Dodaj do ulubionych

angielski w przedszkolu

16.04.15, 10:24
Czy wasze dzieci wynosza cos z zajec angielskiego? moj 4,5 latek mam wrazenie ze nic, nie zebym jakos specjalnie ubolewala nad tym bo uwazam ze gdyby nawet tych zajec nie bylo to tragedii by nie bylo a dzieci mialyby wiecej czasu na zabawe smile Ma w przedszkolu juz ponad 1,5 roku w tym roku 3x tyg po 1/2h i kiedy go "przepytuje" to wychodzi na to ze tylko hallo, bye bye, jak licze do trzech to gdzies mu dzwoni ale sam nie policzy winkkiedys wpadla mu w ucho piosenka o osmiornicy ale zrozumialam 1 slowo , drugiego sie domyslilam i znalazlam na youtube aby potwierdzic czy to wlasnie ta piosenka. Czy ja mam malo zdolne wink dziecko?
Obserwuj wątek
    • wydramarlenka Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 10:37
      To zależy od dziecka.
      Starszak - w przedszkolu skutecznie zniechęcony przez wychowawczynię (na pierwszy angielski zaciągnęła go siłą) do końca przedszkola nie chodził na zajęcia, zaczął od zerówki (+ zajęcia dodatkowe) radzi sobie z angielskim bez problemu.
      Czterolatka chodzi na przedszkolny angielski, liczy do 10, zna kolory, nazwy niektórych owoców itp.
    • oqoq74 Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 10:45
      Osłucha się, coś tam zapamięta. Wystarczy.
      W szkole i tak będzie uczył się wszystkiego od nowa.
      • mynia_pynia Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 14:43
        nie mów że się osłucha!!!! bo to słowo jest podchwytliwe, ponoć osłuchać się można jak ma się codzienny kontakt z językiem angielskim wink bardziej adekwatne słowo to zapozna się z językiem ... chociaż i to nie do końca.
        • oqoq74 Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 15:19
          Mało mnie obchodzi ponoćsmile
          • camel_3d Re: angielski w przedszkolu 19.04.15, 07:14
            skutecznosc takiej nauki w przedszkolu jest zerowa..prawie.

            zeby sie. nauczyc jezyka trzeba go uyzwac codziennie i wogole uzywac.

            kolorow i cyferek mozna sie nauczyc w ciagu 2 dni.
    • mw144 Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 10:47
      Zależy od nauczyciela. Moje przedszkolną panią od angielskiego sobie bardzo chwaliły i dużo się nauczyły. W przeciwieństwie do szkoły, gdzie pani jest do d*py, nie lubią jej ani dzieci ani rodzice.
    • lafiorka2 Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 10:49
      tez myslałam, że nic nie wynosi.
      Ale czasem jakimś tam słówkiem zaskoczy.

      Bardziej za każdym razem musze go poprawiać, ale znaczy,że coś tam chłonie smile
    • aamarzena Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 10:52
      E tam, moja też jakoś niespecjalnie mówi po angielsku. Wydawało mi się, że w ogóle nic z zajęć nie wynosi, ale ostatnio miała jakąś fazę i zaczęła nie dość, że śpiewać po angielsku to jeszcze mnóstwo rzeczy nazywać w tym języku. Okazało się, że zna sporo słówek, wyrażeń i jakieś proste zdania potrafi sklecić. Teraz jej przeszło i znów ni hu hu. W sumie mi to lotto, wolałabym by zamiast angielskiego więcej na dwór wychodzili smile
      Się nie przejmuj, jeszcze cię synek może zaskoczyć.
      • welldonegirl Re: angielski w przedszkolu 16.04.15, 16:25
        ja sie nie przejmuje tez wolalabym aby na "polu" spedzli wiecej czasu smile
        • aamarzena Re: angielski w przedszkolu 18.04.15, 23:00
          OOo, koleżanka z małopolski czy podkarpacia?
    • boo-boo Wszystko w normie 18.04.15, 23:06
      Masz normalne dziecko. Przedszkolakowi angielski w przedszkolu jest tak potrzebny jak wiewiórce motolotnia. To co się przedszkolak nauczy przez cały okres przedszkola i potem wczesnoszkolny to opanuje w ciągu góra miesiąca w wieku 12-14 lat- bo taki jest najlepszy i najefektywniejszy czas na naukę języka obcego.
      Jak słyszę o "osłuchiwaniu się języka lub wyrabianiu akcentu" na tym etapie to mi się śmiać chce. Faktycznie- lepiej dziecku inaczej ten czas zająć.
      • toya666 Re: Wszystko w normie 21.04.15, 17:08
        To co się przedszkolak nauczy przez cały okres przedszkola i potem wczesnoszkolny to opanuje w ciągu góra miesiąca w wieku 12-14 lat- bo taki jest najlepszy i najefektywniejszy czas na naukę języka obcego.
        Jak słyszę o "osłuchiwaniu się języka lub wyrabianiu akcentu" na tym etapie to mi się śmiać chce.


        Jesteś w bardzo dużym błędzie. Najlepszy czas na opanowanie języka i wyrobienie akcentu to 0-6 lat. Wtedy można nawet mówić o dwujęzyczności, bo opanowuje się jezyk na równi z ojczystym.
        Ale do tego trzeba codziennego kontaktu z językiem i potrzeby używania go w praktyce.

        1 czy 2 godziny w tygodniu to nieporozumienie. Wiele dzieci uczy się liczyć czy poznaje kolory w języku obcym na tabletach czy oglądając bajki / piosenki - to żadna filozofia dla chłonnego mózgu kilkulatka. Nie trzeba do tego "bardzo specjalistycznych" lekcji w przedszkolu.
        • boo-boo Re: Wszystko w normie 22.04.15, 15:08
          Nie- nie jestem w błędzie- to jest udowodnione naukowo.

          Załóżmy, że wysyłasz dziecko od okresu żłobka na naukę języka angielskiego- jaki akcent dziecko będzie miało wyrobiony w wieku 8 lat ? Londynu, Manchesteru np. czy jeszcze jakiś inny ? Tobie się akcent z czymś innym pomylił.

          O wielojęzyczności mówimy wtedy gdy dziecko posługuje się przynajmniej dwoma językami na takim samym poziomie. Żeby dziecko opanowało język na poziomie "native" to przynajmniej 30 % czasu z całego dnia musi być spędzony w otoczeniu danego języka. Jak to się ma do 2 godzin tygodniowo w przedszkolu albo 3-4 lekcyjnych w szkole ? Nijak.

          Nie pisz mi, że nie mam racji- mam dwoje dzieci - mówią w trzech językach na poziomie native odpowiednio do swojego wieku.
          Jak widzę te zachwyty znajomych jak to ich dzieci mówią po angielsku i ile się uczą w przedszkolu/ szkole to mi się śmiać chce- zwłaszcza, że potem życie podczas naszych spotkań te ich "cudowne" rezultaty weryfikuje. Dzieciaki nie potrafią zrozumieć nic, a nic po angielsku co mówi do nich mój syn- ani on ich nie rozumie.

          Na dodatek cytując część mojej wypowiedzi i odnosząc się do niej w ogóle pomyliłaś tematy- my tu nie piszemy o wielojęzyczności tylko o nauce języka w przedszkolu- a to dwie różne sprawy. I tak jak pisałam- nauka języka w warunkach gdzie się go uczysz w szkole, na kursie czy gdzie tam jeszcze możesz się go uczyć idzie najlepiej właśnie w takim wieku o jakim wspominam.
          • toya666 Re: Wszystko w normie 22.04.15, 21:14
            Również mam trójjęzyczne dziecko, wiem więc co nieco o nauce języka. Dlatego piszę, że najlepszy czas na naukę akcentu to właśnie wiek do 6 lat (chodzi o pewną miękkość narządów mowy). W szkole dziecko nauczy się języka, ale akcent będzie mieć zazwyczaj polski...
            • boo-boo Re: Wszystko w normie 26.04.15, 11:36
              W końcu zdecyduj się o czym piszesz. My tutaj piszemy o typowej nauce języka obcego w przedszkolu, która nijak ma się do wychowywania w wielojęzycznej rodzinie i możliwości komunikowania się w kilku językach wynikających z dorastania wielojęzycznej rodzinie.
              "Również mam trójjęzyczne dziecko, wiem więc co nieco o nauce języka."
              A twoje dziecko jest trójjęzyczne bo dorasta w rodzinie gdzie każdy z rodziców posługuje się innym językiem i dochodzi do tego język otoczenia- czy jest dzieckiem wychowywanym przez rodziców posługujących się językiem polskim gdzie językiem otoczenia jest też polski- a ty wysłałaś go na kurs dwóch języków obcych ?

              Rozumiem, że sama jesteś wychowana w rodzinie polskiej- w jaki sposób do szóstego roku życia uczyłaś się języka polskiego żeby móc się nim posługiwać ? Widzisz w końcu różnicę ?
              • toya666 Re: Wszystko w normie 26.04.15, 15:44
                Jejku, ale co ty się tak unosisz?

                Jeśli chodzi o naukę właściwego akcentu, nie ma znaczenia czy dziecko wychowuje się w środowisku wielo- czy jednojęzycznym. Tu chodzi o miękkość aparatu mowy. Oczywiście dziecku jednojęzycznemu, które uczy się języka na lekcjach, należy zapewnić odpowiednią liczbę godzin dodatkowego języka (to znaczy, że 1h tygodniowo to o wiele za mało), żeby dziecko miało szansę najpierw się osłuchać, a potem też używać tego języka w praktyce.
      • ann.k Re: Wszystko w normie 26.04.15, 13:16
        To ja mam nienormalne, bo w tym samym wieku z lekcji angielskiego wynosi zdecydowanie więcej. Bzdura, żeby nie powiedzieć bullshit wink
    • camel_3d raczej nie oczekuj za wiele. 19.04.15, 07:18
      bo zeby nauczyc sie jezyka trzeba go uzywac i komunikowac sie w nim.

      taki przedszkolny kurs to bardzeij dla rodzicow, bo dzieci za duzo sie n ie naucza..moze kolory, cyferki i kilka innych sluweg, ale do uzywanie go to jeszcze daleko.

      najlepiej w domu czasem z dzieckiem pogadac po angielsku. zaczac od prostych zwrotow i rozszerzac to czego nauczylo sie w przedszkolu.

      oczekiwanie, ze po 30 minutach w przedszkolu nagle pojedzie na urlop i w hotelu bedzie sie bawilo po angielsku to zbyt wiele.
    • kjut Re: angielski w przedszkolu 19.04.15, 10:27
      Ja bym w ogóle nie uznała, że angielski w przedszkolu jest po to, żeby się dziecko słówek uczyło. To raczej po prostu ćwiczenie mózgu, pewnych umiejętności. Tak jak rysowanie czy lepienie z plasteliny nie ma na celu nauczania dzieciakow konkretnej techniki i robienia z nich Artystów, a raczej ćwiczenie motoryki smile
    • diablica.diablica Re: angielski w przedszkolu 19.04.15, 12:13
      Mój 3,5 latek ma angielski w przedszkolu. Potrafi liczyć do 10, umie kilka kolorów. Nie kładę nacisku. Bardziej jest to forma zabawy niż obowiązku. Jemu to sprawia przyjemność, więc nie widzę w tym nic złego.
    • kasik-wroc Re: angielski w przedszkolu 20.04.15, 09:48
      Mój (prawie) 3-latek ma żłobku angielski 2 razy w tygodniu. Umie jak dla mnie sporo: zna wszystkie kolory, części ciała, umie liczyć do 30, zna warzywa, owoce, członków rodziny i jakieśtam podstawowe zwrorty typu dzień dobry, jak się masz, co to jest, mam na imię i mieszkam tu i tu. Potrafi powiedzieć że coś jest kogoś itp. Czasem wyskoczy z jakimiś innymi podstawowymi słówkami nazywając zabawki czy przedmioty codziennego użytku.
      Część tej wiedzy z pewnością pochodzi z piosenek z youtuba oglądanych w domu ale część ewidentnie z zajęć.
      Natomiast ja tą wiedzę uważam za całkowicie zbędną. Jest to mowa na tyle niewyraźna i na tyle skąpa, że o faktycznym dogadaniu się za granicą nie ma mowy. Natomiast z dzieckiem znajomych z kanady jak byli jedno popołudnie to tymi paroma słówkami się jakoś porozumiewali. W każdym razie syn 'załapał', że do obcokrajowca trzeba mówić w obcym języku.
      Ja te zajęcia traktuję jako swego rodzaju ćwiczenie mózgu i wszystko mi jedno czy to będzie angielski czy chiński. Nie zmienia to faktu, że wolałabym jakieś fajne przemyślane kreatywne zajęcia choćby naukę czytania czy liczenia dla maluchów, a już najlepiej jakieś fajne zajęcia o przyrodzie czy ruchowe a powietrzu. No ale dobry i angielski - synkowi się podoba, głowa coś zapamiętuje więc pracuje. Jeśliby natomiast nic z tych zajęć nie pamiętał miałabym to w nosie - ważne tylko żeby go nie nudziły.
      • kumikumi Re: angielski w przedszkolu 20.04.15, 13:29
        MOja 4,5 latka ma 2 rok przedszkola angielski codziennie po 2 h...w domu malo co moiw, czasrem zdarza jej sie wtracić jakieś słowko ale w przedszkolu, gdzie dzieci uczą sie przez immresje ( uwzam ze tylko taka metoda przynosi najwieksze korzysci-szczególnie w tym wieku) porozumiewa sie z Panią tylko w j. angielskim...napewno nie jest to poziom FC ale zakładam, że po skonczeniu przedszkola idać do szkoły bedzie umiala sie porozumieć na podstawowej płaszczyżnie...ale tak jak pisałam na początku-istotne jest jaką metodą dziecko się uczy no i ile godzin dziennie... wiem,że dzieci, które konczyły nasze przedszkole a potem poszły do skzół, gdzie nauka polega na wkuwaniu słowek nie za bardzo mogły sie odnalezć...dla nich angielski to immersja...i w tym bryllują, aby po kilku latach opanować język na poziomie komunikatywnym.w koncu do nauki polskieog potrzebowąły tylko średnio 3 lat smile
    • mamatin Re: angielski w przedszkolu 26.04.15, 18:10
      moj 4,5 latek mam wrazenie ze nic, nie zebym jakos specjalnie ubolewala nad tym bo uwazam ze gdyby nawet tych zajec nie bylo to tragedii by nie bylo a dzieci mialyby wiecej czasu na zabawe Ma w przedszkolu juz ponad 1,5 roku w tym roku 3x tyg po 1/2h i kiedy go "przepytuje" to wychodzi na to ze tylko hallo, bye bye, jak licze do trzech to gdzies mu dzwoni ale sam nie policzy kiedys wpadla mu w ucho piosenka

      moja córka w tym samym wieku, tyle samo zajec wie tyle co Twój + kolory.
    • marysia253 Re: angielski w przedszkolu 03.06.15, 09:11
      Nasza pociecha chodzi o przedszkola "Raczek". Uczą tam angielskiego, ale jest to bardziej zabawa niź nauka i w ten sposób rzeczywiście zauważamy, że coś tam łapie pomału. Jednak przyswaja słówka dość szybko, uczą się na obrazkach, śpiewają piosenki, mówią wierszyki. Jeśli tak dalej pójdzie zasób słownictwa będzie miała naprawdę duży. Póki co to podstawowe słowa: dzień dobry, dziękuję. Jakieś kolory, nazwy zwierzat itp. Liczby do 10ciu.
      • karina.walorek Re: angielski w przedszkolu 27.09.15, 23:39
        Nasza córka po przedszkolu przerabia z babcią takie karty pracy: www.wsip.pl/oferta/cykle/wychowanie-przedszkolne/5-6-latki/angielski-dla-starszakow/ Jest to nauka zarówno dla niej jak i dla babci smile Angielski w przedszkolu Irenki jest nieefektywny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka