Dodaj do ulubionych

Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa)

09.01.05, 22:39
Nasz synek chodzi tam od 3 dni i bardzo to przezywamy. Chcialabym dowiedziec
sie od mam ktore posylaja tam swoje maluchy, jakie maja uwagi i przemyslenia
odnosnie tego przedszkola. wiem, ze ktoras mama pisala bardzo pozytywnie, ale
dosyc dawno temu i moze cos sie ostatnio pozmienialo (mam nadzieje, ze nie)

Pozdr. i z gory dziekuje za wsparcie
IZA
Obserwuj wątek
    • 1paula Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 09.01.05, 23:15
      Tak z ciekawosci - o ktorego puchaka chodzi? i gdzie?
      Pytam, bo moj synek chodzi do Kubusia Puchatka w Rembertowie; czy to ten sam?
      Wtedy chetnie odpowiem na pytania.
      pozdrawiamsmile)
      • iza_stolarczyk Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 09.01.05, 23:49
        niestety nie, chodzi z o Puchatka na Zaciszu - przepraszam, nie wpadłam na to,
        że jest ich więcej (Puchatków znaczy się);
        dziękuję za dobre chęci i pozdrawiam
        Iza
        • anetazw Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 12.01.05, 15:08
          Witam Puchatkowe e-mamy.
          Mój Antoś ( 16 mc-cy) również chodzi do Puchatka.Zaczął w połowie listopada
          ubiegłego roku. Na razie odbieram Go przed drzemką czyli około 12.30
          Jak każde przedszkole tak i to ma swoje plusy i minusy. Plusem jest życzliwe
          podejście i szybka reakcja na jakiekolwiek sugestie rodziców. Plusem jest nie
          zmuszanie do jedzenia i spania. Plusem w mojej opinii jest fakt że wszystkie
          dzieci przez część dnia przebywają razem. Antoś wiele się nauczył, ładnie
          zaczął mówić i stał się bardziej kontaktowy. Minusy - jak już niektóre mamy
          wspomniały - mało miejsca wewnątrz i na zewnątrz, brak szafeczek dla dzieci na
          ubranka, kapcie, pieluchy i inne.

          Skoro jest tu kilka Puchatkowych emam to chciałabym zwrócić uwagę na pewien
          poważny problem - a mianowicie - chorujemy.....
          Antoś jak zapewne wiele innych dzieci bardzo często chopruje od kąd zaczął
          chodzić do przedszkola.Oczywiście wiedziałam że tak to może wyglądać i byłam na
          to przygotowana ale nie w takim stopniu. Antoś tydzień zdrowy i tydzień chory i
          tak na przemian. Ale wydaje mi się że po ostatnich obserwacjach jużwiem
          dlaczego tak się dzieje. Otóż Rodzice zupełnie świadomie przyprowadzają do
          przedszkola chore podziębione dzieci - co skutkuje zarażaniem kolejnych.
          W poniedziałek jedna z mam przyprowadziła córeczkę i poinformowała Panią Basię
          że dziewczynka jest przeziębiona ma katarek i że zostanie tylko 3 godziny bo
          ona nie ma co zrobićz dzieckiem i musi iść do pracy.. - stałam w przedpokoju
          zszkowana!!! Do tego Mamusia stwerdziła żeby dziecko sobie gdfzieś posiedziało
          z boczku do czasu jak ona nie przyjdzie!
          Co Wy na to??
          We wtorek zaprowadzałam Antosia z obawami - kolejny szok - już w szatni słychać
          jak kolejna dziewczynka kaszle tak jak by miała sobie płucka wypluć - (
          przepraszam ) Pani Basia na moje pytanie o stan zdrowia tego dziecka
          powiedziała mi że Rodzice twierdzą iż jest to kaszel alergiczny...

          Cóżwe wtorek wczesnym południem odebrałam Antosia a on w domku zaczął brzydko
          kasłać i marudzić - wizyta u lekarza - siedzimy w domku do czasu aż przestanie
          kasłać.

          Przeprowadziłąm kilka rozmó z ciocią Basią i zaproponowałam aby zacząć
          egzekwować zaśiadczenia lekarskie nt. stanu zdrowia dzieci. Jeżeli ma alergię i
          kaszle - informacja od alergologa nt. rodzaju alergii i jej objawów. Do teglo
          każde dziwecko które chorowało dłużej niż 3 dni - przed ponownym powrotem do
          przedszkola zaświadczenie od lekarza że jużjest zdrowe. Z tego co wiem to p.
          Basia dziś mi powiedziała że po wczorajszej naradzie tak zaczną robić.
          Napiszcie co o tym myślicie??

          pozdrawiam z siedzącxym mi na kolankach antosiem

          aneta
          • iza_stolarczyk Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 12.01.05, 23:42
            Witam;

            Jesli chodzi o kwestie posylania chorych dzieci do przedszkola i zapobieganiu
            temu (zaswiadczenia o stanie zdrowia) to uwazam, ze to jest dobry pomysl i
            wazne, zeby byl egzekwowany. Zwlaszcza, ze my tez siedzimy z Bartkiem od
            tygodnia w domu, mimo, ze wlasciwie ma tylko katar.

            Pozdr.
            Iza & Bartus
            • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 13.01.05, 11:10
              no to ladny temat... podobno jesli byly jakiekolwiek zebrania to wychodzila z
              nich jedna wielka klotnia na temat chorob; skoro beda egzekwowane zaswiadczenia
              od lekarza to klotnie mamy jak w banku; a moj poglad jest odrobine inny
              Kuba poszedl do przedszkola w pazdzierniku; pierwsza infekcje zlapal po 10
              dniach i od tej pory byl zdrowy jakies moze 5 dni, ale w przedszkolu byl zwykle
              tydzien w miesiacu; doslownie jedna choroba za druga non stop; dopiero jak
              poszedl po nowym roku to (odpukac) poltora tygodnia i zdrowy - jestem w ciezkim
              szoku; chodzi o to, ze w pierwszym a czasem i drugim roku przedszkola tak jest;
              co wiecej, tak musi byc, bo jak nie bdzie chore, to bedzie chorowac pozniej;
              tez wolalabym aby byl zdrowy nieco dluzej ale czekam cierpliwie; to nie jest
              moja opinia to opinia lekarzy i doswiadczenie wielu matek; mnie nie jest latwo,
              bo nie moglam sobie pozwolic aby byc od pazdziernika na zwolnieniu wiec
              sciagalam babcie z innego miasta i cudowalam a akurat sytuacje rodzinna mam
              nienajlatwiejsza; raz poszlam do lekarza, gdy synek mial sam katar i kaszelek;
              orzeknieto, ze to zwykly katar i ma chodzic do przedszkola; raz bylam po nocnej
              goraczce ale pani doktor nadal orzekla ze moze isc do przedszkola; popukalam
              pania w czolo i zadzownilam po babcie, bo zwolnienia nadal nie dostalam; po
              kilku wizytach laryngolog powiedzial, ze choroby koncza sie wraz z koncem
              okresu zamknietych okien czyli w kwietniu; niektorym dzieciom katar przechodzi
              dopiero wtedy i nie ma przeciwwskazan aby chodzily do przedszkola; synek teraz
              nie ma kataru, ale jak bedzie mial, to zapewne zwolnienia nie dostane; nie
              jestem tez pewna czy uprzejma pani lekarka wyda mi zaswiadczenie, ze dziecko
              jest zdrowe, bo prawdopodobnie nie ma takiego obowiazku; poza tym jak ktos
              zauwazyl na forum emama dzieci zarazaja sie zwykle, jak jeszcze nie ma objawow
              choroby, dlatego niewiele moze to pomoc; uwazam, ze najlepszy bylby umiar z
              kazdej strony; dziecko z wirusowym zapaleniem gardla pewnie pozaraza a dziecko
              pokaslujace moze akurat nie; zwlaszcza, ze czasem kaszel zostaje na dlugo dlugo
              po chorobie i naprawde nie oznacza, ze dzieciak rozsiewa zarazki;
              tyle z moich doswiadczen
              pozdrawiam
              poxywka
              • kuleczka2000 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 05.04.05, 12:13
                wyciagam temat..
          • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 13.01.05, 11:19
            jeszcze jedno
            podobno czesc rodzicow wlasnie przynosi zaswiadczenia o alergii; nie da sie za
            bardzo tego sprawdzic i mysle, ze generalnie jest to walka z wiatrakami;
            pomijajac juz ze czasem lekarz jak juz nie wie co zrobic z kaszlem u dziecka,
            to mowi: alergia; mysle, ze Pani Basia tez nie postawi sprawy na ostrzu noza
            tylko bedzie probowala negocjowac bo zalezy jej zapewne, zeby nikogo do siebie
            nie zrazic;
            i tak pozostaje nam czekac na wiosne - podobno naprawde wiosna bedzie lepiej
            pozdrawiam
            poxywka
            • anetazw Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 13.01.05, 17:17
              Witam,
              wydaje mi się że we wszystkim najważniejszy jest zdrowy rozsądek.
              Opisałam Wam przypadek z jakim się zpotkałam ( przyprowadzenie ewidentnie
              chorego dziecka ), i chyba chodzi o to żeby takich sytuacji uniknąć. Chore
              dzieci nie powinny być przyjmowane. Od razu powinny być odsyłane do domku.
              Owszem zgadzam się z poglądem że dzieci chorują i chorować będą.
              Zaświadczenia też nie załatwią sprawy - ale:
              1. Pediatra będzie autorytatywnie stwirdzał że dziecko jest zdrowe po chorobie
              i może iść do przedszkola - unikniemy niedoleczonych przeziębień
              2. Wszelkie tłumaczenia alergicznym katarkiem czy kaszlem również się wyjaśnią
              3. Może coś się zmieni smile

              Całe szczęście że chwilowo jesteśmy w takiej sytuacji że mogę się opiekować
              Antosiem jak jest chory. Na razie ma bardzo brzydki mokry kaszel i do tego
              zaczął się katar. Siedzimy w domku do końca tygodnia i pewnie jeszcze
              poniedziałek - wtorek w przyszłym tygodniu. Chcę aby Antoś porządnie się
              wykurował.

              Propozycja zebrania Rodziców nadal jest aktualna - mam nadzieję że odbędzie się
              w najbliższym czasie takowe. chyba warto było by wymienić się poglądami i
              ustalić wspólnie pewne standardy.

              Pozdrawiam optymistycznie i mam nadzieję do zobaczenia!
              aneta
    • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 10.01.05, 09:40
      och witaj Mamo z Puchatka smile bardzo chcialam poznac taka mame bo w przedszkolu
      po dziecie jest sie tak krotko, ze nie ma szans; takze chetnie wysluchalabym
      opini o tym przedszkolu mimo ze chodzimy od pazdziernika, ale rozumiem, ze nie
      masz jeszcze za wiele do powiedzenia; moj Kubus ma cztery latka; w zwiazku z
      tym, ze przeszkole jest malutkie a rozpietosc wiekowa dzieci bardzo duza
      (najmlodsze ma zdaje sie niewiele ponad rok) synek ani nie pasuje do maluchow
      ani do starszakow; czasem przebywa tu czasem tu - i to jest chyba minus tego
      przedszkola w tym przypadku; nie nawiazal jeszcze zadnych wiekszych znajomosci
      i wlasciwie kazdego dnia placze jak ma isc do przedszkola; ale to raczej
      specyfika Kuby niz wina placowki; poza tym ponad polowe czasu chorowal wiec za
      kazdym razem przyzwyczaja sie od nowa; panie sa moim zdaniem bardzo
      mile,zyczliwe i synek nigdy na nie nie narzekal; nie zdarzylo sie tez, aby rano
      nie przywitala nas ciocia Basia i nie pomogla otrzec lezek; zawsze sie
      zapokiekuja dzieckiem szczegolnie takim, ktore sie kiepsko aklimatyzuje;
      mankamentem jest mala przestrzen zarowno w pomieszczeniu jak i w ogrodku;
      mysle, ze dzieci nie moga sie wybiegac bo zwyczajnie nie ma gdzie; na poczatku
      mialam tez wrazenie, ze on tam nic nie je, bo po powrocie rzucal sie z placzem
      na jedzenie i pice; ale to prawdopodobnie efekt zmiany rytmu i teraz sie
      przyzwyczail; Kubie jedzenie tam zwykle smakuje i ponoc zjada duzo; jak trzeba
      panie dokarmiaja; tylko czasem sie zastanawiam, bo gdy zapytam co bylo na
      obiadek odpowiedz w 90% brzmi :ryz z marchewka smile; pasuje mi indywidualne
      podejscie do dzieci np. nie spi jesli nie chce, jesli czegos nie lubi nie musi
      jesc; raz w miesiacu jest koncert lub teatrzyk z czego dzieciaki sie ciesza;
      panie zwracaja uwage w co sie dzieci bawia, co rysuja i jesli cos je zaniepokoi
      daja znac; Kuba ostatnio narysowal cos przypominajacego kosciotrupa wiec ciocie
      zdziwione doniosly mi szybko, ale okazalo sie, ze to strach na wroble smile
      a ile Twoja pociecha ma latek ? mysle ze dzieciom byloby latwiej jesli czasem
      utrzymywalyby kontakty ze soba tez poza przedszkolem
      jesli chcesz pogadac jeszcze wyslij mail na gazete tylko daj znac, bo rzadko
      tam wchodze
      pozdrawiam
      poxywka
      • iza_stolarczyk Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 10.01.05, 21:48
        odpowiedz poszla na priv

        Pozdr.
        Iza
    • janeausten1 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 10.01.05, 23:09
      Puchatek na Zaciszu nie jest przedszkolem, bo nie ma uprawnień do prowadzenia
      zajęć dydaktycznych odpowiednich dla przedszkoli i nie ma uprawnień do
      prowadzenia zerówki. Tego dowiedziałam się dwoniąc tam z pytaniem czy mój
      5latek może tam chodzić. Uświadomiono mi, że od września musiałabym szukać dla
      niego zerówki - w szkole lub w przedszkolu, ale nie u nich. W takiej sytuacji
      nie posłałabym tam nawet 4latka.
      • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 11.01.05, 10:48
        ja tez o tym wiedzialam, ale zapewne za rok sie wyprowadze wiec i tak zmienie
        przedszkole; z tego co sie orientuje jest tam prowadzony normalny program i nie
        ma uszczerbku na edukacji dzieci; chodza tam i starsze dzieci i z tego co
        slyszalam nie maja potem problemow; ale zerowka w tym miejscu juz chyba odpada
        pozdrawiam
        poxywka
        • rysia_mama_wiktorka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 11.01.05, 12:37
          Pewnie chodził Ci o moje wypowiedzismile
          Moje dziecko chodziło do Puchatka cały zeszły rok. Do plusów zaliczam ciepłą
          osobę cioci Basi, życiowe podjście pani właścicielkismile, godzny otwarcia, bardzo
          indywidulane podejście i szybką zwrotną informację na temat mojego dziecka.
          Natomiast do minusów/ tak już z perspektywy czasu/: małe podwórko ale to
          najmniejszy szczegół, brak możlwości aklimatyzacji dziecka z rodzicami, tylko
          rzut na głęboką wodę, brak jakiegokolewiek spotkania z rodzicami i to tyle z
          grubsza.
          Dodam jeszcze, że zachowanie Twojego dziecka jest identyczne jak mojego w
          zeszłym roku. Czyli rzucanie się na jedzenie po powrocie do domu, teraz tego
          nie ma mimo chodzenia do przedskzola państwowego, oraz w zasadzie do samego
          końca niechęć do chodzenia do Puchatka. W tej chwili Wiktor chodzi do
          przedskzola państowego i on ani razu nie płakał i nie robi scen. Rano chętnie
          wstaje i idzie.Ale myślę, że to właśnie ze względu na brak jakiegoś fajnego
          kupla w Puchatku, bo dzieci rzeczywiście są w różnym wieku.
          I to w sumie wszystko, jakbyś chciała więcej info to pisz na mój adres
          paipa@poczta.onet.pl,
          pozdrawiam,
          Paulina
      • kroliczycaok Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 14.01.05, 17:37
        Wiec skoro nie jest przedszkolem to czym jest i na jakich zasadach wobec tego
        funkcjonuje ?
        • janeausten1 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 15.01.05, 11:26
          Wydaje mi się, że skoro nie są przedszkolem i nie mają zerówki = sześciolatków
          nie podlegają nadzorowi kuratorium. Do przedszkola mojego syna raz w miesiącu
          są wizytacje pani metodyk, a ja sama 2 miesiące temu była na lekcji pokazowej z
          glottodydaktyki i pani metodyk odpowiadała na pytania rodziców.
    • igawitow Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 14.01.05, 11:45
      Witam,
      mój synek rozpoczął swoją przygodę z Puchatkiem w grudniu. Początki były
      oczywiście ciężkie i dla mnie i dla Piotrusia, ale wszystko przetrwaliśmy i
      teraz rano już daje mi całusa - jak ma czas - i idzie z ciocią Basią lub Izą z
      uśmiechem. Także przerabialiśy już 2 choroby i siedzenie w domu - ale myślę, że
      taka jest specyfika początków w przedszkolu czy żłobku. Więc nie dramatyzuję.
      Wiem od cioć, że mój synek (skończy 2 latka za 2 tygodnie)ma kolegów: Antosia,
      Kacpra i Mikołaja. Jeżeli któraś z mam chce niech pisze na priva.
      (do kompa mam na razie dostęp tylko w pracy) więc odpowiem w poniedziałek
      pzdr,
      wszystko będzie dobrze
      iga
      • anetazw Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 17.01.05, 09:29
        Witam,
        czy jest tu jakaś mama która zaprowadza swoje dzieciątko do Puchatka na pół
        etatu?Tzn. tylko na kilka godzin rano lub po południu?
        Antoś tak właśnie uczęszcza - od rana do 12.30. - Po uzgodnieniu z właścicielką
        płacimy za pól etatu 450 złoty. Właśnie się dowiedziałam że Antoś w lutym nie
        będzie już mógł tak chodzić bo podobno jest to niesprawiedliwe wobec innych
        Rodzicó którzy płącą opłątę regularną tj. 650 złoty i również przyprowadzają
        dzieci na pół dnia?
        Emamy - czy jest to prawda? Czy uważacie że jest to niesprawiedliwe?
        Nie stać mnie na opłatę 650 złoty w sytuacji kiedy jeszcze nie pracuję.Szukam
        pracy i mam nadzieję że już niedługo cośznajdę więc chciałabym aby Antoś nadal
        chodził do prtzedszkola.

        Pozdrawiam
        • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 17.01.05, 10:29
          sa na pewno takie dzieci - i w tym sek; gdybys byla jedyna, to by moze
          odzalowali a jak jest wiecej, to takiego ubytku pieniedzy nie zaakceptuja
          pewnie; moze trzeba sie potargowac troszeczke; skoro Cie nie stac to wiadomo,
          ze musialabys zabrac dziecko z puchatka; a moze innym mamom nie bedzie
          przeszkadzalo, ze placisz mniej; moze kogos stac aby odzalowac 200pln;
          niewykluczone jednak, ze to jest tylko argument znaleziony po to, abys zaczela
          placic jak wszyscy i nie ma to zwiazku z tym, czy jest sprawiedliwe czy nie
          Twoje dziecko z tego wniosek nie je drugiego dania i podwieczorku wiec na pewno
          powinnas placic mniej; nie poddawaj sie zbyt latwo
          pozdrawiam
          poxywka
        • iwonaw2 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 19.01.05, 13:00
          Powiem tak: przy całej mojej sympatii do personelu i właścicielki nie podobały
          mi sie zasady tam panujące - zreszta chyba nie tylko tam - i zabrałam dziecko z
          Puchatka. Moja córka chorowała bardzo często; po wszelkich odliczeniach, nawet
          jak cały miesiąc jej nie było, musiałam płacić 490 PLN. Było to wg mnie
          niesprawiedliwe. Próbowałam sie dogadac, ale bezskutecznie. Jednak jak
          nasze "groźby" stały się faktem, dostaliśmy telefon, że można sie dogadać. Ale
          wtedy to my już nie mileiśmy na to ochoty.


          Pozdrawiam

          Iwona
          • anetazw Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 19.01.05, 15:04
            witam,
            muszę przyznać że też nie jestem w 100% zadowolona z Puchatka. Jak pisałam już
            ma ono plusy i minusy - chyba jak każda taka placówka.
            Gdybym tylko miała alternatywę pewnie inaczej by to wyglądało.
            Może znacie jakieś przedszkole gdzie przyjmą maluszka w wieku 16 miesięcy?
            Ja zjeżdziłam całą okolicę - zacisze, bródno i marki i nic.
            Wszystkie placówki - dla dzieci od 2 lat albo i 3.
            może wy coć poradzicie
            pozdrawiam
            aneta
    • szera Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 03.02.05, 16:50
      Witam serdecznie!
      Jestem mamą Agnieszki uczęszczającej do Puchatka od października. Agnieszka
      uczeszcza na pół etatu (odbieramy ja tak około 13.00), płacimy 650 zł. To tyle
      informacji, a i mieszkamy nieopodal na "Zielonym Zaciszu", Serdecznie zapraszam
      wszystkie Puchatkowe Mamy, może spotkajmy się w tę sobotę (5.02), tak po
      południu na małej herbatce? Służę lokalem i herbatąsmile. Oczywiscie zapraszam z
      maluchami.
      Jeżeli nie pasuje Wam ta sobota, to może jakiś inny termin?
      Czekam na informacje tu, albo piszcie na priv.
      Serdecznie zapraszam - Puchatkowe Mamy łączmy sie!
      Pozdrawiam
      • m.mix Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 15.03.05, 10:46
        Dzień Dobry

        Szkoda, że dopiero teraz znalazłam tak dużo informacji na temat Puchatka -
        bardzo cenne i pouczające. Na pewno też skorzystałabym z herbatkowego
        zaproszenia.
        Moja córeczka już od pół roku chodzi do tego przedszkola i pewnie jak każda
        mama widzę plusy i minusy. Tylko bądźmy szczerzy - czy zawsze wszystko się nam
        podoba???!!! Na pewno nie i nawet w najlepszych rzeczach można znaleźć wady.
        Tylko, że ja jednak widzę więcej zalet. Po pierwsze miła i przyjazna atmosfera
        no i osoba cioci Basi, która serdecznie i ciepło wita dzieci (szkoda, że nie ma
        już cioci Izy bo moje dziecko wprost ją uwielbiało).
        Moja córeczka też ma takie dni, kiedy długo muszę tłumaczyć, że muszę iść do
        pracy a ona do przedszkola. To chyba nie przez to, że nie podoba się jej w
        przedszkolu bo gdy tylko tam wejdzie to jest zadowolona.
        Co do jedzenia - przyznaję jak inne mamy, że rzeczywiście po powrocie do domu
        zjadała "tony". Teraz trochę się to zmieniło, ale przyznaję, że obserwowałam to
        z niepokojem i nadal nie do końca wierzę w to, że aż tak dużo zjada, ale w
        przypadku mojego dziecka to nie problem bo jak jest głodne - zawsze się upomni
        albo samo wyciągnie coś z lodówki.
        Co do opłat za połowę wykorzystanego czasu wiem, że się to praktykuje (chyba,
        że jestem naprawdę bardzo do tyłu) i jak dla mnie tak powinno być. Moje dziecko
        akurat z tego nie korzysta, ale nie widzę nic złego w tym, żeby tak było i nie
        rozumiem dlaczego ktoś chce to zmieniać - trochę solidarności!!!!!!!!!!!!!
        Jeżeli chodzi o choroby to rzeczywiście mojej córeczki to nie ominęło i
        niestety to o mnie pisała mama Antosia, że przyprowadziłam "chore" dziecko.
        Rzeczywiście moja córeczka miała katar i może trudno to zrozumieć, ale naprawdę
        byłam w takiej sytuacji gdzie nie miałam innego wyjścia. Najmocniej
        przepraszam - chyba tylko tyle teraz mogę. Podobna sytuacja na pewno się już
        nie zdarzy i nie zdarzyła.

        Na pewno z zainteresowaniem będę śledziła forum i chętnie się przyłączę do
        dyskusji.
        Pozdrawiam wszystkie Puchatkowe mamy i ich pociechy
        • szera Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 01.04.05, 15:22
          Pisz wiec do mnie na priwa, chętnie spotkałabym sie ponownie. Jak zwykle słuzę
          lokalem i herbatą, możemy też umówić sie na spacer lub na basen.
          Pozdrawiam serdecznie
          • mama_mikolaja1 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 04.04.05, 21:12
            Witam rodziców,
            jestem mamą Mikołaja (3 lata i 3 miesiace), w przedszkolu jestesmy ponad rok.
            MIkłaj bardzo lubi to przedszole, lubi Cicię i kolegów - pozdrawiamy Antka,
            Wiktora, Tymka, Kacpra których Mikołaj często wspomina

            Wg mnie plusy:
            - ciepła atmosfera, życzliwe podejście
            - dobra adaptacja - na poczatku codziennie ktos dzwonił aby przekazac ze
            wszystko ok i jak dziecko sobie radzi

            Minusy
            - żadkie przebywanie na dworze - zwłasza zimą
            - brak nauki samodzielności (dla mnie to bardzo ważne aby moje było
            samodzielne, wierze że dla mojego dziecka też - niestety pytałam i wiem że w
            Puchatku nie uczy się dzieci np. samodzilnego ubierania się)
            - "pojście na łatwiznę" - już tłumacze co mam na myśli, uczyliśmy dziecko robić
            siku do toalety, prosiliśmy aby w przedszkolu ta nauka również była
            kontynuwana. W domu Mikołaj chodził bez pieluchy, a z przedszola wracał z
            pieluchą. Mówiłam że jego trzeba konsekwentie monitować, aż wpadnie w rytm, ...
            bez efektu. W końcu mój mąż postawił sprawę jasno - zakaz zakładnia pieluchy.
            W pierszym tygodniu jakieś 2 razy zdarzyło się że Mikołaj "zapomniał" ale potem
            już w zasadzie nie było problemu.
            Niestety na przykładzie pieluchy miłałm właśnie wrażenie że Panie nie umniały
            być konsekwente i cierpliwe. Tzn na początku często wysadzać dziecko, często
            pytać i nie ulegać kiedy dziecko mówi że nie chce mu się siku.

            Mieliśmy też problem z kupą i niestety choć liczyłam na pomoc doświadczonych
            Pan , w tej walce pozostaje sama. Mamy już piersze sukcesy, ale tak jak pisałam
            wywalczone naszą ciężką pracą.
            • kuleczka2000 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 05.04.05, 13:04
              Zacytuję kilka Waszych wypowiedzi:

              Wydaje mi się, że skoro nie są przedszkolem i nie mają zerówki = sześciolatków
              nie podlegają nadzorowi kuratorium. (!!!)

              Puchatek na Zaciszu nie jest przedszkolem, bo nie ma uprawnień do prowadzenia
              zajęć dydaktycznych odpowiednich dla przedszkoli i nie ma uprawnień do
              prowadzenia zerówki.

              Natomiast do minusów/ tak już z perspektywy czasu/: małe podwórko ale to
              najmniejszy szczegół, brak możlwości aklimatyzacji dziecka z rodzicami, tylko
              rzut na głęboką wodę, brak jakiegokolewiek spotkania z rodzicami i to tyle z
              grubsza.

              „Próbowałam sie dogadac, ale bezskutecznie. Jednak jak
              nasze "groźby" stały się faktem, dostaliśmy telefon, że można sie dogadać. Ale
              wtedy to my już nie mileiśmy na to ochoty”

              Właśnie się dowiedziałam że Antoś w lutym nie
              będzie już mógł tak chodzić bo podobno jest to niesprawiedliwe wobec innych
              Rodzicó którzy płącą opłątę regularną tj. 650 złoty i również przyprowadzają
              dzieci na pół dnia?
              itp..

              Po tym wszystkim nasunęły mi się takie pytania:

              czy chociaż raz odbyło się spotkanie / zebranie z rodzicami?
              czy jakakolwiek impreza odbyła się z udziałem rodziców?
              czy nie zastanawia Was dlaczego niektóre dzieci ciągle płaczą? I dlaczego
              niektóre tak niechętnie idą do Puchatka?
              czy nie dziwi Was obecność maleńkich dzieci?
              Dlaczego dzieci wracają do domu głodne?
              Jak często wychodzą na spacer? Na podwórko i poza przedszkole..
              Jak często jeżdżą na wycieczki?
              Jak wygląda menu?
              Jak często „przynoszą” do domu nowe piosenki, wyliczanki, rysunki.. ogólnie
              nowe umiejętności?
              Jak często chorują i dlaczego..
              Jakich książek dzieci używają do nauki ?
              dlaczego tak mało informacji można o tym przedszkolu znaleźć w necie / w
              książkach telefonicznych itp?
              Skąd ten brak konsekwencji (vide pieluchy itp.)
              Skąd „pójście na łatwiznę”?
              Skąd.. „niesprawiedliwość „ w kwestii posyłania tylko na pół etatu?

              Ja bym do takiego przybytku dziecka nie posłała..
              • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 07.04.05, 21:28
                hesmile no czyta sie jak spiskowa teorie dziejow
                mysle ze na czesc z tych pytan odpowiedz jest calkiem zwyczajna
                moje dziecko dlugo zle sie tam czulo bo przedszkole jest na tyle male, ze nie
                znalazlo dzieci na swoim poziomie, w swoim wieku i chociaz troche podobnych
                zainteresowaniach; uwazam to za najwieksza wade (ale juz pare razy slyszalam ze
                w przedszkolu jest fajnie)
                ciocie moje dziecko bardzo lubi
                glodne wraca bo generalnie to je tyle co ja i takich porcji sie w przedszkolu
                nie spodziewam; do tego je samo no a wtedy wiadomo...; ale sama z checia bym
                obejrzala wielkosc porcji, nie ukrywam (a jadlospis wisi codziennie juz)
                jestem moze swieza mama ale do spotkan z rodzicami mnie nie ciagnie - ponoc
                byly to glownie awantury i tego bym sie spodziewala wlasnie; natomiast w takim
                razie rodzice indywidualnie mogliby byc jakos czesciej informowani o postepach
                dziecka lub aktulanych wydarzeniach czy problemach
                co do nowych umiejetnosci to nie narzekam - spiewa mi co chwila nowa piosenke i
                uczy sie literek; ale wierszyka nie slyszalam nigdy
                dlaczego choruje to wiadomo - zaraza sie wirusami non stop - lekarze
                jednoglosnie twierdza ze tak musi byc; po nowym roku sie poprawilo pod tym
                wzgledem; sugerujesz, ze jest okno otwierane aby zmniejszyc liczebnosc
                dzieci ? smile moj lekarz twierdzi, ze choroby to wlasnie efekt slabego wietrzenia
                co do pojsc na latwizne - niewykluczone, ze sa; tak naprawde wiemy tyle co od
                dzieci; ostanio sie zalil, ze byl na dworze ale mial tylko siedziec i nic nie
                robic; nie mam porownania z innymi przedszkolami ale mysle, ze tu troche zawaza
                fakt, ze sa tez malutkie dzieci i rowniez pod ich katem sa prowadzone zajecia i
                sprawowana opieka; generalnie nie uwazam tego przedszkola za idealne ale tez
                nie jest znowu takie zle;
                a co do oplat - coz interes prywatny; ich zasady - niewazne czy sprawiedliwe
                czy nie - mozna jedynie nie skorzystac i poszukac innego
                pozdrawiam - wiosna idzie smile
                poxywka
    • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 06.04.05, 16:26
      bardzo jestem Ciekawa Waszych opinii.
      • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 07.04.05, 22:12
        ja bym mogła co nieco powiedzieć o tym "przedszkolu"..
        niestety Panie pilnie czytają posty, zatem ostroznie smile
        • szera Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 14.04.05, 11:21
          O bardzo ciekawa wypowiedźsad Rozumiem, że coś wiesz, ale nam nie powiesz. Boisz
          się sankcji wobec Twojego dziecka? Czy to znaczy, że mimo tych informacji,
          które posiadasz posyłasz tam swoją pociechę? A może jesteś złą macochą? A może
          boisz się, że ciocia Basia napadnie na Ciebie w ciemnym zaułku?
          A może wręcz przeciwnie znasz same pozytywy, ale nic nie powiesz, aby nie robić
          renomy "Puchatkowi"?

          Twoją wypowiedź można zaliczyć chyba do zbioru najbardziej denerwujących (żeby
          nie powiedziec najgłupszych) na tym forum.
          • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 27.04.05, 23:26
            szero.. jak wiele masz wspolnego z tym "przedszkolem".. skoro moje słowa aż tak
            Cie oburzyły?
            akurat do Cioci Basi zastrzeżeń nie mam
            • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 27.04.05, 23:33
              a raczej nie miałam wink
            • poxywka Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 03.05.05, 11:12
              marghe - chodzi o to aby powiedziec jasno jakie masz zastrzezenia i wyrazic
              opinie oparta na faktach a nie pisac 'ooo ja cos wiem ale wam nie powiem'; to do
              nikogo nie trafi; takie zarzuty bez dowodow sprawiaja wrazenie, ze jedynie
              chcesz sie odegrac na przedszkolu; a zainteresowani chetnie by posluchali co
              masz do powiedzenia
              pozdrawiam
              poxywka
              • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 05.05.05, 13:52
                poxywko, masz rację : otóz - napisałam swego czasu parę słów .. a własciwie
                podzieliłam sie wątpliwosciami, głośno się zastanawiałam , zadnych obelg,
                zadnych tak naprawdę niepochlebnych opinii... (co ciekawe mój post nie doczekał
                sie ani jednej odpowiedzi.. minął bez echasmile)
                Załozyłam osobny wątek.. bez podawania konkretów - zadnych nazw, zadnych imion,
                nic, tylko moje spostrzeżenia i wątpliwosci. Trudno je nazwac zarzutami.

                Tego samego dnia , w którym pojawił sie mój post zostałam wezwana do
                przedszkola.. Długo by opowiadac co sie działo. Skutek : moje dziecko zostało
                usunięte z przedszkola pod absurdalnynmi zarzutami. W sumie .. cieszę się.
                Na dobre nam to wyszło.

                ja tylko uprzedzam mamy, które tam prowadzają swoje dzieci - ostroznie z
                niepochlebnymi opiniami .. zwłaszcza na forum.
                • rysia_mama_wiktorka Re: do marghe72 05.05.05, 21:00
                  no jak przeczytałam o tym, że usunięto Twoje dziecko po tym co napisałaś na
                  forum aż zamarłam..........No jak to????? Trochę dziwnie się czuję, bo
                  pamiętam, dawno dawno jak to ja Ci poleciłam to przedszkole i to się jeszcze
                  tak skończyło....
                  Napisz do mnie na priva: paipa@poczta.onet.pl i napisz o co właściwie poszło
                  / o ile będziesz miałą ochotę/. Jestem o tyle ciekawa bo za jakiś czas
                  myslałam, żeby posła ewentualnie drugie dziecko/ na razie w planach/smileMoże
                  wymienimy jeszcze jakieś inne spostrzeżenia..
                  pozdrawiam
                  • szera Re: do marghe72 17.05.05, 10:26
                    Z puchatkiem jeste zwiazana o tyle, że posyłam tam moje dziecko. Do Puchatka
                    mam wiele zastrzeżeń, ale widzę też sporo zalet. Najważniejszą jest duża
                    elastycznosć ze strony opiekunów i bliskość do mojego miejsca zamieszkania.
                    Traktuję Puchatka raczej jako miejsce kontaktu mojego dziecka z rówieśnikami
                    niżj jako placówkę oświatową. Jeżeli chciałabym posyłać Agnieszkę dwa razy w
                    tygodniu do Zielonej Ciuchci ( na dwie godziny) to musiałaby miesięcznie
                    zapłacić bodajże około 300 zł. Więc jednak wychodzi taniej, uwzględniając że
                    jednak moje dziecko spędza w Puchatku więcej czasu i jednak coś tam lepi,
                    śpiewa i maluje. Zdaję sobie sprawę, że jest to rozwiazanie czasowe, ale
                    Agnieszka rozpoczęła przygodę wcześniej niż jej rówieśnicy ( miała 2,5 roku),
                    wić wychodzę z założenia, że mamy jeszcze czas.
                    Natomiast Marghe72 Twój post mnie zdenerwował, ponieważ wygląda na zwykłą
                    prywatną rozgrywkę między Tobą a Puchatkiem. Moim zdaniem chciałaś zasugerować,
                    że dzieci w Puchatku są krzywdzone, a my o tym nie wiemy. Wszelkie informacje o
                    robieniu krzywdy dziecku ( nie tylko mojemu) wymagają ode mnie podjęcia
                    działań. Więc jezeli coś wiesz ( po za tym, że Twoje dziecko zostało usuniete z
                    przedszkola - prywatnego, które żyje z tego, że prowadzi opiekę nad dziećmi-w
                    ramach kary za zamieszczenie kilku ogólników na forum) to proszę pisz na forum,
                    albo na priva. Ja nie boję sie, że moje dziecko będzie usunięte z Puchatka -
                    sądzę, ze jest jeszcze kilka placówek w Warszawie, które są zainteresowane
                    moimi 650 zł.
                    Pozdrawiam
                    • anetazw Re: do marghe72 06.06.05, 23:11
                      Witam Puchatkowe Mamy

                      dawno tu nie zaglądałam z powodu braku czasu. Od kilku miesięcy pracuję i Antek
                      bryka już na cały etat do Puchatka.
                      Moje zdanie dotyczące tego przedszkola niestety zmienia się bardzo często.
                      Czasami zadziwnia mnie na plus czasami na minus. Niestety temat chorowania
                      dzieci jest nadal aktualny - lecz podtrzymujmę swoje zdanie dotyczące tego iż
                      Rodzice świadomie przyprowadzają dzieci - czasami absurdalnie tłumacząc to
                      faktem iż tutaj własnie ich dziecko też się zaraziło!!

                      Mój Synek ma 1 rok i 9 m-cy i w chwili obecnej od przedszkola oczekuję aby
                      Antek się wybrykał, pobawił z rówieśnikami i wstępnie zacząl się czegoś uczyć.
                      Zdaję sobie sparwę iż ze względu, na nieiwlką przestrzeń i tak duże
                      zróżnicowanie wiekowe dzieci póxniejsza nauka może nie być odpowiednio
                      satysfakcjonująca - ale to już zmartwienie na kilka miesięcy naprzód.

                      Pojawił się kiedyś pomysł na forum dotyczący spotkania mam puchatkowych na
                      herbatce itp. Bradzo chętnie bym spotkała Was mamy poza przedszkolem i pogadała
                      o wszystkim i o niczym.
                      Piszcie : aneta.zwolinska@gdd.pl
    • mickow5 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 10.06.05, 15:16
      Słów kilka (gorzkich) na temat Puchatka. Po pierwsze nie polecam nikomu
      prowadzania tam dzieci. Absolutnie nieprofesjonalna "obsługa", dezinformacja i
      Bóg wie co. Codziennie rano moje dziecko zalane łzami błagało mnie aby tam nie
      iść. Z początku myślałem, że tak musi byc bo to w zasadzie pierwsze długie
      rozstania, które dziecko miało prawo tak odbierać. Mineło trochę czasu a
      sytuacja absolutnie się nie zmieniała, co więcej każdy dzień był gorszy, nie
      wolno było w domu uzywać słowa "przedszkole", bo dziecko dostawało ataku
      histerii. Zacząłem się baczniej przyglądać temu przybytkowi i zaobserwowałem,
      że przyjmowane są wszystkie dzieci jak leci (tj. nawet maluchy nie chodzace),
      dzieci młodsze są mieszane ze starszymi (a w zasadzie są wszystkie razem), co
      moim zdaniem jest karygodne. Przygotowanie zawodowe owych "cioteczek" jest
      wątpliwe, owiane wielką tajemnicą (raczej unika się tego tematu). Często
      dziecko wydawano mi brudne na buzi, jak również z pobrudzonym ubrankiem.
      Kwestia płatności jest kwestią otwartą (650 zł/mies.), dla jednego tanio dla
      drugiego drogo. Dla mnie stosunek ceny do jakości usługi w skali 1-5 = 1.

      Podsumowując: moim zdaniem nie warto.

      W ramach Post Scriptum dodam, że po zmianie przedszkola moje dziecko chętnie
      uczęszcza do nowej placówki, co więcej w niedzielę nie może doczekac się już
      poniedziałku aby znowu spotkać się z innymi dziećmi.
      • mooj Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 17.06.05, 11:58
        a moim zdaniem nieprzykładanie wagi wiążącej do wieku metrykalnego jest
        olbrzymim plusem
        tj nie zgadzam sie że "mieszanie' dzieci jest karygodne -wręcz odwrotnie -za
        karygodne uważam podział grup wg metryki urodzenia

        co do brudzenia -j.w. jestem bardzo zadowolony ze dziecko wraca pobrudzone -
        swiadczy to o aktywności

        przygotowania zawodowego nie kwestionuje

        ale w zaden sposób nie kwestionuje indywidualnego odbiorusmile tj opinia dziecka
        powinna byc bardzo wązna jeśli nie najwazniejsza
        dobrze postapiłaś - efekt widoczny dziecko zadowolone
        natomiast nijak się do przekłada na pozostałe dzieci -tzn moze być ale nie musi
        • mickow5 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 12.07.05, 17:24
          Mieszanie dzieci nie jest najlepszym pomysłem. Akurat niemowle nie nauczy się
          nic interesującego od 5 latka i vice versa. Zupełnie inna sprawą też jest ile
          czasu trzeba poświęcic 5 latkowi w ciągu dnia a ile czasu niemowlakowi - i o to
          mi w zasadzie chodziło.

          Jeżeli chodzi o aktywnośc to owszem świadczy to o aktywności dziecka, ale o
          aktywności Pań z przedszkola juz nie. Z jakich powodów? Patrz wyżej.

          Ja też nie kwestionuję przygotowania zawodowego, ale po prostu go nie znam.
          Nikt nie poinformował mnie o tym.

          Owszem tu też się zgadzam, że nijak przekłada się to na inne dzieci - ale
          zawsze podkreślam, że jest to "MOIM ZDANIEM". Dobro dziecka ponad wszystko, a
          nie dobro portfela. I to tyle w tej kwestii.
        • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 14.09.05, 14:57
          karygodne jest to, że opiekunki opiekują / opiekowały sie niesamodzielnymi
          maluchami (noszenie na rekach, przwijanie, karmienie jest raczej dośc
          absorbującym zajęciem) kosztem starszych..
          Nie mam nic przeciwko przyjmowaniu maluchów, nie mam nic przeciwko mieszanym
          grupom.. o ile opiekunki są w stanie sprawiedliwie podzielić swój czas i uwagę
    • dominika1010 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 13.07.05, 17:03
      Dzień dobry,
      chciałabym prosic o podpowiedź,
      poszukuję przedszkola na Targówku blisko ul. Św. Wincentego, Kondratowicza
      które byłoby godne polecenia.
      Ponieważ od niedawna mieszkam na tejże dzielnicy nie mam nikogo z kim mogłabym
      na ten temat porozmwiać. Osobiscie dzwoniłam do państwowych okolicznych
      przedszkoli z zapytaniem czy będę mogła córkę (2,5 roku ukończy we wrześniu)
      zapisać od września br i niestety otrzymywałam jedynie opdpowiedzi negatywne.
      Prosze o pomoc albo o wskazówki gdzie mogłabym otrzymać więcej informacji.
      Wybrałam PUCHATKA ale po przeczytaniu tych wszystkich informacji jestem
      zdezorientowana.
      Pozdrawiam
      • kinga9991 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 16.07.05, 13:42
        dzien dobry.z czystym sumieniem moge polecic Puchatka poniewaz chodzily tam
        moie dzieci.Panie sa bardzo oddane dziecia,maja wyzsze wyksztalcenie/co
        sprawdzilam/,do tej pory mile wspominaja pobyt w Puchatku.program nauczania
        jest na dobrym poziomie,zadnych problemow w zerowce dziecko nie mialo.Znam
        matki,które posyłają tam kolejne dziecko,tak jak ja-co jest najlepszą
        rekomendacją.
        • dominika1010 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 19.07.05, 12:28
          Bardzo dziękuje za ciepłe słowa.
          Mam nadzieję że mojej córeczce też się spodoba!!!
          Mam tylko małe pytanie,
          ponieważ osobiście odwiedziłam PUCHATKA i widziałam małesad( podwóreczko
          chciałam sie dowiedzieć czy faktycznie jest tak jak Panie mówią tzn. czy
          wychodzą na spacery z dziećmipoza teren przedszkola.
          Pozdrawiam
          • kinga9991 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 22.07.05, 21:56
            Dominiko.od 5 lat posylam dzieci do Puchatka .wiem,ze maluchy bawia sie na
            ogrodku s starsze dzieci czesto widzialam na placu zabaw pobliskiego
            osiedla.kiedys idac z Kacperkiem na szczepienie spotkalam dzieci na tym placu
            zabaw czym przerwalam im zawody i wspanialom zabawe.wiem tez,ze chodza do lasku
            Brudnowskiego,bo mam takie zdiecie z moja pociecha.czytajac te 2 negatywne
            opinie o Puchatku natym forum jestem zdziwiona,poniewaz ja osobiscie jestem
            bardzo zadowolona ze wspolpracy.pozdrawiam.
          • kinga9991 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 23.07.05, 08:39
            Dominiko.Bardzo przepraszam za ortografię wczorajszego listu.Dopiero dzisiaj z
            przerażeniem przeczytałam moją wypowiedź.Wczoraj cały dzień przy komputerze
            siedział mój siostrzeniec.Chciałam Ci odpowiedzieć,ale nie mogłam oderwać go od
            ekranu.Na jego prośbę podyktowałam mu "namiary"i odpowiedź na Twój list-NIE
            MAJĄC POJĘCIA,ŻE ORTOGRAFIA GIMNAZJALISTY jest na takim poziomie.Jeszcze raz
            bardzo Cię przepraszam.Chyba już nie wejdę więcej na to forum,bo wprost
            rumienię się patrząc na mój list.
          • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 14.09.05, 14:53
            za naszych czasów nie wychodziły.
      • do_ro Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 30.07.05, 23:34
        Dzień dobry, zajrzałan na forum puchatkowedopiero dzisiaj mimo,że słyszałam o
        nin już dawno...Ot tak z ciekawości i odrobiny wolnego wakacyjnego czsu.
        Właściwie to jestem nijgorszym z możliwych rozmówców - leniwym i wygodnym
        rodzicem. Mój starszy Synek - obecnie klasa III chodził do Puchatka od 2 roku
        zycia - BARDZO mi się to wtedy podobało, bo nie słyszałam o przedszkolach
        zajmujacych się takimi małymi dziećmi- 3 lata, brak pieluchy, samodzielne jedze
        nie całe mnóstwo podobnych rzeczy, sami Państwo to znacie. Piotrek własciwie
        nie chorował (dziwne,ale...)oprócz jednej grypy i ospy, całokształt z 4 lat. Co
        mnie użekło - pewnego razu przyszłam wczesniej i maly jeszcze spał więc
        zaproponowałam, że go sama ubiorę i otrzymałam ciepłe ubranko. "o,
        powiedziałam, leżało przy grzejniku. otrzymałam odp od P.Danusi (już nie
        pracuje - zmieniła pracę na nauczanie poczatkowe dzieci w kl 1-3)nie ja zawsze
        kładę ubranka na grzejniku, żeby były miłe jak maluszki wstaną" Chyba jestem
        okropna matka,bo raczej nie kładę ubranek na grzejnik,uj!
        Pierwsze wakacje Peter spędził w 2 alternatywnych przedszkolach - w jednym
        wytrzymał 3 dni, drugie było nawet fajne, ale po wakacjach zażądał powrotu do
        Puchatka. i tak zostało, pomimo mojej przeprowadzki na Żoliborz, teraz mam
        raczej nie po drodze i zawsze pod PRĄD, stąd się często spóźniam i widzę
        padnięte "Ciocie" - sama po weekendzie lub wakacjach z maluchani chętnie bym
        się wysłała w kosmos.
        Z edukacją Pań jestem na bieżąco - po prostu pytam o efekty egzaminów, tematy
        itp. - ciekawe kiedy mają czas na naukę (?) ale p. Sylwia była jedną z lepszych
        studentek. Piotrek - ten mój starszy - radzi sobie w szkole bez rzadnych
        problemów, i co najważniejsze był niesamowicie zmotywowany do nauki w szkole (a
        miał okazję robić program zerówki w przedszkolu)
        Ad. uprawnień: przedszkole to nie przedszkole ale opieka nad dziećmi- stąd brak
        zerówki (zmieniają się co rusz przepisy kuratorium)i mogą chodzić tu małe
        dzieci, czyli poniżej 3 lat - to fajnie bo przedszkolakiem jest mój Tymuś(2 i
        3/4) już długo. I pięknie się rozwija. Kontakt ze starszymi dziećmi oraz
        odpowiednio prowadzone zajęcia dydaktyczne sprawiły, iż mój Synek wyprzedza
        dośyć znacznie rówieśników (o czy się właśnie przekonałam w czasie wakacyjnych
        wyjazdów). Kuratorium niestety/stety sprawdza co się dzieje w puchatku, a także
        Sanepid (byłam świadkiem nalotu.
        NIE LUBIE:
        jak zmienia sie wychowawców !!! (ale Ci Nowi zawsze okazywali się ciekawi i
        profesjonalni)
        zamknętego przedszkola w lipcu !!!
        jak moje dzieci odmawiają jedzenia w dziecigdyż wolą przedszkolne obiadki
        (prośba o opublikowanie na forum menu wraz z przepisami - chyba nie tylko ja
        mam podobny problem) aaaa i o jedzeniu :dzieci są głodne raczej dlatego,że
        regularnie maja dopuchane brzuszki co 1,5 -2 godz., a podwieczorek jest ok 15,
        tak więc o 17 mogą mieć ochotę na przekąskę (np. Tymek podczas wakacji ma
        ogromny apetyt od rana, a kolacje przekłada na śniadanie - a to podobno zdrowe,
        szkoda,ja wolę jednak kolacje - chyba nabrałam złych nawyków zywieniowych w
        moim przedszkolu :o)
        jak w weekendy jest również zamknięte przedszkole - zostawiając dzieci pod
        opieką niani mam zawsze lekki stres

        Ad cen się nie wypowiadam, bo wolałabym aby takimi pozostały (na bieżąco
        porównuję oferty z mojego miejsca zamieszkania, opłaty moich Koleżanek)
        ponieważ w najbliższym roku zamieżam również zaliczać nieustanne korki na dwóch
        okolicznych mostach....

        I ostatnia rada do Mam i Niemam : najlepiej znacie swoje pociechy i ich
        potrzeby oraz indywidualną interpretację tych samych albo podobnych zdarzeń w
        ich dziecięcym świecie. Dlatego nie do końca kierujmy się głosem opinii
        dorosłych.Raczej wsłuchujmy się we własne Dzieci.
        I to tyle. Dobranoc Kochani.
        dominika1010 napisała:

        > Dzień dobry,
        > chciałabym prosic o podpowiedź,
        > poszukuję przedszkola na Targówku blisko ul. Św. Wincentego, Kondratowicza
        > które byłoby godne polecenia.
        > Ponieważ od niedawna mieszkam na tejże dzielnicy nie mam nikogo z kim
        mogłabym
        > na ten temat porozmwiać. Osobiscie dzwoniłam do państwowych okolicznych
        > przedszkoli z zapytaniem czy będę mogła córkę (2,5 roku ukończy we wrześniu)
        > zapisać od września br i niestety otrzymywałam jedynie opdpowiedzi negatywne.
        > Prosze o pomoc albo o wskazówki gdzie mogłabym otrzymać więcej informacji.
        > Wybrałam PUCHATKA ale po przeczytaniu tych wszystkich informacji jestem
        > zdezorientowana.
        > Pozdrawiam
    • mamajulci3 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 25.07.05, 19:07
      Cieszę się z opini Kingi, bo zgadzam się z nią w całej rozciągłości. Dla mojej
      Julci to jest dalej najważniejsze miejsce na Ziemi. Nie spotkałam się nigdy z
      "nieprofesjonalizmem" - jak to gdzieś było napisane. To, że rodzic nie wie nic o
      wykształceniu Pań, czy - nie wie, że Dzieci są podzielone na dwie grupy ( które
      "idą" zupełnie innym programem ) - to wynika z niezainteresowania Mamy. Ja
      przychodziłam w różnych porach, zawsze zadawałam pytania i zawsze mi na nie
      odpowiadano. W skali 1:5 daję 5!
      • joanna0 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 13.08.05, 19:39
        Droga Kingo!

        Czy widziałaś, jaki mają kapitalny ogródek dla dzieci?
        JESTEM W SZOKU!!! Cudny!- pozdrawiam Ciebie i maluszka pa.
        • anetazw Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 23.08.05, 09:44
          Hejka

          Ogród jest super. Antek bryka jak szalony. Jak po niego przychodzę to
          codziennie muszę spędzić 10 minut na namawianiu go do wyjścia. Pojawiły się tez
          nowe zabawki w przedszkolu, są samochodzy, bujak w kształcie rybki Nemo,
          samochody, motorki etc.

          Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki.
        • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 14.09.05, 14:50
          Kapitalny?
          • 11miki Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 15.09.05, 21:32
            A CZY POLECALIBYŚCIE KOCHANI RODZICE JAKIES INNE DOBRE PRZEDSZKOLE W OKOLICY
            LUB NA ZACISZU?
            CO MYSLICIE O KRASNALU, ALBO O AKADEMII KRASNOLUDKA?SĄ W -POBLIZU PUCHATKA, A
            CZY ZNACIE PAŃSTWOWE NA NAUCZYCIELSKIEJ? MÓJ SYNEK SIE TAM DOSTAŁ, ALE JESTEM
            PRZERAZONA WYGLĄDEM I WARUNKAMI, TEGO STAREGO BUDYNKU sad
            PODPOWIEDXCIE COS?! DZIĘKUJĘ!
            • priscillas Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 21.10.05, 19:43
              11miki napisała:

              > A CZY POLECALIBYŚCIE KOCHANI RODZICE JAKIES INNE DOBRE PRZEDSZKOLE W OKOLICY
              > LUB NA ZACISZU?
              > CO MYSLICIE O KRASNALU, ALBO O AKADEMII KRASNOLUDKA?SĄ W -POBLIZU PUCHATKA, A
              > CZY ZNACIE PAŃSTWOWE NA NAUCZYCIELSKIEJ? MÓJ SYNEK SIE TAM DOSTAŁ, ALE JESTEM
              > PRZERAZONA WYGLĄDEM I WARUNKAMI, TEGO STAREGO BUDYNKU sad
              > PODPOWIEDXCIE COS?! DZIĘKUJĘ!

              Dziś w skrzynce znalazłam ulotkę nowootwartego przedszkola na Zaciszu. Wygląda
              fajnie www.puchatkowyswiat.pl/
              • anitka25 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 22.10.05, 17:28
                Właśnie przeczytałam post.Dostałam w piatek ulotke tego samego przedszkola i
                postanowiłam zadzwonic.Dowiedziałam sie ze w kazdej z grup(do 12 dzieciaczków)
                jest dwóch wychowawców-polsko i anglojęzyczny(angielski przez 6 h
                dzinnie.Otwarte od 6.30 do 19 co mi bardzo odpowiada,rytmika,warsztaty
                artystyczne,profilaktyka logopedyczna i umuzykalnianie w cenie czesnego(500
                zł.wpisowe i 700 miesiecznie) i duzo zajec dodatkowych.Mysle ze warto.
                pozdrawiam
              • anitka25 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 22.10.05, 17:30
                a nazywa sie "Puchatkowy swiat" na zaciszu
                www.puchatkowyswiat.pl
                • marghe_72 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 16.11.05, 11:27
                  puchatkowy Swiat a Puchatek to 2 rózne "przedszkola"
              • anitka25 Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 22.10.05, 17:36
                ad.uprawnien:przedszkole puchatkowy swiat to nie przedszkole ale opieka nad
                dziecmi(ciagłe zmiany w edukacji).realizowany jest tam program dydaktyczny(jak
                w kazdym przedszkolu) dostosowany do potrzeb i wieku maluszka.ale moga tam tez
                chodzic maluchy od 1 roku zycia wiec jest to fajny pomysł bo przebywaja wsród
                dzieci i zdobywaja wiele umiejetnosci.
              • anetazw Re: Do rodziców dzieci z Puchatka (W-wa) 30.03.06, 11:24
                weszłam na stronę puchatkowego świata - nie mylić z Puchatkiem na Zaciszu i
                zamarłam z przerażenia...
                tylu zdrobnień w życiu nie czytałam, herbatka, zupka, spacerek, rączki,
                kotleciki, etc. Każdy doświadczony pedagog as chyba takowi muszą się tam
                znaleźć wiedzą że to że ktoś ma lat 3 nie znaczy że jest nie rozumie języka
                polskiego. Dziecko powinno normalnie rozmawiac mówić, zupa, spacer, ręce,
                herbata, mleko etc...
                ale oczywiście to tylko moja subiektywna opinia żeby nie byłosmile)
    • lonah Do rodziców dzieci z Puchatka - Zacisze 16.11.05, 11:02
      Witajcie Rodzice Dzieci z Puchatka.
      Od września uczęszcza tam mija Córeczka i jestem z przedszkola tego zadowolona
      w 90 %
      Zadowolona:
      - z przyjaznych nauczycielek,
      - z fajnych zabawek,
      - z ceny,
      - z kontaktu,
      - respektowania moich sugestii
      - inne
      Niezadowolona:
      - z wielkości ogrodka,
      - niewychodzenia na dwór jak jest zimno, wiatr czy deszczyk mały.
      - no i tego ze tam mnie nie ma przy moim dziecku (ten punkt wystąpiłby przy
      każdym przedszkolu i niani) smile))

      Każdy kontakt z rodzicami jest dlamnie cenny, bo pozwala mi szerzej pojąć
      przedszkolny dzień córeczki. Dlatego piszmy również na priva o naszych
      odczyciach również subiektywnych i wymieniajmy sie poglądami i pomysłami co
      ulepszyć (np.)
      No i solidarnie!! nie przyprowadzajmy zakatarzonych pociech bo one zarazaja nam
      pozostałe dzieci.
      Z puchatkowym pozdrowieniem wink milego dnia
    • lonah hop hooop 18.11.05, 10:11
      • szera Re: hop hooop 17.01.06, 15:30
        Witam!
        Po długiej przerwie. Niestety jestem mamą bardzo zabieganą i moje zycie
        towarzyskie zamiera od czasu do casu, ale chętnie odnowię kontakty z
        puchatkowymi mamami.
        Pozdarawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka