misio_zalogowany
25.04.05, 12:16
Mamy w nim tekst analizujący najnowsze zmiany w AGORZE i "GW". Teza jest
taka, iż firma przekształca się w zwykłą korporację, z takimi obyczajami, jak
w jakimś Makdonaldzie. W gruncie rzeczy jest to jednak tekst proMichnikowski
i proEtosowski. Autor przeciwstawia Michnika i ETOS paskudnej, nowoczesnej
korporacji, która w nosie mieć będzie dotychczasową tradycję i zwyczajnie
podawać będzie informacje (zgroza!). Rzeczywiście można się wzruszyć czytając
jakie to zaszły "symptomy korporacyjne" - w stosunkach międzyludzkich w
redakcji nastąpiło takie zdziczenie, że przegoniono "emeryta" Skalskiego i
nikt mu na pożegnanie nawet kawki nie postawił.
Tak od siebie chciałem zauważyć, że co do tego opiewanego przez autora
tekstu "inteligenckiego etosu" to ostatnie kilka miesięcy pokazały jak
redakcja ten etos rozumie. Etos to zupełne kpiny z obiektywizmu i seria
kampanii propagandowych. Na szczęście dla nas wszystkich kampanie te
zakończyły się zupełną klapą (w rozumieniu politycznym) i to pewnie
zdecydowało, że Adam Michnik jakoś nie powrócił, jak zapowiadano w kwietniu
do kierowania pismem. Tak więc jeśli owa "korporacyjność" ma zbliżyć "GW"
choć o kilka centymetrów do standardów BBC to głosujmy tu wszyscy za frakcją
Rapaczyńska-Łuczywo.
Z interesujących przecieków ujawnionych w artykule:
- za licznymi ostatnio publikacjami gejowsko-feministycznymi stoi Helena
Łuczywo, która w tej chwili jest faktycznym redaktorem naczelnym. Czyli co z
tego wynika? Jak wróci Michnik do władzy to będzie drukował Rakowskiego i
JJWiatra a jak się utrzyma Łuczywo to będziemy musieli ciągle czytać
wynurzenia jakichś transwestytów?
- wciąż realna jest perspektywa powołania do życia nowej gazety ze 100-
tysięcznym nakładem, która miałaby się stać pismem prawdziwie elitarnym i
opiniotwórczym, a sama "GW" mogłaby wtedy bez inteligenckich obciążeń stanąć
do zawodów z "Faktem". Redaktorem tej nowej "Gazety" miałby być Niemczycki.
Zadziwiająca informacja - ujawnienie tych rewelacji przez Niusłika wyglądało
na zwykłą złośliwość, ale jeśli powtarza to "Press"... To w takiej
sytuacji "Duży Format", który i tak jest żałosnym szczątkiem
wspaniałego "Magazynu" sprzed lat zostałby zupełnie zlikwidowany.
- Juliusz Rawicz ujawnił, że Adam Michnik nie jest zwykłym dziennikarzem,
lecz "intelektualistą".