helga0
25.08.05, 18:14
Mam pewną wątpliwość związaną z nazewnictwem. Generalnie mówienie do pań w
przedszkolu "ciociu" jakoś mnie drażni. Moje dziecko ma dwie ciocie i tylko
do nich tak mówi. Do moich koleżanek mówi po imieniu. Podobnie dzieci moich
znajomych mówią do mnie na "ty". W moim odczuciu nie świadczy to absolutnie o
braku szacunku. Nie chcę, żeby ktoś mówił cicociu jeśli jego ciocią nie
jestem. Jedna znajoma życzyła sobie, żeby Miki mówił do niej "cioicu". Jemu
się to nie podobało (serio) i teraz mówi "pani". I jest ok. W każdym razie on
i ja dobrze się z tym czujemy, znajoma chyba nie... Wiem, że wiele osób
powie, że się czepiam. Ale jakie są wasze odczucia?