przedszkole zajęcia dodatkowe problem

29.09.11, 10:44
Witam moja córka ma 5 lat i zapisałam ją na kółko taneczne bo bardzo lubi tańczyc jak to jest możliwe że pani co prowadzi te kółko to sobie wybrała które dzieci jej pasują na te kółko a mojej córki niewybrała i córka cały czas płacze w domu że niemoże chodzic na te kółko co mam zrobic.
    • meeegotka Re: przedszkole zajęcia dodatkowe problem 29.09.11, 11:19
      Kurczę, no muszę: "na TO kółko", "nie może", "nie wybrała", kropki, przecinki... sad
      Jeśli zaś o meritum chodzi - nie byłaś u pani i nie zapytałaś, dlaczego przeprowadziła kasting do tego kółka? Ja zaczęłabym od tego. Zawsze wydawało mi się, że zajęcia dodatkowe w przedszkolach są dla wszystkich dzieci, które przejawiają ochotę uczęszczania na nie, a nie tylko dla tych wybitnie uzdolnionych. Jak można w ogóle tak dyskryminować dzieciaki, skoro one pragną tańczyć/rysować/lepić/wyszywać?
      Moja rada - idź do pani prowadzącej i ją poproś o przyjęcie Twojej córki. Ciekawe swoją drogą, jakie argumenty "przeciw" poda?
      • przedszkolanka_anka Re: przedszkole zajęcia dodatkowe problem 29.09.11, 18:23
        meeegotka napisała:

        > > . sad
        > Jeśli zaś o meritum chodzi - nie byłaś u pani i nie zapytałaś, dlaczego przepro
        > wadziła kasting do tego kółka? Ja zaczęłabym od tego. Zawsze wydawało mi się, ż
        > e zajęcia dodatkowe w przedszkolach są dla wszystkich dzieci, które przejawiają
        > ochotę uczęszczania na nie, a nie tylko dla tych wybitnie uzdolnionych.

        Mylisz się,tylko zajęcia dodatkowe płatne sa dla wszystkich ,a my zobowiązane jestesmy społecznie prowadzić zajęcia dla dzieci uzdolnionych ,tak jak w szkole niektóre dzieci chodzą na kółko ,tak jest i w przedszkolu,pracuje si e zokreslonym,zainteresowanym gronem dieci.Zapewniam cie,że nie wszystkie dzieci świetnie tańczące chca chodzić na kółko,tak jak to piszesz,poniewać uczestnictwo w kółku tanecznym to nie tylko taniec .Są dziewczynki dobrze tańczące ale...nie chcą tanczyć z chopakami w parze,nie chcą tanczyć z przyborem,nie chcą systematycznie uczęszczac na zajęcia albo...mają kolosalną tremę przed występami publicznymi(!).Myślę,że tańca i śpiewu jest mnóstwo na codzień w grupach
        a zajęcia dodatkowe nie sa żadnym dyskryminowaniem a jedynie rozwijaniem prawdziwych talentów i każda nauczycielka takie talenty dostrzeże.Pomijam tu problem mam które na siłę forsują uczestnictwo swych dzieci w kółkach a dziecko zapiera się rekami nogami przed tym....
        Dlategoobowiązkowo tworzymy kryteria przyjęcia dziecka do kółka,które obejmują również aspekty społeczno-psychologiczne...
        Anka
        • meeegotka Re: przedszkole zajęcia dodatkowe problem 30.09.11, 09:31
          Chyba nie powiesz mi, że w tym konkretnym przypadku pani nauczycielka natychmiast zauważyła brak talentu tanecznego u dziewczynki i z marszu ją zdyskwalifikowała - to śmieszne. Czy dobre chęci i pragnienia dziecka kompletnie dla Was się nie liczą? I skąd wiesz, czy (nawet jeśli jakichś wybitnych zdolności nie wykazała) jeśli nie byłaby przez panią dobrze w tym kierunku poprowadzona nie wykazałaby się? Piszesz, że kółka są dla dzieci "zainteresowanych" - więc jak określisz dziecko, które płacze po nocach, bo pani nie chce go w swoim kółku?
          Aha, zapewniam Cię, że w szkołach kółka zainteresowań, tak jak i inne zajęcia dodatkowe i wyrównawcze są jak najbardziej płatne - dla nauczycieli oczywiście (wiem, bo nim jestem), więc jakoś trudno mi uwierzyć, że prowadzicie cokolwiek społecznie - jeśli się mylę - przepraszam.

          P.S. DO AUTORKI WĄTKU: Jeśli pani nauczycielka uprze się i mimo Twoich próśb nie będzie chciała Twojej córki przyjąć - zapisz ją na zajęcia taneczne do jakiegoś domu kultury - tam z pewnością z marszu jej nie wyrzucą!
          • graz.ka Re: przedszkole zajęcia dodatkowe problem 30.09.11, 10:13
            meeegotka napisała:

            > Aha, zapewniam Cię, że w szkołach kółka zainteresowań, tak jak i inne zajęcia d
            > odatkowe i wyrównawcze są jak najbardziej płatne - dla nauczycieli oczywiście (
            > wiem, bo nim jestem), więc jakoś trudno mi uwierzyć, że prowadzicie cokolwiek s
            > połecznie - jeśli się mylę - przepraszam.

            Zapewniam, że w nader wielu przedszkolach prowadzimy rozmaite działania dodatkowo, poza pensum - za darmo. Podjęłyśmy się tego w latach niżu, gdy likwidowano przedszkola -dyrektorzy wymuszali wtedy taką bezpłatną dodatkowa ofertę, bo konkurencja była spora - a przedszkola bez wystarczającego naboru najczęściej likwidowano. W moim przedszkolu przez te lata prowadzono i prowadzi się nadal: origami, plastykę, język francuski, kółko komputerowe, teatralne, terapię pedagogiczną, zajęcia dla rodziców oraz zapewnia opiekę na basenie. Ograniczamy liczebność, owszem - wiekowo lub dla konkretnych grup.

            Tak - nauczycielki ze szkół nie wiedzą często, że my w wielu przedszkolach "godziny karciane" przerabiamy od dawna. Płatne - tylko z projektów lub grantów. Rzadko cokolwiek ugrywają w tym zakresie przedszkola.
            Przeprosiny przyjmuję smile
            • meeegotka Re: przedszkole zajęcia dodatkowe problem 30.09.11, 11:58
              No cóż - w takim razie ok, choć IMHO w dalszym ciągu nie usprawiedliwia to pani, która odmówiła bardzo chcącemu uczestniczyć w zajęciach dziecku sad
              • zielonacherbata Re: przedszkole zajęcia dodatkowe problem 01.10.11, 08:56
                Chore są te zasady, o których piszesz. Własnie przed chwilą pisałam w innym watku ( wątek o warszawskim przedszkolu Żyrafa), dlatego tak mnie zmroziło to, co czytam tu.
                MOje dziecko chodziło do przedszkola ( zwykłe, panstwowe), gdzie zajecia takie jak gimnastyka korekcyjna i ang były płatne dodatkowo. Pech chciał, że przyjaciel mojego dziecka na zajecia dfodatkowe nie chodził ( nie znam dobrze sytuacji, ale chyba chodziło o pieniadze - ok 100/mies) i dla mojego synka to był problem - na placu zabaw Macius jest i bawią sie razem, na obiedzie - jest, a na zajeciach - nie ma ( Macius w sali obok). Wiem, ze to nie jest adekwatna sytuacja, ale np w przedszkolu u mojego chrzesniaka ( powyzsza opisywana Żyrafa) takich cyrków nie było - kazde dziecko chodziło wszedzie ( koszt zajec był juz w czesnym). I to miało sens, bo grupa nie była dzielona, ze jedna dzieci mogą, inne nie. Kurcze, nie rozzumiem, jak mozna tak dziecli dzieci na poziomie przedszkola? Przeciez takie dziecko, które widzi, ze inne idą na ang czy obojetnie co, a ono nie moze, w przyszłosci moze zostawic normalne urazy psychiczne... I to ma byc podejscie pedagogiczne... Ech...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja