Dodaj do ulubionych

Posyłacie z katarem do przedszkola?

15.01.06, 16:16
Moja mała od kilku dni chodzi do przedszkola, jutro ma swój pierwszy bal, na
który bardzo czaka. Oczywiście pech chciał, że wczoraj dostała kataru. Tak sie
zastanawiam, czy wypada ją posłać do przedszkola, pewnie inne mamy zabija mnie
wzrokiem. Jednak z drugiej strony nie wierze, że o tej porze roku żadne
dziecko w przedszkolu nie ma kataru. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • milkaa Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 11:12
      Nie posyłam bo u nas na katarze się nie kończy, więc lepiej zapobiegać niż dawać
      antybiotyki. Też zabiłabym Cię wzrokiem, no cóż ale takie życie wink
      Pozdr,
    • anndelumester Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 11:16
      pyza1980 napisała:

      >>Jednak z drugiej strony nie wierze, że o tej porze roku żadne
      > dziecko w przedszkolu nie ma kataru.
      moje na przykład nie ma, i nie mialo, i co?
      A fajnie bys sie czula, gdyby Twoje dziecko przed jakas wazna dla niego i dla
      Ciebie okazją sie rozchorowało, bo jakaś mama poslała swoje "tak troszke
      chore"..
      Wiecej wyobraźni życzę w Nowym Roku.
      • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 14:57
        anndelumester napisała:

        > pyza1980 napisała:
        >
        > >>Jednak z drugiej strony nie wierze, że o tej porze roku żadne
        > > dziecko w przedszkolu nie ma kataru.
        > moje na przykład nie ma, i nie mialo, i co?
        > A fajnie bys sie czula, gdyby Twoje dziecko przed jakas wazna dla niego i dla
        > Ciebie okazją sie rozchorowało, bo jakaś mama poslała swoje "tak troszke
        > chore"..
        > Wiecej wyobraźni życzę w Nowym Roku.


        katar to nie choroba, powyższe wpisy to choroba.
        >
        • milkaa do pawelek.mar 17.01.06, 14:00
          Dlaczego twierdzisz, że mój post jest chory? Przecież wyraźnie napisałam, że u
          syna zwykły katar kończy się poważną chorobą. To wg ciebie jest zdrowe, jak mój
          syn w ciągu 2,5 m-ca przyjął łącznie 4 antybiotyki i przez ostatni miesiąc nie
          był w przedszkolu bo chcieliśmy go wzmocnić? Wcześniej katar nie był u niego
          chorobą, jednak jak teraz poszedł do przedszkola to właśnie od tego niewinnego
          kataru wszystko się zaczyna /choroba rozwija się 3-4 dni i antybiotyk/.
          • pawelek.mar Re: do pawelek.mar 17.01.06, 16:31
            milkaa napisała:

            > Dlaczego twierdzisz, że mój post jest chory?


            dlaczego uważasz, że to było do Ciebie? Przecież bardzo wyraźnie zacytowałem
            fragment, który komentuję. Czy to jest w Twoim zwyczaju przypisywanie komuś
            swoich interpretacji?


            Przecież wyraźnie napisałam, że u
            > syna zwykły katar kończy się poważną chorobą.


            Dla mnie za pierwszym razem było to jasne. Tobie polecam wątkową lekturę
            ponownie.

            pozdrawiam

            To wg ciebie jest zdrowe, jak mój
            > syn w ciągu 2,5 m-ca przyjął łącznie 4 antybiotyki i przez ostatni miesiąc nie
            > był w przedszkolu bo chcieliśmy go wzmocnić? Wcześniej katar nie był u niego
            > chorobą, jednak jak teraz poszedł do przedszkola to właśnie od tego niewinnego
            > kataru wszystko się zaczyna /choroba rozwija się 3-4 dni i antybiotyk/.
            • milkaa Re: do pawelek.mar 17.01.06, 18:56
              zacytowałeś owszem, ale równocześnie napisałeś, że "powyższe wpisy to choroba" a
              nie powyższy wątek, a to jest różnica. skoro dla ciebie za pierwszym razem było
              jasne to również staraj się wyrażać swoje myśli bardziej trafnie bo to tylko
              forum a nie rozmowa.
              • pawelek.mar Re: do pawelek.mar 18.01.06, 09:38
                milkaa napisała:

                > zacytowałeś owszem, ale równocześnie napisałeś, że "powyższe wpisy to
                choroba"
                > a
                > nie powyższy wątek, a to jest różnica. skoro dla ciebie za pierwszym razem
                było
                > jasne to również staraj się wyrażać swoje myśli bardziej trafnie bo to tylko
                > forum a nie rozmowa.


                ok, za nieporozumienie przepraszam
            • milkaa Re: do pawelek.mar 17.01.06, 19:10
              brałam pod uwagę wszytkie posty a nie tylko cytowane przez ciebie. nie odpisuj
        • anek.anek Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 20.01.06, 23:28
          Katar to faktycznie nie jest choroba tylko jej OBJAW
    • bea.bea Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 11:29
      katar katarowi nie równy....ja posyłam...
      i pewnie wcale bym sie nie przejmowała, jakby mojemy synowi kapało z nosa...nie
      poslałabym z zielonymi glutami...
      • alfinka1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 11:50
        taaa i jeszcze wzielabym zwolnienia tydzien i antybiotyk dala ...

        oczywiscie ze poslalabym tak jak napisala bea.bea
    • mgoszczynska1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 12:11
      Ja posyłam, ale u nas to inna sprawa...
      Synek ma alergiczny katar od pażdziernika (panie o tym wiedzą) smile
    • welcometopoland Nieee... rezygnujemy z pracy i idziemy żebrać 16.01.06, 12:19
    • kitty4 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 12:25
      Oczywiście, że posyłam. I bardzo się bedę cieszyła, jesli zainfekuje jakies
      inne dziecko !. A to dlatego, że wiele mam tak robi. W momencie pójścia do
      przedszkola moj maluch był zdrowy. A później juz przestał. I jak zaczęłam
      obserwowac jak chore dzieci przychodza do przedszkola, i że na mamy tych
      chorych maluchów nie działa mój zabójczy wzrok i nic je nie wzrusza, bo dadzą
      rano ibufen lub cos innego, wiec przedszkolanka ma obowiązek przyjąć dziecko
      bez gorączki. A ja idiotka , jak tylko zobaczyłam poczatki kataru, to stawałam
      na głwoie, zeby mojego malucha prztrzymac w domu, zeby nie zarazał innych. Wiec
      jeśli 90 % mam przyprowadzą swoje już zdrowe dziecko, a moje akurat będzie
      prądkowało, to się ucieszę jesli zarażą się ich dzieci.
      • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 15:01
        kitty4 napisała:

        > Oczywiście, że posyłam. I bardzo się bedę cieszyła, jesli zainfekuje jakies
        > inne dziecko !. A to dlatego, że wiele mam tak robi. W momencie pójścia do
        > przedszkola moj maluch był zdrowy. A później juz przestał. I jak zaczęłam
        > obserwowac jak chore dzieci przychodza do przedszkola, i że na mamy tych
        > chorych maluchów nie działa mój zabójczy wzrok i nic je nie wzrusza,

        może powinnaś poćwiczyć ten wzrok przed lustrem w domu smile


        bo dadzą
        > rano ibufen lub cos innego, wiec przedszkolanka ma obowiązek przyjąć dziecko
        > bez gorączki. A ja idiotka , jak tylko zobaczyłam poczatki kataru, to
        stawałam
        > na głwoie, zeby mojego malucha prztrzymac w domu, zeby nie zarazał innych.
        Wiec
        >
        > jeśli 90 % mam przyprowadzą swoje już zdrowe dziecko, a moje akurat będzie
        > prądkowało, to się ucieszę jesli zarażą się ich dzieci.


        różnica między tobą a rodzicami, którzy przyprowadzają dziecko z katarem jest
        taka, że oni zwykle nie mają innego wyjścia, a ty nie masz instynktu logiki.
    • betty_julcia Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 12:31
      No ja mam nadzieję ze posłałaś. Nie sugeruj się i nie przejmuj gderliwymi
      mamuśkami.
      Ja swojej nie posłyłam do złobka z katarem ale tylko dlatego że mogę sobie
      pozwolić zostać w domu jak mała ma katar albo zajmuje się nią jedna z babć. Po
      prostu szkoda mi jej w okresie kiedy katar jest najsilniejszy, bo wiadomo ze
      panie nie są w stanie co chwilę jej wydmuchiwać i czyścić nosek tak jak ja to
      robię w domu.
      Ale w przypadku kiedy jest bal, pierwszy w życiu i jedyny w roku to nawet by mi
      przez myśl nie przeszło nie wysłać jej. Zakrop nosek i przynajmniej na 2-3
      godziny wyślij maluszka.
      U nas w żłobku wiecznie chodzą dzieciaczki z gilami po pas, jak w większości
      żłobków i przedszkoli o tej porze roku. Nie da sie tego uniknąć. Oczywiscie
      także bym wolała żeby takie dzieci zostawały w domu, ale dzisiejsze realia są
      inne.
      ------------------------------------------------------
      Betty to mama a to jestem ja:
      GWIAZDECZKA
    • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 14:56
      pyza1980 napisała:

      > Moja mała od kilku dni chodzi do przedszkola, jutro ma swój pierwszy bal, na
      > który bardzo czaka. Oczywiście pech chciał, że wczoraj dostała kataru. Tak sie
      > zastanawiam, czy wypada ją posłać do przedszkola, pewnie inne mamy zabija mnie
      > wzrokiem. Jednak z drugiej strony nie wierze, że o tej porze roku żadne
      > dziecko w przedszkolu nie ma kataru. Co myślicie?


      katar to nie choroba
      • annleh Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 19:53
        ludzie posłuchajcie siebie chore dziecko powinno pozostać w domu dla dobra
        swojego i innych dzieciaków; znacznie szybciej wyzdrowieje , w przedszkolu
        wyjdzie na podwórko, zgrzeje się w zabawie nakicha na inne dziecię itp. itd.
        życzę więcej wyobrażni dziecko to dorosły
        • betty_julcia Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 16.01.06, 23:33
          Dalej obstaję za zakropieniem noska i posłaniem przynajmniej na 2-3 godziny na
          bal.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
        • moler1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 08:54
          annleh napisała:

          > ludzie posłuchajcie siebie chore dziecko powinno pozostać w domu dla dobra
          > swojego i innych dzieciaków; znacznie szybciej wyzdrowieje , w przedszkolu
          > wyjdzie na podwórko, zgrzeje się w zabawie nakicha na inne dziecię itp. itd.
          > życzę więcej wyobrażni dziecko to dorosły

          chore dziecko tak, ale dyskusja toczy się nie o chorych dzieciach (zapraszam do
          uważnego czytania) lecz o katarze...
          • anndelumester Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 09:39

            > chore dziecko tak, ale dyskusja toczy się nie o chorych dzieciach (zapraszam
            do
            >
            > uważnego czytania) lecz o katarze...
            He he a katar to oczywiscie symptom nie choroby a dobrostanu.

            Polecam ostatni post autorki watku smile)

            Jak tak czytam niektore produkcje niektorych pań-matek, to sie zastanawiam czy
            jednak dla niektorych chodowla patyczków nie jest bardziej odpowiednia, z
            dziecmi sam kłopot, katar mają, chorują, zajmowac sie nimi trzeba, w domu
            zostawić, pielegnować ...
            No cos potwornego poprostu. A jaki kłopot.
            • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 16:37
              anndelumester napisała:

              >
              > > chore dziecko tak, ale dyskusja toczy się nie o chorych dzieciach (zapras
              > zam
              > do
              > >
              > > uważnego czytania) lecz o katarze...
              > He he a katar to oczywiscie symptom nie choroby a dobrostanu.


              idąc tym tropem to zapewne jak mnie tyłek zaswędzi to oczywiście mam przyjąć,
              że jest to objaw świerzbu...?smile
              Logika godna geniusza smile
              >
              > Polecam ostatni post autorki watku smile)
              >
              > Jak tak czytam niektore produkcje niektorych pań-matek, to sie zastanawiam
              czy
              > jednak dla niektorych chodowla patyczków nie jest bardziej odpowiednia, z
              > dziecmi sam kłopot, katar mają, chorują, zajmowac sie nimi trzeba, w domu
              > zostawić, pielegnować ...
              > No cos potwornego poprostu. A jaki kłopot.

              Kłopot jest raczej z mamami, które robią lament z powodu kataru. Nie wiem z
              czego to wynika, może z głupoty, może z nadopiekuńczości nad swoim jedynakiem.
              Jedno jest pewne, biorąc pod uwagę zachowanie współczesnych mam (niektórych),
              to można ze śmiechu pękać nad ich pojmowaniem zasad wychowania. kabaret smile
              • anndelumester Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 16:56
                Wydajemi sie ze nie masz pojecia co to znaczy zdrowie, tak samo z reszta jak
                dobrostan. Pozostaje mi zyczyc samych sukcesow w wychowaniu i opiece nad
                dziecmi. Zobaczymy efekty za 20 -30 lat wink

                > idąc tym tropem to zapewne jak mnie tyłek zaswędzi to oczywiście mam przyjąć,
                > że jest to objaw świerzbu...?smile
                Raczej owsiki.
                Dośc popularne u dzieci, ktorych stanem zdrowia mamusie nie maja zwyczaju sie
                przejmowac. Spotykane też u dorosłych.
                • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 17:27
                  anndelumester napisała:

                  > Wydajemi sie ze nie masz pojecia co to znaczy zdrowie,


                  tak, źle sie odżywiam sad

                  tak samo z reszta jak
                  > dobrostan.

                  to tak jak dobrobyt? smile


                  Pozostaje mi zyczyc samych sukcesow w wychowaniu i opiece nad
                  > dziecmi. Zobaczymy efekty za 20 -30 lat wink


                  zobaczymy, pod warunkiem, że nie poumieramy od tego kataru smile

                  >
                  > > idąc tym tropem to zapewne jak mnie tyłek zaswędzi to oczywiście mam przy
                  > jąć,
                  > > że jest to objaw świerzbu...?smile
                  > Raczej owsiki.
                  > Dośc popularne u dzieci, ktorych stanem zdrowia mamusie nie maja zwyczaju sie
                  > przejmowac. Spotykane też u dorosłych.

                  O, to mnie uspokoiłaś. Owsiki są chyba uleczalne i generalnie nie kończą życia
                  towarzyskiego wink

                  zdrowia
                  >
            • pyza1980 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 18:38
              anndelumester napisała:
              > Jak tak czytam niektore produkcje niektorych pań-matek, to sie zastanawiam czy
              > jednak dla niektorych chodowla patyczków nie jest bardziej odpowiednia, z
              > dziecmi sam kłopot, katar mają, chorują, zajmowac sie nimi trzeba, w domu
              > zostawić, pielegnować ...
              > No cos potwornego poprostu. A jaki kłopot.

              Jakoś nie widzę, żebym pisała, że KATAR mojego dziecka to dla mnie jakiś
              wielki problem, już nie wspomnę o zajmowaniu się.Tak w ogóle to intencją postu
              było, że moje dziecko miało swój pierwszy bal, na który bardzo czekało, razem
              kleiłyśmy kostium i dobierały gadżety. Co poniektórzy potraktowali to jakbym
              chciała posłać dziecko z chorobą zakaźną. Czuję, że mało brakowało, a zakazali
              by mi z dzieciakiem z KATAREM na spacery wychodzić. No ale liczyłam się z tym,
              że ten post u poniektórych wywoła takie emocje, hehe
    • pyza1980 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 09:32
      Dzięki wszystkim. Zrobiłam kostium i mała poszłaby do przedszkola, ale niestety
      rano wstała w fatalnym stanie więc odpuściłam. Dzień kryzysowy minął i pojutrze
      Dzień Dziadków smile Pójdzie. Pozdrawiam wszystkich.
    • dorota.oz Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 09:36
      Dyskusja nie dotyczy chorego dziecka - gorączka, poważna infekcja, ale kataru.
      Ja z katarem posyłam. W ogóle jak moje mała ma katar żyjemy normalnie -
      chodzimy na spacery, spotykamy się ze znajomymi. Oczywiście, jeśli widzę, że to
      coś poważniejszego, nos zapchany zupełnie, albo kaszel, albo temperatura to
      zostawiam w domu. Ale na lekki katar nikt przecież nie da zwolnienia z pracy, a
      u mojej córki on znika bez śladu po kilku dniach. na Twoim miejscu posłałabym
      na bal, jeśli samopoczucie córeczki będzie dobre. Pozdrawiam,
      Dorota
      • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 16:39
        dorota.oz napisała:

        > Dyskusja nie dotyczy chorego dziecka - gorączka, poważna infekcja, ale
        kataru.
        > Ja z katarem posyłam. W ogóle jak moje mała ma katar żyjemy normalnie -
        > chodzimy na spacery, spotykamy się ze znajomymi. Oczywiście, jeśli widzę, że
        to
        >
        > coś poważniejszego, nos zapchany zupełnie, albo kaszel, albo temperatura to
        > zostawiam w domu. Ale na lekki katar nikt przecież nie da zwolnienia z pracy,


        Nie dadzą zwolnienia z pracy? rzuć zatem tę robotę, nie jest tego warta smile))


        a
        >
        > u mojej córki on znika bez śladu po kilku dniach. na Twoim miejscu posłałabym
        > na bal, jeśli samopoczucie córeczki będzie dobre. Pozdrawiam,
        > Dorota
    • aniask_mama Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 14:12
      Mój syn pochodził z katarem do przedszkola, po jakimś czasie dostał ostrego
      zapalenia zatok (antybiotyki, zastrzyki).
      U nas właściwie zawsze katar (mocny) przebiega z podwyższoną temperaturą
      (przynajmniej 1 dzień)i prawie zawsze jest ropny, więc mały, gdy ma katar
      zostaje w domu.
      Ale prawdę powiedziawszy większość dzieci w przedszkolu ma katar...
    • aha123 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 15:30
      ...nie wysyłam, bo nie chciałabym, by inne mamy to robiły. Niestety- to
      nieuniknione...
      W końcu przedszkole jest głównie dla pracujących rodziców, więc z jednej strony
      trudno się dziwić, że przyprowadzają dzieci z katarem, a z drugiej - dziwi
      postawa wychowawczyń, które powinny dbaćo dobro dzieci i takich "zasmarkańców"
      nie wpuszczać...
      Tak czy siak - ja nie wysyłam dzieciaka z katarem. Przechodzimy na cytryny,
      miód i gorące kąpiele. Efekt - zero chorób tej zimy.....- I OBY TAK DALEJ!
      • wedge1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 17:47
        Ja nie puszczam z katarem do przedszkola i wkurzam się, kiedy ktoś tak robi.
        Sama jak tylko córka dostanie kataru (i zaraz potem kaszlu) zostawiam dziecko w
        domu, kombinuje jak mogę, ale zostawiam. Czego niektóre mamy w moim przedszkolu
        nie czynią. To mnie do szału doprowadza, bo z jakiej racji ja mam zarywać w
        pracy , niedosypiać, wydawać na lekarstwa i lekarzy, dziecko ma się męczyć,
        jeśli po przebytej kuracji wraca do przedszkola, a tam znajdzie się dziecko,
        któremu aż w piersi huczy, z nosa się leje. Cała moja kuracja na nic. Na uwagi
        wychowawczyni słyszę od mamy, że dziecko po prostu tak ma. Sorki co ma, katar i
        kaszel, aż się pierś wyrywa? No to normalne nie jest.
        Cóż ja nie posyłam z wielkim katarem, jeśli jest lekki ewentualnie tak (np jeśli
        chodzi o bal oczywiście ).
        • ariana1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 20:02
          Podpisuję się pod powyższym postem. Ja zatrzymuję w domu i to głównie ze
          wzgledu na dobro mojego dziecka. Nie chcę żeby męczyła się przez pół dnia z
          zatkanym nosem. A wkurza mnie to,że ja ją wyleczę z kataru i poślę do
          przedszkola a za parę dni znów coś łapie, bo jakaś bezmyślna mamuśka
          przyprowadziła przeziębione dziecko.
          • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 20.01.06, 09:56
            ariana1 napisała:

            > Podpisuję się pod powyższym postem. Ja zatrzymuję w domu i to głównie ze
            > wzgledu na dobro mojego dziecka. Nie chcę żeby męczyła się przez pół dnia z
            > zatkanym nosem. A wkurza mnie to,że ja ją wyleczę z kataru i poślę do
            > przedszkola a za parę dni znów coś łapie, bo jakaś bezmyślna mamuśka
            > przyprowadziła przeziębione dziecko.

            a, już widzę skąd te nerwy, po prostu kolejną kluchowa mamusia smile))

            zdrowia wink
        • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 18.01.06, 09:42
          wedge1 napisała:

          > Ja nie puszczam z katarem do przedszkola i wkurzam się, kiedy ktoś tak robi.
          > Sama jak tylko córka dostanie kataru (i zaraz potem kaszlu) zostawiam dziecko
          w
          > domu, kombinuje jak mogę, ale zostawiam. Czego niektóre mamy w moim
          przedszkolu
          > nie czynią. To mnie do szału doprowadza, bo z jakiej racji ja mam zarywać w
          > pracy , niedosypiać, wydawać na lekarstwa i lekarzy, dziecko ma się męczyć,
          > jeśli po przebytej kuracji wraca do przedszkola, a tam znajdzie się dziecko,
          > któremu aż w piersi huczy, z nosa się leje. Cała moja kuracja na nic. Na uwagi
          > wychowawczyni słyszę od mamy, że dziecko po prostu tak ma. Sorki co ma,
          katar
          > i
          > kaszel, aż się pierś wyrywa? No to normalne nie jest.
          > Cóż ja nie posyłam z wielkim katarem, jeśli jest lekki ewentualnie tak (np
          jeśl
          > i
          > chodzi o bal oczywiście ).

          i to jest własnie przykład zrozumienia tematu, a jakaś mama poniżej do tego
          przytakuje radośnie. Ubaw smile
          • wedge1 do pawelek 18.01.06, 17:18
            Sorki , ale nie rozumiem co cie tak ubawiło?

            A po drugie(to juz do kogoś innego)dbam o odpornośc mojego dziecka jak tylko
            można. Proszę mi nie mówić, że wszystkie inne dzieci (oprócz mojego)są tak
            odporne, że katar ich nie rusza, nie no a kaszel to betka, co tam póki chodzi i
            się nie przewraca to zdrowe. gratuluje podejścia niektórych ludzi.
            A poza tym, hmmm po każdej przebytej chorobie w moim przedszkolu dziecko ma mieć
            zaświadczenie od lekarza, że jest zdrowe. A co z dziećmi, które mimo
            chorobowych symptomów takiego lekarza na oczy nie widziało, tylko przeczekało
            wszystko w przedszkolu. No nie wiem, jak sobie to niektórzy rodzice wyobrażają.
            Katar to z regóły wierzchołek góry lodowej.
            pozdrawiamsmile
            • pawelek.mar Re: do pawelek 18.01.06, 17:57
              wedge1 napisała:

              > Sorki , ale nie rozumiem co cie tak ubawiło?
              >
              > A po drugie(to juz do kogoś innego)dbam o odpornośc mojego dziecka jak tylko
              > można. Proszę mi nie mówić, że wszystkie inne dzieci (oprócz mojego)są tak
              > odporne, że katar ich nie rusza, nie no a kaszel to betka, co tam póki chodzi
              i
              > się nie przewraca to zdrowe. gratuluje podejścia niektórych ludzi.
              > A poza tym, hmmm po każdej przebytej chorobie w moim przedszkolu dziecko ma
              mie
              > ć
              > zaświadczenie od lekarza, że jest zdrowe. A co z dziećmi, które mimo
              > chorobowych symptomów takiego lekarza na oczy nie widziało, tylko przeczekało
              > wszystko w przedszkolu. No nie wiem, jak sobie to niektórzy rodzice
              wyobrażają.
              >
              > Katar to z regóły wierzchołek góry lodowej.
              > pozdrawiamsmile

              Newton umarł. Einstain umarł. Ja też sie nie najlepiej czuję...mam katar
        • jeangrey Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 18.01.06, 14:27
          A ja posyłam. Wczoraj jednak, właśnie przez mamusie, którym to przeszkadza, pani dyrektor zarządziła czystkę i dzieci z katarem mają mieć zaświadczenie, że są zdrowe. Rewelacja. Zaświadczenia nie miałam możliwości otrzymać ani wczoraj, ani dziś przed pracą. Nie mam z kim zostawić dziecka, bo mieszkam tutaj sama. Zwolnienie odpada, bo wylecę z pracy. W efekcie musiałam zabrać zdrową córeczkę do pracy, lądując z tej okazji na dywaniku u dyrektora.
          Dziękuję wszystkim troskliwym mamusiom. Zadbajcie wcześniej o odporność swoich dzieci, żeby nie zarażały się od byle kataru.

          JG
          • betty_julcia Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 18.01.06, 20:44
            Oooooooooo. A mi akurat bardzo by pasowało zeby takie zaświadczenia były
            bardziej respektowane i żeby dzieci z kataremnie były przyjmowane.
            JA swoja z małym katarem puszczam, dlaczego? dlatego bo ma wieczny katar. Od
            wrześnie do końca grudnia była moze 10 razy w żłobku, bo wiecznie kurowałyśmy
            katar albo konsekwencje kataru, po każdej oznace kataru, pierwszej kropli z
            nosa Julka zostawała w domu do całkowitego wykurowania. Co poszła, po 5 dniach
            znów łapała od ktoregoś dziecka katar.
            Chyba troszkę się uodporniła choć od 2 tyg ma lekki katarek, taki który pojawia
            sie rano, po południu przed spaniem ale nie jest uciażliwy.
            Z uciążliwym katarem nie wysyłam ale tylko dlatego ze mi jej byłoby szkoda
            męczącej się z niewydmuchanym, niezakropionym noskiem. PAnie nie zawsze mają
            mozliwość dopilnowania wszystkich nosów i zakaz zakrapiania.
            Ale byłabym niezmiernie szczęśliwa gdyby rzeczywiście nie wpuszczano dzieci z
            katarem. Wtedy swojej nawet z najmniejszym bym też nie posłała.
            Natomiast co do opini niektorych mam, nie porównujcie dzieci z katarem do
            dzieci z kaszlem albo temperaturą. To są tyrani a nie rodzice, którzy posyłają
            dzieci w takim stanie do żłobka/przedszkola.
            ------------------------------------------------------
            Betty to mama a to jestem ja:
            GWIAZDECZKA
    • bea.bea Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 20:27
      widziałam w przedszkolu takie dzieci, ze woda z nosa to pikus....
      zreszta co kiedy dziecko przychopdzi zdrowe wesołe...a po dwóch godzinach ma 40
      stopni goraczki....

      mysle , ze temat jest stary jak świat...i jak same widzicie niczego nikt nie
      zwojował...jedni posyłaja i posyłac bedą ...wiec szkoda nerwów...
      kijem wisly nie zawrócimy..
      tu na forum kazdy sie smiertelnie oburza.....ale nie widziałam w szatni, ŻADNEJ
      matki , ktora powiedziala by cos innej z zakatarzonym dzieckiem...i oprócz
      zgorszonego spojrzenia nic...to moze lepiej działac niż pisac...smile
      pozdrawiam
      • grzalka Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 17.01.06, 22:22
        jasne, że posyłam z katarem

        w wyprawce na początku roku sa u nas chusteczki jednorazowe w duuużej ilości,
        nie chcę wywalać kasy na katar innego dziecka, niech moje korzysta

    • ania2603 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 18.01.06, 11:55
      Oczywiście, że tak.
    • ania.freszel Jasne ze tak.... 18.01.06, 21:22
      ... bo niby co w pracy powiem, ze nie przyszlam bo dziecko ma.... katar. Smiech
      na sali. Nawe z kaszlem posylam jesli nie jest zbyt duzy. W koncu moje dziecko
      tez to od kogos zlapalo. Jak ktos ma w nosie, ze innych zaraza, to niby czemu
      ja mam miec skrupuły?
      • betty_julcia Hmmmmm, szkoda tylko 18.01.06, 22:18
        ze w tym wszystkim dziecko jest najmniej ważne, to jak się czuje z tym katarem
        i kaszlem w żłobku/przedszkolu.
        Moje dziecko miałoby tam ledwie zyć tylko dlatego ze ja uważam że jak ktoś je
        zaraził to teraz ono niech zaraża. No ludzie!!!!!!!!
        Rozumiem ze czasami inaczej się nie da ale nie macie innych argumentów????
        Porażające.
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • xkrynia Re: Hmmmmm, szkoda tylko 18.01.06, 22:26
          U mojego syna w przedszkolu pani sama wydzwania do rodziców jeśli zauważy, że
          dziecko jest chore czy przeziębione. Kaszel albo katar. Na szczęście ja jeszcze
          telefonu takiego nie miałamwink
        • grzalka Re: Hmmmmm, szkoda tylko 19.01.06, 13:28
          betty_julcia napisała:

          > ze w tym wszystkim dziecko jest najmniej ważne, to jak się czuje z tym katarem
          > i kaszlem w żłobku/przedszkolu.
          > Moje dziecko miałoby tam ledwie zyć tylko dlatego ze ja uważam że jak ktoś je
          > zaraził to teraz ono niech zaraża. No ludzie!!!!!!!!
          > Rozumiem ze czasami inaczej się nie da ale nie macie innych argumentów????
          > Porażające.


          chyba sie troche mylisz, nigdy nie posyłam mojego dziecka do przedszkola jeśli
          czuje sie źle, nawet gdy nie ma wtedy kaszlu, kataru itd

          posyłam natomiast gdy ma katar, a czuje sie świetnie
          > ------------------------------------------------------
          > Betty to mama a to jestem ja:
          > GWIAZDECZKA
          • betty_julcia Re: Hmmmmm, szkoda tylko 19.01.06, 14:34
            Zauważ że nie jesteś jedyną osobą odpowiadającą na forum więc może nie ciebie
            dotyczyły moje słowa. Używałaś takich argumentów? Nie, więc niepisz ze się
            mylę..... Więcej dystansu życzę.
            ------------------------------------------------------
            Betty to mama a to jestem ja:
            GWIAZDECZKA
            • grzalka Re: Hmmmmm, szkoda tylko 21.01.06, 11:57
              betty_julcia napisała:

              ..... Więcej dystansu życzę.
              > ------------------------------------------------------


              ja Tobie też smile
        • wiosna2006 Re: Hmmmmm, szkoda tylko 19.01.06, 13:49
          Wlasnie z powodu tych prymitywnych argumentów nie zabieram głosu w dyskusji.
        • ania2603 Re: Hmmmmm, szkoda tylko 20.01.06, 11:27
          betty_julcia napisała:

          > ze w tym wszystkim dziecko jest najmniej ważne, to jak się czuje z tym
          katarem
          > i kaszlem w żłobku/przedszkolu.
          > Moje dziecko miałoby tam ledwie zyć tylko dlatego ze ja uważam że jak ktoś je
          > zaraził to teraz ono niech zaraża. No ludzie!!!!!!!!
          > Rozumiem ze czasami inaczej się nie da ale nie macie innych argumentów????
          > Porażające.

          Porażające, to uważać każdy katar za chorobę olbrzymiego kalibru. Zgadzam się
          że są katary ropne, gęste, które rzeczywiście dziecko osłabiają, ale na Boga to
          część prawdy. A Ty jak masz katar, to też kładziesz się do łóżka i .....jesteś
          słaba i niezdolna do wykonania czegokolwiek.
          Zapewniam Cię, że przedszkolak możę mieć katar i doskonale się bawić, a braku
          wigoru i energii napewno u niego nie zobaczysz.
          A poza tym,(bo rodzice zazwyczaj pracują zawodowo i dziadkowie często też) nie
          znam lekarza, który wystawia zwolnienie na sam katarek.
          • betty_julcia Re: Hmmmmm, szkoda tylko 20.01.06, 13:04
            Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem co napisałam a później odpowiadajsmile
            Wyrwałaś z kontekstu wszystkich moich odpowiedzi akurat jedną.
            ------------------------------------------------------
            Betty to mama a to jestem ja:
            GWIAZDECZKA
        • jaha_mama_magdy Re: Hmmmmm, szkoda tylko 21.01.06, 10:08
          A ja posylam z katarem i kaszlem gdy widze ze czuje sie dobrze i rozpiera je
          energia. Chyba ze ma goraczke i leje sie przez rece. Kiedys nie posylalam ale
          zmadrzalam i posylam. Inne dzieci w tym stanie tez chodza. A wole puscic do
          przedszkola niz patrzec na nieszczesliwa mine.

          Aga
          • ania2603 Re: Hmmmmm, szkoda tylko 21.01.06, 19:06
            jaha_mama_magdy napisała:

            > A ja posylam z katarem i kaszlem gdy widze ze czuje sie dobrze i rozpiera je
            > energia. Chyba ze ma goraczke i leje sie przez rece. Kiedys nie posylalam ale
            > zmadrzalam i posylam. Inne dzieci w tym stanie tez chodza. A wole puscic do
            > przedszkola niz patrzec na nieszczesliwa mine.
            >
            > Aga


            i masz rację.
    • ariana1 pawelek.mar 19.01.06, 19:45
      Słuchaj! Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to się nie odzywaj. A
      widać ,że nie masz, bo twoje komentarze są nie na temat i nie trzymają się kupy
      ni dupy. A jak cię tak wszystko tu bawi i rośmiesza, to wynieś się na forum
      humorum.
      • pawelek.mar Re: pawelek.mar 20.01.06, 09:52
        ariana1 napisała:

        > Słuchaj! Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to się nie odzywaj. A
        > widać ,że nie masz, bo twoje komentarze są nie na temat i nie trzymają się
        kupy
        >
        > ni dupy. A jak cię tak wszystko tu bawi i rośmiesza, to wynieś się na forum
        > humorum.

        ale Ty też przecież nie masz nic do powiedzenia, ale zupełnie nie przeszkadza
        Ci to wziąć udział w tej pasjonującej dyskusji, co potwierdzasz swoim
        błyskotliwym wpisem smile))
        Forum humorum jest nudne, tutaj dowcip bywa zncznie lepszy smile))

        zdrowia smile
        • ariana1 Re: pawelek.mar 20.01.06, 11:48
          pawelek.mar napisał:

          > ariana1 napisała:
          >
          > > Słuchaj! Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to się nie odzywaj. A
          >
          > > widać ,że nie masz, bo twoje komentarze są nie na temat i nie trzymają si
          > ę
          > kupy
          > >
          > > ni dupy. A jak cię tak wszystko tu bawi i rośmiesza, to wynieś się na for
          > um
          > > humorum.
          >
          > ale Ty też przecież nie masz nic do powiedzenia, ale zupełnie nie przeszkadza
          > Ci to wziąć udział w tej pasjonującej dyskusji, co potwierdzasz swoim
          > błyskotliwym wpisem smile))
          > Forum humorum jest nudne, tutaj dowcip bywa zncznie lepszy smile))

          Bezczelny typ.
          • pawelek.mar Re: pawelek.mar 20.01.06, 13:19
            ariana1 napisała:

            > pawelek.mar napisał:
            >
            > > ariana1 napisała:
            > >
            > > > Słuchaj! Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to się nie odzy
            > waj. A
            > >
            > > > widać ,że nie masz, bo twoje komentarze są nie na temat i nie trzym
            > ają si
            > > ę
            > > kupy
            > > >
            > > > ni dupy. A jak cię tak wszystko tu bawi i rośmiesza, to wynieś się
            > na for
            > > um
            > > > humorum.
            > >
            > > ale Ty też przecież nie masz nic do powiedzenia, ale zupełnie nie przeszk
            > adza
            > > Ci to wziąć udział w tej pasjonującej dyskusji, co potwierdzasz swoim
            > > błyskotliwym wpisem smile))
            > > Forum humorum jest nudne, tutaj dowcip bywa zncznie lepszy smile))
            >
            > Bezczelny typ.

            Nie radzisz sobie? smile))

            zdrowia smile
    • mami7 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 19.01.06, 20:28
      Cóż, moje dziecko zanim poszło do przedszkola miewało katary, najzwyklejsze w
      świecie. A teraz jak ma katar to jest chore. Raz przedłużający się katar, nie
      lejący już i nie zielony, dzięki przedszkolu skończył się bezobjawowym
      zapaleniem płuc. W tej chwili nie zbagatelizuję nawet kichnięcia. Nie będę się
      ozywiście zwalniać z pracy i biegać po szpitalach z tego powodu, ale powaznie
      zastanowię się co jest w danym momencie NAJLEPSZE dla mojego dziecka.
      Jasne, że infekcja może się zacząc już w przedszkolu i na to nie ma mocnych.
      Rozumiem rodziców, którzy mają problem co zrobić z chorym dzieckiem, zbyt często
      chorym jak na przedszkolaków. Ale wkurza mnie to co dzieje się w przedszkolach.
      Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że dzieci muszą się zetknąć z tymi
      wszystkimi wirusami, z drugiej, targało mną jak musiałam podac dziecku
      antybiotyk-pierwszy raz (przeprasam drugi, bo kilka lat temu brał na zakażenie
      układu moczowego).

      Do autorki wątku: jeśli dziecko jest w dobrej formie, katar nie cieknie non stop
      to po zakropleniu noska posłałabym dzieco na ten bal.
      Mamami się nie przejmuj. Rób tak jak podpowiada Ci serce, w ten sposób nie
      zrobisz krzywdy nikomu wink

      Wiem, że mój synek choruje "na przedszkole", wkurza mnie to, ale żeby posłać
      chore dziecko do przedszkola, tylko po to, żeby pozarażało inne dzieci? Włos
      dęba staje jak się czyta co niektórzy piszą.
      • pawelek.mar Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 20.01.06, 10:01
        mami7 napisała:

        > Cóż, moje dziecko zanim poszło do przedszkola miewało katary, najzwyklejsze w
        > świecie. A teraz jak ma katar to jest chore. Raz przedłużający się katar, nie
        > lejący już i nie zielony, dzięki przedszkolu skończył się bezobjawowym
        > zapaleniem płuc. W tej chwili nie zbagatelizuję nawet kichnięcia. Nie będę się
        > ozywiście zwalniać z pracy i biegać po szpitalach z tego powodu, ale powaznie
        > zastanowię się co jest w danym momencie NAJLEPSZE dla mojego dziecka.
        > Jasne, że infekcja może się zacząc już w przedszkolu i na to nie ma mocnych.
        > Rozumiem rodziców, którzy mają problem co zrobić z chorym dzieckiem, zbyt
        częst
        > o
        > chorym jak na przedszkolaków. Ale wkurza mnie to co dzieje się w
        przedszkolach.
        > Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że dzieci muszą się zetknąć z tymi
        > wszystkimi wirusami, z drugiej, targało mną jak musiałam podac dziecku
        > antybiotyk-pierwszy raz (przeprasam drugi, bo kilka lat temu brał na zakażenie
        > układu moczowego).
        >
        > Do autorki wątku: jeśli dziecko jest w dobrej formie, katar nie cieknie non
        sto
        > p
        > to po zakropleniu noska posłałabym dzieco na ten bal.
        > Mamami się nie przejmuj. Rób tak jak podpowiada Ci serce, w ten sposób nie
        > zrobisz krzywdy nikomu wink

        żeby nie było, że tylko ironizuję i się wyśmiewam....bardzo rozważny, mądry
        wpis.
        Kluchowe mamy, przeczytajcie kilka razy ten wpis.

        dzięki

        >
        > Wiem, że mój synek choruje "na przedszkole", wkurza mnie to, ale żeby posłać
        > chore dziecko do przedszkola, tylko po to, żeby pozarażało inne dzieci? Włos
        > dęba staje jak się czyta co niektórzy piszą.
    • pyza1980 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 20.01.06, 10:29
      Zakładając ten wątek myślałam, że nikt się nie zainteresuje, a tu prosze taka
      dyskusja. Dzięki wszystkim. Może co niektórzy są ciekawi jak sprawa katarku sie
      zakończyła smile Otóż, z racji tego, że nie pracuje, postanowiłam zostawić dziecko
      w domu na pare dni i zobaczyć co z tego katarku wyniknie. Mała ma obiecany
      malutki bal przebierańców w domu (w końcu pracowała nad kostiumem, to niech sie
      nie zmarnuje). Wczoraj miała Dzień Dziadków,katar sie kończy więc ją
      zaprowadziłam, ale miałam mieszane uczucia (ze względu na inne dzieci), no bo
      mała jeszcze czasem kicha. Po dzisiejszym dniu mam straszne wyrzuty sumienia, że
      nie posłuchałam co niektórych mam i że przejęłam sie tym, że może ona zarazić
      inne dzieci. Już piszę dlaczego. Zawsze przychodzimy do przedszkola o stałej
      porze i wtedy akurat są jedna, góra dwie osoby w szatni, a dzisiaj zaspałyśmy i
      była pełna szatnia. Co drugie dziecko kichało, a co czwarte miało kaszelek i
      nikt sie tym za bardzo nie przejmował. A ja głupia...
      • edytka73 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 20.01.06, 22:08
        Staram się nie posyłać kiedy katar się zaczyna i nie wiadomo, co się rozkręci.
        Jak dochodzi temp., kaszel - zostaje w domu (co oznacza wielkie rodzinne
        kombinowanie opieki), nawet jeśli jest pełen energii.
        Ale jeśli katar to tylko katar - chodzi do przedszkola. I jeśli to "faza
        zejściowa", po jakiejś tam infekcji - też chodzi.
        Posyłam go też z mokrym kaszlem, który po każdej infekcji utzrymuje mu się
        jeszcze z tydzień.
    • anek.anek czym jest katar??? 20.01.06, 23:36
      Oj, trochę mnie szlag trafia... Katar faktycznie nie jest chorobą, ale jej
      objawem! (nawet u alergików). wywoływany w większości z powodu przeziębienia =
      wirusów. Problem polega na tym, że jedno dziecko tego samego wirusa odchoruje
      wyłącznie katarem, a drugie - o słabszym, lub specyficznym układzie
      odpornościowym, dodatkowo gorączką i kaszlem. Naprawdę nie bierzecie tego pod
      uwagę? OK, usprawiedliwiam trochę (tylko trochę) rodziców, którzy NAPRAWDĘ nie
      mają co zrobić z dzieckiem. Ale też sama na głowie staję, żeby mój syn z katarem
      do przedszkola nie chodził: 1/ ze względu na jego dobro! Katar to objaw, że
      układ immunologiczny jest osłabiony i nie trudno o jakieś nadkażenie bakteryjne
      w tak ogromnym skupisku różnych bakterii i wirusów jakim jest przedszkole (co
      może się skończyć i zapaleniem płuc), 2/ ze względu na dobro innych dzieci i
      opiekunów w przedszkolu.
      • ania2603 Re: czym jest katar??? 21.01.06, 19:09
        Najlepiej dzieci z mokrymi nosami połóżmy do łóżek, nakryjmy trzema warstami
        kołder, zamknijmy wszystkie okna, nafaszerujmy lekami i ....
        bądźmy szczęśliwe, że zrobiłyśmy wszystko dla dobra dziecka.

        Powodzenia smile))))
        • anek.anek Re: czym jest katar??? 24.01.06, 22:19
          I tu się mylisz, bo wcale nie należe do matek przewrazliwionych i chuchających
          na swojedziecko. Mam jednak pełną świadomość tego, że mogę zrobić krzywdę komuś
          innemu. dlatego kiedy moje dziecko jest podziębione to owszem idziemy naspacer,
          ale nie ma kontaktów z rówiesnikami: nie zapraszam wtedy do domu siostry z
          dziećmi, nie idzie do przedszkola. Po co narażać inne dzieci i jego samego????
          Czym innym jest hartowanie zdrowego dziecka, a czym innym świadome zarażanie
          chorobą.
    • bogusia1231 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 21.01.06, 17:56
      Wydaje mi się, że wszystko tu zależy od tego jak dziecko się czuje - to po
      piewrsze i po drugie od polityki przedszkola. Jeżeli dziecko sie dobrze czuje i
      jest to lekki katar nie przeszkadzający w zabawie, ok - niech idzie. Po drugie
      tak jak już wcześniej - wielokrotnie w innych wątkach było napisane - w
      większości przedszkoli i żłobków dzieci są przychodzą i są przyjmowane z
      katarem i prawie nikt nie zwraca na to uwagi. MOje dziecko w czasie krókiej
      kariery żłobkowej bardzo często łapało katarki - z których większośc kończyła
      sie zapaleniem oskrzeli , natomiast na moje wytłumaczenie że dzieko wczoraj
      było nieobecne bo miało katarek - "Ciocia" powiedziała mi, że katar to nie
      choroba, innym razem odbierałam go (poszedł zdrów jak ryba) już z katarem i
      Pani na to nie powiedziała ani słowa - twierdząc że dzień przebiegł
      bezproblemowa, dopiero jak mały kichnął to na moje pytanie o katar
      odpowiedziała twierdzącosad
      W tym roku mały siedzi w domu, co jakiś czas ma katarek, dwa razy miał
      zapalenie oskrzeli i od paździenika może było pięć dni, że nie zakaszlał, co
      mu w niczym nie przeszkadza - po prostu okazał się astmatykiem i według lekarzy
      specjalistów taka jego urodasad Reasumując w przyszłym roku będą go puszczała z
      astmatycznym kaszlem (nieszkodliwym dla otoczenia) i z małym katarem do
      przedszkola - bo chcę, żeby NORMALNIE żył. A tych dolegliwości co ma to na
      razie nikt nie potrafi wyleczyć. Poza tym od wiosny startujemy z basanem, żeby
      popracował nad swoimi płucamismile
      Pozdrawiam
    • jaco102 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 22.01.06, 02:00
      Poproszę o namiary na lekarza wystawiającego zwolnienia na dziecko, które ma
      tylko katar.
    • ulapod Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 23.01.06, 20:13
      Właśnie przez takie mamy jak ty moja córka siedzi teraz w domu z katarem do pasa.
      Jej ulubiona koleżanka miała tylko katar - teraz ma moja corka i jej 9miesięczna siostra.
      Nie myśl tylko o swoim dziecku.
      • madzia.k1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 23.01.06, 21:17
        Powiem co uwazam.
        Jak moja corka dostaje kataru ,automatycznie dostaje w domu i to mnie wku..a
        ze ja ja zostawiam ona płacze bo chce do przedszkola ,ale mimo wszystko ja
        zostawiam zeby innych dzieci nie zaraziła.A inne matki no cóz dzieci usmarkane
        ukichane siedza w przedszkolach i zarazaja innych ,jestem wku..na na maxa bo
        prez te jej co 2 tygodnie zakatarzenia zarazonego od innego dziecka ja nie moge
        isc do pracy!!!I prosze sie nie tłumaczyc tym iz lekarz zwolnienia na katar nie
        wystawi !Prosze sobie opiekunke wynajac !!!Bo przez takie mało odpowiedzilne
        matki inne dzieci cierpia......
        • pyza1980 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 23.01.06, 22:14
          madzia.k1 napisała:
          prosze sie nie tłumaczyc tym iz lekarz zwolnienia na katar nie
          >
          > wystawi !Prosze sobie opiekunke wynajac !!!

          Częściowo nawet sie z toba zgadzam, ale niestety nie wszystkich stać na to, żeby
          płacić 200 za przedszkole, a dodatkowo jeszcze opłacać opiekunkę. Mieszkam w
          ubogiej dzielnicy i przypuszczam, że na 25 dzieci w grupie stać na to nie więcej
          niż trzy osoby i nie zaliczam sie do nich niestety.
          • mami7 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 00:16
            MOje dziecko miało w grudniu zapalenie płuc. Łykał 12 dni antybiotyk.
            Odsiedzielismy i kurowalismy się potem w domu 3 tygodnie i po co to wszystko?
            Synek poszedł do przedszkola na 3 dni. Jutro u lekarza dowiem się co znowu
            zaoferowało mu przedszkole w ramach oferty ekstra.
            Był zdrowy, biegał, lepił bałwany, jeździł na sankach. 3 dni i znowu siedzimy w
            domu. Kto powiedział, że mnie na to stać?
            Ale najbardziej mi szkoda synka, bo juz sam powiedział, że ma dośc tego
            chorowania. A poszedł do przedszkola z takim entuzjamem, zaaklimatyzował sie bez
            najmniejszych przeszkód. Protestował kiedy przychodziłam po niego zbyt
            wcześniej. A dzisiaj, kiedy powiedziałam mu, że chyba zrobimy dłuższą przerwę od
            przedszkola, bo martwimy się o jego zdrowie, powiedział, że mam rację.

          • madzia.k1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:02
            A co moze mnie stac!!corka musi chodzic do prywatnego przedszkola bo do
            panstwowego jej nie przyjeli bo ja nie pracuje .a jak mam pracowac jak ona
            cochwile choruje.
            mnie tez nie stac na przedszkole a do pracy przez te chorobny nie mam jak
            isc.ale wiem ze lubi to tam chodzic i wszystkiego sobie odmawiam byle by jej to
            przedszkole zapłacic360zł !!wiec moze co niektore matki powinny to
            uszanowac .Bo co bo one pracuja i niemaja z kim baka zostawic.gó.. mnie to
            obchodzi ..nich z pracy zrezygnuja albo kredyt na opiekunke zaciagna!!!
            • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:15
              madzia.k1 napisała:

              > A co moze mnie stac!!corka musi chodzic do prywatnego przedszkola bo do
              > panstwowego jej nie przyjeli bo ja nie pracuje .a jak mam pracowac jak ona
              > cochwile choruje.
              > mnie tez nie stac na przedszkole a do pracy przez te chorobny nie mam jak
              > isc.ale wiem ze lubi to tam chodzic i wszystkiego sobie odmawiam byle by jej
              to
              >
              > przedszkole zapłacic360zł !!wiec moze co niektore matki powinny to
              > uszanowac .Bo co bo one pracuja i niemaja z kim baka zostawic.gó.. mnie to
              > obchodzi ..nich z pracy zrezygnuja albo kredyt na opiekunke zaciagna!!!


              masz świętą rację madziu.k1
            • moler1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:08
              madzia.k1 napisała:

              .Bo co bo one pracuja i niemaja z kim baka zostawic.gó.. mnie to
              > obchodzi ..nich z pracy zrezygnuja albo kredyt na opiekunke zaciagna!!!

              jak sobie czytam takie wpisy to sobie uświadamiam, że g.ówno mnie to obchodzi,
              że twój bąk musi z katarem w domu siedzieć, po prostu powiewa mi to
              całkowicie...
        • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:07
          Bo przez takie mało odpowiedzilne
          > matki inne dzieci cierpia......
          Hola hola, uważaj sobie sobie trochę z tymi nieodpowiedzialnymi matkami.
          A jak zapisywałaś dziecko do przedszkola, to ktoś obiecywał Ci, że będzie
          oczyszczał przedszkole z zakatarzonych dzieci, odpowiedzialna matko?
          Proszę bardzo, znajdź sobie przedszkole prywatne, gdzie dzieci z katarem
          odsyłane są do domu i jazda tam.
          • madzia.k1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:13
            Widzisz!!!Nawet dobrze czytac nie potrafisz ......
          • madzia.k1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:14
            I zanim zaczniesz mi zwracac uwage zapoznaj sie z trescia moich postów .....
            • moler1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:11
              madzia.k1 napisała:

              > I zanim zaczniesz mi zwracac uwage zapoznaj sie z trescia moich postów .....

              ja się zapoznałem i straciłem czas, chociaż nie...uświadomiłem sobie, że mam w
              głębokim poważaniu niepracujące mamusie, ktróe cierpią, że ich oczka w głowie
              mają potworne katary...hehe smile)))))))))0000
    • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:14
      Ludzie, katar to nie choroba. Jak uważacie, że Wasze dzieci są wtedy osłabione,
      marudne, to niech siedzą w domu. Moje napewno nie będą, bo katar im w niczym
      nie przeszkadza.
      A przedszkole jest placówką publiczną, taką jak sklep, kościół, plas zabaw.
      Czy te miejsca też mają być oszyszczane z zakatarzonych istot, bo Wasze
      nadchodzą.
      Wszyscy tak jak i Wy płacą za przedszkole i każdy może tam pójść (jeżeli
      rodzice uznają że może naturalnie). A jak się zapisuje dziecko do przedszkola,
      to trzeba się z tym liczyć, że może przynieść katar.
      To nie jest problem nasz, tylko Wasz, że macie dzieci, które od kataru dostają
      zapalenia płuc. Może trzeba jeszcze bardziej na nie dmuchać. smile))) hi hi hi.
      Bo jakoś tak z moich obserwacji wynika, że to dzieci tych przesadnie
      opiekuńczych mamuś zapadają co rusz na jakieś poważniejsze choroby.
      A propos. Całe życie zamierzacie usuwać wszelkie przeszkody z drogi Waszych
      dzieci? Bo z katarem idzie Wam nieźle.
      • madzia.k1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:18
        A zreszta moja lekarka powiedziłe mi ===Dlatego sie tak dzieje bo matki
        puszczaja chore dzieci do przeczkoli,nafaszerowane antybiotykami i tabletkami
        przeciwbólowymi,bo nie maja ich z kim w domu zostawic

        .....wniosek jeden ,albo praca albo dziecko ,a jesli praca to miejsce
        gdzie to chore dziecko moze zostac(bacia,dziadek,sasiadka)DAJCIE ZYC INNYM
        DZIECIA I CIESZYC SIE FAJNA ATMOSFERA I CIEKAWYMI ZAJECIAMI W PRZEDSZKOLU..
        • madzia.k1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 10:20
          moja corka chodzi własnie do prywatnego przedszkola i tam wcale nie jest wiele
          lepiej jesli chodzi o choroby...
          • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 14:05
            madzia.k1 napisała:

            > moja corka chodzi własnie do prywatnego przedszkola i tam wcale nie jest
            wiele
            > lepiej jesli chodzi o choroby...

            No cóż, ja znam przedszkola prywatne, gdzie z katarem odsyłają, może zastanów
            się nad zmianą.
            Moje dzieci chodzą do państwowego przedszkola, w którym to pani dyrektor (do
            tegoż samego przedszkola chodzi 3 jej wnucząt) na początku roku zawsze mówi,
            żeby nie przyprowadzać dzieci chorych. I jak dalej dodaje, nie dzieci z
            katarkiem tylko naprawde chorych.
            Coraz bardziej doceniam nasze przedszkole.
            A co do zatrudniania niań lub wykorzystywania babć, to uświadom sobie, że wiele
            babć dziś pracuje i to tylko o nich dobrze świadczy, a niani nikt nie będzie
            wynajmował, bo jakiejś mamuście przeszkadza katar.
            Jak nie podoba się katarek przyniesiony z przedszkola, to niech sama wynajmie
            nianię i zostawi dziecko w domu.
            Najlepiej kazać połowie grupy siedzieć w domu, bo moje dziecko ma tak
            beznadziejną odporność, że katar kończy się zapaleniem płuc. Może od początku
            trzeba było traktować dziecko jak normalną istotę, a nie chronić ją pod
            kloszem, to teraz też złapałoby katar i po trzech dniach już nie byłoby po nim
            śladu.
            • mami7 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 16:29
              Beszczelny z Ciebie babsztyl. Po co tak generalizujesz?. Dziewczyno, są dzieci i
              dzieci. Są katary i katary...etc. Ty poszufladkowałaś już cały świat,
              umieszczając siebie na jego szczycie. Najmądrzejsza, wszystkowiedząca.

              • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 18:17
                mami7 napisała:

                > Beszczelny z Ciebie babsztyl. Po co tak generalizujesz?. Dziewczyno, są
                dzieci
                > i
                > dzieci. Są katary i katary...etc. Ty poszufladkowałaś już cały świat,
                > umieszczając siebie na jego szczycie. Najmądrzejsza, wszystkowiedząca.

                Sama jesteś bezczelna ( tak to się pisze smile)))), mówiąc komuś kiedy ma posyłać
                dziecko do przedszkola, a kiedy nie.
                W jednym masz rację. Są dzieci i dzieci, katary i katary. Więc jak Twoje nie
                radzi sobie ze zwykłym katarem to niech kibluje w domu. A to czy musisz
                siedzieć z nim w domu czy nie to nikogo specjalnie nie obchodzi.
                A to co ja zrobiłam ze światem, nie nie Twoja dziecino sprawa.
                I nie uważam, że jestem wszystkowiedząca. Poprostu wychowałam się mając dwójkę
                rodzeństwa, sama mam dwoje dzieci i traktowanie katarku w kategoriach choroby i
                L4 jest dla mnie conajmniej nienormalne.

                żegnam poszkodowana przez świat istoto.





                • mami7 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 12:36
                  Ty jesteś nienormalna w takim razie, w dodatku nie potrafisz czytać i wyciągasz
                  wnioski takie jakie Tobie się podobają.

                  Beszczelny czy bezczelny, z całą pewnością głupi!!!!!
                  W którym momencie napisałam, kiedy ktoś ma siedzieć z dzieckiem w domu, kiedy
                  dzieco ma mieć leczony katar, kiedy Ty masz brać L4?
                  Jest to dla mnie taki sam problem jak dla każdej matki. Kosztuje mnie to tyle
                  samo.

                  Ze zwykłym katarem moje dziecko sobie świetnie radzi.
                  Ale zresztą Ty to wszystko lepiej wiesz...bo jakiś jasnowidz z Ciebie.
                  • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:17
                    Nie jestem jasnowidzem, jestem matką swojego dziecka, którego tylko dlatego, że
                    ma katar nie zostawię w domu. Bo jakiejśtam mamuście się to nie podoba.
                    "Są dzieci i dzieci". Ja mam takie, że katar przechodzi normalnie i jak coś
                    przyniesie z przedszkola to za 3-4 dni mu przejdzie, a jak ty masz takie, że to
                    dla niego tragedia, to siedź sobie z nim w domu.
                    • mami7 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:19
                      No widzisz i kolejny raz pokazujesz jaka jesteś ograniczona.
                      Ja juz z Tobą dyskutować nie będę. Nie musisz się wysilać.
                      • mama2000.2002 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:28
                        mami7 napisała:

                        > No widzisz i kolejny raz pokazujesz jaka jesteś ograniczona.
                        > Ja juz z Tobą dyskutować nie będę. Nie musisz się wysilać.

                        Dla mnie pisanie na koputerze nie jest wysiłkiem, a z Twojego milczenia
                        większość się chyba ucieszy.

                        smile))))))))
          • moler1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:17
            madzia.k1 napisała:

            > moja corka chodzi własnie do prywatnego przedszkola i tam wcale nie jest
            wiele
            > lepiej jesli chodzi o choroby...

            no, ale wróćmy do tematu...jak wygląda tam sprawa z katarem? smile)))))))
        • moler1 Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 25.01.06, 13:16
          madzia.k1 napisała:

          > A zreszta moja lekarka powiedziłe mi ===Dlatego sie tak dzieje bo matki
          > puszczaja chore dzieci do przeczkoli,nafaszerowane antybiotykami i tabletkami
          > przeciwbólowymi,bo nie maja ich z kim w domu zostawic


          skup się mamuśka, bo mowa nie jest o wysyłaniu do przedszkola dzieci
          faszerwanych antybiotykami, lecz o KATARZE... taki gil co z nosa leci. Jak masz
          z tym problem, to nie przyprowadzaj dziecka do przedszkola, spełnisz przez to
          swój macierzyński obowiązek smile)))
          >
          > .....wniosek jeden ,albo praca albo dziecko ,a jesli praca to miejsce
          > gdzie to chore dziecko moze zostac(bacia,dziadek,sasiadka)DAJCIE ZYC INNYM
          > DZIECIA I CIESZYC SIE FAJNA ATMOSFERA I CIEKAWYMI ZAJECIAMI W PRZEDSZKOLU..

          bo co? sama nie potrafisz zapewnić swojemu bąkowi rozrywki ? smile)))
          Załóż domowe przedszkole, będziesz miala jakieś zajęcie smile)))))))
    • mama_oli_i_tomka Re: Posyłacie z katarem do przedszkola? 24.01.06, 12:23
      Posyłam bo córka ma przerośnięte migdały i często ma katar. Z rana też bardzo
      często, żeby nie powiedzieć że codziennie, pokasłuje. Jest pod stała opieką
      pediatry i laryngologa i jeśli ma siedzieć w domu to siedzi. Jeśli nie mam
      zakazu od lekarza to idzie do przedszkola. Panie wiedzą o problemie i nie robią
      kłopotu.
      Nie posyłam jeśli podaję leki przeciwgorączkowe, antybiotyki itp.
      Pozdrawiam zimowo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka