trzeba szanować swój czas. Dla mnie każde badanie to problem, bo nie dość, że daleko, to na dodatek kiepsko znoszę brak śniadania i generalnie słaniam się na nogach na tych badaniach. Poza tym wciąż pracuję, więc takie zwalnianie się rano co kilka dni jest trochę niewygodne. Nie mówiąc już o tym, że kiepsko sypiam i jak mam o 6 rano wstać, to naprawdę nie jest mi do śmiechu. Dlaczego nie możemy sobie jakoś pójść na rękę? Poryczałam się jak dzieciak i cały dzień mam do kitu (zła, głodna i niewyspana...). Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 18.01.10, 13:32 Ech... taka Polska własnie-plus chyba dobra wola ludzi.Najgorzej,że ja nigdy tak na szybko nie umiem wymyślić niczego mądrego żeby powiedzieć takim osobom i grzecznie się słucham. Ja na badania nie narzekam, bo przychodnię mam piętro niżej-więc w trakcie pracy wychodzę na chwilkę, na szczęście nawet jak się prywatnie ma prowadzącego, to badania na NFZ mogę zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
giaurka Re: Majówki 2010 13.05.10, 13:40 witajcie! chciałabym się do was dopisać mam nadzieję, że jestem w ciąży, choć na razie testy wychodzą negatywne . 19 kwietnia miałam 1dc, w 18dc miałam owulację czyli 6 maja cykl więc teoretycznie powinien trwać 32 dni, więc dopiero w czwartek 20 maja powinnam zrobić test. mam nadzieję, że wszystko będzie ok i wreszcie nam się uda tak bardzo na to liczę... pozdrawiam Was babeczki i zabieram się do czytania, bo wątek dłuuugi Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 18.01.10, 16:34 Witajcie majóweczki.Dzis 23t1d,wczoraj wieczorem jak lezałam juz w łózku po raz pierwszy widzielismy z mężem jak mój brzuch zaczął delikatnie falowac i sie unosic...piękny widok,jak nasza malutka córeczka rozpycha sie w brzuszkuWczoraj zreszta kopala juz od rana i była bardzo aktywna.Ja czuje się dobrze,tez mam czasami bole brzucha,a raczej kłucia w okolicy pępka i dretwieja mi tylko ręce(biore magnez),a tak to wszystko oki.Wizyta u gina dopiero 5.02.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 19.01.10, 00:20 syropinka26 napisała >no i chyba bede nieliczna tu ktora bedzie miala dziewczynke Juz to gdzies pisałam ale My tez będziemy miec dziewczynkę Dziewczyny kochane 2 lutego lecę do Anglii do siostry w odwiedziny.Lekarz pozwolił,nie widzi przeciwskazań,jak narazie wszystko w porządku ale i tak mam lekkiego cykora. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010-WBC 19.01.10, 08:51 Mój brzuszek juz też zaczął deliaktnie "falować",,świetny widoczek.Synuś codziennie jest aktywny i to cieszy bardzo. A co do dalszych podóży samolotem,to jesli tylko lekarz wyraża zgode to nie ma sie czym martwic. MOja kolezanka leciała w 6 miesiącu ciąży na 2 tyg. do Tunezji i wszystko było OK,oczywiscie po wczesniejszej konsultacji z gin.Dziewczyny napiszcie prosze jeszcze jak u Was wychodzą wyniki WBC(Leukocyty - Białe krwinki).Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010-WBC 19.01.10, 10:56 Witam wszystkie majóweczki))) Ja też ostatnio obserwowałam jak mi brzuch podskakuje, mój kochany urwis jest bardzo aktywny i daje mi popalić, szczególnie w nocy. Ale to wszystko potęguje tylko moją radość, że on jest... Jeśli chodzi o bóle , to niestety dziewczyny, ale jesteśmy już po połowie ciąży i teraz już nie będzie tak kolorowo. To moja pierwsza ciąża, ale starałam sie dowiedzieć jak najwięcej, między innymi dlatego że nie należę do najmłodszych, a pozatym to jest długo wyczekany brzdąc. Więc jeśli to tylko bóle to nic strasznego, mnie boli co wieczór, zwłaszcza że się nie oszczędzam. Mimo że jestem na zwolnieniu, to nie leniuchuję. Oczywiście bez przesady, ale wychodzę z założenia że ciąża to nie choroba. sism - ja na badania wybieram się dopiero w czwartek, więc w piątek mogę Ci cokolwiek napisać. Pozdrawiam goraco*** Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010-WBC 19.01.10, 11:13 Majóweczki męcze Was tymi WBC.wiem.ale zaniepokoił mnie wynik 15....a norma jest do 10!! dzieki,że odpisujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 19.01.10, 10:51 witam! Ja na pierwszym badaniu miałam 2-4, na drugim mam tylko wpisane poj. upr. (nie miem co to znaczy) a na trzecim mam 2-5 i powiem szczerze ze tez się martwiłam tymi wynikami ale lekarz uspokajał. Niestety nie mam pojęcia jak to jest jak są te leukocyty tak bardzo podwyższone Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: Majówki 2010 20.01.10, 02:30 Melduję termin 18.05, nasze pierwsze i to jest dziewuszka - Hania Pozdrawiam Majówki!! Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 20.01.10, 12:34 Co do WBC to nie przekroczył mi 8 więc nie za wiele mogę powiedzieć na ten temat - początkowo ciągle rosło ale na ostatnich wynikach spadła do 7,2. jeżeli lekarz stwierdził, ze wszystko jest ok a dalej się niepokoisz to zadaj pytanie na forum ginekologicznym lub jeżeli w twojej przychodni jest to możliwe zadzwoń i poproś o konsultację telefoniczną z jakimś innym lekarzem. Ja już po krzywej cukrowej. miałam to szczęście, że u mnie w przychodni nie trzeba się wcześniej umawiać na to badanie. Wyniki wyszły mi rewelacyjne (tak stwierdził lekarz) ale w trakcie badania czułam się okropnie. Jeżeli to badanie jest jeszcze przed Wami to wypiciu tej mieszanki radzę siedzieć a nie chodzić. mi robiło się słabo i zbierało na wymioty. a w między czasie nie można nic jeść i pić no ewentualnie trochę wody. nasz synuś czkawkę ma bardzo często, ostatnio było to w trakcie usg - śmiesznie to wyglądało. w ciągu 2 tygodni utył 200 g no i teraz pokazał siusiaka,a wcześniej tylko jajka więc nie było 100% pewnośc, ze to nie dziewczynka. jako że to I dziecko to zapisałam się do szkoły rodzenia i już zaczęłam zajęcia. jak narazie jest ciekawie i podają dużo przydatnych informacji. oprócz zajęć z położną mamy mieć spotkanie z dietetykiem, psychologiem, porady prawne i zajęcia z jogi. dodatkowo wycieczkę na oddział położniczy do szpitala, żeby zobaczyć jak to wygląda w praniu. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 20.01.10, 15:10 sisi, ja w końcu sprawdziłam te leukocyty i mam na ostatnich badaniach 12,49. poprzednio było ponad 13. nie wiem czy to źle, bo lekarz nic nie mówił. ale zobacz co znalazłam w opisie badania: "Krwinki białe (WBC) - wzrost ich liczby nazywamy leukocytozą, a spadek leukopenią. Podwyższenie może być spowodowane przyczynami fizjologicznymi (wysoka temperatura otoczenia, opalanie się na słońcu, ciąża, wysiłek fizyczny, stres) lub patologicznymi (stany zapalne narządów, uszkodzenia tkanek, zakażenia, zatrucia, nowotwory)." Tak więc skoro jesteśmy w ciąży, to stąd ten podwyższony poziom ? Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010-maja_musia 21.01.10, 10:39 Dziekuje! rownież zasięgnęłam opinii i faktycznie nasz"stan" sprawia,ze wypadamy poza normy . Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 21.01.10, 08:59 Cześć dziewczyny; ja też powoli zaczynam myśleć o szkole rodzenia. Chciałam chodzić do takiej przy szpitalu, w którym prawdopodobnie będę rodziła. Więc musiałam podjąć męską decyzję i chyba zdecyduje się na Siemianowice Śląskie. Podobno zajęcia w tamtejszej szkole to 6 spotkań, 100 zł. Ale planujemy zacząć chodzić tak dopiero za miesiąc, jak mąż będzie miał mniej pracy i będzie mi mógł w tych zajęciach towarzyszyć. A krzywa cukrowa czeka mnie jutro rano. Trochę mnie mdli na samą myśl. Generalnie nie lubię słodkich rzeczy i dla mnie zwykły batonik na pusty żołądek wywołuje odruchy wymiotne. I jak ja mam wypić całe to paskudztwo? będzie niezła jazda.... (jak mawiają młodzi) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 21.01.10, 10:30 No ja się wciąż zastanawiam nad tą szkołą-na pewno będe miała swoją położną i spotkam się z nią przed porodem, więc może poproszę ją o jakieś kolejne spotkanie dodatkowe? Bo szkoła rodzenia-tak jak się pytałam koleżanki, to w sumie jak się człowiek oczyta co i jak to tam w sumie nic super-sprawy prawne z racji zawodu nic nowego, ćwiczenia- filmiki z netu, przebieg porodu też... chyba to taka bardziej atrakcja dla facetów. I tylko pod tym kątem się zastanawiam-bo jak mu ktoś obcy powie co i jak, to bardziej dociera niż jak mu żona ględzi Musze z nim pogadać. Ale tak poza tym to w ogóle żyję sobie jakby z dala od tej ciąży- absolutnie nie myślę o takich rzeczach jak jakas wyprawka-to odległa galaktyka Krzywa cukrowa pewnie następnym razem...a dziś-kolejne badanie usg- niestety strasznie wieczorem-a już się nieco denerwuję Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 21.01.10, 10:41 A mnie czeka to badanie w poniedziałek 1 lutego.Przy pierwszej ciązy na tym badaniu nic mi sie nie działo takze mysle że teraz też zniose to badanie dobrze. Mam takie pytanko czy tam gdzie robicie badanie jest cos takiego że kobiety z widoczna ciążą i pacjenci do testu obciążenia glukozą wchodzą bez kolejki(+ kobiety z małymi dziećmi) bo u mnie tak jest i ja się smiałam ostatnio że mam podwójne prawo wejść pierwsza ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 21.01.10, 10:45 Dziewczyny krzywa cukrowa już za mną i powiem Wam,ze nie jest to wcale takie straszne jak mówią..Poważnie, spokojnie do wypicia także zdrówko Maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 21.01.10, 17:10 Cześć dziewczyny !!! Ja dzisiaj miałam test obciążenia glukzą i muszę przyznać że to nic strasznego. Może dlatego że jestm strasznym łasuchem, a raczej byłam ,ponieważ odkąd jestem w ciąży to nie mam ochoty na słodkie wręcz przeciwnie. Jedyny dyskomfort tego badania to czekanie na pobranie krwi, aż 2 godziny, więc zabierzcie jakąś książkę lub gazetki. Ja miałam to szczęście że mężuś ze mną był to mi się chociaż nie nudziło. A co do szkoły rodzenia to po niedzieli wybieram się zapisać. Też bardziej ze względu na męża, znajomi polecali, zwłaszcza kumpel, ktory był zachwycony. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 22.01.10, 09:14 Ja po drugim usg-wyszło wszystko okej w tej główce. Lek. mówił,że moze to był błąd pomiarów jakiś a może przez to,że mały dużo urósł przez te 2 tygodnie i się wyrównało. Tak że myślę sobie,że czasem może źle coś wyjść przez to, że wszytsko rośnie i się rozwja a dzieci-rosną skokowo i może w pewnym momencie wychodzą dziwne wielkości a za chwilę się to wyrównuje. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 22.01.10, 10:04 A ja właśnie jestem po teście obciążenia glukozą. Ale na drugie badanie czekałam tylko godzinę (a nie 2, jak jedna z Was pisała). Dziwne I faktycznie, nie słodycz była najgorsza, tylko jakiś chemiczny smak tego płynu (u nas przyrządzają go w takim kubeczku plastikowo-styropianowym). Grrr, do tej pory czuję ten plastikowy posmak w ustach. A co do pierwszeństwa w kolejach przy pobieraniu krwi i innych badaniach. W jednej przychodni, do której chodziłam, było tak, że były dwie kolejki. Jedna normalna, druga "uprzywilejowana"; i w tej uprzywilejowanej stawały kobiety w ciąży, diabetycy, weterani i inni wyjątkowi. I faktycznie były dwa punkty pobrań, więc szło w miarę ok. Do tej, co chodzę teraz (lekarz podał mi dwie, gdzie mnie przyjmą z jego receptami - choć w sumie jak się ma receptę to chyba wszędzie powinni przyjąć "na nfz"?), kolejka jest jedna, nie ma rejestracji ani nic, więc wchodzi się "po kolei". Nikogo nie obchodzi, że ktoś jest w ciąży (przecież nikt zdrowy nie chodzi na badania! wszystkim nam jest ciężko! ) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 22.01.10, 10:46 Jesli to prywatna placówka, to żeby Cię przyjęli na NFZ muszą mieć umowę. A jeśli masz skierowanie od prywatnego (ja tak mam) to same badania na NFZ Ci się należą U mnie to wygląda tak,że ja idę do gina-prywatnie, potem do lekarki ogólnej z NFZ-u i ona mi jeszcze raz na swoim druczku pisze skierowanie na badanie-ale u mnie nie ma w ogóle kolejek, więc spoks. Jakoś tak ta "procedura" wyszła od początku,moze przez to,że ja mam taką specjalną przychodnię-branżową czy jakoś tak i lekarka wkłada do karty te skierowania od mojego,żeby się jej nie czepiali Ale myślę,że z samym skierowaniem od pryw tez powinni przyjąć-no bo się należą badania i łaski nie robią.o! kurczę, chyba jestem nieco zapóźniona w tym teście obciążenia glukozą...Ale Wy macie chyba wczesniejsze terminy-choć mi też wcz po usg przyspieszyło, choć ten lek. mówił,że na tym etapie, to jeszcze zostanie mój stary termin. No własnie nie wiem jak to jest- zmieniają się terminy czy jak wychodzi na początku to jest ciągle ten sam do końca-jesli nie ma powikłań? Ale do lekarza idę we wtorek- wtedy będę już w 24 tc-to pewnie zleci. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 22.01.10, 12:32 Jombusiowa, ja chodzę do lekarza publicznego; bo akurat do niego nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Wizyty mam regularnie, zleca mi wszystkie badania, usg ma na miejscu (i chętnie z niego korzysta), umawiam się na konkretną godzinę... Generalnie nie ma się do czego przyczepić. Ba, był nawet taki moment, że na prywatnego lekarza liczyć nie mogłam, a ten sam się mną zaopiekował, poświęcając swój własny czas i spokój. Ale przychodnia, do której chodzę, też jest jakby "branżowa", mają podpisaną umowę z nfz itd. I lekarz powiedział, żebym do nich na badania jeździła, ewentualnie do tej "drugiej zrzeszonej", którą mam bliżej domu. No ale skoro receptę mam od nfz-owskiego lekarza, to powinni mnie na badania za darmo wszędzie praktycznie przyjąć. Może po prostu chodzi, żeby pieniądze z NFZ trafiały do nich, a nie do jakiejś innej przychodni... A co do kolejek, to już zauważam pewną tendencję, najwięcej ludzi jest poniedziałek-wtorek; najmniej - piątek Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Majówki 2010 24.01.10, 00:22 Wczoraj byłam na wizycie. Moja córeczka waży 520g, więc do wielkich nie należy ale nadal jest w normie, tzn. termin porodu przesunął mi się z 17 na 25 maj. -- url=https://www.suwaczek.pl/][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa blaszka0662 25.01.10, 08:30 A ktoś Ci powiedział,że ten termin to na stałe już się przesunął? Bo mi się przesunął z 21 chyba na 11 (czy 13 dokładnie nie pamiętam) i tak się zastanawiam, czy te terminy to będą "latać" w zależności od wagi dziecka-a potem pewnie szyjki... wiem,że w sumie 2 tygodnie w tą czy w drugą to norma, ale człowiek w sumie chciałby wiedzieć kiedy ma już mieć wszytsko za sobą Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: termin 25.01.10, 12:13 U mnie równiez termin sie przesunął,ale podobno to całkiem normalne,ze termin sie zmienia.Lekarz powiedział.ze najbardziej trafny jest termin pierwszy wyznaczony. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: termin 02.02.10, 23:03 Ja się tym przesunięciem nie przejmuje na razie, bo najważniejsze, że dziecko rośnie. W sobotę miałam kolejne usg i córa urosła kolejne 100g, co i tak dało 1 tydz do przodu w stosunku do terminu wyliczonego z miesiączki. Ja teraz będę robiła usg bardzo często ponieważ w poprzedniej ciąży miałam gestozę, która zatrzymała rozwój dziecka i musiałąm mieć cc w 33 tc. Synek urodził się wtedy 0,5 kg mniejszy miż powinien na ten tc. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar jak sobie radzicie z mrozami? 25.01.10, 13:48 Cześć Dziewczyny; jak się trzymacie w te mrozy? bo ja - ledwo mieszcząc się w swój normalny, zimowy płaszcz, zakładając pod niego dwa swetry, dwa szaliki, czapkę, kaptur, rajstopy, spodnie, rękawice itd. W rezultacie wyglądam niczym eskimos lub - jak kto woli - maskotka Michelin (ten ludzik z opon) A i tak czuję, że dziś rano mnie przemroziło i już planuję, że jak wrócę z pracy, to duuużo gorącej herbaty z cytryną i zupa czosnkowa. Inaczej jak nic będzie tydzień leżenia w łóżku... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jak sobie radzicie z mrozami? 25.01.10, 13:55 Ja jakoś spoks Ubieram się też na cebulkę, z tym że czasem wystarczy mi 1 sweter, byleby był ze 100% wełny-wtedy nawet jak jest cieńki to jest mi cieplej niż w milionie grubych z bawełny. Mam nadzieje,że zima się skończy wcześniej, tak żebym nowych kurtek nie potrzebowała-bo brzuch mały,ale jak nagle urośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 kolejna majówka 25.01.10, 18:00 Cześć majóweczki, czytam was od dawna ale jakoś się nigdy nie mogę zebrać zeby też coś napisać. Mój synek ma się urodzić 15 maja, a ja już się doczekać nie mogę, czemu ta ciąża taka długa co? To mój pierwszy dzidziuś więc tak jak wy wszytskie jestem pełna obaw i niepokoju. No ale naszczęście brzuszek rośnie, maleństwo rozwija się prawidłowo, morfologia w mormie, nic tylko ciepło się ubierać i czekać dalej na maj Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: kolejna majówka 25.01.10, 20:15 och i ja w weekend zaopatrzyłam sie w wełniane wdzianko, które wkładam pod kurtkę i wtedy, jest git i nie musze ubierać sie w 3 swetry...Ach te nasze brzuszki, rosną i rosną.....Mam nadzieje, ze te -20 to już ostatnie takie mroźne dni A powiem Wam, ze zauważyłam iż mój brzuszek zmalałAle mam nadzieje, ze synusiowi, jest tam wygodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: jak sobie radzicie z mrozami 25.01.10, 20:17 Witajcie dziewczynki. Ja właśnie wróciłam od lekarza. Mam tylko katar i zatkany nos ale dostałam dosyć silny lek, który mam brać tylko na noc po to żebym mogła jakoś oddychać. W prawdzie na ulotce informacja dot. stosowania u kobiet w ciąży jest bardzo zniechęcająca ale gin stwierdził, że w takiej dawce oraz działaniu do miejscowym jest bezpieczniejszy niż możliwość niedotlenienia dzidziusia. A w ciągu dnia mam stosowac tylko sól fizjologiczną na oczyszczenie zatok no i herbaę z miodkiem i z cytryną. Co do tej herbaty nie wiem czy wiecie ale cytrynę i miodek należy dodawać dopiero jak jej temp spadnie poniżej jakiś 60 stopni bo jak dodamy do cieplejszej to oba dodatki tracą swoje właściwości. Nie dajcie się majóweczki już niedługo może skończy się zima i większe kurtki nie będą potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: jak sobie radzicie z mrozami? 03.02.10, 10:52 Nie radzę sobie wcale tej zimy. Ciągle coś łapę. Już kilka razy byłam przeziębiona i raz musiałam brać antybiotyk. Tak samo mój synek. Czujemy się jakbyśmy mieli zerowa odporność w tym roku. Teraz też siedzimy zasmarkani i z bolącymi gardłami w domu A na dwór wychodzimy rzadko i na krótko, nie łazimy po marketach. Niech już będzie wiosna... Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 25.01.10, 21:24 Ja dzis poszlam na wcześniejsza o 2tyg wizyte gdyz moja mała córcia od wczoraj cos malo sie ruszala,dzis rano tez az do południa tylko sporadyczne ruchy,biorąc po uwage,ze dzien wczesniej byla bardzo aktywna.U gina okazalo sie,ze wszystko wporzadku,szyjka wydolna,z tym,ze okazalo sie,ze macica twarda i napieta,dostalam no-spe 2x1 narazie przez 3dni,a potem tylko doraznie.Słyszałam tez jak bije serduszko...uff,od razu poczułam ulge.Wróciłam do domku polezałam troszke i mała od razu zaczela sie ruszac.Ja juz raz straciłam ciaze to teraz wole dmuchac na zimne i wyjsc na histeryczke niz potem zalowac,ze czegos nie zrobiłam.Aha....dzis 24t1d i niestety juz 6,5kg na +,ale co tam...aby dzidzius byl caly i zdrowy.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 26.01.10, 11:03 Witam szanowne majóweczki.My to mamy aż dwa powody,żeby była wiosna i z tego się cieszę najbardziej.Mnie też wczoraj katar dopadł,zaraziłam się od córeczki,w sumie to nic nie biorę,wzięłam tylko apap bo mnie strasznie głowa bolała od tego kataru. Byle do wiosny. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 27.01.10, 07:03 Dziś mam doła...trwajacego od wczorajszej wizyty. Ja mam normalnie jakiegoś pecha w życiu! Jak już sobie pomyślę,ze wreszcie się zaczyna układać, to bum...no i jestem na ziemi z powrotem. Wyszło mi wczoraj,że mam niedoczynność tarczycy Lekarz przepisał mi hormony, no ale:naczytałam się wczoraj,że najważniejsze to pierwsze 12 tygodni ciąży-wtedy maluch nie produkuje swoich hormonów no a ja przecież jestem w 24tc...najgorzej,że część wad spowodowanych tą niedoczynnością ujawnia się już w trakcie rozwoju dziecka. Miałyście robione tsh i kiedy to było? Bo skoro to takie ważne, to dlaczego lekarz tak późno mi dał skierowanie (fakt, nie miałam żadnych objawów). I jeszcze pluję sobie w brodę, dlaczego sama nie wpadłam zbadać tego przed ciążą, skoro robiłam masę innych badań a na to jakoś nie wpadłam... dobrze,ze mogę chodzić do pracy-liczę nawet,ze dziś sajgon będę miała-żeby tylko nie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: do Jombusiowa 27.01.10, 10:30 ja miałam robione tsh w 5 tc ale tylko i wyłącznie dlatego, że dostałam plamienia, które konsultowałam z ginekologiem b ędącym na zastępstwie za mojego. okazało się, że jest to także endokrynolog i zapytał czy w rodzinie miał ktoś kłopoty z hormonami. W związku, że mojej babci wycinali tarczyce zalecił to badanie. Więc tak na prawdę gdyby nie krwawienie to nikt by tego nie zbadał. No ale u mnie nic nie wyszło. Dzidziuś przez całą ciążę "wyciąga" z Ciebie hormony przez krew i łożysko więc jeżeli dowiedziałaś się, że masz niedoczynność i dostałaś leki to od razu powinnaś zacząć je brać, żeby obniżyć ryzyko powikłań. Przykro mi, że znów masz pod górkę ale postaraj się nie zamartwiać bo to tylko może pogorszyć Wasze zdrowie. Z tego co wiem to jeżeli teraz dziecko jest rozwinięte prawidłowo jak na swój wiek to nie powinnaś martwić się na zapas. Leki, które dostałaś napewno będą pozytywnie wpływać na dzidzię więc zakładam, że wszystko się dobrze zakończy tak jak poprzednio. Pozatym po porodzie po to się bada maleństwo, żeby określić pozion hormonów i gdy jest to konieczne rozpocząć leczenie. Trzymaj się cieplutko i postaraj nie zamartwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 27.01.10, 10:42 U mnie lekarz rowniez wykryl niedoczynnosc tarczycy,a bylo to dokladnie 18sierpnia 2009r,dostalam lek eltroxin 50mg,a 2tyg pozniej na tescie ukazaly sie II kreseczkiTez mialam takie obawy jak ty,ale lekarz mnie upewnil,ze skoro zaczelam leczenie to nic dzidziusiowi nie bedzie,bo w pore zaczełam przyjmowac odpowiedni lek.Jak narazie wszystkie badania moje i usg mojej córci wporzdaku.Eltroxin mam brac do konca ciazy,a pewnie i dluzej.Mi tez sie wydaje,ze przez pierwsze 12tyg dzidzius podbiera Twoje hormony tarczycy,a potem juz nie.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Majówki 2010 27.01.10, 12:20 Nie jestem specjalistką więc oczywiście mogę się mylić. Poniżej podaję adres do artykułu dot. hormonów tarczycy w ciąży ale nie wiem na ile jest on aktualny i poprawny. Wynika z niego, że po 12 tyg dziecko jednocześnie pobiera hormony od matki i samo je wytwarza www.kolmed.com/a1227108294pol-Hormony-tarczycy-w-ciazy.html Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 27.01.10, 12:23 No tak pobiera moje-ale skoro ja ze swoimi mogę mieć problem to własnie nie wiem czy on miał co pobierać. I właśnie dlatego powinno przyjmować się leki na początku. Teraz już nic nie zrobię, nie cofnę czasu, zacznę przyjmować hormony i będe liczyć na to,że coś tam jednak pobrał Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 27.01.10, 12:46 Cześć dziewczyny; z dziwnych wyników badań, podzielę się z Wami moim poziomem glukozy... Normalnie na czczo miałam około 90; ostatnio robiłam badania i wyszło mi raptem 67; a po godzinie - 69; tak czy siak, dość grubo poniżej normy. Tak więc cukrzyca ciążowa raczej mi nie grozi, ale za to - podobno - taki niski poziom glukozy występuje przy diecie niskowęglowodanowej. Ja na diecie co prawda nie jestem, ale może stosuję ją nieświadomie Jutro idę do lekarza, więc może mi powie o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 27.01.10, 19:35 Witam wszystkie majóweczki Byłam wczoraj na wizycie u mojego doktorka, wyniki mam super, posłuchałam sobie mojego brzdąca na KTG, rewelacja. Usg mam mieć dopiero za 3 tygodnie. Ale mój gin kazał mi trochę zwolnić tempo życia, będzie to dla mnie trudne. bo nie należę do ludzi leniwych. Ale dla mojego kochanego kruszynka zrobię wszystko. $ Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa cud jakiś? 27.01.10, 20:01 Tknięta przeczuciem, a raczej namową męża, zrobiłam sobie dziś jeszcze raz TSH a dodatkowo te Ft3iFt4 no i wszytskie wyniki w normie.. więc już nie wiem-pomylili się poprzednio czy ki diabeł? Odstępy między badaniami wynoszą w sumie 1 dzień.. Mała otucha we mnie wstąpiła, jutro jeszcze się wstrzymam z hormonami, zadzwonię do gina i chyba pójdę się skonsultować z ogólnym (nota bene jestem w przychodni tak często ostatnio-że już zapamiętali nazwisko-choć przychodnia mała) Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: cud jakiś? 28.01.10, 13:16 To super,ze jednak Twoje wyniki sa w normie,a poprzednio moze byl jakis bład w laboratorium dlatego tak ci wyszlo.Wazne,ze wszystko sie wyjasniło.Ja w koncu po glukozie,dzis bylam na badaniach,myslałam,ze nie dam rady wypicia całego kubka tej glukozy...bleee,ale udalo sie.Tez dostalam skierowanie na ft4,wizyta u gina za za tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: cud jakiś? 28.01.10, 13:54 No-ale to świadczy o tym,ze jednak trzeba powtarzać badania. Dzwoniłam do gina w/s tych 2 różnych wyników-mam się wstrzymać z hormonami. Zresztą jak powiedział to teraz branie takiej małej dawki i tak by już nic nie zmieniło.Ale za to przespałam spokojnie całą noc. Test glukozy jakoś w najbliższych 3 tygodniach-niecierpię słodkiego- ale-zatkam nos (nie czuję smaku wtedy) i może przełknę to. Poza tym coraz bardziej czuję brzuch przy schylaniu się-taka zapora śmieszne wrażenie,że człowiek sie w połowie brzucha schylić nie może, choć brzuchol mały. Nie wiem czy też tak macie,że teraz wszytskie skaleczenia, siniaki gorzej się leczą? Ja zawsze miałam nadmierną skłonność do siniaków,ale teraz to nie dość że są (bo jakoś zawsze w meble trafiam)to jeszcze znikać nie chcą-nogi wyglądają okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Majówki 2010 03.02.10, 11:01 Ja też choruję na niedoczynność typu Hashimoto. U mnie najprawdopodobniej wyszła, a przynajmniej została zdiagnozowana po pierwszej ciąży. Nie martw się na zapas, tylko jak najszybciej zacznij przyjmować leki i pamiętaj by robić badania tsh, ft3 i ft4 co miesiąc, bo w ciąży trzeba stale podnosić dawkę. Dobrze byłoby gdybyś zrobiła też przeciwciała tarczycowe i usg tarczycy, to pozwoli dokładnie stwierdzić na jakiego rodzaju niedoczynność chorujesz. No i najważniejsze, głowa do góry! Zazwyczaj jeśli tarczyca przestaje ci działać na początku ciąży to niestety tracisz ją. Ty nadal masz dzidzie w swoim brzuszku i zapaewne jesteś wykonywałaś usg ok 11 tc i połówkowe. Jeśli one nie wykazały żadnych nieprawidłowości to będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia nogi mi spuchły :( 31.01.10, 00:06 dwa dni temu, zauważyłam że nie mogę kozaków dopiąć do końca, ale jakoś nad tym nie rozmyślałam, a dzisiaj biorąc prysznic zobaczyłam, że kostki mi się zmniejszyły. znaczy nie są już takie wystające. myślałam, że zimą mnie to ominie, bo przy pierwszej ciąży - poród w sierpniu - w ogóle nie miałam kostek, nogi jak słupy miałam. ale to też dopiero w 8 miesiącu chyba. byłam pewna że z upałów. a teraz to od czego niby ? i co mam nowe buty kupować zimowe ? teraz to już cała jestem chodzącą "gracją" Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: nogi mi spuchły :( 31.01.10, 09:35 niestety tak to juz z nami jest.Jak zauważyłam,ze przestałam sie mieścic w ubrania, to w akcie rozpaczy popakowałam je w kartony(co by sie w oczy nie rzucały)Potem była załamka z kurtkami, mam 3zimowe i w żadnej sie nie dopinałam, na szczęście ciocia uraczyła mnie wczoraj niby kożuszkiem.Czyli rozumiem, ze jeszcze smutek butkowy mnie czeka(( Ale póki co skupiłam sie na aktywnym życiu mojego Stasia, który wczoraj zasuną kuksańca tak, ze aż mój P, czuł na plecach kopniaka))) To nasz 26tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: nogi mi spuchły :( 31.01.10, 10:21 Co do kozaków, to rano się dopinam, ale po całym dniu w pracy mam problemy z dopięciem.Ale kostek tez nie widuję-szczególnie tych od środka nogi Nie solę-tzn nigdy nie soliłam,ale sól jest wszędzie- czy to przez to, czy taki urok? Aktualnie mam obsesję n/t żylaków-żeby nie wyszły-moja mama po ciąży ma straszne, no i panikuję. No i zaczynam oglądac brzuch czy rozstępów nie ma-aczkolwiek teraz są fajne kostiumy jednoczęściowe Kurtki na szczęście bez zmian-brzuch mam jakiś mały chyba-tzn każdy się dziwi,że tak prawie nic mi nie widać, choć jestem szczupła i powinno iść do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: nogi mi spuchły :( 31.01.10, 22:20 U mnie równiez podobnie..wprawdzie nie zauwazylam,zeby puchły mi nogi,ale rano bez problem naciagam kozaki do połowy łydki i zapinam je,a wieczorami jest juz maly problem z tym.W kurtke zimowa tez jeszcze sie mieszcze i zapinam,ale mysle,ze to kwestia góra miesiaca i przstane sie w nia dopinac.Wyniczki wyszly super,glukoza tez,na czczo 72,a po 50mg glukozy po 1godz wynosila 86,le w morfologii mam podwyzszony poziom WBC 13,3(norma 4,0-10,0),wizyta w ten piatek wiec wszystkiego sie dowiem.Jutro zaczynam 26tc,mam juz 6,5kg na plusie i duuzy apetytPozdrawiam Was i Wasze maluszki w brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 14:01 no to pocieszyłyście dziewczynki. myślałam, ze ja tylko mam takie kwiatki. w kurtce to się nie dopinam od dawna. w płaszczu wyglądam jak namiot cyrkowy, więc noszę kurtkę rozpiętą, ciepły sweter pod spód i szal gruby. jakoś mi starcza. teraz przynajmniej mrozów nie ma to daję radę, ale te buty mnie podłamały. ogólnie to przytyłam 12 kg już i brzuch mam duży, ale idę równo tak jak w pierwszej ciąży, więc ja po prostu tak już mam. dzieci też mam duże, bo sama mam 180 cm czyli nie mało. wyobrażacie sobie 180 i ponad 80 kg ? masakra. a to jeszcze 3 mies. synuś bardzo boleśnie kopie. pierwsze dziecko nie sprawiało bólu, więc może rośnie mały rozrabiaka a imienia wciąż nie ma..... Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 15:39 Hej! Mnie na razie nic nie puchnie poza brzuchem . W kurtce mam dwa zamki także zapinam się już tylko na ten pierwszy na drugi nie mogę już jakieś dwa tygodnie. maja-musia a wyobrażasz sobie 154cm wzrostu i 69kg. wagi?? Mam 13+ i też się boję co będzie na końcówce. Dziś mnie zdenerwowała jedna laska (mieszka obok) "Iza gdzieś Ty tak urosła? Czy to będą czworaczki hahaha??" No po prostu kur... idzie dostać Pozdrawiam wszystkie napuchnięte mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 15:49 hahahahaha Dziewczynki - czym się martwicie...? Przecież po porodzie wszystko się zguuubi Teraz najważniejsze jest zdrowie "tego tam Ktosia" pod serduchem! Cierpliwości i wytrwałości Majówki Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 16:43 No na takie chamskie odzywki to bym nie wiem co zrobiła! Mi jak szwagierka coś tam mówi, to jej odpowiadam (ostatnio nawet mąż), żeby na siebie spojrzała... Ja mam 4 na plusie, ale heheh ostatnio u lekarza staję na wagę, wyszło o 2 więcej niż ostatnio i się go pytam,czy ta waga jest dobra, bo u mnie w domu inaczej mi wychodzi (zapomniałam jednak,że w domu generalnie na wagę nie staję i dawno nie stawałam)Tak jakoś mnie zdziwiło,że tak 2 kg poszłoZwłaszcza,że ja jakoś nigdy nie przybierałam na wadze i takie nagłe zmiany to niesamowita nowość dla mnieI myślę,ze teraz będzie iść razem z wielkością brzucha-a niech rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 19:12 ja mam na razie jakieś 6,5 kg na plusie; brzuszek mi urósł trochę, ale bez przesady. tymczasem to brzuszek własnie jest obiektem zainteresowania mojej psiapsiółki - która ostatnio doprowadza mnie do pasji. Mamy kontakt tylko przez gadu-gadu i codziennie pojawia się pytanie, jak się czuję (od wczoraj niewiele się zmieniło) i czy bardzo mi już brzuch urósł (od wczoraj nie bardzo...). I snuje ta moja psiapsióła przypuszczenia, czy brzuch będzie duży czy mały, bo jej jedna koleżanka to miała taki, a druga to inny, i czy dużo mi już ten brzuch urósł.... Masakra Chyba jej powiem, że "wczoraj wieczorem pękł i w ogóle go nie widać teraz" jak balonik. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: nogi mi spuchły :( 01.02.10, 22:23 Witam wszystkie majóweczki Ja narazie widuję swoje kostki, ale za to przybyło mi już 7 kg. Brzuszek mam już spory. Jeśli chodzi o płaszczyk, to poprostu przeszyłam guziki, mam też kurtkę w którą sie jeszcze mieszczę i dopinam. Jeśli chodzi o puchniecie w ciąży to musicie pamietać że każdą z nas to czeka. Jedne później, inne wcześniej i nie jest to do uniknięcia. To naturalne przygotowanie się organizmu do porodu. Oczywiście aby zmniejszyć obrzęki w okolicach kostek powinno się spacerować jak najwięcej. A co do komentarzy na temat wielkosci brzucha to też to przeszłam i to od koleżanki która nie należy (tak jak ja)do szczupłych. Ja odpowiedziałam jej krótko: że ja urodzę i schudnę, a ona nadal będzie gruba Także głowy do góry i cieszmy się naszymi brzuszkami, od tego jest ciąża)) Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: nogi mi spuchły :( 02.02.10, 08:35 > odpowiedziałam jej krótko: że ja urodzę i schudnę, a ona nadal > będzie gruba Także głowy do góry i cieszmy się naszymi brzuszkami, > od tego jest ciąża)) Hehe dobrze jej nosa utarłaś Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: nogi mi spuchły :( 02.02.10, 10:08 Hej dziwczynki. Ja cały czas widzę swoje kostki i sa w dobrym stanie - nie puchną pomimo, że ostatnio miałam często ochotę na bardzo słone jedzonko. No a brzuszek to też juz spory choć przytyłam tylko 4 kg. Poza tym moje psiapiuły ciągle tylko wychwalają, że ładnie rośnie i żeby był większy jako że ładniejszy. Mówią żebym odkrywała pępek bo mały ma się do tego jak wyglądają ciocie W sumie chyba to lepsze niż jakby mówiły, że puchnę jak po ukąszeniu pszczoły. Ja na szczęście mieszczę się jeszcze we wszystkie kurtki i większość bluzek. No ale wszystko przede mną i czuję że już nie długo. Mi za to zaczyna dokuczać ból pachwin i spojenia łonowego ale głównie jak leżąc się przekręcam. Dobrze że plecy jeszcze nie bolą bo wtedy będzie znacznie gorzej. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: nogi mi spuchły :( 03.02.10, 14:09 Ja mam na plusie 6-7 kg w zależności od wagi na której staje ;-P Z tym że ja marzę by przytyć i żeby mi po ciąży choć z 3 kg zostało, bo przed zaciążeniem ważyłam tylko 47 kg przy wzroście 160cm i ni pierona nie mogłam przytyć. Teraz jem na masę a waga i tak idzie ślamazarnie do góry. Ogólnie to mam brzuszek a nogi nadal patyki ;-( Nie puchnę. A co do puchnięcia to jeśli pouchlizna schodzi wam po nocy to nie macie się czym martwić. To standard niestety w ciąży. Niestety jak już się wcześniej żaliłam, w ciąży bardzo posypała mi się odporność. W poprzedniej ciąży nawet kataru nie miałam a teraz już kilka przeziębień za mną i jedno w trakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: wada wzroku,a poród 02.02.10, 13:51 Dziewczyny czy któraś z Was ma wade wzroku?...jesli tak,to czy zastanawiałyście się czy rodzic sn/ cc ? Pytam.bo zaczynam miec dylemat..mam wade wzroku - 5 astygmatyzm.Oczywiscie kosultowałam sie z okulistka,ale odniosłam wrażenie,ze nie zbadała mnie dokładnie.a wiem jak istotna jest kondycja siatkówki oka.Jedyne co usłyszałam,ze bez problemu mozna rodzic sn,,jednak mam watpliwosci i to spore.Pozdrawiam wszystkie opuchnięte łydeczki Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: wada wzroku,a poród 02.02.10, 14:36 Ja mam -3 i -2, dodatkowo jestem pod opieką kliniki jaskry. Oczywiście pytałam się co i jak, moja lek. , której ufam powiedziałą,ze u mnie nie ma przeciwskazań-ani jaskra, ani wada wzroku. Musiałam odstawić krople ze wzgl na ciążę,ale o dziwo to wyniki są nadal dobre Choć oczywiście powiedziała,że jak chcę, to ona mi wystawi zaświadczenie-ale jakoś nie chciałam i nadal nie chcę. Jeśli nie ufasz swojemu okuliście, idź do jakiegoś innego, bo akurat to chyba tylko okulista jest w stanie zbadać oczy. No i oczywiście mam nadzieję,żeby pamiętać,żeby zamykać oczy podczas skurczów partych-zeby oszczędzić siatkówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
misiokroolik Jakie ubranka bierzecie do szpitala 02.02.10, 14:53 Witam, Mimo, że to moja druga ciąża znowu mam problem, jakiego typu ubranka wziąc do szpitala dla malucha... Banalne? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: wada wzroku,a poród 02.02.10, 18:22 Moja wada to -5.00, -5.25. Miałam robione b. dokładne badania (dna oka, obwodu dna oka, ciśnienia itd.) i siatkówka jest w świetnym stanie. Zdaniem okulisty (a nawet 2- bo tylu konsultowałam) nie ma żadnych przeciwwskazań do porodu sn. Jeśli masz wątpliwości, idź do innego okulisty na kontrolę i poproś o dokładne badania. Ale tak czy owak, sama wada nie jest wskazaniem do cesarki, jak bywało jeszcze niedawno. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar czas na wyprawkę? 02.02.10, 20:53 Cześć Dziewczyny ten temat wraca jak bumerang... kupujecie już rzeczy dla maluszka? Ja mam termin na początek maja; dla naszej córci kupiliśmy już kilka ubranek - ale przezornie wybierałam rozmiar 62 (choć tak jak w przypadku ubrań dla dorosłych są 62 większe i mniejsze ). Z 56 raczej szybko taki szkrab wyrośnie... ale i tak chyba trzeba kupić kilka ubranek w takim rozmiarze, prawda? Jedna z Was pytała, co zabrać ze sobą do szpitala dla maluszka. W marcu idę do szkoły rodzenia przy szpitalu, w którym chcę urodzić. Na stronie oddziału położniczego napisali, że dla maluszka wystarczą pampersy i chusteczki. Aż mnie to zdziwiło, bo we wszystkich innych spzitalach potrzebna jest cała wyprawka, nawet spirytus do pępuszka (to już lekka przesada...). A w tym szpitalu chyba tylko na wyjście trzeba mieć własne ciuszki. Upewnię się na szkole rodzenia... Dobranoc dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 06:58 Gdzieś czytałam,ze w niektórych szpitalach dają swoje ubranka więc moze i w Twoim tak jest. Ja powoooli myślę o tych rzeczach, koleżanka mi ostatnio napisała no i aż takich strasznych ilości nie trzeba (dobre dla mnie, bo nienawidzę zakupów). Myślę,że będę kupować parę rzeczy na 56 na pewno, parę-które można np podwinąć rękawki-jakiś kaftanik czy jak tam to zwał, to pewnie większe. No i kochane-pewnie coś będziemy dostawać od gości (choć jestem za tym, by kupowali dzielnej mamie raczej). Przeraża mnie waga wózków-patrzę na necie z tych co znajomi mówią-i jak ktoś opisuje,że lekki (a ma 15 kg) to nie mogę się nadziwić. Mąż to w ogóle uważą,że żartuję Wiem,ze ma być stabilny-ale żeby to ustrojstwo tyle ważyło? Tym większe mam argumenty za chustą-ale nie wiem jak mój kręgosłup no i muszę myśleć o babci na przykład No i poza tym zaczynam myśleć o rzeczach dla mnie-przynajmniej do szpitala-ze 2 koszule, majtki jednorazowe, wkładki higien (takie coś ma być większe niż typowe i chyba grubsze), jakieś klapki-też pewnie tylko do szpitala, bo potem wywalę po tych zarazkach, no i kosmetyki (oprócz typowych)-tatntuum rosa, i coś do piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 09:51 Hej! O ubranka dla dzidziusia nie muszę się raczej martwić bo moja mama jest tak podekscytowana że już robi zakupy ale dla siebie w sumie to też nic jeszcze nie mam a przydałoby się już o tym pomyśleć tylko jakoś brak mi weny Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 11:30 My zaczęliśmy od ubranek, bo najprościej (wyprzedaże w SMYKu - naprawdę dobre ceny; sklepy internetowe z możliwością odbioru własnego; czasem coś ładnego w Realu). Wybieraliśmy tylko to, co było ładne i w dobrej cenie. Goście i rodzice na pewno nam tą wyprawkę wzbogacą, ale jakąś bazę trzeba mieć. Co do rzeczy dla siebie, na razie szukałam piżam do karmienia - w internecie. Poza tymi super drogimi, to ładnych rzeczy nie jest zbyt wiele (a ja chciałabym nie straszyć męża w łóżku). Kilka nienajgorszych modeli widziałam na bazarze - wyjątkowo wzory były jak dla dziewczyn 20+ a nie 50+ i nawet ceny ok, bo ok. 30 zł. Więc pewenie tam wrócę, ale z mężem. Co do innych rzeczy dla mnie i dla bobasa - mam juz listę z rzeczami, markami, cenami i sklepami - nieźle się zorganizowałam (aż sama sobie się dziwię). Teraz pozostaje powoli kupować o odfajkowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 12:58 Dziewczyny czy któraś z Was choruje może na wypadanie płatka zastawki dwudzielnej lub trójdzielnej?nie wiem czy nie przeszkadza to rodzić normalnie?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 13:32 Cześć dziewczyny!!! Najpierw odpowiem na pytanie sism odnośnie - wada wzroku a poród. Ja jeszcze 5 lat temu miałam -14 i -12, oraz astygmatyzm. Przeszłam laserową korektę wady wzroku, i praktycznie w lewym oku zeszli mi do 0, a w prawym zostało mi 0,5. Ja juz wiem że czeka mnie cesarka, gdyż mimo zabiegu mam bardzo słabą siatkówkę, miałam wrodzoną wadę wzroku, a moja okulistka, do ktorej chodzę od nastu lat uważa że naturalny poród niesie zbyt duże ryzyko. Ale przy Twojej wadzie raczej nie powinno być przeciwskazań. Chyba że sama masz nadal obawy to polecam zmienić okulistę lub poszukać okulisty ze specjalnością siatkówki, bo największe ryzyko podczas porodu to słaba siatkówka i możliwość odklejenia się jej podczas bóli partych. A co do wyprawki to ja już mam całą półkę. Wiekszość ubranek kupujemy na 62 ale mam i kilka na 56. Ze sklepów polecam H&M mają super rozmiarówkę i duży wybór super ciuszków. Pozatym całkiem niezłe mają w tesco, chodzi głównie o bodziaki. 5 10 15 ma też spory wybór, no i Cocodrillo, część rzeczy zamawiam z allegro, można tam kupić sporo rzeczy angielskich marek. aha też mam listę rzeczy do kupienia, łącznie z wózkiem i łózeczkiem, ktore juz wybrałam. Mi kupowanie tych małych ciuszków sprawia niesamowitą frajdę, mimo że nie przepadam za zakupami. Poza tym moja mama i teściowa też trochę świrują i kupują mi masę ubranek, ale tego podobno przy małym dziecku nigdy za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 03.02.10, 14:22 Jeśli chodzi o 5 101 15 to nie polecam zwłaszcza bawełnianych rzeczy, typu body, śpiszki, koszulki. Przeważnie po 1 praniu wyglądają jak szmaty kilkuletnie. Ogólnie ich jakość wszystkiego jest kiepska. Rewelacyjne jakościowo body można natomiast kupić w Tesco. Inne ciuszki stamtąd też polecam. Praktycznie wszystkie rzeczy z Tesco po moim synku będzie nosiła moja córa (oczywiście takie które nie są typowo dziewczęce). Z 5 10 15 to tylko do karmienia będę zakładała, jak już będzie wcinać zupki bo na ulicę się nie nadają a do brudzenia marchewką nie szkoda. A później do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 09:17 Ja o 5 10 15 też czytałam, że z jakość nie najlepsza. A co gorsza, że czasem odpadają napki, które przecież taki maluch może sobie do buzi włożyć itd... Ja mam za to kolejnego stresa - rodzinka zaczęła się użalać nad imieniem dla córy, które z mężem wybraliśmy. My chcemy Alicję, a rodzice i dziadkowie mówią, że nieładnie, żebysmy się zastanowili, bo IM się źle kojarzy... I marudzą z tym strasznie. Tylko nie wiem dlaczego to MY mamy zmienić wybrane imię, a nie ONI swoje nastawienie. Wczoraj mnie okropnie zdenerwowali. Racjonalnych powodów odrzucenia imienia - brak. Po prostu "źle się im kojarzy" - bez wyraźnego wskazania, dlaczego. Paranoja... Też macie takie przeboje z resztą rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 11:18 U mnie nie było problemu z imieniem. Z racji tego że bedzie to facet damy mu na imię Kacper. Poza tym imiona dla dzieci mamy wybrane od lat. A jeśli chodzi o rodziców to u mnie nie było z tym problemu ponieważ i jedni i drudzy znają mój i męża stosunek do wtrącania się w nasze życie, a ściślej ja bym odpowiedziała krótko, zwięźle i na temat: To moje dziecko i to ja decyduję jak dam mu na imię i jak go wychowam. A oni albo się do tego zastosują albo bedą widywali wnuka od święta. Nie daj się. Rodzice zazwyczaj tak mają ze lubią się wtrącać. Pamiętaj że to twój bobas i to Ty będziesz go wychowywać. Więc się nie przejmuj i rób swoje. aha i się nie denerwuj bo w ciąży to nie wskazane, zwłaszcza z tak błachego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 11:26 Ja też chciałam Alicję, ale mężowi się nie podoba i większość rodziny też kręciła nosem. Dlatego wróciliśmy do imienia o którym myśleliśmy w pierwszej ciąży nie znając jeszcze płci dziecka - Natalka. Ale wtedy urodził się Karol Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 11:47 U nas tez od poczatku mial byc Alicja..po zmarłej mamie mojego męża,ale moj mąz sie rozmyslił.My wahamy sie miedzy Amelką,Mają,Natalią i Julią,a na drugie bedzie Alicja.Rodzina niech sobie gada co chce,ja i tak sie nie ugne.To nasze dziecko,i to my bedziemy decydowac o imieniu.Ja po raz kolejny zmagam sie z aftami,ju raz na poczatku grudniu ta"przyjemnosc"mnie dopadla, i teraz znowu,ale zopatrzylam sie juz w Lacalut na krwawiace dziasla i jakas masc do smarowania dziaseł.Czy wy tez macie takie problemy z dziasłami,mojesa bardzo wrazliwe i czesto krwawia,oraz baaardzo dretwieja mi dlonie,a magnez nie pomaga.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 12:15 W ogóle nie rozumiem,czemu nie dawać imienia dziecku, bo się coś tam źle kojarzy...brrr!U nas to tak: dla dziewczynki mieliśmy Hanna lub Maria-ale chyba będzie facet (ciągle się łudzę,że nie hehehe)więc toczymy boje, bo mieliśmy swoje typy,ale rodzina męża zaczęła marudzić (on nie chce się przyznać, dlaczego nagła zmiana-ale umiem kojarzyć fakty)no i zamiast Stasia (bo się źle kojarzy..), Antosia i Franka (które przed wizytą u teściów były dla męża początkowo okej) na razie mąż optuje przy Kubie, ja stawiam na Franka i mam mocny argument-będę rodzić, więc za ten wysiłek coś mi się należy Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 12:20 a i jeszcze zapomniałam w/s wyprawki-wróciłam z wyprawy ze Smyka-ja się nie nadaję do zakupów!Kupiłam 3 body na 62 cm-bo i tak będzie lato, więc jak będą większe to nic, 1 na 56 i jednego pajacyka na 56. Starałam się przy tym kupować coś w takich nie bardzo typowych chłopięcych kolorach (typu ciemna zieleń itd).I już mam dosyć.Jak pomyślę,ze przecież jakieś bluzeczki z długim trzeba, inne ubranka jeszcze to naprawdę pasuję Myślałam,ze moze w kwestii zakupów to tak mam tylko co do mojej osoby-że niecierpię kupować (choć miło mieć duzo), a tu też dla dziecka się okazuje... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: czas na wyprawkę? 04.02.10, 20:08 Co do wyprawki, odkładaliśmy zakupy ciuszków dla malucha b. długo, koncetrując się na poszukiwaniach wózeczka i mebelków (już wybrane, choć niezamówione). Na zakupy wybraliśmy się jakieś 2 tygodnie temu i kupiliśmy wszystko z listy podczas 1 weekendu. Polecam b. mocno Smyka - śliczne ubranka, Dziecko (? - też chyba sieciówka, jest w centrach handlowych) i w mniejszym stopniu Mothercare (dobra jakość, ale wzornictwo/uroda pozostawiają trochę do życzenia, można kupować podstawowe rzeczy - body, śpiochy, o przeznaczeniu codziennym lub "piżamowym"). Zostały nam akcesoria typu wanna, przewijak, kosmetyki i sprzęt elektroniczny (nianie, laktatory, sterylizatory itd.). Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się po sobie tak hurtowych zakupów, sobie nigdy równocześnie nie kupiłam tylu rzeczy... Aha, kupiliśmy dwa pełne zestawy ubrań (+ rożki, kocyki, ręczniki) - na 62 i 68 cm. Teraz chyba chwilę odsapniemy przed dalszymi zakupami, chociaż to świetna zabawa, a ciuszki takie słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 10:30 heh, a ze mnie wychodzi trochę moje sknerstwo (lub rozsądek - jak kto woli); i staram się na chłodno rozeznać potrzeby faktyczne i potrzeby wykreowane przez marketing firm zrezygnuję chyba z kupna "okryć kąpielowych", bo w szafach moich i mamy aż roi się od ręczników, nowiutkich, które - jeśli nie zaczniemy ich zużywać - przeleżą w szafie kolejnych 15 lat. Z mebelków kupimy tylko małą komodę/szafkę i to nie z jakiegoś specjalnego zestawu dziecięcego. Oprócz tego łóżeczko (turystyczne, bo i tak nam się przyda) i materac porządny. I na tym koniec. Maluch i tak będzie z nami w sypialni, więc więcej mebelków na razie mu nie trzeba. Z niani elektronicznej chyba też zrezygnuję - skoro będzie spała z nami, to nie ma potrzeby; a w ciągu dnia w mieszkaniu też raczej usłyszę, gdy będzie wołać Kocyk polarowy - owszem, te dla dzieci są śliczne, ale takie same - tylko normalnych "dorosłych" rozmiarach, można kupić 30% taniej. A z niego można zrobić dwa mniejsze. Tym bardziej, że polar się nie strzępi - wystarczy go obciąć i ewentualnie obrobić kolorową nitką. Ubranka - tak jak wspominałam - kompletujemy powoli i wybieramy te w rozsądnych cenach (promocje, wyprzedaże). I nie o to chodzi, że chcę "na dziecku" zaoszczędzić. Zawsze byłam raczej gospodarna i na siebie też nie nawykłam wydawać fortuny. A każdy zaoszczędzony grosz można odłożyć albo na wspólne wakacje, albo na "fundusz edukacyjny" dla maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 10:51 Popieram Widziałam ceny tych kocyków-i naprawde nadziwić się nie mogę,że tyle sobie życzą, za coś tak małego! Tak samo jak ubranka-ciuchy tak malutkie a koszt niektórych-w cenie dla dorosłych. I tak sobie myślę,że ubranka takie czadowe to jak już maluch zacznie chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 11:07 Hej Majówki)))) Jeśli chodzi o imię, tutaj od samego początku ciąży, odkąd tylko dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli drugie dziecko nazywaliśmy "Fasolkę" FRANIO - tak zostało, tak się utarło i powiem Wam szczerze , że nie wyobrażam sobie innego imienia)) Jeśli chodzi o wyprawkę - kompletuję ją już od miesiąca sukcesywnie wypatrując same WYPRZEDAŻE, Udało mi się powiem Wam szczerze kupić mnóstwo fajnych ciuszków za 50, czasami 40% ceny! Polecam wyprzedaże w MOTHERCARE. Tam kupiłam 7-pack bodziaków na 62 za 35 zł - wg mnie tanio, kocyk - przepięęęęęęękny leciutki z jednej strony polarek, z drugiej świetna bawełna za 25 zł. Kupiłam dwie sztuki)) Poza tym śpioszki - też w promocji, skarpetki, lekką kurteczkę - też w Mothercare. Udało mi się jeszcze co nieco kupić w CUBUS-ie, H&M i Cocodrillo. Mebelki zamówiłam z MUZPONY - może któraś z Was cokolwiek wie na temat tych mebelków? Miałam problem, bo mam pusty zupełnie pokój i zakupiłam tam szafę i komodę, łóżeczko mam po starszym synku)) Aaaa no i zakupiłam jeszcze przewijak - wg mnie śliczny COSATTO. Wkleję linka, może same ocenicie)) www.allegro.pl/item908117548_komoda_kapielowa_easi_peasi_firmy_cosatto.html Więcej "grzechów" nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 14:50 Super ten przewijak. Ja mam już wybrane łózeczko i wózek. ale ustaliłam z mężem że poczekamy z wiekszymi zakupami do marca. Pozatym ostatnio dostałam całą stertę ciuszków od bratowej. Wiekszość to prawie nowe ubranka, zwłaszcza że to ciuszki w większości z Hiszpanii i Anglii więc ich jakość jest o niebo lepsza od naszych rodzimych. Poza tym byłam ostatnio w Cocodrillo kupiliśmy z męzem syper dresiki, 2 pary śpioszków i bodziaki. Jest tam teraz wypżedarz. Ja tam już kupuję czaderskie ciuszki, sprawia mi to nieziemską frajdę. Co do niani elektronicznej to muszę ją kupić z racji tego że mam dość duże dwu poziomowe mieszkanie, inaczej się nie da. wybrałam raczej podstawowy model Philips-a. Ja nrazie kupuję masę ubranek, reszta zakupów w marcu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 15:50 Niania elektroniczna to SUPER sprawa!!! Ja nie kupuję, bo mam po starszym Synusiu, ale nie wyobrażam sobie życia bez niej ))) Ubranek tez mnóstwo nie kupuję, bo mam po starszym, ale wierzę (sama jestem tego przykładem), że cięęężko się oprzeć))) Wielka buźka)) Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 05.02.10, 21:25 Ja jak urodził się mój pierworodny to kupiłam pakę ciuszków używanych na Allegro. Była to paka ok 40 szt. bardzo ładnych ubranek od 0 do 6 miesięcy, z częgo przynajmniej połowa była nowa z metkami i to porządnych firm. Wydałam wtedy nie więcej niż 200 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 06:46 Witajcie I mnie dopadło wczoraj szaleństwo zakupowe(tym bardziej, że byłam w Złotych z moją mamą, a ta to już mam bzika)I znalazłam w next, niezłe wyprzedaże, cudowne bodziaki, jeden z napisem I love mumy i do kompletu I love dady I już dalej rozglądam sie za następnymi malutkimi ubraneczkami A co do imienia, to ja od początku czułam, ze jak bedzie chłopiec to będzie Staś(po zmarłym Tacie mojego P), a problem byłby, gdyby miała byc to dziewczynka, bo w tej kwestii nie potrafiłam sie zdecydowac. Okazało sie, że będzie syn i wszyscy są szczęśliwi Zastanawiam sie tylko czy dawac małemu 2 i 3 imię, czy darować mu te przyjemności????Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ivkaa2 Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 08:11 Hej Od lat nie byłam w ZŁOYCH, powiedz, drogo zapłaciłaś za bodziaka? Chyba się wybiorę - pojęcia nie miałam, że tam jest NEXT )))))) Jeśli chodzi o drugie imię dla dziecka, to u mnie będzie tak, jak przy pierwszym Synusiu, więc darujemy sobie drugie imię i będzie po prostu Franek )) Oj dziewczyny, czy Wy też już się AŻ TAK nie możecie doczekać narodzin Dzidków...? Buziaki i miłego weekendu)) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 09:01 No ja się nie mogę doczekać-ale to raczej z tego powodu, że wolałabym mieć już przy sobie zmaterializowany owoc miłościA tak to jakos tak dziwnie,że jest a jakby go nie było. No i jak gadam do niego to też tak dziwnie-że do brzucha Mały coraz bardziej dokazuje, wczoraj wieczorem usilnie chciał sie przebić przez mój bok-bolało i łaskotało jednocześnie-aż nie mogłam wytrzymać. Drugie imię u mnie będzie, nie wiemy jakie jeszcze. Co do pakietów ciuszkowych, to miałam okazję nabyć fajowskie,ale dla dziewczyny-typowe takie, więc niestety okazja przepadła.A tak-to sobie myślę,że akurat w tych pierwszych miesiącach nie będę przepłacać. Nie oszczędzam na zdrowiu, swoich ciuchach, ale na czymś co ma być tak na miesiąc to mi szkoda tyle kasy wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: czas na wyprawkę? 06.02.10, 19:01 Ponieważ synek dostał drugie imie po tacie to córeczka dostanie po mnie ;-P Ja odliczam ze strachem każdy tc i mam nadzieję, że tym razem dotrwam dłużej niż 33 tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: czas na wyprawkę? 07.02.10, 20:43 te z napiskami bodziaki są z długim rękawem i długimi nogawkami to były chyba po 30zł i taki 3pak krótkich bodziaków kupiłam to 40zł.Ale wydaje mi sie, że jak na nexta to niezła cena.I już dzisiaj znowu miałam chęć kupić takie boskie bodasy w KappAhl w Galerii Mokotów, ale mój P, mnie odciągnął, twierdząc, że do maja jeszcze tyyyyyleeeee czasu...Po czym sam zaczął oglądać kurtki(jakby były potrzebne od razu)))Ech Ci mężczyźni.... Pozdrawiam i już nie moge sie doczekać maja......... Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 A szpital wybrany.... 07.02.10, 20:47 Tak mi sie jakoś zebrało, nie wiem, czy to już nie za późno, ale pojechałam na madalińskiego i się zapisałam do przychodni przyszpitalnej na wizytę.Może mnie potem nie odeślą z kwitkiem... Ogólnie to chyba zaczynam sie bać szpitala i rodzenia...brrr Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: A szpital wybrany.... 08.02.10, 08:29 Ja też ostatnio powiedziałm dla męża że zaczynam odczuwać lekki stresik jak pomyślę że czeka mnie kilka dni w szpitalu. Zwłaszcza że nigdy nie leżałam w szpitalu.,a już wiem że mój lekarz w ostatnim trymestrze profilaktycznie kładzie każdą swją pacjentkę na pare dni do szpitala, brr... dam radę ale na samą myśl, tak mi sie dziwnie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: A szpital wybrany.... 08.02.10, 08:42 Ja kiedyś leżałam w szpitalu, ale to było jakieś 15 lat temu...wiadomo-nic przyjemnego. Na razie nie mam strasznych lęków, staram sobie tłumaczyć, że to naturalne wszytsko i dam radę. Ostatnio mama mnie pocieszyła, że wg niej gorsze od porodu są skurcze nóg (obie cierpimy na okropne,takie co to rozmasować się nawet nie da, skurcz łydki dla mnie to luzik więc tak sobie myślę,że skoro te cholerne skurcze tak bolą i daję radę no może nieco zagryzam pościel i łezkę uronię, to jestem odporna na ból i dam radę Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: A szpital wybrany.... 09.02.10, 08:42 Dziewczyny, jak to jest z tym szpitalem..... Trzeba zapisywać się do przychodni przyszpitalnej, żeby dostać się do szpitala??????? To moja druga ciąża, pierwszego Syna rodziłam na Żelaznej i powiem Wam szczerze, że nie zapisywałam się do ŻADNEJ poradni przyszpitalnej... Sama już nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: A szpital wybrany.... 08.02.10, 09:03 Hm, ja szpital też już wstępnie wybrałam i zapisałam się do tamtejszej szkoły rodzenia (choć "zapisałam się" to tak na wyrost, bo wystarczy przyjść określonego dnia na zajęcia - nie trzeba się "zapisywać"). Ale nie wiedziałam, że potem trzeba się do przychodni przyszpitalnej zapisać jeszcze... ale pewnie wszystkiego dowiem się w swoim czasie Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Jak tam jest głośno.... 11.02.10, 19:22 w tych naszych brzuniach, oczywiścieDzisiaj miałam okazje przez dosyć długą chwile podsłuchać, co to się tam dzieje, bo mój Syn postanowił pobrykac na badaniu i nie dało rady usłyszeć serduszka, tylko wszystko co działo się na około... Aż mi łezki popłynęły, jak w końcu usłyszałam to szybkie bicie.... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 07:38 U mnie od jakiegoś tygodnia zmieniły się godziny brykania. Czy Was boli jak kopie? Bo mój jakiś delikatny-no a tak słyszę, że boli... Poza tym jakoś nam zlatuje-za szybko- ten czas. Brzuch dość mały, boję się,że jak nagle będzie chciał się rozrastać, to wyrządzi masę szkód dla skóry-bo jak tak powoli to skóra chyba się lepiej rozciąga. Wczoraj dopytywałam się o jakieś zabiegi kosmetyczne w ciąży na ciało-szczerze powiedzieli, że nie opłaca się, bo będą to tak delikatne rzeczy, że nic nie da. Za to już po warto się zabrać i wtedy coś mocniejszego się sprawdzi-żeby było widać Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:05 U mojego bobasa też zmienił się czas wiercenia i zauważyłam że najbardziej podoba mu się w nocy, w dzień jest o wiele spokojniejszy. Mnie też nie bolą kopniaki, czasami się zdarzy ale to bardzo sporadycznie. Jeśli mogę wiedzieć ile macie dziewczyny w pacie mnie skoczyło już do 104cm. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 10:35 W pasie-pasie mam ok. 75, ale wcześniej byłam dość szczupła, no i poza tym brzuchol mały-bardziej tak usytuowany na dole. Generalnie nadal dobrze się czuję, tylko czasem rano-jak np nie idę do pracy, jestem straszliwie pozbawiona sił (może też z racji małego poziomu żelaza). Potem się rozkręcam. Boli mnie też pachwina-co jest o tyle uciążliwe,że ja dość dużo chodzę-a niby powinnam odpoczywać przy tej pachwinie, tyle,że jak odpoczywam, to mi też źle-bo wysiłek fizyczny (słowa te o całkiem innym znaczeniu w ciąży-hehehe) świetnie mi robi-i psychicznie i fizycznie. Wczoraj słyszałam wypowiedź K. Cichopek-że przytyła w ciąży tylko 10 kg i że trochę spuchła-jakoś nie chciao mi się wierzyć-aż tak się puchnie?Bo wydawało mi się,że przytyła więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:15 Ja teraz faktycznie ruchy dziecka czuję zupełnie inaczej niż wcześniej. Dawniej miałam jakby "chomika", który sobie brykał i czułam na pewno tylko niektóre z tych ruchów (bo miał dużo miejsca do brykania). Teraz ruchy są może mniej gwałtowne, ale takie...rozległe czuję je w niemal w całym brzuchu jednocześnie, coś jakby duży kot schowany pod swetrem choć faktycznie, jak czasem wepchnie pięty pod moje żebra, to zaboli... Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 09:36 Hej dziwczynki. Mój "duży kot" też zmienił godziny snu i na szczęście nie budzi mnie w nocy tylko bryka w dzień. Mam nadzieję, że już mu tak zostanie... No ale te jego kopniaczki to coraz częściej są mocne i potrafią zwalić z nóg jak się stoi i to dosłownie. No i faktycznie teraz to już czuję prawie cały czas że tam sobie jest a nie tak jak wtedy gdy był jeszcze "chomikiem" Bardzo trafne te zwierzęce określenia. Co do kotów to mam w domu dwa i teraz się już przyzwyczaiły, że coś dzieje się z moim brzuchem ale na początku jak dzidzia zaczęła się ruszać i inni mogli już to odczuwać to nieraz było tak, że śpiący przy moim brzuchu kot nagle odskakiwał bo dostał kopniaka i zaczynał obwąchiwać i zaglądać pod bluzkę co go obudziło. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 11:29 Moje maleństwo też zmieniło porę aktywności - od kilku dni budzi mnie w nocy o różnych porach. Ruchy są takie właśnie w całym brzuchu - świetne określenie z tym dużym kotem. Ale z 1 wyjątkiem, ruchy nie są bolesne - raz, niedługo po tym, jak zaczęłam coś czuć, kopnął mnie jakoś b. boleśnie - może trafił w jakiś nerw? Tak sobie już myślę, że po porodzie będzie mi brakowało ruchów małego lokatora Co do obwodu: w miejscu, gdzie kiedyś podobno miałam talię, dziś mam 104 cm... I niestety wyraźnie puchnę: widać to po nogach, na których już w ogóle nie widać śladów kostek, puchną mi też stopy i dłonie (ale ta opuchlizna znika po nocnym odpoczynku)... Lekarka kazała mi mierzyć regularnie ciśnienie (obrzęki to objaw gestozy), ale całe szczęście jest OK. A poza tym walczę z kolejną infekcją dróg moczowych - pojawiają się jedna po drugiej od grudnia... Mam nadzieję, że nie będą mi towarzyszyć do końca ciąży, chociaż już sama nie wiem, co robić: po leczeniu znika jedna bakteria, pojawia się następna... Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 11:59 Ja dziś jestem po kolejnym usg. Waga 960g co znów daje tydzień do tyłu, ale wszystkie narządy są zdrowe i przyrost dziecka jest prawidłowy, nie ma też na razie żadnych oznak gestozy (odpukać). Dziś już nawet ja widziałam że to córa Malutka ssała sobie kciuk i bawiła się pempowiną. Córeczka jest raczej delikatna w kopniakach albo ja jestem taka gruboskórna, że nie czuję jej w nocy ani w dzień jeśli chodzę. Dopiero jak usiądę na dłużej to zaczyna brykać. Ja mam zamiar rodzić w tym samym szpitalu co poprzednio. Bardzo dobrze wspominam opiekę a byłam w nim miesiąc. Jeśli ktoś z Kielc podczytuje, to piszę o szpitalu na Kościuszki. W pasie mam 95cm, ale ja miałam ok 60cm przed ciążą. Brzuszek jest moim zdaniem ładniutki, chociaż niektórzy mówią, że mały. Ja już mam dość mocno napiętą, swędzącą skórą. Jak na razie oliwka mi wystarcza. Mam nadzieję, że uda mi się, tak jak w poprzedniej ciąży, uniknąć rozstępów. Dziś czuję się bardzo szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 12:10 Ja na kolejne usg wybieram się 1 marca (chyba, że wcześniej zrobi mi je mój lekarz prowadzący - wizyta w poniedziałek). Na razie trudno mi sobie wyobrazić, w jakiej akurat pozycji jest mój maluch - czy leży sobie bokiem, czy do góry nóżkami... ale faktem jest, że najczęściej boksuje/kopie mnie w prawy bok, tak po skosie w górę. Czy to może na coś wskazywać? Co do szerokości w pasie - nie mierzę się ale waga jeszcze ciut poniżej 60 kg (przed ciążą ważyłam jakieś 51,5). Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:06 A propos wagi- stanęłam i.. kurka-waga nawet niższa niż 2 tygodnie temu... wiem,że to kwestia ilości wypitych płynów i jedzenia,ale chyba powinna iść nieco w górę? Staram się jeść normalnie-choć nie bardzo mam apetyt, ale porządne śniadanie to podstawa, potem coś na drugie śniadanie i późniejszy obiad.Kolacji nie daję rady jeść, ale między tymi posiłkami sporo owoców, jogurty.. A propos pozycji małego, to w zeszłym tygodniu wwiercał się w lewy bok i częściej tam go czuję.Na szczęście już nie czuję go tak nisko- bo było i nieprzyjemnie i chyba tak nisko to źle. Wizyta dopiero w czwartek.Generalnie najbardziej stresuję się poziomem żelaza-nie chcę kroplówek, a lekarz zapowiedział,że jak mi się nie polepszy, to niestety... Blaszka-ja ciągle się waham czy rodzić w Kielcach (choć akurat w wojewódzkim) ,czy w Lublinie(gdzie aktualnie mieszkam, mam gina), ale w Kielcach rodzice no i chyba pewnosć lepszej opieki szpitalnej.. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:22 jombusiowa - przyjmujesz teraz żelazo w tabletkach? jak się po nim czujesz? ja po każdej tabletce czuję w ustach smak taki jak po wypiciu glukozy i ostatnio jest mi nie dobrze i słabo. nawet raz zwymiotowałam po niej (wczoraj). masz takie objawy? na razie ją odstawiłam - w poniedziałek zgłoszę to u gina. poza tym wtedy też odbieram wyniki badań więc może już nie będzie mi potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:45 Ja też biorę żelazo, w tabletkach (Tardyferon, raz dziennie tabletka). Ale jakoś nie odczuwam nic dziwnego po nich. Na początku bałam się negatywnych skutków trawiennych, ale podjadając owoce/warzywa/jogurty nie jest najgorzej. Trochę się zmartwiłam, że musiałam zacząć brać; hemoglobina mi spadła do 11,7 (badania w 25 tc) i nie było wyboru. A pomyśleć, że kiedyś byłam krwiodawcą i hemoglobina zawsze była "wyborna" (co przy mojej małej masie ciała i niewielkim wzroście wprawiało w zadumę panie pielęgniarki...) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:54 Tabletki-Sorbifer, choć podobno te się mało wchłaniają. Zażywam przed obiadem, nie zauważyłam żadnych objawów (osłabienie mam rano). Mi na przełomie 23/24 tc żelazo wyszło 10,7 więc słabiutko..(a zawsze wyniki miałam świetne). Dodatkowo jem wątróbkę (ale przerabiam ją w dania nie bardzo typowo wątróbkowe-takie miksy warzywne z ryżem), orzechy, natkę, szpinak...mam nadzieję,że wreszcie coś pójdzie w górę. Ja w ogóle uwielbiam ruch i źle się czuję, jak przez tą pachwinę moje marsze nie są już takie fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 14:34 Ja też biorę Tardyferon. Hemoglobina w 19tc 11,7 a w 24tc 11,4 - tendencja spadkowa pomimo żelaza od 19tc. poproszę gina o szczegółowe badania w kierunku żelaza itp. może brakuje mi czegoś innego dlatego hemoglobina spada. wapno na 100% będzie ok bo jem dużo nabiału a magnez biorę 3 x dziennie. Wątróbkę również jem dość nietypowo bo gotuję ją w niewielkiej ilości rosołku razem ze startą włoszczyzną i drobno kroję - podaje do ziemniaków/kaszy/ryżu i sałatki jako dodatek mięsny. natka do wszystkich potraw, kanapek i jako przekąska, a orzechy na deser. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 21:56 Ja już od dawna jestem na żelazie. Najpierw brałam Sorbifer (całe opakowanie), ale mi nie pomógł i hemoglobina spadła do 11,7, więc lekarz zmienił mi na Tardyferon z kwasem foliowym (właśnie jestem w prakcie drugiego opakowania). Ja się po obu czułam dobrze. Nie miałam żadnych zaparć. Morfologię robię w przyszłym tygodniu to dam wam znać, czy lepiej wchłaniam Tardyferon czy też lipa. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: jombusiowa 12.02.10, 21:48 No tą decyzję musisz podjąć sama, chociaż nie sądzę żebyś zdecydowała się na podróż w bólach O wojewódzkim (Czarnów) nie słyszałam najlepszych opinii... Jeśli nie jesteś "niczyją kielecką pacjentką" to nie radzę ci rodzić na Prostej, bo tam jak nie trafisz na swojego lekarza, to mają cię serdecznie w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: Jak tam jest głośno.... 12.02.10, 13:14 Szerokość w pasie u mnie to 85 ale nie wiem ile było wcześniej bo normalnie się nie mierzę. Ogólnie byłam raczej szczupła a dodatkowo tak jak jombusiowa brzuszek mam raczej na dole. Podobno z tyłu w ogóle nie widać u mnie ciąży ale ja niestety nie mogę tego zweryfikować. Na bolące pachwiny w moim przypadku pomaga aktywność fizyczna więc zapisałam się na zajęcia dla kobiet w ciąży. Na szczęście pomimo zwolnienia lekarz powiedział, że nie ma przeciwwskazań co do tych zajęć przynajmniej dopóki wszystko jest z nami ok. Tylko nic na siłę - wiadomo. Moje kolejne usg zapewne ok 8 marca ale najpierw wizyta u doktorka w poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
daffar komórki macierzyste... 12.02.10, 14:24 Dziewczyny, rozważałyście temat banku komórek macierzystych? jakie macie zdanie na ten temat? Bo z jednej strony nikt na dziecku oszczędzać nie chce, ale z drugiej - podobno - od pobrania komórek macierzystych do ich wykorzystania droga jest jeszcze daleka i nasi lekarze nie bardzo potrafią wykorzystać te zasoby... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: komórki macierzyste... 12.02.10, 14:49 Aaa temat aktualny u mnie. Kiedyś myślałam o tym, w ciąży zapomniałami akurat wczoraj mąż się mnie zapytał-co, nie powiem, ogromnie i bardzo pozytywnie mnie zdziwiło. Jakoś jednak o tym nie porozmawialiśmy-może dzisiaj.Faktem jest, że technika, medycyna idzie bardzo do przodu (choć moze u nas tego jeszcze tak nie odczuwamy)no i za te x lat nie wiadomo jak to będzie. Ślepo nie wierzę w to co piszą na stronach banków-wiadomo musi być napisane marketingowo. Ale bardziej skłaniam się na tak, choć też zastanawiam się czy to nie będą pieniądze wrzucone w błoto. Za to coraz częściej myślę o szczepionkach-temat: szczepić czy nie..skłaniam się powoli ku opcji że szczepić,ale później-a nie w 1 czy 2 dobie życia-szczególnie niektórymi szczepionkami. Zmienił sie kalendarz szczepień od czasu moich narodzin i nie wiem czy to tak bardzo jest na plus. Tak czy siak, tematy niewątpliwie do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: komórki macierzyste... 12.02.10, 15:08 Zastanawiałam się nad takim bankiem ale nie dyskutowałam jeszcze na ten temat z mężem. Tak naprawdę ciężko określić czy za te x lat medycyna u nas jakoś się rozwinie w praktyce a nie tylko w teorii. Dużo argumentów jest na tak ale faktem jest, że to temat do dużo dłuższej dyskusji. Co do szczepień to przede wszystkim mam zamiar dowiedzieć się jaka szczepionka i kiedy jest podawana tam gdzie chcę rodzić. Jezeli nie będzie mi to odpowiadało to kupię własną szczepionkę i poproszę o podanie w wyznaczonym przeze mnie terminie. Chce być zabezpieczonna na wypadek gdyby sytuacja wymagała zaszczepienia dziecka bardzo szybko po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa takie tam.. 15.02.10, 12:29 Jutro test obciążenia glukozą-lekarka ogólna powiedziała,ze mimo,że lekarz przepisał badanie po godzinie, ona mi zrobi po godzinie i po dwóch.Zastanawiam się jak tu wypić ten syf Nadal boli mnie pachwina, ostatnio doszedł też ból kości ogonowej- wizyta w czwartek, dopytam się czy mogę coś stosować na to.Zastanawiam się też, czy nie zaczyna mi się coś dziać z żyłami A dodatkowo jak zwykle humorki doskwierają-to takie moje narzekania. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: takie tam.. 15.02.10, 13:30 Witaj.Ja to badanie mialam 2tyg temu,i ta glukoza nie jest taka zła,wprawdzie baaardzo słodka,ale da sie ją wypic.Ja mialm badanie tylko po 1godz,wyniki wyszly dobrze.Mnie od kilku dni boli krocze(jakbym mial tam siniaki) i krzyż w dole koło kosci ogonowej,do tego od kilku tyg dretwieja mi rece i niestety magnez nie pomaga.Widocznie takie sa uroki ciązy,ale jeszcze tylko 3m-ce i bedziemy tulic nasze malenstwaPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: takie tam.. 15.02.10, 15:34 andziabuzka1- mnie ta pachwina też boli w okolicy krocza-ale tylko z 1 strony (świetne na takie coś są podobno czopki p/zapalne-tylko, hehehe my w ciąży jesteśmy). Najgorzej,że przez to łażę jak kaczka-a zawsze mnie dziwiło dlaczego te kobitki w ciąży tak dziwnie chodzą- teraz wiem-bo im chyba nie tyle brzuch ciąży, co boli wszytsko! Najlepiej,że jak podnosze się z fotela w pracy-na szczęście mega wygodny, to robię takie miny cierpiętnicy, że się współpracownik dziwnie patrzy Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: takie tam.. 15.02.10, 17:32 Czesc dziewczyny.Dawno nie pisaam ale regularnie podczytuje. Ja tez mam od niedawna jakies dziwne bole w okolicy krocza i niekiedy jest mi ciezko chodzic a na dodatek te nieustajace parcie na pecherz.Juz sie z tym pogodzilam ale wkurza mnie to niemilosiernie.Max moge wytrzymac 2 h bo potem az ciezko mi sie chodzi i wogole funkcjonuje. Ogolnie czuje sie dobrze,dzidzia szaleje,niekiedy az za bardzo a najbardziej rozrabia jak sie zbliza godz 23. ale to dobrze w sumie ze daje o sobie znac. Niby jeszcze 3 miesiace juz z gorki ale niestety te ostatnie m-ce ciagna sie bardziej niz te poczatkowe ale damy rade co nie. Pozdrawiam i caluski dla brzuszkow. ---- www.suwaczek.pl/cache/471203faa6.png Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: takie tam.. 15.02.10, 18:07 No właśnie, jak to jest z Waszymi Maluszkami? Bardzo "SZALEJĄ" w brzuszku...? Powiem Wam, że to jest moja druga ciąża i jakby mniej Mały bryka niż pierwsze dziecko, sama nie wiem dlaczego...? Oczywiście czuję ruchy, ale nie są tak mocne kopniaki, jak za pierwszym razem. Jak to jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: takie tam.. 15.02.10, 19:52 Co do ruchow,to ja czuje moja córcię jak tylko cos zjem,i usiade lub sie poloze to od razu bryka,najczesciej jak cicho leze.Jak chodze lub cos robie to rzadko ją czuje.Zdarzaja sie dni kiedy malutko bardzo mało i słabo sie rusza,i wtedy naprawde schizuje,ale na drugi dzien wszystko wraca do normy.Ostatnio czuje ruchy malutkiej bardzo nisko w dole brzucha...i moze stad ten ból krocza Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: takie tam.. 15.02.10, 20:13 Hejka)) Uspokoiłaś mnie, ja mam tak samo! jak chodzę, jestem zajęta codziennymi sprawami, - dom, dziecko, praca etc. to zupełnie nie czuję aktywności Malucha. Natomiast po posiłku, jak się położę, oglądam film - to tak. Ale to tez nie jest tak, jak niektóre dziewczyny mówią, że "kopie mnie w żebro tak, że momentami boli.." - ja tak nie mam. Co do ruchów w dole brzucha - równiez od jakiegoś czasu czuję)) Fajnie, że odpisałaś - nie będziemy "schizować" razem, bo ja już czasami specjalnie kładłam się na wznak i czekałam na oznaki kopniaki))))0 Wielka buzia Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: takie tam.. 15.02.10, 20:57 Moja córa też nie jest "nadaktywna". Ja też nie czuję jej nawet po kilka godzin jak chodzę, bawię się z synkiem, czyli ogólnie jestem zajęta. Za to wieczorami jak już sobie usiądę to potrafi mi całym brzuchem ruszać, ale na pewno nie jest to bolesne. W nocy jej ruchy też mnie nie budzą. Odpowiedz Link Zgłoś
nu-ni Re: takie tam.. 15.02.10, 21:18 Mój maluch jest nadaktywny i czuję go niemalze cały czas i kopie mnie dość silnie. Mam nadzieję, że nie jest jakimś gigantem tylko to temperament (widocznie wdał się w tatusia). Jak jednego dnia był bardzo spokojny to strasznie się martwiłam i też schizowałam więc co jakis czas go budziłam. Poza tym właśnie wróciłam od lekarza i wszystko jest ok. W prawdzie ciągle spada mi hemoglobina i czerwone krwinki ale teraz dostałam inny preparat z żelazem (hemofer) bo poprzedni nie dawał rezultatu i źle go tolerowałam. Mam nadzieję, że to pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: takie tam.. 15.02.10, 21:22 Czyli co Maluszek, to charakter i chęć "łobuzerki" inna Ja idę jutro do lekarza, ciekawe ile już waży, a Wasze Szkrabki, ile? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: takie tam.. 16.02.10, 08:24 Mój jest bardzo delikatny, w nocy nie budzi, generalnie spokojny-oby tak dalejAczkolwiek też nie wiem o której porze mu liczyć ruchy- chyba od przyszłego tyg powinnam zacząć-najbardziej aktywny tak 13- 14-ale wtedy jestem w pracy.. Jestem po glukozie, samo połykanie tego-koszmar!Ten płyn to bym jeszcze wypiła,ale nie do końca się wszytsko rozpuściło i przez te grudki myślałam że zwymiotuję a potem tak się zakrztusiłam,że nie mogłam oddychaćBle... Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 09:09 Cześć Dziewczyny! Maluszek kopie, kopie,,ale poki co nie odczułam nic w stylu kopniaka w żebro.Waga idzie nieźle w górę i mysli coraz częściej krążą przy porodzie.Dzieki chodzeniu do pracy ten czas w miare sprawnie płynie.Pijecie w ciąży kawe?mam na mysli słabą,parzoną...Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: kawa czy herbata?/ 16.02.10, 10:05 Oj, ja uwielbiam kawęLekarz mi mówił, ze do 2 dziennie mogę, potem jeszcze czytałam w jakimś poradniku że 2 też można. Dodatkowo ja mam tak niskie ciśnienie, ze żadne rewelacje mi nie grożą.Tylko co ja biedna pocznę po porodzie? No oczywiście wtedy się poświęcę-ten, jak się uda, rok w czasie karmienia dam radę. Ale jeśli chodzi o zdrowotność kawy, to najzdrowsza jest z ekspresu ciśninienowego i to świeżo mielona. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 10:06 Jestem zapalonym kawoszem - ale od początku ciąży prawie z kawy zrezygnowałam: piję 1 bardzo bardzo słabą (1/3 normalnej mocy) z ekspresu, w połowie jeszcze rozcieńczoną mlekiem. Tak naprawdę to poza zapachem kawy ten napój nie przypomina Na początku było ciężko, ale już się przyzwyczaiłam, że musi mi to wystarczyć, tym bardziej, że mimo "normalnie" b. niskiego ciśnienia w ciąży mam dość wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 10:41 W szkole rodzenia pytałam o picie kawy w trakcie karmienia i położna absolutnie nie zabroniła picia tego wspaniałego napoju.Jest to bdb położna z wieloletnim doświadczeniem,wiec chyba wie co mowi .hm..A obecnie też pije kawke..słabiutką 1x dziennie parzona z dużĄ ilościa mleka,a czasami zdarzy sie druga i jest to nesca... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 11:09 Ja od początku ciąży piję codziennie rano kawę - nie mogłam sobie tego odmówić. Fakt - słabsza dużo, ale zawsze kawa, dzięki niej funkcjonuję jakoś))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: kawa czy herbata? 16.02.10, 11:19 Ja piję 2 razy dziennie rozpuszczalną nescafe bo na parzoną od początku ciąży mnie odrzuca. Piłam bezkofeinową ale słyszałam że to gorsze świństwo od normalnej więc przestałam ją pić. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 [...] 16.02.10, 15:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: takie tam.. 16.02.10, 15:08 Moja niunia w zeszłym tyg. ważyła 960g. Lekarka powiedziała, że ta waga jest o 1 tydz. do tyłu. Ale ogólnie wszystko jest w normie i ciąża rozwija się prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 zapisałam sie... 16.02.10, 16:53 do szkoły rodzeniaCiekawa jestem ile nas tutaj Majóweczek uczęszcza na tego typu szkolenia??? Co do kawki, to obowiązkowa jest na śniadanie i popołudniowa "caffe latte"jak sie śmieje moja koleżanka z pracy,którą ją parzy i sypie mi dosłownie 0,5łyżeczki kawy(żeby nie zapach to nie wiedziałabym co pijam) A poza tym wypijam codziennie kakao, na zapach którego mnie mdliło, przed ciążą,a teraz jest pyszne i zjadam niezliczone ilości kotletówTo chyba Staś jest taki mięsożerny, bo ja to nie bardzo. I nam też się przeniosła aktywność z późnych godzin wieczornych na godziny południowe, a nawet ranne,podobno to lepiej A co do wagi, to Stas na usg w 22tyg ważył 465gram i tak zastanawiam sie, że to chyba malutki chłopczyk będzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: zapisałam sie... 16.02.10, 18:00 Ja pije kawke zbozowa Anatola z mlekiem,ale czasami zdarzy mi sie wypic zwykla parzona,albo rozpuszczalna.Do szkoly rodzenia zapisalam sie wlasnie dzis,pierwse zajecia w ten czwartek Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: zapisałam sie... 17.02.10, 10:29 Witam wszystkie majóweczki Wczoraj miałam wizytę u mojego doktorka, no i muszę się wam przyznać że jestem trochę zaskoczona. Zrobił mi usg i okazało sie że mój syneczek urodzi się o miesiąc wcześniej. Jak miałam robione wcześniej usg to data porodu mi się przesówała, najpierw miał być 13.05, następnie był 08.05, póżniej był 04.05, a wczoraj wyszło 14.04. Mam zrobić znowu test obciążenia glukozą, bo podobno duże dzieci rodzą kobiety z cukrzycą ciążowa. Ale ja wiem już że to nie to. Rozmawiałam wczoraj długo z mężem i doszliśmy do wniosku że na 99% zmajstrowaliśmy nasze szczęście w lipcu, a nie w sierpniu jak myśleliśmy wcześniej. No ale wszystko się wyjaśni za trzy tygodnie, jak wykluczymy cukrzycę ciążową. Jeśli chodzi o picie kawy to nie zrezygnowałam z porannej kawki z ekspresu, chociaż ja zawsze piję kawę z mlekiem, a w ciągu dnia piję też Anatola waniliowego, jest pyszny z mlekiem i odrobiną cukru. A mój maluszek bryka w brzuchu, mam bardzo aktywne dziecko, szczególnie wieczorem jak odpoczywam na kanapie to daje mi nieźle popalić. Cały brzuch mi podskakuje, a jego kopniaki są często bolesne. Ale to nic najważniejsze że on jest, długo na niego czekaliśmy i zniose wszystko ))) Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 [...] 17.02.10, 20:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mag2591 Re: zapisałam sie... 17.02.10, 22:09 Ja czkawki też na jeszcze nie potrafię wyczuc.do szkoły rodzenia tez sie wybieramy.położna,która ją prowadzi kazała mi się zgłosić pod koniec marca.zastanawiam się czy to nie bedzie za późno skoro zajęcia trawja ok.m-ca.jak myslicie?termin mam na połowę maja. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: zapisałam sie... 18.02.10, 07:35 Ja mam dziś wizytę, ciekawe co lek. powie n/t mojej krzywej (kolejna ciekawa historia z laborat. na forum ciąża i poród). Poza tym żelazo wzrosło mi tylko o 0,2 mam nadzieję, że gin pójdzie na to, żeby mi zmienić tabletki z tego sorbifer-u na jakieś inne zanim mnie wyśle na dożylne. Do szkoły rodzenia zapiszę się chyba jutro, ale raczej na zajęcia indywidualne-będzie łatwiej to połączyć z pracą męża zwłaszcza,że wciąż jeszcze nie jesteśmy mobilni (jak zwykle wszytsko na ostatnią chwilę). Czasem wydaje mi się,że czuję czkawkę, ale żebym tak była pewna to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 09:41 Termin mam na połowe maja i zaczęłam odczuwać czkawke.Nie zdarza sie to często,ale ciekawe uczucie.A szkołe rodzenia juz mam za sobą.CHodziłam z mężem cały miesiąc i bardzo sobie chwalimy tą cenną edukacje.Waga juz 10 kg do przodu ... Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 10:04 Ja czkawkę małego czułam już kilka razy, bardzo wyraźnie. Ale nie zdarza się to często. A do szkoły rodzenia idziemy we wtorek na pierwsze zajęcia. Znajomi byli już dwa razy i sobie chwalą. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 11:47 Czkawki chyba dotąd nie czułam (albo nie wiedziałam, że to ona). Za to od paru dni czuję silne rozpychanie się mojego maleństwa I mój brzuch - wcześniej okrągły - nagle zyskał b. zmienną geometrię, nic tylko siedzieć i obserwować, z której strony za chwilę coś się wybrzuszy Na razie nie ma oczywiście mowy, żeby odgadnąć, co wystaje (rączka, nóżka, główka?), widać tylko mniejsze lub większe wzniesienia Szkołę rodzenia zaczynamy w 1. weekend marca - mam nadzieję, że zdążymy. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 11:57 U mnie połozna radziła aby zapisac sie do szkoly rodzenia od 28tc(dzis pierwsze zajecia 27t4d),jest 10zajec ,raz w tyg w czwartki 17-19,wiec jak zajecia sie skoncza bede prawie w 38tc,wiec w sam raz.Natomiast w drugiej szkole rodzenia w szpitalu kazali mi dopiero zaczac na poczatku kwietnia(a bylabym wtedy ok 34tc) i wtedy 7 spotkan to do 40-41tc(jak dla mnie troche pozno,biorac pod uwage,ze moge urodzic i w 38tc)A teraz póki brzuszek nie jest az taki duzy,jestem jeszcze w miare sprawna.Co do czkawki maluszka to tez na 99% wydaje mi sie,ze juz ja czułam.Pozdrawiam Was i Wasze brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: czkawka i szkoła rodzenia 18.02.10, 16:29 A ja niestety będę miała 100% cesarkę, więc nici ze szkoły rodzenia. Całuski w brzuszki ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 [...] 18.02.10, 22:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: czkawka i szkoła rodzenia 19.02.10, 07:31 blaszka0662- waga się nie przejmuj, bo dziecko rośnie skokowo trochę. Poza tym, to nawet najlepsze usg nie zważy dziecka super dokładnie-stąd potem nagle się okazuje, że maluszek ma ponad 4 kilo a miało być np. kilogram mniejMoja koleżanka do końca się martwiła, że mała jakaś za mała własnie i za lekka-a po porodzie okazało się, że jest dobrze. Ja byłam wczoraj u lekarza, akcja żelazo idzie może nie super, ale nie najgorzej-jeśli nie spadło a przybyło 0,2 to nie jest źle Poza tym nic mi nie pomógł na boląca pachwinę no i w kwestii ewentualnych żylaków (moja mama po ciążach ma okropne) i moich brzydkich żył stwierdził, że póki co żylaków nie mam, leczenie zapobiegawcze jest bardzo drogie (no i to leki jednak)a i tak mogę dostać. Zostaje mi ćwiczenie i optymizm. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: brzuszek ... 20.02.10, 15:34 Majóweczki od jakiegoę czasu niesamowicie odczuwam świąd skóry na brzuchu.Wcześniej tego nie miałam..pewnie to skutek rozciągania skóry...Czy Wasze brzuszki również Was swędzą?))) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: brzuszek ... 20.02.10, 17:02 ja mam mały jeszcze i skóra raczej nie swdzi.Wolałabym jednak, gdyby rósł stopniowo a nie tak na raz.. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: brzuszek ... 20.02.10, 22:52 Mnie pomaga oliwka, ale swędzenie nie jest jakieś mega upierdliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar więcej odpoczynku... 22.02.10, 09:05 Cześć dziewczyny; chwilę mnie nie było; na kontrolnej wizycie mój lekarz skierował mnie do szpitala, bo się wystraszył, że mu za szybko urodzę. Szyjka zaczęła mi się rozwierać Na szczęście skończyło się na 5 dniach hospitalizacji; założyli mi do środka jakiś krążek i kazali trochę więcej odpoczywać. Strasznie się wystraszyłam tego szpitala, ale nie ma tego złego... w międzyczasie trochę poznałam szpital, personel, poszłam sobie na porodówkę zobaczyć co i jak. I już wiem, że ten szpital to całkiem dobra miejscówka na mój poród - budynek może i stary, luksusów tam nie ma, ale za to personel bez zarzutu. Tak miłych pielęgniarek to ja jeszcze w życiu nie spotkałam... O powrocie do pracy raczej nie ma mowy, na razie mam 2 tygodnie zwolnienia, a potem - zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: 24.02.10, 09:29 Byłam wczoraj na takim spotkaniu organizacyjnym w szkole rodzenia, zajęcia zaczynam w dzień kobiet-chodzimy indywidualnie, stąd mogę zacząć nieco później, bo i zajęć ciut mniej. Wrażenia bardzo pozytywne A tak to czas za szybko mi leci-położna pytała się czy już mam jakieś rzeczy dla siebie-a ja na to,że nie...wiem że trzeba się za to zabrać,ale jakoś jeszcze się nie zabrałam. Np. zastanawiam się jak to z biustonoszem do karmienia-czy biust ma mi jeszcze urosnać czy jak już urósł, to czy mogę już kupić w takim rozmiarze jak teraz mam?Jak myślicie? Poza tym maluch wczoraj urządził mi taki bal po pęcherzu-że szłam krok za krokiem, zgięta w pół-bo usiąść nie miałam gdzie.Baaardzo głupie uczucie. Jakoś czasem strasznie nisko schodzi zamiast piąć się w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 [...] 24.02.10, 23:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
roxana8881 Re: Majówki 2010 24.02.10, 11:12 mam termin na 14 maja nie moge sie odczekac, ale tez sie obawiam bolu nigdy nie rodzilam Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Majówki 2010 24.02.10, 12:23 Mamy identyczne daty porodu i doświadczenia porodowe również hehee...Pozdrawiam Pierwiastke na 14.05 Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 24.02.10, 15:36 A ja byłam wczoraj na wizycie kontrolnej i jak poprzednio lekarz zobaczył moje wyniki krwi to powiedział, że mnie do szpitala położy, tak już wczoraj był zadowolony (fakt, łykam garść tabletek). Powiedział też, że wyglądam jak bym już miała rodzić i musimy zobaczyć na usg jak duży jest synuś (na poprzednim usg był gabarytowo o tydzień do przodu). Córcia miała prawie 4 kg, ja sama mam 180 cm, więc nie spodziewam się kruszynki Kopie boleśnie, naprawdę, już czasem mówię do niego żeby dał odpocząć ale nie słucha mamy. Trochę mnie przybija fakt, że przygotowań nie zaczęłam. Nie mam jeszcze pokupowane nic do szpitala i brak mi wielu rzeczy dla dziecka, ale na razie skupiamy się z mężem na adaptowaniu pokoju, co idzie dość wolno Podczas pierwszej ciąży wszystko było gotowe już ze 3 miesiące przed porodem. Mam nadzieję, że nie urodzę przed czasem (termin mam na 2 maja) i zdążę ze wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 25.02.10, 08:15 Hej dziewczyny. Ja mam dzisiaj wizytę i USG mam nadzieję że wszystko jest w porządku no i mam nadzieję że w końcu poznam płeć (ostatnio dzidzia była bokiem odwrócona ). Co do brzucha to też wyglądam jak kobieta do porodu gotowa i trochę mnie to przytłacza bo jak już wspominałam mam 154cm i w pasie 109cm. ( przy pierwszym porodzie miałam 110cm w dniu porodu)no i źle się już czuję chodząc, leżąc, siedząc..., a jak tam Wasze nastroje majóweczki?? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 25.02.10, 12:30 Ja zaś podobno w ogóle nie wyglądam na mój wiek ciążowy, tzn brzuchol mały (taka doklejona piłka z przodu)-aczkolwiek nieco mi przeszkadza jak się schylam do wiązania butów Byłam dziś patrzeć koszule do szpitala-to chyba nie był dobry pomysł, bo absolutnie nic mi się nie podobało Nawet te rzekomo-nie babcine-wg mnie były babcine.. dlaczego nie można wkładać piżam?Są o wiele, wiele razy ładniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Majówki 2010 25.02.10, 14:46 hej dziewczyny! Ja już po wizycie. Z dzieciątkiem wszystko w porządku ma już 1650g a termin zmienił się z 12-tego, 13-tego, 5-tego na 4 maj no i dowiedziałam się że nasz syn będzie miał braciszka Jestem szczęśliwa!! Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 25.02.10, 15:40 No to fajowo,że wszytsko okej Termin terminem-a zycie życiem Tak chyba trzeba liczyć 2 tygodnie w tą i wewtą Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 no i ja... 25.02.10, 21:10 po wizycie dzisiaj...pierwsza wizyta w szpitalu i tak mi sie wydaje, że dobrze wybrałam miejsce narodzin mego synka Tylko podejrzenie infekcji pochwy, a z Synusiem na szczęście wszystko w porządku i to najważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: no i ja... 26.02.10, 10:53 oj jombusiowa, zgadzam się z Tobą co do tych koszul. w pierwszej ciąży, 5 lat temu miałam problem żeby wybrać coś gustownego i w końcu kupiłam co mieli. no ale 5 lat minęło i myślałam, że w tej kwesti coś się poprawiło....niestety kolejne rozczarowania. ale grzebałam w internecie do skutku aż znalazłam taką oto alles.pl/sklep//produkty/mamabyalles/koszulkasweetcotton02ii_179.php uważam że ładna i praktyczna na ciąże i potem do karmienia. kupiłam na allegro i do tego dali jeszcze rękawiczki dla maleństwa. bardzo jestem zadowolona a i mężowi się spodobała. po praniu się nie zdeformowała. polecam jeśli Ci się spodoba. jest jeszcze wersja na ramiączka. a co do sznurowania butów....już dawno nie sięgam, więc wiąże w ręku i wkładam przy pomocy długiej łyżki Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: no i ja... 26.02.10, 12:01 No ja się koszulowo zmobilizowałam wczoraj i wybrałam jakieś 2 na allegro-ta Twoja bardzo ładna, widziałam wersję na ramiączkach - też fajna, taka bardziej sexi,w sklepie-chyba kupię na "po porodzie"-bo jednak w szpitalu paradować w takich nie będę No i biustonosze z tej firmy też są niezłe.Muszę chyba dokupić jeszcze jakiś cieńki szlafrok-nie wiem czy to konieczność, mąż mi mówi,że powinnam mieć.Ale z tego co wiem, w szpitalach jest gorąco zwłaszcza,że tam każdy się boi okna otworzyć, a dodatkowo po porodzie podobno człowiek się straszliwie poci... a poza tym to zrobiłam listę rzeczy kosmetycznych-zamówię w aptece internetowej i z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
mamma-aga Re: Majówki 2010 26.02.10, 10:32 Witam, ja mam termin na 12 maja. Mam bardzo mały brzuszek (w kurtce w ogóle go nie widać), ale to chyba zasługa przymusowej diety cukrzycowej. Może to wyjdzie mi na korzyść po porodzie, ale teraz trochę zazdroszczę kobietkom z takimi ładnymi brzuszkami. W sumie to jeszcze 2,5 mies. będzie rósł... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 26.02.10, 18:35 Hej dziewczyny.Ja w sumie jeszcze nie myslę o wyprawce dla mnie,mam jakies dziwne odczucie że jeszcze za wczesnie no ale jak czytam wasze posty to chyba zaczne pomału cos gromadzić.Ale za to dla "filipinki" ma juz tyle ubranek ze mogłabym miec przynajmniej bliźniaki.Jak byłam u siostry w Anglii to przywiozłam sobie parę fajnych ciuszków(nowych) a wczoraj bratowa obdarowała mnie całą dużą torbą ubarneK po swojej rocznej córeczce także mam spokój przynajmniej na jakieś 3-4 m-ce.Pozostaje tylko później zakupic kosmetyki ale to później. Ogólnie to czuje sie ok.Niekiedy tylko zgaga piecze ale z pierwszą córeczka też tak miałam.W środę idę na wizytę po trochę dłuższej przerwie ze względu na mój wyjazd do Anglii.M ma nadzieje ze ze strony gina bedzie też wszystko oki bo zaraz w czwartek wyjeżdżam z córczka na turnus rehabilitacyjny.Ale jak juz wrócę to koniec wojaży i tylko pozostanie mi spokojnie czekać na pojawienie się "filipinki". ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 26.02.10, 19:56 jak dawno Cię nie było!Super,że wszytsko okej. Mnie okropna zgaga ostatnio dopadła po pizzie-niestety uległam namowom męża i zrobiłam i to chyba nie był najlepszy pomysł. Pomogły migdały i jakieś specyfiki na zgagę. Ja to w ogóle mam odczucie,że na wszytsko mam masę czasu-ale potem włącza się myślenie, że generalnie chyba powinnam założyć, że maluch może zechcieć zobaczyć świat już ok 38 tc a nawet i wczesniej (odpukać!)a czas straszliwie mi szybko biegnie-w ciąży ewidentnie przyspieszył. Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: Majówki 2010 28.02.10, 17:07 Hej Majóweczki! Czytam ten wątek regularnie choć piszę tylko od czasu do czasu. Chodzę do szkoły rodzenia i faktycznie uważam, że to super sprawa, zwłaszcza dla mojego męża Czy Wy też już marzycie o wygodnym wyspaniu się na brzuszku lub normalnym schyleniu by coś podnieść z podłogi lub zawiązać buty? A tu jeszcze 2 miesiące trzeba czekać. Termin mam na 6 maja. Brzuszek mam spory, bo 110 na wysokości pępka i przytylam już 12 kg. Zaczęli mnie wkurzać ludzie co się dziwią jakby babki w ciąży nie widzieli i takim szokującym zjawiskiem byłby duży brzuch. No chyba że mój to anomalia. Ale lekarz nic nie mówił Mały kopie i poza szybkim męczeniem się czuję się dobrze. No i czekam, czekam, czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 a ja od dzisiaj... 28.02.10, 20:10 postanowiłam być bezczelna dla chamskich, starych, wrednych bab, które wykłucają sie o miejsce w kolejce(kiedy staliśmy tam pierwsi)Ale stwierdziłam, że ją przepuszcze, co nawet Pana w kasie ostro zdzowiło, a mój P dostał piany na ustach, ale wytrzymał.Po czym Pani z kolejki, spojrzała na brzuch i do P,:Ciąża to nie choroba, skoro żona da rade chodzić po sklepach to i w kolejce postoi" Mo wiecie co, ja tam dam rade chodzic póki co i już wiele razy przepuszczana w kolejce byłam przez starsze osoby i o dziwo przez nastolatki(jest jeszcze wychowana młodzież i kulturalna), a tutaj nie dość, że babe przepuściłam do jeszcze mi naubliżała...... Musiałam sie wyżalić.....bleee wredna baba... Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: a ja od dzisiaj... 01.03.10, 08:07 hanka19841 napisała: > postanowiłam być bezczelna dla chamskich, starych, wrednych bab, > które wykłucają sie o miejsce w kolejce(kiedy staliśmy tam > pierwsi)Ale stwierdziłam, że ją przepuszcze, co nawet Pana w kasie > ostro zdzowiło, a mój P dostał piany na ustach, ale wytrzymał.Po czym > Pani z kolejki, spojrzała na brzuch i do P,:Ciąża to nie choroba, > skoro żona da rade chodzić po sklepach to i w kolejce postoi" > > > Mo wiecie co, ja tam dam rade chodzic póki co i już wiele razy > przepuszczana w kolejce byłam przez starsze osoby i o dziwo przez > nastolatki(jest jeszcze wychowana młodzież i kulturalna), a tutaj nie > dość, że babe przepuściłam do jeszcze mi naubliżała...... > > > Musiałam sie wyżalić.....bleee wredna baba... > Oj, też by mnie szlak trafił te starsze kobiety mają czasem więcej werwy niż my. Wiem co mówię bo pracuję w handlu i się już sporo naoglądałam także wydaję mi się że jak postoją w kolejce 5 minut to im się nic nie stanie, sama również nie oczekuję że mnie ktoś przepuści Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aguha28 Re: Majówki 2010 28.02.10, 20:11 Też mam termin na maja.. Choć nie wiadomo co to będzie,no cóż,staram się być dobrej myśli.Pozdrawiam wszystkie mamy mające termin na 25 maj Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Majówki 2010 28.02.10, 20:54 Hej Majóweczki!! Normalnie wieki mnie tu nie było, ale powracam. U mnie wszystko dobrze, u dzieciątka nie wiem (usg w 12tyg nie zrobione-mój gin na urlopie, USG połówkowe nie zrobione-gin na wczasach). Miałam mieć w zeszłym tyg USG dokładne, ale że nie było mojego gina (znowu), lekarz w zastępstwie że tak powiem tylko zajrzał czy serduszko puka. No i dowiedziałam się, że na 98% będziemy mieli drugą córcie( a mieliśmy nadzieje na synka, ale jak sie liczyć nie potrafi to potem wychodzą córki ) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 01.03.10, 09:32 Dziewczyny zmiana tematu.Co myślicie o kupnie wózka spacerowego tzw. laski tylko że tak powiem bardziej zabudowanej dla dziecka.Dzidzia urodzi się w maju i pierwsze 4 m-ce będzie powiedzmy fajna pogoda(mrozów latem chyba nie będzie ) a co za tym idzie nie będzie konieczności zakrywania jakoś przesadnie dzidziolka. Czy nie wystarczyło by tylko rozłożyć wózek na całkiem leżąco,położyć jakiś mięciutki kocyk i tyle.Wiadomo w razie jakiegoś chłodniejszego dnia można również przykryć dzidzię kocykiem ew. do każdej takiej spacerówki są pokrowce na nóżki w razie W. Ja wiem że są wózki wielofunkcyjne i za te 4-5 m-cy można przerobić głęboki w spacerówkę ale ja w sumie pytam bardziej z mojego praktycznego punktu widzenia ponieważ jak już co niektóre z Was się zorientowały mam starszą córkę niepełnosprawną i niestety dwa duże wózki nawet do combi mogą się nie zmieścić (+ bagaże)a my często wyjeżdżamy. Co wy na to??? ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 01.03.10, 09:44 Wózkowo to ja jestem inna galaktyka jeszczeAle tak sobie myślę, ze: maluszek na samym poczatku jest chyba bardzo mało ruchliwy co?- chodzi mi o to,żeby nie wypadł z tegoMoze są wersje takie średnio zabudowane. No i chyba ważne też, zeby było równo, twardo w tym wózku-dla kręgosłupa, który jeszcze nie jest taki sztywny. Odpowiedz Link Zgłoś
monique3399 Re: Majówki 2010 01.03.10, 10:27 Witam Wszystkie Majowe Mamy! Dopiero natknęłam się na to forum i z ciekawością przeczytałam wczesniejsze posty. Ja mam termin na 22 maja, włąśnie rozpoczęłąm 28 tydzień. Po ostatnim USG dowiedzialam się, że moja córeczka waży już ok 1050 kg. Rozwija się w porządku i ostatnio jest bardzo aktywna ) Niestety ja od czwartku złapałam jakieś przeziębienie, najpierw ból gardła, potem katar,teraz kaszel. Nie mam gorączki, biorę tylko rutinoscorbin i czosnek, herbatki z miodem i cytryną itp. Dziś idę do lekarza, ale może znacie coś godnego polecenia na przeziebienie i bezpiecznego na tym etapie ciąży? Będę wdzieczna za radę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: wózek 01.03.10, 11:26 Witam.Mi rowniez polecono zamiast typowego głębokiego wózka,wózek spacerowy z mozliwoscia rozłożenia go na płasko i taki tez zakupiłam.Jest to graco tour deluxe,do tego dokupiłam tylko nosidełko usztywniane ktore wklada sie do wózka.Prze te pierwsze ciepłe m-ce maluszek bedzie lezal wlasnie w tym nosideku,a zanim zacznie sie zima na calego to podejrzewam,ze maluszek bedzie chcial ogladac juz swiat z pozycji siedzacej.Ja jestem zadowolona z tego wozka.U mnie 29t1d,malutka rozpycha sie coraz bardziej,wizyta u gina w ten piatek 5marca(ostatnia byla m-c temu),a usg dopiero w 32tc.Buziaczki dla Waszych maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: wózek 01.03.10, 15:00 Byłam dzisiaj w mieście i weszłam do jednego sklepu z wózkami i natknęłam się na taką fajną spacerówkę z której to maluszek na pewno by nie wypadł a i miał by tam bardzo wygodnie.Nie była to jednak tzw. laska ale fajny był.Cena to 550 zł. także spoko a fotelika do samochodu nie potrzebuje nowego bo mam po starszej córce. Tak z ciekawostek.Natknęłam się w tymże sklepie na parę która przybyła w celu zakupu wózka.Pani w sklepie spyta kiedy maluszek się urodzi a para na to że termin na 13 maja.Byłam troszku w szoku bo mi się wydaje że na takie sprawy jak wózek czy łóżeczko to jeszcze czas no ale z drugiej strony to każdego indywidualna sprawa......no i napewno była ich to pierwsza dzidzia...tak podejrzewam bo z takim przejęciem wybierali ten wózek. andziabuzka1 poszukam tego wózka na allegro o ile jest to sobie pooglądam. Pozdrówka dla brzuszków. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: wózek 01.03.10, 16:58 Ja wózek odkładam do nieodgadnionej przyszłości... wcześniej będę mieć chustę, więc nie będzie dramatu. A nosidełko zawsze można pożyczyćale tak czasem coś oglądam-mam polecony wielofunkcyjny firmy Roan chyba, na nasze polskie wertepki podobno najlepsze na pompowanych kółkach. Osobiście najbardziej podobają mi się te super klasyczne głębokie-te od 3 tysięcy wzwyż-hehehehe (ostatnio widziaąłm taki za 6 tysięcy) Marzenia ściętej głowy a raczej wieeelki głos rozsądku-już nie mówiąc o tym, ile takie wózki ważą.. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa pytanie wyprawkowe 02.03.10, 14:21 Dziewczyny bo nie wiem-jak chodzi o kaftaniki dla chłopaka-to są zazwyczaj bez kołnierzyków? Bo dostałam trochę ubranek dla dziewczyny-i robię ich przebieranie wybierając unisex i nabrałam wątpliwości co do okrągłych kołnierzyków... bo jak kupowałam sama, to takie bez kołnierzyków właśnie. A nie chcę żeby chodził w dziewczęcych Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: pytanie wyprawkowe 02.03.10, 19:07 A nie chcę żeby chodził w dziewczęcych chyba leżał ja to samo, mam pudło po córci i siostrzenicy i wybieram nieróżowe i niekwieciste, chociaż w sumie to na początku będzie mu rybcia w co go ubieram. na wyjście jednak będę musiała coś męskiego mieć, chociaż jak ostatnio oglądałam w sklepie, to mnie poraziło. cena takiego pajacyka-śpioszków prawie 60 pln, szok. a dziecko z takiego w miesiąc wyrośnie, albo szybciej. powariowali. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: pytanie wyprawkowe 02.03.10, 19:21 no jemu ryba w czym będzie, ale jak już musi być chłopak, to niech bedzie po męskuAczkolwiek staram się,żeby kolory były takie jasne- bo mój mąż, jak na faceta przystało, chciał wybierać jakieś ciemne - jak nie dla takiego maluszka. Ceny strojów wyjściowych to już dawno mnie poraziły-te co kupowałam- z wyprzedaży-a i tak wydawało mi się, że jak na takie ilości materiału, to ceny kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: pytanie wyprawkowe 02.03.10, 22:03 Ja mam dużo ciuszków po synku i mam zamiar część z nich zakładać córeczke, ale po domu. Na wyjścia kupię trochę różu i falbanek. Poza tym pewnie dużo dostaniemy w prezencie więc na razie wcale nie szaleję na zakupach. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 12:09 Wracając do sprawy wózka - moim zdaniem wcale nie jest za wcześnie na zakupy. My wózeczek dla naszego maleństwa wybraliśmy jeszcze jesienią i już wtedy powiedziano nam, że termin realizacji zamówienia to 6 tygodni. Dlatego też parę dni temu złożyliśmy zamówienie i wózek będzie do odbioru w połowie kwietnia - mamy termin na 13 maja, ale przecież trzeba brać pod uwagę, że maluszek może chcieć wyjść na świat równie dobrze w 38tc - to też prawidłowy termin... W ogóle przeraża mnie, ilu rzeczy jeszcze nie mam. Niby jest (prawie) wszystko dla maluszka (zostały tylko kosmetyki, ale na nie chyba jeszcze za wcześnie), ale kompletnie nie mam pojęcia, co powinnam kupić dla siebie do szpitala i potem - macie jakieś doświadczenia? Mi przychodzą do głowy tylko oczywistości: koszule nocne, wkładki laktacyjne, specjalne majtki, podkłady, podpaski, laktator... Co jeszcze powinnam mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 12:50 Ja co prawda doświadczenia nie mam, ale korzystając z rad koleżaneko szpitala dla siebie: woda mineralna, batonik (to na czas porodu jak się opadnie z sił i pozwolą jeść), klapki (takie pod prysznic i do chodzenia), skarpetki, czasem bierze się książkę do czytania, jakiś odtwarzacz muzyki-w sytuacjach stresu mi np. muzyka czasem pomaga się odizolować, tantuum rosa do mycia. A poza tym to dowiedz się w szpitalu, czy potrzebujesz wlasnych sztućców i kubka-w niektórych chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 13:01 No właśnie , a czy kupujecie wcześniej laktator? Bardzo chcę karmić piersią i boję się że kupując teraz laktator może mi być w końcu nie potrzebny i tylko wydam kasę nie potrzebnie. Co o tym myślicie? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 13:57 No ja też bardzo chcę karmić piersią-ale laktator to pożyteczne ustrojstwo-np kiedy chce się tatusia bardziej zaangażować I z tego co czytałam, czasem już w szpitalu ma się nawał pokarmu-zanim się ustabilizuje i wtedy warto mieć już w gotowości-niekoniecznie w torbie, ale w domu zeby ktoś mógł donieść. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: pytanie wyprawkowe 03.03.10, 15:05 laktator przyda się zawsze, mimo karmienia piersią. mogą być nawały pokarmu (ja miałam często) i wtedy laktator przynosi ulgę niesamowitą (chyba że Tatuś reflektuje pomóc ). a poza tym dziecko nie będzie w pełni zależne od cyca, jak będziesz musiała wyjść z domu. porobisz zapasy i do lodówki. jak mi się jeden zepsuł, to natychmiast zakupiłam drugi i nie wyobrażam sobie bez Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: pytanie wyprawkowe 04.03.10, 19:06 Witam wszystkie majóweczki Dawno się nie odzywałam , ale często tu zaglądam poczytać. My już kupiliśmy wózek, taki 8 w 1 i łóżeczko, mam już też większość potrzebnych rzeczy. Ubranek nakupiłam tyle, że mąż się śmieje, że jak dla trojaczków. Ale tego nigdy za wiele. Ja narazie nie kupuję laktatora, mimo że bardzo chcę karmić. Jak bedzie potrzebny to mam blisko aptekę. Poza tym mój synuś się bardzo rozpycha, kopniaki są dość bolesne. Ale cieszy mnie to że mimo już sporego brzucha mam mnustwo energii. Chodzę nadal na spacerki z psem, mimo że już nie takie długie jak dawniej. No i nie mogę się tak jak wy doczekać narodzin mojego szczęścia. a to już coraz bliżej Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: pytanie wyprawkowe 04.03.10, 19:56 Ja też zaczęłam już zakupy, nie zostawiam wszystkiego na ostatnią chwilę, zresztą wydatki się rozkładają wtedy. Jest już wózek, wanienka, kilka kosmetyków, 2 szuflady ubranek ale głównie od znajomych i rodziny. Aha, i butelki oraz laktator na wszelki wypadek, ale nie wiem czy z tym się nie pospieszyłam przypadkiem ... Powodzenia w zakupach, to naprawdę przyjemne, póki jeszcze brzuch nie ciąży aż tak bardzo. A dzidzia szaleje, kopie, kręci się, podskakuje, szalony jest, szczegółnie wieczorami, a to już 30 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka Re: pytanie wyprawkowe 05.03.10, 18:18 ja już wszystko mam, została tylko pościel do łóżeczka Odpowiedz Link Zgłoś
ewik74 Re: Majówki 2010 02.03.10, 16:33 Mnie na kaszel pomógł paskudny syrop z cebuli (jak dla mnie nie do przełkniecia). Po około 3 dniach z suchego zrobił sie taki wilgotniejszy i już nie taki męczący. Na katar to mi kazał lekarz robić inhalacje, ale ponieważ katar mam chroniczny od sierpnia!! więc już sie do tego przyzwyczaiłam (alergia. Rutinoskorbin 3x1 brałam jeszcze. Oprócz tego piłam mleko z czosnkiem na noc,w cioągu dnia herbaty z sokiem malinowym produkcji babciowej albo z cytrynką wygrzewałam się w lóziu i pomogło. Mój 6latek ponieważ chodzi do przedszkola co chwilę coś łapie i często go też tak właśnie naturalnie leczę, zamiast od razu zasuwać do pediatry. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: Majówki 2010 waga dziecka w 31 tyg. 05.03.10, 17:41 Witajcie!! Masz racje najlepiej leczyc sie naturalnymi sposobami ,zawsze a szczegolnie w ciazy. Moze tak z innej beczki.Ciekawa jestem ile wazy wasza dzidzia w tym tyg ciazy?Moja Martyna ma juz ok 2 kg. POozdrowionka Majóweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
syropinka26 Re: Majówki 2010 waga dziecka w 31 tyg. 05.03.10, 18:04 NASZA DZIDZIA WAZY 1800G. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 06.03.10, 13:02 Ja niestety niewiem ile wazy moja niunia,gdyz usg mam dopiero 29marca,to wtedy sie dowiem.W piatek 5marca mialam wizyte u mojego ginka i wszystko jest wporzadku.Szyjka zamknieta i wydolna,dostalam tylko Asmag 3x1 w zwiazku z dretwieniem rak gdyz bardzo dokucza mi ono w wykonywaniu zwyklych czynnosci,magnez niestety nie pomógł.W ciagu ostatnich 2tyg zdarzaja mi sie rano mdłosci i wymioty przed sniadaniem,lekarz mowi,ze to rosnaca macica uciska zołądek i stad te wymioty.Na koncu posłuchalismy serduszka mojej córci...moglabym sluchac tego dżwieku na okragło jakbym miala taka okazje.Kolejna wizyta 26marca.Aha....i 9,5kg na plusie w 30tc,az sie boje pomyslec co bedzie dalej, a jeszcze 10tyg przede mna.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 10:56 Wczoraj byłam na kolejnym usg. Moja córa waży 1300g i ma zadarty nosek, zresztą tak jak synek i tatuś Koleżanka ginekolog strzeliła nam wczoraj zdjęcie małej pipuni Ja mam na plusie 10 kg. Czuję się dobrze, poza upierdliwymi zgagami, które przeważnie dopadają mnie wieczorem. Czasami w nocy przy zmianie pozycji czuję jakby miał mnie złapać kurcz, ale przy rozprostowaniu nogi od razu to lekkie sztywnienie puszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 12:34 Dziś pierwszy raz poczułam jak moja księżniczka podskakuje od czkawki Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 12:45 Dziewczynki, co to jest 10 kg na plusie, ja przybrałam już 16 Doła miałam, bo sobie myślałam, że może za dużo jem, chociaż staram się nie przesadzać, ale pocieszyłam się na piątkowym USG, że to nie do końca moja wina . Po pierwsze mam wielowodzie czyli za dużo wód płodowych (tak jak w pierwszej ciąży zresztą) a po drugie i tu cytat z mojego lekarza: "dziecko idzie w 5 kilo" hehe... Niecały 32 tydzień, a on już ok. 2500 waży . Klocuś rośnie. Ale wiecie co, przez całe badanie co chwila się uśmiechał. No i największy z jego uśmiechów mam na zdjęciu Patrzę codziennie, po kilka razy na to zdjęcie. Cudo po prostu. Będę miała wesolutkiego i pogodnego synka. Podobno nie zdarza się to często, więc jak wyszłam po badaniu z gabinetu, to już w recepcji widzieli to zdjęcie (pielęgniarki pokazały). Mówią, że podobny do Taty - trudno No i zdrowiutki. Tylko na imię wciąż się nie możemy zdecydować Mąż wymyślił Erwina - poważnie... chyba się rozwiodę A jakie jest zdrobnienie od Joachima ? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 07.03.10, 17:34 Waga nigdy nie była nawet moją znajomą-ot tak ważyłam się raz na rok może a teraz musi być chyba. Ja na razie mam plus 7, ale to pikuś-gorzej,że stuknęło magiczne 60..jak to zobaczyłam,to aż mi się coś zrobiło-dziwnie tak czuję się z tym,że ważę 60 kilo...hmmm.. Jutro pierwsze zajęcia w szkole rodzenia-choć program trochę nudnawy, jako ze ja się już obczytałamAle zajęcia traktuję jako coś bardziej dla męża-dla niego oczywistości są nieoczywiste niestety..myślałam,że jest bardziej oblatany w temacie-ale jak mi zaczął o fazach porodu mówić,albo o połogu (wg to faza porodu heehhehe) to myślałam że zejdę ze śmiechu, lub zacznę płakac z rozpaczy-szkoda,że tego nie nagrałam Ćwiczenia zmodyfikuję-skoro i tak ćwiczę kegla-to akurat mogę coś innego poćwiczyć. Zakupowo stoję trochę w miejscu-choć mam koszule i herbatkę z liści malin i wiesiołek i olej migdałowy-dziś zamówię kosmetyki z apteki netowej-a resztę pewnie z rossmana. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 08:23 Jombusiowa nic się nie martw wagą, mnie wskoczyło już na 70kg. w sumie mam już 17 na +. Co do zakupów to jadę w tym tygodniu zrobić zakupy do szpitala no i zostaną mi jeszcze kosmetyki dla dzidzi, ubranek nie kupuję bo moja mama robi to na bieżąco i mam ich już dość trochę no i zostało mi jeszcze po starszym synku. Oglądałam komplety do łóżeczka, są prześliczne, a koszt to ok. 120zł. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 09:30 Dziewczyny waga na plusie 12 kg ......a mój synuś waży 1558g..Pozdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 16:16 Ach ..chciałabym miec taka wage 60 kg....Ale to niemozliwe bo przed zajsciem w ciaze wazyąłm 70.Mam na plusie juz 14 kg.Ale co sie martwic wazne ze dzidzia zdrowa ,a waga bedziemy sie przejmowac po porodzie i dazyc do tej sprzed ciazy. Mam pytanie :Gdzie kupiłas herbatkę z liści malin? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 16:18 jombusiowa napisała: > Waga nigdy nie była nawet moją znajomą-ot tak ważyłam się raz na > rok może a teraz musi być chyba. Ja na razie mam plus 7, ale to > pikuś-gorzej,że stuknęło magiczne 60..jak to zobaczyłam,to aż mi się > coś zrobiło-dziwnie tak czuję się z tym,że ważę 60 kilo...hmmm.. > Jutro pierwsze zajęcia w szkole rodzenia-choć program trochę > nudnawy, jako ze ja się już obczytałamAle zajęcia traktuję jako > coś bardziej dla męża-dla niego oczywistości są nieoczywiste > niestety..myślałam,że jest bardziej oblatany w temacie-ale jak mi > zaczął o fazach porodu mówić,albo o połogu (wg to faza porodu > heehhehe) to myślałam że zejdę ze śmiechu, lub zacznę płakac z > rozpaczy-szkoda,że tego nie nagrałam Ćwiczenia zmodyfikuję-skoro i > tak ćwiczę kegla-to akurat mogę coś innego poćwiczyć. > Zakupowo stoję trochę w miejscu-choć mam koszule i herbatkę z > liści malin i wiesiołek i olej migdałowy-dziś zamówię kosmetyki z > apteki netowej-a resztę pewnie z rossmana. Mam pytanie :Gdzie kupilas herbatke z lisci malin? A waga 60 kg to swietna waga , a w ciazy to juz wogole.tylko pomarzyc...ach Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 08.03.10, 18:01 herbatkę kupiłam w zielarskim-mieszkam w Lublinie, więc jak komuś się przyda info-sklep w bramie na Placu Wolności(pierwszy w jakim pytałam i była) Waga może i dobra-zresztą tą się nie bardzo przejmuję-tylko ta cyfra jakoś tak na mnie dziwnie podziałała Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 14.03.10, 12:51 Dzieki ,bede musila tez poszukac tej herbatki ,ale zamierzam pic tak od 36 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi ... 08.03.10, 18:10 Witajcie... chociaż towarzyszę Wam od bardzo dawna dziś postanowiłam napisać. Proszę, napiszcie, czy któraś z Was odczuwa bóle w górnej/środkowej części brzucha? Powiedzmy 5 cm nad pępkiem, ale bardziej po prawej stronie. Ja odczuwam ten ból siadając i chodząc, czasami jest bardzo silny. Czuję, jakby mi się warstwy skóry rozdzierały napiszcie proszę, jeśli wiecie coś na ten temat... z góry dziękuję. Ps. Termin porodu mam na 24 maja. Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: ... 09.03.10, 12:22 Hej,ja też odczuwam taki ból w okolicy pępka,czasem przeszkadza mi nawet w chodzeniu ,zawsze przechodzi kiedy się położę,idę do lekarza w piątek więc zapytam co to może być,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 nowa:) 09.03.10, 14:46 witam. ja tez naleze do majowych. mam termin na 23 maja. teraz wiec 30 tydzien a od nocy boli podbrzusze i tyl ledzwiowy. teraz juz bardziej prawa strona. mam nadzieje, ze to nic.... bo skurcze bola chyba bardziej na dole. przeraza mnie to, bo jeszcze nie jestem przygotowana. nie mam spakowanych rzeczy, ani kupionych! polecicie moze jakies staniki ciazowe? duze czytalam kilka ostatnich wypowiedzi i ciekawa jestem jakie wozki Wam sie podobaja? Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: nowa:) 09.03.10, 16:28 kurcze okazało sie, że mam jedną koszule, jeden stanik(kupiony w triumphie)brak kapci i szlafrokaTo chyba wygląda na to, że jestem nie przygotowana na wszelką ewentualność....Dla Maleństwa mam już pare ciuszków, przed kupnem których nie mogłyśmy sie z moją mamą opanowac A co do wózka....uuuu tu to jest gehenna, wszędzie pełno 3kołowców, znajoma koniecznie chce mi sprzedać quinny buzz3"za bezcen"a mi sie one nie podobają, szukam ciemnego wózka na 4porządnych kołach....I wczoraj zupełnie przypadkiem w Auchan trafiłam na wózek Chicco i sie zastanawiam, bo opinie są rózne, ale wyglądał mi on dosyć stabilnie i co najważniejsze nie dużo kosztował.Tylko nie miał takiej standardowej twardej gondoli, troche mnie to zraziło. A może jakas mamusia miała doczynienia z wózkiem bez twardej gondoli, jakie macie opinie????? Odpowiedz Link Zgłoś
kreciola_mis Re: nowa:) 16.03.10, 14:25 witaj ja przy pierwszym dziecku nie miałam gondoli i zdecydowanie nie polecam tej opcji wózek składał sie na płasko, do srodka materac, kocyk i wydawało sie, ze bedzie super na poczatku mozec byc ok, ale pozniej nie zostawisz dziecka nawet na 5 minut bo bedziesz sie martwiła czy nie spadnie z tego wózka obiecałam sobie ze przy drugim gondola bedzie i tak zrobiłam pozdarwiam i mam nadzieje ze choc troche ci pomogłam p.s. poza tym gondola jest na bardzo krótki czas, moze warto od kogos pozyczyc?? Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 czy tez tak macie? 16.03.10, 21:58 do porodu jeszcze 2 miesiace... a ja juz nie moge. czuje jak kosci w miednicy mi sie rozciagaja... spie w dzien, bo padam. wstaje zmeczona. brzuch prawie peka, taki napiety i ciezki. ciezki jest niezle. ledwo sie oddycha, ciezko chodzi... pierwsze dziecko 6 lat temu urodzilam 3 tyg. przed terminem, tez z tego co pamietam bylo ciezko, ale teraz nie wiem czy sie bac, ze bedzie wczesniej. jeszcze spakowana nie jestem ale ciezko jak cholera jest i tylko mysle, czy uda sie z remontem, zakupami itp. choc jak zaczelo bolec, czuc i ciezko jak nie wiem, to zaczynam tylko myslec, zeby juz wyszlo, sie skonczylo i bylo po. choc stracha mam niezlego Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: ... 09.03.10, 18:23 Właśnie dzisiaj byłam u lekarza w związku z tymi bólami i według niego te bóle są normalne, ponieważ mięśnie i ścięgna się rozciągają. Szkoda tylko, że tak boli i nie ma na to rady... Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: ... 09.03.10, 18:58 Ja też mam takie bóle. Jest mi niewygodnie w każdej pozycji zwłaszcza leżacej. Noce są okropne, bo niby śpię ale tak naprawdę budzę się na każdy swój ruch i przez to jestem bardzo zmęczona. Jak myślicie czy ten ból przejdzie czy będzie tak do końca? Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd [...] 09.03.10, 19:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: ... 09.03.10, 19:32 A bo teraz taki najgorszy okres chorobowy. Poza tym złe jest to,że jak ktoś jest chory, to zamiast się położyć, to się nałyka różności- czuje sie w miare okej i tak łazi i zaraża wszytskich wokół. Ja mam na tym punkcie fioła-jak tylko ktos kichnie to mi się zaraz wydaje,że się zarażę, nawet jakies objawy mam... koszmar Bóle, odpukać mnie nie męczą, ale za to w nocy i wieczorami mam zgagę-choć tak od 17 juz nic nie jem i choć zgaga teoretycznie najgorsza jest w dzień... do lekarza ide dopiero w przyszłym tygodniu-liczę na usg, dość dawno nie miałam, ciekawe jak tam maluch rośnie. Jest jednak delikatny i nie kopie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
katmiller Cukrzyca... 09.03.10, 23:52 Jeśli masz cukrzycę to sobie odpuść miód i sok malinowy- ja mam cukrzycę ciążową i surowo zakazane. Ale nie przejmuj się, to się da kontrolować- dieta plus insulina, trochę samozaparcia i dasz radę. Ja panikowałam strasznie, teraz jestem w 32 tygodniu a od 28 jestem na diecie i insulinie, po trzech tygodniach wszystko się unormowało, dzieć rośnie przepisowo a ja jem więcej niż przed dietą a w ciągu trzech tygodni schudłam 1,5kg. Kalorii spożywam ilość wystarczającą, a spadek wagi wynika z tego, ze jem co 3 godziny i organizm wie, ze nie musi magazynować. Do tego dwa spacery dziennie po ok 40-60 minut Odpowiedz Link Zgłoś
ewik74 Re: Cukrzyca... 10.03.10, 11:34 Oj też mam cukrzyce, ale taką bym powiedziała lajtową w sensie bez insuliny.......na razie (dziś odbieram kolejne wyniki obciążenia gluzkozą )Sama dieta narazie wystarcza. Soczki i miody faktycznie odpadają ale juz cytryna do herbaty na okrągło jest wciskana Oczywiście herbata bez cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd [...] 10.03.10, 14:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: ... 10.03.10, 22:52 Witajcie Majówki, ja znowu z żalami... straszne mnie dopadło przeziębienie, żadne z domowych sposobów nie pomaga. Byłam dziś u lekarza, ale niestety usłyszałam, że "pacjentów jest już komplet", a pani doktor nie będzie wychodziła z pracy o 21!! Pomijam fakt, że byłam aktualnie tylko ja a godzina była raptem 13! W każdym razie jutro muszę pojechać ponownieogólnie nie jest dobrze z tą moją odpornością, choruję już od 4 tygodni, z tym że teraz chyba moja choroba przeżywa swój bujny rozkwit... tak naprawdę to nie mam już siły... załamuję ręce i płaczę bo co mi zostało? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 10.03.10, 13:05 To mamy podobnej wielkości dzieci Byłam wczoraj na USG (31 tc) i ku mojemu zdumieniu okazało się, że synek może ważyć jakieś 2400!!! Mi nic lekarz nie wspominał o wielowodziu, na opisie jest info, że płyn owodniowy w normie. Nic, tylko duży dzieć będzie Aha, mnie jeszcze lekarz ostrzegał, że z taką wagą to termin porodu na pewno będzie wcześniejszy od kalendarzowego, mam się na to nastawiać (to zresztą potwierdzają wszystkie wcześniejsze usg). Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 10.03.10, 13:06 Przepraszam, zapomniałam napisać w tytule poprzedniego posta, że jest skierowany do maja_musia. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 07:51 Ka-zmi muszę Cię pocieszyć że mnie też coś zbiera, co prawda nie czuję się jeszcze najgorzej ale czuję że od dwóch dni we mnie coś siedzi i nie chce "wybuchnąć"poza tym wczoraj byłam na zakupach, dużo chodziłam i potem cały dzień przeleżałam bo czułam się fatalnie. Co do lekarza to wydaje mi się że powinni Cię przyjąć miałam podobną sytuację na początku ciąży ale gdy wspomniałam że jestem w ciąży bez gadania mnie zarejestrowała. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 08:42 itam, moja malutka w 31tc wazyla 1478, termin mam na 3 maja Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 08:51 jak wstawic suwaczek? Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 12:27 krewetka napisała: > jak wstawic suwaczek? Musisz się zalogować ( z prawej strony)i tam wejść na ustawienia i na dole musisz wstawić link ze sygnaturki swojej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 11.03.10, 20:12 A ja jestem w 29tc i moja mała waży 1346g- w porównaniu do pierwszej-maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: waga dziecka w 30tc - odliczam 10,9,8,7,6... 13.03.10, 16:48 Hej!ja jestem w 32 tc i moja córeczka waży 1800 g Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi ... 11.03.10, 12:36 Dziękuję Ci zilaneczka-net za wsparcie. Właśnie wróciłam od lekarza i na szczęście nie mam żadnego zapalenia oskrzeli itd, ale prawdopodobnie na coś się uczuliłam dostałam skierowanie na jakieś badania znowu! najbardziej się boję, że jak ja tak ciągle jestem chora to dzidziuś na tym ucierpi... dobija mnie ta bezradność Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa dolegliwości wszelakie... 11.03.10, 13:26 W ramach swoistej terapii psychicznej muszę się wyżalić n/t dolegliwości: 1. huśtawka hormonalna wpływająca na poczucie własnej wartości a raczej jego brak (choć zawsze było spore) 2.ni z tego ni z owego-szczególnie jak leżę, prawie wymioty..tym dziwniejsze,że nie przejadam się i raczej jest to w czasie, gdy wszytsko powinno być strawione...-co na to pomaga? 3.no i najgorsze-stan żył na nogach..zawsze miałam skłonności do pajączków (laser odkładałam na stan po ciąży) ale teraz to już dramat-takie okropne, grudkowate żyły (jak żylaki, tylko czasem się jeszcze chowają) na obu nogach. Jeszcze, na szczęście nie bolą. Strasznie mi te żyły negatywnie na psychikę działają,do tego stopnia, że normalnie płaczę-to tez mnie dobija,bo wiem,że zdrowie malucha najważniejsze, że nie powinnam się takim czymś przejmować- ale jak to sobie wytłumaczyć? nogi zawsze traktowałam jako dość mocną stronę wyglądu a teraz..termin na maj czyli już prawie lato a nie sądzę, żebym miała potem głowę i czas do wyszukiwania lekarzy i zabiegów na to.. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: dolegliwości wszelakie... 13.03.10, 19:48 U mnie z dolegliwosci to dretwienie rąk od ok 20tc,mdłosci i wymioty z rana od ok 3tyg(szczególnie przed i po sniadaniu jak w I trymestrze),ból krocza,krzyza w okolicy lędzwiowej,zgaga,zaparcia i czeste bieganie do toalety i chyba to wszystko.J dwiem sie ile wazy moje malenstwo dopiero 29marca,bo wtedy mam usg.Pozdrawiam wszystkie majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: dolegliwości wszelakie... 14.03.10, 12:40 ech.....ja też dołączam mam zgagę okropną, na którą piję mleko i łykam Rennie, bóle krocza, zaparcia (jem tony otrąb), i pajączki na nogach również mam i tak jak Ty jombusiowa planuję sobie laserem po ciąży zamknąć, ale pewnie na jesień dopiero, bo na słońce nie można wystawiać a dziś w nocy okropny ból w lewym boku mnie obudził, aż pomyślałam że rodzę ale się przewaliłam na drugi bok i ok. w pierwszej ciąży miałam kolkę w 8 miesiącu - to dopiero była masakra a poza tym moje poczucie wartości i atrakcyjności pełza po podłodze. a mąż mi wcale nie pomaga go podnieść buziaki - już niedługo znowu będziemy laski Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: dolegliwości wszelakie... 14.03.10, 12:49 hej! hmmm ,no jesli chodzi o dolegliwosci to :zgaga jak holera, puchnace kostki, mialam wysypke na skorze ale juz mi znika(na szcescie wyniki badan krwi dobre),nocne bole w pachwinach ,czsami po bokach(pewnie mala sie rozpycha no i ciezar powoli zaczyna juz ciazyc ...a i 16 kg na plusie.Wszystkie te dolegliwosci ponoc sa w normie wiec byle do przodu.Juz niedlugo do porodu.Byc moze urodze w kwietniu...27 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: dolegliwości wszelakie... 14.03.10, 14:51 Mnie zgaga jeszcze nie dopadła. Ale przez to, że mam leżeć cholernie bolą mnie pachwiny i cała obręcz miednicy. Na plusie 14kg, też daje o sobie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 17:24 Zgaga, ból w pachwinach, zły humor, nieprzespane noce, to chyba zaczyna się już ten najmniej fajny okres ciąży, byle do końca ... brzucho rośnie jak szalone! Odpowiedz Link Zgłoś
ewik74 Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 18:44 Ja nie wiem ile waży moje dzieciątko. Ostatnie USG miałam zaraz po Nowym Roku i bylo to jakieś 300-400g, więc napewno nieaktualne. Jutro mam wizytę u lekarza i pewnie mi zleci USG a jak nie to sama sobie pójdę (zeby mi rozwiał stracha, który się we mnie czai). Jeśli chodzi o samopoczucie to rewelacja jak na 8 miesiąc: brzuszek niewielki, dość zgrabny więc nie ciąży zbytnio, bez żadnych zgag, zaparć (wręcz przeciwnie) czy bóli rozmaitych części ciała. Jakbym sie miała już do czegokolwiek przyczepić to może to że siusiu jest często (ale tak mam od samego początku ciąży) i problemy ze snem. No i jestem straaaasznie nerwowa, ale to też przez całą ciąże - tak zauważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 22:24 Hej Majóweczkitak Was słucham (czytam) i zastanawiam się czy ze mną wszystko aby jest w porządku...? Termin porodu mam na 25 maja i... nie puchną mi kostki, nie mam zgagi, nie boli mnie krocze ani pachwiny... hmm... to chyba dobrze jedyne co mi doskwiera od czasu do czasu to ból po prawej stronie pępka, o którym pisałam wcześniej. Jednak, co do swojej atrakcyjności i tym podobnych nie jestem przekonana aaa i do tej pory przytyłam 9 kg, ale ma się rozumieć, że wszystko przede mną Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zmi Re: dolegliwości wszelakie... 15.03.10, 22:26 AAAAAaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! Zapomniałam o tych pięknych wrzosowych rozstępach na piersiach nie łudzę się, że znikną, ale mam ooooogggrooomną nadzieję, że chociaż zbieleją Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: dolegliwości wszelakie... 16.03.10, 06:55 No to jak zapomniałaś napisać, to chyba nie takie ważne)) Oczywiście-jak nic nie czujesz-z dolegliwości, to tym lepiej Mi nogi nie puchną, ale ostatnio wyczytałam,że to pewnie przede mną- taka obrona organizmu przed utratą krwi (co ma jedno do drugiego nie wiem). Podobno powinnam popijać sok z pietruszki-tylko jeszcze nie wiem jak go uzyskam-sokowirówki brak. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: dolegliwości wszelakie... 16.03.10, 09:18 Hej dziewczyny! U mnie też nie za bajkowo tzn. zgaga, nie przespane noce, ból w pachwinach, tak jak u koleżanki zły humor i aż mi szkoda mojego synka bo to on musi z mamusią spędzać najwięcej czasu a tu cierpliwości brak. ach mogłoby się już to skończyć... Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: waga dziecka w 30tc - do gryzelda.a 14.03.10, 12:30 no tak, mi się termin przesunął z 2 maja na 17 kwietnia przez tego klocka a ja się obecnie zastanawiam jak ja go wypchnę jeśli utrzyma tempo wzrostu :0 lekarz powiedział, że 6 kwietnia ostatnia wizyta a potem spotykamy się już w szpitalu. nie powiem, trochę mnie to przeraziło, bo miałam zamiar jeszcze sobie kwiecień zostawić na ostatnie porządki, a tu coraz mniej czasu na przygotowania. w każdym razie zaczęłam już kompletować wyprawkę do szpitala, piorę ciuszki.....lekka panika Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 [...] 16.03.10, 09:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 [...] 16.03.10, 09:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd [...] 16.03.10, 10:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa .... 16.03.10, 11:00 Czy macie tak, że szkoła rodzenia powoduje panikę? Ja byłam do pewnego czasu bardzo spokojna, czytałam sobie o porodzie z książek, z internetu-ale jak zaczęłam chodzić do szkoły, to zaczynam panikować i się bać straszliwie-że nie będę wiedziała czy to poród, czy powinnam pędem do szpitala czy nie, no i czy spamiętam te ćwiczenia, ruchy itd... co dziwniejsze-na zajeciach kobita absolutnie nie straszy, jesteśmy na nich sami, więc nie słucham opowieści innych. No a im bardziej zajęcia się mężowi podobają, to mi mniej-mam koszmary w nocy i w ogóle nastrój obniżony. Odpowiedz Link Zgłoś
elulla Re: .... 16.03.10, 13:04 Oj daaawno mnie tu nie było. Termin mam na 3 maja, mały tydzień temu ważył 1900g i myślałam, że jest duży, ale przy Waszych 2400, to już mi przeszło, haha! Dociera do mnie, że to już za chwileczkę, już za momencik i wpadam w lekką panikę. Także Jombusiowa, wiem, co czujesz Ja skończyłam już zajęcia w szkole rodzenia i dalej mam wrażenie, że sobie nie poradzę - masakra Brakuje mi wciąż kosmetyków dla synka i dla siebie wyprawki do szpitala. Z dolegliwości, to odczuwam tylko ból (jakby zakwasy) w pachwinach i zadyszkę. Poza tym (odpukać) nic a nic. Martwi mnie natomiast kwestia moich piersi - nic mi nie urosły. Wciąż uparcie B, a tak się cieszyłam, że choć raz w życiu będę miała czym oddychać Trzymajcie się Mamuśki! Odpowiedz Link Zgłoś
katmiller Dolegliwosci 17.03.10, 11:06 Słuchajcie, czujecie może takie jakby szarpnięcia w kroczu? I to bolesne? Zastanawiam się czy się martwić, chociaż nie jest to nic regularnego, np wczoraj tak mnie kilka razy zabolało a dziś jeszcze nie. Z tego co pamiętam to już coś takiego miałam dwa tygodnie temu, ginka zbadała mi szyjkę i powiedziała, ze wszystko jest w porządku, nic się nie otwierało i nie skracało... Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Dolegliwosci 17.03.10, 12:40 Żadnych szarpnięć nie czuję, za to mam bardzo często twardy brzuch, co prawda nic się nie rozwiera ale za to się skraca Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: Dolegliwosci 17.03.10, 19:42 Hej Dziewczynki! Wczoraj przeżyłam szok. Po trzech tygodniach choroby, antybiotyków itd. postanowiłam iśc na prywatne USG, żeby zobaczyc czy z Małym wszystko w porządku. Pan doktor wszystko posprawdzał, pokazał i powiedział, że dziecko jest w świetnej formie. Uff.Waga ok 2100g też ok. Lekarz mówi że do porodu dobije gdzieś do 3500g choć to różnie bywa. ALE JEGO ZDANIEM NA 99% TO DZIEWCZYNKA!!!! Szok!!! Od 12 tc jestem przekonana, że to chłopak. Potwierdziło to USG połówkowe. Wszystko co mam kupione jest na chłopca, imię dla chłopca, a tu taka rewolucja. Za 2 tygodzie mam USG u mojego gina i zobaczę co mi powie. Nie mogę zaakceptować myśli o dziewczynce. Nie żebym miała coś przeciwko. Po prostu 8 miesięcy myślałam o synku i trudno się prestawić. Czy któraś z Was nie zna jeszcze płci swojego dzieciąka? Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 alle numer... 17.03.10, 20:28 chociaż ja tez sie zastanawiam, czy mój lekarz sie nie pomylił, i idę na usg w piatek do szpitala...po tym co napisałaś, trzymam kciuki, zeby był to synuś,a i Tobie życzę, żeby sie ten lekarz mylił Czytałam o pomyłkach, ale że lekarze mówili, że będzie dziewczynka, a okazywało sie, że rodził sie chłopiec... Odpowiedz Link Zgłoś
ewik74 Re: Dolegliwosci 17.03.10, 20:59 Ale numer z tą dziewczynką Pytałas o to kto nie zna płci - ja nie znam. Nie chciałam znać, bo chcę niespodziankę, bo nie chciałam sie nastawiac, bo nie chciałam przeżyć "szoku" na porodówce.....ale teraz sie waham. Wszyscy na około znają płeć swoich dzieci(mówię o kolezankach), wszyscy sie dziwia że ja nie znam, wszyscy namawiają żeby chciec poznać a ja nie, nie i nie ...........ale powiem Wam że sie łamię powoli. Mam nadzieję że nie wymieknę do najbliższego USG Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Dolegliwosci 18.03.10, 09:32 Nie łam się!!Bedziesz miała niespodziankę U mnie niby wyszedł chłopak-ale tylko po połówkowym-i tak słyszałam,że jak wyjdzie chłopak to już tak zostaje-z dziewczynką mogą być niespodzianki. Może dziś mi zrobi usg, to się dopytam Ja osobiście jestem przygotowana na zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Dolegliwosci 18.03.10, 10:02 Ale jaja!Zaczęłam sie zastanawiac czy i u mnie nie bedzie zadnych niespodzianek.Na połówkowym w 22tc lekarz stwierdzil,ze nie widzi siusiaka,i,ze raczej dziewczynka,ale zeby wstrzymac sie jeszcze z kupowaniem wyprawki.W 27tc bylam u innego gina na usg i tez niby stwierdził dziewczynke(a nic mu nie mowilam o płci co mowił poprezdni lekarz).Wiec raczej nastawiam sie na dziewczynke(w 27tc chyba dobrze byloby widac juz męskie genitalia).29marca mam kolejne usg wiec wszysto sie potwierdzi,albo i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: Dolegliwosci 18.03.10, 10:08 Ja na początku jak się dowiedziałam że jestem w ciąży też nie chciałam znać płci. Potem pękłam i mi powiedzieli. A teraz jestem w punkcie wyjścia I dopiero jak się urodzi będzie pewne, bo jak się okazuje z USG na dwoje babka wróżyła. Mam tylko nadzieję, że na kolejnym USG nie powiedzą mi, że to bliźniaki he he Aż strach tam iść Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 [...] 18.03.10, 10:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Dolegliwosci 18.03.10, 10:57 A mi się wcale a wcale nie dłuży! Raczej na odwrót-pewnie jest to spowodowane tym,że ja prawie nic nie mam załatwione i najgorsze,że idzie jak po grudzie. Fakt-ciężko mi zmobilizować męża-taki typ a samej też ciężko. W dodatku liczyłam, że będzie łatwiej jak kupimy samochód-a to akurat w ogóle nie idzie-bo nie nowix, ale ma być prawie nowy-a takie cuda występują w okolicy rzadko-tu akurat sama sobie jestem chyba winna,bo w ramach mobilizacji męża czekałam aż on zrobi prawko, żebym nie była jedynym kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa waga dziecka..cd.. 18.03.10, 18:31 No ja po wizycie-100% potwierdzony chłopak-no chyba,że chemia w żywności powoduje,że dziewczynki mają mosznę-heheheheMąż zaniepokojony o siusiaka-że nie widać-ja mu mówię,że nawet po urodzeniu to maleństwo, to jak ma być widać?Musze być jednak dla niego miła, bo dziś usg nie oglądał-przeze mnie trochę, bo jakoś tak z fotela myknęłam na leżankę i już go nie zawołałam. Stresa miałam, bo mały dziś prawie się nie ruszał i lekarz trochę się namordował,żeby tętno chwycić w ogóle-co u mnie normalnie zatrzymanie krążenia prawie spowodowało. A co do wagi-herosem to on nie jest... 1250 g-ale podobno dość proporcjonalny i lekarz kazał się nie martwić. Zresztą-usg to wiadomo plus minus... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 [...] 18.03.10, 19:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Joanna 273 18.03.10, 19:36 oooo to mój maluch jak Twoja córciaNie jestem sama z tą wagą-choć- niech główka będzie mała-żeby łatwiej poszło-hehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 [...] 19.03.10, 11:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: chyba bedzie drugi wczesniak, cholera jasna:- 19.03.10, 17:02 Dziewczyny "blaszki0662" przecież TWARDE jesteście, tak??? Wszystko będzie dobrze, zobaczysz - oszczędzaj się, poleguj - nie denerwuj! WYTRWACIE!!!!! ))) Wielki caus! Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 [...] 19.03.10, 18:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: chyba bedzie drugi wczesniak, cholera jasna:- 19.03.10, 18:12 Przepraszam próbuje wstawić suwaczek i znowu klapa Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Ewak,ale tutaj NIE!! testujemy suwaczków.Testujemy 19.03.10, 18:44 je tutaj czyli na forum "TESTOWYM" forum.gazeta.pl/forum/f,1,Testowe.html Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Potwierdziło sie... 19.03.10, 20:13 Będzie StanisławZdrowy facet, tylko kurcze już prawie 2kg waży.A miał być taki malutki jeszcze 7tyg, ale mam nadzieje, że 3kg nie przekroczy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 [...] 21.03.10, 00:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 [...] 21.03.10, 00:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Dolegliwości 21.03.10, 07:41 Ja tak mam z tym napinaniem i do tego dochodzi ból na dole brzucha tak chodź by mi ktoś za "przewody" z całej siły ciągnął no i brzuch przybiera różne kształty, ciekawy widok Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd [...] 21.03.10, 11:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Dolegliwości 22.03.10, 12:29 To widocznie normalne, ból przy rozpychaniu się dzidziusia, napinanie skóry na brzuchu, ból w kroku jak się człowiek bardziej sforsuje... co druga z nas to ma więc głowa do góry, damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Dolegliwości 22.03.10, 13:52 DLACZEGO MOJA WIADOMOŚĆ DOTYCZĄCA RUCHÓW DZIECKA ZOSTAŁA USUNIĘTA. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: odsylam do watkow na szpilce n/t 22.03.10, 13:58 A mogłabys mi konkretniej wytłumaczyc o co chodzi z tym wątkiem na szpilce bo nie rozumiem. ---- Mama Alicji 07.09.2004 i Aniołka 14.10.2009(17 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 joanna273 22.03.10, 14:29 watki na szpilce to watki nt.sygnaturki,w Twoim przypadku za duzej sygnaturki,ktora nie powinna byc wieksza niz 4 linijki tekstu a Twoja jest sporo wieksza.Dlatego odsylam do stosownych watkow celem dopasowania sygnaturki do przepisowych rozmiarow. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: joanna273 22.03.10, 14:37 Ale pierwsze słysze żeby wiadomości były usuwane z powodu za dużej sygnaturki,trzeba było po prostu napisac wiadomosc o zmniejszenie sygnaturki. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: joanna273 22.03.10, 14:44 mail w tej sprawie wyslalam Ci 1 marca.Odsylam do regulaminu i netykiety.Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: joanna273 22.03.10, 16:59 Ok tylko zastanawiam sie czemu przez prawie 4 miesiące było dobrze no ale oczywiście się dostosuje. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Dolegliwości 24.03.10, 21:18 Ja wlasnie przez to napinanie i pobolewanie brzucha na dole jestem od wczoraj w szpitalu. Dostaje magnez, scopolan, luteine i sterydy na rozwoj pluc. Jesli nie napina ci sie czesciej niz 10 razy na dobe to jest ok. U mnie bylo wiecej pomimo lezenia i przyjmowania scopolanu dlatego moj gin polozyl mnie w szpitalu. Po lekach jest lepiej. Dzis brzuszek napiol sie tylko 2 razy. Odpowiedz Link Zgłoś
monique3399 Re: Potwierdziło sie... 25.03.10, 16:45 U mnie obecnie 31 tydzień, Zosia waży już 1,7 kg ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 07:27 Oto Nasz: fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,109070413.html Pochwalicie się swoimi? Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 08:54 no sliczny, napisalam moja opinie przy zdjeciach. ja niestety mam tak, ze dziecko na razie musi byc w sypialni i jeszcze remont przede mna.... swoja droga zrobilybyscie go przed urodzenie, kiedy teraz brzuch wielki i sil troche brak, czy jednak po, tak ok. sierpnia? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 11:35 Witam w klubie remontowiczek.Zaczynamy zaraz po świętach.No ja się za bardzo do remontu nadawać nie będę ale chce mieć pokój zrobiony przed urodzeniem.Będę siedzieć i dyrygować hi,hi. My przy okazji to robimy ogólnie pokój dzieciecy poniewaz starsza córka dotychczas przebywała z nami a jeden pokój stał pusty także czas najwyższy. Co do pokoiku koleżanki to bardzo fajny tylko jak dla mnie mało kolorowy. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Majowka Bydgoszcz? 23.03.10, 13:49 Hej Majóweczki! Czy są na tym forum majowki z Bydgoszczy? Jesli tak odezwijcie sie i napiszcie w jakim szpitalu rodzicie. Ja w Bizielu.Mialam miec swoja polozna ,ale okazało sie ze od 4 marca wszedl zakaz i polozne nie moga dojezdzac do porodow jesli akurat nie ma ich na zmianie.Jak jest w innych miastach? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 13:55 Jak dla mnie bardzo ładny, stonowany ,estetyczny pokoik. Niestety narazie nie bede sie chwalic swoim pokoikiem dla Malutkiej, poniewaz jakis niecaly rok temu urzadzalismy pokoj tzw biurowo ,relaksacyjno komputerowy i wszystko w nim jest nowe wiec narazie wystawiamy tylko komputer i robimy taki kacik dla malenstwa.Mysle ze po swietach ,jak bedzie gotowy to wkleje zdjecie.Natomiast na noc Martysia bedzie z nami w sypialni ,w specjalnym koszu wiklinowym. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Pokoiki Maluszków:))))) 23.03.10, 21:29 Mi się podoba, super, duży spokuj emanuje. My narazie wstrzymaliśmy się z urządzaniem pokoiku dla Kacpra, ponieważ jakoś nie do końca mam wizję. Ale z racji tego że nasza sypialnia ma 28 m. to urządzamy mu kącik u nas w sypialni. Ze względów praktycznych, chcę go mieć przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Pokoiki Maluszków:))))) 24.03.10, 08:20 my też na razie nie urządzamy pokoju dziecinnego - łóżeczko i komodę wstawimy do naszej sypialni, bo tak będzie poręczniej. W "dziecinnym" zostanie tylko komoda kąpielowa (którą i tak będziemy wozić do łazienki). Dodatkowo zostaną tam dotychczasowe sprzęty, czyli suszarka do prania i deska do prasowania. Skoro Mała nie będzie tam póki co spać itd, to chyba jej nie będzie przeszkadzało Pokoik typowo dziecięcy urządzimy, jak będziemy chcieli Małą "wyprowadzić" z naszej sypialni. Wcześniej - przynajmniej dla nas - nie ma to większego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa takie tam 25.03.10, 07:18 Przedwczoraj byłam zwiedzać trakt porodowy. Powiem Wam, że to nie był dobry pomysł, bo jak do tej pory byłam "optymistką" no i tak ze spokojem podchodziłam do porodu, to teraz: w nocy koszmary, w dzień uczucie niepokoju itd. Nie jest to dobre... generalnie nie wiem co takiego tak źle na mnie wpłynęło-moze trochę boksy porodowe-po co tam są kotary z 1 strony? Ja bym zrobiła drzwi rozsuwane i jużA no i chyba najgorsze to łóżko. Nawet mój maż się przejął, jak ja biedulka tak rozszerzę nogi i będę siedzieć w takim przykurczu? Na szczeście można przeć na boku lub na klęczkach-wiec jest jakaś opcja, no i łóżko to juz ostatnia faza-a tak to piłka, materac, stołeczek, basen i prysznic.Warunki dosć dobre, oddział w miarę wyremontowany (jak na szpitalne warunki). Tak czy siak teraz pracuję nad sobą, by wrócić do poprzedniej równowagi psychicznej i optymistycznego spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: takie tam 25.03.10, 07:50 Jombusiowa, głowa do góry, musi być dobrze. Przy okazji pocieszam samą siebie - w ramach szkoły rodzenia też miałyśmy wycieczkę na porodówkę, ale na mnie to tak traumatycznego wpływu nie miało. Cieszę się, że zobaczyłam co i jak, przynajmniej nie będę tak bardzo zaskoczona. W szpitalu, który wybrałam (Siemianowice Śląskie) są dwie zupełnie osobne porodówki, więc żadne kurtynki/boksy się nie pojawiają. Oddział jest też ładnie przygotowany (pokoje 3-4 osobowe z węzłem sanitarnym i przedpokojem do przyjmowania gości). Tłumaczę sobie, że to tylko kilka godzin bólu i stresu. Pamiętacie maturę? albo sesję egzaminacyjną na studiach? Stres i ból brzucha trwał przez tydzień albo dłużej. Skoro przeżyłyśmy tamto, to i z porodem jakoś damy radę. Nagroda czeka! (i to jaka!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: takie tam 25.03.10, 09:05 No sam oddział jest fajny, te "boksy" też są jakby w takiej większej sali-gdzie jest też pokoik dla noworodka itd, no i podobno później to już wisi czy słychać kogoś obok czy nie. Ja zawsze się pocieszam, że jak przeszłam ustny sędziowki- 6 godzin odpowiadania bez przerwy, które minęły jak 5 minut, to każdy stresik to pikuś.Ale czasem o tym zapominam. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 posciel i siostrzyczka 26.03.10, 12:24 a ja szukam poscieli... znalazlam na allegro cos takiego: allegro.pl/item959113960_my_sweet_baby_posciel_3cz_do_lozeczka_140x70_serca.html czy allegro.pl/item975457857_my_sweet_baby_posciel_hafty_aplikacje_3cz_135x100.html tylko nie wiem jak z jakoscia. cenowo wychodzi fajnie. a Wy jakich firm macie posciele i rozki? no i czesto mysle o mojej corusi. ciagle pyta kiedy dzidzius bedzie... i martwi sie, ze zostanie bez mamusi w domu. mnie smutno, ze w ogole musze isc do szpitala...szkoda, ze nie da sie urodzisz szybko w domu i nie isc do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: posciel i siostrzyczka 26.03.10, 12:51 Ja pościeli nie kupuję na razie.Mam jeszcze trochę na głowie i chyba później najwyżej coś dokupię. Starczy meterac,prześcieradło i rożek. Poduszki nie mam zamiaru kupować, bo to chyba nie za zdrowo tak na początek-będzie leżeć na płasko Rożki podobają mi sie -albo takie jednolite, albo zeby były w jakieś paseczki czy kratkę-a nie takie jakby wycięte z materiału. Ale na razie też nie patrzyłam za bardzo. Ja w ogóle to jestem jakaś lewa jeśli chodzi o zakupy.Z jednej strony chciałabym już wszytsko mieć (a jeszcze trochę brakuje) a z drugiej, to wczoraj poszłam do smyka i kupiłam-2 flanelki-bo na ciuchy nie starczyło mi ochoty-co mnie już dobiło kompletnie. Najlepiej wychodzą mi zakupy z mężem-a myślałam, że on będzie nieprzydatny. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 10:00 A ja kupiłam też na allegro 2 komplety pościeli Disneya, jeden z wypełnieniem a drugi na zmianę. www.allegro.pl/item964677185_kubus_puchatek_posciel_5_el_disney_od_ss.html Rożek też już mam. Należę do zapobiegliwych, lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane na czas, albo wcześniej. Wiekszość rzeczy z zaplanowanej wyprawki już mam, zostało mi tylko pare drobiazgów, między innymi kosmetyki, jakieś gaziki, termometr. Jeśli chodzi o ubranka, to w garderobie musiałam zwolnić 2 półki, bo tyle nakupiłam. Teraz jestem na etapie zabawek dla niemowląt. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 10:02 kamire12 ta posciel też jest super. muszę stwierdzić że dla dziewczynek wszystkiego jest więcej i łatwiej mozna coś znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 10:24 O słuszna uwaga! Tez odnoszę wrażenie, że dla dziewczynek jest więcej i są fajniejsze rzeczy. Można je ubierać na kolorowo i na niebiesko i na rózowo itd... natomiast same ubranka dla chłopców- szary,zielony, niebieski... poza tym mam wrażenie, że niemowlakowi- dziewczynce-jednak wygodnie w jakiejś sukieneczce-a ubierać małego w mini jeansy sobie nie wyobrażam-toż to mu niewygodnie będzie. Ale cóż-"góra" zdecydowała, że chłopak ma być, to trzeba kombinować Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 19:52 u mnie tym razem chlopczyk. mam juz dziewczynke, wiec teraz mam troche problem bo podoba mi sie wszytko co rozowe, tak zreszta jak i mojej corusi ja bym bardzo chciala meic juz wszytko, ale niestety jeszcze nie mam: ( Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: posciel i siostrzyczka 27.03.10, 21:34 Pościel Disneya super.Ja właśnie lubię takie fajne żywe kolory.Teraz to mam problem bo co chwile ktoś pokazuje tutaj nowe wzory i jak będę chciała zamówić to juz sama nie wiem co -wszystko śliczne.Mam tylko pytanko odnośnie tej pościeli disneya to ta osłonka to tylko na jedną stronę łóżeczka czy po prostu tylko tak pokazali?? ---- Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: posciel i siostrzyczka 28.03.10, 10:47 myslicie ze na koncowke maja rozek sie przyda?nie bedzie maluszkowi za cieplo?a moze kocyk? Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: posciel i siostrzyczka 28.03.10, 18:53 Tylko tak pokazali, ochraniacz jest na obie strony łózeczka, pościel jest rewelacyjna, bardzo dobra gatunkowo bawełna. Jak już wcześniej wspomniałam zamówiłam dwa komplety, bardzo mi się podobają. Ja też miałam problem z pościelą, dlatego że ma być chłopak, nie chciałam zadnego baldachimu czy falbanek, za to chciałam żeby miał fajną pościel, wolałam z autami ale taka jest na większe łóżeczko. Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: Majówki 2010 28.03.10, 10:54 dziewczyny jestem w 30tc i od kilku dni czuje jakby ucisk -czasem dosc mocny, w podbrzuszu. szczegolnie kiedy wstaje lub jestem "nierozchodzona" czy to normalne?wczoraj dodatkowo kilka razy stwardnial mi brzuch na kilkadziesiat sekund. czy to normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 28.03.10, 15:58 Twardnienie brzucha- normalka-ja chyba tez mialam to coś-100% nie mam,ale odczuwałam to tak, jakby mi się skóra napięła i tak trochę mięśnie. A ucisk na dole to nie wiem-może tak odczywasz skurcze B-H? Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 28.03.10, 18:57 Ja tez miałam podobnie, powiedziałam o tym mojemu ginowi, okazało się że są to przedwczesne skurcze. Biorę teraz 3 razy dziennie nospę i 2 razy magnez z wit b6. Pozatym mam jak najwiecej leżeć, co z moim temperamentem jest jak za karę, pocieszam sie ze został już mieciąc więc dam rade. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 28.03.10, 19:07 Witajcie.Moja piatkowa wizyta u gina wypadla pomyslnie,szyjka zamknieta i wydolna,tylko macica lekko napieta.Posluchalismy serduszka mojej córci,tetno prawidłowe,jutro(poniedziałek 29.03)mam usg,to moze dowiem sie ile wazy moja córcia.Równiez odczuwam co pare dni skurcze Braxtona-Hicksa.Ostatnio moim problemem sa wymioty,trwaja od ok 4-5tyg.Na poczatku zdarzaly sie raz na jakis czas,teraz od 3dni wymiotuje codziennie po kilka razy,a zwłaszcza po kazdym posiłku.Lekarz mówi mi,ze to macica naciska na żoładek i,ze pokarm jest wolniej trawiony i stad te wymioty.Do tego wciaz okropne dretwienia obu rak i paskudna zgaga wieczorami.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 28.03.10, 19:54 A propo rożka to ja tym razem nie kupuje bo w sumie na lato to myślę że sie nie przyda.Przy pierwszej córce rożek kupiłam bo to był wrzesień ale w sumie i tak mało z niego korzystałam może jakies 2 tygodnie potem służył jako kocyk.Kupiłam za to taki fajny nie za gruby milusi kocyk no i jeszcze mam dwa kocyki grubsze po starszej córeczce na zimniejsze dni.To tak a propo kocyków i rożków. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 29.03.10, 21:00 Jestem juz po usg.Płec potwierdzona bez niespodzianek,na 100% dziewczynka tak jak bylo w 22tc na usg połówkowym.Dzis 33t1d,moja córcia wazy 2007g i lezy główka do dołu.Łożysko na tylnej scianie,wchodzi w II stopien dojrzałosci.Lekarz mierzyl obwód brzuszka,głowy i kosci udowej,wszystko wporządku,sluchalismy serduszka,tetno 130,termin porodu-20maj.Malutka kopie coraz mocniej,bolesnie odczuwam gdy sie przeciaga wypinajac mi skore na brzuchu w ozne strony,ale i tak to jest słodkie i rozczulajace uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Majówki 2010 29.03.10, 21:50 Joanna273-a kocyk zawijasz jak rożek?Czy jak-tez się zastanawiałam nad kocykiem,ale moze w rożku będzie mu wygodniej?Tzn. będzie czuło że coś ma obok siebie? Kocyk mam taki raczej cieńki-polarowy. Ja dziś miałam atak panikowo/wyżaleniowy = spazmy i płacz. Dla małego za dobre to nie było, bo w zasadzie prawie nie mogłam oddychać, ale jakoś mi się polepszyło, choć nadal mam obawy, żale itd. Kostki nadal puchną-ale dotychczas chyba robiłam zły sok z pietruchy- jutro spróbuję taki inny-może pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 29.03.10, 21:56 ja dzis tez po usg. 33-34 tydzien. i jakos martwie sie... lekarz mowi, ze raczej do 40 tyg. nie dotrwam. ze jeszcze pewnie z 3-4 tygodnie. bo dziecko z wymiarow raczej 35-36 tydzien. sama nie wiem co myslec. pierwsze urodzilam w 37 tygodniu. czy to tez tak bedzie? jestem w proszku z remontem i az bezsens sie brac za to.... szukam stanikow, bo porazka calkowita. koszule do szpitala tez ciasne jak nei wiem. lekka panika dla dziecka rozka brak. ten co mi sie podoba moze z allegro przyjsc za 2-3 tygodnie. nie wiem czy kupowac czy nie. zaczynam sie bac. poprzedni porod pamietam koszmarnie teraz tez naturalny. podobno nie da sie zalatwic nawet znieszulenia w kregoslup bo nie ma anestezjologow....ale nawet chyba sie boje... achhhh..... Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 29.03.10, 22:16 I ja dziś miałam USG, 34 tydzień, mały waży już 2340g - ponoć sporo? Poza tym na szczęście wszystko ok, serducho bije 140, główka do dołu Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 30.03.10, 09:19 Jombusiowa co do rożka to starszą córke zawijałam ale króciótko może tydzień-dwa a potem służył jako kocyk i teraz stwierdziłam że nie kupuję,kupiłam tylko tak jak pisałam wczesniej taki milusi kocyk po prostu żeby nakryć jak będą chłodniejsze dni. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 31.03.10, 11:56 hej Dziewczynki, przeszłam wczoraj małą traumę, bo odwożąc córcię do przedszkola, miałam wypadek samochodowy. Strzeliłam w dziewczynę, która zajechała mi drogę, skosiłam znak drogowy i wylądowałam w rowie Nic się nie stało na szczęście ani mnie ani córci, bo jechałam dość wolno. Skończyło się na nerwach. Oczywiście samochód do remontu. Akurat teraz... Ale synuś w brzuchu tak poczuł adrenalinę, że cały dzień się wiercił. Aż miałam wyrzuty, że pospać nie może, ale cóż mogłam poradzić, nie mogłam się uspokoić tak od razu. Taki kurcze pech tuż przed. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona postawą służb wszelakich. Panowie policjanci przemili, panowie z karetki i strażacy, wypytywali się po 50 razy czy ok, jak się czuję itp.... Tylko dziewczyna która mnie stuknęła w szoku, bo jak wysiadłam z samochodu i zobaczyła że ja z brzuchem, a z tyłu dziecko, to mało tam nie zeszła. No cóż za tydzień mam USG, ale nic złego nie odczuwam więc się nie martwię na zapas. Poza tym to kolka mnie ostatnio dopada regularnie, a to jest nie do wytrzymania Muszę wtedy leżeć, czego nie znoszę. Właśnie zasiadłam żeby trochę pokupować na allegro, a reszta zakupów w piątek z mężem. Lista dłuuuga niestety Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Majówki 2010 31.03.10, 13:27 No to szczęście w nieszczęściu, najważniejsze że wszyscy jesteście cali. Pozdrawiam, no i owocnych zakupów życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 31.03.10, 19:10 Całe szczęście że jesteście cali i zdrowi.Mogę sie tylko domyslać jaka musiałaś być zdenerwowana. Trzymajcie się dzielnie i proszę więcej takich wypadków nie zaliczać ---- Odpowiedz Link Zgłoś
ewak1983 Re: Majówki 2010 01.04.10, 09:22 Miałam wczoraj usg,jestem w 34 +4 tc i maleńka waży 2385g. Odpowiedz Link Zgłoś
elielka Re: Majówki 2010 03.04.10, 10:10 A mnie moje dziecię wycięło numer w Prima Aprylis. Młody tego dnia ruszał się bardzo słabiutko (zwykle to daje czadu), a koło południa pojawiły się jakieś plamienia. Wieczorem zadzwoniłam do swojego gina zapytać skąd i czy wogóle mogą być takie plamienia. Kazał mi przyjechać do szpitala (akurat miał dyżur) żeby to sprawdzić. Zrobił mi USG. Wszystko dokładnie posprawdzał. Serducho bije, łożysko ok, ruchy oddechowe też wporządku, pomierzył, poważył ale przez całe niemal półgodzine badanie żadnego ruchu. No i kazał mi zostać szpitalu. Ryczeć mi się chciało jak nie wiem. Mąż pojechał po rzeczy dla mnie, a mnie przyjęli do szpitala, położyli na porodówce. Doktor mnie zbadał wewnętrznie i podłączyli na godzinę do KTG. I co? Młody nagle jak gdyby nigdy nic zaczął tak szaleć, że nie można było usłyszeć tętna tylko same trzaskiod ruchów. Aż położne się śmiały, że mnie wkręcił. Wypisali mnie na drugi dzień, po kolejnym KTG i innych badaniach. A to mi się dziecko z poczuciem humoru trafiło Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: Majówki 2010 07.04.10, 07:45 Hej! To zupełnie normalne, takie kłucie albo uscisk ,szczegolnie w nocy ,ktory zazwyczaj po chwili przechodzi np. po zmianie pozycji. Jesli chodzi o twardnienie brzucha na kilkadziesiat sekund ,to tez norma , to sa skorcze macicy , tzw cwiczenia przed porodem ,skorcze Braxtona Kicksa czy jakos tak.Rozpoczynaja sie one ok.20 tyg cia9zy i potem moga wystepowac troche czesciej ,(im blizej porodu). Dziewczyny , a co ostatnio na forum taka cisza.żadna nic nie pisze... Jak u Was z puchnieciem stop?U mnie sie niestety zaczelo..w 2 polowie 8 mies.No a teraz juz 9, .Juz mi ciazy ten brzuszek ,i nie moge sie doczekac rozwiazania ,chociaz z drugiej strony obawiam sie porodu. Pozdrawiam wszystkie majoweczki!!!...A moze i kwietnioweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: Majówki 2010 07.04.10, 07:54 odwoluje to cisze na forum to ja razcej nie pisałam,,ale ze mnie gapa (zla strone otwierałam) - Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 07.04.10, 11:13 tak blue_indygo2 może i kwietnióweczki. wszystko wskazuje na to, że do maja nie donoszę. byłam wczoraj na ostatnim usg i się okazało, że ten mój synuś to najprawdziwszy kloc. jest o kilogram większy niż dzieci w jego wieku płodowym powinny być. prawie 4 kilo !!! ja nie wiem skąd te gabaryty, bo Tatuś jest średni. może za dobrze się odżywiałam do tego dochodzi wielowodzie, więc brzuch mam tak ogromny, jakby miał za chwilę pęknąć. jest mi tak strasznie ciężko, że czekam na dzień porodu bardzo. irytuje mnie natomiast moja niemoc. nie mam siły nawet wejść po schodach, a co dopiero zająć się sprzątaniem, a chciałam przed porodem - no wiecie - żeby wszystko było na błysk. ale jak się za coś zabieram, to opadam z sił natychmiast. z kolei jak siedzę i nie robię nic w domu, to mam poczucie winy, że syf wszędzie, a ja nieprzydatna ech.... torbę lepiej już też zacznę pakować, to i stres będzie mniejszy. zakupiłam ostatnio parę rzeczy, ale jeszcze mam braki. poprzednio rodziłam w koszuli i wcale jej nie musiałam wyrzucać, tylko uprałam. tylko majty jednorazowe wg. mnie konieczne, więc zabieram. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Majówki 2010 07.04.10, 14:56 ja tez porazka. od poniedzialku calkowita niemoc. zero energii. checi sa, a sil brak. do tego dzis strasznie bola mnie ramiona, nie wiem czy miesnie czy co. i nie mam pojecia co to. nie daje chodzic. a jeszcze w niedziele tyle energii mialam. totalna porazka. torbe wstepnie spakowalam. szok ale tego wyszlo. az sie zamknac nie chce..... bardzo bym chciala wytrwac do konca kwietnia ze wzgledu na malego, termin na 23 maja, wiec dobrze by bylo. ale ciezko bedzie no i strach przed porodem! po pierwszym mam zle wspomnienia pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka Wesołych Świąt! 03.04.10, 10:33 Wszystkim mamom majowym zycze Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 16:11 Wszystkim kochanym majóweczkom zyczę: Wielkanocnych pisanek, uśmiechu cały ranek, jajek na twardo, królika z kokardą, mokrego Dyngusa, fajnego psikusa, rzeżuchy po pachy i smacznej kiełbachy Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 16:54 A ja życzę wszytskim spokoju i radości i braku takich "atrakcji" przedświątecznych, jakie miały ostatnio niektóre z nas Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 17:00 Ja równiez dołaczam sie do zyczen...Wesołych Swiat majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 19:42 Zdrowych, wesołych dla wszystkich BRZUSZKÓW i MAMUŚ!!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Wesołych Świąt! 03.04.10, 22:17 Zdrowych, spokojnych, radosnych Świąt, lekkich i szybkich porodów w maju. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: Wesołych Świąt! 04.04.10, 14:15 Majóweczki WesołyCh Świąt i do konća naszej ciąży wiosennego nastroju!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katmiller Torba do szpitala 06.04.10, 11:11 Macie już spakowane torby do szpitala? Ja mam termin na 4 maja i właśnie zamierzam iść się spakować na wszelki wypadek Czy za wcześnie? Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 12:11 Ja mam na 15 maja i dopiero zaczynam myśleć o zakupach dla siebie, koszula i wszystkie inne niezbędne do szpitala rzeczy. Ale też się stresuje że się wszystko zacznie szybciej i będe nie gotowa, chociaż większość jednak po terminie rodzi się dzidziuśków Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Torba do szpitala 06.04.10, 12:43 Ja mam termin porodu na 31 maja i od jakiegoś czasu zbieram w jedno miejsce rzeczy, które będą mi potrzebne do szpitala. Potem wystarczy to wszystko wrzucić do torby Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Torba do szpitala 06.04.10, 13:09 Ja też zbieram w 1 miejsceTermin na 21/22 ale wolę mieć wszystko wcześniej. Dziś kupiłam jakiś stanik do karmienia-taki trochę na odwal się, ale jakiś mieć muszę. No i muszę zabrać się za pranie rzeczy dla małego-trochę pewnie się z tym zejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Torba do szpitala 06.04.10, 13:14 Ja mam torbę prawie całą spakowaną, termin mam na 12 maj. Czuję się ostatnio bardzo ciężko i wszytko mnie boli ale chyba nie tylko mnie Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 13:12 Moj termin to 20maj,wiec jeszcze sporo czasu,rowniez kompletuje juz powoli rezcy dla siebie do szpitala,ale mam kilka pytan do Was.W czym zamierzacie rodzic,bierzecie normalna koszule nocna,czy dluższy duzy T-Shirt(bo ja zastanawiam sie nad T-Shirtem,ktory poprostu potem wyrzuce),jakie majtki bierzecie,zwykle czy raczej te jednorazowe,czy w szpitalu beda mi potrzebne wkladki laktacyjne albo laktator?Rozumiem,ze ze 2-3koszule do karmienia,biustonosz,bierzecie podklady poporodowe czy duze podpaski.Co jeszcze moze sie przydac? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 17:32 Ja tez na 20 choć mam pesar i jak już w 37tyg. zostanie wyjety to moge w każdej chwili urodzić.Torby co prawda spakowanej jeszcze nie mam ale brakuje mi tez pare rzeczy.Na drugi tydzień ostatnie zakupy dla mnie i dzidzi i w sumie moge sie spakować niech torba stoi,będę spokojniejsza. Jeśli chodzi o koszule to mam taką jedną gorszą w razie czego wyrzucę,przy pierwszym dziecku tak własnie zrobiłam,majtki jednorazowe,wkładki również zabieram,biustonosz do karmienia(czekam na przesyłkę zamówiony na allegro).Jeśli chodzi o podkłady i duże podpaski to będzie ci potrzebne i to i to. Jak sobie jeszcze coś przypomne to napiszę. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 18:58 Mi się zaczęły codzienne sny o porodzie i postanowiłam wczoraj spakować torbe.Byłam pewna, że mam wszystko już dla małego przygotowane, a tu jeszcze dzisiaj wydane zostało "dużo drobniaków".Nie mówiąc już o braku kapci dla mnie....A termin mam na 15maja i czuje, ze to już niedługo, bo brzuch już osiadł niżej... Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Torba do szpitala 06.04.10, 20:12 Żadnej koszuliny do porodu nie biorę bo u nas dają tzw "firmówki", więc sobie torby zapychać nie będę. Na po porodzie majtki jednorazowe i podkłady poporodowe. Biorę stanik do karmienia i wkładki laktacyjne. Laktator może się przydać jeśli zostaniesz w szpitalu dłużej i dopadnie Cię tam nawał pokarmu- mi w razie co dowiezie mąż. A z rzeczy przydatnych: tantum rosa, podkłady do przewijania takie na ceracie(u nas dobrze mieć swoje, żeby sobie łóżka nie uświnić po porodzie, a szpital chętny nie jest do dawania), mała woda niegazowana z dzióbkiem i na razie więcej nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Torba do szpitala 06.04.10, 21:13 Dziekuje Wam dziewczynki za podpowiedzi.Narazie zakupilam tylko majtki takie jednorazowe i zapytam przy nastepnej wizycie u gina(16.04)czy do porodu mozna skorzystac z ich "firmowej koszuli"(o ile takie maja),.bo szkoda brac mi nowej. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Torba do szpitala 06.04.10, 21:16 Na poród planuję wziąć taką koszulę "byle jaką" nieco-albo z tych co mam, albo kupię jeszcze jakąś. Klapek - takich do chodzenia też nie mam-nie mogę znaleźć takich, żeby nie były bardzo ciepłe i jakieś normalne. Biorę podkłady na początek (muszę kupić) podpaski długie mam, ale chyba nie bardzo sa dobre na 1 dobę po, biustonosz, 2 koszule,majtki jednorazowe, wkładki laktacyjne (laktator z wymiennymi wkładami)jest na oddziale, podkład do przewijania pewnie z jeden-potem mąż doniesie, wodę i kosmetyki. No i ubranka dla małego, bo też nie dają Szlafroka chyba nie będę brała, bo upały na oddziale są dla mnie okropne. Generalnie postaram się ograniczyć rzeczy do minimum (kosmetyki mam nawet takie podróżne małe) bo nie ma gdzie trzymać torby, a i tak pewnie wyjdzie masa rzeczy. A propos tantuum rosa-to bierzecie z irygatorem czy jak? Bo się zastanawiam jak to rozpuszczać (w domu to irygator albo jakiś kubek zazwyczaj). Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Torba do szpitala 07.04.10, 11:11 Ja też już zaczęłam się powoli pakować. Wczoraj miałam wizytę u gina, z racji tego że mam mieć cesarkę umówiliśmy sie wstępnie na pierwszy tydzień maja, ale wszystko może się zdarzyć. Jesli chodzi o torbę do szpitala, też wziełam majtki jednorazowe, 3 koszule, 2 staniki do karmienia, podkłady poporodowe oraz duże podpaski, wkładki laktacyjne, laktatora nie biorę jak coś to mąż dowiezie, oczywiście klapki pod prysznic, kapcie, szlafrok, kosmetyki dla mnie, podklady do przewijania dla małego, ubranka, pampersy i chusteczki nawilżane, oczywiście pare pieluch tetrowych, kocyk, rożek, rękawiczki nidrapki, z jedną czapeczkę (cienką). Dla dzidziunia nie muszę brać kosmetyków, bo szpital zabezpiecza. aha i jeszcze butelka wody i paczka biszkoptów (koleżanka mi doradziła, podobno sie przydają jako przegryzka), dobrze też wziąźć gumy do żucia i jak ktoś nie ma cukrzycy to jakieś cukierki. I nie zapomnijcie o aparacie fotograficznym. I najważniejsze ostatnie wyniki badań i wszystkich usg oraz zaświadczenia z poradni (np. okulistycznej, diabetologicznej itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Torba do szpitala 07.04.10, 15:15 Właśnie wróciłam od lekarza.Wszystko jest w jak najlepszym porzadku.Pesar siedzi i dobrze wszystko trzyma.Kolejną wizytę lekarz wyznaczył na 5 maja i wtedy tez będzie wyjmowany pesar a będzie to juz prawie 38 tydzien także smiało moge już wtedy rodzić. To tyle,czas najwyższy porządnie zabrać się za wyprawkę dla siebie i dzidzi. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: Torba do szpitala 07.04.10, 20:46 Ja zaczęłam pakować torbę przed świętami - zostało mi już tylko pranie i prasowanie ciuszków Maluszka, dopchnięcie walizki kolanem i próba zapięcia Wzięłam tylko to, co niezbędne - zakładam, że mąż będzie regularnie dowoził czyste ubrania, laktator, zapasy podkładów i pieluch - a i tak wyszło tego mnóstwo. Wiem już na pewno, że nie zmieszczą mi się pieluchy, będę musiała zabrać osobną reklamówkę... Ale tak naprawdę to strasznie obawiam się gestozy: mam już od 3 miesięcy gigaobrzęki, które się powiększają i nie znikają już w nocy. Do tego doszło nadciśnienie... Boję się, że jeśli nie pomogą leki trzeba będzie wcześniej wywoływać poród - a termin mam dopiero na połowę maja, więc lepiej, żeby Maluszek jeszcze trochę pobył w brzuszku... Za tydzień mam usg, zobaczymy, jak rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: gryzelda.a 08.04.10, 08:24 Ja w 1 ciąży miałam gestozę. Dużo odpoczywaj na leżąco z nogami do góry, stosuj dietę bezsolną i sprawdzaj nawet co tydzień mocz czy nie ma białka. Nawet jeśli miałabyś urodzić wcześniej to jest już wysoka ciąża, co oznacza, ze ryzyko powikłań dla dziecka jest małe. Ja urodziłam w 33 tc i synek pomimo, że był maleńki poradził sobie świetnie, tzn podjął wszystkie funkcje życiowe samodzielnie. A czy twój lekarz podał ci sterydy na rozwój płuc? To ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Torba do szpitala 08.04.10, 08:45 Ja już też prawie spakowana jestem. Wystarczy dorzucić szczoteczkę do zębów i pieluchy; ładowarkę do komórki... Ale coś mi się zdaje, że będę miała na to trochę czasu - termin mam na 8 maja, ale ponieważ na razie mam pesar - to chyba wcześniej nie urodzę. Za to prawie na pewno będę mieć cesarkę (póki co ułożenie miednicowe + wąska moja miednica, co daje w sumie wszelkie wskazania do cesarki przy I ciąży...). A skoro zabieg będzie umawiany, to raczej nie będę musiała się w pośpiechu dopakowywać... Powoli zaczyna do mnie docierać, że gdzieś za 2-3 tygodnie przywitamy się z naszą Małą. Jakby nie patrzeć mam 35 tyg + 5 dni, czyli za dwa tygodnie jak najbardziej możemy rodzić. Z trudności jakimi się borykam są dwie: przeziębienie (idzie ku lepszemu) i straszne, ale to naprawdę straszne bóle kości/wiązadeł/chrząstek miednicy. Bóle są na granicy mojej wytrzymałości - a naprawdę nie należę do tych co marudzą z byle powodu. Ale naprawdę - ani się przewrócić z boku na bok, ani wstać z łóżka, nic, kompletnie. Gdyby nie mąż to bym nie raz leżała na łóżku i płakała, bo bez czyjejś pomocy to czasem nie jestem w stanie wstać. Okropność. No ale wytrzymamy... prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Torba do szpitala 08.04.10, 15:23 to i ja dołączam do grona spakowanych, prawie...Musze jutro podjechać po jakąś bielizne poporodową i wkłady, maluszek ma juz wszystko, a nawet jutro jadę odebrać wózek, czego sie kompletnie nie spodziewałam, że uda mi się go nabyć przed porodem. Na powrót do domu pozostaje tylko kwestia łóżeczka, ale to zdaje się też będzie szybki zakup, bo mój partner upatrzył białe łóżeczko, a takie to najpewniej w IKEA dostanę. Już się nie mogę doczekać, kiedy do maleństwo się pojawi... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa takie tam 09.04.10, 07:39 U mnie teoretycznie okej-bo tylko po normalnym badaniu, usg za 3 tygodnie. Jakoś mnie zdziwiło, że nie mam częstszych wizyt-ale może to norma. No i pewnie wtedy się okaże czy mały zechciał nieco urosnąć no i jak leży-bo na razie to chyba nadal fika (czuję go czasem w poprzek, na skos i pionowo). Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do myśli, że poród się zbliża wielkimi krokami-nawet lekarz już coś tam mówił, ze choć szyjka długa i zamknięta, to jednak już powinnam czuwać, bo od 37 tc to już ciąża donoszona (a to jeszcze tylko 3 tygodnie!). No i brzuch mnie bolał dziś w nocy-na całej powierzchni-wzięłam no- spę i jakoś przeszło-ale nie lubię jak mnie tak z niczego coś boli.. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: takie tam 09.04.10, 09:20 Witam. Ja też po wizycie, też wszystko ok poza wynikami z moczu jakieś bakterie się przypałętały ale lekarz powiedział że do porodu wyleczymy. Następną wizytę mam na 4 maja i będę miała wtedy robione USG, mam nadzieję że wytrwam bo to będzie 39tc. a moją pierwszą pociechę urodziłam w 38tc. i trochę się martwię bo jak mnie wcześniej weźmie to w sumie nie wiem jak mały jest ułożony, ile waży itp.Tak sobie myślę czy nie iść gdzieś prywatnie na USG... co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: takie tam 09.04.10, 09:29 No ja na Twoim miejscu bym poszła tak w 37 tc zobaczyć właśnie te wielkości, ułożenie itd zwłaszcza, że pierwszy poród miałaś w 38tc więc jest prawdopodobieństwo, że i tym razem urodzisz wcześniej. Ja swoje usg mam mieć w 37 tc własnie a i tak chyba wolałabym miec wizytę jednak już co 2 a nie co 3 tygodnie (no ale skoro lekarz mi tak wyznacza, to ja nie będę nadgorliwa). Bo jak miałabym mieć cc-np. z powodu złego ułożenia czy wielkości główki (mam wąskie biodra) to wolałabym wiedzieć to wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: takie tam 09.04.10, 10:44 Dokładnie. Właśnie chodzi mi o to żeby wiedzieć czy wszystko jest dobrze żeby rodzić naturalnie no i chyba się jednak wybiorę prywatnie. Dzięki za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Ale terminy... 13.04.10, 06:57 Witajcie Wczoraj miałam wizyte u mojego gina, ale zanim weszłam do gabinetu, poszłam zapisać sie na następną wizyte i okazało sie, że terminy są na 6maja(czyli okolice terminu mojego porodu, bo mam 10maj wgOM). Uśmiałam się, bo aż takich terminów to w mojej przychodni jeszcze nie było, ale będę wydzwaniała codziennie, chyba, że przestaną odbierac ode mnie telefony i próbowała coś wyprosić.... A jak tam dziewczyny Wasze maluszki???Bo mój synuś jest nader aktywny,jak zacznie wywijać to po godzinie zwijam sie z bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Ale terminy... 13.04.10, 07:37 No mój jest grzeczny-nie kopie prawie w ogóle (jakoś sobie nie przypominam żeby mnie tak kopał w ciągu ciąży), raczej się rozpycha i przeciąga-dba o mamę. Aktywny tak jak zwykle. Ciekawa jestem,czy coś urósł, bo ostatnio był malutki-ale usg dopiero 29 kwietnia, choć jakby tak patrzeć po brzuchu, to kruszynka. Wczoraj niektórzy znajomi dopiero dowiedzieli się że jestem w ciąży-i to trzeba było im powiedzieć, bo nic nie widzieli- fakt, byłam w kurtce,ale takiej dopasowanej... Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:02 No ja też będę dzisiaj wydzwaniać do przychodni i zmieniać termin bo tak samo, jak już pisałam wcześniej, mam na 4 maj a chcę mieć wcześniej zrobione USG bo może być za późno. Co do kopniaków to też się zwijam z bólu, a największą masakrę przeszłam w sobotę gdy po całym dniu zakupów mały się uaktywnił wieczorem i strasznie bolało mnie podbrzusze że nawet spać nie mogłam na szczęście w niedzielę się uspokoiło ale nie mogę się za dużo ruszać bo zaraz mam to samo, aż czuję jak od środka robią mi się siniaki Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:22 Mój maluszek teraz to też się bardziej rozpycha, przeciąga, często to boli w okolicach pachwin, ale to dlatego ze jest duzy i ma coraz mniej miejsca. Ostatnio miałam usg moj mały waży juz 3600, ale to najprawdopodobniej dlatego że mam cukrzycę ciążową, a nie należę do najniższych. Fakt że mój lekarz stwierdził że zawsze urzadzenie może się trochę pomylić. Wczoraj skolei była u mnie położna, udało mi się bo mam akurat koleżankę, i okazało się że od 3 dni mam tzw. bóle przepowiadające. Domyślałam się że to to, ponieważ naczytałam się na ten temat. Dziwne uczucie, dało mi to do myślenia, że teraz w każdej chwili mogę już urodzić. Fakt że z racji tego, że mam mieć cesarke, wstepnie umówiłam sie na pierwszy tydzień maja, ale mam przeczucie że to będzie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Ale terminy... 13.04.10, 17:20 jakbym czytała o swoich przejściach sobotnich...również w ciągu dnia zakupy, a wieczorem śmiał sie mój P,że takiej zmęczonej to mnie jeszcze nie widział, aż podobno zsiniałam z bólu.Ale dzisiaj w nocy było to samo, niemalże Krakowiak w pełnym wydaniu Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:25 Na szczęście w mojej przychodni problemów z terminami nie ma. Tzn jak kobieta jest w ciąży i lekarz mówi, że ma się pokazać za tydzień, to siostra wpisuje taką pacjentkę dokładnie za 7 dni - niezależnie od wszystkiego. Choćby to miało być "między innymi paniami". A co do ruchów dziecka... to moja Mała nieźle mi daje popalić. Wierci się przeokropnie praktycznie przez cały dzień, choć szczególnie wtedy, gdy akurat zechcę się położyć z książką czy gazetą. Czasami mam wrażenie, że mi skóra na brzuchu pęknie, bo tak się pcha tą głową... (a że ułożenie jest pośladkowe, to głowa wypada tak nad pępkiem gdzieś). Czasami jestem tym trochę zmęczona. Ale przecież nie będziemy się skarżyć Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: Ale terminy... 13.04.10, 09:52 Mój szalony też się rozpycha, skóra ledwo nadąża, boli i szczypie najbardziej po lewej stronie tuż pod biustem... dziwne rzeczy no ale co tam, przeżyjemy i to, byle do maja! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Ale terminy... 13.04.10, 18:43 No to mamy bardzo aktywne dzieciaczki.Moja też wiecznie sie kręci i rozpycha aż niekiedy boli ale co tam przecież o to chodzi. Jak tam laseczki przygotowania że tak się wyraże ogólne.Ja wczoraj zakupiłam proszek i piorę ciuszki,jak wyschną poprasuje i pochowam.Zakupiłam też jedna paczke pampersów,zostało mi jeszcze do dokupienia podpaski dla mnie i podkłady reszte juz mam.No i zaczynamy remoncik,mały bo mały ale mam nadzieje skończyc do końca kwietnia. Pozdrowionka i byle do maja. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Ale terminy... 13.04.10, 19:24 Ja już mam poprane i wyprasowane, wszystko już mam oprócz podpasek dla mnie ale w każdej chwili idzie zakupić. Także pozostaje mi tylko czekać na rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Ale terminy... 13.04.10, 20:14 Proszek mam, tylko jakoś zabrać się do prania nie mogę, bo co mam prać, to nie mogę patrzeć na rzeczy nasze-no i piorę te zamiast małego. Nie mam podkładów dla mnie, laktatora, ciapków do szpitala no i materacyka, wanienki... przestałam się łudzić, że kupię samochód (nic nie ma a jednak szkoda tak wyrzucać pieniądze niemałe na nie wiadomo co)-ciekawe czy znajdzie się odważny taksówkarz Zastanawiam się ciągle, czy będę wiedziała,że to już poród-ale pomocne jest to,że położna ze szkoły rodzenia mieszka niedaleko i powiedziała że jak coś wpadnie zobaczyćNo a pojutrze mam spotkanie z poleconą położną-ciekawe czy zapamięta moje oczekiwania.. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Ale terminy... 13.04.10, 20:35 Moja mała rozpycha się niemiłosiernie. I to zazwyczaj wtedy kiedy ja chcę odpocząć. Co do przygotowań to mam już wszystko poprane, poprasowane, poukładane. Kącik dla malucha naszykowany, tylko pozostaje łóżeczko pościelić. Do szpitala prawie wszystko już naszykowane(czekam, aż sąsiadka odda mi torbę to się spakuje ), dzieć już spakowany. I pozostaje czekać. A jeśli chodzi o wizyty kontrolne to u nas jest tak, że co gin powie to jest święte. Może nie być miejsca już na wizytę danego dnia a mimo to piguła musi zapisać ciężarną na wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Ale terminy... 14.04.10, 15:41 Ale mam inteligentne dziecko! Czytałam o Waszych aktywnych maluchach i sobie myślałam-ale mam spokojne i delikatne...hehhehe no i chyba mały stwierdził,że nie bedzie gorszy, bo dziś od rana daje takiego czadu, że jestem wręcz obolała.. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Ale terminy... 15.04.10, 10:12 rany 8kucharek, jak ja Ci zazdroszczę, że już masz przygotowane wszystko. mi się jakoś nie chciało do tej pory wziąć za pakowanie. poprałam co prawda większość ciuszków, ale jak się biorę za prasowanie, to mi nogi drętwieją, więc idzie to jak krew z nosa (na siedząco nie umiem). w każdym razie w pokoju małego sajgon, jeszcze domalowuję coś tam na ścianach, więc sobie wyobraźcie co się dzieje. ale....wczoraj miałam fałszywy alarm. byłam w kinie i młody tak się rzucał, że jak wróciłam do domu to co chwila miałam skurcze i to całkiem mocne, wręcz bolesne. pomyślałam w panice, że to już ale na wszelki wypadek mężusia nie budziłam i dobrze, bo posiedziałam w spokoju i przeszło. w każdym razie dziś się pakuję i kropka. nie mogę mieć stresa, że waliza nie gotowa. a co do ruchów, to tak mi go żal, bo na pewno ma ciasno (wiecie, chłopak waży 4 kilo) i tak się wierci i przepycha - nie powiem boleśnie. Córa się tak nie rzucała. Mam nadzieję, że nie wróży to na przyszłość, że będzie nadpobudliwy Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: Ale terminy... 15.04.10, 11:47 Na półkę z ważnymi rzeczami do szpitala wsadziłam właśnie ręczniki (żeby ich nie zapomnieć) i wodę mineralną. I kupiłam dziś jakąś koszulinę na poród (z przeznaczeniem na zmarnowanie) i ciapki-też na zmarnowanie. Że pięknej urody nie są to z ulga i tak je wywalę. I zaczęłam pranie różności dla małego-czy ręczniki też się prasuje?? Ale jeszcze tak z parę rzeczy na głowie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Ale terminy... 15.04.10, 16:52 ja juz spakowalam chyba wszystko. a jaka koszule macie do porodu? wiem, ze ma sie zmarnowac, ale no jakos chyba wygladac wypada... dziecku recznik prasowalam, zeby nie prac jeszcze raz, bo nowy. jest wtedy bardziej miekki. nie mam jeszcze lozeczka, poscieli, materaca i wozka. i sama nie wiem co wybrac ciekawe jak to bedzie tym razem. czasem boje sie .......... kupilam torbe sportowa70cm chyba dluga i co? nie miesci sie wszystko: ( 3 koszlu, szlafrok, reczniki, chapcie, kosmetyki, rzeczy dziecka, pampersy, podpsaki i podklady i rozek juz nie wszedl ach.... trzeba bylo wizac walizke Odpowiedz Link Zgłoś
sism rożek do szpitala 15.04.10, 18:09 Dziewczyny czy bierzecie do szpitala rożek?Po wyjściu Maluch wraca w nosidełku samochodowym ...to przecież uniemożliwia podróż. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: rożek do szpitala 15.04.10, 18:32 Ja byłam troche przeciwna kupowania rożka, ale mój P(zaskoczył mnie niemiłosiernie)stwierdził, że taki sztywniejszy rożek, to dla kręgosłupka lepiejNo i jak powiedziałam, TAK dla rożka, to babcia kupiła, faktycznie może sie przydać, np,do karmienia. Dla mnie staje sie to coraz bardziej nie do uwierzenia, że prawdopodobnie za miesiąc będę Mamą..... Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: rożek do szpitala 15.04.10, 19:17 Biorę rożek bo w rożku łatwiej ciąga się dziecko po łóżku, a do fotelika samochodowego to i tak będzie kocyk. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: rożek do szpitala 15.04.10, 19:41 I w rożku dzidzius w szpitalu będzie sobie leżał, to chyba milej mu będzie, szczególnie że przyzwyczajony że jest otulony cały i mu ciasno i cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: rożek do szpitala 16.04.10, 08:42 a ja już spakowana, poprane ( 3 dni pralka dawała z całej mocy...ducha niedługo wyzionie...i mąż kupi nowiuśką.... )poprasowane, wczoraj wózek kupiony...tylko łóżeczko trza skręcić...nie biorę rożka, miałam przy synku 5 lat temu, a teraz wybrałam śpiworek do szpitala....jakoś mi tak chyba bardziej pasuje, ale nie narzekam na rożek!!!...ale najlepszy MEKSYK czeka nas dopiero...czekam na meble nowe do mieszkania...za 2 tygodnie mają przywieść, a poród planowo tez za jakieś 4-5 tygodni...heheheheh ........ciekawe czy zdążymy....tylko ten maluch w środku jakiś leniwy i nie zbyt często się rusza...JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ.... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: rożek do szpitala 16.04.10, 11:08 U mnie trzeba mieć rożek, tylko nie od samego początku-nie będę więc zapychać sobie torby i mąż doniesie. Na dzisiaj w planach mam prasowanie i może wieczorem pranie rzeczy kolorowych-bo mój mąż "genialnie" wybrał kilka kolorów-no ale że pozwoliłam mu kupić coś od siebie no to teraz mam prania kolorowe i białe. Byłam na spotkaniu z położną-powiedziałam jej co chcę a raczej czego nie chcęi..generalnie jestem pozytywnie nastawiona, z tym,że np jak chodzi o oksy to mnie troche zbiło z tropu jej mówienie,że czasem np trzeba w II fazie no i czasem jak się trafi na jakiś zespół lekarski któremu się spieszy (a który jakimś cudem się nagle zainteresuje)to też mogą chcieć przyspieszać. No i zaczełam się przejmować tym,że mogą gadać że to dla dobra dziecka itd-a skąd ja mogę wiedzieć czy to nie dla ich wygody? Pozytywnie natomiast odebrałam fakt, ze powiedziałam że ja siebie na tym łóżku na plecach nie widzę i spokojnie powiedziała że w innej pozycji też mogę a jak się uda, jak będzie wszytsko ładnie szło to moze nawet w wodzie mi przyjmie-co mnie naprawdę zdziwiło, bo myślałam ze pierwiastki do wody nie rodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: rożek do szpitala 16.04.10, 12:25 ja tam mam zamiar jakoś się odstresować teraz......wiem, że nie wypada ( żałoba narodowa), ale jadę na grillowanie......kobiety w ciąży muszą pozytywnie być nastawione w ostatnich dniach porodu......tyle energii dostałam w ciągu kilku dni......a najlepsze, że lekarz powiedział, że nie zdążę dojechać na porodówkę jak się zacznie, podobno urodzę na izbie przyjęć...albo w taxi (darmowe kursy, hehehehe).....pierwszy poród trwał 3 godzinki bez bólu, jeden skurcz i po robocie...dosłownie...to co to teraz będzie?.....na samą myśl o porodzie mnie czekającym skręcam się ze śmiechu......ale lepiej się śmiać niż płakać, nawet jak ma być ciężko.....czyż nie mam racji....Aha!polecam idealną książkę na odstresowanie, "DZIECKO DLA ODWAŻNYCH" aut. LESZEK TALKO - rewelka Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 ubranie 17.04.10, 13:55 czy ktoras z Was widziala moze taka bluzke na zywo: happymum.pl/sklep3/?kod_pr=b635b&grupa_pom=koszule mieszkam w miescie gdzie nie ma sklepu tej firmy, a nie wiem czy ta koszula wyglada tak elegancko jak na zdjeciu? mam komunie zaraz po porodzie i w co tu sie ubrac, to nie mam pojecia Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: blaszka0662 23.04.10, 21:35 Dzięki za rady Nie dostałam sterydów, u mnie to już 38 tc, więc dziecko jest już donoszone - tym bardziej, że raczej z tych dużych Biorę leki na nadciśnienie - teraz w zwiększonej dawce i powoli widzę, że zaczynają działać. Od 2-3 dni mam też minimalnie mniejsze obrzęki - i od razu 1,5 kg mniej na wadze (wcześniej zdarzało mi się z dnia na dzień "przybrać" 2-3 kg, koszmar). Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy, przede wszystkim bez powikłań dla Maluszka. Na pewno jednak nie doczekamy do terminu... Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: blaszka0662 25.04.10, 20:54 Bardzo się cieszę, że udało ci mimo gestozy donosić ciążę. życzę szczęśliwego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Majówki 2010 18.04.10, 17:24 Hej, hej.... Nareszcie udało mi sie wczoraj uprzątnąć pokoik dla Małego,im bliżej porodu, tym więcej we mnie skrajnych emocji, to coś czego nie odczuwałam całą ciąże.Dzisiaj naoglądałam sie jakiś programów o chorobach i podczas drzemki przyśniło mi sie, że mój syn urodził sie niekompletny, brakowało mu kawałek ręki i nogi Oj chyba potrzebuje odpoczynku...Jak tam nastroje Mamuśki u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 18.04.10, 19:56 Hej kochane majóweczki.My od poniedziałku remontujemy i mam już wszystkiego powyżej uszu.Niby tylko pomalować ale bałagan w całym domu.Sypialnia już odmalowana,od jutra pokój dzieci,potem kuchnia. Ciuszki poprane,wysuszone ale narazie leżą schowane w naszej szafie coby sie juz nie zabrudziły,czekaja na prasowanko bo meble dziecięce w rozsypce. Ogólnie czuję się dobrze i coraz bardziej nie moge sie doczekac dzidziolka. Aha moja starsza córka ma ospę od dzisiaj. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 14:35 10.04.2010 na swiat przyszla Lilianka waga 2480, 52cm, troszke sie pospieszyła Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 14:49 tez gratuluje. napisz jak porod i ile wczesniej sie urodzila? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Urodzinkowo;) 19.04.10, 15:48 Wow! Gratulacje Chyba niedługo będziemy czytać coraz więcej takich newsów urodzinkowych-jakoś nie mogę się przyzwyczaić do tej myśli-dla mnie poród (termin na 21.05) to jak odległa galaktyka. W dodatku w pracy mam teraz taki sajgon, że jak planowałam iść na zwolnienie tak od 1 maja, to teraz wychodzi na to, że jak od 17 pójdę będzie dobrze (pracę bardzo lubię, tylko jakoś tak głupio, jakby poród miał się w niej zacząć...) Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re:Majówki 2010 19.04.10, 16:04 Krewetko...bardzo serdecznie Ci gratuluje córcinapisz w wolnej chwili jak sie czujecie z malutka i jak poród.U mnie od dzis jeszcze cale 4tyg-28dni dokładnie,i jakos tak nie mysle,ze mogłoby sie zaczac wczesniej.Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re:Majówki 2010 19.04.10, 16:27 A ja się właśnie napawam nadzieją że może w każdej chwili zacząć się coś dziać, oj a bardzo bym już chciała tym bardziej że w środę zaczynam 38tc i chodzę już cała obolała. Jutro mam USG i dowiem się jaki maluch duży i jak jest ułożony. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: Urodzinkowo;) 19.04.10, 22:01 Zupełnie jak u mnie, planowałam być już od tygodnia na zwolnieniu, ale zmiany zmiany, sajgon i wogóle i stwierdziłam, że jak nie będzie przeciwwskazań, to jeszcze popracuje troszkę Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Urodzinkowo;) 20.04.10, 08:44 Ja już jestem w 38 tygodniu, więc ciąża teoretycznie donoszona. Jutro idę do lekarza i pewnie się wyjaśni, kiedy cc (na razie ułożenie pośladkowe + wąska miednica). I jakoś tak nie mogę przejść do porządku dziennego nad myślą, że tak za tydzień, to już może nas być w domu (w szpitalu) troje Mała wierci się we mnie okrutnie, budzi mnie w nocy, ale chyba powinnam się przyzwyczajać Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 18:51 Gratuluję krewetka. I oczywiście zazdroszczę. Mój synuś się strasznie rozpycha, ma za mało miejsca więc mój brzuch jest ciągle obolały. Jutro mam wizytę u gina, więc mam nadzieję że dowiem sie już o termin cięcia, zapewne się już umówimy, ostatnio mi wspomniał że będzie to pierwszy tydzień maja. A więc zostały 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: do agi_chd 20.04.10, 10:50 Kiedy masz planowy termin porodu?mnie również czeka cesarka pierwszy tydzień maja..a planowany termin (gdyby SN) 16.05. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 20:11 Krewetka GRATULUJĘ!!!To Ci się Lilka pospieszyła, ale Ci dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: Lilianka 10.04.2010 19.04.10, 21:27 Gratuluję. Niech malutka zdrowo rośnie i cieszy was każdego dnia. Ja byłam w czwartek u mojego gin. U mnie na razie ok i raczej nie grozi mi wcześniejszy poród, którego bardzo się bałam. Lekarz chce mnie zobaczyć za 3 tyg. a cc planujemy na 14.05. Malutka ważyła w czwartek ok 2600 -2700g. Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka Re: Lilianka 10.04.2010 20.04.10, 12:42 mała urodziła sie 24 dni przed terminem ( skonczony 36tc), ale wszystko ok, zdrowa, silna baba, pozdrawiam wszystkie majóweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: Lilianka 10.04.2010 20.04.10, 15:02 Hej dziewczyny. Ja już po wizycie USG. Mały ma już 3400g. czyli olbrzym jest już ułożony główką do dołu, a wg. USG termin wypada na za tydzień czyli dziewczyny na dniach mogę już zobaczyć swojego synka. Łożysko ma już 3 stopień dojrzałości ale na tym etapie ciąży to chyba norma już. Pozdrawiam Was ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Lilianka 10.04.2010 21.04.10, 00:12 Gratulacje.No to się zaczęło,może troche jeszcze nie majowo ale co tam najważniejsze że z malutką wszystko w porządku. Juz niedługo będzie nas coraz więcej. Pozdrowienia. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Lilianka 10.04.2010 21.04.10, 15:38 gratuluję krewetko....zaczął się wysyp dziewczynki kochane, mój pan doktor wyleciał na sympozjum do stanów i nie powrócił....pył wulkaniczny go zatrzymał. poszłam wczoraj na umówioną wizytę, w celu ustalenia cc i zbadania szyjki, a tam zamknięte na 4 spusty. mam nadzieję, że Młody nie pospieszy się, bo w związku z tym, że już miałam obgadane wszystko z doktorem, nie byłam nawet w szpitalu i byłoby mi dziwnie jechać w ciemno. w każdym razie na wszelki wypadek odganiam męża, co by mi porodu nie przyspieszył hehe... dopóki doktor nie powróci. mam dzwonić w poniedziałek. tak, natura krzyżuje moje plany ech... a póki co zmuszam się do prasowania, ale idzie kiepsko, bo mi nogi okrutnie drętwieją. poprane już mam wszystko i w jednym miejscu zebrane rzeczy do szpitala, ale tyle tego że nie wiem jak się pomieszczę ciekawe która z nas, druga utuli swoje maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Lilianka 10.04.2010 21.04.10, 17:28 Byłam wczoraj na wizycie, mój doktorek ze stoickim spokojem stwierdził że teraz mogę w każdej chwili urodzić. Obnizył mi się brzuch ale to, to sama zauważyłam. Oprócz tego to na badaniu wyszło że już zaczęła mi się powoli skracać szyjka. A jeśli chodzi o cc to wstepnie ustaliliśmy między 4, a 7 maja, za tydzień mam wizytę i wówczas ustalimy dokładnie. Z racji tego że mam już spakowaną torbę dla małego i siebie to jakoś zachowuję spokój. Ale mimo wszystko czas biegnie nieubłaganie... Odpowiedz Link Zgłoś
daffar bliżej i bliżej... 22.04.10, 20:13 zgodnie z zaleceniem mojego lekarza, dziś zglosilam się do szpitala ze skierowaniem w celu ustalenia terminu cc. Lekarz w szpitalu uznał, że wystarczy jak przyjdę w przyszłą środę, w czwartek będą ciąć... Czyli został nam tylko tydzień. Mały szkopuł - mój gin wystawił mi L4 tylko do poniedziałku, a L4 szpitalne będę miała pewnie od środy. Wtorku nikt nie uwzględnił. I teraz nie wiem, czy raz jeszcze jechać do mojego gin specjalnie po L4 na ten jeden dzień, czy mi w szpitalu wystawią na jeden dzień wstecz, czy jak to załatwić (żeby się nie denerwować). Może macie doświadczenie/wiedzę w tym zakresie? Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: bliżej i bliżej... 22.04.10, 21:50 zwolnienie na 100% moze tez wydac lekarz pierwszego kontaktu. nie liczylabym, ze w szpitalu wydadza od dnia poprzedniego.... Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 09:33 a może zamiast tego L4 to po prostu wziąć urlop macierzyński (dzień wcześniej niż poród)? chyba byłoby z tym mniej zamieszania... bo już czuję, że ostatniego dnia przed szpitalem to akurat łażenie po lekarzach (a właściwie jeżdżenie), będzie ostatnią rzeczą na którą będę miała czas, ochotę i siły... Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 11:37 mozesz, ale zawsze jestes jeden dzien do tylu. masz o 1 dzien mniej macierzynskiego...... cos za cos. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaoz Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 19:31 Witam cieplutko wszystkie majóweczki!Co prawda pózno zapisałam się na forum ale bardzo mi miło być w waszym gronie!Jestem w 37 tygodniu a termin mam na 11 maja.Już nie mogę się doczekać. To będzie moja druga córeczka, pierwsza ma 8 lat.Obecnie mam leżeć , mam nadciśnienie i duże obrzęki wizyty co tydzień by w razie czego nie przegapić białka w moczu.W pierwszej ciąży miałam zatrucie tzw. gestozę, ale jestem dobrej myśli bo teraz mam świetnego lekarza(o dziwo na kasę chorych a dba o mnie jak najlepszy prywatny)Pozdrawiam Was kochane i oby zdrowo do przodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: bliżej i bliżej... 23.04.10, 21:30 Mam podobne problemy jak Ty - straszne obrzęki i nadciśnienie = zagrożenie gestozą. A najzabawniejsze, że zawsze miałam niskie ciśnienie... Czytałam, że gestoza zdarza się najczęściej w 1. ciąży (dla mnie to właśnie pierwsza), ale Twój przypadek pokazuje, że niekoniecznie. Ja też mam regularne, cotygodniowe ktg, dietę niskosolną, leki na nadciśnienie - ale nie mam nakazu leżenia, przeciwnie, lekarz kazał mi się trochę ruszać (spacery), żeby nie doszło do zakrzepicy. Jestem teraz w 38 tc - maluch jest duży, więc jeśli trzeba będzie przyspieszać poród, to powinien już to spokojnie znieść. Zresztą pocieszam się, że po skończonym 37 tc dziecko jest już całkiem donoszone. Trzymam kciuki, żeby wszystko było OK u Ciebie i innych forumek Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaoz Re: bliżej i bliżej... 24.04.10, 23:50 kochana Gryzeldo, cieszę się że mi odpisałaś. Mamy ten sam problem więc podwójnie mi miło że się tu spotkałyśmy bo razem rażniej. Na kiedy masz termin?Pozdrawiam cię serdecznie i trzymajmy się pa. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda.a Re: bliżej i bliżej... 25.04.10, 18:09 Termin z tego, co widzę też mamy podobny: ja mam 13 maja, ale lekarze mówią, że na pewno urodzi się wcześniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iod100 chcę już urodzić 23.04.10, 12:11 witam mam termin na 03.05 mam już serdecznie dosyć. nie mogę spać. boli mnie wszystko co mogę zrobić żeby już urodzić jestem już w 39 tygodniu i chyba mogłabym już. byłam ostatnio na kontroli i dr powiedziała mi że tam się nic nie dzieje. liczyłam szczerze na to (ponieważ jest to druga ciąża) że wszystko szybciej się będzie działo a tu nic..... jeszcze jedno pytanko czy w przypadku drugiego porodu (pierwszy poród to cc) szybciej się rodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: chcę już urodzić 23.04.10, 15:43 Też chcialabym juz urodzic!!!Bylam na ostatnim usg przed porodem mala wazy ok.3400.Lekarz mowi ze jest juz bardzo nisko glowka do dolu.Natomiast ja mam calkowicie skrocona szyjke i 2 cm rozwarcia...Mój gin mowi ze urodze do srody, ale ja mu nie wierze...podobno z takim rozwarciem (szczegolnie w 1 ciazy) mozna chodzic nawet 2 tyg.Może ktoras z Was miala lub ma podobnie?Jak to jest z tym rozwarciem? Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: chcę już urodzić 23.04.10, 16:03 A ja nie Czuję się świetnie, no może ciut czasem przeszkadza zgaga, pachwina i ciut spuchnięte stopy, ale brzuch mam mały bardzo i wcale nie czuję się ociężała. Wizytę mam miec w czwartek, to zobaczymy co z maluchem i innymi sprawami. Generalnie to się przejmuję, że nie poznam że to poród, że nie jestem gotowa i że nawet nie będę się budzić w nocy na karmienie lub że nie poznam głosu małego-ot takie schizy Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: chcę już urodzić 24.04.10, 12:41 U mnie,jesli chodzi o zdrówko to wszystko wporządku,zadnych obrzekow,ani nadcisnienia,gorzej z samopoczuciem,jest mi juz ciezko,baaardzo boli mnie krocze i kregoslup mimo,ze brzuszek nie jest strasznie duzy,a przewracanie z plecow na boki graniczy z cudem(zawsze przytrzymuje sie meza przy wstawaniu z łózka).Wizyte mialam tydzien temu w piatek(16.04),wszystko ok,szyjka zamknieta,nic sie nie skraca i nie rozwiera,wg lekarza z tydzien przenosze ciaze,a termin z Om mam na 17maja,a z usg na 20maja.Na plusie mam 12,5kg,a moja malutka 29marca(33t1d)wazyla 2007g.Jutro koncze 37tc.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: chcę już urodzić 24.04.10, 19:20 Jak to miło poczytać, że nie tylko ja cierpię katusze. W ciągu dnia póki się ruszam jest w miarę spokojnie ale wieczorem jak tępo życia trochę zwalnia zaczyna się tragedia. Bolące krocze daje znać o sobie w takich momentach, do tego co jakiś czas dobijają mnie hemoroidy i czasem odezwie sie blizna po nacięciu sprzed dwóch lat. A nocne wstawanie do łazienki to jeden wielki ból i jęk.Do porodu jeszcze cały miesiąc, więc jeszcze trochę się pomęczę. Jedyne pocieszenie- nadal mogę spać na brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: chcę już urodzić 25.04.10, 10:42 Dołączam do zbolałych. fakt że jak na końcówkę, ciąży to jeszcze nie jest tak strasznie. Oprucz bolącego krocza (nie bezprzerwy), no i ogólnego uczucia ciężkości, to nie jest tak źle. Nie mam problemów ze wstawaniem z łóżka, ani przekręcaniem na bok, a mam spory brzuszek, jest to już 39 tydzień. We wtorek mam wizytę u gina, więc napewno się już dowiem o termin cc. Według usg termin mamy na 8 maja, wiec to juz za 2 tygodnie, ale napewno będzie to wcześniej. Mam dość twardy brzuch, główka jest juz nisko, no i szyjka mi sie zaczęła skracać. Nie mogę się już doczekać. Chcę mieć małego już na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 O tak... 25.04.10, 17:11 i ja sie dołączam do grona chętnych mieć poród już za sobą, zobaczyć to malenstwo co sie tam ostro gramoli... Boję sie tylko, ze nie będę wiedziała, czy to już, a od wczoraj mam dużo silniejsze skurcze, ale tylko wieczorem, 2lub3 zmienie ułożenie i wszystko wraca do normy. W czwartek czeka mnie wizyta, mam nadzieje, ze małemu sie pośpieszy troche i nie będę musiała czekać do 15maja POZdrawiam i dużo cierpliwości i siły życzę Odpowiedz Link Zgłoś
blaszka0662 Re: O tak... 25.04.10, 22:29 Ja też trochę obolała. Najbardziej dokucza mi ból brzucha taki jak przy okresie i bardzo bolesne kłucie w pochwie. Piecze mnie też brzuch pod prawą piersią. Ogólnie skopany mam też tylko prawy bok. Spanie w nocy mam przerywane przez drętwienie ciała, co chwilę muszę zmieniać bok. 3 letni synek też do nas systematycznie przychodzi w nocy. Ja już się wstępnie umówiłam na cc na 14.05. a termin mam na 17.05. Ale przez te dolegliwości czuję, że nie dociągnę. We wtorek mam usg w szpitalu. Zobaczymy co nowego słychać u mojej córeczki. Jaka jest duża. 2 tyg. temu ważyła 2600-2700g. Chciałabym dotrzymać do terminu cc, bo 10.05. mam komunię chrześniaka. Pozdrawiam was ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: O tak... 26.04.10, 08:48 Witam. Mnie do dolegliwości ciążowych doszło jakieś choróbsko, w nocy miałam ogromne dreszcze i bóle brzucha jak na biegunkę myślałam że umrę, do tego co jakiś czas strasznie pulsuje mi ból w krzyżu. teraz się czuję troszkę lepiej ale tak jak poprzedniczka pisała też mi strasznie dokuczają te kłucia i ból podbrzusza. Niech już maluch wychodzi bo 12 maja to chyba umrę z tych dolegliwości Pozdrawiam wszystkie cierpiące Odpowiedz Link Zgłoś
zilaneczka-net Re: O tak... 26.04.10, 08:49 ...bo do 12 maja , miało być nawet już pisać składnie nie potrafię Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa ostatnia? 26.04.10, 09:27 Dziewczyny-widzę, że ja to jedna z ostatnich będę-termin na 21 maja, biorąc pod uwagę statystyki to jeszcze przenoszęZaczęłam pić herbatkę z liści malin a po wizycie u gina (w czwartek) pewnie zacznę łykać wiesiołek i zobaczymy jak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: ostatnia? 26.04.10, 09:42 A ja Dziewczynki Kochane, 4 maja idę już do szpitala a 5.05.2010 juz będę miała Synusia przy sobie))) Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: ostatnia? 26.04.10, 10:27 Jombusiowa nic z tego stawkę zamykam ja. Termin mam na 31 maja, a jeśli powtórzy się historia to urodzę w połowie czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 a ja 23 maja i chora:( 26.04.10, 14:02 a ja mam na 23 maja. do tego zapalenie oskrzeli, duomox nie pomaga i po 6 dniach mam nowy antybiotyk Zamur (z rodziny jak ZInnat). az sie boje.... bo lekrz taki nieprzekonany, ze w ciazy jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
monique3399 Re: ostatnia? 28.04.10, 15:57 Ja mam termin na 22 maja, i jak narazie żadnych synałów, żeby było wcześniej... A też już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: Majówki 2010 26.04.10, 10:22 Ja chyba tak jak jombusiowa mam termin dosc odlegly,bo 17maja z OM,a z usg na 20maja.Lekarz na ostatniej wizycie powiedzial,ze pewnie z tydzien przenosze bo szyjka ciagle zamknieta,nic sie nie skraca i nie rozwiera.A mam nadzieje,ze jednak rozpakuje sie szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 26.04.10, 18:01 Jutro mam wizytę u doktorka więc już na 100% sie wyjaśni kiedy zobaczę mojego maluszka. Ale zaczynam mieć już wszystkie możliwe objawy przedporodowe. Brzuch mam cały czas twardy, kilka razy dziennie łapie mnie skurcz, opadł mi brzuszek, do tego dochodzi ból kości tam na dole, czasami mam wrazenie ze zaraz mi tam coś popęka, więc myślę że już niebawem się doczekam rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: Majówki 2010 27.04.10, 00:18 To ja tez dołączę do tych "późnych" termin na 21 maja choć nie ukrywam że wcale bym się nie obraziła jakby mała chciała powitać świat wczesniej. Już to pisałam ale wizytę mam na 5 maja i będę miała wyciagnięty pessar a wtedy to juz niech sie dzieje co chce. Najgorsze jest że ja teraz sie boje bardziej niz za pierwszym razem bo wiem co mnie czeka choc mój pierwszy poród był że tak powiem fajny i szybki. Byłam dzisiaj w mieście chciałam sobie kupic podpaski,majtki i podkłady oblazłam 4 apteki i NIE MA.Czyżby tyle porodów u Nas czy co??? Jutro wejde jeszcze do takiej blisko mnie a jak nie bedzie to każę sobie sprowadzić z hurtowni to będę miała pewność. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: Majówki 2010 27.04.10, 09:06 A ja się powoli pakuję już na dobre. Jutro mam się zgłosić do szpitala, w czwartek będą mi robić cc. Mała się nie obróciła główką na dół, miednica zwężona, uznali że nie ma szans na poród naturalny. Wygląda na to, że nasza Mała urodzi się jeszcze w kwietniu (38/39 t.c.) Oczywiście cieszę się, że już wkrótce naprawdę ją zobaczymy, ale z drugiej strony jestem przerażona - szpitalem, operacją, tym, jak zmieni się nasze życie itd. Wcześniej jakoś łatwiej przychodziło mi wyobrażenie sobie tego wszystkiego. Teraz zaczynam panikować. Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: Majówki 2010 27.04.10, 09:34 daffar Kochana Ty moja - to NORMALNE)) Ja za tydzień idę do szpitala i już panikuję, nocami rozmyślam , jak to będzie, jak się zmieni Nasze życie etc etc, mimo, iż to mój drugi poród (drugi synek) - więc to naturalna panika))) Ja MOCNO trzymam kciuki za Ciebie i pomyśl sobie.... TY za tydzień będziesz już w domku, a ja dopiero będę szła na świadomą operację)) Jest to plus? JEST))) Kciuki trzymam))) Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: Majówki 2010 27.04.10, 11:02 a ja moje kochane mam jutro wizytę u mojego gina i pewnie w piątek mnie pokroi. z jednej strony cieszę się, bo mi już strasznie źle z tym gigantycznym brzuchem, ale z drugiej strony nie umiem się cieszyć na nieprzespane noce itp... wiem na szczęście, że jak zobaczę synka to wszystkie obawy miną. ostatnio się wciąż wzruszam, jak mi piętkę (a może kolanko) wypnie i ryczę okropne nastroje mam. wczoraj tak strasznie źle się czułam (mnóstwo skurczy, bóle brzucha), że myślałam że w nocy będę rodzić, ale może to dlatego że się przemęczyłam. jak odpoczęłam i się wyspałam to dziś już jest ok. mnie też przygnębia myśl o pobycie w szpitalu, bo już raz to przeszłam, ale dam radę i po majówce już będziemy w domku, a i mąż weźmie urlop....będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: Majówki 2010 27.04.10, 11:31 drogie majóweczki. To normalne ze wszystkie mamy obawy. Ja sie obawiam pobytu w szpitalu, zwłaszcza że nigdy nie leżałam w szpitalu. Nie mogę się doczekać dzisiejszej wizyty, zobaczymy co nam powie nasz doktorek. ale muszę się przyznać ze jestem bardzo spokojna. Nie moge sie doczekać kiedy przytulę mojego kruszynka. Mąż też już chodzi jak na szpilkach, pomaga mi we wszystkim i nie pozwala mi nic robić, co doprowadza mnie czasami do szału. Także juz niedługo na tym forum zaroi sie od mamusiek. Trzymam kciuki za was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 czy wszystkie bedziecie rodzic przez cc? 27.04.10, 19:58 bo kazda z Was pisze, ze jest umowiona na cesarke? to moda, czy tak chcecie, wolicie, czy jak? ja bym sie bala. i tak sie boje az strach.... ale czekam jak natura zdecyduje. panicznie sie boje.....a to takie nieuniknione juz......achhh Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:21 bo ja sie jeszcze nie zdecydowalam az szok! i sama nie wiem jakie.... Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:35 Jestem zdecydowana rodzić sn i karmić Pewnie będę w duszy czasem psioczyć, ale co tam-dzielna babka jestem Co do imienia, to mąż ma inne, ja inne i.. PAS. On Jakub, ja Antoni. A trzeciego nie umiemy wymyślić i żadne z nas nie chce, by jego wybór był tym drugim imieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:47 JA decydować sama nie mogę - lekarz decyduje o cesarskim cięciu. Mam wskazania i niebezpieczne byłoby (dl amnie oczywiście i dziecka) rodzić naturalnie, chociaż... pierwsze dziecko próbowałam, bardzo bardzo chciałam... No ale cóż - wybiera się dobro dziecka przede wszystkim. Buźka, nie ma co się bać Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolkaifranka Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 20:47 PS. FRANSUA - Franio Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 21:02 No i klamka zapadła, 5 maja do szpitala, a 6 cc. Ja też mam wskazania do cc, a decyduje oczywiście lekarz. Nasz smyk będzie miał na imię Kacper. Tak zdecydowaliśmy oboje zanim jeszcze zaszłam w ciążę. Trzymajcie się dzielnie wszystkie mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 21:28 Rzeczywiście dużo tu Was do cc a kto będzie rodzić sn bo ja tak. A jakie macie imię dla dziewczynki bo my jesteśy w kropce.Ja chciałam Hania albo Marysia mąż twierdzi że wieśniackie hi hi ale ostatnio chodzi nam po głowie Agatka co wy na to??? ---- Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 21:36 Bardzo ładne imiona! Nasze typy jeśli chodzi o dziewczynkę (i tu pełna zgoda dla Hanny i Marii)-ale że chłopak to cóż ... Agata jakoś tak "surowo" dla mnie brzmi. Wizytę mam w czwartek, mam nadzieję, że lekarz potwierdzi poród naturalny-tzn. że te wymiary główki będą okej no i położenie...Bo tym położeniem nieco się martwię-większość czasu mam wrażenie, że leży jakoś pionowo-ale czy górą czy dołem to nie umiem wyczuć:/Ale czasem... czasem mam wrażenie, ze albo na ukos, albo jakoś w poprzek, bo czuję go wyraźnie z boku..chyba w 37 tc już nie powinien tak zmieniać położenia, co? Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: jakie macie imie dla chlopca? 27.04.10, 22:50 Ja jak na razie jestem nastawiona tylko i wyłącznie na poród sn, choć wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo Mała leży lekko po skosie główką w dół ale mam nadzieję, że pierwsze skurcze nakierują ją odpowiednio. A co do imienia to dla chłopca mieliśmy wybrane Kryspin ale, że zapomnieliśmy jąderek dorobić to musieliśmy kombinować nad imieniem dla dziewczynki i wahamy sie między Ksenią, a Kasandrą. Agata brzmi strasznie poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_musia Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 10:40 Ja mam również wskazania do cc. Córcię próbowałam rodzić sama, a też w końcu skończyło się cc. ech... strasznie mi źle potem z tym było. No ale dobro dziecka na I miejscu. A co do imienia - no właśnie - brak przekonania. Nie możemy się z mężem dogadać, rodzina wybrzydza (co mnie wkurza, bo to przecież nasze dziecko a nie rodzinne). Wstępnie Piotr będzie, bo pięknie do nazwiska pasuje i nie udziwnione, ale nie jest to imię wymarzone. Myślimy też o Mikołaju. Okaże się jak spojrzymy na synka. A mi się Agatka baaardzo podoba i córci (gdyby nie była synkiem) też pewnie bym tak dała. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 12:59 Ja równiez zamierzam rodzic sn(nie ukrywam,ze bardzo sie boje) i karmic piersia..nie ma zadnych przeciwskazan do cc.Na ostatnim usg w 33tc(29marca)malutka lezala juz główka do dołu,i watpie zeby zmienila juz pozycje do porodu,ale kto wie...U nas dla dziewczynki wybór był miedzy Maja,Alicja,Zuzią,a w koncu zostala Amelka AlicjaWizyta w ten piątek.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 12:59 przepraszam,pomyliłam sie..u mnie zadnych wskazan do cc Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 13:03 hey dziewczyny! również mam wskazania do cc,z początu panikowałam,ale teraz nawet ciesze się...niech naturac decyduje ... A co do imienia to Paweł albo Adam,stwierdziłam z mężem,że ostatecznie zdecydujemy gdy zobaczymy buzinke Maluszka.trzymam mocno za Was wszystkie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 14:55 Witam!! Także chciałabym dołączyć do tych mamusiek którym dokuczają bole. Dla mnie szczególnie uciążliwy jest ból krocza i to że w nocy ogromnym wyczynem jest przwrócic się z boku na bok. Do tego dochodzi drętwienie ciała w nocy. itp. I musze powiedzieć że mimo że to moja druga ciąża to prawie wszystko jest dla mnie takie nowe. Przy pierwszej nie miałam takich dolegliwości hm ale cóż każda ciąża jest inna. Mam nadzieje że urodze sn tak jak pierwszym razem ale zobaczymy, ponieważ mały niestety do niedawna był ułożony pośladkowo ale cóż jak bedzie tak bedzie byle tylko był zdrowy. Termin mam na 17 maja a wdług usg na 22 maja. Ale tak jak Wy mam nadzieje że mój synuś wcześniej u nas zagości. Pozdrawiam i dużo cierpliwości tak Wam jak i sobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakacpra10 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 14:57 Aha a co do imienia to do niedawna miał być Dawid, ale teraz zastanawiamy sie nad Damianem. Hmm ale to decyzja naszego starszego synka zobaczymy na co sie zdecyduje Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 20:37 Wiecie co,dzisiaj sobie uświadomiłam że mimo iż to moje drugie dziecko to jestem bardziej przerażona faktem pojawienia się maluszka w domu niż przy pierwszym.Jakoś tak dziwnie będzie mieć znowu małe dziecko w domu,co chwilę trzeba przebierać,karmić i takie tam.Po prostu dziwnie ale doczekać się już nie mogę hi,hi. Dziewczyny dzisiaj zaliczyłam szóstą apteke i nie ma nigdzie tych dużych podpasek nawet w hurtowni,normalnie w szoku jestem.Teściowa gdzieś tam dzisiaj upolowała jedna paczkę...normalnie SZOK. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: jakie macie imie dla chlopca? 28.04.10, 21:24 Joanna, na allegro jest tego za trzęsienie, akurat u mnie w każdej aptece są. Wszystkie chyba przebieramy już nogami, ta końcówka jest najgorsza widzę, oby w majówkę nie rodzić bo personel w szpitalu pewnie się wykruszy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 14:58 No już miałam zamawiać ale teściowa gdzies dorwała 2 paczki mam nadzieję że starczy. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 15:22 No ja dziś mam zamiar dorwać Tez myślałam o 2 paczkach na najgorsze dni (pewnie 2 bo z tego co słyszałam to paczka dziennie)a potem mam nadzieję,że starczą zwykłe podpaski i to w dodatku te cieńkie bo tych grubych nie znoszę. A tak na marginesie-fajnie nie mieć okresu...Zaraz idę do gina, teoretycznie ostatnia wizyta. Zobaczymy co słychac u małego Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 20:26 Podkłady kupiłam w trzeciej aptece (z Belli)-ale wielkie.... Poza tym wszystko pozamykane na trzy spusty u mnie-szyjka długa i zamknięta i łożysko bez oznak starzenia się-ale jak mnie pocieszył- to się może w ciągu tygodnia diametralnie zmienić i on nigdy nie jest w stanie zgadnąć że to za 3 dni czy tam za ile. Mały jest mały-waga ok 2400, leży średnio grzecznie główką w dół (bo tak machał rączkami że twarzy nie pokazał)a główka podobno w normie- mogę rodzić sn-o ile też wejdzie w kanał, bo tego też przed porodem stwierdzić się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
kamire12 Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 21:32 moj ma 3220g i wyglada na 39 tydzien. a jestem prawie w 37. tez nic nie wskazuje na porod. szkoda, ze jestem chora, bo mam dosc. ale dopoki nie wyzdrowieje nie chcialabym rodzic. koszmarnie jest chorowac pod koniec, kaszel chce mnie wykonczyc. bede rodzic sn, nawet nie wyobrazam sobie inaczej, choc boje sie jak nie wiem. imie nadal nie ustalone a mam jeszcze jedno do Was pytanko: jaki wozek chcecie kupic lub kupilyscie, bo to jest ta jeszcze jedna rzecz, na ktora kompletnie nie moge sie zdecydowac. kupilabym x-landera xa, ale martwi mnie, ze spacerowki nie da sie tylem do kierunku jazdy. nasze dzieci chyba raczej calej zimy nie przjezdza w gondoli..... a szkoda. wiec dobra spacerowka by sie przydala. Odpowiedz Link Zgłoś
paule-tka82 Re: jakie macie imie dla chlopca? 29.04.10, 22:02 Ja kupiłam właśnie takiego X-landera, wszyscy wkoło chwalą, jeździ ich mnóstwo u nas na osiedlu, więc nie sądze żeby były kiepskie. A kierunek jazdy to chyba rzeczywiscie jedyny minus, ale może to i dobrze, niech dzieciak na świat patrzy a nie na matke w domu, na spacerze, wszędzie Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 07:04 Moja kol. ma x-landera jest w sumie zadowolona, ale wolałaby normalna spacerówkę (tzn taką mniejszą). Na zimę jednak chyba musi być większa. My myślimy o jedo Bartatina, aczkolwiek jako o głębokim tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 09:05 My kupiliśmy Tako Jumper X.Sporo ich u nas jeździ,a do tego ma bdb opinie i cena bardzo ok za nowy wózeczek.Zastawialismy sie nad JEdo Bartatina alu plus na pasach,ale z tego co zauważyłam na spacerach czy w markecie to właśnie prawie nikt nie używa tego typu wózka.Może ze względu an gabaryty i brak przednich skrętnych kół. Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 12:30 My mamy Tako Natalie- duże pompowane koła, przekładana rączka, pojemny kosz pod spodem, wiele schowków i kieszonek, gondola i spacerówka w jednym. Dla nas na wieś jak znalazł. Minus jeden: jest dość ciężki waży 18kg. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 12:53 Witam.Jestem wlasnie po wizycie,i u mnie tez nic sie nie dzieje.szyjka dluga i zamknieta(chociaz lekarz cos tam bąknał,ze szyjka jest przepuszczalna na pół palca(cos takiego,niewiem co to znaczy,moze chodzi o rozwarcie na pół cm),tetno malutkiej ok.Nastepna wizyta za 2tyg-14maja.Pytałam o współzycie,lekarz powiedzial,ze jak najbarzdiej teraz wskazane w celu przyspieszenia poroduW niedziele koncze 38tc.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: jakie macie imie dla chlopca? 30.04.10, 13:14 Ja z takimi naturalnymi przyspieszaczami mam poczekać jeszcze z tydzień-tak myślę, bo choć się nie pytałam bezpośrednio, to lekarz zasugerował,żeby maluch posiedział jeszcze te 7-10 dni. Dla mnie wózek ma mieć pompowane koła i być stabilny-a te z tymi mniejszymi z przodu jakoś mi się tak chwieją. Pewnie i tak kupię w ostatniej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
mage2 wózek 30.04.10, 15:03 Witajcie, Ja wybralam X-landera XA tą nowa wersję z 2009r. Polowalam naniego od miesciecy bo bardzo trudno go dostac w sklepach. Jest najlepszy z tych wszystkich ktore ogladalam i w przystepnej cenie. Mam nadzieje ze w praktyce tez sie sprawdzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: wózek 30.04.10, 21:58 My kupiliśmy Vulcano polskiej firmy Bebetto, Długo szukaliśmy wózka, też zastanawialiśmy się nad xlanderem, ale przeważyła niemożliwość przekładania spacerówki. Ale ten co wybralismy jest super, ma duże pompowane koła, poza tym kupiliśmy zastaw 8 w 1. ogólnie zadowoleni jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: wózek 30.04.10, 23:14 Ja już tam kiedyś wspominałam,że nie chcę wózka z gondolą,mam upatrzoną fajną(jak dla mnie) spacerówkę,bo tak jak któras wspomniała na zimę to już gondoli nie będzie trzeba a latem nie trzeba tak dziecka opatulac i zakrywać-to takie moje zdanie. Agi_chd a coż to za wózek 8 w 1 pierwsze słyszę. Jak mi sie uda to wkleje link do mojego,mam go zamiar zamówić po długim weekendzie. www.allegro.pl/item967400827_wozek_baby_star_neo_obrotowe_pomp_kola_gratis.html---- Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa A chusta? 01.05.10, 09:35 Kupujecie chustę? My myślimy nad kółkową- też jako dobry gadżet do karmienia gdzieś w terenie, bo nic nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: wózek 01.05.10, 10:24 joanna273 ten wózek ma sporo dodatków, tak go przedstawia producent. oprócz gondoli, spacerówki i fotelika, torby i innych gadżetów, ma różne funkcje, np. siedzisko spacerówki moze służyć jako bujaczek. Ogólnie jestesmy zadowoleni zwłaszcza że cena była korzystna. a same wiecie ile trzeba wydać na e nasze pociechy, ja napewno przesadziłam z ilościa ubranek Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: wózek 01.05.10, 11:31 Coś mi ten link sie źle wkleił.Wózek nazywa się BABY STAR NEO z obrotowymi kołami. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: wózek 01.05.10, 11:51 No jak nie chcesz gondolki to rzeczywiscie fajny dosyc ten wozeczek baby star neo ,no i tani.Tu znalazlam linka na allegro: www.allegro.pl/item1021826836_wozek_baby_star_neo_obrotowe_pomp_kola_gratis.html Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: wózek 01.05.10, 11:34 Hej!! Wózek już mamy taki:klasyczny bartatina alu classic: www.familyshop.com.pl/towar.php?id_tow=703&id_kol=69 Jeśli chodzi o chuste to rowniez chce kupic kółkowa.Chyba jest najbardziej odpowiednia dla niemowlat. Odpowiedz Link Zgłoś
andziabuzka1 Re: wózek 01.05.10, 22:33 Mam do Was pytanko...czy leci Wam juz siara?Bo ja zauwazylam 2-3dni temu jakies male zaschniete plamy na pizamie w okolicy brodawek,a dzis przy siusianu zauwazyłam na bieliznie jakies brązowy budyniowaty(przepraszam za opis)śluz,albo cos takiego-i zastanawiam sie,czy to nie nie zaczyna mi odchodzic ten czop sluzowy(chociaz nie mam pojecia jak on wyglada).Jak to jest u was?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blue_indygo2 Re: wózek 01.05.10, 23:03 u mnie za dwa dni termin porodu.I nic z tych rzeczy ani siary nie zaobserwowałam, ani zadnego zmienionego sluzu.Ale kazdy przypadek jest indywidualny ,od 1,5 tyg mam juz skrocona calkowicie szyjke i rozwarcie na 1,5 cm... i cisza narazie .Mała nie chce jeszcze widocznie wychodzic. Pozdro!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sism Re: siara&czop 02.05.10, 11:28 U mnie jedynie oznaki siary w postaci zaschnietych plamek na koszuli nocnej,a wcześniej na piersaich były widoczne takie śmieszne bąbelki haha.CO do czopu to zero oznak. Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa Re: siara&czop 02.05.10, 12:49 Siary brak-ale podobno nawet bez niej można karmić, bo i tak się pojawi. Śluz mi się nieco zmienił, ale podobno jest okej wg gina. Chciałabym mieć jednak chyba jakieś symptomy przedporodowe a nie tak hop siup. Choć najbardziej nie chcę mieć wywoływanego. Ponieważ szyjkę mam długą i zamkniętą od piątku zaczęłam łykać wiesiołek-zobaczymy czy pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
dariamama Re: siara&czop 02.05.10, 18:03 kurde....Ja mam termin na 17 maja, ale różnie to bywa z tymi terminami.....już mam powoli dość, ciężko, grubo i nogi mi dziś odmawiają posłuszeństwa. W środę mam wizytę u lekarza i zdziwi się jak mnie ujrzy, bo twierdził ostatnio, że nie dotrwam do wizyty i się rozłożę, ale ja wiem swoje i czuje że ta wizyta się odbędzie...... W 30 tygodniu ciąży miałam zagrożenie przedwczesnym porodzie i postawiam na głowie całą rodzinkę i lekarz bardzo się wystraszył, a teraz co?! jutro zaczynam 39 tydzień i nic się nie zapowiada....żadnych objawów, zero widu ani słychu CZOPA, zero jakiejś biegunki ( bo to tez oznaka). Mój mąż kombinuje na wszystkie sposoby by mnie wysłać na porodówkę, ale nie daję się, w domu jest jeszcze jeden szkrab 5 letni i nie śpieszy mi się nigdzie....Aczkolwiek nie chciałabym rodzić po terminie. Jedyne co mnie przeraża to zalanie wodami w najmniej odpowiednim momencie......ale cóż....trzeba nam czekać, nic innego nam nie pozostało, prawda?....... pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę szybkiego i "bezbolesnego" porodu.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna273 Re: siara&czop 02.05.10, 19:16 U mnie siara wypływa już od jakiś 3 miesięcy a jeśli chodzi o czop to narazie zero objawów. Ja wogóle czekam na wizyte do środy ale mam jakieś dziwne przeczucie że tym razem tak szybko nie pójdzie ale obym sie myliła Mam plan żeby od środy zacząć stosowac jakieś środki wspomagające szybszy poród typu herbatka z liści malin,ananas czy co tam jeszcze jest w zanadrzu może pomoże hi hi ---- Odpowiedz Link Zgłoś
8kucharek Re: siara&czop 02.05.10, 19:17 U mnie jedyną oznaką zbliżającego sie porodu jest obniżony brzuch. A tak żadnej siary, żadnego czopu nic. Teraz dla odmiany chciałbym urodzić wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: siara&czop 02.05.10, 19:36 Mi siara leci od jakiś 2-3 miesięcy, ale jak tutaj już zauważyłyście to nie jest oznaka ani zbliżajacego się porodu, ani karmienia, ale jesli chodzi o śluz to zmiana zabarwienia i konsystencji to sygnał do konsultacji z lekarzem, przynajmniej ja bym tak zrobiła. U mnie już połowa 39 tygodnia i narazie nic, ale dla mnie do super. w środę mam się zgłosić do szpitala. chciała bym dotrwać do tego momentu bez niespodzianek. Czuję się całkiem nieźle. Żadnej opuchlizny, bolą mnie tylko plecy ale to z racji mojego dużego brzucha, mój synus ma sie urodzić duży. Ale to się okaże pod koniec tygodnia. Trzymajcie się dzielnie kochane majóweczki , mamy 2 maja i za chwilę będziemy klikać jako szczęśliwe mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
hanka19841 Re: siara&czop 02.05.10, 19:56 och muszę popędzić we wtorek po te listki malinDzisiaj skręciliśmy łózeczko, tak ze Młody mógłby się pośpieszyć Ale na czwartkowej wizycie pani doktor stwierdziła, ze jeszcze 13moge wpaść na wizyte(termin z usg-15maj, a z OM-10maj). Odpowiedz Link Zgłoś
jombusiowa No to się powoli zaczyna.. 04.05.10, 11:38 ..wysyp malutkich Majóweczek i Majówków Bo chyba jutro termin ma mamaolkaifranka a potem kolejne dziewczyny- trzymam kciuki! U mnie nic-brzuch czasem sztywnieje, nie ma jak opaść bo całą ciążę na dole, mały daje czadu-rozruszał się pod koniec-hehehe-ale ja mam zawsze na odwrót. Tylko nerwy coraz większe na czym cierpi mąż- zamiast spokojnych ostatnich tygodni jest koszmarnie nerwowo, ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
agi_chd Re: No to się powoli zaczyna.. 04.05.10, 12:47 Ja jutro już ide do szpitala a w czwartek cc. Wiec odezwe się jak wyjdę ze szpitala, myślę że to bedzie w poniedziałek. Czuję się nieźle, ale mój spokój i opanowanie zaczyna zamieniać się w niepokój. Mały jak zwykle ruchliwy i daje mi czadu, ale jest mi coraz ciężej. No i nie mogę się doczekać, na samą myśl że pojutrze przytulę mojego syneczka, rozczulam się Odpowiedz Link Zgłoś