25.08.05, 18:14
Mam pewną wątpliwość związaną z nazewnictwem. Generalnie mówienie do pań w
przedszkolu "ciociu" jakoś mnie drażni. Moje dziecko ma dwie ciocie i tylko
do nich tak mówi. Do moich koleżanek mówi po imieniu. Podobnie dzieci moich
znajomych mówią do mnie na "ty". W moim odczuciu nie świadczy to absolutnie o
braku szacunku. Nie chcę, żeby ktoś mówił cicociu jeśli jego ciocią nie
jestem. Jedna znajoma życzyła sobie, żeby Miki mówił do niej "cioicu". Jemu
się to nie podobało (serio) i teraz mówi "pani". I jest ok. W każdym razie on
i ja dobrze się z tym czujemy, znajoma chyba nie... Wiem, że wiele osób
powie, że się czepiam. Ale jakie są wasze odczucia?
Obserwuj wątek
    • mallard Re: Ciocia 25.08.05, 22:51
      Helga, nie szukajmy sobie problemów... smile. Te, które są wystarczą!
      • gazela012 Re: Ciocia 26.08.05, 06:36
        W przedszkolu do którego chodziła córcia panie mowiły że im nie przeszkadza to
        wręcz pomaga bo dzieci szybciej sie aklimatyzują a po jakims czasie same
        zaczynają mówić pani Kasia , Zosia itp . Wydaje mi się że to jest najmniejszy z
        problemów przedszkolnych .
    • mama.tadka Re: Ciocia 26.08.05, 11:39
      Dzieciaki miękko przechodzą od mówienia na "ty" do mówienia na "pani". Po roku
      przedszkola mojemu zdarza się nawet czasem do mnie powiedzieć: "proszę pani".
      Mówienie do przedszkolanek "ciociu" nie jest chyba praktykowane.
      • kaja2002 Re: Ciocia 29.08.05, 15:37
        jest praktykowane w prywatnych przedszkolach. Pracowałam w takim kiedyś i jak
        słyszałam dzieci mówiące do mnie "ciociu", to trafiał mnie szlag! Jeszcze
        gorzej, gdy szfowa tego przedszkola do rodziców mówiła o mnie i innych
        nauczycielkach "ciocia X", czy "ciocia Y". Wg mnie to żenada. W przedszkolach są
        nauczycielki, więc panie, tak jak w szkołach.
        • helga0 Re: Ciocia 29.08.05, 18:20
          Dodałaś mi otuchy, bo myślałam, że tylko ja mam takie odczucia. Dzięki.
    • przedszkole2 Re: Ciocia 29.08.05, 16:44
      Chyba już nie ma o czym pisac na forum. To jak dziecko mówi do nauczyciela jest
      najmniej ważne, ważne żeby było w przedszkolu szczęśliwe i bezpieczne. Jeśli
      Pani sobie nie życzy formy ciociu to zwyczajnie nie będzie tak do pań mówiło.
      Nie widzę tu żadnego problemu. Czasami dzieci żłobkowe mówią na początku ciociu
      i jeśłi im z tym lepiej to niech i tak zostanie, z czasem same nauczą się
      formy "proszę pani".
      • helga0 Re: Ciocia 29.08.05, 18:19
        Czy fakt, że poruszna kwestia jest nieco kłopotliwa jedynie dla niewielkiej
        grupy osób, oznacza, że nie można jej poruszać? Oczywiście najbardziej zależy
        mi na tym, żeby moje dziecko było bezpieczne i szczęśliwe w przedszkolu, a
        kwestia zwracania się do pani jest trzecirzędna. Jednak byłam ciekawa, czy inne
        matki mają podobne odczucia, jak ja. A swoją drogą moje dziecko będzie mówiło
        do pani tak jak mówi się do nauczycieli: czyli proszę pani. Przynajmniej taką
        mam nadzieję. Pozdrawiam.
    • aniko16 Re: Ciocia 30.08.05, 14:39
      Jeżeli jesteś wyczulona na formy zwracania się do siebie, to zacznij od swojego
      dziecka. O ile zwracanie sie po imieniu do dorosłych może być akceptowane w
      wykonaniu naprawdę małych dzieci o tyle używanie takiej formy przez
      przedszkolaka jest grubym nietaktem. I nie pisz, że taka forma komukolwiek
      odpowiada, bo w to nie uwierzę. Kwestia zwracanie się dzieci do wychowawczynie
      jest natomiast drugorzędna. U nas Panie zachęcają dzieci do mówienia "ciociu",
      pewno dla zmniejszenia dystanu ale zauważyłam, że większość dzieci mówi "proszę
      pani" i dla nikogo żadna z tych form nie stanowi problemu.
      • helga0 Re: Ciocia 30.08.05, 20:09
        Nie jestem wyczulona. Po prostu zwracanie się do nauczycielki, bo taką funkcję
        pełni wychowawczyni w przedszkolu, per ciociu wydaje mi się równie śmieszne,
        jak mówienie do dziennikarki pani redaktor, a do pani w aptece pani magister.
        Podobnie jest z mówieniem do matki męża: mamo. Nie wyobrażam sobie, żeby do
        obcej kobiety, z która nawet żyje się w przyjaźni mówić: mamo. Może wynika to z
        mojego wychowania. Mąż mojej siostry mówi do moich rodziców po imieniu, a ja do
        swojej teściowej tak samo. I chcę, żeby dzieci moich znajomych mówiły do mnie
        na ty. I nie oznacza to - co już podkreśliłam - jakiegokolwiek braku szacunku.

        Niestety źle mnie zrozumiałaś. Nie chcę, żeby moje dziecko mówiło do pani w
        przedszkolu po imieniu. Chcę, żeby pani nie kazała mówić do siebie ciociu,
        tylko właśnie proszę pani.
        • aniko16 Re: Ciocia 01.09.05, 11:29
          Cały wywód nt zwracania się do siebie członków rodziny jest chyba niepotrzebny.
          Zarówno ja jak i wszyscy inni czytający post zrozumieli o co chodzi: nie chcesz
          aby twoje dziecko zwracało się do wychowawczyni per ciociu. Więc mu o tym
          powiedz i powiedz też wychowawczyni. Chyba nie musisz w tym celu szukać
          wsparcia czy poklasku na forum.
          • dzindzinka Re: Ciocia 01.09.05, 13:22
            Stwarzasz sztuczne problemy. Jeśli Ci to nie odpowiada powinnaś od razu zrobić
            jak piszą dziewczyny, a nie lamentować.

            Ja osobiście nie widzę nic złego w nazywaniu pań w przedszkolu czy moich
            koleżanek przez moje dzieci ciociami. Sama wolę, gdy dziecko koleżanki mówi na
            mnie "ciocia" niż po imieniu czy "pani". Nie rozumiem dlaczego nazwanie
            aptekarki "panią magister" jest dla Ciebie śmieszne? Przecież one są paniami
            magistrami.
            Osobiście uważam, że śmieszne jest nazywanie nauczycieli szkoły średniej
            profesorami choć zwykle są tylko magistrami i nazywanie każdego lekarza doktorem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka